15 maja 2009 |
1
(298-18)
Często widzimy kierowców prowadzących pojazd, równocześnie rozmawiających przez telefon, wysyłających sms-y, nastawiających nawigację, wertujących mapę, palących papierosa, jedzących, pijących, co jeszcze? Czy istnieją czynności, które są w stanie jeszcze bardziej rozproszyć kierowcę? Odpowiedzi udziela materiał filmowy opublikowany na serwisie liveleak.com. Krótki klip prezentuje kierowcę, który podczas jazdy autostradą czyta... książkę! Nagranie zostało wykonane przez pasażerów jadącego równolegle pojazdu. Autorzy filmu nie mogli uwierzyć własnym oczom. Ich zdaniem prędkość, z jaką poruszały się pojazdy wynosiła... 120 km/h!
Komentuj →
15 maja 2009 |
2
Niezrozumiałe polecenia, niewłaściwe zachowanie egzaminatorów wobec kursantów oraz przeprowadzanie egzaminów pod wpływem alkoholu. Takie skargi na pracowników wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego rozpatruje właśnie Urząd Marszałkowski w Łodzi - informuje “Dziennik Łódzki”. I dalej czytamy: niestety, statystyki nie są korzystne dla naszego województwa. Od początku roku do Urzędu Marszałkowskiego wpłynęło już 81 skarg na przebieg i ocenę egzaminów na prawo jazdy w naszym regionie. To aż trzy razy więcej niż w innych województwach. - Najczęściej skargi piszą kierowcy, którzy stracili prawo jazdy przez punkty karne i ponownie podchodzą do egzaminu. Wydaje im się, że wszystko potrafią i nie zgadzają się z negatywną oceną egzaminu - mówi Zbigniew Skowroński, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. Skargi na przebieg i ocenę egzaminu są rozpatrywane w Urzędzie Marszałkowskim, ponieważ to marszałek województwa sprawuje nadzór nad przeprowadzaniem egzaminów państwowych na prawo jazdy. - Z 81 skarg złożonych do 12 maja oddalono 33 zażalenia. W czterech przypadkach skargi uznano za zasadne. Ponadto w jednym przypadku egzamin unieważniono z powodu awarii urządzenia nagrywającego obraz i dźwięk. Pozostałe 43 skargi są w trakcie rozpatrywania - informuje Grzegorz Szewczyk z wydziału informacji i komunikacji społecznej Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Jeśli Urząd Marszałkowski uzna, że podczas egzaminu wystąpiły nieprawidłowości, wówczas kursant otrzymuje zwrot pieniędzy. Oprócz skarg na pracę egzaminatorów, kursanci skarżą się także do Urzędu Marszałkowskiego na wprowadzające w błąd znaki drogowe. Jedno z tych zażaleń dotyczy ul. Łagiewnickiej, gdzie oznakowanie pionowe nie zgadzało się z poziomym. Kursantka uznała, że właśnie znaki drogowe, a nie brak umiejętności, były przyczyną negatywnego wyniku egzaminu. “Zdarza się, że to ja sugeruję kursantom, aby pisali skargi. Przez to łatwiej mi zwolnić niekompetentnych egzaminatorów. Tak było w przypadku, kiedy kursant wyczuł alkohol u egzaminatora. Po tym incydencie natychmiast zwolniłem pracownika. Podobnie sytuacja wyglądała, kiedy egzaminator aroganckim zachowaniem doprowadził kursantkę do histerii i płaczu” - powiedział dyrektor Skowroński.
Komentuj →
14 maja 2009 |
1
Gdyby ściśle trzymać się przepisów, to obecnie żadna pielgrzymka nie powinna ruszyć w drogę - ocenia “Gazeta Olsztyńska”. Zgodnie z prawem, osoby, które pilnują porządku na trasach pielgrzymek, muszą przejść 18-godzinne przeszkolenie z kierowania ruchem. Policja chwali nowe przepisy wprowadzone w ubiegłym roku, organizujący pielgrzymki księża wręcz przeciwnie. I zapowiadają, że tradycja i tak weźmie górę. Koszt takiego szkolenia to nawet do 500 zł od osoby. Rozporządzenie MSWiA okazało się bombą z opóźnionym zapłonem, bo pątników nie stać na takie szkolenie i proboszczowie w całej Polsce zaczęli odwoływać tradycyjne piesze pielgrzymki" – czytamy w dzienniku “Polska”. Nadto odstraszającą przewodników kwestią jest też odpowiedzialność karna, którą według rozporządzenia mają ponosić w razie wypadku. Księża obawiają się, że przepisy spowodują fiasko zaplanowanych na lato tradycyjnych pielgrzymek.
Przepis wprowadziło w ubiegłym roku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. - Na razie na taki kurs nie zgłosił się jeszcze żaden pielgrzym. 90 proc. ludzi, którzy uczęszczają na takie szkolenia, to drogowcy - informuje Henryk Radomski, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie, który prowadzi kusy kierowania ruchem. W ramach zajęć omówiony jest np. sposób podawania sygnałów i poleceń oraz kierowanie ruchem wahadłowym w zależności od pogody i natężenia ruchu na drodze.Według przepisów, szkolenie powinno obejmować 10 godzin teorii i 8 godzin praktyki. - W czasie zajęć zaznajamiany kursantów z podstawowymi zasadami ruchu drogowego i znakami drogowymi. Jeśli chodzi o osoby kierujące pielgrzymkami, to uczylibyśmy ich też jak należy organizować kolumnę pieszych, jak powinna być oznaczona w warunkach zmniejszonej widzialności itp. Na szkoleniu praktycznym kursanci uczą się np. posługiwania chorągiewkami i lizakiem. Podstawowy kurs kierowania ruchem w olsztyńskim WORD kosztuje 260 zł. Zdobyte na nim uprawnienia ważne są przez 24 miesiące. - Od pielgrzymów gotowi jesteśmy jednak nie pobierać żadnych opłat - deklaruje Andrzej Szóstek, dyrektor WORD.
Komentuj →
13 maja 2009 |
0
(298-8)
Zachęcamy do lektury portalu edukacyjnego pn. 1pomoc.org. Zawiera on - jak piszą inicjatorzy - wszystkie najważniejsze informacje na temat pomagania ludziom w różnych przypadkach losu. Portal został stworzony z myślą o tych, którzy chcieliby dowiedzieć się jak ratować ludzkie życie. To prawdziwe kompendium wiedzy - jasne, czytelne opisy udokumentowane zdjęciami, wyszczególnione najważniejsze informacje i instrukcje postępowania, testy sprawdzające wiedzę - wszystko zebrane i uporządkowane w jednym miejscu. Czytelne menu pozwala na szybkie wyszukanie potrzebnych informacji. Całość otwiera zestawienie zagadnień prawnych, które opisują prawidłowe postępowanie świadka wypadku. Ustawa o Państwowym Ratownictwie Medycznym informuje "Kto zauważy osobę lub osoby znajdujące się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego lub jest świadkiem zdarzenia powodującego taki stan, w miarę posiadanych możliwości i umiejętności, ma obowiązek niezwłocznego podjęcia działań zmierzających do skutecznego powiadomienia o tym zdarzeniu podmiotów ustawowo powołanych do niesienia pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego." Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że nieudzielenie pomocy potrzebującym może mieć w przyszłości konsekwencje prawne. Na podstronie z prawnymi informacjami są także wyciągi z Kodeksu Pracy i Kodeksu Karnego. Informacje opisujące działania w przypadku konkretnego zdarzenia zostały pogrupowane na działy takie jak np.: krwotoki i rany, ostre zachorowania, wstrząs, opatrzenia, urazy głowy, zatrucia czy ukąszenia.
Komentuj →
11 maja 2009 |
1
Walkę z motocyklistami zapowiada małopolska policja po tragicznym bilansie majowego weekendu na drogach.Sezon motocyklowy niedawno się zaczął, a wraz z nim wystartowała kontrowersyjna kampania Komendy Głównej Policji "Idzie wiosna, będą warzywa". Tymczasem na małopolskich drogach zginęło już siedmiu amatorów jednośladów; w całej Polsce - 19. Dla porównania: w roku ubiegłym w Małopolsce śmierć poniosło trzech motocyklistów. Z badań Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wynika, że przyczyną tak wysokiej śmiertelności (co siódmy wypadek z udziałem motocyklisty jest śmiertelny, w przypadku samochodu osobowego - co dwudziesty) są nadmierna prędkość i brawura - alarmuje “Gazeta Wyborcza Kraków”. Funkcjonariusze zwracają też uwagę na inny bardzo ważny aspekt. Kursy na prawo jazdy na motocykl odbywają się przeważnie na motorach lekkich, o niewielkiej mocy i pojemności silnika. Po pomyślnym przejściu egzaminu nie ma żadnych przeciwwskazań, by od razu przesiąść się na ścigacze, maszyny o ogromnej mocy, nad którymi młodzi narwani kierowcy nie potrafią zapanować - tłumaczy Krzysztof Dymura z wydziału ruchu drogowego małopolskiej komendy.
W Małopolsce do akcji wkraczają policjanci, którzy po tragicznym majowym weekendzie zapowiedzieli kontrole motocyklistów w całym województwie. Będziemy reagować bardzo zdecydowanie na nawet z pozoru błahe wykroczenia, bo w przypadku tej grupy użytkowników dróg nawet najdrobniejszy błąd może doprowadzić do tragedii - zapowiada Dymura. Funkcjonariusze będą karać także tych, którzy jeżdżą na jednym kole czy hałasują. W tym ostatnim przypadku mają od razu zatrzymywać dowody rejestracyjne, a pojazdy kierować na badania techniczne. Z badań przeprowadzonych na zlecenie policji wynika, że Polacy najbardziej boją się zagrożeń wynikających z brawurowej jazdy kierowców, którzy nieprawidłowo wyprzedzają i przejeżdżają przez przejścia dla pieszych. Według statystyk krakowskiego urzędu ewidencji i rejestracji kierowców w samym Krakowie co roku przybywa średnio ponad 1000 motocykli.
Komentuj →
18 maja 2009 |
0
Pijany tatuś, wiózł swoje dzieci - Za kierownicą siedział pijany tata, na tylnym siedzeniu była dwójka małych dzieci. Samochód dachował i przez 50 metrów jechał z kołami w górze. Dwa dni wcześniej ten sam mężczyzna pijany ciężarówką uciekał przed policją. Do wypadku doszło o godzinie 11 na drodze pomiędzy Niestachowem a Brzechowem. Kierowca renault, 43-letni mężczyzna z Brzechowa, wiózł dwóch swoich synów. Jeden miał dwa, a drugi pięć lat. Dwa kilometry od domu stracił panowanie nad samochodem i dachował. A potem auto sunęło tak jeszcze przez 50 metrów. Na szczęście nikt nie jechał z naprzeciwka, samochód nie uderzył też w drzewo, choć droga wiodła przez las. Świadkowie opowiadają, że kiedy samochód się zatrzymał, starszy chłopczyk wysiadł i zszokowany zaczął płakać. Jego młodszy brat został w środku z rączką przygniecioną fragmentem karoserii. Tata sam wyszedł z renault i położył się na trawie. Był ranny w głowę. Chłopcy nie jechali w fotelikach, nie byli też przypięci pasami. Dwulatka wyciągnęli strażacy, którzy podnieśli samochód i rozcięli blachę. Gdy policjanci zbadali mężczyznę alkomatem, okazało się, że ma 2,5 promila alkoholu we krwi.
Mając 2 promile wiózł swoich najbliższych - Blisko 2 promile alkoholu w organizmie miał 53-letni mężczyzna, który wiózł samochodem swoich najbliższych: 5-letnią córkę oraz konkubinę. Mężczyzna kierował VW Golfem, nie posiadając prawa jazdy. Teraz grozi mu kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat. Policjanci z Kłodzka na ul. Hołdu Pruskiego zatrzymali do kontroli drogowej samochód osobowy marki VW Golf, którym kierował 53-letni mieszkaniec Kłodzka. W trakcie kontroli drogowej funkcjonariusze od mężczyzny wyczuli woń alkoholu. Przeprowadzone przez policjantów badanie wykazało, że kierujący ma blisko 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze stwierdzili, że mężczyzna w takim stanie przewozi swoich najbliższych: 5-letnią dziewczynkę i jej matkę. Jak twierdzili właśnie wracali od znajomych. Ponadto okazało się, że kierowca nie posiada prawa jazdy. Wcześniej sąd zakazał mężczyźnie kierowania pojazdami mechanicznymi za jazdę w stanie nietrzeźwości. Sprawca trafił do policyjnego aresztu. Mężczyzna za swój czyn odpowie przed sądem.
Wtargnął przed jadący samochód i się awanturował - Gdyby nie refleks młodego kierowcy tragicznie mogło zakończyć się wtargnięcie na jezdnię przez pijanego mężczyznę. 35-letni mieszkaniec Pieniężna miał ponad 3 promile alkoholu. Do zdarzenia doszło na ulicy Generalskiej w Pieniężnie. Pijany postanowił skrócić sobie drogę i nie rozglądając się wtargnął na jezdnię wprost pod nadjeżdżającego poloneza. Na szczęście 27- letni kierowca zachował zimną krew i zdołał wyhamować. Polonez zatrzymał się przed pieszym, który oburzył się, że samochód otarł się o niego i próbował zaatakować kierowcę - powiedział nadkom. Anna Kos, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Braniewie. Awanturnika uspokoili dopiero interweniujący policjanci. Tomasz Z. za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym otrzymał 300 złotowy mandat. Policja przypomina, że ostrożność obowiązuje zarówno kierowców jak i pieszych. Nie zachowanie jej może doprowadzić do tragedii.
Po alkoholu... konno - Policjanci referatu patrolowo–interwencyjnego zatrzymali pijanego mężczyznę, który środkiem ulicy Witkowskiej w Gnieźnie “paradował” konno, stwarzając zagrożenie w ruchu drogowym. Za ten czyn grozi mu do roku pozbawienia wolności. “Paradujący” jeździec na koniu dziwnie się przy tym zachowywał. Jeden z zaniepokojonych takim stanem rzeczy kierowców powiadomił o swoich przypuszczeniach Policję. I miał rację, bowiem 43-letni mężczyzna jadący wierzchem na koniu miał ponad 1 promil alkoholu w organizmie. Nietrzeźwy jeździec - mieszkaniec gminy Trzemeszno został zatrzymany. Koń wrócił już do właściciela, od którego pożyczył go 43-latek. Mężczyzna odpowie za stwarzanie zagrożenia dla innych uczestników ruchu. Grozi mu kara do roku więzienia.
Komentuj →
17 maja 2009 |
0
Przez weekend policjanci prowadzili akcję "Motocykl". Funkcjonariusze kontrolowali stan trzeźwości kierujących jednośladami, uprawnienia do ich prowadzenia oraz stan techniczny pojazdów. Akcja "Motocykl" została przeprowadzona, ponieważ policjanci obserwują sporo nagannych zachowań jeźdźców. Mieszkańcy regionu często zwracają się z prośbami o interwencje wobec brawurowo jeżdżących na motocyklach. Potwierdzają to również wyniki III Edycji Polskiego Badania Przestępczości, przeprowadzonego w ubiegłym roku przez Komendę Główną Policji. Wynika z nich, że 41 proc. ankietowanych mieszkańców Podkarpacia obawia się właśnie brawurowo jeżdżących kierowców. Reakcje funkcjonariuszy są i będą stanowcze - zadaniem policjantów jest zapewnienie maksimum bezpieczeństwa na drogach, także tym, którzy kierują motocyklami. Policjanci podczas weedendowej akcji szczególnie uważnie przyglądali się motocyklistom. Kontrolowano stan techniczny pojazdów, posiadane uprawnienia do kierowania czy stan trzeźwości kierujących. Funkcjonariusze reagowali na przypadki przekraczania dozwolonej prędkości i wszelkie wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w ruchu drogowym - przede wszystkim jazdę na jednym kole i nieprawidłowe wyprzedzanie. W działaniach wykorzystano nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami, ręczne radary i fotoradary. Do służby skierowano też policjantów na motocyklach. Do ujawniania wykroczeń - oprócz "tradycyjnego" sprzętu - funkcjonariusze postanowili użyć także kamer miejskich monitoringów. Z zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego muszą się liczyć motocykliści, którzy: jeżdżą motocyklami bez tablicy rejestracyjnej, zaginają lub w inny sposób czynią nieczytelną tablicę rejestracyjną, powodują nadmierny hałas. W czasie trzech dni trwania akcji "Motocykl" skontrolowano 435 kierujących tymi jednośladami. 71 motocyklistów zostało ukaranych mandatami, a dla 166 kontrola zakończyła się pouczeniem. Policjanci ujawnili: 31 przypadków przekroczeń prędkości, 25 przypadków niedozwolonego wyprzedzania, 24 przypadki jazdy pasażera lub kierowcy motocykla bez wymaganego hełmu ochronnego, 18 kierujących pojazdami bez czytelnych tablic rejestracyjnych, 39 kierowców jadących bez włączonych świateł, 3 kierowców, prowadzących motocykl bez prawa jazdy, 27 przypadków braku dowodów rejestracyjnych.
Komentuj →
17 maja 2009 |
0
Wrocław rozstał się z "ogórkami". "Ogórki", czyli tramwaje 102N, kursowały po Wrocławiu przez 40 lat. Będzie je można jednak kupić na aukcji - informuje “Gazeta Wrocławska”. We Wrocławiu wozy te pojawiły się po raz pierwszy w 1969 r. Wciąż obowiązywał wtedy ogólnokrajowy nakaz, by wszystkie tramwaje w Polsce były czerwone. I takie przez pierwsze trzy lata były i wrocławskie wozy. Ale gdy w 1971 r. wrocławskie zakłady pracy chciały podarować miastu kilka nowych tramwajów, to żeby te prezenty się wyróżniały, wrócono do kolorystyki z 1947 r., gdy po Wrocławiu jeździły niebieskie tramwaje. I właśnie niebieskie były dary zakładów pracy. Kilka lat później po mieście jeździły już tylko tramwaje w tym kolorze.
Komentuj →
17 maja 2009 |
0
Odbyły się lubelskie eliminacje wojewódzkie Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym szkół gimnazjalnych rozegrały się w miniony weekend w Dębowej Kłodzie pod okiem policjantów z Parczewa. W tegorocznej edycji udział wzięło łącznie 17 szkół województwa. Zawodnicy rozwiązując testy, musieli wykazać się znajomością przepisów ruchu drogowego. W tej konkurencji najlepszym okazał się Tomasz Nowicki z Gimnazjum w Biłgoraju. W dalszej części zawodów pod okiem policjantów uczestnicy przystąpili do egzaminu praktycznego. Tutaj uczniowie wykazali się znakomitą jazdą rowerem po torze przeszkód. Kilku uczestników bezbłędnie pokonało najtrudniejsze przeszkody - slalom z ograniczeniem i łezkę. W drugiej konkurencji zawodnik pokonywał trasę Miasteczka Ruchu Drogowego gdzie oceniany był z zastosowania się do przepisów kodeksu drogowego w praktyce. W konkurencji Pierwsza Pomoc Przedmedyczna oceniane było opatrywanie ran przez jednego z członków każdej drużyny. Walka była wyrównana, o zwycięstwie decydowała niewielka różnica punktów. Eliminacjom towarzyszyły ogromne emocje nie tylko u zawodników, ale także opiekunów.
I miejsce w eliminacjach zajęło – Gimnazjum w Gimnazjum w Janowcu pow. Puławy;
II miejsce – Gimnazjum w Józefowie nad Wisłą pow. Opole Lubelskie;
III miejsce – Gimnazjum w Biłgoraju.
W kategorii indywidualnej najlepszą okazała się Urszula Łukasz z Gimnazjum w Suścu pow. Tomaszów Lubelski.
Zwycięzcy i uczestnicy turnieju otrzymali puchary oraz atrakcyjne nagrody rzeczowe. Zwycięska drużyna za dwa tygodnie będzie reprezentować województwo na finale krajowym turnieju w Kołobrzegu.
Komentuj →
16 maja 2009 |
0
W Bydgoszczy odbyły się wojewódzkie eliminacje konkursu “Policjant Ruchu Drogowego 2009”. Do rywalizacji przystąpiło 19 mundurowych. Wygrał Wojciech Stożek ze Świecia. Drugą pozycję zajął Marcin Wiktor z Chełmna, a trzecią - Krzysztof Rogoziński z Rypina. Wśród zadań konkursowych: uczestnicy musieli wykazać się wiedzą zawodową w teorii i praktyce. Po pisemnym teście przyszła kolej na pierwszą konkurencję sprawnościową, którą była jazda samochodem osobowym. Następnie mundurowi przerzucili się na motocykle, a na końcu sprawdzili swoje umiejętności w regulacji ruchem drogowym na skrzyżowaniu. - Najtrudniejsze było zadanie związane z kierowaniem ruchem. W końcu stosowane jest ono raczej w większych miastach. U nas rzadko - podkreśla Wojciech Stożek. A jak trzeba się przygotować, żeby osiągać takie sukcesy? - zapytał zwycięzcę “Express Bydgoski”. Młodszy aspirant przyznał, że stoi za tym solidna praca. Nie bez znaczenia jest nauka teorii. Przepisy zmieniają się często i trzeba zawsze być na bieżąco. Równie ważne są ćwiczenia praktyczne, związane z regulacją ruchu czy jazdą motocyklem zarówno służbowym, jak i prywatnym.
Komentuj →
16 maja 2009 |
0
W dniach 16-17 maja 2009 r. odbyły się Dni Otwarte Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie. Corocznie, w wybrany weekend majowy, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego - Regionalne Centrum BRD w Olsztynie organizuje tzw. "Dni Otwarte", w czasie których wszyscy zainteresowani mogą zapoznać się "od środka" z funkcjonowaniem poszczególnych działów. Zwiedzający wykazują szczególne zainteresowanie zasadami przeprowadzania egzaminów państwowych, wykorzystując jedyną w roku okazję do poćwiczenia manewrów samochodem egzaminacyjnym oraz konsultacji z egzaminatorem. Ponadto, podczas "Dni Otwartych" istnieje możliwość dokładnego ustawienia świateł, sprawdzenia skuteczności hamulców przy okazji zwiedzania Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów WORD Olsztyn. Można również sprawdzić swoją sprawność psychomotoryczną w Pracowni Psychologicznej. Dni otwarte 2009 wzbudziły duże zainteresowanie szczególnie kandydatów na kierowców. Ten weekend był okazją by sprawdzić swą wiedzę o przepisach na urządzeniach egzaminujących, pojeździć samochodem pod okiem egzaminatora czy skorzystać z badań w pracowni psychologicznej. Największym zainteresowaniem cieszy się placyk egzaminacyjny. Mieszkańcy Olsztyna mogli również skorzystać z bezpłatnych usług stacji kontroli pojazdów, gdzie diagności sprawdzali zawieszenie pojazdu, hamulce i światła.
Komentuj →
16 maja 2009 |
0
W Morągu zorganizowano uroczyste otwarcie Szkolnego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Gminy Morąg w Szkole Podstawowej nr 2 przy ul. Żeromskiego 26. Centrum będzie prowadziło szkolenia z dziećmi i młodzieżą na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a także będzie prowadzać egzaminy na kartę rowerową i motorowerową. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Elblągu wyposażył SC BRD w niezbędny sprzęt, pomoce naukowe, podręczniki oraz przygotuje plac manewrowy do jazdy praktycznej rowerem i motorowerem - powiedział Zbigniew Lichuszewski, z-ca dyrektora WORD w Elblągu. Podczas spotkania inauguracyjnego WORD przekazał Szkolnemu Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego m.in. dwa rowery górskie, skuter, pachołki czy mały sygnalizator świetlny. Centrum BRD w Morągu będzie dziewiątym tego typu miejscem w województwie. Do tej pory WORD w Elblągu otworzył Szkolne Centra BRD w: Godkowie, Tolkmicku, Milejewie, Małdytach, Pasłęku, Łukcie, Rychlikach i Nowakowie w gminie Elbląg.
Komentuj →
16 maja 2009 |
0
WORD w Elblągu zorganizował ''Majówkę z WORD''. Program ''Majówki'' umożliwi uczestnikom zwiedzanie bazy egzaminacyjno-szkoleniowej ośrodka oraz udział w imprezach towarzyszących. Uczestnicy imprezy mogli: sprawdzić swoją wiedzę z przepisów ruchu drogowego; przystąpić do egzaminu teoretycznego ''na niby''; kandydaci na kierowców, którzy odbyli co najmniej 20 godzin jazdy na kursie szkoleniowym mogli pod nadzorem egzaminatora poćwiczyć jazdę samochodem po torze egzaminacyjnym; zapoznać się z rodzajami prowadzonych szkoleń; zdawać egzamin teoretyczny i praktyczny na kartę motorowerową i rowerową. Do egzaminu na kartę rowerową mogli przystąpić uczniowie, którzy ukończyli 10 lat, natomiast na kartę motorowerową 13 lat. Każdy uczeń przystępujący do egzaminu musiał przedłożyć Komisji: legitymację szkolną; arkusz zaliczeń ucznia z potwierdzoną pieczątką szkoły, zgodą rodziców oraz opinią wychowawcy klasy. W trakcie Majówki odbyły się również imprezy towarzyszące i tu np. rajd samochodowy ''Wiosna 2009'' organizowany wspólnie z Automobilklubem w Elblągu. Zwycięzcy rajdu otrzymali puchar i nagrody ufundowane przez dyrektora WORD.; wystawa samochodów osobowych; pokaz przeprowadzenia akcji ratownictwa drogowego w wykonaniu strażaków z Komendy Miejskiej PSP; pokaz udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej uczestnikom wypadków drogowych (pokaz przygotowała Szkoła Policealna im. Jadwigi Romanowskiej w Elblągu); pokaz tresury psów i sprzętu wojskowego Straży Granicznej oraz inne konkursy i zabawy sprawnościowe organizowane przez pracowników WORD jak np. jazda sprawnościowo-pokazowa na trolejach; pokaz działania symulatora jazdy.
Komentuj →
15 maja 2009 |
0
(298-17policja)
Samochód nauki jazdy zatrzymuje się na czerwonym świetle. Przed przejściem dla pieszych czeka grupka młodych ludzi. Już mają wchodzić na jezdnię, kiedy na pasy wpada rozpędzony autobus. Całe zajście nagrywa kamera w "elce”. Autobus przejeżdża przez przejście dla pieszych, na którym już jest grupka młodych ludzi. Sekundy dzielą ich od tragedii. - Proszę bardzo. Pięknie po prostu - to komentarz instruktora, który obserwuje całe zdarzenie z wnętrza samochodu – przekazuje smutną relację “Gazeta Lubuska”. - To nie pierwszy przypadek, kiedy gorzowski Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego przekazuje wykroczenia popełnione przez innych kierowców, nagrane w czasie jazdy z kursantami - mówią policjanci. Na nagraniu widoczne numery rejestracyjne pojazdu, więc policjanci łatwo docierają do “pirata”. Kierowcą autobusu okazał się mieszkaniec powiatu strzelecko-drezdeneckiego. Za popełnione wykroczenie ukarany został sześcioma punktami karnymi i mandatem 300 zł.
Komentuj →
15 maja 2009 |
0
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białymstoku odbył się Dzień Otwarty WORD, podczas którego miał miejsce jest również Finał Wojewódzki Policjanta Ruchu Drogowego Roku 2009. Odbyła się prezentacja służb mundurowych, pokazy motorowe i samochodowe. Gospodarze ośrodka gościli władze województwa.

(298-7word)

(298-6word) ^ WORD w Białymstoku licznie odwiedzili młodsi i starsi uczestnicy ruchu drogowego
(298-22policja)^ Finał wojewódzki XXII edycji konkursu policjant ruchu drogowego roku zakończony. Startowali funkcjonariusze z całego Podlasia. Najlepszym okazał się policjant z Białegostoku. Będzie nas reprezentował na czerwcowym finale ogólnopolskim. Dzisiaj zakończył się finał wojewódzki XXII edycji konkursu “Policjant Ruchu Drogowego Roku 2009”. Do zawodów stanęli “mundurowi z drogówki” wyłonieni ze wszystkich podlaskich komend miejskich i powiatowych. W sumie rywalizowało 15 zawodników. W ramach konkursu zmierzyli się oni w trzech konkurencjach. Pierwszą był test ze znajomości przepisów ruchu drogowego, prawa wykroczeń i wybranych przepisów służbowych. Kolejną - kierowanie ruchem na największym białostockim skrzyżowaniu ulic Sienkiewicza i Piłsudskiego. Zmagania zakończyła trzecia spośród konkurencji - jazda sprawnościowa motocyklem i samochodem. Łączne wyniki poszczególnych konkurencji pozwoliły wyłonić zwycięzców.
I miejsce – sierżant Maciej Zakrzewski z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku;
II miejsce – sierżant sztabowy Piotr Porzeziński z Komendy Powiatowej Policji w Wysokiem Mazowieckiem;
III miejsce – starszy sierżant Tomasz Niemotko z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku.
Komentuj →
15 maja 2009 |
0
Rano mieszkańcy Jasnej 3 w Olsztynie zamontowali słupki z łańcuchem i kłódką na wjeździe pod blok. Kilka godzin później pod łańcuchem utknęła karetka wezwana do znajdującego się w stanie krytycznym mężczyzny. Mężczyzna zmarł. - Rozumiem, że mieszkańcy z Jasnej chcieli się zabezpieczyć przed tym, żeby obcy kierowcy nie parkowali pod ich blokiem, ale trzeba to robić z rozsądkiem, tak aby zapewnić dojazd karetkom czy wozom strażackim - mówi Waldemar Broś, lekarz z karetki pogotowia, którą w środową noc zatrzymał łańcuch. Słupki z łańcuchem na kłódkę stanęły na drodze dojazdowej do bloku i parkingu właśnie w środę. - To decyzja wszystkich mieszkańców - zapewnia pani Teresa, mieszkanka bloku. - Mieliśmy już dość klientów pobliskiego banku i szkoły, którzy notorycznie zastawiali autami nasz parking. Traf chciał, że kilka godzin po zamontowaniu łańcucha stan zdrowia jednego z mieszkańców gwałtownie się pogorszył. - Zostaliśmy wezwani do 83-letniego pacjenta, który miał duży obrzęk płuc i był w stanie zagrożenia życia - opowiada Waldemar Broś. - Niestety, musieliśmy zatrzymać się pod świeżo założonym łańcuchem. Pech chciał, że pacjent mieszkał w ostatniej klatce. Na szczęście pod blokiem stała żona pacjenta, która akurat miała kluczyk do kłódki. W końcu wjechaliśmy pod klatkę, ale łańcuch opóźnił nas jakieś dwie, trzy minuty. Po przewiezieniu do szpitala 83-latek żył jeszcze kilka godzin. Zmarł nad ranem. Mieszkańcy nie chcą jednak myśleć o zdjęciu łańcucha. - Dorobimy kluczyki do kłódki wszystkim mieszkańcom i będzie po sprawie - kwituje pan Leon.
Komentuj →
14 maja 2009 |
0
Straż miejska w Szczecinie walczy z kolejnym zjawiskiem. Bez skrupułów zaczyna karać kierowców, którzy “tylko na chwilę” parkują, blokując pas ruchu. “Chwila” oznacza często kwadrans lub dłużej, niezbędny do rozładunku towaru, dostarczenia przesyłki itp. W tym czasie inni kierowcy narzekają na utrudnienia z przejazdem i tworzące się korki. - W ostatnim czasie nasiliły się skargi od kierowców na innych użytkowników dróg. Zjawisko można zauważyć w różnych godzinach, często na ulicach ścisłego centrum, gdzie każda zawalidroga skutkuje natychmiastowym zatorem - tłumaczy Grzegorz Kromski ze straży miejskiej. Dostawcy idą do pobliskiego sklepu, zgłaszają, że przywieźli towar, dopiero po chwili rozpoczynają rozładowywanie auta. To trwa kwadrans, często nawet dłużej. - Rozumiemy, że brakuje miejsc postojowych, że dostawca chce parkować jak najbliżej wejścia do sklepu, ale należy pamiętać także o innych kierowcach, którzy w tym czasie napotykają na utrudnienia - mówią strażnicy. - A skarg jest coraz więcej. Większość dostawców karnie przyjmowała mandaty. Za blokowanie pasa ruchu taryfikator przewiduje 100 zł i 1 pkt karny. Jeśli jednak auto stoi w obrębie skrzyżowania, kara wynosi 300 zł. Tylko jeden z kierowców od razu zaznaczył, że na nic się nie zgadza - jego sprawę rozpatrzy sąd.
Komentuj →
14 maja 2009 |
1
Specjaliści ze szwajcarskiego Automobilklubu TCS porównali osiągi opon letnich, zimowych oraz całorocznych. Wnioski? Opony całoroczne zwiększają zużycie paliwa, szybciej się niszczą i gorzej hamują - latem i zimą. Oprócz tego są najdroższe! - informuje “Dziennik”. Porównując osiągi ogumienia, eksperci z TCS zauważyli, że w wyższych temperaturach opony letnie sprawują się znacznie lepiej od modeli całorocznych. To samo dotyczy niskich temperatur i opon zimowych. Np. samochód wyposażony w opony letnie potrzebował 38 metrów na zatrzymanie się z prędkości 100 km/h na suchej nawierzchni - droga hamowania identycznego pojazdu z założonymi oponami całorocznymi była o 14 metrów dłuższa. "Na poziom bezpieczeństwa negatywnie wpływa fakt, że w miejscu, w którym zatrzymał się samochód wyposażony w opony letnie, samochód z oponami całorocznymi nadal poruszał się z prędkością 52 km/h" - wyjaśnia Marcel Bachmann, odpowiedzialny za testy opon w TCS. Próby na ośnieżonej jezdni - droga hamowania samochodu z założonymi oponami całorocznymi była o 13 metrów dłuższa od drogi hamowania auta z oponami zimowymi, z tym że prędkość w miejscu zatrzymania wynosiła tym razem 22 km/h (przy hamowaniu z prędkości 40 km/h).
Komentuj →
14 maja 2009 |
0
W Warszawie Inspekcja Transportu Drogowego przeprowadziła kontrolę przewoźników udających taksówkarzy przeprowadziła Inspekcja Transportu Drogowego. Udzielono kary od 5 do 15 tys. zł. Po Warszawie jeździ coraz więcej kierowców, którzy nie mają licencji taksówkowej, tylko licencję na przewóz osób. M.in. nie muszą zdawać trudnych egzaminów z topografii miasta. Wielu pasażerów może nie odróżniać ich samochodów od taksówek, bo wyglądem bardzo je przypominają. Na dachu mają koguta, tyle że zamiast napisu "taxi" zazwyczaj znajduje się nazwa firmy. Według Inspekcji Transportu Drogowego niektórzy przewoźnicy nabijają klientów w butelkę i np. za kurs z Dworca PKP Stadion na lotnisko żądają ponad 500 zł. Inspekcja przeprowadziła wczoraj kontrole przewoźników. Nieprawidłowości wykryto w 32 autach na 34 sprawdzone. Głównie dotyczyły one złego oznakowania. Według prawa samochody jeżdżące jako przewóz osób nie mogą przypominać taksówek - to znaczy, że nie mogą mieć tzw. kogutów na dachu ani żadnych napisów z numerem telefonu i nazwą firmy. Za złamanie jednego zakazu grozi kara 5 tys. zł. - U niektórych kierowców wykryliśmy nawet trzy nieprawidłowości. Wtedy kara łączna wyniosła 15 tys. zł - mówi Alvin Gajadhur z Inspekcji Transportu Drogowego. Jednym z ukaranych był Robert Zieliński, który jeździ w korporacji Sawa-Taxi na zasadach przewozu osób. Na kogucie zamiast "taxi" ma napis "Sawa". - Nie rozumiem, dlaczego nas się karze. Przecież jeździmy po takich samych stawkach jak zwykli taksówkarze. Bardzo trudno dostać jest licencję taksówkarską. Trzeba czekać miesiącami, żeby dostać się na egzamin - tłumaczył. Władze korporacji Sawa-Taxi twierdzą, że kary są niesłuszne. - Odwołamy się. Według naszych prawników "kogut" może być zainstalowany na dachu przewoźników, jeśli nie jest zasilany kablem. Napis "Sawa" nie oznacza zaś firmy. To przecież żona Warsa - mówi Ryszard Duda, kierownik ds. rozwoju w Sawa-Taxi. Przyznaje jednak, że w jego firmie stu kierowców jeździ na zasadzie przewozu osób. - Z chęcią zostaliby taksówkarzami, ale zdobyć licencję jest bardzo ciężko. Ratusz wprowadził niezwykle trudne egzaminy, które mało kto zdaje - dodaje Ryszard Duda. Twierdzi, że jego pracownicy nikogo nie oszukują. Przyznaje, że w Warszawie jest kilkudziesięciu kierowców, którzy za kurs biorą kilkaset złotych. Nie jeżdżą oni jednak w żadnych korporacjach. Na dachu ustawili koguta z napisem "taxi" lub "tax"! Stają głównie pod Dworcem Wschodnim lub PKS Stadion. Inspekcja Transportu Drogowego apelowała wczoraj do klientów taksówek, by dokładnie sprawdzali, do jakiego samochodu wsiadają i jakie obowiązują w nim stawki. Taksówka musi mieć m.in. na kogucie napis "taxi", a z boku żółto-czerwony pasek i stawki za przejechanie jednego kilometra. Inspektorzy liczą, że sytuację ureguluje kolejna zmiana prawa. Proponują, by do okazjonalnego przewozu osób można było wykorzystywać tylko pojazdy zabierające co najmniej dziewięciu pasażerów. Nie wiadomo jednak, czy dojdzie do takiej zmiany.
Komentuj →
14 maja 2009 |
4
12-letni chłopiec przechodził przez na zielonym świetle przez przejście dla pieszych. I wtedy najechało na niego prowadzone przez 18-latka bmw. Kierowca bmw chciał uniknąć wjechania w tył samochodu przed nim odbił gwałtownie w lewo i uderzył w dziecko, które właśnie opuszczało jezdnię - informuje dyżurny płockiej komendy Dariusz Jarosiński. Z jezdni zabrała go karetka, do szpitala trafił z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu i ogólnym potłuczeniami, trwają jeszcze badania. Sprawca, 18-latek, prawo jazdy ma dopiero od trzech tygodni - uzupełnia Piotr Tutkaj z sekcji dochodzeniowo-śledczej. Był trzeźwy i nie jechał zbyt szybko. Dopiero podczas rozmowy ze śledczymi dotarło do niego, co naprawdę zrobił. Rozpłakał się – relacjonuje “Gazeta Wyborcza Płock”.
W ramach komentarza postawmy sobie pytanie, czy na kursie nauki jazdy nauczono młodego kierowcę zachowania w takiej sytuacji? Czy rzeczywiście dokonał dobrego wyboru pomiędzy możliwa stłuczką a spowodowaniem wypadku drogowego z udziałem pieszego? I właściwie co on robił na zielonym świetle na pasach? Podyskutujmy
Komentuj →
14 maja 2009 |
0
W Płocku odbyły się wojewódzkie eliminacje Ogólnopolskiego Konkursu "Policjant Ruchu Drogowego". Do Płocka zjechało 30 najlepszych funkcjonariuszy z wydziałów ruchu drogowego komend całego Mazowsza. Sprawdzali się w strzelaniu, kierowaniu ruchem na skrzyżowaniu Łukasiewicza i Kobylińskiego oraz prowadzeniu radiowozu i motocykla (ostatnią konkurencję zorganizowano na Starym Rynku, policjanci dostali specjalne pozwolenie). W punktacji generalnej zwyciężyli:
1. sierż. sztab. Mariusz Wulczyński (KMP Radom)
2. mł. asp. Radosław Rusek (KMP Radom)
3. st. sierż. Zbigniew Rogowski (KPP Płońsk)
4. sierż. Michał Gemza (KPP Wyszków)
5. sierż. Mariusz Ziarek (KMP Płock)
Zwycięzca przechodzi do dalszego etapu. Będzie reprezentował Mazowsze w ogólnopolskim finale.

(298-10policja; 298-11policja)
Komentuj →
13 maja 2009 |
0

(298-9)
Czasowe roboty drogowe, wypadki, korki, interwencje straży pożarnej i policji - to wszystko od ponad pół roku na bieżąco można śledzić na stronie www.zyciewarszawy.pl/raportnagoraco. Redakcja zaprezentowała właśnie nową odsłonę "Raportu na gorąco". Więcej informacji, łatwy formularz alertowy do kontaktów z redakcją - zobacz, co przygotowaliśmy dla warszawskich internautów – apelują do czytelników dziennikarze. Owocem współpracy warszawskich reporterów TVP Marcina Gałuszko i Marcina Włodarskiego, którzy po mieście poruszają się na motocyklach, a na miejscu są zwykle już kilka minut po zdarzeniu oraz redakcji internetowej ZycieWarszawy.pl są codzienne relacje z wypadków i kolizji. Śledzimy też sytuację na drogach, informujemy o korkach i utrudnieniach, przypominamy o remontach. Jeśli dochodzi do pożaru, na miejscu jest straż miejska i policja - zwykle i my tam jesteśmy. Od dziś dostępna jest nowa odsłona "Raportu na gorąco". Wśród nowości jest między innymi formularz alertowy. Dzięki niemu w szybki sposób wyślesz nam informacje o wypadku i załączysz zdjęcia - zachęca dziennik. Czytamy: zapraszamy do czytania - tu link dowww.zyciewarszawy.pl/raportnagoraco.
Komentuj →
13 maja 2009 |
0
W miejscowości Obkas w gminie Kamień Krajeński autobus szkolny rozwożący dzieci po lekcjach przejechał 5-letnią dziewczynkę, która chwilę wcześniej z niego wysiadła. Kiedy dzieci wysiadły kierowca zamknął drzwi i ruszył w drogę powrotną. Wtedy doszło do tragedii. Kierowca autobusu i opiekunka byli trzeźwi.
W ramach komentarza do tego tragicznego zdarzenia przywołujemy fragment rozmowy z nadkomisarzem Grzegorzem Sudakowem, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie:
Pytanie: Moje dziecko jeździ do szkoły tzw. gimbusem. Na co mam zwracać uwagę, żeby mieć pewność, że jest on bezpieczny.
Odpowiedź: W tym roku (wywiad opublikowano 12 września 2008 r. – przyp. red.) był głośny przypadek, że autobusem szkolnym przewożono dzieci i te się zatruły spalinami, bo nieszczelny był układ wydechowy. Więc problem stanu technicznego gimbusów, czy autobusów szkolnych jest bardzo poważny.
Jeżeli jest informacja od dzieci lub opiekunów, że gimbus jest w złym stanie technicznym, że czuć spaliny, że nie ma świateł, że są wycieki płynów - to trzeba zgłosić to kierowcy. Jeżeli to nie podziała należy dzwonić na 997, przyjedziemy, zrobimy kontrolę.
Pytanie: Jestem kierowcą, jeżdżę dużo w trasy myślę, że nie tylko ja nie wiem, jak zachowywać się kiedy zatrzymuje się gimbus?
Odpowiedź: Zgodnie z przepisami, kierowca zbliżając się do gimbusa, na którym umieszczona jest tablica ze znakiem "stop” z tyłu lub z przodu, czy z tyłu i przodu, musi bezwzględnie zatrzymać się i może ruszyć dopiero gdy tablica zostanie schowana i ściągnięta. To obowiązuje niezależnie od tego, czy gimbus stoi na drodze, poboczu, czy w zatoce. Ciekawostką dla kierowców jeżdżących po Niemczech, którą warto zapamiętać i stosować jest to, że tam kiedy zatrzymuje się gimbus i każdy autobus przewożący dzieci włącza światła awaryjne, należy bezwzględnie się zatrzymać i dalej można ruszyć i go ominąć, ale z prędkością osoby idącej pieszo. Koledzy z Niemiec zgłaszają nam, że polscy kierowcy w takich sytuacjach w ogóle się nie zatrzymują.
Pytanie: Moje dziecko chodzi do szkoły, przy której na przejściu dla pieszych przeprowadza uczniów tzw. pomarańczka. Ta pani skarży się, że kierowcy często ją ignorują. Czy wolno im przejeżdżać?
Odpowiedź: Absolutnie nie. Gdy taka osoba znajduje się na przejściu i ma przy sobie tabliczkę ze znakiem "stop", należy bezwzględnie się zatrzymać jadąc z obu kierunków jazdy, nawet jeżeli na przejściu dla pieszych nikogo nie ma. Kiedy "pomarańczka" jest na przejściu jest ono zamknięte dla kierowców od prawego do lewego krawężnika. Przy okazji każdy rodzic powinien wytłumaczyć dziecku, że na przejście z "pomarańczką" wchodzi się dopiero, kiedy osoba przeprowadzająca jest na środku przejścia i wstrzyma ruchu.
Pytanie: Mam zamiar po raz pierwszy puścić córkę samą do szkoły. W jakim wieku najlepiej to zrobić i jak ją przygotować do tego?
Odpowiedź: Dziecko do 7 roku życia nie może samodzielnie poruszać się po drogach. Jeżeli jest starsze, to bezwzględnie musimy wcześniej przejść się z dzieckiem trasą, aby pokazać miejsca, w których bezpiecznie można przejść przez drogę. Nie zawsze droga najkrótsza jest drogą najbezpieczniejszą. W pierwszej kolejności pokazujemy przejścia z sygnalizacją świetlną lub nadzorowane przez tzw. pomarańczki. Taką trasę trzeba przejść kilkakrotnie. Warto jeszcze dziecko przeegzaminować z tej trasy.
Komentuj →
13 maja 2009 |
0
W Krakowie odbyło się seminarium “Nowoczesne urządzenia BRD w otoczeniu pasa drogowego”. Spotkanie zorganizował krakowski oddział Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji oraz Małopolska Izba Inżynierów Budownictwa w Krakowie. Seminarium rozpoczęło się od statystyk Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie “Stan bezpieczeństwa na małopolskich drogach w 2008 roku”. Chociaż Małopolska jest na 5 miejscu wśród województw w rankingu liczby wypadków drogowych i na 6 miejscu pod względem liczby wypadków na 100 tys. mieszkańców, warto podkreślić, że w Małopolsce ginie najmniej osób (7,3 ofiar śmiertelnych na 100 wypadków). Następnie omówiono efektywność wdrożenia elementów BRD na dwóch wybranych odcinkach dróg krajowych w Małopolsce. Po przeanalizowaniu statystyk z lat poprzedzających i po przebudowie okazało się, że na obu odcinkach liczba wypadków znacząco spadła. Przedstawiciele firmy WIMED przygotowali cały cykl referatów m.in. zaprezentowno narzędzia do minimalizowania skutków wypadków drogowych. Uczestnicy seminarium mieli możliwość zapoznania się z wieloma konstrukcjami, które sprawiają, że pobocze dróg staje się bezpieczne: m.in. zwijalne znaki, wkręcane fundamenty, ekrany przeciwbłotne, elastyczne słupki i osłony energochłonne, bezpieczne zakończenia barier, konstrukcje wsporcze itp. Kolejna prezentacja dotyczyła bezpieczeństwa osób niewidomych i niedowidzących. Podkreślono jak ważne jest, aby stosować takie elementy nawierzchni, które pozwolą na wyczucie jej dotykiem (zmiana faktury) lub rozpoznanie dzięki efektom dźwiękowym, niejsca, w których mogą być stosowane takie rozwiązania to np. zejścia do przejść podziemnych, perony (kolej, metro), przystanki komunikacji publicznej czy przejścia dla pieszych. Osoba niewidoma jest ostrzegana o zbliżeniu do takiego miejsca dzięki taśmie nawierzchniowej, która jest łatwa do wykrycia - profilowana powierzchnia, dobra widoczność (duży kontrast) - odpowiednio szorstka i wytrzymała. O monitoringu sygnalizacji mówili w kolejnym referacie delegaci firmy Peek Traffic. Ostatni temat poruszany na seminarium dotyczył systemu zarządzania ruchem na autostradzie A4. W dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego sytuacja w kraju i województwie małopolskim się poprawia. Jednak wiele jest jeszcze do zrobienia. Być może o kolejnych sukcesach inżynierów w walce z wypadkowością na drogach dowiemy się za rok na kolejnym seminarium o BRD.
Komentuj →
13 maja 2009 |
0
(298-5jm)
^Targi Techniki Motoryzacyjnej zgromadziły 350 firm z 11 państw. Wystawcy przedstawili kompleksowe wyposażenie warsztatów samochodowych, stacji diagnostycznych i myjni, części i podzespoły, elektrotechnikę motoryzacyjną, urządzenia alarmowe i blokady, materiały eksploatacyjne, akcesoria samochodowe, środki do konserwacji i pielęgnacji pojazdów, a także ofertę dla entuzjastów tuningu.
Opona GoodyearOptiGrip z technologią SmartWear zwyciężyła w konkursie na najlepszy produkt wspierający bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Organizatorem konkursu są Targi Techniki Motoryzacyjnej w Poznaniu oraz Stowarzyszenie na Rzecz Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego "Droga i Bezpieczeństwo". Uroczystość przyznania nagrody odbyła się w Poznaniu 8 maja 2009 r. podczas wręczania Złotych Medali Targów Techniki Motoryzacyjnej, organizowanych w ramach Międzynarodowych Targów Poznańskich. Dzięki wygranej w konkursie opona Goodyear OptiGrip trafi do "Katalogu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego" - kompendium wiedzy o bezpieczeństwie na drodze, którego głównym celem będzie poszerzanie świadomości polskich użytkowników dróg na temat zagrożeń, które niesie ze sobą ruch drogowy. W ocenie jury konkursu Goodyear OptiGrip to produkt innowacyjny, który dzięki świetnym właściwościom na suchej, jak i na mokrej nawierzchni przez cały cykl życia opony przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Jest nam niezmiernie miło, że nasza opona została uznana za najlepszy produkt wspierający bezpieczeństwo w ruchu drogowym. OptiGrip to produkt, który realnie przyczynia się do ograniczenia liczby wypadków na polskich i europejskich drogach. Nagroda ta jest dla nas szczególnie cenna, ponieważ bezpieczeństwo jest od zawsze priorytetem dla marki Goodyear - powiedział Łukasz Tłuchowski, senior brand manager marki Goodyear w Goodyear Dunlop Tires Polska.
Komentuj →
12 maja 2009 |
0
(298-1mi)
Co piąta złotówka wydana na infrastrukturę drogową wraca do budżetu. Budowa dróg to dobry interes nie tylko dla wykonawców i firm z branży drogownictwa, ale także dla państwa - powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk w Kielcach, podczas uroczystości otwarcia XV Międzynarodowych Targów Budownictwa Drogowego AUTOSTRADA-POLSKA. - Budową infrastruktury drogowej powinni zajmować się optymiści, dlatego cieszę się, że tak dużo optymistów przyjechało dziś do Kielc - dodał. W otwarciu targów uczestniczył także Podsekretarz Stanu w MI Radosław Stępień oraz Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki.
AUTOSTRADA-POLSKA to największa impreza targowa sektora drogownictwa w Polsce i jedna z największych w Europie. Targi odbywają się pod Patronatem Honorowym Ministra Infrastruktury. - Obecnie w trakcie postępowania znajduje się ponad 40 przetargów na budowę 800 km autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic. Do ogłoszenia w tym roku przygotowane są przetargi, dzięki którym zostanie zbudowanych kolejnych 800 km dróg – powiedział Minister C. Grabarczyk. – Polska już dziś jest największym placem budowy w Unii Europejskiej – dodał. Generalny Dyrektor GDDKiA Lech Witecki poinformował, że obecnie w toku znajdują się przetargi warte 34 mld zł, a w tym roku zostaną ogłoszone kolejne na sumę 20 mld zł. - To 50 mld zł do Państwa dyspozycji – powiedział L. Witecki do uczestników targów. Targom AUTOSTRADA-POLSKA towarzyszą V Międzynarodowe Targi Infrastruktury TRAFFIC-EXPO. W tym samym terminie odbywają się także XI Międzynarodowe Targi Maszyn Budowlanych i Pojazdów Specjalistycznych MASZBUD oraz III Targi Technologia i Infrastruktura Lotnisk.
Na targach AUTOSTRADA-POLSKA można obejrzeć ponad dwa tysiące maszyn i urządzeń wykorzystywanych przy budowie dróg. Swoją ofertę prezentują największe firmy związane z budownictwem drogowym, inżynierią ruchu oraz bezpieczeństwem ruchu drogowego. W tegorocznej edycji uczestniczy blisko 800 wystawców z 25 państw. Swoje oferty prezentują firmy m.in. z Włoch, Białorusi, Japonii, Korei i Chin. Targom, jak co roku, towarzyszą konferencje naukowo-techniczne, seminaria i prezentacje firm. XV Międzynarodowe Targi Budownictwa Drogowego AUTOSTRADA-POLSKA w Kielcach zaplanowano do 15 maja br.
Komentuj →
11 maja 2009 |
0
W dniach 5-6 maja br. w Krakowie odbyło się posiedzenie polsko-ukraińskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych. W wyniku merytorycznej dyskusji uzgodniono utrzymanie dotychczasowych zasad wykonywania międzynarodowych przewozów drogowych. Kontyngent zezwoleń w wysokości 200 000 szt. dla każdej ze stron obowiązywał będzie zarówno w roku bieżącym, jak i przyszłym. Obie strony były zgodne w zakresie promowania przewozów pojazdami ekologicznymi. Ustalono, że:
- począwszy od dnia 1 lipca 2009 roku przewozy do/z krajów trzecich (tranzytem przez kraj rejestracji pojazdu) wykonywane będą pojazdami kategorii minimum EURO-II;
- począwszy od dnia 1 stycznia 2010 roku przewozy do/z krajów trzecich (tranzytem przez kraj rejestracji pojazdu) wykonywane będą pojazdami kategorii minimum EURO-III.
Strony potwierdziły wcześniej osiągnięte porozumienie, że przewozy do/z krajów trzecich będą wykonywane przez przejścia graniczne na granicy polsko – ukraińskiej.
Uzgodniono, że współpraca dwustronna pomiędzy posiedzeniami Komisji Mieszanej będzie prowadzona na forum grupy roboczej ds. przewozów drogowych rzeczy oraz grupy roboczej ds. przewozów drogowych osób. Kontynuowana będzie współpraca stowarzyszeń przewoźników drogowych obu krajów.
Przyjęte decyzje są korzystne dla przewoźników obu krajów, gdyż umożliwią im dalszy rozwój przewozów i w pełni zabezpieczą potrzeby zezwoleniowe.
Komentuj →
11 maja 2009 |
0
W Wielkiej Brytanii nowe statystyki wskazały na dziesięcioprocentowy wzrost liczby wypadków spowodowanych przez ciężarówki z zagranicy - informuje “Daily Telegraph”. Rocznie około trzydziestu osób ginie w wypadkach spowodowanych przez ciężarówki z zagranicy, które nie są przystosowane do prawostronnego ruchu drogowego. Do wypadków dochodzi, gdy kierowcy ciężarówek podejmują się wyprzedzania, nieświadomi, że w ich “martwym punkcie" znajduje się samochód osobowy. Na niektórych drogach kierowcy spoza Wyspy są sprawcami nawet połowy odnotowanych kolizji. Według raportu sporządzonego przez brytyjskie Ministerstwo Transportu, najwięcej wypadków spowodowali kierowcy z Polski. W wielu sytuacjach ofiary kolizji pozostają z niczym, ponieważ sprawcy podają fałszywe dane lub po prostu odjeżdżają z miejsca wypadku.
Komentuj →