0313/33/2009 24 sierpnia 2009 30 sierpnia 2009

o skróceniu szkolenia i przyspieszeniu kwalifikacji wstępnej; bez umiejętności – ukraińskie prawo jazdy; pijani recydywiści bez prawa jazdy; egzaminator musi być dobrym fachowcem; na rondzie bezpieczniej; statystyki tragicznych letnich weekendów; TVN: promocja trzeźwości w ALKOgoglach; atrakcje na znakach drogowych; o agresywnych obserwatorach wypadku; miało być lepiej - przystanki bez wysepki; mandat i nieprawidłowo ustawione znaki; świadek będący najbliższą osobą; sprzedaż auta firmowego; szkolenie kierowców obsługujących flotę; zostań Kierowcą Roku 2009 - k o n k u r s; otwórz oddział „odprowadzaczy”; o...

News tygodnia

Na rondzie bezpieczniej
30 sierpnia 2009 | 8

Zastąpienie skrzyżowania rondem może zmniejszyć liczbę wypadków nawet o 40%*. W dużej mierze wynika to z geometrii ronda, która zmusza kierowców do ograniczenia prędkości i zachowania szczególnej ostrożności wobec pozostałych uczestników ruchu. Jednak na rondzie obowiązują konkretne zasady, o których kierowcy często zapominają.

Ronda przyczyniają się do wzrostu przepustowości ruchu, podnosząc jednocześnie bezpieczeństwo jazdy*. Na rondach, w przeciwieństwie do standardowych skrzyżowań, samochody poruszają się w tym samym kierunku, więc nie istnieje ryzyko najgroźniejszego uderzenia czołowowego – mówi Zbiniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Istotny jest także fakt, że ronda wymuszają zmniejszenie prędkości, dając kierowcy więcej czasu na ewentualną rekację w obliczu zagrożenia – dodaje Weseli. Choć zapisy ustawy “Prawo o ruchu drogowym” jasno nie precyzują zasad poruszania się po rondzie, warto pamiętać o tym, że właściwy dobór pasa ruchu oraz prawidłowe używanie kierunkowskazów to podstawa bezpieczeństwa. Jeżeli kierowca zamierza skręcać na rondzie w prawo, powinien zająć pas maksymalnie zbliżony do prawej krawędzi i zasygnalizować to kierunkowskazem. W przypadku konieczności zmiany pasa już na rondzie należy pamiętać, aby ustąpić pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się po tym pasie. Chcąc jechać prosto przez rondo, zazwyczaj powinno się odpowiednio wcześniej włączać kierunkowskaz w celu sygnalizowania opuszczenia ronda. Kwestia prawidłowego używania kierunkowskazów jest szczególnie istotna w przypadku małych rond z jednym pasem ruchu. Wcześniejsze sygnalizowanie chęci opuszczenia ronda ułatwia włączenie się do ruchu innym samochodom czekającym na wjazd i dzięki temu zwiększa płynność oraz bezpieczeństwo jazdy. Przy bezpiecznym pokonywaniu rodna szczególną uwagę należy zwrócić na jadące obok ciężarówki, a także motocykle. Duże samochody potrzebują więcej przestrzeni do skrętu, dlatego zdarza się, że na rondzie zajmują więcej niż jeden pas. Jeżeli jest to możliwe, jadąc na rondzie obok ciężarówki, należy zwolnić i pozostawić pojazdowi jak najwięcej miejsca na wykonanie manewru - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Na motocykle należy zwracać szczególną uwagę, ponieważ ze względu na mniejsze rozmiary mogą się one pojawić na rondzie nagle i “niezauważone” przez innych kierowców.

* Insurance Institute for Highway Safety

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Mandat i nieprawidłowo ustawione znaki
30 sierpnia 2009 | 2

Pytanie: Rafał Ś. z Olsztyna wracał swoim fordem mondeo z podróży służbowej. Pojechał boczną drogą przez Jeziorany. Jechałem rozluźniony, interesy poszły dobrze. Byłem skupiony jedynie na drodze – relacjonuje. W okolicach wjazdu do Żardenik musiałem ominąć kilka dziur oraz idącego bokiem jezdni mężczyznę z rowerem. Zdziwiłem się, gdy po kilkuset metrach zatrzymała mnie policja. Policjanci zaproponowali kierowcy stuzłotowy mandat i 4 punkty karne. Okazało się, że według radaru jechał 67 km/h, podczas gdy znaki ograniczają tam prędkość do 40 km/h.Nie uwierzyłem i aż wróciłem sprawdzić, czy tam rzeczywiście stoją takie znaki. Faktycznie, jest tam ograniczenie do 40. Ale wisi na słupie tak nisko, że pewnie ten pieszy zasłonił mi znak - wnioskuje Rafał Ś., który ostatecznie nie przyjął mandatu. Sprawa trafiła do sądu grodzkiego, który zaocznie nałożył na kierowcę grzywnę w wysokości 300 zł. Odwołałem się, bo nie dano mi szansy na obronę. Dotarłem do przepisów, według których znaki muszą znajdować się na wysokości minimum 1,5 metra. Ten był na 80 cm i schowany za drzewem. Oprócz tego, poprzedzał go zupełnie wyblakły znak ograniczenia prędkości do 60 kilometrów - wylicza nieprawidłowości. I dodaje: To nie fair, że wymaga się stosowania przepisów na podstawie nieprzepisowo ustawionych znaków. Sąd po raz drugi nie podzielił zdania kierowcy, który po ostatniej rozprawie ma do zapłacenia już 620 zł. Rozumiem, że przekroczyłem prędkość, bo tam jest teren zabudowany. Ale tu chodzi o przyzwoitość i przyznanie się władzy do błędu. Sąd nie uwzględnił okoliczności łagodzących, wskazuje tylko na obciążające - mówi rozżalony czytelnik “Gazety Olsztyńskiej.

Odpowiedź:Zdaniem sądu, R.Ś. “nie obserwował drogi w sposób wystarczający lub też postanowił zignorować ograniczenia prędkości”. Za okoliczność obciążającą sąd uznał “umyślność działania i znaczne przekroczenie dozwolonej prędkości”. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Olsztynie przyznaje, że znaki w Żardenikach stoją nieprawidłowo: To efekt ograniczeń finansowych. Jednak sukcesywnie korygujemy podobne mankamenty - zapewnia Tomasz Szczyglewski, dyrektor ZDW.

Komentuj
Sprzedaż auta firmowego
30 sierpnia 2009 | 0

Pytanie: Jak rozliczyć sprzedaż samochodu firmowego kupionego mniej niż sześć miesięcy wcześniej. Kupiłem samochód osobowy z komisu na firmę, jako dowód zakupu otrzymałem fakturę VAT marża. Chciałbym jednak ten samochód sprzedać przed upływem sześciu miesięcy i kupić większe auto. W jaki sposób mogę sprzedać samochód? Jakie konsekwencje czekają mnie z tytułu sprzedaży samochodu przed upływem sześciu miesięcy? Marcin z Chrzanowa, czytelnik “Auta Firmowego”

Odpowiedź: Szczególny sposób opodatkowania dostawy towarów stanowi opodatkowanie dostawy towarów używanych, gdzie podstawą opodatkowania jest marża, stanowiąca różnicę między całkowitą kwotą, którą ma zapłacić nabywca towaru, a kwotą nabycia pomniejszoną o kwotę podatku. W przypadku dostawy towaru, gdy opodatkowaniu podlega marża, podatnik na wystawionych przez siebie fakturach VAT-marża nie może oddzielnie wskazywać podatku VAT. W konsekwencji podatek ten nie może być przez nabywcę towarów odliczony. Kupując samochód osobowy z komisu na firmę, w dowód czego otrzymał Pan fakturę VAT-marża, nie mógł Pan odliczyć podatku VAT. Obecnie, chcąc sprzedać auto, byłby Pan zwolniony z podatku od dostawy towaru używanego, gdyż w stosunku do tego towaru nie przysługiwało Panu prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego. Jednakże miałoby to miejsce tylko w sytuacji, gdyby sprzedaż nastąpiła po upływie sześciu miesięcy od zarejestrowania auta. Dokonując sprzedaży auta przed upływem sześciu miesięcy, samochód nie stanowi towaru używanego w myśl przepisu art. 43 ust. 2 ustawy o podatku od towarów i usług. W związku z tym, sprzedaż auta przed upływem sześciu miesięcy od dnia zarejestrowania będzie podlegała opodatkowaniu na zasadach ogólnych, a zatem stawką 22% VAT.

Odpowiedzi udzieliła: Ewa Czyniewska, aplikant radcowski

Komentuj
Świadek będący osobą najbliższą
30 sierpnia 2009 | 0

Pytanie: Czy świadek w sprawie cywilnej wskazany przez pozwanego i będący dla niego osobą najbliższą może odmówić odpowiedzi na wszelkie pytania czy tylko na niektóre?

Odpowiedź:Osoba najbliższa (małżonek, rodzice, dziadkowie, dzieci, wnuki, rodzeństwo i powinowaci w tej samej linii lub stopniu oraz osoby pozostające w stosunku przysposobienia) dla strony postępowania cywilnego może odmówić składania zeznań jako świadek. Nawet jednak, jeżeli takie prawo jej przysługuje, musi ona najpierw stawić się na wezwanie sądu w sprawie przesłuchania. W celu ustalenia kim dla stron postępowania jest świadek, sędzia zada mu pytania dotyczące jego stosunku do stron. Sąd przed przesłuchaniem pouczy również świadka o prawie do odmowy składania zeznań (art. 266 kpc). Prawo do odmowy składania zeznań jest czymś innym niż prawo do odmowy odpowiedzi na zadane pytanie. Oznacza, że świadek, który ma obowiązek składania zeznań, w pewnych sytuacjach ma prawo do odmowy udzielenia odpowiedzi na konkretne pytanie. Świadek może odmówić odpowiedzi na poszczególne pytanie tylko wtedy, gdy odpowiedź taka mogłaby narazić jego lub osoby mu najbliższe na odpowiedzialność karną, hańbę lub bezpośrednią i dotkliwą szkodę majątkową. To samo dotyczy zeznań, które doprowadziłyby do pogwałcenia istotnej tajemnicy zawodowej (np. tajemnicy lekarskiej).

Komentuj

Legislacja

Egzaminator musi być dobrym fachowcem
26 sierpnia 2009 | 6

Zmiany w egzaminowaniu kandydatów na kierowców nie poprawiły wyników zdających - czytamy w dziennikach. To zaledwie trzy miesiące. Dajmy szansę nowym przepisom. Może nie są jeszcze idealne, ale dużo lepsze od poprzednich - apeluje Andrzej Bogdanowicz, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego w Ministerstwie Infrastruktury.

Po trzymiesięcznym leżakowaniu wchodzi w życie zmiana rozporządzenia zaostrzająca zasady dla kandydatów na egzaminatorów (par. 62). Precyzyjnie określone zostały powody, dla których zdający nie zakwalifikuje się do nauczania jazdy i obleje egzamin. Na pewno opuści samochód, jeśli zaproponuje członkom komisji przyjęcie korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za uzyskanie pozytywnego wyniku egzaminu. Z kolei za osobę stwarzającą zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego będzie się uznawać tę, która dwa razy źle wykona zadanie - przejedzie kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk i najedzie albo potrąci pachołek lub tyczki. – Chodzi o to, by przyszłych kierowców uczyli naprawdę dobrzy fachowcy - tłumaczył “Rzeczpospolitej” Jakub Szymański z lubelskiego wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego. - Brakowało precyzyjnych przepisów w tej sprawie – przyznaje Tomasz Matuszewski z warszawskiego WORD. Jeden z przepisów, które pojawiły się w czerwcu, sprawdził się za to w 100 procentach.

Komentuj
Pijani recydywiści bez prawa jazdy
25 sierpnia 2009 | 1

Posłowie, chcą zmian w kodeksie karnym. Pijani kierowcy to od lat jeden z ważniejszych problemów bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce - uznali i chcą, aby byli eliminowani z dróg - czytamy w "Rzeczpospolitej". W 2008 r. w porównaniu z poprzednim nastąpił - o blisko 10 tys. (tj. o 5,8 proc.) - wzrost liczby kierowców złapanych na prowadzeniu pod wpływem alkoholu - tę tragiczną statystykę przytaczają wnioskodawcy zmiany przepisu. Proponują surowsze kary. Chcą obligatoryjnego zatrzymywania prawa jazdy na zawsze dla pijanych recydywistów oraz kierowców, którzy na skutek jazdy po pijanemu spowodowali wypadek ze skutkiem śmiertelnym lub np. z ciężkim urazem oraz znaczne szkody w mieniu, powodując ogólny stan zagrożenia dla zdrowia i życia innych uczestników ruchu. Dla tych, którzy nie wykażą poprawy i po jednym prawomocnym wyroku znów siądą za kierownicę po pijanemu, proponują karę od trzech do pięciu lat pozbawienia wolności.

O p i n i e:

Pomysł podoba się dyrektorowi Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. – Pozwoliłoby to wyeliminować z ruchu drogowego sprawców, którzy swoim zachowaniem dowiedli, iż jako kierowcy stwarzają szczególne zagrożenie dla życia i zdrowia obywateli, a to poprawi bezpieczeństwo – uważa Krzysztof Brzózka. Krytykuje jednak pomysł zaostrzenia kar dla złapanych na ponownej jeździe po pijanemu. – Czyn taki (po podniesieniu minimalnej kary do trzech lat) stałby się zbrodnią, co wydaje się niewspółmierne do jego wagi – uważa.

Mniej entuzjazmu i krytyczną opinię wobec projektu wyraża Krajowa Rada Sądownictwa. – Wprowadzenie takich zmian jest sprzeczne z zasadą indywidualizacji kary i ogranicza swobodę sędziowskiego wymiaru kary – uważa sędzia Stanisław Dąbrowski, przewodniczący KRS. Poselskim propozycjom jest też przeciwna Naczelna Rada Adwokacka, krytycznie ocenia je również Sąd Najwyższy.

Szef WORD w Lublinie Ryszard Pasikowski popiera pomysł parlamentarzystów. - Jeżeli nie będzie twardego prawa, to zawsze będzie smutna statystyka dotycząca liczby wypadków z udziałem pijanych kierowców - mówi Pasikowski. Pijani kierowcy, którym zabrano prawo jazdy za alkohol zgłaszają się do WORD-u. - Taka osoba przychodzi później po dwóch latach na egzamin kontrolny. I bardzo często jest pod wpływem alkoholu - przyznają pracownicy ośrodka. W takiej sytuacji niewiele mogą zrobić. Nie dopuszczają takiego delikwenta do egzaminu, ale on przychodzi ponownie, już trzeźwy i zdaje. A potem bywa, że siada za kierownicą po kielichu.

Komentuj
Skrócenie szkolenia, kwalifikacja wstępna przyspieszona
25 sierpnia 2009 | 1

W pierwszym półroczu 2009 uprawnienia do pracy w zawodzie kierowcy autobusu zdobyło zaledwie 55 Polaków! Wszystkiemu winne są przepisy zmuszające kursantów do 280-godzinnego, kosztownego szkolenia – czytamy w zielonogórskiej “Gazecie Wyborczej”. 2 czerwca br. wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz podpisał z przedstawicielami Forum Transportu Drogowego porozumienie. Jeden z zapisów dokumentu dotyczył skrócenia okresu szkolenia o połowę. Środowisko czeka na kroki prawne. Ministerstwo Infrastruktury zapewnia, że przepisy zmieni. - Projekt zmiany Ustawy o transporcie drogowym przewiduje wprowadzenie kwalifikacji wstępnej przyspieszonej, która trwać będzie 140 godzin. Projekt ten został skierowany pod obrady Rady Ministrów. Potem trafi do Sejmu - wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury. Jeżeli zmiany w ustawie nie przejdą do 10 września, na długie i kosztowne szkolenie będą się musieli przygotować także kandydaci na kierowców tirów.

Przypominamy: W roku 2003 Unia Europejska wprowadziła nową dyrektywę regulującą kwestię kwalifikacji wstępnej oraz szkoleń okresowych dla kierowców zawodowych. Państwa członkowskie zobowiązane zostały do wprowadzenia w życie ustawy, rozporządzenia i przepisów administracyjnych, niezbędnych do spełnienia wymagań dyrektywy. Dyrektywa określa wymagania stawiane obecnym i przyszłym kierowcom zawodowym, a także wyznacza ramy, które w chwili obecnej będzie trzeba wypełnić szkoleniami o najwyższych standardach jakościowych. 10 września 2008 r. weszły w życie nowe przepisy, według których pracę w charakterze kierowcy autobusu można podjąć po uzyskaniu prawa jazdy kat. D oraz po odbyciu tzw. kwalifikacji wstępnej. Szkolenie to, zgodnie z dyrektywą unijną, trwa 280 godzin i odbywa się w specjalnych warunkach. W tym wypadku polscy urzędnicy zamiast dolnej granicy 140 godzin szkolenia, która również mieści się w unijnych normach, wyznaczyli najwyższy pułap. Bolesław Milewski, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego uważa, że to był błąd. - My, Polacy jak zwykle chcemy być liderami, stąd zapis o 280-godzinnym szkoleniu. Tymczasem, aby zostać dobrym kierowcą, potrzebna jest praktyka, godziny poświęcone na jazdę, a nie teorię. Po 10 września 2009 r. przepisy obejmą również kierowców z kat. C. Na szkolenie trzeba poświęcić kilka miesięcy i wydać ok. 6-8 tys. zł. W niektórych województwach wciąż nie ma ośrodków szkolących kierowców, chętnych też niewielu.

a19835ab0fb9610ddb82f455095af28a4cce903c 

(Fot.: PD@N 313-23 ock) ^ Olsztyńskie Centrum Kształcenia Kierowców jako pierwsze w woj. warmińsko-mazurskim rozpoczęło szkolenia kierowców autobusów. Informują i oferują: Kierowcy, którzy prawo jazdy kategorii D uzyskali po dniu 10 września 2008 r. muszą wziąć udział w szkoleniu w ramach kwalifikacji wstępnej. Obejmuje ono 280 godzin zajęć, kończy się egzaminem państwowym przeprowadzanym w siedzibie OCK.

Kurs kwalifikacyjny składa się z:
    1) w części podstawowej 195 godzin zajęć teoretycznych;
    2) w części specjalistycznej:
        a) 65 godzin zajęć teoretycznych,
        b) 16 godzin zajęć praktycznych w ruchu drogowym oraz
        c) 4 godziny zajęć praktycznych z jazdy w warunkach specjalnych.

Część praktyczna szkolenia przeprowadzana będzie na nowym, ekskluzywnym autobusie Solbus ST11. 4 godziny zajęć praktycznych odbywane będą na specjalnym torze.

Podstawa prawna szkoleń:

Kwalifikacja wstępna i szkolenia okresowe: art. 39a ust. 1 pkt 5 i 6 ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125 poz. 874 z późn. zm.). Terminy pierwszych obowiązkowych szkoleń okresowych: art.3 ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2006 r. Nr 235 poz. 1701). Podstawa prowadzenia szkolenia przez firmę: art. 39b1 oraz art. 39g ust. 1 i 2 ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125 poz. 874 z późn. zm.).

Komentuj
Bez umiejętności - ukraińskie prawo jazdy
24 sierpnia 2009 | 3

Recydywiści egzaminacyjni coraz częściej wyjeżdżają na Ukrainę. Tam zdawalność wynosi aż 99 procent za pierwszym podejściem. Ci, którzy chcą mieć 100 proc. pewności, opłacają ukraińskich urzędników - donosi “Dziennik Wschodni”. Gazeta opisuje też procedurę tam obowiązującą: wystarczy zdać teorię, a na praktyczny sprawdzian policyjni egzaminatorzy patrzą przez palce. Koszt kursu i egzaminu to około 300 dolarów, reszta to tzw. “koszty”. Oczywiście trzeba mieć czasowy meldunek. “Wiem, że są dwie drogi. Pierwsza to normalny kurs i łatwy egzamin. Na Ukrainie zdawalność wynosi 99 proc. za pierwszym podejściem. Druga, to łapówka i całkowicie bezstresowe uzyskanie dokumentu” - mówi Maciej Kulka, właściciel szkoły jazdy w Lublinie. Świeżo upieczeni posiadacze ukraińskiego prawa jazdy zgłaszają się z nim do polskiego wydziału komunikacji w miejscu zamieszkania. Składają wniosek o wymianę zagranicznego dokumentu na polski. Po załatwieniu formalności i wniesieniu niewielkich opłat po ok. dwóch miesiącach mają polski dokument w kieszeni. W przypadku wymiany prawa jazdy wydanego przez państwo niebędące państwem członkowskim Unii Europejskiej, np. Ukrainę, musimy sprawdzić jego legalność. Po ustaleniu autentyczności wydajemy polski dokument. Przeciętnie weryfikacja trwa do dwóch miesięcy. W tym roku mieliśmy już kilkadziesiąt takich przypadków – mówi Tadeusz Franaszczuk z Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta w Lublinie. Niestety nie jest to nowa praktyka, na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS opisywaliśmy ją już w ubiegłych latach, czyli można stwierdzić, iż jest to stała praktyka. Nadal w gazetach znajdujemy ogłoszenia, w Internecie szczegółowe instrukcje co do obowiązującej (oficjalnie i mniej oficjalnie praktyk i procedur) a na drogach kierowców, którzy jeszcze nie powinni być uczestnikami ruchu drogowego. Mniej, czy bardziej serio internauci proponują: “Może w ramach współpracy polskiego rządu z ukraińskim związanej z organizacją Euro 2012 Polska i Ukraina razem będą organizować kursy na prawo jazdy.”Czy można tym praktykom zapobiegać. Można: po wejściu Polski do UE Niemcy chętnie korzystali z możliwości uzyskania “prawka” w Polsce. Powód? U naszych zachodnich sąsiadów zdobycie prawa jazdy jest niemal 10 razy droższe niż w Polsce. W dodatku kurs jest bardziej skomplikowany, np. po części teoretycznej trzeba zdawać egzamin na policji, dopiero potem można zacząć jeździć pod okiem instruktora. Wymagane jest także przejście testu psychologicznego. Podobnie jak na Ukrainie, aby uzyskać dokument zgodnie z prawem, trzeba co najmniej od sześciu miesięcy mieszkać w Polsce. I tutaj pojawiły się oferty czasowego zameldowania. Problem zauważyły władze Niemiec, które poinformowały o procederze Komisję Europejską i nakazały, aby polskie urzędy lepiej weryfikowały oświadczenia o zamieszkaniu w Polsce.

Jerzy Pomianowski, Instytut Transportu Samochodowego: Prawo jazdy to nie papierek, który upoważnia np. do zniżek na bilet komunikacji miejskiej. To poważny dokument. Jeśli uzyska go osoba, która nie potrafi jeździć, skutki mogą być tragiczne nie tylko dla niej, ale także dla innych użytkowników dróg. A wiele wskazuje, że przyszli kierowcy, którzy skorzystają z ofert przyspieszonego kursu, nie będą mieli odpowiednich umiejętności."

Komentuj
Przepadek prawa jazdy w komisji sejmowej
29 sierpnia 2009 | 1

Projekt nowelizacji kodeksu karnego trafił do sejmowej komisji. Ideę nowelizacji poparły wszystkie kluby poselskie. Także rząd uznaje, że nad projektem warto popracować, choć ma on "istotne wady". Wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona uznał, że jedną z największych wad propozycji PiS jest zbyt wysokie zaostrzenie kar dla kierowców, którzy ponownie dopuścili się jazdy po pijanemu, co umiejscawiać będzie to przestępstwo w kategorii zbrodni. "Ta propozycja wydaje się zbyt daleko idąca (...). Obecnie niższą karę można by wymierzyć za rozbój, za pobicie z następstwem w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka, śmierci człowieka czy też za nieumyślne spowodowanie śmierci. To jest rażąca niespójność" - mówił w sejmowej debacie. Wrona zaznaczył jednak, że rozwiązaniem mogłoby być takie zaostrzenie kary, dzięki któremu przestępstwo nadal traktowane byłoby jako występek.

Komentuj
Pierwsze badanie techniczne zniesione
29 sierpnia 2009 | 0

Sprowadzone z innych krajów Unii Europejskiej samochody będzie można zarejestrować w naszym kraju bez sprawdzania jego stanu technicznego. Od 22 września do rejestracji używanego auta z importu wystarczy wydany za granicą dowód rejestracyjny z datą kolejnego badania technicznego. Rząd zrezygnował ze wstępnej kontroli stanu technicznego używanych aut z importu. W maju tę zmianę przepisów uchwalił Sejm. "Gazeta Wyborcza" ostrzega, że na polski rynek mogą teraz trafiać auta ze szrotów Europy Zachodniej. Rządy trzynastu krajów Unii Europejskiej wprowadziły bowiem premie na zakup nowych aut dla kierowców, którzy oddadzą na złom stary pojazd. Zniesienia kontroli stanu technicznego takich aut domagała się Komisja Europejska. Polska nie chciała zmienić przepisów, bo prawo unijne dopuszcza dodatkowe badania ze względu na bezpieczeństwo drogowe. KE pozwała więc Polskę do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Ten orzekł, że nasze przepisy naruszają europejskie prawo swobodnego przepływu towarów. Rząd nie zastanawiał się więc nad poprawą przepisów i po prostu zrezygnował ze wstępnej kontroli stanu technicznego używanych aut z importu. W maju tę zmianę przepisów uchwalił Sejm. - Na nasze drogi mogą trafić graty. Urzędnicy nie mają przecież obowiązku sprawdzać, czy samochód przyjechał na własnych kołach, czy na lawecie - mówił "Gazecie" Kazimierz Zbylut, prezes Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów.

Komentuj
Dalsze prace nad trybem utraty pojazdu
27 sierpnia 2009 | 1

Zmianę przepisów regulujących sprawy usuwania aut z drogi i ogłaszania ich przepadku wymógł wyrok Trybunału Konstytucyjnego z czerwca br. Trybunał stwierdził wówczas, że art. 130a ust. 10 prawa o ruchu drogowym jest sprzeczny z konstytucją w zakresie, w jakim pozwala bez prawomocnego wyroku sądowego odebrać komuś jego własność. Senatorowie chcieli więc wprowadzić sądowy tryb rozstrzygania o utracie własności samochodów, które w ciągu sześciu miesięcy nie zostaną odebrane z parkingów. Z wnioskiem do sądu o zezwolenie na sprzedaż takiego auta miałby występować podmiot, który o usunięcie z drogi wnosił. Do orzeczenia przepadku wystarczyłoby spełnienie trzech przesłanek: nieodebranie w ciągu sześciu miesięcy; bezskuteczne wzywanie właściciela do zapłaty oraz odbioru auta i niespełnienie tych żądań w ciągu miesiąca. Rząd twierdzi, że senacka propozycja ma kilka mankamentów, a projekt, który przygotowano w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji jest lepszy. Ten zaś przewiduje, że to starosta będzie występował do sądu o orzeczenie przepadku na rzecz powiatu, kiedy właściciel nie odbierze go w ciągu trzech miesięcy. W konsekwencji usuwanie i parkowanie pojazdów zostanie powierzone powiatom jako ich zadania własne, a zastrzyk gotówki na ten cel dostaną one z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej - czytamy w “Rzeczpospolitej”.

Komentuj
Aktualizacja ePrawaDrogowego - o egzaminowaniu
26 sierpnia 2009 | 0

Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. W życie wchodzą nowele m.in.: rozporządzenia w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów oraz drugie w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego i drugie w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach. Dostępne są także:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 26.8.2009 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

Rozporządzenia

w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach

Projekt

Stanowiska Rządu

wobec senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Ustawa

o zmianie ustawy o księgach wieczystych i hipotece oraz niektórych innych ustaw

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego

Rozporządzenie Komisji (WE) NR 631/2009

stanowiące szczegółowe zasady wdrażania załącznika I do rozporządzenia (WE) nr 78/2009 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie homologacji typu pojazdów silnikowych w odniesieniu do ochrony pieszych i innych niechronionych użytkowników dróg, zmieniające dyrektywę 2007/46/WE oraz uchylające dyrektywy 2003/102/WE i 2005/66/WE

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Rozporządzenie

w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów

Rozporządzenie

w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego

Rozporządzenie

w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach

Rozporządzenie

w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego

Ustawa

Kodeks cywilny

Ustawa

o postępowaniu egzekucyjnym w administracji

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 0-502-659-431

Komentuj
Pijani kierowcy w Sejmie
26 sierpnia 2009 | 0

ead8afec2ac415342d84acdaecebf3629077124a 

(Fot.: PD@N 313-12jm)^ Media śledzą prace poselskie nad zgłoszonym projektem, posłowie komentują, a użytkownicy dróg czekają niecierpliwie na rozstrzygnięcia wymierzone w pijanych kierowców

Na pierwszym powakacyjnym posiedzeniu Sejmu RP posłowie m.in. chcą znowelizować kodeks karny i zaostrzyć odpowiedzialność pijanych kierowców. Beata Kempa powiedziała: "Zdaję sobie sprawę, że proponowany projekt nie jest wolny od wad i że nie da się w prosty sposób zatrzymać fali pijanych kierowców", ale z drugiej strony, dodała posłanka, nie można się poddać i zaprzestać walki z tym zjawiskiem. Projekt wzbudza zastrzeżenia posłów innych partii. Grzegorz Karpiński (PO) podczas debaty zwracał uwagę, że jest on sprzeczny z zasadą indywidualizacji kary, która obowiązuje w pracy sądów. - Nie można każdego sprawcy traktować w ten sam sposób - dodał. Zgodził się jednak, że konieczna jest dalsza dyskusja nad problem i znalezienie odpowiednich rozwiązań prawnych. Poseł klubu Lewicy Stanisław Rydzom uznał natomiast, że projekt cechuje fatalne wykonanie, przyznał jednak, że konieczna jest debata i zastanowienie się nad rozwiązaniami, które zwiększą skuteczność policji i sądów w walce z plagą pijanych kierowców. "Nie tędy droga" - mówił natomiast Widawki, wnioskując o odrzucenie propozycji PiS. Wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona zaznaczył zaś, że stanowisko rządu w tej sprawie jest praktycznie uzgodnione, a jego konkluzja jest taka, iż mimo istotnych wad projektu należy nad nim pracować. Dodał, że jedną z największych wad propozycji PiS jest zbyt wysokie zaostrzenie kar dla kierowców, którzy ponownie dopuścili się jazdy po pijanemu, co umiejscawiać będzie to przestępstwo w kategorii zbrodni. - Ta propozycja wydaje się zbyt daleko idąca (...). Obecnie niższą karę można by wymierzyć za rozbój, za pobicie z następstwem w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu człowieka, śmierci człowieka czy też za nieumyślne spowodowanie śmierci.

Komentuj
System „eCall” zmniejszy liczbę ofiar śmiertelnych
26 sierpnia 2009 | 0

21 sierpnia br. Komisja Europejska przyjęła komunikat COM(2009) 434, w którym wzywa Państwa Członkowskie do dobrowolnego i powszechnego wdrożenia systemu powiadamiania o wypadkach “eCall”. Działanie systemu polega na automatycznym nawiązaniu, w razie wypadku, połączenia z numerem alarmowym 112 wraz z automatycznym przesłaniem informacji o lokalizacji tego zdarzenia do najbliższych jednostek ratowniczych. Komisja szacuje, że pełne wdrożenie systemu “eCall” pozwoli zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych o ok. 2500 osób rocznie. Obecnie wdrażanie systemu “eCall” przez władze Państw Członkowskich, producentów samochodów i operatorów telefonii komórkowej odbywa się na zasadzie dobrowolności, a póki co system ten nie funkcjonuje jeszcze w żadnym kraju Unii. Komisja ostrzega, że jeśli do końca 2009 r. nie zostanie osiągnięty znaczący postęp we wdrażaniu systemu, rozważy ona zaproponowanie środków regulacyjnych, dzięki którym to ratujące życie rozwiązanie będzie mogło być szybciej udostępnione w całej Europie.

Komentuj
„Ulubione miejsca do oblewania”. Czy są?
24 sierpnia 2009 | 2

W ubiegłym tygodniu na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS opublikowaliśmy omówienie artykułu Agnieszki Jasińskiej w sprawie wyblakłego znaku drogowego przed WORD w Łodzi, który - zdaniem Czytelniczki “Dziennika Łódzkiego” był powodem jej niezdanego egzaminu. W ramach rzetelności dziennikarskiej, newsa opatrzyliśmy oświadczeniem dyrektora WORD w tej sprawie. W kolejnym tygodniu autorka powołanego artykułu kontynuuje: ”Po naszej publikacji ("Nie zdała, bo znak drogowy był wyblakły") zgłosili się do nas Czytelnicy, którzy wskazali inne ulubione przez egzaminatorów łódzkiego WORD miejsca do oblewania”. I tu zapoznaje z konkretnymi adresami. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS poprosiła dyrektora WORD o stanowisko także w tej sprawie czekamy.

Komentuj

Statystyka

Tragiczne letnie weekendy
30 sierpnia 2009 | 0

Zginęły 984 osoby, a 12 771 zostało rannych - to dane podsumowujące tegoroczne wakacje. W tym roku wypadków było 9699, czyli o blisko 1000 mniej niż w roku ubiegłym. Zginęło w nich kilkadziesiąt osób mniej, ale policjanci zatrzymali więcej nietrzeźwych kierujących. Było bezpieczniej, ale wciąż zbyt wiele osób ginie na naszych drogach. Statystyki nadal są zatrważające. Tylko w ostatni wakacyjny weekend doszło do 378 wypadków, w których zginęły 43 osoby, a 524 zostały ranne. Policjanci zatrzymali 1684 nietrzeźwych kierujących. Tylko w lipcu na polskich drogach miało miejsce 4150 wypadków, w których zginęło 457 osób, a 5546 zostało rannych. Przyczyny tych tragicznych zdarzeń powtarzają się niezmiennie od wielu lat: brawura, nadmierna prędkość, wymuszanie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie, alkohol oraz brak wyobraźni i poczucie bezkarności. Dlatego też policjanci nadal będą prowadzić działania, które mają zapewnić bezpieczeństwo na drogach. Jak zawsze szczególną uwagę będą zwracali na tych, którzy jeżdżą z nadmierną prędkością i pod wpływem alkoholu. Policjanci będą także sprawdzali, czy jeździmy z zapiętymi pasami bezpieczeństwa i czy przewozimy dzieci w fotelikach. Co weekend polskie drogi patroluje kilka tysięcy policjantów drogówki, dodatkowo ustawiane są fotoradary, a na trasy wyjeżdżają radiowozy z wideorejestratorami. Warto jednak pamiętać, że sama praca funkcjonariuszy nie wyeliminuje niebezpieczeństwa na drogach.

Komentuj

Przegląd prasy

Miało być lepiej - przystanki bez wysepki
29 sierpnia 2009 | 3

f68a9b2096a5fbfd4787f61122641491490713e7 

(Fot.: PD@N 313-13 jm) ^ Taką sytuację na trasie W-Z w Warszawie zarejestrowaliśmy wiosną 2009 r., czyli przed jej remontem. Czyli tak było. A jak jest dzisiaj?

 

5ac476aae93cb476a69a540af63e71ce349719b9

(Fot.: PD@N 313-14 jm) ^ A taką sytuację na trasie W-Z w Warszawie zarejestrowaliśmy w pierwszych dniach po uroczystym otwarciu wyremontowanego obiektu. Czyli tak jest. A jak miało być zobaczmy poniżej

 

3e96c73cfccf420afd92c993636cfef4cb90aea8

(Fot.: PD@N 313-15) ^ Natomiast taka organizacja ruchu i zabezpieczenia dla najsłabszych uczestników ruchu drogowego, czyli pieszych przed nami. Z nieoficjalnych odniesień wynika, iż docelowe prace projektowe wstrzymano.

 

d646c0f33ae476e414efe0d802265ebcdfaf0ea7

(Fot.: PD@N 313-18jm) ^ Tramwaje i autobusy stają na wspólnych przystankach to tzw. przystanek tramwajowo-autobusowy. Motorniczy i kierowcy trenowali mijanie. Specjalnie oznakowany został groźny przystanek pod Starówką. W specjalny sposób zostały też oznakowane niebezpieczne przystanki u wylotu tunelu pod Starówką. Autobusy korzystają z tego samego pasa co tramwaje. Strefę przystanków wydłużono. Na dzień dzisiejszy tramwaje jeżdżą zdecydowanie ciszej. Piesi zarzucają miastu nierówne chodniki, poobijane barierki i brak wiat przystankowych przy ratuszu i na Starym Mieście. Chodniki są zniszczone bardziej niż przed remontem, a poza tym miały być śliczne wiaty, a nie ma - mówią.

a4542d9ed3940bafa328e3a64d61a3d124234d97 

(Fot.: PD@N 313-19jm) ^ Autobusy i tramwaje na przystanku bez wysepki. Pasażerowie wychodzą z tramwaju i - to nowość - z autobusu prosto na jezdnię. Kierowców informuje o tym łamana, zygzakowata linia na asfalcie oraz żółta tablica z “ludzikiem” wychodzącym z autobusu.

84436725c1c16d86b71609865f9ed32055f6ee34

(Fot.: PD@N 313-20jm) ^ Ten kierowca nie wie, albo nie chce wiedzieć, co oznacza łamana, zygzakowata linia na asfalcie i znak, który właśnie minął. Owszem zatrzymał się, ale niechętnie i uniemożliwił pieszym przejście na pasy. Pamiętajmy, tej linii nie wolno przekraczać, gdy wysiadają pasażerowie. I nie zatrzymujemy się tam, gdzie kończy się tramwaj, a tam gdzie kończy się linia. Linia jest dwukrotnie dłuższa niż wcześniej, albowiem teraz przystanek jest wspólny dla autobusów i tramwajów i ich pasażerów.

8158d340beb876ca8b5f47f488b9a8cd946e2301

(Fot.: PD@N 313-21jm) ^ Przez kilka pierwszych dni po otwarciu trasy bezpieczeństwa pilnowali policjanci. Kierowcy byli prawie zdyscyplinowani. A co będzie dalej? Dalej czekamy na dalszy remont trasy W-Z. Tymczasem specjaliści przekonują przejeżdżających przez most Śląsko-Dąbrowski, iż dzięki wspólnym buspasom tramwajowo-autobusowym wszyscy będą mieli szansę przejechać szybciej.

Przez wyremontowany most Śląsko-Dąbrowski ruszył pierwszy tramwaj. W kolejnych dniach na trasę wrócą autobusy i samochody. Wytyczono wspólne pasy autobusowo-tramwajowe, co zwiększ przepustowość Trasy, zamontowano nowe sygnalizatory i wyznaczono przejścia dla pieszych, tramwaje jadą ciszej. A jednak autobusy zatrzymują się u wylotu tunelu pod Starówką. Pasażerowie wychodzą z nich prosto na jezdnię. To pierwsze takie rozwiązanie w Warszawie, znane od lat m.in. w Krakowie. Te przystanki są ważne dla podróżujących Trasą W-Z także autobusami. A przywileje dla komunikacji miejskiej to jeden z priorytetów polityki transportowej miasta - tłumaczy decyzję - miejski inżynier ruchu Janusz Galas. Do ostatniej chwili decydenci wahali się w obawie o bezpieczeństwo: ryzyko potrąceń pieszych. Powtórzmy: autobusy i tramwaje stanęły pod Starówką na wspólnym przystanku bez wysepki na środku jezdni (na torach). Pasażerowie wychodzą prosto na jezdnię. Kierowców informuje o tym łamana, zygzakowata linia na asfalcie. Do takich przystanków tramwajowych kierowcy są już przyzwyczajeni czy jednak na widok otwierających się drzwi stojącego pośrodku jezdni autobusu wszyscy kierowcy zachowają się właściwie? Czy nie dojdzie do potrąceń pieszych? - pytają media.

Komentuj
Agresywni obserwatorzy wypadku
26 sierpnia 2009 | 0

Coraz trudniej jest pomagać ludziom - twierdzą ratownicy i lekarze. W czasie swojej pracy są obrażani, szturchani, szykanowani. Agresorzy czują się bezkarni. Mogą jednak odpowiadać za napaść na funkcjonariusza publicznego. Grozi za to nawet do trzech lat więzienia.- Przyjeżdżamy do osoby, która na przykład zasłabła w miejscu publicznym, i często na początku musimy sobie poradzić z agresywnymi obserwatorami - opowiada Przemysław Kaczmarek, ratownik z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego. - Słyszymy, że chyba z Warszawy jechaliśmy. Ktoś wyzywa, ktoś nas szturcha. A my mamy człowieka ratować. Najgorzej, gdy są to osoby pod wpływem alkoholu. W karetce reanimujemy człowieka, a pijani z pobliskiej dyskoteki bujają ambulansem. Kiedyś w karetce obudził się pijany pacjent. Wpadł w szał i ją zdemolował. Niezadowoleni pacjenci często z zemsty alarmują policję, że lekarz lub ratownik jest pijany.- I wtedy my musimy czekać, aż funkcjonariusze sprawdzą naszą trzeźwość - opowiada ratownik. Coraz więcej osób pisze też skargi na medyków do naszej Izby Lekarskiej. Niektóre są oczywiście zasadne. Ale wiele - nie. Pacjenci próbują m.in. dochodzić odszkodowań za powikłania, które były wpisane w ryzyko konkretnego zabiegu. Są jednak chwile, w których lekarze i ratownicy zapominają o przykrościach.- Kiedy dowiem się, że dziecko, które reanimowałem, wraca do zdrowia, to zapominam o wszystkich przykrościach - komentuje Przemysław Kaczmarek. - Dostajemy wiele listów z podziękowaniami, pochwałami - dodaje Mariusz Pietrzak. - To nas utwierdza w przekonaniu, że pracujemy dobrze. Ani lekarze, ani ratownicy nie zgłaszają przypadków upokorzeń i różnych ataków organom ścigania. A mogliby. Takie sprawy ścigane byłyby z urzędu.- Osoba udzielająca pierwszej pomocy podlega ochronie, jak funkcjonariusz publiczny - informuje sędzia Ryszard Małachowski z Wydziału IV Karnego Odwoławczego Sądu Okręgowego w Szczecinie. - Mówi o tym artykuł 5. ustęp 1 Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym. To oznacza, że ten, kto obraża lub narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego, naraża się na sankcje wynikające z Kodeksu Karnego.

Komentuj
Atrakcje na znakach drogowych
26 sierpnia 2009 | 0

23a540c34e18da17bea4152e3a4069ff4e182902

(Fot.: PD@N 313-6)

Większość polskich miast chwali się swoimi walorami turystycznymi na znakach drogowych. Niestety, nadal nie robi tego Bydgoszcz – ubolewa “Gazeta Pomorska”..Znak (zwany E-22c) ustawiany jest najczęściej kilka kilometrów przed drogą wjazdową do miasta po to, by wskazać godne uwagi obiekty turystyczne. Umieszcza się na nim ilustracje trzech wybranych obiektów, które warto zwiedzić lub po prostu zobaczyć. Znaki stoją przed największymi polskimi miastami. Turyści zmierzający do Krakowa, Poznania, Warszawy czy Łodzi na krótko przed wjazdem do miejscowości dowiadują się już, co będą mogli zwiedzić. Informacji takich nie brakuje również w obrębie znacznie mniejszych miast. W Bydgoszczy znaków nie ma. Biję się w pierś z tego powodu - przyznaje Nikodem Łada, dyrektor bydgoskiego wydziału promocji miasta. Jeżdżę sporo po Polsce i rzeczywiście te znaki są bardzo popularne. Jak informuje dalej, wydział promocji rozpoczął już prace nad ich ustawieniem. Postaramy się jak najszybciej uzupełnić ten brak. Jednak ze względu na ograniczenia budżetowe nie mogę obiecać, że jeszcze w tym roku. Podejrzewam też, że sporo czasu zajmą zmagania z przepisami - obawia się Łada. Żeby zamontować znaki, wnioskodawca (w tym przypadku Urząd Miasta) musi zgłosić swój projekt do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Opiniujemy taki wniosek we współpracy z policją - wyjaśnia Tomasz Okoński, rzecznik prasowy bydgoskiego oddziału GDDKiA. - Bierzemy pod uwagę przede wszystkim względy bezpieczeństwa. Znak powinien być usytuowany tak, aby na przykład nie ograniczać widoczności. Cała procedura nie trwa jednak długo. - Mniej więcej po miesiącu znaki można już ustawiać - objaśnia Okoński.

Komentuj
TVN: promocja trzeźwości w ALKOgoglach
24 sierpnia 2009 | 0

63a0dc69bacef7b32eb4878463da563676d3db7e (Fot.: PD@N 313-1)6d538f9fa612da8f2512224d00d2d48a662f591b (Fot.: PD@N 313-2)

^ Reporter TVN Warszawa prezentuje działanie ALKOgogli. Po ich założeniu kształty otoczenia stają się rozmazane, przedmioty, które są blisko, oddalają się.

W Warszawie odbyła się inauguracja kampanii społecznej promującej trzeźwość na drodze. W inauguracji udział wzięli: zastępca prezydenta m. st. Warszawy Włodzimierz Paszyński; kom. Paweł Piasecki zastępca komendanta Komendy Stołecznej Policji oraz Ogólnopolskiego Stowarzyszenia "Trzeźwy Kierowca". Organizatorem kampanii jest Miasto Stołeczne Warszawa. Partnerami - Komenda Stołeczna Policji, Stowarzyszenie “Trzeźwy Kierowca”, Zarząd Transportu Miejskiego, Izba Gospodarcza Reklamy Zewnętrznej. Przez trzy weekendy na terenie szkół jazdy warszawiacy będą mogli w asyście instruktora pokonać samochodem trasę na placu manewrowym w tzw. ALKOgoglach, imitujących widzenie pod wpływem alkoholu. Osoby, które nie posiadają prawa jazdy będą mogły w specjalnych okularach spróbować wejść do autobusu, a na wyznaczonym torze prowadzić do bramki piłkę za pomocą kija hokejowego - to tzw. amerykański test trzeźwości. Test jest teoretycznie prosty: z prędkością 10 km/h trzeba przejechać slalomem między gumowymi pachołkami. Podczas prezentacji dla dziennikarzy wolontariusze współpracujący ze stowarzyszeniem "Trzeźwy kierowca" pokazywali, jak trudne to zadanie. Gdy rozjeżdżali kolejne pachołki, Robert Lemański ze stowarzyszenia podkreślał: - To mogło być drzewo albo człowiek. A przecież gogle oddziałują tylko na wzrok, a alkohol wpływa jeszcze na koncentrację, refleks i inne czynniki, które decydują o tym, czy nasza jazda jest bezpieczna. - Będziemy namawiać szkoły do promowania naszej kampanii, bo dobrze jest dotrzeć do rodziców przez dzieci - podkreślał Włodzimierz Paszyński. Kom. Paweł Piasecki, mówił o konsekwencjach prawnych jazdy po alkoholu. Można stracić prawo jazdy na czas od pół roku do 10 lat, a w niektórych przypadkach nawet dożywotnio - przestrzegał. - Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi do dwóch lat więzienia. Ale już za spowodowanie w tym stanie śmiertelnego wypadku 12 lat więzienia.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 313
31 sierpnia 2009 | 0

Wjechał w rodzinę z 2-letnim dzieckiem i uciekł w popłochu- Kierujący oplem omegą potrącił młode małżeństwo prowadzące wózek z dzieckiem. Kierowca nie zatrzymał się żeby pomóc ofiarom, tylko uciekł z miejsca zdarzenia - czytamy w "Gazecie Współczesnej". Policjanci zatrzymali 24-letniego mieszkańca Wykrotu (woj. podlaskie) podejrzewanego o spowodowanie wypadku. We krwi miał 2 promile alkoholu. Do wypadku doszło w Lipnikach. Kierujący oplem omegą potrącił młode małżeństwo prowadzące wózek z dzieckiem. Kierowca nie zatrzymał się żeby pomóc ofiarom, tylko uciekł z miejsca zdarzenia. Poszkodowana rodzina trafiła do szpitala. Mężczyzna i kobieta mają obrażenia głowy i wstrząśnienie mózgu, kobieta - pękniętą kość potyliczną. Chłopczyk z urazem głowy został przewieziony do szpitala w Ciechanowie. Mężczyzna podejrzewany o spowodowanie wypadku został zatrzymany przez policjantów. W chwili zatrzymania 24-latek był pod wpływem alkoholu. W organizmie miał około 2 promili. Trafił do policyjnego aresztu. Samochód, którym jechał również został odnaleziony i zabezpieczony do dalszego postępowania.

Pełen opel, kierowca pijany. Zginął pasażer- Sześciu pijanych młodych ludzi jechało w oplu, który rozbił się koło Widuchowej. Jeden z nich zginął. Do wypadku doszło w piątek ok. godz. 2.30. Opel Ascona, w którym było sześć pijanych młodych osób jechał z Widuchowej w stronę Lisiego Pola. Kierowca jechał za szybko, na prostej drodze wpadł w poślizg i uderzył w skarpę przydrożnego rowu a następnie w drzewo, potem dachował. Na miejscu śmierć poniosła jedna osoba. Trzy inne z obrażeniami ciała pogotowie zabrało do szpitala w Gryfinie. Pijanego kierowcę i jednego z pasażerów opla zatrzymała policja. Za spowodowanie śmiertelnego w skutkach wypadku drogowego grozi osiem lat więzienia.

Piją, siadają za kółkiem i sieją strach na drodze- Pijany kierowca był sprawcą poważnego wypadku drogowego, do którego doszło w Chełmie. Kierowca Chryslera najpierw najechał na ogrodzenia dwóch posesji a potem na rowerzystkę. 17-letnia dziewczyna doznała urazu kręgosłupa. Jak ustalili policjanci sprawca wypadku miał w organizmie 1,4 promila alkoholu.

Komentuj
Zawsze potrzeba ostrożności
30 sierpnia 2009 | 0

Na strzeżonym przejeździe kolejowym w Łowiczu, tuż obok dworca, przejeżdżał tamtędy fiat brava, a w nim 29-letni mężczyzna, jego 28-letnia żona i 3-letni synek. W auto wjechał elektrowóz - tzw. luzak, czyli pociąg bez wagonów. Kierujący fiatem mężczyzna został przewieziony do szpitala. Jego żona i dziecko zginęli na miejscu. - Szlaban był otwarty – czytamy w “Gazecie Wyborczej Łódź”, więc elektrowóz nie miał prawa wjazdu na przejazd - informuje sierżant Urszula Szymczak z łowickiej policji. Jak się okazało, kierujący elektrowozem maszynista, miał 0,3 promila alkoholu w organizmie. Tłumaczył, że wjechał na przejazd, bo nie zauważył czerwonego światła. Sprawę bada prokuratura. Wedle danych policji, był to ewidentny błąd maszynisty, który powinien zatrzymać się przed semaforem: musiał jechać z dość dużą prędkością.

Komentuj
130 lat na torach
29 sierpnia 2009 | 0

fe64c1cbe5bf20e9007f51ab8c5525e489eb44a1 

(Fot.: PD@N 313-10)

Tramwaje w Szczecinie obchodziły swoje 130-lecie. Kiedyś stanowiły podstawę miejskiej komunikacji, od lat jednak ich sieć się nie rozwija. Kiedyś stanowiły podstawę miejskiej komunikacji, od lat jednak ich sieć się nie rozwija.

Komentuj
Kluczyki były w zasięgu ręki… zabił trzy osoby
29 sierpnia 2009 | 0

Trzech braci zginęło w wypadku w Gdyni po zderzeniu z samochodem, którym kierował pijany kierowca bez prawa jazdy. Wyjeżdżający z podporządkowanej ulicy hyundai został uderzony przez opla, który pędził główną ulicą. Strzałka szybkościomierza opla zatrzymała się po zderzeniu na 160 kilometrach - powiedziała Joanna Kowalik-Kosińska z biura prasowego pomorskiej policji. Siła uderzenia rozerwała na części hyundaia i odrzuciła na kilkadziesiąt metrów. Dwaj jadący nim bracia w wieku 19 i 15 lat zginęli na miejscu. Mimo iż najprawdopodobniej mieli zapięte pasy, zostali wyrzuceni z auta. Lekarz pogotowia próbował jeszcze reanimować ich 9-letniego brata. Dziecko zmarło jednak w szpitalu. Według ustaleń policji opla omegę prowadził 19-letni mieszkaniec Gdyni. Tego dnia miał urodziny. - Impreza przeniosła się z mieszkania do samochodu. W pewnym momencie postanowił przejechać się oplem, którego ojciec wraz z nim kupił dwa tygodnie wcześniej. Nie miał prawa jazdy, pięć razy oblewał teorię. 19-latek wyszedł ze zderzenia bez szwanku, podobnie jak jego pasażerowie: dwie 19-letnie dziewczyny z Mrzezina i 20-latek z Gdyni. Uciekli z miejsca wypadku. Jeszcze w nocy policjanci zatrzymali kierowcę opla. W jego organizmie było ponad dwa promile alkoholu. Za prowadzenie samochodu po pijanemu i spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, ucieczkę z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy ofiarom grozi mu do 15 lat więzienia - mówi Joanna Kowalik-Kosińska z KWP w Gdańsku. Problemy będą mieli też jadący z nim pasażerowie. Jeżeli tak zdecyduje prokurator, odpowiedzą za nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku - wyjaśnia Kowalik-Kosińska.

Komentuj
E-bilet: rewolucja w systemie sprzedaży biletów
28 sierpnia 2009 | 0

aeb058b47f0d2cb1de2121bad7c24110cdbe823a 

(Fot.: PD@N 313-26)

Szykuje się rewolucja w systemie sprzedaży biletów komunikacji miejskiej i parkingowych - informuje dziennik “Polska”. Będziemy mieli wybór: bilet kupimy w kiosku lub za pomocą komórki. Za pomocą telefonu komórkowego będziemy mogli zapłacić za bilet komunikacji miejskiej i bilet parkingowy - donoszą dziennikarze “Kuriera Lubelskiego”. Chcemy wprowadzić w życie system płatności za pomocą telefonu komórkowego - deklaruje Lech Pudło, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego. Miałby działać na wzór rozwiązań wprowadzonych w Poznaniu. Mowa o tak zwanym moBilecie lub e-bilecie. Żeby z niego skorzystać, trzeba się zarejestrować na stronie internetowej i wpłacić pieniądze na konto przydzielone podczas rejestracji. Po wejściu do autobusu, wystarczy uruchomić w telefonie zainstalowaną wcześniej aplikację i wybrać rodzaj biletu, który chcemy kupić. Otrzymujemy potwierdzenie transakcji. Zachowuje się ono w pamięci komórki i podczas sprawdzania biletów, pokazujemy je kontrolerowi. To duże udogodnienie dla pasażerów. Korzystają z tego zwłaszcza osoby w młodszym wieku - mówi Rafał Kubś, z-ca dyrektora poznańskiego ZTM. To jedna z propozycji dostępnych na rynku. Dla Lublina szukamy jednak takiej, która umożliwi płatność jednocześnie za większą liczbę usług miejskich, np. uiszczanie podatków - tłumaczy Grzegorz Hunicz, dyrektor Wydziału Informatyki i Telekomunikacji Urzędu Miasta Lublin. Podobnie ma być z opłatą za parkowanie. Zamiast kupować papierowy bilet - wysyłalibyśmy SMS-a. - Otrzymaliśmy ofertę takiej usługi od dwóch firm. Analizujemy te propozycje - przyznała Anna Adamiak, z-ca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów UM Lublin. - Część kierowców może być zainteresowana takim rozwiązaniem. Po co szukać kiosku z biletami parkingowymi, jeśli płatności moglibyśmy dokonać za pomocą komórki, którą posługuje się praktycznie każdy. Z takich systemów opłat za parkowanie korzystają m.in. kierowcy w Warszawie, Łodzi i Krakowie. Najszybciej wejdzie w życie możliwość zakupu “komórkowego” biletu w komunikacji miejskiej. - Niebawem negocjacje zostaną sfinalizowane - zapowiada Elżbieta Kołodziej-Wnuk, z-ca prezydenta Lublina.

Komentuj
Działania prewencyjne „Piesi”
27 sierpnia 2009 | 0

Gdyńscy policjanci przeprowadzili całodzienne działania prewencyjno-kontrolne pod hasłem “Piesi". Akcja prowadzona była na terenie całej Gdyni, a celem działań było podniesienie świadomości pieszych z zakresu bezpieczeństwa oraz podjęcie wszelkich możliwych działań, które zdyscyplinują pieszych uczestników ruchu drogowego. Wczoraj na terenie Gdyni Wydział Ruchu Drogowego gdyńskiej komendy przeprowadził działania prewencyjne pod nazwą “Piesi". Akcję przeprowadzono w nawiązaniu do "Koncepcji ograniczenia wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym w 2009 roku". Podczas działań funkcjonariusze drogówki wylegitymowali ponad 30 pieszych, 23 z nich dostało mandaty karne na ogólna kwotę 1700 złotych. Dodatkowo 23 mandaty otrzymali także kierowcy, m.in. za przekroczenie dozwolonej prędkości - 13, brak zapiętych pasów - 7 i rozmowy przez telefon komórkowy - 3 osoby. W czasie akcji policjanci zatrzymali 36-letniego kierowcę bmw, który jechał wbrew sądowemu zakazowi i był poszukiwany. Ujawnili również dwóch kierowców jadących pod wpływem alkoholu.


Przypominamy, że pieszemu zabrania się:
- wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściach dla pieszych:
- wchodzenia na jezdnię spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi;
- przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi,
- zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez torowisko,
- przebiegania przez jezdnię i chodzenia po torowisku,
- przechodzenia przez jezdnię w miejscu, w którym urządzenia zabezpieczające lub przeszkoda oddzielają drogę dla pieszych albo chodnik od jezdni,

apeluje Komenda Wojewódzka Policji w Gdańsku.

Komentuj
Bezpieczne drogi do szkoły
27 sierpnia 2009 | 0

1c351494d57b0659f40af921af6d6384389e4287 

(Fot.: PD@N 313-17 ksp)

Szczecin: Jak co policja wspólnie ze strażą miejską i gminną, Żandarmerią Wojskową, Strażą Graniczną i Inspekcją Transportu Drogowego prowadzi na terenie całego województwa akcję “Bezpieczna droga do szkoły”. Funkcjonariusze pomagać będą najmłodszym uczestnikom ruchu w przejściu przez jezdnię oraz przypominać kierowcom o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności w rejonie placówek oświatowych. - Policyjne patrole pojawią się przy szkołach tuż przed pierwszym dzwonkiem, aby pomóc najmłodszym przechodzić przez jezdnię oraz tłumaczyć, jak bezpiecznie zachowywać się na drodze - przypomina podinsp. Grzegorz Sudakow, naczelnik zachodniopomorskiej drogówki. - Policjanci od połowy sierpnia sprawdzali również oznakowanie dróg prowadzących do szkół, zwracając szczególną uwagę na jego czytelność i prawidłowość. Z policyjnych statystyk wynika, że w okresie jesiennym następuje wzrost liczby wypadków i kolizji z udziałem dzieci i młodzieży. Dlatego policjanci z zachodniopomorskiej drogówki pojawią się przede wszystkim przed placówkami oświatowymi, które znajdują się w miejscach o dużym natężeniu ruchu. Aby zwiększyć bezpieczeństwo dzieci policjanci wręczać będą najmłodszym widoczne po zmroku elementy odblaskowe. Podczas “Bezpiecznej drogi do szkoły” policjanci przypominają także kierowcom o obowiązku przestrzegania przepisów drogowych, szczególnie dotyczących parkowania i jazdy z dozwoloną prędkością. W działaniach mundurowi użyją m.in. radarowych mierników prędkości i fotoradarów.

Gdańsk: W związku ze zbliżającym się rokiem szkolnym Komenda Miejska Policji w Gdańsku, planuje realizację licznych akcji i przedsięwzięć na rzecz podniesienia bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. W trosce o bezpieczeństwo najmłodszych uczniów, w pierwszym tygodniu września funkcjonariusze ruchu drogowego, służby patrolowe oraz dzielnicowi będą widoczni w okolicach przejść dla pieszych w rejonach szkół. 4 września br. w godz.: 12.00-14.00 w Kościele św. Jana przy Zakonie Braci Kapucynów Mniejszych odbędzie się impreza pod hasłem “Bezpieczna droga do szkoły i do Boga”. W ramach tej akcji dla najmłodszych uczniów szkół i przedszkoli znajdujących się w pobliżu kościoła, zostanie odprawiona specjalna msza święta z udziałem gdańskich policjantów. Po nabożeństwie w ogrodzie zakonnym odbędą się zajęcia z zakresu bezpiecznych zachowań na drodze oraz pokaz sprzętu policyjnego. Następnie wiedza wyniesiona z lekcji z funkcjonariuszami zostanie sprawdzona na przejściu dla pieszych przy ul. Łagiewniki. Dzieci pod nadzorem policjantów samodzielnie pokonają przejście, które codziennie przekraczają w drodze do szkoły. Ponadto gdańscy policjanci wraz z Pomorskim Ośrodkiem Ruchu Drogowego wyszli z inicjatywą wydania “Kalendarza bezpieczeństwa”. W ramach tej akcji ogłoszony zostanie wielki konkurs plastyczny dotyczący “bezpieczeństwa cały rok”. Od początku września dzieci z całego Gdańska malować będą rysunki o tematyce bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa na drodze. Dwunastu laureatów konkursu zostanie nagrodzonych, a ich prace zostaną umieszczone na kartach kalendarza na rok 2010. Jak co roku Komenda Miejska Policji w Gdańsku uczestniczyć będzie w realizacji koncepcji “Patrolu szkolnego”. Funkcjonariusze policji wspólnie ze strażnikami miejskimi w specjalnie oznakowanym radiowozie, będą widoczni w najbliższej okolicy szkół oraz na ich terenie.

Warszawa: Za kilka dni rozpocznie nowy rok szkolny. Dzieci z bagażem wakacyjnych wspomnień ruszą do szkoły. Z policyjnych statystyk wynika, że te pierwsze dni września mogą być dla najmłodszych szczególnie niebezpieczne, stąd policyjne patrole w rejonach przyszkolnych. Funkcjonariusze wspierani przez strażników miejskich czuwać będą nad bezpieczeństwem rozpoczynających naukę dzieci. Właśnie z myślą o nich stołeczni policjanci przy współpracy z Zarządem Transportu Miejskiego przygotowali specjalny film edukacyjny, dzięki któremu najmłodsi dowiedzą się, jak bezpiecznie dotrzeć do szkoły. Jak każdego roku pod koniec sierpnia rusza ogólnopolska akcja “Bezpieczna droga do szkoły”. Stołeczni funkcjonariusze aktywnie włączają się w działania na rzecz bezpieczeństwa najmłodszych. Wspierani przez strażników miejskich obecni będą w rejonach szkół i przedszkoli. Sprawdzać będą właściwe oznakowanie przejść dla pieszych w rejonach przyszkolnych. Kontrolować będą kierowców, którzy nie bacząc na bezpieczeństwo dzieci łamią w tych miejscach przepisy ruchu drogowego. Funkcjonariusze zorganizują w szkole spotkania z najmłodszymi, podczas których pokażą im, jak bezpiecznie dotrzeć do szkoły, na co zwracać uwagę, o jakich przepisach drogowych trzeba pamiętać. Przed szkołami praktycznie pokażą najmłodszym, jak bezpiecznie przechodzić przez przejście dla pieszych. Z myślą o bezpieczeństwie tych, którzy rozpoczynają naukę, stołeczni policjanci przy współpracy z Zarządem Transportu Miejskiego przygotowali specjalny film edukacyjny, w którym pokazują uczniom, jak bezpiecznie dotrzeć do szkoły. Wiedza o tym, że należy być widocznym, jak bezpiecznie wsiadać do autobusu, tramwaju, czy metra, jak prawidłowo przechodzić przez przejście dla pieszych to ważne rady, na które policjanci zwracają uwagę uczniom. Funkcjonariuszom zależy na tym, aby każde dziecko mogło świadomie powtórzyć słowa: “Jestem widoczny, jestem bezpieczny”. Jak wynika z policyjnych statystyk, w ubiegłym roku w pierwszym tygodniu września odnotowano 3 wypadki z udziałem pieszych w wieku od 7 do 14 lat. Ranne zostały wtedy cztery osoby. W tym samym okresie zanotowano też 1 wypadek z udziałem pieszych w wieku od 15 do 17 lat (od 1 do 7 września 2007 r. w grupie wiekowej 7-14 lat – 3 wypadki, 3 osoby ranne, tyle samo odnotowano w grupie 15-17 lat). Z analiz wynika też, że w pierwszym tygodniu września 2008 r. jeden nastolatek (15-17 lat) był sprawcą wypadku. Z kolei w analogicznym okresie 2007 r. miał miejsce 1 wypadek spowodowany przez ucznia z grupy 7-14 lat, gdzie 1 osoba została ranna i 2 wypadki spowodowane przez nastolatków z grupy 15-17 lat, gdzie 2 osoby zostały ranne. Od 1 do 7 września 2008 r. 2 uczniów z grupy 7-14 lat było poszkodowanych w zdarzeniach drogowych i tyle samo z grupy 15-17 lat. W analogicznym okresie 2007 r. z kolei, jedno dziecko z grupy 0-6 lat ucierpiało w wypadku, czwórka z grupy 7-14 lat i trójka z grupy 15-17 lat.

Komentuj
Kierowanie samochodem to nie zabawa
27 sierpnia 2009 | 0

030f573e1fd3fcabb38f3c35de5ee22f1dae01ee 

(Fot.: PD@N 313-8)

O śmierć otarł się 19-letni kierowca bmw, który w nocy rozbił samochód o słup trakcji tramwajowej w Łodzi. Niedoświadczony chłopak pędził autem z nadmierną prędkością. Na początku zakrętu stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na krawężnik, torowisko i pojazd z impetem wbił się w słup. Siła uderzenia była tak wielka, że przód potężnego bmw złożył się w harmonijkę, a samochód odwrócił się o 180 stopni. Kierowca był trzeźwy. By wydobyć z kabiny zakleszczonego 19-latka, strażacy przez kilkanaście minut hydraulicznymi nożycami cięli blachę. Z połamanymi nogami, ręką, wstrząśnieniem mózgu i licznymi potłuczeniami zabrało go pogotowie. Jadąca z nim 18-letnia pasażerka doznała rany ciętej twarzy. Gdyby jechał z normalną prędkością, nic by się nie stało - mówili policjanci na miejscu zdarzenia. Huk był potworny, myślałam, że to tir się przewrócił - mówi świadek wypadku. Wyszłam na balkon i zobaczyłam samochód wbity w słup i tumany kurzu. Natychmiast wezwałam pogotowie. Wypadek bmw to kolejny przykład brawury młodego kierowcy. Spośród ponad 1445 wypadków, które wydarzyły się w tym roku w Łodzi (zginęło w nich 26 osób), gros spowodowali właśnie początkujący. Kierowanie samochodem to nie zabawa. Tu trzeba myśleć i przewidywać - mówi sierż. Michał Szewczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Brawura, przecenianie swoich umiejętności, nieodpowiedzialność i przede wszystkim nadmierna prędkość to błędy, które młodzi kierowcy najczęściej popełniają. Czasami do tego dochodzą jeszcze alkohol i narkotyki. Dlatego wciąż trzeba im przypominać, że samochód to nie zabawka.


W 2008 r. młodzi kierowcy (przedział wiekowy 18 - 24)

w całym kraju spowodowali 9357 wypadków,

w których zginęło 1018 osób, a 13 588 zostało rannych.

Komentuj
Koniec oszustw na rynku aut używanych
27 sierpnia 2009 | 0

“Dziennik”: Cofanie liczników i podrabianie książek serwisowych to plaga na rynku aut używanych. Jednak wynaleziono bat na takich oszustów - to specjalna nalepka opracowana przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych. W ostatnich latach oszuści na rynku aut używanych upodobali sobie fałszowane książki serwisowe, które można kupić na internetowych aukcjach. Dzięki fałszywkom pojazdy są w cudowny sposób odmładzane, a potwierdzające to wpisy i pieczęcie wyglądają bardzo wiarygodnie i przekonująco. Sfałszowane książki serwisowe pomagają ukryć historię samochodu i prawdziwe informacje na jego temat, np. przebieg, poważne awarie czy kolizje. Tracą na tym kupujący auta z drugiej ręki. Cierpi też reputacja producentów. Wszystko wskazuje na to, że jedni i drudzy mogą odetchnąć - batem na ten proceder jest zabezpieczona, centralnie personalizowana nalepka w książce serwisowej samochodu. To zabezpieczenie opracowali Jarosław Supera i Paweł Wójcik - specjaliści Centrum Personalizacji w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych (PWPW). Przypominamy, że właśnie w PWPW są produkowane centralnie personalizowane prawa jazdy i dowody rejestracyjne oraz banknoty, blankiety dowodów osobistych paszportów biometrycznych i inne dokumenty. Dodatkową formą zabezpieczenia, która maksymalizuje trudność bezśladowego oderwania nalepki od kartki jest wykonanie nacięć na powierzchni zastosowanego materiału o dowolnym kształcie zgodnym z życzeniem producenta aut. Nadruk jest czarny, ale - podobnie jak w dokumentach i banknotach - w świetle lampy UV zmienia kolor (w tym wypadku na zielony). Nalepki są drukiem ścisłego zarachowania, personalizowane są centralnie w PWPW S.A. Jak mówią twórcy tego zabezpieczenia dzięki temu producent ma pewność, że czyste blankiety nalepek nie dostaną się w niepowołane ręce. Bazę danych na temat numerów nalepek przydzielonych konkretnym numerom VIN samochodów przechowuje producent samochodów. Proces personalizacji trwa bardzo krótko - gotowe nalepki odsyłane są do producenta aut w dniu, w którym zostały zamówione.

67acabb6c69cdab20463a21170e4953c407524cb 

(Fot.: PD@N 313-4)

Komentuj
Nazywają ich łowcami nieszczęść
27 sierpnia 2009 | 0

“Gazeta Wyborcza” opublikowała interesujący reportaż, zatytułowany “Cyrografy łowców nieszczęść”. Autorzy opisali działania agentów kancelarii odszkodowawczych. Czytamy z niesmakiem: Córka krzyczy z bólu, agent podsuwa ojcu umowę. Opowiada ojciec dzieci-ofiar wypadku. - To okropne, gdy ojciec siedzi przy chorym dziecku w szpitalu, zamartwia się, a ci z kancelarii odszkodowawczych go napastują. Kto ma wtedy głowę analizować umowę? - mówi Jan K. Prosi o niepodawanie nazwiska, bo czeka na odszkodowanie. Pod koniec lutego dwójka jego nastoletnich dzieci jechała z kimś innym samochodem, który wpadł na drzewo. Dzieci trafiły na chirurgię płockiego szpitala wojewódzkiego. - Syn był nieprzytomny. Córka krzyczała z bólu, miała pęknięty w dwóch miejscach kręgosłup. Byliśmy przerażeni, w szoku - opowiada Jan K. Jeszcze tego samego dnia wieczorem do czuwających przy dzieciach rodziców zgłosił się agent dużej kancelarii odszkodowawczej. Wiedział, gdzie ich szukać, znał nazwisko. - Nie dawał nam spokoju. Mówił, że leczenie będzie bardzo kosztowne i jako rodzice mamy obowiązek walczyć o jak najwyższe odszkodowanie. Budził zaufanie. Podpisaliśmy umowę, nawet nie czytając. Nie uszanowano naszego bólu, rozpaczy. Kancelarie odszkodowawcze ścigają się w szukaniu ofiar wypadków i ich rodzin. Wykorzystując ludzką rozpacz, podsuwają do podpisu umowy o dochodzenie odszkodowania w imieniu ofiar. Roi się w nich od niekorzystnych dla ludzi zapisów. "Gazeta" poznała aktualne wzory umów dwóch dużych kancelarii - Europejskiego Centrum Odszkodowań (EuCO) oraz Grupy Finansowo-Inwestycyjnej -Odszkodowania (GFI).

Komentuj
Odważny i przeszkolony egzaminator
27 sierpnia 2009 | 0

Podczas egzaminu na placu około 60-letni mężczyzna dostał zawału serca. Gdyby nie zimna krew, szybka reakcja i umiejętności w udzielaniu pierwszej pomocy młodego egzaminatora - Daniela Suchockiego prawdopodobnie by nie przeżył. To właśnie egzaminator wyciągnął kursanta z auta, ułożył w odpowiedniej pozycji i zaczął reanimację - powiedział Radiu 5 Jerzy Biedulewicz, egzaminator nadzorujący w suwalskim WORD-ie. W tym czasie inni zadzwonili po pogotowie - dodał. Mężczyzna już ma się dobrze i wraca do zdrowia - doniosła białostocka “Gazeta pl”.

Wszyscy egzaminatorzy suwalskiego WORD-u dwa razy do roku przechodzą obowiązkowe kursy udzielania pierwszej pomocy. Dzięki temu jesteśmy przygotowani na każdą sytuację. Z tak poważnym zdarzeniem, jak to w minionym tygodniu, mieliśmy jednak do czynienia po raz pierwszy - powiedział Biedulewicz.

Komentuj
www.odrpowadzacze.pl
26 sierpnia 2009 | 0

b2a0ad6e023024ed6122964b779e9c888565d052

(Fot.: PD@N 313-24)

W wielu miastach działa usługa odprowadzania aut kierowcom, którzy już tego osobiście nie mogą zrobić. Piłeś alkohol, źle się czujesz albo z innych przyczyn nie możesz wrócić swoim samochodem do domu? Teraz to już nie problem. Możesz skorzystać z usług taxi lub profesjonalnych “odprowadzaczy” - oferuje portal www. odprowadzanie.pl. Jak to działa? Odprowadzanie można zamówić od godz. 18 do 6 rano. Wystarczy zadzwonić i podać adres, pod którym czekamy na pomoc. Dyspozytor określi czas dojazdu. Naszą misją jest pomaganie kierowcom “po alkoholu”, którzy albo ryzykują zasiadając za kierownicą samochodu albo narażają się na niewygodę, pozostawiając auto i wracając taksówką do domu - mówi Surowiec. Taką samą usługę oferują również korporacje taksówkarskie. Jednak za kurs taxi musimy zapłacić więcej. Dla przykładu w Lublinie za przejazd na trasie plac Litewski - Felin (8 km), po godzinie 22 trzeba zapłacić około 60 zł - informowała dyspozytorka jednej z lubelskich taksówek. Natomiast w Odprowadzaniu.pl to koszt 30 zł (wliczony rabat 10% dla nowych klientów): 25 zł za pierwsze 5 km, za każdy następny kilometr 3 zł. W przypadku podróży poza granice miasta kilometr kosztuje 10 zł. Firmy odprowadzające kierowców i ich samochody oferują także dostarczenie auta na myjnię lub przegląd techniczny.

328769794effcc3be16c238e2dc0d5ab43d8bf1e 

(Fot.: PD@N 313-7)

Komentuj
Data System dla Orlen Transport
26 sierpnia 2009 | 0

f72655ca9dd92fc12a7e2a8dc5d47202f58b1b7e 

(Fot.: PD@N 313-9 orlen)

Poznańska firma Data System wygrała przetarg na wdrożenie w spółce Orlen Transport autorskiego systemu informatycznego DS Flota do zarządzania flotą pojazdów. Orlen Transport jest największym przewoźnikiem paliw płynnych w Polsce. Każda autocysterna, z liczącej 190 pojazdów floty, należącej do przedsiębiorstwa będzie miała zamontowane urządzenie GPS. Dzięki temu firma będzie mogła na bieżąco monitorować pracę kierowców, całodobowo śledzić pozycje autocystern, ich trasy, czasy przejazdu do wskazanej stacji, przebieg procedur rozładunku, a w razie niebezpieczeństwa system natychmiast powiadomi dyspozytorów o zdarzeniu.

Wszystkie uzyskane informacje z zainstalowanego na pojazdach systemu GPS oraz danych z innych aplikacji IT firmy Orlen Transport będą automatycznie raportowane osobom nadzorującym pracę floty cystern. Platforma DS Flota będzie również na bieżąco alarmować o wszelkich nieautoryzowanych zdarzeniach związanych z przewozem paliw. Wdrażany system zarządzania flotą w pełni zautomatyzuje aktualnie istniejące procesy funkcjonujące w Orlen Transport. To właśnie elastyczność i brak ograniczeń funkcjonalnych w Platformie DS Flota zdecydowała o wyborze firmy Data System z wielu innych, konkurencyjnych firm informatycznych. Nad przygotowaniem kompleksowego systemu dla Orlen Transport firma Data System pracowała od wielu miesięcy. “Tajemnica naszego sukcesu polega właśnie na tym, że Klient nie musi wybierać spośród gotowych propozycji, lecz to my tworzymy “szyty na miarę” system zarządzania opierający się na konkretnych potrzebach Klienta” –wyjaśnia Krzysztof Głogowski, dyrektor handlowy Data System. Dzięki temu koszt inwestycji zwrócą się w bardzo krótkim czasie i system od razu zaczyna przynosić wymierne korzyści w postaci ograniczenia wydatków, podniesienia wydajności funkcjonowania przedsiębiorstwa i zwiększenia efektywności pracy.

Komentuj
Solarisem po torach
26 sierpnia 2009 | 0

30ec53370887bc6d4d729fca0cdee45cd91b49aa 

(Fot.: PD@N 313-16)

Czterdzieści klimatyzowanych tramwajów ma wyprodukować dla Poznania firma Solaris, która wygrała przetarg i kontrakt wart 342 mln zł. W 2012 r. niemal na każdej linii w mieście pojawią się wygodne niskopodłogowe wagony. W walce o kontrakt Solaris z podpoznańskiego Bolechowa pokonał bydgoską Pesę i hiszpański CAF. Mimo że nie zaproponował najtańszej oferty. Przy wyborze liczyły się także warunki techniczne, które wpływają na wygodę pasażerów, a więc m.in. szerokość wejść do tramwaju, jak i wnętrza czy liczbę miejsc siedzących. W tych elementach wielkopolska firma okazała się lepsza i ostatecznie w łącznej klasyfikacji minimalnie pokonała Pesę. Specjalizujący się w produkcji autobusów Solaris nie wyprodukował jeszcze ani jednego tramwaju. Doświadczenie w budowie pojazdów szynowych zdobywał jednak współpracując z Bombardierem przy produkcji tramwajów dla Krakowa i Gdańska. Na razie Solaris buduje tramwaj testowy, który swoją premierę będzie miał podczas październikowych targów Trako w Gdańsku.

Komentuj
Sprawdzą czy drogówka zna kodeks drogowy
26 sierpnia 2009 | 0

W Rosji, po licznych skargach na stróżów prawa minister spraw wewnętrznych wydal zarządzenie: albo zdacie ponownie egzamin albo za kierownicę nie siądziecie. Wyniki ponownych egzaminów są niezwykłe. Co prawda w Okręgu Swierdłowskim zdał zaledwie co piąty, a w mieście Krasnoturinsk na dwudziestu dziewięciu inspektorów drogówki na standardowe pytania prawidłowo odpowiedział zaledwie jeden. A kierowcy mówią, że nawet niedouczony milicjant w Rosji ma zawsze rację. Zwykle słyszymy: nie ma podstaw by niedowierzać milicjantowi. On spełnia obowiązki, wcześniej was nie znał i nie ma powodu by was pomawiał - mówi jeden z kierowców korespondentowi RMF FM. Jak wynika z raportów, milicjanci zdający ponownie egzaminy najwięcej problemów mają z rozpoznawaniem znaków i z zasadami przejazdów przez skrzyżowanie.

Komentuj
Reklama w wydziale komunikacji
25 sierpnia 2009 | 0

Już wkrótce zmotoryzowani mieszkańcy Lublina będą reklamować swoje miasto - informuje regionalny oddział dziennika “Polska”. Dostaną w magistracie podkładki pod tablice rejestracyjne z logo miasta. Na pomysł nietypowej promocji wpadł jeden z Czytelników "Polski Kuriera Lubelskiego". Zgłosił się do redakcji, a ta opisała jego pomysł. Miejscy urzędnicy pomysł przyjęli z entuzjazmem. Wydałem polecenie, aby opracować model takiej ramki - mówi Michał Krawczyk, zastępca dyrektora kancelarii prezydenta ds. promocji miasta. Jeszcze w tym roku będziemy rozdawali ramki. Nie wiem, kiedy dokładnie, bo to będzie zależało od tego, jak szybko zostanie opracowany ich wzór - zapewnia dyrektor Krawczyk. Całość ma kosztować zaledwie 30 tys. zł. Na dodatek urzędnicy wymyślili, by miasto promować nie tylko na samochodach, ale i samochodowych dokumentach. Oprócz tablic z logo miasta każdy, kto będzie rejestrował pojazd, za darmo otrzyma również etui na dowód rejestracyjny i prawo jazdy.

Komentuj
Seminarium związane z wdrożeniem dyrektyw UE
25 sierpnia 2009 | 0

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we Włocławku zorganizował seminarium w zawiązku z wdrożeniem dyrektyw UE dotyczących wydawania praw jazdy i szkoleń kierowców zawodowych. Przedmiotem obrad były zadania urzędów wynikające z wdrożenia dyrektyw:

• 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dn. 20.12.2006 w sprawie praw jazdy,
• 2003/59/WE z dnia 15.07.2003 w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób.

Tematyka spotkania: omówienie przepisów obowiązujących w państwach członkowskich UE w świetle nowych zasad szkolenia kierowców i obowiązujących terminów wykonania szkoleń; wydawanie praw jazdy w zawiązku z dokonywanymi wpisami potwierdzającymi szkolenie, badania lekarskie i badania psychologiczne (dokumenty będące podstawą wpisów, zasady wpisywania oznaczeń kodowych i dat, szczególne sytuacje itp.); nadzór nad przedsiębiorstwami prowadzącymi w/w działalność szkoleniową. Seminarium prowadził Maciej Wroński – ekspert prawa drogowego i prawa transportowego, b. dyrektor w Departamencie Ministerstwa Infrastruktury.

Komentuj
Kierowcy jeżdżący pod wpływem leków
24 sierpnia 2009 | 0

Jak dowiedział się “Dziennik”, co piąty wypadek drogowy może być powodowany przez kierowcę otumanionego łatwo dostępnymi lekami. Z najnowszego raportu Ośrodka Monitorowania i Badania Niepożądanych Działań Leków przy Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie wynika, że co piąty wypadek mógł spowodować kierowca będący pod wpływem usypiająco działających tabletek i, co gorsza, często o tym nie wie. Informacje te potwierdza policja. "Na naszych drogach pojawiło się kolejne zagrożenie, równie poważne, jak alkohol i brawura. To kierowcy jeżdżący pod wpływem leków działających jak alkohol i narkotyki" – powiedział “Dziennikowi” Krzysztof Dymura, ekspert z Wydziału Ruchu Drogowego krakowskiej policji. "Ci ludzie są na drodze równie niebezpieczni jak pijani kierowcy". Biegli, którzy sporządzili raport, od października 2007 r. monitorują wypadki drogowe popełnione pod wpływem leków usypiających czujność. "Najmłodszy kierowca na naszej liście ma 42 lata, najstarszy 78. Ten ostatni przejechał kobietę na pasach dla pieszych. Prowadził samochód pod wpływem aż dziewięciu różnych leków. Każdy z nich mógł spowalniać u niego refleks" - relacjonuje szef krakowskiego ośrodka Jarosław Woroń. Starszy mężczyzna, podobnie jak wielu innych kierowców, bronił się, że na opakowaniach leków, które połyka, nie znalazł ostrzeżeń dla kierowców. Jego przypadek nie jest odosobniony, na ulotkach dołączonych do pigułek często brakuje tych ostrzeżeń, nie ma ich także na wszystkich ulotkach specyfików na przeziębienia czy przeciwbólowych dostępnych w kioskach czy na stacjach benzynowych. Wielu kierowców, sięgając tylko od czasu do czasu po tabletki (np. przeciwbólowe), sądzi, że to nie ma wpływu na ich organizm. Tymczasem nawet jedna drażetka może być przyczyną tragedii na drodze – ostrzegają lekarze. Najczęstszymi objawami ubocznymi wywołanymi przez leki i utrudniającymi prowadzenie samochodu są zaburzenia widzenia i słuchu, trudności w koncentracji uwagi, senność.

Leki upośledzające sprawność psychofizyczną kierowców:

·silne leki przeciwbólowe;

·leki uspokajające o działaniu przeciwlękowym;

·leki stosowane w zaburzeniach psychicznych;

·leki przeciwalergiczne;

·niektóre leki przeciwnadciśnieniowe;

·duże dawki leków przeciwbólowych o działaniu przeciwzapalnym;

·niektóre antybiotyki.

 

Dr Jarosław Woroń, Zakład Farmakologii Klinicznej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego: Należymy do narodów, które lubią się leczyć, więc prawdopodobieństwo zażycia leku wpływającego na bezpieczne prowadzenie pojazdu jest duże. Aby tego uniknąć, kierowca idąc do lekarza powinien zaznaczyć, że jest kierowcą, aby lekarz poinformował go o ewentualnym niekorzystnym działaniu przepisanych lekarstw. Podobnie powinien zrobić w aptece, jeśli kupuje leki bez recepty, a przynajmniej powinien czytać ulotki dołączone do lekarstw. Leki bywają bardziej zdradliwe od alkoholu, bo wpływ niektórych z nich na organizm potrafi utrzymywać się nawet klika dni. Problemem jest też wzajemne oddziaływanie różnych lekarstw. Przyjmowanie kilku jednocześnie może nasilać zmęczenie, senność, zaburzenia koncentracji, w efekcie czego dużo łatwiej o wypadek.

Komentuj
Fałszywe karty parkingowe dla niepełnosprawnych
24 sierpnia 2009 | 0

Cztery samochody zaparkowane przy jednej ze śródmiejskich ulic Bydgoszczy miały ten sam numer karty parkingowej dla niepełnosprawnych. Właścicielami sfałszowanych dokumentów zajmie się policja.Na trop sfałszowanych kart wpadł w sobotę kontroler ze Strefy Płatnego Parkowania. Zawiadomił on o swoim odkryciu patrol wspólny policji i straży miejskiej. Cztery stojące na ulicy samochody miały wsunięte karty parkingowe osoby niepełnosprawnej. Tyle, że wszystkie posiadały... identyczny numer identyfikacyjny. To oznacza, że były sfałszowane. Autom zrobiono zdjęcia, a sprawą zajął się komisariat Bydgoszcz- Śródmieście. W sprawie toczy się postępowanie.

Komentuj
Na drogach z… półśrodkami wolniej
24 sierpnia 2009 | 0

Droga Dobieszczyn-Nowe Warpno została wysypana kamyczkami, które niszczą karoserię - skarżą się kierowcy.To taka technologia, trzeba jeździć wolniej - odpowiadają drogowcy.Jej gospodarz, czyli Starostwo Powiatowe w Policach, nie ma pieniędzy na generalny remont. Zastosowało więc półśrodek. To wypełniający ubytek grys otoczony emulsją - mówi Jan Włodarczyk z wydziału komunikacji, transportu i dróg Starostwa Powiatowego w Policach. Żeby emulsja nie przyklejała się do kół, jej powierzchnia przysypywana jest suchym grysem. I właśnie ten grys doprowadza do pasji kierowców, którzy teraz korzystają z tej szosy. "Kamyczki dostają impetu pod oponami aut i rozbryzgują na wszystkie strony. Obtłukują karoserie samochodów, ale też przy mijaniu strzelają i uszkadzają szyby" - napisała do “Gazety Wyborczej” oburzona mieszkanka Myśliborza. Według drogowców taka sytuacja może potrwać tydzień. Suchy grys za sprawą jeżdżących tamtędy samochodów zostanie wyrzucony poza obręb drogi. Nie będzie już potrzebny, bo emulsja wypełniająca dziurę zaschnie. Kierowcy powinni jechać wolniej - mówi Włodarczyk. Warto też zachować większą odległość od jadącego przed nami samochodu.

Komentuj
Niezapowiedziana akcja
24 sierpnia 2009 | 2

Lubelscy policjanci dali popracować fotoradarom zamontowanym. Efekt to 411 zdjęć aut łamiących przepisy.Tej akcji policjanci nie zapowiedzieli. Po cichu zaczęli montować radary do pustych masztów. Urządzenie działo w danym miejscu przez godzinę lub kilka, uwieczniło wszystkie samochody przekraczające przepisy i było przenoszone w inne miejsce. Policjanci krążyli z radarami z miejsca na miejsce. Funkcjonariusze po raz pierwszy użyli na taką skalę fotoradarów - donosi “Kurier Lubelski”. W Lublinie stoi 19 masztów, w których w każdej chwili można zamontować urządzenie robiące zdjęcia jadącym zbyt szybko kierowcom. Dotychczas kłopotem jest zbyt mała liczba tych urządzeń, ale teraz problem został rozwiązany. Trwa analizowanie zdjęć. Policjanci muszą ustalić właściciela każdego samochodu zarejestrowanego i wysłać mu zaproszenia na komendę. Wszyscy sfotografowani powinni dostać list z policji w ciągu miesiąca. Na razie nie wiadomo, kto najbardziej przekroczył dopuszczoną prędkość. Znane jest za to miejsce, w którym kierowcy najczęściej zbyt mocno dociskali gaz. – informowała podkomisarz Renata Laszczka-Rusek, z zespołu prasowego KWP w Lublinie. Policja będzie systematycznie powtarzać takie akcje.

Komentuj
Martwe zwierzę na drodze
24 sierpnia 2009 | 0

Przez cały dzień przy głównej drodze w Maryninie leżał martwy lis. Zaniepokojeni mieszkańcy wsi powiadomili pracowników urzędu gminy w Konopnicy. Ci jednak nie spieszyli się z interwencją. W rezultacie uprzątnęli nieżywe zwierzę sami  - doniosła lubelska “Gazeta Wyborcza”. Jerzy Zarzeczny, zastępca lubelskiego wojewódzkiego lekarza weterynarii wyjaśnił, że obowiązek uprzątnięcia martwego zwierzęcia spoczywa na gminie. Jeśli nie ma pewności, że padłe zwierzę było zdrowe, gmina powinna zgłosić się do pobliskiej lecznicy lub powiatowego lekarza weterynarii i poprosić o przebadanie zwłok. W żadnym wypadku ich usuwaniem nie powinny się zajmować osoby postronne, na przykład mieszkańcy wsi. Nie mają odpowiedniego ochronnego ubrania, nie dysponują środkami do dezynfekcji. A istnieje przecież prawdopodobieństwo zakażenia się od takiego zwierzęcia. Nie pomijajmy jednak także sytuacji bezpieczeństwa jadących drogą kierowców.

Komentuj
Jak nazwać to zachowanie?
24 sierpnia 2009 | 3

b36d7453f17446ce3d536c5f0395cdfed111ad57

(Fot.: PD@N 313-5) ^ Zdjęcie zrobione 15 sierpnia na przejeździe kolejowym przed Mrągowem. Sygnalizacja świetlna i dźwiękowa przejazdu była sprawna - informował internauta, Czytelnik “Gazety Olsztyńskiej”.

Trwa kolejna edycja kampanii społecznej “Bezpieczny przejazd”. Jej zasadność potwierdzają statystyki wypadków zarejestrowanych na przejazdach kolejowo-drogowych oraz... sytuacje jak ta uwieczniona na powyższym foto. To typowa ilustracja braku świadomości śmiertelnego zagrożenia na przejeździe kolejowym? Czy ilustruje – zdaniem Pani/Pana coś jeszcze?

Komentuj

Ogłoszenia

Szkolenie kierowców obsługujących flotę
30 sierpnia 2009 | 0

e4829e6ef88a6e90cabded39b304fbd0761c2cc7 

(Fot.: PD@N 313-11 renault)

BEZPIECZNE MANEWRY

Szkolenie kierowców obsługujących flotę Renault podczas EuroBasket 2009

Slalom na płycie poślizgowej, próba hamowania samochodem z dodatkowym obciążeniem 800 kg czy cofanie z wykorzystaniem wyłącznie lusterek bocznych. To tylko niektóre manewry jakie – pod okiem trenerów Szkoły Jazdy Renault – wykonywali kierowcy - wolontariusze, którzy będą obsługiwać flotę samochodów Renault podczas zbliżających się Mistrzostw Europy w Koszykówce. Oprócz przekazania floty 52 pojazdów na potrzeby organizacji tegorocznego EuroBasketu, Renault Polska, w ramach współpracy z PZKosz, zorganizowało także profesjonalne szkolenia dla kierowców obsługujących przekazane samochody.

Trenerzy Szkoły Jazdy Renault w ciągu 4 dni przeszkolili prawie 50 osób, które podczas trwania Mistrzostw będą obsługiwały część floty przekazanej przez Renault – 16 dużych aut osobowych Renault Trafic. Celem szkolenia było pokazanie konkretnych manewrów ułatwiających panowanie nad większym autem w sytuacji zagrożenia – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Choć z pozoru busy prowadzi się podobnie do standardowych aut osobowych, to już np. droga hamowania takiego samochodu znacznie się wydłuża, szczególnie jeśli wewnątrz siedzi komplet dziewięciu podróżnych, a trzeba zakładać, że właśnie tyle osób będzie regularnie przemieszczać się samochodami Renault Trafic podczas EuroBasketu – dodaje Zbigniew Weseli.

Kierowcy podczas szkolenia ćwiczyli refleks, oswajali się z prowadzeniem większego auta i mogli przekonać się, jak istotna różnica jest w prowadzeniu pojazdu pustego i z obciążeniem. Oprócz doskonalenia manewrów technicznych uczestnicy szkolenia mieli też okazję do zweryfikowania błędnych nawyków. Trener zwrócił mi uwagę na to, że jadąc zdarza mi się trzymać kierownicę jedną ręką. Dopiero podczas szkolenia uświadomiłem sobie, jakie to stwarza niebezpieczeństwo i więcej już tego błędu na pewno nie popełnię – mówi Wiktor Pietruch, jeden ze szkolonych kierowców. Takie zajęcia uczą pokory – dodała po szkoleniu jego uczestniczka Karolina Daroń. - To była bardzo cenna nauka. Po takim szkoleniu pasażerowie, których będę przewoziła podczas Mistrzostw Europy w Koszykówce, mogą czuć się bezpiecznie. Każde z czterech jednodniowych szkoleń zakończone było podsumowaniem i wymianą uwag. Szkolone osoby radziły sobie bardzo dobrze na placu manewrowym i widać, że na co dzień jeżdżą samochodami – podsumowują trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Renault Polska przekazało flotę 52 samochodów do dyspozycji Polskiemu Związkowi Koszykówki. Najnowsze modele Renault: Nowy Megane Grandtour, Nowy Scenic i Grand Scenic, Laguna, Laguna Grandtour oraz Trafic posłużą do obsługi EuroBasket 2009. Mecze będą rozgrywane w siedmiu miastach Polski. Przekazanymi samochodami będą podróżowali sędziowie, goście, przedstawiciele FIBA oraz organizatorzy.

Tegoroczne Mistrzostwa Europy w Koszykówce to jedno z największych i najbardziej prestiżowych wydarzeń sportowych w Polsce. W rozgrywkach odbywających się w dniach od 7 do 20 września weźmie udział 16 najlepszych drużyn Europy, które rozegrają łącznie 54 mecze. Rozgrywki odbywać się będą w siedmiu miastach: runda eliminacyjna (7-9 września) zostanie rozegrana w Gdańsku, Poznaniu, Warszawie i we Wrocławiu, runda kwalifikacyjna (11-16 września) w Bydgoszczy i Łodzi, a ćwierćfinały (17-18 września), półfinały (19 września) oraz wielki finał (20 września) odbędą się w Katowicach.

Komentuj
Zostań Kierowcą Roku 2009 - konkurs
30 sierpnia 2009 | 0

f279bbb751d2350440124168ef55c4cd946ad913

(Foto.: PD@N 313-22)

Organizatorzy i partnerzy programu na rzecz bezpieczeństwa kierowców defensywnikierowcy.pl,
Goodyear Polska, BP Polska, Renault Polska i Szkoła Jazdy Renault,
miesięcznik Auto Firmowe, oraz patron medialny Onet.pl ogłaszają konkurs,
w którym można wygrać profesjonalne szkolenie z jazdy,

Aby wziąć udział w konkursie wystarczy:
- ukończyć kurs e-learningowy na stronie www.defensywnikierowcy.pl
- odpowiedzieć na pytanie: "Jak Ty możesz przyczynić się do popularyzacji jazdy defensywnej?"
- odpowiedź nadesłać mailem na adres info@defensywnikierowcy.pl

NAGRODY
I ETAP - Dla 10 autorów najbardziej przekonujących, ciekawych odpowiedzi nagrodami będą bezpłatne, praktyczne szkolenia z jazdy, które odbędą się w październiku na autodromie Szkoły Jazdy Renault. Nadesłane odpowiedzi będzie oceniać jury powołane przez organizatora konkursu. Termin nadsyłania odpowiedzi upływa 21 września 2009 r.
II ETAP - W październiku 2009, na autodromie Szkoły Jazdy Renault odbędzie się szkolenie praktyczne z jazdy defensywnej.

Instruktorzy po przeszkoleniu 10 finalistów wyłonionych w I etapie wybiorą najlepszego kierowcę, który otrzyma nie tylko tytuł "Kierowca Roku 2009 programu defensywnikierowcy.pl - Bezpieczne Auto Firmowe" ale także cenne nagrody rzeczowe.

Komentuj
Otwórz oddział „odprowadzaczy”
30 sierpnia 2009 | 0

54290f560ce4dd444171329c57d3c756c7b0d322

(Fot.: PD@N 313-25)

Chcesz otworzyć oddział odprowadzanie.pl w swoim mieście?

Napisz do nas: bok@odprowadzanie.pl

Działamy na terenie miast oraz ich okolic: Warszawa, Trójmiasto (Gdańsk, Gdynia, Sopot), Lublin, Częstochowa, Bydgoszcz, Toruń, Kielce, Aglomeracja Śląska (Bytom, Chorzów, Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Jaworzno, Mysłowice, Piekary Śląskie, Ruda Śląska, Siemianowice Śląskie, Sosnowiec, Świętochłowice, Tychy i Zabrze)

Odprowadzanie.pl czyli Odprowadzanie Pojazdów, Bania Taxi, odprowadzacze, wynajem kierowców, odprowadzanie aut.
Prosimy nie mylić nas z firmą "Nocni Kierowcy" oraz "Night Drivers"

Komentuj
Przepisy ruchu drogowego z ilustrowanym komentarzem
30 sierpnia 2009 | 0

b6b5d3d25d015f6235cc176b74ed9cbf00fcc586 

(299-22)

Spośród przepisów “Kodeksu drogowego”, składającego się z wielotematycznej ustawy - Prawo o ruchu drogowym i dziesiątków rozporządzeń wykonawczych, prezentowanej publikacji zamieszczono te, które są przedmiotem największego zainteresowania milionów osób kierujących pojazdami - czyli zawarte w ustawie zasady ruchu, porządku i bezpieczeństwa na drogach oraz ściśle z nimi związane przepisy dotyczące znaków i sygnałów drogowych. Niestety, obowiązujące obecnie przepisy, zapoczątkowane ustawą – Prawo o ruchu drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r., charakteryzują się dość niskim poziomem – tak pod względem merytorycznym, jak i prawnym – powodującym bardzo częste ich nowelizacje. Jest to wielkim utrudnieniem dla wszystkich korzystających z dróg lub z ruchem drogowym związanych, zwłaszcza organów kontroli ruchu egzekwujących obowiązujące normy prawne. W komentarzach zwrócono uwagę na występujące niejasności lub błędne regulacje – czytamy we wstępie do podręcznika.

Zbigniew Drexler, autor książki niemal całe życie zawodowe poświęcił tworzeniu przepisów, które komentuje. W ministerstwie Komunikacji (Ministerstwie Transportu), pełnił funkcję głównego specjalisty do spraw prawnej regulacji ruchu drogowego. Równocześnie w latach 1970-1990 jako przedstawiciel Polski uczestniczył w sesjach Grupy Ekspertów Brd Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ w Genewie, gdzie były ustalane normy prawne i różnego rodzaju zalecenia dotyczące ruchu drogowego. Już w 1968 r. w Wiedniu brał udział w Konferencji Narodów Zjednoczonych w sprawie ruchu drogowego, na której uzgodniono i podpisano Konwencje o ruchu drogowym oraz o znakach i sygnałach drogowych. Wraz z pracą zawodową, i po jej zakończeniu, przez 50 lat prowadzi działalność popularyzatorską dotyczącą przepisów ruchu drogowego publikując setki artykułów. Jest też autorem wielu książek z zakresu prawo o ruchu drogowym. We wszystkich publikacjach wykorzystuje swoje olbrzymie doświadczenie i zasób wiedzy uzyskanej w latach pracy zawodowej. Jest to widoczne również w tej publikacji zawierającej komentarz, po raz pierwszy uzupełniony ilustracjami, które powinny odbiorcom książki znacznie ułatwić zrozumienie i przyswojenie norm prawnych – informuje Wydawca – Grupa IMAGE.

Cena hurtowa – 60,00 zł; cena detaliczna – 80,00 zł

ZAMÓW – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
31 sierpnia 2009 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Zapraszamy do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl
30 sierpnia 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj