0317/37/2009 21 września 2009 30 września 2009

o odbieraniu praw jazdy dłużnikom alimentacyjnym i konstytucyjności tego przepisu; o używaniu przez rowerzystów w czasie jazdy telefonów komórkowych; o ustawie fotoradarowej; o tygodniowym czasie pracy samozatrudniającego się; o problemie „kopertowym” w Polsce i we Francji; czy młodych kierowców trzeba się bać; relacja ze szkolenia kandydatów na instruktorów techniki jazdy na Torze RAKIETOWA; o cichych tramwajach na Francuskiej Riwierze; o foteliku samochodowym dla niemowlęcia; o kierowcy z wadą widzenia; o strategii transportowej miasta; o cyklu spotkań w WORD Katowice i o Europejskiej Nocy Bez Samochodu; o...

News tygodnia

Problem „kopertowy” w Polsce i we Francji
30 września 2009 | 0

Z parkowaniem na tzw. kopertach, miejscach przeznaczonych dla samochodów prowadzonych przez kierowców z niepełnosprawnością nadal mamy kłopoty. "Zdecydowana większość tego typu zachowań ma miejsce poza drogą publiczną np. na parkingach przed marketami, gdzie uprawnienia służb mundurowych są mocno ograniczone" - mówi podinsp. Leszek Jankowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. A jak problem parkowania na miejscach wyznaczonych dla niepełnosprawnych rozwiązali Francuzi? Z naszych bezpośrednich obserwacji wynika, iż istniejące rozwiązania prawne są analogiczne do tych, które zamierzamy wprowadzić. Co zobaczyliśmy?

 b66d1c8f4d267b7d0ada33459412a6ce4cc1e56c 

(Fot.: PD@N 317-14 jm)^ Miejsce dla inwalidy jest oznakowane w sposób szczególny. Tych miejsc na parkingach nie trzeba szukać, są widoczne z daleka. Zdecydowanie nie jest to zabieg kosztowny, a nawet – jak sadzimy – suma sumarum tańszy – bo wwielu miejscach nie stawiają już przy tak widocznym oznakowaniu poziomym znaków pionowych. Miejsce jest oczywiście powiększone, tak aby parkujący niepełnosprawny swobodnie mógł podjechać wózkiem i równie swobodnie wsiąść do samochodu. Z naszych obserwacji, jeszcze jedna zasada jest ściśle przestrzegana. “Kopert” jest tutaj znacznie więcej, są (jedno, dwa, trzy i więcej) na wszystkich parkingach. Zjawisko to obserwowaliśmy na bardzo zatłoczonym francuskim Lazurowym Wybrzeżu. I dyscyplina kierowców, ale to już całkiem inne zagadnienie.

Więcej patrz. w dziale prawnym

- http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=15396 

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Kierowca z wadą widzenia
30 września 2009 | 0

Pytanie:Czy mając wadę -1 dioptrii trzeba prowadzić samochód w okularach?

Odpowiedź: Prowadzący samochód z wadą wzroku -1 dioptrii (bez korekty) widzi znak drogowy dopiero z odległości ok. 10 metrów. Kierowca bez wady wzroku lub podróżujący w okularach korygujących czy w soczewkach kontaktowych, dostrzega znak drogowy z odległości ok. 25 metrów. To dystans, który zapewnia odpowiednią ilość czasu na dostosowanie jazdy do warunków, o których informuje znak. Kierowcy z wadą wzroku, jadąc bez okularów czy soczewek kontaktowych, zbyt późno dostrzegają znaki, dlatego często wykonują gwałtowne manewry powodując tym samym wiele niebezpiecznych sytuacji na drodze. Dlatego mając wadę wzroku zawsze należy prowadzić samochód w okularach korygujących lub soczewkach kontaktowych.
Ryzyko spowodowania wypadku przez kierowcę o ostrości wzroku mniejszej niż 0.5** jest o 15% większe niż u osób, które nie mają wady wzroku. Mimo, że kierowcy, którzy w momencie starań o prawo jazdy nie mieli wady wzroku, nie są zobowiązani do powtarzania badań, to według okulistów, wzrok należy badać co 4 lata, bo wady mogą się pojawić lub pogłębić. Częściej wzrok powinni badać kierowcy po 40. roku życia, bo szczególnie wtedy istnieje ryzyko osłabnięcia wzroku.
** Test Snellena, bez korekty

Odpowiedzi udzielili: Instruktorzy Jazdy SJRENAULT

Komentuj
O strategii transportowej miasta - buspasy
30 września 2009 | 0

Komunikację miejską trzeba faworyzować, bo korki zaduszą miasto - rozmowa dziennikarza “Metra” z prof. Wojciechem Suchorzewskim z Politechniki Warszawskiej, współautorem strategii transportowej miasta:

Grzegorz Budynek (“Metro”): Buspas na Trasie Łazienkowskiej ma już prawie tydzień. Czytelnicy, nawet ci jeżdżący komunikacją miejską, nie zostawiają na tym pomyśle suchej nitki.

Prof. Wojciech Suchorzewski (PW):Z oceną skuteczności buspasów trzeba poczekać jeszcze ze dwa tygodnie. Wtedy ludzie zaczną pomysł doceniać. Tak samo było 15 lat temu, gdy wytyczyliśmy pierwszy buspas w Warszawie, w al. Sobieskiego. W pierwszym tygodniu było rzeczywiście dramatycznie, ulica i drogi dojazdowe były zakorkowane. Ale później sytuacja się unormowała. Samochody zaczęły poruszać się z taką prędkością, jak wcześniej. Bo ludzie są mądrzy i zaczęli wybierać mniej zakorkowane trasy lub przesiedli się do komunikacji miejskiej. Tak więc poczekajmy z oceną buspasu na Trasie Łazienkowskiej, a dostrzeżemy korzyści.

Grzegorz Budynek (“Metro”): Jakie?
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Z naszych badań wynika, że przez godzinę Trasę Łazienkowską autobusami pokonują średnio 4 tysiące pasażerów. Samochodami - tylko 2 tysiące. Teraz jest szansa, że część kierowców przesiądzie się do autobusów i liczba pasażerów z nich korzystających wzrośnie do 5,5 tysiąca. Oczywiście, musi w tym pomóc policja. Widok radiowozu skutecznie zniechęca do jazdy buspasem.
Grzegorz Budynek (“Metro”): Ale czy był on konieczny akurat na Trasie Łazienkowskiej? W ścisłym centrum zgoda, ale po co to robić na trasie szybkiego ruchu?
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Znam ten argument. Ale Trasa Łazienkowska nie jest obwodnicą Warszawy, a obwodnicą śródmieścia. Niestety pomysły, żeby totalnie uprzywilejować komunikację miejską, są skazane na niepowodzenie.
Grzegorz Budynek (“Metro”): Dlaczego? Przecież powoli to się udaje. Przykładem jest choćby buspas na Trasie Łazienkowskiej.
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Jesteśmy społeczeństwem zakochanym w samochodach. Auta są symbolem wolności. Sam bardzo je lubię, w życiu już ich trochę miałem. Są bardzo wygodne, ale do poruszania się po peryferiach, poza miastem. A w centrum większy zysk społeczny dają autobusy, bo przewożą więcej osób. Zachód o tym wie. Dlatego w znacznie bogatszej Kopenhadze w przeliczeniu na jednego mieszkańca jest dwa razy mniej samochodów.

Odpowiedzi udzielił: prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej, współautor strategii transportowej miasta

Komentuj

Legislacja

Tygodniowy czas pracy kierowcy samozatrudnionego
29 września 2009 | 0

Komisja ds. zatrudnienia i spraw społecznych Parlamentu Europejskiego odrzuciła propozycję, by kierowcy pracujący na własny rachunek podlegali takim samym ograniczeniom tygodniowego czasu pracy, jak zatrudnieni na stałe w firmach transportowych. Ta drażliwa społecznie i politycznie sprawa jest kluczowa dla rzeszy polskich kierowców, pracujących na zasadzie działalności gospodarczej – komentuje portal INTERIA.pl. Po przegranej parlamentarna komisja przygotuje nowy raport, zgodny z przedstawioną przez Komisję Europejską w październiku zeszłego roku propozycją nowelizacji dyrektywy z 2002 r. o czasie pracy w transporcie drogowym. Większość posłów chadeckiej Europejskiej Partii Ludowej EPL (w głosowaniu wyłamali się m.in. Francuzi) liczy, że raport w takim kształcie zyska za kilka miesięcy akceptację w głosowaniu plenarnym PE. "Udało nam się odrzucić absurdalne poprawki socjalistów. Propozycja EPL to dowód racjonalnego podejścia i rozwiąże problem, który istnieje szczególnie w naszym kraju, gdzie kwitnie proceder fikcyjnego samozatrudnienia kierowców. Będą przestrzegane prawa pracownicze i standardy bezpieczeństwa - powiedziała zasiadająca w komisji eurodeputowana Danuta Jazłowiecka

Komentuj
Problem „kopertowy” w Polsce i we Francji (cd.)
28 września 2009 | 0

Z parkowaniem na tzw. kopertach, miejscach przeznaczonych dla samochodów prowadzonych przez kierowców z niepełnosprawnością nadal kłopoty. "Zdecydowana większość tego typu zachowań ma miejsce poza drogą publiczną np. na parkingach przed marketami, gdzie uprawnienia służb mundurowych są mocno ograniczone" - mówi podinsp. Leszek Jankowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Z danych Straży Miejskiej m.st. Warszawy wynika, że od 1 stycznia tego roku do połowy września strażnicy interweniowali w sprawie "kopert" 4 433 razy. 727 wezwań okazało się jednak bezpodstawnych – na miejscu dla inwalidów stał pojazd osoby niepełnosprawnej albo osoby uprawnionej do jego prowadzenia. Rozwiązaniem tego problemu może będzie przygotowywana zmiana w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. Ma ona przyznać policjantom i strażnikom prawo interwencji na parkingach oznakowanych dróg wewnętrznych. Mandat za zajęcie miejsca parkingowego dla auta kierowcy z niepełnosprawnością mógłby i tam (tak jak na drogach publicznych) wynieść 500 zł. Pojazd blokujący "kopertę" mógłby być też odholowany za bezprawne parkowanie na koszt właściciela. 

A jak problem rozwiązali Francuzi? Z naszych bezpośrednich obserwacji wynika, iż istniejące rozwiązania prawne są analogiczne do tych, które zamierzamy wprowadzić. Po pierwsze – mandat za parkowanie na “kopercie”jest wysoki. Po drugie – realna możliwość odholowania pojazdu, w wielu miejscach widoczna. Miejsca te oznaczają w sposób szczególnie widoczny. Nie musimy się domyślać na podstawie startych lub małych oznaczeń, czy pojazd stoi na kopercie. Popatrzcie Państwo:

44c894ed6b0c5d61ca3b8c97caa0e70a3ed40346

(Fot.: PD@N 317-13 jm)^ Pod znakiem, iż miejsce wyznaczone dla posiadaczy kart uprawniających do parkowania w tym miejscu tabliczka informacyjna przypominająca w sposób zrozumiały o konsekwencjach postawienia pojazdu bez uprawnień do parkowania na “kopercie”. Samochody bez uprawnień po prostu nie parkują na tych miejscach. Imponujące poszanowanie prawa. Innym przykładem poszanowania prawa, na które patrzyliśmy z zazdrością to nadzwyczajne traktowanie pieszego.

209b73105d22ac320c710b91d1055d41ff46bf6e

(Fot.: PD@N 317-17 jm)^ Każdy parkujący na “kopercie” pojazd w widocznym miejscu ma wyłożona kartę uprawniającą do parkowania na niej. Karta dwukrotnie większa od naszej, czyli zdecydowanie widoczna.

69377471cdee599ec6ec07355b31496d86193928

(Fot.: PD@N 317-25 jm)

b66d1c8f4d267b7d0ada33459412a6ce4cc1e56c

(Fot.: PD@N 317-14 jm)^ Miejsce dla inwalidy jest oznakowane w sposób szczególny. Tych miejsc na parkingach nie trzeba szukać, są widoczne z daleka. Zdecydowanie nie jest to zabieg kosztowny, a nawet – jak sadzimy – suma sumarum tańszy – bo wwielu miejscach nie stawiają już przy tak widocznym oznakowaniu poziomym znaków pionowych. Miejsce jest oczywiście powiększone, tak aby parkujący niepełnosprawny swobodnie mógł podjechać wózkiem i równie swobodnie wsiąść do samochodu. Z naszych obserwacji, jeszcze jedna zasada jest ściśle przestrzegana. “Kopert” jest tutaj znacznie więcej, są (jedno, dwa, trzy i więcej) na wszystkich parkingach. Zjawisko to obserwowaliśmy na bardzo zatłoczonym francuskim Lazurowym Wybrzeżu. I dyscyplina kierowców, ale to już całkiem inne zagadnienie.

9aa0d7bf80c70ae7a0dc14b2b8c24205367932aa

(Fot.: PD@N 317-15 jm) ^ Tutaj nieco inne oznakowanie, ale zasada ta sama. Nawet jak miejsce postojowe jest zajęte, wiadomo, że to miejsce do postoju wyłącznie dla inwalidów, nadal nie potrzeba znaków pionowych. Stanowisko odpowiednio szerokie, i odpowiednio oznaczona strefa do wsiadania. Sąsiedni samochód nie ma prawa na nią wjechać. Pomiędzy strefami wyznaczonych miejsc postojowych pozostawiona dodatkowa przestrzeń dla innych użytkowników parkingu, tam właśnie przechodzą nie przeszkadzając w jakimkolwiek zakresie parkującemu niepełnosprawnemu.

18e7db40adb72be7232c38e16effa1627586f1fc

(Fot.: PD@N 317-16 jm) ^ Oczywiście miejsca postojowe dla inwalidów sytuowane są w bezpośredniej odległości od centrów handlowych, restauracji czy innych ważnych placówek. Czekają na uprawnionych, nawet wtedy, gdy innych ścisk nie pozwala skorzystać z parkingu. Czyli jeszcze raz po poszanowaniu prawa.

Komentuj
Ustawa fotoradarowa w Trybunale Konstytucyjnym
27 września 2009 | 0

W n i o s e k

Na podstawie art. 122 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wnoszę o zbadanie zgodności z Konstytucją ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych ustaw.

Ustawie tej zarzucam:

1) niezgodność ustawy (w całości) - z art. 2 w związku z art. 7 i art. 186 ust. 1 Konstytucji przez to, że została uchwalona przez Sejm bez dochowania ustawowego trybu uchwalania ustaw, a ponadto

2) niezgodność art. 1 pkt 10 w części dodawanego do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.) art. 140al ust. 1 - 3 w zakresie, w jakim w związku z art. 130 wymienionej ustawy w brzmieniu nadawanym ustawą z dnia 2 kwietnia 2009 r. dopuszcza stosowanie wobec tej samej osoby, za ten sam czyn sankcji administracyjnej (kary pieniężnej) oraz systemu punktowego karania kierowców dopuszczających się naruszeń przepisów ruchu drogowego - z art. 2 Konstytucji (naruszenie zasady państwa prawnego poprzez brak proporcjonalności i nadmierny rygoryzm).

3) niezgodność art. 1 pkt 10 w części dodawanego do ustawy, o której mowa w pkt 2, art. 140an w zakresie, w jakim nadając decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej rygor natychmiastowej wykonalności nie określa, czy i w jakim zakresie służy od niej odwołanie - z art. 2 Konstytucji (naruszenie zasady przyzwoitej legislacji),

4) niezgodność art. 1 pkt 10 w części dodawanego do ustawy, o której mowa w pkt 2 art. 140at ust. 4 w zakresie, w jakim dopuszcza sprzeda zatrzymanego przez organ kontroli ruchu drogowego pojazdu, którym naruszono przepisy ruchu drogowego i który nie stanowi własności kierującego pojazdem - z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji.

Lech Kaczyński

14 października Trybunał Konstytucyjny zbada czy przepisy jakie zawiera nowelizacja prawa o ruchu drogowym z 2 kwietnia 2009 roku, którą skierował do Trybunału prezydent Lech Kaczyński są zgodne z konstytucją. Prezydent m.in. za zbyt dotkliwy uważa przepis, pozwalający na odebranie samochodu kierującemu w przypadku, gdy ten nie uiści kary za przekroczenie prędkości. Według skierowanych przez prezydenta do TK przepisów, od maja 2010 r. mają zacząć obowiązywać sztywne stawki mandatów; jeżeli kierowcy będą się uchylać od płacenia kar, prawo jazdy będzie tymczasowo zawieszane, a za każde kolejne wykroczenie będzie trzeba płacić dwa razy więcej. Według taryfikatora mandatów, który został przyjęty przez Sejm, przy przekroczeniu prędkości od 10 do 20 kilometrów na godzinę kierowcy zapłacą 150 zł mandatu, od 20 do 30 kilometrów - 300 zł, od 30 od 40 kilometrów - 400 zł, od 40 do 50 kilometrów - 600 zł, o więcej niż 50 kilometrów - 700 zł. Mandaty za przekroczenia prędkości poza obszarem zabudowanym będą wynosiły odpowiednio 200, 300, 500, 700 i 900 zł. W ocenie prezydenta zbyt dotkliwy jest przepis pozwalający na odebranie kierowcy samochodu w przypadku, gdy nie uiści on dobrowolnie kary, a następnie umożliwiający sprzedaż tego samochodu - nawet jeżeli w chwili przekroczenia prędkości nie kierował nim właściciel. Według prezydenta niezwykle dotkliwa dla obywateli byłaby natychmiastowa wykonalność decyzji o nałożeniu kary za przekroczenie prędkości. W skierowanej do Trybunału ustawie przewidziano, że kary za przekroczenie prędkości będą nakładane nie jak dotychczas w trybie wykroczenia, ale w drodze decyzji administracyjnej wydawanej przez organ administracji centralnej (Główny Inspektorat Transportu Drogowego).

 

S P R A W YW T R Y B U N A L E

Sygnatura: Kp 4/09
Termin: 14 X, godz. 9:30
Miejsce: duża sala rozpraw Trybunału Konstytucyjnego
Wnioskodawca: Prezydent RP

Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek w sprawie zgodności:
1) całej ustawy z dnia 2 kwietnia 2009 roku - Prawo o ruchu drogowym oraz zmianie niektórych ustaw z art. 2 w związku z art. 7 i art. 186 ust. 1 Konstytucji RP przez to, że została uchwalona przez Sejm bez dochowania ustawowego trybu uchwalania ustaw;
2) art. 1 pkt 10 w części dodawanego do ustawy z dnia 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym art. 140al ust. 1-3 w zakresie, w jakim w związku z art. 130 wymienionej ustawy w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 2 kwietnia 2009 roku dopuszcza stosowanie wobec tej samej osoby, za ten sam czyn sankcji administracyjnej (kary pieniężnej) oraz systemu punktowego karania kierowców dopuszczających się naruszeń przepisów ruchu drogowego - z art. 2 Konstytucji RP (naruszenie zasady państwa prawnego poprzez brak proporcjonalności i nadmierny rygoryzm;
3) art. 1 pkt 10 w części dodawanego do ustawy, o której mowa w pkt 2, art. 140an w zakresie, w jakim nadając decyzji administracyjnej o nałożeniu kary pieniężnej rygor natychmiastowej wykonalności nie określa, czy i w jakim zakresie służy od niej odwołanie - z art. 2 Konstytucji RP (naruszenie zasady przyzwoitej legislacji);
4) art. 1 pkt 10 w części dodawanego do ustawy, o której mowa w pkt 2, art. 140at ust. 4 w zakresie, w jakim dopuszcza sprzedaż zatrzymanego przez organ kontroli ruchu drogowego pojazdu, którym naruszono przepisy ruchu drogowego i który nie stanowi własności kierującego pojazdem - z art. 2, art. 31 ust. 3 i art. 64 ust. 1 i 3 Konstytucji RP.

Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek w pełnym składzie. Rozprawie będzie przewodniczyć Prezes TK Bohdan Zdziennicki, a sędzią-sprawozdawcą będzie Sędzia TK Ewa Łętowska.

Trybunał Konstytucyjny

Komentuj
Rowerzysta z telefonem?
23 września 2009 | 0

Nie zawsze można używać telefonów – przypomina INTERIA.pl. Zakazane są w samolotach, bez zestawu głośnomówiącego nie wolno przez telefon rozmawiać również kierowcom. A rowerzyści? Otóż prawo w tej kwestii nie pozostawia już wątpliwości. Niespełna miesiąc temu Sąd Najwyższy potwierdził wcześniejszy werdykt Trybunału Konstytucyjnego, że rower jest pojazdem. To niesie za sobą określone konsekwencje. Oznacza między innymi, że rowerzysta trzymający podczas jazdy telefon przy uchu popełnia takie samo wykroczenie jak kierowca prowadzący samochód i rozmawiający przez komórkę. A jest ono zagrożone mandatem w wysokości 200 zł. Rowerzysta trzymający kierownicę jedną ręką i zaaferowany rozmową na pewno stwarza zagrożenie w ruchu drogowym.

Komentuj
Dłużnik alimentacyjny zachowa prawo jazdy
22 września 2009 | 3

Trybunał Konstytucyjny zbadał czy przepis umożliwiający zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu nie narusza przepisów konstytucji.Uznał – jest niezgodny (P46/07). Możliwość taka została wprowadzona ustawą o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych z 2005 roku. Pytanie to skierował do TK Wojewódzki Sąd Administracyjny, na wniosek dłużnika, któremu zatrzymano prawo jazdy. Prezydent Łodzi zatrzymał prawo jazdy Zbigniewowi S. na wniosek Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, gdyż S. nie płacił alimentów. Zbigniew S. odwołał się od tej decyzji, zaznaczając że alimenty płaci niesystematycznie, gdyż jest w trudnej sytuacji materialnej. Natomiast - jak twierdził - zatrzymanie prawa jazdy nie tylko pozbawia go środka utrzymania, ale spowoduje jeszcze większe zadłużenie. Jednak Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało zaskarżoną decyzję. S. skierował wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Argumentował, że nie uchylał się od wykonywania obowiązków, a podejmując decyzję o odebraniu mu prawa jazdy nie uwzględniono przedstawionej przez niego argumentacji, a przepisy prawa zastosowano - w jego ocenie - wybiórczo. S. zaznaczył, że spłaca zadłużenie alimentacyjne. Wojewódzki Sąd Administracyjny kierując pytanie prawne zwrócił uwagę, że odmiennie niż w przypadku innych kar administracyjnych sankcja z kwestionowanego przepisu nakładana jest za czyn, którego karanie przewidziane jest w kodeksie karnym. Sąd zaznaczył, że powstaje wątpliwość, czy w demokratycznym państwie prawnym dopuszczalne jest podwójne karanie za to samo w trybie karnym oraz w trybie administracyjnym. Zdaniem sądu kara zatrzymania prawa jazdy wobec dłużników alimentacyjnych jest oderwana od popełnionego czynu. Sąd podniósł także m.in., że wobec tych, którzy wprawdzie mają prawo jazdy, ale nie korzystają z samochodu sankcja będzie mniej dolegliwa, co narusza zasadę równości, gwarantowaną artykułem 2. Konstytucji. O uznanie wspomnianego przepisu za niezgodny z konstytucją wnioskowali podczas rozprawy przed TK przedstawiciele Sejmu i Prokuratora Generalnego. Jednak Sejm chciał wzmocnienia kontroli odbierania prawa jazdy w starostwach, a Prokurator - rezygnacji z tego instrumentu. W ocenie Prokuratora Generalnego odbieranie prawa jazdy jest instrumentem nieskutecznym. W I półroczu 2009 roku - jak wynika z danych, przedstawionych przez przedstawiciela Prokuratora Generalnego - wnioskowano o odebranie prawa jazdy 20,5 tys. osób, natomiast poprawę ściągalności alimentów zanotowano jedynie w 1,5 tys. przypadków. Przedstawiciel Sejmu podkreślał z kolei, że odbieranie prawa jazdy jest skutecznym sposobem egzekucji alimentów. Zaznaczył jednak, że konieczne jest wprowadzenie instrumentów kontrolnych w starostwach przy składaniu wniosków o odbieranie prawa jazdy. Wnioskował o częściowe uznanie zaskarżonych przepisów za niezgodne z konstytucją. Trybunał badał pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, dotyczące zatrzymania prawa jazdy Zbigniewowi Sz., o co wnioskował prezydent Łodzi.

Jak czytamy w komentarzach prasowych: Ci, którzy zostali pozbawieni prawa jazdy na jej podstawie, mają szansę wywalczyć jego zwrot przed kolegium, a w najgorszym razie przed sądem, bo zapewne uwzględnią one wczorajsze rozstrzygnięcie TK. W praktyce gminy nadal muszą ścigać dłużnika, ale zostały pozbawione straszaka, jakim było zatrzymanie prawa jazdy. Pozostaje im jeszcze zawiadamianie o popełnieniu przestępstwa uporczywej niealimentacji, które oceniają jako nieskuteczne. Można się też spodziewać, nowelizacji ustawy alimentacyjnej.

Komentuj
Od 30 września dzwonimy bez „O”
30 września 2009 | 0

Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 28 lutego 2008 r. w sprawie planu numeracji krajowej dla publicznych sieci telefonicznych (Dz. U. Nr 52, poz. 307, z późn. zm.), od 30 września br. rozpoczął się proces likwidacji prefiksu krajowego “0”, wybieranego obecnie przed numerem abonenta stacjonarnych sieci telefonicznych. Zmiany w numeracji krajowej będą odbywały się stopniowo i potrwają do 15 maja 2010 r.

Oznacza to, że począwszy od 30 września 2009 r., aby uzyskać połączenie w sieciach stacjonarnych, wystarczy wybrać numer, pomijając cyfrę “0” na początku.

W okresie przejściowym, od 30 września br. do 15 maja 2010 r. funkcjonować będą równolegle dwa schematy wybierania - z cyfrą “0” i bez cyfry “0”.

Wybierając “0” na początku numeru połączenie zostanie zrealizowane. 

Możemy również zostać poinformowani o nowym sposobie wybierania numerów, po czym nasze połączenie zostanie przerwane. Wówczas musimy ponownie wybrać żądany numer, zgodnie z nowym schematem.
Po 15 maja 2010 r. po wybraniu cyfry “0” przed numerem abonenta nie uzyskamy połączenia. Usłyszymy jednak komunikat informujący o zmianie w sposobie wybierania numerów, po którym połączenie zostanie rozłączone. Komunikaty takie będą nadawane do 15 stycznia 2011 r.

Komentuj
Zatrzymanie prawa jazdy „alimenciarzowi” niezgodne z konstytucją
30 września 2009 | 0

Komunikat Trybunału Konstytucyjnego

22 września 2009 r. o godz. 13.00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne III Wydziału Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi dotyczące zatrzymania prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 5 ustawy z dnia 22 kwietnia 2005 r. o postępowaniu wobec dłużników alimentacyjnych oraz zaliczce alimentacyjnej jest niezgodny z art. 2 i art. 31 ust. 3 konstytucji. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że podniesiony przez sąd pytający zarzut nieokreśloności sformułowania "ustania przyczyn zatrzymania" jest zasadny i narusza wywodzoną z art. 2 konstytucji, zasadę prawidłowej legislacji. Trybunał przypomniał, że niepewność i niespójność regulacji prawnych stanowiących podstawę kwalifikowania osób w sprawach, mających zasadnicze znaczenie dla realizacji ich praw osobistych, prowadzi do wyraźnej sprzeczności z wielokrotnie wskazywanymi w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego standardami prawidłowej legislacji. Potwierdził też ugruntowane uprzednio stanowisko, że naruszeniem wymagań konstytucyjnych dotyczących poprawnej legislacji jest w szczególności niejasne i nieprecyzyjne sformułowanie przepisu, które rodzi niepewność jego adresatów co do ich praw i obowiązków oraz istotnie zwiększa ryzyko bezpodstawnego stosowania sankcji. Zasada określoności przepisów prawnych nabiera szczególnego znaczenia w przypadku przepisów prawa przewidujących sankcje penalne lub inne ograniczające prawa lub wolności jednostki.

W ocenie Trybunału kwestionowana regulacja narusza również, wywodzoną z art. 2 konstytucji, zasadę sprawiedliwej procedury. Brak stosownego trybu odwoławczego sprawia, że inicjatywy organu właściwego dłużnika (wójta, burmistrza, prezydenta miasta) dotyczące zatrzymania prawa jazdy mogą mieć charakter niedostatecznie zweryfikowany, a nawet arbitralny. Ewentualna kontrola sądowo-administracyjna decyzji starosty o zatrzymaniu prawa jazdy dłużnika alimentacyjnego nie obejmuje pod względem merytorycznym (zasadności materialnej) stadium postępowania poprzedzającego skierowanie wniosku do starosty i wydanie przez starostę decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy. Sprawiedliwa procedura wymaga, aby odpowiedni organ był zobligowany przedstawić motywy swego rozstrzygnięcia, by rozstrzygnięcie to było weryfikowalne, a postępowanie prowadzone w sposób jawny, a ponadto - zapewniający udział stron.

Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że kwestionowany przepis jest niezgodny z art. 31 ust. 3 konstytucji. Zdaniem Trybunału stosowanie zatrzymania prawa jazdy przewidziane w ustawie o dłużnikach alimentacyjnych powinno służyć realizacji podstawowego celu tej ustawy jakim jest zapewnienie skuteczności w egzekwowaniu należności z tytułu obowiązków alimentacyjnych. W ocenie Trybunału takiego celu nie można osiągnąć poprzez zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu, którego aktywność zawodowa łączy się niejednokrotnie z posiadaniem prawa jazdy. O ile bezspornym dla osiągnięcia wskazanego wyżej celu pozostaje stosowanie różnych środków aktywizacji zawodowej wobec dłużników alimentacyjnych (w tym przewidziane w ustawie kierowanie dłużnika alimentacyjnego do prac organizowanych na zasadach robót publicznych), o tyle zatrzymanie prawa jazdy nie służy jednoznacznie i każdorazowo celowi zamierzonemu przez ustawodawcę. W ocenie Trybunału Konstytucyjnego kwestionowana regulacja nie może również zostać uznana za niezbędną w tym znaczeniu, że osiągnięcie celów (przymuszenie do wykonywania obowiązków alimentacyjnych) nie byłoby możliwe przy zastosowaniu innych, mniej uciążliwych dla jednostki środków.

Trybunał Konstytucyjny uznał, że kontrola konstytucyjności kwestionowanego przepisu z pozostałymi wskazanymi w pytaniu prawnym wzorcami (tj. art. 32 ust. 1 w zw. z art. 2 konstytucji) jest zbędna. Usunięcie tego przepisu z obrotu prawnego ze względu na jego niezgodność z art. 2 i art. 31 ust. 3 konstytucji jest bowiem wystarczające do uzyskania zamierzonego rezultatu, tj. wyeliminowania z obrotu prawnego art. 5 ustawy o dłużnikach alimentacyjnych w zakresie zakwestionowanym przez sąd pytający i potwierdzonym orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego.

Rozprawie przewodniczył wiceprezes TK Janusz Niemcewicz, sprawozdawcą był sędzia TK Marian Grzybowski.

Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja podlega ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Komentuj
Inspekcja Transportu Drogowego z nowym oznakowaniem
26 września 2009 | 0

W  życie wchodzi rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 24 sierpnia 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru legitymacji służbowej i odznaki identyfikacyjnej inspektorów transportu drogowego oraz oznakowania pojazdów służbowych Inspekcji Transportu Drogow4go.

Komentuj
„Zamiast przepisów stawiamy na kampanie”
25 września 2009 | 0

Konieczność rozszerzenia debaty nad stanem bezpieczeństwa ruchu drogowego poza krąg profesjonalistów była jednym z głównych wątków posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury na temat rządowego raportu dotyczącego tej dziedziny za rok 2008. Referujący dokument wiceminister infrastruktury Radosław Stępień stwierdził, że w roku obecnym wystąpił efekt skumulowany działań podejmowanych w latach poprzednich. Pierwszych osiem miesięcy br. potwierdziło tendencję spadkową jeśli chodzi o liczbę wypadków i ich ofiar i w to w warunkach masowego napływu do kraju tanich i wyeskploatowanych samochodów z prywatnego importu. Posłowie i eksperci przypomnieli, że polskie drogi nadal należą do najniebezpieczniejszych w Europie. Za jedną głównych przyczyn tego stanu rzeczy uznali oni stan społecznej świadomości co do skutków ryzykownych zachowań na drogach wyrażający się m.in. w pobłażliwym stosunku do nietrzeźwych uczestników ruchu. W tym kontekście wskazywano na rangę wychowanie komunikacyjnego dzieci i młodzieży. Okazuje się zresztą, że nie jest ona oczywista dla jednej z najbardziej zainteresowanych instytucji. "MEN po 18 latach wycofał się z umowy z Polskim Związkiem Motorowym dotyczącej współpracy przy konkursie wiedzy o zasadach bezpieczeństwa ruchu drogowego" - poinformował prezes PZMot. Andrzej Witkowski. Z kolei Maciej Wroński z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego zwrócił uwagę na to, że w Polsce zlekceważono doświadczenia innych krajów , a także rekomendacje UE i OECD, dotyczące obowiązku jazdy początkującego kierowcy z osobą starszą. "Zamiast przepisów stawiamy na kampanie" - stwierdził Wroński. Zaletom i wadom prowadzonych obecnie kampanii z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego posłowie poświęcili sporo czasu. Wiceminister Stępień wskazywał na konieczność szerszego udziału w nich organizacji pozarządowych, fundacji i firm ubezpieczeniowych i zapowiedział wypracowanie modelu takiej współpracy. Mówiąc o słabościach dotychczasowych działań wiceprzewodniczący komisji, Janusz Piechociński powiedział: "Niedobrze, że debata na temat bezpieczeństwa ruchu toczy się w profesjonalnym getcie. W sytuacji gdy co roku na drogach ginie ponad 5 tysięcy osób musimy znaleźć sposób na wywołanie społecznej debaty, a zarazem na dotarcie do określonych grup takich jak młodzi kierowcy czy motocykliści". 

Komentuj
Wzory dokumentów przy badaniach technicznych
25 września 2009 | 0

Obowiązują nowe wzory dokumentów stosowanych podczas przeprowadzania badań technicznych pojazdów:

zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu; dokument identyfikacyjny pojazdu; zaświadczenie o przeprowadzonym dodatkowym badaniu technicznym pojazdu przeznaczonego do przewozu niektórych towarów niebezpiecznych; zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym autobusu, którego dopuszczalna prędkość na autostradzie i drodze ekspresowej wynosi 100 km/h; opis zmian dokonanych w pojeździe.

Komentuj
Trzy jazdy kabotażowe w ciągu siedmiu dni
24 września 2009 | 0

Zliberalizowanie przepisów dotyczących kabotażu, czyli przewozów towarowych na terenie kraju innego, niż ten, w którym firma transportowa zarejestrowała działalność gospodarczą to główne zmiany w unijnym transporcie, które wejdą w życie już 1 stycznia 2010 r. Celem zmian jest ułatwienie przedsiębiorcom działalności gospodarczej oraz redukcja emisji CO2 Dla przykładu samochód, który wraca do Polski po wykonaniu towarowego transportu międzynarodowego będzie mógł wykonać jeden przewóz w ramach rynku wewnętrznego danego kraju. Do tej pory przewoźnicy z naszego kraju mogli transportować towary wyłącznie z- lub do Polski. W ten sposób Unia Europejska chroniła lokalne firmy transportowe działające tylko na jednym rynku. Od stycznia przewoźnicy będą mogli wykonać trzy jazdy kabotażowe w ciągu siedmiu dni. Przewozy będą mogły być wykonane tylko w ciągu trzech dni po wjeździe bez ładunku na terytorium danego państwa członkowskiego. Weryfikacja legalności przewozów kabotażowych ma się odbywać na podstawie listów przewozowych.

Komentuj
Po trzech miesiącach będzie własnością powiatu
24 września 2009 | 1

MSWiA przygotowuje zmianę w przepisach, w myśl której odholowany samochód, nieodebrany z policyjnego parkingu przez trzy miesiące, stanie się własnością powiatu - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Jak przypomina "Dziennik Gazeta Prawna", samochód trafia na policyjny parking z takich powodów, jak m.in. zaparkowanie go w miejscu utrudniającym ruch, jazda autem pod wpływem alkoholu, zły stan techniczny lub brak dokumentów uprawniających do prowadzenia lub używania pojazdu. Odholowane auta w myśl nowych zasad nie będą stały już na policyjnym parkingu latami. Jeśli właściciel, po uprzednim zawiadomieniu go przez odpowiednie służby, nie odbierze swojego pojazdu, wszczęta zostanie procedura. Zarządca parkingu poinformuje starostę, a ten skieruje wniosek do sądu o przepadek auta na rzecz samorządu. Dodatkowo właściciel samochodu będzie zobowiązany zapłacić za usunięcie, postój na parkingu i likwidację pojazdu. W przypadku jednak, gdy w trakcie usuwania auta ustaną przyczyny, które to uzasadniały, procedura zostanie wstrzymana. Właściciel pokryje natomiast wszystkie powstałe koszty. 

Komentuj
Dłuższy czas pracy kierowców autokarów
24 września 2009 | 0

Wydłużenie czasu pracy kierowców autokarówzaakceptowali już ministrowie wszystkich państw członkowskich. Celem zmian jest ułatwienie przedsiębiorcom działalności gospodarczej. Od 1 stycznia 2010 roku kierowcy wykonujący międzynarodowy przewóz osób będą mogli pracować przez 12 kolejnych dni. Do tej pory kierowcy przysługiwał obowiązkowy dzień wypoczynku po każdych sześciu dniach pracy. Stare przepisy stanowiły problem dla agencji turystycznych, które w przypadku wycieczek autokarowych były zmuszone zatrudniać lokalnych kierowców lub wysyłać w trasę dwóch kierujących, a to podnosiło koszty ponoszone przez turystów. W myśl nowych zasad kierowca będzie mógł prowadzić autobus tylko przez trzy godziny w nocy. Prawo nakłada też na niego obowiązek odpoczynku przed i po wyjeździe.

Komentuj
Pięć lat więzienia za zdemolowany fotoradar
24 września 2009 | 0

Policja zatrzymała 32-latka z Nysy, który zdemolował fotoradar. Mężczyzna niszcząc urządzenie, próbował uniknąć płacenia mandatu - informuje serwis "Nowa Trybuna Opolska". I relacja: w środę po godzinie 23.00fotoradar na ul. Piłsudskiego w Nysie zrobił zdjęcie auta, które pędziło po mieście z prędkością 108 km/h. Kierowca zorientował się, wysiadł z samochodu, chwycił kamień i próbował zniszczyć urządzenie. Fotoradar przetrwał jednak atak furii. Policja namierzyła 32-latka, który za przekroczenie prędkości o 40 km/h dostał mandat w wysokości 400 złotych i osiem punktów karnych. Na tym się jednak nie skończy. Za zniszczenie mienia grozi mu do pięciu lat więzienia. Ponadto, mężczyzna ukarany został mandatem karnym za przekroczenie prędkości.

47c5c2febaed797920a8b15e9b8bc4124e2c61ed 

(Fot.: {{D@M 317-4)

a931964fd5a56bb4f1682c3c4de41f1b7078a5d7 

(Fot.: {{D@M 317-3)

Komentuj
W wózku inwalidzkim pieszy
23 września 2009 | 0

Czy za jazdę wózkiem inwalidzkim można trafić do więzienia? Jadący miał dwa promile i jechał wózkiem akumulatorowym. Kodeks drogowy nie określa jednoznacznie takiej sytuacji, czy będą zarzuty. 55-letni pijany zabrał wózek inwalidzki swojemu ojcu i pojechał do sklepu - relacjonuje rzecznik policji z Krasnegostawu. Można domyślać się jak taka podróż wyglądała. Na szczęście zanim doszło do tragedii mężczyznę zatrzymał patrol policji. Okazało się, że miał ponad dwa promile w wydychanym powietrzu. Początkowo policja nie miała wątpliwości. - Korzystał z drogi publicznej, jechał pijany, grozi mu do dwóch lat więzienia - mówiła Renata Laszczka - Rusek z Komendy Wojewódzkiej w Lublinie. Taka interpretacja wydawałaby się słuszna gdyby nie kodeks drogowy. Komenda wojewódzka postanowiła bliżej przyjrzeć się sprawie i po chwili zmodyfikowała swoje stanowisko - W opinii policjantów, których dziennikarze lubelskiej “Gazety pl” poprosili o opinię poruszający się na wózku inwalidzkim to pieszy - informuje Laszczka - Rusek co potwierdzają także przepisy. Zgodnie z tym konsekwencji prowadzenia wózka po pijanemu nie będzie. Niestety to nie wszystko, bo mężczyzna prowadził wózek akumulatorowy. Skoro ma silnik to według przepisów jest pojazdem i jeżdżenie nim po pijanemu jest karalne. Radio TOK FM poprosiło o opinię naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w Lublinie, który tez nie potrafił jednoznacznie stwierdzić jak kwalifikować taki pojazd - Skłaniał bym się jednak do opinii, żeby zaliczyć taki wózek do kategorii "pieszy" - mówi Sławomir Góźdź, choć i on nie jest do tej kwestii przekonany - Musimy to jeszcze dokładnie sprawdzić - dodaje naczelnik. Policja ma poważny problem bo to ona musi zdecydować czy mężczyzna z Izbicy jechał wózkiem po pijaku czy tylko szedł wózkiem mocno wstawiony.

Komentuj
Za mandat zapłacisz kartą
22 września 2009 | 0

"Metro": MSWiA proponuje, by mandaty za przekroczenie prędkości, śmiecenie czy zakłócanie ciszy nocnej można było zapłacić kartą kredytową. Dziś mandaty za złamanie przepisów drogowych czy inne drobne wykroczenia trzeba opłacać w banku lub na poczcie, bo policja w obawie przed korupcją nie może przyjmować gotówki. Przygotowywana przez MSWiA nowelizacja kodeksu postępowania ws. wykroczeń liberalizuje ten zakaz. Mandat można by opłacić kartą kredytową bezpośrednio u wystawiającego go policjanta. Resort uważa, że w ten sposób poprawi się ściągalność: część osób zdecyduje się zapłacić karę na miejscu, zamiast odkładać w nieskończoność konieczność stania w kolejce na poczcie. A państwo zaoszczędziłoby tym samym na długich procedurach - wysyłaniu upomnień i egzekucji skarbowej. W 2007 r. wystawiono mandaty na ponad pół miliarda złotych. Ściągnąć udało się ok. 300 mln. MSWiA chce wyposażyć patrole drogówki w terminale do płatności kartą - zapowiada "Metro".

Komentuj
Cofają prawo jazdy alimenciarzom
21 września 2009 | 1

Nie płacisz alimentów, możesz stracić prawo jazdy. Wydział uprawnień komunikacyjnych Urzędu Miasta za karę odebrał je już 146 osobom. Niektórzy rodzice nagminnie lekceważą obowiązek łożenia na swoje dzieci - mówi Regina Politowicz, dyrektor wydziału świadczeń społecznych w Urzędzie Miejskim w Bydgoszczy. - Rekordzista, ojciec szóstki dzieci, ma 232 tys. zł długu alimentacyjnego. Najczęściej z alimentami zalegają mężczyźni. Osobom, które uporczywie zalegają z płaceniem alimentów, grozi do dwóch lat więzienia. Taka kara to jednak ostateczność. Najpierw urzędnicy szukają przyczyn, dla których rodzic nie płaci alimentów. - Zawsze przeprowadzamy wywiad w miejscu zamieszkania osoby uchylającej się od płacenia, aby ocenić sytuację. Czasem wystarczy dyscyplinująca rozmowa. Często dłużnik alimentacyjny nie może wywiązać się ze swojego obowiązku z powodu braku pracy. Urząd zobowiązuje go wówczas do zarejestrowania się w Powiatowym Urzędzie Pracy. Jeśli i to nie pomaga, to gmina składa wniosek o ściganie za przestępstwo niealimentacji i kieruje wniosek o zatrzymanie prawa jazdy - wyjaśnia Politowicz. Do Krajowego Rejestru Długów gmina zgłosiła już 2342 dłużników alimentacyjnych. Wydział uprawnień komunikacyjnych Urzędu Miasta rozpatrzył już 225 wniosków o odebranie prawa jazdy osobom uchylającym się od płacenia alimentów. Ostatecznie z tego powodu uprawnienia straciło 146 mężczyzn. Pozostali zrobili krok do przodu, znaleźli pracę i uregulowali choć część długu wobec rodziny i gminy. - Przepisy umożliwiające odebranie prawa jazdy rodzicom niepłacącym alimentów obowiązują od trzech lat - mówi Edward Dobrowolski, dyrektor wydziału uprawnień komunikacyjnych. - W pierwszym roku takich wniosków wpłynęło do nas niewiele. Obecnie nie ma tygodnia, żebyśmy takiego pisma nie dostali. Alimenciarze nie chcą korzystać z aktywizacji zawodowej, robią uniki przez całe życie, okazuje się, że dla wielu utrata prawa jazdy to najsurowsza z możliwych kar. Informacje o odebraniu prawa jazdy trafiają do policjantów. Ci podczas rutynowej kontroli drogowej mają prawo odebrać dokument, jeśli wcześniej taka osoba nie oddała go dobrowolnie.

Komentuj

Statystyka

Wpływają wnioski o zatrzymanie praw jazdy
30 września 2009 | 0

Według danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej w roku 2008 wpłynęło 4908 wniosków o zatrzymanie prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym. W IV kwartale 2008 roku wpłynęło 352 wniosków, a prawo jazdy zatrzymano w 55 przypadkach.

Komentuj

Przegląd prasy

I u nas jak na Francuskiej Riwierze
29 września 2009 | 0

a6602efd815b5fd924375db1e09defe72253004b 

(Fot.: PD@N 317-21jm)^ Torowisko w stolicy Riwiery Francuskiej – Nicei. Torowiska zbudowano i wprowadzono zabezpieczenia przeciw hałasowi np. trawniki pomiędzy torami.

Tramwajarze będą siać trawę na torowiskach – donosił dziennik “Polska”. Zieleń ma wytłumić hałas jadących tramwajów i poprawić estetykę w mieście. Te ekologiczne pomysły od lat sprawdzają się w praktyce. My właśnie obserwowaliśmy cicho sunące tramwaje po torowisku w samym centrum Nicei – stolicy Francuskiej Riwiery. Torowiska obłożono trawnikami dwa-trzy lata temu. Wówczas w ramach ostatniego etapu realizacji inwestycji cichego tramwaju, wprowadzono wiele interesujących rozwiązań ekologicznych. Poziom hałasu jest niższy od pięciu do sześciu decybeli. Torowiska porośnięte trawą mają jedną podstawową wadę. Jest nią wyższa cena, ponieważ trawa kładziona jest na specjalnie przygotowanej nawierzchni. Dodatkowo konieczne jest też odizolowanie trawy od szyn, by powracające napięcie nie mogło ją spalić. Do tego dochodzi koszt utrzymania. Łatwo jest utrzymać te zielone torowiska na południu Europy, gdzie w najmroźniejsze dni zimy temperatura spada do... 3oC.

Takie też zielone torowiska zamierza budować spółka Tramwaje Warszawskie. Po co? Żeby było ciszej, bardziej ekologicznie, a przede wszystkim ładniej. Niestety budowa nowych torowisk jest nawet o 80 procent droższa niż tradycyjnych. Tory, między którymi zamiast tłucznia pojawi się trawa, mają powstać wszędzie tam, gdzie będzie to możliwe. - Nie będzie jej tylko tam, gdzie po torowiskach będą jeździć autobusy – tłumaczy na łamach "Polski" Michał Powałka, rzecznik Tramwajów Warszawskich. – Nie posiejemy jej tylko na torowiskach, które znajdują się zbyt blisko jezdni. Po prostu sypana zimą sól mogłaby ją zniszczyć. - Szkoda, że tak późno, bo w cywilizowanych krajach to rozwiązanie jest znane od lat – mówi "Polsce" prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniczni Warszawskiej.

Komentuj
Fotelik samochodowy dla niemowlęcia
29 września 2009 | 0

d5cb8e3ac1f4d0fb2277ab68f4e63e37e4f32055 

(Fot.: PD@N 317-22jm)^W czasie gwałtownego hamowania dziecko nie jest w stanie przeciwstawić się siłom bezwładności i z tego powodu jest zdecydowanie bardziej narażone na obrażenia ciała. Z chwilą, gdy dochodzi do wypadku a malec jest nieprawidłowo przewożony, wylatuje on przez przednią szybę jak pocisk z katapulty. Dziś nikogo nie trzeba przekonywać, że dziecko w samochodzie jest nieporównanie bezpieczniejsze, gdy siedzi w dobrze dopasowanym i właściwie umocowanym foteliku. Ten dzidziuś w foteliku 0-10 jest bezpieczny.

Czy wiemy jak przewozić dzieci i – co ważniejsze - stosujemy ja również w praktyce? Andrzej Świsulski, współwłaściciel i instruktor wrocławskiej Szkoły Jazdy KURSANT: “Z racji swojego zawodu całe dnie spędzam przemieszczając się po ulicach miasta i czasami mam ochotę chwycić się za głowę widząc, jak mało wyobraźni przejawiają kierowcy. Dzieci stojące pomiędzy fotelami, przyklejone do bocznej szyby samochodu, żeby lepiej widzieć, czy też wesoło harcujące na tylnym siedzeniu to niestety częsty widok. A proszę pamiętać, że przepisy ruchu drogowego nakładają na każdego kierowcę obowiązek przewożenia dziecka w foteliku samochodowym, jeśli nie ukończyło ono 12 roku życia lub nie osiągnęło jeszcze 150 cm wzrostu. Nie przepisy i ewentualne mandaty są tu jednak najważniejsze, a bezpieczeństwo dzieci. . Kierowcy często lekceważą przewożenie dziecka w foteliku w terenie zabudowanym w związku z tym że pokonują krótkie odcinki drogi np. z przedszkola do domu. Wydaje im się, że na tak krótkiej trasie nic nie może się wydarzyć, a przecież wystarczy drobna kolizja, aby niezabezpieczonemu w foteliku dziecku stała się krzywda. W chwili zderzenia samochodu jadącego z prędkością 50 km/h ciało dziecka ważące 25 kg, nie przypięte odpowiednimi pasami, staje się pędzącą masą ważącą 1 tonę. Dlatego naszym kursantom staramy się uświadomić przede wszystkim to, że są odpowiedzialni nie tylko za bezpieczeństwo na drodze, ale również w samochodzie. Dorosłych pasażerów chronią pasy i poduszki powietrzne, dziecko jest bezbronne.

Wybrać właściwy bezpieczny fotelik samochodowy dla naszej pociech nie jest rzeczą łatwą. Na rynku dostępne są dziesiątki różnorodnych modeli. Pierwszym kryterium wyboru jest waga dziecka, i tutaj pierwszą z proponowanych kategorii fotelików są te dla dzieci o wadze 0-13 kg. Przydatna jest możliwość regulacji głębokości siedziska. Maleńkie dziecko po urodzeniu nie będzie się wówczas "zapadać" głęboko w foteliku. W samochodzie dziecko od urodzenia aż do osiągnięcia 13 kg może być bezpieczne tylko w foteliku odwróconym tyłem do kierunku ruchu. Dopóki główka się chwieje, najprościej jest ją wraz z barkami otoczyć tetrową pieluszką. Są też gotowe wałeczki ochronne, ale pieluszka lepiej wchłania pot, jest milsza w dotyku i łatwiej ją ułożyć tak, by wypełnić luzy między fotelikiem a główką. W wypadku większych dzieci sprawdzają się też wałeczki zakładane na szyję (tylko musi już tej szyi trochę być...). To dobry sposób, jeżeli dziecko go zaakceptuje, bo takie wałeczki chronią przed opadaniem głowy zarówno na boki, jak i do przodu. Dla noworodka powinien mieć wałeczek ochronny, który osłania główkę, oraz wkładkę, która zmniejsza głębokość fotelika i zapewnia dziecku odpowiednią pozycję (inne wyjście to kupno fotelika z regulacją głębokości siedziska). Przydają się też otulinki na pasach oraz daszek chroniący przed deszczem i słońcem. Niektóre modele mają tzw. bazę: mocną plastikową podstawę, w którą wpina się fotelik (ułatwia to jego montaż w samochodzie). Niektóre nosidełka mogą też być montowane na stelażu wózka. Ponieważ fotelik ten często się przenosi, zwróć uwagę w sklepie, czy nie jest za ciężki.

Jaki fotelik:

1. Dobrać fotelik do właściwej grupy wagowej dziecka

2. Fotelik z grupy 0-13 kg montowane zawsze tyłem do kierunku jazdy (!).To ważne, bo przy zderzeniu czołowym delikatna szyja jest chroniona, a siłę uderzenia biorą na siebie plecy.Dopiero fotelik w przedziale 9-18 kg montowany jest przodem do kierunku jazdy.

3. Z tyłu bezpieczniej mówią analitycy wypadków drogowych Badania wykazały, że najbezpieczniejsze dla dziecięcego fotelika jest miejscepośrodku tylnego siedzenia (jeśli znajduje się tam 3-punktowy pas bezpieczeństwa). Niektórzy są zdania, że najbezpieczniej jest za siedzeniem kierowcy.

4. Jeśli dziecko jest bardzo drobne, są specjalne wypełniacze. Wypróbowaną przez nas metodą jest też zwinięcie dwóch pieluszek tetrowych w ruloniki i położenie ich po bokach głowy dziecka. Choć modele tego rodzaju spełniają wymogi normy określającej cechy fotelika dla niemowląt, często nie do końca są dostosowane do przewożenia najmłodszych niemowląt (zazwyczaj konieczne jest dokupienie wkładki pod pupę redukującej głębokość siedziska, z wałeczkiem ochronnym na główkę).

Komentuj
Szkolenie kandydatów na instruktorów techniki jazdy - Tor RAKIETOWA
27 września 2009 | 0

dbf9c4b5de7b148c2f61d75fc2d8d8785d55898d 

(PD@N 317-11) ^“TOR Rakietowa” jest pierwszym w Polsce autodromem specjalnie stworzonym na potrzeby doskonalenia techniki jazdy samochodem. Tor doskonale nadaje się również do organizacji motoryzacyjnych imprez rekreacyjno-sportowych z wykorzystaniem gokartów, pojazdów do rally-crossu czy motocykli oraz wszelkich innych imprez, którym sprzyja luksusowa lokalizacja blisko centrum Wrocławia. Obiekt dysponuje salą multimedialną na 80 osób, posiada podwyższone miejsce cateringowe oraz miejsce na ognisko.

Zjazdem w dniach 25-27 września 11 instruktorów nauki jazdy z całej Polski rozpoczęło w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy “TOR Rakietowa” kurs przygotowujący do egzaminu na instruktora techniki jazdy.Są wśród nich instruktorzy z województw: dolnośląskiego, lubuskiego, śląskiego, wielkopolskiego, pomorskiego a nawet podlaskiego. Przyjechali do Wrocławia, aby poznać specyfikę działalności ODTJ, metodykę pracy instruktora techniki jazdy, a przede wszystkim nauczyć się perfekcyjnie jeździć i przygotować się do egzaminu. Pierwszy zjazd obejmował 24 godziny zajęć teoretycznych i praktycznych. Najciekawsze były oczywiście ćwiczenia praktyczne na autodromie, podczas których kursanci doskonalili technikę jazdy i próbowali swoich sił w starciu z zadaniami egzaminacyjnymi, szczegółowo opisanymi Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 10 kwietnia 2008 r. Szczególnie wymagające okazało się zadanie wykonywane na płycie poślizgowej, polegające na wprowadzaniu samochodu w poślizg oraz wyprowadzaniu w sytuacji podsterowności i nadsterowności. Na pierwszych zajęciach instruktorzy wykonywali zadania na własnych samochodach - przednionapędowych. Podczas kolejnych zjazdów będą musieli nauczyć się panować nad samochodem tylnonapędowym, a następnie bezbłędnie wykonywać zadania autami wyposażonymi w systemy ABS i ESP oraz bez tych systemów. Jest to grupa ambitnych, bardzo sympatycznych młodych ludzi, którzy chcą podnosić swoje kwalifikacje, aby osiągnąć kolejny stopień wtajemniczenia zawodowego w edukacji kierowców – mówi Andrzej Słowiński, trener II klasy w sporcie samochodowym, jeden z pierwszych trenerów doskonalenia techniki jazdy w Polsce. - Najważniejsze jest to, że jeśli nawet nie od razu znajdą pracę w ODTJ (w Polsce jest ich na razie tylko kilka, w wielu województwach wciąż nie ma żadnego), to będą najlepszymi instruktorami nauki jazdy. Szkoleni przez nich kandydaci na kierowców będą jeździli poprawnie pod względem technicznym, a więc bardziej bezpiecznie.

84ad33ad2acca5f3e4c0d417cd82b20b4af4eb4e 

(Fot.: PD@N 317-5)

65e848e815e63af35c6d93a7b40831f6b89536e3

(Fot.: PD@N 317-6)

5ce16bb71a0025de3eed74fe05f6332d19236ca7

(Fot.: PD@N 317-7)^Nawet na fotografiach widać wielkie zaangażowanie i niemały wysiłek wkładany w poprawne wykonanie zadania

a77177f6bac30972faa7e93a8e69b5de8a167fb4 

(Fot.: PD@N 317-8)

d2f4dfedf061db1ff43e3ed22297c076dea01e40 

(Fot.: PD@N 37-9)

b4f4d8fd4f5eaaf75a801f3ec126c4a54cbfd78d

(Fot.: PD@N 317-10) ^Ćwiczenie slalomu.

Komentuj
Czy młodych kierowców trzeba się bać? (film)
21 września 2009 | 0

d947e47f5e0fcc0826239149fbc8435437a977a1 

(Fot.: PD@N 317-2)

Redakcja portalu Onet.pl Moto zadała sobie pytanie “Czy młodzi kierowcy rzeczywiście wiozą śmierć i trzeba się ich bać?”. Zobaczcie Państwo film, którego bohaterami są trzej młodzi kierowcy. Zobaczcie, czy oni sami są ze swoich możliwości zadowoleni? W filmie autorstwa A. Pawluczuka zobaczymy jak zachowają się w niebezpiecznej sytuacji. Co trzej “młodzi gniewni” potrafią sprawdzono w szkole bezpiecznej jazdy (Akademia Jazdy Toyota). Na początek mieli do pokonania ciasny slalom, następnie sprawdzian na panowanie nad autem w poślizgu tylnej osi czyli szwedzki wynalazek tzn. troleje i jako ostatni test – sytuacja drogowa, gdy 50 m przed autem nagle pojawia się przeszkoda, należy ją ominąć, a następnie natychmiast wrócić na swój pas ruchu, aby uniknąć czołowego zderzenia (cały manewr wykonywany na płycie poślizgowej o parametrach porównywalnych z mokrą kostką brukową). Efekt – zobaczcie sami - http://moto.onet.pl/5503901,29,4,filmy.html?node=29

Szkół bezpiecznej jazdy w Polsce nie brakuje, problem jest raczej z chętnymi – mówi komentator – my pytamy: dlaczego? Jak sądzicie Państwo – czy aż tak dobrze myślimy o swoich umiejętnościach?

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 317
1 października 2009 | 0

Pijany kierowca potrącił babcię z wnuczką -Kierowca punto potrącił w piątek w Jastrzębiu na skrzyżowaniu ulic Powstańców Śląskich i Reja 45-letnią kobietę prowadzącą za rękę pięcioletnią wnuczkę. Zginęła na miejscu, ranną wnuczkę zabrało do szpitala pogotowie. Kierowca jechał z góry z dużą prędkością. Przed skrzyżowaniem zarzuciło go, uderzył w krawężnik, auto koziołkowało i uderzyło w kobietę - mówi zastępca naczelnika jastrzębskiej drogówki podinspektor Marek Botorek. 31-letniemu kierowcy, który miał 2,11 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, grozi do 12 lat więzienia. Przewieziono go do policyjnej izby zatrzymań. Gdy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchany, w niedzielę najprawdopodobniej usłyszy zarzuty.

Śmierć kobiety jadącej quadem. Przebił ją pręt - Wszyscy troje byli pijani i jechali jednym quadem. Uderzyli w powstający wiadukt obwodnicy autostradowej. Dwoje, w tym kierowca, nabili się na pręty zbrojeniowe. 35-letnia pasażera zmarła. Ofiary wypadku to dwaj mężczyźni w wieku 33 i 39 lat oraz 35-letnia kobieta. Wszyscy troje byli pijani. Kierowca najbardziej, bo miał 1,7 promila. Jego kolega - 0,7, a koleżanka 0,9. Wsiedli na jednego quada i ruszyli nim na przejażdżkę drogą, która prowadzi na budowę obwodnicy autostradowej w Długołęce. W pewnym momencie wpadli do głębokiego wykupu, gdzie znajdowała się konstrukcja ze stali zbrojeniowej powstającego wiaduktu. Wystające z ziemi pręty przebiły kierowcę i pasażerkę. Drugi mężczyzna złamał rękę. Wszyscy trafili do szpitala. Kobieta nie przeżyła.

Komentuj
Zamiast na stację do wtyczki
30 września 2009 | 0

Pierwsze ze 114 miejskich punktów do ładowania samochodów elektrycznych pojawią się w stolicy jeszcze w tym roku. Ratusz uzgodnił ich lokalizacje z RWE. Teraz przed urzędnikami pozostały tylko ustalenia z zarządcami terenów, na których ma powstać infrastruktura do ładowania elektrycznych pojazdów – donosi “Życie Warszawy”. – Pełną listę podamy, gdy zakończymy rozmowy ze wszystkimi stronami, ale już teraz mogę zdradzić, że auta ładować będzie można przed dzielnicowymi ratuszami, na niektórych stacjach metra (raczej tych skrajnych) oraz na parkingach Park & Ride – powiedział Leszek Drogosz z Biura Infrastruktury. To efekt współpracy miasta z konsorcjum Green Stream, które podobne przedsięwzięcia realizuje także w Gdańsku i Krakowie.Sieć miejskich ładowarek ma być zachętą do przesiadania się do bardziej ekologicznych pojazdów. Jednak na razie po Warszawie jeździ tylko kilka sztuk samochodów elektrycznych i to przerobionych samodzielnie przez ich właścicieli. Przedstawiciele pruszkowskiej fabryki Impact Automotive Technologies, produkującej trójkołowe autka miejskie revolt, którzy lada moment rozpoczną sprzedaż, przyznają, że ich głównym rynkiem zbytu nie będzie Polska, tylko kraje Europy Zachodniej. – Aczkolwiek widzimy też, że samochód wzbudza bardzo wielkie zainteresowanie – zaznacza Mariusz Wnukiewicz z firmy Impact.Obecnie samochody elektryczne mają niewielki zasięg i trzeba je stosunkowo długo ładować. W zależności od tego, jakie baterie są w środku, od czterech do nawet dziesięciu godzin. Według planów Green Streem, w miejskich punktach ładowanie będzie szybsze. Kwadrans wystarczy na naładowanie 80 proc. baterii. Płacić się będzie kartą. Niewiele, bo auta na prąd mają tę zaletę, że za 100 km, w zależności od stawki za kilowatogodzinę, płacimy ok. 3 zł.Podobne rozwiązania stosuje już m.in. Londyn czy Berlin.

Problem w tym, że liczba samochodów z napędem elektrycznym w Warszawie wciąż jest znikoma, a większość stanowią auta, które przerobili sami właściciele.

Komentuj
Wyrzucić „elki” poza centrum miasta
29 września 2009 | 4

Szef klubu radnych PO proponuje, aby w godzinach szczytu wyrzucić samochody szkolące przyszłych kierowców na obrzeża Zielonej Góry. Prezydentowi miasta podoba się ten pomysł - komentuje “Gazeta Wyborcza Zielona Góra”. Pomysł nie jest nowy. Mirosław Bukiewicz, szef klubu Platformy w radzie zapytał prezydenta miasta, czy w ogóle istnieje taka możliwość, żeby szkoły nauki jazdy nie jeździły po centrum miasta w godzinach szczytu. Bukiewicz proponuje, żeby śródmieście było zamknięte dla "elek" np. od godz. 8 do 10 i po południu od godz.15 do 17. Wówczas na miejskich arteriach tworzą się największe korki. A samochody szkolące kierowców jeszcze bardziej potęgują przestój w ruchu. - Jak mamy ograniczenia prędkości do 50 kilometrów na godzinę, to auta nauki jazdy jeżdżą znacznie wolniej. "Elki" mogą przecież w godzinach szczytu jeździć po drogach osiedlowych - wyjaśnia radny. Pomysł Bukiewicza podoba się władzom miasta. Krzysztof Kaliszuk, wiceprezydent, już zapowiedział, że zorganizuje w tej sprawie spotkanie z dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Opinie - Waldemar Pietraszewski, zielonogórski instruktor jazdy i wiceprezes zielonogórskiego oddziału Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców: Nie można uczyć jeździć w miejscach wydzielonych z ruchu miejskiego. Tacy kierowcy nie odnaleźliby się później w normalnych warunkach drogowych - mówi. Pietraszewski jest przekonany, że wprowadzenie zakazu jazdy dla samochodów nauki jazdy po centrum Zielonej Góry w godzinach szczytu byłoby naruszeniem swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Każdy instruktor ma przecież do zrealizowania program szkolenia. Zakaz wjazdu do centrum byłby utrudnieniem przy wykonywaniu planu jazd. Rozwiązaniem według Pietraszewskiego mógłby być ewentualnie apel do instruktorów, żeby do centrum miasta wjeżdżali z kursantami, którzy są już po co najmniej kilku lekcjach. Instruktorzy powinni też zwrócić uwagę, żeby nie tworzyć na drodze "sznurków elek". Kiedy np. jeden jedzie w lewo, niech kolejny wybierze inną drogę.

Opinie - Władysław Drozd, radny PiS i zielonogórski egzaminator: Egzaminu na prawo jazdy nie da się przeprowadzić w warunkach, kiedy na drodze nie ma ruchu, bo wówczas można uznać taki sprawdzian za nieważny. Władze Zielonej Góry mogą jedynie apelować do Sejmu o zmianę czasu egzaminu z 45 minut np. na 25, jak to jest w innych państwach Europy - komentuje Drozd.

Komentuj
Jak podróżować z malutkim dzieckiem
29 września 2009 | 0

bfb7c95ec3fbab50264fbab069b71539abd2ed61

(Fot.: PD@N 317-24)^Paweł kurpiowski, biomechanik zdarzeń, ekspertdo spraw bezpieczeństwa dzieci w fotelikach

Podróż samochodem z dzieckiem nigdy nie upłynie już w błogim spokoju. Jednak niemowlę w wieku 3-7 miesięcy zwykle przesypia większość drogi. Szum i kołysanie działają wspaniale  kojąco  i usypiająco. Jednak każdy niemowlaczek to  indywidualność i może się okazać, że trafiliśmy akurat na małego domatora. Jeśli rzadko jeździmy z dzieckiem samochodem, a planujemy wielogodzinną podróż, warto przeprowadzić próbę – radzą eksperci. W czasie weekendu wybierzmy się z malcem na wycieczkę po najbliższej okolicy i sprawdźmy, jak znosi jazdę w foteliku. Wyjedźmy najlepiej tuż przed jego długą drzemką. Jeśli spokojnie zaśnie - test wypadł pozytywnie. Po 7 miesiącu maluch jest już bardziej ruchliwy i oczywiście mniej śpi. Trzeba pomyśleć o zorganizowaniu  większej ilości rozrywek.

W bagażu podręcznym niemowlęcia powinny się znaleźć: pieluszki jednorazowe; chusteczki nawilżane; woreczki plastikowe na brudne pieluszki i inne śmieci; przynajmniej 4 pieluchy tetrowe; 2 podkłady nieprzemakalne do przewijania; krem przeciw odparzeniom; chusteczki higieniczne; ręczniki papierowe; przegotowana woda w butelce (przyda się w razie czego do mycia); po 2 pary body, kaftaników, śpioszków lub pajacyków; cienka czapeczka i trochę grubsza; cieplejsze ubranka (w zależności od pory roku); kocyk; 2 smoczki (jeśli nasze dziecko ich używa - ten zapasowy smoczek czasem może "uratować nam życie") z łańcuszkiem do przypinania; latem krem ochronny z filtrem UV przeznaczony dla niemowląt (np. Nivea z filtrami mineralnymi), zimą krem na mróz (również z filtrami); syrop lub czopki działające przeciwgorączkowo i przeciwbólowo (Paracetamol, Ibufen, Nurofen), środek przeciwwzdęciowy (Espumisan, Esputicon); prowiant (w zależności od tego, co nasze maleństwo je): mleko modyfikowane (jeśli oczywiście nie karmimy piersią) + butelki i smoczki  + podgrzewacz do butelek, który można podłączyć do samochodowej zapalniczki; przegotowana ciepła woda w termosie; niegazowana woda mineralna; herbatka; słoiczki z gotowymi daniami z warzyw i owoców (Hipp, Gerber, Bobovita) + 2 plastikowe łyżeczki  2 śliniaczki; biszkopciki lub inne ciasteczka dla niemowląt.

Zabierzmy też koniecznie grzechotki i gryzaczki, ulubioną Przytulankę oraz kilka zabawek, których dziecko jeszcze nie zna. Wcale nie muszą to być super-maskotki prosto ze sklepu. Niemowlę będzie zafascynowane zwykłym plastikowym pudełeczkiem, które można zamykać i otwierać albo kolorowym balonikiem. A gdy znudzi się zabawkami, możemy mu śpiewać. Na większość dzieci to świetnie działa.

Komentuj
Czy umiemy budować kładki dla pieszych?
29 września 2009 | 0

Lubelska “Gazeta Wyborcza” informuje: w dwa tygodnie po oddaniu do użytku kładka dla pieszych w miejscu mostu Herbskiego przechodzi modernizację. Da się już przeprowadzić rower, ale niepełnosprawny nadal jej nie pokona. Kładka jeszcze przez rok zastępować ma wyburzony most Herbski. - Już podczas eksploatacji pojawiły się sygnały, że po kładce bardzo trudno przeprowadzić rower albo przejechać wózkiem dziecięcym. Wykonawca inwestycji poprawi ją prawdopodobnie do końca tygodnia - zapowiada Zbigniew Czekaj, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg. W istniejących stopniach już wycięto miejsce na szyny. Będzie można po nich przeprowadzić rower albo wózek dziecięcy.Ale te podjazdy nie są wystarczające np. dla wózków inwalidzkich. - Schody są zbyt strome. W grę wchodziłby tylko montaż wind, zrezygnowaliśmy z tego rozwiązania, bo jest bardzo kosztowne - wyjaśnia Czekaj.Taka decyzja zapadła po konsultacjach z Anną Sową, pełnomocnikiem prezydenta Kielc ds. osób niepełnosprawnych. - Żaden rozsądny niepełnosprawny nie próbowałby wejść na taką kładkę, bo podjazd jest zbyt stromy, a na łagodniejszy nie ma tam miejsca. Ale też osób niepełnosprawnych, które musiałyby korzystać akurat z tego przejścia, jest naprawdę bardzo niewiele. I mogą skorzystać z innych sposobów dostania się na drugą stronę, np. autobusami komunikacji miejskiej - twierdzi Sowa.

Komentuj
Wózek inwalidzki na poboczu
28 września 2009 | 0

W Maszewie Dużym citroen potrącił 39-letniego mężczyznę jadącego wózkiem inwalidzkim. 28-letni kierowca citroena ma prawo jazdy od trzech lat - opowiada Wojciech Sobecki z posterunku w Starej Białej. - Nagle zjechał na prawe pobocze, na którym właśnie znajdował się 39-latek na wózku. Poszkodowany to mieszkaniec Maszewa Dużego. Jak informują w płockiej komendzie, 22 lata temu w wypadku samochodowym miał połamane nogi - tak nieszczęśliwie, że stał się osobą niepełnosprawną. Także wczoraj doznał złamania obu nóg. Został odwieziony karetką do szpitala, trafił na oddział intensywnej terapii. Płocczanin z citroena był trzeźwy. Pytany o powód nagłego skrętu na prawą stronę, powiedział, że nie wie, nie umie wytłumaczyć, dlaczego tak się stało. Policja po raz kolejny apeluje o ostrożność na drogach! Tylko skupienie za kierownicą oraz niewsiadanie do auta, kiedy jest się niedysponowanym, zmęczonym, mogą zapobiec kolejnym tragediom!

9a9008cfe14289953c6446dfab11c663098ff08f

(Fot.: PD@N 317-19 kmpp)

c0582731cda429e224b79b108fa1660c8aee4239

(Fot.: PD@N 317-20 kmpp)

f2d92a29226164a8624902f8da7d7d9c117e1af7

(Fot.: PD@N 317-18 kmpp)

Komentuj
Korytarz transportowy Bałtyk-Adriatyk
28 września 2009 | 0

We wtorek do Gorzowa, a w środę do Zielonej Góry dotrze nietypowa sztafeta promująca Środkowoeuropejski Korytarz Transportowy, który ma połączyć Bałtyk z Adriatykiem. Szlak sztafety pokrywa się z polskim odcinkiem Środkowoeuropejskiego Korytarza Transportowego CETC-ROUTE65m, który wiedzie od Szwecji, poprzez Polskę, Słowację, Czechy, Węgry, aż po Chorwację. Polski szlak przebiega przez trzy zachodnie województwa: zachodniopomorskie, lubuskie i dolnośląskie. Składa się z powstającej drogi ekspresowej S3, linii kolejowej E-59 i CE-59, zespołu portów Szczecin - Świnoujście oraz rzeki Odry, jako drogi wodnej E-30. - Korytarz to sprawne przemieszczanie się środkami transportu drogowego, kolejowego, wodnego oraz lotniczego. Akcja ma wypromować idę korytarza - opowiada Karolina Kuźniak, koordynatorka operacji z ramienia agencji Highlite PR.

Komentuj
Kierowcy ciężarówek i autokarów bez telefonów
26 września 2009 | 0

Amerykanie wracają do sprawy zakazu rozmów przez komórki dla kierowców ciężarówek i autokarów - pisze agencja AP. Podczas zapowiedzianego spotkania poświęconego przyczynom nieuwagi kierowców minister transportu, Ray LaHood poruszy tę sprawę - zapowiedziała jego rzeczniczka Jill Zuckman. Przy tej okazji agencja przypomina, że zalecenie wydania takiego zakazu już 3 lata temu przedstawiła Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), federalna agencja badająca przyczyny wypadków komunikacyjnych. Mimo, iż wniosek nie wywołał żadnych sprzeciwów ze strony firm przewozowych, ugrzązł w biurokratycznej machinie. Obecnie seria wypadków spowodowanych przez kierowców, którzy podczas jazdy rozmawiali przez telefony komórkowe sprawiła, że wrócono do kwestii wydania stosownego zakazu.

Komentuj
Pijany nauczyciel techniki jazdy
25 września 2009 | 0

Uczył młodych kierowców przepisów ruchu drogowego i umiejętności kierowania samochodem. Mówił o odpowiedzialności, rozwadze i trzeźwości umysłu, a sam był... pijany. Policjanci ustalili, że instruktor miał ponad 2 promile alkoholu. Na szczęście kursanci byli trzeźwi.

Relacja: Zambrowscy policjanci na drodze do Łomży zatrzymali fiata punto z “elką” na dachu. 58-letni instruktor szkolił troje kandydatów na kierowców. Uczniowie doskonalili technikę prowadzenia auta. Badanie alkomatem wykazało, że odpowiedzialny za bezpieczeństwo kursantów instruktor jest pijany. Urządzenie wskazało ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Samochód został odholowany, nauczyciel jazdy przewieziony do komendy policji, a niedoszli kierowcy autostopem wrócili do domu. Instruktor odpowie przed Sądem.

Komentuj
Wypadek ku przestrodze
25 września 2009 | 0

W ramach kampanii "Bezpieczny przejazd" w Gdyni Chyloni doszło do symulowanego zderzenia pociągu z samochodem. W samym województwie pomorskim - w którym zapoczątkowano kampanię społeczną "Bezpieczny przejazd" - od 2007 r. na przejazdach kolejowych doszło do 15 wypadków, w których zginęło 5 osób, a prawie 20 zostało rannych. W miejscach tych odnotowano też 107 kolizji drogowych.

Na pomysł zorganizowania takiej kampanii w latach 60. XX w. pierwsi wpadli Japończycy. Dołączyły do nich inne kraje na wszystkich kontynentach. Wśród organizatorów znalazły się zarządy kolei, zarządy dróg, policja, środki masowego przekazu, o przebiegu kampanii dyskutowano nawet w parlamentach. Wszędzie zwracano uwagę, że najczęstszą przyczyną wypadków na przejazdach (zawsze ponad 90 proc.) jest nieostrożność kierowców.

 

Komentuj
Brak infrastruktury dla rowerzystów
24 września 2009 | 0

Wrześniowa impreza promująca podróżowanie jednośladami upłynie pod znakiem designu. Najciekawsi rowerzyści i ich pojazdy zostaną wyróżnione przez Łódź Art Center, który organizuje festiwal dla młodych projektantów. Organizatorzy imprezy, fundacja Fenomen - Normalne Miasto, chcą w ten sposób zwrócić uwagę na brak odpowiedniej infrastruktury dla studentów, którzy na swoje wydziały dojeżdżają właśnie rowerami.

Komentuj
Reagujmy na pijanych kierowców
24 września 2009 | 0

Na terenie Opolszczyzny w ostatnich dniach doszło do zdarzeń z udziałem nietrzeźwych kierowców. Rozpoczynający się właśnie okres jesienny to zmienna pogoda, kiedy dochodzi do tego alkohol, skutki mogą być tragiczne.23 września około godziny 16.15 policjanci z Kędzierzyna - Koźla zostali powiadomieni, że na ul. Przyjaźni doszło do kolizji samochodu ciężarowego z osobowym fordem. Gdy przyjechali na miejsce, ustalili, że winę za zdarzenie ponosi 32 - letni kierowca ciężarowej scani. Podczas kontroli dokumentów jeden z policjantów wyczuł od mężczyzny woń alkoholu. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjantów. Mężczyzna w wydychanym powietrzu miał promil alkoholu. Właśnie wyjeżdżał w kilkusetkilometrową trasę. Mężczyzna został zatrzymany, teraz odpowie przed sądem w trybie przyśpieszonym. Za spowodowanie kolizji został ukarany mandatem 500 zł. 22 września w Rożniątowie (powiat strzelecki) policjanci ruchu drogowego zatrzymali 33-letniego kierowcę TIR-a, który oprócz przekroczenia dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o 50 km na godz. prowadził pojazd mając 0,84 promila alkoholu. Dostał mandat w wysokości 400 zł oraz 8 pkt. kary. Tylko do sierpnia 2009 r. funkcjonariusze zatrzymali na Opolszczyźnie 4246 kierowców prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu. Przypominamy, że nietrzeźwemu sprawcy wypadku drogowego, którego skutkiem jest śmierć osoby grozi kara nawet 12 lat pozbawienia wolności. Natomiast za prowadzenie pojazdu mechanicznego, oprócz innych dolegliwości, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności. Alkohol we krwi kierowcy utrudnia skupienie myśli i uwagi na prowadzeniu pojazdu. Powoduje pogorszenie wzroku, znacznie zmniejsza szybkość reakcji. Ogranicza też pole widzenia. Widząc, bądź wiedząc, że ktoś nietrzeźwy kieruje, lub też zamierza kierować pojazdem REAGUJMY, by nie dopuścić do tragedii, które mogą dotknąć naszych najbliższych i każdego z nas.

Komentuj
W 4,5 godziny wystawili 600 mandatów
23 września 2009 | 0

Tylko podczas 4,5 godzinnej akcji straży miejskiej na nowym buspasie w Warszawie, strażnicy wystawili 620 mandatów - informuje TVN Warszawa. Strażnicy wyposażeni w dwa radary, którzy stanęli przy trasie, mieli ręce pełne roboty. Rano trasa Łazienkowska była całkowicie zatkana. Zamiast trzech pasów kierowcy mieli do dyspozycji dwa. Obok nowy, najdłuższy w stolicy buspas. Niektórym stojącym w gigantycznym korku puszczały nerwy i zjeżdżali na pas zarezerwowany dla komunikacji miejskiej. Tam czekała na nich straż miejska. Za złamanie przepisów kierowców karano mandatami w wysokości 100 zł oraz dopisywano 1 punkt karny. "Akcja trwała 4,5 godziny. W tym czasie straż miejska ukarała 620 kierowców. - To rekordowy wynik. Dla porównania, wynik kontroli, które również prowadzimy na Modlińskiej czy Moście Poniatowskiego, to kilkanaście, kilkadziesiąt zarejestrowanych wykroczeń, w porównywalnym czasie" - informowała Monika Niżniak, pełniąca funkcję Rzecznika Prasowego Straży Miejskiej.

Komentuj
Najlepszy kierowca komunikacji miejskiej
23 września 2009 | 0

Podczas targów Transexpo w Kielcach zakończył się III Ogólnopolski Konkurs Kierowców Komunikacji Miejskiej o Puchar Prezesa Izby Gospodarczej Komunikacji Miejskiej.Pierwszy etap konkursu - teoretyczny - składał się z zagadnień dotyczących przepisów, które obowiązkowo powinien znać każdy kierowca autobusu. Drugi i trzeci etap stanowiły: jazda sprawnościowa z utrudnieniem na czas, ćwiczenia z udzielania pierwszej pomocy oraz rozwiązywanie trudnych sytuacji, które zawodnicy mogą napotkać w swojej codziennej pracy. Konkurs miał bowiem, oprócz widowiska, spełniać również funkcję edukacyjną dla pracowników firm komunikacji miejskiej. Konkurencje sprawnościowe odbywały się na autobusach Solaris Urbino 12 należących do MPK Kielce. Najlepszym spośród 70 kierowców biorących udział w wielkim finale okazał się kielczanin - Janusz Kaszuba. Kolejne miejsca zajęli: Roman Bolek z MZK Piła, Piotr Szoda z MZK Wejherowo, Paweł Sztukiewicz z MPK Poznań, Roman Krysta z MZK Bielsko-Biała. W konkursie udział wzięło aż 8 kobiet. Najlepszą z nich była Magdalena Stachowiak z Lubonia, która jako jedyna weszła do wielkiego finału. Głównymi organizatorami zmagań byli: Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej z Warszawy, współorganizator targów Transexpo, Targi Kielce, Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach - Wydział Ruchu Drogowego, MPK Kielce, ZTM Kielce, Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Kielcach, Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego w Kielcach oraz Polski Czerwony Krzyż. Sponsorem I nagrody oraz Partnerem Głównym Konkursu była firma Solaris Bus & Coach S.A.

7baa8e96d236f1c322eecddd617841e37b7f639e 

(Fot.: 317-1) ^ Zdobywcy pierwszych pięciu miejsc (od lewej): Roman Bolek z MZK Piła, Piotr Szoda z MZK Wejherowo, Janusz Kaszuba z MPK Kielce, Paweł Sztukiewicz z MPK Poznań, Roman Krysta z MZK Bielsko-Biała.

 

 

Komentuj
Niebezpieczne wraki
23 września 2009 | 0

Polskie drogi pełne niebezpiecznych wraków. Stacje diagnostyczne wypuszczają na drogi niesprawne pojazdy - alarmuje Inspekcja Transportu Drogowego. Co więcej, są to pojazdy przewożące większe grupy ludzi: autobusy, a także ciężarówki. Często zdarza się, że diagnosta nawet nie widzi samochodu, a jedynie podbija dowód. Na tym kończy się fikcyjny przegląd. Niestety takich wyjeżdżających na polskie drogi wraków, które zagrażają życiu, jest więcej. Ostatni przykład: pojazd w fatalnym stanie technicznym poruszał się po drogach. Co ciekawe, był przez nas kontrolowany tydzień wcześniej - mówi rzecznik ITD Alvin Gajadhur. Być może kierowca miał pecha i w ciągu tego tygodnia w autobusie zepsuł się układ hamulcowy, wysiadło wspomaganie, a karoseria doszczętnie przerdzewiała. Być może - ale funkcjonariusze ITD sprawę postanowili przekazać policji. Ta z kolei zajmie się sprawą, kiedy otrzyma dokumenty. Czeka już od dwóch tygodni.

Komentuj
Kto powinien się zająć martwym zwierzęciem przy drodze
23 września 2009 | 0

Państwo B. poinformowali krakowską straż miejską o martwym psie leżącym przy jednej z ulic Krakowa. Zwłoki usunięto... po kilku dniach. Zupełnie zmasakrowane przez samochody..." Początkowo zgłaszający zadzwonili do straży miejskiej, ta skierowała do odnośnej placówki wg miejsca zdarzenia, ci z kolei poinformowali, iż straż nie zajmuje się sama takimi sprawami, ale przekaże informację odpowiednim służbom. Zaraz sprawdzę, kto powinien się tym zająć - obiecał nam Marek Anioł, rzecznik krakowskiej straży. Chwilę potem wszystko stało się jasne. - Ponieważ był to pas drogowy, informację o psie dostał Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

Komentuj
Abarth: nowa szkoła techniki jazdy
22 września 2009 | 0

Na początku września 2009 roku miała miejsce inauguracja szkoły doskonalenia jazdy marki Abarth – donosi portal Onet.pl. Inicjatywa o nazwieAbarth Driving Experience to owoc współpracy Fiat Auto Poland z firmą Corse S.C. oraz Jurczak Auto Sport. Szkoła stanowi bliźniaczą inicjatywę do włoskiej Abarth Driving School firmowanej przez legendarnego kierowcę rajdowego Sandro Munari. Założeniem działalności szkoły jest popularyzacja bezpiecznej techniki jazdy z elementami sportowymi przy użyciu samochodów marki Abarth. Podstawową formą działania jest organizowanie szkoleń i imprez dla firm oraz dla klientów indywidualnych. Szkoła dysponuje samochodami marki Abarth (Abarth Grande Punto i Abarth 500), rajdową Panda Abarth Kit Car oraz zapleczem szkoleniowym w formie multimedialnej sali szkoleniowej zbudowanej na ciężarówce. Zajęcia prowadzone są przez licencjonowanych instruktorów Polskiego Stowarzyszenia Motorowego, we współpracy z Automobilklubem Polskim na Autodromie Bemowo w Warszawie.

Komentuj
Taksówkarz z GPS-em
22 września 2009 | 0

Na teście z topografii miasta wspomagają się GPS-sami. To kandydaci na taksówkarzy, którzy zanim zaczną wozić ludzi muszą zdać specjalny test – czytamy w lubelskiej “Gazecie pl”. W wydziale komunikacji Urzędu Miasta w Lublinie egzaminy dla taksówkarzy odbywają się średnio raz w miesiącu. Jednorazowo podchodzi do nich 20-30 osób. Test składa się z 50 pytań, w tym 30 dotyczy topografii miasta. Okazuje się, że kandydaci na taksówkarzy próbują ściągać - coraz częściej zamiast tradycyjnych ściąg mają w kieszeni GPS. - Jeżeli to zauważymy, to wynik jest oczywiście negatywny - mówi Dariusz Pietruszewski z Wydziału Komunikacji. Pytania w testach są wielokrotnego wyboru, czyli trzeba zaznaczyć dobrą odpowiedź. Urzędnicy pytają np. o to, gdzie w mieście jest konkretna ulica, jak najszybciej dojechać do NBP czy do jakiegoś muzeum. I niektórzy próbują się wspomagać. - GPS może pokazać jak dojechać do jakiejś ulicy, czyli udzieli odpowiedzi na zadane przez nas w teście pytania - przyznaje Pietruszewski. Dlatego egzaminy ściągających są unieważniane.

Komentuj
Zaplanuj tankowanie na trasie
21 września 2009 | 0

35d102a49c8ff1162fbbfcf0cd2ac51ffbaf9efe 

(Fot.: 317-12) ^Nawigator Paliwowy OMV, bazujący na zaawansowanych rozwiązaniach informatycznych firmy PTV, dostarcza szereg rozwiązań optymalizujących prowadzenie działalności transportowej.

 

Wielu przewoźników planuje szczegółowe trasy przejazdów swoich ciężarówek na podstawie cen paliw na stacjach w okolicach przewidywanego przejazdu. Tym sposobem można uzyskać pokaźne oszczędności, ale kosztem dużego nakładu pracy osób śledzących zmiany cen i planujących na tej podstawie trasy. Od września 2009 r. przychodzi im w sukurs oprogramowanie OMV Nawigator Paliwowy (OMV Fuel Navigator). Jest to jedyne tego typu w Europie, całkowicie innowacyjne rozwiązanie dla biznesu transportowego. Zostało opracowane przez programistów firmy Planung Transport Verkehr z niemieckiego Karlsruhe. Obejmuje całą Europę i jest dostępne w 16 wersjach językowych, wkrótce również po polsku.

Oprogramowanie OMV FN wylicza najoszczędniejszą trasę transportu nie tylko na podstawie cen paliw, ale również potencjalnego zużycia paliwa na poszczególnych odcinkach i wysokości opłat drogowych. Poza tym sugeruje godziny przejazdów i odpoczynku kierowców. To zaawansowane narzędzie zostało stworzone we współpracy z austriackim grupą energetyczną OMV, dysponującą siecią własnych stacji paliwowych. Szczególnie w okresie spowolnienia gospodarczego operatorzy transportowi kładą silny nacisk na redukcję kosztów. Powinni jednak brać pod uwagę kwestie bezpieczeństwa kierowców, pojazdów i transportowanych towarów. By sprostać tym wszystkim wymogom, byli dotychczas zmuszeni korzystać z wielu niezależnie funkcjonujących systemów optymalizujących z osobna koszty paliwa, przejazdów, dobierających czasy pracy oraz wypoczynku kierowców, obliczających opłaty drogowe itp. Wymaga to niezłej orientacji w kilku niezależnych od siebie systemach obliczeniowych, które teraz można zastąpić jednym – zawierającym wszystkie wymienione funkcje. System pozwala dopasować optymalną trasę dla określonego profilu zestawu transportowego. Na taki profil składają się parametry konkretnego pojazdu (w tym ekologiczna norma Euro), ciężar ładunków, ale również wysokość opłat celnych i opłat drogowych obowiązujących we wszystkich krajach Europy. Użytkownik oprogramowania może wprowadzać, przechowywać oraz edytować te profile i konfigurować je. Jedną z najważniejszych zalet systemu jest codzienna aktualizacja cen paliw na stacjach, w tym indywidualne upusty dla określonej firmy transportowej. Przewoźnik ma także dostęp do historii cen, co sprawia, że proces wystawiania faktur jest bardziej zrozumiały i klarowny. Poza tym system OMV FN sugeruje kierowcom taki styl jazdy, by zużycie paliwa było jak najmniejsze, a czasy pracy i wypoczynku zgodne ze wskazówkami ustawodawstwa europejskiego. Aktualnie system obejmuje sieć 2,2 tys. stacji sieci OMV i Routex. Spośród nich jest wyodrębnionych ponad 700 stacji przystosowanych do parkowania pojazdów ciężarowych i obsługi ich kierowców. Oprogramowanie daje możliwość wykonywania plików PDF, zawierających te informacje i przesyłania ich kierowcom. Interaktywne mapy pozwalają na szybkie wybieranie poszukiwanego sektora, przesuwanie go, powiększanie lub zmniejszanie oraz znajdowanie ważnych obiektów (POI – points of interest).

OMV Fuel Navigator jest od września 2009 r. dostępny dla przewoźników i podróżujących po zarejestrowaniu na stronie internetowej: www.omv.de/fuelnavigator

 

Komentuj
Jaki był „Dzień bez samochodu”
21 września 2009 | 0

Najczęściej stosowaną w polskich miastach zachętą do porzucenia samochodu na rzecz szczytnych haseł o ekologii była darmowa komunikacja miejska (wystarczył dowód rejestracyjny pojazdu). Wprowadzanymi z premedytacją: kontynuowana w Europie od wielu lat kampania ma uświadomić, że tylko komunikacja publiczna oraz rowerowa mogą być panaceum na korkujące się ulice. Bo centra miast nie są z gumy, a po wtóre - im szersze ulice, tym szybciej "wyjaławia się" ich otoczenie. Dzień bez Samochodu odbywa się w Polsce po raz ósmy. W tym czasie liczba samochodów wzrosła o ok. pięć milionów. – Ta liczba cały czas rośnie. W Warszawie osiągnęliśmy już stopień nasycenia podobny do innych miast europejskich: 50 samochodów na 100 mieszkańców – przypomina Maciej Nowicki, Minister Środowiska. – Wiele zależy od zmiany naszych przyzwyczajeń. A te jak wiadomo, zmienić najtrudniej. I co się stało tego dnia np. w stolicy: Najwyżsi rangą stołeczni oficjele przyjechali do ratusza rowerami i autobusami, bo tak zasugerowała im prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. Ale kiedy odjechała telewizja, część urzędników przesiadła się do służbowych limuzyn z szoferami. O godz. 8 na dziedziniec ratusza na pl. Bankowym wjechał na rowerze wojewoda Jacek Kozłowski - w krótkich spodenkach, czapeczce z daszkiem i z plecakiem. To zaskakująca przemiana: 22 września rok temu przyjechał ekskluzywnym passatem (reporterowi "ŻW" tłumaczył, że boli go kolano). "Przyjechałem na pl. Bankowy z Pragi-Południe w 35 minut. Z roweru korzystam nie tylko w Dzień bez Samochodu" - mówił lekko zziajany wojewoda. Chwilę wcześniej na dziedziniec wjechał jednak jego służbowy czarny passat. Przyprowadził go służbowy kierowca Kozłowskiego. Następnie dyskretnie czekał w odwodzie, aż dziennikarze skończą fotografować i filmować proekologicznego szefa. Ok. godz. 10.15 medialna szopka dobiegła końca, a dziedziniec opustoszał. Passat stał już przed drzwiami urzędu. Przebrany w garnitur wojewoda w ułamku sekundy wsiadł do limuzyny. Na widok fotoreportera "ŻW" kierowca przyspieszył, a Kozłowski zasłonił twarz ręką.- opisywało "Życie Warszawy".

Komentuj
Prąd dla aut
21 września 2009 | 0

Pięć automatów do ładowania samochodów zasilanych energią stanie w tym roku w Warszawie. Samochody zasilane elektrycznością produkuje zakład Impact Automotive Technologies. Takie ekologiczne auta są coraz bardziej popularne w Europie. Ratusz otrzymał na ten cel dofinansowanie z Unii Europejskiej, która obliguje państwa członkowskie do ograniczania emisji gazów cieplarnianych. Jak podkreśla Marcin Wróblewski z biura infrastruktury urzędu miasta, w planach jest także zakup elektrycznych autobusów i taksówek. W ciągu kilku lat punktów do ładowania aut ma być w Warszawie 130. Mają stanąć przy dworcach kolejowych, w okolicach głównych parkingów i placów. Samochód można doładować nawet w domowym gniazdku, a koszt przejazdu 100 km ma wynosić około 3 zł.

Komentuj
Buspas na Trasie Łazienkowskiej i dalsze
21 września 2009 | 0

Siedmiokilometrowy, najdłuższy w Warszawie pas tylko dla autobusów uruchomiono na całej Trasie Łazienkowskiej. Ratusz dał fory autobusom na jednej z najbardziej ruchliwych arterii w stolicy. Od kilku tygodni w portalu Gazeta.pl na urzędników sypią się za to gromy zdenerwowanych kierowców, ale płyną też gratulacje od uradowanych pasażerów. Miejski inżynier ruchu Janusz Galas, który zatwierdził buspasy, jest optymistą: już teraz ruch na Trasie Łazienkowskiej trochę się zmniejszył.Zarząd Transportu Miejskiego oblicza, że dzięki niemu przejazd komunikacją z Grochowa na Ochotę uda się skrócić nawet o kwadrans. Według miejskiego inżyniera ruchu odpowiedzialny za komunikację wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz naciska na otwarcie buspasa wzdłuż Puławskiej od granicy Warszawy do stacji metra Wilanowska. - Ma to się stać jeszcze przed końcem roku i choć nie jestem aż takim optymistą, to bez zwłoki podpiszę wszystkie projekty, jak tylko je dostanę - obiecuje Janusz Galas. Przygotowanie potrzebnych dokumentów i wymalowanie kolejnych buspasów to dla ZTM spore wydatki. Mimo to zapowiada buspasy również w Al. Jerozolimskich (od Dworca Centralnego do Muzeum Narodowego), w al. "Solidarności" (od pl. Bankowego na Wolę) i wzdłuż Trasy AK od stacji metra Marymont do mostu Grota-Roweckiego. Ten ostatni przyspieszy powrót do domu tysiącom niezmotoryzowanych mieszkańców Bródna, Tarchomina i wschodniej Białołęki.

Komentarz: Pierwszy dzień z nowym buspasem i już ponad 600 mandatów. A to tylko dane Straży Miejskiej. Strażnicy z dwoma radarami, którzy stanęli przy trasie, mieli ręce pełne roboty - donosi TVN Warszawa. Niektórym kierowcom puszczały nerwy i zjeżdżali na buspas. Tam w dwóch miejscach, czekała straż miejska. Fotoradar był bezlitosny, niezależnie od wymyślonego naprędce alibi: za złamanie przepisów grozi 100 zł i 1 punkt karny - informuje TVN Warszawa.

Komentuj
Zbudowali zbyt wysokie krawężniki
21 września 2009 | 0

Budowlańcy położyli bardzo wysokie krawężniki nowej ulicy. Większość sąsiadów wróciła tego dnia z pracy i już nie mogli dojechać do domu - opowiada jeden z mieszkańców osiedla Bajkowego w Olsztynie. Jeszcze gorzej mieli ci którzy tego dnia nie wyjeżdżali - ich auta zostały uwięzione w garażach. Realizacja inwestycji za ponad 3,3 mln zł została rozłożona na dwa lata. Mieszkańcy byli tak zadowoleni z nowej ulicy, że w lipcu napisali nawet list do prezydenta. Dziś by tego listu nie napisali. Od trzech tygodni jesteśmy sparaliżowani - mówi mieszkaniec. Żeby było zabawniej, prace na osiedlu zostały tak zaplanowane, że najpierw drogowcy zaczęli roboty na mniej uczęszczanych uliczkach. Tam wybudowali podjazdy do nieruchomości, które dopiero powstaną. Problem z dojazdem do posesji w czasie remontu to tylko jeden kłopot. Drugi jest taki, że nowa ulica będzie o kilkadziesiąt centymetrów wyżej niż poziom nieruchomości, które wokół niej się znajdują. - Krawężniki są wyciągnięte w górę o ok. 40 cm - mówi jeden z mieszkańców. - Gdy zaczynałem budowę domu dwa lata temu, dostałem z ratusza rzędne terenu, tak, by budynek pasował do przyszłej ulicy. Teraz się okazuje, że ulica będzie zdecydowanie wyżej niż poziom mojego domu. Halina Zaborowska-Boruch, wiceprezydent miasta odpowiedzialna za inwestycje prosi ludzi z osiedla o cierpliwość.- Zapewnimy mieszkańcom prowizoryczne wyjazdy - mówi. - Na miejscu ze sprawą zapoznają się wysłani przeze mnie urzędnicy, którzy ustalą, dlaczego doszło do takiej sytuacji. A prezydent Olsztyna zapowiada, że sprawdzi dokumentację, na podstawie której wydano pozwolenia na budowę domów. Porównam je z dokumentacją projektową ulic – mówi Piotr Grzymowicz. Niewykluczone, że źle ją wykonano. Gdyby tak się stało, konieczna będzie zmiana dokumentacji, a budowę ulic trzeba by zaczynać od początku – przeczytaliśmy w Gazecie pl Olsztyn”.

Komentuj

Ogłoszenia

Europejska Noc Bez Wypadku
30 września 2009 | 0

2b03dc7c256382864ddd19b432908c2ac44748c6

(Fot.: PD@N 317-23)

Fundacja KRZYŚ oraz Responsible Young Drivers wspólnie z partnerami m.in. Instytutem Transportu Samochodowego zorganizowała VI. edycję kampanii “Europejska Noc Bez Wypadku”. Akcja odbyła się jednocześnie we wszystkich krajach Unii Europejskiej 17 października 2009 roku.

 

Celem tego międzynarodowego przedsięwzięcia, zainspirowanego przez belgijską fundację Responsible Young Drivers jest ograniczenie liczby nietrzeźwych kierowców na drogach.

VI. edycja kampanii “Europejska Noc Bez Wypadku” odbyła się w trzecią sobotę października m.in. dzięki zaangażowaniu 180 wolontariuszy. Ochotnicy byli obecni w 53 klubach, 19-tu polskich miast: Warszawy, Rzeszowa, Katowic, Opola, Olsztyna, Szczytna, Mrągowa, Nidzicy, Gdańska, Sopotu, Kościerzyny, Tczewa, Krakowa, Bydgoszczy, Kielc, Wrocławia, Częstochowy, Mielca oraz Lublina. Podczas wieczoru wolontariusze namawiali kierowców, aby wykazali się odpowiedzialnością i nie spożywali alkoholu po to by bezpiecznie odwieźć swoich znajomych do domu. Uczestnicy kampanii, na znak przyłączenia się do akcji, założyli rozpoznawalną, jednorazową niebieską opaskę. Bransoletka ma przypominać i informować, że oznaczone osoby, nie będą piły alkoholu. W momencie opuszczania klubu osoby z opaskami miały możliwość przebadania się alkomatem. Konsekwentni kierowcy zostali nagrodzeni upominkami. Natomiast osoby, u których wykryto alkohol w wydychanym powietrzu, były zachęcane do pozostawienia pojazdu i skorzystania z alternatywnej formy transportu. Swojego wsparcia tegorocznej kampanii udzieliły Komisja Europejska oraz Ministerstwo Infrastruktury. Patroni medialni: Radio ESKA, Wirtualna Polska oraz telewizja TVS.

Komentuj
Cykl spotkań w WORD Katowice
30 września 2009 | 0

DYREKTOR WOJEWÓDZKIEGO

OŚRODKA RUCHU DROGOWEGO W KATOWICACH

ZAPRASZA

Właścicieli, Kierowników, Przedstawicieli

Ośrodków Szkolenia Kierowców oraz innych podmiotów

zajmujących się szkoleniem kierowców

Zgodnie z ustaleniami poczynionymi w zimowym cyklu spotkań na początku 2009 roku organizujemy kolejne seminaria

w Oddziałach Terenowych WORD Katowice.

Ze względu na ograniczona liczbę miejsc zapraszamy

tym razem Przedstawicieli OSK. Na spotkanie te zapraszamy także Przedstawicieli OSK z sąsiednich miejscowości w których

nie znajdują się OT WORD Katowice.

Spotkania te zostaną zakończone kiermaszem

wydawnictw z zakresu szkolenia kierowców i prawa drogowego.

Harmonogram spotkań

L.P.

Oddział Terenowy WORD/Urząd Miasta

Data spotkania

Godzina spotkania

1.

OT Bytom

06.10.2009 wtorek

15.00

2.

OT Dąbrowa Górnicza

08.10.2009 czwartek

15.00

3.

Tychy

20.10.2009 wtorek

15.00

4.

OT Rybnik ul. Bolesława Chrobrego 2 Miejsce: Urząd Miasta

22.10.2009 czwartek

14.00

5.

OT Jastrzębie Zdrój

27.10.2009 wtorek

15.00

6.

WORD Katowice

29.10.2009 czwartek

10.00

7.

Katowice Kiermasz podręczników Sala wykładowa

29.10.2009czwartek

09.00-14.00

Ramowy program seminarium:

L.p.

Temat

Czas

Prowadzący

I. Panel dyskusyjny

1.

Otwarcie spotkania przez Dyrektora WORD Katowice

20 min.

Dyrektor WORD Przedstawiciel

Starostwa lub UM

2.

Wystąpienie Zastępcy Dyrektora WORD na temat bieżącej działalności egzaminacyjnej WORD Katowice

20 min.

Zastępca Dyrektora WORD

5.

Wnioski z kontroli w OSK

20 min.

Naczelnik

Wydziału Komunikacji

4.

Wystąpienie zaproszonych gości Dyskusja

20 min.

Zastępca Dyrektora WORD

Przerwa 10 min

II. Panel szkoleniowy

5.

Zmiany w przepisach

o egzaminowaniu kierowców w 2009 roku

Najczęściej występujące błędy popełniane przez osoby zdające egzamin kat. A i B

- prezentacja multimedialna

20 min.

Egzaminatorzy

Nadzorujący

mgr inż. Jerzy Dewalski

mgr inż. Eugeniusz

Tomala

6.

Analiza ankiet dotyczących szkolenia w OSK, wskaźniki zdawalności w OSK

Wnioski ze współpracy pomiędzy WORD i OSK

20 min.

Pełnomocnik

Dyrektora

ds. kontaktów

Z OSK

i Starostwami

7.

Podsumowanie spotkania

10 min.

Dyrektor WORD

8.

Pokaz przeprowadzania egzaminu na placu manewrowym kat. A

20 min.

wg warunków pogodowych

Egzaminatorzy

Nadzorujący

Całkowity czas spotkania około 2,5 godziny

I. Na spotkania te zaproszeni zostaną Przedstawiciele Starosty

lub Prezydenta Miasta sprawujący nadzór nad OSK w danej miejscowości

II. Ponadto na spotkanie w WORD w Katowicach zaproszony zostanie Prezes /lub Przedstawiciel Zarządu/ Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców.

III. W dniu 29.10.2009 roku godz. 09.00 – 14.00 w WORD Katowice zorganizowany zostanie także kiermasz wydawnictw / podręczniki, multimedia i inne materiały dydaktyczne/ z zakresu prawa drogowego

i szkolenia kierowców. Spodziewana obecność co najmniej 5 wydawnictw.

Osoba do kontaktu:

Krzysztof TomczakPełnomocnik Dyrektora Word Katowice

Tel. 516 007 962 / 785 008 233

DYREKTOR WORD KATOWICE

mgr inż. Roman Bańczyk

Komentuj