0319/39/2009 19 października 2009 31 października 2009

o odpowiedzialności kursanta i instruktora za spowodowanie wypadku drogowego; zawieszenie szkolenia na płytach poślizgowych; opinie w tle z fotoradarem w śmietniku; potrącenie usiłowaniem zabójstwa; kamera w pojeździe szkoleniowym; na autostradach Lazurowego Wybrzeża; Program Uspokojenia Ruchu na lata 2010-2014; Uczą kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D; zbyt wcześnie zmieniamy pas ruchu; taksówkarze chcą jeździć po buspasach; o strategii transportowej miasta – opłaty za wjazd do centrum; fotoradarowy mandat w kraju UE; tajemniczy mandat z Francji; jesień 2009 w WORD Katowice; www.skolainstuktorow.pl zaprasza na kurs; o...

News tygodnia

Kamera teraz w pojeździe szkoleniowym
31 października 2009 | 0

cfaf6ba3f770070ad57632e4f965583be298999e

(Fot.: PD@N 319-4)

Kamera w pojeździe egzaminacyjnym {obowiązująca od kwietnia 2006 r.) - która początkowo wzbudzała wiele emocji – dzisiaj nie jest czymś wyjątkowym. Również na naszych łamach opisywaliśmy wiele przypadków, gdy to właśnie dzięki działającej kamerze kandydat na kierowcę z powodzeniem odwoływał się od negatywnego wyniku egzaminu na prawo jazdy oraz wiele przypadków, gdy dzięki zapisom z kamery zainstalowanej w pojeździe egzaminacyjnym piraci drogowi mogli być ukarani za wykroczenia drogowe. Policja nawet ustaliła procedury stosowane w przypadku nagrania z kamery w samochodzie egzaminacyjnym (jest identyczna ze stosowaną w przypadku zdjęć z fotoradaru). Nagranie dokonane kamerą zainstalowaną w pojeździe egzaminacyjnym jak najbardziej może być dowodem w sprawie, podobnie jak nagranie z monitoringu miejskiego, czy nagranie kamerą amatorską. Wszak jest to zarejestrowany obraz pewnej rzeczywistości. Podstawą wykorzystania nagrania, jako dowód, są przepisy Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia oraz Kodeksu postępowania - wyjaśniał Mariusz Wasiak z Komendy Głównej Policji. Dzisiaj Grupa IMAGE oferuje kamerę do samochodu szkoleniowego. To nowa jakość i oczywiście propozycja całkowicie dobrowolna. Adresowana jest do tych, którzy uznają taką inwestycję za skutecznie uatrakcyjniającą stosowaną w ich ośrodku metodę szkolenia. Urządzenie rejestruje sytuację przed pojazdem oraz w jego wnętrzu. Nie ma wątpliwości, iż nagranie z kamery będzie służyło jako idealne narzędzie do stworzenia własnych filmów dydaktycznych obejmujących konkretne i w konkretnym mieście sytuacji drogowych, instruktorzy będą w stanie teraz stworzyć i pokazać kandydatom na kierowców trasy szkoleniowe i egzaminacyjne, omówić m.in. zagrożenia, zanim jeszcze przyszły kierowca wyjedzie na drogę. Po przeprowadzonym egzaminie wewnętrznym instruktor – dzięki tej nowej możliwości odtworzenia sytuacji drogowych - omówi tym razem już bardzo konkretnie popełniane przez kursantów błędy. Naszym zdaniem inwestycje będzie skutkowała podniesieniem jakości szkolenia.

Montowanie kamery w pojeździe szkoleniowym przewidują rozwiązania Unii Europejskiej, które mają na celu podniesienie poziomu szkoleń kierowców. Propozycja taka przewiduje półgodzinną nagrywaną jazdę, które to nagranie jest następnie analizowane, każdy szczegół jazdy jest równie szczegółowo omawiany.

Pojazdy szkoleniowe wyposażone w kamery jeżdżą – według naszej wiedzy – w Olsztynie, we Wrocławiu, w Krakowie. Ciekawi jesteśmy ich i Państwa opinii. Opublikujemy zarówno wypowiedzi jak i przesłane foto. Czekamy na nie: news@prawodrogowe.pl

Kamera w pojeżdzie szkoleniowym - http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=15530 

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

O strategii transportowej miasta – opłaty za wjazd do centrum
31 października 2009 | 0

Komunikację miejską trzeba faworyzować, bo korki zaduszą miasto - rozmowa dziennikarza “Metra” z prof. Wojciechem Suchorzewskim z Politechniki Warszawskiej, współautorem strategii transportowej miasta:

Grzegorz Budynek (“Metro”): Buspas to dopiero początek. W dalszej perspektywie proponuje pan wprowadzenie opłat za wjazd do centrum.
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Takie założenie jest w przyjętej w lipcu przez Radę Warszawy strategii transportowej miasta do roku 2015 i na następne lata. Pomysł przyjęto bez sprzeciwu. Mam nadzieję, że opłaty pojawią się prędko. W Sztokholmie, kiedy wprowadzono je na próbę, mieszkańcy strasznie pomstowali. Po pół roku opłaty wycofano, by po kilku miesiącach zapytać o nie w referendum. Większość była za. Zresztą Warszawa stawia na komunikację nie tylko przez buspasy. Na przykład, według planu zagospodarowania, w centrum można budować tylko jedno miejsce parkingowe na jeden powstający apartament. W przypadku hoteli jest to jedno miejsce na cztery czy pięć pokoi.
Grzegorz Budynek (“Metro”): To chyba źle? Miejsc parkingowych przecież brakuje.
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Otóż nie. Nie można budować nowych parkingów i w ten sposób zachęcać do wjazdu do centrum. Wtedy forsowanie komunikacji miejskiej mijałoby się z celem.
Grzegorz Budynek (“Metro”): Tak jest tylko w Warszawie?
Prof. Wojciech Suchorzewski (PW): Niedawno stolica była gospodarzem seminarium dla samorządowców z Polski, na temat weekendowych robót drogowych. Dowiadywali się, jak wyremontować drogę z położeniem kanalizacji, by po paru miesiącach nie rozkopywać ulicy. Tutaj Warszawa przoduje. Ale wytyczenie jednego pasa dla autobusów i tramwajów stolica podpatrzyła we Wrocławiu.

Odpowiedzi udzielił: prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej, współautor strategii transportowej miasta

Komentuj
Fotoradarowy mandat w kraju UE
31 października 2009 | 0

Pytanie: Czy polscy kierowcy, zarejestrowani przez unijny fotoradar unikną zapłacenia mandatu? Czy w UE są przepisy, które umożliwiłyby skuteczną ich egzekucję?

Odpowiedź:Kierowcy, którzy przekroczyli prędkość w takich krajach jak Włochy, Francja, Słowacja czy Niemcy i zostali zarejestrowani przez fotoradar, raczej nie otrzymają mandatu. W państwach tych odpowiedzialność za takie wykroczenie ponosi kierujący. Z uwagi na trudności ze namierzeniem sprawcy, sprawy takie są po prostu umarzane. W kilku państwach UE jest jednak inaczej. Chodzi o Austrię, Hiszpanię czy Węgry - tamtejsze ustawodawstwo obarcza odpowiedzialnością za wykroczenie drogowe właściciela pojazdu, którego znacznie łatwiej namierzyć, gdyż widnieje w ewidencji swego kraju. Przykładowo w Austrii odpowiedni organ (np. policja) występuje do polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, a właściwie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) z zapytaniem o dane właściciela pojazdu o konkretnych numerach rejestracyjnych - tłumaczy nam Leszek Jankowski. Pod otrzymany adres wysyła zaoczny mandat. Dalej procedura jest już mało skomplikowana - właściciel albo płaci sam albo wskazuje kierowcę, który auto prowadził. Jeśli nie wskaże kierowcy i sam nie płaci sprawa może trafić do polskiego sądu, a mandat zostanie wyegzekwowany w drodze postępowania egzekucyjnego. Podobnie jest na Węgrzech czy w Hiszpanii. Ewidencje zagranicznych kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego, w tym jeżdżących zbyt szybko, prowadzi większość państw europejskich. Niektóre państwa np. Francja z Niemcami mają podpisane umowy wzajemne w tych sprawach. Ich obywatele nie mają co liczyć na pobłażliwość w sprawie fotoradarowej - ostrzega Marcin Szyndler. Polska takich umów póki co nie podpisała. - Unia nie ma na razie pomysłu, jak zapewnić skuteczną egzekucję mandatów na terytorium całej Wspólnoty. Wstępny projekt unijnej dyrektywy w sprawach fotoradarowych był już co prawda gotowy, ale nie uzyskał jak na razie poparcia. - Wprowadzenie jednolitych rozwiązań w całej Europie jest bardzo trudne, bowiem różne państwa mają różne systemy karania - tłumaczy “Rzeczpospolitej" Leszek Jankowski z Komendy Głównej Policji. I dodaje, że w jednych sankcje za przekroczenie prędkości są nakładane w trybie administracyjnym (kary pieniężne) w innych z kolei w postępowaniu karnym (mandaty). Zanim wprowadzi się więc jednakowe kary trzeba ujednolicić zasady odpowiedzialności.

Komentuj
Tajemniczy mandat z Francji
31 października 2009 | 2

Pytanie: Francuska firma zarządzająca autostradami zażądała od małżeństwa z Łodzi ponad 50 euro. Łodzianie, właściciele mercedesa, byli zaszokowani, bo tym autem nigdy nie wyjeżdżali zagranicę - informuje łódzka “Gazeta Wyborcza”. Dziennik relacjonuje dalej: w marcu Janina i Andrzej Kozłowscy (personalia zmienione) dostali pismo z łódzkiego wydziału komunikacji. Urzędnicy przekazali im ponaglenie do zapłaty, które dostali z firmy Autostrady Południowe we francuskim Narbonne. Kozłowscy dowiedzieli się, że mieli zapłacić 42 euro i nie zapłacili, dlatego firma przypomina im o długu i nakłada jeszcze 10 euro kary. Kozłowscy byli w szoku. Ich mały mercedes, którego kupili jesienią 2006 r., nigdy nie przekroczył granicy. Wyliczyli, że musieliby pokonać ponad 4 tysiące kilometrów, a ich samochód - od momentu gdy go kupili - nie miał tyle na liczniku. Auta nikomu też nie pożyczali. Wyjaśnienia sprawy podjęła się Joanna, synowa państwa Kozłowskich, z wykształcenia prawniczka: - We francuskim dokumencie był tylko numer rejestracyjny samochodu i ani słowa wyjaśnienia, o jaką opłatę chodzi. Wyjaśnianie zaczęli od łódzkiego magistratu. "Sytuację traktuję jako pomyłkę. Domniemywam, że ktoś posłużył się numerem rejestracyjnym naszego auta. W piśmie nie ma informacji o marce auta, które miało nasze numery i żadnych danych o wykroczeniu, które miał popełnić jego kierowca" - napisała właścicielka auta. Odpowiedź rzuciła nieco światła na tajemniczy dług z Francji. Łódzcy urzędnicy wyjaśnili, że chodzi prawdopodobnie o nieopłacony przejazd przez autostradę, a oni są tu jedynie pośrednikami i radzą wyjaśnić sprawę w Regionalnej Dyrekcji Eksploatacji w Narbonne. Więcej nie pomogli. - Dokumenty z zagranicy trafiają zwykle do kancelarii prezydenta miasta, ponieważ wystawcom mandatu udaje się po numerze rejestracji ustalić miasto, z którego pochodzi właściciel auta - tłumaczy Mirosław Pilarski, dyrektor wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów. - Urząd przesyła mandaty do nas, bo my mamy bazę adresów właścicieli pojazdów. Przesyłamy więc pismo do adresata, ale jesteśmy tylko "przekaźnikiem" tej korespondencji. Joanna: - Byliśmy skłonni dla świętego spokoju zapłacić te 50 euro. Ale co będzie, jeśli za jakiś czas przyjdzie kolejne wezwanie do zapłaty na ten numer rejestracyjny? Na znacznie wyższą kwotę? Płacąc raz, w pewnym sensie przyznajemy się do odpowiedzialności za inne ewentualne długi. Dlatego postanowiliśmy do końca wyjaśnić tę sprawę. W piśmie z Francji nie ma żadnych dowodów, żadnych zdjęć z kamery przemysłowej, informacji o marce i kolorze samochodu czy okolicznościach zdarzenia. Nie ma nic, nawet numeru rachunku, na jaki należałoby wpłacić pieniądze. Zaczęła się korespondencja międzynarodowa (każdy list to wydatek około 10 zł). "Wyjaśniam, że pojazd ten od dnia zakupu nigdy nie przekroczył granicy polskiej. Nie wyjeżdżaliśmy nim za granicę, ani nikomu go nie użyczaliśmy" - napisała właścicielka mercedesa do Narbonne. Do tej pory nie dostała odpowiedzi. Nic nie dała też prośba o pomoc w wyjaśnieniu sprawy wysłana do polskiej ambasady w Paryżu. Łodzianka czekała kilka tygodni, ale odpowiedź nie przyszła. - Nie znamy francuskiego, aby wyjaśnić tę sprawę przez telefon - mówi pani Joanna. - Zastanawiamy się, co będzie dalej. Czy będziemy musieli sami pojechać do Narbonne? Czy firma z Francji przyśle nam komornika?

Odpowiedź – Dyrektor Mirosław Pilarski:Mandatów z zagranicy przychodzi niewiele, kilkanaście rocznie. Najczęściej jest to przekroczona prędkość lub brak wykupionej winiety. Wydział nie kontroluje, czy mandaty zostają opłacone, nie słyszał też o innych przypadkach wystawionych niesłusznie.

Komentuj

Legislacja

Potrącenie usiłowaniem zabójstwa
23 października 2009 | 0

Za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu odpowie przed olsztyńskim sądem 26-letni Łukasz N., który w maju potrącił "maluchem" 16-letnią rowerzystkę i wlókł ją ponad 300 metrów po drodze – donosi “Gazeta Wyborcza”. Prokuratura twierdzi, że oskarżony celowo uderzył autem w nastolatkę. Akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do sądu - poinformował Mieczysław Orzechowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Przebieg zdarzenia: Szesnastoletnia Paulina P. była na przejażdżce rowerowej z koleżanką. Zdaniem śledczych, obie jechały prawidłowo prawym pasem jezdni. - W pewnym momencie obie koleżanki wyprzedził fiat 126 p, którym kierował Łukasz N. Po kwadransie mężczyzna zawrócił, zjechał na lewy pas ruchu, a następnie przyspieszył i celowo skierował się na jadące prawidłowo rowerzystki - powiedział Orzechowski. Prokurator dodał, że jadąca jako pierwsza koleżanka poszkodowanej zdołała zjechać na pobocze i dzięki temu uniknęła zderzenia. "Maluch" uderzył jednak przodem w Paulinę P. Zdaniem prokuratorów, o celowym działaniu Łukasza N. świadczy m.in. to, że przyspieszył tuż przed uderzeniem w rowerzystkę. - Biegli stwierdzili, że świadczy o tym m.in. fakt, iż szkło z rozbitej ciałem poszkodowanej szyby "malucha" wpadło do jego wnętrza - powiedział Orzechowski. - Poszkodowana najpierw znalazła się na masce auta, a następnie nieco się zsunęła. Jej pasek zaczepił o część karoserii i dzięki temu dziewczyna nie trafiła wprost pod koła. Łukasz N. jednak nie zwolnił ani nie podjął hamowania, tylko wlókł dziewczynę przez 314 metrów" - powiedział Orzechowski. W wyniku wypadku Paulina P. doznała wielu poważnych obrażeń ciała, które spowodowały trwały uszczerbek jej zdrowia. Po wypadku Łukasz N. nie udzielił dziewczynie pomocy, tylko uciekł z miejsca wypadku, zabierając rower, na którym jechała Paulina P. - Sam Łukasz N. uciekł, został zatrzymany po dwóch dniach, stąd nie wiadomo, czy w chwili wypadku był trzeźwy, czy nie. Nie przyznaje się do winy; twierdzi, że zmienił tor jazdy, bo przypalał papierosa, a dziewczyna wjechała mu pod koła" - powiedział rzecznik prokuratury. W śledztwie okazało się, że Łukasz N. kupił "malucha" na krótko przed wypadkiem. Nie powinien jednak nim jeździć, ponieważ w 2006 roku sąd zakazał mu kierowania wszelkimi pojazdami - była to kara za kradzież i kierowanie ciągnikiem po pijanemu.

Komentuj
Opinie w tle z fotoradarem w śmietniku
21 października 2009 | 0

c457b2e2c7696ef285dd30592215de6b811c2858

(Fot.: PD@N 318-33)

Żadne przepisy prawne nie regulują sprawy kamuflażu przez policję fotoradarów. Tak stwierdziło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, gdy okazało się, że lubelska policja ukrywa fotoradary w śmietnikach. O opinię ministerstwa zwrócił się "Dziennik Wschodni", który opisał "kamuflażowe" działania policji w Lublinie. W opinii kierowców policja wykonała klasyczny "skok na kasę". - Przepraszam bardzo, ale jak zamaskowany fotoradar wymusza wolniejszą jazdę? Dopiero po otrzymaniu mandatu kierowca zwolni, czyli nie ma tu żadnej prewencji. Była by, gdyby ustawiono oznakowanie "fotoradar", a nie ładowanie aparatu od razu do skrzynki. Ale wiadomo o co chodzi. - Widać wyraźnie, że cała heca fotoradarowa, to tylko maszynka do zbierania pieniędzy. Mam nadzieję, że koledzy z samochodów ciężarowych usuną swoimi pojazdami tego typu "przeszkody" – piszą czytelnicy PRAWA DROGOWEGO @ NEWS. Wątpliwości ma też biuro ruchu drogowego KGP. - Policjanci narażają drogi sprzęt na zniszczenie, bo ktoś przypadkowo może wjechać w śmietnik stojący przy drodze - zauważał w rozmowie z "Dziennikiem Wschodnim" Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. Choć Wioletta Paprocka, rzecznik prasowy MSWiA podkreśliła, że ministerstwo nie rekomenduje policjantom takiej "taktyki" stosowania fotoradarów to lubelska policja upiera się, że pomysł jest dobry. - To nie jest działanie standardowe i ma głównie na celu zbadanie zjawiska naruszania przepisów ruchu drogowego. Nie chodzi o ukaranie jak największej liczby kierowców - mówi dla "Dziennika Wschodniego" Janusz Wójtowicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Sprawą zainteresowali się jednak posłowie z Lubelszczyzny. Stanisław Żmijan (PO) zapowiada, że poruszy sprawę fotoradaru w śmietniku na najbliższym posiedzeniu sejmu dotyczącym bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Komentuj
Zawieszenie szkolenia na płytach poślizgowych?
20 października 2009 | 1

Sejmowa Komisja Infrastruktury, obradująca pod przewodnictwem posła Stanisława Żmijana (PO), przewodniczącego Komisji, przeprowadziła pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Mówcy: Poseł Andrzej Adamczyk (PiS); Prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek; Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz; Naczelnik Wydziału Finansowania Infrastruktury w Departamencie Gospodarki Narodowej w Ministerstwie Finansów Jakub Kapturzak; Aleksander Igielski prezes Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców; Radca prawny w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu “Kierowca.pl” Michał Łydka; Poseł Janusz Piechociński (PSL); Poseł Jerzy Polaczek (Polska_XXI); Poseł Zbigniew Rynasiewicz (PO); Przewodniczący poseł Stanisław Żmijan (PO). . Posłowie chcą zawiesić na trzy lata szkolenia kierowców autobusów w specjalnych warunkach np. na płytach poślizgowych czy przy symulatorach jazdy. Właściciele ośrodków szkolenia – na mocy obowiązujących od półtora roku przepisów, już ponieśli koszty - protestują. Nie chcą pozostać z drogim i niepotrzebnym sprzętem. Powstało kilkanaście firm zajmujących się szkoleniem, cztery place spełniające wyśrubowane przepisy. A wszystko nakładem wielu milionów złotych - mówi Maciej Kulka właściciel szkoły nauki jazdy w Lublinie. Na sprzęt 1,5 miliona wydane, 600 tys. złotych kosztuje symulator. Jutro idziemy podpisać wstępną umowę. I nagle zmienia nam się przepisy - powiedział.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw nowelizuje przepisy dotyczące przewoźników drogowych w ustawach dotyczących wykonywania działalności transportowej. Projekt ma na celu liberalizację norm dotyczących wykonywania zawodu przewoźnika, co w założeniu ma skutkować stworzeniem korzystniejszej sytuacji prawnej dla podmiotów wykonujących przewozy drogowe w warunkach kryzysu gospodarczego i narastających trudności na rynkach krajowych oraz międzynarodowych. Aktualna sytuacja ekonomiczna na rynku transportowym wymaga poszukiwania metod oraz rozwiązań w celu kształtowania takich warunków funkcjonowania rynku, które gwarantowałyby zarówno efektywność makroekonomiczną, jak i efektywność poszczególnych przedsiębiorstw na nim funkcjonujących. Przedmiotowa nowelizacja wychodzi naprzeciw oczekiwaniom przedsiębiorców dotyczącym konieczności wprowadzenia bardziej elastycznych przepisów, ułatwiających funkcjonowanie przewoźników w coraz trudniejszych realiach ekonomicznych.

Źródło: Projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw – Uzasadnienie.

Komentuj
Kto ponosi winę za ten wypadek? Kursantka czy instruktor?
19 października 2009 | 3

W listopadzie przed Sądem Rejonowym w Radzyniu Podlaskim odbędzie się kolejna rozprawa w sprawie byłej kursantki szkoły jazdy, która została oskarżona o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego - poinformował dziennik “Gazeta Prawna”.

d37050285f24b5e3033f859dca8008debe57e648 

(Fot.: PD@N 319-9)^ To instruktor nauki jazdy - mimo zimowych warunków - pozwolił prowadzić kursantce auto na letnich oponach. Ale za spowodowanie śmiertelnego wypadku odpowiadają oboje. - Nie jestem winna. To jakaś farsa - żali się oskarżona. Pani Mirosława z Radzynia Podlaskiego w lubelskim biurze posła Janusza Palikota spotkała się z nią jego asystent Łukasz Piłasiewicz. – Jeżeli w prawie jest luka albo zły przepis, który powoduje, że odpowiedzialność spada na niedoświadczonego kursanta, to być może takie prawo należy zmienić? - zastanawia się Piłasiewicz - jak informuje “Dziennik Wschodni”.

Przed dwoma laty, jadąc samochodem szkoleniowym jednej z radzyńskich szkół jazdy, kursantka (pobierała jazdy dodatkowe) wpadła w poślizg i czołowo zderzyła się z nadjeżdżającym z przeciwka pojazdem. – Trafiłam na pierwszy atak zimy. Spadło dużo śniegu. Wiał silny wiatr - opowiada kursantka. W Rzeczycy (pow. bialski) straciła panowanie nad samochodem. Jej nissan micra zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się z seicento. Pasażerka fiata zginęła na miejscu. Pasażerka nissana zmarła w szpitalu. W ocenie prokuratora za brakiem winy uczestniczki kursu nauki jazdy nie przemawiał nawet fakt, że auto nie było przygotowane do złych warunków pogodowych (padający śnieg i brak opon zimowych) i jechały w nim dwie dodatkowe osoby. Prokuratura oskarżyła instruktora o umyślne naruszenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, bo dopuścił do jazdy samochodem bez zimowych opon. A także o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Ten drugi zarzut usłyszała także kursantka. Obojgu grozi do 8 lat więzienia. Sprawa toczy się przed sądem w Radzyniu. – Spowodowanie wypadku dotyczy każdego uczestnika ruchu drogowego, nawet pieszego – tłumaczy Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Nie ma żadnego przepisu, który wyłączałby z odpowiedzialności kursanta.

W najbliższych kilku numerach chcielibyśmy zaprezentować Państwa opinie. Temat wydaje jest zdecydowanie ważny, tak więc pozostajemy w przekonaniu, iż “zasypiecie nas” Państwo nimi. Prosimy o kierowanie korespondencji na adres: e-mail: news@prawodrogowe.pl

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS

K o m e n t a r z e:

 6ea18e14ad447083596f6dfb896f7264104e3e1c

(Fot.: PD@N 319-8)

(1) Dr inż. Jacek Pok (biegły sądowy w zakresie rekonstrukcji wypadków i kolizji drogowych): Polskie prawo nie narzuca obowiązku sezonowej zmiany opon. Jeżeli jednak instruktor wiedział, że samochód ma zamontowane letnie ogumienie, to miał obowiązek przewidzieć możliwość poślizgu i zapanować zawczasu nad prędkością samochodu rozwijaną przez kursanta - uwzględniając brak doświadczenia kandydata na kierowcę w zachowaniu w tego rodzaju warunkach - podkreśla dr inż. Jacek Pok, biegły sądowy. Obowiązujące przepisy nie rozstrzygają jednoznacznie, kto ponosi odpowiedzialność za wypadek drogowy spowodowany przez kandydata na prawo jazdy. O winie kierującego ostatecznie rozstrzyga na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd. Podstawowe znaczenie mają tutaj okoliczności zdarzenia i zachowanie instruktora. Jeżeli instruktor miał możliwość i czas zareagować na manewr ucznia, to zazwyczaj będzie odpowiadał za konsekwencje błędów podopiecznego.

(2) Adam Makosz (“Gazeta Prawna”): Przepisy powinny jednoznacznie określać, że większy zakres odpowiedzialności za wypadki i wykroczenia spowodowane przez kursantów ponosi instruktor nauki jazdy. W końcu to on decyduje, w którym momencie uczeń zna już na tyle zasady ruchu drogowego i manewry, aby nie zagrozić bezpieczeństwu innych uczestników ruchu. Niestety, zdarza się, że szkoleni w ekspresowym tempie kandydaci na kierowców wyjeżdżają na miasto, zanim otworzą kodeks drogowy. Nierzadko ośrodki szkolenia zaciskają pasa i nie dbają o stan techniczny aut, a uczący w nich instruktorzy sami powinni zapisać się na parę godzin jazdy doszkalającej. Uczeń nie może brać odpowiedzialności za niedouczonych instruktorów. Wątpliwości co do tego nie powinien mieć ani prokurator, ani sąd.

 

Komentuj
Mandaty i punkty karne po staremu
26 października 2009 | 0

Stawki mandatów jednak nie wzrosną i nie stracimy czasowo prawa jazdy za uchylanie się od płacenia kar – donosi “Gazeta Wyborcza” i jednocześnie przypomina o najczęściej popełnianych wykroczeniach. Tydzień wcześniej Trybunał Konstytucyjny uznał, że przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym, które miały wejść w życie w maju 2010 roku, są niezgodne z konstytucją. Znowelizowana ustawa zakładała m.in. wyższe stawki mandatów i powołanie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym, które przejęłoby kontrolę nad fotoradarami. W uzasadnieniu wyroku zaznaczono, że niezgodnych z ustawą jest co prawda tylko kilka przepisów, ale są one związane z całością ustawy i w związku z tym nowelizacja nie może wejść w życie. Choć Trybunał odrzucił proponowane zmiany, to komisja infrastruktury jeszcze nie podjęła decyzji o wznowieniu prac nad kolejną wersją ustawy w tym właśnie zakresie – komentuje dziennik.

Dziennikarze przypominają czego powinni się wystrzegać kierowcy i jakie kary im grożą za najczęściej popełniane wykroczenia.

Mandaty: Do najczęstszych wykroczeń kierowców (m.in. samochodów, rowerów) należą: przekroczenie prędkości (tylko przez sześć miesięcy złapano kierowców ponad 707 tys.),niestosowanie pasów bezpieczeństwa lub fotelików ochronnych (ponad 192 tys.),nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu i nieprawidłowa zmiana pasa (ok. 33 tys.),nieprawidłowe wyprzedzanie (ponad 69 tys.), niestosowanie do sygnalizacji (np. wjechanie na czerwonym świetle - ponad 23 tys.). Do tej statystyki można dodać jazdę po buspasie. - W sytuacji, gdy kierowca przekracza dozwoloną prędkość, nie ustępuje pierwszeństwa przejazdu, do tego przejeżdża na czerwonym świetle i jeszcze powoduję kolizję - mówimy o zbiegu wykroczeń. Wówczas górna granica mandatu może wynosić nawet 1000 zł. Każda osoba ma prawo odmówić przyjęcia mandatu. Policjant nie może go wlepić. Zamiast tego kieruje wniosek do sądu grodzkiego - mówi inspektor Marek Konkolewski, radca z biura ruchu drogowego.

Punkty karne: Oprócz mandatu od policjanta czy zdjęcia zrobionego przez fotoradar kierowca może dostać też punkty karne. Przyznaje się je w skali od 1 do 10 za określone wykroczenie drogowe. Punkty się kumulują. - Każdy kierowca może uzyskać 24 punkty. Jeśli ma prawo jazdy niecały rok - 20. W momencie, w którym kierowca przekroczy tę liczbę traci prawo jazdy i zostaje skierowany na ponowny egzamin. Nowy kierowca musi ponownie przejść przez kurs na prawo jazdy. Liczbę punktów karnych można sprawdzić w każdej wojewódzkiej komendzie policji. Chcąc uzyskać taką informację, musimy stawić się osobiście i mieć przy sobie dowód osobisty oraz prawo jazdy - mówi Marek Konkolewski, radca z biura ruchu drogowego. Punkty same się kasują - po roku - licząc od dnia, w którym kierowca je dostał. Można też pozbyć się 6 pkt, uczestnicząc w szkoleniu z ich likwidacji. Punktów nie dostają rowerzyści i piesi, ale nie są bezkarni. Ci pierwsi - za jazdę po chodniku albo przejazd przez pasy będą musieli zapłacić 100 zł. Drudzy - za przejście na czerwonym świetle 100 zł. Więcej - nawet 200 zł - jeżeli zdaniem policjanta osoba spowodowała zagrożenie w ruchu drogowym. A jeśli to samo wykroczenie popełnimy po kilku piwach, mandat podskoczy do 300 zł.

Komentuj
Nadpłaconej karty pojazdu ciąg dalszy
23 października 2009 | 0

Być może ratusz jest Ci winny 425 zł, które pobrał przy wydawaniu karty pojazdu. Sam tych pieniędzy nie odda, dlatego podpowiadamy co zrobić by mieć je z powrotem - informuje lubelska “Gazeta Wyborcza”.O sprawie dziennik pisał już w kwietniu tego roku, kiedy na sprawę zwrócił uwagę Piotr Kowalczyk, radny. Zorganizował konferencję prasową, na której oznajmił, że prezydent Lublina jest winny niektórym kierowcom po 425 zł. Chodzi o opłatę za kartę pojazdu wydawaną między 21 sierpnia 2003 a 14 kwietnia 2006, która wynosiła wówczas 500 zł. Gdy Trybunał Konstytucyjny zakwestionował jej wysokość, została obniżona do 75 zł. Według obliczeń Kowalczyka w Lublinie dotyczy to 15 tys. kierowców, co budżet miasta mogłoby kosztować od 6,5 do 7 mln zł. Lublin nie jest jedynym miastem mającym kłopot z tym problemem. Sądy na terenie całego kraju zobowiązują gminy do zwrotu różnicy. Ustalona kwota 500 zł była zdecydowanie wyższa niż koszty związane z drukiem i dystrybucją kart pojazdów. Przepis został skierowany do Trybunału Konstytucyjnego przez Rzecznika Praw Obywatelskich.

Komentuj
Więzienie za brak pensji dla pracowników
22 października 2009 | 0

"Rzeczpospolita": Pierwszy raz w Polsce przedsiębiorca trafił do więzienia na półtora roku za zaległe pensje. Brama więzienia w Lubaniu zatrzasnęła się za Jerzym G. kilka dni temu. Przedsiębiorca odsiaduje półtoraroczny wyrok z artykułu 218 paragraf 1 kodeksu karnego. To uporczywe uchylanie się od wypłaty wynagrodzenia jednej z zatrudnionych przez niego kobiet - w sumie 5,6 tys. zł. Ale Jerzy G. jest winien po kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych także innym kilkudziesięciu swoim pracownikom. W innych sprawach wyroki zapadły już w poprzednich latach, lecz biznesmena skazywano na grzywny oraz więzienie w zawieszeniu. W marcu Sąd Rejonowy w Zgorzelcu orzekł wreszcie karę bez zawieszenia. Jest pierwszym sądem w Polsce, który skorzystał z nowych możliwości - pisze "Rzeczpospolita" w publikacji poświęconej tej sprawie.

Komentuj
Którędy Via Baltica w Polsce
20 października 2009 | 0

Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych. Przyjęcie rozporządzenia Rady Ministrów kończy prace dotyczące wyznaczenia optymalnego wariantu przebiegu trasy Via Baltica w Polsce, zapoczątkowane w 2005 roku. Tym samym Strona Polska wypełniła zobowiązania nałożone przez Stały Komitet Konwencji Berneńskiej przy Radzie Europy, na mocy Konwencji o ochronie gatunków dzikiej flory i fauny europejskiej oraz siedlisk. Zmiany rozporządzenia zostały poprzedzone szczegółowymi analizami i konsultacjami społecznymi, które zostały następnie zebrane w ramach raportu Strategia rozwoju I Pan-Europejskiego Korytarza Transportowego. Część I: korytarz drogowy. Wyniki raportu obejmowały również porównanie wariantów pod kątem środowiskowym. Zmiany rozporządzenia wynikają z przedmiotowej Strategii i polegają na:

- zmianie trasy Via Baltica, która przebiegać będzie po śladzie: Budzisko - Suwałki - Raczki - Ełk - Szczuczyn - Stawiski - Łomża – Ostrów Mazowiecka - Wyszków – Radzymin – Warszawa,

- zakończeniu drogi ekspresowej S8 na węźle Choroszcz (od Białegostoku na północ do początku obwodnicy Augustowa droga stanie się jednojezdniową drogą klasy GP,

- zmianie przebiegu drogi S19 na terenie województwa podlaskiego, co pozwoli ominąć obszary cenne przyrodniczo.

Dzięki zaproponowanemu w rozporządzeniu nowemu układowi dróg szybkiego ruchu Podlasie zyska ok. 100 km nowych dróg ekspresowych. Zaproponowane zmiany w układzie dróg ekspresowych na terenie województwa podlaskiego w maksymalnie możliwym stopniu łączą funkcje transportowe w znaczeniu regionalnym i lokalnym z zachowaniem integralności obszarów Natura 2000 – “Puszcza Knyszyńska i “Ostoja Knyszyńska” poprzez zdjęcie ruchu ciężkiego z istniejących dróg krajowych nr 8 i nr 19, przebiegających przez te obszary i fragmentujących je.

Po wybudowaniu docelowego układu dróg ekspresowych drogi te będą pełniły bardzo istotną funkcję transportową dla ruchu lokalnego. Jednocześnie poprzez zmniejszenie natężenia ruchu tranzytowego będą także “przyjazne” środowisku i nie będą stanowiły bariery dla migracji zwierząt. Natomiast ruch pojazdów ciężkich będzie realizowany poprzez drogę ekspresową S19 (w nowym przebiegu) oraz nową drogę ekspresową S61 (tzw. Via Baltica).

Komentuj
Płatne drogi ekspresowe?
20 października 2009 | 0

W dzienniku "Fakt" czytaliśmy, że rząd szykuje nowe przepisy dotyczące opłat drogowych. Zdaniem dziennikarzy gazety kierowcy mieliby płacić za przejazd drogami ekspresowymi! Dziennikarze kosztorys: za podróż z Dąbrowy Górniczej do Tych trzeba będzie zapłacić 6 złotych, za ominięcie Krakowa - 4 złote, a przejazd obwodnicą Trójmiasta będzie kosztował 7,6 złotego. Uzasadniają, iż tego typu rozwiązanie pozwoliłoby szybko podreperować finanse państwa. Z wypowiedzi ministra Grabarczyka cytowanej przez gazetę wynika, że ministerstwo planuje wprowadzenie elektronicznego systemu opłat już w 2011 roku. Za przejazd kilometra "ekspresówką" kierowca zobowiązany byłby zapłacić 20 groszy. Poniżej komunikat Ministerstwa Infrastruktury, które natychmiast zareagowało na doniesienia dziennika “Fakt”.

Komunikat w związku z publikacją dziennika Fakt

W związku z dzisiejszym artykułem dziennika Fakt pt. “Zwykłe drogi będą płatne jak autostrady” Biuro Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury informuje, że ustawa wprowadzająca Elektroniczny System Poboru Opłat w Polsce z 2008 r. obejmuje takim obowiązkiem wyłącznie samochody ciężarowe powyżej 3,5 tony.

Na podstawie ustawy rozwiązanie to wejdzie w życie w połowie 2011 roku.

 

Komentuj
Pojazd i kierowca w systemie Informacyjnym Schengen
20 października 2009 | 0

Rząd przyjął projekt noweli ustawy o Systemie Informacyjnym Schengen - Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Żandarmeria Wojskowa i Centralne Biuro Antykorupcyjne będą mogły umieszczać w Systemie Informacyjnym Schengen dane m.in. osób i pojazdów. System Informacyjny Schengen (SIS) jest europejską bazą danych poszukiwanych osób i przedmiotów. Każde państwo strefy Schengen wprowadza do niej dane, do których potem dostęp mają służby odpowiedzialne. Dzięki planowanej nowelizacji m.in. Agencja Wywiadu i Służba Wywiadu będą miały zapewniony wgląd do danych SIS dotyczących osób, pojazdów itd. System SIS został uruchomiony w Polsce 1 września 2007 roku. Największymi użytkownikami są policja i straż graniczna. Strefa Schengen obejmuje: Austrię, Belgię, Danię, Finlandię, Francję, Grecję, Hiszpanię, Holandię, Islandię, Luksemburg, Niemcy, Norwegię, Portugalię, Szwecję i Włochy. W grudniu 2007 roku przystąpiły do niej: Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Malta, Polska, Słowacja, Słowenia i Węgry, a w grudniu 2008 r. Szwajcaria. Poza obszarem Schengen pozostają Wielka Brytania i Irlandia.

Komentuj
e-PD: zmiana w rozporządzeniu w sprawie znaków drogowych
19 października 2009 | 0

Szanowni Czytelnicy, przypominamy, iż do pobrania jest kolejna aktualizacja elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 4 listopada 2009 r.

Wśród zmian projekty: ustawy - Prawo o ruchu drogowym (zmiany dotyczą Centralnej Ewidencji Pojazdów); ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw (zmiany dotyczą m.in. szkolenia kierowców zawodowych); rozporządzenia w sprawie kolejek turystycznych, znaków drogowych, warunków technicznych znaków oraz w sprawie opłaty ewidencyjnej. Opublikowano także rozporządzenie w sprawie wzoru i sposobu oznakowania pojazdów służbowych Służby Celnej. W życie weszło rozporządzenie w sprawie wzoru zaświadczenia potwierdzającego recykling oraz wzoru zaświadczenia potwierdzającego inne niż recykling procesy odzysku. Dostępne są także:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 4.11.2009 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

Ustawa

dot. zmiany ustawy – Prawo o ruchu drogowym

Projekt

Ustawa

o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw

Projekt

Rozporządzenie

w sprawie warunków technicznych pojazdów wchodzących w skład kolejki turystycznej oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

Projekt

Rozporządzenie

o zmianie rozporządzenia w sprawie znaków drogowych

Projekt

Rozporządzenie

zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach

Projekt

Rozporządzenie

w sprawie opłaty ewidencyjnej

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Rozporządzenie

w sprawie wzoru i sposobu oznakowania pojazdów służbowych Służby Celnej

 

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Rozporządzenie

w sprawie wzoru zaświadczenia potwierdzającego recykling oraz wzoru zaświadczenia potwierdzającego inne niż recykling procesy odzysku

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 0-502-659-431

 

Komentuj
Na drogach wewnętrznych będzie inaczej
19 października 2009 | 0

Resort spraw wewnętrznych i administracji ma już gotowy projekt rozporządzenia regulujące przepisy obowiązujące na osiedlowych drogach czy na parkingach przy centrach handlowych. Planowane jest, iż jeszcze w tym miesiącu zajmie się nim rząd. Nowelizacja wprowadza bardzo istotne zmiany w tym zakresie. Drogówka wjedzie nawet na osiedle strzeżone. Policja będzie mogła monitorować przestrzeganie przepisów drogowych na wszystkich drogach wewnętrznych – powiedział “Gazecie pl” Jacek Zalewski, dyrektor departamentu analiz i nadzoru MSWiA. Oznacza to, że drogówka będzie miała prawo wystawić mandat np. za nieprawidłowo zaparkowany samochód czy za bezprawne zajęcie miejsca dla niepełnosprawnego przy centrum handlowym lub na osiedlu. W uzasadnionym przypadku taki samochód zostanie odholowany. Policjanci będą mogli karać mandatami za jazdę po osiedlowych uliczkach bez pasów lub świateł. Nowe regulacje dotkną nawet kierowców poruszających się po uliczkach na osiedlach zamkniętych. - Były głosy, aby je wyłączyć spod tych przepisów. Ale uznaliśmy, że jednak bezpieczeństwo jest ważniejsze. Zdarzają się przecież tam źle zaparkowane samochody, które blokują dostęp do budynków, co jest bardzo ważne np. w przypadku pożaru dla straży pożarnej - zauważa dyrektor Jacek Zalewski. Urzędnicy MSWiA twierdzą, że przepisy - po zaakceptowaniu przez rząd i parlament - wejdą w życie na początku przyszłego roku.

Komentuj
Mandaty straży miejskiej
19 października 2009 | 0

"Rzeczpospolita": Nawet kilkadziesiąt tysięcy kierowców złapanych przez straż miejską na fotoradar i sądownie ukaranych za przekroczenie prędkości może się domagać zwrotu zapłaconych pieniędzy. Taki może być skutek opublikowanego właśnie uzasadnienia do wyroku Sądu Najwyższego. Chodzi o osoby ukarane w latach 2004-2007. Przed dwoma laty Trybunał Konstytucyjny zakwestionował uprawnienia straży miejskiej do używania fotoradarów. Przepisy szybko poprawiono, jednak powstał problem co z osobami już ukaranymi. Sąd Najwyższy przyznał teraz, że strażnicy nie mieli prawa występować do sądu o ukaranie sprawcy. W efekcie kierowcy skazani od 15 stycznia 2004 r. do 28 marca 2007 r. mogą domagać się wznowienia postępowania. Skarb Państwa będzie im musiał wypłacić odszkodowanie i zadośćuczynienie.

Komentuj
Zatrzymują zagraniczne prawo jazdy
19 października 2009 | 0

Policja wyłapuje kierowców, którzy utracili w Polsce prawo jazdy za przekroczenie 24 punktów karnych, a nowy dokument wyrobili w innym państwie Unii Europejskiej. Takim osobom jest odbierany zagraniczny dokument i muszą oni odbyć egzamin sprawdzający w Polsce, aby odzyskać uprawnienia do kierowania pojazdami – donosi za “Gazetą Prawną” portal Wirtualna Polska. Adam Jasiński, nadkomisarz z Komendy Głównej Policji, przyznaje, że sytuacji tego typu jest coraz więcej, szczególnie w rejonach południowej i zachodniej Polski, skąd wiele osób wyjeżdża do pracy w Niemczech. Niektórzy kierowcy próbowali obchodzić polskie regulacje i po odebraniu im krajowego prawa jazdy, nowe robili w innym państwie UE. Inni kierowcy po prostu wyjechali za granicę, nie czekając na termin egzaminu kontrolnego. Jeżeli z informacji w policyjnej bazie danych wynika, że kierowca ma przekroczoną liczbę punktów karnych i ma prawo jazdy zagraniczne wydane w jakimkolwiek innym państwie Unii Europejskiej, ale stale zamieszkuje w Polsce, to w takiej sytuacji funkcjonariusze zatrzymują prawo jazdy mówi Adam Jasiński. Policja może także ukarać kierowcę mandatem karnym w wysokości 500 zł za jazdę bez wymaganych uprawnień. Starosta wyda ponownie prawo jazdy dopiero, gdy kierowca zda egzamin sprawdzający, który powinien zaliczyć od razu po odebraniu mu polskich dokumentów. Nie ma przepisów mówiących o tym, że można jeździć na zagranicznym prawie jazdy, jeżeli wcześniej utraciło się polskie uprawnienia do kierowania mówi jedna z urzędniczek w Wydziale Komunikacji Starostwa Powiatowego w Krakowie. Ministerstwo powołuje się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich. W sprawie C-1/07 orzekł on, że państwo członkowskie może odmówić ważności prawa jazdy wydanego w innym kraju, jeżeli wcześniej w stosunku do danej osoby było prowadzone postępowanie sądowe lub administracyjne zakończone wydaniem decyzji o cofnięciu lub zatrzymaniu prawa jazdy.

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Taksówkarze chcą jeździć po buspasach
31 października 2009 | 0

Taksówkarze w Łodzi chcą jeździć po pasach wydzielonych dla pojazdów MPK. Będzie to z korzyścią dla nas, klientów i innych kierowców - zapewniają. Podają przykład Warszawy, gdzie takie rozwiązanie już funkcjonuje – donosi łódzka “Gazeta pl”. Buspasy – jak wszędzie - mają tyle samo przeciwników co zwolenników. Ci drudzy to oczywiście pracownicy MPK i pasażerowie. Ci pierwsi to kierowcy stojący w korkach, którzy nie mogą skorzystać z pustej części jezdni, którą tylko co pewien czas przejeżdża autobus lub tramwaj. Czy z wydzielonych pasów powinny korzystać taksówki? Ich właściciele są przekonani, że tak. - Byłoby to z korzyścią dla wszystkich. Klienci szybciej dotarliby do celu, mniej zapłacili i tym samym chętniej korzystali z naszych usług - mówi Dariusz Kuźnicki, taksówkarz. W stolicy taksówki nie mogą korzystać tylko z jednego buspasa, utworzonego niedawno wzdłuż trasy Łazienkowskiej. - Trwa badanie, jak wpłynie to na komunikację miejską. Trudno powiedzieć, jaka będzie ostateczna decyzja - tłumaczy Urszula Nelken, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. - Jednak tam, gdzie jest taka możliwość, pozwalamy taksówkom jeździć. W Łodzi po wydzielonych pasach taksówki raczej nie pojadą. - Na ul. Piotrkowskiej nie ma takiej możliwości. Światła ze specjalnymi czujnikami przydzielone do tych pasów działają tylko na tramwaje. Taksówka byłaby niewidoczna przez system sterowania ruchem - tłumaczy Arnold Lorenc z Zarządu Dróg i Transportu. W Poznaniu, podobnie jak w Łodzi, z wydzielonych pasów mogą korzystać tylko pojazdy komunikacji miejskiej.

Komentuj
Zbyt wcześnie zmieniamy pas ruchu
26 października 2009 | 2

Blokujemy pas, żeby nie wpuszczać cwaniaków. Ale jest tylko gorzej. Zdaniem policji i ministerstwa jazda w korku to kwestia kultury, nie nakazów i znaków. Jak zatem przemieszczać się, kiedy ruch stoi? – pyta “Gazeta Wyborcza” i wraca do tematu, który jako pierwsza podjęła rok wcześniej, do jazdy na suwak. Zwężenia na drogach są irytujące, ale być muszą, tak jak być muszą remonty i dobudowy dróg. W Polsce, jak się nie zmieni zawczasu pasa, to potem nikt nie wpuści – oceniają kierowcy. Jednak znaki, które ostrzegają o zwężeniu nie oznaczają, że na siłę należy zmienić pas ruchu. Można śmiało z tym manewrem poczekać. To w jakiej odległości od danego znaku czeka nas utrudnienie, zależy przecież od dopuszczalnej prędkości na danej drodze - wyjaśnia mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Jeżeli mijamy znak ostrzegający o robotach drogowych na drodze o dopuszczalnej prędkości np. powyżej 60 km/godz., utrudnienia możemy spodziewać się dopiero po co najmniej 150 metrach. - Blokowanie jednego z pasów przy dwupasmowej drodze nie ma kompletnie sensu. Takie działanie pogarsza jej przepustowość dwukrotnie! Samochody z dwóch pasów muszą zmieścić się na jednym. Przez to sznur aut w korku jest dwa razy dłuższy! - mówi dr Renata Żochowska z Katedry Inżynierii Ruchu Wydziału Transportu Politechniki Śląskiej. Takie działanie ma uprzykrzyć życie cwaniakom i nauczyć ich pokory. Cierpią jednak wszyscy. - Jeśli ktoś z premedytacją blokuje ruch, to popełnia wykroczenia z art. 90 kodeksu wykroczeń. Grozi za to grzywna do 500 zł - mówi mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Korek działa jak domino. Im dłuższy, tym więcej blokuje skrzyżowań, osiedli, aż w efekcie stoi całe miasto. - Dlatego najlepsze rozwiązanie w przypadku zwężenia to wykorzystanie wszystkich pasów ruchu tak długo, jak się da. Najlepiej aż do miejsca, gdzie pasy zbiegają się w jeden. Oczywiście trzeba zachować odpowiedni odstęp i obniżyć prędkość do takiego poziomu, by wzajemne przepuszczanie się nie wymagało gwałtownego hamowania lub zatrzymywania się - tłumaczy dr Żochowska. W Niemczech w przypadku utrudnień w ruchu stosuje się znak "jazda na zamek", który informuje 7. kierowców, jak zachowywać się przy zwężeniu. Czy u nas kierowcy jeżdżą zgodnie z lansowaną wcześniej zasadą “na suwak”? Ministerstwo Infrastruktury, choć samą zasadę popiera, znaku do wykazu obowiązujących znaków i sygnałów drogowych nie wprowadziło. - Jazda na zamek wpłynie pozytywnie na płynność ruchu w obszarach dużych aglomeracji miejskich. Stosowanie takiej techniki jazdy nie wymaga jednak dodatkowego oznakowania znakami pionowymi, a uzależnione jest od samych kierujących pojazdami podczas ruchu na odcinku jezdni objętym zmienioną organizacją ruchu - komentuje Mikołaj Karpiński z Ministerstwa Infrastruktury. Policja też nie widzi sensu wprowadzania nowego znaku. - Ponadto to Ministerstwo Infrastruktury jest "gospodarzem" kodeksu drogowego i decyduje, co trzeba zmienić. Powinniśmy jednak najpierw naprawić i wyremontować drogi, które tego wymagają, żeby problem korków po prostu zanikał. Poza tym art. 6 kodeksu drogowego daje możliwość wydawania wiążących poleceń uczestnikom ruchu przez remontujących bądź budujących drogi. To oni mogliby zadbać o oznakowanie zwężeń "jazdą na zamek" – powiedział dziennikowi mł. insp. Konkolewski. GDDKiA donosi o kolejnych postępach prac w budowie dróg. Wszystko wskazuje na to, że w 2012 r. prawie całą drogę z północy na południe pokonamy autostradą. Dyrekcja z własnej inicjatywy stawia też znaki "jazda na zamek". Na razie jest ich niewiele, ale w przyszłym roku ma tak zostać oznakowana znaczna część miejsc, gdzie kierowcy napotkają utrudnienia. Teraz musi im wystarczyć mapa planowania podróży dostępna w specjalnym serwisie na: www.gddkia.gov.pl.

Komentuj
Uczą kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D (cz. 1)
25 października 2009 | 0

W dniach od 23 do 25 października 2009 roku, na terenie Toruńskiej Akademii Jazdy, zorganizowany został kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy. Szkolenie zorganizowała Szkoła Instruktorów (www.szkolainstruktorow.pl) we współpracy z Ośrodkiem Doskonalenia Techniki Jazdy “Rajder” w Toruniu (www.rajder.net). Zorganizowane szkolenie miało na celu przygotowanie kandydatów na instruktorów kategorii B, C i D do zaliczenia egzaminu państwowego i zarazem uzyskania prestiżowych uprawnień instruktora techniki jazdy. Zorganizowany kurs to trzy dni intensywnych zajęć teoretycznych i praktycznych. Te w sali obejmowały m.in.: wybrane zagadnienia psychologii transportu; podstawy metodyki nauczania oraz zajęcia z teorii techniki kierowania, a także zagadnień z zakresu bezpieczeństwa czynnego i biernego w pojazdach. Uczestnicy szkolenia wysłuchali wykładu poświęconego nowoczesnym systemom bezpieczeństwa czynnego w pojazdach użytkowych, przygotowanego przez instruktora techniki jazdy kat. A, B, C, D, E mgr inż. Marcina Kukawkę. Warto podkreślić, że wszelkie zadania i ćwiczenia praktyczne były wykonywane przy wykorzystaniu pojazdów zapewnionych przez organizatorów szkolenia.Do dyspozycji uczestników kursu podstawione zostały samochody osobowe (m.in. Fiat Grande Punto, Toyota Yaris oraz Ford Focus) i nowoczesne pojazdy użytkowe (samochód ciężarowy, naczepa i autobus). Pojazdy wyposażone w systemy bezpieczeństwa czynnego ABS, ASR i ESP oczywiście z fabrycznie zainstalowaną możliwością wyłączania. Korzystanie z pojazdów dostarczanych przez organizatora szkolenia zapewnia wszystkim jego uczestnikom możliwość doskonalenia techniki jazdy i przygotowania się do egzaminu państwowego w ujednoliconych warunkach, co jednocześnie skłania do wspólnego analizowania popełnionych błędów i ich eliminowania. Kurs ma na celu nie tylko przekazanie uczestnikom wiedzy na temat techniki kierowania, ale przede wszystkim przygotowujemy przyszłych, starannie i profesjonalnie wyszkolonych instruktorów techniki jazdy - mówi Sebastian Wesołowski z ODTJ Rajder. Dysponujemy kadrą trenerów, którzy od dawna zajmują się szkoleniem w zakresie doskonalenia techniki jazdy wszystkich kategorii i przekazujemy uczestnikom kursu dużą dozę informacji na temat najczęściej pojawiających się błędów. Z całą pewnością można stwierdzić, że był to pierwszy w Polsce kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D - podkreślają szkoleniowcy. Organizatorzy zaplanowali już kolejny kurs, ten także na kat. B, C, D i zapowiadają jednak, że może uda im się przygotować także dla kat. C+E. Redakcja PRAWA DROGOWEGO@NEWS będzie Państwa informowała o planowanych terminach.

41347864fda280bf130d847a835a452efcaccfb7 dea03e05f210dc2455b0f4b2d401e69b63190976 

(Fot.: PD@N 319-5/6) ^ W przypadku instruktora doskonalenia techniki jazdy na przyszłym egzaminie sprawdzana jest też umiejętność hamowania na płycie poślizgowej w zakręcie, wprowadzania pojazdu w poślizg i wychodzenie z takiej opresji

8d9ea7ffaa947b2d224f70e3b67779bbf21fc042 

(Fot.: PD@N 319-7)^ Zapotrzebowanie na instruktorów techniki jazdy wciąż rośnie. Zdaniem wielu ekspertów, w tym Sobiesława Zasady, wielokrotnego mistrza Polski w rajdach samochodowych, w naszym kraju na 16 województw jest tylko około 20 osób (wypowiedź opublikowana 20.10.2008 r. – przyp. red.), które mają odpowiednie kwalifikacje do tego, by egzaminować przyszłych instruktorów. Pierwszym krokiem jest zdobycie uprawnień zwykłego instruktora jazdy. Zgodnie z ustawą z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz .U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z poźn. zm.) instruktorem może być osoba, która ma co najmniej średnie wykształcenie, posiada prawo jazdy przynajmniej trzy lata. Osoba taka musi przedstawić zaświadczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem oraz orzeczenie od psychologa, a następnie ukończyć kurs kwalifikacyjny - koszt około 4 tys. zł. Warunkiem dopuszczenia do testu jest też niekaralność.

Komentuj
Program Uspokojenia Ruchu na lata 2010-2014
20 października 2009 | 0

Nadmierna prędkość jest przyczyną 31% wypadków śmiertelnych i każdego roku kosztuje życie ponad 1 600 osób. Aby przeciwdziałać tej sytuacji Ministerstwo Infrastruktury przygotowało Program Uspokojenia Ruchu na lata 2010-2014. Program będzie realizowany na drogach lokalnych w obszarze zabudowanym – w miastach, miejscowościach i na obszarach wiejskich. Ocenia się, że dzięki realizacji Programu Uspokojenia Ruchu można będzie ocalić od śmierci ok. pięćset osób, a prawie sześć tysięcy kolejnych uchronić przed ciężkimi obrażeniami ciała. Priorytet otrzymają miasta i miejscowości położone na trasach alternatywnych do dróg krajowych. Program ma podnieść poziom bezpieczeństwa ruchu drogowego przy założeniu, że w kraju - do roku 2012 i później - powstaną dwie kategorie dróg: szybkie drogi tranzytowe, międzyregionalne klasy A i S oraz drogi lokalne, na których ruch ma się odbywać maksymalnie płynnie, ale nie za szybko. Zdaniem Radosława Stępnia, podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury, cel programu zostanie osiągnięty poprzez połączenie inwestycji w infrastrukturę drogową (odblaski, wysepki, przejścia, lewoskręty, zmieniona geometria ruchu – mamy tego przykład na krajowej 2, na odcinku Łowicz - Warszawa) oraz propagowanie wiedzy i praktyki z zakresu uspokojenia ruchu. Z policyjnych analiz wynika, że w miastach zbyt szybko jeździ 85 proc. pojazdów, lecz najgorsza sytuacja panuje na odcinkach dróg przechodzących przez niewielkie miejscowości, gdzie 94 proc. kierowców przekracza dozwoloną prędkość. Istotną przyczyną tego stanu rzeczy jest ukształtowanie środowiska drogowego i organizacja ruchu, które sprzyjają zbyt szybkiej jeździe. Szczególnie trudna jest sytuacja pieszych i rowerzystów, którzy łącznie stanowią 44% zabitych na drogach i są najczęstszymi ofiarami wypadków w miastach i miejscowościach. Tymczasem za pomocą odpowiedniego ukształtowania drogi i jej otoczenia można skutecznie zapobiegać wypadkom poprzez uniemożliwianie jazdy z nadmierną prędkością. W celu uspokojenie ruchu mają być stosowane m.in. przewężenia jezdni, wyniesione powierzchnie skrzyżowań, małe ronda itp. Jednocześnie wprowadzany będzie hierarchiczny podział dróg ze względu na rzeczywiste funkcje, jakie pełnią na danym obszarze: funkcja tranzytowa, rozprowadzająca ruch i dojazdowa. Wprowadzane mają być strefy prędkości: 50 km/h, 30 km/h, strefy zamieszkania i strefy ruchu pieszego. Uspokojenie ruchu będzie realizowane w połączeniu z elementami małej architektury podnoszącej walory estetyczne i ład przestrzenny otoczenia, co ma poprawić komfort i jakość życia mieszkańców. Całkowita wartość Programu Uspokojenia Ruchu jest szacowana na 270 mln euro. Zakłada się, iż środki na finansowanie Programu zapewni kredyt z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (130 mln euro), środki własne jednostek samorządu terytorialnego (135 mln euro) oraz dofinansowanie z Ministerstwa Infrastruktury (5 mln euro).

Komentuj
Na autostradzie Lazurowego Wybrzeża
19 października 2009 | 0

Francja posiada dobrze rozwiniętą sieć autostrad, składającą się ze 130 odcinków o całkowitej długości ok. 10509 km, z czego 7915 km stanowią autostrady płatne, w zarządzie prywatnych, lub prywatno-publicznych operatorów, a 2594 km jest bezpłatne w ramach zarządzanej przez państwo sieci drogowej.* Jest to sieć czwarta pod względem długości na świecie (po amerykańskiej, chińskiej i niemieckiej).

* Dane ze stycznia 2005 r.

 

f49e69c293590dbc746bcb63dbc0117ca72fa943

(Fot.: PD@N 319-21©jm) ^Wjazd na autostradę

b4b5a7294b5ca7b0df202ee8e360512e46b0a561

(Fot.: PD@N 319-22©jm) ^ Wjazd na autostradę i już widoczne pierwsze znaki informacyjne

5e16cd41c28794e794b1f99b4e5e836b30cd8199

(Fot.: PD@N 319-23©jm) ^ Każdy pas ruchu ma informacje dla siebie. Precyzyjne oznaczone są zjazdy z autostrady

0f57e7ad1f308ce65175ed6122d8a2ce9c1d1ddb

(Fot.: PD@N 319-24©jm) ^ Popularne są także tablice świetlne, przekazujące zmienne informacje, w tym o odległościach do najbliższych miast

 

59dae25a2f1a8ca6610d65d1be05afc3038c37f2

(Fot.: PD@N 319-26)

Znak C-207 - “początek odcinka autostrady”

(odpowiednik naszego polskiego D-9 “autostrada”).

Prawo francuskiej definiuje autostradę jako szlak drogowy przeznaczeniu specjalnym, bez skrzyżowań, dostępny jedynie w punktach przystosowanych do tego celu i całkowicie zarezerwowanych dla pojazdów o napędzie mechanicznym. Francuski kodeks drogowy (Code de la Router) w części dotyczącej ruchu na autostradach jest bardzo zbliżony do polskiego.

Zasady ruchu na autostradzie: wyprzedzanie dozwolone wyłącznie z lewej strony (z wyjątkiem zatoru drogowego), zabroniony jest ruch: pieszych, zwierząt, pojazdów bez silnika nie podlegających obowiązkowi rejestracji, motorowerów, pojazdów trójkołowych o mocy powyżej 15 kW i masie własnej poniżej 550 kg; pojazdów czterokołowych wyposażonych w silnik (quadów); ciągników rolniczych; maszyn rolniczych (bez zezwolenia); zespołów pojazdów posiadających co najmniej dwie przyczepy.

Kierowca podróżujący ze znacznie zmniejszoną prędkością jest obowiązany włączyć światła awaryjne. W przypadku pojazdów jadących w korku obowiązek ten dotyczy tylko ostatniego pojazdu. Na autostradach zabronione jest : cofanie; zawracanie; jazda, zatrzymanie i postój na posie oddzielającym jezdnie; jazda, zatrzymanie i postój na pasie awaryjnym o ile nie jest to absolutnie konieczne; jazda skrajnym lewym pasem z prędkością poniżej 80 km/godz., chyba że warunki nie pozwalają na szybszą jazdę; wjazd pojazdu o dopuszczalnej masie całkowitej ponad 12 ton na pas ruchu inny niż jeden z dwóch najbliższych prawej strony jezdni.

Francuski kodeks drogowy używa pojęcia “panowania nad prędkością”, które oznacza, iż kierowca jest zobowiązany zawsze dostosować prędkość jazdy do warunków zewnętrznych, w szczególności zaś do: stanu nawierzchni, warunków atmosferycznych, płynności ruchu i stanu pojazdu.

Ograniczenia prędkości na autostradach we Francji

5f8732edb497078ee1356ed943b36d686a9eee8e

da pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nie przekraczającej 3,5 t oraz autobusów o dopuszczalnej masie całkowitej 10 t;

5124745d39c60a525efbc1dbe99433eb7b12e25a

podczas opadów (w szczególności opadów deszczu); dla kierowców - posiadających prawo jazdy krócej niż dwa lata lub przy lata oraz dla kierowców “pod opieką” i kursantów na prawo jazdy; dla pojazdów o całkowitej masie dopuszczalnej od 3,5 t do 12 t.

e4232e96e3677a0b2462b1ee267024b90ce8ca03

dla autobusów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 10 t, wyposażonych w układ ABS; na odcinku autostrady, na którym znaki drogowe ograniczają prędkość do 110 km/godz., dla kierowców: posiadających prawo jazdy krócej niż dwa lata lub trzy lata i “pod opieką” oraz kursantów na prawo jazdy;

f45b9fc91be819fdaab25a6f735e91fa83f7af34

dla pojazdów o oponach wyposażonych w urządzenia przeciwślizgowe z wystającymi elementami; autobusów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 10 t, nie wyposażonych w układ ABS; pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 t;

09ddccb4f2ec8504cdbdfcb9fb9e79d8ca9049b6

dla pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej ponad 12 t przewożących materiały niebezpieczne;

cc8cce10c5fa03091a279815ace133fe63671d5e

w przypadku widoczności mniejszej niż 50 m,

(Fot.: PD@N 319-28/32)

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 319
31 października 2009 | 0

Pijany kierowca autokaru wiózł podróżnych - Kara do dwóch lat więzienia grozi 37-letniemu kierowcy autokaru, który po pijanemu wiózł pasażerów z Białegostoku do Wielkiej Brytanii. Kierowca, którego policja zatrzymała w piątek na drodze krajowej nr 7, miał w organizmie 1 promil alkoholu - poinformowała warmińsko-mazurska policja. Policjanci patrolujący drogę krajową Gdańsk-Warszawa koło Olsztynka nieoznakowanym radiowozem zauważyli autobus, którego kierowca wykonywał niebezpieczne manewry. - Mężczyzna zjeżdżał pojazdem na skrajny pas jezdni, próbował wyprzedzić nieoznakowany, policyjny radiowóz tuż przed skrzyżowaniem, przekroczył dozwoloną prędkość o 29 kilometrów na godzinę - powiedział Dawid Stefański z biura prasowego warmińsko-mazurskiej policji. Policjanci zatrzymali autobus, a kierowcy kazali dmuchać w alkomat. Badanie wykazało, że 37-letni mieszkaniec Zamościa był pijany; Krzysztof G. miał 1 promil alkoholu w organizmie. Kierowca wiózł czworo pasażerów, którzy podróżowali z Białegostoku do Wielkiej Brytanii. Pijany mężczyzna trafił do komendy a za kierownicę autokaru wsiadł drugi kierowca i kontynuował podróż do Anglii. Krzysztofowi G. oprócz kary za jazdę po pijanemu grozi utrata prawa jazdy na 10 lat.

Zdobywca Oscara skazany za jazdę po pijanemu - Na karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata skazał Sąd Rejonowy w Nowym Sączu filmowca Zbigniewa R., oskarżonego o jazdę po pijanemu. Jak podawało radio RMF FM, nietrzeźwym kierowcą był reżyser Zbigniew R., zdobywca Oscara w 1982 roku za awangardowy film animowany "Tango". Dodatkowo sąd odebrał oskarżonemu prawo jazdy na dwa lata, ukarał go grzywną w wysokości tysiąca złotych i obciążył 200-złotowym świadczeniem na cele społeczne.Sąd zarządził także podanie wyroku do publicznej wiadomości poprzez wywieszenie go przez tydzień w nowosądeckim magistracie. Wyrok nie jest prawomocny. Postępowanie przeprowadzono w trybie przyspieszonym. Kierującego samochodem osobowym Zbigniewa R. zatrzymano we czwartek o godz. 3.20 w Nowym Sączu. Jak się okazało, miał on we krwi ok. 1,25 promila alkoholu. Podczas przesłuchania mężczyzna przyznał się do winy i wyraził chęć poddania się karze. Prokuratura uznała, że szybkie zakończenie sprawy leży w interesie wymiaru sprawiedliwości, ponieważ podejrzany ma podwójne obywatelstwo - polskie i amerykańskie. Dlatego poparła policyjny wniosek do sądu o rozpoznanie sprawy w trybie przyspieszonym.

Komentuj
Pierwsza kamera monitorująca buspas
26 października 2009 | 0

Na Trasie Łazienkowskiej zainstalowano pierwsza kamerę - informuje "Super Express". Urządzenie monitorujące buspas wisi tuż za wjazdem na Trasę Łazienkowską z Wisłostrady w kierunku Pragi. Nagrania z kamery mają trafiać do straży miejskiej, która ma karać mandatami kierowców łamiących przepisy drogowe.Jeśli eksperyment się powiedzie, władze miasta zapowiadają zainstalowanie kolejnych kamer, między innymi w Alejach Jerozolimskich, al. Solidarności czy Radzymińskiej - pisze gazeta.

Komentuj
Baza z danymi o punktach karnych
26 października 2009 | 0

Krajowy System Informacyjny Policji, ogromna baza danych o kradzieżach i osobach poszukiwanych, nadaje się do wymiany – pisze Grażyna Zawadka w “Rzeczpospolitej”. Stale się zawiesza i psuje, a znalezienie potrzebnej informacji graniczy z cudem - mówią "Rzeczpospolitej" funkcjonariusze. System to centralna baza, w której są miliony danych, m.in. blisko 107 tys. poszukiwanych osób i ok. 2,6 mln zgubionych i skradzionych rzeczy: samochodów, telefonów, broni, dokumentów. W bazie znajdują się też dane o punktach karnych kierowców oraz wszystkich popełnionych przez obywateli wykroczeniach. Bez tych informacji nie obejdzie się ani policjant z drogówki, ani prowadzący dochodzenie. Ale system, który powinien działać jak szwajcarski zegarek, jest niesłychanie awaryjny. Niedawno w całym kraju do centralnej bazy nie było dostępu. Padła na ponad dwie doby. Szefostwo policji zapewnia, że wkrótce system będzie działał sprawnie. Komenda Główna ogłosiła konkurs "KSIP przyjazny dla użytkownika". Zwrócono się do policjantów i pracowników policji, by przedstawili propozycje, jak nowy system ma wyglądać i czego po nim oczekują. Propozycje można składać do końca miesiąca. Na podstawie wybranego pomysłu zostanie stworzona baza, która spełni oczekiwania funkcjonariuszy. Zwycięzca konkursu dostanie 20 tys. zł nagrody, którą ufundował szef policji.

Komentuj
Kolejne gminne centrum brd
26 października 2009 | 0

Otwarte zostało XIX Gminne Centrum BRD utworzone przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku. Centrum otwarto przy Zespole Szkół w Grodzisku.   aa45c231de27ef62768085bb8087b0f3ae380aac 

(Fot.: PD@N 319-35)

Komentuj
Ustawa w śmietniku, fotoradary na masztach
23 października 2009 | 0

Ustawa tzw. fotoradarowa znalazła się w śmietniku, ale czy fotoradary znikną z naszych dróg dywaguje “Gazeta Wyborcza”. Wręcz przeciwnie! - Postawiliśmy tych skrzynek już sporo. Liczymy, że dzięki nim kierowcy będą przestrzegać przepisów - mówi Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Czułość fotoradarów jest ustawiana na wychwytywanie pojazdów znacznie przekraczających dopuszczalną prędkość. - Fotoradary policyjne w roku 2008 wykonały 423 968 zdjęć (stwierdzonych wykroczeń), na podstawie których nałożono 170 912 mandatów karnych na kwotę 29 mln 656 tys. zł - informuje podinsp. Leszek Jankowski, ekspert wydziału profilaktyki i analiz Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Radar zamontowany na maszcie pracuje zwykle pod kątem 22 stopni. To oznacza, że kiedy poruszamy się pasem, przy którym stoi, "ustrzeli" nas, gdy zbliżymy się na odległość ok. 8-10 m. Jeśli jezdnia będzie miała trzy pasy, pomiar nastąpi dla środkowego pasa w odległości 15-18 m od masztu, a skrajnego - 20 do 25 m. Warunki atmosferyczne nie mają większego wpływu na pomiar prędkości. Gorzej jednak ze zdjęciem, głównie przez lampę błyskową. Jej światło rozprasza się w takich warunkach i fotografia jest mniej wyraźna - mówi Andrzej Konarzewski, główny specjalista ds. rozwoju i marketingu Zakładu Urządzeń Radiolokacyjnych Zurad. Wystarczy jednak, że czytelna pozostanie rejestracja. - Wszystkie dostępne na rynku fotoradary mają możliwość robienia jednocześnie pomiarów samochodom nadjeżdżającym, jak i odjeżdżającym - informuje Jacek Gorgoń z firmy Radarsystem. Prawo pozwala teraz pociągnąć do odpowiedzialności sprawcę wykroczenia, nawet jeśli widoczny jest tylko tył pojazdu. Przez to motocykliści, którzy obowiązkowo jeżdżą w kaskach i tablice rejestracyjne mają jedynie z tyłu, przestali być bezkarni. Jednak fotoradar nie może w tym samym czasie dokonać pomiaru samochodu zbliżającego się i oddalającego. A co się stanie w przypadku, gdy na zdjęciu znajdą się dwa auta jadące w tym samym kierunku? - Radar mierzy prędkość w oparciu o zasadę jednoznacznej identyfikowalności. Musi być pewien, że zmierzył daną prędkość. Spośród dwóch samochodów fotoradar jest jednak w stanie wyróżnić sygnał pojazdu poruszającego się z większą prędkością - mówi Konarzewski. W określeniu, które z aut jest sprawcą wykroczenia, pomaga dodatkowe zdjęcie. Fotoradary robią je zwykle po czasie pozwalającym na przejechanie ok. 5 m. W ten sposób na podstawie widocznego na zdjęciu przesunięcia samochodów względem siebie można rozstrzygnąć, które auto złamało przepisy i aktywowało radar. Ciekawostka. Czasami fotoradary nie robią zdjęć, mimo że prędkość została znacznie przekroczona. - Tak się dzieje, gdy w tym samym czasie w pole działania wiązki wjadą dwa samochody z taką samą prędkością. Z punktu widzenia jednoznacznej identyfikowalności takie zdjęcie jest bezużyteczne. Dlatego fotoradar go nie wykona - zdradza Konarzewski. Jeśli otrzymamy wezwanie, szanse na tanie załatwienie sprawy są dość marne. Na pewno nie pomoże tłumaczenie: "To nie ja jestem na zdjęciu!". - Zgodnie z art. 78 ust. 4 ustawy Prawo o ruchu drogowym: "Właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec" - cytuje podinsp. Jankowski.

GDDKiA instaluje metalowe skrzynki na masztach, a następnie policja je wyposaża. Przyjmuje się, że samych fotoradarów jest 10 razy mniej niż masztów. Policja zmienia ich położenie. Kierowcy wciąż poszukują sposobów na uniknięcie kar. “Gazeta Wyborcza” wymienia: fotoradary działają w oparciu o zasadę jednoznacznej identyfikowalności. Dlatego w przypadku, gdy nawet jedna z cyfr lub liter tablicy rejestracyjnej jest nieczytelna, bohater zdjęcia jest praktycznie bezkarny. Policja powołuje się jednak na art. 60 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym. - Zabrania się zakrywania świateł oraz urządzeń sygnalizacyjnych, tablic rejestracyjnych lub innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne. Jest to wykroczenie ujęte w taryfikatorze, za które grozi mandat w wysokości 100 zł - mówi podinsp. Jankowski. Tylko że dla wielu kierowców taka kwota w porównaniu z mandatami za przekroczenie prędkości to gra warta ryzyka. Stąd na przedniej tablicy rejestracyjnej coraz częściej przyczepia się "przypadkiem" foliowa reklamówka. Z tyłu, również przypadkiem, do rejestracji przylepia się nam np. liść. Oczywiście fotoradar nadal ma możliwość zidentyfikowania takiego pojazdu po naklejce z numerem rejestracyjnym, którą każdy obowiązkowo musi mieć na przedniej szybie. Gorzej, jeśli numery na naklejce "przypadkiem" zasłania wycieraczka, ulotka klubu nocnego albo szkoły językowej. Policja posiada ok. 300 cywilnych aut z wideorejestratorami.

Komentuj
Niecodzienny wypadek
22 października 2009 | 0

Żubr zginął na drodze wjazdowej do Białowieży (Podlaskie), po zderzeniu z volkswagenem busem. Auto jest poważnie zniszczone, ale kierowcy nic poważniejszego się nie stało - poinformował oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce Tomasz Snarski. Nietypowy wypadek miał miejsce przed godz. 7 rano na wjeździe do Białowieży od strony Hajnówki - dorosły żubr wyszedł nagle na jezdnię z lasu. Żubr to zwierzę pod ochroną, wypadki z udziałem tych potężnych ssaków są niezmiernie rzadkie. Zgodnie z przepisami, Skarb Państwa wypłaca odszkodowania za szkody żubrów, ale - jak wyjaśniła rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku Małgorzata Wnuk - tylko za szkody o charakterze rolniczym, w płodach rolnych. Nie wypłaca odszkodowań za zdarzenia drogowe.

Komentuj
Szkolenie kandydatów na instruktorów techniki jazdy - Tor RAKIETOWA (3)
21 października 2009 | 0

dbf9c4b5de7b148c2f61d75fc2d8d8785d55898d

(PD@N 317-11) ^“TOR Rakietowa” ma przemyślaną konfigurację 4 km dróg o zróżnicowanej nawierzchni (asfalt, beton, szuter), zastosowanie płyt poślizgowych oraz kurtyn wodnych, umożliwia bezpieczne symulowanie trudnych sytuacji drogowych wymagających np.: zatrzymania pojazdu przed niespodziewaną przeszkodą, ominięcia przeszkody na śliskiej nawierzchni, opanowania poślizgu w łuku, panowania nad samochodem w warunkach nagłej zmiany przyczepności podłoża. Proste, łuki i ronda rozmieszczone na powierzchni ponad 70 000 m kw pozwalają, pod okiem profesjonalnych instruktorów techniki jazdy, bezpiecznie doświadczać wszystkiego, co może kierowcę zaskoczyć na drodze.

Na kolejnym zjeździe, który odbył się w dniach 9-11 października 2009 kandydaci na instruktorów techniki jazdy mieli okazję sprawdzić się w nowej roli, prowadząc z kierowcami zajęcia teoretyczne i praktyczne z poznanych zagadnień techniki jazdy (zdjęcia 1-3). Podczas ćwiczeń praktycznych na torze, koncentrowali się na poprawnej jeździe szosowej. Nie mało wysiłku wymagało opanowanie właściwych metod kręcenia kołem kierownicy, a tylnonapędowe BMW na płytach poślizgowych zupełnie nie chciało słuchać! Dużo lepiej było z płynnością jazdy, którą bezlitośnie weryfikował test Jackie Stewart’a (zdjęcie 4).

b93305096a2d33934da51e62f8ed1361e3bd34ff ea09350841b8079c7f33f6e502c9df92d89da49d b06edda1a0197609a87b35862bbefb08fb830052 924bffee154d034e9fed433ecdf03d362cced55e

(Fot.: PD@N 319-14/17)

Komentuj
Egzaminatorki
20 października 2009 | 0

INTERIA.pl: Panie za kierownicą autobusów miejskich, wózków widłowych, ogromnych TIR'ów, za sterami samolotów, czy srogie egzaminatorki na kursy prawa jazdy kat. C i D. To znak czasu? Kobieta może usłyszeć słowa krytyki pod swoim adresem, jeśli sobie nie radzi np. z podpięciem naczepy, manewrami, podjazdem do rampy itd. Jeśli natomiast mężczyzna ma z tym problemy, to na pewno usłyszy że jest mało miejsca na manewry i dlatego nie dał rady. Pozostawiam to bez komentarza, bo i tak mężczyzn nie przegadamy - mówi Sylwia Pomykacz, od 9 lat zawodowy kierowca ciężarówki. Raz miałam sytuację, kiedy mężczyzna podczas egzaminu na kat. C stwierdził podniesionym głosem, że on sobie nie życzy, żeby go baba egzaminowała! I nie przystąpił do tego egzaminu. Miał prawo, przecież nikogo nie możemy zmusić, żeby zdawał egzamin, skoro nie ma takiego życzenia - opowiada Anna Kołodziejczyk, egzaminator w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Warszawie.

Komentuj
Pierwsze spotkanie ministrów transportu ASEM
19 października 2009 | 0

Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk wziął udział w pierwszym Spotkaniu Ministrów Transportu ASEM, które odbyło się w Wilnie. ASEM (Asia Europe Meeting – Spotkanie Azja Europa) to forum współpracy krajów członkowskich Unii Europejskiej oraz krajów Wschodniej i Południowej Azji. Celem Spotkania w Wilnie było rozpoczęcie pogłębionej współpracy transportowej pomiędzy członkami ASEM, w tym przyspieszenie rozwoju Euroazjatyckich korytarzy transportowych. W swoim wystąpieniu Minister C. Grabarczyk podkreślił konieczność rozwoju połączeń lądowych pomiędzy Europą a Azją, w szczególności transportu kolejowego. Oprócz udziału w obradach Spotkania Ministrów Transportu ASEM Minister Cezary Grabarczyk odbył szereg rozmów bilateralnych i wielostronnych, uczestniczył m.in. w spotkaniu ministerialnym na temat projektu priorytetowego “Rail Baltica”. Podczas spotkania uczestnicy przyjęli deklaracje potwierdzającą wolę kontynuowania projektu w obliczu prowadzonego obecnie przeglądu założeń transeuropejskiej sieci transportowej TEN-T. Minister C. Grabarczyk wspólnie z Ministrem Transportu i Komunikacji Republiki Litewskiej Eligijusem Masiulisem podpisał umowę pomiędzy rządem Rzeczpospolitej Polskiej i rządem Republiki Litewskiej o współpracy w morskim i lotniczym poszukiwaniu i ratownictwie. Minister Grabarczyk spotkał się także z Ministrem Transportu Chińskiej Republiki Ludowej, Li Shenglinem. Podczas spotkania omówiono najbardziej istotne elementy polsko-chińskiej współpracy w dziedzinie transportu i infrastruktury. Odbyły się również spotkania z Wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej i Komisarzem ds. Transportu, Antonio Tajanim oraz z Ministrem Transportu Szwecji, Asą Torstensson. Główne tematy rozmów związane były z toczącą się debatą nad nowymi założeniami polityki transportowej Unii Europejskiej oraz nad nowymi wytycznymi dotyczącymi rozwoju europejskiej sieci transportowej TEN-T. Podczas spotkania z Ministrem Transportu, Budownictwa i Rozwoju Miast Niemiec, Wolfgangiem Tiefensee, podsumowano dotychczasową współpracę polsko-niemiecką w dziedzinie transportu i przedstawiono najważniejsze zadania dla tej współpracy w przyszłości.

Komentuj
Po narkotykach rozum wysiada
19 października 2009 | 0

ca044cb83ca1d6d1eaa5d8313135e973857f3ba3

(Fot.: PD@N 319-34)

Spoty zachęcające do bezpiecznej, wolnej od narkotyków jazdy samochodem będą ponownie emitowane w telewizji i radiu. Kampania reklamowa ruszyła z początkiem października br. i potrwa do końca miesiąca. Liczymy, że dzięki podjętym działaniom uda się nam dotrzeć do szerokiego kręgu młodzieży. Chcemy jej przypomnieć, że nie warto ryzykować podwójnie – zażywając narkotyki i wsiadając za kierownicę pod ich wpływem - mówi Piotr Jabłoński, Dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziała Narkomanii. Spoty, zarówno telewizyjny, jak i radiowe w realistyczny sposób pokazują, jak tragiczne mogą być skutki prowadzenia pojazdów pod wpływem środków odurzających, do których zaliczane są także dopalacze. Tak skonstruowana kreacja kampanii jest wynikiem badań przeprowadzonych wśród młodzieży na potrzeby akcji. Wnika z nich, że to przede wszystkim prowokacyjne, mocne przekazy mają szansę dotrzeć do młodych ludzi i zmusić ich do refleksji nad własnym zachowaniem – dodaje Piotr Jabłoński. Aktualnie w ramach akcji prowadzone są także intensywne działania w regionach. W wielu klubach i dyskotekach znajdują się plakaty na temat kampanii. Wśród młodzieży rozdawane są naklejki i gadżety informujące o akcji. Natomiast lokalne komendy policji zapowiadają zwiększone kontrole kierowców, szczególnie w okolicach popularnych dyskotek. W ramach kampanii działa także specjalna strona internetowa rozumwysiada.pl, gdzie można zapoznać się z konsekwencjami zdrowotnymi i prawnymi zażywania narkotyków oraz podzielić się swoją opinią na ten temat. Kampania Krajowego Biura ds. Przeciwdziała Narkomanii jest odpowiedzią na coraz powszechniejszy problem prowadzenia pojazdów pod wpływem narkotyków, który dotyczy zwłaszcza młodych ludzi między 16 a 25 rokiem życia. Młodzież wracając z dyskotek i klubów, siada często za kierownicę odurzona narkotykami, nie zdając sobie sprawy, jak duże zagrożenie stanowi dla siebie, swoich pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego. Tymczasem już na przykład jeden skręt marihuany potrafi całkowicie zmienić świadomość kierowcy, zaburzając jego zdolności do bezpiecznego kierowania samochodem.

Komentuj
Samochód na prąd made in Poland
19 października 2009 | 0

Firma z Krakowa wraz z partnerami wygrała przetarg małopolskiej Agencji Rozwoju Regionalnego na budowę prototypu samochodu elektrycznego - pisze Paweł Janas w "Pulsie Biznesu". Na przygotowanie projektu zwycięzcy otrzymali jedynie 8,4 mln złotych, choć na badania i wdrożenie nowego samochodu potrzeba miliardów. Krakowska firma Car Technology ma do końca 2010 roku przygotować cały pojazd, bez silnika, którego konstrukcja leży w gestii Instytutu Elektrotechniki z Warszawy. Nowe auto elektryczne z Polski ma pomieścić 4-5 osób lub 2 plus bagaż, a jego zasięg wynieść ma 150 km. Prędkość maksymalna zostanie ograniczona do 100 km/h, a do naładowania akumulatora w 80% wystarczyć ma godzina. Dalsze szczegóły objęte są tajemnicą. Na razie ma powstać jeden egzemplarz auta, a produkcja seryjna jest wielką niewiadomą ze względu na wciąż słabo rozwiniętą infrastrukturę, która umożliwiłaby bezproblemowe użytkowanie.

46ca2d0d640d6a4f7bf783eac617980042b09ee8

(Fot.: PD@N 319-33)

CAR Technology jest międzynarodową firmą, mająca swoje oddziały w Europie i Stanach Zjednoczonych, dostarczająca kompleksowe rozwiązania i usługi inżynierskie dla przemysłu motoryzacyjnego w zakresie konstrukcji i rozwoju, budowy i realizacji prototypów, usług rapid-prototyping dla motoryzacji, architektury, edukacji i wielu innych dziedzin. W związku z dynamicznym rozwojem oraz w celu realizacji polityki ciągłego wzrostu jakości i konkurencyjności naszych usług, w 2004 roku rozpoczął działalność polski oddział firmy pod nazwa CAR Technology Sp. z o.o. z siedzibą w Krakowie.

 

Komentuj
VIN znany od 80 lat
19 października 2009 | 0

Numer identyfikacyjny VIN jednoznacznie identyfikuje każdy pojazd wyprodukowany na świecie. Identyfikacja za pomocą 17-znakowego numeru VIN stosowana jest na świecie od lat 80. Wcześniej było 13 znaków lub mniej, pozwalają one określić producenta pojazdu, rodzaj nadwozia, model, silnik, skrzynię biegów, a także numer produkcyjny. Do kodowania używa się cyfr 1234567890 oraz liter ABCDEFGHJKLMNPRSTUVWXYZ, a więc wszystkich poza I, O i Q. Numer VIN – wybity lub znajdujący się na trwale przymocowanej tabliczce znamionowej – umieszczony jest wewnątrz nadwozia. Powinien być napisany w jednej lub dwóch liniach w sposób ciągły (a więc bez pustych miejsc), przy czym żaden z członów nie może być podzielony. Niektórzy producenci aut stosują dodatkowe zabezpieczenia numeru, dodając na jego krańcach swoje znaki. Pierwsze 3 znaki to człon WMI określający światowy kod identyfikujący producenta. Kolejny człon, nazywany VDS zawiera 6 znaków (od czwartego do dziewiątego) i określa ogólne cechy pojazdu. Natomiast ostatnia grupa 8 znaków (od dziesiątego do siedemnastego) tworzy człon VIS identyfikujący pojazd. Zawiera zakodowany rok jego produkcji (lub rok modelowy), zakład, w którym powstał oraz numer seryjny. W określaniu producenta (kod WMI) panuje spora dowolność. Poszczególne modele danej marki mogą powstawać w fabrykach znajdujących się w różnych krajach.

Komentuj
Znak B-36 - Warszawski Blog Parkingowy
19 października 2009 | 0

W Warszawie parkingów jest za mało, a znalezienie wolnego miejsca to sprawa niełatwa. Radzą sobie, jak mogą. Ale niektórzy przechodzą samych siebie. Im dedykowany jest obraźliwy portal, gdzie trafiają zdjęcia skrajnych, parkingowych wyczynów. A internauci w niewybredny sposób je komentują. Parkingowych piratów nazywają wprost burakami i chamami. Jednak piętnowanie chamskich kierowców w Internecie niewiele przynosi. Na inny – jego zdaniem skuteczniejszy pomysł – wpadł autor Warszawskiego Bloga Parkingowego. Zamieszcza zdjęcia źle zaparkowanych aut, nie zamazuje numerów rejestracyjnych. Rzeczowo podaje, który przepis drogowy został złamany przez kierowcę. Ale na tym nie koniec, parkingowy mściciel dodaje: – Każdy wpis na blogu to jeden telefon do straży miejskiej.

Redakcja “Życia Warszawy” publikująca kolejny artykuł o braku miejsc do parkowania przypomina - między stacją metra pl. Wilsona a ul. Słowackiego jest pusta, prawie hektarowa komora. ZTM chce przekształcić ją na parking na ok. 200 samochodów. Inwestycja za ok. 20 mln zł miała rozpocząć się w przyszłym roku. Ale nie wiadomo, czy w świetle ostatnich cięć wydatków ratusz znajdzie pieniądze. Pusty, podziemny parking znajduje się także w okolicach pl. Konstytucji, niemal pod hotelem MDM. Ratusz mógłby np. wejść w partnerstwo publiczno-prywatne i go wyremontować, ale takie rozwiązanie nie jest na razie brane pod uwagę. Kilka lat temu był zresztą plan wybudowania w stolicy sieci parkingów podziemnych. Pomysł upadł, ale ratusz nie wyklucza, że niedługo do niego wróci. Rozwiązać problemy z parkowaniem miała też sieć parkingów Park & Ride. Do tej pory powstało ich pięć: na Młocinach, Marymoncie, przy al. Wilanowskiej, na Stokłosach i przy ul. Połczyńskiej. ZDM w najbliższych latach chce wybudować kolejne. W tym roku ma ruszyć budowa Park & Ride w Wawrze.

Komentuj
Jesienią ostrożniej
19 października 2009 | 0

W sobotę na polskich drogach zginęło aż 16 pieszych. To jeden z najtragiczniejszych tego typu bilansów w tym roku - alarmuje policja i apeluje do kierowców o szczególną ostrożność. - Jest jesień. Wcześniej zapada zmrok, dni są mgliste, często deszczowe. Piesi są słabiej widoczni, choć oni sami widzą auta ze znacznej odległości. Dlatego apelujemy do kierowców, by przejeżdżając przez tereny zabudowane np. wsie, gdzie nie ma chodników a jedynie pobocza, zwalniali" – powiedziała Grażyna Puchalska z wydziału prasowego KGP. Zaapelowała też do samych pieszych, by idąc takimi drogami stosowali elementy odblaskowe. "Bez odblasków pieszy jest widoczny z ok. kilkudziesięciu metrów. Jeden element odblaskowy powoduje, że pieszego widać z odległości 120 - 160 metrów" - dodała. Piesi - jak zaznaczyła - powinni również przechodzić przez jezdnie tylko w dozwolonych ku temu miejscach. Jesienią na drogach słabiej widoczni są też rowerzyści. - Także do nich apelujemy o stosowanie elementów odblaskowych. Rower powinien być oczywiście dobrze oświetlony - dodała Puchalska.

Komentuj

Ogłoszenia

Kamera w pojeździe szkoleniowym (cd.)
31 października 2009 | 0

Rejestrator ekonomiczny

Rejestrator perfekcyjny

8c99a97085f00b1dfce0c679071d719a958aa106

(Fot.: PD@N 319-2)

ff3b67af1f91000e7987cc86a54bd8e38371910a

(Fot.: PD@N 319-3)

Cena: 690,00 zł

- Obsługa kart: SD/MMC 256 MB do 32 GB

- Interfejs: USB, AV OUT

można podłączyć do telewizora)

- Obiektyw szerokokątny (tylko do przodu)

- Rozdzielczość nagrania 640x480 pixeli

- Szybkość nagrania 25 klatek/sekundę

- Format nagrania AVI

- Wbudowany mikrofon

- Wbudowane diody podczerwieni

- Zasilanie: z zapalniczki lub akumulator Li-ion

- Waga kamery 150g

- Wymiary kamery: 8 cm x 6,5 cm x 2 cm

Cena: 1990,00 zł

- Obsługa kart: SD 256 MB do 32 GB

- Interfejs: USB

- Obiektyw szerokokątny do przodu - 120 stopni

- Obiektyw szerokokątny do kabiny - 140 stopni

- Rozdzielczość kamer 1,3 miliona pixeli

- Możliwość wyłączenia kamery w kabinie

- Wbudowany mikrofon

- Wbudowane diody podczerwieni

- Wbudowany odbiornika GPS - możliwość śledzenie na mapie przebytej trasy i określenia prędkości

- Wbudowanego czujnika przeciążenia umożliwiającego (między innymi) obserwację płynność jazdy

- Zasilanie: z zapalniczki

- Czytnik kart w zestawie

- Karta: SD 2 GB (dwie godziny nagrania) w zestawie

Specjalne oprogramowanie pozwala na:

- jednoczesne odtwarzanie nagrań z 2 kamer,

- możliwość podglądu mapy

- możliwość podglądu przeciążeń, a co za tym idzie możliwość analizy płynności ruchu.

ZAMÓW TERAZ – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
www.szkolainstruktorow.pl zaprasza na kurs
31 października 2009 | 0

a10955507abc2ea9a3ce04f4ce0db06c94fecc2b 

Szkoła Instruktorów oraz ODTJ Rajderw Toruniu zapraszają na kurs dla instruktorów techniki jazdy, który odbędzie się w dniach od 11 do 13 grudnia 2009 roku.

W cyklu szkoleniowym przewidziano zajęcia w zakresie przygotowania do egzaminu państwowego dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy kategorii B, C, D.

Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc organizatorzy proszą o rezerwację miejsc z odpowiednim wyprzedzeniem

c344b159dadd004e84c5f9c9accb083f8b8a5281

(Fot.: PD@N 319-36/37)

 

Szkoła Instruktorów www.szkolainstruktorow.pl 

 

Komentuj
Jesień 2009 w WORD Katowice
31 października 2009 | 0

 

Podsumowanie Seminariów

z Ośrodkami Szkolenia Kierowców

Jesień 2009 roku WORD Katowice

W miesiącu październiku 2009 roku WORD w Katowicach zorganizował seminaria dla przedstawicieli Organów Administracji Samorządowej i Ośrodków Szkolenia Kierowców. Spotkania te odbyły się w pięciu miejscowościach, w których znajdują się Oddziały Terenowe naszego ośrodka. W seminariach w Bytomiu, Dąbrowie Górniczej, Tychach, Jastrzębiu Zdroju, Rybniku i Katowicach uczestniczyło około 200 przedstawicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców i 10 Urzędów Miast lub Starostw sprawujących nadzór nad szkoleniem kierowców. Wszyscy uczestnicy otrzymali materiały szkoleniowe, między innymi z kampaniami społecznymi z zakresu BRD adresowanymi do młodych kierowców. Na płytach CD instruktorzy otrzymali także opracowane przez członków Stowarzyszenia Egzaminatorów wskazówki szkoleniowe dla OSK.

Dyskusja podczas tych spotkań dotyczyła jakości szkolenia i egzaminowania przyszłych kierowców. Podnoszono różne sytuacje mające miejsce na drodze, które sprawiają problemy kierowcom, nie tylko tym młodym. Dyskutowano także o zastosowaniu przepisów na placach manewrowych i w ruchu drogowym.

W drugiej części seminariów przedstawiono zmiany w przepisach o szkoleniu i egzaminowaniu kierowców z 2009 roku. Word Katowice zaprezentował badania dotyczące jakości szkolenia w OSK przeprowadzone w WORD na grupie 600 osób. Z badań tych niestety wyłania się niepokojący obraz lekceważenia zasad szkolenia w niektórych OSK. Przedstawiono również zmiany w zakresie współpracy pomiędzy OSK i WORD. W końcowej części seminariów przeprowadzano szkolenie instruktorów pod kątem prowadzenia przez nich egzaminów wewnętrznych.

Na ostatnim, podsumowujących seminarium, które odbyło się w WORD Katowice obecni byli przedstawiciele Marszałka Województwa Śląskiego oraz Prezes Krajowej Federacji Stowarzyszeń Szkół Jazdy Pan Krzysztof Szymański, który zaproponował obecnym instruktorom przystąpienie do kierowanej przez niego Federacji.

W tym samym dniu na terenie WORD Katowice odbywał się kiermasz podręczników i wydawnictw z zakresu prawa drogowego i szkolenia kierowców.

Serdecznie dziękujemy za obecność wydawnictwom: IMAGE, WINFOR, CREDO, LIWONA. Na następnych spotkaniach liczymy jednocześnie na większe zakupy materiałów dydaktycznych.

Dziękujemy także mediom za zainteresowanie tą problematyką, a w szczególności: AUTO RADIO Radia Katowice, Aktualnościom TVP Katowice, Radiu eM 107,6 FM.

WORD Katowice

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
1 listopada 2009 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Odwiedź www.prawodrogowe.pl
31 października 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj