0342/18/2010 24 maja 2010 30 maja 2010

o zmianach hiszpańskiego kodeksu drogowego; o ustawie BIG; nieoryginalne części i nieautoryzowane serwisy dopuszczalne; z fałszywym prawem jazdy; powódź zalała MORD Kraków - zobacz; KAPITAŁ LUDZKI: szkolenie instruktorów w WORD Chełm; oni pomogli, pomóż i Ty; INSTRUKTOR ROKU 2010 Regionu Piotrkowskiego; georadar na ulicach po zalaniu; mobilne ministacje diagnostyczne; czy naprawiać samochód po powodzi; po powodzi ograniczenie prędkości, zwężenia, objazdy; o tym jak Gdańsk wyhamowuje ruch w centrum; weź udział w ogólnopolskim projekcie; WORD: jazda próbna po placu manewrowym; jak sobie radzić ze stresem egzaminacyjnym; kurs na instruktora techniki jazdy B, C, C+E i D; o...

News tygodnia

Powódź zalała MORD Kraków - zobacz
30 maja 2010 | 0

 

14d459f40d77cacbe17d9c2ffdd85ce3e30dc376

(Fot.: PD@N 342-21)^Zdjęcie z helikoptera. Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Krakowie w dniu 19 maja 2010 r. Tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS informował o przerwaniu wałów przeciwpowodziowych

52debb763ee5adaa40e5120837d074a0650590eb

(Fot.: PD@N 342-22)^Ulica Nowohucka przed MORD w Krakowie

538ea93432210e58aef7ecf4bc76fabf03fe5f3b

(Fot.: PD@N 342-23)^ Zdjęcie ze skrzyżowania ulicy Nowohuckiej. W prawo wjazd do MORD i ulicy Nowohuckiej przy dojeździe do ośrodka

Dyrekcja podjęła decyzję o ewakuowaniu ośrodka. Ewakuowali się we wtorek. Samochody, archiwa, bieżące dokumenty egzaminacyjne i administracyjne zostały przewiezione do niezagrożonej części miasta. Sprzęt komputerowo-techniczny, serwery itp. został zabezpieczony na szafach w dwóch pomieszczeniach, które zasilikonowano i obłożono szczelnie drzwi i okna. Zrobione to zostało, mimo, iż zagrożenia jeszcze nie było. Tymczasem w nocy z wtorku na środę, ok. godz. 2-giej w odległości ok. 500 m od naszego ośrodka pękł wał przeciwpowodziowy. Wysokość wody na placu manewrowym sięgała 1 m. To samo na ulicach dojazdowych. Woda wewnątrz ośrodka sięgała ok. 15 cm. Straty to uszkodzenia tynków nad podłogami, zniszczone wykładziny i część mebli. Już w piątek 21 maja przystąpiono do usuwania szkód i przygotowania ośrodka do pracy. Zerwano mokre wykładziny, przeprowadzono dezynfekcję. W poniedziałek zainstalowano sprzęt, rozpakowano dokumentacje i od wtorku - 25 maja MORD w Krakowie zaczął pracę - powiedzmy - “normalnie”. Tzn. rozpoczęliśmy remont budowlany, ale robimy to w biegu - mówią pracownicy ośrodka.

Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS w imieniu własnym oraz Czytelników tygodnika życzy dyrekcji i pracownikom Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie szybkiego uporania się ze skutkami powodzi.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Czy naprawiać samochód po powodzi?
30 maja 2010 | 0

Pytanie:Dramatyczne ulewy, które nawiedziły różne regiony kraju, niewiele osób myślało o ratowaniu własnych czterech kółek. Niektóre z nich utknęły w wodzie po progi, inne aż do linii szyb lub dachu. Na każde popowodziowe auto trzeba zwrócić szczególną uwagę. Czy samochód po powodzi w ogóle opłaca się naprawiać?

Odpowiedź:Musimy oszacować straty i policzyć koszty. Wszystko zależy od tego, jak długo samochód znajdował się w wodzie, do jakiej wysokości został zalany i ile ma lat. Starsze auta mają prostą konstrukcję, ale nawet niewielki zakres napraw może oznaczać wydatek rzędu wartości całego samochodu. Nie inaczej jest z przywróceniem sprawności nowoczesnych systemów elektronicznych. W wielu przypadkach rozsądnie będzie zezłomować zalany samochód.

Pytanie: Co z blachą i lakierem?

Odpowiedź:Brudna woda potrafi błyskawicznie przedrzeć się przez zabezpieczenie korozyjne i dotrzeć do ukrytych miejsc łączenia blach. Pół biedy, jeśli auto nie było zanurzone głęboko w wodzie, miało z nią krótki kontakt i zaraz po powodzi zostało rozebrane, a wszystkie elementy wymyto i zakonserwowano. Bez takiego zabezpieczenia po kilku miesiącach z każdego odprysku wychodzą ogniska rdzy. Teoretycznie mechanika powinna być odporna na działanie wody. Teoretycznie, ponieważ dostanie się brudnej wody do układu dolotowego i wnętrza silnika to ryzyko uszkodzenia precyzyjnych elementów mechanicznych oraz groźnej korozji.

Pytanie: Co zrobić w pierwszym rzędzie?

Odpowiedź: Po zalaniu samochodu należy niezwłocznie wymienić filtry i płyny, a jeśli woda dostała się do silnika, nie wolno w żadnych wypadku próbować go uruchomić. Nawet rozebranie do ostatniej śrubki i wyczyszczenie silnika albo skrzyni biegów będzie kosztowne z uwagi na konieczność wymiany wielu uszczelnień, a i to nie zawsze pomaga. Wiele zależy od skrupulatności mechanika.

Pytanie: Jak uniknąć zalania samochodu, gdy stajemy oko w oko z wielką ulewą?

Odpowiedź: Należy:

-próbujemy zatrzymać się w możliwie bezpiecznym miejscu z dala od wody;

-uważamy na drzewa;

-jeśli musimy przejechać przez kałuże, trzymajmy silnik na równych obrotach i zwolnijmy do symbolicznej prędkości - nie wiadomo, jak głęboka jest kałuża, ani czy nie kryje dziur;

-nie poddawajmy się presji innych kierowców, nie udawajmy odważnych i nie taranujmy głębokiej wody, która może dostać się do układu dolotowego, wnętrza silnika i uszkodzić pokładową elektronikę;

-jeśli auto utknie, zostawmy je i ucieknijmy w bezpieczne miejsce, położone wyżej;

-trzymanie auta w garażu może spowodować więcej problemów niż parkowanie pod gołym niebem - woda w pomieszczeniu utrzymuje się dłużej i potrafi nawet podnieść samochód, obijając go o ściany;

-możemy odłączyć akumulator

Pytanie: Co zrobić z zalanym autem?

Odpowiedź: Należy:

-transportujemy je w suche, bezpieczne miejsce;

-zalany samochód trzeba szybko rozebrać i wysuszyć (np. dmuchawą budowlaną) - im szybciej, tym lepiej;

-zalane wykładziny i tapicerkę lepiej wymienić niż prać, jeśli czuć zapach stęchlizny;

-nie uruchamiamy silnika, jeśli dostała się do niego woda;

-należy wymienić wszystkie podtopione moduły odpowiedzialne za systemy bezpieczeństwa, nawet jeśli po uruchomieniu samochód jeździ bez zarzutu;

-należy przedmuchać przewody paliwowe, wysuszyć zbiornik paliwa, nasmarować łożyska, wyczyścić kopułkę rozdzielacza i cewkę - dobrze skorzystać z tzw. kontakt-spray'u;

-do wymiany może kwalifikować się katalizator lub filtr cząstek stałych;

-w przypadku migania kontrolek lub braku reakcji na przekręcenie kluczyka należy udać się do serwisu;

-do wymiany kwalifikują się płyny, filtry, często akumulator.

Komentuj
Po powodzi ograniczenie prędkości, zwężenia, objazdy
30 maja 2010 | 0

Pytanie (Tomasz Głogowski “Gazeta pl Katowice”): Już wiadomo, że powódź spustoszyła drogi i na naprawy trzeba będzie wydać w całym kraju co najmniej 800 mln zł. Ile z tej kwoty przypada na nasz region?

Odpowiedź (Dorota Marzyńska, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach): Wstępne straty w naszym regionie szacujemy na 100 mln zł [chodzi tylko o drogi należące do GDDKiA - przyp. red.]. Ale gdy woda opadnie, ta kwota będzie z pewnością większa. To, że gdzieś na jezdni nie widać rozlewiska, nie znaczy, że wszystko jest w porządku. Droga to nie tylko asfalt, ale cały korpus i podbudowa. Gdy taka konstrukcja nasiąknie wodą, tworzą się zapadliska i dziury.

Pytanie: Ucierpiały budowana autostrada A1, wiślanka, a nawet drogi osiedlowe i miejskie. Gdzie powódź zniszczyła najwięcej?

Odpowiedź:Na południu województwa. Musieliśmy zamknąć część drogi krajowej nr 44 w Bieruniu, S1 w Lędzinach czy DK 1 w Goczałkowicach i Czechowicach-Dziedzicach. Spore zniszczenia dotknęły DK 81, czyli popularną wiślankę, gdzie zamknęliśmy jezdnię w Bąkowie, Skoczowie i Wiślicy. W tej ostatniej miejscowości droga nadal jest nieczynna, a ruch odbywa się objazdami. Woda nie zniszczyła tam samej jezdni, ale podmyła podbudowę. Oprócz tego kierowcy muszą się liczyć z tym, że w najbliższym czasie ograniczenie prędkości, zwężenia czy objazdy pojawią się także w innych miejscach. Gdy będzie trzeba, zamkniemy jakiś odcinek, bo nie możemy sobie pozwolić, by narazić kierowców na niebezpieczeństwo.

Pytanie: Jak długo potrwa naprawianie szkód?

Odpowiedź:Na razie koncentrujemy się na doraźnych remontach, tak by wszystkie drogi były przejezdne. Na grubsze naprawy przyjedzie czas, gdy oszacujemy wszystkie straty. Część przetargów, gdy będzie taka potrzeba, zostanie rozstrzygnięta w trybie uproszczonym. Tak by jak najszybciej wyłonić wykonawcę i zacząć potrzebne naprawy. Niebawem do centrali w Warszawie prześlemy szczegółowy raport o zniszczeniach razem z wykazem potrzebnych robót.

Pytanie: A co z budowanymi odcinkami autostrad? Czy powódź nie opóźni terminu oddania ich do użytku?

Odpowiedź:Najgorzej sytuacja wygląda pomiędzy Sośnicą a Maciejowem, gdzie pod wodą znalazł się budowany odcinek A1, łącznie z maszynami budowlanymi i kontenerami dla załogi. Wykonawca, którym jest Polimex Mostostal, musiał wstrzymać wszystkie prace. Na budowie A1 pomiędzy Bełkiem a Świerklanami podtopione zostały mosty i skarpy. Oceną strat i naprawą szkód zajmą się teraz wykonawcy. Zadbaliśmy o to, by każdy budowany odcinek autostrady był ubezpieczony. Trudno jeszcze ocenić, czy powódź spowoduje opóźnienia w budowie.

Odpowiedzi udzieliła:Dorota Marzyńska, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach

Komentuj
Jak Gdańsk wyhamowuje ruch w centrum?
30 maja 2010 | 0

Pytanie (Michał Wybieralski): Ograniczenie prędkości do 30 km na godz. poprawia bezpieczeństwo pieszych i płynność ruchu samochodowego - przekonują gdańscy urzędnicy. Gdańsk wprowadza właśnie zmiany komunikacyjne, takie same planuje w centrum też Poznań. Jak Gdańsk wyhamowuje ruch w centrum?

Odpowiedź (Remigiusz Kitliński, oficer rowerowy Urzędu Miasta w Gdańsku): Na wszystkich kilkudziesięciu ulicach Głównego i Starego Miasta ograniczamy prędkości do 30 km na godz. To głównie wąskie ulice wiodące przez historyczną zabudowę, mieszka tam ok. 30 tys. osób. Jednocześnie wprowadzamy równorzędność skrzyżowań, co spowoduje, że kierowcy zwolnią i zniknie ok. 100 znaków drogowych. Trzecia część planu to ruch rowerowy pod prąd na wszystkich jednokierunkowych ulicach. To rozwiązanie bezpieczne dla rowerzystów i ułatwia poruszanie się rowerem po centrum. Cały projekt zrealizujemy do końca czerwca.

Pytanie: Czemu Gdańsk zdecydował się na ograniczenie prędkości w centrum?

Odpowiedź:Bo to jedno z najłatwiejszych i najtańszych ułatwień dla rowerzystów. Zależy nam, by coraz więcej mieszkańców poruszało się rowerami. Gdańsk oraz Kraków, jako jedyne polskie miasta, podpisały tzw. Kartę Brukselską. Tam zobowiązaliśmy się do zwiększenia udziału rowerów w ruchu miejskim do 15 proc. do 2020 r. Dziś ruch rowerowy w Gdańsku to jedynie 2 proc., tak jak w innych dużych miastach w Polsce. Wprowadzenie stref "tempo 30" w śródmieściu ma pokazać kierunek, w których chcemy podążać. Ograniczenie prędkości podnosi też bezpieczeństwo pieszych.

Pytanie: Kiedy “Gazeta” napisała, że władze Poznania chcą wprowadzić “tempo 30”, kierowcy protestowali na forum: “Tak się nie da jeździć, będą większe korki!” Jak Gdańsk przekonuje kierowców?

Odpowiedź:Strefa "tempo 30" nie powoduje korków. Ruch jest bardziej płynny, zmniejsza się hałas i zanieczyszczenie środowiska, bo kierowcy nie startują co chwila z dużą prędkością, by zaraz ostro hamować. Jadąc z małą prędkością, zachowują mniejszą odległość między samochodami, więc zwiększa się przepustowość skrzyżowań. Jest mniej wypadków, a obrażenia poszkodowanych są niegroźne. Dlatego więcej osób porusza się rowerami, a co za tym idzie - jest mniej aut i mniejsze korki. Udowadniają to badania przeprowadzone w miastach zachodniej Europy. Lada dzień ruszamy z kampanią informacyjną dla mieszkańców. Będzie wielki rowerowy przejazd, ulotki i ogłoszenia w prasie.

Pytanie: Wierzy pan, że samą kampanią reklamową przekonacie kierowców do przestrzegania ograniczenia prędkości?

Odpowiedź:Planujemy cykliczne spotkania prezydenta miasta z gdańszczanami, ukierunkowane właśnie na tematykę rowerową i kwestię ograniczenia prędkości. Stawiamy na edukację, bo bez niej nawet progi spowalniające nie pomogą. W urzędzie miasta powstaje zespół ds. promocji ruchu rowerowego i pieszego. Z naszych badań wynika, że wielu gdańszczan dojeżdża samochodem do pracy oddalonej o mniej niż 6 km. Chcemy im tłumaczyć, że dla nich komunikacja rowerowa może być szybsza. Ludzie często nie zdają sobie z tego sprawy. W Gdańsku, podobnie jak w innych polskich miasta, spada ruch pieszy, a rowerowy nie rośnie. Jeśli nie uda nam się przełamać tego trendu, to utoniemy w korkach. Bo żadne inwestycje ich nie rozładują, jeśli ludzie nie zmienią swoich zachowań komunikacyjnych.

Odpowiedzi udzielił: Remigiusz Kitliński, oficer rowerowy Urzędu Miasta w Gdańsku

Komentuj

Legislacja

Z fałszywym prawem jazdy
28 maja 2010 | 2

72569fd3d18b611dd90dce6b6323267ac9122176

(Fot.: PD@N 342-12)

Za posługiwanie się sfałszowanym prawem jazdy

grozi kara pozbawienia wolności do lat 5.

-Maciej N. został zatrzymany przez wywiadowców, bo zawracał w miejscu niedozwolonym. Policjanci, którzy podeszli do kierowcy, poczuli bardzo silną woń alkoholu. Kierowca taksówki miał ponad 3 promile. 43-latek miał też zakaz prowadzenia pojazdów do 2016 roku. Okazał funkcjonariuszom sfałszowane prawo jazdy: po sprawdzeniu prawa jazdy, które okazał kierowca okazało się, że dokument o takim numerze został wydany na inne imię i nazwisko. Prawo jazdy został zatrzymane. Kierowcy przedstawiono zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, niestosowania się do postanowień sadu i posługiwania się sfałszowanym dokumentem.

-Są kierowcy, którzy "kupili" sobie egzamin w ośrodkach egzaminacyjnych i teraz legitymują się "legalnymi" dokumentami. Według statystyk policyjnych dotyczy to 2 mln osób. Wykrycie tego rodzaju przestępstw jest niezwykle trudne. A ci kierowcy posługują się tymi dokumentami bezprawnie.

-Podczas kontroli drogowych wyłapuje się tylko najbardziej prymitywne fałszywki. W ubiegłym roku w Słupsku aresztowano na przykład kierowcę volkswagena, który legitymował się prawem jazdy wystawionym na osobę urodzoną w lipcu 1996 r. W czasie przeszukania samochodu znaleziono jeszcze jedno prawo jazdy tego mężczyzny (ok. 20 lat), z którego wynikało, że tym razem ma już lat 40.

Fałszywe prawa jazdy najczęściej kupuje się przez pośredników, którzy "przyjmują interesantów" w stałych punktach kontaktowych. Miejsca te są znane policji, ale kontrole niczego nie wykazują - mówi komisarz Krzysztof Targoński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie. Np. na Śląsku lewe prawo jazdy można załatwić na targowiskach w Katowicach, Będzinie lub Dąbrowie Górniczej. Za 500 zł dostaje się gotowy dokument już po godzinie - dobrze podrobiony, z dowolnie wybraną kategorią. Podobne ceny (400-600 zł) obowiązują na targowiskach we Wrocławiu, Poznaniu, Gdańsku czy Krakowie. - Ten rynek sam się napędza, bo zatrzymujemy dużo praw jazdy - mówi naczelnik wydziału kryminalnego Śląskiej Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.

W ubiegłym roku śląska policja rozpracowała grupę fałszerzy praw jazdy w Olkuszu. Podczas zatrzymania jej członków zabezpieczono kilkanaście tysięcy gotowych blankietów. Kilka miesięcy temu w Będzinie zatrzymano innego fałszerza, przy którym znaleziono kilkadziesiąt nie wypełnionych dokumentów. Również gdańska policja zlikwidowała w ubiegłym roku fabryczkę fałszywych dokumentów. Znaleziono tam wysokiej klasy drukarki i sprzęt komputerowy. - Czyste blankiety praw jazdy już kilkakrotnie ujawnialiśmy w nielegalnych drukarniach. Nierzadko ginęły one również z urzędów gminnych. Sprzedawano je potem w całym kraju - mówi komisarz Krzysztof Targoński.

Zdaniem policyjnych ekspertów, rynek fałszywych praw jazdy będzie się teraz kurczył. Od 1 lipca ubiegłego roku świeżo upieczeni kierowcy otrzymują nowe, plastikowe dokumenty. - Nowe prawa jazdy mają aż 30 różnego rodzaju zabezpieczeń, co powoduje, że ich podrobienie jest bardzo trudne. Poza tym czyste blankiety nie wędrują po Polsce, jak to było dotychczas; prawo jazdy wystawia się w Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych w Warszawie - mówi Elżbieta Jeranowska, rzecznik prasowy ministra transportu i gospodarki wodnej. - Niewątpliwie młodzi kierowcy nie będą mogli kupować praw jazdy wystawianych na starych drukach, ale osoby starsze jeszcze przez sześć lat spokojnie mogą to robić, bowiem stare dokumenty stracą ważność dopiero po 30 czerwca 2006 r. - tłumaczy funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Komentuj
Nieoryginalne części i w nieautoryzowane serwisy dopuszczalne
27 maja 2010 | 0

Komisja Europejska przyjęła nowe rozporządzenie UE dotyczące sprzedaży i serwisowania samochodów. Pozwoli ono na naprawę samochodu nieoryginalnymi częściami i w nieautoryzowanym serwisie. Nowe przepisy, które zastąpią od 1 czerwca obecne rozporządzenie "w zakresie dystrybucji i serwisowania pojazdów silnikowych", ma w większym stopniu gwarantować prawo klientów do konkurencyjnych cenowo, nieoryginalnych części zamiennych oraz serwisowania samochodów w nieautoryzowanych warsztatach. To istotne dla posiadaczy samochodów - naprawy stanowią ok. 40 proc. kosztów utrzymania pojazdu - a także dla niezależnych warsztatów samochodów, które będą mogły łatwiej konkurować z autoryzowanymi serwisami. Unijny komisarz ds. konkurencji Joaquin Almunia przedstawił rozporządzenie jako prorynkowe i prokonsumenckie. "Jestem przekonany, że nowe ramy prawne przyniosą odczuwalne korzyści konsumentom wraz z obniżeniem kosztów napraw i utrzymania aut" - podkreślił. Nowe przepisy wchodzą w miejsce wygasającej w maju dyrektywy GVO. Mają dla posiadaczy aut kapitalne znaczenie, bo bo szacuje się, że nieoryginalne części mogą być tańsze od oryginalnych o ponad połowę. Z kolei koszty robocizny w niezależnych warsztatach mogą być nawet dwukrotnie niższe w porównaniu do napraw w autoryzowanych stacjach obsługi (ASO). Ważna jest także dostępność serwisów: w Polsce na jeden niezależny warsztat przypada średnio 908 samochodów. Tymczasem na jeden autoryzowany serwis Forda przypada 17,3 tys. aut tej marki, a na jeden serwis Volkswagena - 18,9 tys. W dodatku ASO dostępne są z reguły w dużych miastach. Tymczasem jak podaje Federacja Konsumentów, ponad 11 mln kierowców mieszka w powiatach, gdzie nie ma ASO. Utrzymanie korzystnych dla kierowców przepisów jest także ważne dla utrzymania kondycji niezależnych producentów części i warsztatów samochodowych. By konsumenci, a także właściciele niezależnych warsztatów mieli jasność, że można korzystać z nieautoryzowanych serwisów i części zamiennych, Komisja Europejska zapowiada wydanie specjalnej broszury informacyjnej w formie pytań i odpowiedzi.

Komentuj
Ustawa BIG dotyczy nas wszystkich
26 maja 2010 | 1

Dnia 14 czerwca br. nabierze mocy obowiązującej ustawa z dnia 9 kwietnia br. o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych. Ustawodawca określił:

Art. 1. 1. Ustawa określa zasady:

1)udostępniania informacji gospodarczych dotyczących wiarygodności płatniczej;

2)wymiany danych dotyczących wiarygodności płatniczej z instytucjami dysponującymi takimi danymi mającymi siedzibę w państwach członkowskich Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej lub państwach członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) - stronach umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym;

3)tworzenia i działania biura informacji gospodarczej;

4)ujawniania, przechowywania, aktualizacji i usuwania informacji gospodarczych;

5)nadzoru nad biurem informacji gospodarczej.

2. Informacje gospodarcze udostępnia się osobom trzecim nieoznaczonym w chwili przeznaczania tych informacji do udostępniania.

3. Przepisów ustawy nie stosuje się do udostępniania danych pochodzących z publicznie dostępnych rejestrów lub zbiorów.

Art. 2. 1. Przez informacje gospodarcze rozumie się dane dotyczące:

1)podmiotu będącego osobą prawną lub jednostką organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej w zakresie:

a)nazwy albo firmy,

b)siedziby i adresu,

c)numeru właściwego rejestru wraz z oznaczeniem sądu rejestrowego,

d)numeru identyfikacji podatkowej (NIP), jeżeli został nadany, lub innego numeru identyfikacyjnego w przypadku osoby zagranicznej, o której mowa w art. 5 pkt 2 lit. b i c ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. z 2007 r. Nr 155, poz. 1095, z późn. zm.2)),

e)numeru identyfikacyjnego w krajowym rejestrze urzędowym podmiotów gospodarki narodowej, zwanego dalej "numerem REGON", jeżeli został nadany,

f)imion, nazwisk i numeru ewidencyjnego Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności, zwanego dalej "numerem PESEL", lub innego numeru potwierdzającego tożsamość wspólników, osób wchodzących w skład organów zarządzających lub prokurentów,

g)imion i nazwisk pełnomocników, o ile zostali ustanowieni,

h)głównego przedmiotu wykonywanej działalności gospodarczej;

2)osoby fizycznej w zakresie:

a)imion i nazwiska,

b)adresu miejsca zamieszkania lub adresu do doręczeń,

c)numeru PESEL lub innego numeru potwierdzającego tożsamość,

d)serii i numeru dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość;

3)osoby fizycznej prowadzącej działalność gospodarczą w zakresie:

a)imion i nazwiska,

b)numeru PESEL lub innego numeru potwierdzającego tożsamość,

c)serii i numeru dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość,

d)firmy,

e)oznaczenia miejsca zamieszkania i adresu do doręczeń lub adresu, pod którym jest wykonywana działalność gospodarcza,

f)numeru identyfikacji podatkowej (NIP), jeżeli został nadany, lub innego numeru identyfikacyjnego w przypadku osoby zagranicznej, o której mowa w art. 5 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej,

g)numeru REGON, jeżeli został nadany,

h)numeru właściwej ewidencji wraz z oznaczeniem organu ewidencyjnego lub numeru właściwego rejestru wraz z oznaczeniem sądu rejestrowego w przypadku osoby zagranicznej, o której mowa w art. 5 pkt 2 lit. a ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej,

i)imion i nazwisk pełnomocników, o ile zostali ustanowieni,

j)głównego przedmiotu wykonywanej działalności gospodarczej;”

Co oznaczają te zapisy dla nas? Otóż oznaczają, że zarówno nasza firmę jak i nas - osobę fizyczną – zgodnie z obowiązującym prawem będzie można wpisać do rejestru dłużników, a jak już w nim jesteśmy to np. nie dostaniemy kredytu, telefonu na abonament, będziemy mieli problem z zakupem mieszkania, z rozpoczęciem działalności gospodarczej, z pozyskaniem partnerów biznesowych czy kontrahentów itd. Nowa ustawa pozwoli zgłaszać dłużników do rejestrów biur informacji gospodarczej (BIG). Nowelizacja przepisów o udostępnianiu informacji gospodarczych rozszerza krąg firm, instytucji i osób, które mogą wpisywać dłużników do BIG. Wcześniej były to banki, firmy ubezpieczeniowe i telekomunikacyjne. Teraz będzie mógł to zrobić praktycznie każdy wierzyciel, zwłaszcza firmy windykacyjne i fundusze sekurytyzacyjne (skupujące długi) dysponujące pokaźną bazą dłużników. Ale ustawa wyrównuje też prawa konsumentów. - Osoby fizyczne - pracownicy, konsumenci, klienci różnych firm i instytucji - będą mogli za pośrednictwem BIG ostrzec inne podmioty przed niesolidnym kontrahentem: pracodawcą, przedsiębiorcą budowlanym, sprzedawcą - mówi Tomasz Ostrowski, uczestnik prac legislacyjnych nad ustawą. Nie każdy dług automatycznie wyląduje w rejestrze. Zanim dłużnik zostanie zgłoszony, wierzyciel ma obowiązek powiadomić go o takim zamiarze listem poleconym. Do BIG można zgłaszać długi przeterminowane powyżej 60 dni. W przypadku osoby fizycznej minimalna wartość zadłużenia to 200 zł, a przedsiębiorcy 500 zł. Bądźmy jednak spokojni - dla dokonania wpisu, trzeba będzie jednak mieć wygraną sprawę w sądzie (posiadać tzw. tytuł wykonawczy). Ma to ograniczyć samowolę. Zachęcałbym do starań o tytuł wykonawczy- komentuje Mariusz Hildebrand, prezes InfoMonitora BIG - jednego z trzech na polskim rynku biur informacji gospodarczej (obok Europejskiego Rejestru Informacji Finansowej oraz Krajowego Rejestru Długów). Po uzyskaniu pozytywnego wyroku sądu należy wysłać dłużnikowi wezwanie zapłaty, zawierające informację o konsekwencjach wpisania do BIG. Jeśli w ciągu 14 dni od daty wysłania wezwania dług nie będzie spłacony, dane dłużnika będzie można wpisać do rejestru.

Komentuj
Zmiany hiszpańskiego kodeksu drogowego
25 maja 2010 | 0

W Hiszpanii wchodzi w życie nowy, zaostrzony kodeks drogowy. Zmiany dotyczą przede wszystkim karania kierowców mandatami. Za niewielkie przewinienie trzeba będzie zapłacić 100 euro, za poważne - aż 500. Przykładowo za jazdę po pijanemu czy pod wpływem narkotyków, karę podniesiono do sześciu tysięcy. Nowością jest mandat za ustawianie GPS podczas jazdy. Za cztery niezapłacone mandaty samochód będzie unieruchomiony (według statystyk dotychczas, co czwarty hiszpański kierowca nie płacił mandatów). Odebrane zostanie kierowcy prawo do przedłużenia karty drogowej i ubezpieczenia wozu. Natomiast jazda bez tych dokumentów jest karana tysiącem euro i - jeśli policjant uzna to za stosowne - zarekwirowaniem samochodu. Hiszpania wprowadza tzw. ekspresowe mandaty. Zapłacenie w terminie nie przekraczającym 20 dni od przewinienia zmniejszy wysokość kary o połowę. Kierowca straci ulgę, jeśli zdecyduje się szukać pomocy u adwokata. Nie wrzucenie pieniędzy do parkometru upoważnia służby miejskie do odholowania auta. Odzyskanie samochodu kosztuje średnio 300 euro. Mandaty będzie można płacić policjantowi kartą kredytową. Pieniądze za mandaty zostaną przeznaczone na poprawę brd oraz odszkodowania dla ofiar wypadków drogowych i ich rodzin.

Poniżej migawki z ulic Barcelony. Dziękujemy uprzejmie naszemu Czytelnikowi za ich przesłanie, czekamy na dalsze. Adres redakcji: news@prawodrogowe.pl

1f68b6441205dedc886c432706d3518092001298

(Fot.: PD@N 342-16)

9c58c06c5f449b20ea8bc7fafc1f6c81c823fb80

(Fot.: PD@N 342-17)

57abce4763204369d4d9b3fc0a7959af1daa9c44

(Fot.: PD@N 342-18)

6c93ecd9a7d6fe35a829bed1107eb1c2240b5541

(Fot.: PD@N 342-20)



Komentuj
Czerwcowe i letnie ograniczenie ruchu
30 maja 2010 | 0

W czerwcu obowiązują następujące ograniczenia ruchu w Polsce dotyczące pojazdów o dmc powyżej 12 t, z wyłączeniem autobusów.

Zakazy będą obowiązywać w następujących dniach:

2 czerwca (środa) - g. 18:00 - 22:00,

3 czerwca (czwartek) - g. 08:00 - 22:00.

Ponadto w okresie od 19 czerwca do 29 sierpnia 2010 roku będą obowiązywać letnie ograniczenia ruchu w Polsce (w piątek g.18:00 - 22:00; w sobotę g.08:00 - 14:00; w niedzielę g.08:00 - 22:00).

Komentuj
Za wypadek „elki” odpowiada instruktor, nie kursantka (3)
30 maja 2010 | 4

Kursantka, która spowodowała wypadek w czasie nauki jazdy, została uniewinniona. Jak informowaliśmy Państwa taki wyrok ogłosił Sąd Okręgowy w Lublinie, po apelacji od wyroku Sądu Rejonowego w Radzyniu Podlaskim Mirosławy D., którą skazano na półtora roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata i trzy tysiące grzywny. Sędzia Arkadiusz Śmiech w sentencji wyroku stwierdził: to instruktor ponosi wyłączną odpowiedzialność za zaistnienie tego zdarzenia. Sędzia podkreślił, że Mirosława D. była "współprowadzącą pojazd w sposób zależny", bo możliwość jazdy kursanta samochodem po drodze "warunkuje obecność instruktora, bądź egzaminatora". "Instruktor jest współprowadzącym łącznie z kursantem, ale to on decyduje o sposobie jazdy, o parametrach tej jazdy, odległościach, wykonywanych manewrach, o prędkości, z jaką należy się poruszać" - powiedział. Według sądu okręgowego, kursantka nie miała możliwości przewidzenia tego, że narusza reguły ostrożności, nie miała też możliwości ocenienia, czy prędkość samochodu była niebezpieczna. Jak zaznaczył sędzia, do zaistnienie wypadku przyczyniły się m.in. głębokie koleiny na drodze, warunki pogodowe (padał śnieg), a także to, że samochód nauki jazdy nie miał założonych zimowych opon. Jednak te wszystkie okoliczności powinien wziąć pod uwagę instruktor, aby określić bezpieczną prędkość jazdy samochodu w czasie lekcji. A oto kolejne Państwa komentarze:

Kuba: Ciekawi mnie, czy tę sytuację odpowiedzialności instruktora, można by bezpośrednio przełożyć na odpowiedzialność egzaminatora, na egzaminie państwowym. Zaznaczę, że nie chodzi mi o taki incydentalny przypadek jak przestępstwo drogowe, ale o wykroczenie drogowe popełnione podczas egzaminu państwowego na prawo jazdy. Czy egzaminator będzie odpowiedzialnym za np. popełnienie wykroczenia polegającego na przejechaniu przez powiedzmy, podwójną linię ciągłą. Jeżeli egzaminator, to proponuję w większości egzaminów ze skutkiem negatywnym zgłaszać takie sprawy na Policję w celu wyegzekwowania prawa tj. ukarania egzaminatora np. mandatem karnym, lub pouczeniem i nałożenie punktów karnych, ciekawe, jak długo biedny egzaminator popracuje. Jeżeli natomiast winnym takiego wykroczenia jest kursant, to oprócz niezdanego egzaminu może na niego nałożyć grzywnę, a co? Nie zdał, niech jeszcze zapłaci za naruszanie prawa. Bo czy jakikolwiek przepis zwalnia, któregoś z kierujących od przestrzegania prawa na egzaminie państwowym i wyłącza odpowiedzialność za popełnianie wykroczenia?)

Komentuj
Obowiązkowe warsztaty doskonalenia zawodowego - opinie (9)
29 maja 2010 | 3

 

Art. 35. (...) 4. Kurs uzupełniający dla instruktorów obejmuje:

1)zajęcia teoretyczne i praktyczne uzupełniające wiedzę i umiejętności, o których mowa w ust. 3 pkt 1 i 2, w zakresie właściwym dla uprawnień instruktora w danej kategorii prawa jazdy;

2)kontrolne sprawdzenie poziomu osiągniętej wiedzy i umiejętności przeprowadzane w formie egzaminu.

5. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, wydaje kandydatowi na instruktora lub instruktorowi zaświadczenie o ukończeniu odpowiedniego kursu, jeżeli osoba ta:

1)uczestniczyła we wszystkich przewidzianych w programie zajęciach;

2)uzyskała pozytywny wynik egzaminu, o którym mowa odpowiednio w ust. 3 pkt 3 lub ust. 4 pkt 2.

6. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, organizuje 3-dniowe warsztaty doskonalenia zawodowego, według programu określonego w przepisach wydanych na podstawie art. 32 ust. 3 pkt 2 lit. c i wydaje zaświadczenie potwierdzające uczestnictwo w tych warsztatach.

7. Przepisy ust. 1 - 6 stosuje się odpowiednio do kandydatów na wykładowców i wykładowców, z wyjątkiem przepisów odnoszących się do obowiązku ukończenia szkolenia praktycznego.

Projekt ustawy o kierujących pojazdami (wersja 26.1.2010)

Wielokrotnie informowaliśmy o zapisie w projekcie ustawy o kierujących pojazdami dotyczącym obowiązkowych szkoleń instruktorów nauki jazdy i oto kolejna Państwa opinia w interesującej dyskusji na temat potrzeby szkoleń instruktorów. W poprzednim numerze obszernie wypowiedział się pracownik word. Poniżej kolejne opinie. Czekamy na dalsze: news@prawodrogowe.pl

Ania S.: Witam, rozmawiałam ostatnio z koleżanką pracującą w Anglii jako instruktor - raz na jakiś czas jest ona zobligowana przechodzić egzamin przed komisją. Jeżeli ocena będzie niezadawalająca to zdaje go jeszcze raz, jeżeli nie zda to traci uprawnienia. Nie rozumiem zatem, po co tyle krzyku o doszkalanie instruktorów. Mnie osobiście brakuje takich szkoleń. Chciałabym mieć możliwość podnoszenia kwalifikacji, wymiany doświadczeń z innymi instruktorami itd. Tylko oczywiście nie chciałabym, aby ten zapis w ustawie był kolejnym martwym przepisem, bo np. szkolenia będą organizowane w sposób fikcyjny, albo co gorsza przez niekompetentne osoby. Pozdrawiam

Komentuj
Czy zielony podatek powróci
29 maja 2010 | 0

Zielony podatek powraca. Już wkrótce właściciele samochodów mogą zacząć płacić więcej za ich użytkowanie - donosi dziennik “Rzeczpospolita”. W tej sprawie spotyka się grupa robocza Międzyresortowego Zespołu ds. Wzrostu Konkurencyjności Przemysłu Motoryzacyjnego. Ma przygotować rozwiązania, które mogłyby zachęcić Polaków do kupowania samochodów przyjaznych dla środowiska. Zachęcić ma do tego nowy podatek. Jak nieoficjalnie dowiedziała się “Rzeczpospolita”, według jednej z propozycji nie przekraczałby on rocznie 250 zł. Tyle maksymalnie mieliby płacić właściciele aut 15-letnich i starszych. Posiadacze nowszych modeli płaciliby mniej. Rozważa się także wprowadzenie zachęty finansowej dla ostatniego użytkownika pojazdu. Wprowadzenie ekopodatku wcale nie musi oznaczać likwidacji obecnego podatku akcyzowego. W ten sposób w Polsce moglibyśmy mieć dwa podatki dla właścicieli samochodów: akcyza wliczana w cenę i płacony co roku podatek ekologiczny, pisze "Rzeczpospolita".

Komentuj
E-myto dla samochodów osobowych?
28 maja 2010 | 0

124c3f9e2db958aafd824b39db18004ef94d2b8b

(Fot.: PD@N 342-35)

Wkrótce zaczniemy płacić również za państwowe autostrady. Dobrowolnie. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych Autostrad prowadzi przetarg na elektroniczny system poboru (ESP) opłat. Od lipca 2011 r. kierowcy pojazdów powyżej 3,5 tony mają płacić e-myto na autostradach, drogach ekspresowych i 400 km dróg krajowych niższej kategorii. GDDKiA przymierza się do rozszerzenia tego systemu na auta osobowe. Na razie e-myta dla osobówek nie ma w żadnym kraju. Czyżby Polska miała być prekursorem? - pytają dziennikarze “Pulsu Biznesu”.

Komentuj
W Rosji całkowity zakaz jazdy po spożyciu
27 maja 2010 | 0

W rosyjskiej Dumie Państwowej przegłosowano zaostrzenie prawa drogowego, zmiana dotyczy zapisu mówiącego o prowadzeniu pojazdów po spożyciu alkoholu. Do tej pory prawo dopuszczało u kierowcy 0,3 promila alkoholu. Teraz ma obowiązywać całkowity zakaz prowadzenia po wypiciu najmniejszej nawet ilości wyskokowych trunków.

Nowelę zapowiadał prezydent Dmitrij Miedwiediew (w relacji na żywo emitowanej równocześnie w trzech ogólnopaństwowych kanałach telewizyjnych) podsumowując mijający 2009 rok. Była to jedna z trzech priorytetowych nowości na nadchodzący rok. Ogłosił wówczas zamiar wprowadzenia pełnego zakazu jazdy po alkoholu. Przypomnijmy, iż w lipcu ubiegłego roku weszły w życie poprawki do Kodeksu postępowania administracyjnego, które określiły dopuszczalną normę alkoholu we krwi na 0,3 promile. Statystyki rosyjskiej tradycji siadania za kierownicę po pijanemu nie poprawiły się. W Dumie Państwowej posłowie wszystkich frakcji tak czy inaczej poparli inicjatywę głowy państwa. Poparło go również Stowarzyszenie Kierowców w Rosji.

Komentuj
Aktualizacja ePD - i Ty wpiszesz swojego dłużnika do rejestru
26 maja 2010 | 0

Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 26 maja 2009 r.

W życie wchodzi nowela ustawy o podatku od towarów i usług oraz o opłacie skarbowej. Oczekuje nowela ustawy o działalności gospodarczej:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 26.5.2010 r.

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Ustawa

o zmianie ustawy o cudzoziemcach oraz niektórych innych ustaw

Ustawa

o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych

 

 

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

o podatku od towarów i usług

Ustawa

o opłacie skarbowej

Ustawa

o działalności ubezpieczeniowej

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Długie i niełatwe szkolenie kierowców
25 maja 2010 | 0

4fab621fab824f93532ad648a0e10353bef92420(Fot.: PD@N 342-5)

Od kwietnia obowiązuje znowelizowane rozporządzenie w sprawie szkolenia kierowców wykonujących przewóz drogowy. Osoby, które chcą podjąć pracę jako kierowcy w transporcie drogowym muszą oprócz zdobycia prawa jazdy odpowiedniej kategorii przejść długie i niełatwe szkolenie początkowe, tzw. kwalifikację wstępną. Na tym nie kończy się ich edukacja, albowiem w okresach 5-letnich muszą zaliczać szkolenia okresowe (nowe prawa jazdy mają ważność 5 lat). Ten wymóg dotyczy nie tylko świeżo upieczonych adeptów trudnej sztuki kierowania ciężkimi pojazdami, ale wszystkich zawodowych kierowców. Szczegóły omawia redakcja miesięcznika “Ciężarówki”. Nowe rozporządzenie nie zmieniło powszechnie krytykowanego zapisu, że jedna godzina lekcyjna na kursie kwalifikacyjnym i w czasie szkolenia okresowego dla kierowców trwa nie tak jak w szkole 45, a rzeczywiste 60 minut. Zajęcia teoretyczne na kursie kwalifikacyjnym i w ramach szkolenia okresowego można prowadzić - według rozporządzenia - w formie wykładu, seminarium, pokazu itp. albo ćwiczenia przy użyciu komputera i specjalistycznego oprogramowania. Zastrzeżono, że ćwiczenia muszą być prowadzone w sali ośrodka szkolenia pod nadzorem trenera-wykładowcy, - To dla nas ważny zapis. Wynika z niego obowiązek prowadzenia ćwiczeń z tak zwanego e-learningu w siedzibach ośrodków szkoleniowych, a nie na przykład u kursanta w domu bez jakiejkolwiek kontroli. Takie postawienie sprawy powinno przyczynić się do likwidacji "szkoleń internetowych", z których wiele jest fikcją - ocenia Zbigniew Lizoń, prezes Fundacji Akademia Transportu z Bydgoszczy, renomowanej jednostki zajmującej się organizacją szkoleń dla kierowców i przewoźników. Z kolei dla przebiegu szkoleń praktycznych w ramach kwalifikacji wstępnej ważny jest "przelicznik" zawarty w par. 7 ust. 4, zgodnie z którym jedną godzinę jazdy w wysokiej klasy symulatorze uznaje się za równoważną dwóm spędzonym na torze ćwiczeń. - Rozporządzenie nie rozwiązuje kluczowej dla jakości szkoleń kwestii, a mianowicie nie wprowadza rzeczywistego, skutecznego nadzoru nad ośrodkami organizującymi kursy dla kierowców. Na przykład nie wprowadzono obowiązku zgłaszania jednostce nadzorującej szczegółów dotyczących szkolenia (czas, miejsce, tematy, uczestnicy, wykładowcy) jeszcze przed jego zorganizowaniem. Ten prosty zabieg umożliwiłby sprawowanie skutecznego nadzoru. Nie mówiąc już o tym, że naszym zdaniem ośrodki szkoleniowe powinny być certyfikowane, na przykład przez ITS - podkreśla Zbigniew Lizoń.

Komentuj
Zawieszenie wykonywania transportu drogowego
24 maja 2010 | 0

Do uzgodnień międzyresortowych trafił projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie zawieszenia wykonywania transportu drogowego. Rozporządzenie określa szczegółowy tryb i warunki zwrotu części opłaty za wydanie licencji i wypisów z licencji w przypadku zawieszenia wykonywania transportu drogowego przez przewoźnika drogowego. Ustawa z dnia 12 lutego 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym i innych ustaw wprowadza m.in. instytucję zawieszenia w całości lub części wykonywania transportu drogowego przez przewoźnika na okres nie dłuższy niż 12 miesięcy. Zgodnie z art. 14a ust. 6 omawianej ustawy minister właściwy do spraw transportu obowiązany jest określić szczegółowy tryb i warunki zwrotu części opłaty licencyjnej za okres zawieszenia działalności transportowej. Jeżeli zawieszenie będzie dotyczyć okresu dłuższego niż 3 miesiące przewoźnik otrzyma zwrot opłaty za wydanie licencji i wypisów z licencji proporcjonalnie do okresu zawieszenia oraz liczby zwróconych wypisów.

Komentuj
Opinie o projekcie TEMPO 30
24 maja 2010 | 3

TEMPO 30, czyli ograniczenie prędkości do 30 km/h w obszarach zurbanizowanych zaczęto masowo wprowadzać w Europie Zachodniej w latach osiemdziesiątych. Przez ostatnie 15 lat przeprowadzono w Niemczech wiele badań. W ich wyniku rekomenduje się do realizacji wielkoobszarowe ograniczenia prędkości do 30 km/h. Więcej, z wyników tych badań wynika konieczność generalnego ograniczenia prędkości w miastach do 30 km/h z wyjątkiem głównych ulic, na których prędkość nie powinna przekraczać 40-50 km/h. Ograniczenie prędkości na większych obszarach ma za zadanie: ograniczyć ilość wypadków, poprawić warunki zamieszkania (ograniczenie hałasu i spalin), uniemożliwić przemieszczanie się ruchu tranzytowego na obszary mieszkaniowe w przypadku korków na głównych ulicach, stworzyć lepsze warunki dla najsłabszych uczestników ruchu (pieszych i rowerzystów). Działania te przybrały formę stref szybkości ograniczonej do 30 km/h (30 km zone). Ta właśnie szybkość uznana została za optymalny kompromis między wymogami bezpieczeństwa ruchu a hałasem i zanieczyszczeniem powietrza przez samochody. Ograniczenie prędkości do 30 km/h odnosi się do wszystkich ulic zawartych w obszarze danej strefy, z wyjątkiem ulic głównych, które oznakowane są wówczas odrębnie. Do 1994 roku wyznaczono w Stuttgarcie 239 takich stref, pokrywając nimi niemal wszystkie obszary mieszkaniowe lub o przeważającej funkcji mieszkaniowej. Z istniejących w tym mieście około 1400 km ulic, aż 65% ich długości zostało włączonych do strefy 30 km/h. W 1992 roku rozpoczęto dwuletnie badania wprowadzonego w Grazu (Austria) TEMPA 30. Władze miasta podzieliły sieć uliczną na dwie kategorie. Na głównych ulicach dopuszczono maksymalną prędkość 50 km/h a na pozostałych ulicach wprowadzono 30 km/h. Oznacza to w przypadku Grazu, że 23% sieci ulicznej stanowią ulice z TEMPEM 50 przejmujących 75% ruchu a pozostałe 77% ulic zostało włączonych do strefy 30 km/h. W wyniku badań stwierdzono wiele pozytywnych efektów uzasadniających pozostawienie TEMPA 30 na zawsze. Zdecydowanie poprawiło się bezpieczeństwo ruchu dzięki niewielkiemu zróżnicowaniu prędkości przy poprawie warunków ruchu wszystkich użytkowników ulic. Liczba wypadków w skali całego miasta zmniejszyła się o 18% a w strefach TEMPO 30 jeszcze więcej. Zdecydowanie obniżył się poziom hałasu, gdyż przy 30 km/h hałas nie jest tak dokuczliwy jak w przypadku większych prędkości. W strefach TEMPO 30 nastąpił zdecydowany spadek skażenia powietrza tlenkami azotu. Analizy belgijskie pokazują, że 45% wszystkich pieszych potrąconych przez samochody jadące z prędkością 50 km/h umiera. Tymczasem tylko 5% pieszych umiera potrąconych przez samochody jadące z prędkością 30 km/h.

A oto Państwa opinie:

ADAM: Coś wreszcie sensownego. Tylko dlaczego wcześniej wydaliśmy kolosalne pieniądze na wprowadzenie: Stref zamieszkania i Dróg wewnętrznych? Przepisy dotyczące tych dwóch do tej pory nie są znane i stosowane przez kierowców. Po co było to bezsensownie wprowadzać? A teraz dołożono, że aby Droga wewnętrzna była drogą na której przepisy ruchu obowiązują to potrzebny następny znak: Strefa ruchu!!! PS: Swoją drogą Rozporządzenie o znakach wydane jest na podstawie PoRD. Skoro PoRD nie obowiązuje na drogach wewnętrznych to czy znaki Droga wewnętrzna są obowiązujące? Czy naprawdę mamy aż tak dużo pieniędzy do wyrzucania?

JAN K.: Było 60 km/h, później 50 km/h, jest niekiedy 20 km/h , 30 km/h jeszcze chwila i zejdziemy do 0 km/h i pożegnamy motoryzację. Piesi jak wchodzą na jezdnię niech zachowują wymaganą szczególną ostrożność.

JACEK L.: Nie należy zmieniać przepisów tylko należy zwiększyć egzekucję prawa już istniejącego. Niech policja i straż miejska weźmie się wreszcie do uczciwej pracy.

Komentuj

Statystyka

KAPITAŁ LUDZKI: szkolenie instruktorów w WORD Chełm
30 maja 2010 | 1

77f34d43b727c7013fafc7389ba0037c08cf02e9

 

Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS przedstawia Państwu pierwszą

z planowanej serii informacji poświęconych realizacji projektu pn. “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”.

Będziemy śledzili i relacjonowali wszelkie działania organizatorów projektu; opisywali Państwa udział w przedsięwzięciu; publikowali wszelkie opinie i oceny, zarówno te merytoryczne, jak i ogólne refleksje poświęcone podnoszeniu kwalifikacji instruktorów i wykładowców ośrodków szkolenia kierowców, systemowi szkolenia i egzaminowania itp. Prosimy także o zadawanie pytań, o udzielenie odpowiedzi na nie poprosimy kadrę wykładowców projektu. Traktujcie Państwo łamy naszego tygodnika jako platformę wymiany doświadczeń.

Czekamy na korespondencję pod adresem e-mail: news@prawodrogowe.pl

002efc975864f0bbff853d80d3f7c17522fbf614

O G Ł O S Z E N I E

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Chełmie uprzejmie zaprasza do udziału w szkoleniu dla instruktorów nauki jazdy realizowanym w ramach projektu "Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców".
      Projekt jest realizowany przez Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie poprzez firmę ATC Group w ramach Kapitału Ludzkiego z wykorzystaniem funduszy unijnych.
      Zakłada on przeszkolenie na terenie całej Polski 5000 osób stanowiących kadrę ośrodków szkolenia kierowców, w tym 1000 kobiet, 2500 osób w wieku powyżej 45 lat, 1750 samozatrudnionych, 2000 zatrudnionych w mikro przedsiębiorstwach oraz 1250 osób zatrudnionych w małych lub średnich przedsiębiorstwach.
      WORD Chełm zamierza przystąpić do projektu na podstawie umowy z ATC Group, w celu przeszkolenia osób z terenu swojego działania, w swojej siedzibie.
      Docelową grupą osób jaka powinna zostać przez nas przeszkolona jest grupa 100 osobowa. Cykl szkolenia zakłada dwa dni szkolenia stacjonarnego oraz szkolenie e-learningowe, a także egzamin organizowany przez ATC Group.
      Całość szkolenia rozłożona jest w czasie, a terminy zostaną ustalone po dokonanym naborze rekrutacyjnym. Odpłatność od osoby szkolonej wynosi 128 zł., w ramach tej kwoty uczestnik szkolenia odbędzie cykl szkoleniowy, otrzyma bogaty zestaw niezbędnych materiałów za kwotę ok. 450 zł. w tym programy i płyty CD oraz lunch i serwis kawowy.
      Prosimy o pilne zgłaszanie swojego udziału w w/w szkoleniu do Tadeusza Łańcuckiego-zastępcy dyrektora WORD Chełm, na nr kom: 513-196-040.
      Wstępnie prowadzony tą drogą nabór, pozwoli nam na wyłonienie grupy docelowej, która zostanie przeszkolona w ramach przedmiotowego projektu unijnego.
      Wyrażamy przekonanie, że udział wszystkich instruktorów nauki jazdy z terenu działalności WORD Chełm w tym szkoleniu, pozwoli na znaczne podniesienie ich kwalifikacji zawodowych i pełniejsze wykorzystanie nabytej wiedzy i doświadczenia w cyklu szkolenia przyszłych adeptów kierownicy, co pozwoli na podniesienie poziomu ich bezpieczeństwa w ruchu ulicznym.
      Nadmieniamy także, że w dalszym ciągu istnieje możliwość umieszczenia reklamy OSK na ogrodzeniu posesji WORD w celu lepszego uwidocznienia Państwa oferty szkoleniowej tylko za 60 zł. miesięcznie.

Z poważaniem
Dyrektor WORD Sławomir Niepogoda

Weź udział w projekcie: www.osk.net.pl

(Fot.: PD@N 341-24 oraz 342-26)

Komentuj

Przegląd prasy

Georadar na ulicach po zalaniu
27 maja 2010 | 0

f46734e26bfb66bf4f7be6e53d45d182df661e05

(Fot.: PD@N 342-14)

Specjalny georadar z poznańskiego Instytutu Badań Technicznych "prześwietlił" w podłoże czterech krakowskich ulic - Nowohuckiej, Stoczniowców, Półłanki w Podgórzu i ul. Mirowskiej w Krowodrzy. To one najbardziej ucierpiały w powodzi. W niektórych miejscach została poważnie uszkodzona nie tylko ich nawierzchnia, ale także podbudowa. Zaraz po otrzymaniu wyników specjaliści badania ulic z ZIKiT stosowne instytucje przystąpią do opracowania planu remontu tych zniszczonych. ZIKiT w Krakowie do tej pory nie korzystał z pomocy georadaru przy szacowaniu uszkodzeń dróg. Badania takie były natomiast prowadzone m.in. na Śląsku.

 

GEORADAR (GPR, ang. Grodnu-Penetrating radar):Wysokorozdzielcza, mobilna metoda geofizyczna oparta na emitowaniu fal elektromagnetycznych o częstotliwości z zakresu krótkich do ultrakrótkich fal radiowych i rejestracji fal odbitych od warstw charakteryzujących się zmianami właściwości dielektrycznych. Przetwarzanie danych pomiarowych odbywa się z wykorzystaniem oprogramowania, które pozwala na uzyskanie obrazu przypominającego przekrój przez badany ośrodek jak np. przekrój geologiczny ukazujący warstwowanie gruntów i skał, budowę strukturalną budowli (dróg, mostów), podziemne przeszkody i pustki, znaleziska archeologiczne, instalacje podziemne i wiele innych.

Umożliwia on nieinwazyjne sprawdzenie tego co jest pod nawierzchnią ulic i oszacowanie strat. Urządzenie działa na zasadzie rozchodzenia się fal elektromagnetycznych - mówi specjalista ds. badań georadarem Anna Wysowska. - Fala wysyłana przez antenę nadawczą umieszczoną przed samochodem przechodzi przez warstwy nawierzchni. Część fali ulega odbiciu i wraca do nadajnika. Natępnie informacje przetwarzane są za pomocą komputera i otrzymujemy specjalny wydruk - dodaje Wysowska. Po otrzymaniu wydruku, wszystkie dane są analizowane przez specjalistów. To bardzo dobra metoda badań. Jest pewna, szybka, pozwala na zaoszczędzenie mnóstwa czasu, pracy i pieniędzy. Georadar może dotrzeć do ok. 70,80 cm w głąb powierzchni, bez jej naruszania i niszczenia. Badanie urządzeniem przebiega bardzo szybko. Samochód z georadarem może przemieszczać się z prędkością do 60 km na godzinę. Teoretycznie więc, w ciągu godziny można zbadać 60 - kilometrowy odcinek drogi. Wczoraj zostały zbadane wszystkie cztery ulice. Analiza wyników może natomiast trwać kilka dni.

Komentuj
Mobilne ministacje diagnostyczne
27 maja 2010 | 0

0cda5c5deaa178cfa3c6b3c7c11fad0084c13db0 af6f585b7645f286f1381a19cf8dde5604eb7bd5

Fot.: PD@N 342-13 i 24) ^Ten samochód, w policyjnym żargonie "ETDiE", to mini-stacja diagnostyczna na kółkach. ETDiE to skrót od pojazd dla Ekipy Techniki Drogowej i Ekologii. Samochód jest wyposażony w dodatkowe zasilanie przeznaczone dla urządzeń diagnostycznych. Dzięki specjalistycznemu wyposażeniu policjanci będą mogli eliminować z dróg pojazdy niesprawne technicznie. Policjanci zapowiadają, że pod lupę będą brane nie tylko takie pojazdy, z których wydobywają się ciemne i gęste spaliny, ale także takie, które wydobywają przeraźliwy hałas z rur wydechowych. Policja nie kryje, że wreszcie ma narzędzie do walki w tunningowcami, którzy nocami nielegalnie ścigają się po ulicach miast.

W ubiegłym roku Biuro Logistyki Policji Komendy Głównej Policji zakupiło 14 specjalistycznych furgonów w policyjnej wersji “ETDiE” dla Ekip Techniki Drogowej i Ekologii. Są to furgonetki wyposażone w urządzenia do diagnostyki stanu technicznego pojazdów. Takie radiowozy trafiły już do komend Policji w Krośnie, Rzeszowie i Lublinie. Furgony przeznaczone są do kontroli stanu technicznego poruszających się po drogach pojazdów. Zgodnie z zapisami ustawy prawo o ruchu drogowym Policja czuwa nad bezpieczeństwem i porządkiem ruchu na drogach, w związku z tym jest uprawniona m.in. do sprawdzania stanu technicznego, wyposażenia, ładunku, wymiarów, masy lub nacisku osi pojazdu oraz posiada prawo zatrzymywania dowodów rejestracyjnych w razie stwierdzenia lub uzasadnionego podejrzenia, że pojazd m.in. narusza wymagania ochrony środowiska. Radiowozy “ETDiE” wyposażone są w specjalistyczny sprzęt: dymomierz - urządzenie do badania stopnia zadymienia spalin, analizator spalin - urządzenie do badania czystości spalin, sonometr - urządzenie do badania natężenia hałasu, przymiar teleskopowy do mierzenia gabarytów pojazdów, urządzenie rozruchowe 12/24V umożliwiające rozruch silników samochodów osobowych i ciężarowych, leżanka do kontroli podwozi pojazdów, przyrząd do badania przepuszczalności światła w szybach pojazdu. Zakup specjalistycznych furgonów sfinansowano ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a łączna wartość zamówienia wyniosła ponad 3,1 mln zł.

Komentuj
INSTRUKTOR ROKU 2010 Regionu Piotrkowskiego
24 maja 2010 | 0

W dniu 21 maja br. odbyły się eliminacje do Ogólnopolskiego Konkursu INSTRUKTOR ROKU 2010. Były to oczywiście eliminacje regionalne o puchar najlepszego instruktora w Regionie Piotrkowskim. Zwycięzca będzie reprezentował region w konkursie ogólnopolskim w Białymstoku. Komisja Sędziowska w składzie: egzaminatorzy - Arkadiusz Chibowski i Ewa Mizera-Budzińska; skarbnik Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów - Jerzy Stolarczyk oraz przewodniczący komisji, egzaminator - Kazimierz Pokrywa. W drodze eliminacji w czterech konkurencjach:

K-1 - pisemny test ze znajomości przepisów ruchu drogowego;

K-2 - udzielanie pierwszej pomocy przedlekarskiej;

K-3 - "Próba Stewarda";

K-4 - jazda na trolejach;

spośród piętnastu zakwalifikowanych instruktorów zwyciężyli:

I miejsce - Michał Czerzeniewski

II miejsce - Adrian Kozłowski

III miejsce - Adam Nawrocki

84d025c9cb31deb097560d07f08a379d34c767bf

(Fot.: PD@N 342-28)^ Na foto (od prawej): dyrektor WORD w Piotrkowie Trybunalskim - Bogusław Kulawiak; prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców - Krzysztof Szymański; prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego - Janusz Kuśmierek; przewodniczący Komisji Sędziowskiej Konkursu, egzaminator Kazimierz Pokrywa; skarbnik SOSKiI - Jerzy Stolarczyk; członkowie komisji, egzaminatorzy Ewa Mizera-Budzińska i Arkadiusz Chibowski. U dołu (od lewej): Adrian Kozłowski zdobywca II miejsca; Michał Czerzeniewski - I miejsce i Adam Nawrocki - III miejsce.

01af9fef580c3552f9c40c88747b4afc53b9c97c

(Fot.: PD@N 342-29)

a41e00cdb901a2594870ad8aae5894b0703d6f40

(Fot.: PD@N 342-30)

edee5d2ab9545b9b92dfe1d728dbf90ec4fec5f3

(Fot.: PD@N 342-31)

Komentuj
Oni pomogli, pomóż i Ty
24 maja 2010 | 0

W Polsce wiele rodzin nadal żyje w obawie o życie swoich bliskich i swoje, o mieszkania i domy, zwierzęta, inny dobytek. Wysoka woda wciąż groźna. Powodzianie, którzy patrzą na stojącą wodę, nadal żyją w szkołach, hotelach itd. Ci, z domów,

z których woda ustępuje przystępują do ich porządkowania i dezynfekcji. Część nie będzie nadawała się do zamieszkania. Tragedii bezmiar.

Apelowaliśmy o pomoc i udział w zbiórkach. Apelujemy o nią nadal.

Poniżej przykład, jak można ją zorganizować. I apel tych ludzi wielkiego serca.

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS będzie publikowała na swoich łamach,

wszelkie - nawet te najskromniejsze - inicjatywy pomocy powodzianom. Informujcie nas o nich - news@prawodrogowe.pl

W dniach 22 maja do 26 maja b.r. zorganizowana została przez Stowarzyszenie OSK i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego (SOSKiI Regionu Piotrkowskiego zbiórka darów dla powodzian. Do akcji przyłączyły się firmy oraz osoby prywatne. W wyniku akcji udało się zebrać dary różnego asortymentu: artykuły spożywcze (m.in.: konserwy, dżemy, herbatę, kawę, cukier, mleko, soki, słodycze i inn.); artykuły chemiczne (m.in.: płyny do mycia, środki dezynfekujące, mydło, proszki i inn.); artykuły przemysłowe (m.in.: wiadra, szczotki, rękawice, worki na śmieci, papier toaletowy itp.]; odzież i inne (koszule flanelowe, buty - gumofilce, kalosze, ręczniki frotte, koce itp.]; woda niegazowana (but.1,5 l oraz 5 l) ok. 2000 l. Dary zostały przetransportowane zespołem pojazdów: samochodem Renault Master (dmc 3,5 t) z przyczepą (dmc 1,5 t). Transport z darami został skierowany do Gminy Wilków w woj. lubelskim. W dniu 26 maja ok. godz. 16-tej dotarliśmy do Szkoły w Rogowie, która obecnie jest siedzibą Gminy Wilków, tam też przyjmowane są dary dla powodzian. Zobaczyliśmy na własne oczy ogromne rozmiary klęski powodzi, pomoc nadal potrzebna.

Apel do Stowarzyszeń z całej Polski i do PFSSK: Organizujmy akcje dla powodzian w Regionach nie dotkniętych tą klęską oraz zorganizujmy akcję ogólnopolską poprzez PFSSK, pomoc będzie potrzebna jeszcze przez długi okres (miesiące a może lata). Propozycja -imprezę Instruktor Roku zorganizować skromniej a zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na pomoc dla powodzian; zorganizować zbiórkę wśród uczestników imprezy, firm sponsorujących, organizujących oraz urzędów i instytucji biorących udział w imprezie (liczę na pomysłowość kolegów z PFSSK a zwłaszcza gospodarzy Konkursu).

Pozdrawiam serdecznie Janusz Kuśmierek

3ded773ca1937d4f15aae36c5111c762c6a4d786

(Fot.: PD@N 342-36jk) ^ Artykuły chemiczne i inne najpotrzebniejsze powodzianom produkty

760291557a0ec63810acc3d6d37929e7d34fc55e

(Fot.: PD@N 342-37jk) ^ Załadunek darów. Inicjator zbiórki, prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego - Janusz Kuśmierek (w białej czapeczce)

c4851028c1f7c75f51b39013a4ce6454117501c1

(Fot.: PD@N 342-38jk) ^ Patrol policji w drodze do Wilkowa. Widoczna zalana plantacja chmielu. Środkiem przebiega droga...

3f9393bda43ab9bb8b16a72f7320f9c0a5ac0c36

(Fot.: PD@N 342-39jk) ^ Rozładunek wody – budynek OSK w Rogowie gm. Wilków

caeebfbda1488338f6a1d85a050ff483f780b003

(Fot.: PD@N 342-40jk) ^ Szatnia szkoły w Rogowie – wydawanie darów powodzianom.

Otrzymaliśmy także list od prezesa Polskiej Federacji Stowarzyszeń szkół kierowców:

9df8bbc96b5b24a817bfa1a081359d6487114128

Szanowni Państwo,

W regionie piotrkowskim z inicjatywy Janusza Kuśmierka prezesa Stowarzyszenia Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego zorganizowano pomoc dla powodzian. Członkowie stowarzyszenia, instruktorzy i współpracujący z naszą organizacją zakupili wodę, żywność, buty gumowe, środki czystości i inne niezbędne powodzianom rzeczy. Prezes stowarzyszenia wykorzystując swój pojazd Renault Master z przyczepą w dniu 26 maja br. przetransportował dary do gminy Wilków, w której 90% terenu zostało zalane.

W imieniu członków Federacji wyrażam wdzięczność koledze Januszowi za godną naśladowania inicjatywę i włożony trud w realizację zadania. Pozdrawiam

Krzysztof Szymański,

prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców

(Fot.: PD@N 342-15)

Komentuj
Festyn w WORD w Lublinie
30 maja 2010 | 0

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie odbyło się uroczyste otwarcie nowego placu manewrowego. Był to jeden z oficjalnych elementów festynu, który z okazji dnia dziecka przygotował ośrodek. W jego programie przewidziano m.in. samochodowe konkursy sprawnościowe, egzaminy na kartę rowerową i motorowerową, występy szkół patronackich, wiele konkursów, w tym na kurs prawa jazdy fundowany przez WORD Lublin. Oprócz tego na gości będzie czekała wojskowa grochówka.

Plac został wybudowany w związku z planowanym przeprowadzeniem w miejscu starego placu drogi serwisowej do Dworca Głównego, co z kolei związane jest z budową lotniska w Świdniku. Jak donosi Dziennik Wschodni, inwestycja kosztowała 826 tysięcy złotych. Sam plac służy do egzaminowania kierowców ubiegających się o kategorie C+E, D, T, B+E prawa jazdy. Jak “Dziennikowi Wschodniemu” powiedział dyrektor WORD-u – nowy plac rozwiązał problem ciasnoty, bo przed zmianami tor egzaminacyjny do jazdy po łuku na kategorię B niemal stykał się ze stanowiskiem do parkowania równoległego na kategorię C, więc czasami trzeba było przerywać jeden egzamin, aby przeprowadzić drugi.

Komentuj
Ogólnopolska kampania „Rowerem bezpiecznie do celu” - inauguracja
30 maja 2010 | 0

c3aa5533566734c69ec09c404f1f6101f94d8742

(Fot.: PD@N 342-32)

3b5636c64182a0b58a7dc0782881a680ac0fc6d3

(Fot.: PD@N 342-33)

2adfb29d436a76b26c6279c02559de7408c86ec6

(Fot.: PD@N 342-34)

W Centrum Olimpijskim PKOl odbyła się inauguracja ogólnopolskiej kampanii “Rowerem bezpiecznie do celu”. MSWiA i KGP zorganizowały konferencję prasową z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, przejazd rowerami ulicami Warszawy, a także piknik rodzinny na Agrykoli z okazji Dnia Dziecka. W czasie konferencji inaugurującej kampanię policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego KGP poruszyli zagadnienia dotyczące bezpieczeństwa rowerzystów jako uczestników ruchu drogowego. Rolą Policji jest podjęcie skutecznych przedsięwzięć zmierzających do zmniejszenia liczby ofiar, między innymi również tej grupy użytkowników dróg. W zeszłym roku doszło do ponad 4,5 tys. wypadków z udziałem rowerzystów, w których zginęło 389 osób, a rany odniosło 4306 osób. W tej grupie są osoby w różnym wieku, także dzieci, które po skończeniu 10 roku życia i uzyskaniu karty rowerowej mogą samodzielnie poruszać się po drogach publicznych. Po konferencji miłośnicy jazdy rowerem mogli przejechać w kolumnie rowerowej ulicami Warszawy z Centrum Olimpijskiego na Agrykolę - wśród nich byli przedstawiciele resortu Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komendy Głównej Policji. Na Agrykoli funkcjonowało miasteczko ruchu drogowego obsługiwane przez Policję, gdzie najmłodsi mogli sprawdzić swoje umiejętności jazdy rowerem zgodnie z przepisami ruchu drogowego, a także przystąpić do egzaminu na kartę rowerową. Stołeczna Estrada oraz instytucje i organizacje, które wzięły udział w Pikniku zapewniły wiele atrakcji zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci.

Komentuj
Instruktorzy i egzaminatorzy debatują
29 maja 2010 | 0

Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku zorganizował i zaprosił przedstawicieli ośrodków szkolenia kierowców województwa pomorskiego na spotkanie z dyrekcją i egzaminatorami Ośrodka. Tematem spotkania były problemy nurtujące środowiska instruktorów i egzaminatorów, zagadnienia dotyczące szkolenia i egzaminowania. Organizatorzy rzetelnie przygotowali się do debaty. Poproszono gości o wcześniejsze przysłanie pytań, które chcieliby poruszyć na spotkaniu.

Komentuj
Dzień Otwarty 2010 w Suwałkach
29 maja 2010 | 0

W WORD w Suwałkach odbył się DZIEŃ OTWARTY 2010. Zaproszono mieszkańców, a w szczególności dzieci szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. Dla zaproszonych przygotowano wiele atrakcji m.in.:

·prezentację egzaminu praktycznego kat. A i B na placu manewrowym przez egzaminatorów WORD;

·egzamin na kartę rowerową i motorowerową;

·jazdę na trolejach;

·test "STEWARDA";

·konkurs sprawnościowy dla dzieci i młodzieży na kolarskim torze przeszkód;

·strzelanie na strzelnicy LOK przy WORD Suwałki;

·pokazy strażaków, policjantów i ratowników drogowych - pierwsza pomoc medyczna;

·zwiedzanie ośrodka.

Komentuj
Dni Otwarte WORD w Ciechanowie
29 maja 2010 | 0

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Ciechanowie zorganizował DNI OTWARTE WORD. Swoje umiejętności mogli (bezpłatnie) sprawdzić kandydaci na kierowców oczekujący na egzamin, uczestnicy szkoleń oraz kierowcy. Przygotowano sprawdzian teoretyczny z zasad i przepisów ruchu drogowego przy udziale sytemu komputerowego. Na placu manewrowym przeprowadzono natomiast sprawdzian praktyczny. Impreza trwała cały dzień, chętnych było wielu.

Komentuj
Dzień do pracy na rowerze
28 maja 2010 | 0

W Warszawie "Dzień do pracy na rowerze". Mieszkańcy stolicy jako środek lokomocji do pracy wybrali rower. "Gazeta Stołeczna" publikowała informacje o swojej inicjatywie, do redakcji wpływały kolejne zgłoszenia od firm do akcji "Dzień do pracy na rowerze" - pracodawcy wspierają tych, którzy do biura dojeżdżają na dwóch kółkach: organizują parkingi rowerowe, przygotowują szatnie oraz prysznice. Przyjazne rowerzystom firmy, kupiły pracownikom stroje rowerowe. W wielu firmach tworzą się mniej lub bardziej formalne kluby rowerowe. Pracownicy umawiają się na wycieczki poza miasto.

Koniec tygodnia to kulminacja akcji, jak wiele osób przyjechało do pracy na rowerach, nie wiemy, ale zdecydowanie akcja interesująco promowała komunikację rowerową. Wiele osób już tak robi, bo nierzadko jest szybciej, niż jadąc w korku samochodem czy autobusem, a często po prostu przyjemniej. Okazuje się, że do pracy zaczynają dojeżdżać także urzędnicy - twierdzi Tomasz Andryszczyk, rzecznik ratusza. Również cyklista.

Komentuj
Rower poziomy, czyli tzw. poziomka
28 maja 2010 | 0

21bb5c6cd4eefb73e5f456c42d28fa04253dd86f

(Fot.: PD@N 341-3)

Roman Kłosiewicz zbudował swój własny rower poziomy. Pojazd powstał z dwóch rowerów górskich. Sprawdza się świetnie, a komfort jazdy jest ponoć niesamowity - czytamy w “Gazecie Stołecznej”. - Rowerem zacząłem jeździć tak na poważnie dwa lata temu. Na początku spróbowałem roweru górskiego, ale był niewygodny. Sylwetka jest na nim zbyt pochyła. Żona ma rower trekkingowy, ten był już dużo wygodniejszy, ale wciąż czułem, że to jeszcze nie to - mówi 52-letni konstruktor. - Wziąłem wzór z ojca, który też sam składał jednoślady - opowiada twórca poziomego roweru. Na początku powstał chopper oparty na idei konstrukcji motocykla. Okazało się jednak, że nie nadaje się do jazdy po mieście. Bo kompletnie nie radzi sobie z krawężnikami. - Grzebałem w internecie i zobaczyłem rower poziomy. Pomyślałem: To chyba jest to! Jako materiał do konstrukcji wykorzystał dwa rowery górskie. Mniejszy, nieużywany już przez syna i swój. Na początku oba zostały pocięte. Potem metodą prób i błędów spasował obie połówki. Kolejnym etapem było rozwiązanie kwestii napędu. Suport znajduje się przed kierownicą. Konieczne było więc przedłużenie ramy i łańcucha, który powstał z połączenia dwóch normalnych. Koszt budowy wyniósł ok. 800 zł. Najdroższym elementem konstrukcji okazało się siedzenie, które za 200 zł trzeba było kupić w internecie. Na razie rower pomalowany jest lakierem w sprayu. Za rok zostanie polakierowany w profesjonalny sposób.

Gdy wsiądzie się na rower pana Romana, pierwszym, co daje się odczuć, poza ułożeniem nóg, jest wysokość, na jakiej się siedzi. To jest ok. 80 cm. Reakcja użytkowników dróg i przechodniów na jego widok jest pozytywna. A rowerzyści zatrzymują się zaciekawieni i pokazują wysuniętym w górę kciukiem OK.

Na rowerze poziomym - czyli tzw. poziomce - przyjmuje się pozycję półleżącą lub leżącą. Ze względu na specyficzną konstrukcję rowery te uznaje się za bardziej ergonomiczne. Mniejsze są opory powietrza i wydatek energii na pionowy ruch kolarza. Jazda na rowerze poziomym jest efektywniejsza energetycznie, a osiągane prędkości wyższe niż w przypadku rowerów klasycznych. Różnorodność rowerów poziomych jest równie wielka jak rowerów klasycznych - od w pełni zamortyzowanych rowerów miejskich o krótkiej bazie do typowo wyczynowych typu "low racer", czyli niska wyścigówka.

Komentuj
Reklama na tablicach rejestracyjnych
28 maja 2010 | 0

“Puławy. Z myślą o człowieku" - takim hasłem ozdobiono ramki do puławskich tablic rejestracyjnych. Urzędnicy przygotowali 1000 takich oprawek. Urzędnicy zapraszają kierowców, którzy chcą promować miasto na swoich samochodach, po odbiór bezpłatnych ramek do tablic rejestracyjnych. Na 500 kierowców czeka tysiąc sztuk, które kosztowały miasto 3,5 tys. zł.- Wydajemy również same “belki" z hasłem. Można je bardzo łatwo zamocować, bez konieczności odkręcania całej tablicy - mówi Magdalena Zarychta z Urzędu Miasta Puławy. Żeby odebrać ramkę z reklamowym hasłem: Puławy. Z myślą o człowieku, wystarczy okazać dowód rejestracyjny pojazdu. - Nasza oferta nie zamyka się w granicach administracyjnych Puław. Miasto wystąpi również do starostwa powiatowego w Puławach o pomoc przy dystrybucji ramek. Ze sloganem reklamowym pod rejestracją będą poruszać się również auta Straży Miejskiej i samochody służbowe UM.

Co mieszkańcy sądzą o takiej promocji Puław? - To bardzo dobry pomysł. Jeżdżę nie tylko po Puławach. Z chęcią umieszczę przy swojej tablicy rejestracyjnej reklamę mojego miasta. Wzornictwo nie przypada mi specjalnie do gustu, ale jestem lokalnym patriotą. Szkoda, że urzędnicy wpadli na ten pomysł tak późno. Przed kilkoma laty widziałem takie ramki w Bolesławcu i Szczecinie - uważa pan Stanisław, kierowca białego forda. Przed rokiem na ramkach tablic rejestracyjnych zareklamował się Lublin. Każdy, kto rejestrował w Lublinie samochód, za darmo otrzymywał ramkę na tablicę rejestracyjną z promocyjnym logo miasta. Ratusz zamówił wówczas 2400 takich ramek, co kosztowało niespełna 7 tys. złotych.

Komentuj
Tych aut nie kupuj
28 maja 2010 | 0

Nie ma statystyk ile samochodów zostało zalanych podczas tegorocznej powodzi. Szkody są zgłaszane do firm ubezpieczeniowych, te wypłacają odszkodowania. Przed szkodami powodzi nie zawsze chroni ubezpieczyciel. Tylko w przypadku polisy autocasco można liczyć na odszkodowanie, ale towarzystwa weryfikują, czy zalanie samochodu nastąpiło samoistnie. Polisa chroni przed następstwami kataklizmów, ale nie przed głupotą. Dla pewności należy zawsze zapoznać się z ogólnymi warunkami umowy ubezpieczenia. W przypadku zniszczeń towarzystwa najczęściej wypłacają tzw. szkodę całkowitą, ponieważ koszta naprawy przewyższają wartość auta. Wszystko zależy od typu samochodu oraz tego, w jaki sposób został zalany.

Eksperci rynku motoryzacyjnego nie mają natomiast wątpliwości, jakie będą dalsze losy części tych pojazdów: trafią na różnego rodzaju giełdy, kusząc potencjalnych klientów okazyjnymi cenami. Skutki tych “okazji”; wyjdą na jaw za kilka miesięcy, kiedy to w samochodach zaczną sypać się skrzynie biegów, hamulce czy elementy zawieszenia - ostrzegają. W 1997 roku natychmiast pojawiły się firmy, które odkupywały samochody od osób z zalanych miejscowości, rozbierały je na części, suszyły, składały, po czym próbowały sprzedać - wspomina Janusz Peszak z katowickiego biura rzeczoznawców Promobil. Po wysuszeniu, za kilka tygodni takie pojazdy pojawią się na rynku.

Jak rozpoznać samochód po zatopieniu? Eksperci proponują zacząć od najprostszej metody: spojrzenia na tablice rejestracyjne i bezpośredniego zapytania sprzedającego, czy samochód był zalany. Jeśli zaprzeczy, a ujawniające się później wady pojazdu pokażą, że jednak było inaczej, to poszkodowany klient może żądać naprawienia uszkodzeń, wymiany samochodu na w pełni sprawny, obniżenia jego ceny bądź odstąpienia od umowy. - Jeśli jednak sprzedający odrzuci te roszczenia, to kupującemu pozostanie dochodzić swych racji na drodze cywilnej w sądzie - przyznaje Agata Kurowska, prawnik. Kolejna metoda to zapach: zalany samochód po prostu śmierdzi. Tego zapachu nigdy całkowicie nie uda się wyeliminować - podpowiada Janusz Peszak. Radzi też, by uważać w razie braku książki serwisowej pojazdu i szczegółowo sprawdzić działanie samochodowej elektroniki. Ona bowiem po zalaniu nigdy nie wróci już do pełnej sprawności, więc niektóre elementy mogą nie pracować lub notorycznie się zacinać. - Najlepiej udać się do autoryzowanej stacji serwisowej danej marki i poprosić o sprawdzenie czy komputer samochodu sygnalizuje wystąpienie jakiś błędów. To trochę kosztuje, ale da nam pewną odpowiedź. Reakcja sprzedającego na taką propozycję też zresztą sporo nam może powiedzieć o jego intencjach - radzi Peszak.

Komentuj
Bijemy rekordy w imporcie używanych aut
26 maja 2010 | 0

4b2f30ee8435806f5a0a722894f586625ddffe45

(Fot.: PD@N 342-8jm)

Polacy biją rekordy w imporcie używanych aut, a rząd nie ujawnia, jak Polska chce się włączyć w wielką modernizację europejskiej motoryzacji - czytamy w komentarzu “Gazety Wyborczej”.W kwietniu br. Polacy sprowadzili 65,9 tys. używanych samochodów osobowych - poinformowało Ministerstwo Finansów. W ciągu sześciu lat od akcesji do UE Polacy sprowadzili w sumie ponad 5,5 mln używanych samochodów, w lwiej części z UE. Przeciętnie, co rok Polacy sprowadzają teraz ponad 920 tys. używanych samochodów, niemal osiem razy więcej niż wynosi przeciętna za 14 lat od transformacji gospodarczej w 1990 r. do akcesji do UE. Sprowadzane do Polski używane auta to w większości leciwe pojazdy liczące ponad dziesięć lat. Nie spełniają nowoczesnych standardów bezpieczeństwa i ekologii. Stowarzyszenie Europejskich Producentów Samochodów (ACEA) szacuje, że w 1995 r. aż 80 proc. sprzedaży nowych aut stanowiły paliwożerne pojazdy, które emitują co najmniej 160 g CO2 na100 km. W zeszłym roku w Europie Zachodniej takie pojazdy miały tylko 23-proc. udział w rynku nowych aut, a już jedną czwartą sprzedaży stanowiły przyjaźniejsze dla środowiska auta.

Komentuj
Wypadki pojazdów szkoleniowych
26 maja 2010 | 0

-Samochód nauki jazdy zderzył się z furgonetką, która przewróciła się na bok i z impetem uderzyła dachem w latarnię. Ranna kursantka, jadąca "elką" trafiła do szpitala. Zablokowany został ruch w kierunku centrum. Do zdarzenia doszło przed rondem Żaba w Warszawie.

-2,5 promila miał 59-letni krośnianin, który kierując peugeotem, uderzył w samochód nauki jazdy przed przejściem dla pieszych. Samochód nauki jazdy, kierowany przez 18-letnią kursantkę, zatrzymał się przed oznakowanym przejściem dla pieszych, aby umożliwić im przejście przez jezdnię - relacjonuje Marek Śliwiński z KMP w Krośnie. - W tym momencie, w tył auta uderzył osobowy peugeot. Jak się okazało, kierowca peugeota 59-letni krośnianin, był kompletnie pijany. Policjanci zatrzymali mu prawo jazdy.

Komentuj
Zmyło drogi
25 maja 2010 | 0

6259f4aa2a60c660ce1488efe3014eb378e84a62

(Fot.: PD@N 342-6)

Powódź pustoszy drogi. Trzeba będzie wydać 800 mln zł na naprawy i remonty. Autostrady na Euro 2012 będą wybudowane nawet z półrocznym poślizgiem. Drogowcy zaczęli szacować straty, jakie dotąd spowodowała powódź w Polsce. - Trzeba będzie wydać około 800 mln zł na remonty i naprawy dróg, które już są podmyte - powiedział "Gazecie" Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. I zastrzega: - To dopiero wstępne szacunki zniszczeń na Śląsku i w Małopolsce. Nie wiadomo, jakie straty mogą być w innych rejonach kraju, do których powódź jeszcze nie doszła. Zniszczenia są nie tylko na istniejących drogach. Woda zalała także place budowy nowych autostrad i dróg ekspresowych, które miały być przygotowane na mistrzostwa piłkarskie Euro 2012. Harmonogram wielu tych inwestycji jest zagrożony. - Niektóre drogi zostaną oddane z opóźnieniem od jednego do dwóch miesięcy. Ale są takie inwestycje, na których poślizgi prac po powodzi wyniosą nawet do pół roku - mówi Hadaj. Czasem jeszcze trudno ocenić skalę zniszczeń, bo place budowy są ciągle zalane i nie można wznowić prac, dopóki ziemia nie wyschnie. Według danych GDDKiA powódź zatrzymała 23 ważne inwestycje drogowe. Np. na budowie autostrady A1 Bełk - Świerklany podtopione zostały budowane tam mosty, osunęły się skarpy, a wały pod ekrany akustyczne podmyło lub zostały zniszczone. Na terenie budowy węzła autostrady A1 Sośnica - Maciejów woda zalała sprzęt budowlany. Na kolejnym budowanym odcinku A1 Piekary Śląskie - Pyrzowice zagrożone są wszystkie fundamenty pod mosty i przepusty. Na drodze ekspresowej S7 ze Skarżyska-Kamiennej do Występnej trzeba będzie ponownie wykonać dopiero co zrobione podbudowy z kruszywa pod nawierzchnię. - Wstrzymano też wbijanie pali pod estakadę na tej drodze, a to był krytyczny punkt w harmonogramie tej inwestycji - podkreśla GDDKiA. Nie jest jasne, czy rząd dorzuci pieniędzy z budżetu na likwidację drogowych szkód po powodzi. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy od drogowców, na razie rozważany jest pomysł zaciągnięcia na ten cel nowych długów przez Krajowy Fundusz Drogowy.

Komentuj
„Gazeta Wyborcza” o jakości szkolenia
25 maja 2010 | 4

Zdaniem Ministerstwa Infrastruktury to słaba jakość szkolenia jest głównym sprawcą ciągle spadającej liczby zdających egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem - czytamy w “Gazecie Wyborczej”. I dalej: Ta sztuka udaje się ledwie co trzeciej osobie! I jest coraz gorzej. Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła nieprawidłowości w 73 proc. ośrodków szkolenia kierowców. Dlatego projekt ustawy o kierujących pojazdami, nad którym obraduje Sejm, pęka od zmian dotyczących instruktorów i ośrodków szkolenia kierowców (OSK). A oto kilka przykładów przywołanych przez dziennik. I tak: zarabianie jako instruktor nauki jazdy zrobiło się modne. Ośrodków, w których można odbyć szkolenie, jest pełno, więc trzeba jakoś zwabić kursanta. Różne są to praktyki, często zwykłe obietnice będące nieuczciwą konkurencją (ceny dumpingowe, nierealizowanie wymaganego programu szkolenia, prowadzenie nauki wyłącznie pod kątem egzaminu - pamięciowe opanowywanie testów egzaminacyjnych i nauka jazdy pod kątem zadań wykonywanych na placu manewrowym). Projekt ustawy o kierujących rozszerza m.in. katalog przestępstw eliminujący z zawodu osoby, które weszły na drogę przestępstwa: w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej, przeciwko wiarygodności dokumentów, przeciwko zdrowiu i życiu, przeciwko wolności seksualnej i obyczajności oraz prowadzenia pojazdu po użyciu alkoholu. Jeśli ktoś popełnił któreś z wymienionych przestępstw, ale zdążył wyrobić legitymację instruktora przed wejściem przepisów w życie, straci uprawnienia. Instruktorzy będą też poddawani badaniom lekarskim i psychologicznym przeprowadzanym pod kątem przeciwwskazań do wykonywania pracy na stanowisku instruktora. Dotychczas badano ich wyłącznie pod kątem przeciwwskazań do kierowania pojazdem. Dodatkowo raz w roku będą musieli wziąć udział w warsztatach doskonalenia zawodowego.

Według “Gazety Wyborczej” projekt ustawy o kierujących uwzględniający możliwość prowadzenia kursu przez Internet to rozwiązanie na miarę XXI wieku. I argumentuje ona - to oznacza, że nie będziemy musieli biegać na wykłady do ośrodka, jeśli OSK spełni określone warunki do prowadzenia szkolenia z wykorzystaniem technik komputerowych. To duże udogodnienie dla osób niepełnosprawnych, i niejedyne. Projekt wprowadza nowe rozwiązania dotyczące rejestrowania egzaminu. Dotychczas obowiązek nagrywania egzaminu dotyczył tylko pojazdów WORD. Nie było wymogu, by rejestrować egzamin, który odbywał się przy użyciu auta np. osoby niepełnosprawnej. W przypadku złożenia skargi niepełnosprawni zdający nie mogli przedstawić dowodów nieprawidłowości w postaci nagrań. Teraz ma się to zmienić. Wystarczy złożyć wniosek, by egzamin przeprowadziła nie jedna osoba, ale komisja, która będzie miał obowiązek powołać dyrektor WORD. Dzięki temu w przypadku złożenia skargi będzie można ją poprzeć opinią świadka.

Komentuj
W ITS obradował Komitet Transportu PAN
24 maja 2010 | 0

W Instytucie Transportu Samochodowego obradował Komitet Transportu Polskiej Akademii Nauk. Poza sprawami organizacyjnymi, tematem spotkania było omówienie Europejskiej Strategii Rozwoju Transportu, ze szczególnym uwzględnieniem polskiej infrastruktury (transport drogowy, kolejowy oraz śródlądowy). Swoją wiedzą i doświadczeniem na powyższy temat podzielił się Bogusław Liberadzki - poseł Parlamentu Europejskiego. Po zakończeniu obrad, goście zapoznali się z działalnością naukowo-badawczą ITS.

Komentuj
Cztery minuty = życie
24 maja 2010 | 0

735f97e23af3c196cc3c0f1c4692925f2dc7d447

(Fot.: PD@N 342-7)

11 szkół z Lublina zgłosiło się do udziału w akcji "Cztery minuty = życie”. Uczniowie szkolą się pod okiem ratowników, a 1 czerwca sprawdzą swoje umiejętności podczas finałowych zawodów. Akcję, której celem jest nauczenie dzieci i młodzieży pierwszej pomocy, zainicjowali rodzice 17-letniego Norberta Rei. Ich syn ma ciężką wadę serca. Przed wejściem do szkoły stracił przytomność. Dzięki szybkiej reakcji koleżanek i reanimacji przeprowadzonej przez nauczycieli, chłopca udało się uratować. - Chcielibyśmy, by w każdej szkole nauczyciele i uczniowie byli przeszkoleni z pierwszej pomocy. Dzięki temu być może uda się uratować kolejne życie - mówi Paweł Reja, ojciec Norberta. Akcja ruszyła dwa miesiące temu. Lubelski kurator oświaty objął ją - jak podkreślił - szczególnym patronatem. We wszystkich zgłoszonych do akcji szkołach przeprowadzono profesjonalne szkolenia z pierwszej pomocy przedlekarskiej. Pogadanki i pokazy prowadzili lekarze i ratownicy.

Komentuj
U nich będzie więcej czasomierzy
24 maja 2010 | 0

Na zielonogórskich ulicach pojawią się nowe zegary, które odmierzają czas do zmiany świateł. Specjaliści od ruchu drogowego liczą na to, że czasomierze pozwolą rozładować korki w centrum miasta. Czasowe liczniki już sprawdziły się na innych skrzyżowaniach. Nietypowe zegary są zamontowane przy sygnalizatorach świetlnych. Kierowcy, którzy czekają na zielone światło, wiedzą, ile dokładnie czasu zostało im do wyruszenia w dalszą trasę. - To dodatkowy element, który zwiększa dynamikę i przeprawy przez skrzyżowanie. Często zdarza się, że kierowcy opieszale reagują na zapalające się zielone światło. Kiedy sygnał się zapala, kierowcy dopiero szukają sprzęgła i wrzucają bieg. A tymczasem przez krzyżówkę mogłyby przejechać już dwa, trzy samochody - wyjaśnia Piotr Tykwiński, kierownik Biura Zarządzania Drogami. Efekty można było zauważyć od razu. - O wprowadzenia zegarów, przepustowość na tym skrzyżowaniu zwiększyła się o około 10 proc. - zapewnia Tykwiński.

Komentuj
A pod oknami cichy tramwaj
24 maja 2010 | 0

Poznań stał się przykładem cichego torowiska. Przy budowie nowej trasy na Rataje układano tzw. szynę szepczącą, w gumowej obudowie, dzięki czemu drgania i hałas nie przenoszą się na otoczenie. Cała trasa ułożona jest na sięgającym na 1 m w głąb podłożu. Na odcinkach trasy pomiędzy budynkami pod betonowym podkładem ułożono też dodatkowo specjalną matę wygłuszającą. Dr Jeremi Rychlewski z Politechniki Poznańskiej: - Budowane dzisiaj torowiska są niewątpliwie cichsze, niż te dawniejsze. Oczywiście, jeżeli porównamy jednostkowo hałas od przejeżdżającego tramwaju z hałasem jednego samochodu, to tramwaj przegra, ale jeśli porównać go z ciągłym ruchem samochodowym, to będzie cichszy. Maciej Karpała z firmy SIKA Poland, producenta specjalistycznych systemów i materiałów do budowy torowisk zastrzega, że na budowie naprawdę cichych torów nie można oszczędzać. - Generalnie mówiąc o budowaniu cichych torowisk, należy zwrócić uwagę na dwa elementy. Pierwszy to hałas pierwotny, czyli powodowany przez tabor. Trzeba, zatem postawić na dobre tramwaje. Druga sprawa to hałas wtórny wywoływany przez wibrację konstrukcji torowiska - dodaje. Jak ograniczyć hałas wtórny? Najpierw wykonać przed inwestycją tzw. prognozę wibroakustyczną, która wskaże konkretne, szczegółowo określone, rozwiązania nawierzchni torowej, aby osiągnąć optymalny efekt. - A później stosować się już do tych zaleceń tak, jak do zaleceń lekarza - mówi Karpała.

Komentuj
L-Driving dla osób niepełnosprawnych
24 maja 2010 | 0

Rusza kolejne szkolenie z L-Driving dla osób niepełnosprawnych, organizowane przez Szkołę Auto. Szkolenia, umożliwiające osobom z dysfunkcjami narządów ruchu zdobycie uprawnień do prowadzenia pojazdów, organizowane są w ramach programu Start 2 przy współpracy ze Sportowym Stowarzyszeniem Inwalidów START. Stowarzyszenie START prowadzi ciągłą rekrutację i weryfikację chętnych do wzięcia udziału w kolejnych szkoleniach, w pełni dofinansowanych z PFRON. W trakcie trwającego dwa tygodnie szkolenia zostanie przeszkolonych 10 osób z różnym stopniem niepełnosprawności.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, kurs składał się będzie z 30 godzin szkolenia teoretycznego oraz 30 godzin szkolenia praktycznego, prowadzonego przy wykorzystaniu trzech samochodów Skoda Fabia przystosowanych do różnych rodzajów niepełnosprawności. “Szkolenie ma charakter obozu sportowego. Jesteśmy praktycznie 24 godziny do dyspozycji kursantów. Mamy doskonałe samochody, doskonały program szkoleniowy i dzięki temu kursanci, podchodząc do egzaminu, są bardzo dobrze przygotowani - w efekcie ponad 70% osób zdaje egzamin przy pierwszej próbie”, powiedział Michał Cichosz - kierownik OSK Szkoła Auto.

Do tej pory w szkoleniach L-Driving, prowadzonych przez Szkołę Auto, wzięło udział już kilkudziesięciu niepełnosprawnych.

Škoda angażuje się w pomoc niepełnosprawnym nie od dziś. Przyjazne Auto to program prowadzony przez Skoda Auto Polska S.A. na rzecz osób niepełnosprawnych. Jego celem jest wsparcie aspiracji zawodowych i urozmaicenie możliwości spędzania wolnego czasu osób z dysfunkcjami dzięki zwiększeniu ich mobilności. Dla osób niepełnosprawnych Skoda Auto Polska S.A. przygotowała ofertę specjalną na zakup samochodu. Możliwość skorzystania z rabatu dotyczy klientów, którzy ukończyli i zdali kurs prawa jazdy w programie L-driving oraz klientów niepełnosprawnych posiadających dokument poświadczający dofinansowanie PFRON na zakup urządzeń. Oferta dotyczy wszystkich modeli Škoda. Specjalne korzyści przewidziane są również dla osób decydujących się na zakup samochodu z automatyczną skrzynią biegów DSG. Szczegóły preferencyjnej oferty handlowej dostępne są we wszystkich salonach Škoda w Polsce. Oferta jest ograniczona i obowiązuje do odwołania lub do 31.12.2010r.

Komentuj

Ogłoszenia

WORD: jazda próbna po placu manewrowym
30 maja 2010 | 1

92b407170f1d070c5c2fe3d4cc350ac2e73874e2

(Fot.: PD@N 342-10)

Dbając o komfort osób zdających egzamin praktyczny w naszym Ośrodku od 24 maja 2010 r. zapraszamy wszystkich kandydatów na kierowców kategorii B Prawa Jazdy zapisanych już na egzamin do odbycia jazdy próbnej na placu manewrowym.

Szczegółowe informacje w naszym Biurze Obsługi Klienta

lub pod numerem (067) 212 07 82lub (067) 212 07 83

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Pile

Komentuj
Dzień Otwarty Miasteczka Ruchu Drogowego 2010
30 maja 2010 | 0

fa1b5cfc69327c00f5fa6e3061322001e4a0a4e3

(Fot.: PD@N 342-1)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Wałbrzychu zawiadamia, że 12 czerwca br. w “Miasteczku Ruchu Drogowego”, umiejscowionym na placu parkingowym koło CASTORAMY w Wałbrzychu, odbędzie się w ramach kontynuacji projektu Dzień Otwarty Miasteczka Ruchu Drogowego. Formuła Dnia Otwartego stanowi odpowiedź na ewentualne zapotrzebowanie w zakresie pozyskania kart rowerowych wśród dzieci, które z różnych powodów nie przystąpiły do egzaminów w swoich szkołach. Projekt jest już realizowany cyklicznie dzięki współpracy wypracowanej pomiędzy Hipermarketem Auchan a Komendą Miejską Policji w Wałbrzychu, Urzędem Miasta w Wałbrzychu oraz WORDem w Wałbrzychu.

Serdecznie zapraszamy chętnych uczestników - dzieci, które ukończyły 10 lat, wraz z opiekunami

12 czerwca 2010 w godzinach 8.00- 15.00 !

Komentuj