12 listopada 2010 |
2

(Fot.: PD@N 364-28)
W Opolu przy ul. Oleskiej otwarto nowy budynek szkoleniowo-egzaminacyjny Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Opolu (przebudowana hala naprawy samochodów egzaminacyjnych) – Centrum Szkoleń Kierowców. Znajdują się w nim sale komputerowe, audiowizualna aula na 88 osób i nowe centrum planowania egzaminów. Na klientów WORD-u czekać będzie m.in. przestronna poczekalnia, elektroniczny system rejestracji, sala komputerowa i konferencyjna. - Skończą się kolejki, bo wprowadziliśmy system numerków - mówi Piotr Sakwiński, dyrektor ds. technicznych WORD. W przyszłości ośrodek będzie dysponował także dwoma nowoczesnymi symulatorami. - Przygotowane są już odpowiednie pomieszczenia. Wkrótce pojawi się w nich sprzęt najwyższej klasy, pozwalający na doszkalanie kierowców samochodów osobowych i ciężarowych – informował Włodzimierz Twardoń, wicedyrektor WORD-u w Opolu. Dla pracowników WORD-u przygotowano nowe zaplecze socjalne. Nowa siedziba kosztowała 7 milionów złotych. Budowę w całości sfinansowano z przychodów WORD. Prace budowlane trwały przeszło rok. Nowo oddane centrum będzie doszkalało kierowców zawodowych oraz – jak dotychczas – prowadziło egzaminy państwowe na wszystkie kategorie praw jazdy. Stefan Książek, szef WORD, mówił, iż dzięki obiektowi nie tylko poprawią się warunki w jakich zdaje się egzamin, ale Ośrodek będzie mógł poszerzyć działalność, co nie jest bez znaczenia w sytuacji, gdy z roku na rok spada liczba przystępujących do egzaminu na prawo jazdy.
Wśród zaproszonych gości nie zabrakło wiceministra infrastruktury, Tadeusza Jarmuziewicza, który przyznawał, że jest pełen podziwu dla opolskich dokonań. – To najbardziej prestiżowy ośrodek w kraju. Jeśli dyrektor wyrazi zgodę, zorganizujemy tu w roku przyszły krajowe spotkanie word-ów, żeby porozmawiać o ich pracy, a przy okazji pokazać, jak takie modelowe centrum kształcenia powinno wyglądać - zapowiedział. Gratulacje – w imieniu Zarządu Województwa – składał także jego członek, Andrzej Kasiura, który podkreślił zarówno konsekwencję w działaniu, jak i wizjonerstwo obecnego kierownictwa WORD. Andrzej Kasiura zwrócił uwagę, iż w miejscu ruiny (dawne obiekty wojewódzkiej kolumny transportu sanitarnego) powstała nowa jakość. Opuszczone przez WORD pomieszczenia biurowe w budynku przylegającym do ulicy Oleskiej przejmą Wojewódzki Zarząd Dróg oraz Wojewódzki Urząd Pracy.
Komentuj →
9 listopada 2010 |
0




(Fot.: PD@N 364-34-38)
W Gdańsku na terenie Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego otwarto miasteczko ruchu drogowego. Dyrektor PORD Antoni Szczyt zaprosił do udziału w uroczystości wiele osobistości życia publicznego, przecięcia wstęgi dokonali: Mieczysław Struk - Marszałek Województwa Pomorskiego; Bogdan Oleszek - Przewodniczący Rady Miasta Gdańska, Wiesław Szudrowicz - Wojewódzki Kurator Oświaty i Wychowania, Agnieszka Pomaska - poseł na Sejm RP, Piotr Ołowski - poseł na sejm RP. Pierwszymi użytkownikami miasteczka były ważne dla województwa osoby, które rywalizowały w Turnieju VIP. Zwycięzcą turnieju został mł. insp. Janusz Staniszewski - Naczelik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, drugie miejsce zajął Maciej Wośko - Redaktor Naczelny Polski Dziennika Bałtyckiego, a trzecie Jakub Krezymon - Prezes Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Prasa Bałtycka. Następnie odbyły się Turnieje Szkół Podstawowych i Gimnazjalnych z województwa pomorskiego.
Inwestycja będzie służyć wychowankom przedszkoli i uczniom z całego województwa, którzy w praktyczny sposób będą mogli nauczyć się bezpiecznego zachowania na drodze. Na ponad 3 tysiącach metrów kw., na asfaltowych placach z kolorowymi nawierzchniami, różnymi torami jazdy i znakami dorgowego odbywać się będą lekcje wychowania komunikacyjnego, szkolenia, egzaminy na kartę rowerową i motorowerową oraz konkursy z wiedzy o ruchu drogowym. To, co dzieje się na terenie miasteczka, obserwuje dziewięć kamer, a profesjonalne oświetlenie oraz zaplecze o wymiarach 74 na 180 metrów sprawiają, że na terenie ośrodka można czuć się całkowicie bezpieczne. Na razie budynek nie jest piętrowy, ale PORD zapowiada, że w planach ma budowę kolejnej kondygnacji.- Zapraszamy wszystkie chętne szkoły, do przeprowadzania zajęć na terenie miasteczka - powiedział Antoni Szczyt, dyrektor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. - Miasteczko sfinansowaliśmy z własnego budżetu - dodaje Antoni Szczyt. - Były to tak zwane środki na cele związane z bezpieczeństwem drogowym. Całkowity koszt budowy edukacyjnego obiektu wyniósł ponad 1,3 mln złotych.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0

(Fot.: PD@N 364-1policja)
Polski odpowiednik rosyjskiego alkolasera, czyli urządzenia na odległość wykrywającego opary alkoholu w samochodzie, opracowali naukowcy z Wojskowej Akademii Technicznej. Jak poinformował współtwórca wynalazku dr inż. Jan Kubicki z Instytutu Optoelektroniki Wojskowej Akademii Technicznej, polskie urządzenie różni się od rosyjskiego alkolasera, którego prototyp został zaprezentowany pod koniec października. "Oni to skonstruowali w formie tzw. suszarki, podobnej do ręcznych radarów policyjnych. My zaproponowaliśmy zestaw stacjonarny. To jest bramka, która z jednej strony składa się z urządzenia wysyłającego promieniowanie, a po drugiej stronie ulicy jest odbiornik, dokonujący analizy tego promieniowania, po przejściu przez wnętrze samochodu. Na górze znajduje się kamera, podobnie jak w fotoradarze. System, po wykryciu oparów w pojeździe wysyła informację do patrolu policji, czekającego dalej przy drodze" - tłumaczył naukowiec. Jak dodał, zasada działania obu urządzeń jest podobna, oba analizują zmiany, jakie wywołało w wiązce lasera przejście przez powietrze, zawierające opary alkoholu. Jednak polski alkolaser, czy raczej alkoradar, dokonujący pomiaru przez boczne szyby samochodu byłby skuteczniejszy, niż rosyjska "suszarka" używana do pomiarów przez szybę przednią. Przy czym prędkość samochodu mijającego bramkę nie ma znaczenia. "Impuls laserowy przemieszcza się z jednej strony ulicy na drugą z prędkością światła. W porównaniu z tym, samochód jadący z prędkością 150 km na godzinę praktycznie stoi. Żaden pijany kierowca się nie prześliźnie" - podkreślił Kubicki. Chociaż projekt urządzenia został opatentowany i zaprezentowany na konferencji naukowej już w maju tego roku, to na razie nie ma widoków na produkcję bramek i zastosowanie ich na polskich drogach, bo uczelnia nie ma funduszy na wdrożenie wynalazku. "Robiliśmy eksperymenty laboratoryjne, z których wynika, że urządzenie jest bardzo czułe i dokładne, ale nie mieliśmy żadnego finansowania. Żeby zbudować zestaw demonstracyjny, a następnie zamontować go i przetestować w realnych warunkach drogowych potrzeba ok. 1,2 mln złotych" - powiedział Kubicki. Według niego, w przyszłości, gotowy zestaw, kosztowałby 100-200 tys. zł.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
Od Szwedów będziemy się uczyć jak zmniejszyć liczbę ofiar śmiertelnych na drogach. GDDKiA podpisała stosowną umowę ze swoim szwedzkim odpowiednikiem. Szwedzi liczą, że u nich liczba ofiar śmiertelnych w roku bieżącym nie przekroczy 300 osób, u nasz szacunki mówią o 4,5 tys. osób. My wydajemy na poprawę bezpieczeństwa na drogach ok. 1 - 1,5 mld zł rocznie. Kolejny ok. 1 mld co roku idzie na utrzymanie dróg. - W ramach tych prac wymieniamy znaki drogowe czy malujemy drogi, by były lepiej oznakowane a co za tym idzie - bezpieczniejsze - mówi Andrzej Maciejewski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Jak wyliczyła Komisja Europejska śmierć jednej osoby to dla państwa przeciętnie koszt ok. 1 mln euro. Składają się na to koszty leczenia pozostałych rannych w wypadku, pomocy po wypadku i podatków, których nie zapłaci osoba w wieku produkcyjnym. - Koszty materialne i społeczne wypadków, które miały miejsce na Polskich drogach krajowych w latach 2007 - 2009 to ok. 10 mld zł - dodaje Maciejewski. W 2008 r. w wypadkach samochodowych w Szwecji zginęło 397 osób. - Kosztowało nas to ok. 23 mln koron szwedzkich (ok. 10 mln zł) - mówi Roger Johansson z Trafikverket, Szwedzkiej Administracji Transportowej, odpowiedzialnej za zarządzanie i budowę dróg. Szwedzi na poprawę bezpieczeństwa na drogach wydają rocznie ok. 400 mln zł (ok. 1 mld SEK). Szwedzi, przyjęli politykę zero tolerancji - chcą by co roku liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych spadała o ok. 20, by 2025 roku w wypadku drogowym nie zginęła ani jedna osoba. Już mają najniższy wskaźnik śmiertelności na świecie. Sposób Szwedów na mniejszą liczbę wypadków to m.in. ograniczenie prędkości i dobudowywanie na drogach krajowych dodatkowego pasa ruchu do wyprzedzania, na zmianę w obu kierunkach, czyli tzw. mijanek. Zasada jest prosta. Czołowe zderzenie przy prędkości ok. 70 km na godzinę pasażerowie są w stanie przeżyć. Przy prędkości wyższej to już mniej prawdopodobne. Tak samo pieszy przeżyje zderzenie z samochodem, pod warunkiem, że ten nie porusza się z prędkością szybszą niż 30 km na godzinę. - To dlatego, drogi mają barierę przedzielającą oba pasy, a w terenach zabudowanych nie można poruszać się szybciej niż 30 km na godzinę - wyjaśnia Johannson. Program budowy “mijanek” przekonał i nasze władze. - Chcemy by na wszystkich drogach krajowych został dobudowany dodatkowy pas do wyprzedzenia - mówi Andrzej Maciejewski.
Komentuj →
14 listopada 2010 |
0
Policjanci bielskiej drogówki odwiedzą kościoły w regionie. Z ambon będą namawiać wiernych m.in. do noszenia elementów odblaskowych. To wspólna akcja policji oraz diecezji bielsko-żywieckiej. Organizowana jest już po raz drugi. - Zeszłoroczna akcja przyniosła bardzo dobre efekty, stąd jej kontynuacja - mówi Elwira Jurasz, oficer prasowy bielskiej policji. Skąd pomysł? Piesi ginący na drogach regionu to często starsze osoby. Gdy policjanci wezwani do wypadku przyjeżdżają na miejsce, niejednokrotnie zastają taki oto widok: jest już ciemno, a potrącony człowiek w ciemnym ubraniu leży na słabo oświetlonej drodze. Gdy jeszcze tak ubrana osoba idzie nieprawidłową stroną drogi, nawet ostrożnie jadący kierowca może jej w porę nie zauważyć i tragedia gotowa. Dlatego tak ważne jest przekonywanie ludzi do noszenia jakichkolwiek elementów odblaskowych. Zwłaszcza teraz, gdy późno robi się jasno i bardzo szybko zapada zmrok. Tymczasem wcale nie jest to takie proste. O ile niemal każdy uważa, że dzieci powinny nosić elementy odblaskowe, to dorośli często się tego wstydzą.
Komentuj →
14 listopada 2010 |
0
(Fot.: PD@N 364-19-21)

Rusza ogólnopolska akcja dla uczniów i nauczycieli szkół podstawowych, której celem jest zainspirowanie dzieci do aktywnego działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w ich miejscowościach. Najmłodsi detektywi bezpieczeństwa zbadają swoje otoczenie i zaproponują program naprawczy. Projekt jest nowym elementem międzynarodowego programu edukacyjnego “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault. Najaktywniejsze Kluby zdobędą cenne nagrody.
Szkolne Kluby Bezpieczeństwa stanowią nowy, czwarty element programu edukacyjnego dla szkół podstawowych “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault – jednej z największych inicjatyw na rzecz ochrony dzieci i młodzieży w ruchu drogowym w Polsce. Szkolne Kluby Bezpieczeństwa to projekt dla tych, którzy chcą zadbać o bezpieczeństwo swojego najbliższego otoczenia. Celem akcji jest nie tylko edukowanie, ale przede wszystkim uświadamianie zagrożeń i propagowanie problematyki bezpieczeństwa w ruchu drogowym wśród lokalnej społeczności. Członkowie klubów mają wykorzystywać wiedzę z dziedziny wychowania komunikacyjnego w praktycznym działaniu – zarówno na terenie swojej szkoły, jak i poza nią. Kluby mogą między innymi organizować lokalne akcje ulotkowe, happeningi i debaty z przedstawicielami władz czy też monitorować stan bezpieczeństwa wokół swojej szkoły. Szkolne Kluby Bezpieczeństwa to niezwykle cenna inicjatywa, której gorąco kibicuję. Wielu tragedii, do których dochodzi na polskich drogach, moglibyśmy uniknąć, a kluczem do tego jest upowszechnianie wiedzy o zasadach bezpiecznego ruchu drogowego. Równie ważne jest wpływanie na swoje najbliższe otoczenie w taki sposób, by eliminować z niego zagrożenia. Wierzę głęboko, że członkowie klubów nie tylko staną się ekspertami w dziedzinie bezpieczeństwa, ale zaczną zmieniać otoczenie swoich szkół, placów zabaw i miejsc zamieszkania, by wszyscy czuli się tam jak najlepiej – mówi Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak, który objął honorowy patronat nad programem “Bezpieczeństwo dla wszystkich”. Szkolne Kluby Bezpieczeństwa, jak i cały Program “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault są wspierane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej, Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przy Ministerstwie Infrastruktury, Komendę Główną Policji, Instytut Transportu Samochodowego oraz Rzecznika Praw Dziecka. Aby założyć Szkolny Klub Bezpieczeństwa, wystarczy wypełnić i wysłać formularz zgłoszeniowy. Każda szkoła podstawowa otrzyma dostęp do specjalnego serwisu internetowego, który pozwala na dzielenie się relacjami z działań swoich klubów, pobieranie materiałów edukacyjnych i udział w regularnych, comiesięcznych konkursach z nagrodami. Członkowie SKB będą mogli samodzielnie utworzyć profil swojego klubu i dzielić się swoimi sukcesami. Szkolne Kluby Bezpieczeństwa mogą także wziąć udział w ogólnopolskim konkursie na najbardziej aktywny i efektywny klub. Zadanie konkursowe polega na zrealizowaniu jak największej liczby działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego wśród społeczności lokalnej do 15 maja 2011. Jury przyzna nagrody zdobywcom 1, 2 i 3 miejsca – zarówno szkołom, nauczycielom-opiekunom, jak i wszystkim członkom klubu. Nagrodą główną jest mobilne miasteczko ruchu drogowego, rower miejski i odblaskowe zestawy rowerowo-spacerowe dla wszystkich członków klubu. Edukowanie w zakresie bezpieczeństwa już od najmłodszych lat to jeden z priorytetów koncernu Renault. Po dziesięciu latach wdrażania programu “Bezpieczeństwo dla wszystkich” zdecydowaliśmy się wzbogacić go o nowy projekt, który pozwala dzieciom, ich rodzicom i nauczycielom zadbać o bezpieczeństwo swojego najbliższego otoczenia. Chcemy, aby członkowie Szkolnych Klubów Bezpieczeństwa, poprzez aktywne działania, mieli realny wpływ na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego w swojej miejscowości. Najciekawsze inicjatywy utworzą zbiór dobrych praktyk - mówi Agata Szczech, Dyrektor Public Relations Renault Polska.
Program edukacyjny “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault to jedna z najstarszych, największych i najpoważniejszych inicjatyw na rzecz poprawy bezpieczeństwa dzieci w ruchu drogowym w Polsce i w Europie. Akcja składa się z trzech nieodłącznych elementów: konkursu plastycznego, bezpłatnych, innowacyjnych pakietów dydaktycznych dla dzieci i nauczycieli “Droga i Ja” oraz platformy multimedialnej, będącej interaktywnym kursem zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego. Program wspierają Ministerstwo Edukacji Narodowej, Rzecznik Praw Dziecka, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przy Ministerstwie Infrastruktury, Komenda Główna Policji i Instytut Transportu Samochodowego. Akcja ma charakter międzynarodowy i jest realizowana od 2000 roku w 21 państwach na świecie. Do tej pory wzięło w niej udział 11 milionów dzieci, w tym 680 000 z Polski.
Komentuj →
14 listopada 2010 |
0
Minął kolejny długi weekend na drogach. Nad bezpieczeństwem kierujących w całej Polsce czuwali policjanci ruchu drogowego. Mimo wielokrotnie powtarzanych apeli doszło do 571 wypadków, w których zginęło 90 osób, a 652 zostały ranne. Policjanci zatrzymali 2287 nietrzeźwych kierowców.
W porównaniu z innymi wydłużonymi weekendami nie był to weekend najgorszy. Liczby są jednak niepokojące. Nadal wielu kierowców jeździ brawurowo. Wielu jest też takich, którzy mimo apeli decydują się wsiadać za kierownicę pod wpływem alkoholu, ryzykując nie tylko swoje życie, ale przede wszystkim życie swoich bliskich i innych użytkowników dróg. Późna jesień to najgorszy okres, jeśli chodzi o liczbę wypadków. Na drogach nie ma jeszcze śniegu - który jest ostrzeżeniem dla wielu kierowców - ale nawierzchnia może być śliska z powodu zalegających liści czy padającego deszczu. Dodatkowo, pojawiające się mgły czy wcześniej zapadający zmrok, zmniejszają widoczność na drodze. Policjanci pełniący służbę na drogach od środy do niedzieli nie tylko kontrolowali prędkość, ale też zwracali szczególną uwagę na stan trzeźwości kierujących oraz na to, czy nie prowadzą samochodów będąc pod wpływem narkotyków. Bardzo intensywnie użytkowane były wideorejestratory zainstalowane w oznakowanych i nieoznakowanych radiowozach. Sprawdzany był stan techniczny pojazdów oraz sposób przewożenia pasażerów, a zwłaszcza dzieci. Funkcjonariusze nie stosowali żadnej taryfy ulgowej dla "piratów" drogowych łamiących ograniczenia prędkości czy wyprzedzających "na trzeciego". Mimo to w 571 wypadkach drogowych zginęło aż 90 osób, a 652 zostały ranne. Policjanci drogówki uniemożliwili dalszą jazdę 2287 pijanym kierowcom. Najmniej zdarzeń drogowych odnotowano w Święto Niepodległości, kiedy to doszło do 75 wypadków, w których 10 osób zginęło a 95 zostało rannych.
Komentuj →
13 listopada 2010 |
0

(Fot.: PD@N 364-15)
Wypadek drogowy, a właściwie masakra po czołówce tira i osobowego renault, w którym rano zginęło pięcioro młodych pasażerów miała miejsce pod Kielcami. O 5.30 pod miejscowością Brzegi pod Kielcami (krajowa "siódemka") rozległ się huk miażdżonej stali. To osobowe renault laguna - które chwilę przed tragedią zjechało na przeciwległy pas ruchu - zderzyło się czołowo z tirem. Zapełniony nastolatkami samochód sprasował swym żelastwem ich ciała. Pięć młodych osób (w tym trzy dziewczyny, z których najmłodsza miała 16 lat) zginęło na miejscu. "Echo dnia" podało, że przeżył jedynie kierowca laguny. Jest w szpitalu. Kierując auto był trzeźwy. Wiadomość o masakrze szybko rozeszła się wśród mieszkańców okolicznych osiedli. Na miejsce przyjechał ojciec jednej z ofiar. Ciężko opisać sceny rozpaczy, których świadkami byli świadkowie i pracujący na miejscy wypadku policjanci - pisze echodnia.eu. Strażacy też są w szoku. Ciała były tak sprasowane, że nie można ich było wyjąć z auta. By wypełnić ciałami czarne worki, musieli odciąć dach laguny.
Komentuj →
13 listopada 2010 |
2
- Powinno się wystawiać mandaty na podstawie materiału z kamer miejskiego monitoringu - proponuje internauta. - Pomysł jest realny do - ocenia dyrektor Miejskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, Ewa Gawor. Skrzyżowania blokowane są przez kierowców, którzy wjeżdżają na nie, mimo że nie mają szans, zjechać podczas tej samej fazy świateł. Nie brakuje również "amatorów" jazdy na czerwonym świetle. Sposobem na walczenie z niesfornymi kierowcami mogłoby być szersze wykorzystanie kamer miejskiego monitoringu. - Chciałbym zwrócić uwagę na ilość kamer obserwujących większe skrzyżowania. Czy można kierowcom blokującym ruch wystawiać mandaty na podstawie materiału filmowego z monitoringu? – pyta internauta. Pomysł podoba się urzędnikom. - Rzeczywiście nasi pracownicy ciągle mają na swoich monitorach kierowców łamiących przepisy. Doskonale widać tablice rejestracyjne aut - mówi Jacek Gniadek, dyrektor Zakładu Obsługi Miejskiego Monitoringu. - Główne skrzyżowania stolicy mamy opanowane - dodaje. Jego zdaniem pomysł wykorzystywania kamer miejskiego monitoringu do wystawianiu mandatów kierowcom jest dobry, a co ważniejsze realny do zrealizowania. Z jednym zastrzeżeniem: - Potrzeba specjalnych aplikacji do obsługi kamer no i oczywiście infrastruktury, która umożliwi wystawianie mandatów kierowcom - dodaje. Pomysł podoba się również dyrektor miejskiego Biura Bezpieczeństwa Ewie Gawor. - Takie rozwiązania znam i chciałabym je zastosować. Bez wątpienia zwiększyłyby ono bezpieczeństwo - ocenia dyrektor Miejskiego Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego. Gawor zwraca jednak uwagę, że na takie rozwiązanie potrzebne są pieniądze. - Tu decyzja zależy już od ratusza - mówi. Podobny system sprawdza się na przykład w Londynie. Kamery rejestrują samochody, autobusy i ciężarówki wjeżdżające w żółte kratownice bez wolnego wylotu i automatycznie wysyłają słone mandaty.
Komentuj →
13 listopada 2010 |
1
(Fot.: PD@N 364-5)
Twój samochód blokuje przejście? Spodziewaj się niespodzianki na szybie. W niektórych częściach stolicy mieszkańcy upominają tak źle parkujących kierowców. Tak jest mokotowskim "Białym Kamieniu" - donosi osiedlowy portal. - To niezgodne z prawem - ocenia Krystyna Krzekotowska, prawnik.- Parkowanie w tym miejscu jest zabronione, dalsze niestosowanie się do tego zarządzenia może skutkować odholowaniem pojazdu - czytamy na naklejce, jaką upominani są kierowcy. Jej autor powołuje się na przepisy, które narusza parkujący i łaskawi mu radzi: - Aby usunąć niniejszą naklejkę użyj ciepłej wody z detergentem, np. płynu do mycia naczyń. Nie używaj ostrych narządzi, żeby nie porysować szyby. Niestety, takie działania są niezgodne z prawem. To nic innego jak samosąd. Nawet w przypadku łamania przepisów ruchu drogowego tylko służby porządkowe są upoważnione do interwencji. - Gdyby chodziło o ulotki wkładane za wycieraczki, to co innego, ale tutaj mamy do czynienia z możliwością uszkodzenia czyjegoś mienia – wskazują prawnicy. Nie wszędzie jednak służby mogą interweniować. - Problem jest na drogach niepublicznych, na których nie ma oznakowań. W związku z tym, że nie ma uregulowań prawnych, nie możemy tam interweniować - tłumaczy Anna Oleksiak z mokotowskiej policji. Co zatem mają zrobić wspólnoty? - Powinny dążyć do oznakowania takich dróg. Trzeba zgłosić się do dzielnicy i Zarządu Dróg Miejskich w tej sprawie. Wtedy będą mogli interweniować - urzędnicy.
Komentuj →
12 listopada 2010 |
0

(Fot.: PD@N 364-13)
Każdego dnia na polskich drogach ginie około 15 osób, a ponad 170 zostaje rannych. Tragiczne statystyki sprawiają, że Polska należy do jednych z najbardziej niebezpiecznych krajów w Unii Europejskiej. Fundacja Kierowca Bezpieczny, jako jedna z najprężniej działających organizacji w zakresie bezpieczeństwa drogowego, prowadzi szereg działań mających na celu ograniczenie liczby wypadków drogowych. Zarząd Fundacji wraz z jej fundatorem Krzysztofem Hołowczycem już po raz czwarty przyznali osobom i instytucjom istotnie zaangażowanym w działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach Warmii i Mazur, szczególne nagrody – “Tarcze Bezpieczeństwa”. Symboliczne statuetki są wyrazem uznania dla autorów skutecznych inicjatyw oraz zachętą do dalszej działalności w tym zakresie. “Tarcze Bezpieczeństwa” 2010 otrzymali: prof. Ryszard Górecki -senator RP za skuteczne działania na rzecz rozbudowy dróg, w tym szczególnie drogi krajowej nr 16; Sławomir Mierzwa - Komendant Wojewódzki Policji za innowacyjne działania na rzecz poprawy stanu bezpieczeństwa na drogach regionu; Jarosław Matłach - starosta szczycieński za działania na rzecz rozbudowy dróg i ochronę środowiska naturalnego; Piotr Wiwczarek -zespół Vader, za ścieżkę dźwiękową do projektu społecznego “Przebacz Mi”; Mariusz Bojarowicz - dziennikarz Radia Olsztyn, za promowanie tematyki bezpieczeństwa drogowego na antenie radiowej; Alicja Pogorzelska - dyrektor Gimnazjum nr 14 w Olsztynie, za realizację projektu pilotażowego bezpieczeństwa ruchu drogowego w szkole; Radosław Semerak - ratownik medyczny, za ratowanie życia ofiar wypadków drogowych w ekstremalnych sytuacjach. Galę otworzył prezes Fundacji Kierowca Bezpieczny Andrzej Kalitowicz, przedstawiając ideę Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych i podsumowując stan bezpieczeństwa drogowego na Warmii i Mazurach za ostatnie 6 lat. Prezes omówił działania w zakresie brd, jakie podejmowała Fundacja Kierowca Bezpieczny od momentu swojego powstania tj. 2004 roku. Podczas uroczystości wystąpił zespól Pro Musica Antiqua prezentując utrzymane w nastrojowym charakterze utwory klasyków muzyki poważnej. Na zakończenie Gali wystąpił zespół Kapela Jakubowa przedstawiając utwory ze swojej ostatniej płyty - Salsa na Mazurach. Gala została zorganizowana przy wsparciu Samorządu Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
Komentuj →
12 listopada 2010 |
0


(Fot.: PD@N 364-29-30)
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Przemyślu odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1. ogólnopolskiego szkolenia unijnego pn. “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Organizatorem szkolenia - na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-instruktor.pl - był WORD w Przemyślu. W szkoleniu udział wzięło 104 osób, w tym 7 kobiet, 24 osób w wieku 50+, oraz 37 z terenów wiejskich. Szkolenie zorganizowane zostało w dwóch 25-30-osobowej grupach. W każdej z nich zrealizowano po cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Tematyka szkolenia wyznaczona była programem projektu. Wykładowcami byli: prawo – Stanisław Kopacz; psychologia – Teresa Pawłudzka; narzędzia - Ryszard Krawczyk; metodyka – Janusz Reider. Uczestnicy otrzymali bezpłatnie materiały szkoleniowe “Teka L-instruktor.pl” (skrypt szkolenie stacjonarne Dzień 1, przewodnik metodyczny szkolenia e-learningowego, poradnik metodyczny dla instruktorów nauki jazdy, planer poradnik z terminarzem, poradnik Zbiór Prawa; program instalacyjny szkolenia e-learningowego na płycie CD). Drugą część materiałów szkoleniowych, tj. skrypt szkolenia stacjonarnego Dzień 2, poradnik praktycznej nauki jazdy oraz nalepkę magnetyczną potwierdzającą udział w projekcie uczestnicy otrzymają podczas szkolenia Dzień 2. W szkoleniu uczestniczył Dyrektor WORD w Przemyślu.
Komentuj →
12 listopada 2010 |
0
Oczywiście wiemy już, że atrapy fotoradarów na mocy noweli ustawy fotoradarowej znikną z ulic. - To błąd. Nie powinniśmy likwidować atrap - mówią eksperci oraz policjanci i pokazują jakie "kwiatki" na ulicy wyłapują te działające skrzynki. Nowela przewiduje, że atrapy znikną, działające urządzenia mają stać w widocznym miejscu i być dobrze oznakowane. Podobnie - nie likwidujmy atrap - mówiła w studiu "Miejskiego Reportera" Maria Dąbrowska-Lorenc z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - Również dzięki nim kierowcy jeżdżą wolniej - dodaje. Argumentowano, iż atrapy nawet o jedną czwartą zmniejszają ilość wypadków na danym odcinku. - O fotoradarach rozmawiamy już 10 lat, w jakiej formie powinny być i jak powinny działać - mówi Maria Dąbrowska-Lorenc. Zdecydowanie powinniśmy stawiać na fotoradary, w innych krajach to działa skutecznie i udało się ograniczyć liczbę zabitych - dodaje. Popieramy tę opinię, a może przyszedł czas, aby atrapy wypełnić działającymi urządzeniami.
Komentuj →
12 listopada 2010 |
1
O najczęstszych błędach popełnianych w czasie egzaminu praktycznego oraz o przyczynach niskiej zdawalności w Polsce powiedział dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego Marek Dworak, który był gościem OnetCzat i serwisu OnetMoto. Jak się okazuje tych błędów jest sporo. Przede wszystkim problem przyszłym kierowcom sprawia różnica pomiędzy "zajęciem", a "zmianą" pasa ruchu. Jeśli jest jeden pas do skrętu, obojętne czy oznaczony, czy nieoznaczony, to możemy manewr ukończyć na dowolnym pasie swojej połowy jezdni. Jeśli natomiast są dwa pasy, z których można skręt wykonać, to już musimy pilnować swojego pasa. Inaczej będzie to uznane za niekontrolowaną zmianę pasa, która może doprowadzić do zajechania drogi i przerwania egzaminu lub w najlepszym przypadku zostanie potraktowana jako jeden błąd. Nawet jeśli nie było zagrożenia, drugi błąd tego samego rodzaju spowoduje ocenę negatywną z egzaminu. Innym istotnym problemem jest pierwszeństwo na skrzyżowania o tzw. łamanym pierwszeństwie, czyli wtedy, gdy droga z pierwszeństwem przejazdu nie przebiega na wprost przez skrzyżowanie. Zdający często gubią się w sytuacji, gdy mają znak drogi z pierwszeństwem przejazdu, ale jadą w kierunku drogi podporządkowanej. Zapominają, że wtedy trzeba wpuścić przed siebie pojazdy jadące ciągiem drogi z pierwszeństwem przejazdu. Innym jeszcze, istotnym problemem, jest brak koncentracji, czy też utrzymania koncentracji podczas całego egzaminu. A co jest przyczyną małej zdawalności egzaminu praktycznego na prawo jazdy w Polsce? Według Marka Dworaka z MORD w Krakowie, praprzyczyną jest podejście wielu osób do tematu uzyskania prawa jazdy. Podejście wadliwe niestety, bowiem chodzi nam o zdobycie za wszelką cenę dokumentu o nazwie prawo jazdy, a nie o zdobycie rzeczywistych, pełnych umiejętności kierowania pojazdem. Wobec tego wybieramy często szkołę najtańszą, dodatkowo taką, która zapewni nam jak najszybsze "zaliczenie" jazd. Właśnie "zaliczenie", a nie bazującą na postępach klienta, systematyczną, kompleksową naukę. Wiele szkół wykorzystuje takie podejście, akceptuje tak ukształtowany rynek, i to jest głównym powodem zawodu, jaki przeżywają zdający po pierwszym, czy kolejnym nieudanym podejściu do egzaminu. Z drugiej strony, czy nie jest tak, że od kursantów wymaga się ponadprzeciętnych umiejętności? Jak zapewnia Marek Dworak, absolutnie nie wymaga się umiejętności innych, niż te, które można osiągnąć w trakcie solidnego szkolenia. Nie jest możliwe, by stać się kierowcą po kilku latach samodzielnej jazdy, jeżeli nie nabędziemy właściwych umiejętności, i jeżeli nie zostały wypracowane konkretne, właściwe nawyki bezpiecznej jazdy. A to musimy zaprezentować już na egzaminie. Jeśli nie posiedliśmy tych nawyków podczas jazd szkoleniowych, to albo nigdy sami do tego nie dojdziemy, albo też będziemy uczyli się na błędach, które mogą pociągnąć za sobą ludzkie tragedie. Jak zapewnił Marek Dworak, egzaminator bierze po uwagę brak wprawy osoby zdającej czy stres egzaminacyjny i one nie są kryterium oceny. Jeśli mamy właściwie nawyki, jeśli posiedliśmy umiejętność zachowania w konkretnych sytuacjach drogowych, to egzamin zdamy nawet mimo tego, iż pierwszy, drugi czy trzeci raz zgasimy silnik pojazdu lub raz czy drugi szarpniemy. Te i inne tego typu elementy nie mają wpływu na ocenę egzaminacyjną.
Komentuj →
10 listopada 2010 |
0
Stolica Rosji jest uznawana za najbardziej zakorkowane miasto na świecie 12 mln mieszkańców i 4 mln samochodów). Z badania przeprowadzonego przez IBM wynika, że w ciągu trzech ostatnich lat każdy kierowca w tym mieście spędził przynajmniej raz ponad dwie i pół godziny, stojąc w korku. Z kolei ponad 40 proc. ankietowanych kierowców wyznało, że w korku stoi często nawet ponad trzy godziny. To trzy razy więcej niż średnia dla największych miast świata. Sergiej Sobianin, nowy mer Moskwy, ogłosił pięcioletni plan, który ma radykalnie zmniejszyć korki w tym mieście. Ogłoszono plan zmian w systemie transportowym miasta, które mają znacząco poprawić sytuację. Jak to oceniają specjaliści - z pułapki korków Moskwa wyjścia nie ma. Winna jest, jak twierdzą urbaniści, "feudalno-komunistyczna" wizja budowy miasta. - Stolica Rosji to pomnik centralizmu przez wieki kultywowanego w naszym kraju - twierdzi w rozmowie z "Gazetą" architekt Nikita Tokarczuk. - W środku zawsze był Kreml. A wokół niego, jak orbity planet wokół słońca, kolejne "kolca". Kiedyś były to kolejne mury obronne, teraz - obwodnice. W środku miasta mamy Kreml, gdzie znajduje się władza, a wokół niego kolejne kręgi - obwodnica bulwarowa, obwodnica sadowa, nowa trzecia obwodnica transportowa, powstająca - czwarta i MKAD wokół miasta. Nie ma szybkich tras przecinających Moskwę przez centrum. I przez to korki będą tylko coraz większe - ocenia architekt.- W Rosji budowa dróg kosztuje bardzo drogo. Jak niedawno napisała "Niezawisimaja Gazieta", na kilometr nowej drogi w tym kraju wydaje się dziś średnio 17,6 mln dol., kiedy w państwach Unii Europejskiej kosztuje on 6,9 mln, a w USA - 5,9 mln dol. Budowa 74-kilometrowej czwartej obwodnicy transportowej, jak napisali Władimir Miłow i Borys Niemcow w swym raporcie "Łużkow - wyniki", pochłonie 22 mld dol. Kilometr tego "pierścienia" będzie więc kosztować więcej niż kilometr tunelu pod kanałem La Manche czy supernowoczesnego Wielkiego Zderzacza Hadronów na granicy Szwajcarii i Francji.Wyjście z tej sytuacji znalazł i podpowiedział moskwianom Borys Gromow, gubernator otaczającego stolicę obwodu moskiewskiego i były generał. On - namawia naród, aby... kupował sobie helikoptery.
Komentuj →
10 listopada 2010 |
0
Rozpoczęły się ogólnopolskie działania “Bezpieczny weekend” (potrwają do 14 listopada br.). Policjanci pełniący służbę na drogach oprócz kontroli prędkości, będą zwracać szczególną uwagę na stan trzeźwości kierujących oraz sposób przewożenia pasażerów w pojazdach, zwłaszcza dzieci. Policjanci przestrzegają wszystkich kierowców przed zbytnim pośpiechem na drodze, tym bardziej, że z dnia na dzień pogarszają się warunki drogowe. Należy jeździć bezpiecznie, z prędkością dostosowaną do panujących warunków (natężenia ruchu, pogody, stanu nawierzchni itp.). Jesień jest okresem kiedy na polskich drogach zwiększa się liczba wypadków z udziałem pieszych. W nocy i o zmroku, na drogach źle oświetlonych lub nieoświetlonych pieszy “tonie” w mroku. Dostrzegany jest przez kierowcę dopiero w światłach samochodu. Przy dużej prędkości pojazdu kierowca może nie wyhamować na czas. Podczas złej widoczności piesi gorzej oceniają sytuacje drogową np. odległość od pojazdu. Nie zawsze wiedzą czy kierowca spostrzegł, że mają zamiar przejść przez ulicę i w związku z tym zmniejszy prędkość, czy też wcale nie będzie zwalniał. Niezwykle ważne jest aby piesi, którzy muszą poruszać się jezdnią lub poboczem nosili elementy odblaskowe, a także aby pamiętali, że mimo iż pieszy dostrzega samochód z dużym wyprzedzeniem, kierowca z takim samym wyprzedzaniem wcale nie widzi pieszego. Jesienią z uwagi na wcześnie zapadający zmrok, często padający deszcz albo mżawkę, mokre drogi, w niektórych miejscach zalegające mokre i śliskie liście, jazda staje się trudniejsza, nawet na oświetlonych ulicach. W czasie opadów szyby samochodu szybko się brudzą, co też ma wpływ na widoczność, a kierowcy bardziej męczy się wzrok. Niekorzystna pogoda przyczynia się niekiedy do złego samopoczucia powodując u osób prowadzących pojazdy rozproszenie uwagi. Piesi w czasie złej widoczności “zlewają” im się otoczeniem. Mokra nawierzchnia sprawia, że znacznie wydłuża się droga hamowania pojazdu. Pamiętajmy! Minimalna droga zatrzymania samochodu jadącego z prędkością 50 km/h wynosi około 30 metrów, a przy prędkości 100 km/h – to już 80 metrów. Policja po raz kolejny apeluje: Apelujemy do kierowców o ostrożną jazdę, zgodną z przepisami ruchu drogowego i zdrowym rozsądkiem. Przypominamy wszystkim użytkownikom dróg, także pieszym, że bezpieczeństwo na drogach zależy od nas samych, od decyzji, które podejmujemy.
Komentuj →
10 listopada 2010 |
0
(Fot.: PD@N 464-4)
Tagalong Booster Seat to pomyślany specjalnie z myślą o zwierzętach fotelik samochodowy. Jak mówi producent - taki sprzęt można bez żadnych problemów zamontować zarówno z przodu, jak i na tylnich siedzeniach pojazdu. Całość została pomyślana tak, aby zwierzak mógł swobodnie obserwować drogę oraz miał miejsce do zmiany pozycji. Oczywiście nie zabrakło specjalnych pasów bezpieczeństwa, a także niezwykle prostej możliwości zadbania o higienę urządzenia.
Komentuj →
10 listopada 2010 |
0
Niemieccy naukowcy skonstruowali urządzenie uniemożliwiające kierowcom zaśnięcie podczas jazdy samochodem. Szacuje się, że upowszechnienie tego wynalazku może zapobiec nawet 300 tys. wypadkom rocznie - pisze "The Daily Telegraph". System, który opracowano w Instytucie Techniki Cyfrowej Fraunhofera polega na zamontowaniu maleńkiej kamery monitorującej ruchy gałek ocznych. Gdy kierowca zaczyna przysypiać, w samochodzie uruchamia się alarm. Kamery instaluje się w sposób, aby nie ograniczały komfortu jazdy – kamerka podąża za poruszającą się głową kierowcy. Soczewki umieszczone w kamerach rejestrują do 200 obrazów na sekundę, dzięki czemu wyczuwają objawy senności. Posługują się parametrami takimi jak linia wzroku czy ułożenie powieki. Alarm, jaki obudzi zapadającego w sen kierowcę może przybrać różne formy - dzwonka, syreny bądź wibracji kierownicy. - To, co stworzyliśmy jest niewielkim modułowym systemem wyposażonym w specjalne oprogramowanie, umożliwiające kamerze podążać za linią wzroku kierowcy - tłumaczył brytyjskiemu dziennikowi "The Daily Telegraph" Peter Husar, profesor z Instytutu Fraunhofera. "Eyetracker", czyli dosłownie "tropiciel oczu" ma pojawić się na rynku pod koniec przyszłego roku i kosztować około 100 Funtów. Autorzy innowacyjnego urządzenia twierdzą, że będzie pasował do każdego samochodu dostępnego na rynku.
Komentuj →
9 listopada 2010 |
0
Jak donosi “Kurier Lubelski” lublinianie regularnie tracą tablice rejestracyjne ze swych samochodów. Skala zjawiska jest duża. Policja potwierdza doniesienia mieszkańców. Od początku roku z lubelskich samochodów skradziono 235 par tablic rejestracyjnych. Nie jest to traktowane jak przestępstwo, tylko wykroczenie. Policja deklaruje, że każda kradzież jest ścigana. - Trudno powiedzieć, czym kierują się sprawcy. Możliwe, że to czyste akty wandalizmu, albo że przestępcy używają tablic do popełniania kolejnych przestępstw - mówi st. sierż. Anna Smarzak z KWP. Tego właśnie boją się mieszkańcy, którzy nie tylko martwią się o swoje auta, ale także o to, że ich skradzione oznakowanie może posłużyć złodziejom. - Niech policja wzmocni ilość kontroli i patroli na naszym osiedlu. Przecież z naszymi tablicami byle przestępca może obrobić stacje paliw - twierdzi pan Marian. Policja uspokaja, że nawet jeśli ktoś dokona przestępstwa z naszymi tablicami rejestracyjnymi, nic nam nie grozi pod warunkiem, że wcześniej zgłosiliśmy kradzież na komisariacie. - Informacja o kradzieży tablicy rejestracyjnej trafia do naszego systemu, więc nawet jeśli ktoś dokona przestępstwa ze skradzioną tablicą na samochodzie, to on, a nie my będzie odpowiadał za to, co zrobił - informuje podkom. Renata Laszczka-Rusek z KWP. Mundurowi twierdzą też, że nasze samochody są bezpieczniejsze. - Nie możemy postawić policjanta w każdym miejscu. Patrolujemy wszystkie ulice, a szczególnie te, na których dochodzi do przestępstw. To, że nie widać patroli, nie znaczy wcale, że funkcjonariuszy tam nie ma. Podejrzane miejsca obserwują też nieumundurowani policjanci, aby nie spłoszyć złodzieja - zapewnia Laszczka-Rusek.
Komentuj →
9 listopada 2010 |
0
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1. ogólnopolskiego szkolenia unijnego pn. “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Organizatorem szkolenia - na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-instruktor.pl - był WORD w Białej Podlaskiej. W szkoleniu udział wzięło 71 osób, w tym 14 kobiet, 21 osób w wieku 50+, oraz 14 z terenów wiejskich. Szkolenie zorganizowane zostało w dwóch 25-30-osobowej grupach. W każdej z nich zrealizowano po cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Tematyka szkolenia wyznaczona była programem projektu. Wykładowcami byli: prawo - Andrzej Kocil; psychologia - Justyna Pieńkowska; narzędzia - Ryszard Krawczyk; metodyka - Marta Cybulska- Demczuk. Uczestnicy otrzymali bezpłatnie materiały szkoleniowe “Teka L-instruktor.pl” (skrypt szkolenie stacjonarne Dzień 1, przewodnik metodyczny szkolenia e-learningowego, poradnik metodyczny dla instruktorów nauki jazdy, planer poradnik z terminarzem, poradnik Zbiór Prawa; program instalacyjny szkolenia e-learningowego na płycie CD). Drugą część materiałów szkoleniowych, tj. skrypt szkolenia stacjonarnego Dzień 2, poradnik praktycznej nauki jazdy oraz nalepkę magnetyczną potwierdzającą udział w projekcie uczestnicy otrzymają podczas szkolenia Dzień 2, które zaplanowano na 18 maja 2011. W szkoleniu uczestniczyli Dyrektor i Zastępca Dyrektora WORD w Białej Podlaskiej.
Komentuj →
9 listopada 2010 |
0

(Fot.: PD@N 364-2)
Unia Europejska testuje nowy rodzaj fotoradaru. Urządzenie będzie mogło zarejestrować jednocześnie do pięciu przewinień spowodowanych przez jednego kierowcę. Szczegóły nowego przedsięwzięcia trzymane są w tajemnicy. Wiadomo tylko, że Unia Europejska przeznaczyła 8,2 mln euro na stworzenie super-fotoradarów, które poza łapaniem kierowców przekraczających prędkość potrafiłby wyłowić z tłumu aut również te, których kierowcy np. nie zapięli pasów bezpieczeństwa oraz nie zachowują odpowiedniej odległości od poprzedzającego pojazdu. Urządzenie to będzie też w stanie odczytać numery rejestracyjne pojazdu i sprawdzić, czy właściciel samochodu ma ważne ubezpieczenie. A wszystko to dzięki bezprzewodowemu połączeniu z internetem. Przedstawiciele fińskiej firmy pracującej nad nowym fotoradarem (VTT Technical Research Centre of Finland) podkreślają, że ich głównym celem jest podniesienie bezpieczeństwa na drogach, gdzie jedną z głównych przyczyn kolizji i wypadków jest jechanie zderzak w zderzak. Panowie zdają sobie jednak sprawę z faktu, że nauczenie elektronicznego urządzenia, kiedy kierowca zaczyna zagrażać innym użytkownikom ruchu lub jedzie bez pasów jest dość trudne. Ciężko pracują więc na tym, by urządzenie działało bez zastrzeżeń i nie stało się maszynką do robienia pieniędzy. Skąd my to znamy? Prace nad urządzeniem mają się zakończyć do 2013 roku.
Komentuj →
9 listopada 2010 |
0
Na drodze Lipnik - Zieleniewo samochód zderzył się z przyczepą. Do zdarzenia doszło około godz. 12.30. Na drodze między Lipnikiem a Zieleniewem z nieustalonych przyczyn przyczepka z metalowymi elementami, którą ciągnął osobowy citroen została podbita i przechyliła się na przeciwległy pas. Wtedy zderzył się z nią osobowy renault - nauka jazdy, który jechał w kierunku Zieleniewa. Na miejscu jest policja, która kieruje kierowców na objazdy. Instruktor i kierowca citroena zostali przewiezieni do szpitala. 24-letniemu kursantowi, nic się nie stało.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
Tylko 40% kierowców sprawdza stan techniczny auta przed dłuższą podróżą, wiedząc, że ma to istotny wpływ na bezpieczeństwo. 34% osób robi to tylko w przypadku, jeśli o tym nie zapomni. Pozostałe osoby twierdzą, że jest to zbyt drogie lub że nie wpływa na bezpieczeństwo podróży. Sprawny samochód to podstawa bezpieczeństwa - podkreśla Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - To, w jakim stanie znajduje się auto ma ogromne znaczenie zwłaszcza podczas dłuższych podróży - dodaje. O tej porze roku szczególnie istotna jest wymiana opon. Okres, kiedy jeszcze nie ma mrozów, ale temperatura spada już poniżej 70C to najwyższy czas na wymianę ogumienia. Na śliskiej nawierzchni znacznie trudniej opanować samochód, a jeśli auto nie ma odpowiednich opon, staje się to jeszcze trudniejsze - ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Droga hamowania w takim przypadku znacznie się wydłuża, co stwarza realne zagrożenie zarówno dla samego kierowcy, jak też dla pozostałych uczestników ruchu: pasażerów jadących takim autem, pieszych oraz innych kierowców - dodają.Na wiele podstawowych elementów związanych z ogólną kondycją auta i przygotowaniem go do trudniejszych warunków drogowych bezpośredni wpływ mają sami kierowcy. To co mogą i wręcz powinni robić każdorazowo przed planowanym wyjazdem, to m.in. uzupełnić płyn do spryskiwaczy, sprawdzić poziom oleju oraz stan wycieraczek, których pióra muszą być wymienione jeśli nie zbierają wody lub pozostawiają smugi. Ważne o tej porze roku jest również regularne sprawdzanie świateł – podczas znacznie gorszych warunków atmosferycznych zarówno dobra widoczność jak i bycie widocznym na drodze ma ogromne znaczenie. Okres jesienno-zimowy charakteryzuje się gwałtownymi zmianami pogody, dlatego do wyjazdu należy przygotować się tak, aby warunki atmosferyczne nie były zaskoczeniem. W bagażniku auta powinny znajdować się zmiotka i skrobaczka do szyb, a ci, którzy wybierają się w góry, muszą pamiętać o zaopatrzeniu się w łańcuchy na koła. Aby mieć absolutną pewność, że samochód jest doskonale przygotowany do długiej wyprawy, warto oddać go w ręce specjalistów, którzy sprawnie ocenią jego stan. Dzięki temu ryzyko niespodziewanych i często poważnych awarii podczas podróży zostanie ograniczone do minimum.
To możesz zrobić sam - wybierając się w dłuższą podróż w okresie jesienno-zimowym pamiętaj o:
- sprawdzeniu stanu oświetlenia;
- uzupełnieniu płynu do spryskiwaczy;
- sprawdzeniu stanu wycieraczek;
- sprawdzeniu poziomu oleju;
- sprawdzeniu ciśnienia w oponach, które o tej porze roku powinny być już wymienione na zimowe;
- zabraniu łańcuchów na koła jeśli wybierasz się np. w góry;
- przewożeniu zmiotki i skrobaczki do szyb.
Pamiętaj też o przeglądzie auta w serwisie, jeśli istnieją jakiekolwiek wątpliwości związane z jego stanem technicznym - apelują doświadczeni instruktorzy Szkoły Jazdy RENAULT.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Chełmie odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1. ogólnopolskiego szkolenia unijnego pn. “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Organizatorem szkolenia - na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-instruktor.pl - był WORD w Chełmie. W szkoleniu udział wzięło 55 osób, w tym 3 kobiety, 8 osób w wieku 50+, oraz 21 z terenów wiejskich. Szkolenie zorganizowane zostało w dwóch 25-30-osobowej grupach. W każdej z nich zrealizowano po cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Tematyka szkolenia wyznaczona była programem projektu. Wykładowcami byli: prawo - Jacek Kwietniewski; psychologia - Dominika Maź; narzędzia - Ryszard Krawczyk; metodyka - Stefan Kamiński. Uczestnicy otrzymali bezpłatnie materiały szkoleniowe “Teka L-instruktor.pl” (skrypt szkolenie stacjonarne Dzień 1, przewodnik metodyczny szkolenia e-learningowego, poradnik metodyczny dla instruktorów nauki jazdy, planer poradnik z terminarzem, poradnik Zbiór Prawa; program instalacyjny szkolenia e-learningowego na płycie CD). Drugą część materiałów szkoleniowych, tj. skrypt szkolenia stacjonarnego Dzień 2, poradnik praktycznej nauki jazdy oraz nalepkę magnetyczną potwierdzającą udział w projekcie uczestnicy otrzymają podczas szkolenia Dzień 2, które zaplanowano na 18 maja 2011. W szkoleniu uczestniczyli Dyrektor i Zastępca Dyrektora WORD w Chełmie.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
Po raz piąty obchodziliśmy Światowy Dzień Donacji i Transplantacji, tym razem pod hasłem "dawca narządów - dawcą życia". Jest to niezwykle ważny temat, o którym powinniśmy rozmawiać również kierowcy.Co około pięć dni w naszym kraju umiera jedna osoba oczekująca na przeszczep narządu. Niestety, choć w wypadkach drogowych ginie w Polsce więcej ludzi niż w Europie zachodniej, pobrań narządów do transplantacji, w przeliczeniu na liczbę mieszkańców, jest u nas znacznie mniej. Przypomnijmy - wraz z ukończeniem 18. roku życia każdy ma prawo podpisać oświadczenie woli, umożliwiające oddanie po śmierci własnych narządów oraz tkanek w celu dokonania przeszczepu. Wypełniony druk nosimy przy sobie wraz z dokumentami tożsamości np. obok dowodu osobistego, prawa jazdy itp. Wcześniej jednak pamiętajmy, że należy pokazać go najbliższym, aby znali nasze intencje. Dotychczas w przypadku braku wypełnienia oświadczenia woli decyzję o pobraniu organów do przeszczepu podejmowali członkowie rodziny, którzy pod wpływem emocji niejednokrotnie sprzeciwiali się “okaleczeniu" zmarłej osoby.
Nie tylko kwestia transplantacji, ale także sama dyskusja o śmierci to nadal dla wielu osób temat tabu. W teorii prawie 90% Polaków uznaje, że idea wykonywania przeszczepów jest słuszna, ale jedynie niewielu z nas decyduje się na podpisanie zgody na ten wzbudzający wiele kontrowersji zabieg. Pojawia się pytanie, czy sytuacja taka wynika z naszego lenistwa czy może raczej świadomego wyboru? Czy my, jako kierowcy, a więc największa grupa potencjalnych dawców (w Polsce w wyniku wypadków drogowych ginie ok. 4,5 tys. osób rocznie) powinniśmy akceptować takie rozwiązanie? - pyta autor artykułu.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
W miejscowości Niedźwiedź (przy drodze krajowej nr 11 Poznań-Katowice) doszło do wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Kierujący samochodem osobowym marki renault Clio będąc na skrzyżowaniu dróg nie obserwował należycie przedpola jazdy i wjechał wprost pod nadjeżdżający samochód ciężarowym marki mercedes. Jak podała rzeczniczka policji w pobliskim Ostrzeszowie Ewa Jakubowska, do wypadku doszło po tym, gdy kierowca renault wyjechał z drogi podporządkowanej na główną, wprost pod jadącego ciężarowego mercedesa z przyczepą. W wyniku zdarzenia kierujący samochodem osobowym poniósł śmierć na miejscu. W pojeździe znajdowało się sześcioro małoletnich dzieci w wieku od 5 do 9 lat, które kierowca (ojciec pięciorga dzieci) wiózł do szkoły. Jak poinformował ordynator Dariusz Bierła ze szpitalnego oddziału ratunkowego w Ostrowie Wlkp., czworo dzieci jest w bardzo ciężkim stanie - mają urazy wielonarządowe głowy i jamy brzusznej, które wymagały operacji. "Dwójka z tych dzieci jest w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.


(Fot.: PD@N 364-8-9 policja)
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
Krajowy System Poboru Opłat powstanie do 1 lipca 2011 roku. Jest umowa między GDDKiA i konsorcjum Kapsch. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz konsorcjum Kapsch podpisały dzisiaj 2 listopada 2010 roku umowę na zaprojektowanie, dostawę oraz obsługę Krajowego Systemu Poboru Opłat (ETC). System będzie gotowy 1 lipca 2011 roku, a spodziewane zyski Skarbu Państwa w związku z ETC do 2018 roku wyniosą 19,5 mld zł. Konsorcjum Kapsch zaoferowało GDDKiA system w technologii komunikacji mikrofalowej (DSRC). System zostanie wybudowany kosztem 4,9 mld zł. Przypominamy, że konkurencyjna oferta konsorcjum MyToll opiewała na 6,5 mld zł. Wielkość przychodów z systemu ETC w ciągu obowiązywania umowy, czyli w latach 2011-2018 szacowana jest na 19,5 mld zł. System ETC obejmie docelowo ok. 2000 km autostrad, 5000 km dróg ekspresowych i 600 km dróg krajowych. W poszczególnych latach przychody Skarbu Państwa będą wynosić od ponad 360 mln zł do 3,7 mld zł. ETC obejmie samochody ciężarowe oraz autobusy (pojazdy powyżej 3,5 t.), dzięki czemu ich kierowcy nie będą musieli już kupować winiet uprawniających do poruszania się po drogach krajowych. Kierowcy aut osobowych będą mogli przystąpić do systemu na zasadzie dobrowolności. Wysokość opłat oraz szczegóły techniczne zostaną określone w terminach późniejszych. Firma Kapsch istnieje na rynku europejskim od 1892 roku. Główne obszary działalności firmy to: tworzenie, realizacja, wdrażanie i eksploatacja systemów pobierania opłat drogowych, kontrola ruchu miejskiego i budowa inteligentnych systemów transportu. Wdrożyli 230 systemów w 39 krajach na pięciu kontynentach, z prawie 18 milionami dostarczonych urządzeń pokładowych (OBU) oraz 13 tys. wyposażonych pasów ruchu, Kapsch zajmuje silną pozycję wśród wiodących dostawców systemów elektronicznego poboru opłat na świecie. Do wyżej wymienionych krajów należą m.in.: Australia, Austria, Czechy, Chile, RPA i Szwajcaria. Ponadto Kapsch wprowadza mikrofalowy system poboru opłat w Stanach Zjednoczonych, zaprojektuje, wykona i zainstaluje elektroniczny system poboru opłat drogowych na najdłuższym wiadukcie świata w Tajlandii. Takie doświadczenie firmy daje gwarancję wykonania systemu do 1 lipca 2011 roku. Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że negatywne skutki wynikające z opóźnienia zawarcia umowy w sprawie zamówienia publicznego przewyższają korzyści związane z koniecznością ochrony wszystkich interesów, w odniesieniu do których zachodzi prawdopodobieństwo doznania uszczerbku w wyniku czynności podjętych przez zamawiającego w postępowaniu o udzielenie zamówienia i postanowiła uchylić zakaz zawarcia umowy przed ostatecznym rozstrzygnięciem protestu konsorcjum My Toll.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
Rusza ogólnopolski program ważenia samochodów ciężarowych korzystających z sieci dróg krajowych. Poprawa stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego, ochrona stanu technicznego dróg krajowych i wyeliminowanie nieuczciwej konkurencji w transporcie drogowym to główne cele nowego programu wprowadzanego w życie przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz Inspekcję Transportu Drogowego. Dzisiaj 5 listopada 2010 roku w siedzibie łódzkiego Oddziału GDDKiA odbyła się konferencja prasowa z udziałem Dyrektora Gabinetu Ministra Infrastruktury - Marcina Barańskiego, Zastępcy Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad - Andrzeja Maciejewskiego i Głównego Inspektora Transportu Drogowego - Tomasza Połcia. W związku ze stale rosnącą liczbą samochodów ciężarowych na polskich drogach i licznymi przypadkami przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej pojazdów planowane jest utworzenie na DROGACH KRAJOWYCH (drogach najwyższych kategorii; głównych, głównych ruchu przyśpieszonego, ekspresowych i autostradach) ponad 300 miejsc tzw. preselekcyjnej kontroli pojazdów, która pozwoli wyeliminować z ruchu samochody przeciążone lub przekraczające dopuszczalne gabaryty. Takie miejsca znajdą się zarówno na drogach istniejących, jak i mających dopiero powstać. Z badań wynika, że samochód, który przekroczył dwukrotnie dopuszczalną masą przy jednorazowym przejeździe zużywa drogę tak jak 2,5 miliona samochodów osobowych. Ocenia się, że dzięki temu wpływy do budżetu państwa z tytułu kar dla NIEUCZCIWYCH przewoźników wzrosną z 9 do 40 milionów złotych rocznie. W przyszłości ma także zostać uproszczony system egzekucji kar a pieniądze w ten sposób pozyskane mają trafić na remonty i utrzymanie dróg. Program będzie wprowadzany do 2015 roku. W województwie łódzkim oprócz sześciu istniejących miejsc do ważenia pojazdów na drogach krajowych ma powstać jeszcze ponad 20. Region łódzki to miejsce szczególnie istotne jeśli chodzi o realizacje programu. Tutaj bowiem już za dwa lata przetną się dwie ważne autostrady A1 i A2, znajduje się tu również wiele centrów logistycznych, które generują ruch najcięższych samochodów.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0

(Fot.: PD@N 364-22-23 policja)
W Zespole Szkół Samochodowych i Licealnych nr 2 w Warszawie odbyło się ślubowanie uczniów I klasy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Uroczystego pasowania na uczniów policyjną tarczą dokonał Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji nadkom. Krzysztof Bujnowski. W uroczystościach wzięło udział wielu zaproszonych gości m.in.: Pan Jacek Zalewski - Dyrektor Departamentu Analiz i Nadzoru MSWiA, Pani Ewa Gawor - Dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego, władz dzielnicy oraz Policji. Uczestnicy gali mieli możliwość zapoznać się ze stworzoną specjalnie na potrzeby edukacji salą i jej nowoczesnym wyposażeniem. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami, wykłady dla uczniów "Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego" w tej właśnie sali będą prowadzili również policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji.
Komentuj →
8 listopada 2010 |
0
(Fot.: PD@N 364-24)
Liczba wypadków drogowych z udziałem pieszych wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. Największa ich ilość zdarza się w porze popołudniowo-wieczornej w okresie jesiennym i zimowym. Do najczęstszych przyczyn należy przede wszystkim brak oznaczeń odblaskowych w ubiorze pieszego. Niestety problem dotyczy także wózków dziecięcych. 40 metrów zamiast 120 - to odległość z jakiej kierowca może zauważyć pieszego poruszającego się po jezdni bez oznakowań odblaskowych wieczorową porą. W większości przypadków okazuje się to być zbyt mało na bezpieczne hamowanie i często kończy się tragicznie. Problem taki dotyka również najmłodszych obywateli, którzy sami jeszcze nie decydują o tym czy ich ubranko czy wózek ma element odblaskowy, który jak podają statystyki w wielu przypadkach może uratować życie i dziecku i osobie prowadzącej wózek.
Bezpieczny wózek - to nazwa akcji społecznej zorganizowanej przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Pomysł, aby policja oznakowała jak największą ilość wózków dziecięcych w Warszawie i okolicy zrodził się z troski o bezpieczeństwo najmłodszych. Akcji patronuje HUMANA -– europejski ekspert żywienia dzieci i niemowląt. “Bezpieczne dziecko – to dziecko, któremu zapewniamy nie tylko najwyższej jakości mleko i produkty żywnościowe, ale to także dziecko, które otoczone jest troską przez 24 godziny na dobę. Naklejki odblaskowe na wózku dodają tego bezpieczeństwa maleństwu i rodzicom. Jesteśmy dumni, że możemy włączyć się w tak szczytną akcje społeczną.” Mówi Agata Chodakowska - Product Manager. Akcją objęta została Warszawa i okoliczne powiaty. Podczas trwania akcji policja będzie oklejała wózki dziecięce naklejkami odblaskowymi przygotowanymi specjalnie na tę akcję przez firmę Humana. Policja pojawi się w miejscach, gdzie najczęściej można spotkać mamy z wózkiem – w parkach, w przychodniach dziecięcych, w okolicach żłobków. Ponadto wózki będzie można okleić w każdej Komendzie Rejonowej Policji, Komendzie Powiatowej Policji, Komisariacie Policji oraz w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji. Organizatorzy akcji Bezpieczny Wózek wierzą, że dzięki takim działaniom zwiększy się widoczność wózków wjeżdżających na przejścia dla pieszych a przez to wzrośnie bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu drogowego.


(Fot.: PD@N 364-25-26)
Komentuj →