1 lipca 2012 |
2


(Fot.: PD@N 433-41-42jm)
W dniu dzisiejszym, tj. 1 lipca 2012 r. we Francji wchodzi w życie obowiązek posiadania ważnego, sprawnego i nieużywanego alkotestu (alkomat chemiczny lub elektroniczny). Zobowiązanie dotyczy wszystkich kierowców poruszających się po francuskich drogach. Tak więc także turystów. Jest jeden wypadek - wyłączeni zostali motorowerzyści. Po okresie wdrażania, już od listopada br. wystawiane będą mandaty - w wysokości 11 euro. Wprowadzany przepis uzasadnia fakt, iż 1/3 francuskich wypadków drogowych ma miejsce, gdy kierowcy są w stanie przekraczającym dopuszczalne normy (te ostatnie to dwa kieliszki wina). Na pierwszym miejscu w wykazie przyczyn wypadków znalazła się właśnie kategoria pijanych kierowców, wyprzedziła nawet – nadmierną prędkość. W zamyśle francuskiego prawodawcy obowiązek ten ma na celu uczynić kierowców bardziej odpowiedzialnymi i zachęcać ich do samokontroli po konsumpcji alkoholu. Urządzenia mają spełniać francuskie normy. Każdy sposób na ograniczenie liczby wypadków jest właściwy.
Komentuj →
28 czerwca 2012 |
2

(Fot.: PD@N 433-5jm)
Adresat: MINISTERSTWO TRANSPORTU BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ
Sygnatura: RPO/652021/10/V/623.2 RZ
Data wystąpienia/sprawy: 2012-06-19
Opis: Wystąpienie do Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie ograniczonego dostępu do pytań egzaminacyjnych osób przystępujących do egzaminu na egzaminatora osób ubiegających się o uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Opisany w wystąpieniu problem wyłonił się w trakcie badania sprawy indywidualnej, w której wnioskodawca, w związku z niezdanym egzaminem, bezskutecznie dochodził przed Komisją Weryfikacyjną, jak również Ministerstwem Infrastruktury, prawa do udostępnienia treści pytań, na które nie udzielił prawidłowej odpowiedzi. Obowiązujący § 8 regulaminu stanowiącego załącznik do zarządzenia nr 24 Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 28 marca 2012 r. w sprawie zatwierdzenia Regulaminu określającego sposób przeprowadzania egzaminu dla kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym, nie reguluje sposobu udostępniania pytań egzaminacyjnych, ani nie utajnia ich. Przepis ten reguluje sposób opracowywania pytań egzaminacyjnych, zasady ich przechowywania oraz wykorzystania w trakcie egzaminu. Z tego względu wątpliwości budzi przyjęta przez Ministerstwo Infrastruktury interpretacja, iż wykorzystanie pytań w trakcie egzaminu tożsame jest z zakazem udostępnienia pytań, już po jego przeprowadzeniu. Opracowane pytania egzaminacyjne należy uznać za informację publiczną. Ograniczenie dostępu do tych pytań, po ich wykorzystaniu na potrzeby przeprowadzonego egzaminu, musi budzić wątpliwości w świetle art. 61 Konstytucji oraz ustawy o dostępie do informacji publicznej. Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca się z prośbą o przedstawienie stanowiska w przedmiotowej sprawie, a w szczególności o rozważenie możliwości wprowadzenia trybu umożliwiającego dostęp do pytań egzaminacyjnych.




(Fot.: PD@N 433-1-4)
Komentuj →
26 czerwca 2012 |
1
Grupa posłów - Piotr Cieśliński, Artur Gierada, Bożena Kamińska, Maciej Orzechowski, Agnieszka Pomaska i Cezary Tomczyk, którą reprezentuje Cezary Tomczyk w związku nowelizacją ustawy o kierujących pojazdami w zakresie prawa jazdy kategorii B1 pyta ministra transportu (interpelacja nr 5903) o możliwość zmian analogicznych do istniejących w kategorii A.
Interpelacja (nr 5903)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami w zakresie prawa jazdy kategorii B1
Do mojego biura poselskiego w Sieradzu zwracają się instruktorzy nauki jazdy w związku z mającymi wejść w życie zmianami przepisów między innymi dotyczących kategorii B1. Obecne przepisy zezwalają posiadaczom kategorii B1 jeździć pojazdami (samochodami) ważącymi nie więcej niż 550 kg, zaś egzamin na kategorię B1 prawa jazdy zdawać mogą osoby, które ukończyły 16 lat. Po zmianie przepisów wiek zdających egzamin nie ulegnie zmianie, jednak z kategorii B1 zostały wykluczone auta do 550 kg, wagę pojazdów ograniczono do 400 kg, w przypadku pojazdu ciężarowego do 550 kg. W myśl nowych przepisów de facto będzie więc można jeździć co najwyżej quadem. Instruktorzy nauki jazdy proponują w tym przypadku podobne rozwiązanie, jakie przyjęto przy zdobywaniu kategorii A. Mianowicie dla początkujących motocyklistów zostanie wprowadzona nowa kategoria - prawo jazdy A2, uprawniające do prowadzenia motocykli z silnikami o mocy do 35 kW. Aby prowadzić motocykle, młody kierowca będzie musiał najpierw zdobyć prawo jazdy na małe motocykle - A1 (w wieku 16 lat, moc maksymalna 11 kW) lub A2 (jeśli skończy 18 lat). Po następnych dwóch latach będzie się mógł ubiegać - odpowiednio - o prawo jazdy kategorii A2 lub A. Granicę minimalnego wieku niezbędnego do uzyskania prawa jazdy kategorii A podniesiono z 18 do 24 lat. Zainteresowanie osób chcących zdobyć prawo jazdy kategorii B1 jest znaczne, a szkoły nauki jazdy nie wiedzą, jak informować swoich kursantów. Wiadome jest, że prawo nie działa wstecz, lecz liczne doniesienia prasowe itp. informujące, że osoby posiadające kategorię B1 jeżdżące samochodami do 550 kg stracą tę możliwość, mogą wprowadzać w błąd.
W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na pytania:
1. Czy osoby, które zdobyły lub zdobędą prawo jazdy kategorii B1 przed wejściem w życie ustawy, nadal będą mogły poruszać się po drogach wg obowiązujących obecnie przepisów?
2. Czy brane jest pod uwagę wprowadzenie zmian w zdobywaniu kategorii B analogicznie do przedstawionego powyżej rozwiązania w zdobywaniu kategorii A?
Z poważaniem
Poseł Cezary Tomczyk oraz grupa posłów
Sieradz, dnia 14 czerwca 2012 r.
Komentuj →
25 czerwca 2012 |
6
Redakcja Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS postanowiła zapytała Czytelników o opinie w kolejnej ważnej dla kandydatów na kierowców, ale też ośrodki szkolenia i egzaminowania, sprawie. Czy baza testów na prawo jazdy powinna być jawna? - pytamy. Odpowiedzi nie są jednoznaczne.
75,9% odpowiedzi TAK, 23,2% odpowiedzi NIE i 0,9% nie mam zdania
Uzasadnienia także różnorodne. Wypowiadający się mówią o smutnych statystykach wypadkowych w Polsce, o bardzo różnym poziomie szkolenia kandydatów na kierowców itd. itd. Poniżej publikujemy kilka interesujących wypowiedzi. Padła także propozycja zupełnie innego rozwiązania. Tj. wprowadzenia systemu mieszanego, czyli częściowo utajnionych pytań. Dodajmy, iż jest to znana praktyka stosowana w Europie. W krajach europejskich funkcjonuje paleta wszystkich możliwych typów rozwiązań. Zachęcamy do dyskusji.
Redakcja Tygodnika PD@N
ZAGŁOSUJ - www.prawodrogowe.pl

^ Krzysztof Szymański, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców (Fot.: PD@N 433-6jm)
KRZYSZTOF SZYMAŃSKI, prezes PFSSK:Witam. Pamiętam okres, kiedy testy egzaminacyjne były tajne. Szkoleniowcy wówczas wszelkimi sposobami starali się zdobyć wykorzystywane na egzaminie państwowym testy. Można było kupić testy np. koło WORD, ale nie było gwarancji, że wszystkie pytania są identyczne jak na egzaminie. Kiedy zostały wprowadzone testy jawne, istniały praktyki wprowadzania okresowych zmian w bazie pytań bez zapowiedzi co budził niezadowolenie w środowisku szkoleniowym, ponieważ w nowych pytaniach występowały błędy, a książki znajdujące się na stanie osk stawały się nieużyteczne pomimo, iż zmiany przepisów nie nastąpiły. Kiedy jako przedstawiciele federacji zabrali głos w tej sprawie podczas spotkania z wiceministrem Muszyńskim w Sieradzu wskazany problem został rozwiązany. Obecnie stosowana jawna baza pytań egzaminacyjnych przyczyniła się do wyłączenia z pracy dużej części bardzo dobrych i doświadczonych wykładowców oraz do zaniechania przez dużą liczbę ośrodków prowadzenia zajęć z teorii. Skutki tego są oczywiste a statystyki w sprawie wypadków drogowych biją w naszym kraju na alarm. Dlatego nie popieram jawnej bazy pytań. Uważam, że częściowo powinna być utajniona i przynajmniej raz na pół roku do bazy należałoby wprowadzić kilkanaście nowych pytań.
Forma egzaminu teoretycznego w oparciu o jawną bazę pytań nie ma sensu i w żadnej szanującej się instytucji nie powinna występować. Kolejny raz podkreślam, że nie ma kraju w Europie gdzie egzamin na prawo jazdy jest przeprowadzany w oparciu o jawna bazę pytań. Nawet na Litwie, gdzie korzystają z systemu egzaminowania zapożyczonego od nas, 30 % pytań z bazy, to pytania nie jawne. W minionym czasie często podczas różnych spotkań wywiązywały się rozmowy, w których wszyscy uważali, że testy trzeba utajnić.
Dzisiaj, kiedy taka możliwość istnieje środowisko się waha. Czyżbyśmy się bali dobrze i skutecznie uczyć teorii? Myślę, że nie. Niektórzy przywykli do prowadzenia zajęć bez większego wysiłku i tak im dobrze. Uważam, że testy powinny być częściowo utajnione, a pytania proste i zrozumiałe. Autorzy pytań muszą sobie zdawać sprawę z faktu, że obecnych czasach prawo jazdy uzyskuje prawie każdy obywatel i dla przeciętnego uczestnika kursu biorącego udział w zajęciach z teorii, egzamin z przepisów nie powinien stwarzać większego problemu. Pozdrawiam Krzysztof Szymański

^ Marek Dworak, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie (Fot.: PD@N 432-7jm)
MAREK DWORAK, dyrektor MORD w Krakowie: Jawne powinny być tylko przykładowe pytania z poszczególnych dziedzin. Celem takiego podejścia do problemu jest spowodowanie nabywania przez kandydatów na kierowców znajomości i rozumienia przepisów ruchu drogowego i zasad postępowania Marek Dworak

^ Jan Szumiał, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców Warszawa,
właściciel oraz instruktor nauki jazdy PRASKIEJ AUTOSZKOŁY w Warszawie (Fot.: PD@N 433-59m)
JAN SZUMIAŁ, SOSK Warszawa, właściciel, instruktor osk:
Co przemawia za jawnością pytań?
Obowiązek przeprowadzenia egzaminu wewnętrznego, który ma być odzwierciedleniem egzaminu państwowego.
Kandydaci na kierowcę reprezentują różny poziom wykształcenia (od podstawowego do wyższego), powinni mieć możliwość zapoznania się z formą i poziomem pytań egzaminacyjnych.
Możliwość nielegalnego wycieku bazy pytań na zewnątrz (bywają wycieki dokumentów ściśle tajnych, należy spodziewać się również ujawnienia bazy pytań egzaminacyjnych).Jest to kwestią czasu.
Co przemawia za utajnieniem?
W dużej mierze do tego przyczyniają się instruktorzy, wykładowcy, kierownicy ośrodków, którzy z różnych przyczyn szkolenie teoretyczne zamiast przeprowadzać całym cyklem (30 godz.) zawężają je tylko do nauki pytań egzaminacyjnych, albo nawet do rozdania ich kursantom. W ten sposób dają ministerstwu podstawę do utajnienia bazy pytań.
Jestem jednak za ujawnieniem bazy pytań do szkolenia, chociaż w części, albo stworzenia bazy pytań do egzaminów wewnętrznych w tej samej formie, jakiej będą pytania na egzaminach państwowych, zmieniając lekko treść pytań.
Bardziej niepokojącą rzeczą jest pomijanie naszego środowiska przy opracowywaniu bazy pytań. W tworzeniu nowej bazy udział biorą przedstawiciele WORD-ów, policji, ministerstwa. Czy to znaczy, że w naszym środowisku nie ma osób kompetentnych? Czy może w ten sposób pokazywane nam jest miejsce w szeregu, na niskim szczeblu a konsultacje z nami są tylko pozorne, abyśmy się cieszyli, że w ogóle ktoś chce z nami rozmawiać i nieprzynoszące efektów wymiernych ?
Zwracam się z apelem do wszystkich osób z naszego środowiska o podjęcie kroków w kierunku zintegrowania się. Zaprzestania sporów i pilnowania tylko własnych indywidualnych interesów. Skłócenie i rozwarstwienie się sprzyja jednostkom chcącym na tym ubić swoje interesy a przez to szkodzi całemu środowisku. Zwracam się do kierowników i właścicieli małych i średnich ośrodków oraz instruktorów nauki jazdy, aby wstępowali do regionalnych stowarzyszeń. Jeżeli będzie nas więcej, będziemy mieli większą siłę przebicia się i walki o nasze wspólne interesy, a przez to o interesy naszych klientów (kursantów). Może uda nam się uzyskać lepsze rezultaty podnoszonych przez nas kwestii nie tylko w ministerstwie, ale i w Sejmie, i w rządzie. Jan Szumiał

^ Jerzy Miliszewski, w towarzystwie swojej córki, Katarzyny Maliszewskiej,
instruktora nauki jazdy, finalistki Konkursu INSTRUKTOR ROKU 2010.
JERZY MILISZEWSKI, Oleckie Centrum Szkolenia Kierowców
Wypowiadając się w kwestii jawności nowej bazy pytań dla kandydatów na kierowców, oczywiście jestem za jej opublikowaniem i powszechnym dostępem, jak ma to miejsce w obecnej chwili. Jeżeli nawet testy były by niedostępne, to z czasem “poczta pantoflową” zostały by ujawnione.
W przeszłości były już próby utajniania testów, aczkolwiek jeżeli ktoś miał bliższy i lepszy kontakt z osobami odpowiadającymi za tajność tych testów, to bez problemu miał do nich dostęp. Uważam, że brak dostępu do testów nie polepszy systemu nauczania w ośrodkach szkolących, gdyż zamiast nauczać przepisów ruchu drogowego będą analizować jedynie przykładowe bazy z testami i uczulać kursantów na pytania, które najczęściej będą się pojawiały na egzaminie z powodu braku czasu.
Nowe pytania powinny być ujawnione i zawierać jak najwięcej zagadnień związanych z manewrowaniem pojazdu w ruchu drogowym, a nie bezmyślnie “wklepywać” regułki z Kodeksu drogowego dla kursanta, który się nauczy ich na pamięć, a nie będzie wiedział jak się do nich odnieść na drodze. Obecne pytania mają na celu nie sprawdzenie wiadomości posiadanych przez kandydata na kierowcę, a umiejętność zapamiętywania. Nadchodzące testy powinny motywować przyszłych kierowców do myślenia. Powinny uczulać na skutki nieodpowiedzialnej np. brawurowej jazdy. Utajniając je jedynie spowodujemy pogoń za uzyskaniem kontaktów do osób na “wyższych” odpowiedzialnych za testy stanowiskach w celu uzyskania do nich dostępu. W innych krajach testy są tłumaczone na język kraju, z którego pochodzi kandydat na kierowcę. Pytania te bardziej uczą, niż próbują udowodnić zdającemu, jaki jest niedouczony. Pytania w Polsce są zbyt mądre.
Bezsprzecznym więc jest, iż nowe testy powinny być ujawnione.
ANDRZEJ L.: Testy nie powinny być jawne. Zapobiegnie to bezmyślnemu uczeniu się odpowiedzi na pamięć. Nauczenie się przepisów w stopniu umożliwiającym prawidłowe rozwiązanie testu jest znacznie trudniejsze, ale gwarantuje ich znajomość w stopniu umożliwiającym w miarę bezpieczne uczestniczenie w ruchu drogowym. Zmieni to obecną sytuację, w której kandydat na kierowcę rozwiązuje bezbłędnie na egzaminie teoretycznym test w ciągu kilku minut natomiast później uczestnicząc w ruchu drogowym wykazuje się niemal całkowitą nieznajomością przepisów.
INSTRUKTOR: Może nie powinna być ogólnie dostępna. Ale tak jak dotychczas, OSK powinny mieć możliwość kupna licencji na swoje potrzeby. A taka potrzeba wynika z faktu przeprowadzania egzaminów wewnętrznych.
MIROSŁAW M.: Baza pytań nie powinna być jawna. Mamy uczyć przepisów i właściwej oceny sytuacji na drodze. Tajna baza pytań podniesie świadomość kierującego i poprawi bezpieczeństwo na drogach. Skończmy wreszcie z 3 x Z (zakuć, zdać, zapomnieć, są tacy co dokładają czwarte "Z" zapić). OSK powinny mieć możliwość przeprowadzania egzaminu wew. za pomocą bazy, dzisiaj nie stanowi to problemu technicznego, nawet za odpłatnością. Takiego rozwiązania boją się tzw. "krzaki", które nie wykonują szkolenia teoretycznego. W mojej miejscowości 40 tys. mieszkańców, są 23 ośrodki, W TRZECH JEST PROWADZONA TEORIA. Wszyscy wiedzą i jest OK. Testów można się nauczyć na pamięć... CZAS Z TYM SKOŃCZYĆ.
KULPIWA: Powinny być jawne:
*przy dużej ilości opanowanie pamięciowe ich jest niemal niemożliwe;
*pozwala uniknąć kombinowania (jak zdobyć zakazane pytania) co może w konsekwencji prowadzić do pytania jak kupić egzamin/prawo jazdy?
*pozwoli wyrównać szansę uczciwych instruktorów (nie rozdających utajnionych zestawów) i nieuczciwych (którzy będą rozdawali pytania);
*pozwoli uniknąć sytuacji kiedy przyzwyczajamy się do akceptacji łamania prawa... bo skoro mam "utajnione" pytania to dlaczego mam przestrzegać ograniczenia prędkości?
*nie powstaną prawie prawdziwe "bazy pytań" niewiadomego pochodzenia, które mogą zawierać błędy.
Pytania potrzebne są w pracy:
*pytania zwracają uwagę na najważniejsze elementy prawa drogowego/bezpieczeństwa ruchu/trudności na drodze;
*pozwalają kursantom lepiej zrozumieć ich logikę i sposób rozumowania przy ich tworzeniu, pozwalają zapobiec sytuacji kiedy kursanci/zdający nie rozumieją sposobu ich formułowania i więcej czasu zajmuje im zrozumienie co autor miał na myśli... oczywiście o ile będą inaczej sformułowane niż dotychczasowe...
z wyrazami szacunku KULPIWA (dane do wiadomości redakcji).
Komentuj →
1 lipca 2012 |
3

(Fot.: PD@N 433-34)
“Gazeta pl Kraków” informuje o kolejnym oszustwie w ośrodku szkolenia kierowców. Tym razem lekarzy wystawiał fikcyjne zaświadczenia o stanie zdrowia. Właściciel krakowskiej szkoły uczącej przyszłych kierowców za pieniądze przekazywał je kursantom i obiecywał załatwienie egzaminu. Działali razem i razem staną teraz przed sądem - czytamy w dzienniku. W śledztwie przesłuchano już około 130 kursantów. Edwardowi B. prowadzącemu ośrodek prokuratura postawiła kilkadziesiąt zarzutów powoływania się na wpływy, przyjęcia łapówek i pośredniczenia w załatwianiu lewych zaświadczeń lekarskich. Ta “pomoc” w załatwieniu prawa jazdy miała kosztować 4-7 tys. zł. Pozytywny egzamin miał odbyć się w MORD w Nowym Sączu lub w WORD w Katowicach. Nie będziemy tu przywoływali szczegółów tej procedury oszustwa. Jest tu jeszcze jeden aspekt, okazało się, że kursanci, choć w szkole mieli mieć 30 godzin zajęć teoretycznych, mieli raptem kilka lub wcale, a mimo to stawiali się na egzamin.
Komentuj →
1 lipca 2012 |
0

(Fot.: PD@N 433-44)
Resort transportu zakpił sobie z Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego (KWRziST) wdrażając w życie Rozporządzenie w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach - donosi “Dziennik WARTO WIEDZIEĆ”. .Dla rzetelności naszej informacji wyjaśnijmy, iż projekt rozporządzenia jest na etapie podpisów ministrów. Wracając do przywołanego powyżej wywodu, dziennik uzasadnia swoją ocenę faktem, iż procedura opiniowania projektu tego rozporządzenia nie została zakończona. I konkretnie: “W środę 27 czerwca br. podczas obrad KWRziST umówiliśmy się, że będziemy poszukiwali możliwości zaakceptowania treści dokumentu przez stronę rządową i samorządową. Ustalono, że ostateczną opinię w tej sprawie wyda Zespół ds. Infrastruktury, Rozwoju Lokalnego, Polityki Regionalnej i Środowiska, którego posiedzenie zwołano na dzień 19 lipca br. W trakcie przyjmowania tych uzgodnień byli na sali przedstawiciele resortu transportu, budownictwa i gospodarki morskiej (na czele z wiceministrem) i przeciwko tym decyzjom nie protestowali. Tymczasem już na drugi dzień, rzecznik prasowy resortu transportu, budownictwa i gospodarki morskiej informuje, że Minister Nowak rozporządzenie to już podpisał! (komunikat rzecznika w tej sprawie z dnia 28 czerwca br. zamieszczam poniżej)” - czytamy. Wiele emocji budzą procesowane od kilku miesięcy rozporządzenia wykonawcze do ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Do ich publikacji w Dzienniku Ustaw może minąć jeszcze czas jakiś.
Komentuj →
30 czerwca 2012 |
0
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 16 maja 2012 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach w okresie od ostatniego piątku czerwca do ostatniej niedzieli przed rozpoczęciem zajęć dydaktyczno-wychowawczych w szkołach, z zastrzeżeniem pkt 1 lit h:
* od godziny 18:00 do godziny 22:00 w piątek,
* od godziny 8:00 do godziny 14:00 w sobotę,
* od godziny 8:00 do godziny 22:00 w niedzielę
obowiązywał będzie zakaz ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton.
Komentuj →
29 czerwca 2012 |
1
“Przewozy okazjonalne do 7 osób - kolejny bubel” czytamy w artykule Sebastiana Palucha na łamach portalu etransport.pl. Autor dokonuje rzetelnej i szczegółowej analizy i rozwinięcia swojej tezy. Przypomnijmy – w dniu dzisiejszym w życie weszła ustawa o zmianie ustawy o transporcie drogowym, w zakresie dotyczącym zasad wykonywania przewozów okazjonalnych osób pojazdami do 7 miejsc łącznie z kierowcą. Autor przybliża: “Dla osób niezorientowanych bliżej w temacie informujemy, że jest to długo oczekiwana zmiana bubla ustawowego, wprowadzonego w dniu 7 kwietnia 2011 roku, zakazującego wykonywania przewozów okazjonalnych pojazdami do 7 osób, niezależnie od celu i zasad jego realizacji. Doszło do kuriozalnej sytuacji, iż przewoźnicy trudniący się profesjonalnie przewozami VIPowskimi, czy weselnymi, mogli pozostać bez pracy, i to bez żadnych logicznych przesłanek stojących za takim stanem rzeczy. Poprzednia zmiana miała ograniczyć wyłącznie szarą strefę pseudotaksówkową (omijanie obowiązku uzyskiwania licencji na taksówkę), a w rzeczywistości zamknęła drogę zarobkowania legalnym przewoźnikom. Co istotne, zmiana ustawy z dnia 11 maja 2012 roku (wejdzie w życie 29 czerwca) jest bublem nie mniejszym, niż wyżej komentowana. Pokazuje tylko, jak bardzo ustawodawcy brakuje czasem odpowiedniej wyobraźni i wiedzy w zakresie faktycznych zasad realizacji tego typu usług - konkluduje.
Komentuj →
29 czerwca 2012 |
1
Nowelizacja ustawy umożliwia przedsiębiorcom prowadzenie działalności związanej z okazjonalnym przewozem osób. Zmiany w przepisach określają kryteria, jakie muszą być spełnione przez przewoźnika, a także rodzaj pojazdów, jakimi usługa może być świadczona. Zgodnie z nowelizacją okazjonalny przewóz osób może być realizowany osobiście przez przedsiębiorcę lub przez zatrudnionego przez niego pracownika. Ponadto przewóz osób musi się odbywać na podstawie pisemnej umowy zawartej z klientem. Warunkiem świadczenia usługi jest także opłata w formie ryczałtu. Nowe przepisy wprowadzają zakaz używania w pojeździe taksometrów oraz umieszczania na zewnątrz pojazdu danych teleadresowych przedsiębiorcy. Przewóz okazjonalny może się odbywać przy pomocy samochodów osobowych, przeznaczonych do przewozu nie więcej niż 9 osób (łącznie z kierowcą) oraz pojazdów zabytkowych. Sejm uchwalił nowelizację 11 maja 2012 r. Prezydent podpisał ustawę 1 czerwca br. Nowe przepisy obowiązują od 29 czerwca 2012 r.
Komentuj →
28 czerwca 2012 |
2
Zachowanie dozwolonej prędkości do 90 km/godz. przez kierującego motocyklem Jarosława Wałęsę dawałoby znaczącą szansę na uniknięcie zderzenia z toyotą - ocenili biegli w uzupełnieniu do swojej wcześniejszej opinii. Zastrzegli jednak, że sprawcą zagrożenia drogowego był i tak kierowca auta.Taką ocenę przedstawili w pisemnej opinii uzupełniającej eksperci z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych. Odbyła się kolejna rozprawa w procesie Tadeusza M. oskarżonego o to, że wyjeżdżając na drogę zza stojącej na poboczu ciężarówki, nie ustąpił pierwszeństwa motocyklowi, co doprowadziło do zderzenia i wypadku (wrzesień 2011). Oskarżonemu grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności, nie przyznaje się do winy. Biegli ustalili, iż motocyklista w chwili wypadku jechał z nadmierną prędkością - około 115 km/godz. W pisemnym oświadczeniu, Tadeusz M. stwierdził, że bezpośrednią przyczyną zagrożenia drogowego była nadmierna prędkość motocykla. Zdaniem Tadeusza M., była tak duża, iż z miejsca, w którym stała toyota nie mógł on ocenić prawidłowo zagrożenia - czyli, że motocykl nadjedzie tak szybko, jak to się stało. Obrońca podniósł zagadnienie braku rekonstrukcji zdarzeń. Zwrócił uwagę na sprzeczność między zasadniczą opinią biegłych, w której uznali, że nawet zachowanie przez Wałęsę dozwolonej prędkości dawało nieduże szanse na uniknięcie wypadku a opinią uzupełniającą, w której ocenili, iż zachowanie przez Wałęsę dozwolonej prędkości do 90 km/h dawało znaczące szanse na uniknięcie wypadku.
Komentuj →
28 czerwca 2012 |
0
Sejm uchwalił ustawę regulującą wypłacanie zaległych wynagrodzeń podwykonawcom pracującym przy budowie autostrad. Ustawa zakłada możliwość zwracania się przez mikro, małe i średnie firmy, które pracowały przy budowie autostrad, a nie otrzymały zapłaty za zrealizowane i odebrane prace, do Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Generalny Dyrektor będzie mógł wypłacić firmom pieniądze z Krajowego Funduszu Drogowego, a później będzie je odzyskiwał od wykonawców, którzy nie wywiązali się ze swoich zobowiązań wobec podwykonawców. Ustawa znajdzie zastosowanie zarówno do przedsiębiorców realizujących roboty budowlane, jak i dostarczycieli towarów czy usługodawców. Propozycja ustawy została opracowana przez Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej przy udziale podwykonawców. Przyjęta dziś przez Sejm ustawa 4 lipca będzie przedmiotem obrad w Senacie.
Komentuj →
28 czerwca 2012 |
1

(Fot.: PD@N 433-79)
“Dziennik Gazeta Prawna” analizuje na swoich łamach procedury związane z wystawianiem mandatów za wykroczenia drogowe udokumentowane przez fotoradary. Stan na dzień dzisiejszy nie jest najlepszy: procedury wydłużone, mandat przychodzi po długim okresie, a bywa, iż w ogóle nie otrzymujemy go. Zmiany mają zostać wprowadzone wraz z zapowiadanym ustawianiem w sierpniu br. kolejnych fotoradarów, tym razem w liczbie 300 nowych. Mała dygresja montaż początkowo był planowany na lipiec, jednak wobec odwołań w procedurze przetargowej rozpocznie się właśnie w sierpniu. Uszczelnienie systemu mandatowego ma wynikać przede wszystkim z wprowadzeniem (przełom 2012/2013) nowego systemu informatycznego obsługującego fotoradary. System będzie działał automatycznie. Fotki będą lepszej jakościowo, a więc będą czytelniejsze. - Liczba poprawnie odczytanych zdjęć znacznie się zwiększy, co przełoży się na skrócenie procedury - zapewnia Alvin Gajadhur z GITD, która nadzór nad fotoradarami przejęła w lipcu 2011 r.. Dodaje, że trwa przetarg na wybór firmy, która zbuduje system. Nadto – jak donosi dziennik - Generalna Inspekcja i Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pracują nad projektem, który zmieni sposób egzekwowania mandatów. Chodzi o to, by przejść z trybu wykroczeniowego na administracyjny, tak jak w Austrii, Francji czy Holandii. – Przy trybie administracyjnym osoba ma prawo uiszczenia kary od razu po otrzymaniu wezwania.
Komentuj →
28 czerwca 2012 |
0
W związku z licznymi pytaniami Czytelników Tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS, redakcja poprosiła o informację w sprawie etapu procesu legislacyjnego rozporządzeń wykonawczych* do ustawy o kierujących pojazdami. Jeszcze tego samego dnia rzecznik prasowy Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej poinformował nas jak następuje:

Warszawa, 28 czerwca 2012 r.
Pani Jolanta Michasiewicz
PRAWO DROGOWE
Szanowna Pani Redaktor,
Minister Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej podpisał już poniższe rozporządzenia wykonawcze do ustawy o kierujących pojazdami, jednak wymagają one jeszcze kontrasygnaty Ministra Spraw Wewnętrznych i Ministra Obrony Narodowej. Od terminu akceptacji rozporządzeń przez MON i MSW będzie zależał termin publikacji w Dzienniku Ustaw, rozporządzenia niezależnie od tego wejdą w życie 19 stycznia 2013 r.
Z wyrazami szacunku
Mikołaj Karpiński
Rzecznik prasowy
Ministerstwo Transportu, Budownictwa
i Gospodarki Morskiej
* Informacja dotyczy następujących projektów:
*w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców;
*w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz opłat i wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach
*w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami.
Dalsze informacje w kolejnych numerach tygodnika.
(Fot.: PD@N 433-8jm)
Komentuj →
27 czerwca 2012 |
0
Pragnę zapewnić, iż w wyniku wejścia w życie ustawy (o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych - red.) nie rozszerzy się zakres przedmiotów wyposażenia lub części podlegających procedurze homologacji. Przedmiotowy projekt nie wprowadza bowiem żadnych nowych regulacji, w szczególności obowiązków poza tymi, które wynikają z przepisów ramowych dyrektyw homologacyjnych. Przewidziane w projekcie nowe zharmonizowane procedury w zakresie homologacji typu pojazdu będą sprzyjać wzrostowi obrotu gospodarczego oraz wpływać na wzrost konkurencyjności na rynku pojazdów oraz przedmiotów wyposażenia i części w ramach UE, w tym w Polsce - konkluduje resort transportu w odpowiedzi na wyrażone w interpelacji zaniepokojenie posłanki Moniki Wielichowskiej. Przypomnijmy interpelacja nr 5060 w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, implementującego europejską dyrektywę 2007/46-WE dotycząca homologacji pojazdów i części motoryzacyjnych wpłynęła do kancelarii Sejmu 23 maja br. Odpowiedź ogłoszono w dniu dzisiejszym, a udzielił jej Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej.

Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo z dnia 25 maja 2012 r., znak: SPS-023-5060/12, przekazujące interpelację pani poseł Moniki Wielichowskiej z dnia 20 maja 2012 r. w sprawie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, implementującego europejską dyrektywę 2007/46/WE dotyczącą pojazdów i części motoryzacyjnych, przedstawiam następujące wyjaśnienia.
Projekt ustawy zmieniającej ustawę Prawo o ruchu drogowym, która implementuje dyrektywę 2007/46/WE, został przygotowany przez rząd z zachowaniem zasady niewdrażania dodatkowych rozwiązań poza regulacjami przewidzianymi prawem Unii Europejskiej (UE), dlatego nie mogę zgodzić się ze stanowiskiem pani poseł Moniki Wielichowskiej, iż proponowane zmiany w projekcie wprowadzają obowiązek homologowania wszystkich części, co w konsekwencji spowoduje wzrost ich cen i zmniejszy konkurencyjność polskich przedsiębiorców na rynku UE. Należy wyraźnie podkreślić, iż przedmiotowy projekt obejmuje obowiązkiem homologacji wyłącznie przedmioty wyposażenia lub części montowane w pojeździe, które są objęte przepisami dyrektyw UE i regulaminów EKG ONZ.
Odnosząc się do wskazanych przez panią poseł Monikę Wielichowską przedmiotów wyposażenia lub części, które mogą stwarzać znaczne zagrożenie dla właściwego funkcjonowania układów, które są istotne dla bezpieczeństwa pojazdu lub jego oddziaływania na środowisko, pragnę zauważyć, iż w stosunku do nich dyrektywa 2007/46/WE w art. 31 wprowadza wymóg uzyskania zezwolenia wydanego przez właściwy w sprawach homologacji organ państwa członkowskiego UE. Wymóg ten będzie dotyczył wyłącznie przedmiotów wyposażenia lub części określonych w załączniku nr XIII do ww. dyrektywy. Należy jednocześnie zauważyć, iż na dzień dzisiejszy taki wykaz nie został określony w ww. załączniku, a nawet nie trwają prace legislacyjne w ramach UE w tym zakresie. Państwa członkowskie zostały jednakże zobowiązane do wprowadzenia procedury umożliwiającej wydanie takiego zezwolenia w przypadku, gdy UE określi takie przedmioty wyposażania lub części.
Reasumując, pragnę zapewnić, iż w wyniku wejścia w życie ustawy nie rozszerzy się zakres przedmiotów wyposażenia lub części podlegających procedurze homologacji. Przedmiotowy projekt nie wprowadza bowiem żadnych nowych regulacji, w szczególności obowiązków poza tymi, które wynikają z przepisów ramowych dyrektyw homologacyjnych. Przewidziane w projekcie nowe zharmonizowane procedury w zakresie homologacji typu pojazdu będą sprzyjać wzrostowi obrotu gospodarczego oraz wpływać na wzrost konkurencyjności na rynku pojazdów oraz przedmiotów wyposażenia i części w ramach UE, w tym w Polsce.
Z poważaniem
(Fot.: PD@N 433-21)
Komentuj →
27 czerwca 2012 |
0

(Fot.: PD@N 433-43jm)
Jak już informowaliśmy Grzegorz Napieralski w swojej interpelacji poselskiej (interpelacja nr 4907) z dnia 17 maja 2012 r. zapytał ministra transportu czy powiat, który stał się właścicielem pojazdu na podstawie prawomocnego postanowienia sądu o orzeczeniu przepadku, winien ubezpieczyć pojazd? Przypomnijmy iż, że większość z tych pojazdów została oceniona przez biegłego skarbowego jako odpad i zostanie przekazana do stacji demontażu, ale nie wszystkie. W dniu dzisiejszym ogłoszona została odpowiedź w tej sprawie. Stanowisko zajął Mirosław Sekuła - podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. Poniżej pełen tekst odpowiedzi. Konkluzja wywodu jest krótka: “mając na uwadze cel przedmiotowego ubezpieczenia, regulacje unijne oraz obecny kierunek orzecznictwa, brak jest podstaw prawnych do zwolnienia starostw powiatowych z obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych” - ocenia resort.
Szanowna Pani Marszałek! W odpowiedzi na interpelację pana posła Grzegorza Napieralskiego (sygn. SPS-023-4907/12) dotyczącą obowiązku zawarcia przez powiat umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych skierowaną do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej i przekazaną przez resort transportu do Ministerstwa Finansów uprzejmie proszę o przyjęcie następujących wyjaśnień. Na wstępie należy wskazać, iż powszechny ustawowy obowiązek zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia, jakim jest zgodnie z art. 4 pkt 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. Nr 124, poz. 1152, z późn. zm.) ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) posiadaczy pojazdów mechanicznych, uwarunkowany jest szczególną społeczną funkcją tego ubezpieczenia, jaką jest ochrona osób trzecich przed skutkami częstych, niekorzystnych zdarzeń powstałych wskutek ruchu pojazdów. Nieprzerwany charakter odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i zarazem ochrony ubezpieczeniowej daje poszkodowanym w wypadku gwarancję otrzymania należnego odszkodowania. Z drugiej strony umowa tego ubezpieczenia chroni ewentualnego sprawcę wypadku komunikacyjnego przed nadmiernymi obciążeniami finansowymi z tytułu jego odpowiedzialności cywilnej oraz zabezpiecza jego majątek przed nadmiernym uszczupleniem z tytułu tej odpowiedzialności.
W związku z powyższą konstrukcją oraz celem, jakiemu ma służyć przedmiotowe ubezpieczenie, obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych ciąży na wszystkich posiadaczach zarejestrowanych pojazdów mechanicznych, z zastrzeżeniem, iż w niektórych sytuacjach istnieje możliwość zawarcia umowy ubezpieczenia krótkoterminowego. Przedmiotowy cel przesądza także o tym, iż w obecnych przepisach nie przewidziano możliwości odstąpienia od obowiązku zawarcia umowyobowiązkowego OC komunikacyjnego czy zwolnienia z obowiązku zawarcia tej umowy w sytuacji gdy jego posiadacz w jakimś okresie nie chce lub nie może korzystać z pojazdu.
Kolejnym systemowym rozwiązaniem, które ma zapewnić ciągłość ubezpieczenia, jest powiązanie obowiązku zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych z rejestracją pojazdu. Zgodnie z art. 29 ust. 1 pkt 1 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych: posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu mechanicznego,
ale nie później niż z chwilą wprowadzenia pojazdu do ruchu.
Ponadto należy nadmienić, że wskazane w art. 31 ust. 3 ustawy zastrzeżenie, iż obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych w przypadku przeniesienia prawa własności zarejestrowanego pojazdu i braku zawarcia umowy ubezpieczenia przez dotychczasowego posiadacza powstaje: nie później niż z chwilą wprowadzenia pojazdu mechanicznego do ruchu, dotyczy sytuacji, w której może zaistnieć potencjalne ryzyko wprowadzenia do ruchu pojazdu, którego posiadacz wbrew obowiązkowi nie zawarł umowy ubezpieczenia. Natomiast w myśl art. 33 pkt 2 tej ustawy umowa ubezpieczenia OC komunikacyjnego ulega rozwiązaniu z chwilą wyrejestrowania pojazdu mechanicznego. Tym samym przez cały okres zarejestrowania pojazdu na jego posiadaczu ciąży obowiązek posiadania ważnej umowy ubezpieczenia OC. Przedmiotowe powiązanie ubezpieczenia OC komunikacyjnego z rejestracją pojazdu zostało podyktowane zapewnieniem gwarancyjnego charakteru tego ubezpieczenia i koniecznością zapewnienia skuteczności ochrony osób poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Jednocześnie należy wskazać, iż pozostawienie czy też unieruchomienie pojazdu na parkingu nie wyklucza sytuacji, w których mogłoby dojść do wystąpienia szkody. W związku z tym na podstawie przepisu art. 34 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych za szkodę wyrządzoną w związku z ruchem pojazdu uważa się również szkodę powstałą przy wsiadaniu i wysiadaniu z pojazdu, bezpośrednio przy załadowaniu i rozładowaniu pojazdu oraz podczas zatrzymania, postoju lub garażowania. Do wypadków ubezpieczeniowych często dochodzi np. na parkingach, w garażach, podczas wykonywania zabiegów konserwacyjnych. Odpowiedzialność odszkodowawcza powstaje także w sytuacji, gdy do powstania szkody doszło w czasie wsiadania i wysiadania z samochodu, w trakcie otwierania drzwi, gdy szkoda powstała na skutek wybuchu silnika w czasie, kiedy pojazd się nie poruszał.
Należy jednocześnie podkreślić, że w związku z konstrukcją umowy ubezpieczenia w każdym przypadku istnieje możliwość negocjacji z zakładem ubezpieczeń wysokości składki ubezpieczeniowej, np. w związku z mniejszym ryzykiem z uwagi na stałe lub przejściowe wyłączenie pojazdu z ruchu. W odniesieniu do powyższej kwestii niezbędne jest także odniesienie się do uregulowań UE dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia OC komunikacyjnego.
Przepis art. 3 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/103/WE z dnia 16 września 2009 r. w sprawie ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdów mechanicznych i egzekwowania obowiązku ubezpieczenia od takiej odpowiedzialności (wersja ujednolicona) nakłada na każde państwo członkowskie obowiązek zastosowania wszelkich właściwych środków, aby zapewnić objęcie ubezpieczeniem OC z tytułu użytkowania pojazdów, których stałe miejsce postoju znajduje się na jego terytorium. Za terytorium, na którym znajduje się stałe miejsce postoju pojazdu, uważa się zaś terytorium państwa, którego tablicę rejestracyjną pojazd posiada. W tym miejscu należy wskazać, iż obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia został skierowany do posiadacza pojazdu mechanicznego. Z kolei przy określeniu pojęcia posiadacza pojazdu niezbędne jest odniesienie się do regulacji Kodeksu cywilnego dotyczących posiadania. Zgodnie z art. 336 K.c. posiadaczem rzeczy jest zarówno ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel (posiadacz samoistny), jak i ten, kto nią faktycznie włada jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą (posiadacz zależny). Dodatkowo należy wskazać na zawarte w art. 339 K.c. domniemanie, iż ten kto rzeczą faktycznie włada, jest posiadaczem samoistnym. Mając powyższe na uwadze, wydaje się w pełni uzasadnione stwierdzenie, iż w obecnym stanie prawnym w wyniku sądowego orzeczenia o przepadku pojazdu na rzecz powiatu powiat taki staje się posiadaczem przedmiotowego pojazdu, tj. obejmuje w faktyczne władztwo taki pojazd.
Należy przy tym wskazać na orzecznictwo sądowe dotyczące stanu posiadania i jego postaci przy władztwie nad rzeczą. Dotyczy to w głównej mierze postanowień Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2003 r. V CK 24/03 (niepublikowane) i V CK 13/03 oraz postanowienia Sądu Najwyższego - Izby Cywilnej z dnia 9 marca 2006 r. I CSK 137/05. W szczególności w ww. postanowieniach z dnia 9 maja 2003 r. stwierdzono, że o posiadaniu i jego postaci decyduje wyłącznie sposób władania rzeczą, a posiadanie samoistne opiera się na władaniu w sposób odpowiadający korzystaniu z rzeczy przez właściciela, co wynika z brzmienia art. 336 K.c. Okoliczność, że uzyskanie władztwa nad nieruchomością w charakterze właściciela było następstwem wykonywania uprawnień państwa jako podmiotu prawa publicznego, nie zmienia charakteru tego władztwa i tym samym nie może wykluczać jego kwalifikowania jako posiadania samoistnego w rozumieniu art. 336 i 172 K.c. Ten pogląd został przyjęty w orzeczeniach Sądu Najwyższego wydawanych w ostatnich latach (np. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2004 r. V CK 131/03, niepublikowane, z dnia 14 czerwca 2005 r. V CK 305/04, niepublikowane, z dnia 13 października 2005 r. I CK 162/05, OSP 2006, Nr 9 poz. 107, z dnia 14 lutego 2006 r. II CSK 86/05, niepublikowane, oraz z dnia 9 marca 2006 r. I CSK 137/05, niepublikowane).
Dodatkowo w uzasadnieniu do uchwały Sądu Najwyższego (pełny skład) z dnia 26 października 2007 r. III CZP 30/07 Sąd Najwyższy wskazał, iż: “władanie przez państwo nieruchomościami uzyskanymi w związku z wykonywaniem władzy publicznej stanowi posiadanie samoistne w rozumieniu art. 336 K.c., jeśli zakres władania odpowiada pojęciu posiadania właścicielskiego. Pogląd ten zapoczątkowały postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 9 maja 2003 r. wydane w sprawach V CK 13/03 i V CK 24/03, w których stwierdzono, że według art. 336 K.c. o posiadaniu i jego postaci (posiadanie samoistne, posiadanie zależne) decyduje wyłącznie sposób władania rzeczą. Władanie w sposób odpowiadający korzystaniu z rzeczy przez właściciela, tj. we własnym imieniu i dla siebie, jest posiadaniem samoistnym. Kwalifikowanie władania nieruchomością jako posiadania samoistnego nie doznaje żadnych ograniczeń, w szczególności ograniczeń takich nie uzasadnia uzyskanie władania nieruchomością w drodze aktu o charakterze władczym. Również uzyskanie władztwa nad nieruchomością w wyniku wykonywania uprawnień państwa jako podmiotu prawa publicznego nie zmienia charakteru tego władztwa i nie wyklucza jego kwalifikowania jako posiadania samoistnego”.
Podsumowując należy wskazać, iż mając na uwadze cel przedmiotowego ubezpieczenia, regulacje unijne oraz obecny kierunek orzecznictwa, brak jest podstaw prawnych do zwolnienia starostw powiatowych z obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych.
Z wyrazami szacunku
Komentuj →
27 czerwca 2012 |
1
Sposób stanowienia prawa w Polsce i jego jakość stale się pogarsza, przez co ludzie ponoszą krzywdę, mówi rzecznik praw obywatelskich Irena Lipowicz. - Ale czy w parlamencie to kogoś naprawdę obchodzi, pyta rozmówczyni w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej". - Zbyt wielu jego członków zajmuje się dzisiaj tylko konfliktem politycznym, zamiast skupić się na rzetelnej pracy. Lipowicz twierdzi, że według jej wiedzy na koniec ub. roku brakowało około 130 rozporządzeń wykonawczych do aktów nadrzędnych, przez co niektóre przepisy ustawowe nie mogą działać. Ministrowie zmieniają się tak często, że wśród pracowników resortów pojawia się poczucie bezkarności: i tak będzie na ministra. A przecież można wykazać konkretne szkody: społeczne, gospodarcze, które wynikły z tego, że nie ma rozporządzenia. Płacimy za to wszyscy. Podobnie jak za przygotowanie złego aktu prawnego, podkreśla RPO.
Komentuj →
26 czerwca 2012 |
5

(Fot.: PD@N 433-61jm)
Redakcja “Gazety pl Kraków” stawia postulat dotyczący przepisu, nakazującego zsiadanie z rowerów na pasach dla pieszych. Przepis uznają jako nieracjonalny. Dla przykładu pytają: czy jako rolkarz rozpędzający się czasem do prędkości ok 20 km/godz mam obowiązek zdjęcia rolek przed pasami? Nie, bo wystarczy, że zachowam bezpieczną prędkość. To samo powinno dotyczyć roweru. Wystarczyłoby niewielkim kosztem zainstalować niewielkie znaki na słupach sygnalizacji lub wymalować farbą poziome oznakowanie w stylu rower stop! Chodzi przecież o zachowanie bezpieczeństwa i umiaru, a nie o wymuszoną gimnastykę dla rowerzysty. Wskazują, iż brakuje tu także konsekwencji, albowiem na ścieżce rowerowej równoległej do pasów nie trzeba zsiadać. Dalej przywołują argument, iż ewentualne ujednolicenie przepisów spowoduje wyrobieniem właściwych nawyków u rowerzystów - zatrzymania się przed przejściem, u kierowców - ustąpienia pierwszeństwa osobie na pasach. Zarówno pieszemu, jak też rolkarzowi czy rowerzyście.
Komentuj →
26 czerwca 2012 |
0
Związek Powiatów Polskich przygotował zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego z dnia 8 lutego 2012 roku (sprawa o sygn. II C 616/11) odrzucające pozew zbiorowy przeciwko Skarbowi Państwa - Ministrowi Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie karty pojazdu. Zażalenie nie zostało jeszcze rozpatrzone. Uwzględniając liczbę spraw wpływających do Sądu Apelacyjnego w Warszawie można przyjąć, że rozstrzygnięcie nastąpi nie wcześniej niż jesienią bieżącego roku. Jak czytamy na stronach portalu “Warto wiedzieć”: najprawdopodobniej nie będzie potrzeby zwracania opłat z tytułu wydania karty pojazdu podmiotom innym niż te, które opłatę samodzielnie uiściły. Przypuszczenie to jest oparte na doniesieniach medialnych odnośnie ogłoszonych przez Sąd Najwyższy ustnych motywów podjęcia uchwały z 6 czerwca b.r. Jak w ślad za PAP wskazał serwis samorzad.lex.pl Sąd Najwyższy podkreślił, że “chodzi tu o świadczenia publicznoprawne, które nie wynikają z umów, ale z przepisów prawa i są wnoszone na rzecz samorządów. Skoro są to świadczenia publiczne, to nie mogą one podlegać cesji - uznał SN. Sprawę o zwrot opłaty może więc wytoczyć tylko osoba, która wniosła opłatę – powiedział sędzia Wojciech Katner na zakończenie rozprawy."
Komentuj →
26 czerwca 2012 |
0
Jeżeli kierowca ma stłuczkę, to powinien dostać od ubezpieczyciela odszkodowanie wyliczone w oparciu o ceny nowych części - orzekł Sąd Najwyższy odpowiadając na pytanie Rzecznika Ubezpieczonych. - Sąd Najwyższy bardzo jasno i dobitnie podkreśla, że odszkodowanie musi być pełne, a do naprawy powinny zostać użyte nowe części - mówi prawnik Marcin Orlicki z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Jeśli zakład ubezpieczeń twierdzi, że po naprawie nastąpił wzrost wartości auta, to musi to udowodnić przed sądem. Dodajmy, iż dotychczas ubezpieczyciele wyliczając wysokość odszkodowania z Policy OC sprawcy, potrącali tzw. amortyzację (zużycie części). W ubiegłym tygodniu Sąd miał również orzec czy ubezpieczyciele muszą wyliczać odszkodowania w oparciu o ceny części oryginalnych, ale odmówił udzielenia odpowiedzi na to pytanie zadane również przez Rzecznika Ubezpieczonych. Wkrótce wyjaśni dlaczego.
Komentuj →
26 czerwca 2012 |
2
(Fot.: PD@N 433-9)
Sąd Apelacyjny w Białymstoku orzekł, iż rodzina kierowcy, który zginął w wyniku zderzenia auta z łosiem, nie otrzyma zadośćuczynienia i odszkodowania od Skarbu Państwa. Skarżący wnosili o ponad 800 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania, a także renty dla dzieci. Wypadek miał miejsce w marcu 2010 r. na drodze krajowej nr 61, na odcinku Guty-Danowo, na obrzeżach Biebrzańskiego Parku Narodowego, który jest ostoją łosia. Zwierzę wybiegło na jezdnię z prawej strony. Ciężko ranny kierowca zmarł dzień po wypadku. Rodzina ofiary powództwo wytoczyła przeciwko oddziałowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku, Lasom Państwowym - Nadleśnictwu Rajgród oraz firmie ubezpieczeniowej. W pierwszej instancji powództwo zostało oddalone. Nie dowiedziono zaniechania np. drogowców. Znaku ostrzegającego nie było, ale “powódka i jej mąż mogli mieć świadomość wystąpienia ewentualnego niebezpieczeństwa, gdyż tą drogą zwykle poruszali się autem i obserwowali ruch zwierząt w jej sąsiedztwie" - uznał sąd. Sąd Apelacyjny w Białymstoku ocenił, że nie ma możliwości przyznania odszkodowania i zadośćuczynienia rodzinie kierowcy w tej sprawie i oddalił powództwo jego bliskich. Wyjaśniał, na jakich zasadach Skarb Państwa mógłby ponosić odpowiedzialność za skutki takiego wypadku drogowego. Sędzia Irena Ejsmont-Wiszowata wyjaśniała, w jakiej sytuacji możliwa byłaby odpowiedzialność Skarbu Państwa w oparciu o tzw. zasady słuszności, na które w tym procesie powoływała się rodzina kierowcy, dochodząc swych roszczeń.
Komentuj →
25 czerwca 2012 |
0
W Dzienniku Ustaw pod poz. 715 opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 11 czerwca 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie dróg krajowych lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną, oraz wysokości stawek opłaty elektronicznej. Wprowadzono zmianę brzmienia zapisów dotyczących: drogi ekspresowej S7 oraz dróg krajowych nr 91 i 92. Rozporządzenie obowiązuje z dniem 1 lipca 2012 r.
Komentuj →
25 czerwca 2012 |
0
Odbyło się posiedzenie Zespołu ds. Infrastruktury, Rozwoju Lokalnego, Polityki Regionalnej oraz Środowiska Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Przedmiotem obrad była analiza wydatków powiatów wobec planowanej do wprowadzenia rozporządzeniem wykonawczym do ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami zmiany w zakresie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami. A tu przede wszystkim w sprawie tworzenia elektronicznego profilu kandydata na kierowcę. Oczywistym, iż decyzja taka prowadzi do zwiększenia wydatków, analizowano więc możliwości finansowania tego zadania. Jedną z propozycji było podniesienie opłat za wydanie prawa jazdy. Strona samorządowa nie zaopiniowała projektu rozporządzenia ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, ponieważ Związek Powiatów Polskich zgłosił uwagi do dokumentu. Strona rządowa oszacowała koszty na ok. 5 mln zł, Związek Powiatów Polskich uważa, że szacunek ten nie zawiera kosztów tworzenia elektronicznego profilu kandydata na kierowcę, co zwiększy wydatki powiatów. Według ZPP należy przeprowadzić dokładniejszą analizę skutków finansowych tych regulacji i znaleźć źródło finansowania tego zadania. Jak podaje “Portal Samorządowy” ustalono, że propozycja wraz z symulacją kosztów zostanie wysłana stronie samorządowej do 26 czerwca, a ostateczną decyzję podejmie Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Komentuj →
25 czerwca 2012 |
0
Zgłaszający interpelację poseł Artur Ostrowski (interpelacja 5888) pyta ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej o zasadność, a przede wszystkim koszty likwidacji wojewódzkich inspektoratów transportu drogowego. Pytający stawia zastanawia się, czy bardziej opłacalnym ekonomicznie byłoby przeprowadzenie zmian legislacyjnych zmierzających do zdjęcia nadzoru merytorycznego GITD nad WITD i całkowitego podporządkowania WITD wojewodom. Ciekawi jesteśmy odpowiedzi resortu i jej uzasadnienia.
Interpelacja (nr 5888)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie likwidacji wojewódzkich inspektoratów transportu drogowego
Szanowny Panie Ministrze! W związku z przygotowywanym przez rząd projektem ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw, zakładającym likwidację wojewódzkich inspektoratów transportu drogowego, proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1. Jakie były koszty przejścia w 2008 r. WITD ze struktur GITD do administracji zespolonej? Proszę uzasadnić potrzebę poniesienia przez obywateli ww. kosztów ponownie w 2013 r., w chwili przejmowania WITD przez delegatury GITD.
2. Z przedstawionego w uzasadnieniu projektu schematu wynika, że na dzień dzisiejszy GITD sprawuje nad WITD jedynie nadzór merytoryczny. Czy przeprowadzono analizy kosztowe odpowiadające na pytanie: Czy bardziej opłacalnym ekonomicznie byłoby przeprowadzenie zmian legislacyjnych zmierzających do zdjęcia nadzoru merytorycznego GITD nad WITD i całkowitego podporządkowania WITD wojewodom? Powyższa idea oraz uzasadnienie finansowe zostało przedstawione w założeniach z 2010 r. do projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku ze zmianami w organizacji terenowych organów administracji rządowej.
3. O ile od stycznia 2011 r. zwiększył się stan zatrudnienia w GITD, z uwzględnieniem delegatur? Jak wynika z uzasadnienia projektu, delegatury GITD powstały w celu realizacji zadań związanych z wypełnieniem obowiązków wynikających z budową Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym oraz realizacją działań kontrolnych elektronicznego systemu poboru opłat. Dlatego czy nie bardziej celowym i opłacalnym ekonomicznie byłoby pozostawienie delegatur GITD w takiej formie i z zakresem działalności jak funkcjonują obecnie?
Z poważaniem
Poseł Artur Ostrowski
Warszawa, dnia 13 czerwca 2012 r.
Komentuj →
25 czerwca 2012 |
2
(Fot.: PD@N 433-60jm)
Nowy taryfikator punktów karnych obowiązuje od 9 czerwca br. A w nim wiele istotnych zmian. Za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu dzisiaj kierowca otrzyma 10 pkt. Dotychczas było to 8 punktów. Poniżej zestawienie zmian:
Parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych - 5 pkt (dotychczas 0)
Rozmowa przez telefon komórkowy - 5 pkt (dotychczas 0)
Wjeżdżanie między pojazdy jadące w kolumnie - 2 pkt (dotychczas 0)
Wjeżdżanie na skrzyżowanie jeśli na nim lub za nim nie ma miejsca do kontynuowania jazdy - 2 pkt (dotychczas 0)
Zakrywanie m.in. świateł, oznaczeń czy tablic rejestracyjnych - 3 pkt (dotychczas 0)
Zwiększanie prędkości przez kierującego pojazdem wyprzedzanym - 3 pkt (dotychczas 0)
Wyprzedzanie pojazdu uprzywilejowanego na obszarze zabudowanym - 3 pkt (dotychczas 0)
Utrudnianie lub tamowanie ruchu poprzez niesygnalizowanie lub błędne sygnalizowanie manewru (nieużycie lub niewłaściwe użycie kierunkowskazów) - 2 pkt (dotychczas 0)
Przewóz dzieci niezgodnie z przepisami (w szczególności bez fotelika) - 6 pkt (dotychczas 3)
Przewożenie pasażerów niezgodnie z przepisami (bez pasów lub bez kasku) - 4 pkt (dotychczas 1)
Przewożenie pasażerów w liczbie przekraczającej dopuszczalną a za każdego pasażera przewożonego w niewłaściwy sposób dodaje się 1 pkt - od 1 do 10 pkt (dotychczas 1)
Przewożenie osób samochodem ciężarowym poza kabiną kierowcy z naruszeniem przepisów - 2 pkt (dotychczas 1 pkt)
Przewożenie osób w przyczepie z naruszeniem przepisów - 2 pkt (dotychczas 1 pkt)
Ciągnięcie za pojazdem osób m.in. na nartach, sankach lub wrotkach - 5 pkt (dotychczas 0)
Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na oznakowanym przejściu - 10 pkt (dotychczas 8)
Nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu podczas cofania - 6 pkt (dotychczas 5)
Niezatrzymanie pojazdu w razie przechodzenia przez jezdnię osoby niepełnosprawnej - 10 pkt (dotychczas 8 pkt)
Wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i przed nimi - 10 pkt (dotychczas 9)
Wyprzedzanie na przejazdach rowerowych i przed nimi - 10 pkt (dotychczas 8 pkt)
Cofanie na drodze ekspresowej lub autostradzie - 5 pkt (dotychczas 3)
Niezatrzymanie pojazdu przed znakiem STOP - 2 pkt (dotychczas 1)
Komentuj →
25 czerwca 2012 |
0
Poseł Mirosław Pluta skierował do ministra transportu interpelację nr 5915 w sprawie nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, implementującej dyrektywę Parlamentu Europejskiego 2007/46/WE ustanawiającą ramy dla homologacji pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz układów, części i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych dla tych pojazdów. Jak przypomina poseł głównym celem ustawy - nad którą Sejm właśnie rozpoczyna prace - ma na celu wypracowanie uniwersalnej procedury w krajach Unii Europejskiej, przy zachowaniu najwyższego poziomu bezpieczeństwa kierowców.
Interpelacja (nr 5915)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym, implementującej dyrektywę Parlamentu Europejskiego 2007/46/WE ustanawiającą ramy dla homologacji pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz układów, części i oddzielnych zespołów technicznych przeznaczonych dla tych pojazdów
Szanowny Panie Ministrze! Sejm rozpoczyna pracę nad nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym. Ustawa implementuje w swój zakres działania dyrektywę Parlamentu Europejskiego 2007/46/WE dotyczącą homologacji pojazdów i części motoryzacyjnych. Homologacja jest procedurą zatwierdzającą typ pojazdu oraz przedmiotów jego wyposażenia. Głównym celem dyrektywy jest doprowadzenie do sytuacji, w której osobne przepisy homologacji w krajach Unii Europejskiej zastąpione zostaną uniwersalną procedurą przy zachowaniu najwyższego poziomu bezpieczeństwa kierowców. Dyrektywa określa ponadto obowiązki homologacji części oraz wyposażenia, które mogą stwarzać znaczne zagrożenie dla właściwego funkcjonowania układów wpływających dla bezpieczeństwa pojazdów.
Przepisy w polskim projekcie ustawy rozszerzają ten obowiązek na niemal każdą produkowaną część. Oznacza to, że oprócz najważniejszych elementów wpływających na bezpieczeństwo kierowcy procesowi homologacji poddawane będą również części niemające wpływu na komfort i jakość jazdy. Należy podkreślić, że producenci działający w Polsce byliby do tego zobowiązani jako jedyni w Unii Europejskiej.
Wejście nowych przepisów w życie znacznie utrudni sytuację lokalnych przedsiębiorców z Podkarpacia, o czym informują mnie zainteresowani, jak również ogólnopolskich producentów części samochodowych, dystrybutorów i - co najważniejsze - kierowców. Kierowcy mogą szukać oszczędności, unikając napraw, szukając części samochodowych niewiadomego pochodzenia.
Powyższa sytuacja z pewnością nie przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach.
W związku z powyższym pytam Pana Ministra:
1. W jaki sposób ministerstwo ma zamiar wpłynąć na przepis ustawy Prawo o ruchu drogowym koligujący z dyrektywą 2007/46/WE Parlamentu Europejskiego?
2. Jakie działania zostaną podjęte w celu eliminacji kosztów związanych z nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym dla lokalnych, np. podkarpackich, przedsiębiorców?
3. Czy nowelizacja ustawy nie postawi polskich, lokalnych przedsiębiorców na przegranej pozycji w konkurencji z przedsiębiorstwami z innych krajów Unii Europejskiej?
Dziękuję za udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania.
Z poważaniem
Poseł Mirosław Pluta
Tarnobrzeg, dnia 13 czerwca 2012 r.
Komentuj →