7 stycznia 2013 |
0


(Fot.: PD@N 452-16-17)
W godzinach wieczornych na 69. posiedzeniu obradowała Komisja Gospodarki Narodowej wspólnie z komisją Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej Senatu RP. Rozpatrzono ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk senacki 280, druki sejmowe nr 985, 987 i 987-A). W podjętej uchwale komisje wnoszą o przyjęcie ustawy bez poprawek. Sprawozdawcą Komisji na posiedzeniu Senatu będzie senator Stanisław Jurcewicz. Poniżej opinia głównego legislatora Senatu RP do ustawy.
Opinia
do ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 280)
I. Cel i przedmiot ustawy.
Ustawa z dnia 4 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami zmierza do przesunięcia terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy zmienianej w ten sposób, aby weszły one do porządku prawnego z dniem 4 stycznia 2016 r., a nie - jak to pierwotnie założono - z dniem 19 stycznia 2013 r. Propozycja opóźnienia wejścia w życie dotyczy przede wszystkim wprowadzenia nowych zasad funkcjonowania centralnej ewidencji kierowców, w której gromadzi się dane o kierujących pojazdami oraz o osobach, którym cofnięto uprawnienie do kierowania. Ustawa o kierujących pojazdami rozszerza zakres danych przechowywanych w centralnej ewidencji kierowców, w szczególności dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego, ośrodków szkolenia kierowców, instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Rozbudowa bazy danych centralnej ewidencji kierowców oraz zapewnienie przepływu informacji między organami je gromadzącymi wymaga wprowadzenia zmian w oprogramowaniu oraz systemie infrastruktury teleinformatycznej. Jak wynika z uzasadnienia do projektu ustawy, jej przyjęcie pozwoli na modernizację systemu infrastruktury teleinformatycznej i właściwe przygotowanie procesu migracji danych do centralnej ewidencji kierowców. Przesunięcie terminu wejścia w życie przepisów dotyczących nowych zasad prowadzenia centralnej ewidencji kierowców ma według Wnioskodawców noweli uniemożliwić funkcjonowanie instytucji okresu próbnego z rozdziału 14 ustawy o kierujących pojazdami (okres próbny dla osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B, trwać ma 2 lata).
W związku z tym zaproponowano, aby również ta regulacja wchodziła w życie z dniem 4 stycznia 2016 r. W art. 1 w pkt 4 noweli rozszerzono art. 134 ustawy o przepis przejściowy, zgodnie z którym zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A uzyskane na podstawie przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, uznawać się będzie za zaświadczenie spełniające wymagania o których mowa w ustawie o kierujących pojazdami także w zakresie prawa jazdy kategorii A2. Osobom, które zdały część teoretyczną egzaminu na prawo jazdy kategorii A, część ta zostanie uznana za równoważną części prawa jazdy kategorii A2.
Na podstawie art. 135a (art. 1 pkt 5 noweli), do dnia 3 stycznia 2016 r. skierowanie na badanie lekarskie i badanie psychologiczne w przypadku kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu, będzie następowało na podstawie odpisu wyroku przesłanego przez sąd w trybie art. 182 § 1 Kodeksu karnego wykonawczego.
II. Przebieg prac legislacyjnych
Ustawa uchwalona przez Sejm na 31. posiedzeniu w dniu 4 stycznia br. pochodziła z przedłożenia poselskiego. Ustawą zajmowała się w Sejmie Komisja Infrastruktury. W toku prac nad projektem posłowie wskazywali na zbyt krótki kalendarz prac nad ustawą oraz kwestionowali zasadność odsuwania daty wejścia w życie tylko niektórych jej przepisów. Poprawka zgłoszona do projektu ustawy w drugim czytaniu została odrzucona. Za przyjęciem ustawy głosowało 249 posłów, 182 posłów było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.
III. Uwagi
1) W świetle przepisu przejściowego zawartego w art. 1 pkt 4 lit. b noweli rozważyć należy, czy analogicznej regulacji nie wymaga także sytuacja, w której znajdą się egzaminatorzy wskazani w art. 58 ust. 1 pkt 3 ustawy o kierujących pojazdami. W myśl tego przepisu, egzaminatorem może być osoba posiadająca uprawnienia egzaminatora w zakresie prawa jazdy kategorii B od co najmniej 3 lat, w przypadku ubiegania się o uprawnienia do egzaminowania na pozostałe kategorie prawa jazdy. Ponieważ wymóg legitymowania się trzyletnim okresem uprawnień egzaminatora w zakresie prawa jazdy kategorii B ma charakter novum, osoby ubiegające się o takie uprawnienia w zakresie praw jazdy kategorii A, C i D, które złożyły teoretyczną część egzaminu w ubiegłym roku, nie będą mogły przystąpić do części praktycznej dopóty, dopóki nie osiągną wymaganego stażu. Z drugiej natomiast strony, pozytywny wynik z części teoretycznej egzaminu będzie ważny jedynie przez rok od dnia jego uzyskania.
2) Wątpliwości powodować może ponadto przepis końcowy ustawy stanowiący, że wchodzi w życie z dniem 18 stycznia 2013 r. Ustawa z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych wprowadza zasadę, że akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w dziennikach urzędowych wchodzą w życie po upływie czternastu dni od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy. Wejście w życie aktu prawa powszechnie obowiązującego w terminie krótszym dotyczy uzasadnionych przypadków, natomiast z dniem jego ogłoszenia w dzienniku urzędowym powinno stosowane wyjątkowo - jeżeli natychmiastowego wejścia w życie takiego aktu wymaga ważny interes państwa i zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. Ze względu na bardzo krótki terminarz prac nad ustawą trudno przewidzieć, jakie będzie jej ostateczne vacatio legis.
Maciej Telec Główny legislator
Komentuj →
7 stycznia 2013 |
0
W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 grudnia 2012 r. w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii oraz szczegółowych warunków i trybu kierowania na badania lekarskie lub badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu. Jest to kolejne rozporządzenie wykonawcze wynikające z zapisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Rozporządzenie określa:
1) szczegółowy program kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii,
2) wysokość opłaty za kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii,
3) wzór zaświadczenia o ukończeniu kursu reedukacyjnego;
4) szczegółowe warunki i tryb kierowania na badania lekarskie przeprowadzane w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, zwane dalej “badaniami lekarskimi”, lub badania psychologiczne przeprowadzane w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem.
Minister określił także szczegółowy program, wysokość opłaty, która wynosi 400 zł oraz wzór zaświadczenia o ukończeniu kursu reedukacyjnego.
Jak ustala minister rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r. Przypomnijmy, jednak, iż 4 stycznia br. parlament przyjął ustawę zmieniającą ustawę o kierujących pojazdami, która to przesuwa obowiązywanie kursów reedukacyjnych na styczeń 2016 r.
Komentuj →
4 stycznia 2013 |
0


(Fot.: PD@N 452-4-5)
Drugi dzień obrad 31. posiedzeniu Sejmu RP VII kadencji rozpoczęto głosowaniami (fragment stenogramu poniżej). W pierwszym punkcie porządku dziennego rozpatrzono sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Zapoznano się ze sprawozdaniem uzupełniającym Komisji Infrastruktury, które przedstawił poseł Stanisław Żmijan. Jak poinformował w trakcie pierwszego czytania projektu ustawy zostało zgłoszonych pięć wniosków mniejszości. W dniu wczorajszym wnioski te zostały wycofane. Ponadto w czasie drugiego czytania zgłoszone zostały dwie poprawki. W czasie rozpatrywania poprawek na posiedzeniu Komisji Infrastruktury jedna poprawka została wycofana, natomiast drugą komisja rekomenduje odrzucić. Dodajmy - ta ostatnia dotyczyła zmiany terminu przesunięcia obowiązywania ustawy o kierujących na 19 stycznia 2014 r. - czyli tylko o rok. W wyniku głosowania za odrzuceniem poprawki zagłosowało 250 posłów, 179 głosowało za poprawką, głosów wstrzymujących się nie było. I tak poprawka została odrzucona. W kolejnym głosowaniu Sejm RP uchwalił ustawę zmieniającą ustawę o kierujących pojazdami i tak termin obowiązywania niektórych zapisow (dot. przepisów, których stosowanie jest związane z danymi gromadzonymi w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (system CEPiK zostanie zmodernizowany, po przebudowie zostaną wdrożone stosowne zmiany), a tu m.inn.: kursów dokształcających, używania “zielonego listka”, kursu reedukacyjnego, obowiązkowego kursu w zakresie kierowania pojazdem uprzywilejowanym, przepisów przejściowych dla kandydatów na kierowców kat. A, którzy ukończyli szkolenie na prawo jazdy kat. A i nie zdały jeszcze egzaminu, a od 19 stycznia 2013 r. nie mają ukończonych 24 lat) na styczeń 2016 roku. Za nowelą głosowało 249 posłów, przeciwnych było 182, wstrzymujących się od głosu nie było.
Przypomnijmy uchwalona w dniu 4 stycznia 2013 r. ustawa o zmienie ustawy o kierujących pojazdami trafi teraz do Senatu (ten debatuje nad nią w dniu 8 stycznia), jeżeli nie zostaną uchwalone poprawki akt zostanie przesłana do podpisu Prezydenta RP.
Nowela ma obowiązywać z dniem 18 stycznia 2013 r.
Fragment stenogramu 31. posiedzenia plenarnego Sejmu RP VII Kadencji (dn. 4.1.2013 r.)
(...) Marszałek: Powracamy do rozpatrzenia punktu 1. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Sejm wysłuchał sprawozdania komisji przedstawionego przez pana posła Stanisława Żmijana oraz przeprowadził dyskusję, w trakcie której zgłoszono poprawkę. W związku z tym Sejm skierował przedłożony projekt ustawy ponownie do komisji, w celu jej rozpatrzenia. Dodatkowe sprawozdanie komisji zostało paniom i panom posłom doręczone w druku nr 987-A. Przystępujemy do trzeciego czytania. Proszę pana posła Stanisława Żmijana o zabranie głosu w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania komisji.
Poseł Sprawozdawca Stanisław Żmijan: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Premierze! W trakcie pierwszego czytania projektu ustawy o kierujących pojazdami zostało zgłoszonych pięć wniosków mniejszości. W dniu wczorajszym wnioski te zostały wycofane. Ponadto w czasie drugiego czytania zgłoszone zostały dwie poprawki. W czasie rozpatrywania poprawek na posiedzeniu Komisji Infrastruktury jedna poprawka została wycofana, natomiast drugą komisja rekomenduje odrzucić. Dziękuję. (Oklaski)
Marszałek: Dziękuję bardzo panu posłowi. Przechodzimy do głosowania. Komisja wnosi o uchwalenie projektu ustawy zawartego w sprawozdaniu w druku nr 987.Informuję, że wszystkie wnioski mniejszości zostały przez wnioskodawców wycofane. Komisja przedstawia poprawkę, nad którą głosować będziemy w pierwszej kolejności. W poprawce do art. 139 wnioskodawcy proponują m.in. zmianę terminu wejścia w życie ustawy. Komisja wnosi o odrzucenie tej poprawki. Proszę o zabranie głosu pana posła Jerzego Szmita. Ustalam czas na zadanie pytania na 1 minutę.
Poseł Jerzy Szmit: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po raz trzeci przystępujemy - Wysoka Izba - do pracy nad tym projektem ustawy, a zapowiadam, że to nie jest jeszcze ostatnia nowelizacja, przy czym, co ciekawe, ta ustawa jeszcze nie weszła w życie, a jest to niezmiernie istotna ustawa, bo ona określa warunki, na których obywatele, Polacy będą mogli uzyskiwać prawo jazdy. Przygotowania do wprowadzenia tej ustawy trwały wiele lat. Okazuje się, że ciągle ona jest zła, ciągle jest niedokończona, ciągle jest niepoprawiona. I jest pytanie: Jakie są koszty społeczne wprowadzenia tej ustawy? O ile trudniej będzie uzyskać prawo jazdy? Czy to nie będzie tak, że 5% zdających po raz pierwszy egzamin na prawo jazdy będzie miało szansę tak naprawdę ten dokument uzyskać? Czy to nie będzie tak, że Polacy będą jeździli po całym świecie - tak, po całym świecie - po to, żeby uzyskać prawo jazdy, a potem nostryfikować je w Polsce? Czy to jest celem tego ogromnego przedsięwzięcia, na które już wydano setki milionów złotych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Marszałek: Dziękuję bardzo. Odpowiedzi udzieli przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, podsekretarz stanu Roman Dmowski. Bardzo proszę, panie ministrze.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Omawiana nowelizacja nie dotyka w ogóle kwestii związanej z podniesieniem wymagań dotyczących egzaminu na prawo jazdy. Także tutaj, jakby tytułem dodatkowej odpowiedzi, chciałbym zwrócić uwagę, że podnoszenie tych wymagań wynika z chęci poprawy bezpieczeństwa na naszych drogach. Wydaje się, że osiągnięcie tego celu jest jakby bezdyskusyjne i powinniśmy zrobić wszystko, aby ten cel osiągnąć, dla tego podniesienie tych wymagań uważam za niezbędne - i tutaj wydaje się, że nie powinno to podlegać dyskusji. Dziękuję bardzo.
Marszałek: Dziękuję bardzo, panie ministrze. Za chwilę przystąpimy do głosowania, ale jeszcze dwóch posłów wyrabia karty do głosowania. Przystępujemy do głosowania. Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem poprawki, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Głosowało 429 posłów. Za poprawką oddało głos 179 posłów, przeciwnego zdania było 250 posłów, przy braku głosów wstrzymujących się. Stwierdzam, że Sejm poprawkę odrzucił. Przystępujemy do głosowania nad całością projektu ustawy. Bardzo proszę pana posła Jerzego Polaczka o zabranie głosu.
Poseł Jerzy Polaczek: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam pytanie do przedstawicieli rządu. Jest to jeden z najważniejszych aktów prawnych oddziałujących na życie społeczne i gospodarcze. W styczniu 2012 r. po rocznym vacatio legis rząd informował, iż oficjalnym powodem przesunięcia tego o kolejny rok jest kwestia nieprzygotowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Teraz wdrożenie wielu kluczowych przepisów tej ustawy już po upływie 2 lat przesuwa się o kolejne 4 lata. Wdrożenie tych przepisów, pani marszałek, Wysoka Izbo, tej ustawy, ma nastąpić w ciągu 6 lat. Tyle trwała II wojna światowa. Mam pytanie. Jak to jest, że nieprzygotowane są systemy informatyczne niezbędne do wdrożenia tej ustawy? Jak to jest, że część rozporządzeń wykonawczych do tej ustawy nie jest do dzisiaj opublikowana, a te kluczowe, które się pojawiły, zostały opublikowane we wrześniu 2012 r.? Mam na myśli rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i wydawania dokumentów. Jak to jest, że (Dzwonek) dopiero teraz mają rozpocząć się szkolenia dla pracowników wydziałów komunikacji na Dolnym Śląsku? Pierwsze szkolenie, jakie jest organizowane, ma odbyć się 18 stycznia tego roku, czyli zaledwie dzień przed dniem wejścia w życie ustawy, którym ma być 19 stycznia. Czy rząd mógłby się do tego ustosunkować? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Marszałek: Dziękuję bardzo, panie pośle. Proszę o udzielenie odpowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana ministra Romana Dmowskiego.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pytania obejmowały bardzo szeroki zakres, który wykracza poza przedmiot omawianego projektu ustawy. Chciałbym skupić się na fragmencie dotyczącym systemów informatycznych, który związany jest z omawianą nowelizacją. Ustawa wchodzi w życie zgodnie z terminem. Przesunięciu ulegają terminy wejścia w życie tych przepisów, które bazują na zaawansowanych rozwiązaniach informatycznych mających generować dodatkowe, pomocnicze informacje związane na przykład z popełnianiem wykroczeń przez młodocianych kierowców. Termin wejścia w życie tych przepisów rzeczywiście chcielibyśmy przesunąć o 3 lata. Fakt tego przesunięcia wynika z tego, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych dokonaliśmy w ciągu tego roku analizy tych głównych systemów informatycznych, czyli systemu PESEL i CEPiK, czyli właśnie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Ta analiza pokazała, że konieczna jest gruntowna przebudowa tych systemów i wprowadzenie znaczących zmian, które ustawa o kierujących pojazdami przewidziała. W obecnym modelu jest to bardzo nieefektywne i nieopłacalne ekonomicznie. Dlatego też uznaliśmy, że konieczne jest gruntowne przebudowanie systemu CEPiK. W ramach tej przebudowy zostaną zaimplementowane wszystkie nowe funkcjonalności, które przewidziano w projekcie nowelizacji o kierujących pojazdami. Remont generalny tego systemu pozwoli znacząco obniżyć koszty utrzymania ewidencji CEPiK. Szacujemy, że w ciągu kilku lat oszczędności wyniosą kilkadziesiąt milionów złotych. To właśnie stanowi tu przyczynę. Uważamy, iż bardzo ważne jest to, żeby systemy informatyczne dobierać i konfigurować tak, aby w optymalny sposób zapewniały realizację wszystkich oczekiwań oraz zadań. Dziękuję bardzo.
Marszałek: Dziękuję bardzo, panie ministrze. Pan poseł Polaczek zabierze głos w trybie sprostowania.
Poseł Jerzy Polaczek: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jeżeli mówimy o kwestii, o której wspomniał pan minister Dmowski, dotyczącej interoperacyjności systemów teleinformatycznych, to niech pan minister odpowie na bardzo, powiedziałbym, wycinkowe pytanie, które jest związane z wejściem w życie tych przepisów, co jest planowane na 19 stycznia 2013 r., mianowicie dlaczego rząd nie wprowadził – mówię tutaj o ministrze transportu – na platformie profilu kandydata na kierowcę? Dlaczego nie ma tego w systemie ePUAP, którym dysponuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji? Jak to jest, że dzisiaj, na dwa tygodnie przed wejściem w życie ustawy, przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą w zakresie szkolenia kierowców, nie są informowani o po prostu elementarnych kwestiach? Chciałbym podkreślić, iż jeśli chodzi o 6-letnie vacatio legis dla tej ustawy, to trwa ono tyle, ile ciągnęła się II wojna światowa. Tyle czasu wdrażacie państwo tego rodzaju akt prawny, który stanowi jedną z najważniejszych dla życia społecznego i gospodarczego regulacji. (Oklaski)
Marszałek: Dziękuję bardzo. Przystępujemy do głosowania nad całością projektu ustawy. Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Infrastruktury, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Głosowało 431 posłów. Za swój głos oddało 249 posłów, przeciwnego zdania było 182 posłów, nikt nie wstrzymał się od głosu. Stwierdzam, że Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. (...)
Komentuj →
3 stycznia 2013 |
0

(Fot.: PD@N 452-6 Krzysztof Białoskórski)
Rozpoczęło się 31. posiedzenie Sejmu RP, zaplanowane na 3-4 stycznia 2013 r. W pierwszym punkcie porządku obrad posłowie wysłuchali sprawozdania Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawo o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druki nr 985 i 987) oraz 5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów. Sprawozdawcą był poseł Stanisław Żmijan.
Generalnie jeżeli chodzi o przesuwanie terminu wejścia w życie tej ustawy, to w mojej skromnej ocenie wasze propozycje są ewidentnie niekonstytucyjne. Nawet bowiem jeżeli przegłosujecie to dzisiaj, jutro klepnie to Senat, a w sobotę lub niedzielę zagonicie prezydenta do pracy i każecie mu to podpisać, to i tak nie zmieścicie się państwo w minimalnym wymaganym przez Trybunał Konstytucyjny terminie 14-dniowego vacatio legis – komentował obecny na Sali poseł Maciej Banaszak. Udział w dyskusji wzięli także posłowie: Krzysztof Tchórzewski, Jarosław Żaczek, Józef Rojek, Romuald Ajchler, Grzegorz Adam Woźniak, a także podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski. Zachęcamy do pouczającej dyskusji nad projektem ustawy. Pełen jej zapis poniżej:
Fragment stenogramu 31. posiedzenia plenarnego Sejmu RP VII Kadencji (dn. 3.1.2013 r.)
Marszałek: (...) Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 1. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druki nr 985 i 987). Proszę o zabranie głosu sprawozdawcę komisji pana posła Stanisława Żmijana. (...) Poseł Sprawozdawca Stanisław Żmijan: Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W imieniu sejmowej Komisji Infrastruktury mam zaszczyt przedłożyć sprawozdanie komisji z prac nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Projekt ustawy zawarty jest w druku nr 985, natomiast sprawozdanie w druku sejmowym nr 987.
Poseł Stanisław Żmija: Panie i Panowie Posłowie! Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami implementuje do naszego systemu prawnego m.in. dyrektywę 2006/126/ UE Parlamentu Europejskiego i Rady z grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy. Państwa członkowskie były zobowiązane do dnia 19 stycznia 2011 r. przyjąć i opublikować przepisy transponujące nową dyrektywę, a od 19 stycznia 2013 r. zobowiązane te przepisy stosować.
Przedłożony Wysokiej Izbie projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami ma na celu przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy z dnia 19 stycznia 2013 r. na dzień 4 stycznia 2016 r. Chodzi o przepisy dotyczące rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz regulujące działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z systemem centralnej ewidencji kierowców. W szczególności dotyczy to regulacji dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego i przydzielonych im punktów karnych za te naruszenia oraz danych dotyczących m. in. ośrodków szkolenia, ośrodków egzaminowania, w tym instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami sprowadza się do przesunięcia o trzy lata terminu rozpoczęcia gromadzenia i przetwarzania danych dotyczących wszystkich podmiotów uczestniczących w procesie przygotowania kandydatów na kierowców poszczególnych kategorii, a następnie nadzoru nad tymi kierowcami po uzyskaniu przez nich uprawnień przez organy kontroli ruchu drogowego, starostów, marszałków województw oraz administratora centralnej ewidencji kierowców, mając oczywiście na względzie w zasadniczej mierze bezpieczeństwo ruchu drogowego.
Oczywiście projekt ustawy wprowadza przepisy przejściowe, czyli ewidencja kierowców do dnia 4 stycznia 2016 r. będzie prowadzona w oparciu o dotychczasowy system informatyczny Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Komisja Infrastruktury na posiedzeniu w dniu 14 grudnia 2012 r. dokonała pierwszego czytania oraz rozpatrzenia tego projektu i wnosi, aby Sejm raczył uchwalić projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami w brzmieniu zawartym w druku nr 987. Pragnę dodać, że w trakcie rozpatrywania projektu zostało zgłoszonych 5 wniosków mniejszości. Dziękuję bardzo.
(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów. Otwieram dyskusję. Jako pierwszy głos zabierze pan poseł Andrzej Kania w celu przedstawienia stanowiska Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.
Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Andrzej Kania: Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić Wysokiej Izbie stanowisko klubu Platformy Obywatelskiej w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, zawartego w druku sejmowym nr 985 oraz w druku nr 987, gdzie znajduje się sprawozdanie Komisji Infrastruktury po przeprowadzeniu pierwszego czytania oraz rozpatrzeniu tego projektu ustawy.
Przypomnę, że zmiana ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami ma na celu przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych jej przepisów z dnia 19 stycznia 2013 r. na dzień 4 stycznia 2016 r., w szczególności przepisów dotyczących rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz regulujących działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z centralną ewidencją kierowców. Ustawa o kierujących pojazdami rozszerza zakres danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców, w szczególności dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego i przydzielonych im punktów karnych za te naruszenia, a także danych dotyczących m.in. ośrodków szkolenia kierowców, instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Zgodnie z przyjętymi w ustawie o kierujących pojazdami rozwiązaniami dane mają być przekazywane do ewidencji przez zobowiązane organy w drodze teletransmisji. W ten sam sposób określone ustawą o kierujących pojazdami dane mają być udostępniane z ewidencji organom upoważnionym do sprawowania nadzoru nad osobami posiadającymi uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego, tj. staroście i marszałkowi województwa. Szacuje się, iż skala wymiany danych z wykorzystaniem urządzeń teletransmisji znacząco wzrośnie, powodując większe obciążenie aktualnie funkcjonującego systemu obsługującego ewidencje centralnej ewidencji pojazdów i centralnej ewidencji kierowców.
Rozszerzenie zakresu danych oraz zapewnienie przepływu informacji pomiędzy zobowiązanymi ustawą organami a systemem informatycznym Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wymaga jednocześnie wprowadzenia znaczących zmian w systemie. Będzie to zatem przedsięwzięcie wysoce kosztowne oraz złożony pod względem organizacyjnym i technicznym proces.
Najistotniejszym argumentem przemawiającym za przesunięciem terminu wejścia w życie wymienionych w projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami przepisów jest fakt, iż wdrożenie zmian w systemie informatycznym CEPiK wiąże się z wysokim kosztem, jak również dodatkowymi kosztami utrzymania i serwisu systemu informatycznego CEPiK, w szczególności infrastruktury teleinformatycznej umożliwiającej przesyłanie, gromadzenie i przetwarzanie danych. Ponoszenie wysokich kosztów przebudowy i dalszego utrzymania CEPiK będzie skutkować długofalowym wydatkowaniem środków publicznych w nieracjonalnej wysokości.
Powyższe wymaga jednak wnioskowanej nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami, bowiem wdrożenie wynikających z niej zmian w obecnym systemie informatycznym CEPiK pociągnie za sobą koszty niewspółmierne do osiągniętych korzyści. Zmiana terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy o kierujących pojazdami pozwoli również na lepsze przygotowanie rozwiązań teleinformatycznych w celu realizacji powyższych założeń.
Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska jest za uchwaleniem rozpatrywanego projektu ustawy oraz za odrzuceniem wszystkich 5 wniosków mniejszości. Dziękuję bardzo.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Krzysztof Tchórzewski z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Krzysztof Tchórzewski: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami.
Chciałbym podkreślić, że zmiana tej ustawy jest już drugim przesunięciem terminu wejścia w życie tej ustawy. I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie: Czy przyczyny, dla których przesunięto w ubiegłym roku o rok termin, jeśli chodzi o tę ustawę, zostały usunięte i czy rzeczywiście w tej chwili wszystko już jest tak uporządkowane, że ta ustawa za kilkanaście dni może wejść w życie? Otóż wszystko wskazuje na to, że te przyczyny nie zostały usunięte. Ustawa w ogóle nastawiona jest na restrykcyjny system płacenia. Pewne systematyczne wchodzenie jej w życie oraz gruntowne zastanowienie się nad tym, jakie skutki społeczne ona wywołuje - w tej chwili widać to coraz bardziej – wskazuje na to, że tę ustawę powinno się poddać pełnej analizie i dokonać w niej głębokich zmian, dlatego że wstępne wyliczenia wskazują na to, że dla przeciętnej polskiej rodziny koszty związane z uzyskaniem prawa jazdy rosną ponad 100%. Obecne koszty, które są różnie szacowane w zależności od ośrodka kształcenia, kształtują się na poziomie od 1350 zł do 1700 zł. Po wejściu w życie tej ustawy i wszystkich elementów z tym związanych koszt uzyskania prawa jazdy będzie wynosił w granicach 3–3,5 tys. zł. Jak widać, przeciętnej polskiej rodziny, w której na przykład syn czy córka zbliży się do wieku... nie tylko mówimy o wieku 18 lat, ale gdy już będzie studentem, osobą dorosłą, ale kształcącą się, nie będzie stać na to, żeby w czasach cywilizowanej Europy posiadać prawo jazdy. Dokonamy wykluczenia w polskich warunkach około 4 mln osób, jeśli chodzi o podstawowy konsumpcyjny element, jakim jest w tej chwili prawo jazdy.
Dlatego też w ramach pewnej grupy zmian proponujemy zmianę, przesunięcie wejścia w życie tej ustawy jeszcze o rok, żeby to zostało gruntownie przygotowane. W tym roku chcemy także przygotować w związku z tą propozycją gruntowniejsze zmiany tej ustawy, które z jednej strony wdrożą dyrektywy unijne, ale z drugiej strony zmniejszą drastyczne skutki społeczne, jakie obecnie powoduje ta ustawa. Dziękuję bardzo.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Maciej Banaszak z Klubu Poselskiego Ruch Palikota. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Maciej Banaszak: Dziękuję. Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Ustawa o kierujących pojazdami, o której przypomnieli sobie nagle posłowie z Platformy Obywatelskiej, to ewidentny bubel prawny, za który jego autorzy powinni się wstydzić. Od momentu jej uchwalenia, to jest 5 stycznia 2011 r., była ona nowelizowana już 6 razy, co – dodając dziś omawiany projekt – daje średnią jej nowelizacji raz na 100 dni.
Ustawa o kierujących pojazdami już teraz w środowiskach policjantów, kursantów, egzaminatorów i młodych kierowców jest synonimem braku kompetencji, konsekwencji i konsultacji społecznych. Co roku sylwester symbolizuje paraliż w przypadku egzaminów na prawo jazdy.
Biorąc to wszystko pod uwagę, szkoda, że posłowie z Platformy, którzy podpisali się pod tą nowelizacją, chcą swoimi nazwiskami i twarzami wyręczać resort spraw wewnętrznych, który nie jest nawet na tyle odważny, żeby wnieść ten projekt w swoim imieniu, a w konsekwencji stanąć z otwartą przyłbicą na tej mównicy sejmowej. Szkoda też, że kiedy państwo pałaszowali przy świątecznych stołach, egzaminatorzy w ośrodkach ruchu drogowego pracowali na pełnych obrotach, aby przeegzaminować jak najwięcej osób, a kursanci musieli te świąteczne dni spędzać w długich kolejkach, nie wiedząc, co ich czeka po 19 stycznia 2013 r.
Oczywiście zaraz mi państwo odpowiecie, iż omawiana nowelizacja nie dotyczy przecież rozdziału 9 ustawy i kwestii odłożenia w czasie nowych regulacji dotyczących przeprowadzania egzaminów państwowych. Odpowiem państwu w następujący sposób. Po pierwsze, nie możemy mieć pewności, że jeszcze dziś państwa rękami nagle MSW nie będzie chciało wrzucić nowelizacji odkładającej również wejście w życie nowych egzaminów. Całe szczęście, że kolejne posiedzenie Sejmu jest już wyznaczone po 19 stycznia 2013 r., a więc mogą państwo taki numer wywinąć na tym posiedzeniu albo nigdy. Po drugie, nie podejmę się oceny, ilu młodych kierowców bardziej z chęci uniknięcia tzw. okresu próbnego (opisanego w rozdziale 14 ustawy) niż też z powodu nowych egzaminów zdecydowało się na przejście całości procesu uzyskania prawa jazdy jak najszybciej. A przecież okres próbny już państwo przesuwacie i to od razu na wszelki wypadek aż o trzy lata, czyli po wyborach parlamentarnych 2015 r. - co zapewne nie jest przypadkiem.
Generalnie jeżeli chodzi o przesuwanie terminu wejścia w życie tej ustawy, to w mojej skromnej ocenie wasze propozycje są ewidentnie niekonstytucyjne. Nawet bowiem jeżeli przegłosujecie to dzisiaj, jutro klepnie to Senat, a w sobotę lub niedzielę zagonicie prezydenta do pracy i każecie mu to podpisać, to i tak nie zmieścicie się państwo w minimalnym wymaganym przez Trybunał Konstytucyjny terminie 14-dniowego vacatio legis.
Dodatkowo, w związku z opieszałością i niekompetencją MSW, należy również wskazać na ośrodki doskonalenia techniki jazdy, które są największym przegranym bałaganu związanego z przygotowaniami do nowych egzaminów na prawo jazdy. Ich właściciele, którzy przygotowali się do wejścia w życie nowych przepisów będących przedmiotem odłożenia w czasie niniejszą nowelizacją, stracą setki milionów złotych, a według mnie poprzez uchwalenie niniejszej ustawy dojdzie również do naruszenia ich konstytucyjnie chronionych interesów w toku. Państwa decyzja co do uchwalenia ustawy może narazić Rzeczpospolitą na konieczność wypłaty wielomilionowych odszkodowań dla właścicieli tych placówek.
Ta ustawa, jak udowodniłem powyżej, jest więc przede wszystkim przykładem tego, jak rząd zupełnie nie radzi sobie z projektami informatyzacji państwa.
Jednak tam, gdzie można uzyskać choć trochę pieniędzy kierowców, proces informatyzacji idzie doskonale. Warto tu wskazać na przykład wirtualnego policjanta pozwalającego na identyfikację przerwy w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i w konsekwencji powodującego wręczanie mandatów idących w miliony złotych czy na przykład nowe warszawskie parkomaty nakazujące podanie numeru rejestracyjnego auta, co do których generalny inspektor ochrony danych osobowych ma istotne zastrzeżenia. Jak widać, kiedy chodzi o kasę obywateli, potraficie proces informatyzacji odpowiednio zdynamizować. Potraficie też “zdynamizować”, jeżeli chodzi o tworzenie nowych etatów, a w tym kontekście nie dziwi dorzucenie przez Senat 14 mln zł do tegorocznego budżetu na zwiększenie zatrudnienia w Centralnym Ośrodku Informatyki, również odpowiedzialnym za ten bubel prawny i brak uruchomienia centralnej ewidencji kierowców o czasie.
Podsumowując, być może za trzy miesiące, a już na pewno pod koniec 2015 r. pewnie ja lub ktoś z moich kolegów pojawimy się na tej trybunie sejmowej, żeby znów dyskutować nad projektem nowelizacji mającym na celu odłożenie w czasie wdrożenia projektu centralnej ewidencji kierowców oraz szeregu innych zmian proponowanych w ustawie o kierujących pojazdami. I pewnie tak jak dziś będą to zmiany mające maskować nieudolność MSW, niezależnie od tego, kto nim będzie wtedy kierować. Dlatego tak w przyszłości, jak i dziś jesteśmy, jako Ruch Palikota, przeciw działaniom mającym na celu swoistą prowizorkę prawną, z którą mamy znowu do czynienia. Oczywiście będziemy za odrzuceniem niniejszej nowelizacji. Dziękuję.
Komentuj →
3 stycznia 2013 |
0
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Józef Racki z Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Józef Racki: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego odniosę się do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, druk nr 985.
Przedłożony projekt ustawy dotyczy między innymi korekty nieścisłości legislacyjnych, terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy o kierujących pojazdami, a w szczególności przepisów dotyczących rozszerzenia zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz działania organów wobec kierujących pojazdami w stosunku do centralnej ewidencji kierowców.
Zmiana w art. 103 ma na celu usunięcie luki prawnej umożliwiającej wydanie przez starostę decyzji o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami w przypadku osoby skierowanej na kontrolne sprawdzenie kwalifikacyjne, która nie zgłosiła się na egzamin we wskazanym terminie.
W art. 134 zawarto przepisy regulujące prawa osób, które są w trakcie egzaminu na prawo jazdy kategorii A. Osoby pomiędzy 18. a 24. rokiem życia, które ukończyły szkolenie w zakresie prawa jazdy kategorii A, będą mogły przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii A2, a następnie bez konieczności ukończenia dodatkowego szkolenia przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii A.
W dodanym art. 135a zapisano, że do czasu automatycznej wymiany informacji w oparciu o centralną ewidencję kierowców, do 3 stycznia 2016 r., będzie możliwe skierowanie na badania lekarskie i psychologiczne kierowców kierujących pojazdem w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie, na podstawie odpisu wyroku sądu. Zmieniony art. 136 zawiera zasady funkcjonowania dotychczasowego systemu ewidencji punktów karnych po stronie Policji i przeniesienie danych do centralnej ewidencji kierowców.
Proponowane zmiany umożliwiają realizację w latach 2013-2015 zadań związanych z przebudową systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz ponoszenie kosztów przebudowy i dalszego utrzymania tej bazy rozłożone zostały w czasie, dlatego Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za przyjęciem przedłożonego sprawozdania, druk nr 987. Dziękuję za uwagę.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Leszek Aleksandrzak w celu przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Leszek Aleksandrzak: Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Mam przyjemność w imieniu Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej przedstawić stanowisko dotyczące nowelizacji ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Ta nowelizacja ma na celu przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy z dnia 19 stycznia 2013 r. na dzień 4 stycznia 2016 r., w szczególności przepisów dotyczących rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz regulujących działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z centralną ewidencją kierowców. Argumentem za tym, aby przesunąć niektóre terminy, są wysokie koszty utrzymania CEPiK-u i przebudowy; nowy system ma te koszty zmniejszyć. Nie będę wchodził w szczegóły, ponieważ koledzy, którzy mówili przede mną, przedstawili wszystkie najważniejsze elementy ustawy, natomiast co do tej noweli nasuwa się kilka konkretnych pytań. Jest to już drugie przesunięcie wejścia w życie ustawy. Co takiego się dzieje, że Sejm, uchwalając ustawy rządowe, musi w zasadzie co roku je nowelizować, przesuwać terminy? Czy to jest normalna sytuacja legislacyjna we wszystkich krajach, że rząd przygotowuje tak niespójne i niedobre reformy, które trzeba co chwila zmieniać? Czy nie można wreszcie przyjąć zasady, że przyjęta ustawa obowiązuje przez kilka czy kilkanaście lat, jak normalnie dzieje się na całym świecie, żeby wszyscy mogli się do tego przygotować i normalnie wdrażać? Dzisiaj afera medialna, wywołana wokół kwestii nowych praw jazdy, spowodowała duże kłopoty w WORD-ach, ponieważ na dzień dzisiejszy masa ludzi próbowała dostać się tam, żeby nie zdawać w nowym systemie, w innym trybie, WORD-y są oblężone. Dzisiaj zaczynamy to przesuwać, czyli znowu jak gdyby wchodzimy w to niedobre działanie, które nie po raz pierwszy ma miejsce. Czy rzeczywiście musimy przyjmować takie projekty ustaw, z którymi rząd sobie nie radzi, chociaż sam przekonywał dwa lata temu, że to jest najlepszy system, że ten system pozwoli na pełną regulację, szczególnie jeśli chodzi o centralną ewidencję kierowców, która nie będzie oczywiście funkcjonowała, bo nie jest przygotowana. Nasuwa się również pytanie, czy rzeczywiście wejście w życie tej noweli będzie konstytucyjne, ponieważ ona powinna wejść 19 stycznia, czy proces legislacyjny jest możliwy do przeprowadzenia. Znowu robimy to na łapu-capu, szybko, jakby nie było wiadomo cztery, pięć miesięcy temu, że nie ma systemu, że trzeba coś zrobić, aby to znowelizować. W związku z tym, biorąc pod uwagę, że dzisiaj trzeba znowelizować tę ustawę, oczywiście będziemy głosowali za, natomiast musimy powiedzieć jasno: ustawa o kierujących pojazdami jest bublem, należy się zastanowić, czy te terminy, które dzisiaj były przyjęte, są realne, czy nie trzeba doprowadzić do tego, aby rzeczywiście tę ustawę całościowo zmienić i umożliwić funkcjonowanie jej przez lata.
Klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej będzie głosował za tą nowelą, bo jest konieczna, ale myślę, że należy rozważyć dalsze prace nad ustawą o kierujących pojazdami. Czy rzeczywiście dzisiejsze zmiany doprowadzą do tego, że nie będziemy musieli za parę miesięcy czy za rok jej ponownie nowelizować? Pani marszałek, dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Piotr Szeliga z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Piotr Szeliga: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska przedstawić stanowisko do projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Ustawa ta była już przesuwana w czasie. Dzisiaj słyszymy, że grupa posłów... Niestety wiemy, że stoi za tym rząd, szczególnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które wstydzi się przyznać, że po raz kolejny nie było w stanie przygotować systemów, aby ta ustawa realnie weszła w życie. Dzisiaj słyszymy o kolejnym przesunięciu terminów, tym razem na rok 2016. Nowela ta przesuwa tylko i wyłącznie terminy dotyczące baz danych, a dzisiaj społeczeństwo interesuje niestety co innego. Wszyscy widzimy, co się dzieje w WORD-ach, tworzą się kolejki, każdy na ostatnią chwilę chce zdać egzamin na prawo jazdy według starych zasad. Spowodowaliśmy niestety to, że za chwilę będzie pustka i Polacy najprawdopodobniej zaczną zdawać egzamin na prawo jazdy na Ukrainie bądź gdzie indziej, a ustawodawca nie tylko po raz kolejny doprowadzi do zubożenia budżetu, ale wprowadzi utrudnienia dla Polaków w uzyskaniu prawa jazdy. Solidarna Polska nie może zgodzić się na to, żeby poprzez działania rządu dochodziło dzisiaj do sytuacji, w której summa summarum, tak można powiedzieć, koszt uzyskania prawa jazdy wzrośnie o 100%. Dlatego też będziemy głosować przeciwko tej noweli. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Tym samym zakończyliśmy wystąpienia klubowe. Przystępujemy do pytań. Czy zanim zamknę listę, ktoś z pań lub panów posłów chciałby się do niej dopisać? Jeśli nie, to listę uznaję za zamkniętą i ustalam czas na zadanie pytania na 1,5 minuty. Jako pierwsza pytanie zada pani posłanka Anna Paluch z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.
Bardzo proszę, pani posłanko.
Poseł Anna Paluch: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Ja mam pytanie kierowane do rządu, do was, panowie. Czy są jakieś granice niekompetencji, nieodpowiedzialności, lekceważenia obowiązków, których ten rząd jeszcze nie przekroczył? Czy zawsze w takich sytuacjach rząd musi się wyręczać grupą posłów klubu, który popiera tenże rząd? Ile, panie ministrze, zwolnił pan osób w ministerstwie, czy może sam zamierza się pan podać do dymisji? Czy na przykład 3 miesiące temu nie było wiadomo, że ustawa nie może wejść w życie 19 stycznia? Czy nie można było 2, 3, 4 miesiące wcześniej przygotować projektu, który by przesuwał termin wejścia w życie tych przepisów? Kto zwróci koszty przedsiębiorcom szkolącym kierowców, którzy musieli się dostosować do przepisów nowej ustawy? Czy zawsze musi być tak, że łamiecie wszelkie reguły, regulaminy pracy Sejmu? Przecież to w takich warunkach, w warunkach uchwalania pod presją pojawiają się te setki, tysiące błędów, z których Polacy się śmieją i za które jako Izba stanowiąca prawo obrywamy, przepraszam za kolokwializm, od opinii publicznej, od środowisk naukowych. Właśnie w takiej atmosferze uchwalania, na łapu-capu, na chybcika, tworzą się błędy. Dlaczego oczekujecie, że my, posłowie klubu opozycyjnego (Dzwonek) będziemy popierać te przepisy, o których trudno było sobie wyrobić w takim krótkim czasie opinię? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, pani posłanko. Głos zabierze pan poseł Andrzej Adamczyk z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę.
Poseł Andrzej Adamczyk: Dziękuję bardzo. Panie i Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam nadzieję, że dostrzegę tu ministra odpowiedzialnego za sprawy transportu. Nie, nie dostrzegam. A, jest pan minister. Panie ministrze - zwracam się do pana ministra Jarmuziewicza - kieruję do pana pytanie i mam na dzieję, że odpowie pan na to pytanie z jednej strony w imieniu poprzedniego ministra infrastruktury, obecnego ministra transportu Sławomira Nowaka, z drugiej strony, a może przede wszystkim w imieniu premiera. Ile potrzeba wam czasu na to, żeby wdrożyć w życie, przygotować przepisy okołoustawowe, rozporządzenia i przygotować nas na wejście w życie ustawy? Okazuje się, że kilka lat to mało. Może 10 lat? Panie ministrze, czy to wystarczający czas? Ta odpowiedź jest niezmiernie ważna, ta odpowiedź jest wymagana, bo oto procedujemy nad kolejnymi projektami ustaw, w których określamy vacatio legis. Być może właśnie 10 lat będzie dla tego nieudolnego rządu nieprzekraczalną granicą, obszarem czasowym, w którym ten rząd da radę przygotować wejście w życie ustawy. Przypomnę, panie ministrze, bliska panu duchem ustawa Prawo lotnicze, przecież w ten sam sposób skopana, zburaczona, bo tak dzisiaj o niej trzeba powiedzieć, doprowadziła do tego, że w ocenie Najwyższej Izby Kontroli minister właściwy do spraw transportu był nielegalny (Dzwonek), działał niezgodnie z prawem, łamał prawo. A ustawa o transporcie drogowym, wprowadzająca słynny system viaTOLL, to kolejna ustawa, która przekraczała możliwości tego i poprzedniego rządu, bo to przecież rządy tożsame.
Panie ministrze, niech pan odpowie: Ile wam czasu trzeba? Jeżeli nie 10 lat, tylko 15, to niech pan powie w imieniu rządu: 15 lat temu rządowi potrzeba na to, ażeby przygotować....
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Panie pośle, proszę kończyć. Pytanie zostało już sformułowane.
Poseł Andrzej Adamczyk: ...wejście w życie ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo. Głos teraz zabierze pan poseł Jerzy Materna z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Jerzy Materna: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! 12 stycznia 2012 r. debatowaliśmy nad przesunięciem terminu wejścia w życie uchwalonej ustawy o kierujących pojazdami 5 stycznia 2011 r. Poseł sprawozdawca Stanisław Żmijan mocno akcentował dobro przyszłych zdających oraz najważniejszą z zasad przy wprowadzaniu nowych regulacji prawnych - zasadę zaufania obywateli do państwa. Przesunięcie wejścia ustawy o rok miało zapewnić przyszłym kierowcom czas na właściwe przygotowanie się do egzaminu. Minął rok, a my znowu debatujemy nad przesunięciem wprowadzenia fundamentalnych przepisów ustawy o kolejne lata. Pan minister Jarmuziewicz zapewniał z trybuny “stopień zaawansowania prac nad trzema rozporządzeniami daje mi prawo powiedzieć: zdążyliśmy, razem z WORD-ami, które widziały, jak to powstaje”. A w rzeczywistości rozporządzenie o egzaminowaniu wdrażające rewolucyjne rozwiązania z profilem kandydowania na kierowcę oraz systemem teleinformatycznym opublikowano 5 września 2012 r. Dzisiaj mamy chaos w WORD-ach, przerażenie wśród kandydatów na kierowców i w ośrodkach szkolenia. Zaufanie obywateli do państwa za sprawą fantazji ministra Jarmuziewicza legło w gruzach.
Wysoka Izbo! Panie Marszałku! Panie Ministrze! Czy w imię dbałości o zaufanie obywateli do państwa nie powinniśmy zrezygnować z forsowania za wszelką cenę źle przygotowanej ustawy i w trybie pilnym przygotować ustawy ograniczającej się do implementacji do prawa polskiego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2006/126/WE? (Dzwonek)
Na koniec – wszystkie te działania ministra sprowadzają się do tego, że mamy do czynienia z wielkim skandalem. Powtarzam: wielkim skandalem. Dziękuję. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejne pytanie zada pan poseł Zbigniew Kuźmiuk z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Zbigniew Kuźmiuk: Pani Marszałek! Panie Ministrze! Ten wątek był już parokrotnie poruszany z tej trybuny, ale pan minister powinien wreszcie odpowiedzieć na pytanie o to, co takiego legło u podstaw tego, że tyle razy jest ta ustawa zmieniana, że są przesuwane kolejne terminy. Czy tego wszystkiego nie dało przewidzieć? Debatujemy nad projektem ustawy, która ma wejść w życie 19 stycznia i dopiero mamy w Sejmie drugie czytanie, a przecież jest jeszcze Senat, podpis prezydenta. No, tak się nie powinno procedować w Polsce prawa. A więc może niech pan minister wreszcie wyjaśni, co legło u podstaw tego, że tuż przed wdrożeniem konkretnych przepisów po raz kolejny odraczamy ich wejście w życie.
I drugi wątek, który poruszał poseł Tchórzewski, to jest to, czy rzeczywiście państwo dokładnie przeanalizowaliście koszty związane z uzyskaniem prawa jazdy przez ludzi młodych. Jeżeli one rosną do 3 tys. i więcej na jednego zainteresowanego, to w świetle procesów ekonomicznych, które zachodzą w Polsce, tego bardzo dużego bezrobocia w środowisku ludzi młodych, w tym także absolwentów studiów, zorganizowanie pieniędzy na uzyskanie prawa jazdy graniczy z cudem. Jeżeli rodzice tego nie sfinansują, to taka osoba nie ma możliwości uzyskania tego w zasadzie instrumentu, który pozwala wkroczyć człowiekowi w dorosłe życie. Czy państwo to dokładnie przeanalizowaliście? I co można zrobić, żeby te koszty obniżyć? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejne pytanie zada pan poseł Bogdan Rzońca z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Bogdan Rzońca: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To, że ta sytuacja kompromituje Wysoką Izbę, to już jest pewne i pewnie ciężko będzie nam się z tych terminów wytłumaczyć gdziekolwiek, bo tryb procedowania jest dramatycznie skandaliczny. To tak wygląda, jakbyśmy, proszę państwa, nie mieli w Polsce informatyków, jakbyśmy nie umieli zbudować sieci teleinformatycznych. Wiem, że znaczna część zdolnych ludzi już przez te ostatnie 5 lat z Polski wyjechała, ale może średni personel mógłby coś zrobić, żeby zaoszczędzić nam tego wstydu, przygotować porządnie to, co miało być przygotowane na 19 stycznia tego roku. Pytam o to właśnie. Jak to jest, jaki to jest główny powód tego, że CEPiK nie zafunkcjonował? Nie ma go kto zbudować? Dlaczego tak jest? Może chodzi o to, że nie wiadomo, kto ma wykonać tę robotę. Trwają dyskusje, bo zapewne będzie to dosyć kosztowny manewr, więc być może trwają dyskusje, kto ma wykonać tę ważną pracę. Drugie pytanie jest takie. W uzasadnieniu wielokrotnie słyszałem, że winne są WORD-y. Czy wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w jakikolwiek sposób przyczyniły się do tego, że jeśli chodzi o tę ustawę, idzie to z tak potężnym opóźnieniem? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Jerzy Polaczek z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Jerzy Polaczek: Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panowie Ministrowie! Mam kilka uwag i pytań, które pojawiły się na kanwie tej skandalicznej nowelizacji i tym bardziej skandalicznego trybu procedowania w parlamencie. Na pewno rząd może być pewien jednego - stosowny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie zgodności z konstytucją tego trybu pracy i rozwiązań tam zawartych zostanie przygotowany, ale do rzeczy.
W styczniu 2012 r. informowaliście państwo, iż wdrożenie ustawy przesunięto na 2013 r. Oficjalnym powodem było nieprzygotowanie WORD-ów oraz to, że kadra szkół i obywatele powinni mieć czas na to, by przygotować się do zmian. Pojawiają się tutaj pytania: Czy po upływie kolejnego roku, czy dzisiaj wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego są przygotowane? Czy starostwa, wydziały komunikacji są na to przygotowane? Czy przedsiębiorcy prowadzący szkoły są na to przygotowani? Czy kandydaci na kierowców są poinformowani o przygotowywanych zmianach?
Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że kluczowe rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i wydawania dokumentów zostało opublikowane dopiero we wrześniu ub.r., choć pan minister Jarmuziewicz w styczniu 2012 r. informował, że rozporządzenia, cytuję: są w zasadzie przygotowane. Jaka była sytuacja, co działo się później: cztery rozporządzenia do tej ustawy skierowano do konsultacji międzyresortowych, kilku kolejnych nie opublikowano. (Dzwonek)
Jeśli chodzi o wybór systemu teleinformatycznego, nie jest to wdrożone. 35 WORD-ów wybrało systemy Sygnity, 5 wybrało system Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, 8 nie wybrało żadnego systemu, 1 z WORD-ów unieważnił wszystkie oferty. Będziemy mieli taką sytuację, iż będą dwa systemy teleinformatyczne. Będą temu towarzyszyły dwie różnego rodzaju bazy pytań. Czy o to chodziło we wdrożeniu ustawy o kierujących pojazdami?
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Proszę kończyć, panie pośle.
Poseł Jerzy Polaczek: Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Piotr Pyzik z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Piotr Pyzik:Dziękuję, pani marszałek. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak czytamy, głównym zadaniem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców jest zabezpieczenie interesów państwa i obywateli w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa pojazdów i ich właścicieli. Nie chciałbym powtarzać argumentów, które przytoczyli już moi koledzy, jednak muszę niestety zadać kilka pytań idących w podobnym kierunku, mianowicie: Jakie mamy gwarancje, że terminy, które państwo proponujecie, są ostateczne, że te terminy są realne i że państwo po prostu dotrzymacie tych terminów?
Następna sprawa to WORD-y, kursanci i koszty prawa jazdy, ale koszty poniesione nie tylko w aspekcie czysto finansowym, ale również w kategoriach wykluczenia społecznego czy braku dostępu do pewnej kategorii dóbr cywilizacyjnych. To jest chyba jednoznaczne i wystarczające, żeby w ogóle odrzucić ten projekt.
Następna sprawa, o którą chciałbym zapytać, to obecnie przeprowadzane zmiany związane z ewidencjonowaniem w centralnej ewidencji pojazdów osób chorych na cukrzycę i na apopleksję. Chciałbym dowiedzieć się, czy wprowadzenie ich spowoduje kolejne zmiany, jeśli chodzi o działania CEPiK-u. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejnym mówcą będzie pan Piotr Szeliga z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Piotr Szeliga: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rok temu WORD-y były nieprzygotowane. Dzisiaj kto jest nieprzygotowany? Czy WORD-y są już przygotowane? Jeżeli nie, to czyja to jest wina - czy strony rządowej, czy WORD-ów? Czy przewidują państwo kolejne nowelizacje? Czy za rok znowu powiecie, że na przykład zbyt dużo informatyków opuściło Polskę i trzeba znowu wydłużyć termin?
Panie ministrze, kolejna sprawa, właśnie tych kosztów prawa jazdy. Czy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że naprawdę Polaków realnie nie będzie stać na prawo jazdy? W jakim kierunku w ogóle idziecie? I co zrobicie, jeżeli faktycznie za 2–3 miesiące ośrodki będą puste i Polacy zaczną zdawać na prawo jazdy za granicą? (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejnym mówcą będzie pan poseł Krzysztof Tchórzewski z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Krzysztof Tchórzewski: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Moje pytanie jest kierowane zarówno do przedstawiciela posłów wnioskodawców, jak i do ministra właściwego do spraw transportu oraz ministra administracji i cyfryzacji. Otóż tzw. profil kandydata kierowcy został samorzutnie opracowany przez Wytwórnię Papierów Wartościowych dopiero w dniu 14 listopada, bez szerszego wdrożenia, bez rekomendacji ministerstwa cyfryzacji w zakresie interoperacyjności. Tymczasem systemy teleinformatyczne, których dysponentami są starostowie oraz dyrektorzy wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, podlegają przepisom ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Zachodzi więc pytanie, dlaczego i jakie są tego skutki. Minister właściwy do spraw transportu nie ubiegał się dotychczas o publikację wyżej wymienionej informacji związanej właśnie z wdrożeniem tej ustawy w repozytorium Portalu Interoperacyjności ePUAP. Kwestia jest tego typu, że w tej sytuacji w związku z utrzymaniem terminu wejścia w życie tej ustawy właśnie 19 stycznia br. ona łamie inną ustawę ze względu na tego typu zaniedbania na styku współpracy między dwoma resortami. (Dzwonek) I w związku z tym, jeżeli taka jest sytuacja, pytanie: Dlaczego ministerstwo i w komisji, i wszędzie gwarantuje, że jest możliwość pełnego wdrożenia w życie, jeżeli te rzeczy typowo już administracyjne nie są dokonane i do dzisiaj nie zostały dokonane? Dziękuję. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos teraz zabierze pan poseł Jarosław Żaczek z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Jarosław Żaczek: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wprowadzenie, uchwalenie tej nowelizacji oznacza, że podmioty zobowiązane do wypełnienia zapisów nie były do tego przygotowane mimo przesunięcia terminu wejścia w życie tej ustawy, zaś wydatkowane dotychczas środki na dostosowanie się do zapisów w terminie przez nią wskazanym zostały wydatkowane ze szkodą dla budżetu państwa i jednostek samorządu. Wnioskodawcy oczywiście zapewniają, że projekt ustawy nie powoduje negatywnych skutków finansowych dla budżetu, ale jak może nie powodować takich skutków, skoro zakłada kompleksową budowę systemu.
Pytanie do pana ministra. Co z tym systemem, który wdrożono w niektórych instytucjach, by spełnić wymogi nałożone ustawą w terminie do 19 stycznia? Czy wydatkowanie środków na budowę systemu, który nowelizacja ustawy uznaje za przestarzały i nakazuje budowę nowego, nie wywołuje właśnie negatywnych skutków finansowych dla budżetu i budżetów jednostek samorządu? Czy w związku z tym bałaganem spowodowanym przez urzędników poniesione będą przez nich konsekwencje, czy jak zawsze za wszystko odpowiedzialność poniesie zwykły obywatel, kandydat na kierowcę? Ośrodki są dalej do tych egzaminów nieprzygotowane. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejnym mówcą będzie pan poseł Józef Rojek z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Józef Rojek: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Ja, szanowni państwo, w przeciwieństwie do niektórych przedmówców nie wyobrażam sobie funkcjonowania tego ministerstwa bez pana ministra Tadeusza Jarmuziewicza. A to dlatego, że tylko on w swoim stylu, z uśmiechem na twarzy może tu wyjść i spokojnie, ze swadą powiedzieć: szanowni państwo, drodzy posłowie, to nie ja, to nie ministerstwo.
(Głos z sali: To Wysoka Izba.)
Wysoka Izbo! To nie ja, to inne ministerstwo. I co z tego, pani marszałek, że zadam dzisiaj pytanie panu ministrowi odnośnie do tego, dlaczego po raz kolejny ten termin został przesunięty, jak już znam odpowiedź pana ministra. Czasem, drodzy państwo, na tej sali spotyka nas groteska, bo już do tego dochodzi, że trzeba się śmiać z siebie. A ludzie pytają, panie ministrze - bo my jesteśmy zaczepiani i pan prawdopodobnie też jest zaczepiany - i mówią: Czemu następny raz przesuwacie. W WORD-ach ludzie pchają się, czekają, chcą zdawać egzaminy, ale jeden drugiemu mówi: Chłopie, kobieto, nie zawracaj sobie głowy, jedź gdzieś tam i zdaj egzamin, prawdopodobnie wyniesie cię to taniej i zdasz chyba dużo szybciej niż tu. Panie ministrze, w związku z tym chciałbym też zapytać - i potwierdzić - czy (Dzwonek) obywatel polski, jak chce, może zdać gdzie indziej egzamin? Prawdopodobnie może. Za jaką kwotę? I czy państwo, jeżeli chodzi o wpływy do budżetu, braliście pod uwagę, że tego nie będzie, bo ludzie, Polacy umieją liczyć i kalkulować. Wyjadą za granicę i ta kieszeń - pozycja, która jest tam w budżecie zapisana odpowiednio - pozostanie pusta. Czy braliście państwo to pod uwagę? Dziękuję bardzo.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos teraz zabierze pan poseł Romuald Ajchler z Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Romuald Ajchler: Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Otóż klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej poprze projekt ustawy, dlatego że chcielibyśmy pomóc w jakiś sposób, chociaż minimalny, wyjść z tego bałaganu, którego, panie ministrze, narobiliście. Nie będę pytał o to, co już zresztą było przedmiotem dzisiejszych pytań wielu posłów - o terminy, tzn. czy następne terminy zostaną dochowane - bo, panie ministrze Jarmuziewicz, znam pana odpowiedź. Pan na pewno wyjdzie i powie, że tym razem to już z pewnością te terminy zostaną dochowane. Chodzi mi, panie ministrze, o inną rzecz dotyczącą problemu, który też tu był zasygnalizowany, przede wszystkim chodzi mi o zasadę zaufania obywateli do państwa. Otóż tak się składa, że rząd przygotowuje projekt ustawy, potem Wysoka Izba przyjmuje go wbrew jakimkolwiek propozycjom opozycji czy zaproponowanym zmianom, czy wnioskom mniejszości. Rząd upiera się przy swoim. Następnie nie ma odwagi znowelizować ustawy albo z różnych powodów brakuje mu czasu i posługuje się poselskim projektem, a potem powie: To nie my - panie ministrze, tak można odpowiedzieć - to Wysoka Izba, to był poselski projekt nowelizacji ustawy. Mamy dzisiaj ogromne problemy, jeśli chodzi o końcówkę roku i o sprawy związane z nabywaniem praw jazdy i zdawaniem egzaminu. (Dzwonek) Dzisiaj mamy zdążyć znowelizować ustawę, do 19 stycznia. Panie ministrze, to nie jest pierwszy projekt ustawy, jeśli chodzi o informatyzację, która nie funkcjonuje. Jest wiele projektów, za chwilę w kolejnych punktach będziemy na tej sali mówić także o następnych. Panie ministrze, kiedy wreszcie to się skończy? Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Ostatnie pytanie zada pan poseł Grzegorz Adam Woźniak z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Grzegorz Adam Woźniak: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jak dzisiaj mówimy - wielokrotnie była nowelizowana ustawa o kierujących pojazdami i znowu mamy debatę na temat nowelizacji. Było wspomniane wcześniej, że budzi to wiele wątpliwości, tym bardziej powoduje niepokój nie tylko wśród zdających, ale również duże zamieszanie w wojewódzkich ośrodkach egzaminacyjnych. Moje pierwsze pytanie jest bardzo trywialne - ale chciałbym, żeby pan minister również na nie odpowiedział - i było wcześniej zadawane, więc powtarzam. Dlaczego przesuwamy ponownie termin wdrożenia powyższej ustawy i czy nie można było przewidzieć, że ten termin, który obecnie zmieniamy, nie ma szansy wejścia w życie - tym bardziej byśmy zaoszczędzili sobie i parlamentowi żenującego trybu pracy nad tą ustawą, ponownie przesuwając jej wejście i debatując nad jej szczegółami. Po drugie, czy wejście obecnej nowelizacji w życie - a powinno, tak jak dzisiaj mówiliśmy, nastąpić do 19 stycznia br. - będzie konstytucyjne. Prosiłbym, żeby pan minister się do tego odniósł - tak lub nie. I po trzecie, czy nowelizacja ustawy, o czym poseł Tchórzewski wspomniał już wcześniej, prezentując stanowisko klubu, spowoduje wzrost kosztów uzyskania prawa jazdy przez Polaków, którzy będą o nie się starali. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Tym samym lista posłów zapisanych do głosu została wyczerpana. Proszę o zabranie głosu podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana Romana Dmowskiego. Bardzo proszę, panie ministrze.
(Poseł Jerzy Materna: Nie ma pana ministra.) (Głosy z sali: Jest, jest.)
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dziękuję, że to ja mogę wypowiedzieć się w tym temacie, bo przedmiot ustawy jest ściśle techniczny, dotyczy przesunięcia wejścia w życie tylko kilku przepisów, które związane są z obsługą systemu informatycznego. (Poseł Andrzej Adamczyk: Dlaczego minister chowa się za pańskimi plecami?)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Ale proszę nie utrudniać panu ministrowi wypowiedzi.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Uważam, że powinniśmy rozmawiać na temat omawianej nowelizacji, a ta nowelizacja dotyczy właśnie przesunięcia wejścia w życie niektórych przepisów ustawy, które są związane z systemami informatycznymi obsługiwanymi przez Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców. Szczegółowe uzasadnienie tych zmian zostało dołączone do przedstawionego projektu ustawy.
Chciałbym zwrócić uwagę na kilka dodatkowych, bardziej praktycznych okoliczności. Od początku 2012 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę postępowań przetargowych i realizowanych umów dotyczących utrzymania i modernizacji systemu informatycznego CEPiK. Równolegle z tymi czynnościami kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych podjęło decyzję o przeprowadzeniu wewnątrz resortu szczegółowej analizy obejmującej funkcjonowanie najważniejszych rejestrów, tj. właśnie PESEL i CEPiK. Ten przegląd systemów informatycznych wykazał, że wiele urządzeń, część elementów oprogramowania należy jak najszybciej wycofać z eksploatacji ze względu na awaryjność i wysoki koszt napraw. Dlatego MSW podjęło decyzję o gruntownej modernizacji funkcjonujących systemów informatycznych.
Przyjęte przez nasz resort rozwiązania pozwolą na sprawniejsze funkcjonowanie systemu, bardziej wydajną pracę tych rejestrów. Bardzo ważne jest, że przyniosą także oszczędności w budżecie państwa zapewniające obniżenie kosztów w obszarach administrowania systemami opłat licencyjnych oraz modyfikacji systemów. Bardzo ostrożne szacunki mówią, że koszty utrzymania powinny zmniejszyć się o co najmniej 30%, Gdy weźmiemy to w perspektywie 5 lat, to wychodzi ponad 100 mln zł oszczędności. To jest główny powód wprowadzenia przepisów nowelizujących tę ustawę, aby dać szansę na modernizację tych systemów, aby były już w pełni optymalnie dostosowane do obecnych rozwiązań technicznych.
W skrócie ustawa o kierujących pojazdami rozszerza zakres danych przetwarzanych w ewidencji, w szczególności dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego i przydzielonych im punktów karnych, a także danych dotyczących ośrodków szkolenia kierowców, instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Dane te mają być udostępniane z ewidencji organom upoważnionym do sprawowania nadzoru nad osobami posiadającymi uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego, tj. staroście, marszałkom województwa.
Szacujemy, że skala wymiany danych z wykorzystaniem urządzeń teletransmisji znacząco się zwiększy, co spowoduje większe obciążenie aktualnie funkcjonującego systemu ewidencji, a to wszystko wymaga właśnie wprowadzenia znaczących zmian i w systemie, i w infrastrukturze teleinformatycznej, wprowadzenia zmian w oprogramowaniu, przyjętych zasadach funkcjonowania systemu.
Jeszcze raz chciałbym podkreślić: najistotniejszym argumentem przemawiającym za przesunięciem terminu wejścia w życie tych przepisów jest fakt, że wdrożenie tych zmian wiąże się z wysokimi kosztami przebudowy, utrzymania i serwisu, co w praktyce jest równoznaczne z wydatkowaniem środków publicznych w nieracjonalnej wysokości przez kolejne lata. Dlatego musimy te systemy zmodernizować.
Ta modernizacja będzie polegała na tym, że konieczne są: przeprowadzenie audytów projektów w warstwie informatycznej i finansowej, przygotowanie i przeprowadzenie przetargów, stworzenie szczegółowych projektów rozwiązań, budowa nowych systemów, wykonanie testów oraz przeprowadzenie szkoleń dla użytkowników. Ta skala prac pokazuje, dlaczego uważamy, że przesunięcie o 3 lata to jest taki termin bezpieczny, kiedy będzie można zrealizować wszystkie te zadania, co pozwoli nam wprowadzić system przetestowany, który będzie przyjazny dla użytkowników. Modernizacja ewidencji pojazdów będzie finansowana z Funduszu Celowego CEPiK. Szacujemy, że koszty modernizacji powinny zwrócić się w ciągu kilku lat.
Podsumowując, zaproponowane w projekcie rozwiązania prawne są bardzo zasadne. Mam nadzieję, że Wysoka Izba pozytywnie odniesie się do projektowanych zmian. Dziękuję bardzo.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie ministrze. Głos zabierze sprawozdawca komisji pan poseł Stanisław Żmijan. Bardzo proszę, panie pośle.
Poseł Stanisław Żmijan: Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Większość pytań była skierowana do pana ministra. Pan minister odniósł się do zadawanych pytań. Jedno pytanie było skierowane zarówno do ministra, jak i do przedstawiciela wnioskodawców. Odpowiem bardzo krótko. To nie jest kwestia trudności w przygotowaniu projektu zmian, czyli projektu nowelizacji, bo to nie jest przecież projekt bardzo skomplikowany. Ogranicza się do przesunięcia terminów niektórych regulacji prawnych, w szczególności gromadzenia i przetwarzania danych dotyczących kandydatów na kierowców i kierowców. Rzecz dotyczy, mówiąc jednoznacznie, infrastruktury teleinformatycznej i systemu teleinformatycznego. Pan minister omówił to bardzo szczegółowo. Funkcjonujący w tej chwili CEPiK, czyli Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców, w żadnym razie nie gwarantuje działania rozszerzonego systemu, który wprowadza uchwalona w styczniu 2011 r. ustawa o kierujących pojazdami. Niezbędne jest zatem przesunięcie tego terminu o co najmniej trzy lata, bowiem termin krótszy, w naszej ocenie, po prostu może być niedotrzymany i za rok czy za dwa lata możemy spotkać się tutaj znowu, by kolejny raz zmagać się z materią, która powinna być rozwiązana racjonalnie w stosownym czasie. Tylko tyle. Bardzo dziękuję.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle.
(Poseł Andrzej Adamczyk: Pani marszałek, pan minister Jarmuziewicz nie odpowiedział.)
(Poseł Anna Paluch: Ale pytaliśmy ministra Jarmuziewicza.)
(Poseł Andrzej Adamczyk: Pani marszałek, pytania były skierowane do ministra Jarmuziewicza.)
Pytania są do rządu i rząd się odniósł. Zamykam dyskusję*).
W związku z tym, że w czasie drugiego czytania zgłoszono do przedłożonego projektu ustawy poprawki, proponuję, aby Sejm skierował ponownie ten projekt do Komisji Infrastruktury w celu przedstawienia sprawozdania.
Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, uznam, że Sejm propozycję przyjął.
Sprzeciwu nie słyszę. (...)
Komentuj →
8 stycznia 2013 |
0

(Fot.: PD@N 452-15 senat rp))
Rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Senatu RP VIII kadencji. W porządku obrad określonym w 9. punktach, punkt 7. dotyczy ustawy z dnia 7 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Ustawa oparta na projekcie poselskim. Jej celem jest przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych przepisów - z 19 stycznia 2013 r. na 4 stycznia 2016 r., w szczególności przepisów dotyczących rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców (CEK) oraz regulujących działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z CEK. Obradujące w dniu wczorajszym na wspólnym posiedzeniu senackie komisje: Gospodarki Narodowej oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej rekomendują projekt do uchwalenia jej bez poprawek.
W pierwszym dniu debatowano wyłącznie nad ustawą budżetową na 2013 r., tak więc pozostałe punkty porządku obrad przesunięte zostały na dzień drugi. Czy Senatorowie uchwalą zaproponowaną przez komisje uchwałę? Wówczas ustawa z dnia 4 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami już nie wróci do Sejmu, zostanie skierowana do Prezydenta RP.
Komentuj →
7 stycznia 2013 |
0

(Fot.: PD@N 452-26)
Jak informuje “Dziennik Gazeta Prawna” resort transportu zamierza ograniczyć prawo samorządów do posługiwania się fotoradarami. W zamyśle ministra Sławomira Nowaka jedyną instytucją zajmującą się walką z piratami drogowymi w ten sposób ma być być Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Z publikacji dowiadujemy się, iż w ministerstwie trwa analiza aktów prawnych pod kątem doprecyzowania i zmian przepisów wykonawczych, z których korzystają straże gminne przy ustawianiu używanych przez siebie urządzeń. A co z gminami, którym mają być odebrane uprawnienia kontrolne? Te zarzucają rządowi, że resort zamierza przejąć wpływy z mandatów, które dotychczas wpływały do ich kasy. - W opinii ministerstwa działania niektórych straży miejskich w obszarze instalowania i używania fotoradarów mogą być niezrozumiałe dla opinii publicznej oraz przyczyniać się do podważania zasadniczego celu użycia fotoradarów, jakim jest walka z osobami nieprzestrzegającymi zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego – powiedział dziennikowi rzecznik resortu transportu Mikołaj Karpiński. A samorządowcy: Większość gminnych fotoradarów ustawiana jest poprawnie. Nikt nie ukrywa, że dla nas to źródło dochodów, za które możemy poprawić bezpieczeństwo na drogach. Państwo w kwestii fotoradarów jest jednak niewydolne i łatwiej jest powiedzieć, że samorządy działają nieetycznie, i zabronić nam wykorzystywać nasze urządzenia - mówi Leszek Kuliński, wójt 10-tysięcznej Kobylnicy, gminy, która na mandatach zarobiła w zeszłym roku 6 mln zł.
Do artykułu “Dziennika Gazety Prawnej” Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej wystosowało sprostowanie uznając zaprezentowane informacje za nieprawdziwe. Poniżej tekst sprostowania.

Nieprawdziwe informacje w artykule Dziennika Gazety Prawnej
W związku z dzisiejszym artykułem redaktora Tomasza Żółciaka, opublikowanym w Dzienniku Gazecie Prawnej pod tytułem: “Fotoradary tylko rządowe” i przedstawioną w nim tezą, jakoby resort transportu dążył do “scentralizowania zarządzania wszystkimi fotoradarami w Polsce”, Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej informuje, że nie prowadzi żadnych prac mających na celu jakiekolwiek przejęcie urządzeń fotoradarowych użytkowanych przez samorządy.
W odpowiedzi na pytania redaktora Tomasza Żółciaka z DGP zostały przekazane następujące informacje:
“W opinii Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej działania niektórych straży miejskich w obszarze instalowania i używania fotoradarów mogą być niezrozumiałe dla opinii publicznej oraz przyczyniać się do podważania zasadniczego celu użycia fotoradarów, jakim jest walka z osobami nieprzestrzegającymi zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Ministerstwo bezpośrednio nadzoruje jedynie GITD, które stawia urządzenia fotoradarowe w konsultacji z Policją oraz jednostkami badającymi bezpieczeństwo ruchu drogowego, tam, gdzie faktycznie znajdują się niebezpieczne miejsca na drogach krajowych.
Trwa analiza aktów prawnych, pod kątem doprecyzowania (zmian) przepisów wykonawczych, z których korzystają straże gminne przy lokalizacji wszystkich używanych urządzeń.”
Intencją MTBiGM jest weryfikacja lokalizacji urządzeń samorządowych straży miejskich, tak aby przy ich lokalizacji każdorazowo zachowana była przesłanka bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie zaś “scentralizowanie zarządzania wszystkimi fotoradarami w Polsce”, jak twierdzi redakcja DGP.
(Fot.: PD@N – 452-27)
Komentuj →
7 stycznia 2013 |
0
Opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 grudnia 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie dróg krajowych lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną, oraz wysokości stawek opłaty elektronicznej. Zmiany dotyczą odcinków m.inn. na autostradzie A1; drodze ekspresowej S8; S19. Zmiany obowiązują z dniem 12 stycznia lub 30 marca br.
Komentuj →
4 stycznia 2013 |
0

(Fot.: PD@N 452-31jm)
Zdjęcie z fotoradaru może być dowodem nie tylko na przekroczenie prędkości, ale także na niezapięte pasy czy brak włączonych świateł - informuje "Rzeczpospolita". Tak interpretuje przepisy cytowany przez gazetę Adam Jasiński (fot.) z Komendy Głównej Policji. Fotoradar jest wprawdzie urządzeniem przeznaczonym do pomiaru prędkości, ale nie wyklucza rejestracji innych wykroczeń i może być dowodem na ich popełnienie - wyjaśnia. Nie wszyscy prawnicy są zgodni z tą interpretacją i uważają, że zadecydować o tym może sąd. Problemów z interpretacją przepisów może być coraz więcej. Na polskich drogach działa już 315 nowoczesnych urządzeń zarządzanych przez Inspekcję Transportu Drogowego, a drugie tyle mają straże miejskie.
Komentuj →
4 stycznia 2013 |
0
Można powiedzieć - a jednak. W odpowiedzi na interpelację poselską sekretarz stanu w ministerstwie transportu Tadeusz Jarmuziewicz niedawno odpowiadał, iż ekrany są instalowane zgodnie z prawem, a tu informacja o wszczęciu śledztwa. Media grzmiały natomiast, iż blisko połowa ekranów akustycznych powstała niepotrzebnie, a firmy je produkujące zarabiają fortunę. Informacji o wszczęciu postępowania udzieliła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, ona właśnie wszczęła śledztwo w sprawie ekranów akustycznych stawianych przy autostradach “tam, gdzie nie były potrzebne”. Śledczy będą badać, czy urzędnicy resortu środowiska naruszyli prawo, nie zmieniając rygorystycznych norm z 2007 r. W październiku 2012 r. prokuratura podjęła postępowanie sprawdzające pod kątem ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Przez dłuższy czas prokuratora nie dostawała żądanych informacji od resortu środowiska, które w końcu napłynęły. - Po ich uzyskaniu 31 grudnia 2012 r. wszczęliśmy śledztwo w sprawie możliwego niedopełnienia obowiązków w okresie od 2008 r. do maja 2012 r. przez funkcjonariuszy zobowiązanych do tworzenia przepisów dotyczących dopuszczalnych poziomów hałasu - powiedział rzecznik prokuratury Dariusz Ślepokura. Wyjaśnił, że chodzi o zaniechanie zmian w rozporządzeniu ministra środowiska z czerwca 2007 r. ws. dopuszczalnych poziomów hałasu, które zawierało wygórowane limity dopuszczalnego hałasu na drogach. Prokurator dodał, że skutkiem tego zaniechania było wydawanie dodatkowych pieniędzy przy budowie autostrad i tras szybkiego ruchu z powodu konieczności wznoszenia przy nich ekranów akustycznych. Według prokuratury było to działanie na szkodę interesu społecznego. Ślepokura powiedział, że prokuratura wystąpi teraz do ministerstwa o dokumentację całej sprawy; zaczną się też przesłuchania urzędników resortu.
Komentuj →
4 stycznia 2013 |
0


(Fot.: PD@N 452-32jm oraz 449-44)
Do porządku dziennego 31. posiedzenia Sejmu RP włączone były pytania w sprawach bieżących - posłowie Dariusz Cezar Dziadzio, Maciej Banaszak i Artur Górczyński - w sprawie niekorzystnych dla Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego orzeczeń sądowych dotyczących karania wykroczeń wykrywanych za pomocą sieci zainstalowanych przez inspekcję fotoradarów. Zapytanie zaadresowane zostało do ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Poniżej fragment stenogramu obejmujący pytanie poselskie i odpowiedź resortu, której udzielił sekretarz stanu Tadeusz Jarmuziewicz. Fotoradary są stawiane na drogach w tych miejscach, w których dochodzi do największej liczby śmiertelnych wypadków, a nie tam, gdzie kierowcy jeżdżą najszybciej - przekonywał Jarmuziewicz. Zaznaczył, że rok 2012 będzie prawdopodobnie rokiem o wyjątkowym spadku liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych, rzędu nawet 15 proc. w porównaniu z rokiem 2011.- To, co robili poprzednicy, to co robi obecny rząd, widocznie ma sens - powiedział. Jarmuziewicz poinformował, że dzięki fotoradarom Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w 2012 r. skierowało do sądów rejonowych 1842 wnioski o ukaranie kierowców, którzy złamali prawo. 1035 związanych było z przekroczeniem prędkości, a 807 - przypadków niewskazania przez właściciela pojazdu osoby, której powierzył pojazd do kierowania.
Temat w sposób szczególny ostatnio obecny w mediach, budzący wiele emocji.
Fragment stenogramu 31. posiedzenia Sejmu RP:
“Wicemarszałek Wanda Nowicka. To pytanie zostało zgłoszone przez następujących posłów Klubu Poselskiego Ruch Palikota: pana posła Dariusza Cezara Dziadzia, pana posła Macieja Banaszaka oraz pana posła Artura Górczyńskiego. Pytanie to dotyczy niekorzystnych dla Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego orzeczeń sądowych dotyczących karania wykroczeń wykrywanych za pomocą sieci instalowanych przez inspekcję fotoradarów. Pytanie to zostało skierowane do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Bardzo proszę o sformułowanie pytania pana posła Macieja Banaszaka.
Poseł Maciej Banaszak: Dziękuję. Pani Marszałkini! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Niestety, po raz kolejny przychodzi mi występować w imieniu i na rzecz polskich kierowców wplecionych w tryby tak samo niewydolnego, jak i nieudolnego systemu fotoradarów. Jak już wskazywałem kilkakrotnie, mimo fatalnego stanu polskich dróg minister finansów zaplanował w ustawie budżetowej, iż każdy kierowca z tytułu mandatów wpłaci do budżetu państwa w 2013 r. kwotę aż 1250 zł. Kwota ta jest oczywiście zaplanowana na cele inne niż poprawa jakości polskiej infrastruktury. W związku z koniecznością realizacji powyższego założenia rozpoczęto procedurę instalacji blisko 300 fotoradarów przez Inspekcję Transportu Drogowego. Nie da się ich inaczej scharakteryzować, panie ministrze, niż żółte skarbonki ministra Rostowskiego. Okazuje się jednak, iż nie tylko ich instalacja ma pomóc w osiągnięciu magicznej kwoty 1250 zł na osobę. ITD, jak również zawsze obecna w takich sytuacjach straż miejska próbują bowiem uzyskać odpowiednie wpływy do budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego na podstawie nieczytelnych zdjęć z fotoradarów, a w przypadku kiedy kierowcy nie są w stanie wskazać, kto kierował pojazdem, wnoszą do sądu o ukaranie ich grzywną do 5 tys. zł. Panie ministrze, takie zachowanie już 2 lata temu zostało mocno skrytykowane przez Sąd Najwyższy, który stwierdził, iż zapis ten może być podstawą do ukarania właściciela, który nie wskazuje osoby tylko w przypadku, kiedy zostanie udowodnione, iż kierowca posiadał taką wiedzę, jednak odmówił jej przekazania uprawnionemu organowi. Mimo tak oczywistej wykładni zarówno ITD, jak i straż miejska w sposób oczywisty nadużywają prawa w tej sprawie. W związku z powyższym pozwalam sobie skierować pytania do pana ministra transportu jako zwierzchnika ITD oraz ministra finansów jako bezpośredniego zainteresowanego. Po pierwsze, panie ministrze, ile tego typu spraw wniosła do sądu ITD w ubiegłym roku? Po drugie, ile tych spraw przegrała, mając na uwadze powyższe orzeczenie Sądu Najwyższego? I po trzecie, jakie koszty poniósł z tego tytułu Skarb Państwa? (Dzwonek) Rozumiem, że pan minister nie dysponuje w tej chwili tymi liczbami, więc prosiłbym ewentualnie o odpowiedź na piśmie. Dziękuję.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle.
O odpowiedź na to pytanie zwracam się do sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pana Tadeusza Jarmuziewicza. Bardzo proszę, panie ministrze.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Dziękuję bardzo, pani marszałek. Witam serdecznie jeszcze raz. Najpierw część opisowa, że tak powiem, zaraz będą liczby. Panie pośle, rzeczywiście, jeśli chodzi o liczby, które pan podaje – myślę o liczbie fotoradarów – jak najbardziej zgoda. Biorąc pod uwagę ich miejsce posadowienia, które pan zasugerował, pan właściwie stwierdził, że to jest żółta skarbonka ministra finansów. To są miejsca, gdzie zabiło się najwięcej ludzi. Nie są to miejsca, gdzie jeżdżą najszybciej, ale to są miejsca, gdzie zabiło się najwięcej ludzi. Taka jest filozofia budowania systemu fotoradarowego, czyli mapa montażu fotoradarów jest napisana mapą śmierci, które wydarzyły się na drodze. W związku z tym nie chciałbym uprzedzać wydarzeń, bo dzisiaj jest raptem 4 stycznia, natomiast zanosi się na to, że szczególnie ostatni rok, rok 2012, będzie chyba rokiem o wyjątkowym spadku liczby ofiar śmiertelnych, już usłyszałem nawet o 15%, licząc rok do roku, co jest naprawdę genialnym wynikiem, mając na uwadze, że od kilku lat, oprócz roku 2011, kiedy nam troszkę skoczyło do góry, mieliśmy ponad 100 ofiar więcej, rokrocznie cały czas ta liczba zmniejsza się, czyli to, co robili poprzednicy, to, co robi obecny rząd, widocznie ma sens. infrastruktura spowalniająca, fotoradary, poprawa, cokolwiek by powiedzieć, jakości dróg, poprawa stanu technicznego samochodów – jest mnóstwo drobnych przyczyn, które składają się na to, że ta śmiertelność spada regularnie.
(Poseł Maciej Banaszak: Ale nadal jest najwyższa w Europie.)
Myślę, że nie. My już będziemy mieli w tym roku zdecydowanie poniżej 3 tys. Przepraszam, poniżej 4 tys., chciałaby dusza do raju. Około 700 osób mniej będziemy mieli zabitych na drogach w Polsce w tym roku, w związku z tym będzie to poziom trzech z niewielkim hakiem.
(Poseł Maciej Banaszak: Tysięcy.)
Tysięcy. Nie chciałbym się licytować. Może nawet nie na miejscu jest licytować się na te liczby, straszliwe bądź co bądź. O tyle jest za dużo, ma pan rację, bo akurat w tej kwestii, o tyle jest osób za dużo, ile się zabiło, bez dwóch zdań. Natomiast muszę odnieść się do części merytorycznej, którą pan poruszył, bo rzeczywiście to jest bardzo istotne. Panie pośle, Wysoka Izbo, mamy taką strukturę i takie zasady orzecznictwa w Polsce, że w dwóch sądach, znajdujących się 20 km od siebie, możemy mieć w tej samej sprawie dwa wyniki: czarny i biały, no, w takim kraju, tak jest to ułożone, chyba dobrze.
Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w 2012 r. skierowało do sądów rejonowych 1842 wnioski o ukaranie w związku z naruszeniami ujawnionymi przy użyciu stacjonarnych urządzeń rejestrujących. To jest to, o co pan pytał, skala zjawiska. 1035 dotyczyło popełnienia wykroczenia określonego w art. 92 Kodeksu wykroczeń: kto, prowadząc pojazd, nie stosuje się do ograniczenia prędkości określonego ustawą lub znakiem drogowym, podlega karze grzywny, a 807 przypadków – chyba temu też pan poświęcił uwagę – odnosi się do przepisu: kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania. O to też pan pytał.
Spośród wszystkich skierowanych wniosków w 124 przypadkach (7%) wydane zostały postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania o wykroczenia z różnych przyczyn. W 50 przypadkach skierowania wniosków o ukaranie sądy wydawały postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania lub o umorzeniu postępowania wobec braku skargi uprawnionego oskarżyciela, zarzuciły głównemu inspektorowi, iż nie posiada uprawnień do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie na podstawie artykułu itd.
We wszystkich przypadkach centrum nadzoru nad ruchem drogowym zastosowało środki odwoławcze w postaci zażaleń do sądów okręgowych. Żadnej sprawy nie zostawiliśmy, we wszystkich przypadkach się odwołaliśmy. Na chwilę obecną w dwóch przypadkach sąd okręgowy wydał postanowienie o uchyleniu zaskarżonego postanowienia i przekazaniu sprawy sądowi rejonowemu do merytorycznego rozpatrzenia. Na razie się dwie sprawy skończyły. Dam panu te dokumenty, żeby pan miał, bo nawet mam kopie w ławach. Nie przegraliśmy nic. Rzeczywiście mamy problem choćby systemu sądowniczego w Polsce, który potrafi tak orzec w dwóch takich samych sprawach. Kiedy się rozmawia z ministrami, to okazuje się, że każdy to ćwiczy, jako że w polskim systemie sądowniczym mogą się zdarzyć dwa orzeczenia w tych samych sprawach kompletnie różne. Natomiast w tej konkretnej sprawie na razie są dwa postanowienia, oba korzystne dla nas. Główny zarzut jest taki – bardzo groźnie to brzmi, ma pan rację – że inspekcja nie ma uprawnień do czegoś takiego. To rzeczywiście potężny zarzut. W obydwu przypadkach sąd uznał, że inspekcja ma uprawnienia do żądania od właściciela pojazdu lub jego posiadacza wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, a co za tym idzie, może wykonywać czynności oskarżycielskie polegające na wniesieniu wniosku o ukaranie właściciela lub posiadacza pojazdu o wykroczenie polegające na niewskazaniu tej osoby. Są dwa przypadki – albo przekroczyłeś prędkość, albo nie jesteś w stanie wskazać, a wtedy też płacisz. W 16 przypadkach dotyczących wykroczeń sądy rejonowe umorzyły postępowania, zarzucając brak znamion wykroczenia – w 10 takich przypadkach wniesiono środek odwoławczy w postaci zażalenia do sądu okręgowego. Do chwili obecnej zapadło tylko jedno rozstrzygnięcie, w którym sąd okręgowy uchylił postępowanie sądu rejonowego, przekazując sprawę do merytorycznego rozpatrzenia.
Pani marszałek, mam dziwne przeczucie, że może pojawić się pytanie o to, w związku z czym jeszcze kilka liczb bym zostawił na drugą turę.
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Bardzo proszę. Zobaczymy, czy pan minister jest tak przewidujący, jak uważa. Proszę o zadanie pytania uzupełniającego pana posła Macieja Banaszaka... przepraszam, pana posła Dariusza Cezara Dziadzio oczywiście.
Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Polscy kierowcy, korzystając z polskich dróg, patrząc na gęstniejący las tych żółtych skarbonek, jak to określił poseł Banaszak, pukają się w czoło. Pukają się w czoło, bo zastanawiają się, po co to jest tak naprawdę robione. Pan wspomniał, że dla bezpieczeństwa. Czyjego? Mojego, waszego, czy budżetu państwa, biorąc pod uwagę raport Najwyższej Izby Kontroli, która nie pozostawia suchej nitki w tym przypadku na działaniu ministerstwa, podaje krótką i konkretną informację? To jest robione w postaci takiej piramidy. Co jest najczęstszą przyczyną wypadków i śmierci na naszej drodze? Panie ministrze...
(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: 30% to prędkość.)
To jest zły stan infrastruktury drogowej. Nigdzie w tym raporcie nie ma informacji o nadmiernej prędkości. Dlatego, panie ministrze, chcielibyśmy panu pomóc jako Ruch Palikota i przekazać taki malutki gadżecik. To nie kierowcy powinni się pukać w czoło, ale pan minister, aby zastanowić się, bo to tak naprawdę nie prędkość zabija na naszej drodze, tylko nieprawidłowy stan infrastruktury drogowej. Dziękuję bardzo.
(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Prędkość.)
(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio wręcza sekretarzowi stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeuszowi Jarmuziewiczowi drewniany młoteczek.)
(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Dziękuję.)
Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Bardzo proszę pana ministra o odniesienie się do pytania uzupełniającego.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Wzruszony jestem prezentem, pani marszałek, ale jakoś trzeba będzie to znieść.
(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: Proszę go testować w roku 2013.)
Doświadczenia fotoradarowe innych krajów - bo to nie myśmy wymyślili fotoradary, świat w tę stronę poszedł - są następujące. W pierwszym roku - dwa ostatnie są najbardziej jaskrawe, przykłady włoski i francuski - w ciągu jednego roku jeżeli spadek śmiertelności jest rzędu 30-40%, to w polskich warunkach oznacza ok. 1000 osób. Myśmy przed zbudowaniem tej sieci zanotowali w tym roku spadek rzędu 15%, czyli ok. 700. Tu jest dość płynna definicja, bo definicja ofiary śmiertelnej obejmuje również to, jak długo po wypadku - bodajże 30 dni - nastąpiła śmierć. Nie będę się tu wkręcał w te liczby za mocno. Natomiast nie wiem, jak mam panów posłów przekonywać, że miejsce stawiania fotoradarów to jest to miejsce, gdzie się ludzie zabijają. No to gdzie mają być stawiane? Druga opcja to przyglądać się temu, jak zasuwamy po drogach 140 przy oznakowaniu 70. Mamy tak dramatyczny brak poszanowania prawa, jeżeli chodzi o przekraczanie przepisów ruchu drogowego w zakresie prędkości i to wykroczenie w ruchu drogowym, że ktoś, kto tego przestrzega, szczególnie na terenie zabudowanym, budzi agresję. (Gwar na sali) O, to widocznie innymi drogami jeździmy. Jeśli ktoś przestrzega przepisów ruchu drogowego, jedzie 50 w sytuacji, kiedy jest teren otwarty i nie ma ruchu na drodze, to ktoś, kto jedzie za nim, myśli: albo jest pijany, albo to jakiś nienormalny gość. Do tego stopnia dojechaliśmy. Czyli nie jest obojętny. W związku z tym nikt jeszcze nie wymyślił nic mądrzejszego, jeśli chodzi o docieranie do świadomości społecznej, że jeżdżenie z nadmierną prędkością powoduje to, że się ludzie zabijają, jak karanie. Pan wierzy w to, że akcje uświadamiające, przekonywanie kierowców doprowadzą do tego, że będą jeździli wolniej? Pewnie trzeba obok tego też taką kampanię prowadzić. Natomiast a propos danych, jeśli chodzi śmiertelność na drodze, ponad 30% wypadków śmierci na drodze to jest kwestia prędkości.
(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: NIK mówi inaczej.)
Czyli co trzeci zabity jest na bank, bo to jest kwestia metodologii. Ma pan rację...
(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: To co, NIK się myli?)
...metodologia badania wypadków drogowych może pozostawiać coś do życzenia, bardzo być może, tego akurat nikt nie podnosi. Skąd są dane? – bo trzeba skądś wziąć dane, z czego się to bierze. Są dwa miejsca: Policja i ubezpieczyciel. Nie ma komisji badania wypadków drogowych, nie istnieje coś takiego. W związku z tym pan sobie nie wyobraża, że przy kilkuset tysiącach (Dzwonek) kolizji, wydarzeń na drodze powołamy instytucję, która by badała każdy wypadek. To szaleństwo. Jest policjant, który na drodze to stwierdza i prowadzi statystyki. Możliwe, że coś trzeba będzie zrobić w zakresie metodologii badania wypadków, ale to pewnie nie na to wystąpienie. Dziękuję bardzo. (...)
Komentuj →
4 stycznia 2013 |
0
Pierwsze komentarze podjętej przez Sejm decyzji – w “Gazecie pl Rzeszów” czytamy - w piątek Sejm zdecydował, że część zapisów nowej ustawy o kierujących pojazdami wejdą w życie dopiero w styczniu 2016 roku. Chodzi m.in. o rozliczanie kierowców za punkty karne nakładane za wykroczenia. Nowelizacja zakładała, że od 19 stycznia kierowca, który złapie 24 punkty karne w ciągu roku, nie będzie tracił prawa jazdy (jak obecnie), lecz będzie musiał odbyć kurs reedukacyjny i badanie psychologiczne. Pięciodniowy kurs musiałby odbyć w ciągu miesiąca od otrzymania skierowania i kosztować 500 złotych. Kierowca straciłby prawo jazdy, jeżeli nazbierałby kolejnych 24 punktów karnych w ciągu następnych pięciu lat. Mógłby je odzyskać dopiero po kolejnym odbyciu kursu na prawo jazdy i zdaniu egzaminu. - Te przepisy miały wejść w życie 19 stycznia, ale już wiemy, że tak nie będzie. Tego się trochę spodziewaliśmy, bo nie otrzymaliśmy dotychczas żadnych przepisów wykonawczych - mówi Krzysztof Wadiak, dyrektor wydziału komunikacji UM Rzeszowa. - Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców nie wytrzymałaby obciążenia danymi, których byłoby znacznie więcej niż dotychczas. A była już wielokrotnie modernizowana. Możliwości modyfikacji już się wyczerpały i trzeba przebudować całą strukturę. Dlatego przeniesiono w czasie nowelizację przepisów - mówi Janusz Haluk, naczelnik wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Rzeszowie. Wyjaśnia, że według nowych przepisów informacje o wykroczeniach i punktach karnych policja przekazywałaby starostwom, które miałyby ewidencjonować dane i po zebraniu przez kierowcę 24 punktów kierować go na kurs reedukacyjny.
Komentuj →
3 stycznia 2013 |
0
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz proponuje zmianę ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Chodzi o wprowadzenie zasady, by parlamentarzyści byli karani za wykroczenia drogowe od razu po zdarzeniu. - Zwrócę się do komisji regulaminowej, aby w przypadku, który mocno interesował media i obywateli, czyli sprawy dotyczącej fotoradarów i ewentualnie karania posłów i senatorów za zbyt ciężką nogę na pedale gazu, była możliwość karania mandatem tak jak każdego - oświadczyła na konferencji prasowej w Sejmie. Dodała, że "stojąc jako marszałek na straży regulaminu, ale także demokracji" chciałaby, aby wszystkie kluby parlamentarne także chciały równości posłów i senatorów wobec prawa. Zmiany miałyby dotyczyć nie tylko posłów i senatorów, ale także innych osób chronionych immunitetem, np. rzecznika praw dziecka, głównego inspektora ochrony danych osobowych i prokuratorów. - Będziemy nowelizować ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która pozwoli bezpośrednio po zdarzeniu uiścić mandat przez posła, senatora czy osobę chronioną immunitetem, bez tej całej drogi służbowej - zapowiedziała Kopacz. Według obowiązującego na dzień dzisiejszy prawa, w sytuacji, gdy przepisy złamie parlamentarzysta, trzeba zwrócić się przez prokuratora do marszałka Sejmu. Później marszałek pyta zainteresowanego, czy wyraża zgodę na uchylenie immunitetu. Jeśli nie - kieruje sprawę do komisji regulaminowej. - Zmiana będzie umożliwiać posłowi natychmiastowe uregulowanie mandatu - przekonywała Kopacz. Jako marszałek Sejmu nie ma inicjatywy ustawodawczej, dlatego kieruje projekt do komisji regulaminowej. - Liczę, że pod tym projektem ustawy nie będzie 15 podpisów, ale 460 podpisów posłów - mówiła.
Komentuj →
3 stycznia 2013 |
0


(Fot.: PD@N 452-7-8)
Komisja Infrastruktury przyjęła dodatkowe sprawozdanie o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. - W związku z tym, że w czasie drugiego czytania zgłoszono do przedłożonego projektu ustawy poprawki, proponuję, aby Sejm skierował ponownie ten projekt do Komisji Infrastruktury w celu przedstawienia sprawozdania. Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, uznam, że Sejm propozycję przyjął. Sprzeciwu nie słyszę - .ogłosił prowadzący obrady. Informację uzupełnijmy o wyjaśnieniem, iż zgłoszona przez grupę posłów poprawka dotyczyła zmiany terminu z proponowanego stycznia 2016 na styczeń 2014 rok.
Komentuj →
3 stycznia 2013 |
0
Maciej Z., dziennikarz motoryzacyjny, został skierowany na 3 lata pozbawienia wolności, jak orzekł Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. Karą dodatkową jest zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez 8 lat. Wyrok jest nieprawomocny. Obrona natychmiast zapowiedziała apelację od wyroku. W uzasadnieniu
Skazany spowodował wypadek drogowy, w którym śmierć poniósł Jarosław Zabiega. Sędzia ogłaszając wyrok wyjaśniła, że Maciej Z., który kierował ferrari, nie zachował dopuszczalnej prędkości (jak uznali powołani biegli prowadził pojazd z prędkością w przedziale 140-140 km/godz., nie zachował szczególnych środków ostrożności i nieumyślnie spowodował obrażenia, w wyniku których, Jarosław Zabiega poniósł śmierć. Zarzuty zostały potwierdzone, choć oskarżony nie pamiętaj sytuacji, a wcześniej pojawiały się informacje, iż kierowca mogła być właśnie ofiara. Na podstawie zeznań świadków przyjęto, iż kierowca był jednak skazany. - W tej sprawie mamy dwa niezależne od siebie źródła dowodowe: mamy zeznania świadków i wnioski opinii biegłych - powiedziała sędzia, która ogłaszała wyrok w sprawie. Prokuratura wnosiła o uznanie winy Z. i o wymierzenie mu kary czterech lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. O uznanie winy wnosił także mec. Tadeusz Wolfowicz, pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej.
Dla przypomnienia - ferrari rozbiło się w lutym 2008 r. o filar wiaduktu na warszawskim Mokotowie. Samochód jadący z prędkością 150 km/h - na odcinku, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h - rozpadł się i stanął w płomieniach. Na miejscu zginął jadący autem Jarosław Zabiega, Maciej Z. został ciężko ranny. Ze względu na zły stan zdrowia długo nie mógł on brać udziału w czynnościach. Śledztwo wznowiono w lipcu 2010 r., gdy biegli uznali, że Z. można już przesłuchać. We wrześniu 2010 r. przedstawiono mu zarzut spowodowania wypadku przez naruszenie zasad bezpieczeństwa przez niezmniejszenie prędkości. On sam oświadczył, że nie pamięta wypadku i odmówił wyjaśnień. Świadkowie zeznawali, że ferrari jechało agresywnie, kierowca popisywał się, ruszało z piskiem opon. W fotelu kierowców rozpoznano Macieja Z. Prokuratura wysłała sądowi akt oskarżenia w październiku 2010 r.
Komentuj →
3 stycznia 2013 |
0
Na jednej z ulic w Niegowie patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli drogowej kierowcę fiata. Kiedy mundurowi poprosili go o prawo jazdy, mężczyzna pokazał im ukraiński dokument na wszystkie kategorie pojazdów. Dokument okazał się fałszywym. Kierowca został zatrzymany, dokument zabezpieczony. Sprawę przejęli policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. W trakcie jej realizacji ustalili skąd pochodziła fałszywka. Okazało się, że 40-latek zakupił ją za kilka tysięcy złotych od mieszkańca powiatu zawierciańskiego. Obydwaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Posiadaczowi fałszywki, który podstępnie chciał wprowadzić w błąd funkcjonariuszy, grozi teraz do 3 lat więzienia. Natomiast 52-letniemu mieszkańcowi powiatu zawierciańskiego, który sprzedał mu prawo jazdy w celu użycia za autentyczny, może grozić nawet do 5 lat za kratkami. O ich dalszym losie zadecyduje teraz prokurator i sąd.
Komentuj →
2 stycznia 2013 |
1
Od 19 stycznia 2013 r. ma obowiązywać tzw. system PPROFILU KANDYDATA NA KIEROWCĘ. Taki system ma wyeliminować handel zaświadczeniami o odbytym kursie. Wyeliminowane maja być także niekończące się kolejki w wydziałach komunikacji. Nowy system teleinformatyczny wprowadzi możliwość załatwiania formalności związanych z uzyskiwaniem pojawią się także dodatkowe ułatwienia dla kandydatów na kierowców. Każdy z nich będzie miał w internecie swój profil, dostęp do niego, na bieżąco będzie mógł śledzić i uzupełniać kolejne etapy w drodze po dokument, a więc odbycie badań lekarskich, rozpoczęcie kursu, dopuszczenie do egzaminu. Zawsze będzie można tam zajrzeć i dowiedzieć się, jakich dokumentów jeszcze nam brakuje i czy nie straciły na swojej ważności.
Komentuj →
1 stycznia 2013 |
0
Prokuratura Rejonowa w Nysie umorzyła śledztwo ws. nieuzasadnionego zatrzymania karetek na A4 wiozących dwóch ciężko rannych po wypadku. Przypomnijmy - do zdarzenia doszło w czerwcu, jeden z rannych kilka dni później zmarł. Według informacji przekazanych przez Prokuratura Rejonowego w Nysie Annę Kawecką śledztwo w tej sprawie zostało umorzone ze względu na brak związku między zgonem a zatrzymaniem karetek wiozących rannych z wypadku do szpitala w Opolu na bramkach wjazdowych na węźle Przylesie i bramkach wyjazdowych na węźle Prądy. "Stan rannego w wypadku 19-latka, który zmarł kilka dni później, i jego obrażenia były bardzo poważne, a postój karetek na bramkach zbyt krótki, by wiązać te dwie sprawy" - wyjaśniła w poniedziałek prokurator Anna Kawecka. Śledczy na podstawie nagrań z monitoringu ustalili, że postój karetek na obydwu bramkach na autostradzie A4, gdy wiozły poszkodowanych, wyniósł 2 minuty i 1 sekundę. Na węźle Przylesie trwał ponad półtorej minuty, a na węźle Prądy - 25 sek. Podejmując decyzję o umorzeniu śledztwa ws. nieuzasadnionego zatrzymania karetek na autostradzie A4 w nocy z 2 na 3 czerwca prokuratura wzięła też pod uwagę wyniki sekcji zwłok 19-latka. Przesłuchano też m.in. operatorów bramek, kierowców karetek i świadków zdarzenia. Do zdarzenia, po którym zmarł 19-letni mężczyzna - ofiara wypadku - doszło w nocy z 2 na 3 czerwca. Karetki ratownictwa medycznego Falck z Brzegu jadące na sygnałach i wiozące dwóch rannych natrafiły na zamknięte szlabany na węźle Przylesie. Ratownicy stali, a osoby w budkach poboru opłat nie zareagowały na obecność karetek. W końcu jeden z ratowników ręcznie wyłamał szlaban bramki. Taka sama sytuacja zdarzyła się przy wyjeździe z autostrady A4 na węźle Prądy
Komentuj →
1 stycznia 2013 |
0
Wśród nowych regulacji bardzo ważnymi są te dla przedsiębiorcy - to nowe zasady wystawiania faktur VAT, które dotyczą nie tylko sytuacji kiedy te faktury mają być wystawiane, ale także ich treści - ocenia Błażej Sarzalski, radca prawny. - Przykładowo zniknie obowiązek umieszczania na fakturach za paliwo danych rejestracyjnych samochodu, którego dotyczy dany zakup. Powstanie też możliwość wystawiania faktur uproszczonych oraz faktur zbiorczych obejmujących cały miesiąc, a nie jak dotychczas, 7 dni. Nowy system ma być orężem w walce z dłużnikami. Ten ostatni, jeżeli nie zapłaci faktury w określonym na fakturze terminie, będzie musiał taką fakturę usunąć z kosztów uzyskania przychodu. Natomiast: tzw. "mały podatnik" nie będzie musiał płacić VAT gdy nie dostanie zapłaty. I po trzecie: przyspieszona zostanie też możliwość stosowania "ulgi na złe długi". Jak mówią ustawodawcy tysiące przedsiębiorców powinno szybko poczuć wymierną korzyść.
Zaplanowana podwyżka płacy minimalnej z 1500 zł na 1600 zł, spowoduje, iż wzrosną zarówno koszty pracodawców, jak i osób, które rozpoczynają jednoosobową działalność gospodarczą. Dla rozpoczynających działalność podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne (z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym) stanowi kwota nie niższa niż 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. Po podwyżce płacy minimalnej do 1600 zł podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne będzie kwota 480 złotych, zatem wzrosną one ze 143,56 zł do 153,12 zł miesięcznie. Oznacza to, że od 2013 r. miesięczne zobowiązania początkującego przedsiębiorcy wobec ZUS (ubezpieczenia społeczne z chorobowym) będą wyższe o 9,56 zł (ok. 115 zł rocznie).
Komentuj →
1 stycznia 2013 |
0
W przepisach, które zaczną obowiązywać w 2013 roku należy wskazać m.inn. na zmiany definicji. I tak od 19 stycznia 2013 r. znowelizowane zostaną definicje zawarte w ustawie - Prawo o ruchu drogowym oraz w ustawie o kierujących pojazdami. Rozszerzona zostanie między innymi definicja kierowcy. "Obecnie kierowcą jest osoba uprawniona do kierowania pojazdem silnikowym, w nowym brzmieniu definicja będzie również dotyczyć osób kierujących motorowerami" - mówi Maciej Żyłka, radca prawny D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. Do ustawy zostają wprowadzone definicje czterokołowca i czterokołowca lekkiego, pod którymi będą kryły się przede wszystkim popularne quady. Czterokołowce zostają jednocześnie wyłączone z możliwości poruszania się po autostradzie i drodze ekspresowej. Doprecyzowaniu ulega również definicja motocykly (pojazd samochodowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności przekraczającej 50 cm3, dwukołowy lub z bocznym wózkiem - wielośladowy, albo trójkołowy o symetrycznym rozmieszczeniu kół) i motoroweru (pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h). Kierujący motocyklem, czterokołowcem lub motorowerem oraz osoby przewożone takimi pojazdami są obowiązani używać w czasie jazdy kasków ochronnych odpowiadających właściwym warunkom technicznym. Przepisu tego nie stosuje się jednak w odniesieniu do motocykli i czterokołowców fabrycznie wyposażonych w pasy bezpieczeństwa lub zamknięte nadwozie.
Komentuj →
1 stycznia 2013 |
1
W 2013 r. będą kontynuowane prace nad deregulacją zawodów, w tym zawodu instruktora i egzaminatora nauki jazdy. Resort sprawiedliwości uzasadnia, iż dzięki temu rozstrzygnięciu kilkadziesiąt tysięcy Polaków znajdzie pracę; podniesie się też jakość usług, a ich ceny spadną. W marcu 2012 r. minister sprawiedliwości Jarosław Gowin razem z premierem Donaldem Tuskiem zaprezentował pierwszą transzę deregulacyjną, obejmującą ok. 50 zawodów. Projekt ten rząd przyjął we wrześniu. Konsultacje społeczne trwały kilka miesięcy. Odnotowywaliśmy także liczne protestu np. taksówkarzy. Np. wprowadzono zmianę, zgodnie z którą tylko gminy liczące powyżej 100 tys. mieszkańców będą mogły przeprowadzać egzamin dla taksówkarzy. Rozszerzony W listopadzie projekt trafił do Sejmu Do pracy nad projektami powołano nadzwyczajną komisję ds. ustaw deregulacyjnych, na której czele stanął Adam Szejnfeld. W listopadzie przeprowadziła ona dwudniowe wysłuchanie publiczne samorządów i organizacji zrzeszających profesje, do których dostęp rząd chce zliberalizować. Początek merytorycznych prac nad projektem zaplanowano na styczeń 2013 r. Druga transza deregulacji obejmująca 91 zawodów trafiła w październiku do konsultacji społecznych. Dotyczy ona branż: finansowej, budowlanej i transportowej. Wkrótce zapowiadana jest jeszcze trzecia transza, która ma objąć ponad 100 zawodów.
Komentuj →