0452/01/2013 1 stycznia 2013 8 stycznia 2013

o procedowaniu i uchwaleniu noweli ustawy o kierujących pojazdami; Robert Zawadka. Dynamika jazdy na egzaminie; rozmowa z nowym dyrektorem WORD Olsztyn - Stanisławem Szatkowskim; o plenarnej dyskusji nad nowelą ustawy o kierujących; o wniosku dotyczącym zmiany terminu na rok 2014; posłowie przegłosowali zmiany w ustawie o kierujących - zobacz jak głosowali; opublikowano rozporządzenie w sprawie kursów reedukacyjnych; o obradach wspólnych komisji senackich - nie wniosły poprawek; rok 2012 - najbezpieczniejszym na polskich drogach; o czerwonej księdze znaków drogowych; o pierwszych wyjaśnieniach wydziałów komunikacji; o dokonanym przez już wszystkie WORD-y wyborze (35 WORD za ITS/SYGNITY i 14 za PWPW/HP); zaproszenie na szkolenie ośrodków szkolenia w Warszawie; i o zaproszeniu dla instruktorów i egzaminatorów; o…

News tygodnia

Nowela ustawy o kierujących uchwalona
4 stycznia 2013 | 0

d6f818857251814d8419fa142a54c4a0239aab57

(Fot.: PD@N 452-9)

Na swoim 31. posiedzeniu Sejmu RP VII kadencji po rozpatrzeniu sprawozdania uzupełniającego Komisji Infrastruktury, posłowie uchwalili ustawę zmieniającą ustawę o kierujących pojazdami. I tak termin obowiązywania niektórych zapisow przesunięto na styczeń 2016 roku. Przypomnijmy uchwalona w dniu 4 stycznia 2013 r. ustawa o zmienie ustawy o kierujących pojazdami trafi teraz do Senatu, jeżeli nie zostaną uchwalone poprawki akt zostanie przesłana do podpisu Prezydenta RP. Nowela ma obowiązywać z dniem 18 stycznia 2013 r.

Komentuj
Kursant może wybrać metodę e-learningu
20 października 2013 | 0

67e2d595833cdae554ed3fa57a256e544d836d67ea2ceed85c996707cd4b00e0fc9eea5467eeffcb

e62b7ac6aa4b50771a467486b57f550514d9ca68

Jacek SKALNY, kierownik Ośrodka Szkolenia Kierowców Centrum Edukacji Zawodowej CARGO, instruktor nauki jazdy

(Fot.: PD@N 475-2-5jm)

Pytanie: Witam, gratulujemy decyzji przenoszącej Pana ośrodek do grona SUPER-OSK. Co kierownik SUPER-OSK sądzi o szkoleniu metodą e-learningu?

Odpowiedź:

Na wstępie bardzo dziękujemy za gratulacje z tytułu posiadania statusu SUPER OSK. Innowacyjne technologie coraz szerzej wkraczają w proces kształcenia kierowców, zarówno tych, którzy chcą uzyskać prawo jazdy po raz pierwszy, jak i kierowców zawodowych. W środowisku szkoleniowym zdania co do słuszności niektórych rozwiązań są podzielone. Wszystko zależy od punktu widzenia. Jak już wielokrotnie wspominano w różnych publikacjach wprowadzenie nowoczesnych form szkoleniowych jest nieuniknione, podobne zdanie zajmuje Centrum Edukacji Zawodowej CARGO, czego najlepszym przykładem są nasze symulatory. Już od momentu wyposażenia naszego ośrodka w te urządzenia spotykamy się z różnymi opiniami na temat nowatorskiego pomysłu szkolenia na symulatorach, który wywołał ożywioną dyskusję wśród szkoleniowców i kierowców. Moim zdaniem podobnie jest w przypadku szkoleń z wykorzystaniem e-learningu. W jednej z wypowiedzi, która została zaprezentowana w portalu znajduje się dokładny opis różnych form e-learningu, mimo to zajęcie odpowiedniego stanowiska jest trudne. Znaczącym czynnikiem jest również przyzwyczajenie do tradycji i wypracowanej przez długie lata formy wykładowej prowadzenia zajęć. Centrum Edukacji Zawodowej CARGO należy do grona entuzjastów wprowadzenia nowoczesnych rozwiązań, które powodują znaczącą poprawę procesu dydaktycznego. Jednak należy postawić sobie pytanie czy forma jaką dopuścił ustawodawca jest najlepsza, czy też możliwe było dopracowanie zapisów? I czy wybrany system e-learningowy jest najlepszym rozwiązaniem dla odbiorcy czy też nie? Przyglądając się dokładnie sytuacji na rynku szkoleniowym widzimy wiele problemów, nad którymi należało się głęboko zastanowić przed dokonaniem kolejnych zmian w prawie. Jako firma propagująca nowe technologie i innowacyjne metody szkoleniowe staramy się każdorazowo wybrać produkt najlepszy dla naszego klienta (kursanta). Budując markę postawiliśmy na jakość, co przekłada się na szczególną dbałość o to, by produkty przez nas udostępniane były najlepsze, sprawdzone pod względem merytorycznym i funkcjonalnym. Każdy produkt, który dostarczamy dla naszych kursantów jest weryfikowany przez nas pod względem łatwości obsługi oraz poprawności merytorycznej. Co więcej, analizie poddawane są również efekty osiągane przy wykorzystaniu danego narzędzia wspierającego proces kształcenia... Wracając do pytania co sądzę na temat szkolenia metodą e-learningową: uważam, że przy odpowiednim produkcie, który po stworzeniu jest systematycznie rozbudowywany zgodnie z sugestiami użytkowników (OSK i KURSANT), a jego treść merytoryczna - monitorowana przez specjalistów z danych zakresów tematycznych, co powoduje, że produkt żyje i ewoluuje - jest to idealne narzędzie wspomagające proces dydaktyczny. Jednak nie możemy zapominać, że nawet najlepszy produkt może nie osiągnąć swojego celu jeśli będzie wykorzystywany w nieodpowiedni sposób.

Pytanie: A wykorzystuje Pan tę metodę w swojej pracy?

Odpowiedź: Posiadając jeden z największych ośrodków szkolenia w Polsce dajemy naszym kursantom i partnerom możliwość wyboru. Staramy dostosować się i spełnić oczekiwania każdego klienta. Tym samym mamy w ofercie e-learning, który możemy na życzenie możemy udostępnić. Jednak pamiętając o jakości i indywidualnych potrzebach naszych klientów staramy działać się dwutorowo. Oznacza to, że każdy z naszych kursantów może sam określić czy wybiera tradycyjną metodę zajęć, czy też chce skorzystać z nowatorskich rozwiązań. Co ważne, klient uzyskuje ponadto informację, że w przypadku, gdyby e-learning nie spełnił jego oczekiwań może uczestniczyć w charakterze wolnego słuchacza w zajęciach prowadzonych przez wykładowców lub skorzystać z konsultacji z instruktorami.

Pytanie: Był Pan uczestnikiem narady właścicieli ośrodków szkolenia kierowców zorganizowanej w bardzo pięknym miejscu - w salach Stadionu Narodowego - dyskutowaliście właśnie o e-learningu. Dyskutanci zaprezentowali różne opinie. Zgodni byliście w jednym - że, tak właśnie będzie wyglądała przyszłość w branży szkoleniowej. Zatrudnia Pan instruktorów, ciekawa jestem jak oni podchodzą do tej metody. Czy np. nie uznają, że ta “odbierze im chleb”? Czy może mylę się - jest łatwość z ich strony. Będą sobie siedzieli w gabinecie i prowadzili drogą internetową część teoretyczną kursu?

Odpowiedź: Jak Pani zauważyła większość wykładowców w Polsce zaczęła się martwić o wykłady, które są składową ich wynagrodzenia, natomiast moi instruktorzy nie zastanawiali się nad tym. W tym momencie można zadać pytanie dlaczego tak się stało. W celu wyjaśnienia tej sytuacji należałoby sięgnąć do wdrożenia e-learningu dla kierowców zawodowych, gdzie prawidłowo funkcjonował on tylko w pierwszym okresie, a obecnie jest to idealne narzędzie do obniżenia kosztów niektórych firm. Jednak zakładając wraz z zarządem CEZ CARGO troskę o jakość i dobro klienta kilka lat temu podjęliśmy decyzję, że rzetelne działania pozwolą nam na systematyczny i bezproblemowy rozwój. Nasi instruktorzy wiedzą, że każdy e-learning musimieć osobę nadzorującą, a tym samym będą pracowali albo prowadząc prelekcję na pełnej sali, albo odpisując na pytania uczestników szkolenia drogą elektroniczną. W związku z tym zamiast pytania czy będziemy mieli pracę na wykładach pojawiało się pytanie czy wprowadzona Ustawa spowoduje duży spadek kursantów?

Pytanie: Kontynuując temat kompetencji i szkoleń instruktorów i wykładowców, nie mogę pominąć sprawy obowiązkowych warsztatów zawodowych, które narzuca ustawa o kierujących pojazdami. Jesteście organizatorem warsztatów. Kim są wykładowcy tych szkoleń, jakie ich doświadczenie i kwalifikacja? Czy Pana zdaniem program warsztatów jest z założenia dobry? A może jednak zbyt wiele zagadnień teoretycznych a mało praktyki i zajęć doskonalących technikę jazdy?

Odpowiedź: Podobnie jak w przypadku szkoleń kierowców postanowiliśmy postawić na jakość. Czy nam się to udało? Na podstawie dużej liczby instruktorów zapisujących się na szkolenia oraz po analizie obszaru, z którego przyjeżdżają możemy powiedzieć, że tak. Niewątpliwie naszym atutem jest wysoko wykfalifikowana, doświadczona kadra, a także sprzęt szkoleniowy. Oczywiście jest to nowy produkt i systematycznie jest przez nas rozwijany, ale staramy się zrobić wszystko, aby nasi kursancibyli zadowoleni z poziomu szkolenia, gdyżtylko tacy klienci polecą nasz ośrodek innym i wrócą za rok. Udało nam się to osiągnąć przez poszerzenie grona wykładowców o specjalistów z długoletnim stażem. Nie zapominajmy, że na warsztaty przychodzą instruktorzy, którzy niejednokrotnie pracują w zawodzie długie lata i sami wyszkolili wielu instruktorów. Spowodowało to, że dobierając tematy i kadrę wykładowców postawiliśmy na merytoryczne przygotowanie, w celu przekazania nowej wiedzy oraz usystematyzowanie już posiadanej. Dodatkowy nacisk został położony na część praktyczną, która ma wychwycić słabsze strony uczestników warsztatów i przełożyć się na wymierne korzyści dla nich.

Odnosząc się do drugiego pytania uważam, że program warsztatów jest poprawny, a znaczący wpływ na jakość szkolenia i efekty ma organizator. Uczestnik szkolenia zawsze może zapytać organizatora jakie korzyści uzyska z uczestnictwa w danym szkolenia i jak wygląda program. Również można dostosować program do danej grupy, ale w tym celu potrzebna jest konsultacja uczestnika z organizatorem. W czasie projektowania przez nas szkolenia założyliśmy kilka wariantów, z których nasi wykładowcy mogą skorzystać w zależności od danej grupy. Jako firma postawiliśmy sobie za główny cel zadowolenie klienta, a w rezultacie korzystanie z naszych usług przez długie lata.

Pytanie: Czy ramach 1 godziny poświęconej metodyce nauczania będziecie mówili o e-learningu?

Odpowiedź: Oczywiście większość osób, które przychodzą na nasze szkolenie pracuje w mniejszych ośrodkach bądź jest właścicielami OSK. Znając założenia ustawy wiemy, że nie mają oni styczności z e-learningiem, a mogą spotkać się z pytaniami od kursantów na temat tej metody. Tym samym jeżeli grupa jest zainteresowana danym produktem przedstawiamy zasady działania danego narzędzia, a także dajemy możliwość poznania innowacyjnych technologii w szkoleniu kursantów. Dodatkowo omawiamy najczęstsze błędy wraz z ich prawnymi konsekwencjami, co pozwala uzmysłowić niektórym osobom, że nie warto ryzykować naruszając literę prawa.

Pytanie: Jak widzi Pan przyszłość w branży szkolenia kandydatów na kierowców?

Odpowiedź: W mojej ocenie najbliższe lata będą dość ciężkie dla właścicieli niektórych firm, jeżeli nie podejmą stosownych kroków. Jest kilka przyczyn, które przedsiębiorcy powinni przeanalizować i wyciągnąć wnioski:

1.Spadek liczby kursantów. Ponieważ jesteśmy jednym z większych ośrodków w Polsce musimy systematycznie analizować sytuację na rynku w celu podejmowania strategicznych decyzji biznesowych. Na podstawie zebranych danych widzimy, że najbliższe dwa lata mogą być bardzo ciężkie głównie dla małych przedsiębiorców. Coraz częściej firmy są zamykane i znikają z rynku szkoleniowego.

2.Selekcja ośrodków. Analizując sytuację egzaminowania kursantów od początku roku widzimy, że firmy, które oferują niską jakość szkolenia teoretycznego i praktycznego tracą kursantów. Dzieje się tak ponieważ obecnie wybór Ośrodka Szkolenia Kierowców opiera się głównie na panującej o nim opinii, tym bardziej, że poziom cen kursów jest wyrównany. W Internecie można zdobyć informacjeo wszystkich naruszeniach firmy, a w specjalnych portalach znajomi polecają sobie najlepsze szkoły jazdy. Należy więc szczególnie zadbać o wysoką jakość kadry szkoleniowej i materiałów dydaktycznych, jednak wiąże się to z zwiększeniem kosztów, na co nie każdy może sobie pozwolić, a w konsekwencji okazuje się, że zamknięcie OSK to tylko kwestia czasu.

3.Projekty Unijne. Coraz więcej szkoleń na rynku jest organizowanych przy wykorzystaniu środków UE. Jednak dostęp do tego sektora działalności jest dość ograniczony i w konsekwencji tylko nieliczne firmy w Polsce są realizatorami takich szkoleń. Wzrost liczby osób szkolonych przy wykorzystaniu dofinansowania z funduszy ma pewien wpływ na spadek liczby kursantów z tzw. wolnego naboru, co skutkuje brakiem zarobku dla firm.

Podając tylko trzy przykłady i analizując rozmowy z naszymi partnerami mogę powiedzieć, że w obecnych czasach jedna gałąź przychodów firmy to stanowczo za mało. W ostatnim czasie coraz więcej firm zgłasza się do mnie oraz naszych przedstawicieli w celu podjęcia współpracy lub jej rozszerzenia. Od początku roku zauważyliśmy dwie możliwości dla ośrodków: zamykanie lub konsolidacje mniejszych podmiotów z większymi w celu przetrwania tych trudnych czasów.

Dziękuję za rozmowę J. Michasiewicz (red. tyg. PD@N)

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Robert Zawadka. Dynamika jazdy na egzaminie
7 stycznia 2013 | 4

8f2f5c98fb3c6be4670836dcffded2dbe752c7c3

^ Robert Zawadka (fot.), absolwent Akademii Finansów w Warszawie na Wydziale Ekonomii, uzyskał dyplom w zakresie organizacji i ochrony w służbie zdrowia oraz ukończył studia podyplomowe w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Od 1996 roku pracował jako instruktor nauki jazdy. Wykładowca szkoleń dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy oraz kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów. Obecnie egzaminator w zakresie wszystkich kategorii prawa jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Warszawie.

Częstą przyczyną uzyskania wyniku negatywnego egzaminu na prawo jazdy w zakresie wszystkich kategorii jest nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.Jaka jest jednak przyczyna pierwotna, że kandydat na kierowcę na egzaminie nie ustępuje pierwszeństwa, przecież na kursie świetnie sobie radził? Jedną z tych przyczyn jest aspekt psychologiczny. Rodzic, brat, siostra, koledzy doradzili: “jedź spokojnie to zdasz”. Takie doradzanie odbierane jest bardzo często przez zdających “muszę jechać wolno”. Przychodząc na egzamin zdający ma w głowie słowa w/w doradców i jeździ inaczej niż na kursie - jeździ przesadnie ostrożnie i bez odpowiedniej sprawności w bardzo dynamicznym na dzień dzisiejszy ruchu. Najczęściej zdający tłumaczy się ostrożnością, czy też ekonomią jazdy. Eco driving zakłada sprawne rozpędzanie pojazdu. Ale żeby jeździć Eco należy jak najszybciej osiągnąć prędkość zadaną, oczywiście pamiętając, aby utrzymać prędkość obrotową silnika w optymalnym jego zakresie i włączyć najwyższy bieg do tej prędkości. Przy szybkim rozpędzaniu pojazdu narażamy silnik na wyższe spalanie paliwa, ale na krótkim odcinku drogi.

Egzaminator, przeprowadzając egzamin praktyczny w ruchu drogowym, zgodnie z rozporządzeniem w sprawie szkolenia i egzaminowania między innymi szczególną uwagę zwraca na dynamikę jazdy. Natomiast art. 51 ust. 1 pkt. 2 Ustawy o kierujących pojazdami zakłada, że egzamin państwowy jest przeprowadzany w celu sprawdzenia kwalifikacji osoby egzaminowanej, w tym sprawdzenia umiejętności w zakresie zgodnego z przepisami, bezpiecznego, sprawnego i nieutrudniającego innym uczestnikom ruchu poruszania się...

Co kryje się za stwierdzeniem dynamika jazdy? Według słownika języka polskiego dynamika to: siła, zdolność działania, ruch, energia, natomiast dynamiczny (z gr. dynamikos “silny”) to człowiek charakteryzujący się ruchem, energią działania, żywiołowy, energiczny. Odnosząc się do pytania postawionego wcześniej należy uznać, że dynamika jazdy to wszelkiego rodzaju sprawność, jaką powinien wykazać się kierujący. Sprawność rozpędzania pojazdu, do prędkości z jaką zamierzasz jechać, sprawne podejmowanie decyzji, sprawne reagowanie na zmieniające się sytuacje w ruchu drogowym, nieopóźnianie ruszania, sprawne wykonywanie manewrów. Miarą dynamiki jazdy jest czas podejmowania decyzji, czy też wykonania określonego manewru. Zakładając, że manewr można wykonać w czasie 5 sekund, a kierujący wykonuje go w czasie 20 sekund, czyli 4-krotnie dłuższym, należy uznać, że nie jeździ dynamicznie. Dla dokładniejszego uzasadnienia powyższej tezy kilka praktycznych przykładów:

Sytuacja pierwsza: Zdający skręcając w drogę z pierwszeństwem przejazdu dobrze ocenił odległość i prędkość pojazdu poruszającego się po drodze z pierwszeństwem i podejmuje decyzję “jadę”, w ocenie egzaminatora dobrą decyzję. Niestety manewr skrętu trwa tak długo, a rozpędzanie pojazdu to tylko przełączanie na kolejny wyższy bieg, że nawet po kilkunastu sekundach nie zdołał osiągnąć prędkości zbliżonej do jadącego drogą z pierwszeństwem pojazdu. W ostateczności doprowadza do tego, że kierujący tym pojazdem podjął decyzję o hamowaniu, czyli istotnej zmianie prędkości, lub zmianie pasa ruchu w celu wyprzedzenia pojazdu egzaminacyjnego, co zgodnie z przepisami będzie nieustąpieniem pierwszeństwa przejazdu.

Kolejna sytuacja: Zdający wykonuje zadanie “zawracanie na skrzyżowaniu”, czy też “zmiana kierunku jazdy w lewo”. Po wykonaniu manewru zgodnie z przepisami może wybrać dowolny pas ruchu. Wybiera lewy. Następnie po przejechaniu 200 metrów i osiągnięciu prędkości 20 km/godz. co już będzie negatywnie ocenione przez egzaminatora, stara się za wszelką cenę zmienić pas ruchu na prawy, po którym jadą inne pojazdy z prędkością co najmniej 2-3-krotnie wyższą. Zdający w tym momencie ma w głowie jedno “zawsze, za wszelką cenę, muszę jechać przy prawej krawędzi jezdni”, nie myśląc o tym, że utrudnia ruch na lewym pasie ruchu innym kierującym. Z reguły próba takiej zmiany pasa ruchu kończy się nieustąpieniem pierwszeństwa przejazdu, lub rzeczywistym stworzeniem zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Pamiętaj, że jazda pozbawiona dynamikistwarza potencjalne lub rzeczywiste zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Robert Zawadka

Komentuj

Legislacja

Komisje senackie nie wniosły poprawek
7 stycznia 2013 | 0

eae519ab8d63b793efd1bd1be238ee9545aceab364d587367a249ba0faab02b64abd287aba2ebf03

(Fot.: PD@N 452-16-17)

W godzinach wieczornych na 69. posiedzeniu obradowała Komisja Gospodarki Narodowej wspólnie z komisją Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej Senatu RP. Rozpatrzono ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk senacki 280, druki sejmowe nr 985, 987 i 987-A). W podjętej uchwale komisje wnoszą o przyjęcie ustawy bez poprawek. Sprawozdawcą Komisji na posiedzeniu Senatu będzie senator Stanisław Jurcewicz. Poniżej opinia głównego legislatora Senatu RP do ustawy.

 

Opinia

do ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 280)

 

I. Cel i przedmiot ustawy.

Ustawa z dnia 4 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami zmierza do przesunięcia terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy zmienianej w ten sposób, aby weszły one do porządku prawnego z dniem 4 stycznia 2016 r., a nie - jak to pierwotnie założono - z dniem 19 stycznia 2013 r. Propozycja opóźnienia wejścia w życie dotyczy przede wszystkim wprowadzenia nowych zasad funkcjonowania centralnej ewidencji kierowców, w której gromadzi się dane o kierujących pojazdami oraz o osobach, którym cofnięto uprawnienie do kierowania. Ustawa o kierujących pojazdami rozszerza zakres danych przechowywanych w centralnej ewidencji kierowców, w szczególności dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego, ośrodków szkolenia kierowców, instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Rozbudowa bazy danych centralnej ewidencji kierowców oraz zapewnienie przepływu informacji między organami je gromadzącymi wymaga wprowadzenia zmian w oprogramowaniu oraz systemie infrastruktury teleinformatycznej. Jak wynika z uzasadnienia do projektu ustawy, jej przyjęcie pozwoli na modernizację systemu infrastruktury teleinformatycznej i właściwe przygotowanie procesu migracji danych do centralnej ewidencji kierowców. Przesunięcie terminu wejścia w życie przepisów dotyczących nowych zasad prowadzenia centralnej ewidencji kierowców ma według Wnioskodawców noweli uniemożliwić funkcjonowanie instytucji okresu próbnego z rozdziału 14 ustawy o kierujących pojazdami (okres próbny dla osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B, trwać ma 2 lata).

W związku z tym zaproponowano, aby również ta regulacja wchodziła w życie z dniem 4 stycznia 2016 r. W art. 1 w pkt 4 noweli rozszerzono art. 134 ustawy o przepis przejściowy, zgodnie z którym zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A uzyskane na podstawie przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, uznawać się będzie za zaświadczenie spełniające wymagania o których mowa w ustawie o kierujących pojazdami także w zakresie prawa jazdy kategorii A2. Osobom, które zdały część teoretyczną egzaminu na prawo jazdy kategorii A, część ta zostanie uznana za równoważną części prawa jazdy kategorii A2.

Na podstawie art. 135a (art. 1 pkt 5 noweli), do dnia 3 stycznia 2016 r. skierowanie na badanie lekarskie i badanie psychologiczne w przypadku kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu, będzie następowało na podstawie odpisu wyroku przesłanego przez sąd w trybie art. 182 § 1 Kodeksu karnego wykonawczego.

II. Przebieg prac legislacyjnych

Ustawa uchwalona przez Sejm na 31. posiedzeniu w dniu 4 stycznia br. pochodziła z przedłożenia poselskiego. Ustawą zajmowała się w Sejmie Komisja Infrastruktury. W toku prac nad projektem posłowie wskazywali na zbyt krótki kalendarz prac nad ustawą oraz kwestionowali zasadność odsuwania daty wejścia w życie tylko niektórych jej przepisów. Poprawka zgłoszona do projektu ustawy w drugim czytaniu została odrzucona. Za przyjęciem ustawy głosowało 249 posłów, 182 posłów było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu.

III. Uwagi

1) W świetle przepisu przejściowego zawartego w art. 1 pkt 4 lit. b noweli rozważyć należy, czy analogicznej regulacji nie wymaga także sytuacja, w której znajdą się egzaminatorzy wskazani w art. 58 ust. 1 pkt 3 ustawy o kierujących pojazdami. W myśl tego przepisu, egzaminatorem może być osoba posiadająca uprawnienia egzaminatora w zakresie prawa jazdy kategorii B od co najmniej 3 lat, w przypadku ubiegania się o uprawnienia do egzaminowania na pozostałe kategorie prawa jazdy. Ponieważ wymóg legitymowania się trzyletnim okresem uprawnień egzaminatora w zakresie prawa jazdy kategorii B ma charakter novum, osoby ubiegające się o takie uprawnienia w zakresie praw jazdy kategorii A, C i D, które złożyły teoretyczną część egzaminu w ubiegłym roku, nie będą mogły przystąpić do części praktycznej dopóty, dopóki nie osiągną wymaganego stażu. Z drugiej natomiast strony, pozytywny wynik z części teoretycznej egzaminu będzie ważny jedynie przez rok od dnia jego uzyskania.

2) Wątpliwości powodować może ponadto przepis końcowy ustawy stanowiący, że wchodzi w życie z dniem 18 stycznia 2013 r. Ustawa z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych wprowadza zasadę, że akty normatywne, zawierające przepisy powszechnie obowiązujące, ogłaszane w dziennikach urzędowych wchodzą w życie po upływie czternastu dni od dnia ich ogłoszenia, chyba że dany akt normatywny określi termin dłuższy. Wejście w życie aktu prawa powszechnie obowiązującego w terminie krótszym dotyczy uzasadnionych przypadków, natomiast z dniem jego ogłoszenia w dzienniku urzędowym powinno stosowane wyjątkowo - jeżeli natychmiastowego wejścia w życie takiego aktu wymaga ważny interes państwa i zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie. Ze względu na bardzo krótki terminarz prac nad ustawą trudno przewidzieć, jakie będzie jej ostateczne vacatio legis.

Maciej Telec Główny legislator

Komentuj
Jest rozporządzenie w sprawie kursów reedukacyjnych
7 stycznia 2013 | 0

W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 grudnia 2012 r. w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii oraz szczegółowych warunków i trybu kierowania na badania lekarskie lub badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu. Jest to kolejne rozporządzenie wykonawcze wynikające z zapisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Rozporządzenie określa:

1) szczegółowy program kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii,

2) wysokość opłaty za kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii,

3) wzór zaświadczenia o ukończeniu kursu reedukacyjnego;

4) szczegółowe warunki i tryb kierowania na badania lekarskie przeprowadzane w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, zwane dalej “badaniami lekarskimi”, lub badania psychologiczne przeprowadzane w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem.

Minister określił także szczegółowy program, wysokość opłaty, która wynosi 400 zł oraz wzór zaświadczenia o ukończeniu kursu reedukacyjnego.

Jak ustala minister rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r. Przypomnijmy, jednak, iż 4 stycznia br. parlament przyjął ustawę zmieniającą ustawę o kierujących pojazdami, która to przesuwa obowiązywanie kursów reedukacyjnych na styczeń 2016 r.

Komentuj
Posłowie przegłosowali zmiany w ustawie o kierujących
4 stycznia 2013 | 0

53c3691587873ed4208abaea7033d55f14d755e4

11c24f537e37d5846d53c8779bf63136c970996b

(Fot.: PD@N 452-4-5)

Drugi dzień obrad 31. posiedzeniu Sejmu RP VII kadencji rozpoczęto głosowaniami (fragment stenogramu poniżej). W pierwszym punkcie porządku dziennego rozpatrzono sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Zapoznano się ze sprawozdaniem uzupełniającym Komisji Infrastruktury, które przedstawił poseł Stanisław Żmijan. Jak poinformował w trakcie pierwszego czytania projektu ustawy zostało zgłoszonych pięć wniosków mniejszości. W dniu wczorajszym wnioski te zostały wycofane. Ponadto w czasie drugiego czytania zgłoszone zostały dwie poprawki. W czasie rozpatrywania poprawek na posiedzeniu Komisji Infrastruktury jedna poprawka została wycofana, natomiast drugą komisja rekomenduje odrzucić. Dodajmy - ta ostatnia dotyczyła zmiany terminu przesunięcia obowiązywania ustawy o kierujących na 19 stycznia 2014 r. - czyli tylko o rok. W wyniku głosowania za odrzuceniem poprawki zagłosowało 250 posłów, 179 głosowało za poprawką, głosów wstrzymujących się nie było. I tak poprawka została odrzucona. W kolejnym głosowaniu Sejm RP uchwalił ustawę zmieniającą ustawę o kierujących pojazdami i tak termin obowiązywania niektórych zapisow (dot. przepisów, których stosowanie jest związane z danymi gromadzonymi w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (system CEPiK zostanie zmodernizowany, po przebudowie zostaną wdrożone stosowne zmiany), a tu m.inn.: kursów dokształcających, używania “zielonego listka”, kursu reedukacyjnego, obowiązkowego kursu w zakresie kierowania pojazdem uprzywilejowanym, przepisów przejściowych dla kandydatów na kierowców kat. A, którzy ukończyli szkolenie na prawo jazdy kat. A i nie zdały jeszcze egzaminu, a od 19 stycznia 2013 r. nie mają ukończonych 24 lat) na styczeń 2016 roku. Za nowelą głosowało 249 posłów, przeciwnych było 182, wstrzymujących się od głosu nie było.

Przypomnijmy uchwalona w dniu 4 stycznia 2013 r. ustawa o zmienie ustawy o kierujących pojazdami trafi teraz do Senatu (ten debatuje nad nią w dniu 8 stycznia), jeżeli nie zostaną uchwalone poprawki akt zostanie przesłana do podpisu Prezydenta RP.

Nowela ma obowiązywać z dniem 18 stycznia 2013 r.

Fragment stenogramu 31. posiedzenia plenarnego Sejmu RP VII Kadencji (dn. 4.1.2013 r.)

 

(...) Marszałek: Powracamy do rozpatrzenia punktu 1. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Sejm wysłuchał sprawozdania komisji przedstawionego przez pana posła Stanisława Żmijana oraz przeprowadził dyskusję, w trakcie której zgłoszono poprawkę. W związku z tym Sejm skierował przedłożony projekt ustawy ponownie do komisji, w celu jej rozpatrzenia. Dodatkowe sprawozdanie komisji zostało paniom i panom posłom doręczone w druku nr 987-A. Przystępujemy do trzeciego czytania. Proszę pana posła Stanisława Żmijana o zabranie głosu w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania komisji.

Poseł Sprawozdawca Stanisław Żmijan: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Premierze! W trakcie pierwszego czytania projektu ustawy o kierujących pojazdami zostało zgłoszonych pięć wniosków mniejszości. W dniu wczorajszym wnioski te zostały wycofane. Ponadto w czasie drugiego czytania zgłoszone zostały dwie poprawki. W czasie rozpatrywania poprawek na posiedzeniu Komisji Infrastruktury jedna poprawka została wycofana, natomiast drugą komisja rekomenduje odrzucić. Dziękuję. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo panu posłowi. Przechodzimy do głosowania. Komisja wnosi o uchwalenie projektu ustawy zawartego w sprawozdaniu w druku nr 987.Informuję, że wszystkie wnioski mniejszości zostały przez wnioskodawców wycofane. Komisja przedstawia poprawkę, nad którą głosować będziemy w pierwszej kolejności. W poprawce do art. 139 wnioskodawcy proponują m.in. zmianę terminu wejścia w życie ustawy. Komisja wnosi o odrzucenie tej poprawki. Proszę o zabranie głosu pana posła Jerzego Szmita. Ustalam czas na zadanie pytania na 1 minutę.

Poseł Jerzy Szmit: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po raz trzeci przystępujemy - Wysoka Izba - do pracy nad tym projektem ustawy, a zapowiadam, że to nie jest jeszcze ostatnia nowelizacja, przy czym, co ciekawe, ta ustawa jeszcze nie weszła w życie, a jest to niezmiernie istotna ustawa, bo ona określa warunki, na których obywatele, Polacy będą mogli uzyskiwać prawo jazdy. Przygotowania do wprowadzenia tej ustawy trwały wiele lat. Okazuje się, że ciągle ona jest zła, ciągle jest niedokończona, ciągle jest niepoprawiona. I jest pytanie: Jakie są koszty społeczne wprowadzenia tej ustawy? O ile trudniej będzie uzyskać prawo jazdy? Czy to nie będzie tak, że 5% zdających po raz pierwszy egzamin na prawo jazdy będzie miało szansę tak naprawdę ten dokument uzyskać? Czy to nie będzie tak, że Polacy będą jeździli po całym świecie - tak, po całym świecie - po to, żeby uzyskać prawo jazdy, a potem nostryfikować je w Polsce? Czy to jest celem tego ogromnego przedsięwzięcia, na które już wydano setki milionów złotych? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo. Odpowiedzi udzieli przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, podsekretarz stanu Roman Dmowski. Bardzo proszę, panie ministrze.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Premierze! Omawiana nowelizacja nie dotyka w ogóle kwestii związanej z podniesieniem wymagań dotyczących egzaminu na prawo jazdy. Także tutaj, jakby tytułem dodatkowej odpowiedzi, chciałbym zwrócić uwagę, że podnoszenie tych wymagań wynika z chęci poprawy bezpieczeństwa na naszych drogach. Wydaje się, że osiągnięcie tego celu jest jakby bezdyskusyjne i powinniśmy zrobić wszystko, aby ten cel osiągnąć, dla tego podniesienie tych wymagań uważam za niezbędne - i tutaj wydaje się, że nie powinno to podlegać dyskusji. Dziękuję bardzo.

Marszałek: Dziękuję bardzo, panie ministrze. Za chwilę przystąpimy do głosowania, ale jeszcze dwóch posłów wyrabia karty do głosowania. Przystępujemy do głosowania. Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem poprawki, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Głosowało 429 posłów. Za poprawką oddało głos 179 posłów, przeciwnego zdania było 250 posłów, przy braku głosów wstrzymujących się. Stwierdzam, że Sejm poprawkę odrzucił. Przystępujemy do głosowania nad całością projektu ustawy. Bardzo proszę pana posła Jerzego Polaczka o zabranie głosu.

Poseł Jerzy Polaczek: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam pytanie do przedstawicieli rządu. Jest to jeden z najważniejszych aktów prawnych oddziałujących na życie społeczne i gospodarcze. W styczniu 2012 r. po rocznym vacatio legis rząd informował, iż oficjalnym powodem przesunięcia tego o kolejny rok jest kwestia nieprzygotowania wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Teraz wdrożenie wielu kluczowych przepisów tej ustawy już po upływie 2 lat przesuwa się o kolejne 4 lata. Wdrożenie tych przepisów, pani marszałek, Wysoka Izbo, tej ustawy, ma nastąpić w ciągu 6 lat. Tyle trwała II wojna światowa. Mam pytanie. Jak to jest, że nieprzygotowane są systemy informatyczne niezbędne do wdrożenia tej ustawy? Jak to jest, że część rozporządzeń wykonawczych do tej ustawy nie jest do dzisiaj opublikowana, a te kluczowe, które się pojawiły, zostały opublikowane we wrześniu 2012 r.? Mam na myśli rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i wydawania dokumentów. Jak to jest, że (Dzwonek) dopiero teraz mają rozpocząć się szkolenia dla pracowników wydziałów komunikacji na Dolnym Śląsku? Pierwsze szkolenie, jakie jest organizowane, ma odbyć się 18 stycznia tego roku, czyli zaledwie dzień przed dniem wejścia w życie ustawy, którym ma być 19 stycznia. Czy rząd mógłby się do tego ustosunkować? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo, panie pośle. Proszę o udzielenie odpowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana ministra Romana Dmowskiego.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pytania obejmowały bardzo szeroki zakres, który wykracza poza przedmiot omawianego projektu ustawy. Chciałbym skupić się na fragmencie dotyczącym systemów informatycznych, który związany jest z omawianą nowelizacją. Ustawa wchodzi w życie zgodnie z terminem. Przesunięciu ulegają terminy wejścia w życie tych przepisów, które bazują na zaawansowanych rozwiązaniach informatycznych mających generować dodatkowe, pomocnicze informacje związane na przykład z popełnianiem wykroczeń przez młodocianych kierowców. Termin wejścia w życie tych przepisów rzeczywiście chcielibyśmy przesunąć o 3 lata. Fakt tego przesunięcia wynika z tego, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych dokonaliśmy w ciągu tego roku analizy tych głównych systemów informatycznych, czyli systemu PESEL i CEPiK, czyli właśnie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Ta analiza pokazała, że konieczna jest gruntowna przebudowa tych systemów i wprowadzenie znaczących zmian, które ustawa o kierujących pojazdami przewidziała. W obecnym modelu jest to bardzo nieefektywne i nieopłacalne ekonomicznie. Dlatego też uznaliśmy, że konieczne jest gruntowne przebudowanie systemu CEPiK. W ramach tej przebudowy zostaną zaimplementowane wszystkie nowe funkcjonalności, które przewidziano w projekcie nowelizacji o kierujących pojazdami. Remont generalny tego systemu pozwoli znacząco obniżyć koszty utrzymania ewidencji CEPiK. Szacujemy, że w ciągu kilku lat oszczędności wyniosą kilkadziesiąt milionów złotych. To właśnie stanowi tu przyczynę. Uważamy, iż bardzo ważne jest to, żeby systemy informatyczne dobierać i konfigurować tak, aby w optymalny sposób zapewniały realizację wszystkich oczekiwań oraz zadań. Dziękuję bardzo.

Marszałek: Dziękuję bardzo, panie ministrze. Pan poseł Polaczek zabierze głos w trybie sprostowania.

Poseł Jerzy Polaczek: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jeżeli mówimy o kwestii, o której wspomniał pan minister Dmowski, dotyczącej interoperacyjności systemów teleinformatycznych, to niech pan minister odpowie na bardzo, powiedziałbym, wycinkowe pytanie, które jest związane z wejściem w życie tych przepisów, co jest planowane na 19 stycznia 2013 r., mianowicie dlaczego rząd nie wprowadził – mówię tutaj o ministrze transportu – na platformie profilu kandydata na kierowcę? Dlaczego nie ma tego w systemie ePUAP, którym dysponuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji? Jak to jest, że dzisiaj, na dwa tygodnie przed wejściem w życie ustawy, przedsiębiorcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą w zakresie szkolenia kierowców, nie są informowani o po prostu elementarnych kwestiach? Chciałbym podkreślić, iż jeśli chodzi o 6-letnie vacatio legis dla tej ustawy, to trwa ono tyle, ile ciągnęła się II wojna światowa. Tyle czasu wdrażacie państwo tego rodzaju akt prawny, który stanowi jedną z najważniejszych dla życia społecznego i gospodarczego regulacji. (Oklaski)

Marszałek: Dziękuję bardzo. Przystępujemy do głosowania nad całością projektu ustawy. Kto z pań i panów posłów jest za przyjęciem w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Infrastruktury, zechce podnieść rękę i nacisnąć przycisk. Kto jest przeciw? Kto się wstrzymał? Głosowało 431 posłów. Za swój głos oddało 249 posłów, przeciwnego zdania było 182 posłów, nikt nie wstrzymał się od głosu. Stwierdzam, że Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. (...)

Komentuj
Plenarna dyskusja nad nowelą ustawy o kierujących (cz. 1)
3 stycznia 2013 | 0

492d63000cfd88f33ffddfabcc136a4597bea3fe

(Fot.: PD@N 452-6 Krzysztof Białoskórski)

 

Rozpoczęło się 31. posiedzenie Sejmu RP, zaplanowane na 3-4 stycznia 2013 r. W pierwszym punkcie porządku obrad posłowie wysłuchali sprawozdania Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawo o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druki nr 985 i 987) oraz 5-minutowe oświadczenia w imieniu klubów. Sprawozdawcą był poseł Stanisław Żmijan.

Generalnie jeżeli chodzi o przesuwanie terminu wejścia w życie tej ustawy, to w mojej skromnej ocenie wasze propozycje są ewidentnie niekonstytucyjne. Nawet bowiem jeżeli przegłosujecie to dzisiaj, jutro klepnie to Senat, a w sobotę lub niedzielę zagonicie prezydenta do pracy i każecie mu to podpisać, to i tak nie zmieścicie się państwo w minimalnym wymaganym przez Trybunał Konstytucyjny terminie 14-dniowego vacatio legis – komentował obecny na Sali poseł Maciej Banaszak. Udział w dyskusji wzięli także posłowie: Krzysztof Tchórzewski, Jarosław Żaczek, Józef Rojek, Romuald Ajchler, Grzegorz Adam Woźniak, a także podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski. Zachęcamy do pouczającej dyskusji nad projektem ustawy. Pełen jej zapis poniżej:

 

Fragment stenogramu 31. posiedzenia plenarnego Sejmu RP VII Kadencji (dn. 3.1.2013 r.)

 

 

Marszałek: (...) Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 1. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druki nr 985 i 987). Proszę o zabranie głosu sprawozdawcę komisji pana posła Stanisława Żmijana. (...) Poseł Sprawozdawca Stanisław Żmijan: Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W imieniu sejmowej Komisji Infrastruktury mam zaszczyt przedłożyć sprawozdanie komisji z prac nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Projekt ustawy zawarty jest w druku nr 985, natomiast sprawozdanie w druku sejmowym nr 987.

Poseł Stanisław Żmija: Panie i Panowie Posłowie! Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami implementuje do naszego systemu prawnego m.in. dyrektywę 2006/126/ UE Parlamentu Europejskiego i Rady z grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy. Państwa członkowskie były zobowiązane do dnia 19 stycznia 2011 r. przyjąć i opublikować przepisy transponujące nową dyrektywę, a od 19 stycznia 2013 r. zobowiązane te przepisy stosować.

Przedłożony Wysokiej Izbie projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami ma na celu przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy z dnia 19 stycznia 2013 r. na dzień 4 stycznia 2016 r. Chodzi o przepisy dotyczące rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz regulujące działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z systemem centralnej ewidencji kierowców. W szczególności dotyczy to regulacji dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego i przydzielonych im punktów karnych za te naruszenia oraz danych dotyczących m. in. ośrodków szkolenia, ośrodków egzaminowania, w tym instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami sprowadza się do przesunięcia o trzy lata terminu rozpoczęcia gromadzenia i przetwarzania danych dotyczących wszystkich podmiotów uczestniczących w procesie przygotowania kandydatów na kierowców poszczególnych kategorii, a następnie nadzoru nad tymi kierowcami po uzyskaniu przez nich uprawnień przez organy kontroli ruchu drogowego, starostów, marszałków województw oraz administratora centralnej ewidencji kierowców, mając oczywiście na względzie w zasadniczej mierze bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Oczywiście projekt ustawy wprowadza przepisy przejściowe, czyli ewidencja kierowców do dnia 4 stycznia 2016 r. będzie prowadzona w oparciu o dotychczasowy system informatyczny Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Komisja Infrastruktury na posiedzeniu w dniu 14 grudnia 2012 r. dokonała pierwszego czytania oraz rozpatrzenia tego projektu i wnosi, aby Sejm raczył uchwalić projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami w brzmieniu zawartym w druku nr 987. Pragnę dodać, że w trakcie rozpatrywania projektu zostało zgłoszonych 5 wniosków mniejszości. Dziękuję bardzo.

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Sejm ustalił, że w dyskusji nad tym punktem porządku dziennego wysłucha 5-minutowych oświadczeń w imieniu klubów. Otwieram dyskusję. Jako pierwszy głos zabierze pan poseł Andrzej Kania w celu przedstawienia stanowiska Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska.

Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Andrzej Kania: Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić Wysokiej Izbie stanowisko klubu Platformy Obywatelskiej w sprawie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, zawartego w druku sejmowym nr 985 oraz w druku nr 987, gdzie znajduje się sprawozdanie Komisji Infrastruktury po przeprowadzeniu pierwszego czyta­nia oraz rozpatrzeniu tego projektu ustawy.

Przypomnę, że zmiana ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami ma na celu przesu­nięcie terminu wejścia w życie niektórych jej przepisów z dnia 19 stycznia 2013 r. na dzień 4 stycznia 2016 r., w szczególności przepisów dotyczących rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz regulujących działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z centralną ewidencją kierowców. Ustawa o kierujących pojazdami rozszerza zakres danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców, w szczególności dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego i przydzielonych im punktów karnych za te naruszenia, a także danych dotyczących m.in. ośrodków szkolenia kierowców, instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Zgodnie z przyjętymi w ustawie o kierujących pojazdami rozwiązaniami dane mają być przekazywane do ewidencji przez zobowiązane organy w drodze teletransmisji. W ten sam sposób określone ustawą o kierujących pojazdami dane mają być udostępniane z ewidencji organom upoważnionym do sprawowania nadzoru nad osobami posiadającymi uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego, tj. staroście i marszałkowi województwa. Szacuje się, iż skala wymiany danych z wykorzystaniem urządzeń teletransmisji znacząco wzrośnie, powodując większe obciążenie aktualnie funkcjonującego systemu obsługującego ewidencje centralnej ewidencji pojazdów i centralnej ewidencji kierowców.

Rozszerzenie zakresu danych oraz zapewnienie przepływu informacji pomiędzy zobowiązanymi ustawą organami a systemem informatycznym Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wymaga jednocześnie wprowadzenia znaczących zmian w systemie. Będzie to zatem przedsięwzięcie wysoce kosztowne oraz złożony pod względem organizacyjnym i technicznym proces.

Najistotniejszym argumentem przemawiającym za przesunięciem terminu wejścia w życie wymienionych w projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami przepisów jest fakt, iż wdrożenie zmian w systemie informatycznym CEPiK wiąże się z wysokim kosztem, jak również dodatkowymi kosztami utrzymania i serwisu systemu informatycznego CEPiK, w szczególności infrastruktury teleinformatycznej umożliwiającej przesyłanie, gromadzenie i przetwarzanie danych. Ponoszenie wysokich kosztów przebudowy i dalszego utrzymania CEPiK będzie skutkować długofalowym wydatkowaniem środków publicznych w nieracjonalnej wysokości.

Powyższe wymaga jednak wnioskowanej nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami, bowiem wdrożenie wynikających z niej zmian w obecnym systemie informatycznym CEPiK pociągnie za sobą koszty niewspółmierne do osiągniętych korzyści. Zmiana terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy o kierujących pojazdami pozwoli również na lepsze przygotowanie rozwiązań teleinformatycznych w celu realizacji powyższych założeń.

Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska jest za uchwaleniem rozpatrywanego projektu ustawy oraz za odrzuceniem wszystkich 5 wniosków mniejszości. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Krzysztof Tchórzewski z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Krzysztof Tchórzewski: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu dotyczące projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami.

Chciałbym podkreślić, że zmiana tej ustawy jest już drugim przesunięciem terminu wejścia w życie tej ustawy. I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie: Czy przyczyny, dla których przesunięto w ubiegłym roku o rok termin, jeśli chodzi o tę ustawę, zostały usunięte i czy rzeczywiście w tej chwili wszystko już jest tak uporządkowane, że ta ustawa za kilkanaście dni może wejść w życie? Otóż wszystko wskazuje na to, że te przyczyny nie zostały usunięte. Ustawa w ogóle nastawiona jest na restrykcyjny system płacenia. Pewne systematyczne wchodzenie jej w życie oraz gruntowne zastanowienie się nad tym, jakie skutki społeczne ona wywołuje - w tej chwili widać to coraz bardziej – wskazuje na to, że tę ustawę powinno się poddać pełnej analizie i dokonać w niej głębokich zmian, dlatego że wstępne wyliczenia wskazują na to, że dla przeciętnej polskiej rodziny koszty związane z uzyskaniem prawa jazdy rosną ponad 100%. Obecne koszty, które są różnie szacowane w zależności od ośrodka kształcenia, kształtują się na poziomie od 1350 zł do 1700 zł. Po wejściu w życie tej ustawy i wszystkich elementów z tym związanych koszt uzyskania prawa jazdy będzie wynosił w granicach 3–3,5 tys. zł. Jak widać, przeciętnej polskiej rodziny, w której na przykład syn czy córka zbliży się do wieku... nie tylko mówimy o wieku 18 lat, ale gdy już będzie studentem, osobą dorosłą, ale kształcącą się, nie będzie stać na to, żeby w czasach cywilizowanej Europy posiadać prawo jazdy. Dokonamy wykluczenia w polskich warunkach około 4 mln osób, jeśli chodzi o podstawowy konsumpcyjny element, jakim jest w tej chwili prawo jazdy.

Dlatego też w ramach pewnej grupy zmian proponujemy zmianę, przesunięcie wejścia w życie tej ustawy jeszcze o rok, żeby to zostało gruntownie przygotowane. W tym roku chcemy także przygotować w związku z tą propozycją gruntowniejsze zmiany tej ustawy, które z jednej strony wdrożą dyrektywy unijne, ale z drugiej strony zmniejszą drastyczne skutki społeczne, jakie obecnie powoduje ta ustawa. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Maciej Banaszak z Klubu Poselskiego Ruch Palikota. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Maciej Banaszak: Dziękuję. Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Ustawa o kierujących pojazdami, o której przypomnieli sobie nagle posłowie z Platformy Obywatelskiej, to ewidentny bubel prawny, za który jego autorzy powinni się wstydzić. Od momentu jej uchwalenia, to jest 5 stycznia 2011 r., była ona nowelizowana już 6 razy, co – dodając dziś omawiany projekt – daje średnią jej nowelizacji raz na 100 dni.

Ustawa o kierujących pojazdami już teraz w środowiskach policjantów, kursantów, egzaminatorów i młodych kierowców jest synonimem braku kompetencji, konsekwencji i konsultacji społecznych. Co roku sylwester symbolizuje paraliż w przypadku egzaminów na prawo jazdy.

Biorąc to wszystko pod uwagę, szkoda, że posłowie z Platformy, którzy podpisali się pod tą nowelizacją, chcą swoimi nazwiskami i twarzami wyręczać resort spraw wewnętrznych, który nie jest nawet na tyle odważny, żeby wnieść ten projekt w swoim imieniu, a w konsekwencji stanąć z otwartą przyłbicą na tej mównicy sejmowej. Szkoda też, że kiedy państwo pałaszowali przy świątecznych stołach, egzaminatorzy w ośrodkach ruchu drogowego pracowali na pełnych obrotach, aby przeegzaminować jak najwięcej osób, a kursanci musieli te świąteczne dni spędzać w długich kolejkach, nie wiedząc, co ich czeka po 19 stycznia 2013 r.

Oczywiście zaraz mi państwo odpowiecie, iż omawiana nowelizacja nie dotyczy przecież rozdziału 9 ustawy i kwestii odłożenia w czasie nowych regulacji dotyczących przeprowadzania egzaminów państwowych. Odpowiem państwu w następujący sposób. Po pierwsze, nie możemy mieć pewności, że jeszcze dziś państwa rękami nagle MSW nie będzie chciało wrzucić nowelizacji odkładającej również wejście w życie nowych egzaminów. Całe szczęście, że kolejne posiedzenie Sejmu jest już wyznaczone po 19 stycznia 2013 r., a więc mogą państwo taki numer wywinąć na tym posiedzeniu albo nigdy. Po drugie, nie podejmę się oceny, ilu młodych kierowców bardziej z chęci uniknięcia tzw. okresu próbnego (opisanego w rozdziale 14 ustawy) niż też z powodu nowych egzaminów zdecydowało się na przejście całości procesu uzyskania prawa jazdy jak najszybciej. A przecież okres próbny już państwo przesuwacie i to od razu na wszelki wypadek aż o trzy lata, czyli po wyborach parlamentarnych 2015 r. - co zapewne nie jest przypadkiem.

Generalnie jeżeli chodzi o przesuwanie terminu wejścia w życie tej ustawy, to w mojej skromnej ocenie wasze propozycje są ewidentnie niekonstytucyjne. Nawet bowiem jeżeli przegłosujecie to dzisiaj, jutro klepnie to Senat, a w sobotę lub niedzielę zagonicie prezydenta do pracy i każecie mu to podpisać, to i tak nie zmieścicie się państwo w minimalnym wymaganym przez Trybunał Konstytucyjny terminie 14-dniowego vacatio legis.

Dodatkowo, w związku z opieszałością i niekompetencją MSW, należy również wskazać na ośrodki doskonalenia techniki jazdy, które są największym przegranym bałaganu związanego z przygotowaniami do nowych egzaminów na prawo jazdy. Ich właściciele, którzy przygotowali się do wejścia w życie nowych przepisów będących przedmiotem odłożenia w czasie niniejszą nowelizacją, stracą setki milionów złotych, a według mnie poprzez uchwalenie niniejszej ustawy dojdzie również do naruszenia ich konstytucyjnie chronionych interesów w toku. Państwa decyzja co do uchwalenia ustawy może narazić Rzeczpospolitą na konieczność wypłaty wielomilionowych odszkodowań dla właścicieli tych placówek.

Ta ustawa, jak udowodniłem powyżej, jest więc przede wszystkim przykładem tego, jak rząd zupełnie nie radzi sobie z projektami informatyzacji państwa.

Jednak tam, gdzie można uzyskać choć trochę pieniędzy kierowców, proces informatyzacji idzie doskonale. Warto tu wskazać na przykład wirtualnego policjanta pozwalającego na identyfikację przerwy w ubezpieczeniu OC posiadaczy pojazdów mechanicznych i w konsekwencji powodującego wręczanie mandatów idących w miliony złotych czy na przykład nowe warszawskie parkomaty nakazujące podanie numeru rejestracyjnego auta, co do których generalny inspektor ochrony danych osobowych ma istotne zastrzeżenia. Jak widać, kiedy chodzi o kasę obywateli, potraficie proces informatyzacji odpowiednio zdynamizować. Potraficie też “zdynamizować”, jeżeli chodzi o tworzenie nowych etatów, a w tym kontekście nie dziwi dorzucenie przez Senat 14 mln zł do tegorocznego budżetu na zwiększenie zatrudnienia w Centralnym Ośrodku Informatyki, również odpowiedzialnym za ten bubel prawny i brak uruchomienia centralnej ewidencji kierowców o czasie.

Podsumowując, być może za trzy miesiące, a już na pewno pod koniec 2015 r. pewnie ja lub ktoś z moich kolegów pojawimy się na tej trybunie sejmowej, żeby znów dyskutować nad projektem nowelizacji mającym na celu odłożenie w czasie wdrożenia projektu centralnej ewidencji kierowców oraz szeregu innych zmian proponowanych w ustawie o kierujących pojazdami. I pewnie tak jak dziś będą to zmiany mające maskować nieudolność MSW, niezależnie od tego, kto nim będzie wtedy kierować. Dlatego tak w przyszłości, jak i dziś jesteśmy, jako Ruch Palikota, przeciw działaniom mającym na celu swoistą prowizorkę prawną, z którą mamy znowu do czynienia. Oczywiście będziemy za odrzuceniem niniejszej nowelizacji. Dziękuję.

 

Komentuj
Plenarna dyskusja nad nowelą ustawy o kierujących (cz. 2)
3 stycznia 2013 | 0

 

 

 

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Józef Racki z Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Józef Racki: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! W imieniu Klubu Parlamentarnego Polskiego Stronnictwa Ludowego odniosę się do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, druk nr 985.

Przedłożony projekt ustawy dotyczy między innymi korekty nieścisłości legislacyjnych, terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy o kierujących pojazdami, a w szczególności przepisów dotyczących rozszerzenia zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz działania organów wobec kierujących pojazdami w stosunku do centralnej ewidencji kierowców.

Zmiana w art. 103 ma na celu usunięcie luki prawnej umożliwiającej wydanie przez starostę decyzji o cofnięciu uprawnienia do kierowania pojazdami w przypadku osoby skierowanej na kontrolne sprawdzenie kwalifikacyjne, która nie zgłosiła się na egzamin we wskazanym terminie.

W art. 134 zawarto przepisy regulujące prawa osób, które są w trakcie egzaminu na prawo jazdy kategorii A. Osoby pomiędzy 18. a 24. rokiem życia, które ukończyły szkolenie w zakresie prawa jazdy kategorii A, będą mogły przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii A2, a następnie bez konieczności ukończenia dodatkowego szkolenia przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kategorii A.

W dodanym art. 135a zapisano, że do czasu automatycznej wymiany informacji w oparciu o centralną ewidencję kierowców, do 3 stycznia 2016 r., będzie możliwe skierowanie na badania lekarskie i psychologiczne kierowców kierujących pojazdem w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie, na podstawie odpisu wyroku sądu. Zmieniony art. 136 zawiera zasady funkcjonowania dotychczasowego systemu ewidencji punktów karnych po stronie Policji i przeniesienie danych do centralnej ewidencji kierowców.

Proponowane zmiany umożliwiają realizację w latach 2013-2015 zadań związanych z przebudową systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz ponoszenie kosztów przebudowy i dalszego utrzymania tej bazy rozłożone zostały w czasie, dlatego Klub Parlamentarny Polskiego Stronnictwa Ludowego będzie głosował za przyjęciem przedłożonego sprawozdania, druk nr 987. Dziękuję za uwagę.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Leszek Aleksandrzak w celu przedstawienia stanowiska Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Leszek Aleksandrzak: Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Mam przyjemność w imieniu Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej przedstawić stanowisko dotyczące nowelizacji ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Ta nowelizacja ma na celu przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy z dnia 19 stycznia 2013 r. na dzień 4 stycznia 2016 r., w szcze­gólności przepisów dotyczących rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców oraz regulujących działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z centralną ewidencją kierowców. Argumentem za tym, aby przesunąć niektóre terminy, są wysokie koszty utrzymania CEPiK-u i przebudowy; nowy system ma te koszty zmniejszyć. Nie będę wchodził w szczegóły, ponieważ koledzy, którzy mówili przede mną, przedstawili wszystkie najważniejsze elementy ustawy, natomiast co do tej noweli nasuwa się kilka konkretnych pytań. Jest to już drugie przesunięcie wejścia w życie ustawy. Co takiego się dzieje, że Sejm, uchwalając ustawy rządo­we, musi w zasadzie co roku je nowelizować, przesu­wać terminy? Czy to jest normalna sytuacja legislacyjna we wszystkich krajach, że rząd przygotowuje tak niespójne i niedobre reformy, które trzeba co chwila zmieniać? Czy nie można wreszcie przyjąć zasady, że przyjęta ustawa obowiązuje przez kilka czy kilkanaście lat, jak normalnie dzieje się na całym świecie, żeby wszyscy mogli się do tego przygotować i normalnie wdrażać? Dzisiaj afera medialna, wywołana wokół kwestii nowych praw jazdy, spowodowała duże kłopoty w WORD-ach, ponieważ na dzień dzisiejszy masa ludzi próbowała dostać się tam, żeby nie zdawać w nowym systemie, w innym trybie, WORD-y są oblężone. Dzisiaj zaczynamy to przesuwać, czyli znowu jak gdyby wchodzimy w to niedobre działanie, które nie po raz pierwszy ma miejsce. Czy rzeczywiście musimy przyjmować takie projekty ustaw, z którymi rząd sobie nie radzi, chociaż sam przekonywał dwa lata temu, że to jest najlepszy system, że ten system pozwoli na pełną regulację, szczególnie jeśli chodzi o centralną ewidencję kierowców, która nie będzie oczywiście funkcjonowała, bo nie jest przygotowana. Nasuwa się również pytanie, czy rzeczywiście wejście w życie tej noweli będzie konstytucyjne, po­nieważ ona powinna wejść 19 stycznia, czy proces legislacyjny jest możliwy do przeprowadzenia. Znowu robimy to na łapu-capu, szybko, jakby nie było wia­domo cztery, pięć miesięcy temu, że nie ma systemu, że trzeba coś zrobić, aby to znowelizować. W związku z tym, biorąc pod uwagę, że dzisiaj trzeba znowelizować tę ustawę, oczywiście będziemy głosowali za, natomiast musimy powiedzieć jasno: ustawa o kierujących pojazdami jest bublem, należy się zastanowić, czy te terminy, które dzisiaj były przyjęte, są realne, czy nie trzeba doprowadzić do tego, aby rzeczywiście tę ustawę całościowo zmienić i umożliwić funkcjonowanie jej przez lata.

Klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej będzie gło­sował za tą nowelą, bo jest konieczna, ale myślę, że należy rozważyć dalsze prace nad ustawą o kierują­cych pojazdami. Czy rzeczywiście dzisiejsze zmiany doprowadzą do tego, że nie będziemy musieli za parę miesięcy czy za rok jej ponownie nowelizować? Pani marszałek, dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Piotr Szeliga z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Piotr Szeliga: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska przedstawić stanowisko do projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Ustawa ta była już przesuwana w czasie. Dzisiaj słyszymy, że grupa posłów... Niestety wiemy, że stoi za tym rząd, szczególnie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, które wstydzi się przyznać, że po raz kolejny nie było w stanie przygotować systemów, aby ta ustawa realnie weszła w życie. Dzisiaj słyszymy o kolejnym przesunięciu terminów, tym razem na rok 2016. Nowela ta przesuwa tylko i wyłącznie terminy dotyczące baz danych, a dzisiaj społeczeństwo interesuje niestety co innego. Wszyscy widzimy, co się dzieje w WORD-ach, tworzą się kolejki, każdy na ostatnią chwilę chce zdać egzamin na prawo jazdy według starych zasad. Spowodowaliśmy niestety to, że za chwilę będzie pustka i Polacy najprawdopodobniej zaczną zdawać egzamin na prawo jazdy na Ukrainie bądź gdzie indziej, a ustawodawca nie tylko po raz kolejny doprowadzi do zubożenia budżetu, ale wprowadzi utrudnienia dla Polaków w uzyskaniu prawa jazdy. Solidarna Polska nie może zgodzić się na to, żeby poprzez działania rządu dochodziło dzisiaj do sytuacji, w której summa summarum, tak można powiedzieć, koszt uzyskania prawa jazdy wzrośnie o 100%. Dlatego też będziemy głosować przeciwko tej noweli. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Tym samym zakończyliśmy wystąpienia klubowe. Przystępujemy do pytań. Czy zanim zamknę listę, ktoś z pań lub panów posłów chciałby się do niej dopisać? Jeśli nie, to listę uznaję za zamkniętą i ustalam czas na zadanie pytania na 1,5 minuty. Jako pierwsza pytanie zada pani posłanka Anna Paluch z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.

Bardzo proszę, pani posłanko.

Poseł Anna Paluch: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panowie Ministrowie! Ja mam pytanie kierowane do rządu, do was, panowie. Czy są jakieś granice niekompetencji, nieodpowiedzialności, lekceważenia obowiązków, których ten rząd jeszcze nie przekroczył? Czy zawsze w takich sytuacjach rząd musi się wyręczać grupą posłów klubu, który popiera tenże rząd? Ile, panie ministrze, zwolnił pan osób w ministerstwie, czy może sam zamierza się pan podać do dymisji? Czy na przykład 3 miesiące temu nie było wiadomo, że ustawa nie może wejść w życie 19 stycznia? Czy nie można było 2, 3, 4 miesiące wcześniej przygotować projektu, który by przesuwał termin wejścia w życie tych przepisów? Kto zwróci koszty przedsiębiorcom szkolącym kierowców, którzy musieli się dostosować do przepisów nowej ustawy? Czy zawsze musi być tak, że łamiecie wszelkie reguły, regulaminy pracy Sejmu? Przecież to w takich warunkach, w warunkach uchwalania pod presją pojawiają się te setki, tysiące błędów, z których Polacy się śmieją i za które jako Izba stanowiąca prawo obrywamy, przepraszam za kolokwializm, od opinii publicznej, od środowisk naukowych. Właśnie w takiej atmosferze uchwalania, na łapu-capu, na chybcika, tworzą się błędy. Dlaczego oczekujecie, że my, posłowie klubu opozycyjnego (Dzwonek) będziemy popierać te przepisy, o których trudno było sobie wyrobić w takim krótkim czasie opinię? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, pani posłanko. Głos zabierze pan poseł Andrzej Adamczyk z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę.

Poseł Andrzej Adamczyk: Dziękuję bardzo. Panie i Panowie Posłowie! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam nadzieję, że dostrzegę tu ministra odpowiedzialnego za sprawy transportu. Nie, nie dostrzegam. A, jest pan minister. Panie ministrze - zwracam się do pana ministra Jarmuziewicza - kieruję do pana pytanie i mam na dzieję, że odpowie pan na to pytanie z jednej strony w imieniu poprzedniego ministra infrastruktury, obecnego ministra transportu Sławomira Nowaka, z drugiej strony, a może przede wszystkim w imieniu premiera. Ile potrzeba wam czasu na to, żeby wdrożyć w życie, przygotować przepisy okołoustawowe, rozporządzenia i przygotować nas na wejście w życie ustawy? Okazuje się, że kilka lat to mało. Może 10 lat? Panie ministrze, czy to wystarczający czas? Ta odpowiedź jest niezmiernie ważna, ta odpowiedź jest wymagana, bo oto procedujemy nad kolejnymi pro­jektami ustaw, w których określamy vacatio legis. Być może właśnie 10 lat będzie dla tego nieudolnego rządu nieprzekraczalną granicą, obszarem czaso­wym, w którym ten rząd da radę przygotować wejście w życie ustawy. Przypomnę, panie ministrze, bliska panu duchem ustawa Prawo lotnicze, przecież w ten sam sposób skopana, zburaczona, bo tak dzisiaj o niej trzeba powiedzieć, doprowadziła do tego, że w ocenie Najwyższej Izby Kontroli minister właściwy do spraw transportu był nielegalny (Dzwonek), działał nie­zgodnie z prawem, łamał prawo. A ustawa o trans­porcie drogowym, wprowadzająca słynny system viaTOLL, to kolejna ustawa, która przekraczała możliwości tego i poprzedniego rządu, bo to przecież rządy tożsame.

Panie ministrze, niech pan odpowie: Ile wam czasu trzeba? Jeżeli nie 10 lat, tylko 15, to niech pan powie w imieniu rządu: 15 lat temu rządowi potrzeba na to, ażeby przygotować....

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Panie pośle, proszę kończyć. Pytanie zostało już sformułowane.

Poseł Andrzej Adamczyk: ...wejście w życie ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo. Głos teraz zabierze pan poseł Jerzy Materna z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Jerzy Materna: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! 12 stycznia 2012 r. debatowaliśmy nad przesunięciem terminu wejścia w życie uchwalonej ustawy o kierujących pojazdami 5 stycznia 2011 r. Poseł sprawozdawca Stanisław Żmijan mocno akcentował dobro przyszłych zdających oraz najważniejszą z zasad przy wprowadzaniu nowych regulacji prawnych - zasadę zaufania obywateli do państwa. Przesunięcie wejścia ustawy o rok miało zapewnić przyszłym kierowcom czas na właściwe przygotowanie się do egzaminu. Minął rok, a my znowu debatujemy nad przesunięciem wprowadzenia fundamentalnych przepisów ustawy o kolejne lata. Pan minister Jarmuziewicz zapewniał z trybuny “stopień zaawansowania prac nad trzema rozporządzeniami daje mi prawo powiedzieć: zdążyliśmy, razem z WORD-ami, które widziały, jak to powstaje”. A w rzeczywistości rozporządzenie o egzaminowaniu wdrażające rewolucyjne rozwiązania z profilem kandydowania na kierowcę oraz systemem teleinformatycznym opublikowano 5 września 2012 r. Dzisiaj mamy chaos w WORD-ach, przerażenie wśród kandydatów na kierowców i w ośrodkach szkolenia. Zaufanie obywateli do państwa za sprawą fantazji ministra Jarmuziewicza legło w gruzach.

Wysoka Izbo! Panie Marszałku! Panie Ministrze! Czy w imię dbałości o zaufanie obywateli do państwa nie powinniśmy zrezygnować z forsowania za wszelką cenę źle przygotowanej ustawy i w trybie pilnym przygotować ustawy ograniczającej się do implementacji do prawa polskiego dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2006/126/WE? (Dzwonek)

Na koniec – wszystkie te działania ministra sprowadzają się do tego, że mamy do czynienia z wielkim skandalem. Powtarzam: wielkim skandalem. Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejne pytanie zada pan poseł Zbigniew Kuźmiuk z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Zbigniew Kuźmiuk: Pani Marszałek! Panie Ministrze! Ten wątek był już parokrotnie poruszany z tej trybuny, ale pan minister powinien wreszcie odpowiedzieć na pytanie o to, co takiego legło u podstaw tego, że tyle razy jest ta ustawa zmieniana, że są przesuwane kolejne terminy. Czy tego wszystkiego nie dało przewidzieć? Debatujemy nad projektem ustawy, która ma wejść w życie 19 stycznia i dopiero mamy w Sejmie drugie czytanie, a przecież jest jeszcze Senat, podpis prezydenta. No, tak się nie powinno procedować w Polsce prawa. A więc może niech pan minister wreszcie wyjaśni, co legło u podstaw tego, że tuż przed wdrożeniem konkretnych przepisów po raz kolejny odraczamy ich wejście w życie.

I drugi wątek, który poruszał poseł Tchórzewski, to jest to, czy rzeczywiście państwo dokładnie prze­analizowaliście koszty związane z uzyskaniem prawa jazdy przez ludzi młodych. Jeżeli one rosną do 3 tys. i więcej na jednego zainteresowanego, to w świetle procesów ekonomicznych, które zachodzą w Polsce, tego bardzo dużego bezrobocia w środowisku ludzi młodych, w tym także absolwentów studiów, zorganizowanie pieniędzy na uzyskanie prawa jazdy graniczy z cudem. Jeżeli rodzice tego nie sfinansują, to taka osoba nie ma możliwości uzyskania tego w zasadzie instrumentu, który pozwala wkroczyć człowiekowi w dorosłe życie. Czy państwo to dokładnie przeanalizowaliście? I co można zrobić, żeby te koszty obniżyć? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejne pytanie zada pan poseł Bogdan Rzońca z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Bogdan Rzońca: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To, że ta sytuacja kompromituje Wysoką Izbę, to już jest pewne i pewnie ciężko będzie nam się z tych terminów wytłumaczyć gdziekolwiek, bo tryb procedowania jest dramatycznie skandaliczny. To tak wygląda, jakbyśmy, proszę państwa, nie mieli w Polsce informatyków, jakbyśmy nie umieli zbudować sieci teleinformatycznych. Wiem, że znaczna część zdolnych ludzi już przez te ostatnie 5 lat z Polski wyjechała, ale może średni personel mógłby coś zrobić, żeby zaoszczędzić nam tego wstydu, przygotować porządnie to, co miało być przygotowane na 19 stycznia tego roku. Pytam o to właśnie. Jak to jest, jaki to jest główny powód tego, że CEPiK nie zafunkcjonował? Nie ma go kto zbudować? Dlaczego tak jest? Może chodzi o to, że nie wiadomo, kto ma wykonać tę robotę. Trwają dyskusje, bo zapewne będzie to dosyć kosztowny manewr, więc być może trwają dyskusje, kto ma wykonać tę ważną pracę. Drugie pytanie jest takie. W uzasadnieniu wielokrotnie słyszałem, że winne są WORD-y. Czy wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w jakikolwiek sposób przyczyniły się do tego, że jeśli chodzi o tę ustawę, idzie to z tak potężnym opóźnieniem? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Jerzy Polaczek z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Jerzy Polaczek: Pani Marszałek! Panie i Panowie Posłowie! Panowie Ministrowie! Mam kilka uwag i pytań, które pojawiły się na kanwie tej skandalicznej nowelizacji i tym bardziej skandalicznego trybu procedowania w parlamencie. Na pewno rząd może być pewien jednego - stosowny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie zgodności z konstytucją tego trybu pracy i rozwiązań tam zawartych zostanie przygotowany, ale do rzeczy.

W styczniu 2012 r. informowaliście państwo, iż wdrożenie ustawy przesunięto na 2013 r. Oficjalnym powodem było nieprzygotowanie WORD-ów oraz to, że kadra szkół i obywatele powinni mieć czas na to, by przygotować się do zmian. Pojawiają się tutaj pytania: Czy po upływie kolejnego roku, czy dzisiaj wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego są przygotowane? Czy starostwa, wydziały komunikacji są na to przygotowane? Czy przedsiębiorcy prowadzący szkoły są na to przygotowani? Czy kandydaci na kierowców są poinformowani o przygotowywanych zmianach?

Dlaczego o tym mówię? Dlatego, że kluczowe rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i wydawania dokumentów zostało opublikowane dopiero we wrześniu ub.r., choć pan minister Jarmuziewicz w styczniu 2012 r. informował, że rozporzą­dzenia, cytuję: są w zasadzie przygotowane. Jaka była sytuacja, co działo się później: cztery rozporządzenia do tej ustawy skierowano do konsultacji międzyresortowych, kilku kolejnych nie opublikowano. (Dzwonek)

Jeśli chodzi o wybór systemu teleinformatycznego, nie jest to wdrożone. 35 WORD-ów wybrało systemy Sygnity, 5 wybrało system Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, 8 nie wybrało żadnego systemu, 1 z WORD-ów unieważnił wszystkie oferty. Będziemy mieli taką sytuację, iż będą dwa systemy teleinformatyczne. Będą temu towarzyszyły dwie różnego rodzaju bazy pytań. Czy o to chodziło we wdrożeniu ustawy o kierujących pojazdami?

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Proszę kończyć, panie pośle.

Poseł Jerzy Polaczek: Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos zabierze pan poseł Piotr Pyzik z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Piotr Pyzik:Dziękuję, pani marszałek. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak czytamy, głównym zadaniem Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców jest zabezpieczenie interesów państwa i obywateli w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa pojazdów i ich właścicieli. Nie chciałbym powtarzać argumentów, które przytoczyli już moi koledzy, jednak muszę niestety zadać kilka pytań idących w podobnym kierunku, mianowicie: Jakie mamy gwarancje, że terminy, które państwo proponujecie, są ostateczne, że te terminy są realne i że państwo po prostu dotrzymacie tych terminów?

Następna sprawa to WORD-y, kursanci i koszty prawa jazdy, ale koszty poniesione nie tylko w aspekcie czysto finansowym, ale również w kategoriach wykluczenia społecznego czy braku dostępu do pewnej kategorii dóbr cywilizacyjnych. To jest chyba jednoznaczne i wystarczające, żeby w ogóle odrzucić ten projekt.

Następna sprawa, o którą chciałbym zapytać, to obecnie przeprowadzane zmiany związane z ewidencjonowaniem w centralnej ewidencji pojazdów osób chorych na cukrzycę i na apopleksję. Chciałbym dowiedzieć się, czy wprowadzenie ich spowoduje kolejne zmiany, jeśli chodzi o działania CEPiK-u. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejnym mówcą będzie pan Piotr Szeliga z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Piotr Szeliga: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Rok temu WORD-y były nieprzygotowane. Dzisiaj kto jest nieprzygotowany? Czy WORD-y są już przygotowane? Jeżeli nie, to czyja to jest wina - czy strony rządowej, czy WORD-ów? Czy przewidują państwo kolejne nowelizacje? Czy za rok znowu powiecie, że na przykład zbyt dużo informatyków opuściło Polskę i trzeba znowu wydłużyć termin?

Panie ministrze, kolejna sprawa, właśnie tych kosztów prawa jazdy. Czy nie zdajecie sobie sprawy z tego, że naprawdę Polaków realnie nie będzie stać na prawo jazdy? W jakim kierunku w ogóle idziecie? I co zrobicie, jeżeli faktycznie za 2–3 miesiące ośrodki będą puste i Polacy zaczną zdawać na prawo jazdy za granicą? (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejnym mówcą będzie pan poseł Krzysztof Tchórzewski z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Krzysztof Tchórzewski: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Moje pytanie jest kierowane zarówno do przedstawiciela posłów wnioskodawców, jak i do ministra właściwego do spraw transportu oraz ministra administracji i cyfryzacji. Otóż tzw. profil kandydata kierowcy został samorzutnie opracowany przez Wytwórnię Papierów Wartościowych dopiero w dniu 14 listopada, bez szerszego wdrożenia, bez rekomendacji ministerstwa cyfryzacji w zakresie interoperacyjności. Tymczasem systemy teleinformatyczne, których dysponentami są starostowie oraz dyrektorzy wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, podlegają przepisom ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne. Zachodzi więc pytanie, dlaczego i jakie są tego skutki. Minister właściwy do spraw transportu nie ubiegał się dotychczas o publikację wyżej wymienionej informacji związanej właśnie z wdrożeniem tej ustawy w repozytorium Portalu Interoperacyjności ePUAP. Kwestia jest tego typu, że w tej sytuacji w związku z utrzymaniem terminu wejścia w życie tej ustawy właśnie 19 stycznia br. ona łamie inną ustawę ze względu na tego typu zaniedbania na styku współpracy między dwoma resortami. (Dzwonek) I w związku z tym, jeżeli taka jest sytuacja, pytanie: Dlaczego ministerstwo i w komisji, i wszędzie gwarantuje, że jest możliwość pełnego wdrożenia w życie, jeżeli te rzeczy typowo już administracyjne nie są dokonane i do dzisiaj nie zostały dokonane? Dziękuję. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos teraz zabierze pan poseł Jarosław Żaczek z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Jarosław Żaczek: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Wprowadzenie, uchwalenie tej nowelizacji oznacza, że podmioty zobowiązane do wypełnienia zapisów nie były do tego przygotowane mimo przesunięcia terminu wejścia w życie tej ustawy, zaś wydatkowane dotychczas środki na dostosowanie się do zapisów w terminie przez nią wskazanym zostały wydatkowane ze szkodą dla budżetu państwa i jednostek samorządu. Wnioskodawcy oczywiście zapewniają, że projekt ustawy nie powoduje negatywnych skutków finansowych dla budżetu, ale jak może nie powodować takich skutków, skoro zakłada kompleksową budowę systemu.

Pytanie do pana ministra. Co z tym systemem, który wdrożono w niektórych instytucjach, by spełnić wymogi nałożone ustawą w terminie do 19 stycznia? Czy wydatkowanie środków na budowę systemu, który nowelizacja ustawy uznaje za przestarzały i nakazuje budowę nowego, nie wywołuje właśnie negatywnych skutków finansowych dla budżetu i budżetów jednostek samorządu? Czy w związku z tym bałaga­nem spowodowanym przez urzędników poniesione będą przez nich konsekwencje, czy jak zawsze za wszystko odpowiedzialność poniesie zwykły obywatel, kandydat na kierowcę? Ośrodki są dalej do tych egzaminów nieprzygotowane. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Kolejnym mówcą będzie pan poseł Józef Rojek z Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Józef Rojek: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Ja, szanowni państwo, w przeciwieństwie do niektórych przed­mówców nie wyobrażam sobie funkcjonowania tego ministerstwa bez pana ministra Tadeusza Jarmuziewicza. A to dlatego, że tylko on w swoim stylu, z uśmie­chem na twarzy może tu wyjść i spokojnie, ze swadą powiedzieć: szanowni państwo, drodzy posłowie, to nie ja, to nie ministerstwo.

(Głos z sali: To Wysoka Izba.)

Wysoka Izbo! To nie ja, to inne ministerstwo. I co z tego, pani marszałek, że zadam dzisiaj pytanie panu ministrowi odnośnie do tego, dlaczego po raz kolejny ten termin został przesunięty, jak już znam odpowiedź pana ministra. Czasem, drodzy państwo, na tej sali spotyka nas groteska, bo już do tego dochodzi, że trzeba się śmiać z siebie. A ludzie pytają, panie ministrze - bo my jesteśmy zaczepiani i pan prawdopodobnie też jest zaczepiany - i mówią: Czemu następny raz przesuwacie. W WORD-ach ludzie pchają się, czekają, chcą zdawać egzaminy, ale jeden drugiemu mówi: Chłopie, kobieto, nie zawracaj sobie głowy, jedź gdzieś tam i zdaj egzamin, prawdopodobnie wyniesie cię to taniej i zdasz chyba dużo szybciej niż tu. Panie ministrze, w związku z tym chciałbym też zapytać - i potwierdzić - czy (Dzwonek) obywatel polski, jak chce, może zdać gdzie indziej egzamin? Prawdopodobnie może. Za jaką kwotę? I czy państwo, jeżeli chodzi o wpływy do budżetu, braliście pod uwagę, że tego nie będzie, bo ludzie, Polacy umieją liczyć i kalkulować. Wyjadą za granicę i ta kieszeń - pozycja, która jest tam w budżecie zapisana odpowiednio - pozostanie pusta. Czy braliście państwo to pod uwagę? Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Głos teraz zabierze pan poseł Romuald Ajchler z Klubu Poselskiego Sojusz Lewicy Demokratycznej. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Romuald Ajchler: Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Otóż klub Sojuszu Lewicy Demokratycznej poprze projekt ustawy, dlatego że chcielibyśmy pomóc w jakiś sposób, chociaż minimalny, wyjść z tego bałaganu, którego, panie ministrze, narobiliście. Nie będę pytał o to, co już zresztą było przedmiotem dzisiejszych pytań wielu posłów - o terminy, tzn. czy następne terminy zostaną dochowane - bo, panie ministrze Jarmuziewicz, znam pana odpowiedź. Pan na pewno wyjdzie i powie, że tym razem to już z pewnością te terminy zostaną dochowane. Chodzi mi, panie ministrze, o inną rzecz dotyczącą problemu, który też tu był zasygnalizowany, przede wszystkim chodzi mi o zasadę zaufania obywateli do państwa. Otóż tak się składa, że rząd przygotowuje projekt ustawy, potem Wysoka Izba przyjmuje go wbrew jakimkolwiek propozycjom opozycji czy zaproponowanym zmianom, czy wnioskom mniejszości. Rząd upiera się przy swoim. Następnie nie ma odwagi znowelizować ustawy albo z różnych powodów brakuje mu czasu i posługuje się poselskim projektem, a potem powie: To nie my - panie ministrze, tak można odpowiedzieć - to Wysoka Izba, to był poselski projekt nowelizacji ustawy. Mamy dzisiaj ogromne problemy, jeśli chodzi o końcówkę roku i o sprawy związane z nabywaniem praw jazdy i zdawaniem egzaminu. (Dzwonek) Dzisiaj mamy zdążyć znowelizować ustawę, do 19 stycznia. Panie ministrze, to nie jest pierwszy projekt ustawy, jeśli chodzi o informatyzację, która nie funkcjonuje. Jest wiele projektów, za chwilę w kolejnych punktach będziemy na tej sali mówić także o następnych. Panie ministrze, kiedy wreszcie to się skończy? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Ostatnie pytanie zada pan poseł Grzegorz Adam Woźniak z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Grzegorz Adam Woźniak: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Jak dzisiaj mówimy - wielokrotnie była nowelizowana ustawa o kierujących pojazdami i znowu mamy debatę na temat nowelizacji. Było wspomniane wcześniej, że budzi to wiele wątpliwości, tym bardziej powoduje niepokój nie tylko wśród zdających, ale również duże zamieszanie w wojewódzkich ośrodkach egzaminacyjnych. Moje pierwsze pytanie jest bardzo trywialne - ale chciałbym, żeby pan minister również na nie odpowiedział - i było wcześniej zadawane, więc powtarzam. Dlaczego przesuwamy ponownie termin wdrożenia powyższej ustawy i czy nie można było przewidzieć, że ten termin, który obecnie zmieniamy, nie ma szansy wejścia w życie - tym bardziej byśmy zaoszczędzili sobie i parlamentowi żenującego trybu pracy nad tą ustawą, ponownie przesuwając jej wejście i debatując nad jej szczegółami. Po drugie, czy wejście obecnej nowelizacji w życie - a powinno, tak jak dzisiaj mówiliśmy, nastąpić do 19 stycznia br. - będzie konstytucyjne. Prosiłbym, żeby pan minister się do tego odniósł - tak lub nie. I po trzecie, czy nowelizacja ustawy, o czym poseł Tchórzewski wspomniał już wcześniej, prezentując stanowisko klubu, spowoduje wzrost kosztów uzyskania prawa jazdy przez Polaków, którzy będą o nie się starali. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Tym samym lista posłów zapisanych do głosu została wyczerpana. Proszę o zabranie głosu podsekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych pana Romana Dmowskiego. Bardzo proszę, panie ministrze.

(Poseł Jerzy Materna: Nie ma pana ministra.) (Głosy z sali: Jest, jest.)

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dziękuję, że to ja mogę wypowiedzieć się w tym temacie, bo przedmiot ustawy jest ściśle techniczny, dotyczy przesunięcia wejścia w życie tylko kilku przepisów, które związane są z obsługą systemu informatycznego. (Poseł Andrzej Adamczyk: Dlaczego minister chowa się za pańskimi plecami?)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Ale proszę nie utrudniać panu ministrowi wypowiedzi.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski: Uważam, że powinniśmy rozmawiać na temat omawianej nowelizacji, a ta nowelizacja dotyczy właśnie przesunięcia wejścia w życie niektórych przepisów ustawy, które są związane z systemami informatycznymi obsługiwanymi przez Centralną Ewidencję Pojazdów i Kierowców. Szczegółowe uzasadnienie tych zmian zostało dołączone do przedstawionego projektu ustawy.

Chciałbym zwrócić uwagę na kilka dodatkowych, bardziej praktycznych okoliczności. Od początku 2012 r. Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę postępowań przetargowych i realizowanych umów dotyczących utrzymania i modernizacji systemu informatycznego CEPiK. Równolegle z tymi czynnościami kierownictwo Ministerstwa Spraw Wewnętrznych podjęło decyzję o przeprowadzeniu wewnątrz resortu szczegółowej analizy obejmującej funkcjonowanie najważniejszych rejestrów, tj. właśnie PESEL i CEPiK. Ten przegląd systemów informatycznych wykazał, że wiele urządzeń, część elementów oprogramowania należy jak najszybciej wycofać z eksploatacji ze względu na awaryjność i wysoki koszt napraw. Dlatego MSW podjęło decyzję o gruntownej modernizacji funkcjonujących systemów informatycznych.

Przyjęte przez nasz resort rozwiązania pozwolą na sprawniejsze funkcjonowanie systemu, bardziej wydajną pracę tych rejestrów. Bardzo ważne jest, że przyniosą także oszczędności w budżecie państwa zapewniające obniżenie kosztów w obszarach administrowania systemami opłat licencyjnych oraz modyfikacji systemów. Bardzo ostrożne szacunki mówią, że koszty utrzymania powinny zmniejszyć się o co najmniej 30%, Gdy weźmiemy to w perspektywie 5 lat, to wychodzi ponad 100 mln zł oszczędności. To jest główny powód wprowadzenia przepisów nowelizujących tę ustawę, aby dać szansę na modernizację tych systemów, aby były już w pełni optymalnie dostosowane do obecnych rozwiązań technicznych.

W skrócie ustawa o kierujących pojazdami rozszerza zakres danych przetwarzanych w ewidencji, w szczególności dotyczących kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego i przydzielonych im punktów karnych, a także danych dotyczących ośrodków szkolenia kierowców, instruktorów, egzaminatorów, lekarzy i psychologów. Dane te mają być udostępniane z ewidencji organom upoważnionym do sprawowania nadzoru nad osobami posiadającymi uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wojewódzkimi ośrodkami ruchu drogowego, tj. staroście, marszałkom województwa.

Szacujemy, że skala wymiany danych z wykorzystaniem urządzeń teletransmisji znacząco się zwiększy, co spowoduje większe obciążenie aktualnie funkcjonującego systemu ewidencji, a to wszystko wymaga właśnie wprowadzenia znaczących zmian i w systemie, i w infrastrukturze teleinformatycznej, wprowadzenia zmian w oprogramowaniu, przyjętych zasadach funkcjonowania systemu.

Jeszcze raz chciałbym podkreślić: najistotniejszym argumentem przemawiającym za przesunięciem terminu wejścia w życie tych przepisów jest fakt, że wdrożenie tych zmian wiąże się z wysokimi kosztami przebudowy, utrzymania i serwisu, co w praktyce jest równoznaczne z wydatkowaniem środków publicznych w nieracjonalnej wysokości przez kolejne lata. Dlatego musimy te systemy zmodernizować.

Ta modernizacja będzie polegała na tym, że konieczne są: przeprowadzenie audytów projektów w warstwie informatycznej i finansowej, przygotowanie i przeprowadzenie przetargów, stworzenie szczegółowych projektów rozwiązań, budowa nowych systemów, wykonanie testów oraz przeprowadzenie szkoleń dla użytkowników. Ta skala prac pokazuje, dlaczego uważamy, że przesunięcie o 3 lata to jest taki termin bezpieczny, kiedy będzie można zrealizować wszystkie te zadania, co pozwoli nam wprowadzić system przetestowany, który będzie przyjazny dla użytkowników. Modernizacja ewidencji pojazdów będzie finansowana z Funduszu Celowego CEPiK. Szacujemy, że koszty modernizacji powinny zwrócić się w ciągu kilku lat.

Podsumowując, zaproponowane w projekcie rozwiązania prawne są bardzo zasadne. Mam nadzieję, że Wysoka Izba pozytywnie odniesie się do projektowanych zmian. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie ministrze. Głos zabierze sprawozdawca komisji pan poseł Stanisław Żmijan. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Stanisław Żmijan: Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Większość pytań była skierowana do pana ministra. Pan minister odniósł się do zadawanych pytań. Jedno pytanie było skierowane zarówno do ministra, jak i do przedstawiciela wnioskodawców. Odpowiem bardzo krótko. To nie jest kwestia trudności w przygotowaniu projektu zmian, czyli projektu nowelizacji, bo to nie jest przecież projekt bardzo skomplikowany. Ogranicza się do przesunięcia terminów niektórych regulacji prawnych, w szczególności gromadzenia i przetwarzania danych dotyczących kandydatów na kierowców i kierowców. Rzecz dotyczy, mówiąc jednoznacznie, infrastruktury teleinformatycznej i systemu teleinformatycznego. Pan minister omówił to bardzo szczegółowo. Funkcjonujący w tej chwili CEPiK, czyli Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców, w żadnym razie nie gwarantuje działania rozszerzonego systemu, który wprowadza uchwalona w styczniu 2011 r. ustawa o kierujących pojazdami. Niezbędne jest zatem przesunięcie tego terminu o co najmniej trzy lata, bowiem termin krótszy, w naszej ocenie, po prostu może być niedotrzymany i za rok czy za dwa lata możemy spotkać się tutaj znowu, by kolejny raz zmagać się z materią, która powinna być rozwiązana racjonalnie w stosownym czasie. Tylko tyle. Bardzo dziękuję.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle.

(Poseł Andrzej Adamczyk: Pani marszałek, pan minister Jarmuziewicz nie odpowiedział.)

(Poseł Anna Paluch: Ale pytaliśmy ministra Jarmuziewicza.)

(Poseł Andrzej Adamczyk: Pani marszałek, pytania były skierowane do ministra Jarmuziewicza.)

Pytania są do rządu i rząd się odniósł. Zamykam dyskusję*).

W związku z tym, że w czasie drugiego czytania zgłoszono do przedłożonego projektu ustawy poprawki, proponuję, aby Sejm skierował ponownie ten projekt do Komisji Infrastruktury w celu przedstawienia sprawozdania.

Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, uznam, że Sejm propozycję przyjął.

Sprzeciwu nie słyszę. (...)

Komentuj
Senat RP: czy nowela będzie uchwalona bez uwag?
8 stycznia 2013 | 0

9294229136a03c8263023e4f9657d983cf4d9d18

(Fot.: PD@N 452-15 senat rp))

Rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie Senatu RP VIII kadencji. W porządku obrad określonym w 9. punktach, punkt 7. dotyczy ustawy z dnia 7 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Ustawa oparta na projekcie poselskim. Jej celem jest przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych przepisów - z 19 stycznia 2013 r. na 4 stycznia 2016 r., w szczególności przepisów dotyczących rozszerzonego zakresu danych przetwarzanych w centralnej ewidencji kierowców (CEK) oraz regulujących działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami w oparciu o komunikację z CEK. Obradujące w dniu wczorajszym na wspólnym posiedzeniu senackie komisje: Gospodarki Narodowej oraz Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej rekomendują projekt do uchwalenia jej bez poprawek.

W pierwszym dniu debatowano wyłącznie nad ustawą budżetową na 2013 r., tak więc pozostałe punkty porządku obrad przesunięte zostały na dzień drugi. Czy Senatorowie uchwalą zaproponowaną przez komisje uchwałę? Wówczas ustawa z dnia 4 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami już nie wróci do Sejmu, zostanie skierowana do Prezydenta RP.

Komentuj
Zlikwidują gminne fotoradary? Sprostowanie resortu
7 stycznia 2013 | 0

53020a1d280faada2ecb43c871b1bd0161f04d32

(Fot.: PD@N 452-26)

Jak informuje “Dziennik Gazeta Prawna” resort transportu zamierza ograniczyć prawo samorządów do posługiwania się fotoradarami. W zamyśle ministra Sławomira Nowaka jedyną instytucją zajmującą się walką z piratami drogowymi w ten sposób ma być być Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Z publikacji dowiadujemy się, iż w ministerstwie trwa analiza aktów prawnych pod kątem doprecyzowania i zmian przepisów wykonawczych, z których korzystają straże gminne przy ustawianiu używanych przez siebie urządzeń. A co z gminami, którym mają być odebrane uprawnienia kontrolne? Te zarzucają rządowi, że resort zamierza przejąć wpływy z mandatów, które dotychczas wpływały do ich kasy. - W opinii ministerstwa działania niektórych straży miejskich w obszarze instalowania i używania fotoradarów mogą być niezrozumiałe dla opinii publicznej oraz przyczyniać się do podważania zasadniczego celu użycia fotoradarów, jakim jest walka z osobami nieprzestrzegającymi zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego – powiedział dziennikowi rzecznik resortu transportu Mikołaj Karpiński. A samorządowcy: Większość gminnych fotoradarów ustawiana jest poprawnie. Nikt nie ukrywa, że dla nas to źródło dochodów, za które możemy poprawić bezpieczeństwo na drogach. Państwo w kwestii fotoradarów jest jednak niewydolne i łatwiej jest powiedzieć, że samorządy działają nieetycznie, i zabronić nam wykorzystywać nasze urządzenia - mówi Leszek Kuliński, wójt 10-tysięcznej Kobylnicy, gminy, która na mandatach zarobiła w zeszłym roku 6 mln zł.

Do artykułu “Dziennika Gazety Prawnej” Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej wystosowało sprostowanie uznając zaprezentowane informacje za nieprawdziwe. Poniżej tekst sprostowania.

20d74519c5d648fcc33482ba6064a96b3ae94622

Nieprawdziwe informacje w artykule Dziennika Gazety Prawnej

W związku z dzisiejszym artykułem redaktora Tomasza Żółciaka, opublikowanym w Dzienniku Gazecie Prawnej pod tytułem: “Fotoradary tylko rządowe” i przedstawioną w nim tezą, jakoby resort transportu dążył do “scentralizowania zarządzania wszystkimi fotoradarami w Polsce”, Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej informuje, że nie prowadzi żadnych prac mających na celu jakiekolwiek przejęcie urządzeń fotoradarowych użytkowanych przez samorządy.

W odpowiedzi na pytania redaktora Tomasza  Żółciaka z DGP zostały przekazane następujące informacje:

“W opinii Ministerstwa Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej działania niektórych straży miejskich w obszarze instalowania i używania fotoradarów mogą być niezrozumiałe dla opinii publicznej oraz przyczyniać się do podważania zasadniczego celu użycia fotoradarów, jakim jest walka z osobami nieprzestrzegającymi zasad bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Ministerstwo bezpośrednio nadzoruje jedynie GITD, które stawia urządzenia fotoradarowe w konsultacji z Policją oraz jednostkami badającymi bezpieczeństwo ruchu drogowego, tam, gdzie faktycznie znajdują się niebezpieczne miejsca na drogach krajowych.

Trwa analiza aktów prawnych, pod kątem doprecyzowania (zmian) przepisów wykonawczych, z których korzystają straże gminne przy lokalizacji wszystkich używanych urządzeń.”

Intencją MTBiGM jest weryfikacja lokalizacji urządzeń samorządowych straży miejskich, tak aby przy ich lokalizacji każdorazowo zachowana była przesłanka bezpieczeństwa ruchu drogowego, nie zaś “scentralizowanie zarządzania wszystkimi fotoradarami w Polsce”, jak twierdzi redakcja DGP.

(Fot.: PD@N – 452-27)

Komentuj
Zmiany opłat na określonych odcinkach dróg
7 stycznia 2013 | 0

Opublikowano rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 18 grudnia 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie dróg krajowych lub ich odcinków, na których pobiera się opłatę elektroniczną, oraz wysokości stawek opłaty elektronicznej. Zmiany dotyczą odcinków m.inn. na autostradzie A1; drodze ekspresowej S8; S19. Zmiany obowiązują z dniem 12 stycznia lub 30 marca br.

Komentuj
Zdjęcie z fotoradaru dowodem w wielu sprawach
4 stycznia 2013 | 0

8f7d96ddbd3f9968894528bc729c00451fb79886

(Fot.: PD@N 452-31jm)

Zdjęcie z fotoradaru może być dowodem nie tylko na przekroczenie prędkości, ale także na niezapięte pasy czy brak włączonych świateł - informuje "Rzeczpospolita". Tak interpretuje przepisy cytowany przez gazetę Adam Jasiński (fot.) z Komendy Głównej Policji. Fotoradar jest wprawdzie urządzeniem przeznaczonym do pomiaru prędkości, ale nie wyklucza rejestracji innych wykroczeń i może być dowodem na ich popełnienie - wyjaśnia. Nie wszyscy prawnicy są zgodni z tą interpretacją i uważają, że zadecydować o tym może sąd. Problemów z interpretacją przepisów może być coraz więcej. Na polskich drogach działa już 315 nowoczesnych urządzeń zarządzanych przez Inspekcję Transportu Drogowego, a drugie tyle mają straże miejskie.

Komentuj
Śledztwo w sprawie ekranów akustycznych
4 stycznia 2013 | 0

Można powiedzieć - a jednak. W odpowiedzi na interpelację poselską sekretarz stanu w ministerstwie transportu Tadeusz Jarmuziewicz niedawno odpowiadał, iż ekrany są instalowane zgodnie z prawem, a tu informacja o wszczęciu śledztwa. Media grzmiały natomiast, iż blisko połowa ekranów akustycznych powstała niepotrzebnie, a firmy je produkujące zarabiają fortunę. Informacji o wszczęciu postępowania udzieliła Prokuratura Okręgowa w Warszawie, ona właśnie wszczęła śledztwo w sprawie ekranów akustycznych stawianych przy autostradach “tam, gdzie nie były potrzebne”. Śledczy będą badać, czy urzędnicy resortu środowiska naruszyli prawo, nie zmieniając rygorystycznych norm z 2007 r. W październiku 2012 r. prokuratura podjęła postępowanie sprawdzające pod kątem ewentualnego przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Przez dłuższy czas prokuratora nie dostawała żądanych informacji od resortu środowiska, które w końcu napłynęły. - Po ich uzyskaniu 31 grudnia 2012 r. wszczęliśmy śledztwo w sprawie możliwego niedopełnienia obowiązków w okresie od 2008 r. do maja 2012 r. przez funkcjonariuszy zobowiązanych do tworzenia przepisów dotyczących dopuszczalnych poziomów hałasu - powiedział rzecznik prokuratury Dariusz Ślepokura. Wyjaśnił, że chodzi o zaniechanie zmian w rozporządzeniu ministra środowiska z czerwca 2007 r. ws. dopuszczalnych poziomów hałasu, które zawierało wygórowane limity dopuszczalnego hałasu na drogach. Prokurator dodał, że skutkiem tego zaniechania było wydawanie dodatkowych pieniędzy przy budowie autostrad i tras szybkiego ruchu z powodu konieczności wznoszenia przy nich ekranów akustycznych. Według prokuratury było to działanie na szkodę interesu społecznego. Ślepokura powiedział, że prokuratura wystąpi teraz do ministerstwa o dokumentację całej sprawy; zaczną się też przesłuchania urzędników resortu.

Komentuj
Jarmuziewicz „w sprawie niewydolnego i nieudolnego” systemu fotoradarów
4 stycznia 2013 | 0

43c88e2e520dbb78b350d2e9d052367a14e8c313

922780081d637d8234882510084f28cd1e413d1b

(Fot.: PD@N 452-32jm oraz 449-44)

Do porządku dziennego 31. posiedzenia Sejmu RP włączone były pytania w sprawach bieżących - posłowie Dariusz Cezar Dziadzio, Maciej Banaszak i Artur Górczyński - w sprawie niekorzystnych dla Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego orzeczeń sądowych dotyczących karania wykroczeń wykrywanych za pomocą sieci zainstalowanych przez inspekcję fotoradarów. Zapytanie zaadresowane zostało do ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Poniżej fragment stenogramu obejmujący pytanie poselskie i odpowiedź resortu, której udzielił sekretarz stanu Tadeusz Jarmuziewicz. Fotoradary są stawiane na drogach w tych miejscach, w których dochodzi do największej liczby śmiertelnych wypadków, a nie tam, gdzie kierowcy jeżdżą najszybciej - przekonywał Jarmuziewicz. Zaznaczył, że rok 2012 będzie prawdopodobnie rokiem o wyjątkowym spadku liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych, rzędu nawet 15 proc. w porównaniu z rokiem 2011.- To, co robili poprzednicy, to co robi obecny rząd, widocznie ma sens - powiedział. Jarmuziewicz poinformował, że dzięki fotoradarom Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w 2012 r. skierowało do sądów rejonowych 1842 wnioski o ukaranie kierowców, którzy złamali prawo. 1035 związanych było z przekroczeniem prędkości, a 807 - przypadków niewskazania przez właściciela pojazdu osoby, której powierzył pojazd do kierowania.

Temat w sposób szczególny ostatnio obecny w mediach, budzący wiele emocji.

 

Fragment stenogramu 31. posiedzenia Sejmu RP:

 

“Wicemarszałek Wanda Nowicka. To pytanie zostało zgłoszone przez następujących posłów Klubu Poselskiego Ruch Palikota: pana posła Dariusza Cezara Dziadzia, pana posła Macieja Banaszaka oraz pana posła Artura Górczyńskiego. Pytanie to dotyczy niekorzystnych dla Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego orzeczeń sądowych dotyczących karania wykroczeń wykrywanych za pomocą sieci instalowanych przez inspekcję fotoradarów. Pytanie to zostało skierowane do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Bardzo proszę o sformułowanie pytania pana posła Macieja Banaszaka.

Poseł Maciej Banaszak: Dziękuję. Pani Marszałkini! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Niestety, po raz kolejny przychodzi mi występować w imieniu i na rzecz polskich kierowców wplecionych w tryby tak samo niewydolnego, jak i nieudolnego systemu fotoradarów. Jak już wskazywałem kilkakrotnie, mimo fatalnego stanu polskich dróg minister finansów zaplanował w ustawie budżetowej, iż każdy kierowca z tytułu mandatów wpłaci do budżetu państwa w 2013 r. kwotę aż 1250 zł. Kwota ta jest oczywiście zaplanowana na cele inne niż poprawa jakości polskiej infrastruktury. W związku z koniecznością realizacji powyższego założenia rozpoczęto procedurę instalacji blisko 300 fotoradarów przez Inspekcję Transportu Drogowego. Nie da się ich inaczej scharakteryzować, panie ministrze, niż żółte skarbonki ministra Rostowskiego. Okazuje się jednak, iż nie tylko ich instalacja ma pomóc w osiągnięciu magicznej kwoty 1250 zł na osobę. ITD, jak również zawsze obecna w takich sytuacjach straż miejska próbują bowiem uzyskać odpowiednie wpływy do budżetu państwa i jednostek samorządu terytorialnego na podstawie nieczytelnych zdjęć z fotoradarów, a w przypadku kiedy kierowcy nie są w stanie wskazać, kto kierował pojazdem, wnoszą do sądu o ukaranie ich grzywną do 5 tys. zł. Panie ministrze, takie zachowanie już 2 lata temu zostało mocno skrytykowane przez Sąd Najwyższy, który stwierdził, iż zapis ten może być podstawą do ukarania właściciela, który nie wskazuje osoby tylko w przypadku, kiedy zostanie udowodnione, iż kierowca posiadał taką wiedzę, jednak odmówił jej przekazania uprawnionemu organowi. Mimo tak oczywistej wykładni zarówno ITD, jak i straż miejska w sposób oczywisty nadużywają prawa w tej sprawie. W związku z powyższym pozwalam sobie skierować pytania do pana ministra transportu jako zwierzchnika ITD oraz ministra finansów jako bezpośredniego zainteresowanego. Po pierwsze, panie ministrze, ile tego typu spraw wniosła do sądu ITD w ubiegłym roku? Po drugie, ile tych spraw przegrała, mając na uwadze powyższe orzeczenie Sądu Najwyższego? I po trzecie, jakie koszty poniósł z tego tytułu Skarb Państwa? (Dzwonek) Rozumiem, że pan minister nie dysponuje w tej chwili tymi liczbami, więc prosiłbym ewentualnie o odpowiedź na piśmie. Dziękuję.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle.

O odpowiedź na to pytanie zwracam się do sekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej pana Tadeusza Jarmuziewicza. Bardzo proszę, panie ministrze.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Dziękuję bardzo, pani marszałek. Witam serdecznie jeszcze raz. Najpierw część opisowa, że tak powiem, zaraz będą liczby. Panie pośle, rzeczywiście, jeśli chodzi o liczby, które pan podaje – myślę o liczbie fotoradarów – jak najbardziej zgoda. Biorąc pod uwagę ich miejsce posadowienia, które pan zasugerował, pan właściwie stwierdził, że to jest żółta skarbonka ministra finansów. To są miejsca, gdzie zabiło się najwięcej ludzi. Nie są to miejsca, gdzie jeżdżą najszybciej, ale to są miejsca, gdzie zabiło się najwięcej ludzi. Taka jest filozofia budowania systemu fotoradarowego, czyli mapa montażu fotoradarów jest napisana mapą śmierci, które wydarzyły się na drodze. W związku z tym nie chciałbym uprzedzać wydarzeń, bo dzisiaj jest raptem 4 stycznia, natomiast zanosi się na to, że szczególnie ostatni rok, rok 2012, będzie chyba rokiem o wyjątkowym spadku liczby ofiar śmiertelnych, już usłyszałem nawet o 15%, licząc rok do roku, co jest naprawdę genialnym wynikiem, mając na uwadze, że od kilku lat, oprócz roku 2011, kiedy nam troszkę skoczyło do góry, mieliśmy ponad 100 ofiar więcej, rokrocznie cały czas ta liczba zmniejsza się, czyli to, co robili poprzednicy, to, co robi obecny rząd, widocznie ma sens. infrastruktura spowalniająca, fotoradary, poprawa, cokolwiek by powiedzieć, jako­ści dróg, poprawa stanu technicznego samochodów – jest mnóstwo drobnych przyczyn, które składają się na to, że ta śmiertelność spada regularnie.

(Poseł Maciej Banaszak: Ale nadal jest najwyższa w Europie.)

Myślę, że nie. My już będziemy mieli w tym roku zdecydowanie poniżej 3 tys. Przepraszam, poniżej 4 tys., chciałaby dusza do raju. Około 700 osób mniej będziemy mieli zabitych na drogach w Polsce w tym roku, w związku z tym będzie to poziom trzech z niewielkim hakiem.

(Poseł Maciej Banaszak: Tysięcy.)

Tysięcy. Nie chciałbym się licytować. Może nawet nie na miejscu jest licytować się na te liczby, straszliwe bądź co bądź. O tyle jest za dużo, ma pan rację, bo akurat w tej kwestii, o tyle jest osób za dużo, ile się zabiło, bez dwóch zdań. Natomiast muszę odnieść się do części merytorycznej, którą pan poruszył, bo rzeczywiście to jest bardzo istotne. Panie pośle, Wysoka Izbo, mamy taką strukturę i takie zasady orzecznictwa w Polsce, że w dwóch sądach, znajdujących się 20 km od siebie, możemy mieć w tej samej sprawie dwa wyniki: czarny i biały, no, w takim kraju, tak jest to ułożone, chyba dobrze.

Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym w 2012 r. skierowało do sądów rejonowych 1842 wnioski o ukaranie w związku z naruszeniami ujawnionymi przy użyciu stacjonarnych urządzeń rejestrujących. To jest to, o co pan pytał, skala zjawiska. 1035 dotyczyło popełnienia wykroczenia określonego w art. 92 Kodeksu wykroczeń: kto, prowadząc pojazd, nie stosuje się do ograniczenia prędkości określonego ustawą lub znakiem drogowym, podlega karze grzywny, a 807 przypadków – chyba temu też pan poświęcił uwagę – odnosi się do przepisu: kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania. O to też pan pytał.

Spośród wszystkich skierowanych wniosków w 124 przypadkach (7%) wydane zostały postanowienia o odmowie wszczęcia lub umorzeniu postępowania o wykroczenia z różnych przyczyn. W 50 przypadkach skierowania wniosków o ukaranie sądy wydawały postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania lub o umorzeniu postępowania wobec braku skargi uprawnionego oskarżyciela, zarzuciły głównemu inspektorowi, iż nie posiada uprawnień do żądania od właściciela lub posiadacza pojazdu wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie na podstawie artykułu itd.

We wszystkich przypadkach centrum nadzoru nad ruchem drogowym zastosowało środki odwoławcze w postaci zażaleń do sądów okręgowych. Żadnej sprawy nie zostawiliśmy, we wszystkich przypadkach się odwołaliśmy. Na chwilę obecną w dwóch przypadkach sąd okręgowy wydał postanowienie o uchyleniu zaskarżonego postanowienia i przekazaniu sprawy sądowi rejonowemu do merytorycznego rozpatrzenia. Na razie się dwie sprawy skończyły. Dam panu te dokumenty, żeby pan miał, bo nawet mam kopie w ławach. Nie przegraliśmy nic. Rzeczywiście mamy problem choćby systemu sądowniczego w Polsce, który potrafi tak orzec w dwóch takich samych sprawach. Kiedy się rozmawia z ministrami, to okazuje się, że każdy to ćwiczy, jako że w polskim systemie sądowniczym mogą się zdarzyć dwa orzeczenia w tych samych sprawach kompletnie różne. Natomiast w tej konkretnej sprawie na razie są dwa postanowienia, oba korzystne dla nas. Główny zarzut jest taki – bardzo groźnie to brzmi, ma pan rację – że inspekcja nie ma uprawnień do czegoś takiego. To rzeczywiście potężny zarzut. W obydwu przypadkach sąd uznał, że inspekcja ma uprawnienia do żądania od właściciela pojazdu lub jego posiadacza wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, a co za tym idzie, może wykonywać czynności oskarżycielskie polegające na wniesieniu wniosku o ukaranie właściciela lub posiadacza pojazdu o wykroczenie polegające na niewskazaniu tej osoby. Są dwa przypadki – albo przekroczyłeś prędkość, albo nie jesteś w stanie wskazać, a wtedy też płacisz. W 16 przypadkach dotyczących wykroczeń sądy rejonowe umorzyły postępowania, zarzucając brak znamion wykroczenia – w 10 takich przypadkach wniesiono środek odwoławczy w postaci zażalenia do sądu okręgowego. Do chwili obecnej zapadło tylko jedno rozstrzygnięcie, w którym sąd okręgowy uchylił postępowanie sądu rejonowego, przekazując sprawę do merytorycznego rozpatrzenia.

Pani marszałek, mam dziwne przeczucie, że może pojawić się pytanie o to, w związku z czym jeszcze kilka liczb bym zostawił na drugą turę.

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Bardzo proszę. Zobaczymy, czy pan minister jest tak przewidujący, jak uważa. Proszę o zadanie pytania uzupełniającego pana posła Macieja Banaszaka... przepraszam, pana posła Dariusza Cezara Dziadzio oczywiście.

Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Polscy kierowcy, korzystając z polskich dróg, patrząc na gęstniejący las tych żółtych skarbonek, jak to określił poseł Banaszak, pukają się w czoło. Pukają się w czoło, bo zastanawiają się, po co to jest tak naprawdę robione. Pan wspomniał, że dla bezpieczeństwa. Czyjego? Mojego, waszego, czy budżetu państwa, biorąc pod uwagę raport Najwyższej Izby Kontroli, która nie pozostawia suchej nitki w tym przypadku na działaniu ministerstwa, podaje krótką i konkretną informację? To jest robione w postaci takiej piramidy. Co jest najczęstszą przyczyną wypadków i śmierci na naszej drodze? Panie ministrze...

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: 30% to prędkość.)

To jest zły stan infrastruktury drogowej. Nigdzie w tym raporcie nie ma informacji o nadmiernej prędkości. Dlatego, panie ministrze, chcielibyśmy panu pomóc jako Ruch Palikota i przekazać taki malutki gadżecik. To nie kierowcy powinni się pukać w czoło, ale pan minister, aby zastanowić się, bo to tak naprawdę nie prędkość zabija na naszej drodze, tylko nieprawidłowy stan infrastruktury drogowej. Dzię­kuję bardzo.

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Prędkość.)

(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio wręcza sekretarzowi stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeuszowi Jarmuziewiczowi drewniany młoteczek.)

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Dziękuję.)

Wicemarszałek Wanda Nowicka: Dziękuję bardzo, panie pośle. Bardzo proszę pana ministra o odniesienie się do pytania uzupełniającego.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Wzruszony jestem prezentem, pani marszałek, ale jakoś trzeba będzie to znieść.

(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: Proszę go testować w roku 2013.)

Doświadczenia fotoradarowe innych krajów - bo to nie myśmy wymyślili fotoradary, świat w tę stronę poszedł - są następujące. W pierwszym roku - dwa ostatnie są najbardziej jaskrawe, przykłady włoski i francuski - w ciągu jednego roku jeżeli spadek śmiertelności jest rzędu 30-40%, to w polskich warunkach oznacza ok. 1000 osób. Myśmy przed zbudowaniem tej sieci zanotowali w tym roku spadek rzędu 15%, czyli ok. 700. Tu jest dość płynna definicja, bo definicja ofiary śmiertelnej obejmuje również to, jak długo po wypadku - bodajże 30 dni - nastąpiła śmierć. Nie będę się tu wkręcał w te liczby za mocno. Natomiast nie wiem, jak mam panów posłów przekonywać, że miejsce stawiania fotoradarów to jest to miejsce, gdzie się ludzie zabijają. No to gdzie mają być stawiane? Druga opcja to przyglądać się temu, jak zasuwamy po drogach 140 przy oznakowaniu 70. Mamy tak dramatyczny brak poszanowania prawa, jeżeli chodzi o przekraczanie przepisów ruchu drogowego w zakresie prędkości i to wykroczenie w ruchu drogowym, że ktoś, kto tego przestrzega, szczególnie na terenie zabudowanym, budzi agresję. (Gwar na sali) O, to widocznie innymi drogami jeździmy. Jeśli ktoś przestrzega przepisów ruchu drogowego, jedzie 50 w sytuacji, kiedy jest teren otwarty i nie ma ruchu na drodze, to ktoś, kto jedzie za nim, myśli: albo jest pijany, albo to jakiś nienormalny gość. Do tego stop­nia dojechaliśmy. Czyli nie jest obojętny. W związku z tym nikt jeszcze nie wymyślił nic mądrzejszego, jeśli chodzi o docieranie do świadomości społecznej, że jeżdżenie z nadmierną prędkością powoduje to, że się ludzie zabijają, jak karanie. Pan wierzy w to, że akcje uświadamiające, przekonywanie kierowców doprowadzą do tego, że będą jeździli wolniej? Pewnie trzeba obok tego też taką kampanię prowadzić. Natomiast a propos danych, jeśli chodzi śmiertelność na drodze, ponad 30% wypadków śmierci na drodze to jest kwestia prędkości.

(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: NIK mówi inaczej.)

Czyli co trzeci zabity jest na bank, bo to jest kwestia metodologii. Ma pan rację...

(Poseł Dariusz Cezar Dziadzio: To co, NIK się myli?)

...metodologia badania wypadków drogowych może pozostawiać coś do życzenia, bardzo być może, tego akurat nikt nie podnosi. Skąd są dane? – bo trzeba skądś wziąć dane, z czego się to bierze. Są dwa miejsca: Policja i ubezpieczyciel. Nie ma komisji badania wypadków drogowych, nie istnieje coś takiego. W związku z tym pan sobie nie wyobraża, że przy kilkuset tysiącach (Dzwonek) kolizji, wydarzeń na drodze powołamy instytucję, która by badała każdy wypadek. To szaleństwo. Jest policjant, który na drodze to stwierdza i prowadzi statystyki. Możliwe, że coś trzeba będzie zrobić w zakresie metodologii badania wypadków, ale to pewnie nie na to wystąpienie. Dziękuję bardzo. (...)

Komentuj
Tego się spodziewaliśmy, bo nie ma żadnych przepisów wykonawczych
4 stycznia 2013 | 0

Pierwsze komentarze podjętej przez Sejm decyzji – w “Gazecie pl Rzeszów” czytamy - w piątek Sejm zdecydował, że część zapisów nowej ustawy o kierujących pojazdami wejdą w życie dopiero w styczniu 2016 roku. Chodzi m.in. o rozliczanie kierowców za punkty karne nakładane za wykroczenia. Nowelizacja zakładała, że od 19 stycznia kierowca, który złapie 24 punkty karne w ciągu roku, nie będzie tracił prawa jazdy (jak obecnie), lecz będzie musiał odbyć kurs reedukacyjny i badanie psychologiczne. Pięciodniowy kurs musiałby odbyć w ciągu miesiąca od otrzymania skierowania i kosztować 500 złotych. Kierowca straciłby prawo jazdy, jeżeli nazbierałby kolejnych 24 punktów karnych w ciągu następnych pięciu lat. Mógłby je odzyskać dopiero po kolejnym odbyciu kursu na prawo jazdy i zdaniu egzaminu. - Te przepisy miały wejść w życie 19 stycznia, ale już wiemy, że tak nie będzie. Tego się trochę spodziewaliśmy, bo nie otrzymaliśmy dotychczas żadnych przepisów wykonawczych - mówi Krzysztof Wadiak, dyrektor wydziału komunikacji UM Rzeszowa. - Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców nie wytrzymałaby obciążenia danymi, których byłoby znacznie więcej niż dotychczas. A była już wielokrotnie modernizowana. Możliwości modyfikacji już się wyczerpały i trzeba przebudować całą strukturę. Dlatego przeniesiono w czasie nowelizację przepisów - mówi Janusz Haluk, naczelnik wydziału komunikacji Starostwa Powiatowego w Rzeszowie. Wyjaśnia, że według nowych przepisów informacje o wykroczeniach i punktach karnych policja przekazywałaby starostwom, które miałyby ewidencjonować dane i po zebraniu przez kierowcę 24 punktów kierować go na kurs reedukacyjny.

Komentuj
Posłowie i senatorowie karani za wykroczenia bezpośrednio po zdarzeniu
3 stycznia 2013 | 0

Marszałek Sejmu Ewa Kopacz proponuje zmianę ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Chodzi o wprowadzenie zasady, by parlamentarzyści byli karani za wykroczenia drogowe od razu po zdarzeniu. - Zwrócę się do komisji regulaminowej, aby w przypadku, który mocno interesował media i obywateli, czyli sprawy dotyczącej fotoradarów i ewentualnie karania posłów i senatorów za zbyt ciężką nogę na pedale gazu, była możliwość karania mandatem tak jak każdego - oświadczyła na konferencji prasowej w Sejmie. Dodała, że "stojąc jako marszałek na straży regulaminu, ale także demokracji" chciałaby, aby wszystkie kluby parlamentarne także chciały równości posłów i senatorów wobec prawa. Zmiany miałyby dotyczyć nie tylko posłów i senatorów, ale także innych osób chronionych immunitetem, np. rzecznika praw dziecka, głównego inspektora ochrony danych osobowych i prokuratorów. - Będziemy nowelizować ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora, która pozwoli bezpośrednio po zdarzeniu uiścić mandat przez posła, senatora czy osobę chronioną immunitetem, bez tej całej drogi służbowej - zapowiedziała Kopacz. Według obowiązującego na dzień dzisiejszy prawa, w sytuacji, gdy przepisy złamie parlamentarzysta, trzeba zwrócić się przez prokuratora do marszałka Sejmu. Później marszałek pyta zainteresowanego, czy wyraża zgodę na uchylenie immunitetu. Jeśli nie - kieruje sprawę do komisji regulaminowej. - Zmiana będzie umożliwiać posłowi natychmiastowe uregulowanie mandatu - przekonywała Kopacz. Jako marszałek Sejmu nie ma inicjatywy ustawodawczej, dlatego kieruje projekt do komisji regulaminowej. - Liczę, że pod tym projektem ustawy nie będzie 15 podpisów, ale 460 podpisów posłów - mówiła.

Komentuj
Chcieli zmiany terminu na rok 2014
3 stycznia 2013 | 0

e00120f578c1dc61c8a26980dba8a6a3f7a08ff4

8d7d5013fe95432097566791359c0b64471d82a7

(Fot.: PD@N 452-7-8)

Komisja Infrastruktury przyjęła dodatkowe sprawozdanie o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. - W związku z tym, że w czasie drugiego czytania zgłoszono do przedłożonego projektu ustawy poprawki, proponuję, aby Sejm skierował ponownie ten projekt do Komisji Infrastruktury w celu przedstawienia sprawozdania. Jeśli nie usłyszę sprzeciwu, uznam, że Sejm propozycję przyjął. Sprzeciwu nie słyszę - .ogłosił prowadzący obrady. Informację uzupełnijmy o wyjaśnieniem, iż zgłoszona przez grupę posłów poprawka dotyczyła zmiany terminu z proponowanego stycznia 2016 na styczeń 2014 rok.

Komentuj
Cokolwiek czynisz, czyń rozważnie, patrz do końca
3 stycznia 2013 | 0

Maciej Z., dziennikarz motoryzacyjny, został skierowany na 3 lata pozbawienia wolności, jak orzekł Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa. Karą dodatkową jest zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych przez 8 lat. Wyrok jest nieprawomocny. Obrona natychmiast zapowiedziała apelację od wyroku. W uzasadnieniu

Skazany spowodował wypadek drogowy, w którym śmierć poniósł Jarosław Zabiega. Sędzia ogłaszając wyrok wyjaśniła, że Maciej Z., który kierował ferrari, nie zachował dopuszczalnej prędkości (jak uznali powołani biegli prowadził pojazd z prędkością w przedziale 140-140 km/godz., nie zachował szczególnych środków ostrożności i nieumyślnie spowodował obrażenia, w wyniku których, Jarosław Zabiega poniósł śmierć. Zarzuty zostały potwierdzone, choć oskarżony nie pamiętaj sytuacji, a wcześniej pojawiały się informacje, iż kierowca mogła być właśnie ofiara. Na podstawie zeznań świadków przyjęto, iż kierowca był jednak skazany. - W tej sprawie mamy dwa niezależne od siebie źródła dowodowe: mamy zeznania świadków i wnioski opinii biegłych - powiedziała sędzia, która ogłaszała wyrok w sprawie. Prokuratura wnosiła o uznanie winy Z. i o wymierzenie mu kary czterech lat więzienia i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. O uznanie winy wnosił także mec. Tadeusz Wolfowicz, pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej.

Dla przypomnienia - ferrari rozbiło się w lutym 2008 r. o filar wiaduktu na warszawskim Mokotowie. Samochód jadący z prędkością 150 km/h - na odcinku, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h - rozpadł się i stanął w płomieniach. Na miejscu zginął jadący autem Jarosław Zabiega, Maciej Z. został ciężko ranny. Ze względu na zły stan zdrowia długo nie mógł on brać udziału w czynnościach. Śledztwo wznowiono w lipcu 2010 r., gdy biegli uznali, że Z. można już przesłuchać. We wrześniu 2010 r. przedstawiono mu zarzut spowodowania wypadku przez naruszenie zasad bezpieczeństwa przez niezmniejszenie prędkości. On sam oświadczył, że nie pamięta wypadku i odmówił wyjaśnień. Świadkowie zeznawali, że ferrari jechało agresywnie, kierowca popisywał się, ruszało z piskiem opon. W fotelu kierowców rozpoznano Macieja Z. Prokuratura wysłała sądowi akt oskarżenia w październiku 2010 r.

Komentuj
Smutny koniec posiadacza fałszywego prawa jazdy
3 stycznia 2013 | 0

Na jednej z ulic w Niegowie patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli drogowej kierowcę fiata. Kiedy mundurowi poprosili go o prawo jazdy, mężczyzna pokazał im ukraiński dokument na wszystkie kategorie pojazdów. Dokument okazał się fałszywym. Kierowca został zatrzymany, dokument zabezpieczony. Sprawę przejęli policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej. W trakcie jej realizacji ustalili skąd pochodziła fałszywka. Okazało się, że 40-latek zakupił ją za kilka tysięcy złotych od mieszkańca powiatu zawierciańskiego. Obydwaj mężczyźni usłyszeli już zarzuty. Posiadaczowi fałszywki, który podstępnie chciał wprowadzić w błąd funkcjonariuszy, grozi teraz do 3 lat więzienia. Natomiast 52-letniemu mieszkańcowi powiatu zawierciańskiego, który sprzedał mu prawo jazdy w celu użycia za autentyczny, może grozić nawet do 5 lat za kratkami. O ich dalszym losie zadecyduje teraz prokurator i sąd.  

Komentuj
Czy nadal będzie handel zaświadczeniami?
2 stycznia 2013 | 1

Od 19 stycznia 2013 r. ma obowiązywać tzw. system PPROFILU KANDYDATA NA KIEROWCĘ. Taki system ma wyeliminować handel zaświadczeniami o odbytym kursie. Wyeliminowane maja być także niekończące się kolejki w wydziałach komunikacji. Nowy system teleinformatyczny wprowadzi możliwość załatwiania formalności związanych z uzyskiwaniem pojawią się także dodatkowe ułatwienia dla kandydatów na kierowców. Każdy z nich będzie miał w internecie swój profil, dostęp do niego, na bieżąco będzie mógł śledzić i uzupełniać kolejne etapy w drodze po dokument, a więc odbycie badań lekarskich, rozpoczęcie kursu, dopuszczenie do egzaminu. Zawsze będzie można tam zajrzeć i dowiedzieć się, jakich dokumentów jeszcze nam brakuje i czy nie straciły na swojej ważności.

Komentuj
Karetki na autostradach
1 stycznia 2013 | 0

Prokuratura Rejonowa w Nysie umorzyła śledztwo ws. nieuzasadnionego zatrzymania karetek na A4 wiozących dwóch ciężko rannych po wypadku. Przypomnijmy - do zdarzenia doszło w czerwcu, jeden z rannych kilka dni później zmarł. Według informacji przekazanych przez Prokuratura Rejonowego w Nysie Annę Kawecką śledztwo w tej sprawie zostało umorzone ze względu na brak związku między zgonem a zatrzymaniem karetek wiozących rannych z wypadku do szpitala w Opolu na bramkach wjazdowych na węźle Przylesie i bramkach wyjazdowych na węźle Prądy. "Stan rannego w wypadku 19-latka, który zmarł kilka dni później, i jego obrażenia były bardzo poważne, a postój karetek na bramkach zbyt krótki, by wiązać te dwie sprawy" - wyjaśniła w poniedziałek prokurator Anna Kawecka. Śledczy na podstawie nagrań z monitoringu ustalili, że postój karetek na obydwu bramkach na autostradzie A4, gdy wiozły poszkodowanych, wyniósł 2 minuty i 1 sekundę. Na węźle Przylesie trwał ponad półtorej minuty, a na węźle Prądy - 25 sek. Podejmując decyzję o umorzeniu śledztwa ws. nieuzasadnionego zatrzymania karetek na autostradzie A4 w nocy z 2 na 3 czerwca prokuratura wzięła też pod uwagę wyniki sekcji zwłok 19-latka. Przesłuchano też m.in. operatorów bramek, kierowców karetek i świadków zdarzenia. Do zdarzenia, po którym zmarł 19-letni mężczyzna - ofiara wypadku - doszło w nocy z 2 na 3 czerwca. Karetki ratownictwa medycznego Falck z Brzegu jadące na sygnałach i wiozące dwóch rannych natrafiły na zamknięte szlabany na węźle Przylesie. Ratownicy stali, a osoby w budkach poboru opłat nie zareagowały na obecność karetek. W końcu jeden z ratowników ręcznie wyłamał szlaban bramki. Taka sama sytuacja zdarzyła się przy wyjeździe z autostrady A4 na węźle Prądy

Komentuj
Faktury rejestrowane po nowemu
1 stycznia 2013 | 0

Wśród nowych regulacji bardzo ważnymi są te dla przedsiębiorcy - to nowe zasady wystawiania faktur VAT, które dotyczą nie tylko sytuacji kiedy te faktury mają być wystawiane, ale także ich treści - ocenia Błażej Sarzalski, radca prawny. - Przykładowo zniknie obowiązek umieszczania na fakturach za paliwo danych rejestracyjnych samochodu, którego dotyczy dany zakup. Powstanie też możliwość wystawiania faktur uproszczonych oraz faktur zbiorczych obejmujących cały miesiąc, a nie jak dotychczas, 7 dni. Nowy system ma być orężem w walce z dłużnikami. Ten ostatni, jeżeli nie zapłaci faktury w określonym na fakturze terminie, będzie musiał taką fakturę usunąć z kosztów uzyskania przychodu. Natomiast: tzw. "mały podatnik" nie będzie musiał płacić VAT gdy nie dostanie zapłaty. I po trzecie: przyspieszona zostanie też możliwość stosowania "ulgi na złe długi". Jak mówią ustawodawcy tysiące przedsiębiorców powinno szybko poczuć wymierną korzyść.

Zaplanowana podwyżka płacy minimalnej z 1500 zł na 1600 zł, spowoduje, iż wzrosną zarówno koszty pracodawców, jak i osób, które rozpoczynają jednoosobową działalność gospodarczą. Dla rozpoczynających działalność podstawę wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne (z dobrowolnym ubezpieczeniem chorobowym) stanowi kwota nie niższa niż 30 proc. minimalnego wynagrodzenia. Po podwyżce płacy minimalnej do 1600 zł podstawą wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne będzie kwota 480 złotych, zatem wzrosną one ze 143,56 zł do 153,12 zł miesięcznie. Oznacza to, że od 2013 r. miesięczne zobowiązania początkującego przedsiębiorcy wobec ZUS (ubezpieczenia społeczne z chorobowym) będą wyższe o 9,56 zł (ok. 115 zł rocznie).

Komentuj
Nowa definicja kierowcy i inne
1 stycznia 2013 | 0

W przepisach, które zaczną obowiązywać w 2013 roku należy wskazać m.inn. na zmiany definicji. I tak od 19 stycznia 2013 r. znowelizowane zostaną definicje zawarte w ustawie - Prawo o ruchu drogowym oraz w ustawie o kierujących pojazdami. Rozszerzona zostanie między innymi definicja kierowcy. "Obecnie kierowcą jest osoba uprawniona do kierowania pojazdem silnikowym, w nowym brzmieniu definicja będzie również dotyczyć osób kierujących motorowerami" - mówi Maciej Żyłka, radca prawny D.A.S. Towarzystwa Ubezpieczeń Ochrony Prawnej S.A. Do ustawy zostają wprowadzone definicje czterokołowca i czterokołowca lekkiego, pod którymi będą kryły się przede wszystkim popularne quady. Czterokołowce zostają jednocześnie wyłączone z możliwości poruszania się po autostradzie i drodze ekspresowej. Doprecyzowaniu ulega również definicja motocykly (pojazd samochodowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności przekraczającej 50 cm3, dwukołowy lub z bocznym wózkiem - wielośladowy, albo trójkołowy o symetrycznym rozmieszczeniu kół) i motoroweru (pojazd dwu- lub trójkołowy zaopatrzony w silnik spalinowy o pojemności skokowej nieprzekraczającej 50 cm3 lub w silnik elektryczny o mocy nie większej niż 4 kW, którego konstrukcja ogranicza prędkość jazdy do 45 km/h). Kierujący motocyklem, czterokołowcem lub motorowerem oraz osoby przewożone takimi pojazdami są obowiązani używać w czasie jazdy kasków ochronnych odpowiadających właściwym warunkom technicznym. Przepisu tego nie stosuje się jednak w odniesieniu do motocykli i czterokołowców fabrycznie wyposażonych w pasy bezpieczeństwa lub zamknięte nadwozie.

Komentuj
65% za deregulacją
1 stycznia 2013 | 1

W 2013 r. będą kontynuowane prace nad deregulacją zawodów, w tym zawodu instruktora i egzaminatora nauki jazdy. Resort sprawiedliwości uzasadnia, iż dzięki temu rozstrzygnięciu kilkadziesiąt tysięcy Polaków znajdzie pracę; podniesie się też jakość usług, a ich ceny spadną. W marcu 2012 r. minister sprawiedliwości Jarosław Gowin razem z premierem Donaldem Tuskiem zaprezentował pierwszą transzę deregulacyjną, obejmującą ok. 50 zawodów. Projekt ten rząd przyjął we wrześniu. Konsultacje społeczne trwały kilka miesięcy. Odnotowywaliśmy także liczne protestu np. taksówkarzy. Np. wprowadzono zmianę, zgodnie z którą tylko gminy liczące powyżej 100 tys. mieszkańców będą mogły przeprowadzać egzamin dla taksówkarzy. Rozszerzony W listopadzie projekt trafił do Sejmu Do pracy nad projektami powołano nadzwyczajną komisję ds. ustaw deregulacyjnych, na której czele stanął Adam Szejnfeld. W listopadzie przeprowadziła ona dwudniowe wysłuchanie publiczne samorządów i organizacji zrzeszających profesje, do których dostęp rząd chce zliberalizować. Początek merytorycznych prac nad projektem zaplanowano na styczeń 2013 r. Druga transza deregulacji obejmująca 91 zawodów trafiła w październiku do konsultacji społecznych. Dotyczy ona branż: finansowej, budowlanej i transportowej. Wkrótce zapowiadana jest jeszcze trzecia transza, która ma objąć ponad 100 zawodów.

Komentuj

Statystyka

Na drogach 162 nietrzeźwych kierujących
1 stycznia 2013 | 1

 

W ciągu minionej doby na polskich drogach doszło do 99 wypadków, 9 osób zginęło, a 130 zostało rannych; policjanci zatrzymali 162 nietrzeźwych kierujących - poinformował młodszy inspektor Krzysztof Hajdas z Komendy Głównej Policji.

Komentuj

Przegląd prasy

Tak wreszcie ostatnie WORD-y wybrały: 35 ITS/SYGNITY / 14 PWPW/HP
8 stycznia 2013 | 0

W dniu dzisiejszym ostatnie wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego dokonały wyboru dostawcy systemu teleinformatycznego dla przeprowadzenia państwowego egzaminu teoretycznego na prawo jazdy. Oferentów było dwóch: ITS/SYGNITY oraz PWPW/HP. I tak 35 ośrodków egzaminowania wybrało ofertę ITS/SYGNITY, a 14 - PWPW/HP. 

67837005b3645d64717e67b50656b4728d7920b6

ITS/SYGNITY

Lp.

PWPW/HP

Biała Podlaska

1

Bydgoszcz

Białystok

2

Ciechanów

Bielsko-Biała

3

Częstochowa

Chełm

4

Kraków

Elbląg

5

Legnica

Gdańsk

6

Opole

Gorzów Wielkopolski

7

Ostrołęka

Jelenia Góra

8

Płock

Kalisz

9

Radom

Katowice

10

Rzeszów

Kielce

11

Siedlce

Konin

12

Warszawa

Koszalin

13

Włocławek

Krosno

14

Zielona Góra

Leszno

15

Lublin

16

Łomża

17

Łódź

18

Nowy Sącz

19

Olsztyn

20

Piła

21

Piotrków Trybunalski

22

Poznań

23

Przemyśl

24

Sieradz

25

Skierniewice

26

Słupsk

27

Suwałki

28

Szczecin

29

Tarnobrzeg

39

Tarnów

31

Toruń

32

Wałbrzych

33

Wrocław

34

Zamość

35

(Fot.: PD@N 452-30)

Komentuj
O czerwonej księdze donosimy ponownie
4 stycznia 2013 | 0

1d21dd4b2255e7edd398cb4609024a06f36b5ec3

55f09ca146e9a818eb1f9d98d0682f724c242fec

(Fot.: PD@N 542-11-12)

Jak informowaliśmy w pierwszych dniach grudnia ubiegłego roku w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przygotowania do rewolucji na drogach. Rozpoczęto audyt oznakowania dróg. Po pierwsze ma zostać zlikwidowana lub zredukowana nieścisłości części z nich. Pomysł popiera policja, ostatecznie wypowie się resort transportu, on też przeprowadzi proces legislacyjny. Poniżej dwie interesujące wypowiedzi naszych Czytelników. Ciekawi jesteśmy dalszych, może właśnie jakieś interesujące przykłady (skorzystajcie Państwo z opcji “DODAJ KOMENTARZ” lub piszcie na adres: tygodnik@prawodrogowe.pl)

WOO-CASH:"Miałem sen..." ;) Kiedyś miałem nadzieję, że w Polsce do tego dojdzie, ale od planów do realizacji jeszcze droga daleka. Pamiętam jak kilka lat temu wracałem z Chorwacji przez Węgry. Pierwsze, co mnie zaskoczyło, to niemal kompletny brak znaków drogowych na Węgrzech. Dajmy na to, jedziemy poza terenem zabudowanym. Dopuszczalna prędkość 90 km/h. Jeśli jest zakręt, który można pokonać z tą prędkością, to kierowca nie będzie o nim poinformowany. Ani znaku ostrzegawczego, ani ograniczenia prędkości. Jest to o tyle komfortowe, że można się skupić na drodze, a znaki drogowe, zgodnie ze swoją nazwą, coś znaczą. Jak stoi znak, to zasługuje on na uwagę i uszanowanie. Jeśli jest ograniczenie prędkości, to na pewno czemuś służy. Nie wisi tu tylko dlatego, że ktoś zapomniał je zdjąć. Ciekawe jest także rozwiązanie czeskie (może warto je rozważyć także w Polsce), polegające na umieszczaniu pod znakami ostrzegawczymi znaków informacyjnych o prędkości zalecanej. Ostrzeżenie o zakręcie, a pod nim prostokątny, niebieski znaczek z napisem "40". Prędkość sugerowana wpływa na bezpieczeństwo, ale nie wpływa na dochody budżetowe. Za jej przekroczenie nie ma rygoru karnego (chyba że wskutek niezastosowania się do prędkości sugerowanej doszło do wypadku).

SCEPTYK: ...przy okazji: pewnie ci co stawiali (za pieniądze) teraz będą likwidować (za pieniądze).

Komentuj
Wydziały komunikacji zaczynają wyjaśniać
3 stycznia 2013 | 1

Obserwujemy, jeszcze niestety sporadycznie, ale pojawiające się wyjaśnienia nowych zasad i procedur szkolenia i egzaminowania, dokonywane przez przedstawicieli wydziałów komunikacji. Poniżej wyjaśnienia Waldemara Wintera, dyrektora wydziału uprawnień komunikacyjnych w urzędzie miasta Bydgoszczy. I tak po pierwsze przypomina, iż kandydat na kierowcę po pierwsze będzie musiał zarejestrować się w wydziale komunikacji. Dzięki tej nowości mamy dogonić standardy europejskie – wyjaśnia. - Chodzi o to, żeby jak najwięcej urzędowych spraw móc załatwić drogą elektroniczną, nie ruszając się z domu - mówi Waldemar Winter. Dotychczas każdy, kto chciał zdobyć prawo jazdy, zaczynał od kursu w ośrodku szkoleniowym. Dopiero po jego zakończeniu i zdanym egzaminie wewnętrznym pod okiem instruktora stawał w kolejce w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, żeby zapisać się na ten właściwy egzamin. Gdy zdał, odbierał dokument w urzędzie miasta. Po 19 stycznia każdy kandydat na kierowcę będzie musiał najpierw uzyskać tzw. elektroniczny profil. Przydzieli go urzędnik w wydziale uprawnień komunikacyjnych w urzędzie miasta. - Kandydat musi do nas przyjść osobiście z dowodem tożsamości i poinformować, że chce starać się o prawo jazdy - mówi Winter. - Wtedy otrzymuje od nas elektroniczny identyfikator, czyli numer swojego profilu kandydata na kierowcę. Dopiero po rejestracji w systemie będzie mógł zapisać się do ośrodka szkolenia i rozpocząć kurs. Szkoła jazdy, którą wybierze kursant, pobierze z systemu numer przydzielony przez starostwo. Instruktorzy na bieżąco będą aktualizować elektroniczne dokumenty, które po pozytywnym zaliczeniu kursu z powrotem trafią do starostwa, a następnie do WORD-u. Tam, tak jak dotychczas, trzeba będzie osobiście zapisać się na egzamin. Nowy system ma służyć ujednoliceniu procesu wydawania prawa jazdy. Bydgoscy urzędnicy przekonują, że są przygotowani do zmian. - Pracujemy już na oprogramowaniu, które służyć będzie zakładaniu profilów kandydatów - mówi Winter. - Nie spodziewam się gigantycznych kolejek. Ciekawi jesteśmy jak jest w innych wydziałach?

Komentuj
Rozmawiamy z nowym dyrektorem WORD w Olsztynie
2 stycznia 2013 | 0

Zarząd Województwa podjął uchwałę o powołaniu na stanowisko dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego - Regionalnego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie Stanisława Szatkowskiego, dotychczasowego zastępcy dyrektora. W ogłoszonym pod koniec listopada 2012 r. konkursie o stanowisko dyrektora startowało 8 kandydatów. Stanisław Lech Szatkowski, to były wojewoda warmińsko-mazurski oraz radny Miasta Olsztyn.

4ad772a816e693a4ad7ee15e557092ea559fd5a9

Stanisław Leszek Szatkowski (fot.) (ur. 5 maja 1949 r. w Wałbrzychu) wieloletni pracownik WORD Olsztyn, od maja 2006 roku pełnił funkcję zastępcy dyrektora ośrodka. Ukończył studia w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Olsztynie. W 1979 rozpoczął pracę w Urzędzie Wojewódzkim jako st. inspektor, później był dyrektorem wydziału, dyrektorem urzędu oraz dyrektorem generalnym tego urzędu. W latach 90. prowadził własną działalność gospodarczą. Od 1998 do 2001 był radnym I kadencji sejmiku warmińsko-mazurskiego, następnie w latach 2001–2006 wojewodą warmińsko-mazurskim. W wyborach samorządowych w 2006 uzyskał mandat radnego Rady Miasta Olsztyn w kadencjach 2006-2010 i 2010-2014.

 

 

Rozmowa ze Stanisławem Szatkowskim, dyrektorem WORD - RCBRD w Olsztynie

 

Pytanie: Gratulujemy wyboru na funkcję dyrektora WORD-RCBRD w Olsztynie. Jak długo jest Pan związany z ośrodkiem egzaminowania w Olsztynie?

Odpowiedź:Dziękuję. Z Ośrodkiem jestem związany praktycznie od początku jego istnienia, czyli od 15 lat, jako egzaminator, przewodniczący Wojewódzkiej i członek Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a od ponad 6. lat - zastępca dyrektora.

 

Pytanie: Jakie są plany nowego dyrektora?

Odpowiedź:Zamierzam utrzymać wysoki poziom funkcjonowania WORD - RCBRD w Olsztynie poprzez przyjazną i profesjonalną obsługę naszych klientów, sprawne egzaminowanie kandydatów na kierowców i kierowców, aktywniejsze szkolenie we wszystkich możliwych dziedzinach, efektywną działalność gospodarczą w zakresie badań technicznych pojazdów i skuteczną formę oddziaływania na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego.

 

Pytanie: Wygrał Pan konkurs w trudnym okresie. Przed nami zmiany zasad egzaminowania zaplanowane na 19 stycznia br. A zanim dokonają się one, wyjątkowo pracowity okres w WORD, w związku z natłokiem kandydatów na kierowców, którzy starają się zdać egzamin na tzw. “starych zasadach”. Jak ocenia Pan przygotowanie WORD Olsztyn do rychłej rewolucji, szczególnie w zakresie egzaminu teoretycznego, ale także innych równie ważnych zmian jak np. okresu próbnego?

Odpowiedź:Zgadzam się z Panią Redaktor, że wszystkie WORD-y w kraju czeka spore wyzwanie. Ustawa o kierujących pojazdami, która zacznie obowiązywać od 19 stycznia br. w naturalny sposób wywołuje niepokój kandydatów na kierowców. Wiele osób w obawie przed zmienioną formą, zwłaszcza egzaminu teoretycznego stara się skorzystać z tzw. starych zasad. Są to zrozumiałe obawy przed czymś, czego dobrze nie znamy, ale w mojej ocenie nie do końca uzasadnione. Pytania bowiem, tak jak do tej pory będą dotyczyły prawa o ruchu drogowym.

Nasz Ośrodek jest do tych zmian przygotowany, chociaż nam także towarzyszą obawy, bo nie wszystkie zapisy ustawy są przesądzone. Myślę m.in. o okresie próbnym.

 

Pytanie: Czy - Pana zdaniem, a ocenia tak wielu komentatorów - nowy egzamin teoretyczny będzie rzeczywiście trudniejszym?

Odpowiedź:Moim zdaniem nowy egzamin teoretyczny nie będzie trudniejszy, będzie po prostu inny, zmuszający do posiadania większej wiedzy o ruchu drogowym i umiejętności szybkiego, samodzielnego podejmowania decyzji przez przyszłego użytkownika ruchu drogowego. W konsekwencji powinno to poprawić bezpieczeństwo na naszych drogach.

 

Pytanie: Czy, my Polacy, mamy szanse na szybkie wprowadzenie “opcji zero” w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego?

Odpowiedź:My Polacy, jako społeczeństwo nie powinniśmy mieć kompleksów. Jesteśmy równie zdolni, jak inne narody, ale w dziedzinie motoryzacji - z różnych powodów - pozostajemy za europejską czołówką, np. Szwecją, w której powstała idea “opcji zero” w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Osobiście podzielam pogląd, że akceptowanie każdej ilości zdarzeń ze skutkiem śmiertelnym jest niehumanitarne. Z tego punktu widzenia “opcja zero” powinna być celem samym w sobie. W naszej praktyce wygląda to inaczej. Brakuje nam nawyków do bezwzględnego przestrzegania prawa i zasad, zwłaszcza w ruchu drogowym. Brakuje również konsekwencji w budowaniu systemu poprawy brd, opierającego się na sprawdzonych metodach i badaniach naukowych. Bo skoro wiemy, że np. prędkość ma największy wpływ na bezpieczeństwo, to nie powinniśmy jej podwyższać. Mimo wszystko uważam, że mamy szansę na zdecydowane zmniejszenie ilości wypadków, zwłaszcza śmiertelnych.

Dziękujemy za wypowiedź.

Rozmowę prowadziła J. Michasiewicz, tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS

 

(Fot.: PD@N 452-10)

Komentuj
W Łomży przygotowywali się do 19. stycznia
8 stycznia 2013 | 0

305d3b20127f811cc1ae8c68665ca11a6906e10c23090ccb5fa223db7c2f5eab59d085d9135b089eff18ffcaf886c5519b0a3922898d5d13047530bd

(Fot.: PD@N 452-35 oraz 36-37jm)

W Łomży odbyło się kolejne z serii szkoleń adresowanych do ośrodków szkolenia kierowców, a poświęconych przygotowaniom do nowego systemu szkolenia i egzaminowania, które mają obowiązywać z dniem 19 stycznia 2013 r. Organizatorami spotkania był Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łomży oraz Wydawnictwo Grupa IMAGE. Frekwencja - jak w innych miastach - pełna. Przybyło około 120 osób. Dyrektor WORD Aleksander Oliferuk informował obecnych o zasadach organizacji egzaminów praktycznych po 19. stycznia, odpowiadał także na wiele zadawanych pytań. Przedstawiciele oficyny Grupa IMAGE - Edyta Mitura (fot.) i Dariusz Młot (fot.) zaprezentowali dwa nowe programy i ich możliwości: “Egzamin wewnętrzny” oraz “EasyOSK - program do prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców”.

Komentuj
Wokół immunitetu i mandatów
8 stycznia 2013 | 0

079d7958704dd2f05da2e2c3bf83b1501073879c(Fot.: PD@N 452-23)

Dziennik “Fakt” zadał pytanie - czemu służy immunitet? I odpowiada: By łamać bezkarnie przepisy. Następnie uzasadnia: “Prawie 300 zdjęć piratów drogowych trafiło do kosza, bo autami jechali posłowie, senatorzy, sędziowie lub prokuratorzy - wszyscy chronieni immunitetem. Kiedy aferę nagłośniły media, minister transportu Sławomir Nowak (39 l.) łaskawie stwierdził, że Główny Inspektorat Transportu Drogowego nie będzie już wyrzucał takich zdjęć. Będą trafiały do Sejmu. Ale czy to coś zmieni? Raczej nie!” Główny Inspektorat Transportu Drogowego po publikacji artykułu wystosował oświadczenie dotyczące nieprawdziwych informacji podanych w dzienniku “Fakt”. My dodatkowo przypominamy, iż w Sejmie rozpoczęto prace nad zmianą ustawy regulującej procedury związane z nakładaniem mandatów na posłów i senatorów.

ea0346fc696810481e52f8fe22d8a241ba9a77bd

GITD: Oświadczenie dotyczące nieprawdziwych informacji podanych w dzienniku “Fakt”

W związku z publikacją w dzisiejszym wydaniu dziennika “Fakt” artykułu “Posłowie łaskawie zapłacą mandaty” informujemy, że nieprawdą jest, jakoby Główny Inspektorat Transportu Drogowego “wyrzucał” zdjęcia z urządzeń, które zarejestrowały przekroczenia prędkości dokonane przez którąkolwiek grupę zawodową objętą immunitetem, w tym parlamentarzystów. Żadne polecenie w tej sprawie nie było także wydane przez ministra Sławomira Nowaka, ponieważ takie praktyki nie były nigdy stosowane przez Inspekcję. W sytuacjach, w których obwinionymi w sprawach o wykroczenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej prędkości były osoby objęte immunitetem (prokurator, sędzia), które skorzystały z tego immunitetu aby uniknąć grzywny, Główny Inspektor Transportu Drogowego każdorazowo kierował sprawę do właściwych dla tych osób organów dyscyplinarnych.

(Fot.: PD@N 452-21)

Komentuj
„Gazeta Prawna”: a gdy szkolenie w toku?
8 stycznia 2013 | 0

efb766e10bc6477238a9afb5235f6dd92a1fb6c7

(Fot.: PD@N 452-19)

Im bliżej daty 19 stycznia 2013 r., tym większe zamieszanie i rozbieżność opinii, kogo tak naprawdę będą obowiązywały nowe przepisy - wątpi “Dziennik Gazeta Prawna”. I dla przykładu podejmuje kwestię szkolenia w toku. Jak się dowiadujemy - z takim pytaniem zwrócił się do biura rzecznika praw obywatelskich jeden z przyszłych kierowców, zainteresowany uzyskaniem prawa jazdy kategorii A, który jest w trakcie szkolenia. Zdaniem prawników z zespołu prawa administracyjnego i gospodarczego RPO nawet jeśli do 19 stycznia ktoś nie uzyska zaświadczenia o ukończeniu kursu, będzie mógł po jego uzyskaniu przystąpić do egzaminu na starych zasadach. Prawnicy powołują się na przepis art. 134 ustawy o kierujących pojazdami, który stanowi, że szkolenie osób ubiegających się o wydanie prawa jazdy prowadzone w dniu wejścia w życie ustawy w formie kursu lub zajęć szkolnych jest kontynuowane na podstawie dotychczasowych przepisów. Po uzyskaniu takiej odpowiedzi przyszły kierowca zamieścił ją w internecie, wywołując zamieszanie wśród kandydatów na kierowców. Ci bowiem słyszeli w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego coś wręcz przeciwnego. Także prowadzące reformę Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej konsekwentnie stoi na stanowisku, że niezależnie od wszelkich okoliczności ci, którzy nie zdążą z egzaminem do 18 stycznia, od 19 będą go musieli zdawać na nowych zasadach. Kto ma rację? Odpowiedź z zespołu BRPO nie była – jak się okazuje - oficjalnym stanowiskiem rzecznika w tej sprawie. - Jeżeli po wejściu w życie przepisów ustawy o kierujących pojazdami rzecznik będzie otrzymywał skargi dotyczące omawianej materii i stosowania obowiązujących już przepisów w praktyce, będą one przedmiotem szczegółowej analizy i ewentualnych działań RPO, zgodnie z posiadanymi kompetencjami - tłumaczy Anna Kabulska z biura RPO.

Komentuj
GITD nie planuje zakupu śmigłowców z fotoradarami
8 stycznia 2013 | 0

6b108a6c682439f3d5c02ce0e967f3c62e00adc1

(Fot.: PD@N 452-20)

W “Dzienniku Gazecie Prawnej” opublikowany został artykuł pt. “Mandat z powietrza? GITD chce używać śmigłowców z fotoradarami”. Autor podając, iż GITD ma obecnie 375 fotoradarów, 29 aut wyposażonych w urządzenia rejestrujące, do tego stosowne grono urzędników. I podsumowuje: “Ale to za mało. GITD ma ambicje zaistnieć na niebie. Według informacji DGP kierownictwo inspekcji chciałoby nad drogi wysłać najpierw dwa śmigłowce z fotoradarami, potem kolejne, a być może nawet drony, specjalne bezzałogowe samoloty. Z oficjalnych odpowiedzi wynika, że prowadzono już prace nad zakupem maszyn. Pozwala na to szeroka nowelizacja ustawy - Prawo o ruchu drogowym i jej rozbudowany art. 129. - Na etapie projektowania centralnego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym rozważano możliwość realizowania ustawowego uprawnienia GITD do rejestrowania wykroczeń w ruchu drogowym z pokładu statku powietrznego - przyznaje DGP rzecznik GITD Jan Mróz.” GITD zareagowała natychmiast, opublikowano stosowne oświadczenie, a w nim przede wszystkim informacja, iż GITD nie planuje zakupić i wykorzystywać do nadzoru nad ruchem drogowym żadnych statków powietrznych. Pełen tekst oświadczenia poniżej.

Oświadczenie Głównej Inspekcji Transportu Drogowego:

Oświadczenie w związku z nieprawdziwymi informacjami w Dzienniku Gazecie Prawnej

 

W związku nieprawdziwymi informacjami zamieszczonymi w dzisiejszym artykule opublikowanym w Dzienniku Gazecie Prawnej pod tytułem: “Chcą łapać piratów z powietrza”, którego autorem jest redaktor Robert Zieliński, Główny Inspektorat Transportu Drogowego oświadcza, że:

1.GITD nie planuje zakupić i wykorzystywać do nadzoru nad ruchem drogowym żadnych statków powietrznych.

2.Na etapie projektowania centralnego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym analizowano możliwość zastosowania wszelkich urządzeń stosowanych w tego rodzaju systemach w innych krajach, które są używane do wykrywania naruszeń przepisów ruchu drogowego polegających na niestosowaniu się do ograniczeń prędkości.

3.W wyniku przeprowadzonej analizy uwarunkowań technicznych, prawnych i ekonomicznych, rozważana koncepcja zakupu statków powietrznych została odrzucona już na etapie wstępnym.

4.GITD nie prowadził również żadnych szacunków dot. liczby zarejestrowanych wykroczeń w odniesieniu do przebytej trasy i czasu lotu statku powietrznego.

5.W skład systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym w Polsce wejdą stacjonarne urządzenia rejestrujące (fotoradary), urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości, rejestratory przejazdu na czerwonym świetle oraz urządzenia mobilne.

6.Do momentu przejęcia fotoradarów przez GITD, w Policji obsługą blisko 100 urządzeń zajmowało się około 500 funkcjonariuszy. Obecnie w GITD ponad 350 fotoradarów stacjonarnych i mobilnych obsługuje około 200 pracowników.

7.Zadania związane z systemem automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym wykonywane są przez wydzieloną wyspecjalizowaną komórkę. Główny Inspektorat Transportu Drogowego realizuje dodatkowo szereg innych zadań związanych m.in. z:

- szeroko rozumianym bezpieczeństwem w transporcie drogowym (kontrole ciężarówek, autobusów itp.),

- ruchem drogowym,

- zapewnieniem zasad uczciwej konkurencji w transporcie drogowym;

- regulacją rynku transportowego, m.in. wydawanie licencji.

Komentuj
Nieprzytomni na ulicach
7 stycznia 2013 | 1

Badania pokazują, że prawie co trzecia osoba przechodząc przez przejście dla pieszych używa telefonu komórkowego*. Piesi słuchają muzyki, wysyłają wiadomości tekstowe i rozmawiają przez telefon, co odciąga ich uwagę od obserwacji ruchu drogowego i zwiększa niebezpieczeństwo wypadku.

To, że jakąś czynność wykonujemy bardzo często powoduje, że tracimy czujność. Przejście dla pieszych to miejsce, które wymaga koncentracji i świadomości uczestnictwa w ruchu drogowym - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Szczególna ostrożność jest niezbędna w okresie zimowym, gdy często wydłuża się droga hamowania samochodów ze względu na panujące warunki atmosferyczne - dodaje.

Z badań wynika, że wysyłający SMS-y (7%) dłużej przechodzą przez przejście i czterokrotnie wzrasta prawdopodobieństwo, że zignorują czerwone światło. Natomiast osoby, które słuchają muzyki (10%) rzadziej spoglądają w obie strony przed przekroczeniem jezdni. Niezbędne jest korzystanie ze wszystkich zmysłów i sprawdzenie ruchu samochodów z obu kierunków przed wejściem na ulicę. Pomimo obowiązków kierujących pojazdami wobec pieszych nie zapominajmy, że mogą nas nie zauważyć lub zauważyć zbyt późno - przypominają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

* Harborview Injury Prevention and Research Center in Seattle

Komentuj
To rekord! 300 osób jednego dnia zdawało testy
7 stycznia 2013 | 0

O trwającym w całym kraju oblężeniu wojewódzkich ośrodków egzaminowania donosimy sukcesywnie. Aby przeegzaminować wszystkich chętnych, niektóre ośrodki pracują po godzinach i w niedziele. I oto padł rekord! Kilka dni temu w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Olsztynie - jednego dnia testy na prawo jazdy zdawało 300 osób. A chętnych jest tylu, że po raz pierwszy w historii ośrodka zdecydowano, że egzaminy odbędą się także w niedzielę. - Podczas jednego podejścia zwykle może zdawać u nas testy 20 osób. Pracujemy więc po godzinach, uruchomiliśmy dodatkowe stanowiska - powiedział dyrektor olsztyńskiego WORD Stanisław Szatkowski, który także zaczął przeprowadzać egzaminy teoretyczne. Jak mówi, w jego ośrodku za punkt honoru postawiono sobie, by wszyscy ci, którzy mogą i chcą zdawać egzaminy na starych zasadach, mieli taką możliwość.

Są też ośrodki, gdzie na egzamin nie można się już zapisać w Bydgoszczy, gdzie listę zdających wedle starych zasad zamknięto 28 grudnia. Egzaminy odbywają się od poniedziałku do piątku. Do egzaminu każdego dnia przystępuje 200 osób, tj. dwa razy więcej niż wtedy, gdy nie było wiadomo o zmianie zasad egzaminów teoretycznych na prawo jazdy.

Komentuj
Będą rygorystycznie przestrzegali ograniczeń prędkości…
6 stycznia 2013 | 0

“Gazeta pl Trójmiasto” publikuje rozmowę z Robertem Szmarowskim, inicjatorem akcji przeciwko masowemu stawianiu fotoradarów na polskich drogach. Oficjalna nazwa akcji - “Włoski Strajk Polskich Kierowców”. Co do zasadności akcji możemy i chyba mamy podzielone opinie. Akcja ma polegać na rygorystycznym przestrzeganiu ograniczeń prędkości. Jak dalej precyzuje inicjator akcji – chodzi o to, by ci, którzy wydają ciężkie pieniądze na fotoradary, sparzyli się na tym. Taki fotoradar kupowany jest przecież z podatków, kosztuje około 160 tysięcy. Jeśli okaże się, że nie przynosi zysków, stanie się kłopotliwy dla polityków. Będą musieli zacząć myśleć, czy to się naprawdę opłaca. Bo jak wytłumaczyć się z nietrafionych wydatków i dziury w budżecie, zamiast spodziewanych zysków? Poniżej fragment wypowiedzi inicjatora akcji - oceńcie Państwo sami:

Roman Daszczyński: Zainicjował pan w internecie akcję obywatelskiego sprzeciwu "Pieprz radary". Skąd taki pomysł?

Robert Szmarowski: - Pierwotna nazwa wyrażała frustrację, nie tylko moją, którą budzi postawa rządzących. Mówiąc oględnie, wciskają nam kit. Sieć fotoradarów nie służy bezpieczeństwu, lecz łupiestwu. Mieszkam w Trójmieście, a pracuję w Koszalinie. Służę w Straży Granicznej i żyję na "dwa domy". A nawet, ze względu na rodzinne uwarunkowania, na trzy. Jeżdżę więc sporo i sporo widzę na drogach. Większość radarów, które spotykam na trasie, w żaden sposób nie redukuje zagrożeń w ruchu drogowym.

Pytanie: Frustracja wynika z tego, że musi pan płacić mandaty?

Odpowiedź: Dostałem mandat w grudniu zeszłego roku. Ale to tylko przyczynek do dyskusji. Jeżdżę wolno i staram się maksymalnie uważać na to, co dzieje się na drodze. A jednak zostałem piratem! Albo, jak mówi o piratach minister transportu Sławomir Nowak, mordercą drogowym. Jest taka miejscowość w powiecie słupskim, Darżyno. Kilka, kilkanaście posesji, ulokowanych wzdłuż drogi krajowej numer sześć. Po zmroku nie szczeka tam nawet pies. Dostałem "strzał w plecy" z radaru, który tam stoi. Faktycznie, jechałem szybciej, niż dopuszcza prawo. Ale większość z nas dostosowuje technikę jazdy i jej prędkość, do tego, co widzi na trasie. Gdy widzę oświetloną przestrzeń, a nie widzę żywego ducha i jest noc, to jadę z prędkością marszową, czyli około osiemdziesiątki. I tak, według opinii ministra Nowaka, zostałem drogowym mordercą. Ciekawi mnie, czy do tego zacnego klubu dołączy szef Inspekcji Transportu Drogowego. Jemu minister Nowak udzielił jedynie ustnego upomnienia. Za co? Za używanie do celów prywatnych służbowej wypasionej bryki, wyposażonej w radar. To by się nie wydało, gdyby generał Połeć nie dostał foty z innego radaru...

Pytanie: Może słusznie, może w Darżynie jest wyjątkowo niebezpiecznie? Ja też na tej trasie kiedyś zapłaciłem.

Odpowiedź: Kierowcy nie powinni kwestionować przepisów ani lekceważyć znaków na drogach, którymi się przemieszczają. Nie próbuję być sędzią we własnej sprawie. Ale chcę zapytać: skoro jest tam tak niebezpiecznie, to dlaczego odcinek jest chroniony za pomocą urządzenia służącego do karania? Jeśli rzeczywiście na tym odcinku zagrożone jest ludzkie życie, to dlaczego kierowcy nie są o tym ostrzegani z wyprzedzeniem, na przykład kilometrowym?

Gdyby chodziło o życie i zdrowie pieszych, to skoncentrowano by się tam na wzorcowym oznakowaniu drogi. Kilka lat temu miałem okazję jechać przez Anglię i byłem pod wrażeniem, jak tam są rozwiązywane te problemy. Tam z użytkownika dróg nie robi się bez potrzeby przestępcy. Droga dosłownie rozmawia z kierowcą, świetne oznakowanie, zarówno pionowe jak i poziome. Trzeba być naprawdę idiotą, by je lekceważyć. A jakie kwiatki mamy w Polsce? Pułapki typu ograniczenie do czterdziestki, umieszczone pod zielonym znakiem z nazwą miejscowości. Kierowca wjeżdża, mija następnie biały znak terenu zabudowanego. Potem jest biały znak z czerwonym przekreśleniem, który oznacza koniec terenu zabudowanego. Kierowca przyspiesza i nadziewa się na fotoradar. Dlaczego? Bo nie ma pojęcia, że wpadł w pułapkę. Jeśli pod zielonym znakiem jest ograniczenie, to obowiązuje ono aż do drugiej zielonej tablicy, która oznacza koniec miejscowości.”

Komentuj
Autobusy pojadą pod prąd
5 stycznia 2013 | 0

c972c992bc81ecc5b4d682fbc662d348c18a03cd

(Fot.: PD@N 452-40jm)

Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie planuje wyznaczyć nowe buspasy w ścisłym centrum stolicy, po których autobusy będą jeździć pod prąd. - Według projektu, mają one powstać nie na największych ulicach, które już teraz są zakorkowane, ale na tych mniej ruchliwych - wyjaśnia rzecznik warszawskiego ZTM Igor Krajnow.

Komentuj
O prawach, ale też obowiązkach pieszego
4 stycznia 2013 | 1

d2230c5b4dd02b77fa234532d136ef9e7c133d42

(Fot.: PD@N 452-34jm)

Komenda Stołeczna Policji apeluje: Okres zimowy to czas szczególnie niebezpieczny dla “niechronionych” uczestników ruchu drogowego. Wcześnie zapadający zmrok, mgły i deszcz w znacznym stopniu ograniczają widoczność na drodze. Gdy do tego dodamy lekceważenie przepisów, pośpiech i brak rozwagi, może to doprowadzić do poważnego w skutkach wypadku drogowego. Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego w przeciwieństwie do kierujących samochodami, nie są osłonięci karoserią pojazdu, nie mogą też liczyć na działanie poduszek powietrznych czy też pasów bezpieczeństwa. Mogą jednak zabezpieczyć się poprzez noszenie różnego rodzaju elementów odblaskowych, czy też prawidłowe wyposażenie roweru co spowoduje, że szansa uniknięcia potrącenia znacznie wzrośnie. W okresie jesienno-zimowym, gdy pieszy ma na sobie ubranie w szaro-czarnych kolorach i nie posiada na wierzchniej odzieży elementów odblaskowych tak naprawdę jest niewidoczny - kierowca jest w stanie zobaczyć go dopiero z odległości 20-30 metrów czyli w sytuacji, gdzie kierujący pojazdem nie będzie miał szans na jakąkolwiek reakcję. Jeśli jednak pieszy wyposażony jest w elementy odblaskowe, kierowca spostrzeże go już z odległości 130-150 metrów, czyli ok. 5 razy szybciej. To może uchronić pieszego przed kalectwem, a nawet uratować mu życie.

Zgodnie z przepisami - dziecko w wieku do 15 lat, poruszające się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, jest obowiązane używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu. Jednak dla własnego bezpieczeństwa i innych użytkowników drogi, dobrze by było, żeby wszyscy piesi niezależnie od wieku, nosili elementy odblaskowe.

 

 

POZA OBOWIĄZKAMI KIERUJĄCYCH PRZYPOMINAMY O OBOWIĄZKACH PIESZYCH :

 

Należy pamiętać, że pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego, podobnie jak są nimi kierujący, a także inne osoby przebywające w pojeździe lub na pojeździe znajdującym się na drodze.

Pieszy musi więc stosować się do pewnych zasad:

1. Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku - z pobocza.
2. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi.
3. Pieszych na chodnikach obowiązuje ruch prawostronny.
4. Pieszy powinien przekraczać drogę jedynie w miejscach do tego wyznaczonych tj. na przejściach dla pieszych. Jeżeli na drodze znajduje się przejście nadziemne lub podziemne dla pieszych, pieszy jest zobowiązany skorzystać z niego. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest zobowiązany do zachowania ostrożności.
5. Przekraczanie drogi na przejściach bez sygnalizacji świetlnej odbywa się według następujących zasad:

*zatrzymanie na skraju chodnika,

*spojrzenie w lewo,

*spojrzenie w prawo,

*ponowne spojrzenie w lewo,

*rozpoczęcie przechodzenie przez jezdnię – gdy droga wolna,

*ponowne spojrzenie w prawo na środku jezdni, by upewnić się czy nie nadjeżdża pojazd i równym krokiem przejście dalej.

6. Jeżeli przejście dla pieszych wyposażone jest w sygnalizację świetlną, to po otrzymaniu sygnału zielonego piesi równym krokiem przechodzą przez jezdnię, gdy światło zielone pulsuje, oznacza to, że zaraz pojawi się światło czerwone i należy szybko opuścić przejście. Gdy świeci się sygnał czerwony, nie wolno wchodzić na przejście.

Sygnał świetlny jest często wyposażony w sygnał dźwiękowy dla osób niedowidzących i niewidomych.

7. Nie wolno przebiegać przez jezdnię ani zwalniać kroku lub zatrzymywać się podczas przechodzenia przez jezdnię.
8. Pieszemu nie wolno spacerować po torowiskach.
9. Pieszemu nie wolno pokonywać barierek oddzielających ruch pieszy od ruchu pojazdów.
10. Dziecko w wieku do 15 lat, poruszające się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym, jest obowiązane używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla innych uczestników ruchu.

Najczęstszą przyczyną wypadków drogowych w z winy pieszego jest:

*wejście bezpośrednio przed jadący pojazd,

*wejście przy czerwonym świetle,

*przekraczanie jezdni w miejscu niedozwolonym.

Jeszcze raz podkreślmy, iż piesi powinni pamiętać o tym, że:

*należy korzystać z wyznaczonych przejść dla pieszych, a nie tam gdzie komu pasuje, byle szybciej,

*korzystając z wyznaczonego przejścia dla pieszych nie należy na nie wchodzić
z “marszu”, zawsze należy się upewnić czy nie spowoduje to zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym,

*nie należy na kierowcach wymuszać pierwszeństwa, samochód nie zatrzyma się w miejscu,

*czerwone to STÓJ, zielone to IDŹ,

*pieszy w kontakcie z pojazdem jest z góry na straconej pozycji..  

Wczoraj na terenie Warszawy i okolicznych powiatów doszło do 10 wypadków drogowych, w których rannych zostało 8 osób.

Niestety zanotowano też 2 ofiary śmiertelne - w obu przypadkach byli to piesi.

Komentuj
Jak działają przyciski autobusowe
3 stycznia 2013 | 0

ae3bbd6f82379e4084102fff83558494137cd712

(Fot.: PD@N 452-33jm)

Poniżej za “Gazetą pl Warszawa” prezentujemy krótką informację jak korzystać z guzików autobusowych. Dodajmy - kierowcy twierdzą, że pasażerowie uwielbiają naciskać guziki; ale często nie umieją tego robić. Poczytajmy – unikniemy wielu stresujących sytuacji.

Jak otworzyć drzwi wsiadając? Drzwi można otworzyć po całkowitym zatrzymaniu się autobusu. Jeśli pojazd podjeżdża na przystanek. Możliwość samodzielnego otwierania drzwi uruchamia kierowca. Przyciski do otwierania drzwi są oznaczone (podpisane) i gdy są aktywne, świecą się na zielono. Przycisk naciskamy pośrodku. Niektóre autobusy (te marki Jelcz) mają dodatkowy przycisk, którego naciśnięcie informuje kierowcę, że do pojazdu chce wsiąść osoba na wózku inwalidzkim.

Jak otworzyć drzwi wysiadając? Przyciski otwierania drzwi znajdują się na poręczach przy drzwiach.

Przystanki na żądanie. Pasażer chcący wsiąść na takim przystanku lub na nim wysiąść, zobowiązany jest zawiadomić o tym prowadzącego pojazd tak, by ten zdążył bezpiecznie zatrzymać autobus. Gdy chcemy wysiąść, naciskamy przycisk "otwieranie drzwi" lub "stop", gdy chcemy wsiąść - odpowiednio wcześnie machamy ręką i samodzielnie otwieramy drzwi.

Przyciski na pętli. Gdy kierowca spędza przerwę w autobusie, na ogół włącza możliwość samodzielnego otwierania drzwi przez pasażerów. Wtedy autobus zamknięty, bo można spokojnie poradzić sobie samemu. Opcja ta (podobnie jak kasowniki) nie będzie działać po wyjęciu kluczyków ze stacyjki, a więc wtedy, gdy kierowca spędza przerwę poza autobusem (lub np. idzie skorzystać z WC). Wtedy otwarte będą najczęściej jedne drzwi.

Guzik dla mam. Żeby kierujący wiedział, że chce wysiąść mama z wózkiem, naciskamy specjalny przycisk. Taki przycisk znajduje się w Solarisach, w Jelczach jest za to taki z rysunkiem wózka inwalidzkiego.

Komentuj
O konkurencji i nieuczciwej konkurencji
3 stycznia 2013 | 0

Poniżej fragmenty kolejnego listu firmy SYGNITY skierowanej do PWPW. Autorzy korespondencji uzasadniają w niej pogląd, iż działania PWPW w postępowaniu na wybór systemu teleinformatycznego dla WORD “noszą wszelkie znamiona nieuczciwej konkurencji”. Swoją opinie opierają na faktach i przepisach prawa, które przytaczają. I konkludują: “przytoczone działania PWPW oceniamy jako skrajnie nieodpowiedzialne i narażające na szwank istotne interesy obywateli. Bowiem gdyby wolą ustawodawcy było wskazanie PWPW jako jedynego dostawcy systemów teleinformatycznych dla organów wydających prawa jazdy oraz ośrodków szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców to w ustawie o kierujących pojazdami znalazłby się stosowny przepis lub delegacja do jego wydania”. Zachęcamy do lektury korespondencji dostępnej na stronach portalu L-INSTRUKTOR.pl ( http://www.l-instruktor.pl/goracy-temat/its_sygnity%3A_dzialamy_zgodnie_z_prawem%21/287.html ).

f024ca9c11dba5a256fe012f85dc16226f6a6604(...)

44818472e6e31eb407280a95846220ec2d64d0dd

(Fot.: PD@N 452-38-39)

Komentuj
Zwlekają, liczą na interwencję ministra
3 stycznia 2013 | 0

Kandydaci na kierowców spieszą się, by przynajmniej część teoretyczną zdać przed 19 stycznia. Egzamin chce zdawać trzy razy więcej osób niż zwykle. We Wrocławiu egzaminują codziennie 260 osób. - Pracujemy od godziny 7 do 20. Są ogromne kolejki. Staramy się wyjść ludziom naprzeciw - wyjaśnia Lucjan Górski, egzaminator nadzorujący tamtejszego WORD. Podobnie jest w Szczecinie - egzamin chce zdać 280 osób, gdy normalnie zgłasza się około stu. - Sytuacja wymusiła na nas zwiększenie liczby miejsc, uruchomiliśmy dodatkowe grupy - mówi Zdzisław Witos, zastępca dyrektora szczecińskiego WORD.

Tymczasem ośrodki egzaminowania dokonują wyboru systemu do przeprowadzania nowego egzaminu teoretycznego. - Trwa wojna między PWPW/HP a ITS/Sygnity, co powoduje straszny bałagan - komentuje dyrektor jednego z WORD-ów w zachodniej Polsce. - Ministerstwo nie ustaliło jasnych zasad dotyczących działania systemu teleinformatycznego. Zarządzenia i przepisy wykonawcze powstają w ostatniej chwili. Dlatego wiele wojewódzkich ośrodków zwleka z podpisywaniem umów. Liczą jeszcze na jakąś interwencję ministra Sławomira Nowaka - komentuje “Gazeta Wyborcza”. I dalej czytamy:Wprowadzanie nowych regulacji nadzoruje Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Zdaniem WORD-ów źle wywiązuje się z tej roli. - W przepisach jest mowa, że system [egzaminowania kierowców] ma być jednolity. Ale kto ma ustalić tę "jednolitość"? - pyta Janusz Jakiel, kierownik działu szkoleń Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. - Do tej pory baza pytań egzaminacyjnych podlegała zatwierdzeniu przez ministerstwo, teraz ten zapis zniknął. Może się okazać, że np. w Warszawie będzie nieco łatwiej zdać egzamin niż w Krakowie, we Wrocławiu czy w Gdańsku. Bo pytania będą tam "wycenione" inaczej”. Wątpliwości budzi także zagadnienie czy systemu będą wdrażane skutecznie i bez problemów. I konkluzja końcowa artykułu: “Ministerstwo opóźnień i chaosu nie widzi. Poinformowało, że od 19 stycznia WORD-y "muszą posiadać system teleinformatyczny pozwalający na realizację wszystkich zadań wynikających z ustawy o kierujących pojazdami". A także, że "o sposobie wyboru dostawcy decyduje podmiot zamawiający na podstawie przepisów ustawy o zamówieniach publicznych". A co z dwiema bazami pytań? "System zapewnia zastosowanie jednakowych zasad przeprowadzania części teoretycznej egzaminu oraz jednakowego poziomu trudności przeprowadzanego egzaminu dla każdej osoby egzaminowanej" - oświadcza biuro prasowe ministerstwa”.

Komentuj
Czy zmiany uda się wprowadzić
3 stycznia 2013 | 0

dbc09bd5e76c4e5d92416c05f80db5780e2ec868

(Fot.: PD@N 452-22)

“Dziennik Bałtycki” donosi: instruktorzy z pomorskich ośrodków szkolenia kierowców alarmują, że choć nowe przepisy dotyczące egzaminowania i wydawania prawa jazdy mają wejść w życie już 19 stycznia, wciąż panuje chaos informacyjny. Zarówno w Ministerstwie Transportu, jak i w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego mówi się, że nie wszystkie planowane zmiany uda się wprowadzić na czas. - Największym problemem jest czas. Instytucje mają go zbyt mało na wprowadzanie zmian. Branża słyszy o nadchodzących zmianach, jednak oczekuje na "wisienkę na torcie", czyli rozporządzenie ministra - skarży się dziennikowi Janusz Chmielowiec, prezes gdańskiego oddziału Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. I kolejne opinie świadczące o tym zamieszaniu: zdaje się jednak, że nie są gotowe systemy mające obsługiwać taki profil, więc on nie wejdzie.

Komentuj
Pożegnaliśmy rok 2012, przed nami 2013
1 stycznia 2013 | 0

Pożegnaliśmy rok 2012. To był wyjątkowo trudny rok dla wszystkich zainteresowanych wdrożeniem ustawy o kierujących pojazdami. Wszelkim poczynaniom wielu z Nas towarzyszyła świadomość, że jest to ustawa zła, stwarzająca od samego początku wiele istotnych problemów, które do końca roku nie zostały rozwiązane. Debata w Sejmie w dniach 3 i 4 stycznia 2013 r. podczas rozpatrywania projektu ustawy zmieniającej po raz kolejny termin wejścia jej w życie potwierdziła również ten fakt w wypowiedziach wielu posłów.

Pożegnaliśmy rok 2012 nie z żalem za utracony raj, lecz w nadziei, że Nowy Rok 2013 będzie lepszy. Towarzyszą więc nam dobre myśli oraz życzenia spełnienia różnych marzeń.

Życzę więc wszystkim normalności i spokoju oraz porozumienia w sprawach istotnych dla funkcjonowania różnych podmiotów w obszarze ruchu drogowego oraz w jego otoczeniu. Trzeba pamiętać, że Wasza działalność i praca mają ważne znaczenie dla poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Choć wstępna statystyka wypadków drogowych za 2012 r. jest optymistyczna, to jednak nadal mamy wiele do zrobienia. W tym względzie nasze myśli i oczekiwania kieruję - wyrażając szczególne uznanie dla Waszej pracy - do instruktorów i egzaminatorów. To właśnie od pracy instruktora zależy odpowiednie przygotowanie kandydata na kierowcę do uczestnictwa w ruchu drogowym, a od egzaminatora - fachowa i rzetelna ocena jego odpowiedniego przygotowania.

Szczególne życzenia kieruję też do różnego rodzaju decydentów. Życzę Wam przede wszystkim dużo wyobraźni. Sprawa ustawy o kierujących pojazdami jest wymownym przykładem, że jej zabrakło.

Życzę spełnienia wszystkich marzeń, dużo zdrowia i wytrwałości oraz pomyślności w życiu osobistym.

Stanisław SOBOŃ

Życzę partnerom, wolontariuszom i wszystkim uczestnikom ruchu drogowego spełnienie marzeń, optymizmu, pogody ducha, ale przede wszystkim bezpiecznych podróży w Nowym 2013 Roku!

Pozdrawiam,

Michał Kopacki

Prezes Fundacji KRZYŚ

Dziękujemy za wszystkie nadesłane życzenia

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS

Wydawca Grupa IMAGE

Komentuj

Ogłoszenia

Egzamin wewnętrzny dla OSK wersja 2013
8 stycznia 2013 | 0

1d37c6daf5f65416e32ba89481d0c843c52b7d33

Program zgodny z ustawą z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (z późn. zm.)

Zobacz jak będzie wyglądał nowy egzamin 

POBIERZ DEMO

Zobacz instrukcje obsługi

Możliwości:

*nielimitowany dostęp do wszystkich pytań dla kandydatów na kierowcę, w module nauka,

*kontrola postępów nauki kursanta (ilości pytań, na które odpowiedział prawidłowo, nieprawidłowo, pominął) i możliwość resetowania statystyk;

*         przeprowadzenie egzaminu wewnętrznego zgodne z wymogami prawa;

*wydruk wyników egzaminu;

*archiwizacja wyników egzaminu;

*roczna aktualizacja bazy pytań;

*podział na egzamin oraz na naukę

Wersja standard - 450zł / Wersja na 10 stanowisk - 750zł

Produkt dostępny na zamówienie

Przyjmujemy zamówienia: 502-659-431

(Fot.: PD@N 451-38)

Komentuj
e-PrawoDrogowe, skorzystaj z 50% promocji
9 stycznia 2013 | 0

ePD (elektroniczne PrawoDrogowe) jest programem komputerowym i jednocześnie aktualizowaną, a więc kompletną bazą aktów prawnych. Pomieszczono w nim zarówno akty prawne publikowane w Dziennikach Ustaw, jak i te dostępne w Dziennikach Urzędowych Unii Europejskiej, dziennikach resortowych. Znajdziecie tam ułożone w przejrzystym układzie akty ujednolicane - regularnie, co dwa tygodnie. Oryginalnym uzupełnieniem są dodatki obejmujące projekty ustaw, rozporządzeń z ich uzasadnieniami, dyrektyw itd. Akty udostępniane są w wersji tekstowej, z możliwością pełnej edycji. Dla ułatwienia pracy z tekstami dostępne są różnorodne systemy wyszukiwania: słów, fraz, fragmentów, aktów. Program przyjazny i niezwykle łatwy w obsłudze. Tak więc, dzięki systematycznej pracy zespołu redakcyjnego abonenci ePD otrzymują oryginalny i kompletny zestaw.

Cena licencji na 1 stanowisko – 150,00 zł (netto)

Obowiązuje promocja 50% - 91,50 zł – SKORZYSTAJ

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
Czy masz ten kalendarz na 2013 rok
9 stycznia 2013 | 0

8db09ea41a25d467e003584e5c71e0495adc75ee(Fot.: PD@N 447-26)

Tradycyjnie oficyna wydawnicza Grupa IMAGE przygotowała specjalistyczny kalendarz dedykowany instruktorom - wykładowcom - ośrodkom szkolenia kierowców. Oczywiście na rok 2013. Opracowany i poprawiony zgodnie z potrzebami wymienionych grup zawodowych. Produkt starannie przygotowany zarówno redakcyjnie jak i edytorsko.

Zawartość: kalendaria roczne, tygodniowe, dzienne. Kartę dzienną opracowano tak, aby instruktor mógł szczegółowo - w układzie godzinowym - zapisać dla każdego kursanta jego dane, godzinę rozpoczęcia jazdy, miejsce spotkania i numer przeprowadzanej jazdy. Każdy z miesięcy poprzedzono zestawem ułatwiającym zaplanowanie, a później podsumowanie zajęcia właśnie miesiąca: rozkład zajęć, wykaz kursantów, wykaz jazd obowiązkowych i dodatkowych, kalendarz egzaminów wewnętrznych i państwowych. W kalendarzu INSTRUKTOR 2010 znajdziemy wiele innych narzędzi ułatwiających korzystanie produktu. Zgodnie z życzeniem instruktorów w ostatniej części dodano: alfabetyczny spis kontaktów oraz aktualny taryfikator mandatów i wzory znaków i sygnałów drogowych.

 

Cena: 25,00 zł / zamów teraz: 502-659-431 (non-stop)

Komentuj