0486/07/2014 1 marca 2014 16 marca 2014

Prezes Krzysztof Szymański o kończącej się kadencji; o karaniu pijanych kierowców; analiza projektowanych zmian prawa; może już czas na rezygnację z obowiązku szkolenia - pyta „Gazeta Prawna”; o tzw. obowiązku denuncjacji jednak zgodnym w konstytucją; czy przypadkowi nietrzeźwi kierowcy pojadą? 20 razy większe ryzyko; o malejącej liczbie ofiar wypadków drogowych; Jan Szumiał: Nowe władze w centralnych organizacjach skupiających ośrodki nauki jazdy i instruktorów; Wojciech Szemetyłło o sprawach do załatwienia; od lutego liczba zapisanych na kurs nagle wzrosła - mówi Monika Kulka z Lublina; ścieżki rowerowe zdecydowanie wzorcowe; o duńskim eksperymencie podwyższenia prędkości na drogach i pierwszych jego analizach; o...

News tygodnia

Prezes Krzysztof Szymański: Kończąca się kadencja
16 marca 2014 | 1

3a424acf80f40d184298c71d01d7ecfb38ef338f

(Fot.: PD@N 480-1-42jm)

Krzysztof Szymański, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców.

Ur. 1956 r., absolwent technikum samochodowego, od 1980 r. związany z branżą szkoleniową (instruktor i wykładowca nauki jazdy, egzaminator państwowy). Od 1991 r. instruktor-wykładowca i współwłaściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców “AUTO-BIS” z siedziba w Tomaszowie Mazowieckim. W latach 2001-2007 prezes Zarządu Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego; od 2006 r. prezes PFSSK.

Dnia 22 marca 2014 roku w Gorzowie Wielkopolskim odbędzie się XVI Zjazd Delegatów Stowarzyszeń Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców. Zasadniczy punkt porządku obrad to oczywiście wybory władz. Obecnie urzędujący prezes Krzysztof Szymański, uprzedzając ewentualne spekulacje, poinformował członków, iż - zgodnie ze swoimi wcześniejszymi zapowiedziami - nie zamierza kandydować po raz kolejny. Poprosiliśmy prezesa o odpowiedź na kilka ważnych pytań:

Jolanta Michasiewicz, red. nacz. tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Ma Pan za sobą dwie kadencje prezesowania Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców, w szczególnie trudnym i ważnym okresie dla całej branży. Pan i cały zarząd wiele czasu i troski poświęcaliście tworzeniu, procedowaniu i następnie zmianom w ustawie o kierujących pojazdami. Obok własnych propozycji, równie wiele tych resortowych czy parlamentarnych opiniowaliście itd. itp. Co trzeba podkreślić - potrafiliście z powodzeniem nawiązać porozumienie z innymi organizacjami, od tej chwili nie konkurentami, a partnerami w działaniach dla dobra środowiska. Z godnością i spokojem prowadził Pan wiele trudnych rozmów i negocjacji. W trosce o umocnienie organizacji. W środowisku już trwają dyskusje dotyczące składu nowego zarządu. Pan krótko powiedział - nie będę kandydował. Statut dopuszcza sytuację kandydowania na trzecią kadencję, a więc nie ma tu mowy o względach formalnych, cóż więc podyktowało taką decyzję?

Krzysztof Szymański, prezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców: 22.03.2014 r. kończy się moja druga kadencja w zarządzie federacji. Powiedziałem, ze nie będę kandydował kolejny raz, ponieważ jestem zwolennikiem otwartego trybu działania. Moje oświadczenie pomoże delegatom lepiej przygotować się do wyborów. Uważam również, że osiem lat to długi okres działalności organizacji, w którym bardzo starałem się, aby organizacja miała dobry wizerunek. Jestem jednak przekonany, że powinny nastąpić zmiany w zarządzie. Nowy zarząd ma nowe pomysły. Z większą energią podejmuje działania. Wdrążając nowe działania umacnia organizację. Zapewniam również, że jako ustępujący prezes na miarę swoich możliwości będę starał się być pomocny dla federacji.

Jolanta Michasiewicz: Dobrze przyjmowanym zwyczajem jest rekomendowanie - przez ustępującego prezesa - swojego następcy. Czy istnieje taka propozycja? Czy może Pan naszych Czytelników poinformować o niej?

Krzysztof Szymański:Bardzo aktywnym członkiem zarządu jest obecny wiceprezes Krzysztof Bandos, który ma wizje rozwoju organizacji. Chciałbym, żeby pomysły, które zrodziły się w jego głowie były realizowane pod jego pieczą. O tym jednak zadecyduje XVI ZDS.

Jolanta Michasiewicz: Zawsze staraliśmy się towarzyszyć i pilnie relacjonować podejmowane przez Pana i zarząd działania, chciałam jednak zapytać o te, których nie udało się przeprowadzić. Które z nich będzie Pan rekomendował nowym władzom?

Krzysztof Szymański: W warunkach wolnego rynku bardzo często realizowane jest szkolenie za cenę, która jest najniższa w Europie i nie daje gwarancji dobrego wykonania usługi. Dlatego proponowaliśmy kilkakrotnie wprowadzenie urzędowej ceny minimalnej za kurs prawa jazdy lub za godzinę jazdy. W tym zakresie nie uzyskaliśmy poparcia. Czyniłem również starania o przystąpienie do federacji stowarzyszeń istniejących w rejonach Pomorskim i Śląskim. Nie udało się, pomimo dobrych relacji z prezesami zarządów. Chciałbym, żeby w przyszłości, żeby te rejony miały swoją reprezentację w federacji. Mam również nadzieję, że koledzy w regionach zauważą dobrą robotę federacji, stworzą nowe stowarzyszenia i zasilą jej szeregi.

Jolanta Michasiewicz: I wracając do, jak to wielokrotnie podkreślał Pan w swoich wypowiedziach i wskazywał - potrzeby utrzymania jedności i umacniania organizacji. Zostawia Pan organizację silną, skupiającą wielu kompetentnych i solidnych w swoim zawodzie i odpowiedzialnych za szkolonych kandydatów na kierowców, rozumiejących potrzeby umacniania bezpieczeństwa ruchu drogowego. Może kilka rad dla następców?

Krzysztof Szymański:Trzeba dobrym przykładem zachęcać instruktorów, instruktorki i młodych przedsiębiorców z branży szkoleniowej do działalności społecznej. W ramach tej działalności docierać do młodzieży szkolnej, poprzez szkolenia, oraz konkursy edukować młodzież w zakresie BRD i tworzyć dobry wizerunek naszej branży. Takie działania są już realizowane, należy je tylko szeroko rozpropagować. Powinniśmy również docierać do kierowców amatorów, z dużym stażem za kierownicą. Informować ich o istotnych zmianach w ruchu drogowym i propagować bezpieczną jazdą. To osk w terenie powinien spełniać rolę edukacyjną w zakresie BRD. Tu może nam pomóc Instytut Transportu Samochodowego. W takich formach działania można wykorzystać potencjał kompetentnych i solidnych instruktorów z naszego środowiska. Kiedy jednak w Sejmie słyszy się głosy, żeby zlikwidować obowiązek nauczania teorii na kursach prawa jazdy a niekiedy eksperci z zakresu BRD ten pomysł popierają, to tworzy się wrażenie, że edukacja w zakresie BRD ma słabe poparcie. To tak, jakby niektórzy nie rozumieli obecnych potrzeb w tym zakresie.

Federacja rozumie te potrzeby. Pomimo iż osk są firmami komercyjnymi muszą znaleźć czas i środki na społeczna działalność. Tak jest potrzeba obecnych czasów, w których ruch drogowy każdego dotyczy a jego warunki szybko się zmieniają. Pozdrawiam

Dziękuję za rozmowę J. Michasiewicz (red. nacz. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS)

Komentuj

Legislacja

Tzw. obowiązek denuncjacji zgodny z konstytucją
12 marca 2014 | 1

c724448ca422b7f7ed239bcc6d245fd8aa934e78

(Fot.: PD@N 486-41)

Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie zajął się sprawą zdjęć z fotoradarów. Przypomnijmy wątpliwość dotyczy sytuacji, gdy właściciel pojazdu odmawia wskazania kierowcy, który przekroczył prędkość, sprawa trafia do sądu. Z pytaniem prawnym w tej sprawie do sędziów TK zwrócił się lubelski sąd. - Nasze wątpliwości wzbudziła zgodność artykułu 96 kodeksu wykroczeń z Konstytucją - tłumaczy Aleksandra Machel-Dzik, przewodnicząca III wydziału karnego Sądu Rejonowego Lublin-Zachód. - Mówi on o tym, że karze grzywny podlega osoba, która odmawia wskazania kierowcy jej auta w ściśle określonym czasie. A pisma, w których się tego domaga, wysyła m.in. lubelska Straż Miejska razem z informacją o przekroczeniu prędkości. Gdy adresat odmawia wskazania kierowcy (bo np. nie pamięta, kto w tym czasie korzystał z jego auta, a do pisma nie jest dołączone zdjęcie z fotoradaru), sprawa trafia do sądu. Sądy czekają na decyzję TK. Trybunał orzekł zdolność kodeksu wykroczeń z Konstytucją. Dla przypomnienia tzw. obowiązek denuncjacji został wprowadzony, żeby zapewnić szybką i sprawną procedurę organom ścigania w sprawach o przestępstwa i wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym. W polskich realiach obowiązek ten jest egzekwowany wyłącznie wtedy, gdy fotoradar ujawnia przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierującego samochodem. W efekcie właściciel pojazdu ma bezwzględny obowiązek zadenuncjować na żądanie uprawnionych organów osobę, która w danym miejscu i czasie prowadziła pojazd - mówią nasi rozmówcy. Tymczasem nawet kodeks karny dopuszcza odmowę składania zeznań, które mogłyby obciążyć członków najbliższej rodziny zeznającego.

 

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY: Kwestionowany przepiskodeksu wykroczeń jest zgodny z konstytucją.

12 marca 2014 r. o godz. 9.00 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie rozpoznał pytanie prawne Sądu Rejonowego Lublin - Zachód III Wydział Karny w Lublinie dotyczące wskazania sprawcy wykroczenia drogowego.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń jest zgodny z art. 2 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 42 ust. 1 konstytucji.

W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.

Zdania odrębne zgłosili sędziowie TK: Mirosław Granat, Wojciech Hermeliński, Marek Kotlinowski.

Trybunał stwierdził, że art. 96 § 3kodeksu wykroczeń (dalej k.w.) sankcjonuje zachowanie polegające na niewskazaniu na żądanie uprawnionego organu osoby, której powierzono pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.

Obowiązek wskazania komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania unormowany jest w art. 78 ust. 4 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (dalej: p.r.d.).

Wskazanie na żądanie uprawnionego organu komu właściciel lub posiadacz pojazdu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie nie przesądza o odpowiedzialności wskazanej osoby za wykroczenie drogowe. Odmowa może jednak skutkować odpowiedzialnością właściciela lub posiadacza pojazdu za wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w.

Brak sankcji za naruszenie art. 78 ust. 4 p.r.d. skutkowałby nieuchronnie, powszechnym ignorowaniem obowiązku wskazania komu właściciel/posiadacz powierzył samochód czy motocykl do kierowania (użycia) w oznaczonym czasie. Przepis ten stałby się martwą literą prawa. W konsekwencji system automatycznej kontroli prędkości pojazdów nie spełniłby zakładanego prokonstytucyjnego celu, to jest stanowczej, prawnej zachęty do przestrzegania ograniczeń prędkości i tym samym redukcji liczby poważnych wypadków drogowych oraz liczby ich ofiar.

Jednocześnie sankcja za naruszenie art. 78 ust. 4 p.r.d. w postaci grzywny jest najmniej uciążliwym środkiem prowadzącym do zapewnienia ochrony życia i zdrowia osób uczestniczących w ruchu drogowym w naszym kraju. Zwiększenie liczby funkcjonariuszy Policji czy też innych właściwych organów o charakterze policyjnym, tylko z pozoru może być oceniane jako środek mniej uciążliwy. W praktyce takie rozwiązanie byłoby zapewne bardziej kosztowne, a ponadto stwarzałoby poczucie wprowadzania w Polsce elementów państwa policyjnego.

Pozornie mniej uciążliwym środkiem byłoby również poprawienie jakości obrazu rejestrowanego fotoradarem w taki sposób, by nie było wątpliwości co do tożsamości kierowcy. Fotoradary rejestrują jednakże nie tylko obraz przodu pojazdu, ale także jego tyłu. Zdjęcie przedstawiające tył pojazdu, chociażby było najwyższej możliwej jakości, nie pozwoli zidentyfikować kierowcy. Przystosowanie urządzeń rejestrujących do robienia zdjęć nie tylko nadjeżdżającym pojazdom, ale również tym, które minęły to urządzenie sprawia, że kierowca lub użytkownik pojazdu musi przestrzegać przepisów p.r.d. na całym obszarze objętym zasięgiem fotoradaru. Tym samym poprawienie jakości obrazu rejestrowanego za pomocą fotoradarów, jakkolwiek wskazane, nie można być uznane za środek, który mógłby zastąpić art. 96 § 3 k.w. Co jednak ważniejsze, poprawienie jakości obrazu rejestrowanego za pomocą fotoradarów nie zapobiegnie przekraczaniu szybkości przez kierowcę, który zasłoni w jakikolwiek sposób twarz w polu obiektywu fotoradaru, np. nakryciem głowy, okularami przeciwsłonecznymi, maską czy nawet dłonią.

Z danych GUS oraz Komendy Głównej Policji wynika, że w porównaniu do 2003 r., w roku 2012, mimo 60% wzrostu liczby zarejestrowanych pojazdów, liczba wypadków drogowych, była niższa o 27%, liczba ludzi rannych spadła o 2,23 razy, a liczba ludzi zabitych zmniejszyła się o 2,63 razy.

Bez wątpienia do poprawy bezpieczeństwa na drogach publicznych w naszym państwie przyczynił się rozwój sieci dróg ekspresowych, autostrad w ostatnich kilku latach oraz lepsze, bardziej bezpieczne samochody. Nie bez znaczenia było jednak również zainstalowanie sieci fotoradarów przy drogach oraz wprowadzenie do k.w. art. 96 § 3. Taka zmiana jest realizacją konstytucyjnego obowiązku organów państwa zapewnienia każdemu prawnej ochrony życia i ochrony zdrowia (art. 38 oraz art. 68 ust. 1 konstytucji).

Art. 96 § 3 k.w. nie jest nadmiernie restrykcyjny. Wykroczenie określone w art. 96 § 3 k.w. zagrożone jest wyłącznie karą grzywny, która może wynosić – zgodnie z art. 24 § 1 k.w. – od 20 do 5000 zł. Ustawodawca spośród wielu możliwych sposobów sankcjonowania obowiązku wyznaczonego w art. 78 ust. 4 p.r.d. wybrał zatem taki, który jest umiarkowany i proporcjonalny do celu. Po pierwsze, ustawodawca wprowadził odpowiedzialność wykroczeniową, nie zaś karną. Po drugie, w ramach wprowadzonej odpowiedzialności wykroczeniowej, sięgnął wyłącznie do kary grzywny, rezygnując przy tym z surowszych kar za wykroczenia, jakimi są areszt i ograniczenie wolności.

Odnosząc się zatem do zarzutu niezgodności art. 96 § 3 k.w. z zasadą zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa (art. 2 konstytucji), Trybunał stwierdził, że nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe. Jeżeli organ nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą wykroczenia drogowego, co jest warunkiem koniecznym ukarania go mandatem karnym w postępowaniu mandatowym, nie może jednocześnie podejmować czynności zmierzających w kierunku ujawnienia innego sprawcy tego wykroczenia. Z drugiej strony, jeżeli organ ma wątpliwości co do tego, czy sprawcą wykroczenia jest właściciel lub posiadacz pojazdu, to - nie może go ukarać mandatem karnym.

Wezwany do wskazania kierującego pojazdem ma pięć możliwości: 1) wskazać siebie, jeżeli faktycznie prowadził pojazd; 2) przedstawić dowód, że nie jest ani właścicielem, ani posiadaczem pojazdu; 3) wskazać kto kierował lub używał pojazd; 4) nie wskazać komu powierzył pojazd do kierowania lub używania; 5) przedstawić dowód, że pojazd był użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec.

Tylko w czwartym wypadku, gdy właściciel lub posiadacz pojazdu nie wskaże komu powierzył pojazd do kierowania lub używania, naraża się na odpowiedzialność za wykroczenie określone w kwestionowanym art. 96 § 3 k.w.

Rozprawie przewodniczył wiceprezes TK Stanisław Biernat, sprawozdawcą był prezes TK Andrzej Rzepliński.

Komentuj
Może już czas na rezygnację z obowiązku szkolenia? - pyta „Gazeta Prawna”
4 marca 2014 | 8

eafc33234cbeb5cf78b9389b9f82ee7383ca18f0

(Fot.: PD@N 486-3)

“Gazeta Prawna” opublikowała rozważania dotyczące szkoleń kandydatów na kierowców, nadano im tytuł “Czas na rezygnację z obowiązku szkoleń na prawo jazdy”. Już w pierwszym zdaniu czytamy: “W krajach, gdzie szkolenie kandydatów na kierowców nie jest obligatoryjne, paradoksalnie na drogach jest bezpieczniej. Może i u nas czas na rewolucję?”. Taki właśnie system zdobywania uprawnień do kierowania pojazdami, czyli nieobowiązkowe szkolenia, są praktyką w USA, ale też w krajach europejskich, i tu: Niemcy, Anglia i Szwecje. - A mimo wszystko poziom bezpieczeństwa ruchu jest tam wyższy niż u nas. Szwecja jest bliska uzyskania tzw. wizji zero, która oznacza brak ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych w danym roku - mówi dziennikowi Tomasz Matuszewski, wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie. I dalej cytat: “W 2012 r. na milion mieszkańców Szwecji 31 osób zginęło na drogach. W Wielkiej Brytanii było to 28 osób, a w Polsce - aż 93. Gorzej było tylko w Rumunii i na Litwie. - U nas poziom bezpieczeństwa stopniowo również się poprawia, ale nie w takim stopniu, w jakim sobie byśmy życzyli. Tymczasem jako doświadczony egzaminator muszę stwierdzić, że zwiększanie nadzoru nad ośrodkami szkolenia kierowców (OSK) nie przynosi skutku w postaci podwyższenia bezpieczeństwa na drogach. Należałoby się zatem poważnie zastanowić, czy wzorem innych krajów nie zrezygnować z obowiązkowego szkolenia, oczywiście przy pozostawieniu obligatoryjnego egzaminu państwowego - postuluje Tomasz Matuszewski”. Zniesienie obowiązku szkoleniowego miałoby skutkować konkurencją w zakresie jakości szkolenia. Ośrodki byłyby nadal potrzebne, jednak na rynku przetrwałyby tylko te najlepsze. Maciej Wroński, prawnik ze stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Publicznego, tak oto komentuje pomysł: O potrzebie zmiany formuły egzaminu mówi także przywołany wcześniej Tomasz Matuszewski: oczywiście, przy rezygnacji z obowiązkowych szkoleń egzamin musiałby wyglądać nieco inaczej. Na przestrzeni ostatnich lat rzeczywistość na drogach bardzo się zmieniła, a formuła egzaminu nieznacznie. Obecnie egzaminator ma np. niewielką możliwość sprawdzenia umiejętności wyprzedzania - przyznaje. Eksperci mówią także o nieefektywnym sposobie nadzoru starostw nad szkołami jazdy. - Sprowadza się do sprawdzenia tego, czy w danej szkole zgadzają się papiery. Nie jest to jednak wystarczający powód, by wprowadzać aż tak radykalne zmiany - twierdzi Paweł Tomaszek z sieci szkół Akademia Auto Świat. - Zamiast tego należałoby sprawdzać, jakie dany OSK ma statystyki zdawalności, czego starostwa nie robią - podpowiada.

I konkrety: potrzeba poprawy poziomu zdawalności, który byłby podstawowym kryterium renomy danej szkoły jazdy; zastąpienie obowiązkowych zajęć z teorii szkoleniem przy użyciu metody e-learningu. Tu opinie są zdecydowanie podzielone: - Ośrodek szkolenia kierowców to nie jest zwyczajna działalność gospodarcza. Uczenie kierowców - także teorii - jest misją, w trakcie której musimy nie tylko nauczyć kandydatów znaków drogowych, ale uświadomić im konsekwencje łamania przepisów, brawurowej jazdy czy jazdy pod wpływem alkoholu – przekonuje Wojciech Góra z Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców.

Czy jesteśmy w Polsce gotowi do wprowadzenia tak radykalnych zmian w systemie szkolenia i egzaminowania? Piszcie Państwo, będziemy publikowali Wasze opinie: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
A jednak. Poprawki dot. karania pijanych kierowców skierowane do I czytania
4 marca 2014 | 4

W dniu 4 marca 2014 r. – po skompletowaniu stosownych opinii prawnych - skierowano do I czytania poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, odbędzie się ono na posiedzeniu Sejmu RP. Przypomnijmy ten tak oczekiwany projekt dotyczy zaostrzenia odpowiedzialności karnej za kierowanie pojazdem mechanicznym po spożyciu alkoholu oraz w stanie nietrzeźwym, przy jednoczesnym pozostawieniu sędziemu stosującemu w procesie normę karną możliwości elastycznego stosowania kary oraz podwyższeniu wysokości kary grzywny. Jazda pod wpływem alkoholu lub po spożyciu alkoholu to jedno z częstszych wykroczeń polskich kierowców. Ze wstępnych statystyk Komendy Głównej Policji wynika, że w 2013 r. liczba wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców wyniosła ponad 2000, w których zginęło ponad 250 osób, zaś ponad 2700 zostało rannych. Każdy z takich przypadków wiąże się z wielką ludzką i rodzinną tragedią, dlatego w opinii projektodawców konieczne jest podjęcie przedmiotowej inicjatywy ustawodawczej - uzasadnia ustawodawca. I dalej nadzwyczaj słusznie: założeniem wprowadzenia zaproponowanych przepisów jest konieczność edukacji i wychowywania społeczeństwa, w którym nie ma akceptacji dla prowadzenia pojazdów pod wpływem alkoholu.

Projektowane zmiany polegają w swym podstawowym założeniu na zwiększeniu wysokości kary grzywny z grzywny w wysokości od 50 zł do 5 tys. zl do 10 tys. zł przy założeniu wysokości minimalnej grzywny 2 400 zł. oraz wprowadzenie alternatywnej kary w postaci ograniczenia wolności trwającego od 2 do 6 miesięcy, podczas którego sprawca byłby skierowany do przymusowego wykonywania prac społecznie pożytecznych. Likwidacji natomiast uległaby - w takich przypadkach - kara aresztu, który na podstawie aktualnie obowiązujących przepisów może być zasądzony w wysokości od 5 do 30 dni, jako kara mało efektywna. Wydłużeniu uległaby za to kara ograniczenia wolności z jednego miesiąca nawet do pół roku. Bowiem wykonywanie pracy społecznie użytecznej niesie za sobą niewątpliwe walory wychowawcze zwłaszcza na rzecz społeczności lokalnych, które w opinii projektodawców winny być podkreślone. Zdaniem projektodawców najbardziej “dotkliwą” dla sprawców sankcją w przypadku popełnienia wykroczenia kierowania pojazdem mechanicznym w stanie po spożyciu będzie wysoka kara finansowa lub wykonywanie - przez dłuższy okres czasu prac społecznych - i w ten sposób przyczynianie się do wzrostu dobrobytu lokalnych społeczności oraz widmo utraty prawa jazdy i konieczność ponownego zdawania egzaminu uprawniającego do kierowania. I jak dalej uzasadniają: Nieuchronność sankcji w postaci wysokiej kary finansowej oraz wizja konieczności wykonywania pracy społecznie pożytecznej powinna - zdaniem projektodawców - przyczynić się do wzrostu świadomości kierowców i do obniżenia liczby wypadków z udziałem pijanych kierowców.

Ustawa doprecyzowuje również przepisy ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r o kierujących pojazdami w zakresie obowiązkowych badań psychologicznych przeprowadzanych przed przystąpieniem do ponownego egzaminu stwierdzającego kwalifikację do prowadzenia pojazdów w stosunku do osób pozbawionych prawa jazdy na okres przekraczający rok w konsekwencji popełnionych wykroczeń lub przestępstwa jazdy w stanie nietrzeźwości (lub innych), a także wprowadza obowiązek uczestniczenia w terapii uzależnień alkoholowych dla osób skazanych za kierowanie pojazdami mechanicznymi, w tym motorowerami oraz tramwajami w stanie nietrzeźwości - jako środka najbardziej celowego i koniecznego do reedukacji sprawców, a jednocześnie w pewnym stopniu dolegliwego. Terapia uzależnień będzie organizowana w rejonowych poradniach psychologicznych, w wymiarze do 2 godzin tygodniowo przez 2 miesiące, na koszt sprawcy.

Postulowane zmiany są konsekwencją przyjęcia polityki – zero tolerancji dla nietrzeźwych kierowców.

 

Poniżej zestawienie proponowanych zmian:

W ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny

W art. 50 po § 1 dodaje się § 2 w następującym brzmieniu

§ 2. Sąd orzeka podanie wyroku do publicznej wiadomości w określony sposób, w przypadku skazania za przestępstwo wskazane w art. 178a kodeksu.

W art. 178a. § 1 otrzymuje następujące brzmienie

Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie nie mniejszej niż 240 stawek dziennych, karze ograniczenia wolności na okres nie krótszy niż 6 miesięcy albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat.

W art. 178a. § 4 otrzymuje następujące brzmienie

Jeżeli sprawca czynu określonego w §1 był wcześniej prawomocnie skazany za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo za przestępstwo określone w art. 173, 174, 177 lub art. 355 § 2 popełnione w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego albo dopuścił się czynu określonego w § 1 w okresie obowiązywania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego w związku ze skazaniem za przestępstwo, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

W ustawie z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń

W art. 20. § 1 otrzymuje następującą treść

§1. Kara ograniczenia wolności trwa od 2 do 6 miesięcy.

W art. 87. § 1 otrzymuje następujące brzmienie

Kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze ograniczenia wolności albo karze grzywny do 10 000 złotych jednak nie niższej niż 2 400 złotych.

W art. 87 § 2 otrzymuje brzmienie

Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem podobnie działającego środka, prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu inny pojazd niż określony w § 1 podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 500 złotych.

W art. 94, § 1 i 2 otrzymuje następujące brzmienie

§ 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze grzywny, nie niższej niż 1 000 złotych.

§ 2. Kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu, podlega karze grzywny.

W ustawie z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia

W art. 96, § 1 otrzymuje brzmienie

W postępowaniu mandatowym można nałożyć grzywnę w wysokości do 1 000 złotych, a w wypadku, o którym mowa w art. 9 § 1 Kodeksu wykroczeń, do 2 000 złotych.

W ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami

W art. 50 ust. 2 otrzymuje następujące brzmienie

2. Nie może być egzaminowana osoba:

1) niespełniająca wymagań, o których mowa w ust. 1;

2) w stosunku do której został orzeczony, prawomocnym wyrokiem sądu, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych - w okresie i zakresie obowiązywania tego zakazu;

3) w stosunku do której wydano decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami lub zatrzymaniu prawa jazdy - w okresie i zakresie obowiązywania tej decyzji;

4) nieposiadająca:

a) orzeczenia lekarskiego o braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdem,

b) orzeczenia psychologicznego o braku przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem - nie dotyczy uprawnień w zakresie prawa jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1, B, B+E i T za wyjątkiem przypadków osób ubiegających się o zwrot zatrzymanego prawa jazdy lub pozwolenia na kierowanie tramwajem, którego była pozbawiona na okres przekraczający rok.;

5) nieposiadająca zaświadczenia o ukończeniu wymaganego szkolenia;

6) nieposiadająca dokumentu tożsamości;

7) której stan lub zachowanie uzasadnia podejrzenie, że:

a) znajduje się ona w stanie nietrzeźwości, w stanie po użyciu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu,

b) nie posiada ona odpowiedniej sprawności fizycznej lub psychicznej;

8) która nie ukończyła 18 lat i nie posiada zgody, o której mowa w art. 11 ust. 2.

Po art. 82 dodaje się nowy art. 82a w następującym brzmieniu

1. Kierujący motorowerem, pojazdem silnikowym lub tramwajem, prawomocnie skazani wyrokiem sądu za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka działającego podobnie do alkoholu, przed przeprowadzenia badania psychologicznego, o którym mowa w art. 82 zobowiązani są odbyć terapię uzależnień od alkoholu.

2. Terapia, o której mowa w ust. 1 odbywać się będzie w rejonowej poradni psychologicznej właściwej ze względu na miejsce zamieszkania kierującego w wymiarze 2 godzin tygodniowo przez dwa kolejne miesiące .

3. Terapię przeprowadza się na koszt kierującego.

 

Ciekawi jesteśmy Państwa opinii co do zakresu proponowanych zmian, a szczególnie tych dotyczących noweli ustawy o kierujących pojazdami. Na łamach tygodnikach do czasu uchwalenia ustawy zmieniającej będziemy relacjonowali proces procesowania, a także publikowali opinie i wypowiedzi. Piszcie do nas: tygodnik@prawodrogowe.pl

 

(jm)

Komentuj
Dyrektor Gajewski: średnia zdawalność wyniosła 59,77%
1 marca 2014 | 3

Czytelnik tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS wyraził wątpliwość, dlaczego mimo, że egzamin państwowy na prawo jazdy kat. B przeprowadzany jest na pojeździe ośrodka szkolenia kursant ponosi 100% opłaty. O odpowiedź poprosiliśmy Rafała Gajewskiego, dyrektora WORD w Zielonej Górze, który dopuścił do egzaminów także pojazdy szkoleniowe, nie czekając na rozwiązania ustawowe. Korzystając z okazji poprosiliśmy też o wstępne podsumowanie. Tak wielkie były przecież oczekiwania ośrodków szkolenia kierowców. Na przykładzie firmy MOTOREX pisano nawet o możliwej 80% zdawalności. Dla porównania przytoczmy, iż Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Krakowie - jak informował Janusz Jokiel - w latach 2011-2012 w filii przy ul. Balickiej egzaminował na samochodach OSK. Rano dyspozytorzy montowali system kamerowy i samochód czekał na losowanie. Po jakimś czasie, gdy okazało się, że to nie ma wpływu na zdawalność, a samochodów w tym czasie był “zamrożony” - atrakcyjność tego rozwiązania spadła. Obecnie - a wypowiedź jest datowana na wrzesień 2013 - “nie wychodzimy przed orkiestrę i spokojnie czekany na rozwiązania systemowe”. Tych ostatnich do dnia dzisiejszego nie ma. O praktyce egzaminacyjnej w Zielonej Górze tak mówi dyrektor Rafał Gajewski (fot.), prosimy także o zadawanie pytań, na te także zostanie udzielona odpowiedź.

d36225e4b01b8d241771c8882033d185973456b0101e328b86c4250ec821df4edaad9cbd0f62c28a

 

Rafał Gajewski (fot.), dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Zielonej Górze

(Fot.: PD@N 486-21-22wordzg)

Szanowna Pani Redaktor

Cena państwowego egzaminu na prawo jazdy jest ceną urzędową i WORD nie może pobierać od kursanta innej kwoty. Nie wnikamy też w umowę pomiędzy OSK a kursantem, który zdecydował się na szkołę gwarantującą zdawanie egzaminu w dokładnie tym samym pojeździe, na którym się uczył. Ideą tego pomysłu jest próba rozwiązania problemu wymiany samochodów egzaminacyjnych w WORD-ach i napięć na linii OSK - WORD jakie w związku z tym następują. Przede wszystkim nie ma żadnych przeszkód prawnych czy formalnych, aby egzamin na prawo jazdy jakiejkolwiek kategorii odbył się na pojeździe udostępnionym w tym celu WORD-owi. Od wielu lat WORD-y wynajmują na przykład autobusy i samochody ciężarowe do egzaminowania i nikt tego nie kwestionuje. Podobne stanowisko zajmuje Ministerstwo. Opór dotyczy tylko egzaminu na kategorię B i wynika on z obawy większości wordowców, że jest to kolejny krok na drodze marginalizacji WORD-ów, rozmontowywania dotychczasowego systemu egzaminowania i docelowo wyprowadzenia egzaminów do innych podmiotów np. Super OSK i likwidacji WORD. Obawy te nie są bezzasadne, ale to już inna o wiele poważniejsza sprawa.

Wracając do tematu uważam, że nie można przedsiębiorcy blokować możliwości, której prawo nie zabrania, która jest możliwa organizacyjnie i nie powoduje kosztów. WORD-y są jednostką sektora publicznego i nasza swoboda wyboru (zgody lub nie) w tym zakresie jest ograniczona, bowiem realizujemy cele Państwa w interesie społecznym. Na pewno celem społecznym jest nie utrudnianie działalności przedsiębiorcom prowadzącym OSK oraz rzetelne, obiektywne egzaminowanie kandydatów na kierowców w czym bezspornie pomaga ograniczenie niepotrzebnego stresu zdających. Zdawanie na samochodzie, który się zna na pewno stres ogranicza i umożliwia zdającemu pełniejsze zaprezentowanie umiejętności jazdy.

Dotychczasowe wyniki egzaminów są zachęcające, chociaż przeprowadziliśmy od 9.9.2013 roku tylko 87 egzaminów to średnia zdawalność z nich wyniosła 59,77%. Samochody do egzaminowania przygotowały dotychczas cztery szkoły, z czego dwie zdecydowały się na markę inną niż ma WORD, a dwie przygotowały Toyoty Yaris, na których egzaminujemy w Zielonej Górze. W związku ze spadkiem ilości egzaminów i zwolnieniami egzaminatorów, chcemy w najbliższym czasie zmniejszyć ilość samochodów egzaminacyjnych i wspólnie z Toyotą zaoferować je szkołom jazdy łącznie z wyposażeniem do rejestracji przebiegu egzaminu.

Pani Redaktor, żeby było wszystko jasne, proszę zapoznać się z treścią załączników, które dołączyłem do tego maila [fragmenty publikujemy poniżej - red.], szczególnie Umowy WORD - OSK. Przedmiotowy samochód MUSI spełniać wszystkie wymogi określone przepisami i pozwolić na poprawne i bezpieczne przeprowadzenie egzaminu, zarejestrowanie jego przebiegu i zabezpieczenie tego nagrania do wyłącznej dyspozycji WORD-u (ochrona danych osobowych). Nagranie to dokonuje się na nośniku będącym własnością WORD, a cały system rejestracji musi być kompatybilny z stosowanym w WORD. Koszt takiego wyposażenia wynosi ok. 7-8000 zł. Dodam jeszcze, że taki egzamin to nie jest dla WORD-u jakiś ogromny zysk wynikający z "oszczędzania" własnego pojazdu. Nie licząc kosztu dodatkowych czynności, które muszą zrobić pracownicy WORD, oszczędność w przeliczeniu na jeden egzamin to kilka złotych w zależności od marki samochodu i ceny paliwa (u nas wychodzi 6-7 zł na pełen egzamin). Niezależnie od tego WORD zabezpiecza w rezerwie swój pojazd na nieprzewidziane okoliczności, co też jest kosztem.

Z poważaniem Rafał Gajewski

Dyrektor WORD Zielona Góra

a184fd3b196cf31550369aadef7c0521d4b0313c

80283cf09c510aa6cc9dffd929d464f4008880d2

fabfaea3a75ef4b2f51622cec2afe510b79d2611

(Fot.: PD@N 486- 25, 19, 45)

Komentuj
Nowela kodeksu drogowego przegłosowana
14 marca 2014 | 0

W Sejmie RP w plenarnym bloku głosowań posłowie uchwalili nowelizację ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Nowe przepisy dostosowują prawo do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 25 października 2011 r. w sprawie ułatwień w zakresie transgranicznej wymiany informacji dotyczących przestępstw lub wykroczeń związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Celem nowelizacji jest ułatwienie wymiany informacji między Polską a innymi krajami unijnymi o polskich kierowcach naruszających przepisy ruchu drogowego w państwach UE i kierowcach z krajów Unii łamiących prawo w Polsce. Wymieniane będą informacje m.in. o: niestosowaniu się do ograniczenia prędkości, prowadzeniu pojazdu bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, przewożeniu dziecka bez fotelika ochronnego, niestosowaniu się do sygnałów świetlnych lub znaków nakazujących zatrzymanie pojazdu, prowadzeniu pojazdu po użyciu alkoholu, w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Nowelizacja przewiduje utworzenie w Polsce Krajowego Punktu Kontaktowego (KPK), którego zadaniem będzie wymiana informacji (danych rejestracyjnych pojazdów i danych ich właścicieli lub posiadaczy) z punktami kontaktowymi innych państw UE. Prowadzony przez Ministra Spraw Wewnętrznych KPK wejdzie w struktury nowej Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Policja i inne służby będą mogły korzystać z KPK wyłącznie w zakresie niezbędnym do realizacji ich ustawowych zadań. Nowelizacja umożliwia także nakładanie mandatu karnego kredytowanego na osoby czasowo przebywające w Polsce lub nieposiadające stałego miejsca zamieszkania lub pobytu, będące obywatelami innego kraju UE lub posiadające miejsce stałego zamieszkania albo pobytu na terytorium takiego państwa. Teraz ustawa będzie przekazana prezydentowi do podpisu.

Komentuj
Debaty nad nowelą ustawy - Prawo o ruchu drogowym
13 marca 2014 | 0

W porządku obrad 63. posiedzenia Sejmu było również rozpatrzenie stanowiska Senatu w sprawie nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Nowe przepisy dostosowują prawo do dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady z 25 października 2011 r. w sprawie ułatwień w zakresie transgranicznej wymiany informacji dotyczących przestępstw lub wykroczeń związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Celem nowelizacji jest ułatwienie wymiany informacji między Polską a innymi krajami unijnymi o polskich kierowcach naruszających przepisy ruchu drogowego w państwach UE i kierowcach z krajów Unii łamiących prawo w Polsce. Wymieniane będą informacje m.in. o: niestosowaniu się do ograniczenia prędkości, prowadzeniu pojazdu bez zapiętych pasów bezpieczeństwa, przewożeniu dziecka bez fotelika ochronnego, niestosowaniu się do sygnałów świetlnych lub znaków nakazujących zatrzymanie pojazdu, prowadzeniu pojazdu po użyciu alkoholu, w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Nowelizacja przewiduje utworzenie w Polsce Krajowego Punktu Kontaktowego (KPK), którego zadaniem będzie wymiana informacji (danych rejestracyjnych pojazdów i danych ich właścicieli lub posiadaczy) z punktami kontaktowymi innych państw UE. Prowadzony przez Ministra Spraw Wewnętrznych KPK wejdzie w struktury nowej Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Ustawa umożliwia także nakładanie mandatu karnego kredytowanego na osoby czasowo przebywające w Polsce lub nieposiadające stałego miejsca zamieszkania lub pobytu, będące obywatelami innego państwa unijnego lub posiadające miejsce stałego zamieszkania albo pobytu na terytorium takiego państwa. Sejm uchwalił ustawę 7 lutego 2014 r., a 6 marca 2014 r. Izba druga zaproponowała poprawki, przede wszystkim redakcyjno-doprecyzowujące. Senat chce m.in. doprecyzować, że Policja i inne służby będą mogły korzystać z KPK wyłącznie w zakresie niezbędnym do realizacji ich ustawowych zadań.

Komentuj
Kolejne zatrzymania, a może być nawet 200 osób
13 marca 2014 | 0

Siedem kolejnych osób usłyszało zarzuty w śledztwie dotyczącym korupcji przy uzyskiwaniu praw jazdy w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Tarnowie - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Tarnowie Elżbieta Potoczek-Bara. Przypomnijmy śledztwo ruszyło w listopadzie 2013 r. Ze względu na dobro śledztwa prokuratura nie podaje informacji o wyjaśnieniach złożonych przez podejrzanych. Grozi im kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Zatrzymani usłyszeli zarzuty z art. 230par 1 i 230a par.1 KK. Do tej pory, w prowadzonym śledztwie prokuratura zastosowała wobec podejrzanych 4 tymczasowe aresztowania, 12 poręczeń majątkowych oraz 2 zakazy opuszczania kraju połączone z zatrzymaniem paszportów.

Jak się dowiadujemy - ustalony w toku postępowania mechanizm przestępstwa polegał na powoływaniu się na wpływy, przyjmowaniu i wręczaniu korzyści majątkowych w zamian za uzyskiwanie pozytywnego wyniku egzaminu na prawo jazdy. W śledztwie są już 42 osoby podejrzane. Wśród nich znajduje się pięciu egzaminatorów, czterech właścicieli ośrodków nauki jazdy i instruktorów, jeden pracownik MORD oraz 32 osoby podejrzane o wręczanie pieniędzy i pośredniczenie w ich przekazywaniu. Jak poinformowała małopolska policja, wykryte przez policjantów praktyki trwały od kilku lat. Śledczy szacują, że mogą one obejmować nawet 200 osób. - Sprawa ma charakter rozwojowy. Planowane są kolejne zatrzymania - powiedział rzecznik małopolskiej policji Mariusz Ciarka. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Tarnowie, a prowadzą policjanci zespołu do walki z korupcją Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie.

Komentuj
Podkomisja nadzwyczajna pracuje nad zmianami w ustawie o kierujących
12 marca 2014 | 0

1ed2857881d562c937c8a419e6c3644d72f66ec3

28fbcabdf8d00d574f996a84fa3cb3b646936dcf

Fot. 1. Posiedzenie w dniu 6.3.2014 oraz fot. 2 – posiedzenie w dniu 12.3.2014 r.(Fot.: PD@N 486-16 i 1)

Kolejne posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej do rozpatrzenia komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 1957). Obrady podkomisji sejmowej ds. rozpatrzenia projektu nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami obfitowały w ciekawe ustalenia - komentuje redakcja portalu L-INSTRUKTOR.pl. I dalej wymieniają: wśród nich dopuszczenie na egzamin aut OSK i uznanie pytań egzaminacyjnych za informację publiczną. Jeśli ustawa "przejdzie" w tym kształcie - to może być przełom... Szereg poprawek związanych z kwestią egzaminowania z użyciem pojazdów podstawionych przez Ośrodki Szkolenia Kierowców został przyjęty podczas obrad podkomisji. Za takim rozwiązaniem opowiedzieli się nie tylko przedstawiciele środowiska szkoleniowego, ale też reprezentanci Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego.

Ciekawą zmianą, długo oczekiwaną przez szerokie grono zainteresowanych, jest uznanie bazy pytań egzaminacyjnych za informację publiczną, do której jest wolny dostęp. Według przyjętej poprawki, osoby którym powinie się noga na teoretycznej części egzaminu, będą mogły wnioskować o wgląd do treści pytań oraz prawidłowych odpowiedzi.

Ponadto przedstawiciele środowiska OSK poinformowali o swoich działaniach związanych ze stosowaniem zdalnych metod nauczania w procesie szkolenia kierowców. Zdaniem Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców e-learning powinien być metodą wspierającą pracę wykładowców.

Komentuj
Pierwsze czytanie noweli ws. e-usług dotyczących ewidencji pojazdów
12 marca 2014 | 0

4d111f5a94667e6c90b9ade3e2f92947841eed52

(Fot.: PD@N 486-42)

Do I czytania w Komisji Spraw Wewnętrznych z zaleceniem przedstawienia sprawozdania do dnia 1 kwietnia 2014 r. skierowano rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk 2205). Projekt dotyczy stworzenia możliwości przyszłego rozwoju e-usług dla obywateli i przedsiębiorców świadczonych drogą elektroniczną, polegających na szerszym udostępnianiu danych i informacji zgromadzonych w centralnej ewidencji pojazdów. 

Komentuj
Dane i informacje, które przekazuje przewoźnik
12 marca 2014 | 0

Resort Infrastruktury i Rozwoju przygotował projekt rozporządzenia w sprawie danych i informacji, które przewoźnik drogowy jest obowiązany przekazywać do organu w związku z prowadzoną działalnością w zakresie przewozu drogowego. Jak czytamy w uzasadnieniu - projekt jest wykonaniem upoważnienia ustawowego zawartego w art. 83 ust. 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414). Konieczność wydania nowego rozporządzenia określającego zakres danych i informacji, które przewoźnik jest obowiązany przekazywać na żądanie właściwego organu udzielającego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego licencji lub zezwolenia wynika z faktu, iż uległo zmianie upoważnienie ustawowe dające podstawę prawną Ministrowi Infrastruktury i Rozwoju do określenia ww. danych i informacji oraz terminów i sposobów przedstawienia tych danych. Projekt rozporządzenia w swojej treści w znacznej części stanowi powtórzenie przepisów obowiązującego rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2002 r. w sprawie zakresu danych i informacji, które przewoźnik drogowy jest obowiązany przekazywać na żądanie właściwego organu udzielającego licencji lub zezwolenia (Dz. U. Nr 117, poz. 1010).

Komentuj
Nowy wzór zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne
12 marca 2014 | 0

Opublikowano projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju w sprawie wzoru zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne oraz wypisu z tego zaświadczenia. Projektowane rozporządzenie stanowi wykonanie upoważnienia ustawowego zawartego w art. 33 ust. 10 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r. poz. 1414). Konieczność wydania nowego rozporządzenia określającego wzór zaświadczenia na przewozy drogowe na potrzeby własne oraz wypisu z tego zaświadczenia wynika z art. 6 ustawy z dnia 5 kwietnia 2013 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz ustawy o czasie pracy kierowców (Dz. U. poz. 567), który utrzymuje w mocy dotychczasowe akty wykonawcze wydane m.in. na podstawie art. 33 ust. 10, przez okres 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy tj. do dnia 15 sierpnia 2014 r. – jak czytamy w uzasadnieniu. Z upoważnienia Ministra Infrastruktury i Rozwoju sekretarz Zbigniew Rynasiewicz skierował projekt do konsultacji, wyznaczając ich 14-dniowy termin.

Komentuj
Podkomisja nadzwyczajna ds. noweli o opłatach drogowych
12 marca 2014 | 0

Na kolejnym posiedzeniu Komisja Infrastruktury przeprowadziła pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym (druk nr 2184). Uzasadnienie projektu przedstawił poseł Stanisław Żmijan. Projekt ma na celu zmianę przepisów dotyczących sankcjonowania naruszeń obowiązku uiszczenia opłaty za przejazd drogami krajowymi, a także zmianę zasad zwolnień z opłaty elektronicznej i opłat za przejazd autostradą dla pojazdów służb mundurowych, służb specjalnych oraz służb ratowniczych. W dyskusji posłowie zwracali uwagę na potrzebę zwolnienia z ww. opłat autobusów komunikacji zbiorowej. Po zakończeniu pierwszego czytania Komisja powołała podkomisję nadzwyczajną, do której skierowała ww. projekt. Przewodniczącym podkomisji został poseł Stanisław Żmijan.

Komentuj
Komisja Infrastruktury rozpatrywała poprawki Senatu
12 marca 2014 | 0

Sejmowa Komisja Infrastruktury rozpatrzyła uchwałę Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2190). W posiedzeniu udział wzięli: Zbigniew Rynasiewicz sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju wraz ze współpracownikami, Dorota Cabańska naczelnik w Departamencie Ewidencji Państwowych Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Mariusz Wasiak główny specjalista w Biurze Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Adam Jasiński przedstawiciel Głównej Inspekcji Transportu Drogowego.

Senat zaproponował 4 poprawki. Komisja wnosi o ich przyjęcie. Poprawki m.in.: - przesądzają, że wymienione w modyfikowanym przepisie organy państwowe (Policja, Inspekcja Transportu Drogowego, straże gminne (miejskie), organy celne, Straż Graniczna) mają dostęp do informacji zawartych w Krajowym Punkcie Kontaktowym tylko w zakresie niezbędnym do realizacji ich ustawowych zadań, - precyzują zasady nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Sprawozdawca - poseł Monika Wielichowska (PO). Komisja dysponowała opinią ministra właściwego do spraw członkostwa RP w UE stanowiącą, iż przyjęcie lub odrzucenie poprawek nie ma wpływu na zgodność ustawy z prawem Unii Europejskiej.

Komentuj
Przypadkowi nietrzeźwi kierowcy pojadą?
6 marca 2014 | 0

cb1a098c044dfbf77930cdab5290d880f0175a23

(Fot.: PD@N 486-2pw)

Pilnie śledzimy zmiany w prawie i inne decyzje mające na celu eliminację z ruchu drogowego pijanych kierowców. Z zadowoleniem informujemy Państwa, iż rząd rozważa wycofanie się z pomysłu obowiązkowego w każdym aucie sprawnego alkomatu, na rzecz tzw. alcolocka, czyli blokady, która uniemożliwi uruchomienie auta przez pijanego kierowcę. Pomysł miałby w efekcie doprowadzić do całkowitego rozwiązania problemu tzw. przypadkowych nietrzeźwych, czyli ludzi, którzy wsiadają za kierownicę, będąc przekonani, że już wytrzeźwieli. Obowiązkowa instalacja alkolocków miałaby obowiązywać w pojazdach transportu publicznego, ale także w autach kierowców, którzy zostali w przeszłości przyłapani na jeździe po pijanemu. Przypomnijmy - alkolock to niewielkie urządzenie elektroniczne, które jest połączone z układem elektronicznym pojazdu. Przed uruchomieniem auta, kierowca musi najpierw w nie dmuchnąć. W sytuacji wykrycia alkoholu, urządzenie blokuje uruchomienie silnika. W najbliższym czasie precyzyjne propozycje rządu ma zaprezentować w stosownym projekcie rozporządzenia minister Elżbieta Bieńkowska.

Komentuj
Piraci drogowo masowo zdają egzaminy. To luka…
6 marca 2014 | 2

Brak kolejek w WORD-ach i dziurawe przepisy powodują, że piratom drogowym prościej jest seryjnie zdawać egzaminy po przekroczeniu limitu 24 punktów karnych, niż wydawać większe pieniądze na szkolenia zbijające tylko 6 punktów – komentuje “Dziennik Gazeta Prawna”. Dzisiaj, gdy w ośrodku egzaminowania nie ma zbyt wielu zdających, procedura w stosunku do piratów drogowych, która trwała nawet 2-3 miesiące skróciła się do 2-3 tygodni. Jak mówili dziennikarzom dyrektorzy WORD, z powodu braku chętnych w wielu ośrodkach możliwe jest zdawanie obu egzaminów w dniu zapisania się na nie. Po zdanym egzaminie kierowca ma czyste konto punktowe. Nie ma też żadnych ograniczeń - można w kółko tracić prawo jazdy i odzyskiwać je na nowo bez konsekwencji. - Niestety w każdych przepisach znajdzie się jakaś dziura - podsumowuje policjant ze śląskiej drogówki. O tej luce wie coraz więcej kierowców. Wychodzą oni z założenia, że w sytuacji gdy egzamin można zdać niemal od ręki, bez sensu jest zapisywanie się na droższe szkolenia w WORD (koszt 300-400 zł), które pozwalają na redukcję tylko 6 punktów. Efekty już widać. - Ruch na szkoleniach jest mniejszy o ok. 20 proc. rok do roku, choć różnica nie jest aż tak drastyczna jak w przypadku egzaminów - przyznaje Zdzisław Kot, dyrektor WORD w Białej Podlaskiej. Jego zdaniem należy pomyśleć o rozwiązaniach, które powstrzymają piratów przed seryjnym podchodzeniem do egzaminów, np. po którymś razie nałożyć czasowy zakaz.

Komentuj
Senat za Krajowym Punktem Kontaktowym
6 marca 2014 | 0

Senat RP na swoim 50. posiedzeniu pracował nad ustawą o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (druki sejmowe nr 1991, 2073, do druku nr 2073; druki senackie nr 557, 557 A, 557 B, 557 C). Ustawa przewiduje utworzenie przy centralnej ewidencji pojazdów Krajowego Punktu Kontaktowego (KPK), prowadzonego przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych, którego zadaniem będzie wymiana informacji z krajowymi punktami kontaktowymi innych państw członkowskich UE. Wymianie będą podlegać dane dotyczące pojazdów, podczas kierowania którymi popełniono naruszenie przepisów oraz dane dotyczące właścicieli lub posiadaczy tych pojazdów. KPK będzie również przekazywać dane o pojazdach i ich właścicielach i posiadaczach, uzyskanych od innych państw członkowskich UE, uprawnionym krajowym podmiotom, posiadającym kompetencje w zakresie kontroli ruchu drogowego. Ustawa była także przedmiotem obrad senackich Komisji: Praw Człowieka, Praworządności i Petycji; Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej; Gospodarki Narodowej. Senat poparł nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym. Nowela, do której Senat wprowadził cztery redakcyjne poprawki, trafi teraz ponownie do Sejmu.

Komentuj
Pani Minister, chyba należałoby uniemożliwić podobne próby?
6 marca 2014 | 2

d9d860e0860d4fbb24dd8e321e7334062231fc03

(Fot.: PD@N 486-40)

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego na egzamin zgłosił się 40-letni mieszkaniec Grudziądza... kompletnie pijany - 2 promile alkoholu we krwi. Oczywiście wezwano policję, niefortunny kandydat na kierowcę tłumaczył, że był... zestresowany. Oczywiście nie został dopuszczony do egzaminu, nawet teoretycznego. Oczywiście i niestety - nie poniesie konsekwencji prawnych, bo nie zdążył wsiąść do pojazdu. Czyli bez przeszkód zapisze się na kolejny egzamin, w jego przypadku będzie to już 11-ta próba. Szanowna Pani Minister, może takie sytuacje należy umieścić w przygotowywanym projekcie rozporządzenia wymierzonego przeciwko pijanym kierowcom?

Komentuj
Głuchoniemy kandydat na kierowcę zdaje egzamin
5 marca 2014 | 0

Jak donosi “Dziennik Zachodni” już dwa lata Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach nie egzaminował na prawo jazdy osoby głuchoniemej. Teoretyczny egzamin na prawo jazdy jest nie do przejścia dla osób głuchoniemych. Teoretyczny egzamin na prawo jazdy jest nie do przejścia dla osób głuchoniemych. Dlatego od roku przestali oni starać się o uprawnienia do kierowania samochodem - podsumowuje dziennik. Już w sierpniu 2012 roku zwracano uwagę, że po zmianie przepisów dotyczących egzaminu na prawo jazdy m.in. osoby głuchonieme stracą możliwość ubiegania się o dokument. Zapewniano nas, ze sprawy są w toku i niebawem wejdą w życie przepisy wykonawcze. Tymczasem zawieszenie trwa od dwóch lat - mówi Roman Bończyk, dyrektor WORD Katowice dodając, że to jawna dyskryminacja ze względu na niepełnosprawność. Rozwiązaniem mogłaby być prosta nakładka (stosowana np. w telewizyjnych programach informacyjnych), dzięki której w prawym dolnym rogu pojawia się tłumacz pytań na język migowy. Nie byłoby więc nawet potrzeby zmieniać przepisu, który mówi, że na sali egzaminacyjnej oprócz egzaminatorów i zdających nie może być osób trzecich czyli w tym wypadku żywego tłumacza. - Podczas egzaminu praktycznego zgodnie z przepisami, tłumacz może być obecny w aucie egzaminacyjnym. Jednak bez zdanej teorii nie możemy dopuścić egzaminowanego do jazdy - wyjaśnia Bańczyk. Czy w procesowanym projekcie zmian ustawy o kierujących zostanie zapisane rozwiązanie umożliwiające zdawanie egzaminu osób głuchoniemych.

Komentuj
Rada Ministrów przyjęła zmiany ustawy Prawo o ruchu drogowym
4 marca 2014 | 1

4177689395e22f6886e2ce624ec0866e734e878a

(Fot.: PD@N 486-10)

Kancelaria Premiera RP - Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym, przedłożony przez ministra spraw wewnętrznych.

Zgodnie z projektem nowelizacji, każdy zainteresowany będzie mógł uzyskać szerszy dostęp do informacji i danych o pojeździe, zgromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP), bez konieczności wykazania “uzasadnionego interesu” i składania wniosku. Dane te będzie można otrzymać za pośrednictwem internetu, bezpłatnie i natychmiast. Jedynie wybrane podmioty, np. organy ścigania, będą mogły uzyskać pełne dane o właścicielu lub posiadaczu pojazdu. Te informacje, jako dane osobowe, nie będą podlegały powszechnemu udostępnianiu.

Projekt nowelizacji ustawy umożliwi wprowadzenie dwóch e-usług dla obywateli: “Historia pojazdu” i “Bezpieczny autokar”, które powinny wejść w życie w 2014 r. To pierwsze usługi z całego katalogu, nad którymi pracuje MSW z Centralnym Ośrodkiem Informatyki, w ramach projektu CEPiK2.0. Kolejne e-usługi będą wprowadzane systematycznie do 2016 r.

Pierwsza e-usługa, pod nazwą “Historia pojazdu”, skierowana jest do zainteresowanych kupnem pojazdu używanego, zarejestrowanego w Polsce.

Po podaniu: numeru VIN, daty pierwszej rejestracji i numeru rejestracyjnego – będzie można uzyskać informacje i dane o pojeździe, które pomogą w jego ocenie przed podjęciem decyzji o kupnie. Będą to m.in. marka, typ, model, rok produkcji, data pierwszej rejestracji w kraju, informacja o badaniach technicznych. Będzie można także sprawdzić, ilu było poprzednich właścicieli pojazdu, czy nie jest on zgłoszony jako kradziony lub wycofany z ruchu. Dostępne będą także dane techniczne: pojemność i moc silnika, średnie zużycie paliwa, emisja dwutlenku węgla, itp. Podana zostanie informacja o ważności ubezpieczenia OC.

W rezultacie e-usługa zmniejszy ryzyko, że kupiony pojazd będzie inny niż deklarowany przez sprzedającego. Nowe rozwiązanie stopniowo wymusi na sprzedających (komisach, dilerach, właścicielach) przekazywanie rzetelnych i wiarygodnych informacji o pojazdach, a w konsekwencji podawanie ich realnej wartości. W efekcie zwiększy się bezpieczeństwo i jakość obrotu autami używanymi, wzrośnie też konkurencja między podmiotami zajmującymi się ich obrotem na rynku wtórnym. Podobne rozwiązanie istnieje w wielu krajach Unii Europejskiej, np. w Wielkiej Brytanii, Szwecji i na Litwie.

Druga e-usługa, pod nazwą “Bezpieczny autokar”, adresowana jest do podróżujących autobusami, a szczególnie do rodziców wysyłających dzieci na kolonie, obozy i wycieczki.

Usługa ta umożliwi uzyskanie podstawowych danych technicznych o pojeździe (służącym do przewozu powyżej 9 osób z kierowcą) oraz informacji o ważnym badaniu technicznym i aktualnym ubezpieczeniu OC. Dostęp do nich będzie jeszcze łatwiejszy niż w przypadku samochodów używanych, bo trzeba będzie podać jedynie numer rejestracyjny autokaru. Takie informacje będzie można sprawdzić, np. na miejscu zbiórki wycieczki. Rozwiązanie to powinno znacząco poprawić bezpieczeństwo podróżnych, w tym zwłaszcza dzieci i młodzieży.

Znowelizowana ustawa ma obowiązywać po 14 dniach od daty jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Komentuj
Przewóz ofiar wypadków
4 marca 2014 | 0

- Przewóz osób zmarłych lub zabitych w miejscu publicznym jest zadaniem powiatu, który zobowiązany jest również do sfinansowania tego zadania - informuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.W powiecie brodnickim przewóz osób zmarłych lub zabitych w miejscach publicznych finansowany jest obecnie przez prokuraturę. Powstały jednak wątpliwości co do podmiotów odpowiedzialnych za organizację tego transportu, a co za tym idzie, również źródeł jego finansowania. - Czy zgodnie z treścią art. 13 ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzu i chowaniu zmarłych jeżeli powiat ma obowiązek organizowania przewozu, czy jest to równoznaczne z obowiązkiem zapłaty za przewóz osób zmarłych lub zabitych w miejscu publicznym? Jeżeli powiat nie musi płacić za przewóz, to kto powinien zapłacić? - zastanawiało się Starostwo Powiatowe w Brodnicy. W odpowiedzi Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji poinformowało, że W ustawie z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych ustawodawca sformułował obowiązek transportu zwłok osób zmarłych lub zabitych w miejscach publicznych do zakładu medycyny sądowej, a w razie jego braku na obszarze powiatu - do najbliższego szpitala mającego prosektorium, celem ustalenia przyczyny zgonu. Jednak - jak tłumaczy MAC - wsytuacji, kiedy inny podmiot z własnych środków, bez umowy z powiatem zapewnia realizację omawianego zadania, to nie można przyjąć, że obowiązek zorganizowania transportu osób zmarłych lub zabitych w miejscach publicznych jest wykonywany przez powiat. Niezbędna jest tu bowiem inicjatywa powiatu do formalnego zapewnienia realizacji omawianego zadania.

Komentuj
Będą zmiany tzw. opłat elektronicznych
4 marca 2014 | 0

Do pierwszego czytania w Komisji Infrastruktury skierowano poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym. Jak czytamy w uzasadnieniu, projekt przewiduje zmianę obowiązujących przepisów ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych i ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym. Natomiast zasadniczym celem projektu ustawy jest wprowadzenie zmian w uregulowaniach dotyczących sankcjonowania naruszeń obowiązku uiszczenia opłaty za przejazd drogami krajowymi, o której mowa w art. 13 ust. 1 pkt 3 ustawy o drogach publicznych (tzw. opłata elektroniczna). Zaproponowane zmiany mają na celu uproszczenie i wprowadzenie bardziej przejrzystych zasad odpowiedzialności administracyjnej użytkowników dróg popełniających te naruszenia, a także ograniczenie represyjności obecnie obowiązujących przepisów przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniego zabezpieczenia przychodów Krajowego Funduszu Drogowego z tytułu opłaty elektronicznej. Oprócz tego projekt przewiduje ujednolicenie zasad zwolnień z opłaty elektronicznej i opłat za przejazd autostradą dla pojazdów służb mundurowych, służb specjalnych oraz służb ratowniczych.

Obecnie uregulowania dotyczące nakładania kar administracyjnych na użytkowników dróg naruszających obowiązek uiszczenia opłaty elektronicznej zawarte są w art. 13k ustawy o drogach publicznych. Zgodnie z ust. 1 i 2 tego przepisu, penalizowanych jest sześć różnego typu naruszeń, wśród których znalazły się między innymi przejazd drogą krajową, na której pobierana jest opłata elektroniczna, bez uiszczenia tej opłaty czy też bez uiszczenia tej opłaty w pełnej wysokości. Kary za naruszenia obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej są wymierzane w każdym przypadku kierującemu pojazdem samochodowym, a ich wysokość ustalona została w sposób sztywny i wynosi 3.000 zł bądź 1.500 zł zależnie od typu naruszenia. Kary pieniężne, o których wyżej mowa, są wymierzane w drodze decyzji administracyjnej, a do nakładania kar uprawione są podmioty wymienione w art. 13l ust. 1 ustawy o drogach publicznych, to jest przez funkcjonariuszy Policji, inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego, naczelników urzędów celnych i dyrektorów izb celnych oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej. Wydawanym decyzjom ustawa nadaje rygor natychmiastowej wykonalności, przy czym zobowiązany do uiszczenia kary pieniężnej, który kieruje pojazdem samochodowym, mający miejsce stałego zamieszkania w kraju, uiszcza tę karę w terminie do 21 dni od dnia jej nałożenia. Do czasu uiszczenia kary pieniężnej przez przedsiębiorcę zagranicznego pojazd kieruje się lub usuwa, na jego koszt, na najbliższy parking strzeżony, o którym mowa w art. 130a ust. 5c ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.). W przypadku uwzględnienia odwołania, uiszczona kara pieniężna podlega zwrotowi z rachunku bankowego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, o którym mowa w art. 40a ust. 1 ustawy o drogach publicznych, w terminie 14 dni od dnia uchylenia decyzji nakładającej karę. Jedną z najistotniejszych zmian zaproponowanych w projekcie jest przeniesienie odpowiedzialności administracyjnej za większość naruszeń obowiązku uiszczenia opłaty elektronicznej z kierującego pojazdem na właściciela pojazdu. Jeżeli właściciel nie jest posiadaczem pojazdu to kara nakładana będzie na podmiot, na rzecz którego przeniesiono posiadanie tego pojazdu. Wymieniony podmiot odpowiadałby w szczególności za naruszenie polegające na braku uiszczenia opłaty elektronicznej.

Elektroniczny system poboru opłat dotyczy w ogromnej mierze samochodów ciężarowych i autobusów, które są wykorzystywane do wykonywania zarobkowej działalności przewozu drogowego rzeczy lub osób. Generalnie więc to na przedsiębiorcy, czyli właścicielu/posiadaczu pojazdu (np. leasingobiorcy), a nie na kierującym pojazdem ciąży obowiązek związany z koniecznością zawarcia umowy z pobierającym opłatę w przedmiocie korzystania z dróg objętych elektronicznym systemem poboru opłat i wypożyczenia urządzenia wykorzystywanego do naliczania opłat. Niejednokrotnie wprawdzie to kierujący pojazdem faktycznie podpisuje taką umowę, ale czyni to w imieniu swojego pracodawcy - przewoźnika na podstawie stosownego pełnomocnictwa. Samo uiszczanie opłaty elektronicznej spoczywa również najczęściej na przedsiębiorcy. To on jest odpowiedzialny za doładowywanie rachunku użytkownika typu przedpłaconego, o którym mowa w § 5 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 30 kwietnia 2011 r. w sprawie wnoszenia opłat elektronicznych i ich rozliczania oraz przekazywania opłat elektronicznych i kar pieniężnych na rachunek Krajowego Funduszu Drogowego (Dz. U. Nr 91, poz. 524) czy też uiszcza należną opłatę na podstawie dokumentu wystawianego przez pobierającego opłatę w przypadku płatności okresowej z zabezpieczeniem, o której mowa w § 5 ust. 2 pkt 2 tego rozporządzenia. Nawet jeśli mamy do czynienia z płatnością w formie gotówkowej to o ile faktycznej wpłaty na rachunek użytkownika dokonuje kierujący pojazdem, to czyni on to przy pomocy środków pieniężnych udostępnianych przez przedsiębiorcę. Już z powyżej przywołanych argumentów wynika, że w zdecydowanej większości przypadków to przedsiębiorca, a więc właściciel pojazdu czy też jego posiadacz, ponosi odpowiedzialność za uiszczenie opłaty elektronicznej, a co za tym idzie to on powinien podlegać sankcji administracyjnej w przypadku niedopełnienia tego obowiązku.

Komentuj
Uzupełnienia programu budowy dróg krajowych na lata 2011-2015
4 marca 2014 | 0

Rada Ministrów podjęła uchwałę zmieniającą uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego pod nazwą “Program budowy dróg krajowych na lata 2011-2015”, przedłożoną przez ministra infrastruktury i rozwoju.

Program został przyjęty przez rząd w styczniu 2011 r. Zawiera wykaz priorytetowych zadań drogowych. Kolejna zmiana programu dotyczy znowelizowania załącznika nr 5: lista inwestycji realizowanych w nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej 2014-2020, dla których postępowania przetargowe na wybór wykonawców robót są uruchomiane od 2013 r.

Do tej listy dołączono kolejne inwestycje:

-A1 odcinek Pyrzowice - koniec Obwodnicy Częstochowy (budowa 2014-2017, koszt 2 997 mln zł);

-S3 Legnica - Bolków (budowa 2015-2018, koszt 1 127 mln zł);

-S5 Wrocław - Bydgoszcz, odcinek Białe Błota - Mielno, Wronczyn - Radomicko (budowa 2014-2017, koszt 3 556 mln zł);

-S5 Nowe Marzy - Bydgoszcz (budowa 2016-2018, koszt 2 939 mln zł);

-S7 Warszawa - Gdańsk, odcinek koniec południowej obwodnicy Gdańska – początek obwodnicy Elbląga, Napierki - Płońsk (budowa 2014-2017, koszt 5 550 mln zł);

-S8 Radziejowice - Białystok, koniec obwodnicy Wyszkowa - Zambrów (bez obwodnicy Ostrowi Mazowieckiej) - (budowa 2014-2017, koszt 1 762 mln zł);

-S19 Lublin - Rzeszów, odcinek koniec obwodnicy Lublina - Sokołów Małopolski Północ (budowa 2014-2017, koszt 5 423 mln zł);

-S61 obwodnica Augustowa – granica państwa (budowa 2015-2020, koszt 1 700 mln zł).

Dodanie kolejnych inwestycji do listy w załącznika nr 5 oznacza uzupełnienie brakujących odcinków dróg ekspresowych i autostrad, tak aby powstały połączenia między największymi ośrodkami gospodarczymi w kraju. Włączone inwestycje to tylko część zadań planowanych do realizacji w perspektywie 2014-2020. Wszystkie zadania drogowe, których realizacja nastąpi w nowym okresie programowania UE, zostaną ujęte w nowym kompleksowym programie drogowym po przyjęciu “Dokumentu Implementacyjnego do Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku (z perspektywą do  2030 roku)”. Znowelizowanie załącznika nr 5 będzie stanowiło podstawę prawną do wszczęcia procedury przetargowej na wyłonienie wykonawców robót w 2014 r.

Na realizację wszystkich zadań inwestycyjnych ujętych w załączniku nr 5 konieczne będzie zabezpieczenie 62,80 mld zł, w tym 25 mld zł na dodane zadania. Środki pochodzić będą z Krajowego Funduszu Drogowego oraz refundacji z budżetu UE.

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Komentuj
Zmiany w ustawie o transporcie
4 marca 2014 | 0

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez ministra infrastruktury i rozwoju.

Regulacja ma charakter porządkujący i przede wszystkim likwiduje zbędne organy opiniodawczo-doradcze: Radę ds. Autostrad (działającą przy ministrze do spraw transportu) i Państwową Radę Nieruchomości (działającą przy ministrze do spraw budownictwa).

W ustawie o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym przewidziano uchylenie rozdziału dotyczącego funkcjonowania Rady ds. Autostrad. Większość zadań wykonywanych przez Radę stała się nieaktualna (w wyniku zmiany przepisów w ostatnich latach), a w szczególności dotyczących opiniowania: projektów wniosków o ustalenie lokalizacji, kryteriów oceny dokumentacji wstępnej i ofert w postępowaniu przetargowym oraz wyników kwalifikacji wstępnej.

W ustawie o gospodarce nieruchomościami założono uchylenie regulacji dotyczących funkcjonowania Państwowej Rady Nieruchomości. Uchylone mają być także przepisy dotyczące powoływania i odwoływania przewodniczącego i członków Rady oraz ustalania jej regulaminu. Ostatnie posiedzenie Rady odbyło w 2009 r. Przerwa w jej funkcjonowaniu nie miała jednak negatywnego wpływu na decyzje podejmowane przez ministra w sprawach dotyczących gospodarki nieruchomościami. Oznacza to, że Rada nie jest niezbędna. Jej doradztwo miało charakter ogólny, natomiast minister rozstrzyga wiele kwestii szczegółowych z różnych obszarów rynku nieruchomości. Zmiana przepisów umożliwi uelastycznienie procesu pozyskiwania przez ministra opinii dotyczących gospodarowania nieruchomościami.

Ponadto, zaproponowano zmiany w ustawach: o transporcie drogowym (uporządkowano kwestie przekazywania opłat) oraz o ochronie przyrody (zlikwidowano delegację ustawową dla ministra do spraw transportu do wydania rozporządzenia dotyczącego zakładania zadrzewień).

Nowe przepisy mają obowiązywać od 14 dniach od daty ich ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Komentuj
O nowym trybie wymiany dowodów rejestracyjnych
3 marca 2014 | 0

W sprawie trybu wymiany dowodów rejestracyjnych do ministra infrastruktury i rozwoju zwrócił się poseł Dariusz Piontkowski (interpelacja nr 23356). Odpowiadający - Zbigniew Rynasiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. W przypadku wymiany dowodu rejestracyjnego istotne jest, aby organ rejestrujący niezwłocznie składał zamówienie na wyprodukowanie dowodu rejestracyjnego. Przypuszczając, że praktyka organów rejestrujących może wskazywać na późniejsze składanie zamówień na dowód rejestracyjny, przy nowelizacji przepisów wykonawczych wprowadzony zostanie obowiązek składania zamówień przez organy rejestrujące w dniu złożenia wniosku o wydanie nowego dowodu rejestracyjnego - wyjaśnił odpowiadający.

 

 

Interpelacja (nr 23356) do ministra infrastruktury i rozwoju

w sprawie trybu wymiany dowodów rejestracyjnych

Wielokrotnie w toku mojej pracy poselskiej zwracali się do mnie kierowcy wyrażający liczne wątpliwości dotyczące trybu wymiany dowodu rejestracyjnego oraz czasu wymaganego na wydanie ww. dokumentu. Zdaniem kierowców czas oczekiwania na nowy dowód rejestracyjny (do 30 dni) jest niewspółmiernie długi w stosunku do realnych działań urzędnika administracji publicznej zmierzających do sporządzenia i wydania nowego dokumentu.

Kierowcy zwracają również uwagę na kosztowną i długotrwałą procedurę wymiany dowodu rejestracyjnego w przypadku braku miejsca na wpis badania technicznego. Zauważalny jest fakt, że konieczność wydania w takiej sytuacji czasowego pozwolenia (tymczasowego dowodu rejestracyjnego) jest przejawem znacznego zbiurokratyzowania. Wskazuje się, iż wydanie dowodu zastępczego wymaga równoważnego nakładu pracy urzędnika co wydanie dowodu właściwego, mogłoby więc być zrealizowane od ręki.

W związku z powyższym proszę o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:

1.Dlaczego wydanie nowego dowodu rejestracyjnego wymaga blisko miesiąca i nie może zostać przeprowadzone w trybie natychmiastowym (od ręki)?

2.Jakie działania podjęło ministerstwo w celu szybszego procesowania wydawania nowych dowodów rejestracyjnych zastępujących dotychczasowy wypełniony?

3.Czy planowana jest nowelizacja prawa zmierzająca do uproszczenia procedury i obniżenia kosztów wymiany dowodu rejestracyjnego pojazdu w razie braku miejsca na wpis badania technicznego?

Z poważaniem

Poseł Dariusz Piontkowski

Warszawa, dnia 12 grudnia 2013 r. 

ODPOWIEDŹ:

Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo z dnia 31 grudnia 2013 r. nr SPS-023-23356/13 przesyłające interpelację posła Dariusza Piontkowskiego w sprawie trybu wymiany dowodów rejestracyjnych, uprzejmie wyjaśniam, że wydawane w Polsce dowody rejestracyjne, zgodnie z obowiązującymi przepisami o dystrybucji tych dokumentów, są centralnie produkowane i personalizowane z wykorzystaniem jednolitego systemu teleinformatycznego. Stosownie do powyższego potrzebny jest czas na wyprodukowanie dowodu rejestracyjnego, ale zgodnie ze wspomnianymi przepisami o dystrybucji tych dokumentów producent blankietów realizuje zamówienie organu rejestrującego na wyprodukowanie i dostarczenie spersonalizowanego dowodu rejestracyjnego w terminie 7 dni roboczych od jego złożenia przez organ rejestrujący. Terminy te są zachowywane przez producenta dowodów rejestracyjnych.

W przypadku wymiany dowodu rejestracyjnego istotne jest, aby organ rejestrujący niezwłocznie składał zamówienie na wyprodukowanie dowodu rejestracyjnego. Przypuszczając, że praktyka organów rejestrujących może wskazywać na późniejsze składanie zamówień na dowód rejestracyjny, przy nowelizacji przepisów wykonawczych wprowadzony zostanie obowiązek składania zamówień przez organy rejestrujące w dniu złożenia wniosku o wydanie nowego dowodu rejestracyjnego.

Należy natomiast zauważyć, że wydanie przez organ rejestrujący nowego dowodu rejestracyjnego w poruszanym w interpelacji pana posła przypadku braku miejsca na kolejne wpisy terminu badania technicznego nie jest wprost związane z obowiązkiem czasowej rejestracji pojazdu i wydaniem pozwolenia czasowego. W takiej sytuacji to do właściciela pojazdu należy odpowiednio wcześniejsze wystąpienie do właściwego organu o wydanie nowego dowodu rejestracyjnego. Może on przed upływem terminu następnego badania technicznego podstawić pojazd do wykonania badania technicznego i z wydanym zaświadczeniem o pozytywnym wyniku tego badania odpowiednio wcześniej złożyć wniosek do organu rejestrującego o wydanie nowego dowodu rejestracyjnego, tak aby zachować ciągłość dopuszczenia pojazdu do ruchu drogowego. Jeżeli jednak właściciel pojazdu tego nie uczynił i termin badania technicznego widniejący w dotychczasowym dowodzie rejestracyjnym jest już nieaktualny, a do czasu wydrukowania nowego dowodu rejestracyjnego chce korzystać z pojazdu w ruchu drogowym, to zmuszony jest uzyskać pozwolenie czasowe. Trzeba wyjaśnić, że wydanie pozwolenia czasowego, które jest ważne 30 dni, w momencie zamówienia tzw. stałego dowodu rejestracyjnego nie oznacza, że właściciel pojazdu nie może odebrać wyprodukowanego dowodu rejestracyjnego wcześniej - po wyprodukowaniu dowodu rejestracyjnego, o czym może dowiedzieć się na stronie internetowej producenta i o czym jest informowany przez organ rejestrujący.

Odnosząc się natomiast do obowiązku wymiany dowodu rejestracyjnego z powodu braku miejsca na kolejne wpisy terminów badań technicznych, w ostatnich latach minister właściwy do spraw transportu wprowadził w przepisach wykonawczych zmiany z tym związane, obejmujące:

-zniesienie obowiązku wydawania nowych znaków legalizacyjnych w omawianym przypadku wymiany dowodu rejestracyjnego, co zmniejszyło koszty w tym zakresie dla właścicieli pojazdów,

-doprecyzowanie zapisów o możliwości korzystania przez właściciela pojazdu z dotychczasowego dowodu rejestracyjnego, jeżeli właściciel składa wniosek o wymianę dowodu rejestracyjnego w omawianym przypadku, a nie upłynął jeszcze termin ważności badania technicznego pojazdu.

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju bierze pod uwagę wprowadzenie zmian w zakresie potwierdzania przeprowadzonego badania technicznego pojazdu i związanego z tym obowiązku okresowej wymiany dowodu rejestracyjnego - w kontekście transpozycji przygotowywanej zmiany prawa europejskiego. Informujemy, że od 2012 r. prowadzone są w Unii Europejskiej prace legislacyjne nad tzw. pakietem do spraw przydatności do ruchu drogowego (obejmującym m.in. projekt dyrektywy PEiR zmieniającej dyrektywę Rady 1999/37/WE w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów (COM(2012)381) oraz projekt rozporządzenia PEiR w sprawie okresowych badań przydatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep oraz uchylającego dyrektywę 2009/40/WE (COM(2012)380)). Skutkiem wejścia w życie aktów prawnych z ww. pakietu, w perspektywie kilkuletniej, będzie zmiana prawa europejskiego m.in. w zakresie dokumentów potwierdzających ważność przeprowadzonego badania technicznego pojazdu. W ramach prac nad wdrożeniem tych przepisów do prawa polskiego rozważone zostaną takie rozwiązania, aby konieczność przeprowadzania badań technicznych nie skutkowała obowiązkiem regularnej wymiany dowodów rejestracyjnych.

Z poważaniem

Komentuj
Czy proponowane stawki mandatów nie będą zbyt wysokie?
3 marca 2014 | 1

Poseł Marek Łatas zaadresował do Ministra Spraw Wewnętrznych interpelację (nr 23597) w sprawie planowanych zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym. W swoim wystąpieniu podnosi sprawę wysokości mandatów za wykroczenia drogowe, a tu kar dla faktycznego kierowcy, fotoradarom w gestii gmin oraz podniesienie granicy przekroczenia dozwolonej prędkości. Odpowiedzi udzielił Marcin Jabłoński, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych.

 

 

Interpelacja (nr 23597) do ministra spraw wewnętrznych

w sprawie planowanych zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym

Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana Ministra z interpelacją w sprawie planowanych zmian w kodeksie drogowym. Posłowie Platformy Obywatelskiej zamierzają drastycznie podnieść wysokość mandatów za wykroczenia drogowe. Ponadto chcą karać właściciela samochodu, a nie faktycznego kierowcę, a także odebrać gminom dochody z fotoradarów. Polski system fotoradarów dzieli się w tej chwili na dwie części. Główny Inspektorat Transportu Drogowego odpowiada za maszty stojące przy drogach oraz radary zamontowane w swoich nieoznakowanych radiowozach. Druga grupa to maszty i przenośne urządzenia należące do gmin. Używają ich strażnicy miejscy oraz gminni, wystawiają mandaty, a pieniądze z kar zasilają budżety samorządów. Zgodnie z przygotowywanymi zmianami stacjonarne fotoradary, które wykorzystywane są dotąd przez straże gminne, trafiłyby do Głównej Inspekcji Transportu Drogowego, a wszystkie pieniądze od kierowców łamiących przepisy na jeden krajowy fundusz budowy dróg. Pomysłodawcy tych zmian twierdzą, że kara administracyjna zamiast mandatu wystawiana automatycznie właścicielom samochodów, bez dochodzenia, kto faktycznie siedział za kierownicą, ma usprawnić system, bowiem ściągalność mandatów z tego tytułu jest na chwilę obecną bardzo niska.

Największe jednak kontrowersje wzbudza pomysł posła Stanisława Żmijana (PO), przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury, który zabiega o radykalne podniesienie wysokości kar. Przekroczenie prędkości o 11 km/h ma nas kosztować 1,5% średniego wynagrodzenia rocznego, natomiast przekroczenie 50 km/h ma wynosić nawet 20% średniej pensji. Co więcej, wykroczenie na terenie zabudowanym “premiowane” byłoby podwójnie, a uzbieranie więcej niż trzech zdjęć w ciągu roku podnosiłoby wycenę o dalsze 50%. Przy takim taryfikatorze mandaty rzędu 2 tys. zł nie należałyby do rzadkości.

W związku z powyższym proszę Pana Ministra o odpowiedź na niniejsze pytania:

1.Dlaczego na mocy przygotowywanych przepisów odbiera się gminom wpływ środków finansowych z fotoradarów na rzecz Głównej Inspekcji Transportu Drogowego? Ponadto czy zabranie gminom uprawnień do ustawienia fotoradarów w miejscach niebezpiecznych nie wpłynie negatywnie na poziom bezpieczeństwa?

2.Czy kara administracyjna wystawiana automatycznie właścicielom samochodów bez dochodzenia, kto faktycznie siedział za kierownicą, nie narusza zasady sprawiedliwości społecznej poprzez nałożenie kary na kogoś, kto niekoniecznie jest sprawcą wykroczenia?

3.Czy stawki mandatów proponowane przez posłów PO w odniesieniu do średniej pensji nie są zbyt radykalnym rozwiązaniem, biorąc pod uwagę, że płacę minimalną w Polsce pobiera ok. 700 tys. osób?

Z wyrazami szacunku

Poseł Marek Łatas

Myślenice, dnia 30 grudnia 2013 r.

ODPOWIEDŹ:

Szanowna Pani Marszałek! W nawiązaniu do pisma z dnia 7 stycznia 2014 r. (sygn. SPS-023-23597/14) dotyczącego interpelacji posła na Sejm RP pana Marka Łatasa w sprawie planowanych zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym uprzejmie informuję, że wspomniany w wystąpieniu projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw stanowi wstępny głos w dyskusji dotyczącej nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym. Projekt ten nie posiada jeszcze numeru druku sejmowego. Niezależnie od powyższego pragnę wskazać na konieczność wdrożenia do polskiego porządku prawnego przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2011/82/UE z dnia 25 października 2011 r. w sprawie ułatwień w zakresie transgranicznej wymiany informacji dotyczących przestępstw lub wykroczeń związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego (Dz. U. UE. L. Nr 288, s. 1), która wiąże się z potrzebą dokonania pogłębionej analizy obowiązujących w Polsce przepisów z zakresu zwalczania m.in. wykroczeń popełnianych w ruchu drogowym.

Odnosząc się natomiast do zagadnień związanych z funkcjonowaniem straży gminnych (miejskich) i ich roli w systemie ochrony porządku publicznego, w tym w ruchu drogowym, uprzejmie informuję, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych we współpracy z wojewodą pomorskim podjęło prace nad projektem standaryzacji i certyfikowania straży gminnych (miejskich). Zgodnie z ww. projektem straż, która otrzyma certyfikat ministra SW uznana będzie za straż, która wpisuje się w system ochrony porządku publicznego, a nie tylko w wybrane jego fragmenty. Należy wskazać, iż partnerami MSW w zakresie rekomendowania straży do certyfikowania będą wojewodowie oraz właściwi komendanci wojewódzcy (stołeczny) Policji. Pilotażowy program standaryzacji i certyfikowania straży gminnych (miejskich) obejmie od lutego 2014 r. straże województwa pomorskiego.

Łączę wyrazy szacunku

Komentuj
Poparcie dla zintegrowanego rejestru osób popełniających wykroczenia
3 marca 2014 | 0

Posłowie Bogdan Rzońca i Jan Warzecha skierowali do ministra sprawiedliwości interpelację nr 23691 w sprawie utworzenia zintegrowanego rejestru osób popełniających wykroczenia. Pytają właśnie czy resort rozważa możliwość utworzenia rejestru osób popełniających wykroczenia? Odpowiadając, Michał Królikowski, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości, potwierdził, iż resort popiera tego typu inicjatywę.

Interpelacja nr 23691 do ministra sprawiedliwości

w sprawie utworzenia zintegrowanego rejestru osób popełniających wykroczenia

Szanowny Panie Ministrze! W związku z nowelizacją Kodeksu wykroczeń podniesiona została granica, od której czyn zabroniony przeciwko mieniu stanowi przestępstwo. Zgodnie z art. 119 § 1 Kodeksu wykroczeń kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 1/4 minimalnego wynagrodzenia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. W 2014 r. granica pomiędzy wykroczeniem a przestępstwem w związku z kradzieżą wynosić będzie 420 zł. Przedstawiciele Polskiej Izby Handlu wskazują, że po zmianie przepisów liczba kradzieży będących wykroczeniem pozostała na podobnym poziomie, jednak znacząco wzrosła wartość kradzieży. PIH postuluje utworzenie zintegrowanego rejestru osób popełniających wykroczenia, do którego wpisywane miały być czyny, których dopuścił się dany złodziej, i sumowana wartość jego kradzieży. W wypadku przekroczenia granicy 420 zł miałaby zostać wyznaczona kara jak za przestępstwo.

W związku z powyższym zwracamy się do Pana Ministra z następującym pytaniem: Czy ministerstwo rozważa utworzenie zintegrowanego rejestru osób popełniających wykroczenia?

Z poważaniem

Posłowie Jan Warzecha i Bogdan Rzońca

Warszawa, dnia 9 stycznia 2014 r.

ODPOWIEDŹ:

Szanowny Panie Marszałku! W odpowiedzi na pismo z dnia 16 stycznia 2014 r. (SPS-023-23691/14), przy którym nadesłano interpelację posłów Jana Warzechy i Bogdana Rzońcy w sprawie utworzenia zintegrowanego rejestru osób popełniających wykroczenia, uprzejmie przedstawiam następujące stanowisko.

Na mocy ustawy z dnia 27 września 2013 r. o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego i niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2013 r. poz. 1247) podniesiony został z kwoty 250 zł do kwoty 400 zł poziom wysokości szkody różnicujący charakter czynu zabronionego na przestępstwo i wykroczenie. W trakcie prac parlamentarnych posłowie i senatorowie wskazywali na potrzebę rozważenia utworzenia bazy danych sprawców wykroczeń przeciwko mieniu w celu podjęcia skuteczniejszej reakcji prawnokarnej, zwłaszcza w przypadkach gdy ten sam sprawca dopuszcza się kilkakrotnie tego rodzaju czynów.

Odpowiadając na postulaty parlamentarzystów, a także wychodząc naprzeciw oczekiwaniom organizacji społecznych zrzeszających przedsiębiorców i handlowców detalicznych, minister sprawiedliwości wystąpił do ministra spraw wewnętrznych z prośbą o rozważenie postulatów dot. utworzenia ogólnopolskiego rejestru osób popełniających wykroczenia. Z odpowiedzi ministra spraw wewnętrznych z dnia 14 stycznia 2014 r. wynika, że popiera on postulat utworzenia zintegrowanego rejestru osób popełniających wykroczenia, z tym że do podjęcia działań w tym zakresie niezbędne będzie uprzednie rozstrzygnięcie zakresu danych przetwarzanych w tego rodzaju systemie oraz analiza koniecznych do spełnienia warunków technicznych tego rodzaju systemu, jak również oszacowanie kosztów tego przedsięwzięcia.

Z wyrazami poważania

Komentuj

Statystyka

Liczba ofiar zmalała
16 marca 2014 | 0

W ostatnim dniu 63. posiedzenia Sejmu (14.3.2014 r.) posłowie przyjęli m.in. rządowy dokument: “Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2012 r.” Zgodnie ze sprawozdaniem w 2012 r. w stosunku do roku 2011 na polskich drogach liczba ofiar śmiertelnych zmalała o 15 proc., a wypadków i rannych było mniej o 8 proc. Autorzy dokumentu zwracają uwagę, że niezmiennie blisko 50 proc. ofiar wypadków stanowią piesi, rowerzyści, motorowerzyści, i motocykliści, a najpoważniejszym problemem jest bardzo wysoka liczba potrąceń i ofiar śmiertelnych wśród pieszych. Zgodnie z raportem dominującą grupą uczestników wypadków są kierujący pojazdami mężczyźni (78 proc.) i osoby młode w wieku 18-24 lata (20 proc.). Do najczęstszych błędów należy m.in.: niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (31 proc. ofiar śmiertelnych), nieprawidłowe wyprzedzanie, zmiana pasa ruchu (12 proc.), nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu (11 proc.) oraz kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu (10 proc.). Jak czytamy w dokumencie, do 73 proc. wszystkich wypadków dochodzi na drogach w obszarach zabudowanych. Tam też ginie 46 proc. wszystkich ofiar wypadków oraz zostaje ciężko rannych 68 proc. ogółu osób odnoszących takie obrażenia w wypadkach. W 2012 r. blisko połowa wszystkich wypadków (41 proc.) wydarzyła się na drogach krajowych (24 proc.) i drogach wojewódzkich (17 proc.). Najczęściej w wypadkach drogowych uczestniczą kierowcy samochodów osobowych (71 proc.), samochodów ciężarowych (8 proc.) i rowerzyści (8 proc.). 

Komentuj
20 razy większe ryzyko
16 marca 2014 | 1

 

3326a9c68ca48f366559bcebb41734b55704effd

(Fot.: PD@N 486-46SzkołaJazdyRenault)

Sprzyjające warunki pogodowe przyśpieszyły rozpoczęcie sezonu motocyklowego. Statystyki pokazują, że ryzyko śmierci na drodze dla motocyklisty jest 20 razy większe niż dla kierowcy czy pasażerów samochodu. W Unii Europejskiej ginie rocznie ponad 6500 użytkowników jednośladów*. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault radzą, jak zminimalizować ryzyko wypadku z udziałem motocyklistów.

Niezależnie od tego, kto spowodował wypadek, motocykliści płacą zdecydowanie wyższą cenę za błąd na drodze niż kierowcy samochodów. Motocyklisty nie chroni karoseria i rozbudowane systemy bezpieczeństwa montowane w samochodach. Warto o tym pamiętać - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Podczas wypadku u motocyklistów najczęściej występują urazy głowy, nóg oraz kręgosłupa.

Motocykle ze względu na swój kształt i rozmiar oraz możliwość uzyskania gwałtownego przyspieszenia są często niewidoczne w lusterkach kierowców samochodów lub zauważane zbyt późno. W okresie wiosenno-letnim warto kilka razy spojrzeć w lusterka przed wykonaniem manewru. Bardzo pomocny może też się okazać zmysł słuchu. Często motocykl wcześniej usłyszymy niż zobaczymy - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Włączone światła mijania zwiększają widoczność tych pojazdów. Motocykle mają obowiązek ich używania przez cały rok, przez całą dobę. Badania wykazały, że ten przepis zmniejsza liczbę wypadków spowodowanych złą widocznością nawet o 16%*.

Prowadzący motocykle często hamują wytracając prędkość poprzez redukcję biegów, a to oznacza, że nie otrzymamy sygnału świetlnego świadczącego o hamowaniu. Dlatego tak istotne jest zachowanie odpowiedniej odległości samochodu do motocykla - dodają trenerzy.

* Motorcycles – European Commission (ec.europa.eu)

Komentuj

Przegląd prasy

Duński eksperyment podwyższenia prędkości na drogach
10 marca 2014 | 0

7732789004d6bbefd24db89cb85f878134c24235

(Fot.: PD@N 486-24)

Projekt podwyższenia limitu prędkości na drogach powstał na polityczne zamówienie, nie spodziewaliśmy się, że ruch na drodze uczyni się bardziej jednorodny - przyznaje portalowi brd24.pl przedstawiciel duńskiego zarządu dróg. Duński eksperyment na drogach stał się już głośny w całej Europie, a zakończy się dopiero w 2015 r. Upada powszechny pogląd, że prędkość na drodze jest przyczyną śmierci. Duński zarząd dróg - Vejdirektoratet - w 2011 r. zdecydował się podnieść limit prędkości na niektórych drogach z 80 km/h do 90 km/h. Wstępne wyniki okazały się zadziwiające - spadła liczba wypadków na tych odcinkach. Duńczycy tłumaczą to tym, że ruch stał się bardziej jednorodny, więc mniej osób musi wyprzedzać i zmalało ryzyko. Kierowcy, którzy jeździli najwolniej, zaczęli jeździć trochę szybciej. Z kolei ci, którzy jeździli najszybciej (15 proc. wszystkich) zaczęli jeździć wolniej średnio o jeden kilometr na godzinę. Średnia prędkość na drogach niewiele się więc zmieniła, ale ruch stał się bardziej płynny. Oto co mówią pomysłodawcy: Rene Juhl Hollen, inżynier z Vejdirektoratet - rozpoczynając tę próbę nie mieliśmy żadnych wcześniejszych doświadczeń związanych z tym, że podniesienie limitu prędkości na drogach poza obszarem zabudowanym może prowadzić do bardziej jednorodnej prędkości, z jaką będą poruszać się pojazdy. Projekt wystartował jako polityczne życzenie zwiększenia limitów na najbardziej odpowiednich drogach przy jednoczesnych inwestycjach poprawiających jakość dróg np. ustawieniu barier ochronnych, czy wykonaniu oznakowania poziomego dającego efekt akustyczny po najechaniu na linię. Projektem zostało objętych w sumie 15 odcinków dróg. Łączna ich długość to 100 km. Ostateczna ocena wpływu podwyższenia limitu prędkości na liczbę wypadków zostanie wykonana, gdy będziemy dysponować danymi z wszystkich trzech lat trwania tej próby. Raport planowany jest na wiosnę 2015 r.

Komentuj
Ścieżki zdecydowanie wzorcowe
9 marca 2014 | 0

7c14c220ab2b10f294b9921bf105090416ac995172dd69eb3569652b6aad0e429726f484f7b884dedbf744c68c1d5fa9481261de2114437c2b8f8c5532f2b7d8e411f2b0ed486420cd4cf91c8923369b36049976cc09916722be995a06a060f748e9623ad3b4d58d34b83f44906a494bac33943ebb4853126318457f4cbfb38206cd5d03adad12fc66677ea00ad3979b4d9e89f4246aab3350a5521b389fb0bd591258656fe237c1f795f1cf1ca382fd99e7fdf8087efed75ed0a7102ce3ed2895ce33c2a48072641f97b759fb59e068ab369486d10adb8e0529d949

(Fot.: PD@N -486-48-58jm)

We Francji miała miejsce “rewolucja rowerowa”. W bardzo wielu miastach nastąpił gwałtowny i znaczący wzrost ilości oraz jakościowy rozwój dróg rowerowych, powstało wiele sprawie działających sieci wypożyczalni rowerowych. Już ponad trzydzieści miast udostępnia rowery miejskie, tam zbudowano dziesiątki stacji rowerowych. Swoją nową politykę rowerową Francuzi zaczęli wdrażać już w 1996 roku. Mieli - znane także u nas - problemy. Wraz ze wzrostem ilości samochodów, uliczne korki utrudniały codzienność, zaparkowanie pojazdu w centrum miasta stawało się zdarzeniem w rodzaju ruletki. Domeny mieszkalne stały się wielkimi parkingami itd. itd. Właśnie w 1996 r. ruch rowerowy szacowano tam na poziomie ok. 1% udziału w całym ruchu drogowym. Minęły lata - sytuacja uległa znaczącej poprawie. Jednym z rozwiązań była popularyzacja roweru jako środka transportu. Rozbudowano sieć miejskich wypożyczalni, wciąż powstają nowe stacje, wymieniany sprzęt. Unowocześniana jest szeroko rozumiana infrastruktura rowerowa. Zrozumiana została konieczność dobrego dzielenia się przestrzenią publiczną. Z powodzeniem wdrożono działania w zakresie uspokojenia ruchu w miastach. Powyżej krótka relacja - popatrzcie Państwo jaka jest ta francuska rzeczywistość rowerowa.

I krótka statystyka: Z 800 zabitych rowerzystów w 1970 r. już w 1995 było to 400 ofiar, a dzisiaj - i to pomimo tak znaczącego wzrostu ilości rowerzystów - liczba zabitych utrzymuje się na poziomie 140. W tym większość nie jest rowerzystami miejskimi, tylko rowerzystami zabitymi poza miastem.

Komentuj
Od lutego liczba zapisanych na kurs nagle wzrosła - mówi Monika Kulka
4 marca 2014 | 0

80b9c943b5e0062218c336d96c73899af2c42a84

(Fot.: PD@N 486-47)

W branży nauki jazdy źle. Od miesięcy obserwujemy ten stan. Jednak po raz pierwszy pojawiają się też wypowiedzi optymistyczne. Branża wróży jednak nadejście lepszych czasów – czytamy w “Kurierze lubelskim”. Malejąca liczba kursantów to automatycznie mniejsza liczba ośrodków szkolenia. W Lublinie działa ich 61, ale... od początku tego roku wpisano do rejestru trzy nowe szkoły, ale działalność zakończyło aż sześć - opowiada Dariusz Bogusz, kierownik Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Lublin. - Co więcej, dwie z zarejestrowanych szkół zawiesiły działalność. - Jest kiepsko - przyznaje Dariusz Jabłoński z OSK "Piotr". - Chętnych na kurs prawa jazdy jest coraz mniej. Ratujemy się wprowadzając nowe kursy np. na operatora wózków widłowych. Inne lubelskie szkoły stawiają na promocje. Kuszą niską ceną lub organizacją szkoleń weekendowych, wieczorowych, porannych lub indywidualnych. Wystarczy zadzwonić dzień wcześniej, żeby umówić się na godzinę teorii lub praktyki. Instruktorzy czekają w godzinach od 9 do 21. - Mamy nadzieję, że wyjątkowo niska liczba chętnych na prawo jazdy staje się już jednak tendencją odchodzącą - mówi Monika Kulka, współwłaścicielka OSK Kulka. - Od lutego liczba zapisujących się na kurs nagle wzrosła. Jest ich teraz tylu, ilu było w 2012 roku. Mamy nadzieję, że poprawę odczują wkrótce także Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego. - Delikatny wzrost zdających zaczyna już być widoczny - dodaje Mariusz Trzeciak. - W lutym 2013 r. przeprowadziliśmy 312 egzaminów teoretycznych na prawo jazdy kat. B. W tym samym czasie tego roku było ich już 638. Sytuacja powoli zaczyna wracać do normy. 

Komentuj
Wojciech Szemetyłło: Sprawy do załatwienia
1 marca 2014 | 2

17cdf868850904c1a1c526dd6a23c5e592c9b184

Wojciech Szemetyłło, wiceprzewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców,

przewodniczący Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie (Fot.: PD@N 486-44jm)

Dobrze się stało, że praktycznie z zakończeniem prac specjalnej podkomisji sejmowej mamy w Federacji zebranie sprawozdawczo wyborcze. Koniec kadencji to okazja do dokonania podsumowania oraz oceny dotychczasowych osiągnięć i braków. Niestety w innych tak ważnych dla naszego środowiska sprawach nie widać wyraźnego przełomu. Spróbuję więc przedstawić kilka spraw którymi powinny się zająć nowe władze PFSSK w najbliższej przyszłości.

1. Wszystko wskazuje, że problem wykorzystania samochodów będących w dyspozycji OSK do obsługi egzaminów państwowych uzyskał pozytywną opinię podkomisji i trafi do dalszych prac legislacyjnych. Pozostanie do rozwiązania jeszcze wiele związanych z tym problemów technicznych takich jak:

-wyposażenie w elektronikę rejestrującą przebieg egzaminu;

-opłaty za egzamin na pojeździe OSK;

-ocena stanu technicznego pojazdu;

-czas oczekiwania podstawionego samochodu OSK na egzamin;

-i z pewnością wiele innych problemów z którymi przyjdzie nam się zmierzyć.

Są to ważne, z naszego - OSK punktu widzenia, i proste do rozwiązania drobne problemy, ale wymagają precyzyjnego konsensusu zarówno ze strony WORD jak i OSK.

2. E-learning. Nie ma - pomimo szerokiej wymiany poglądów w tej sprawie - postępu. Wróciliśmy do niezadowalającej nikogo sytuacji pozostawiającej wyłączność na stosowanie tej metody przez super OSK. Wymaga to dalszych i jak widać trudnych prac nad znalezieniem rozwiązań, co do zakresu wykorzystywania tej nowoczesnej, ale nie do końca zweryfikowanej przez życie metody. Kluczowym do oceny jakości i możliwości stosowania szkolenia na odległość powinna być ocena na przykład autorytetu jaki cieszy się ITS. Dotychczasowe doświadczenia w tej kwestii wskazują raczej na ekonomiczne aspekty zagadnienia i moim zdaniem pomijają całkowicie elementy związane z dydaktyką i rolą wychowawczą w procesie szkolenia. Sprawa e-learningu będzie jednym z kluczowych zadań stojących przed Federacją.

3. OSK-super w nowej formule małych firm spełniających dodatkowe wymagania. Aby uzasadnić potrzebę powstawania również i takich o wyższym standardzie nauczania przedsiębiorstw musimy im zapewnić jednakowe w zakresie posiadanych uprawnień możliwości szkoleń jak pozostałych super-OSK.

4. Troska o zwykłe, często rodzinne OSK, których naturalnym reprezentantem jest Federacja, zapewnienie im podstaw do normalnej - z ekonomicznego punktu widzenia - egzystencji musi być priorytetem naszych działań. Zrzeszone w regionalnych stowarzyszeniach stanowią one ponad 80% naszych członków. To realizacja ich postulatów dotycząca równych praw, likwidacja nierówności i podziału na małe i duże OSK lecz na dobre i złe, szkolące i wychowujące według najwyższych i najlepszych wzorców z lepiej od nas rozwiniętych krajów powinna być drogą do osiągnięcia celu jakim jest zmniejszenie ilości wypadków na naszych drogach.

5. Trzeba pamiętać, że już nie tak długo, bo z początkiem 2016 roku, rozpocznie się zawieszona sprawa szkoleń dokształcających prowadzona przez ODTJ. To właśnie z powodu wielu kontrowersji jej wprowadzenie zostało przez wysoką izbę odłożone w czasie. Zastrzeżenia i problemy pozostały niezałatwione. Temat ten, ponieważ pociągnął za sobą olbrzymie nakłady finansowe podobnie jak w przypadku OSDW - super, niewątpliwie szybko wróci i będzie przedmiotem wielu dyskusji. Musimy tak jak w innych przypadkach znaleźć rozwiązanie, które będzie korzystne dla naszych członków.

6. Rozporządzenia, które już powinny być tworzone pod kątem przyszłych rozwiązań nie mogą się odbyć bez naszych przedstawicieli. Pozwoli to przynajmniej w jakieś części uniknąć prostych błędów znanych z poprzednich tekstów.

7.Integracja oraz współpraca z WORD, Starostwami i innymi ogólnopolskimi organizacjami mającymi podobne lub zbieżne cele statutowe połączona z szeroką akcją informacyjną dotycząca codziennych działań nie tylko władz Federacji, ale przede wszystkim stowarzyszeń regionalnych, musi stać się codziennością. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że życie przynosi codziennie nowe wyzwania i nie sposób już dzisiaj znaleźć na nie odpowiedzi. To właściwy dobór przedstawicieli do wszystkich władz federacji ich dotychczasowe i znane osiągnięcia, umiejętność w prognozowania przyszłych problemów, proponowania rozwiązań i co bardzo ważne skupiania wokół nich koleżanek i kolegów będzie decydowało o roli i prestiżu PFSSK.

8. Bardzo ważnym problemem jest jeszcze większe zintegrowanie oraz zwiększenie aktywności środowiska szkoleniowego PFSSK poprzez dostępne media, których dopracowała się Federacja, nagłaśnianie problemów oraz sukcesów poprzez stronę internetową, której zasięg jest ogólnopolski a ilość dziennych wizyt na stronie wynosi kilkaset. Jest to bardzo ważne narzędzie, z którego korzystanie powinno stać się powszechne.

Z poważaniem Wojciech Szemetyłło

Komentuj
Jan Szumiał: Nowe władze w centralnych organizacjach skupiających ośrodki nauki jazdy i instruktorów
1 marca 2014 | 2

a4c6195fdda3f9194a49700170409e134e1a1cc5

Jan Szumiał, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia w Warszawie;

Praska AUTO-SZKOŁA(Fot.: PD@N 486-43jm)

Zbliżają się walne zgromadzenia Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców i Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców. Będą na nich wybierane nowe władze. Od delegatów w PFSSK, a od członków PIGOSK-u zależy kto znajdzie się w nowo powstałych Zarządach. Czy będą to celebryci, chcący pokazywać się tylko na tzw. salonach świecąc w blasku fleszy, czy osoby mające zamiar wykorzystać pozycję do swoich własnych interesów, czy prawdziwi przedstawiciele dążący do poprawy warunków działania i obrony wszystkich ośrodków nauki jazdy i instruktorów.

W obecnej sytuacji zapaści szkolenia w całym kraju zadanie przed nowowybranymi jest bardzo trudne.

Wielu jest zdania, że ustawa Prawo o ruchu drogowym obowiązująca od 19 stycznia 2013 roku jest wadliwa i powinno się ją napisać od nowa. Ale napisanie, (a nie ma pewności, że będzie bez błędów) trwać będzie kilka lat. Wprowadzenie, biorąc pod uwagę całą drogę legislacyjną, będzie możliwe za 5-6 lat.

Dlatego na obecną chwilę konieczne jest wprowadzanie poprawek w już istniejącej. Tym muszą zająć się nowe władze. Muszą, mimo częściowych różnic interesów, wypracować wspólne zdanie wszystkich organizacji skupiających instruktorów i ośrodki szkolenia kierowców, i razem próbować wprowadzić jak najwięcej korekt w prawie. Nie mogą ze sobą walczyć i rywalizować. Pamiętać trzeba, że WORD-y, Stowarzyszenia Transportowców i Przewoźników, pilnując swoich interesów często mają odmienne zdanie i chcą poprawek czasami niekorzystnych dla środowiska szkoleniowego. Kto oglądał spotkania komisji sejmowych wie jak trudno jest przekonać posłów do naszych postulatów.

Widząc jak ciężkie czasy nastały, przedstawiciele reprezentujący środowisko szkoleniowe muszą być w pełnej mobilizacji i, starać się przekonywać do słuszności naszych postulatów: Resort, Rząd i Parlament.

W niektórych regionach na zebraniach sprawozdawczo-wyborczych Stowarzyszeń też odbywają się wybory nowych władz. Proszę pamiętać, że to od ich członków zależy, kto wejdzie do Zarządów. Nie wolno dopuścić do biernego udziału w zebraniach, a później narzekać, że Zarząd nie działa. Jeżeli takie jest odczucie, to trzeba zmienić władze. Wiele spraw można załatwić na gruncie lokalnym. I od tego są Stowarzyszenia Regionalne.

Jan Szumiał

Komentuj
Kierujący nadal nie korzystają z pasów bezpieczeństwa
16 marca 2014 | 0

2.4 tys. skontrolowanych pojazdów i ponad 1.2 tys. ujawnionych wykroczeń dotyczących głównie niekorzystania z zapiętych pasów bezpieczeństwa oraz przewożenia dzieci w sposób nieprawidłowy, to bilans jednodniowych działań prewencyjno-kontrolnych przeprowadzonych przez policjantów na drogach Dolnego Śląska. Jak pokazują statystyki mimo wielu apeli nadal spora część kierujących nie stosuje się do przepisów i nie korzysta z pasów bezpieczeństwa, nie zwracając uwagi na to, że to właśnie pasy są najskuteczniejszym znanym środkiem ratującym życie ludzkie podczas zdarzenia drogowego.

Tuż przed weekendem policjanci mając na uwadze poprawę bezpieczeństwa osób podróżujących drogami naszego województwa przeprowadzili kolejne wzmożone działania kontrolno-prewencyjne pn. ,,Pasy". Już od godziny 6.00 funkcjonariusze rozpoczęli akcję kontrolując pierwsze pojazdy. Policjanci szczególną uwagę zwracali głównie na to, czy kierujący i pasażerowie stosują się do obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa, a także, czy dzieci przewożone są w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu służącym do ich przewożenia. Założeniem było skontrolowanie największej liczby pojazdów w jak najkrótszym czasie i sprawdzenie czy osoby w nich jadące stosują się do tego obowiązku oraz kontrola kierowców pod kątem trzeźwości.

Akcja miała na celu uświadomienie uczestnikom ruchu drogowego poważnych konsekwencji, jakie w przypadku kolizji lub wypadku niesie za sobą jazda bez zapiętych pasów oraz jak niebezpieczne jest nieprawidłowe przewożenie dzieci.

Podczas działań dolnośląscy policjanci skontrolowali 2.4 tys. pojazdów i ujawnili ponad 1.2 tys. wykroczeń dotyczących głównie niekorzystania z zapiętych pasów bezpieczeństwa, w tym kilkanaście przypadków przewożenia dzieci w sposób nieprawidłowy.

Mając powyższe na uwadze funkcjonariusze apelują o rozsadek i przypominają, że pasy bezpieczeństwa są najskuteczniejszym znanym środkiem ratującym ludzkie życie podczas zdarzenia drogowego. Pamiętajmy, że zapięte pasy bezpieczeństwa w momencie uczestniczenia w wypadku drogowym to najczęściej jedyna szansa na przeżycie, a jedną z głównych przyczyn śmiertelności i urazowości ofiar wypadków drogowych jest naruszenie przepisów dotyczących właśnie obowiązku korzystania z pasów bezpieczeństwa i urządzeń przeznaczonych do przewozu dzieci.

Komentuj
Nieodpowiedzialni rodzice
16 marca 2014 | 0

Pijana matka wiozła dzieci samochodem. Najmłodsza córka nie zmieściła się na kanapie, więc jechała w bagażniku. Mrągowskich policjantów zaniepokoiło to, co zobaczyli. Przez szybę znajdującą się nad bagażnikiem opla kombi widać było głowę dziecka. Patrol zatrzymał auto do kontroli. Okazało się, że jechała nim pięcioosobowa rodzina. Samochód prowadziła mająca prawie 2 promile matka, obok siedział też pijany ojciec. Na tylnej kanapie razem z dwoma dziewczynkami siedział znajoma rodziców, a więc dla najmłodszej 6-letniej dziewczynki nie było już miejsca, dlatego dziecko musiało jechać w bagażniku. Podczas interwencji siedzący obok mąż wysiadł z auta i zaczął się awanturować. Mężczyzna nie reagował na polecenia funkcjonariuszy, wręcz przeciwnie zareagował agresją. Policjanci obezwładnili awanturnika i zatrzymali w policyjnym areszcie. Jak się okazało, on również był nietrzeźwy. Mężczyzna miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Dzieci w wieku od 6 do 14 lat zostały przekazane pod opiekę przyjacielowi rodziny. Teraz nietrzeźwi rodzice odpowiedzą przed sądem. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości 39–letniej kobiecie grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 10 lat. Kobieta odpowie także za niewłaściwe przewożenie dzieci. Natomiast 41–letniemu ojcu za znieważenie funkcjonariuszy i naruszenie ich nietykalności cielesnej grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo o sprawowaniu przez rodziców opieki nad dziećmi pod wpływem alkoholu zostanie powiadomiony sad rodzinny i nieletnich.

Statystyka w regionie:W 2013 roku policjanci z Warmii i Mazur ukarali mandatami, bądź skierowali sprawę do sądu w stosunku do 279 rodziców, opiekunów, którzy niewłaściwie przewozili dzieci. Za to wykroczenie grozi mandat w wysokości 150 złotych i 6 punków karnych.

Komentuj
stopagresjidrogowej@rd.kwp.bydg.gov.pl
16 marca 2014 | 0

08d385e351da35737e7f774c3847eae226f997e7

(Fot.: PD@N 486-11)

W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy uruchomiona została specjalna skrzynka kontaktowa poczty elektronicznej. Pod adresem stopagresjidrogowej@rd.kwp.bydg.gov.pl można przesyłać filmy z przejawami agresji ze strony zbyt krewkich uczestników ruchu drogowego. Policja oczekuje na filmy ukazujące agresywne, niezgodne z prawem zachowania kierowców. W celu szybszej reakcji ze strony Policji wraz z przesłanym materiałem prosimy o przekazanie informacji, gdzie i kiedy zostało zarejestrowane zdarzenie oraz na terenie którego powiatu województwa kujawsko-pomorskiego - apelują. Nadesłane materiały zostaną przeanalizowane pod kątem pociągnięcia sprawców wykroczeń, czy przestępstw do odpowiedzialności. Aby ograniczyć przemoc i agresję ze strony kierowców, którzy nie potrafią kontrolować swoich reakcji i zachowań, policjanci będą sięgali po różnego rodzaju środki. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że wobec takich osób będą stosowane wszystkie możliwe sankcje, w najsurowszym wymiarze. Mogą to być konsekwencje z zakresu prawa karnego, ale również konsekwencje administracyjne - nałożenie punktów karnych oraz skierowanie sprawcy na badania psychologiczne, mające na celu stwierdzenie, czy ma on predyspozycje do posiadania uprawnień do prowadzenia pojazdu – czytamy na stronie komendy.

Komentuj
Jan Zasel: O metodach szkolenia i rzetelnym oraz realnym egzaminie
16 marca 2014 | 0

377dad66140d22c9ef4971b9dc7ea2231b18d9d7Jan Zasel, ekspert z zakresu prawa drogowego, autor książek

(Fot.: PD@N 481-2-1jm)

Pan dr Żuraw, wyrażając opinię o wartości e-learningu [artykuł opublikowany w Gazecie Internetowej L-INSTRUKTOR: dr inż. Paweł Żuraw “E-learning – potrzeba, moda czy biznes?” – przyp. red.], mimochodem zaprezentował nam obszerny wykład o teorii nauczania. Nie może dziwić fakt, że uczynił to egzaminator albowiem egzaminowanie stanowi część składową teorii nauczania. Fakt ten nadto uświadamia nam, że w gronie egzaminatorów pojawia się coraz więcej osób, które wiedzą, czym jest egzamin kandydatów na kierowców i jak go przeprowadzać.

Co do e-learningu muszę przyznać, że dotąd nie miałem okazji poznać tej nowej pracy. W tych warunkach muszę to traktować jako kolejny techniczny środek kształcenia o niezbadanej dotąd przydatności. Oczywiście trzeba zachować umiar w ferowaniu opinii, jako że w przeszłości było sporo różnych projektów, na przykład trenażer w licznych odmianach, przy czym nie wszystkie sprawdziły się w praktyce dydaktycznej.

A teraz mała dygresja. Parę lat temu odwiedziłem krakowski MORD. W pewnym momencie weszła młoda dama i poprosiła o sprzedanie jakiegoś podręcznika, który może pomóc jej w przygotowaniu się do egzaminu. Na pokazany jej podręcznik zareagowała krótko oświadczając, że raczej poszukuje bryku, który zawiera odpowiedzi na pytania zawarte w tzw. testach egzaminacyjnych. Gdy z kolei odwiedziłem Stowarzyszenie Szkół Kierowców obszaru krakowskiego zapytałem, czy mają jakiś podręcznik dla kandydatów na kierowców usłyszałem, że owszem mają, jednak tego nikt już nie nabywa. Kandydaci, zwłaszcza młodzi, wolą uczyć się “z komputera”.

Gdy w tym samym czasie znalazłem się w Minesocie odwiedziłem Szkołę Kierowców. Byłem zaskoczony. Salę wykładową wypełniała młodzież. Trwały tradycyjne zajęcia z tym, że nie był to wykład polegający na podawaniu formuł prawa o ruchu drogowym, a raczej - po zadaniu uczniom na poprzednim zajęciu zaznajomienie się z kilkoma takimi formułami - prowadzenie rozważań, jaka powinna być taktyka ich realizacji w praktyce kierowania pojazdem w warunkach ruchu drogowego. Zaskoczenie moje można nazwać: skąd ja to znam? Dlaczego amerykańska młodzież nie uczy się “z komputera”? Przecież w Stanach Zjednoczonych komputer był znany raczej wcześniej, aniżeli w Polsce. Wydaje się, że nasza ślepa fascynacja komputerem, jak pamiętamy “komputerowe badanie wzroku”, “komputerowe wyważanie kół” itp., uczyniła katastrofalne przekonanie, że oto jest komputer i ja jestem wolny od wysiłku, bo on wszystko załatwi. Teraz, zdaje się, młodzież wkłada ogrom wysiłku w to, jak nauczyć się, nie ucząc się. Ktoś powie: przesadzam. Oczywiście przesadzam. Obserwujemy przecież i widzimy, że ci z pośród młodych ludzi, którzy pragną posiąść rzeczywistą wiedzę w jakiejkolwiek dziedzinie - uczą się i robią to solidnie.

Wracając teraz do znakomitego wykładu naszego młodego kolegi, w którym zawarł przegląd technicznych środków nauczania i dróg dostępu do wiedzy, zamieścił również kapitalne stwierdzenie: “stosowaniu każdego systemu kształcenia musi towarzyszyć, kończąc jego proces, rzetelna weryfikacja wiedzy uczestników tego procesu”. I tu dochodzimy do sedna sprawy: rzetelna weryfikacja wiedzy kandydata na kierowcę to rzetelny i realny egzamin. Ten dziś, w części teoretycznej opracowany w laboratorium PWPW i oderwany od egzaminu praktycznego, nie jest ani rzetelny ani realny. Jeżeli mamy do czynienia ze zjawiskiem, że tak zwana zdawalność tu i tam wynosi 30% to albo szkołę trzeba zamknąć, albo system egzaminu wrzucić do kosza. Myślę, że prawdziwe jest to drugie.

Na koniec trochę optymizmu. Posłowie do Sejmu pracują intensywnie nad projektem ustawy o kierujących. Wyczytałem tam, że ostatnio toczono intensywny spór o to, czy e-learning ma być zabroniony, czy dopuszczony do stosowania. Musi cieszyć fakt, że sprawami metod kształcenia kandydatów na kierowców będzie odtąd zajmować się parlament, że wreszcie sprawy te znalazły tak wysokie umocowanie. To nas wysuwa na czoło państw cywilizowanych.

Jan Zasel

Komentuj
Filozofia skutecznych kursów na prawo jazdy
12 marca 2014 | 0

Instruktorzy, którzy pozwalają kursantom zrozumieć zasady poruszania się po drogach - ot i cała filozofia skutecznych kursów na prawo jazdy. - Ośrodki szkolenia muszą rzetelnie kształcić przyszłych kierowców, bo znajomość przepisów przydaje się nie tylko do zdania egzaminu i uniknięcia mandatu - mówi na łamach dziennika “Gazeta pl Kraków” Marek Dworak, dyrektor Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. I dalej przekonuje, że po zmianie zasad przeprowadzania egzaminu teoretycznego, do której doszło w styczniu ubiegłego roku, najtrudniejsza była walka z lekceważącym podejściem do nauki przepisów. - Wielu ludzi nadal uważa, że trzeba ją poznać wyłącznie po to, by zdać egzamin i unikać płacenia mandatów. Takie podejście jest nierozważne, bo mamy coraz więcej autostrad i coraz szybsze samochody, więc ryzyko zrobienia komuś krzywdy w wyniku nieumiejętnej jazdy znacznie wzrasta - zauważa Marek Dworak. Zainteresowanie szkoleniami dla kierowców znacząco spadło - w 2013 roku z powodu braku klientów interes zwinęło 41 ze 188 krakowskich autoszkół. - Wiele osób nadal czeka z decyzją o rozpoczęciu kursu, licząc, że może niebawem znów będzie łatwiej albo zostanie obniżony próg punktowy gwarantujący zaliczenie. Tak się jednak nie stanie - mówi Dworak. Jego zdaniem funkcjonująca od ponad roku formuła egzaminu teoretycznego lepiej przygotowuje kierowców do jazdy samochodem, co potwierdzają chociażby statystyki - przed zmianami egzamin praktyczny zdawało 21-30 proc., a obecnie zdawalność sięga nawet 40 proc. Podkreśla, że szanse kandydata rosną, gdy do roli kierowcy przygotowuje go dobry wykładowca. - On musi walczyć o zmianę tego opacznego podejścia do nauki. Musi zachęcić kursantów do tego, by zechcieli zrozumieć przepisy, a nie uczyli się ich na pamięć - zastrzega Dworak i podaje przykład: - Omawiając definicję pasa ruchu, powinien uświadomić im, że nigdy nie będą poprawnie jeździć bez umiejętności użycia kierunkowskazów czy zachowywania toru jazdy na skrzyżowaniu.

Komentuj
Instruktora tylko pouczono
12 marca 2014 | 1

07c3683086ad1b10fdb9a2cf385a370208ecc7d4

(Fot.: PD@N 486-34)

Co robiła instruktorka? - pyta dziennik “Gazeta pl Zielona Góra” relacjonując zderzenie rowerzysty i pojazdu nauki jazdy. Doświadczonemu instruktorowi nie powinno się to zdarzyć - mówi poszkodowany rowerzysta. Wezwani policjanci przyznali rację rowerzyście, jednak instruktorka nauki jazdy została wyłącznie pouczona. Do kolizji doszło na przejeździe rowerowym na rondzie. Rowerzysta zjeżdżał, gdy na drodze stanęła mu "elka". - Auto nie zahamowało, kierowca nie przepuścił mnie, choć miał obowiązek. W klasyczny sposób wymusił na mnie pierwszeństwo - opowiada rowerzysta, który nie zdążył już wyhamować i uderzył w bok auta. Na szczęście nic mu się nie stało. Niestety, rower czeka naprawa. I choć ewidentną winę ponosi kierowca auta, instruktorka, która siedziała obok kursanta, nie poczuwała się do winy. - Sprawa zakończyła się pouczeniem - potwierdza Małgorzata Barska, rzecznik zielonogórskiego komendanta. Rowerzysty to nie satysfakcjonuje. - Powinien być mandat i punkty karne. Instruktor uczy przyszłych kierowców, nie można stosować wobec niego taryfy ulgowej - złości się rowerzysta i przyznaje, że napisze skargę do komendy. W końcu zapowiadano ostre sankcje wobec kierowców, którzy łamią przepisy na pasach, z odebraniem prawa jazdy włącznie.

Komentuj
Nowy Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego
11 marca 2014 | 0

cf6cb76b97e0aa2f9eaf52bf01541bd97d65d027

(Fot.: PD@N 486-35)

Decyzją wicepremier, minister Elżbiety Bieńkowskiej dr hab. inż. Marcin Ślęzak z dniem 11 marca 2014 roku został powołany na stanowisko dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego. Decyzja ta zakończyła trwającą od 23 października 2013 roku procedurę konkursową.

Dr hab. inż. Marcin Ślęzak jest absolwentem Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. W 2003 r. uzyskał stopień doktora nauk technicznych w zakresie budowy i eksploatacji maszyn. W 2014 r. uzyskał stopień naukowy doktora habilitowanego nauk technicznych w dyscyplinie budowa i eksploatacja maszyn, nadany przez Radę Wydziału Maszyn Roboczych i Transportu Politechniki Poznańskiej. W 2008 r. ukończył studia podyplomowe MBA w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego. W Instytucie Transportu Samochodowego pracuje od 1999 r., gdzie zajmował kolejno stanowiska: specjalisty, asystenta, adiunkta, kierownika sekcji, Pełnomocnika Dyrektora ds. Jakości i Rozwoju. Od 1 stycznia 2010 r. do 30 września 2013 r. pełnił funkcję Zastępcy Dyrektora ds. Rozwoju. Z dniem 1 października 2013 r. został wyznaczony przez Ministra Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej do pełnienia tymczasowej funkcji Kierownika Instytutu Transportu Samochodowego (odpowiednik p.o. dyrektora). 

Komentuj
To lawinowo spadająca liczba chętnych
10 marca 2014 | 0

fbab0bcda81610d03dd30dd79e933bd80038ed7c

(Fot.: PD@N 486-36)

Cóż, jest to prawidłowość we wszystkich ośrodkach taka sama - zdających coraz mniej. Egzaminatorzy są wysyłani na urlopy, są zwalniani lub sami odchodzą z pracy. Na Pomorzu także sytuacja jest niepewna. - Musieliśmy dokonać korekt i zrezygnować ze współpracy z kilkoma egzaminatorami, dla których była to tylko praca dodatkowa lub sposób na dorobienie do emerytury. Dwaj czy trzej pracujący na etacie sami zdecydowali się odejść - przyznajeAndrzej Pepliński, pełnomocnik dyrektora PORD ds. procesu egzaminowania. - Pracownikom zdarza się też niestety brać urlop z braku zajęcia, ale na razie są to zaległe dni wolne z ubiegłego roku, nie bezpłatne przestojowe. Jak podaje “Dziennik Bałtycki” w PORD w ubiegłym roku egzamin zdawało niewiele ponad 11 tysięcy osób. Zdało 35 procent z nich. To około połowę mniej niż do 19 stycznia 2013 r. To lawinowo spadająca liczba chętnych do egzaminów – z 37,2 tys. w 2012 r. do 11,3 tys. osób w 2013 r.

Komentuj
Coraz więcej stref bez motocykli
9 marca 2014 | 0

d19b6e57627b9f92cdbe79f5a3da1c8b22ee197af38a971b6f42e7f73c4c9972f038bd69a3b6908d12dbd96523fde0902b10fe2e3786336c3c995cf9a7253081e935f85678f6ba548b7c2a362e5a2552dc8ddc71cf0aee7b59106fcb75d9fb6463f9055afddd29fd87e77b622e281215c67523ffcf8178ecd2a367073d31363eff4353d03bebb4cc01459ca1

c668967c3dcf81960bc113a39447cadf8b861355

(Fot.: PD@N 486-26-33jm)

9.3.2014. Motocykliści radośnie przejechali ulicami Nicei. To nie było otwarcie sezonu motocyklowego, bo ten praktycznie trwa cały rok. To było właśnie radosne pokazanie grup przyjaciół motocyklowych.

Dla tych, którzy wybierają się w podróż motocyklem przypominamy, że właśnie we Francji coraz więcej miast deklaruje wprowadzenie stref bez motocykli. To wywołujące wiele kontrowersji deklaracje i decyzje. Jednak dzięki proekologicznemu ruchowi ZAPA, promującemu tworzenie w centrach miast stref wolnych od motocykli i samochodów, już kilka francuskich metropolii podpisało propozycję wyrzucenia z głównych dzielnic pojazdów mechanicznych. I tak np. w Paryżu, Bordeaux, Lyonie oraz Nicei, którą pokazaliśmy w naszej krótkiej relacji powyżej. Sformułowano także oficjalną listę pojazdów, które nie będą miały wstępu co centrów. To przede wszystkim motocykle i skutery wyprodukowane przed 31 maja 2000 r., a ograniczony wstęp dotyczy tych wyprodukowanych w okresie 1.7.2000 i 30.7.2004 r. Przepis prawny nie jest jeszcze obowiązującym. My proponujemy już po osiągnięciu celu zamianę motocykla na rower. (jm)

Komentuj
Lepiej jest reagować niż nic nie robić
7 marca 2014 | 0

838bb42bdf551cd9e413f972b8b2c3bdbe6c73b9

(Fot.: PD@N 486-20)

Około pół tysiąca zielonogórzan wzięło udział w marszu przeciwko pijanym kierowcom. Ofiarą jednego z nich jest Michał Mordowski, który w poniedziałek został śmiertelnie potrącony na pasach. - To mógł być każdy z nas - mówili uczestnicy pochodu. Uczestnicy marszu nieśli pomarańczowe balony. Protest to głośne powiedzenie "Nie!" każdemu, kto siada za kierownicą po alkoholu, oraz tym, którzy godzą się na takie zachowania. Ludzie mają dość pijaków i odurzonych za kółkiem, bo po prostu obawiają się o życie swoje i najbliższych. - U nas niestety piją wszyscy. Dlaczego jednak później nie znajdzie się ktoś, kto zabroni im wsiadać do auta? - Musieliśmy tu być. Chcemy powiedzieć "dosyć". Na miejscu pana Michała mógł być każdy z nas – mówili uczestnicy. – Marsz jest tylko formą protestu przeciwko złu, jakie zdarza się na naszych drogach codziennie w wyniku jazdy po pijanemu. Wierzymy w to, iż wspólne jednoczenie się społeczeństwa w takich marszach jest formą edukacji społecznej, z nadzieją, iż my, idący w tym proteście, ludzie świadomi, widząc kogoś wsiadającego do auta pod wpływem alkoholu, zareagujemy w odpowiedni sposób. Że będziemy o tym głośno mówić, a media przekażą nasze opinie w świat i inni ludzie o nich usłyszą i zanim stanie się kolejna tragedia, zareagują w odpowiedni sposób - tłumaczy współorganizatorka Joanna Liddane z Zielonogórskiego Towarzystwa Upiększania Miasta.

Komentuj
W ciąży za kierownicą
6 marca 2014 | 0

d86cae295ca59feb9a0738457621b64a91d58a75

(Fot.: PD@N 486-17renault)

Nie ma powodu, żeby kobieta w ciąży, szczególnie w pierwszych miesiącach, rezygnowała z prowadzenia samochodu, ale należy brać pod uwagę czynniki, które mogą wpływać na bezpieczeństwo jazdy, takie jak zwiększona senność, nudności, czy - w bardziej zaawansowanej ciąży - ruchy dziecka. Co więc zrobić, żeby podróż przyszłej mamy była jak najbardziej bezpieczna, radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Chociaż kodeks drogowy pozwala na niezapinanie pasów przez kobiety w widocznej ciąży, to pasy bezpieczeństwa i poduszka powietrzna zapewniają kobiecie najwyższy poziom bezpieczeństwa w podróży. Bardzo ważne jest jednak, żeby pasy były odpowiednio zapięte, a fotel kobiety odsunięty od przedniej poduszki powietrznej. Pasy nie mogą przechodzić przez brzuch. Dolny pas powinien znajdować się nisko pod brzuchem, a górny nad brzuchem, między piersiami. Dobrym rozwiązaniem jest zakup adaptera do pasów bezpieczeństwa, dzięki któremu dolny pas dobrze się układa nisko na biodrach i miednicy – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Są też dostępne specjalne nakładki antyuciskowe na pasy, które pomagają chronić brzuch i zwiększają komfort podróży.

Podróżując samochodem, przyszła mama musi szczególnie dbać o bezpieczeństwo i komfort jazdy. Lepiej nadłożyć drogi, niż skorzystać z trasy wyboistej czy prowadzącej przez centrum miasta, ponieważ stres i spaliny nie są korzystne ani dla matki, ani dla dziecka. Ruszając w drogę, należy zdjąć kurtkę, żeby dodatkowo nie ograniczała ruchów. Przyszła mama powinna też pamiętać o ustawieniu fotela w taki sposób, żeby kierownica nie uciskała brzucha, a jednocześnie, by jej sprawność motoryczna w żaden sposób nie była ograniczona. Plecy muszą mocno przywierać do oparcia, a fotel warto spróbować ustawić tak, żeby zachowana była odległości ok. 25 cm między kobietą a kierownicą – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Ważne, żeby zaplanować podróż tak, żeby mieć czas na postoje, np. co godzinę, podczas których dobrze jest rozluźnić mięśnie szyi i ramion, przejść się przez chwilę i wykonać kilka ćwiczeń, takich jak“kreślenie” kółek stopami kilka razy w jedną i w drugą stronę. To pozwoli poprawić krążenie i zwiększy ruchomość stawów. Jeśli to możliwe, szczególnie w zaawansowanej ciąży, warto żeby kobieta spodziewająca się dziecka podróżowała jako pasażer.

Komentuj
Liderzy programu „Razem bezpieczniej”
5 marca 2014 | 0

987e1ebc4c53e5bbc56fd7247e475705bddaf4ed

65e7956bdf7d2bca508daf9f32259b809b4039fa

(Fot.: PD@N 486-38kgpsp, 39)

W dniach 4-5 marca 2014 r. w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych odbyła się konferencja podsumowująca realizację rządowego programu ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań “Razem bezpieczniej”. Wzięli w niej udział m.in. podsekretarz stanu w MSW Grzegorz Karpiński, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Tadeusz Sławecki, rzecznik praw dziecka Marek Michalak, I zastępca komendanta głównego Policji nadinsp. Krzysztof Gajewski, zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Piotr Kwiatkowski, przedstawiciele instytucji rządowych i samorządowych, a także służb i organizacji społecznych, zaangażowanych w realizację programu.

Autorzy najlepszych kampanii społecznych programu “Razem Bezpieczniej” zostali nagrodzeni w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Tytuły Lidera Programu wręczył wiceminister Grzegorz Karpiński. W trakcie konferencji została także przekazana statuetka Przystanku “PaT”, którą odebrali przedstawiciele miasta-gospodarza organizującego w tym roku akcję.

- To co Państwo robią w ramach programu “Razem Bezpieczniej” buduje nową jakość w obszarze bezpieczeństwa. Buduje coś co można nazwać “kulturą bezpieczeństwa”. To taki rodzaj działalności, dzięki któremu wszyscy zaczynamy rozumieć, że bezpieczeństwo nie jest tylko i wyłącznie kwestią służb. Mam świadomość, że bez współpracy odpowiednich służb, bez współpracy instytucji ze społeczeństwem ten poziom bezpieczeństwa nigdy nie będzie zadowalający - podkreślił wiceminister Grzegorz Karpiński otwierając konferencję.

Tytuł “Lidera programu Razem bezpieczniej” to wyróżnienie dla najlepszych realizatorów programu, które świadczy o ich aktywnym zaangażowaniu w działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa i porządku publicznego. Liderem programu “Razem bezpieczniej” może być m.in. osoba fizyczna, prawna albo organizacja pozarządowa. W tym roku statuetki Lidera Programu otrzymali:

Dr hab. Marek Konopczyński (fot.) – rektor Wyższej Szkoły Nauk Społecznych PEDAGOGIUM w Warszawie, członek Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk, twórca pojęcia “twórczej resocjalizacji”. W 2009 r. roku podpisał pierwszą w Polsce DEKLARACJĘ Akademicką pomiędzy PEDAGOGIUM i programem “PaT”, która otworzyła program praktyk studenckich w działaniach “PaT”. Zainicjował utworzenie m.in. pierwszej w kraju studenckiej grupy “PaT” PEDAGOGIUM oraz umożliwił realizację autorskich projektów resocjalizacyjnych przez liderów społeczności PaT m.in. z warszawskimi bezdomnymi i podopiecznymi Schroniska dla Nieletnich i Zakładu Poprawczego w Falenicy. W 2013 r. był współorganizatorem konferencji otwierającej kolejną edycję kampanii społecznej “Reaguj, nie toleruj”.

Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Opolu – w latach 2010-2013 ROPS w Opolu realizował projekty dofinansowane ze środków programu “Razem bezpieczniej”. W ramach projektów organizowano bezpłatne porady specjalistów, szkolenia, upowszechniano także materiały informacyjno-edukacyjne – w tym 15-sekundowe komunikaty na monitorach w autobusach MZK pod hasłem “Przemoc to Nie-Moc”. Organizowano także spektakle profilaktyczno-edukacyjne dla szkół podstawowych klas IV-VI, np. “Nibylandia Piotrusia Pana” - dziecko w obliczu przemocy i agresji w rodzinie. Z kolei projekt “Reaguj i żyj bezpiecznie” to m.in. spektakl pt. “Pinokio na zakręcie”, który uczulał dzieci na zagrożenia w kontaktach z obcymi osobami.

Wiesława Ćwiklińska – wicekurator oświaty w Białymstoku. Od 2008 r. w ramach programu “Razem bezpieczniej” kieruje pracą grupy zadaniowej “Bezpieczeństwo w szkole”, prowadząc cykliczne narady i spotkania oraz inicjując wiele przedsięwzięć na rzecz poprawy bezpieczeństwa uczniów. Była m.in. organizatorką seminarium dla dyrektorów szkół i placówek oświatowych województwa podlaskiego “Razem o bezpieczeństwie”. Od trzech lat promuje w środowisku podlaskich szkół mediację jako sposób na rozwiązywanie trudnych sytuacji szkolnych. Była pomysłodawczynią zorganizowania dla zainteresowanych nauczycieli w Kuratorium Oświaty cyklu spotkań z mediatorem, a także konferencji regionalnych w tym zakresie. Z jej inicjatywy odbyło się wojewódzkie forum wychowawcze, w ramach którego prezentowano sprawdzone i skuteczne rozwiązania w zakresie wychowania i profilaktyki szkolnej, a następnie we współpracy z dyrektorami i samorządem lokalnym zorganizowano 10 konferencji regionalnych. Uczestniczyli w nich dyrektorzy, nauczyciele, rodzice i uczniowie oraz władze samorządowe.

Program “Profilaktyka a Ty” (“PaT”) jest organizowany w ramach rządowego programu ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań “Razem bezpieczniej”. Przystanek “PaT” to część programu “Profilaktyka a Ty”. Odbywa się raz w roku, w czasie wakacji. Trwa 5 dni, a biorą w nim udział liderzy programu, wolontariusze oraz grupy teatralne z całego kraju. Uczestnicy imprezy mogą się spotkać z ludźmi sztuki, artystami i muzykami, którzy promują idee Przystanku. Adresatami akcji są przede wszystkim młodzież i studenci, a jej cel to m.in. tworzenie ogólnopolskiej społeczności promującej wśród młodych ludzi modę na życie bez nałogów.

Głównym pomysłodawcą i organizatorem Przystanku jest Komenda Główna Policji. Akcja organizowana jest od 2006 r., od drugiej edycji patronuje jej Minister Spraw Wewnętrznych. W 2007 r. Przystanek “PaT” został wpisany do programu “Razem bezpieczniej”, a od 3 lat jest dofinansowywany z rezerwy celowej zabezpieczonej na realizację programu. Ostatni Przystanek odbył się w Łodzi. Tegorocznym miastem-organizatorem Przystanku “PaT” będzie Konin. Statuetkę Przystanku odebrali prezydent Konina Józef Nowicki oraz wielkopolski komendant wojewódzki Policji insp. Rafał Batkowski.

Konferencja podsumowująca realizację programu “Razem bezpieczniej” odbywa się w MSW co roku. Biorą w niej udział przedstawiciele instytucji rządowych i samorządowych, a także służb i organizacji pozarządowych, zaangażowanych w realizację programu. W tym roku w konferencji wzięli udział m.in. podsekretarz stanu w MSW Grzegorz Karpiński, zastępca komendanta głównego Policji nadinsp. Krzysztof Gajewski, zastępca komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej nadbrygadier Piotr Kwiatkowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Tadeusz Sławecki i Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak.

W budżecie państwa na lata 2007-2015, w ramach rezerwy celowej, na realizację programu “Razem bezpieczniej” corocznie zabezpieczona jest kwota 3 mln zł. Od 2007 do 2014 roku dofinansowano 339 projektów na kwotę 23 mln 680 tys. zł.

Komentuj
Dzieci namawiają dorosłych do poprawy bezpieczeństwa
4 marca 2014 | 0

 

c3f48f5abb905624a57ca02ad267e0bca04cc8ea

3c72cfeff0bb28cbe6029b0ef1364ee0f8de00b8

(Fot.: PD@N 486-7-8)

 

Trwa ogólnopolski konkurs dla dzieci na najbardziej aktywny i efektywny Szkolny Klub Bezpieczeństwa. Zadanie polega na podjęciu działań, które wpłyną na poprawę bezpieczeństwa w lokalnej społeczności. Nagrodą główną jest m.in. mobilne miasteczko ruchu drogowego. Akcja jest elementem międzynarodowego programu edukacyjnego Renault “Bezpieczeństwo i mobilność dla wszystkich”.

Konkurs na najbardziej aktywny i efektywny Szkolny Klub Bezpieczeństwa jest organizowany w ramach 14. edycji programu edukacyjnego Renault “Bezpieczeństwo i mobilność dla wszystkich” – jednej z największych i najdłużej działających kampanii tego typu na świecie. Mogą w nim wziąć udział wszystkie dzieci w wieku 6-12 lat, które założą Szkolny Klub Bezpieczeństwa. Grupa złożona z maksymalnie 30 osób i opiekuna może m.in. zorganizować happeningi, akcje ulotkowe i plakatowe, namawiać dorosłych do ekologicznych dojazdów, informować o problemach lokalne władze i media, a także pozyskiwać fundusze na zmiany w infrastrukturze wokół szkoły.

Zadanie konkursowe polega na zrealizowaniu przez klub, w roku szkolnym 2013/2014, jak największej liczby działań zmierzających do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Aby wziąć w nim udział, wystarczy założyć Szkolny Klub Bezpieczeństwa, a następnie do 31 maja 2014 wypełnić i wysłać sprawozdanie z przeprowadzonych działań. Formularze zgłoszenia i sprawozdania są dostępne do pobrania na stronie internetowej programu www.bezpieczenstwo.renault.pl/skb. Wypełniony raport może liczyć maksymalnie 4500 znaków i można do niego dołączyć dokumentację fotograficzną - maksymalnie 4 zdjęcia w formacie jpg, o łącznym maksymalnym rozmiarze 5 MB.

Szkolne Kluby Bezpieczeństwa to inicjatywa, która daje dzieciom możliwość wykorzystania teoretycznej wiedzy z zakresu wychowania komunikacyjnego w praktycznym działaniu. Członkowie klubów tworzą społeczność “detektywów bezpieczeństwa”, stając się lokalnymi ekspertami i propagatorami zmian w najbliższym otoczeniu. Już od kilku lat jesteśmy świadkami, że zaangażowanie dzieci i nauczycieli przynosi realne efekty. Klubom udaje się nie tylko przekonywać lokalne władze do inwestowania w infrastrukturę zapewniającą większe bezpieczeństwo ruchu drogowego, ale przede wszystkim wpływać na zmianę zachowań wśród kierowców i pieszych - mówi Agata Szczech, Dyrektor Public Relations Renault Polska.

Nadesłane sprawozdania oceni jury złożone z przedstawicieli organizatora konkursu - Renault Polska, które przyzna nagrodę główną. Zwycięzcy otrzymają mobilne miasteczko ruchu drogowego - dla szkoły, tablet - dla nauczyciela i plecaki z elementami odblaskowymi oraz okolicznościowe medale bezpieczeństwa - dla każdego członka klubu. Więcej szczegółów i regulamin konkursu znajdują się na stronie internetowej www.bezpieczenstwo.renault.pl/skb.

Szkolne Kluby Bezpieczeństwa to jeden z elementów międzynarodowego programu edukacyjnego dla szkół podstawowych Renault “Bezpieczeństwo i mobilność dla wszystkich”. Celem projektu jest aktywne działanie dzieci zrzeszonych w ramach klubów na rzecz ekologii i poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w społeczności lokalnej - w szkole, jak i poza nią. W całej Polsce działa już ponad 650 klubów we wszystkich województwach w kraju, które dodały prawie 10.000 relacji ze swoichdziałań za pośrednictwem serwisu internetowego akcji www.bezpieczenstwo.renault.pl/skb.

Aby założyć w swojej szkole Szkolny Klub Bezpieczeństwa, wystarczy wypełnić i wysłać formularz zgłoszeniowy dostępny na stronie internetowej www.bezpieczenstwo.renault.pl/skb. Każdy klub otrzyma dostęp do specjalnego serwisu, który pozwala na dzielenie się relacjami ze swoich działań, pobranie materiałów związanych z projektem, jak również udział w cyklicznych konkursach z nagrodami.

***

Program edukacyjny Renault “Bezpieczeństwo i mobilność dla wszystkich” to jedna z najstarszych, największych i najpoważniejszych inicjatyw dla dzieci na świecie, na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz ekologicznego poruszania. Do podstawowych elementów programu należą pakiety edukacyjne “Droga i Ja” oraz Szkolne Kluby Bezpieczeństwa. Akcję wspierają Ministerstwo Edukacji Narodowej, Rzecznik Praw Dziecka, Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Komenda Główna Policji oraz Instytut Transportu Samochodowego. Program ma charakter międzynarodowy i jest realizowany od 2000 roku w 35 państwach na świecie. Do tej pory wzięło w nim udział ponad 12 milionów dzieci. We wrześniu 2013 ruszyła 14. edycja programu 2013/2014. Szczegóły znajdują się na stronie www.bezpieczenstwo.renault.pl.

Koncern Renault wspiera światową “Dekadę BRD 2011-2020”.

Komentuj
INSTRUKTOR ROKU 2014 odbędzie się 14-15 czerwca br.
3 marca 2014 | 0

77c71ef4e60afdb2fd940e6df367ccd17c217cc4

ae597e2039ffb000d0db2942cc41e579a9413a60

fdc38eaf2150352e12c0296297c7b5fe4ff2d94c7a93d878008a05aa9d2419ecaf5b030ac428e8d7

198b03a7c7c1c178182cb09db1b34684c8081649(Fot.: PD@N 486-11-15pfssk)

W dniu 3 marca 2014 roku w Poznaniu odbyło się spotkanie członków Zarządu PFSSK z przedstawicielami Zarządu Wielkopolskiego Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów. W spotkaniu uczestniczyli:Krzysztof Szymański, Krzysztof Bandos, Wojciech Szemetyłło, Zbigniew Ogiński, Wojciech Kaczmarek, Daniel Kaczmarek, Natalia Kaczmarek. Podczas spotkania został powołany Komitet Organizacyjny w następującym składzie: Krzysztof Bandos - przewodniczący; Wojciech Kaczmarek - komandor; Zbigniew Ogiński - wicekomandor; Zbigniew Hyży - sędzia główny. Komitet organizacyjny zatwierdził wcześniej proponowaną datę przeprowadzenia XV konkursu “Instruktor Roku 2014” na 14 i 15 czerwca 2014. Konkurs zostanie rozegrany na terenie Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy w Międzychodzie gmina Dolsk woj. wielkopolskie. Podczas konkursu zostaną rozegrane następujące konkurencje: Przepisy ruchu drogowego - test; Pierwsza pomoc; Próba Stewarda; Próba sir Lancelota; Slalom na płycie poślizgowej z parkowaniem; Przejazd przez płytę w kształcie pierścienia; Hamowanie na zjeździe bez użycia ABS. Regulaminy poszczególnych konkurencji oraz program konkursu zostaną umieszczone na stronie internetowej do dnia 31 marca 2014 roku.

Krzysztof  Szymański Prezes Zarządu PFSSK

Komentuj