19 listopada 2006 |
0
Nawiązując do przypadającego w niedzielę Światowego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych, Benedykt XVI podczas modlitwy Anioł Pański w Watykanie zaapelował do kierowców o ostrożną jazdę. Podczas spotkania z wiernymi papież powiedział po polsku: "Dziś obchodzimy Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Zmarłych polecam miłosierdziu Bożemu, a dla rannych wypraszam łaskę wytrwania w cierpieniu. Kierowców zachęcam do ostrożnej jazdy. Niech Matka Boża otacza wszystkich swoją opieką. Niech Bóg wam błogosławi".
Komentuj →
16 listopada 2006 |
0
W pierwszym lub trzecim kwartale 2007 roku PKP Cargo i resort transportu zamierzają uruchomić pilotażowo transport kombinowany na trasie Rzepin - Suwałki (ok. 700 km) - poinformował dyrektor Centrum Naukowo - Technicznego Kolejnictwa Andrzej Żurkowski. Chodzi o przewóz koleją całych zestawów dużych samochodów ciężarowych (ciągnik plus przyczepa) na wagonach niskopodłogowych. W skład pociągu będzie wchodził jeden wagon z kuszetkami - dla kierowców. Jak poinformował Żurkowski, transport taki pochłania mniej energii niż przewóz drogą, jest też od niego bezpieczniejszy. Pilotażowe przedsięwzięcie będzie deficytowe. Po to, by się utrzymało, będzie potrzebować pomocy finansowej, np. z budżetu bądź poprzez obniżenie stawek dostępu do infrastruktury kolejowej (np. opłat za korzystanie z torów). Termin uruchomienia tego projektu zależy od sposobu pozyskanie niskopodłogowych wagonów. Jeżeli zostaną wypożyczone w formie leasingu, to start jest możliwy w I kwartale, jeżeli zostaną kupione, w grę wchodzi trzeci kwartał. W transporcie kombinowanym główna część przewozu jest wykonywana koleją, żeglugą śródlądową lub morską. Natomiast dowozy i odbiory towarów są realizowane przez transport drogowy. Regułą jest użycie tej samej jednostki ładunkowej. Jak poinformowali w październiku posłów z komisji infrastruktury przedstawiciele rządu, głównym problemem transportu kombinowanego w Polsce jest brak infrastruktury. Mamy 13 terminali transportu kombinowanego, a potrzeba ok. 30 terminali i 6-8 regionalnych centrów logistycznych - ocenia resort transportu.
Komentuj →
19 listopada 2006 |
0
“Życie Warszawy” opisuje pełną grozy sytuację, która miała miejsce na ulicach Olsztyna: Policjanci ścigali niebezpiecznie jadącego kierowcę; gdy usiłował on przejechać zatrzymującego go policjanta, funkcjonariusz użył broni. Policjant i postrzelony kierowca są w szpitalu - poinformowała rzeczniczka policji Anna Siwek. Ranny kierowca jest operowany, policjant nie ma fizycznych obrażeń. Tak jak w każdym przypadku użycia broni, prowadzone będzie postępowanie, czy było ono zasadne - podkreśliła rzeczniczka. Policjanci chcieli zatrzymać do kontroli drogowej kierowcę, który jechał brawurowo i niebezpiecznie. Rozpędzony samochód wjeżdżał na chodniki, strasząc i rozpędzając ludzi. Kierowca nie zareagował na sygnały policjantów, nie zatrzymał się, ale przyspieszył i zaczął uciekać. Pościg odbywał się jedną z ulic Olsztyna prowadzących poza granice miasta w kierunku jeziora Bartążek. Gdy kierowca usiłował przejechać zatrzymującego go policjanta, funkcjonariusz użył broni. Samochód z uciekinierem uderzył w drzewo. Policjanci ustalają, dlaczego kierowca wiozący w aucie trzech pasażerów nie zatrzymał się do kontroli drogowej.
Komentuj →
19 listopada 2006 |
0
Wyciągnęli z płomieni nietrzeźwego kierowcę. Nietrzeźwy kierowca Mercedesa uciekając przed kontrolującymi go policjantami uderzył w ostatni wagon pociągu osobowego jadącego w kierunku Dęblina. Po zderzeniu z pociągiem rozbity samochód stanął w płomieniach. Dzięki błyskawicznej akcji policji kierowca wyszedł cało z opresji. Po udzieleniu pierwszej pomocy pirat drogowy został umieszczony w Izbie Wytrzeźwień. Kierowca Mercedesa stanie przed Sądem za jazdę w stanie nietrzeźwym i spowodowanie kolizji.
Nietrzeźwy rowerzysta zatrzymany po raz trzeci. Nietrzeźwego rowerzystę zatrzymali policjanci z Białołęki. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że Ładysław B. trafił do komisariatu dwa razy w ciągu jednego dnia, a dzień później został znów przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu. Do tego ma zakaz sądowy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Policjanci przedstawili mu kolejne zarzuty – kierowania po alkoholu i dwukrotne złamanie zakazu sądowego prowadzenia pojazdów mechanicznych. Funkcjonariusze będą wnioskować o dozór policyjny dla mężczyzny. O jego dalszym losie zdecyduje sąd.
Pijany recydywista po raz dziewiąty przed sądem. Policja z Żagania skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie, który został przyłapany na jeździe rowerem pod wpływem alkoholu. Sprawa nie byłaby szczególna, gdyby nie fakt, że 46-latek za to przestępstwo stanie przed sądem już po raz dziewiąty. Sąd orzekał wobec rowerzysty zakaz prowadzenia pojazdów niemechanicznych na okres czterech lat. Mało tego, technik ekonomista z Iłowej siedział również za to przestępstwo dwukrotnie w więzieniu, ostatnio od listopada 2005 do sierpnia bieżącego roku. Kolejny raz Piotr Z. został zatrzymany przez policjantów, jadąc po pijanemu rowerem, w październiku. Miał wówczas 2,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
To nie było wcale śmieszne. W Dzietrzychowicach k. Żagania zderzył się pijany rowerzysta z... pijanym motorowerzystą. Mężczyznom nic się nie stało. Kiedy przyjechała policja, upojeni wiśniówką spali na drodze jak zabici. Rowerzysta miał 3,2 promila alkoholu we krwi, a motorowerzysta 2,5 promila.
Sam wymierzy sobie karę. Niebawem na stronie internetowej tarnobrzeskiej prokuratury zostanie opublikowany wizerunek księdza z Sandomierza, który po raz drugi został złapany na jeździe samochodem po pijanemu. Ksiądz chce się dobrowolnie poddać karze. W ciągu kilku dni ma nam przestawić propozycję kary - informuje Marek Skrzyński, szef Prokuratury Rejonowej w Tarnobrzegu. Skrzyński zapowiada, że najpóźniej za dwa tygodnie na stronie internetowej prokuratury zostanie opublikowany wizerunek księdza, który będzie można zamieścić w gazetach. Dodaje, że nie ma możliwości zabrania kapłanowi samochodu.
Pijany, potrącił śmiertelnie, na pasach i uciekł. Nietrzeźwy kierowca śmiertelnie potrącił na pasach w Warszawie młodą kobietę i uciekł z miejsca wypadku. Potem porzucił auto i pojechał do pracy. Grozi mu do 12 lat więzienia - poinformowała Magdalena Wicha z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.
Komentuj →
18 listopada 2006 |
0
Francuski potentat ubezpieczeniowy rozpoczyna ekspansję w Polsce od sprzedaży ubezpieczeń komunikacyjnych. Plany są ambitne. Jak powiedział Frederic Boulanger, dyrektor ds. rozwoju Direct Assurance Paris (właściciel Axa Ubezpieczenia), już w 2012 roku firma chce być wiodącą marką na polskim rynku. Jak planuje tego dokonać? Z badań wynika, że sprzedaż w systemie direct, czyli przez telefon, ma zaledwie 0,82 proc. udziału w rynku - reszta umów zawierana jest w tradycyjny sposób, u agenta. Do tej pory sprzedaż polis na telefon prowadził Link 4. I choć ich udział jest na razie symboliczny, to i tak w porównaniu z rokiem ubiegłym wzrósł o 116 proc. Nowością na rynku jest między innymi możliwość opłacania składki w 12 ratach, bez dodatkowych kosztów z tytułu płatności ratalnej. Firma umożliwia także gromadzenie zniżek za bezszkodową jazdę drugiemu, wskazanemu w polisie kierowcy, który nie jest współwłaścicielem samochodu. Ponadto klienci otrzymają assistance obejmujące zdarzenia powstałe w Polsce lub na terytorium Europy. W razie wypadku ubezpieczyciel zapewni szybki sposób likwidacji szkód - pomoc poszkodowanym oraz załatwienie najważniejszych formalności na miejscu zdarzenia. W zależności od wariantu assistance kierowcy otrzymają pomoc informacyjną oraz serwisową, m. in.: dojazd przedstawiciela firmy na miejsce zdarzenia w ciągu 30 minut od poinformowania o wypadku, wynajem pojazdu zastępczego, naprawę auta na miejscu kraksy lub odholowanie, nocleg, transport pasażerów czy opiekę nad dziećmi, a nawet zwierzętami. Ubezpieczyciel oferuje także najwyższą na polskim rynku sumę ubezpieczenia NNW (następstw nieszczęśliwych wypadków) - do 250 tys. zł. Do tego zapewnia brak tzw. amortyzacji przy likwidacji szkody, ochronę przewożonego bagażu i ubezpieczenie zwierząt domowych.
Komentuj →
17 listopada 2006 |
0
Jak poinformował na konferencji prasowej pełniący funkcję prezydenta miasta Kazimierz Marcinkiewicz, władze Warszawy, Ministerstwo Transportu oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) zakończyły wstępny etap rozmów w sprawie budowy obwodnicy autostradowej Warszawy. Zdaniem ministra Jerzego Polaczka, obwodnica będzie autostradą płatną. Jego zdaniem jest jeszcze za wcześnie, by mówić o kosztach budowy tej drogi, która rozpocznie się prawdopodobnie po 2010 roku. Budową zajmie się tzw. spółka specjalnego przeznaczenia (posłowie obecnie pracują nad ustawą na podstawie której takie spółki powstaną). Według pełniącego obowiązki szefa GDDKiA Zbigniewa Kotlarka, w grę wchodzi kilka wariantów obwodnicy i trudno obecnie powiedzieć, który z nich ma największe szanse. W wyborze wariantu drogi jednym z kluczowych problemów będzie zbadanie oddziaływania inwestycji na środowisko.
Komentuj →
17 listopada 2006 |
0
Tylko od listopada 2005 r. w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego - Transport (SPO-T) zostało wydanych 104 mln euro. W okresie ostatniego roku. z zakresu transportu Sejm uchwalił 10 ustaw oraz wydano 87 rozporządzeń - wynika z podsumowań ministerstwa transportu.
Za najważniejsze zadania zrealizowane w ciągu roku Minister uznał:
1. Przeprowadzenie modernizacji ok. 2000 km polskich dróg,
2. Zintensyfikowanie prac przygotowawczych projektów drogowych,
3. Znaczne zwiększenie absorpcji środków unijnych, pozwalające na uniknięcie ich zwrotu do UE,
4. Wzrost inwestycji kolejowych,
5. Radykalną poprawę warunków finansowych w ramach grupy PKP,
6. Przygotowanie programu rzeczowo - finansowego budowy autostrad i dróg ekspresowych na lata 2007 - 2013 z uwzględnieniem środków europejskich,
7. Uruchomienie zmian legislacyjnych, mających na celu skrócenie czasu przygotowania inwestycji,
8. Obniżenie kosztów usług telekomunikacyjnych dla klientów,
9. Urealnienie procesu realizacji inwestycji Terminal II na Okęciu
Komentuj →
16 listopada 2006 |
0
Sąd w Ostrowie Wielkopolskim aresztował egzaminatora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Kaliszu pod zarzutem przyjmowania łapówek w zamian za zdanie egzaminu praktycznego na prawo jazdy. W imieniu kursantów, pieniądze wręczał egzaminatorowi instruktor nauki jazdy. "Śledztwo w tej sprawie trwa od początku października. Do tej pory zarzuty postawiono 34 osobom - siedmiu instruktorom i 27 kursantom z Kalisza i Ostrowa Wielkopolskiego. Zarzucono im płatną protekcję i przyjmowanie łapówek w zamian za pomoc w zdaniu egzaminu na prawo jazdy. Pięciu instruktorów zostało aresztowanych" - poinformował w czwartek PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kaliszu Janusz Walczak. Kursanci są podejrzani o wręczanie łapówek instruktorom. "Wobec większości z nich zastosowano dozory policji i poręczenia majątkowe" - powiedział Walczak. Za przyjęcie łapówki, jej wręczenie oraz płatną protekcję grozi do ośmiu lat więzienia.
Komentuj →
16 listopada 2006 |
0
Władze angielskiego miasta Plymouth zamierzają wprowadzić opłaty za parkowanie w niedzielę w pobliżu kościołów, aby nie dyskryminować kierowców o innych przekonaniach religijnych. Na niektórych parkingach w Plymouth można było parkować za darmo w czasie niedzielnych nabożeństw, jednak urzędnicy uznali, że taki przywilej jest dyskryminujący wobec innych religii, dla których dzień święty nie wypada w niedzielę.
Komentuj →
16 listopada 2006 |
0
Prawie czterdzieści lat jeżdżę różnymi pojazdami, od motocykla po autobus, którym woziłem ludzi, a teraz nie wolno mi wsiąść do swojego auta – żali się czytelnik “Dziennika Zachodniego”. Wiosną okazało się, że w jego dokumentach brak zaświadczenia o zdanym egzaminie na kategorię B. Są wszystkie inne. Tego jednego nie ma. Bo tak naprawdę do takiego egzaminu nie przystąpił. Egzaminowany był wprawdzie pięć razy, ale nigdy na kategorię B. Kategoria B w jego dokumentach znalazła się 32 lata temu, kiedy wolanin zdobył kategorię C. Wtedy wbili mi kategorię A (na motocykl), B (na samochody osobowe) i C (ciężarowe) - mówi. Nie możemy potwierdzić nieprawdy - mówi Marian Biel, naczelnik Wydziału Komunikacji w pszczyńskim starostwie. - Mało tego! Moim zdaniem, sprawą powinna zająć się policja i wyjaśnić, dlaczego w dokumentach pana Smutkowskiego kategoria B się znalazła. Jemu samemu nie pozostaje nic innego, jak tylko przystąpić do egzaminu i zdobyć prawo jazdy, o które mu chodzi. Począwszy od badania lekarskiego - podkreśla Jerzy Uliczny, wicedyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach. - Następnie musiałby przejść cały kurs nauki jazdy i zdać testy oraz część praktyczną.
Co mówiło prawo? W roku 1974 obowiązywały przepisy z roku 1968 mówiące m.in. o tym, że prawo jazdy kategorii B może otrzymać osoba, która “przed komisją egzaminacyjną wykazała się posiadanymi kwalifikacjami fachowymi w zakresie programu egzaminacyjnego ustalonego przez ministra komunikacji”. Mowa tam jest również o tym, że tę kategorię wydaje się m.in. osobom z prawem jazdy kategorii T mającym dwuletnią praktykę zawodową, jak Alojzy Smutkowski. W innym miejscu tego rozporządzenia napisano jednak, że te kwalifikacje miały być potwierdzone egzaminem.
Komentuj →
16 listopada 2006 |
0
Ponad połowa kierowców samochodów chętnie przesiadłaby się do komunikacji miejskiej, gdyby ta lepiej działała - wynika z sondażu PBS DGA dla "Metra". Dzień w dzień największe polskie miasta paraliżują korki. Tysiące samochodów, spaliny, nerwy kierowców - tak wyglądają ulice, wzdłuż których spacerujemy, jeździmy na rowerach, spotykamy się ze znajomymi. Przez to miasto umiera, nie chcemy już w nim spędzać wolnego czasu. Czy możemy to zmienić? Tak. Nawet jedna osoba, która porzuci samochód na rzecz autobusu, tramwaju, metra, to oddech dla miasta. A z naszego sondażu wynika, że takich ludzi byłoby znacznie więcej. Deklaruje to aż 56 proc. kierowców; często młodych, z wyższym wykształceniem, czyli tych, którzy do samochodów wsiadają najczęściej. W zamian chcą sprawnej, szybkiej i czystej komunikacji miejskiej.

(176-1) Zostaw samochód - daj odetchnąć miastu - pod takim hasłem trwa konkurs na najlepszy plakat promujący komunikację miejską. Projekty plakatów można przesyłać do 27 listopada na adres audytora konkursu: KPMG sp. z o.o., ul. Chłodna 51, 00-867 Warszawa.
Maciej Wroński, Ministerstwo Transportu: Transport drogowy zawsze ma negatywne skutki: spaliny, hałas, wypadki. Im więcej więcej na naszych drogach samochodów, tym te zagrożenia są większe. Zachęcenie kierowców do korzystania z komunikacji zbiorowej pomogłoby je zneutralizować. Warto podejmować w tym celu akcje promujące transport publiczny. Dlatego departament dróg i transportu drogowego w ministerstwie chętnie zapozna się i przeanalizuje sugestie czytelników "Metra" dotyczące zarządzania ruchem w miastach.
Komentuj →
16 listopada 2006 |
0
Elegancka pani zatrzymuje samochód. Wyciąga parasolkę, biegnie do innego samochodu i uderza nią w szybę. Kierowca odpowiada rękoczynami. Oboje są chorzy na agresję drogową, przypadłość, na którą cierpi... 100 proc. polskich kierowców – komentuje “Metro”. Przyczyny? Stres, frustracja wywołane często tłokiem na drogach. “To choroba XXI wieku. Nawet jeśli się nie przyznajemy, to cierpimy na nią wszyscy - mówi Andrzej Markowski ze Stowarzyszenia Psychologów Transportu. "Newsweek" sprawdził, że ponad 60 proc. śmiertelnych wypadków drogowych w Polsce jest spowodowanych niezwykle agresywną jazdą, a policja coraz częściej wzywana jest do mordobić między kierowcami.
"Po raz pierwszy agresywni kierowcy opisani zostali prawie pół wieku temu przez dwóch kanadyjskich psychiatrów Tillmana i Hobbsa (1949 rok)" - pisze w swojej pracy Ilona Buttler z Instytutu Transportu Drogowego. 20 lat później pojawiła się pierwsza pozycja poświęcona całkowicie zagadnieniu agresji w ruchu drogowym - książka Anglika Mayera Parry "Agresja na drodze". Z kolei organizacja National Highway Traffic Safety Administration, która dba o bezpieczeństwo zmotoryzowanych w USA, zaobserwowała, że w Nowym Jorku, Los Angeles i innych wielkich, zakorkowanych metropoliach ludzie za kierownicą wpadają w amok. Jeden z opisanych przykładów - Evelyn Mathias, matka trójki dzieci, wzorowa żona i nauczycielka w katolickiej szkole, złapała się za bary z prawnikiem z Wall Street. W szpitalu stwierdzono, że Mark (prawnik) ma uszkodzoną kość szczęki, a Evelyn złamane żebro. Poszło o zajeżdżanie drogi w korku...
Komentuj →
15 listopada 2006 |
0

ZAMÓW TERAZ – 0-502-659-431
Cena detaliczna – 42,00 zł/Cena hurtowa 35,00 zł + koszt przesyłki
Film z serii "E - Prawo Jazdy".
Przedstawia sytuacje, w których najczęściej dochodzi do wypadków na drogach, takie m. in. jak.: nieprawidłowe wyprzedzanie, wtargnięcie pieszego na jezdnię. Poznanie tych sytuacji na filmie pozwoli przyszłym kierowcom na bezpieczniejszą jazdę i uniknięcie nieszczęśliwych wypadków.
Na nośnikach VHS, VCD i DVD.
Zawartość:
0:00:00 Czołówka, słowo wstępne autora
0:02:43 Wypadkowe statystyki dotyczące początkujących kierowców
0:04:25 Omijanie pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem, aby ustąpić pierwszeństwa pieszym
0:07:15 Nieprawidłowe przewożenie dzieci w samochodzie
0:09:20 Nieprawidłowe wyprzedzanie
0:10:58 Wyprzedzanie na skrzyżowaniu
0:12:07 Przejeżdżanie przez skrzyżowanie w czasie sygnału żółtego
0:13:38 Nadmierna prędkość
0:14:29 Alkohol
0:15:41 Wybiegnięcie pieszego zza stojącego autobusu
0:17:16 Korzystanie z telefonu komórkowego w czasie jazdy
0:19:01 Zbyt mały odstęp od skręcającego autobusu
0:20:34 Zajechanie drogi autobusowi
0:21:14 Nieostrożne zjeżdżanie z chodnika na jezdnię
0:22:08 Nieostrożne otwarcie drzwi od strony jezdni
0:22:45 Nieustąpienie pierwszeństwa tramwajowi
0:24:25 Niezauważenie drugiego tramwaju jadącego za pierwszym
0:25:32 Niezauważenie drugiego tramwaju jadącego z przeciwnej strony
0:26:27 Zakończenie
Komentuj →
15 listopada 2006 |
0
Skoda zwróciła się do Centrum Badań Przyszłości CFS o pomoc w stworzeniu wizji samochodów służbowych, które mogą być używane na świecie do roku 2050. Raport CFS sugeruje, że do tego czasu samochód firmowy stanie się dla kierowcy “wirtualnym kolegą z pracy”;. Pojazd będzie w stanie przejąć kontrolę podczas jazdy, pozwalając kierowcy na oglądanie porannych wiadomości, wysyłanie poczty e-mail oraz uczestnictwo w wideokonferencjach. Nowoczesne samochody będą częścią wirtualnej przestrzeni, umożliwiając komunikowanie się z całym światem, a nie wymagające ingerencji człowieka systemy autostradowe będą mogły regulować ruch pojazdów na głównych drogach dojazdowych do dużych aglomeracji. Samochód przyszłości będzie dużo wszechstronniejszym, przyjaznym środowisku, połączonym z cyberprzestrzenią narzędziem służącym do przemieszczania się - stwierdzili Frank Shaw z CFS.
Komentuj →
14 listopada 2006 |
0
Drogi na terenie firmy należy na stałe oznakować kolorem bezpieczeństwa, najlepiej na biało lub na żółto. Farba powinna być dobrze widoczna na tle podłoża – radzi “Gazeta Prawna”.
Komentuj →
14 listopada 2006 |
0
Wielu właścicieli samochodów, którzy zapłacili po 500 zł za kartę pojazdu, żąda zwrotu nadpłaconych - ich zdaniem - 425 zł. Chodzi o auta sprowadzone z zagranicy po 20 sierpnia 2003 roku (kiedy zostały wprowadzone karty pojazdów) do 15 kwietnia 2006 r. W kartach są m.in. informacje o kolejnych właścicielach oraz wprowadzonych zmianach technicznych, np. nowym silniku czy instalacji gazowej. O ile kierowcy, którzy kupili samochód w Polsce, płacili łącznie za tablicę rejestracyjną, znaki legalizacyjne, pozwolenie czasowe, nalepkę na szybę, dowód rejestracyjny i kartę pojazdu tylko 171,50 złotych, to opłaty obowiązujące importerów były wielokrotnie wyższe. W styczniu Trybunał Konstytucyjny orzekł, że 500-złotowa opłata w przypadku aut z importu jest sprzeczna z konstytucją. W marcu minister transportu wprowadził 75-złotową opłatę za karty pojazdów importowanych i kupionych w kraju bez karty. Osoby, które sprowadziły auta z zagranicy, domagają się zwrotu różnicy między poprzednią i obecną stawką, czyli 425 zł. Wszyscy składający wnioski o zwrot dostają jednak odpowiedzi odmowne, bo na razie nie ma szans na zwrot pieniędzy. W ocenie Kazimierza Strumińskiego, naczelnika Wydziału Komunikacji Starostwa Powiatowego w Sieradzu, gdyby trzeba było zapłacić wszystkim, którzy kupili karty po 500 złotych, starostwa poszłyby z torbami. - Piwa nawarzyła Warszawa, a starostwa stały się kozłami ofiarnymi - uważa naczelnik. Wojciech Olejniczak z firmy Gobin, która specjalizuje się w odzyskiwaniu pieniędzy za karty pojazdów, mówi, że kilkaset spraw wpłynęło już do sądów. Przyznanie przez sądy racji klientom jest kwestią czasu - uważa Olejniczak. Zdaniem Tomasza Kaczmarka z firmy Europort, pierwsze wyroki, korzystne dla właścicieli aut, powinny zapaść w ciągu miesiąca. Prywatny importer z Wielunia (dane do wiadomości redakcji) złożył wnioski o zwrot opłat za karty pięciu aut. - Jestem pewien swojej racji, choć obawiam się, że będzie tak, jak z akcyzą na sprowadzane samochody. Kierując sprawę do sądu, trzeba uiścić 30 zł opłaty. W razie przegranej koszty mogą wynieść około 400 zł.
Komentuj →
14 listopada 2006 |
0
Kampania “Ostatni wyskok” organizowana przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego została podwójnie nagrodzona za efektywność w Konkursie Effie 2006: nagrodę Srebrne EFFIE otrzymała agencja reklamowa Euro RSCG Warsaw a Brązowe EFFIE dom mediowy MPG Media Planning współtworzące kampanię. “Ostatni wyskok” to pierwsza ogólnopolska kampania społeczna dotycząca zapinania pasów bezpieczeństwa. Zorganizowana została we wrześniu i październiku 2005. Celem inicjatywy było zwiększenie liczby osób regularnie zapinających pasy bezpieczeństwa podczas podróży samochodem. Była to pierwsza z cyklu kampanii społecznych pod wspólnym hasłem “Włącz myślenie”, poświęconych bezpieczeństwu ruchu drogowego, realizowanych przez KRBRD. Kampanii towarzyszyły intensywne kontrole Policji. EFFIE należy do najważniejszych na świecie konkursów marketingowych. Polska jest jednym z 33 krajów, które go organizują. To jedyny konkurs, w którym nagradza się rynkowe efekty kampanii reklamowych. Nagrody Effie 2006 zostały przyznane w 12 kategoriach, m.in. za wprowadzenie na rynek nowej, nieznanej marki lub za kampanię długofalową - trwającą minimum 3 lata. Wśród nagrodzonych znalazły się także reklamy w kategoriach: usługi finansowe, kampanie non-profit czy usługi telekomunikacyjne. Do konkursu zgłoszono ponad 160 prac.
Komentuj →
13 listopada 2006 |
0
Gminy, kierując się pismem Ministerstwa Finansów bezprawnie pobierają podatek od nieruchomości od dróg polnych. Z takim przypadkiem zwrócił się do “Gazety Prawne”j czytelnik, z województwa opolskiego, który jest właścicielem gruntów rolnych w trzech gminach. Do 2003 roku gminy nie naliczały podatku od dróg polnych. Zmieniły zdanie w 2004 roku. Zmiana była związana z nowelizacją ustawy o podatkach i opłatach lokalnych z 2003 roku (Dz.U. nr 200, poz. 1953). Paradoksalnie, przepisy przed nowelizacją pozwalały gminom na pobieranie podatków od wszystkich dróg, poza publicznymi, w nowelizacji natomiast ustawodawca nie określił, jakich dróg dotyczy zwolnienie, a więc gminy nie mogły już pobierać podatków. Zapewne chodziło o wyjęcie z opodatkowania wyłącznie budowli dróg publicznych – powiatowych, gminnych, krajowych i autostrad. Czytając jednak przepis literalnie okazuje się, że opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości nie podlega każda droga – potwierdza Mariusz Unisk z Instytutu Studiów Podatkowych Modzelewski i Wspólnicy. Podobnie uważa Andrzej Wianecki. Jego zdaniem drogi powinny być zwolnione z podatków, bo w przeciwieństwie do innych gruntów właściciele nie czerpią z nich żadnych korzyści. Oznacza to, że od początku 2004 r. gminy, które naliczają podatek od nieruchomości, robią to bezprawnie, tak jak gmina z województwa opolskiego, która nie przychyliła się do interpretacji Andrzeja Wianeckiego. Powołała się na pismo Ministerstwa Finansów, w którym resort stwierdza, że jedynie drogi publiczne podlegają wyłączeniu z opodatkowania podatkiem od nieruchomości (pismo MF LK-2273/LP/03/PP).
Komentuj →