31 maja 2007 |
1
Jeździsz bez zapiętych pasów? Uważaj! Warszawska drogówka za kilka dni zacznie używać symulatora zderzeń. Przeżyjesz w nim niemiłe chwile – ostrzega “Życie Warszawy”. Policja zamierza ustawiać symulator w centrum miasta, np. na rondzie Dmowskiego. Osoby przyłapane na jeździe bez zapiętych pasów będą zapraszane do wzięcia udziału w eksperymencie. Usiądą na fotelu przymocowanym do platformy. Urządzenie zjedzie po równi pochyłej. W pewnym momencie platforma nagle stanie. Chociaż symulator odtwarza z pozoru niegroźną sytuację – zderzenie auta jadącego 15 km/godz. z nieruchomą przeszkodą – szarpnięcie, jakie poczuje osoba siedząca w nagle zatrzymanym fotelu, jest naprawdę mocne. W platformie będzie siedział kierowca lub pasażer przyłapany na łamaniu przepisów. Oczywiście zostanie zapięty pasem bezpieczeństwa, żeby nie wyleciał z fotela jak z procy. – Chcemy w ten sposób przekonać ludzi, że prosta czynność może uratować im życie. Osoba poddająca się próbie, odczuje mocne szarpnięcie i przekona się, jak działają pasy – tłumaczy mł. insp. Jacek Zalewski, naczelnik wydziału ruchu drogowego KSP. – Eksperyment nie jest niebezpieczny – prędkość platformy jest mała – ale na tyle nieprzyjemny, żeby ludzie mogli sobie wyobrazić, co się stanie, gdy dojdzie do prawdziwego wypadku. Co się wtedy dzieje? Nieprzypięci pasami ludzie łamią kości, uderzając np. o deskę rozdzielczą lub wylatując przez przednią szybę wprost na jezdnię. Podczas wypadku przy prędkości auta równej 70 km/godz. pasażer o wadze 50 kg, siedzący z tyłu samochodu i nieprzypięty pasami, uderza w osobę siedzącą przed nim z siłą... trzech ton! –Tymczasem policja powołuje się na badania naukowców. Według nich, używanie pasów zmniejsza ryzyko śmierci podczas wypadku aż o 65 proc. Poduszka powietrzna obniża je jedynie o osiem proc., a pas i poduszka działające razem – o 68 proc. – Pomysł z symulatorem wypadków jest bardzo dobry. Myślę, że każdy, kto weźmie udział w akcji, przekona się, jak niebezpieczna jest jazda bez zapiętych pasów – mówi Jan Makarewicz, dyr. Automobilklubu Polska. Koszt policyjnego symulatora to ok. ośmiu tysięcy złotych. Zakup sfinansuje Instytut Transportu Samochodowego. Przyłapani na jeździe bez pasów będą mogli odmówić udziału w eksperymencie. Nie grożą im za to żadne konsekwencje.
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Dzięcioł okazał się "sprawcą" kolizji drogowej, do której doszło w powiecie świebodzińskim (Lubuskie). Ptak wleciał przez otwarte okno do samochodu, a jego kierowca zatrzymał się na drzewie - poinformował Artur Chorąży z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Niecodzienne zdarzenie miało miejsce na drodze lokalnej między miejscowościami Smardzewo a Jeziory. Wśród lasów jechał nią dostawczym citroenem 32-letni poznaniak. Miał otwartą szybę w aucie. W pewnej chwili do kabiny samochodu wleciał ptak, zaskoczony kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. - Na szczęście nic mu się nie stało. Ptak przypłacił jednak tę przygodę życiem. Podczas oględzin policjanci znaleźli martwego dzięcioła w samochodzie - powiedział Chorąży. Podobnych sytuacji nie pamięta żaden ze świebodzińskich policjantów. Jeszcze nigdy nie przydarzyła mi się sytuacja, żeby dzięcioł wleciał komuś do kabiny podczas jazdy - mówi "Gazecie Lubuskiej" szef świebodzińskiej drogówki, komisarz Rafał Wawrzyniak.
Komentuj →
30 maja 2007 |
0
Tarcze hamulcowe perforowane, odporny na zagotowanie płyn, klocki o zwiększonym tarciu... Wszystko po to, by skrócić drogę hamowania. Ta jednak wciąż będzie zależeć głównie od nas. Im lepsze są samochody, tym częściej okazuje się, że winny kolizji bywa kierowca – donosi “Gazeta Wyborcza”. I dalej: Na podchwytliwe pytanie: "Na jakim dystansie zdołasz zatrzymać samochód jadący 100 km/h?", większość czytelników odpowie: "Około 40 metrów", bo wie z prasy, że taką drogę hamowania ma większość współczesnych samochodów. Tyle że droga hamowania to nie wszystko - określa wyłącznie zdolność układu hamulcowego do błyskawicznego zatrzymania auta. Mierząca ją aparatura aktywuje się z chwilą zadziałania układu hamulcowego. Nim jednak zadziałają hamulce, musi zadziałać człowiek. Możemy mieć nowe klocki i tarcze, a jednak nie uniknąć kolizji wyłącznie z powodu braku zdecydowania, niewłaściwych nawyków bądź niewłaściwej oceny sytuacji. Dlaczego? Kierowca albo podejmuje złą decyzję, albo właściwą, ale z dużą zwłoką. Co wydłuża czas reakcji: - zmęczenie, senność (pogłębiać je mogą rozmaite czynniki, jak zbyt wysoka temperatura w aucie czy niesprawny nawiew), niekorzystne warunki biometeo, - niesprzyjające warunki drogowe (np. oślepiające słońce), njazda pod wpływem alkoholu, narkotyków, leków osłabiających zdolności psychomotoryczne (np. przeciwbólowych, uspokajających, przeciwalergicznych starej generacji), - niewystarczająco skorygowana wada wzroku, - pogorszenie widoczności (niekorzystna pogoda, brudna lub porysowana szyba), - dekoncentracja wskutek np. rozmowy z pasażerami, odwrócenia uwagi od sytuacji na drodze (wyszukiwanie stacji radiowych), rozmowy przez telefon komórkowy (nawet przy użyciu zestawu głośnomówiącego czas reakcji wydłuża się o co najmniej 20 proc.), - niedoskonałości innych pojazdów (niesprawne lub brudne światła stopu, kierunkowskazy). Co wydłuża drogę hamowania: - niesprawny układ hamulcowy (zużyte klocki, tarcze lub bębny, zapowietrzenie układu, niesprawne wspomaganie, zerwana lub wyślizgana nakładka pedału hamulca), - zużyte amortyzatory i elementy zawieszenia, - niewłaściwe ciśnienie powietrza w oponach, - opony w złym stanie (zużyte, stwardniałe).
Komentuj →
29 maja 2007 |
2
W godzinach szczytu podróż przez Trójmiasto coraz częściej staje się udręką. Korki tworzą się przez remonty - to obiegowa opinia. Tymczasem w dużym stopniu przyczyniają się do nich sami kierowcy – komentuje “Gazeta Wyborcza – Trójmiasto” i jednocześnie publikuje interesującą analizę dokonaną przez Michała Sielskiego. Czytamy tam: obecna sytuacja na drogach to i tak tylko przedsmak tego, co czeka kierowców w związku z Euro 2012. Na potrzeby tej imprezy należy gruntownie przebudować wiele dróg, a co za tym idzie, utrudnień w ruchu będzie więcej. To dlatego zdecydowaliśmy się doradzić, jak jeździć, aby nie przyczyniać się do tworzenia korków. W niektórych miejscach nasze porady mogą wydać się oczywiste, ale okazuje się, że teoria często nie przekłada się na praktykę. Choć czasami wystarczy jedna trafna decyzja, by kilka bądź kilkanaście samochodów nie utknęło przed skrzyżowaniem.
Zwężenie jezdni zaczyna się dopiero przy barierce. Przykład: ulica Janka Wiśniewskiego w Gdyni, zwężona przed wiaduktem łączącym północne dzielnice miasta z centrum. Podczas remontów dróg zwężenie to często spotykany obrazek - jeden z pasów dwupasmowej ulicy zagrodzony jest na pewnym odcinku barierkami i ruch odbywa się tylko jednym pasem. We wszystkich krajach zachodniej Europy kierowcy jadą dwoma pasami do końca ulicy i dopiero przed barierkami na przemian wjeżdżają w wąskie gardło. Uczą się tego już na kursach prawa jazdy. Jak odbywa się to u nas? Przykład. Pas jest wyłączony z ruchu za kilkaset metrów, ale mimo wolnej przestrzeni niektórzy kierowcy poruszają się równolegle do tych z pasa "właściwego". Podobna sytuacja jest na ul. Marynarki Polskiej w kierunku Gdańska. Kierowcy twierdzą, że blokują pas, żeby się "nikt się nie wcisnął", bo tak jest uczciwie - "ja się wlokę, wlecz się i ty". Tymczasem badania naukowe już dawno dowiodły, że korki tworzą się tam, gdzie pojazdy dłużej przebywają na danym odcinku drogi, a poza tym za blokowanie przejazdu innym grozi 200 zł mandatu.
Wykorzystujmy pasy ruchu do końca. Przykład: wjazd z ulicy Hutniczej w Gdyni na estakadę Kwiatkowskiego. Wjeżdżający z ul. Hutniczej na estakadę Kwiatkowskiego mają do dyspozycji dodatkowy, trzeci pas, nazywany często "rozjazdówką". Jest on dość długi, ale większość kierowców nie jedzie nim do końca, zamiast tego próbują włączyć się do ruchu jak tylko skończą się barierki oddzielające ich od wiaduktu. Tym samym blokują ruch innym kierowcom, jadącym za nimi, bo stają w połowie pasa z włączonym kierunkowskazem, a na estakadzie jest najczęściej duży ruch i niełatwo jest tam wjechać. Co ciekawe, ten sam błąd kierowcy popełniają, gdy na estakadzie jest korek. Przez to zatory tworzą się nie tylko na dojazdowej drodze do estakady, ale głównie w godzinach szczytu, nawet na ul. Hutniczej. Zasadą powinna być włączanie się do ruchu na końcu pasa.
Przed czerwonym światłem nie musisz ustawiać się na prawym pasie. Przykład: początek alei Armii Krajowej w stronę gdańskiego Chełmu. Na kursach prawa jazdy uczą nas, że w wypadku dwóch wolnych pasów kierowca powinien zatrzymywać się na czerwonym świetle na pierwszym pasie od prawej. Ale od tej zasady również są odstępstwa. W Trójmieście główne ulice są zazwyczaj dwupasmowe, więc w przeważającej większości wypadków prawy pas przeznaczony jest także do skrętu w prawo. Najczęściej towarzyszy mu osobny sygnalizator z zieloną strzałką. Dlatego kierowcy jadący prosto powinni ustawiać się na lewym pasie. Umożliwi to skręcającym szybsze pokonanie skrzyżowania. Na naszych ulicach niestety częste są sytuacje, gdy na prawym pasie - np. jadąc w stronę gdańskiego osiedla Chełm - stoi na czerwonym świetle jeden samochód, a za nim kilka następnych z włączonymi kierunkowskazami, które nie mogą skręcić w stronę Urzędu Miejskiego i ulicy 3 Maja, mimo zielonej strzałki. Ten sam problem występuje na większości skrzyżowań. Rozwiązaniem byłyby osobne pasy do skrętu, ale dopóki ich nie ma, warto pomyśleć o tych, którzy jadą za nami.
Lewy pas służy do wyprzedzania. Przykład: wszystkie dwupasmowe ulice w Trójmieście. Pozornie banał, o którym mówią przepisy i teoretycznie wiedzą o tym wszyscy, ale w praktyce jak zwykle wygląda to inaczej. Kierowcy nagminnie jadą lewym pasem, nawet wtedy, gdy prawy jest wolny. Typowe tłumaczenie: "na prawym są dziury wyżłobione przez ciężarówki". Tymczasem tacy kierowcy uniemożliwiają zazwyczaj wyprzedzanie i tamują ruch. Często jadą lewym pasem już w Gdańsku, bo będą skręcać w lewo "już" w Sopocie. Co więcej, tacy "przezorni" poruszają się często z tą samą prędkością co samochody jadące pasem prawym.
Kierunkowskazy nie są tylko dla Ciebie. Przykład: ulica 10 Lutego w Gdyni. Popularne są opowiastki o kobietach, które włączają kierunkowskaz 100 metrów przed krzyżowaniem albo przed wjazdem na rondo. Tylko że często takie opinie są całkowicie nieuzasadnione. Jadąc ulicą 10 Lutego w Gdyni, skręcający w lewo niemal zawsze muszą się zatrzymać, mimo zielonego światła. Ruch jest bowiem zazwyczaj tak duży, że aby skręcić, trzeba trafić na moment, gdy jadący z naprzeciwka już zatrzymują się na czerwonym świetle, a wyjeżdżający z podporządkowanej jeszcze nie ruszyli. To często wymaga dłuższego postoju. Do pasji mogą więc doprowadzić kierowcy, którzy stoją na czerwonym świetle na lewym pasie, a dopiero gdy zapali się zielone, włączają kierunkowskaz, sygnalizując zamiar skrętu w lewo. Tylko że wtedy dla stojących za nimi kierowców, którzy chcą jechać prosto, jest już za późno, bo mają małe szanse, by ich wyminąć. Muszą więc poczekać do następnej zmiany świateł - pół biedy, jeśli nie na przejściu dla pieszych.
Według ostrożnych szacunków "inteligentne" systemy sterujące sygnalizacją świetlną, które mają pojawić się w Trójmieście, mogą zmniejszyć korki o jakieś 30 procent. Jednak kierowcy, bez milionowych inwestycji, także mogą się do tego przyczynić. Powtarzana przez większość specjalistów podstawowa zasada jest taka: im szybciej samochody będą opuszczały dany odcinek drogi, tym mniejsze będzie jego zakorkowanie. Nie oznacza to jednak, że trzeba jeździć jak najszybciej, bo im większa prędkość, tym większe odległości między samochodami. Wystarczy tylko pamiętać o powyższych zasadach oraz o tym, że np. wjazd na skrzyżowanie na żółtym świetle nie zawsze sprawi, że będziemy w domu szybciej. Jeśli każdy kierowca weźmie to sobie do serca, wszystkim będzie się podróżowało szybciej i wygodniej. Pisząc tekst korzystałem z porad specjalistów zajmujących się transportem (m.in. z Politechniki Gdańskiej), funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku i Horsta Schimdta, właściciela szkoły nauki jazdy z Hanoweru – informuje autor.
Komentuj →
3 czerwca 2007 |
0
Rowerzysta miał 4,47 promila alkoholu! - Aż 4,47 promila alkoholu w wydychanym powietrzu miał rowerzysta, którego zatrzymali policjanci z Kazimierzy Wielkiej – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Kielce”. Mężczyznę zatrzymał w patrol w Sielcu Biskupim koło Skalbmierza. - Policjantów zainteresowało, dlaczego rowerzysta jechał zygzakiem. Ale gdy się zatrzymał, trzeba go było podtrzymywać, żeby się nie przewrócił - opowiada Marek Różycki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kazimierzy. 41-letni mężczyzna był już znany stróżom prawa z podobnych osiągnięć. - Zatrzymany ma sądowy zakaz poruszania się na rowerze. Teraz zajmie się nim sąd w trybie przyspieszonym - mówi Różycki. Rowerzyście grozi do trzech lat więzienia. Mężczyzna ze Skalbmierza nie pobił nieoficjalnego rekordu. W listopadzie ubiegłego roku w okolicach Pińczowa zatrzymano rowerzystę, który miał w wydychanym powietrzu 4,6 promila alkoholu.
Pijany kierowca zabił trzyletnie dziecko - Dramat w Opawie koło Kamiennej Góry na Dolnym Śląsku. Kompletnie pijany kierowca wjechał w trzyletniego chłopca. Mimo szybkiej akcji pogotowia malucha nie udało się uratować. Chłopczyk umarł w szpitalu. To były sekundy. Trzyletnie dziecko wbiegło na jezdnię. Kierowca nie zdążył wyhamować. A wszystko dlatego, że był zamroczony alkoholem. "Prowadzący audi 30-letni mieszkaniec gminy Lubawka miał 1,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu" - mówi sierżant Waldemar Oszmian z kamiennogórskiej policji. "Chłopca zawieziono do szpitala, ale nie udało się go uratować" - dodaje. Kierowca na razie trzeźwieje w policyjnym areszcie. Jeszcze dziś prokurator postawi mu zarzuty.
Kierowca ciężarówki, a po spożyciu - Funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego w Kielcach, podczas kontroli pojazdu przewożącego z Ukrainy towary szybko psujące się, zbadali kierowcę na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowca ciągnika siodłowego, obywatel Ukrainy, miał w wydychanym powietrzu 0,27 mg/l to jest 0,57 ‰. Zdarzenie miało miejsce w Jędrzejowie k/Ostrowca Świętokrzyskiego na drodze krajowej nr 9. Kierowca został przekazany do dyspozycji Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Odpowie za jazdę na “dwóch gazach” - Niespełna 3 promile alkoholu we krwi miał zatrzymany dzisiejszej nocy przez policjantów zajmujących się ochroną ambasad, 47 letni Piotr S. Mężczyzna jechał Nissanem ul. Piękną gdzie został zatrzymany do kontroli. Za jazdę na “podwójnym gazie” nieodpowiedzialny kierowca odpowie przed sądem. Zdarzenie miało miejsce ok. godziny 0.30. Policjanci z wydziału ochrony placówek dyplomatycznych KSP zwrócili uwagę na podejrzane zachowanie kierowcy Nissana jadącego ul. Piękną. Podejrzewając, że może być pod wpływem alkoholu zatrzymali go do kontroli. W trakcie kontroli funkcjonariusze poczuli od mężczyzny zapach alkoholu. Wówczas 47-letni Piotr S. oświadczył, ze nie będzie wykonywał ich poleceń i nie okaże dokumentów. Policjanci natychmiast zatrzymali kierowcę. W komendzie przy ul. Wilczej alkomat wykazał u niego niespełna 3 promile alkoholu we krwi. Piotr S. noc spędził w izbie wytrzeźwień, gdy wytrzeźwieje zostaną mu przedstawione zarzuty jazdy po alkoholu. Za ten czyn odpowie przed sądem.
Komentuj →
3 czerwca 2007 |
0
W Dolnośląskim Urzędzie Wojewódzkim we Wrocławiu 12 czerwca br. odbędą się warsztaty wspomagające dla pracowników starostw województwa dolnośląskiego, których tematem będzie "Nadzór starosty nad procesem szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami". W szkoleniu przewidziany jest udział specjalistów bezpośrednio wykonujących nadzór oraz pracownicy starostw odpowiadających za właściwą realizację tego nadzoru. Warsztaty są wspólnym przedsięwzięciem WR BRD we Wrocławiu i Sekretariatu Krajowej Rady BRD. Organizatorem jest Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego we Wrocławiu przy współpracy WORD-ów w Legnicy, Jeleniej Górze i Wałbrzychu. Celem warsztatów będzie podniesienie jakości sprawowanego przez starostę nadzoru poprzez poznanie: obowiązującego w tym zakresie pełnego stanu prawnego; prawnych i organizacyjnych możliwości sprawowania nadzoru; metodyki kontroli ośrodków szkolenia kierowców i/lub pracy instruktorów,; metod oceny jakości procesu nauczania; zasad ustalania wniosków końcowych. Jako prowadzących warsztaty przewidziano: Zbigniewa Jarosza (sekretarz WR BRD), Tomasza Piętkę ( Ministerstwo Transportu) i Witolda Wiśniewskiego (prezes Grupy IMAGE).
Komentuj →
3 czerwca 2007 |
0
Z A P R O S Z E N I E
Uprzejmie zapraszam do wzięcia udziału w II Sympozjum Nauczycieli Jazdy pt.: "Znaki na drodze".
Sympozjum odbędzie się 12 czerwca br (wtorek) w Centrum Konferencyjnym FSO, przy ul Jagiellońskiej 71 w Warszawie. Początek o godz. 14.00, planowane zakończenie o godz. 17.00. Celem sympozjum jest: poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez skuteczniejszą edukację kierowców i kandydatów na kierowców. Wykłady poprowadzą: mł. insp. Mariusz Wasiak, Komenda Główna Policji oraz Zbigniew Drexler, ekspert prawa drogowego. Uczestnikami będą: nauczyciele jazdy, przedstawiciele regionalnych stowarzyszeń szkół jazdy i instruktorów, finaliści VII Konkursu Instruktor Roku 2007, dyrektorzy WORD, egzaminatorzy, policja drogowa. Planowana liczba uczestników – ok. 200 osób. Patronat medialny: internetowy serwis Prawo Drogowe @ News. Organizatorami są: Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie i wydawnictwo Grupa IMAGE. Opłata wpisowa wynosi 30,- zł od osoby - płatne przelewem na konto 35 1140 1010 0000 4324 8500 1001 lub gotówką w recepcji sympozjum. W kuluarach uczestnicy sympozjum będą mogli zakupić DVD z zapisem: -sympozjum “Misja społeczna nauczycieli jazdy”, które odbyło się 28 lutego 2007 r. (35,- zł) - sympozjum “Ruch okrężny – zasady a praktyka. Próba wspólnego poglądu.”, które odbyło się 15 kwietnia 2005 r (35,- zł) oraz okazjonalnie inne akcesoria dydaktyczne.
Łączę wyrazy uszanowania Witold Wiśniewski (Grupa IMAGE)
Komentuj →
3 czerwca 2007 |
0
W dniu 13 czerwca (środa) na warszawskim Bemowie na terenie WORD-u odbędzie się VIII Finał Konkursu Instruktor Roku 2007. Hasłem przewodnim konkursu jest: ,, BĄDŹ PRZEZORNY - WYPADEK TO NIE PRZYPADEK". Patronat honorowy nad Konkursem objął Biskup Polowy Wojska Polskiego Generał Dywizji Tadeusz Płoski. Wśród uczestników oczekiwani są: zwycięzcy regionalnych eliminacji 21 stowarzyszeń ośrodków szkolenia kierowców. Rozegrane zostaną następujące konkurencje: sprawdzian z przepisów ruchu drogowego, sprawdzian psychomotoryczny, pierwsza pomoc przedlekarska oraz konkurencje z jazdy sprawnościowej samochodami. Na zwycięzców oczekują nagrody: za zajęcie I miejsca - puchar - minister transportu, nagroda ufundowana przez GM Poland; II miejsca - puchar i nagroda dyrektora ITS dra Andrzeja Wojciechowskiego; III miejsca - puchar prezesa PFSSK i nagroda prezesa Grupy IMAGE. Nagrodzeni zostaną także zwycięzcy poszczególnych konkurencji, puchary ufundowali: Grupa IMAGE, Krajowe Stowarzyszenie Dyrektorów WORD; Krajowe Stowarzyszenie Egzaminatorów; Polska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców ; Stowarzyszenie Psychologów Transportu; Tygodnik MOTOR; ZG PZMot; WORD Warszawa, Fundacja MIVA Polska. Organizatorzy zaplanowali pokaz ratownictwa lotniczego, a także przeprowadzenie zawodów między przedstawicielami instruktorów nauki jazdy, Policji, Inspektorów Transportu Drogowego a także Księży Misjonarzy.
Komentuj →
2 czerwca 2007 |
0
W dniach 31 maja - 2 czerwca policjanci z "drogówki" rywalizowali w konkursie na Policjanta Roku 2007 w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Indywidualnym zwycięzcą XX edycji został sierż. sztab. Robert Wajda, który reprezentował również zwycięską komendę wojewódzką z Katowic. Nagrody wręczył zastępca komendanta głównego Policji insp. Stanisław Gutowski. Pierwszego dnia zawodnicy pisali test z wiedzy ogólnozawodowej dotyczacej uregulowań prawnych a następnie wzięli udział w konkurencji strzelania i udzielania pomocy przedmedycznej. Już tego dnia drużyna z Katowic wysuwała się na prowadzenie. Następnego dnia rano zawodnicy kierowali ruchem drogowym na skrzyżowaniu ulic Żelaznej i Prostej w Warszawie. Trzeciego dnia po ostatniej konkurencji, którą była jazda sprawnościowa samochodem osobowym, rozdano nagrody.

Na najwyższym stopniu podium stanął sierżant sztabowy Robert Wajda reprezentujący komendę wojewódzką w Katowicach. Sierż. szt. Robert Wajda jest w Policji od 1991 roku. Służy w sekcji ruchu Drogowego KPP w Komendzie Powiatowej Policji w Cieszynie. Ukończył szereg szkoleń w tym kurs pogotowia wypadkowego i techniki jazdy motocyklami ciężkimi. Jest opiekunem nowo przyjętych policjantów do służby. W Konkursie Policjant Ruchu Drogowego Roku startuje od kilku lat, zajmując w nim wysokie lokaty.
Komentuj →
1 czerwca 2007 |
0
Cztery nowe przejścia graniczne zostaną otwarte w najbliższych dniach na Dolnym Śląsku - trzy na granicy polsko-czeskiej i jedno na granicy polsko-niemieckiej. Przejścia są otwierane przed sezonem urlopowym, ale będą czynne przez cały rok. Pierwsze polsko-niemieckie przejście zostało otwarte w Pieńsku-Deschka, na moście granicznym na Nysie Łużyckiej. Będzie to przejście drogowe oraz dla pieszych i rowerzystów. Otwarto także przejścia polsko-czeskie w Orlicy-Vrchmezi i Pstrążnej-Zdarky. Zostaną one otwarte na szlakach turystycznych i będą czynne przez cały rok. "Otwarcie przejść w rejonie Pstrążnej i Orlicy. W poniedziałek natomiast zostanie otwarte polsko-czeskie przejście Nowa Morawa-Stare Mesto. Ma to być przejście drogowe dla samochodów osobowych i ciężarowych do 3,5 t. Przejście zostanie otwarte w miejscu funkcjonującego obecnie przejścia małego ruchu granicznego jako ogólnodostępne i czynne całą dobę. Będzie się tam odbywał ruch osobowy: pieszy, rowerowy, motorowy, osobowy z wyłączeniem autokarów oraz ruch towarowy.
Komentuj →
1 czerwca 2007 |
0
W miejscowości Maniowy inspektorzy WITD w Krakowie - Zespołu Terenowego w Nowym Targu dokonali kontroli zespołu pojazdów należącego do krajowego przedsiębiorcy. W wyniku szczegółowych oględzin pojazdu stwierdzono wykonywanie przewozu drogowego pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące, do którego zostało podłączone niedozwolone urządzenie dodatkowe (wyłącznik tachografu). Ponadto stwierdzono inne naruszenia wpływające na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W stosunku do przedsiębiorcy wszczęto postępowanie administracyjne oraz zatrzymano dowód rejestracyjny pojazdu.
Komentuj →
1 czerwca 2007 |
0
Wiślana Trasa Rowerowa - tak nazywałaby się droga dla cyklistów wzdłuż Wisły (od źródła do Gdańska). O jej powstanie walczą rowerzyści, ok. 200 dotarło do Warszawy na pl. Zamkowy. Podczas II Rajdu Wisły zbierają podpisy pod projektem. Na niebieskiej wstędze symbolizującej rzekę podpisał się też wiceprezydent Warszawy Włodzimierz Paszyński. Dziś o godz. 10.30 spod bemowskiego ratusza cykliści ruszą dalej, do Gdańska. Dołączą do nich warszawiacy. Rajdowi patronują europosłowie. Jedzie z nimi pomysłodawczyni akcji Grażyna Staniszewska (Demokraci.pl). - Trasa będzie narodowym produktem turystycznym - mówi.
Poparcie można deklarować na stronie www.rajdwisly.pl
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Jedna osoba nie żyje, druga walczy o życie, kolejna jest lżej ranna - to efekt wykolejenia tramwaju linii 79 w Krakowie. Dopiero wyniki śledztwa określą, czy zawinił motorniczy, czy fatalny stan torów. Tuż po wypadku, oprócz służb ratowniczych, pojawili się też urzędnicy z Krakowskiego Zarządu Dróg, z dyrektorem Janem Tajsterem, oraz pracownicy MPK. Doszło do sporu, kto jest winien wypadku – donosi “Gazeta Wyborcza – Kraków”. Pierwsze opinie wskazywały, że prowadzący tramwaj zbyt szybko pokonywał skrzyżowanie, co spowodowało wypadnięcie kół wagonu z szyn. Koledzy motorniczego sugerują jednak, że przyczyną mógł być także fatalny stan torowiska. Śledztwo prowadzi prokuratura. Na podstawie zeznań świadków i oględzin miejsca wypadku śledczy przyjęli wstępną wersję o zbyt dużej prędkości, z jaką jechał tramwaj linii 79. Motorniczemu został przedstawiony zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jeśli zarzut ten zostanie udowodniony, motorniczemu grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia - tak przewiduje Kodeks Karny. Mężczyzna nie przyznał się do winy.

Tramwaj linii 79 jechał z Borku Fałęckiego na Cichy Kącik. Z przystanku na ul. Dietla ruszył ok. godz. 21.55, skręcając w ul. Stradomską. Pierwszy wagon bez przeszkód pokonał tzw. krzyżownice torowiska (metalowe elementy, gdzie rowki szyn biegnących w różnych kierunkach się przecinają). Jednak tylne koła drugiego wagonu wypadły na jednej z krzyżownic, po czym zaczęły jechać po asfalcie. Tył wagonu zaczął zjeżdżać na prawo od kierunku jazdy, ścinając po drodze znaki i słup sygnalizacji świetlnej. Kiedy uderzył w ścianę narożnej kamienicy, przygniótł 26-letniego chłopaka. Potem przejechał jeszcze kilka metrów i stanął.
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Bezpłatna część parkingu nad Dworcem Głównym PKP Kraków jest przeznaczona dla osób odbierających i przywożących pasażerów pociągów. Takiej funkcji jednak nie spełnia, bo z możliwości darmowego postoju w centrum miasta korzystają głównie osoby, które zostawiają tam auta na kilka godzin. W efekcie osoby korzystające z dworca nie mogą znaleźć wolnego miejsca i muszą zostawiać samochody na jezdni, blokując postój taksówek. - Często nie ma gdzie stanąć - opowiadają taksówkarze. - Nie dość, że jest tłoczno, to jeszcze ludzie idący z bagażami na dworzec mają utrudniony dostęp do peronów. Parking to teren prywatny, administrowany przez spółkę ECE (zarządza też Galerią Krakowską). - Na gorąco trudno mi powiedzieć, jak tę sytuację rozwiązać - mówi Tomasz Waszkiewicz, przedstawiciel ECE. - Gdyby cały parking funkcjonował tak jak część przeznaczona dla Galerii Krakowskiej, nie byłoby problemu. Kto chciałby przywieźć pasażerów na pociąg, nie płaciłby, bo pierwsza godzina jest za darmo. Kierowcy zostawiający samochody na dłużej musieliby zaś płacić. Na parkingu dworcowym powinny stać tylko pojazdy dowożące pasażerów. Zdaniem przedstawiciela ECE ten wymóg mogłaby egzekwować straż miejska, bo pracownicy porządkowi galerii nie mają kompetencji, żeby ukarać kierowców. - Straż miejska nie może interweniować na tym parkingu. To miejsce prywatne - odpowiada Monika Chylaszek-Jarosz, rzeczniczka prasowa straży miejskiej. - Możemy podjąć interwencję tylko na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania. Mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nikt nie może ukarać kierowców. W grę wchodzi chyba tylko odholowanie, jeśli na taki krok pozwoli ECE prawo. - ECE zwróci się do straży i policji, żeby razem jakoś rozwiązać ten problem - zapewnia Waszkiewicz.
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Toruńska policja, harcerze i uczniowie ze szkoły w Górsku sprawdzali, jak jeżdżą kierowcy. Przede wszystkim, czy mają zapięte pasy, włączone światła i czy nie przekraczają dopuszczalnych prędkości. Za poprawną jazdę młodzi ludzie chwalili kierowców - nagradzali znaczkami "Bezpieczna droga do szkoły", jabłkami i upominkami ufundowanymi przed sponsorów. Za przewinienia karali. Tym razem mandaty i punkty karne zastąpiły cytryna i czosnek. Niefrasobliwi kierowcy musieli je zjeść pod okiem młodzieży. Kontrolerzy rozdali aż 14 zestawów czosnkowo-cytrynowych i 8 jabłek. Akcja organizowana jest już od pięciu lat, zawsze przed Dniem Dziecka.
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
W Płocku trwa akcja “nalepkowa”. Zaklejane są szyby samochodów bezprawnie zaparkowanych na kopertach dla niepełnosprawnych. Pracownicy biura rzecznika osób niepełnosprawnych wyruszyli znowu do miasta. To kolejny etap walki z kierowcami, którzy łamią przepisy i zajmują miejsca parkingowe niepełnosprawnych. Od kilku lat na parkingach pojawiały się tabliczki, a także ulotki za wycieraczkami z hasłem "Zabrałeś moje miejsce, zabierz moje kalectwo". Rzecznik osób niepełnosprawnych Marzena Kalaszczyńska zamówiła jaskrawoczerwone naklejki (20 x 30 cm) z napisem "Zabrałeś moje miejsce, zabierz moje kalectwo". Jej pracownicy jeżdżą po Płocku i gdy zobaczą, że ktoś zajmuje miejsce zarezerwowane dla niepełnosprawnego - naklejają je. Materiał, z którego wykonana jest nalepka, jest na tyle delikatny, że po jej usunięciu nie zostają ślady. Nalepka jest jednak pocięta na drobne kawałki, by nie można było usunąć jej jednym ruchem. Człowiek, który zdecydował się na zajęcie miejsca niepełnosprawnego, na oczach przechodniów musi zrywać ją kilkanaście minut. I o to właśnie chodzi. Podobne rozwiązania stosuje się w wielu krajach. Potężnych rozmiarów naklejkę umieszcza się na szybie po stronie kierowcy.

Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Od nowego roku rynek taxi w Gdańsku zostanie uwolniony. Taką decyzję podjęli radni. Zwiększyli liczbę licencji wydawanych przez magistrat. Dotąd dostęp do zawodu co roku miało tylko dziesięć osób. Tymczasem chętnych już jest trzystu. Nowa uchwała przewiduje wydanie nawet 2883 nowych pozwoleń. Pula wyczerpie się dopiero za kilka lat. Wtedy na jedną taksówkę będzie przypadać stu mieszkańców. Dziś jest ich 270.
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Za dwa, trzy lata po Warszawie przestaną jeździć ikarusy - zapowiedział wczoraj szef miejskiej spółki autobusowej. Tymczasem stolica powitała nową markę autobusów - Scanię. Po Warszawie jeździ jeszcze ok. 600 ikarusów. To najpopularniejsza marka autobusów od lat 80. Powoli jednak ich liczba maleje. - W tym roku wycofamy 320 starych ikarusów. Sądzę, że za dwa, trzy lata w ogóle przestaną jeździć po Warszawie - zapowiada Roman Podsiadły, szef Miejskich Zakładów Autobusowych. Ikarusy są zastępowane przez nowocześniejsze autobusy, głównie przez solarisy. Od jutra na ulicach zacznie jeździć jednak całkiem nowa marka. Obsługujący niektóre linie grodziski PKS sprowadził właśnie do stolicy Scanie. Pierwsze piątka autobusów w piątek wyjedzie na trasy linii 180 i 154. Do września ma ich być w sumie 50. Są to 12-metrowe, dość dobrze wyposażone autobusy. Mają m.in. klimatyzację, i kamery, które rejestrują to, co się dzieje wewnątrz. Jedną kamerę zamontowano nawet na zewnątrz, z przodu autobusu. Nagrany dzięki niej obraz ma pomóc rozstrzygać, kto jest winny kolizji czy wypadkowi. Kierowcy autobusów często się skarżą, że drogówka bezpodstawnie staje po stronie kierujących samochodami osobowymi. W niektórych autobusach zamontowano także czujniki, zliczające pasażerów wsiadających i wysiadających. Dzięki nim Zarząd Transportu Miejskiego będzie miał lepsze informacji, ilu mieszkańców jeździ daną linią i na których przystankach wsiadają. Latem inny przewoźnik Mobilis sprowadzi do Warszawy 50 krótkich, klimatyzowanych solariów – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Warszawa”.
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Co dziesiątą ofiarą wypadków drogowych w naszym kraju jest dziecko. Dorośli zbyt często lekceważą bezpieczeństwo najmłodszych w trakcie podróży – czytamy w “Rzeczpospolitej”. Lekkomyślnie traktują foteliki i pasy bezpieczeństwa. Obowiązek ich stosowania wynika z przepisów kodeksu drogowego, które w tych sprawach są bardzo precyzyjne. Na przednim fotelu (obok kierowcy) bez fotelika może podróżować dziecko po ukończeniu 12 lat. Na tylnych fotelach wiek nie ma znaczenia, pod uwagę brany jest wzrost – 150 cm. Policjanci z drogówki mówią, że co czwarty kierowca zatrzymywany do rutynowej kontroli przewozi dziecko niezgodnie z przepisami. Nawet jeśli w aucie jest fotelik dla malucha, to dziecko siedzi obok niego albo w nim, ale niezapięte w pasy. Wiele błędów popełniają też dorośli zabierający dzieci na wycieczki rowerowe. Lato i wakacje sprzyjają dalekim wypadom. Należy jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach, aby skończyły się szczęśliwie. Musimy pamiętać, że dzieci w wieku 10–18 lat muszą mieć kartę rowerową. Dorośli nie potrzebują żadnego dokumentu, który potwierdzałby ich umiejętności. Maluchy do dziesiątego roku życia, które nie mają karty, mogą się poruszać rowerami jedynie po podwórkach, boiskach, placach czy chodnikach. Kaski nie są obowiązkowe, ale policja zaleca zakładanie ich dzieciom. Warto też założyć maluchowi kolorowy strój, by był widoczny na drodze.
Komentuj →
31 maja 2007 |
0
Do rowu na trasie pod Mostkami zjechał ciężarowy mercedes i wywrócił się. Podczas jazdy do kabiny dostała się osa i użądliła kierowcę w ramię, wtedy mężczyzna stracił panowanie nad pojazdem. Na szczęście kierowca, poza użądleniem, nie ucierpiał.
Komentuj →
30 maja 2007 |
0
W Łodzi odbyła sie konferencja metodyczna dyrektorów i nauczycieli wychowania komunikacyjnego gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych, policjantów z komend powiatowych. Organizatorem było Kuratorium Oświaty w Łodzi oraz WORD w Łodzi, Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego. Obecni byli: wicewojewoda łódzki pan Witold Gwiazda, Łódzki Kurator Oświaty pani Barbara Kochanowska, dużo policji z komend powiatowych oraz Wojewódzkiej Komendy Policji, dyrektorzy word-ów, itd. Gospodarzem był zespół szkół ponadgimnazjalnych, zwycięzca wojwódzkiego turnieju motoryzacyjnego, na ręce dyrektora zespołu Wydawnictwo Grupa IMAGE przekazało w prezencie unikalny program komputerowy e-PrawoDrogowe, nowoczesne narzędzie edukacji komunikacyjnej. Tematyka konferencji obejmowała: "Wychowanie komunikacyjne w praktyce szkolnej - kreowanie systemu" . Dużym zainteresowaniem spotkał się wykład prezesa Grupy MAGE Witolda Wiśniewskiego nt nowych technologii dydaktycznych wspierających przedsięwzięcia z zekresu edukacji komunikacyjnej dzieci i młodzieży. Wydawnictwo Grupa IMAGE zaprezentowało pomoce dydaktyczne, podręczniki, filmy, programy komputerowe. Sympozjum spotkało się z szerokim zainteresowaniem instruktorów i wykładowców, członków stowarzyszeń regionalnych. Bezpośrednia dyskusja i kontakt szkoleniowców z przedstawicielami urzędów i instytucji centralnych stworzyły okazję do omówienia problemów istniejących w obecnym systemie szkolenia i egzaminowania. Podkreślono potrzebe organizowania takich szkoleń w pozostałych regionach kraju.
Komentuj →
30 maja 2007 |
0
We Wrocławiu na torowisku na ul. Szewskiej eksperci z Politechniki Wrocławskiej znaleźli kolejną fuszerkę. Kontrolę przeprowadzali w miejscu, w którym dwukrotnie w maju z szyn wypadły tramwaje – przypomina “Gazeta Wyborcza – Wrocław”. Michał Gołębiewicz, rzecznik ZDiK-u, jeszcze tydzień temu zapewniał, że skręt z ul. Kazimierza Wielkiego w Szewską jest dobry: - Tramwaj dwa razy z niego wypadł, ale wielokrotnie tamtędy przejechał. Źle położone szyny nie mogą więc być przyczyną. Bardziej prawdopodobny jest błąd człowieka. Eksperci z politechniki nie mają jednak wątpliwości: - Tory są wadliwie wykonane i trzeba je szlifować. Według wcześniejszej ekspertyzy przeprowadzonej przez Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji z Warszawy szlifowanie szyn nie obniża ich trwałości. Wykonawca na razie nie może jednak przystąpić do prac. Wcześniej szyny musi zbadać jeszcze jedna komisja, tym razem z Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa z Warszawy. Z opinii pracowników politechniki wynika, że zła geometria szyn mogła być przyczyną wykolejenia tramwaju, ale nie doszłoby do niego, gdyby nie nadmierna prędkość, z jaką motorniczy pokonywał łuk. Z urządzeń pomiarowych zainstalowanych w pojeździe wynika, że przez feralne skrzyżowanie jechał 15 km/h. Według ekspertów tramwaj w tym miejscu nie powinien przekroczyć 10 km na godz. Z opinii specjalistów wynika, że po Szewskiej nadal mogą jeździć tramwaje.
Komentuj →
30 maja 2007 |
0
Dwuletnia dziewczynka, która zmarła na skutek obrażeń odniesionych w wypadku na moście drogowym w Toruniu, nie była w aucie zapięta pasem bezpieczeństwa. Podobnie jak jej rodzice i starsza siostra – informuje “Gazeta Wyborcza”. Wszyscy czworo doznali poważnych obrażeń, po tym, jak na ich opla astrę czołowo wpadła peugeotem 307 40-letnia Małgorzata D. Kobieta zjechała ze swojego pasa, bo chciała uniknąć stłuczki z gwałtownie hamującym przed nią samochodem. Mimo silnego uderzenia w opla, wyszła z wypadku bez szwanku - jak się okazało, uratowały ją pasy bezpieczeństwa. Małżonkowie K., którzy jechali astrą oraz ich dwie córeczki w wieku sześciu i dwóch lat, w ciężkim stanie zostali odwiezieni do szpitala, a lekarzom nie udało się uratować życia młodszej dziewczynki. Niestety, za jej śmierć po części odpowiadają rodzice. - Dzieci wprawdzie siedziały w fotelikach ochronnych, ale nie były przypięte pasami - mówi Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy toruńskiej policji. - Pasów nie zapięli także ich opiekunowie. W momencie zderzenia dziewczynki wypadły z fotelików jak z katapulty, uderzając głową o szyby. Sprawę zbadają biegli. Ustalą, czy wpływ na śmierć dziecka miał fakt, że nie było ono zabezpieczone pasem. Od ich opinii zależeć będzie waga zarzutów wobec Małgorzaty D., a niewykluczone, że także wobec rodziców dziewczynki. - Z naszych obserwacji wynika, że pasy bezpieczeństwa ratują życie połowie wszystkich osób uczestniczących w wypadkach. Powodują też, że obrażenia tych, którzy zostają w nich ranni, są mniejsze - mówi Katarzyna Witkowska z biura prasowego policji w Bydgoszczy.
Komentuj →
30 maja 2007 |
0
W Białymstoku będzie można przewozić w kilku najpopularniejszych liniach rowery – donosi “Gazeta Wyborcza”. Akcja "Dwa kółka w autobusie" będzie kontynuowana. Urzędnicy miejscy spotkali się z przedstawicielami stowarzyszenia Rowerowy Białystok. Podsumowali pilotażowy program o nazwie "Dwa kółka w autobusie". Frekwencja wożonych w autobusach w majowe weekendy rowerów nie okazała się wielka, bo z możliwości przewozu rowerów autobusem skorzystało tylko 15 osób, ale ważniejsze jest to, że nie zanotowaliśmy żadnych negatywnych uwag - zaznacza Urszula Sienkiewicz, rzecznik prasowy prezydenta. - Uznaliśmy więc, że akcję warto kontynuować przez wakacje. Docelowo autobusy oznaczone niebieską naklejką z rowerem będą jeździły nie tylko w weekendy. Sienkiewicz obiecuje, że urzędnicy zastanawiają się również, jak lepiej rozpropagować informacje o możliwości przewożenia jednośladów komunikacją miejską. Na razie mają się pojawić na stronach internetowych miasta oraz stowarzyszenia Rowerowy Białystok. Nie wiadomo jednak, czy w autobusach pojawią się specjalne komunikaty głosowe oraz plakaty na przystankach.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
Międzynarodowa grupa ubezpieczeniowa Liberty Mutual jesienią wprowadzi na polski rynek nową markę ubezpieczeń komunikacyjnych - Liberty Direct, podała spółka. "W ciągu najbliższych 5 lat spółka zamierza zdobyć znaczącą pozycję na polskim rynku ubezpieczeń komunikacyjnych, oferowanych w systemie direct" - napisała spółka w komunikacie. Pod marką Liberty Direct będą oferowane wszystkie rodzaje ubezpieczeń komunikacyjnych dla klientów indywidualnych. Ich sprzedaż będzie odbywała się w systemie bezpośrednim - przez internet oraz telefon. Marka Liberty Direct zostanie wprowadzona na polski rynek przez oddział Liberty Seguros SA - hiszpańskiego ubezpieczyciela należącego do grupy Liberty Mutual. Liberty Mutual jest międzynarodową grupą ubezpieczeniową działającą w 24 krajach Ameryki, Europy i Azji. Spółka oferuje pełną gamę ubezpieczeń dla osób fizycznych i firm, a jedną z najważniejszych linii biznesowych grupy są ubezpieczenia komunikacyjne dla klientów indywidualnych, które stanowiły 27% składki przypisanej netto w 2006 roku.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
W Krakowie odbyły się warsztaty wspomagające dla pracowników starostw nt "Nadzór starosty nad procesem szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami". Warsztaty były współnym przedsięwzieciem Małopolskiej Wojewódzkiej Rady BRD i Sekretariatu Krajowej Rady BRD. Organizatorem był Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Krakowie przy współpracy MORD w Tarnowie i MORD w Nowym Sączu. Celem warsztatów było podniesienie jakości sprawowanego przez starostę nadzoru poprzez poznanie: - obowiązującego w tym zakresie pełnego stanu prawnego, - prawnych i organizacyjnych możliwości sprawowania nadzoru, - metodyki kontroli ośrodków szkolenia kierowców i pracy instruktorów, - metod oceny jakości procesu nauczania, - zasad ustalania wniosków i działań pokontrolnych. Ponadto omówiono krajowe i regionalne programy brd, w tym priorytety dotyczące szkolenia kierowców. Uczestniczyli pracownicy starostw ze wszystkich powiatów. Zgłoszono potrzebę cylkicznego dokształcania w tym zakresie, druga część warsztatów odbędzie się za 6 miesięcy. Warsztaty prowadził Marek Dworak, sekretarz Małopolskiej WR BRD, Tomasz Piętka z Ministerstwa Transportu oraz Witold Wiśniewski z Grupy IMAGE.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
Pierwszy w Polsce system dynamicznego ważenia pojazdów ciężarowych uruchomiono we Wrocławiu. Za pomocą dwóch wag usytuowanych na wjazdach do stolicy Dolnego Śląska od północy i południa, można wykryć obciążoną ponad normę ciężarówkę. Kiedy przez wbudowaną w jezdnię wagę przejeżdża nadmiernie obciążona ciężarówka, system przekazuje informację o nacisku każdego z kół, nacisku na osie i o masie całkowitej. Umieszczona nad szosą kamera robi zdjęcie pojazdu, na którym widać m.in. tablicę rejestracyjną. Ta wiadomość trafia do inspektorów transportu drogowego, którzy zatrzymują ciężarówkę i ważą ją na legalizowanej wadze. Gdy pomiar się potwierdzi, mają prawo nie dopuścić pojazdu do dalszej jazdy. Ważenie i wykluczanie z ruchu przeciążonych ciężarówek ma zapobiegać niszczeniu dróg, szczególnie tych niedawno wyremontowanych. Według specjalistów, jeden nadmiernie załadowany pojazd ciężarowy działa na drogę tak, jak 16 tys. samochodów osobowych. "Jestem pod wrażeniem tego, co się dzieje we Wrocławiu. Jeżdżę po Polsce, spotykam się z prezydentami i burmistrzami. Ale po raz pierwszy mamy szansę widzieć coś takiego. Wkładamy wielkie pieniądze w remonty dróg, jednak potem nie dbamy o to, żeby te szosy zachować w jak najlepszym stanie. Wrocław jest wyjątkiem" - powiedział obecny na uroczystości uruchomienia systemu Główny Inspektor Transportu Drogowego, Paweł Usidus. Dwie dynamiczne wagi zainstalowano we Wrocławiu przy wjazdach do miasta od strony Warszawy i z autostrady A4. Jak zapewnia prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, dwie kolejne powstaną do końca roku i zostaną usytuowane przy wjeździe z kierunku poznańskiego i od strony Oławy i Brzegu Opolskiego. Każde z tych urządzeń kosztuje milion złotych.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
Na plaże nad Adriatykiem można już dojechać szybciej i wygodniej. Oddano do użytku ostatni odcinek 440-kilometrowej autostrady, prowadzącej od Słowenii do Splitu. Jest to 20-kilometrowy odcinek między granicą Słowenii a chorwacką Krapiną, a do końca lata ma też być gotów 60-kilometrowy odcinek autostrady Split-Makarska. Z uwagi na warunki terenowe, na trasie autostrady musiano wybudować prawie 300 mostów, wiaduktów i tuneli.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
Niechlubnym rekordzistą 12-kilometrowego odcinka trasy E-30 Wilkowo - obwodnica Świebodzina, okazał się 28-letni kierowca autokaru z Elbląga – donosi “Gazeta Lubuska”. Na autobus zwrócili uwagę policjanci ze Świebodzina. W tym czasie ku ich zaskoczeniu kierowca z 40 turystami wyprzedzał na linii podwójnej ciągłej. Jechali za nim nieoznakowanym radiowozem. Kierowca za nic miał wszelkie zakazy. Wyprzedzał na skrzyżowaniach i przejściach dla pieszych. Zatrzymali pirata. Kierowca tłumaczył się brakiem czasu. Za wykroczenia policjanci wystawili mandat karny w wysokości 2.600 zł i 60 punktów karnych. Z cała pewnością ponownie będzie zdawał egzamin na prawo jazdy.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
Wrocławskie MPK postanowiło zadbać o bezpieczeństwo starszych wrocławian i apeluje, by... wsiadali do tramwajów środkowymi drzwiami. Iwona Czarnacka, rzeczniczka MPK: - Drzwi z przodu i z tyłu tramwaju są tak umiejscowione, że motorniczowie nie widzą wsiadających nimi pasażerów. Podobnie jest przy wysiadaniu. Nasz apel wynika z troski o bezpieczeństwo osób starszych, które mają problemy z poruszaniem się. Środkowe drzwi mają poręcze i niższe schody. Po co więc przeciskać się wąskim wejściem z przodu? Maria Bierska, założycielka wrocławskiego Klubu Seniora XXI wieku, twierdzi natomiast, że to zachowanie samych motorniczych zmusza starsze osoby do korzystania z niewygodnych wejść: - Wsiadamy tuż za motorniczym, bo wydaje się nam, że, widząc nas, nie zamknie nagle drzwi. Z ostatnich korzystamy, bo boimy się, że tramwaj odjedzie, nim dojdziemy do środkowych. Teresa Wyrzykowska od 11 lat pracuje w MPK jako motorniczy: - Pierwsze drzwi nie są bezpieczne. Nie widzę ich w lusterku, wejście jest bardzo wąskie. Starsze osoby często się nim przeciskają, i to obarczone zakupami. Czasem zdarza mi się kogoś przytrzasnąć. - MPK nie ma czym się zajmować, tylko drzwi nam będą wyznaczać? - pyta Maria Bierska. - Ostatnio zostałam okradziona w tramwaju. Byłam też świadkiem, jak motorniczy zatrzasnął komuś drzwi przed nosem. Lepiej niech będą punktualni i nauczą się kultury – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Wrocław”.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
Na podstawie 11-letnich badań oraz informacji zebranych od 67 tys. osób Amerykanie doszli do wniosku, że poduszki powietrzne najskuteczniej chronią pasażerów o wzroście od 160 do 180 cm. W związku z tym badacze zalecają, aby niższe i wyższe osoby w miarę możliwości wybierały tylne fotele.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
TVN "Uwaga" wyemitowała reportaż o instruktorze nauki jazdy z Częstochowy, który molestował kursantki. - Sprawa jest bulwersująca, ale nie mamy poszkodowanych - zastrzega prokuratora pytana o reakcję na reportaż – donosi “Gazeta Wyborcza – Częstochowa”. Reportaż powstał po tym jak młoda częstochowianka opisała co wyczyniał Mirosław K. ucząc ją kierować autem. Dziennikarka TVN zapisała się na jazdy do Mirosław K. W samochodzie nagrała go ukrytą kamerą. Tego typu przestępstwa sa ścigane e wyłącznie na wniosek pokrzywdzonych a nie z urzędu - mówi rzecznik częstochowskiej Prokuratury Okręgowej Romuald Basiński.
Komentuj →
29 maja 2007 |
0
Fotoradarów w Polsce przybywa – urządzenia liczy się już w setki. Ile ich jest dokładnie, nie wiadomo bo własnym sprzętem dysponuje policja i samorządy. Za to po niedawnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, fotoradary do szafy schowała straż miejska – nie może ich używać. – Fotoradarów będzie jeszcze więcej, bo nasze obserwacje udowadniają, że dzięki nim zmniejsza się liczba wypadków i śmiertelnych ofiar. Tam gdzie pojawiły się maszty wypadkowość spadła o 55-60% - twierdzi nadkomisarz Arnold Konieczny z Komendy Głównej Policji. Najwięcej stacjonarnych fotoradarów zamontowano jak do tej pory na Śląsku, w Wielkopolsce i okolicach Trójmiasta. Krajowa jedynka łącząca stolicę z Katowicami i Bielskiem jest jedną z najbardziej ruchliwych arterii w kraju, podobnie “siódemka”. Sporo kamer stoi w samej aglomeracji katowickiej. Także na drodze nr 2 łączącej Warszawę z Poznaniem, po uruchomieniu autostrady A2 zamontowano wiele radarów. Podróżujący na Mazury i Wybrzeże muszą być szczególnie czujni w okolicy Olsztyna, na Warmii przybyło kilkanaście fotorejestratorów. Urządzeń jest też więcej na drodze z Warszawy do Lublina i dalej do Zamościa i Przemyśla, oraz na drodze nr 4 z Krakowa do granicy z Ukrainą. Sporo ich na “ósemce” w południowej Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku. W zachodniej Polsce fotoradary stoją sporadycznie, na głównych drogach łączących większe miasta regionu np. między Gorzowem Wielkopolskim i Zieloną Górą. Przybyło także przenośnych fotoradarów stosowanych przez policję.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
W dniach 21-23 maja br. w Warszawie odbyło się seminarium programu AutoBalance - nowej technologii opartej o biofeedback. Warsztaty dotyczyły możliwości zastosowania programów komputerowych opartych o metodę biofeedback'u do szkolenia kierowców i kandydatów na kierowców. Dzięki biofeedback'owi można lepiej poznać swoje reakcje na sytuacje stresowe i nauczyć się wypracować najefektywniejsze dla siebie metody opanowania stresu. Może to mieć niebagatelny wpływ nie tylko na lepszą efektywność kandydatów na prawo jazdy podczas egzaminu. Każdy kierowca, który jest bardziej świadomy samego siebie i wie jak sterować własnymi emocjami jest z pewnością kierowcą bezpieczniejszym. Uczestniczyli: Emilia Adamczyk i Andrzej Sławiński - VERIM Polska, Andrzej Markowski - Stowarzyszenie Psychologów Transportu, Andrzej Tarnowski Wydział Psychologii UW, Aleksandra Matusiewicz - WORD Suwałki, Zuzanna Wiśniewska - Polska Grupa Edukacyjna EducaTiv oraz Witold Wiśniewski - Grupa IMAGE.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0

Wszystko dla przyszłego kierowcy, tekturowa teka a w niej: podręcznik kierowcy kategorii B; pytania testowe (papierowe); pytania testowe – Nauka + Egzamin (płyta CD); wszystkie znaki drogowe; notatnik i “zielony liść” do naklejenia na pojazd.
Cena hurtowa: 14,00 zł - zamów 0-502-659-431 (non-stop)
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
Bramy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Szczecinie w niedzielę zazwyczaj są zamknięte. Ale nie 27 maja 2007 r. W salach egzaminacyjnych i na placu manewrowym atmosfera napięta jak każdego dnia, kiedy egzaminatorzy państwowi sprawdzają znajomość przepisów ruchu drogowego i praktyczne umiejętności kandydatów na kierowców. Tym razem jednak na obiektach WORD-u w Szczecinie królował duch rywalizacji. Uczniowie reprezentujący szkoły ponadgimnazjalne województwa zachodniopomorskiego stanęli do rywalizacji o zwycięstwo w XI finale wojewódzkim Ogólnopolskiego Młodzieżowego Turnieju Motoryzacyjnego. Konkurs rozpoczął się od sprawdzenia wiedzy z przepisów ruchu drogowego. Zawodnicy rozwiązywali TEST wielokrotnego wyboru, składający się z 20 pytań. Najlepszy wynik w tej konkurencji uzyskał Piotr Płuciennik z Zespołu Szkół Rolniczych w Świdwinie, który w nagrodę otrzymał kurs na prawo jazdy kat. A. Kolejna konkurencja teoretyczna miała na celu sprawdzenie wiedzy z zakresu HISTORII MOTORYZACJI. W dalszej części turnieju zawodnicy przystępowali do następnych etapów, gdzie mieli okazję wykazać się wiedzą i umiejętnościami z zakresu UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY PRZEDMEDYCZNEJ (w tej konkurencji najlepsza okazała się drużyna z Zespołu Szkół Rolniczych w Świdwinie - nagrodą była apteczka wyposażona we wszystkie niezbędne akcesoria do ratowania zdrowia i życia) i OBSŁUGI CODZIENNEJ MOTOROWERU.


Punktem kulminacyjnym było sprawdzenie praktycznych umiejętności zawodników w konkurencji JAZDA SPRAWNOŚCIOWA MOTOROWEREM. Około godziny 14.00 Sędzia Główny Turnieju - Stanisław Kruszyński - Egzaminator Państwowy - przekazał wyniki Dyrektorowi Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Szczecinie - Jerzemu Barańskiemu. W klasyfikacji drużynowej: pierwsze miejsce wywalczyła drużyna reprezentująca Zespół Szkół Nr 5 - Technikum Mechaniczne w Stargardzie Szczecińskim (nagrodami były odtwarzacze DVD dla każdego uczestnika); opiekun: Arkadiusz Zieliński; drugie miejsce przypadło Zespołowi Szkół Rolniczych w Świdwinie (w nagrodę każdy uczestnik otrzymał odtwarzacz mp4); opiekun: Marek Kamiński; trzecie Zespołowi Szkół Morskich w Kołobrzegu (nagrody to odtwarzacze mp3 dla każdego uczestnika); opiekun: Krzysztof Parzyszek. W turnieju brały również udział drużyny: Zespół Szkół Ogrodniczych w Szczecinie (nagrody – pen-drivy); opiekunowie: Andrzej Lipski i Tadeusz Ledwo; Zespół Szkół Nr 5 w Stargardzie Szczecińskim – Zasadnicza Szkoła Mechaniczna (nagrody – śpiwory); opiekun: Bogdan Olszewski; X Liceum Ogólnokształcące w Szczecinie (nagrody – worki żeglarskie); opiekun: Wioletta Hoffmann; do konkurencji przystąpiła również jedna drużyna reprezentująca Gimnazjum Nr 2 w Gryficach i bardzo dobrze sobie radziła w rywalizacji ze starszymi kolegami (nagrody – plecaki); opiekun: Jerzy Chmielewski. W klasyfikacji indywidualnej najlepsi byli: 1. Bogusław Dąbek z Zespołu Szkół Nr 5 w Stargardzie Szczecińskim - Technikum Mechaniczne; 2. Piotr Szpet z Zespołu Szkół Ogrodniczych w Szczecinie – Zdrojach; 3. Maciej Tomaszczenik z Zespołu Szkół Nr Nr 5 w Stargardzie Szczecińskim - Zasadnicza Szkoła Mechaniczna. Zawodnicy i ich opiekunowie wzięli udział w konkurencji dodatkowej - jazda rowerem po torze przeszkód. Główną nagrodą był oryginalny rysunek Tomasza Rzeszutka. Dzięki Policji Zachodniopomorskiej oraz Żandarmerii Wojskowej ze Szczecina uczniowie oczekujący na konkurencje - w ramach rekreacji - mogli uzyskać certyfikat uczestnictwa w Turnieju Motoryzacyjnym z własnymi odbitkami linii papilarnych. Odważniejsi mogli postrzelać z laserowego pistoletu P-83. Prawdziwy arsenał autentycznej broni zaprezentowała Żandarmeria Wojskowa.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
Na innowacyjny pomysł wpadli funkcjonariusze z Komisariatu Rzecznego Policji. Ponieważ Warszawiakom mylą się nazwy przepraw i mają problem, gdy muszą powiadomić o wypadku policjanci chcą pomalować każdy most na inny kolor. Jak podaje "Rzeczpospolita" każdy most miałby mieć inne jaskrawe barwy, które byłyby widoczne także w nocy. Ułatwiło by to pracę służbą ratunkowym. Gdy na komisariat dzwoni człowiek z informacją o wypadku, często nie jest w stanie określić o jaki most chodzi. Kolorowe poręcze warszawskich mostów mają ułatwić orientację. Zdaniem Bogny Świątkowskiej z fundacji Bęc Zmiana malowanie mostów to interesująca inicjatywa. -Ale muszą się tym zająć nie urzędnicy, a specjaliści od estetyki przestrzeni. Nie wolno podejmować pochopnych decyzji, bo za chwilę okaże się, że zamiast ułatwień mamy oczopląs wmieście - mówi. Tomasz Gamdzyk z miejskiego Biura Architektury i Planowania Przestrzennego podkreśla, że kolory barier muszą współgrać z mostem i otoczeniem. Jego zdaniem jaskrawe barwy będą zbytnio rzucać się w oczy na tle krajobrazu. I podaje przykład Siekierkowskiego. - Na prośbę ornitologów, którzy alarmowali, że o szare mosty zabijają się ptaki, odciągi Siekierkowskiego są pomarańczowe -zaznacza. - Dziś wiemy, że nie pasuje to do otoczenia. Rzeczni policjanci chcą w czerwcu rozpocząć debatę na temat malowania mostów. Podobny pomysł z powodzeniem wprowadziła już Szwecja.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
Białoruś wprowadza od 1 czerwca do końca lata ograniczenia w ruchu ciężarówek w godzinach 10.00-22.00 - poinformowało Ministerstwo Transportu w Mińsku. Ograniczenia dotyczą pojazdów o nacisku na jedną oś powyżej 6 ton i mają być stosowane, gdy temperatura powietrza w dzień przekroczy 25 stopni Celsjusza. Czasowe ograniczenia nie dotyczą przewozu szybko psujących się artykułów żywnościowych i żywych zwierząt, a także transportu podczas likwidacji skutków sytuacji nadzwyczajnych. O ograniczeniach w ruchu ciężarówek informują ustawione przy trasach znaki. Wyznaczono też parkingi, gdzie kierowcy będą oczekiwać na nadejście nocy i możliwość dalszej jazdy. Z uwagi na rekordowe jak na maj upały, ograniczenia w ruchu ciężarówek obowiązują już na Białorusi czasowo od 25 do 31 maja.
Komentuj →
28 maja 2007 |
5
Już obecnie w Zielonej Górze egzamin zdaje średnio co trzecia osoba – czytamy w “Gazecie Lubuskiej”. Kiedy pojawi się dodatkowe auto, renault clio, wyniki egzaminów mogą być jeszcze gorsze. Od lipca, a może nawet od połowy czerwca przybędzie samochodów do zdawania na prawo jazdy kat. B. W Zielonej Górze kandydat trafi na jedno z trzech aut: fiata punto, fiata grande punto lub renault clio. Natomiast w Gorzowie m.in. na punto lub grande punto. W takiej sytuacji trudniej będzie zdać egzamin. Już obecnie w Zielonej Górze zdaje średnio co trzecia osoba. Jeśli kandydat nie będzie znał auta, na którym sprawdzane będą jego umiejętności, zawsze jest narażony na większą liczbę błędów. O tym, jaka marka aut ma trafić do zielonogórskiego WORD, zdecydowano w przetargu. Wygrało clio, bo zielonogórski diler Renaulta zaproponował najlepszą cenę. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Zielonej Górze kupi sześć aut za nieco powyżej 31 tys. zł za sztukę. Szkoły nauki jazdy za podobne auta będą musiały zapłacić już po około 45 tys. zł.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
Obradowała Rada do spraw Autostrad, pod przewodnictwem prof. Wojciecha Suchorzewskiego. Podczas spotkania resort transportu reprezentował Podsekretarz Stanu Piotr Stomma. Na posiedzeniu Rada do spraw Autostrad pozytywnie zaopiniowała projekt budowy obwodnicy Mińska Mazowieckiego na parametrach autostrady w ciągu drogi krajowej nr 2. Obwodnica Mińska Mazowieckiego o długości 21 km docelowo będzie częścią autostrady A2, która przebiega od granicy z Niemcami w Świecku, przez Warszawę, do granicy z Białorusią w Terespolu. Projekt obwodnicy, jako część autostrady A2, przedstawiła firma Tebodin SAP-Projekt Sp. z o.o.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
Budowa autostrady A1 w Dębieńsku nieoczekiwanie utknęła w miejscu! Wszystko przez arsenał z czasów drugiej wojny światowej, który teraz muszą rozbroić saperzy. Może to potrwać trzy albo cztery tygodnie i będzie kosztować nawet milion złotych. Specjalistyczna firma Uni Saper będzie musiała dokładnie sprawdzić i wyczyścić teren. - Może to potrwać trzy, cztery tygodnie - przyznaje Sylwester Kasperek z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Katowicach. - W żaden sposób nie można było tego przewidzieć, bo starych arsenałów nie ma przecież na mapach. Dobrze, że nie stało się żadne nieszczęście - dodaje.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
Kierowcy gubią się na skrzyżowaniu ul. Przy Kaszowniku, Dąbrowskiego, Uniwersyteckiej i Odrodzenia w Toruniu. Wielu łamie przepisy, bo znak informujący o organizacji ruchu jest mało widoczny – komentuje “Gazeta Wyborcza – Toruń”. Dzieje się tak, ponieważ brakuje odpowiedniego oznakowania - denerwuje się nasz czytelnik, który przejeżdża tędy kilka razy dziennie.. Pisałem już kilkanaście razy do Miejskiego Zarządu Dróg, aby zrobić duże tablice z rysunkiem skrzyżowania. Teraz jest tylko mała tablica za przystankiem, którą często zasłania autobus. Kierowcy blokują przez to ruch. Kilka razy doszło do stłuczek. Redaktorzy “Gazety” postanowili sami i sprawdzić, jak wygląda ruch na krzyżówce. W ciągu zaledwie kilkunastu minut przepisy złamało 12 kierowców. Najwięcej aut było spoza Torunia. Drogę skracali sobie m.in. prowadzący auta z Poznania, Bydgoszczy, Grudziądza, powiatu toruńskiego, lipnowskiego i rypińskiego. Był też samochód z niemieckimi tablicami, a także rowerzysta. O problemach poinformowaliśmy policjantów z drogówki. - Od stycznia na tym skrzyżowaniu doszło do kilku kolizji i wypadków. Zanotowaliśmy m.in. potrącenie pieszego, a także kilka stłuczek, których przyczyną było niedostosowanie prędkości do warunków na jezdni - mówi Marek Nowakowski, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego. - Nie przypominam sobie zdarzenia, które miałoby związek z lekceważeniem znaków drogowych. Nowakowski zapewnił nas, że policjanci, którzy patrolują ten odcinek krajowej "jedynki", zwrócą szczególną uwagę na skrzyżowanie i przestrzeganie przepisów. Sprawą zainteresowany został także Miejski Zarząd Dróg. - Zajmiemy się tym - obiecała Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik MZD. 4 czerwca rozwiązaniom komunikacyjnym przyjrzy się komisja bezpieczeństwa, w skład której wchodzą przedstawiciele policji, straży miejskiej i MZD. - Rozpatrzą, czy konieczne jest zamontowanie dodatkowych tablic lub powiększenie istniejących - mówi Kobus-Pęńsko.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
70 procent Brytyjczyków uważa, że palenie papierosów przez kierowcę podczas jazdy jest tak niebezpieczne, że powinno się go zabronić we wszystkich pojazdach - wynika z sondażu, którego wyniki przytacza agencja Reutera. Niemal jedna trzecia badanych (30 procent) przyznaje się do bezmyślnego prowadzenia samochodu w trakcie palenia papierosa, gaszenia go, strząsania popiołu i wyrzucania za okno niedopałka. Ponad połowa (54 procent) kierowców uważa, że palenie za kierownicą jest tak samo niebezpieczne jak rozmowa przez telefon komórkowy trzymany jedną ręką podczas jazdy. Ich zdaniem, palenie przez kierowcę powinno być karane w taki sam sposób - karnymi punktami i 60 funtami grzywny.
Komentuj →
28 maja 2007 |
2
Odbyło się drugie spotkanie Inicjatywy na rzecz weryfikacji oznakowania dróg w Polsce (“UFAM ZNAKOM”),która odbyła się w siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie. Zapraszającym byli: Instytut Transportu Samochodowego; "Alter Ego" - Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych oraz Fundacja Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Program spotkania obejmował prezentacje: dr inż. Tomasza Targosińskiego (ITS) pt.: “Widoczność w dzień, a widoczność w nocy. Wpływ stanu oświetlenia pojazdu na dostrzeganie obiektów drogowych w różnych sytuacjach”; naczelnika KSP mt. insp. mgr inż. Jacka Zalewskiego “Przyczyny wypadków drogowych w Polsce”; prezesa ”Alter Ego” Janusza Popiela “Potrzeba istnienia koalicji na rzecz weryfikacji oznakowania w Polsce – społeczne oddziałowywanie”; prezesa Wimed Zdzisława Dąbczyńskiego - “Infrastruktura drogowa wybaczająca błędy kierowcy”.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
Firma Masterlease, jeden z liderów na rynku wynajmu pojazdów w Polsce uruchamia własny program szkolenia kierowców pod nazwą MasterDrive. Projektem ma zostać objętych 200 kierowców pracujących w firmach, które wynajmują samochody od Masterlease. Program szkolenia jest kompleksowy i wieloetapowy. Rozpoczyna się od testów psychologicznych po to by określić temperament kierowców i ich możliwe zachowania na drodze. Podczas zajęć teoretycznych kierowcy uczą się fizyki samochodu, sposobów bezpiecznego poruszania się po drodze. Dopiero na samym końcu kierowcy trafiają za koło kierownicy samochodów szkoleniowych. Tam z instruktorem poznają zasady bezpiecznego prowadzenia samochodu i poznają własne ograniczenia. – Program ma mieć charakter długofalowy, chcemy monitorować postępy jakich dokonują przeszkoleni przez nas kierowcy – mówi Konrad Karpowicz. Program jest współfinansowany z funduszu prewencyjnego PZU. Ubezpieczalnia widzi w tym swój interes, ponieważ bezpieczny kierowca powoduje mniej szkód, a więc generuje niższe odszkodowania.
Komentuj →
28 maja 2007 |
0
W Spale odbyło się sympozjum pt "Społeczna misja nauczycieli jazdy". Uczestniczyli instruktorzy z regionu piotrkowskiego i skierniewickiego. Tematyka: 1. Projekt ustawy o kierujących - zmiany w szkoleniu i egzaminowaniu (Tomasz Pietka, Ministerstwo Transportu); 2. Przyczyny najczęściej popełnianych błędów podczas egzaminu na prawo jazdy (WORD w Skierniewicach i WORD w Piotrkowie Tryb.); 3. Psychologiczna sylwetka nauczyciela jazdy (Andrzej Markowski, Stowarzyszenie Psychologów Transportu); 4. Odpowiedzialność prawna przedsiębiorcy i instruktora (Marej Jewuła); 5. Psychologia szkolenia kierowców (Zuzanna Wiśniewska, EducaTiv); 6. Nowe narzędzia dydaktyczne w edukacji komunikacyjnej (Witold Wiśniewski, Grupa Image). Organizatorami byli: Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów Regionu Piotrkowskiego, Stowarzyszenie Właścicieli i Instruktorów OSK “Most” w Skierniewicach; Wydawnictwo Grupa IMAGE – krajowy lider w zakresie pomocy dydaktycznych do edukacji komunikacyjnej. Wsparcia organizacyjnego i finansowego udzielił WORD w Skierniewicach i WORD w Piotrkowie Trybunalskim. Patronat medialny - internetowy serwis Prawo Drogowe @ News. Organizatorzy zapowiedzieli kolejne sympozjum po wakacjach.
Komentuj →