23 września 2007 |
1
Pytanie: Jak zorganizować czas pracy kierowców, gdy przewozy są nie do przewidzenia?
Odpowiedź: Specyfika działalności wielu firm transportowych polega na tym, że trudno zaplanować jazdy nawet na kilka dni naprzód. Kierowca przychodząc do siedziby firmy np. na godzinę 7.00, przeważnie nie wie, czy będzie w danym dniu jeździł. Jak w tej sytuacji zaplanować czas pracy kierowców, żeby było to zgodne z przepisami? Przede wszystkim pamiętaj, że od 20 czerwca br. pracodawcy zatrudniający kierowców przewożących rzeczy nie muszą dla nich tworzyć rozkładów czasu pracy. Zmiana taka wynika z art. 11 ust. 2a ustawy o czasie pracy kierowców. A zatem nie musisz już tworzyć harmonogramów czasu pracy dla kierowców trudniących się przewozem rzeczy. Co ważne – dotyczy to każdego systemu czasu pracy, w którym może pracować kierowca. Przy nierównomiernym wpływie zamówień i dużych wahaniach godzin pracy najkorzystniejsze z punktu widzenia firmy jest zatrudnianie kierowców w równoważnym systemie czasu pracy. W takim systemie możesz w zależności od swoich potrzeb zlecić kierowcy jednego dnia pracę wymagającą 2 godzin, kolejnego – 6 godzin, a następnego – 10 godzin. Maksymalne możliwe wydłużenie czasu pracy w ciągu jednej doby w tym systemie w przypadku transportu drogowego wynosi 10 godzin, a przy przewozach na potrzeby własne 12 godzin (art. 15 ustawy o czasie pracy kierowców). Stosowanie tego systemu od 20 czerwca br. jest jeszcze bardziej korzystne dla firm transportowych, gdyż dzięki zmianie wprowadzonej w art. 11 możliwe jest planowanie kierowcom zadań z dnia na dzień, a więc można w idealny sposób dostosować czas pracy do potrzeb firmy i ograniczyć liczbę godzin nadliczbowych wypracowywanych przez kierowców. Natomiast zastosowanie zadaniowego czasu pracy nie w każdej firmie transportowej jest możliwe, gdyż system ten charakteryzuje się tym, że: - pracodawca ustala tylko zadania przewozowe, które mają być wykonane w danym okresie, - ustalając zadania przewozowe, pracodawca powinien wziąć pod uwagę przepisy o czasie pracy kierowców, gdyż ich wykonanie musi być możliwe w ramach obowiązujących norm czasu pracy – 8-godzinnej dobowej i 40-godzinnej tygodniowej; musi także uwzględniać możliwość zachowania odpowiednich okresów przerw i odpoczynków, - rozkład czasu pracy w okresie wykonywania danego zadania przewozowego ustala sam kierowca. Przykład: Pracodawca polecił kierowcy zatrudnionemu w zadaniowym czasie pracy wykonanie w ciągu miesiąca 3 przewozów na trasie Warszawa – Madryt. W takim przypadku to od kierowcy zależy, w jakich terminach wykona poszczególne przewozy, gdyż to on ustala swój rozkład czasu pracy. Pracodawca nie może więc określić, w jakich dniach kierowca ma pracować ani ustalić wymiaru godzin pracy w poszczególnych dniach. Sąd Najwyższy w 2006 r. wydał 2 ważne wyroki odnoszące się do zadaniowego czasu pracy, w których stwierdził że: - stosowanie systemu zadaniowego czasu pracy wymaga od pracodawcy dokumentowania i wykazania, że powierzał pracownikowi zadania możliwe do wykonania w czasie pracy wynikającym z norm czasu pracy (wyrok SN z 15 marca 2006 r., II PK 165/05); - elementem zadaniowego czasu pracy jest wyznaczenie pracownikowi konkretnego zadania (zadań) do wykonania. Takiego charakteru nie mają z reguły obowiązki wynikające z zakresu czynności, ze względu na ich ogólność oraz, z reguły, otwarty charakter (wyrok SN z 15 listopada 2006 r., I PK 117/06). Z powyższych orzeczeń wynika, że stosując zadaniowy system czasu pracy, masz do wykonania kolejny obowiązek, a jego zastosowanie nie zwalnia Cię z prowadzenia pełnej ewidencji czasu pracy. Zgodnie bowiem z art. 25 ustawy o czasie pracy kierowców niezależnie od systemu czasu pracy kierowcy, pracodawca musi zawsze prowadzić ewidencję czasu pracy w rozliczeniu dobowym, tygodniowym i dla przyjętego w firmie okresu rozliczeniowego. A zatem stosowanie zadaniowego czasu pracy w przypadku kierowców na ogół jest niepraktyczne, gdyż wiąże się z dodatkowymi obowiązkami dla pracodawcy. Czas prowadzenia pojazdu to zgodnie z przepisami europejskimi czas trwania czynności prowadzenia samochodu zarejestrowany przez tachograf (art. 4 lit. j rozporządzenia WE nr 561/2006). Jak z tego wynika, załadunek, czynności administracyjne związane z dostarczeniem towaru czy naprawianie pojazdu nie stanowią czasu prowadzenia, a więc nie są wliczane do jego limitów wynoszących 56 godzin na tydzień czy 90 godzin w okresie 2 tygodni. Czynności te stanowią jednak czas pracy kierowcy, zgodnie z art. 6 ustawy o czasie pracy kierowców. A zatem w stosunku do nich należy pamiętać o ograniczeniu maksymalnego tygodniowego czasu pracy, które wynosi 60 godzin. Oznacza to, że czas prowadzenia pojazdu i innych czynności wykonywanych przez kierowcę nie może przekroczyć tygodniowo 60 godzin.
Odpowiedzi udzielił:Łukasz Prasołek, asystent sędziego w Izbie Pracy,
Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, były pracownik Departamentu Prawnego Głównego Inspektoratu Pracy, specjalista w zakresie czasu pracy kierowców
Komentuj →
23 września 2007 |
2
Pytanie (1): Proszę państwa mam problem zgubiłem "część" winiety tzn. dokument potwierdzający jej zakup została mi tylko naklejka na szybie i ksero zgubionego dokumentu oraz ksero dowodu wpłaty pieniędzy za winietę. Co powinienem zrobić w tej sytuacji?. Czy można otrzymać duplikat winiety. Jakie konsekwencje czekają mnie podczas kontroli przez ITD w takiej sytuacji? Proszę o odpowiedź. Adam K.
Pytanie (2): Czy osobówka lub bus z przyczepką na jednej osi o masie całkowitej nie przekraczajacej 3,5 tony mogą wykupić winietę, aby móc jeździć bezpłatnie jak ciężarówki po autostradzie A2, bo z przepisów wynika że nie, nic nie jest napisane, czy jest może jakaś opłata stała umożliwiająca przejazd całą autostradą proszę o odpowiedź w miarę możliwości, z góry dziękuję. Marcin.
Pytanie (3): Chciałbym się dowiedzieć, kto ponosi odpowiedzialność za brak winiety w samochodzie powyżej 12 ton (kierowca czy pracodawca)?
Odpowiedź: Czasy darmowych dróg skończyły się już dawno i dzisiaj wielu przedsiębiorców musi pamiętać o opłatach za przejazdy drogami – czytamy w “Rzeczpospolitej”. I dalej: Zwłaszcza wtedy, gdy chodzi o duże pojazdy poruszające się po głównych szosach. Takie opłaty przedsiębiorcy ponoszą zarówno w Polsce, jak i w wielu innych krajach. W Polsce opłaty są obowiązkowe tylko za przejazdy po drogach krajowych (wojewódzkich, gminnych czy lokalnych nie dotyczą). Nie płaci się, gdy trasa przejazdu tylko przecina drogę krajową. Jednak, jeśli trzeba nią przejechać nawet krótki odcinek, lepiej zapłacić, bo kary za brak winiety są dotkliwe. Winieta zwalnia także z opłaty za przejazd autostradą. W naszym kraju winiety muszą kupować wszyscy przewożący rzeczy pojazdami (chodzi zarówno o przewoźników, jak i o wykonujących przewozy na potrzeby własne), których dopuszczalna masa całkowita przekracza 3,5 tony, oraz autobusami. Przypominamy, że zgodnie z prawem o ruchu drogowym autobusem jest pojazd przeznaczony do przewozu więcej niż dziewięciu osób łącznie z kierowcą, a więc nie tylko duży autokar, ale i niewielki mikrobus. Nie ma zwolnień dla rolników. Płacić muszą też zagraniczni kierowcy pojazdów jadących polskimi drogami. Nie ma też znaczenia, czy przedsiębiorca ma odpowiednią licencję, zaświadczenie na przewozy własne, czy podmiot wykonujący przewozy nie musi mieć żadnego z tych dokumentów (np. rolnicy). Winiet nie potrzebują taksówkarze, pojazdy komunikacji miejskiej, a także zakłady pracy chronionej oraz zakłady aktywności zawodowej, jeżeli dokonują przewozów na potrzeby własne (jeżeli świadczą usługi przewozowe, to muszą mieć winietę). Jeżeli jednak np. pojazd zakładu pracy chronionej nie ma winiety, bo nie musiał jej kupować, a chce jechać autostradą, to musi przejazd nią opłacić. Karty opłaty nie są też potrzebne w transporcie kombinowanym. W Polsce są różne rodzaje winiet - dzienne, tygodniowe, miesięczne i roczne. Wysokość opłat zależy też od dopuszczalnej masy całkowitej i rodzaju pojazdu. Pojazdy nowsze, spełniające ostrzejsze normy ekologiczne, płacą nieco mniej. Muszą spełniać normę ekologiczną Euro 2 lub wyższą. W ubiegłym roku zrezygnowano m.in. z podziału ze względu na liczbę osi w pojeździe. Nie ma też obecnie lubianych przez przewoźników kart półrocznych. Przedsiębiorcy jednak bardzo się starali, by je przywrócono. I udało im się. Przy okazji dużej nowelizacji ustawy o czasie kierowców zmienione teżzostały odpowiednie przepisy ustawy o transporcie drogowym. Dzięki temu półroczna winieta wróci. Ucieszą się z tego nie tylko przedsiębiorcy, ale i rolnicy, którzy chętnie korzystali z takich kart ze względu na sezonowość prac polowych. Przepisy przywracające półroczną kartę opłaty zaczną obowiązywać 6 grudnia 2007 r. Od ubiegłego roku polskie winiety są dwuczęściowe. Ma to zapobiec wielokrotnemu ich użyciu. Samoprzylepną część kierowca umieszcza na przedniej szybie auta (w prawym dolnym rogu) od wewnętrznej strony. Natomiast odcinek kontrolny odrywa, zachowuje i okazuje na żądanie kontrolerów. Tej części winiety nie wolno foliować, bowiem kontrolerzy muszą mieć możliwość sprawdzenia, czy nie była ona fałszowana. Kierowcy muszą też pamiętać, żeby na odcinku kontrolnym był wpisany numer rejestracyjny pojazdu. Dowód uiszczenia opłaty stanowią obie części karty opłaty łącznie, i to odpowiednio oznaczone. Brak jednej z nich jest równoznaczny z brakiem winiety. To kolejne utrudnienie przede wszystkim dla kierowców, którzy muszą pamiętać w trasie o jeszcze jednym dokumencie. Jeszcze przed rokiem dobowa winieta była ważna przez 24 godziny od jej wypełnienia. Teraz jest inaczej. Winieta w praktyce nie jest dobowa, lecz dzienna, bowiem jest ważna tylko w dniu jej kupna, do północy. Czasami oznacza to, że na jeden niezbyt długi przejazd trzeba wykupić aż dwie dobowe winiety. (Przykład: Kierowca kupił winietę o godz. 20, bowiem dopiero wtedy mógł rozpocząć kurs po wyładowaniu towaru u klienta. Do swojej firmy dotrze o godz. 3 nad ranem następnego dnia. Musi więc mieć drugą winietę dobową. Kiedyś wystarczyłaby mu jedna ważna przez 24 godziny. Zmiany dotyczące skrócenia czasu ważności winiet przysparzają przedsiębiorcom problemów, zwłaszcza tym, którzy stoją w kolejkach na granicy (więcej w tekście: "Kłopot w kolejce do granicy")). Drugim utrudnieniem dla kierowców, także wprowadzonym w ubiegłym roku i mającym zapobiegać przekrętom, jest to, że datę na winiecie może przedziurkować tylko sprzedawca. Nie musi to być karta na dany dzień. Dystrybutor może sprzedać kartę dobową na tydzień naprzód, a tygodniową na dwa. Przewoźnicy mogą tylko wpisywać na winiecie numer rejestracyjny pojazdu. Kłopotliwe dla przedsiębiorców są również zasady dotyczące zwrotu opłat za niewykorzystane karty. Nie zawsze przewoźnik może złożyć wniosek o zwrot opłaty za winietę. Dotyczy to tylko opłaty rocznej. Żeby przewoźnik odzyskał pieniądze, przyczyna niewykorzystania karty musi być od niego niezależna (rozporządzenie wymienia przykładowo takie sytuacje, jak utrata pojazdu, zmiana numerów rejestracyjnych czy zaprzestanie lub zawieszenie działalności gospodarczej). Przedsiębiorcy sygnalizują jednak, że np. nabycie na własność leasingowanego samochodu i związana z tym zmiana numerów rejestracyjnych nie jest traktowana jako przyczyna niezależna od przewoźnika (wiedział, kiedy to nastąpi, i mógł kupić winietę na krótszy okres). Na zgłoszenie zwrotu przedsiębiorca ma tylko 14 dni od powstania przyczyny zwrotu opłaty, inaczej w ogóle nie dostanie pieniędzy. W dodatku, jeżeli nie wykorzysta winiety przez cztery i więcej miesięcy, tootrzyma tylko częściowy zwrot (50 albo nawet tylko 30 proc. opłaty miesięcznej za każdy niewykorzystany miesiąc). Za brak uiszczonej opłaty drogowej (winiety) lub źle wypełnioną kartę grożą kary. Zgodnie z załącznikiem do ustawy o transporcie drogowym kara pieniężna nałożona na przewoźnika za brak opłaty wynosi 3000 zł, natomiast za nieprawidłowo wypełnioną winietę lub o zaniżonej wartości - 1000 zł. Niezależnie od tego brak dokumentów opłaty drogowej w pojeździe uznawany jest za wykroczenie, a kierowca może otrzymać za nie karę grzywny. Nałożenie takiej sankcji na kierowcę nie wyklucza możliwości ukarania przewoźnika. Karta dobowa lub tygodniowa, której w chwili rozpoczęcia kontroli nie było w pojeździe i którą przedsiębiorca okazał później, nie jest dowodem uiszczenia opłaty. Tak samo nie jest nim dłużej ważna karta, której w momencie rozpoczęcia kontroli nie było w pojeździe, a która została kupiona w dniu kontroli lub w następnych. Gdy podróż się przedłuża, przedsiębiorca może stanąć przed koniecznością zakupu winiety w nieznanym sobie terenie. Może takich punktów szukać przede wszystkim w urzędach pocztowych, urzędach celnych, na stacjach benzynowych, w polskich organizacjach zrzeszających przewoźników drogowych o zasięgu ogólnokrajowym. Na stronie internetowej Biura Obsługi Transportu Międzynarodowego (BOTM): www.botm.gov.pl, jest wyszukiwarka pozwalająca znaleźć punkty dystrybucji winiet w poszczególnych województwach.
|
Stawki opłat za przejazdy po polskich drogach (w zł) |
|
|
Winieta dobowa |
Winieta 7-dniowa |
Winieta miesięczna |
Winieta roczna |
|
Euro 0 i 1 |
Euro powyżej 2 |
Euro 0 i 1 |
Euro powyżej 2 |
Euro 0 i 1 |
Euro powyżej 2 |
Euro 0 i 1 |
Euro powyżej 2 |
|
|
|
|
|
pojazdy o dmc 3,5 - 12 ton |
9 |
8 |
30 |
28 |
75 |
70 |
500 |
450 |
|
|
pojazdy o dmc ponad 12 ton |
27 |
27 |
88 |
75 |
275 |
250 |
2500 |
2100 |
|
|
autobusy |
12 |
11 |
45 |
40 |
120 |
108 |
800 |
700 |
|
|
Euro 0, 1 i 2 - poziom emisji spalin określony zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury w sprawie homologacji typu pojazdów samochodowych i przyczep (DzU z 2005 r. nr 238, poz. 2010 ze zm.) |
|
|
dmc - dopuszczalną masę całkowitą liczy się łącznie z dmc przyczepy lub naczepy |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Przepisy źródłowe:
- Ustawa prawo o ruchu drogowym (2005.108.908 z poźn. zm.);
- Ustawa o transporcie drogowym (2007.125.874 ze zm.);
- Rozporządzenie ministra transportu z 8 sierpnia 2006 r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych (2006.151.1089).
e-PrawoDrogowe – testujemy nowy dział TRANSPORT!!!
Tam znajdziesz nowy akt, wraz z wzorami dokumentów
Tam znajdziesz akty rzeczywiste i ujednolicone

e-PrawoDrogowe – zapytaj, zamów – 0-502-659-431 (non-stop)
Komentuj →
23 września 2007 |
0
Pytanie:Jakie są kategorie przejazdów kolejowych? Czy zapewnione jest bezpieczeństwo na przejazdach?
Odpowiedź:Na eksploatowanych liniach kolejowych zarządzanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe SA znajduje się ogółem*:13 030 przejazdów kolejowo – drogowych, 1 194 innych miejsc ujmowanych w statystykach dotyczących przejazdów (przejścia dla pieszych, przejazdy użytku niepublicznego), 2 288 przejazdów znajduje się na liniach z zawieszonym ruchem kolejowym. PKP PLK SA ma obowiązek utrzymywania ich w stanie technicznym przewidzianym obowiązującymi przepisami. Ogółem ilość przejazdów i przejść na wszystkich liniach wynosi 16 512. W zestawieniach statystycznych przyjęto dane dotyczące tylko skrzyżowań linii kolejowych z drogami, pomijając przejścia dla pieszych oraz przejazdy użytku niepublicznego. Odpowiednio zweryfikowanodane za lata ubiegłe.
PRZEJAZDY I PRZEJŚCIA SĄ PODZIELONE NA KATEGORIE*:
kategoria A - przejazdy użytku publicznego z rogatkami lub przejazdy użytku publicznego bez rogatek, na których ruch na drodze kierowany jest sygnałami nadawanymi przez pracowników kolejowych

kategoria B -przejazdy użytku publicznego z samoczynną sygnalizacją świetlną i z półrogatkami

kategoria C - przejazdy użytku publicznego z samoczynną sygnalizacją świetlną lub uruchamianą przez pracowników kolei

kategoria D -przejazdy użytku publicznego bez rogatek i półrogatek i bez samoczynnej sygnalizacji świetlnej

kategoria E -przejścia użytku publicznego
kategoria F –przejazdy i przejścia użytku niepublicznego
Na liniach kolejowych eksploatowanych znajduje się*:
2893 przejazdy kategorii A (22,1%)
502 przejazdy kategorii B (3,9%)
1305 przejazdów kategorii C (10%)
8338 przejazdów kategorii D (64%)
NA WSZYSTKICH PRZEJAZDACH ZAPEWNIONE JEST BEZPIECZEŃSTWO:
§na przejazdach kategorii A przez pracowników kolei strzegących przejazd oraz poprzez urządzenia zabezpieczenia ruchu na przejeździe i znaki drogowe
§na przejazdach kategorii B poprzez urządzenia zabezpieczenia ruchu na przejeździe (rogatki oraz sygnalizacja świetlna i dźwiękowa) i znaki drogowe
§na przejazdach kategorii C poprzez urządzenia zabezpieczenia ruchu na przejeździe (sygnalizacja świetlna i dźwiękowa) i znaki drogowe
§na przejazdach kategorii D poprzez znaki drogowe
§na przejściach kategorii E poprzez znaki drogowe, labirynt oraz dodatkowo opcjonalnie przez urządzenia zabezpieczenia ruchu na przejściu (rogatki oraz sygnalizacja świetlna i dźwiękowa)
§na przejazdach kategorii F przez właściciela przejazdu
Najważniejszym kryterium kwalifikowania przejazdów do jednej z kategorii jest iloczyn ilości pojazdów drogowych i szynowych przejeżdżających przez przejazd w ciągu doby (iloczyn ruchu). Pomiary natężenia ruchu drogowego wykonuje właściwy zarząd drogi nie rzadziej niż co 5 lat. Pomiaru natężenia ruchu kolejowego dokonuje zarząd kolei w tych samych okresach, w których zostaje ustalone natężenie ruchu drogowego.
Pomiarami ruchu objęte są wszystkie przejazdy zakwalifikowane do kategorii A, B, C lub D.
PRZYPOMINAM, ŻE:
W 2006 roku doszło do 256 wypadków na przejazdach*. Śmierć poniosło 30 osób, 100 osób zostało rannych. Do największej ilości wypadków (proporcjonalnie do ilości przejazdów) dochodzi na przejazdach kolejowo-drogowych kategorii C, zabezpieczonych sygnalizacją świetlną i dźwiękową oraz znakami drogowymi!
W 2006 r.:
§do wypadku doszło na co 182 przejeździe obsadzonym przez dróżnika lub innego pracownika kolei (kat. A),
§do wypadku doszło na co 42 przejeździe wyposażonym w rogatki i sygnalizację świetlną (kat B),
§do wypadku doszło na co 23 przejeździe wyposażonym w sygnalizację świetlną i dźwiękową (kat C),
§do wypadku doszło na co 48 przejeździe zabezpieczonym tylko znakami drogowymi (kat. D).
Najgroźniejsze w skutkach* były wypadki na przejazdach kategorii B (12 wypadków, 12 osób poszkodowanych oraz kategorii A (16 wypadków, 12 osób poszkodowanych).
Obrażeniami ciała zakończyło się więc statystycznie 100% wypadków na przejeździe kat. B, 75% wypadków na przejazdach kat. A, a także 67% wypadków na przejazdach kat. C i 40% wypadków na przejazdach kat. D.
Niemal zawsze w wypadku na przejeździe całkowitemu zniszczeniu ulega samochód.
PRZYPOMINAM, ŻE:
Droga hamowania pociągu przy prędkości 100-120 km/h
i użyciu nagłego hamowania wynosi 700 – 1000 m
W razie nagłego wtargnięcia samochodu na przejazd
MASZYNISTA NIE MA ŻADNYCH SZANS, BY UNIKNĄĆ WYPADKU
NA PRZEJEŹDZIE SAMOCHÓD NIEMAL ZAWSZE ULEGA CAŁKOWITEMU ZNISZCZENIU
PRZYPOMINAM, ŻE:
2006 r. sprawcami 251 wypadków byli użytkownicy dróg (98%)
W 5 przypadkach winę ponosili pracownicy kolei.
Zbliżony odsetek użytkowników dróg jako sprawców wypadków na przejazdach wykazują statystyki innych kolei.
Dane za 2006 r. potwierdzają nasze obserwacje: średnia wieloletnia w Polsce wynosi ponad 97%.
Przyczyny wypadków są ustalane przez komisje powoływane przez niezależny od kolei Urząd Transportu Kolejowego i weryfikowane zgodnie z ustaleniami dochodzeń policyjnych i prokuratorskich.
Do największej ilości wypadków dochodzi latem, przy zwiększonym ruchu na drogach i nieuwadze spowodowanej upałem,
Bardzo częstą przyczyną wypadków jest jazda “na pamięć”, w myśl zasady: “wczoraj przejechałem bez przeszkód, więc dziś też nie muszę się rozglądać”,
Często ofiarami wypadków na przejazdach są dzieci!!!
Nawet dróżnik i zapory na przejeździe nie są stuprocentową gwarancją bezpieczeństwa!!!
PRZYPOMINAM, ŻE:
§kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez przejazd, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność,
§przed wjechaniem na tory jest on obowiązany upewnić się, czy nie zbliża się pojazd szynowy, oraz przedsięwziąć odpowiednie środki ostrożności,
§kierujący jest obowiązany prowadzić pojazd z taką prędkością, aby mógł go zatrzymać w bezpiecznym miejscu, gdy nadjeżdża pojazd szynowy.
Kierującemu pojazdem zabrania się:
§objeżdżania opuszczonych zapór lub półzapór oraz wjeżdżania na przejazd, jeżeli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie nie zostało zakończone,
§wjeżdżania na przejazd, jeżeli po drugiej stronie przejazdu nie ma miejsca do kontynuowania jazdy,
§wyprzedzania pojazdu na przejeździe kolejowym i bezpośrednio przed nim,
§omijania pojazdu oczekującego na otwarcie ruchu przez przejazd, jeżeli wymagałoby to wjechania na część jezdni przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu.
PRZYPOMINAM, ŻE:
Prędkość pociągów przejeżdżających przez przejazd z zawieszoną obsługą lub z nieczynnymi urządzeniami przejazdowymi jest ograniczona do 20 km/h.
Maszynista pociągu zbliżającego się do przejazdu podaje sygnał
“Baczność” i jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności.
Do zachowania szczególnej ostrożności jest zobowiązany także kierowca.
Kolizja na przejeździe, nawet przy niewielkiej prędkości pociągu, zawsze
może być tragiczna w skutkach!
W celu zwiększenia bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych wprowadzono do użytku nowe sygnalizatory informujące maszynistę pojazdu szynowego o stanie urządzeń na przejeździe.
W celu zwiększenia bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych wprowadzono do użytku nowe sygnalizatory informujące maszynistę pojazdu szynowego o stanie urządzeń na przejeździe.
droga hamowania pociągu jadącego z prędkością
100 km/h wynosi co najmniej 700 – 1000 metrów,
maszynista widząc, że na przejazd wjechał samochód,
może tylko wcisnąć hamulec i czekać na zderzenie.
- łącznie 35 osób
poszkodowanych
|
W wypadkach na przejazdach w lipcu i sierpniu 2004 r.:
- poniosło śmierć 6 osób
- odniosło obrażenia 29 osób
-- łącznie 9 osób
poszkodowanych
|
W wypadkach na przejazdach w lipcu i sierpniu 2005 r.:
- poniosły śmierć 3 osoby
- odniosło obrażenia 6 osób
W wypadkach na przejazdach w lipcu i sierpniu 2006 r.:
- poniosły śmierć 4 osoby
- odniosły obrażenia 33 osoby
- łącznie 16 osób
poszkodowanych
|
W wypadkach na przejazdach w lipcu i sierpniu 2007 r.:
- poniosły śmierć 3 osoby
- odniosło obrażenia 13 osób
Spośród 52 wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych, do jakich doszło podczas tegorocznych wakacji:
- 1 wydarzył się na przejeździe kat. A (bez ofiar),
- 1 wydarzył się na przejeździe kat. B (1 osoba zginęła, 1 została ranna,
- 11 wydarzyło się na przejazdach kat. C (1 osoba została ranna),
- 39 wydarzyło się na przejazdach kat. D (2 osoby zginęły, 11 zostało rannych).
W porównaniu z lipcem i sierpniem 2006 r. ilość ofiar zmniejszyła się o 50%, choć ilość kolizji na przejazdach wzrosła z 43 do 52.
Przyczyną 51 spośród 52 wypadków (98%),
do jakich doszło w lipcu i sierpniu 2007 r.
była nieostrożność kierowców!
Przyczyną 51 spośród 52 wypadków (98%),
do jakich doszło w lipcu i sierpniu 2007 r.
była nieostrożność kierowców!
Opracował: Janusz Piechociński Zespół Doradców Gospodarczych TOR
Komentuj →
23 września 2007 |
0
Pytanie: Kiedy można podzielić odpoczynek dzienny? Czy wiesz, w jakich sytuacjach Twój odpoczynek nie zostanie przez inspektorów uznany za odpoczynek podzielony, tylko za skrócony? I kiedy wolno kierowcy podzielić odpoczynek?
Odpowiedź: Przede wszystkim musisz pamiętać, że od 11 kwietnia 2007 r. zmieniła się definicja odpoczynku dziennego. Obecnie odpoczynek oznacza nieprzerwany okres, w którym kierowca może swobodnie dysponować swoim czasem. Jest to istotna różnica w stosunku do zapisów rozporządzenia nr 3820//85. Ustawodawca nie przewiduje już bowiem możliwości zaliczenia do okresu odpoczynku każdego nieprzerwanego okresu obejmującego co najmniej jedną godzinę. Ponadto w obowiązujących przepisach ustawodawca wyróżnił dwa rodzaje dziennego okresu odpoczynku, tj. okres odpoczynku regularny i skrócony. Regularnym dziennym okresem odpoczynku jest nieprzerwany odpoczynek trwający co najmniej 11 godzin. Natomiast skróconym dziennym okresem odpoczynku jest nieprzerwany odpoczynek trwający co najmniej 9 godzin, ale krócej niż 11 godzin, a zatem np. 10 godzin 40 minut. Istnieje też trzeci wariant wykorzystania dziennego odpoczynku tzw. podzielony odpoczynek dzienny. W tym zakresie także nastąpiły zmiany. Obecnie dzienny okres odpoczynku może zostać podzielony wyłącznie na dwie części, z których pierwsza musi trwać nieprzerwanie przez co najmniej 3 godziny, a druga przez co najmniej 9 godzin. Wykorzystanie najpierw 9-godzinnego odpoczynku, a następnie 3-godzinnego spowoduje, że odpoczynek ten nie zostanie uznany za odpoczynek podzielony. Będzie zakwalifikowany jako odpoczynek skrócony. W przepisach nie ma ani słowa na temat tego, kiedy można odbyć odpoczynek podzielony, wybór należy więc do kierowcy. To kierowca, w zależności od sytuacji, decyduje, czy z tej możliwości skorzystać, czy nie. Możesz więc np. uznać, że wykorzystasz odpoczynek dzielony, kiedy stojąc pod rampą załadunkową, po 3 godzinach odpoczynku otrzymałeś informację, że masz podstawić samochód pod załadunek. Wtedy zgodnie z przepisami możesz przerwać odpoczynek i podjechać do rampy załadunkowej, gdzie pozostawisz samochód na 9 godzin. Należy jednak pamiętać, że aby te 9 godzin mogło być uznane za odpoczynek dzienny, podczas załadunku kierowca musi dysponować swobodnie swoim czasem. Nie może więc nadzorować tego załadunku.
Odpowiedzi udzielił:Łukasz Wilczkowski, prawnik, specjalista z zakresu transportu drogowego
Komentuj →