18 kwietnia 2008 |
1
Koncern Renault, świadomy znaczenia bezpieczeństwa na drodze, od ponad 50 lat prowadzi prace badawczo-rozwojowe nad technologiami podnoszącymi bezpieczeństwo swoich samochodów. Uznane doświadczenie marki w tej dziedzinie wynika z podejścia stawiającego na zapewnienie rzeczywistego bezpieczeństwa w oparciu o analizę wypadków drogowych. Renault, którego 9 samochodów uzyskało maksymalną ocenę 5 gwiazdek w testach EuroNCAP, dysponuje gamą samochodów reprezentującą najwyższy poziom bezpieczeństwa i jest niekwestionowanym autorytetem w tej dziedzinie. W swoich pracach Renault wykorzystuje badania prowadzone przez Laboratorium ds. Badań nad Wypadkami, Biomechaniką i Zachowaniami Ludzkimi (LAB ) i dzięki wysokim umiejętnościom konstruktorskim opracowuje wyposażenie cechujące się maksymalną skutecznością w rzeczywistych sytuacjach na drodze. Program działań Renault na rzecz bezpieczeństwa na drodze obejmuje cztery najważniejsze kierunki: zapobieganie, korygowanie, ochronę i edukację. Ochrona użytkowników w razie zderzenia ma fundamentalne znaczenie, natomiast unikanie wypadków stanowi absolutny priorytet. Badania wypadków w 80% sytuacji stwierdzają błąd człowieka. Obecnie, dzięki dostępnym technologiom, możliwe jest rozpoznanie zagrożenia, ostrzeżenie kierowcy i ułatwienie mu naprawienia błędu w razie potrzeby. Renault stale prowadzi prace nad rozwiązaniami pozwalającymi uniknąć wypadku i chronić wszystkich pasażerów. Koncern kieruje się przy tym następującą zasadą: lepiej zapobiegać i przewidywać, zostawiając jednocześnie kierowcy możliwość odpowiedzialnego działania. Jednak technologie to nie wszystko. Renault, jako firma odpowiedzialna, angażuje się również w programy edukacyjne, zarówno krajowe jak i międzynarodowe. Mają one na celu poprawę zachowania na drodze wszystkich uczestników ruchu. Renault prowadzi swoje działania ze względu na znaczenie bezpieczeństwa na drodze i znaczną ilość wypadków na całym świecie. W przyszłości bezpieczeństwo będzie oparte na działaniu interaktywnych urządzeń. Pokładowe technologie zapewnią lepsze rozpoznanie otoczenia i będą informować kierowcę, umożliwią też szybsze działanie systemów podnoszących bezpieczeństwo. Renault prowadzi te działania nie tylko w Europie, ale poszerza je również na nowe rynki, na których dbałość o bezpieczeństwo wymaga dostosowania się do lokalnej specyfiki wypadków i potrzeb klientów.
Komentuj →
17 kwietnia 2008 |
0
2,1 promila alkoholu we krwi miał 23-letni mężczyzna, który miał poważne problemy, aby wsiąść na rower i wyjechać nim jezdnię. Kiedy już mu się udało został zatrzymany przez bielańskich policjantów i trafił do izby wytrzeźwień. Teraz odpowie za jazdę pod pływem alkoholu. Zachowanie nietrzeźwego zarejestrowała kamera monitoringu miejskiego. Kilka minut po godzinie 03:00 operator monitoringu miejskiego zauważył na przystanku autobusowym, przy skrzyżowaniu ulicy Żeromskiego z ulicą Marymoncką, dziwnie zachowującego się mężczyznę. 23-letni chłopak próbował wyjechać z przystanku autobusowego rowerem. Po kilku nieudanych próbach, wreszcie udało mu się wsiąść na rower i wjechać na jezdnię. Niestety miał bardzo duże problemy z zachowaniem równowagi. Mężczyzna zamiast jechać prosto, cały czas kręcił się w kółko. Tę sytuacje cały czas obserwował pracownik monitoringu, który natychmiast poinformował o tym policjantów. Powiadomieni o całym zdarzeniu bielańscy policjanci zatrzymali nieodpowiedzialnego kierowcę. 23-letni Szymon P. wsiadł na rower mając 2,1 promila alkoholu we krwi. Teraz odpowie przed sądem za jazdę pod jego wpływem.

(243-12, 13, 14, 15)
Komentuj →
15 kwietnia 2008 |
0
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie dnia 15 kwietnia 2008 roku w dniu dziesięciolecia powołania obchodził swój jubileusz, który stał się okazją do przybliżenia mieszkańcom regionu konińskiego zasad funkcjonowania Ośrodka. Dlatego też dzień ten był, “DNIEM OTWARTYCH DRZWI OŚRODKA”, podczas którego osoby, które przybyły tego dnia mogły zapoznać się z infrastrukturą związaną z przeprowadzaniem egzaminów (sala komputerowa, pojazdy egzaminacyjne, plac manewrowy) oraz z miasteczkiem ruchu drogowego, na którym dzieci i młodzież poznają praktyczne zasady ruchu drogowego.

(243-6-7)
O randze uroczystości może świadczyć lista przybyłych gości na oficjalne obchody X-lecia, które rozpoczęły się popołudniem w hotelu “MAGDA” Centrum Konferencyjne "Budimex" w Licheniu Starym. Swoją obecnością jubileusz zaszczycili między innymi: parlamentarzyści ziemi konińskiej, Wojewoda Wielkopolski - Piotr Florek, który w latach 2006-2007 piastował stanowisko Dyrektora WORD Konin, Wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego – Wojciech Jankowiak, radni Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, Prezydent Miasta Konina, Starostowie oraz przedstawiciele Komend Policji subregionu konińskiego, przedstawiciele WORD-ów funkcjonujących na terenie województwa wielkopolskiego. Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Koninie – Piotr Korytkowski zaprezentował materiał filmowy, który przedstawiał rys historyczny Ośrodka oraz wskazał najważniejsze plany na dalsze lat funkcjonowania WORD-u.
(243-8)
Obchody X-lecia stały się okazją do wyróżnienia zasłużonych pracowników Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego odznaczeniami ZASŁUŻONY DLA MIASTA KONINA (odznaczenia otrzymali: Bożena Szadziewska, Jerzy Marciniak i Roman Goiński) oraz ZASŁUŻONY DLA POWIATU KONIŃSKIEGO (odznaczenia otrzymali: Jadwiga Borowiak, Barbara Szymańska, Halina Żyża i Henryk Kobierski). Ponadto Dyrektor uhonorował nagrodami rzeczowymi pracowników tworzących i pracujących do tej pory w WORD Konin.
W obchody jubileuszu aktywnie włączyły się również lokalne media, które oprócz przybliżania swoim słuchaczom zasad funkcjonowania i informowania o organizowanych przez Ośrodek szkoleniach i kursach (t.j szkolenia umożliwiające redukcję punktów karnych, kursy dokształcające kierowców wykonujących transport drogowy) relacjonowały na bieżąco obchody uroczystości.
Komentuj →
14 kwietnia 2008 |
0
Profesjonalne miasteczko, w którym najmłodsi będą mogli uczyć się przepisów ruchu drogowego, znajduje się przy ZS nr 20 przy ul. Sielskiej. Na ogrodzonym placu o powierzchni 480 m kw. utworzone zostały miniatury miejskich skrzyżowań różnego typu. Są tu uliczki z zakazem wjazdu, jednokierunkowe, a także ścieżki ze znakami informacyjnymi. - Wszystko po to, aby nasze maluchy z najmłodszych klas, na lekcjach wychowania komunikacyjnego mogły się przygotowywać do egzaminu na karty rowerowe - mówi Małgorzata Magnuszewska, nauczycielka wychowania fizycznego w szkole przy ul. Sielskiej. - Oczywiście ścieżka dydaktyczna będzie także do dyspozycji uczniów z sąsiednich szkół oraz wszystkich chętnych dzieci z Fordonu. Wyrównanie i ogrodzenie terenu, wybrukowanie ścieżek udających ulice i kilkadziesiąt znaków drogowych - to wszystko kosztowało 55 tys. zł. Plac zafundował szkole Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Bydgoszczy. - Teren nie będzie służył tylko do nauki - mówi Anna Ptaszyńska, nauczycielka z "20". - Będziemy tam z dziećmi w ramach zajęć wychowania fizycznego, i nie tylko, jeździć na rolkach lub deskorolkach. To nie koniec nowości w ZS nr 20. - Prawdopodobnie jeszcze w tym roku będziemy mieli profesjonalne boisko sportowe ze sztuczną nawierzchnią - chwali się Beata Laskowska-Łepek, dyrektorka placówki. - Na boisko pieniądze znalazł wydział edukacji Urzędu Miejskiego. - Te wszystkie inwestycje w szkole poprawią komfort nauki dzieci. - Mamy tu podstawówkę, ale także gimnazjum sportowe, na swoim koncie sukcesy lekkoatletyczne i piłkarskie. Wiadomość o nowym boisku bardzo ucieszyła dzieci - mówią nauczyciele. (243-9)

Komentuj →
20 kwietnia 2008 |
0
Ostatni weekend upłynął w Polsce pod znakiem motocykli. Tysiące miłośników dwóch kółek oficjalnie rozpoczęły sezon. Największe imprezy odbyły się w Częstochowie i Warszawie. Plany wielu motocyklistów popsuła pogoda. W Warszawie lało i dość mocno wiało, co odstraszyło wrażliwszych bądź mniej doświadczonych kierowców. Na Bemowo przyjechała jednak spora, silna grupa. Był piknik, palenie gumy i udane próby wygenerowania muzyki przy pomocy setek motocyklowych silników. Zlot, lub raczej piknik, na Bemowie udał się jednak średnio, głównie z powodu kosztów. Wjazd lub wejście kosztowało 20 zł od osoby. Sporo, tym bardziej, że w zamian można było po prostu pobyć. Pochwalić trzeba za to doroczną paradę motocykli ulicami stolicy. Organizatorzy zadbali o eskortę policji i zaplecze medyczne. Przejazd odbywał się więc ulicami zamkniętymi czasowo dla innych użytkowników. Przejazd w paradzie nie był oczywiście płatny, więc wielu motocyklistów dołączyło po drodze. Ci, którzy nie przestraszyli się pogody, bawili się znakomicie – doniosła “Gazeta Wyborcza”.

(243-3)
Komentuj →
20 kwietnia 2008 |
0
Późnym popołudniem na jednej z gminnych dróg powiatu staszowskiego. Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem vw golf potracił 7–letnią dziewczynkę jadącą na rowerze. Wysiadł z samochodu wspólnie z jadącymi z nim dwoma pasażerami, ale nie po to by pomóc potrąconej dziewczynce tylko by pozbierać z drogi części samochodowe. Później wszyscy wsiedli do samochodu i uciekli z miejsca wypadku. Nie przypuszczali, że są obserwowani przez kobietę oraz przypadkowego chłopca, który by zapamiętać numery rejestracyjne oddalającego się samochodu zapisał je na piasku w pasie drogi. Staszowscy policjanci szybko dotarli do właściciela samochodu, który stwierdził, że tego wieczora jego auto użyczył swojemu 28–letniemu koledze. Po kilku minutach funkcjonariusze zatrzymali go w pobliżu pobliskiego sklepu. Był z stanie nietrzeźwym. Miał ponad promil alkoholu w organizmie. Dodatkowo została pobrana od niego krew do badań retrospekcyjnych. Porzucony przez sprawce wypadku samochód został odnaleziony w pobliskim lesie. Potracona siedmiolatka z obrażeniami ortopedycznymi przebywa w staszowskim szpitalu. Kierowcy samochodu zostaną przedstawione dziś zarzuty. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Pasażerowie samochodu którzy nie udzielili pomocy potrąconej rowerzystce narażają się na odpowiedzialność karną do 3 lat pozbawienia wolności.
Komentuj →
20 kwietnia 2008 |
0
Ojcze spraw, abyśmy jeździli bezpiecznie. Tak brzmią słowa modlitwy, którą w niedzielę wierni usłyszeli na mszach w kościołach rzymskokatolickich. I tak będzie co roku w jedną z kwietniowych niedziel. Bo chrześcijanie też zabijają na drodze. Episkopat zobowiązał księży proboszczów do działań na rzecz polepszenia bezpieczeństwa na drogach. "Zwróćmy się do naszych kierowców, pieszych i rowerzystów ze wspólnym apelem i otoczmy ich modlitwą" - czytamy w liście Episkopatu. Niedziela ma być Dniem Szczególnej Modlitwy za Kierowców. Informować o tym mają plakaty porozwieszane w okolicach kościoła. Na mszach ma zostać odczytane orędzie, a także specjalna modlitwa za uczestników dróg. Czytamy w niej: Ojcze błogosław naszym podróżom, spraw, abyśmy jeździli bezpiecznie i szczęśliwie docierali do celu. Duszpasterz kierowców ks. Marian Midura pytany, czemu Episkopat zaangażował się w polepszenie bezpieczeństwa na drogach, odpowiada: - To dla mnie wielki ból, ale muszę przyznać, że wśród wiernych też są potencjalni drogowi zabójcy. To osoby, które choć bardzo wierzące, zostały zdemoralizowane przez tych, którzy notorycznie przekraczają prędkość czy piją przed jazdą samochodem. Musimy dotrzeć do ich sumień. Duchowni wierzą, że apele i modlitwy zadziałają, pod warunkiem że akcją przejmą się sami proboszczowie. – Często ksiądz czyta od niechcenia albo podczas modlitwy nie ma klimatu. Wtedy apel nie trafi do ludzi - zaznacza ks. Midura. Działaniom Kościoła przyklaskuje stołeczna drogówka. Zresztą naczelnik wydziału młodszy inspektor Jacek Zalewski już jakiś czas temu powiedział: - Każde działanie mające za cel polepszenie bezpieczeństwa na drogach ma moją akceptację. Słowa te padły, gdy stowarzyszenie radiestetów badało przepływa fal elektromagnetycznych w okolicy skrzyżowań, na których dochodzi do największej ilości stłuczek i wypadków. Przy jednej z krzyżówek z al. Jana Pawła zakopali nawet płytkę, która miała uporządkować pole elektromagnetyczne. I statystyki wypadków spadły... Zbiegło się to jednak ze zmianą organizacji ruchu w tym miejscu. - Młodzi kierowcy potrzebują pozytywnych wzorców. Kościół może być jednym z nich - twierdzi Wojciech Pasieczny, zastępca naczelnika drogówki.
Komentuj →
20 kwietnia 2008 |
1
Młody motocyklista nie przeżył wypadku na skuterze w al. Wilanowskiej w Warszawie. Na skuterze jadącym od ul. Puławskiej podróżowało dwóch mężczyzn. W trakcie wyprzedzania uderzyli w bok opla corsy. Skuter zarzuciło, wjechał na krawężnik i przekoziołkował. Na miejscu zginął kierowca jednośladu, 21-letni Karol Z. Pasażer, 28-letni Krzysztof K. z ciężkimi obrażeniami został odwieziony do szpitala. – Badamy przyczyny wypadku, jednak wstępnie można powiedzieć, że skuter poruszał się z dużą prędkością. W czasie, gdy doszło do wypadku, padał deszcz, na jezdni było ślisko – mówi Anna Kędzierzawska z zespołu prasowego stołecznej policji. Choć większość skuterów ma blokadę prędkości do 40 km na godzinę, niektórzy ich właściciele przerabiają je tak, aby mogły jechać o wiele szybciej, nawet 80 – 90 km na godzinę. Niewykluczone, że tak było w tym przypadku. Pojazd muszą jednak zbadać specjaliści. W tym roku na stołecznych drogach zginęło już sześciu kierowców jednośladów. W tym samym czasie rok wcześniej tylko dwóch. Liczba wypadków z udziałem motocyklistów z roku na rok wzrasta. W poprzednim w Warszawie i okolicach zginęło ich aż 17, a 130 zostało rannych. W 2006 r. śmierć poniosło dziewięciu, obrażenia odniosło 116. Zdaniem stołecznych policjantów przyczyną większości wypadków z udziałem motocyklistów jest ich zbyt brawurowa jazda. – Poruszają się z nadmierną szybkością i niestety nie zawsze mają odpowiednie umiejętności. Do wypadków dochodzi najczęściej w trakcie wyprzedzania – dodaje Anna Kędzierzawska.
Komentuj →
20 kwietnia 2008 |
0
Trzy promile u kierowcy karetki - Ponad 3 promile alkoholu w organizmie miał kierowca karetki pogotowia, który przywiózł pacjentkę do szpitala w Radzyniu Podlaskim (Lubelskie). Mężczyzna został zatrzymany - poinformowała policja. - O podejrzeniu, że kierowca karetki jest pijany powiadomił policję inny kierowca, zaniepokojony jego zachowaniem na drodze. Policjanci zatrzymali kierowcę pogotowia pod radzyńskim szpitalem - powiedział rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie, Janusz Wójtowicz. Badanie kierowcy, 46-letniego Waldemara F. wykazało, że w wydychanym powietrzu miał 3,2 promila alkoholu. Sanitariusz jadący w karetce był trzeźwy. Karetką przewożona była 73-letnia pacjentka ze szpitala w Łukowie na planowane badania tomograficzne w szpitalu w Radzyniu Podlaskim.
Pijany pirat z dziećmi na pokładzie - Pijacki rajd i policyjny pościg ulicami Włocławka. Mundurowi zatrzymali kierowcę, który "na gazie" szalał po mieście wioząc trójkę dzieci. Pijacka eskapada rozpoczęła się w piątek ok. godz. 21.30 na ul. Popiełuszki we Włocławku, kiedy kierowca opla vectry postanowił wymierzyć sprawiedliwość jadącemu fiatem punto. Powód? Punto miało nieprawidłowo włączyć się do ruchu. Rozjuszony szofer vectry podbiegł do fiata, a gdy siedzący w środku nie otworzył mu drzwi ani okna, uderzył pięścią w dach, a później stłukł przednią szybę. Następnie wsiadł do opla i odjechał. Napadnięty poinformował o całym zdarzeniu policję. - Mundurowi usiłowali zatrzymać opla do kontroli, a gdy ten pojechał dalej, łamiąc wszelkie przepisy ruchu drogowego, ruszyli w pościg - relacjonuje Kamila Ogonowska z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy. - Uciekający kierowca nie reagował na sygnały świetlne i dźwiękowe. W rezultacie na ul. Kapitulnej stracił panowanie nad pojazdem, wypadł z drogi i uderzył w drzewo. Siedzący za kółkiem 37-letni mężczyzna nie jechał sam. W aucie były jeszcze dwie kobiety i trójka dzieci. Pirat był pijany, badanie alkotestem wykazało u niego 1,5 promila alkoholu w organizmie. Nietrzeźwa była także siedząca na przednim siedzeniu 32-letnia pasażerka, miała 1,4 promila. Oboje trafili do aresztu. - Pozostałym pasażerom udzielono pomocy lekarskiej, po czym dzieciaki zostały przekazane pod opiekę rodzinie - mówi Ogonowska. Szofer usłyszał już zarzuty. Za najcięższy z nich - zniszczenie lub uszkodzenie cudzej rzeczy - grozi mu do 5 lat więzienia. Ponadto prokurator będzie wnioskował do sądu o tymczasowy areszt.
Zatrzymany nietrzeźwy kierowca autobusu -Szybka reakcja policjantów z Torunia uniemożliwiła dalszą podróż nietrzeźwemu kierowcy autobusu. Tym razem nie doszło do tragedii. 14 pasażerów pojechało w dalszą podróż z innym, odpowiedzialnym i trzeźwym kierowcą. Dyżurny toruńskiej policji otrzymał telefoniczną informacje, że kierowca autobusu jadącego z Torunia do Czernikowa prawdopodobnie jest nietrzeźwy. Natychmiast skierował patrol, żeby mundurowi sprawdzili ten sygnał. Policjanci zatrzymali do kontroli autobus marki Autosan, którym podróżowało 14 osób przy ul. Szosa Chełmińska. Poddali 47-letniego kierowcę badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik był jednoznaczny. Kierowca prowadził autobus mając w swoim organizmie 0,18 mg/l alkoholu. Kontrola wykazała również, że kierowca nie posiadał przy sobie prawa jazdy. Nietrzeźwy szofer odpowie za swój czyn przed sądem grodzkim. Tym razem nie doszło do tragedii. Pasażerowie pojechali w dalszą podróż bezpieczni.
Pijany przejechał robotników MPK! - 26-letni Witold S., pijany kierowca hondy civic, potrącił wczoraj w nocy dwóch pracowników MPK, którzy naprawiali zwrotnicę przy skrzyżowaniu ulic Kilińskiego i Przybyszewskiego. Policjanci zatrzymali go po trzech godzinach. Auto uderzyło w stojącego opla, odbiło się od niego, a potem uderzyło w nasz oznakowany wóz pogotowia torowego - relacjonuje pracownik MPK. - Na koniec wjechało w naszych ludzi, którzy byli w pełnym umundurowaniu. 55-letni mężczyzna doznał urazu głowy, kręgosłupa i złamania miednicy, jego 39-letni kolega ma złamaną nogę i uraz kolana. Obaj zostali odwiezieni do szpitala im. Sonnenberga. Sprawca wypadku uciekł. Wrócił do lokalu przy ul. Sienkiewicza, gdzie wcześniej wypił sporo alkoholu. Dalej pił, a na miejsce wypadku wysłał kolegę, żeby zrobił "rozeznanie". Pijany kompan zachowywał się agresywnie, wyganiał świadków, przeszkadzał ekipie pogotowia. Trzy godziny później Witold S. opuścił lokal i znów wsiadł do samochodu. Pędził zygzakiem, aż uderzył w sygnalizator. - Był tak pijany, że nie mógł wyjść z auta o własnych siłach - mówi strażnik miejski, który był na miejscu zdarzenia. - Z trudem go stamtąd wyciągnęliśmy. Podczas badania we krwi łodzianina, który prowadził hondę na pabianickich numerach, wykryto ponad 1,6 promila alkoholu. Został przewieziony do policyjnej izby zatrzymań. Gdy wytrzeźwieje trafi do prowadzącej sprawę sekcji przestępstw i wykroczeń w ruchu drogowym. Zostaną mu przedstawione zarzuty spowodowania wypadku pod wpływem upojenia alkoholowego. - Już nic nie zagraża życiu obu rannych w wypadku mężczyzn - pociesza dr Marek Sowiński, ordynator Szpitala im. Sonnenberga. - Ich stan ogólny jest dobry. 39-latek, który doznał urazu nogi wymaga operacji. Zabieg zostanie wykonany na początku tygodnia.
Komentuj →
19 kwietnia 2008 |
0
Odbyło się uroczyste spotkanie jubileuszowe z okazji 10 lat istnienia Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie.
Komentuj →
19 kwietnia 2008 |
0
Opolska policja kontrolowała kierowców w okolicach największych dyskotek w regionie, by wyeliminować pijanych kierowców, a także będących pod wpływem narkotyków. Policjanci skontrolowali 168 samochodów osobowych, nałożyli 20 mandatów karnych na kwotę 1400 zł. Zatrzymali również 4 prawa jazdy i 9 dowodów rejestracyjnych. Ujawnili 3 nietrzeźwych kierujących i 2 pod wpływem narkotyków. Akcję przeprowadzono w nocy z soboty na niedzielę, policji pomagali funkcjonariusze Izby Celnej i Śląskiego Oddziału Straży Granicznej. Akcje takie wpisane zostały na stałe w harmonogram działań opolskiej policji i poprzez swoją powtarzalność mają w konsekwencji zapobiegać popełnianiu przestępstw i wykroczeń przez głównie młodych kierowców.
Komentuj →
18 kwietnia 2008 |
0
Czy testowanie samochodów na drogach publicznych naprawdę musi się odbywać z tak dużą prędkością, narażając tym samym bezpieczeństwo wszystkich innych uczestników ruchu drogowego? – pyta “Gazeta Wyborcza Katowice”. - Drogi publiczne nie są od testowania pojazdów - mówi oficer z katowickiej policji drogowej. - Jeśli ktoś chce wykorzystać drogę np. w celu urządzenia wyścigu rowerowego czy manifestacji, musi uzyskać zgodę. Ale nawet wówczas nie można łamać przepisów, w tym ograniczenia prędkości. My żadnej zgody na testowanie aut na autostradzie nie wydaliśmy - dodaje.
(243-11)
Komentuj →
18 kwietnia 2008 |
0
Ulice miasta nie mogą zamienić się w złomowisko. Straż miejska zabrała się za zdezelowane samochody, które przez lata blokowały miejsca parkingowe. Z ulic Gorzowa zniknęło już prawie 50 wraków – donosi “Gazeta Wyborcza Gorzów Wlkp.”. Czesław Matuszak, komendant straży miejskiej, przegląda dokumentację z ostatniego miesiąca. - Wszystkie te samochody jeszcze do niedawna straszyły swoim wyglądem na osiedlowych parkingach. Powybijane szyby, flakowate koła lub nawet ich brak - ten widok zna dobrze wielu mieszkańców. - Samochód przestał być dobrem luksusowym. Szczególnie po wejściu do Unii Europejskiej, gdy ludzie zaczęli masowo sprowadzać używane samochody z Zachodu, tych porzuconych wraków zaczęło przybywać - mówi Matuszak. Straż miejska wypowiedziała wojnę właścicielom samochodów, którzy zamiast na własny koszt odstawić je na złomowisko, wolą odkręcić tablice rejestracyjne i zostawić grat na osiedlowym parkingu. Od początku marca do połowy kwietnia, dzięki interwencji strażników miejskich, z parkingów zniknęło 45 porzuconych samochodów. W przypadku kolejnych 11 trwa postępowanie wyjaśniające. - Ustalenie właścicieli, nawet kiedy auto nie ma tablicy rejestracyjnej, nie jest trudne. Wystarczy popytać okolicznych mieszkańców. Ci wskażą właściciela - mówi Czesław Matuszak. - Do właścicieli idziemy osobiście albo wysyłamy im tzw. nakazy porządkowe. Jeżeli właściciel zobowiąże się, że grat zostanie usunięty lub naprawiony, odstępujemy od nakładania mandatu. Ludzie często tłumaczą, że są biedni, nie stać ich na odholowanie samochodu. Wtedy pytamy, czy wolą zapłacić 500 zł mandatu lub jeszcze wyższą grzywnę, gdy sprawa znajdzie się w sądzie grodzkim. Straż miejska, jeżeli nie ustali właściciela lub ten nie zainteresuje się samochodem, jest gotowa do podjęcia drastyczniejszych środków. - Zgodnie z prawem o ruchu drogowym możemy usunąć samochodów z terenu należącego do miasta, jeżeli nie ma tablicy rejestracyjnej bądź jego stan wskazuje, że jest nieużywany. Na razie żadnego auta jeszcze nie odholowaliśmy, ale jesteśmy do tego przygotowani. Miasto wybrało w drodze przetargu parking strzeżony, gdzie takie graty będą trafiać. Jeżeli przez pół roku nikt się po auto nie zgłosi, samochód będzie złomowany lub, jeżeli jest w lepszym stanie, wystawiany na sprzedaż - wyjaśnia komendant Czesław Matuszak. Komendant zapewnia, że działania straży nie są jednorazową akcją. - Na większość samochodów trafiamy patrolując miasto, ale czekamy także na sygnały od mieszkańców - mówi Matuszak.
Komentuj →
18 kwietnia 2008 |
0
Na terenie województwa kujawsko-pomorskiego policjanci przeprowadzili działania pod kryptonimem “Prędkość i alkohol – zero tolerancji dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego”. Mają one na celu zapewnienie bezpieczeństwa na drogach województwa, ograniczenie zdarzeń drogowych oraz skontrolowanie i zatrzymanie jak największej liczby osób, które łamią przepisy prawa o ruchu drogowym. Od początku 2008 roku do dnia 10 kwietnia w województwie kujawsko-pomorskim doszło do 427 wypadków, w których zginęło 56 osób, a 508 osób zostało rannych. Policjanci odnotowali także 7 221 kolizji. Najczęstszymi przyczynami wypadków, w których giną ludzie jest nieprzestrzeganie przez kierowców przepisów, przekraczanie dozwolonej prędkości, niezapinanie pasów bezpieczeństwa i przewożenie dzieci bez fotelików. Działania “Prędkość i alkohol – zero tolerancji dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego” prowadzone będą w każdej gminie na terenie województwa. Wezmą w nich udział policjanci z ogniw patrolowo-interwencyjnych, rewirów dzielnicowych oraz ruchu drogowego. Funkcjonariusze biorący udział w działaniach między innymi: legitymują uczestników ruchu, sprawdzają dokumenty wymagane podczas kierowania pojazdem, sprawdzają trzeźwość kierowców, sprawdzają stan techniczny pojazdów i ich wyposażenie. W czasie tych działań, policjanci oczekują również na sygnały od społeczeństwa dotyczące pijanych kierowców. W tym dniu na drogach będzie nas więcej, więc i szybciej będziemy w stanie na każdy taki sygnał zareagować.
Komentuj →
18 kwietnia 2008 |
0
W Warszawie odbyło się spotkanie prezesa Krajowego Stowarzyszenia Dyrektorów WORD Andrzeja Szklarskiego i prezesa Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców Krzysztofa Szymańskiego. Głównym tematem były przygotowania do wspólnej konferencji pn. “Poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego – wspólna misja społeczna nauczycieli jazdy i egzaminatorów”, które odbędzie się w Warszawie w październiku 2008 roku. Idea wspólnej konferencji została zaakceptowana przez plemun KSD WORD oraz Walne Zebranie PFSSK.
Celem konferencji jest wykazanie wspólnoty programowej podmiotów egzaminujących i szkolących kandydatów na kierowców w kontekście poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Konferencja będzie także okazją do podsumowania 10-letniej działalności Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego (1998-2008) i 10-letniego dorobku Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców.
Komentuj →
18 kwietnia 2008 |
0
W siedzibie resortu nastąpiło uroczyste podpisanie nowego Porozumienia w sprawie obsługi Krajowego Funduszu Drogowego (KFD), zawartego pomiędzy Ministrem Infrastruktury a Bankiem Gospodarstwa Krajowego (BGK). Porozumienie zostało podpisane przez Ministra Infrastruktury Cezarego Grabarczyka, Prezesa Zarządu BGK Ireneusza Fąfarę oraz Zastępcę Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Jacka Bojarowicza. Nowe Porozumienie zastąpiło dotychczas obowiązujące Porozumienie z dnia 5 marca 2004 r. Zapisy nowego Porozumienia w szerszym zakresie regulują współpracę dotyczącą funkcjonowania KFD pomiędzy Ministrem Infrastruktury, Bankiem Gospodarstwa Krajowego oraz Generalnym Dyrektorem Dróg Krajowych i Autostrad.
Komentuj →
17 kwietnia 2008 |
0
W Graz (drugim co do wielkości mieście Niemiec) zaczyna obowiązywać zakaz rozmawiania przez telefon we wszystkich środkach komunikacji miejskiej. Z zakazu dyskutowania przez telefon jest zadowolonych - jak twierdzą władze miasta - 68 procent mieszkańców. Nie są zaś zbytnio szczęśliwe firmy przewozowe, które obawiają się, że stracą klientów. Zwłaszcza ludzi młodych i biznesmenów, którzy bez telefonu czują się jak bez ręki. W Grazu, w tramwajach i autobusach od dawna nie wolno palić, pić, jeść, śpiewać i grać na instrumentach. Nie można też wsiadać w rolkach na nogach. Co można robić? Bezgłośnie wysyłać i przyjmować SMS-y i surfować po internecie.
Komentuj →
17 kwietnia 2008 |
0
Z przeprowadzonej dla telewizji TVN sondy wynika, że niemal połowa (46 proc.) ankietowanych kierowców uważa, że podczas remontu DK nr 1 autostrada A1 powinna być bezpłatna.
27 proc. kierowców jest zdania, że opłata powinna zostać obniżona do kwoty 2 zł. Natomiast 14 proc. zapłaciłoby za przejazd najwyżej 4 zł. Za całkowitą stawką w wysokości 6,70 zł opowiedziało się 11 proc. pytanych kierowców.
W najbliższych dniach ruszy akcja zorganizowana przez Marszałka Województwa Pomorskiego Jana Kozłowskiego. Dwudziestu ankieterów będzie pytać kierowców poruszających się drogą krajową nr 1, jaka opłata za autostradę skłoniłaby ich do wybrania objazdu. W przedsięwzięciu wartym 25 tys. zł pomagać będą funkcjonariusze drogówki, których zadaniem będzie zatrzymywanie potencjalnych respondentów.
Postanowiono sprawdzić opinię kierowców również w sprawie opłat za remontowane autostrady.
Uzyskano następujące wyniki:
- 64 proc. pytanych uważa, że przejazd w takiej sytuacji powinien być bezpłatny,
- 18 proc. kierowców byłoby skłonnych zapłacić około 30 proc. standardowej stawki,
- 9 proc. za odpowiednią uznało połowę normalnej ceny,
- 1 proc. kierowców zapłaciłby 75 proc. zwykłej stawki.
Jedynie 3 proc. kierowców biorących udział w ankiecie zgadza się z pobieraniem pełnej opłaty.
Komentuj →
17 kwietnia 2008 |
0
Wygląda na to, że po tym, jak policjanci znaleźli sposób na kierowców posługujących się antyradarami (wyposażając makiety radarów w specjalne urządzenia emitujące promieniowanie radarowe) teraz przyszła kolej na liczną rzeszą użytkowników CB radia. Ponieważ po wejściu Polski do Unii Europejskiej zniesiono konieczność rejestrowania tych urządzeń, liczba użytkowników tego sprzętu szybko rośnie. By używać go zgodnie z prawem wystarczy jedynie zakupić radio, które ma polską homologację. Wykaz homologowanych urządzeń można łatwo znaleźć w sieci, ale praktycznie każde urządzenie o mocy nie większej niż 4 watów posiada takie zaświadczenie. Stróże prawa uparcie twierdzą jednak, że CB posługują się często piraci drogowi, którym służy ono jedynie jako antyradar i pozwala omijać patrole. Jest to po części prawda, ale trzeba też pamiętać, że urządzenie działa podobnie jak setki fotoradarów zamontowanych na poboczach - zmusza kierowców do zdjęcia nogi z gazu. Po fali mandatów, jakie w ostatnim czasie otrzymują użytkownicy CB radia, w internecie rozgorzała gorąca dyskusja. Większość kierowców rozmawiających przez CB została ukarana mandatami na podstawie artykułu 45.1 kodeksu drogowego, punkt drugi. Mówi on, że kierującemu zabrania się korzystania w czasie jazdy z "telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku".
Komentuj →
17 kwietnia 2008 |
0
Minister infrastruktury chce wiedzieć, jaką cenę są skłonni zapłacić kierowcy za przejazd autostradą A1 podczas remontu biegnącej równolegle krajowej "jedynki". Aby poznać odpowiedź, wyśle na drogi ankieterów, którzy będą zatrzymywać i przepytywać kierowców. Badanie przeprowadzą pomorskie władze. - Przepytamy przez najbliższe dni użytkowników krajowej "jedynki"", przy jakiej kwocie zamiast krajową "jedynką" pojechaliby autostradą - wyjaśnił Jan Kozłowski, marszałek województwa. Na drogę ma wyjść 20 ankieterów i za kwotę 25 tys. złotych przeprowadzić badanie. Pomoże im w tym policja, która będzie zatrzymywać kierowców. Rzecznik ministerstwa infrastruktury, Mikołaj Karpiński zapewnił, że wyniki sondażu, choć nie będą decydujące, zostaną wzięte pod uwagę przy ustalaniu nowej ceny za przejazd A1. Skorzystanie z autostrady już niedługo stanie się niemal nie do uniknięcia - krajowa droga nr 1 będzie remontowana i przejazd nią będzie prawdziwą udręką, jeśli w ogóle nie będzie zablokowany. Jednak, jak twierdzą ekonomiści, badania nie są potrzebne, a rozwiązanie jest oczywiste. - Im niższa cena, tym większy jest popyt, szczególnie, jeżeli cena wyjściowa jest bardzo wysoka - tłumaczył Marcin Nowicki z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
Komentuj →
16 kwietnia 2008 |
0
(243-10)
Kolejną grupę, która zajmowała się kradzieżami metodą na tzw. "kolec", rozbili warszawscy kryminalni. Za kradzież grozi do 5 lat więzienia. Śródmiejscy kryminalni od dłuższego czasu pod wytypowanymi bankami przygotowują zasadzki na złodziei okradających samochody metodą na tzw. "kolec". Polega ona na tym, że sprawcy przebijają oponę w upatrzonym wcześniej samochodzie. Wszystko zaczyna się jednak w banku, gdzie osoba współpracująca ze złodziejem obserwuje okienka kasowe, bacznie wypatrując dużych wypłat pieniędzy. Gdy ofiara zostanie już wybrana, wtedy złodziej przebija opony w jej pojeździe. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów kierujący orientuje się, że w jednym z kół nie ma powietrza. Zatrzymuje samochód, po czym bierze się za wymianę koła. W tym czasie najczęściej nie zamyka pojazdu i z tego korzystają złodzieje. Po wymianie koła kierujący spostrzega, że został okradziony.
Komentuj →
16 kwietnia 2008 |
0
W dniach 15 -16 kwietnia br. już po raz 15 odbyły się na Politechnice Warszawskiej Inżynierskie Targi Pracy, zorganizowane przez Stowarzyszenie Studentów Politechniki Warszawskiej BEST. Wśród ponad 60 wystawców z takich branż jak: telekomunikacja, energetyka, budownictwo, transport, znalazło się również Ministerstwo Infrastruktury. Dyrektor Generalna w Ministerstwie Infrastruktury, Katarzyna Szarkowska otwierając targi podkreśliła, jak ważną rolę w rozbudowie infrastruktury pełnią wykwalifikowane kadry. Zachęciła również studentów do odbywania praktyk oraz staży w resorcie. Celem targów jest umożliwienie studentom kontaktu z przyszłymi pracodawcami oraz zapoznanie się z sytuacją na rynku pracy. Absolwenci oraz studenci ostatnich lat mają okazję do bezpośredniego kontaktu z przedstawicielami działów kadr firm prezentujących swoją ofertę podczas targów. Targi zostały objęte honorowym patronatem Ministerstwa Infrastruktury.
Komentuj →
16 kwietnia 2008 |
1
W 70% wypadków z udziałem motocykla i samochodu, winę ponosi kierowca samochodu. Prawdopodobieństwo, że w takim wypadku zginie motocyklista, a nie kierowca, jest aż 40-krotnie większe. Instruktorzy ze Szkoły Jazdy Renault radzą, jak przyczynić się do poprawy tragicznych statystyk. Wiosna i lato to okres, w którym na polskich drogach pojawia się najwięcej motocykli. Motocykle mają zazwyczaj znacznie większe przyspieszenie niż samochody osobowe i przemieszczają się szybciej zwłaszcza w warunkach miejskich korków. Wielu kierowców denerwuje się, gdy sami stoją w korku, a motocykliści płynnie przejeżdżają pomiędzy nimi. Jednak utrudnienie im przejazdu nie przyspieszy poruszania się po zatłoczonych ulicach, a może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji na drodze. Każdy motocykl ma takie samo prawo do poruszania się po drodze jak samochód i należy zapewnić mu odpowiednią ilość miejsca. Jest to szczególnie ważne na zakrętach i na rondach, ale także na zwykłej prostej drodze. Motocyklista musi mieć zapewniona przestrzeń do swobodnego manewru, gdy będzie chciał ominąć dziurę w jezdni czy studzienkę kanalizacyjną – radzą instruktorzy Szkoły Jazdy Renault. Badania wykazały, że chociaż motocykliści to zaledwie 1% kierujących, to stanowią aż 18% spośród ciężko rannych lub śmiertelnych ofiar wypadków. Najczęstszym problemem kierowców samochodów jest to, że nie zauważają szybko jadących motocykli, które znikają w martwym punkcie lusterek lub “chowają” się za większymi pojazdami – ostrzegają instruktorzy Szkoły Jazdy Renault. Niebezpieczeństwo pojawia się również przy wyjeździe z bocznej drogi, gdy zaparkowane samochody zasłaniają widok, a zza nich może niespodziewanie wyłonić się niewidoczny wcześniej motocykl. Trzeba też uważać podczas parkowania, zwłaszcza wzdłuż przyulicznego krawężnika. Nim kierowca otworzy drzwi, powinien starannie sprawdzić nie tylko czy nie nadjeżdża inny samochód, ale także szybki i wąski motocykl. Pamiętajmy, że motocykle poruszaja się najczęściej z dużą prędkością, a ponieważ są słabo widoczne, czas na wszelkie reakcje jest bardzo krótki. Dlatego widząc motocykl jadący nawet daleko z tyłu, pamiętajmy o pozostawieniu mu miejsca do przejazdu, a unikniemy narażania motocyklisty oraz siebie na niebezpieczeństwo – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault – Z kolei sami motocykliści muszą pamiętać przede wszystkim o jeździe z dozwoloną prędkością oraz unikaniu gwałtownych manewrów.
Komentuj →
16 kwietnia 2008 |
0
“Realizujemy obecnie w Polsce największy program infrastrukturalny w Europie. Od sprawnego kierowania całą instytucją Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zależy pomyślna realizacja tego programu”, powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk podczas spotkania z dyrektorami oddziałów Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) w siedzibie resortu. “Właściwe zarządzanie projektami drogowymi w regionach zapewni sukces całego przedsięwzięcia”, dodał Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Zbigniew Rapciak. W spotkaniu uczestniczył również Dyrektor Generalny GDDKiA Janusz Koper. Głównym tematem spotkania była realizacja Rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012. Dyrektorzy oddziałów GDDKiA zwracali uwagę, że do sprawnego wykonania programu niezbędne są zmiany prawne, ze szczególnym uwzględnieniem specustawy, Prawa zamówień publicznych oraz Prawa ochrony środowiska. Minister C. Grabarczyk zapewnił, że zdecydowana większość postulowanych zmian znalazła już odzwierciedlenie w przygotowanych przez resort projektach aktów prawnych. Tematem rozmów było także doskonalenie procesu zarządzania w GDDKiA. Omówiono zmiany, jakim powinna ulec ta instytucja, w celu sprawnej realizacji Rządowego Programu Budowy Dróg.
Komentuj →
16 kwietnia 2008 |
0
Z informacji uzyskanych przez “Gazetę Prawną” w resorcie infrastruktury wynika, że w tym roku państwo odda do użytku niespełna 67 km nowych autostrad. Mało, ale to i tak ponad dwa razy więcej niż w 2007 roku. Dodatkowo 65 km zostanie oddane przez prywatnego inwestora - spółkę GTC, która buduje autostradę A1 między Gdańskiem a Grudziądzem. - Zgodnie z umową mamy oddać budowaną trasę w listopadzie, ale uda nam się to zrobić o kilka tygodni wcześniej. Prace są zaawansowane w 80 proc. i już kładziemy nawierzchnie - mówi Ewa Łydkowska z GTC. Według resortu infrastruktury w 2008 roku mają ruszyć inwestycje na 625 km autostrad. Z naszych ustaleń wynika jednak, że jeśli pójdzie źle, to rozpocznie się budowa zaledwie 14 km. Chodzi o budowę odcinka A1 na Śląsku (Bełk-Świerklany). Choć drogowcy twierdzą, że wystartują także roboty na A2 Nowy Tomyśl-Świecko, to przedstawiciele Autostrady Wielkopolskiej, koncesjonariusza tej trasy, uważają, że planowane na wrzesień rozpoczęcie prac może się opóźnić. - Od zagranicznych banków dostajemy sygnały, że jeśli rząd wybierze system mieszany rozliczania przejazdów ciężarówek autostradami, to mogą opóźnić kredytowanie naszej inwestycji - mówi GP Zofia Kwiatkowska, rzecznik prasowy Autostrady Wielkopolskiej. Przedstawiciele Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wspominają o możliwym rozpoczęciu prac przez GTC na kolejnym odcinku A1 (Nowe Marzy-Toruń). Jednak spółka twierdzi, że toczą się rozmowy z rządem o finansowaniu inwestycji i o dacie jej startu nie może być mowy. Drogowcy planują zakończyć budowę na drogach ekspresowych: S7 (Radzymin-Wyszków oraz Grójec-Radom), S1 (Bielsko-Biała - Cieszyn). Będą też kontynuować roboty na S3 (Szczecin-Gorzów Wlkp.). Łącznie to około 100 km nowych tras – doniosła “Gazeta Prawna”.
Komentuj →
16 kwietnia 2008 |
0
W Białymstoku rozpoczął się o 9 proces w sprawie wypadku autobusu w okolicach Jeżewa, w którym zginęło 13 osób, w tym 10-cioro maturzystów. Wypadek spowodował kierowca, który również wtedy zginął. Zdaniem prokuratury w firmie transportowej, która organizowała wyjazd było wiele nieprawidłowości. Na ławie oskarżonych zasiądzie lekarka, specjaliści od BHP oraz pracownicy firm transportowych. Zdaniem prokuratury poświadczali oni nieprawdę w dokumentach: w zaświadczeniu lekarskim, czy ewidencji czasu pracy. Prokuratura oskarżyła 10 osób, dwie z nich dobrowolnie poddały się karze. Ale to jeszcze nie koniec śledztwa. Wciąż toczy się ono w stosunku do dwóch głównych podejrzanych - właściciela firmy przewozowej i jego żony. Zdaniem oskarżyciela dopuścili do pracy kierowcę, który z powodu choroby nie mógł wykonywać tego zawodu. Do katastrofy doszło we wrześniu 2005 roku. Autokar, którym jechali maturzyści zderzył się z ciężarową lawetą i spłonął.
Komentuj →
16 kwietnia 2008 |
1
(243-4)
Bardzo piękną inicjatywą wykazali się uczniowie z Zespołu szkół w Rybnie koło Działdowa. Dzięki nim pod kołami zginie mniej sympatycznych żabek. Mowa o znakach drogowych, które postawiono w Rybnie, przy drodze wylotowej w kierunku Działdowa. Informują one kierowców, że w tym miejscu szosę pokonują duże ilości żab, które migrują na wiosnę w związku z rozrodem. Znaki powstały dzięki wspólnemu zaangażowaniu leśników z Lidzbark Welskiego i uczniów z koła ekologicznego Eko–Echo działającym w Zespole Szkół w Rybnie – donosi “Gazeta Olsztyńska”.
Komentuj →
15 kwietnia 2008 |
0
21-letni motocyklista z Lubartowa przez kilkanaście kilometrów uciekał przed policją. Pędził po ruchliwej trasie z prędkością ponad 250 km/h. Kiedy w końcu zrezygnował z ucieczki, okazało się, że nie ma prawa jazdy, ponieważ stracił je za jazdę po pijanemu. Honda, którą uciekał, nie była nawet zarejestrowana.– Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdyby przy takiej prędkości motocykl wpadł na nierówność. Do tragedii mogło dojść nawet przy silnym podmuchu wiatru – mówi Artur Marczuk z Komendy Powiatowej Policji w Lubartowie. Uciekając pirat łamał wszystkie możliwe przepisy i stwarzał zagrożenie na drodze. Zatrzymał się dopiero po kilkunastu kilometrach ucieczki w Zagrodach Łukowieckich. Wtedy okazało się, że hondę prowadził 21-latek z Lubartowa. Młody kierowca zdążył już stracić prawo jazdy. Sąd zabrał mu uprawnienia za jazdę po pijanemu. – Jego motocykl był na zagranicznych numerach rejestracyjnych, nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC i aktualnych badań technicznych – informuje Artur Marczuk. Ku zaskoczeniu policjantów 21-latek był trzeźwy. – Odpowie za niestosowanie się do zakazu sądowego, ucieczkę przed policją i spowodowanie zagrożenia na drodze – wylicza Artur Marczuk.
Komentuj →
15 kwietnia 2008 |
5
Czasem to, czy przedsiębiorca potrzebuje licencji, czy wystarczy mu zaświadczenie o przewozach na potrzeby własne, zależy od rodzaju usług, które wykonuje. Tak jest choćby z usługami turystycznymi. Przewozy w ramach usług turystycznych nie są uznawane za przewozy na użytek własny nawet wtedy, gdy przedsiębiorca wlicza je w cenę i wykonuje okazjonalnie. To znaczy, że wykonujący je zawsze muszą mieć licencję, zezwolenie i certyfikat kompetencji zawodowych
Przykład 1
Przedsiębiorca prowadzi pensjonat w górskiej miejscowości wypoczynkowej położonej kilkanaście kilometrów od stacji kolejowej. Wyjeżdża po swoich klientów ośmiomiejscowym busem i przywozi ich do pensjonatu, a czasami też obwozi po okolicy. Musi mieć licencję na przewozy osób. Inaczej naraża się na wysokie kary. Jeśli nie zamierza uzyskiwać licencji, a nie chce rezygnować z przywozu turystów do pensjonatu, to powinien się umówić z licencjonowanym przewoźnikiem.
Niezależnie od tego, jakim pojazdem jeździ przedsiębiorca, świadczenie niektórych rodzajów działalności nie jest uznawane za transport drogowy, lecz wyłącznie za przewozy na użytek własny. Nie ma np. znaczenia, że przedsiębiorca wozi nie własne śmiecie, ale odbierane od mieszkańców
Przykład 2
Firma Czysta Gmina odbiera śmieci i nieczystości płynne od mieszkańców i wywozi je na wysypisko. Chociaż dysponuje sześcioma pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t, nie musi mieć licencji. Wystarczy, że ma wydane przez starostę zaświadczenie o wykonywaniu przewozów na potrzeby własne.
Zaświadczenie na potrzeby własne wystarcza do przewozu w ramach:
- przewozu odpadów komunalnych lub nieczystości ciekłych,
- usuwania skutków awarii i wypadków pojazdami pomocy drogowej.
Niektóre rodzaje działalności nie wymagają ani licencji na transport, ani zaświadczenia o wykonywaniu przewozów na użytek własny. Chodzi o:
- wykonujących powszechne usługi pocztowe,
- rolników zajmujących się uprawą roli, chowem i hodowlą zwierząt, ogrodnictwem, warzywnictwem, leśnictwem i rybactwem śródlądowym.
Komentuj →
15 kwietnia 2008 |
0
Budowa dróg ekspresowych S-8 i S-19 przebiegających przez obszar działania białostockiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jest przesądzona” - zapewnił Podsekretarz Stanu Zbigniew Rapciak podczas pobytu w Białymstoku. W czasie wizyty Wiceminister spotkał się z Wojewodą Podlaskim Maciejem Żywno oraz z Burmistrzem Augustowa Kazimierzem Kożuchowskim. Podsekretarz Stanu Z. Rapciak zapowiedział wprowadzenie nowych przepisów, m.in.: nowelizacji drogowej Specustawy oraz Ustawy o zamówieniach publicznych. Omówiono również szczegółowo realizację inwestycji w zakresie dróg krajowych w regionie do 2012 roku. W czasie wizytacji placów budowy obwodnic Augustowa i Wasilkowa, Wiceminister Zbigniew Rapciak zapoznał się z zakresem już wykonanych prac oraz z kluczowymi problemami, jakie pojawiły się przy prowadzeniu obu tych inwestycji.
Komentuj →
14 kwietnia 2008 |
1
(243-2)
Coraz częściej producenci aut decydują się na instalowanie w samochodach nowoczesnych systemów wpływających na bezpieczeństwo w ruchu drogowym w wyposażeniu standardowym. Uatrakcyjniając swoją ofertę podnoszą również poziom bezpieczeństwa, który dla kierowców i innych uczestników ruchu drogowego jest przecież najważniejszy.
Przy zakupie samochodu zachęcamy do zwrócenia uwagi na wyposażenie samochodu w aspekcie najważniejszych i skutecznych systemów bezpieczeństwa.
ABS - System zapobiegający blokowaniu kół i zapewniający stabilne prowadzenie auta przy hamowaniu. Jest układem wspomagającym kierowcę w opanowaniu auta na śliskiej, lub innej nawierzchni o zmniejszonej przyczepności. Stale monitoruje prędkość obrotową każdego z kół. Gdy system sterowania stwierdzi wystąpienie poślizgu pojazdu uruchamia procedurę stabilizacji toru jazdy poprzez dynamiczne hamowanie poszczególnych kół, wykorzystując do tego modulator układu ABS. System jest więc w stanie hamować koła zarówno przedniej jak i tylnej osi pomagając kierowcy w miarę precyzyjnie przeprowadzić auto przez śliską nawierzchnię.
TCS - System kontroli trakcji.
ESP - System elektronicznego regulowania dynamiki i toru jazdy.
AIRBAG - Poduszka powietrzna, element pasywnego systemu bezpieczeństwa. Poduszka powietrzna ma na celu zamortyzowanie uderzenia o elementy pojazdu ciała pasażerów i kierowcy w wypadku zderzenia czołowego lub bocznego. Poduszka powietrzna kierowcy jest już niemal standardowym wyposażeniem instalowanym w większości samochodów. Poduszka pasażera staje się standardem w samochodach średniej klasy. Poduszki powietrzne pasażerów siedzących na tylnej kanapie zwykle ukryte są w zagłówkach przednich foteli. Jest to wyposażenie dodatkowe nawet w samochodach wyższych klas.
SERVOTRONIC - System elektromechanicznego wspomagania układu kierowniczego.
EPS - Elektryczny system wspomagania kierownicy.
DAV - Inteligentny system wspomagania układu kierowniczego o zmiennej sile. W zależności o szybkości samochodu regulowana jest siła wspomagania układu kierowniczego.
Oczywiście żadne systemy nie zapobiegną niebezpiecznej i nieodpowiedzialnej jeździe. Pamiętajmy jednak, że systemy bezpieczeństwa połączone z rozwagą i roztropnością kierowcy dają większą pewność na jazdę z mniejszą ilością niespodzianek –apeluje Komenda Główna Policji.
Komentuj →
14 kwietnia 2008 |
0
- Prowadzimy rozmowy z instytucjami obsługującymi transakcje internetowe - mówi dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie Leszek Ruta. - Po wyczerpaniu się biletu 30- albo 90-dniowego, pasażer mógłby wpłacić wartość kolejnego biletu przez Internet na wskazane konto, podając jednocześnie numer swojej karty miejskiej - zapowiada. Takie rozwiązanie oszczędziłoby pasażerom biegania do kiosku albo na pocztę. Po dokonaniu operacji w sieci musiałby aktywować nowy bilet w specjalnym czytniki. A takie mają się znaleźć na stacjach: metra i kolejowych oraz na najbardziej obleganych miejskich pętlach i przystankach. Urzędnicy chcą, żeby próby takiego systemu ruszyły w tym roku. Równolegle planują przetestować jeszcze jedno udogodnienie: możliwość kupowania biletów przez telefon. ZTM nie jest jednak przekonany do najbardziej popularnego systemu sms-owego. Polega on na tym, że pasażer wysyła sms, zamawiając tym samym konkretny bilet (pieniądze są ściągane z założonego specjalnie w tym celu konta). Po chwili dostaje wiadomość zwrotną, którą może pokazać kontrolerowi. Zdaniem urzędników, taki system ma mankamenty. Po pierwsze, pasażer może zostać na lodzie np. w Sylwestra, kiedy sieć jest przeciążona i sms-y nie dochodzą na czas. Po drugie, nie wiadomo, kto miałby pokrywać koszt obu sms-ów: ZTM, operator czy pasażer? Dla tego ostatniego kupowanie np. biletu jednorazowego za 2,40 zł staje się nieopłacalne. ZTM skłania się do pominięcia sms-ów. W jaki sposób? Po stworzeniu specjalnego konta pasażer miałby dzwonić pod bezpłatny numer będący kombinacją indywidualnego numeru PIN, kodu danego biletu (te dane można wprowadzić do pamięci telefonu) i dodatkowo np. numery bocznego pojazdu. Na podobnej zasadzie działa od lutego usługa opłat komórkowych za płatne parkowanie oferowana przez firmę mPay. Warszawiacy się do niej na razie nie przekonali. Korzysta z niej regularnie tylko kilkuset kierowców. Powód - nie jest dostępna dla użytkowników wszystkich sieci.
Z biletami przez telefon eksperymentuje Poznań i czeska Praga. W obu miastach kupujemy przez sms, a kontrolerowi okazujemy wiadomość zwrotną. Dla Poznania to już drugie podejście. W 2002 roku podobna próba zakończyła się fiaskiem, bo przez pół roku bilet kupiło... 391 osób. Urzędnicy w Pradze narzekają, że system jest nieszczelny: pasażerowie ślą sms-y dopiero na widok kontrolerów, a ci odgrywają się, sprawdzając bilety w czasie przeciążenia sieci (wtedy wiadomości nie dochodzą). W Oslo i Wiedniu przez telefon można płacić za parkowanie i bilety, a także w restauracji, teatrze albo kupując bilety na mecz.
Komentuj →
14 kwietnia 2008 |
2
Część autobusów łódzkiego MPK jeździ na oponach, które dawno temu powinny trafić na śmietnik. Niektóre mają już tylko resztki bieżnika, wiele jest popękanych, a nawet rozdwojonych – donosi “Express ilustrowany”. Minimalna głębokość bieżnika powinna wynosić 6 mm. Tymczasem w autobusie linii 96 ma ona, jak widać na górnym zdjęciu, zaledwie 3 mm. Wyposażeni w specjalny miernik głębokości bieżnika redaktorzy dziennika pojawili się na dwóch krańcówkach i sprawdzili opony w kilkunastu pojazdach. Co trzeci z nich nie powinien wyjechać z zajezdni. Przepisy mówią, że minimalna głębokość bieżnika opony autobusu wynosi 6 mm. Tymczasem dwa sprawdzone autobusy "96" miały bieżnik zaledwie 3-milimetrowy, w trzecim bieżnik się rozdwajał, a w autobusie linii 77 miał 5 milimetrów. Z kolei w autobusie linii 75 opona była przecięta. W wielu wozach głębokość bieżnika balansowała na dopuszczalnej granicy 6 milimetrów. Kierowcy, gdy dowiedzieli się, co robimy, nie kryli zadowolenia. - Dostajemy zdezelowany sprzęt i wyjeżdżamy nim na ulice, bo każdy chce pracować - mówią. - Opony są stare i w wielu przypadkach już dawno powinny być wymienione, ale prezes oszczędza, więc jeździmy na łysych gumach. Autobus rocznie przejeżdża ponad 100 tys. kilometrów i w tym czasie powinien mieć co najmniej dwa komplety opon. A jak jest - wystarczy spojrzeć. - Autobusy ze zdartymi oponami nie powinny wyjeżdżać na ulice, bo nie są sprawne technicznie - usłyszeliśmy w Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego. - Gdyby zostały skontrolowane, kierowcy musieliby oddać dowody rejestracyjne. Inspektorzy nie ukrywają, że jeśliby przeprowadzili kompleksową akcję i dokładnie sprawdzili pojazdy miejskiego przewoźnika, komunikacja w Łodzi mogłaby zostać sparaliżowana. Co na to MPK? - Nie oszczędzamy na bezpieczeństwie pasażerów i kierowców, dlatego opony są wymieniane zawsze wtedy, gdy zachodzi taka potrzeba - mówi Marcin Małek z łódzkiego MPK. - W ubiegłym roku kupiliśmy 1439 opon, z czego 950 było nowych, pozostałe bieżnikowaliśmy.
Komentuj →
14 kwietnia 2008 |
0
Za tydzień otwarte zostanie miasteczko rowerowe w parku Kopernika w “Gorzowie Wielkopolskim”, w którym młodzi cykliści będą poznawać zasady ruchu drogowego. Modernizacja miasteczka ruchu drogowego będzie kosztowała 50 tys. zł. Istniejące ponad 30 lat "uliczki" obecnie są naprawiane. W ramach rekultywacji części parku po budowie gorzowskiej trasy średnicowej firma Strabag buduje przy miasteczku ruchu drogowego utwardzony plac manewrowy o powierzchni ok. 60 m kw., na którym będzie można trenować m.in. slalom. - Zdecydowaliśmy się na remont, bo zbliża się sezon rowerowy, a wkrótce odbędą się w parku zawody związane z bezpieczną jazdą na rowerach - mówi Leszek Rybka, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej. Już za dwa tygodnie na terenie odnowionego miasteczka ruchu drogowego rozgrywany będzie miejski turniej ruchu drogowego, a potem także zawody dzieci w ogólnopolskim turnieju.
Komentuj →
14 kwietnia 2008 |
0
Ministerstwo Sprawa Wewnętrznych i Administracji podjęło inicjatywę dotyczącą działania w obszarze bezpieczeństwa w ruchu drogowym, w szczególności bezpieczeństwa dzieci i młodzieży, polegającą na propagowaniu wśród samorządów lokalnych idei budowy miasteczek ruchu drogowego, w celu lepszego przygotowania dzieci do egzaminów na kartę rowerową. W ramach tego przedsięwzięcia zostały także zaplanowane ogólnopolskie działania edukacyjno-prewencyjne pn. “Rowerem bezpieczniej do celu”, wspierające wskazany powyżej ministerialny projekt. Serwis informacyjny PRAWO DROGOWE @ NEWS dla ułatwienia zgromadzenia właściwych elementów wyposażenia miasteczka zwraca uwagę na istotny element miasteczka, czyli profesjonalny zestaw mini znaków drogowych:
ZAMÓW – 0-502-659-431
Zestaw “DZIECKO W RUCHU DROGOWYM”: ten to mini-miasteczko ruchu drogowego, umożliwiające aktywne uczestnictwo dzieci w zajęciach symulujących wiele różnych sytuacji na drodze. Atrakcyjna zabawa z wykorzystaniem tej pomocy stymuluje rozwój psychoruchowy dzieci, umożliwia prowadzenie obserwacji i zdobywanie doświadczeń w warunkach zbliżonych do naturalnych sytuacji drogowych.
Przy pomocy zestawu można szybko zbudować na sali gimnastycznej, w klasie lub na korytarzu szkolnym różne skrzyżowania, w tym także podobne do skrzyżowań w najbliższym sąsiedztwie szkoły.
Komplet wyposażony jest w obszerną, ilustrowaną instrukcję dla nauczyciela, zawierającą szczegółowe scenariusze zajęć.
Elementy zestawu produkowane są z trwałego, kolorowego tworzywa sztucznego.
Skład zestawu: makiety pojazdów dla dzieci, znaki drogowe, sygnalizatory świetlne dla pieszych, sygnalizatory świetlne dla pojazdów, makiety przejść dla pieszych.
Komentuj →
14 kwietnia 2008 |
0
Konkurs na Najlepszego Kierowcę MPK Poznań wkracza w decydującą fazę. Z dwudziestu kierowców, którym udało się przejść kolejne etapy konkursu, dziesięciu dostanie się do finału. O tym, kto znajdzie się w gronie najlepszych, zdecydują także pasażerowie – donosi “Gazeta Wyborcza Poznań”. To już trzecia edycja konkursu. Jest on formą sprawdzenia umiejętności nie tylko poprzez typowy egzamin, ale również przez pasażerów, którzy będą głosować na swojego ulubionego kierowcę. Najpierw jednak kandydaci musieli przejść sprawdzian teorii i praktyki. 79 kierowców przystąpiło do testu teoretycznego ze znajomości prawa o ruchu drogowym, prawa przewozowego i instrukcji służbowej. Zaliczyli wszyscy, jednak tylko 30 najlepszych dostało się do kolejnego etapu. Polegał on na jeździe autobusem po placu manewrowym. Liczyła się nie szybkość, ale dokładność. Do trzeciego etapu przeszło 20 kierowców. Do 18 maja ich jazdę oceniać będą zarówno fachowcy (pracownicy MPK), jak i pasażerowie, którzy dowiedzą się o rywalizacji z licznych plakatów. Potem na placu boju pozostanie już tylko finałowa dziesiątka, która zmierzy się 24 maja w teście teoretycznym. Test wyłoni pięciu kierowców, którzy zaprezentują poznaniakom swoje umiejętności na Torze Poznań o godz. 14.30. MPK już teraz zaprasza na to widowisko wszystkich pasażerów. - Pasażerowie zwracają uwagę przede wszystkim na sposób jazdy. Nie powinno się jednak oceniać kierowcy przez pryzmat punktualności, która nie zawsze od niego zależy - tłumaczy prezes MPK Wojciech Tulibacki. Jak mówi rzecznik MPK Iwona Gajdzińska, podczas poprzedniej edycji przeważał argument, że kierowca poczekał na pasażera, gdy ten biegł na przystanek. Dla tych, którzy zagłosują na swojego faworyta, MPK przygotowało nagrody. Wezmą oni udział w losowaniu trzech kwartalnych biletów sieciowych na okaziciela. Aby zagłosować, wystarczy zadzwonić pod numer bezpłatnej infolinii 0 800 135 332 lub wysłać e-mail na adres autobus@mpk.poznan.pl. W obu przypadkach należy podać dane personalne i telefon kontaktowy oraz uzasadnić swoją decyzję. Można też wysłać SMS o treści: MPK i numer kierowcy, pod numer 7037. SMS-y nie biorą jednak udziału w losowaniu sieciówek. Zwycięscy kierowcy otrzymają nagrodę niespodziankę.
Komentuj →