0291/11/2009 23 marca 2009 29 marca 2009

o nowych trasach egzaminacyjnych; czy we wrześniu będzie ustawa o kierujących; TK rozpatrzy konstytucyjność kwestii karania nietrzeźwego rowerzysty; propozycja utworzenia rejestru chorób kierowców; instruktorze weź udział w egzaminie – apel; bezpieczeństwo motocyklistów – statystyka; co mamy w apteczce; usuwanie skutków katastrof drogowych; czy ten kierowca zignorował znak drogowy, pytamy po wypadku autokaru wiozącego dzieci; kontrole drogowe „L-ek”; czy policjanci wypowiedzieli wojnę motocyklistom; znaczenie znaku B-5; zatrzymanie i postój na chodniku; podporządkowanie drodze dwujezdniowej; poznaj to Stowarzyszenie – warto; my już wiemy, kto szkoli instruktorów techniki jazdy; pierwszy kurs na instruktora techniki jazdy; pomagają poszkodowanym, pomóż i Ty; o...

News tygodnia

Instruktorze weź udział w egzaminie
29 marca 2009 | 2

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS publikuje interesującą wypowiedź odnoszącą się do egzaminów na prawo jazdy. Temat “gorący”, albowiem ministerstwo kończy prace nad nowelą rozporządzenia o szkoleniu i egzaminowaniu. Całe środowisko szkoleniowców i egzaminatorów dyskutuje, także na naszych łamach. Poniższa wypowiedź nie jest ona odosobniona w swoich ocenach, jest jednak zdecydowanie rzadko wypowiadaną opinią.

Autorem wypowiedzi jest Władysław Drzazga, wieloletni instruktor, właściciel ośrodka szkolenia kierowców oraz kilkunastoletni prezes Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców w Gorzowie Wlkp. W dziale OGŁOSZENIA/OFERTY/PARTNERZY przybliżamy Państwu działalność stowarzyszenia, a także postać jego prezesa.

Zapraszamy do lektury i czekamy na Państwa opinie: news@prawodrogowe.pl

Wielokrotnie czytam różne wypowiedzi na temat prowadzonych egzaminów państwowych w WORD-ach. Ostatnio - "Zgodnie z literą prawa - jak zdać egzamin?” - opublikowany na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS. Wszelkie dywagacje na tematy przebiegu egzaminu, a także nietypowych zachowań egzaminatorów podczas egzaminów na prawo jazdy są bez sensu. Rozporządzeniem Dz. U. nr 217, my instruktorzy otrzymaliśmy (instruktor prowadzący) prawo do uczestnictwa - na wniosek zdającego - w egzaminie praktycznym. Pytam, czy ci dyskutanci, choć raz wzięli udział w egzaminie? Wg mojej wiedzy, bardzo niewiele jest takich osób. Ja mogę coś na ten temat wypowiadać się, ponieważ od wprowadzenia tego przepisu w każdym roku po 20. razy regularnie uczestniczę w egzaminach. W pierwszym roku po każdym egzaminie byłem bardzo roztrzęsiony... i to wcale nie z powodu egzaminatora. Zachowania moich kursantów, co do których byłem pewien, że poradzą sobie bez trudu, zaskakiwały swoją nieporadnością, powiem więcej - głupotą. Postępowanie egzaminatorów było bez zastrzeżeń, okazali się nawet bardzo tolerancyjni (w wielu przypadkach osobiście już wcześniej przerwałbym egzamin). Kończyli egzamin zawsze w sytuacji, gdy dalsza jazda stawała się już wielkim zagrożeniem. Poprzez udział w egzaminach nabyłem doświadczenia i teraz już dobrze wiem jak przygotować kursanta do egzaminu. Tak więc, radzę wszystkim instruktorom: bierzcie udział w egzaminach, jednocześnie przestrzegam: potrzeba Wam będzie wiele cierpliwości, powstrzymujcie się od wrażania emocji. Jako szef szkoły wysłałem na egzamin mojego instruktora, który pracuje u mnie kilkanaście lat. Poleciłem, aby poszedł ze swoim najlepszym kursantem. Uczestniczył tylko w dwóch egzaminach i oświadczył, że więcej nie pójdzie, nawet pod groźbą dyscyplinarnego zwolnienia. Co mówił? Mówił, że w obu przypadkach zachowanie kursantów były dla niego szokiem. Oczywiście instruktor podczas egzaminu państwowego nie ma prawa ingerować w to co “wydziwia” jego kursant, ale po podjęciu decyzji na tak lub nie, może omówić przebieg egzaminu (także pod nieobecność kandydata na kierowcę), a także może przekazać uwagi, co do zachowań egzaminatora. Zapewniam, że zostanie wysłuchany, tak jest u nas w Gorzowie Wlkp. Sam kursant - w przewidzianym prawem terminie - ma prawo złożyć skargę na przebieg i wynik egzaminu. Jeżeli faktycznie zaistnieją przesłanki do tego, że egzaminator przesadził, to może w tym przypadku liczyć na wsparcie instruktora uczestniczącego w egzaminie. Jak zauważyłem, opinie o egzaminach pochodzą od zdających, którzy w ten sposób usprawiedliwiają swoje niepowodzenie i oblany egzamin, oblany z własnej winy. W kilku przypadkach moich kursantów, po zebraniu informacji, co do przebiegu egzaminu, poprosiłem o odtworzenie przebiegu egzaminu. I co się okazało? Okazało się, że przekazane informacje nie znajdują potwierdzenia w stanie faktycznym. Poprosiłem skarżącego się o rozmowę i skonfrontowałem stan faktyczny i informację otrzymaną od osoby zdającej. "Było jej bardzo głupio, że mnie wprowadziła w błąd" i o dziwo przypomniała sobie, że faktycznie tak było jak ja mówię.

Reasumując proszę piszmy i mówmy o faktach. Na podstawie oceny zachowań egzaminatorów w kwestiach przerwania egzaminu zmieniłbym kilka zapisów w instrukcji egzaminowania i dałbym zdecydowanie większą swobodę w ocenianiu zdającego, a nie jak do tej pory egzaminator ma zapisane, za co należy przerwać egzamin i często bywa tak, że egzaminator chwali zdającego za dobrą i bezpieczną jazdę, ale przerywa egzamin za drugi popełniony błąd w danym zadaniu.

Tak więc apeluję: NIE WALCZMY Z LUDŹMI, KTÓRZY WYKONUJĄ ABSURDALNE PRAWO, STARAJMY SIĘ ZMIENIAĆ, TO CO PRZESZKADZA W SZKOLENIU I EGZAMINOWANIU KIEROWCÓW.

Władysław Drzazga, właściciel OSK "DRIVER" w Gorzowie Wlkp.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Zatrzymanie i postój na chodniku
29 marca 2009 | 1

Pytanie:Art 47. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym dopuszcza (przy zachowaniu określonego warunku) zatrzymanie lub postój na chodniku przy krawędzi jezdni całego samochodu osobowego, motocykla, motoroweru lub roweru - i nie określa tutaj dmc.; dalej jednak wspomniany art. "mówi", że INNY POJAZD o dmc. nie przekraczającej 2,5 t może być w całości umieszczony na chodniku tylko w miejscu wyznaczonym odpowiednimi znakami drogowymi. Czy wobec powyższego mogę zaparkować w całości na chodniku samochód osobowy o dmc. PRZEKRACZAJĄCYM 2,5 t oraz czy określenie "INNY POJAZD" oznacza, że mogę zaparkować w całości na chodniku np. samochód ciężarowy o dmc. 2,5 t /oczywiście jeżeli pod znakiem zezwalającym na parkowanie będzie umieszczona dodatkowo tabliczka T-30/?

Odpowiedź:W związku z tym pytaniem należy wyjaśnić, co następuje.

1. Warunkowe zezwolenie na parkowanie całych samochodów osobowych na chodniku dotyczy wszystkich samochodów osobowych, bez względu na ich dopuszczalną masę całkowitą. W dowodzie rejestracyjnym muszą być określone jako samochód osobowy.

2. Możliwość parkowania na chodniku w całości "innego pojazdu" niż samochód osobowy (należy pominąć tu rowery i motorowery wprowadzone do przepisu przez całkowite nieporozumienie) jest ograniczona tylko do pojazdów o dmc. nie przekraczającej 2,5 t, przy czym ich rodzaj musi być określony symbolem lub napisem precyzującym rodzaj pojazdu.

3. Pojazdy, o których mowa w pkt 2 mogą być pozostawione na chodniku w całości, jednak taka możliwość nie wynika z tabliczki T-30, określającej jedynie sposób ustawienia pojazdu na chodniku (jezdni). W tym celu pod znakiem "parking" powinna być umieszczona tabliczka T-23b z napisem "2,5 t", gdyż bez takiego napisu będzie ona oznaczać samochody ciężarowe o dmc. 3,5 t, co wyraźnie określa przepis.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj
Wypowiadacie wojnę motocyklistom?
29 marca 2009 | 1

Pytanie - Magdalena Janczewska (“Dziennik”):Wypowiadacie motocyklistom wojnę?

Odpowiedź – Jacek Zalewski (MSWiA):Tak bym tego nie określił. Nie chcemy po prostu tak często jak do tej pory oglądać wstrząsających obrazków, gdy matka trzyma na kolanach głowę swojego dziecka zmarłego w wypadku na motocyklu. Chcemy nie tylko karać, ale i informować. Dlatego będziemy pouczać, rozdawać motocyklistom ulotki i specjalne naklejki, a przede wszystkim głośno mówić o efektach braku wyobraźni. Chcemy dotrzeć do właścicieli motocykli jeszcze przed sezonem.

Pytanie - Magdalena Janczewska (“Dziennik”):A skąd pomysł na taką akcję?

Odpowiedź – Jacek Zalewski (MSWiA):Myśleliśmy o niej od dawna, bo Polacy mają coraz więcej jednośladów i wypadków z roku na rok jest więcej. Do tej pory pamiętam dramatyczną historię sprzed dwóch lat z podwarszawskich Marek. Młody mężczyzna pędził ścigaczem ponad 200 km/h i staranował człowieka na przejściu dla pieszych. Obaj zginęli. W miejscu wypadku bliscy ofiar ustawili znicze. Na ziemi siedziała młoda dziewczyna i w ogromnym szoku kiwała się miarowo w przód i w tył. Potem dowiedziałem się, że była narzeczoną motocyklisty, za dwa dni mieli wziąć ślub. Wtedy pomyślałem sobie: gdzie byłaś, gdy twój chłopak tak brawurowo jeździł, czemu nie zagroziłaś, że się rozstaniecie, jeśli będzie narażał życie? Może wtedy udałoby się uniknąć tej tragedii...

Pytanie - Magdalena Janczewska (“Dziennik”):Jak to?

Odpowiedź – Jacek Zalewski (MSWiA):Bliscy muszą reagować na niepotrzebną brawurę. Często motocykl jest prezentem, niestety zdarza się, że obdarowany nie ma nawet prawa jazdy na motor. My nie mamy nic przeciwko motocyklom, chcemy natomiast piętnować brak wyobraźni. Poza tym motocykliści stanowią zagrożenie nie tylko dla siebie, ale i dla otoczenia. I nie chodzi tylko o wypadki. Dostajemy coraz więcej skarg od ludzi, którym motocykliści zakłócają spokój, jeżdżąc w nocy na wysokich obrotach czy ścigając się.

Odpowiedzi udzielił: Jacek Zalewski

były dyrektorem Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, obecnie pracuje w MSWiA

Komentuj
Znaczenie znaku B-5
29 marca 2009 | 3

Pytanie:W jaki sposób zmienia się znaczenie znaku zakazu B-5 "Zakaz wjazdu samochodów ciężarowych" jeżeli w jednym przypadku na znaku występuje tylko symbol samochodu ciężarowego, a w innym przypadku - na znaku lub na tabliczce pod znakiem występują cyfry oznaczające dopuszczalną masę całkowitą (dmc.)? Czy na wspomnianym znaku lub na tabliczce pod nim może występować wartość 3,5 t czy raczej wartość inna, większa aniżeli 3,5 t?

& 18.5 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych "mówi", że określona na znaku albo na tabliczce umieszczonej pod znakiem masa oznacza, że zakaz dotyczy POJAZDU/ZESPOŁU POJAZDÓW/ - a więc nie chodzi tu już tylko o samochód ciężarowy, ale także np. o samochód osobowy, którego dmc. przekracza 3,5 t./także z przyczepą/? W jakim przypadku mogę jechać za znakiem /opisanym lub nieopisanym masą/ samochodem ciężarowym o dmc. 3,5 t z przyczepą lekką?

Odpowiedź: Podawanie na znaku B-5 lub na tabliczce wartości 3,5 t jest praktycznie bezcelowe, gdyż znak bez określenia masy oznacza właśnie, że dotyczy samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t. Teoretycznie występuje tu jednak pewna wątpliwość wynikająca z niespójności przepisów. Znak bowiem bez dodatkowego określenia masy dotyczy tylko samochodu ciężarowego, zaś z określeniem 3,5 t (lub innym - większym lub mniejszym) "dotyczy pojazdu (zespołu pojazdów), którego dopuszczalna masa całkowita przekracza masę podaną na znaku albo na tabliczce" - jak to określa przepis.

Uwzględniając tę niespójność przepisów, stosując przy tym wykładnię gramatyczną, można by przyjąć, że w razie umieszczenia napisu 3,5 t znak dotyczyłby łącznie samochodu z przyczepą, zaś bez napisu - samochodu o dmc. do 3,t plus przyczepa, która oczywiście przy samochodzie o takiej masie nie może być duża.

Tej niezgodności natomiast nie ma, gdy napis określa wartość inną niż 3,5 t. Wówczas ma zastosowanie tylko ta część przepisu, która tę masę odnosi do "pojazdu (zespołu pojazdów)", a więc do samochodu łącznie z przyczepą.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj
Podporządkowanie drodze dwujezdniowej
29 marca 2009 | 4

Pytanie:Sytuacja: droga dwujezdniowa, po dwa pasy dla każdego kierunku ruchu. Za skrzyżowaniem przy prawej krawędzi jezdni tzw. pas wyjazdowy dla pojazdów z drogi poprzecznej. Czy kierujący pojazdem, znajdujący się na pasie wyjazdowym ma pierwszeństwo przed pojazdem, który zamierza wjechać z lewego skrajnego pasa na prawy pas jezdni zgodnie z art. 22?

Odpowiedź:Jeżeli chodzi o nazwany przez autora pytania "pas wyjazdowy", to należy rozumieć to określenie jako "pas włączania", który jest stosowany przeważnie na drogach dwujezdniowych przy skrzyżowaniach z drogami podrzędnymi. Samo zaś pytanie jest czysto teoretyczne, gdyż na opisanym przez autora skrzyżowaniu "droga poprzeczna" jest zawsze podporządkowana drodze dwujezdniowej, a więc oznakowanej znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa". Tym samym pojazd wjeżdżający z takiej drogi na dwujezdniową drogę z pierwszeństwem, musi ustąpić zarówno pojazdom poruszającym się prawym pasem, jak i zmieniającym pas z lewego na prawy.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj
Bez podatku przy wymianie starego auta
29 marca 2009 | 0

Pytanie:Jak nie płacić podatku przy wymianie starego auta?

Odpowiedź:Osoba wykorzystująca w trakcie prywatnej praktyki samochód osobowy rozliczany jako firmowy może nie płacić podatku od dochodu ze zbycia, darowując pojazd bliskiej osobie - radzi Marianna Olszewska w “Gazecie Prawnej”. Najlepszym sposobem optymalizacji podatkowej dla pozbycia się w pełni zamortyzowanego samochodu, niewykorzystywanego już do celów firmowych, jest wycofanie go z działalności, by następnie podarować go bliskiej osobie. Najlepszy efekt podatkowy uzyskamy, gdy skorzystamy wówczas z art. 4a ustawy o podatku od spadków i darowizn, obowiązującego od 1 stycznia 2007 r. Zgodnie bowiem z nim zwalnia się od podatku nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych przez małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma, macochę, jeżeli zgłoszą nabycie rzeczy lub praw majątkowych właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w terminie miesiąca od dnia powstania obowiązku podatkowego. Zwolnienie to nie ma żadnych ograniczeń co do wartości przedmiotu darowizny. Zgłoszenie do urzędu skarbowego następuje na specjalnym formularzu podatkowym.

Komentuj
Jak wyrobić błękitną kartę?
29 marca 2009 | 0

Pytanie:Jak wyrobić błękitną kartę - dokument informujący, że kierowca auta jest niepełnosprawny lub taką osobę przewozi?

Odpowiedź: Wyrobiłem na niepełnosprawnego ojca. Tak może zresztą zrobić każdy. A później zgłosić się do Zarządu Dróg Miejskich po identyfikator. Uprawnia do parkowania w strefie za 60 zł rocznie - wyjaśnia “Gazecie Wyborczej Poznań” kierowca. I dodaje, że jak dotąd nie miał żadnych problemów. - Posługuję się kartą już ponad rok, nikt mnie dotąd nie kontrolował. A nawet jak mnie zaczepi straż miejska, to zawsze mogę powiedzieć, że właśnie przywiozłem niepełnosprawnego lub po niego jadę - mówi Dorota Potejko, pełnomocnik prezydenta ds. osób niepełnosprawnych - część osób dostaje dokument na stałe, część na określony czas - później ponownie występują o nową. Zdarza się więc, że jedna osoba kilka razy dostaje kartę. Dzięki niej kierowca może stawać na kopercie dla inwalidów, na zakazie postoju, ale także - po wykupieniu identyfikatora - płacić grosze za parkowanie w strefie (60 zł rocznie, a zwykły roczny abonament to aż 7200 zł). Kartę wyrobić łatwo. Wystarczy orzeczenie o niepełnosprawności, zdjęcie, wniosek i opłata - 25 zł. Inwalida (wraz z opiekunem) musi się też stawić w wydziale komunikacji, by podpisać dokument. - Jeśli nie może wejść do urzędu, to niech zostanie w samochodzie. Przyjdziemy do niego - zaznacza jedna z pracownic wydziału.

Komentuj
Obowiązywanie znaku B-35 lub B-36
29 marca 2009 | 1

Pytanie: Znak zakazu B-35 w połączeniu z tabliczką T-20. Wspomniany znak obowiązuje na drodze a więc na jezdni, poboczu, chodniku. T-20 oznacza natomiast długość odcinka JEZDNI, na którym znak obowiązuje. Jak należy interpretować ten układ?

Odpowiedź:Przepisy dotyczące znakowania dróg nie przewidują stosowania tabliczki T-20 do znaków zakazu zatrzymywania lub postoju pojazdów, gdyż informacja na jak długim odcinku drogi znak B-35 lub B-36 obowiązuje jest praktyczne zbędna. W razie potrzeby zakres obowiązywania tych znaków jest wskazywany tabliczkami T-25a, b, c.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj

Legislacja

Czy karanie nietrzeźwego rowerzysty jest konstytucyjne
29 marca 2009 | 1

W najbliższych dniach Trybunał Konstytucyjny zbada, czy zgodne z konstytucją jest karanie nietrzeźwego rowerzysty na tych samych zasadach, jak pijanego kierowcy auta - a nie jak pijanego pieszego, który stwarza zagrożenie dla ruchu drogowego. TK odpowie na pytania prawne Sądu Rejonowego we Wschowie (Lubuskie), który nabrał wątpliwości co do konstytucyjności przepisu kodeksu karnego o karalności jazdy rowerem pod wpływem alkoholu. Paragraf 1 art. 178a Kodeks karnego przewiduje grzywnę, ograniczenie wolności albo karę do 2 lat więzienia dla tego, kto w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego prowadzi "pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym". Paragraf 2 stanowi zaś: "Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania inny pojazd niż określony w par. 1, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". Zdaniem pytającego sądu, par. 2 art. 178a jest niezgodny z konstytucyjnymi zasadami równości obywateli wobec prawa, sprawiedliwości społecznej oraz proporcjonalności. Sąd argumentuje, że prawo karne nierówno traktuje tych uczestników ruchu drogowego, którzy poruszają się za pomocą mięśni - czyli rowerzystów i pieszych. Zachowania nietrzeźwego pieszego oceniane są bowiem na podstawie kodeksu wykroczeń (za spowodowanie po pijanemu zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym przewiduje on karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywnę), podczas gdy nietrzeźwy rowerzysta odpowiada na podstawie kodeksu karnego i za przestępstwo. Tymczasem - dowodzi sąd - zarówno nietrzeźwy rowerzysta, jak i nietrzeźwy pieszy stwarza jednakowe zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu; mają bowiem jednakowy dostęp do miejsc, gdzie faktycznie mogą powodować zagrożenie, czyli drogi publicznej. Według sądu, argument, że rowerzyści potencjalnie mogą rozwijać znaczne prędkości, może być tylko abstrakcyjny. "Nie spotyka się bowiem, aby nietrzeźwy rowerzysta rozwijał prędkość rzędu kilkudziesięciu kilometrów na godzinę" - argumentuje sąd we Wschowie. Podkreśla on ponadto, że rowerzysta, podobnie jak i pieszy, nie musi zdawać żadnego egzaminu ze znajomości przepisów ruchu drogowego, aby być jego legalnym uczestnikiem. Zgodnie z prawem o ruchu drogowym, osoba, która ukończyła 18 lat, nie musi mieć uprawnień do kierowania rowerem.
Rozprawie będzie przewodniczyć sędzia Ewa Łętowska, a sprawozdawcą będzie sędzia Andrzej Rzepliński.

Komentuj
We wrześniu uchwalą ustawę o kierujących?
27 marca 2009 | 0

Rewolucyjny projekt zmian dotyczący szkolenia, egzaminowania i wydawania praw jazdy przygotowało Ministerstwo Infrastruktury. Jeśli przyjmie go Sejm, we wrześniu może wejść w życie - przypomina “Gazeta Opolska”. I dalej czytamy: Jakub Dąbrowski z Ministerstwa Infrastruktury mówi, że nowa ustawa "O kierujących pojazdami", to odpowiedź na krytyczne opinie dotyczące uzyskiwania prawa jazdy. Ze statystyk wynika, że najliczniejszą grupę kierowców uczestniczących w wypadkach stanowią osoby w wieku od 18 do 24 lat, mające prawo jazdy krócej niż dwa lata. Zdaniem Michała Kopcia, eksperta motoryzacyjnego ze Szkoły Auto, zmiany w prawie są konieczne, bo ani kursanci nie są zadowoleni z istniejącego systemu szkolenia, ani kontrolerzy z jego jakości. Wystarczy podać statystyki Najwyższej Izby Kontroli. W 2008 roku nieprawidłowości stwierdzono w niemal trzech czwartych ośrodków szkolenia. Nic więc dziwnego, że egzamin za pierwszym razem zdaje zaledwie trzecia część wszystkich kursantów - mówi ekspert.

Komentuj
Wyznaczą trasy egzaminacyjne
26 marca 2009 | 1

Szykują się poważne zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Odczują je nie tylko zdający. Zadowoleni będą także wszyscy kierowcy jeżdżący przez miasto – informuje olsztyńska “Gazeta Wyborcza”. W kwietniu w życie mają wejść przepisy zmieniające sposób przeprowadzania egzaminu na prawo jazdy. Jedną ze zmian ma być skrócenie jazdy po mieście - z 40 minut do 25. - Projekt dotyczący wszystkich poprawek uzgadniany jest jeszcze między odpowiednimi ministerstwami - mówi Andrzej Szóstek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, który przeprowadza egzaminy. Ale na tym, co odgórnie ustalą resorty, się nie skończy. Przy okazji mają się zmienić trasy, którymi jeździć będą zdający egzamin. - Nasz ośrodek już teraz przygotowuje kilkanaście tras egzaminacyjnych obejmujących obszar całego Olsztyna, a nie tylko centrum miasta - dodaje Szóstek. - Opracowywane są w taki sposób, aby egzaminator miał okazję sprawdzić wszystkie niezbędne umiejętności, jakimi powinien wykazywać się kandydat na kierowcę. W Olsztynie codziennie do egzaminu na prawo jazdy przystępuje od 200 do 250 osób. Większość z nich zdaje egzamin teoretyczny. Część, która zaliczy jazdę na słynnym placyku, wyjeżdża na ulice, aby egzaminator mógł sprawdzić ich umiejętności w ruchu miejskim. L-ki najczęściej jeżdżą ulicami w Śródmieściu. Samochody egzaminacyjne widać na ul. Kętrzyńskiego, Kościuszki, pl. Pułaskiego, Kopernika, Mazurskiej, Partyzantów, Pieniężnego, Żołnierskiej czy Wyszyńskiego, niekiedy trochę dalej, np. na ul. Szarych Szeregów czy Grunwaldzkiej. - Panuje absolutna dowolność w wyborze trasy przez egzaminatora. Każdy z nich ma swoją ulubioną, ale ogranicza się ona właśnie do ulic w Śródmieściu - mówi dyrektor Szóstek. - Dlatego mamy teraz taki plan, aby kandydat na kierowcę losował przed egzaminem jedną z opracowywanych przez nas tras, które będą wytyczone na terenie całego miasta, a nie tylko w rejonie Śródmieścia. Podamy je do publicznej wiadomości dopiero wtedy, gdy zaczną obowiązywać nowe przepisy dotyczące egzaminów na prawo jazdy. A stanie się to nie później niż w kwietniu. Pomysł WORD-u chwalą wszyscy nasi rozmówcy. Powodów jest kilka. Jeden z głównych jest taki, że rozrzucenie samochodów egzaminacyjnych po całym mieście rozładuje ruch na najbardziej zatłoczonych olsztyńskich ulicach w centrum. - Już od dawna wiedziałem, że egzamin nie powinien odbywać się tylko blisko WORD-u i w obrębie Śródmieścia - mówi Marian Kozłowski z Młodzieżowego Ośrodka Szkolenia Motorowego w Olsztynie. - Ja ze swoimi kursantami jeżdżę po całym mieście. Ale nie mogę ominąć tras, na których odbywa się egzamin. To samo robi kilkadziesiąt innych szkół jazdy z całego regionu. Nic więc dziwnego, że zwłaszcza w godzinach szczytu ulice w centrum zapchane są "elkami". Podobnego zdania są olsztyńscy taksówkarze. - "Elki" to, nie oszukujmy się, zawalidrogi. Ostatnio jadąc przez rondo Bema naliczyłem ich w jednym momencie aż 11. Często to właśnie przez nie zatykają się ulice na Zatorzu, a także ul. Dąbrowszczaków. Kursanci w tym kotle ulic najczęściej uczą się parkować, co znacznie przedłuża czas przejazdu innych samochodów - mówi Sławomir Kałwianiec ze związku zawodowego olsztyńskich taksówkarzy. - Gdy egzamin przeniesie się na teren całego miasta, w centrum będzie też mniej kursantów ze szkół nauki jazdy. Zbigniew Gustek, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów: - Rozłożenie tras na obszarze całego miasta sprawi, że ruch na ulicach najbardziej obecnie obleganych przez "elki" stanie się bardziej płynny. Jeśli takich tras będzie kilkanaście, to znaczy, że prawdopodobnie o tyle samo mniej w jednym czasie będzie "elek" np. na rondzie Bema. A policjanci dodają: - Problem "elek" wiele razy był dyskutowany również na posiedzeniach miejskiej komisji bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dlatego policjanci z drogówki bardzo pozytywnie odbierają ten pomysł - mówi Anna Siwek, rzecznik wojewódzkiej komendy policji w Olsztynie.  

Komentuj
A może rejestr chorób kierowców zawodowych?
24 marca 2009 | 0

Na kary od 6 miesięcy do 1,5 roku więzienia w zawieszeniu skazał Sąd Rejonowy w Białymstoku sześć osób w procesie, związanym z wypadkiem autokaru z licealistami koło Jeżewa w 2005 roku. Oskarżonych było osiem osób: jedną sąd uniewinnił, a wobec kolejnej umorzył postępowanie. Wyrok nie jest prawomocny. Ani obrońcy osób skazanych, ani prokurator nie zadeklarowali jeszcze ostatecznie, czy będą składali apelacje. Proces był pośrednio związany z wypadkiem, w którym zginęło 13 osób: dziesięcioro uczniów i trzej kierowcy (prowadzący autokar, jego zmiennik oraz kierowca ciężarówki, z którą zderzył się autokar). Oskarżeni byli pracownicy firm transportowych, specjaliści bhp, a także lekarka medycyny pracy, która zajmowała się wydawaniem kierowcom zaświadczeń o zdolności do pracy. To właśnie lekarz Ludmiła J. usłyszała najpoważniejsze zarzuty w tej sprawie. Kierowcy, który w momencie wypadku prowadził autokar, ponad rok wcześniej wydała zaświadczenie o braku przeciwwskazań do pracy za kierownicą. Potem okazało się, że mężczyzna od lat chorował na padaczkę i nie powinien być zawodowym kierowcą. Przychodząc po zaświadczenie, kierowca nie miał stosownego skierowania z zakładu pracy, nie został też wysłany na specjalistyczne badania. Lekarka uwierzyła, że w firmie zagubiono to zaświadczenie i wydała nowe, po pobieżnym badaniu. Prokuratura oskarżyła ją o nieumyślne sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy lądowej poprzez fakt wydania kierowcy zaświadczenia, którego nie powinien był otrzymać i dopuszczenie go w ten sposób do pracy. W trakcie procesu zmodyfikowała zarzut postawiony lekarce: uznała, że owo sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy dotyczyło nie wypadku koło Jeżewa we wrześniu 2005 roku, ale zdarzenia z lipca 2004 roku, w niedługim czasie po wydaniu zaświadczenia. Kierowca jechał wówczas jako zmiennik i niedaleko Makowa Mazowieckiego miał atak padaczki. Sędzia Hubert Półkownik dodał, że w przyszłości zasadne byłoby zobowiązania lekarzy do informowania o schorzeniach kierowców w specjalnym rejestrze, do wglądu i weryfikacji przez urzędy komunikacji, które wydają prawo jazdy.

Komentuj
Nieoznakowany radiowóz z pościgu - dyskusja (2)
29 marca 2009 | 1

W minionych dniach  za dziennikiem “Polska” publikowaliśmy informację o projektowanych uregulowaniach prawnych dotyczących pościgów policyjnych: “Koniec nadziei policjantów na to, że - nie narażając się na sprawy sądowe i kary - będą mogli ścigać piratów drogowych nieoznakowanymi radiowozami – informuje dziennik “Polska”. Urzędnicy z resortu spraw wewnętrznych i administracji postanowili, że nie dadzą policjantom przywileju, by ci mogli łamać przepisy drogowe podczas pościgów. Odrzucili propozycje nowelizacji ustawy o policji, o którą zabiegała drogówka (...)”. Temat nie jest jednoznacznie rozumiany, oto dalsze Państwa opinie:

Opinia (6): Panie Januszu T. a jak rozpędzony nieoznakowany radiowóz potrąci osobę, czy spowoduje wypadek, to co Pan powie? Pojazd nie będący pojazdem uprzywilejowanym nie może przekraczać przepisów. Po zauważeniu przekroczenie przepisów radiowóz nieoznakowany powinien stać się oznakowany, tj. niebieska lampa umieszczona na dachu i włączone sygnały uprzywilejowania. Policja chce tych przepisów, aby jechać kilkanaście minut za kierowcą przekraczającym przepisy i pochwalić się sukcesem np. 100 punktów karnych w 5 minut. Takie zachowanie Policji powinno być wysoko karane z k.k. ponieważ stanowi zagrożenie spowodowania wypadku lub katastrofy przez kierowcę łamiącego przepisy. Policjant powinien bezzwłocznie zatrzymać kierowcę już po ujawnieniu jednego przekroczenia przepisów, a nie czekać aż ich popełni kilkanaście. Jan K.

Opinia (7): Opisany problem jest znacznie bardziej skomplikowany niż się wydaje. Na całym świecie policja zatrzymuje sprawców wykroczeń oraz przestępstw. Aby ich zatrzymać na gorącym uczynku należy w miejsce przestępstwa szybko dotrzeć. Aby zatrzymać przestępcę w pościgu należy udać się za nim. Zakres obowiązków policji opisany został w Ustawie o Policji. Za zaniechanie działań policjant może zostać ukarany. Problem nie dotyczy tylko i wyłącznie funkcjonariuszy umundurowanych, lecz również funkcjonariuszy operacyjnych. Jak policjant operacyjny ma zatrzymać sprawcę przestępstwa lub poszukiwanego, kiedy będzie poruszał się zgodnie z przepisami ruchu drogowego lub włączy sygnały oraz lampę pulsacyjną? W jaki sposób policjant operacyjny ma obserwować przestępcę, który nie przestrzega przepisów ruchu drogowego, a podjął okup za uprowadzoną osobę i udaje się na melinę, w której może znajdować się osoba uprowadzona? Problem polega na tym, iż gdyby pseudo rajdowcy nie łamali przepisów ruchu drogowego, a tym samym nie narażali innych na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia to policjanci z ruchu drogowego nie musieli by ich ścigać. Jaka rada? Niestety Polaka można tylko i wyłącznie ukarać w jeden sposób, finansowo. Podnieść znacznie wysokość mandatów karnych. Nawiasem mówiąc policjant, o którym rozpisywała się prasa nie popełnił czynu zabronionego. W tym przypadku występuje kontratyp. Nie można ukarać kogoś, kto wykonuje ustawowo określone obowiązki. Czy słyszał ktoś, żeby ukarano strażaka za włamanie, który wyważył drzwi, aby ratować komuś życie? Czy funkcjonariusze CBA konwojujący zatrzymanego pojazdami uprzywilejowanymi byli bardziej niebezpieczni podczas wykonywania swoich obowiązków niż pewien poseł, który poruszał się za konwojem. Na pewno nie. Kierowcy po drogach publicznych poruszajcie się wolniej, bo jest to właśnie droga publiczna. I jeszcze jedno nie oburzacie się na policję niemiecką, która goni piratów po autostradzie z prędkością 250 km/h. Nie, bo to was nie dotyczy ponieważ po przekroczeniu granicy poruszacie się zgodnie z przepisami w obawie przed wysokim mandatem w euro. Marek M.

Komentuj
Zmiany dotyczące badań technicznych
28 marca 2009 | 0

Wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 26 lutego 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach. Zmiany wprowadzono w załączniku “Wykaz czynności kontrolnych oraz metody i kryteria oceny stanu technicznego pojazdu podczas przeprowadzania badania technicznego” - dotyczą one ogranicznika prędkości. 

Komentuj
Badania pojazdów używanych w sposób szczególny
28 marca 2009 | 0

Wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministra Obrony Narodowej z dnia 26 lutego 2009 r. w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych RP, policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny.

Komentuj
Nie ma problemu zaświadczeń
26 marca 2009 | 0

Nie sprawdziły się doniesienia medialne, że urzędy celne nie nadążają z wydawaniem zaświadczeń potwierdzających zapłatę akcyzy od samochodów osobowych, potrzebnych do zarejestrowania auta w Polsce – twierdzi Ewa Matyszewska w “Gazecie Prawnej”. Aby uzyskać zaświadczenie o zapłaconej akcyzie, podmiot, który sprowadził samochód, musi wystąpić z wnioskiem do naczelnika urzędu celnego. Z sondy “Gazety Prawnej” przeprowadzonej w izbach celnych wynika, że tego typu zaświadczenia wydawane są od ręki – czytamy dalej w dzienniku. Są też regiony kraju, gdzie podatnicy nie złożyli żadnego wniosku o wydanie zaświadczenia o akcyzie. Beata Downar-Zapolska z Izby Celnej w Rzepinie wyjaśnia, że nie ma problemów z zaświadczeniami o akcyzie, bo dealerzy, którzy działają w województwie lubuskim, nabywają nowe samochody w kraju od tzw. przedstawicieli generalnych z kompletem dokumentów.

Komentuj
Bez kasków i kamizelek
26 marca 2009 | 1

Ministerstwo Infrastruktury nie będzie kontynuowało prac legislacyjnych nad przepisami, które wprowadzałyby obowiązek używania przez kierujących rowerem oraz osoby przewożone takimi pojazdami, kasków ochronnych oraz kamizelek odblaskowych – poinformowało Ministerstwo Infrastruktury.

Komentuj
Jedwabny Szlak wraca
25 marca 2009 | 0

Inicjatywa reaktywacji Jedwabnego Szlaku, historycznej drogi łączącej Chiny z Europą, jest ważna z wielu powodów. Jednym z nich jest przesunięcie się ośrodka światowego  handlu w kierunku Azji Południowo-Wschodniej. Politycy muszą przyklasnąć inicjatywie przedsiębiorców w tym względzie - powiedział Tadeusz Jarmuziewicz, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury podczas konferencji Reaktywacja Jedwabnego Szlaku - nowe możliwości dla transportu drogowego w dobie globalnego kryzysu, która odbyła się 25 marca br. w Sejmie.  Polscy przewoźnicy aktywnie uczestniczyli w reaktywacji Jedwabnego Szlaku, w czym byli wspierani przez resort infrastruktury - zaznaczył Wiceminister Jarmuziewicz. Transport samochodowy pod wieloma względami jest konkurencyjny w stosunku do transportu kolejowego i morskiego. Pomysł uruchomienia Jedwabnego Szlaku jest wyrazem dobrego myślenia w ekonomii, jest to działanie innowacyjne o charakterze strategicznym - dodał. Jak zauważył Wiceminister T. Jarmuziewicz, dla Polski bardzo atrakcyjny jest północny przebieg Jedwabnego Szlaku, wiodący z Chin przez Moskwę, Polskę i dalej do Europy. W swoim wystąpieniu Wiceminister Jarmuziewicz nawiązał do odbywającego się 24 marca br. w Warszawie trójstronnego polsko-ukraińsko-białoruskiego spotkania dotyczącego ułatwień w przekraczaniu granicy pomiędzy Polską a Białorusią i Ukrainą. Ministrowie odpowiedzialni za transport podjęli na nim decyzję, że na poziomie roboczym przedyskutowany zostanie problem kolejek na przejściach granicznych. Podpisana przez Ministrów trzech krajów wspólna deklaracja o współpracy i udrażnianiu granic znakomicie wpisuje się w konkretne i wymierne działania na rzecz wspierania przewozów drogowych na kierunkach wschodnich - podkreślił Wiceminister Jarmuziewicz.  Podczas konferencji Janusz Łacny, Prezydent IRU ((Międzynarodowej Unii Transportu Drogowego), wręczył Ministrowi T. Jarmuziewiczowi nagrodę za wspieranie inicjatywy NELTI (New Eurasian Land Transport Initiative). Motto przyznanej nagrody brzmi: transport drogowy prowadzi do postępu i dobrobytu wzdłuż rewitalizowanego Jedwabnego Szlaku. Nagrodę otrzymali również Stanisław Żmijan - Zastępca Przewodniczącego Sejmowej Komisji Infrastruktury, Jan Buczek - Prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce oraz Nikołaj Wierchowiec - Wiceminister Transportu Białorusi. Projekt reaktywacji Jedwabnego Szlaku odbywa się dzięki inicjatywie NELTI. Południowa droga Jedwabnego Szlaku, prowadząca przez Azję Środkową i Turcję, jest ważnym korytarzem transportowym. Głównym celem NELTI jest usuwanie barier w międzynarodowych przewozach drogowych. Międzynarodowa konferencja Reaktywacja Jedwabnego Szlaku - nowe możliwości dla transportu drogowego w dobie globalnego kryzysu zorganizowana została przez Międzynarodową Unię Transportu Drogowego oraz Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce. W konferencji, objętej honorowym patronatem Ministra Infrastruktury, wzięli udział przedstawiciele czternastu państw, w tym przewoźników drogowych z Europy i Azji, dyplomaci, przedstawiciele administracji rządowej, przedsiębiorcy oraz działacze gospodarczy.

Komentuj
Powtórny proces
25 marca 2009 | 0

Przed Sądem Rejonowym w Białymstoku rozpoczął się od początku proces pięciu osób, egzaminatorów Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego i instruktora nauki jazdy, oskarżonych o przyjmowanie łapówek od kursantów. Żaden z nich nie przyznaje się do zarzutów, odmawiają też składania wyjaśnień. To powtórny proces w tej sprawie. W pierwszym białostocki sąd rejonowy skazał osiem osób na kary więzienia w zawieszeniu, grzywny i zakazy wykonywania pracy w charakterze egzaminatorów na prawo jazdy. Sąd odwoławczy orzeczenia wobec pięciu osób jednak uchylił, oceniając, że doszło do "dowolnej, swobodnej i wybiórczej oceny dowodów". Wytknął też sądowi rejonowemu, że nie rozważał dowodów przeciwnych do tych, które potwierdzają tezy oskarżenia. Dlatego nakazał m.in. jeszcze raz przesłuchać kluczowych w tej sprawie świadków, którzy również byli objęci aktem oskarżenia, ale na początku procesu dobrowolnie poddali się karze, po czym zeznawali przeciwko pozostałym oskarżonym. Śledztwo w sprawie białostockiego WORD-u dotyczyło procederu z lat 2003-2005, ale w śledztwie ujawnione zostały zdarzenia także z lat 1999 i 2001.

Komentuj
Skrócona procedura do własnej firmy
24 marca 2009 | 0

Rada Ministrów przyjęła rozporządzenie w sprawie wzoru wniosku o wpis do ewidencji działalności gospodarczej, przedłożone przez ministra gospodarki. Przedsiębiorca rozpoczynający działalność gospodarczą będzie wypełniał tylko jeden wniosek zamiast obecnych czterech. Rozporządzenie wprowadza jednolity formularz zgłoszeniowy dotyczący zakładania firm przez osoby fizyczne. Obok tradycyjnego formularza rozporządzenie określa elektroniczny wzór wniosku o wpis do ewidencji działalności gospodarczej. Elektroniczny wzór będzie dostępny w specjalnej, ogólnodostępnej bazie – Centralnym Repozytorium Wzorów Pism w Formie Dokumentów Elektronicznych. Rozporządzenie związane jest z wejściem w życie, 31 marca 2009 r., przepisów nowelizacji ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, przewidującej funkcjonowanie zasady tzw. jednego okienka, czyli uproszczenia procedury rozpoczynania działalności gospodarczej.

Komentuj
Nowy wiceminister w resorcie infrastruktury
23 marca 2009 | 0

Radosław Stępień został wiceministrem w Ministerstwie Infrastruktury. Będzie odpowiedzialny za budowę dróg i autostrad. Zajął miejsce po dotychczasowym wiceministrze Zbigniewie Rapciaku. Radosław Stępień był dotychczas szefem gabinetu politycznego w Ministerstwie Infrastruktury. Jest absolwentem prawa na Uniwersytecie Łódzkim. W latach 1994-1996 był dyrektorem wydziału strategii Urzędu Miasta Łodzi, następnie szefem departamentu w firmie brokerskiej i dyrektorem departamentu promocji i współpracy zagranicznej w Urzędzie Marszałkowskim w Łodzi. W 2005 r. zrezygnował z funkcji i odszedł do prywatnej firmy. W listopadzie 2007 r., po objęciu teki ministra infrastruktury przez Cezarego Grabarczyka, został dyrektorem gabinetu politycznego w ministerstwie. Ma 45 lat.

Komentuj
Aktualizacja e-PD gotowa do pobrania
23 marca 2009 | 0

Szanowni Państwo, informujemy, iż dostępna - do pobrania - jest kolejna aktualizacja elektronicznego zbioru aktów prawnych e-PrawoDrogowe. W niej znajdziecie:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 17.3.2009 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt z dn. 9.3.2009

Rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów

Akty prawne opublikowane (teksty rzeczywiste)

Ustawa

o zmianie ustawy o działalności ubezpieczeniowej oraz niektórych innych ustaw

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach

Rozporządzenie

w sprawie badań technicznych pojazdów Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, Policji i innych pojazdów użytkowanych w sposób szczególny

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

Prawo o ruchu drogowym (zmiany obowiązujące od 1.3.2009)

Ustawa

o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (zmiany obowiązujące od 1.3.2009)

Ustawa

o działalności ubezpieczeniowej

Ustawa

o swobodzie działalności gospodarczej

Ustawa

Kodeks cywilny

Ustawa

Przepisy wprowadzające ustawę o swobodzie działalności gospodarczej

Ustawa

o podatku od towarów i usług

Rozporządzenie

wzór dokumentów potwierdzających zapłatę akcyzy na terytorium kraju od samochodu osobowego nabytego wewnątrzwspólnotowo lub brak obowiązku zapłaty tej akcyzy

Rozporządzenie

w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach

Akty Unii Europejskiej

Akty UE

Dyrektywa

sprostowanie do dyrektywy Rady 96/96/WE w sprawie zbliżenia ustawodawstw państw członkowskich dotyczących badań przydatności do ruchu drogowego pojazdów silnikowych i ich przyczep

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program sam pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 0-502-659-431

Komentuj

Przegląd prasy

Zignorował znak drogowy?
27 marca 2009 | 0

5a9a37c5d103ab4d4c1180d302536737089b1322

(291-5)

Autokar pełen dzieci rozbił się w Świdnicy na Dolnym Śląsku. Około godziny 10.40 na ulicy Śląskiej doszło do katastrofy w ruchu lądowym, kiedy autokar wiozący dzieci ze Szkoły Podstawowej w Bystrzycy na wycieczkę do teatru, uderzył w wiadukt. 33 osoby - troje opiekunów i trzydzieścioro dzieci zostało hospitalizowanych. Kilka jest w stanie ciężkim. Jedno dziecko zostało już odtransportowane śmigłowcem do Wałbrzycha z poważnymi urazami czaszki, inne będzie operowane w szpitalu Latawiec. "To absolutny brak wyobraźni" – powiedział “Dziennikowi” prokurator ze Świdnicy o zachowaniu kierowcy autokaru, który rozbił się na Dolnym Śląsku. Kierowca prawdopodobnie nie zauważył znaku o zakazie wjazdu dla wysokich pojazdów i roztrzaskał pojazd pełen dzieci o wiadukt. Wiadukt, w który uderzył autokar, ustawiony jest na wysokości 3,52 metra, a pojazd, którym jechały dzieci, ma 3,77 metra. "Nawet, jeżeli nie zauważył znaku, to gołym okiem widać, że autobus nie miał szans się pod nim zmieścić" - mówi Rusin. Zdaniem prokuratury, mimo że kierowca jechał z dozwoloną prędkością 50 kilometrów na godzinę, to przed wiaduktem nawet nie zwolnił. Wskazuje na to brak śladów hamowania. Prokuratura najprawdopodobniej zakwalifikuje wypadek jako nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym. Grozi za to do ośmiu lat więzienia.

Komentuj
Kontrole drogowe „L-ek”
25 marca 2009 | 1

ede8fa47b72c62bfb85a04bb920333c9c86cd3de c5a402bfe8018e876520cbb6b6023b22682c6220 

(291-8 i 291-9)

Policjanci Ruchu Drogowego na terenie garnizonu mazowieckiego, prowadzali wzmożone kontrole samochodów nauki jazdy, tzw. “L”. Funkcjonariusze sprawdzali stan techniczny pojazdów, prawidłowość prowadzenia dokumentacji oraz stan trzeźwości instruktorów nauki jazdy i kursantów.Bezpieczeństwo w ruchu drogowym zależy w dużej mierze od przygotowania kierowcy. Najlepiej powinni o tym wiedzieć sami instruktorzy. Z tym jednak nie jest najlepiej. Będąc uczestnikiem ruchu drogowego można zauważyć, że instruktorzy nauki jazdy, którzy powinni świecić przykładem przyszłym kierowcom dopuszczają do ruchu pojazdy uszkodzone, niesprawne technicznie bądź nienależycie wyposażone w wymagane przyrządy i urządzenia. Zdarzają się przypadki dopuszczenia przez instruktora do kierowania pojazdem nauki jazdy nietrzeźwych kursantów. Często do zajęć praktycznych przystępują osoby, które nie ukończyły części teoretycznej szkolenia. Kontrole w których uczestniczyło 169 policjantów potwierdziły wiele z tych uwag. Ogółem funkcjonariusze skontrolowali prawie 400 pojazdów nauki jazdy. Nałożyli na instruktorów 52 mandaty karne, pouczyli 50 instruktorów, zatrzymali 14 dowodów rejestracyjnych. Mandaty nałożono głównie za przewóz osób w pojeździe do nauki jazdy. Dowody zatrzymano za stan techniczny oraz brak adnotacji dotyczącej o przystosowaniu pojazdu do nauki jazdy. Na terenie subregionu radomskiego ogółem skontrolowano 147 pojazdów nauki jazdy. Nałożono na instruktorów 13 MKK, pouczono 13 instruktorów, zatrzymano 5 dowodów rejestracyjnych – przeczytaliśmy na stronach Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej Policji.

Komentuj
Usuwanie skutków katastrof drogowych
25 marca 2009 | 0

c25996a85d9d5135bda7d6c3322cbf9ec84b39aa 1d5d13cd43ee751feb0e618ffa42e0c6835f9af4 (291-12 oraz 291-13)

W Krakowie z inicjatywy Stowarzyszenia Klub Polskiego Trakera zostało zorganizowane seminarium nt. “Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego - wybrane zagadnienia usuwania skutków katastrof drogowych z udziałem pojazdów ciężkich i autobusu”. Współorganizatorami seminarium byli: Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, Stowarzyszenie Klub Polskiego Trakera, Szkoła Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie. Tematyka seminarium była wynikiem wzrostu wydarzeń drogowych z udziałem autobusów i pojazdów ciężarowych. Co potwierdziły wypadki jakie miały miejsce w tym dniu na terenie południa Polski. Celem było również skoordynowanie działań państwowych służb ratunkowych z istniejącymi na terenie naszego kraju prywatnych służb ratownictwa technicznego, o znacznym potencjale technicznym i bogatym doświadczeniu.

W seminarium i pokazie brało udział przeszło 100 osób, które z dużym uznaniem oceniło profesjonalizm tak części teoretycznej seminarium jak i sprawność działania ratowników w trakcie pokazu. Szczególnym walorem będzie film szkoleniowy, jaki został kręcony w czasie pokazu. Spotkanie miało również aspekt szkoleniowy szczególnie dla instruktorów nauki jazdy kat. C i D, gdyż szkolenia dla tej grupy zawodowej są bardzo rzadkie.

Mamy nadzieję, że inauguracja szkoleniowa Stowarzyszenia zaowocuje w przyszłości równie ciekawymi inicjatywami.

Komentuj
Co mamy w apteczce
23 marca 2009 | 2

Prawo o ruchu drogowym zobowiązuje kierowcę i pasażerów uczestniczących w wypadku drogowym do udzielenia pomocy osobom poszkodowanym. Niezbędne jest wtedy posiadanie w aucie odpowiednio wyposażonej apteczki pierwszej pomocy - przypomina “Gazeta Prawna”. Kłopot w tym, że wielu kierowców zamiast apteczki wozi w samochodzie jej atrapę. Polskie przepisy nie precyzują tego, co powinna zawierać apteczka w samochodzie - czytamy dalej w dzienniku. - Policjant może jedynie sprawdzić czy w aucie apteczka jest czy jej nie ma. Zawartości już co do zasady nie sprawdza - mówi nadkomisarz Adam Jasiński z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia wymienia wśród pojazdów, które powinny być wyposażone w apteczkę doraźnej pomocy: autobus, taksówkę, samochód ciężarowy przewożący osoby poza kabiną kierowcy oraz  pojazd silnikowy przeznaczony do nauki jazdy i egzaminowania. Jednak nawet w przypadku tych obowiązkowych apteczek przepisy nie precyzują, co powinno się w nich znaleźć. W tej sytuacji policja może tylko zalecać, w co powinna być wyposażona  samochodowa apteczka. Zgodnie z tymi rekomendacjami powinny się w niej znaleźć: jednorazowe rękawiczki (co najmniej jedna para), maseczka lub rurka umożliwiająca wykonanie sztucznego oddychania metodą usta-usta, niewielki koc termoregulujący służący do przykrycia ofiary wypadku i chroniący ją przed wyziębieniem, płócienna chusta trójkątna, specjalny nóż do cięcia pasów bezpieczeństwa o konstrukcji uniemożliwiającej skaleczenie, pomagający uwolnić ofiarę wypadku z wraku samochodu i w razie konieczności przeciąć ubranie, bandaże (po kilka sztuk o szerokości 5 cm i 15 cm), opaski elastyczne lub półelastyczne, jałowa gaza i gaziki, instrukcja obsługi wyposażenia oraz informacja o dacie ważności materiałów jałowych. Ponieważ policja nie sprawdza, jaka jest zawartość apteczek w polskich samochodach, kierowcy najczęściej nie zaglądają do nich latami, a przy ich zakupie kierują się najczęściej ceną. Na rynku są dostępne tanie apteczki z woreczkiem waty, małym plastrem, nożyczkami i rękawiczkami w środku. Nie uratują jednak nikomu ani życia, ani zdrowia. Nie przydadzą się nawet do opatrzenia ran, nie mówiąc o ratowaniu osób ciężej poszkodowanych. Nie zapewnią także właściwego zabezpieczenia osoby ratującej przed ewentualnym zakażeniem krwią poszkodowanego - mówi Andrzej Wielicki, ratownik medyczny. Radzi, by  wyposażyć samochód w apteczkę, która uzyskała wpis do Rejestru Wyrobów Medycznych. Wyroby medyczne muszą być wykonane w sposób eliminujący ryzyko urazu. W przypadku apteczki bardzo ważne jest, by była trwale umocowana w pojeździe. Najlepiej umieścić ją w schowku lub w bagażniku.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 291
30 marca 2009 | 0

Pijana kobieta w siódmym miesiącu ciąży kierowała samochodem - Kobieta została zatrzymana w Trzebielu. Miała ponad dwa promile alkoholu. W dodatku 33-latka jest w siódmym miesiącu ciąży. Fiat punto został zatrzymany do kontroli w Trzebielu. Za kierownicą siedziała kobieta w zaawansowanej ciąży. Policjanci wyczuli od 33-latki zapach alkoholu. Została sprawdzona alkomatem. - Okazało się, że ma ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu - informuje mł. asp. Dorota Dąbrowska z zespołu prasowego lubuskiej policji. Pijana 33-latka jest w siódmym miesiącu ciąży. Kobieta straci prawo jazdy. Za przestępstwo grozi jej kara do dwóch lat więzienia.

Dziecko wiozło pijanego tatusia - 12-latek nie miał prawa jazdy. Terenowym oplem wiózł pijanego ojca i o 3 lata starszego kolegę. Ścigali go grajewscy policjanci. Dyżurny grajewskiej policji otrzymał telefoniczne zgłoszenie, że w Białaszewie terenowym autem jeździ nietrzeźwy kierowca.  Policjanci, którzy patrolowali okolicę dali sygnał do zatrzymania się dla opla. Kierowca auta nie zamierzał poddać się kontroli drogowej. Przyspieszył i zaczął uciekać. Mundurowi rozpoczęli pościg za drogowym piratem. Kierowca  frontery nie dał rady utrzymać kierownicy i z drogi zjechał na pole. Funkcjonariusze, którzy  w tym samym momencie znaleźli się przy ściganym pojeździe nie mogli uwierzyć, że za kierownicą siedzi chłopczyk, który z trudem sięga nogami do pedałów. Okazało się, że ma on 12 lat i wiezie 50-letniego ojca. Tatuś nie dał rady sam prowadzić auta. Badanie alkomatem wykazało prawie 3 promile alkoholu. W środku był jeszcze o 3 lata starszy kolega nastolatka. Nieodpowiedzialny rodzic, który nakazał synowi jazdę do domu dostał mandat. Policjanci oddali chłopców pod opiekę rodziny. Sprawą  przejażdżki 12-latka zajmie się sąd rodzinny. Ten sam sąd oceni też, czy rodzice właściwie wychowują  swojego synka.  

Nie dajemy społecznego przyzwolenia dla jazdy pod wpływem alkoholu

Komentuj
Sezon rowerowy rozpoczęty
29 marca 2009 | 0

a0520a06de4d9ee389b2d327f6b4a72594fcabdc (191-15)

Początek sezonu rowerowego, stał się pretekstem do wznowienia kampanii "Zabłyśnij na drodze", w ramach której mazowiecka Policja, władze Miasta Radomia, Stowarzyszenie Rowerowe "Zielony Szlak", WORD Radom oraz TU UNIQA promują działania na rzecz bezpiecznego korzystania z dróg przez, tzw. niechronionych uczestników ruchu drogowego, w szczególności rowerzystów i pieszych. W organizację tegorocznej edycji kampanii "Zabłyśnij na drodze" włączyła się także katolicka organizacja Zakon Rycerzy Kolumba. Kampanię w Radomiu zapoczątkowała msza święta w intencji niechronionych uczestników ruchu drogowego w Parafii p.w. Matki Bożej Częstochowskiej w Radomiu. Mszę Świętą odprawił Kapelan mazowieckiej Policji ks. Mirosław Dragiel. Następnie uczestnicy przejechali ulicami Radomia na Rynek, gdzie odbywały się pozostałe imprezy. W ich trakcie: poświęcono rowery, odbyły się pokazy mody rowerowej, prezentacja sprzętu rowerowego, znakowanie rowerów, prezentacja ciekawych rozwiązań infrastruktury drogowej chroniącej pieszych i rowerzystów, wyścigi na trenażerze rowerowym, konkursy i zabawy. W trakcie imprezy pełniący obowiązki Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Policji podinsp. Rafał Batkowski, prezydent Radomia Andrzej Kosztowniak oraz znakomity kolarz Cezary Zamana rozdawali odblaskowe opaski na rękę i ponad 400 kamizelek odblaskowych, ufundowanych przez Urząd Miejski i TU UNIQA.

Rowerzyści stanowią 8% ogółu ofiar wypadków drogowych i 14% ogółu zabitych w tych wypadkach. Sami rowerzyści są co prawda sprawcami 5% wypadków, ale w tych zdarzeniach drogowych stanowią 11% ogółu zabitych. Nastąpił za to spadek liczby pijanych rowerzystów. W 2007 r. pijani rowerzyści byli sprawcami 16% z ogółu wypadków, spowodowanych przez nietrzeźwych kierujących, w 2008 r. już tylko 8%. Najczęściej popełniane przez rowerzystów wykroczenia to przede wszystkim brak wyposażenia roweru w obowiązkowe oświetlenie, a w dalszej kolejności: jazda niewłaściwą stroną drogi, nieprawidłowo wykonywane manewry.

 

Komentuj
Jak bezpiecznie jeździć na rondzie - dyskusja (4)
29 marca 2009 | 3

W ubiegłym tygodniu przedrukowaliśmy opinię w sprawie jazdy przez ronda, zamieszczoną w dzienniku “Echa Dnia Radom”, o którą poproszono Mariana Witkowskiego, magistra inżyniera transportu, instruktora i wykładowcę przepisów o ruchu drogowym, byłego egzaminatora WORD w Radomiu. Poniżej prezentujemy komentarze naszych Czytelników oraz rozmowę z kolejnym ekspertem - Robertem Ciesielskim:

527259fc6723f62b2f3c98624f8f8ba3ee2cba36

(288-17)

^ Problem zrodził się po zdarzeniu pana Roberta Ciesielskiego. W sierpniu miał kolizję na rondzie Dmowskiego w Radomiu. Jechał z ulicy Kwiatkowskiego w stronę M1 prawą stroną jezdni i zderzył się z samochodem jadącym od M1 w aleję Jana Pawła II. Twierdzi, że wyjechał na rondo z ulicy Kwiatkowskiego przy prawej krawędzi jezdni i miał zamiar pojechać dalej w aleję Grzecznarowskiego, w stronę M1. Jednak tuż za zjazdem w aleję Grzecznarowskiego, prowadzącą w stronę dworca kolejowego, w jego samochód uderzyło audi. Sprawa została skierowana do sądu grodzkiego, a ten nałożył na kierowcę mandat - 200 złotych.

Komentarze Czytelników serwisu PRAWO DROGOWE @ NEWS:

(16)Proponuję przestrzegać kilku zasad, istniejących w obowiązującym prawie o ruchu drogowym:

1. Rondo to nie jest obowiązująca nazwą owego skrzyżowania o ruchu okrężnym, które dalej będę nazywał s.r.o.

2. Na każdym skrzyżowaniu należy sygnalizować swoje zamiary i to na dodatek przed nim, często w trakcie i przed wyjazdem,

3. Na wielkich s.r.o. często wewnątrz możemy nie sygnalizować jeżeli nie wykonujemy manewrów,

4. Skrzyżowanie także s.r.o. może mieć wyznaczone i niewyznaczone pasy ruchu.

5. Zmieniając pas ruchu ustępujemy pierwszeństwa pojazdom, które znajdują się na pasie, na który wjeżdżamy,

6. Ustępujemy także pojazdom znajdującym się z naszej prawej strony

7. Jeżeli jedziemy w lewo należy zająć lewy pas ruchu chyba, że strzałki na jezdni mówią inaczej.

Reasumując oba pojazdy popełniły błędy ale przyczyniające się do kolizji popełnił kierowca Audi: wyjeżdżając ze s.r.o. zmieniał pas a także miał Renault po prawej stronie i nie ustąpił pierwszeństwa. Trzeba także pamiętać, że jeżeli nie można ustalić pierwszeństwa to decydują zasady. Marek M.

 

Komentuj
W pełni automatyczny parking
28 marca 2009 | 0

W Łodzi radni rozpatrują projekt parkingu wielopoziomowego, automatycznego - na 500 aut.  Zostawienie auta na takim parkingu jest proste. Kierowca wjeżdża do windy, wysiada, bierze kwit parkingowy i idzie w swoją stronę. Tymczasem winda wwozi samochód i ustawia go w wolnym boksie. Jest dwa razy tańszy w budowie i eksploatacji niż parking tradycyjny. Nie potrzeba robić wjazdów, zjazdów, "ślimaków", wind dla kierowców, wyjść ewakuacyjnych - przekonuje Dariusz Joński, szef komisji ds. ruchu drogowego. Projekt prezentował Jerzy Sobczyński z Instytutu Badawczo-Wdrożeniowego Nowych Technologii i Usprawnienia Produkcji. Takiego parkingu nie ma jeszcze w Polsce. Obiekt jest w pełni zautomatyzowany, zabezpieczony, by do środka nie mógł wejść człowiek. Przewidziano nawet wykrywacz materiałów wybuchowych, gdyby np. ktoś chciał zostawić samochód z bombą w bagażniku. Obiekt zajmuje dwa razy mniej miejsca niż tradycyjny parking, a powierzchnia w środku jest maksymalnie wykorzystana. Wysokość "półek" to 2,2 m, a szerokość 3,5 m. Koszt budowy parkingu wynosi 18 mln zł.

be32e853e80509699d0f8aa5722a6e8eb57024c3

3ef66eea57fec988a4c48f7cd9200f20bd99dac7 

(291-16 oraz 291-17)

^W Nowym Jorku w 2007 r. otwarty został pierwszy, obsługiwany wyłącznie przez robota parking samochodowy.

Komentuj
Absurdy: ostatni tramwaj przejechał tam… cztery lata temu
28 marca 2009 | 1

W łódzkiej “Gazecie Wyborczej” przeczytaliśmy: Przy starej łódzkiej pętli tramwajowej na ul. Północnej są światła, aby tramwaje mogły z niej wyjechać. Samochody muszą się zatrzymać i stać w korkach mimo, że ostatni tramwaj przejechał tymi torami ponad cztery lata temu. - Ulica niepotrzebnie się zapycha. Mimo, że dalej nie ma samochodów i można byłoby jechać nagle pokazuje się czerwone światło i trzeba się zatrzymać chociaż nic nie jedzie - irytuje się Waldemar Turczyński. Chodzi o sygnalizację na ul. Północnej. Postawiono ją, aby tramwaje mogły bezpiecznie wyjechać z krańcówki. Od czterech lat torowisko jest jednak nieużywane, ale światła pozostały. - Urzędnicy tłumaczą, że aby odkorkować miasto trzeba budować obwodnice. Częściowo się z nimi zgadzam, ale jest wiele miejsc, w których wystarczy tylko zdrowy rozsądek i troszkę chęci, żeby udrożnić drogę. Niestety urzędnikom nie chce się ruszyć zza biurek i powstają takie absurdy jak tutaj - mówi Grzegorz, łódzki taksówkarz. Były pomysły, aby w niszczejącej krańcówce stworzyć muzeum MPK, restaurację, a nawet placówkę kulturalną. Od lat jednak wszystko kończy się na planach. Budynek niszczeje, a tory są nieużywane. - Ostatni liniowy tramwaj przejechał tą trasą 31 stycznia 2004 r. - mówi Bogumił Makowski z MPK. Dlaczego nie zlikwidowano niepotrzebnego sygnalizatora? - Bardzo często w przypadku awarii tramwaje są kierowane tą trasę. Kierowcy nie pamiętają, że zgodnie z przepisami powinny przepuścić wyjeżdżający tramwaj. Postanowiliśmy więc, że zostawimy światła dla bezpieczeństwa - mówi Renata Borkowska-Kubiak, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu. - To jest jakiś absurd. My musimy stać w korkach bo urzędnikom nie chce się usunąć sygnalizatora. To pokazuje jak miasto jest przyjazne mieszkańcom. Urzędnicy wyrysowali sobie coś na kartce i trzymają się swojej decyzji. Wolałbym, żeby przyznali się do błędu i usunęli te światła. Jest wiele przejść dla pieszych, w których przyda się ona o wiele bardziej - denerwuje się Turczyński.

Komentuj
Kontrolowali na czerwonych światłach
27 marca 2009 | 0

Łódzcy policjanci podjęli walkę z kierowcami, którzy śmigają przez skrzyżowania na czerwonych światłach. W akcji uczestniczą oznakowane radiowozy oraz specjalny, nieoznakowany mercedes bus naszpikowany kamerami i aparaturą elektroniczną. Jest to tzw. ruchome stanowisko dowodzenia. Jego trzyosobowa załoga ma za zadanie sfilmowanie kierowców łamiących przepisy. Do filmowania mają m.in. kamery na czterometrowych wysięgnikach. - Takim newralgicznym miejscem, gdzie kierowcy najczęściej łamią przepisy, jest skrzyżowanie ul. Pabianickiej i al. Jana Pawła II - twierdzi aspirant sztabowy Wojciech Milecki z sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.- Zajęliśmy się tym skrzyżowaniem, gdyż na kierowców jadących na czerwonym świetle skarżyli się zarówno piesi, jak i inni kierowcy. Przepisy zwykle łamią ci, którzy jadą ul. Pabianicką i skręcają w lewo w aleję Jana Pawła II. Bywa też, że kierowcy jadą pasmem na wprost, wyprzedzają tych, którzy czekają na zmianę świateł dla skrętu w lewo i potem sami skręcają w lewo. Dlatego dochodzi tam często do groźnych sytuacji. Policjanci z drogówki skontrolowali kierowców na tym skrzyżowaniu oraz u zbiegu ul. Kopernika i al. Włókniarzy w pobliżu Dworca Kaliskiego. - Policjanci działali tam trzy godziny i mieli pełne ręce roboty, bowiem co rusz ktoś przejeżdżał na czerwonym świetle lub skręcił przy niezapalonej zielonej strzałce i czerwonym świetle - zaznacza Łukasz Mastalerz z biura prasowego KMP w Łodzi. - Mandatami, najczęściej w wysokości 300 zł, ukarali 30 kierowców, którzy otrzymali po pięć punktów karnych. W sumie ukarani kierowcy dostali 150 punktów i 8,7 tys. zł do zapłacenia. Kolejne skrzyżowania, na których kierowcy najczęściej jeżdżą na czerwonym świetle, to zbieg ulic Strykowskiej z Wojska Polskiego oraz ul. Legionów i al. Włókniarzy. Łódzka drogówka zapowiada kolejne kontrole przy wsparciu busa wyposażonego w kamery – przeczytaliśmy w “Dzienniku Łódzkim”.

Komentuj
Tramwaje i sygnalizacja świetlna
27 marca 2009 | 0

Policjanci Sekcji Ruchu Drogowego KMP w Szczecinie sprawdzali jak kierujący pojazdami szynowymi stosują się do wskazań sygnalizacji świetlnej. W godzinach porannych policjanci wyposażeni w kamery cyfrowe rejestrowali ruch pojazdów szynowych. Z chwilą zarejestrowania wykroczenia - niestosowania się do wskazań sygnalizacji świetlnej, policjant drogą radiową informował załogę radiowozu (zależnie do kierunku jazdy i przystanku końcowego) podając nr linii oraz boczy wagonu. Pierwszym pojazdem szynowym, którego prowadzący nie zastosował się do wskazań sygnalizacji z kierunku ulicy Wyzwolenia w stronę Kołłątaja był tramwaj linii nr 12. 29-letnia motornicza odmówiła przyjęcia mandatu, pomimo iż wiedziała o fakcie rejestracji ww. wykroczenia. Sporządzono więc wniosek o ukaranie do sądu. Policjanci nałożyli ponadto 2 mandaty po 300 zł i 6 punktów karnych na kierujących tramwajami linii 12 i 2. Działania ukierunkowane na przestrzeganie wskazań sygnalizacji świetlnej dla pojazdów komunikacji publicznej będą powtarzane.

 

Sygnały świetlne dla kierujących tramwajami nadawane przez sygnalizator ST oznaczają:
1. Sygnał w kształcie kreski pionowej - zezwolenie na wjazd za sygnalizator,
2. Sygnał w kształcie kreski pionowej migający - zakaz wjazdu za sygnalizator; zakaz nie dotyczy kierujących tramwajami, które w chwili zapalenia się tego sygnału znajdują się za blisko sygnalizatora, tak że nie mogą być zatrzymane przed nim bez gwałtownego hamowania; sygnał ten jednocześnie oznacza, że za chwilę zapali się sygnał w kształcie kreski poziomej,
3. Sygnał w kształcie kreski poziomej - zakaz wjazdu za sygnalizator.

 

 

Komentuj
Plenarne posiedzenie KRBRD
27 marca 2009 | 0

d5b7205084939a54ad3ae5dd6e440aecb3b96aca 

(291-6)

Działania wszystkich podmiotów reprezentowanych w Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) przyczyniły się do spadku liczby wypadków drogowych w 2008 r., a przede wszystkim do zmniejszenia tej najsmutniejszej ze statystyk, czyli liczby ofiar śmiertelnych - powiedział Minister Infrastruktury, Przewodniczący KRBRD Cezary Grabarczyk podczas plenarnego posiedzenia Rady. Również w pierwszych miesiącach 2009 r. ta dobra tendencja utrzymuje się, a spadek jest nawet większy niż w roku ubiegłym- dodał Minister. W trakcie spotkania szef resortu infrastruktury wręczył Podsekretarzowi Stanu w MI Radosławowi Stępniowi nominację na Zastępcę Przewodniczącego Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Wiceminister R. Stępień poinformował, że w 2008 r. odnotowano o 482 wypadki drogowe mniej, w porównaniu z rokiem 2007. Liczba ofiar śmiertelnych zmniejszyła się o 146 osób, a rannych o 1127. Pierwsze dwa miesiące 2009 r. przyniosły dalszy spadek liczby wypadków, zabitych i rannych. W porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego liczba wypadków drogowych spadła o 20%, liczba ofiar śmiertelnych zmniejszyła się o 28%, a liczba rannych o 16%powiedział Wiceminister. Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, Wiceprzewodniczący KRBRD Adam Rapacki poinformował, że dzięki wprowadzeniu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym będzie można w krótkim czasie zmniejszyć liczbę wypadków drogowych, tak jak to miało miejsce we Francji. Naszym celem nie jest karanie, tylko ratowanie każdego życia ludzkiego– powiedział Wiceminister A. Rapacki. Podczas plenarnego posiedzenia Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego omówiono sprawozdanie KRBRD Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania realizowane w tym zakresie w 2008 r.Przedstawiony został także plan działań Rady w 2009 r.

Komentuj
Nowa obwodnica Augustowa
27 marca 2009 | 0

Ruszyła już nowa procedura. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku o wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych. Liczymy na to, że w ciągu najbliższych 3-4 miesięcy może zostać wydana decyzja środowiskowa w sprawie budowy obwodnicy Augustowa. Nie czekamy na nią, już przygotowujemy przetarg na wykonanie kompleksowej dokumentacji technicznej - powiedział Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk podczas konferencji prasowej w resorcie środowiska. - Jeżeli nie napotkamy na żadne nieprzewidziane przeszkody, obwodnica będzie gotowa do końca 2013 r. - dodał.Minister Środowiska Maciej Nowicki powiedział, że dzięki obradom Okrągłego Stołu, zapoczątkowanym w styczniu 2008 r. udało na się uporać z konfliktem nabrzmiałym przez lata. – Wcześniej forsowana argumentacja nie mogła zakończyć się sukcesem, bowiem przy ustalaniu przebiegu obwodnicy Augustowa nie wzięto pod uwagę różnych wariantów, czego wymaga od nas prawo unijne – dodał. Minister Środowiska poinformował, że nowy przebieg obwodnicy ominie Dolinę Rospudy, przechodząc przez miejscowość Raczki. Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk zapewnił, że inwestycje infrastrukturalne w Polsce będą realizowane tak, aby w jak najmniejszym stopniu szkodziły środowisku naturalnemu. – Zadaniem wszystkich, także drogowców jest zachowanie go w jak najlepszym stanie – powiedział. Dodał, że receptą na sukces jest dialog oraz przestrzeganie procedur i prawa UE.

Komentuj
Szczególna „Lekcja Bezpieczeństwa”
27 marca 2009 | 0

Policja wraz z miejscowym stowarzyszeniem działającym na rzecz bezpieczeństwa w powiecie koneckim zaprosiła do wspólnej akcji fundację Doroty Stalińskiej "Nadzieja". Fundacja ta zyskała już zaufanie i ogromną sympatię społeczeństwa. Głównym jej celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach oraz zmniejszenie liczby wypadków i zabitych w nich osób. Wczoraj aktorka Dorota Stalińska, spotkała się z najmłodszymi dziećmi, ze szkół powiatu koneckiego. W Szkole Podstawowej nr 2 w Końskich, ponad 700 najmłodszych dzieci ze szkół powiatu koneckiego, wzięło udział w spotkaniach, które prowadziła Dorota Stalińska. W czasie prelekcji, pod hasłem "Lekcja Bezpieczeństwa", dzieci dowiedziały się jakie zagrożenia czyhają na nie, gdy są użytkownikami dróg. Podczas wspólnej zabawy, aktorka opowiadała o własnych przeżyciach, których doznała po wypadku kilka lat wcześniej. Przypominała dzieciom o konieczności stosowania odblasków, gdy jadą rowerem i gdy idą pieszo drogą. Dużym zainteresowaniem wśród dzieci cieszył się film "Lepiej widoczni, widocznie lepsi". Na zakończenie Dorota Stalińska, oprócz wielu autografów, jakie rozdała swoim małym wielbicielom, przekazała każdemu uczniowi "pakiety bezpieczeństwa" z różnymi odblaskami. Każde dziecko obiecało, że teraz zawsze będzie nosiło odblaski. Odblaski wręczali także policjanci biorący udział w spotkaniu.    5fd8159f825eed0df4299f47027b9bb0009939d2 (291-7)

 

Następnie odbyła się nietypowa konferencja prasowa – jej miejscem był jeden z najniebezpieczniejszych w powiecie zakręt. Na zakręcie, w miejscowości Wincentów, corocznie dochodzi do wielu groźnych wypadków drogowych. Dorota Stalińska apelowała do mieszkańców tej miejscowości, aby wspólnie z władzami, jak najszybciej podjęli stosowne działania, w sprawie ostatecznego i szybkiego zatwierdzenia planu przebudowy i modernizacji tej drogi.

Komentuj
Bezpieczeństwo na drogach przygranicznych
26 marca 2009 | 0

W KWP w Rzeszowie zakończyły się trzydniowe warsztaty szkoleniowe zorganizowane w ramach projektu "Rozwój polsko-słowackiej współpracy transgranicznej w zakresie zapobiegania i zwalczania przestępczości". W drugim dniu warsztatów, głównym tematem było bezpieczeństwo w ruchu drogowym. W zajęciach uczestniczyło 26 policjantów z Polski oraz 10 funkcjonariuszy słowackich. Polscy i słowaccy policjanci doskonalili kwalifikacje w zakresie obowiązujących przepisów ruchu drogowego po obu stronach granicy. Młodszy inspektor Andrzej Sabik - zastępca podkarpackiego komendanta wojewódzkiego Policji podkreślił znaczenie i wagę takiej współpracy dla wspólnego bezpieczeństwa.

Ponad 112 tys. euro to wartość projektu, którego celem jest zapobieganie przestępczości transgranicznej na obszarach województwa podkarpackiego i preszowskiego na Słowacji. Projekt przewiduje doskonalenie współdziałania policji obu państw. Realizowane są m.in. wspólne ćwiczenia negocjatorów, policjantów ruchu drogowego, prewencji i służb kryminalnych. Polscy policjanci uczą się języka południowych sąsiadów. Projekt będzie realizowany do końca 2009 r. Jest to przedsięwzięcie komendy wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. 70% środków na ten cel przekazała Komisja Europejska, Dyrektoriat Generalny Sprawiedliwości, Wolności i Bezpieczeństwa. Pozostała część pochodzi z budżetu Policji.

Z ogromnym zainteresowaniem przyjęto informacje o zmianach w przepisach ruchu drogowego, które od lutego br. obowiązują na terytorium Słowacji. Mając na uwadze to, że zbliża się sezon turystyczny i wielu mieszkańców Podkarpacia chętnie wyjeżdża na odpoczynek do naszych południowych sąsiadów, zorganizowano konferencję prasową, aby przybliżyć te zagadnienia. W spotkaniu z funkcjonariuszami ruchu drogowego wzięli udział przedstawiciele lokalnych mediów. Na pytania dziennikarzy odpowiadali płk Pavol Pastircak z policji w Starej Lubovnej, mjr Miroslav Vasilko z Presova, a także kom. Zdzisław Sudoł - naczelnik wydziału ruchu drogowego KWP w Rzeszowie.

Komentuj
Motocyklisto „Używaj wyobraźni”
26 marca 2009 | 0

Policja wypowiada wojnę motocyklistom, którzy brawurowym zachowaniem na drodze zagrażają innym uczestnikom ruchu oraz sobie samym - informuje "Dziennik". Akcję "Użyj wyobraźni" - skierowano do motocyklistów. Sezon motocyklowy jeszcze przed nami, a wiadomości docierające z Polski informują już o siedmiu ofiarach. Większość wypadków powodują sami kierujący jednośladami a do najczęstszych przyczyn należą: zbyt wysoka prędkość; nieprawidłowe wyprzedzanie; wymuszanie pierwszeństwa. Policja zapowiada zakrojone na szeroką skalę kontrole drogowe oraz uświadamianie motocyklistów poprzez plakaty i stronę www. W Polsce z roku na rok przybywa jednośladów a eksperci dostrzegają dodatkowe źródło niebezpieczeństwa jakimi są media, które wg nich gloryfikują szaleńczą jazdę i ewolucje wykonywane na jednośladach.

Brawurę i brak wyobraźni trzeba piętnować. To może odnieść skutek - mówi pomysłodawca akcji policyjnej "Użyj wyobraźni", Jacek Zalewski.

Komentuj
Długie konanie potrąconego zwierzęcia
26 marca 2009 | 0

Jak relacjonuje “Gazeta Krakowska” konające zwierzę czekało godziny na pomoc. Ludzie oskarżają urzędników o znieczulicę. I relacjonuje: Potrącony przez samochód pies przez kilka godzin dogorywał w przydrożnym rowie w Maszkienicach. Mieszkańcy przez kilka godzin próbowali sprowadzić dla niego pomoc. Dopiero wieczorem psa uśpił weterynarz skierowany wreszcie do wsi przez urzędnika. - Czy pies musiał się męczyć tak długo? - pytają miejscowi. Nie wiadomo, kto potrącił psa. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że stało się to przedwczoraj, po godzinie 10 rano. Odrzucone do rowu zwierzę nie było w stanie poruszać się o własnych siłach. Ludzie chcieli pomóc. Dzwonili na policję i do gminy. W końcu urzędnik z pobliskiego Dębna przyjechał na miejsce. Ale w ślad za nim nie pojawiła się pomoc weterynaryjna. Pracownik gminy ustalił, kto jest właścicielką psa, rozmawiał ze staruszką i wrócił do innych obowiązków. - Możemy podejmować interwencję tylko wtedy, gdy pies jest bezpański - tłumaczył Grzegorz Brach, wójt gminy Dębno. Właścicielka psa to niedołężna staruszka, można było się domyślić, że nie poradzi sobie ze sprowadzeniem pomocy – mówi świadkowie wydarzenia. Informacja o konającym psie dotarła nawet do Zarządu Dróg Powiatowych, a drogowcy zatelefonowali do wsi. Pytali, czy trzeba sprzątnąć martwe zwierzę. Żyjące ich nie interesowało. Weterynarz pojawił się późnym popołudniem. Leszek Baran twierdzi, że problem zgłosił mu wtedy urzędnik z Dębna. - Pies miał przetrącony kręgosłup, bez szans na wyleczenie - mówi. Uśpił go za zgodą właścicielki. Świadkowie zdarzenia komentują: tu nie chodziło o trzymanie się litery prawa, tylko o aspekt moralny i wychowawczy.  

Komentuj
Quady. Pojęcia i obowiązujące przepisy
25 marca 2009 | 0

W ostatnim czasie na naszych drogach pojawiły się pojazdy czterokołowe określane często jako “quad”. W celu przybliżenia tematyki związanej z takimi pojazdami, należy wyjaśnić kilka przepisów prawnych regulujących poruszanie się takimi pojazdami – tekst opracowany przez Zachodniopomorską drogówkę.

Zgodnie z załącznikiem nr 1 do Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie homologacji typu pojazdów samochodowych mających dwa lub trzy koła, niektórych pojazdów samochodowych mających cztery koła oraz motorowerów w “Definicjach kategorii i typów pojazdów dla potrzeb homologacji typu pojazdu”, określono co jest lekkim pojazdem czterokołowym oraz inny pojazd czterokołowy:

1. Lekkie pojazdy czterokołowe, których masa bez obciążenia nie przekracza 350 kg (kategoria L6e), nie wliczając w to masy akumulatorów w przypadku pojazdów elektrycznych i których maksymalna prędkość konstrukcyjna nie przekracza 45 km/h oraz których:

a) pojemność skokowa nie przekracza 50 cm3, w przypadku silnika z zapłonem iskrowym lub

b) maksymalna moc nie przekracza 4 kW, w przypadku innych silników ze spalaniem wewnętrznym lub

c) maksymalna moc jest nie większa niż 4 kW, w przypadku silnika elektrycznego.

Pojazdy te powinny spełniać wymagania techniczne stosowane do motorowerów trójkołowych kategorii L2e chyba, że przepisy dotyczące homologacji stanowią inaczej;

2. Pojazdy czterokołowe, inne niż lekkie, o których mowa w pkt 1 lit. a których masa bez obciążenia nie przekracza 400 kg (kategoria L7e) (550 kg dla pojazdów przeznaczonych do przewożenia towarów), nie wliczając w to masy akumulatorów w przypadku pojazdów elektrycznych, i których maksymalna moc użyteczna silnika nie przekracza 15 kW. Pojazdy te powinny spełniać wymagania techniczne stosowane do motocykli trójkołowych kategorii L5e, chyba że przepisy dotyczące homologacji stanowią inaczej.

Tak więc przyjmując powyższe definicje należy stwierdzić, że pojazdy takie należy traktować jako motocykle trójkołowe jeżeli z homologacji nie wynika nic innego. A więc motocykle trójkołowe, to jest pojazdy posiadające trzy koła umieszczone symetrycznie (kategoria L5e), wyposażone w silnik o pojemności skokowej większej niż 50 cm3, w przypadku silnika ze spalaniem wewnętrznym, lub o maksymalnej prędkości konstrukcyjnej większej niż 45 km/h. Idąc dalej powyższym rozumowaniem należy stwierdzić, że poruszając się takim pojazdem należy spełniać wymagania techniczne oraz wyposażenie określone dla motocykli tj. np.: należy używać hełmów ochronnych. Należy zauważyć, że takie pojazdy poruszające się po drogach publicznych muszą być zarejestrowane posiadać tablice rejestracyjne, mieć aktualne ubezpieczenie OC pojazdu a ponadto kierujący powinien posiadać uprawnienia do kierowania. Zgodnie z art. 23. ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2003 r. Nr 124 poz. 1152 z późn. zm.) posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem posiadanego przez niego pojazdu. Posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC najpóźniej w dniu rejestracji pojazdu (art. 29 ust. 1 ustawy). W sytuacji, gdy pojazd nie jest zarejestrowany, posiadacz pojazdu jest obowiązany zawrzeć umowę ubezpieczenia OC przed wprowadzeniem pojazdu do ruchu. Ustawodawca nie rozróżnia wprowadzenia pojazdu do ruchu na drodze publicznej i niepublicznej. Jako wprowadzenie pojazdu do ruchu rozumie się - wprowadzenie pojazdu na drogę, rozumianą zgodnie z art. 2 pkt 1 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Wszędzie tam, gdzie może dojść do szkody materialnej i niematerialnej osoby trzeciej, tj. w miejscu ogólnodostępnym, posiadacz pojazdu ma obowiązek ubezpieczyć się od szkód powstałych w związku z ruchem tego pojazdu. Zgodnie z art. 88 ustawy “Prawo o ruchu drogowym, w ust. 2 pkt. 4 określono, że do kierowania trójkołowym lub czterokołowym pojazdem samochodowym o masie własnej nie przekraczającej 550 kg, z wyjątkiem motocykla uprawnia prawo jazdy kategorii B1. Kategoria B1 jest kategorią niższej rangi niż kat B, więc posiadanie kat. B uprawnia też do kierowania wspomnianym pojazdem. Jeżeli “quad” będzie zarejestrowany jako motorower osoba pełnoletnia czyli taka, która skończyła 18 lat nie musi posiadać uprawnień do kierowania motorowerem, jednakże osoba w wieku od 13 do 18 lat powinna posiadać kartę motorowerową. Kierujący pojazdem samochodowym czterokołowym zarejestrowanym jako ciągnik rolniczy jest zmuszony do korzystania z tego pojazdu jak z typowego ciągnika rolniczego, z pełnymi konsekwencjami np. zakazu ruchu po drodze ekspresowej, do konieczności doposażenia pojazdu np.: w trójkątną tablicę wyróżniającą pojazd wolny, dwa boczne lusterka, gaśnicę itp.

Ponadto zgodnie z art. 96. § 1 Kodeksu Wykroczeń właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który: 1) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania osobę nie mającą sprawności fizycznej lub psychicznej w stopniu umożliwiającym należyte prowadzenie pojazdu, 2) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej osobę nie mającą wymaganych uprawnień, 3) dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, 4) dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu, 5) dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej, pomimo że pojazd nie jest należycie zaopatrzony w wymagane urządzenia i przyrządy albo pomimo, że nie nadają się one do spełnienia swego przeznaczenia, 6) dopuszcza do korzystania z pojazdu samochodowego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem, podlega karze grzywny.

Tak więc również na rodzicach ciąży obowiązek właściwego korzystania z w/w pojazdów przez swoje pociechy. Dziecko w wieku do 10 lat na drodze publicznej nie może kierować jakimkolwiek pojazdem, z wyjątkiem kierowania rowerem pod opieką osoby dorosłej. Nie ma natomiast bezpośredniego zakazu kierowania pojazdem poza drogą publiczną. Jednak należy zastosować art. 1 ust. 2 ustawy prawo o ruchu drogowym, który odnosi się do ruchu odbywającego się poza drogami publicznymi, gdzie ustawodawca określa, że przepisy stosuje się, jeżeli jest to konieczne dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestników tego ruchu. W przypadku wspomnianego dziecka kierowanie wymienionym quadem jest sytuacją zagrażającą jego zdrowiu i życiu. Dziecko w tym wieku z pewnością nie jest sprawne pod względem fizycznym, ani psychicznym do kierowania w/w pojazdem. Ponadto zgodnie z przepisami ustawy o lasach ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb. Niestosowanie się do powyższych zasad skutkować może odpowiedzialnością karną z art. 161 kw. Ponadto zgodnie z art. 105 kodeksu wykroczeń:

§ 1 Kto przez rażące naruszenie obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej dopuszcza do popełnienia przez nieletniego czynu zabronionego przez ustawę jako przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe i wskazującego na demoralizację nieletniego, podlega karze grzywny albo karze nagany.

§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 popełnia osoba, pod której nadzór odpowiedzialny oddano nieletniego, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny albo karze nagany.

§ 3. W wypadkach określonych w § 1 i 2, jeżeli nieletni czynem swym wyrządził szkodę, można orzec nawiązkę do wysokości 1 000 złotych.

W przypadku, gdy dziecko doprowadzi do realnego zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego poprzez kierowanie takim pojazdem za zgodą rodziców lub innych osób dorosłych, osoby takie narażają się na odpowiedzialność karną z art. 160 KK.

Oprac. nadkom. Grzegorz Sudakow

 

Komentuj
Z lusterkiem, czy bez?
25 marca 2009 | 6

Egzaminatorzy z gdyńskiej filii Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego nadal niezgodnie z prawem gnębią egzaminowanych - alarmują kursanci i właściciele szkół jazdy z Gdyni – donosi “Dziennik Bałtycki”. To kolejny tego typu przypadek po tym, gdy kilkunastu pracowników PORD zostało kilka tygodni temu zatrzymanych pod zarzutem przyjmowania łapówek przez agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Kilka dni wcześniej “Dziennik Bałtycki" ujawnił, że gdyńscy egzaminatorzy “okazywali kursantom niechęć i bezprawnie przymuszali ich do podpisywania oświadczeń, że ci nie wręczali łapówek”. Tym razem, według relacji egzaminowanych, część pracowników gdyńskiego PORD znalazła kolejny fortel, aby wyprowadzić kursantów z równowagi. - Egzaminator złożył prawe lusterko w samochodzie, co uniemożliwiło mi zaliczenie rękawa - mówi jedna z kursantek. - Gdy spytałam, dlaczego to zrobił, usłyszałam, że rękaw zalicza się patrząc przez tylną szybę samochodu. Wiadomo jednak, jak kiepska jest w fiacie grande punto widoczność przez tę szybę, część osób uczy się więc jazdy na lusterka. Kursanci tacy niestety nie mają szans, aby przy podobnym zachowaniu egzaminatora zaliczyć rękaw.

Komentuj
Lęk przed fotoradarami
24 marca 2009 | 0

Pewien kierowca z hrabstwa Suffolk musiał zgłosić się na terapię, aby pokonać swój paniczny lęk przed fotoradarami. 41-letni mężczyzna, który nigdy w życiu nie został przyłapany na zbyt szybkiej jeździe, od 4 lat bał się przydrożnych kamer i w związku ze swoją fobią celowo wybierał dłuższe trasy, byle tylko uniknąć miejsc, w których mógł się natknąć na fotoradar. Ataki lęku ustały dopiero po konsultacjach ze specjalistami służb drogowych, którzy podczas serii spotkań wyjaśnili nerwowemu kierowcy, że fotoradary są rzetelnymi urządzeniami i nigdy nie fotografują pojazdów jadących z przepisową prędkością.  

Komentuj
Z odblaskami są bezpieczniejsze
24 marca 2009 | 0

Już po raz kolejny Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Zamościu zainicjował akcje mającą na celu ochronę dzieci, pieszych i rowerzystów w ruchu drogowym. Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego tj. piesi, dzieci, rowerzyści należą do grupy szczególnie wysokiego ryzyka śmierci w wypadku drogowym. Wskaźnik udziału ofiar śmiertelnych wśród niechronionych uczestników ruchu drogowego wynosi w Polsce 46%. Wychodząc naprzeciw zdiagnozowanym zagrożeniom dotyczącym tej kategorii uczestników ruchu spotykamy się z uczniami szkół podstawowych przeprowadzając wspólnie z Komendą Miejską Policji w Zamościu spotkania edukacyjne w zakresie bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym. Atrakcją na koniec spotkania jest przekazanie elementów odblaskowych uczniom takich jak: kamizelki, smycze, opaski i wszystko po to, aby dzieci, rowerzyści  byli bardziej widoczni a przez to bezpieczniejsi – czytamy na stronach WORD.

ac90d8d35740044e82ca9f8323ed19d20841392e (291-1)

^Zespół Szkół  w Sułowie, Szkoła Podstawowa

Komentuj
Ciekawy pomysł na przetrwanie korków
24 marca 2009 | 0

Dwa wagony sczepione tyłem jeżdżą w tę i z powrotem, ale wsiadać można tylko do jednego z nich. To pomysł śląskiego konstruktora na przetrwanie wyjątkowo licznych w tym roku remontów w stolicy. Tramwaje Warszawskie zastanawiały się, jak nie sparaliżować miasta do końca. Zarząd spółki zdecydował: szukamy składów dwukierunkowych. To takie, w których drzwi i kabiny znajdują się po obu stronach. Nie potrzeba pętli, wystarczy zawrotka przed remontowanym odcinkiem torów. Tam motorniczy przechodzi z jednego końca tramwaju na drugi i zmienia kierunek jazdy. Tak było wiele lat temu, kiedy po Warszawie kursowały wagony na korbę. Teraz nasi tramwajarze chcieli wypożyczyć dwukierunkowe. Okazało się jednak, że są o dwa centymetry za szerokie i trzeba by przebudowywać wszystkie przystanki. Wtedy własny pomysł zgłosił Adrian Pander, konstruktor, motorniczy i wiceprezes Klubu Miłośników Transportu Szynowego w Chorzowie. Od kilku lat pracuje w warszawskim Zakładzie Napraw Tramwajów przy Obozowej. Zaproponował przeróbkę wagonów z lat 70. I tak przechodzą właśnie ostatnie kapitalne remonty przed wycofaniem z ruchu za kilka lat. Adrian Pander sczepił dwa wagony tyłami, zmienił tzw. nawrotniki kierunku (odpowiednik samochodowej skrzyni biegów) i dodał odpowiednie reflektory. Do tego kosztowna czarna skrzynka w doczepce, radio i lusterka. Wszystko kosztowało ok. 30 tys. zł. Konstruktor osobiście kierował dwoma takimi składami podczas próby generalnej między zajezdnią na Woli a bazą przy Obozowej.

Komentuj
Obwodnica ominie dolinę Rospudy
24 marca 2009 | 0

Na konferencji prasowej w Augustowie, z udziałem Wiceprezesa Rady Ministrów, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Grzegorza Schetyny poinformowano o nowej koncepcji budowy obwodnicy Augustowa, poza terenami chronionymi Natura 2000 “Puszcza Augustowa”. Nowa obwodnica Augustowa nie naruszy unikalnych bagien Rospudy gdyż może być poprowadzona w pobliżu miejscowości Raczki, w województwie podlaskim - o ile zostanie zaakceptowana przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska. W tym wariancie droga nie przecina unijnego obszaru chronionego Natura 2000. Prace nad obwodnicą powinny zakończyć się nie później niż na koniec 2013 roku. Minister G. Schetyna: - będziemy gorąco namawiać, żeby wybrać wariant obwodnicy przez Raczki. Alternatywą dla przebiegu obwodnicy przez Raczki jest jedynie brak istnienia obwodnicy Augustowa – zapewnił na konferencji Minister G. Schetyna. - Chcemy wyznaczyć precyzyjny kalendarz zdarzeń, które doprowadzą do skutecznego zamknięcia tej sprawy, czyli zbudowania obwodnicy Augustowa – powiedział Minister G. Schetyna. Minister Infrastruktury, Cezary Grabarczyk poinformował, że w dniu dzisiejszym Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad złożyła wniosek do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Białymstoku o wydanie decyzji, o środowiskowych uwarunkowaniach inwestycji obwodnica Augustowa. Ta decyzja będzie wydana w ciągu trzech/czterech miesięcy. - Dysponujemy dziś raportem środowiskowym, który pozwoli na wydanie decyzji środowiskowej, w sposób skuteczny. Ta decyzja na pewno nie zostanie przez nikogo zakwestionowana. Mamy doskonały materiał, który uzasadni wydanie tej decyzji. Ministrowie zapowiedzieli także rozpoczęcie procedury wyłonienia wykonawcy dokumentacji technicznej dla tej inwestycji. Zezwolenie na realizację inwestycji drogowej mogłoby być wydane już w 2011 roku. Minister Grabarczyk poprosił także o współpracę wszystkie samorządy, które będą uczestniczyły w procesie wydawania części składowych decyzji. Samorządy będą odpowiedzialne za opiniowanie tych decyzji. - Chcemy, by ta wspólna praca pozwoliła na szybką realizację drogi do Augustowa. Chcemy, żeby powstała bezpieczna droga dla mieszkańców Augustowa – powiedział Minister Grabarczyk. Minister G. Schetyna zapewnił także, że wszyscy poszkodowani otrzymają odszkodowanie za przymusowy wykup gruntów pod inwestycje, zgodnie z kryteriami określonymi w specjalnej ustawie. Na konferencji podjęto także kwestię planu finansowego pomocy dla turystyki Augustowa - Będziemy wspierać pomysł uzdrowiska Augustów. Pieniądze z programów pomocowych UE będą mogły pozostać tu na miejscu w Augustowie, w najbliższej okolicy, bo to jeszcze bardziej podniesie wartość tego regionu – zapewnił w trakcie konferencji Minister G. Schetyna. Wariant budowy obwodnicy Augustowa przez miejscowość Raczki został najlepiej oceniony w raporcie wykonanym na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Raport został przygotowany przez holenderską firmę konsultingową DHV POLSKA z siedzibą w Warszawie, na zlecenie GDDKiA po protestach ekologów w dolinie Rospudy. Pod uwagę brano trzy koncepcje lokalizacyjne z uwagi na ich negatywne oddziaływanie na środowisko. Pierwszy z nich – droga przez Dolinę Rospudy z zastosowaniem różnych technik budowy (tunel lub eskapada) otrzymał 40 punktów negatywnych pod względem oddziaływania na środowisko. Niezależnie jednak od rozwiązania technicznego realizacja w tym wariancie została wykluczona ze względu na negatywne wpływ na obszar Natura 2000. Druga z propozycji uwzględniająca przebieg trasy w pobliżu miejscowości Chodorki uzyskała równie wysokie noty – 24 punkty w skali negatywnego wpływu na środowisko naturalne. Ostatni wariant – lokalizacja drogi w okolicy miejscowości Raczki uzyskała najmniej punktów negatywnych (19,5). Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przekazała do Ministerstwa Środowiska raport dotyczący wariantów przebiegu obwodnicy Augustowa zgodnie z postanowieniami Okrągłego Stołu.

W konferencji prasowej wzięli udział ponadto Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska, Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk, Podsekretarz Stanu w MSWiA Tomasz Siemoniak, Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska Michał Kiełsznia, a także poseł na Sejm RP Leszek Cieślik.

Sprawa budowy obwodnicy Augustowa, której fragment przebiegał przez cenną przyrodniczo Dolinę Rospudy, toczy się od kilku lat. Przeciwko takiemu przebiegowi protestowali ekolodzy argumentując, że obwodnica zniszczy unikalne tereny. Ekolodzy uważają, że w przypadku jej budowy przez dolinę Rospudy ulegnie zniszczeniu jej unikalny ekosystem i proponują inne przeprowadzenie trasy. Mieszkańcy natomiast domagają się jak najszybszej budowy w obecnym wariancie. Zwolennicy poprowadzenia trasy szybkiego ruchu przez obszar chronionego krajobrazu i obszar specjalnej ochrony ptaków "Puszcza Augustowska" uważają, że straty w ekosystemie będą niewielkie i zostaną zrekompensowane. Wybór takiej lokalizacji jest według nich najlepszy pod względem minimalizacji kosztów zewnętrznych względem środowiska, natomiast budowa drogi przez Rospudę jest konieczna.

Komentuj
Projekt „Artyści na ronda”
23 marca 2009 | 0

Co wymyślą artyści, żeby umilić nam jazdę przez polskie miasta? Na środku rond - jak w zachodniej Europie - mogłyby stać iluminowane rzeźby, głazy albo fontanny. Robi to już Wesoła, w jej ślady idzie Grodzisk Maz. – informuje stołeczna “Gazeta Wyborcza”. I dalej czytamy: Wodze fantazji puściło biuro inżynierskie Viatech, które przygotowuje koncepcję zachodniej obwodnicy Grodziska wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 579. Budowa dotowana przez Unię Europejską powinna zacząć się w przyszłym roku. - Myśleliśmy o tym, jak podnieść estetykę naszych dróg, bo w Polsce nic do siebie nie pasuje. Kolory wiaduktów, ekranów akustycznych, no i ronda, które zazwyczaj są tylko górką piasku obsadzoną krzakami. My chcemy czegoś nowego! - mówi Inga Witerska z Viatechu, który prowadzi projekt "Artyści na ronda". Firma ogłosiła konkurs "Palma już była - czas na ciebie" nawiązujący do pomysłu Joanny Rajkowskiej z ronda de Gaulle'a. Studenci i absolwenci szkół artystycznych mają zaprojektować osiem rond, które powstaną wzdłuż nowej drogi wokół Grodziska. Za każdy projekt jest nagroda - 2 tys. zł. O konkurs dopytują młodzi artyści z całego kraju. Czego możemy się spodziewać? - Kreacja polega właśnie na tym, że można spotkać tak nieprzewidywalne rzeczy jak choćby palma Joanny Rajkowskiej - odpowiada. Ingę i Andrzeja Witerskich z Viatechu zainspirowały też podróże po zachodniej Europie, gdzie miasteczka często rywalizują między sobą na to, które ma najoryginalniejsze rondo. Tak jest np. wokół miasta Quarteira w portugalskiej prowincji Algarve. Ronda ze sztuką są też popularne w Hiszpanii, Holandii, we Francji i w Niemczech.

f8dfbb2057490262143263f9096a2d859f0481eb (291-3)

Komentuj

Ogłoszenia

Pomagają poszkodowanym, pomóż i Ty
30 marca 2009 | 0

579abb9e956f7a7b5696cf46139c2f41e2cf9d9fd0d78ef339893b600407a7c4960282e05f68c364

(285-14/15)

Stowarzyszenie “Droga i Bezpieczeństwo” - jak deklaruje prezes, Ryszard Fonżychowski - uzyskane środki wykorzysta na pomoc ofiarom wypadków drogowych oraz działania, których celem jest ratowanie zdrowia i życia ludzkiego. Stowarzyszenie podejmuje akcje i kampanie w zakresie poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jest jedną z tych organizacji, które nie tylko chcą, ale i potrafią skutecznie animować oraz włączać się w konkretne działania, zarówno edukacyjne, jak i o innym charakterze.

Popierając wszelką aktywność w tym zakresie, przekazujemy Państwa prośbę Stowarzyszenia “Droga i Bezpieczeństwo” w przekonaniu, że nie pozostaną Państwo obojętni na ten apel.

Komentuj
Pierwszy kurs na instruktora techniki jazdy
30 marca 2009 | 0

17 kwietnia w ośrodku "TOR Rakietowa" rozpoczyna się pierwsze w Polsce szkolenie dla kandydatów na instruktora techniki jazdy. Szkolenie przygotowuje do egzaminu teoretycznego i praktycznego na instruktora, oraz do pracy w ośrodku doskonalenia techniki jazdy. Zdobycie uprawnień instruktora techniki jazdy nie wymaga zaliczenia szkolenia. Jednak z racji tego, iż niewielu kierowców, nawet bardzo dobrych, miało kontakt z jazdą demonstracyjną (wg szczegółowego opisu wymagań egzaminacyjnych), zdanie egzaminu przed Komisją może być bardzo trudne. Zdobycie wiedzy i umiejętności praktycznych wymaganych na egzaminie, możliwe jest jedynie w trakcie wielogodzinnego szkolenia w ośrodku doskonalenia techniki jazdy, prowadzonego przez doświadczonych instruktorów - wykładowców i praktyków.

495a80e264af3ad83af3604fb42fa66cca94ffaa 

(291-21)

Szkolenie dla kandydatów na instruktora techniki jazdy może rozpocząć osoba, która:

1.posiada co najmniej wykształcenie średnie,

2.posiada uprawnienia instruktora nauki jazdy, o których mowa w art. 106 ust. 1 w zakresie rodzaju pojazdu objętego szkoleniem,

3.jest wpisana do ewidencji instruktorów nauki jazdy prowadzonej przez właściwego wojewodę,

4.posiada własny samochód.

Najbliższy kurs rozpoczyna się: 17 kwietnia 2009

Zapisy i informacje telefonicznie: (071) 374 06 06 lub e-mail: kursy@redeco.pl

Wymagane dokumenty

1.zgłoszenie uczestnictwa w szkoleniu – druk do wypełnienia w Biurze ośrodka,

2.kserokopię ważnej legitymacji instruktora nauki jazdy w zakresie rodzaju pojazdu objętego szkoleniem,

3.pokwitowanie wniesienia opłaty za udział w szkoleniu (możliwość opłaty w ratach).

Zajęcia (program i warunki realizacji):

Szkolenie obejmuje zajęcia teoretyczne i praktyczne, trwające około 2 miesięcy.

Program zajęć:

Nazwa przedmiotu

liczba godzin zajęć

teoretycznych

praktycznych

Zasady przeprowadzania doskonalenia techniki jazdy

4

-

Technika kierowania pojazdem

10

40

Psychologia kierowcy

10

-

Metodyka nauczania

12

-

Bezpieczeństwo ruchu drogowego

10

-

Praktyka instruktorska

4

20

Razem

50

60

0f1a3d9ad0e0c9dd9b34db330e0adee9593f2ed8 

(291-22)

Praktyki instruktorskie obejmują:

-szkolenie w zakresie prowadzenia zajęć teoretycznych i praktycznych,

-obserwację zajęć teoretycznych i praktycznych prowadzonych przez doświadczonych instruktorów techniki jazdy,

-prowadzenie przez kandydata na instruktora prezentacji podczas zajęć teoretycznych,

-prowadzenie przez kandydata na instruktora prezentacji podczas zajęć praktycznych na torze.

Zajęcia praktyczne z techniki kierowania pojazdem prowadzone są z wykorzystaniem samochodu kursanta oraz samochodów ośrodka.

Zajęcia teoretyczne odbywają się w piątek w godz. 17.00 – 21.00, sobotę i niedzielę (godziny określone grafikiem na dany miesiąc).

Zajęcia praktyczne i praktyki instruktorskie odbywają się w sobotę i niedzielę w godz. 8:00 – 20.00, lub w ustalone indywidualnie dni zajęć w ciągu tygodnia.

Wszystkie zajęcia odbywają się w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy “TOR Rakietowa” we Wrocławiu przy ul. Rakietowej 39.

Zakończenie kursu:

Kurs kończy egzamin próbny, przeprowadzony zgodnie z wymaganiami określonymi w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 10 kwietnia 2008 r. w sprawie (...) egzaminowania kandydatów na instruktorów techniki jazdy (...).

Po zdanym egzaminie próbnym uczestnicy otrzymują zaświadczenie o ukończeniu szkolenia w ośrodku doskonalenia techniki jazdy (zgodne ze wzorem Ministerstwa Infrastruktury) z adnotacją “szkolenie dla kandydatów na instruktora techniki jazdy”.

Komentuj
Wiemy, kto szkoli instruktorów techniki jazdy
29 marca 2009 | 0

W minionym tygodniu zapytaliśmy naszych Czytelników, czy wiedzą kto szkoli instruktorów w zakresie doskonalenia techniki jazdy i oto pierwsza przesłana nam oferta:

Witam,

Reprezentuję ośrodek doskonalenia techniki jazdy “TOR Rakietowa” we Wrocławiu. Jesteśmy od września 2008 r. ośrodkiem zarejestrowanym zgodnie z wymaganiami dot. prowadzenia działalności regulowanej, jaką jest doskonalenie techniki jazdy. Zatrudniamy instruktorów techniki jazdy (tak nazywa się nowy zawód wprowadzony ustawą z 17 listopada 2007 r.) i systematycznie szkolimy nową kadrę. Problem jest jednak w tym, że Ministerstwo Infrastruktury w wydanych przepisach nie wspomniało ani słowem o szkoleniu instruktorów techniki jazdy. Nie określiło programu, ani wymaganej liczby godzin, które pozwoliłyby “nabyć uprawnienia” jak to redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS napisała w swoim zapytaniu: “Kto szkoli instruktorów doskonalenia jazdy?” W rezultacie nie można nabyć uprawnień w drodze szkolenia, a jedynie zdając egzamin przed komisją powołaną przez właściwego dla miejsca zamieszkania wojewodę. Tymczasem żaden z wojewodów jeszcze nie powołał takiej komisji i egzaminu nie przeprowadził. Dlaczego? Ponieważ nikt nie wie, na jakim samochodzie należy przeprowadzić egzamin. Tu istotne są: jaki rodzaj napędu (przedni, tylni czy 4 x 4?), jaki rodzaj skrzyni biegów (manualna czy automatyczna?), czy samochód ma być wyposażony w ABS?, czy ma posiadać inne systemy bezpieczeństwa czynnego z możliwością ich wyłączania?

0c3bb52da9b68c9377a3d7fcefbc723ae1bea835 

(291-10)

“TOR Rakietowa” prowadzi bardzo zaawansowane szkolenia, które mają przygotować przyszłych instruktorów techniki jazdy do doskonalenia umiejętności kierowców, z uwzględnieniem specyfiki każdego samochodu. Szkolenie nie wystarcza, aby nabyć uprawnienia, ale pozwala nabyć wiedzę i umiejętności, potrzebne do zdania egzaminu i podjęcia pracy na stanowisku instruktora techniki jazdy.

156a83161d347e3d3cd1f8235148801cfd284bf3

(291-11)

Odpowiadając na pytanie “Kto szkoli instruktorów doskonalenia jazdy?” odpowiadamy - Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy “TOR Rakietowa”, prowadzi szkolenia dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy.

Szczegółowe informacje można uzyskać telefonicznie: (071) 374 06 06 lub pocztą elektroniczną: moto@redeco.plNasz adres: “TOR Rakietowa”, ul. Rakietowa 39, 54-615 Wrocław. Zapraszamy także do odwiedzenia -www.moto.redeco.pl

Pozdrawiam, Violetta Bubnowska Dyrektor “TOR Rakietowa”,

Komentuj
Poznaj to Stowarzyszenie - warto
29 marca 2009 | 1

Stowarzyszenie Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców z siedzibą w Gorzowie Wlkp. powstało w 1994 r. Tak więc, 4 września br. będzie obchodziło 15-lecie działalności. Organizacja powstała na fali protestu wobec wielu nieprawidłowości, jakie miały miejsce w byłym ośrodku egzaminowania jako agendy urzędu wojewódzkiego. Wówczas też głównym celem jego działania była, obrona praw osób zajmujących się szkoleniem kierowców. Pierwsze lata - inicjatorzy stowarzyszenia oceniają jako trudne, “ale w miarę upływu czasu zdecydowanie zmieniły się nasze potrzeby i zainteresowania” - dodają. Kwestie różnych sporów oraz nieprawidłowości, a także niewłaściwego traktowania petentów zakończono z chwilą powstania WORD w 1998 r. Wówczas członkowie stowarzyszenia postanowili zmienić swój styl i zasady działania. Postawili na integrację środowiska osób zajmujących się szkoleniem i egzaminowaniem kierowców oraz daleko idącą współpracę z ośrodkiem egzaminowania, ta ostatnia - jak to oceniają - nie zawsze jest łatwa. Od kilku lat wspólnie z WORD organizują podsumowania roku szkoleniowego, na które są zapraszani kierownicy szkół jazdy, osiągających wyróżniające wyniki w procesie szkolenia i w egzaminowaniu. Z reguły jest to około 50 osób. Spotkanie jest zawsze uroczyste połączone z poczęstunkiem oraz wyróżnieniami w postaci upominków, pucharów, dyplomów. Jest dyskusja, dobre rady na kolejny rok. Dwa razy w roku organizują imprezy integracyjne dla wszystkich instruktorów i ich rodzin (nie tylko członków Stowarzyszenia). Według stanu na dzień dzisiejszy odnotowują 63 członków. Są jednym z największych stowarzyszeń w Polsce i inspirująco aktywnym w swej działalności. Jest członkiem Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców.

 

3a5ebfc51af3bd34e13f0c05a97934cf02990a89

(291-18) "Bezpieczny w szkole na ulicy i w domu"

36bf3d58bcab5a1f524326de099674476a380f30

(291-19) Ubiegłoroczna impreza integracyjna

80c4189df60fdb76473b834e5f9da2f44d704886 6330a672928d1d247f0ba0eefbe5c39258876130

(291-14 i 20)

^ Władysław Drzazga, jest założycielem i prezesem Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców w Gorzowie Wlkp. (na fotografiach podczas uroczystości odznaczenia, w gronie członków PFSSK, Izabelin 2008).

Swą funkcję Władysław Drzazga pełni już 15-ty rok. Kieruje jednym z największych stowarzyszeń w Polsce oraz jednym z najbardziej aktywnych w swej działalności na rzecz integracji środowiska instruktorów nauki jazdy oraz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w regionie. Bierze udział w inicjatywach i projektach regionalnych środkach masowego przekazu. Występuje jako ekspert w sprawach popularyzacji zgodnego z prawem zachowania kierowców i pieszych. Organizuje oraz wspiera konkursy w szkołach podstawowych na temat: "Bezpieczny w szkole, domu i na ulicy". Wspólnie z policją i WORD prowadzi program pt.: Nauka jazdy po gorzowskich rondach "PRZEPISOWO I WZOROWO", kierowany do osób posiadających już prawa jazdy. Ze swojej działalności jest znany w środowisku szkoleniowców w całej Polsce. Wielokrotnie był wyróżniany m.in.: przez Prezydenta Miasta Gorzowa Wlkp. oraz Złotym Medalem za Długoletnią Służbę przez Prezydenta RP, a także Złotą Odznaką Zasłużony dla Polskiej Federacji Szkół Szkolenia Kierowców.

Jest instruktorem od 1977 roku i posiada uprawnienia instruktora na wszystkie kategorie prawa jazdy. Swój ośrodek szkolenia kierowców - OSK "DRIVER" prowadzi od 1990 roku. Była to wówczas pierwsza prywatna szkoła kierowców w Gorzowie Wlkp. Do dnia dzisiejszego wyszkolił już kilka tysięcy kierowców różnych kategorii prawa jazdy. Od 1998 roku szkoli wyłącznie na kategorię B.

Telefon: (095) 725-79-95 E-mail: w.drzazga@wp.pl

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
31 marca 2009 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Zapraszamy do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl
30 marca 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj