0354/30/2010 2 sierpnia 2010 15 sierpnia 2010

o zmianach kodeksu karnego - senatorowie chcą, aby pijany rowerzysta nie stracił prawa jazdy; czy straż miejska może używać radarów?; dla piratów drogowych kurs reedukacyjny; utrata prawa jazdy i zakres jej stosowania; poprzyj ideę bezpieczeństwa drogowego; w lipcu i sierpniu dochodzi do największej liczby wypadków; o pierwszym w Polsce automatycznym systemie zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego; pułapki egzaminacyjne w Koszalinie; o piknikach edukacyjnych zorganizowanych w ramach Narodowej Kampanii Bezpieczeństwa; o symulowanym karambolu - pokazie akcji ratowniczej; urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego na drogach samorządowych; policjant o kontrabasach; prędkości obowiązujące na autostradach i drogach UE; z CB-radiem, czy bez?; o projekcie - „Wzrost kompetencji kadr osk”; dwupłytowe wydawnictwo „Czynności kontrolno-obsługowe”; WORD Lublin – zaproszenie dla osk; ...

News tygodnia

Poprzyj ideę bezpieczeństwa drogowego
15 sierpnia 2010 | 0

 

7dbb19d0c79e849eb12d86a818daa8af8f385581

 

(Fot.: PD@N 354-16jm) ^ Podczas WEEKENDU BEZ OFIAR przygotowano wiele festynów, pokazów itd. działania te spotkały się z pełną akceptacją lokalnych społeczności. Przychodzili całymi rodzinami, precyzyjnie oglądali plakaty i statystyki, stali cierpliwie w kolejkach do symulatorów jazdy, dachowania, ćwiczeń z ALKOgoglami. Czekali na nich m.in. policjanci. Marek Kąkolewski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji rozmawiał z warszawiakami. Pytań było bardzo wiele. - Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa pozwolił zwrócić uwagę mediów i społeczeństwa na problem wypadków drogowych. To udowadnia, że takie kampanie edukacyjne są bardzo potrzebne - powiedział insp. Marek Konkolewski.

Dobiegła końca akcja WEEKEND BEZ OFIAR, zorganizowana w ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa. Jej organizatorzy nadal dają każdemu użytkownikowi dróg szansę poparcia idei bezpieczeństwa drogowego. Oficjalna strona Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa (www.weekendbezofiar.pl) zmienia swoje oblicze. Dzięki specjalnej aplikacji będzie można nie tylko złożyć swój podpis, ale także dołączyć zdjęcie. Pojawią się też tysiące fotografii osób, które dołączyły do akcji podczas pikników edukacyjnych w Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie. Organizatorem Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Partnerami przedsięwzięcia są Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Komenda Główna Policji, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Sprawna współpraca wszystkich służb pokazała, że możliwa jest synergia działań inżynierskiej, edukacyjnych, nadzoru nad ruchem i prędkością oraz ratownictwa medycznego.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Policjant o kontrapasach
15 sierpnia 2010 | 0

Wokół pasów dla rowerzystów w Krakowie powstało nieporozumienie. Nie chcemy tworzyć absurdów drogowych - przekonuje Witold Norek, zastępca naczelnika krakowskiej drogówki. Kontrapasy, które umożliwią rowerzystom jazdę pod prąd na części ulic w centrum Krakowa, zostaną wprowadzone 22 września. O zdanie redakcja “Gazety pl” zapytała policjantów.

Pytanie: Rowerzyści ostro skrytykowali nowy pomysł oddzielenia kontrapasów od reszty jezdni parkującymi samochodami.

Odpowiedź:Gdybym wiedział, że wokół tego tematu zrobi się takie zamieszanie, już dawno uruchomilibyśmy pas na jednej z ulic, żeby pokazać, jak to ma wyglądać w praktyce, i uciąć spekulacje. Rowerzyści wyobrazili sobie, że chcemy namalować mnóstwo oznaczeń i wprowadzić przesadne zabezpieczenia. A nie o to chodzi. Ma być po prostu bezpiecznie i bez absurdów drogowych.

Pytanie: Czyli nie będzie parkingu między rowerzystami a samochodami?

Odpowiedź:Taki sposób zabezpieczenia rowerzystów rozważamy, ale tylko na niektórych ulicach. Poza tym decyzja, jak będą poprowadzone kontrapasy, jeszcze nie zapadła. Przykładowo na ul. św. Jana samochody parkują po lewej stronie. Wyjeżdżający kierowca nie widziałby rowerzysty. Stąd pomysł na parkowanie na środku. Ale bierzemy też pod uwagę przełożenie parkowania na prawą stronę ulicy.

Pytanie: Może jednak gdyby nie oddzielać kierowców od rowerzystów, jedni i drudzy byliby ostrożniejsi?

Odpowiedź: To prawda. Podobnie jest w przypadku wyłączonej sygnalizacji świetlnej. Trzeba jednak brać pod uwagę to, że po kontrapasach będą jeździć też najmłodsi rowerzyści, a także starsi użytkownicy drogi, nieposiadający prawa jazdy ani karty rowerowej. Dlatego - niezależnie od tego, którędy kontrapas będzie przebiegał - musi być dobrze oznakowany, zarówno znakami pionowymi, jak i pasami na jezdni.

Pytanie: Ulic, na których będą kontrapasy, będzie mniej, niż pierwotnie planowano?

Odpowiedź:Na takich ulicach jak św. Marka czy Tomasza jest zbyt wąsko i wprowadzenie kontrapasa odbyłoby się kosztem miejsc do parkowania. Choć centrum miasta ze ścieżkami rowerowymi i deptakami dla pieszych wyglądałoby dużo ładniej niż z parkującymi autami, to nie można stamtąd wyrzucić samochodów z zaopatrzeniem, służb technicznych czy zlikwidować miejsc dla niepełnosprawnych. A tworzenie pasa dla rowerów nieczynnego przez część dnia mija się z celem. Nie widzę natomiast przeszkód, żeby stopniowo zwiększać liczbę ulic z kontrapasem, jeśli rozwiązanie się sprawdzi.

Pytanie: Do czasu wprowadzenia nowych rozwiązań pozostał już tylko miesiąc. Jak będziecie informować o zmianach?

Odpowiedź:Rowerzyści we współpracy z miastem przygotowują ulotkę, którą będziemy rozdawać uczestnikom ruchu. Policja i straż miejska będą dodatkowo zatrzymywać kierowców i informować ich o zmianach. Tak robiliśmy, gdy w ubiegłym roku wprowadzana była zmiana ruchu na skrzyżowaniach w ścisłym centrum miasta. Dało to świetny rezultat.

Odpowiedzi udzielił: Witold Norek ,zastępca naczelnika krakowskiej drogówki

Komentuj
Prędkości obowiązujące na drogach UE
15 sierpnia 2010 | 1

Pytanie: Jakie ograniczenia obowiązują w Europie?

Odpowiedź: Nie wszędzie obowiązują takie same ograniczenia prędkości. Co do zasady w Polsce możemy się poruszać po autostradach z prędkością do 130 km/h, na drogach ekspresowych do 110 km/h, a na pozostałych drogach poza obszarem zabudowanym do 90 km/h. W wielu państwach na autostradach pojedziemy z taką samą prędkością – w Austrii, Czechach, we Francji czy na Słowacji. Jednak nieco wolniej należy się poruszać na autostradach w Belgii i Grecji, gdzie kierowcy maksymalnie mogą jeździć z prędkością 120 km/h. Jednak na drogach ekspresowych szybciej niż w Polsce można jeździć w Niemczech, Czechach, na Słowacji i w Belgii. W trzech pierwszych z wymienionych państw dopuszczalna prędkość jest taka jak na autostradzie – 130 km/h. W Belgii wynosi o 10 km/h mniej. W Austrii zarówno na drogach ekspresowych, jak i poza obszarem zabudowanym można poruszać się co do zasady z prędkością do 100 km/h. Poza obszarem zabudowanym identyczny limit jest w Niemczech. Natomiast u naszych południowych sąsiadów, we Włoszech, w Belgii na drogach poza miastami można jeździć z prędkością do 90 km/h.

Komentuj
Z CB-radiem, czy bez?
15 sierpnia 2010 | 0

Pytanie: Przepisy nie zabraniają korzystania z radia pozwalającego na rozmowy z innymi kierowcami. Odpowiedź Komendy Głównej Policji przecina dyskusję trwającą od miesięcy pomiędzy użytkownikami CB. A grono jest spore, bo na dziesięć pojazdów siedem - osiem porusza się z takim radiem. Chodzi o to, że niektórzy z posiadaczy CB dostali od policji mandat za korzystanie z radia. Czy słusznie?

Odpowiedź:I tak, i nie. Zgodnie z art. 45 ust. 2 pkt 1 kodeksu drogowego kierującemu pojazdem zabrania się korzystania podczas jazdy z telefonu wymagającego trzymania słuchawki lub mikrofonu w ręku. Biuro Prawne KGP uważa, że przepis ten odnosi się wyłącznie do telefonów komórkowych i nie można go rozszerzać na inne urządzenia nadawczo-odbiorcze typu CB-radio. – Dokonując wykładni językowej, radia CB nie można uznać za telefon, gdyż telefon służy do przywoływania określonego abonenta – twierdzi podkomisarz Małgorzata Gołaszewska z KGP. W związku z tym można wskazać, że obowiązujące przepisy nie zabraniają korzystania w czasie jazdy z urządzeń nadawczo-odbiorczych typu CB. Policja zwraca jednak uwagę na okoliczności, w jakich kierowca posługuje się radiem. – O ile sama rozmowa przez CB-radio nie jest zabroniona, o tyle w niektórych okolicznościach kierujący, korzystając z CB-radia, swoim zachowaniem może przyczynić się do utrudnienia lub spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym, za co może zostać pociągnięty do odpowiedzialności – zastrzega policja. W myśl art. 3 ust. 1 kodeksu drogowego uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo – gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Dla ukaranych kierowców mamy jednak niedobrą wiadomość. Kierowcy, którzy zostali ukarani mandatem karnym za korzystanie w trakcie jazdy z CB-radia, nie mają zbiorowego prawa do ubiegania się o uchylenie mandatu, a co za tym idzie - do zwrotu uiszczonej kwoty. Każdy tego typu wypadek musi być rozpoznany indywidualnie z uwzględnieniem okoliczności i powodów uzasadniających ukaranie mandatem.

Odpowiedzi udzieliła: Małgorzata Gołaszewska, Komenda Główna Policji

Komentuj

Legislacja

Dla piratów drogowych kurs reedukacyjny
6 sierpnia 2010 | 0

Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje nowe przepisy wymierzone w piratów drogowych. Mają być surowe - ostrzega "Rzeczpospolita". Projekt ustawy o kierujących pojazdami przewiduje, że dzisiejsze kursy dla “punktowiczów” (dwa razy w roku) znikną. Zastąpi je kurs reedukacyjny, na który trafią kierowcy z 24 punktami. Będzie to obowiązkowe szkolenie. Nauka potrwa 40 godzin i może kosztować 2 tys. zł. Każdego roku prawo jazdy traci w Polsce około 40 tys. kierowców – czytamy w "Rzeczpospolitej". Ukończenie kursu reedukacyjnego spowoduje skasowanie 24 punktów, czyli wyczyści konto. Tyle, że na dużo surowszych zasadach. Kierowca będzie bowiem poddany specjalnej pięcioletniej próbie. Jeśli w tym czasie choć raz przekroczy limit 24 punktów, od razu straci prawo jazdy. – Starając się o nowe uprawnienia, będzie musiał przejść taką samą drogę jak ci, którzy ubiegają się o prawo jazdy po raz pierwszy – wyjaśnia Mikołaj Karpiński, rzecznik ministra infrastruktury. A to oznacza, że będzie musiał nie tylko zdać egzamin, ale i przejść cały kurs przygotowawczy.

Czy takie zaostrzenie jest konieczne? - Dzisiejsze kursy wpływają tylko na niektórych kierowców – mówi Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji. Wielu z nich to kierowcy recydywiści. – Dziś niektórzy na chłodno kalkulują możliwość pozbycia się punktów. Kończąc kurs, zapowiadają, że za pół roku wrócą – mówi Tadeusz Bratos, prezes Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce. – Dla wielu nowy kurs też będzie zwykłym sprzedawaniem punktów. – 2000 zł za nowe szkolenie to sporo – mówi Tomasz Matuszewski z warszawskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Według niego, i sam kurs, i jego cena powinny działać odstraszająco. – Na obowiązkowy kurs reedukacyjny skieruje starosta. Po jego ukończeniu komplet punktów zniknie z konta niezdyscyplinowanego kierowcy – informuje “Rzeczpospolita” Mikołaj Karpiński, rzecznik ministra infrastruktury. Na takie dobrodziejstwo można jednak liczyć tylko raz. – Każdy kierowca, który skończy taki kurs, przez kolejne pięć lat znajdzie się pod specjalną opieką – mówi Tomasz Matuszewski z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie.

Komentuj
Czy straż miejska może używać radarów?
6 sierpnia 2010 | 1

Straż miejska nie powinna używać radarów - twierdzi Stowarzyszenie Bezprawiu i Korupcji Stop. Bo według ich interpretacji prawo nie daje jej takich uprawnień. - Prawo do używania przyrządów kontrolno-pomiarowych ma wyłącznie policja - podkreśla Tadeusz Pepliński, prezes Stowarzyszenia Bezprawiu i Korupcji Stop. Jego zdaniem wynika to jasno z przepisów. I tłumaczy, że art. 129b ust. 3 pkt 3 ustawy - prawo o ruchu drogowym upoważnia strażników gminnych do używania “urządzeń samoczynnie ujawniających i rejestrujących naruszenia przepisów ruchu drogowego przez kierujących pojazdami”. A to, w jego ocenie, nie oznacza w żadnej mierze radaru, tylko np. kamerę zawieszoną nad skrzyżowaniem, która rejestrowałaby, jakie samochody przejeżdżają np. na czerwonym świetle. Straże nie mają uprawnień do używania fotoradarów, na które została wystawiona tego rodzaju legalizacja. Skąd ta interpretacja? Ta sama ustawa o ruchu drogowym (art. 129 ust. 2 pkt 9) mówi o uprawnieniach policji do używania przyrządów pomiarowych, czyli radarów i fotoradarów. – Jeżeli ustawodawca chciałby dać strażnikom prawo do używania przyrządów pomiarowych, to napisałby to wprost, tak jak w przypadku policji – zaznacza Pepliński. Co do tego, że definicja przyrządu pomiarowego jest pojęciem węższym niż pojęcie urządzenia, nie ma wątpliwości Główny Urząd Miar. – Zawarta w ustawie - Prawo o miarach definicja przyrządu pomiarowego mówi, że jest to urządzenie, układ pomiarowy lub jego elementy, przeznaczone do wykonania pomiarów samodzielnie lub w połączeniu z jednym lub wieloma urządzeniami dodatkowymi - podkreśla Tomasz Kałduś, dyrektor gabinetu prezesa GUM. I dodaje, że wzorce miary oraz materiały odniesienia są także traktowane jako przyrządy pomiarowe. Bo nie można stosować pojęć “przyrząd” i “urządzenie” zamiennie. I dodaje trochę zgryźliwie, że organy administracji miast, jakimi są straże miejskie, nie są właściwe merytorycznie, by interpretować przepisy ustawy – Prawo o ruchu drogowym. I samemu decydować, czym jest urządzenie, a czym przyrząd. Jednak Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie widzi problemu. Jego zdaniem słowa “przyrząd” i “urządzenie” to synonimy mogą więc być stosowane zamiennie. – Główny Urząd Miar w trakcie legalizacji i na druku legalizacji wpisuje “przyrząd radarowy”, a nie “urządzenie”, gdyż instytucja ta sprawdza jedynie zgodność wyniku pomiaru z wzorcowym przyrządem. Jest nim bramka pomiarowa. To bramka jest urządzeniem, a przyrządem w tym przypadku jest miernik, który przelicza czas przejazdu auta od pierwszej fotokomórki do drugiej – podkreśla Jacek Sońta, naczelnik wydziału komunikacji i promocji MSWiA.

FOTORADARjest urządzeniem przeznaczonym do pomiaru prędkości pojazdów. Urządzenie montowane zazwyczaj na statywie, może być zasilane z akumulatora (wersja mobilna) lub umieszczone w obudowie na specjalnym słupie, (zasilane z sieci miejskiej - wersja stacjonarna). Fotoradar wykonuje zdjęcia fotograficzne pojazdom które przekroczyły określony próg prędkości. W zależności od tego jak jest zamontowany, może mierzyć prędkość pojazdu zbliżającego się lub oddalającego od niego. Wykonane zdjęcia są zapisywane na nośniku elektronicznym lub na kliszy fotograficznej. Urządzenie rejestruje następujące elementy: samochód, numer rejestracyjny, wizerunek kierującego, datę i godzinę zdarzenia, miejsce popełnienia wykroczenia, prędkość z jaką jechał kierujący oraz prędkość dozwoloną. Wszystkie te informacje są uwidocznione na automatycznie wykonanej przez urządzenie fotografii. Właściciel pojazdu, który przekroczył dozwoloną prędkość, jest następnie wzywany do jednostki Policji lub Straży Miejskiej w celu uiszczenia mandatu albo - jeżeli pojazdem kierowała inna osoba - w celu ustalenia jej tożsamości. Obowiązek wskazania kto w danym czasie użytkował pojazd ciąży na właścicielu z mocy art. 78 ust. 4 Ustawy Prawo o ruchu drogowym. Przekroczenie prędkości to nie jedyne wykroczenie, za które można zapłacić mandat. Na zdjęciu widać również, czy kierowca rozmawia przez telefon komórkowy, ma zapięte pasy, a pojazd którym kieruje ma włączone światła. Punkty za wykroczenia są sumowane, zaś grzywna w przypadku zbiegu kilku czynów maksymalnie może wynieść nawet 1000 zł. Fotoradary umieszczane są w różnych miejscach na drogach całego kraju zarówno w miastach jak i na obszarach pozamiejskich. Zaletą tego urządzenia jest rejestrowanie wykroczeń bez potrzeby bezpośredniego zatrzymywania kierowców w chwili ujawnienia wykroczenia. Fotoradar jest urządzeniem, które może być eksploatowane wyłącznie z ważnym świadectwem legalizacji.

WIDEOREJESTRATORmontowany jest w radiowozach policyjnych zarówno oznakowanych jak i nieoznakowanych. Mierzy prędkość i rejestruje obraz na kasecie wideo. Przy pomocy tego urządzenia dokonuje się pomiaru prędkości pojazdu z samochodu policyjnego w czasie jazdy. Podobnie jak w przypadku fotoradaru na obrazie uzyskanym z wideoradaru umieszczona jest data, godzina, obraz samochodu, numer rejestracyjny oraz prędkość z jaką pojazd się poruszał. Uprawnienia do posługiwania się wideorejestratorem lub fotoradarem mają policjanci, którzy odbyli odpowiednie przeszkolenie w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Do pomiaru prędkości policja wykorzystuje również tzw. radary pistoletowe, które ze względu na ich niewielkie rozmiary i łatwość obsługi używane są bardzo często. Cały sprzęt kontrolno pomiarowy wykorzystywany przez policję podlega cyklicznej legalizacji potwierdzonej odpowiednim dokumentem. - kom. Adam Jasiński.

Komentuj
Utrata prawa jazdy i zakres jej stosowania
4 sierpnia 2010 | 0

Czy orzekanie zakazu prowadzenia pojazdów, gdy sprawca znajdował się pod wpływem środków odurzających, jest zgodne z konstytucją – pyta sędzia Sądu Rejonowego w Tarnowie. Na swoich łamach “Rzeczpospolita”publikuje analizę krytyczną postawionego pytania. Autor artykułu podkreśla, iż ustawa z 12 lutego 2010 r. (Dz. U. nr 40, poz. 227), która rozszerzyła zakres stosowania tego jednego z najbardziej restryktywnych środków polityki karnej, obowiązuje od dłuższego już czasu, to jej wprowadzenie nie odbiło się szerszym echem, z wyjątkiem kilku aprobujących opinii wygłaszanych głównie przez przedstawicieli organów ścigania. I dalej czytamy: Trudno się zresztą temu dziwić, skoro ustawodawca głuchy na głosy krytyki postanowił brnąć w kierunku dalszego pogłębiania stanu ewidentnie sprzecznego z podstawowymi zasadami państwa prawa, w szczególności z zasadą nullum crimen sine lege. Zasada ta wymaga nie tylko ustawowego określenia zachowań poddawanych odpowiedzialności karnej, ale i tego, by zachowania te były ściśle określone, i to tak, by można było odróżnić od siebie zachowania zabronione przez prawo od tych ambiwalentnych z karno-prawnego punktu widzenia, a także – co nie mniej istotne – by dało się oddzielić od siebie poszczególne typy czynów zabronionych wyrażające często różne reżimy odpowiedzialności karnej. Tymczasem w zmienionym art. 42 § 3 kodeksu karnego ustawodawca postanowił, że sąd orzeka zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych, i to na zawsze, jeżeli sprawca w czasie popełnienia przestępstwa określonego w art. 173, którego następstwem jest śmierć innej osoby lub ciężki uszczerbek na zdrowiu, albo w czasie popełnienia przestępstwa określonego w art. 177 § 2 lub w art. 355 § 2 był w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego lub zbiegł z miejsca zdarzenia – chyba że zachodzi wyjątkowy wypadek uzasadniony szczególnymi okolicznościami.

Nullum crimen sine lege – nie ma przestępstwa bez ustawy. Nie można karać za czyn, który nie był zabroniony w momencie jego popełniania. Późniejsza kryminalizacja czynu, nie może obejmować czynów wcześniejszych. Ta paremia jest jedną z najbardziej istotnych zasad współczesnego prawa karnego, jest ważnym składnikiem koncepcji państwa prawa.

Komentuj
Pijany rowerzysta nie straci prawa jazdy?
4 sierpnia 2010 | 1

Zaplanowane pierwsze czytanie senackiego projektu ustawy (druk 3207) o zmianie ustawy Kodeks karny. projekt ustawy dotyczy wykonania obowiązku dostosowania systemu prawa do postanowienia sygnalizacyjnego TK. Nowelizacja polega na skreśleniu słów "mechanicznych" w treści art. 42 par. 2 Kodeksu karnego (co zniesie praktykę orzekania wobec nietrzeźwych rowerzystów obligatoryjnego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. uzasadnia senator Leon Kieres. Prasa podjęła temat, w większości opowiadając się za złagodzeniem istniejących przepisów. Oto artykuł opublikowany w dzienniku “Metro”:

8b06002c46744917c8a12f3aba70d9daf147ef35

(Fot.: PD@N 354-4)

“METRO:: Dobre wieści dla rowerzystów. Senatorowie chcą, by jazda rowerem pod wpływem alkoholu nie oznaczała automatycznej utraty prawa jazdy. Prace mad złagodzeniem prawa ruszają w czwartek.

Pijanego rowerzystę znajdziesz zawsze i wszędzie. Ten zagubił się na trasie...

Dziś prawo jest rygorystyczne: pijanych rowerzystów karze tak samo, jak kierowców. Jazda na rowerze pod wpływem alkoholu (powyżej 0,5 promila) jest przestępstwem, za które grozi więzienie, a w najlepszym wypadku grzywna i obligatoryjna utrata prawa jazdy. Przepis ten policja zaczęła skrupulatnie stosować kilka lat temu, a na rowerzystów padł blady strach: prawo jazdy tracili nawet ci, którzy dali się przyłapać w pustej, cichej osiedlowej uliczce. Nawet sędziowie mieli wątpliwości, czy tak surowe prawo jest sprawiedliwe. - Rolnikom musieliśmy zabierać prawo jazdy na ciągnik. Jak mieli potem prowadzić gospodarstwo? - mówi sędzia Rafał Lisak, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie. Sędziowie w tym mieście często naciągali prawo i wobec pijanych cyklistów orzekali tylko zakaz jazdy na rowerze. Ale w innych regionach byli bardziej rygorystyczni. Senatorowie podkreślają, że dzięki luce w prawie pijanych kierowców łagodniej traktowano niż rowerzystów. Bo cyklista na drinku tracił prawo jazdy na pojazdy mechaniczne, a kierowcy sąd mógł pozostawić możliwość jazdy rowerem. Senat chce tę lukę usunąć i zdjąć z sądów obowiązek odbierania rowerzystom praw jazdy. - Sędziowie zyskaliby możliwość oceny każdego przypadku i wyboru: zakaz prowadzenia czterech lub tylko dwóch kółek. Inaczej powinien być karany sprawca wypadku, a inaczej ktoś, kto nie stworzył zagrożenia - mówi senator Leon Kieres. Złagodzenie objęłoby tylko tych, którzy mają powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi (na ogół ponad dwa piwa). Nadal jednak jako sprawcy przestępstwa byliby odnotowani w rejestrze karanych. Jazda na mniejszym rauszu (od 0,2 do 0,5 promila) to wykroczenie, za które grozi grzywna lub do 14 dni aresztu. - W przypadku wykroczenia sądy już teraz mają wybór: odebranie prawa jazdy lub tylko zakaz jazdy na rowerze - mówi Marcin Łochowski, rzecznik Sądu Okręgowego Warszawa-Praga. Nowe podejście do rowerzystów cieszy Marcina Chłodnickiego, prezesa stowarzyszenia rowerowego MTB Kielce. - Pisaliśmy w tej sprawie do parlamentarzystów już rok temu. To sukces, że Sejm się tym zajmie. Będziemy jeszcze się starać, żeby podwyższyć próg dopuszczalności alkoholu do 0,3 promili. Tak, żeby bez strachu można było wypić choć jedno małe piwo. Nie zwiększy to zagrożenia w ruchu, bo u rowerzysty jedno piwo nie zwalnia tak reakcji, jak u kierowcy samochodu - przekonuje. Policja oficjalnie nie komentuje projektu, ale po cichu ma wątpliwości. Bo funkcjonariusze w radiowozach nie mają możliwości sprawdzenia, czy kontrolowany przez nich cyklista ma orzeczony zakaz jazdy na rowerze. Trudno go więc wyegzekwować. Jeśli jednak ktoś notorycznie łamie zakaz i uda się go namierzyć, może mu grozić nawet więzienie. Tylko w 2007 r. skazano ok. 67 tys. pijanych rowerzystów i woźniców - Ministerstwo Sprawiedliwości nie ma bardziej aktualnych danych. Wszystkim odebrano prawa jazdy i wymierzono grzywny. Ok. 2,5 tys. rowerzystów siedzi w więzieniu, kilkuset kolejnych czeka na miejsce w zakładzie karnym. Statystyki te nie obejmują mniej pijanych, skazanych za wykroczenie.

 

 

Dziennik “METRO” zapytał swoich czytelników co myślą o zaplanowanych rozwiązaniach? Ciekawi jesteśmy Państwa opinii. Czy rzeczywiście konieczna jest zmiana zapisów co do kar dla pijanych rowerzystów? Czy na drogach niebędzie ich jeszcze więcej – czekamy na nie – news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Podwyżka VAT = wyższe składki dla kierowców
15 sierpnia 2010 | 0

Zapowiadana podwyżka podatku VAT wywołała już zapowiedzi firm ubezpieczeniowych, że aby zrekompensować sobie wyższe podatki, będą musiały podnieść składki ubezpieczeniowe dla kierowców. Według Planu Finansowego, będą obowiązywać trzy stawki podatku VAT: 5, 8 i 23 procent. Obecnie podstawowa stawka to 22 procent, a obniżone 3 i 7 procent. Zdrożeć ma ubezpieczenie AC i OC, które do tej pory były jednymi z najniższych składek w Europie. - Dla towarzystw roczny koszt wyższego VAT może sięgnąć nawet 20 mln zł. Jeszcze kilka dni temu na pewno tego nie planowały – tłumaczy Wojciech Rabiej z portalu rankomat.pl. – jak donosi dziennik “Super Express”. Ubezpieczyciele liczą się też z tym, że wyższy podatek będzie oznaczał wyższe koszty naprawy samochodów, a co za tym idzie, wypłatę wyższych odszkodowań. - Dodatkowe obciążenie kosztami zakładów ubezpieczeń musi wpłynąć na ceny polis – tłumaczy cytowany przez “Gazetę Wyborczą” Grzegorz Kulik,z firmy ubezpieczeniowej Generali. Ubezpieczyciele jednak uspokajają, że ceny nie będą zbyt drastyczne, a ich wzrost odbywał się będzie stopniowo.

Komentuj
I jeszcze raz o martwych zwierzętach na drodze
13 sierpnia 2010 | 0

Jak donosi dziennik “Polska”: proszowiccy urzędnicy, powiatowy lekarz weterynarii i zarządca drogi przez cały dzień spierali się, kto ma zapłacić za usunięcie martwego konia z pobocza drogi. Nikt nawet nie zadbał o przykrycie zwierzęcia folią. Zrobili to dopiero mieszkańcy. Koń zginął w wypadku. Pijany woźnica (2 promile w wydychanym powietrzu) zjechał dorożką na lewy pas drogi i uderzył w niego opel astra. Kierowca samochodu zginął. Woźnicy dorożki nic się nie stało. - W czwartek, tuż po wypadku, zadzwoniliśmy do lekarza weterynarii, by zawiadomić go o konieczności zabrania konia - mówi podinsp. Stanisław Pawlikiewicz, naczelnik wydziału kryminalnego w proszowickiej policji. - Miał uzgodnić z firmą Saria, która utylizuje padlinę, że zostanie ona usunięta - dodaje Pawlikiewicz. Tymczasem przez cały piątek zwierzę leżało na poboczu. - Moi pracownicy rozmawiali chyba ze starostwem. Koń był nieubezpieczony, jego właściciel w areszcie, więc nie wiadomo było, kto ma zapłacić za utylizację - mówi Danuta Migas, skarbnik gminy Proszowice. - O godz. 14 zdecydowaliśmy się zapłacić 1 tys. zł. Martwy koń został zabrany dopiero około godz. 18.

Przypomnijmy – obowiązek uprzątnięcia martwego zwierzęcia spoczywa na gminie.

Komentuj
Zamknięty między szlabanami
13 sierpnia 2010 | 0

Na przejeździe kolejowym we Wrocławiu przy ul. Lotnicze - kierowca Skody wjechał na czerwonym świetle i został zamknięty między szlabanami. Miał szczęście, że pociąg jechał drugimi torami. Magdalena Kruaze, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu twierdzi, że posunięcie kierowcy było bardzo nieodpowiedzialne. - Kierowca złamał art. 28 ustawy o ruchu drogowym, który mówi, że zbliżając się do przejazdu kolejowego oraz przejeżdżając przez przejazd, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność. Za złamanie przepisów kierowca naraził się na mandat w wysokości 300 zł. Jednak należy wziąć pod uwagę, że spowodował poważne zagrożenie w ruchu drogowym. Mogło dojść do katastrofy. Kara w takim przypadku może być znacznie wyższa - mówi Magdalena Krauze.

Komentuj
Wynajmowali prywatne fotoradary
13 sierpnia 2010 | 0

Nadzieja dla 15 tys. kierowców, którzy złamali przepisy drogowe w Pszczynie. Na polecenie wojewody śląskiego policja skontroluje, czy tamtejsza straż miejska miała prawo karać kierowców sfotografowanych przez prywatne fotoradary. Miasto wynajęło prywatną firmę Radarsystem, która wystawia własne radary na drogach. Jej pracownicy stają na poboczu nieoznakowanymi samochodami i polują na piratów. Potem przygotowują dokumentację potrzebną do wystawienia mandatu. Od marca prywatne fotoradary zrobiły 15 tys. zdjęć. Kierowcy zapłacili już 1,4 tys. mandatów na ponad 220 tys. zł. Prawie połowa tej kwoty trafi na konto Radarsystemu, z każdego mandatu firma ma bowiem 80 zł prowizji. Za resztę władze miasta chcą budować drogi, przejścia dla pieszych i montować nowe oświetlenie wzdłuż dróg. Policja na polecenie wojewody śląskiego zdecydowała się skontrolować pszczyńską straż miejską. Według Andrzeja Jaworskiego z Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego policjanci będą musieli sprawdzić, czy pracownicy prywatnej firmy mają dostęp do danych osobowych karanych kierowców. Zbadają też, jak wykorzystywane są wpływy z mandatów. - Zgodnie z przepisami w całości powinny zasilić budżet gminy. Tomasz Drąszkowski, wiceburmistrz Pszczyny, zapewnia "Gazetę", że umowa z Radarsystemem jest zgodna z przepisami MSWiA, dostęp do danych osobowych mają wyłącznie strażnicy miejscy, a fotoradary mają homologację. Kilka lat temu z pomysłu wynajęcia prywatnych fotoradarów wycofały się Tychy. Z fotoradarów zrezygnowało też Zawiercie, które jako pierwsze miasto w regionie podpisało umowę z prywatną firmą. Okazało się jednak, że z 3,5 tys. wystawionych mandatów udało się wyegzekwować tylko 100 tys. zł, z czego ponad połowa trafiła na konto firmy.

Komentuj
Myślisz, by zostać instruktorem jazdy?
12 sierpnia 2010 | 0

Myślisz, by zostać instruktorem jazdy? Spiesz się. Ministerstwo pracuje nad nowymi zasadami. Krótkie szkolenia przejdą do historii. I dobrze.

Trwają prace nad zmianą zasad zdobywania uprawnień instruktora techniki jazdy. Wraz z uchwaleniem ustawy o kierujących pojazdami wprowadzone zostaną zmiany legislacyjne, które zmuszą zainteresowanych prestiżowym uprawnieniem do odbycia długiego i zdecydowanie droższego niż obecnie kursu. Będzie więcej teorii, ale przede wszystkim praktyki. Osoby, które będą szkolić innych będą musiały posiąść wiedzę z zakresu metodyki i psychologii. Przynajmniej podstawy. Z nadejściem nowej ustawy o kierujących w życie wejdą m.in. obowiązkowe kursy z ryzyka w ruchu drogowym, które będą mogli prowadzić instruktorzy techniki jazdy kat. A i B. Kiedy nowe przepisy wejdą w życie jeszcze nie wiadomo. Pewne jest, że zapisując się na kurs teraz, chętnych obowiązywać będą obecne przepisy. Krótki, ale intensywny kurs organizuje m.in. Szkoła Instruktorów oraz ODTJ Rajder w Toruniu. W ramach kursu przewidziano m.in. zajęcia teoretyczne, skrypt dla instruktorów techniki jazdy pozwalający przygotować się do egzaminu teoretycznego oraz ćwiczenia praktyczne identyczne jak te wykonywane na egzaminie państwowym. Najbliższy, państwowy egzamin, na dotychczasowych zasadach został zaplanowany na drugą połowę września. Warto podkreślić, że po raz pierwszy  w Polsce odbędzie się egzamin również kat. A.

Komentuj
A kary dla spacerujących po ścieżkach rowerowych?
12 sierpnia 2010 | 0

9316beede21e1ecf280212f3e507be73b2821334

(Fot.: PD@N 354-15)

Krakowianie chodzą po ścieżkach rowerowych, bo... tak im się podoba - to jeden z wniosków z sondy, którą dziennikarka krakowskiego oddziału “Gazety pl” przeprowadziła wśród niefrasobliwych spacerowiczów. I smutny wniosek: A mogą tak robić między innymi dlatego, że nikt ich za chodzenie po ścieżkach nie karze. Z sondy jednoznacznie wynika, że mieszkańcy Krakowa niechętnie podporządkowują się przepisom. Zwłaszcza, gdy te ograniczają - jak uważają - ich swobodę. A że ścieżki rowerowe często powstają kosztem części dotychczasowego chodnika albo są na przykład od nich równiejsze, wiele osób nie widzi powodu, aby po nich nie chodzić. Jak ich do tego przekonać? Autorzy sondy sprawdzili, jak często strażnicy miejscy interweniują w przypadku chodzenia po ścieżkach rowerowych. Otrzymali następującą odpowiedź: “Straż Miejska nie prowadzi odrębnych statystyk odnośnie wykroczeń dotyczących chodzenia pieszych po ścieżkach rowerowych. Takie wykroczenia są ujęte w art. 92 kw »Niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych” w tym przypadku znak C-13 »droga dla rowerów «. Za tego typu wykroczenie przewiduje się: pouczenie lub mandat w wysokości 100 zł bądź wniosek do sadu o ukaranie. W I kwartale 2010 roku wykroczeń z art. 92 kw odnotowano ogółem 1394, w tym: pouczenia - 787, mandaty - 588, notatki pod wniosek - 19” - napisała Marta Cieśla, naczelnik wydziału organizacyjnego. I dodała: “Chcę jednak zaznaczyć, że z doświadczenia funkcjonariuszy Straży Miejskiej wiemy, iż znaczną część stanowią wykroczenia dotyczące przechodzenia na czerwonym świetle”. Czyli w skrócie: strażnicy reagują głównie na to, gdy przebiegamy lub przechodzimy na czerwonym świetle. A na takie fanaberie, jak zwracanie uwagi osobom chodzącym po ścieżkach rowerowych, brakuje im już czasu. A może też ochoty?

Komentuj
Mandat w wysokości miliona dolarów
12 sierpnia 2010 | 0

W Szwajcarii jak wiadomo wysokie mandaty. Tym razem bardzo wysokie - pewien Szwed, który podczas przejażdżki swoim Mercedesem SLS AMG rozpędził się do 290 km/h (na drodze z ograniczeniem do 120 km/h). został zatrzymany przez miejscową Policję. Auto zarekwirowano, a kierowcy grozi mandat w wysokości - miliona dolarów! Przypomnijmy - w Szwajcarii stosuje się system, w którym wysokość mandatu ustalana jest w oparciu o dochody osoby łamiącej przepisy.

Komentuj
Za dużo „kopert”
11 sierpnia 2010 | 0

W Płocku lokatorzy budynku przy ul. Skłodowskiej skarżą się na nadmiar “kopert” przed ich blokiem – jest ich sześć, ma być osiem, a niepełnosprawnych w ich domu jest dwóch. Wszystkie zgodnie z przepisami, ponad 3,5 metra szerokości. Zajęły 40 proc. wszystkich miejsc parkingowych przy bloku. Mieszkańcy załamują ręce - to zdecydowanie za dużo. W MZD uściślają, że kopert przy Skłodowskiej 4 jest nie sześć, a pięć, nie ma mowy o ośmiu miejscach dla niepełnosprawnych. - Dlaczego pięć, skoro potrzebne są dwa? – pytają dziennikarze. Małgorzata Witczewska, dyrektor MZD, najpierw wyjaśnia, że nie ma przepisów, które określają, ile miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych powinno być pod każdym blokiem czy na każdej ulicy. Są jedynie ogólnie przyjęte wytyczne, że nie może być ich więcej 10 proc. wszystkich miejsc. - Pod tym blokiem przy Skłodowskiej 4 było jedno, stare, węższe niż nakazują tego przepisy, miejsce parkingowe. Musieliśmy je poszerzyć oraz dodać nowe, bo niedawno zgłosiła się kolejna osoba niepełnosprawna. Osoba ta prosiła o miejsce pod swoją klatką schodową. A tak się składa, że mieszka w innej klatce niż niepełnosprawny, który miał już miejsce od dawna. Nie mogliśmy więc wyznaczyć im parkingu obok siebie. Reszta to już tylko kwestia obliczeń - wyjaśnia Małgorzata Witczewska. - Niestety, w miejsce jednej koperty dla niepełnosprawnego ginie nie jedno, a dwa zwykłe miejsca parkingowe. Wyliczyliśmy, że ekonomicznie będzie wyznaczyć dwa miejsca dla niepełnosprawnych obok siebie - wtedy najmniej miejsca się zmarnuje. Do tego dochodził jeszcze wąski pasek parkingu, który także pozostawałby niezagospodarowany. Tym sposobem przy Skłodowskiej 4 wyszło nam pięć kopert. Czy nie przeholowaliśmy? Trudno powiedzieć. Chcemy poczekać i sprawdzić. Jeśli wszystkie miejsca będą wykorzystywane przez niepełnosprawnych, okaże się, że były potrzebne. Jeśli nie, zaproponujemy inne rozwiązanie. Ratuszowe biuro rzecznika osób niepełnosprawnych od kilku lat wydaje co roku około 600 kart parkingowych. W Miejskim Zarządzie Dróg podkreślają, że to pierwszy tego typu przypadek, kiedy lokatorzy pełnosprawni skarżą się, że miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych jest za dużo. Zazwyczaj niepełnosprawni zgłaszają, że miejsc tych jest za mało. 

Komentuj
Akt oskarżenia przeciwko dającym, pośredniczącym i biorącym
11 sierpnia 2010 | 0

Do Sądu Rejonowego w Poznaniu trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm egzaminatorom z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu, funkcjonariuszom drogówki oraz mężczyźnie, który za pieniądze kupił prawo jazdy. Wszyscy zostali oskarżeni o korupcję. Waldemar Z. - zdaniem prokuratury - przyjął łapówkę w zamian za pozytywny wyniku egzaminu praktycznego na prawo jazdy kat. C. Miał również pośredniczyć w przekazywaniu łapówek innemu egzaminatorowi oraz policjantom drogówki, którzy za pieniądze zwrócili zatrzymane dowody rejestracyjne. Kazimierzowi J. zarzucono, że przyjął łapówkę w zamian za zdanie egzaminu praktycznego na prawo jazdy kat. B. Prokuratura postawiła zarzuty również osób, które wręczyły łapówkę. Zdarzenia miały miejsce w 2006 r. w Poznania. 

Komentuj
Współprzyczynienie się do śmiertelnego wypadku
9 sierpnia 2010 | 2

Kierowco, myślisz, że jeśli pieszy wbiegnie ci pod koła na czerwonym świetle, wina zawsze będzie wyłącznie po jego stronie? Nic bardziej błędnego – ostrzega “Gazeta pl Toruń”. I podaje przykład 23-letniego Tomasza K. z Bydgoszczy, który właśnie stanął przed toruńskim sądem. Oto relacja zdarzenia: szare, grudniowe popołudnie ub. r. Tomasz K. wracał służbowym renault kangoo do Bydgoszczy. Jezdnia równa, szeroka - po dwa pasy w każdą stronę, na sygnalizatorach zielone światło. Trochę się spieszył... Parę minut wcześniej z zajęć na wydziale archeologii UMK przy tej samej ulicy wyszedł student I roku Michał L. Też nie zbywało mu czasu. Biegł do tramwaju, wbiegł na ulicę. Jak relacjonował towarzyszący mu kolega, nawet nie obejrzał się, czy coś nadjeżdża. A lewą nitką zmierzał właśnie Tomasz K. Widział to kompan Michała L. Chcąc go powstrzymać, złapał go za kaptur, lecz ten się wyrwał i wpadł pod renault kangoo. 23-letni kierowca był tak zaskoczony, że nawet nie wcisnął pedału hamulca. Auto potrąciło studenta lewą przednią częścią, co oznacza, że ten już praktycznie zbiegał z jezdni na przystanek. Uderzenie okazało się śmiertelne. Wydawać by się mogło, że sprawa jest oczywista, co potwierdzili eksperci, wskazując, że wypadek spowodował pieszy. A jednak Tomasz K. stanął przed sądem, oskarżony o współprzyczynienie się do niego. Powody są dwa. Prokuratura zarzuca mu, że gdy zbliżał się do przejścia dla pieszych, nie zachował szczególnej ostrożności - jej zdaniem obserwował je "w sposób niedostateczny". 23-latek pośrednio się do tego przyznał. Potwierdził, że mimo nie najlepszej widoczności, miał na liczniku ok. 80 km na godz., podczas gdy w tym miejscu na Szosie Bydgoskiej dopuszczalna jest jazda co najwyżej "siedemdziesiątką". Śledczy wyrzucają mu też, że "nie podjął manewru hamowania". "Gdyby zareagował [w ten sposób] na wbiegającego na jezdnię pieszego, opóźniłby dojazd do miejsca potrącenia na tyle, że pieszy (...) przedostałby się na drugą stronę jezdni" - ocenili eksperci. Tomaszowi K. grozi do 12 lat więzienia.

Komentuj
Śledztwo w sprawie ukraińskich praw jazdy
7 sierpnia 2010 | 0

Straż Graniczna ujawniła szczegóły śledztwa w sprawie nielegalnego uzyskiwania praw jazdy na Ukrainie. Podejrzanych jest ponad 200 osób - informuje “Tygodnik Podhalański”. Funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej w czasie kontroli drogowych, zwłaszcza na Podhalu, zauważali legitymowanie się kierowców ukraińskimi prawami jazdy. Po analizie w starostwach okazało się, że zaskakująco wiele osób zgłasza się po potwierdzenie prawa jazdy wydanego na Ukrainie - informuje ppłk Marek Jarosiński, rzecznik prasowy komendanta Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Zaczęliśmy przy tym sprawdzać częstotliwość i czas przekraczania granicy polsko-ukraińskiej przez te osoby i wtedy okazało się, że w wielu przypadkach były to pobyty za granicą krótkie i pojedyncze, czyli zbyt krótkie jak na czas potrzebny do nauki jazdy, poznawania przepisów drogowych i praktyczną naukę jazdy i jeszcze w dodatku zdanie egzaminu, który zdać, jak wiadomo, jest dość trudno. Pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu rozpoczęto przesłuchiwanie tych osób. Część przyznała się, że prawa jazdy były załatwiane, a nie uzyskiwane w trybie przewidzianym przepisami. - Niektórzy przyznali się, że płacili pośrednikowi około 2 - 3 tysięcy dolarów za załatwienie dokumentu, a sam niby-egzamin był tylko pozoracją wymaganego przepisami egzaminu - zwykle dwa, trzy kółka na placu manewrowym i na tym się kończyło - dodaje ppłk Marek Jarosiński.

Komentuj
Inteligentne systemy transportowe
6 sierpnia 2010 | 0

W  Dzienniku Urzędowym UE L opublikowano dyrektywę Parlamentu Europejskiego z dnia 7 lipca 2010 r.

w sprawie ram wdrażania inteligentnych systemów transportowych w obszarze transportu drogowego oraz interfejsów z innymi rodzajami transportu. Akt ustanawia ramy wspierające skoordynowane i spójne wdrażanie i stosowanie inteligentnych systemów transportowych (ITS) na terenie Unii, w szczególności w kontekście transgranicznym między państwami członkowskimi, oraz określa konieczne w tym celu ogólne warunki. 2. Niniejsza dyrektywa przewiduje opracowanie specyfikacji w odniesieniu do działań w obszarach priorytetowych, o których mowa w art. 2, jak również opracowanie – w stosownych przypadkach – koniecznych norm.

3. Niniejsza dyrektywa ma zastosowanie do aplikacji i usług ITS w obszarze transportu drogowego i do ich interfejsów z innymi rodzajami transportu bez uszczerbku dla kwestii dotyczących

bezpieczeństwa narodowego lub niezbędnych ze względu na wymogi obronności.

Komentuj
Instruktor i kursantka w sądzie
6 sierpnia 2010 | 0

Szef jednej z suwalskich szkół nauki jazdy, skazany za zgwałcenie kursantki, zasiadł po raz kolejny na ławie oskarżonych. Tym razem w sądzie odwoławczym. Nie godzi się bowiem z wyrokiem skazującym. Zdarzenie miało mieć miejsce cztery lata temu. Właściciel szkoły miał zwabić 18-letnią kursantkę, mieszkankę Suwałk, do swojego biura i tam zgwałcić. W ubiegłym roku prokuratura przygotowała akt oskarżenia. Mężczyzna do winy się nie przyznał. Twierdził, że dziewczyna działa na zlecenie konkurencji i chce go zniszczyć. Suwalski sąd oskarżonego uniewinnił. Prokuratura od tego wyroku się odwołała. Sąd okręgowy zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia.
W maju br., właściciel szkoły uznany został za winnego. Suwalski sąd rejonowy skazał go na więzienie w zawieszeniu. Miał też zapłacić poszkodowanej kobiecie 10 tys. zł tytułem zadośćuczynienia. Ten wyrok mężczyzna zaskarżył. I tak trafiła do Sądu Okręgowego w Suwałkach. Jeżeli sąd nie zwróci sprawy po raz drugi do niższej instancji, dokonane rozstrzygnięcie będzie już prawomocne.

Komentuj
Pojedziemy bez prawa jazdy?
5 sierpnia 2010 | 0

Od przyszłego roku będziemy mogli posługiwać się elektronicznym dokumentem tożsamości. Nowy dowód osobisty - wzbogacony o elektroniczny nośnik danych, tzw. chip - umożliwi składanie podpisu elektronicznego. Ma być też wykorzystywany przy dostępie do rejestrów publicznych, np. rejestru usług medycznych, prowadzonego przez NFZ. Z wiceszefem MSWiA Piotrem Kołodziejczykiem senatorowie dyskutowali na ten temat. Interesowali się, czy w nowym dowodzie będzie możliwość umieszczenia informacji o uprawnieniach do kierowania pojazdami. I w konsekwencji, czy potrzebne będzie prawo jazdy. Senat poparł ustawę o dowodach osobistych, wprowadzając do niej poprawkę zakładającą, że w nowych, elektronicznych dokumentach tożsamości na wniosek obywatela będzie umieszczana informacja o jego grupie krwi. Zmieni się zawartość dowodu osobistego - oprócz części graficznej zostanie w nim zamieszczona warstwa elektroniczna, która ma między innymi zwiększyć poziom ochrony tego dokumentu przed fałszerstwami. Nowy dowód osobisty będzie dokumentem potwierdzającym tożsamość i obywatelstwo polskie na terenie Polski oraz między innymi państw strefy Schengen. Nowy dokument nie będzie zawierał informacji o adresie zameldowania oraz rysopisie. Ustawa zakłada ponadto, że od 1 stycznia 2011 roku adres umieszczony na starych dowodach będzie nieobowiązujący - to znaczy wystawiający dowód oraz osoba nim się posługująca nie będzie odpowiadać za prawdziwość tego adresu.

Komentuj
Nowela o drogach wewnętrznych podpisana
4 sierpnia 2010 | 0

Prezydent podpisał Ustawa z dnia 22 lipca 2010 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw - podpisana 4 sierpnia 2010 roku. Ustawa wejdzie w życie po 14 dniach od daty jej publikacji.

Komentuj
Nieudzielanie pomocy poszkodowanemu
3 sierpnia 2010 | 0

Dwóch mężczyzn (kierowca i pasażer), którzy zostawili w rozbitym samochodzie umierającego, nieprzytomnego kolegę i zbiegli z miejsca wypadku, zatrzymała policja. Pojazd zauważył patrol policji. Uciekinierzy - 34-letni kierowca miał 2 promile alkoholu w organizmie, jego 38-letni kompan - ponad 2,5 promila. Po wytrzeźwieniu, w czasie przesłuchania żaden z nich nie przyznawał się do spowodowania wypadku. Winą za całe zdarzenie obarczali siebie nawzajem. Na podstawie zeznań świadków oraz zabezpieczonych na miejscu wypadku śladów, 34-letniemu mieszkańcowi Szczecina przedstawiono zarzut spowodowania wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości oraz nieudzielenia pomocy poszkodowanemu. Drugi zatrzymany - 38-latek - odpowie za to, że nie pomógł rannemu po wypadku. Ranny w wypadku mężczyzna w szpitalu walczy o życie. Zatrzymani trafili na dwa miesiące do aresztu.

Komentuj
A etyka zawodu instruktora nauki jazdy
2 sierpnia 2010 | 0

Ponad 3 promile alkoholu w organizmie miał 39-letni instruktor nauki jazdy. W Tarnobrzegu (Podkarpackie) mężczyzna w takim stanie prowadził jazdy z kursantką - poinformował Bartosz Wilk z zespołu prasowego podkarpackiej policji. - Policja otrzymała zgłoszenie, że ulicami miasta porusza się pojazd nauki jazdy, którego tor jazdy może wskazywać, że kierowca jest pod wpływem alkoholu - powiedział Wilk. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia. 39-letni mężczyzna miał 3,34 promila alkoholu. - Nietrzeźwy instruktor prowadził naukę jazdy z kursantką kierującą motocyklem. Kobieta jechała przed samochodem, którym kierował - dodał Wilk. Mężczyzna został zatrzymany. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Komentuj

Statystyka

W lipcu i sierpniu dochodzi do największej liczby wypadków
15 sierpnia 2010 | 0

Łącznie w ciągu wakacji policja odnotowuje ponad 8 tys. wypadków, w których ginie ok., 900 osób. Dominującą przyczyną tragedii jest nadmierna prędkość. W lipcu 2010 na polskich drogach było mniej wypadków niż w analogicznym okresie roku 2009 - poinformował rzecznik KGP mł. insp. Mariusz Sokołowski. Odnotowaliśmy mniej wypadków, w których zginęło lub zostało rannych mniej osób. Także mniej osób zdecydowało się na jazdę samochodem po wypiciu alkoholu - powiedział Sokołowski. W lipcu w 3609 wypadkach drogowych zginęło 326 osób, a ponad 4,7 tys. zostało rannych. W ciągu miesiąca policja zatrzymała ponad 14,5 tys. nietrzeźwych kierowców. Dla porównania w lipcu 2009 r. na drogach doszło do 4227 wypadków, w których zginęło 477 osób, a kolejne 5,6 tys. zostało rannych. Policja zatrzymała wówczas ponad 15,4 tys. nietrzeźwych kierowców. Rzecznik KGP powiedział, że niepokoi liczba utonięć. Tylko w lipcu życie nad wodą straciło 260 osób. Dla porównania w całym 2009 roku utonęło 468 osób.

Komentuj

Przegląd prasy

Urządzenia brd na drogach samorządowych
12 sierpnia 2010 | 0

5253c3a12a193625c4b8a1bc0f3ecd303a01f81a

(Fot.: PD@N 354-31jm)

03c1dbc67747adccf9409f20741d0fd377ddb004

(Fot.: PD@N 354-32jm) ^ Na drogi wojewódzkie, powiatowe, gminne i miejskie przypada ponad trzy czwarte wszystkich wypadków drogowych - przypomniał Radosław Stępień. Z analiz specjalistów wynika, że nadal podstawową ich przyczyną jest nadmierna prędkość, co jest szczególnie groźne na określonych odcinkach w strefie zabudowanej.

c2fc8a7b4388463e888d07b51e2bf65e894b2faf

(Fot.: PD@N 354-33jm) ^ Przedstawiciele Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podpisali porozumienia z przedstawicielami województw w sprawie dofinansowania, planowanych przez samorządy inwestycji poprawiających bezpieczeństwo na sieci dróg samorządowych.

W siedzibie Ministerstwa Infrastruktury – z udziałem Radosława Stępnia, podsekretarza stanu, wiceprzewodniczącego Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz wojewodów - odbyła się konferencja prasowa poświęcona Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych na Drogach samorządowych – nowym zadaniom. W trakcie spotkania odbyło się uroczyste podpisanie porozumień z wojewodami dotyczących poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego na sieci dróg samorządowych. Radosław Stępień omówił założenia programu, natomiast Marek Wierzchowski, konsultant krajowy ds. inżynierii ruchu w Sekretariacie KRBRD podsumował zadania zrealizowane w ramach trzech edycji. Konkretne przykłady i doświadczenia zaprezentował Dariusz Piątek, wicewojewoda mazowiecki.

KRBRD od 2005 roku koordynuje realizację programu “Likwidacja niebezpiecznych miejsc na drogach samorządowych”, korzystającego z pożyczek Banku Światowego (I edycja) i Europejskiego Banku Inwestycyjnego (II i III edycja). Do końca ub.r. samorządy przebudowały 368 miejsc niebezpiecznych, wydając na to 417,5 mln zł, z czego 167 mln zł zostało im zrefundowane przez KRBRD. W tym roku na kolejne zadania – przewidziane w IV edycji programu – z listy rezerwowej jest do pozyskania prawie 19,5 mln zł dotacji. Właśnie część tej kwoty została rozdzielona pomiędzy aplikujące województwa (12). W latach 2005-2009 najwięcej zadań z programu “Likwidacja niebezpiecznych miejsc...” wykonano w woj. wielkopolskim (51), podkarpackim (38) i dolnośląskim (33). W efekcie w miejscach, w których je zrealizowano, liczba wypadków zmniejszyła się o 68 proc., a kolizji o 49 proc., przy czym liczba ofiar śmiertelnych wypadków spadła o 89 proc., zaś rannych o 79 proc. Najczęściej stosowane tzw. azyle na przejściach dla pieszych (prostopadle wydzielona część jezdni, zmuszająca do ograniczenia prędkości), wypukle spowalniacze, czyli “leżące pachołki”, ale też ronda na skrzyżowaniach ulic, itp. rozwiązania – uratowały więc prawdopodobnie życie 226 osobom. Wiceminister Stępień powiedział, że kolejny raz przedstawił posłom idee programu “Likwidacja niebezpiecznych miejsc...”, aby życzliwie odnosiły się do idei poprawy bezpieczeństwa na drogach.

Komentuj
Prawdziwy piknik edukacyjny
8 sierpnia 2010 | 0

W ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa organizatorzy prowadzili działania edukacyjne - najpierw za pośrednictwem mediów, upowszechniając wiedzę o praktycznych aspektach bezpieczeństwa drogowego, a w ostatni weekend organizując trzy rodzinne pikniki edukacyjne. W Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie na specjalnych platformach można było sprawdzić, czym grozi jazda bez zapiętych pasów (symulator zderzeń), a także jak zachowuje się ciało kierowcy podczas dachowania (symulator dachowania); jak zachowuje się kierowca po spożyciu alkoholu (ALKOgogle). Uczestnicy happeningów mieli też szansę przejść kurs pierwszej pomocy, test psychologiczny, czy sprawdzić na elektronicznych symulatorach znajomość przepisów ruchu drogowego (egzaminacyjne testy na prawo jazdy), a nawet spróbować swoich sił za kierownicą samochodu osobowego(symulator jazdy, ale też jazda na tymczasowym placu manewrowym zorganizowanym przez WORD) czy ciężarówki i autobusu. Dostępne było także miasteczko rowerowe i tor gokartowy. Bardzo atrakcyjne były pokazy sprzętu strażackiego i policyjnego. Przybyli mogli zadać pytania ekspertom z: Ministerstwa Infrastruktury; Krajowej Rady BRD; Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji; Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad; ej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji; komend wojewódzkich; Państwowej Straży Pożarnej; Inspekcji Transportu Drogowego. Organizatorzy szacują, że tylko w piknikach w Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie udział wzięło ponad 50 tys. osób.

51f86f3fbb6d0004275d812b91a97217c5ca2cc6

(Fot.: PD@N 354-17jm) ^ Andrzej Maciejewski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad

fd2bd051ea7f7516643b3d3dcc880548477c17d2

(Fot.: PD@N 354-18jm) ^ Alvin Gajadhur Rzecznik Prasowy Inspekcji Transportu Drogowego

75efef5900fa5ef7d4437d73a601bf3072318c10

(Fot.: PD@N 354-19jm) ^ Marek Konkolewski, radca Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

114b7a0d9d8c2c95025760256786ab0a66210cdc

(Fot.: PD@N 354-20jm)

2d0bbe8b5359e59d25199c6f5995eae463483149

(Fot.: PD@N 354-21jm)

0bb07fb99cf914352a43d064cd364347737d3c29

(Fot.: PD@N 354-22jm)

630f0ec2a3d3f5f27822d94718a316dbf1d7a498

(Fot.: PD@N 354-23jm)

312e935aae8a3a93b844f9712bd2911acd38d1f1

(Fot.: PD@N 354-24jm)

Komentuj
Karambol pod Strykowem - zobacz akcję ratowniczą
7 sierpnia 2010 | 0

234dd7b8db61582fe5253fd788512787f2a7e528

(Fot.: PD@N 354-7)

5d328cdb1a7571d2af86808f02b0412b4fe2dac7

(Fot.: PD@N 354-8)

cb0967218cb5adf446ffba1a7b51c9bc07b6f5b8

(Fot.: PD@N 354-9)

87c3148e1047e05a710c0e71c4938de4b2e78b34

(Fot.: PD@N 354-10)

4a93005abefbb61da2759d1391ef7070d0d713a6

(Fot.: PD@N 354-11)

Akcja - Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa “Weekend Bez Ofiar” - stała się pretekstem do przeprowadzenia szkolenia służb ratowniczych na wypadek katastrofy drogowej. W Strykowie pod Łodzią na autostradzie A2 zorganizowano ćwiczenia na niespotykaną dotąd skalę. W symulacji karambolu wykorzystano szesnaście rozbitych pojazdów, a role poszkodowanych odgrywało kilkunastu statystów. W akcji ratowniczej wzięły udział jednostki straży pożarnej (w tym ratownictwa chemicznego), policji, służby drogowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego oraz ratownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ze względu na liczbę ofiar, pomoc medyczna udzielana była w specjalnie rozstawionym namiocie, a najcięższe ofiary transportowane były śmigłowcem, który wylądował na autostradzie A2.

Komentuj
Tam najłatwiej popełnić błąd
6 sierpnia 2010 | 2

d47107121d9e742a9d89e33d1d9912a9d72b3526

(Fot.: PD@N 354-5)

 

“Głos Koszaliński” prezentuje na swoich łamach miejsca w Koszalinie, w których bardzo łatwo popełnić błąd na egzaminie praktycznym. Pierwsze z nich, to skrzyżowanie ulic: Mieszka I - BOWiD. Tutaj – jak radzi redakcja - trzeba uzbroić się w cierpliwość, opanować nerwy i dokładnie ocenić prędkość i odległość od skrzyżowania nadjeżdżających z trzech pozostałych wlotów aut. Jadąc od ZORD mamy bezwzględny obowiązek zatrzymania się w miejscu wyznaczonym linią, wynikający ze znaku "Stop". Ten znak i umieszczona pod nim tabliczka oznaczająca "przebieg drogi z pierwszeństwem i układ dróg podporządkowanych" jednoznacznie przesądzają o obowiązku ustąpienia pierwszeństwa prawie wszystkim pojazdom zbliżającym się do tego skrzyżowania pozostałymi wlotami. Dlatego lepiej poczekać aż samochody przejadą i dopiero kontynuować, już po zatrzymaniu się, jazdę. O kolejne miejsce - skrzyżowanie ulic: Morska – Bohaterów Warszawy. Zbliżając się do niego od ul. Morskiej należy zwrócić szczególną uwagę na znaki informujące o kierunkach obowiązujących na pasach ruchu. Zdający powinni uważnie obserwować sygnały nadawane szczególnie przez sygnalizatory w środkowej strefie skrzyżowania, by właściwie użyć kierunkowskazów i wybrać optymalny pas ruchu przed i na skrzyżowaniu.– Jest to skrzyżowanie z wyspą i faktycznie w relacji ruchowej w kierunku Gdańska czy Poznania poruszamy się po obwiedni wyspy, a więc intuicyjnie oraz dlatego, że jesteśmy odchylani przez siłę odśrodkową, kierujący mają tendencję do włączania lewego kierunkowskazu. Tymczasem z oznakowania poziomego i pionowego wynika, że w środkowej strefie skrzyżowania poruszamy się pasem do jazdy prosto. Tak więc włączenie w tym miejscu kierunkowskazu będzie ocenione jako błąd – wyjaśnia Roman Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców w Koszalinie. I jeszcze jedno ulic: Zwycięstwa – Armii Krajowej – Krakusa i Wandy.Niejednoznaczne sytuacje powstają, gdy z ul. Zwycięstwa (od ul. Szczecińskiej) skręcamy w lewo w ul. Amii Krajowej. W pewnej fazie sygnalizator pokazuje zielone światło nadjeżdżającym ul. Zwycięstwa (od ul. Szczecińskiej) i skręcającym w lewo w tym samym, gdy czerwone światło, ale z "zieloną strzałką” mają nadjeżdżający ul. Zwycięstwa (od centrum) i skręcający w prawo w ul. Armii Krajowej. Właśnie ta sytuacja sprawia trudności, gdy obydwaj kierujący zamierzają wjechać w ten sam pas ruchu na ul. Armii Krajowej. Bo zastosowanie się wówczas do zasad pierwszeństwa przejazdu skutkuje zatrzymaniem się obu kierujących. Powinni wtedy porozumieć się, by móc bezpiecznie kontynuować jazdy. Przy czym inicjatywę porozumienia powinien wykazać kierujący pojazdem skręcającym w prawo. Dzieje się tak dlatego, że skręcający w lewo na podstawie zasady potocznie nazywanej "prawą stroną wolną”, ustępuje pierwszeństwa nadjeżdżającemu z naprzeciwka i skręcającemu w prawo. Natomiast kierującego, który skręca w prawo, zobowiązuje w takiej sytuacji do zatrzymania "zielona strzałka”. Redakcja obiecuje publikację dalszych miejsc, gdzie łatwo popełnić błąd.

Komentuj
Pierwszy automatyczny system zarządzania brd
2 sierpnia 2010 | 0

W Bytomiu powstał pierwszy w Polsce automatyczny system zarządzania bezpieczeństwem w ruchu drogowym. Jest on efektem współpracy firmy Lifor z bytomską Strażą Miejską, Policją oraz Miejskim Zarządem Dróg i Mostów. Projekt ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach oraz usprawnić pracę funkcjonariuszy. Projekt poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego “Bezpieczny Bytom” to pierwszy w Polsce zintegrowany system do kompleksowej obsługi fotoradarów oraz automatycznego przetwarzania zarejestrowanych wykroczeń i tworzenia kompletnych dokumentacji mandatowych. System opiera się na czterech masztach usytuowanych w newralgicznych miejscach na terenie Bytomia. Maszty wyposażone są w najnowocześniejsze urządzenia produkcji Jenoptik Robot GmbH z Niemiec, służące do rejestracji prędkości pojazdów oraz niedozwolonych przejazdów na czerwonym świetle. Maszty fotoradarowe w zależności od miejsca instalacji wyposażone są w modemy UMTS (poprzez wykorzystanie sieci telekomunikacyjnej) lub podłączone są do sieci światłowodowej. Oba te rozwiązania pozwalają na transmisję zarejestrowanych wykroczeń bezpośrednio do Komendy Straży Miejskiej lub Policji. Dane te mogą być przetwarzane poprzez zaawansowany program do opracowywania dokumentacji mandatowej we współpracy z SI CEPIK (System Informatyczny – Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców). Wszystkie urządzenia w masztach zlokalizowanych w Bytomiu mogą być dodatkowo zdalnie sterowane z centrum mandatowego, dzięki czemu możliwa jest m.in. zmiana ustawienia dozwolonej prędkości pojazdów, bieżąca analiza ruchu, czy wstrzymanie pomiarów.

W tym roku firma ta planuje wdrożyć podobne systemy w kolejnych miastach Polski. Będą one przygotowane w sposób pozwalający je w przyszłości połączyć w jedną całość.

Komentuj
Warszawa ma nowe rondo
15 sierpnia 2010 | 0

W Warszawie na rondzie u zbiegu ulic Ostrobramskiej, Płowieckiej i Marsa otwarto trzeci pas. Tzw. "turbinowe" rondo ma pomóc w zmniejszeniu korków - twierdzą drogowcy. Rondo jest częścią powstającego od dwóch lat tzw. węzła Marsa. Do końca roku ma zostać zakończona budowa dwóch estakad przebiegających nad rondem, które połączą Trasę Siekierkowską z ulicą Marsa. Do tej pory kierowcy mieli do dyspozycji na rondzie tylko dwa pasy, co było przyczyną ogromnych korków. Na powiększonym “rondzie Marsa” kierowcy natkną się na niestandardowe kierunkowe pasy, które wyprowadzają ruch z ronda. Z prawego będzie można pojechać tylko w prawo lub prosto, a z lewego – w lewo lub prosto (będą o tym przypominały znaki pionowe przed wjazdem na skrzyżowanie). To układ tzw. ronda turbinowego, często stosowanego w zachodnich metropoliach. Na “rondzie Marsa” nie będzie na razie sygnalizacji świetlnej.

Komentuj
Wypadki spowodowane przez kursanta
15 sierpnia 2010 | 0

Poprawnie jeżdżący kursanci coraz częściej stają się ofiarami łamiących przepisy starych wyg. - Jeżdżę po mieście od miesiąca i już trzy razy jakiś kierowca usiłował wymusić na mnie pierwszeństwo - mówi Marek K., kursant prawa jazdy. - Wyjeżdżałem z ulicy podporządkowanej i zacząłem ruszać, żeby wcisnąć się w lukę między autami. Jednak instruktor kazał mi się zatrzymać. Niestety, kierowca za mną nie zachował odpowiedniej odległości i uderzył w moją "elkę". - Co najmniej dwa razy w roku każdy samochód nauki jazdy ląduje w warsztacie z rozbitą pupą - mówi pan Leszek, instruktor z OSK Akademia Jazdy. - Wypadki albo stłuczki spowodowane przez kursanta, czyli też przez instruktora, który odpowiada za niego, praktycznie się nie zdarzają. Natomiast kierowcy, którzy już zapomnieli, jak kiedyś sami uczyli się jeździć, nie zawsze dbają o bezpieczeństwo na drodze. Dlaczego tak się dzieje? - To proste. Kursanci starają się w stu procentach jeździć przepisowo, a kierowcy już nie - uważa Aleksander Kowalewicz, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Pamiętajmy - w przepisach ruchu drogowego jest mowa o szczególnej ostrożności, jaką kierowca powinien zachować w stosunku do samochodów nauki jazdy.

Komentuj
Dziękujemy za obywatelską postawę
15 sierpnia 2010 | 0

Trzech chłopców w wieku 17 i 18 lat zauważyło, że pod sklep w Rempinie (gm. Gozdowo) podjechał kompletnie pijany kierowca. Zabrali mu więc kluczyli, przytrzymali i wezwali policję. Zaalarmowany przez nastolatków dyżurny natychmiast wysłał na miejsce patrol. W tym czasie kierowca - 61-letni mieszaniec gminy Gozdowo zdążył się już wyrwać przytrzymującym go chłopakom. Rzucił się do ucieczki pieszo, bo kluczyki do jego golfa wciąż trzymali młodzi ludzie. W tym momencie w Rempinie zjawiła się policja. Zatrzymała nietrzeźwego kierowcę. Okazało się, że mężczyzna miał w organizmie 2,5 promila alkoholu. 61-latek usłyszał zarzuty prowadzenia po pijanemu, czeka go teraz sprawa w sądzie. - A my dziękujemy za obywatelską postawę tych młodych chłopaków - mówi Mariusz Słupecki z sierpeckiej komendy policji.

Komentuj
Parkomaty na słońce
14 sierpnia 2010 | 0

Ekologiczne, zasilane baterią słoneczną parkomaty działają w Dublinie. W mieście nia ma wiele słońca, nadto ciągle tam pada. Nie przeszkodziło to jednak w wprowadzeniu parkomatów zasilanych baterią słoneczną. Parkomaty zasilane energią słoneczną można też znaleźć w innych miastach, m.in. w stolicy Słowenii Lublanie.

Komentuj
Właśnie tak reagujmy
14 sierpnia 2010 | 0

Dwa i pół promila alkoholu w organizmie miał zatrzymany przez policję 41-letni kierowca autobusu dowożącego pasażerów do jednego z hipermarketów w Bydgoszczy. Pijany mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Policja została zawiadomiona przez jednego z pasażerów, którego zaniepokoiło to, że autobus wjeżdżał na krawężniki. Gdy funkcjonariusze dotarli, pojazd stał na parkingu przy markecie. Kierowca nie chciał się poddać badaniu trzeźwości, ale gdy już do tego doszło, alkomat wykazał 2,5 promila alkoholu w organizmie - poinformowała rzeczniczka kujawsko-pomorskiej policji kom. Monika Chlebicz.

Komentuj
Mamusiu, tatusiu - nie zapominaj o foteliku
14 sierpnia 2010 | 0

Małopolscy policjanci przez pierwszy miesiąc wakacji starannie kontrolowali wyjazdy rodziców podróżujących z maluchami na wakacje. Okazało się, że prawie pół setki małych dzieci podróżujących w lipcu z rodzicami na wakacje nie było przewożonych w foteliku ochronnym. Tylko w lipcu policjanci ukarali mandatami 44 rodziców, których dzieci nie dość, że nie były przypięte w foteliku ochronnym, to nawet nie miały podwyższonego siedziska. - Rodzicom wciąż się wydaje, że jak przejadą krótszą trasę albo wezmą dziecko na kolana, to nic mu nie grozi. To błąd! Dzieci są ruchliwe, przy zderzeniu nawet przy małej prędkości wypadają z tylnego siedzenia na przód auta, przy większej - przez szybę - tłumaczy Joanna Biel-Radwańska z wydziału ruchu drogowego KWP w Krakowie. Z danych KWP wynika, że w wypadkach drogowych, które zdarzyły się tylko w lipcu tego roku, rannych zostało 102 dzieci. 

Komentuj
Parklifty, to jest pomysł na parkowanie
14 sierpnia 2010 | 0

cb5e11142951839451494767a7e8bd314b3c170e

(Fot.: PD@N 354-1)

Wyższa Szkoła Bankowa w Toruniu rozwiązała część problemów ze stanowiskami dla samochodów. Dzięki kilkupoziomowym platformom zyskała właśnie 69 nowych miejsc parkingowych. Tzw. parklifty, czyli specjalne platformy pozwalające ustawiać jeden samochód nad drugim - okazał się strzałem w dziesiątkę. Zastosowaliśmy bardzo ciekawe rozwiązania. Zwykle montujemy jeden typ podnośników. Tu, ze względu na specyficzne warunki, jest ich wiele - opowiada Dorota Bujalska z firmy Pateh Jan Petryna, która zainstalowała urządzenia. - Niektóre platformy pozwalają na ustawienie dwóch samochodów jeden nad drugim, inne - trzech. Jest jedno, które przesuwa je w pionie i w poziomie, pozostałe - robią to w pionie. Jak działają parklifty? Kierowca wjeżdża na podwórko od strony ul. Młodzieżowej. Część podnośników zainstalowano w budynku, część na zewnątrz. Kiedy kierujący znajdzie miejsce, wysiada z samochodu i dzięki swojemu kluczowi do instalacji przysuwa sobie po prostu swoje miejsce (przekręcenie w lewo to ruch w górę, w prawo - w dół). Dzięki takiemu rozwiązaniu na terenie, gdzie normalnie zmieściłoby się 26 samochodów, zaparkuje 69 aut. Montaż platform zajął sześć tygodni. Pracownicy Pateh Jan Petryna musieli dotrzeć w niektórych miejscach na głębokość 3,3 metra, w innych wystarczyło 1,75 m. Inwestycja pochłonęła 3 mln zł. Z nowych parkingów skorzystają pracownicy WSB - zarówno akademiccy, jak i administracyjni - oraz niepełnosprawni studenci. Szkoła opracuje na podstawie planów zajęć specjalny grafik, więc z jednego miejsca będą rotacyjnie korzystać dwie-trzy osoby. Oznacza to, że parkować na parkliftach będzie większość z ponad 200 osób zatrudnionych na stałe i kilkudziesięciu studentów niepełnosprawnych. Każdy z nich otrzyma swój kluczyk i zostanie poinstruowany, jak korzystać z urządzenia. - Z tego powodu nasze urządzenia są popularne np. w budynkach mieszkalnych, ale już nie w centrach miast jako parkingi ogólnodostępne lub w supermarketach.

Komentuj
Pijany z częstotliwością do pół godziny
14 sierpnia 2010 | 0

Policjanci co pół godziny zatrzymywali na zachodniopomorskich drogach nietrzeźwego kierowcę. Łącznie w ręce funkcjonariuszy wpadło 46 kierowców, którzy wcześniej raczyli się alkoholem. Rekordzistą był 50-letni mieszkaniec powiatu łobeskiego. Mężczyzna mając ponad 3,8 promila jechał rowerem. Inny kierowca, 23–letni mieszkaniec powiatu drawskiego, wsiadł za kierownicę po kielichu i spowodował kolizję drogową. Mężczyzna miał ponad 1,3 promila alkoholu. W ręce policjantów ze Szczecinka wpadł mężczyzna, który jechał samochodem mając 1,3 promila i orzeczony zakaz kierowania pojazdami. Ponadto był poszukiwany. Kolejny zatrzymany kierowca prowadził auto będąc pod wpływem środka odurzającego. 20– latka zatrzymali funkcjonariusze ze Szczecina. - Kierowca, który zdecyduje się wsiąść za kierownicę samochodu w stanie nietrzeźwości musi liczyć się tym, że zostanie zatrzymany przez policję, straci prawo jazdy i może trafić nawet na 2 lata do więzienia. Poza tym taki kierowca może spowodować wypadek drogowy, gdzie jego kara zdecydowanie wzrośnie a konsekwencje jazdy mogą być bardziej dotkliwe i zarazem przykre dla niego, ale też innych osób które w tym wypadku ucierpią - mówi asp. Przemysław Kimon z zachodniopomorskiej policji.

Komentuj
Bardzo niebezpiecznie manewrował
13 sierpnia 2010 | 0

8f1665e90e394470b7ec714ff766f6e77d6724a9

(Fot.: PD@N 355-5)

Goleniów. Kierowca zginął, dwóch pasażerów w ciężkim stanie odwieziono do szpitali. To skutek tragicznego wypadku, jaki wydarzył się na drodze nr 3 między Rurką a Goleniowem. Naoczni świadkowie mówią, że ich samochody były wyprzedzane przez audi jadące z prędkością 180-200 km/h. Jego kierowca dokonywał bardzo niebezpiecznych manewrów mijając kolejne, i tak szybko jadące samochody. W pewnym momencie lewe koła audi zahaczyły o pobocze po lewej stronie jezdni, samochód gwałtownie zarzuciło i wypadł on na prawe pobocze. Zjeżdżając do lasu dachował, na koniec dachem uderzył w grubą sosnę. Drzewo zostało złamane wpół, samochód został zmiażdżony. Wgniecenie dachu sięga do poziomu siedzeń w pierwszym rzędzie. Kierowca zginął na miejscu, jednego z pasażerów odwieziono śmigłowcem do szpitala.

Komentuj
Pamiętaj - tramwaj waży tyle ile czołg
11 sierpnia 2010 | 0

Ciężar dwuwagonowego tramwaju to ponad 50 ton - tyle, ile waży czołg. Dlatego policja wraz z Zakładem Komunikacji Miejskiej w Gdańsku przygotowała ulotki ostrzegające przed niebezpieczeństwem. Trafią do pieszych i do kierowców. - Pieszy, który wejdzie pod tramwaj, najczęściej ponosi śmierć na miejscu - mówi na łamach “Dziennika Bałtyckiego” st. asp. Zbigniew Korytnicki, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku. Policja wraz z Zakładem Komunikacji Miejskiej w Gdańsku przygotowała dla pieszych i kierowców ulotki ostrzegające przed niebezpieczeństwem. -Będziemy rozdawać je jesienią, po zakończeniu remontów torowisk na Przymorzu i Siedlcach. Postaramy się też wykładać je wcześniej w innych miejscach np. w naszej komendzie - zapowiada st. asp. Korytnicki.Policjanci podkreślają, że kierowcy i piesi nie zawsze zdają sobie sprawę, jak długa jest droga hamowania tramwaju. Jak wynika z policyjnych materiałów, przy sprawnym działaniu hamulców i szybkiej reakcji motorniczego, minimalna droga hamowania tramwaju to 60 - 80 m. Samochód osobowy zatrzymałby się w takich warunkach już po 24 m. - Często zdarza się, że kierowcy wjeżdżają na torowiska, bo mają nadzieję, że zdążą przejechać przed nadjeżdżającym tramwajem. Takie przekonanie może skończyć się tragicznie - ostrzega policja. Zdaniem policji do wypadków dochodzi najczęściej z powodu nieuwagi kierowców i pieszych, w tym osób starszych.

Komentuj
Nawilży skórę kierowcy
11 sierpnia 2010 | 0

Nowe samochody marki Nissan będą wyposażone w specjalny system nawilżający skórę kierowcy. Nowe samochody marki Nissan będą wyposażone w specjalny system nawilżający skórę kierowcy. Urządzenie o nazwie Plasmacluster Ions będące spełnieniem marzeń każdej kobiety ma  zmniejszać ilość bakterii i pleśni w powietrzu, redukować nieprzyjemne zapachy oraz unieszkodliwiać alergeny, dzięki czemu kierowcy będą czuli się we wnętrzu samochodu lepiej, niż na zewnątrz. Japoński koncern zamierza wyposażyć nowe samochody również w specjalną technologię, która będzie automatycznie szacować ryzyko potrącenia przechodnia.

Komentuj
Problemy egzaminacyjne wg egzaminatorów
10 sierpnia 2010 | 1

Jednak najgorzej wypadają kursanci na placu manewrowym. Najczęstszym błędem jest najczęściej najechanie na tyczkę czy przekroczenie linii wyznaczającej stanowiska na placu manewrowym. Egzaminatorzy radzą kursantom, aby większy nacisk kładli na ćwiczenia na placu manewrowym. Dobry nastrój to niezbędny element. –Najważniejsze, aby egzaminowani myśleli o tym, aby jak najlepiej pojechać, wtedy jest największa szansa na wynik pozytywny. Ludzie bardzo często myślą tylko o tym, aby zdać egzamin. Egzaminator odradza też używania wszelkich leków, czy to uspokajających, czy pobudzających, które z reguły bardzo źle wpływają na osobę zdającą egzamin na prawo jazdy. Nie warto również błagać egzaminatora, żeby zmienił decyzję, bo to i tak nic nie da. Tomaszewski pociesza też przyszłych i świeżych kierowców. Jego zdaniem często zdarza się, że jeżdżą oni lepiej i ostrożniej niż kierowcy z wieloletnim stażem. – Techniki kierowania nauczą się z czasem – mówią egzaminatorzy. – Jednak jeśli chodzi o przestrzeganie przepisów, to osoby egzaminowane teraz jeżdżą często dużo lepiej niż ci, którzy zdawali egzamin na prawo jazdy kilka i kilkanaście lat temu.

Komentuj
Bezpieczni w drodze do szkoły
10 sierpnia 2010 | 0

W okolicach ośmiu placówek na Mazowszu rusza pilotażowy program poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Koszt przedsięwzięcia wynosi ok. 200 tys. zł. Przemieszczanie się dzieci po drogach - zwłaszcza wojewódzkich, najczęściej odbywa się na trasie do i ze szkoły. Niestety, również wtedy zdarza się najwięcej wypadków z udziałem najmłodszych - zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, w których zmuszeni są oni przekraczać nie lokalną uliczkę, ale ruchliwą drogę. W ubiegłym roku 196 nieletnich pieszych uległo wypadkom, z czego aż 8 z nich zginęło. W trosce o zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom zrodził się pomysł stworzenia programu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w rejonie szkół zlokalizowanych przy drogach wojewódzkich województwa mazowieckiego. Pilotażowy program obejmie 8 z 210 szkół podstawowych i gimnazjów zlokalizowanych przy drogach wojewódzkich. Zarząd województwa wybrał te lokalizacje na podstawie największego natężenia ruchu w poszczególnych Rejonach Drogowych (podział Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich). – Wskazane punkty zostaną odpowiednio oznakowane. To sprawi, że kierowcy, zbliżając się w okolice szkoły, będą wiedzieli, że trzeba zachować większą ostrożność – wyjaśnia członek zarządu województwa mazowieckiego Piotr Szprendałowicz. – Dzięki nowemu oznakowaniu z pewnością podniesie się poziom bezpieczeństwa dzieci na drogach. Poza tym pilotaż pozwoli wypracować rozwiązania modelowe z zakresu inżynierii ruchu drogowego, które będą potem obowiązywały przy budowie nowych czy modernizacji obecnych dróg. W ramach programu Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich dokonał diagnozy stanu wszystkich lokalizacji szkół przy drogach wojewódzkich. Zarząd województwa na podstawie tych analiz wybrał oznakowanie stosowne do poszczególnych miejsc. Wprowadzone będą oznakowania pionowe dostosowane do funkcjonowania szkół i placówek oświatowych. Dotyczy to zwłaszcza oznakowania ostrzegawczego A-17. Będzie wykonane z folii odblaskowo-fluorescencyjnej barwy pomarańczowej, oraz dodatkowych ograniczeń prędkości, które będą mieć odblaskowość wyższą od minimalnej wymaganej przez Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach. Oznakowanie poziome wykonane będzie w technologii grubowarstwowej. Zastosowane zostanie również ogrodzenie segmentowe U-12a (barierki ochronne) z żółtymi prętami o wysokości dostosowanej do potrzeb danej lokalizacji. W okolicach przejść dla pieszych pojawi się aktywne oznakowanie – znak D-6 i diodowe sygnalizatory ostrzegawcze, które będą zasilane bateriami słonecznymi w zestawie z czujnikami ruchu pieszego. Planowane jest sukcesywne obejmowanie tym programem pozostałych miejsc na drogach wojewódzkich zlokalizowanych przy szkołach podstawowych i gimnazjach.

Komentuj
Prawie 60 tys. Polaków zadeklarowało bezpieczną jazdę
9 sierpnia 2010 | 0

Komunikat GDDKiA:

Zakończył się Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa. W ciągu trzech tygodni bezpieczną jazdę zadeklarowało prawie 60 tys. Polaków!

Organizatorzy akcji zdecydowali się zbudować wspólnotę osób, które w sposób aktywny chcą ograniczyć liczbę wypadków i ofiar na polskich drogach. Każdy, kto poparł Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa deklarował, że będzie analizował swoje zachowanie na drodze i będzie postępował w sposób racjonalny. – W ciągu zaledwie trzech tygodni udało nam się wyzwolić aktywność tysięcy Polaków, którzy z imienia i nazwiska poparli ideę bezpieczeństwa drogowego. To olbrzymi społeczny kapitał, który trzeba docenić i wykorzystać do kształtowania trwałych postaw w ruchu drogowym – mówi Andrzej Maciejewski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad. Do Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa można było dołączyć za pośrednictwem strony internetowej www.weekendbezofiar.pl, zostając fanem profilu w serwisie społecznościowym Facebook oraz przyklejając na tył swojego pojazdu naklejkę, którą można było znaleźć w prasie lub otrzymać w całym kraju od policjantów drogówki oraz funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego.

W ramach akcji organizatorzy prowadzili działania edukacyjne – najpierw za pośrednictwem mediów, upowszechniając wiedzę o praktycznych aspektach bezpieczeństwa drogowego, a w ostatni weekend organizując trzy rodzinne pikniki edukacyjne. W Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie na specjalnych platformach można było sprawdzić, czym grozi jazda bez zapiętych pasów, a także jak zachowuje się ciało kierowcy podczas dachowania. Uczestnicy happeningów mieli też szansę przejść kurs pierwszej pomocy, sprawdzić na elektronicznych symulatorach znajomość przepisów ruchu drogowego, a nawet spróbować swoich sił za kierownicą ciężarówki i autobusu.

Do Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa dołączyło też wiele Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, które w ostatni weekend także prowadziły działania edukacyjne. Happeningi odbyły się m.in. w WORD-ach we Włocławku, Chełmie, Słupsku, Zamościu, Ciechanowie i Białej Podlaskiej. Organizatorzy szacują, że tylko w piknikach w Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie udział wzięło ponad 50 tys. osób. – Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa pozwolił zwrócić uwagę mediów i społeczeństwa na problem wypadków drogowych. To udowadnia, że takie kampanie edukacyjne są bardzo potrzebne – mówi insp. Marek Konkolewski z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Przez cały weekend podróż po Polsce ułatwiały informacje o sytuacji na drogach, które przekazywano z dużo większą niż zwykle częstotliwością. Wiadomości z poszczególnych województw rozpowszechniały regionalne rozgłośnie radiowe, po raz pierwszy skorzystano też z możliwości komunikacji z kierowcami za pośrednictwem telefonów komórkowych. W ten nowatorski sposób dostarczano informacje m.in. o utrudnieniach na drogach, wytyczonych objazdach, alternatywnych trasach czy ostrzeżenia pogodowe. System SMS-owy okazał się bardzo przydatny, zwłaszcza wobec lokalnych podtopień dróg w czasie weekendowych ulew. Łącznie wysłano do subskrybentów aż 500 tys. informacji tekstowych.

Akcja stała się także pretekstem do przeprowadzenia szkolenia służb ratowniczych na wypadek katastrofy drogowej. W Strykowie pod Łodzią na autostradzie A2 zorganizowano ćwiczenia na niespotykaną dotąd skalę. W symulacji karambolu wykorzystano szesnaście rozbitych pojazdów, a role poszkodowanych odgrywało kilkunastu statystów. W akcji ratowniczej wzięły udział jednostki straży pożarnej (w tym ratownictwa chemicznego), policji, służby drogowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego oraz ratownicy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Ze względu na liczbę ofiar, pomoc medyczna udzielana była w specjalnie rozstawionym namiocie, a najcięższe ofiary transportowane były śmigłowcem, który wylądował na autostradzie A2.

Choć akcja dobiegła końca, organizatorzy nadal dają każdemu użytkownikowi dróg szansę poparcia idei bezpieczeństwa drogowego. Od dziś oficjalna strona Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa (www.weekendbezofiar.pl) zmienia swoje oblicze. Dzięki specjalnej aplikacji będzie można nie tylko złożyć swój podpis, ale także dołączyć zdjęcie. Pojawią się też tysiące fotografii osób, które dołączyły do akcji podczas pikników edukacyjnych w Kołobrzegu, Łodzi i Warszawie.

Organizatorem Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Partnerami przedsięwzięcia są Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Komenda Główna Policji, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Sprawna współpraca wszystkich służb pokazała, że możliwa jest synergia działań inżynierskiej, edukacyjnych, nadzoru nad ruchem i prędkością oraz ratownictwa medycznego.

Komentuj
Nauka jazdy na cenzurowanym
9 sierpnia 2010 | 2

KSP WRD: W związku z rosnącą liczbą niepokojących sygnałów o nieprzestrzeganiu podstawowych zasad towarzyszących szkoleniu kandydatów na kierowców, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wspólnie z Biurem Administracji i Spraw Obywatelskich Urzędu m. st. Warszawy przeprowadzi cykliczne i długofalowe działania kontrolno-prewencyjne pod kryptonimem “eLka”.

Duża liczba podmiotów szkolących w Warszawie, powoduje “walkę o klienta” metodami znacznie odbiegającymi od ustalonego porządku prawnego. Chęć osiągnięcia szybkiego zysku powoduje obniżenie jakości szkolenia, co w trakcie jego prowadzenia, a także i w przyszłości, może powodować tragiczne w skutkach zdarzenia drogowe nie tylko dla samych kandydatów na kierowców, lecz również pozostałych uczestników ruchu drogowego.

Dlatego też głównym celem działań jest egzekwowanie przepisów związanych z prowadzeniem przez właściwe podmioty szkolenia kandydatów na kierowców. Sprawdzeniu podlegać będzie przede wszystkim: ważność uprawnień instruktora i przedsiębiorców do prowadzenia szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym, posiadanie dowodu rejestracyjnego z wpisem "L" oraz prawidłowo wyznaczony termin następnego badania technicznego, właściwe wyposażenie pojazdu przeznaczonego do nauki jazdy pod względem dodatkowych warunków technicznych, dokumentacja niezbędna w procesie szkolenia.

Pierwsze działania na terenie Warszawy przeprowadzono w dniu 3 sierpnia 2010 roku. W ich trakcie skontrolowano 8 samochodów osobowych oraz 3 motocykle. Stwierdzono następujące nieprawidłowości:

 - 6 braków wpisu "L" w dowodzie rejestracyjnym,

 - 1 wadliwy termin badania technicznego lub jego brak,

 - 1 niedostosowanie pojazdu do prowadzenia szkolenia,

 - 1 nieodpowiednia tablica "L",

 - 5 niewłaściwie oznaczonych pojazdów,

 - 1 szkolenie bez uprawnień do kierowania pojazdem,

 - 1 szkolenie bez uprawnień instruktora,

 - 6 brakujących kart zajęć podczas szkolenia.

Zatrzymano 4 dowody rejestracyjne.

c17620b2f1a89aabf310d73c28f831d6a28e2218

(Fot.: PD@N 354-26)

6f497552a3ded5cd65594f1281700f46e3a07c37

(Fot.: PD@N 354-27)

Komentuj
Tragiczna statystyka weekendu
8 sierpnia 2010 | 0

44 osoby zginęły, a 542 zostały ranne w 308 wypadkach - to bilans minionego weekendu na polskich drogach. Policjanci zatrzymali aż 1697 nietrzeźwych kierowców. W ten weekend zginęło w wypadkach więcej osób niż w poprzednie wakacyjne weekendy. Dla porównania w pierwszy lipcowy weekend na drogach zginęło 26 osób, w drugi - 33, w kolejny - 32 osoby. Z policyjnych danych wynika, że właśnie w lipcu i w sierpniu dochodzi do największej liczby wypadków. Główną ich przyczyną jest nadmierna prędkość. Tylko w 2009 roku policjanci zatrzymali do kontroli ok. 1,5 mln kierowców, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość.

Komentuj
WORD w Słupsku w kampanii
7 sierpnia 2010 | 0

d53ada0ff8f3f1a638525dddf25e1dac6c291975

(Fot.: PD@N 354-30)

af83b0bdcca2d89dac97b2a9fd8c937a94a246ca

(Fot.: PD@N 354-29)

4fc35b72822a20f893f3be4fa9efc967ebdaa830

(Fot.: PD@N 354-28)


Do Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa dołączyło też wiele wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, które w ostatni weekend także prowadziły działania edukacyjne. Happeningi odbyły się m.in. w WORD-ach Białej Podlaskiej, Ciechanowie, Chełmie, Słupsku, Włocławku i Zamościu.

W Słupsku festyn zorganizowano na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przy ul. Mierosławskiego 10. Cały czas pracował mobilny punkt poboru krwi Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku, swój sprzęt i umiejętności zaprezentowali strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej Słupsk, obecni byli przedstawiciele Szkoły Policji w Słupsku (tu szczególnie oblegani byli psychologowie, którzy udzielali porad na temat zachowań w ruchu drogowym; Komenda Miejska Policji w Słupsku zorganizowała punkt znakowania rowerów, zaprezentowano nieoznakowany pojazd policyjny, sprzęt Żandarmerii Wojskowej. Firma MAG-MED - pokazy pierwszej pomocy przedmedycznej. W Stacji Kontroli Pojazdów diagnosta dokonał profilaktycznego przeglądu technicznego 22 samochodów. W 9 przebadanych samochodach stwierdzono usterki techniczne. Dużym zainteresowaniem cieszyły się ALKOgogle (specjalne okulary imitują stan upojenia alkoholowego). Kandydaci na kierowców mogli sprawdzić swoje umiejętności jazdy pasem ruchu samochodem egzaminacyjnym pod okiem egzaminatora. Dla chętnych udostępnione były 2 pasy ruchu kat. B. W powiecie słupskim w ten weekend nie zginęła żadna osoba!!!

Komentuj
Pasy rozładowujące korki
6 sierpnia 2010 | 1

Poznańska redakcja “Gazety pl” publikuje kolejne podpatrzone na świecie praktyki, które ułatwiają ruch drogowy. Rowery za SMS-a i pasy rozładowujące korki - to kolejne zgłoszenia w konkursie "Przywieź pomysł dla Poznania". Jedna z czytelniczech proponuje ułatwienie dla kierowców. - Na ruchliwych trasach dojazdowych do centrum, gdzie nie ma miejsca na poszerzenie jezdni o kolejne nitki, proponuję dołożenie tylko jednego pasa. Ruch kierowany jest automatycznie, w zależności od natężenia. Rano dwie nitki w stronę centrum, po południu dwie w stronę wyjazdową z Poznania. Oznaczenie wzdłuż całej drogi (nad nią) z czerwonym X lub zielonym V - opisuje. Pani Inga widziała takie rozwiązanie w Vancouver i Singapurze. - To sprawdza się znakomicie, ale czy oznakowanie będzie zrozumiałe dla kierowców? - zastanawia się.

Komentuj
Stołeczna wypadkowość
6 sierpnia 2010 | 0

Spadła liczba śmiertelnych ofiar na ulicach Warszawa - wynika ze statystyk stołecznej policji. Od początku roku w wypadkach zginęło o 65 proc. warszawiaków mniej niż w 2009 r. Jak wynika z raportów drogówki, w pierwszym półroczu tego roku zginęło 19 osób, w 2009 - 53. Wzrosła jednak liczba wypadków z 478 do 489. Więcej było też rannych 574, w poprzednim roku 556. Najwięcej osób zginęło na Woli i Ursynowie. Najbardziej niebezpieczne punkty to skrzyżowania: Pileckiego i Gandhi, Żeromskiego i Podczaszyńskiego. Z kolei do największej liczby wypadków doszło na drogach wylotowych z miasta w Al. Jerozolimskich, w al. Krakowskiej i na Radzymińskiej. Ze statystyk drogówki wynika, że co trzecią ofiarą wypadku był pieszy. Najczęściej do tragedii dochodziło na skrzyżowaniach i pasach. Do większość wypadków dochodziło w środy i poniedziałki, a najbezpieczniej było w niedziele i soboty.

Komentuj
Szóstka z edukacji komunikacyjnej
6 sierpnia 2010 | 0

Dwunastoletni chłopiec złapał pijanego kierowcę jadącego wężykiem ulicami Pruszkowa. Nietrzeźwy o mały włos nie przejechał chłopca, ten więc ruszył za nim w pościg... na rowerze. Dzięki temu policji udało się zatrzymać niebezpiecznego mężczyznę. Kierowca miał w organizmie prawie 3 promile alkoholu. Usłyszał już zarzuty.Miałem obawy, ale bałem się też o innych, bo nie wiadomo, czy by komuś ten pan krzywdy nie zrobił - mówi dzielny 12-latek. Postawę chłopca pochwaliła policja. - Wykazał się przede wszystkim odwagą i spostrzegawczością - mówi st. sierż. Aneta Golańska z pruszkowskiej policji. Kamil za swoje zachowanie otrzyma od policjantów specjalny prezent. 

Komentuj
Na drogach wielkie kombajny
5 sierpnia 2010 | 0

Nie tylko pijani kierowcy samochodów są prawdziwą plagą polskich dróg. Coraz częściej strach i przerażenie sieją także nietrzeźwi kombajniści. Dwóch z nich udało się zatrzymać w miejscowości Bokinka Pańska w powiecie bialskim. Prowadzone przez mężczyzn maszyny jechały całą szerokością jezdni, przez co blokowały ruch. Okazało się, że kombajniści ledwo trzymali się na nogach. Starszy z nich, 55-latek, miał 1,3 promila a jego 44-letni kolega ponad 2,6 promila. Na dodatek miał orzeczony sądownie zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Obaj mężczyźni nie unikną kary. Może im grozić do dwóch lat więzienia.

Komentuj
Rikszą ulicami Wiecznego Miasta
4 sierpnia 2010 | 0

Od kilku dni po Rzymie można za darmo przejechać się rikszą. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że riksze prowadzą więźniowie. Inicjatywa wyszła od związku byłych więźniów, władz miasta i Ministerstwa Sprawiedliwości, po czym została zaakceptowana przez mieszkańców. Riksze to idealne rozwiązanie w mieście, które od lat walczy z gigantycznymi korkami. Turyści natomiast w łatwy i darmowy sposób, będą mogli poruszać się między zabytkami, które są od siebie oddalone często o kilka kilometrów. Co więcej, ruch uliczny ma zostać poddany niewielkiej reorganizacji, a przepisy mają ulec zmianom, by ułatwić rikszom poruszanie się po Wiecznym Mieście. Byli skazańcy oraz więźniowie jeszcze odsiadujący wyrok, którym dano możliwość pracy na wolności, zostali specjalnie przeszkoleni do poruszania się rikszą po odpowiednich trasach oraz – przede wszystkim – do obsługi i kontaktów z klientami. Władze zapewniają, że wybrano tych, którzy przez cały okres odbywania kary wyróżniali się wzorowym zachowaniem i nie przejawiali odruchów aspołecznej agresji. Okazuje się, że kierowcy riksz to sympatyczni ludzie, a turyści bez wahania korzystają z ich usług.

Komentuj
Był sobie dom przy drodze
4 sierpnia 2010 | 0

4e4f2c266db873bf19860ca1008eee8624967c67

(Fot.: PD@N 354-3)

Na drodze K-74 we wsi Żarnów w powiecie opoczyńskim, 29-latek kierujący ciężarowym renault z naczepą, na łuku drogi stracił panowanie nad kierownicą. Zjechał na prawe pobocze i staranował dom. Budynek został poważnie uszkodzony. Na szczęście jego 84-letnia właścicielka, która w tym czasie była w mieszkaniu, nie odniosła obrażeń. Zdaniem powiatowego inspektora nadzoru budowlanego  budynek nie nadaje się już do zamieszkania.

Komentuj
Niewłaściwa technika jazdy quadem i śmierć dziecka
3 sierpnia 2010 | 0

5-letni Jakub zginął w wypadku quada. Do tragedii doszło we wsi Opaka w powiecie lubaczowskim. 27-letni Maciej Ż. jeździł quadem po swoim podwórku. Na siedzisku przed sobą posadził swojego 5-letniego syna, Jakuba. W pewnej chwili ojciec, cofając, gwałtownie przyspieszył i wjechał tyłem w płot. Quad przejechał uginające się pod jego ciężarem ogrodzenie, przekoziołkował i spadł na ziemię kołami do góry. - Ojciec zdążył odskoczyć, a jego syn został przygnieciony - relacjonuje Andrzej Farion z policji w Lubaczowie. 5-latek trafił do szpitala w Rzeszowie, był ciężko ranny. Mimo wysiłków lekarzy Jakub zmarł. Ojciec chłopca był trzeźwy. Prokuratura Rejonowa w Lubaczowie już wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci chłopca. - Nie wykluczamy, że taki zarzut zagrożony karą do 3 lat więzienia postawimy ojcu. Najwięcej zależy od badań technicznych pojazdu, które zlecimy biegłemu. Chcemy wiedzieć, czy do wypadku doszło z powodu niewłaściwej techniki jazdy quadem, czy może z powodu jakieś awarii pojazdu. Wyniki takich badań powinniśmy poznać w ciągu miesiąca - mówi "Gazecie" Maria Potoczna, szefowa Prokuratury Rejonowej w Lubaczowie. Wiadomo również, że quad nie był w Polsce zarejestrowany. - Dwa tygodnie temu pojazd został sprowadzony do naszego kraju z Wielkiej Brytanii. Ojciec zmarłego chłopca kupił go od jednego z członków swojej rodziny.

Komentuj
Rutyna obniża poziom koncentracji
3 sierpnia 2010 | 0

Czy z ręką na sercu możecie przysiąc, że nigdy nie jeździcie na pamięć? – pyta redakcja portalu INTERIA PL. Nie? No to dlaczego tak psioczycie na innych, którzy w ten sposób postępują? Rutyna obniża poziom koncentracji. To znana prawidłowość i oczywiście podlegają jej również kierowcy. Trudno się jednocześnie dziwić, że jakiekolwiek zaburzenie w dobrze znanym, oswojonym od dawna otoczeniu - wyłączenie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu, zmiana organizacji ruchu, pojawienie się nowego oznakowania, likwidacja zielonej strzałki itp. - wprowadza zamieszanie. Najczęściej przejściowe. Dlatego przydałoby się trochę więcej wyrozumiałości dla tych, którzy nie od razu potrafią się do zmian przystosować. Gubią się w nich, popełniają błędy. Drugi powód do powszechnych narzekań to brak umiejętności jazdy na tzw. zamek błyskawiczny, co przyczynia się do korkowania dróg.

Komentuj
Szkolenie na drogach Europy
3 sierpnia 2010 | 0

Stu lubuskich kierowców skorzysta ze szkoleń podnoszących kwalifikacje. Mają się one odbywać na drogach całej Europy, podczas transportu towarów. Zarząd województwa przyznał pieniądze na szkolenia. Przeszło 220 tys. zł trafi do Anneberg Transpol z Zielonej Góry. Firma przeszkoli 100 kierowców samochodów ciężarowych. Zajęcia teoretyczne obejmą zagadnienia z kodeksu drogowego, znajomości pojazdu, sprawdzania stanu pojazdu przed trasą. Wykładowcy omówią też najczęstsze przyczyny wypadków. Natomiast część praktyczna obejmie 20 godz. jazdy. Organizatorzy zakupią zestawy kamer do samochodów ciężarowych. Dzięki temu zachowanie kierowcy w trudnych sytuacjach na drodze będzie nagrywane. Materiał przeanalizują specjaliści, ustalą też, nad czym kierowca powinien pracować. Kierowcy będą doskonalili umiejętności zmiany pasa ruchu, jazdę na wąskich odcinkach drogi czy w niesprzyjających warunkach pogodowych. Szkolenie jednak nie będzie się odbywało na placu manewrowym, ale na drogach całej Europy, podczas wykonywania zadań transportowych. Realizacja projektu rusza z początkiem września br. Ok. 190 tys. zł pójdzie też na szkolenie w zakresie kosmetyki. Skorzystają z tego 72 osoby z województwa lubuskiego. Pieniądze na wszystkie szkolenia pochodzą z Europejskiego Funduszu Społecznego.

Komentuj
Lusterko, które myśli
3 sierpnia 2010 | 0

Absolwent UTP Michał Pilarczyk został laureatem prestiżowego konkursu dla młodych designerów. Zaprojektował lusterko do mazdy, które samo się ustawia na podstawie ułożenia głowy kierowcy.

Zoom-Zoom Design to ogólnopolski konkurs stylizacji samochodowej. Patronuje mu Instytut Wzornictwa Przemysłowego. Udział polega na zaprojektowaniu elementu wyposażenia istniejącego samochodu lub wymarzonego auta. - Przede wszystkim liczy się pomysł. Projekt nie musi być profesjonalnie przygotowany - wystarczy szkic i krótki opis koncepcji autora - podkreśla Peter Birtwhistle, główny projektant Mazdy w Europie, honorowy członek jury. O nagrody w tym roku walczyło pół tysiąca projektów z całego kraju. W gronie sześciu głównych laureatów znalazł się Michał Pilarczyk - 25-letni absolwent bydgoskiego Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego. Zaprojektował nowoczesne lusterko do mazdy. - Zasada działania mojego lusterka jest bardzo prosta - wyjaśnia Pilarczyk. - Kierowca przytrzymuje przycisk przez trzy sekundy, patrząc jednocześnie na lusterko centralne, w którym znajduje się ukryty pod lustrem czujnik. Urządzenie wykorzystuje funkcje istniejące w aparatach (np. wykrywanie uśmiechu) oraz czujniki parkowania, za pośrednictwem których można precyzyjnie określić położenie oczu kierowcy. Dodatkowy sterownik i istniejące silniczki w lusterkach bocznych pozwalają na automatyczne dopasowanie się lusterek. Byłoby to znakomite rozwiązanie np. dla małżeństw, w których żona i mąż na zmianę korzystają z jednego samochodu. A firmie taki bonus mógłby pomóc w lepszej sprzedaży aut.

Pilarczyk na co dzień zajmuje się projektowaniem, ale jego praca nie ma związku z motoryzacją. - Jestem konstruktorem w dużej firmie, która produkuje krzesła biurowe - mówi. - Na UTP ukończyłem mechanikę i budowę maszyn. Z designem motoryzacyjnym do tej pory miałem niewiele wspólnego, ale prywatnie mnie to zainteresowało. Przeczuwam, że wygrana w tym konkursie otworzy dla mojej kariery zawodowej nowe drzwi.

Komentuj
Kontrapas tym razem w Krakowie
3 sierpnia 2010 | 0

Wzorem Gdańska Kraków już niedługo wprowadzi przepisy umożliwiające rowerzystom jazdę pod prąd po prawie wszystkich ulicach Śródmieścia i Kazimierza. Szczegółowa lista ulic, które obejmą zmiany, jest już gotowa. Tak kończy się batalia krakowskich rowerzystów o ułatwienie im poruszanie się po mieście. Trwała poad rok. Chodzi o umożliwienie rowerzystom jazdy pod prąd na ulicach dwu - i jednokierunkowych. Początkowo miejscy urzędnicy nie byli przychylnie nastawieni do pomysłu rowerzystów. Z przedstawicielami cyklistów zgodził się spotkać wiceprezydent Krakowa Wiesław Starowicz, odpowiedzialny za infrastrukturę, który podjął się przeforsowania proponowanych przez nich zmian. Nowe przepisy wejdą w życie 22 września - zapowiada wiceprezydent Starowicz - Chcemy w ten sposób zrobić krakowskim rowerzystom prezent z okazji Europejskiego Dnia bez Samochodu. Nie wszystko jeszcze gotowe. Są np. części miasta, w których dopuszczony jest tylko ruch mieszkańców, i tam musimy z nimi skonsultować umożliwienie rowerzystom ruchu pod prąd.

Komentuj
Śmiertelne pociski w twojej skrytce
3 sierpnia 2010 | 0

Skrytki w samochodach służą do przewożenia podręcznych rzeczy. Dlaczego więc tyle przedmiotów przewozimy luzem, zupełnie nie zdając sobie sprawy, że w chwili hamowania mogą być dla nas zabójcze?

Przy nagłym hamowaniu niezabezpieczone przedmioty nabierają pędu, który może z nich uczynić śmiertelne pociski. Jeśli jadąc z prędkością 50 km/h zderzymy się z nieruchomą przeszkodą, telefon komórkowy może uderzyć w nas z siłą równą 6-kilogramowemu odważnikowi. A ile w tej samej sytuacji waży litrowa butelka z wodą mineralną? Okazuje się, że aż 60 kg. Przy 90 km/h jej waga wzrośnie do 202 kg! Przed wyruszeniem w trasę sprawdź, czy w samochodzie nie ma drobnych przedmiotów położonych gdzieś luzem. Szczególnie niebezpieczne jest przewożenie ich na półce przy tylnej szybie. Usuń stamtąd książki, gazety, maskotki czy apteczkę. Zabezpiecz też zabawki, które w podróż zabierają ze sobą dzieci. Niegabarytowe przedmioty zawsze pakuj do bagażnika, a jeśli masz samochód kombi bez kratki dzielącej część pasażerską od towarowej, unieruchom pasami wszystkie bagaże. Drobnych przedmiotów nie przewoź pod siedzeniem kierowcy, bo w czasie jazdy mogą się wysunąć i zablokować pedały. Przed pędem zabezpiecz nie tylko przedmioty, ale również siebie i pasażerów. Mężczyzna ważący 90 kg jadąc bez zapiętych pasów samochodem z prędkością 50 km/h przy zderzeniu z nieruchomą przeszkodą uderzy w przednią szybę z taką samą siłą jak betonowa płyta o wadze 3,5 tony!

Komentuj
Źle jeździmy autostradami
2 sierpnia 2010 | 0

Coraz niebezpieczniej na autostradzie A1, bo kierowcy drastycznie przekraczają dozwoloną prędkość 130 km na godz. Do walki z piratami ruszają kolejne nieoznakowane radiowozy wyposażone w radary. Tylko w czerwcu i lipcu na A1 doszło do trzech śmiertelnych wypadków. Wcześniej przez dwa lata zginęła jedna osoba. Dlaczego na autostradzie jest coraz więcej kolizji, skoro zdaniem fachowców A1 spełnia najwyższe europejskie standardy? - Bez wątpienia kierowcy jeżdżą za szybko. Dla wielu z nich przejazd autostradą jest okazją do sprawdzenia możliwości samochodu - mówi Ewa Łydkowska z konsorcjum Gdańsk Transport Company, operatora autostrady. Z badań, które firma przeprowadziła w ubiegłym roku, wynika, że na A1 prędkość o 10-50 kilometrów przekracza średnio co trzeci kierujący. Oznacza to, że rozpędzają się nawet do ponad 180 km na godz. Zdarzały się także policyjne pościgi za samochodami jadącymi 200 km na godz. i szybciej. Zatrzymani przyznają, że do takiej jazdy zachęca idealnie gładka nawierzchnia, prosta jak strzała trasa i brak skrzyżowań. Jazda po A1 jest też niestety monotonna - to dodatkowe zagrożenie dla zmęczonych kierowców. Na autostradzie ma być więcej radiowozów, nadto wkrótce do wyłapywania piratów drogowych będą wykorzystywane urządzenia systemu poboru opłat za przejazd. - Umożliwiają one mierzenie średniej prędkości przejazdów - mówi Ewa Łydkowska. - Jeśli samochód zbyt szybko dojedzie do bramek wyjazdowych, będzie oznaczało, że przekroczył prędkość. Kierowca otrzyma od naszego pracownika ulotkę z informacją, o ile przekroczył średnio prędkość i o każdym takim przypadku będzie powiadamiana policja.

Komentuj

Ogłoszenia

NOWOŚĆ - Czynności kontrolno-obsługowe (dwupłytowe)
15 sierpnia 2010 | 0

 

e9d3c1b86cc5c72622a721e13c0f42559c2d3995

(Fot.: PD@N 354-12 i 13)

Wydawnictwo dwupłytowe:

Płyta 1 zawartość:
00:02:59 Kontrola codzienna
00:04:44 Kontrola cotygodniowa
00:16:26 Dodatkowe informacje o światłach
00:22:42 Lampki kontrolne
00:31:10 Tankowanie paliwa
00:39:34 Obsługa zimowa
00:48:57 Zmiana koła
00:57:21 Gdy silnik nie chce zapalić
01:01:55 Mały pasażer
01:04:59 Bagażnik dachowy
01:08:28 Co trzeba mieć w samochodzie

Druga płyta ukazuje podstawowe czynności na 8 samochodach: Chevrolet AVEO ; Nissan MICRA ; Citroen C3 ; Opel CORSA ; Fiat GRANDE PUNTO ; Renualt CLIO 3 ; Fiat PANDA ; Peugeot 207 SPORT.

Cena detaliczna: 59,00 zł

ZAMÓW TERAZ: 502-659-431 (non-stop)

Komentuj
WORD Lublin - zaproszenie dla osk
15 sierpnia 2010 | 0

77f34d43b727c7013fafc7389ba0037c08cf02e9

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

(Fot.: PD@N 341-24)

b634d7776877671d54a8045154b618dcab6d8d7b

(Fot.: PD@N 354-35)

WORD w Lublinie zaprasza Ośrodki Szkolenia Kierowców do wzięcia udziału w szkoleniu dla instruktorów nauki jazdy realizowanym w ramach projektu
"Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców".

Szkolenie realizowane jest przez Instytut Transportu Samochodowego

w ramach Programu Kapitał Ludzki z wykorzystaniem funduszy unijnych.
Cykl szkolenia obejmuje dwa dni szkolenia stacjonarnego (wykładów)

oraz szkolenie e-learningowe, a także egzamin organizowany przez ATC Group.
Rozpoczęcie szkolenia ustalone zostało na 17 listopada 2010 r. - całość szkolenia rozłożone jest w czasie.
Odpłatność od osoby szkolonej wynosi 128 zł, w ramach tej kwoty każdy uczestnik szkolenia odbędzie dwudniowy cykl szkolenia (z zagwarantowanymi serwisami kawowymi i obiadami)

oraz otrzyma pakiet materiałów za kwotę ok. 450 zł w tym programy i płyty CD.
Prosimy o pilne zgłaszanie swojego udziału w ww. szkoleniu do  Wydziału Szkoleń  tel. 81 74 84 658

Udział w tym szkoleniu podniesie kwalifikacje zawodowe

i wiedzę niezbędną w pracy z kandydatami na kierowców.
Pełniejsze informacje na stronie:
  www.osk.net.pl

Komentuj
WORD w Jeleniej Górze ogłasza nabór
15 sierpnia 2010 | 0

6bd364cb6a9964a1029ecbc826eef17b240c9cef

(Fot.: PD@N 354-14)

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Jeleniej Górze ogłasza nabór uczestników szkolenia “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców.

Część pierwsza szkolenia odbędzie się w Jeleniej Górze - 10 września 2010 r.

Więcej informacji – www.osk.net.pl

Komentuj
Odwiedź www.prawodrogowe.pl
16 sierpnia 2010 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
U nas ogłaszasz się bezpłatnie
16 sierpnia 2010 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj