0376/07/2011 14 lutego 2011 20 lutego 2011

Skoda Fabia: szkoły jazdy pytają o ofertę; o wyższych karach za brak ubezpieczenia OC; nie - lawetom reklamowym stojących na parkingach; egzaminatorom potrzebne jest wsparcie psychologiczne; kilka kolejnych słów na temat super ośrodków (cz. 2); nagranie z kamery „elki” jest dowodem; rosnąca popularność kat. B1; Szkoła OK.: młodzież depcze mi po piętach; SKODA: pojazdy szkoleniowe czekają na placu (fotoreportaż); kwalifikacje wykładowcy; bandyci w autobusie; przewożony pies zagrożeniem dla kierowcy; SKODA AUTO: przetestuj samochód szkoleniowy: ustawa o kierujących już w sprzedaży; „Wzrost kompetencji kadry osk” Dzień 2.; o...

News tygodnia

Skoda Fabia: szkoły jazdy pytają o ofertę
20 lutego 2011 | 1

 

 

8b65e9399499db05131bc4dbdf88d4a779a8e141

^ Wiesław Kondej - dyrektor handlowy i jednocześnie dyrektor Oddziału Sprzedaży Flotowej i Wynajmu w POL-MOT Auto Sp. z o.o. Ukończył studia na Politechnice Warszawskiej i studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Od roku 2007 tworzył od podstaw dział wynajmu długoterminowego w POL-MOT Auto Sp. z o.o.

 

Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: POL-MOT Auto sp. z o.o. to jedna z największych, wielomarkowych firm dealerskich na rynku polskim. Od 1998 roku posiadacie umowę dealerską ze Skoda Auto Polska s.a. A więc znacie Państwo produkty Skody nie od dzisiaj. Na rynku sprzedajecie różne samochody: fiaty, skody, ople i chevrolety, a zapowiadacie, iż niedługo dołączą do tej oferty kolejne samochody jeszcze jednego dużego producenta. Dlaczego właśnie ten model - Skoda Fabia Hatchback 1,2 TSI (85 KM) - zaoferowaliście warszawskiemu WORD na samochód egzaminacyjny?

Odpowiada Wiesław Kondej: Od kilku lat Skoda prowadzi szkolenie kierowców w systemie Szkoła Auto. Jest to program doskonalący techniki jazdy. Naturalnym uzupełnieniem tego programu jest uczestnictwo samochodów Skoda w pierwszej fazie szkolenia, kończący cykl szkolenia egzaminem na prawo jazdy. Ogłoszony przetarg w WORD Warszawa stworzył szansę na wejście z samochodem Skoda na ten rynek. POL-MOT Auto wystartował w przetargu na dostawę samochodów do egzaminowania przyszłych kierowców i przetarg ten wygrał. Skoda Fabia 1,2 TSI (85KM) jest samochodem nowoczesnym z najnowszym silnikiem w technologii TSI. Samochód ten spełnia jednocześnie wszystkie parametry wymagane przez Zamawiającego.

Pytanie:Tak więc WORD-owi i szkołom jazdy proponujecie identyczny model - Skoda Fabia Hatchback 1,2 TSI (85 KM) – i tu Czytelnicy pytają – na kiedy modyfikacja tego modelu. I czy WORD-owi wówczas wymienicie pojazd w ramach umowy? Ośrodki szkolenia mają tutaj bolesne doświadczenie. Co Państwo w tej sprawie?

Odpowiedź: Gama silników w Skodzie Fabia jest szeroka i jeśli Szkoła zechce samochód z innym modelem silnika chętnie taki również dostarczymy. Co do obaw szkół - Fabia jest samochodem, który na jesieni 2010 roku przeszedł poważną modyfikację i w najbliższych latach producent nie przewiduje zmian tego modelu. Jednym z warunków postawionych przez WORD, który musiał spełniać oferowany samochód, był brak istotnych zmian technicznych w okresie 48 miesięcy. Samochód Skoda Fabia 1,2 TSI spełnia ten warunek i nie przewidujemy zmiany modelu samochodu bądź jego istotnych elementów.

 

Pytanie:Spółka POL MOT AUTO od 2007 roku oferuje klientom również długo- i krótkoterminowy wynajem samochodów. Zainteresowani tą ofertą pytają - na jakich warunkach będzie odbywała się dzierżawa pojazdów dla WORD Warszawa?

Odpowiedź: Warunki Wynajmu samochodów dla WORD zostały ściśle określone w SIWZ. Okres wynajmu to 48 miesięcy. W okresie wynajmu samochody będą wymieniane czterokrotnie. Tak więc osoby zdające egzaminy będą zawsze miały do dyspozycji praktycznie nowe samochody.

 

Pytanie:Jakie warunki możecie Państwo zaoferować ośrodkom szkolenia zainteresowanym wynajmem Skody? Dzisiaj – jak się okazuje – największym konkurentem auta nowego jest auto używane – może właśnie wynajem zmieni tę sytuację? Przynajmniej w specyfice ośrodków szkolenia kierowców.

Odpowiedź: W naszej ofercie na finansowanie samochodów dla OSK znajduje się kredyt, leasing i wynajem długoterminowy. Wynajem długoterminowy pozwala OSK użytkować przez okres od 24 do 48 miesięcy samochód dostosowany do szkolenia, bez wpłaty początkowej i stałych, atrakcyjnych ratach miesięcznych. Rata ta zawiera również koszty ubezpieczenia i serwisu samochodu. Wydaje się, że nasza oferta powinna skutecznie przekonać OSK do postawienia na samochody nowe, które gwarantują wysoki poziom szkolenia a jednocześnie komfort pracy instruktorom nauki jazdy.

 

Pytanie:Szefowie Szkół Jazdy obawiają się, ze kupując nowy pojazd będą musieli podnieść ceny kursów. A tu na rynku coraz mniej zainteresowanych uzyskaniem prawa jazdy. Czy jesteście w stanie im pomóc np. z sprzedaży dotychczas wykorzystywanych pojazdów?

Odpowiedź: Oczywiście, że jesteśmy w stanie pomóc. Taką deklarację już szkołom i instruktorom złożyliśmy. Mamy własne służby wyspecjalizowane w sprzedaży używanych samochodów i kilka punktów sprzedaży takich aut w Warszawie i innych miastach. Nikogo, kto zwróci się do nas z propozycją odkupu bądź pomocy w sprzedaży dotychczas używanego auta nie zostawimy bez pomocy.

 

Pytanie:OSK przygotowujące się do wymiany floty samochodowej mocno zainteresowane są warunkami płatności. Mówią, że oferowane im przez dealerów ostatnio stosowanej marki pojazdu szkoleniowego warunki kredytów były korzystne. Co zainteresowanym ofertuje POL MOT AUTO w tym zakresie? Czy przewidziana jest tzw. wpłata własna?

Odpowiedź: Wraz z Volkswagen Bankiem i innymi instytucjami finansowymi, które z nami współpracują przygotowujemy właśnie interesujące oferty dla szkół i instruktorów. Jestem przekonany, że każdy z nabywców auta w naszej firmie dostanie taką propozycję finansowania zakupu, która go usatysfakcjonuje.

 

Pytanie: I sprawa gwarancji. Będzie obowiązywała także w pojazdach szkoleniowych po ich przystosowaniu do prowadzenia nauki jazdy? Czy także w sytuacji, gdy ośrodek np. zakupi pojazd standard, a montażu pojazdu dokona w zaprzyjaźnionym serwisie?

Odpowiedź: Z reguły warunki gwarancji udzielanej na nowe samochody wyłączają z napraw gwarancyjnych uszkodzenie wynikłe z “nietypowej” eksploatacji samochodu. Za taką uznawane jest używanie samochodów do nauki jazdy. Jest to wyraźnie opisane w Ogólnych Warunkach Gwarancji. W uzgodnieniu z importerem Skody - Skoda Auto Polska, na samochody do nauki jazdy, zakupione a następnie serwisowane w POL-MOT Auto, z zamontowanym u nas specjalistycznym oprzyrządowaniem, będzie obowiązywała pełna gwarancja. Odpowiednie adnotacje, gwarantujące to nabywcy, będą zamieszczane w dokumencie gwarancyjnym zakupionego u nas auta.

Zwracam uwagę, że na terenie Warszawy posiadamy trzy, duże i działające na pełne dwie zmiany stacje serwisowe, rozmieszczone w różnych częściach miasta. W każdym z nich będą specjalnie wyznaczeni doradcy serwisowi do szczególnej opieki nad zakupionymi u nas samochodami nauki jazdy. Zakupione u nas samochody będą serwisowane ze znaczącymi rabatami. Wierzę, że Szkoły i Instruktorzy będą ze współpracy z nami zadowoleni.

 

Pytanie:I kolejna istotna sprawa to czas odbioru przystosowanego pojazdu. Jak długo od momentu podpisania umowy kupna czy wynajmu, Klient będzie czekał na odbiór pojazdu? Jak będzie ten odbiór wyglądał?

Odpowiedź:Standardowa dostawa samochodów nie powinna przekraczać 8 tygodni. Wynika to z cyklu produkcji i dostawy auta z wytwórni. Oczywiście, jeśli odpowiedni samochód jest na magazynach importera albo naszym, czas jest oczywiście o wiele krótszy. Zawsze staramy się maksymalnie skracać terminy dostaw.

Dziękujemy za rozmowę

(Fot.: PD@N 376-13)

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Przewożony pies zagrożeniem dla kierowcy
20 lutego 2011 | 0

Pytanie:Podróżujący autem pies powinien jechać w specjalnych pasach lub boksie transportowym. Przepisy ruchu drogowym nie precyzują tego, w jaki sposób powinniśmy przewozić domowe zwierzęta.

Odpowiedź:Nie oznacza to jednak, że panuje w tym zakresie pełna dowolność.Za samo przewożenie zwierzęcia na przykład bez odpowiednich zabezpieczeń nie można ukarać kierowcy. – Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Nie ma takiego przepisu. Pies czy kot może stać się jednak przyczyną kary. Będzie tak wtedy, gdy zamiast siedzieć spokojnie na swoim miejscu zacznie przeszkadzać kierowcy. – Jeśli zachowanie zwierzęcia doprowadzi do tego, że kierowca straci kontrolę nad autem i na przykład zjedzie na przeciwległy pas zajeżdżając innym drogę, to policjant może oczywiście zareagować. Zgodnie z kodeksem wykroczeń każdy, kto nie zachowując należytej ostrożności powoduje zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, podlega karze grzywny. Mandat może wynieść do 500 złotych. Dodatkowo w przypadku zajechania drogi narazimy się na 5 punktów karnych. Konsekwencje mogą być większe, gdy przez nieuwagę spowodujemy wypadek.

Główna Komenda Policji podaje kilka wskazówek, którymi warto się kierować podczas przewozu zwierząt:

- Pupil nie może zagrażać bezpieczeństwu osób znajdującym się w samochodzie,

- Należy go umieścić w konkretnym miejscu (nie powinno to być podszybie przednie czy tylna półka),

- Pies czy kot powinien mieć własne miejsce do położenia się oraz zapewniony dostęp świeżego powietrza (nie zamykać zwierząt w bagażniku!),

- Powinniśmy zabezpieczyć zwierzaka przed nagłą zmianą położenia np. podczas gwałtownego hamowania (dostępne są specjalne pasy bezpieczeństwa dla zwierząt),

- Zwierzę nie powinno utrudniać kierowcy kierowania pojazdem, ograniczać widoczności drogi oraz łatwego, wygodnego i pewnego dostępu kierowcy do urządzeń służących kierowaniu czy hamowaniu,

- Pamiętajmy również o postojach na załatwienie potrzeb fizjologicznych pupila.

 

Z badań niemieckiego automobilklubu ADAC wynika, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem, gwarantującym maksymalne bezpieczeństwo zwierząt w aucie, są boksy transportowe umieszczone za siedzeniami. Eksperci sprawdzili też, co dzieje się podczas wypadku ze zwierzęciem leżącym przy tylnej szybie auta. Okazuje się, że jest to bardzo duże zagrożenie również dla kierowcy.

a588810e112a0d80396e170c1389908519d87c6d

(Fot.: PD@N 376-44)

Odpowiedzi udzielił: podinspektor Robert Piwowarczyk z drogówki Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach

Komentuj
Bandyci w autobusie
20 lutego 2011 | 2

Pytanie: W autobusie miejskim został brutalnie pobity dziennikarz bydgoskiego oddziału "Gazety" Nikt nie zareagował, kiedy trzech bandytów go katowało. Pan nie boi się jeździć autobusami miejskimi?

Odpowiedź:Jestem tym zdarzeniem zwyczajnie przerażony. Sprawa bulwersuje z powodu bardzo słabej kondycji społeczeństwa. Znieczulica, która panuje, po raz kolejny stała się przyczyną tragedii. Niestety, daleko nam do społeczeństwa obywatelskiego. - Jedynym antidotum na chuligańskie wybryki jest nasza reakcja. Mimo wszystko ciągle wierzę w solidarność bydgoskiego społeczeństwa - tak rzecznik prasowy Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej komentuje pobicie przez bandytów w autobusie dziennikarza "Gazety"

Pytanie: Brak reakcji to wynik strachu?

Odpowiedź:Przecież nie chodzi o to, by rzucać się z pięściami na chuliganów. Wystarczy powiadomienie kierowcy, natychmiastowe zaalarmowanie policji. Nie można udawać, że nic się nie widzi. Tu nie chodzi o donosicielstwo, ale o zwykłą empatię, która może nawet uratować życie. Dzisiaj bandyci rzucili się na obcego dla ciebie człowieka, ale jutro to samo może spotkać twoje dzieci, męża lub żonę.

Odpowiedzi udzielił: Krzysztof Kosiedowski, rzecznik prasowy ZDMiKP

Komentuj
Kwalifikacje wykładowcy
20 lutego 2011 | 0

Pytanie: Witam serdecznie, nawiązałem z Państwem kontakt, ponieważ mam wątpliwości odnośnie kwalifikacji wykładowcy biorącego udział w szkoleniu na przewóz drogowy taksówką. Znając program szkolenia, nie znajduje wymagań w stosunku do wykładowcy. Można to rozumieć jako" jak coś nie jest zabronione, to jest dozwolone". Proszę o informacje w tej sprawie. Z góry dziękuję Tomasz S.

Odpowiedź:Witam, z przykrością stwierdzam, że szkolić kandydatów na taksówkarzy może każdy. Ten rodzaj szkolenia nie wymaga żadnych zezwoleń, rejestracji itp. Liczą się natomiast skutki takiego szkolenia. Problematyka szkolenia obejmuje tak specjalistyczne zagadnienia jak np. prawo metrologiczne ( dot. taksometrów) przepisy finansowe, prawo pracy czy przepisy bhp. Moim zdaniem i tak jest w naszym ośrodku każdy z tematów ma prowadzić specjalista.   Zasada naszego ośrodka jest "Jeżeli nie możesz robić rzeczy  wielkich, rób te małe dobrze" i tak chyba jest najlepiej. Pozdrawiam

Odpowiedzi udzielił: Marek Górny, specjalista ds. szkolenia, Specjalistyczny Ośrodek Szkolenia w Krakowie

Komentuj

Legislacja

Egzaminatorom potrzebne wsparcie psychologiczne
17 lutego 2011 | 1

741370e69dc2c911bc9ef202039f143e40135244

(Fot.: PD@N 376-52)

 

 

"Kur..., kim ty jesteś? Rozje... cię" - zaczął wykrzykiwać kursant, kiedy egzaminator oznajmił mu, że oblał jazdę na placu manewrowym. Po chwili wydarł egzaminatorowi kartę z wynikiem i ze złością podarł ją. Doszło do szarpaniny. Kursant rzucił się z pięściami na egzaminatora. Teraz sprawą zajęła się prokuratura doniósł “Dziennik Łódzki”. Kandydat na kierowcę kat. C miał lat 20. Młodzieniec oblał już na łuku. Po oświadczeniu egzaminatora, że egzamin zostaje przerwany zaczął używać słów wulgarnych, a także podjąć próbę ataku fizycznego. Jak to utrwalone zostało na zapisie zarejestrowanym przez kamery pojazdu egzaminacyjnego: “wybiegł z samochodu i chciał wejść z drugiej strony. W tym momencie egzaminator natychmiast wcisnął blokadę drzwi. Kursant nie mógł już dostać się do środka.” I tu posypały się groźby. Tyle zachowanie kursanta, a egzaminator? “Egzaminator okazał się "siłą spokoju". Cały czas zwracał się do agresywnego mężczyzny "panie Adrianie" i prosił, by się uspokoił”. WORD złożył doniesienie do prokuratury. Agresywnemu kursantowi grozi kara grzywny, a nawet pozbawienia wolności do roku.

Część ośrodków egzaminacyjnych organizuje dla egzaminatorów warsztaty z psychologami, uczą jak uspokoić roztrzęsionych, "spacyfikować" agresywnych, stworzyć przyjazną atmosferę. Dla przykładu pomysłodawcą psychologicznego kursu dla egzaminatorów był (nieżyjący) dyrektor PORD w Gdańsku Antoni Szczyt, który - jak twierdził - na własnej skórze odczuł, jak ciężko jest rozmawiać z roztrzęsionymi petentami. - Bywa, że podczas jednego dnia muszę przyjąć kilkunastu niezadowolonych kandydatów na kierowców. - Niektóre rozmowy są naprawdę wyjątkowo trudne. Podobne, jeśli nie większe problemy, mają egzaminatorzy. To na nich nierzadko skupia się agresja, to oni pracują cały czas pod okiem kamery. Uznałem więc, że potrzebne jest nam wsparcie psychologiczne. W weekend wszyscy egzaminatorzy i pozostali pracownicy PORD, ze mną włącznie, wezmą udział w szkoleniu z psychologiem - wyjaśniał dyrektor Szczyt.

Przypomnijmy - Kandydat na kierowcę, który wyzywa egzaminatora lub rzuca się na niego z pięściami może narazić się na niemałe kłopoty. Egzaminator jest bowiem w świetle przepisów funkcjonariuszem publicznym. Każdy wypadek ataku na niego jest ścigany z urzędu. Jest to naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Grozi za to kara grzywny lub ograniczenia wolności do trzech lat - mówi Monika Zbrojewska, ekspert prawa. W ustawie o kierujących pojazdami ustawodawca zapisał zobowiązanie corocznych warsztatów także dla egzaminatorów. Organizatorzy – z całą pewnością – powinni uwzględnić także zagadnienie obrony przed agresją.

Rozmowa z Tadeuszem Wiesławem Bratosem, prezesem Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce:

Pytanie: Czy szkolenia psychologiczne egzaminatorów to wyrzucanie pieniędzy w błoto?

Odpowiedź: Skądże, to fantastyczny pomysł. Takie opinie może wyrażać jedynie ktoś niepoważny. Egzaminatorzy narażeni są na stres, pracują pod okiem kamer. Muszą wiedzieć, jak reagować na różnego rodzaju zachowania kandydatów na kierowców, w tym także na agresję.

Pytanie: Na polskich drogach jest coraz więcej agresji... Może by zacząć jednak od szkoleń dla instruktorów?

Odpowiedź: Tu też psycholog jest potrzebny. Instruktor powinien wiedzieć, że metody nauki muszą być elastyczne i zależeć od indywidualnych cech kierowcy. Praktycznie jednak agresja na drogach to skutek wychowania nastawionego na rywalizację, a nie na współpracę.

Pytanie: Kiedy więc trzeba zacząć wychowywać dobrego kierowcę?

Odpowiedź: Od przedszkola.

Komentuj
Nie - lawetom reklamowym na parkingach
14 lutego 2011 | 0

Na 70. posiedzeniu Senatu, senator Andrzej Szewiński złożył oświadczenie zaadresowane do ministrów infrastruktury i sprawiedliwości. Wniosek dotyczył ustalenia, kiedy można żądać pieniędzy od lawet tarasujących miejsca parkingowe w płatnych strefach.Występuje tu luka prawna wykorzystywana przez właścicieli lawet reklamowych, którzy parkują w płatnej strefie swoje lawety bezpłatnie. Przypomnijmy, że w ustawie zapisano, że zarządcy dróg mogą pobierać opłaty tylko od “pojazdów samochodowych”, a przyczepy w tej definicji nie ma. “W obecnym stanie prawnym nie ma jednolitych przepisów regulujących kwestie związane z umieszczaniem lawet reklamowych na parkingach, pozwalających na wyeliminowanie tego rodzaju uciążliwości. Ustawa z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (t.j. Dz. U. z 2007 r. nr 19 poz. 115 z późn. zm.) upoważnia zarządcę drogi do pobierania od korzystających z dróg publicznych opłat między innymi za parkowanie pojazdów samochodowych w płatnej strefie parkowania (art. 13 ust. 1 pkt 1). Za nieziszczenie wskazanej opłaty zarządca drogi pobiera opłatę dodatkową. Laweta reklamowa nie mieści się w definicji pojazdu samochodowego w rozumieniu przepisów prawa o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2008 r. nr 108 poz. 908 z późn. zm.), co wyklucza możliwość pobierania wskazanych opłat przez pracowników służby parkingowej” - uzasadnia senator.

03306ae8b3cb39040f632c9d96b56254ac2ee6e4

(Fot.: PD@N 376-46)

Komentuj
Kilka słów na temat super ośrodków (część 2)
14 lutego 2011 | 9

3c8a5fad3d56b61f490ff3a98bbb91b108d0c379

(Fot.: PD@N 376-43)

W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy artykuł Macieja Wrońskiego poświęcony tzw. super ośrodkom, e-learningowi i innym zapisom pomieszczonym w ustawie z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Poniżej wypowiedzi naszych Czytelników. Jedne zdystansowane i czytelne merytorycznie, inne bardzo emocjonalne, te pomijamy (fragmentami lub w całości) jako nie wnoszące do dyskusji niczego. Temat będziemy kontynuowali.

Stefan Rz.: Na jakiej podstawie i kto sądzi, że w dużym OSK szkolenie  jest na wyższym poziomie? Jaką pewność wysokiej jakości szkolenia kandydatów na instruktorów dadzą "super osk"? Z mego doświadczenia wynika inny fakt, uczniowie szkoleni w mniejszych grupach są lepiej, a z pewnością nie gorzej wyszkoleni niż w "molochach". Aby posiadać dobrego instruktora trzeba sobie go wychować w swojej szkole przez kilka lat a nie w "super OSK" jak sugerują w nowej ustawie. Prowadzę od 20-tu lat ośrodek szkolenia kierowców i szkolę tylko na kat: A, B zarówno uczniów jak i instruktorów. Skupiłem się szczególnie na motocyklistach, zakup 8 szt. odpowiednich pojazdów, osprzęt odpowiedni, kadra (zawodnik startujący w Polonia Cup), hamowanie z wielkich prędkości, jazda po torze zarówno crossowym jak i szosowym. Wedle nowej ustawy nie uzyskam dodatkowego poświadczenia bo nie szkolę na C, D. Czy szkolenie przez internet kandydatów na kierowców poprawi bezpieczeństwo na drogach? Powątpiewam w ten sposób zdobywania wiedzy szczególnie gdy, młody człowiek po raz pierwszy styka się z ruchem drogowym. Wolę uczyć sztuki kierowania osobę, która dobrze teoretycznie rozumie zasady poruszania się po drodze. Nauczanie z komputerem może być przydatne bardziej w zdobywaniu wyższych kategorii prawa jazdy. Koledzy z branży podobnie jak ja są niezadowoleni. Kto forsował akurat ten zapis? To już wiemy. Szkoda, że nasze środowisko nie jest jednomyślne, jak zawsze są sprytni. Obawiam się, że teraz się jeszcze bardziej podzielimy! Pozdrawiam Stefan R.

Autor II: Moim zdaniem SUPER ośrodki nie będą mogły sobie pozwolić na obniżanie cen, gdyż utrzymanie takiej floty pojazdów (wymóg formalny) kosztuje jest sporą inwestycją, a małe firmy mogą sobie pozwolić na szkolenie za kwotę 1 000 zł kat. B. Nie robiąc "masowej produkcji" zdecydowanie bardziej się będą przykładać do swojej pracy i ciekawe czy SUPER ośrodki będą naprawdę super... i dla kogo...

Sławek S.: Super ośrodki to super, czyścimy rynek pod wielkie podmioty gospodarcze typu WEKTA DEKRA ma to na celu zniszczenie większości podmiotów gospodarczych zajmujących się szkoleniem. Pod płaszczykiem BRD można przemycić wiele działań, które mają na celu zniszczenie rynku i narzucenie swoich reguł. Nazywając rzecz po imieniu jest to po prostu zwykłe chamstwo i złodziejstwo... CHCECIE POPRAWIĆ ZDAWALNOŚĆ JAKOŚĆ SZKOLENIA????? PROSZĘ BARDZO EGZAMIN PAŃSTWOWY 500,00 ZŁOCISZY i kursant sam wybierze właściwy OSK taki, który szkoli, a nie po prostu jest tworzenie kolejnych ustaw jest tworzeniem stanowisk pracy dla kolesiów złodziei i nierobów, którzy biorą pod stołem łapówki i mówią, że wszystko jest OK. (...), ale inaczej nie będzie nie wierzę SUPER OŚRODKI już sama nazwa jest kpiną (...).

Czyżniewska: niezaprzeczalną prawdą od wieków jest skuteczne państwo. O jakiej skuteczności można mówić kiedy państwo ma martwy system kontroli. Przykład z Wybrzeża. W jednej sali wykazuje się 25 szkół prowadzących zajęcia teoretyczne, które rozpisane są od godz. 6 rano. Wszyscy o tym wiedzą, organ nadzorujący również. Nic jednak z tym się nie robi. Ale właściciel pomieszczenia publicznie mówi o rzetelności i etyce zawodu instruktora (notabene zabrane prawo jazdy i uprawnienia instruktora na jakiś czas za gorzałę i jazdę po niej). W autobusach ulotki z promocjami, ale bez zająć teoretycznych (też organ nadzorujący wie o tym). No i nic z tym się nie robi, nawet jeśli ludzie skargi piszą na sposób szkolenia. Państwo z martwym systemem kontroli i egzekucji prawa ma to prawo martwe. Żadne ustawy nie pomogą, bo kto to wyegzekwuje?. Panowie posłowie mają swoje lobby i nie ma znaczenia czy jest ono uczciwe z natury czy dziadowskie. Zawsze ktoś na tym zarobi. Nie czerpie się dobrych wzorców z innych krajów. Tu trzeba małego przedsiębiorcę dobić, bo co 2 lata wymienia samochody z powodu przetargów w WORD-ach. Tylko w Polsce jest to możliwe.

Alaok: (...) czy zdawalność w Super OSK poprawi się.

Zeman: Jestem instruktorem i nie rozumie skąd taka krytyka tej ustawy? No bo rzeczywiście - efektem będzie powstanie dużych OSK - ale czy to źle? Osobiście wolę pracować w dużej firmie, a nie jakiejś firmie "krzak". Dlaczego? Ano dlatego, że duża firma nie będzie ani mogła ani musiała oszczędzać na ubezpieczeniach pracowników, urlopach prawach socjalnych itp. Innym efektem tej ustawy będzie utrudnienie powstawania nowych OSK, których całe biuro mieści się w samochodzie, a jedynym sposobem na przyciąganie klientów jest obniżanie ceny poniżej kosztów uczciwego szkolenia. Ale czy to źle? Moim zdaniem ta ustawa w obecnym kształcie jest dobra, bo wprowadzi rynek szkoleń normalności - tj. - normalnego zatrudniania, - poszanowania prawa, - eliminuje nieuczciwą konkurencję posługującą się dampingowymi cenami - czyli właściciele super OSK będą mieli pieniądze, aby instruktorów godnie wynagradzać - czy to źle?

Adam: Warto faktycznie zastanowić się. I to logicznie. Super OSK mają mieć staż obecności. Muszą mieć samochody. I to dosyć nowe. Ale szkolić już nie muszą, bo wystarczy tylko trzech instruktorów, z których żaden nie musi mieć nawet uprawnień do szkolenia na autobusie!!! To, o co chodzi? Dalej, podobno e-wykłady mają być tańsze, ale... Aktualnie cena wykładów jest niska. Licencja na program, ale i sam program kosztuje. I ktoś go musi stworzyć. Kto? Rynek pomocy jest bogaty głównie w testy. Kto dostąpi zaszczytu opracowania programu i jego sprzedaży? A teraz, o co chodzi?

Przedsiębiorca: "Poseł Jan Tomaka, szef podkomisji, nie pamięta, kto złożył poprawki np. o autobusach. Ustawy broni: - Tworząc kilka, kilkanaście superośrodków, podniesiemy poziom kształcenia instruktorów. Nie odbieramy innym pracy i chleba. Mówimy tylko, by się rozwijali. Nikomu nie zabraniamy, by został superszkołą. Nie ma mowy o monopolu." - Czy Pan poseł w tak krótkim czasie doznał amnezji, że nie pamięta kto złożył taki wniosek, czy może nie chce pamiętać? Przecież ten wniosek ktoś przy składaniu musiał podpisać. Odnośnie pozbawiania chleba, to właśnie się dokonało, ale czy nie ma monopolu Tooo!..... Pozdrawiam.

OSK: Prowadzę średniej wielkości OSK, w średniej wielkości mieście powiatowym i widzę, że czas kończyć wieloletnią pracę szkoleniową. Mafia wkrada się do naszej branży. ZOSTANIE w kraju kilka "Super szkół" czytaj organizacji mafijnych i rzesza dotychczasowych szkół krzaków w każdej miejscowości czytaj żołnierzy wykonujących pracę szkoleniową w terenie dla wielkich. I nie wymyślam teorii spiskowych tylko podaje fakty. To już się dzieje. Po Polsce jeżdżą dziwni panowie o wygolonych głowach i proponują współprace z wielkimi za psie pieniądze strasząc, że z nimi na ich warunkach lub wypad z rynku. w naszym mieście te wizyty miały wszystkie większe OSK. I gdzie my żyjemy?

Tadeusz M.: Chciałem współpracować z szkołami przy przegotowywaniu dzieci do zdania egzaminu na kartę rowerową, oczywiście bez pobierania opłat, ale... nie mogę bo nie mam autobusu i ciężarówki nie starszej niż 7 lat. (...)

Komentuj
2772 zł kary za brak OC
14 lutego 2011 | 1

Według policyjnych danych coraz więcej kierowców jeździ bez ubezpieczenia OC (33 tys. zawiadomień do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego dotarło w 2010 r.). Zgodnie z przygotowanym przez resort finansów projektem nowelizacji i ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz niektórych innych ustaw osoba, która nie ubezpieczy swojego samochodu, zapłaci 2772 zł. Kwota ta na pewno nie zmaleje, a jedynie wzrośnie w następnych latach. Podstawą jej naliczania będzie minimalne wynagrodzenie za pracę. Obecnie właściciel nieubezpieczonego samochodu osobowego płaci kwotę odpowiadającą wartości 500 euro. Projekt nowelizacji przepisów zakłada, że kary będą wielokrotnością minimalnego wynagrodzenia za pracę. W przypadku samochodów osobowych kara będzie stanowiła dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, które dziś wynosi 1386 zł. W przypadku samochodów ciężarowych za brak OC kara wyniesie trzykrotność minimalnego wynagrodzenia. Da to kwotę 4158 zł. W momencie, gdy minimalne wynagrodzenie zostanie podniesione, wzrosną też kary. Zgodnie z przepisami ruchu drogowego złapany przez policję kierowca, który nie ma przy sobie OC, nie jest karany na miejscu. Dostaje mandat w wysokości 50 zł za brak dokumentu potwierdzającego wykupienie polisy. Funkcjonariusze powiadamiają jednak o tym przypadku Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Gdy okaże się, że kierowca zapomniał jedynie dokumentu OC, nic mu nie grozi. Jeśli jednak UFG sprawdzi, że nie miał on w ogóle wykupionego ubezpieczenia, to nakłada kary, o których mowa powyżej. Jeżeli okaże się, że kierowca osobówki spóźnił się z wykupieniem OC kilka dni, to zapłaci mniej niż 2772 zł. Gdy okres ten nie przekroczy trzech dni, to kierowca zapłaci 20 proc. tej kwoty, czyli około 455 zł.

Ustawodawca przewiduje także inne zmiany np. przedłużoną automatycznie umowę OC, która będzie można wypowiedzieć. W ten sposób zniknie niezrozumiała procedura prowadząca do podwójnego ubezpieczenia.Projekt przewiduje, że posiadacz auta będzie mógł wypowiedzieć umowę ubezpieczenia OC, która została automatycznie przedłużona. "W przypadku takiego wypowiedzenia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, zakład ubezpieczeń będzie mógł żądać zapłaty składki ubezpieczeniowej za okres, przez który ponosił odpowiedzialność" - wyjaśnia ministerstwo w uzasadnieniu do projektu. Nowe przepisy zobowiązują ponadto zakłady ubezpieczeń do przesyłania właścicielom pojazdów informacji o ubezpieczeniu na kolejny okres jego trwania. Firmy ubezpieczeniowe będą musiały informować m.in. o skutkach braku złożenia w odpowiednim terminie, wypowiedzenia dotychczasowej umowy.

Większość zmian – jak zaproponowano w projekcie - ma wejść w życie sześć miesięcy od dnia ogłoszenia nowelizacji.

Komentuj
Pasażer w ustawie o transporcie publicznym
19 lutego 2011 | 0

1 marca br. w życie wchodzi ustawa o publicznym transporcie zbiorowym (ustawa z dnia 16 grudnia 2010 r. o publicznym transporcie zbiorowym (Dz. U. Nr 5 poz. 13, opublikowana 7 stycznia 2011 r.), niektórzy nazywają ją rewolucyjną. Akt zmienia dotychczasowy sposób funkcjonowania i organizacji przewozów w transporcie publicznym – drogowym i kolejowym. Zgodnie z nią, zorganizowanie regularnego przewozu osób na trasach, które są nierentowne, ale pożądane społecznie, powinno należeć do tzw. "organizatora publicznego transportu zbiorowego", czyli m.in. samorządu, gminy lub ministra infrastruktury.Organizator przewozów będzie planował rozwój transportu i organizował sieć komunikacyjną. Będzie mógł zlecić świadczenie publicznego transportu zbiorowego samorządowemu zakładowi budżetowemu lub prywatnemu przedsiębiorcy. Nowe przepisy określają też podmioty, które będą musiały przygotować plan zrównoważonego rozwoju publicznego transportu zbiorowego. Są to: gminy liczące co najmniej 50 tys. mieszkańców, powiaty liczące co najmniej 80 tys. mieszkańców, związki i porozumienia międzygminne zrzeszające 80 tys. mieszkańców oraz związki i porozumienia powiatów obejmujące 120 tys. mieszkańców. Przy opracowywaniu planu organizator będzie musiał brać pod uwagę opinie mieszkańców.

“Dziennik Łódzki” zajął się sprawą pasażerów. Czytamy: gapowicze nie będą już mogli postawić się kontrolerowi i odmówić okazania dokumentów. Bo w takiej sytuacji zostaną zatrzymani, nawet z użyciem siły, i przekazani policji. I zapłacą grzywnę, bo odmowa wylegitymowania się będzie uznawana za wykroczenie. - Osoba sprawdzająca bilety zyska prawo do ''obywatelskiego ujęcia'' gapowicza i zatrzymania do czasu przybycia służb mundurowych - wyjaśnia Grzegorz Jacoń, kierownik sekcji kontroli biletów w łódzkim MPK. Na czym takie ujęcie będzie polegać? Kontrolerzy przede wszystkim uniemożliwią gapowiczowi opuszczenie tramwaju albo autobusu. Jak? - To działanie w stanie wyższej konieczności, w której jedno dobro, w tym przypadku wolność osobistą, można poświęcić na rzecz innego dobra, czyli porządku publicznego - mówi mec. Jarosław Szczepański. - Jakich środków będzie można użyć, to zależy od okoliczności. Szczegóły ustalą przepisy wykonawcze. - Nie wyobrażam sobie jednak, że kontrolerzy zyskają prawo zakucia kogoś w kajdanki - uspokaja Bogusław Makowski, rzecznik MPK. Ale już złapać za rękę i poczekać aż przyjedzie policja - tak. o więcej, gapowicz, który nie będzie chciał się wylegitymować, niezależnie od grzywny (np. kilkaset złotych) i tak będzie musiał uiścić opłatę dodatkową za jazdę na gapę - w Łodzi 100 zł. Kontrolerzy biletów w Łodzi już szykują się do wielkiej krucjaty przeciwko gapowiczom. Przeszli właśnie kurs samoobrony, niedługo dostaną mundury, które będą zakładać do pracy na liniach nocnych. A to jeszcze nie koniec. Nowością w Łodzi będą tzw. kontrole postojowe, ubezpieczane przez straż miejską. Taki właśnie próbny nalot zorganizowano nocą z wtorku na środę na przystanku w al. Kościuszki. Polegał na tym, że gdy autobus zatrzymywał się, kierowca otwierał tylko przednie drzwi i wsiadali nimi kontrolerzy. Efekt nalotu na autobusy N1 i N2 to 9 mandatów. Dużo, zważywszy, że skontrolowano około 40 osób. Była też jedna interwencja strażników wobec pasażera, który nie miał biletu i odmawiał okazania dokumentów. - Jadę do szpitala - tłumaczył się. - Nie mam dowodu, zgubiłem - odpowiadał. Po interwencji strażników dokumenty jednak się znalazły. - Bo mundur działa dyscyplinująco - potwierdza pan Marcin, strażnik z dwuletnim stażem, który brał udział w nocnej akcji. - Kontrole w asyście strażników to dobry pomysł, bo są efektywniejsze - dodaje pani Beata, od 9 lat kontrolująca bilety. - Kontroli w łódzkich tramwajach i autobusach będzie więcej - zapewnia Grzegorz Jacoń z MPK. - Straż miejska będzie towarzyszyć kontrolerom w nocy, ale i w dzień należy spodziewać się nalotów przy ''drzwiach zamkniętych''. Aby dodatkowo utrudnić życie gapowiczom, już przed dojazdem do przystanku, na którym mają czekać ubrani w odblaskowe kamizelki (a docelowo uniformy) kontrolerzy, kasowniki zostaną przez kierowcę automatycznie wyłączone. Kontrolerzy wsiądą i sprawdzą wszystkich pasażerów. Ludzie czekający na przystanku, nim wsiądą, będą musieli poczekać, aż kontrola się zakończy.

Komentuj
Motocykliści jednak zapłacą mniej
19 lutego 2011 | 0

Motocykliści wygrali, a walczyli - jak donosiliśmy - całe lato. Za przejazd autostradą będą ponosili niższą opłatę. Przechodząc do szczegółów - na płatnej autostradzie Kraków - Katowice opłata dla motocykli zostanie obniżona do połowy stawki dla samochodów osobowych - informuje "Dziennik Polski". Stalexport Autostrada Małopolska, koncesjonariusz płatnego odcinka Kraków-Katowice, właśnie zapowiedział obniżenie stawek. Deklaracje w tej sprawie padły po tym, jak Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt rozporządzenia w sprawie stawek za przejazd autostradami wybudowanymi za pieniądze z budżetu państwa. W tym projekcie znalazła się propozycja, by opłata za przejazd motocyklem była o połowę niższa od opłaty dla samochodu osobowego. Przedstawiciele ministerstwa sugerowali, że ten zapis ma na celu m.in. zmianę stanowiska koncesjonariuszy w sprawie jednolitych stawek dla aut i motorów.

Obecnie przejazd samochodem osobowym lub motocyklem A4 na odcinku Kraków - Katowice kosztuje 16 zł (dwa razy po 8 zł płacone przy wjeździe i wyjeździe). Po zmianach motocykliści zapłacą 8 zł (dwa razy po 4 zł). W ministerialnym projekcie za przejazd 1 km autostradą kierowcy samochodów osobowych będą płacić 20 gr, motocykliści - o połowę mniej.

Komentuj
Plac manewrowy na terenie szkoły, a uczeń
18 lutego 2011 | 0

W ubiegłym roku pisaliśmy o trudnej sytuacji uczniów dojeżdżających do szkoły własnymi samochodami, o tym, że nie ma dla nich miejsc parkingowych itd. Czy coś się zmieniło? W odpowiedzi zacytujemy relację zamieszczoną na stronach portalu Onet.pl: Mateusz, ubiegłoroczny maturzysta, przyjechał autem swoich rodziców na maturę. Wjechał na teren szkoły. - W tych maturalnych nerwach tak niefortunnie zaparkowałem, że delikatnie uderzyłem w samochód jednego z nauczycieli. Na szczęście dyrektor pozwolił mi sprawę załatwić po ustnym egzaminie maturalnym – opowiada Mateusz. Po zdanej maturze uczeń udał się do dyrektora szkoły, aby problem wyjaśnić. Dyrektor stwierdził, że uczeń wjechał tam mimo zakazu. - Powiedział mi, że nie mogłem wjechać na teren szkoły i powinien wezwać policję – dodał maturzysta. Sprawa skończyła się na tym, że Mateusz udostępnił poszkodowanemu dane ubezpieczeniowe. Sama stłuczka nie jest jednak najistotniejsza, bo wina ucznia nie budzi wątpliwości. Najdziwniejszy jest fakt, że uczeń na maturę nie mógł przyjechać pod szkołę, do której uczęszczał trzy lata. Dyrektorowi nie przeszkadza, że mimo zakazu na teren szkoły wjeżdżają samochody szkoły jazdy, która ma tam swój plac manewrowy. Dziennikarze portalu zapytali dyrektora szkoły dlaczego w miejsce wynajmowanego placu manewrowego nie zorganizuje parkingu dla uczniów. Usłyszeli, że chodzi tu o sprawy bezpieczeństwa, tylko dlaczego ten zakaz wjazdu w głąb terenu szkoły nie dotyczy szkoły jazdy? – To jest zaledwie kilka pojazdów. Góra dwa. Nie stanowią one żadnego zagrożenia, a przynajmniej uczniowie mają dodatkowe korzyści w postaci ulg na kursy na prawo jazdy. Ponadto firma ta jest sponsorem różnego rodzaju konkursów i olimpiad przedmiotowych i wnosi symboliczną opłatę za użytkowanie terenu - przyznał zapytany.

Droga dojazdowa do szkoły jest drogą wewnętrzną, a jej zarządca ma bardzo szeroki wachlarz możliwości, jeśli chodzi o ograniczenia. Nie ma jednak pełnej swobody. - Granicę uprawnień zakreślają przepisy prawa cywilnego oraz zasady współżycia społecznego - wyjaśnia radca prawny z kancelarii Chałas i Wspólnicy, Tomasz Grzegorzewski.

Komentuj
Aktualizacja ePD - ujednolicony kodeks drogowy
17 lutego 2011 | 0

Redakcja zbioru aktów prawnych ePD informuje, iż gotowa - do pobrania - jest kolejna aktualizacja elektronicznego zbioru aktów prawnych. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 17 lutego 2011 r. zawiera ogłoszony tekst ustawy z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami oraz ujednolicony tekst ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Dostępne są także:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 17.2.2010 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

rozporządzenia

zmieniające rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Ustawa

Przepisy wprowadzające ustawę - Kodeks wyborczy

Ustawa

o kierujących pojazdami

Ustawa

o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariusz publicznych za rażące naruszenie prawa

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

o samorządzie powiatowym

Ustawa

o kierujących pojazdami

Ustawa

Prawo o ruchu drogowym

Ustawa

Kodeks postępowania administracyjnego

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Pozwolenie dla przewoźnika i bezpieczeństwo pasażerów
17 lutego 2011 | 0

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Lublinie nie zgodziło się na cofnięcie zezwolenia firmie Contbus, która wozi pasażerów na trasie Lublin-Warszawa. Jak informuje "Kurier Lubelski" 31 grudnia ubiegłego roku Krzysztof Hetman, nowy marszałek województwa, cofnął przewoźnikowi zgodę na przewóz pasażerów. Jego urzędnicy argumentowali, że kierowcy Contbusa nagminnie łamią przepisy i w rezultacie narażają pasażerów na niebezpieczeństwo jeżdżąc zbyt szybko (ocenili, że przestrzegając przepisów przewoźnik nie może dojechać do Warszawy w 2,5 godziny – a taka sytuacja miała miejsce, więcej - takie parametry określono w rozkładach jazdy). Funkcjonariusze z Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego śledzili pojazdy Contbusa i nagrywali, jak "notorycznie” przekraczają dozwoloną prędkość o 10 km lub więcej. Przewoźnik odwołał się od decyzji marszałka do SKO, które uznało jego racje. Zdaniem kolegium, od początku tego roku obowiązuje nowe prawo przewozowe. Zgodnie z nim, nie ma możliwości cofnięcia zgody na wykonywanie przewozów regularnych - precyzuje "Kurier Lubelski". Jak relacjonuje natomiast “Dziennik Wschodni” - Marszałek nie miał prawa zakazać Contbusowi wożenia pasażerów do stolicy. Urzędnicy nie składają broni, choć zgodnie z ich zaleceniem przewoźnik chce wydłużyć czas podróży. Decyzję o cofnięciu zezwolenia zapadła 31 grudnia, ale przedsiębiorca dostał ją 3 stycznia. - Kolegium stwierdziło, że według obowiązujących od tego roku przepisów, marszałek nie mógł cofnąć zezwolenia - przyznał na konferencji prasowej Krzysztof Prybuła, rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. Dodał, że przepisy pozwalające na przywrócenie kompetencji marszałkowi czekają na podpis prezydenta. Pomylił się. W rzeczywistości prezydent Komorowski zrobił to jeszcze w grudniu, a przepisy wejdą w życie w marcu. - Po zmianie przepisów marszałek ponownie podejmie kroki, żeby zapewnić bezpieczeństwo pasażerom i innym uczestnikom ruchu drogowego. Liczymy, że przewoźnik wykaże zdrowy rozsądek i dostosuje czas przejazdu do realnych warunków drogowych. Inne firmy tak zrobiły - stwierdza Michał Zdun z Urzędu Marszałkowskiego.

Komentuj
Instruktorzy i egzaminatorzy wspólnie na ławie oskarżonych
15 lutego 2011 | 0

Przed gdańskim sądem pierwsze czynności w głównym procesie dotyczącym afery korupcyjnej w Pomorskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Gdańsku. Na ławie oskarżonych zasiadło 29 osób - egzaminatorów, instruktorów jazdy oraz właścicieli szkół dla kierowców. To nie wszyscy, którzy usłyszeli zarzuty - w sumie Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku oskarża ponad 200 osób. Najwięcej zarzutów ma 48-letni Wojciech K. z Redy, który przez ostatnie siedem lat przepracował jako egzaminator w PORD, wcześniej był instruktorem. - To główny oskarżony. Zarzucamy mu popełnienie ponad stu przestępstw o charakterze korupcyjnym oraz kierowanie grupą przestępczą - powiedział nam prokurator Mirosław Puto. Wojciech K., przed wejściem na salę rozpraw powiedział nam, że jest niewinny, a w PORD faktycznie nie było żadnej zorganizowanej korupcji. - Dowiodę tego w trakcie procesu - powiedział. Jak informuje “Dziennik Bałtycki” dwunastu oskarżonych w tej sprawie przyznało się do winy i dobrowolnie poddało się karze - nie będą uczestniczyć w procesie. - Są to najczęściej wyroki dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat - poinformował prokurator Mirosław Puto. - Oskarżeni uzgodnili z nami zakres proponowanej kary, mogą liczyć na jej nadzwyczajne złagodzenie. Sąd jeszcze tych spraw nie rozpatrzył. Kolejnych 11 egzaminatorów i instruktorów (którym postawiono mniej zarzutów) stanie przed sądami rejonowymi. Ostatnią - i najliczniejszą grupą oskarżonych w tej sprawie, są sami kursanci, którzy mieli "załatwiać" sobie zdanie egzaminów. Jest ich w sumie 162. Ich winę również będą rozstrzygać sądy rejonowe. Jak relacjonuje dziennik proces nie rozpoczął się - wnioskował o to Wojciech K. Postulował odroczenie rozprawy ze względu na konieczność zmiany obrońcy - niektórzy oskarżeni wzajemnie się obwiniają podczas gdy mają tego samego adwokata. W tej sytuacji sąd uznał, że zachodzi konflikt interesów. Kolejny termin rozprawy wyznaczono na 23 lutego. Ujawnił prokuratorowi terminarz Prokurator Mirosław Puto z Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku - Wśród tych, którzy dobrowolnie poddali się karze, jest Cezary B. - główny świadek oskarżenia i główny organizator procederu. To dzięki niemu zebraliśmy materiał dowodowy. Mężczyzna ten dysponował notatkami, terminarzem, w którym zapisał, komu, kiedy i ile przekazywał pieniędzy w zamian za "załatwienie" egzaminu. Do jego ośrodka nauki jazdy zapisywali się kursanci nawet z południa Polski. W efekcie mężczyzna ten wzbogacił się w sumie o 100 tys. zł. Teraz, podobnie jak wszyscy inni oskarżeni, będzie musiał zwrócić te pieniądze.

Komentuj
Realizacja programu przebudowy dróg lokalnych
15 lutego 2011 | 0

Podczas posiedzenia Rada Ministrów przyjęła m.in. dokument pn. Informacja o realizacji programu wieloletniego pod nazwą “Narodowy program przebudowy dróg lokalnych 2008-2011” w okresie 18 grudnia 2009 r. do 17 grudnia 2010 r.”, przedłożona przez ministra spraw wewnętrznych i administracji. Informacja o realizacji programu wieloletniego pod nazwą “Narodowy program przebudowy dróg lokalnych 2008-2011” w okresie od 18 grudnia 2009 r. do 17 grudnia 2010 r.”, przedłożona przez ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Komunikat: Rząd w październiku 2008 r. zdecydował, że pomoże przebudować, zbudować lub wyremontować ważne odcinki dróg gminnych i powiatowych, tak aby zostały one połączone z siecią dróg wojewódzkich i krajowych. W rezultacie lokalne ośrodki gospodarcze stałyby się bardziej dostępne, dzięki czemu mogłyby się intensywniej rozwijać. Planowano, że modernizacja lub rozbudowa obejmie ok. 6 tys. km dróg gminnych i powiatowych. Z dotychczasowej realizacji programu wynika (jeśli w tym roku  zostanie utrzymane tempo z lat poprzednich), że plan zostanie przekroczony, czyli do końca 2011 r. zmodernizowanych lub wybudowanych zostanie ok. 8 tys. km dróg samorządowych. W okresie 2009-2010, samorządy każdego roku składały wnioski o dofinansowanie z budżetu państwa ok. 2 tys. projektów drogowych. Wnioskowały o przyznanie dofinansowania budżetowego (na modernizację i rozbudowę infrastruktury drogowej) w wysokości ponad 2 mld zł, czyli dwukrotnie więcej niż przewidywano w programie. Zakładano bowiem, że w każdym roku na realizację programu rząd i samorządy przeznaczą po ok. 1 mld zł (łącznie ok. 2 mld zł). W 2011 r. gminy i powiaty wnioskowały o dotację budżetową w wysokości 2,4 mld zl. W 2009 r. dróg gminnych i powiatowych: przebudowano 1929 km, wybudowano 170 km i wyremontowano 646 km. Koszt tych inwestycji to 2.019.421 tys. zł, w tym dofinansowanie z budżetu państwa 959.958.tys. zł, wkład samorządu terytorialnego – 1.059.463 tys. zł. W realizacji programu udział wzięło 1031 jednostek samorządu lokalnego (36 proc.). Umowy o udzielenie dotacji z budżetu państwa w 2010 r. przewidywały dofinansowanie przebudowy 1.998 km dróg gminnych i powiatowych, a także budowę 254 km i remont 684 km. Wartość zadań, objętych umowami o udzielenie dotacji, wyniosła 2.039.912 tys. zł. Obok dotacji z budżetu państwa w wysokości 994.856.tys. zł, wkład samorządu terytorialnego to 1.045.056 tys. Ocena wykonania zadań realizowanych w 2010 r. będzie możliwa dopiero po przekazaniu przez wojewodów pełnych informacji na ten temat. Program na rok 2011 r. został również zmodyfikowany, aby ułatwić gminom i powiatom dotkniętym powodzią dostęp do środków budżetowych na odbudowę infrastruktury drogowej, która ucierpiała w trakcie tego kataklizmu w 2010 r. Według stanu na 17 grudnia 2010 r. zakwalifikowano 217 tzw. wniosków powodziowych o dotację budżetową (gminnych i powiatowych). Działania naprawcze mają dotyczyć 738 km dróg lokalnych dotkniętych powodzią. Wnioski powodziowe stanowiły 32 proc. wszystkich wniosków zakwalifikowanych do dofinansowania w 2011 r. Przewiduje się, że oszczędności przetargowe pozwolą zwiększyć liczbę zadań realizowanych w 2011 r.

Komentuj
Wyższe mandaty we Francji
14 lutego 2011 | 0

662168829efafdfe342f2478dbbf69a33bd6a1c4

9e6457e4f58d554516d607f4bc51197a2607b95e

(Fot.: PD@N 376-30-31©jm)

 

Od dnia 31 stycznia 2011 we Francji obowiązują nowe przepisy dotyczące kar za łamanie przepisów ruchu drogowego. Oto cennik najczęstszych wykroczeń. Osoby posiadające francuskie prawo jazdy oprócz kary pieniężnej ryzykują utratę punktów karnych.

Małe przekroczenie limitowanej prędkości: 1 punkt i 72 euro lub 135 euro (przekroczenie mniejsze niż 19 km/h)
Duże przekroczenie limitowanej prędkości: 3 punkty i 155 euro (przekroczenie między 20 i 39 km/h); 4 punkty i 155 euro (przekroczenie między 40 i 49 km/h); 6 punktów i 1700 euro maksymalnie 50 km/h i więcej
Niezapięte pasy: 3 punkty i 155 euro
Telefon: 2 punkty i 155 euro
Parkowanie w miejscu niedozwolonym: 3 punkty i 155 euro
Wyprzedzanie: 2 punkty, jeśli przyspieszysz lub nie zjedziesz na prawo - 3 punkty i 155 euro, kiedy wyprzedzisz z prawej bez kierunkowskazu lub zbyt blisko pieszego lub rowerzysty
Czerwone światło lub  «STOP»: 4 punkty i 155 euro
Alkohol: 6 punktów  i maksymalnie 9900 euro  Mały promil 155 euro: od 0.5 do 0.8gr/l we krwi czyli 0,25 do 0,0 miligramów na litr wydychanego powietrza
Duży promil do 4900 euro i maksymalnie dwa lata więzienia, od 0,8 gr/l krwi, czyli 0,4 miligramy  na litr wydychanego powietrza. Sankcja jest identyczna w przypadku odmowy testu i ewidentnego upojenia alkoholowego W przypadku recydywy, kara do 9000 euro i 4 lata więzienia
Pierwszeństwo: 4 punkty i 155 euro
Brak kierunkowskazu: 3 punkty i 55 euro, przy zmianie kierunku lub wyjazdu z miejsca parkowania
Brak świateł w nocy lub przy złej widoczności: 4 punkty i 155 euro
Brak bezpiecznego dystansu 3 punkty i 155 euro
Ciągła linia: 1 punkt i 155 euro, przy przejechaniu - 3 punkty i 155 euro przy przekroczeniu
Jazda pod prąd: 4 punkty i 155 euro
Autostrada3 punkty i 55 euro za jazdę po pasie bezpieczeństwa, 4 punkty i 155 euro, za zawracanie lub cofanie
Antyradar: 2 punkty, maksymalna kara do 1700 euro
Ucieczka: 6 punktów, kara do 35 000 euro i 5 lat więzienia
Kierowanie bez prawo jazdy: do 4 500 euro i 2 lata więzienia
Fałszywa rejestracja: do 3 990 euro i 5 lat więzienia
Ucieczka po wypadku: do 35 000 euro i 2 lata więzienia
Poszkodowani w wypadku: z przerwą w pracy do 3-mcy: do 30 000 euro i 2 lata więzienia

43fde73148e38d0d4381366471158c490bd62a62

Humor francuski: Kierowca: Stracone punkty! Policjant, czy raczej żandarm: Tak, ale ja zyskam parę!

(Fot.: PD@N 376-47)

Komentuj

Statystyka

Wypadki z udziałem dzieci w 2010 roku
20 lutego 2011 | 0

Mniej wypadków drogowych z udziałem dzieci do 14 lat, mniej rannych i zabitych wśród najmłodszych – tak wyglądał rok 2010 w porównaniu z latami ubiegłymi. W zeszłym roku w 4239 zdarzeniach drogowych zginęło 112 dzieci, a 4586 zostało rannych. Dzięki staraniom funkcjonariuszy i wielu akcjom prewencyjnym kierowanym do najmłodszych tendencja spadkowa cały czas się utrzymuje.

b1db4e245281085bed52b1db86cd742642a170ca

(Fot.: PD@N 376-15)

Komentuj

Przegląd prasy

SKODA: pojazdy szkoleniowe czekają na placu (fotoreportaż)
19 lutego 2011 | 2

829fbf41dc01e1fe9d05b3c341a909aa456cd176(Fot.: 376-32jm)

ac41291374aafe8104e313745f00047f44ccb784(Fot.: 376-33jm)

9a1efb51abdfcf06e5bb0632b244d34ce55875f1(Fot.: 376-34jm)

b67630c3e4754f221a37979abbfb10f90c1bc9c6(Fot.: 376-35jm)

0038ddc5ed13ab841b8de8eda3bb94dcfec7430a(Fot.: 376-36jm)

01d34661f78abb491006d407df9c2f7dfee043ff(Fot.: 376-37jm)

3a89314ab64888623aa396b028729ee91067675f(Fot.: 376-38jm)

00d41300cd68ee04107b74b94fcc41293e0d9e3e(Fot.: 376-39©jm)

e9b086849fe78c58b4f309606120f9928d974f30(Fot.: 376-40jm)

W dniach 19-20 lutego 2011 r. w salonie Skody przy ul. Połczyńskiej 125 w Warszawie POL-MOT Auto sp. z o.o. zorganizowała tzw. DNI OTWATE zorganizowane dla szkół i instruktorów nauki jazdy. Uczestnictwo możliwi Państwu: zapoznanie się z samochodem Skoda Fabia przeznaczonym do jazd egzaminacyjnych w WORD Warszawa; uzyskanie informacji dotyczących specjalnych warunków zakupu i serwisowania samochodów dla szkół nauki jazdy; zapoznanie się z ofertą finansowania zakupu samochodów (kredyt, leasing, wynajem) oraz specjalną ofertą ubezpieczenia; złożenie zamówienia na samochód do nauki jazdy; udział w konkursach z atrakcyjnymi nagrodami – zachęcał organizator. Dodajmy POL-MOT Auto sp. z o.o. została wskazana przez Skodę Auto Polską jako jedyny dealer posiadający specjalne warunki dla szkół nauki jazdy. Zgodnie z obietnicą dealer przygotował zarówno w pełni wyposażony samochód egzaminacyjny, jak i szkoleniowy. Klientom prowadzącym działalność gospodarczą przygotowano odmienną od tej dla klientów indywidualnych, ofertę specjalną. I tak dealer oferuje:

1.Specjalny rabat w wysokości 13,5% w stosunku do ceny katalogowej. Rabat dotyczy SKODY FABIA niezależnie od rodzaju silnika i wyposażenia CLASSIC, STYLE, SPORT, COMFORT;

2.Gwarancja na 2 lata bez limitu kilometrów i (zagwarantowana przez Importera wyłącznie dla samochodów zakupionych w POL-MOT Auto) bez ograniczeń wynikających z ogólnych warunków gwarancji dla nauki jazdy;

3.Preferencyjny pakiet ubezpieczeniowy bez zwyżek stosowanych dla nauki jazdy, zagwarantowany przez ubezpieczyciela dla nabywających samochody w POL-MOT Auto;

4.Specjalny program serwisowania (dedykowani doradcy serwisowi, szybka ścieżka serwisowa, srebrna karta POL-MOT Auto - rabat 10% na części i 10% na robociznę);

5.Montaż, na warunkach preferencyjnych, instalacji gazowej, zatwierdzonej przez Skoda Auto, bez naruszenia warunków gwarancji;

6.Pakiety finansujące zakup samochodu (kredyt, leasing, wynajem) przedstawiane indywidualnie w naszych salonach.

Cennik wygląda następująco:

Model

Silnik

Cena specjalna po uwzględnieniu upustu 13,5%

Cena specjalna z przygotowaniem auta do nauki jazdy (dodatkowe pedały sprzęgła i hamulca)

Skoda Fabia Hatchback

FL 1.2 TSI 85 KM Style

benzynowy 1,2 TSI / 63 kW (85 KM)

spalanie w cyklu miejskim 6,6 L/100 km.

42 549 pln

 

43 539 pln

Skoda Fabia Hatchback

FL 1.4 16V 85 KM Style

benzynowy 1,4 16V / 63 kW (85KM)

spalanie w cyklu miejskim 8,0 L/100 km.

41 122 pln

 

42 112 pln

Skoda Fabia Hatchback FL 1.2 12V 70 KM Classic

benzynowy 1,2 / 51 kW (70 KM)

spalanie w cyklu miejskim 7,3 L/100 km.

37 056 pln

 

38 046 pln

Pełna gwarancja auta dla Szkół Nauki Jazdy obowiązuje tylko przy zakupie samochodu w POL-MOT Auto Sp. z o.o. i obejmuje: 2 lata gwarancji mechanicznej; 3 lata gwarancji na lakier i 12 lat gwarancji na perforację nadwozia.

Jak to ocenia szef salonu przy ul. Połczyńskiej 125 w Warszawie Dariusz Janusz właściciele i instruktorzy warszawskich szkół jazdy przybyli licznie. Wśród zainteresowanych ofertą Wojciech Szemetyłło (foto), prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia w Warszawie - podkreślił, iż dla członków stowarzyszenia przewidziana jest gratisowa robocizna przy instalacji dodatkowych pedałów w pojeździe szkoleniowym. Prezes Szemetyłło pytał o przewidziany czas naprawy pojazdów. Potwierdzono, iż będzie on skrócony do minimum, natomiast w sytuacji napraw specjalnych ośrodek będzie mógł otrzymać - przystosowany do potrzeb szkolenia - samochód zastępczy. Nadto korzystający z serwisu salonu otrzymają upusty zarówno na naprawy pojazdy jak i części zamienne.

Dotychczas złożone zostało około 180 zamówień, które zostaną zrealizowane do końca lutego br. Salon jest przygotowany do natychmiastowej realizacji kolejnych zamówień. Pojazdy stoją na placu parkingowym i czekają na swoich odbiorców. Wyszkoleni pracownicy udzielą wszelkiej pomocy, daleko idących wyjaśnień, zapraszają do testów samochodu podczas jazd próbnych.

Komentuj
SZKOŁA OK: młodzież depcze mi po piętach
17 lutego 2011 | 2

a40db91554aaa9d5d818ab590964d529afd4a615

(Fot.: PD@N 376-11)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Zielonej Górze po raz trzeci nagrodził najlepsze szkoły nauki jazdy z południowej części woj. lubuskiego. Wyróżniono także najlepszych instruktorów. Szkoły, podzielono na trzy kategorie: małe, które miały od 30 do 100 przeegzaminowanych kursantów, średnie, które wyszkoliły od 100 do 250 osób, i duże, które rocznie przyjmują więcej niż 250 kandydatów na kierowców. - Przy układaniu rankingu braliśmy pod uwagę nie tylko średnią zdawalność, ale także to, jaki procent kursantów danej szkoły zdał egzamin za pierwszym podejściem. Zależy nam na promocji najlepszych placówek - tłumaczy Rafał Andrzej Gajewski, dyrektor WORD-u. Właściciele najlepszych szkół otrzymali puchary, plakietki "Szkoła OK" oraz listy gratulacyjne od marszałka województwa. W kategorii najmniejszych szkół triumfował OSK “ZDZIŚ” prowadzony przez małżeństwo Zdzisława i Marię Kowalików. Pan Zdzisław wygrał także w kategorii najlepszy instruktor. Pokonał blisko 900 kolegów po fachu. Spośród 85 osób, które wyszkolił, aż 58 zdało egzamin za pierwszym razem. - Znowu mi się udało, chociaż młodzież depcze mi po piętach. Razem z żoną staramy się jak możemy, bo konkurencja na rynku jest ogromna. Żona zajmuje się administracją, odbiera wszystkie telefony, organizuje jazdy. Ja zaś cały czas jestem w ruchu. Pomaga nam też zięć, który prowadzi zajęcia teoretyczne. Jesteśmy taką małą rodzinną firmą - opowiada laureat z 33-letnim stażem w zawodzie instruktora. W kategorii szkół średnich najlepsza okazała się Delta prowadzona przez Waldemara Sacharuka z Tomaszowa. Wśród największych szkół nie przyznano trzeciej nagrody. Powód? Dwie najlepsze szkoły od reszty wielkich ośrodków dzieliła zbyt duża różnica. Prestiżowa nagroda przypadła Aurze z Nowej Soli, która może się poszczycić średnią zdawalnością na poziomie 48,45 proc. Józef Dysiewicz, właściciel firmy znalazł się na 10. miejscu wśród najlepszych instruktorów. Drugie miejsce zajął Motorex Eugeniusza Kubisia. - Zawód instruktora to praca trudna i ryzykowna. Wbrew opiniom tak uczonych ludzi, jacy zasiadają w Ministerstwie Infrastruktury okazuje się, że małe szkoły nauki jazdy uzyskują bardzo dobre wyniki. Ten konkurs uświadamia mi, że nie potrzebujemy żadnych parytetów. Panie świetnie sobie radzą jako instruktorki - wyjaśnia. Iwona Palacz z Zielonej Góry oraz Aleksandra Bielska z Żagania znalazły się w gronie dziesięciu najlepszych nauczycieli przyszłych kierowców – relacjonowała zielonogórska “Gazeta pl”.

5f8ac5413282b0bd8b3c1ef331950e185f5b7b88

(Fot.: PD@N 376-12)

Komentuj
Rosnąca popularność kat. B1
16 lutego 2011 | 1

ee73b5ab92ec5999d6454bb2cf40cd8b32060c46

(Fot.: PD@N 376-45)

Coraz więcej osób zdaje egzaminy na prawo jazdy kategorii B1. Mogą do nich podejść nawet 16-latkowie. Dobrze sprzedają się lekkie auta - analizuje “Życie Warszawy”. Dodajmy, iż zapis o kat. B1 trafił właśnie do ustawy o kierujących pojazdami. Korzystając z okazji sprostujmy, iż ustawodawca utrzymał wiek dostępności tej kategorii prawa jazdy, wprowadził równocześnie nową kategorię AM i tę można uzyskać w wieku lat 14. (ta ostatnia dotyczy motorowerów i czterokołowców lekkich) - zapis ten wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r. Czy 14-latkowie nie będą zagrożeniem na drogach? - To kwestia dojrzałości, a nie wieku. Niestety, niedojrzali kierowcy zdarzają się, tak w wieku 14, 28, jak i 50 lat - ocenia Włodzimierz Skowroński z IMOLI. A szef WORD dodaje. - Trzeba pamiętać, że taki 14-latek będzie musiał znać przepisy ruchu drogowego i zdać egzamin teoretyczny i praktyczny - mówi Andrzej Szklarski.

Wracając do dnia dzisiejszego i do kategorii B1 (według aktualnego stanu prawnego kategoria dotycząca pojazdów trójkołowych lub czterokołowych pojazdów samochodowych o masie własnej nieprzekraczającej 550 kg, z wyjątkiem motocykla) – i tak w ubiegłym roku np. w Warszawie do egzaminu w kategorii B1 przystąpiły 262 osoby. - To 63 proc. więcej niż w 2009 roku - powiedział Andrzej Szklarski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego dziennikarzowi “Życia Warszawy”. - Całkiem duża jest też zdawalność - 56,3 proc. Zwłaszcza jeśli porównamy ją z wynikami w najpopularniejszej kategorii B, która od lat utrzymuje się na stałym poziomie - mniej niż 30 proc. – Coraz więcej szkół jazdy kupuje odpowiednie wozy, bo nastolatki nie chcą czekać na osiągnięcie pełnoletności - dodaje dyrektor Szklarski. Potwierdza to Włodzimierz Skowroński ze szkoły jazdy IMOLA. - Są chętni, ale trzeba pamiętać, że jest to raczej propozycja dla bardziej majętnych klientów, których stać na kupno takiej “odchudzonej” wersji samochodu.

Komentuj
Nagranie z kamery „elki” jest dowodem
15 lutego 2011 | 1

665c8eaae81625fcb1b1ce6f1820c8f5bfb06c41

(Fot.: PD@N 376-49)

^To zarejestrowany kamerą WORD w Katowicach obraz wypadku w Tychach. Przed sygnalizacją za "elką" stanął skuter z dwójką młodych ludzi. Na niego najechał z prędkością 40-50 km na godzinę samochód nauki jazdy. - Na szczęście skuter stanął nieco z boku i popchnięty prześlizgnął się bokiem po karoserii auta egzaminacyjnego wprost na pobocze. Gdyby był zaledwie 10 cm bardziej w lewo - zostałby sprasowany jak puszka sardynek - relacjonował dyrektor Kuwak. Instruktor jazdy tłumaczył później policjantom wezwanym na miejsce wypadku, że nie mógł zareagować, bo... klapek wszedł mu pod pedał.

Dzięki kamerom zainstalowanych w pojazdach egzaminacyjnych policjanci mogli ukarać wielu sprawców wypadków i poważnych wykroczeń drogowych, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego podejmowały taką współpracę. Wkrótce - jak donosi “Dziennik Zachodni” - ta współpraca może się jeszcze bardziej zacieśnić. Dlaczego? Bo w katowickim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego od stycznia wysłużone fiaty punto z kiepskim sprzętem nagrywającym są wymieniane na nowiutkie Toyoty Yaris. Kamery w nich zamontowane są świetnej jakości. Auta z literką "L" na dachu będą tak samo groźne jak radiowozy! To zaś oznacza, że nie będzie już tak jak teraz wątpliwości przy rozszyfrowywaniu liter i cyferek z tablic rejestracyjnych. Będą bowiem po prostu dobrze widoczne.

- Każde takie zgłoszenie weryfikujemy, ustalamy dane sprawcy i karzemy go za wykroczenie zgodnie z taryfikatorem. Nagrania z "elek" to dowody - podkreśla Włodzimierz Mogiła specjalista od ruchu drogowego w Śląskiej Komendzie Policji. Przyznaje, że do tej pory współpraca z WORD-em została zaledwie zainicjowana (kilka przypadków w roku), ale policja chętnie ją rozwinie. - To kolejne narzędzie, by przeciwdziałać zagrożeniom - podkreśla Mogiła. W WORDzie podkreślają, że będą informować policję tylko o poważnych wykroczeniach. - Chodzi o wyeliminowanie niebezpiecznych zjawisk z naszych dróg - podkreślają pracownicy ośrodka.

Komentuj
O jakości szkolenia: brakuje przykładów dobrych zachowań cd.
20 lutego 2011 | 1

Kolejna wypowiedź instruktora zainteresowanego poprawą jakości szkolenia kandydatów na kierowców. Dariusz L. napisał: Zgadzam się z tym co pisze autor wątku. Wymaga się od nas, instruktorów, by za 30 godzin teorii i 30 godzin praktyki młodemu człowiekowi wpioć poszanowanie prawa, nauczyć go przepisów, rozbudzić w nim wyobraźnię i nauczyć technicznie poprawnego prowadzenia pojazdu oraz szeroko pojętego BRD. Nam, OSK, przypisuje się wszelkie niepowodzenia na drodze, wypadki, ofiary, tłumacząc wszystkim, że źle szkolimy. Moje obserwacje są nieco inne, i wcale nie mam zamiaru bronić złych OSK, bo niestety takie też istnieją. Prowadząc pogadankę na wykładach i szkoląc kursantów w samochodzie stwierdzam, że niejednokrotnie (a właściwie prawie zawsze) mamy kontakt z "drogowymi anaalfabetami" tzn. osoby nie znają elementarnych zasad poruszania się po drodze. O braku kultury drogowej i minimalnej wyobraźni to nawet nie wspominam. Przecież taki osiemnastolatek nie spadł z księżyca, tylko ma rodziców, chodzi do szkoły, na religię...Ktoś wychowuje te dzieci, pokazuje im dobre przykłady a złe piętnuje(?). Człowiek przez te kilkanaście lat życia powinien rozróżniać dobro od zła. Powinien wyobrażać sobie skutki zderzenia z nadmierną prędkością, jazdą po alkoholu. Chodzenie bez odblasków i nie po tej stronie drogi, jazdę na rowerze bez świateł...itp. Powinien znać podstawowe zasady ruchu drogowego i kultury. A tu prawie nic! To, że w przedszkolu lub w pierwszej klasie pan Policjant pokazał, że należy podnieść rękę jak chcemy przejść przez jezdnię to nie wszystko! Gdzie rodzice, którzy w prawidłowy sposób przeprowadzają dzieci przez jezdnię. Czy zapinają bobasy w fotelikach i jeżdżą z dziećmi nie łamiąc przepisów? Ilu "wyrabia" wyobraźnię dziecka po przez tłumaczenie skutków złego zachowania? A gdzie szkoły (i ile ich jest?), które posiadają dostęp do miasteczek ruchu drogowego? W ilu szkołach prowadzi się zajęcia z wychowania komunikacyjnego w taki sposób by "uklepać" odpowiednie, prawidłowe, nawyki podczas ruchu na drodze? Ilu nauczycieli robi to "z powołania" i z odpowiednim przygotowaniem, tak z prawdziwego zdarzenia, np. jak to jest w normalnych, cywilizowanych krajach? Niemcy, kraje skandynawskie i inne cywilizowane europejskie nacje, gdzie liczy się przyszłość własnych obywateli dbają o to i kładą nacisk na wychowanie komunikacyjne. Dlatego na kursach "na prawko" uczą się techniki prowadzenia pojazdu i przepisów "dla kierowców" a nie podstaw, które każdy zna ze szkoły. Skąd taki młody człowiek ma nabrać szacunku do prawa i dyscypliny drogowej? Może od nietykalnych polityków, którzy kodeks mają w...immunitecie? A może od Policji i szanownej Staży Miejskiej, jeżdżacej bez pasów, rozmawiającej przez komórki i pędzącej z nadmierną prędkością bez uprzywilejowania? Ot, cała Polska kraj "najlepszych" kierowców-szybkich i "bezpiecznych", kraj cwaniaków drogowych, wiecznie i wszędzie spieszących się...Jeszcze wiele worków (niestety najwięcej w Europie!) znajdzie się na drodze zanim Polak będzie zdyscyplinowany, z wyobraźnią, normalny...Niestety...(zbyt) wiele tych worków...

Komentuj
Tam będą bezpiecznie szkolili swoje umiejętności
19 lutego 2011 | 0

Władze Chełma oddały kierowcom do użytkowania 5-hektarowy teren dla realizacji pomysłu stworzenia toru samochodowego, z którego mogłyby korzystać także motocykle i quady. W urzędzie miasta odbyło się spotkanie w tej sprawie. Wzięli w nim udział m. in. Grzegorz Gorczyca, prezes Automobilklubu Chełmskiego i Józef Łaskawca, ojciec Łukasza, brązowego medalisty rajdu Dakar 2011 w kategorii quadów, a zarazem prezes nowego ATV Meteo, klubu zrzeszającego miłośników quadów. - Tego typu obiekt jest w naszym mieście bardzo potrzebny – przekonuje Gorczyca. – Nie chodzi przecież tylko o stworzenie miejsca, w którym kierowcy mogliby się wyszaleć, ale przede wszystkim o bezpieczną przestrzeń do doskonalenia umiejętności. Na terenie, który udostępni miasto są dobrze zachowane nawierzchnie asfaltowe i betonowe oraz odcinek szutrowy. – Miasto może uporządkować ten teren. Usuniemy chaszcze i wyburzymy opuszczone rudery - mówi Roland Kurczewicz, pełnomocnik prezydenta. – Od zmotoryzowanych partnerów oczekiwalibyśmy stałej opieki nad torem. A także zapewnienia bezpieczeństwa jego użytkownikom i pomysłów na imprezy, które promowały by nasze miasto. Kurczewicz zastrzega jednak, że nie ma mowy o wydzierżawieniu terenu. Obszar ten jest przeznaczony pod działalność gospodarczą, zapewniającą nowe miejsca pracy. Dlatego kierowcy będą mogli korzystać z tego terenu, tylko do pewnego czasu. Będą musieli się wynieść, jak tylko pojawi się inwestor. Automobilklub Chełmski ogłosił nieformalny konkurs na zaprojektowanie toru.

Komentuj
Polscy policjanci ruchu drogowego szkolili Niemców
18 lutego 2011 | 0

Ogłoszone niedawno zmiany w polskich przepisach ruchu drogowego były tematem szkolenia kilkudziesięciu mieszkańców Beeskow. Organizatorem szkolenia z naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Sulęcinie był Land Brandenburg we współudziale z Verkehrswacht we Frankfurcie n/Odrą. Ze względu na fakt, że mieszkańcy Beeskow często przyjeżdżają do Polski w różnych sprawach, istotne było zapoznanie ich z nowymi przepisami drogowymi, aby mogli bezpiecznie i bez przeszkód stosować się do polskich unormowań prawnych i nie narażać się na odpowiedzialność karną. Podczas spotkania komisarz Paweł Kruszakin szczególną uwagę słuchaczy zwrócił na reguły pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniach równorzędnych i rondach, a także na zasady ruchu na parkingach oraz na przepisy dotyczące pieszych i rowerzystów. Słuchacze pytali prelegenta o dozwoloną prędkość na polskich drogach, możliwość parkowania na ulicach oraz zasady ruchu pieszych. Od organizatora natomiast otrzymali broszury informujące o zasadach ruchu drogowego w Polsce.

Komentuj
Każdy jest pieszym uczestnikiem ruchu drogowego
18 lutego 2011 | 0

8c89590a690377342c6256b3ec71c067d5270c0b(Fot.: PD@N 376-16)

W Łodzi miała miejsce akcja "Niechronieni". Policjanci ustawili się przy ruchliwych skrzyżowaniach, a także w miejscach, gdzie ludzie nagminnie przechodzą w miejscach niedozwolonych. Niestety, wypisano wiele stuzłotowych mandatów. Dlaczego tak wielu Polaków przechodzenie na czerwonym ma we krwi? - Przepisy drogowe są znane, ale niekoniecznie przestrzegane. Norma wtedy jest przestrzegana, jeżeli znajduje się w systemie wartości człowieka. Jeśli rodzic mówi do dziecka, że na czerwonym się nie przechodzi, a potem ciągnie je za rękę, nie czekając na zielone, to taka norma w systemie wartości się nie znajdzie - tłumaczy psycholog Tadeusz Wiesław Bratos, przewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce. O beztrosce pieszych wiele powiedzieć mogą kierowcy autobusów MPK. - Zdarza mi się ostro hamować, żeby kogoś nie potrącić. Takie hamowanie jest niebezpieczne dla pasażerów, nawet gdy autobus jedzie 30 km/h. Kiedyś przy takim hamowaniu potłukła mi się pasażerka - mówi Jacek Małecki, kierowca z 25-letnim stażem. - Mnie w szkole uczono, że mam myśleć za pozostałych uczestników ruchu. Ale przypadków wtargnięcia na jezdnię jest tak dużo, że trudno je przewidzieć.

Jak podaje policja: w 2010 roku na drogach województwa łódzkiego doszło do 431 wypadków z winy pieszych. Osoby te doprowadzały do wypadków wskutek nieostrożnego wejścia na jezdnię przed jadącym pojazdem - 198 przypadków, przekroczenia jezdni w miejscu niedozwolonym - 77, wejścia na jezdnię przy czerwonym świetle - 57, nieostrożnego wejścia na jezdnię zza pojazdu lub przeszkody - 53, stania lub leżenia na jezdni - 33 i chodzenia nieprawidłową stroną drogi - 12. Najczęściej sprawcami zdarzeń drogowych zaistniałych z winy pieszych są osoby w wieku 60 lat i starsze.

Komentuj
Jak Czesi zdają egzamin na prawo jazdy
18 lutego 2011 | 1

W Republice Czeskiej egzamin na prawo jazdy bardziej przypomina ten zdawany w Stanach Zjednoczonych niż w innych krajach Unii Europejskiej. Przy pierwszym podejściu zdaje większość zdających - 95 na 100 kursantów. - Czesi, choć zasady przeprowadzania egzaminów ustalają w oparciu o te same unijne przepisy co my, nie komplikują ich zbyt szczegółowymi wytycznymi dla egzaminatorów. Dlatego egzaminy u nich są łatwiejsze - uważa Robert Tarsa, dyrektor jeleniogórskiego WORD. Kurs na prawo jazdy w Czechach trwa 39 godzin. Szkolenie na ulicach zajmuje 28 godzin, reszta to nauka przepisów. W Czechach, podobnie jak w Polsce, do egzaminu może przystąpić każda osoba, która ukończyła 18 lat. Szkoły jazdy z czeskiego Liberca oferują naukę już za 6900 koron, czyli około 1150 zł. Po ukończeniu kursu i uzyskaniu zaświadczenia lekarskiego możemy stawić się na egzamin. W Czechach przeprowadza go urzędnik z gminnego wydziału komunikacji. Egzamin kosztuje 700 koron, czyli około 117 zł i jest podzielony na trzy części. Najpierw w komputerze rozwiązujemy test wyboru, w którym odpowiadamy na 25 pytań. Na to zadanie mamy 30 minut. Maksymalnie można zdobyć 50 punktów, minimum potrzebne do zaliczenia to 43 punkty. W drugiej części egzaminu odpowiadamy na dwa spośród 25 pytań dotyczących znajomości obsługi samochodu. Potem w towarzystwie instruktora i egzaminatora - autem, którym odbywaliśmy szkolenie, wyjeżdżamy na ulicę. Egzamin praktyczny obejmuje jazdę w mieście i poza nim. Kierowca musi raz gwałtownie zahamować, symulując sytuację awaryjną na drodze. Jeśli mimo wszystko nie uda się nam zaliczyć egzaminu, można przystąpić do niego ponownie po pięciu dniach.

Komentuj
To taki nowoczesny fotoradar - mówią w Łodzi
17 lutego 2011 | 0

2cb364a11fef6d3434707736fe4e5075085de4ed

(Fot.: PD@N 376-10)

Najpierw zeskanuje tablice rejestracyjne twojego auta i prędkość, z jaką pędzisz. A później te informacje wyświetli na tablicy nad ulicą. Wszyscy je zobaczą i będzie wstyd – tak relacjonuje działanie, jak to nazywa nowoczesnego "fotoradaru" – “Gazety pl Łódź”. Urządzenie takie zawisło właśnie w Łodzi nad ul. Kopcińskiego przy Nawrot. Metrowej szerokości tablicy podświetlanej diodami LED nie sposób nie zauważyć. Telebim wisi kilka metrów nad głowami kierowców. Na tablicy na przemian wyświetlana jest rzeczywista prędkość samochodów jadących ulicą i dozwolona prędkość, z jaką pojazdy na tym odcinku drogi jechać powinny (50 km/godz.). Jeśli jakiemuś kierowcy zdarzy się wcisnąć pedał gazu zbyt mocno, fotokomórka natychmiast zeskanuje tablice rejestracyjne pojazdu i prędkość, z jaką kierowca gna. Informacje wyświetlają się na tablicy w taki sposób, żeby wszyscy wokół mogli zobaczyć pirata drogowego. Tablica ma jedno zadanie: zawstydzać kierowców. - Sam byłem zaskoczony jej widokiem - mówi mł. asp. Grzegorz Wawryszuk z łódzkiej policji. - Tablice rejestracyjne mojego auta się na niej nie wyświetliły. Ale gdybym jechał za szybko i został na tym przyłapany, z pewnością odruchowo zacząłbym hamować. Ze wstydu. Tablica i fotokomórka należą do Zarządu Dróg i Transportu. - To pierwsza z tablic informacyjnych o zmiennej treści, jakie w przyszłości zamierzamy zamontować w innych częściach miasta - mówi Aleksandra Kaczorowska z zarządu. My także opieramy każdy sposób walki z nadmierną prędkością kierowców.

Komentuj
Na wzór Kopenhagi
17 lutego 2011 | 0

Zielona Góra ma nowego oficera rowerowego. Funkcję tę przejął Maciej Porębski ze Stowarzyszenia Rowerem do Przodu. Ma kilka innowacyjnych pomysłów, które mają ułatwiać życie miłośnikom dwóch kółek. Za wzór idealnego miasta dla rowerów stawia Kopenhagę. Czy w Zielonej Górze uda mu się zrealizować swój ambitny plan? - Funkcja oficera rowerowego to dla mnie zaszczyt i mam nadzieję, że wiele uda mi się zdziałać - zapowiada nowy oficer rowerowy. Dzięki działaniom oficera będzie można zmieniać istniejącą infrastrukturę pod potrzeby rowerzystów, ale bez wydawania dodatkowych pieniędzy. Poza tym miasto uniknie fuszerek, które zdarzały się wcześniej przy budowach i remontach - odpowiada. Porębski do naprawy błędów na istniejących ścieżkach zamierza wykorzystać środki z bieżącego utrzymania dróg. - Jest tego sporo, szczególnie na ścieżkach wykonanych z polbruku - wyjaśnia. Sam jest zwolennikiem asfaltowej nawierzchni. Jako wzór do naśladowania stawia austriackie miasteczka, które dzięki niewielkim kosztom potrafiły przystosować stare chodniki i ulice pod potrzeby rowerzystów. Jednak największe wrażenie zrobiła na nim rowerowa Kopenhaga. - Tam pierwszy raz widziałem biznesmenów, którzy błyskawicznie pokonują miasto na eleganckich holenderkach. Marzy mi się, aby zielonogórska kultura rowerowa zmierzała w tę stronę - mówi. To właśnie w Danii podpatrzył śluzy rowerowe, które zamierza wprowadzić w Zielonej Górze. To rozwiązanie pozwala się bezpiecznie włączać rowerzyście do ruchu drogowego oraz pokonywać lewoskręty. - Zmienia się prawo drogowe i już wkrótce rowerzyści będą mogli omijać samochody stojące w korku. Przed samymi światłami wymalowane zostaną czerwone prostokąty, z których bezpiecznie będzie można skręcać w lewo, bez obaw kolizji z samochodem. Takie pool position dla rowerów - żartuje oficer. Za jego kadencji pojawią się także pierwsze zielonogórskie kontrapasy, dzięki którym będzie można jechać drogą jednokierunkową pod prąd. Oczywiście tylko na rowerze. W czasie swojej kadencji Porębski zamierza przygotować asfaltową uchwałę. To specjalny dokument, który będzie regulował sposób budowania ścieżek. Znajdą się w nim wytyczne co do nawierzchni, jej szerokości, wysokości krawężników, co w znaczący sposób ma ułatwić życie wykonawcom inwestycji oraz urzędnikom. - Jeżeli doprowadzimy do jej uchwalenia, to będzie ona w naszych rękach bardzo skuteczną bronią w realizacji naszych postulatów - zapowiada.

Komentuj
Matematyczny wzór (sic!) na korki
16 lutego 2011 | 0

0f433e1f9d923f73e464d59b94ca8c669a6c65eb

(Fot.: PD@N 376-7)

 

Student drugiego roku informatyki z Uniwersytetu Warszawskiego Łukasz Romaszko jako pierwszy opracował matematyczny wzór na korki na warszawskich drogach. Wziął on udział w międzynarodowym konkursie (ok. 5 tys. zgłoszeń), który polegał na znalezieniu najlepszego sposobu przewidywania natężenia ruchu drogowego. Musieli odpowiedzieć na pytanie jak powstają korki w Warszawie. Do rywalizacji zgłosili się naukowcy z całego świata. W swoich analizach użyli danych rzeczywistych, w skład których wchodziły między innymi przekazy dotyczące ruchu drogowego w audycjach radiowych oraz informacje pochodzące z urządzeń nawigacyjnych posiadanych przez indywidualnych kierowców, naukowcy musieli przewidzieć natężenie ruchu oraz lokalizację i nasilenie korków. Rozwiązanie, które zaproponował Łukasz Romaszko, to specjalnie stworzony algorytm, generujący wartości oznaczające prawdopodobieństwo wystąpienia korka na każdej z ulic. Uwzględniania on obecną sytuację w mieście oraz wiele wcześniej przeprowadzonych symulacji i na ich podstawie ocenia szanse wystąpienia zatoru na poszczególnych ulicach.

Komentuj
Wypadek komunikacyjny - dramat, którego nie leczy czas
16 lutego 2011 | 0

W “Kwartalniku Policyjnym” interesujący artykuł poświęcony wypadkom komunikacyjnym, jego dramatom, a tu przede wszystkim tzw. zespołowi stresu pourazowego. Nagła informacja o śmierci najbliższych stanowi stresor traumatyczny, którego konsekwencją jest uraz psychiczny -TRAUMA.

Co to jest PTSD (posttraumatic stress disorder) - zaburzenie stresowe pourazowe?Opis zaburzenia stresowego pourazowego wymaga wprowadzenia pojęć: stresora traumatycznego oraz traumy, czyli urazu. Stresor traumatyczny – doświadczenie lub zagrożenie poważnym zranieniem, śmiercią lub zagrożenie integralności cielesnej własnej lub innych osób, na które człowiek był bezpośrednio narażony (co obejmuje uczestniczenie w wydarzeniu, ale także uzyskanie informacji o zagrożeniu życia, gwałtownej śmierci lub zranieniu bliskiej osoby) i przeżywał wówczas uczucie silnego strachu, bezradności lub przerażenia – definiują autorzy artykułu. Trauma, czyli uraz w sensie psychologicznym, obejmuje “stan psychiczny wywołany działaniem zagrażających zdrowiu i życiu czynników zewnętrznych, prowadzący do głębokich zmian w funkcjonowaniu człowieka”. Rezultatem tego urazu mogą być utrwalone trudności w powrocie do poprzedniego funkcjonowania, czasem układające się w zespół objawów zwany zaburzeniem stresowym pourazowym. Często pojęcia: stresora traumatycznego, stresu traumatycznego i traumy używane są zamiennie na określenie zagrażającej życiu jednostki sytuacji i natychmiastowej reakcji na nią. Najpowszechniejsze rodzaje traumy to: uczestnictwo w wypadku komunikacyjnym, bycie ofiarą napadu, gwałtu, przemocy fizycznej, udział w działaniach militarnych, bycie świadkiem nagłej śmierci. Zaburzenie stresowe pourazowe, PTSD)można nazwać “stanem zawieszenia się” naturalnych mechanizmów radzenia sobie z traumą. Przeżycie traumy – urazu dotyczy większości osób – niemal 90% populacji. Z racji pełnionego zawodu szczególnie narażeni na traumę są jednak pracownicy służb ratunkowych – policjanci, strażacy, lekarze, ratownicy medyczni, technicy laboratoriów medycznych i kryminalistycznych. W pierwszych dniach i tygodniach od zadziałania stresora traumatycznego, mimo początkowej dolegliwości objawów, większość osób stopniowo wraca do dawnego funkcjonowania. W wypadku niektórych tak jednak się nie dzieje. U około 10% osób, które doznały urazu komunikacyjnego, a u 50% ofiar gwałtów i napaści, mimo upływu czasu intensywność dolegliwości nie maleje. Na czym ten stan polega? Zaburzenie stresowe pourazowe to zespół objawów, które występują łącznie i stanowią rodzaj błędnego koła. Jednym z głównych objawów są dręczące wspomnienia – jako obrazy z wypadku, które powracają znienacka, najczęściej wówczas, gdy człowiek próbuje zasnąć lub odpocząć, albo koszmarne sny o treści łączącej się z wypadkiem. Bywa, że nie są to koszmarne sny ani nawracające myśli, lecz przykre objawy fizyczne (np. bicie serca, zlanie potem, duszność czy silny dyskomfort), które pojawiają się nagle, gdy coś (dźwięk karetki, ten sam zapach, sygnał telefonu) przypomni o przeżytym wypadku. Te wspomnienia są wyrazem zmagania, jakie podejmuje mózg, aby przetworzyć – przetrawić i uporządkować doświadczenie traumatyczne. W dalszej części artykułu dowiadujemy się jak sobie radzić z tym problemem. Zachęcamy do lektury.

Komentuj
Cała prawda o instruktorach
16 lutego 2011 | 0

d5e4c00b0117ed44d2237907ce12ed9479b75d5e(Fot.: PD@N 376-14)

Każdy kierowca kiedyś to przechodził: kurs prawa jazdy. Jedni wspominają to dobrze, inni wolą zapomnieć. Co instruktor, to inna nauka. Co instruktor, to nowe przygody i ciekawe historie. Jedna z kursantek opowiada: "Mój instruktor podczas naszych lekcji załatwiał rozmaite sprawy u mechaników, obcinał paznokcie w samochodzie, czyścił uszy, jadł ogromne, piętrowe kanapki, mówił do mnie "dziubuś" i ciągle pytał czy mam chłopaka. Umawiał się na jazdy i nie przyjeżdżał, a potem kłamał, że nie byliśmy umówieni". Podobnych historii jest zapewne wiele. Jeśli macie ochotę podzielić się swoimi przygodami z instruktorami, zachęcamy do ich opisania - czytamy na stronach portalu Onet.pl. Redakcja społeczności zachęca do przesyłania wpisów i komentarzy i zapowiada, iż ciekawe historie opublikuje i będzie to sposób, aby zapoznać się ze specyfiką pracy instruktora nauki jazdy.

Komentuj
Strategie poprawy brd
16 lutego 2011 | 0

138dc815aa24ecbc958b0e7c174392262d9f2382

(Fot.: PD@N 376-17)

 

W Warszawie odbyło się seminarium związane z projektem LIFESAVER. Podczas dwudniowego spotkania zostaną omówione strategiczne obszary przyszłości bezpieczeństwa ruchu drogowego w Europie. LIFESAVER jest największą w historii wspólną inicjatywą sił policji państw europejskich. Jego zasadniczym celem jest ochrona życia oraz poprawa bezpieczeństwa na drogach.Polska Policja od 2008 r. realizuje, wspólnie z Europejską Organizacją Ruchu Drogowego TISPOL, projekt LIFESAVER. Ten, zatwierdzony przez Komisję Europejską projekt, jest największą w historii inicjatywą sił policji drogowej – uczestniczy w nim dwadzieścia siedem państw europejskich. Jego zasadniczym celem jest ochrona życia oraz poprawa bezpieczeństwa na drogach Europy. Projekt ma przede wszystkim charakter szkoleniowy i służy budowaniu systemu nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego. Jego najistotniejszym elementem jest wymiana doświadczeń pomiędzy służbami policyjnymi poszczególnych państw europejskich. Podstawowym założeniem programu jest dążenie do zintegrowania działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Europie, a jego główne obszary to walka z naruszaniem limitów prędkości, jazdą po alkoholu oraz niezapinaniem pasów bezpieczeństwa, czyli tzw. trzema zabójcami. Dziś rozpoczęło się seminarium związane z projektem LIFESAVER – podczas dwudniowego spotkania zostaną omówione strategiczne obszary przyszłości bezpieczeństwa ruchu drogowego, m.in. dotyczące badań naukowych, egzekwowania przepisów prawa, współpracy międzynarodowej, działań ratujących życie na drogach czy zagrożeń związanych z kierowaniem pojazdami pod wpływem narkotyków.

Komentuj
Kaptur powietrzny, który ma zastąpić kask
16 lutego 2011 | 0

807a66aa2ff6fd84e13d4525bcd78b5a94c156df42c74b135ac7ea98bf28159bd3a8b6bd31a6ae90

dee393285dd5acd14b5fdafda41ae5461fd6d1234f7a89e05f1a31e1d753f7df2e6dfc883d6a40cd

(Fot.: PD@N 376-2/5)

^ Hełm Hovding czyli "wódz" - cash test nowego kasku. Na pierwszym foto rowerzysta jedzie i jest tez kasku. Uderzenie pojazdu w rowerzystę i już na trzecim foto widzimy, że z jego kołnierza zaczyna rozwijać się coś na wzór poduszki powietrznej – to właśnie taki kaptur zastępujący kask. Zaczyna działać w momencie oderwania kierowcy od roweru. Na ostatnim foto w pełnej krasie, otacza głowę kierującego z każdej strony, pozostawia jedynie pole widzenia.

Szwedzkie projektantki - Terese Alstin i Anna Haupt uznały, iż tradycyjny kask jest niczym innym jak detalem psującym kobiecą fryzurę. Pracowały sześć lat i oto zaproponowały coś całkowicie nowego. Wiele z nas dojeżdża do pracy rowerem, skuterem bądź motocyklem. Powszechnie wiadomo, że podczas używania kasku, utrzymanie starannej fryzury graniczy z cudem. Ile razy zmagaliśmy się ze splątanymi do granic możliwości lub ulizanymi włosami? Ile razy loki rozprostował nam wiatr, a proste włosy pofalowały się od luźnego fruwania na boki? Nie mówiąc już o możliwości uprzedniego polakierowania fryzury czy efektownego upięcia w kok itp. - mówią projektantki. W swej pracy sugerowały się badaniami te wykazywały np. że kobiety jeżdżące w tradycyjnym kasku, dekoncentrują i denerwują się podczas prowadzenia pojazdu z powodu dyskomfortu i myśli, że ich fryzura będzie zniszczona. Również większości respondentek stwierdziło, że tradycyjny kask krępuje ruchy. Efekt ich pracy nosi nazwę Hovding i wygląda jak zwykły kołnierz. Działa jak samopompująca się poduszka powietrzna, eksploduje w momencie oderwania rąk kierowcy od kierownicy. Hovding w trakcie eksplozji wygląda jak kaptur otaczający naszą głowę z każdej strony, pozostawia jedynie pole widzenia. Poduszko-kask wykonany jest z wytrzymałego nylonu, jest lekki, a założenie go należy do dziecinnie prostych. Poduszka powietrzna otwiera się w ciągu 0,1 sekundy, a ciśnienie utrzymuje się kilka sekund. Generator gazu, który wypełnia poduszkę powietrzną jest umieszczony w pojemniku w kołnierzu. Hovding posiada jeden z najmniejszych generatorów gazu na rynku. Gaz uwalniany jest dzięki czujnikom, żyroskopowy i akcelerometryczny, który rejestruje nietypowy ruch kierowcy w trakcie jazdy, po czym z kolei wysyła sygnał do generatora w celu pompowania poduszki. Ruchy podzielone są na dwie kategorie, normalne ruchy (bieganie, wchodzenie po schodach, gwałtowne hamowanie, jazda na rowerze) oraz ruchy nieprawidłowe, czyli występujące najczęściej w wypadkach. Przed jazdą Hovding ma zostać uruchamiany przez włącznik on/off, aby utrzymać energię, posiada baterię oraz ładowarkę, o stanie baterii powiadamiają diody LED. Najciekawszym elementem wynalazku jest umiejscowiona wewnątrz mała, czarna skrzynka, która rejestruje 10 sekund przed wypadkiem. Cena poduszko-kasku Hovding to jedyne 260 funtów (około 1 200 zł. Projektantki podkreślają, że “kask” stworzony został z myślą o rowerzystkach i motocyklistkach, wydaje mi się, że bardziej pasuje do pierwszej grupy użytkowników dróg. Kask dostępny będzie w sprzedaży na wiosnę.

7365387dda68501544fedc503ad274e3b79870eb

(Fot.: PD@N 376-6)

Komentuj
WORD Warszawa: i jeszcze jedno szkolenie instruktorów
15 lutego 2011 | 0

b50e82ca0e46d7646bc0cf163e0414410231eb039485eeccb6e1b4b841717a80a08618d79a5fdae8

02f711286efddc21fdb82620df798dbbb59dc27717f99583fa20b15de45d5219bc0b47e341545b09

b64f983669e32e8516ce3f70b5a6a62a264e83e8b578a7088349e92de8f125ef06053a43208bb01b

(Fot.: PD@N 376-24-29)

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Warszawie odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1. w ramach projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców. Organizatorem szkolenia – na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-instruktor.pl była Grupa IMAGE. W szkoleniu udział wzięło 26 osób (w tym 2 kobiety, 3 osoby w wieku 50+, 6 z terenów wiejskich). Zrealizowano cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Tematyka szkolenia wyznaczona była programem projektu. Wykładowcami byli: prawo - Wojciech Drozd; psychologia - Andrzej Markowski; narzędzia i metodyka - Ryszard Krawczyk. Uczestnicy otrzymali bezpłatnie materiały szkoleniowe “Teka L-instruktor.pl”: skrypt szkolenie stacjonarne Dzień 1, przewodnik metodyczny szkolenia e-learningowego, poradnik metodyczny dla instruktorów nauki jazdy, planer poradnik z terminarzem, poradnik Zbiór Prawa, program instalacyjny szkolenia e-learningowego na płycie CD. Drugą część materiałów szkoleniowych, tj. skrypt szkolenia stacjonarnego Dzień 2, poradnik praktycznej nauki jazdy oraz nalepkę magnetyczną potwierdzającą udział w projekcie uczestnicy otrzymają podczas szkolenia Dzień 2, które zaplanowano na 19 maja 2011.

Komentuj
Początek roku wyjątkowo tragiczny
14 lutego 2011 | 0

173d1839a4db791330fbb111dd97050d9d244bee

(Fot.: PD@N 376-8)

^Tyle zostało po samochodzie, który w minionym tygodniu uderzył w barierę i spłonął na Trasie AK w Warszawie (foto Komendy Stołecznej Policji – 13.2.2011)

Policja ostrzega: początek roku na ulicach jest wyjątkowo tragiczny.Siedem osób zginęło w Warszawie w styczniu, kolejne siedem w pierwszej dekadzie lutego. W pierwszych dwóch miesiącach 2010 r., który okazał się rekordowo bezpieczny, jeśli chodzi o liczbę ofiar, śmierć poniosły tylko trzy osoby. Skąd więc ten nagły wzrost liczby zabitych? - Nie ma zimy - odpowiada mł. insp. Wojciech Pasieczny z wydziału ruchu drogowego stołecznej policji. - W zeszłym roku zima była bardzo surowa, na ulicach panowały trudne warunki, więc kierowcy albo jeździli wolniej, albo zostawiali samochody w domu. Tymczasem od początku roku jest w miarę sucho, co sprawia, że kierowcy chętniej dociskają pedał gazu. W dodatku przyczyną wypadków bywa alkohol. To przejaw kompletnego braku wyobraźni u kierowców, którym wydaje się, że są nieśmiertelni - dodaje Pasieczny. Otwarta niedawno trasa ekspresowa S8 przez Bemowo coraz częściej porównywana jest do toru wyścigowego. Drogówka na stałe oddelegowała tu do służby jeden z nieoznakowanych radiowozów z wideoradarem. Kilka dni temu mundurowi sfilmowali wyczyny kierowcy, który pędził tam aż 216 km na godz.! - Po zatrzymaniu przekonywał, że ma dobry samochód wyposażony w systemy bezpieczeństwa - opowiada policjant. Tylko że przy uderzeniu w przeszkodę przy takiej prędkości nie pomogą żadne systemy, bo z auta niewiele zostaje. W ostatni wtorek właściciel Renault Megane zabił się na przedłużeniu trasy S8, czyli w al. Armii Krajowej. Na wysokości ul. Słowackiego na Żoliborzu z ogromną siłą uderzył w betonową barierę na kończącym się pasie ruchu. Auto dachowało, a potem stanęło w płomieniach. Było tak zniszczone, że policjanci mieli problem z rozpoznaniem jego marki. - Nie wiem, czy kiedykolwiek uda nam się ustalić, z jaką jechał prędkością - przyznaje jeden z funkcjonariuszy, ale podejrzewa, że mogło to być nawet 200 km na godz. Następnego dnia policja stanęła w tym miejscu z radarem. Zatrzymano kilkanaście osób, które jechały 130-140 km na godz. - A przecież dzień wcześniej zginął tam człowiek! - nie może się nadziwić mł. insp. Pasieczny. Poprzedni wtorek był zresztą najtragiczniejszym dniem na stołecznych ulicach od pięciu lat, kiedy to w styczniu 2006 r. na Trasie Toruńskiej kierowca forda zabił pięć osób czekających na przystanku autobusowym.

Komentuj
WORD Lublin: kolejne szkolenie w ramach L-INSTRUKTORA
14 lutego 2011 | 0

388242855123d5f117f02072087798f5692af8b4d41d53d5e9ef9442b88417acb931f886e49fa96e

041e24b8e9bac0dd16bd30befc12d195c1c48152e50b1f762e3499493b2a67b9c662fc9903a00b66

ea99e8fae357e1b8eb92a10014298bb3c788f07a8e7bad0a43c397fb5ae200299539b7723d0c9f80

(Fot.: PD@N 376-18-23)

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1. w ramach ogólnopolskiego projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Organizatorem szkolenia - na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-instruktor.pl był - WORD. W szkoleniu udział wzięło 23 osoby, w tym 2 kobiety, 5 z terenów wiejskich. Zrealizowano cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Tematyka szkolenia wyznaczona była programem projektu. Wykładowcami byli: prawo - Wiesław Kubajka; psychologia - Ewa Humeniuk; narzędzia i metodyka - Ryszard Krawczyk. Uczestnicy otrzymali bezpłatnie materiały szkoleniowe: “Teka L-instruktor.pl”: skrypt szkolenie stacjonarne Dzień 1, przewodnik metodyczny szkolenia e-learningowego, poradnik metodyczny dla instruktorów nauki jazdy, planer poradnik z terminarzem, poradnik Zbiór Prawa, program instalacyjny szkolenia e-learningowego na płycie CD. Drugą część materiałów szkoleniowych, tj. skrypt szkolenia stacjonarnego Dzień 2, poradnik praktycznej nauki jazdy oraz nalepkę magnetyczną potwierdzającą udział w projekcie uczestnicy otrzymają podczas szkolenia Dzień 2, które zaplanowano na 19 maja 2011.

Łącznie Dzień 1 szkolenia ukończyło w WORD w Lublinie 129 instruktorów nauki jazdy.

Komentuj
Sposoby na „cwaniaków kopertowych”
14 lutego 2011 | 0

64e158bc31a535056462b0bc4221521f8f582db0(Fot.: PD@N 376-1)

W Warszawie Centrum handlowe “Złote Tarasy” stworzyło czarną listę samochodów parkujących na kopertach dla niepełnosprawnych. Kto złamie przepisy dwa razy, musi się liczyć z odholowaniem auta. Do akcji przeciwko kierowcom ruszyli też strażnicy miejscy. Parkowanie na kopertach dla niepełnosprawnych w centrach handlowych to codzienność - komentuje “Życie Warszawy”. Czy akurat w tym centrum kierowcy zajmowali miejsca niepełnosprawnych najczęściej, trudno powiedzieć, jednak miało to miejsce z taką częstotliwością, że obsługa parkingu postanowiła podjąć radykalne kroki. Na źle zaparkowane auto, zakładana jest blokadę na koło, a pojazd wpisany na tzw. czarną listę. - Użytkownik pojazdu jest informowany, że w przypadku kolejnego złamania regulaminu parkingu będzie ukarany kwotą 500 zł. - Jest ona wpisana w regulaminie parkingu. Na takiej liście znajduje się już ok. 200 samochodów – informuje Beata Sadowska, przedstawicielka Złotych Tarasów.

Jak galerie handlowe radzą sobie ze źle parkującymi kierowcami? - Gdy ochrona centrum zauważy taki pojazd, kierowca samochodu wywoływany jest przez radiowęzeł i proszony o przeparkowanie pojazdu. Gdy się nie zjawi, wzywamy straż miejską - tłumaczą przedstawiciele Galerii Mokotów. W ubiegłym roku strażnicy miejscy ze Śródmieścia rozdawali kierowcom ulotki, aby nie zostawiali samochodów na kopertach. Teraz już tylko wypisują mandaty. – Jesteśmy szczególnie surowi dla tych, którzy zajmują miejsca niepełnosprawnym - tłumaczy Zbigniew Leszczyński, szef straży miejskiej. W 2010 roku funkcjonariusze wystawili kierowcom z “kopert“ 1078 mandatów i zlecili odholowanie 58 aut. W tym roku już ukarali mandatami 169 kierowców na kwotę 84,5 tys. zł, założyli też 67 blokad na koła nieprawidłowo parkujących aut. - Odholowaliśmy też na koszt właścicieli 25 pojazdów – informuje Monika Niżniak, rzeczniczka straży. Jak tłumaczą się kierowcy parkujący na kopertach? - Zwykle mówią, że nie mieli gdzie zaparkować - mówi Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. 

Policjanci i strażnicy kierowcom zajmującym “kopertę” bez uprawnień wypisują mandaty - po 500 zł oraz jeden punkt karny.

Komentuj
Obwodnica Wasilkowa otwarta
14 lutego 2011 | 0

8f38f760e9dbb9e8199031a23e3e036446dd00ee

(Fot.: PD@N 376-9)

 

To, że dziś otwieramy obwodnicę Wasilkowa jest dowodem na to, że nawet gdy pojawiły się problemy środowiskowe, udało się je rozwiązać po to, by powstała dobra droga, która będzie służyła kierowcom. Dzięki obwodnicy zwiększy się także bezpieczeństwo mieszkańców Wasilkowa - powiedział minister infrastruktury Cezary Grabarczyk podczas oddania do ruchu obwodnicy Wasilkowa na drodze krajowej nr 19. Budowa 5 km obwodnicy była zagrożona, po skardze złożonej przez Komisję Europejską do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości prace zostały wstrzymane. Dzięki elastyczności w negocjacjach z organizacjami pozarządowymi oraz dobrej woli stron, budowa ruszyła w lutym 2010 roku. Konieczne było wprowadzenie szeregu zmian w projekcie, wydana została nowa decyzja środowiskowa, a pozwolenie na budowę zostało dostosowane do jej warunków. KE wycofała skargę z ETS. W efekcie został zażegnany spór z organizacjami pozarządowymi, uniknięto też procesu z dotychczasowym wykonawcą - w marcu 2010 r. ponownie ruszyły prace budowlane. Droga połączy miejscowości Św. Woda i Sochonie, a przez to odciąży Wasilków z ruchu tranzytowego ciężarówek jadących z/do przejścia granicznego w Kuźnicy Białostockiej. Obwodnica będzie pełniła tę funkcję aż do chwili, kiedy odciąży ją planowana droga ekspresowa S19 Kuźnica - Sokółka - Korycin - Knyszyn - Dobrzyniewo – Choroszcz.

Obwodnica Wasilkowa jest jednojezdniową drogą klasy GP, w rejonie węzłów wjazdowych zostały wybudowane dwie jezdnie. Prędkość projektowa wynosi 100 km/h, zaś obciążenie 115 kN. Droga ta jest bezkolizyjna. W ramach inwestycji zostało wybudowanych osiem obiektów inżynieryjnych, w tym: pięć wiaduktów (w tym kolejowy), jeden tunel i dwa mosty (nad rzeczkami Panerka i Czarna). Wykonane zostały przepusty, przejścia dla zwierząt, ekrany akustyczne, wygrodzenia, oświetlenia na węzłach drogowych, kanalizacja deszczowa i urządzenia oczyszczające dróg dojazdowych. Koszt inwestycji to 125 mln zł. Jest to 39 obwodnica oddawana od 16 listopada 2007 r., obecnie w budowie są 23 obwodnice.

Komentuj
Jak wybrać osk?
14 lutego 2011 | 0

Portal Wirtualna Polska o jakości szkolenia: Kursanci często narzekają, że nie zdali, bo egzaminator się uwziął. Zwykle jednak nie chcą dostrzec faktu, że nie potrafią jeździć, bo nie zostali tego nauczeni.Na rynku ośrodki szkolenia rywalizują o klienta, podstawowym elementem jest oczywiście cena. Ośrodki, które zapewniały wysoką jakość usług, zwykle nie miały szans w rywalizacji ze szkołami tańszymi. To, że niedouczony kursant musiał potem wielokrotnie podchodzić do egzaminu, dla wielu OSK nie miało już znaczenia. Największą szkodę przynosi to uczącej się osobie. Z jednej strony jest oszukiwana podczas szkolenia, którego nie prowadzi się tak, jak powinno, z drugiej - traci podczas egzaminu, bo przeważnie zdaje go kilkakrotnie- komentuje Wirtualna Polska. Sposobów na znalezienie oszczędności w trakcie kursu jest wiele. Część szkół uczy teorii np. podczas zajęć praktycznych. Inny sposób obniżenia kosztów to ograniczanie programu szkolenia. Wielu instruktorów nie wyjeżdża z uczniami poza miasto albo zamiast przejechać 100 km, pokonuje zaledwie 20 km. Częstą praktyką jest skracanie szkolenia. Zamiast godziny zegarowej jazda trwa godzinę lekcyjną. Co więcej, instruktor omawia w tym czasie postępy kursanta i umawia się na kolejne jazdy. To dodatkowo skraca czas, który kursant powinien spędzić na nauce jazdy.

Jakimi kryteriami kierować się przy wyborze OSK? Zazwyczaj im tańsze szkolenie, tym mniej rzetelne. Jeśli chcesz mimo to skorzystać z oferty taniego OSK, sprawdź w starostwie, jak wypada "zdawalność" uczniów tej szkoły i przejrzyj fora internetowe. Jeżeli negatywne opinie powtarzają się często, można sądzić, że nie są jedynie przejawem złośliwości internautów lub konkurencji. Upewnij się, czy szkoła prowadzi szkolenie teoretyczne. Samo omawianie pytań egzaminacyjnych to zbyt mało! Doświadczony egzaminator szybko zorientuje się, czy kursant zasługuje na to, by otrzymać uprawnienia do prowadzenia pojazdów, czy tylko wyuczył się pytań testowych na pamięć. Dowiedz się, kto będzie prowadził szkolenie praktyczne. Sprawdź doświadczenie instruktora - ilu kursantów wyszkolił i z jakim skutkiem. Jeżeli stwierdzisz, że instruktor nie ma wiedzy i doświadczenia, zapisz się do innego. Gdy zorientujesz się, że żaden z instruktorów w twoim OSK nie jest fachowcem, zmień ośrodek. Sprawdź, czy OSK przeprowadza egzaminy wewnętrzne. Pomagają one ustalić, z czym kursant ma problemy. Lepiej dowiedzieć się o tym w trakcie trwania kursu niż na egzaminie państwowym. Zorientuj się, jaki jest stan techniczny pojazdów, którymi będziesz jeździł, oraz czy ośrodek spełnia odpowiednie normy, np. czy stanowiska szkoleniowe na placu manewrowym mają wymiary zgodne z przepisami. Kontroluj czas jazdy. Skracanie godziny zegarowej do lekcyjnej (czy nawet jeszcze krócej) jest niedopuszczalne.

Komentuj

Ogłoszenia

SKODA AUTO: przetestuj samochód szkoleniowy
21 lutego 2011 | 0

8e806c8c67922e3ea9fd062cc8ef19d1f9f866fa1331144d16364f66c29d59af3e16afbe5c73f89f

1ecc19148604c4d40ebb6a9212d15c8baf8cefe7

Salon Skoda Warszawa, ul. Połczyńska 125

O f e r u j e:

- zapoznanie się z samochodami Skoda Fabia przeznaczonymi do jazd egzaminacyjnych w WORD Warszawa;

- uzyskanie informacji dotyczących specjalnych warunków zakupu i serwisowania samochodów dla Szkół Nauki Jazdy;

- zapoznanie się z ofertą finansowania zakupu samochodów (kredyt, leasing, wynajem) oraz specjalną ofertą ubezpieczenia;

- jazdę próbną;

- złożenie zamówienia na samochód do nauki jazdy.

Serdecznie zapraszamy

POL-MOT Auto Sp. z o.o. Oddział Skoda Centrum

01-303 Warszawa, ul. Połczyńska 125 / Tel.: 22 533 61 40

(Fot.: PD@N 376-41/42)

Komentuj
Ustawa o kierujących - już w sprzedaży
21 lutego 2011 | 0

3590e5bad9dabc126056b5a26f73e4eaf3026c44

Tekst ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r.

kierujących pojazdami

- cena 1 egz. - 10 zł

a9523eb56cd2535faa849f7efa958fa50c49ad6b Zamów teraz - 502-659-431

 

Wydawca: Grupa IMAGE

Uwaga: przy zamówieniach o łącznej wartości 250,00 zł koszt przesyłki kurierskiej po stronie wydawcy

 

(Fot.: PD@N 375-46 i 47)

Komentuj
„Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców” - Dzień 2.
20 lutego 2011 | 0

013a9721ac5107f613101c49c04c1c2f83443f63

(Fot.: PD@N 369-19)

 

Harmonogram szkoleń tzw. DZIEŃ 2.

 

Marzec 2011

Kwiecień 2011

Maj 2011

1.3.2011 - Bielsko-Biała

2.3.2011 - Katowice

3.3.2011 - Katowice

4.3.2011 - Katowice

5.3.2011 - Kraków

7.3.2011 - Częstochowa

8.3.2011 - Opole

9.3.2011 - Opole

10.3.2011 - Wrocław

11.3.2011- Wrocław

14.3.2011 - Leszno

15.3.2011 - Poznań

16.3.2011 - Konin

17.3.2011 - Kalisz

18.3.2011 - Sieradz

20.3.2011 - Łódź

25.3.2011 - Włocławek

26.3.2011 - Skierniewice

27.3.2011 - Piotrków Trybunalski

29.3.2011 - Zielona Góra

30.3.2011 - Szczecin

31.3.2011 - Koszalin

1.4.2011 - Piła

2.4.2011 - Gorzów Wielkopolski

4.4.2011- Bydgoszcz

5.4.2011 - Grudziądz

6.4.2011 - Elbląg

7.4.2011 - Gdańsk

8.4.2011 - Gdańsk

9.4.2011 - Olsztyn

18.4.2011 - Wałbrzych

19.4.2011 - Jelenia Góra

20.4.2011 - Legnica

26.4.2011 - Warszawa

27.4.2011 - Warszawa

28.4.2011 - Warszawa

29.4.2011 - Ciechanów

4.5.2011 - Tarnobrzeg

5.5.2011 - Kielce

6.5.2011 - Radom

7.5.2011 - Siedlce

9.5.2011 - Tarnów

10.5.2011 - Nowy Sącz

11.5.2011 - Rzeszów

12.5.2011 - Krosno

13.5.2011 - Przemyśl

16.5.2011 - Zamość

17.5.2011 - Chełm

18.5.2011 - Lublin

19.5.2011 - Lublin

20.5.2011 - Biała Podlaska

21.5.2011 – Białystok

27.5.2011 – Suwałki

28.5.2011 - Łomża

Komentuj
Czytaj tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS
23 lutego 2011 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

dec98a04ee5fd05da95d43f5e6a5db95c61575d3

(1-2011)

Komentuj
ePD: zawsze kompletny zbiór aktów prawnych
22 lutego 2011 | 0

Kilka lat wcześniej przygotowywaliśmy dla Państwa papierową wersję PRAWA DROGOWEGO – na półkach u Was stały małe żółte segregatory. Dzisiaj jest inaczej – raz na dwa tygodnie otwieracie Państwo program elektroniczne PRAWO DROGOWE, klikacie w zakładkę AKTUALIZACJA i program już samodzielnie pobierze i zainstaluje przygotowane przez redakcję aktualizacje prawa. W ten sposób nasz zbiór jest zawsze aktualny – więcej dostępne są w nim: AKTY RZECZYWISTE, AKTY UJEDNOLICONE, AKTY UE, DZIENNIKI URZĘDOWE, ale także projekty aktów prawnych. Tylko u nas dostępne są wszystkie wersje projektu i tekst uchwalony ustawy o kierujących pojazdami. Tylko nasz program jest tak bardzo przyjazny dla użytkownika. Autorzy programu przewidzieli możliwość używania kilku wyszukiwarek. Wystarczy wpisać wyraz czy frazę i już znaleźliście.

TEN ZBIÓR JEST ZAWSZE AKTUALNY

JUŻ NIE MUSISZ KUPOWAĆ DZIENNIKÓW USTAW

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
O szkoleniu i egzaminowaniu w zakresie kat. D prawa jazdy
21 lutego 2011 | 0

256240bd21e5805f7db58f0c7ea0ef4ede12d280

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie zaprasza instruktorów nauki jazdy kategorii D prawa jazdy oraz kierowników ośrodków prowadzących szkolenie na tę kategorię na spotkanie dotyczące wszelkich zagadnień związanych z egzaminowaniem kandydatów na kierowców połączone z prezentacją nowego autobusu egzaminacyjnego Autosan Lider.

Spotkanie to odbędzie się 26 lutego 2011 r. w godzinach 11.00 – 19.00. Celem nadrzędnym spotkania jest poprawa procesu szkolenia kandydatów na kierowców kategorii D prawa jazdy poprzez wyeliminowanie błędów popełnianych na egzaminie państwowym. Zajęcia poprowadzone zostaną przez egzaminatorów kategorii D prawa jazdy w WORD Warszawa, a ich temat przewodni brzmi: “Sztuczny” egzamin, a realna jazda w ruchu drogowym – różnice poglądów kandydatów, instruktorów i egzaminatorów. Słuchacze zajęć będą mogli między innymi prześledzić przykładowe sytuacje drogowe z nagrań urządzenia rejestrującego autobusu, skonfrontować swoje poglądy z poglądami egzaminatorów, uzyskać niezbędne odpowiedzi na dręczące ich zagadnienia, jak również wziąć udział w ćwiczeniach praktycznych dotyczących oceny zadań egzaminacyjnych podczas zainscenizowanego egzaminu na placu manewrowym i w ruchu drogowym.

Miejsce spotkania: siedziba WORD w Warszawie ul. Odlewnicza 8 sala na III piętrze.

(Fot.: PD@N 376-51)

Komentuj