0276/50/2008 24 listopada 2008 30 listopada 2008

o obowiązującym nowym taryfikatorze mandatów; o mandatach dla kierowców zawodowych w noweli taryfikatora; wypowiedzi w sprawie obowiązkowego wprowadzenia elementów odblaskowych; o proponowanych zmianach w rozporządzeniu o szkoleniu i egzaminowaniu kandydatów na kierowców; statystyka bezpieczeństwa na drogach w ostatnich miesiącach; o wniosku o zmniejszenie powierzchni znaków drogowych sytuowanych w miejscach historycznych; o niespełniających wymogów drogach pożarowych, o migracji za… prawem jazdy; o pionierskich systemie kamer w pojazdach policji; o samochodzie sprowadzonym z zagranicy; o zmianie przeznaczenia pojazdu z ciężarowego na osobowy, o wydatkach na samochód wliczonych w koszty; o...

News tygodnia

Proponowane zmiany w systemie szkolenia
30 listopada 2008 | 3

Ministerstwo Infrastruktury w okresie trzech lat od wydania rozporządzenia regulującego zasady szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców (wydane 27.10.2005 r.) sukcesywnie gromadziło informacje na temat problemów wynikających z interpretacji przepisów tego aktu. Uwagi dotyczyły przede wszystkim zasad przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy, a w szczególności czasu jego trwania, kolejności wykonywania poszczególnych zadań egzaminacyjnych, sposobu ich oceny, niejednolitości zasad przeprowadzania egzaminów na poszczególne kategorie prawa jazdy. W oparciu o zgromadzoną wiedzę przygotowano projekt zmiany tego rozporządzenia. Pilne wprowadzenie w życie tych przepisów jest niezbędne do dalszego bezproblemowego funkcjonowania systemu szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców - potwierdza Ministerstwo Infrastruktury.

O wadze zagadnienia nie musimy przekonywać, rozumiejąc ją będziemy przedstawiali Państwu projektowane zmiany, a może nam obok stowarzyszeń, izb gospodarczych oraz organów samorządowych itd. itp., z którymi projekt był wielokrotnie konsultowany, a może i nam uda się pomóc przygotowującym akt sformułować zasady przejrzyste i konkretne. Wypowiedzi Państwa będziemy publikowali na łamach serwisu PRAWO DROGOWE @ NEWS, a następnie prześlemy do Ministerstwa Infrastruktury.

Oto pierwsze proponowane zmiany:

1) “Zmiana dotycząca terminu zapisów na egzamin dla kandydatów na kierowców polegająca na wyeliminowaniu konieczności wyznaczenia kolejnego egzaminu dla kandydata na kierowcę przez WORD w czasie najbliższych 30 dni wynika z faktu, iż taka konieczność powodowała, że osoby, które po raz pierwszy podchodziły do egzaminu miały bardzo często wyznaczane bardzo odległe terminy egzaminów. W ocenie Ministerstwa Infrastruktury pierwszeństwo w przystępowaniu do egzaminu powinny mieć osoby, które dopiero ukończyły kurs dla kandydatów na kierowców i są bezpośrednio przygotowane do zdawania egzaminu. Długi czas oczekiwania na pierwszy egzamin powoduje, że osoby te pomimo, że ukończyły kurs i są odpowiednio przygotowane do egzaminu zapominają nabytych umiejętności. Powoduje to także dążenie do jak najwcześniejszego i często niezgodnego z prawem wydania zaświadczenia o ukończonym kursie dla kandydatów na kierowców jedynie dlatego, aby jak najwcześniej zapisać się na egzamin i zdawać go tuż po faktycznym zakończeniu kursu. Dlatego też ważne jest aby osoby te miały pierwszeństwo w zdawaniu egzaminu dla kandydatów na kierowców. W przypadku osób, które nie zdały egzaminu sprawa ma się trochę inaczej. Z praktyki wynika, że osoby takie przed kolejnym egzaminem zawsze pobierają dodatkowe lekcje teoretyczne lub praktyczne, co powoduje, że mogą dostosować się do wyznaczonego terminu egzaminu. Proponowane rozwiązanie prawne było stosowane w poprzednich przepisach i nie powodowało zastrzeżeń.”

2) “Dokonano korekty przepisu § 29 ust. 1 pkt 1 poprzez doprecyzowanie, że do stwierdzenia tożsamości osoby egzaminowanej wystarczy jeden ze wskazanych dokumentów. Dotychczasowe brzmienie przepisów sugerowało, że do stwierdzenia tożsamości wymagane była wszystkie wymienione dokumenty. Dlatego też należało dokonać przedłożonej zmiany przepisów.”

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Samochód z zagranicy
30 listopada 2008 | 0

Pytanie: Jak zakupić samochód dla firmy z zagranicy?

Odpowiedź: Można kupić do firmy samochód dostawczy u dealera albo sprowadzić go z zagranicy. Najlepiej z kraju Unii Europejskiej. Należy jednak pamiętać, że będzie to kosztowało nieco pieniędzy i wysiłku. Decydując się na sprowadzenie auta dostawczego z zagranicy, zazwyczaj chcemy kupić go taniej niż w salonie producenta. Nawet jeśli ma to być fabrycznie nowy pojazd. Od czego zacząć? W pierwszej kolejności warto wejść na strony zagranicznych importerów lub dealerów, by porównać ceny. Źródłem informacji mogą być zagraniczne przeglądarki lub strony polskich niezależnych dealerów i brokerów, których ceny bazują na cennikach zagranicznych.

Jeżeli kupujemy auto na terenie Unii (tzw. nabycie wewnątrzwspólnotowe), to transakcja dokonywana jest po cenie netto (niezbędny jest status europejskiego płatnika VAT). Podatek VAT w wysokości 22% od wartości pojazdu należy odprowadzić w Polsce. Firmy będące płatnikiem VAT mają możliwość odliczenia całości podatku od zakupu samochodu ciężarowego w drodze rozliczeń z właściwym urzędem skarbowym.
– W takim przypadku konieczne jest przeprowadzenie dodatkowego badania technicznego VAT 1 w stacji diagnostycznej i wbicia stosownego potwierdzenia do dowodu rejestracyjnego przez właściwy wydział komunikacji – podkreśla Michał Gąszcz, dyrektor handlowy Polskiej Grupy Dealerów (PGD).

Po sprowadzeniu auta do Polski, musimy dokonać tłumaczenia dokumentów, przeprowadzić pierwsze badanie techniczne, wnieść opłatę recyklingową, zarejestrować auto oraz wykonać dodatkowe badanie VAT 1, o ile jest konieczne.

Sprowadzenie dostawczaka z zagranicy kosztuje. Poza środkami niezbędnymi na zakup i import auta, czekają nas dodatkowe wydatki. Stałe są: opłata recyklingowa i badanie techniczne, odpowiednio 500 zł i 169 zł oraz wydatki związane z rejestracją pojazdu. Pozostałe koszty są zmienne w zależności od liczby dokumentów do tłumaczenia, miejsca załadunku i rozładunku (transport), wartości zakupu pojazdu (podatek VAT), itd.

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Sprowadzając do kraju samochód dostawczy (odmiennie niż w przypadku importu auta osobowego), nie jesteśmy zobowiązani do zapłacenia podatku akcyzowego. Nie musimy też w związku z tym odwiedzać urzędu celnego.

Musimy też zwrócić szczególną uwagę na skompletowanie odpowiedniej dokumentacji. Jeśli auto jest nowe, należy sprawdzić jego ogólne parametry. Ważne jest, czy samochód jest już zarejestrowany za granicą. Jest to powszechnie praktykowane w niektórych krajach, mimo że auta nie są eksploatowane i nie mają przebiegu. W takich przypadkach na ogół okres gwarancji producenta biegnie od daty pierwszej rejestracji. Kupując takie auto, obowiązujący dla nas okres gwarancyjny jest więc automatycznie krótszy. Oczywiście, można również kupić auto bez tzw. pierwszej rejestracji, z pełną gwarancją. Należy to ustalić w pierwszym etapie rozmów. Musimy sprawdzić kompletność książki gwarancyjnej, rejestru obsługi, a w niektórych markach – karty gwarancyjnej. Przed wydaniem samochodu powinien być wykonany przegląd przedsprzedażny, tzw. PDI, i potwierdzony w jednym z ww. dokumentów – wylicza dyrektor Gąszcz. W przypadku samochodów używanych, poza sprawdzeniem ogólnych parametrów właściwych dla aut używanych (np. stan techniczny), należy stwierdzić, czy dokumenty są w komplecie.

Instytucje/urzędy, które należy odwiedzić, sprowadzając auto z zagranicy:

- okręgowa stacja kontroli pojazdów,

- biuro tłumaczeń,

- wydział komunikacji,

- urząd skarbowy (opcjonalnie). Źródło: PGD

Dokumenty niezbędne przy sprowadzaniu dostawczaka z zagranicy

- faktura zakupu + tłumaczenie,

- dowód rejestracyjny + tłumaczenie (w przypadku samochodu używanego i samochodu nowego z pierwszą rejestracją),

- potwierdzenie dokonania opłaty recyklingowej,

- pierwszy przegląd techniczny,

- w niektórych przypadkach może zajść konieczność przedłożenia w wydziale komunikacji zaświadczenia o obowiązku lub braku obowiązku odprowadzenia podatku VAT w nabyciu wewnątrzwspólnotowym od środków transportu, VAT 25 na podstawie wniosku VAT 24,

- jeżeli nabywca chce korzystać z odliczeń podatku VAT od samochodu i środków eksploatacyjnych, niezbędne jest wykonanie dodatkowego badania technicznego VAT i wbicia stosownego potwierdzania do dowodu rejestracyjnego przez właściwy wydział komunikacji,

- książka serwisowa lub rejestr obsługi albo karta gwarancyjna z potwierdzonym pierwszym przeglądem przedsprzedażnym (PDI), a w przypadku aut używanych również z potwierdzonymi kolejnymi przeglądami technicznym z zachowanymi interwałami (czasowy i kilometrowy) między przeglądami, o ile, oczywiście, zależy nam na aucie z gwarancją. Źródło: PGD

Komentuj
Zmiana ciężarowego na osobowy
30 listopada 2008 | 1

Pytanie: Kupiłem Mercedesa Vito (samochód ciężarowy o przeznaczeniu uniwersalnym, sześć miejsc, bez przegród, rok produkcji 1999, 2200 CDi). Jak można go przekształcić w osobowy i ile to kosztuje? Pyta czytelnik “Auta Firmowego” Janusz z Bytomia

Odpowiedź: Zmiana przeznaczenia pojazdu z ciężarowego na osobowy jest możliwa po spełnieniu kilku warunków. Najpierw należy w wyspecjalizowanym warsztacie dokonać stosownych zmian konstrukcyjnych. To, że pojazd nie ma żadnej przegrody za przedziałem pasażerskim, może świadczyć o przeprowadzeniu nieautoryzowanych zmian, o ile demontaż nie został potwierdzony dokumentacją z warsztatu mającego uprawnienia do dokonywania zmian konstrukcyjnych. Po wizycie w warsztacie należy przeprowadzić badanie techniczne pojazdu w okręgowej stacji kontroli pojazdów. Po uzyskaniu zaświadczenia o przeglądzie można przystąpić do ostatniego etapu, czyli uzyskania w wydziale komunikacji nowego dowodu rejestracyjnego zawierającego informację o aktualnym przeznaczeniu pojazdu. Koszt całej operacji jest uzależniony od zakresu prac w warsztacie dokonującym zmian konstrukcyjnych i może wynosić nawet do kilku tysięcy złotych. Opłaty za dodatkowy przegląd techniczny czy wydanie nowego dowodu rejestracyjnego są urzędowo określone i stanowią z reguły nieznaczną część kosztów przekształcenia auta w osobowe. Warto się więc zastanowić nad celowością zamierzonych działań.

Odpowiedzi udzielił: Tomasz Stykała, adwokat

Komentuj
Wydatki na samochód wliczone w koszty
30 listopada 2008 | 0

Pytanie: Samozatrudniony rozliczający się z podatku dochodowego na podstawie księgi przychodów i rozchodów może obniżyć podstawę opodatkowania o wydatki ponoszone na samochód wykorzystywany w tej działalności. Jednak niektóre z nich mogą być z tego wyłączone lub limitowane. Jako przedsiębiorca wykorzystuję do działalności samochód  osobowy na podstawie tzw. kilometrówki. Czy mogę go wpisać do ewidencji środków trwałych, by wliczać w koszty wydatki w pełnej wysokości? Czy powinienem jako datę nabycia wpisać datę zakupu? - pyta czytelnik “Gazety Prawnej”.

Odpowiedź: Tak.Od strony formalnej nie ma przeszkód dla wykonania takiej operacji. Wystarczy, że wpisze pan ten samochód do ewidencji środków trwałych i rozpocznie jego amortyzację. Trzeba przy tym tylko pamiętać, że nie ma podstaw do skrócenia amortyzacji z tytułu zaliczenia do środków trwałych używanego samochodu, jeśli kupił go pan (wówczas prywatnie) jako samochód nowy, gdyż kryterium używalności spełnione być musi przed zakupem. Oznacza to, że choć jako wartość początkową przyjmie pan aktualną wartość samochodu, amortyzacja powinna być rozłożona na 60 rat miesięcznych. Poza amortyzacją będzie pan mógł wliczać w koszty wszelkie wydatki na samochód. Podatnik prowadzący ewidencję środków trwałych jest zobowiązany podać w niej datę nabycia środka trwałego lub wartości niematerialnych albo prawnych. Niekoniecznie musi to być data równoznaczna z wpisem do ewidencji, czy tym bardziej z datą przyjęcia do używania. Datą nabycia jest zazwyczaj data figurująca na fakturze, rachunku albo umowie cywilnej, przenoszącej prawo do środka trwałego na podatnika, który zamierza prowadzić amortyzację. Szczególnie istotne znaczenie ma data nabycia w przypadku, gdy podatnik decyduje się na zakwalifikowanie do składników majątku firmy rzeczy nabyte dużo wcześniej, zwłaszcza gdy samo nabycie nie było jeszcze bezpośrednio związane z działalnością. Dzięki temu bowiem można ustalić, czy podatnik dokonał w sposób właściwy określenia wartości początkowej środka trwałego.

Pytanie: Wykorzystuję do działalności gospodarczej samochód moich rodziców. Czy mogę wliczać w koszty jego amortyzację?

Odpowiedź: Nie. Amortyzować w koszty można tylko taki środek trwały, który stanowi własność podatnika (ujęty jest w jego ewidencji środków trwałych). W opisywanym przypadku taki użyczony samochód można rozliczać w koszty tylko za pośrednictwem tzw. kilometrówki, prowadząc przy tym ewidencję przebiegu pojazdu. I to nawet wówczas, gdy pojazd ten jest na wyłączność przekazany w użytkowanie. By ten stan rzeczy zmienić, rodzice musieliby panu podarować lub sprzedać samochód. Wówczas mógłby pan wpisać go do ewidencji środków trwałych i amortyzować, jak każdy inny środek trwały.

Pytanie: Czy od nieodpłatnie otrzymanych świadczeń, zwłaszcza usług (np. garażowania samochodu), z których korzystam w ramach prowadzonej działalności, trzeba ustalić przychód?

Odpowiedź: Tak. Przychodami z działalności gospodarczej są m.in. otrzymane lub postawione do dyspozycji podatnika w roku kalendarzowym pieniądze i wartości pieniężne oraz wartość otrzymanych świadczeń w naturze i innych nieodpłatnych świadczeń. Wartość pieniężną takich świadczeń określa się na podstawie cen rynkowych stosowanych w obrocie rzeczami lub prawami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem w szczególności ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca ich uzyskania. Wartość pieniężną innych nieodpłatnych świadczeń ustala się według następujących zasad. Gdy przedmiotem świadczenia są usługi wchodzące w zakres działalności gospodarczej dokonującego świadczenia - według cen stosowanych wobec innych odbiorców. Gdy przedmiotem świadczeń są usługi zakupione - według cen zakupu. A jeżeli przedmiotem świadczeń jest udostępnienie lokalu lub budynku - według równowartości czynszu, jaki przysługiwałby w razie zawarcia umowy najmu tego lokalu lub budynku. We wszelkich innych przypadkach - na podstawie cen rynkowych stosowanych przy świadczeniu usług lub udostępnianiu rzeczy lub praw tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem w szczególności ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca udostępnienia.

Pytanie: Korzystam z samozatrudnienia jako przedsiębiorca. Wziąłem w leasing samochód osobowy, który wliczam w koszty. Czy obciążają mnie koszty napraw? Czy mogę wliczać w koszty składki na ubezpieczenie tego samochodu?

Odpowiedź: Tak. Korzystający - czyli leasingobiorca - zgodnie z kodeksem cywilnym powinien na podstawie umowy leasingu używać rzeczy i pobierać z niej pożytki w sposób określony w tej umowie leasingu. Gdy zaś umowa którejś z kwestii w tym zakresie nie reguluje, korzystający powinien to czynić w sposób odpowiadający właściwościom i przeznaczeniu rzeczy. W szczególności korzystający obowiązany jest utrzymywać rzecz w należytym stanie, dokonywać jej konserwacji i napraw niezbędnych do zachowania rzeczy w stanie niepogorszonym, z uwzględnieniem jej zużycia wskutek prawidłowego używania, oraz ponosić ciężary związane z własnością lub posiadaniem rzeczy. Tylko wtedy, gdy w umowie leasingu nie zostało zastrzeżone, że konserwacji i napraw rzeczy dokonuje osoba mająca określone kwalifikacje, korzystający powinien niezwłocznie zawiadomić finansującego o konieczności dokonania istotnej naprawy rzeczy. Z kolei obowiązek ubezpieczenia samochodu obciąża korzystającego (leasingobiorcę). Praktycznie jednak rzecz wygląda tak, że to leasingodawca ubezpiecza pojazd, a kosztami obciąża klienta. Dla obu stron jest to duże ułatwienie. Dla leasingobiorcy, bo oddaje samochód, który jest już ubezpieczony, w tym np. od kradzieży, a dla klienta, bo towarzystwo leasingowe potrafi wynegocjować z towarzystwem ubezpieczeniowym bardzo korzystne warunki ubezpieczenia. Koszty ubezpieczenia mocą umowy leasingowej mogą być wliczone w czynsz leasingowy albo np. zaliczone do pierwszej wpłaty.

Podstawa prawna: Art. 22a, art. 22g-22i oraz art. 22n ustawy z 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz.U. nr 144, poz. 930, z późn. zm.) oraz art. 11 oraz art. 22a-23 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 14, poz. 176, z późn. zm.) oraz art. 7096-7 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Komentuj

Legislacja

Obowiązkowe elementy odblaskowe (2)
30 listopada 2008 | 1

W połowie listopada PAP podała informację o inicjatywie poselskiej dotyczącej obowiązku używania elementów odblaskowych dla wszystkich pieszych poruszających się po drodze po zmierzchu. Z całą przyjemnością zachęcamy do dyskusji:

INFORMACJA PAP: Wprowadzenia obowiązku używania elementów odblaskowych dla wszystkich pieszych poruszających się po drodze po zmierzchu chce Sojusz Lewicy Demokratycznej - informuje Polska Agencja Prasowa. Posłanka SLD Krystyna Łybacka zapowiedziała na konferencji prasowej, że we wtorek do Sejmu ma wpłynąć projekt zmiany w Prawie o ruchu drogowym. Według projektu, osoby poruszające się po drodze po zmierzchu poza obszarem zabudowanym byłyby zobowiązane używać elementów odblaskowych w sposób widoczny dla uczestników ruchu. Obecne przepisy zobowiązują do używania takich elementów jedynie osoby do lat 15. "Jesteśmy w europejskich statystykach na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o udział pieszych w wypadkach". Łybacka powiedziała, że wprowadzenie takiego obowiązku podyktowane jest statystykami wypadków z udziałem pieszych. "Jesteśmy w europejskich statystykach na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o udział pieszych w wypadkach. W 2007 roku na drogach zginęło blisko 2 tys. pieszych. Znaczny odsetek ofiar to osoby poruszające się po zmierzchu wzdłuż nieoświetlonych dróg" - mówiła Łybacka. Posłanka podkreśliła, że koszty wyposażenia w elementy odblaskowe tj. kamizelka czy opaska są znikome i nie są barierą uniemożliwiającą nabycie ich.

KOMENTARZ: Marek Staniszewski - Wreszcie odrobina logicznego podejścia do problemu "pieszy na drodze" Dotychczas wszystko co w tej kwestii wprowadzano dotyczyło samochodów i kierowców. Nikt nawet nie westchnął o nie oświetlonych pieszych, rowerzystach, a oświetlając pieszych ratujemy wielu, i pieszych, i kierowców przed rozbijaniem samochodów...

Komentuj
Taryfikator już obowiązuje
29 listopada 2008 | 0

Zmieniają się stawki mandatów za niektóre wykroczenia drogowe. Zmian nie jest dużo, ale dotyczą wykroczeń, które zdarzają się dość często, zwłaszcza w dużych miastach. I tak np. osoba nieuprawniona, która postawi swój samochód na kopercie oznaczonej jako miejsce przeznaczone dla kierowców niepełnosprawnych, może spodziewać się 500-złotowego mandatu. Do tej pory było to 100 zł. - Docierały do nas sygnały, że przepisy dotyczące parkowania na kopertach są przez wielu kierowców ignorowane, dlatego zmiana poszła właśnie w tym kierunku - mówi Mariusz Sokołowski, rzecznik komendy głównej policji. - Nieprzestrzeganie prawa w tym wypadku wiązało się z dużą dolegliwością dla osób niepełnosprawnych. Trudno więc znaleźć tu dla kierowców zastawiających im miejsce jakieś usprawiedliwienie. Życie inwalidom ma też ułatwić kara, jaką przewidziano dla kierowców, którzy omijają bez zachowania należytej ostrożności pojazdy przeznaczone do przewozu osób niepełnosprawnych. W tym wypadku przewidziany jest 200-złotowy mandat. Inne ważne dla pieszych i kierowców zmiany dotyczą zachowania się na przejściach z sygnalizacją. Do tej pory za przejechanie na czerwonym świetle groził mandat od 20 do 500 zł. Teraz kierujący nie będzie mógł liczyć na pobłażliwość, a pole do dyskusji ze stróżami prawa znacznie się zawęzi. Mandaty za to przewinienie będą się zaczynały od 300 zł i, tak jak poprzednio, maksymalna górna granica wyniesie 500 zł. - Na przejściach dla pieszych notujemy bardzo wiele wypadków i dlatego zostały wprowadzone zmiany. Powinny one mocniej zdyscyplinować kierowców zagrażających bezpieczeństwu przechodniów - mówi Mariusz Sokołowski. Zmiany powinny ucieszyć pieszych, którym zdarza się w pośpiechu przebiec na czerwonym świetle. Do tej pory groził za to mandat w wysokości 250 zł. Od soboty za to wykroczenie taryfa mandatu wynosi 100 zł. - Myślę, że to dobra zmiana, bo 250 zł było bardzo wysoką sumą, zwłaszcza że ludzie często przechodzą na czerwonym w mało uczęszczanych miejscach. Trudno w takich sytuacjach biednym czy starszym ludziom nakładać tak wysoką grzywnę - mówi Jarosław Lipiński, zastępca komendanta straży miejskiej w Olsztynie. - Jestem przekonany, że 100 zł to i tak wystarczająco dotkliwa kara dla pieszego. Strażnicy miejscy przechodzą właśnie szkolenia dotyczące nowego taryfikatora.

O wykroczeniach nie objętych “taryfikatorem”

mówi mł. insp. Marek Kąkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji: http://www.policja.pl/portal/pol/1/32844/Nowy_quottaryfikator_mandatow_karnychquot.html

Nowy taryfikator precyzuje również zasady wymierzania kary za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym (w zakres tego przepisu wchodzi spowodowanie kolizji drogowej), zgodnie z którymi kwota mandatu karnego przypisana za naruszenie stanowiące przyczynę zagrożenia powiększona jest o 200 zł, jednak nie więcej niż 500 zł.

Odnosząc się do pogłosek na temat zmian w rozporządzeniu trzeba zaznaczyć, że nie zmieniły się zapisy w zakresie kwot mandatów za przekroczenia prędkości. Nowy "taryfikator" nie znosi też punktów karnych, które są nadal przyznawane za popełnione naruszenia drogowe.

Komentuj
W taryfikatorze też kary dla kierowców zawodowych
29 listopada 2008 | 0

Do taryfikatora dodano także nową tabelę, która obejmuje wykroczenia określone w ustawie o transporcie drogowym. Oznacza to, że kierowcy wykonujący transport drogowy mogą zostać ukarani według specjalnego taryfikatora. Ponadto nie tylko policja, ale i inspektorzy transportu drogowego będą mogli nakładać kary w myśl tego taryfikatora. Wprowadzone nowe wysokości kar mają doprowadzić do ograniczenia naruszania przez kierowców realizujących przewozy drogowe przepisów istotnych dla bezpieczeństwa. Ma to znaczenie nie tylko dla ich bezpieczeństwa, ale pozostałych użytkowników dróg, twierdzą inspektorzy transportu drogowego. Taryfikator stanowi na przykład, że skrócenie dziennego czasu odpoczynku przy realizacji przewozu drogowego o 1 godzinę będzie kosztowało kierowcę 100 zł. Krótszy odpoczynek od 1 godziny do 3 godzin ma kosztować już 300 zł, a jeszcze większe skrócenie tego czasu nawet 500 zł. Taryfikator określa także kary za przedłużanie czasu podróżowania bez żadnej przerwy. Jeżeli ciągła jazda przekroczy dopuszczalny czas o 15 do 30 minut, to kara wyniesie od 100 do 150 zł. Przedłużenie czasu bez przerwy od 30 minut do 2 godzin będzie kosztowało 300 zł, a jeszcze dłuższa jazda już 500 zł. Za wykonywanie transportu pojazdem, który nie posiada tachografu, kierowca zapłaci 500 zł. Tyle samo ma kosztować nieuprawnione ingerowanie w odczyty tego urządzenia – analizuje “Gazeta Prawna”.

Komentuj
Odblaski a wolność człowieka
24 listopada 2008 | 0

Poseł Janusz Piechociński w swoim blogu zanotował: W odpowiedzi na sygnał z Portalu Interia.pl o sugerowanym przez specjalistów wprowadzeniu dla producentów odzieży (kurtki, płaszcze etc.) obowiązku umieszczania elementów odblaskowych otrzymuję setki maili o podwyższonej emocjami treści np.: To jakiś koszmar! A kiedy będą obowiązkowe kaski (w samochodach)? Albo obowiązkowe poduszki powietrzne? Jeśli tak dalej, to też kwestia czasu. Kaski dla rowerzystów i pieszych? Pasy w autobusach, pociągach? Kapoki na łódkach, kaski w górach? I tak dalej. NIE! To trzeba zatrzymać. Nie jesteśmy bydlętami, którymi można do woli sterować dla osiągania coraz większych zysków. Juz naprawdę dość! Teraz trzeba ruszyć w drugą stronę. A już na pewno trzeba wycofać ten zbrodniczy, szkodliwy nakaz świecenia w dzień światłami mijania!

Może Państwo skomentują zasadność projektu, dzięki któremu słabsi uczestnicy ruchu drogowego mogą być ochronieni. Czekamy na wypowiedzi.

Komentuj
Wyższa akcyza - zapowiedziana
30 listopada 2008 | 0

Rząd chce aż o 40 proc. podnieść akcyzę od aut, które mają silniki o pojemności 2 litry lub więcej - zapowiedział premier. Podwyżka podatku dotyczyć ma tylko niewielkiej grupy kierowców, ale jest fatalnym sygnałem dla całej branży motoryzacyjnej. Tą filozofią drenowania motoryzacji nasz rząd idzie pod prąd UE. W zeszłym tygodniu Komisja Europejska przyjęła plan ożywienia europejskiej gospodarki w czasie kryzysu, zapowiadając szczególne wsparcie właśnie dla motoryzacji. Bruksela zachęca państwa członkowskie do obniżania podatków od aut przyjaznych dla środowiska – informuje “Gazeta Wyborcza”. Aby uniknąć zapłaty wyższych podatków, amatorzy aut z większymi silnikami nie będą ich szukać w salonach. Sprowadzą stare albo powypadkowe używane auta z Zachodu.

Komentuj
Pojazd nienormatywny pilotowany przez policję
30 listopada 2008 | 0

Zaczyna obowiązywać - po trzymiesięcznym vacatio legis zmieniony § 3 ust. 1 rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 7 sierpnia 2008 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu pilotowania pojazdów oraz wysokości opłat, paragraf odpowiadający na pytanie: po spełnieniu jakich warunków pojazd nienormatywny powinien być pilotowany przez policję

Komentuj
Pijani kierowcy na długie lata w Krajowym Rejestrze Karnym
29 listopada 2008 | 0

Nietrzeźwy kierowca nie zdaje sobie sprawy, że informacja o wyroku pozostanie w rejestrze przez długie lata - ostrzega “Rzeczpospolita”. Taka informacja zaś może mu przeszkodzić w zdobyciu niejednej atrakcyjnej posady.. Do Krajowego Rejestru Karnego trafiają dane osób skazanych za jazdę w stanie nietrzeźwym. Czyli wszystkich tych, którzy zostali złapani przez drogówkę, mając więcej niż 0,5 promila alkoholu we krwi (tzn. za przestępstwo). Samo to, że znajdą się w rejestrze, nie jest jeszcze groźne. Szkopuł w tym, że długo, a czasem nawet bardzo długo, w nim figurują. Sytuacja zależy od kary, jaką sąd orzekł wobec danego kierowcy. Jeśli został on skazany na grzywnę, to z rejestru zniknie dopiero po pięciu latach od jej zapłacenia (jeżeli była rozłożona na raty, to od spłaty ostatniej raty). - Po trzech latach zainteresowany może złożyć wniosek o szybsze zatarcie skazania, a wówczas sąd zarządzi wykreślenie z rejestru - mówi sędzia Rafał Puchalski. To jednak też nie jest takie pewne. Jeśli bowiem kara oprócz grzywny przewidywała zakaz prowadzenia pojazdów, to zatarcie skazania może nastąpić dopiero wraz z upływem wykonania tego środka. Nigdy zaś w czasie, kiedy jeszcze trwa. Oznacza to, że jeśli oprócz grzywny (ale też każdej innej kary: pozbawienia wolności w zawieszeniu czy też bezwzględnego) kierowca dostał sześcioletni zakaz prowadzenia pojazdów, to dopiero po sześciu latach może myśleć o wykreśleniu z rejestru. W wypadku zawieszonej kary więzienia (kiedy zakaz był krótszy niż okres próby) skazanie ulega zatarciu po upływie okresu próby. Z kolei w wypadku bezwzględnej kary pozbawienia wolności - po dziesięciu latach od jej wykonania. Na wniosek skazanego może to nastąpić wcześniej, bo po pięciu latach od wykonania kary.

Komentuj
Przejazd przez granicę szwajcarską będzie łatwiejszy
28 listopada 2008 | 0

Ministrowie spraw wewnętrznych 27 państw członkowskich UE uzgodnili w Brukseli przyjęcie Szwajcarii do strefy Schengen. Dzięki tej decyzji znikną kontrole paszportowe na granicach między Szwajcarią a sąsiednimi państwami: Niemcami, Austrią, Włochami i Francją. Natomiast ruch towarowy nadal będzie kontrolowany do czasu aż Szwajcaria nie zostanie członkiem wspólnego rynku. Ponieważ porozumienie nie obejmuje jeszcze księstwa Liechtenstein, Szwajcaria będzie nadzorować drogi wjazdowe do tego państwa za pomocą kamer i przeprowadzać wyrywkowe kontrole wśród podróżujących na terenach granicznych, informują uczestnicy spotkania w Brukseli. Według danych rządu Szwajcarii codziennie granicę kraju przekracza 700,000 osób, 300,000 samochodów osobowych oraz 20,000 pojazdów ciężarowych. Kontrole w ruchu powietrznym pomiędzy państwami strefy Schengen a Szwajcarią powinny zostać zlikwidowane wraz ze zmianą rozkładu lotów od 28 marca 2009 r. Jak poinformowali przedstawiciele rządu Szwajcarii w Brukseli, wkrótce po tym wydarzeniu planowane są oficjalne uroczystości związane z przystąpieniem do strefy Schengen.
Obecnie do strefy Schengen należą 22 kraje członkowskie UE oraz Norwegia i Islandia. Pozostałe państwa członkowskie, tzn. Wielka Brytania, Irlandia, Rumunia, Bułgaria i Cypr na razie podjęły decyzji o przystąpieniu.

Komentuj
„Zimówki” obowiązkowo
26 listopada 2008 | 0

INTERIA.pl przypomina, iż w tym roku Czesi wprowadzili obowiązek używania ogumienia zimowego na specjalnie oznakowanych - głównie górskich - drogach. Brak takich opon będzie karany wysokim mandatem. Prawo o ruchu drogowym w większości krajów europejskich stanowi, że "wyposażenie pojazdu silnikowego winno być dostosowane do warunków pogodowych." Do połowy kwietnia w wielu państwach m.in. Austrii, Szwecji, Słowenii, Słowacji, Chorwacji, Estonii na Litwie i Łotwie jest wprowadzany obowiązek zmiany opon na zimowe. Szwajcarzy nakładają na kierowców wysokie kary pieniężne za "utrudnianie ruchu na zimowych drogach z powodu stanu opon." W Niemczech kierowcy podróżujący po błotnistych lub zaśnieżonych nawierzchniach samochodem bez opon zimowych mogą spodziewać się mandatu oraz punktów karnych wpisywanych do centralnej kartoteki policyjnej!

Komentuj
Samoobsługa w stacji autogazu
26 listopada 2008 | 0

Ministerstwo Gospodarki pracuje nad zmianą przepisów, które umożliwią kierowcom tankowanie gazu płynnego bez pomocy pracownika stacji – informuje “Gazeta Prawna”. Wniosek taki do ministerstwa skierowały Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego oraz Polska Organizacja Gazu Płynnego. Podobne rozwiązania od lat funkcjonują w krajach europejskich. Z samodzielnym tankowaniem gazu nie mają problemów m.in. kierowcy w Niemczech, Francji, Holandii, Estonii. Według Marcina Szpondra z POPiHN polski rynek jest już gotowy na takie rozwiązanie. Nowelizacja przepisów to - jak się dowiedziała gazeta - kwestia dwóch lat. Według planów na dostosowanie do zmian obowiązywać będzie dwuletni okres przejściowy. Zdaniem ekspertów wprowadzenie samoobsługi zrewolucjonizowałoby krajowy rynek autogazu.

Komentuj
Próbne przysłonięcie znaków drogowych? (2)
24 listopada 2008 | 0

W poprzednim numerze serwisu przywołaliśmy fragment wypowiedzi opublikowanej w dzienniku “Rzeczpospolita”(pt.: “Zatrzęsienie znaków drogowych” autorstwa Marka Domagalskiego) poświęcony ilości znaków drogowych przy polskich drogach. Poniżej powołany tekst oraz jedna z interesujących wypowiedzi naszych Czytelników. Zapraszamy do tej ważnej dla bezpieczeństwa zarówno pieszych jak i kierowców dyskusji. Oto oba teksty:

 

Dziennik “Rzeczpospolita” komentuje: znaków jest przy polskich drogach stanowczo za dużo. Gdyby ich liczbę ograniczyć, bezpieczeństwo znacznie by wzrosło. Problem w tym, że o ich stawianiu rozstrzyga kilkuset gospodarzy i kilka aktów prawnych, w tym co najmniej dwie ustawy, które regulują te kwestie. Redakcja starała się odpowiedzieć na pytanie skąd ta nadmierna ilość znaków drogowych przy polskich drogach. I próba odpowiedzi: Po pierwsze łatwiej stawiać znaki, niż budować drogi. Po drugie jest w tym też zapewne element komercyjny (nacisk producentów znaków itp.). Po trzecie, czy nie przypomina to mnożenia przepisów (zakazów) w innych dziedzinach – jak choćby w sprawie osławionych mundurków szkolnych. Czy nie jest świadectwem przesadnej wiary w ich sprawczą (reformującą) moc? Jak bowiem inaczej tłumaczyć tak częste ograniczenia prędkości do 30 czy choćby 50 km/h na całkiem znośnych zakrętach czy znaki “teren zabudowany” w miejscach, gdzie zabudowania trudno dostrzec? Jest wreszcie urzędnicza inercja. Obrazują ją przejazdy kolejowe. Większość kierowców zatrzymuje się zapewne przed niestrzeżonym przejazdem, zwykle ze znakiem “stop”, choć linia od lat już nieczynna, a tory zarosły krzakami. Niedawno w radio przedstawiciel drogownictwa tłumaczył, że dla kolei są to wciąż tory, jakby tylko czasowo uśpione, i drogowcy muszą to respektować. Wydaje się, że jest jeszcze jedna przyczyna – chyba najważniejsza. Organizacyjna. Właściwie trudno doliczyć się organów odpowiedzialnych za stan oznaczeń na drogach. W konkluzji dziennik sugeruje próbne przysłonięcie chociażby części zbędnych znaków. Wzorem działania mógłby tutaj być np. Toruń.

 

Komentarz: Autor Bronisław Szafarczyk: Zawsze twierdziłem, że pojęcie "obszar zabudowany" jest mylące dla przeciętnego człowieka - czego mamy tutaj wybitny przykład. Nie dość, że dziennikarz używa pojęcia nieznanego w prawie o ruchu drogowym, to jest pojęcia "teren zabudowany", to używa go w mylnym zastosowaniu - kojarząc go z zabudowaniami (w domyśle mieszkalnymi). Proponuję powrót do początku lat osiemdziesiątych minionego wieku, kiedy to nowe u nas prawo o ruchu drogowym wprowadziło pojęcie tego obszaru. Stosowano wówczas definicję o treści (cytuję z pamięci): "Obszar zabudowany to taki obszar, w którym natężenie ruchu pieszego, niezależnie od pory dnia, jest takie, że wymaga ograniczenia prędkości pojazdów do 60 km/h". Tak więc obszar zabudowany mógł być wyznaczany nawet w szczerym polu, jeżeli tylko po drodze odbywał się tam ruch pieszy wymagający specjalnej ochrony. Skoro więc obszar zabudowany wprowadzany jest dla ochrony ruchu pieszego - powinien się nazywać obszarem intensywnego ruchu pieszego. Żaden dziennikarz nie wprowadzałby wówczas czytelników w błąd, posługując się tym pojęciem dla wykazania wyimaginowanego błędu w oznakowaniu.
Powyższe oczywiście nie oznacza, że nie zgadzam się z dziennikarzem w kwestii istnienia na naszych drogach lasu niepotrzebnych nikomu znaków. Chociaż może potrzebnych, ale dla spokoju ducha urzędników mających blade pojęcie o inżynierii ruchu drogowego i jego rzeczywistym bezpieczeństwie...

Komentuj

Statystyka

Bezpieczniej na drogach
30 listopada 2008 | 0

Policjanci podsumowali bezpieczeństwo na drogach w ciągu dziesięciu miesięcy tego roku. Odnotowano mniej wypadków, zabitych i rannych niż w tym samym czasie rok wcześniej. Zmniejszyła się też liczba kolizji. Funkcjonariusze ujawnili więcej nietrzeźwych kierujących.

Według wstępnych danych w ciągu dziesięciu miesięcy tego roku na polskich drogach wydarzyło się 40 725 wypadków, to jest o 225 mniej niż w zeszłym roku. Spadła także liczba zabitych i rannych. W tym czasie zginęło na drogach 4 397 osób, a 51 987 zostało rannych. W porównaniu z zeszłym rokiem okazuje się, że liczba zabitych spadła o 157, a rannych o 759. Analiza wypadków ze skutkiem śmiertelnym za 9 m-cy b.r. wskazuje, iż najwięcej osób zginęło (67,1% ogółu) w wyniku wypadkach spowodowanych przez kierujących pojazdami. Najczęściej ich przyczynami było: niedostosowanie prędkości do warunków ruchu - 44,8%, nie ustąpienie pierwszeństwa przejazdu - 15,3%, nieprawidłowe wyprzedzanie - 10,2%. Z winy pieszych zginęło 16,7% ogółu zabitych. W większości przypadków byli to sami piesi. Funkcjonariusze odnotowali także spadek liczby kolizji. Było ich mniej o prawie 3 085 (I-X 2007 r. - 318 195; I-X 2008 r. - 315 110). Od stycznia do października br. roku policjanci zatrzymali 145 007 nietrzeźwych kierujących. To więcej o 8 087 niż rok wcześniej (136 920). Zdecydowana większość 123 672 to kierujący pojazdami w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) lub pod wpływem środka odurzającego (art.178a § 1 i 2 Kodeksu karnego), z czego 66 722 to kierujący pojazdami mechanicznymi. W tym samym czasie policjanci ujawnili 21 335 kierujących pojazdami po użyciu alkoholu (od 0,2 - do 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) lub podobnie działającego środka (art. 87 §1 i 2 Kodeksu wykroczeń), w tym 14 175 to kierujących pojazdami mechanicznymi.

Komentuj

Przegląd prasy

Pierwszy tego typu system kamer w Polsce
29 listopada 2008 | 1

Od tygodnia 16 radiowozów z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku, wyposażonych jest w kamery nagrywające wszystko to co dzieje się przed samochodem (nie są to videorejestratory). Do tej pory mogliśmy oglądać takie sytuacje tylko na  filmach pochodzących najczęściej z USA. Teraz nasi policjanci dysponują najnowszymi zdobyczami techniki - czytamy na stronie internetowej Komendy. W kamery będą wyposażone wszystkie oznakowane pojazdy policji pełniące służbę na terenie miasta a w przyszłości  powiatu. Zarejestrowany obraz z wykroczeniami w ruchu drogowym oraz przebiegiem interwencji posłuży jako materiał dowodowy, zostanie również wykorzystany w procesie doskonalenia zawodowego policjantów. Pomysł został zrealizowany dzięki sfinansowaniu ze środków przeznaczonych przez Urząd Miejski w Białymstoku.

 49724a3120fa7773674f1ac162f8e2abc21d6ebe 4f3953818f7976b907f5d48103625767b0b4d217 

(276-17 i 276-18)

Komentuj
Migracja za… prawem jazdy
27 listopada 2008 | 1

W krakowskiej “Gazecie Wyborczej” czytamy: Pod Wawelem egzamin na prawo jazdy zdaje zaledwie co trzeci kandydat na kierowcę. Według instruktorów przyczyna takiego stanu rzeczy leży bardziej w słabym przygotowaniu zdających niż szczególnych trudnościach na ulicach miasta. Roman studiuje anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim i dorabia w pizzerii. - Szef wymagał ode mnie, bym jak najszybciej zrobił prawko - opowiada. Zapisał się więc na kurs, wyjeździł regulaminową liczbę godzin i podszedł do egzaminu w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego. - Gdy oblałem trzeci raz z rzędu, przeniosłem papiery do rodzinnego Przemyśla. Tam zdałem za pierwszym razem - chwali się. Zdaniem jednego z krakowskich instruktorów nauki jazdy spora część uczestników kursu rzeczywiście decyduje się zdawać egzamin w innym mieście. - Niektórych odstrasza po prostu dłuższy czas oczekiwania, jednak większość z nich boi się zdawać w Krakowie, mimo że właśnie tu uczyli się jeździć - tłumaczy. Według instruktorów czynnikiem decydującym jest stopień skomplikowania komunikacyjnego Krakowa. - W mniejszych miastach nie ma tramwajów, skrzyżowań z łamanym pierwszeństwem, rond turbinowych. To wszystko sprawia, że kandydaci na kierowców wolą spróbować swoich sił gdzieś dalej - usłyszała gazeta od doświadczonego instruktora. - Moim zdaniem nasze miasto nie jest aż tak skomplikowane, jak to przedstawiają niektórzy kursanci. Choć muszę przyznać, że większa liczba rond i tramwaje sprawiają pewne trudności - ocenia Marek Dworak, zastępca dyrektora Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Jego zdaniem oblewający egzamin kandydaci najczęściej są sami sobie winni, gdyż niezbyt starannie przygotowują się do sprawdzianu końcowego. - Nie potrafią odpowiednio ocenić odległości, nie zwracają uwagi na pieszych, nieprawidłowo wyprzedzają i nie zwracają uwagi na oznakowanie - wymienia najczęściej popełniane grzechy. - Tak naprawdę jeżeli ktoś umie jeździć i zna przepisy, to zdaje za pierwszym razem. Jeżeli nie, to nawet wyjazd na drugi koniec Polski mu nie pomoże - komentuje. Jak twierdzi dyrektor Dworak, gdybym miał wymienić skrzyżowania, na których zdający mają największe problemy i najczęściej oblewają, to nie potrafiłby tego zrobić. - Takich miejsc po prostu nie ma - tłumaczy. Podkreśla zarazem, że MORD stale współpracuje z Zarządem Infrastruktury Komunalnej i Transportu. - Gdy widzimy, że poszczególne rozwiązania drogowe sprawiają wyjątkowe trudności zdającym, lub są nielogiczne, to zgłaszamy nasze uwagi do ZIKiT-u, a oni starają się wprowadzać korekty - podsumowuje. Andrzej Nowicki, zastępca dyrektora w tarnowskim ośrodku, potwierdza, że mieszkańców Krakowa zdających u niego egzamin jest dużo. - Według mnie nie wynika to z tego, że egzamin u nas jest łatwiejszy, bo zdający mają dokładnie te same zadania do wykonania. Przyczyną może być jedynie dużo krótszy czas oczekiwania na wolny termin - tłumaczy. Choć równocześnie przyznaje, że w Tarnowie procent pomyślnie zdanych egzaminów jest dużo wyższy - ok. 35. Jeszcze lepiej jest w Nowym Sączu, gdzie na egzamin czeka się tylko trzy tygodnie, a zdawalność przekracza 40 procent. Nic zatem dziwnego, że krakusi coraz częściej wybierają właśnie ten ośrodek. - A niedawno zdarzyło nam się egzaminować kierowcę z Gdańska - dodaje Wiesław Kądziołka, zastępca dyrektora sądeckiego WORD-u.

Komentuj
Drogi pożarowe, nie spełniają wymogów
25 listopada 2008 | 0

W Rzeszowie pracujemy nad projektami pożarowych dróg dojazdowych - jak powiedział “Gazecie Wyborczej” Bronisław Wiśniewski, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych. To efekt kontroli przeprowadzonej przez strażaków, która wykazała, że większość dróg dojazdowych do wysokich budynków mieszkalnych w mieście nie spełnia wymogów przeciwpożarowych. - Drogi dojazdowe nie spełniają wymogów straży pożarnej - mówi Waldemar Wilk, komendant miejski straży pożarnej. Każdy budynek mieszkalny powinien mieć dojazd pożarowy wzdłuż dłuższego boku. Droga musi mieć odpowiednią nośność, dojazd i wyjazd, a jak nie ma takiej możliwości to plac manewrowy do zawracania. Ale nie tylko drogi są problemem. Zaniedbane są także tzw. piony wodne (rury i zawory na klatkach schodowych, hydrofor oraz specjalny zbiornik na wodę), które powinny być zalane wodą na potrzeby straży pożarnej, a zgodnie z rozporządzeniem MSWiA powinny być w każdym wysokim budynku. Miejska Komenda Straży Pożarnej po ponad rocznej kontroli rozesłała do wszystkich spółdzielni mieszkaniowych oraz Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych decyzje administracyjne nakazujące wybudowanie dróg dojazdowych i zapewnienie pionów wodnych. Spółdzielnie i MZBM dostały ponad rok na realizację zaleceń straży. Wszystkie oprócz SM Nowe Miasto zabrały się do roboty. Nowe Miasto natomiast poszło ze strażą do sądu. Obecnie czeka na termin rozprawy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. - Zdajemy sobie sprawę, że to wymaga sporych nakładów, ale przecież chodzi o bezpieczeństwo ludzi. Nie wszędzie również jest możliwe wykonanie zaleceń zgodnie z literą rozporządzenia, ale wtedy można zastosować zamienne rozwiązania. Trzeba to jednak skonsultować ze strażą pożarną - tłumaczy komendant Wilk.

Komentuj
Chcą miniaturowych znaków drogowych
24 listopada 2008 | 0

Radni Starego Miasta w Krakowie uważają, iż znaków drogowych jest za dużo i szpecą zabytkową dzielnicę miasta. Planują je zminiaturyzować. Problem w tym, że na razie na takie zmiany nie ma pieniędzy i w najbliższym czasie nie będzie. - Byłem ostatnio w Akwizgranie, tam po pierwsze znaków jest mniej, a jeżeli już są to dużo mniejsze niż w Krakowie - tłumaczy Witold Kajstura, radny dzielnicy I, i dodaje, że zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury z 2003 roku zmniejszenie gabarytów znaków drogowych w uzasadnionych przypadkach jest możliwe. Pomysł radnych w pełni popiera plastyk miejski Jacek Stokłosa. - Jeżeli tylko jest to zgodne z przepisami, to podpisuje się pod tym obiema rękami - mówi. Mniej entuzjazmu okazuje Jacek Bartlewicz, rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który odpowiada za odpowiednie oznakowanie ulic. - Już teraz kierowcy tłumaczą się, że znaków nie widzą. Co będzie jak jeszcze je zmniejszymy - ironizuje i już zupełnie poważnie dodaje, że pieniędzy na takie inwestycje w miejskiej kasie nie ma. - Wymiana znaku to koszt rzędu 400 zł. Proszę sobie to pomnożyć przez ich liczbę. Wyjdzie panu suma astronomiczna - wylicza. Zapewnia jednak, że wnioskowi rady ZIKiT się przyjrzy. - Swoją drogą i tak planujemy ograniczyć ilość znaków w Starym Mieście - zapewnia Bartlewicz.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 276
1 grudnia 2008 | 0

Dwaj pijani kierowcy złapani w tym samym aucie - Ursynowscy policjanci zatrzymali dwóch nietrzeźwych kierowców jadących tym samym samochodem na tej samej ulicy w odstępie zaledwie półtorej godziny. Pierwszego kierowcę patrol z Ursynowa zauważył po godz. 20 na ulicy Puławskiej. Jarosław Ł. zlekceważył czerwone światło. Kiedy tylko popełnił wykroczenie, został zatrzymany przez policjantów. Okazało się, że 33-latek miał prawie półtora promila alkoholu we krwi. Ponadto kierowca nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów. Jak stwierdził, prawo jazdy najprawdopodobniej zostawił w mieszkaniu rodziców. Jarosław Ł. noc spędził trzeźwiejąc w policyjnej celi, a auto, którym kierował wróciło w ręce trzeźwego właściciela. Po półtorej godzinie sąsiednią celę zajął kolejny nietrzeźwy kierowca. Jak się okazało, Przemysław O. wsiadł za stery tego samego renaulta. Został zatrzymany przez patrolu policji z Ursynowa na tej samej ulicy, co jego młodszy kolega. 42-latek miał blisko 2,5 promila alkoholu we krwi. Obaj kierowcy stracili już prawo jazdy. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi im kara pieniężna lub kara pozbawienia wolności do dwóch lat.

15-latek po alkoholu na motorowerze - W trakcie pełnienia służby dwóch dzielnicowych zatrzymało do kontroli kierującego motorowerem 15-latka. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że chłopiec miał 0,15 promila alkoholu w organizmie. Nastolatek oraz towarzyszący mu 38-letni pasażer nie mieli kasków ochronnych. 15-latek nie miał również obowiązkowego ubezpieczenia motoroweru. Sprawę rozpatrzy sąd rodzinny i nieletnich. Wczoraj około 17.00 w miejscowości Rączki w gminie Nidzica dzielnicowi, którzy pełnili tam służbę zauważyli dwóch mężczyzn jadących na motorowerze. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nie mieli na głowach obowiązkowych kasków ochronnych. W trakcie kontroli okazało się że kierującym jest 15-letni mieszkaniec gminy Kozłowo, który jak się później okazało miał 0,15 promila alkoholu w organizmie. Ponadto chłopiec nie miał obowiązkowego ubezpieczenia motoroweru. Za brak kasku ochronnego 38-letni pasażer otrzymał mandat w wysokości 100 zł. Sprawa 15-latka znajdzie swój finał w sądzie rodzinnym i nieletnich. Policjanci wyjaśniają także, skąd nastolatek miał alkohol.

Kierowca po narkotykach, a pasażer z narkotykami - Wywiadowcy zatrzymali dwóch mężczyzn. 22-letni Rafał Ś. i 25-letni Mariusz K. wpadli podczas kontroli drogowej. Jechali oplem. W trakcie interwencji okazało się, że pasażer posiada działkę narkotyków, a kierowca znajduje się pod wpływem działania środków odurzających. Dziś obaj zatrzymani usłyszą zarzuty. Wczoraj w godzinach popołudniowych policjanci z wywiadu zatrzymali do kontroli drogowej opla jadącego ulicą Nowaka-Jeziorańskiego. Kiedy samochód zatrzymywał się policjanci zauważyli, że nagle pasażer odkręcił szybę i wyrzucił na zewnątrz małe, srebrne zawiniątko. Wywiadowcy zareagowali natychmiast. Zabezpieczyli foliową torebkę, wylegitymowali obu mężczyzn. Bardzo szybko ustalili, że odrzucone zawiniątko należy do pasażera, 25-letniego Mariusza K. Mężczyzna przyznał, że jest to marihuana. Natomiast siedzący za kierownicą 22-letni Rafał Ś. zachowywał się bardzo dziwnie. Policjanci podejrzewali, że może on znajdować się pod wpływem działania środków odurzających. Obu mężczyzn zatrzymali. W komendzie przy ulicy Grenadierów technicy kryminalistyki przeprowadzili test, który wykazał, że zabezpieczona substancja to marihuana o wadze 0,1 grama. Kierowca został przewieziony do szpitala, gdzie po zbadaniu przez lekarza wyszło na jaw, że jechał oplem będąc pod wpływem narkotyków. Obaj zatrzymani spędzili noc w policyjnej celi. Dziś w sekcji dochodzeniowo-śledczej policjanci przedstawią mężczyznom zarzuty. Mariuszowi K. grożą 3 lata więzienia za posiadanie środków odurzających. Z kolei na dwa lata więzienia sąd może skazać kierowcę opla.

Pijany kierowca, próbował przejechać policjanta - Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie po pościgu zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. 33-letni Marek M. najpierw nie miał zamiaru poddać się policyjnej kontroli, a następnie próbował przejechać jednego z interweniujących funkcjonariuszy. Policjanci zmuszeni byli użyć broni. Pijany mieszkaniec Węgorzewa trzeźwieje w policyjnym areszcie. Jeśli usłyszy zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy, w więzieniu może spędzić nawet 10 lat. Dzisiejszej nocy o godzinie 1.15 oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Węgorzewie od patrolu służby kryminalnej otrzymał informacje o dziwnym zachowaniu kierowcy vw passata. Na ulicy Jaracza kierowca prowadzący auto nagle zawrócił i przyspieszając pojechał w kierunku wyjazdu z miasta. Policjanci włączyli sygnały błyskowe i dźwiękowe, i pojechali za samochodem, chcąc skontrolować kierowcę. Jednak on nie miał zamiaru zatrzymać się. W pewnej chwili kierowca passata skręcił w kierunku miejscowości Janówko, a następnie wjechał na jedną z posesji, gdzie się zatrzymał. Policjanci wysiedli z radiowozu, aby wylegitymować pirata drogowego. W tym momencie kierowca ściganego auta ruszył wprost na jednego z nich, próbując go przejechać. Ratując swoje życie policjant był zmuszony użyć broni. Jednak strzały nie zatrzymały kierowcy. Potrącił on funkcjonariusza zderzakiem samochodu, a następnie kilka metrów wiózł go na masce passata. Do pościgu włączyły się inne patrole. Policjanci prewencji zatrzymali auto w pobliżu dworca PKP w Węgorzewie. Kierowca po wyjściu z samochodu, forsując pobliskie ogrodzenie, próbował jeszcze uciekać. Nadaremnie, bo za chwilę już siedział w radiowozie. Marek M. 33-letni mieszkaniec Węgorzewa po zatrzymaniu szarpał się, nie stosował się do wydawanych poleceń. Był kompletnie pijany. Miał około 2,5 promila alkoholu w organizmie. Dzisiejszą noc 33-latek spędził w policyjnym areszcie. Po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany. Prawdopodobnie oprócz odpowiedzialności za kierowanie autem w stanie nietrzeźwości, ucieczkę przez policjantami, może usłyszeć zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna był wcześniej karany za oszustwa oraz znęcanie się nad rodziną.

Komentuj
Znak drogowy połączony ze stacją meteorologiczną
30 listopada 2008 | 0

Temperatura spada poniżej zera, nawierzchnia robi się śliska, a na stojącym przy szosie znaku pojawia się oświetlony napis "zwolnij" lub "ślisko". Pierwszy na Warmii i Mazurach taki wyświetlacz jest już na niebezpiecznym odcinku drogi w Rychnowie (między Ostródą a Olsztynkiem”. Drogowcy na różne sposoby próbowali poprawić bezpieczeństwo na tym odcinku. Wprowadzili zakaz wyprzedzania, ograniczyli prędkość do 70 km na godz. i zainstalowali fotoradar. Bez spodziewanych efektów. W okolicach Rychnowa w wypadkach wciąż ginęli ludzie. Sytuację poprawiło dopiero zainstalowanie we wrześniu bariery, która rozdzieliła pasy ruchu i uniemożliwiła wyprzedzanie, oraz trzech fotoradarów. Jednak na tym drogowcy nie poprzestają. Uznali, że i bez możliwości wyprzedzania jest tu niebezpiecznie i trzeba to zagrożenie jeszcze ograniczyć. I tak wpadli na pomysł ustawienia znaku, na którym wyświetlane są informacje z podłączonej automatycznej stacji meteorologicznej. - Jeśli warunki jazdy pogorszą się, na przykład zacznie padać deszcz lub śnieg i nawierzchnia z tego powodu zrobi się śliska, na znaku pojawi się ostrzeżenie, że należy zwolnić - mówi Karol Głębocki, rzecznik prasowy olsztyńskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Znak postawiony w Rychnowie kosztował 60 tys. zł. Jeśli się sprawdzi, to w szczególnie niebezpiecznych miejscach będą ustawiane następne. - Jednak zdajemy sobie sprawę, że nadmiar tego typu znaków może spowodować, że kierowcy przestaną na nie reagować, tak jak się stało w przypadku tzw. "czarnych punktów". Dlatego decyzję o kolejnych znakach będziemy podejmować bardzo ostrożnie - dodaje Głębocki – jak przeczytaliśmy w olsztyńskiej “Gazecie Wyborczej”.

Komentuj
Najpierw poleci, później pojedzie
30 listopada 2008 | 0

Portal Onet.pl informuje: We Włoszech wcześniej można dostać licencję pilota niż prawo jazdy. Dowiodła tego 17-letnia mieszkanka okolic Savony w Ligurii, która właśnie z powodzeniem ukończyła kurs pilotażu. To wszystko dzięki nietypowym przepisom obowiązującym w Italii, które zezwalają na zrobienie licencji pilota już szesnastolatkom. Na to, by jeździć samochodem musi, zgodnie z przepisami, czekać jeszcze rok. Trzeba mieć ukończone 18 lat.

Komentuj
Weekend andrzejkowy na polskich drogach
30 listopada 2008 | 0

Weekend andrzejkowy na polskich drogach to 446 wypadków, 589 rannych i 62 osoby zabite. Z policyjnych statystyk wynika, że andrzejkowy nastrój przeniósł się na polskie drogi. W ciągu trzech dni weekendu policjanci zatrzymali ponad 1500 nietrzeźwych kierowców.

Jak wynika z policyjnych spostrzeżeń apele o bezpiecznej i bezalkoholowej jeździe nie trafiają do wszystkich. Świadczy o tym miniony weekend w trakcie, którego obchodzone były Andrzejki. Podczas tych trzech dni (28-30 listopada) wydarzyło się 446 wypadków, w których rannych zostało 589 osób, natomiast 62 osoby zginęły na drodze. Najczęstszymi przyczynami zdarzeń na drodze były: nadmierna prędkość, niedozwolone wyprzedzanie, wymuszanie pierwszeństwa i jazda po pijaku.

Najgorszy dzień pod względem największej liczby osób zabitych to niedziela. Właśnie wtedy w 137 wypadkach śmierć poniosły 22 osoby. Tego dnia także policjanci zatrzymali najwięcej nietrzeźwych kierowców, bo aż 654. W ciągu trzech dni ta liczby wyniosła 1529. Wszystko wskazuje na to, że nastrój beztroskiej andrzejkowej imprezy przeniósł się na polskie drogi.

Policjanci cały czas apelują i podkreślają, że jezdnia to miejsce dla trzeźwych i rozsądnych.

 

 

piątek

sobota

niedziela

razem

wypadki

143

166

137

466

ranni

176

219

194

589

zabici

21

19

22

62

nietrzeźwi kierowcy

387

488

654

1529

 

Komentuj
Czerwone światło dla piratów!
29 listopada 2008 | 0

Około dwustu kielczan uczestniczyło w marszu milczenia, który przeszedł przez miasto w proteście przeciw lokalnym zagrożeniom w ruchu drogowym. Demonstranci nieśli transparent "Czerwone światło dla piratów!" i emblemat stowarzyszenia Komitetu Obrony Społecznej. W tym samym czasie odbywał się w Kielcach pogrzeb 16-letniej Eweliny - uczennicy pierwszej klasy VI LO - która przed tygodniem zginęła na ul. Grunwaldzkiej, śmiertelnie potrącona przez samochód, na przejściu dla pieszych koło szpitala.

Komentuj
Do czego służy skuter
29 listopada 2008 | 0

35b05126c71bb1bcb6095385c0beb9109546c5b8 (276-14)

^ Powyżej foto, które internauta przysłał do redakcji TVN.24. Jak widzimy jeden z mieszkańców Środy Wielkopolskiej, który postanowił przewieźć drzwi na... skuterze. Ani to wygodne, ani bezpieczne, podobne pomysły powinny być tłumione w zarodku przez zdrowy rozsądek. A że tego najwyraźniej zabrakło, to nasz internauta Mike miał okazję sfotografować ową nietypową scenę. Należy mieć tylko nadzieję, że motorowerzysta bezpiecznie dotarł do celu nie doprowadzając do niebezpiecznej sytuacji na drodze. I że na przyszłość, raczej weźmie drzwi na plecy niż zdecyduje się na podobną eskapadę – komentuje redakcja. My dodamy, iż obowiązująca od dzisiaj nowela taryfikatora mandatów przewiduje dla sytuacji, które stwarzają zagrożenie na drodze podwyższenie specjalne mandatu, nawet do 500 zł:

VI. Zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym

241

art. 86 § 1

spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym

kwota mandatu karnego przypisana za naruszenie stanowiące przyczynę zagrożenia powiększona o 200, jednak nie więcej niż 500

242

art. 86 § 2

spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym przez osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka

kwota mandatu karnego przypisana za naruszenie stanowiące przyczynę zagrożenia powiększona o 300, jednak nie więcej niż 500

Pomysłowość niektórych kierowców nie zna granic i jeżeli dane wykroczenie nie znalazło wyrazu w tej książeczce (taryfikatorze mandatów - red.), to wówczas o wysokości mandatu karnego będzie decydował jednoosobowo policjant - komentuje podobne sytuacje Marek Konkolewski, KGP.

Komentuj
U nich też komunikacja rowerowa
28 listopada 2008 | 0

- Będziemy drugim miastem w Polsce, po Krakowie, który tego typu rozwiązanie wprowadził. Z tym że my zamierzamy postąpić nieco inaczej niż stolica Małopolski. Tam miejskie rowery wprowadzono głównie z myślą o turystach i większość stacji bazowych, z których bierze się rowery, rozmieszczona jest w obrębie Starego Miasta. My chcemy je rozlokować w całym Rzeszowie, by rower miejski stał się formą alternatywnej komunikacji - mówią włodarze Rzeszowa. Naszym zdaniem wprowadzenie miejskiego roweru jest nowością w skali kraju i wpisuje się w tę strategię - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Na początek w Rzeszowie ma być 200 rowerów. - Specjalny model, wandaloodporny, m.in. z ukrytymi przerzutkami - tłumaczą urzędnicy. W kilkunastu punktach miasta zostaną ustawione stacje bazowe, skąd będzie można wypożyczać rowery, a także je pozostawiać. - Na razie nie ustaliliśmy, gdzie się znajdą. Ale na pewno nie tylko w centrum miasta, będą także na osiedlach - mówią urzędnicy. Tomasz Rudnicki ze Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl.: - Takie systemy sprawdzają się w innych krajach i uważam, że pomysł miejskich rowerów w Rzeszowie jest świetny. Ważne jest jednak to, aby bazy, w których będą pozostawiane rowery, zostały dobrze rozmieszczone w przestrzeni miasta. W tej sprawie możemy służyć pomocą miastu, podpowiedzieć, gdzie z punktu widzenia rowerzystów, najlepiej je umieścić, tak by system dobrze funkcjonował.

Komentuj
Oraz opcja holowania poszkodowanego
28 listopada 2008 | 0

Poszkodowany w wypadku drogowym może liczyć na pełne pokrycie wszystkich uzasadnionych wydatków związanych ze szkodą. Korzystając z holownika przysłanego przez ubezpieczyciela sprawcy, ma większą pewność, że ubezpieczyciel nie zakwestionuje kosztów takiej usługi. Towarzystwa coraz częściej dodają do polis OC komunikacyjnego również opcję holowania poszkodowanego w wypadku. Przy czym starają się wprowadzać w warunkach takiego ubezpieczenia  limity i ograniczenia kosztów takiej pomocy. Starają się więc wprowadzić górną granicę kosztów takiej usługi w wysokości 400-600 zł lub ograniczenia dotyczące miejsca holowania. Zapisują na przykład, że odholują samochód poszkodowanego, ale tylko do najbliższego warsztatu lub parkingu – przeczytaliśmy w “Gazecie Prawnej”. Również sprawca wypadku może liczyć na pokrycie pewnych kosztów poniesionych w związku z wypadkiem. Prawo przewiduje, że w granicach sumy gwarancyjnej OC komunikacyjnego zakład ubezpieczeń jest obowiązany zwrócić ubezpieczającemu, uzasadnione okolicznościami zdarzenia, koszty poniesione w celu zapobieżenia zwiększeniu szkody. W tym przypadku zwykle będą to stosunkowo drobne wydatki np. na zużytą do gaszenia drugiego auta gaśnicę. 400-600 złotych wynoszą zwykle limity na koszty holowania w polisach assistance. Mogą mieć one zastosowanie tylko do posiadaczy polis, bo osoby poszkodowane muszą mieć refundowane pełne koszty.

Komentuj
Opcja samochodu zastępczego
28 listopada 2008 | 0

Firmy dysponujące flotami samochodów znacznie częściej korzystają z usług assistance niż klienci indywidualni. Szczególnie duże różnice widać w wykorzystaniu opcji dotyczącej wynajmu pojazdu zastępczego na okres naprawy - informuje “Gazeta Prawna”. Firmy zarządzające flotami samochodowymi w większym stopniu niż klienci indywidualni doceniają znaczenie usług assistance. Dla nich czas to pieniądz i każdy przestój pojazdu oznacza wymierne straty. Dlatego też w programach ubezpieczeniowych przygotowanych dla flot taka opcja jest już niemal standardem. W polisach dla klientów indywidualnych to wciąż rzadkość zarezerwowana głównie dla posiadaczy najdroższych wariantów ubezpieczeń AC i assistance. Okazuje się też, że nawet jeśli klienci indywidualni korzystają z takiej opcji, to mniej intensywnie niż w przypadku klientów flotowych. Z danych firmy Inter Partner Assistance wynika, że średni czas wynajmu pojazdu zastępczego w przypadku klientów indywidualnych to 8,25 dnia, a w przypadku klientów flotowych 13,35 dni – policzyła gazeta.

Komentuj
Informacja o inwestycjach na drogach - stan na 28.11.2008
28 listopada 2008 | 0

 

Ministerstwo Infrastruktury poinformowało:

Od 16 listopada 2007 r. do 28 listopada br.

podpisano umowy na budowę 540 km dróg krajowych,w tymna 220 km autostrad oraz 320 km dróg ekspresowych i obwodnic. Podpisano umowy na budowę ponad 50 km autostrad w systemie tradycyjnym (m.in. budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia A8) oraz 170 km w systemie Partnerstwa Publiczno – Prywatnego (A2 Nowy Tomyśl – Świecko i A1 Nowe Marzy – Toruń). Wśród podpisanych umów na budowę dróg ekspresowych znalazły się m.in.S8 od węzła Konotopa do węzła Prymasa Tysiąclecia w Warszawie oraz S3 Szczecin - Gorzów Wlkp. węzeł Klucz - węzeł Pyrzyce. Podpisano również umowy na budowę obwodnic m.in. Słupska, Kędzierzyna – Koźla, Stargardu Szczecińskiego i Ostrowa Wielkopolskiego.

W 2008 roku podpisano łącznie ponad 180 umów, w tym rozstrzygnięto ponad 30 postępowań przetargowych na budowę największych inwestycji: autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic oraz ponad 150 kontraktów na odnowy ok. 600 km dróg krajowych. W chwili obecnej w trakcie procedury przetargowej jest ok. 15 postępowań na duże inwestycje, na ok. 250 km.

Do końca 2008 roku zostanie jeszcze ogłoszonych ponad 20 postępowań przetargowych na duże inwestycje (budowa autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic na ok. 420 km). W pierwszym półroczu 2009 ogłoszonych zostanie około 30 przetargów na autostrady, drogi ekspresowe i obwodnice. Trwają zaawansowane negocjacje na budowę 270 km autostrad w ramach PPP (A1 Stryków - Pyrzowice ok. 180 km, A2 Stryków - Konotopa ok. 90 km). W ciągu ostatniego roku oddano do ruchu ponad 260 km dróg, w tym 90 km autostrad (A1 Rusocin - Nowe Marzy)oraz 170 km dróg ekspresowych i obwodnic (m.in. S7 Białobrzegi - Jedlińsk, S22 Elbląg - Grzechotki, obwodnica Grójca, obwodnica Nowej Soli, obwodnica Wyszkowa, obwodnica Chojnic).

Obecnie w budowie jest ponad 500 km nowych dróg, w tym 220 km autostrad, 170 km dróg ekspresowych oraz 113 km obwodnic. Budowanych jest 12 odcinków autostrad (m.in. A1 Nowe Marzy – Toruń; A1 węzeł Sośnica, A1 Bełk - Świerklany, A4 Zgorzelec - Wykroty - Krzyżowa, A4 Kraków - Szarów), 11 odcinków dróg ekspresowych (m.in. S3 Szczecin (Klucz) - Pyrzyce, S7 Grójec - Białobrzegi) oraz 15 obwodnic (m.in. Płońsk,  Lubień,  Biała Podlaska,  Słupsk, Gołdap).

Szczegółowe informacje o inwestycjach:

1. Podpisano umowy na 540 km autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic

Autostrady – 220 km:

- w systemie tradycyjnym – 51,7 km

- w systemie Partnerstwa Publiczno - Prywatnego – 168,3 km

Drogi ekspresowe i obwodnice – 319 km.

2.  Do ruchu oddano ponad 260 km autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic

Autostrady: 90 km

Drogi ekspresowe i obwodnice: 172,4 km

3.  W budowie jest ponad 500 km nowych dróg:

-220 km autostrad

-170 km dróg ekspresowych

-113 km obwodnic

AUTOSTRADY w budowie – 219,1 km (12 zadań)

DROGI EKSPRESOWE w budowie – 169,5 km (11 zadań) + 46,2 km obwodnic na parametrach drogi ekspresowej

OBWODNICE w budowie – 113,6 km (15 zadań), w tym 46,2 km na parametrach drogi ekspresowej

Działania podjęte w celu usprawnienia procesów inwestycyjnych na drogach

W celu skrócenia procesu realizacji inwestycji drogowych znowelizowano specustawę drogową, która obowiązuje od 10 września 2008 r. Przygotowany w Ministerstwie Infrastruktury projekt ustawy z dnia 25 lipca 2008 r. o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw  (Dz. U. z 2008 r. nr 154, poz. 958) kompleksowo reguluje proces przygotowania i realizacji inwestycji drogowych.

Ustawa likwiduje dwie decyzje - decyzję o ustaleniu lokalizacji drogi i decyzję o pozwoleniu na budowę – zastępując je jedną decyzją o zezwoleniu na realizację inwestycji. Reguluje również kwestię tzw. “słusznego odszkodowania” – nowe rozwiązanie jest jednocześnie “zachętą” dla dotychczasowego właściciela bądź użytkownika wieczystego do wcześniejszego wydania nieruchomości lub opróżnienia lokali i innych pomieszczeń poprzez powiększanie odszkodowania o kwotę równą 5% wartości nieruchomości, gdy zostanie ona wydana zarządcy drogi w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. Dodatkowo właściciele budynków lub lokali mieszkalnych otrzymają 10 000 zł na pokrycie dodatkowych wydatków np. związanych z poszukiwaniem nowej nieruchomości, podatkami i opłatami związanymi z jej nabyciem czy przeprowadzką. Ustawa wprowadza również sankcje dla organu, który nie wyda decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej w terminie 90 dni od dnia złożenia wniosku.

Między innymi w celu zmniejszenia ilości unieważnianych postępowań przetargowych na budowę dróg zostało znowelizowane Prawo zamówień publicznych. Od 24 października 2008 r. obowiązują przepisy ustawy z dnia 4 września 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 171, poz. 1058). Nowelizacja została przygotowana przez Urząd Zamówień Publicznych przy współpracy z Ministerstwem Infrastruktury.

Zaproponowane przez resort zapisy umożliwią m.in. dokonywanie korekt w treści ogłoszenia, co wyeliminuje możliwość zaskarżania korzystnych ofert ze względu na drobne pomyłki pisarskie.

Od 15 listopada 2008 r. obowiązują zmiany w przepisach dotyczących ochrony środowiska przygotowane przez Ministerstwo Środowiska. Dzięki przyjętym ustawom: z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. 2008 nr 199 poz. 1227) oraz z dnia 3 października 2008 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2008 nr 201 poz. 1237) wszystkie realizowane inwestycje infrastrukturalne będą spełniały wymagania UE w zakresie ochrony środowiska, co likwiduje ryzyko utraty środków unijnych na drogi.

Po raz pierwszy przygotowywana jest kompleksowa Prognoza oddziaływania na środowisko dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012. Minister Infrastruktury podpisał umowę na przygotowanie Prognozy w kwietniu br.

Jej opracowanie pozwoli nam wcześniej poznać miejsca potencjalnych konfliktów zarówno przyrodniczych, jak i społecznych, które mogą mieć wpływ na termin realizacji inwestycji. Dzięki temu będziemy mogli pogodzić interesy użytkowników dróg z wymogami ekologii. Jest to przełom w traktowaniu zagadnień ochrony środowiska.

Zmiany organizacyjne w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

W maju br. powołano nowe kierownictwo GDDKiA.

Dla zapewnienia sprawnej realizacji Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012 opracowano wdrażaną obecnie reformę Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Jej zasadniczym elementem jest decentralizacja instytucji, która polega na przekazaniu 16 oddziałom terenowym pełni kompetencji dotyczących planowania, przygotowania i realizacji inwestycji drogowych. Usprawni to proces przygotowania i realizacji inwestycji oraz radykalnie zmniejszy biurokrację na linii Centrala-Oddziały. Do zadań Centrali przypisany został zaś skuteczny monitoring prowadzonych działań, w tym celu wyodrębniono:

-Wydział monitorowania realizowanych projektów - aby gromadzić pełną wiedzę o tym co, gdzie i kiedy powinno być realizowane;

-Departament Projektów Unijnych - w celu pełnego wykorzystania środków unijnych;

-Departament Środowiska - aby zwiększyć nadzór nad wykonywaniem raportów środowiskowych, niezbędnych do rozpoczęcia inwestycji;

-Biura Audytu Wewnętrznego i Kontroli

-Departament Technologii - w celu zwiększenia nadzoru nad jakością wykonywanych prac.

Dla zwiększenia konkurencyjności ofert oraz poszerzenia rynku wykonawców, GDDKiA zracjonalizowała wymagania zawarte w Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) wobec firm startujących w przetargach drogowych.

Zmienione zostały wymagania w zakresie potencjału finansowego i kadrowego oraz doświadczenia zawodowego firmy. Zniesiono wymaganie posiadania przez wykonawcę własnego laboratorium drogowego.

Komentuj
Mniejsze odszkodowania dla piratów drogowych
28 listopada 2008 | 0

“Gazeta Prawna” komentuje: Już niemal standardem jest, że jeśli spowodujemy wypadek, jadąc zbyt szybko, towarzystwo zmniejszy wypłatę odszkodowania nawet o 30 proc. W ten sposób coraz częściej towarzystwa karzą również za złamanie innych przepisów ruchu drogowego. Fakt, że mamy polisę AC czy OC, nie oznacza, że możemy łamać przepisy, a ubezpieczyciel pokryje wszystkie szkody i nie poniesiemy żadnych konsekwencji. Coraz częściej towarzystwa wprowadzają w warunkach  AC zapisy, które pozwalają im pomniejszać odszkodowanie o 15-30 proc. w przypadku złamania przepisów. Już niemal standardem jest, że towarzystwa stosują taką sankcję, jeśli spowodowaliśmy wypadek, jadąc z prędkością większą o ponad 30 km/h, niż dozwolona w danym miejscu. Oczywiście ustalenie takiej bariery powoduje spory, czy kierowca jechał 31 km/h czy może tylko 29 km/h więcej, niż pozwalają przepisy. Znacznie miej kontrowersji budzą inne przypadki naruszeń przepisów, będących przyczyną wypadku. Towarzystwa przewidują zmniejszenie wypłaty m.in. w przypadku wjazdu na czerwonym świetle, niezastosowania się do znaku stop, przekroczenia linii ciągłej, wyprzedzania w niedozwolonym miejscu czy rozmawiania przez telefon komórkowy bez włączonego zestawu głośnomówiącego. Na szczęście dla klientów te sankcje nie sumują się, tzn. jeśli ktoś spowodował wypadek, jadąc z nadmierną prędkością i przekraczając linię ciągłą np. w czasie wyprzedzania, nie będzie miał potrącone np. 60 proc. odszkodowania, a tylko 30 proc. Takie podejście ma zmusić klientów do ostrożniejszej jazdy. I nic dziwnego, bo lista sankcji pokrywa się z najczęstszymi przyczynami wypadków drogowych. Jeśli udałoby się skłonić klientów do ostrożniejszej jazdy, mniej byłoby wypadków, a co za tym idzie - mniej wypłat odszkodowań. Wyraźne wprowadzanie takich zapisów to też sposób na odstraszenie niebezpiecznie jeżdżących kierowców.

Komentuj
Kierowca z telefonem w ręku
27 listopada 2008 | 1

We Francji ministrowie rządu Francois Fillona odpowiedzialni za bezpieczeństwo na drogach zainaugurowali rządową kampanię, by uwrażliwić Francuzów na to zjawisko. Na półminutowym spocie wideo, który od 30 listopada do 21 grudnia będzie nadawany we francuskiej telewizji, widać kierowcę, który beztrosko gawędząc przez trzymaną w ręce komórkę, wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle i uderza w inny pojazd. Badania pokazują, że we Francji prowadzenie rozmów przez komórkę, nawet przy użyciu zestawu słuchawkowego, rozprasza uwagę kierowcy i jest obecnie czwartą - po alkoholu, nadmiernej prędkości i niezapinaniu pasów - przyczyną śmiertelnych wypadków na drogach. Według danych francuskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Drogowego, gdyby prowadzący pojazdy nie używali komórek, można by uniknąć 7 proc. wypadków. Francuskie prawo zabrania obecnie kierowcom rozmowy przez telefon w czasie jazdy, pod karą grzywny 35 euro i utraty dwóch punktów karnych. Nie jest jednak zakazane używanie komórki, jeśli kierowca jest wyposażony w zestaw słuchawkowy.

Komentuj
Korki: na skrzyżowaniach policjanci
27 listopada 2008 | 0

W czwartki i piątki na największych wrocławskich skrzyżowaniach pojawią się policjanci. Mają zmniejszyć korki. Ostrzegają: - Gdy ktoś celowo zatarasuje ruch na skrzyżowaniu, zostanie ukarany mandatem. W urzędzie miejskim przedstawiciele policji, straży miejskiej, Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta oraz wydziału inżynierii miejskiej debatowali nad rozładowaniem korków. Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia: - Często kierowcy wjeżdżają na skrzyżowanie i z niego nie zjeżdżają, gdy zapala się zielone dla innych kierowców. Dlatego ustaliliśmy, że od tego tygodnia w każdy czwartek i piątek na dziesięciu największych skrzyżowaniach i rondzie Reagana pojawią się policjanci. Będą pilnować, aby kierowcy nie tarasowali skrzyżowań i tym samym nie blokowali ruchu. Akcja potrwa do końca roku. Na początek wytypowaliśmy 11 miejsc. Wiceprezydent zaznacza, że to nie jest lista ostateczna. - Jeśli będzie taka potrzeba, skorygujemy ją. Policjanci pojawią się w newralgicznych miejscach pomiędzy godz. 15 a 19. Robert Wodejko, komendant miejski policji: - Nie będziemy wyłączać sygnalizacji, by kierować ruchem drogowym. Zamierzamy jedynie monitorować ruch i pilnować, aby kierowcy nie blokowali skrzyżowań. W każdym patrolu będzie policjant z drogówki oraz z któregoś komisariatu. - To po to, aby nie angażować wszystkich z drogówki. Gdybyśmy wysłali większość policjantów z tej sekcji, to na przyjazd drogówki do wypadku trzeba byłoby czekać nawet osiem godzin - tłumaczy Wodejko.

Komentuj
Trenowali na autostradzie
26 listopada 2008 | 0

Relacja “Gazety Wyborczej” z ćwiczeń na drodze: Strażacy, policjanci i lekarze trenowali na autostradzie A2, jak sprawnie reagować w trakcie wypadku drogowego. Dla utrudnienia ćwiczeń wybrano najgorszy scenariusz, w którym znalazło się również zagrożenie skażenia środowiska. Akcja rozpoczęła się o godz. 10.05. Jeden z kierowców podróżujących autostradą zauważył wypadek. Natychmiast zadzwonił pod numer 998. Strażacy poinformowali pozostałe służby: policję i pogotowie. Straż pożarna ze Strykowa i Zgierza po kilku minutach zjawiają się na miejscu. Według scenariusza, samochód osobowy wpadł w poślizg i uderzył w jadącą cysternę z ropą. Ranne są dwie dziewczyny z opla. Jedna ma złamaną nogę i jest nieprzytomna, druga ma uraz klatki piersiowej i rozciętą głowę. Straż natychmiast rozpoczyna akcję ratunkową. Niestety, drzwi auta nie można otworzyć. Trzeba użyć specjalistycznych nożyc do rozcinania blachy. W tym samym czasie okazuje się, że z cysterny wypływa ropa i przedostaje się do rzeki, która przepływa pod mostem. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna i dla rannych, i dla strażaków. Na miejscu zjawia się karetka pogotowia i policja, która zabezpiecza miejsce wypadku. W tym czasie auto zostaje otwarte. Wycięte zostały drzwi oraz dach pojazdu. Lekarz sprawdza stan zdrowia dziewczyn. Dziura w cysternie zostaje zabezpieczona specjalną łatą przymocowaną linami. Aby doszło do jak najmniejszego skażenia rzeki Moszczenica i zbiornika, do którego wpływa, strażacy budują specjalną zaporę ze słomy. - Działa jak filtr, który świetnie zatrzymuje ropę - tłumaczy Waldemar Mrulewicz, zastępca komendanta PSP w Zgierzu i jednocześnie zastępca dowódcy Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Zgierzu. Ropa, która przedostała się do zbiornika, zostanie usunięta przez jednostki z Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego i Piotrkowa Trybunalskiego. - Dzięki takim ćwiczeniom możemy zapoznać się z warunkami, dojazdami i infrastrukturą autostrady - mówi Mrulewicz. - Jeśli naprawdę dojdzie do podobnego wypadku, będziemy wiedzieć, na co musimy być przygotowani. Działa to również na wyobraźnię strażaków. Po takich ćwiczeniach wyjeżdżają na akcję z mniejszym stresem, ponieważ wiedzą, co ich czeka. Ćwiczenia były przeprowadzone na budowanym odcinku autostrady A2, który ma być obwodnicą Strykowa. Dzięki temu nie trzeba było zamykać ruchu.

Komentuj
I Mazowieckie Forum Edukacji dla Bezpieczeństwa Płock’ 2008
26 listopada 2008 | 0

W auli Szkoły Podstawowej nr 22 Płocku zostało zorganizowane I Mazowieckie Forum Edukacji dla Bezpieczeństwa Płock’ 2008. Impreza odbyła się dzięki zgodnej współpracy Mazowieckiego Samorządowego Centrum Doskonalenia Nauczycieli Wydział w Płocku oraz Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Płocku, pod patronatem Mazowieckiego Kuratora Oświaty oraz Marszałka Województwa Mazowieckiego. Forum jest przedsięwzięciem organizowanym w ramach promowanej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ogólnopolskiej akcji “Wypadki na drogach - porozmawiajmy”. W ten sposób organizatorzy chcieli ukazać możliwości wykorzystania edukacji komunikacyjnej dzieci i młodzieży w zwiększaniu bezpieczeństwa ruchu drogowego, przedstawić działania podejmowane w zakresie edukacji komunikacyjnej w Polsce i innych krajach Unii Europejskiej, upowszechniając przykłady dobrej praktyki - w tym możliwość aktywnego korzystania przez nauczycieli z portalu: www.wychowaniekomunikacyjne.org.

Ponadto podczas Forum nastąpiło wręczenie nagród w konkursie “Wypadki na drogach” ogłoszonym dla uczniów z Płocka oraz powiatów: płockiego, sierpeckiego, gostynińskiego i sochaczewskiego przez MSCDN Wydział w Płocku oraz WORD w Płocku. Nagrody dla zwycięzców ufundował WORD Płock oraz Delegatura Urzędu Marszałkowskiego w Płocku. Imprezie towarzyszyła wystawa wyróżnionych prac. (bch)

96cfb3f2d33874a9120b7bf510030a3c8a31eab7 (276-5 bch) 075f40ab88cb022b724340aab19ec8d30ce47419 (276-4 bch)

Komentuj
EuroNCAP przetestowało kark kierowcy
26 listopada 2008 | 0

71ce48743f95d7b8f5b03dcc19d9206750bacb63 (276-10)

Większość producentów pojazdów nauczyła się już konstruować samochody pod kątem przeprowadzanych przez euroNCAP testów zderzeniowych, organizacja wyszukuje coraz to nowe sprawdziany. To dobrze, bo chociaż ilość gwiazdek nie zawsze odzwierciedla rzeczywisty poziom zabezpieczenia pasażerów, trzeba przyznać, że tego typu badania to bat na szukających oszczędności producentów. Tym razem organizacja postanowiła przyjrzeć się bliżej fotelom, a dokładniej temu, czy w przypadku najechania na tył ich konstrukcja zapewnia odpowiednie bezpieczeństwo podróżnym. Okazało się, że z 28 przebadanych w ciągu roku pojazdów aż 80 procent wymaga mniejszych lub większych poprawek. Jedynie pięć pojazdów otrzymało zielone światło oznaczające, że ochrona pasażerów jest dobra. Były to: alfa romeo MiTo, volkswagen golf, audi A4, opel insignia i volvo XC60. W przypadku tego ostatniego nie jest to raczej zaskoczeniem. Volvo od 10 lat standardowo wyposaża swoje samochody w WHIPS - czyli system ochrony kręgosłupa przed urazami spowodowanymi najechaniem na tył. Polega on na tym, że w momencie uderzenia oparcie fotela odchyla się w do tyłu, odciążając kręgi szyjne. Poważny problem mają natomiast tacy producenci, jak: Daihatsu, Citroen, Peugeot, Suzuk, Ford i Hyundai. W modelach: cuore, therios, C5, berlingo, 308CC, splash i kuga poziom ochrony przed urazami kręgosłupa określono jako "słabą". Co ciekawe, nie każdy aktywny system okazuje się tak skuteczny, jak volvowski WHIPS. Skomplikowane rozwiązania zastosowane w BMW X3 czy mercedesie klasy M zdaniem ekspertów z euroNCAP nie wykazały się zbyt wielką skutecznością.

Komentuj
Będzie kolejne miasteczko ruchu drogowego
26 listopada 2008 | 0

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Bydgoszczy przekaże gminie Nakło 50 tysięcy złotych na wybudowanie miasteczka drogowego, dzięki inicjatywie Zarządu Rejonowego PCK w Nakle nad Notecią. Z pomysłem jego utworzenia wyszedł Zarząd Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża w Nakle. - O budowie miasteczka rozmawialiśmy z kierownictwem WORD latem i już wtedy jego dyrektor, Tadeusz Kondrusiewicz, deklarował finansową pomoc dla takiej inwestycji. Nie wyszlibyśmy jednak poza fazę pomysłu, gdyby nie życzliwość władz gminy i zainteresowanie okazane temu przedsięwzięciu przez burmistrza Zenona Grzegorka - mówi Krzysztof Mikietyński, prezes Zarządu Rejonowego PCK w Nakle. - Kiedy było wiadomo, że będziemy mogli liczyć także na wsparcie gminy, rozmowy z władzami WORD nabrały konkretów. Pierwszym ich efektem jest zawarcie w ubiegłym tygodniu umowy z WORD. Ośrodek zobowiązał się do przekazania gminie darowiznę na wybudowanie miasteczka. Obiecał też pomoc w jego wyposażeniu w znaki drogowe i instalację świetlną - dodaje Krzysztof Mikietyński. Miasteczko ma być zbudowane w przyszłym roku na placu przy Gimnazjum nr 4 na osiedlu Łokietka. Na jego terenie urządzone zostaną ścieżki rowerowo-piesze, zamontowane będą znaki i wymalowane oznakowanie takie, jak na drogach publicznych. - Umowa, którą podpisaliśmy jest niezwykle korzystna - mówi Zenon Grzegorek. - Nie jest ograniczona żadnym terminem, zaś dyrektor ośrodka nie tylko wyraził uznanie dla pomysłu, ale też wykazał daleko idącą elastyczność. Koszt budowy szacowany jest na nieco ponad 50 tysięcy złotych, inwestycja sfinansowana więc zostanie za pieniądze darowane przez WORD. Gmina, która przeznaczy na nią teren, wyposaży też drogowe miasteczko w rowery. - Młodzież będzie się tu uczyła zasad ruchu drogowego, powstanie też centralny ośrodek egzaminacyjny na kartę rowerową i motorowerową. Prowadzone będą również kursy udzielania pierwszej pomocy, a naukę ułatwią dwa fantomy, które otrzymamy w darze od WORD - mówi o planowanej działalności ośrodka prezes Krzysztof Mikietyński. W miasteczku zasady ruchu drogowego i pierwszej pomocy poznawać będą uczniowie szkół z całej gminy.

Komentuj
O drogach w województwie dolnośląskim
26 listopada 2008 | 0

- Przy realizacji budowy dróg w regionie bardzo ważna jest koordynacja działań wszystkich zarządców dróg - powiedział Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Zbigniew Rapciak 24 listopada br. w Kłodzku. Wiceminister uczestniczył w spotkaniu poświęconym programowi budowy dróg w województwie dolnośląskim, ze szczególnym uwzględnieniem zadań w Kotlinie Kłodzkiej. Podczas spotkania władze lokalne apelowały o wpisanie budowy obwodnicy Kłodzka do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012 oraz o przekazanie większych środków finansowych na budowę dróg w regionie, który jest zagłębiem kruszywa, wykorzystywanego do inwestycji drogowych w całym kraju. Zwrócili uwagę na fakt, że nowo powstające drogi powinny być bardziej wytrzymałe, ze względu na poruszanie się po nich ciężkich pojazdów z kruszywem.

Obecnie w resorcie infrastruktury przygotowujemy trzy duże opracowania dotyczące przyszłości dróg w Polsce – powiedział w trakcie spotkania Wiceminister Zbigniew Rapciak. – Zgodnie z planem, po 12 miesiącach realizacji, aktualizujemy “Program Budowy Dróg Krajowych”. We współpracy z Politechniką Warszawską opracowujemy koncepcję funkcjonalnego układu dróg krajowych. Pracujemy również nad modyfikacją sieci TEN-T w Polsce – dodał. Wiceminister Zbigniew Rapciak z zadowoleniem przyjął opracowywaną przez władze Województwa Dolnośląskiego analizę dostępności poszczególnych obszarów, która uwzględnia czas przejazdu potrzebny do przemieszczenia się pomiędzy najważniejszymi ośrodkami w regionie. W dyskusji na temat budowy dróg w województwie dolnośląskim uczestniczyli: senator Stanisław Jurewicz, poseł Monika Wielichowska, dyrektor oddziału GDDKiA we Wrocławiu Robert Radoń, członek Zarządu Województwa Dolnośląskiego Zbigniew Szczygieł, Burmistrz Miasta Kłodzka Bogusław Szpytman, Starosta Kłodzki Krzysztof Baldy, Prezes Stowarzyszenia Gmin Ziemi Kłodzkiej Tomasz Korczak oraz burmistrzowie, wójtowie i radni gmin kłodzkich - poinformowało Ministerstwo Infrastruktury.

Komentuj
O drogach w Wielkopolsce
26 listopada 2008 | 0

- Budowa drogi ekspresowej S-5 znajduje się w “Programie Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012” i zostanie zrealizowana - powiedział Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Zbigniew Rapciak 25 listopada br. w Kościanie. Wiceminister uczestniczył w spotkaniu dotyczącym budowy dróg w Wielkopolsce.

Podsekretarz Stanu Z. Rapciak zaapelował do władz samorządowych, aby przy realizacji inwestycji drogowych zwróciły szczególną uwagę na współpracę ze społecznością lokalną i ekologami. - Dzięki temu w przyszłości unikniemy protestów, które często opóźniają rozpoczęcie budowy - dodał. Przedstawiciele władz lokalnych zwrócili uwagę na potrzebę stworzenia nowej ustawy dotyczącej finansowania dróg samorządowych. Poruszono również kwestię opracowania nowego układu dróg wojewódzkich, powiatowych i gminnych. W spotkaniu na temat budowy dróg w Wielkopolsce uczestniczyli: poseł Wojciech Ziemniak, senator Małgorzata Adamczak, Wojewoda Wielkopolski Piotr Florek, dyrektor oddziału GDDKiA w Poznaniu Marek Napierała oraz samorządowcy z gmin i powiatów leżących wzdłuż drogi S-5 na odcinaku Poznań - Rawicz - poinformowało Ministerstwo Infrastruktury.

Komentuj
Odblaski dla każdego dziecka i dorosłego
25 listopada 2008 | 0

Jest wysoki na 10 centymetrów, ma czarne oczka, sympatyczny nosek, rudą rozczochraną grzywę i srebrne odblaskowe ubranko. A na jego brzuszku dumnie tkwi emblemat Straży Miejskiej. O kim mowa? O odblaskowym Lwie Honorku, którego głównym zadaniem jest strzec bezpieczeństwa najmłodszych mieszkańców miasta Płocka. Odblaskowe elementy powinien nosić każdy: dziecko i dorosły – uważają strażnicy miejscy z Referatu Szkolno-Edukacyjnego. One mogą uratować życie. Dbający o porządek i bezpieczeństwo strażnicy chórem mówią, że dziecko powinno być widoczne na drodze nie tylko poza miastem, ale też na osiedlowej alejce. Dlatego też w ramach programu “Lew Honorek Pomaga dzieciom bezpiecznie dotrzeć do szkoły” skierowanego do klas pierwszych Szkół Podstawowych funkcjonariusze płockiej Straży Miejskiej przeprowadzili 35 spotkań o tematyce “Jak być bezpiecznym uczestnikiem ruchu drogowego”. Jak poinformowała nas rzecznik pasowy Straży Miejskiej w Płocku – Jolanta Głowacka: W czasie tych spotkań strażnicy przekazali dzieciom ponad 2000 sztuk odblaskowych Lwów Honorków idealnych, aby przyczepić je do tornistra. Ponadto przed i po każdych zajęciach edukacyjnych strażnicy spatrolowali teren i okolice szkoły pod kątem bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Celem prowadzonych przez Referat Szkolno – Edukacyjny działań jest uświadomienie tym najmłodszym uczestnikom ruchu drogowego zagrożeń, jakie czyhają na nich na drodze. Strażnicy chcą nauczyć dzieci bezpiecznego poruszania się po drodze, a szczególnie prawidłowego przechodzenia przez przejście dla pieszych. Uważamy bowiem, że im więcej dziecko ma na sobie elementów odblaskowych, kiedy wieczorem wychodzi z domu tym lepiej. Drodzy rodzice dzieci was obserwują i szybko wyłapują wasze negatywne zachowanie na drodze. Dlatego też warto pamiętać, że dzieci traktują nas jako wzór do naśladowania. Skąd to wiemy? Od nich samych. Dzieci podczas spotkań ze strażnikami oprócz zadawania pytań dzielą się również swoimi spostrzeżeniami. - Widziałem pana, który przeszedł na czerwonym świetle, jechaliśmy do babci, a mój tatuś jechał po ulicy chyba za szybko.

ff189635f50673ab8aaaba02408500c0d2602ad8 (276-11)9424f737fb53781eb2d2701ae6d58df1aeda389f (276-12)

I jeszcze jedna dobra rada. Przed wypuszczeniem z domu dziecka warto mu zrobić krótki wykład o zasadach ruchu drogowego. - Najważniejsze: przechodzimy na pasach, a przed wejściem na jezdnię patrzymy najpierw w lewo, potem w prawo, a na końcu jeszcze raz w lewo.

 

Komentuj
O pojazdach egzaminacyjnych i szkoleniowych
25 listopada 2008 | 1

We Wrocławiu wzrosną ceny kursów na prawo jazdy, ponieważ szkoły jazdy muszą zastąpić fiaty panda nowymi renault Clio - donosi “Gazeta Wyborcza”. Według instruktorów może być taniej, gdy egzaminy będzie się zdawało na samochodach szkół jazdy, a nie należących do WORD. Do tej pory we wrocławskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego egzaminy zdawało się na fiatach panda i punto. W sierpniu ośrodek rozstrzygnął przetarg na nowe samochody. Wygrała firma z ofertą renault clio. - Wybraliśmy najtańszą ofertę - mówi Bogdan Forenc, odpowiedzialny w WORD za przetarg. W poniedziałek został przeprowadzony pierwszy egzamin na clio, a od kwietnia będzie można zdawać już tylko na tym modelu. Z wyniku przetargu niezadowoleni są właściciele szkół nauki jazdy, ponieważ w ślad za WORD będą musieli wymienić samochody. Oni jednak za nowe clio będą musieli zapłacić o wiele więcej niż za pandy. Zwłaszcza, że mogą kupować je tylko w salonach, bo to nowy model. - Nawrot oferuje dwa razy niższe zniżki dla szkół na zakup samochodu niż do tej pory ADFAuto - mówi Ireneusz Bujak, prezes Stowarzyszenia Instruktorów i Ośrodków Szkolenia Kierowców. - Poza tym clio są droższe w eksploatacji, mają mniejszą wytrzymałość, co oznacza częstsze naprawy. To wszystko podniesie ceny kursów. We Wrocławiu kurs prawa jazdy kosztuje teraz 1200-1300 zł. W ciągu trzech-czterech miesięcy ceny mogą wzrosnąć do 1500-1600 zł. Kursanci już dyskutują o nowych samochodach na internetowych forach: "Ciekawe jak to sobie szkoły jazdy odbiją, bo wiadomo, że ktoś te koszty wymiany aut pokryć musi i wiadomo, że będą to klienci". Wielu właścicieli szkół jazdy uważa jednak, że dla kursantów lepiej byłoby zdawać egzamin praktyczny w tym samym aucie, w którym jeździło się w czasie kursu. - Takie rozwiązanie jest lepsze nie tylko z względów ekonomicznych, ale i praktycznych - przekonuje Sławomir Grad ze szkoły jazdy Kursant. - Obecnie to WORD dyktuje warunki szkołom jazdy. Jeżeli chcą zachować klientów, mogą się jedynie dostosować. W wielu krajach UE takie rozwiązania są nie do pomyślenia. W Wielkiej Brytanii i w Niemczech przyszli kierowcy zdają egzamin we własnych samochodach lub tych samych, na których uczyli się jeździć w szkole. W Polsce jest to możliwe tylko w autach z automatyczną skrzynią biegów. Jednak z takim prawem jazdy nie można prowadzić samochodów ze skrzynią ręczną.

Komentuj
Zimą na przejściu dla pieszych
25 listopada 2008 | 1

Plicjanci apelują do pieszych, by nie wchodzili na znakowym przejściu bezpośrednio przed jadącymi pojazdami. - Zapomnieliśmy, że zmieniły się warunki atmosferyczne. Jest ślisko, szybko zapada zmrok, my chodzimy opatuleni czapkami i kapturami zasłaniającymi widoczność. Na dodatek większość pieszych ma wierzchnie okrycia w ciemnych barwach, co utrudnia kierowcom ocenę sytuacji - wylicza nadkom. Joanna Lazar, rzeczniczka częstochowskiej policji, i podaje przykłady z ostatnich dni.

- 20 listopada w Częstochowie na ul. Ossowskiego kierujący fordem potrącił przechodzącą przez jezdnię po przejściu dla pieszych 35-letnią częstochowiankę.

- Do podobnego zdarzenia doszło w na ul. 11 Listopada, gdzie kierujący fiatem tipo, potrącił na przejściu dwie kobiety.

- 21 listopada na ul. Kazimierza 33-letnia mieszkanka powiatu częstochowskiego potrąciła skodą przechodzące poza przejściem dla pieszych dwie młode kobiety. 

- 35-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego, kierując polonezem, potrącił przechodzącą po przejściu dla pieszych kobietę, a następnie przejechał przez jezdnię i uderzył w znak drogowy. Kierowca miał około 1,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jeszcze w listopadzie wejdą w życie nowe stawki mandatów za wykroczenia drogowe. Za "spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym" policjant będzie mógł podwyższyć wysokość kary o 200 zł, a jeżeli sprawca będzie w stanie wskazującym na użycie alkoholu lub podobnie działającego środka - o 300 zł. Łączna wysokość mandatu określona w ten sposób nie może przekroczyć 500 zł. Przykładowo, jeżeli pieszy nie zastosuje się do czerwonego sygnału świetlnego i wkroczy na przejście, powodując zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu, może otrzymać mandat w wysokości 300 zł (100+200), a jeżeli jest po użyciu alkoholu - 400 (100+300) zł.

Komentuj
To wielokrotna tragedia
25 listopada 2008 | 0

19-letnia dziewczyna z Dąbrowy Białostockiej odpowie za spowodowanie wypadku, w którym zginęły jej trzy koleżanki, a czwarta została poważnie ranna. Prokuratura zakończyła śledztwo i zgodziła się na to, by dziewczyna dobrowolnie poddała się karze. Do tragedii doszło w grudniu ub. r. na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w okolicach Dąbrowy Białostockiej. Pociąg pospieszny relacji Łódź Fabryczna - Suwałki jechał od strony Białegostoku. Ford fiesta, którym jechało pięć dziewcząt, zatrzymał się przed przejazdem. Kiedy pociąg był około 50 m od drogi, kierująca autem 18-latka nagle ruszyła z miejsca. Lokomotywa zmiażdżyła pojazd. Trzy pasażerki nie przeżyły wypadku. Akt oskarżenia trafi dziś do Sądu Rejonowego w Sokółce. - Dziewczyna sama chce poddać się karze. Zgodziliśmy się na trzy lata więzienia w zawieszeniu na sześć lat, zakaz prowadzenia pojazdów na osiem lat, karę grzywny i kuratorski dozór - powiedziała Dorota Antychowicz z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. - Zobaczymy, czy sąd to uwzględni. Podczas przesłuchań dziewczyna nie przyznała się do winy. Tłumaczyła, że nic nie pamięta - Nie udało się nam ustalić, dlaczego doszło do tej tragedii. Druga 18-latka, która przeżyła wypadek, również nic nie pamięta - dodała Antychowicz. Dziewczęta chodziły do tej samej szkoły. W tym roku miały zdawać maturę. Po wypadku w gminie Dąbrowa Białostocka ogłoszono trzydniową żałobę - doniosła białostocka “Gazeta Wyborcza”.

Komentuj
10-lecie WORD w Białymstoku
24 listopada 2008 | 0

Dnia 21 listopada 2008 roku w Nadawkach k.Białegostoku odbyła się impreza integracyjna z okazji X-lecia WORD w Białymstoku.

691cc487b49d5c8a155864148bbb188e99a00000   (276-15)

^Dyrektor Andrzej Daniszewski przywitał zaproszonych gości i pracowników, a wśród nich: Mieczysław Baszko członek Zarządu Województwa Podlaskiego; Rafał Kozłowski - naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku; Jacek Adamski - zastępca naczelnika Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku; Mirosław Oliferuk - dyrektor WORD w Łomży; Piotr Szczęsny - przedstawiciel dyrektora WORD w Suwałkach.

3013f80b21ba2864ab76a4a479799650dd9a2ace (276-16)

Komentuj
ITS - POLICJA: wspólne działania w zakresie brd
24 listopada 2008 | 0

W dniu 21 listopada 2008 roku w Jedlnie odbyło się seminarium dotyczące wspólnych działań w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego podejmowanych przez Instytut Transportu Samochodowego oraz Policję. Była to okazja do omówienia szczegółów współpracy przy projektach międzynarodowych m.in. DRUID, jak również do zastanowienia się nad nowymi pomysłami promocji oraz edukacji dzieci i młodzieży z zakresu BRD (podczas spotkania omówiono projekt powstania Centrum Edukacji BRD). Uczestnicy poznali kalendarz zagrożeń na rok 2009 przygotowany przez Biuro Ruchu Drogowego KGP, natomiast przedstawiciele ITS przedstawili projekt dotyczący Polskiego Obserwatorium BRD.

4c5b370bb4749fd4a8a931c48a90d30ea34d994f (276-2)

Komentuj
Niebezpieczny znak drogowy
24 listopada 2008 | 0

Na drodze krajowej (“siódemce”) leżał znak drogowy, kierowca zniszczył w pojeździe dwa koła, amortyzator i nadkole. Kierowca domaga się odszkodowania. Twierdzi on, że jechał z prędkością około 60 km na godz., gdy najechał na znak leżący w poprzek drogi. "Uważam, że niesłychany jest fakt, żeby znaki drogowe stanowiły przeszkody zagrażające życiu osób kierujących samochodami. Proszę mi wyjaśnić, dlaczego znak, który powinien stać na wysepce zlokalizowanej na środku jezdni, leżał w poprzek mojego pasa?" - pisze w liście do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który przesłał również do redakcji "Gazety". W swoim piśmie podkreśla, że całe zdarzenie uważa za zaniedbanie GDDKiA i domaga się zadośćuczynienia za szkody powstałe w samochodzie. Dołączył do tego kopie faktur oraz dokumentację fotograficzną. - Bardzo chętnie odpowiemy na żądania tego kierowcy - mówi Małgorzata Pawelec, rzeczniczka kieleckiego oddziału GDDKiA. Tłumaczy, że dokumenty trafią do firmy ubezpieczeniowej, z która podpisano umowę. - Takich sytuacji jak złamany znak, niestety, nie da się uniknąć. Trudno powiedzieć, czy w tym przypadku to efekt wandalizmu, czy znak przewrócił jakiś samochód, który wjechał w wysepkę - mówi rzeczniczka. Nie zgadza się, że to niedopatrzenie drogowców. - Drogi są patrolowane. Specjalne grupy likwidują uszkodzenia, zarówno te, które zauważą, albo gdy otrzymają jakieś zgłoszenie. Kierowca miał oczywiście pecha, że wjechał w znak, ale właśnie z myślą o takich sytuacjach korzystamy z ubezpieczenia - podkreśla rzeczniczka. Dodaje, że rocznie drogowcy zwracają się kilkadziesiąt razy do ubezpieczyciela o pokrycie kosztów uszkodzeń różnych elementów infrastruktury drogowej. - Zdecydowana większość przypadków dotyczy zniszczenia, np. znaków przez nieznanych sprawców – powiedziała “Gazecie Wyborczej Kielce” Pawelec.

Komentuj
Przez ulicę na czerwonym świetle
24 listopada 2008 | 0

“Gazeta Wyborcza Olsztyn”: Kilkusetzłotowymi mandatami zostały ukarane dwie studentki, które przeszły przez ulicę na czerwonym świetle. - Tyle pieniędzy musi mi wystarczyć na przeżycie całego miesiąca - żali się jedna z dziewczyn. Policjanci uznali jednak, że kara finansowa lepiej zadziała niż upomnienie Dwudziestokilkuletnia Anna i jej koleżanka Katarzyna tuż po godz. 16 szły z os. Mleczne do Kortowa. Najpierw na zielonym świetle przeszły po pasach przez al. Warszawską przy starej pętli. Następnie na migającym zielonym sygnale weszły na przejście przez ul. Heweliusza. - Gdy schodziłyśmy z pasów, zapaliło się czerwone światło. Widziałam, że do Kortowa nie skręca żaden samochód i nie stwarzałyśmy żadnego zagrożenia na drodze - zapewnia Anna. - Na starą pętlę wjechał wtedy nieoznakowany radiowóz. Policjant poinformował nas, że mamy do wyboru dwie opcje: zgodzić się na wypisanie 250-złotowego mandatu, lub odmówić jego przyjęcia, a wtedy sprawę rozstrzygnie sąd. Studentki prosiły funkcjonariusza o litość. Liczyły, że skończy się na pouczeniu. - Mogłyśmy przejść przez ulicę kilkanaście metrów dalej, gdzie wszyscy chodzą, choć nie ma tam pasów i pewnie nie poniosłybyśmy wtedy żadnych konsekwencji. Jednak chciałyśmy zrobić to zgodnie z przepisami, a tylko przez nasze roztargnienie swoją podróż przez przejście zakończyłyśmy na czerwonym świetle - tłumaczy Katarzyna. - Nigdy w życiu nie dostałam mandatu. Upomnienie byłoby dla mnie wystarczającą nauczką. - Tłumaczyłam policjantowi, że moi rodzice są rolnikami, a 250 zł musi wystarczyć mi na przeżycie całego miesiąca. Nawet takie argumenty nie przekonały go. Czy policja rzeczywiście w każdej sytuacji musi być tak bezwzględna? - pyta Anna. - Co gorsze, nawet nie jestem pewna, czy popełniłyśmy wykroczenie, bo przecież weszłyśmy na przejście w momencie, gdy migało jeszcze zielone światło. Jedna z olsztyńskich policjantek nieoficjalnie przyznała nam, że funkcjonariusz sam może zadecydować, czy ukarze kogoś mandatem, czy tylko pouczy. - Przede wszystkim chodzi o ustalenie szkodliwości czynu. W tym wypadku widocznie nie uznał argumentów studentek. Policjant też jest przecież tylko człowiekiem - mówi. - Niestety, studentki przyjmując mandat, przyznały się do winy. I nie ma już od tego odwrotu. Mieczysław Wójcik, zastępca komendanta miejskiej policji w Olsztynie, nie chce oceniać zachowania funkcjonariusza, który wypisał mandat studentkom. - Nie mogę tego zrobić, bo nie było mnie wtedy na miejscu i nie wiem, czy kobiety nie stwarzały żadnego zagrożenia - mówi.
I tłumaczy, że w okresie jesienno-zimowym, zwłaszcza o zmroku, piesi są mało widoczni na drodze. - Dbanie o ich bezpieczeństwo jest naszym priorytetem. Na odprawach informujemy funkcjonariuszy, aby zwracali szczególną uwagę na takie wykroczenia - mówi. - Nie robimy tego bez powodu. Od początku roku na olsztyńskich drogach giną tylko piesi. Wśród ofiar śmiertelnych nie ma ani kierowców pojazdów, ani ich pasażerów.

Komentuj
W Płocku jak w Padwie, piękny tramwaj?
24 listopada 2008 | 0

dfe47e685b01a7c07c883ac567eea6ddefe45a03 (276-9)

Czy będzie tramwaj w Płocku, jego los w rękach płocczan. Zaczęła się właśnie kampania informacyjna, która ma odpowiedzieć na pytanie, czy mieszkańcy chcą tego środka transportu i wielkiej przebudowy całego układu komunikacyjnego miasta. Każdy może wypełnić ankietę i wypowiedzieć się na ten temat m.in. na stronie internetowej www.plock.eu/tramwaj(ankiety mają się też pojawić w innej, nieinternetowej formie). Już wiadomi, że w Płocku na pewno da się zbudować linię tramwajową. Kolejny etap to próba odpowiedzi na pytanie, jak taki tramwaj zbudować i sfinansować. W Płocku można poprowadzić dwie linie tramwajowe. Obsługujące je wagony powinny opuszczać zajezdnię zlokalizowaną poza miastem. Z wyjaśnień prezydenta Milewskiego wynika, że władze miasta przychylnym okiem patrzą na rodzaj tramwaju, jaki ostatnio zbudowała włoska Padwa. Wagoniki nie jeżdżą po klasycznym torowisku, ale po jezdni podobnej do tej dla samochodów. Mają koła jak autobusy, tor jazdy nadaje im prowadnica stykająca się z jedną szyną. Wagony są szybkie, wygodne i - co bardzo ważne - w przeciwieństwie do klasycznego tramwaju są także ciche i mogą pokonywać wzniesienia. Przygotowanie torowiska dla takiego tramwaju jest tańsze. Cała inwestycja mogłaby się zamknąć w kwocie ok. 350 mln zł. Prezydent uznał, że decydujący głos będzie należał do płocczan. W ramach konsultacji z mieszkańcami zaplanowano również spotkanie. A potem przeprowadzony zostanie jeszcze sondaż zamówiony na bardzo licznej grupie płocczan, w tym także mieszkańców lewobrzeżnej części miasta, którzy znajdą się daleko od linii tramwajowej. Dopiero, gdy wyniki badań i konsultacji będą znane, Mirosław Milewski chce decydować o budowie tramwaju. Na razie w projekcie budżetu na 2009 r. zarezerwowane są 3 mln zł. Kiedy decyzja?
- W styczniu - odpowiada Milewski. - Jeśli inwestycję poprze znikomy procent płocczan, przygotowane opracowania zostawimy naszym następcom. Jeśli uzyska ona poparcie, możemy zacząć jej realizację nawet za dwa lata - deklaruje prezydent.
 

d3df342af9fd53beb79218128e299cb66f78c4f1 (276-3 jm)

^Takie tramwaje budują europejskie miasta. Kilka lat temu zrobiło to Clermont-Ferrand, w ubiegłym roku taki tramwaj ruszył w Padwie i Nicei.

Komentuj
Samorządowcy za kółkiem
24 listopada 2008 | 0

05646dcaff23ee0f5c226fd26df458325330ecf5 (276-8 word) a190ce6e55d8c9ce4d7d692e9084244e3c5ce265 (276-7 word)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie wspólnie z Komendą Miejskiej Policji w Koninie oraz Urzędem Gminy w Wierzbinku pod patronatem Marszałka Województwa Wielkopolskiego zorganizował dnia 15 września 2008 roku II SAMOCHODOWY RAJD NAWIGACYJNY DLA SAMORZĄDOWCÓW. W rajdzie udział wzięły dwuosobowe drużyny reprezentujące: samorząd powiatu konińskiego, gminy powiatu konińskiego, konińskie media oraz księży Marianów z Lichenia. Celem rajdu było: wyłonienie mistrza wśród samorządowców; popularyzowanie bezpiecznej techniki jazdy oraz przepisów ruchu drogowego; promowanie walorów turystycznych regionu. Uczestnicy rajdu wzięli udział w trzech konkurencjach: Konkurencja teoretyczna - zawodnicy rozwiązywali test teoretyczny składający się z piętnastu pytań z zakresu przepisów ruchu drogowego, techniki kierowania i czynności kontrolno-obsługowych oraz zasad udzielania pomocy ofiarom wypadku. Jazda nawigacyjna – wyznaczona trasa o łącznej długości 60 km przebiegała przez sześć gmin powiatu konińskiego oraz Miasta Konina. Drużyny wyruszały na trasę rajdu z parkingu Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Koninie. Meta trasy wyznaczona była przed halą sportową w Boguszycach (gmina Wierzbinek). Jazda sprawnościowa na przygotowanym torze pojazdem z zamontowaną na przedniej masce piłeczką (test Stewarda). Rozegrano także mecz piłki nożnej halowej, samorządowcy kontra księża Marianie z Lichenia, który zakończył się wynikiem remisowym 6:6. Po zakończeniu meczu uczestnicy rajdu zjedli grochówkę przygotowaną przez współorganizatora tj. Urząd Gminy w Wierzbinku. Najlepszą drużyną rajdu okazała się drużyna reprezentująca Urząd Gminy i Miasta w Rychwale, która otrzymała z rąk Piotra Korytkowskiego - Dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Koninie - Puchar Marszałka Województwa Wielkopolskiego. Drużyna reprezentująca Urząd Gminy w Wilczynie zajęła drugie miejsce i otrzymała Puchar Komendanta Miejskiego Policji w Koninie, zaś trzecie miejsce zajęli zawodnicy Starostwa Powiatowego w Koninie, którzy otrzymali Puchar Dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Koninie.

Komentuj
Podsumowanie kampanii ICE
24 listopada 2008 | 0

748ca01d131290553c31d72f5034d8ff50b0426e(276-20) 

15 listopada 2008 r. zakończyła się kampania “Karta ICE - w nagłym wypadku!”. Przez dwa miesiące dzięki patronom medialnym wiele osób mogło usłyszeć o idei kart ratujących życie. Polski Czerwony Krzyż wprowadził karty ICE w styczniu 2008 r. Skrót ICE (In Case of Emergency) oznacza “w nagłym wypadku”. Pomysł kart powstał z inicjatywy włoskich ratowników, którzy zauważyli lukę informacyjną w kontakcie z rodziną i bliskimi poszkodowanych. Karta ICE zawiera imię i nazwisko właściciela oraz numery telefonów do 3 osób, które należy powiadomić w razie wypadku. Osoby podane do kontaktu powinny umieć udzielić informacji o stanie zdrowia właściciela karty. Kampania informacyjna nie odbyłaby się bez wsparcia patronów medialnych. Na łamach Gazety Prawnej oraz tygodnika “AUTO ŚWIAT” czytelnicy mogli dowiedzieć się, do czego służy karta ICE, gdzie można ją kupić i w jaki sposób może pomóc w nagłym wypadku. Program Pierwszy i Trzeci Polskiego Radia emitował nasz spot, codziennie od 27 października do 15 listopada informował o akcji Polskiego Czerwonego Krzyża. Spot reklamujący karty ICE nadawany był także w wielu regionalnych rozgłośniach. Natomiast na stronie Wirtualnej Polski prowadzone były dwie kampanie banerowe (każda trwała tydzień, w sumie ponad 200 tys. odsłon). Zakłady Transportu Miejskiego w Warszawie udostępniły nam miejsce do ekspozycji 5 tysięcy plakatów i dystrybucji 50 tysięcy ulotek w autobusach, tramwajach, SKM i na stacjach metra. O naszej kampanii informował Kurier Mazowiecki oraz telewizje regionalne, a nawet Czeska Telewizja, która dowiedziała się o kartach ICE i nagrała reportaż, aby przenieść ideę do Czech, gdzie żadna organizacja jeszcze się tym nie zajęła. Również wiele regionalnych gazet oraz portali internetowych zamieściło  informacje o kampanii “Karta ICE – w nagłym wypadku!”.

Komentuj

Ogłoszenia

Kalendarz INSTRUKTORA 2009
30 listopada 2008 | 0

265a491a405fb61f2918aa3deaeaa3ba69a7838b

(268-15)

Wydawnictwo Grupa IMAGE wprowadza do sprzedaży nowość - książkowy KALENDARZ INSTRUKTORA2009 r.

 

Cena - 25,00 zł

Tylko w tym kalendarzu pomieszczono: kalendaria roczne, tygodniowe, dzienne. Każdy miesiąc otwiera: harmonogram miesiąca; wykaz kursantów itp., każdy dzień na odrębnej stronie; na niej dzienny harmonogram pracy, wykaz jazd oraz wiele innych narzędzi niezbędnych dobrze zorganizowanemu instruktorowi/wykładowcy. Zobacz, co jeszcze przygotowaliśmy w TWOIM KALENDARZU. Zapraszamy do zakupów.

Format – A5, elegancja oprawa, na okładce wytłoczony napis.

Zadzwoń zamów: 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Zasady uspakajania ruchu - zaproszenie do konsultacji
30 listopada 2008 | 0

7aeca7825d044ae34f238d8e40763d4ffe8e535a

(273-3)

Konsultacje dokumentu roboczego

“ZASADY USPOKAJANIA RUCHU NA DROGACH ZA POMOCĄ  FIZYCZNYCH ŚRODKÓW TECHNICZNYCH”
 

 Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zaprasza do udziału w konsultacjach dokumentu roboczego “ZASADY USPOKAJANIA RUCHU NA DROGACH ZA POMOCĄ FIZYCZNYCH ŚRODKÓW TECHNICZNYCH”. Dokument ten wykorzystany zostanie podczas szkoleń z zakresu metod uspokojenia ruchu, prowadzonych po zakończeniu przebudowy części miasta Puławy w ramach Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych.

Uwagi należy zgłaszać w formie pisemnej na formularzu  do dnia 8 grudnia 2008 r.

na adres: Ministerstwo Infrastruktury, Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego,

ul. Chałubińskiego 4/6, 00-928 Warszawa,

na numer faksu 22 830 00 80

lub pocztą elektroniczną na adres: mwierzchowski@mi.gov.pl oraz pkarbowy@mi.gov.pl.

Komentuj
WORD poszukuje wykładowców i instruktorów
30 listopada 2008 | 0

7359f092cc6e66df945d1df26798c2421db417dc (276-19)

Na stronie www Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Zielonej Górze znaleźliśmy następujące ogłoszenie:

WORD Zielona Góra poszukuje wykładowców i instruktorów na kursy dokształcające kierowców do prowadzenia zajęć teoretycznych i praktycznych w zakresie:

·budowa i eksploatacja pojazdów użytkowych,

·paliwa silnikowe stosowane w pojazdach użytkowych, normy czystości spalin i ich wymagalność,

·przepisy ruchu drogowego i transportu drogowego,

·czas pracy kierowców - urządzenia rejestrujące,

·kontrola i sankcje za nieprzestrzeganie przepisów o transporcie drogowym,

·wypadki przy pracy w transporcie drogowym,

·udział samochodów ciężarowych i autokarów w wypadkach drogowych,

·zapobieganie przemytowi i nielegalnej emigracji,

·bezpieczeństwo osobiste kierowcy i pasażerów oraz ochrona i zabezpieczenie ładunku,

·ochrona zdrowia, odżywianie i wypoczynek kierowcy,

·umiejętność oceny sytuacji awaryjnych i zachowanie w sytuacjach krytycznych: postępowanie w razie wypadku i pożaru,

·pomoc poszkodowanym i udzielanie pierwszej pomocy (wymagane są kwalifikacje ratownika medycznego),

·sporządzanie informacji z wypadku,

·promocja i ochrona wizerunku przewoźnika,

·załadunek pojazdu i mocowanie ładunków w transporcie drogowym,

·optymalizacja zużycia paliwa oraz jazda w warunkach specjalnych (wymagane są kwalifikacje instruktora doskonalenia techniki jazdy w zakresie kat. C i D prawa jazdy oraz średnie wykształcenie),

·warunki uzyskania licencji i dostępu do rynku transportowego oraz przepisy szczegółowe dotyczące przewozu rzeczy/osób,

·uwarunkowania ekonomiczne, struktura przewozów drogowych rzeczy/osób i organizacja rynku transportowego, specjalizacja w zakresie transportu i transport kombinowany,

·utrzymanie stateczności pojazdu oraz zapewnienie bezpieczeństwa i komfortu pasażerom

Wymagania w stosunku do kandydatów:

1.wykształcenie wyższe kierunkowe (niewymagane od instruktorów doskonalenia techniki jazdy),

2.przygotowanie specjalistyczne i praktyka w zawodzie.

Wymagane dokumenty:

CV i list motywacyjny, które należy przesyłać na adres WORD lub złożyć w sekretariacie Ośrodka.
Osoby, które spełniają wymagania, w dalszej kolejności będą zapraszane na rozmowę kwalifikacyjną.

Bliższych informacji udziela kierownik Wydziału Szkolenia - p. 113, tel. 0684765374.

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
1 grudnia 2008 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@grupaimage.com.pl

Komentuj
10-lecie WORD Lublin - sprostowanie
30 listopada 2008 | 0

Szanowni Czytelnicy, w numerze 275 serwisu PRAWO DROGOWE @ NEWS opublikowaliśmy relację z uroczystości 10-lecia WORD w Lublinie. Niestety nie opublikowaliśmy właściwej fotografii. Podpis właściwy a Pana Dyrektora zabrakło. Za pomyłkę przepraszamy, a tu przede wszystkim Pana Dyrektora Ośrodka Ryszarda Pasikowskiego. Poniżej właściwe foto. Zapraszamy do archiwum, tam znajdziecie Państwo relację i właściwe fotografie - http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=13263

Raz jeszcze przepraszamy. Z poważaniem Redakcja.

1717af513c5ef30b3693cb22651dec8616887dcf 

(275-276)

^Gospodarz uroczystości, Ryszard Pasikowski - Dyrektor WORD (pierwszy z lewej) wraz z Krzysztofem Grabczukiem - Marszałkiem Województwa Lubelskiego, Jackiem Sobczakiem - Wice Marszałkiem oraz Adamem Wasilewskim - Prezydentem Lublina dokonali symbolicznego otwarcia oddanego do użytku obiektu

Komentuj