26 czerwca 2009 |
0
(305-15)
Brałeś? Nie jedź! Po narkotykach rozum wysiada - pod takim hasłem wystartowała ogólnopolska kampania społeczna Krajowego Biura ds. Przeciwdziała Narkomanii. Celem kampanii jest uświadomienie młodzieży, że prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków może skończyć się tragicznie. I to nie tylko dla kierowcy, ale także dla pasażerów oraz pozostałych uczestników ruchu drogowego. Organizatorzy kampanii przyznają, że zależy im na dotarciu do kilkunastu procent młodzieży, która deklaruje, że z mniejszą lub większą częstotliwością sięga po środki odurzające. Poprzez nasze działania staramy się informować, że z narkotykami nie ma zabawy, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że jeszcze długo nie uda się ich całkowicie wyeliminować z życia społecznego. Dlatego tym razem staramy się kreować modę na bezpieczną jazdę i bezpieczne powroty z wszelkich imprez młodzieżowych, by młodzi nie ryzykowali podwójnie – biorąc oraz wsiadając za kierownicę – tłumaczy Piotr Jabłoński, Dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. W ramach kampanii przygotowane zostały spoty telewizyjne i radiowe, ogłoszenia prasowe i banery dla portali internetowych. Plakaty kampanii pojawią się też w toaletach klubów i dyskotek, a latem na billboardach w miejscowościach letniskowych. Szczegółowe informacje, m.in. o narkotykach, skutkach ich zażywania oraz konsekwencjach prawnych można też znaleźć na stronie internetowej www.rozumwysiada.pl.
Wpływ narkotyków na zdolność prowadzenia pojazdów
Prowadzenie pojazdu wymaga nie tylko zdrowych rąk, nóg i oczu, ale przede wszystkim sprawnie funkcjonującego mózgu, który odpowiada za kontrolę i koordynację wszystkich naszych działań. Aby bezpiecznie poruszać się po drodze, kierowca musi być w pełni skoncentrowany oraz zdolny do szybkiego podejmowania decyzji w zmieniających się warunkach otoczenia. Niektóre substancje, w tym narkotyki, zaburzają tę sprawność, co w konsekwencji może prowadzić do tragicznych skutków. Wszystkie narkotyki - łącznie z popularnymi ostatnio "dopalaczami" - zakłócają pracę zmysłów i wpływają na zdolność bezpiecznego kierowania pojazdem nawet najbardziej doświadczonych kierowców. Prowadzenie samochodu po ich zażyciu wiąże się z podobnym ryzykiem wypadku oraz takimi samymi konsekwencjami prawnymi, jak po spożyciu alkoholu. Narkotyki mogą mieć różny wpływ na zdolności psychomotoryczne człowieka. Jedne opóźniają, inne przyspieszają reakcje, zmieniają sposób myślenia i postrzegania otaczającej rzeczywistości. Do najczęściej występujących efektów zażywania narkotyków, które w istotny sposób wpływają na zdolność prowadzenia pojazdów, należą:
-zniekształcenia percepcji wzrokowej (zaburzenia akomodacji, ostrości widzenia, szybkości reakcji, w groźniejszych przypadkach złudzenia wzrokowe i halucynacje);
-zniekształcenia percepcji słuchowej (zaburzenia ostrości słyszenia, lokalizacji kierunku, z którego napływa dźwięk, w groźniejszych przypadkach złudzenia i halucynacje słuchowe);
-zaburzenia koncentracji,uwagi, koordynacji psychoruchowej, a w efekcie znaczne opóźnienie czasu reakcji
-rozproszenie procesów myślowych,niezdolność do wybiórczej syntezy informacji, która w ruchu drogowym zawiera wiele czynników i jest niezwykle zmienna w krótkim czasie;
-nieadekwatna do sytuacji pewność siebie z dramatycznie ograniczoną zdolnością do prawidłowej oceny ryzyka na drodze;
-wywołanie senności i zmęczenia lub ich spotęgowanie;
-niepożądane objawy fizyczne (mdłości, zawroty głowy, skurcze i osłabienie mięśni, drżenie rąk, pocenie, przyspieszenie lub zwolnienie oddechu, kołatanie serca lub znaczne, niebezpieczne jego zwolnienie, uderzenia gorąca i zimna);
-niestabilność emocjonalna, drażliwość, skłonność do reakcji impulsywnych i agresywnych lub odwrotnie – lękowych;
-groźne zaburzenia psychotyczne (omamowo-urojeniowe) - jeśli pojawią się podczas prowadzenia pojazdu, stwarzają natychmiast sytuację zagrożenia życia.
Ostateczny wpływ narkotyków na organizm konkretnego człowieka jest niemożliwy do przewidzenia, a ponadto - za każdym razem może być inny. Zależy to od wielu czynników - rodzaju substancji, jej dawki, cech psychofizycznych danej osoby, odporności w danym dniu, pogody, pory dnia, poziomu zmęczenia, a nawet tego, co jedliśmy i piliśmy. Poza tym, nigdy nie ma pewności, co się zażywa, bo narkotyki bywają mieszane z innymi substancjami chemicznymi. Nie ulega jednak wątpliwości, że wszystkie środki psychoaktywne w znacznym stopniu ograniczają zdolność prowadzenia pojazdów.
Inspektor Marek Konkolewski z biura ruchu drogowego KG Policji podkreślił, że problem prowadzenia samochodu pod wpływem środków odurzających dotyczy nie tylko ludzi młodych, ale i starszych, dobrze wykształconych, na bardzo wysokich stanowiskach, a czasami ludzi show biznesu, którzy kreują zachowanie młodych ludzi. Dodał, że dzięki środkom unijnym policja drogowa została wyposażona w prawie 70 tys. narkotesterów służących do wykrywania narkotyków. Kolejne urządzenia kupują poszczególne komendy wojewódzkie. - Skończyły się dobre czasy dla tych, którzy prowadzili samochód pod wpływem narkotyków. Powszechnie panujący pogląd, że taki człowiek jest bezkarny, bo policja drogowa nic nie może zrobić, prędzej czy później zostanie obalony - dodał. Według przedstawionych przez Konkolewskiego danych, od drugiej połowy 2007 r. do pierwszego kwartału br. policjanci skontrolowali blisko 63 tys. kierowców; 1785 z nich prowadziło samochód pod wpływem środków odurzających.
Zgodnie z polskim prawem, prowadzenie pojazdu pod wpływem narkotyków jest zabronione. Za popełnienie takiego czynu grożą takie same konsekwencje, jak w przypadku jazdy samochodem pod wpływem alkoholu. Za spowodowanie pod wpływem środków odurzających wypadku, w którym inna osoba ponosi śmierć lub doznaje poważnego uszczerbku na zdrowiu, można trafić do więzienia na 12 lat; sąd może też orzec nawet dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Kampania została zainaugurowana w przeddzień przypadającego w piątek Międzynarodowego Dnia Zapobiegania Narkomanii i startu Europejskiej Kampanii ws. Narkotyków (EAD).
Komentuj →
26 czerwca 2009 |
0
W dniach 23-26 czerwca o miano najlepszego kierowcy Sił Zbrojnych rywalizowali zawodnicy z całego kraju. Konkurs odbył się w Centrum Szkolenia Sił Powietrznych w Koszalinie. Celem konkursu, oprócz samej sportowej rywalizacji, było promowanie bezpiecznej jazdy, doskonalenie umiejętności kierowania pojazdami, znajomości przepisów ruchu drogowego i udzielania pomocy przedlekarskiej ofiarom wypadków. Rozpoczynając szósty już konkurs, szef Sztabu - zastępca dowódcy Sił Powietrznych generał dywizji Krzysztof Załęski powitał w imieniu dowódcy Sił Powietrznych wszystkich zaproszonych gości i zawodników - pracowników wojska i żołnierzy. Konkurs oraz szkolenie instruktorsko-metodyczne otworzył i zamknął szef Szefostwa Transportu i Ruchu Wojsk pułkownik Wiesław Bogdański. Konkurs odbywał się pod honorowym patronatem szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Sześć zespołów (pięciu zawodników plus jeden rezerwowy i kierownik zespołu), reprezentujących zwycięzców eliminacji na szczeblu: Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Żandarmerii Wojskowej, Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych i Garnizonu Warszawa, rywalizowało w konkurencjach:
- znajomości przepisów ruchu drogowego (test);
- praktycznego udzielania pomocy przedlekarskiej;
- precyzyjnej jazdy na czas samochodem wyposażonym w troleje;
- konkurencji zwrotnościowej na placu manewrowym polegającej na sprawdzeniu umiejętności praktycznego kierowania samochodem ciężarowym lub osobowo-terenowym;
- umiejętności jazdy w trudnych warunkach terenowych;
- umiejętności jazdy drużyną.
(305-8csspwkoszalinie)
W klasyfikacji indywidualnej w konkursie zwyciężyli:
- sierż. Grzegorz Jędryka (Wojska Lądowe);
- bosm. Krzysztof Klein (Marynarka Wojenna);
- Andrzej Miszczuk (Inspektorat Wsparcia SZ).
W klasyfikacji drużynowej:
- Siły Powietrzne – kierownik zespołu st. chor. sztab. Jarosław Dąbrowski (4 zawodników z Centrum Szkolenia Sił Powietrznych);
- Marynarka Wojenna – kierownik zespołu kmdr ppor. Sławomir Wiecki;
- Dowództwo Garnizonu Warszawa – kierownik zespołu kpt. Mariusz Romanowicz.
Podsumowując konkurs, pułkownik Wiesław Bogdański zaznaczył, że niezależnie od zajętego miejsca wszyscy kierowcy należą do czołówki najlepszych kierowców Sił Zbrojnych.
Komentuj →
25 czerwca 2009 |
1
(305-17pkp)
Z inicjatywy UIC (Międzynarodowy Związek Kolei) 25 czerwcazostał ogłoszony Europejskim Dniem Bezpieczeństwa na Przejazdach Kolejowych. Do projektu przyłączyły się 23 kraje europejskie, w tym Polska. Zorganizowano akcje edukacyjne (w tym np. ulotowe); briefingi na przejazdach kolejowych, konferencje prasowe, wystawy zdjęć, festyny itp. w całym kraju. Np. w Sulejówku kolejarze przygotowali symulację zderzenia pociągu z samochodem. Dziennikarze mogli zobaczyć wypadek, tak jak widział go maszynista. W lokomotywie zamontowano kamerę i obraz transmitowano do ciągniętego wagonu. Pędzący z prędkością 100 km na godz. skład dosłownie zmiótł z przejazdu stojący tam samochód, a potem przez kilkaset metrów pchał przed sobą jego resztki. Nie groziło mu jednak wykolejenie, bo w wypadku zagrała atrapa auta zrobiona ze styropianu. Przez to symulacja zapewne nie była zbyt realistyczna.
Wszystkie te działania to kolejna edycja akcji "Zatrzymaj się i żyj", która ma zmniejszyć liczbę wypadków na przejazdach. Według Krzysztofa Łańcuckiego ze spółki PKP Polskie Linie Kolejowe w 98 proc. wypadków wina leżała po stronie kierowcy. Kolejarze przypominają, że pasażerowie samochodu nie mają żadnych szans na przeżycie przy zderzeniu z rozpędzonym pociągiem. Jeśli nawet maszynista zobaczy auto, to nie zdąży zatrzymać kilkusettonowego składu, bo jego droga hamowania przy prędkości 100 km na godz. wynosi ok. 700 m. Niezależnie od środków technicznych stosowanych na podstawie szczegółowych przepisów przez zarządcę infrastruktury kolejowej, niezbędna jest kampania uświadamiająca zagrożenia wynikające z niezachowania szczególnej ostrożności na przejazdach wśród wszystkich użytkowników dróg, w tym wśród najmłodszych, utrwalająca nawyk zatrzymywania się przed każdym przejazdem. Na pomysł zorganizowania takiej kampanii w latach sześćdziesiątych XX wieku pierwsi wpadli Japończycy. Dołączyły do nich inne kraje na wszystkich kontynentach. Wśród organizatorów znalazły się zarządy kolei, zarządy dróg, policja, środki masowego przekazu, o przebiegu kampanii dyskutowano nawet w parlamentach. Wszędzie zwracano uwagę, że najczęstszą przyczyną wypadków na przejazdach (zawsze ponad 90%) jest nieostrożność kierowców. Wobec takich faktów nie można pozostać obojętnym. W 2005 roku zarządca polskiej sieci kolejowej, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., rozpoczął kampanię społeczną Bezpieczny przejazd – “Zatrzymaj się i żyj!”. Przejazd to skrzyżowanie linii kolejowej z drogą. Przejazd to takie samo skrzyżowanie jak skrzyżowanie drogowe. Żaden kierowca nie kwestionuje konieczności zatrzymania się przed skrzyżowaniem drogowym, gdy nakazuje to znak STOP lub sygnalizator wskazujący światło czerwone. Znajdując się na skrzyżowaniu drogowym, kierowca ma świadomość zagrożeń wynikających z niezachowania szczególnej ostrożności i sankcji karnych związanych z nieprzestrzeganiem przepisów.
98% wypadków na przejazdach powodują nieostrożni kierowcy. Statystyki są nieubłagane. Nieprzestrzeganie zasad ruchu drogowego, niezachowanie szczególnej ostrożności, niezatrzymywanie się przed znakiem STOP, wjeżdżanie na przejazd mimo czerwonego światła i ostrzegawczych sygnałów dźwiękowych to codzienność. Podobnie zachowują się piesi i rowerzyści. Polska pod względem wypadków na przejazdach kolejowych jest w czołówce. W 2008 roku na przejazdach w 226 wypadkach zginęło 40 osób.
Na skrzyżowaniu linii kolejowej z drogą pociąg ma zawsze pierwszeństwo, pierwszeństwo z racji prawa i z pozycji siły. Dlaczego brak jest tej świadomości w przypadku przejazdów? Celem kampanii społecznej Bezpieczny przejazd – “Zatrzymaj się i żyj!” jest podnoszenie świadomości zagrożeń wynikających z niezachowania szczególnej ostrożności na przejazdach, kształtowanie zachowań, utrwalanie postaw społecznie pożądanych.
Komentuj →
22 czerwca 2009 |
1
(305-4)
Powodów tak wysokiej statystyki niezdanych egzaminów na prawo jazdy poszukują wszyscy: instruktorzy, egzaminatorzy, psychologowie, pracownicy nadzorujący system szkolenia i egzaminowania i oczywiście ci najbardziej zainteresowani - kandydaci na kierowców. Sposób na poskromienie nerwów znalazł Sławomir Szymanowski - informuje “Gazeta Pomorska”. Pan Sławomir opracował “BYDGOSZCZ TEST”. W nim baza 145 pułapek- miejsc, w których kursanci popełniają najwięcej błędów. W programie wykorzystał także zdjęcia tych sytuacji. “BYDGOSZCZ TEST” daje możliwość nie tylko nauki, ale także możliwość przetestowania tych najbardziej trudnych miejsc “na sucho” - podsumowuje dziennik. Miejsca na kurs w tucholskiej szkole jazdy oblegane. Egzamin w WORD stał się łatwiejszy - oto sposób godny naśladowania. Gratulujemy.
Komentuj →
29 czerwca 2009 |
0
Pijany kierowca śmiertelnie potrącił rowerzystę- Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę rano w Majdanie Gromadzkim w okolicach Biłgoraja. Ofiarą jest 43 - letni mężczyzna, mieszkaniec województwa podkarpackiego, który przed godz. 10 rano jechał rowerem do swojej rodziny. Około 9:45 potrącił go volkswagen golf, którym kierował 21 - latek. Rowerzysta zginął na miejscu. Kierowca golfa uciekł i próbował ukryć samochód w lesie, ale policja zatrzymała go już kilka minut po wypadku. Okazało się, że był pijany. W organizmie miał ponad 3,2 promila alkoholu.
Pił, jechał, zabił, uciekł, wrócił - Pijany 26-latek szalejący nissanem zabił 68-letnią rowerzystkę. Potem porzucił auto i uciekł. By mieć alibi, wrócił na miejsce wypadku i wmieszał się w tłum gapiów. Ale został rozpoznany. Jazda samochodem w stanie nietrzeźwości, spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ucieczka z miejsca zdarzenia: takie zarzuty najprawdopodobniej usłyszy po wytrzeźwieniu 26-letni mieszkaniec Nieborowa, który wpadł w ręce łowickiej drogówki. Do tragedii doszło w sobotę wieczorem w Nieborowie pod Łowiczem. Według świadków osobowy nissan almera jadący z dużą prędkością zjechał na przeciwny pas ruchu i potrącił jadącą prawidłowo rowerzystkę: 68-letnią mieszkankę Nieborowa. W wyniku wypadku kobieta zginęła na miejscu, a kierowca nissana uciekł z miejsca zdarzenia. Kilometr od miejsca wypadku w rowie policjanci odnaleźli porzuconego nissana. Szybko ustalono, że jego właścicielem jest 26-letni mieszkaniec Nieborowa. W tym czasie on sam próbował stworzyć sobie alibi. Wrócił i wmieszał się w tłum gapiów. Jeden z policjantów rozpoznał mężczyznę. 26-latek został zatrzymany. Badanie wykazało blisko 2,2 promila alkoholu w jego organizmie. Za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym będąc w stanie nietrzeźwości i ucieczkę grozi mu kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Pijany rowerem w samochód- Lęborscy policjanci zatrzymali 24-letniego mężczyznę, który jadąc na rowerem na tzw. “podwójnym gazie” zderzył się ze skodą. Mężczyzna, w którego organizmie znajdowało się prawie 3 promile alkoholu został zatrzymany. Za kierowanie pod wpływem alkoholu grozi do 2 lat pozbawienia wolności, a do tego za spowodowanie kolizji mandat karny.
Komentuj →
28 czerwca 2009 |
0
Redakcja “Gazety pl. Łódź” - przygotowała swoistą galerię dziesięciu największych wraków samochodowych. Można je znaleźć w każdym mieście - Warszawie, Krakowie, Łodzi. Zobacz galerię dziesięciu największych wraków samochodowych. Prawo mówi jasno, że do usunięcia wraku zobowiązany jest jego właściciel. Jeśli nie można go znaleźć, samochód musi sprzątnąć właściciel terenu, na którym wrak stoi. Problem ze starymi samochodami jest wtedy, gdy są na nich jeszcze tablice rejestracyjne. Bo właścicieli wraków znaleźć trudno. Dochodzenia trwają, a wraki jak szpeciły okolicę, tak szpecą - piszą. Zachęcamy do obejrzenia zdjęć, to swoista chwila do refleksji.
Komentuj →
28 czerwca 2009 |
1
Przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wzięli udział w nietypowym rajdzie. W ramach akcji "Droga wolna! Od absurdów" ścigali się z Warszawy do Łodzi. Mieli za zadanie jak najszybciej pokonać ten odcinek, ale musieli jechać zgodnie z przepisami. Karą za każdą niesubordynację były dodatkowe minuty. Oto ciekawe fragmenty relacji z drogi: Podróż do Janek zajęła nam ponad godzinę. Instruktor z łódzkiej autoszkoły WOTA, który pilnował przestrzegania przepisów, nie miał zbyt wiele pracy. Nasz samochód wyścigowy spowodował spore zamieszanie na trasie. Ponieważ jechaliśmy zgodnie z przepisami, utworzył się za nami gigantyczny korek. Niektórzy kierowcy trąbili na nas i pokazywali jakieś niezrozumiałe gesty. Dziwne, to przecież my jechaliśmy zgodnie z prawem, a oni je łamali. Do Manufaktury, która byłam organizatorem akcji, dojechaliśmy po trzech godzinach. Mielibyśmy najlepszy czas, ale niestety instruktor doliczył nam 10 karnych minut i spadliśmy na trzecie miejsce.
Wyścig był częścią akcji "Droga wolna! Od absurdów". Od lutego drogi krajowe są sprawdzane przez urzędników. W Łódzkiem znaleziono tych absurdów niewiele. - Najwięcej zmian wprowadziliśmy w województwie wielkopolskim, a najmniej w opolskim - mówi Artur Mrugasiewicz z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Urzędnicy chcą zmian w 324 miejscach. Wszystkie propozycje musi zaopiniować policja. Do końca maja zlikwidowano już 63 znaki ograniczenia prędkości. W 116 miejscach zwiększono dopuszczalną prędkość, a w 104 zmieniono granice obszaru zabudowanego. Swoje uwagi co do niedorzecznych znaków i przepisów kierowcy mogą zgłaszać na stronie internetowej www.drogawolna.pl. Najciekawsze absurdy udokumentowane na zdjęciach zostaną nagrodzone, a - co najważniejsze - zostaną usunięte.
Komentuj →
28 czerwca 2009 |
0
Zajeżdżanie drogi, zmuszanie do gwałtownego hamowania, oślepianie światłami drogowymi to tylko niektóre z popisów 23-letniego kierowcy BMW. Pirat za swoje zachowanie odpowiedział przed sądem. W efekcie na 9 miesięcy stracił prawo jazdy a zyskał 17 punktów karnych. Będzie też musiał zapłacić 1200 zł grzywny i ponieść koszty postępowania. W marcu bieżącego roku kilkanaście minut po północy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Choszcznie odebrał telefoniczne zgłoszenie kierowcy opla jadącego drogą W-151 z Barlinka w kierunku Choszczna. Przestraszony mężczyzna poinformował, że od dłuższego czasu osobowe BMW zajeżdża mu drogę, oślepia światłami drogowymi i zmusza do gwałtownego hamowania. Chwilę później policjanci ruchu drogowego zatrzymali do kontroli wskazany pojazd. Kierował nim 23-letniu mieszkaniec gminy Pełczyce, któremu towarzyszyli rozbawieni całą sytuacją koledzy. Ponieważ mężczyzna nie przyznawał się do winy policjanci przesłuchali świadków i skierowali do sądu wniosek o ukaranie. Zgodnie z prawomocnym już wyrokiem 23-latek został uznany winnym popełnienia zarzucanych mu czynów. Sąd orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres 9 miesięcy i wymierzył mu grzywnę w wysokości 1200 zł. Mieszkaniec gminy Pełczyce będzie też musiał ponieść koszty postępowanie a jego konto wzbogaci się o 17 punktów karnych.
Komentuj →
28 czerwca 2009 |
0
(305-9tw)
^ Takim tramwajem warszawiacy będą podróżowali już jesienią 2010 roku. 29 maja 2009 r. Spółka Tramwaje Warszawskie podpisała umowę z firmą Pojazdy Szynowe Pesa Bydgoszcz SA na dostawę 186 niskopodłogowych tramwajów. Zakup ten pozwoli na wymianę ponad 40 proc. starego taboru.
(305-12jm)
^ A ten tramwaj jeszcze jeździ ulicami stolicy. Pierwszy omnibus wyjechał na ulice 23 listopada 1822 roku, pełnił funkcję komunikacji podmiejskiej do Bielan, Młocin, Marymontu i Łazienek. Dzisiaj te historyczne pojazdy kursują w dni świąteczne lub na zamówienie.
(305-14jm)
^ I ten pięknie odrestaurowany pojazd czeka na swoich pasażerów.
(305-11jm)
^ Takie niespodzianki także spotykają nas na stołecznych ulicach.
Komentuj →
27 czerwca 2009 |
0
Do groźnego wypadku doszło na drodze krajowej 62 w Brzozowie. Na skrzyżowaniu dróg zderzyły się motorower i samochód osobowy – poinformowała Mazowiecka Wojewódzka Komenda Policji. Najprawdopodobniej jadący motorowerem yamaha, 12-letni mieszkaniec Brzozowa, nie zatrzymał się przy znaku STOP i wjechał na drogę z pierwszeństwem przejazdu, wprost pod jadącą od strony Węgrowa mazdę 323. Motorowerzysta z obrażeniami ciała został przewieziony do szpital. Młody motorowerzysta, który miesiąc temu skończył 12 lat. Można tutaj zadać pytanie - kto pozwolił mu odjechać motorowerem? Nie powinien jeszcze nim kierować. Po ukończeniu 13 lat mógłby dopiero przystąpić do egzaminu i wtedy otrzymać kartę motorowerową.
(
305-5kppmielec)
Coraz częściej rodzice nie zważając na niebezpieczeństwo, jakie zagraża swoim pociechom, kupują im motorowery czy quady. Niestety ten rodzaj pojazdów zaczyna już się pojawiać w wachlarzu prezentów pierwszokomunijnych. Budzi to bardzo poważny niepokój. Policjanci apelują do rodziców, o kierowanie się rozwagą przy kupowaniu takich prezentów. Przede wszystkim pamiętajmy, że nasza pobłażliwość pozwalająca na kierowanie bez uprawnień, uczy młodych kierowców łamania prawa. Widząc takie zachowanie młody człowiek wie, że łamanie przepisów jest czymś normalnym. Sam nie zwraca uwagi na znaki drogowe i może przekraczać dozwoloną prędkość. To już bardzo niewielki krok do tragedii.
Komentuj →
27 czerwca 2009 |
0
Według NIK, kolejki tirów na polskiej granicy wschodniej powstają zazwyczaj z winy przewoźników, którzy przystępują do odpraw bez wymaganych dokumentów, pieniędzy na opłaty, a nawet bez zezwoleń na wjazd lub przewóz towarów. Kontrola, z której raport opublikowała Najwyższa Izba Kontroli, miała charakter międzynarodowy, brały w niej udział organy kontrolne Rosji, Białorusi, Litwy i Polski. NIK zbadała działalność służb kontrolnych (Straży Granicznej, Służby Celnej, Inspekcji Weterynaryjnej oraz Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa) w latach 2007-2008 (I półrocze) na wschodniej granicy Polski.
Najwyższa Izba Kontroli
NIK pozytywnie o przejściach na wschodniej granicy
Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz wojewodowie w zadowalający sposób zajmują się utrzymaniem drogowych i kolejowych przejść granicznych na wschodniej granicy Polski (wschodnia granica UE) – wynika z najnowszej kontroli NIK.
Kontrolerzy NIK sprawdzali jak wojewodowie i minister SWiA dbają o właściwy stan drogowych i kolejowych przejść granicznych we wschodniej części Polski (wschodnia granica UE). Kontrola przeprowadzona przez Delegaturę NIK w Lublinie obejmowała okres od 2006 do pierwszego kwartału 2008 roku. Ze względu na największe natężenie ruchu granicznego, planami rozbudowy i modernizacji objęto w tym okresie głównie przejścia drogowe, funkcjonujące na granicy z Republiką Białorusi i Ukrainą. Po modernizacji i rozbudowie w 2007 roku oddano do użytku nowoczesne i w pełni przygotowane do prowadzenia skutecznej kontroli granicznej przejścia w Dorohusku i Hrebennem, łącznie z terminalem odpraw weterynaryjnych i fitosanitarnych. Z ustaleń kontrolerów NIK wynika, że modernizacja przejść najwolniej przebiega w Bezledach, Gołdapii i Gronowie. Wprawdzie w latach 2006-2007 poprawiono stan techniczny tych obiektów, jednak służby sanitarne wciąż mają złe warunki pracy.
Kontrolerzy NIK stwierdzili, że wojewodowie i minister SWiA w zadowalający sposób realizowali nałożone na nich zadania.
Wojewoda Lubelski nie wykorzystał jednak 9 milionów złotych na inwestycje realizowane przez Lubelski Zarząd Przejść Granicznych w Chełmie.
Wojewoda Warmińsko-Mazurski nie dopełnił zaś obowiązku sporządzenia rozliczenia czterech spośród pięciu zakończonych inwestycji na przejściach drogowych.
Zakład Obsługi Międzynarodowych Przejść Granicznych w Bezledach, będący gospodarstwem pomocniczym Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Wojewódzkiego nieprawidłowo waloryzował czynsze za wynajmowane lokale, przez co stracił blisko 240 tys. złotych.
Zarząd Przejść Granicznych w Białymstoku, jako gospodarstwo pomocnicze Podlaskiego Urzędu Wojewódzkiego, nie przekazał w terminie części dochodów budżetu państwa, uzyskanych z czynszu za wynajmowane lokale.
Kontrolerzy NIK odnotowali jednak, że zgodnie z umową międzynarodową strona polska pod koniec 2006 roku wybudowała w Grzechotkach przejście graniczne za ponad 116 mln złotych. Tymczasem strona rosyjska nie wywiązała się ze swoich zobowiązań. Mimo tego Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji nie przygotował projektu noty dyplomatycznej, która zostałaby skierowana do Federacji Rosyjskiej.
Krytyczne uwagi dotyczą także braku inicjatywy legislacyjnej ze strony szefa resortu spraw wewnętrznych i administracji, w zapewnieniu wojewodom możliwość pełnej realizacji inwestycji na kolejowych przejściach granicznych. Obecny projekt zmiany ustawy o ochronie granicy państwowej nie zobowiązuje spółek PKP władających gruntami, na których zlokalizowane są obiekty kolejowe przejść granicznych, do ich udostępnienia wojewodom, a przez to nie rozwiązuje w pełni dotychczasowych problemów.
Komentuj →
26 czerwca 2009 |
0
Zamierzamy pozyskać unijne dotacje na remonty przejazdów kolejowych - oświadczył Andrzej Matysiewicz, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Lublinie. Chodzi o 20 mln zł. Dzięki tym pieniądzom ZLK chce poprawić bezpieczeństwo na przejazdach kolejowych na Lubelszczyźnie. W Europie w 2008 r. na przejazdach prawie 600 osób. - Takie wypadki biorą się przede wszystkim z nieuwagi kierowców i nadmiernej prędkości, która uniemożliwia im zauważenie na czas znaków ostrzegawczych - ocenia Radosław Żukiewicz z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. Najwięcej wypadków zdarza się na tych przejazdach, które w nomenklaturze kolejowej są nazywane "kategorią D". Oznacza się je tylko krzyżem św. Andrzeja i znakami stop. - W Polsce znajduje się ich 13 063. To dużo. W 2007 r. wydarzyły się w naszym kraju 262 wypadki, w ubiegłym zaś 226. To najwięcej spośród krajów Unii Europejskiej - wyliczał dyr. Matysiewicz. Na Lubelszczyźnie wypadków z udziałem aut przejeżdżających przez przejazd kolejowy było dwa lata temu jedenaście, rok temu tyle samo, a w tym roku było ich już siedem. Jak zminimalizować ich liczbę? - Idealnym rozwiązaniem byłaby budowa dwupoziomowych przejazdów. Na to potrzebne są jednak pieniądze. Jeżeli Zakład Linii Kolejowych otrzyma unijne dofinansowanie, to jest szansa, że bezpieczeństwo w takich miejscach w naszym województwie się poprawi. - Chcemy wyremontować i lepiej oznakować w sumie 24 przejazdy - zadeklarował dyr. Matysiewicz. Do końca czerwca ma być znana odpowiedź, czy zakład otrzyma wsparcie finansowe.
Komentuj →
26 czerwca 2009 |
0
Reprezentacja Żandarmerii Wojskowej uczestniczyła w konkursie mającym na celu wyłonienie najlepszego kierowcy Sił Zbrojnych RP. Najlepszym żandarmskim kierowcą okazał się chor. Dariusz Marzejon z Oddziału Żandarmerii Wojskowej w Gdyni. Chorąży Marzejon zajął 6 miejsce. W konkursie uczestniczyło sześć zespołów reprezentujących zwycięzców eliminacji na szczeblach: Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Żandarmerii Wojskowej, Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych i Garnizonu Warszawa. Zawodnicy startowali w następujących konkurencjach: znajomości przepisów ruchu drogowego, praktycznego udzielania pomocy przedlekarskiej, precyzyjnej jazdy na czas samochodem wyposażonym w troleje, jazdy zwrotnościowej na placu manewrowym, jazdy w trudnych warunkach terenowych oraz umiejętności jazdy drużyną.
Komentuj →
26 czerwca 2009 |
0
W Opolu wystartowała kampania skierowana przeciwko pijanym kierowcom.Chcemy przede wszystkim propagować zdrowy rozsądek za kierownicą. Uwrażliwiać mieszkańców miasta na ten problem. Wszyscy musimy dbać o to, by nietrzeźwi kierowcy nie prowadzili samochodów - mówi Maciej Kędra z komendy miejskiej policji. Razem z policjantami kampanię organizują urząd miasta i fundacja Pro Lege. - Rok temu podobna kampania prowadzona była w całym kraju, jednak w województwie nie była zbyt odczuwalna. Teraz po raz pierwszy z takim natężeniem działania mówiące o tym problemie będą prowadzone w Opolu - zapowiada Marcin Kosmala, dyrektor fundacji Pro Lege.
Kampania ruszyła w piątek. - Patrole skontrolowały kilkudziesięciu kierowców. Badaliśmy oczywiście ich trzeźwość i na szczęście nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń. Przy okazji kierowcy otrzymują od nas ulotki i breloczki z hasłem kampanii "Prowadzę - jestem trzeźwy" - mówi Maciej Kędra. - Takich akcji związanych z patrolami będzie więcej - dodaje. Na tym jednak kampania się nie kończy. - Od soboty rozpoczynamy rozklejanie plakatów w całym mieście. Pojawią się na słupach ogłoszeniowych w centrach handlowych i na tylnych szybach autobusów. Akcja potrwa do końca sierpnia - dodaje dyrektor Pro Lege. - Nie bez powodu kampania ruszyła teraz. Wakacje to czas, kiedy wyjeżdżamy na urlopy. A dla wielu osób relaks wiąże się też z alkoholem. Chcemy więc mocno w tym czasie zasygnalizować problem - tłumaczy Kędra. Statystyki policyjne wciąż przerażają. Tylko do maja tego roku na opolskich drogach zatrzymano ponad 2,2 tys. nietrzeźwych kierowców. Spowodowali 17 wypadków, w których zginęły trzy osoby. - Ludzie nie doceniają niebezpieczeństwa. A przecież wsiadając za kierownicę pod wpływem alkoholu, narażają nie tylko siebie, ale i swoich pasażerów, rodzinę, przyjaciół. Mamy nadzieję, że ta kampania znacznie poprawi świadomość mieszkańców Opola. Bo przecież tutaj także wiele zależy od pasażerów. Nie możemy się zgadzać na to, by samochód, którym jedziemy, prowadził nietrzeźwy kierowca. W takich sytuacjach należy reagować radykalnie. Jeżeli nie ma innego wyjścia, nawet zadzwonić po policję. Wiem, że ten pomysł może zostać źle przyjęty, ale powinniśmy sobie zdawać sprawę z tego, że w ten sposób możemy uratować komuś życie - mówi Maciej Kędra. Opolska akcja jest częścią ogólnopolskiej kampanii organizowanej przez Business Consulting oraz Duszpasterstwo Trzeźwości Archidiecezji Katowickiej. W Opolu finansuję ją urząd miasta. - Pieniądze przekazane zostały z grantów pochodzących z funduszu antyalkoholowego. To w sumie 40 tys. zł - mówi Mirosław Pietrucha, rzecznik prezydenta Opola.
Komentuj →
26 czerwca 2009 |
0
Na krajowej ósemce 25-latek jechał swoim porsche ponad 230 km/h. Wcześniej wyprzedzał na linii ciągłej zmuszając kierowców jadących z przeciwka do uciekania na pobocze. Jadąc od strony Warszawy mężczyzna w pewnym momencie zaczął wyprzedzać. Z przeciwka jechały inne pojazdy, które były zmuszone hamować i zjeżdżać na pobocze. Następnie wyprzedzał tuż przed wierzchołkiem wzniesienia. Wszystkie niebezpieczne manewry nagrał policyjny wideorejestrator. Maksymalna prędkość, jaką osiągnęło porsche to 232 km/h. 25-latek w rozmowie z funkcjonariuszami przyznał, że nie wierzył, że da się złapać i wątpił w osiągi radiowozu. Policjanci zatrzymali białostoczaninowi prawo jazdy. Teraz o losie uprawnienia do kierowania zadecyduje sąd.
(305-2policja)
Komentuj →
26 czerwca 2009 |
0
(305-3)
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uruchomiła na swojej stronie internetowej www.gddkia.gov.pl narzędzie, dzięki któremu można bardzo dokładnie, na bieżąco śledzić postępy przy budowie autostrad i dróg ekspresowych na terenie całej Polski. Jest to stale aktualizowana mapa z zaznaczeniem i opisem poszczególnych odcinków dróg ujętych w rządowym Programie Budowy Dróg Krajowych w latach 2008-2012.
Wystarczy kliknąć na ikonkę “Sprawdź na mapie przygotowanie dróg i autostrad”, która znajduje się po prawej stronie głównej strony internetowej GDDKiA. Wyświetli się mapa Polski z zaznaczonymi odcinkami autostrad oraz dróg ekspresowych. Poszczególne drogi podzielone są na odcinki i oznaczone innymi kolorami w zależności od stanu zaawansowania prac przy nich – od istniejących, przez budowane, przygotowywane do budowy i planowane. Pod mapą główną znajdują się linki do pojedynczych map każdej z budowanych autostrad oraz wszystkich dróg ekspresowych. Klikając na dany link otworzymy szczegółowe zestawienie danych o poszczególnych odcinkach konkretnej trasy naniesione na mapę. Drogi są podzielone na odcinki, każdy ma opis. Znajdują się w nim informacje dotyczące długości, obecnego stanu inwestycji oraz data zakończenia prac i oddania odcinka do ruchu.
Komentuj →
25 czerwca 2009 |
0
(305-7)
W ramach akcji BEZPIECZNE WAKACJE 2009 w przedszkolu im. Kubusia Puchatka w Gryfinie policjanci z zachodniopomorskiej drogówki wraz z pracownikami WORD Szczecin i funkcjonariuszami Straży Miejskiej w Gryfinie uczestniczyli w imprezie pod hasłem “Mini karta rowerowa przedszkolaka". Pracownicy Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego przeprowadzili konkursy i zabawy sprawdzające wiedzę dzieci z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Funkcjonariusze rozmawiali z dziećmi na temat bezpiecznego spędzania czasu wolnego podczas wakacji. Następnie maluchy sprawdzone zostały z umiejętności jazdy na rowerkach dziecięcych. Każdy przedszkolak otrzymał mini kartę rowerową uprawniającą do samodzielnej jazdy na rowerku na terenie przedszkola. Dzieci zobowiązały się do przestrzegania zasad bezpieczeństwa. Małe raczki złożyły swoje odciski palców na certyfikacie, który każde dziecko otrzymało na pamiątkę spotkania. Na zakończenie dzieci miały okazję z bliska zobaczyć policyjny radiowóz oraz przymierzyć policyjną czapkę. Impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem. Prawdopodobnie na stałe wejdzie do kalendarza imprez przedszkolnych.
Komentuj →
25 czerwca 2009 |
0
Od stycznia do końca grudnia 2008 roku, z powodu niestosowania się kierujących do sygnalizacji świetlnej, na terenie Warszawy doszło do 94 wypadków drogowych. Poniosło w nich śmierć 5 osób, a 138 zostało rannych. W celu zapobieżenia podobnym zdarzeniom policjanci stołecznej drogówki przeprowadzili akcję: "Stop-czerwone". 94 wypadki wspomniane we wstępie to 8% ogółu wypadków, do których doszło w ubiegłym roku na ulicach Warszawy. Powodem śmierci 5 osób było zignorowanie przez kierujących sygnalizacji świetlnej. Wydział Ruchu Drogowego KSP, dążąc do eliminacji tego typu zdarzeń, opracował program działań prewencyjno-kontrolnych pod nazwą "Stop-czerwone". Akcja wymierzona jest w kierowców, którzy nie stosując się do przepisów ruchu drogowego i lekceważąc sygnalizację świetlną, sprowadzają realne zagrożenie zarówno na innych uczestników ruchu, jak i samych siebie. Działania były prowadzone o różnych porach dnia, na wielu skrzyżowaniach. Za przejazd przy czerwonym świetle na kierowców nakładany jest mandat w wysokości od 300 do 500 złotych oraz 6 punktów karnych.
Komentuj →
25 czerwca 2009 |
0
W Białymstoku policjanci zorganizowali dla kierowców pokaz działania symulatora zderzeń. Kierowcy sadzani byli do symulatora, na którym mogli przekonać się, czym grozi brak zapiętych pasów podczas zderzenia nawet przy niewielkiej prędkości. Można było również dowiedzieć się, jak wynieść osobę z uszkodzonego auta i udzielić jej pierwszej pomocy. Rozdając ulotki, policjanci upominali białostoczan, by - jeżeli mają małe dzieci - nie zapominali o umieszczeniu w aucie fotelików dla dzieci. W ubiegłym roku funkcjonariusze zatrzymali ponad 18 tysięcy kierujących, którzy nie przestrzegali przepisów dotyczących zapinania pasów i przewożenia dzieci w fotelikach. Termin zorganizowania pokazu nie był przypadkowy - wszak rozpoczęły się wakacje, a na drogach za sprawą wyjazdów na urlopy robi się tłoczno. Imprezę zorganizował wydział ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku przy współpracy z lokalnym Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego.
Komentuj →
24 czerwca 2009 |
0
W Płocku jest 11 skrzyżowań z sygnalizacją świetlno-dźwiękową – informuje “Gazeta pl”. - To cieszy, teraz mniej boję się przechodzić przez ulicę - mówi niedowidząca Agnieszka Turowska. Jeszcze kilka lat temu takich sygnalizatorów było jak na lekarstwo. Z każdym rokiem ich liczba rosła. Niewykluczone, że powstaną kolejne. - Jeżeli jest taka potrzeba, wystarczy złożyć do nas wniosek - mówi Małgorzata Witczewska z Miejskiego Zarządu Dróg. - Przy rozpatrywaniu będziemy zwracali szczególną uwagę na bliskość ośrodków bądź przychodni specjalistycznych.
Już w Bydgoszczy sygnalizacja świetlno-dźwiękowa okazuje się kłopotliwym ułatwieniem. Na jednej z ulic miasta: Jest zaprogramowana na mowę ludzką, której nie słychać pośród hałasu aut lub gdy wieje wiatr czy pada deszcz. Kilka razy weszłam przez to na przejście za wcześnie. Na szczęście w porę się orientowałam, po dźwięku silników samochodów. Przejść z sygnalizacją zaprogramowaną na ludzką mowę jest w mieście więcej. A najlepiej, żeby po prostu brzęczały lub pikały, bo to lepiej słyszalne, a przez to bezpieczniejsze - zauważa niewidoma pani Krystyna. Takich drobnych niedogodności jest w mieście sporo. Wynika to z tego, że w Bydgoszczy sporo się dla nas robi, ale niestety bez konsultacji z nami - ubolewa Jerzy Deja, szef okręgu kujawsko-pomorskiego Polskiego Związku Niewidomych. Kłopot w tym, że kiedy konsultujemy się z niewidomymi, to często każdy ma inną opinię i trudno wszystkim dogodzić - odpowiada Aleksandra Lubińska, dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej ratusza. Szef okręgu związku niewidomych zapewnia, że nie wynika to ze złej woli. - Są osoby niewidome i niedowidzące, a do tego każdy ma inaczej rozwinięte pozostałe zmysły, stąd różne potrzeby - wyjaśnia. Żeby niewidomi mówili jednym głosem, w bydgoskim PZN powstaje zespół, który będzie opracowywał postulaty i konsultował projekty z osobami decyzyjnymi w mieście. - W tym tygodniu spotkaliśmy się z przedstawicielami ratusza i drogowców i uzgodniliśmy, że będziemy regularnie rozmawiać o naszych problemach i sposobach ich rozwiązywania - cieszy się Jerzy Deja. - Dzięki temu będziemy mieli wpływ na wprowadzane dla nas udogodnienia i nie będziemy już nimi zaskakiwani. Zadowolona jest także szefowa wydziału zdrowia. - Określone i przemyślane postulaty niewidomych pozwolą nam działać łatwiej i skuteczniej - wskazuje Aleksandra Lubińska. Przykłady i wypowiedzi godne naśladowania.
Komentuj →
24 czerwca 2009 |
0
Poniżej przykłady obywatelskiej postawy kierowców. Dzięki nim dwaj piraci drogowi trafili do aresztu i zostaną osądzeni. Prawdopodobnie na pewien czas będą wyeliminowani z ruchu drogowego. Nie ma i nie może być społecznego przyzwolenia dla piratów drogowych, stwarzających zagrożenie na drogach dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego. Reagujmy i my:
-Przy pomocy cyfrowego aparatu nagrała zachowanie pirata drogowego. Poinformowała policjantów o zagrożeniu na drodze i "odprowadziła" kierowcę pod sam dom. Podczas kontroli pirata drogowego dokonano pomiaru jego trzeźwości - miał we krwi ponad dwa promile alkoholu. Nieodpowiedzialny 46-latek został zatrzymany do wyjaśnienia w policyjnym areszcie. Policjanci z Dąbrowy dokładnie obejrzą i przeanalizują nakręcony film. Niewykluczone, że lekkomyślny kierowca odpowie za inne wykroczenia drogowe, m.in. za spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Ujęcie przestępcy było możliwe dzięki postawie 56-letniej mieszkanki Bydgoszczy. Kierująca zauważyła, że kilkaset metrów przed nią, w tym samym kierunku całą szerokością jezdni jedzie samochód osobowy. O swoich spostrzeżeniach i podejrzeniu, że kierowca Volkswagena może być pijany powiadomiła telefonicznie z drogi dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Mogilnie, informując, że jedzie za tym kierowcą i filmuje jego zachowanie przy użyciu cyfrowego aparatu fotograficznego.
-Policjanci referatu ruchu drogowego komendy powiatowej w Oleśnicy zatrzymali po pościgu “pirata drogowego”. Funkcjonariuszom przy zatrzymaniu pomogli kierowcy TIR - ów, którzy usłyszeli policyjny komunikat przez CB radio. Informacje o uciekającym samochodzie, przekazali również poprzez “CB” radio innym kierowcom. Na policyjny komunikat zareagowali kierowcy TIR - ów, jadący krajową ósemką. Swoimi ciężarówkami uniemożliwili kierowcy volkswagena swobodny przejazd, a w efekcie dalszą ucieczkę. W wyniku brawurowej jazdy uzbierał 16 punktów karnych. Teraz za wykroczenia odpowie przed Sądem Grodzkim.
Komentuj →
24 czerwca 2009 |
0
Apel policji: Trwają wakacje, zbliżają się żniwa i okres intensywnych prac polowych. Pamiętajmy, że chwila nieuwagi może doprowadzić do nieszczęścia. Zadbajmy o to, aby nasi mali podopieczni zdrowi bezpieczne wrócili we wrześniu do szkoły. W powiecie łęczyckim doszło do dwóch wypadków z udziałem maszyn rolniczych, w których ranny został 7 latek i 38-letni mężczyzna.
Policjanci z łęczyckiej komendy wyjaśniają okoliczności dwóch wypadków, do jakich doszło wczoraj, 29 czerwca, na terenie powiatu z udziałem maszyn rolniczych. Pierwsze zdarzenie miało miejsce o godzinie 700 rano w gminie Piątek. 38-letni mężczyzna podczas wykonywania prac polowych spadł z ciągnika pod doczepioną do niego maszynę rolniczą typu “wielorak”. Ciągnik wraz z maszyną i mężczyzną, który wpadł pod nią zrobił kilka kółek o średnicy 10 metrów. Nieprawidłowy tor jazdy ciągnika zauważyła znajoma wykonujące prace. Natychmiast zaalarmowała sąsiadów i wspólnymi siłami zatrzymali ciągnik i wyjęli 38-latka. Z ogólnymi obrażeniami trafił do łęczyckiego szpitala. Tego samego dnia po południu doszło do kolejnego wypadku z udziałem ciągnika. Tym razem 36-letni mężczyzna kierując maszyną w rejonie podwórka gospodarczego na terenie gminy Łęczyca potrącił 7-letniego chłopczyka. O zdarzeniu, dyżurnego łęczyckiej komendy powiadomiła dyspozytorka szpitala. Przekazała jednocześnie informację, że chłopczyk ze złamaną ręką został przewieziony do łódzkiego szpitala. Wszystkie okoliczności tego jak i poprzedniego zdarzenia wyjaśni prowadzone postępowanie. Zwracamy się z prośbą oraz apelem o zachowanie ostrożności podczas wykonywania prac polowych.
Komentuj →
23 czerwca 2009 |
3
Policja ma nowy sposób na walkę z piratami drogowymi. Patrole będą się ustawiać w okolicy słupów z radarami. W "Dzienniku" piszą o tym Marcin Zieliński i Daniel Walczak. W zmniejszeniu liczby wypadków nie pomaga - przynajmniej na razie - ustawianie przy trasach kolejnych fotoradarów. Jednym z powodów jest to, że kierowcy zwalniają tylko w miejscu, w którym stoi miernik prędkości. Gdy go miną, dodają gazu. I tutaj planuje wkroczyć drogówka. Jak donosi "Dziennik", patrole mają stać kilkaset metrów za lub przed fotoradarami. Kolejną nowością będzie patrolowanie jednego odcinka drogi przez kilka nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. Gdy pierwszy zatrzyma pirata drogowego, kolejny będzie ścigał tych, którzy widząc akcję, przyspieszą, czując się bezkarni.
Komentuj →
22 czerwca 2009 |
0
Przed wyjazdem na zagraniczny urlop starannie skompletuj wszystkie potrzebne dokumenty i wykup odpowiednie polisy. Może to zaoszczędzić mnóstwo czasu, nerwów i pieniędzy. Dzięki nam dowiesz się jak przygotować się do wyjazdu, oraz co warto zwiedzić na trasie – radzi swoim Czytelnikom “Auto Świat”. W artykule obok wielu informacji znajdujemy także praktyczne porady związane z podróżowaniem po Europie: przepisy drogowe, ceny paliwa, wysokość opłat za korzystanie z autostrad itd. itp. Dla przykładu we Włoszech mamy obowiązek posiadania kamizelki odblaskowej. I to kamizelek z pasami odblaskowymi tzw. salva-vita. Kierowca lub pasażer, zmuszony do opuszczenia samochodu z powodu awarii lub podczas zatrzymania się w zatoce parkingowej będzie ją nakładał, aby być widocznym dla innych użytkowników drogi. Natomiast używanie świateł mijania w terenie zabudowanym, dozwolone jest zarówno w nocy jak i w dzień przy widoczności ograniczonej warunkami atmosferycznymi; poza terenem zabudowanym obowiązuje przez 24h . Obowiązek używania ww. świateł w tunelach. Każdy pojazd silnikowy winien być wyposażony w białe lub żółte światła - z przodu; czerwone - z tyłu pojazdu. Tylne światła przeciwmgielne mogą być używane tylko przy widoczności ograniczonej do 50 m. Polecamy porady zamieszczone w “Auto Świecie”.
Komentuj →
22 czerwca 2009 |
0
Usiadłam za kierownicą po raz pierwszy. Wyjechaliśmy na miasto, a po 15 minutach instruktor kazał mi zjechać na pobocze i... zaczął się na mnie wydzierać. Po prostu mnie zwymyślał. Krzyczał, że stanowię zagrożenie dla ruchu drogowego - przeczytaliśmy w blogu publikowanym na łamach portalu Onet.pl. Polecamy tę pouczającą lekturę.
Komentuj →
22 czerwca 2009 |
0
Nie jeżdżą w fotelikach, nie mają odblasków – jak sprawić, żeby polskie dzieci były bezpieczne podczas nadchodzących podróży wakacyjnych? Jak wynika z badań przeprowadzonych przez Korporację Badawczą Pretendent dla programu “Bezpieczeństwo dla wszystkich” Renault, aż co piąty rodzic nie posiada w samochodzie fotelika dla dziecka. Mimo że foteliki w razie wypadku ratują życie i zmniejszają ryzyko odniesienia poważnych obrażeń, ponad 20.5% kierowców-rodziców przewozi swoje dzieci bez specjalnego siedziska. Brak fotelika oznacza także złamanie przepisów ruchu drogowego, które nakazują przewożenie w fotelikach dzieci do 12 roku życia, których wzrost nie przekracza 150 cm. Podczas podróży wakacyjnych niezwykle istotny jest także stan techniczny pojazdu.
W czasie podróży samochodem, dziecku należy przypominać, aby:
·wsiadało i wysiadało wyłącznie od strony chodnika, by uniknąć zagrożenia ze strony samochodów poruszających się po jezdni,
·siadało zawsze na siedzisku odpowiednim do jego wagi i wzrostu,
·zawsze zapinało pas bezpieczeństwa, nawet na krótkich trasach i odpinało go po ukończeniu podróży,
·w czasie jazdy zachowywało się spokojnie, tak aby nie rozpraszało uwagi kierowcy,
·nie wysuwało głowy lub rąk przez okno, gdyż grozi to niebezpieczeństwem,
·nie wyrzucało żadnych przedmiotów przez okno, które mogą kogoś poranić lub spowodować wypadek.
Przed dłuższą podróżą należy dokładnie sprawdzić sprawność samochodu. W aucie nigdy nie powinno zabraknąć odpowiednio wyposażonej apteczki, trójkąta ostrzegawczego, gaśnicy i latarki. Kierowca nie może być także pod wpływem alkoholu. Warto pamiętać, że w upalne dni wnętrze samochodu może osiągnąć temperaturę 60 st. Celsjusza. Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać dziecka samego, zwłaszcza w zamkniętym samochodzie. Jest to śmiertelnie niebezpieczne. Wysyłając dziecko na wakacje trzeba je także zaopatrzyć w światełka odblaskowe, gdyż w ciągu dnia oślepiające słońce poważnie zmniejsza widoczność pieszego na drodze. Przypominanie rodzicom o tym fakcie jest niezwykle istotne, ponieważ według badań Korporacji Badawczej Pretendent dla Renault, aż co czwarte dziecko w Polsce nie posiada odblasków. Spośród osób, które zadeklarowały, że ich dzieci posiadają światełka odblaskowe, aż 6.3% respondentów przyznało, że ich pociechy wcale z nich nie korzystają. Przed wakacjami warto przypomnieć dziecku także podstawowe zasady ruchu drogowego. Pomocny może być w tym zakresie bezpłatny program multimedialny znajdujący się na stronie www.bezpieczenstwo.renault.pl. Zawiera on ciekawe gry i zabawy edukacyjne, które pomogą dziecku
w przyswojeniu wiedzy z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Komentuj →
22 czerwca 2009 |
0
Każdy wakacyjny autokar powinien być skontrolowany - apeluje policja. O skontrolowanie pojazdu należy poprosić policję lub wojewódzkiego inspektora transportu drogowego. Adresy inspektoratów dostępne na stronie www.bezpiecznyautokar.pl Prośbę należałoby zgłosić kilka dni przed planowanym wyjazdem. Niezależnie od indywidualnych zgłoszeń inspektorzy transportu drogowego sprawdzają sprawność techniczną pojazdów, czas pracy kierowców i ich trzeźwość w ramach prowadzonej akcji “Bezpieczny autokar”.
Komentuj →