27 lutego 2010 |
0


(Fot.: PD@N 331-19-20)
Tarnobrzescy policjanci na gorącym uczynku zatrzymali trzech mężczyzn z województwa świętokrzyskiego. Funkcjonariusze zostali poinformowani, że przed budynkiem WORD w Tarnobrzegu w zaparkowanym audi, siedzi dwóch mężczyzn, którzy podejrzanie się zachowują. Policjanci w opisanym pojeździe zastali zamontowane urządzenia nadawczo-odbiorcze oraz dwóch mężczyzn z krótkofalówką, laptopem i monitorem. Okazało się, że służył on do pomocy w rozwiązaniu testu egzaminacyjnego na prawo jazdy kat. B przez ich kolegę. Młody człowiek zdający test, wyposażony był w małą kamerkę i słuchawkę w uchu. Przy ich pomocy przekazywał swoim znajomym pytania, a oni dyktowali mu odpowiedzi. Zadania testowe z audi rozwiązywali dwaj 38-letni mężczyźni, jeden z nich to właściciel szkoły nauki jazdy z województwa kieleckiego. Zdającym egzamin okazał się 25-letni obywatel Armenii. Podejrzani o popełnienie przestępstwa przebywają w areszcie. Usłyszą zarzut usiłowania wyłudzenia poświadczenia nieprawdy przez wprowadzenie w błąd egzaminatora. Podejrzani przebywają w areszcie. Grozi im kara pozbawienia wolności do lat 3.
Janina Sagatowska, dyrektor WORD w Tarnobrzegu wyjaśnia: jeden z egzaminowanych, przebywając w sali, kontaktował się z innym mężczyzną, który pomagał mu rozwiązywać testy. Człowiek ten został zatrzymany przez policjantów. 25-letni Alen H. z Kielc - obywatel Armenii, w tarnobrzeskim WORD zdawał egzamin po raz pierwszy, ale na koncie miał już 15 oblanych egzaminów, między innymi w WORD Kielce. Przed teoretycznym egzaminem, wylosował miejsce tuż obok stołu egzaminatora. Zaczął rozwiązywać testy na komputerze. Jak się później okazało, mężczyzna miał zainstalowaną w ubraniu minikamerę bezprzewodową, a w uchu mikrosłuchawkę. W tym czasie na parkingu obok marketu "Biedronka”, w odległości stu metrów od WORD, w samochodzie siedział wspólnik Ormianina. Korzystając z łączy bezprzewodowych, mężczyzna odbierał na laptopie obraz z minikamery 25-latka, a następnie podpowiadał mu, którą odpowiedź wybrać - A, B lub C. - W teście popełnił trzy błędy, więc i tak by nie zdał. No, ale teraz będzie jeszcze odpowiadał za próbę oszustwa - dodaje dyrektor Sagatowska.
Komentuj →
26 lutego 2010 |
0


(Fot.: PD@N 331-29jm-30) ^ Wśród uczestników konferencji poświęconej europejskiemu projektowi MODULE CLOSE TO Doświadczenia i perspektywy przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Sprawiedliwości, Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, Inspekcji Transportu Drogowego, Policji, wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego, ośrodków szkolenia kierowców itd.
W Warszawie w Hotelu Polonia Palace odbyła się konferencja poświęcona podsumowaniu europejskiego projektu badawczego MODULE CLOSE TO - Doświadczenia i perspektywy. Konferencja umożliwiła zainteresowanym zapoznanie się z wynikami projektu. Projekt Europejski MODULE CLOSE TO - współfinansowany przez Komisję Europejską i realizowany w 11 krajach Unii Europejskiej - miał na celu pozytywną zmianę postaw i zachowań młodych, początkujących kierowców poprzez wprowadzenie nowego elementu do szkolenia kierowców, jakim są zajęcia ze sprawcą wypadku. W efekcie końcowym projekt w ma stworzyć warunki do ujednolicenia systemu szkolenia kierowców w Europie dzięki edukacji rówieśniczej (peer education). Wykorzystywana jest tu metoda peer-to-peer (równy z równym) polegająca na promowaniu przez rówieśników określonej idei, wartości, zachowań. Projekt realizowany był w latach 2007-2010 r. Polskę projekcie reprezentuje Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego.
Uczestnicy konferencji wyrazili swoje zainteresowanie przedstawionym pomysłem oraz nadzieje na jego realizację w Polsce. Stwierdzono, że realizacja ta będzie miała wymierne efekty przy dobrej współpracy i organizacji instytucji odpowiadających za kształt systemu szkolenia kandydatów na kierowców, w tym również poprawy poziomu bezpieczeństwa ruchu drogowego. W opinii osób wypowiadających się przeważały głosy, że projekt MODULE CLOSE TO może przyczynić się do wymuszenia wprowadzenia zmian w sposobie prowadzenia zajęć podczas szkolenia kandydatów na kierowców. Przy tej okazji podkreślano, że polski system szkolenia od kilkudziesięciu lat nie korzysta z innowacyjnych metod dydaktycznych, co rodzi obawy związane z przełamaniem barier mentalnościowych wśród wykładowców. Uczestnicy konferencji zgodzili się, że założenia prezentowanego projektu mogą przyczynić się w przyszłości do pozytywnej zmiany świadomości i odpowiedzialności całej grupy kierujących pojazdami, a to w konsekwencji może być jednym z czynników poprawiających poziom bezpieczeństwa na polskich drogach.

(Fot.: PD@N 331-24jm) ^ Kierownik Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego ITSmgr inż. Maria Dąbrowska-Loranc szczegółowo zaprezentowała projekt europejski MODULE CLOSE TO

(Fot.: PD@N 331-26jm) ^ Justyna Wacowska-Ślęzak (ITS) omówiła realizację projektu w Polsce oraz wyniki ewaluacji projektu

(Fot.: PD@N 331-25jm) ^ Ida Leśniowska-Matusiak (ITS) analizowała nową rolę instruktora w szkoleniu kierowców, oczywiście w ramach projektu Module Close TO

(Fot.: PD@N 331-27jm) ^ Aneta Wnuk (ITS) przedstawiła uczestnikom konferencji wytyczne do wdrożenia projektu – Elementarz realizacji Module Colose To w Polsce

(Fot.: PD@N 331-28)
MODULE CLOSE TO
Skuteczna metoda wpływu na ryzykowne zachowania młodych kierowców
MODULE CLOSE TO jest projektem badawczym współfinansowanym przez Komisję Europejską, realizowanym w 11 krajach Unii Europejskiej od 2007 do 2010 r. Polskę w tym projekcie reprezentuje Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Instytutu Transportu Samochodowego. Projekt ten w efekcie końcowym ma stworzyć warunki do ujednolicenia systemu szkolenia kierowców w Europie dzięki edukacji rówieśniczej (peer education). Wykorzystywana jest tu metoda peer-to-peer (równy z równym) polegająca na promowaniu przez rówieśników określonej idei, wartości, zachowań.
W szkoleniu kierowców uczestnicy kursów na prawo jazdy konfrontowani są ze sprawcami wypadków drogowych (rówieśnikami uczestników kursu) i ich historiami, co ma doprowadzić do pozytywnych zmian w postawach i zachowaniach młodych, początkujących kierowców, a tym samym doprowadzić do trwałej redukcji liczby wypadków drogowych i ich ofiar.
Cele i zadania projektu: Projekt MODULE CLOSE TO ma na celu:
·zmianę niewłaściwych postaw i zachowań kandydatów na kierowców (młodych kierowców) - uwrażliwienie na znaczenie własnego zachowania w ruchu drogowym jako kierującego pojazdem i jego wpływu na zdrowie i bezpieczeństwo własne oraz innych uczestników ruchu; refleksję nad własnym zachowaniem w ruchu drogowym; przewidywanie i ocenę własnego zachowania w ruchu drogowym; samokontrolę,
·zwrócenie uwagi organom rządzącym zajmującym się tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego na konieczność opracowania i realizowania zajęć dla kandydatów na kierowców w oparciu o nowe metody edukacyjne (np. takie jak w projekcie MODULE CLOSE TO) mające na celu zmianę postaw i zachowań kierowców, a w rezultacie służących ograniczeniu liczby wypadków czyli poprawie bezpieczeństwa.
Zadaniem ogólnym projektu MODULE CLOSE TO było przeprowadzenie przez trenerów-rówieśników (sprawców wypadków) zajęć z 10 tys. kandydatów na kierowców (młodymi kierowcami) w krajach partnerskich, którymi są: Austria, Cypr, Czechy, Grecja, Hiszpania, Francja, Niemcy, Węgry, Polska, Słowenia i Szwecja.
Założenia projektu: Metoda “peer-to-peer” wykorzystywana jest w szkoleniu dla kandydatów na kierowców, szczególnie tych młodych w wieku od 18 do 24 lat. Młodzi, początkujący kierowcy (uczestnicy kursów na prawo jazdy) konfrontowani są z przeżyciami innych młodych kierowców, którzy spowodowali ciężkie wypadki drogowe. Kierowcy ci zwani peer-mentorami przychodzą na zajęcia teoretyczne do wyznaczonych szkół nauki jazdy. Są do nich przygotowani pod kierunkiem opiekującego się nimi wyznaczonego instruktora, który wcześniej przeszedł odpowiednie szkolenie w tym zakresie. Przyszli trenerzy – młodzi sprawcy wypadków drogowych są rekrutowani zazwyczaj za pośrednictwem organów sądowniczych lub organizacji i instytucji związanych z problematyką wypadków drogowych np. stowarzyszeń zajmujących się pomocą poszkodowanym w wypadkach drogowych. Zlecenie sprawcom wypadków udziału w kursach i zajęciach dla przyszłych kierowców, a więc wykonanie nieodpłatnej pracy społecznej jest pożyteczniejsze niż orzekanie im małych wyroków sądowych; jest również pewną formą zadośćuczynienia. Obecność na zajęciach trenera-rówieśnika i opowiedzenie jego własnej historii o tym jak stał się sprawcą wypadku drogowego uświadamia kursantom jak niewiele trzeba, aby spowodować wypadek. Mała różnica wieku między peer-mentorem a kursantami oraz pochodzenie z tej samej miejscowości lub okolic sprawiają, że trudno jest im wypowiedzieć częste stwierdzenie, jakim jest “to mnie nie dotyczy; przydarza się tylko innym osobom i w innych warunkach; mnie na pewno nie”. Jest, więc duża szansa, że spotkanie z trenerem przyczyni się do zmiany nastawienia i postaw u przyszłych kierowców odnośnie ich uczestnictwa i stwarzania zagrożeń w ruchu drogowym, że zostanie postawione pytanie “jak ja bym się zachował na jego miejscu?”
Realizacja projektu: Realizacja MODULE CLOSE TO w poszczególnych krajach wymagała stałej współpracy z instytucjami i organizacjami rządowymi i pozarządowymi, które zapewniły rekrutację odpowiednich trenerów. Szczególny nacisk położono na wsparcie odpowiednich władz, współpracę z policją, organami sądowymi, ubezpieczycielami jak również współpracę ze środowiskiem szkoleniowców i ich czynne włączenie się do tej prewencyjnej akcji. W projekcie we wszystkich 11 krajach uczestniczyło łącznie 191 peer-mentorów, 890 trenerów, 13 406 kursantów (kandydatów na kierowców) oraz odbyło się 805 spotkań. W Polsce w projekcie uczestniczyło 3 peer-mentorów, 39 instruktorów nauki jazdy oraz 496 kursantów.
Wyniki: Z przeprowadzonych przez realizatorów projektu badań wynika, że zajęcia z trenerami-rówieśnikami mają pozytywny wpływ na kształtowanie się odpowiednich postaw u młodych kierowców. Badania wykazały, że po kilku miesiącach po zajęciach z peer-mentorem – sprawcą wypadku, 90% z nich pamięta to spotkanie. 70% uczestników tych zajęć oświadczyło, że spotkanie miało wpływ na ich zachowanie za kierownicą. Projekt MODULE CLOSE TO jest ciekawym pomysłem. Jego realizacja w Polsce przy dobrej organizacji ma szanse na powodzenie. Może być też czynnikiem wymuszającym wprowadzenie zmian w sposobie prowadzenia zajęć podczas szkolenia kandydatów na kierowców i instruktorów nauki jazdy. Jako projekt długofalowy wywołujący u kierowców zmiany w postawach i zachowaniu może przyczynić się w przyszłości do zmiany mentalności całej grupy kierujących pojazdami.
Komentuj →
25 lutego 2010 |
0
(Fot.: PD@N 331-17)
Znana modelka Ilona Felicjańska w nocy mając 2,3 promila alkoholu we krwi spowodowała kolizję. Jej znajomi na Facebooku piszą: Nie przejmuj się, każdemu się zdarza i tak jesteś aniołem. I dalsze utrzymane w tym samym tonie, tonie przyzwolenia. Czyli przyzwolenia dla pijanych kierowców. - To normalne, że znajomi tak piszą - mówi Michał Olszewski, specjalista od społeczności “Gazeta.pl” - Gdyby do tego profilu mieli dostęp zwykli ludzie, to wśród tych komentarzy przeważałaby ostra krytyka. Jeżeli, ktoś robi coś z głupoty albo ma wyjątkowo słaby moment w życiu, to obok wyrazów potępienia nasuwa się także współczucie. Tak po ludzku – mówi w rozmowie z redakcją “e-Faktów”i serialowy doktor Lubicz, który kilka miesięcy temu dopuścił się podobnego czynu.Ona sama: (...) z całą świadomością mam zamiar je ponieść – oświadczyła. Za jazdę po pijanemu grozi jej do dwóch lat więzienia i utrata prawa jazdy.
Zdecydowanie potępiamy wsiadanie do samochodu po spożyciu alkoholu. Co Państwo sądzą o mentalności tzw. przyzwolenia społecznego? – piszcie: news@prawodrogowe.pl
Oświadczenie Ilony Felicjańskiej: "Szanowni Państwo. W związku z publikacjami dotyczącymi wypadku samochodowego na warszawskim Ursynowie (...) w którym brałam udział, pragnę za pośrednictwem mediów przekazać swoje krótkie oświadczenie. Nic nie tłumaczy mojego zachowania, w którym brałam udział. Nie będę próbować w żaden sposób tłumaczyć się z tego karygodnego postępowania. Zdaję sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogę ponieść w wyniku prowadzenia przeze mnie samochodu pod wpływem alkoholu i z całą świadomością mam zamiar je ponieść. Pomimo tego, że w wypadku nie uczestniczyła żadna osoba, pragnę przeprosić za moje zachowanie wszystkich, zwłaszcza moją najbliższą rodzinę oraz inne osoby, które poczuły się dotknięte przez to wydarzenie.
Komentuj →
22 lutego 2010 |
0
W tym i najbliższych numerach naszego tygodnika pokażemy Państwu ciekawostki z zakresu ruchu drogowego uchwycone w Dudaju (arab. ???? Dubayy) - miasta w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, stolicy emiratu Dubaj. Miejsce, które przyciąga uwagę świata dzięki nowatorskim i ambitnym projektom budowlanym, imprezom sportowym, konferencjom i rekordom Guinnessa. Autorowi zdjęć dziękujemy za grzeczność. Zachęcamy naszych Czytelników - przysyłajcie nam fotografie ze swoich podróży, wszyscy z ciekawością zapoznamy się z doświadczeniami innych. Dzisiaj pieszy na ulicach Dubaju.

(Fot.: PD@N 331-7jm) ^ Przejście dla pieszych, polecamy uważne studia jego konstrukcji

(Fot.: PD@N 331-8jm) ^ I kolejne, bezpieczne, przejście dla pieszych, sygnalizator z wyświetlaczem czasowym, pasy oznaczone w sposób widoczny

(Fot.: PD@N 331-9jm) ^ I tutaj piesi często przechodzą przez jezdnię w sposób i w miejscu niezbyt właściwym
Ruch pieszych: w Dubaju planowana jest budowa klimatyzowanych łączników dla pieszych pomiędzy głównymi budynkami, centrami handlowymi, stacjami metra i przystankami autobusowymi. Celem inwestycji jest zachęcenie ludności do pokonywania krótkich dystansów pieszo. Budowa łączników dla pieszych jest częścią planu poprawy mobilności i bezpieczeństwa. Władze dążą do osiągnięcia 20% wzrostu ruchu pieszego i 30% spadku wskaźnika śmiertelności wśród pieszych w ciągu najbliższych trzech lat.
Statystyka wypadkowa: w 2001 roku 49 pieszych zginęło na drogach w Dubaju a w 2007 liczba ta wynosiła już 145. Jednak liczba ofiar śmiertelnych w 2008 roku spadła do 106, na co wpłynęła budowa kładek dla pieszych i ścisłe egzekwowanie przestrzegania zasad ruchu drogowego.
Komentuj →
1 marca 2010 |
0
Ojciec i syn zginęli w bmw

(Fot.: PD@N 331-15)

(Fot.: PD@N 331-31kpp)
Dwaj łodzianie, ojciec i syn, w wieku 58 i 22 lat, zginęli w wypadku, do którego doszło na drodze wojewódzkiej nr 72 w Natolinie (gmina Nowosolna). Bmw, którym jechali prowadził ich kolega. Kierowca wymusił pierwszeństwo na dostawczym mercedesie. Doszło do zderzenia. Ucierpiała też 4-osobowa rodzina z Łodzi, podróżująca mercedesem. sprawca wypadku uciekł z miejsca tragedii - relacjonuje Anna Ziętara, oficer prasowy komendy policji w Koluszkach. Mercedes uderzył w prawą stronę samochodu osobowego. Pasażerowie bmw nie mieli szans na przeżycie. Sprawca wypadku, 37-letni mieszkaniec Łasku, wydostał się z samochodu, zostawił pasażerów i uciekł z miejsca zdarzenia. Wkrótce w pościg za nim ruszyli koluszkowscy policjanci z psem. Po kilku godzinach namierzyli go w jednym z łódzkich szpitali. Zgłosił się tam około godz. 5 rano z obrażeniami żeber i dłoni. Po badaniu krwi okazało się, że ma w organizmie 0,8 promila alkoholu. Ranne zostały również osoby jadące mercedesem. Małżonkowie i ich dwie córki w wieku 11 i 12 lat, trafili do szpitali w Łodzi i w Brzezinach. - To bmw wyjechało nam przed samochód tak nagle, że mąż nie miał żadnej szansy uniknąć zderzenia - opowiada Dorota S., pasażerka mercedesa. - Z powodu gwałtownego hamowania uderzyliśmy w przednią szybę auta.
Komentuj →
28 lutego 2010 |
0
“Dziennik Łódzki”: Aparaty fotograficzne i cyfrowe kamery to nowy oręż policji, która wypowiedziała wojnę skierniewickim piratom drogowym. Ukryci w nieoznakowanych radiowozach policjanci rozpoczęli akcję nagrywania ruchu na dużych skrzyżowaniach. Zapis foto i wideo jest niepodważalnym dowodem na winę kierowcy. Zapalnikiem, który zdopingował policjantów do działania, była wciąż rosnąca liczba potrąceń osób na przejściach dla pieszych. - Kilka dni temu samochód potrącił dwoje uczniów Szkoły Podstawowej nr 4, którzy przechodzili przez skrzyżowanie ulic: Widok i Wyszyńskiego. Na szczęście nic groźnego się nie stało, ale to miejsce jest naprawdę niebezpieczne. W ubiegłym roku zgłoszono nam trzy potrącenia, w tym jedno bardzo groźne, a przecież piesi i kierowcy nie o wszystkich zdarzeniach nas informują - mówi komisarz Tomasz Rochmiński, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Skierniewicach. - Postanowiliśmy, że nasze działania rozpoczniemy właśnie od tego skrzyżowania. Winę za potrącenia na skrzyżowaniach ponoszą najczęściej ci kierowcy, którzy wjeżdżają na czerwonym świetle. A jest ich wielu. Obserwując ruch na dużych miejskich krzyżówkach śmiało można stwierdzić, że prawie na każdym zmieniającym się cyklu świateł co najmniej jeden kierowca wjeżdża na skrzyżowanie, choć powinien się zatrzymać. Problem polega jednak na tym, że w wielu przypadkach policjantom trudno jest udowodnić kierowcom ich winę. Ludzie tłumaczą się, że światło zmieniło się w ostatniej chwili i nie mogli już zahamować, lub że wjechali na pomarańczowym. - Tylko zapis foto i wideo daje gwarancję tego, że kierowca odpowie za swój czyn. Dlatego też postanowiliśmy nagrywać ruch uliczny kamerami. Robimy też zdjęcia cyfrowe - wyjaśnia młodszy aspirant Robert Zwoliński z wydziału ruchu drogowego KMP w Skierniewicach. - Wtedy dokładnie widać, gdzie przebywał kierowca, gdy zaczęła się zmieniać faza świateł. Pierwszego dnia akcji - tylko przez godzinę - mundurowi wypisali 10 mandatów karnych. Kandydatów do otrzymania mandatu było jednak znacznie więcej. Tych, których nie ukarano od razu, policja będzie wzywać na komendę przy ulicy Sobieskiego. Przy okazji działań przeciwko piratom drogowym zapisy foto i wideo pomoże policji w wychwyceniu innych wykroczeń drogowych. Nagrywając skrzyżowanie na Widoku policjanci ukarali na przykład dwóch kierowców, którzy rozmawiali przez komórkę. Za to wykroczenie nakłada się grzywnę w wysokości 200 złotych.
Komentuj →
28 lutego 2010 |
0
Nad Polskę nadciąga wichura, która może zrywać dachy, łamać gałęzie, a nawet wyrywać drzewa z korzeniami. Wiatr na zachodzie i północy kraju będzie osiągał prędkość nawet 80 kilometrów na godzinę. Meteorolodzy ostrzegają przed skutkami zjawiska - uszkodzeniami budynków i dachów, szkodami w drzewostanie oraz możliwością występowania utrudnień komunikacyjnych. "Należy zachować ostrożność, nie stawać pod drzewami, unikać stawiania pod nimi pojazdów" - podkreśla dyżurny Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prosi kierowców o zachowanie ostrożności i dostosowanie prędkości do warunków na drodze.
Komentuj →
28 lutego 2010 |
0

(Fot.: PD@N 331-18)
Warszawski ratusz obiecuje więcej pieniędzy i przyspieszenie weekendowych frezowań. W marcu tysiące asfaltowych łat ma zostać poprawionych. Ruszy serwis internetowy o dziurach. - Jeśli tylko pozwoli na to pogoda, w tym sezonie przyspieszymy weekendowe remonty nawierzchni - twierdzi dyrektor Zarządu Dróg Miejskich Grażyna Lendzion. Drogowcy mieli wystartować w weekend między 9 a 11 kwietnia, tydzień po Wielkanocy. Ratusz naciska, żeby zrobić to już między 26 i 28 marca. Na weekendowe frezowania drogowcy mają zapisanych w budżecie na ten rok 68 mln zł (zawarto umowy z wykonawcami za 45 mln zł). Kilka dni temu ZDM zwrócił się do ratusza o zwiększenie puli na frezowanie. - Jeśli remonty będą szły sprawnie, znajdziemy dodatkowe pieniądze - twierdzi p.o. rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk. – I zrobimy to przed wakacjami. Na bieżąco drogowcy w trybie awaryjnym łatają do tysiąca dziur na dobę. Robi to od 10 do 15 ekip (od dwóch do pięciu osób w każdej). To pojawiający się głównie po zmroku robotnicy, którzy ułożoną masę asfaltową przyciskają butem. Jak wyliczył ratusz, w tym roku zużyli już 80 ton masy bitumicznej - mówi rzecznik Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg Marcin Zieliński.
Komentuj →
27 lutego 2010 |
0
“Gazeta pl”: Niemal codziennie pasażerowie krakowskich tramwajów tracą czas przez źle zaparkowane samochody. Miejski przewoźnik chce z tym skończyć. Bronią ma być m.in. publiczne napiętnowanie nieudolnych kierowców.Każda, nawet kilkuminutowa, blokada, dezorganizuje komunikację w mieście - podkreśla Marek Gancarczyk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. - Oczywiście, zdajemy sobie sprawę z tego, że nie uda nam się całkowicie wyeliminować tego procederu, jednak zarówno w naszym, jak i wszystkich interesie jest, by go zminimalizować - zaznacza. Dlatego MPK wypowiada wojnę kierowcom, którzy zdają się nie myśleć, gdy parkują. - Wystarczy zostawić jeden metr od torów, by tramwaj swobodnie przejechał. Właśnie takie jest hasło naszej kampanii społecznej, która ma pomóc wyeliminować ten problem - informuje rzecznik. W marcu na pięciu krakowskich ulicach, na których najczęściej dochodzi do blokad (chodzi o Zwierzyniecką, Karmelicką, Franciszkańską, Kalwaryjską i Piłsudskiego), pojawią się ulotki, które mają przypominać kierowcom o zachowaniu odpowiedniej odległości od torów. Żeby przekaz był bardziej skuteczny, ulotkom towarzyszyć będą patrole straży miejskiej z jasno wyznaczonym celem: eliminować źle zaparkowane auta. - Patrole będą bardzo zintensyfikowane. Kierowcy źle zaparkowanych aut muszą liczyć się z mandatami - wyjaśnia Gancarczyk. MPK do walki z zawalidrogami zachęca również pasażerów. - Podjęliśmy współpracę z portalem internetowym www.swietekrowy.pl, który piętnuje i wyśmiewa tragicznie zaparkowane samochody. Jego twórcy specjalną zakładkę poświęcą właśnie naszej akcji, a my będziemy zachęcać krakowian do wysyłania zdjęć najgorzej zaparkowanych aut. Myślę, że galeria szybko będzie się rozrastać - kwituje przedstawiciel przewoźnika.
Komentuj →
27 lutego 2010 |
0
Trzej kolejni japońscy producenci samochodów, Nissan, Suzuki i Daihatsu, ogłosili, że z powodu wad technicznych w wyprodukowanych przez nich pojazdach wezwą do warsztatów właścicieli tych aut. Sprawa dotyczy w większości samochodów sprzedanych w Japonii. Działania te będą miały znacznie mniejszą skalę niż podjęte ostatnio przez Toyotę, która wezwała do warsztatów właścicieli 8 milionów wyprodukowanych przez siebie pojazdów. Nissan, trzeci co do wielkości producent samochodów w Japonii, poinformował, że z powodu wady, która może wywołać awarię silnika, naprawy wymaga 76 415 samochodów w Japonii i 2 281 za granicą. Dotyczy to 10 modeli produkowanych przez firmę. Suzuki, czwarty z największych graczy na rynku motoryzacyjnym w Japonii, po zgłoszeniu dwóch przypadków pożaru wywołanego najprawdopodobniej przez awarię klimatyzacji sprawdzi 432 366 samochodów dwóch modeli. Daihatsu, z powodu problemów z podzespołami elektrycznymi, które mogą spowodować przypadkowe wystrzelenie poduszki powietrznej, skontroluje 60 774 samochody z czterech modeli.
Komentuj →
26 lutego 2010 |
0

(Fot.: PD@N 331-16)
Obklejonego folią busa, który przekroczył o ponad 20 km dozwoloną prędkość zarejestrowali strażnicy gminni z Pruszcza Gdańskiego. Auto było oklejone, ponieważ czekało je lakierowanie. Kierowca, aby widzieć dokąd jedzie wychylał się przez boczne okienko. Na głowie miał kask, prawdopodobnie motocyklowy. Przerażający był wygląd samochodu i sposób jego prowadzenia go przez kierującego. Pojazd po pracach blacharsko-remontowych przygotowany był do lakierowania, między innymi miał całkowicie zaklejoną przednią szybę, nie miał reflektorów, maski ani zderzaka, a zamiast drzwi rozciągnięta została folia. Zdemontowana była także tablica rejestracyjna. Jadąc środkiem jezdni kierowca, aby widzieć drogę wystawiał głowę (zabezpieczoną kaskiem motocyklowym) przez boczne okienko.
Komentuj →
26 lutego 2010 |
0
Maciej Stawinoga - nazywany też “Odblaskowym Aniołem” - był świadkiem wypadku. Na jego oczach, na dwuetapowym przejściu dla pieszych, zginęła dziewczynka. Od tamtego czasu jeździ na rowerze po Polsce i rozdaje odblaski. Odwiedził Elbląg, wczoraj byłem w Olsztynie, a teraz kieruję się w stronę Gdańska - mówi Maciej. - Na trasie miałem awarię opony, dlatego zatrzymałem się u was na dłużej, by naprawić usterkę. Oczekując na naprawę rozdawał opaski odblaskowe napotkanym dzieciom. To nie jest akcja pod czyimś patronatem. Maciej Stawinoga sam pozyskuje taśmy, znaczki, opaski odblaskowe i rozdaje je, tak po prostu, napotkanym na ulicy przechodniom, dzieciom i rowerzystom.
Komentuj →
26 lutego 2010 |
0
Rutyna kierowców często prowadzi do wypadków. Naukowcy opierają taki wniosek na wynikach badań aktywności mózgów u kierowców podczas prowadzenia samochodu - informuje serwis AlphaGalileo. Używając specjalistycznych technik obrazowania aktywności mózgu, naukowcy Niemiec dowiedli, że rutyna kierowców i przekonanie, że świetnie znają drogę, którą jadą, mogą zwiększać liczbę wypadków. Andre Bresges z Uniwersytetu w Kolonii wraz z zespołem przeprowadził badania 16 bardzo doświadczonych i 16 mniej doświadczonych kierowców. Doświadczenia miały miejsce w warunkach laboratoryjnych. Badania wykazały, że mózg jest bardziej aktywny, kiedy musi radzić sobie z pokonywaniem słabo znanej drogi. W miarę powtarzania trasy, aktywność mózgu spadała. Dotyczyło to zarówno doświadczonych, jak i niedoświadczonych kierowców. Oznacza to, że na dobrze znanych trasach kierowcy prowadzą samochód stosując w mniejszym stopniu świadomą analizę sytuacji. Policja niemiecka już analizuje, czy te wyniki badań można zastosować w praktyce do poprawienia bezpieczeństwa na drogach.
Komentuj →
25 lutego 2010 |
0
Coraz więcej kierowców zgłasza się do drogowców o odszkodowanie za samochody zniszczone na dziurach. Jak takie zdarzenie odpowiednio udokumentować - tym razem radzi bydgoska “Gazeta pl”. Kierowcy muszą pamiętać, że samo zgłoszenie awarii samochodu nie wystarczy, aby skutecznie ubiegać się o odszkodowanie. Dlatego najlepiej po takim wypadku zadzwonić na policję, która spisze odpowiedni protokół. Do tego warto zrobić kilka zdjęć uszkodzonego auta i dziury, która to spowodowała. - Musimy zabezpieczać się przed osobami, które chciałby wykorzystać sytuację do zdobycia odszkodowania za zdarzenie, które nie miało miejsca. Nie może być tak, że ktoś chce teraz pieniądze za jakieś wgniecenie, z którym jeździ już od dawna. I dużą liczbę wyrw w asfalcie wykorzysta do tego, aby wyłudzić pieniądze - wyjaśnia Siuda, dyrektor Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej.
Komentuj →
25 lutego 2010 |
0
Młodzi kierowcy nie muszą już płacić astronomicznych sum za OC. Wiek przestaje mieć dla ubezpieczycieli znaczenie. Firmy wyciągają do dwudziestolatków rękę i proponują nawet kilkudziesięcioprocentowe zniżki. Ubezpieczyciele zauważyli bowiem, że młody kierowca niekoniecznie musi być złym kierowcą - donoszą media. Jako jedna z pierwszych z ofertą tańszej składki OC dla kierowców poniżej trzydziestego roku życia wyszła Ergo Hestia. Uruchomiła nawet platformę ubezpieczeniową dedykowaną młodym kierowcom. - To grupa niechętnie ubezpieczana, ale w naszym odczuciu posiadająca duży potencjał - wyjaśnia Mario Everardo Zamarripa Gonzalez, menedżer projektu. - Uznaliśmy, że warto zagospodarować niszę. Dla młodych kierowców naturalnym środowiskiem jest internet, stąd taka forma dystrybucji naszej oferty - dodaje Grzegorz Blachowski, rzecznik Ergo Hestii. Na atrakcyjne oferty dwudziestoparolatki mogą także liczyć w Link 4.
Komentuj →
24 lutego 2010 |
0


(Fot.: PD@N 331-22-23) ^Filmy można obejrzeć na stronie www.tpsw.pl
Jak pokonać na wózku inwalidzkim skrzyżowanie Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi? Oto odpowiedź: (sic!) Wtargnąć na ruchliwą jezdnię i manewrować między samochodami. Inaczej na tym rondzie nie da rady – opowiadał dziennikarzom “Gazety pl” rencista Marek Sołtys, który w internecie podpisuje się "szalony wózkowicz". Na filmie w serwisie YouTube widać, jak “szalony wózkowicz” w towarzystwie psa asystenta próbuje przejechać ruchliwą Marszałkowską w kierunku ronda. Nie może wjechać na chodnik, bo krawężniki są zbyt wysokie. Na rondzie pana Marka mija sznur samochodów i autobusów. Po chwili od strony stacji metra Centrum jedzie pod prąd w kierunku rotundy. Niektóre samochody stają. - Generalnie kierowcy są wyrozumiali. Nikt nie trąbi, nie wyzywa. Raz zdarzyło mi się, że kierowca, który jechał za mną, włączył nawet światła awaryjne i asekurował mnie - opowiada pan Marek. Dodaje jednak: - Tak nie powinno być. Za każdym razem, jak wjeżdżam na jezdnię, boję się, że coś mi się stanie. Marek Sołtys zapowiada kolejne filmy. Tym razem z podróży tramwajem po Warszawie. - Robię je trochę z przymrużeniem oka, ale mam nadzieję, że coś zmienią. Czasem, poza dobrą wolą decydentów, niewiele trzeba - mówi.
Komentuj →
23 lutego 2010 |
0



(Fot.: PD@N 331-11-13-14-jm)
^ Mieszkańcy Paryża mogą w jednym z setek punktów wypożyczyć solidny rower i użyć go jako niedrogiej, zdrowej i przyjaznej dla środowiska alternatywy wobec samochodu lub autobusu. Francuska inicjatywa zderzyła się z prozaiczną rzeczywistością: wiele z tych specjalnie zaprojektowanych rowerów pokazuje się na czarnych rynkach Europy Wschodniej i północnej Afryki. Wiele innych też nie służy przejażdżkom po Paryżu - leżą porzucone na poboczach z powykrzywianymi kołami bez opon. Z przygotowanych 20 600 rowerów aż 80 procent ukradziono lub zniszczono. Organizatorzy programu musieli zatrudnić kilkuset ludzi do naprawy tych, które pozostały. A jednak dalsze miasta idą śladami Paryża i otwierają miejski system rowerowy. Na fotografiach powyżej wprowadzony w 2009 r. system “vélo bleu” (czyli niebieskie rowery) w stolicy Lazurowego Wybrzeża – Nicei.
W bieżącym roku ma ruszyć przetarg na system roweru miejskiego dla Warszawy. Studium wykonalności dla najnowszego rowerowego systemu wykonała firma TransEko. – Jesienią ogłosimy przetarg na wykonawcę - mówi p.o. rzecznika ratusza Tomasz Andryszczyk. Miejskie rowery zaczniemy wypożyczać najwcześniej w 2012 roku. W najruchliwszych punktach Warszawy pojawią się stojaki. Pasażer miałby wypinać rower ze stanowiska z elektromagnesem, wkładając do czytnika np. kartę miejską i wpisując osobisty kod. Pierwsze 20 minut jazdy będzie bezpłatne. Po wypięciu roweru z jednego stanowiska da się go zwrócić w dowolnym w innym punkcie miasta. Czas przejazdu powyżej 20 minut ma być płatny – jedna godzina powinna kosztować tyle co bilet ulgowy (1,4 zł). System ściągałby pieniądze ze specjalnego rowerowego konta na karcie miejskiej. Wypożyczalnie mają działać 24 godziny na dobę – od kwietnia do października. Według wstępnych wyliczeń, miasto musiałoby zainwestować w system 17 mln zł (to koszt m.in. pojazdów, stojaków, systemu informatycznego, samochodów serwisowych i promocji). Eksploatacja rowerów ma pochłonąć ok. 3 mln zł rocznie. Skąd wziąć te pieniądze? Ratusz rozważa wykorzystanie środków z płatnego parkowania (to 46,6 mln zł rocznie), wpływów z reklam na wiatach przystankowych (12,5 mln zł) albo dotacji z UE na projekt “Pedałuj i płyń”. Operatorem systemu miałby być Zarząd Transportu Miejskiego albo specjalnie powołana spółka miejska. Już w 2008 roku francuska firma JC Decaux opracowała analogiczny system dla Warszawy w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego. Miasto nie wydałoby na rowery nawet złotówki. Niestety, w zamian firma chciała stawiać przy ulicach kolejne billboardy, którymi Warszawa już dziś jest zaśmiecona. – Więcej billboardów w zamian za rowery? Nie ma mowy. Dopuszczamy reklamy jedynie na rowerach i stojakach – zapowiada Andryszczyk. Systemy dla cyklistów uruchomiły już u siebie Kraków i Wrocław. W tych miastach można wypożyczyć jedynie po 150 jednośladów. W Europie liderem jest Paryż, gdzie można dziś wypożyczyć ponad 20 tys. rowerów. Mimo że każdy pojazd jest wyposażony w odbiornik GPS, Francuzi borykają się z plagą kradzieży.
Komentuj →
22 lutego 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury:
W związku z publikacjami prasowymi, podającymi kwoty dofinansowania zadań dla samorządów w ramach podziału rezerwy subwencji ogólnej, Biuro Informacji i Promocji Ministerstwa Infrastruktury informuje, że ostateczny podział środków zostanie zatwierdzony na posiedzeniu plenarnym Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, które jest planowane na 24 lutego b.r.
Rezerwą subwencji ogólnej, zgodnie z ustawą o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, dysponuje minister właściwy do spraw finansów publicznych, w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu, po zasięgnięciu opinii reprezentacji jednostek samorządu terytorialnego. Środki z omawianej rezerwy są przyznawane dla tych powiatów, miast na prawach powiatu i województw, których wnioski spełniają kryteria ustawowe oraz kryteria wypracowane przez Zespół ds. Infrastruktury, Rozwoju Lokalnego, Polityki Regionalnej oraz Środowiska Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Środki z rezerwy przeznacza się na dofinansowanie:
- inwestycji na drogach publicznych powiatowych i wojewódzkich oraz na drogach wojewódzkich i powiatowych w granicach miast na prawach powiatu;
- utrzymania rzecznych przepraw promowych o średnim natężeniu ruchu w skali roku powyżej 2000 pojazdów na dobę, wskazanych przez ministra właściwego do spraw transportu;
- remontu, utrzymania, ochrony i zarządzania drogami krajowymi i wojewódzkimi w granicach miast na prawach powiatu.
Propozycję podziału środków przygotowaną przez Ministerstwo Infrastruktury pozytywnie zaopiniował już Minister Finansów. Ostateczna decyzja zostanie podjęta na posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.
Komentuj →
22 lutego 2010 |
0



(Fot.: PD@N 331-4-5-6word)
Relacjonowana w poprzednim numerze tygodnika akcja “Poślizg” spotkała się z żywym Państwa zainteresowaniem. Dzisiaj ciąg dalszy relacji: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Pile wspólnie z partnerami zorganizował akcję prewencyjno-szkoleniową “Poślizg” adresowaną do kierowców subregionu pilskiego. Celem akcji było: wskazanie, jakim zagrożeniem dla uczestników ruchu drogowego jest nienależyte przygotowanie pojazdu do warunków zimowych oraz brak niezbędnych umiejętności do kierowania pojazdem w tym okresie. W pierwszej części akcji uczestnicy mogli zapoznać się jak zachowują się pojazdy zaopatrzone w:
- opony letnie,
- opony sezonowe - zimowe - zużyte,
- opony sezonowe - zimowe - nie zużyte,
- opony sezonowe z łańcuchami przeciw poślizgowymi na przednich kołach,
oraz pojazd z napędem na 4 koła, wyposażony w urządzenia służące poprawie przyczepności.
W drugiej części akcji uczestnicy mogli dokonać:
- na pierwszym torze przejazdu instruktażowego, gdzie kierującym pojazdem był wyszkolony do prowadzenia pojazdu w trudnych warunkach instruktor.
- na drugim torze kierowca mógł dokonać samodzielnego przejazdu, w którym instruktor na bieżąco omawiał wykonywane czynności kierującego korygując jego błędy.
Na specjalnie przygotowanych torach poślizgowych dokonano 118 przejazdów instruktażowo- szkoleniowych. W czasie trwania akcji uczestnicy mogli odwiedzić stanowisko oponiarskie oraz przekonać się o znaczeniu pasów bezpieczeństwa w samochodzie w momencie gwałtownego zatrzymania na stanowisku z homologowanym symulatorem. Projekty ukierunkowane na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego na terenie regionu pilskiego cieszą się rosnącym zainteresowaniem, o czym świadczyła liczba osób uczestniczących w akcji.
Komentuj →
22 lutego 2010 |
0

(Fot.: PD@N 331-1kwpgw)
Międzyrzeccy policjanci przygotowują dzieci z zerówek do Turnieju Wiedzy o Bezpieczeństwie pn. “Bezpieczna Zerówka”. Odwiedzają wszystkie szkoły i przedszkola w powiecie międzyrzeckim, w których są grupy zerówkowe. Policjanci przeprowadzają spotkania profilaktyczne, podczas których uczą dzieci, przypominają im zasady bezpiecznych zachowań i ruchu drogowego. Na zakończenie zajęć dzielnicowi wręczają każdemu dziecku “Wycinanki Lupo” oraz zapraszają placówki do wzięcia udziału w eliminacjach powiatowych, które odbędą się w Komendzie Powiatowej Policji w Międzyrzeczu 9 marca 2010 roku. Dzieci będą musiały wykazać się swoją wiedzą i umiejętnościami. Zwycięska drużyna, podobnie jak w ubiegłym roku będzie reprezentować nasz powiat w finale Turnieju, który odbędzie się 26 marca 2010r w Gorzowie Wlkp. Ubiegłoroczny Turniej cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Uczestniczyło w nim aż dziesięć drużyn z całego powiatu. Zwycięzcy Turnieju UCZNIOWIE PRZEDSZKOLA SAMORZĄDOWEGO W PSZCZEWIE IM. “ PSZCZÓŁKI MAI” reprezentowali powiat międzyrzecki w finale turnieju, który odbył się 27 marca 2009 w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp.
Komentuj →