21 marca 2010 |
0
Po pięciu latach przerwy udany powrót do Poznania targów motoryzacyjnych. Wielu odwiedzających wyrażało pochlebne opinie pod adresem organizatorów. Dwudniowa impreza była pełna licznych atrakcji. Na Motor Show nie zabrakło także znanych gości, różnorakich występów i pokazów, a także konkursów. Niewątpliwą atrakcją dla zwiedzających będą “Motoryzacyjne spotkania przy kawie” prowadzone przez najpopularniejszego polskiego dziennikarza tej branży – Włodzimierza Zientarskiego. Cykl tych spotkań to niepowtarzalna okazja do zapoznania się z motoryzacyjnymi zainteresowaniami znanych osób. W sobotę gośćmi “Motoryzacyjnych spotkań przy kawie” będą: Bartosz Bosacki, Sylwia Gruchała oraz Jacek Wszoła, a w niedzielę Piotr Reiss i Szymon Kołecki.
Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS przygotowała dla swoich Czytelników własny reportaż. Dzisiaj pierwsza jego odsłona, w najbliższych numerach kolejne.

(Fot.: PD@N 335-12 © jm)

(Fot.: PD@N 335-15 © jm)^ Miłośnicy motoryzacji będą świadkami polskich premier modeli: Mercedesa SLS AMG, BMW serii 5, Citroena DS 3, Tata Nano, Mercedesa E Cabrio, Hyundaia ix35, a także mogli będą zobaczyć z bliska m.in. Jaguara XJ, Porsche Panamera, Mitsubishi Outlandera, odświeżonego Nissana Qashqai i Skodę Fabia, Fiata 500 C, Renault Fluence, Lancie Delta, Opla Astrę IV, Mazdę CX-7, Alfę Romeo MiTo, Mustanga Foos czy Volkswagena Polo. Jednym z bardziej oczekiwanych wydarzeń podczas Motor Show była prezentacja Mercedesa SLS AMG. Model ten skrywa pod maską aż 571 koni mechanicznych – ta niesamowita moc w połączeniu z niewielką wagą umożliwia mu rozpędzenie się do setki w zaledwie 3,8 sekundy. Maksymalnie może jechać z prędkością 317 kilometrów na godzinę. Prezentacja tego modelu miała również wymiar symboliczny – dokładnie 53 lata temu na Międzynarodowych Targach Poznańskich Daimler-Benz po raz ostatni zaprezentował model 300 SL “Gullwing” szerokiej publiczności w Polsce. Mercedes SLS AMG jest najnowszym wcieleniem modelu z 1957 roku. Większość odwiedzających była pod wrażeniem aluminiowego nadwozia SLS AMG oraz jego możliwości, ale w komentarzach zwykle przewijało się stwierdzenie, że nie jest samochód na polskie drogi. Z pewnością nie jest to też pojazd na każdą polską kieszeń – jego koszt to ponad 800 tysięcy złotych. Szczęśliwie podczas tegorocznego Motor Show premierę miał również najtańszy samochód świata – Tata Nano, który trafi do sprzedaży w naszym kraju w przyszłym roku. Nieoficjalnie mówi się, że samochód ten będzie w podstawowej wersji kosztował około 16-17 tysięcy złotych. Hinduska marka zaprezentowała także inne modele – Vista, Aria i Manza.

(Fot.: PD@N 335-17 © jm)

(Fot.: PD@N 335-26 © jm)

(Fot.: PD@N 335-27 © jm)

(Fot.: PD@N 335-28 © jm) ^ Obok samochodów odwiedzający mogli zobaczyć także kilka najnowszych modeli motocykli, spróbować swoich sił na profesjonalnym torze gokartowym, a także obejrzeć potężne Monster Trucki.
Komentuj →
17 marca 2010 |
0
W miejscach, gdzie stoją fotoradary spada liczba wypadków nawet do 80%.

(Fot.: PD@N 335-10) ^ Wyglądają jak słup

(Fot.: PD@N 335-8) ^ Wyglądają jak śmietnik

(Fot.: PD@N 335-9) ^ Są umieszczane w koszu na śmieci. Zgodnie z opinią prawną "umieszczenie fotoradaru w koszu na śmieci było nieprawidłowym użytkowaniem urządzenia”.

(Fot.: PD@N 335-11) ^ I fotoradar człowiek. To pomysł, który zrealizował pewien Hiszpan (lub Hiszpanka). Filmik zamieszczony w internecie, bije rekordy popularności i oglądalności.
Komentuj →
17 marca 2010 |
0
Jak poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce? – debata Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Banku Światowego

(Fot.: PD@N 335-7) ^Jest tylko jedna liczba ofiar śmiertelnych, która nas zadowala – to liczba zero – powiedział podczas konferencji wiceminister Radosław Stępień. – Prędkość zabija. Jeszcze w marcu ruszy kampania z tym związana. Pracujemy nad zmianą nawyków kierowców, ich świadomości, nad stworzeniem pewnego poziomu nieakceptacji nadmiernej prędkości i brawury.
Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Bank Światowy zorganizowały wspólnie konferencję pt.: “Czy jesteśmy na dobrej drodze? – o stanie bezpieczeństwa ruchu drogowego w kontekście raportu Banku Światowego na temat stanu bezpieczeństwa drogowego w Europie Centralnej i Wschodniej”. W konferencji wzięli udział m.in.: Radosław Stępień, Podsekretarz Stanu, Ministerstwo Infrastruktury; Beata Bublewicz, poseł, Przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. BRD; Piotr Szprendałowicz, Członek Zarządu Województwa Mazowieckiego; Paweł Wideł, Wiceprezes Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego; Patricio Marquez, Główny Specjalista ds. Zdrowia Publicznego, Bank Światowy. Podczas konferencji przedstawiono dwa opracowania: raport Confronting “Death on Wheels”: Making Roads Safe in Europe and Central Asia, dotyczący zagadnień z zakresu bezpieczeństwa dróg w Europie i Azji Centralnej, oraz część raportu ”Transport Policy Note for Poland”, która zawiera analizę systemu zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego w Polsce oraz podpowiada sposoby jego poprawy. Udział w dyskusji na temat głównych przyczyn wypadków drogowych oraz sposobów ich zapobieganiom, wzięli min.: Radosław Stępień oraz Patricio Marquez.o. Mimo, że bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce poprawiło się w ciągu ostatniego dziesięciolecia, wyniki Polski w tym zakresie nadal należą do najgorszych w Unii Europejskiej – powiedział Patricio Marquez, World Bank Lead Health Specialist i współautor obu raportów. Postępy Polski w osiąganiu celów UE i celów krajowych (program GAMBIT) w zakresie zmniejszenia liczby wypadków śmiertelnych odpowiednio w roku 2010 i 2013 wykazują znaczne różnice pomiędzy prognozami a stanem faktycznym. Aby osiągnąć założone cele, Polska musi zmniejszyć liczbę wypadków śmiertelnych o 50% w stosunku do obecnego poziomu - dodał P. Marquez. Nadmierna prędkość i jej niedostosowanie do warunków panujących na drodze - to od wielu lat podstawowa przyczyna wypadków drogowych w Polsce, w tym najczęstsza przyczyna wypadków śmiertelnych. W 2009 roku stanowiły one 31% wszystkich zarejestrowanych wypadków (10 910), w których zginęło 1 432 osób (46% wszystkich ofiar śmiertelnych), a 15 876 zostało rannych (34%). Oprócz prędkości, głównymi przyczynami wypadków są: brawura i nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu. Najbardziej zagrożeni w ruchu drogowym są niechronieni uczestnicy ruchu, czyli piesi i rowerzyści, bowiem skutki wypadków z ich udziałem są najtragiczniejsze. Dzięki działaniom podejmowanym w 2009 roku na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego, w porównaniu do roku 2008, nastąpił:
• spadek liczby wypadków o 4 869, tj. o – 9,9% (w sumie 44 185 wypadków)
• spadek liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach o 865 osób, tj. o – 15,9% (w sumie 4 572 ofiar),
• spadek liczby rannych o 6 069 osób, tj. o – 9,8% (w sumie 56 028 rannych),
• nieznaczny wzrost liczby zgłoszonych kolizji o 249, tj. o + 0,1% (w sumie 381 769 kolizji).
Choć liczby pokazują, że działania podejmowane na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego przynoszą poprawę, to utrzymująca się duża skala zjawiska wymaga dalszych prac i inwestycji w tym zakresie.
Zdaniem wiceministra Radosława Stępnia z Ministerstwa Infrastruktury, potrzebne jest ustabilizowanie systemu finansowania inwestycji w bezpieczeństwo ruchu drogowego.
Zdaniem ekspertów Banku Światowego, poprawa funkcji instytucjonalnych zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego w Polsce wymaga m.in.:
• Wzmocnienia zdolności instytucjonalnych i zarządczych w zakresie zapobiegania wypadkom drogowym;
• Poprawy koordynacji pomiędzy instytucjami uczestniczącymi i samorządami lokalnymi;
• Poprawy wymogów legislacyjnych w zakresie bezpieczeństwa dróg, tak, by były jeszcze bardziej zharmonizowane z normami europejskimi.
• Zapewnienia stabilnego finansowania; w chwili obecnej bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce w znacznym stopniu polega na pomocy instytucji międzynarodowych.
• Poprawy krajowych systemów monitorowania wypadków drogowych i wspierających je krajowe przeglądów bezpieczeństwa ruchu drogowego, które stanowią solidną podstawę do formułowania polityk i planów, w szczególności na poziomie regionalnym.
• Poprawy usług ratownictwa medycznego przez przyjęcie nowych modeli organizacyjnych i zarządczych dla realizacji powypadkowej opieki medycznej w placówkach służby zdrowia.
Jestem przekonany, że Polska dysponuje wystarczającą wiedzą i zdolnościami instytucjonalnymi, by poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego – powiedział Thomas Laursen, Menedżer Banku Światowego dla Polski i krajów bałtyckich. Zdecydowane zaangażowanie Ministerstwa Infrastruktury i Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, widoczne również podczas dzisiejszej konferencji, skłania do optymizmu jeśli chodzi o wprowadzenie niezbędnych zmian w systemie transportu i bezpieczeństwa ruchu. Bank Światowy pozostaje w gotowości do pomocy rządowi Polski przy realizacji tych zmian.
Komentuj →
15 marca 2010 |
0
Kieleckie MPK chce wyszkolić stu nowych kierowców autobusów. - Chcemy mieć rezerwę kadrową. Tym bardziej, że na jej wyszkolenie jest szansa pozyskać środki z Unii Europejskiej. Nasz projekt wyceniony jest na około milion złotych - mówi Elżbieta Śreniawska, prezes MPK. Podkreśla, że firmie nie brakuje kierowców i jest sporo chętnych do pracy. Szkolenie odbywałoby się na terenie przedsiębiorstwa przy ewentualnym wsparciu jednej ze szkół jazdy. Samochodem do nauki jazdy byłby jeden z dwudrzwiowych MAN-ów, które nie obsługują już miejskich linii. - Pomysł wydaje się bardzo dobry - komentuje Rafał Szwed z Miejskiego Urzędu Pracy w Kielcach. Wyjaśnia, że wśród bezrobotnych zarejestrowanych w MUP brakuje kierowców z kategorią D, czyli uprawniającą do prowadzenia autobusów. - Proszę pamiętać, że w 2007 i 2008 roku wielu kierowców wyjechało do pracy za granicę, szczególnie, a dodatkowo zmieniły się przepisy. Na kierowców nałożono obowiązek posiadania dodatkowych świadectw kwalifikacji. I w efekcie takie szkolenie kosztuje ok. 7 tys. złotych - mówi Szwed.
Komentuj →
29 marca 2010 |
0
Pijana matka za kierownicą -Prawie 2 promile alkoholu w organizmie miała babcia, która opiekowała się niespełna 2-letnim wnuczkiem. Policjanci z Bielan zabrali pijaną babcię wieczorem z ulicy Przy Agorze. Kobieta przechodziła przez jezdnię w miejscu do tego niewyznaczonym, nie zwracając uwagi na przejeżdżające pojazdy. Kilka minut po 20.00 dzielnicowi zauważyli grupę osób przechodzących przez jezdnię w miejscu do tego niewyznaczonym. Wśród nich znajdowała się kobieta, która pchała przed sobą wózek i w ogóle nie zwracała uwagi na przejeżdżające samochody. Dzielnicowi zareagowali błyskawicznie. W trakcie interwencji policjanci poczuli od kobiety zapach alkoholu. W wózku znajdował się niespełna 2-letni chłopiec, który był bez czapki, bez rękawiczek i nie był niczym przykryty. 50-latka została zatrzymana. Na miejsce wezwano pogotowie, które zabrało chłopca do szpitala. Na szczęście chłopcu nic się nie stało. Dziecko zostało przekazane cioci, która przyjechała po niego do szpitala. Barbara B. została przebadana na zawartość alkoholu w organizmie. Badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu we krwi. 50-latka została przewieziona do izby wytrzeźwień. Kobiecie został przedstawiony zarzut narażenia Dawidka na niebezpieczeństwo.
Dwaj pijani kierowcy zderzyli się wJózefowie - 49 i 32-letni mężczyźni swoje samochody prowadzili po pijanemu. Ich pojazdy zderzyły się na jednej z ulic w Józefowie. Gdy jeden z kierowców uciekł z miejsca kolizji, ten drugi zadzwonił na Policję. Obaj zostali zatrzymani. Stracili już prawa jazdy, nie unikną również odpowiedzialności przed sądem za jazdę pod wpływem alkoholu. Do kolizji dwóch aut doszło w sobotnią noc na jednej z głównych ulic Józefowa. 49-letni Grzegorz F. kierując toyotą zderzył się z jadącym z naprzeciwka bmw. Po kolizji kierowca bmw natychmiast odjechał. Wtedy Grzegorz F. błyskawicznie skontaktował się z komisariatem Policji w Józefowie. Przedstawił oficerowi dyżurnemu przebieg zdarzenia oraz opisał samochód sprawcy. O kolizji oficer poinformował otwocką drogówkę, Funkcjonariuszom jadącym na miejsce oficer powiedział również o swoich wątpliwościach, co do stanu trzeźwości zgłaszającego. Te wątpliwości okazały się słuszne, Grzegorz F. miał w swoim organizmie ponad promil alkoholu. W tym samym czasie policjanci z komisariatu z Józefowa, poszukiwali bmw. Nie trwało to długo, ponieważ już po kilkuset metrach od miejsca kolizji, kierujący bmw stracił panowanie nad kierownicą, zjechał z drogi i uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Funkcjonariusze z samochodu wyprowadzili jego kierowcę. Na szczęście nie odniósł on żadnych obrażeń. Iwan P. 32- letni obywatel Białorusi miał niemal dwa promile alkoholu. Samochody trafiły na policyjny parking, natomiast mężczyzn przewieziono do jednostki Policji. Stracili już prawa jazdy, a ich sprawa trafi do sądu.
Komentuj →
28 marca 2010 |
0
Odbyły się ogólnopolskie działania policyjne "Prędkość". W akcji policja wykorzysta sprzęt do pomiaru prędkości, którym dysponują jednostki: ręczne mierniki prędkości, fotorejestratory oraz videorejestratory.Każdego roku, począwszy od kwietnia, na drogach robi się coraz niebezpieczniej. W czasie trwania policyjnych działań kontrole będą prowadzone "kaskadowo", z częstą zmianą punktów pomiaru, a także dynamicznie, z użyciem videorejestratorów. Przy tak nasilonych sprawdzeniach piraci drogowi nie mogą czuć się bezkarni - tym bardziej, że videorejestratory znajdą się zarówno w radiowozach oznakowanych, jak i nieoznakowanych. Akcja "Prędkość" ma na celu nie tylko karanie kierowców, choć mandatów nie będzie brakować, ale też uświadomienie wszystkim, że kara finansowa za przekroczenie prędkości jest najłagodniejszą konsekwencją takiego czynu, najdotkliwszą jest bowiem wypadek drogowy i tragedia jego uczestników. W 2009 roku głównymi przyczynami wypadków było: niedostosowanie prędkości do warunków ruchu - 10 934 wypadki, zginęło w nich 1438 osób, a 15 907 zostało rannych; nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu - 8826 wypadków, 445 ofiar śmiertelnych i 12 179 rannych; nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego (nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych oraz nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu) - 4859 wypadków, 305 ofiar. Nadmierna prędkość to przyczyna pond 30% wypadków spowodowanych przez kierujących pojazdami. W dobrych warunkach atmosferycznych i przy dobrej widoczności jest to przyczyna dominująca. Pamiętajmy : Prędkość zabija !
Komentuj →
26 marca 2010 |
0
Niewiele zobaczą kierowcy wjeżdżający do Warszawy autostradą A2. Wzdłuż południowej obwodnicy staną ekrany akustyczne aż dziewięciometrowej wysokości. Takich monstrów i w takiej ilości (w sumie 18 km) stolica jeszcze nie widziała. Przygotowania do tej mocno spóźnionej inwestycji wkraczają w ostatnią fazę. W zeszłym roku drogowcy zmarnowali wiele miesięcy na poszukiwania wykonawcy - okazało się, że muszą powtarzać przetarg. Teraz czekają na podpisanie wartego niemal 1 mld zł kontraktu z firmą Bilfinger-Berger. Brakuje tylko pozwolenia na budowę. - Myślę, że będzie na przełomie kwietnia i maja - zapowiedział wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski. - Budowa tej obwodnicy ma kapitalne znaczenie nie tylko dla stolicy, ale też dla całego kraju. Umożliwi zjazd z autostrady A2 w kierunku południowych dzielnic Warszawy.
Ekspresówka dostosowana do prędkości 100 km/godz. Dwujezdniowa trasa z trzema pasami ruchu w każdą stronę ma się zaczynać od węzła Konotopa. Tu dotrze autostrada z Łodzi (trwa jej projektowanie, wykonawcy wybrani zostali w zeszłym roku), tu odbija też droga ekspresowa przez Bemowo do Trasy AK na Żoliborzu (otwarcie pod koniec 2010 r.). Południowa obwodnica powstanie w rezerwowanym dla niej od dawna korytarzu. Wciśnie się między Ursus a Piastów na ogromnym ośmiometrowym nasypie. To tu staną najwyższe i zaokrąglone na szczycie ekrany osłaniające przed hałasem os. Niedźwiadek. Dalej droga przetnie na wiadukcie linię kolejową do Skierniewic. Z wysokiego nasypu zjedzie dopiero za Al. Jerozolimskimi (gdzie będą łączniki tylko dla kierowców jadących między Pruszkowem a Ursynowem) i torami WKD. Tu, w Opaczy, na podmokłych terenach zaplanowano jeden z największych w okolicach Warszawy węzłów drogowych z przyszłą wylotówką na Katowice, którą ominiemy Raszyn i Janki. W tym miejscu kierowcy będą mogli skręcać z obwodnicy w stronę Al. Jerozolimskich do centrum. Następny zjazd - przy al. Krakowskiej (obwodnica górą, na dole łączniki typu karo z sygnalizacją świetlną). Dalej dopiero na budowanym już węźle Lotnisko i na wysokości Puławskiej, gdzie obwodnica zatrzyma się prawdopodobnie na kilka następnych lat (są trudności z przebiciem się w tunelu pod Ursynowem i nowym mostem na Wiśle).
Komentuj →
26 marca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 335-20) ^ Prezesem Polskiej Federacji Stowarzyszenia Szkół Kierowców wybrany został ponownie Krzysztof Szymański (Tomaszów Maz.)
W Hucie Żabiowolskiej k/Warszawy odbył się 12. Zjazd Sprawozdawczo-Wyborczy Delegatów Stowarzyszeń Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców. Do władz na kolejną kadencję zostali wybrani:
Krzysztof Szymański - prezes, Tomaszów Maz.
Jerzy Kociszewski - wiceprezes, Bydgoszcz
Wojciech Szemetyłło - wiceprezes, Warszawa
Jan Sańczyk - sekretarz, Białystok
Marek Stasiak - skarbnik, Sochaczew
Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej jest Tadeusz Szewczyk z Krakowa.
Przewodniczącym Sądu Koleżeńskiego został Janusz Ujma z Krakowa, założyciel Federacji i Honorowy Prezes.
W zjeździe uczestniczyło 39 delegatów z osiemnastu regionów. Gościnnie w Zjeździe uczestniczyli właściciele szkół z Grójca, Krzysztof Węglarz (OSK “Eurokurs”) i Sławomir Walczak (OSK “Wiraż”). Z optymizmem rozpoczynamy kolejną kadencję naszej ogólnopolskiej organizacji i rozpoczynamy przygotowania do ogólnopolskiego konkursu Instruktor roku 2010, który odbędzie się w dniach 11 i 12 czerwca br. w Białymstoku - powiedział nam prezes Krzysztof Szymański. Nowym władzom Federacji gratulujemy wyboru.
Komentuj →
26 marca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 335-19)Prezes SOSK Warszawa Wojciech Szemetyłło

(Fot.: PD@N 335-21)Odznaczony państwowym Złotym Medalem za Długoletnią Służbę: Jan Szumiał. Obok - już odznaczony - odznaczony państwowym Złotym Medalem za Długoletnią Służbę: Włodzimierz Gąsiorek. Dekoracji dokonał - minister Marek Surmacz

(Fot.: PD@N 335-22) Złota Honorowa Odznaka PFSSK dla redaktora naczelnego wydawnictwa Grupa IMAGE Wojciecha Rosieckiego
W dniu 26.03.2010 roku w hotelu Palatium w Hucie Żabiowolskiej k/Warszawy Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie zorganizowało konferencję poświęconą szczególnej misji instruktorów nauki jazdy. Wykład nt. “Kształcenie ustawiczne instruktorów nauki jazdy” wygłosiła dr Izabella Mitraszewska (ITS). Gośćmi konferencji byli: Andrzej Wojciechowski (dyrektor ITS); Maria Dąbrowska-Loranc (ITS); Tomasz Piętka (Ministerstwo Infrastruktury); Jerzy Berta (WORD Warszawa); Krzysztof Szymański (prezes PFSSK); Janusz Ujma (Prezes Honorowy PFSSK); delegaci na XXI Zjazd Delegatów Stowarzyszeń PSFFK; Jacek Cygan (Toyota Polska); Piotr Grzybowski (Opel Polska); Witold Wiśniewski (prezes Grupy IMAGE); Wojciech Rosiecki (redaktor naczelny Grupy IMAGE) oraz Krzysztof Giżycki (członek zarządu Winfor) i Jacek Bogusławski (właściciel SPH Credo).
Gość konferencji minister Kancelarii Prezydenta RP Marek Surmacz wręczył złote “Medale Za Długoletnią Służbę”, otrzymali je: Włodzimierz Ryszard Gąsiorek; Dariusz Tadeusz Gil; Jan Tadeusz Szumiał. Natomiast Odznakę Honorową “Zasłużony dla transportu Rzeczypospolitej Polskiej”: Wojciech Szemetyłło i Zbigniew Bem. PFSSK przyznała swoje złote i srebrne Honorowe Odznaczenia: Złote Honorowe Odznaczenia PFSSK otrzymali - Beata Cygan i Jacek Cygan (Toyota Marki); Jolanta Michasiewicz (redaktor naczelna tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS); Wojciech Rosiecki (redaktor naczelny wydawnictwa Grupa IMAGE); Andrzej Markowski (wiceprezes Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce, wykładowca cyklu szkoleniowego “Społeczna Misja Nauczycieli Jazdy”); Marek Kołakowski (PZMot); Grzegorz Wałkiewicz (instruktor). Srebrne - Paweł Leszczyński (instruktor); Tomasz Gadulski (instruktor) oraz Wojciech Budzik (instruktor).
Komentuj →
25 marca 2010 |
0
Korporacja Wawa Taxi wprowadziła do swojej floty pierwsze cztery żółte taksówki rodem z Londynu. Wyglądają jak angielskie taksówki, choć nie są czarne jak w Londynie, ale żółte jak w Nowym Jorku. Mają też mały akcent warszawski: pasek w żółto-czerwoną szachownicę. Do środka bez problemu zmieści się pięciu pasażerów. Kabina pasażerska jest oddzielona od kierowcy plastikową szybą. Korzystający z taksówki, jeśli chce, może porozmawiać z szoferem przez interkom. A jeśli nie, może w spokoju oddać się np. rozmowie telefonicznej. Plastikowa szyba oprócz komfortu podróżujących poprawia bezpieczeństwo kierowcy. Ponadto auta wyposażone są w klimatyzację, którą pasażer może samodzielnie regulować. - Gdy tylko dowiedzieliśmy się, że producent zamierza wejść na rynek europejski, postanowiliśmy sprowadzić takie samochody do nas. Było to możliwe, bo auta są przystosowane do ruchu prawostronnego - mówi Magdalena Gawryk, specjalista ds. marketingu z Wawa Taxi. - Prezentują one wyższy standard, jakiego do tej pory w Warszawie nie było. Do końca roku chcemy sprowadzić co najmniej 100 takich samochodów - dodaje. "Londyńskie" taksówki są też w pełni przystosowane do przewozu osób niepełnosprawnych.
Komentuj →
25 marca 2010 |
2
Badanie przeprowadzone było przez przez Laboratorium Bezpieczeństwa Pojazdów PIMOT, w ramach kampanii Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu drogowego, pt. ”Prędkość zabija! Włącz myślenie.” Badanie pokazowe odzwierciedlało uderzenie jadącego z prędkością 82,8 km/h samochodu osobowego typu hatchback, w twardą przeszkodę, np. w drzewo, betonową podporę mostu, dom mieszkalny, itd. W samochodzie znajdowali się ważący 78 kg kierowca jak i ważące 9 kg dziecko (8-9 miesiąc życia). Oboje zapięci byli w bezwładnościowe pasy bezpieczeństwa, a dziecko siedziało w odpowiednim do norm prawnych foteliku samochodowym. Samochód wyposażony był w poduszę powietrzną kierowcy. Analizując dane pomiarowe można stwierdzić, że wartości graniczne dopuszczalnych opóźnień działających na głowę kierowcy zostały przekroczone prawie dwukrotnie, natomiast na główkę dziecka ponad czterokrotnie. Teoretycznie można stwierdzić, iż szanse na przeżycie kierowcy i dziecka są bliskie zeru. Praktycznie na skutek tego i podobnych uderzeń następuje śmierć na miejscu wszystkich podróżnych - poinformował PIM-ot po przeprowadzonym pokazowym badaniu dynamicznym tzw. crash - teście.

(Fot.: PD@N 335-4) ^ Kierowca i dziecko zginęli na miejscu. Nie wytrzymało oparcie fotela, silnik wpadł do kabiny pasażerskiej. Dach złamał się jak wykałaczka. Z samochodu został wrak. Do testu posłużył Suzuki Swift. Auto uderzyło w nieruchomą przeszkodę z prędkością 82 km/h.
Komentuj →
23 marca 2010 |
1
Auto Klub Dziennikarzy Polskich, Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego oraz Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego zorganizowały seminarium “Seminarium ABC – Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego: Pojazd – podsumowanie”. Oficjalne dane dotyczące wypadków w ubiegłym roku przedstawił podinspektor Leszek Jankowski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. W ubiegłym roku w wypadkach drogowych zginęło najmniej osób od czasu, kiedy policja zaczęła rejestrować statystykę wypadków, czyli od 1975 roku - podsumował. W 2009 roku doszło do 44 196 wypadków, w których zginęły 4 572 osoby, a 56 046 zostało rannych. Spadek liczby zabitych wyniósł w ubiegłym roku 16 procent, niestety Polska wciąż pozostaje niechlubnym europejskim liderem pod względem liczby śmiertelnych ofiar ruchu drogowego. Razem z Rumunią i Bułgarią zajmuje jedno z ostatnich miejsc pod względem zmniejszenia liczby ofiar wśród krajów UE.
Podczas seminarium dyskutowano o wpływie pojazdów i ich stanu technicznego na poziom bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Jakub Faryś – prezes Polskiego Związku przemysłu Motoryzacyjnego przedstawił stanu parku samochodowego. W 2008 roku 53 % samochodów sprzedanych w 30 krajach Europy legitymowało się 5 gwiazdkami (bezpieczeństwo pasażerów) a 31 % miało 4 gwiazdki. Najwięcej, bo ponad 60% najbezpieczniejszych samochodów kupili Szwedzi, Irlandczycy i Norwegowie. Najmniej takich aut kupowano w nowych krajach unijnych. Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu ocenia, że wzrost udziału samochodów o najwyższym poziomie zabezpieczenia pasażerów uratował w ostatnim 10-leciu życie 10 600 osób. Statystyka wypadkowa uwzględniająca stosunek zabitych w wypadkach drogowych do wielkości populacji wskazuje, że generalnie najrzadziej giną mieszkańcy “starej Unii” a najczęściej - dawnych KDL. Ów stosunek wynosi od ok. 40 zabitych w wypadkach na milion mieszkańców w Szwecji, UK czy Holandii do ponad 140 w Rumunii, Polsce i na Litwie. Emil Wolski – prezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego “EXPERTMOT” zwrócił uwagę na znaczenie pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych dla ochrony przed najcięższymi obrażeniami, a także śmiercią. Z kolei dr inż. Marek Matyjewski z Wydziału Mechaniki, Energetyki i Lotnictwa Politechniki Warszawskiej, od wielu lat przeprowadzający próby zderzeniowe w Laboratorium Bezpieczeństwa Pojazdów Przemysłowego Instytutu Motoryzacji, omówił zmiany bezpieczeństwa pojazdów na przykładzie VW Garbusa i jego następców: Przyszłość europejskiego bezpiecznego samochodu zaprezentował mgr inż. Wojciech Przybylski, zastępca dyrektora Instytutu Transportu Samochodowego.
Komentuj →
22 marca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 335-3) Twarzą kampanii “Jedź właściwym pasem” został aktor Mieczysław Hryniewicz znany m.in. z roli taksówkarza Jacka Żytkiewicza w serialu Stanisława Barei "Zmiennicy".
Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie zaczyna kampanię pod hasłem "Jedź właściwym pasem". Z billboardów i z plakatów na autobusach będzie zachęcać warszawiaków, żeby częściej korzystali z komunikacji miejskiej. Mieczysław Hryniewicz mieszka na Pradze i - jak twierdzi - sam często korzysta z autobusów i tramwajów. "Gazeta Wyborcza" ma nad akcją patronat.
"Gazeta" dotarła do najnowszej analizy firmy Aecom. Miała odpowiedzieć na pytanie, jak można poprawić buspas wzdłuż Trasy Łazienkowskiej. Z wynikami wkrótce zapozna się zarząd miasta. - Eksperci pozytywnie ocenili działanie buspasa - mówi jeden z urzędników ratusza. Zalecają jednak kilka zmian. Żeby usprawnić dojazd komunikacji miejskiej do buspasa, powinno się go wydłużyć. Bez problemu można to zrobić na Ochocie, gdzie pas dla autobusów powinien się pojawić także na Kopińskiej i Grzymały-Sokołowskiego (teraz kończy się przy skrzyżowaniu z Grójecką). Eksperci zalecają też wydłużenie buspasa niemal na całej Ostrobramskiej, ale tylko przy równoczesnym poszerzeniu tej ulicy. Inaczej kierowcom samochodów osobowych pozostałby tylko jeden pas, a to spowodowałby ogromne utrudnienia. Do tego eksperci z Aecom proponują niedużą przebudowę węzła Wału Miedzeszyńskiego z Trasą Łazienkowską, która ułatwiłaby wjazd na buspas autobusom jadącym m.in. od strony Gocławia. Trzeba tam dla nich dobudować kilkudziesięciometrowy odcinek jezdni. Poprawki popiera miejski inżynier ruchu Janusz Galas. - Wydłużenie buspasa do Dworca Zachodniego będzie dość proste. Trudniej to zrobić na Ostrobramskiej. Tam wprawdzie istnieje miejsce pod trzeci pas, ale wątpię, by szybko znalazły się na to pieniądze. Podobnie może być z przebudową skrzyżowania z Wałem Miedzeszyńskim - ocenia. Według inż. Galasa wytyczenie buspasa na Ostrobramskiej powinno się wiązać z budową dużego parkingu przesiadkowego koło powstającego właśnie węzła z Trasą Siekierkowską. Nowe odcinki buspasów szybciej pojawią się za to w innych miejscach Warszawy. Zarząd Dróg Miejskich wysłał właśnie do Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg zlecenie wykonania pasa dla autobusów na obu jezdniach Al. Jerozolimskich od ronda de Gaulle'a do pl. Zawiszy, a także na Trasie AK od ul. Żelazowskiej do Wisłostrady (na istniejącym pasie awaryjnym). - Gdy zlecenie do nas dotrze, buspas wyznaczymy w ciągu dwóch, trzech dni - zapowiada rzecznik Zakładu Marcin Zieliński. Według obliczeń buspas w Al. Jerozolimskich skróci rano przejazd autobusów z Pragi do centrum o 13 min. Po południu w stronę mostu Poniatowskiego mają one jeździć o 9 minut krócej niż teraz. Niektórzy zastanawiają się jednak, czy buspas może działać sprawnie, gdy wzdłuż niemal całych Al. Jerozolimskich istnieją miejsca do parkowania. - Rzeczywiście, istnieje ryzyko, że pas zaczną wykorzystywać cwaniacy udający, że chcą zaparkować. Nie powinno być jednak tak źle. Przecież w czasie remontu torów tramwajowych w Alejach buspas już działał i spełniał swoją funkcję - uważa Janusz Galas. W tym roku ma jeszcze powstać krótki buspas na Belwederskiej od ul. Grottgera do Spacerowej ze światłami ułatwiającymi skręt autobusom w stronę pl. Unii Lubelskiej. Ratusz powoli wycofuje się zaś z wytyczania buspasa na Puławskiej od granic Warszawy do stacji Metra Wilanowska. Według Janusza Galasa mogłoby to spowodować zbyt duże utrudnienia przed buspasem, co utrudniłoby przejazd także autobusom. Nie wyklucza, że będzie analizowany pomysł władz Piaseczna, by na buspas przerobić dość szerokie pobocze Puławskiej.

(Fot.: PD@N 335-2) Plakat promujący akcję
Komentuj →
21 marca 2010 |
0
Firma Renault będzie współpracowała z Ministerstwem Gospodarki Nadrenii Północnej-Westfalii nad projektem użyteczności publicznej mającym na celu rozwój elektrycznych środków transportu. W Brühl, Karl-Uwe Bütof, kierownik Departamentu ds. Przemysłu w Ministerstwie Gospodarki Nadrenii Północnej-Westfalii i Achim Schaible, dyrektor generalny Renault Deutschland AG, podkreślili znaczenie kompleksowego podejścia uwzględniającego wszystkie aspekty elektrycznych środków transportu, począwszy od producenta pojazdów po końcowego klienta.
Elektryczne środki transportu okażą się sukcesem, jeśli klienci zaakceptują nowe pojazdy i nauczą się z nich korzystać – powiedział Karl-Uwe Bütof. W 2011 roku firma Renault w wielu krajach wprowadzi do sprzedaży pełną gamę samochodów elektrycznych. Wraz z Ministerstwem Nadrenii Północnej-Westfalii przetestujemy niezbędną infrastrukturę umożliwiającą wprowadzenie tych pojazdów na rynek na możliwie najlepszych warunkach - wyjaśnił Achim Schaible. W ramach projektu, Alians Renault-Nissan przetestuje u swoich klientów najnowsze rozwiązania techniczne stosowane w samochodach elektrycznych. Etap ten, szczególnie przydatny w przypadku klientów flotowych intensywnie eksploatujących samochody w trudnych warunkach, zapewni szybkie uzyskanie istotnych informacji, które będzie można uwzględnić przed uruchomieniem seryjnej produkcji. Szczególna uwaga zostanie zwrócona na:
- kompatybilność samochodów elektrycznych i infrastruktury,
-analizę zachowań użytkownika: zachowanie za kierownicą, częstotliwość korzystania z infrastruktury i przyjazny charakter urządzeń dla użytkownika,
- poinformowanie sieci koncesjonerów Renault i klientów o sposobie obsługi samochodów elektrycznych oraz o ich zaletach ekologicznych, wpływie na zmniejszenie emisji CO2 oraz o obniżeniu kosztów eksploatacji.
To projekt o zasadniczym znaczeniu dla modelowego regionu, jakim ma być obszar Związku Komunikacyjnego Renu-Ruhry. Dzięki ścisłej współpracy z ponad dziesięcioma konsorcjami w regionie, będziemy w stanie przedstawić federalnemu Ministerstwu Transportu wyniki mające kluczowe znaczenie dla opracowania krajowej strategii elektrycznych środków transportu. Wyniki modelowego regionu będą oceniane pod wieloma aspektami: analizy wpływu na środowisko, bezpieczeństwa samochodowego, akceptacji i infrastruktury. Projekty i konsorcja mają zapewnione dynamiczne wsparcie ze strony ośrodka pilotażowego prowadzonego przez EnergieAgentur.NRW. Nadrenia Północna-Westfalia jest otwarta na innowacje związane z elektrycznymi środkami transportu i zachęca producentów samochodów do promocji swoich pojazdów elektrycznych w naszym regionie - powiedział z okazji podpisania porozumienia Karl-Uwe Bütof. Obszar Związku Komunikacyjnego Renu-Ruhry jest jednym z ośmiu niemieckich regionów, które mają stać się modelowymi regionami pod względem rozwoju elektrycznych środków transportu. Na realizację programu wsparcia opracowanego przez Federalne Ministerstwo Transportu przeznaczono ok. 115 mln euro pochodzących z drugiego krajowego planu antykryzysowego. Będą one przeznaczone na testy pojazdów elektrycznych i przygotowanie rynku. Niezbędne jest uwzględnienie samochodów osobowych, dostawczych, komunikacji miejskiej oraz pojazdów dwukołowych napędzanych energią alternatywną. Należy również zbudować bezpieczną i przyjazną dla użytkownika infrastrukturę umożliwiającą ładowanie pojazdów. Założenia tego projektu odpowiadają strategicznym celom landu Nadrenii Północnej-Westfalii w zakresie mobilności i wykorzystania energii. Strategia ta zmierza do wypromowania elektrycznych zespołów napędowych. Elektryczne środki transportu, zarówno wyposażone w akumulatory jak i ogniwa paliwowe, odgrywają istotną rolę w obszarze ekonomicznym Nadrenii Północnej-Westfalii. Miejscowy rząd dostrzega wysoki potencjał tego projektu dla regionu wraz z rozwojem infrastruktury elektrycznej. W działania te wpisuje się również rozwój nowych gałęzi przemysłu w landzie.
Komentuj →
20 marca 2010 |
1

(Fot.: PD@N 335-6©jm)

(Fot.: PD@N 335-5©jm)
Na francuskim Lazurowym Wybrzeżu zazwyczaj tłok i korki. Wielu zmotoryzowanych turystów, wielu rowerzystów, ale też pierwsze rowery poziome. Jadą wszędzie: po ulicy, ścieżkami rowerowymi (a tych we Francji bardzo wiele). Są szybcy, ekologiczni. I tak też mają przewagę nad pieszymi i zmotoryzowanymi. Takie przykłady są godne naśladowania.
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą tych pojazdów.
Komentuj →
19 marca 2010 |
0
Policja prowadzi ogólnopolskie działania pn. “PASY”. Jest to już druga w tym roku akcja ukierunkowana na sprawdzanie, czy kierujący i pasażerowie stosują się do obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa, a także czy dzieci są przewożone w sposób prawidłowy, tj. w fotelikach lub na specjalnych podwyższeniach. Działania mają na celu nie tylko karanie kierowców za łamanie przepisów prawa, lecz przede wszystkim zwrócenie uwagi użytkownikom dróg na konsekwencje, jakie w przypadku kolizji lub wypadku niesie ze sobą jazda bez zapiętych pasów. Nie każdego stać na pojazd naszpikowany “cudami” techniki, ciągle jeszcze wiele samochodów na polskich drogach nie ma nawet poduszek powietrznych. Tym bardziej więc kierowcy powinni korzystać z prostego, lecz bardzo skutecznego urządzenia, jakim są pasy. Często ratują one życie kierowcom i pasażerom - zarówno tym, którzy jeżdżą nowymi samochodami, jak i właścicielom wysłużonych aut. Pamiętajmy też o prawidłowym przewożeniu dzieci. Zdecydowana większość ofiar śmiertelnych wypadków wśród najmłodszych to właśnie pasażerowie pojazdów. W 2009 roku Policja ujawniła 378 355 wykroczeń popełnionych przez kierujących pojazdami, które polegały na niestosowaniu pasów bezpieczeństwa lub fotelików ochronnych. Liczba ta świadczy o tym, że wiele osób wciąż lekceważy ten obowiązek. Skutki mogą być opłakane! Oprócz zagrożenia zdrowia i życia kierowcy grozi za to wykroczenie kara grzywny.
Przypomnijmy, że za niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa podczas jazdy można dostać mandat karny w wysokości 100 zł oraz 2 punkty. Za niedopełnienie obowiązku przewożenia dziecka w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci grozi mandat w wysokości 150 zł i 3 punkty, za przewożenie pasażera niezgodnie z przepisami - 100 zł i 1 punkt karny.
Komentuj →
19 marca 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury informuje, że na dzień 31.12.2009 r. udzielono:
·ok. 9,1 tys. licencji na krajowy przewóz osób, dla ok. 62,2 tys. pojazdów;
·ok. 62,2 tys. licencji na krajowy przewóz rzeczy, dla ok. 180,5 tys. Pojazdów (w tym: ok. 5,1 tys. tych licencji dotyczyło uprawnienia tylko na wykonywanie pośrednictwa przy przewozie rzeczy).
Licencje krajowe udzielane są przez starostę właściwego dla siedziby przedsiębiorcy. Według obecnie obowiązujących przepisów prawnych uprawnienia te wydawane są od dnia 1 stycznia 2002 r. W pierwszych latach udzielano je głównie firmom, funkcjonującym już wcześniej w zawodzie krajowego przewoźnika drogowego. W ostatnich latach o te licencje ubiegają się tylko przedsiębiorcy wchodzący do branży transportowej. W stosunku do 2008 r. nastąpił niespełna 5 % wzrost liczby licencji na przewóz osób (na dzień 31.12.2008 r. udzielonych było ok. 8,7 tys. tych uprawnień) oraz niewiele ponad 1 % wzrost liczby licencji na przewóz rzeczy (na dzień 31.12.2008 r. udzielonych było ok. 61,5 tys. tych uprawnień).
Ponadto na dzień 31.12.2009 r. udzielono ok. 63,1 tys. licencji na przewóz osób taksówką. W stosunku do roku poprzedniego nastąpił tu wzrost o ponad 5 % (na dzień 31.12.2008 r. udzielonych było ok. 59,8 tys. tych licencji).
W krajowym transporcie drogowym osób udzielane są również zezwolenia na linie regularne i regularne specjalne. Na dzień 31.12.2009 r. funkcjonowało ok. 28,7 tys. zezwoleń na przewozy regularne(wraz z ok. 133,4 tys. wypisów z tych zezwoleń) oraz ok. 3,8 tys. zezwoleń na przewozy regularne specjalne(wraz z ok. 9,7 tys. wypisów z tych zezwoleń). Są to dokumenty uprawniające przewoźników do wykonywania przewozów w ramach obsługi linii komunikacyjnych.
Przedsiębiorcy wykonujący krajowe przewozy na potrzeby własnemuszą posiadać stosowne zaświadczenie, wydawane przez starostę właściwego dla siedziby firmy. Na dzień 31.12.2009 r. w zakresie przewozu osóbwydanych było ok. 1,0 tys. zaświadczeńdla ok. 1,7 tys. pojazdów. W zakresie przewozu rzeczywydano ok. 48,7 tys. zaświadczeń dla ok. 133,7 tys. pojazdów.
Źródłem powyższych informacji były zestawienia statystyczne przekazane do resortu infrastruktury przez urzędy marszałkowskie, starostwa oraz urzędy miejskie i gminne w ramach realizacji zapisu art. 83 ust. 3 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2007 r. Nr 125, poz. 874, z późn. zm.).
Komentuj →
18 marca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 335-18)
Namierzający auto funkcjonariusz trzyma urządzenie oburącz przy twarzy, co wygląda, jakby celował np. ze strzelby. - Radar wysyła wiązkę laserową, która odbija się od powierzchni samochodu - mówi sierż. sztab. Grzegorz Wawryszuk z wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi – o nowym wyposażeniu łódzkiej drogówki. - Na wyświetlaczu pojawia się prędkość, z jaką jedzie namierzany pojazd. Radar działa bez względu na pogodę. Urządzenie ma duży zasięg i jest bardzo precyzyjne - mówi funkcjonariusz z łódzkiej drogówki. - Można namierzyć przekraczający prędkość pojazd z ponad 300 metrów (producent podaje nawet odległość 900 metrów - przyp. red.). Kierowcy są zaskoczeni, że da się to zrobić z takiej odległości i próbują podważać wiarygodność wyników. Bezskutecznie. W tym urządzeniu nie ma mowy o błędzie. Przy wykorzystaniu tradycyjnych radarów, tzw. "suszarek", gdy obok siebie jechały dwa pojazdy, wynik pomiaru mógł budzić wątpliwości. - Laserowy radar ma niezwykle precyzyjny celownik - wyjaśnia Grzegorz Wawryszuk. - Policjant mierzy w stronę konkretnego samochodu i notuje tylko jego prędkość. Nie ma więc możliwości pomyłki. Dodatkowym atutem jest zasilanie. "Suszarki" trzeba było podłączać do akumulatora w radiowozie. To ograniczało pole manewru, bo nie wszędzie można było ustawić samochód. Laserowy radar jest zasilany z baterii, a więc w pełni mobilny. Jedno ładowanie baterii wystarcza nawet na tydzień. Laserowy radar kosztuje 12 tys. zł. Na razie łódzka drogówka ma trzy takie urządzenia. Pomysłowi producenci znaleźli już sposób na zneutralizowanie policyjnej broni - to antylaser, który zakłóca pracę laserowego radaru. Ma tylko dwie wady - jest nielegalny i za jego używanie grozi mandat, a poza tym kosztuje... 3 tys. zł.
Komentuj →
17 marca 2010 |
0
W Warszawie odbył się briefing dotyczący imieninowych kontroli trzeźwości, połączony z prezentacją urządzeń używanych obecnie przez policjantów do kontroli trzeźwości. W briefingu wzięli udział Dyrektor Biura Ruchu Drogowego KGP insp. Marek Fidos oraz I Zastępca Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Policji podinsp. Rafał Batkowski.
Po spożyciu alkoholu wielu kierowców – uczestników przyjęć imieninowych - siada za kierownicę. Niektórzy imprezują do późna, a potem wcześnie rano odwożą samochodem dzieci do szkoły, czy sami podążają do pracy, nie zawsze trzeźwi. Już dziś zapowiadamy, że szczególnie w tak popularne imieniny, jak: Zbigniewa, Józefa, czy Bogdana, kontrole policyjne będą bardzo częste – uprzedzali policjanci. Takich badań kierowcy powinni spodziewać się zarówno wieczorami, jak i wczesnymi rankami. Polska Policja ma do dyspozycji blisko 7400 urządzeń elektronicznych do badania stanu trzeźwości, w tym ponad 1200 urządzeń stacjonarnych, alkomatów, i około 150 nowoczesnych urządzeń wskaźnikowych AlcoBlow. AlcoBlow pozwala na badanie stanu trzeźwości kierujących przez wydmuchanie powietrza z odległości około 10 cm od urządzenia, które po kilku sekundach wskazuje stan trzeźwości.
Kontrole drogowe: W 2009 roku Policja przeprowadziła w czasie kontroli drogowych około 2 mln badań stanu trzeźwości. W wyniku tych badań policjanci zatrzymali 173 324 pijanych kierujących pojazdami. W całym ubiegłym roku nietrzeźwi uczestnicy ruchu spowodowali 4139 wypadków, w których zginęło 466 osób, a rannych zostało 5318 osób. Najliczniejszą grupę nietrzeźwych sprawców wypadków stanowili kierujący pojazdami. Spowodowali oni 3007 wypadków, w których zginęły 333 osoby, a ranne zostały 4 243 osoby. Nietrzeźwi najczęściej uczestniczyli w zdarzeniach drogowych w ostatnich dniach tygodnia: w piątki (15,5%), soboty (19,2%) i niedziele (19,3%). Niewątpliwie wpływ na to ma fakt, że koniec tygodnia, dni wolne od pracy, sprzyjają spotkaniom towarzyskim i imprezom, podczas których spożywany jest alkohol. W trakcie doby do największej liczby wypadków dochodzi pomiędzy 17.00 a 22.00. W 2009 roku w tych godzinach nietrzeźwi uczestniczyli w 2157 wypadkach. Zginęło w nich 236 osób, a rannych zostało 2571 osób. Z nietrzeźwymi “za kołkiem” można walczyć w różny sposób. Pomaga w tym restrykcyjnie prawo, które uznaje kierowanie w stanie nietrzeźwości za przestępstwo. Jednak kluczem do sukcesu w walce z tym zjawiskiem jest brak społecznego przyzwolenia na siadanie osób po spożyciu alkoholu za kierownicę.
Komentuj →
17 marca 2010 |
1

(Fot.: PD@N 335-14) ^ Dziennikarka i aktorka Maria Niklińska oraz psycholog Andrzej Markowski
W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego nakręcono pierwszy odcinek programu “Łagodna na drodze", który jest elementem kampanii medialnej “Stop agresji na drodze", promującej bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Jak zapowiada 2 program TVP program ma na celu propagowanie bezpiecznej jazdy. Występujące w nim kobiety radzą - nie tylko paniom - jak należy się zachowywać w sytuacjach krytycznych na drodze, oraz co robić, gdy już doszło do wypadku. Znani przede wszystkim z programu "Europa da się lubić" cudzoziemcy mieszkający w Polsce opowiedzą, jak wygląda organizacja ruchu drogowego w ich ojczystych krajach. Ponadto w magazynie pomocne uwagi dotyczące wyposażenia samochodu pod kątem uprzyjemnienia sobie jazdy. Nie zabraknie także informacji o zmieniających się warunkach atmosferycznych, utrudnieniach na drogach i nowelizacjach przepisów. Zaproszony prawnik udziela porad uczestnikom kolizji, podpowiada, gdzie szukać pomocy i czego domagać od zakładu ubezpieczeń i sprawcy wypadku. Prowadzi Maria Niklińska. Wśród gości zaproszonych do realizacji programu znaleźli się m.in.: psycholog Andrzej Markowski, prawnik Luka Szaranowicz oraz reprezentujący Instytut Transportu Samochodowego Anna Niedzicka i Stanisław Bogus. Na potrzeby audycji telewizyjnej zademonstrowano możliwości działania symulatorów ITS, w tym symulatora zderzeń, dachowania oraz wysokiej klasy symulatora samochodu ciężarowego i autobusu.
Komentuj →
16 marca 2010 |
0
Mandat czy wizyta w symulatorze? - pytali od rana policjanci. Zatrzymani za zbyt szybką jazdę kierowcy nie zawsze wybierali jednak tę drugą możliwość. Na poboczu, na specjalnej konstrukcji obracało się osobowe volvo – symulator dachowania. Ma on na celu uświadomienie kierowcom, jak może zakończyć się nieprzepisowa jazda. Ci, którzy przekroczyli dozwoloną prędkość, mogli wybierać: mandat lub wizyta w symulatorze. Jak się okazało, nawet “bezpieczne dachowanie” wzbudzało lęk i niektórzy kierowcy decydowali się na mandat. Chociaż obraca on auto wolniej niż ma to miejsce w rzeczywistości, nie wszyscy zdecydowali się na wizytę w środku.
Komentuj →
16 marca 2010 |
0
W Centrum Prasowym PAP w Warszawie miała miejsce prezentacja raportu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM). Organizacja ta, reprezentująca firmy zajmujące się produkcją i dystrybucją części motoryzacyjnych, podjęła się przygotowania raportu, obalającego mity dotyczące rynku motoryzacji, przede wszystkim kwestii związanych z know- how w przemyśle motoryzacyjnym.
Rynek motoryzacyjny, dzieli się na dwa segmenty - niezależny i koncernów samochodowych. Mimo, iż oba są ze sobą ściśle związane i wzajemnie od siebie uzależnione, to w zakresie sprzedaży części wyraźnie ze sobą konkurują. Widać to szczególnie przy dyskusjach o tworzeniu prawa mającego regulować branżę motoryzacyjną. Koncerny samochodowe, zabiegając o prawo dające im monopolistyczną pozycję na rynku, mogą doprowadzić do sytuacji, iż niezależne podmioty pozbawione zostaną prawa do prowadzenia działalności gospodarczej, a kierowcy prawa wyboru gdzie i przy użyciu jakich części mogą naprawiać swój własny samochód. Jak podkreślił Alfred Franke, prezes SDCM, takie podejście koncernów samochodowych jest wielce niesprawiedliwe, gdyż to właśnie niezależnym producentom części branża motoryzacyjna zawdzięcza rozwój i innowacyjność. To oni bowiem są w głównej mierze autorami zmian i postępu w motoryzacji. Konkurując ze sobą, niezależni producenci aż 8 do 10% własnych przychodów inwestują w rozwój, prace projektowe oraz w nowe technologie. Nie można zapominać, iż w Polsce działa blisko 900 takich firm. Jednym z przykładów jest firma Bosch, która niemal co godzinę patentuje nowy wynalazek. W ten sposób niezależni producenci tworzą prawdziwe know-how, oferując nowe rozwiązania koncernom samochodowym. Za przykład podajmy tu całe systemy hamulcowe firmy Lucas, ATE czy Bendix, układy zawieszenia, systemy ABS/ESP, filtry “długodystansowe”, reflektory ksenonowe i wiele, wiele innych. Niezależni producenci części motoryzacyjnych w Polsce zatrudniają 108.500 osób, co stanowi 81% całkowitego zatrudnienia w przemyśle motoryzacyjnym. Ponad 40% środków finansowych uzyskanych przez przemysł motoryzacyjny z eksportu przypada na producentów części motoryzacyjnych- wartość sprzedaży poza granice kraju wynosi blisko 20 mld złotych. W czasie konferencji Alfred Franke z SDCM zaprezentował także dane z raportu dotyczące segmentu dystrybutorów części oraz warsztatów- kolejnych ogniw niezależnego rynku motoryzacyjnego. W Polsce istnieje około 600 punktów hurtowej sprzedaży części. Dystrybutorzy tworzą ponad 10.500 miejsc pracy i generują przychody na poziomie około 9,6 mld zł (dane za rok 2009). Średnio w Polsce na każde województwo przypada ponad 39 punktów hurtowej sprzedaży części. Około 600.000 sztuk części trafia codziennie do sklepów i 18.500 niezależnych warsztatów. Te ostatnie zatrudniają ponad 86.000 osób, a ich przychody sięgają 19 mld złotych rocznie.
W Polsce na 1 warsztat niezależny przypada średnio 908 pojazdów, podczas gdy na warsztat autoryzowany, np. Volkswagena, blisko 19.000 aut tej marki.
Podczas prezentacji raportu o dostępności usług oferowanych przez niezależny rynek motoryzacyjny powiedziała p. Aleksandra Frączek z Federacji Konsumentów. Warsztaty niezależne rocznie notują trzykrotnie więcej odwiedzin niż autoryzowane. Przyczyn takiej dysproporcji jest kilka. Jedną z nich jest właśnie aspekt dostępności usług – poza dużymi miastami zwykle do ASO jest bardzo daleko. Na przykład mieszkaniec Kępna aby serwisować własny samochód marki Volkswagen w najbliższym ASO, czyli w Kaliszu, musi pokonać odległość 140 km.
Powodów atrakcyjności warsztatów niezależnych należy upatrywać również w niskim poziomie zamożności społeczeństwa i chęci obniżania kosztów eksploatacji. Rynek niezależny oferuje tańsze części (o około 60%) oraz usługi (tu różnice sięgają nawet 100%).
To konsument, w oparciu o swoje możliwości finansowe i określone potrzeby powinien decydować o tym, gdzie, w jakich warunkach i za ile chce naprawić swój samochód. Wolność wyboru to jedna z najważniejszych cech gospodarki rynkowej. Dotyczy ona również warsztatów- w tym autoryzowanych- swoboda wyboru części stosowanych do naprawy, bez ograniczeń narzucanych przez koncerny samochodowe. Także dystrybutorzy części muszą mieć swobodę dostępu do części- także oryginalnych, oraz tzw. zmonopolizowanych, czyli produkowanych przez koncerny samochodowe. Wszystko po to, aby zmotoryzowany konsument mógł serwisować i naprawiać swój samochód w konkurencyjnych cenach, korzystając z szerokiego wyboru części, w warsztacie przez siebie wybranym.
Celem zaprezentowanego raportu jest pokazanie, że niezależny rynek motoryzacyjny (IAM) ma istotny wkład w gospodarkę, a niezależni producenci części reprezentują przemysł motoryzacyjny w stopniu nie mniejszym niż koncerny samochodowe (VM). Bez niezależnych producentów części, większość pojazdów w ogóle nie mogłaby zjechać z linii produkcyjnej. W obliczu kryzysu nie można więc skupiać się tylko i wyłącznie na pomocy publicznej dla koncernów samochodowych, których działania - jak widać – wymierzone są przeciw rynkowi niezależnemu. Brak wsparcia dla rynku niezależnego byłby jak podcinanie gałęzi, na której siedzimy- Polska jest bowiem znana w Europie jako zagłębie produkcji części motoryzacyjnych.
Komentuj →
16 marca 2010 |
0
Choć ruch rowerowy jest w Polsce dziesięciokrotnie mniejszy niż w krajach Europy Zachodniej, to wypadków z udziałem rowerzystów jest znacznie więcej - alarmowali uczestnicy konferencji "Rowerowa Polska - Rowerowa Europa". W konferencji zorganizowanej w Sejmie przez Parlamentarną Grupę ds. Rozwoju Komunikacji i Turystyki Rowerowej wzięli udział m.in. przedstawiciele ministerstwa infrastruktury, organizacji pozarządowych oraz specjaliści ds. transportu rowerowego w Niemczech. Uczestniczący w konferencji rowerzyści z organizacji "Miasta dla rowerów" podkreślali, że wiele przepisów w polskim prawie drogowym jest sprzecznych z obowiązującą w Polsce Konwencją Wiedeńską i wprowadza rowerzystów w błąd. Marcin Hyla z organizacji Miasta dla rowerów wyjaśnił, że niezgodne z konwencją są przepisy dotyczące pierwszeństwa pojazdów na skrzyżowaniu nakazujące przepuszczanie przez rowerzystów samochodów, a także te dotyczące zakazu transportowania dzieci w przyczepach ciągniętych przez rowerzystów. Działacze "Miasta dla rowerów" postulowali m.in., by przepisy drogowe zezwalały parze rowerzystów na jazdę równoległą wtedy, gdy nie powoduje to niebezpieczeństwa w ruchu oraz zapewniały amatorom dwóch kółek korzystanie z pasa chodnikowego w trudnych warunkach pogodowych. Przypomnijmy, iż w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie poselskiego projektu zmian ustawy – Prawo o ruchu drogowym, które uwzględniają postulaty rowerzystów. Mam nadzieję, że prace sejmowe nie będą trwały długo- powiedziała Ewa Wolak. Dzięki udziałowi w pracach parlamentarnej “Grupy rowerowej” posłów ze wszystkich formacji jest szansa na ponadpartyjne porozumienie w tej sprawie i szybkie uchwalenie nowelizacji przepisów.

(Fot.: PD@N 335-24) ^ Posłanka Ewa Wolak oraz wiceminister Radosław Stępień podczas obrad konferencji "Rowerowa Polska - Rowerowa Europa"
Otwarcia konferencji dokonali: posłanka Ewa Wolak z Parlamentarnej Grupy ds. Rozwoju Komunikacji i Turystyki Rowerowej; minister Radosław Stępień (Ministerstwo Infrastruktury) oraz Cezary Grochowski (ogólnopolska sieć organizacji rowerowych “Miasta dla Rowerów”, Wrocławska Inicjatywa Rowerowa). Następnie wygłoszono wystąpienia: “Nowelizacja polskiego prawa w zakresie ruchu rowerowego w kontekście standardów prawnych państw UE oraz Konwencji Wiedeńskiej o Ruchu Drogowym. Efekty dialogu społecznego. Doświadczenia Zespołu ds. Ścieżek Rowerowych w GDDKiA” - Marcin Hyła, ogólnopolska sieć organizacji rowerowych “Miasta dla Rowerów”, dr Tadeusz Kopta, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad; “Polityka rowerowa Republiki Federalnej Niemiec – rola udziału społecznego”, Michael Haase, ISUP Ingenieurbüro für Systemberatung und Planung GmbH, Dresden; “Długofalowe efekty realizacji gdańskiego rowerowego projektu inwestycyjno - promocyjnego rozwoju infrastruktury rowerowej. Obecna polityka rowerowa Gdańska”, Remigiusz Kitliński, Urząd Miejski Gdańsk; “Udział społeczny w planowaniu przestrzennym oraz rozwoju systemu transportowego na poziomie lokalnym. Przegląd reprezentatywnych przypadków”, Sascha Baron, IMOVE Institut für Mobilität & Verkehr, Technische Universität Kaiserslautern; “Zmiany jakościowe w polityce rowerowej Wrocławia w związku z powołaniem stanowiska oficera rowerowego”, Daniel Chojnacki, Urząd Miejski Wrocławia oraz “Polityka rowerowa Warszawy. Udział społeczny w procesie tworzenia infrastruktury rowerowej”, Marcin Czajkowski, Biuro Drogownictwa i Komunikacji, Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. Podsumowanie i dyskusję uzupełniającą z udziałem prelegentów, prowadził dr Tadeusz Kopta z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Komentuj →
16 marca 2010 |
1
W Wlk. Brytanii odbyła się międzynarodowa wymiana policjantów. Polskę reprezentowało 14 policjantów ruchu drogowego. Spotkanie zorganizowano w ramach realizowanego przez TISPOL projektu “LIFESAVER”. Program ma na celu wymianę doświadczeń pomiędzy policjami krajów europejskich i pobieranie wzorców mogących przyczynić się do ograniczenia liczby wypadków śmiertelnych. W czasie pobytu w hrabstwie Yorkshire polscy policjanci zostali zapoznani ze strukturą miejscowej policji, zasadami jej funkcjonowania oraz ze sprzętem służbowym jakim w codziennej służbie dysponują angielscy policjanci. W trakcie wspólnych patroli mundurowi mieli okazję, aby wymienić spostrzeżenia na temat sposobu przeprowadzania kontroli drogowych i uprawnień jakimi dysponują podczas codziennej służby na drodze. Policjanci omówili również różnice w obowiązujących na terenie obu krajów przepisach ruchu drogowego, z którymi zapoznać powinien się każdy planujący podróż do Wielkiej Brytanii, np.:
Ruch lewostronny: powszechnie znaną różnicą jest odmienna niż w Polsce organizacja ruchu. W Wielkiej Brytanii obowiązuje ruch lewostronny.
Limity prędkości: policja dba o egzekwowanie przepisów o ograniczeniu prędkości i użyje wszelkich dostępnych metod i środków, aby karać kierowców, którzy nie przestrzegają prawa. Za przekroczenie prędkości grozi stała grzywna w wysokości 60 GBP. Znaczne przekroczenie limitu prędkości to kara grzywny w wysokości do 2000 GBP i zakaz prowadzenia na dowolny czas zależnie od uznania.
Alkohol i narkotyki: w Wielkiej Brytanii obowiązuje najwyższy w Unii Europejskiej dopuszczalny limit zawartości alkoholu w organizmie: 0,8 promila. Za jego przekroczenie grożą jednak poważne konsekwencje: kara więzienia do 6 miesięcy, grzywna do 5000 GBP i zakaz kierowania pojazdami przez minimum 1 rok.
Za spowodowanie śmierci poprzez nieostrożną jazdę po przekroczeniu legalnego limitu alkoholu we krwi grozi natomiast do 14 lat więzienia. Kary za kierowanie pojazdem pod wpływem narkotyków są równie surowe jak kary za jazdę pod wpływem alkoholu.
Telefony komórkowe: kierowca, który podczas jazdy rozmawia przez telefon komórkowy ukarany zostanie grzywną w wysokości do 1000 GBP. Dla kierowcy uznanego winnym nieostrożnej jazdy kara grzywny może wzrosnąć do 2500 GBP.
Pasy bezpieczeństwa: wW Wielkiej Brytanii istnieje obowiązek używania pasów bezpieczeństwa podczas jazdy na przednim i tylnym siedzeniu. Dzieci o wzroście nie przekraczającym 135 cm lub poniżej 12 roku życia muszą być przewożone w fotelikach. Grzywna za brak zapiętych pasów bezpieczeństwa wynosi 60 GBP.
Komentuj →
15 marca 2010 |
0
Po zimowym postoju właściciele jednośladów przystępują do przygotowania swoich rumaków do sezonu. Oto porady specjalistów:
Instalacja elektryczna: Wszelkie prace trzeba rozpocząć od rozkonserwowania motocykla. Miękką ściereczką trzeba usunąć wazelinę, a silnik uruchomić na chwilę by “przepalić” olej i uzyskać równomierną pracę. W czasie prac kosmetycznych warto doładować akumulator do odpowiedniego poziomu, wystarczy do tego tani, nieskomplikowany prostownik.
Płyny: Kolejnym etapem prac powinny być płyny eksploatacyjne. Trzeba sprawdzić przede wszystkim poziom chłodziwa w motocyklach chłodzonych cieczą. W razie potrzeby uzupełnia się stan płynu, dolewając preparat zalecony przez producenta. Konieczna jest również kontrola poziomu płynu hamulcowego oraz sprawdzenie, kiedy powinna nastąpić jego wymiana. Przy okazji można zlecić wymianę oleju i filtra oleju w silniku czterosuwowym.
Podwozie: Spryskać miejsca styku uszczelniaczy preparatem antykorozyjnym w aerozolu i odczekać kilkanaście minut. Nie zawsze to pomaga, ale czasami pozwala uratować bardzo tanie, ale trudne do wymiany elementy. Jeśli uszczelniacze ulegną uszkodzeniu, pozostaje praktycznie wizyta w warsztacie.
Lakier: Zaatakowane rdzą miejsca trzeba oczyścić i pomalować, choćby pędzelkiem. Elementy aluminiowe wbrew pozorom także korodują. By przywrócić im estetyczny wygląd warto wypolerować je specjalną pastą, dostępną w sklepach z akcesoriami motoryzacyjnymi.
Kierowca: Wiosną trzeba zadbać o sprawność fizyczną i przygotować do jazdy nie tylko pojazd ale i samego siebie. W przypadku skuterów i małych motocykli nie jest to aż tak istotne, ale motocykle klasy średniej i wyższej, cięższe i bardziej dynamiczne, stawiają prowadzącym wysokie wymagania. Po zimowej przerwie warto też sprawdzić odzież i akcesoria, bo komfort i bezpieczeństwo jazdy jednośladem wiążą się ściśle z odpowiednim ubiorem kierowcy.
Komentuj →