7 stycznia 2011 |
9

(Fot.: PD@N – 370-14/15)

(Fot.: PD@N – 370-8 oraz 34)Kierowca powinien umieć jeździć każdym samochodem, niezależnie od tego jakim zdaje egzamin. Potem przesiada się w inny i musi też w nim jeździć - mówi Andrzej Szklarski, dyrektor warszawskiego WORD.
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie wymienia samochody egzaminacyjne. Po Fiatach Punto, Oplach Corsach i Toyotach Yaris, przyszła pora na auta marki Suzuki Swift.Dyrektor warszawskiego WORD nie miał wątpliwości - cena za wynajem nowego Suzuki - to tylko złotówka miesięcznie (!). - Liczyliśmy, że zostaniemy przy Yarisach, jednak w przetargu musiała wygrać najtańsza oferta. Taką złożył dealer Suzuki Swift - powiedział Andrzej Szklarski, dyrektor WORD Warszawa. Dealer konkurencję wręcz znokautował, bo zaproponował, że za wynajem jednego auta (wszystkich ma być 40) weźmie co miesiąc tylko złotówkę. Do tego po roku wymieni samochody na nowe. Druga pod względem ceny była Skoda Fabia, Toyota była najdroższa. Ponieważ Skoda zaskarżyła przetarg, w ciągu miesiąca rozstrzygnie się, kto ostatecznie wygrał. - My napisaliśmy do nich, czy ta cena nie jest rażąco niska? Odpowiedzieli, że to jest element promocji - tłumaczy Andrzej Szklarski. W przetargu stanęło kilka firm, druga oferta to ponad 250 złotych miesięcznie za wynajem auta.
Szkoły jazdy oczywiście, aby nie stracić klientów będą także musiały wymienić pojazdy szkoleniowe. Zamieszanie i niezadowolenie jest tym większe, iż w branży coraz mniejsze dochody, coraz mniej klientów, a perspektywa też niezbyt optymistyczna. Szefowie ośrodków myślą o podniesieniu ceny kursów. Dyrektor WORD – rozumiejąc tę sytuację, ona także dotyka ośrodki egzaminowania - komentuje: kierowca powinien umieć jeździć każdym samochodem, niezależnie od tego jakim zdaje się egzamin. Potem przesiada się w inny i musi też w nim jeździć. Niestety wprowadzenie tej lub podobnej zasady nie jest łatwe. Padają także propozycje, aby wprowadzić zasadę jednej marki samochodu w całym kraju i wymieniać je co pięć lat. “Zmiana samochodów będzie szkoły słono kosztować, do tego wciąż ostro drożeje paliwo. Ceny kursów będą musiały iść w górę” - ostrzega Wojciech Szemietyłło, przewodniczący Warszawskiego Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców, członek komisji przetargowej w WORD.
Komentuj →
6 stycznia 2011 |
2
Jak ustalił zarząd Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców podatek vat dla szkoleń kat.A1, B1, A będzie obowiązywał , ale po przekroczeniu przez ośrodek progu 150 tys. zł przychodu. Jak komentują szkoleniowcy, przy obecnych potrzebach rynku w zakresie tych kategorii przekroczenie tej kwoty raczej nie będzie miało miejsca. Interpretacja wydaje się być zgodną ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów i będzie obowiązywała w całej Polsce.
P o d s u m o w u j ą c:
1. Szkolenia na kat. B, B+E, C, C +E, D, D+E jako usługi kształcenia zawodowego - zwolnione od podatku VAT;
2. Szkolenia na kat. A1, A, B1 - objęte podatkiem vat, ale dopiero po przekroczeniu progu 150 tys. zł - przychód w zakresie tych kategorii.
3. Ponieważ zgodnie z PKWiU ośrodki szkolenia kierowców świadczą usługi edukacyjne - nie ma obowiązku stosowania kas fiskalnych.
Komentuj →
5 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 370-51)
Na posiedzeniu plenarnym Sejmu RP głosowano nad poprawkami Senatu do ustawy z 26 listopada 2010 r. o kierujących pojazdami. Ustawę musi jeszcze podpisać prezydent.
Komentuj →
3 stycznia 2011 |
2

(Fot.: PD@N 370-7)
Zmienia się baza pytań testowych na wszystkie kategorie prawa jazdy obowiązujących podczas egzaminów państwowych na prawo jazdy.- Zmiana wymuszona została nowelizacja ustawy – Prawo o ruchu drogowym, która weszła w życie 31 grudnia 2010 roku - wyjaśnia Tadeusz Błażejewski, zastępca dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bydgoszczy. Zatem najważniejsze zmiany dotyczą podwyższenia dopuszczalnej prędkości na autostradach i drogach ekspresowych. Tadeusz Błażejewski dodaje, że nowe wymagania co do pytań egzaminacyjnych nie powinny sprawić kursantom trudności, bo przy okazji sformułowano je tak, by były bardziej jednoznaczne, przejrzyste. Sporo zmian dotyczy też warunków i prawa skrętu z drogi w lewo i zawracania. Zmianie ulega 47 pytań, zaś 88 będzie całkiem nowych. Ale dotyczy to sumy pytań obowiązujących na wszystkie kategorie. W kategorii B, czyli najpopularniejszej zmieni się ok. jedna trzecia pytań. - Wszystko dopięte jest na ostatni guzik. System komputerowy działa prawidłowo. Jak twierdzi, nowe pytania były znane od połowy grudnia, kiedy w WORD zorganizowano spotkanie z przedstawicielami szkół jazdy. Umieszczono ja także na stronie internetowej ośrodka egzaminwoania. - To jest granda. WORD nie informował nas o zmianach w bazie pytań, choć niby wszyscy wiedzieli, że Prawo o ruchu drogowym zmienia się z 31 grudnia - skarży się Jerzy Kociszewski, wiceprezes Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców w Warszawie, właściciel Szkoły jazdy "Modraczek" w Bydgoszczy. - Ostatnia zmiana w bazie pytań nastąpiła dopiero 29 grudnia. Jak kursanci mieli się o tym dowiedzieć? Owszem, poinformowałem o tym swoich kursantów, ale to może okazać się za późno. Pan Jerzy dopiero po Nowym Roku otrzyma wraz z innymi materiałami dydaktycznymi płyty z nową bazą pytań, bo na ich przygotowanie potrzebny był czas. Jego zdaniem, to co się stało, jest "takie typowo polskie". Zmienia się prawo i zmusza się przyszłych kierowców do jego przyswojenia, ale nikt nie zdaje sobie trudu, by wcześniej ich o tym poinformować i przygotować do ważnego, życiowego egzaminu. Na Zachodzie byłoby to nie do pomyślenia. Przykładowo w Niemczech bazę pytań egzaminacyjnych można kupić w każdym kiosku, także w języku polskim. U nas zaś pytania utajnia się do ostatniej chwili. Ministerstwo Infrastruktury dziwi się protestom: - Trzeba przecież uczyć się przepisów, śledzić zmiany, a nie wkuwać na pamięć testy. Roman Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców mówi: z jednej strony wiadomo, że kursant powinien uczyć się przepisów, a nie testów, ale nie można przecież w ten sposób wszystkich zaskakiwać. Ministerstwo powinno opublikować zmienione pytania kilka miesięcy wcześniej. To powinna być normalna praktyka. - Nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym została uchwalona 29 października, a dopiero 30 listopada została wpisana do dziennika ustaw - tłumaczy Tomasz Piętka z departamentu transportu drogowego Ministerstwa Infrastruktury. - Mieliśmy więc mało czasu na przygotowanie nowych i zmodyfikowanie starych pytań. Wszystkie musiały m.in. być zweryfikowane przez zewnętrznego eksperta. Poza tym pytań nie powinno się uczyć na pamięć. Chodzi o studiowanie, zrozumienie i stosowanie istniejących przepisów.
A oto kilka opinii naszych Czytelników:
Wojciech Sz.: Zmiana pytań była oczekiwana od dawna. Czy naprawdę muszą one funkcjonować w WORD od 3.01 11? . Jeśli nie można ich było opublikować wcześniej, tak abyśmy mogli zapoznać kursantów przed egzaminem, to może logiczne było by ich wprowadzenie np. od 15.01.11 r.
Ewa G.: Kurs prawa jazdy zaczynałam w czerwcu, wewnętrzny teoretyczny zdawałam "po staremu", termin egzaminu zewnętrznego ustalałam 30.12.2010 - nikt mi nie powiedział w WORD-zie, że będę zdawać zewnętrzny "po nowemu". Zdaję 10.01.2011, może jeszcze zdążę się nauczyć nowych pytań. Co z tymi, którzy zdają już 03.01.2011, a nie wiedzieli o zmianach (są tacy)? Czy to jest w porządku wobec kursantów?
Anonim: Ja też twierdze, że to jest nie fair wobec kursantów, którzy zdają za parę dni egzamin. Uczeni byliśmy do starych zasad wiec na starych testach powinniśmy zdawać... Po prostu jak zwykle pod górkę....
XXX: Przygotowanie do prawa jazdy kat. B zacząłem pod koniec października 2010 r., wszystko to co się uczyłem to było na starych zasadach, a teraz zachciało się czegoś nowego? Śmieszne!
Komentuj →
3 stycznia 2011 |
0
Nad nowymi przepisami w sprawie przeładowanych busów pracuje policja i resort sprawiedliwości. Wzrosnąć ma też dwa razy do tysiąca złotych maksymalna wysokość mandatów. W październiku 2010 r. wiozący do pracy robotników sezonowych volkswagen transporter w Nowym Mieście nad Pilicą zderzył się z ciężarówką. Na miejscu zginęło 16 osób, kolejne dwie zmarły w szpitalach. Auto uczestniczące w tragicznym wypadku nie było przystosowane do przewozu tak dużej liczby osób. Większość z nich siedziała na prowizorycznych drewnianych ławkach. Niestety przeładowane busy to zjawisko nagminne na polskich drogach. Kierowcy busów czują się bezkarni, bo za przewóz większej liczby osób niż ta określona w dowodzie rejestracyjnym pojazdu grozi mandat w wysokości tylko 100 zł, bez punktów karnych. Interpelację w tej sprawie skierował do premiera poseł Artur Gierada z Kielc. "Pojazd przewożący ponadlimitową liczbę osób jest właściwie za każdym razem o krok od tragedii (...). Obecnie funkcjonujący system sankcji jest niewystarczający" - napisał. Jak informuje gen. Adam Rapacki, podsekretarz stanu MSWiA, nad zmianami przepisów pracują już specjaliści z Komendy Głównej Policji i Ministerstwa Sprawiedliwości. Prace są zaawansowane. - Obecna regulacja wydaje się nieadekwatna w stosunku do zagrożenia spowodowanego takim zachowaniem - przyznaje gen. Rapacki. Nad zmianami pracuje m.in. Leszek Jankowski, szef zespołu opiniodawczo-konsultacyjnego biura ruchu drogowego KGP: - Faktem jest, że mandat 100 zł za przekroczenie liczby pasażerów to zdecydowanie za mało. Rozważmy, aby było to np. 100 zł za każdą osobę ponad normę, ale i tak maksymalnie mogłoby to być 500 zł. Kodeks wykroczeń na razie nie pozwala na ukaranie za jakiekolwiek wykroczenie mandatem powyżej 500 zł. Chyba że następuje zbieg wykroczeń, wtedy można podwoić mandat do 1 tys. zł - tłumaczy. To też ma się zmienić. Jak informuje gen. Rapacki, Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad projektem ustawy zaostrzającej sankcje w kodeksie wykroczeń. Przewidują one, że policja będzie mogła nakładać mandaty do 1 tys. zł, a w przypadku zbiegu wykroczeń - do 2 tys. zł. Dwukrotnie większe mają być też grzywny orzekane za wykroczenia przez sąd - górna granica zostanie przesunięta z 5 tys. zł do 10 tys., dolna z 20 do 50 zł. - Robiliśmy analizę, opierając się na danych z GUS, i okazało się, że zarobki Polaków znacznie wzrosły w ostatnich latach, a wysokość mandatów pozostaje ta sama. Jeśli taka zmiana w kodeksie wejdzie w życie, naszym obowiązkiem będzie dostosowanie taryfikatora do podwyższonych regulacji - mówi Jankowski. Wyższe mają być również kary za "przewóz osób pojazdem nieprzeznaczonym lub nieprzystosowanym do tego celu". Do tej pory groził za to mandat do 300 zł i jeden punkt karny.
Interpelacja nr 19197 do prezesa Rady Ministrów
w sprawie niewystarczających sankcji
o charakterze prewencyjnym względem kierowców
samochodów przewożących nadmierną liczbę osób
Działając na podstawie art. 14 ust. 1 pkt 7 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora (Dz. U. z 2003 r. Nr 221, poz. 2199, z późn. zm.) oraz art. 191 ust. 1 i art. 192 ust. 1 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (M.P. z 2002 r. Nr 23, poz. 398, z późn. zm.) wnoszę interpelację poselską w sprawie niewystarczających sankcji o charakterze prewencyjnym względem kierowców samochodów przewożących nadmierną liczbę osób.
W dzień po tragicznym wypadku w Nowym Mieście nad Pilicą, gdzie śmierć poniosło 18 osób, świętokrzyska Policja w podkieleckiej miejscowości Leszczyny zatrzymała busa, który przewoził 27 osób ponad limit. Według Policji taka praktyka prywatnych przewoźników jest powszechna i tylko po kolejnym tragicznym wypadku podobne informacje dochodzą do opinii publicznej. Różne są przyczyny wypadków, ale jest pewne, że nadmierne przeciążenie samochodu powoduje jego inne zachowanie na drodze niż to, jakie zakładał producent pojazdu. W połączeniu z nadmierną prędkością, co jak wiadomo też jest pospolitym zjawiskiem na polskich drogach, pojazd przewożący ponadlimitową liczbę osób jest właściwie za każdym razem o krok od tragedii. Nie ustrzeżemy się przed wypadkami ani przed bezmyślnością kierowców, ale w omawianej sytuacji obecnie funkcjonujący system sankcji o charakterze prewencyjnym jest niewystarczający. Według taryfikatora mandatów ustalonego w rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów z dnia 5 listopada 2008 r. naruszenie Kodeksu wykroczeń w art. 97 pkt 181. Przewóz osób pojazdem nieprzeznaczonym lub nieprzystosowanym do tego celu skutkuje mandatem w wysokości 100-300 zł, zaś w pkt 182 przewóz osób w liczbie przekraczającej liczbę miejsc określonych w dowodzie rejestracyjnym pojazdu jest to 100 zł. Za wykroczenia te wg rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 20.12.2002 r. kierowcy nie są dodatkowo karani punktami karnymi. Osobną kwestią jest fakt, iż kierowcy transportu zbiorowego w świetle Kodeksu wykroczeń, odnośnie do prędkości i ˝przeładowania˝, są traktowani na równi z kierowcami zwykłych samochodów osobowych. Za te wykroczenia przewoźnicy nie mogą zostać pozbawieni licencji na transport. Omówione problemy dotyczą dwóch kwestii, tj. prywatnych osób oraz przewoźników działających w transporcie publicznym, i są objęte regulacjami prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Infrastruktury i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Wobec powyższych pragnę zapytać Pana Premiera.
1. Jakie stanowisko zajmuje urząd Rady Ministrów względem omawianego problemu?
2. Jaka jest opinia Pana Premiera na temat zaostrzenia sankcji za ww. wykroczenia?
Z poważaniem
Poseł Artur Gierada oraz grupa posłów
Odpowiadający - Adam Rapacki
- podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji (Sejm posiedzenie nr 80)
Szanowny Panie Marszałku! W nawiązaniu do pisma z dnia 28 października 2010 r. (sygn. SPS-023-19197/10) przekazującego interpelację posła na Sejm RP pana Artura Gierady oraz grupy posłów w sprawie niewystarczających sankcji o charakterze prewencyjnym względem kierowców samochodów przewożących nadmierną liczbę osób uprzejmie przedstawiam następujące informacje.
Aktualnie w Ministerstwie Sprawiedliwości procedowany jest projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks wykroczeń oraz niektórych innych ustaw, który przewiduje zaostrzenie zasad odpowiedzialności za poszczególne wykroczenia w stosunku do analogicznych unormowań obowiązującego Kodeksu wykroczeń przez podwyższenie sankcji zawartych w przepisach części szczególnej. Projekt przewiduje podwyższenie górnej granicy kary grzywny z 5000 zł do 10 000 zł oraz dolnej granicy z 20 zł do 50 zł. W projekcie przewiduje się również, że w postępowaniu mandatowym będzie można nałożyć grzywnę w wysokości do 1000 zł, a w przypadku zbiegu przepisów ustawy do 2000 zł.
Uchwalenie ww. ustawy spowoduje konieczność zmiany “Załącznika do rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z dnia 24 listopada 2003 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń” (Dz. U. Nr 208, poz. 2023, z późn. zm.). W związku z powyższym możliwe będzie rozważenie ewentualnego znacznego podwyższenia grzywien nakładanych za tego rodzaju wykroczenia, tj. w zakresie nawet dwukrotne wyższym w stosunku do obecnie obowiązującego wymiaru kary.
Jednocześnie uprzejmie informuję, że Komenda Główna Policji rozpoczęła prace zmierzające do zmiany rozporządzenia ministra spraw wewnętrznych i administracji z dnia 20 grudnia 2002 r. w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego (Dz. U. Nr 236, poz. 1998, z późn. zm.). W uzasadnieniu potrzeby zmian wskazano m.in. na konieczność zmiany przepisów prawa w zakresie liczby punktów przypisywanych za przewożenie pasażerów w liczbie przekraczającej dopuszczalną, gdyż obecna regulacja pozwalająca na przypisanie kierowcy tylko 1 punktu za naruszenie polegające na przewożeniu pasażerów niezgodnie z przepisami wydaje się nieadekwatna w stosunku do zagrożenia spowodowanego takim zachowaniem.
Z poważaniem
Komentuj →
8 stycznia 2011 |
0
Za łyse opony obok utraty dowodu rejestracyjnego grozić może też mandat karny od 20 zł do 500 zł, a nawet holowanie na policyjny parking. Zatrzymanie dowodu to najmniej dolegliwa kara. Laweta to koszt około 300 zł (w dużych miastach może być drożej). Każdy dzień na parkingu to średnio ok. 40 zł. Do tego dodać trzeba mandat za prowadzenie auta niesprawnego technicznie – przypomina dziennik “Rzeczpospolita”. Kierowcy powinni więc dbać o jakość opon w samochodzie. Szczególnie zimą, bo właśnie wtedy policjanci prowadzą wzmożone akcje. Zgodnie z przepisami bieżnik opony nie może być mniejszy niż 1,6 mm. Obecnie w Polsce za samo poruszanie się na letnim ogumieniu mandat kierowcy nie grozi. Nie oznacza to całkowitej bezkarności beztroskiego kierowcy. Jeśli jadąc na niezmienionych oponach w trudnych warunkach, spowoduje wypadek czy kolizję, odpowie za niedostosowanie prędkości jazdy do warunków panujących na drodze. W Polsce za brak zimówek może nas spotkać jeszcze jedna dolegliwość. W razie kolizji ubezpieczyciel może uznać, że do wypadku nie doszłoby, gdyby kierowca jeździł na oponach zimowych. W rezultacie towarzystwo może nie pokryć kosztów naprawy nawet wówczas, gdy do wypadku doszło z winy innego uczestnika ruchu drogowego.
Komentuj →
6 stycznia 2011 |
0
Nowy rok przyniósł zmiany w ustawie o VAT, które wprowadziły spore ograniczenia w odliczaniu podatku m.in. od zakupywanego paliwa. Okazuje się jednak, że jest na to sposób - pisze Jarosław Nabiałek w "Rzeczpospolitej". Ograniczenie odliczenia VAT dotyczy w zasadzie wszystkich firmowych aut osobowych, także tych z tzw. kratką. Istotne jest jednak, że dotyczy ono wyłącznie paliw nabywanych w kraju. Oznacza to, jak podaje "Rzeczpospolita", że jeżeli przedsiębiorca kupi paliwo do auta firmowego w innym kraju Unii, to zwrot VAT-u będzie się rozstrzygać na podstawie przepisów obowiązujących w danym kraju. Rozwiązanie takie może się okazać korzystne np. dla przedsiębiorców przygranicznych.
Komentuj →
6 stycznia 2011 |
0
Inspektorzy ruchu drogowego mogą już kontrolować i karać kierowców samochodów osobowych. Nie oznacza to jednak, że inspekcja będzie zatrudniać nowych pracowników.- Mamy nowe uprawnienia, ale głównie po to, by inspektor, który widzi zagrożenie spowodowane przez kierowcę samochodu osobowego, mógł interweniować. Dotychczas musieliśmy przymykać oko w takich sytuacjach - mówi Łukasz Tur, dyrektor Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego w Rzeszowie i wojewódzki inspektor ruchu drogowego.
Komentuj →
5 stycznia 2011 |
0
Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 5 stycznia 20011 r. Z dniem 1 stycznia w życie weszły m.in. nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym, Kodeksu karnego, Kodeksu wykroczeń, Kodeksu postępowania administracyjnego i inne.
Z dniem 31 grudnia 2010 r. obowiązuje nowela ustawy – Prawo o ruchu drogowym z dnia 29 października 2010 r. zmieniająca m.in. dopuszczalne prędkości na autostradach i drogach ekspresowych; o kontroli pojazdów; o urządzeniach rejestrujących,; o uprawnieniach strażników miejskich (gminnych) oraz o dowodów rejestracyjnych, pozwoleń czasowych, nalepek kontrolnych i innych dokumentów wymaganych do rejestracji pojazdów. Także w tej ustawie ustawodawca wprowadził zmianę, która będzie obowiązywała z dniem 1 maja 2011 r. a dotyczy ona – zmian wprowadzanych do ustawy o finansach publicznych.
Dostępne są także:
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe
wg stanu prwnego na 5.1.2011 r. |
|
Projekty aktów prawnych
|
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego |
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami
|
|
Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej) |
|
Ustawa |
o zmianie ustawy o finansach publicznych oraz niektórych innych ustaw |
|
Ustawa |
o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz ustawy o transporcie drogowym |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego
|
|
Rozporządzenie |
w sprawie sposobu przekazywania i wzorów informacji o pojazdach wycofanych z eksploatacji oraz zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym
|
|
Rozporządzenie |
o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania
|
|
Rozporządzenie |
w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestru instytucji szkoleniowych |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone
w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) |
|
Ustawa |
Prawo o ruchu drogowym |
|
Ustawa |
o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw |
|
Ustawa |
Kodeks postępowania administracyjnego |
|
Ustawa |
Kodeks karny |
|
Ustawa |
Kodeks wykroczeń |
|
Ustawa |
o postępowaniu egzekucyjnym w administracji |
|
Ustawa |
o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji |
|
Ustawa |
o podatku od towarów i usług |
|
Ustawa |
o pracownikach samorządowych |
|
Ustawa |
o samorządzie powiatowym |
|
Rozporządzenie |
w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego |
|
Rozporządzenie |
w sprawie sposobu przekazywania i wzorów informacji o pojazdach wycofanych z eksploatacji oraz zużytym sprzęcie elektrycznym i elektronicznym |
|
Rozporządzenie |
w sprawie rejestru instytucji szkoleniowych |
|
Rozporządzenie |
w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów |
|
Rozporządzenie |
w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach |
|
Rozporządzenie |
w sprawie homologacji typu ciągników rolniczych i przyczep |
|
Rozporządzenie |
w sprawie obliczania poziomów odzysku i recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji |
|
Pobierz aktualizacje:
wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /
kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany |
ePrawoDrogowe to zbiór
kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze
ZAMÓW: 502-659-431
Komentuj →
5 stycznia 2011 |
1
Byłego egzaminatora kierowców i osoby płacące za jego "przychylność" na egzaminie oskarżyła o korupcję toruńska prokuratura. "Zdanie" egzaminu na prawo jazdy miało kosztować od 250 do 400 zł. Zarzuty, postawione przez prokuraturę, dotyczą okresu, w którym Jerzy Sz. z Torunia był egzaminatorem w filii Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Grudziądzu. Akt oskarżenia obejmuje dowody na pięć przypadków korupcji egzaminatora, której miał się dopuścić w 2008 roku. Ponieważ informacja o "ofercie" Jerzego Sz. szybko stała się szerzej znana, mężczyzna zrezygnował z pracy w charakterze egzaminatora w tym samym roku i od tej pory trudnił się jedynie prowadzeniem kursów dla kandydatów na kierowców. Postawienie mu w październiku zarzutów korupcyjnych spowodowało wykreślenie jego nazwiska z listy kandydatów na radnych w Toruniu.W tej samej sprawie przed sądem stanie 53-letni Andrzej R., właściciel szkoły jazdy, który proponował swym klientom "ułatwienie" zdania egzaminu na prawo jazdy za kwoty od 400 do 1000 zł. Mężczyzna powoływał się na swoje rzekome wpływy w WORD, ale jak wykazało śledztwo, w praktyce nie podejmował żadnych działań. Obu oskarżonym mężczyznom grożą kary do 10 lat więzienia. Razem z nimi przed sądem stanie także 11 osób, które były ich "klientami".
Komentuj →
5 stycznia 2011 |
1

(Fot.: PD@N 370-49)
Policja zażąda drastycznego ograniczenia prędkości na autostradzie A4 w miejscu, gdzie doszło już do trzech karamboli. W ostatnim zderzyło się czterdzieści samochodów i zginęły dwie osoby. Nadkomisarz Włodzimierz Mogiła z wydziału ruchu drogowego śląskiej policji nie ma wątpliwości, że feralne miejsce trzeba lepiej oznakować, a kierowcy muszą wiedzieć, że grozi im tu poważne niebezpieczeństwo. Póki co można tu pędzić 140 kilometrów na godzinę. Problem jednak w tym, że ten przebiegający pod Gliwicami odcinek autostrady, położony pomiędzy węzłami Ostropa i Bojków, jest w lesie i na obniżonym terenie. Z tego powodu często tworzą się w tym miejscu mgły. Tak było też we wtorek. Przy słabej widoczności doszło tu do karambolu. W sumie zderzyło się czterdzieści samochodów, dwie osoby zginęły. Trasa była całkowicie zablokowana. Dwa tygodnie temu w tym samym miejscu zderzyło się 36 samochodów, a miesiąc wcześniej 12. Dorota Marzyńska, rzeczniczka katowickiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad mówiła, że droga spełnia wszelkie warunki bezpieczeństwa i nie ma potrzeby umieszczać w tym miejscu dodatkowych znaków. Innego zdania są śląscy policjanci, którzy zażądają ich ustawienia. - Chcemy, by pojawił się tu znak ostrzegający o niebezpieczeństwie wraz z tabliczką informującą o mgłach. Ta sama informacja powinna być na umieszczonych nad jezdnią tablicach świetlnych - mówi Mogiła. To jednak nie koniec. Jego zdaniem, musi pojawić się tu ograniczenie prędkości w czasie mgły. Do ilu? - Nawet do 70 kilometrów na godzinę - mówi Mogiła. Nadkomisarz zachęca też kierowców, by przy słabej widoczności używali tu świateł przeciwmgielnych. - Czasem lepiej kogoś nimi oślepić, niż dać się zabić - podkreśla. Jak powiedziała nam dziś Marzyńska, GDDKiA podporządkuje się zaleceniom policji. - Pojawią się tu odpowiednie znaki. Bezpieczeństwo kierowców jest dla nas najważniejsze - mówi. Po południu Michał Szułczyński, rzecznik gliwickiej prokuratury poinformował, że kierowca węgierskiej ciężarówki, który brał udział we wtorkowym karambolu, został oskarżony o nieumyślne spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Szułczyński wyjaśnił, że Węgier nie spowodował karambolu, ale uderzył w ostatni uczestniczący w nim samochód. - To seat. W samochodzie była kobieta, która zginęła na miejscu. Naszym zdaniem, kierowca tira nie dostosował prędkości do warunków jazdy i dlatego wjechał w seata - wyjaśnia. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym mężczyźnie grozi do ośmiu lat więzienia.
Komentuj →
5 stycznia 2011 |
0
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało bowiem projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie wykroczeń, za które funkcjonariusze straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. – Główny powód nowelizacji to dodanie do uprawnień mandatowych strażników tych wykroczeń, które powinny się kończyć szybką reakcją w momencie ich ujawniana – wyjaśnia Agata Krysiak z MSWiA. Tłumaczy, że straż miejska mogła co prawda pouczyć lub złożyć wniosek o ukaranie sprawcy przez sąd za wykroczenia nieujęte w rozporządzeniu. Jednak nowelizacja ma sprawić, że za proste wykroczenia, gdy wina sprawcy nie budzi wątpliwości, straż będzie mogła karać szybko i na miejscu zdarzenia. – Zdarzało się, że osoba chciała przyjąć mandat, jej wina nie budziła wątpliwości, a sprawa trafiała do sądu tylko dlatego, że strażnik nie miał uprawnień do nałożenia mandatu za dane wykroczenie. W dodatku szybkość reakcji daje większą gwarancję poszanowania prawa i ma znaczenie preferencyjno-wychowawcze – twierdzi Agata Krysiak.
Komentuj →
5 stycznia 2011 |
0
O liczbie licencji taksówkarskich obecnie decyduje Rada Miasta. Przeciwko jej zwiększaniu są związki zawodowe, za - kierowcy, którzy nie mogąc zdobyć licencji jeżdżą jako tzw. przewóz osób. Kierowcy chcący zostać taksówkarzami muszą czekać na licencję czasami nawet kilka lat, aż któryś z kolegów umrze lub zrezygnuje z wykonywania zawodu. Tymczasem posłowie znowelizowali w środę ustawę o transporcie drogowych. Według nowych przepisów taksówką będzie mógł jeździć każdy, kto spełni ustawowe warunki dostępu do zawodu. Rady miast i gmin nie będą mogły już limitować licencji. Tym samym posłowie chcą objąć przepisami przewozy osób, wykonywane na podstawie licencji nietaksówkowej, regulacjami "taksówkowymi". Jednocześnie ma otworzyć rynek przewozów taksówkowych dla nowych przedsiębiorców poprzez zniesienie możliwości limitowania liczby udzielanych licencji taksówkowych przez rady gmin. "Nowelizacja spowoduje ujednolicenie sposobu świadczenia usług przewozowych samochodami osobowymi, przy zapewnieniu tych samych ram prawnych dla wszystkich zainteresowanych takim rodzajem działalności gospodarczej" - napisano w uzasadnieniu do ustawy. Jednocześnie przewidziano roczny okres dostosowawczy dla wykonujących przewozy osób na podstawie licencji nietaksówkowej. Zdaniem autorów projektu, dzięki zniesieniu limitów na udzielanie licencji taksówkowych, będą oni mogli bez przeszkód ją uzyskać. Dziś zdanie egzaminu "taksówkarskiego" (m.in. z topografii miasta) nie gwarantuje otrzymania licencji natychmiast, a dopiero, gdy ta się zwolni. Ponadto - zgodnie z nowelizacją - za przewozy taksówkowe będzie się uznawać każdy przewóz na podstawie taksometru. Będzie to odróżniać przewozy taksówkowe od tzw. przewozów okazjonalnych, bez taksometru, czyli że cena przejazdu będzie określana z góry, niezależnie od przejechanej odległości. Licencja taksówkowa ma uprawniać także do przewozów okazjonalnych (nietaksówkowych). Zdaniem posłów, także masowe usługi dla ludności powinny odbywać się w ramach licencji taksówkowej ze względów bezpieczeństwa.
Komentuj →
5 stycznia 2011 |
0
Adam Jasiński, konsultant w Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego tak oto skomentował zapisy ustawy z dnia 26 listopada 2010 r. o kierujących pojazdami - którą właśnie zajmował się Sejm - w zakresie regulacji dotyczących ośrodków szkolenia kierowców: ośrodki szkolenia kierowców będą musiały mieć odpowiednie sale do zajęć teoretycznych oraz plac manewrowy. Wymagania te będą z urzędu kontrolowane raz w roku przez starostę. Ponadto starosta wyśle dodatkową kontrolę, gdy będą skargi na daną szkołę jazdy. Starosta otrzyma od ośrodka szkolenia listę z kursantami, by później mógł sprawdzić, jak jeżdżą. Starosta będzie miał też wgląd w wyniki egzaminów oraz dostęp do ewidencji kierowców, gdzie znajdzie informacje o wykroczeniach popełnianych przez kursantów. W sytuacji, gdy okaże się, że z danej szkoły ludzie nagminnie nie zdają egzaminów lub notorycznie łamią przepisy, starosta zleci kontrolę. – Nadzór starosty nad ośrodkami szkoleniowymi jest jak najbardziej wskazany. Jednak jest przeciwny ocenianiu danego ośrodka na podstawie zdawanych egzaminów – mówi Marcin Suwała, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców i Instruktorów AS w Radomiu. Tłumaczy, że jak jedna szkoła będzie miała 300 kursantów, z czego zda połowa, to i tak lepiej będzie wyglądała niż taka, która będzie miała na przykład jednego, który nie zda. Przypomnijmy, iż nowe przepisy zaczną obowiązywać jednak dopiero w rok od ich publikacji w Dzienniku Ustaw. W tym czasie Ministerstwo Infrastruktury ma wydać rozporządzenia do ustawy, a ośrodki szkoleniowe przystosować się do nowych wymagań.
Komentuj →
4 stycznia 2011 |
0
Pojazdy, które na mocy orzeczenia sądu przejdą na własność powiatu, mogą zostać zlikwidowane przez starostę. Ministerstwo Finansów opublikowało projekt rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie rozciągnięcia stosowania przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (Dz. U. z 2005 r. nr 229 poz. 1954 z późn. zm). Nowelizacja ta nadaje starostom status organów likwidacyjnych w zakresie pojazdów mechanicznych – informuje “Dziennik Gazeta Prawna”. Faktyczna likwidacja pojazdu polegać będzie bądź to na sprzedaży pojazdu, w trybie przepisów ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, bądź na nieodpłatnym przekazaniu pojazdu stanowiącego dobro kultury, państwowym instytucjom kultury. Projektowane rozporządzenie wprowadza również możliwość dokonania zniszczenia przez starostę pojazdu, jeżeli likwidacja poprzez sprzedaż albo przekazanie państwowym instytucjom kultury okazałaby się nieskuteczna. Zniszczenie pojazdu następuje komisyjnie, po uprzednim zakwalifikowaniu pojazdu przez komisję do zniszczenia.
Komentuj →
4 stycznia 2011 |
0
- Brak taryfikatora obejmującego zwiększone limity prędkości na autostradach i drogach ekspresowych nie oznacza, że kierowcy, którzy je przekroczą, będą bezkarni - zapewnił rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.- To kosmetyczna zmiana, ale taryfikator musi objąć zwiększone limity prędkości już obowiązujące. Fakt, że obecnie nie ma jeszcze nowego taryfikatora, nie oznacza jednak, że kierowcy, którzy przekroczą obowiązujące obecnie prędkości, będą bezkarni - powiedział Sokołowski. Przypomniał, że zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowcy przekraczający prędkość mogą być przez policjantów pouczani, karani mandatem lub w ich sprawach może być kierowany wniosek o ukaranie do sądu. Ponieważ jednak nie ma nowego taryfikatora a więc - określonej kwoty mandatu, którą można przyznać za przekroczenie nowych limitów prędkość - o ich wysokości na razie decydować będą policjanci. Mogą przy tym wystawiać mandaty w wysokości od 20 do 500 zł. Jeśli chodzi o punkty karne, kierowca, który przekroczy nowe limity prędkości o 6 do 10 km/h dostanie jeden punkt karny, o 11-20 km/h - 2 punkty karne, o 21 - 30 punktów karnych - 4 punkty karne, 31-40 km/ h - 6 punktów karnych, o 41 - 50 km/h - 8 punktów karnych i powyżej 50 km/h - 10 punktów karnych. Nowelizacja została uchwalona przez Sejm w końcu października, prezydent podpisał ją natomiast w połowie listopada. Do ustawy wprowadzono zapis, zgodnie z którym przy pomiarze dokonywanym przez fotoradary dopuszczalny błąd kierowcy określono na poziomie 10 km/h. Nowy taryfikator, uwzględniający zwiększone od piątku limity prędkości na autostradach i drogach ekspresowych w ciągu kilku dni trafi do podpisu premiera - poinformowała rzeczniczka MSWiA Małgorzata Woźniak.
Komentuj →
4 stycznia 2011 |
0
Na forum Sejmu rozpatrzono stanowisko Senatu w sprawie ustawy o kierujących pojazdami. Przyjęto część poprawek.

(Fot.: PD@N 370-50)
Komentuj →
4 stycznia 2011 |
0
Komisja Infrastruktury rozpatrzyła uchwałę Senatu o stanowisku w sprawie ustawy o kierujących pojazdami.
Komentuj →
4 stycznia 2011 |
0
Sejmowa Komisja Infrastruktury wspólnie z Komisją Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej rozpatrzyły poprawkę zgłoszoną w drugim czytaniu do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym (druki nr 2924 i 3702). Poprawka ma ona na celu naprawienie błędu, który się pojawił przy okazji uchwalenia tej ustawy w grudniu, a który polegał na przekazaniu Biura Obsługi Transportu Międzynarodowego do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Tam, przez pomyłkę, doszło do takiej sytuacji, że w przypadku transportu krajowego przedsiębiorcy, którzy chcieliby wystąpić o zmianę zezwolenia nie mogliby tego zrobić w dotychczasowej formule, nie mogliby zmienić posiadanego zezwolenia, a jedynie wystąpić o przekazanie im nowego zezwolenia. Natomiast w przypadku transportu międzynarodowego taka możliwość istniała i Urząd mógł zmienić to zezwolenie. Ponadto, konieczność uzyskania nowego zezwolenia wynikająca z tej zmiany wiąże się z kosztami dla przedsiębiorców. Komisje przyjęły poprawkę jednomyślnie.
Komentuj →
3 stycznia 2011 |
1
Contbus może najpierw zniknąć z trasy Warszawa-Lublin, a potem z wszystkich dróg. Zarząd Województwa właśnie cofnął firmie zezwolenie na przewozy pasażerskie do Warszawy. Marszalek uznał, że Contbus notorycznie łamie przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym”, bo jego busy przekraczają dopuszczalne prędkości oraz nie reaguje na monity urzędu w tej sprawie. Dlatego z dniem 31 grudnia 2010 roku cofnął przewoźnikowi zezwolenie. Konflikt zaczął się w kwietniu ub. roku. To wtedy na zlecenie urzędników marszałka Inspekcja Transportu Drogowego przeprowadziła badanie czasu przejazdu na trasie Lublin–Warszawa. – Z tej ekspertyzy wynikało, że w dni powszednie bezpieczny czas przejazdu autobusu czy busa ze stolicy do Lublina to 3 godziny i 20 minut. W soboty, niedziele i święta – 3 godziny – mówi Adrianna Iwan z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Po tym badaniu Urząd Marszałkowski zalecił przewoźnikom, żeby dostosowali swoje rozkłady jazdy do nowego, dłuższego czasu przejazdu. Dla firm oznaczało to, że ich busy będą jeździć wolniej, przez co stracą część kursów. Wykonały jednak polecenie. Z wyjątkiem Contbusa. Ten jako jedyna z 11firm wożących ludzi do i ze stolicy tego nie zrobił i jego kierowcy nadal pokonywali ten dystans w 2,5 godziny. Choć byli narażeni na systematyczne kontrole.– W ub. roku przeprowadziliśmy na tej trasie zmasowane akcje kontrolne. Nałożyliśmy szereg kar na firmy przewozowe, w tym na 30 tys. zł na Contbus – mówi Władysław Mitręga, wojewódzki inspektor transportu drogowego w Lublinie. Decyzja o odebraniu koncesji na trasie Lublin–Warszawa nie oznacza jednak, że Contbus automatycznie odstawi swoje autobusy na parking. Firmie przysługuje odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. – Skorzystamy z przysługujących nam środków prawnych – lakonicznie komentuje sytuację mecenas Andrzej Mierzwa, reprezentujący przewoźnika. Pasażerowie mają rozbieżne opinie o Contbusie.
Komentuj →
3 stycznia 2011 |
0
Od 3 stycznia 2011 r. drożeją opłaty za przejazd płatnymi odcinkami autostrady A2. Kierowcy samochodów osobowych i motocykli zamiast 12 złotych zapłacą na bramce 13 złotych. Jak powiedziała rzeczniczka spółki Autostrada Wielkopolska Zofia Kwiatkowska, wprowadzana podwyżka wynika ze wzrostu stawek VAT. "Ponadto od dwóch lat mamy zgodę na wprowadzenie ceny 13 zł dla samochodów osobowych ze strony banków - to jest jedyna zgoda, którą musimy uzyskać. Wzrost cen zakłada też nasz plan finansowy, uzgodniony ze stroną rządową w umowie koncesyjnej" - powiedziała Kwiatkowska. Zmiana stawek dotyczy także przejazdu samochodów ponadnormatywnych. Ich kierowcy za każdy przejechany odcinek autostrady zapłacą 130 złotych. Do tej pory przejazd tych pojazdów kosztował 110 złotych za pokonanie każdej z trzech bramek punktu poboru opłat. Jak powiedziała Kwiatkowska, w tym przypadku zmiana dotyczy zaledwie kilku pojazdów rocznie przemieszczających się po autostradzie. Poprzednia podwyżka cen miała miejsce 1 marca, była to pierwsza podwyżka w siedmioletniej historii funkcjonowania autostrady A2 jako odcinka płatnego. Wówczas dla pojazdów kategorii I (motocykle i pojazdy o dwóch osiach) podwyżka także wyniosła złotówkę. Wcześniej przejazd 150 km A2 kosztował 33 zł. Wzrost cen dotyczył tylko tej jednej kategorii pojazdów.
Komentuj →
2 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 370-9)
Łomżyńska prokuratura zakończyła już główne śledztwo dotyczące oszustw przy pozyskiwaniu praw jazdy przez osoby, które nie zdawały, lub nie chciały zdać przewidzianego prawem egzaminu – donosi “Gazeta Współczesna”. Lista podejrzanych liczy kilkadziesiąt osób, wyodrębniono też siedmioro głównych oskarżonych w sprawie. – Jak dotąd ustalił dziennik, były dwa kanały dotarcia dla osób, które chciały uzyskać prawo jazdy bez wymaganego egzaminu – powiedziała Elżbieta Iwanowska-Dukacz z Prokuratury Okręgowej w Łomży. - Pierwszą z nich były osoby, które uzyskiwały niezbędne uprawnienia dzięki temu, że na egzamin w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego zgłaszały się za nie odpowiednio podstawione przez nich osoby. Jak to wyglądało? Wystarczyło zgłosić się do 47-letniego Roberta Ś., który przekazywał dowód zainteresowanej osoby człowiekowi, który odpowiednio fałszował dowody osobiste. Metoda była prosta. Oskarżony fałszerz, przy użyciu ogólnie dostępnego programu do obróbki grafiki, drukował zdjęcie, które następnie naklejał na dowód tak, aby egzaminator nie mógł rozeznać się, że zdjęcie osoby podstawionej nie jest oryginalne. I tak oto, tzw. "zdawacz” podszywał się pod osobę, która następnie odbierała po zdanym przez podstawioną osobę egzaminie prawo jazdy w odpowiednim urzędzie. Inną drogą było zgłoszenie się do ojca Roberta Ś., czyli Henryka. Ten "pomagał” uzyskiwać prawo jazdy w ogóle bez egzaminu. Ten oskarżony z kolei, wedle prokuratury, przez ponad dwa lata (do marca 2008 r.) wręczał łapówki urzędnikowi łomżyńskiego starostwa w zamian za uzyskanie niezbędnego dokumentu. Sam Adam W., który pracował w Wydziale Komunikacji urzędu został już dyscyplinarnie zwolniony. To on przesyłał zaświadczenia do wytwórni papierów wartościowych, przez co, po niedługim czasie, każdy kto odpowiednio zapłacił, zyskiwał upragniony dokument. W całej szajce, prócz instruktorów i urzędnika uczestniczyła też lekarka, która wystawiała lewe zaświadczenia zdrowotne kandydatom do zdobycia prawa jazdy. Większość oskarżonych przyznała się do winy, najprawdopodobniej czeka ich kara więzienia w zawieszeniu.
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
0

(PD@N 370-10)
Od 31 grudnia ub.r. policjant, który złapie nas na przekroczeniu prędkości, może wystawić nam mandat w dowolnej wysokości, zależny wyłącznie od jego indywidualnej oceny. To efekt błędu prawników z kancelarii premiera i Centrum Legislacyjnego Rządu. I tak równie dobrze możemy dostać 20 zł kary za jazdę z prędkością 200 km/h, jak i 500 zł za przekroczenie prędkości o 10 km/h – donosi “Dziennik”. – Funkcjonariusze pionu ruchu drogowego są profesjonalistami i wiedzą, jak właściwie ocenić każdą sytuację – uspokaja Krzysztof Hajdas z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji, przyznając jednocześnie, że tzw. taryfikator na razie nie obowiązuje. Zamieszanie spowodowane jest nowelizacją ustawy – Kodeks wykroczeń, która wprowadziła nowy artykuł 92a mówiący o karze za “przekroczenie dozwolonej prędkości”. To pociągnęło za sobą konieczność zmian w dwóch rozporządzeniach, ponieważ odwoływały się one do artykułów z kodeksu wykroczeń, które już nie istniały. Jedno dotyczy naliczania punktów karnych i podpisuje je minister spraw wewnętrznych i administracji. Drugie, czyli taryfikator, podpisuje premier – wyjaśnia doświadczony policjant ruchu drogowego. Dopiero na kilka dni przed wejściem w życie znowelizowanego kodeksu wykroczeń prawnicy resortu spraw wewnętrznych zorientowali się, że konieczna jest nowelizacja rozporządzeń. Ostatecznie udało im się ogłosić znowelizowane rozporządzenie dotyczące punktów karnych. Tymczasem prawnicy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie zdołali przygotować nowego rozporządzenia mówiącego o taryfikowaniu przekroczeń prędkości.
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
0
Ceny książek wzrosną, bo o 5 proc. wzrośnie podatek VAT. Wchodzi w życie rozporządzenie ministra finansów o okresie przejściowym dla nowych stawek podatku od towarów i usług. Prezes Polskiej Izby Książki Piotr Marciszuk zwraca uwagę, że okres przejściowy, który będzie obowiązywał od 1 stycznia do 1 maja - nie będzie łatwy ani dla sprzedawców ani dla nabywców książek. "Rozporządzenie zakłada, że książki, które weszły do dystrybucji do 1 stycznia 2011 roku będą sprzedawane z zerową stawką VAT-u, natomiast te, które weszły po 1 stycznia, będą już "obłożone: 5 procentowym VAT-em" - mówi Piotr Marciszuk. Oznacza to, że te same książki mogą mieć w księgarniach różne ceny, w zależności od tego, czy zostały udostępnione do sprzedaży przed czy po 1 stycznia. Piotr Marciszuk zwraca uwagę, że choć wydawcy teoretycznie mają prawo sprzedaży wydanych w 2010 roku książek z obowiązującą dotąd, zerową stawką VAT, to nie mogą liczyć na to, że ktoś je od nich kupi, ponieważ w dalszych etapach dystrybucji muszą one być takim VAT-em obłożone. Zastosowana przez Ministerstwo Finansów interpretacja rozporządzenia o okresie przejściowym po wprowadzeniu 1 stycznia 2011 roku podatku VAT na książki przyczyni się do powstania chaosu na rynku - napisali w liście otwartym wydawcy i księgarze – komentują zainteresowani. "Postulujemy jak najszybszy powrót do rozwiązania kompromisowego, korzystnego dla czytelników i osłabiającego efekty wzrostu cen książek poprzez rozłożenie go w czasie" - napisali w liście otwartym skierowanym w poniedziałek do mediów przedstawiciele Polskiej Izby Książki, Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek, Biura Izby Wydawców Prasy, Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich oraz Izby Księgarstwa Polskiego. Rzecznik prasowy Ministerstwa Finansów Magdalena Kobos powiedziała PAP, że list nie wpłynął jeszcze oficjalnie do ministerstwa. Wypracowanie przez resort stanowiska na temat zagadnień podnoszonych przez wydawców zajmie więc, co najmniej, kilka dni.
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
2
Z dróg maja zniknąć atrapy fotoradarów oraz - przynajmniej na razie - fotoradary mobilne straży miejskich. Ciągle uważać trzeba na radary ręczne i wideorejestratory używane przez policję. - Podstawowym wyznacznikiem prędkości nie powinny być limity, lecz rozwaga i rozsądek - ostrzega Maciej Bednik z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Co do fotoradarów - na razie ich obsługa pozostaje bez zmian, w lipcu my przejmiemy urządzenia przy drogach krajowych - zapowiada Marcin Flieger z Głównego Inspektoratu Ruchu Drogowego. Policjanci drogówki radzą jednak, by nie przekraczać dozwolonych prędkości. Nie tylko bowiem fotoradary służą do łapania piratów drogowych, a nowe wytyczne nie dotyczą "suszarek" i wideorejestratorów. Dla kierowców istotne też jest to, że z dróg mają zniknąć atrapy fotoradarów (także skrzynki, w które urządzenia wkładano raz na jakiś czas). W Poznaniu fotoradary straży miejskiej od lat działały w miejscach najbardziej niebezpiecznych - wyznaczano je wspólnie z policją, często także po konsultacjach z mieszkańcami. Po zmianie przepisów jest to obowiązkiem wszystkich straży gminnych. Miejsca kontroli mają też być oznakowane i wyraźnie widoczne. Ale tu pojawił się niespodziewany problem. Okazuje się bowiem, że nie ma na razie przepisów regulujących sposób oznakowania pomiaru prędkości radarami przenośnymi, a to oznacza, że urządzenia te dzisiaj zostaną w szafach. - Czekamy na odpowiednie rozporządzenia ministrów infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji - tłumaczy Przemysław Piwecki. - Zanim zaczniemy działać, musimy wiedzieć, jak ma wyglądać znak zapowiadający kontrolę fotoradarową, w jakiej odległości od urządzenia należy go ustawić - wyjaśnia i dodaje, że potrzebne też są nowe upoważnienia do nakładania grzywien. I jeszcze jedna ważna rzecz: mandat za wykroczenie zarejestrowane przez fotoradar można wystawić w ciągu 180 dni, a nie jak do tej pory w ciągu 30 dni od zdarzenia.
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 370-6)
Z dniem 1 stycznia 2011 r. zgodnie z treścią ustawy z dnia 3 grudnia 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym (Dz. U. Nr 249, poz. 1656) kompetencje Ministra Infrastruktury w zakresie wydania: licencji na wykonywanie międzynarodowego transportu drogowego, świadectwa kierowcy, zezwoleń zagranicznych na przewóz rzeczy lub osób, zaświadczeń na wykonywanie międzynarodowych przewozów na potrzeby własne, formularzy jazd, zezwoleń na wykonywanie przewozów regularnych w międzynarodowy transporcie drogowym przejmie Główny Inspektor Transportu Drogowego.
Wnioski o wydanie ww. dokumentów należy składać w Biurze do spraw Transportu Międzynarodowego Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego przy ul. Prostej 69, 00-838 Warszawa (dawna siedziba BOTM).
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 370-4)
W internecie kwitnie handel korzystamy z tej możliwości, ale tutaj mowa o nietypowym handlu, bo punktami karnymi za wykroczenia drogowe. Do tematu, wraca "Rzeczpospolita". Cena za jedno "oczko" waha się od 100 do 150 zł, bywają też oferty za 200 zł. Sprzedających i poszukujących łatwo odszukać, a wszystko dzięki temu, że fotografie, wykonywane przez fotoradary, nie są dostatecznie wyraźne. Zwłaszcza te, wykonywane przez straż miejską, które ustępują jakością tym, zrobionym dzięki policyjnym urządzeniom. Także mandaty za złe parkowanie, choć za to wykroczenie kara punktowa jest niska, podlegają "odsprzedaży" – informuje dziennik. Nabywcy to kierowcy, którzy posiadają już obciążone konto punktów karnych i kolejne powodowalyby zatrzymanie uprawnień. Właściciel pojazdu składa oświadczenie o fakcie uzyczenia pojazdu w czasie wykroczenia. W anonsach podawane są też poszukiwane rysopisy sprawców, to jak pisze gazeta – takie uwiarygodnienie oszustwa. Inni zbierają dużą ilość punktów karnych, ale nie więcej niż 24, czyli dopuszczalną granicę, a później idą na policyjne szkolenie, dzięki któremu odejmuje im się ze stanu 6 punktów. Jedno takie szkolenie kosztuje 300 zł. Można ich zrobić więcej. Różnica pomiędzy kwotą, uzyskaną za przyjęcie punktów na siebie, a wydatkiem na szkolenie stanowi zysk. – Za 2,5 tys. zł biorę na siebie 20 punktów. Robię dwa szkolenia w sumie za ok. 600 zł (by się pozbyć na każdym 6 punktów – red.). Finansowo i tak jestem do przodu – mówi jeden z ogłaszających się.
Kara: Taka “zamiana” sprawcy może być uznana jako składanie fałszywych zeznań lub wyłudzenie poświadczenia nieprawdy (w sytuacji, gdy prokuraturze uda się to udowodnić). Zaś za sam fakt publikowania w internecie ogłoszeń, dotyczących handlu punktami karnymi, może zostać potraktowany, jako publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa. – Słyszeliśmy o procederze "handlu" odpowiedzialnością za popełnione wykroczenia w ruchu drogowym – przyznaje Katarzyna Dobrowolska z biura prasowego straży miejskiej w Warszawie. I wyjaśnia, że właściciel samochodu jest uprzedzany o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Ile takich spraw jest ujawnianych? – Prowadzimy setki postępowań o umyślne wprowadzenie w błąd. Kilka spraw jest w prokuraturze – zaznacza komendant Lada. Sprawa karania za handel punktami karnymi nie jest łatwa. Adwokat Jacek Kondracki powiedział "Rzeczpospolitej", że w grę wchodzić mogą co najmniej dwie kwalifikacje prawne. Pierwsza to wyłudzenie poświadczenia nieprawdy przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego. Druga – składanie fałszywych zeznań. Za oba te czyny grozi do trzech lat więzienia. Jednak adwokat zaznacza, że w tym drugim przypadku obie strony – przejmujący punkty i pozbywający się ich – musiałyby zostać uprzedzone o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznania. Co grozi za publikowanie w Internecie ogłoszeń o kupnie lub sprzedaży punktów karnych? W tym wypadku odpowiedzialność karna może być określona na podstawie artykułu kodeksu wykroczeń, który mówi, że za publiczne nawoływanie do popełnienia przestępstwa grozi areszt, ograniczenie wolności albo grzywna. Na początku 2010 r. ówczesny dyrektor łodzkiego WORD-u, Zbigniew Skowroński zaapelował do Ministerstwa Infrastruktury, aby punkty karne były przypisywane nie tylko do kierowcy, ale także do auta. - Przepisy łamią zazwyczaj te same osoby i należy zrobić wszystko, aby położyć kres ich nieuczciwym praktykom - stwierdził Skowroński.
Kierowcy nie znają prawa - Policję dziwi ten proceder, tym bardziej, że jest w gruncie rzeczy niepotrzebny. - Właściciel pojazdu ma prawny obowiązek wskazania, kto kierował autem. Jeśli nie pamięta, to zgodnie z przepisami, może się po prostu przyznać, że tego nie wie. Dostanie za to od 20 do 500 zł kary grzywny i żadnych punktów karnych - powiedział mł. insp. Marek Kąkolewski z Biura Ruchu Drogowego.
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
0

(Fot.: PD@N 370-2)
O prawach, którymi rządzi się parkowanie na osiedlach, pisze w “Dzienniku Bałtyckim” Anna Dąbrowska.Skrzynka, a na niej naklejona kartka "Ja sobie odśnieżyłem. Jak chcesz parkować, to sobie odśnież" - to obrazek z Osowej. We Wrzeszczu kierowca znalazł za wycieraczką kartkę "To moje miejsce parkingowe, proszę przestawić samochód". I choć nikt nie może przejmować na wyłączność publicznego miejsca parkingowego, to ci, którzy przez kilka godzin je odśnieżali, uważają, że mają do tego prawo. Biedny może być ten, kto zdecyduje się to prawo naruszyć. - Jeśli ktoś umyślnie uszkodzi samochód stojący na parkingu, dopuszcza się przestępstwa uszkodzenia mienia - mówi podkom. Maciej Stemplewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. Parkowanie w miejscu wcześniej odśnieżonym przez innego mieszkańca nie jest wykroczeniem. - To raczej sprawa międzyludzka, kwestia kultury kierowców - tłumaczy podkom. Stemplewski.
Wiesław Baryła, psycholog społeczny z Uniwersytetu Gdańskiego Przyjęcie, że publiczne miejsce parkingowe jest naszą własnością, bo je odśnieżyliśmy, jest błędem. Ludzie myślą - wykonałem pewną pracę, więc mi się należy. Jednak w momencie, kiedy człowiek robi coś dobrego, robi to dla wszystkich. Nie może rościć sobie prawa do wyłączności na to miejsce, ale często ludzie myślą w ten sposób. Sądzą, że własnym wysiłkiem wykupują sobie prawo do własności. Poza tym zimą dochodzi jeszcze naturalne rozdrażnienie kierowców. Najpierw godzinę trzeba skrobać samochód, potem jest problem z wyjechaniem i jeszcze z wjechaniem, a do pracy trzeba zdążyć. To wszystko się kumuluje. Kierowcy są poirytowani, chcą odpocząć w domu, a tu ktoś zajął "ich" miejsce. Dlatego dość łatwo o spięcie między ludźmi. Istnieje też taki mechanizm, że ludzie cenią sobie własną pracę. Na tym m.in. opiera się fenomen składanych mebli, bo ludzie mają poczucie, że praktycznie sami je zbudowali. Te meble stają się takie własne, takie ich. Myślę jednak, że można wytłumaczyć komuś, że to miejsce parkingowe nie jest jego własnością, o ile ta osoba nie jest skrajnie rozsierdzona sytuacją.
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
0
Od 1 stycznia Inspekcja Ruchu Drogowego może kontrolować kierowców samochodów osobowych - mówi Mariusz Szabała, naczelnik Wydziału Inspekcji w lubelskim ITD. – Użyją lizaka tylko w sytuacjach, kiedy kierowca auta osobowego rażąco przekroczy dozwoloną prędkość, spowoduje zagrożenie na drodze lub będzie uzasadnione podejrzenie, że jest po użyciu alkoholu lub narkotyków – dodaje Szabała. Inspektorzy będą reagować także na poważne wykroczenia, np. gdy przejedziemy skrzyżowanie na czerwonym świetle lub ominiemy pojazd przepuszczający pieszych na przejściu.
Komentuj →
1 stycznia 2011 |
0
Prowadzący stacje demontażu pojazdów będą musieli osiągać odzysk odpadów pochodzących ze starych aut na poziomie 95 proc. masy przyjętych samochodów. Wchodzą w życie znowelizowane przepisy ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Zmiana dokonana za sprawą nowelizacji ustawy z 22 stycznia 2010 r. o odpadach określa również, że poziom recyklingu ma z kolei wynosić 85 proc. masy przyjętych samochodów. Zgodnie z nowymi przepisami wymogi te obejmują wszystkie przyjmowane pojazdy bez żadnych wyjątków.
Komentuj →