19 czerwca 2011 |
0
Bez korków, płynnie i spokojnie a to wszystko dzięki właściwemu wykorzystaniu tzw. “jazdy na suwak” czy pasa włączenia, potocznie zwanego rozbiegowym.
“Jazda na suwak” to pewna kultura jazdy, która ma na celu usprawnienie ruchu drogowego. “Suwak” należy stosować w momencie zwężania się drogi, gdy jeden z pasów - jakby powiedział laik - ulega zanikowi. Pojazdy z głównego pasa powinny jechać płynnie, bez zatrzymywania, zachowując dystans między sobą. Tymczasem zwykle osoby, które chcą wjechać z sąsiedniego pasa, są traktowane jak “intruzi”. W jeździe na suwak (lub na zakładkę) chodzi o to, żeby wpuszczając samochody z sąsiedniego pasa nie zatrzymywać się. Wówczas przepustowość przewężenia jest wykorzystana w największym stopniu.
Wystarczy zmienić nawyki! Jeżeli każdy kierowca jadący głównym pasem będzie wpuszczał tylko jeden pojazd z pasa, który “ulega zanikowi” korki w tych miejscach zostaną w znacznym stopniu rozładowane. Z lotu ptaka taki styl jazdy przypomina zapinanie suwaka błyskawicznego gdzie jeden element zachodzi za drugi stąd jazd na suwak. Ten kulturalny i funkcjonalny sposób zachowania się na drodze, jest bardzo popularny w Niemczech, Holandii i Szwecji.
Kolejnym sposobem na zwiększenie płynności ruchu jest właściwe stosowanie pasa włączenia nazywanego też w slangu kierowców rozbiegowym lub wyjazdowy. W błędzie są Ci, którzy uważają, że spotkać możemy je tylko na autostradach. Pas wyjazdowy ułatwia szybkie i bezpieczne włączenie się na sąsiedni pas przy wyjazdach ze stacji benzynowych, z centrum handlowego czy skrzyżowania. Tyle teoria z praktyką bywa różnie. - Kierowcy nie potrafią właściwie korzystać z udogodnień jakie daje im infrastruktura. Dobre i bezpieczne drogi to jedno a rozsądek i kultura jazdy to drugie, stad nasze działania edukacyjne, które mają nie tylko poprawić bezpieczeństwo, ale także usprawnić ruch na drogach – wyjaśnia Norbert Wyrwich, dyrektor Departamentu Zarządzania w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Zasada poruszania się pasem włączenia jest bardzo prosta. Wszystko sprowadza się do zminimalizowania różnicy prędkości pomiędzy autem, które po nim się rozpędzania i tym, które jedzie pasem sąsiednim. Sprawne wykonanie tego manewru oznacza, że auto wjeżdżające z pasa rozbiegowego ma podobną prędkość jak inne auta. Aby bezpiecznie wjechać na jezdnię, po której jadą inne auta, trzeba nie tylko je przepuścić zgodnie z pierwszeństwem przejazdu, lecz także po zajęciu pasa rozpędzić się na tyle, aby zbliżające się samochody nie musiały hamować. Niestety, wielu kierowców na pasie rozbiegowym nie rozpędza się, ale zwalnia w oczekiwaniu na odpowiednio dużo wolnej przestrzeni koniecznej do zmiany pasa. Błędem jest także powolne przyspieszanie na pasie włączenia i kontynuowanie takiej jazdy bezpośrednio po zmianie pasa. W skrajnych przypadkach, gdy kończy się “rozbiegówka”, kierowcy wjeżdżają na sąsiedni pas, zmuszając innych uczestników do gwałtownych manewrów. - Jak może skończyć się wjazd na pas z prędkością 20 km/h, podczas gdy inne auta jadą 130 km/h, nietrudno sobie wyobrazić! - ostrzega Dariusz Michalski, instruktor jazdy. - Myślmy o tym co robimy i o tym co mogą zrobić inni kierowcy. Więcej rozsądku i kultury to może być nasz wkład w zmniejszenie korków – dodaje.
Promowanie bezpiecznej i kulturalnej jazdy oraz właściwego korzystanie z infrastruktury drogowej to jedno z działań w ramach edukacyjnej akcji Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa “Weekend bez ofiar”. Szczegóły można znaleźć na stronie www.weekendbezofiar.pl.
Organizatorem Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa “Weekend bez Ofiar“ jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Partnerzy przedsięwzięcia: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Ministerstwo Zdrowia, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, Komenda Główna Policji, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Główny Inspektorat Transportu Drogowego.Patronat honorowy objął Minister Infrastruktury. Akcję wspierają media ogólnopolskie i regionalne.
Komentuj →
17 czerwca 2011 |
1

^ W redakcji “DZIEŃ DOBRY TVN” gościł mł. insp. Marek Konkolewski. A “reguła nogi” czy w Polsce istnieje - pytał dziennikarz. Czy istnieje? – a może właśnie ona jest tajemnicą, która wpływa nie wielkość ofiar wypadków drogowych wśród pieszych?

(Fot.: PD@N 391-11-12jm)
^ Najwięcej pieszych ginie w Polsce. W tej niechlubnej statystyce nasz kraj zajmuje pierwsze miejsce wśród krajów Unii Europejskiej – wynika z opublikowanego właśnie raportu Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Drogowego. Od roku 2001 do 2009 w całej UE zginęło prawie 80 tys. pieszych, z czego ponad 20 proc. w Polsce.
Policjanci radzą: Pieszy jest obowiązany korzystać z chodnika lub drogi dla pieszych, a w razie ich braku z pobocza. Jeżeli nie ma pobocza lub czasowo nie można z niego korzystać (z powodu zabłocenia, zaśnieżenia, oblodzenia itp.) pieszy może korzystać z jezdni, pod warunkiem zajmowania miejsca jak najbliżej jej krawędzi i ustępowania miejsca nadjeżdżającemu pojazdowi. Pieszy idący po poboczu lub jezdni jest obowiązany iść lewą stroną drogi (tak by był skierowany twarzą do nadjeżdżającego pojazdu, co daje także i jemu szansę na uniknięcie wypadku). Bardzo często piesi mylą dwa pojęcia – widzieć i być widocznym. Sądzą, że jeżeli widzą nadjeżdżający z przeciwka samochód lub jego światła, to i oni są widziani przez kierującego pojazdem a niestety nie zawsze tak jest. Pieszy przechodząc przez jezdnię jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności oraz korzystania z wyznaczonego przejścia dla pieszych tzw. "zebry". Pamiętajmy jednak, że przejście dla pieszych wskazuje tylko miejsce, w którym dozwolone jest przechodzenie przez jezdnię, lecz nie zapewnia bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo zapewniamy sobie sami! Ponadto zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadącym pojazdem, w tym również na przejściu dla pieszych. Niedozwolone jest także przebiegania przez jezdnię, przechodzenia w miejscu o ograniczonej widoczności, zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię. Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów i o ile w odległości 100 m nie ma wyznaczonego przejścia. W takiej sytuacji pieszy jest “gościem” i to kierujący pojazdem ma pierwszeństwo przed pieszym (z wyjątkiem osoby niewidomej lub niepełnosprawnej).
Komentuj →
14 czerwca 2011 |
0


(Fot.: PD@N 391-19-20jm)
Rowerzyści Lublina postanowili wywalczyć nowe drogi rowerowe bez nakładów finansowych. Postanowili zebrać propozycje ulic, na których wystarczy wymalować pas na jezdni, aby bezpiecznie się po nich jeździło. Na pomysł wpadły trzy rowerowe organizacje (Rowerowy Lublin, Lublin By Bike, Porozumienie Rowerowe). - W sytuacji, gdy brakuje środków na infrastrukturę rowerową, wyznaczanie pasów rowerowych na odpowiednio szerokich ulicach jest tanim i skutecznym rozwiązaniem zwiększającym bezpieczeństwo rowerzystów. Dzięki nim kierowcy częściej zachowują bezpieczną odległość od rowerzysty, co często jest dużym problemem - przekonuje Aleksander Wiącek z Porozumienia Rowerowego.
Skąd taka inicjatywa? - W Lublinie, za wyjątkiem okolic tamy na Zalewie, nie ma w ogóle pasów rowerowych. W miastach europejskich pasy stanowią czasami nawet 70 proc. infrastruktury rowerowej - argumentuje Wiącek. - Na ulicach o dobrej nawierzchni lub przewidzianych do remontów będziemy wnioskować o wyznaczanie pasów rowerowych. Zaś na ulicach o zniszczonej nawierzchni, które nie będą naprawiane w najbliższych latach, będziemy chcieli, aby miasto sfrezowało nierówności i na nowo wylało górną warstwę asfaltu o szerokości pasa rowerowego, która wynosi półtora metra - dodaje Wiącek.
Pas rowerowy umożliwia swobodne wyprzedzanie się i omijanie pojazdów bez zmiany ich położenia w stosunku do osi jezdni. To jest fundamentalna funkcja pasa rowerowego w jezdni. Pasy rowerowe stosuje się zazwyczaj w jezdniach, w których prędkość miarodajna samochodów jest wyższa niż 30 km/godz., ale niższa niż 50 km/godz. Często stosuje się je również tam, gdzie prędkość miarodajna jest niższa, ale przed skrzyżowaniami tworzą się kolejki oczekujących na zielone światło samochodów, aby umożliwić rowerzystom dojazd do samego skrzyżowania (są to tzw. pasy filtrujące) oraz do tzw. śluzy rowerowej (patrz - skrzyżowania). Pas rowerowy nie powinien być stosowany, kiedy jezdnia jest zbyt wąska. Zbyt ciasne przekroje uniemożliwiają korzystanie z niego, bo samochody będą wjeżdżać na pas rowerowy a wyprzedzanie i wymijanie nie jest możliwe bez zmiany położenia pojazdu względem osi jezdni. W niektórych krajach funkcjonują tzw. "pasy zalecane" dla rowerzystów, które nie mają prawnego statusu pasa rowerowego i pełnią wyłącznie funkcję informacyjną. Pas rowerowy powinien znajdować się co najmniej 0,5 m od krawędzi pasa postojowego dla samochodów. Otwierające się drzwi samochodów nie mogą zajmować przestrzeni nad pasem rowerowym i nie mogą zagrażać rowerzystom. (źródło: www.miastodlarowerow.pl)
Pasy rowerowe istnieją w Polsce od lat. Nowelą ustawy – Prawo o ruchu drogowego z dnia 1 kwietnia br. ustawodawca wprowadził do kodeksu drogowego definicję pasa dla rowerów. To bardzo znaczący krok w zakresie przyszłości rozbudowy infrastruktury rowerowej:
U S T A W A
z dnia 1 kwietnia 2011 r.
o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o kierujących pojazdami
Art. 1. W ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.1)) wprowadza się następujące zmiany:
1)w art. 2:
a)pkt 5 otrzymuje brzmienie:
"5)droga dla rowerów - drogę lub jej część przeznaczoną do ruchu rowerów, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi; droga dla rowerów jest oddzielona od innych dróg lub jezdni tej samej drogi konstrukcyjnie lub za pomocą urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;",
b)po pkt 5 dodaje się pkt 5a i 5b w brzmieniu:
"5a)pas ruchu dla rowerów - część jezdni przeznaczoną do ruchu rowerów w jednym kierunku, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi;
5b)śluza dla rowerów - część jezdni na wlocie skrzyżowania na całej szerokości jezdni lub wybranego pasa ruchu przeznaczona do zatrzymania rowerów w celu zmiany kierunku jazdy lub ustąpienia pierwszeństwa, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi;", (...)
Komentuj →
12 czerwca 2011 |
0
W dniu 12.06.2011 roku na placu manewrowym Oddziału Terenowego w Dąbrowie Górniczej odbyły się otwarte zawody sprawnościowe dla instruktorów nauki jazdy. Współorganizatorami tej imprezy było Sosnowieckie Stowarzyszenie Sportu Samochodowego S4, Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Katowicach, nagrody dla uczestników zawodów ufundowała firma FUCHS OIL PL. Sp. z o.o. Do sprawdzianu przystąpiło 21 zespołów. Sprawdzian obejmował wykonanie toru pomiędzy pachołkami w ALKOgoglach, slalom do przodu i do tyłu, jazdę po torze na czas z talerzem tzw. Test Stewarta oraz sprawdzian z pierwszej pomocy. PUCHAR DYREKTORA WORD KATOWICE zdobył: Mateusz Orpych z Ośrodka Szkolenia Kierowców “KRZYSZTOF” Siemianowice Śląskie uzyskując łączny czas 36,7 sek. Poniżej pełna tabela wyników:
|
Uzyskane miejsce w zawodach |
Imię i nazwisko uczestnika |
Uzyskany czas łączny zawodów (w sek.) |
|
1. |
Mateusz Orpych |
00:36,7 |
|
2. |
Jarosław Kliś |
00:40,5 |
|
3. |
Piotr Lisowski |
00:42,6 |
|
4. |
Marzena Nowak |
00:42,8 |
|
5. |
Krzysztof Koziołek |
00:47,4 |
|
6. |
Paweł Wroniecki |
00:50,4 |
|
7. |
Piotr Jakubowski |
00:53,5 |
|
8. |
Marta Kliś |
01:00,7 |
|
9. |
Magdalena Załóg |
01:01,5 |
|
10. |
Jacek Zawartka |
01:02,1 |
|
11. |
Andrzej Penkała |
01:05,8 |
|
12. |
Marian Danaj |
01:06,8 |
|
13. |
Marcin Fusniak |
01:07,9 |
|
14. |
Dariusz Opara |
01:08,1 |
|
15. |
Piotr Dorobisz |
01:08,3 |
|
16. |
Marek Kleciek |
01:08,5 |
|
17. |
Marcin Grzybek |
01:08,7 |
|
18. |
Szymon Drożyński |
01:09,8 |
|
19. |
Trembaczewski Piotr |
01:10,5 |
|
20. |
Mirosław Blach |
01:23,6 |
|
21. |
Katarzyna Wrana |
01:25,3 |
Wyróżnienia ze strony podkomisji z zakresu pierwszej pomocy przedlekarskiej otrzymali zawodnicy, którzy wykazali się nieprzeciętnymi umiejętnościami w tym zakresie: (1) Mateusz Orpych, (2) Marcin Grzybek.
Gratulujemy zwycięzcom uzyskanych wyników. Dziękujemy wszystkim uczestnikom zawodów za atmosferę rywalizacji i wzajemnego wspierania się. Za rok zapraszamy do uczestnictwa w kolejnym już trzecich zawodach o Puchar Dyrektora WORD.
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Katowicach

(Fot.: PD@N 391-32) - Rozpoczęcie zawodów

(Fot.: PD@N 391-33) - Próby sprawnościowe

(Fot.: PD@N 391-34) - Sprawdzian z pierwszej pomocy

(Fot.: PD@N 391-35) - Wspólne zdjęcie wszystkich uczestników zawodów

(Fot.: PD@N 391-35) - Puchar i inne wyróżnienia wręczone zwycięzcom na AUTO MOTO SHOW
Komentuj →
19 czerwca 2011 |
0
Wielki finał akcji "Polska na rowery" i imprezy rowerowe w całym kraju. Do rowerowej akcji "Gazety" oraz banku BGŻ przyłączyć mógł się każdy. Zarówno osoby prywatne, instytucje miejskie, stowarzyszenia i organizacje, jak i sportowe kluby. Chęć zorganizowania rajdu czy rowerowej wycieczki wystarczyło zgłosić na stronie Polskanarowery.pl i postępować zgodnie z instrukcją. Głównym założeniem akcji jest promocja zdrowego stylu życia. I tak odbyło się - sześćdziesiąt imprez rowerowych w całym kraju, przejażdżka z Mistrzynią Świata Mają Włoszczowską w Kielcach i gigantyczna rowerowa mozaika na stronie polskanarowery.pl - to atrakcje Wielkiego Rowerowego Weekendu akcji "Polska na rowery".

(Fot.: PD@N 391-28) ^ SKB Rajd rowerowy (Rybnik)
Komentuj →
19 czerwca 2011 |
0


(Fot.: PD@N 391-22 oraz 7)
Łódź: W ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa w łódzkiej Manufakturze zorganizowano: miasteczko edukacyjne - m.in. symulacja dachowania, symulator zderzeniowy, kurs pierwszej pomocy, prezentacja wozów bojowych straży pożarnej i policji, przejazd grupy motocyklistów.
Warszawa: Miejski eksperyment czyli Interaktywna Ścieżka bezpieczeństwa - akcja podczas której uczestnicy zdobywali wiedzę o bezpieczeństwie w niekonwencjonalny sposób – została zorganizowana w stolicy.
Komentuj →
18 czerwca 2011 |
1
Czy opinia o Polakach - “piratach drogowych” jest tylko krzywdzącym stereotypem, czy też smutną prawdą? W dniach 10-23.06 na stronie www.drogikierowco.pl sprawdzi to Narodowy Test Bezpieczeństwa Drogowego - test dla wszystkich, którzy chcą wiedzieć czy są dobrymi kierowcami. Sprawdźmy się w Narodowym Teście Bezpieczeństwa Drogowego. To element ogólnonarodowej akcji – Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa “Weekend bez Ofiar”.
Narodowy Test Bezpieczeństwa Drogowego można rozwiązać w dniach 10-23.06 na stronie www.drogikierowco.pl Każda osoba indywidualnie losuje zestaw pytań, a wyniki może sprawdzić zaraz po wypełnieniu testu. Po sprawdzianie każdy będzie mógł uzupełnić swoją wiedzę o e-learning z zakresu bezpieczeństwa drogowego.
10 osób, które uzyska największą ilość punktów i zakończy internetowy test w najkrótszym czasie, przejdzie do finału. Odbędzie się on 3 lipca o godz. 12.00 na aerodromie w Sochaczewie. Na finałową “10” czekają atrakcyjne nagrody. Zwycięzcy zaprezentują się także podczas finału Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa w Parku Szczęśliwickim w Warszawie. Będą to najlepsi, bo najbezpieczniejsi kierowcy w naszym kraju! Chcemy, aby wszyscy Polacy mieli okazję ich poznać! Elementem naszej akcji jest promowanie pozytywnych zachowań na drodze. Dlatego chcemy dokładnie pokazać, że ideały za kółkiem istnieją i tylko od nas zależy czy sami się do nich zaliczamy.
Narodowy Test Bezpieczeństwa Drogowego organizowany jest w ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa. To akcja edukacyjno-informacyjna mająca na celu zjednoczenie wszystkich użytkowników dróg - kierowców, pieszych, rowerzystów i motocyklistów, by realnie wpływać na zmniejszenie ilości ofiar wypadków drogowych w Polsce. Organizatorem Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa “Weekend bez Ofiar“ jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Partnerzy przedsięwzięcia: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Ministerstwo Zdrowia, Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, Komenda Główna Policji, PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., Komenda Główna Żandarmerii Wojskowej, Lotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Patronat honorowy objął Minister Infrastruktury. Akcję wspierają media ogólnopolskie i regionalne.
Komentuj →
18 czerwca 2011 |
0
(Fot.: PD@N 391-13jm)

(Fot.: PD@N 391-14)

(Fot.: PD@N 391-31jm)
Nieczytelne znaki nadal spotykamy na naszych drogach. A przecież odpowiednie służby sukcesywnie dokonują przeglądów. Ten na pierwszej z prezentowanych fotek stoi przy ul. Rosoła w Warszawie. Poniżej “ciekawostka”, którą pokazała nam stacja TVN w “TVN.24 – “Dzień po dniu””. To nowa droga, ale czy bezpieczna z tym słupem na jej środku? Jak relacjonuje “Fakt” - W Wołuszewie, niewielkiej wsi nieopodal Ciechocinka (kujawsko-pomorskie) przez pola, pomiędzy domami, wije się nowiutka, świeżo wybudowana z unijnych funduszy droga. Mieszkańcy są zadowoleni, bo pięknie wyasfaltowana jezdnia zastąpiła bitą gruntówkę, którą do tej pory jeździli. Niestety ma jeden wielki feler: słup stojący pośrodku asfaltu! I Jeszcze raz stolica – “znak drogowy” i kolejne pytanie dla kogo? Uczciwie dodamy, w tym wypadku, już zainstalowany właściwie.
Macie Panstwo podobne spostrzeżenia,
zróbcie fotkę, przyślijcie, my opublikujemy.
O wyjaśnienie poprosimy stosowne służby.
Reagujmy.
Nasz e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl
Komentuj →
17 czerwca 2011 |
0
(Fot.: PD@N 391-30)
Goszczący w Katowicach wiceminister infrastruktury Radosław Stępień zdecydowanie podkreślił, że resort nie zamierza spełniać postulatu tysięcy mieszkańców naszego regionu, którzy podpisali się pod petycją o bezpłatny przejazd od Pyrzowic aż po Gorzyczki – poinformował “Dziennik Zachodni”. I dalej czytamy: - Obecny projekt rozporządzenia w sprawie bezpłatnych przejazdów autostradami jest rozsądnym konsensusem. Gdybyśmy chcieli spełnić wszystkie postulaty i rozszczelnić system opłat, to wkrótce okazałoby się, że 20 procent autostrad w Polsce jest bezpłatna, a wówczas będziemy musieli przesunąć na późniejsze terminy realizację kolejnych inwestycji - argumentował Stępień, choć przyznał, ze ostateczna decyzja w tej sprawie należy nie do resortu infrastruktury, lecz do Rady Ministrów. Na pocieszenie zapowiedział jednak, że autostrada A1 z Pyrzowic do Tuszyna (woj. łódzkie) pojedziemy już w roku 2015. Resort liczy, że ten odcinek trasy zbuduje prywatny przedsiębiorca w zamian za możliwość późniejszego pobierania opłat od przejeżdżających drogą kierowców- W tym przypadku chcemy jednak zapewnić sobie kontrolę nad poziomem cen, tak aby nie powtórzył się casus autostrady A4, gdzie stosunek ceny i jakości jest daleki od oczekiwań kierowców - wyjaśnił Stępień.
Komentuj →
17 czerwca 2011 |
0

(Fot.: PD@N 392-26)
W Warszawie, przed północą operator miejskiego monitoringu z Targówka zauważył na przystanku autobusowym przy Parku Bródnowskim rozbój. Policjanci w kilka minut zatrzymali napastników i pomogli pokrzywdzonemu człowiekowi. Jeden z zatrzymanych otrzymał dozór policji, drugi tymczasowy areszt na okres 2 miesięcy. Grozić im może nawet do 12 lat pozbawienia wolności. Dwóch mężczyzn biło, kopało po twarzy, siadało na leżącym na przystanku autobusowym przy ulicy Łabiszyńskiej / Kondratowicza człowieku. Sprawcy ukradli mu plecak, w którym były dwa piwa, papierosy, dwie butelki napoju oraz 5 złotych. Policjanci z Targówka ruszyli pokrzywdzonemu na pomoc tuż po tym, jak otrzymali od operatora monitoringu informację o zdarzeniu. Zatrzymali 29-letniego Łukasza Sz. i 22-letniego Łukasza K. Jeden z mężczyzn przyznał się w prokuraturze do popełnienia rozboju. Otrzymał dozór policji. Drugi z nich, Łukasz Sz. nie przyznał się do niczego. Sąd zastosował wobec niego dwumiesięczny tymczasowy areszt. Obu rozbójnikom może grozić do 12 lat za kratami.
Komentuj →
16 czerwca 2011 |
0
Policjanci z rosyjskiej drogówki w Astrachaniu chcąc sprawdzić czujność kierowców pomalowali 14-letniego chłopca czerwoną farbą i rzucili na drogę, gdzie miał udawać martwego - informuje portal lifenews.ru.Obok 14-letniego "żywego trupa" rzucili zniszczony rower. Chłopiec miał odegrać rolę potrąconego przez samochód, podczas gdy funkcjonariusze drogówki (tzw. gaiszniki), siedzieli w ukryciu. Każdemu kierowcy, który zatrzymał się przy niezdradzającym oznak życia chłopcu, naklejali na aucie nalepkę z uśmiechem, aby wszyscy wiedzieli, że za kierownicą nie siedzi człowiek obojętny na krzywdę innych. Autorzy idei tłumaczą, że brakuje im pieniędzy na inne formy edukowania. - Plakaty i broszury są drogie - mówi inspektor Olga Michiejewa z astrachańskiej drogówki. - Nasza akcja praktycznie nic nie kosztuje, ale ma szeroki rezonans, dlatego udało nam się oszczędzić, wypełniając jednocześnie swoje zadanie - dodaje. Akcja trwała 1,5 godziny i w tym czasie drogą przejechało kilkadziesiąt samochodów, obok chłopca zatrzymało się tylko osiem.
Komentuj →
16 czerwca 2011 |
0
Nie wszyscy cykliści wjeżdżając na deptak łamią prawo. Winne temu jest niekonsekwentne oznakowanie. Na szczęście wielu nie chce przeciskać się przez tłum ludzi i zsiada z roweru. - Za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym grozi grzywna do 500 zł - przestrzegają municypalni. W Toruniu kłopot z ruchem rowerowym na Starówce. Cyklistom nie sprzyja chaotyczne oznakowanie, które np. jednocześnie zabrania i zezwala na jazdę po deptaku. Bałagan potęguje napięcie między rowerzystami a pieszymi. Pierwsi dowodzą, że nie powodują zagrożenia, drudzy utyskują na "szaleńców na dwóch kółkach". - Patrole na Starówce są bardzo wyczulone na rowerzystów i to, czy jeżdżą zgodnie z prawem - zapewnia Jarosław Paralusz, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. - Muszę jednak powiedzieć, że dziś rowerów na deptaku jest znacznie mniej niż przed laty, a ci rowerzyści, którzy się pojawiają, jeżdżą dużo spokojniej. Co z tymi, którzy szarżują? - Cóż, jeśli jest ktoś poszkodowany, możemy skierować wniosek do sądu - mówi Paralusz. - Za stwarzanie zagrożenia w ruchu drogowym grozi grzywna do 500 zł. Ale musi być osoba zawiadamiająca. - Co jeśli jej nie ma, a strażnicy zauważą cyklistę-szaleńca? - Jak nie z jednej strony go, to z drugiej: wtedy zatrzymamy go i wlepimy 50 zł mandatu za jazdę po chodniku - odpowiada rzecznik municypalnych. To jednak jest możliwe tylko w ładną pogodę. Zmienione w maju przepisy dopuściły bowiem jazdę rowerem po chodniku w ekstremalnych warunkach (rzęsisty deszcz, oblodzenie, mgła).
Komentuj →
16 czerwca 2011 |
1
(Fot.: PD@N 391-28)
Druga edycja kampanii "Weekend bez Ofiar - Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa", odbędzie się 24-26 czerwca w całym kraju. Będą nowe oznakowania na drogach i emitowany jest przewrotny komunikat informujący o tym, że "wszyscy kierowcy, rowerzyści i piesi, którzy stwarzają ryzyko zaistnienia wypadku drogowego, powinni 24-26 czerwca zostać w domach!". Hasło ma zagrać na emocjach i skłonić do autorefleksji. Chodzi o zmianę świadomości, zarówno kierowców, rowerzystów, jak i pieszych. Najlepiej zmieniać zachowanie poszczególnych użytkowników ruchu, by to później przeniosło się na innych i spowodowało lawinę dobrych zachowań na drodze.
Organizatorzy kampanii zachęcają wszystkich kierowców do włączenia się w akcję poprzez naklejenie na samochód znaczków "Weekendu bez Ofiar", wzięcie udziału w Narodowym Teście Bezpieczeństwa Drogowego, który dostępny jest na www.weekendbezofiar.pl oraz przyłączenie się do grona fanów na portalach społecznościowych. Do tej pory Eksperyment Bezpieczeństwa "polubiło" 3,7 tys. osób. W ubiegłym roku - 6 tysięcy.
Komentuj →
16 czerwca 2011 |
0
(Fot.: PD@N 391-16)
Plakaty w taborze i na przystankach, spoty telewizyjne, plansze na monitorach w autobusach, bannery na stronach i portalach internetowych – będą informowały o kampanii społecznej Zarządu Transportu Miejskiego pod hasłem “Nie toleruj, powiadom”. Jej celem jest ograniczenie liczby aktów wandalizmu w komunikacji miejskiej. Chuligani niszczą wszystko. Wybijają okna w pojazdach, kradną i niszczą kasowniki, dewastują fotele i inne elementy wyposażenia, psują bramki metra, pokrywają trudno usuwalnymi graffiti szyby, ściany i stacje. Rozbijają także wiaty przystankowe – słupki, rozkłady jazdy, szyby i ławeczki.
Akcja potrwa od 16 do 24 czerwca. O zaobserwowanych zdarzeniach można informować policję i straż miejską dzwoniąc pod numer alarmowy 112 i numer 986. Pasażerowie mogą także przesyłać wiadomości tekstowe na specjalny numer telefoniczny 723 986 112. Do naszej wrażliwości odwoływać się będą - Tadeusz Błażusiak, mistrz świata w enduro* halowym oraz Bartosz Obłucki, wicemistrz świata enduro. Organizatorem – już trzeciej edycji kampanii - są Zarząd Transportu Miejskiego i Straż Miejska m.st. Warszawy, a partnerami Komenda Stołeczna Policji, Polski Związek Motorowy i AMS. Patronem medialnym akcji jest TVP Warszawa.
|
(Fot.: PD@N 391-15)
^ Andrzej Witkowski, prezes Polskiego Związku Motorowego
Wszyscy powinniśmy bezpiecznie poruszać się po mieście. Każdego dnia “w ruchu” spotykają się kierowcy, motocykliści, pasażerowie komunikacji miejskiej i piesi. Żeby każdy z nich mógł bezpiecznie dotrzeć do pracy i wrócić do domu, muszą przestrzegać przepisów i być dla siebie życzliwi. Myślę, że to bardzo dobra inicjatywa ZTM, z korzyścią dla lepszego bezpieczeństwa w ruchu drogowym nie tylko zmotoryzowanych, ale wszystkich użytkowników transportu.
Kierowcy aut osobowych nie powinni zajeżdżać drogi pojazdom komunikacji miejskiej i blokować skrzyżowań, powinni umożliwić autobusom bezpiecznie włączyć się do ruchu i zwracać baczną uwagę na to, co dzieje się na drodze. |
Cechą każdego dobrego kierowcy jest spostrzegawczość, dlatego zdecydowaliśmy się wziąć udział w kampanii “Nie toleruj, powiadom” i apelujemy do użytkowników dróg, żeby informowali służby mundurowe o wszelkich sytuacjach zagrażających bezpieczeństwu i dewastacjach. Wszyscy chcemy bezpiecznie dotrzeć do domu. Pomóżmy sobie wzajemnie. Do tego trzeba naprawdę niewiele - trochę empatii i wyobraźni.
*Enduro to rodzaj sportu motorowego, uprawianego na nawierzchniach asfaltowych i terenowych.
W rajdach ścigają się sportowcy na motocyklach o pojemnościach od 50 cm3 do 500 cm3. Trasy liczą od 200 do 300 km.
Komentuj →
15 czerwca 2011 |
0
- Jedni uśmiechają się ze zrozumieniem, inni patrzą jak na kosmitę - mówi Błażej Szydzisz, jeden z ludzi czytających w tramwajach. 19 tys. osób przystąpiło na Facebooku do akcji "Ustąp miejsca czytającemu".- Czytam niemal bez przerwy. Dlatego mam swoje sprawdzone techniki trzymania pionu w tramwaju podczas czytania - opowiada Paweł Niklas. - Najlepiej jest się o coś oprzeć plecami albo usiąść na parapecie z tyłu. To zapewnia odpowiednią stabilność - demonstruje- Opieram się plecami o ścianę tramwaju i jedną rękę oplatam wokół barierki. Jeśli książka jest mała, to można ją trzymać w jednej ręce. Gorzej jeśli to większy kaliber. Wtedy zaczyna się czytanie wyczynowe - dzieli się swoimi doświadczeniami Błażej Szydzisz, jeden z członków grupy "Poznan, I Love You". - Jedni uśmiechają się ze zrozumieniem, inni patrzą na mnie jak na kosmitę - dodaje. Wszyscy, z którymi rozmawialiśmy, deklarują, że czytać w tramwajach będą nadal bez względu na warunki jazdy, ponieważ - jak napisała Wisława Szymborska - "czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła".
Komentuj →
15 czerwca 2011 |
0
Instytut Transportu Samochodowego zorganizował seminarium pn.: “Widoczność na drodze oświetlanej reflektorami pojazdów. Bezpieczeństwo – przepisy – praktyka”. Prowadzącym był dr inż. Tomasz Targosiński. Tematy seminarium:
- Aspekty prawno-formalne regulowania wymagań technicznych dotyczących oświetlenia i ich wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego;
- Teoretyczny i rzeczywisty zasięg widoczności drogi oświetlanej reflektorami;
- Badania i sposoby oceny stanu technicznego oświetlenia;
- Światła do jazdy dziennej.
Szczególny nacisk położony był na najnowsze systemy oświetlenia i zmiany w przepisach homologacyjnych. Seminarium adresowane było do osób zainteresowanych Brd i oświetleniem pojazdów, a w szczególności do ustawodawców, przedstawicieli Ministerstw, służb odpowiedzialnych za badanie i ocenę stanu technicznego pojazdów, policji, producentów, naukowców i studentów, dystrybutorów i serwisantów oświetlenia, instruktorów nauki jazdy, biegłych, rzeczoznawców, ubezpieczycieli i dziennikarzy motoryzacyjnych.
Komentuj →
15 czerwca 2011 |
1

(Fot.: PD@N 391-25)
Osiem osób zginęło w wypadku, do jakiego doszło na drodze krajowej nr 8 w miejscowości Chrzczonowice (Łódzkie). Samochód ciężarowy zderzył się tam z busem, którym podróżowało 17 osób. Ofiarami wypadku są jadący do pracy pracownicy firmy ochroniarskiej. Jak wynika z wstępnych ustaleń kierujący ciężarowym renault najprawdopodobniej "złapał gumę" (lewa przednia opona), stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na przeciwległy pas ruchu doprowadzając do czołowego zderzenia z busem przewożącym kilkanaście osób.
Komentuj →
14 czerwca 2011 |
0
94 volkswageny transportery wyposażone w skanery, komputery i szybką łączność z bazą wyjadą na drogi, na których elektronicznie pobierana będzie opłata za przejazd. Jeden z testowych transporterów przyjechał już do Radomia. - Po tygodniu użytkowania będziemy mogli zgłosić uwagi dotyczące eksploatacji, przed 1 lipca dostaniemy auta po ewentualnych poprawkach - mówi Andrzej Łuczycki, szef mazowieckiej Wojewódzkiej Inspekcji Transportu Drogowego. - Będziemy mieć ich dziewięć, będą pracowały przez całą dobę. Każdy wóz wyposażony jest w agregat prądotwórczy i webasto, ma 140-konny silnik o pojemności 2 litrów. Na dachu ma zamontowaną kamerę ze skanerem, która sprawdzi, czy przejazd konkretnego auta został opłacony. Informacja ze skanera jest wysyłana do centrali, odpowiedź przychodzi w ciągu 15 sekund. Kontrolerzy mogą skanować auta jadące za nimi i równolegle do nich. Na pokładzie są dwa komputery oraz drukarka.
Komentuj →
14 czerwca 2011 |
0
W Płocku urzędnicy miejscy zafundował kierowcom nowiutki alkomat. Z urządzenia może skorzystać każdy. Wystarczy zgłosić się do siedziby Straży Miejskiej. Urządzenie zapewnia szybkie i dokładne zbadanie zawartości alkoholu w wydychanym powietrzu. Będzie dostępne bezpłatnie przez 24 godziny na dobę. Zostało kupione ze środków Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Komentuj →
14 czerwca 2011 |
0
Przerażające wyniki kontroli zawodowych kierowców – alarmuje kielecka “Gazeta pl”. W ponad 90 proc. firm przekraczają dopuszczalny czas pracy za kółkiem, a co trzeci za krótko odpoczywa. - To igranie z ogniem - ostrzega policja. Kontrole pracy 100 kierowców w 14 świętokrzyskich firmach transportowych przeprowadziła od stycznia do maja tego roku Okręgowa Inspekcja Pracy w Kielcach. Sprawdzono aż 16 tysięcy 386 dni roboczych, wertując dokumentacje i zapisy tachometrów. "Gazeta" poznała ustalenia tej kontroli. Są przerażające. Kierowcy za długo siedzą za kółkiem i zbyt krótko odpoczywają. Takie naruszenia OIP wykryła aż w 13 spośród 14 badanych przedsiębiorstw. 38 proc. badanych kierowców skracało sobie czasu odpoczynku. W rażącym przypadku jeden z nich w ciągu doby odpoczywał tylko 5 godzin i 28 minut - tyle miał na jedzenie, przebranie się, mycie i sen... Aż 32 proc. kierowców nie robiło wymaganej przerwy podczas kursu - powinni odpocząć po 4,5 godzinach jazdy. Jeden z nich prowadził auto aż 7 godzin i 22 minuty bez odpoczynku. Inspektorzy sprawdzali też czy kierowcy mieli wystarczający czas odpoczynku w ciągu tygodnia - tego wymogu nie przestrzegało 8 proc. A w pięciu firmach regularnie przekraczali maksymalny dzienny czas prowadzenia pojazdu. Jeden z nich w ciągu doby spędził za kółkiem aż 9 godzin i 22 minuty. Posypały się kary - na łączną kwotę 78 050 zł. Policjanci ostrzegają, że taka praca to igranie z ogniem.
Komentuj →
13 czerwca 2011 |
0
Co drugi badany kierowca jako czynnik najbardziej rozpraszający podczas jazdy uznał DZIECI! Badania przeprowadzone przez jeden z brytyjskich serwisów internetowych pokazują, że kłócące się na tylnym siedzeniu maluchy stwarzają takie samo zagrożenie jak jazda pod wpływem alkoholu.
Badacze odkryli, że podczas jazdy z przekrzykującym się rodzeństwem, szybkość reagowania kierowcy spada o 13 proc., co wydłuża czas hamowania o 4 metry. Prawdopodobieństwo poważnego wypadku wzrasta o 40 proc. a poziom stresu rośnie o jedną trzecią. Badania potwierdziły też, że bardzo rozpraszający podczas jazdy jest telefon komórkowy (za najbardziej rozpraszający uznało go 18 proc. respondentów), nawigacja satelitarna (wskazało ją 11 proc. badanych). Co siódmego badanego najbardziej w samochodzie rozpraszają dorośli pasażerowie.
- Gdy moje dziecko krzyczy od razu naciskam hamulec, bo odbieram to jako naturalne zagrożenie na drodze – mówi Andrzej Najmiec, psycholog transportu. - Stąd musimy uświadamiać wszystkim pasażerom: zero krzyku, bo to ja rządzę w samochodzie to ja jestem odpowiedzialny za ich życie – tłumaczy Najmiec.
- Warto przed podróżą poświecić dziecku 10 min. na zwykłą rozmowę. Dzieci zwykle przed wspólnymi wyjazdami maja nam dużo do powiedzenia. Jeśli damy im szanse “wygadania się” będą spokojniejsze – wyjaśnia Aleksandra Wielgus, pedagog. Warto też tak zorganizować czas małym pasażerom by nie mieli czasu na nudę a co za tym idzie rozdrażnienie i chęci zwrócenia na siebie uwagi. Na rynku jest wiele gier skonstruowanych specjalnie z myślą o podróży samochodem. Warto mieć w samochodzie ulubioną przytulankę czy książkę, przenośne konsole do gier czy odtwarzacze DVD.
Uświadomienie kierowcom jak ważne jest by zorganizować czas dziecku tak by nie utrudniało im prowadzenia pojazdu jest jednym z działań w ramach kampanii informacyjnej w ramach Narodowego Eksperymentu Bezpieczeństwa “Weekend bez ofiar”. Naszym celem jest by pierwszy wakacyjny weekend tj. 24-26 czerwca był faktycznie czasem gdy nikt nie zginie w wypadkach drogowych. Stąd dążymy do tego by wszyscy użytkownicy dróg zachowywali się racjonalnie. Dlatego do tych, którzy nie zamierzają dostosować się do zasad bezpieczeństwa, także tych dotyczących dzieci apelujemy: “Zostańcie w domach!”.
Komentuj →
13 czerwca 2011 |
0
Policjanci z miasteczka Venlo przyjeżdżają do Polski, by pokazać funkcjonariuszom policji i strażnikom miejskim z Olsztyna, jak radzić sobie w czasie patrolu rowerowego. Czy w Olsztynie powstanie policja rowerowa?. Grupa olsztyńskich funkcjonariuszy w ubiegłym roku miała okazję poznać w Holandii, jak działa rowerowa policja. Podczas kilkudniowej wizyty w 90-tysięcznym Venlo przekonali się, że rower służy nie tylko do poruszania się po patrolowanym terenie, ale może być skuteczną bronią w ręku policjantów. - Byłem mocno zdziwiony, gdy zobaczyłem, że Holendrzy mają perfekcyjnie wyćwiczone, jak zachowywać się w sytuacji, gdy sprawca ucieka i trzeba go gonić na rowerze - opowiada Robert Zalewski, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - Jeden policjant skupia się na pościgu, a drugi jedzie tuż za nim. Następnie, kiedy ten pierwszy dojeżdża do uciekiniera, jednym ruchem wyprowadza go z równowagi, i to w taki sposób, że sam nie spada przy tym z roweru. Zalewski zobaczył też, jak przy użyciu roweru można napastnikowi wytrącić z ręki niebezpieczne narzędzie. - Ci ludzie potrafią bronić się rowerem jak tarczą. Kto w czasie pokazu chciał im zadać cios, za każdym razem uderzał w rower - tłumaczy. Policyjne patrole na rowerze nie są w Polsce nowością, jednak dzisiaj policyjni rowerzyści mają szansę zdobyć nowe kwalifikacje. - Nasi policjanci to samouki, którzy robią to z pasji - dodaje Zalewski. Olsztyńscy funkcjonariusze i strażnicy miejscy dowiedzą się, jak wygląda profesjonalny patrol rowerowy. - To nie jest sztuka walki, ale technika służąca obronie własnej i partnera z patrolu - mówił jeden z holenderskich policjantów.
Komentuj →
13 czerwca 2011 |
0
KOMUNIKAT ws. stanowiska GDDKiA wobec propozycji chińskiego konsorcjum o zmianie zakresu rzeczowego i warunków finansowych na budowie A2
O odstąpieniu od umów z chińskim konsorcjum, które budowało odcinki A i C autostrady A2, zdecydowała w poniedziałek, 13 czerwca 2011 roku Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.
Propozycje złożone w czwartek, 09 czerwca, przez firmę COVEC i jej partnerów - polegające na zwiększeniu wartości kontraktu i próbie uzasadnienia go zmianą zakresu rzeczowego - są niezgodne z prawem, zapisami kontraktu i bezzasadne.
W związku z podjętą w poniedziałek decyzją GDDKiA analizuje dwie ścieżki dalszego postępowania dotyczące sposobu wyłonienia wykonawców którzy dokończą budowę odcinków A i C na A2.
Rozważana jest możliwość szybkiego wyłonienia nowych wykonawców zgodnie z prawem zamówień publicznych - w wyniku przetargu albo procedury negocjacyjnej, tak by jeszcze w lipcu prace zostały wznowione.
Badane są obecnie okoliczności techniczne, funkcjonalne, ekonomiczne i prawne obu rozwiązań, co pozwoli optymalnie wybrać tryb dalszego postępowania - z punktu widzenia interesu społecznego, interesu Skarbu Państwa, a także podjętych zobowiązań związanych z Euro2012.
Ostateczna decyzja może być podjęta po uprawomocnieniu się odstąpienia strony polskiej od umów z konsorcjum COVEC. Zgodnie bowiem z warunkami kontraktu, uprawomocnienie się podjętej w poniedziałek przez GDDKiA decyzji nastąpi po 14 dniach, czyli 27 czerwca.
Do tego też czasu COVEC i jego partnerzy mogą zweryfikować swoje stanowisko przedłożone w czwartek 09 czerwca i przystąpić do dalszej budowy na zasadach i warunkach opisanych w dotychczasowych umowach.
GDDKiA informuje, że w ostatnich dniach odbyły się spotkania z kilkunastoma firmami wykonawczymi, które zostały poproszone o ocenę swoich możliwości dokończenia budowy A2, określenie terminu zakończenia budowy oraz dokonanie wstępnych szacunków cenowych.
Jednocześnie GDDKiA informuje, że przesłane 02 czerwca br. odstąpienie chińskich firm od dalszej realizacji kontraktów jest bezskuteczne i jako takie zostaje przez stronę polską odrzucone.
Komentuj →
13 czerwca 2011 |
0

(Fot.: PD@N 391-21)
Trwa akcja "Prędkość zabija. Włącz myślenie".
Prędkość jest głównym czynnikiem mającym wpływ na tragiczne skutki wypadków drogowych.
Ze wstępnych danych Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji (SEWiK) na dzień 15 stycznia 2010., w 2009 roku wypadki spowodowane niedostosowaniem prędkości do warunków ruchu, stanowiły 31% wszystkich zarejestrowanych wypadków (10910), w których zginęło 1432 osób (46% wszystkich ofiar śmiertelnych), a 15876 zostało rannych (34%). Jednym z głównych priorytetów działań Ministerstwa Infrastruktury, Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego jest działanie na rzecz ograniczania wypadków spowodowanych nadmierną prędkością. Kampania "Prędkość zabija. Włącz myślenie" ma uzmysłowić wszystkim, że poprawa bezpieczeństwa drogowego w Polsce może nastąpić dopiero wtedy, gdy zmieni się świadomość wszystkich użytkowników dróg, a kierowcy zrozumieją, że wypadek jest konsekwencją naszych osobistych decyzji. Cele kampanii
- Zwrócenie uwagi publicznej na problem zagrożeń, jakie stwarza jazda z nadmierną prędkością.
- Uświadomienie kierowcom, że wypadek jest konsekwencją ich osobistych decyzji.
- Wywołanie publicznej dyskusji, co robić, aby spadek liczby wypadków drogowych był tendencja stałą.
- Stworzenie społecznego ruchu nieakceptacji prędkości.
Komentuj →
13 czerwca 2011 |
0
(Fot.: PD@N 391-18)
Polacy stworzyli pierwszy w historii rodzimy supersamochód. Arrinera Automotive jest w całości wykonany z włókna węglowego i wyposażony m.in. w ośmiocylindrowy silnik o mocy 650 koni mechanicznych. Samochód, który bez najmniejszych problemów można stawiać obok najlepszych samochodów świata będzie kosztował około 500 tys. złotych - informuje TVN24, informację podają także – równie entuzjastycznie – inne media.
Pasja: Zrodzony z pasji i miłości do motoryzacji... pojazd, który wygląda jakby został skradziony z parkingu Batmana... to najmłodsze dziecko firmy Arrinera Automotive SA... supersportowy samochód dla wyjątkowych osób. Zachwyt nad autem powodują zarówno jego osiągi, jak też agresywny wygląd. Auto jest dostępne w 2 wersjach: jako roadster cabrio oraz jako coupe. Przezroczysta pokrywa tylnej klapy demonstruje potężną jednostkę napędową. Za nią fantastycznie brzmiący wydech został umieszczony centralnie pośrodku dyfuzora. Samochód został wyposażony w silnik, który dostarcza moc 650 KM. Daje to pewność, że samochód jeździ przynajmniej tak dobrze jak wygląda. Niepowtarzalna jest też karoseria, której kształty i lekka budowa pozwalają na wykorzystanie możliwości zamontowanego motoru. Poszycie nadwozia całkowicie jest wykonane z włókna węglowego. Do tego całkowicie płaskie podwozie i zmieniony tylny dyfuzor przyciągają auto do nawierzchni wytwarzając zwiększoną siłę docisku. Jak w aucie F1 kierowca siedzi blisko przedniej osi. Zmysłowe fotele z wyściółką z najwyższej jakości skóry ciasno obejmują półleżące ciało. Wokół salon wyrafinowanego entuzjasty kosmicznych prędkości. Za fotelami, po bokach wznoszą się chwyty powietrza, które dostarczają olbrzymich ilości powietrza do silnika. Sylwetka o doskonałych proporcjach wykonana z włókien węglowych, olbrzymie koła ( 19-calowe z przodu i 20-calowe z tyłu ), oszałamiające osiągi oraz oryginalny sposób otwierania drzwi to dopiero początek przygody... Więcej na stronie www.arrinera.pl – zachęcamy do lektury.
Komentuj →