17 września 2009 |
0
(Fot.: PD@N 316-9)
Co trzecie zdjęcie zrobione przez stojące przy stołecznych ulicach fotorejestratory wylądowało w koszu – ustaliło Biuro Kontroli Komendy Głównej Policji, o czym donosi “Życie Warszawy”. Dalej czytamy: Urządzenia do robienia zdjęć piratom były źle ustawione. Kontrolerzy sprawdzili, jak w 2007 i 2008 roku wykorzystywane są fotorejestratory, czy policjanci przestrzegają czasu nałożenia grzywny na kierowców i rejestracji sprawców wykroczeń w bazie danych. Skontrolowali Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji i Komendę Powiatową Policji w Mińsku Mazowieckim. Jako pierwsi dotarliśmy do wyników. Okazało się, że prawie 32 procent zdjęć (czyli ponad 7 tysięcy) nie zostało zakwalifikowanych do dalszego postępowania. Dlaczego? – Były złej jakości technicznej, np. na fotografii znajdowało się kilka samochodów albo sfotografowany został tylko fragment tablicy rejestracyjnej – tłumaczy Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji. – Niekiedy obraz został zakłócony refleksem światła odbitym od mokrej jezdni, mieliśmy zdjęcia twarzy kierowcy, ale bez tablicy rejestracyjnej. Takie fotografie były odrzucane – dodaje Krzysztof Bujnowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KSP. Dlaczego aż tyle zdjęć zdyskwalifikowano? – Urządzenia były źle ustawione przez policjantów – przyznaje jeden z mundurowych. Z kontroli KGP wynika, że znacznie lepiej niż z urządzeniami policjanci radzili sobie z opracowywaniem zdjęć. 93 proc. fotografii opisali w ciągu miesiąca od ich wykonania, tylko 7 procent w ciągu dwóch miesięcy. A czas jest ważny, bo po upływie 30 dni od daty wykroczenia ulega ono przedawnieniu. Nie można nakładać mandatu. A w kilku przypadkach tak zrobiono. – Na przykład policjant wpisał na karcie niewłaściwe nazwisko kierowcy lub kod wykroczenia – informuje Krzysztof Bujnowski. I zastrzega, że natychmiast po kontroli błędy te zostały skorygowane. Kontrolerzy odkryli też trzy przypadki, gdy z niewiadomych powodów drogówka odstąpiła od ukarania piratów: dwóch cudzoziemców i funkcjonariusza Żandarmerii Wojskowej.
Komentuj →
16 września 2009 |
0

(Fot.: PD@N 316-8)
W Warszawie mamy pierwszą "jednoosobową" taksówkę. Usługa jest świadczona na skuterze Suzuki Burgman 400. Można się na nim wygodnie rozsiąść. Na dodatek ma z tyłu oparcie, nie trzeba się do mnie tulić - zachwala kierowca. Tym nietypowym taksówkarzem jest Michał Migała, poeta i dziennikarz radiowy, który właśnie stara się znaleźć biznesową niszę w działce "komunikacja miejska". Ma prosty pomysł - transport osób z punktu A do punktu B jak najszybciej i bez korków. Jego Suzuki, choć o wiele większe od zwykłych skuterów, i tak z łatwością przeciska się przez zakorkowane ulice – komentuje “Gazeta Stołeczna”. Moto-taxi jest dość popularne we Francji. Np. w Paryżu motocykle wożą pasażerów na lotnisko Orly.
Komentuj →
16 września 2009 |
4
“Gazeta Pomorska”: Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców ostrzega przed szkołami oferującymi kursy na prawo jazdy po zbyt niskich cenach. Twierdzą, że nie da się dobrze przeszkolić za małe pieniądze. Stanisław Pietrzak, wiceprezes toruńskiego oddziału Izby, która zrzesza także włocławskie szkoły jazdy, za wiele oblanych egzaminów na prawo jazdy obwinia niektóre ośrodki szkolenia kierowców. Przyznaje, że wiele szkół przykłada się do pracy i robi wszystko, by przygotować kursanta do egzaminu państwowego. Jednak są i takie, które do szkolenia przyszłych nie przywiązują należytej wagi. Zdaniem wiceprezesa Pietrzaka do tej grupy należą szkoły oferujące zbyt tanie kursy. - Nie da się dobrze przeszkolić za małą cenę - przekonuje. - Właściciele muszą zarobić, więc z pewnością będą szukać oszczędności. Zdaniem członków Izby można je znaleźć unikając prowadzenia wykładów lub skracając czas jazdy. - Zdarza się, że instruktorzy w ramach godziny szkolenia jeżdżą z kursantem po czterdzieści pięć minut - zapewnia S. Pietrzak. Do głównych grzechów szkolących należy także zbyt częste zatrzymywanie się podczas jazdy na poboczu celem wyjaśnienia zasad obowiązujących na danym skrzyżowaniu lub szczegółowego omówienia błędów popełnianych przez kursanta – kontynuuje dziennik. Przedłużające się postoje sprawiają, że kandydat na kierowcę ma znacznie mniej czasu na ćwiczenie swoich umiejętności poruszania się po drogach. A co za tym idzie mniejsze szanse na zdanie egzaminu praktycznego. Korzyści z takich postojów w trakcie godziny szkoleniowej dla instruktora są wymierne. Nie tylko może trochę odpocząć, ale także znacznie oszczędza na paliwie. Cena kursu na prawo jazdy pozostaje także poza zainteresowaniem urzędników z wydziału komunikacji włocławskiego ratusza, którzy kontrolują ośrodki szkolenia kierowców. - Nie wypowiadamy się na temat efektów szkolenia kierowców - wyjaśnia Maria Kotwasińska, naczelnik Wydziału Komunikacji. - To kwestia oceny klienta. Do nas nie docierają skargi na Ośrodki Szkolenia Kierowców - dodaje naczelnik Kotwasińska. Instruktorzy podkreślają zaś, że niska cena nie zawsze musi iść w parze z gorszą jakością kształcenia, bo bywa, że tańsze są te ośrodki, dla których niższa cena jest jedynym sposobem na przyciągnięcie klientów. W tej grupie są zwłaszcza nowe na rynku szkoły.
Komentuj →
14 września 2009 |
1
(Fot/: PD@N 316-1)
Mieszkaniec Raculi k. Zielonej Góry jechał porsche cayenne po kielichu, wyprzedzał na trzeciego, nie zatrzymał się do kontroli. W sumie "zdobył" 119 punktów karnych. Na koniec poszarpał się z policjantami – relacjonuje “Gazeta Lubuska”. Kierowca miał na liczniku 71 km, o ponad 20 więcej niż mówią przepisy. Kontrolujący ruch policjanci postanowili go zatrzymać. Ale kierowca próbował uciekać. Policjanci ruszyli w pościg. Szybko zorientowali się, że mają do czynienia z "rasowym" piratem. Na kartce rozpoczęli spisywanie jego wykroczeń. Przejazdy przez podwójną ciągłą, wyprzedzanie na trzeciego, wyprzedzanie na skrzyżowaniu, nieustąpienie pierwszeństwa, niezatrzymania się przed znakiem stopu. Pirat czuł się bezpiecznie w terenówce i nie zważał na auta jadące z naprzeciwka. Spychał je na pobocze, przejeżdżał przez wysepki wyłączone z ruchu. W efekcie 43-latek porzucił auto i próbował uciec. Kluczyki od wartego blisko dwieście tysięcy porsche wyrzucił w krzaki. Przegrał jednak z mundurowymi bieg na 600 metrów. Policjanci bez problemu złapali go, ale mężczyzna nie dawał za wygraną. Szarpał się z nimi i obrażał. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia policjantów. Był pod wpływem alkoholu. Miał we krwi 0,38 promila. Policjanci wyliczyli mu skrupulatnie wszystkie wykroczenia - razem 119 punktów karnych. Odebrali prawo jazdy. Przekazali cały materiał do zielonogórskiej prokuratury. Ich zdaniem kierowca brawurową jazdą wyczerpał znamiona przestępstwa art. 173 KK - sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu za to od roku do 10 lat więzienia. Za znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej policjantów - do 3 lat.
Za co kierowca dostał punkty karne:
8 punktów - niestosowanie się do sygnałów policyjnych
10 punktów - prowadzenie w stanie po użyciu alkoholu (do pół promila)
6 x 4 = 24 punkty - spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa na drodze
4 punkty - przekroczenie prędkości o 21 km
10 x 2 = 20 punktów - przekroczenie prędkości o ponad 50 km
5 punktów - niestosowanie się do znaku zakaz wyprzedzania
6 punktów - niestosowanie się do znaku ustąp pierwszeństwo przejazdu
6 punktów - niestosowanie się do znaku stop
5 punktów - złamanie nakazu jazdy prawą stroną jezdni
5 x 3 = 15 punktów - przekroczenie podwójnej linii ciągłej
1 punkt - jazda po powierzchni wyłączonej z ruchu
5 x 3 = 15 punktów - nieupewnienie się co do możliwości wyprzedzania
Komentuj →
21 września 2009 |
0
Pijany kierowca zajeżdżał drogę innym kierowcom i zmuszał ich do hamowania - 3 promile alkoholu w organizmie miał 47-letni mieszkaniec Górowa Iławeckiego, który jeździł samochodem po Olsztynie. Kierowcę zauważył policjant obsługujący miejski monitoring. Funkcjonariusz obserwujący jego manewry w kamerach miejskiego monitoringu podejrzewał, że mężczyzna może być pijany. Poinformował o tym patrol policji, który zatrzymał mercedesa. Policjanci przebadali 47-letniego Romana P. Mężczyzna miał około 3 promili alkoholu w organizmie. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu kara 2 lat więzienia i utrata prawa jazdy nawet na 10 lat.
Pijany kierowca wiózł pijaną wycieczkę - Ponad dwa promile alkoholu w organizmie miał kierowca autobusu wycieczkowego, wiozący pasażerów - także w większości pijanych. Pojazd zatrzymali dolnośląscy policjanci współpracujący z inspektorami transportu drogowego. Jak powiedział Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego Adrian Gierczak, autobusem, który jechał z Karpacza do Łodzi, przewożonych było 47 pasażerów, którzy w większości także byli nietrzeźwi. Autobus został zatrzymany do rutynowej kontroli zaraz za Jelenią Górą, więc kierowca miał do przejechania jeszcze ok. 300 km - dodał Gierczak. Za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu kierowcy grozi do dwóch lat więzienia.
Pijany kierowca potrącił kobietę z wózkiem. Dwuletnie dziecko jest w szpitalu - Pijany kierowca potrącił na przejściu dla pieszych dwuletnie dziecko w wózku i uciekł. Po godzinie został zatrzymany przez świebodzińską policję. Zdarzenie miało miejsce w Świebodzinie. Jak ustalili policjanci, na przejściu dla pieszych doszło do potrącenia dziecka siedzącego w wózku. Po uderzeniu autem wózek przewrócił się na jezdnię. - 2-letnia dziewczynka została przewieziona do szpitala w Zielonej Górze i pozostaje pod obserwacją lekarzy – informuje post. Agnieszka Stuhl ze świebodzińskiej policji. Sprawca nie zatrzymał się tylko uciekł z miejsca zdarzenia . Policjanci szybko ustalili numer rejestracyjny samochodu i sprawcę. Po potrąceniu mężczyzna nie dotarł do domu. Policjanci zatrzymali sprawcę kilkaset metrów od miejsca, gdzie doszło do potrącenia. 47-letni mężczyzna obawiając się, że zostanie złapany porzucił auto w pobliskiej miejscowości i wrócił do Świebodzina pieszo. W chwili zatrzymania mężczyzna miał ponad dwa promile alkoholu.
Nie widzieli nikogo za kierownicą - 14-latek siedział za kierownicą fiata cinquecento, które wieczorem w Żelisławicach (Świętokrzyskie) zatrzymali do kontroli policjanci. Pasażerem był nietrzeźwy ojciec chłopca. Jak powiedziała Małgorzata Tkaczyk-Kłębek z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji funkcjonariusze zatrzymali auto, gdyż... nie widzieli nikogo za kierownicą. Siedzący na siedzeniu obok małego kierowcy 45-letni mężczyzna miał w wydychanym powietrzu prawie dwa promile alkoholu. Tłumaczył policjantom, że nie chciał prowadzić po pijanemu, aby nie stracić prawa jazdy. Za udostępnienie samochodu osobie nieuprawnionej sąd grodzki może ukarać ojca grzywną. Natomiast sąd rodzinny i nieletnich zdecyduje, czy mężczyzna naraził dziecko na niebezpieczeństwo.
Komentuj →
20 września 2009 |
2
Na bielskim osiedlu Wojska Polskiego działa nietypowa sygnalizacja świetlna. Czerwonym światłem zmusza kierowców do zatrzymania pojazdów przed przejściem dla pieszych, choć pieszych nigdzie nie widać!Na problem zwrócił uwagę czytelnik portalu www. Bielsko-Biała. - To jakiś poroniony pomysł. Za każdym razem, gdy jadę ulicą Spółdzielców, muszę się zatrzymać przed przejściem, bo pali się czerwone światło dla kierowców. Zrozumiałbym to, gdyby piesi przechodzili akurat przez ulicę lub przynajmniej chcieli przez nią przejść. Ale najczęściej jest tam tak, że pieszego ani widu, ani słychu, a czerwone światło dla samochodów pali się w najlepsze. W dodatku, gdy wreszcie zapali się zielone światło dla kierowców, to jechać można tylko chwilę, bo znów zapala się czerwone. Starsi mieszkańcy pamiętają, że rozwiązanie to wprowadzono to kiedyś, jako eksperyment mający zwiększyć bezpieczeństwo. Jak informuje redakcja portalu (sprawdzili sytuację) opinia czytelnika okazała się trafna. Czerwone światło dla kierowców pali się znacznie częściej niż światło zielone. Na przykład zapala się trzy razy na minutę i łącznie stopuje ruch aut przez około 40 sekund. Co ciekawe, czerwone światło dla kierowców pojawia się cyklicznie, bez względu na to, czy piesi chcą przejść przez ulicę, czy też żadnego pieszego na horyzoncie nie ma. Zagadka jest tym większa, iż sygnalizacja wyposażona jest w przycisk, który umożliwia pieszym zatrzymanie ruchu przez włączenie czerwonego światła dla samochodów i bezpieczne przejście. O co więc tu chodzi? W. Waluś, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Bielsku-Białej wyjaśnia, że taki rodzaj sygnalizacji świetlnej, a pojawił się na wniosek... okolicznych mieszkańców! Chcieli oni wymusić na kierowcach, którzy na Spółdzielców potrafili mknąć z zawrotną szybkością respektowanie ograniczenia prędkości. Było to dla mieszkańców tym bardziej ważne, że z przejścia dla pieszych, któremu służy dość nietypowa sygnalizacja świetlna, między innymi licznie korzystają dzieci idące do pobliskiej szkoły. Wojciech Waluś tłumaczy też zasadę działania tej sygnalizacji. Otóż podstawowym światłem dla kierowców jest tam światło czerwone. Kiedy auto jedzie z przepisową prędkością, a pieszy nie włączył przycisku sygnalizującego, że chce przejść przez ulicę, specjalne urządzenie odczytujące prędkość jazdy auta, zmieni sygnał na zielony i samochód będzie mógł swobodnie przejechać. Jeśli kierowca jedzie szybciej niż w tym miejscu można, czerwone światło zmusi go do zatrzymania auta przed przejściem dla pieszych. Dopiero po chwili włączy się światło zielone
W ubiegłym tygodniu przytoczyliśmy informację pozyskaną z portalu www.bielsko.biala .pl – tekst powyżej. Informacja dotyczyła kontrowersyjnego rodzaju zamontowanych na jednej z ulic miasta sygnalizacji świetlnej. Według Zarządu Dróg tego rodzaju sygnalizacja wymusza na kierowcach ograniczenie prędkości. Czytelnicy nasi nie zawodzą, oto dwie ciekawe i tak różne opinie w tej sprawie:
Opinia (1): To ja proponuję pójść dalej w tym kretynizmie i niech pali się cały czas czerwone dla kierowców, a ci niech wysiadając z samochodu przyciskiem sobie włączają zielone. Może wtedy (..), co przechodzić przez ulicę nie potrafią będą uszczęśliwione. Pod względem komunikacji to nam nie Unii Europejskiej, tylko do Ugandy. Andrzej Stawski (Sopot)
Opinia (2): Taka sygnalizacja to nic nowego w Bielsku-Białej i okolicy. Z powodzeniem działa od szeregu lat w dzielnicy Hałcnów i nikt na nią się nie skarży. Od roku działa na przejściu w Gminie Bestwina. Wystarczyło tylko wytłumaczyć lokalnej społeczności zasady działania. Nie tylko reguluje zasady ruchu na przejściu, ale także wymusza ograniczenie prędkości na kilkusetmetrowych odcinkach dojazdowych ulicy. To bardzo dobre rozwiązanie! Bronisław Szafarczyk
Komentuj →
19 września 2009 |
1

(Fot.: PD@N 316-13)
Polska policja na "tygrysach" - 51 motocykli Triumph Tiger 1050 dla funkcjonariuszy.
Komentuj →
19 września 2009 |
0
W ramach Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu w Poznaniu na placu Wolności odbyła się impreza pod hasłem "Popraw Klimat Swojego Miasta". Miało miejsce wielkie liczenie poznańskich rowerzystów, którzy mieli możliwości przejechania się razem z Marcinem Sapą. Głównym celem imprezy było zachęcenie mieszkańców, by ograniczyli korzystanie z samochodów na rzecz przyjaznych środowisku form transportu - rowerów oraz komunikacji miejskiej. Wiedziała pani, że na jednym miejscu parkingowym może stanąć czternaście rowerów? - retorycznie pytała Krystyna Skommer z All For Planet. Wśród wielu atrakcji i konkursów, najciekawszym dla widzów okazał się ten na najbardziej "odjechany" rower. Do walki stanęło dwadzieścia pojazdów wyjątkowych, z duszą. Było kilka rowerów przedwojennych, kilka zupełnie nowatorskich konstrukcji, a nawet rower elektryczny. - To idealny środek transportu dla emerytów - zachwalał swoje urządzenie jego konstruktor. Komisja pod przewodnictwem Marcina Sapy oceniała oryginalność, odwagę i dbałość o szczegóły. Pierwsza nagroda powędrowała do Władysława Pisarka. - Zbudowałem rower napędzany nożnie i ręcznie. Pozwala on rozwijać mięśnie górnej części ciała i jest alternatywą dla osób mających problemy z kończynami dolnymi. Sam go wymyśliłem, wykonałem i opatentowałem - opowiadał dumny zwycięzca. Miasto pomyślało też o tych, którzy nie dysponują własnym jednośladem. Wystarczył dokument tożsamości, aby bezpłatnie skorzystać z publicznego roweru. Na co dzień również istnieje taka możliwość - wypożyczalnia znajduje się na os. Sobieskiego.
Komentuj →
18 września 2009 |
0
Siedem kobiet i 57 mężczyzn będzie walczyć w III Ogólnopolskim Konkursie Kierowców Komunikacji Miejskiej. Impreza zostanie rozegrana 17 i 18 września w Kielcach, w ramach Międzynarodowych Targów Transportu Zbiorowego TransExpo - zapowiadają Targi Kielce. Uczestników konkursu czeka sprawdzian znajomości Kodeksu drogowego, a ponadto zawody w jeździe sprawnościowej na czas - z utrudnieniami - 12-metrowym Solarisem na placu manewrowym. Przygotowano także konkurencje z zakresu udzielania pierwszej pomocy w nagłym wypadku oraz rozwiązywania trudnych sytuacji, które kierowcy mogą napotkać w codziennej pracy - poinformowała Joanna Massalska z Targów Kielce. Jak powiedziała Magdalena Stachowiak z Lubonia - jedna z pań, które rzuciły wyzwanie panom - udział w takich zmaganiach od dawna był jej marzeniem. "Jestem zaprawiona w bojach; awarie i inne ekstremalne sytuacje, które spotkały mnie w trasie wymagały wykazania się różnymi umiejętnościami" - dodała. Oprócz reprezentantki Lubonia rywalkami mężczyzn za kierownicą autobusów będą zawodniczki z Warszawy, Poznania, Białegostoku, Tarnowa, Piły i Zawiercia. Wszystkie chcą udowodnić, że w wykonywaniu zawodu nie ustępują mężczyznom. Głównym organizatorem konkursu jest Izba Gospodarcza Komunikacji Miejskiej. Pierwszą nagrodę dla zwycięzcy ufundował Solaris Bus & Coach SA. Międzynarodowe Targi Transportu Zbiorowego TransExpo zgromadzą w Kielcach ponad 150 wystawców z 11 państw. Branżowe firmy zaprezentują m.in. pojazdy nowej generacji, gwarantujące najwyższy standard, komfort jazdy, a przede wszystkim bezpieczeństwo pasażerów.

(Fot.: PD@N 316-14)^Autobus Solaris Urbino 12 podczas jazd konkursowych
Komentuj →
18 września 2009 |
0
Coraz częściej kierowcy zapominając o ostrożności wymuszają pierwszeństwo na autach egzaminacyjnych Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Zielonej Górze - apeluje “Gazeta Lubuska”. Nagrania z zamontowanych w ich kamerach są podstawą do wystawienia mandatu. I mandaty za nagrane wykroczenia wystawiamy - informuje rzeczniczka zielonogórskiej policji kom. Małgorzata Stanisławska. Kamery w "elkach” rejestrują wyprzedzania na pasach, na podwójnej linii ciągłej czy wymuszenia pierwszeństwa.

(Fot.: PD@N 316-21) ^ Na filmie widać jak kierowca przejeżdża tuż przed autem egzaminacyjnym. Tymczasem zgodnie z ruchem obowiązującym na tym skrzyżowaniu kierowca powinien zatrzymać się i ustąpić mu pierwszeństwa.
Komentuj →
18 września 2009 |
0
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie po raz drugi wspólnie ze Szkołą Podstawową nr 9 oraz Stowarzyszeniem Młodzieżowym Oratorium im. św. Dominika Savio zorganizował z okazji obchodów “Europejskiego Dnia Bez Samochodu” – rajd rowerowy pod hasłem Rowerowa “Masa Krytyczna”, czyli Konin bez samochodu. Tegoroczny rajd odbył się pod patronatem Prezydenta Miasta Konina, Starosty Konińskiego oraz Przewodniczącego Rady Miasta Konina. Partnerami wspomagającymi organizatorów byli: Komenda Miejska Policji w Koninie, Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Koninie, Ochotnicza Straż Pożarna w Bronikach oraz Ochotnicza Straż Pożarna w Rychwale. Głównym celem rajdu była popularyzacja zasad bezpiecznego uczestniczenia w ruchu drogowym, promocja aktywnego wypoczynku oraz manifestacja konieczności budowy dróg rowerowych w regionie konińskim. Warunkiem uczestniczenia w rajdzie było założenie sprezentowanej przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Koninie kamizelki odblaskowej, dzięki której rowerzysta jest lepiej widoczny przez innych uczestników ruchu drogowego. Obserwując tak duży wzrost liczby uczestników w porównaniu z ubiegłoroczną “Masą Krytyczną” można wywnioskować, iż istnieje konieczność organizacji podobnych inicjatyw skierowanych do rowerzystów.
(Fot.: PD@N 316-22) ^ Parking Szkoły Podstawowej nr 9 w Koninie był punktem zbiórki rowerzystów, gdzie organizatorzy powitali wszystkich przybyłych uczestników, którzy następnie wspólnie wyruszyli na trasę rajdu.

(Fot.: PD@N 316-23) ^ Grupa liczącą około 1000 uczestników (dwa razy więcej uczestników niż w ubiegłorocznej “Masie Krytycznej”) prowadzona przez dwóch policjantów na motocyklach oraz wóz strażacki Ochotniczej Straży Pożarnej w Bronikach, udała się Trasą Bursztynową oraz ulicami Konina w kierunku Placu Wolności, gdzie rowerzyści spotkali się z przedstawicielami samorządu Konina.
(Fot.: PD@N 316-24)
(Fot.: PD@N 316-25) ^ Miejsce krótkiego postoju wykorzystano do zrobienia wspólnego zdjęcia wszystkich uczestników rajdu, wręczenia nagród ufundowanych przez Prezydenta Miasta Konina i Starosty Konińskiego dla najmłodszego (4 lata) i najstarszego (68 lat)oraz do uwolnienia przez rowerzystów balonów.

(Fot.: PD@N 316-26) ^Ponadto organizatorzy wręczyli pamiątkowe zdjęcia i wyróżnienia dla szkół oraz instytucji, które w ubiegłorocznej “Masie Krytycznej” wzięły najliczniejszy udział.

(Fot.: PD@N 316-27) ^ Kolejnym punktem rajdy był przejazd przez rzekę Wartę Mostem Toruńskim, gdzie rowerzyści dokonali symbolicznego pożegnania obecnego mostu, gdyż w najbliższym czasie rozpocznie się jego przebudowa. Następnie uczestnicy rajdu udali się do Bieniszewa, gdzie czekała na nich gorąca strażacka grochówka oraz rozgrywano konkursy sprawnościowe. W sumie uczestnicy tegorocznej “Masy Krytycznej” przejechali około 20 kilometrów.
Komentuj →
18 września 2009 |
1
(Fot.: PD@N 316-10)
(Fot.: PD@N 316-11)
(Fot.: PD@N 316-12)
W OSW “Polonez” w Pieczyskach k/Koronowa odbyła się uroczystość 10-lecia Regionalnego Stowarzyszenia Właścicieli Ośrodków Szkół Kierowców w Bydgoszczy. Obchody otworzył Zygfryd Karpiński Prezes Zarządu, który w krótkim wystąpieniu omówił działalność organizacji. W uroczystości wzięli udział Roman Stencel Prezes OIGOSK z siedzibą w Koszalinie, Janusz Ujma – Prezes Honorowy PFSSK, Zarząd Federacji oraz przedstawiciele 12 stowarzyszeń regionalnych. Roman Stencel składając gratulacje nawiązał do początków działalności stowarzyszenia. Janusz Ujma podkreślił potrzeby systematycznej pracy przedstawicieli szkół jazdy na rzecz rozwoju stowarzyszeń. Prezes Federacji Krzysztof Szymański wręczył Honorowe Odznaki PFSSK: Tadeuszowi Kondrasiewiczowi – dyrektorowi WORD w Bydgoszczy oraz członkom stowarzyszenia: Marii Nawrockiej, Jerzemu Kociszewskiemu, Henrykowi Leszczyńskiemu, Janowi Pliszce, Zygfrydowi Karpińskiemu, Zbigniewowi Nadarzewskiemu i Henrykowi Pantkowskiemu. Podziękowania za pracę społeczną od Zarządu Federacji otrzymał Jerzy Kociszewski i Henryk Leszczyński. Przed rozpoczęciem uroczystości zaproszeni goście odbyli rejs statkiem po Zalewie Koronowskim. Kapitan statku zapoznał uczestników rejsu z historią i walorami turystycznymi regionu. Wieczorem Zarząd Stowarzyszenia wydał uroczysta kolację. W sympatycznej atmosferze spotkali się przedstawiciele środowiska z całego kraju.
Komentuj →
17 września 2009 |
0
Jak poinformowało Ministerstwo Infrastruktury rozpoczęła się modernizacja drogi krajowej nr 8 do parametrów drogi ekspresowej na odcinku od węzła “Modlińska” do węzła “Piłsudskiego” w Markach. W uroczystości wmurowania aktu erekcyjnego w miejscu przyszłego węzła “Modlińska”, rozpoczynającej I etap przebudowy drogi krajowej nr 8, uczestniczyli: Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk, Wicewojewoda Mazowiecki Dariusz Piątek oraz przedstawiciele władz samorządowych i GDDKiA, m.in. szef warszawskiego oddziału Wojciech Dąbrowski. W swoim wystąpieniu Minister Cezary Grabarczyk podkreślił, iż przebudowa drogi krajowej nr 8 w Warszawie, oprócz budowy obwodnic: Mińska Mazowieckiego, Mszczonowa, Serocka, Żyrardowa i budowy dróg ekspresowych S-2 i S-79, jest szóstą wielką inwestycją w infrastrukturę drogową na Mazowszu, która rozpoczęła się w ostatnich dwóch miesiącach. Droga krajowa nr 8 zostanie zmodernizowana do parametrów drogi ekspresowej (dwie jezdnie po trzy pasy ruchu). Długość przebudowywanej trasy wynosi 7,1 km. Kontrakt zawarty z firmą: J&P – AVAX S.A., o wartości 869 mln zł, zostanie wykonany do 11.04.2012 roku.
W ramach inwestycji zostaną wykonane:
· 5 węzłów drogowych (Marywilska, Łabiszyńska, Nowo-Wincentego, IKEA, Piłsudskiego);
· sieć dróg zbiorczo-rozprowadzających;
· ciągi piesze i rowerowe;
· przepusty drogowe;
· przebudowa sieci telekomunikacyjnych, sieci energetycznych, instalacji wodno-kanalizacyjnej;
· budowa urządzeń odwadniających;
· budowa urządzeń ochrony środowiska:
- ekranów pionowych o wys. 4,0-8,0 m (na długości ok. 6,5 km);
- ekranów zagiętych o wys. 5,0-8,0 m (na długości ok. 3,3 km) - od węzła Marywilska do ul. Św. Wincentego;
- ekranów półtunelowych o wys. ok. 5 m (na długości ok. 2,5 km), od węzła Marywilska do węzła Łabiszyńska;
- środków ochrony wód powierzchniowych i podziemnych (rowów trawiastych, separatorów);
- pasów zieleni;
· budowa urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Komentuj →
16 września 2009 |
0
Temat powracający – jak wyrzucić “elki” blokujące ulice z miasta? W Poznaniu problemem zajmowała się nawet Komisja Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego Rady Miasta Poznania – przypomina “Głos Wielkopolski”. "Elki" uczą się manewrów na wąskich, jednokierunkowych uliczkach, które są blokowane. Kursanci potrafią nawet przypadkowo dewastować bramy wjazdowe i płoty. - Gdyby jedna z tras egzaminacyjnych nie wiodła tymi uliczkami, nikt z nas, instruktorów, by tam nie jeździł, bo jest po prostu niebezpiecznie - mówi Zbigniew Ogiński, prezes Wielkopolskiego Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców i Instruktorów. Problemami komunikacyjnymi mieszkańców osiedla zainteresował się nawet wojewoda Piotr Florek. Gdy rok temu rozpoczynał się kompleksowy remont ulicy Winogrady, prosił Mariusza Praska, dyrektora WORD, by porozmawiał z egzaminatorami o zmianach utartych tras. Taka rozmowa się odbyła. Była moja osobista prośba o wyjeżdżanie podczas egzaminów poza Winogrady, nawet za Wartę - tłumaczy Aleksander Kowalewicz, zastępca dyrektora WORD odpowiedzialny za egzaminy. Tyle tylko, że ani mieszkańcy, ani instruktorzy ze szkółek, takiej zmiany nie odczuli. Mieszkańcy są tak dalece zdeterminowani, że już dyskutowali o zablokowaniu uliczek i ustawianiu na nich kamieni. W Lesznie radni pracują nad projektem uchwały, który wprowadzałby zakaz ruchu "elek" w centrum miasta w godzinach szczytu. Praktyki dyrektora WORD w Pile pokazują, że jednak się da. Na początku roku wpadł mu do głowy dość kontrowersyjny pomysł: jeżeli jego egzaminatorzy nie będą prowadzić w centrum miasta manewrów, to kursanci nie będą wjeżdżać tam ze swoimi instruktorami, żeby je przećwiczyć. Wprowadził więc zakaz jazdy dla swoich samochodów egzaminujących po niektórych rejonach miasta. Pomogło, bo dziś w tych miejscach samochodów z biało-niebieską tabliczką jest już nieco mniej.
Komentuj →
16 września 2009 |
0
Chłopiec zabrał kluczyki gdy rodziców nie było w domu. Rajd po wsi zakończył na ogrodzeniu placu zabaw. Do zdarzenia doszło na jednej ze wsi pod Wałczem. Policjanci dostali zgłoszenie, że w płot placu zabaw uderzył samochód. Na miejscu okazało się, że sprawcą uderzenia był 10-letni chłopiec, który wykorzystując nieobecność rodziców, zabrał kluczyki i wyruszył na przejażdżkę po wsi. Ojciec 10-latka nie krył zaskoczenia i zobowiązał się do naprawienia szkody. Policjanci ustalili, że chłopiec jeździł samochodem nie po raz pierwszy. Wobec nieletniego kierowcy zostanie skierowany wniosek do Sądu Rodzinnego i Nieletnich.
Komentuj →
16 września 2009 |
0
W siedzibie GITD odbyło się inauguracyjne posiedzenie Społecznej Rady Konsultacyjnej przy Głównym Inspektorze Transportu Drogowego. W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele środowiska przewoźników drogowych oraz ścisłe kierownictwo Inspekcji. Główny Inspektor Pan Tomasz Połeć otwierając posiedzenie Rady przytoczył przykłady licznych inicjatyw podejmowanych przez Inspekcję na rzecz rozwiązywania problemów branży transportowej, m.in. wydanie wytycznych dotyczących kontroli przepisów o czasie pracy oraz wspólnego stanowiska z Głównym Inspektorem Pracy w sprawie interpretacji zmian w ustawie o czasie pracy kierowców. Ponadto poinformował o zakończonych sukcesem działaniach GITD na rzecz polskich przewoźników niesłusznie ukaranych za granicą. Obecni na spotkaniu przedstawiciele 20 stowarzyszeń zrzeszających zarówno przewoźników, jak i kierowców w ciepłych słowach przyjęli inicjatywę zacieśnienia współpracy w formie Społecznej Rady Konsultacyjnej. Przedstawili również najbardziej palące problemy, którymi w najbliższym czasie powinny być przedmiotem prac Rady tego forum. Zgodnie z decyzją zgromadzonych Rada będzie zbierała się nie rzadziej niż raz na dwa miesiące, aby omawiać najważniejsze sprawy dla polskiego transportu. Ponadto, powołano dwa zespoły robocze, których zadaniem będzie analiza bieżącej sytuacji oraz przygotowanie projektów rozwiązań najbardziej problematycznych kwestii.
Komentuj →
16 września 2009 |
0
Rozpoczęto budowę drogi ekspresowej S-2 na odcinku w Warszawie od węzła Lotnisko do węzła Puławska wraz z odcinkiem drogi ekspresowej S-79 (NS) łączącej węzeł Lotnisko z węzłem Marynarska. W uroczystości uczestniczyli Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk, Wojewoda Mazowiecki Jacek Kozłowski i Zastępca Prezydenta m.st. Warszawy Jacek Wojciechowicz.
Inwestycja zostanie zrealizowana w parametrach drogi ekspresowej (dwie jezdnie po trzy pasy ruchu). Droga ekspresowa S-2, wraz z odcinkiem drogi ekspresowej S-79, przebiegać będzie przez południowo-zachodnie dzielnice Warszawy. Łączna długość tras wynosi 7,5 km.
Kontrakt zawarty z konsorcjum: TEERAG-ASDAG POLSKA Sp. z o.o. / TEERAG-ASDAG Aktiengesellschaft, Wiedeń / Intop Tarnobrzeg Sp. z o.o., o wartości 1123 mln zł zostanie wykonany do 09.04.2012 r.
W ramach budowy dróg ekspresowych S-2 i S-79 wykonane zostaną:
· 4 węzły drogowe (Puławska, Lotnisko, MPL Okęcie, Marynarska);
· sieć dróg serwisowych;
· przepusty drogowe;
· przebudowa sieci trakcyjnej PKP, sieci telekomunikacyjnych i energetycznych, instalacji wodno-kanalizacyjnej;
· budowa urządzeń odwadniających;
· budowa urządzeń ochrony środowiska: ekranów akustycznych, separatorów, pasów zieleni;
· przebudowa torowiska tramwajowego wraz z pętlą (ul. Marynarska);
· budowa kładki dla pieszych w rejonie węzła MPL Okęcie;
· budowa urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego;
· przebudowa ulic: Puławskiej, Tanecznej, Poloneza, Oberka, Karnawału, Terleckiego, Kinetycznej, Wirażowej, Marynarskiej, Sasanki, Taśmowej.
Komentuj →
16 września 2009 |
0
Kurs ekologicznej jazdy tylko dla kobiet. Bo mężczyzn nie opłaca się edukować w zakresie ekologicznej jazdy samochodem. I tak naciskają gaz do dechy, a potem ostro hamują. Dlatego zapraszamy tylko kobiety, do nich szybciej trafią te nauki - przekonują organizatorzy akcji "Zielone światło dla ekojazdy". Kurs ecodrivingu trwa cały dzień. Ale kurs ma nie tylko nauczyć je ekologicznej jazdy, ale także pomóc znieść stereotyp, że kobiety są gorszymi kierowcami od mężczyzn. Bo Beata Kubica, współorganizatorka, jest przekonana, że istnieje w społeczeństwie taki właśnie stereotyp kobiety - marnego i nieporadnego kierowcy. - Świadczy o tym choćby fakt, że znaleźli się mężowie, którzy na kurs próbowali zapisać własne żony bez pytania ich o zdanie - opowiada. Kurs ma na celu spopularyzowanie w Opolu ecodrivingu, wciąż jeszcze mało znanego w Polsce. Wacław Hepner, jeden z trzech instruktorów, którzy poprowadzą zajęcia tłumaczy: chodzi o to, by nabyć umiejętność uzyskania podczas jazdy najlepszego kompromisu, by jadąc z optymalną prędkością, zużyć jak najmniej paliwa i wyprodukować jak najmniej spalin. Nie chodzi tylko o to, by maksymalnie oszczędzać paliwo, wlokąc się niemiłosiernie, bo nie o to chodzi, ale o znalezienie złotego środka - podkreśla. Instruktorzy będą obserwować sposób jazdy kursantki najpierw przez miasto, potem poza nim (trasa mierzy 8 km). W drodze powrotnej za kierownicą usiądzie instruktor i pokaże, jak trasę należało prawidłowo i zgodnie z sadami ecodrivingu pokonać. Będzie też część teoretyczna kursu (m.in. omówienie popełnionych błędów), a także - na koniec - jazda samochodem z automatyczną skrzynią biegów.
Komentuj →
16 września 2009 |
0

(Fot.: PD@N 315-17)
Ministerstwo Infrastruktury zaprasza do uczestnictwa w imprezach towarzyszących kampanii Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu oraz Europejskiego Dnia bez Samochodu, odbywających się w miastach na terenie całej Polsce. Tegoroczne hasło kampanii brzmi: “Popraw KLIMAT swojego miasta”. Obchody Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu odbywają się corocznie w dniach 16-22 września. 22 września obchodzony jest Europejski Dzień bez Samochodu. Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu jest organizowany w Europie od siedmiu lat. Prace nad procesem koordynacji kampanii sprawuje Dyrekcja Generalna ds. Środowiska Komisji Europejskiej. W Polsce kampanie koordynuje Ministerstwo Środowiska. Minister Infrastruktury objął honorowy patronat nad tymi wydarzeniami. Kampania Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu oraz Europejskiego Dnia bez Samochodu ma na celu przeciwdziałanie negatywnym czynnikom wpływającym na funkcjonowanie współczesnych ośrodków miejskich takich jak zanieczyszczenie powietrza, stres, wysoki poziom hałasu, wypadki, zajmowanie coraz większej przestrzeni przez transport samochodowy. Inicjatywa służy promocji idei zrównoważonego transportu oraz zwiększenia świadomości społeczeństwa w zakresie racjonalnego korzystania z samochodów i promocji przyjaznych dla środowiska ekologicznych form transportu (w tym publicznego). Ponadto, celem kampanii jest informowanie o związanych z masową motoryzacją negatywnych konsekwencjach oraz pokazanie miasta bardziej przyjaznego mieszkańcom. Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu oraz Europejski Dzień bez Samochodu jest okazją dla władz miejskich, które uczestniczą w Kampanii, do promocji wprowadzanych i planowanych rozwiązań, które służą poprawie ochrony środowiska naturalnego oraz warunków życia mieszkańców. W bieżącym roku w kampanii Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu oraz w Europejskim Dniu bez Samochodu uczestniczy ponad 100 polskich miast. Jeszcze raz zachęcamy do udziału w kampanii Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu oraz w Europejskim Dniu bez Samochodu. Poniżej załączone adresy informują o szczegółowym programie imprez w poszczególnych miastach:
http://www.dbs.um.warszawa.pl/
http://www.czestochowa.pl/samorzad/wydarzenia_samorzad/europejski-dzien-bez-samochodu
http://www.gdansk.pl/kultura?id=9790
http://www.luban.pl/read.php?news=1252876000
http://www.krakow.pl/komunikaty/?MODE=mpkom&TYPE=show&kom_id=9672
http://www.sulecin.pl/content.php?sid=112936c89902d71748e3dcbf0c207895&tr=cl&cms_id=678
http://www.swiebodzice.pl/strony/do_druku/aktualnosci/2009/wiadomosci/07/030.htm
Komentuj →
15 września 2009 |
0
Wkrótce w Warszawie ruszy specjalistyczna, całoroczna szkoła nauki jazdy dla niepełnosprawnych - poinformował Paweł Goller, kierownik marketingu Przemysłowego Instytutu Motoryzacji. Powstałe rok temu konsorcjum Auto Mobility Centrum (AMC) chce szkolić osoby niepełnosprawne. Będą specjalnie przystosowane auta, specjalistyczna wypożyczalnia samochodów i salon samochodowy. Konsorcjum AMC tworzą: Stowarzyszenie Pomocy Niepełnosprawnym Kierowcom “Spinka”, Przemysłowy Instytut Motoryzacji, Instytut Transportu Samochodowego oraz Automobilklub Polski. Obecnie trwają poszukiwania źródeł sfinansowania budynku, w którym niepełnosprawni mogliby zamieszkać na czas nauki. Część pieniędzy na działalność AMC ma pochodzić z unijnych dopłat oraz ewentualnego wsparcia administracji rządowej lub samorządowej. 9 września br. w Instytucie powstała Pracownia Szkolenia Kierowców, nowa komórka, odpowiedzialna z ramienia AMC za szkolenie osób niepełnosprawnych, chcących przystąpić do egzaminu państwowego. Obecnie na terenie PIMOT trwają prace nad dostosowaniem tzw. placu manewrowego do potrzeb szkolenia niepełnosprawnych kierowców.
W skład Zarządu Konsorcjum AMC wchodzą:
1.Krzysztof MARCINIAK , Prezes Konsorcjum AMC
2.Andrzej WOJCIECHOWSKI, Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego
3.Andrzej MUSZYŃSKI, Dyrektor Przemysłowego Instytutu Motoryzacji
4.Romuald CHAŁAS, Prezes Automobilklubu Polski
Komentuj →
15 września 2009 |
0
Trabant zadebiutował w 1957 roku, powstał w liczbie 3 mln egzemplarzy. Po przemianach ustrojowych popadł w niełaskę. Teraz "Trabi" powraca w wielkim stylu. W Trabantach sprzed lat wyszydzano prostotę, fakt wykonania ich karoserii z duroplastu oraz charakterystyczny dźwięk pracy dwusuwowego silnika. Kurcząca się liczba egzemplarzy "Zemsty Honeckera" sprawiła, że Trabant stał się obiektem kultu. Firma Herpa dostrzegła w tym szansę na zarobienie dużych pieniędzy. Aby uczcić 50-rocznicę rozpoczęcia produkcji na Salon Samochodowy we Frankfurcie przygotowała model w skali 1:10. Herpa ogłosiła, że kupiła prawa do marki Trabant i niebawem na rynek trafi newTrabi. Konstruktorzy widzieli model nT jako ekskluzywne miejskie auto, które pozwoli wyróżnić się z tłumu. Goście wystawy we Frankfurcie mogli wyrazić swoją opinię na temat projektu. O zdanie poproszono 12 tysięcy osób. Niemal wszystkie stwierdziły, że reaktywacja Trabanta stanowi doskonały pomysł!
(Fot.: PD@N 316-2)
Komentuj →
15 września 2009 |
0
Jak donosi “Gazeta Lubuska”: Wobec właścicieli nowosolskiej szkoły nauki jazdy "Marchewa” toczy się postępowanie karne. Ponad 140 klientom firmy grozi utrata prawa jazdy lub papierów, które są dowodem ukończenia wymaganego szkolenia. O sprawie powiadomił redakcję anonimowy Czytelnik ,,GL''. Znana w mieście szkoła była zarejestrowana w spisie ewidencji gospodarczej od 20 grudnia 2002 r. do 31 lipca 2006 r. Wtedy to została wyrejestrowana i zarejestrowana ponownie od 1 lutego 2007 r. (pod zmienionym adresem). A co się działo w czasie zawieszenia działalności ,,Marchewy''? Jak gdyby nigdy nic wydawała zaświadczenia o ukończeniu kursów na prawo jazdy. Kursanci otrzymując taki dokument bez obaw przystępowali do egzaminu państwowego. Prokuratura postawiła właścicielom "Marchewy” zarzut m.in. o poświadczenie nieprawdy.
- Wnieśliśmy też sprzeciw administracyjny - informuje Piotr Haładuła, prokurator. - Zażądaliśmy od starosty wznowienia postępowania administracyjnego dotyczącego praw jazdy wydanych na podstawie trefnych zaświadczeń i wydania decyzji odmownych. Jesteśmy pewni, że starosta nie wydałby ich, gdyby wiedział o zaistniałej sytuacji. Starostwo ma miesiąc na decyzję. Jeśli odmówi unieważnienia dokumentów prokuratura ma dwie drogi. Albo apelować ponownie, albo zwrócić się do sądu administracyjnego. - Pismo wpłynęło do nas 31 sierpnia. Teraz jest w toku kontroli - mówi Lachowicz-Murawska. - Nie mogę zdradzić, jaka to będzie decyzja, bo Kodeks Postępowania Administracyjnego zobowiązuje mnie do udzielenia jej najpierw prokuraturze. Postaramy się jak najszybciej rozwiązać sprawę. A nie jest to proste, bo okoliczności faktyczne powstały po czasie. Czyli po wydaniu dokumentów. Co mają zrobić poszkodowani w całej tej historii? Mogą złożyć zbiorowe powództwo cywilne. - W końcu jeśli prawa jazdy zostaną im odebrane, poniosą nie tylko dużą stratę finansową, ale też moralną - ubolewa starosta.
Komentuj →
14 września 2009 |
0
Ponad tysiąc osób odwiedziło 13 września br. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego z okazji Dnia Otwartego WORD w Lublinie.Przybyli mogli porozmawiać z egzaminatorami, sprawdzić się w jeździe po łuku i konkursie wiedzy o bezpieczeństwie w ruchu drogowym. Tym, którym nie zabrakło odwagi organizatorzy zaproponowali przejażdżkę oplem wyposażonym w troleje imitujące poślizg samochodu. Dla młodych miłośników motoryzacji prowadzone były natomiast egzaminy na kartę rowerową i motorowerową.
F i l m -http://www.word.lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=81:relacja-z-dnia-otwartego-word&catid=34:wydarzenia
(Fot.: PD@N 316-16)

(Fot.: PD@N 316-17)

(Fot.: PD@N 316-18)
Komentuj →
14 września 2009 |
0

(Fot.: PD@N 316-4 )
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Poznaniu uroczyście otwarła, położoną w ciągu drogi krajowej nr 25 obwodnicę miasta Nowe Skalmierzyce. W uroczystości wraz z Dyrektorem GDDKiA w Poznaniu Markiem Napierałą i przedstawicielami tutejszego Oddziału udział wzięli Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz, posłowie i senatorowie ziemi wielkopolskiej, przedstawiciele władz lokalnych i samorządowych oraz mieszkańcy Nowych Skalmierzyc. Oddana do ruchu obwodnica Nowych Skalmierzyc realizowana była od dnia 31 stycznia 2007 roku. Efektem realizacji inwestycji jest nowa droga jednojezdniowa długości 7,3 km o klasie GP - główna ruchu przyspieszonego. Szerokość jezdni wynosi 7,0 m + 2 x 1,5 m pobocza umocnione. W ramach budowy wykonano 2 węzły dwupoziomowe, 5 obiektów mostowych na drogach poprzecznych do obwodnicy oraz pełny system dróg serwisowych (ok. 6,6 km). Wraz z budową obwodnicy Nowych Skalmierzyc przebudowany został wiadukt drogowy nad linią PKP w ciągu drogi krajowej nr 25.
Komentuj →
14 września 2009 |
0
Podczas sesji poprawkowej trafiłam na dwie identyczne prace - mówi “Dziennikowi Wschodniemu” wykładowczyni lubelskiej uczelni. – Autor jednej z nich przyznał się, że miał mikrofon w rękawie, słuchawkę w uchu i kolegę w akademiku, który podyktował mu odpowiedzi. Przyparty do muru student potwierdził, że takie praktyki są stosowane. "Zestawy egzaminacyjne” – tak te urządzenia reklamują sprzedawcy – biją na uczelniach rekordy popularności. – Zainteresowanie jest bardzo duże – mówi pan Krzysztof, sprzedawca w sklepie z akcesoriami detektywistycznymi w Lublinie. Zestaw kosztuje w sklepie 999 zł. To malutka, praktycznie niewidoczna słuchawka wkładana do ucha i mikrofon, zaczepiany zwykle do rękawa – tłumaczy pan Krzysztof. – Do tego potrzebny jest telefon komórkowy z funkcją Bluetooth, dzięki której dźwięk jest przesyłany do innego telefonu. Z identycznych urządzeń korzystają detektywi i policyjni agenci. Uczulamy ośrodki egzaminacyjne na ten sposób.
Komentuj →
14 września 2009 |
0
Lubelska drogówka dostała system do tworzenia trójwymiarowych wizualizacji i rekonstrukcji wypadków oraz zdarzeń kryminalnych. - W całej polskiej policji jest 12 takich urządzeń. Pięć z nich trafiło do Lublina - mówi podinsp. Janusz Wójtowicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Skraca się czas pracy opisujących wypadek. Laser automatycznie dokona pomiarów odległości. Można je robić stojąc w jednym miejscu. Dzięki specjalistycznemu oprogramowaniu, system stworzy szkic sytuacyjny, trójwymiarową wizualizację i obliczy kąty. Urządzenie pozwala na dokładne wymierzenie i odtworzenie nawet bardzo dużych i złożonych przestrzeni. Jak mówią policjanci już korzystający ze sprzętu, system jest bardzo dokładny. Nie ma miejsca na pomyłki, które zdarzały się w czasie pracy na papierze milimetrowym. Policjanci, którzy będą używali sprzętu przejdą specjalistyczne szkolenie. O tym, że sprzęt ułatwi pracę lubelskich policjantów przekonany był też Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa lubelskiego. - Sprawnie przeprowadzone czynności na miejscu wypadków spowodują, że droga będzie przejezdna znacznie szybciej - mówił podczas przekazania urządzeń. Sprzęt wart jest 400 tys. zł. Jego zakup w całości sfinansował Urząd Marszałkowski. Lasery na statywie i palmtopy dostali technicy kryminalistyki i drogówka z Lublina, Białej Podlaskiej, Chełma i Zamościa.
Komentuj →
14 września 2009 |
0
Policjant częstochowskiej drogówki już po służbie jadąc samochodem zauważył, że z bagażnika poprzedzającej go mazdy wystają trzy dziecięce głowy. Funkcjonariusz ruszył za tym samochodem, dał mu sygnał, że ma się zatrzymać. Jednocześnie wezwał patrol drogówki. Okazało się, że oprócz trojki dzieci w bagażniku mazda zawiera pięcioro dorosłych pasażerów, z których jeden, zajmujący przednie siedzenie, trzyma jeszcze między nogami psa. Oczywiście był też kierowca. Dostał 350-złotowy mandat i cztery punkty karne. Tłumaczył policjantom, że chciał dzieciom zrobić przyjemność. Relację pozostawiamy bez komentarza.
Komentuj →
14 września 2009 |
0
W Skierniewicach policja zatrzymała dwie osoby, które próbowały zdać egzamin za kogoś innego. Egzaminatorzy z innych WORD-ów w woj. łódzkim dodają, że podobnych przypadków oszustw znają wiele. - Nasi egzaminatorzy co rok przechodzą szkolenia pod opieką pracownika Wytwórni Papierów Wartościowych, dzięki temu udało się im rozpoznać sfałszowane dowody osobiste dwóch osób, które podchodziły do egzaminu - opowiada Paweł Bejda, dyrektor WORD w Skierniewicach. Dowody należały do osób, które miały przystąpić do egzaminu. Na zdjęcia naklejono nowe fotografie - osób, które przyszły zdać egzamin. Dodatkowo dokumenty pokryto termozgrzewalną folią. Sprawa trafiła do policji, a teraz prowadzi ją skierniewicka prokuratura. Podobnym oszustwem zajmują się także policjanci z Sieradza. - Dwa tygodnie temu na egzamin przyszła do nas osoba, która posługiwała się nienależącym do siebie dowodem osobistym - opowiada Henryk Waluda, dyrektor WORD w Sieradzu. Przyszła zdać egzamin za właściciela dokumentu tożsamości. Henryk Waluda dodaje, że sytuacje takie zdarzają się często. Zbigniew Skowroński, dyrektor WORD w Łodzi, dodaje, że u niego do egzaminu nie zostanie dopuszczony ktoś, kto przyjdzie na egzamin z uszkodzonym, np. połamanym czy posklejanym, dowodem osobistym. Pracownicy ośrodka sprawdzają wszystkie dokumenty, które wzbudzają ich zaniepokojenie. - Zdarzyło nam się też, że przychodziły do nas osoby z zaświadczeniami o ukończonym kursie na prawo jazdy ze szkoły, która nie istniała - mówi Zbigniew Skowroński. - Dlatego, gdy szkoła jest z odległego od Łodzi zakątka lub po prostu nigdy o takiej nie słyszeliśmy, sprawdzamy dokumenty.
Komentuj →
14 września 2009 |
0
Dyrekcja Administracji Dróg i Autostrad (RSD) w Czechach podpisała umowę z Kapsch TrafficCom obejmującą dostarczenie i obsługę kolejnych 30 znaków informacyjnych o zmiennej treści, które do połowy 2010 roku mają zostać zainstalowane na czeskich autostradach D1, D2 i D5. Wartość zamówienia opiewa na 950 milionów koron czeskich (37,2 miliona euro), a zlecenie dotyczy również dostawy systemu wyliczającego czasy przejazdów.
Firma Kapsch TrafficCom dostarczyła już 46 tego rodzaju znaków dla czeskich autostrad – na samej tylko autostradzie D1 łączącej Pragę z Brnem, najbardziej uczęszczanej w Czechach, znajdują się 33 takie znaki informujące kierowców w sposób ciągły o aktualnym natężeniu ruchu na drodze. Zgodnie z nowym zamówieniem cztery znaki zostaną dodane na autostradzie D1, na autostradzie D2 w kierunku granicy ze Słowacją zostanie zainstalowanych osiem znaków, a na autostradzie D5 w kierunku Pilzna – 18. Kapsch TrafficCom zainstaluje cztery nowe znaki jeszcze w tym roku, a pozostałe 26 do połowy 2010 r.
Rozwój systemu informacji o natężeniu ruchu ma istotny wpływ na poprawę bezpieczeństwa na intensywnie użytkowanych autostradach. System informacji o natężeniu ruchu służy do zbierania danych dotyczących ruchu we współpracy z już istniejącym elektronicznym systemem poboru opłat drogowych, który został wdrożony w Czechach przez Kapsch TrafficCom i działa bez zarzutu od 1 stycznia 2007 r. Dane o natężeniu ruchu przesyłane są do Krajowego Czeskiego Centrum Informacji Drogowej, które analizuje je i w przetworzonej formie dostarcza kierowcom podróżującym autostradami – poprzez system znaków informacyjnych o zmiennej treści dostarczonych przez Kapsch TrafficCom lub za pośrednictwem telefonów komórkowych, radia i systemów nawigacji.
Krajowy elektroniczny system poboru opłat drogowych w Czechach został wdrożony 1 stycznia 2007 r. w wyniku decyzji czeskiego rządu o pokryciu kosztów rozbudowy i utrzymania infrastruktury transportowej poprzez wprowadzenie dla pojazdów ciężarowych opłaty za użytkowanie dróg uzależnionej od przebytej odległości. Wspomniana opłata drogowa jest pobierana od czeskich i zagranicznych użytkowników dróg. Krajowy elektroniczny system poboru opłat drogowych obejmujący pojazdy ciężarowe powyżej 12 ton został zbudowany i jest obsługiwany przez firmę Kapsch TrafficCom. Ten w pełni elektroniczny system działa w oparciu o technologię DSRC i umożliwia pobór opłat w warunkach wielopasmowego, płynnego ruchu. Na chwilę obecną w czeskim systemie zarejestrowanych jest około 80 000 polskich kierowców samochodów ciężarowych. Od 1 stycznia 2010 r. działanie elektronicznego systemu poboru opłat w Czechach obejmie również wszystkie pojazdy powyżej 3,5 tony. Na zlecenie czeskich władz Kapsch TrafficCom testuje obecnie na terenie Czech system satelitarny, który w przyszłości będzie mógł być wykorzystany do elektronicznego poboru opłat na drogach niższych klas.
Informacje o Kapsch TrafficCom - Kapsch TrafficComjest międzynarodowym dostawcą innowacyjnych rozwiązań z zakresu telematyki ruchu drogowego. Firma koncentruje się na tworzeniu i dostarczaniu elektronicznych systemów poboru opłat drogowych (ETC), w szczególności w warunkach wielopasmowego, płynnego ruchu (MLFF), oraz na obsłudze technicznej i komercyjnej takich systemów. Kapsch TrafficCom dostarcza również systemy zarządzania ruchem poprawiające bezpieczeństwo na drogach i umożliwiające kontrolę natężenia ruchu drogowego oraz systemy elektronicznego dostępu i zarządzania parkowaniem. Firma jest jednym z wiodących dostawców systemów elektronicznego poboru opłat drogowych na świecie z 223 instalacjami wykonanymi w 36 krajach w Europie, Ameryce Łacińskiej, na Bliskim Wschodzie, w regionie Azji i Pacyfiku oraz w RPA. Kapsch TrafficCom dostarczył około 14 milionów urządzeń pokładowych (OBU – on-board unit) i wyposażył ponad 11 600 pasów ruchu. Kapsch TrafficCom ma swoją siedzibę w Wiedniu oraz biura i przedstawicielstwa w 22 krajach. Więcej informacji znajduje się na stronie www.kapsch.net
Komentuj →