0359/35/2010 13 września 2010 26 września 2010

o oczekiwaniu (lub nie) na rozporządzenie zmieniające rozporządzenie w sprawie znaków drogowych; o tablicach rejestracyjnych dla rowerów; kiedy i jak holować - projekty rozporządzeń; o obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa w autobusach; nie potrafimy korzystać z pasa rozbiegowego; pasy bezpieczeństwa szansą na przeżycie; kolejne grupy instruktorów podnoszą kwalifikacje; jesteś sprawcą, jesteś ofiarą. Czyli życie z piętnem zabójcy; lepki poślizg we mgle; najechanie na drzewo naruszeniem przepisów ruchu drogowego; tragiczny wypadek polskiego autokaru; ekspert o strefie ruchu, drodze wewnętrznej i…; jak wybierają szkołę nauki jazdy; gdzie jest ustawa o transporcie publicznym; gdy zetkniesz się z ofiarą wypadku; uwaga WORD, uwaga osk - macie już swoją drukarnię; pomnik Ofiar Wypadków Drogowych; o...

News tygodnia

Pasy bezpieczeństwa szansą na przeżycie
26 września 2010 | 1

Na autostradzie w pobliżu Berlina doszło do wypadku z udziałem polskiego autokaru. Zginęło w nim 13 osób, a 29 zostało rannych. W mediach rozgorzała dyskusja o konieczności zapinania pasów bezpieczeństwa. Zadawane jest pytanie, czy zapinanie pasów w autobusie jest obowiązkowe?

ea38f7a9a63857535f040b8be0628953ed3868e0(Fot.: PD@N 359-20jm) Z Wojciechem Pasiecznym z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji rozmawiała Alicja Bobrowicz

Czy pasażerowie autokarów mają obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa?
- No właśnie. Gdy zobaczyłem pierwsze zdjęcia autokaru też pomyślałem: czy pasażerowie mieli zapięte pasy. Przepisy mówią, że jeśli autobus jest wyposażony w pasy, pasażerowie muszą je zapiąć, a kierowca ma obowiązek sprawdzenia, czy to zrobili. Dotyczy to całej Unii Europejskiej*). Niestety rzadko jest stosowane w praktyce. Czy pani kiedykolwiek zapięła pasy podczas wycieczki zagranicznej? Kierowca zwrócił pani na to uwagę?
Niestety nie. Ale mówi pan o autobusach wyposażonych w pasy. Tzn. że nie każdy autokar musi je mieć?
- Dziś już każdy, ale nie ma obowiązku ich montowania w starszych pojazdach, które zostały wcześniej zarejestrowane.

A policja kontroluje zapinanie pasów w autobusach? Karze kierowców czy pasażerów mandatami?
- Tak, przy okazji innych kontroli. Mandat dostaje wtedy i kierowca i pasażerowie, którzy nie zastosowali się do przepisów.
Czy zapięcie pasów mogłoby ograniczyć skutki wczorajszej tragedii?
- Trudno to stwierdzić, bo nie mamy informacji o przebiegu wypadku. Tu każdy szczegół, jak siła czy kąt uderzenia, są ważne. Z pewnością jednak zapięcie pasów zwiększa szanse na przeżycie.


*) Dyrektywa unijna (2003/20/EC) zastępująca poprzednią nakłada obowiązek stosowania pasów bezpieczeństwa we wszystkich pojazdach samochodowych, na wszystkich siedzeniach, o ile oczywiście pojazd jest w takie pasy wyposażony.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Gdy zetkniesz się z ofiarą wypadku
26 września 2010 | 1

Pytanie: Co powinien zrobić zwykły człowiek, a nie profesjonalny psycholog, w momencie, kiedy zetknie się z ofiarą, bądź rodziną ofiary tak tragicznego wypadku autokaru jak ten pod Berlinem?

Odpowiedź: W momencie przeżywania takiej katastrofy ludzie są w traumie i szoku. Ludzie wtedy różnie reagują - płaczą, krzyczą, itd. Rodziny uczestników wypadku czekają na informację o tym, co z ich bliskimi, czy są ranni, czy żyją. A te wieści docierają fragmentarycznie, do tego często są sprzeczne, co zwiększa tylko napięcie. A kiedy ludzie są w takim szoku, to nie udziela się pomocy psychologicznej, bo oni są mocno skoncentrowani na czymś innym.

Pytanie: Jaka jest więc rola postronnych osób?

Odpowiedź:Po prostu być z człowiekiem dotkniętym traumą - empatycznie milczeć, wziąć za rękę, dostarczyć informację, zadbać o fizyczne bezpieczeństwo. Zadbać, aby taka osoby nie zaczęła na przykład biec nie wiadomo dokąd.

Pytanie: Nie ma jednego, prostego i skutecznego sposobu?

Odpowiedź:Nie ma żadnych cudownych metod mogących zaczarować śmierć - zaczarować niepokój o osoby najbliższe. Więc można tylko być – nie infantylnie pocieszać, nie wymuszać rozmowę, ale zwyczajnie zachowywać się zgodnie z oczekiwaniami osoby dotkniętej tragedią. Jeśli ona chce milczeć, to należy milczeć; jeśli taka osoba płacze, to nie przerywać jej płaczu.

Pytanie: Roli psychologów w pierwszym dniu katastrofy nie ma?

Odpowiedź:U nas (w Komendzie Głównej Policji – red.) w takich sytuacjach uruchamia się psychologów z dwóch powodów - jesteśmy łatwi do zmobilizowania i mamy też duże doświadczenie. Ale na prawdziwą pomoc psychologiczną przychodzi czas znacznie później.

Pytanie: Jak powinni się zachowywać bliscy rodzin i ofiar tragedii?

Odpowiedź:Teraz trzeba rozumieć, że ludzie dotknięci dramatem są zdenerwowani, że mają pretensje ws. nie dostarczania im informacji, bo dla rodzin wszystko będzie trwało za długo - oni chcieliby natychmiast. Natomiast ich zachowanie trudno nazwać racjonalnym, ale mają prawo.

Pytanie: Czy rodziny powinny jak najszybciej znaleźć się przy rannych?

Odpowiedź:W sposób naturalny powinny znaleźć się przy krewnych w szpitalach - należy im to umożliwić, bo najlepszym wsparciem jest wsparcie rodziny, zwłaszcza w czasie, kiedy człowiekowi przywraca się jako taką stabilność.

Pytanie: A rodziny powinny jechać na miejsce dramatu – tam, gdzie rozbił się autokar?

Odpowiedź:Rodziny najczęściej chcą to miejsce zobaczyć i najczęściej im się to umożliwia, choć nie zawsze jest to dobre, ale trudno teraz od bliskich ofiar oczekiwać racjonalnego myślenia. Ważne jednak, aby odbyło się to w odpowiedniej atmosferze.

Odpowiedzi udzielił: Małgorzata Chmielewska, psycholog z Komendy Głównej Policji

Komentuj
Gdzie jest ustawa o transporcie publicznym?
26 września 2010 | 0

Pytanie: Mam pytanie. Co dzieje się z projektem ustawy o transporcie publicznym? Nie spotkałem od dłuższego czasu żadnej informacji na ten temat. Z poważaniem czytelnik.

Odpowiedź: Rządowy projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym została przygotowana przez resort infrastruktury. Jak informował jeszcze 1 kwietnia 2009 r. sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz, projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz projekt ustawy Przepisy wprowadzające ustawę o publicznym transporcie zbiorowym zostały skierowane do rozpatrzenia przez Komitet Europejski Rady Ministrów. W dniu 26 marca 2010 r. Premier przekazał do Sejmu RP projekt ustawy o publicznym transporcie zbiorowym. Dnia 7 kwietnia skierowany do Komisji Infrastruktury, z zaleceniem zasięgnięcia opinii Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Pierwsze czytanie w komisji odbyło się 28 kwietnia 2010 r. Po jego zakończeniu projekt skierowano do podkomisji nadzwyczajnej (ukonstytuowanej z przewodniczącym posłem Cz. Mroczkiem). Podkomisja rozpatruje kolejne zapisy ustawy.

Projekt dotyczy regularnego przewozu osób wykonywanego w ramach publicznego transportu zbiorowego, którego zorganizowanie będzie leżało w gestii organizatora oraz na zasadach rynkowych. Projekt ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej (druk 2916).

Komentuj
Jak wybierają szkołę nauki jazdy?
26 września 2010 | 6

Pytanie:Jak wybrać szkołę nauki jazdy?

Odpowiedź eksperta poproszonego przez dziennik “Rzeczpospolita”:

·sprawdź zdawalność ośrodka szkolenia (taką informację można dostać w każdym starostwie);

·porozmawiaj z kierownikiem ośrodka (wystarczy rozmowa telefoniczna na temat oferty szkoły – zorientujesz się, czy masz do czynienia z poważną firmą);

·dowiedz się, czy są wykłady (wiele szkół ich nie prowadzi, ograniczając zajęcia do omówienia pytań egzaminacyjnych) i kto je prowadzi;

·sprawdź, od którego momentu szkolenia zaczyna się jazda (powinno to nastąpić dopiero po zakończeniu części teoretycznej; w praktyce bywa często, że kandydat na kierowcę siada za kółkiem już po pierwszych zajęciach z teorii, kiedy nie poznał wszystkich zasad ruchu, techniki kierowania i podstawowych zasad obsługi pojazdu - na douczanie teorii w pojeździe szkoda czasu;

·sprawdź, na jakich pojazdach szkoła uczy jeździć (dobrze wiedzieć, jaki jest stan techniczny samochodu, który będziemy prowadzić – jeżeli jakikolwiek element jest niesprawny, nie zgadzaj się jeździć tym autem);

·zorientuj się, czy masz szansę wyboru instruktora (sprawdź go - jakie ma doświadczenie, dowiedz się w starostwie, z jakim skutkiem uczy jeździć, czyli sprawdź, jak radzą sobie na egzaminach jego uczniowie - zdawalność; ustal, ilu kursantów szkoli miesięcznie);

·zapytaj, ilu instruktorów będzie cię uczyć, a jeśli usłyszysz, że kilku - uznaj to za ostrzeżenie (musisz mieć przydzielonego instruktora prowadzącego; nieuzasadnione zmiany instruktorów powinny być ograniczone do minimum);

·dowiedz się, czy w szkole przeprowadzany jest egzamin wewnętrzny (choć powinien być w każdej, to bywa też inaczej);

·zbadaj infrastrukturę szkoły (jak wygląda sala wykładowa, plac manewrowy, czy są zachowane wszystkie parametry wymiarów stanowisk egzaminacyjnych);

·zapytaj, jak będzie dokumentowane szkolenie. Koniecznie sprawdź, czy będziesz miał na bieżąco prowadzoną kartę przeprowadzonych zajęć. Nigdy nie podpisuj zajęć, które się nie odbyły;

·zapytaj, czy instruktor będzie po każdej godzinie zajęć praktycznych dokonywał wymiernej oceny twoich umiejętności;

·zapytaj, czy możesz otrzymać pisemny program egzaminacyjny, czyli zbiór zadań, które na pewno wystąpią na egzaminie; kontroluj realizację obowiązkowych zadań programu (czasami zdarza się, że instruktor nie uczy wszystkich obowiązkowych zadań egzaminacyjnych);

·sprawdź, czy instruktor będzie uczestniczył w twoim egzaminie - oczywiście, jeżeli masz takie życzenie;

·porównaj ceny szkoleń, ale nigdy nie wybieraj najniższej - dobre szkolenie kosztuje;

·jeżeli wybierzesz ośrodek, wymagaj jakości, pamiętaj: inwestujesz w swoje bezpieczeństwo;

·wszelkie nieprawidłowości zaistniałe w trakcie szkolenia zgłaszaj do kierownika ośrodka (bardzo ważne jest punktualne rozpoczynanie zajęć, skracanie zajęć to oszustwo);

·sprawdź, jak będą rozłożone poszczególne godziny jazd; na początku unikaj jazd dłuższych niż godzina; na jazdy dwugodzinne możesz zgodzić się, jeżeli masz poczucie, że fizycznie zdołasz to wytrzymać; będąc zmęczonym, ryzykujesz, a i tak niczego się nie nauczysz;

·jeżeli stwierdzisz, że źle wybrałeś ośrodek lub instruktora, zawsze możesz dokonać zmiany.

Odpowiedzi udzielił: Tomasz Matuszewski, egzaminator z warszawskiego Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego

Komentuj
Ekspert o strefie ruchu, drodze wewnętrznej i…
26 września 2010 | 4

Pytanie nr 1: Witam! Czytam te wszystkie wyjaśnienia i trochę mam odmienne zdanie. Przede wszystkim drogi dzielimy na publiczne i drogi wewnętrzne. Ustawa - Prawo o ruchu drogowym po nowelizacji obowiązuje na drogach publicznych, strefach zamieszkania oraz w strefie ruchu. Poza drogą publiczną obowiązuje tylko w razie uniknięcia zagrożenia oraz teraz dodane, wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych. Na drodze wewnętrznej niebędącą w strefie zamieszkania lub w strefie ruchu można popełnić tylko wykroczenie z art. 98 kw (zagrożenie bezpieczeństwa - kod czynu Z01 bez przypisanej wartości punktowej) lub niestosowanie się do znaków i sygnałów drogowych art. 92 par 1 kw. ( z przypisanymi punktami zgodnie z kodem). Także Straż Miejska w Olsztynie chyba się lekko myli.

Odpowiedź:Zgadza się.

Pytanie nr 2: Czy wyjeżdżając ze strefy ruchu jest się włączającym do ruchu?

Odpowiedź:Nie koniecznie, bo koniec strefy ruchu nie musi oznaczać wyjazdu na drogę publiczną. Jeżeli wraz z końcem strefy ruchu kończy się droga wewnętrzna i jest wyjazd na publiczną, to wówczas mamy włączanie się do ruchu (art. 17 p.r.d.).

Pytanie nr 3: Czy w strefie ruchu może być droga publiczna?

Odpowiedź:Znak "strefa ruchu" oznacza tyle samo co "na wjazd na obszar, na którym stosuje się wszystkie przepisy". Nonsensem byłoby obejmowanie strefą ruchu takiej drogi, która jest publiczną w rozumieniu ustawy o drogach publicznych.

Pytanie nr 4: Czy wyjeżdżając ze strefy zamieszkania (znajdującej się w strefie ruchu) na inna drogę to jest włączającym, czy zwykle skrzyżowanie?

Odpowiedź:W zakresie znaków strefa ruchu / koniec strefy ruchu, aktualnie trwają prace nad dwoma rozporządzeniami Ministra Infrastruktury a/ w sprawie znaków i sygnałów drogowych oraz b/ w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (to ostatnie nazywane instrukcją o znakach...). W rozporządzeniu (instrukcji) znajdzie się (mam nadzieję) zapis, że znaki strefy ruchu nie mogą obejmować dróg publicznych i stref zamieszkania. Nonsensem byłoby, gdyby obie strefy nakładały się na siebie.

Pytanie 5: A co ze znakiem “zakaz wjazdu “L”?

Odpowiedź:Rozporządzenie nie przewiduje takiego znaku. Rozumiem, że chodzi o znak B-1 wraz z tabliczką uzupełniającą o treści "dotyczy nauki jazdy"? No cóż, powiem tyle, że zarządca / właściciel terenu na którym są drogi wewnętrzne ma prawo do żądania erga omnes, aby na jego drogi takie pojazdy nie wjeżdżały (uprawnienia jego płyną z art. 21 i 64 Konstytucji oraz 140 k.c. ) i wszyscy inni powinni się mu podporządkować.

Pytanie 5:: Niby porządkując, zrobiono nowy bałagan. Dotyczy to dróg wewnętrznych. Niby uporządkowano, ale... Przecież "droga" to coś, po czym się porusza. Czy tworzenie "strefy ruchu" na czymś co z definicji służy do poruszania się nie jest absurdem! Do tego dochodzą dodatkowe, duże koszty. Bo trzeba ustawić znak, którego zresztą nie ma, aby "droga" stała się "strefą ruchu"!? Do tego, skrzyżowanie z czymś takim nie jest skrzyżowaniem. Z tego wynikają określone konsekwencje, np. koniec zakazów. I następne, pierwszeństwo przejazdu. Jak odróżnić skrzyżowanie równorzędne od tego co skrzyżowaniem nie jest? Zauważmy, że mamy już wielopiętrowe pierwszeństwo! Nie ma znaku regulującego pierwszeństwo na drodze, po której jadę, jest droga z prawej strony to może to być:

1. Skrzyżowanie równorzędne! i ten z prawej ma pierwszeństwo!

2. Skrzyżowanie z drogą podporządkowaną, a znak D-1 na "mojej" drodze stał sobie gdzieś wcześniej. Podobno mam zauważyć na bocznej drodze tyłem do mnie A-7 lub B-20.

3. Skrzyżowanie z drogą podporządkowaną, a znaku D-1 nie było nigdy!!!!! Podobno mam zauważyć na bocznej drodze tyłem do mnie A-7 lub B-20.

4. Skrzyżowanie z drogą ze strefy zamieszkania. Występuje w kilku wersjach:

- wyjazd ze strefy zamieszkania,

- wyjazd ze strefy zamieszkania, ale "ozdobiony dodatkowo znakiem "Ustąp pierwszeństwa" A-7 lub "Stop" B-20.

W pierwszym przypadku ten z prawej włącza się do ruchu, a w drugim? I czy ktoś to rozróżnia? Tu też mam podobno zauważyć znaki, tyle, że Koniec strefy zwykle stoi po lewej (dla mnie) stronie. W dodatku jest prostokątny, to skąd wiedzieć, co na nim namalowali?

5. Wyjazd z drogi wewnętrznej. Zgodnie z prawem to nie jest skrzyżowanie. Od niedawna. Czy ktoś to rozróżnia? I po co cały ten galimatias?

Nie prościej i jaśniej napisać: Przepisy ruchu drogowego obowiązują w Polsce? I czy ktoś się może dziwić, że polscy kierowcy nie znają praktycznie pojęcia "skrzyżowanie równorzędne"? Adam

Odpowiedź:Nie można było również “iść na skróty” i wprowadzać przepisów prd z urzędu wszędzie - na każdej drodze wewnętrznej - prywatnej, bo wówczas Trybunał Konstytucyjny mógłby to zakwestionować (kolizja z art. 21 i 64 Konstytucji). Pan Kowalski może zechcieć aby na jego drodze - wewnętrznej jego syn (nie mający uprawnień) uczył się jeździć autem i ma do tego prawo - art. 140 k.c..

Prace nad nowelizacją dwóch rozporządzeń w sprawie znaków (strefa ruchu i koniec strefy ruchu) są prowadzone. Nie było możliwości ich przyspieszenia, bowiem treść ustawy jeszcze przed końcem prac w Sejmie znacznie zmieniano a wiadomo, że od treści ustawy zależy rozporządzenie. Obecny brak rozporządzeń oznacza tylko tyle, że nie można fizycznie wprowadzić strefy ruchu, bo nie ma wzoru znaku strefy. Jednak najważniejsze jest to, że ustawa weszła w życie i od dnia 4 września każdy znak drogowy, bez względu na miejsce jego ustawienia już jest sankcjonowany przymusem państwowym; wynika to ze znowelizowanego brzmienia art. 1 ust. 2 ustawy. Innymi słowy, jeżeli dziś kierujący np. zaparkuje auto przed hipermarketem, w miejscu obowiązywania znaku "zakaz zatrzymywania" to będzie ukarany mandatem. Za parkowanie na parkingu sklepowym (a więc na drodze wewnętrznej nie leżącej w "strefie"), w miejscu przeznaczonym dla niepełnosprawnych kwota mandatu jaką już dziś można nałożyć wynosi 500 zł. Chwilowa niemożliwość wprowadzenia strefy ruchu ma ten skutek prawny, że na tych drogach wewnętrznych ustawa działa tylko w zakresie 1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób oraz 2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych. Oznacza to, że do chwili wprowadzenia strefy nie obowiązują tam inne (poza wynikającymi ze znaków) przepisy porządkowe np. kierujący może się tam poruszać samochodem bez wymaganych dokumentów.

Nowela art. 1 ust. 2 ustawy (aby każdy znak drogowy był sankcjonowany mandatem, bez względu na miejsce jego ustawienia) została wprowadzona na etapie prac parlamentarnych (pierwotne rządowe przedłożenie projektu, które przygotowałem jej nie przewidywało).  Był to mój pomysł, podyktowany potrzebą znalezienia takiego rozwiązania, które pozwoliłoby na osiągnięcie celu przy jednoczesnym zminimalizowaniu kosztów, jakie wiążą się z produkcją nowych znaków "strefa ruchu". Zarządca terenu nie będzie w ogóle zmuszony tworzyć nowej strefy ruchu, jeżeli zależy mu wyłącznie na przestrzeganiu stojących od lat na jego terenie znaków.

Miałem tu również na względzie, że w ten sposób ustawa zostanie znowelizowana "w duchu" art. 64 i 31 ust. 3 Konstytucji (chodzi o jak najmniejsze "ograniczenie" prawa własności nieruchomości, a więc swobody decydowania o swoim gruncie). Organy państwa wejdą na te dogi - de facto prywatne - ze swoją jurysdykcją "z urzędu" tylko w niezbędnym zakresie, zaś w pozostałym właściciel terenu będzie sam decydował o tym, czy i na ile chce przekazać w ręce państwa uprawnienia do kontroli porządku; czy tylko w zakresie ustawionych tam znaków, czy też w zakresie pełnym, tak jak ma to miejsce na drogach publicznych.

Odpowiedzi udzielił: Adam Jasiński,

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, konsultant ds. koordynacji instytucjonalnej

Komentuj
Czytelnik prosi o radę (3)
26 września 2010 | 0

Pytanie: Poniżej prośba o radę naszego Czytelnika oraz kolejne odpowiedzi, o pomoc poprosimy także biegłego.Czekamy na Państwa rady - news@prawodrogowe.pl

Pytanie: Witam, chciałbym opisać zdarzenie, którego stałem się ofiarą i uzyskać od państwa opinię i radę co mogę zrobić w zaistniałej sytuacji. Dnia 18. listopada ubiegłego roku, w godzinach nocnych na mój zaparkowany na chodniku samochód przewrócił się znak drogowy wraz z metalowym słupkiem, na którym był zamontowany. Uszkodzona została karoseria oraz wybita tylna szyba. Słupek tego znaku (zakaz postoju i zatrzymywania z tabliczka "nie dotyczy chodnika") u samej podstawy, na wysokości podłoża nosił ślady mocnego skorodowania na prawie całym obwodzie. Wezwałem policję w celu spisania notatki o zaistniałym zdarzeniu i w tej notatce jest zaznaczone ze samochód zaparkowany był prawidłowo, a słupek nosił ślady korozji. Za radą policjanta zrobiłem zdjęcia z miejsca zdarzenia i cale szczęście, bo nie zjawił się nikt z krakowskiego ZIKiT (Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu), natomiast szybko pojawiła się brygada w celu wymiany złamanego słupka. W ZIKiT złożyłem wymagane dokumenty wraz ze zdjęciami z miejsca zdarzenia i 4 stycznia br. otrzymałem pismo, że sprawa została przekazana do ubezpieczyciela TUiR "Warta" i tam mam załatwiać wszelką dalszą korespondencję. Dodam, że wcześniej już dostarczyłem do TUiR "Warta" wszelkie wymagane dokumenty wraz ze zdjęciami. W dniu 3 grudnia 2009 r. dokonano oględzin mojego samochodu. Rzeczoznawca TUiR "Warta" wycenił szkodę na kwotę 3327,56 zł. I tu nastąpił impas w całej sprawie. Dnia 26 marca 2010 TUiR "Warta" wystosowało do mnie pismo informujące mnie o odmowie uznania szkody, z uzasadnieniem, że samochód był zaparkowany w miejscu niedozwolonym, określonym znakiem B-36 oraz ze słupek nosi ślady zagniecenia, co spowodował inny parkujący samochód i doprowadził do złamania słupka. Owszem, słupek nosi ślady zagniecenia, na wysokości 10 cm!!! od podłoża oraz na części poniżej podłoża, umieszczonej w chodniku, a to świadczy tylko o tym, że taki juz został zamontowany (widoczne na zdjęciach). Nadmieniam ze przez cały czas mojego parkowania za znakiem, przed znakiem stal zaparkowany samochód mojego sąsiada i nie był on w stanie uszkodzić znaku, pomijając wysokość uszkodzenia. W kwietniu br. odwołałem się od powyższej decyzji i złożyłem stosowne pismo tak w ZIKiT jak i TUiR "Warta". Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, telefonicznie udało mi się dowiedzieć, że administrator znaków drogowych (tj. ZIKiT) nadal podtrzymuje swoje stanowisko o braku odpowiedzialności z ich strony. Na moją osobistą wizytę i prośbę o odpowiedź na piśmie, inspektor prowadzący moją sprawę oświadczył, że ich korespondencja z ubezpieczycielem jest tajna i nie ma obowiązku zapoznawać mnie z nią oraz, że na podstawie Kodeksu Cywilnego, zwolniony jest z obowiązku odpowiadania mi na piśmie. Czy jako strona nie mam prawa znać treści pism wymienianych w mojej sprawie??? Czy, aby instytucja, do której pisemnie się zwracam nie ma obowiązku w terminie 30 dni odpowiedzieć mi na piśmie? Nie wiem, co mam dalej robić, bo nie mając pisemnej odpowiedzi (odmowy) nie mogę nawet założyć sprawy w sądzie, a jestem przekonany, że do takiego rozwiązania kwalifikuje się ona. Od kwietnia br. czekam, jak długo jeszcze? Udało mi się zainteresować sprawą redakcję "Faktu" i publikacja na ten temat ukaże się na jego lamach. Nie wiem tylko, czy to cokolwiek zmieni w mojej sprawie. Proszę uprzejmie o poradę, czy jestem całkowicie bez praw we wspomnianej sytuacji? Czy znaczne skorodowanie słupka znaku drogowego, najmniej 50% jego obwodu, co bezpośrednio - w moim przekonaniu - było powodem jego złamania (pomijając udział osób trzecich lub warunków atmosferycznych (w postaci np. wiatru) jest tutaj bez znaczenia? A gdyby wspomniany znak przewrócił się na idącą matkę z dzieckiem lub innego przechodnia to...? Pozdrawiam Martin S.

bc2ed4575c8b763d0c8ae22b78a7ca4e95e044e18aabd9422279d7c3774e5b596f15884f691f6793

(Fot.: PD@N 256-26/27)

Odpowiedź T.M.: Witam, ja zrobiłbym tak:

1.Adwokat;

2 Sprawa do sądu (opinie rzeczoznawców - motoryzacyjnych, budowlanych itp.).

Myślę że adwokat znajdzie jakiś przepis np. za uchylanie, niedotrzymanie terminów itd., albo giełda, internet - kupić sobie klapę z szybą za jakieś 200 - 300 zł w tym samym kolorze i problem z głowy, ale wtedy zarządca i ubezpieczyciel są moralnym wygranym w sprawie. Decyzja należy do poszkodowanego

Odpowiedź Jacek N.: Miałem podobny przypadek. Podjechałem pod budynek Sądu. Oderwał się kawałek gzymsu w efekcie pokrywa silnika i szyba. Sąd, który jest właścicielem budynku wskazał ubezpieczyciela. Oszacowałem straty i odmowa wypłaty odszkodowania. Sąd był od wszystkiego ubezpieczony - pożary, powódź, kradzież, ale nie od wyrządzenia szkody z tytułu posiadania nieruchomości. Co pozostało? Wezwałem Sąd do zapłaty. Dyrektor Administracyjny powiedział coś o kaktusie, ale ja miałem pieniądze w 5 dni na koncie. Moja rada wezwać nie ubezpieczalnie a Zarząd Dróg Miejskich do wypłaty odszkodowania. Za szkodę odpowiada właściciel. Jeżeli nie to pozew do sadu. Z dobrymi odsetkami

Odpowiedź Tomasz B.: Dobrze sugerują moi przedmówcy.Trzeba sprawe poprowadzić wielotorowo. Wciągnąłbym w to jeszcze Turbo kamerę rzecznika ubezpieczonych, dodatkowo opowiedział o całej sprawie adwokatowi i zapytał, jakie widzi szanse. Mój kolega miał sytuację z dziurą w jezdni, przez którą poleciał mu amortyzator. Niestety Urząd uchylił się, bo zrobiliśmy słabe zdjęcie. Ubezpieczenie, które posiada urząd to ubezpiecznie OC także nie rozumiem, dlaczego Panu odmówili wypłaty. Prosze napisać, na jakiej podstawie bowiem jest to sprawa dla rzecznika ubezpieczonych. Ewentualnie są też firmy, które się tym zajmują profesjonalnie tylko pobierają ok.20% od odszkodowania. Sprawę prowadzi prawnik.

Komentuj

Legislacja

Obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa w autobusach
26 września 2010 | 0

Komenda Główna Policji: W związku z zainteresowaniem tematyką stosowania pasów bezpieczeństwa w autobusach, Policja przypomina, że obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa odnosi się do kierujących i pasażerów zajmujących miejsca wyposażone w pasy. Dopiero od dnia 20.10.07 niedopuszczalne będzie zarejestrowanie po raz pierwszy pojazdu z siedzeniami bez pasów bezpieczeństwa.

W polskim prawodawstwie obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa był sukcesywnie wprowadzany od 1992 r. Obecny kształt tego obowiązku określa art. 39 oraz art. 45 ust. 2 pkt 3-5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.). Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa odnosi się do kierujących pojazdami samochodowymi oraz pasażerów zajmujących miejsca wyposażone w pasy (z wyjątkami wskazanymi w art. 39 ust. 2 prd*). Dotyczy to zarówno samochodów osobowych lub ciężarowych, jak i autobusów, bądź innych jeszcze pojazdów, np. pojazdów specjalnych, niektórych motocykli (patrz art. 40 ust. 2 prd). Zasady przewożenia dzieci są sprecyzowane wart. 39 ust. 3 oraz w art. 45 ust. 2 pkt 4 i 5 prd. Również w tym zakresie mają one zastosowanie we wszystkich pojazdach samochodowych wyposażonych w pasy bezpieczeństwa, a więc również w autobusach. Wyjątki zostały wyszczególnione w art. 39 ust. 4 prd*. Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Transportu z dnia 8 maja br. od dnia 21 kwietnia 2006 r. Polska stosuje wymagania unijne dotyczące wyposażania w pasy bezpieczeństwa siedzeń w autobusach turystycznych i samochodach ciężarowych. Są to wymagania obowiązujące w procedurze homologacji typu pojazdu, a więc dotyczą wyłącznie producentów i importerów pojazdów. Dopiero od dnia 20 października 2007 r. niedopuszczalne będzie zarejestrowanie po raz pierwszy pojazdu z siedzeniami bez pasów bezpieczeństwa. Autobusy turystyczne i samochody ciężarowe zarejestrowane przed tą datą będą mogły być eksploatowane z dotychczasowym wyposażeniem w tym zakresie.

*Art. 39. 1. Kierujący pojazdem samochodowym oraz osoba przewożona takim pojazdem wyposażonym w pasy bezpieczeństwa są obowiązani korzystać z tych pasów podczas jazdy, z zastrzeżeniem ust. 3.
2. Obowiązek korzystania z pasów bezpieczeństwa nie dotyczy:
1) osoby mającej orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów;
2) kobiety o widocznej ciąży;
3) kierującego taksówką osobową podczas przewożenia pasażera;
4) instruktora lub egzaminatora podczas szkolenia lub egzaminowania;
5) policjanta, funkcjonariusza Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Straży Granicznej, inspektora kontroli skarbowej, funkcjonariusza celnego i Służby Więziennej, żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej - podczas przewożenia osoby (osób) zatrzymanej;
6) funkcjonariusza Biura Ochrony Rządu podczas wykonywania czynności służbowych;
7) zespołu medycznego w czasie udzielania pomocy medycznej;
8) konwojenta podczas przewożenia wartości pieniężnych;
9) osoby chorej lub niepełnosprawnej przewożonej na noszach lub w wózku inwalidzkim.
3. W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nieprzekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.
4. Przepis ust. 3 nie dotyczy przewozu dziecka taksówką osobową, pojazdem pogotowia ratunkowego lub Policji.

Komentuj
Nie potrafimy korzystać z pasa rozbiegowego
26 września 2010 | 5

Portal INTERIA pl opublikował ważny list swojej Czytelniczki poświęcony korzystania z pasa rozbiegowego. Przeczytajcie Państwo jest bardzo ważny dla bezpieczeństwa w ruchu ddrogowym: “Na autostradzie pod Berlinem doszło do tragicznego wypadku. Zginęło 13 osób (*).Według niemieckiej policji do tej straszliwej kraksy doszło z winy prowadzącej mercedesa, która chcąc włączyć się do ruchu zamiast jechać pasem rozbiegowym od razu znalazła się (być może w wyniku poślizgu) na prawym pasie autostrady. Nie znam jeszcze szczegółów tego wypadku, ale z doświadczenia wiem - bo jeżdżę bardzo dużo po autostradach naszych zachodnich sąsiadów - że niemieccy kierowcy są przyzwyczajeni do pewnych rutynowych zachowań. Otóż wiedzą, że kierowca jadący autostradą zawsze (sic!) ułatwi włączenie się do ruchu kierowcy, który jedzie pasem rozbiegowym, co zasygnalizuje sygnałem lewego kierunkowskazu. O ile to możliwe zmieni pas ruchu z prawego na najbliższy lewy (także sygnalizując to stosownym - lewym - kierunkowskazem). Czy wypadek polskiego autobusu spowodowany był właśnie takim "rutynowym" podejściem kobiety prowadzącej mercedesa? Być może tak. Nie zwalnia jej to jednak od odpowiedzialności za spowodowanie tragedii. Dlatego apeluję do rodaków, którzy jeżdżą niemieckimi autostradami (polskimi zresztą także). Gdy widzisz kierowcę starającego się włączyć do ruchu z pasa rozbiegowego ZWASZE zrób mu miejsce. Oczywiście gdy upewnisz się, że nie zajedziesz nikomu drogi! Z poważaniem Maria O. (*) - list do redakcji”.

Pasy rozbiegowe najczęściej spotkać można na autostradach, ale też np. przy wyjazdach z wielu stacji benzynowych, czy za skrzyżowaniami coraz częściej wyznaczane są specjalne pasy do rozpędzania. W teorii powinny ułatwiać szybkie i bezpieczne wjechanie na sąsiedni pas. Zasada jest bardzo prosta. Wszystko sprowadza się do zminimalizowania różnicy prędkości pomiędzy autem, które porusza się po pasie do rozpędzania i tym, które jedzie pasem sąsiednim. Sprawne wykonanie tego manewru oznacza, że auto wjeżdżające z pasa rozbiegowego na pas sąsiedni ma praktycznie taką samą prędkość jak inne auta. Niestety, wielu kierowców na pasie rozbiegowym nie rozpędza się, ale zwalnia w oczekiwaniu na odpowiednio dużą wolną przestrzeń. W skrajnych przypadkach, gdy kończy się “rozbiegówka”, po prostu wjeżdżają na sąsiedni pas, zmuszając innych uczestników do gwałtownych manewrów. Jak może skończyć się wjazd na pas z prędkością 20 km/h, podczas gdy inne auta jadą 130 km/h, nietrudno sobie wyobrazić! Błędem jest także ślamazarne przyspieszanie na pasie rozbiegowym i kontynuowanie powolnej jazdy bezpośrednio po zmianie pasa. O ile w mieście może to mieć mniejsze znaczenie, choć też drażni, o tyle na autostradzie jest wręcz niebezpieczne.

W Polsce wielu instruktorów nauki jazdy nie potrafi z nich korzystać, trudno się zatem dziwić, że nie robią tego kursanci – po uzyskaniu uprawnień przyszli kierowcy – komentuje “Auto Świat”. Dodajmy, że w kodeksie drogowym nie ma ani słowa na temat "pasów rozbiegowych" i "wyłączeniowych".

Komentuj
W rozporządzeniach, kiedy i jak odholować
25 września 2010 | 0

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowało dwa projekty w sprawie holowania aut:

·w sprawie usuwania pojazdów pozostawionych bez tablic rejestracyjnych, lub których stan wskazuje na to, że nie są używane;

·w sprawie usuwania pojazdów, których używanie może zagrażać bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego albo utrudniających prowadzenie akcji ratowniczej.

Jeśli samochód utrudnia prowadzenie akcji ratowniczej lub został zaparkowany w takich miejscach, w których zagrażają bezpieczeństwu i porządkowi ruchu drogowego - zostanie odholowany. Holownik zostanie wezwany także do auta nielegalnie zaparkowanego na kopercie. Decyzję o odholowaniu podejmie np. policjant albo strażnik miejski. Natychmiast musi też o tym poinformować właściciela auta. Ten, jeśli zdecyduje się na jego odbiór, musi najpierw uregulować wszystkie rachunki. Jeśli po auto nikt się nie zgłosi, starosta wystąpi do sądu z wnioskiem o orzeczenie przepadku odholowanego pojazdu na rzecz powiatu. Właściciel lub osoba uprawniona mają trzy miesiące na odebranie pojazdu.

Komentuj
Jednak czekają na rozporządzenie
20 września 2010 | 0

891ce52c208d63b2d0568b243897e1553760fbd4

(Fot.: PD@N 359-16)

 

Według znowelizowanych przepisów prawa o ruchu drogowym, można karać kierowców na drogach wewnętrznych (m.in. parkingi przed supermarketami, drogi osiedlowe), mogą nawet odholować zaparkowane na kopertach samochody. Niestety. Do tej pory nie odholowaliśmy żadnego samochodu z koperty. Prowadzimy akcję informacyjną, bo być może jest to efekt nieświadomości społeczeństwa, a może tego, że przepisy nie są do końca doskonałe - mówi Marek Anioł z krakowskiej straży miejskiej. A policjanci: - Mieliśmy trochę więcej zgłoszeń. Ukaraliśmy kierowców za parkowanie na osiedlowym trawniku czy blokowanie innych samochodów. Ludzie dzwonią raczej wtedy, kiedy jakieś auto przeszkadza im samym - wyjaśnia Katarzyna Padło z małopolskiej policji. Nowe prawo ma jednak luki. Funkcjonariusze mogą ukarać właściciela niewłaściwie zaparkowanego auta tylko wtedy, jeżeli miejsce jest oznakowane. Gdy nie ma znaków, nie mogą egzekwować przepisów. Muszą być ustawowe przepisy określające, jak ma wyglądać znak pionowy ustalających "strefę ruchu" - tłumaczy Paweł Górak, p.o. komendant straży miejskiej Radomiu. - Czekamy na rozporządzenie ministra infrastruktury dotyczące znaków i sygnałów drogowych. Kiedy ono wejdzie w życie, zarządca terenu będzie mógł wyznaczyć tzw. strefę ruchu. To pozwoli spółdzielniom mieszkaniowym oznaczyć teren i wtedy przepisy ruchu drogowego będą obowiązywać również tam - tłumaczy Krzysztof Dymura z małopolskiej drogówki.

Przypomnijmy, projekt rozporządzenia jest na etapie uzgodnień międzyresortowych.

Komentuj
Nie chcą płacić za oświetlenie nie swoich dróg
26 września 2010 | 0

Jedlińsk się zbuntował i wyłączył latarnie na krajowej siódemce. Nie che płacić gigantycznych rachunków za prąd. - Nie stać nas - mówi wójt Jedlińska. Na drodze krajowej nr 7 w Jedlińsku od kilku dni panują egipskie ciemności. To nie awaria - gmina wyłączyła oświetlenie - informuje “Gazeta pl Radom”. Prawo energetyczne stanowi, że to gmina ma obowiązek finansowania oświetlenia ulic, placów i dróg publicznych (z wyjątkiem dróg ekspresowych i autostrad) na jej terenie, nawet tych, których nie jest właścicielem. - Nas po prostu na to nie stać - mówi Wojciech Walczak, wójt Jedlińska. Przez teren gminy biegnie niedawno rozbudowana krajowa siódemka. Ma status "drogi krajowej głównej ruchu przyspieszonego. - To pół miliona złotych rocznie, które musimy wydać na nie naszą drogę. W dodatku nasi mieszkańcy korzystają z niej w nieznacznym stopniu. Podobnie zareagowały gminy z województwa warmińsko-mazurskiego Barczewo i Dywity. Wojewoda zwrócił się do ministra finansów, przewodniczących sejmowych komisji finansów publicznych oraz komisji gospodarki o poparcie w tej sprawie. - Dostaliśmy odpowiedź, że w gminach tych podniesiono dochody własne z podatku dochodowego i w ten sposób zasilono finansami opłatę oświetlenia - mówi Edyta Wrotek, rzeczniczka wojewody warmińsko-mazurskiego. - To żarty. Jak można zwiększyć dochody, skoro my, gmina wiejska, nie mamy wcale dochodu z podatku?! - odpowiada Danuta Puchalska, wójt Janowca Kościelnego. Władze zbuntowanych zapowiadają walkę sądową.

Komentuj
Będzie nowy regulamin dla wozaków
25 września 2010 | 0

66b61abd6e9e94aa2595da4e094fc34a461a1b3e

(Fot.: PD@N 359-14)

Nowy, bardziej restrykcyjny regulamin dla wozaków wożących końmi turystów będzie obowiązywał dopiero od przyszłego roku. Regulamin miał być wprowadzony w mijającym sezonie, ale z jego zapisami nie zgodzili się fiakrzy. Nad nowym regulaminem zaczęto pracować po tym, jak w lipcu 2009 roku jeden z koni ciągnących wóz padł po zawiezieniu turystów na górę, spekulowano, że koń był nadmiernie eksploatowany (badania weterynaryjne wykazały, że koń zdechł z powodu ataku kolki). Nowy bardziej restrykcyjny regulamin miał obowiązywać od 16 sierpnia bieżącego roku, ale fiakrzy nie chcieli się zgodzić m.in. na proponowane przez władze Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN) godziny pracy na terenie Tatr. Kolejnym spornym zapisem jest sprawa szczegółowych badań koni, o które zabiegały organizacje zajmujące się ochroną zwierząt. Zdaniem obrońców praw zwierząt, prowadzone dotychczas badania weterynaryjne nie były wystarczające i do selekcji odpowiednich koni konieczne są szczegółowe badania.

Komentuj
Elektryczne jednoślady na drogach dla rowerów
25 września 2010 | 1

7fa35849d6d7eb3fa5a1b47493da58fd7b15f658(Fot.: PD@N 359-10)

 

Rowery elektryczne są ciche, ekologiczne i jeżdżą z prędkością 25 km/godz. Ale korków i tak nie unikniemy. Prawo zabrania jazdy nimi po ścieżkach rowerowych. Absurdalne przepisy mają się zmienić, ale tylko w części - informuje “Życie Warszawy”.Z pytaniem, czy można elektrycznymi jednośladami poruszać się po drogach dla rowerów, redakcja zwróciła się do Komendy Stołecznej Policji oraz Ministerstwa Infrastruktury. KSP przyszła odpowiedź, że “droga dla rowerów przeznaczona jest dla ruchu rowerów jednośladowych. Z uwagi na fakt, że rower jest pojazdem poruszanym siłą mięśni osoby jadącej tym pojazdem, należy stwierdzić, że skuter napędzany silnikiem elektrycznym nie może być zaliczony do kategorii pojazdów zawartych w definicji rowerów”. Z odpowiedzi nadesłanej przez resort infrastruktury wynika, że w myśl obowiązujących przepisów po ścieżkach rowerowych nie można jeździć nawet rowerem elektrycznym.

Na zmianę przepisów czeka wielu użytkowników rowerów elektrycznych, wśród których dominują osoby starsze, często nie do końca sprawne. Ministerstwo Infrastruktury zapowiada nowelizację prawa o ruchu drogowym. - W Sejmowej Komisji Infrastruktury trwają prace nad poselskim projektem zmiany ustawy, który przewiduje m.in. rozszerzenie definicji roweru - mówi Mikołaj Karpiński, rzecznik ministerstwa. W myśl nowych przepisów rower będzie mógł być wyposażony w napęd elektryczny o mocy do 250 W, odłączany automatycznie po przekroczeniu prędkości 25 km/godz. I takie pojazdy będą mogły jeździć po ścieżkach rowerowych.

Komentuj
Pieszy na ścieżce rowerowej ma pierwszeństwo, gdy…
25 września 2010 | 0

Na drogach rowerowych często dochodzi do konfliktów pomiędzy rowerzystami i pieszymi. Ci ostatni powinni pamiętać, że mogą poruszać się drogą dla rowerów tylko w sytuacji gdy nie ma chodnika lub pobocza albo nie ma szansy na korzystanie z nich (np. są przebudowywane i wyłączone z ruchu). Wtedy jednak pierwszeństwo mają rowerzyści. Kodeks drogowy przewiduje wyjątek od tej zasady - kiedy pieszym jest osoba niepełnosprawna, rowerzysta musi ustąpić mu pierwszeństwa. Rowerzysta ma obowiązek korzystać z istniejącej drogi dla rowerów lub drogi dla rowerów i pieszych. Jeśli jedzie po wspólnej (przeznaczonej dla jednych i drugich), musi ustąpić miejsca pieszym. Kiedy nie ma drogi dla rowerów, powinien korzystać przede wszystkim z pobocza. Miłośnicy dwóch kółek muszą jednak pamiętać o obowiązującej zasadzie – zrezygnować z jazdy poboczem, jeśli utrudniałaby ona poruszanie się pieszym lub jeżeli pobocze nie nadaje się do jazdy. Dopiero w ostateczności, gdy nie ma drogi rowerowej i gdy rowerzysta nie może skorzystać z pobocza, bo np. stoją na nim auta), wolno mu korzystać z jezdni. Jest na niej dla niego zarezerwowana prawa strona. Rowerzysta poruszający się po drodze dla rowerów ma na niej pierwszeństwo przed pieszymi. Nie dotyczy to osób niepełnosprawnych.

W Sejmie trwają też prace nad nowelą kodeksu drogowego (projekt jest po pierwszym czytaniu). Ma być przyjaźniej dla cyklistów i ich rodzin. Przewiduje się wprowadzenie m.in. legalnego wyprzedzania z prawej strony pojazdów jadących wolniej od cyklisty oraz pierwszeństwo jadących ścieżką rowerową. Kiedy będzie brzydka pogoda - śnieg, silny wiatr - rowerzysta będzie mógł skorzystać z chodnika. Nowe przepisy pozwolą też rowerzystom na jazdę środkiem pasa jezdni przed skrzyżowaniem, na którym jest prawoskręt. Chodzi o to, aby nie dochodziło do sytuacji, w których auto szybko wyprzedza rower z lewej strony, po czym gwałtownie skręca w prawo, a rowerzysta uderza w pojazd.

Komentuj
Obowiązkowa karta rowerowa?
24 września 2010 | 0

Każdy uczeń kończący szkołę podstawową powinien mieć kartę rowerową. Warto o to zadbać. Za jazdę bez karty grozi mandat - 100 zł. Mało kto pamięta, że nadal obowiązują przepisy (art. 96 kodeksu drogowego) stanowiące, że osoby, które nie ukończyły 18. roku życia, mogą jeździć na rowerze po drogach publicznych tylko z odpowiednim dokumentem. Chodzi o kartę rowerową, motorowerową lub prawo jazdy. Poza kartą rowerową niepełnoletni uczestnicy ruchu mogą jeszcze uzyskać kartę motorowerową (od 13. roku życia). Karty rowerowe i motorowerowe wydają dyrektorzy, szkół podstawowych i gimnazjalnych (dokumenty te nie są wymagane w wypadku osób pełnoletnich) - przypomina “Rzeczpospolita”.

Komentuj
„Koperta” na wyłączność?
24 września 2010 | 0

Olsztyńska Spółdzielnia Pojezierze pozwoliła inwalidzie, by jedno z miejsc dla samochodów miał na wyłączność. To wywołało sąsiedzki spór. Podobne spory o kopertę wybuchają na każdym osiedlu. Przypomnijmy - zgodnie z przepisami koperta ma być dostępna dla wszystkich, którzy mają inwalidzką kartę uprawniającą do parkowania. Kto chce mieć miejsce tylko dla siebie, musi płacić - nawet 350 zł miesięcznie. - Prawo to jedno, ale trzeba też kierować się rozumem i sercem - mówi prezes spółdzielni.

Komentuj
Kiedy zatrzymanie do kontroli
23 września 2010 | 0

Jak zachować się podczas zatrzymania na drodze radzi dziennik “Rzeczpospolita”: jeśli już zostałeś zatrzymany, to pamiętaj: zatrzymaj się w miejscu wyznaczonym, uchyl szybę i połóż ręce na kierownicy, nie wychodź z pojazdu, nie wyłączaj silnika, chyba że zostaniesz o to poproszony. Do zatrzymanego pojazdu podejdzie policjant i - przedstawi się (poda stopień, imię i nazwisko), poda przyczynę zatrzymania. Kierowca czeka na jego polecenia. Najczęściej najpierw poproszeni jesteśmy o okazanie dokumentów (prawo jazdy, dowód rejestracyjny, OC). Funkcjonariusz może też poprosić o wyjście w celu kontroli osobistej lub kontroli pojazdu (pod względem przewożonych towarów lub określenia stanu technicznego). Ma prawo wsiąść i kierować nim. Czasem możesz zostać poproszony do radiowozu np. w celu doprowadzenia do komisariatu, izby wytrzeźwień lub szpitala; poddanie badaniu na zawartości w organizmie alkoholu lub innych niedozwolonych środków, odtworzenie przebiegu zarejestrowanego wykroczenia; przeprowadzenie czynności procesowych - czytamy.

Dziennik wylicza też sytuacje kiedy policjant może nas zatrzymać: na obszarze zabudowanym – do rutynowej kontroli każdy pojazd może zatrzymać “lizakiem” (w dzień) lub latarką z czerwonym światłem (w nocy) umundurowany lub nieumundurowany policjant; na obszarze niezabudowanym – do rutynowej kontroli każdy pojazd może zatrzymać “lizakiem” (w dzień) lub latarką z czerwonym światłem (w nocy) wyłącznie umundurowany policjant. Polecenie zatrzymania może być również podane z jadącego radiowozu przez krótkotrwałe włączenie niebieskiego światła i sygnału dźwiękowego o zmiennym tonie (koguta). - Wątpliwości budzi próba zatrzymania do rutynowej kontroli poza obszarem zabudowanym przez osoby poruszające się samochodem cywilnym wyposażonym jedynie w lampę błyskową lub przez osoby w ubraniu tylko zbliżonym wyglądem do munduru policyjnego. W takiej sytuacji należy jechać do najbliższej jednostki policji albo do miejsca, gdzie można spotkać inne osoby (stacja paliw, przydrożny bar lub zajazd itp.) i zadzwonić do najbliższego komisariatu (nr telefonu: 112 lub 997). - Kierowca nie powinien się zatrzymywać w odludnych miejscach i reagować na dawane przez innych znaki świadczące o tym, że rzekomo coś złego dzieje się z autem (np. pęknięta opona). W razie podejrzeń należy telefonicznie lub osobiście poinformować policję.

Komentuj
Automatyczny nadzór nad ruchem drogowym w Komisji
23 września 2010 | 1

Posiedzenie nr 321 Komisji Infrastruktury wspólne z Komisją Administracji i Spraw Wewnętrznych. W porządku obrad m.in.: rozpatrzenie sprawozdania podkomisji nadzwyczajnej o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (projekt po pierwszym czytaniu na posiedzeniu Sejmu). Sprawozdawca podkomisji - poseł Krzysztof Tchórzewski. Projekt ustawy dotyczy stworzenia w strukturze Głównego Inspektoratu Drogowego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym druk 3179). Projekt został skierowany do drugiego czytania.

Projekt przewiduje ustawienie fotoradarów wyłącznie w miejscach niebezpiecznych na drogach, nadto zobowiązuje do zatwierdzania lokalizacji przez policję. Przy drogach nie będzie atrap fotoradarów, natomiast ich maszty będą widoczne z daleka. Straż miejska będzie je ustawiała tylko w obszarze zabudowanym i w miejscach rzeczywiście niebezpiecznych. Rozszerzone zostają uprawnienia Inspekcji Transportu Drogowego (ITD.), np. o kontrole także samochodów osobowych czy motocyklistów.

Komentuj
Za rajdy quadami do sądu
23 września 2010 | 0

Olsztyńscy leśnicy apelują do mieszkańców: - Pomóżcie nam powstrzymać plagę quadowców. Rzecznik sądu okręgowego Piotr Zbierzchowski mówi, że sprawy quadowców na wokandę trafiają bardzo rzadko. - Przypadki wjeżdżania do lasu zwykle dotyczą kierowców samochodów - informuje. Quady rozjeżdżające lasy stają się prawdziwą plagą. - Jeszcze pięć lat temu, gdy żalili się na nich leśnicy z terenów położonych bliżej Olsztyna, myślałem, że ten problem będzie dotyczył tylko okolic miasta. Dziś dotarł i do nas - opowiada Grzegorz Wanat, zastępca nadleśniczego z Nowych Ramuk, gdzie jest Las Warmiński. - Dobrze, jeśli świadkowi uda się zanotować numer rejestracyjny, albo zrobić zdjęcie pojazdu, choćby komórką - radzi Grzegorz Wanat. - Może raz czy drugi nie uda się złapać sprawcy, ale za trzecim... Jeśli łamanie przepisów zgłosimy natychmiast na policję lub do straży leśnej, będzie szansa na złapanie wandali - dodaje leśnik. Od kierowców quadów niszczących rezerwat odcina się Sławek z grupy Squad Olsztyn, który z innymi quadowcami organizuje akcje sprzątanie lasu. - W każdej społeczności są czarne owce, tak samo jest i u nas - mówi.

Komentuj
A inni egzekwują
23 września 2010 | 0

 

b5c90e938bce3ebc8ceb026595095d1580840441

(Fot.: PD@N 359-9)

Na krakowskie ulice wyruszyli strażnicy, by egzekwować obowiązujące przepisy noweli ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Postanowili pokazać niepokornym kierowcom, że od czasu wprowadzenia zmian w kodeksie drogowym (dzięki którym prawo o ruchu drogowym obowiązuje już nie tylko na drogach publicznych, ale też wewnętrznych), parkowanie w miejscach niedozwolonych czy tamowanie ruchu na osiedlu nie ujdzie im już na sucho.- W wyniku akcji odholowaliśmy dziesięć samochodów z kopert dla niepełnosprawnych, na kilku kierowców nałożyliśmy mandaty po 500 zł, a siedem osób ukaraliśmy za bezprawne posługiwanie się legitymacją osoby niepełnosprawnej - wylicza Marek Anioł z krakowskiej straży miejskiej.

Komentuj
Rowerzysta wjedzie na chodnik
23 września 2010 | 0

Rowerzyści będą mogli prawą stroną ominąć samochody stojące w korku, a podczas deszczu lub śnieżycy wjechać na chodnik. Takie udogodnienie dla rowerzystów przewiduje poselski projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym, który został skierowany do prac w sejmowej Komisji Infrastruktury. Będzie więc możliwe stworzenie pasa ruchu dla rowerów na jezdniach i śluz rowerowych. Śluzy będą wyznaczoną częścią na jezdni przed skrzyżowaniem. Skorzystają z niej rowerzyści, by zająć na przykład lewy pas ruchu przed samochodem. Kierowcy skręcając w prawo, będą musieli przepuścić rowerzystów jadących na specjalnym pasie. Projekt przewiduje, że rowerzyści będą mogli skorzystać z chodnika w razie złych warunków pogodowych zagrażających bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni. Przepis ten ma mieć zastosowanie np. w trakcie ulewy, mgły czy śnieżycy. W okresie zimy zwolennicy dwóch kółek będą mogli poruszać się bezpieczniej z uwagi na to, że projekt przewiduje dopuszczenie używania opon z trwale w nich umieszczonymi elementami przeciwpoślizgowymi, np. kolcami. Wśród propozycji znalazły się także takie, jak możliwość przewożenia dzieci w przyczepce ciągniętej za rowerem, dostosowanej do przewozu osób. Obecnie dzieci przewożone są w specjalnych siodełkach montowanych do roweru.

Komentuj
Samochód zastępczy dla każdego
23 września 2010 | 1

Masz prawo do samochodu zastępczego, za który powinien zapłacić ubezpieczyciel OC sprawcy - poucza redakcja portalu Onet.pl. Dotychczas z przywileju otrzymania samochodu zastępczego mogli korzystać jedynie przedsiębiorcy lub pracownicy firm, którym auto służyło do zarabiania pieniędzy. Indywidualny kierowca, musiał najpierw dopełnić uciążliwych formalności i udokumentować szczegółowo, że brak auta wiąże się dla niego z poważnym utrudnieniem życia lub możliwością utraty dochodów, np. w wyniku problemów z dotarciem do miejsca pracy. Pod koniec zeszłego roku Komisja Nadzoru Finansowego uznała jednak, że pojazd zastępczy należy się nie tylko narażonym na utratę zysków biznesmenom, lecz również osobom indywidualnym. Jeżeli ogólne warunki ubezpieczenia tego nie przewidują, ubezpieczyciel nie jest prawnie zobligowany do dostarczenia lub opłacenia samochodu zastępczego. "Zwrot kosztów za samochód zastępczy nie stanowi absolutnie żadnego problemu w przypadku posiadania ubezpieczenia autocasco. W przypadku OC jest inaczej. KNF wydała jedynie zalecenie dla towarzystw ubezpieczeniowych, aby zapewniały samochody zastępcze osobom indywidualnym. Nie jest to obowiązek ujęty w przepisach prawa, stąd nie należy spodziewać się, że ubezpieczyciele nie będą próbowali go uniknąć" - mówi Wojciech Rabiej z porównywarki internetowej rankomat.pl. Towarzystwa bez dyskusji nadal biorą więc na siebie koszty auta zastępczego tylko w wypadku, gdy poszkodowany prowadzi działalność gospodarczą. W innych sytuacjach, mimo zaleceń KNF i braku przeciwwskazań prawnych, często nawet nie informują poszkodowanych o istnieniu takiej możliwości lub mnożą trudności, by z usługi tej skorzystał również klient indywidualny. "Dlatego należy zawsze być świadomym swoich praw i wiedzieć, co nam przysługuje" - podkreśla Wojciech Rabiej.

Komentuj
Tablice rejestracyjne dla rowerów?
22 września 2010 | 0

Przepisy ruchu drogowego mówią, że na chodnikach powinni poruszać się tylko piesi. Potrącenie pieszego przez rowerzystę est traktowany jako kolizja drogowa. - Rowerzyści nie mogą jeździć po chodnikach. Chyba, że są to dzieci do 10. roku życia. Wyjątkiem są też miejsca, gdzie nie ma wyznaczonej ścieżki, a ograniczenie prędkości jest większe niż 50 km/godz. Szerokość chodnika w tym przypadku powinna wynosić co najmniej 2 m - wylicza mł. asp. Arkadiusz Arciszewski KWP w Lublinie. - Kara za złamanie przepisów dotyczących poruszania po chodniku wynosi 50 zł - informuje Ryszarda Bańka, rzecznik Straży Miejskiej w Lublinie. Generalnie rowerzyści są tu bezkarni, najczęściej uciekają z miejsca zdarzenia. I tu pojawiają się opinie, że problem rozwiązałyby tablice rejestracyjne. - Ułatwiłyby one identyfikację kierujących, tak samo jak jest to z samochodami. Pomysł jednak nie podoba się cyklistom. Grzegorz Mazur ze Stowarzyszenia "Rowerowy Lublin" twierdzi, że piraci chodnikowi to margines i dodaje, że pomysł z tablicami rejestracyjnymi nie jest trafiony. - Musielibyśmy od nowa rejestrować wszystkie rowery. Z chamstwem trzeba walczyć, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku - przekonuje Grzegorz Mazur. Podobnie uważają urzędnicy z lubelskiego magistratu. - Pomysł jest chybiony. W każdym domu jest często kilka rowerów. Więc idea rejestrowania każdego z nich nie spodobałaby się mieszkańcom. Myślę, że przy tej liczbie rowerów pomysł nie jest zbyt realistyczny. Urząd, w którym należałoby rejestrować jednoślady, pękałby w szwach. Nasza moc przerobowa jest za mała. Lepiej dbać o edukację jeżdżących rowerami, aby znali przepisy i zachowali kulturę jazdy - stwierdza Roman Gołębiowski, kierownik referatu rejestrowania pojazdów Wydziału Komunikacji.

Komentuj
Korupcja: afera łapówkarska
22 września 2010 | 0

Pracownica Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie, mężczyzna, który pośredniczyć miał w przekazaniu jej pieniędzy za "załatwienie" egzaminu oraz przystępujący do niego kierowca - to osoby zamieszane w aferę łapówkarską, którą bada tarnowska prokuratura. Cała trójka usłyszała już zarzuty – podała “Gazeta Krakowska”. Śledztwo trwa już od marca. - Ustalamy, czy mogło ich być więcej - zastrzega Bożena Owsiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie. Latem ubiegłego roku Rafał K. miał zdawać egzamin na prawo jazdy kategorii C. Pośrednictwa w ułatwieniu mu bezstresowego zaliczenia praktycznej części egzaminu podjąć się miał Konrad S. Chodziło o sumę 1,2 tys. zł, która powędrowała - według egzaminowanego - do pracującej w MORD Marii S.

Komentuj
Kierowca na dopalaczach
20 września 2010 | 0

Kierowca po tzw. dopalaczach, czy może być zatrzymany? Niestety funkcjonariusze nie mają podstaw do zatrzymania. Jeżeli sprawdzimy stan trzeźwości, sprawdzimy narkotesterem i ustalimy, że osoba nie jest pod działaniem środków działających podobnie do alkoholu, to wówczas nie mamy podstaw do zatrzymania. Taka osoba może poruszać się dalej - przyznaje szef zachodniopomorskiej drogówki Grzegorz Sudakow. Oczywiście możemy skierować pismo do wydziału komunikacji o skierowanie takiej osoby na badanie lekarskie, czy są jakieś przeciwwskazania do kierowania pojazdem. Na miejscu na pewno nie jesteśmy w stanie zatrzymać prawa jazdy i uniemożliwić takiej osobie dalszej jazdy - zaznacza funkcjonariusz. I tu jeszcze jeden problem - poszukiwanie we krwi substancji z dopalaczy wymaga skomplikowanych i długotrwałych analiz chemicznych - mówi Tomasz Jarmoliński, ordynator nefrologii i toksykologii w szczecińskim szpitalu. Lista dopalaczy liczy sobie setki pozycji i jest zmienna jak kalejdoskop. Ministerstwo Zdrowia właśnie skierowało do konsultacji zewnętrznych projekt ustawy, której wejście w życie raz na zawsze ma rozwiązać problem z wyrastającymi jak grzyby po deszczu sklepami z jeszcze legalnymi używkami. - Wszystkim zależy na tym, żeby nowe przepisy jak najszybciej wprowadzić w życie. Dlatego jest duża szansa, że już w październiku projekt trafi do Rady Ministrów, a na początku listopada do Sejmu. Ministerstwa Zdrowia chce zrównać dopalacze z narkotykami. W tym celu włączone one zostaną do tej samej grupy co środki zastępcze, czyli substancje, które są trucizną używaną jako środek odurzający czy psychotropowy. – Analizujemy przepisy, czekają nas rozmowy z Komendą Główną Policji – przyznaje Joanna Dębek, rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości. Zastrzega, że sprawa nie jest prosta. Identycznego zdania są karniści. I choć pojawił się pomysł, by dopisać dopalacze do przepisów kodeksu karnego i wykroczeń, w których pojawiają się kary za jazdę po alkoholu i narkotykach, to zaraz potem upadł.

Dopalacze: Właściwie nie istnieje naukowe wytłumaczenie terminu "dopalacze". Mianem tym określa się grupę różnych substancji o działaniu psychoaktywnym, które nie znajdują się na liście substancji kontrolowanych przepisami ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Sprzedawane są w tzw. funshopach, które oferują całą gamę produktów związanych z używkami, od literatury, przez akcesoria, aż po różne substancje pochodzenia naturalnego i syntetycznego. W asortymencie sieci sklepów "dopalacze.com" znajdują się zioła i tzw. "party pills" o działaniu stymulującym, relaksującym, psychodelicznym i halucynogennym - twierdzi MM-kowiczka. - Liczba wiarygodnych badań i analiz dotyczących tego typu substancji jest bardzo ograniczona.

Komentuj

Statystyka

Kolejne grupy kadr osk podnoszą kwalifikacje
26 września 2010 | 0

 

Harmonogram szkoleń w październiku

Włocławek - 1.10.2010

Piotrków Trybunalski - 2.10.2010

Suwałki - 4.10.2010

Plock - 8.10.2010

Piła - 11.10.2010

Koszalin - 12.10.2010

Szczecin - 13.10.2010

Bydgoszcz - 18.10.2010

Elbląg - 20.10.2010

Gdańsk - 21.10.2010

Leszno - 25.10.2010

Poznań - 26.10.2010

Jelenia Góra - 27.10.2010

Kielce - 28.10.2010

Rzeszów - 29.10.2010

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

R E K R U T A C J AT R W A

278cb005ffceb22039f7fa4fd6177ceb8899d935 

(Fot.: PD@N 359-30)

Komentuj

Przegląd prasy

Tragiczny wypadek polskiego autokaru
26 września 2010 | 0

3627c7d724ca3aab77183416cb171282cc4c38813cc25667fe78f46b4f07ce3989dcee800bb13906

(Fot.: PD@N 359-12 i 24)

Na autostradzie w Brandenburgii w pobliżu Berlina doszło do wypadku z udziałem polskiego autokaru. Zginęło w nim 13 osób, a 29 zostało rannych, w tym kilkanaście ciężko. Policjanci zabezpieczają dokumentację w siedzibie organizatora wycieczki. Pomocy rodzinom ofiar udzielają też policyjni psychologowie.Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła już postępowanie w sprawie wypadku polskiego autokaru.

Wypowiedź dla “Gazety pl” - Uderzenie w samochód, które zajechało nam drogę, niemal zerwało mnie z fotela. Kiedy uderzyliśmy w filar - spadłem na podłogę, a na mnie jakieś dwie osoby - opowiadał wczoraj wieczorem "Gazecie" drugi kierowca autokaru (nie chce podać nazwiska) po wyjściu z posterunku policji w Konigs Wusterhausen. - Mój kolega, który prowadził autokar, starał się uniknąć wypadku. Mercedes, który zajechał nam drogę, wjechał na autostradę za szybko. Mam taki sam samochód, ma tylny napęd, dlatego przy dużej prędkości i mokrej nawierzchni tak łatwo go zarzuciło. Zaraz po uderzeniu w filar w autokarze nie było krzyków albo byłem tak oszołomiony, że ich nie pamiętam. Widok był makabryczny, nie chcę o tym opowiadać.

Prawdopodobna przyczyna wypadku: Z informacji przekazywanych przez niemiecką policję wynika, że wtedy właśnie doszło do zderzenia. W jego wyniku auto osobowe zostało zepchnięte na nasyp, a autokar uderzył od strony szoferki w pierwszy filar podtrzymujący wiadukt. Bus uderzył też bokiem w most o czym świadczą wgniecenia w karoserii i poprzesuwane fotele wewnątrz. Według wstępnych ustaleń niemieckiej policji przyczynami wypadku była nieuwaga kobiety, która prowadziła osobowego mercedesa i zła pogoda. Jak przypomniał w "Faktach po Faktach" mł. insp. Wojciech Pasieczny z Wydziału Ruchu Drogowego KSP, wersje wypadku są teraz dwie. Wcześniejsza zakładała, że kobieta w wyniku pogody wpadła w poślizg. - Z pewnością obie hipotezy będą bardzo dokładnie badane przez niemiecką policję. Śledczy sporządzą skrupulatną dokumentację. Miałem okazję przeglądać kiedyś taką niemiecką dokumentację i była przygotowana bardzo profesjonalnie - powiedział Pasieczny. Także jego zdaniem autobus dwukrotnie uderzył w filar, bądź filary wiaduktu. - Siła, z którą autokar uderzył w auto osobowe wytrąciła go na lewą stronę - stwierdził inspektor. Powiedział też, że ślady, które zostały na jedzni po wypadku, mogą być trudne do identyfikacji. - To była katastrofa. Ogromna akcja ratunkowa, mnóstwo ludzi i sprzętu. Dlatego część śladów mogła się zatrzeć - zaznaczył Pasieczny.

Z ostatniej chwili: Jak podaje “Wprost” za “Berliner Zeintung” Kobieta, która według pierwszych ustaleń spowodowała wypadek polskiego autokaru, jest policjantką.37-letnia Beatrice D. przy wjeździe na autostradę A10 straciła panowanie nad swoim mercedesem, wjechała na polski autokar, który uderzył w filar wiaduktu. Według "BZ" kobieta "niemal nie ma obrażeń fizycznych, lecz jej stan nie pozwala na przesłuchanie" przez policję. Przebywa na oddziale psychiatrycznym szpitala Vivantes w berlińskiej dzielnicy Neukoelln. W związku z wypadkiem prokuratura prowadzi przeciw niej śledztwo w sprawie nieumyślnego zabójstwa. Pasażerowie mercedesa twierdzą, że auto jechało ze zbyt dużą prędkością. W niedzielę w Berlinie padał deszcz, nawierzchnia dróg była mokra.

Komentuj
Najechanie na drzewo naruszeniem ruchu drogowego
24 września 2010 | 1

c272b1667d650a701b51199485db37acd6bb7a29(Fot.: PD@N 359-11)

Niepozorny chrząszcz stał się sojusznikiem zagrożonych wycinką przydrożnych alei, pięknego elementu krajobrazu Warmii i Mazur i miejsce życia roślin, owadów i ptaków. Przeciwnicy ich zachowania twierdzą, że drzewa “zabijają” kierowców. - U nas sojusznikiem ochrony przydrożnych alei stała się pachnica dębowa - mówi Piotr Tyszko-Chmielowiec z Fundacji Eko-Rozwój z Dolnego Śląska. Był jednym z uczestników seminarium zorganizowanym w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie, poświęconym temu “żuczkowi”. To dość duży chrząszcz - od 3,5 do 4 cm długości - który żyje w dziuplach starych drzew. Jej zapach przypomina... morele. Przyrodnikom pomoże prawo. Znowelizowana ustawa z lipca tego roku wymaga uzgodnienia z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska decyzji o usunięciu przydrożnych drzew. Nakłada również obowiązek sprawdzenia, czy na drzewach występują gatunki chronione. Jak jednak do zachowania alei przekonać lobby samochodowe, czyli tych, którzy uważają drzewa za “zabójców” kierowców? Pokazać im statystyki, bo te nie potwierdzają ich tez. 80 proc. wypadków w Polsce, jak pisze dr Halina Barbara Szczepanowska z Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa w Warszawie, powoduje nadmierna prędkość, połączona z nietrzeźwością. I podobnie jest na całym świecie. W Niemczech sądy orzekły, że jeśli profil drogi jest prawidłowy, najechanie na drzewo należy uznać za naruszenie przepisów ruchu, nieupoważniające do odszkodowania. Stwierdziły ponadto, że drzewa nie są “niebezpiecznymi przedmiotami w sensie prawnym”. Natomiast federalna ustawa chroni aleje jako cenny zasób krajobrazu.

Komentuj
Lepki poślizg we mgle
23 września 2010 | 0

Mgła sprawia, że kierowca, choć jedzie wolniej, automatycznie niebezpiecznie zmniejsza dystans do poprzedzającego pojazdu.* W warunkach ograniczonej widoczności doprowadza to do zwiększonego ryzyka wypadków. Mgła jest jednym z najniebezpieczniejszych zjawisk atmosferycznych również dlatego, że cienka warstwa mikroskopijnych kropelek na powierzchni jezdni może być przyczyną tzw. lepkiego aquaplaningu.**

Z maleńkich kropelek tworzących mglistą zawiesinę powstaje cienka warstwa na powierzchni drogi, mieszając się z kurzem, śladami oleju lub z gumą z opon, pozostawioną na jezdni np. podczas hamowania. Taka mieszanka jest bardzo śliska i niebezpieczna. To właśnie ona może być przyczyną tzw. lepkiego aquaplaningu, czyli utraty przyczepności opon, która nie jest spowodowana nadmiarem wody na jezdni. Kierowcy często myślą, że aby doszło do aquaplaningu niezbędny jest obfity deszcz i kałuże na jezdni. Tymczasem mgła również może doprowadzić do poślizgu wskutek utraty przyczepności - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Jadąc we mgle uwaga prowadzącego samochód skupia się głównie na tym, aby trzymać prawidłowy tor jazdy. Kierowca często nawet nie wie, że podczas takich warunków istnieje zagrożenie poślizgiem - dodaje. Mgła powstaje m.in. podczas zetknięcia się ciepłej masy powietrza z zimną lub przez ochłodzenie się wilgotnego powietrza wznoszącego się w górę. Zjawisko to często występuje jesienią i ponieważ może się pojawić nagle, szczególnie nocą i nad ranem, jest bardzo niebezpieczne. Jadąc w gęstej mgle należy przede wszystkim zwolnić i zachować bezpieczny dystans do poprzedzającego samochodu - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Istotnym problemem podczas długotrwałej jazdy we mgle jest przyzwyczajenie się do panujących warunków i nieświadome zwiększanie prędkości. Dlatego ważne jest, aby kierowca nie tylko bacznie obserwował to, co dzieje się na drodze, ale także regularnie spoglądał na prędkościomierz - dodają. W celu kontroli toru jazdy we mgle należy obserwować prawą krawędź jezdni. Pozwoli to uniknąć zbliżania się do środka jezdni i oślepienia przez światła samochodu jadącego z przeciwnej strony czy wręcz zderzenia z nim. Jeżeli kierowca musi się nagle zatrzymać, powinien to zrobić tak, aby cały samochód znajdował się na poboczu, w przeciwnym razie kierowca jadący za nim może nie zauważyć zaparkowanego pojazdu. Wyjeżdżając z zamglonego obszaru nie należy gwałtownie przyspieszać, ponieważ kilkadziesiąt metrów dalej mgła może pojawić się ponownie. Wszyscy kierowcy powinni też zwracać uwagę na prawidłowe używanie świateł przeciwmgłowych. Przy gęstej mgle ich brak powoduje, że samochód jest dużo mniej widoczny, jednak kiedy światła przeciwmgłowe używane są podczas dobrej przejrzystości - oślepiają innych kierowców, w znaczny sposób utrudniając im podróż. Używającemu świateł przeciwmgłowych w warunkach, które tego nie wymagają grozi mandat i punkty karne.

Podróżuj bezpiecznie we mgle:

- zwolnij, wjeżdżając w zamglony obszar;

- utrzymuj stały dystans do poprzedzającego samochodu;

- jeśli widoczność spada poniżej 12 metrów, prędkość nie powinna przekraczać 30 km/h;

- unikaj gwałtownego hamowania, które może grozić poślizgiem;

- mgła nie jest zjawiskiem jednorodnym, dlatego włączając lub wyłączając światła przeciwmgłowe reaguj adekwatnie do panujących w danym momencie warunków.

Źródła: * American Society of Civil Engineers ** SWOV, Institute for Road Safety Research

Komentuj
Jesteś sprawcą, jesteś ofiarą. Czyli życie z piętnem zabójcy
21 września 2010 | 0

Życie z piętnem drogowego zabójcy oznacza osamotnienie, problemy z pracą, zazwyczaj pobyt w więzieniu, a przede wszystkim wyrzuty sumienia, depresje i inne problemy psychiczne. Takie dramatyczne doświadczenie może jednak stać się dobrym przykładem dla innych. Dlatego najnowsze modele edukacje wykorzystują te wzorce. Jak podaje portal Drogi Zaufania jednym z nich jest eksperymentalny projekt Unii Europejskiej pod nazwą Module Close To, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy “Moduł w pobliżu". Pomysł został zaczerpnięty z programów walki z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu oraz związanych z AIDS, w których osoby uzależnione lub zarażone wirusem HIV opowiadają historię swego dramatu innym, zwłaszcza rówieśnikom. Tę sama metodę, zwaną peer-to-peer (równy z równym) wykorzystano w szkoleniu przyszłych kierowców. W tego rodzaju zajęciach, prowadzonych w 11 krajach UE, wzięło udział ponad 13 tys. kandydatów na kierowców, 191 peer-mentorów i 890 trenerów. W Polsce - według informacji ITS - w projekcie uczestniczyło 3 peer-mentorów, 39 instruktorów nauki jazdy oraz 496 kursantów. Badania efektów całego projektu wykazały, że 90 procent uczestników szkolenia po kilku miesiącach od spotkania pamiętało historie opowiedziane przez peer-mentorów. Aż 70 procent przyznało, że takie zajęcia miały wpływ na ich zachowanie za kierownicą, a 40 proc. oświadczyło, że prowadzi pojazd ostrożniej i zwraca uwagę na innych kierowców. Wyniki eksperymentu były lepsze od oczekiwań wykonawców projektu, dlatego przekazali Komisji Europejskiej zalecenie wprowadzenia takich spotkań jako punktu obowiązkowego dla wszystkich kierowców. Na dłuższą metę może on zmienić postawy i zachowania, a także mentalność użytkowników dróg.

Podobne założenie towarzyszy kampanii promującej bezpieczeństwo ruchu drogowego, którą zleciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Hasło tej kampanii mówi wszystko: “Jesteś sprawcą, jesteś ofiarą". Ma ona charakter paradokumentalny i opiera się na prawdziwych historiach sprawców, którzy w spotach telewizyjnych i radiowych opowiadają o swoich przeżyciach po spowodowaniu groźnego wypadku. Przykłady pokazują, że życie z piętnem zabójcy drogowego oznacza osamotnienie, ostracyzm towarzyski, problemy z pracą, nierzadko więzienie. To również olbrzymie obciążenie psychiczne depresją, nałogami i próbami samobójstwa. Ale ten zły przykład może stać się przestrogą. Bohaterowie spotów, bez pokazania twarzy, w sposób bardzo realistyczny opowiadają o swoich dramatach, mówią łamiącym się głosem, co wywołuje mocniejsze wrażenie u odbiorców. Te opowieści powinny głęboko zapaść w ich pamięci, jak zapewniają twórcy i psychologowie. A to z kolei ma wpłynąć za zachowanie kierowców. Kampania “Jesteś sprawcą, jesteś ofiarą" we wrześniowej odsłonie znalazła się na antenach Polsatu i TVN, zaś premiery kolejnych spotów radiowych i telewizyjnych zaplanowano na październik oraz przed Bożym Narodzeniem.

Komentuj
Jak poradzić sobie z podsterownością i nadsterownością
26 września 2010 | 3

Słaba widoczność, intensywne opady deszczu, gwałtowne zmiany pogody i szybciej zapadający zmrok to tylko niektóre czynniki mające wpływ na pogorszenie warunków jazdy jesienią. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault podkreślają, że o tej porze roku szczególnie ważne są umiejętności odpowiedniego panowania nad samochodem w niespodziewanych sytuacjach i informują, jak poradzić sobie z podsterownością i nadsterownością.

Zrozumienie mechanizmów, jakie zachodzą podczas niebezpiecznych sytuacji w trakcie jazdy i tego jak powinno się wówczas panować nad samochodem, ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo podróży. Prawidłowa reakcja kierowcy mająca na celu minimalizowanie skutków groźnego zdarzenia na drodze niejednokrotnie ratuje ludziom życie – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Aby panowanie nad autem było optymalne i skuteczne, powinno być poprzedzone odpowiednim treningiem, najlepiej w obecności wykwalifikowanej i doświadczonej osoby – dodaje. Równie ważne jak umiejętności są wyobraźnia i zdrowy rozsądek. Żaden, nawet najlepszy kierowca nie poradzi sobie w krytycznej sytuacji jeśli prędkość, z którą jedzie, nie będzie dostosowana do warunków na danym odcinku drogi. Jesienią szczególnie niebezpieczna może być jazda po mokrej nawierzchni.Jeżeli samochód nie jest wyposażony w system ABS, to kierowca musi pamiętać, że w takich warunkach nagłe hamowanie jest bardzo niebezpieczne, ponieważ może doprowadzić do zablokowania kół. Jeśli tak się stanie, należy zdjąć nogę z pedału hamulca, co pozwoli oponom ponowne odzyskać przyczepność. Jeżeli natomiast podczas skrętu wystąpi zjawisko nadsterowności, czyli tył samochodu zacznie wyprzedzać jego przód, wówczas należy wykonać kontrę. Dzięki temu jest szansa na uniknięcie obrócenia się samochodu wokół własnej osi – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Równie dużą czujność należy zachować jadąc po suchej nawierzchni, szczególnie poruszając się po łukach drogi, np. w zakrętach w kształcie litery S. W momencie kiedy samochód wjeżdża w taki zakręt ze zbyt dużą prędkością i jego przednie koła są w pełnym skręcie, auto może stać się podsterowne czyli może poszerzać swój tor jazdy – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Kierowca powinien wówczas pamiętać o tym, aby unikać gwałtownego hamowania, ponieważ taki manewr mógłby doprowadzić do całkowitego zablokowania kół i uderzenia z impetem w jakąś przeszkodę. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest łagodne zwolnienie pedału gazu, dzięki czemu minimalizuje się ryzyko zakołysania się tyłu samochodu i auto bezpiecznie odzyskuje swój tor jazdy. Na łuku przy wyjeździe z takiego zakrętu, prędkość powinna być stała, a prowadzenie płynne w celu utrzymania odpowiedniego balansu – dodają trenerzy. Ponieważ nadsterowność i podsterowność to dwa różne typy poślizgu, warto, aby kierowcy wiedzieli, na czym dokładnie polegają i jak panować nad autem w zależności od tego czy doszło do poślizgu przednich czy tylnych kół.

NADSTEROWNOŚĆ występuje wówczas, gdy tylne koła tracą przyczepność. Na skutek samoczynnego zmniejszania promienia skrętu samochód skręca bardziej niż sugeruje to skręt kierownicy. Tył samochodu w wyniku wynoszenia na zakręcie zaczyna wyprzedzać jego przód, doprowadzając w efekcie do obrotu auta wokół własnej osi.Co robić:zdejmij nogę z gazu; wykonaj kontrę, czyli szybko skręć kierownicę w kierunku, w którym ucieka tył samochodu, tak aby wychylić koła o większy kąt niż wychylony jest tył auta – wszystko po to, aby naprowadzić auto na prawidłowy tor jazdy i nie dopuścić do obrócenia się samochodu wokół własnej osi; unikaj gwałtownego hamowania.

PODSTEROWNOŚĆ występuje wówczas, gdy przyczepność tracą przednie koła i samochód ma tendencję do poszerzania promienia skrętu, np. auto przy wyjeździe z zakrętu jedzie prosto lub jest znacznie mniej podatne na skręt niż wskazuje na to manewr wykonany kierownicą. Co robić: zdejmij nogę z gazu – to pomoże oponom na odzyskanie przyczepności; zmniejsz wykonywany wcześniej skręt kierownicą w celu odzyskania przyczepności, po czym delikatnie wykonaj go ponownie; nie hamuj gwałtownie, ponieważ grozi to całkowitym zablokowaniem kół i pogłębieniem podsterowności.

Komentuj
Happening, aby unaocznić dramat każdego wypadku
26 września 2010 | 0

W Płocku zorganizowano happening promujący bezpieczną jazdę i zwracający uwagę na bezpieczeństwo użytkowników dróg.Wydarzenie zostało podzielone na dwie części. Pierwsza, edukacyjna odbywa się przy Nowym Rynku 11. Część drogowa - na przedmieściach. Drogowa część happeningu to symulacja wypadku samochodowego. W jego realizację zaangażowane są służby policji, straży pożarnej i drogowe oraz środki techniczne niezbędne do usuwania skutków wypadków. Dodatkową atrakcją są ćwiczenia służb ratunkowych. Kolejna część akcji to przedsięwzięcie realizowane w centrum Płocka z udziałem mieszkańców. Odbyły się m.in. - pokazy i kurs udzielania pierwszej pomocy, symulatory komputerowe, pozwalające sprawdzić znajomość przepisów drogowych, tor przeszkód z wykorzystaniem ALKOgogli, tor gokartowy. Chcemy, aby zorganizowana przez nas inscenizacja zwróciła uwagę kierowców przejeżdżających pojazdów. Naturalność przedstawienia wypadku ma unaocznić użytkownikom dróg dramatyczny wymiar każdego wypadku drogowego - powiedział Andrzej Maciejewski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.

46213db3f906a1cdd97b70e90210144a943fdb73

6754ec928abeda9ff66703bf79898536fcaf5f45

(Fot.: PD@N 359-21-22)

“Drogi Zaufania” to pierwszy w Polsce program z zakresu bezpieczeństwa ruchu wykorzystujący efekt synergii działań inżynieryjnych, komunikacji i przeciwdziałania skutkom wypadków. Jego zadaniem jest ochrona życia i zdrowia użytkowników dróg krajowych. W ramach programu w czterech miastach w Polsce odbywają się wydarzenia edukacyjne. Celem strategicznym programu jest zmniejszenie do 2013 roku liczby śmiertelnych ofiar wypadków na drogach krajowych o 75 proc. W 2007 roku program pilotażowo realizowany był na drodze krajowej nr 8, najdłuższym i najniebezpieczniejszym szlaku komunikacyjnym w Polsce. W 2008 objął osiem kolejnych dróg krajowych (wszystkie o numerach od 1 do 9), a obecnie prowadzony jest na pozostałych 88 trasach.

Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko.

Komentuj
Zwierzęta giną przez nierozważnych kierowców
25 września 2010 | 1

4f20dd145a12257f7990f43e366cfe96d00fe019(Fot.: PD@N 359-18)

Zwierzę w starciu z rozpędzonym samochodem nie ma praktycznie żadnych szans na przeżycie. W 98% przypadków takich wypadków zwierzęta ponoszą śmierć na drodze lub w wyniku poniesionych obrażeń. Ofiarami takich wypadków są też ludzie. Zwolnij! A jeśli byłeś świadkiem kolizji, zgłoś to WWF. Dzięki Twojej pomocy będziemy mogli zwiększyć bezpieczeństwo zwierząt i ludzi. WWWF w Polsce- jedna z największych na świecie organizacji działających na rzecz ochrony środowiska naturalnego - rozpoczyna nową kampanię informacyjną - “Zwolnij! Zwierzę na drodze”.

Zwolnij! Pomóż!

Dzikie zwierzęta giną na polskich drogach! Wśród nich tak rzadkie i chronione prawem gatunki jak ryś, wilk, a nawet niedźwiedź. Przyczyną ich śmierci jest nierozważna jazda kierowców. Zdejmując nogę z gazu w miejscach występowania dzikich zwierząt, sprawimy, że nasze drogi będą bezpieczne dla ludzi i przyrody. Zadbaj o bezpieczeństwo nie tylko zwierząt, ale również Twoje i Twoich bliskich. Możesz zapobiec śmierci zwierząt i ludzi na drogach! Jeżeli brałeś udział w wypadku drogowym z udziałem zwierzęcia, byłeś jego świadkiem lub widziałeś ranne zwierzę zaznacz na naszej mapie, miejsce, w którym doszło do wypadku i anonimowo wypełnij ankietę. Zebrane dane przekażemy Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.

Komentuj
Kontrole „eLek” trwają
24 września 2010 | 0

Trwają kontrole pojazdów nauki jazdy, kolejny dzień i kolejne zatrzymania czterech dowodów rejestracyjnych. Stołeczni policjanci z wydziału ruchu drogowego sprawdzili 18 “eLek”. Działania mają na celu egzekwowanie przepisów związanych z prowadzeniem szkoleń kandydatów na kierowców. Poprzednie kontrole przeprowadzane przez “drogówkę” wykazywały wiele uchybień. Niektórzy “instruktorzy” nie mieli uprawnień do prowadzenia pojazdów, czy prowadzenia zajęć. W dowodach rejestracyjnych brakowało wymaganych wpisów. Brakowało kart szkolenia. Auta nie zawsze były przystosowane do zajęć.

Komentuj
Informacja o inwestycjach na drogach
23 września 2010 | 0

Drogi w budowie: Obecnie w budowie i przebudowie jest 1255 km dróg krajowych. Trwają prace przy budowie nowych tras, w tym 620 km autostrad, prawie 430 km dróg ekspresowych i 130 km obwodnic. W ramach “Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012” obecnie realizowana jest także przebudowa 75 km istniejącej sieci. Budowanych jest 28 odcinków autostrad, 33 odcinki dróg ekspresowych oraz 18 obwodnic. Spośród 1255 km budowanych dróg aż 1205 km budowanych jest na podstawie umów podpisanych przez koalicję PO - PSL.

Podpisane umowy: Od 16 listopada 2007 r. do 23 września 2010 r. podpisano umowy na budowę 1694 km dróg krajowych, w tym na 743 km autostrad oraz 951 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. Spośród umów podpisanych na budowę 743 km autostrad, 575 km budowane będą w systemie tradycyjnym, zaś 168 km w systemie Partnerstwa Publiczno - Prywatnego. Dla porównania, za rządów PiS podpisano umowy na jedynie 430 km dróg (na 110 km autostrad oraz 320 km dróg ekspresowych i obwodnic). W tym roku podpisano 39 umów na nowe inwestycje. Wyłoniono wykonawców autostrad: A4 Wierzchosławice - Krzyż, A4 Brzesko - Wierzchosławice, A4 Rzeszów centralny - Rzeszów wschód, A4 Rzeszów zachód - Rzeszów centralny, A4 Dębica Pustynia - Rzeszów zachód, A1/ A2 węzeł Stryków, A1 Czerniewice - Odolion, A1 Odolion - Brzezie, A1 Brzezie - Kowal, A1 Sójki - Kotliska, A1 Piątek - Stryków, A4 Krzyż - Dębica Pustynia, A1 Kowal - Sójki, A1 Kotliska - Piątek; A4 Rzeszów wschód- Jarosław, a także dróg ekspresowych:, S19 Stobierna - Rzeszów, S19 w. Rzeszów zachód - w. Świlcza, S6 Obwodnica Nowogardu, S7 Pasłęk – Miłomłyn, S8 Konotopa - Powązkowska (ul. Piastowska), S11 zach. obwodnica Poznania, (odc. Złotkowo - Rokietnica), S14 Obwodnica Pabianic, S2 Konotopa - Lotnisko, S69 Bielsko-Biała - Żywiec, S3 Międzyrzecz - Sulechów (I-IV), S5 Kaczkowo - Korzeńsko, S7 obwodnica Kielc (II nitka), S8 Radziejowice - granica woj. mazowieckiego; oraz obwodnic: Jarosławia, Tyńca, Opoczna, Pabianic (DK 14 bis), Olecka; i przebudów: DK 8 (przejście przez Bielany Wrocławskie), DK 46 Grodziec - Myślina, DK 74 Annopol – Gościeradów, DK 82 (przejście przez Łęczną); a także na budowę mostu na Wiśle koło Kwidzyna DK 90; Wartość tych inwestycji to 17,7 mld zł.

Drogi oddane do ruchu: Od 16 listopada 2007 r. oddano do ruchu 940 km dróg krajowych, w tym ok. 180 km autostrad, 315 km ekspresówek, 95 km obwodnic oraz 350 km dróg po przebudowie. Dla porównania, za rządów PiS do ruchu oddano tylko 313 km dróg.

Komentuj
Pajac Wojskowy - kierowcy oburzeni
23 września 2010 | 0

19d7464e379acb0ecd44f37ee65748132a2f9fac

(Fot.: PD@N 359-5)

Siedzi na chodniku ze spuszczoną głową. Zdarza się, że ręka albo noga zwisają mu poza krawężnik. Kierowcy hamują i się złoszczą. Nie dość, że to szpetna kukła, to jeszcze udaje człowieka i ludzi straszy – mówią. A w sklepie z militariami chodnikowego zjawiska bronią: - To nie kukła, tylko Pajac Wojskowy. Jest sławny i w Łodzi potrzebny. Kukła zalega przy ul. Narutowicza, przy krawężniku, naprzeciwko placu Dąbrowskiego – opisuje łódzka “Gazeta pl”. Co tu robi? - A co, też chce ją pani ratować? - śmieje się sprzedawca ze sklepu turystycznego. Niektórzy kierowcy są obecnością kukły oburzeni. - Jest niechlujna, nieestetyczna, po prostu brzydka. - Na dodatek kukła stwarza zagrożenie. Zdarzało mi się zapomnieć o jej istnieniu, ostro hamowałam na widok wystającej na jezdnię "nogi" czy "ręki". To niebezpieczne dla kierowców! Chodnikowa postać to własność sklepu militarneg. - Znamy Pajaca, znamy - mówi Leszek Wojtas ze straży miejskiej. - Był kontrolowany, a właściciel pouczony. No i schowano go na jakiś czas. A od czerwca nie mamy już uprawnień do kontrolowania zajęcia pasa drogi. I Pajacem się nie zajmujemy. - No to my się kukłą zajmiemy - deklaruje Tomasz Klimczak z Zarządu Dróg i Transportu. - Sprawdzimy, czy zajęcie pasa drogi jest zgodne z przepisami i opłacone.

Komentuj
Dzień bez samochodu
22 września 2010 | 0

bc3f9fbc8914b5f3c42f99ebd9795c2036110eae

(Fot.: PD@N 359-4)

W 8. Europejskim Dniu bez Samochodu udział wzięło 1500 polskich miast. W tym roku do akcji przytoczyły się kraje z poza Unii Europejskiej np. Białoruś. Niestety europejczycy bardzo niechętnie podchodzą do inicjatywy i do wizji pozostawienia samochodu w domu. Uruchomiono bezpłatne autobusy, przejazdy metrem, bezpłatnie (jedynie za okazaniem dowodu rejestracyjnego) wynajmowano rowery miejskie itd. itp. Promowano w ten sposób hasło: " Przesiądź się do autobusu - Ty też masz wpływ na klimat". Propagowano korzystanie z alternatywnych środków transportu oraz informowano o negatywnych skutkach używania samochodu. Przypomnijmy - celem Dnia bez Samochodu jest doprowadzenie do zmiany postaw i wsparcie strategii transportu. Europejski Dzień bez Samochodu został ustanowiony w 1998 roku we Francji, aby promować postawy proekologiczne i zachęcać ludzi do korzystania ze środków transportu publicznego. Wiele miast prześciga się w pomysłach, jak przekonać mieszkańców do zmiany nawyków przynajmniej tego dnia. Czy skutecznie?

Komentuj
Jak ostrożnie poruszać się po drodze
22 września 2010 | 0

Jak reagować w sytuacjach zagrożenia, jak bezpiecznie poruszać się po drodze. Na te i wiele innych pytań odpowiadali uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Kętrzynie podczas turnieju “Bezpieczna Droga do Szkoły”. Policjanci przygotowali dla dzieci konkurs sprawnościowy ze znajomości znaków drogowych. Tym razem nie chodziło jednak o zajęcie najlepszej lokaty. Rywalizacja uczniów była tylko pretekstem do utrwalenia i doskonalenie umiejętności z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

d24fc9156bb72ef31426d764091e1d5b92a01d29(Fot.: PD@N 359-6)

Komentuj
Na skrzyżowaniach dodatkowe patrole
22 września 2010 | 0

Jak donosi “Gazeta pl Wrocław”: magistrat zamierza zdyscyplinować kierowców, by nie wjeżdżali na skrzyżowania, jeśli nie mogą ich opuścić. To według urzędników jedna z przyczyn korków w mieście. Dlatego na najbardziej zatłoczonych ulicach mają dyżurować policjanci. - Bywa, że kierowcy wpadają na żółtym świetle na skrzyżowanie i potem blokują prostopadły pas, tak że nikt nie może przejechać - mówi Wojciech Gryczyński, zastępca dyrektora wydziału inżynierii miejskiej. - By uniknąć takich sytuacji, niektóre skrzyżowania zostały zamalowane na czerwono, ale okazuje się, że część kierowców nie wie, czemu służy takie oznakowanie, i dalej łamie przepisy.

Oto jak kierowcy oceniali pomysł malowania skrzyżowań: “pomysł z malowaniem skrzyżowań jest średni.

(1) koszt takiego malowania jest wysoki. Nie pamiętam, ile kosztuje wymalowanie 1 m2, ale to była niebagatelna kwota. Z całą pewnością postawienie patrolu drogówki wyszłoby taniej, zważywszy na szybciej nakładaną karę, a i prewencyjnie działałoby to chyba lepiej;

(2) jeśli trwałość tego malowania jest taka sama jak na przejazdach dla rowerzystów, to nie potrwa to zbyt długo, kiedy zostaną tylko jakieś resztki farby na drodze;

(3) jaka jest śliskość na tej pomalowanej powierzchni? Czy jest tak ślisko, jak na przejściach dla pieszych, gdzie po każdym deszczu białe pasy farby są ślizgawką?

(4) jak to się ma do obowiązujących przepisów o znakach i sygnałach drogowych? Można sobie tak mazać co się chce na jezdni? Myślałem, że stosowanie znaków i sygnałów, które nie są określone w rozporządzeniu nie jest dopuszczalne.

Dlatego miasto zdecydowało się zapłacić policji za dodatkowe patrole, które pilnować będą, czy kierowcy stosują się do kodeksu drogowego.

Komentuj
Samochody na chodniku i ścieżce rowerowej
22 września 2010 | 0

Na Olechowie już od ponad dwóch lat samochody jeżdżą po chodniku i ścieżce rowerowej. Mieszkańcy osiedla ze swoim problemem byli już wszędzie, nic się jednak nie zmieniło. Niestety, jest to praktyka obserwowana w bardzo wielu miastach. - Mimo jawnego łamania przepisów nikt problemu nie rozwiązał. Piesi muszą przechodzić jezdnią, rowery jadą po trawniku. Często sprawę rozwiązuje ustawienie słupków uniemożliwiających wjazd na chodnik i ścieżkę rowerową. - Obowiązujące do niedawna przepisy nie zezwalały policjantom interweniować wobec sprawców wykroczeń na drodze niepublicznej - tłumaczy Grzegorz Wawryszuk z łódzkiej drogówki. - Teraz możemy już działać i będziemy wystawiać mandaty. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem możemy ukarać kierowcę za jazdę po ścieżce rowerowej 100-złotowym mandatem. A za jazdę po chodniku lub przejściu dla pieszych - nawet 250-złotowym.

Komentuj
Nietoperze będą miały swoje przejście
22 września 2010 | 0

W rejonie węzła Klucz na nowej drodze ekspresowej ze Szczecina w kierunku Gorzowa budowane są pierwsze w Polsce bramkowe przejścia dla nietoperzy. - Konieczność zainstalowania takich przejść wynika z analiz środowiskowych - wyjaśnia Mateusz Grzeszczuk, rzecznik szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Będą to bramy kratowe przypominające te, na których wiesza się tablice informacyjne nad autostradami. Pomiędzy nimi, w poprzek nad jezdniami, będzie rozwieszona siatka tworząca swoiste tunele, którymi będą przelatywać nietoperze. Prace obejmują również wykonanie nasadzeń drzew naprowadzających zwierzęta na przejścia. Nietoperze, lecąc wzdłuż linii drzew, dzięki bramie nad drogą nie będą obniżały pułapu swego lotu Spadnie więc ryzyko kolizji z przejeżdżającymi drogą ekspresową pojazdami. - Takie przejścia tunelowe dla nietoperzy jeszcze w Polsce nie były budowane - zapewnia Grzeszczuk.

Komentuj
Najnowocześniejszy radar laserowy. Niewykrywalny
22 września 2010 | 0

4177f47f3da0c36222a1a5154e97e621f210f8bb

0b3d8aac562f3844bc42b3f326767ac924b9b1e2

(Fot.: PD@N 359-1-2)

 

Gliwicka policja drogowa ma do dyspozycji urządzenie do laserowego mierzenia prędkości oraz do sprawnego dokumentowania miejsca wypadku. Po fazie nauki obsługi przyjdzie czas na użycie i testowanie w terenie. Nasi policjanci używają na co dzień, jednego laserowego miernika prędkości, kilku tradycyjnych “radarów” oraz fotorejestratora samochodowego. Jednak to, obecnie testowane urządzenie jest “nowinką techniczną” w Europie. Najbardziej zaawansowane, kompaktowe urządzenie, łączące w sobie funkcje wideokamery, aparatu cyfrowego, laserowego pomiaru prędkości oraz mapowania zdarzeń 2D/3D. Fotolaserowy rejestrator gromadzi pełen zestaw dowodów zarejestrowanych kamerą wideo, a obraz o wysokiej rozdzielczości umożliwia identyfikację marki pojazdu, numeru tablicy rejestracyjnej oraz, w sprzyjających warunkach, twarzy kierowcy. Dzięki korzystaniu z GPS laserowy miernik prędkości automatycznie tworzy informacje, dotyczące lokalizacji, przy każdym jego użyciu na drodze. Uzyskane w ten sposób dane usprawniają zarządzanie całym procesem mandatowym i logistycznym. Testowane urządzenie unieszkodliwia urządzenia zakłócające prace lasera oraz zapewnia szyfrowanie danych, dzięki czemu dowody zawsze będą bezpieczne. Przede wszystkim urządzenie pozwala na zminimalizowanie czasu obsługi zdarzenia drogowego. W takim mieście jak Gliwice, które są dużym węzłem komunikacyjnym, każdy wypadek skutkuje “korkowaniem” się miasta. Tradycyjne policyjne oględziny miejsca wypadku wymagają długiego czasu, który przeznaczany jest m.in. na pomiary. W następnej kolejności policjanci muszą przenieść swoje szkice na papier milimetrowy, dołączyć dokumentacje foto. Obsługa jednego wypadku “wyjmuje” dwóch policjantów ze służby w terenie na długi czas. Testowane urządzenie po sfilmowaniu miejsca zdarzenia potrafi przetworzyć i wydrukować obraz w postaci szkiców 2D jak również 3 D z uwzględnieniem odległości a nawet pochyłości jezdni, wysokości nad poziomem morza itp. Wytworzenie w ten sposób dokumentacji, zajmie policjantom kilkanaście minut. Policjanci mają nadzieję, że uda się zakupić takie urządzenie dla tutejszej komendy. - Ten sprzęt jest tak czuły, że z odległości kilkuset metrów podaje prędkość jadącego auta z dokładnością do czterech miejsc po przecinku - mówi podkomisarz Marek Słomski, rzecznik komendy miejskiej w Gliwicach. Uwaga! Testowany radar ma też wszystkie potrzebne homologacje oraz legalizacje. - Kto podczas testów padnie jego ofiarą, zostanie ukarany mandatem - ostrzega podkomisarz.

Komentuj
WORD szkoli policjantów
20 września 2010 | 0

b6f43d8b09c75c7a69307b0d3b4ed7784462d171

(Fot.: PD@N 359-7)

b7dc99225c74b5150716ff7923f5b5cd63176cea

(Fot.: PD@N 359-8)

W dniach 13-18 września 2010 r. policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wzięli udział w organizowanym w Niemczech szkoleniu pn. "Doskonalenie techniki jazdy". Szkolenie organizowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki "Człowiek - najlepsza inwestycja" odbywało się na specjalistycznym torze ADAC Berlin-Brandenburg i obejmowało jazdę na motocyklu oraz samochodem osobowym. Doskonalenie jazdy na motocyklu obejmowało m. in. jazdę slalomem, jazdę po śliskiej nawierzchni, omijanie przeszkód, hamowanie na śliskich powierzchniach, utrzymywanie równowagi, jazdę z minimalną prędkością. Jazda samochodem osobowym to m. in. jazda slalomem, gwałtowne hamowanie, hamowanie na śliskiej nawierzchni, hamowanie i utrzymanie toru jazdy, omijanie przeszkody w trudnych warunkach drogowych. Kursanci pod okiem trenerów mieli możliwość poznać zachowanie pojazdów przy różnych prędkościach oraz poznanie swoich umiejętności i granic, po przekroczeniu których nie ma już możliwości opanowania pojazdu. Program szkoleniowy był skierowany do policjantów Komendy Stołecznej Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Poprzez udział w takim szkoleniu mieli możliwość zwiększenia swoich umiejętności, a tym samym podniesienia posiadanych kwalifikacji zawodowych, co przełoży się na profesjonalizm ich pracy.

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie w partnerstwie z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Warszawie - Filia w Radomiu rozpoczął od 1 lutego 2010 roku w ramach Priorytetu VIII Regionalne kadry gospodarki, Działanie 8.1 Rozwój pracowników i przedsiębiorstw w regionie, Poddziałanie 8.1.1 Wspieranie rozwoju kwalifikacji zawodowych i doradztwo dla przedsiębiorstwProgramu Operacyjnego Kapitał Ludzki realizację projektu szkoleniowego "Akademia Policjanta". Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Jednym z modułów tego programu jest Doskonalenie techniki jazdy.

Komentuj
Widzisz? Zadzwoń - 112
20 września 2010 | 0

0237138f40bf39bdeecf301780416dd1b4e7adfe(Fot.: PD@N 359-3)

Wystartowała II edycja kampanii społecznej pod hasłem “Powiadom! Nie Toleruj!”, organizowanej przez Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, Komendę Stołeczną Policji i Straż Miejską. Głównym celem akcji jest uwrażliwienie mieszkańców na wszystkie przypadki wandalizmu oraz skłonienie do szybkiego informowania służb o wszelkich zaobserwowanych wykroczeniach i przestępstwach. Ponad 50 tys. ulotek w taborze, informacje na monitorach w metrze i pociągach Kolei Mazowieckich, banery na stronach i portalach internetowych oraz plakaty na przystankach - to elementy kampanii mającej ograniczyć liczbę aktów wandalizmu w komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Będzie to już druga edycja wspólnej akcji ZTM, policji i straży miejskiej.

Pierwsza odsłona akcji trwała od 10 czerwca do 10 lipca br. Drugi etap wystartował 20 września i potrwa do 20 października. Kampanię przeciwko stołecznym wandalom organizuje Zarząd Transportu Miejskiego, Komenda Stołeczna Policji oraz Straż Miejska, przy współpracy z Kolejami Mazowieckimi i spółką AMS.

Jej głównym celem jest uwrażliwienie mieszkańców na wszystkie przypadki wandalizmu oraz skłonienie do szybkiego informowania służb o wszelkich zaobserwowanych wykroczeniach i przestępstwach.

O zaobserwowanych zdarzeniach będzie można informować policję i straż miejską dzwoniąc pod numer alarmowy 112 i numer 986. Dodatkowo, straż miejska uruchomi możliwość powiadamiania służb za pomocą SMS, pasażerowie będą mogli przesyłać wiadomości tekstowe na specjalny numer telefoniczny 723 986 112. Patronami medialnymi kampanii jest TVP Warszawa, Radio VOX FM i portal MMWarszawa.pl.

Co roku Zarząd Transportu Miejskiego i przewoźnicy, m.in. Miejskie Zakłady Autobusowe, Tramwaje Warszawskie, Metro Warszawskie oraz Szybka Kolej Miejska wydają miliony złotych na pokrycie szkód powstałych w wyniku działalności wandali. Poważne straty z tego tytułu ponosi także przewoźnik kolejowy - Koleje Mazowieckie. Chuligani dewastują wszystko. W pojazdach - wybijają okna, kradną lub uszkadzają kasowniki, niszczą fotele i inne elementy wyposażenia, pokrywają szyby oraz ściany tramwajów i autobusów trudno usuwalnymi nalepkami i graffiti. Bardzo często niszczone są także wiaty przystankowe - słupki, rozkłady jazdy, szyby i ławeczki.

Komentuj
Nie zapinają pasów bezpieczeństwa
20 września 2010 | 0

Podlascy policjanci przeprowadzili na terenie województwa działania “Pasy”. Okazało się, że na prawie 700 skontrolowanych pojazdów mundurowi wykryli ponad 20 % naruszeń związanych z nie zapinaniem pasów przez kierowców i pasażerów oraz brakiem specjalnych fotelików do przewożenia dzieci. Pamiętajmy, że tego rodzaju wykroczenia są podstawową przyczyną wysokiej śmiertelności wypadków drogowych.

Policjanci w ramach działań “Bezpieczna droga do szkoły/domu” spotykają się z dziećmi i uczą je jak prawidłowo, bezpiecznie i zgodnie z przepisami Ruchu Drogowego mają zachowywać się na drodze. Bezpieczeństwo naszych pociech jest najważniejsze, dlatego funkcjonariusze apelują do rodziców i opiekunów o prawidłowe przewożenie maluchów, czyli w specjalnie przeznaczonych do tego fotelikach i siedziskach. Nie zapominajmy o bezpieczeństwie kierowców i pasażerach, którzy lekceważą obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa. Wskazują na to ostatnio przeprowadzone przez podlaską drogówkę działania “Pasy”. Na prawie 700 skontrolowanych pojazdów okazało się, że 166 kierowców nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa. W 19 przypadkach pasażerowie również nie zastosowali się tego obowiązku. Przypominamy, że kierowca, który nie zapina pasów albo przewozi pasażera, który nie zapiął pasów, popełnia wykroczenie za, które policjant może ukarać go mandatem karnym. Pamiętajmy, że nie zapinanie pasów i przewożenie dzieci w miejscach innych niż specjalne foteliki jest jedną z głównych przyczyn wysokiej śmiertelności ofiar wypadków drogowych.

Podkom. Kamil Tomaszczuk, z zespołu prasowego podlaskiej policji, przypomina że to kierowca odpowiada za zapięcie pasów bezpieczeństwa przez pasażerów w aucie, które prowadzi. Jeżeli tak się nie stanie, grozi mu mandat za spowodowanie niebezpieczeństwa. Oddzielny mandat dostanie też osoba, która nie zapnie pasów.

Komentuj
Strach jeździć busami
20 września 2010 | 0

Inspektorzy Transportu Drogowego sprawdzili na trasie Warszawa-Lublin 98 samochodów, w co drugim łamane były przepisy.Dotyczyły głównie czasu pracy kierowców, którzy przekraczali maksymalny dzienny okres prowadzenia samochodu oraz skracali sobie czas odpoczynku. Przewoźnicy nie przestrzegali też godzin odjazdów i przyjazdów. Inspektorat Transportu Drogowego podał, że wydanych zostanie 41 kar administracyjnych na przewoźników. Inspektorzy nałożyli też 22 mandaty karne na kierowców oraz skierowali 10 wniosków o nałożenie mandatów do sądów grodzkich. Dodatkowo 6 kierowców zostało ukaranych mandatami za przekroczenie dozwolonej prędkości. Inspektorzy zapowiadają kontynuowanie kontroli busów.

W najbliższych dnia w całej Polsce zostanie przeprowadzona akcja pod kryptonimem BUS. Ma ona na celu ujawnianie i eliminowanie nieprawidłowości występujących w przewozie osób. W trakcie działań policjanci będą dążyć do skontrolowania maksymalnej ilości pojazdów służących do przewozu osób. Działaniami będą objęte pojazdy komunikacji miejskiej oraz międzymiastowej, przewoźników państwowych i prywatnych. W prowadzonych kontrolach policjantów wspomogą funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego. Na kierowcach i przewoźnikach obsługujących przejazdy pasażerskie ciąży ogromna odpowiedzialność. Od ich kwalifikacji i rzetelności zależy zdrowie a nawet życie sporej grupy osób podróżującej w autobusie. W przypadku komunikacji miejskiej może to być dużo powyżej 50 osób w jednym pojeździe. Dlatego też autobusy te powinny być sprawne a ich kierowcy muszą dbać o przestrzeganie przepisów prawa. W czasie kontroli policjanci szczególną uwagę będą zwracali na: stan trzeźwości kierowców autobusów, stan techniczny pojazdów, braki w wyposażeniu, w tym także dotyczące urządzeń samoczynnie rejestrujących prędkość, czas pracy kierowców.

Komentuj
Rynek kolejowy o potrzebie szkoleń instruktorów
20 września 2010 | 0

8964ccbe3c350280d377bdb547d6428550a022b3

(Fot.: PD@N 359-23)

WORD w Toruniu zorganizował Dzień Otwarty - relację zamieściliśmy w poprzednim numerze tygodnika - odbył się wówczas także wykład poświęcony problematyce bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo - drogowych. Omówiono cel kampanii oraz zasady prawidłowego przekraczania skrzyżowań torów z drogami publicznymi wyposażonych w drogowe sygnalizatory świetlne i rogatki kolejowe. Szczególny nacisk położono na nieprawidłowości popełniane przez kierowców polegające na omijaniu zamykających się rogatek przejazdowych oraz wjeżdżanie na przejazd w czasie, gdy sygnalizator wskazuje czerwone światło. Całość zobrazowano wieloma slajdami ukazującymi skutki poważnych wypadków kolejowych. W ramach podsumowania wypracowano dwa wnioski. Pierwszy: podjęcie wspólnych działań ośrodków WORD i zakładu Linii Kolejowych w Bydgoszczy w zakresie szkoleń instruktorów nauki jazdy z tematyki bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych. Właściwe przygotowanie merytoryczne wykładowców szkoły nauki jazdy stanowi podstawę do edukacji przyszłych kierowców podkreślali uczestnicy spotkania. Drugą inicjatywą wypracowaną wówczas jest fakt popularyzacji “Bezpiecznego przejazdu...” poprzez akcje ulotkowe oraz projekcje materiałów multimedialnych prowadzonych na terenie WORD. Z zainteresowaniem będziemy śledzili i relacjonowali Państwu realizację wniosków.

Komentuj

Ogłoszenia

Pomnik Ofiar Wypadków Drogowych
26 września 2010 | 0

783da7ab4ccaf2719f76980ecc9ab69ec585ada9

(Fot.: PD@N 359-17)

Przy Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie powstaje pomnik Ofiar wypadków Drogowych i Przestępstw. Kamień węgielny pod ten pomnik poświęcił 15 XI 2009 roku w uroczystość Światowego Dnia Pamięci Ofiar wypadków Drogowych ks. bp Tadeusz Płoski, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem. Trwają prace budowlane i w tym roku planowane jest postawienie pomnika w stanie surowym na trzecią niedzielę listopada, tak aby w tym dniu pamięci i modlitwy za tych co zginęli, można było w tym pomniku zapalić światło, które będzie dzień i noc płonąć. Zachęcamy aby jako znak solidarności z tymi którzy przeżywają śmierć najbliższych oraz jako znak naszej pamięci o zmarłych zapalać znicz i postawić go na parapecie. Ten sposób pamięci od 4 lat, każdego 18 dnia miesiąca, podejmują uczestnicy drogi krzyżowej szlakiem męczeństwa bł. Karoliny.

W związku z trwającymi pracami przypominany o możliwości składania przy pomniku krzyży przydrożnych upamiętniających wypadek drogowy jeśli ten krzyż według tych co go postawili może być przeniesiony bo już minął czas żałoby lub jest zniszczony i nikt nie wie co z nim zrobić. Tu przy pomniku będzie uszanowany i z należnym szacunkiem złożony w godnym miejscu.

Więcej informacji na ten temat na stronie http://pz.lap.pl/?id=news&pokaz=newsa&news_id=476

Z okazji Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych w tym roku planowana jest także dwudniowa międzynarodowa konferencja pt. “Ofiary Wypadków Drogowych - Nasza Wspólna Odpowiedzialność” w dniach 20-22.11.2010 r. która rozpocznie się Mszą św. i modlitwą w intencji ofiar wypadków drogowych przy powstającym pomniku w Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie a zakończy w sejmie RP wystąpieniami i referatami zaproszonych gości.

Informujemy że w Sanktuarium bł. Karoliny prowadzona jest księga pamięci ofiar wypadków drogowych. Jako świadectwo nieustannego towarzyszenia tym, którzy przeżywają żałobę a także pamięci o tych co odeszli, codziennie pali się na bocznym ołtarzu, przy księdze pamięci świeca a każdego 10 i 18 dnia miesiąca modlimy się za zmarłych tam zapisanych. Powstaje specjalna strona internetowa, która prowadzić będzie księgę pamięci oraz informować o inicjatywach towarzyszących powstaniu Centrum Terapii po Traumie przy Sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie.

Dziękujemy wszystkim ofiarodawcom za wsparcie budowy pomnika który będzie nie tylko przypominał o tych co zginęli ale prowadził tych co cierpią zpowodu straty najbliższych po dramacie spowodowanym wypadkiem drogowym do poszukiwania nowych sił i sensu życia.

Pozdrawiam x. Zbigniew

Komentuj
Koszty prowadzenia działalności transportowej - prezentacja
26 września 2010 | 0

f6861459983be3b52c44f4aee8ee4ce8de488bf7

(Fot.: PD@N 359-25)

 

Instytut Transportu Samochodowego

zaprasza

menedżerów logistyki, transportu i spedycji

do bezpłatnego udziału w piątej edycji konferencji

pt.: “ZADBAJ O PIENIĄDZE TWOJEJ FIRMY

- Efektywne narzędzia optymalizacji kosztów transportu drogowego",

która odbędzie się 5 października 2010 r. w Warszawie.

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
28 września 2010 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Odwiedź www.prawodrogowe.pl
28 września 2010 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
WORD Piotrków Trybunalski informuje uczestników szkolenia (2.10.2010)
27 września 2010 | 0

89d7738dc97e232599f74735c624f6a229ca2230

(Fot.: PD@N 359-29)

 

Informacja dla uczestników szkolenia "Wzrost kompetencji kadry OSK"

Informujemy uczestników szkolenia "Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców", że szkolenie odbędzie się w dniu 02.10.2010 r. w godzinach od 8:00 do 16:00

w Gimnazjum Nr 1 w Piotrkowie Trybunalskim, ul. F. Żwirki 7.

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

Komentuj
WORD Włocławek zaprasza osk (1.10.2010)
27 września 2010 | 0

 

2c122f641eac31cfcdca3ac07a3ffc1ec51ea891

(Fot.: PD@N 359-28)

 

Szczegółowe informacje można uzyskać pod numerem tel. (54) 233 09 66

Pierwszy dzień szkolenia “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców” w dniu 1 października 2010 r.
w WORD godz. 8:00 – 16:00

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

 

Komentuj
WORD w Suwałkach przeszkoli instruktorów (4.10.2010)
27 września 2010 | 0

473ed32b298dc09a99f58df3b0035c71d7a3c464

(Fot.: PD@N 357-26)

 

Szkolenie trwa 2 dni: pierwszy termin – 04.10.2010 r. godz. 800-1600

w WORD w Suwałkach,

o drugim terminie szkolenia powiadomimy.

Koszt szkolenia za 2 dni: 128 zł/osoby.

Płatne na konto ITS: 18 1240 6074 1111 0010 2719 6358 – wpłata po zakwalifikowaniu na szkolenie.

Uczestnicy szkolenia otrzymają bezpłatne materiały /TEKA L-instruktor.pl – ponad 1000 stron, płyta CD, DVD/ oraz CERTYFIKAT uczestnictwa (całość o wartości ok. 300 zł). Dodatkowo bufet kawowy oraz lunch.

W szkoleniu mogą brać udział instruktorzy nauki jazdy i pracownicy OSK np. wykładowcy, koordynatorzy kursów, kadra kierownicza, obsługa klientów itp.

 

UWAGA!!! Uczestnicy szkolenia otrzymają zaświadczenie o udziale instruktorów w projekcie, które zostanie przesłane do organów nadzoru nad szkołami jazdy, czyli do wydziałów komunikacji w starostwach lub urzędach.

Więcej informacji: WOJEWÓDZKI OŚRODEK RUCHU DROGOWEGO,

16-400 SUWAŁKI ul. WARYŃSKIEGO 24, Wydział Szkoleń

tel. (87) 563 16 60wew.21, 22, 23, 24, fax: (87) 563-16-62,

e-mail: word@word.suwalki.pl lub www.word.suwalki.pl oraz na stronie www.osk.net.pl

 

Z poważaniem Dyrektor WORD w Suwałkach

Szkolenie organizowane jest z udziałem środków finansowych pochodzących z Unii Europejskiej

Komentuj