26 września 2010 |
0


(Fot.: PD@N 359-12 i 24)
Na autostradzie w Brandenburgii w pobliżu Berlina doszło do wypadku z udziałem polskiego autokaru. Zginęło w nim 13 osób, a 29 zostało rannych, w tym kilkanaście ciężko. Policjanci zabezpieczają dokumentację w siedzibie organizatora wycieczki. Pomocy rodzinom ofiar udzielają też policyjni psychologowie.Prokuratura Okręgowa w Szczecinie wszczęła już postępowanie w sprawie wypadku polskiego autokaru.
Wypowiedź dla “Gazety pl” - Uderzenie w samochód, które zajechało nam drogę, niemal zerwało mnie z fotela. Kiedy uderzyliśmy w filar - spadłem na podłogę, a na mnie jakieś dwie osoby - opowiadał wczoraj wieczorem "Gazecie" drugi kierowca autokaru (nie chce podać nazwiska) po wyjściu z posterunku policji w Konigs Wusterhausen. - Mój kolega, który prowadził autokar, starał się uniknąć wypadku. Mercedes, który zajechał nam drogę, wjechał na autostradę za szybko. Mam taki sam samochód, ma tylny napęd, dlatego przy dużej prędkości i mokrej nawierzchni tak łatwo go zarzuciło. Zaraz po uderzeniu w filar w autokarze nie było krzyków albo byłem tak oszołomiony, że ich nie pamiętam. Widok był makabryczny, nie chcę o tym opowiadać.
Prawdopodobna przyczyna wypadku: Z informacji przekazywanych przez niemiecką policję wynika, że wtedy właśnie doszło do zderzenia. W jego wyniku auto osobowe zostało zepchnięte na nasyp, a autokar uderzył od strony szoferki w pierwszy filar podtrzymujący wiadukt. Bus uderzył też bokiem w most o czym świadczą wgniecenia w karoserii i poprzesuwane fotele wewnątrz. Według wstępnych ustaleń niemieckiej policji przyczynami wypadku była nieuwaga kobiety, która prowadziła osobowego mercedesa i zła pogoda. Jak przypomniał w "Faktach po Faktach" mł. insp. Wojciech Pasieczny z Wydziału Ruchu Drogowego KSP, wersje wypadku są teraz dwie. Wcześniejsza zakładała, że kobieta w wyniku pogody wpadła w poślizg. - Z pewnością obie hipotezy będą bardzo dokładnie badane przez niemiecką policję. Śledczy sporządzą skrupulatną dokumentację. Miałem okazję przeglądać kiedyś taką niemiecką dokumentację i była przygotowana bardzo profesjonalnie - powiedział Pasieczny. Także jego zdaniem autobus dwukrotnie uderzył w filar, bądź filary wiaduktu. - Siła, z którą autokar uderzył w auto osobowe wytrąciła go na lewą stronę - stwierdził inspektor. Powiedział też, że ślady, które zostały na jedzni po wypadku, mogą być trudne do identyfikacji. - To była katastrofa. Ogromna akcja ratunkowa, mnóstwo ludzi i sprzętu. Dlatego część śladów mogła się zatrzeć - zaznaczył Pasieczny.
Z ostatniej chwili: Jak podaje “Wprost” za “Berliner Zeintung” Kobieta, która według pierwszych ustaleń spowodowała wypadek polskiego autokaru, jest policjantką.37-letnia Beatrice D. przy wjeździe na autostradę A10 straciła panowanie nad swoim mercedesem, wjechała na polski autokar, który uderzył w filar wiaduktu. Według "BZ" kobieta "niemal nie ma obrażeń fizycznych, lecz jej stan nie pozwala na przesłuchanie" przez policję. Przebywa na oddziale psychiatrycznym szpitala Vivantes w berlińskiej dzielnicy Neukoelln. W związku z wypadkiem prokuratura prowadzi przeciw niej śledztwo w sprawie nieumyślnego zabójstwa. Pasażerowie mercedesa twierdzą, że auto jechało ze zbyt dużą prędkością. W niedzielę w Berlinie padał deszcz, nawierzchnia dróg była mokra.
Komentuj →
24 września 2010 |
1
(Fot.: PD@N 359-11)
Niepozorny chrząszcz stał się sojusznikiem zagrożonych wycinką przydrożnych alei, pięknego elementu krajobrazu Warmii i Mazur i miejsce życia roślin, owadów i ptaków. Przeciwnicy ich zachowania twierdzą, że drzewa “zabijają” kierowców. - U nas sojusznikiem ochrony przydrożnych alei stała się pachnica dębowa - mówi Piotr Tyszko-Chmielowiec z Fundacji Eko-Rozwój z Dolnego Śląska. Był jednym z uczestników seminarium zorganizowanym w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie, poświęconym temu “żuczkowi”. To dość duży chrząszcz - od 3,5 do 4 cm długości - który żyje w dziuplach starych drzew. Jej zapach przypomina... morele. Przyrodnikom pomoże prawo. Znowelizowana ustawa z lipca tego roku wymaga uzgodnienia z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska decyzji o usunięciu przydrożnych drzew. Nakłada również obowiązek sprawdzenia, czy na drzewach występują gatunki chronione. Jak jednak do zachowania alei przekonać lobby samochodowe, czyli tych, którzy uważają drzewa za “zabójców” kierowców? Pokazać im statystyki, bo te nie potwierdzają ich tez. 80 proc. wypadków w Polsce, jak pisze dr Halina Barbara Szczepanowska z Instytutu Gospodarki Przestrzennej i Mieszkalnictwa w Warszawie, powoduje nadmierna prędkość, połączona z nietrzeźwością. I podobnie jest na całym świecie. W Niemczech sądy orzekły, że jeśli profil drogi jest prawidłowy, najechanie na drzewo należy uznać za naruszenie przepisów ruchu, nieupoważniające do odszkodowania. Stwierdziły ponadto, że drzewa nie są “niebezpiecznymi przedmiotami w sensie prawnym”. Natomiast federalna ustawa chroni aleje jako cenny zasób krajobrazu.
Komentuj →
23 września 2010 |
0
Mgła sprawia, że kierowca, choć jedzie wolniej, automatycznie niebezpiecznie zmniejsza dystans do poprzedzającego pojazdu.* W warunkach ograniczonej widoczności doprowadza to do zwiększonego ryzyka wypadków. Mgła jest jednym z najniebezpieczniejszych zjawisk atmosferycznych również dlatego, że cienka warstwa mikroskopijnych kropelek na powierzchni jezdni może być przyczyną tzw. lepkiego aquaplaningu.**
Z maleńkich kropelek tworzących mglistą zawiesinę powstaje cienka warstwa na powierzchni drogi, mieszając się z kurzem, śladami oleju lub z gumą z opon, pozostawioną na jezdni np. podczas hamowania. Taka mieszanka jest bardzo śliska i niebezpieczna. To właśnie ona może być przyczyną tzw. lepkiego aquaplaningu, czyli utraty przyczepności opon, która nie jest spowodowana nadmiarem wody na jezdni. Kierowcy często myślą, że aby doszło do aquaplaningu niezbędny jest obfity deszcz i kałuże na jezdni. Tymczasem mgła również może doprowadzić do poślizgu wskutek utraty przyczepności - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Jadąc we mgle uwaga prowadzącego samochód skupia się głównie na tym, aby trzymać prawidłowy tor jazdy. Kierowca często nawet nie wie, że podczas takich warunków istnieje zagrożenie poślizgiem - dodaje. Mgła powstaje m.in. podczas zetknięcia się ciepłej masy powietrza z zimną lub przez ochłodzenie się wilgotnego powietrza wznoszącego się w górę. Zjawisko to często występuje jesienią i ponieważ może się pojawić nagle, szczególnie nocą i nad ranem, jest bardzo niebezpieczne. Jadąc w gęstej mgle należy przede wszystkim zwolnić i zachować bezpieczny dystans do poprzedzającego samochodu - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Istotnym problemem podczas długotrwałej jazdy we mgle jest przyzwyczajenie się do panujących warunków i nieświadome zwiększanie prędkości. Dlatego ważne jest, aby kierowca nie tylko bacznie obserwował to, co dzieje się na drodze, ale także regularnie spoglądał na prędkościomierz - dodają. W celu kontroli toru jazdy we mgle należy obserwować prawą krawędź jezdni. Pozwoli to uniknąć zbliżania się do środka jezdni i oślepienia przez światła samochodu jadącego z przeciwnej strony czy wręcz zderzenia z nim. Jeżeli kierowca musi się nagle zatrzymać, powinien to zrobić tak, aby cały samochód znajdował się na poboczu, w przeciwnym razie kierowca jadący za nim może nie zauważyć zaparkowanego pojazdu. Wyjeżdżając z zamglonego obszaru nie należy gwałtownie przyspieszać, ponieważ kilkadziesiąt metrów dalej mgła może pojawić się ponownie. Wszyscy kierowcy powinni też zwracać uwagę na prawidłowe używanie świateł przeciwmgłowych. Przy gęstej mgle ich brak powoduje, że samochód jest dużo mniej widoczny, jednak kiedy światła przeciwmgłowe używane są podczas dobrej przejrzystości - oślepiają innych kierowców, w znaczny sposób utrudniając im podróż. Używającemu świateł przeciwmgłowych w warunkach, które tego nie wymagają grozi mandat i punkty karne.
Podróżuj bezpiecznie we mgle:
- zwolnij, wjeżdżając w zamglony obszar;
- utrzymuj stały dystans do poprzedzającego samochodu;
- jeśli widoczność spada poniżej 12 metrów, prędkość nie powinna przekraczać 30 km/h;
- unikaj gwałtownego hamowania, które może grozić poślizgiem;
- mgła nie jest zjawiskiem jednorodnym, dlatego włączając lub wyłączając światła przeciwmgłowe reaguj adekwatnie do panujących w danym momencie warunków.
Źródła: * American Society of Civil Engineers ** SWOV, Institute for Road Safety Research
Komentuj →
21 września 2010 |
0
Życie z piętnem drogowego zabójcy oznacza osamotnienie, problemy z pracą, zazwyczaj pobyt w więzieniu, a przede wszystkim wyrzuty sumienia, depresje i inne problemy psychiczne. Takie dramatyczne doświadczenie może jednak stać się dobrym przykładem dla innych. Dlatego najnowsze modele edukacje wykorzystują te wzorce. Jak podaje portal Drogi Zaufania jednym z nich jest eksperymentalny projekt Unii Europejskiej pod nazwą Module Close To, co w dosłownym tłumaczeniu znaczy “Moduł w pobliżu". Pomysł został zaczerpnięty z programów walki z uzależnieniem od narkotyków i alkoholu oraz związanych z AIDS, w których osoby uzależnione lub zarażone wirusem HIV opowiadają historię swego dramatu innym, zwłaszcza rówieśnikom. Tę sama metodę, zwaną peer-to-peer (równy z równym) wykorzystano w szkoleniu przyszłych kierowców. W tego rodzaju zajęciach, prowadzonych w 11 krajach UE, wzięło udział ponad 13 tys. kandydatów na kierowców, 191 peer-mentorów i 890 trenerów. W Polsce - według informacji ITS - w projekcie uczestniczyło 3 peer-mentorów, 39 instruktorów nauki jazdy oraz 496 kursantów. Badania efektów całego projektu wykazały, że 90 procent uczestników szkolenia po kilku miesiącach od spotkania pamiętało historie opowiedziane przez peer-mentorów. Aż 70 procent przyznało, że takie zajęcia miały wpływ na ich zachowanie za kierownicą, a 40 proc. oświadczyło, że prowadzi pojazd ostrożniej i zwraca uwagę na innych kierowców. Wyniki eksperymentu były lepsze od oczekiwań wykonawców projektu, dlatego przekazali Komisji Europejskiej zalecenie wprowadzenia takich spotkań jako punktu obowiązkowego dla wszystkich kierowców. Na dłuższą metę może on zmienić postawy i zachowania, a także mentalność użytkowników dróg.
Podobne założenie towarzyszy kampanii promującej bezpieczeństwo ruchu drogowego, którą zleciła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Hasło tej kampanii mówi wszystko: “Jesteś sprawcą, jesteś ofiarą". Ma ona charakter paradokumentalny i opiera się na prawdziwych historiach sprawców, którzy w spotach telewizyjnych i radiowych opowiadają o swoich przeżyciach po spowodowaniu groźnego wypadku. Przykłady pokazują, że życie z piętnem zabójcy drogowego oznacza osamotnienie, ostracyzm towarzyski, problemy z pracą, nierzadko więzienie. To również olbrzymie obciążenie psychiczne depresją, nałogami i próbami samobójstwa. Ale ten zły przykład może stać się przestrogą. Bohaterowie spotów, bez pokazania twarzy, w sposób bardzo realistyczny opowiadają o swoich dramatach, mówią łamiącym się głosem, co wywołuje mocniejsze wrażenie u odbiorców. Te opowieści powinny głęboko zapaść w ich pamięci, jak zapewniają twórcy i psychologowie. A to z kolei ma wpłynąć za zachowanie kierowców. Kampania “Jesteś sprawcą, jesteś ofiarą" we wrześniowej odsłonie znalazła się na antenach Polsatu i TVN, zaś premiery kolejnych spotów radiowych i telewizyjnych zaplanowano na październik oraz przed Bożym Narodzeniem.
Komentuj →
26 września 2010 |
3
Słaba widoczność, intensywne opady deszczu, gwałtowne zmiany pogody i szybciej zapadający zmrok to tylko niektóre czynniki mające wpływ na pogorszenie warunków jazdy jesienią. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault podkreślają, że o tej porze roku szczególnie ważne są umiejętności odpowiedniego panowania nad samochodem w niespodziewanych sytuacjach i informują, jak poradzić sobie z podsterownością i nadsterownością.
Zrozumienie mechanizmów, jakie zachodzą podczas niebezpiecznych sytuacji w trakcie jazdy i tego jak powinno się wówczas panować nad samochodem, ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo podróży. Prawidłowa reakcja kierowcy mająca na celu minimalizowanie skutków groźnego zdarzenia na drodze niejednokrotnie ratuje ludziom życie – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. – Aby panowanie nad autem było optymalne i skuteczne, powinno być poprzedzone odpowiednim treningiem, najlepiej w obecności wykwalifikowanej i doświadczonej osoby – dodaje. Równie ważne jak umiejętności są wyobraźnia i zdrowy rozsądek. Żaden, nawet najlepszy kierowca nie poradzi sobie w krytycznej sytuacji jeśli prędkość, z którą jedzie, nie będzie dostosowana do warunków na danym odcinku drogi. Jesienią szczególnie niebezpieczna może być jazda po mokrej nawierzchni.Jeżeli samochód nie jest wyposażony w system ABS, to kierowca musi pamiętać, że w takich warunkach nagłe hamowanie jest bardzo niebezpieczne, ponieważ może doprowadzić do zablokowania kół. Jeśli tak się stanie, należy zdjąć nogę z pedału hamulca, co pozwoli oponom ponowne odzyskać przyczepność. Jeżeli natomiast podczas skrętu wystąpi zjawisko nadsterowności, czyli tył samochodu zacznie wyprzedzać jego przód, wówczas należy wykonać kontrę. Dzięki temu jest szansa na uniknięcie obrócenia się samochodu wokół własnej osi – radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Równie dużą czujność należy zachować jadąc po suchej nawierzchni, szczególnie poruszając się po łukach drogi, np. w zakrętach w kształcie litery S. W momencie kiedy samochód wjeżdża w taki zakręt ze zbyt dużą prędkością i jego przednie koła są w pełnym skręcie, auto może stać się podsterowne czyli może poszerzać swój tor jazdy – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. – Kierowca powinien wówczas pamiętać o tym, aby unikać gwałtownego hamowania, ponieważ taki manewr mógłby doprowadzić do całkowitego zablokowania kół i uderzenia z impetem w jakąś przeszkodę. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest łagodne zwolnienie pedału gazu, dzięki czemu minimalizuje się ryzyko zakołysania się tyłu samochodu i auto bezpiecznie odzyskuje swój tor jazdy. Na łuku przy wyjeździe z takiego zakrętu, prędkość powinna być stała, a prowadzenie płynne w celu utrzymania odpowiedniego balansu – dodają trenerzy. Ponieważ nadsterowność i podsterowność to dwa różne typy poślizgu, warto, aby kierowcy wiedzieli, na czym dokładnie polegają i jak panować nad autem w zależności od tego czy doszło do poślizgu przednich czy tylnych kół.
NADSTEROWNOŚĆ występuje wówczas, gdy tylne koła tracą przyczepność. Na skutek samoczynnego zmniejszania promienia skrętu samochód skręca bardziej niż sugeruje to skręt kierownicy. Tył samochodu w wyniku wynoszenia na zakręcie zaczyna wyprzedzać jego przód, doprowadzając w efekcie do obrotu auta wokół własnej osi.Co robić:zdejmij nogę z gazu; wykonaj kontrę, czyli szybko skręć kierownicę w kierunku, w którym ucieka tył samochodu, tak aby wychylić koła o większy kąt niż wychylony jest tył auta – wszystko po to, aby naprowadzić auto na prawidłowy tor jazdy i nie dopuścić do obrócenia się samochodu wokół własnej osi; unikaj gwałtownego hamowania.
PODSTEROWNOŚĆ występuje wówczas, gdy przyczepność tracą przednie koła i samochód ma tendencję do poszerzania promienia skrętu, np. auto przy wyjeździe z zakrętu jedzie prosto lub jest znacznie mniej podatne na skręt niż wskazuje na to manewr wykonany kierownicą. Co robić: zdejmij nogę z gazu – to pomoże oponom na odzyskanie przyczepności; zmniejsz wykonywany wcześniej skręt kierownicą w celu odzyskania przyczepności, po czym delikatnie wykonaj go ponownie; nie hamuj gwałtownie, ponieważ grozi to całkowitym zablokowaniem kół i pogłębieniem podsterowności.
Komentuj →
26 września 2010 |
0
W Płocku zorganizowano happening promujący bezpieczną jazdę i zwracający uwagę na bezpieczeństwo użytkowników dróg.Wydarzenie zostało podzielone na dwie części. Pierwsza, edukacyjna odbywa się przy Nowym Rynku 11. Część drogowa - na przedmieściach. Drogowa część happeningu to symulacja wypadku samochodowego. W jego realizację zaangażowane są służby policji, straży pożarnej i drogowe oraz środki techniczne niezbędne do usuwania skutków wypadków. Dodatkową atrakcją są ćwiczenia służb ratunkowych. Kolejna część akcji to przedsięwzięcie realizowane w centrum Płocka z udziałem mieszkańców. Odbyły się m.in. - pokazy i kurs udzielania pierwszej pomocy, symulatory komputerowe, pozwalające sprawdzić znajomość przepisów drogowych, tor przeszkód z wykorzystaniem ALKOgogli, tor gokartowy. Chcemy, aby zorganizowana przez nas inscenizacja zwróciła uwagę kierowców przejeżdżających pojazdów. Naturalność przedstawienia wypadku ma unaocznić użytkownikom dróg dramatyczny wymiar każdego wypadku drogowego - powiedział Andrzej Maciejewski, zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.


(Fot.: PD@N 359-21-22)
“Drogi Zaufania” to pierwszy w Polsce program z zakresu bezpieczeństwa ruchu wykorzystujący efekt synergii działań inżynieryjnych, komunikacji i przeciwdziałania skutkom wypadków. Jego zadaniem jest ochrona życia i zdrowia użytkowników dróg krajowych. W ramach programu w czterech miastach w Polsce odbywają się wydarzenia edukacyjne. Celem strategicznym programu jest zmniejszenie do 2013 roku liczby śmiertelnych ofiar wypadków na drogach krajowych o 75 proc. W 2007 roku program pilotażowo realizowany był na drodze krajowej nr 8, najdłuższym i najniebezpieczniejszym szlaku komunikacyjnym w Polsce. W 2008 objął osiem kolejnych dróg krajowych (wszystkie o numerach od 1 do 9), a obecnie prowadzony jest na pozostałych 88 trasach.
Projekt jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko.
Komentuj →
25 września 2010 |
1
(Fot.: PD@N 359-18)
Zwierzę w starciu z rozpędzonym samochodem nie ma praktycznie żadnych szans na przeżycie. W 98% przypadków takich wypadków zwierzęta ponoszą śmierć na drodze lub w wyniku poniesionych obrażeń. Ofiarami takich wypadków są też ludzie. Zwolnij! A jeśli byłeś świadkiem kolizji, zgłoś to WWF. Dzięki Twojej pomocy będziemy mogli zwiększyć bezpieczeństwo zwierząt i ludzi. WWWF w Polsce- jedna z największych na świecie organizacji działających na rzecz ochrony środowiska naturalnego - rozpoczyna nową kampanię informacyjną - “Zwolnij! Zwierzę na drodze”.
Zwolnij! Pomóż!
Dzikie zwierzęta giną na polskich drogach! Wśród nich tak rzadkie i chronione prawem gatunki jak ryś, wilk, a nawet niedźwiedź. Przyczyną ich śmierci jest nierozważna jazda kierowców. Zdejmując nogę z gazu w miejscach występowania dzikich zwierząt, sprawimy, że nasze drogi będą bezpieczne dla ludzi i przyrody. Zadbaj o bezpieczeństwo nie tylko zwierząt, ale również Twoje i Twoich bliskich. Możesz zapobiec śmierci zwierząt i ludzi na drogach! Jeżeli brałeś udział w wypadku drogowym z udziałem zwierzęcia, byłeś jego świadkiem lub widziałeś ranne zwierzę zaznacz na naszej mapie, miejsce, w którym doszło do wypadku i anonimowo wypełnij ankietę. Zebrane dane przekażemy Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska.
Komentuj →
24 września 2010 |
0
Trwają kontrole pojazdów nauki jazdy, kolejny dzień i kolejne zatrzymania czterech dowodów rejestracyjnych. Stołeczni policjanci z wydziału ruchu drogowego sprawdzili 18 “eLek”. Działania mają na celu egzekwowanie przepisów związanych z prowadzeniem szkoleń kandydatów na kierowców. Poprzednie kontrole przeprowadzane przez “drogówkę” wykazywały wiele uchybień. Niektórzy “instruktorzy” nie mieli uprawnień do prowadzenia pojazdów, czy prowadzenia zajęć. W dowodach rejestracyjnych brakowało wymaganych wpisów. Brakowało kart szkolenia. Auta nie zawsze były przystosowane do zajęć.
Komentuj →
23 września 2010 |
0
Drogi w budowie: Obecnie w budowie i przebudowie jest 1255 km dróg krajowych. Trwają prace przy budowie nowych tras, w tym 620 km autostrad, prawie 430 km dróg ekspresowych i 130 km obwodnic. W ramach “Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012” obecnie realizowana jest także przebudowa 75 km istniejącej sieci. Budowanych jest 28 odcinków autostrad, 33 odcinki dróg ekspresowych oraz 18 obwodnic. Spośród 1255 km budowanych dróg aż 1205 km budowanych jest na podstawie umów podpisanych przez koalicję PO - PSL.
Podpisane umowy: Od 16 listopada 2007 r. do 23 września 2010 r. podpisano umowy na budowę 1694 km dróg krajowych, w tym na 743 km autostrad oraz 951 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. Spośród umów podpisanych na budowę 743 km autostrad, 575 km budowane będą w systemie tradycyjnym, zaś 168 km w systemie Partnerstwa Publiczno - Prywatnego. Dla porównania, za rządów PiS podpisano umowy na jedynie 430 km dróg (na 110 km autostrad oraz 320 km dróg ekspresowych i obwodnic). W tym roku podpisano 39 umów na nowe inwestycje. Wyłoniono wykonawców autostrad: A4 Wierzchosławice - Krzyż, A4 Brzesko - Wierzchosławice, A4 Rzeszów centralny - Rzeszów wschód, A4 Rzeszów zachód - Rzeszów centralny, A4 Dębica Pustynia - Rzeszów zachód, A1/ A2 węzeł Stryków, A1 Czerniewice - Odolion, A1 Odolion - Brzezie, A1 Brzezie - Kowal, A1 Sójki - Kotliska, A1 Piątek - Stryków, A4 Krzyż - Dębica Pustynia, A1 Kowal - Sójki, A1 Kotliska - Piątek; A4 Rzeszów wschód- Jarosław, a także dróg ekspresowych:, S19 Stobierna - Rzeszów, S19 w. Rzeszów zachód - w. Świlcza, S6 Obwodnica Nowogardu, S7 Pasłęk – Miłomłyn, S8 Konotopa - Powązkowska (ul. Piastowska), S11 zach. obwodnica Poznania, (odc. Złotkowo - Rokietnica), S14 Obwodnica Pabianic, S2 Konotopa - Lotnisko, S69 Bielsko-Biała - Żywiec, S3 Międzyrzecz - Sulechów (I-IV), S5 Kaczkowo - Korzeńsko, S7 obwodnica Kielc (II nitka), S8 Radziejowice - granica woj. mazowieckiego; oraz obwodnic: Jarosławia, Tyńca, Opoczna, Pabianic (DK 14 bis), Olecka; i przebudów: DK 8 (przejście przez Bielany Wrocławskie), DK 46 Grodziec - Myślina, DK 74 Annopol – Gościeradów, DK 82 (przejście przez Łęczną); a także na budowę mostu na Wiśle koło Kwidzyna DK 90; Wartość tych inwestycji to 17,7 mld zł.
Drogi oddane do ruchu: Od 16 listopada 2007 r. oddano do ruchu 940 km dróg krajowych, w tym ok. 180 km autostrad, 315 km ekspresówek, 95 km obwodnic oraz 350 km dróg po przebudowie. Dla porównania, za rządów PiS do ruchu oddano tylko 313 km dróg.
Komentuj →
23 września 2010 |
0

(Fot.: PD@N 359-5)
Siedzi na chodniku ze spuszczoną głową. Zdarza się, że ręka albo noga zwisają mu poza krawężnik. Kierowcy hamują i się złoszczą. Nie dość, że to szpetna kukła, to jeszcze udaje człowieka i ludzi straszy – mówią. A w sklepie z militariami chodnikowego zjawiska bronią: - To nie kukła, tylko Pajac Wojskowy. Jest sławny i w Łodzi potrzebny. Kukła zalega przy ul. Narutowicza, przy krawężniku, naprzeciwko placu Dąbrowskiego – opisuje łódzka “Gazeta pl”. Co tu robi? - A co, też chce ją pani ratować? - śmieje się sprzedawca ze sklepu turystycznego. Niektórzy kierowcy są obecnością kukły oburzeni. - Jest niechlujna, nieestetyczna, po prostu brzydka. - Na dodatek kukła stwarza zagrożenie. Zdarzało mi się zapomnieć o jej istnieniu, ostro hamowałam na widok wystającej na jezdnię "nogi" czy "ręki". To niebezpieczne dla kierowców! Chodnikowa postać to własność sklepu militarneg. - Znamy Pajaca, znamy - mówi Leszek Wojtas ze straży miejskiej. - Był kontrolowany, a właściciel pouczony. No i schowano go na jakiś czas. A od czerwca nie mamy już uprawnień do kontrolowania zajęcia pasa drogi. I Pajacem się nie zajmujemy. - No to my się kukłą zajmiemy - deklaruje Tomasz Klimczak z Zarządu Dróg i Transportu. - Sprawdzimy, czy zajęcie pasa drogi jest zgodne z przepisami i opłacone.
Komentuj →
22 września 2010 |
0

(Fot.: PD@N 359-4)
W 8. Europejskim Dniu bez Samochodu udział wzięło 1500 polskich miast. W tym roku do akcji przytoczyły się kraje z poza Unii Europejskiej np. Białoruś. Niestety europejczycy bardzo niechętnie podchodzą do inicjatywy i do wizji pozostawienia samochodu w domu. Uruchomiono bezpłatne autobusy, przejazdy metrem, bezpłatnie (jedynie za okazaniem dowodu rejestracyjnego) wynajmowano rowery miejskie itd. itp. Promowano w ten sposób hasło: " Przesiądź się do autobusu - Ty też masz wpływ na klimat". Propagowano korzystanie z alternatywnych środków transportu oraz informowano o negatywnych skutkach używania samochodu. Przypomnijmy - celem Dnia bez Samochodu jest doprowadzenie do zmiany postaw i wsparcie strategii transportu. Europejski Dzień bez Samochodu został ustanowiony w 1998 roku we Francji, aby promować postawy proekologiczne i zachęcać ludzi do korzystania ze środków transportu publicznego. Wiele miast prześciga się w pomysłach, jak przekonać mieszkańców do zmiany nawyków przynajmniej tego dnia. Czy skutecznie?
Komentuj →
22 września 2010 |
0
Jak reagować w sytuacjach zagrożenia, jak bezpiecznie poruszać się po drodze. Na te i wiele innych pytań odpowiadali uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Kętrzynie podczas turnieju “Bezpieczna Droga do Szkoły”. Policjanci przygotowali dla dzieci konkurs sprawnościowy ze znajomości znaków drogowych. Tym razem nie chodziło jednak o zajęcie najlepszej lokaty. Rywalizacja uczniów była tylko pretekstem do utrwalenia i doskonalenie umiejętności z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
(Fot.: PD@N 359-6)
Komentuj →
22 września 2010 |
0
Jak donosi “Gazeta pl Wrocław”: magistrat zamierza zdyscyplinować kierowców, by nie wjeżdżali na skrzyżowania, jeśli nie mogą ich opuścić. To według urzędników jedna z przyczyn korków w mieście. Dlatego na najbardziej zatłoczonych ulicach mają dyżurować policjanci. - Bywa, że kierowcy wpadają na żółtym świetle na skrzyżowanie i potem blokują prostopadły pas, tak że nikt nie może przejechać - mówi Wojciech Gryczyński, zastępca dyrektora wydziału inżynierii miejskiej. - By uniknąć takich sytuacji, niektóre skrzyżowania zostały zamalowane na czerwono, ale okazuje się, że część kierowców nie wie, czemu służy takie oznakowanie, i dalej łamie przepisy.
Oto jak kierowcy oceniali pomysł malowania skrzyżowań: “pomysł z malowaniem skrzyżowań jest średni.
(1) koszt takiego malowania jest wysoki. Nie pamiętam, ile kosztuje wymalowanie 1 m2, ale to była niebagatelna kwota. Z całą pewnością postawienie patrolu drogówki wyszłoby taniej, zważywszy na szybciej nakładaną karę, a i prewencyjnie działałoby to chyba lepiej;
(2) jeśli trwałość tego malowania jest taka sama jak na przejazdach dla rowerzystów, to nie potrwa to zbyt długo, kiedy zostaną tylko jakieś resztki farby na drodze;
(3) jaka jest śliskość na tej pomalowanej powierzchni? Czy jest tak ślisko, jak na przejściach dla pieszych, gdzie po każdym deszczu białe pasy farby są ślizgawką?
(4) jak to się ma do obowiązujących przepisów o znakach i sygnałach drogowych? Można sobie tak mazać co się chce na jezdni? Myślałem, że stosowanie znaków i sygnałów, które nie są określone w rozporządzeniu nie jest dopuszczalne.
Dlatego miasto zdecydowało się zapłacić policji za dodatkowe patrole, które pilnować będą, czy kierowcy stosują się do kodeksu drogowego.
Komentuj →
22 września 2010 |
0
Na Olechowie już od ponad dwóch lat samochody jeżdżą po chodniku i ścieżce rowerowej. Mieszkańcy osiedla ze swoim problemem byli już wszędzie, nic się jednak nie zmieniło. Niestety, jest to praktyka obserwowana w bardzo wielu miastach. - Mimo jawnego łamania przepisów nikt problemu nie rozwiązał. Piesi muszą przechodzić jezdnią, rowery jadą po trawniku. Często sprawę rozwiązuje ustawienie słupków uniemożliwiających wjazd na chodnik i ścieżkę rowerową. - Obowiązujące do niedawna przepisy nie zezwalały policjantom interweniować wobec sprawców wykroczeń na drodze niepublicznej - tłumaczy Grzegorz Wawryszuk z łódzkiej drogówki. - Teraz możemy już działać i będziemy wystawiać mandaty. Zgodnie z obowiązującym taryfikatorem możemy ukarać kierowcę za jazdę po ścieżce rowerowej 100-złotowym mandatem. A za jazdę po chodniku lub przejściu dla pieszych - nawet 250-złotowym.
Komentuj →
22 września 2010 |
0
W rejonie węzła Klucz na nowej drodze ekspresowej ze Szczecina w kierunku Gorzowa budowane są pierwsze w Polsce bramkowe przejścia dla nietoperzy. - Konieczność zainstalowania takich przejść wynika z analiz środowiskowych - wyjaśnia Mateusz Grzeszczuk, rzecznik szczecińskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Będą to bramy kratowe przypominające te, na których wiesza się tablice informacyjne nad autostradami. Pomiędzy nimi, w poprzek nad jezdniami, będzie rozwieszona siatka tworząca swoiste tunele, którymi będą przelatywać nietoperze. Prace obejmują również wykonanie nasadzeń drzew naprowadzających zwierzęta na przejścia. Nietoperze, lecąc wzdłuż linii drzew, dzięki bramie nad drogą nie będą obniżały pułapu swego lotu Spadnie więc ryzyko kolizji z przejeżdżającymi drogą ekspresową pojazdami. - Takie przejścia tunelowe dla nietoperzy jeszcze w Polsce nie były budowane - zapewnia Grzeszczuk.
Komentuj →
22 września 2010 |
0


(Fot.: PD@N 359-1-2)
Gliwicka policja drogowa ma do dyspozycji urządzenie do laserowego mierzenia prędkości oraz do sprawnego dokumentowania miejsca wypadku. Po fazie nauki obsługi przyjdzie czas na użycie i testowanie w terenie. Nasi policjanci używają na co dzień, jednego laserowego miernika prędkości, kilku tradycyjnych “radarów” oraz fotorejestratora samochodowego. Jednak to, obecnie testowane urządzenie jest “nowinką techniczną” w Europie. Najbardziej zaawansowane, kompaktowe urządzenie, łączące w sobie funkcje wideokamery, aparatu cyfrowego, laserowego pomiaru prędkości oraz mapowania zdarzeń 2D/3D. Fotolaserowy rejestrator gromadzi pełen zestaw dowodów zarejestrowanych kamerą wideo, a obraz o wysokiej rozdzielczości umożliwia identyfikację marki pojazdu, numeru tablicy rejestracyjnej oraz, w sprzyjających warunkach, twarzy kierowcy. Dzięki korzystaniu z GPS laserowy miernik prędkości automatycznie tworzy informacje, dotyczące lokalizacji, przy każdym jego użyciu na drodze. Uzyskane w ten sposób dane usprawniają zarządzanie całym procesem mandatowym i logistycznym. Testowane urządzenie unieszkodliwia urządzenia zakłócające prace lasera oraz zapewnia szyfrowanie danych, dzięki czemu dowody zawsze będą bezpieczne. Przede wszystkim urządzenie pozwala na zminimalizowanie czasu obsługi zdarzenia drogowego. W takim mieście jak Gliwice, które są dużym węzłem komunikacyjnym, każdy wypadek skutkuje “korkowaniem” się miasta. Tradycyjne policyjne oględziny miejsca wypadku wymagają długiego czasu, który przeznaczany jest m.in. na pomiary. W następnej kolejności policjanci muszą przenieść swoje szkice na papier milimetrowy, dołączyć dokumentacje foto. Obsługa jednego wypadku “wyjmuje” dwóch policjantów ze służby w terenie na długi czas. Testowane urządzenie po sfilmowaniu miejsca zdarzenia potrafi przetworzyć i wydrukować obraz w postaci szkiców 2D jak również 3 D z uwzględnieniem odległości a nawet pochyłości jezdni, wysokości nad poziomem morza itp. Wytworzenie w ten sposób dokumentacji, zajmie policjantom kilkanaście minut. Policjanci mają nadzieję, że uda się zakupić takie urządzenie dla tutejszej komendy. - Ten sprzęt jest tak czuły, że z odległości kilkuset metrów podaje prędkość jadącego auta z dokładnością do czterech miejsc po przecinku - mówi podkomisarz Marek Słomski, rzecznik komendy miejskiej w Gliwicach. Uwaga! Testowany radar ma też wszystkie potrzebne homologacje oraz legalizacje. - Kto podczas testów padnie jego ofiarą, zostanie ukarany mandatem - ostrzega podkomisarz.
Komentuj →
20 września 2010 |
0

(Fot.: PD@N 359-7)

(Fot.: PD@N 359-8)
W dniach 13-18 września 2010 r. policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji wzięli udział w organizowanym w Niemczech szkoleniu pn. "Doskonalenie techniki jazdy". Szkolenie organizowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki "Człowiek - najlepsza inwestycja" odbywało się na specjalistycznym torze ADAC Berlin-Brandenburg i obejmowało jazdę na motocyklu oraz samochodem osobowym. Doskonalenie jazdy na motocyklu obejmowało m. in. jazdę slalomem, jazdę po śliskiej nawierzchni, omijanie przeszkód, hamowanie na śliskich powierzchniach, utrzymywanie równowagi, jazdę z minimalną prędkością. Jazda samochodem osobowym to m. in. jazda slalomem, gwałtowne hamowanie, hamowanie na śliskiej nawierzchni, hamowanie i utrzymanie toru jazdy, omijanie przeszkody w trudnych warunkach drogowych. Kursanci pod okiem trenerów mieli możliwość poznać zachowanie pojazdów przy różnych prędkościach oraz poznanie swoich umiejętności i granic, po przekroczeniu których nie ma już możliwości opanowania pojazdu. Program szkoleniowy był skierowany do policjantów Komendy Stołecznej Policji i Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Poprzez udział w takim szkoleniu mieli możliwość zwiększenia swoich umiejętności, a tym samym podniesienia posiadanych kwalifikacji zawodowych, co przełoży się na profesjonalizm ich pracy.
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie w partnerstwie z Wojewódzkim Urzędem Pracy w Warszawie - Filia w Radomiu rozpoczął od 1 lutego 2010 roku w ramach Priorytetu VIII Regionalne kadry gospodarki, Działanie 8.1 Rozwój pracowników i przedsiębiorstw w regionie, Poddziałanie 8.1.1 Wspieranie rozwoju kwalifikacji zawodowych i doradztwo dla przedsiębiorstwProgramu Operacyjnego Kapitał Ludzki realizację projektu szkoleniowego "Akademia Policjanta". Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. Jednym z modułów tego programu jest Doskonalenie techniki jazdy.
Komentuj →
20 września 2010 |
0
(Fot.: PD@N 359-3)
Wystartowała II edycja kampanii społecznej pod hasłem “Powiadom! Nie Toleruj!”, organizowanej przez Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie, Komendę Stołeczną Policji i Straż Miejską. Głównym celem akcji jest uwrażliwienie mieszkańców na wszystkie przypadki wandalizmu oraz skłonienie do szybkiego informowania służb o wszelkich zaobserwowanych wykroczeniach i przestępstwach. Ponad 50 tys. ulotek w taborze, informacje na monitorach w metrze i pociągach Kolei Mazowieckich, banery na stronach i portalach internetowych oraz plakaty na przystankach - to elementy kampanii mającej ograniczyć liczbę aktów wandalizmu w komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Będzie to już druga edycja wspólnej akcji ZTM, policji i straży miejskiej.
Pierwsza odsłona akcji trwała od 10 czerwca do 10 lipca br. Drugi etap wystartował 20 września i potrwa do 20 października. Kampanię przeciwko stołecznym wandalom organizuje Zarząd Transportu Miejskiego, Komenda Stołeczna Policji oraz Straż Miejska, przy współpracy z Kolejami Mazowieckimi i spółką AMS.
Jej głównym celem jest uwrażliwienie mieszkańców na wszystkie przypadki wandalizmu oraz skłonienie do szybkiego informowania służb o wszelkich zaobserwowanych wykroczeniach i przestępstwach.
O zaobserwowanych zdarzeniach będzie można informować policję i straż miejską dzwoniąc pod numer alarmowy 112 i numer 986. Dodatkowo, straż miejska uruchomi możliwość powiadamiania służb za pomocą SMS, pasażerowie będą mogli przesyłać wiadomości tekstowe na specjalny numer telefoniczny 723 986 112. Patronami medialnymi kampanii jest TVP Warszawa, Radio VOX FM i portal MMWarszawa.pl.
Co roku Zarząd Transportu Miejskiego i przewoźnicy, m.in. Miejskie Zakłady Autobusowe, Tramwaje Warszawskie, Metro Warszawskie oraz Szybka Kolej Miejska wydają miliony złotych na pokrycie szkód powstałych w wyniku działalności wandali. Poważne straty z tego tytułu ponosi także przewoźnik kolejowy - Koleje Mazowieckie. Chuligani dewastują wszystko. W pojazdach - wybijają okna, kradną lub uszkadzają kasowniki, niszczą fotele i inne elementy wyposażenia, pokrywają szyby oraz ściany tramwajów i autobusów trudno usuwalnymi nalepkami i graffiti. Bardzo często niszczone są także wiaty przystankowe - słupki, rozkłady jazdy, szyby i ławeczki.
Komentuj →
20 września 2010 |
0
Podlascy policjanci przeprowadzili na terenie województwa działania “Pasy”. Okazało się, że na prawie 700 skontrolowanych pojazdów mundurowi wykryli ponad 20 % naruszeń związanych z nie zapinaniem pasów przez kierowców i pasażerów oraz brakiem specjalnych fotelików do przewożenia dzieci. Pamiętajmy, że tego rodzaju wykroczenia są podstawową przyczyną wysokiej śmiertelności wypadków drogowych.
Policjanci w ramach działań “Bezpieczna droga do szkoły/domu” spotykają się z dziećmi i uczą je jak prawidłowo, bezpiecznie i zgodnie z przepisami Ruchu Drogowego mają zachowywać się na drodze. Bezpieczeństwo naszych pociech jest najważniejsze, dlatego funkcjonariusze apelują do rodziców i opiekunów o prawidłowe przewożenie maluchów, czyli w specjalnie przeznaczonych do tego fotelikach i siedziskach. Nie zapominajmy o bezpieczeństwie kierowców i pasażerach, którzy lekceważą obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa. Wskazują na to ostatnio przeprowadzone przez podlaską drogówkę działania “Pasy”. Na prawie 700 skontrolowanych pojazdów okazało się, że 166 kierowców nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa. W 19 przypadkach pasażerowie również nie zastosowali się tego obowiązku. Przypominamy, że kierowca, który nie zapina pasów albo przewozi pasażera, który nie zapiął pasów, popełnia wykroczenie za, które policjant może ukarać go mandatem karnym. Pamiętajmy, że nie zapinanie pasów i przewożenie dzieci w miejscach innych niż specjalne foteliki jest jedną z głównych przyczyn wysokiej śmiertelności ofiar wypadków drogowych.
Podkom. Kamil Tomaszczuk, z zespołu prasowego podlaskiej policji, przypomina że to kierowca odpowiada za zapięcie pasów bezpieczeństwa przez pasażerów w aucie, które prowadzi. Jeżeli tak się nie stanie, grozi mu mandat za spowodowanie niebezpieczeństwa. Oddzielny mandat dostanie też osoba, która nie zapnie pasów.
Komentuj →
20 września 2010 |
0
Inspektorzy Transportu Drogowego sprawdzili na trasie Warszawa-Lublin 98 samochodów, w co drugim łamane były przepisy.Dotyczyły głównie czasu pracy kierowców, którzy przekraczali maksymalny dzienny okres prowadzenia samochodu oraz skracali sobie czas odpoczynku. Przewoźnicy nie przestrzegali też godzin odjazdów i przyjazdów. Inspektorat Transportu Drogowego podał, że wydanych zostanie 41 kar administracyjnych na przewoźników. Inspektorzy nałożyli też 22 mandaty karne na kierowców oraz skierowali 10 wniosków o nałożenie mandatów do sądów grodzkich. Dodatkowo 6 kierowców zostało ukaranych mandatami za przekroczenie dozwolonej prędkości. Inspektorzy zapowiadają kontynuowanie kontroli busów.
W najbliższych dnia w całej Polsce zostanie przeprowadzona akcja pod kryptonimem BUS. Ma ona na celu ujawnianie i eliminowanie nieprawidłowości występujących w przewozie osób. W trakcie działań policjanci będą dążyć do skontrolowania maksymalnej ilości pojazdów służących do przewozu osób. Działaniami będą objęte pojazdy komunikacji miejskiej oraz międzymiastowej, przewoźników państwowych i prywatnych. W prowadzonych kontrolach policjantów wspomogą funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego. Na kierowcach i przewoźnikach obsługujących przejazdy pasażerskie ciąży ogromna odpowiedzialność. Od ich kwalifikacji i rzetelności zależy zdrowie a nawet życie sporej grupy osób podróżującej w autobusie. W przypadku komunikacji miejskiej może to być dużo powyżej 50 osób w jednym pojeździe. Dlatego też autobusy te powinny być sprawne a ich kierowcy muszą dbać o przestrzeganie przepisów prawa. W czasie kontroli policjanci szczególną uwagę będą zwracali na: stan trzeźwości kierowców autobusów, stan techniczny pojazdów, braki w wyposażeniu, w tym także dotyczące urządzeń samoczynnie rejestrujących prędkość, czas pracy kierowców.
Komentuj →
20 września 2010 |
0

(Fot.: PD@N 359-23)
WORD w Toruniu zorganizował Dzień Otwarty - relację zamieściliśmy w poprzednim numerze tygodnika - odbył się wówczas także wykład poświęcony problematyce bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo - drogowych. Omówiono cel kampanii oraz zasady prawidłowego przekraczania skrzyżowań torów z drogami publicznymi wyposażonych w drogowe sygnalizatory świetlne i rogatki kolejowe. Szczególny nacisk położono na nieprawidłowości popełniane przez kierowców polegające na omijaniu zamykających się rogatek przejazdowych oraz wjeżdżanie na przejazd w czasie, gdy sygnalizator wskazuje czerwone światło. Całość zobrazowano wieloma slajdami ukazującymi skutki poważnych wypadków kolejowych. W ramach podsumowania wypracowano dwa wnioski. Pierwszy: podjęcie wspólnych działań ośrodków WORD i zakładu Linii Kolejowych w Bydgoszczy w zakresie szkoleń instruktorów nauki jazdy z tematyki bezpieczeństwa na przejazdach kolejowo-drogowych. Właściwe przygotowanie merytoryczne wykładowców szkoły nauki jazdy stanowi podstawę do edukacji przyszłych kierowców podkreślali uczestnicy spotkania. Drugą inicjatywą wypracowaną wówczas jest fakt popularyzacji “Bezpiecznego przejazdu...” poprzez akcje ulotkowe oraz projekcje materiałów multimedialnych prowadzonych na terenie WORD. Z zainteresowaniem będziemy śledzili i relacjonowali Państwu realizację wniosków.
Komentuj →