0453/02/2013 7 stycznia 2013 17 stycznia 2013

o publikacji nowelę ustawy o kierujących pojazdami; R. Tomaszewski: Uprzejmości; S. Gołębiowski. Światła odblaskowe dla pieszych – to już było! o zmienionym rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych pojazdów; „0001XXXX” – to wzór numeru ewidencyjnego osk nadany przez starostę; Jarmuziewicz o kontrolach drogowych i praktykach kierowców; Prezydent RP podpisał nowelę ustawy o kierujących; ofiary wypadków drogowych w 2012 roku; Na drogach coraz bezpieczniej; o programie poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach; technika jazdy zimą: pod górkę i z górki; kursanci bez profilu jeszcze po staremu; zaczną poważniej traktować wykłady teoretyczne; o...

News tygodnia

Wreszcie jest - nowela ustawy o kierujących pojazdami - opublikowana
17 stycznia 2013 | 0

4fad31f92fefd4898fdae644509fa06b08a3bc32

981b432d7431d3793e3a2a78b97b36d1e534b4d7

(Fot.: PD@N 453-49-50)

W Dzienniku Ustaw z datą 17 stycznia 2013 r. pod pozycją nr 82 opublikowano ustawę z dnia 4 stycznia 2013 r. zmieniającą ustawę o kierujących pojazdami. Akt ten przesuwa termin wejścia w życie niektórych przepisów ustawy zmienianej. Te ostatnie będą obowiązywały z dniem 4 stycznia 2016 r., nie jak pierwotnie planowano 19 stycznia 2013. Takie uregulowanie dotyczy przede wszystkim nowych zasad funkcjonowania centralnej ewidencji kierowców. Opublikowana dzisiaj ustawa wchodzi w życie z dniem 18 stycznia 2013 r.

Publikacja zakończyła ekspresowy czas procedowania aktu nowelizującego. Przypomnijmy - akt pierwotny, uchwalony (po ponad 7 latach prowadzonych prac nad wieloma wersjami projektów), uchwalono ostatecznie w styczniu 2011 r. Do dnia jego wejścia w życie, czyli do dnia 19. stycznia br., ten akt oczekujący był nowelizowany siedem razy.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Robert Tomaszewski: Uprzejmości
17 stycznia 2013 | 3

947fec0eef178c16e8d061a4618eab06b12d89d2 Robert Tomaszewski (fot.), ukończył studia wyższe na Wydziale Ekonomicznym uzyskując dyplom w zakresie Likwidacji Szkód i Oceny Ryzyka Ubezpieczeniowego w Transporcie oraz studia podyplomowe w zakresie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. W latach 2001-2007 pracował jako instruktor nauki jazdy. W 2007 roku objął stanowisko podinspektora w Biurze Nadzoru nad Egzaminami dla Kierujących Pojazdami w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego. Wykładowca szkoleń dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy oraz kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów. Obecnie egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie.

Każdy przejazd przez skrzyżowanie wiąże się z zachowaniem odpowiednich warunków i wykonaniem określonych czynności. Niejednokrotnie zdarza się, że inny kierujący posiadający pierwszeństwo na skrzyżowaniu wykazuje się uprzejmością wobec osoby zdającej, gdy przejazd pojazdu egzaminacyjnego jest utrudniony, a w skrajnych przypadkach poprzez duże natężenie ruchu, wręcz niemożliwy. Osoba zdająca samodzielnie podejmując decyzję powinna w odpowiedni sposób zareagować na dawane sygnały przez innego kierującego. Należy pamiętać, że kierujący na drodze są partnerami, a nie rywalami i jeżeli za pomocą dozwolonych środków chcą rozwiązać problem, jaki w danej chwili powstał to jest to godne pochwały i nie może być w żaden sposób negowane. Osoba egzaminowana nie reagując w opisanych przypadkach pozytywnie na uprzejmości innego kierującego wykazuje się ignorancją i ogólnym niezrozumieniem całej idei ruchu drogowego. Takie zachowanie może doprowadzić do utrudnienia ruchu wszystkim kierującym znajdującym się w pobliżu, a z całą pewnością będzie wzbudzać agresję wśród uczestników ruchu. Argumenty o nieustąpieniu pierwszeństwa podnoszone przez zdających nie mają w tym przypadku zastosowania. Definicja “ustąpienia pierwszeństwa” w rozumieniu art. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym jasno określa, kiedy i w jakich przypadkach mamy do czynienia z ustąpieniem pierwszeństwa. Należy w tym miejscu stanowczo zaznaczyć, że nie idąc z duchem ruchu drogowego i zachowując się sztucznie na egzaminie państwowym osoba zdająca spotka się z krytyczną oceną egzaminatora. Wszystkim tym, którzy podają w wątpliwość słuszność mojej teorii proponuję przeprowadzić pewne doświadczenie. W sytuacji, w której zostaniemy uprzejmie potraktowani przez innego uczestnika ruchu spróbujmy go zignorować, dodajmy do tego przeczące ruchy głową oraz jednoznaczne gesty ręką wskazujące rozsądnemu kierowcy, że nie jesteśmy zainteresowani jego pomocą, co nierzadko zdarza się na egzaminie wśród niewłaściwie przygotowanych kursantów. Zobaczycie Państwo jak dalece nienaturalne jest takie zachowanie, jak niewiele ma wspólnego z zachowaniem realnym w ruchu drogowym.

Moim zdaniem zdający nie powinien pytać egzaminatora czy może skorzystać z rzeczonej uprzejmości. Powinna to być samodzielna decyzja, która przecież też podlega ocenie. Nie bez przyczyny w rozporządzeniu w sprawie szkolenia i egzaminowania czytamy na co egzaminator zwraca szczególną uwagę oceniając kwalifikacje osób zdających. Zgodnie z § 12 ust. 3 załącznika nr 5 do rozporządzenia jest to “zachowanie wobec innych uczestników ruchu drogowego”. Istota ocenności zostałaby zatracona gdyby egzaminator informował osobę zdającą jak ma się zachować w tej czy innej sytuacji. Poza tym rodzą się jeszcze inne wątpliwości. Po pierwsze, egzamin odbywa się w realnym ruchu drogowym, w którym decyzje powinny być podejmowane szybko i sprawnie. Czas potrzebny na zadanie pytania egzaminatorowi oraz czekanie na jego ewentualną odpowiedź może sprawić, że sytuacja na skrzyżowaniu ulegnie zmianie. Zdający, który uzyskał “pozwolenie” na jazdę rusza w momencie, gdy uprzejmy lecz zniecierpliwiony długim czekaniem kierowca postanawia uczynić to samo. Dochodzi do sytuacji niebezpiecznej, która może doprowadzić do przerwania egzaminu. Egzaminatorowi nie jest również potrzebna informacja typu “jadę, bo mnie puszcza”, lub w innych przypadkach “muszę najechać na linię ciągłą” itd. Widzi, co się dzieje i odpowiednio ocenia poczynania osoby zdającej. Obserwując osobę zdającą, jej zachowanie, reakcje na bodźce zewnętrzne potrafi stwierdzić czy dane działanie jest świadome i uzasadnione. Jeśli tego nie potrafi to nie powinien być egzaminatorem.

Robert Tomaszewski

Komentuj
Ukończonego szkolenia nie trzeba powtarzać
17 stycznia 2013 | 0

Pytanie: Rozpoczęłam kurs prawa jazdy na początku 2009 r. Wyjeździłam godziny, zaliczyłam testy, jednak po czterech podejściach niezdanego kursu praktycznego wszystko przerwałam. Mam pytanie - co muszę teraz zrobić - ponieważ chciałabym powrócić na kurs prawa jazdy? Muszę opłacać wszystko od początku w całości skoro już raz opłaciłam cały kurs? Jakie dokumenty potrzebne i chciałabym zmienić ośrodek egzaminacyjny.

433e6e181f1628c3720f1bd41acfb11deed4bd73

Odpowiedź: Witam, Jeżeli Pani ukończyła szkolenie i podeszła do egzaminu państwowego to dokumenty powinny znajdować się w starostwie zgodnym z stałym miejscem zameldowania Czytelniczki. WORD jest zobowiązany odesłać dokumenty zdających, którzy przez okres 12 miesięcy od ostatniego egzaminu nie przystąpili do kolejnego. Jak chodzi o uznanie ukończonego szkolenia to będzie ono honorowane również po zmianach przepisów. Oczywiście na pewno przy tak długiej przerwie będzie potrzeba odświeżenia wiedzy teoretycznej i umiejętności praktycznych, lecz nie będzie wymagane ukończenie szkolenia od początku.

Czytelniczka powinna udać się do swojego starostwa powiatowego ( zgodnego z stałym miejscem zameldowania) i złożyć wniosek o przesłanie jej dokumentów do dowolnego wskazanego przez nią WORD w Polsce.

Pozdrawiam Marek Górny

Podstawa: § 71. 1. Osoby ubiegające się o prawo jazdy lub pozwolenie oraz osoby ubiegające się o uprawnienia do egzaminowania kandydatów na kierowców i kierowców lub kandydatów na motorniczych i motorniczych, które ukończyły odpowiednie szkolenie w okresie od dnia 1 lipca 1998 r. do dnia wejścia w życie rozporządzenia, uznaje się za spełniające wymagania. Rozporządzenia MI z dnia 27.10.2005 roku w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów

źródło: e-Prawo Drogowe  

Odpowiedzi udzielił: mgr Marek Górny (fot.), specjalista ds szkolenia

SPECJALISTYCZNY OŚRODEK SZKOLENIA

akredytowana jednostka szkoląca pod patronatem ITS

Komentuj
R. Zawadka: Dynamika jazdy na egzaminie. Dyskusja
14 stycznia 2013 | 3

95d39bdc92be044a0e5710a9a91bf2f57357ed27

^ Robert Zawadka (fot.), absolwent Akademii Finansów w Warszawie na Wydziale Ekonomii, uzyskał dyplom w zakresie organizacji i ochrony w służbie zdrowia oraz ukończył studia podyplomowe w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Od 1996 roku pracował jako instruktor nauki jazdy. Wykładowca szkoleń dla kandydatów na instruktorów nauki jazdy oraz kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów. Obecnie egzaminator w zakresie wszystkich kategorii prawa jazdy w WORD w Warszawie.

(Fot.: PD@N 453-2)

W poprzednim numerze (452) Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS opublikowaliśmy artykuł z nowej serii tekstów poradniczych autorstwa egzaminatorów nauki jazdy. Ostatnio wypowiedział się Robert Zawadka omawiając dynamikę jazdy pojazdu w trakcie egzaminu państwowego. Swoją interesującą wypowiedź konkluduje: Pamiętaj, że jazda pozbawiona dynamikistwarza potencjalne lub rzeczywiste zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Całość wypowiedzi dostępna jest na naszych stronach internetowych w dziale SZTUCZNY EGZAMIN, A REALNA JAZDA - http://www.grupaimage.com.pl/?s=prd&i=informacja&id=22187

Nasi Czytelnicy docenili komentarze autora:

Zygmunt BIEL (Tygodnik PD@N nr 452): Brawo Panie Robercie! Takich egzaminatorów / byłych instruktorów/ jak Pan, z takimi jak ten komentarzami nam potrzeba. Dynamika egzaminu, którą Pan opisał zdecydowanie przybliża nas do warunków rzeczywistych, w jakich powinien być prowadzony egzamin w przyszłości. Pan Minister Nowak "obiecuje" egzaminy także poza terenem zabudowanym w najbliższym czasie. Oby jak najszybciej... A wtedy słowo DYNAMIKA np przy wyprzedzaniu TIR a nabierze zupełnie innego wymiaru przy ocenie egzaminowanego.

Obecne zadania egzaminacyjne i kryteria ich oceny np. z parkowania na placu i poza nim przy średnich prędkościach egzaminacyjnych 30,45 km/godz. absolutnie nie pozwalają na ocenę jego nabytych zachowań i podzielności uwagi /MUTLITASKING-u/ przy podniesieniu prędkości do 90 km/godz. Tym samym nie wymuszają na szkolących szkolenia w warunkach rzeczywistych. Serdecznie pozdrawiam

Tadeusz LEPSZY (Tygodnik PD@N nr 452): Szanowny kolego Robercie; ma kolega racje we wszystkich punktach. Nie uwzględnił tylko jednego faktu - osoby zdające nie znają pojazdu, na którym przychodzi im jeździć. Nawet jeśli zdają na takim samym pojeździe, to nie jest to ten sam pojazd. W na dziś jest jak jest. Naszą powinnością jest umożliwienie zapoznania się z pojazdem osobie zdającej. Wystarczy?. A czym to się różni wie każdy doświadczony kierowca. Mam wymieniać; sprzęgło, stopień zużycia hamulców, opony. Nie będę wymieniał dalej, ponieważ każdy doświadczony kierowca wie o czym mówię. Z należnym szacunkiem.

KAROL ABC (Tygodnik PD@N nr 452): Wszystko ładnie pięknie tylko jest jedno "ale"... prosta sytuacja z mojej pracy. Kursant to chłopak lat 18 od dziecka uczony jeździć przez ojca - jak mi się przyznał jeździ często po drogach publicznych, bo mieszka w okolicy małego miasteczka koło Lublina, chłopak w pełni opanowany umiejący dobrze ocenić sytuacje świetnie radzi sobie z samochodem od strony techniki jazdy - mamy zmienić pas prędkość 50km/h Kuba patrzy w lusterko lekko przyspiesza zaczyna spokojnie zjeżdżać ze stałą prędkością 55km/h lewy pas jest wolny nagle z rzędu samochodów dojeżdżających za nami z dużą prędkością (około 80-90km/h "wyskakuje" trzeci może czwarty samochód - ciągle przyspiesza - wiadomo jak to się skoczyło my mieliśmy 2/3 samochodu na lewym pasie a ten z tyłu już hamował z tych prawie 100km/h przy dźwiękach sygnału dźwiękowego ;) - rzecz miała miejsce w terenie zabudowanym.

KURSANTKA (Portal L-INSTRUKTOR): mam kolegę, który jeździ po mieście z prędkością 70-80 km/godz. bo mówi, że egzaminator i instruktor na kursie straszył brakiem dynamiki, no i bał się, aby starzy kierowcy nie trąbili z resztą sama zauważyłam, że w Polsce jeździ się bardzo dynamicznie I zastanawiam się kto tu ma rację.

GOŚĆ (Portal L-INSTRUKTOR) Co do pierwszej sytuacji to pierwszeństwo wymusza większość uczestników ruchu. Trudno wymagać od osoby zdającej egzamin nie mającej doświadczenia zdecydowania, pewności. Tych pewnych nie ma już między nami. Proszę sobie przypomnieć pana początki za kierownicą. Teoria i praktyka to dwie bajki. Czy w przepisach jest określone ile metrów można przejechać np. lewym pasem, a jeżeli nie ma możliwości zmiany pasa ruchu. Wolę takich niezdecydowanych jak zdecydowanych szaleńców. Proszę zauważyć większość panów egzaminatorów stosuje różne kryteria oceny tych samych sytuacji. Jeżeli nie wprowadzi się centralnego szkolenia egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów to będą zdarzały się różne oceny takich samych sytuacji. Nieraz zauważam że osoba egzaminowana musi trafić w gust egzaminatora, aby uzyskać ocenę pozytywną. Czy tak powinno być? To jest główna przyczyna w wielu przypadkach takiego a nie innego zachowania osób egzaminowanych. Czy Czesi są lepszymi kierowcami, tam zdawalność jest ponad 90 a w Polsce około 27 procent za pierwszym razem. Dlaczego nie ma zewnętrznej, niezależnej oceny Waszej pracy, bo czy kolega dokona obiektywnej oceny. Nam instruktorom także zależy na dobrym przygotowani osób szkolonych do samodzielnego uczestnictwa w ruch drogowym. Instruktor z trzydziestoletnim stażem i uprawnieniami egzaminatora w zakresie wszystkich kategorii. Ps. Dlaczego do 1992 roku zdawalność była ponad 90 procent?

Wojciech SZEMETYŁŁO (Portal L.INSTRUKTOR): Wszystko, co Pan napisał to prawda. Podane przez Pana przykłady to raczej tamowanie lub utrudnianie ruchu i świadczą o nie przygotowaniu kursanta do roli kierowcy. My mamy w szkoleniu większy problem w ocenie naszych kursantów np podczas egzaminów wewnętrznych, gdzie zwracamy uwagę na bezpieczeństwo jazdy bo mamy świadomość, że dojście do pełnej sprawności jaką mają przeciętni kierowcy musi potrwać, a młody kierowca musi mieć czas na zdobycie doświadczenia w prowadzeniu pojazdu. Spotykamy się równie często z ocena egzaminatorów, że jeżdżą zbyt dynamicznie, co niestety też jest powszechne. Myślę, że ważne by było zorganizowanie spotkania, w trakcie którego postarali byśmy się o omówienie zasad oceny - oczywiście nie wynikającej z arkusza egzaminacyjnego lecz z praktyki i doświadczeń szkoleniowców z różnych środowisk. Z poważaniem

Zbigniew Knapik (Tygodnik PD@N nr 452): Witam serdecznie, egzamin zawsze będzie miał cechy sztuczności, ponieważ egzaminuje się osoby, które są kandydatami na kierowców, a nie kierowcami. Egzamin rządzi się swoimi prawami, ponieważ sprawdza potencjalnego kierowcę w ciągu kilkudziesięciu minut w konkretnych warunkach i konkretnym czasie. Nigdy sytuacje na drodze się nie powtarzają, mogą być bardzo podobne do siebie, ale nigdy nie są identyczne. Musi egzaminator brać takie rzeczy pod uwagę. Taki kandydat ma za sobą tylko kilkadziesiąt godzin za kierownicą. To jest jego "pięć minut", aby pokazać w ruchu drogowym, że zna przepisy ruchu drogowego i umie jeździć.

Przypomnijmy sobie jako instruktorzy czy egzaminatorzy, kiedy tak naprawdę zaczęliśmy poprawnie poruszać się po drogach. Uderzmy się w piersi i policzmy godziny spędzone za kierownicą w naszym życiu. Ja ich mam ok. 20 tys. to jest przeciętnie 500 razy więcej niż mój kursant czy kursantka. Czy możemy powiedzieć innym kierowcom, że jesteśmy doskonali?

Mój przyjaciel, dwadzieścia cztery lata temu powiedział mi, żebym najbardziej uważał po przejechaniu swoich pierwszych 100 tys. kilometrów. Trzy lata później miałem pierwszy przypadek groźnej sytuacji na drodze. Natychmiast przypomniałem sobie słowa Marka. Teraz mam za sobą przejechane ok. 1 miliona kilometrów za kierownicą aut osobowych i dostawczych w Polsce i w Europie i nadal twierdzę, że wszystkich rozumów nie pozjadałem.

Od kilkunastu lat rośnie lawinowo ilość pojazdów na polskich drogach, i to coraz lepszych, szybszych, dynamiczniejszych, bezpieczniejszych itp. To co my doświadczyliśmy na kursach na prawo jazdy kilkanaście lat temu ma się nijak do tego co teraz się dzieje na drogach. Od 2,5 roku staram się przekazać całe swoje doświadczenie moim kursantom, ale nie mogę od nich wymagać tego wszystkiego co ja potrafię. Oni mają być ostrożni na drodze. Muszą myśleć za innych, a to się wiąże z dłuższym czasem reakcji.

Powinniśmy także większą uwagę zwrócić na zachowanie się innych kierowców wobec pojazdów szkoleniowych. To co opisał wcześniej kolega o wymuszeniach na "elkach" pierwszeństwa przejazdu, "opieraniu się o klakson", jeździe na zasadzie "byle nie za elką", to jest element codzienny w naszej pracy. Brak szacunku do nas i naszej pracy okazywany przez innych kierowców, powoduje, że kursanci czują się niepewnie w ruchu drogowym.

Pewność siebie powinna być pożądana ale nie wymagana na początku drogi młodego kierowcy. Nie ma takiej możliwości, aby kandydat na kierowcę miał na tyle doświadczenia, aby zawsze ocenić prawidłowo prędkości pojazdów jadących - innym pasem ruchu czy z innego kierunku. A to jest element, który nabywa się z doświadczeniem a nie przez naukę na sali wykładowej czy nawet za kierownicą przez 30 czy nawet 40 godz.

Tak więc lepiej być ostrożnym bo nawet negatywne skutki takiej ostrożnej jazdy mogą być dużo łagodniejsze niż wypadek spowodowany przez "dynamicznie" wyjeżdżającego z podporządkowanej młodego kierowcę. Jestem zdecydowanym zwolennikiem pasywnej jazdy, ponieważ na drogach i ulicach nie ma miejsca na popisywanie się swoimi umiejętnościami. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku. Pozdrawiam wszystkich

Komentuj

Legislacja

Prezydent podpisał nowelę ustawy o kierujących
16 stycznia 2013 | 2

286024d273b91cfcb3a59bb21a48668ffed96377

6ded528ca0e7d9eaf9fb323c747784a47e4e25b4

(Fot.: PD@N 453-31 i 35)

Zaniepokojona zbliżającym się dniem 19. stycznia i brakiem stosownych aktów prawnych związanych z uchwaloną przez parlamentarzystów zmianą terminu obowiązywania części przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS wysłała do Biura Prasowego Prezydenta RP zapytanie w tej sprawie. Jeszcze tego samego dnia otrzymaliśmy odpowiedź, a w niej informację, iż ustawa nowelizująca przepisy została przez Bronisława Komorowskiego podpisana właśnie w dniu dzisiejszym. Na oficjalnej stronie Prezydenta RP zamieszczono także notatkę:

 

Notatka w sprawie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami

W dniu 4 stycznia 2013 r. Sejm uchwalił ustawę - o zmianie ustawy o kierujących pojazdami.

Uchwalona ustawa ma na celu przesunięcie terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy zmienianej w ten sposób, aby weszły one do porządku prawnego z dniem 4 stycznia 2016 r., a nie - jak to pierwotnie założono - z dniem 19 stycznia 2013 r. Propozycja opóźnienia wejścia w życie dotyczy przede wszystkim wprowadzenia nowych zasad funkcjonowania centralnej ewidencji kierowców, w której gromadzi się dane o kierujących pojazdami oraz o osobach, którym cofnięto uprawnienie do kierowania.

Ustawa ma wejść w życie z dniem 18 stycznia 2013 r.

Podsumowanie stanu krótkie - czekamy na publikację ustawy w Dzienniku Ustaw.

Komentuj
Jarmuziewicz o kontrolach drogowych i praktykach kierowców
12 stycznia 2013 | 0

9bf6c3b7840e8c3aba7b22a28fafd72e1d8bd106

(Fot.: PD@N 453-28jm)

W pierwszych dniach listopada ub. r. poseł Piotr Zgorzelski skierował do ministra transportu interpelację (nr 11290) w sprawie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W swoim wystąpieniu sformułował dwa pytania:

1. Czy ministerstwo przewiduje zmiany w prawie dot. pomiarów prędkości przez służby mundurowe?

2. Co przemawia za zakazem wzajemnego ostrzegania kierujących przed kontrolami radarowymi?

Dzisiaj publikujemy odpowiedź, której udzielił Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Po pierwsze szeroko omówił sposób kontroli prędkości dokonywanych przez policjantów ruchu drogowego. Przywołał stosowne przepisy, wskazał na prowadzone analizy stanu bezpieczeństwa itd. itd. Tę szczegółową wypowiedź podsumował następująco: resort nie planuje wprowadzania zmian legislacyjnych w zakresie prowadzenia pomiarów prędkości przez uprawnione organy kontroli ruchu drogowego.

Odpowiadając na drugie z pytań minister wskazał, iż należy mieć na względzie, iż przepis art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym wyraźnie precyzuje, że używanie sygnału świetlnego jest dozwolone jedynie w przypadku, gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Z tego względu nie wydaje się zasadne - w mojej ocenie - deprecjonowanie tak ważnej z punktu widzenia bezpieczeństwa funkcji sygnału świetlnego na rzecz usankcjonowania praktyki ostrzegania o kontroli drogowej. W takim bowiem przypadku (podobnie jak przy proponowanym oznakowaniu każdego miejsca prowadzenia przez Policję pomiaru prędkości) ugruntowywałoby się przekonanie kierujących pojazdami, że zwolnić należy tylko tam, gdzie stoi patrol Policji.

Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, znak: SPS-023-11290/12, z dnia 9 listopada 2012 r. przekazujące interpelację posła Piotra Zgorzelskiego w sprawie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, przedstawiam następującą informację.

W odniesieniu do pytania pierwszego należy wskazać, że zgodnie z art. 1 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687, z późn. zm.), do podstawowych zadań Policji należą m.in. ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz w środkach publicznego transportu i komunikacji publicznej, w ruchu drogowym i na wodach przeznaczonych do powszechnego korzystania, inicjowanie i organizowanie działań mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym, jak również współdziałanie w tym zakresie z organami państwowymi, samorządowymi i organizacjami społecznymi, a także wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. W związku z tym działania Policji w obszarze ruchu drogowego, ukierunkowane na ściganie sprawców przestępstw i wykroczeń, nie powinny być postrzegane inaczej, jak działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dlatego też Policja od wielu lat prowadzi szczegółowe analizy stanu bezpieczeństwa, aby wszystkie podejmowane przedsięwzięcia były adekwatne do zdiagnozowanych zagrożeń. Jednocześnie, aby uczestnicy ruchu nie odnosili wrażenia, że mogą być jakiekolwiek inne pobudki prowadzenia zintensyfikowanych kontroli prędkości niż poprawa stanu bezpieczeństwa, komendant główny Policji wprowadził w zarządzeniu nr 609 z dnia 25 czerwca 2007 r. w sprawie sposobu pełnienia służby na drogach przez policjantów (Dz. Urz. KGP z dnia 16 lipca 2007 r.) przepisy stanowiące m.in., że: § 7. 1. Dyslokację służby ustala kierownik komórki - właściwej do spraw ruchu drogowego jednostki organizacyjnej Policji, w szczególności na podstawie:

1) analizy stanu bezpieczeństwa i porządku na drogach oraz zagrożenia przestępczością;

2) natężenia i struktury ruchu na poszczególnych odcinkach dróg i skrzyżowaniach;

3) harmonogramu pełnienia służby centralnie koordynowanej;

4) planów wykorzystania dróg w sposób szczególny;

5) potwierdzonych uwag i wniosków zgłoszonych przez obywateli, organy i instytucje oraz policjantów;

6) planów działań wojewódzkich i powiatowych oraz innych doraźnych zadań.

2. Poza elementami wymienionymi w ust. l, w planowaniu dyslokacji służby oraz precyzowaniu zadań i sposobu jej pełnienia należy uwzględnić: porę roku i doby, dzień tygodnia, warunki atmosferyczne, przewidywane zagrożenia, informacje przekazane przez inne służby. Jednocześnie podczas pełnienia służby w sposób statyczny radiowóz powinien być ustawiony w miejscu bezpiecznym i widocznym dla uczestników ruchu, a w warunkach niedostatecznej widoczności w radiowozie oznakowanym powinien być włączony świetlny napis “Policja” (§ 18 ust. 2 i 3 zarządzenia). Ponadto czas i miejsce kontroli prędkości musi wynikać z nałożonych zadań w wyznaczonym punkcie pomiarowym (§ 22 ust. 2 zarządzenia). W związku z tym policjant nie może prowadzić statycznej kontroli prędkości w miejscu innym niż wyznaczone przez przełożonego na odprawie służbowej. Przytoczone regulacje prawne wskazują zatem, że rozmieszczenie patroli dokonujących pomiarów prędkości musi wynikać z analizy stanu bezpieczeństwa, a także innych uwarunkowań, w tym także uwag i wniosków obywateli. Przy tym radiowóz nie powinien być ustawiony za jakąkolwiek przeszkodą terenową lub infrastrukturalną. Nie ulega zatem wątpliwości, iż komendant główny Policji, określając metody i formy działań Policji w sferze ruchu drogowego, przewidział, że przynajmniej część z nich ma mieć charakter jawny, czyli zdecydowanie prewencyjnie oddziaływać na uczestników ruchu drogowego.

Należy jednakże zauważyć, że Policja nie może ograniczać swoich działań do prowadzenia tylko i wyłącznie kontroli statycznej, w znanych dla wielu kierujących miejscach, mając także na względzie fakt powszechnego wymieniania się kierowców informacjami o lokalizacji patroli Policji. Dlatego też powszechnie stosowane są również dynamiczne formy nadzoru nad ruchem drogowym z wykorzystaniem wideorejestratorów zamontowanych zarówno w oznakowanych, jak i nieoznakowanych radiowozach. Nie można bowiem dopuścić do takiej sytuacji, aby kierowcy byli przeświadczeni o konieczności przestrzegania określonych limitów prędkości tylko w tych miejscach, gdzie prowadzony jest jej pomiar, choćby były to miejsca najbardziej niebezpieczne.

Nawiązując do propozycji oznakowywania tablicą informacyjną punktu dokonywania przez Policję pomiaru prędkości, należy zauważyć, że w rozporządzeniu ministrów: infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393, z późn. zm.) występuje jedynie znak D-51 “automatyczna kontrola prędkości” uprzedzający o miejscu lub odcinku drogi, na którym prędkość jazdy jest kontrolowana i rejestrowana przez urządzenia działające samoczynnie. Ponadto Policja nie jest uprawniona do samodzielnego ustawiania znaków drogowych, poza przypadkami wprowadzania tymczasowych ograniczeń lub zakazów ruchu – w przypadku zdarzeń, w wyniku których może nastąpić zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego, życia lub zdrowia osób lub możliwość wystąpienia szkód materialnych w znacznym rozmiarze.

Z uwagi na powyższe resort nie planuje wprowadzania zmian legislacyjnych w zakresie prowadzenia pomiarów prędkości przez uprawnione organy kontroli ruchu drogowego.

Odnosząc się do drugiego z pytań pana posła Piotra Zgorzelskiego dotyczącego używania sygnału świetlnego w celu ostrzeżenia przed kontrolą, należy mieć na względzie, iż przepis art. 29 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137) wyraźnie precyzuje, że używanie sygnału świetlnego jest dozwolone jedynie w przypadku, gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie. Z tego względu nie wydaje się zasadne - w mojej ocenie - deprecjonowanie tak ważnej z punktu widzenia bezpieczeństwa funkcji sygnału świetlnego na rzecz usankcjonowania praktyki ostrzegania o kontroli drogowej. W takim bowiem przypadku (podobnie jak przy proponowanym oznakowaniu każdego miejsca prowadzenia przez Policję pomiaru prędkości) ugruntowywałoby się przekonanie kierujących pojazdami, że zwolnić należy tylko tam, gdzie stoi patrol Policji.

Z poważaniem

Komentuj
Zmienione rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów
9 stycznia 2013 | 0

222e8be131d30a0065f8c4db1d7d2b04d973e67c

(Fot.: PD@N 453-26jm)

W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 21 grudnia 2012 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Nowela obejmuje zmiany zapisów dotyczące: pojazdu czterokołowego, czterokołowca lekkiego, motoroweru dwukołowego w zakresie kategorii AM, A1, A2 oraz A, pojazdu czterokołowego w zakresie kategorii B1 i B, zespołów pojazdów w zakresie prawa jazdy kategorii B. Wprowadzone rozporządzeniem przepisy mają obowiązywać z dniem 19 stycznia i 30 września 2013 r.

Komentuj
„0001XXXX” - to wzór numeru ewidencyjnego osk nadany przez starostę
9 stycznia 2013 | 0

2d2358f174943166c05a736e519f3bcd9cac657d(Fot.: PD@N 453-27)

W Dzienniku Ustaw Opublikowano rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 3 stycznia 2013 r. w sprawie sposobu tworzenia i nadawania numeru ewidencyjnego ośrodka szkolenia kierowców i innego podmiotu prowadzącego szkolenie oraz wysokości opłaty za wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców i opłaty za wydanie poświadczenia potwierdzającego spełnianie dodatkowych wymagań przez ośrodek szkolenia kierowców. Rozporządzenie powstało na podstawie delegacji określonej w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami i określa:

1) sposób tworzenia i nadawania numeru ewidencyjnego ośrodka szkolenia kierowców i innego podmiotu prowadzącego szkolenie;

2) wzór:

a)wniosku o wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców,

b)zaświadczenia potwierdzającego wpis przedsiębiorcy do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców,

c)poświadczenia potwierdzającego spełnianie przez ośrodek szkolenia kierowców dodatkowych wymagań,

d)pieczęci ośrodka szkolenia kierowców;

3) wysokość opłaty:

e)za wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców,

f)za wydanie poświadczenia potwierdzającego spełnianie dodatkowych wymagań przez ośrodek szkolenia kierowców.

Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r. Z tą datą traci moc rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 7 września 2004 r. w sprawie wzoru wniosku o wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców oraz wzoru zaświadczenia potwierdzającego wpis przedsiębiorcy do tego rejestru wydanego na podstawie art. 115 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, które na podstawie art. 137 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami właśnie traci.

Komentuj
S. Gołębiowski. Światła odblaskowe dla pieszych - to już było!
8 stycznia 2013 | 0

03c3c59588e389798f8f9a70efb97c1d2be81b4098355637a257252118670bff89361e6dbfb34797

^ Dr inż. Sławomir Gołębiowski, związany z ITS-em w latach 1961-2005, wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych; rzeczoznawca Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. Kilka kadencji przewodniczył Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PZM-otu; w latach 1949-1983 nauczyciel akademicki w Politechnice Warszawskiej (kierunek samochodowy) (Fot.: PD@N 453-1 i 17)

Parę dni temu prasa codzienna poinformowała, że p.p. posłowie postanowili wprowadzić ustawowy obowiązek noszenia przez pieszych, w ciemnej porze doby, świateł odblaskowych i w tym celu przygotowują stosowną nowelę w prawie o ruchu drogowym. Warto więc wiedzieć, że przed szeregu laty, bo w latach 1975-1982, prowadzono w Polsce wielokierunkowe działania pod ogólnym hasłem “Widzę i jestem widziany”, mające na celu powszechne używanie przez pieszych świateł odblaskowych podczas poruszania się w ciemnej porze doby na drodze czy ulicy. Działania te nie dały oczekiwanego wyniku, pomimo zaangażowania bardzo wielu ludzi i licznych instytucji oraz organizacji społecznych w ciągu kilku kolejnych lat, a przeprowadzona szczegółowa analiza całości tych działań pozwoliła wskazać przyczyny niepowodzenia. Sądzę, że inicjatorom wprowadzenia obowiązku noszenia przez pieszych świateł odblaskowych w ruchu drogowym, przydałaby się wiedza o tych przyczynach, aby nowy obowiązek uczestników ruchu drogowego (a z pewnością uzupełnieniem byłyby też stosowne mandaty) nie okazał się korzystny tylko dla finansów jednostek, do których kwoty z mandatów wpływałyby. Najpierw jednak - pokrótce - o tym co i jak wtedy zrobiono. Sprawa (jeśli tak to nazwać) zaczęła się w 1973 roku przyjęciem w planie prac Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruch Drogowego Polskiego Związku Motorowego na rok następny tematu “Bezpieczeństwo pieszych”. Polski Związek Motorowy, na podstawie uchwały Prezydium ówczesnego rządu był inicjatorem i koordynatorem krajowych działań, propagujących zasady bezpieczeństwa ruchu drogowego przez wszystkie organizacje społeczne. Organem realizującym to zadanie była Główna Komisja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (GK BRD) Zarządu Głównego PZMot-u, posiadająca odpowiedni sekretariat, a jej przewodniczącym był członek Prezydium ZG PZM (przez kilka kadencji funkcję tę pełnił piszący te słowa). W skład GK BRD wchodzili przedstawiciele PZMot. i innych zainteresowanych organizacji (m.in. ZHP, TPD, PCK, Tow. Trzeźwości Transportowców, PTTK, LOK, ZZDZ) oraz zainteresowanych instytucji (m.in. Min. Komunikacji - w różnych latach były różne nazwy tego ministerstwa, Min. Oświaty, Służby Ruchu Drogowego MO, MON, PZU). Agendami GK BRD były w poszczególnych województwach Okręgowe Komisje BRD, będące komórkami Okręgowych Zarządów PZMot. i pracujące na zasadach oraz w składach analogicznych do Komisji Głównej. GK BRD ustalała, w wyniku rozpatrywania danych o wypadkach drogowych, tematy działań na rzecz BRD w kolejnym roku, a współpracujące w jej ramach instytucje i organizacje dzieliły się poszczególnymi zadaniami tych tematów, określały współfinansowanie i współpracę. Niektóre tematy działań BRD powtarzały się przez okres kilku kolejnych lat, bowiem przyczyny większości wypadków nie zmieniały się. Tak też było w przypadku tematu “Bezpieczeństwo pieszych”. Zaczęto od zakupienia ze środków PZMotu (organizacja ta w najmniejszym stopniu nie korzystała z dotacji państwowych) folii odblaskowej najwyższej klasy (od firmy 3M) i wykonano kilkadziesiąt tysięcy wisiorków z tą folią, które bezpłatnie przekazano poprzez Okręgowe Komisje i Kuratoria Oświaty uczniom szkół podstawowych w rejonach o największej liczbie wypadków z dziećmi-pieszymi. Z kolei doprowadzono do uruchomienia krajowej produkcji elementów (znaczków) odblaskowych o właściwościach identycznych jak samochodowe światła odblaskowe (cechy odblaskowe i jakość tych “znaczków” badał w ramach stałej kontroli produkcji Instytut Transportu Samochodowego), wydano i rozprowadzono tysiące ulotek, plakatów (patrz: fotografia) i różnych materiałów informacyjnych o znaczeniu “znaczków” odblaskowych dla bezpieczeństwa pieszych; w prasie, w radio i w telewizji były wywiady, pokazy i informacje na temat “znaczków” odblaskowych i możliwościach ich nabycia; w stacjach benzynowych, kioskach z prasą, sklepach wiejskich i sklepikach szkolnych można było za niewielka kwotę (5 ówczesnych złotych) nabyć “znaczek” odblaskowy; przy okazji organizowanych dla dzieci różnego rodzaju imprez “znaczki” odblaskowe dawano jako upominki; dla dorosłych organizowano spotkania informacyjne w klubach wiejskich, w klubach motoryzacyjnych i w ośrodkach szkolenia kierowców. Ponownie ze środków PZMot. zakupiono od 3M dużą partię folii odblaskowej i bezpłatnie przekazano ją uzgodnionym producentom obuwia, kurtek sportowych, wózków dziecięcych i lasek dla inwalidów, celem wbudowywania tej folii w produkowane przedmioty.

Doprowadzono też do zapisania w resortowej normie dla tornistrów i teczek szkolnych obowiązku mocowania w tych wyrobach świateł odblaskowych, co skutkowało seryjnym wytwarzaniem takich tornistrów i teczek. Różne zakłady odzieżowe wyprodukowały setki tysięcy odzieży turystyczno-sportowej dla dzieci i młodzieży ze znaczkami odblaskowymi, a z wykorzystaniem folii odblaskowej, przekazanej przez PZMot., wykonano jako serie próbne tysiące par obuwia dla dzieci i dla dorosłych, tysiące kurtek sportowych, kilka tysięcy wózków dla dzieci oraz lasek dla inwalidów. Samych “znaczków” odblaskowych o różnym kształcie - serduszka, figury różnych zwierząt, figury geometryczne - wyprodukowano ponad 13,5 miliona sztuk.

Jednak w wyniku wszystkich tych działań, trwających kilka kolejnych lat, w które zaangażowane były liczne rzesze wolontariuszy i pracowników współpracujących organizacji oraz instytucji, a także niemałe środki finansowe, nie uzyskano sukcesu, czyli zauważalnego w ruchu drogowym używania przez pieszych elementów odblaskowych. Postanowiono więc, wykonać szczegółową analizę przeprowadzonych działań i ich rezultatów, by znaleźć przyczyny niepowodzenia i w przyszłości nie popełnić podobnych błędów. W tym celu zebrano informacje zarówno od wykonawców wszystkich działań, jak i od osób tymi działaniami objętych tj. pieszych, a także od kierowców intensywnie uczestniczących w ruchu drogowym (taksówkarzy i kierowców autobusów). Ostatecznie okazało się - niezależnie od stwierdzonych błędów i niedociągnięć w przeprowadzanych różnego rodzaju działaniach - że przywieszane do ubrania “znaczki” odblaskowe są niewygodne i łatwo się gubią, a także są nieatrakcyjne (co dla dzieci i młodzieży ma szczególne znaczenie), a folia odblaskowa “wbudowana” w elementy odzieży, choć dobrze przyjmowana, była nie do zdobycia z racji braku dewiz (wtedy) u producentów tej odzieży. Warunkiem było tu także atrakcyjne (udane widokowo) i trwałe umieszczenie elementu odblaskowego na kurtce, spodniach czy butach. W tamtych latach niestety, na potrzebną skalę, dewizy były nieosiągalne, a krajowej produkcji folii odblaskowej o potrzebnych właściwościach, mimo podjętych prób, nie udało się uruchomić.

Dr inż. Sławomir Gołębiowski

Komentuj
Nowe stawki opłat za egzamin
17 stycznia 2013 | 0

W Dzienniku Ustaw z 2013 r., poz. 78, opublikowano rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 16 stycznia 2013 r. w sprawie wysokości opłat za przeprowadzenie egzaminu państwowego oraz stawek wynagrodzenia związanych z uzyskiwaniem uprawnień przez egzaminatorów. W akcie określona została wysokość: opłat za przeprowadzenie egzaminu państwowego; opłaty za przeprowadzenie egzaminu przed komisją weryfikacyjną powołaną przez ministra właściwego do spraw transportu; opłaty za wpis do ewidencji egzaminatorów oraz stawek wynagrodzenia członków komisji powołanej przez ministra właściwego do spraw transportu sprawdzających ich kwalifikacje. I tak są one następujące:

Za przeprowadzenie egzaminu państwowego pobiera się opłatę w wysokości:

1)30 zł - za część teoretyczną egzaminu państwowego;

2)140 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii AM;

3)180 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii A1, A2 lub A;

4)140 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii B;

5)170 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii B1, C1, D1 lub T;

6)200 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii C, D lub B+E;

7)245 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego dla prawa jazdy kategorii C1+E, C+E, D1+E lub D+E;

8)125 zł - za część praktyczną egzaminu państwowego przeprowadzanego w celu wydania pozwolenia na kierowanie tramwajem, zwanego dalej “pozwoleniem”.

Rozporządzenie obowiązuje z dniem 19 stycznia 2013 r. Było ono poprzedzone rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości opłat i stawek wynagrodzenia za sprawdzenie kwalifikacji oraz za wydanie dokumentów w tych sprawach, które na podstawie art. 137 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, w zakresie regulacji niniejszego rozporządzenia, traci moc z dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia.

Komentuj
Starostowie i sprawozdania z realizacji ustawy o kierujących
17 stycznia 2013 | 0

W Dzienniku Ustaw opublikowane zostało rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 10 stycznia 2013 r. w sprawie sprawozdania z realizacji na terenie województwa zadań określonych ustawą o kierujących pojazdami. Określa ona zakres informacji zawartych w zbiorczym sprawozdaniu z terenu województwa z realizacji przez starostów zadań określonych w ustawie z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami oraz jego wzór. Informacje zawarte w sprawozdaniu, dotyczą realizacji przez starostów zadań: wynikających z prowadzenia rejestrów i ewidencji; związanych z wydawaniem dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami; wynikających z realizacji nadzoru nad ośrodkami szkolenia kierowców oraz podmiotami prowadzącymi szkolenie osób ubiegających się o uzyskanie uprawnienia do kierowania tramwajem. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r.

Komentuj
Pierwszy plan kontroli w word do 28 lutego 2013
17 stycznia 2013 | 0

W Dzienniku Ustaw opublikowano pod pozycją 75 opublikowano rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 14 stycznia 2013 r. w sprawie kontroli wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Jak omawialiśmy wcześniej akt określa szczegółowy zakres, warunki i tryb przeprowadzenia kontroli, o której mowa w art. 69 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, oraz wzory stosowanych przy tym dokumentów. Określono następujące rodzaje kontroli:

1) kompleksową - w czasie której bada się całokształt działalności ośrodka w zakresie przeprowadzania egzaminów państwowych;

2) problemową - w czasie której bada się wybrane zagadnienia związane z przeprowadzaniem egzaminów państwowych;

3) doraźną - w czasie której bada się wyłącznie zagadnienia wynikające ze złożonych skarg lub z pozyskanych informacji w zakresie przeprowadzania egzaminów państwowych.

Kontrolującym, będzie osoba upoważniona przez marszałka województwa do jej przeprowadzenia. Kontrola jest przeprowadzana zgodnie z półrocznym planem kontroli uwzględniającym kontrole wynikające z art. 69 ust. 1 pkt 1 ustawy. § 15. Pierwszy plan kontroli, o którym mowa w § 3 ust. 1, marszałek województwa zatwierdza do końca lutego 2013 r. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r.

Komentuj
GP alarmuje: „część WORD-ów wstrzyma egzaminy na prawo jazdy”
17 stycznia 2013 | 0

562969671988322da1cac4ea66a529bd4fd6a849

(Fot.: PD@N 453-38)

“Dziennik Gazeta Prawna” informuje, iż “część wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego czasowo zawiesi prowadzenie egzaminów teoretycznych. Nie zdąży wdrożyć u siebie systemu informatycznego niezbędnego do przeprowadzania testów. Ale nawet po wdrożeniu mogą pojawić się problemy z komunikacją pomiędzy niektórymi WORD-ami a starostwami. Bez tego kandydaci nie otrzymają zaś uprawnień”. I nie jest to alarm gołosłowny. Już dzisiaj kilka wojewódzkich ośrodków egzaminowania podjęło decyzję o zawieszeniu egzaminów. Z nowym egzaminem wystartują kilka dni później. Przykładowo ośrodki w Warszawie, Bielsku-Białej, Chełmie, Ciechanowie, Łodzi, Szczecinie czy Sieradzu zaczną przyjmować interesantów - 24., jeszcze później Ostrołęka - 25. i Siedlce, Płock 26. Problem dotyczy wdrażania systemu teleinformatycznego, niezbędnego do przeprowadzenia egzaminu teoretycznego. Te kilka dni zwłoki w stosunku do terminu ustawowego do prace przy wdrażaniu wybranego systemu, które nie były możliwe wobec ogromnej liczby chętnych zapisujących się na egzamin “wg starych zasad”, ale też szkolenia pracowników. I tak oto “GP” podsumowuje sytuację: “lecz nawet jeśli WORD-y wdrożą system z mniejszym czy większym poślizgiem, to i tak nie jest pewne, czy 35 spośród wszystkich 49 ośrodków będzie normalnie funkcjonować. Chodzi o WORD-y, które wybrały system dostarczany przez ITS/Sygnity. Drugi oferent - PWPW - zdobył kontrakty w 14 WORD-ach, ale jest w dogodniejszej pozycji, bo wdrożył wcześniej w starostwach system informatyczny gwarantujący komunikację na linii WORD – urząd powiatowy. I nie zamierza udostępnić systemu konkurentowi, a przynajmniej nie za darmo”.

Redakcja portalu L-INSTRUKTOR dotarła nawet do pisma PWPW/HP, podpisanego przez prezesa Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Adresat: ITS/Sygnity. Temat: odpowiedź na wniosek o udzielenie dostępu do systemu "Kierowca". Treść: nie ma sprawy, dostęp będzie, ale odpłatny i na naszych warunkach. Oto jego fragment: "Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych S.A. jako spółka prawa handlowego nie podlega regulacjom Ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne (art. 2 ust. 3 Ustawy - Dz. U. z 2005 r. nr 64, poz 565 z późn. zm.) (...) w świetle powyższego PWPW S.A. jako twórca i właściciel praw autorskich systemu SI KIEROWCA odrzuca wniosek Sygnity S.A. o nieodpłatny dostęp do wersji testowej systemu SI Kierowca na warunkach określonych we wniosku, ze względu na brak podstaw prawnych do takiego żądania." Bez komentarza.

Komentuj
Ustawa o szczególnych zasadach przygotowania inwestycji czeka na druk
16 stycznia 2013 | 0

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych. Nowela określa terminy przyznania odszkodowania za nieruchomość zajętą pod budowę drogi. Celem aktu jest wprowadzenie możliwości ustalenia odszkodowania i wypłaty zaliczki tym osobom, które na skutek nadania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej rygoru natychmiastowej wykonalności, są zmuszone do opuszczenia nieruchomości przed otrzymaniem odszkodowania. "W myśl nowelizacji, decyzję ustalająca wysokość odszkodowania wydaje się w terminie 60 dni od dnia nadania decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej rygoru natychmiastowej wykonalności. Ponadto ustawa przewiduje, że w takiej sytuacji, osobie uprawnionej do odszkodowania wypłacana będzie, na jej wniosek, zaliczka w wysokości 70 proc. odszkodowania ustalonego przez organ pierwszej instancji w decyzji ustalającej wysokość odszkodowania. Wypłata zaliczki następować będzie w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku" - poinformowała Kancelaria Prezydenta. W trakcie parlamentarnych prac nad ustawą kontrowersje wzbudziła propozycja zakładająca, że osoba, która otrzymała zaliczkę, a decyzja o zezwoleniu na realizację inwestycji została zmieniona lub uchylona, musi ją zwrócić nie w takiej kwocie, w jakiej ją wypłacono, ale po jej waloryzacji na dzień zwrotu. Część posłów uważała, że taki zapis nie będzie sprawiedliwy, ale ostatecznie znalazł się w treści ustawy. Ustawa wejdzie w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.

Komentuj
Mandat za… odśnieżanie pojazdu?
16 stycznia 2013 | 1

 

4e56fb036a7d9cdabf4f2ac47c1b668a283475727f41af0abb12043f9de29878befc5d43516e45e3

(Fot.: PD@N 453-33 i 34jm)

I mamy dylemat interpretacyjny? Otóż śnieg zasypuje nasz pojazd. Przed wyruszeniem w podróż oczywiście zabieramy się do odśnieżania. Pod śniegiem warstewka lodu, więc najpierw włączymy silnik. I tu media ostrzegają - zapłacisz mandat. W “Gazetcie pl Białystok” - Kamil Sorko z zespołu prasowego policji nie ma wątpliwości: grozi za to mandat karny w wysokości 100 zł bez punktów karnych. Mówi o tym artykuł 60 ustęp 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym - wyjaśnia. Czytamy tam m.in., że "zabrania się kierującemu oddalania się od pojazdu, gdy silnik jest w ruchu; używania pojazdu w sposób powodujący uciążliwości związane z nadmierną emisją spalin do środowiska lub nadmiernym hałasem; pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym - nie dotyczy to pojazdu wykonującego czynności na drodze". Inni dodają, iż za takie emitowanie spalin możemy dostać mandat nawet w wysokości 300 zł. Podobnie komentuje na łamach “Dziennika Gazeta Prawna” Dariusz Podleś (fot.) z wydziału ruchu drogowego Komendy Głównej Policji: Kierującego obowiązują dwa zakazy. Pierwszy dotyczy pozostawienia pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym, za co grozi grzywna w wysokości 100 zł. Drugim przypadkiem, w którym ustawa zabrania pracy silnika, jest ten, gdy używanie pojazdu na obszarze zabudowanym wiąże się z nadmierną emisją spalin lub nadmiernym hałasem. Wtedy kara grzywny wynosi do 300 zł, przy czym mandat wystawia się tylko za jedno wykroczenie - tłumaczy Ale już Jacek Pietraszewski z białostockiej straży miejskiej twierdzi, że w ich przepisach takiego zakazu nie ma. Strażnik więc nie może się przyczepić za podobny występek! - Kiedyś mieliśmy sprecyzowane, że na drogach wewnętrznych można było pozostawiać włączony samochód do trzech minut. Dziś takiego zapisu już nie ma. To, co nie jest zabronione, jest więc dozwolone - powiedział "Gazecie" rzecznik Pietraszewski. Czy to rzeczywiście dylemat? Pozostawimy pojazd ze śniegiem na dachu, szybach, światłach, czy tablicach rejestracyjnych (art. 66 ust. 1 i 5 ustawy - Prawo o ruchu drogowym) - mandat 500 zł, odśnieżamy pojazd “na chodzie” - możemy zapłacić mandat od 100 do 300 złotych (art. 60 ust. 2 ustawy)? W przywołanym powyżej artykule. Dariusz Podleś uspakaja: “Najpierw trzeba przeanalizować art.1 kodeksu wykroczeń, który mówi, że wykroczenie jest wtedy, kiedy czyn jest społecznie szkodliwy, bezprawny i zawiniony. Każdą taką sytuację funkcjonariusze rozpatrują indywidualnie. Nie zawsze bowiem można usunąć z szyby oblodzenie bez włączenia silnika - mówi. Poza tym, zdaniem KGP, nie należy też karać kierowcy, który odśnieżając auto, nie oddala się od niego. Nawet w sytuacji, w której nagrzewa samochód, choć nie ma takiej potrzeby (bo auto nie jest oblodzone), policja może odstąpić od nałożenia mandatu. - Może się okazać, że np. kierowca rozgrzewa auto, bo ma małe dziecko. Naszą intencją nie jest od razu karanie, lecz raczej upomnienie, że przepisy tego zabraniają - tłumaczy Dariusz Podleś.

Komentuj
Rozporządzenie w sprawie prawidłowości lokalizowania fotoradarów
15 stycznia 2013 | 0

f39a99fa954d448fdad47d263280aa8ad6d4c27e(Fot.: PD@N-453-30)

Jak poinformowało ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej 15 stycznia 2013 r. do konsultacji społecznych został skierowany projekt rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące.

W komunikacie czytamy: Dotychczasowe przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 17 czerwca 2011 r. w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące nie dawały podstaw do weryfikacji lokalizacji stacjonarnych urządzeń rejestrujących, zainstalowanych przed 28 czerwca 2011 r. Ponadto spod warunków lokalizacji określonych w ww. rozporządzeniu wyłączone były fotoradary zainstalowane w pasie drogowym dróg publicznych przed 28 czerwca 2011 r., niebędące w użytkowaniu Inspekcji Transportu Drogowego. Nowe przepisy wprowadzą obowiązek oceny lokalizacji, co jest szczególnie istotne w przypadku urządzeń rejestrujących zainstalowanych przed 28 czerwca 2011 r. Projektowane przepisy wprowadzają cykliczny (40 miesięcy) okres weryfikacji zasadności lokalizacji tych urządzeń. Lokalizacja zostanie uznana za spełniającą warunki określone w rozporządzeniu na kolejne 40 miesięcy po sporządzeniu analizy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego potwierdzającej jej zasadność. Kolejny wniosek o potwierdzenie zasadności lokalizacji fotoradaru, zaopiniowany przez właściwego komendanta wojewódzkiego Policji, będzie składany na dwa miesiące przed upływem terminu 40 miesięcy. Przepisy te pozwolą efektywniej wykorzystać stacjonarne urządzenia rejestrujące i powinny wyeliminować lokalizacje urządzeń rejestrujących, w których ich użytkowanie ma znamiona wyłącznie komercyjnego wykorzystania. Dla fotoradarów zainstalowanych przed 28 czerwca 2011 r. wniosek o potwierdzenie zasadności lokalizacji należy złożyć do GITD w terminie do dnia 31 marca 2013 r.  

Konsultacje mają trwać do 23 stycznia 2013 r.

Komentuj
Inspektor ochrony środowiska o wrakach samochodowych
15 stycznia 2013 | 0

W Polsce od lat ślimaczą się prace nad przepisami o eliminowaniu z ruchu samochodów o drastycznych wadach technicznych - czytamy w "Dzienniku". Nad takim rozporządzeniem pracowało już w 2004 roku Ministerstwo Transportu, jednak pomysł trafił do szuflady. Teraz okazuje się, że rząd przypomniał sobie o starych samochodach i tym dokumencie. W przygotowywanym przez resort środowiska projekcie kolejnej nowelizacji ustawy o recyklingu samochodów na wniosek Ministerstwa Transportu zapisano, że to wojewódzki inspektor ochrony środowiska będzie decydować, czy samochód spełnia wymogi techniczne. W przypadku decyzji negatywnej inspektor ten powinien wskazać, w jaki sposób właściciel ma pozbyć się tego samochodu. Jeszcze nie wiadomo kiedy te przepisy zostaną uchwalone.

Komentuj
Ma być mniej ekranów akustycznych
15 stycznia 2013 | 0

GDDKiA przystępuje do aktualizacji projektu budowy częstochowskiego odcinka autostrady A1, będzie ona dotyczyła części mówiącej o ekranach akustycznych. Jest to efekt zmiany przepisów, które dotąd, jako najostrzejsze w Europie, zmuszały do obudowywania nowych dróg w "tunele". Projektowanie fragmentu autostrady A1 z Piotrkowa Trybunalskiego przez Częstochowę do Pyrzowic firmy Tebodin Poland (odcinek od granicy z woj. łódzkim do Dźbowa) oraz Mosty Katowice (od Dźbowa do Pyrzowic) zakończyły w ub. roku. Jednak tuż przed Bożym Narodzeniem GDDKiA zleciła im modyfikację dokumentacji w części dotyczącej ekranów akustycznych. Te prace wykonają do kwietnia – informuje dziennik “Gazeta pl Częstochowa”.

Komentuj
Korupcja w ośrodkach szkolenia
14 stycznia 2013 | 1

34-letnia instruktorka z Wadowic i dwóch właścicieli szkół nauki jazdy z Wadowic i Nowego Sącza stanie przed sądem za branie łapówek. Akt oskarżenia przeciwko całej trójce skierowała do sądu prokuratura okręgowa w Krakowie. Według ustaleń śledczych kobieta miała powoływać się na swoje wpływy w ośrodkach egzaminowania w Katowicach i w Nowym Sączu. Pieniądze od 500 do 1000 zl) od kursantów rzekomo przekazywała osobom, które miały decydować o pozytywnym zdaniu egzaminu na prawo jazdy. Tak zorganizowany proceder trwał przez trzy lata. Z kolei 39-letni właściciel prywatnego ośrodka szkolenia kierowców w Wadowicach został oskarżony o powoływanie się na wpływy w nowosądeckim MORD. Dzięki jego układom czterej kursanci mieli liczyć na zdanie egzaminu. Podobne zarzuty ciążą na 28-letnim właścicielu osk z Nowego Sącza. Oskarżeni przyznali się do zarzucanych im czynów i złożyli wnioski o dobrowolne poddanie się karze. Przypomnijmy – w pierwszych dniach października 2012 – 11 osób zostało zatrzymanych na Podkarpaciu przez CBA w związku z aferą korupcyjną w krośnieńskim WORD.

Komentuj
Zastanowią się nad okazaniem fotki z mandatu
13 stycznia 2013 | 0

Kolejna interpelacja (nr 10345) poselska – tym razem posła Jana Warzechy - w sprawie fotoradarów. Odpowiadający, Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w MTBiGM podkreślił fakt, iż brak jest podstaw prawnych zobowiązujących organ ścigania do wysyłania właścicielowi zdjęcia wykonanego przez urządzenia rejestrujące, będącego częścią gromadzonego materiału dowodowego, a ponadto żadne przepisy nie nakładają obowiązku rejestrowania wizerunku kierującego pojazdem. Istotny jest także fakt, iż na mocy rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z dnia 7 września 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego uchylono zapisy § 7 ust. 6 rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, który stanowił, że w przypadku stwierdzenia wykroczenia za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego rejestrującego obraz funkcjonariusz, nakładając na sprawcę wykroczenia mandat karny zaoczny, może wysłać mu przesyłką poleconą odcinki A, B i C formularza wraz z zarejestrowanym obrazem, po usunięciu z niego wizerunków innych osób niż sprawca zarejestrowanego wykroczenia - dodał minister. Jednak skonkludował obiecując, iż w uwagi na pojawiające się wątpliwości w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego podjęte zostały działania analityczne mające na celu zbadania możliwości dokonywania okazań zarejestrowanych obrazów naruszeń za pośrednictwem Internetu.

Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, nr SPS-023-10345/12, z dnia 22 października 2012 r. przekazujące interpelację posła Jana Warzechy w sprawie wystawiania mandatów za wykroczenia drogowe zarejestrowane przez fotoradary, przedstawiam następującą informację. Zgodnie z aktualnie obowiązującym prawem właściciel lub posiadacz pojazdu jest obowiązany wskazać na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, chyba że pojazd został użyty wbrew jego woli i wiedzy przez nieznaną osobę, czemu nie mógł zapobiec (art. 78 ust. 4 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, Dz. U. z 2012 r. poz. 1137). Żaden przepis nie nakłada wprost na właściciela lub posiadacza pojazdu prowadzenia ewidencji przebiegu pojazdu. Z takiej konstrukcji wywodzić należy, że prawodawca dał właścicielowi lub posiadaczowi pojazdu w tej kwestii względną swobodę. Nie oznacza to jednak, że właściciel lub posiadacz pojazdu, który jest użytkowany przez większą liczbę osób (np. pojazdu firmowego), nie będzie musiał w praktyce takiej ewidencji prowadzić. Trudno sobie bowiem w takiej sytuacji wyobrazić inny sposób sprostania obowiązkowi ustawowemu.

Brak wywiązania się z powyższego obowiązku stanowi wykroczenie określone w art. 96 § 3 ustawy z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, z późn. zm.). Należy podkreślić, że aktualnie brak jest podstaw prawnych zobowiązujących organ ścigania do wysyłania właścicielowi zdjęcia wykonanego przez urządzenie rejestrujące, będącego częścią gromadzonego materiału dowodowego, a ponadto żadne przepisy nie nakładają obowiązku rejestrowania wizerunku kierującego pojazdem (gdyby taki przepis istniał, niemożliwe stałoby się egzekwowanie odpowiedzialności wobec motocyklistów). Istotny jest także fakt, iż na mocy rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z dnia 7 września 2011 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego uchylono zapisy § 7 ust. 6 rozporządzenia w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego, który stanowił, że w przypadku stwierdzenia wykroczenia za pomocą urządzenia pomiarowego lub kontrolnego rejestrującego obraz funkcjonariusz, nakładając na sprawcę wykroczenia mandat karny zaoczny, może wysłać mu przesyłką poleconą odcinki A, B i C formularza wraz z zarejestrowanym obrazem, po usunięciu z niego wizerunków innych osób niż sprawca zarejestrowanego wykroczenia.

Z powyższego wynika zatem, iż niezależnie od dotychczas stosowanej przez inne podmioty praktyki organ prowadzący czynności w sprawie o wykroczenie w obecnym stanie prawnym nie ma obowiązku wysyłania fotografii do uczestników postępowania przed zakończeniem prowadzonych przez ten organ czynności wyjaśniających. Należy przy tym podkreślić, że prawo wglądu do akt sprawy obwiniony nabywa dopiero w sądzie – z chwilą zawiadomienia go o terminie pierwszej rozprawy zgodnie z art. 67 § 2 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2008 r. Nr 133, poz. 848, z późn. zm.) oraz art. 38 § 1 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia w związku z art. 156 § 1–4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555, z późn. zm.).

Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania, w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego podczas prac nad założeniami do systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym już na wstępie przyjęto procedurę postępowania zakładającą niewysyłanie do właściciela pojazdu obrazu naruszenia. Przyjmując takie rozwiązanie, uwzględniono fakt, że analogiczne procedury są stosowane także w innych państwach wykorzystujących podobne systemy nadzoru, np. we Francji, Austrii, Wielkiej Brytanii czy we Włoszech.

Niemniej jednak z uwagi na pojawiające się wątpliwości dotyczące tej kwestii w Głównym Inspektoracie Transportu Drogowego podjęte zostały działania analityczne mające na celu zbadanie możliwości dokonywania okazań zarejestrowanych obrazów naruszeń za pośrednictwem Internetu.

Z poważaniem

Komentuj
Pytanie o plany wzmocnienia procedur kontrolnych
12 stycznia 2013 | 0

56bd2dab60e33df5ca2259ce70e9cf5e5b94c37a

(Fot.: PD@N 453-29jm)

W Sejmie odnotowano interpelację nr 12301 posła Johna Abrahama Godzona, zaadresowanej do ministra transportu, w sprawie inwestycji drogowych. Dotyczy ona opublikowanego raportu NIK z 11 września 2012 w sprawie inwestycji drogowych. A szczegółowo dotyczy wzrastającej liczbie inwestycji progowych prowadzonych w największych polskich miastach. Zaniepokojony nieprawidłowościami w realizacji tych inwestycji Godson pyta czy minister transportu planuje przygotować regulacje prawne wzmacniające procedury kontrolne, takie jak monitoring zadań inwestycyjnych i analiza ekonomiczno-społeczna. Poinformujemy Państwa o planach resortu.

Interpelacja (nr 12301)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie inwestycji drogowych

Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana Ministra w związku z publikacją raportu Najwyższej Izby Kontroli z 11 września 2012 (nr ewid. 2012/P11170/LWA) w sprawie inwestycji drogowych. W raporcie możemy przeczytać, że wzrasta liczba inwestycji drogowych prowadzonych w największych polskich miastach. W ostatnich latach zbudowano i zmodernizowano blisko 26% więcej dróg niż w okresie 2004-2007, a kwota pozyskanych na ten cel dotacji z UE wyniosła 930 mln zł. Z drugiej strony większość zadań realizowana była z opóźnieniami, samorządy nie umiały w pełni wykorzystać własnych środków i zdarzało się, że traciły unijne dofinansowanie.

Z jednej strony cieszą postępy w budowie i modernizacji polskich dróg. Z drugiej strony martwią nieprawidłowości pojawiające się na etapie realizacji inwestycji – od planowania, poprzez przygotowanie, aż do wykonawstwa i odbioru robót widoczny był brak przejrzystych procedur i rozwiązań, a te, które istniały, nie zawsze były przestrzegane. Zdaniem NIK świadczy to o słabości kontroli zarządczej i kulejącym monitoringu zadań inwestycyjnych. Bez tych narzędzi efektywna realizacja przedsięwzięć będzie niemożliwa. Konieczne jest precyzyjne planowanie wydatków, zwłaszcza w sytuacji ograniczonych środków na finansowanie inwestycji. Dobrą praktyką według NIK jest też sporządzanie analizy ekonomiczno-społecznej i oszacowanie ryzyka na etapie planowania inwestycji, co pomoże uniknąć przykrych niespodzianek na późniejszych etapach realizacji zadań. W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z prośbą o odpowiedź na następujące pytanie: Czy Pan Minister planuje przygotować regulacje prawne wzmacniające procedury kontrolne, takie jak: monitoring zadań inwestycyjnych i analiza ekonomiczno-społeczna?

Z poważaniem

Poseł John Abraham Godson

Łódź, dnia 26 listopada 2012 r. 

Komentuj
Aktualizacja ePD i kolejne rozporządzenia wykonawcze
11 stycznia 2013 | 0

W zbiorze aktów prawnych ePD (elektronicznePrawoDrogowe) wg stanu prawnego na 11 stycznia 2013 r. pomieszczone zostaną kolejne akty wykonawcze do ustawy o kierujących pojazdami. :Polecamy także Państwa lekturze dział DODATKI – w nich projekt regulujące warunki ustawiania fotoradarów. Obszerność aktualizacji podyktowana jest także faktem, iż obejmuje ona akty lub ich nowele, które obowiązują z dniem 1 stycznia 2013 r. Poniżej pełen wykaz:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prawnego na 11.1.2013 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

ustawy

o zmianie ustawy Kodeks karny

Projekt

rozporządzenia

w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Ustawa

o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw

Ustawa

Prawo pocztowe

Ustawa

O odpadach

Rozporządzenie

w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii oraz szczegółowych warunków i trybu kierowania na badania lekarskie lub badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

Rozporządzenie

w sprawie sposobu tworzenia i nadawania numeru ewidencyjnego ośrodka szkolenia kierowców i innego podmiotu prowadzącego szkolenie oraz wysokości opłaty za wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców i opłaty za wydanie poświadczenia potwierdzającego spełnianie dodatkowych wymagań przez ośrodek szkolenia kierowców

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

o postępowaniu egzekucyjnym w administracji

Ustawa

o transporcie drogowym

Ustawa

o działalności ubezpieczeniowej

Ustawa

Kodeks postępowania administracyjnego

Ustawa

o podatku od towarów i usług

Ustawa

o ubezpieczeniach obowiązkowych

Ustawa

o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji

Ustawa

o opłacie skarbowej

Rozporządzenie

sprawie szczegółowego zakresu działania Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej

Rozporządzenie

w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu  oraz wzorów dokumentów w tych sprawach

Rozporządzenie

w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

Rozporządzenie

w sprawie ogłoszenia obowiązujących w 2013 r.maksymalnych stawek opłat za usunięcie pojazdu z drogi i jego przechowywanie na parkingu strzeżonym

Rozporządzenie

w sprawie egzaminów dla kierowców przewożących towary niebezpieczne

Rozporządzenie

w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług

Rozporządzenie

w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia

Rozporządzenie

w sprawie sposobu tworzenia i nadawania numeru ewidencyjnego ośrodka szkolenia kierowców i innego podmiotu prowadzącego szkolenie oraz wysokości opłaty za wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców i opłaty za wydanie poświadczenia potwierdzającego spełnianie dodatkowych wymagań przez ośrodek szkolenia kierowców

Rozporządzenie

w sprawie wzoru wniosku o wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców oraz wzoru zaświadczenia potwierdzającego wpis przedsiębiorcy do tego rejestru

Pobierz aktualizacje: wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Postulują obligatoryjne orzekanie przepadku pojazdu
10 stycznia 2013 | 3

Grupa posłów wniosła poselski projekt ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny. Do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy upoważniono posła, Patryka Jakiego. Propozycja dotyczy wprowadzenia obligatoryjnego orzeczenia środka karnego w postaci przepadku prowadzonego przez sprawcę pojazdu mechanicznego w razie popełnienia przestępstwa z art. 173, 174 oraz art. 177, jeżeli był on nietrzeźwy lub pod wpływem środka odurzającego, albo zbiegł z miejsca zdarzenia.

Jak uzasadniają wnioskodawcy: z uwagi na brak nie tylko zadowalających rezultatów w zakresie zwalczania przestępstwa prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, lecz wręcz wzrastającą liczbę sprawców prowadzących pojazdy w takim stanie, jak również sprawców wypadku komunikacyjnego uciekających z jego miejsca, świadczącą o nieskuteczności obowiązujących uregulowań prawnych., projekt przewiduje wprowadzenie nowego instrumentu prawnego w postaci obligatoryjnego orzekania przez sąd przepadku pojazdu mechanicznego prowadzonego przez sprawcę przestępstwa z art. 173, 174 oraz art. 177, jeżeli był on nietrzeźwy lub pod wpływem środka odurzającego albo zbiegł z miejsca zdarzenia (art. 178 § 2 K.k.). Nie ulega wątpliwości, że wzrost liczby takich przestępstw przesądza o celowości poszukiwania nowych rozwiązań normatywnych, podnoszących efektywność oddziaływań polityczno-kryminalnych w tym zakresie, a w szczególności tworzących nowe mechanizmy prewencyjnego oddziaływania, zniechęcające potencjalnych sprawców do podjęcia tego rodzaju zachowań. Proponowanym unormowaniem projekt wychodzi naprzeciw tym potrzebom – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Komentuj
Odśnieżenie samochodu zdecydowanie konieczne
10 stycznia 2013 | 0

62198b987782d0478570059b0bb7d8d8e64d0896

Za tak “odśnieżony” samochód ta Pani może zapłacić nawet 500 zł. (Fot.: PD@N 453-13jm)

Zdecydowanie należy odśnieżać swój pojazd. Tu policjanci z drogówki radzą, żeby odśnieżyć wszystkie możliwe powierzchnie na zewnątrz auta - mowa nie tylko o szybach (przednich, tylnych i bocznych), ale też lusterkach, dachu i masce. Chodzi o to, żeby zapewnić sobie pełną widoczność w każdym kierunku. W przypadku ciężarówek szczególnie ważne jest odśnieżenie dachu naczepy, bo zalegająca tam masa śniegu może narobić sporych szkód, jeśli w czasie jazdy spadnie na maskę samochodu osobowego. A jakie ewentualne konsekwencje? - Policjanci mogą ukarać kierowcę jadącego nieodśnieżonym autem mandatem w wysokości nawet do 500 złotych - ostrzega Wioletta Dąbrowska, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Toruniu. Podkreśla, że poruszając się nieodśnieżonym samochodem powodujemy zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Podobna kara czeka kierowców ciężarówek, którzy nie usuną śniegu ze swoich naczep. W tym wypadku może być jednak znacznie gorzej, jeśli śnieg spadnie i uszkodzi czyjś samochód. - Tutaj kierowca, poza mandatem, musi liczyć się z możliwością skierowania sprawy do sądu. Może mu grozić grzywna w wysokości nawet 3 tysięcy złotych - ostrzega Dąbrowska.

Komentuj
Senatorowie zatwierdzili zmianę terminu bez poprawek
9 stycznia 2013 | 0

50d536259be7b08ed42f7aa110d7007f3aa3de77

(Fot.: PD@N 453-3senatrp)

8-9 stycznia 2013 r. odbyło się 25. posiedzenie Senatu. Izba rozpatrzyła na nim 7 ustaw, do 2 wprowadziła poprawki. Izba poparła też wniosek Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisji Gospodarki Narodowej i głosami 59 senatorów, przy 33 - przeciw przyjęła bez poprawek ustawę o zmianie ustawy o kierujących pojazdami, uchwaloną przez Sejm na podstawie projektu poselskiego 4 stycznia 2013 r. Nowelizacja przesuwa z 19 stycznia 2013 r. na 4 stycznia 2016 r. termin wejścia w życie części przepisów, dotyczących np. kursów dokształcających po uzyskaniu prawa jazdy i oznakowana pojazdu w okresie próbnym, a także związanych z rozszerzonym zakresem danych przetwarzanych w Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK) oraz regulujących działanie właściwych organów wobec kierujących pojazdami na podstawie komunikacji z CEK. System Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) ma zostać przebudowany, aby dostosować go do ustawy o kierujących pojazdami, m.in. poprzez przeniesienie do niego policyjnej bazy punktów karnych. Poprawki do ustawy zaproponowali senatorowie: Marek Martynowski, Bogdan Pęk, Waldemar Kraska, Andrzej Matusiewicz i Andrzej Pająk.

Komentuj
Pijany rowerzysta ostatecznie trafi do więzienia
9 stycznia 2013 | 0

Według nowego projektu rządowego zmian ustawy dotyczących karania pijanych rowerzystów, jazda rowerem pod wpływem alkoholu nie będzie już przestępstwem karanym więzieniem, lecz wykroczeniem, za co grożą: grzywna, praca społeczna lub dozór elektroniczny. - Ci drobni pijaczkowie, z całym szacunkiem, którzy sobie po wiejskich dróżkach jeżdżą na rowerach do budki z piwem, powinni rowy kopać albo zajmować się innymi pożytecznymi działaniami, a nie kosztować każdego z nas 2,5 tys. zł miesięcznie, bo tyle kosztuje utrzymanie skazanego w więzieniu - uzasadniał jesienią zmiany w przepisach minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Jednak w nowym kodeksie postępowania karnego znalazł się również zapis, że za jazdę rowerem pod wpływem alkoholu sądy będą orzekać zakaz kierowania rowerem na okres od sześciu miesięcy do trzech lat. Oznacza to, że np. rowerzysta z takim zakazem zatrzymany do rutynowej kontroli drogowej, nawet jeśli będzie trzeźwy, zostanie potraktowany jak przestępca, a sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Za złamanie zakazu grozi bowiem kara do trzech lat więzienia. - Zakaz prowadzenia pojazdu, w tym przypadku roweru, to naturalna konsekwencja jazdy po alkoholu. Nie ma znaczenia, że rowerzysta dał się raz złapać po wypiciu piwa, pokajał się i teraz już będzie jeździł trzeźwy - komentuje prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego. Czy to kolejny paradoks? Chyba jednak nie będzie to duża zmiana.

“Gazeta Wyborcza” przywołuje odpowiedź Ministerstwa Sprawiedliwości na pismo jednego z posłów. Michał Królikowski, podsekretarz stanu, napisał, że zakaz prowadzenia roweru "należy zaliczyć do sankcji o dolegliwym charakterze" i że "rezygnacja z obligatoryjnego orzekania tego środka w stosunku do sprawców wykroczeń nie wydaje się dostatecznie uzasadniona".

Komentuj
Senatorowie o ustawie o kierujących pojazdami
8 stycznia 2013 | 0

Poprawki do ustawy zaproponowali senatorowie: Marek Martynowski, Bogdan Pęk, Waldemar Kraska, Andrzej Matusiewicz i Andrzej Pająk. Mimo ekspresowego trybu procedowania aktu, i w tej izbie nie obyło się bez dyskusji, poniżej fragment stenogramu - z sugestią lektury.

Ostatecznie na 92 obecnych senatorów uchwałę o przyjęciu ustawy z dnia 4 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami przegłosowano: 59 senatorów było za, 33 przeciw - to wyniki głosowania nr 107.

Ustawa z dnia 4 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami zostanie przesłana do Prezydenta RP, do podpisu.

Fragment stenogramu posiedzenia plenarnego Senatu RP w dniu 8.1.2013 r.

(...) Przystępujemy do rozpatrzenia punktu siódmego porządku obrad: ustawa o zmianie ustawy o kierujących pojazdami.

Tekst ustawy znajdą państwo senatorowie w druku nr 280, a sprawozdanie komisji - w druku nr 280A.

Sprawozdanie połączonych Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisji Gospodarki Narodowej. Bardzo proszę - a, jest pan senator - sprawozdawcę Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisji Gospodarki Narodowej, pana senatora Stanisława Jurcewicza, o przedstawienie sprawozdania komisji.

Bardzo proszę, Panie Senatorze.

 

Senator Sprawozdawca Stanisław Jurcewicz:Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu połączonych Komisji Gospodarki Narodowej oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej przedstawić sprawozdanie dotyczące ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Komisje zajmowały się tą ustawą na posiedzeniu w dniu 7 stycznia. Pragnę bardzo krótko przedstawić uzasadnienie przesunięcia terminu, bo właściwie o to przede wszystkim w tej ustawie chodzi. Ustawa z dnia 4 stycznia 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami zmierza do przesunięcia terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy zmienianej w ten sposób, aby weszły one do porządku prawnego z dniem 4 stycznia 2016 r. a nie - jak to pierwotnie założono - z dniem 19 stycznia 2013 r. Propozycja opóźnienia wejścia w życie dotyczy przede wszystkim wprowadzenia nowych zasad funkcjonowania centralnej ewidencji kierowców, w której gromadzi się dane o kierujących pojazdami oraz o osobach, którym cofnięto uprawnienia do kierowania.

Na posiedzeniu komisji jeden z elementów wywołał dość istotne reakcje, dotyczące konieczności przyjęcia tej ustawy z racji wprowadzenia... Otóż, ta ustawa ma być wprowadzona z dniem 18 stycznia bieżącego roku. W związku z tym część z panów senatorów była zaskoczona tym, że przedstawiana jest ona teraz, kiedy praktycznie bardzo bliski jest termin wejścia jej w życie. To był jeden z elementów dyskusji. Drugim elementem było pytanie o to, czy jest wystarczająca liczba egzaminatorów. W świetle wyjaśnień okazuje się, że zatrudnionych egzaminatorów, jeśli dobrze zanotowałem, jest około tysiąca dwustu, zaś oczekujących na zatrudnienie są ponad trzy tysiące. Zatem ta sprawa została wyjaśniona bardzo precyzyjnie. Pojawiło się także pytanie dotyczące rozporządzenia i terminu wejścia w życie w roku 2015. Na to pytanie odpowiedział wiceminister, przedstawiciel MSW. Poza tym nie wywoływano jakichś istotniejszych spraw, oprócz kwestii terminów i tych zagadnień, które przedstawiłem.

W imieniu połączonych komisji proszę Wysoką Izbę, zgodnie z przedstawionym w druku nr 280 stanowiskiem, o przyjęcie ustawy bez poprawek.

Wicemarszałek Jan Wyrowiński: Dziękuję bardzo, Panie Senatorze. Senatorowie mogą w tej chwili zgłaszać z miejsca trwające nie dłużej niż minutę zapytania do pana senatora. Czy ktoś z państwa senatorów pragnie zadać takie pytanie? Nie widzę zgłoszeń, zatem dziękuję bardzo, Panie Senatorze. (Senator Stanisław Jurcewicz: Dziękuję.) Chciałbym teraz bardzo serdecznie powitać pana ministra Jarmuziewicza, który tradycyjnie reprezentuje rząd, jeżeli chodzi o sprawy związane z tą ustawą i z kierowcami. Ponieważ projekt ustawy został wniesiony przez posłów, pytam: czy pan minister pragnie zabrać głos w sprawie rozpatrywanej ustawy?

(Sekretarz Stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Tadeusz Jarmuziewicz: Nie, dziękuję, ale w związku z tym, że materia dotyczy raczej spraw związanych z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców, ministrem, który zabierał głos na forach komisji, był minister reprezentujący resort spraw wewnętrznych. Tak więc minister Dmowski, który jest tu dzisiaj, mógłby – i zdaje się, że chce - powiedzieć kilka słów. Jeżeli więc pan marszałek pozwoli, to...)

Wystąpienie przedstawiciela rządu:Rozumiem. Bardzo serdecznie witam pana ministra Romana Dmowskiego. Jeżeli chciałby pan zabrać głos, to proszę skorzystać z tej możliwości.

b0fd67fc5b846c7e059e4cd7f6c6a52ec4949c49Roman Dmowski, podsekretarz stanu w MSW (Fot.: PD@N 453-6msw)

 

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski:

Dziękuję bardzo, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Chciałbym jeszcze raz uświadomić państwu, że mówimy tu o przesunięciu terminu wejścia w życie dosłownie kilku przepisów, które związane są właśnie z nowymi funkcjonalnościami, jakie ma zapewnić Centralna Ewidencja Kierowców.

(Senator Stanisław Iwan: Przepraszam bardzo, ale jak widzę, jak się pan minister schyla, to...)

Ale ja się pochylam z szacunku do materii. Nie wiedziałem, że można wyżej...

(Wicemarszałek Jan Wyrowiński: Tak, mikrofon ma regulację.)

Cała reszta przepisów wchodzi w życie w zaplanowanym terminie, więc mówimy tu tylko o przesunięciu terminu wejścia w życie przepisów związanych z ewidencją kierowców. Ja już to uzasadniałem na posiedzeniu komisji. Generalnie chodzi o to, że w tym roku prowadziliśmy intensywne prace nad, powiedziałbym, przeglądem stanu ewidencji pojazdów i okazało się, że nadszedł najwyższy czas na to, aby tę ewidencję gruntownie przebudować, bo są tam stare komponenty, stare elementy, które zaczynają się psuć. Koszty utrzymania są wysokie, więc decyzja o konieczności remontu... To wszystko spowodowało, że musieliśmy podjąć decyzję o tym, czy wprowadzać zmiany przewidziane w ustawie do starego systemu, który i tak za chwilę będziemy musieli remontować, czy... Bo ten system wymaga... A zatem tak naprawdę trzeba by było dwa razy wykonać taką samą pracę. I wydaje się, że najbardziej optymalnym rozwiązaniem jest wykonanie gruntownego remontu, przebudowa systemu – mamy nadzieję, że spowoduje to znaczne obniżenie kosztów eksploatacji – i wprowadzenie wspomnianych nowych funkcjonalności już do gotowego nowego systemu.

Przyczyną tego, że projekt ten tak późno pojawił się w parlamencie... Grupa posłów i przedstawiciele ministerstwa transportu oczekiwali od nas konkretnej informacji o tym, kiedy ten nowy system będzie gotowy. W skrócie mówiąc, musieliśmy dokonać pewnych ustaleń z Komisją Europejską. Konsultacje odbyły się w listopadzie i dopiero wtedy rozpoczęliśmy rozmowy z Ministerstwem Finansów, które wyraziło zgodę na zwiększenie poziomu zatrudnienia informatyków w Centralnym Ośrodku Informatyki, który ma ten system budować. Te wszystkie czynniki spowodowały, że projekt ten tak późno trafił pod obrady parlamentu. Niestety nie dało się tego zrobić wcześniej – byliśmy uzależnieni najpierw od Komisji Europejskiej, a później od ministra finansów. Kiedy udało się wyjaśnić wszystkie sprawy, a odpowiednie informacje zostały przekazane, projekt nowelizacji został zgłoszony pod obrady Sejmu, a teraz trafił Senatu. Dziękuję bardzo.

Wicemarszałek Jan Wyrowiński:

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze.

Zapytania i odpowiedzi

Proszę jeszcze pozostać w tym miejscu, dlatego że w tej chwili senatorowie mogą zgłaszać z miejsca trwające nie dłużej niż minutę zapytania do pana. Czy są pytania?

Pan senator Słoń, bardzo proszę.

Senator Krzysztof Słoń:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Panie Ministrze, ja mam bardzo prozaiczne pytanie, przepraszam za kolokwializm: kto w tej sprawie zawalił? Bo do mnie nie trafiają takie argumenty, że dopiero teraz dowiedzieliśmy się o tym, że coś jest przestarzałe i nie można tego połączyć w sposób kompatybilny z nowszymi rozwiązaniami. No przecież chyba są jakieś wyspecjalizowane komórki, które już od lat próbują nas włączyć w europejski system informacji o pojazdach i o kierowcach. A tu okazuje się, że jest potrzeba kolejnego przesunięcia tej sprawy, która jest bardzo istotna dla bezpieczeństwa, jak również z punktu widzenia ewidencji pojazdów i kierujących. Delikatnie mówiąc, jest to trochę żenujące.

Wicemarszałek Jan Wyrowiński:

Dziękuję bardzo.

Rozumiem, że pan minister nie przekonał pana senatora i stąd to pytanie.

Czy jeszcze ktoś z państwa senatorów... Jeszcze pan senator Matusiewicz.

Bardzo proszę.

Senator Andrzej Matusiewicz:

Dziękuję, Panie Marszałku.

To pytanie zadawałem panu ministrowi wczoraj na posiedzeniu komisji, ale, jak myślę, dzisiaj pan minister udzieli pełniejszej odpowiedzi. Wysoka Izbo, ta ustawa obowiązuje dwa lata, a było już siedem nowelizacji – ta jest ósma. Były przecież określone terminy na wprowadzenie... W tej ustawie jest delegacja dla ministra do wydania rozporządzenia, a termin jest dwuletni. Chodzi mi o rozporządzenie, o którym mowa w art. 138b ust. 2. Ten przepis mówi o tym, że minister właściwy do spraw wewnętrznych określi w drodze rozporządzenia sposób, tryb i terminy przekazania danych, o których mowa w ust. 1, uwzględniając konieczność zapewnienia kompletności i poprawności przekazanych informacji i ciągłości dostępu. Z przepisu przejściowego wynika, że to rozporządzenie powinno się ukazać do dnia 1 lipca 2015 r. – mamy dwa lata na jego wydanie. Poprzednio również była taka delegacja. Wysoka Izbo, w sumie to już cztery lata, a zostaje tylko rok na wykonanie... Czy ministerstwo nie pracowało wcześniej nad treścią tego rozporządzenia? Czy potrzeba aż dwóch lat, żeby to rozporządzenie wydać? Czy nie zachodzi obawa, że przez ten rok – od 1 lipca 2015 r. do 1 lipca 2016 r. – te zadania nie zostaną wykonane? Dziękuję.

Wicemarszałek Jan Wyrowiński:

Dziękuję bardzo, Panie Senatorze.

Nie ma więcej pytań.

Panie Ministrze, uprzejmie proszę.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych Roman Dmowski:

Dziękuję, Panie Marszałku.

Wysoka Izbo!

Dziękuję za te pytania, bo odpowiadając na nie, będę mógł zilustrować pełny obraz prac w tym zakresie i decyzji, jakie trzeba było podjąć.

Jeżeli chodzi o pytanie, dlaczego dopiero teraz przystępujemy do... Jest takie ogólne stwierdzenie: kiedyś trzeba podjąć decyzję. Proszę państwa, ten system cały czas, powiedziałbym, żyje. Co roku pojawiają się zmiany prawa wynikające często z dyrektyw europejskich, w związku z czym ten system przez lata jest obudowywany, dodaje się do niego różne moduły. Wydaje się, że właśnie teraz nastąpiło, że tak powiem, przekroczenie masy krytycznej. Liczba zmian, jakie wprowadzano z roku na rok, doprowadziła do tego, że system stawał się coraz bardziej awaryjny, coraz bardziej niestabilny. Tak jak mówię, trudno dopatrywać się tu złego, niewłaściwego działania w przeszłości. Chodzi o to, że co roku dodawano jakieś funkcjonalności, co oznacza de facto grzebanie w całym systemie informatycznym, a to ujemnie wpływało na wydajność tego systemu.

Powiem tak: dodatkową naszą motywacją do tego, aby gruntownie przyjrzeć się, powiedziałbym, stanowi tego systemu, były prace nad budżetem na ten rok, w związku z czym musieliśmy zabezpieczyć środki na utrzymanie tego systemu. Być może kilka lat temu takie środki były adekwatne, ale teraz, jak pokazały analizy, znacznie... Nie mają logicznego, sensownego uzasadnienia. Przeanalizowaliśmy w ministerstwie tę sytuację i stwierdziliśmy, że gdybyśmy system z pomocą naszych programistów stworzyli na nowo – wówczas mielibyśmy pełną kontrolę nad kodem i możliwość rozwijania tego systemu w przyszłości – koszty byłyby znacznie niższe. Tym samym znacznie niższe byłyby środki, jakie musielibyśmy na to znaleźć. Tak że jedną z przyczyn jest kryzys i związane z nim braki w budżecie – na każdym kroku staramy się racjonalizować wydatki.

Innym argumentem, motywacją do tego, aby gruntownie przyjrzeć się systemowi, było toczące się postępowanie wyjaśniające – ono jeszcze się toczy – prowadzone przez Centralne Biuro Antykorupcyjne, które ma naświetlić kwestie dotyczące realizacji umów związanych z rozwojem systemu CEPiK. Taka była decyzja CBA - ono kontroluje pod względem przestrzegania przepisów ustawy o zamówieniach publicznych, my równolegle dokonujemy przeglądu systemu w obszarze technicznym i administrowania. Dlatego w tym roku, można powiedzieć, że od samego początku, gdy ja się pojawiłem w ministerstwie, rozpoczęliśmy właśnie od takiej gruntownej analizy tego systemu. Ta analiza pokazała, że nie ma na czekać, trzeba ten remont wykonać. Tak naprawdę właśnie te zmiany, które miały być wprowadzone w systemie, wynikające z ustawy, o której mówimy, również jakby zmusiły nas do tego, aby bardzo wnikliwie przyjrzeć się i zdecydować, czy wprowadzać te zmiany jeszcze w starym systemie, czy też może przesunąć wejście w życie tych przepisów, jakby wyremontować system i wbudować te rozwiązania w nowy usprawniony system ewidencji kierowców.

Jeżeli chodzi o pytanie pana senatora Matusiewicza, to tak jak pan senator stwierdził, rzeczywiście jest przewidziane wydanie rozporządzenia dopiero w lipcu 2015 r. To rozporządzenie jest, można powiedzieć, ściśle techniczne, bo ono reguluje proces migracji danych, czyli przeniesienia danych ze starego systemu CEPiK, czyli Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców, do nowego systemu. Ten nowy system... Zgodnie z harmonogramem przewidujemy, że w 2015 r. będziemy dysponowali wersją ostateczną tego nowego systemu, wersją przetestowaną. I dopiero, kiedy będziemy dysponować wiedzą, jak ten docelowy system jest skonstruowany, jaka jest struktura danych, będzie można wydać to rozporządzenie, w którym będzie można precyzyjnie określić zasady przenoszenia danych. Będzie tam również wyjaśnione kto w jakim terminie ma te dane udostępnić. Tak że to jest działanie z premedytacją i wydaje się, że nie ma innego sposobu, wydaje się, że ten termin lipiec 2015 r. jest najbardziej optymalnym terminem na wydanie tego typu rozporządzenia. Dziękuję.

Wicemarszałek Jan Wyrowiński:

Dziękuję bardzo.

Nie ma więcej pytań.

Dziękuję bardzo, Panie Ministrze za odpowiedzi.

Otwarcie dyskusji

Otwieram dyskusję, do której się nikt nie zapisał, o czym państwa informuję.

Zamknięcie dyskusji

Zamykam dyskusję.

Jednocześnie informuję, że senator Marek Martynowski wraz z grupą senatorów zgłosili wniosek o charakterze legislacyjnym.

Proszę Komisję Samorządu Terytorialnego i Administracji Państwowej oraz Komisję Gospodarki Narodowej o ustosunkowanie się do przedstawionego wniosku i przygotowanie wspólnego sprawozdania. Będzie również okazja, aby pan minister się do niego odniósł, bo w tej chwili nie zna pan jego treści.

Informuję, że głosowanie w sprawie rozpatrywanej ustawy zostanie przeprowadzone pod koniec posiedzenia Senatu.

Dziękuję bardzo panom ministrom za obecność.

d6e6cef5f26a55c1976d64448de78bc7d4d57f8b

(Fot.: PD@N 453-4)

Komentuj
Trzeba uczyć rozpoznawania stanu zagrożenia na drodze
8 stycznia 2013 | 0

bd5826a8ec389948f5293f52c9751022a3936898

(Fot.: PD@N 453-25jm)

W Sejmie RP, także tej kadencji złożone zostały projekty zmian w ustawie - Prawo o ruchu drogowym dotyczące obowiązku używania elementów odblaskowych na drogach po zmierzchu i poza terenem zabudowanym. W trwającej dyskusji medialnej - w której także uczestniczymy - przywoływane są różnorodne wypowiedzi ekspertów. Np. oceny, że byłby to jednak martwy przepis, bo w Polsce problemem jest egzekwowania już istniejących przepisów ruchu drogowego. I dalej eksperci przywoływani na łamach portalu ONET.pl twierdzą, iż potrzebna jest poprawa infrastruktury, bo w wielu miejscach brakuje poboczy, po których mogliby poruszać się piesi.

Obecne przepisy Prawa o ruchu drogowym zobowiązują do używania poza terenem zabudowanym elementów odblaskowych, widocznych dla innych uczestników ruchu, jedynie osoby do 15. roku życia. Jak mówi Agencji Informacyjnej Newseria Janusz Popiel (fot.), prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych ALTER EGO, już egzekwowanie tego przepisu jest bardzo trudne. - Zwracam uwagę również na ten przepis, który mówi o tym, że wykonując czynności na drodze musimy być widoczni, mamy mieć elementy odblaskowe. Przykładem jest wymiana koła, powinniśmy założyć wtedy kamizelkę odblaskową, pokazać się innym kierującym. Ale ten przepis u nas pozostaje martwy, nie ma egzekucji - mówi Janusz Popiel. Dlatego prezes ALTER EGO uważa, że rozciągnięcie obowiązku używania elementów odblaskowych na wszystkich uczestników ruchu drogowego nie będzie skuteczne i pozostanie martwą regulacją. Wynika to także z postępu technologicznego. - Trzeba myśleć również o tym, że elementy odblaskowe być może odchodzą w przeszłość, pojawiają się nowe elementy typu ledy, które znacznie bardziej poprawiają widoczność. Jeżeli wpiszemy do ustawy odblaski, to pozostaniemy przy odblaskach, za chwilę ustawę trzeba będzie nowelizować, co zresztą jest normalną rzeczą w Polsce, że pisze się ustawę, za rok się nowelizuje, a i tak ta ustawa jest martwa – podkreśla ekspert.

Przede wszystkim powinniśmy postawić na edukację – uważa Popiel. W innych krajach, np. w Szwajcarii, obowiązkowo uczy się na kursach prawa jazdy rozpoznawania stanu zagrożenia na drodze, a takim stanem zagrożenia jest np. zbliżający się do jezdni pieszy. W Polsce wypadkowości wśród pieszych sprzyja brak poboczy. I właśnie infrastruktura powinna być jednym z najważniejszych elementów spójnego programu poprawy bezpieczeństwa na drogach. – Decydenci powinni zająć się poprawą infrastruktury, bo w wielu miejscach nie ma wydzielonych poboczy, a w warunkach zimowych, kiedy śnieg z jezdni zgarniany jest na pobocza, które teoretycznie istnieją, pieszy naprawdę nie ma się którędy poruszać. Najwięcej osób ginie w miejscach wyznaczonych dla ruchu pieszych. To są przejścia dla pieszych, skrzyżowania, czyli tam, gdzie pieszy powinien czuć się bezpieczny. Gdybyśmy mieli odseparowane pobocza to problem widoczności nie byłby tak istotny jak w tej chwili – podkreśla prezes ALTER EGO.

Komentuj
www.ocenprogrambrd.pl
8 stycznia 2013 | 0

Na swoim posiedzeniu plenarnym Krajowa Rada BRD przyjęła projekt Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020 i zadecydowała o przekazaniu go do konsultacji społecznych.

Zmniejszenie w ciągu ostatniej dekady o blisko 28% liczby ofiar śmiertelnych wypadków drogowych stanowi niewątpliwy sukces wszystkich osób i podmiotów zaangażowanych w poprawę stanu bezpieczeństwa na polskich drogach. Jednak musimy przyznać, że wspólne wysiłki nie przyniosły w pełni zadowalających efektów. Niezmiennie od lat prawdopodobieństwo śmierci bądź odniesienia obrażeń przez uczestników ruchu drogowego jest w naszym kraju największe spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej. Cele etapowe poprzedniego programu rządowego “Gambit 2005”, ustalone w roku 2005 nie były osiągane. Zamiast maksymalnie 3500 zabitych w roku 2010, było ich ponad 11% więcej. Nie można czekać do końca 2013 roku aby przekonać się, że cel końcowy poprzedniego programu - maksymalnie 2800 ofiar śmiertelnych, nie zostanie osiągnięty. W tej sytuacji Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zdecydowała o opracowaniu nowego wieloletniego programu bezpieczeństwa ruchu drogowego.Jesteśmy ciekawi Państwa opinii w kwestiach związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego poruszonych w tym dokumencie. Państwa opinia się liczy! Po szerokich konsultacjach społecznych i rozważeniu wszystkich nadesłanych opinii powstanie ostateczna wersja Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na lata 2013-2020. Jak wyrazić swoją opinię?

1. online: za pomocą formularza umieszczonego na stronie www.ocenprogrambrd.pl

2. listem na adres: Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, ul. Chałubińskiego 4/6, 00-928 Warszawa, z dopiskiem “Konsultacje społeczne”

Komentuj
Rozporządzenie o kursie reedukacyjnym jednak jest
8 stycznia 2013 | 1

W Dzienniku Ustaw datowanym na 7 stycznia 2013 r. opublikowano rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 grudnia 2012 r. w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii oraz szczegółowych warunków i trybu kierowania na badania lekarskie lub badania psychologiczne w zakresie psychologii transportu. Rozporządzenie określa: szczegółowy program kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii, o którym mowa w art. 99 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami, wysokość opłaty za kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii, wzór zaświadczenia o ukończeniu kursu; szczegółowe warunki i tryb kierowania na badania lekarskie przeprowadzane w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami, zwane dalej “badaniami lekarskimi”, lub badania psychologiczne przeprowadzane w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań psychologicznych do kierowania pojazdem, zwane dalej “badaniami psychologicznymi w zakresie psychologii transportu”, oraz wzory dokumentów z tym związane. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 19 stycznia 2013 r. Tyle w tekście aktu, przypomnijmy, iż procesowana jest nowela ustawy o kierujących pojazdami, która także kurs reedukacyjny przesuwa na 4 stycznia 2016 r.

Komentuj
RPO o braku na druku mandatu pouczenia
8 stycznia 2013 | 0

Postulat umieszczenia na druku mandatu karnego pouczenia o możliwości zaskarżenia przyjętego mandatu do sądu to temat wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich prof. Ireny Lipowskiej do Ministra Spraw Wewnętrznych.

Warszawa, dnia 3 stycznia 2013 r.

RZECZPOSPOLITA POLSKA

Rzecznik Praw Obywatelskich

Irena LIPOWICZ

RPO-714198-II/08/MW

00-090 Warszawa Tel. centr. 22 551 77 00

Al. Solidarności 77 Fax 22 827 64 53 Pan

Jacek Cichocki

Minister Spraw Wewnętrznych

Szanowny Panie Ministrze,

Pismem z dnia 29 października 2012 r. zwróciłam się do Dyrektora Departamentu Spraw Obywatelskich podległego Panu Ministerstwa o przesłanie informacji na temat sposobu załatwienia sprawy prowadzonej przez ten Departament pod sygn. DSO-WUI-580-14/12. Przedmiot rozstrzygnięcia w tejże sprawie stanowiła kwestia braku umieszczenia na stosowanym obecnie druku mandatu karnego odpowiedniego pouczenia o możliwości zaskarżenia przyjętego mandatu karnego do sądu, tj. o uprawnieniu przysługującym ukaranemu na podstawie art. 101 § 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (dalej: k.p.s.w.).

Z otrzymanej od Dyrektora Departamentu Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych odpowiedzi (pismo z dnia 13 listopada 2012 r.) wynika, że pismem z dnia 12 września 2012 r. Departament Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych udzielił odpowiedzi odmownej na przekazane przez Mazowiecki Urząd Wojewódzki w Warszawie wystąpienie obywatela zawierające postulat zawarcia w pouczeniu znajdującym się na formularzu mandatu karnego określonego wzorem stanowiącym załącznik (odcinek C - s. 1 i 2) do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 22 lutego 2002 r. w sprawie nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz.U. nr 20, poz. 201 ze zm.) treści przepisu art. 101 k.p.s.w.

Z tym stanowiskiem wnioskodawca nie zgodził się i kolejnym pismem (z dnia 28 września 2012 r.) wniósł ponownie o poprawienie druków formularzy mandatu karnego we wskazany uprzednio sposób. W odpowiedzi na to wystąpienie Departament Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pismem z dnia 5 listopada 2012 r. udzielił ponownie odpowiedzi odmownej.

Z uzasadnienia stanowiska zajętego przez Departament Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wynika, że sprawca wykroczenia zgodnie z dyspozycją art. 97 § 2 k.p.s.w. może odmówić przyjęcia mandatu; pouczenie o takim uprawnieniu i skutkach jego wykonania znajduje się na stosowanym formularzu mandatowym. Funkcjonariusz nakładający grzywnę obowiązany jest ponadto określić jej wysokość oraz zarzucane wykroczenie, a także pouczyć sprawcę o uprawnieniu do odmowy przyjęcia mandatu karnego i skutkach prawnych takiej odmowy. Przyjęcie mandatu karnego oznacza bowiem jego akceptację skutkującą- w przypadku mandatu kredytowanego – uzyskaniem waloru prawomocności z chwilą jego przyjęcia przez ukaranego; natomiast w przypadku mandatu zaocznego uprawomocnienie się następuje w chwili zapłacenia grzywny w wyznaczonym terminie i miejscu. W odpowiedziach Departamentu Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych wskazywano również, iż prawomocność mandatu oznacza, że nie przysługuje od niego żaden środek odwoławczy ani inny zwyczajny środek zaskarżenia; przyjęcie mandatu kredytowanego (względnie: uiszczenie kwoty wskazanej w mandacie zaocznym) kończy postępowanie prowadzone o określony czyn stanowiący wykroczenie i skutkuje powstaniem stanu powagi rzeczy osądzonej co do tegoż czynu.

Aczkolwiek prawomocny mandat karny może zostać uchylony przez sąd w trybie określonym w art. 101 § 1 k.p.s.w., przypadki takie mają charakter wyjątkowy, tj., gdy grzywnę nałożono za czyn niestanowiący wykroczenia. Z uwagi na to, iż uchylenie mandatu następuje na wniosek ukaranego złożony w zawitym terminie 7 dni od daty uprawomocnienia się mandatu lub z urzędu, pismo ukaranego zawierające takie żądanie należy uznać za nadzwyczajny środek zaskarżenia o bardzo wąskim zakresie zastosowania. W mojej ocenie argumentacja podana przez Dyrektora Departamentu Spraw Obywatelskich Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie jest w pełni trafna. Nie ulega wprawdzie kwestii to, iż przypadki uchylenia mandatu karnego przez sąd na podstawie art. 101 § 1 k.p.s.w. mają charakter wyjątkowy. Niemniej, zgodnie z dyspozycją art. 8 k.p.s.w. w postępowaniu uregulowanym w tym kodeksie stosuje się odpowiednio przepisy art. 2, 4, 5, 7-9, 13, 14, art. 15 § 2 i 3, art. 16, art. 18 § 2, art. 20 i 23 k.p.k. Wymieniony w tym katalogu przepis art. 16 § 1 k.p.k. stanowi, iż jeżeli organ prowadzący postępowanie jest obowiązany pouczyć uczestników postępowania o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach, brak takiego pouczenia lub mylne pouczenie nie może wywoływać ujemnych skutków procesowych dla uczestnika postępowania lub innej osoby, której to dotyczy. Organ prowadzący postępowanie powinien ponadto - w miarę potrzeby - udzielać uczestnikom postępowania informacji o ciążących obowiązkach i o przysługujących im uprawnieniach także w wypadkach, gdy ustawa wyraźnie takiego obowiązku nie stanowi. W razie braku takiego pouczenia, gdy w świetle okoliczności sprawy było ono nieodzowne, albo mylnego pouczenia, stosuje się odpowiednio § 1 art. 16 k.p.k. (art. 16 § 2 k.p.k.). W literaturze wskazuje się, iż uchylanie mandatów w oparciu o art. 101 § 1 k.p.s.w. odnosi się do mandatów prawomocnych, stąd też wniosek, o jakim mowa w art. 101 § 1 k.p.s.w., jest nadzwyczajnym środkiem zaskarżenia (zob. T. Grzegorczyk, Komentarz do art. 101 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, Lex Omega, stan na dzień 12 grudnia 2012 r.). Niemniej, stosownie do dyspozycji art. 38 § 1 k.p.s.w. do czynności procesowych prowadzonych w postępowaniu w sprawach o wykroczenia stosuje się odpowiednio także m.in. przepis 100 § 6 zd. 1 k.p.k., który stanowi, że po ogłoszeniu lub przy doręczeniu orzeczenia należy pouczyć uczestników postępowania o przysługującym im prawie, terminie i sposobie wniesienia środka zaskarżenia lub o tym, że orzeczenie nie podlega zaskarżeniu. Skoro zaś przepis otwierający dział IV k.p.s.w. (zatytułowany “Czynności procesowe"), tj. art. 32 § 1 k.p.s.w., stanowi, iż rozstrzygnięcia zapadają w postaci orzeczeń, zarządzeń albo mandatów karnych, uznać należy, że aczkolwiek mandat karny nie stanowi orzeczenia (art. 32 § 2 zd. 1 k.p.s.w. a contrario), to jednak jego wydanie stanowi niewątpliwie czynność procesową w rozumieniu art. 38 § 1 k.p.s.w. Organ wydający mandat karny obowiązany jest zatem pouczyć sprawcę wykroczenia nie tylko o uprawnieniu i konsekwencjach nieprzyjęcia mandatu, ale także – w razie przyjęcia mandatu - o uprawnieniu do jego zaskarżenia w trybie nadzwyczajnym opartym na art. 101 § 1 k.p.s.w. w związku z bezwzględnie wiążącym charakterem nakładającego taki obowiązek przepisu art. 100 § 6 zd. 1 k.p.k. w zw. z art. 38 § 1 k.p.s.w. Dodatkowo zauważyć należy, że z uzyskanej przeze mnie od Ministra Sprawiedliwości informacji wynika, iż opracowany przez Komisję Kodyfikacyjną Prawa Karnego projekt ustawy nowelizującej m.in. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia obejmuje zakresem zmian przepis art. 101 § 1 k.p.s.w. Projekt zakłada rozszerzenie katalogu przyczyn uchylenia mandatu karnego w tym trybie o przypadki, gdy grzywnę nałożono wobec osoby niebędącej sprawcą wykroczenia, a także gdy nałożono ją na osobę, która nie ponosi odpowiedzialności za wykroczenie (np. nieletniego czy niepoczytalnego). Co więcej, zgodnie z dyspozycją projektowanego art. 101 § la k.p.s.w. prawomocny mandat karny podlegałby również uchyleniu w trybie wskazanym w § 1 art. 101 k.p.s.w., jeżeli grzywnę nałożono wbrew zakazom określonym w art. 96 § 2 k.p.s.w., a także jeżeli wysokość nałożonej kary grzywny przekroczyłaby wartość maksymalną określoną w art. 96 § 1-Ib (w tym jednak przypadku uchylenie mandatu następowałoby w części przekraczającej dopuszczalną wysokość). Skoro zatem zakres kontroli sądowej postępowania mandatowego realizowanego w trybie art. 101 § 1 k.p.s.w. uległby po wejściu w życie cytowanej ustawy nowelizującej istotnemu poszerzeniu, tym bardziej aktualna staje się kwestia odpowiedniego pouczenia osoby ukaranej o uprawnieniu do zainicjowania takiej. Mając na uwadze przedstawione okoliczności zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o rozważenie możliwości podjęcia działań skutkujących uwzględnieniem postulatu umieszczenia w stosowanym formularzu mandatowym pouczenia o treści art. 101 § 1 k.p.s.w., a także o poinformowanie mnie o zajętym przez Pana Ministra stanowisku.

Łączę wyrazy szacunku

/-/ Irena Lipowicz

Komentuj

Statystyka

Na drogach coraz bezpieczniej
14 stycznia 2013 | 0

 

95fd5a4cdd45f2e0f8d941b3625124aa731b3c24

(Fot.: PD@N 453-11kwpwgw)

 

O bezpieczeństwie ruchu drogowego

rozmowa z mł. insp. Wiesławem Wideckim - (fot.)

naczelnikiem Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Gorzowie Wlkp.

Czy jako doświadczony policjant, biorący odpowiedzialność za sprawne i skuteczne działanie lubuskiej drogówki, ocenia pan miniony rok pozytywnie, czy przeciwnie, pozostawił on pewien niedosyt?

- Początek roku to zawsze czas podsumowań. Dla mnie to okres w którym oceniam pracę nadzorowanego przeze mnie pionu, dokonuję analizy i staram się wyciągać wnioski potrzebne do planowania działań na kolejne miesiące. Nie jest to oczywiście niczym szczególnym. Postępuję podobnie jak inni przełożeni, koncentruję się na tym, aby podejmowane przez policjantów ruchu drogowego działania wpływały korzystnie na bezpieczeństwo i ograniczenie liczby wypadków.

Miniony rok był w naszym regionie przełomowy. Po raz pierwszy od czasu powstania województwa lubuskiego w tak istotnym stopniu ograniczona została liczba ofiar najpoważniejszych wypadków.

- To prawda. Między innymi dzięki efektywnie pełnionej służbie, podejmowanym przez policjantów działaniom a także licznym kampaniom medialnym w kraju spadła liczba śmiertelnych ofiar wypadków. W naszym województwie wielkość ta ograniczona została niemal o 20 procent. Jeszcze pięć lat temu każdego roku na drogach województwa lubuskiego w wyniku wypadków ginęło 170-180 osób. W roku 2011 na skutek tych zdarzeń śmierć poniosły 122 osoby. W roku minionym liczba śmiertelnych ofiar po raz pierwszy wyniosła poniżej stu. To granica umowna, lecz taka tendencja świadczy o pozytywnych zmianach, które właśnie odnotowujemy. Na zmiany te wpływ ma wiele czynników. Wymienić mogę chociażby inwestycje drogowe czy rosnący poziom wyszkolenia kierowców, ogromne znaczenie ma jednak codzienna, skuteczna praca Policji, w tym przede wszystkim policjantów ruchu drogowego. Utrzymanie tej pozytywnej tendencji będzie zależało jednak od podejmowanych w kolejnych latach działań, z tego względu stawiam w naszej pracy na kontynuację i pełne wykorzystanie posiadanego potencjału. Dużą rolę widzę również we współpracy Policji z innymi służbami i instytucjami (np. ITD). Ważna jest także dalsza modernizacja i rozbudowa infrastruktury drogowej.

Czy tylko pozytywne wnioski płyną z podsumowania minionego roku. Jakie można dostrzec zagrożenia w ruchu drogowym i w jaki sposób Policja może z nimi walczyć podczas kolejnych miesięcy?

- To na co należy zwrócić uwagę, to rosnąca liczba kierujących którzy znajdują się pod działaniem substancji odurzających. W roku ubiegłym dzięki kontrolom prowadzonym przez policjantów z ruchu wyeliminowano blisko 200 takich osób. Widać tu tendencję wzrostową i przewidujemy, że liczba opisanych przypadków w kolejnych latach może być jeszcze wyższa. Z jednej strony fakt ten wynika z wysokiej skuteczności działań podejmowanych przez policjantów. Dzięki nowoczesnym testerom praktycznie każdy patrol może szybko i sprawnie określić czy kierowca zażywał narkotyki. Z drugiej jednak osób takich na drogach po prostu przybywa. Są to często młodzi kierowcy, w przypadku których negatywne działanie narkotyków łączy się z brakiem umiejętności przewidywania skutków własnych poczynań. Od sytuacji takiej bardzo blisko do wypadku, którego konsekwencje dotykają nie tylko nieodpowiedzialnego kierowcę, ale i szereg innych osób.

Jeśli już mowa o wypadkach. Co w minionym roku najczęściej decydowało o ich wystąpieniu?

- Przyczyny tych najpoważniejszych od lat bywają niezmienne. Nie tylko Policja ale i media wskazują na nadmierną prędkość, brawurę i skłonność do przeceniania własnych umiejętności za kierownicą. To co jednak szczególnie niepokoi, to duża ilość wypadków z udziałem tzw. niechronionych uczestników ruchu. Mam tu na myśli przede wszystkim osoby piesze. Problem ten występuje także na terenie innych krajów Unii Europejskiej, jednak w naszym kraju ilość takich wypadków jest stanowczo za wysoka. Z tego też powodu w najbliższych latach przewiduję koncentrację wszelkich działań zmierzających do zmiany tego stanu. W takim przypadku nie wystarczy tylko represja. Ważne jest uwrażliwienie społeczeństwa na problem i zmiana postrzegania tej kwestii zarówno przez samych pieszych jak i kierowców. Odnosząc się do wypadków muszę również zasygnalizować jeszcze jeden, bagatelizowany przez wielu problem. Do pewnej liczby tragicznych wydarzeń na drogach dochodzi bez konkretnej, możliwej do stwierdzenia przyczyny. Skutki takich wypadków bywają zazwyczaj bardzo tragiczne. Dopiero głęboka analiza pozwala przypuszczać, że powodem tragedii było zaśnięcie kierowcy. Faktem jest, że każdego roku również u nas dochodzi przynajmniej do kilku bardzo dramatycznych sytuacji, które nie miałyby miejsca gdyby prowadzący samochód wyruszył w drogę wypoczęty lub w porę zrobił sobie przerwę.

Jakie zatem plany przyświecają naczelnikowi Wydziału Ruchu Drogowego na początku kolejnego roku? Czy praca podległych mu służb będzie jeszcze bardziej efektywna?

- Przewiduję utrzymanie wysokich wyników i jeszcze częstszą obecność policjantów bezpośrednio na drogach. W ubiegłym roku także lubuscy policjanci ruchu drogowego brali udział w zabezpieczeniu turnieju UEFA EURO 2012. Nasze działania okazały się bardzo istotne, jednak udział w nich spowodował zmniejszenie ilość policjantów na trasach niezwiązanych z przejazdem kibiców. W tym roku sytuacji takiej nie przewiduję, zatem liczba patroli będzie zdecydowanie większa. Podobnie jak w latach ubiegłych poważnym wyzwaniem będzie również zapewnienie bezpieczeństwa i płynności ruchu podczas kolejnego "Przystanku Woodstock". Mamy już związane z tym doświadczenia, jednak każdego roku liczba pojazdów przyjeżdżających na początku sierpnia do przygranicznego Kostrzyna rośnie.

Jako odpowiedzialny za działania pionu ruchu drogowego zdaję sobie sprawę, że kluczem do właściwego działania jest efektywna praca przez dwanaście miesięcy. Każdy z nich bowiem obfituje w inne zagrożenia i sposób pełnienia służby przez policjantów musi być do nich dostosowany. Cały czas z ogromnym zainteresowaniem obserwuję rozbudowę drogi ekspresowej S-3. Oceniam, że oddanie kolejnego jej fragmentu pomiędzy Międzyrzeczem a Sulechowem, które zaplanowano na połowę tego roku, będzie niemal tak samo istotne jak otwarcie autostrady A-2. Skróci czas podróży między obydwiema stolicami województwa, bardzo istotnie wpływając też na poprawę bezpieczeństwa. Nadal jednak należy poszukiwać rozwiązań i koncepcji zagospodarowania obecnej drogi K-3, której ranga spadnie po oddaniu nowego odcinka S-3, a jej utrzymanie stanie się obowiązkiem gmin. Zadanie takie, zwłaszcza zimą, może być dla nich kłopotliwe do zrealizowania.

Czy rozbudowa S-3 jest jedynym przedsięwzięciem, które w bieżącym roku będzie miało wpływ na bezpieczeństwo użytkowników dróg w województwie lubuskim?

- Zapewne najistotniejszym, ale nie jedynym. Sieć dróg a naszym województwie jest stale modernizowana. Stoją za tym również działania Policji, która bierze czynny udział w pracach na etapie planowania nowych rozwiązań drogowych. Poza tym wspieramy liczne inicjatywy, które podnoszą bezpieczeństwo. Przedsięwzięciem nie mającym do tej pory precedensu jest finalizowany w bieżącym roku wspólny polsko-szwajcarski projekt pod nazwą "Bezpieczeństwo w ruchu drogowym". Program ten realizowany jest przez Komendę Główną Policji na terenie województw lubuskiego i podlaskiego przy współpracy z Komendami Wojewódzkimi w Gorzowie i Białymstoku. Projekt pozwoli pozyskać dodatkowe środki na modernizację infrastruktury drogowej w powiatach międzyrzeckim, sulęcińskim i strzelecko-drezdeneckim. Dzięki naszym działaniom każdy z tych powiatów otrzyma kwotę 1 mln złotych z przeznaczeniem na poprawę infrastruktury na drogach powiatowych. W ramach opisanego projektu na terenie województwa lubuskiego przeprowadzony zostanie też cykl szkoleń dla kadr zajmujących się bezpieczeństwem w ruchu drogowym na szczeblu lokalnym. Ruszy również ogólnopolska kampania społeczna, której celem jest poprawa bezpieczeństwa wspomnianych wcześniej niechronionych uczestników ruchu drogowego oraz osób starszych. Realizacja tego przedsięwzięcia zakłada także zakup sześciu nieoznakowanych pojazdów wyposażonych w wideorejestratory. Trafią one do służb Policji pracujących na terenie trzech wskazanych w programie powiatów.

Zadań i wyzwań na kolejny rok zatem wiele, czego w takim razie życzy sobie i swoim podwładnym naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego? Czy jeszcze są jakieś potrzeby, których spełnienie wpłynie na zwiększenie skuteczności?

- Nowoczesna sieć dróg wymaga od Policji skutecznych metod pracy oraz równie nowoczesnego wyposażenia. W ubiegłym roku dzięki dotacjom i wsparciu władz lokalnych mogliśmy wydajnie pracować. Przykładem może być zakup wspomnianych testerów narkotykowych, który możliwy był dzięki środkom przekazanym przez Lubuski Urząd Marszałkowski. Za okazane nam wsparcie pragnę serdecznie podziękować. Plany na kolejne lata wiążą się z bieżącą wymianą sprzętu. Niedawno lubuscy policjanci ruchu drogowego otrzymali 14 nowoczesnych, laserowych mierników prędkości. W tym roku liczymy na zakup kolejnych nowoczesnych radiowozów. Z uwagi na wiek i stopień wyeksploatowania w ostatnim okresie musieliśmy wycofać ze służby część pojazdów, a planowane zakupy przyczynią się do poprawy tej sytuacji.

Jestem przekonany, że większość tegorocznych planów i zamierzeń uda się nam zrealizować. Jeśli tak się stanie, to powinien to być kolejny rok, w którym poprawie ulegnie poziom bezpieczeństwa na lubuskich drogach. Olbrzymi w tym udział Policji, przypomnę jednak, że bezpieczeństwo w znacznym stopniu zależy również od samych użytkowników dróg.

Dziękuję za rozmowę. Rozmawiał podkom. Sławomir Konieczny

Komentuj

Przegląd prasy

Kursanci bez profilu jeszcze po staremu
16 stycznia 2013 | 0

054aae3db76a5788282cf45528d3220b3f03fd33(Fot.: PD@N 453-19jm)

Odliczanie do dnia 19 stycznia trwa. Media rozmawiają o nowych egzaminach na prawo jazdy. Gościem rannych Czterech Pór Roku, programu Polskiego Radia Programu 1 był Andrzej Szklarski (fot.), dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie. Dziennikarka zadawała pytania, które wcześniej przysłali słuchacze. Dyrektor wyjaśniał, iż ośrodki egzaminowania są przygotowane do nowego systemu egzaminowania. Już wszystkie w Polsce wybrały jeden z dwu systemów informatycznych. Nowy stan obowiązuje od 19. stycznia, ośrodek w Warszawie zaczyna w czwartek, do tej pory będą trwały tzw. warsztaty dla egzaminatorów. W sprawie samego egzaminu, a właściwie zmienianej jego części teoretycznej, jak podkreślił dyrektor, pytań ma być około 1500 - w pierwszym etapie, następnie ich liczba będzie zwiększana do 3000, aby ostatecznie była to liczba 6000. Te upublicznimy i jak człowiek nauczy się ich to już będzie wiedział wszystko. Dotychczas to była żadna wiedza - podkreślił dyrektor. Wiadomo, iż będzie to 20 pytań ogólnych dla każdej kategorii, tam będzie filmik, określona sytuacja i 15 sekund na odpowiedź. Odpowiedź TAK lub NIE. Nie będzie trudno je zdać. I dalej dla poszczególnych kategorii po 12 pytań, dla każdej z nich innych, dotyczących danej kategorii. Zdaniem dyrektora - też będzie łatwiej. Tez odpowiedzi jednego wyboru. Owszem będzie zróżnicowana punktacja za odpowiedź. Dyskwalifikują dwie błędne odpowiedzi na pytania o dużej wadze, ale dopuszczalny będzie element z trzema pytaniami, oczywiście w zależności od ich wagi. Dopiero wówczas niezdany egzamin. Maksymalnie przewidziano 68 punktów. Tak naprawdę kandydaci boją się nowego. Łatwiej było dostać płytkę i uczyć się na pamięć - podsumował dyrektor. I podkreślił zdecydowanie, iż teraz - w nowym systemie nie uda się obejść zasad. Sprytny starosta będzie mógł policzyć w jakim czasie kandydat dostał zaświadczenie, a tu dowie się czy był czas na udział w szkoleniu. Już nie będzie kursów w dwa dni.

Dziennikarka prowadząca rozmowę zapytała dyrektora Szklarskiego o sytuację, gdy kandydat na kierowcę szkolenie skończył przed 19. a na egzamin stawi się po tej dacie. Odpowiedź była następująca: egzaminujemy po staremu, tych którzy przynoszą stare zaświadczenie. Czyli, ci którzy nie będą musieli tworzyć tzw. Profilu Kandydata na Kierowcę, będą zdawali po staremu. Natomiast jeżeli profil zostanie ustalony u starosty, to będzie nowy egzamin. Ten profil ściągniemy od starosty, a kandydat na kierowcę łatwo - przez Internet - zapisze się na egzamin. 19. jest dniem, który zmienia wszystko.

Zapytany o zasadę całkowitej informatyzacji, a szczegółowo o sytuację, gdy w ośrodku egzaminowania zabraknie prądu, dyrektor odpowiedział - ośrodki egzaminowania właśnie zakupują agregaty. Całkowita informatyzacja to absolutnie wielkie ułatwienie. Kandydat uda się do starostwa, tam utworzą mu tzw. profil kandydata na kierowcę, taką kartę, na której w trakcie poszczególnych etapów zdobywania uprawnień do prowadzenia pojazdów będą wpisywane stosowne informacje, dane: badania lekarskie, odbyte szkolenie i zdany egzamin wewnętrzny, wybrany termin egzaminu. WORD ściągnie ten profil, przeprowadzi egzamin, dopisze jego wynik i odeśle dane do starosty, ten wysyła dokumenty niezbędne do wyrobienia prawa jazdy i po trzech dniach kierowca ma dokument. Dzisiaj jest bieganie z papierami i produkcja prawa jazdy w dwa-trzy tygodnie.

Na koniec rozmowy - Andrzej Szklarski, wyjaśniał co zmienia się w ośrodkach egzaminowania. Otóż egzaminator będzie podpisywał wynik egzaminu podpisem elektronicznym, taki zapis w systemie będzie jasny i ostateczny. W systemie nie będzie mógł nanosić zmian. Każdy z dyrektorów swoim podpisem będzie w systemie podsumowywał dzień egzaminacyjny. Czyli - jak podkreślił - bardzo wiele zmienia się i tutaj, wprowadzany system uszczelni, utrudni, a z całą pewnością będzie bezpieczniej.

Tylko dlaczego taki system został wprowadzony tak późno – komentował słuchacz, który w tym systemie zdał prawo jazdy kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych.

Komentuj
Zaczną poważniej traktować wykłady teoretyczne
16 stycznia 2013 | 0

44ff8da7ae70f1253ddf1cf33d05d08720a7ff65

(Fot.: PD@N 453-20)

Rozmowa poświęcona nowemu egzaminowi na prawo jazdy opublikowała “Gazeta Krakowska”. Na pytania dziennikarki odpowiadał dyrektor jednego z największych ośrodków egzaminowania - Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, Marek Dworak. Nowy egzamin będzie można zdać nie znając formuły egzaminu, jedynie prawo drogowe. Sądzę, że będzie sprawiał mniej problemów kierowcom, którzy np. utracili prawo jazdy, bo oni wiedzą już, jak się jeździ. - powiedział Dworak. Omówił nowe zasady egzaminu i obowiązujące po 19. stycznia zmiany. Tę część swoje wypowiedzi podsumował następująco: trzech tysięcy pytań nikt nie będzie uczył się na pamięć. Ale nowy egzamin będzie można zdać nie znając formuły egzaminu, jedynie prawo drogowe. Sądzę, że będzie sprawiał mniej problemów kierowcom, którzy np. utracili prawo jazdy, bo oni wiedzą już, jak się jeździ. I mam nadzieję, że wpłynie na to, że ludzie wreszcie zaczną traktować poważniej wykłady teoretyczne podczas kursu. Bo teraz niby są obowiązkowe, ale mało kto traktuje je poważnie - dodał dyrektor Dworak.

Interesujący jest fragment wypowiedzi dotyczący wyboru szkoły jazdy. Tu dyrektor powiedział: Ludzie źle wybierają szkoły, kierując się głównie ceną. A z tanią szkołą, jak z tanią szynką - nasiąkniętą sztucznym białkiem, nie do zjedzenia. A jakością wykładów już w ogóle nikt się nie kieruje.

Swoistym podsumowaniem wywiadu mogą być następujące słowa dyrektora Marka Dworaka: przewiduję, że zdawalność teorii spadnie do 60-65 procent, ale jednocześnie zwiększy się zdawalność części praktycznej, bo będą do niej "przechodzić" tylko ci, którzy wykażą się wcześniej zdolnością prawidłowego interpretowania sytuacji drogowych. Zmiany na pewno wyjdą na lepsze. Choć teraz mamy w ośrodku wielki rozgardiasz. Ludzie chcą "załapać się" na stare zasady, a nikogo nie chcemy odsyłać z kwitkiem.

Komentuj
Technika jazdy zimą: pod górkę i z górki
10 stycznia 2013 | 0

83af283ba1021884adb6bb927b2225349cdfea86

(Fot.: PD@N 453-18jm)

Zgodnie z przewidywaniami synoptyków powróciła mroźna zima.Jazda po lodzie i śniegu wymaga od kierowców dodatkowych umiejętności oraz wiedzy.

Wszelkie manewry w okresie zimowym powinno się wykonywać spokojniej i wolniej, aby zostawić sobie większy margines błędu. Szczególnie niebezpiecznie jest, gdy występuje duża amplituda temperatur w krótkich okresach czasu i ciągle musimy przyzwyczajać się do nowych warunków - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Pod górę: Gdy chcemy pokonać wzniesienie wiedząc, że nawierzchnia może być śliska, należy:

*zachować bardzo duży odstęp za poprzedzającym samochodem, a nawet - gdy istnieje taka możliwość - poczekać, aż auta przed nami wjadą na górę,

*unikać zatrzymywania się w czasie jazdy pod górę,

*utrzymywać stałą, odpowiednią do warunków prędkość,

*przed rozpoczęciem pokonywania wzniesienia ustawić odpowiedni bieg, aby uniknąć konieczności zmiany na niższy w czasie jazdy.

Pokonując wzniesienie zimą w miejskim korku należy przede wszystkim pamiętać o zachowaniu kilkakrotnie większej niż zwykle odległości między pojazdami. Samochód przed nami może się nieco zsunąć ruszając na śliskiej nawierzchni. Dodatkowy odcinek może być niezbędny dla odzyskania przyczepności kół i pozwoli uniknąć stłuczki - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Z górki: Zjeżdżając z górki w okresie zimowej aury należy:

*zredukować prędkość przed szczytem wzniesienia,

*używać niskiego biegu,

*unikać użycia hamulca,

*zostawić maksymalną możliwą odległość do poprzedzającego pojazdu.

Na stromym podjeździe, gdy jadące w przeciwnych kierunkach pojazdy mają kłopot z wyminięciem się, to kierowca jadący w dół powinien się zatrzymać i ustąpić miejsca wspinającemu się pod górę. Dla auta podjeżdżającego pod wzniesienie ponowne ruszenie mogłoby bowiem okazać się niemożliwe - wyjaśniają trenerzy.

Komentuj
Program poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach
9 stycznia 2013 | 1

W Warszawie odbyła się konferencja prasowa ministrów transportu i spraw wewnętrznych. Zaprezentowany został Narodowy Program Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Nasze cele do 2020 r. to ograniczenie liczby zabitych o połowę i rannych o 40%- mówił Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomir Nowak. Dodał, że wspólnie z Ministrem Jackiem Cichockim pracuje nad wdrożeniem Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, który został przyjęty przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Gościem specjalnym konferencji była uczestnicząca w opiniowaniu projektu programu Kate McMahon - niezależny ekspert bezpieczeństwa ruchu drogowego, współpracująca m.in. z Bankiem Światowym; była szefowa Wydziału Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Departamencie Transportu Wielkiej Brytanii.

d37ab0301fb00a9dff0a677a7c7a4536c37dab45

(Fot.: PD@N 453-5msw)

25bab5d6d33e7604734a6314fe9f08cb36eff1a9

(Fot.: PD@N 453-15)

Komunikat Ministerstwa Spraw Wewnętrznych:

Program poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach

- Nadmierna prędkość jest przyczyną 43 proc. wypadków, w których są ofiary śmiertelne. Prędkość jest więc dziś największym problemem na polskich drogach - powiedział minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki podczas konferencji, która odbyła się 9 stycznia br. poświęconej bezpieczeństwu ruchu drogowego.

Szef MSW wspólnie z ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej Sławomirem Nowakiem przedstawił projekt Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020, który zakłada m.in. walkę z nadmierną prędkością na polskich drogach.

Ze wstępnych statystyk policyjnych za 2012 r. wynika, że bezpieczeństwo na polskich drogach poprawia się. - W 2012 r. na naszych drogach zginęły 3 tys. 544 osoby. Po raz pierwszy w historii wolnej Polski odnotowaliśmy tak wyraźny spadek liczby zabitych w wypadkach drogowych. To jednak nadal blisko dwa razy więcej niż średnia w Unii Europejskiej - poinformował minister spraw wewnętrznych Jacek Cichocki. W 2012 r. w porównaniu z rokiem wcześniejszym liczba ofiar śmiertelnych spadła o ponad 15 proc. O ponad 8 proc. spadła również ogólna liczba wypadków - z 40 tys. 65 w 2011 r. do 36 tys. 762 w 2012 r. oraz liczba rannych - z 49 tys. 501 osób w 2011 r. do 45 tys. 429 osób w 2012 r.

Jednak nadal w Polsce w przeliczeniu na milion mieszkańców na drogach rocznie ginie 110 osób, podczas gdy średnia w Unii Europejskiej wynosi 60 osób. Natomiast w krajach takich jak: Wielka Brytania, Szwecja, czy Holandia jest to niewiele ponad 30 osób.

Minister Jacek Cichocki poinformował, że w 2011 r. ponad 30 proc. ofiar śmiertelnych wypadków drogowych stanowili piesi, dlatego trzeba zwiększyć ich ochronę na drogach. - Co piąty zabity pieszy w Unii Europejskiej to Polak - podkreślił szef MSW. Minister spraw wewnętrznych zapowiedział analizę takich rozwiązań jak m.in. obowiązek bezwzględnego zatrzymania pojazdu w chwili, gdy do przejścia zbliża się pieszy oraz odbieranie prawa jazdy za podwójne przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym. - Pamiętajmy, że potrącenie pieszego lub rowerzysty przez samochód jadący z prędkością 50 km/h w 90 proc. przypadków powoduje śmierć potrąconego - przypomniał minister Cichocki.

W 2011 r. łączne koszty wypadków drogowych w Polsce wyniosły ponad 20 miliardów zł.

Szef MSW zwrócił uwagę, że wieloletnie kampanie społeczne oraz akcje policji przeciwko nietrzeźwym uczestnikom ruchu drogowego przyniosły efekt i liczba wypadków drogowych z ich udziałem spadła z prawie 8 tys. w 2002 r. do niecałych 5 tys. w 2011 r. W Polsce wypadki z udziałem osób nietrzeźwych to 12,4 proc. ogółu wypadków, podczas gdy w Unii Europejskiej około 25 proc. wypadków ma związek z alkoholem.

- Niestety do 58 proc. wypadków śmiertelnych spowodowanych nadmierną prędkością dochodzi na prostych odcinkach drogi, gdzie często kierowcy mają tak zwaną “ciężką nogę” - powiedział minister Jacek Cichocki.

- Dlatego teraz nadszedł czas na bezwzględną walkę z nadmierną prędkością na polskich drogach - zapowiedział minister Sławomir Nowak.

Na polskich drogach ma być bezpieczniej m.in. dzięki Narodowemu Programowi Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Minister Sławomir Nowak poinformował, że projekt programu został 8 stycznia br. przyjęty przez Krajową Radę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Teraz projekt trafi do konsultacji społecznych. Uwagi do niego można składać m.in. przez Internet (na stronie www.ocenprogrambrd.pl ). - Liczymy na to, że organizacje pozarządowe i podmioty zainteresowane bezpieczeństwem drogowym będą mogły się wypowiedzieć i zgłosić swoje uwagi - powiedział szef resortu transportu.

Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020 opiera się na zasadzie 4E - z angielskiego - Engineering (Inżynieria), Enforcement (Nadzór), Education (Edukacja) i Emergency (Ratownictwo i opieka powypadkowa). Główne cele programu to: ograniczenie do 2020 r. liczby zabitych o 50 proc. oraz ograniczenie liczby ciężko rannych o 40 proc.

Jeśli chodzi o inżynierię program zakłada m.in. 809 km nowych autostrad i dróg ekspresowych (w latach 2013-2015), analizę lokalnych ograniczeń prędkości dla dróg krajowych i samorządowych oraz przegląd oznakowania dróg wojewódzkich i samorządowych.

W kwestii nadzoru, w 2013 r. policja będzie wzmocniona o dodatkowych funkcjonariuszy pełniących służbę na drogach, m.in. w ramach reorganizacji struktur. Aktualnie w służbie ruchu drogowego pracuje 5,8 tysiąca policjantów, którzy dysponują 390 samochodami z wideorejestratorami i 1,9 tys. mierników prędkości, w tym 543 laserowymi. Funkcjonariusze mają też otrzymać 87 nowych nieoznakowanych radiowozów z wideorejestratorami. - Zależy nam na tym, żeby policja była mobilna i nowoczesna - podkreślił szef MSW.

Minister Sławomir Nowak wśród działań planowanych na 2013 r. wymienił rozbudowę automatycznego systemu nadzoru prędkości prowadzonego przez Inspekcję Transportu Drogowego. Na drogach krajowych ma stanąć 160 nowych fotoradarów ITD i 29 urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości.

- W dziedzinie ratownictwa drogowego będziemy podejmowali działania, by tak zwana zasada “złotej godziny”, czyli poszkodowany w ciągu 60 minut od wypadku ma znaleźć się w szpitalu na oddziale intensywnej opieki, obejmowała jak największy obszar kraju - powiedział minister Jacek Cichocki. Warto podkreślić, że w głównych miastach i na głównych drogach już podczas EURO 2012 obowiązywała zasada 15 minut dojazdu do wypadku strażaków lub służb medycznych.

Jeśli chodzi o edukację to Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020 zakłada m.in. wprowadzenie nowego egzaminu na prawo jazdy, którego elementem będzie egzamin z udzielania pierwszej pomocy oraz nowych kategorii praw jazdy dla motocykli (będą stopniowały prawo kierowania tzw. ciężkimi motocyklami). W ramach programu planowane są kampanie: przeciwko nadmiernej prędkości oraz na rzecz niechronionych uczestników ruchu drogowego np. rowerzystów.

Komentuj
Najlepszym sposobem na dyscyplinę jest kara - mówi instruktor nauki jazdy
9 stycznia 2013 | 1

 

 

884d86b88906e65b7f0d97b8c85cd4153dc55c1d(Fot.: PD@N 453-14lb)

Leszek Bogatek (fot.),instruktor i właściciel ośrodka szkolenia kierowców

 

Pytanie: "Gazeta pl Trójmiasto" opublikowała w ubiegłym tygodniu rozmowę z inicjatorem akcji oficjalnie nazwanej "Włoski Strajk Polskich Kierowców" (pierwotna nazwa "Pieprz radary"), która skierowana jest przeciwko ustawianiu coraz większej sieci fotoradarów. Czy zgadza się Pan z założeniami tej akcji, jej celem - apelem o ograniczenie liczby fotoradarów?

Odpowiedz: Moim zdaniem, celem akcji jest to, żeby fotoradary były ustawiane w miejscach szczególnego zagrożenia. Niektóre z nich stoją w miejscach gdzie nie ma żadnego niebezpieczeństwa, a właściciel aparatu nastawiony jest tylko na zyski, ale tych zysków nie przeznacza się niestety na poprawę bezpieczeństwa. Za cenę jednego urządzenia można lepiej oznakować zagrożony odcinek, co skutecznie poprawi bezpieczeństwo. A druga strona akcji jest taka by kierowcy zwolnili, nie tylko przed radarem, ale by jeździli zgodnie z przepisami, co za tym idzie - bezpiecznie.

Pytanie: Co Pan - jako instruktor nauki jazdy i właściciel ośrodka szkolenia kierowców - powie o niej kandydatom na kierowców podczas zajęć z prawa drogowego, czy przy omawianiu znaków drogowych ograniczeń prędkości itd.?

Odpowiedz: Kandydatom przede wszystkim trzeba wyjaśnić, jakim zagrożeniem jest nadmierna prędkość, i jakie są tego skutki. Następnie pokazać im, że kilka tysięcy kierowców (którzy nie zawsze jeżdżą przepisowo), chce przystąpić do akcji "Włoski Strajk Polskich Kierowców", i decydują się na jazdę wolniejszą i bezpieczniejszą. Więc jeżeli starzy kierowcy chcą się zmieniać, to kandydaci powinni brać z nich przykład i w przyszłości jeździć przepisowo.

Pytanie: Nadmierna prędkość jest zabójcą wielu młodych kierowców, choć nie tylko młodych. Jaki - Pana zdaniem - jest skuteczny sposób na dyscyplinę w tym zakresie? Jak skutecznie można wpływać na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego i ograniczyć przez to przerażające statystyki zabitych na drogach?

Odpowiedz: Niestety, najlepszym sposobem na dyscyplinę jest kara. Jestem za wysokimi karami, ale karać wtedy, gdy kierowca stwarza zagrożenie i łamie przepisy. Nie możemy być karani za to że drogowcy zapomnieli zdjąć znak ograniczający prędkość do 20 km/h, a droga jest od tygodnia oddana do użytku. To właśnie przez takie sytuacje kierowcy się buntują. Aby poprawić bezpieczeństwo, powinna poprawić się jakość dróg. Więcej dróg dwujezdniowych, skrzyżowań bezkolizyjnych itd. A co do kierowców, powinno się wpłynąć na ich świadomość, że to nie ONI wszyscy jeżdżą źle, tylko MY wszyscy jeździmy źle. Wszyscy popełniamy błędy, i jeśli będziemy o tym wiedzieć to może zaczniemy sobie pomagać, a nie zagrażać.

Leszek Bogatek

Pytania zadała Jolanta Michasiewicz (red. tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS)

Komentuj
Gdynia: pierwsza szkoła kierowców
17 stycznia 2013 | 0

7f1a2ad6547e9986e11831cd104c5f343a6c7dbc

(Fot.: PD@N 453-37)

Dziennik “Gazeta pl Trójmiasto” publikuje interesujące fotografie z czasów gdy Gdynia przed wojną była polskim oknem na świat, a jak się okazuje, dzięki temu również najbardziej zmotoryzowanym miastem II RP.I oto fakty: na 10 tys. mieszkańców Gdyni przypadały 54 samochody. Dla porównania - w Warszawie taka liczba wynosiła wówczas 50. Na dzień 1 stycznia 1938 r. w Gdyni zarejestrowanych było 618 samochodów, w tym 270 osobowych. Autor opracowania wybrał do publikacji interesujące fotki pokazujące jakimi pojazdami jeździli mieszkańcy miasta. Znalazła się tutaj także informacja o pierwszym – jak to byśmy dzisiaj nazwali – ośrodku szkolenia. Jak informuje autor – to właśnie Szkoła Szoferów Adolfa Sajewicza z Gdyni. Na fotce uwieczniona jest grupa kursantów, obok jednego z najpopularniejszych w latach 20. samochodów nauki jazdy - amerykańskiego Dodge’a. Szkoła Sajewicza była pierwszą funkcjonującą w mieście. Potem pojawiły się jeszcze Samochodowe Kursy Mielnika przy ul. Zygmunta Augusta 9. Szkoła Adolf Sajewicz działała na ul. Mrongowiusza 1.

Komentuj
WORD-y otrzymały bazy pytań testowych i rozpoczęły szkolenia
17 stycznia 2013 | 1

6c3e28ada73bf188d03cff097a6974bd5c8b89bfd6b37eb28dda9db5dd4ba3ecb6eae5bdc08f4084180b3bdf96921719a17f77b6ab2baee14863e844

(Fot.: PD@N 453-44-46)

W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie zorganizowano spotkanie dla Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego, które podpisały umowy na dostarczenie nowego systemu teleinformatycznego i nowej bazy pytań przez konsorcjum ITS/Sygnity. Spotkanie otworzył Dyrektor ITS dr inż. Andrzej Wojciechowski, który zasygnalizował wagę wdrożenia całego systemu i jego rolę dla bezpieczeństwa uczestników ruchu drogowego. Oprócz pracowników Instytutu, w posiedzeniu udział wzięli również przedstawiciele Sygnity SA m.in. menadżer działu odpowiedzialny za projekty dla sektora publicznego Andrzej Wójcik.

W trakcie obrad dyskutowano na temat możliwych zagrożeń oraz obecnej sytuacji związanej z wdrożeniem systemu teleinformatycznego w WORD. Na dzień 16 stycznia 2013 roku wdrożono z sukcesem nowy system w 32 z 35 WORD, które podpisały umowę z ITS/Sygnity. Konsorcjum ITS/Sygnity będzie obsługiwało blisko 80% wszystkich egzaminów w Polsce (większość dużych ośrodków egzaminowania wybrało ofertę ITS/Sygnity). Aby zachować ciągłość procesu egzaminowania w okresie największego natężenia, wdrożenia systemu teleinformatycznego realizowano głównie po zakończeniu godzin pracy WORD.

Zasadnicza cześć spotkania została poświęcona szczegółowemu omówieniu nowej bazy pytań dla kandydatów na kierowców. Zaprezentowano część ogólną i część specjalistyczną nowego egzaminu teoretycznego. Omówiono kryteria budowy bazy pytań. Dyskutowano również nad sposobem zabezpieczeń bazy pytań przed nieuprawnionym dostępem. Poinformowano o zabezpieczeniu pytań przekazanych do egzaminowania znakami wodnymi w postaci logo ITS i Sygnity.

Na zakończenie przedstawiciele WORD zgodnie z umowami otrzymali zaszyfrowane nośniki danych z nową bazą pytań dla kandydatów na kierowców (1120 pytań) obowiązującą od 19 stycznia 2013 r. i obejmującą wszystkie kategorie prawa jazdy oraz pozwolenie na tramwaj.

Obecnie ze strony WORD, które zawarły umowy z ITS/Sygnity, zostały spełnione wszystkie obowiązki dotyczące przystosowania systemów teleinformatycznych do nowych przepisów od 19 stycznia 2013 r. Ewentualne przerwy w działaniu ośrodków egzaminacyjnych związanych umowami z ITS/Sygnity będą podyktowane dodatkowymi szkoleniami lub wykorzystywaniem zaległych urlopów przez pracowników WORD-ów.

Teraz czas na wywiązanie się starostw powiatowych z prawnego obowiązku udostępnienia Profilu Kandydata na Kierowcę dla WORD.

Komentuj
Nie jesteś dowódcą czołgu
16 stycznia 2013 | 0

Po intensywnych opadach śniegu część kierowców odśnieża jedynie fragmenty swojego samochodu, a niektórzy uznają nawet, że wystarczy jedynie oczyścić kilkunastocentymetrowe “okienko”, żeby wyjechać na ulicę. Podróż samochodem z tak ograniczonym polem widzenia musi przypominać kierowanie czołgiem. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault przypominają, jak istotna jest widoczność dla bezpieczeństwa ruchu drogowego zimą.

Kierowca musi być dobrze widoczny i sam mieć możliwość obserwowania otoczenia. Do tego niezbędne jest staranne oczyszczenie samochodu ze śniegu czy szronu - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Jeśli w nocy padał śnieg a twój samochód stał zaparkowany na zewnątrz, pamiętaj, aby wyjść z domu co najmniej 10 minut wcześniej. Zaplanuj dojazd głównymi drogami, gdyż bardziej prawdopodobne jest, że będą one oczyszczone ze śniegu i dzięki temu bezpieczniejsze. Jeżeli pióra wycieraczek są już zużyte i nie wycierają starannie szyb, to wymień je jak najszybciej, bo na pewno nie nadają się już na zimowe warunki. Nie zapominaj o odpowiednim płynie do spryskiwaczy. Najlepiej mieć zapas w samochodzie, szczególnie jeśli planowana jest dłuższa podróż. Sprawdzaj regularnie, czy działają wszystkie światła - pamiętaj, że systemy, które mają informować o ich niesprawności też mogą nie zadziałać. Oczyszczając samochód ze śniegu nie zapominaj o światłach. Jeżeli tego nie zrobisz, inni kierowcy mogą Cię nie zauważyć lub zauważyć zbyt późno - ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Komentuj
Trwają spotkania przedstawicieli osk, word, starostw i stowarzyszeń
16 stycznia 2013 | 0

Trwają zebrania szkoleniowe regionalnych stowarzyszeń PFSSK. Odbyły się w: Łomży, Poznaniu i Sieradzu, Szczecinie i Radomiu. Do zrealizowania pozostają w: Krakowie (22.1), Spale (24.1) i Warszawie (25.1).

Wiodąca problematyka to zmiany w zasadach szkolenia, egzaminowania i inne, które wchodzą w życie z dniem 19. stycznia br. Wśród uczestników instruktorzy, właściciele szkół jazdy, pracownicy wydziałów komunikacji starostw. Część merytoryczną realizowali oraz odpowiadali na pytania m.in.: dyrektorzy oraz egzaminatorzy WORD, przedstawiciele PFSSK. Swoje - produkty wspierające działalność ośrodków szkolenia (między innymi program EasyOSK, który pomaga zarządzać szkołą jazdy i pozwala bezproblemowo obsługiwać Profil Kandydata na Kierowcę, egzamin wewnętrzny - program dla ośrodka) zaprezentowała Grupa IMAGE. Wiodące tematy dotyczyły: zmiany w ustawodawstwie; system informatyczny egzaminu teoretycznego, współpraca ośrodków szkolenia i egzaminowania, nadzoru starostw nad OSK itd.

Komentuj
Zderzyło się 100 samochodów
15 stycznia 2013 | 1

422d07eaa250a3793ceb1abc16ce73c18d95ee79(Fot.: PD@N 453-48)

W Szwecji doszło do olbrzymich rozmiarów karambolu - uczestniczyło w nim 100 samochodów. Pojazdy - zarówno osobowe jak i ciężarowe - zostały stłoczone na niemal 4-kilometrowym odcinku drogi, na obu pasach drogi. Zginęły 3 osoby, do szpitali trafiło 18 rannych (w tym połowa poważnie poszkodowana). 25 osób odniosło lżejsze obrażenia. Podczas konferencji prasowej z udziałem przedstawicieli służby zdrowia, służb ratowniczych i policji poinformowano, że Jego przyczyną była prawdopodobnie mgła, padający śnieg i śliska nawierzchnia drogi, co przy większych szybkościach utrudniało hamowanie.

Komentuj
NIK: fotoradary są potrzebne jeżeli przyczyniają się do poprawy brd
15 stycznia 2013 | 1

868a109ca09b3bb37442077431d1ccb9d6daa6fe(Fot.: PD@N 452-24)

 

Jak informuje rzecznik Najwyższej Izby Kontroli - rozpoczęła się jedna z kilku zaplanowanych na 2013 rok kontroli, które obejmą problematykę fotoradarów. Izba chce przede wszystkim sprawdzić, czy stacjonarne fotoradary ustawiono w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków i kolizji; w miejscach, które zostały wskazane w analizach zagrożeń w ruchu drogowym.

Z kontroli, które dotąd przeprowadziła NIK, wynika, że nie zawsze miejsca kontroli fotoradarowej były wybierane na podstawie analizy wypadków, kolizji i zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu kierowców i pieszych. Część miejsc była typowana w oparciu o samorządowe plany wpływów do budżetu. To fatalny zwyczaj, owocujący fotoradarami ustawionymi bez związku ze stanem zagrożenia wypadkami i kolizjami.

Fotoradary są potrzebne, jeśli przyczyniają się do poprawy bezpieczeństwa na drodze. Dlatego Izba sprawdzi też, czy fotoradary, które ustawiono przed kilkoma laty, przyczyniły się do spadku liczby kolizji i wypadków.

Komentuj
Wstrzymane egzaminy na prawo jazdy
15 stycznia 2013 | 0

 

7321abe38825aac59700cb63440cf552a21b9482

(Fot.: PD@N 453-21jm)

 

Jak wiele ośrodków egzaminowania w Polsce, także WORD w Warszawie od 19 do 24 stycznia - wstrzymuje egzaminowanie kandydatów na kierowców.Co będzie się działo? Otóż w najbliższą sobotę wejdą w życie nowe przepisy dotyczące egzaminów na prawo jazdy. Szef warszawskiego WORD, Andrzej Szklarski tłumaczy, że właśnie z tego powodu w weekend będą one wstrzymane. W sobotę i niedzielę będzie ustawiany, podłączany i konfigurowany sprzęt. Odbędą się także szkolenia pracowników. Szklarski tłumaczy, że nowe oprogramowanie będzie udostępnione właśnie 19 stycznia, dlatego przeprowadzenie wcześniejszych szkoleń mijałoby się z celem. Szef warszawskiego WORD wyjaśnia, że w poniedziałek rozpoczną się wcześniej zaplanowane szkolenia, dlatego pierwszy termin nowego egzaminu wyznaczono na 24 stycznia. Elementem szkoleń będzie także nowy system egzaminów teoretycznych.

Komentuj
Zaproponuj lokalizację fotoradaru
10 stycznia 2013 | 1

c463783c12dc9f5de5c567da46f8f1a3520b87f5

(Fot.: PD@N 453-9)

Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2012 uchwalony, teraz także każdy z nas może mieć wpływ na ustawienie fotoradaru. Utworzono odrębny portal internetowy i już tylko pozostaje zaproponowanie własnej lokalizacji stacjonarnego urządzenia rejestrującego naruszenia przepisów w zakresie przekraczania dopuszczalnych prędkości. We wniosku powinny być przedstawione informacje określone w par. 3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 17 czerwca 2011 r. w sprawie lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące (2011.133.770). I tak powinien zawierać: precyzyjnie wskazanie miejsca proponowanej lokalizacji, w tym: pożądanym jest wskazanie lokalizacji na możliwie szczegółowej mapie drogowej lub na szkicu odcinka drogi (obejmujący do ok. 500 m drogi w obu kierunkach od projektowanej lokalizacji) lub, pożądanym jest przedstawienie projektu organizacji ruchu wykonanego na projekcie istniejącego układu drogowego z zaznaczonym miejscem lokalizacji fotoradaru oraz przedstawiający oznakowanie i inne elementy drogowe, które mogą mieć związek z funkcjonowaniem stacjonarnego urządzenia rejestrującego. Pożądanym byłoby dołączenie zdjęć miejsca proponowanej instalacji urządzenia wykonanych z pozycji kierującego pojazdem z obu kierunków drogi z odległości ok. 30 oraz 60 m od miejsca projektowanej lokalizacji. Zawierać analizę stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego za ostanie 3 lata, która: dotyczy odcinka drogi obejmującego po 500 m drogi w obu kierunkach od proponowanej lokalizacji lub do najbliższych skrzyżowań, jeśli znajdują się one w odległości mniejszej niż 500 m od projektowanej lokalizacji, przedstawia zdarzenia drogowe na odcinku drogi opisanym w ppkt. a) wraz z ich przyczynami, w szczególności tych, zaistniałych z powodu niedostosowania prędkości do warunków ruchu drogowego, w tym: wskazanie liczby zdarzeń drogowych, identyfikacja charakteru poszczególnych zdarzeń (kolizja/wypadek), przyczyny poszczególnych zdarzeń drogowych inne informacje dotyczące miejsca projektowanej lokalizacji, wymagane dla projektu organizacji ruchu, rozszerzone o: obowiązującą dopuszczalną prędkość na drodze w miejscu projektowanej lokalizacji oraz na odcinku 500 m, przed i za projektowaną lokalizacją, a w obszarze zabudowanym odpowiednio na odcinku 200 m, (z jakich przepisów lub znaków wynika ograniczenie prędkości), kategorię i klasę drogi, średnie dobowe natężenie ruchu drogowego w miejscu projektowanej lokalizacji, w przypadku gdy jest ono dostępne, opis warunków widoczności na drodze w odległości do 100 m od tego miejsca, w tym w szczególności związane z ukształtowaniem terenu, zabudowaniami oraz innymi elementami mającymi wpływ na jego ograniczenie, obiekty użyteczności publicznej, takie jak: szkoły, boiska, obiekty kulturalne, obiekty kultu religijnego oraz przystanki komunikacji publicznej, znajdujące się w odległości do 500 m od projektowanej lokalizacji oraz inne obiekty położone w większej odległości, o ile ich specyfika może mieć istotny wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, zainstalowane na drodze w odległości do 1000 m od projektowanej lokalizacji stacjonarne urządzenia rejestrujące wraz z informacją o rodzaju i kierunku wykonywanych pomiarów.

Komentuj
Minister Nowak mówi „Gazecie Wyborczej”
10 stycznia 2013 | 0

f5fac847f38517b30e82f58ecd98cad81551c3f0(Fot.: PD@N 453-16)

Nikomu korona z głowy nie spadnie, jak zdejmie nogę z gazu i zamiast jechać po mieście 90 kilometrów na godzinę pojedzie 50 - powiedział "Gazecie Wyborczej" Sławomir Nowak, minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. I dalej w rozmowie z dziennikarką mówi: - Wszystkie statystyki pokazują, że skuteczność radarów jest największa i wymusza kulturę jazdy. Polska ma najmniej fotoradarów wśród krajów Unii Europejskiej - 315. Chcemy kupić 160 dodatkowych. Francja ma 2,3 tys. plus 900 fotoradarów mobilnych. My ten system dopiero budujemy. Nie jest tak, że nagle Polska zostanie zasypana fotoradarami. Ale wszystkie statystyki europejskie pokazują, że z nadmierną prędkością można walczyć tylko przez penalizację i wymuszanie odpowiedzialnych zachowań właśnie fotoradarami. Spadek liczby zabitych we Francji, Holandii, Włoszech, wszędzie tam, gdzie stawia się dużo więcej fotoradarów niż u nas, pokazuje, że ta korelacja jest bezpośrednia: fotoradar równa się mniej zabitych.

Z kolei na pytanie, czy to jest może akcja propagandowa, która ma służyć łataniu budżetu? Odpowiedział: - Przeciwnie. Razem z Jackiem Cichockim, szefem MSW, z przyjemnością zapiszemy się do akcji społecznej pod hasłem "zero złotych dla Rostowskiego z mandatów". To będzie oznaczało, że ludzie nie przekraczają prędkości i jest mniej zabitych na drogach. To jest naprawdę prosta zależność. Wszystkie fotoradary stawiane przez Inspekcję Transportu Drogowego mają swoją smutną historię zabitych i ciężko rannych, więc kierowco, zdejmij nogę z gazu, nie zapłacisz mandatu i być może uratujesz życie swoje lub czyjeś.

Na pytanie: Własne radary stawiają też samorządy. Nie za dużo tego?Padła odpowiedź:- Tak, ale to i tak będzie poniżej średniej europejskiej. Natomiast ludzie bardzo często skarżą się, że ustawia się radary w krzakach, że nie w tym miejscu. Dlatego zmieniam rozporządzenie i do końca lipca przeprowadzimy audyt gminnych fotoradarów. Każda lokalizacja gminna będzie musiała uzyskać zgodę Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Fotoradary będą stawiane tylko tam, gdzie było sporo wypadków, w pobliżu miejsc użyteczności publicznej, np. szkół, boisk, przychodni. Tylko w miejscach, które powinny być szczególnie chronione przed prędkością. Zgoda na postawienie radaru będzie ograniczona czasowo do 40 miesięcy.

Komentuj
Przeciwnicy fotoradarów
10 stycznia 2013 | 0

0238d8c30b1953c6a18aa4a2b1394191ac2f3e0a9f771f72b6b5a02d26769988b6fe09d3b5a2c6f2

(Fot.: PD@N 453-40-41)

Prawdziwa awantura. STOP. NIE CHCEMY FOTORADARÓW!!! Wołają osoby, często publiczne, z okładek gazet, w programach radiowych i telewizyjnych. "Minister Nowak mówiący, że za pomocą fotoradarów zwiększy moje bezpieczeństwo, przypomina mi facetów na parkingach, którzy mówią, żeby im dać "piątkę", to oni mi popilnują samochodu" - porównuje publicysta, Tomasz Lis.

- To jest prymitywne uproszczenie! Nie jestem przeciwko fotoradarom. Jestem tylko przeciwny temu, by miały one służyć do zarabiania pieniędzy, a nie zwiększania bezpieczeństwa - mówi polityk, były antyterrorysta Jerzy Dziewulski.

Pozostali nasi rozmówcy okładki nie komentują, bo jeszcze jej nie widzieli. Podkreślają jednak, że nie są przeciwnikami fotoradarów jako takich. - Idea fotoradarów mnie nie martwi, są potrzebne, sam jeżdżę wolniej, gdy je gdzieś widzę - dodaje pisarz Kamil Sipowicz. - Jestem za tym, by fotoradary istniały, ale jako element większej całości. Sprawdźmy stan dróg, zobaczmy, jakie znaki, gdzie stoją. Niech to będzie plan bezpieczeństwa, a nie wyciągania pieniędzy z kieszeni kierowców - mówi nam dziennikarz TVN24 Grzegorz Miecugow.

Fotoradarom "nie" nie mówi również prof. Magdalena Środa, etyczka i filozofka. Jej zdaniem takie urządzenia są potrzebne, bo mimo wszystko dzięki nim ludzie jeżdżą wolniej. Podobnego zdania jest Agata Młynarska, prezenterka. - Absolutnie nie jestem przeciw fotoradarom, bo one wszędzie na świecie dobrze funkcjonują - mówi.

ITD. ITD., a Państwo - co myślicie o fotoradarach?

 

Komentuj
Tłumy świadczą o braku odpowiedniego przygotowania kursantów
9 stycznia 2013 | 0

80d62ba5331644d936fa0a9e341f422b0341e832

(Fot.: PD@N 453-39)

O kandydatach na kierowców szturmujących ośrodki egzaminowania teraz z Olsztyna. Tam dziennie w tym gorącym czasie przewija się około 300 kursantów (wcześniej było 200). Wśród wielu komentarzy odnoszących się do takiego stanu rzeczy, taki oto specjalnie interesujący: tłumy świadczą o braku odpowiedniego przygotowania kursantów. - Te kolejki świadczą o poziomie wiedzy i wyszkolenia kursantów, którzy nie uczą się przepisów ruchu drogowego, a jedynie pytań i odpowiedzi testowych, w których zawarte jest może 20% wiedzy potrzebnej do bezpiecznego poruszania się po drogach... Do tej pory egzamin był parodią, bo cóż to za egzamin skoro zna się pytania i odpowiedzi na nie! Niedługo doszłoby do tego, że maturzyści chcieliby znać pytania maturalne dużo wcześniej, powołując się na precedens egzaminu na prawo jazdy! - ten komentarz użytkownika Fragles przywołuje “Gazeta Olsztyńska”. A sami zainteresowani - Każdy kto zdawał egzamin teoretyczny na prawo jazdy z pewnością spotkał się z pytaniami, które zdawały się być mało logiczne. - Nawet znając odpowiedź na pytanie można było zaznaczyć złą odpowiedź. Dlatego cześć pytań musiałem wkuć na pamięć - mówi kierowca Łukasz, który zdawał egzamin w grudniu. Teraz ma się to zmienić. Pula pytań do wylosowania ma zwiększyć się z 480 do 3,5 tysiąca i nie będą podawane do publicznej wiadomości. Utrudni to uczenie się odpowiedzi na pamięć. Jednak jak zapowiadają przedstawiciele ośrodków ruchu, pytania będą jednoznaczne. Dlatego dobrze przygotowani kursanci nie mają się czego obawiać. - To prawda, trzeba się bać jak się nie umie jeździć - komentują inni.

Komentuj
Chcą ograniczenia liczby fotoradarów o 80 proc.
9 stycznia 2013 | 1

Trwa medialna dyskusja w sprawie fotoradarów - ich ilości, celowości ustawiania, kosztów oraz środków, przeznaczeniem kwot z mandatów. O ograniczenie liczby fotoradarów o ok. 80 proc. i pozostawienie ich jedynie tam, gdzie poprawiają bezpieczeństwo obywateli postulowała tym razem Solidarna Polska. Argumentuje. Politycy podnoszą m.inn. argument, iż fotoradary są stawiane nie w miejscach niebezpiecznych, gdzie zwiększają bezpieczeństwo na drogach, lecz w miejscach, gdzie w łatwy i prosty sposób można "łupić" kierowców, jadących prostą drogą poza granicami miast. Twierdzą: "Tak naprawdę fotoradary są kolejnymi podatkami pośrednimi”. Zdecydowanie przeciwni są tzw. planom mandatowym.

Komentuj
Dochody z żółtych skrzynek na Fundusz Drogowy
9 stycznia 2013 | 0

Przeznaczenie dochodów z fotoradarów bezpośrednio na Fundusz Drogowy (czyli budowę i remonty dróg czy ścieżek rowerowych), a także ustalenie minimalnej odległości (np. 2 km), w jakiej względem siebie powinny stać fotoradary proponuje SLD. Rzecznik Sojuszu Dariusz Joński powiedział, na konferencji prasowej, że pomysłodawcy nie kwestionują zasadności korzystania z fotoradarów. "Naszym zdaniem fotoradary powinny w Polsce być, ale nie powinny być traktowane jak skarbonki i maszynki do robienia pieniędzy" - podkreślił polityk. "Naszym zdaniem błędem jest, że te środki wpływają dzisiaj do budżetów gmin, z prostego powodu - dzisiaj niektórzy włodarze miast stawiają fotoradary, gdzie popadnie, rosną jak grzyby po deszczu (...) Już krążą nawet dowcipy, że niedługo fotoradary będą ustawione na chodnikach, bo ludzie za szybko chodzą" - mówił Joński. Dotychczasowe działania poddał krytyce: "Nie może być, jak to robiono chociażby w Warszawie, że stawiano kaskadowo fotoradary, gdzie kierowca jadący pojazdem, mógł zapłacić w ciągu kilku minut, albo minuty kilka mandatów tylko i wyłącznie dlatego, że strażnicy miejscy chowali się w odpowiednich miejscach, stawiali fotoradary kaskadowe tylko i wyłącznie po to, żeby dawać mandaty" - zaznaczył rzecznik SLD.

Komentuj
Nowy test będzie wręcz łatwiejszy
9 stycznia 2013 | 1

5b5ad9bda231486dc198437cea35613b62ecb101

(Fot.: PD@N 453-8)

Chętnych do zdawania egzaminu teoretycznego na kat. B w tzw. starym systemie nadal bardzo wielu. Wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego w całej Polsce oblężone. Niektóre z nich zaprzestają egzaminowania. Egzaminatorzy twierdzą, że to przejaw wyłącznie strachu przed nową formułą egzaminu teoretycznego. Twierdzą - będzie trudniej bo więcej pytań, bo pytania nieznane, bo filmiki, bo brak możliwości powrotu do poprzedniego pytania, bo chyba zbyt krótki czas na odpowiedź często dynamiczny test. - Ale ja z tym poglądem zupełnie się nie zgadzam, nowy test będzie wręcz łatwiejszy, chociażby ze względu na to, że zawiera jedynie pytania jednokrotnego wyboru. Strach i ten pośpiech wynikają najpewniej z tego, że nie będzie można wykuć odpowiedzi na pamięć, nowy test wymaga pomyślenia - mówi Wojciech Krzewski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Płocku. Zapytany o poziom zdawalności kandydatów na kierowców zdających w ostatnich dniach – Mariusz Krawczyk, egzaminator nadzorujący z płockiego WORD powiedział: w Płocku w ostatnich tygodniach odbywa się dziennie po 8 egzaminów, każdy dla grupy 16 osób. Do testów zasiada dziennie ok. 130 osób. To więcej niż zazwyczaj. - Ale tak usprawniliśmy swoją pracę, że wyrabiamy się bez problemu. Niestety, obserwujemy, że zdawalność spadła. Kursanci w pośpiechu przychodzą nieprzygotowani, niektórzy nawet nie dają rady poprawnie odpowiedzieć na połowę obecnych pytań – ocenia egzaminator.

Komentuj
Czy będą musieli wozić dane do starostwa na pendrivie?
9 stycznia 2013 | 0

638028bac1e74ca4f9e9e710e852b64d78fd13c3

(Fot.: PD@N 453-7)

Jak donosi “Gazeta pl Szczecin” w listopadzie i grudniu szkoły jazdy przeżywały oblężenie. Chętnych było trzy razy więcej niż zwykle. Egzaminy na "prawko" w szczecińskim WORD zdawało nawet 280 osób dziennie! Zazwyczaj jest to liczba 100 zdających. Egzaminatorzy ciężko pracowali. Mają przed sobą 19. stycznia i opanowanie działania nowego systemu egzaminowania. Jego wdrożenie i szkolenia zaplanowano na dni 21-23 stycznia. W tym czasie ośrodek będzie nieczynny. Dalej - potencjalny problem z “wejściem do systemu”. Przypomnijmy z 49 polskich WORD-ów, 14. wybrało ofertę PWPW/HP, a 35 ITS/SYGNITY.

Czy będą problemy ze strony PWPW? Tego nie wiemy. Najgorsze będą pierwsze dni działania nowego systemu. Jak nieoficjalnie ustaliła redakcja “Dziennika Gazeta Prawna”, aby uniknąć ewentualnego egzaminacyjnego paraliżu, rozważany jest plan awaryjny. Jeśli część WORD-ów nie będzie mogła się komunikować ze starostwami, to i tak będzie przeprowadzała egzaminy, a ich wyniki oraz dane kandydatów prześle starostom w późniejszym terminie, gdy oferenci uzgodnią już zasady współpracy. - Być może trzeba będzie wozić te dane do starostwa na pendrivie - komentuje dyrektor jednego z ośrodków.

Komentuj
To dobra wiadomość na rok 2013
8 stycznia 2013 | 0

Na łamach kilku ostatnich numerów tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS publikowaliśmy życzenia związane z tym co przed nami - z rokiem 2013, życzenia adresowane do wszystkich zainteresowanych bezpieczeństwem ruchu drogowego, do kierowców i pieszych. Poniżej ostatnie z otrzymanych, niech zawarta w nich informacja będzie także dobrym początkiem przyszłych statystyk - 2013 roku:

da970159b9d26e26f64db5d81a83cd82d132f4bc

Nowy Rok to zawsze nadzieja na lepsze, ale też trochę niepewności - czy wszystko pójdzie po naszej myśli? Czy więcej będzie radości czy kłopotów? Dlatego miło mi poinformować, że już jest lepiej, bo w 2012 roku na polskich drogach zginęło o ponad 600 osób mniej. To wielki sukces i radość.

Życzę wszystkim czytelnikom tygodnika PRAWO DROGOWE, aby 2013 Rok był pasmem sukcesów zarówno w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak też w życiu prywatnym. Niech 2013 Rok obfituje w dużo pięknych i radosnych chwil, sukcesów w pracy, marzeń, które się spełniły. Aby zawsze nasza droga do celu była bezpieczna.

insp. Marek Fidos

Dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji

(Fot.: PD@N 453-36)

Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS dziękuje wszystkim, którzy przesłali życzenia na rok 2013.

Komentuj

Ogłoszenia

Egzamin wewnętrzny OSK - niezbędny po 19. stycznia
14 stycznia 2013 | 0

0757905e8494884bb1144b0c7a64991e78d99c72

(Fot.: PD@N 453-22)

Program zgodny z ustawą z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (z późn. zm.)

Zobacz jak będzie wyglądał nowy egzamin 

POBIERZ DEMO

Zobacz instrukcję obsługi

Możliwości:

*nielimitowany dostęp do wszystkich pytań dla kandydatów na kierowcę, w module nauka,

*kontrola postępów nauki kursanta (ilości pytań, na które odpowiedział prawidłowo, nieprawidłowo, pominął) i możliwość resetowania statystyk;

*przeprowadzenie egzaminu wewnętrznego zgodne z wymogami prawa;

*wydruk wyników egzaminu;

*archiwizacja wyników egzaminu;

*roczna aktualizacja bazy pytań;

*podział na egzamin oraz na naukę

Wersja standard - 450zł / Wersja na 10 stanowisk - 750zł

Produkt dostępny na zamówienie

Przyjmujemy zamówienia: 502-659-431

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
17 stycznia 2013 | 1

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
e-PrawoDrogowe, to kompletny zbiór aktów prawnych
17 stycznia 2013 | 0

ePD (elektroniczne PrawoDrogowe) jest programem komputerowym i jednocześnie aktualizowaną, a więc kompletną bazą aktów prawnych. Pomieszczono w nim zarówno akty prawne publikowane w Dziennikach Ustaw, jak i te dostępne w Dziennikach Urzędowych Unii Europejskiej, dziennikach resortowych. Znajdziecie tam ułożone w przejrzystym układzie akty ujednolicane - regularnie, co dwa tygodnie. Oryginalnym uzupełnieniem są dodatki obejmujące projekty ustaw, rozporządzeń z ich uzasadnieniami, dyrektyw itd. Akty udostępniane są w wersji tekstowej, z możliwością pełnej edycji. Dla ułatwienia pracy z tekstami dostępne są różnorodne systemy wyszukiwania: słów, fraz, fragmentów, aktów. Program przyjazny i niezwykle łatwy w obsłudze. Tak więc, dzięki systematycznej pracy zespołu redakcyjnego abonenci ePD otrzymują oryginalny i kompletny zestaw.

Cena licencji na 1 stanowisko – 150,00 zł (netto)

Trwa promocja – kup z 50% bonusem

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj