1 sierpnia 2014 |
1

(499-61 fot. policja.pl)
Rusza trzecia odsłona kampanii “Kochasz? Powiedz STOP Wariatom Drogowym”. Tym razem skierowana jest przede wszystkim do osób najbliższych kierowcom, które mogą wpłynąć na ich zachowania podczas jazdy. Cel nieustannie ten sam - poprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Kampanię wspólnie organizują Policja i Fundacja PZU.
Poprzednie dwie kampanie Stop Wariatom Drogowym zostały przeprowadzone w latach 2005 i 2006. Z przygotowanego przez instytuty Pentor i SMG/KRC Millward Brown podsumowania pierwszej edycji wynikało, że z kampanią zetknęło się 64 proc. ogółu społeczeństwa i 73 proc. kierowców. Choć nie przekonała ona wszystkich do bezpiecznej jazdy, po jej zakończeniu dało się zauważyć spadek liczby wypadków i rannych.
POSTAWI LIŚMY NA MIŁOŚĆ - Celem pierwszych dwóch edycji kampanii było przede wszystkim pokazanie kierowcom zachowań na drodze, które są nieodpowiedzialne i niebezpieczne. Kampania okazała się niezwykle skuteczna. Choć użycie w niej określenia “wariat drogowy” wzbudzało kontrowersje i dyskusje, ponad 88 proc. badanych stwierdziło, że jest ono właściwe dla kierowcy jadącego niebezpiecznie - mówi Piotr Glen, dyrektor ds. zaangażowań społecznych Fundacji PZU. - Obecnie większość akcji związanych z promowaniem bezpieczeństwa na drodze straszy, dramatyzuje, przeraża, karci naganne zachowania kierowców, czy epatuje ludzką tragedią. Podjęliśmy decyzję, że nie wpiszemy się w ten trend. Zdecydowaliśmy, że będziemy promować pozytywne emocje, a nie agresję. Postawiliśmy na miłość! Uważamy, że pasażerom udostępnimy realne narzędzie wpływu na zachowania kierowców i naprawdę sprawimy, że na polskich drogach będzie bezpieczniej. Niebieskie serce wręczone kierowcy przez bliską mu osobę, która go kocha, może być tym jedynym impulsem, który sprawi, że kierowca opamięta się na drodze.
NIEBIESKIE SERCE. Można je powiesić np. przy lusterku w samochodzie. Ma ono przypominać kierowcy, że jest kochany, że w domu czekają na niego bliscy i dlatego powinien jechać ostrożnie. Przygotowano różne wersje serduszka, np. “Tato, czekamy w domu. Kocham, jedź ostrożnie”, “Sama kredy tu nie spłacę! Kocham, jedź ostrożnie!”, ale ponieważ jest to kampania kreatywna, są także serduszka do wypełnienia przez siebie wymyślonym napisem. Czy kierowcy powieszą sobie takie serca w samochodzie? Organizatorzy kampanii są przekonani, że ich najbliżsi zrobią to dla nich. – Stop Wariatom Drogowym to działanie, które z pewnością skutecznie wzmocni proces budowania współodpowiedzialności obywateli za bezpieczeństwo przestrzeni publicznej, w tym w ruchu drogowym, co jest również od kilku lat priorytetem pracy polskiej Policji. Dzięki takim kampaniom, ale tak że pracy wielu służb, w tym Policji, stan bezpieczeństwa w ruchu drogowym z roku na rok poprawia się. W 2005 r. odnotowano niewiele po nad 48 tys. wypadków drogowych, w 2013 r. blisko 36 tys., co oznacza spadek na przestrzeni tych lat o 10 tys. zdarzeń - mówi mł. insp. Anna Kuźnia, p.o. naczelnika Wydziału Profilaktyki Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP. - Dla nas bardzo ważne jest partnerstwo międzyinstytucjonalne w budowaniu odpowiedzialnych postaw społecznych na rzecz bezpieczeństwa, a te serca, to nie są śmieciowe gadżety do samochodu, a naładowane emocjonalnie nośniki bardzo intymnej informacji otrzymanej od kogoś bliskiego.
MIEJ SERCE DLA “WARIATÓW DROGOWYCH”. W kampanii bierze udział Policja. Podjęła działania w zakresie prewencji kryminalnej, prezentując jej zasady w mediach i wręczając kierowcom serduszka przy okazji kontroli drogowych. A gdy rozpocznie się rok szkolny, będzie prowadziła pogadanki w szkołach z dziećmi i rodzicami. Niebieskie serca będą rozdawane w szkołach przez patrole policji i agentów PZU, podczas festiwali muzycznych, jako inserty do prasy oraz na stacjach benzynowych, a także w oddziałach PZU. Fundacja PZU ma nadzieję, że do końca tego roku w polskich samochodach znajdzie się 2 mln serc dla “wariatów drogowych”.
Komentuj →
24 lipca 2014 |
0
Czasami choroba może dawać podobne objawy jak upojenie alkoholem. Na przykład osoby chore na cukrzycę, w trakcie nagłego obniżenia poziomu cukru we krwi, tracą kontakt z otoczeniem, są osłabione, mają opóźnione reakcje. Co robić, gdy taka sytuacja zdarzy się podczas prowadzenia auta? Czy można w takim stanie kierować pojazdem? Jak reagować, gdy jesteśmy świadkiem takiego zdarzenia? Radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
Nie oceniaj pochopnie. Po pierwsze, gdy widzimy na drodze kierowcę, który traci kontrolę nad pojazdem i zjeżdża na sąsiedni pas, musimy zadbać o własne bezpieczeństwo, to znaczy zwolnić, zachować szczególną ostrożność, a gdy sytuacja tego wymaga zjechać na pobocze, zatrzymać się oraz wezwać policję - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Po drugie, jeśli taki kierowca zatrzyma się, należy sprawdzić, czy nie potrzebuje pomocy. Może zdarzyć się, że mamy do czynienia np. z osobą, która cierpi na cukrzycę, dostała właśnie ataku serca czy zasłabła z powodu upałów. Te wszystkie problemy zdrowotne mogą powodować zachowania na drodze podobne do tych, które charakteryzują pijanych kierowców - dodaje Weseli.
Chory czy pod wpływem? Na cukrzycę choruje w Polsce ok. 3 mln osób. Jej głównym objawem jest podwyższony poziom cukru we krwi. Zdarzają się jednak niedocukrzenia, wtedy poziom cukru we krwi obniża się bardzo szybko. Chory w takim stanie traci kontakt z otoczeniem, może zasnąć na ułamek sekundy czy nawet stracić przytomność. Takie sytuacje na drodze stwarzają bardzo duże niebezpieczeństwo. Osobę z cukrzycą często można rozpoznać po specjalnej bransoletce, która w przypadku ataków hipoglikemii ma ułatwić pomoc takiej osobie. Zazwyczaj widnieje na niej napis “Mam cukrzycę” lub “Jeśli zemdlałem, wezwij lekarza”*. Kierowcy z cukrzycą w razie zasłabnięcia powinni mieć w swoich autach coś słodkiego (butelkę słodkiego napoju, batonika, cukierki).
Inne przyczyny. Niedocukrzenie nie jest jedyną przyczyną zasłabnięcia. Także wysoka temperatura, zawał serca, niskie ciśnienie czy zwykłe przeziębienie mogą sprawić, że zachowanie kierowców będzie zagrażało bezpieczeństwu na drodze. Świadkowie takich niebezpiecznych zdarzeń nie powinni oceniać powierzchownie zachowania kierowcy, tylko zachowując odpowiednią ostrożność, w razie potrzeby pomóc.
Kierowca, który jest osłabiony i wolno reaguje na zmieniającą się sytuację stanowi zagrożenie na drodze. Jeśli złe samopoczucie pojawia się u kogoś jeszcze przed rozpoczęciem podróży, taki kierowca powinien powstrzymać się przed prowadzeniem samochodu w tym stanie. Jeśli już dojdzie do zasłabnięcia, osoba kierująca pojazdem powinna bezwzględnie zatrzymać się na poboczu - przypominają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.
Jak pomóc? Kiedy widzimy poszkodowanego, który stracił przytomność, powinniśmy jak najszybciej wezwać pomoc medyczną. Natomiast jeśli osoba jest przytomna, spróbujmy stwierdzić co jest przyczyną zasłabnięcia, udzielić pomocy i w razie konieczności wezwać pogotowie. Jeżeli osoba poszkodowana ma cukrzycę, podajmy jej coś do zjedzenia, najlepiej z dużą ilością cukru. Może to być czekolada, słodki napój czy nawet kostki cukru. W innych przypadkach, takich jak osłabnięcie w wyniku niskiego ciśnienia czy wysokiej temperatury, delikatnie połóżmy osobę poszkodowaną na plecach, unieśmy nogi poszkodowanego do góry i zapewnijmy mu dostęp świeżego powietrza.
* hipoglikemia.org.pl
Komentuj →
23 lipca 2014 |
1

(499-9)
Do czego służy pas awaryjny – pyta, a jednocześnie podejmuje próbę odpowiedzi “Dziennik Zachodni”. O poradę redakcja poprosiła aspirantaKrzysztofa Lewickiego, kierownika ogniwa obsługi zdarzeń drogowych Komisariatu Policji Autostradowej w Gliwicach. Najważniejsza informacja to uprawnienie do postoju na pasie awaryjnym. A wynika ono z: awarii pojazdu oraz wszelkiego rodzaju innych wypadków losowych (zasłabnięcie itp.). Jednak kierowcy bardzo często zajmują ten pas w sposób zły, zapominają o właściwym oznakowaniu. Aspirant radzi:
Pytanie: Załóżmy, że jadę autostradą i "łapię gumę". Mogę wtedy zjechać na pas awaryjny i zmienić koło?
Odpowiedź: Oczywiście, do tego właśnie służą pasy awaryjne. Musimy jednak pamiętać o odpowiednim oznakowaniu. Włączamy światła awaryjne i co najmniej 100 metrów za samochodem ustawiamy trójkąt ostrzegawczy lub, jeśli mamy, lampę migającą żółtym światłem. To bezwzględnie pierwsza rzecz jaką robimy. Dopiero później dzwonimy po pomoc lub bierzemy się za naprawę. Złe oznakowanie w takiej sytuacji to mandat 300 zł i jeden punkt karny. Konsekwencje mogą być jednak znacznie poważniejsze.
Pytanie: A co jeśli wiem, że naprawa może mi zająć więcej niż kilka minut lub w ogóle nie będę w stanie sam sobie poradzić?
Odpowiedź: Należy powiadomić obsługę autostrady. Jeśli uzna, że będzie taka konieczność, to wyśle do nas patrol wyposażony w specjalny samochód, który dodatkowo sygnalizuje, że pas awaryjny jest zajęty. Za wysłanie takiego patrolu nic nie płacimy. Służby autostrady możemy wezwać poprzez numer alarmowy 112, dyżurny połączy nas z odpowiednią jednostką, lub bezpośrednimi numerami (dla A1 i A4 od granicy z woj. opolskim do węzła Murckowska - tel. 32 259 67 06; dla A4 od węzła Murckowska do woj. małopolskiego - tel. 32 762 73 33 - przyp. red.). Jeśli sami nie potrafimy usunąć usterki, wówczas pozostaje nam wezwanie pomocy drogowej na własny koszt. Jeżeli nie znamy żadnej firmy świadczącej takie usługi, możemy spytać o to dyżurnego policji. On może skierować nas do którejś z licencjonowanych firm. Oczywiście w dalszym ciągu musimy za to zapłacić, ale przynajmniej są to pewne, sprawdzone przez policję firmy.
Pytanie: W oczekiwaniu na lawetę lepiej pozostać w samochodzie czy wyjść z niego?
Odpowiedź: Nie jest to określone żadnymi przepisami, ale z moich obserwacji i doświadczenia mogę powiedzieć, że bezpieczniej jest, o ile to tylko możliwe, wyjść z auta i stanąć za barierami.
Komentuj →
21 lipca 2014 |
0









(499-17-30 fot. jola michasiewicz)
Na Lazurowym Wybrzeżu działa wiele szkół nauki jazdy, my przygotowaliśmy dla Państwa foty i informację z Nicei, a dokładniej miejscowości Cognes Sur Mer. To Auto-Ecole Val Fleury (Kwiecista Dolina). Interesującym jest fakt, iż na stronie internetowej ośrodka obok ich własnej oferty znajdujemy także informacje i wykaz wszystkich działających we Francji szkołach (www.auto-ecole.org). Czyżby właściciel nie bał się konkurencji? Czytamy zachętę: nasz katalog szkół jazdy we Francji i jego wyszukiwarka pozwala na znalezienie szkoły nauki jazdy, która spełni Twoje oczekiwania. Kliknięcie na nazwę zapewnia dostęp do ich szczegółowego opisu.
Prawo jazdy kategorii B upoważnia do poruszania się pojazdami z przyczepą o masie całkowitej do 750 kilogramów. Jeśli jest ona większa to wtedy waga przyczepy nie może być większa od wagi pojazdu i całkowitej masy pojazdu wraz z przyczepą, a dodatkowo nie może przekraczać 3,5 tony. Kategoria B we Francji pozwala także na prowadzenie tzw. tricycles i quadricycles, które są napędzane silnikiem. Natomiast jeśli jesteśmy w posiadaniu prawa jazdy już 2 lata, to możemy prowadzić motocykle lekkie o pojemności cylindra nie przekraczającej 125 cm3 i których moc nie przekracza 11 kW.
Wróćmy do Kwiecistej Doliny - od wielu lat jesteśmy do Państwa dyspozycji, jesteśmy kompetentni, aby odpowiedzieć na pytania dotyczące szkolenia w ruchu drogowym i zdobywania zezwoleń, w tym na: auto, motocykl, łódź, przyczepę, ciężarówkę, tranzyt, ale także “zdobytych” punktów karnych. Spełnimy Twoje potrzeby - zachęca oferta. Szkoła niewielka, zlokalizowana w ciągu handlowym, na wyznaczonym miejscu parkingowym stoi jeden pojazd nauki jazdy. Plac manewrowy dostępny w pobliskim obiekcie, gdzie czas szkolenia jest rezerwowany zgodnie z potrzebami.
Kandydat na kierowcę swoją drogę do prawa jazdy rozpoczyna od badań lekarskich przed departamentalną komisją lekarską. Musi także posiadać - ważne w dniu testu teoretycznego (2 lata) - zaświadczenia o ukończeniu zajęć z bezpieczeństwa w ruchu drogowym stosownych do wieku kandydata na kierowcę.
Po uzyskaniu pozytywnego zaświadczenia przed kandydatem teoria (tzw. code, czyli pisemna część teoretyczna, test składa się z 40 pytań. Kod uzyskuje się, gdy występuje co najmniej 35 poprawnych odpowiedzi) i praktyka. Według oceny wielu jest to trudny egzamin, a nawet najtrudniejszy spośród krajów europejskich.
Zdanie pisemnego egzaminu teoretycznego upoważnia do przystąpienia do egzaminu praktycznego (możliwość zdawania 5. razy w okresie 3 lat od daty otrzymania zgody na egzamin praktyczny). Jeżeli kandydat posiada już inne uprawnienia w określonych sytuacjach nie musi już powtórnie zdawać części teoretycznej egzaminu. Tutejszy kodeks drogowy nie zapewnia wsparcia dla osób, które nie posługują się wystarczająco biegle językiem francuskim. Pomoc przewidziano jedynie dla osób niesłyszących lub niedosłyszących.
Egzamin praktyczny tzw. parcours trwa 35-minut. Po przedstawieniu dokumentu tożsamości, są weryfikowane także dokumenty szkolenia tzw. wczesnej nauki jazdy, czy certyfikatu ukończenia szkolenia w zakresie tzw. jazdy nadzorowanej. Obejmuje: sprawdzenie elementu technicznego w odniesieniu do bezpieczeństwa drogowego (wewnątrz i na zewnątrz pojazdu - znajomość pojazdu i zdolność do identyfikacji najbardziej powszechnych wad technicznych), przestrzegania zasad ruchu drogowego,wykonanie dwóch manewrów, (w tym hamowanie do precyzyjnego zatrzymania i cofanie); jazda w ruchu drogowym (w różnych sytuacjach - 25 minut). Tu podkreślmy także wymóg zdolności do działania w zgodzie z otoczeniem i zachowywania się w sposób uprzejmy i taktowny w stosunku do innych użytkowników dróg, w szczególności najsłabszych. Bardzo nam się podoba ten ostatni element egzaminu. Co Państwo na to?
Na egzaminie można wybrać samochód z automatyczną bądź manualną skrzynią biegów (zgodnie z wyborem egzaminacyjnym do uprawnień zostanie wpisany taki pojazd).
Opłata za kurs we Francji jest wysoka i wynosi ok. 1600 euro (w tym egzamin i ok. 40 godzin jazd). Przy trzecim egzaminie kandydat na kierowcę to prawdopodobnie koszt łączny już 2500 euro.
Do egzaminu teoretycznego można przystąpić na pół roku przed ukończeniem 18 roku życia. Kiedy kandydat ubiega się o “wczesne prawo jazdy” wymagane jest ukończone 16 lat (apprentissage anticipé de la conduite, nazywane potocznie conduite accompagnée). Nauka jazdy nie może rozpocząć się przed 16 rokiem życia. W celu przystąpienia do egzaminu praktycznego należy mieć ukończone 18 lat. Zwolnieni z egzaminu teoretycznego są kierowcy posiadający uprawnienia od co najmniej 5 lat, a zdający na kolejną kategorię.
Każde prawo jazdy uzyskane po 1 marca 2004 r. jest objęte tzw. okresem próbnym przez okres 2 lub 3 lat od chwili jego wystawienia (próbne prawo jazdy - permis probatoire). Okres ten dotyczy także kierowców, którzy utracili prawo jazdy z powodu przekroczenia określonej ilości punktów karnych (12 lub 6) lub którym anulowano prawo jazdy.
Od 16 września 2013 r. we Francji obowiązują nowe, zunifikowane przepisy. Sam dokument dotychczas znany jako tzw. papier rose (różowa książeczka, ważna do 2033 r.) będzie kartą zawierająca mikroprocesor. Karta będzie przechowywała dane dotyczące stanu cywilnego, posiadanych praw jazdy, ale nie będzie zawierała danych biometrycznych ani informacji o posiadanych punktach.
Obecnie urzędujący prezydent RF Francis Hollande obiecał darmowe jazdy i egzaminy na prawo jazdy w ramach tzw. cywilnej służby obywatelskiej (zastępującej służbę wojskową). Natomiast były prezydent Francji Nicolas Sarkozy obiecał darmowa naukę jazdy we wszystkich szkołach średnich - niestety przegrał wybory. (jm)
Komentuj →
3 sierpnia 2014 |
0

(499-16)
Do końca wakacji będą działania doraźne, by zmniejszyć korki przy wjazdach na autostrady, ale konieczna jest zmiana systemu poboru opłat - powiedziała wicepremier, minister infrastruktury i rozwoju Elżbieta Bieńkowska."Jeżeli są bramki i jeżeli natężenie ruchu jest trzy czy cztery razy większe niż to, które się tam przewidywało, to te korki będą się robić. Działania doraźne - na każdy weekend - do końca wakacji podejmujemy, natomiast trwają bardzo intensywne prace nad zmianą systemu płatności za autostrady w Polsce" - dodała Bieńkowska, odnosząc się do weekendowych korków przed punktami poboru opłat na polskich autostradach – jak informuje PAP. Kierunek zmian ma dotyczyć zaniechania dalszej rozbudowy bramek, a pracy nad zmianą systemu poboru opłat. "Mamy w Polsce dość skomplikowany system: autostrady, którymi zarządza GDDKiA, ale mamy też trzech koncesjonariuszy, którzy pobierają opłaty z bramek. Z każdym z nich jest podpisana długoletnia umowa" - mówiła Bieńkowska. Dodała, że prace mogą się zakończyć wczesną jesienią - wtedy będzie można pokazać, jaki system będzie wprowadzony. GDDKiA poinformowała, że w związku z wyjątkowo wysokim natężeniem ruchu w dni wolne w okresie wakacyjnym opracowane zostały procedury mające na celu skrócenie oczekiwania w kolejkach przed wjazdami i zjazdami z odcinków płatnych autostrad. Przechodząc do konkretów podsumowała, że pieniędzy na wszystkie inwestycje w infrastrukturę drogową, mimo ogromnych funduszy przewidzianych na ten cel do 2020 r., na pewno nie starczy, ale - jak podkreśliła minister - "przy dobrym gospodarowaniu i rozsądnym planowaniu inwestycji" najpilniejsze potrzeby powinny być rozwiązane.
Komentuj →
3 sierpnia 2014 |
0
Jedziesz na zagraniczne wakacje samochodem? Pułapki prawne, kruczki, czyhający policjanci i wysokie mandaty? Gdzie trzeba mieć dodatkowy komplet żarówek i bezwzględnie wyłączyć w GPS-ie antyradar? Za co grozi mandat w wysokości 3,700 euro? Od dzisiaj podróżując po Europie można mieć wiedzę pod ręką dzięki nowej, darmowej aplikacji “Autem za granicę” udostępnionej przez Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.
Aplikacja jest dostępna w języku polskim, a jej unikalność polega na tym, że opisuje 40 krajów europejskich - od popularnej Chorwacji, Francji, czy Włoch po tak egzotyczne miejsca jak Islandia, Albania i Macedonia. Jest dostępna dla iPhone'ów (pobierz), a także smartfonów z systemem Google Android (pobierz). Oprócz podstawowych informacji dotyczących przepisów drogowych, zawiera szereg ciekawostek i zwyczajów oraz wiadomości niezbędnych, aby dobrze przygotować się do podróży w danym regionie. Aplikacja jest pobierana bezpośrednio na telefon i nie potrzebuje dostępu do Internetu. Ściągając aplikację raz na swój telefon, w każdym momencie podróży można sprawdzić, jakie limity prędkości obowiązują w danym kraju, jakie jest obowiązkowe wyposażenie samochodu, czy wypożyczając rower należy zatroszczyć się również o kask i kamizelkę.
Zagraniczne kierunki podróży Polaków to szczególnie południe Europy, ale także coraz częściej Skandynawia. Przepisy ruchu drogowego bardzo różnią się pomiędzy krajami a często kryją nawet niespodzianki, np. w Czechach, Francji, Austrii i Danii obowiązuje całkowity zakaz używania antyradarów i GPS-ów z funkcją powiadamiania o kontroli prędkości, a za ich używanie grożą bardzo wysokie kary. W krajach posiadających długie tradycje związane z produkcją i spożyciem napojów wysokoprocentowych, np. w Czechach, Rosji i na Węgrzech obowiązuje bezwzględny zakaz prowadzenia pojazdów po spożyciu alkoholu.
“Publikujemy aplikację w czasie, kiedy większość z nas zaczyna wakacyjne wyjazdy za granicę. Polacy podróżują samochodami coraz więcej i w coraz to bardziej “egzotyczne” zakątki Europy. Jednak nie każdy wie, że przepisy w poszczególnych krajach Europy potrafią zmieniać się tak dynamicznie, jak krajobrazy za oknem.” - podkreśla autorka raportu Barbara Król.
Z analizy przepisów w całej Europie, którą przeprowadzili eksperci Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, jednoznacznie wynika, że łamanie przepisów drogowych za granicą to nie przelewki. Najczęściej narzekamy w Polsce na dotkliwe kary za przekraczanie prędkości, tymczasem to szarżując na drogach Francji, Niemiec, Austrii, Hiszpanii czy Szwajcarii możemy stracić na mandatach prawdziwy majątek. Na przykład w tej ostatniej, czekają szczególnie poważne kary: od 200 do 2000 zł przy przekroczeniu prędkości o 5 do 30 km/h, zależnie od typu drogi. Przy większych przekroczeniach sprawa trafia do sądu, który wymierza grzywnę od 17 000 do 140 000 zł i karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 3 lat. Nie tylko szarżowanie drogo kosztuje! W Portugalii nieprawidłowo zaparkowany pojazd na trasie w nocy to koszt do 1250 euro. Nie ustąpienie pierwszeństwa pieszemu w Szwecji to grzywna w wysokości 375 euro. W Grecji za przejazd na czerwonym świetle zapłacimy nawet 700 euro. Warto także pamiętać, że nawet jeśli znamy lokalny język, za granicą nie ma zwyczaju negocjowania wysokości kary. Polacy potrafią szarżować nie tylko na własnych drogach. Niestety od lat jesteśmy postrachem Policji na Wyspach Brytyjskich, ale nawet u naszych sąsiadów Czechów tylko w 2013 r. Polacy niechlubnie wyróżnili się na tle innych zagranicznych kierowców: aż 81% ciężko rannych i 41% ofiar śmiertelnych wśród obcokrajowców to Polacy. Świadczyć to może dużej ciężkości zdarzeń wynikającej z nadmiernych prędkości. Musimy pamiętać, że większość państw europejskich ma znacznie niższe limity i bardziej restrykcyjne egzekwowanie prawa w tym zakresie. Lepiej zdjąć nogę z gazu, nie narażać się na wysokie mandaty a nawet zatrzymanie pojazdu, i bezpiecznie oraz bezstresowo spędzić urlop!
Zanim jednak wyruszysz w długą podróż samochodem, dobrze się do niej przygotuj. Również w tym pomoże aplikacja “Autem za granicę”. Możemy znaleźć w niej informacje na temat dokumentów, które należy ze sobą zabrać, przypomnieć zasady poruszania się po autostradach, poznać główne założenia ekojazdy, czy choćby przeczytać porady dotyczące podróży z dziećmi lub zwierzętami. "Polecamy informacje zawarte w naszej aplikacji - są podane w przystępnej formie i ich przeczytanie nie zajmie dużo czasu. Natomiast mogą one wpłynąć na bezpieczeństwo i komfort naszej podróży. Jesteśmy przyzwyczajeni do zgoła egzotycznych warunków jazdy w naszym kraju oraz powszechnej akceptacji dla szarżowania na drogach, przez co wystawiamy sobie niechlubne świadectwo oraz narażamy siebie i innych na tragiczne w skutkach wypadki. Polski kierowca zagranicą jest bardzo negatywnie postrzegany, co pewnie odzwierciedla stan bezpieczeństwa ruchu drogowego w naszym kraju. Nadszedł czas i narzędzia, które ułatwią naszym kierowcom bezpieczne podróżowanie i poszanowanie prawa w goszczących krajach." - podkreśla Prezes Stowarzyszenia Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego Bartłomiej Morzycki.
Aplikacja zawiera mnóstwo interesujących i przydatnych informacji, dlatego sięgnij do niej na spokojnie i nigdy nie posługuj się telefonem podczas prowadzenia pojazdu. Nasza wiedza i właściwe przygotowanie pozwolą ekonomicznie i spokojnie spędzić wakacje a także pomogą wpłynąć na zmianę wizerunku polskich kierowców zagranicą.

(499-69 i 69a fot.: pdb)
Komentuj →
3 sierpnia 2014 |
1
Okres wakacyjny to dla większości wypoczynek i wyjazdy z nim związane. Większa liczba pojazdów na drogach generuje jednak zagrożenia - to właśnie podczas wakacji policjanci odnotowują najwięcej wypadków. Sprzyjają temu również, wbrew pozorom, dobre warunki pogodowe: słoneczna, bezchmurna pogoda prowokuje do szybszej, a zarazem bardziej niebezpiecznej jazdy.
BEZPIECZNA PRĘDKOŚĆ. Najczęstszą przyczyną wypadków jest nadmierna prędkość jazdy połączona z brawurą. Przekraczanie prędkości jest świadomym wyborem. Największy wpływ na zaistnienie wypadku ma czynnik ludzki, a dopiero później infrastruktura drogowa i warunki drogowe. Przy większej prędkości kierowca ma mniej czasu na przetworzenie docierających do niego informacji.
Nadmierna prędkość nie tylko zwiększa ryzyko kolizji, lecz także podwyższa prawdopodobieństwo odniesienia poważnych obrażeń lub śmierci podczas wypadku. Blisko 70% wypadków z powodu prędkości to wypadki śmiertelne. Lato i towarzyszące mu upały powodują większe zmęczenie za kierownicą. Reakcja zmęczonego kierowcy na sytuacje trudne, pojawiające się na drodze, jest znacznie opóźniona. Dlatego prędkość powinna być dopasowana nie tylko do warunków panujących na drodze, ale również do kondycji i samopoczucia prowadzącego pojazd.
Wśród przyczyn wypadków nie należy bagatelizować błędów kierowców przy wyprzedzaniu, zwłaszcza na drogach jednojezdniowych - dwukierunkowych. Konieczność wjechania na pas ruchu w przeciwnym kierunku zawsze wiąże się z ryzykiem spowodowania zagrożenia bezpieczeństwa.
PASY BEZPIECZEŃSTWA. Zapinanie pasów bezpieczeństwa jest w naszym kraju niestety wciąż traktowane jak niepotrzebne dziwactwo. Zaledwie 40% kierowców i pasażerów regularnie zapina pasy. A tymczasem zmniejszają one ryzyko śmierci o 50%. Zderzenie z przeszkodą samochodu jadącego z prędkością 80 km/h jest niemal zawsze śmiertelne dla osób bez zapiętych pasów. Pasy wiążą ponadto kierowcę z autem, przez co ma on lepsze wyczucie pojazdu i większą precyzję kierowania.
Zapięte pasy gwarantują też właściwe działanie poduszki powietrznej. Obowiązek stosowania pasów bezpieczeństwa dotyczy również pasażerów. Kierowca nie powinien rozpocząć jazdy, gdy podróżujące z nim osoby nie zapną pasów. W przypadku kontroli drogowej każdy z niezapiętych pasażerów otrzyma mandat, a kierowca mandat i punkty. Gdyby kierowcy zdawali sobie sprawę z tego, że przy zderzeniu pojazdu poruszającego się z prędkością zaledwie 50 km/h ciało wyrzucane jest z siłą 3,5 tony, nie pozwoliliby na to, aby ich samochodem podróżował ktokolwiek bez zapiętych pasów bezpieczeństwa.
KIEROWANIE POJAZDEM POD WPŁYWEM ALKOHOLU. Okres wakacyjny sprzyja spotkaniom towarzyskim, na których często spożywany jest alkohol. Średnio, co trzeci kierowca twierdzi, że może prowadzić samochód po spożyciu niewielkiej ilości alkoholu. Takie myślenie jest bardzo zgubne. Środek ten, nawet w małych ilościach zaburza koncentrację oraz ocenę rzeczywistości i własnych zachowań, wydłuża czas reakcji na bodźce i ogranicza pole widzenia.
Pijący nie myślą o odpowiedzialności i konsekwencjach wsiadania za kierownicę. Jeśli ktoś obiecuje sobie przed jego użyciem, że nie wsiądzie za kierownicę po wypiciu, to właśnie po wypiciu zmienia się jego ocena sytuacji i zapomina o własnym postanowieniu. Ponadto istnieje ku temu często niestety przyzwolenie społeczne.
PRZEWOŻENIE DZIECI W FOTELIKACH. Przepisy nakładają obowiązek przewożenia dzieci w wieku do lat 12 o wzroście poniżej 150 cm w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci (homologowanym i dostosowanym do wieku i wagi dziecka). Zabrania się przewożenia dziecka umieszczonego w foteliku ochronnym, tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu, jeżeli pojazd jest wyposażony w aktywną poduszkę powietrzną pasażera.
Przepisy zabraniają także przewożenia poza fotelikiem ochronnym dziecka w wieku do 12 lat na przednim siedzeniu pojazdu. W tym przypadku nie ma znaczenia wzrost dziecka i nie jest dozwolone stosowanie tzw. podkładek. Przewożenie dzieci w fotelikach, które są trwale i pewnie zamontowane w pojeździe ma fundamentalne znaczenie, ponieważ podczas zderzeń na ciało młodego człowieka działają znaczne siły. Zderzenie pojazdu jadącego z prędkością 50 km/h niesie ze sobą skutki porównywalne z upadkiem z wysokości 10 m.
Dzieci nie mogą być przewożone na kolanach pasażerów. W przypadku zderzenia z innym pojazdem pasażer przewożący dziecko nie będzie w stanie utrzymać go nawet wtedy, gdy ma zapięte pasy.
BEZPIECZEŃSTWO DZIECI. Najwięcej dzieci bierze udział w wypadkach i zostaje poszkodowanych w miesiącach letnich. Największą ilość ofiar wypadków drogowych odnotowujemy wśród dzieci w przedziale wiekowym 7 - 14 lat. Na ogół te osoby aktywniej uczestniczą w ruchu drogowym. Częściej niż młodsze dzieci poruszają się po drogach samodzielnie, zarówno jako piesi, jak i kierujący rowerami czy motorowerami.Uczestniczą również w wypadkach jako pasażerowie samochodów osobowych. Dlatego Policja właśnie tę grupę uczestników obejmuje intensywnymi działaniami edukacyjnymi – w okresie przedwakacyjnym oraz w czasie wakacji (spotkania na koloniach, półkoloniach i obozach).
Wśród sprawców wypadków - dzieci – dominują przede wszystkich rowerzyści nieprzestrzegający zasad pierwszeństwa przejazdu. Wynika z tego, że w dużej mierze zasad tych nie znają, bądź nie potrafią stosować. Dużego znaczenia nabiera tu też kwestia przestrzegania obowiązkowego wyposażenia rowerów w elementy oświetlenia i odblaskowe.
PRZYGOTWANIE SIĘ DO PODRÓŻY. Siadając za kierownicą samochodu zadbajmy o to, by wyjazd stał się przyjemnością, a nie walką o przetrwanie. Nie należy wyruszać w drogę, gdy jest się zmęczonym lub niewyspanym. Taki stan osłabia refleks, zmniejsza zdolność koncentracji, a w skrajnych przypadkach może doprowadzić do zaśnięcia za kierownicą. Gdy pojawi się zmęczenie najlepiej zatrzymać się i zrobić koniecznie kilku lub kilkunastominutową przerwę w kierowaniu, wyjść na świeże powietrze, chwilę pospacerować.
Bardzo ważny jest stan techniczny naszego samochodu. Zacznijmy od sprawdzenia w dowodzie rejestracyjnym, kiedy nasz samochód przechodził ostatni przegląd. Jeśli przekroczyliśmy dopuszczalny termin, koniecznie udajmy się do stacji kontroli pojazdów. Jeśli nasze auto przeszło przegląd niedawno, sami możemy sami sprawdzić ogólny stan pojazdu.
Płyny - sprawdzamy ilość płynu w spryskiwaczach. Jego brak może bardzo utrudnić drogę, a przede wszystkim wpłynąć na bezpieczeństwo jazdy. Napełnijmy więc pojemniki, a zapas płynu schowajmy na wszelki wypadek w bagażniku. Ważne jest, aby skontrolować także poziom płynu w chłodnicy i zerknąć na zbiornik płynu hamulcowego - na każdym jest podziałka wskazująca, jaki powinien być stan.
Wycieraczki - nawet pełny zbiornik z płynem nie pomoże, jeśli wycieraczki (gumki) będą w złym stanie. Sprawdźmy kondycję ogumienia wycieraczek - czy przypadkiem nie ma na nich uszkodzeń, które mogą spowodować niedokładne zbieranie wody. Wtedy jeszcze przed wyjazdem konieczne będzie zamontowanie nowych.
Opony - ciśnienie w oponach powinniśmy sprawdzić z dwóch względów: bezpieczeństwa i oszczędności, bo zbyt niskie spowoduje większe spalanie paliwa i szybsze zużycie ogumienia.
Oświetlenie i sygnał dźwiękowy - sprawdźmy, czy działają wszystkie światła zewnętrzne i czy nasz klakson jest sprawny. Może się okazać, że konieczna będzie wymiana spalonych żarówek. Warto też mieć zapasowy komplet podstawowych żarówek.
Olej - koniecznie trzeba sprawdzić poziom oleju. Należy tę czynność wykonać przy zimnym silniku. Warto też zajrzeć pod samochód i sprawdzić, czy nie ma wycieków, czyli tłustych plam.
Na koniec upewnijmy się też, czy mamy: zapasowe koło w dobrym stanie, trójkąt ostrzegawczy, gaśnicę i apteczkę. Apteczka doraźnej pomocy, pomijając taksówki czy autobusy, nie jest obowiązkowa, a tylko zalecana posiadającym pojazd zarejestrowany w naszym państwie. Kierując się zdrowym rozsądkiem i wyobraźnią każdy z nas powinien ją jednak posiadać w swoim aucie.
Zastanowić się i rozważyć również można, zabranie ze sobą w związku z niedużymi kosztami, czy też wymiarami, poprawiającą z pewnością na drodze własne bezpieczeństwo a także innych uczestników drogi w sytuacjach awaryjnych, kamizelkę odblaskową.
SPRAWNY AUTOKAR. Wyjazdy na kolonie są u nas nadal bardzo popularnym rodzajem wypoczynku dzieci i młodzieży. Stało się już dobrym zwyczajem kontrolowanie przez Policję autokarów przewożących dzieci. Jeśli nauczyciel lub rodzic będzie miał jakiekolwiek podejrzenia, dotyczące niesprawności autokaru przewożącego dzieci na wycieczkę czy kolonie, bądź też zachowanie kierowcy będzie wskazywało, że może on znajdować się w stanie nietrzeźwym, nie powinien absolutnie zgadzać się na wyjazd dzieci.
Należy wówczas wezwać policję, najlepiej ruchu drogowego. Tu nie może być żadnego, najmniejszego nawet pobłażania ze strony rodziców i osób organizujących wyjazd dzieci. Dlatego organizator wypoczynku lub rodzice, mogą poprosić o kontrolę w każdej jednostce Policji, najlepiej z wyprzedzeniem, co najmniej 1-2 dniowym (może być telefonicznie).
Pamiętajmy o jednym ważnym obowiązku, o którym niewielu podróżujących wie – pasażerowie autobusu muszą zapiąć pasy (jeśli pojazd jest w nie wyposażony). Najczęściej jest tak, że kierowca, czy pilot wycieczki nie zwracają na to uwagi.
asp. Tomasz Słuszniak
Wydział Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu
kom. Paweł Urbańczyk
Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu
Komentuj →
2 sierpnia 2014 |
0
Warszawa może stać się przykładem, jak można wyeliminować stawianie ekranów akustycznych na ulicach miasta. Przykładem jest inwestycja poszerzania ul. Wołoskiej. Tam zamiast ekranów naukowcy podpowiedzieli inne sposoby na ograniczenie hałasu komunikacyjnego. Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie do ostatniej chwili przekonywał o niezbędności ekranów. Plany te zdobywały zarówno zwolenników, jak i przeciwników. Po złagodzeniu przez Ministerstwo Środowiska norm hałasu, ZDM zrewidował swoje plany, początkowo informował o obniżeniu ekranów, aby następnie wycofał się całkowicie z planów ekranowych. Dyrektor ZMID Anna Piotrowska powiedziała "Stołecznej": - Na Wołoskiej nie będzie żadnych ekranów. Obawiam się tylko, że teraz z kolei zaczną się protesty ich zwolenników. ZMID zlecił ekspertom z Politechniki Warszawskiej odpowiedź na pytanie, czy dałoby się tu inaczej zminimalizować hałas. - I okazało się, że jednak możemy obyć się bez ekranów, jeśli uda się zmniejszyć prędkość do 50 km/godz., a potem egzekwować jej ograniczenie. Będzie też cicha nawierzchnia (z dodatkiem lepiszcza gumowego) - zapowiada dyrektor Anna Piotrowska. Jej rzeczniczka Agata Choińska-Ostrowska dodaje, że autorzy opracowania zweryfikowali też liczbę mieszkańców narażonych na hałas i przewidywane natężenie ruchu, które ma być mniejsze od zakładanego wcześniej. Pozostanie jednak rezerwa terenu pod ekrany. Czy powinny stanąć, ostatecznie wykaże analiza hałasu przeprowadzona rok po oddaniu inwestycji. Za półtora roku nową Wołoską pojedziemy więc wolniej, ale dzięki temu powinno być i ciszej, i taniej, a zarazem bezpiecznie i bardziej estetycznie – podsumowuje stołeczna “Gazeta pl”.
Komentuj →
1 sierpnia 2014 |
0


(499-67-68 fot. jola michasiewicz)
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała: Mając na uwadze wyjątkowo wysokie natężenie ruchu w dni wolne w okresie wakacyjnym, GDDKiA opracowała projekt działań mający na celu skrócenie czasu oczekiwania w kolejkach przed wjazdami i zjazdami z odcinków płatnych autostrad, uwzględniający zmienności modelu ruchu w zależności od pory dnia.
Ze względu na zaobserwowany, wyjątkowo wysoki poziom ruchu w okresie wakacyjnym, powodujący powstawanie zatorów, zwłaszcza w dni wolne od pracy, na autostradzie A4 Wrocław – Sośnica oraz A2 Konin – Stryków została opracowana procedura postępowania na wypadek wzrostu natężenia ruchu i ryzyka utworzenia się zatoru na Placach Poboru Opłat (Żdżary i Stryków na A2 oraz Żernica i Karwiany na A4). W przypadku wzrostu natężenia ruchu i realnego ryzyka utworzenia się zatoru, pas wydzielony dla pojazdów wyposażonych w urządzenie viaAUTO będzie z odpowiednim wyprzedzeniem udostępniany dla manualnego poboru opłat. Kierowcy będą o tym fakcie informowani odpowiednio wcześniej, np. poprzez system znaków zmiennej treści (VMS).
W sytuacjach awaryjnych mogą zostać podjęte następujące działania, mające na celu upłynnienie ruchu na PPO:
-Pracownicy operatora, posiadający stosowne uprawnienia do kierowania ruchem będą na bieżąco zarządzać ruchem na Punktach Poboru Opłat, w celu przekierowania pojazdów o DMC powyżej 3,5 tony na skrajny prawy pas wjazdowy (XL), zastosowany zostanie tryb wolny (tzw. “free flow”) dla tych pojazdów. Natomiast kierowcy chcący uiszczać opłaty manualnie będą mogli skorzystać także z pasów przeznaczonych dla viaTOLL/viaAUTO,
-Przyspieszone wydawanie biletów prekodowanych kierowcom uiszczającymi opłatę w sposób manualny. Operator zapewni dodatkową osobę wydającą bezpośrednio na pasie wydrukowane bilety,
-Na znakach zmiennej treści pojawią się informacje o tworzącym się zatorze. Będzie można uzyskać informacje o możliwości wcześniejszego zjazdu z autostrady na węzłach i pokonania danej trasy drogami alternatywnymi.
Na odcinku koncesyjnym autostrady A1 Gdańsk – Toruń, koncesjonariusz GTC S.A. przyjął nasze rozwiązania i będzie wtedy, kiedy będzie to możliwe, z zachowaniem bezpieczeństwa pracowników, ręcznie wydawać kierowcom bilety wjazdowe. Pojawiły się już dodatkowe informacje dla kierowców o wysokości opłat za dany odcinek. Cenniki za przejazd autostradą umieszczono dodatkowo na tablicach na Miejscach Obsługi Podróżnych oraz na Punktach Poboru Opłat. Wysokość opłaty za przejazd całym odcinkiem tj. Rusocin – Nowa Wieś jest także drukowana na bilecie wjazdowym. Bramki przed wjazdem na płatny odcinek będą podnoszone przez pracowników w celu bezpiecznego pokonywania PPO.
Prosimy kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności oraz stosowanie się do instrukcji wydawanych przez pracowników kierujących ruchem na Placach Poboru Opłat. Zachęcamy także kierowców do wcześniejszego przygotowania potrzebnej opłaty za przejazd autostradą. Kierowcy mogą także korzystać z naszej infolinii 19 111. Pod tym numerem uzyskają informacje o możliwych objazdach oraz o obecnej sytuacji na drogach.
Obecnie toczą się prace związane z opracowaniem koncepcji wdrożenia Zintegrowanego Systemu Poboru Opłat. Jednym z podstawowych zamierzeń wdrożenia Zintegrowanego Systemu Poboru jest zmiana sposobu poboru opłat od pojazdów lekkich (o dopuszczalnej masie całkowitej ? 3,5 tony) z obecnie funkcjonującego na bardziej komfortowy dla użytkowników dróg, który pozwoli zapewnić płynność ruchu i brak zatorów.
Komentuj →
1 sierpnia 2014 |
0


(499-70-71 fot. TLP)
1 sierpnia br. w Uniejowie powstała nowa organizacja pracodawców branży transportowej: “Transport i Logistyka Polska”. Grono założycieli tworzą firmy transportowo-logistyczne będące poważnymi pracodawcami z punktu widzenia rynku pracy. Każda z tych firm zatrudnia po kilkuset pracowników.
Głównymi celami działania “Transport i Logistyka Polska” (TLP) są:
-ochrona, promowanie i reprezentowanie wspólnych etycznych, ekonomicznych i prawnych interesów swoich członków, związanych z działalnością polegającą na wykonywaniu przewozów drogowych oraz działalności w zakresie spedycji i logistyki.
-tworzenie wśród polskiej i zagranicznej opinii publicznej pozytywnego wizerunku polskiego transportu drogowego oraz wpływanie na właściwe zrozumienie celów TLP zarówno przez szeroko pojętą opinię publiczną jak i organy państwa i administracji.
Wśród licznych celów szczegółowych warto podkreślić te, które odnoszą się do etycznego i społecznego aspektu prowadzonej działalności gospodarczej, jak:
-poszanowanie zasad uczciwej konkurencji,
-poprawa szeroko rozumianego bezpieczeństwa zarówno w obrocie handlowym, jak też w przewozach i ruchu drogowym,
-inicjowanie działań środowiska pracodawców transportu drogowego na rzecz społeczeństwa, tworzenie społecznej misji branży transportu drogowego,
-poszanowanie praw pracowniczych i zapewnienia pracownikom właściwych warunków pracy z uwzględnieniem ograniczeń wynikających ze specyfiki transportu drogowego.
Zebranie założycielskie wybrało władze TLP i uchwaliło program działania na najbliższe miesiące. W skład Rady TLP wchodzą: Paweł Trębicki (Raben Transport Sp. z o.o.), Gerard Reijers (HSF Logistics Polska Sp. z o.o.), Ryszard Ellert (“LINK” Sp. z o.o.), Eliza Misiejuk (Schavemaker Poland Sp. z o.o.), Jarosław Bartczak (ND Polska sp. z o.o.). Prezesem TLP został Maciej Wroński.
W najbliższym czasie TLP skoncentruje się na przeciwdziałaniu negatywnym skutkom uchwały Sądu Najwyższego z dnia 12 czerwca 2014 roku (sygn. akt: II PZP 1/14), w której SN m.in. uznał, iż zapewnienie kierowcy miejsca do spania w kabinie pojazdu podczas wykonywania przewozów w transporcie międzynarodowym nie stanowi zapewnienia przez pracodawcę bezpłatnego noclegu. Konsekwencją tej uchwały mogą być roszczenia kierowców wobec pracodawców sięgające łącznej kwoty 2,5 miliarda złotych (za trzy lata wstecz) oraz negatywne skutki dla samych pracowników - utrata miejsc pracy, konieczność weryfikacji umów w celu zmniejszenia podstawy wynagrodzenia itp. Dlatego też TLP podejmie równolegle trzy działania:
-skierowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego w trybie art. 191 Konstytucji RP o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisów stanowiących o wypłacie ryczałtów za nocleg,
-podjęcie próby zainicjowania zmian obowiązującego w tym zakresie prawa,
-udzielenie wsparcia pracodawcom (członkom TLP) w prowadzonych przez nich postępowaniach sądowych w sprawach o wypłatę ryczałtów za nocleg.
Komentuj →
27 lipca 2014 |
0

(499-62 fot. jola michasiewicz)
Motocykliści będą mogli korzystać z buspasów. Po analizie tego rozwiązania drogowcy uznali, że nie będzie to miało wpływu na poruszanie się pojazdów komunikacji miejskiej, a zdecydowanie poprawi bezpieczeństwo osób kierujących motocyklami.
Motocykliści będą mogli korzystać z buspasów od 28 lipca. Takie rozwiązanie funkcjonuje już w Krakowie oraz w wielu krajach Europy Zachodniej. Do tej pory motocykliści najczęściej zbliżali się do zatłoczonych skrzyżowań przejeżdżając pomiędzy samochodami stającymi w korku. Taki manewr zwiększał ryzyko kolizji. Teraz będą mogli dojechać do skrzyżowań także buspasem. Nie powinno to w żaden sposób wpłynąć na poruszanie się pojazdów komunikacji miejskiej. - Od początku przyjąłem zasadę, że propozycje bydgoszczan, które można zrealizować wprowadzamy w życie. To jedna z nich. Poprawiamy bezpieczeństwo motocyklistów, ponosząc minimalny koszt - zaznacza prezydent Bydgoszczy, Rafał Bruski.W najbliższy weekend Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej uzupełni oznakowanie pionowe o dodatkowe wklejki informujące, że buspasy są dostępne także dla motocykli. Zmiany są wprowadzane na wniosek środowisk zrzeszających bydgoskich motocyklistów. - Otwarcie buspasów dla motocykli sprawi, że po mieście będzie się jeździło sprawniej i przede wszystkim bezpieczniej. Mamy nadzieję, że inne miasta również wprowadzą rozwiązania przyjazne motocyklistom - ocenia Krzysztof Matela, z Bractwa HD Bydgoszcz.
Komentuj →
27 lipca 2014 |
1

(499-64)
Jak ruch jest większy, to szybciej zapala się zielone światło. Nad skrzyżowaniem tablica wyświetla napis: "Wypadek. Skręć w lewo". Futurystyczna bajka? Nie, przyszłość Płocka. Na razie testowany jest jednak inny system - Red Ligot - informuje “Gazeta pl Płock”. Już w lutym zainstalowano cztery kamery obserwujące ruch na jednym z większych skrzyżowań miasta. Kamery zainstalowano w sygnalizacji świetlnej. - Jeszcze w ub.r. podpisaliśmy umowę na montaż kamer i monitoring ich zapisu z Państwowym Instytutem Budowy Dróg i Mostów - mówi szef Miejskiego Zarządu Dróg Marek Antoszek. System z powodzeniem był testowany także w innych miastach. Potrafi także zarejestrować z jaką prędkością poruszają się auta w rejonie skrzyżowania. Zgodnie z danymi zarejestrowanymi przez system kierowcy najczęściej popełniają wykroczenie wjeżdżając za sygnalizator między 1 a 3 sekundą nadawania czerwonego światła.
Komentuj →
27 lipca 2014 |
0
Wielkopolska policja uruchomiła adres internetowy: stopagresjidrogowej@wielkopolska.policja.gov.pl. Poproszono kierowców, przysyłali filmy dokumentujące wykroczenia drogowe. Efekt: w pierwszym tygodniu otrzymaliśmy osiem filmów pokazujących wykroczenia, w drugim pięć kolejnych - mówi Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. Przypomina on, że jeszcze przed uruchomieniem adresu kierowcy przysyłali filmy i zdjęcia sprawców wykroczeń. Jak mówią funkcjonariusze, od kiedy popularne stały się tzw.rejestratory jazdy otrzymują coraz więcej informacji. Kierowcy kupują kamerki dla własnego bezpieczeństwa. Montują je za przednią szybą - urządzenia automatycznie nagrywają to, co dzieje się przez samochodem (w razie kolizji czy wypadku łatwiej ustalić przebieg zajścia). Są jednak sytuacje, że kierowcy przekazują nagrania policji. - Na filmach, które otrzymaliśmy, najczęściej pokazywano zajeżdżanie drogi - mówi Maciej Święcichowski. Razem z filmem należy wysłać dane dotyczące: zdarzenia (datę, godzinę i miejsce), pojazdu (numer rejestracyjny, markę) oraz zgłaszającego (imię i nazwisko, telefon kontaktowy). - Informacja jest traktowana jak zawiadomienie. Policjanci będą weryfikować dane, a w razie potrzeby je uzupełniać - informuje na łamach “Głosu Wielkopolskiego” Dawid Marciniak z wielkopolskiej policji.
Komentuj →
27 lipca 2014 |
2

(499-66)
W Krakowie na jednym ze skrzyżowań pojawiła się niewielka wysepka (średnica 2 metry). Ma ona pomóc rozładować korki. Będą kolejne takie ronda - zapowiada Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie. Wysepkę wykonano z podobnego materiału jak progi zwalniające, jest mała, tania i łatwa w montażu. I tak zwykłe skrzyżowanie zastąpione zostale minirondem. - To niewielkie rondo jest podobne w konstrukcji do rozwiązań spotykanych w Wielkiej Brytanii. Postanowiliśmy zamontować wysepkę właśnie tam, ponieważ przy wyjeździe z ul. Na Błonie tworzyły się korki - wyjaśnia Piotr Hamarnik z ZIKiT. Nowa organizacja ruchu była uzgadniana z policją. Czy się sprawdzi? Okaże się za kilka miesięcy. Na razie część kierowców nie jest zbyt zadowolona ze zmian. - Trochę czasu minie, zanim się przyzwyczają. Według nas to dobry kierunek zmian - ocenia Witold Norek, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego w krakowskiej komendzie policji. Zdecydowanie wszędzie na świecie, gdzie zastosowano takie rozwiązanie bezpieczeństwo ruchu drogowego uległo zdecydowanej poprawie.
Komentuj →
27 lipca 2014 |
0

- Toruń jest miastem, w którym takie rozwiązanie zastosowano po raz pierwszy w Polsce –mówi prezydent Torunia Michał Zaleski. Wszystkie operacje można wykonać w trzech językach: polskim, niemieckim i angielskim. Parkomaty wyposażone są w pełną klawiaturę alfabetyczną i numeryczną, z możliwością wpisania numeru rejestracyjnego pojazdu, co uniemożliwi przekazywanie sobie biletów między parkującymi. Sposób działania parkomatów i uiszczania opłat kartą płatniczą zaprezentowano 31 lipca 2014 r. Pierwsze opłaty poszły sprawnie, bez jakichkolwiek problemów. Cały proces jest opisany nad monitorem urządzenia.
(499-63 fot. Miejski Zarząd Dróg w Toruniu)
Od 1 sierpnia w Toruniu zaczną działać nowe parkomaty. Kierowcy będą mieć możliwość wnoszenia opłat m.in. przy użyciu karty zbliżeniowej czy regulowania opłaty dodatkowej w najbliższym automacie. Dziś (31 lipca) po godzinie 18.00 zostaną wyłączone stare i uruchomione nowe parkomaty, tak aby zachować ciągłość wnoszenia opłat. - Nowe parkometry to nowe możliwości. Kierowcy za postój będą mogli płacić nie tylko bilonem, ale także płatniczą kartą zbliżeniową. Z takiej możliwości korzystają obecnie jedynie kierowcy w Warszawie, Krakowie i Łodzi - wyjaśnia Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik prasowy MZD. W nowych parkomatach będzie można również uiszczać opłatę dodatkową (określaną potocznie karą) otrzymaną w przypadku nieopłaconego parkowania. W praktyce, kierowca, który otrzyma wezwanie, będzie mógł wybierać w parkomacie funkcje opłaty dodatkowej. Za pomocą klawiatury wprowadzi nr wezwania, potem wrzuci pieniądze lub zapłaci kartą. Na dowód wniesienia opłaty otrzyma pokwitowanie. Po otrzymaniu wezwania sprawę będzie można załatwić w parkomacie, a nie, tak jak dotychczas, jedynie w kasie Miejskiego Zarządu Dróg. Nowe urządzenia zostaną przystosowane do obsługi karty miejskiej, której wprowadzenie planowane jest w 2015 roku w ramach projektu kolei metropolitalnej BiT City. Parkomaty będą wyposażone w baterię słoneczną i akumulatory. Nie ma więc konieczności ich podłączania do energii elektrycznej. Zainstalowaniem i obsługą nowych parkomatów zajmuje się wyłoniona w drodze przetargu firmą City Parking Group S.A. Umowa została zawarta na 6 lat, jej wartość wynosi ponad 5,3 mln zł.
Komentuj →
27 lipca 2014 |
0
Pozostawianie dzieci w aucie narażonym na operację słońca (ciepły dzień, ponad 30 stopni), gdy we wnętrzu pojazdu temperatura rośnie jak w piekarniku jest przedmiotem wielu smutnych relacji, w tym także ze zgonem. “Gazeta Wyborcza” relacjonuje przypadek z Arizony. Tam matka pozostawiła dwóch synów (dwulatka i półroczne niemowlę) w aucie i poszła na rozmowę o pracę. Choć w pojeździe działała klimatyzacja i były uchylone okna, zauważono pozostawione bez dozoru dzieci, kobietę aresztowano, a sąd wysłał ją na kurs dla rodziców. Przypomnijmy - w ostatnim czasie - wUSAi w Polsce - odnotowano dwa tragiczne przypadki pozostawienia dzieci zamkniętym samochodzie. Sędzia jednak dał szansę matce dzieci. Kobieta będzie musiała ukończyć specjalny, co najmniej 26-tygodniowy kurs z rodzicielstwa, który ma uświadomić jej potencjalne zagrożenia czy m.in. zwiększyć poczucie odpowiedzialności.
Komentuj →
26 lipca 2014 |
0

(499-31)
Pojazd napędzany energią słoneczną skonstruował student Politechniki Opolskiej Piotr Kupka. To połączenie samochodu z rowerem. Pan Piotr pracował nad pojazdem od stycznia. Stworzenie konstrukcji i oprogramowania zajęło mu tysiąc godzin. Projekt został zrealizowany w ramach pracy dyplomowej – informowała stacja TVP.INFO.
Komentuj →
26 lipca 2014 |
0

(499-65 fot. MSW)
Strzegą bezpieczeństwa i porządku prawnego państwa. Z narażeniem życia wypełniają swoje obowiązki. To już 95. rocznica powołania służby niosącej pomoc ludziom. Mowa o polskiej Policji, która dziś obchodzi swoje święto.
Policja Państwowa została powołana ustawą Sejmu II Rzeczypospolitej z 24 lipca 1919 r. Na pamiątkę tego wydarzenia współczesna Policja obchodzi swoje święto właśnie 24 lipca.
To jedna z najliczniejszych formacji. W Policji pracuje obecnie 122 461 osób, w tym ponad 97 tys. funkcjonariuszy i 25 tys. pracowników cywilnych. Aż 62 proc. korpusu policji tworzy służba prewencyjna. 33 proc. funkcjonariuszy służy w służbie kryminalnej. Zatrzymywaniem najgroźniejszych kryminalistów zajmują się doskonale uzbrojeni i wyszkoleni policyjni antyterroryści. 3 proc. korpusu policjantów to tzw. służba wspomagająca, a 2 proc. zatrudnionych zajmuje kierownicze stanowiska.
By sprawnie wykonywać swoje obowiązki policjanci posiadają ponad 20 tysięcy różnych pojazdów. Wśród nich znajduje się prawie 6 tysięcy oznakowanych samochodów oraz niecałe 3 tysiące furgonetek i prawie 400 samochodów terenowych w policyjnych barwach. Ponadto funkcjonariusze mają do dyspozycji 6,7 tys. nieoznakowanych samochodów osobowych, oraz 242 aut terenowych i 1 283 furgonetki bez policyjnych oznaczeń. Funkcjonariusze dysponują również prawie 900 motocyklami oraz 332 pojazdami specjalnymi.
Prócz zmotoryzowanych patroli, w sezonie letnim 330 policjantów pełni służbę w patrolach rowerowych. W rejonach trudno dostępnych dla patroli pieszych i zmotoryzowanych służbę pełni 61 policyjnych jeźdźców i 63 konie.
Niezastąpieni w służbie są również przewodnicy i ich psy. Służbę prewencyjną zasila 956 czworonogów, natomiast w do badań osmologicznych (w służbie kryminalnej) jest 998 psów.
W sezonie zimowym, na tereny narciarskie zostało skierowanych około 200 policjantów. Nad bezpieczeństwem obywateli podczas wypoczynku nad wodą w sezonie letnim czuwa 150 funkcjonariuszy, oddelegowanych do służby w posterunkach wodnych. W sezonowych komórkach specjalistycznych pracuje 353 policjantów.
Niezależnie jednak od rodzaju służby i miejsca dziś wszystkim noszącym niebieskie mundury oraz wspierającym ich pracownikom cywilnym dziękujemy za wytrwałą pracę.
Obchody Święta Policja
Tegoroczne 95. już centralne obchody odbędą się w Warszawie. Weźmie w nich udział minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.
Główne uroczystości odbędą się w sobotę (26 lipca). Rozpoczną się w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego, o godzinie 11:00. Otworzy je Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Działoszyński. Następnie wręczone zostaną odznaczenia poza resortowe i resortowe, medale za Zasługi dla Policji oraz nominacje na wyższe stopnie służbowe. Po okolicznościowych wystąpieniach będzie można wysłuchać koncertu muzyki klasycznej.
Następnie uroczystości Święta Policji przeniosą się na Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Zanim do tego dojdzie, około godziny 13:00 przed dziedzińcem Uniwersytetu Warszawskiego uformowane zostaną dwie kolumny, które przejdą na Plac. Jedna z kolumn ruszy Krakowskim Przedmieściem, ulicami Miodową, Senatorską do Placu Teatralnego, a stamtąd dalej ulicą Wierzbową na Plac Marszałka Piłsudskiego. Druga kolumna pójdzie ulicą Krakowskie Przedmieście, by na Plac Marszałka Piłsudskiego wejść ulicą Królewską. Kolumnom towarzyszyć będą policyjne orkiestry.
Uroczystości na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego rozpoczną się o godzinie 14:00. Po odśpiewaniu hymnu i podniesieniu flagi państwowej na maszt, nastąpi uroczysta zmiana posterunku honorowego przy Grobie Nieznanego Żołnierza. Następnie głos zabierze Komendant Główny Policji gen. insp. Marek Działoszyński.
Około godz. 14.15 odbędzie się ślubowanie policjantów Oddziału Prewencji Policji KSP oraz promocja absolwentów Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie, zaś laureatom konkursu “Policjant, który mi pomógł” zostaną wręczone wyróżnienia. Po okolicznościowych wystąpieniach, przed Grobem Nieznanego Żołnierza złożone zostaną wieńce. Uroczystość zakończy przemarsz pododdziałów policyjnych, a także promowanych funkcjonariuszy.
Komentuj →
26 lipca 2014 |
0

(499-39)
W ciągu roku Sejm zebrał się 24 razy, obradując łącznie przez 73 dni. Jeśli do każdego z posiedzeń doliczymy średnio jeden dzień posiedzeń komisji, z 250 dni roboczych w roku posłowie spędzili w Sejmie około 100. A to znaczy, że 150 dni roboczych spędzili kompletnie gdzie indziej. Doliczając weekendy - poza pracą spędzili więc osiem (!) z 12 miesięcy w roku! Poselska praca polega na wykonywaniu mandatu, co w praktyce oznacza przede wszystkim rozliczne prawa i nieliczne obowiązki. Podstawowym obowiązkiem parlamentarzystów jest czynne uczestnictwo w pracach Sejmu, Zgromadzenia Narodowego, a także ich organów. Wykonywanie tego obowiązku można ograniczyć do tych właśnie 100 dni w roku, pozostałe dni wykorzystując na prowadzenie działalności politycznej w terenie, reprezentowanie Sejmu w licznych delegacjach zagranicznych bądź w dowolny inny sposób - podsumowuje stacja RMF 24. Swój precyzyjny wywód ilustruje fotką ze znakiem nakazu postawionym właśnie przed Sejmem, pod nim tabliczka z napisem: NAKAZ PRACY.
Komentuj →
25 lipca 2014 |
0
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych: Dzień Bezpiecznego Kierowcy to doskonały moment refleksji, jak każdy z nas może poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach. Działania policji oraz coraz większa świadomość kierowców znacząco wpływa na minimalizowanie zagrożenia na naszych drogach. Wystarczy spojrzeć na dane dotyczące pijanych za kółkiem. Od początku 2014 roku do czerwca prawie dwukrotnie wzrosła liczba kontroli trzeźwości w stosunku do ubiegłego roku. Odnajduje to już przełożenie na liczbie zdarzeń z udziałem nietrzeźwych kierowców. O 16 proc. spadła liczba wypadków spowodowanych przez kierowców pod wpływem alkoholu. Zmalała także liczba śmiertelnych wypadków (o 20 proc.). Mniej było również ofiar i rannych (o 17 proc.).
Dzień Bezpiecznego Kierowcy obchodzony jest od 2006 roku w dniu Św. Krzysztofa, patrona kierowców. Jak ocenia mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP, znaczna część uczestników ruchu na polskich drogach, to kierowcy, którzy doskonale znają przepisy i się do nich stosują. - Znakomita większość z nas, to ludzie prawi, uczciwi na drodze, którzy codziennie dokładają swoją malutką cegiełkę na rzecz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach – ocenia polskich kierowców mł. insp. Marek Konkolewski z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP. Przyznaje, że dla wielu kierowców jasnym jest, iż bezpieczeństwo na drodze to priorytet.
- Ten kraj liczy 38 milionów mieszkańców, zarejestrowanych mamy ponad 25 milionów pojazdów i wielu z kierowców jeździ poprawnie. Niektóre przepisy tak zakorzeniły się w świadomości, że mimowolnie do nich się stosujemy. Rzadko można spotkać samochód, który jedzie bez włączonych świateł. Kierowcy zapinają pasy, coraz więcej dzieci przewożonych jest w dostosowanych do nich fotelikach – wymienia ekspert. Zaznacza jednak, że uczestnikami ruchu drogowego są również kierowcy, którzy psują wizerunek całości, wpisując się w tragiczny bilans wypadków drogowych, a ich poczynania są nagłaśniane i piętnowane w mediach.
Dzień Bezpiecznego Kierowcy to doskonały moment refleksji, jak każdy z nas może poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach. Działania policji oraz coraz większa świadomość kierowców znacząco wpływa na minimalizowanie zagrożenia na naszych drogach. Dynamika tej poprawy nie jest wystarczająca na tyle, by dogonić czołówkę europejskich krajów. Okazuje się, że wzmożone działania oraz mobilizacja uczestników ruchu drogowego przynoszą efekty.
W 2013 roku liczba kontroli stanu trzeźwości w porównaniu do roku 2008 wzrosła o 7 124 576. Od początku 2014 roku prawie dwukrotnie wzrosła liczba kontroli trzeźwości w stosunku do poprzedniego roku (porównane dane za pierwsze półrocze 2013 i 2014 roku). Odnajduje to już przełożenie na liczbie zdarzeń z udziałem nietrzeźwych kierowców. O 16 proc. spadła liczba wypadków spowodowanych przez kierowców pod wpływem alkoholu. Zmalała także liczba śmiertelnych wypadków (o 20 proc.). Mniej było również ofiar i rannych (o 17 proc. mniej).
Zwiększona liczba kontroli trzeźwości i poczucie ich nieuchronności wpływa na postępowanie kierowców. - Mamy świadomość, iż działania Policji nie rozwiążą całkowicie problemu nietrzeźwości, jeśli wśród społeczeństwa nie umocnią się postawy nietolerancji dla pijanych kierowców – mówi mł. insp. Marek Konkolewski.
Podobnie sprawa ma się z innymi niebezpieczeństwami na drogach. Najczęstszymi przyczynami wypadków są: niedostosowanie prędkości jazdy do warunków, nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu oraz niewłaściwe zachowanie wobec pieszego. Wiele z nich ma miejsce w terenie zabudowanym. Nieoceniona zdaje się więc być kultura jazdy i poszanowanie wszystkich uczestników ruchu drogowego. – Od 10 lat Polska jest członkiem Unii Europejskiej. Zmotoryzowani rodacy podróżują swobodnie po belgijskich, niemieckich, czy francuskich drogach. Tam kultura poszanowania prawa i dyscyplina kierowców była na odrobinę wyższym poziomie. Na wielu te podróże podziałały na zasadzie: z kim przystajesz – takim się stajesz. Wydaje mi się, że otwarte granice pomogły nam się przekonać do takich postaw. Przenosimy je na polski grunt – mówi mł. insp. Marek Konkolewski.
O kulturę jazdy na drogach i przestrzeganie zasad kodeksu drogowego apeluje MSW i Policja w “Dniu Bezpiecznego Kierowcy”. Przedsięwzięcie ma na celu szeroko zakrojoną prewencję i poprawę bezpieczeństwa na drogach. Dzień Bezpiecznego Kierowcy skupia różne inicjatywy policyjne organizowane na poziomie komend powiatowych, miejskich i rejonowych Policji na terenie całego kraju. W święto patrona kierowców, św. Krzysztofa policjanci przypominają “Dekalog Kierowcy”, który spisany jest na obrazku z jego wizerunkiem. “warto się do niego stosować” – zachęcają funkcjonariusze.
Dekalog kierowcy
1.Nie będziesz egoistą na drodze.
2.Nie będziesz ostry w słowach, czynach i gestach wobec innych ludzi.
3.Pamiętaj o modlitwie i uczczeniu Św. Krzysztofa kiedy wyruszasz w drogę – umiej też podziękować.
4.Szanuj pieszych.
5.Nie zabijaj – bądź trzeźwy.
6.Zapnij pasy – będziesz bezpieczny.
7.Nie bądź brawurowy w prędkości.
8.Nie narażaj siebie i innych na niebezpieczeństwo.
9.Pomagaj potrzebującym na drodze.
10.Przestrzegaj przepisów drogowych, szanuj pracę naszej Policji
Komentuj →
25 lipca 2014 |
0





(499-10-13 fot. Praska Auto Szkoła)
Praska Auto Szkoła z siedzibą w Warszawie jest aktywna nawet w okresie wakacji. Aktywnie promuje bezpieczeństwo w ruchu drogowym dzieci i dorosłych. I tak w dniach 13 i 20 lipca uczestniczyła w festynach odbywających się w Parku Praskim zorganizowanych przez Urząd Dzielnicy Praga Północ i Fundację Prometeusz pod hasłem “ Żyj mądrze i zdrowo”. W punkcie Praskiej Auto Szkoły chętni mogli rozwiązywać testy z zakresu pierwszej pomocy i kart rowerowych. Najmłodsi mieli za zadanie pokolorować obrazki zaznaczając pięć szczegółów istotnych dla bezpieczeństwa rowerzysty. Starsi mogli sprawdzić na trzeźwo, jak zmienia się pole widzenia osób po spożyciu alkoholu lub zażyciu narkotyków poprzez przejście w ALKOgoglach i NARKOgoglach wyznaczonego toru z przeszkodami. Na najlepszych czekały upominki.
We wtorek 22 lipca szef PAS przeprowadził zajęcia dla dzieci z klas drugich i trzecich spędzających pierwszy miesiąc wakacji w Dziennym Punkcie Pobytu programu "Lato w Mieście 2014" działającym w Szkole Podstawowej z Oddziałami Integracyjnymi nr 30 przy ul. Kawęczyńskiej 2. Zajęcia pod hasłem "Bezpieczna droga do szkoły" poświęcone były uwrażliwieniu dzieci na zagrożenia związane z poruszaniem się po mieście i poza nim jako pieszy i rowerzysta. Ze względu na czas odpoczynku zastosowana została metoda nauki poprzez zabawę. Niezbędna wiedza przekazana została poprzez film z Bolkiem i Lolkiem "Na drodze" oraz scenki z programu multimedialnego " Dzieci bezpieczne na drodze". Dzieci posługiwały się nabytą wiedzą grając w grę planszową "Karta rowerowa". Finał i podsumowanie zajęć miało miejsce na dziedzińcu szkoły, gdzie na dzieci czekały zajęcia sportowo-edukacyjne. Grający w plenerową grę "Znaki drogowe" uczestnicy zabawy, poprawnie rozpoznający znaki drogowe, poprzez dodatkowe rzuty kostką zwiększali swoją szansę na zwycięstwo w poszczególnych rozgrywkach. Przygotowane konkurencje sportowe i edukacyjne pozwoliły dzieciom aktywnie i mądrze spędzić czas. Jest nadzieja, że przeprowadzone przez PAS zajęcia nauczyły dzieci bezpiecznych zachowań, które wykorzystają poruszając się po praskich ulicach i wszędzie tam gdzie przyjdzie im spędzać resztę wakacji.
Komentuj →
25 lipca 2014 |
0
(499-8 fot. MIVA)
Już po raz dziewiąty Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. dr Marian Midura i Krzysztof Hołowczyc wraz z Fundacją Kierowca Bezpieczny ogłosili 25. lipca - Dniem Bezpiecznego Kierowcy.
W Dniu Św. Krzysztofa, patrona kierowców, apelują o ostrożną i rozważną jazdę i proszą, aby tak zostało potem na co dzień. Dzięki temu wszystkim po polskich drogach będzie podróżowało się bezpiecznie. Akcja ma na celu szeroko zakrojoną prewencję i poprawę BRD w Polsce. Akcja Dzień Bezpiecznego kierowcy jest jednym z elementów XV Tygodnia św. Krzysztofa, który dzięki MIVA Polska obchodzony jest w całym kraju pod hasłem poprawy bezpieczeństwa na drogach i pomocy polskim misjonarzom w zakupie środków transportu. Zaplanowane wydarzenia:
- Skarszewy na Kociewiu: dn. 25.07.2014 - Centralna Akcja z udziałem Krajowego Duszpasterstwa Kierowców. Pod honorowym patronatem J. E. ks. Bpa Ryszarda Kasyny oraz Burmistrza Skarszew Pana Dariusza Skalskiego.
- W programie m.in.: “Dzień bez mandatu” z udziałem Policji WRD, Służby Celnej WZP, Straży Pożarnej PSP; otwarcie miasteczka BRD na Placu Zamkowym (symulator zderzeń i symulator dachowania; stoisko MIVA Polska, stoisko akcji ,,Krzyś - trzeźwy i życzliwy kierowca”; stoisko PORDu, stoisko Policji i Służby Celnej); Korowód wszelkich pojazdów mechanicznych ulicami miasta itp. oraz msza święta za polskich kierowców z udziałem Krajowego Duszpasterstwa Kierowców; poświęcenie i wręczenie okolicznościowych breloczków i Dekalogu Kierowcy ; zbiórka funduszy na pomoc misjonarzom; otwarcie wystawy MIVA Polska; przejście z orkiestrą na Plac Zamkowy; koncert orkiestry dętej.
- Na Warmii i Mazurach akcja przeprowadzona będzie w Olsztynie, Szczytnie i w Bartoszycach, pod patronatem Mariana Podziewskiego, wojewody warmińsko-mazurskiego. W tym roku, jako współorganizator włącza się Duszpasterstwo Policji przy KWP w Olsztynie.
Podsumowanie Tygodnia Św. Krzysztofa w niedzielę 27.07.2014 r. mszą świętą za polskich kierowców - w parafii NMP Królowej Polski w Olsztynie. Przewodniczyć jej będzie ks. dr Marian Midura - Krajowy Duszpasterz Kierowców. We Mszy św. wezmą udział Służby Mundurowe zaangażowane w organizację i bezpieczeństwo na drogach. Po Mszy św. odbędzie się poświęcenie pojazdów i koncert Kapeli Jakubowej.
Ks. dr Marian Midura
Krajowy Duszpasterz Kierowców
Komentuj →
25 lipca 2014 |
1






(499-54-60 fot. Łukasz Plak - L-instruktor.pl)
Na polskich drogach ginie dwukrotnie więcej ludzi niż w innych krajach Unii Europejskiej. Mimo, że każdego roku liczba ofiar wypadków jest mniejsza, to wciąż pozostaje bardzo dużo do zrobienia. O wizjach przyszłości i planach na poprawę sytuacji dyskutowali uczestnicy panelu “Motocyklista na drodze”.
Spotkanie zorganizowano ze wspólnej inicjatywy Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie i DEKRA. O rozwiązaniach, które wdrażają we własnym kraju opowiadali goście z zagranicy. Aleksander Berg (DEKRA, Niemcy) przedstawił świeże statystyki wypadków z udziałem motocyklistów w Polsce i w Niemczech. W Polsce od lat liczba ofiar śmiertelnych wśród kierujących jednośladami utrzymuje się na podobnym poziomie, podczas gdy w Niemczech systematycznie spada.
Wśród ciekawych koncepcji mających poprawić bezpieczeństwo są motocyklowe poduszki powietrzne. Niewiele osób wie o badaniach na tym polu, chociaż prowadzone są one w kilku krajach z różną intensywnością już od lat 70-tych. Poduszka podczas zderzenia ma za zadanie wyhamować motocyklistę, oddzielić go od pojazdu, a w przypadku np. bocznego zderzenia z samochodem (taki scenariusz jest bardzo częsty) osłonić też przed bezpośrednim uderzeniem motocyklisty w słupek boczny czy podstawę dachu auta. Poduszka nie jest jednak oczywiście rozwiązaniem idealnym i tak jak w przypadku poduszki samochodowej może wyrządzić kierującemu krzywdę, ale jak pokazują analizy wielu wypadków drogowych, zastosowanie jej nawet w obecnej, jeszcze niedopracowanej formie, pozwala zmniejszyć liczbę ofiar wśród motocyklistów aż o kilkanaście procent.
O tym jak dużą uwagę przywiązuje się do prewencji, jak wiele daje kontakt z kierowcami mówili goście z niemieckiej policji. Podkreślali istotę działania lokalnych i szerszych mediów oraz wagę imprez takich jak otwarcie sezonu motocyklowego, na których kluczowym tematem jest bezpieczeństwo.
Prędkość bezpieczna dla pieszego. Ważna kwestią było odnotowywana duża liczba wysokich przekroczeń dozwolonej prędkości rzędu 70-90% w miastach. Wskazano tu na istotną rolę monitoringu i fotoradarów, których obecność bezpośrednio przekłada się na poprawę statystyk. Problem stanowi też umieszczanie przejść dla pieszych w miejscach, gdzie dozwolona prędkość wynosi ponad 70km/h. Potrącony pieszy ma szansę wyjść cało ze zderzenia z pojazdem jadącym z prędkością rzędu 20-30 km/h. Umiarkowanie bezpieczny zakres prędkości to 30-50 km/h, a prędkość powyżej 70km/h jest już krytyczna i nie pozostawia pieszemu żadnych szans na przeżycie.
Cztery bezpieczne miasta. Jednym z tematów poruszonych na panelu była także słynna “Wizja zero”. To powstała w Szwecji pod koniec lat 90-tych strategia walki ze śmiertelnymi wypadkami, którą obecnie przyjęto jako obowiązującą w całej Europie. Zakłada ona zmniejszenie ilości ofiar śmiertelnych do zera. W tym celu budowana jest świadomość kierowcy na drodze, zmieniane są przepisy (najczęściej zaostrzane) rozwijana jest i modyfikowana infrastruktura drogowa tak aby była bezpieczniejsza. W latach 2008–2013 odnotowano pojedyncze lata, w których nikt nie zginął na drogach w czterech polskich miastach powyżej 50 tys. (Zielona Góra, Legnica, Chorzów, Jastrzebie Zdrój).
Przemysłowy Instytut Motorowy (PIMOT) przedstawił też analizę częstej sytuacji, gdzie kierujący samochodem wymusza pierwszeństwo na kierującym motocyklem. Duże przyśpieszenia osiągane przez motocykl (samochód 1-3m/s, motocykl w zależności od pojemności silnika 3-9m/s) oraz mała powierzchnia sylwetki motocyklisty bardzo utrudniają prawidłową ocenę jego prędkości. Dobry, bezpieczny motocyklista powinien mieć świadomość bycia gorzej widocznym na drodze i że trudniej jest ocenić jego prędkość. Motocykliści powinni więc starać się poprawiać swoją widoczność dla innych uczestników ruchu, a kierowcy samochodów poświęcać obserwacji motocykli więcej uwagi.
Łukasz Plak (Portal L-INSTRUKTOR)
Komentuj →
25 lipca 2014 |
0

(499-33 fot. KWP Białystok)
Policjanci białostockiej drogówki kontrolowali pojazdy nauki jazdy poruszające się po ulicach miasta. Skończyło się jedynie na dwóch zatrzymanych dowodach rejestracyjnych i jednym mandacie.
Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku wspólnie z pracownikami białostockiego urzędu miejskiego kontrolowali poruszające się po ulicach miasta tzw. elki - czyli samochody, którymi przyszli kierowcy uczą się jeździć. Mundurowi sprawdzili w sumie ponad 20 takich pojazdów oraz poruszających się nimi kursantów i instruktorów, a także wymagane podczas szkolenia dokumenty. Niestety okazało się, że nie wszyscy spośród nauczycieli jazdy zadbali o to, by dawać dobry przykład swoim uczniom. Na szczęście funkcjonariusze z uwagi na braki w wymaganych dokumentach zatrzymali jedynie dwa dowody rejestracyjne aut, a tylko jednego instruktora ukarali mandatem, co świadczy o dobrym poziomie przygotowania pojazdów i szkoleniowców do nauczania jazdy. W każdym przypadku sprawdzony został także stan trzeźwości kursantów i instruktorów prowadzących lekcje. W wyniku tych kontroli okazało się, że wszystkie te osoby wykazały się należytą odpowiedzialnością na drodze - informuje Komenda Miejska Policji w Białymstoku.
Komentuj →
22 lipca 2014 |
0

(499-32)
Aplikację, która ma ograniczyć zwyczaj pisania sms-ów podczas jazdy samochodem, opracowali fińscy naukowcy. Ich zdaniem kierowcy, którzy sięgnęli po nowe rozwiązanie, zwiększyli swoją koncentrację na drodze o 15 procent. Program VisGuard sprawia, że gdy kierowca zbyt długo patrzy na swój telefon, na ekranie zaczyna migać pomarańczowy trójkąt. Aplikacja wykorzystuje też dane o położeniu i prędkości samochodu oraz zdjęcia z telefonu, by ostrzec przed potencjalnym niebezpieczeństwem. Korki w mieście bardzo często skłaniają do tego, by sięgnąć po telefon. Nie zmienia to faktu, że w wielu krajach jest to zakazane. Ale co z tego, gdy zakaz nie działa.
Komentuj →