0513/04/2015 9 lutego 2015 22 lutego 2015

o pojęciu „hierarchii znaków drogowych” mówi Zbigniew Drexler; Niektóre ośrodki, oferując niższa cenę, oszczędzają na jakości szkolenia, ale… - ocenia resort transportu; Parlament Europejski za łatwiejszą identyfikacją sprawców wykroczeń; opłata za podstawienie pojazdu szkoły jazdy; autopoprawka w rozporządzeniu dot. pełnomocnika ds. brd; egzaminatorzy i instruktorzy rozszerzają uprawnienia - rozmowa z Krzysztofem Wójcikiem; o odnotowanym spadku liczby nietrzeźwych kierowców; a jednak, wzrosła liczba wypadków motocyklistów: chyba zbyt mało wiemy o pracy straży miejskich. Wywiad; W gąszczu znaków drogowych; Jan Szumiał: Ambulans ratownictwa medycznego na drodze: „Belmondo” nadal piękny; Ogłoszenia: zostań instruktorem; zostań egzaminatorem; instruktorze i egzaminatorze, rozszerzajcie swoje uprawnienia...

News tygodnia

Zbigniew Drexler: Hierarchia znaków drogowych?
22 lutego 2015 | 11

Do redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS napisał instruktor nauki jazdy kat. B z 2,5 letnim stażem, uczestnik kursu podstawowego na egzaminatora, który zapytał: Pomimo, iż wiele wątpliwości, co do oznakowania pionowego i poziomego, tzw. hierarchiczności pojawia się w środowisku instruktorskim, temat przeniósł się na jeden z bloków podczas kursu na który aktualnie uczęszczam. Mianowicie egzaminator prowadzący odniósł się do hierarchii w przepisach ruchu drogowego, gdzie najważniejsze są polecenia dawane przez osobę kierujące ruchem, sygnały świetlne, znaki pionowe, znaki poziome oraz ogólnie przyjęte zasady. Pomimo, iż jego staż w egzaminowaniu jest większy, aniżeli ja mam lat (mimo że jest już 3 z przodu:)), to nie mogę się zgodzić z wyższością znaków pionowych na poziomymi.

Art. 5.1 ustawy PRD mówi: “Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne luz znaki drogowe”. Ustawa PRD nie nawiązuję w żaden sposób do podziału na znaki pionowe i poziome, jedynie do tej kwestii odnosi się “Rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych” z 2002 roku, które mówi w § 1.3 Na drogach stosuje się następujące znaki i sygnały drogowe:

1) znaki pionowe w postaci tarcz, tablic z napisami lub symbolami, które występują również w postaci znaków świetlnych,

2) znaki poziome w postaci linii, napisów i symboli umieszczonych na nawierzchni drogi.

Egzaminator odniósł się do podziału w rozporządzeniu, ale w żaden sposób nie mówi on o hierarchii, stąd też nasz “spór merytoryczny”. Pomimo, iż niejednokrotnie na naszych drogach istnieje niespójność w oznakowaniu pionowym i poziomym co jest niezgodne z § 2.6 rozporządzenia (znaki poziome odzwierciedlają znaki pionowe ostrzegawcze lub zakazu stanowią powtórzenie zastosowanych znaków pionowych), winę należy upatrywać po stronie zarządcy drogi, który jest odpowiedzialny za oznakowanie, czy odnosić się jeszcze do innych aktów prawnych lub wyroków sądowych...?

Mam nadzieję, że doświadczenie Państwa ekspertów w sposób jednoznaczny pozwoli rozwiać wszelkie wątpliwości co do tej tematyki oraz liczę na kontakt w późniejszym okresie, ponieważ jestem pewien, iż jeszcze niejednokrotnie na kursie pojawią się sytuacje sporne, a moja dociekliwość nie pozwoli na pozostawienie problemu bez rozwiązania:)

Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź Tomasz Feliński

5e68660c46c657cbbc6ec3471b03c7eac0da1778

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zbigniew DREXLER, ekspert z zakresu prawa o ruchu drogowym, autor książek

(468-6fot. jola michasiewicz)

Nie wiem na jakiej podstawie egzaminator prowadzący szkolenie oparł zacytowane w liście wyjaśnienie dotyczące “hierarchii” znaków drogowych (tekst podkreślony), ponieważ żadne przepisy - ani ustawa Prawo o ruchu drogowym, ani rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych nie ustalają pierwszeństwa pomiędzy znakami drogowymi pionowymi i poziomymi.

Zasady pierwszeństwa w stosowaniu się do poleceń osób oraz wskazań znaków i sygnałów drogowych są określone w art. 5 ust 2 i 3 ustawy. Przytaczam go, łącznie z ust. 1, dla umożliwienia porównania całości tej regulacji i wskazania, że ust. 1. nie określa tego pierwszeństwa, jak to jest niekiedy interpretowane. Ust. 1 nakłada jedynie obowiązek stosowania się do wymienionych tam wskazań.

Art. 5. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani stosować się do poleceń i sygnałów dawanych przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli, sygnałów świetlnych oraz znaków drogowych, nawet wówczas, gdy z przepisów ustawy wynika inny sposób zachowania niż nakazany przez te osoby, sygnały świetlne lub znaki drogowe.

2. Polecenia i sygnały dawane przez osoby kierujące ruchem lub uprawnione do jego kontroli mają pierwszeństwo przed sygnałami świetlnymi i znakami drogowymi.

3. Sygnały świetlne mają pierwszeństwo przed znakami drogowymi regulującymi pierwszeństwo przejazdu.

Jak łatwo zauważyć w grupie znaków drogowych nie są wyodrębnione znaki pionowe i poziome; te drugie mają taki charakter, że nie można im przypisać pierwszeństwa nad pionowymi. Zwykle precyzują (uzupełniają) wskazania przepisów lub znaków pionowych, co nie oznacza, iż kierujący ma stosować się do nich w “drugiej” kolejności. Na przykład znaki poziome na zakrętach dróg dwukierunkowych dwupasowych precyzują przestrzeganie przepisu o zakazie wyprzedzania na zakrętach (art. 24 ust. 7 pkt 2). Podwójna linia ciągła wskazuje odcinki jezdni, na których nie wolno wyprzedzać jadącym w obu kierunkach, zaś linie ciągłe z przerywanymi, na odcinkach poprzedzających, wskazują odpowiednio, że przy wjeżdżaniu na łuk drogi wyprzedzanie jest już zabronione, a przy wyjeżdżaniu, gdy widoczność drogi się poprawia – dozwolone.

Podobnie, przed wlotami na skrzyżowanie znaki na jezdni w postaci strzałek kierunkowych (P-8) uzupełniają znaki pionowe(F-10) wskazujące zastosowaną na skrzyżowaniu organizację ruchu.

Dość znamiennym przykładem uzupełniania znaków pionowych znakami poziomymi jest wyznaczanie linii zatrzymania przed skrzyżowaniami, jako konkretyzującymi miejsce, w którym należy pojazd zatrzymać w związku z ustawieniem znaków B-20 “stop”, B-32 “stój” lub A-7 “ustąp pierwszeństwa”. Określa to wyraźnie § 89 rozporządzenia, który w ust. 1 i 2 stanowi, że:

1) znak P-12 “linia bezwzględnego zatrzymania - “stop” wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w związku ze znakami pionowymi B-20 lub B-32.

2) znak P-13 “linia warunkowego zatrzymania złożona z trójkątów ” wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w celu ustąpienia pierwszeństwa wynikającego ze znaku pionowego A-7.

A zatem obowiązek zatrzymania pojazdu i/lub ustąpienia pierwszeństwa wynika nie ze znaku poziomego lecz pionowego. Same znaki poziome nie mogą o tym decydować, gdyż w niektórych okolicznościach (niekorzystne warunki atmosferyczne, zaśnieżenie jezdni lub starcie znaku) mogą być niewidoczne.

Jeżeli zaś chodzi o swego rodzaju hierarchię dotyczącą znaków poziomych to można ją wyróżnić ale tylko wewnątrz tej grupy znaków. Wynika to z art. 85 ust 3 rozporządzenia ustalającego, że jeżeli na drodze są umieszczone znaki [poziome] barwy białej i żółtej, wskazujące różny sposób zachowania się, to kierujący jest obowiązany stosować się do znaków barwy żółtej. A więc mają one swego rodzaju pierwszeństwo. Chociaż na drogach spotykamy się z różnego rodzaju błędami oznakowania, to na pewno nie należy do nich podany tu przykład ze znakami o dwóch barwach. Ta sprzeczność jest celowo dopuszczona.

Oczywiście spotykamy się również z błędami niezamierzonymi, zwłaszcza przy oznakowaniu tymczasowym. Na przykład, gdy podczas prowadzenia robót, znakiem pionowym B-21 wprowadzono zakaz skręcania w lewo, a na lewym pasie ruchu pozostawiono strzałki kierunkowe wskazujące możliwość takiego skręcania. Jak w takiej sytuacji ma postąpić kierujący? Powinien uwzględnić występujące okoliczności, np. ograniczenia wynikające z prowadzonych robót oraz tymczasowy sposób umieszczenia znaku B-21, i zaniechać skręcenia, jednak takie zachowanie nie powinno wynikać z zasady pierwszeństwa znaku pionowego przed poziomym, bo takiej zasady nie ma, lecz ze zdrowego rozsądku, którego wymaga się od każdego kierującego.

Zdrowym rozsądkiem należy również kierować się, gdy przed skrzyżowaniem znajduje się linia zatrzymania, o której już była mowa, natomiast brak odpowiedniego znaku pionowego. Taka sytuacja w sposób bardzo prawdopodobny oznacza zniszczenie znaku, a więc linię zatrzymania należy traktować także jako wskazanie znaku pionowego.

Zasadę bezpiecznej jazdy zawsze należy traktować jako nadrzędną.

Zbigniew Drexler

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Egzaminatorzy i instruktorzy rozszerzają uprawnienia - rozmowa z Krzysztofem Wójcikiem
22 lutego 2015 | 2

164ccbad3fa5eefcd3a542cca90c2e54c2e2bae6

Krzysztof Wójcik, egzaminator

pełniący obowiązki kierownika Wydziału Szkoleń

WORD w Warszawie

(513-1)

Jolanta Michasiewicz, red. Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Witam. Na stronie WORD Warszawa pojawiła się informacja o rozpoczynających się nowych szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe instruktorów i egzaminatorów. Czy uważa Pan, że w dzisiejszych, trudnych dla branży czasach, znajdą się chętni do rozszerzania swoich uprawnień?

Krzysztof Wójcik, p.o. kierownika Wydziału Szkoleń WORD w Warszawie: Witam. W ostatnim czasie wpłynęła do nas duża liczba zapytań, o możliwość uczestniczenia w kursie rozszerzającym uprawnienia. Pytania kierowały zarówno osoby posiadające uprawnienia instruktora, jak też egzaminatora. Sytuacja ta utwierdziła nas w przekonaniu, że istnieje potrzeba zorganizowania tego typu szkoleń. Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, przygotowaliśmy ofertę kursów kwalifikacyjnych podnoszących uprawnienia specjalistów z branży szkoleniowo-egzaminacyjnej. Równolegle prowadzić będziemy również kurs podstawowy dla kandydatów na instruktorów i egzaminatorów.

Jolanta Michasiewicz: Z informacji, które docierały do Redakcji, wywnioskować można było, iż kursy rozszerzające uprawnienia egzaminatora nie są od pewnego czasu realizowane w Polsce. Co Pana zdaniem było tego powodem?

Krzysztof Wójcik: Przed wejściem w życie ustawy o kierujących pojazdami, program szkolenia rozszerzającego posiadane uprawnienia dla egzaminatorów przewidywał stosunkowo małą liczbę godzin, co przekładało się proporcjonalnie na niskie koszty. Sytuacja ta diametralnie uległa zmianie i prawdopodobnie to stało się przyczyną spadku popytu na takie szkolenie w danych regionach Polski. Konsekwencją takiego trendu był późniejszy brak podaży.

Jolanta Michasiewicz: WORD Warszawa cyklicznie prowadzi szkolenia dla kandydatów na egzaminatorów. Jakie osoby głównie decydują się na taki kurs?

Krzysztof Wójcik: Na kursy dla kandydatów na egzaminatorów zgłaszają się najczęściej osoby posiadające uprawnienia instruktora nauki jazdy. W większości są to czynni instruktorzy, chcący udoskonalać swój warsztat pracy. Wedle maksymy: “Kto nie idzie do przodu, ten się cofa” - swoją wiedzę i umiejętności warto stale pogłębiać i doskonalić.

Jolanta Michasiewicz: Jako WORD organizujecie także kursy dla instruktorów nauki jazdy. W jaki sposób zamierzacie zrealizować część praktyczną, skoro WORD nie prowadzi szkoleń dla kandydatów na kierowców?

Krzysztof Wójcik: WORD Warszawa już od 2010 roku organizuje różnego rodzaju seminaria, spotkania, warsztaty ze środowiskiem OSK. Przez te lata zawiązała się grupa instruktorów-pasjonatów, czynnie biorących w nich udział. Ich zaangażowanie inspirowało także nas do podnoszenia własnych standardów. To właśnie przede wszystkim do nich skierujemy ofertę współpracy w tym zakresie.

Jolanta Michasiewicz: Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów

Krzysztof Wójcik: Dziękuję również. Pozdrawiam.

Komentuj
Szkolenie przerwane dla odbycia egzaminu teoretycznego (cz. 2)
22 lutego 2015 | 1

Problem: Osoba szkolona odbyła w OSK 30 godzin szkolenia teoretycznego i 15 godzin szkolenia praktycznego. Zaznaczam, że w profilu kandydata na kierowcę jest odnotowane w/w szkolenie. Osoba rezygnuje ze szkolenia. Pytanie.

1. Czy na podstawie art. 23a UoKP osoba może przystąpić do państwowego egzaminu teoretycznego?

2. Jeżeli tak to czy po zdaniu państwowego egzaminu teoretycznego osoba może kontynuować szkolenia praktyczne? (w tym przypadku pozostało jeszcze 15 godzin szkolenia).

Należy pamiętać, że po zakończonym szkoleniu i pozytywnym wewnętrznym egzaminie praktycznym zostanie wystawione zaświadczenie o ukończonym szkoleniu podstawowym a data rozpoczęcia tego szkolenia będzie wcześniejsza niż data państwowego egzaminu teoretycznego. Analizując art. 23a, art. 27.4a. oraz art. 50 UoKP nie znalazłem przepisu, który zabraniałby przystąpić osobie do państwowego egzaminu teoretycznego w takim przypadku.

Uzasadnienie problemu. W lipcu 2014 podczas seminarium organizowanego w Pile na temat zmian w UoKP zadałem to samo pytanie. Odpowiedź była jasna i krótka ,,kursant w każdej chwili może przerwać szkolenie i przystąpić do egzaminu teoretycznego, a po zdanym egzaminie kontynuować przerwane szkolenie” W pełni szczęścia czekałem do stycznia 2015 a tu rzeczywistość NIE!

Postanowiłem z wtajemniczonym kursantem przetrzeć szlaki w WORD. Szkolenie zostało przerwane, kursant próbował ustalić termin egzaminu teoretycznego, ale uzyskał negatywną odpowiedź, że tak nie można, bo taki egzamin jest tylko dla osób, które w ogóle nie rozpoczęły szkolenia. Byliśmy uparci w dążeniu do celu. Wtedy usłyszeliśmy, że jak zda egzamin teoretyczny to będzie musiał rozpocząć jazdę od początku, gdyż system egzaminowania nie przyjmie zaświadczenia, w którym rozpoczęcie szkolenia jest z datą wcześniejszą niż data egzaminu teoretycznego.

Zadzwoniłem do PWPW w celu ustalenia czy system będzie blokował taki stan, w odpowiedzi usłyszałem: ,,że z systemem nie ma problemu tylko WORDy mają problemy z interpretacją przepisów:.

Próbowaliśmy wyjaśnić sprawę w innym WORD, tam usłyszeliśmy, że należy wyczyścić PKK i zdać bez wpisanego szkolenia wówczas osoba zostanie zapisana na egzamin.

Proszę o wyjaśnienie tego problemu.

Z poważaniem Jerzy Wasilewski

instruktor nauki jazdy z dwudziestosześcioletnim stażem w branży oraz z uprawnieniami egzaminatora

Odpowiedź: W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Radomiu wystąpiło już kilka przypadków przeprowadzenia egzaminu teoretycznego osób, które nie posiadały ukończonego szkolenia w OSK. Natomiast nie spotkaliśmy się z przypadkiem świadomego przerwania toku szkolenia praktycznego przez kandydata.

W naszej praktyce rozstrzygające znaczenie ma stanowisko właściwego starosty określone w PKK. Zatem obsługujemy wszystkich kandydatów, którzy posiadają wygenerowany profil. Jakiekolwiek zmiany w profilu mogą być wprowadzane wyłącznie przez stosowny wydział komunikacji. Obowiązek formalnej kwalifikacji kandydatów na kierowców nie leży obecnie w zakresie kompetencji WORD.

W opisanym przypadku brakuje kilku istotnych szczegółów, np. decyzji starostwa i dlatego nie możemy zająć stanowiska co do możliwości obsługi kandydata w naszym Ośrodku.

Odpowiedzi udzielił: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Radomiu

Pytanie:Czy starostwo ma podjąć jakąś decyzję w sprawie egzaminu jak sugeruje WORD moim zdaniem jest to odbicie piłeczki. W opisanym przypadku brakuje kilku istotnych szczegółów, np. decyzji starostwa i dlatego nie możemy zająć stanowiska co do możliwości obsługi kandydata w naszym Ośrodku.

Odpowiedź:Wie Pan, ja to tak sobie czytam, to odnoszę wrażenie, że ktoś stawia problem na głowie. Bez względu na to, kto ma możliwość edytowania profilu, to niezrozumiałym jest wykreślanie czegokolwiek, po to, żeby ze stanu faktycznego, zrobić stan fikcyjny. W mojej ocenie WORD-y powinny mieć techniczną możliwość (prawną już mają) uzupełnienia profilu o egzamin teoretyczny w każdym momencie, oczywiście po wcześniejszym zwrocie PKK przez OSK i udostępnieniu przez starostę. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której wydział komunikacji wykreśla z profilu godziny szkolenia praktycznego, wpisane przez kierownika OSK.

Odpowiedzi udzieliło: Starostwo Powiatowe Wydział Komunikacji, Transportu i Dróg

Komentuj

Legislacja

Autopoprawka w rozporządzeniu dot. pełnomocnika ds. brd
18 lutego 2015 | 0

5762d2b3ed3333a94b6adf776ea774d9c4f7e3d5

(513-68)

Do członków Rady Ministrów został (w trybie obiegowym) skierowany tekst autopoprawki i nowy tekst rozporządzenia przesłanego w dniu 11 lutego br. przez sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju, Zbigniewa Rynasiewicza. Rozporządzenie ma już nowy tytuł: ws. powołania Pełnomocnika Rządu ds. regulacji i harmonizacji obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego. Tym samym zmienił się zakres spraw powołanego funkcjonariusza – będzie to “regulacja” i “harmonizacja” spraw “obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego”. Czyli zakres powiększył się o sprawy bezpieczeństwa transportu, tego zadania wcześniej nie przewidziano. Termin przesłania ewentualnych uwag określono na dzień 23 lutego br. W przypadku braku uwag w wyznaczonym terminie dokument - zgodnie z regulaminem RM - zostanie uznany za przyjęty przez Radę Ministrów. Czy to były oczekiwane uzupełnienia?

Komentuj
Opłata za podstawienie pojazdu szkoły jazdy
14 lutego 2015 | 1

 

3bf06bc1b3c3597fc167b7e2d4129e9ac3c68074

(513-9)

Od jesieni ubiegłego roku kandydat na kierowcę może zdawać egzamin samochodem, na którym uczył się w szkole jazdy, ale musi za to dodatkowo zapłacić. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju nie widzi w tym nic niestosownego - komentuje istniejącą sytuację “Gazeta pl Kielce”. Przed egzaminem kat. B pobierana jest oplata 140 pln, i nie ma tu znaczenia czy jest to pojazd ośrodka egzaminowania czy szkolenia. W tym drugim przypadku w osk kursant płaci dodatkowo 50 zł. Tak jest w Kielcach i zapewne wszystkich innych miastach w Polsce. Dlaczego mam płacić dwa razy? - pyta czytelnik dziennika. Co w tej sprawie szkoleniowcy? Artur Pluta, szef szkoły jazdy “ENIGMA” mówi: Idziemy klientom na rękę, cena nie jest wygórowana. To koszt dodatkowej godziny jazdy. Na dodatek czasami cała procedura trwa dłużej, bo nie wiadomo, który w kolejce do egzaminu będzie nasz kursant. W tym czasie nie można go wykorzystywać do szkolenia - tłumaczy. Zaznacza, że Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego nie rekompensuje szkołom jazdy, że korzystają z ich samochodów. - To byłoby jakieś rozwiązanie - twierdzi Pluta. A ośrodek egzaminowania: "Zgodnie z rozporządzeniem ministra (...) pobierana jest opłata w wysokościach określonych dla każdej kategorii. W rozporządzeniu nie ma żadnej delegacji dla WORD-ów do samodzielnego kształtowania wysokości opłat" - odpowiada e-mailem Czesław Dawid, dyrektor kieleckiego WORD-u. I resort: Piotr Popa, rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, podkreśla, że to kandydaci decydują, jakim samochodem będą zdawać egzamin, a WORD-y muszą zapewnić swoje samochody. Tłumaczy, że w opłacie za przeprowadzenie egzaminu praktycznego "znaczącą część stanowi wynagrodzenie egzaminatora i koszty udostępnienia infrastruktury. Koszty eksploatacyjne pojazdu nie przekraczają jednej trzeciej wysokości tej opłaty". Dalej rzecznik wyjaśnia też, że "w przypadku przeprowadzania egzaminu państwowego pojazdem WORD-u nie są brane pod uwagę dodatkowe koszty zarówno administracyjne (wprowadzenie danych samochodu, przyjęcie dodatkowych oświadczeń), jak i przeprowadzanej przez dodatkowego pracownika WORD-u weryfikacji sprawności technicznej i odpowiedniego przystosowania podstawionego pojazdu do wymagań egzaminu. Te koszty są porównywalne z kosztami eksploatacyjnymi pojazdów WORD-u" - podsumowuje Popa. Możliwość jest, niezwykle rzadko wykorzystywana. Czy zmiana przepisu była potrzebna?

Komentuj
Niektóre przedmioty, oferując niższą cenę, oszczędzają na jakości szkolenia, ale… - ocenia resort transportu
9 lutego 2015 | 2

73ebc3330af2399e7e5eadcca157667626e1957f

(513-38 fot. L-INSTRUKTOR)

W odpowiedzi na pytania posłanki Moniki Wielichowskiej zawarte w interpelacji nr 30060, w imieniu ministra infrastruktury i rozwoju, sekretarz stanu Zbigniew Rynasiewicz przedstawił stanowisko resortu w sprawach wynikających z przepisów lub ich braku w ustawie o kierujących pojazdami, a tu m.inn. ceny minimalnej za szkolenie kandydatów na kierowców. W ocenie resortu idea ustanowienia ceny minimalnej za godzinę szkolenia wydaje się jedynie rozwiązaniem zmierzającym do podwyższenia dochodów przedsiębiorców prowadzących przedmiotową działalność gospodarczą. Z drugiej strony przyznano, iż na rynku szkoleń kierowców występuje duża dysproporcja cenowa, podkreślono też: “niewątpliwie także niektóre przedmioty, oferując niższą cenę, oszczędzają na jakości szkolenia. Nie zawsze jednak niższa cena oznacza “oszukiwanie klientów”” - podkreśla Rynasiewicz. I kontynuuje: na rynku szkoleń kierowców występuje duża dysproporcja cenowa pomiędzy poszczególnymi podmiotami prowadzącymi szkolenie. Niewątpliwie także niektóre podmioty, oferując niższą cenę, oszczędzają na jakości szkolenia. Nie zawsze jednak niższa cena oznacza “oszukiwanie klientów”. W warunkach wolnej gospodarki rynkowej każdy podmiot ma prawo dostosowywać oferowaną cenę do ponoszonych kosztów czy zakładanego obrotu. Działanie takie ma przede wszystkim charakter prokonsumencki, pozwalający większej liczbie osób na uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami. Ciekawi jesteśmy opinii naszych Czytelników. Czekamy na Państwa wypowiedzi: tygodnik@prawodrogowe.pl

ODPOWIEDŹ NA INTERPELACJĘ Nr 30060

Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację poseł Moniki Wielichowskiej w sprawie ustawy o kierujących pojazdami, przekazaną pismem z dnia 23 grudnia 2014 r. (znak: SPS-023-30060/14), przedstawiam następujące informacje.

1. Odnosząc się do pytania 1., dotyczącego ustalenia ceny minimalnej za szkolenie kandydatów na kierowców, przedstawiam następujące stanowisko.

Zgodnie z przepisami ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami szkolenie kandydatów na kierowców mogą prowadzić przedsiębiorcy, którzy spełnią wymagania określone w ustawie i rozporządzeniu. Od wielu lat, a tak naprawdę od samego początku wprowadzenia wolnej gospodarki rynkowej, w Polsce w ramach tej działalności gospodarczej pozostawiono przedsiębiorcom wolność w ramach kształtowania ceny za oferowane kursy i szkolenia. Idea ustanowienia ceny minimalnej za godzinę szkolenia, która miałaby być panaceum na poprawę jakości szkolenia, wydaje się jedynie rozwiązaniem zmierzającym do podwyższenia dochodów przedsiębiorców prowadzących przedmiotową działalność gospodarczą. Na rynku szkoleń kierowców występuje duża dysproporcja cenowa pomiędzy poszczególnymi podmiotami prowadzącymi szkolenie. Niewątpliwie także niektóre podmioty, oferując niższą cenę, oszczędzają na jakości szkolenia. Nie zawsze jednak niższa cena oznacza “oszukiwanie klientów”. W warunkach wolnej gospodarki rynkowej każdy podmiot ma prawo dostosowywać oferowaną cenę do ponoszonych kosztów czy zakładanego obrotu. Działanie takie ma przede wszystkim charakter prokonsumencki, pozwalający większej liczbie osób na uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami.

Mając na uwadze obecną sytuację rynkową, należy wskazać, że problemy finansowe przedsiębiorców prowadzących szkolenia kandydatów na kierowców są związane ze znacznym spadkiem (w odniesieniu do lat ubiegłych) zainteresowania uzyskaniem uprawnień do kierowania pojazdami. Przyczynia się do tego przede wszystkim niż demograficzny. Liczba podmiotów prowadzących dotychczas szkolenia kandydatów na kierowców znacząco przewyższa popyt na szkolenia, co automatycznie prowadzi do intensywnej i niekiedy samoniszczącej walki o klienta. W ocenie resortu tak właśnie działa wolny rynek. Podmioty, które nie potrafią lub nie mogą rywalizować na rynku, po prostu są z niego eliminowane.

W ocenie resortu określenie ceny minimalnej za godzinę szkolenia nie przyczyni się do wzrostu liczby klientów zainteresowanych uzyskaniem prawa jazdy. Zgodnie z propozycją należy założyć, że obecna średnia cena rynkowa za godzinę szkolenia jest za niska, a więc proponowana cena minimalna będzie wyższa. Już teraz nie ma zainteresowania odbywaniem szkoleń. Podwyższenie ceny za szkolenie poprzez określenie ceny minimalnej za godzinę szkolenia paradoksalnie może doprowadzić do sytuacji, w której jeszcze mniejsza liczba osób będzie mogła sobie na to szkolenie pozwolić, co ostatecznie pogrąży przedsiębiorców. Określenie ceny minimalnej faktycznie spowoduje, że wszystkie podmioty prowadzące szkolenie będą oferowały szkolenia w tej samej cenie, ale raczej nie wyeliminuje sytuacji patologicznych, na które powołują się pomysłodawcy. Ci przedsiębiorcy, którzy dzisiaj “oszczędzają”, skracając czas szkolenia, wydając zaświadczenia bez przeprowadzenia szkolenia czy oferując dodatkowe korzyści za zapisanie się na kurs, będą to robili nadal, tylko “zaoszczędzą” więcej pieniędzy.

Podsumowując, w ocenie resortu określenie ceny minimalnej za godzinę szkolenia nie zmieni realnej sytuacji rynkowej podmiotów prowadzących szkolenie i raczej nie przyczyni się do poprawy jakości szkolenia. Dodatkowo należy wskazać, że wprowadzenie takiego rozwiązania może spowodować niepokoje społeczne związane ze znacznym zwiększeniem kosztów uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami.

2. Odnosząc się do pytania 2., dotyczącego zajęć z pierwszej pomocy dla osób, które zostały zwolnione z części teoretycznej kursu na prawo jazdy, uprzejmie informuję, że zgodnie z przepisem art. 23 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami kurs dla kandydatów na kierowców obejmuje:

1) część teoretyczną przeprowadzaną w formie wykładów i ćwiczeń w zakresie: a) podstaw kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym, b) obowiązków i praw kierującego pojazdem; 3

2) część praktyczną w zakresie kierowania pojazdem, zwaną dalej “nauką jazdy”, przeprowadzaną: a) na placu manewrowym, b) w ruchu miejskim oraz c) w ruchu poza obszarem zabudowanym;

3) naukę udzielania pierwszej pomocy przeprowadzaną w formie wykładów i zajęć praktycznych;

4) kontrolne sprawdzenie poziomu osiągniętej wiedzy i umiejętności, zwane dalej “egzaminem wewnętrznym”.

Zgodnie z przepisem art. 23a ustawy o kierujących pojazdami osoba ubiegająca się o uzyskanie uprawnienia do kierowania motorowerem, pojazdem silnikowym lub uprawnienia do kierowania tramwajem, która uzyskała pozytywny wynik z części teoretycznej egzaminu państwowego, jest zwolniona z odbywania zajęć, o których mowa odpowiednio w art. 23 ust. 2 pkt 1. Oznacza to, że pomimo zdania części teoretycznej egzaminu państwowego musi odbyć zarówno naukę udzielania pierwszej pomocy, jak i część praktyczną szkolenia, a także wziąć udział w części praktycznej egzaminu wewnętrznego.

3. Odnosząc się do pytania 3., dotyczącego podwyższenia opłaty za badania lekarskie kierowców, uprzejmie informuję, że wysokość opłaty za te badania jest regulowana rozporządzeniem ministra zdrowia z dnia 17 lipca 2014 r. w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców (Dz. U. poz. 949).

4. Odnosząc się do pytania 4., dotyczącego zmiany przepisów ustawy o kierujących pojazdami w zakresie zniesienia półrocznego terminu ważności pozytywnego wyniku części teoretycznej egzaminu państwowego, uprzejmie informuję, że zmiana ta była wynikiem projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami przygotowanego przez Komisję Infrastruktury w druku nr 1957, a następnie uchwalonego w dniu 26 czerwca 2014 r. Zmiana ta była wynikiem zmiany pozwalającej kandydatom na kierowców na przystąpienie do części 4 teoretycznej egzaminu państwowego na prawo jazdy bez uczestnictwa w kursie. Pozostawienie półrocznego terminu ważności części teoretycznej egzaminu mogłoby doprowadzić do sytuacji, w której osoba odbywająca już część praktyczną szkolenia (zwolniona z części teoretycznej ze względu na zdany egzamin teoretyczny) nagle musiałaby przerwać to szkolenie i ponownie uzyskać pozytywny wynik z części teoretycznej egzaminu lub odbyć zajęcia z teorii w ośrodku szkolenia kierowców.

5. Odnosząc się do pytania 5., dotyczącego zasad wykorzystywania placu manewrowego przez więcej niż jeden ośrodek szkolenia kierowców, uprzejmie informuję, że ustawa o kierujących pojazdami wskazuje jedynie, że szkolenie kandydatów na kierowców może prowadzić przedsiębiorca, który posiada odpowiednią infrastrukturę, w tym plac manewrowy. Zarówno przepisy ustawy, jak i rozporządzenia ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, instruktorów i wykładowców nie regulują zasad współużytkowania placów manewrowych.

6. Odnosząc się do pytań 6. i 7., dotyczących młodych kierowców, uprzejmie informuję, że ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami zawiera rozdział regulujący zasady specjalnego nadzoru nad młodymi (stażem) kierowcami. Przepisy rozdziału 14 ww. ustawy, wchodzące w życie z dniem 4 stycznia 2016 r., wprowadzą okres próbny, któremu będą podlegali młodzi kierowcy. Podczas okresu próbnego osoba, która uzyskała prawo jazdy kategorii B, będzie między innymi zobowiązana do:

1) ukończenia pomiędzy 4 a 8 miesiącem od uzyskania prawa jazdy: a) teoretycznego kursu dokształcającego w zakresie bezpieczeństwa w ruchu drogowym (2 godziny zajęć realizowane w WORD) oraz b) praktycznego szkolenia w zakresie zagrożeń w ruchu drogowym (1 godzina zajęć realizowana w ośrodku doskonalenia techniki jazdy);

2) kierowania wyłącznie pojazdem samochodowym oznakowanym z tyłu i z przodu okrągłą nalepką barwy białej z zielonym symbolem liścia klonowego - przez pierwsze 8 miesięcy tego okresu;

3) nieprzekraczania prędkości 50 km/h na obszarze zabudowanym, 80 km/h poza obszarem zabudowanym oraz 100 km/h na autostradzie i drodze ekspresowej dwujezdniowej;

4) niepodejmowania pracy zarobkowej w charakterze kierowcy pojazdu określonego w prawie jazdy kategorii B;

5) niewykonywania osobiście działalności gospodarczej polegającej na kierowaniu pojazdem określonym dla prawa jazdy kategorii B. W przypadku osób, które w trakcie trwania okresu próbnego popełnią dwa wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, starosta będzie: a) przedłużał okres próbny o kolejne dwa lata, b) wydawał skierowanie na kurs reedukacyjny w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W przypadku osób, które w trakcie trwania okresu próbnego popełnią trzy wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji lub jedno przestępstwo, starosta będzie wydawał decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdami. Aby ponownie uzyskać uprawnienia, osoby będą musiały ukończyć kurs i zdać egzamin na prawo jazdy.

7. Odnosząc się do pytania 8., dotyczącego karania osób kierujących pojazdami bez uprawnień, pragnę wskazać, że obecnie w Sejmie prowadzone są prace nad przepisami ustawy o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw, druk sejmowy nr 2586, którego celem jest między innymi zmiana sposobu karania osób kierujących pojazdami bez uprawnień.

8. Odnosząc się do pytania 9., dotyczącego konieczności posiadania sali wykładowej przez przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców w związku z umożliwieniem zwolnienia z części teoretycznej szkolenia tych osób, które zdały część teoretyczną egzaminu państwowego, uprzejmie informuję, że resort nie 6 przewiduje zmiany wymagań dotyczących przedsiębiorców prowadzących szkolenie kierowców. Należy wskazać, że ustawa o kierujących pojazdami wprowadziła jedynie możliwość zwolnienia kandydata na kierowcę, a nie obowiązek, co powoduje, że decyzja w tym zakresie leży po stronie kandydata na kierowcę. Dlatego też przedsiębiorca prowadzący szkolenie kandydatów na kierowców nadal jest obowiązany organizować kursy, w zakres których wchodzą zajęcia zarówno teoretyczne, jak i praktyczne.

9. Odnosząc się do pytania 10., dotyczącego szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A na “dużych” motocyklach, uprzejmie informuję, że do czasu wejścia w życie przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami szkolenie w zakresie prawa jazdy kategorii A odbywało się na motocyklach o pojemności nieprzekraczającej 250 cm3. Obejmowało wyłącznie podstawowe ćwiczenia w niewielkim stopniu związane z umiejętnością bezpiecznego panowania nad nowoczesnym motocyklem. Na podobnych motocyklach odbywał się także egzamin państwowy na prawo jazdy kategorii A. Niestety motocykle stosowane zarówno na egzaminie, jak i podczas szkolenia kandydatów na kierowców nie odpowiadały motocyklom, na które wsiadali młodzi kierowcy po uzyskaniu uprawnienia do kierowania pojazdami. Brak umiejętności opanowania większego motocykla był często przyczyną wypadków wśród młodych kierowców. Ze względu na znaczny wzrost zainteresowania motocyklami w Polsce oraz konieczność wdrożenia przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2006/126/WE w sprawie praw jazdy wraz z wejściem w życie przepisów ustawy o kierujących pojazdami wprowadzono nowe dynamiczne zadania egzaminacyjne, w większym stopniu sprawdzające umiejętność bezpiecznego kierowania motocyklem. Razem z wprowadzeniem nowych zadań wprowadzono także nowe wymagania dla motocykli stosowanych podczas szkolenia i egzaminowania. Obecnie są to nowoczesne motocykle o pojemności skokowej przekraczającej 600 cm3 i masie przekraczającej 180 kg, zbliżone parametrami do motocykli, na jakich rozpoczynają jazdę w ruchu drogowym młodzi motocykliści. Takie rozwiązanie gwarantuje, że zarówno proces szkolenia, jak i proces egzaminowania przygotowuje motocyklistę do bezpiecznego i sprawnego poruszania się w ruchu drogowym właściwym pojazdem, a nie tylko pozwala uzyskać uprawnienie do kierowania motocyklem.

Mając na względzie zasady prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A i występujące problemy dotyczące wykorzystania w jego pierwszej fazie “ciężkiego motocykla”, w planowanych zmianach przepisów odnoszących się do sposobu prowadzenia szkolenia kandydatów na kierowców przewiduje się umożliwienie realizacji części zajęć praktycznych “mniejszym” motocyklem, odpowiednim dla niższej kategorii prawa jazdy.

10. Odnosząc się do pytania 11., dotyczącego podatku od środków transportu, uprzejmie informuję, że wysokość przedmiotowego podatku ustalana jest przez władze samorządowe.

11. Odnosząc się do pytania 12., dotyczącego wprowadzenia sprawdzenia na egzaminie państwowym na prawo jazdy umiejętności energooszczędnej jazdy, uprzejmie informuję, że zadanie to zostało wprowadzone w związku z koniecznością implementacji do prawa polskiego dyrektywy Komisji nr 2012/36/UE zmieniającej dyrektywę 2006/126/WE w sprawie praw jazdy. Do egzaminu państwowego wprowadzono dwa proste zadania egzaminacyjne z jasno określonymi kryteriami oceny. Są to: 5 Zmiana biegów właściwa dla energooszczędnej jazdy (dotyczy wyłącznie egzaminu państwowego przeprowadzanego w zakresie prawa jazdy kategorii B, B+E, C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D i D+E.); w zakresie prawa jazdy kategorii B i B+E osoba egzaminowana powinna dokonywać zmiany biegu na wyższy w momencie, kiedy silnik osiągnie od 1800 do 2600 obrotów na minutę, a pierwsze cztery biegi powinny być włączone, zanim pojazd osiągnie 50 km/h; w zakresie pozostałych kategorii prawa jazdy osoba egzaminowana powinna utrzymywać prędkość obrotową silnika w zakresie zielonego pola pracy oznaczonego na 8 obrotomierzu pojazdu egzaminacyjnego. 6 Korzystanie z momentu obrotowego silnika podczas hamowania - stosowanie hamowania silnikiem (dotyczy wyłącznie egzaminu państwowego przeprowadzanego w zakresie prawa jazdy kategorii B, B+E, C1, C1+E, C, C+E, D1, D1+E, D i D+E). W ocenie resortu są to dwa najprostsze z możliwych zadań pozwalające na sprawdzenie umiejętności jazdy energooszczędnej. Zakres możliwej zmiany biegów jest na tyle elastyczny, że nie wymusza ciągłego spoglądania na obrotomierz. Dodatkowo należy wskazać, że duża liczba nowoczesnych samochodów zawiera w standardzie wskaźnik zmiany biegów na wyższy lub niższy pozwalający na utrzymanie energooszczędnej jazdy. Wskazania tych wskaźników odpowiadają ww. zadaniom egzaminacyjnym.

12. Odpowiadając na pytanie 13., dotyczące planowanych zmian w zakresie zasad przeprowadzania egzaminu państwowego na placu manewrowym, uprzejmie informuję, że Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju nie planuje zmiany zasad i sposobu przeprowadzania egzaminu państwowego na prawo jazdy na placu manewrowym oraz kryteriów oceny zadań wykonywanych podczas tej części egzaminu. Z poważaniem 

Komentuj
Czerwone dla pieszych? I w Europie
22 lutego 2015 | 2

7d5bc2084e379791183ef1d340f4204f38e4e3ce 1c372e1b45879471f9ffe60ba88cfc2006e6165f

e25fcb1c7cd7d5ef9e8b30ce3add50dafdfd2a53

aec5352c51a4c44db4063b918783645ed3d8dc41

167fe70eec64482393e9bf79f624db820de13291

(513-46-50 fot. jola michasiewicz)

W takich krajach jak Francja, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania czy Szwecja pieszy, który nie stwarza zagrożenia, może przejść przez pustą jezdnię na czerwonym świetle. W Norwegii natomiast przechodzenie przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle jest dozwolone, niezależnie od sytuacji w ruchu. Obserwowaliśmy takie sytuacje w pierwszym z wymienionych. Tam część pieszych oczekuje na zmianę światła, inni jednak przechodzą. Oczywiście uważając na zbliżające się pojazdy. Kierowcy mimo światła zielone dla nich nie jadą z nadmierną szybkością i jadą uważnie. Czyli to pieszy decyduje kiedy wkroczy na jezdnię. Dodamy, iż nie są karani piesi, którzy przechodzą także w innych miejscach niż te oznaczone. Nie widzieliśmy jednak śmiałka przechodzącego w nieoznaczonym miejscu, gdy po drugiej stronie obserwował ruch drogowy policjant. Tam pojawienie się funkcjonariusza zdecydowanie dyscyplinuje zarówno kierowców jak i pieszych, czy rowerzystów.

Komentuj
W Poznaniu chcą przechodzić na czerwonym
22 lutego 2015 | 0

d9d7f19718fcdffcc47848534a1252922dc567ed

(513-52)

Poznańscy społecznicy chcą zniesienia kar za przejście przez pustą ulicę na czerwonym świetle. Czy Poznań dołączy do Londynu i Brukseli? - informuje “Gazeta pl Poznań”. Po pierwsze zapoznaje nas ze statystyką: otóż 4350 poznaniaków zapłaciło w ubiegłym roku mandat za przejście przez ulicę na czerwonym świetle. Jeszcze raz tyle, bo prawie 9 tysięcy osób, zostało ukaranych za przejście w miejscu nieoznakowanym. Akcje karania pieszych nazywają “łapankami”. Na posiedzeniu Rady Miasta, aktywiści miejscy postanowili wysunąć postulat zmian w tym zakresie. Ich zdaniem, pieszy, który przechodząc "na czerwonym", nie wymusił pierwszeństwa, nie powinien płacić kary. Zniesienie kar za przejście przez pustą ulicę na czerwonym świetle jest też jednym z dziesięciu postulatów modyfikacji ustawy o ruchu drogowym, który Włodzimierz Nowak podniesie podczas najbliższego Kongresu Ruchów Miejskich. Podobnego zdania jest dr Michał Beim z Instytutu Sobieskiego. - Mandaty w Polsce są najwyższe w Europie. Walcząc z pieszymi w ten sposób, policja nie podniesie poziomu bezpieczeństwa na drogach - wyjaśnia. - Dyskusja na ten temat jest kuriozalna. Jak się okazuje, ten "kuriozalny" pomysł, może zostać zrealizowany. Mikołaj Krupiński z Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie w rozmowie z "Głosem".

Komentuj
Czerwone dla pieszych? Kolejne opinie
22 lutego 2015 | 1

b498e1f9a863804c452f626886da4018e31702ff

(513-3 fot. jola michasiewicz)

Trwa dyskusja nad opublikowaną w Internecie petycją z żądaniem depenalizacji (uznania, że czyn nie jest wykroczeniem i nie powinien więc być karany) przechodzenia przez ulicę na czerwonym świetle. Redakcja portalu INTERIA analizuje petycję, pozostając w przekonaniu, iż jest ona - może nawet - prowokacją. I tak czytamy: “"1. Polska to jeden z nielicznych krajów w Europie, gdzie przejście przez ulicę w nieoznaczonym miejscu jest praktycznie zabronione i gdzie przechodzenie na czerwonym świetle lub pod złym kątem jest karane mandatem." Sformułowanie" "to jeden z nielicznych" jest równie sensowne jak określenie: "na całym świecie". Wypadałoby podać konkrety - gdzie jest inaczej i jakie przepisy obowiązują w tych rzekomo bardziej liberalnych od naszego krajach. W Polsce zasady zachowania się pieszych na jezdniach regulują artykuły 13. i 14. ustawy Prawo o ruchu drogowym. Czytamy w nich m.in.: "Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3 [chodzi o ruch kolumn pieszych], korzystać z przejścia dla pieszych." (art. 13.1); "Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych jest dozwolone, gdy odległość od przejścia przekracza 100 m. Jeżeli jednak skrzyżowanie znajduje się w odległości mniejszej niż 100 m od wyznaczonego przejścia, przechodzenie jest dozwolone również na tym skrzyżowaniu." (art. 13.2); "Przechodzenie przez jezdnię poza przejściem dla pieszych (...) jest dozwolone tylko pod warunkiem, że nie spowoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub utrudnienia ruchu pojazdów. Pieszy jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdom i do przeciwległej krawędzi jezdni iść drogą najkrótszą, prostopadle do osi jezdni. (art 13.3); Art.14. zabrania wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych, spoza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi; przechodzenia przez jezdnię w miejscu o ograniczonej widoczności drogi; zwalniania kroku lub zatrzymywania się bez uzasadnionej potrzeby podczas przechodzenia przez jezdnię lub torowisko; przebiegania przez jezdnię itp.” Zachęcamy do lektury pełnej wersji przeprowadzonej analizy petycji. Petycję w sprawie w sprawie depenalizacji przechodzenia na czerwonym świetle przez jezdnię poparło w internecie już prawie 8 tys. osób.

Komentuj
Aktualizacja ePD: nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym
22 lutego 2015 | 0

Abonenci zbioru aktów prawnych ePD (ELEKTRONICZNE PRAWO DROGOWE) mogą wzbogacić i uaktualnić swój program o nową jego aktualizację. Wśród zmian m.inn.: jeszcze jedna nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Wynika ona z opublikowanej ustawy o zmianie ustawy o Służbie Celnej, ustawy o urzędach i izbach skarbowych oraz niektórych innych ustaw. Przepisy wchodzą w życie z dniem 1 kwietnia 2015 r.

W dziale DODATKI udostępniamy kolejną wersję projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie powołania pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju - przygotowujące projekt - zgłosiło autopoprawkę rozszerzającą zakres kompetencji przyszłego funkcjonariusza. Zainteresowani mogą dokonać analizy wszystkich dotychczas ogłoszonych projektów tego rozporządzenia.

Aktualizację zbioru ePD przygotowano wg stanu prawnego obowiązującego na dzień 22 lutego 2015 r.

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe wg stanu prawnego na 22.2.2015 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

ustawy

o zmianie ustawy o transporcie drogowym

Projekt

rozporządzenia

w sprawie powołania Pełnomocnika Rządu ds.

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Ustawa

o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw

Ustawa

o zmianie ustawy o Służbie Celnej, ustawy o urzędach i izbach skarbowych oraz niektórych innych ustaw

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu

Rozporządzenie

o rybołówstwie morskim

Wyrok

Trybunału Konstytucyjnego

Zarządzenie

w sprawie ustalenia podziału pracy w kierownictwie Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

Prawo o ruchu drogowym

Ustawa

o transporcie drogowym

Ustawa

Kodeks karny

Ustawa

o opłacie skarbowej

Ustawa

o swobodzie działalności gospodarczej

Ustawa

o podatku od towarów i usług

Ustawa

Kodeks postępowania administracyjnego

Ustawa

o postępowaniu egzekucyjnym w administracji

Ustawa

o odpadach

Ustawa

o utrzymaniu czystości i porządku w gminach

Rozporządzenie

w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu

Zarządzenie

w sprawie ustalenia podziału pracy w kierownictwie Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju

Pobierz aktualizacje: wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Ułatwienia dla niepełnosprawnych pasażerów
20 lutego 2015 | 0

Niepełnosprawni podróżujący autokarami otrzymają pomoc m.in. w przejściu z poczekalni dworca do pojazdu, przy wsiadaniu do niego, czy załadowaniu bagażu - zakłada ustawa zmieniająca ustawę o transporcie drogowym, do której Sejm przyjął w piątek poprawki Senatu. Teraz trafi ona do podpisu prezydenta. Wprowadzane właśnie u nas przepisy działają w innych państwach unijnych od 1 marca 2013 r. Wyznaczonych ma być 21 dworców autobusowych i autokarowych (w miastach liczących powyżej 50 tys. mieszkańców i obsługujących rocznie ponad 500 tys. odjeżdżających), na których będzie udzielana pomoc niepełnosprawnym. Zakres pomocy ma dotyczyć m.inn.: przejścia z poczekalni na pokład pojazdu, wejścia do autokaru i znalezienia siedzenia, załadowania i odebrania bagażu, przewiezienia psa przewodnika. Senat zaproponował do ustawy sześć poprawek; które posłowie właśnie poparli. Za nieprzestrzeganie przepisów przewoźnik drogowy, właściciel lub podmiot zarządzający wyznaczonym dworcem, organizator turystyki lub pośrednik turystyczny będzie podlegał karze w wysokości nie większej niż 30 tys. zł.

Komentuj
Odpowiedzialność za wypadek na drodze wewnętrznej
20 lutego 2015 | 2

19d7e236c3b95207139ac05b0a82be3492f3eb39

(513-37)

“Dziennik Gazeta Prawna” wyjaśnia: obowiązek dbania i utrzymania w należytym stanie chodników wzdłuż nieruchomości i dróg wewnętrznych spoczywa na właścicielu bądź zarządcy nieruchomości. Jeśli tego nie dopełni, to właśnie on odpowiada za wypadek. Nie ma znaczenia, czy jest to droga dla pieszych, czy pojazdów. Powinien ją odśnieżać, oczyszczać z lodu, sprawdzać jej stan, konserwować, a w razie usterek - dokonać naprawy. Jeśli jego zaniedbania doprowadzają do tego, że bezpieczne przejście jest w praktyce niemożliwe, to za ewentualne szkody odpowiada właśnie on. I procedura postępowania w sytuacji, gdy dojdzie do zdarzenia: szkodę należy zgłosić bezpośrednio zarządcy, najlepiej jak najszybciej po zdarzeniu. Kluczowe jest udowodnienie jego winy. Dlatego należy od razu udokumentować wydarzenie, bo obowiązek zebrania wszystkich dowodów związanych z wypadkiem, czyli zdjęcia i zeznania naocznych świadków potwierdzające zły stan drogi (oblodzenie, dużo błota pośniegowego) wynikający z zaniedbania zarządcy nieruchomości spoczywa na poszkodowanym. Można wezwać straż miejską, która jest zobowiązana do udzielenia pomocy. Jednocześnie sporządzi notatkę ze zdarzenia, która będzie dobrym dowodem w sprawie - radzi dziennik.

Komentuj
Zmiany bezpiecznego przewożenia dzieci gotowe do uchwalenia
19 lutego 2015 | 0

b352b79c8a10fd69bc947c7ffa6a5a5fcd39e2f2

ca083c7e056706b01cab87b3f579a0d0281fb8ba

(513-39 i 69)

W dniach 17 i 19 lutego 2015 r. obradowała Komisja Infrastruktury. Rozpatrzono rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk nr 3110). Projekt ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej. Dotyczy zwiększenia bezpieczeństwa dzieci przewożonych w pojazdach poprzez wprowadzenie rozszerzonych wymogów bezpieczeństwa przewożenia dzieci oraz ulepszonych warunków technicznych dla fotelików bezpieczeństwa dla dzieci oraz innych urządzeń przytrzymujących dla dzieci, wynikających z nowego regulaminu EKG ONZ w sprawie jednolitych przepisów dotyczących homologacji ulepszonych urządzeń przytrzymujących dla dzieci stosowanych na pokładach pojazdów silnikowych (tzw. regulamin nr 129).

W swoim sprawozdaniu Komisja Infrastruktury po przeprowadzeniu pierwszego czytania oraz rozpatrzeniu projektu ustawy na posiedzeniach w dniach 17 i 19 lutego 2015 r. wnosi o uchwalenie jej tekstu.

Komentuj
Na egzamin na prawo jazdy do… Gambii
18 lutego 2015 | 0

cafb82a2eb4cc825a0f447941ccde2bbe5ad40df

(513-2)

Mieliśmy już podróże “turystyczne” w celu uzyskania prawa jazdy do Czech, na Ukrainę itd. dzisiaj znajdujemy oferty wyjazdu do... Gambii (zachodnia część Afryki). To propozycja dla kierowców, którzy utracili prawo jazdy. Dziennik “Polska” przywołuje: "Oferuję legalne prawo jazdy z wpisem do rejestru, które będzie do odebrania w Wydziale Komunikacji w Państwa mieście. Ceny: Kat. A / 1000 zł, Kat. B / 1200, Kat. C / 2000" - to tylko jedno z dziesiątek podobnych ogłoszeń, które można znaleźć na portalach ogłoszeniowych. Nie brakuje również anonsów tych, którzy chcą taki dokument nabyć. Ci najbardziej zdesperowani za "prawko" są gotowi zapłacić nawet 15 tys. zł. Zorganizowany wyjazd na minimum 7-dni. I mamy mieć legalne międzynarodowe, gambijskie prawo jazdy. Dokumentu co prawda nie można wymienić na polski, bo afrykańskie państwo nie ma podpisanej odpowiedniej konwencji, ale na miejscu mamy otrzymać status rezydenta, a następnie prawo jazdy.

Komentuj
Przy przewozie dzieci obowiązującym warunkiem tylko wzrost
17 lutego 2015 | 0

Sejmowa Komisja Infrastruktury debatowała nad uchwałąSenatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (druk nr 3136). Odbyło się pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk nr 3110). Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym ma na celu wykonanie prawa Unii Europejskiej, a dotyczy zwiększenia bezpieczeństwa dzieci przewożonych w pojazdach poprzez wprowadzenie rozszerzonych wymogów bezpieczeństwa przewożenia dzieci oraz ulepszonych warunków technicznych dla fotelików bezpieczeństwa dla dzieci oraz innych urządzeń przytrzymujących dla dzieci, wynikających z nowego regulaminu EKG ONZ w sprawie jednolitych przepisów dotyczących homologacji ulepszonych urządzeń przytrzymujących dla dzieci stosowanych na pokładach pojazdów silnikowych (tzw. regulamin nr 129). Zniknie dotychczasowa granica wieku (12 lat), obowiązujący będzie wzrost dziecka. Projekt wprowadza też zakaz przewożenia dzieci do lat 3 pojazdami niewyposażonymi w pasy bezpieczeństwa oraz drugi zakaz - przewożenia dzieci poniżej 150 cm wzrostu na przednim siedzeniu bez fotelika bezpieczeństwa. Zaskakujące jest projektowane dopuszczenie przewożenia dzieci bez fotelika na tylnym siedzeniu samochodu, jedynym warunkiem ma być wzrost 135 cm wzrostu i zapięte pasy bezpieczeństwa. Przypomnijmy dzisiaj obowiązek dotyczy dzieci do 12 lat i nieprzekroczenia 150 cm wzrostu małego pasażera.. Równie liberalna zmiana dotyczy przewozu wielu dzieci, gdy nie ma miejsca na zamontowanie trzeciego fotelika. To trzecie dziecko ma być przewożone wyłącznie przypięte pasami. To rozwiązanie na wzór sprawdzonych przepisów i praktyk w innych krajach europejskich - wyjaśniał Zbigniew Rynasiewicz, sekretarz stanu w resorcie transportu. W Polce 89% dzieci jest przewożonych w fotelikach, odsetek ten ma tendencję wzrostu. Przypomnijmy też - za przewożenie dzieci bez fotelika grozi mandat w wysokości 150 zł i 6 punktów karnych.

Komentuj
Zagraniczni kierowcy na terenie Francji
17 lutego 2015 | 0

c31fc1ba23a05147ca10c4a7816910b004dbf26a

a4536c9a8f433b1267d7177dce9ea860f070db22

(513-33-34 fot. jola michasiewicz)

Zagraniczni kierowcy pracujący na terenie Francji nie będą mogli być wynagradzani poniżej francuskiej płacy minimalnej – obecnie 9,6 euro/godz. - zdecydował francuski parlament. Taka poprawka została wprowadzona do ustawy ministra gospodarki Emmanuela Macrona. Premier Francji Manuel Valls ogłosił przed parlamentem wprowadzenie mocą dekretu ustawy mającej pobudzić gospodarkę. Premier powołał się na artykuł 493 konstytucji, który pozwala uznać ustawę za przyjętą w pierwszym czytaniu z pominięciem głosowania.

Komentuj
Oczekiwane zmiany w przepisach karania piratów drogowych
14 lutego 2015 | 0

Sejm uchwalił zmiany w przepisach ruchu drogowego. Zapisano w nich m.inn. przepisy przeciwko piratom drogowym. I tak: kierowcy, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o minimum 50 km/godz. w obszarze zabudowanym stracą prawo jazdy na trzy miesiące. Dodatkowo jeżeli taka osoba nadal będzie prowadzić samochód, okres zatrzymania prawa jazdy wydłuży się do sześciu miesięcy. Jeżeli to nie poskutkuje, odpowiedni organ samorządowy wyda decyzję o całkowitym cofnięciu uprawnień, co dla kierowcy oznacza powtórne przystąpienie do egzaminu. - Wycofanie z ruchu na trzy miesiące to dużo wyższa i bardziej uciążliwa sankcja niż sam mandat karny. Podobne rozwiązania sprawdzają się w Czechach, Szwecji, Belgii czy Holandii, gdzie liczba wypadków jest dużo mniejsza - przekonuje Marzanna Boratyńska, rzeczniczka łódzkiej drogówki. Obecnie za przekroczenie prędkości powyżej 50 km/godz. grozi tylko mandat karny w wysokości 500 zł oraz 10 punktów karnych. Zmiany w przepisach mają wejść w życie za kilka miesięcy, po przyjęciu nowelizacji przez Senat i prezydenta.

Komentuj
Zniewaga funkcjonariusza państwowego. Też niepubliczna
13 lutego 2015 | 0

Niepubliczne znieważenie funkcjonariusza pozostaje przestępstwem. Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył skargę Andrzeja Wiekiery, wieloletniego radnego gminnego, który stracił on mandat radnego, bo sąd uznał go za winnego znieważenia wójta. Do znieważenia miało dojść w rozmowie obu panów w cztery oczy, a więc było słowo przeciwko słowu. Pełnomocnik radnego argumentował, że przepis art. 226 par. 1 kk, który pozwala ukarać za znieważenie funkcjonariusza "podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych" - niezależnie, czy miało to miejsce publicznie czy nie - narusza konstytucyjną wolność wyrażania poglądów. - Przeciwnik polityczny może być pociągnięty do odpowiedzialności za coś, co prywatnie powiedział: mamy przecież "afery podsłuchowe", każdego można nagrać i potem to wykorzystywać. Można też pociągać do odpowiedzialności za coś, czego ktoś nie powiedział, bo mamy słowo przeciw słowu. Przepis za sprzeczny z konstytucją uznała też rzecznik praw obywatelskich, która przystąpiła do skargi Wiekiery. Argumentowała, że prawo ma chronić prawidłowe funkcjonowanie urzędu, w tym jego powagę, którą uosabia funkcjonariusz. Jednak ta powaga nie ucierpi, jeśli zniewaga nie jest uczyniona publicznie. A ściganie za niepubliczną wypowiedź narusza konstytucyjną zasadę proporcjonalności. Wiekierę sądy prawomocnie skazały na 800 zł grzywny, 752 zł kosztów adwokata dla wójta i 170 zł kosztów sądowych. Jako karany stracił też mandat radnego. Trybunał uznał, że przepis pozwalający ścigać za znieważenie niepubliczne powinien pozostać

Komentuj
Rozporządzenie o wysokości mandatów w uzgodnieniach
12 lutego 2015 | 1

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zaproponowało zaostrzenie kar dla kierowców. Mandaty mają być zdecydowanie wyższe. Projekt stosownego rozporządzenia jest obecnie na etapie uzgodnień międzyresortowych. Jego celem jest dostosowanie przepisów dotyczących mandatów do zmian w prawie, które nastąpiły w 2014 r. Poniżej komunikat MSW - zachęcamy do uważnej lektury.

Komunikat MSW: Nowe kwoty mandatów za niektóre wykroczenia, w tym związane z nieuprawnionym posługiwaniem się kartą parkingową, przewiduje projekt rozporządzenia przekazany do uzgodnień przez MSW.

Zgodnie z propozycjami kierowcy, którzy nie mając do tego uprawnień, zaparkują na miejscu przeznaczonym dla osoby niepełnosprawnej muszą się liczyć z mandatem karnym w wysokości 800 zł. Za samo nieuprawnione posługiwanie się kartą parkingową grozić będzie 300 zł mandatu.

31 sierpnia 2014 r. wprowadzono obowiązek noszenia elementów odblaskowych dla pieszych, którzy poruszają się poza terenem zabudowanym po zmroku. Skierowany do uzgodnień projekt rozporządzenia zakłada, aby nie określać konkretnej wysokości mandatu dla osoby, która nie spełni tego obowiązku, tylko wskazać jej górną granicę - do 100 zł.

Projekt zmian reguluje także kwestie mandatów dla m.in. nietrzeźwych rowerzystów. Od listopada 2013 r. kierowanie pojazdem innym niż mechaniczne pod wpływem alkoholu jest wykroczeniem, a nie przestępstwem. Zgodnie z projektem rozporządzenia, nietrzeźwy rowerzysta będzie mógł zostać ukarany mandatem w wysokości 500 zł, natomiast za stan po użyciu alkoholu (od 0,2 do 0,5 promila) grozić będzie od 300 do 500 zł mandatu.

Mandaty w wysokości 100 zł dostaną także osoby, które poruszają się tzw. czterokołowcem (np. quadem) bez kasku.

Komentuj
KRBRD: Znamy najnowsze wnioski z ekspertyzy prawnej ws. poprawy BRD w Polsce
12 lutego 2015 | 0

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego opublikowała ekspertyzę prawną pt. “Obowiązujący stan prawny w krajach członkowskich Unii Europejskiej, z wyłączeniem Polski, w zakresie funkcjonowania instytucji wiodących odpowiedzialnych za koordynację działań w sprawach bezpieczeństwa ruchu drogowego”.

3c7a3cf45392f27e830b82ea455b6404a67a670c(513-45)

Rekomendacje autorówekspertyzy prawnejw której przeanalizowano działanie instytucji wiodących odpowiedzialnych za BRD w krajach UE jednoznacznie wskazują - Polsce potrzebny jest międzyresortowy pełnomocnik Rządu ds. BRD obsługiwany przez wyspecjalizowaną komórkę organizacyjną w urzędzie ministra właściwego ds. transportu.

Ekspertyzę pt. “Obowiązujący stan prawny w krajach członkowskich Unii Europejskiej, z wyłączeniem Polski, w zakresie funkcjonowania instytucji wiodących odpowiedzialnych za koordynację działań w sprawach bezpieczeństwa ruchu drogowego”, wykonaną na zlecenie Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przez kancelarię “Łazor i Wspólnicy spółka komandytowo-akcyjna”. Przygotowano ją niezależnie do opublikowanej już przez KRBRD pierwszej części raportu Banku Światowego na temat struktury instytucjonalnej zarządzania BRD w Polsce. Ekspertyza uzupełnia raport o prezentację rozwiązań prawnych w zakresie funkcjonowania tzw. instytucji wiodących w krajach Unii Europejskiej wraz z rekomendacjami rozwiązań możliwych do wdrożenia w Polsce w jak najkrótszym terminie.

W ekspertyzie podkreślono, że w większości państw Unii Europejskiej zadaniami z zakresu BRD zajmuje się minister właściwy do spraw transportu, lub merytoryczna jednostka organizacyjna w urzędzie obsługującym ministra właściwego ds. transportu lub przez niego nadzorowana. Wynika to z najszerszego zakresu kompetencji związanych z BRD, jakie posiada minister właściwy ds. transportu w porównaniu z kompetencjami innych ministrów. W ocenie autorów, w ujęciu teoretycznym Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego posiada wszelkie prawne możliwości do prawidłowego działania, jednak zakres jej kompetencji jest zbyt szeroki przez co nie posiada ona faktycznych instrumentów prawnych do monitorowania oraz egzekwowania zlecanych administracji rządowej działań z zakresu poprawy stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Aby poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego, autorzy ekspertyzy rekomendują: 

a) przyjęcie modelu ministerialnego Instytucji Wiodącej w postaci powołania międzyresortowego pełnomocnika Rządu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego obsługiwanego przez wyspecjalizowaną komórkę organizacyjną w urzędzie obsługującym ministra właściwego do spraw transportu

lub

b) zmodyfikowanie dotychczasowego modelu międzyresortowego Instytucji Wiodącej poprzez stosowną nowelizację ustawy Prawo o ruchu drogowym w zakresie zadań Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Jak pokazała ekspertyza, w krajach członkowskich Unii Europejskiej występują 3 podstawowe modele tzw. instytucji wiodącej odpowiadającej za koordynację działań w sprawach BRD:

-model międzyresortowy - zbliżony, a w niektórych przypadkach tożsamy z modelem funkcjonującym w Polsce gdzie instytucja wiodąca składa się z przedstawicieli osób wchodzących w skład Rady Ministrów, sekretarzy, podsekretarzy stanu etc.;

-model agencyjny - zakłada utworzenie państwowej osoby prawnej, która posiada osobowość prawną i zdolność do czynności prawnych oraz dysponuje własnym budżetem niezbędnym do realizacji zadań własnych;

-model ministerialny zakłada, że instytucja wiodąca wchodzi w skład ministerstwa właściwego do spraw BRD.

Jako działania długoterminowe (rozumiane jako działania, które wymagają większej ilości czasu celem ich wdrożenia), autorzy ekspertyzy zaproponowali rozważenie podjęcia prac legislacyjnych nad projektem ustawy o Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego lub, z perspektywy funkcji jaką Rada lub inny nowopowstały organ np. Agencja będąca państwową osobą prawną, w znowelizowanym kształcie miałaby pełnić, ustawy o bezpieczeństwie ruchu drogowego. Jako działanie do wdrożenia w jak najkrótszym terminie - powołanie Pełnomocnika Rządu ds. BRD obsługiwanego przez wyspecjalizowaną komórkę organizacyjną w urzędzie ministra właściwego ds. transportu. Argument przemawiający za tym rozwiązaniem to w ocenie autorów fakt, że dotychczasowa praktyka ustanawiania pełnomocników Rządu wskazuje na to, że w sposób znaczący poprawili oni sytuację związaną z materią spraw leżących w ich kompetencjach.

Komentuj
Parlament Europejski za łatwiejszą identyfikacją sprawców wykroczeń
11 lutego 2015 | 0

Parlament Europejski zatwierdził przepisy mające na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach w UE. Mają one ułatwić wymianę danych sprawców wykroczeń drogowych między państwami członkowskimi, co umożliwi identyfikację łamiących przepisy i ich ukaranie. Zdaniem europosłów położenie kresu bezkarności kierowców podróżujących po innych krajach UE przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa drogowego. "Zbyt wielu Europejczyków jest ofiarami wypadków. (...) Bezpieczeństwo drogowe nie kończy się na granicy państw" - mówiła w Strasburgu unijna komisarz ds. transportu Violeta Bulc. "Zagraniczni kierowcy mogą być łatwo pociągnięci do odpowiedzialności dzięki temu, że łatwo można ich zidentyfikować" - wskazała. Komisja Europejska ma przedstawić w listopadzie 2016 r. sprawozdanie nt. skuteczności wymiany między państwami członkowskimi informacji dotyczących sprawców wykroczeń drogowych. Potem być może przedstawi projekt zaostrzenia przepisów, które umożliwią ściganie kierowców niezależnie od państwa, w którym pojazd jest zarejestrowany. Przepisy w sprawie ułatwień w transgranicznej wymianie informacji dotyczących przestępstw lub wykroczeń drogowych zostały przyjęte w 2011 r., a weszły w życie w listopadzie 2013 r. W związku z koniecznością oparcia tego prawa na przepisach transportowych, a nie - jak w poprzedniej wersji - na współpracy policyjnej, będą one - za dwa lata - stosowane także w Wielkiej Brytanii, Irlandii oraz Danii. Do tej pory te państwa były wyłączone ze stosowania przepisów, zgodnie z klauzulą "opt-out" w dziedzinie współpracy policyjnej. Tak więc kierowca samochodu z polską tablicą rejestracyjną podróżujący po Wielkiej Brytanii i przekraczający prędkość dostanie mandat na swój polski adres. Zmiany przepisów muszą jeszcze zatwierdzić ministrowie UE.

Komentuj
Mandat za brak odblasku
10 lutego 2015 | 0

8abea744546167767ff4e3b5ece4553f28f792f5

(513-40)

O opublikowanym w ostatnich dniach projekcie rozporządzenia Rady Ministrów zmieniającego rozporządzenie w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatów karnych za wybrane rodzaje wykroczeń pisaliśmy. Dzisiaj krótka informacja o propozycji uzupełnienia wykazu taryfikatora o zapis określający wysokość mandatu nakładanego na pieszych uczestników ruchu drogowego. Przypomnijmy - od 31 sierpnia 2014 r. każdy pieszy, który porusza się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym, musi mieć odblask umieszczony w sposób widoczny dla kierujących. Funkcjonariusze mieli nakładać mandat od 20 do 500 zł. Dzisiaj ustawodawca zaproponował odstąpienie od określenia konkretnej wysokości mandatu, a jedynie wskazać jej górną granicę. To funkcjonariusz w konkretnej sytuacji ma ocenić niespełnienie obowiązku zachowania bezpieczeństwa w ruchu drogowych, a dokładniej w konkretnych warunkach drogowych. Tu proponowana kwota nie przekracza wysokości mandatów nakładanych na pieszych za inne wykroczenia, wynoszących z reguły 50 zł lub 100 zł.

Komentuj
E-usługi do ustawy - Prawo o ruchu drogowym
10 lutego 2015 | 0

94880afe50d7c7ff9d558956b9525fcf6ac15103

(513-7)

Rada Ministrów przyjęła założenia do projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, w których zaproponowano uruchomienie kolejnych bezpłatnych e-usług. Powinny one obowiązywać od stycznia 2016 roku. W założeniach przewidziano dalsze udoskonalanie Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) i Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK), dzięki czemu powstaną kolejne e-usługi: - dostęp on-line dla kierowców do własnych danych i informacji umożliwi bieżące monitorowanie informacji na temat zastosowanych wobec nich kar i ograniczeń, wynikających z wykroczeń i przestępstw przeciwko bezpieczeństwu ruchu drogowego. Kierowca będzie mógł np. sprawdzić liczbę własnych punktów karnych oraz opłacić mandat. “Udostępnij dane pracodawcy” zapewni weryfikację uprawnień kierowcy - przedsiębiorca, przed udostępnieniem służbowego auta pracownikowi, będzie mógł sprawdzić czy posiada on ważne uprawnienia do prowadzenia pojazdu. “Sprawdź szkołę jazdy” pozwoli na ocenę jakości kształcenia szkół jazdy przez przyszłych kursantów na podstawie dostępnych danych statystycznych, co ma zwiększyć konkurencję między nimi i przyczynić się do wzrostu jakości świadczonych usług. “Mój pojazd” pozwoli właścicielom na dostęp on-line do danych i informacji o własnym pojeździe. Planowane jest również utworzenie usług powiadamiania kierowców oraz właścicieli pojazdów o ważnych terminach związanych z pojazdami lub prawami jazdy. Rozszerzenie zakresu danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów pozwoli na udostępnianie większej liczby informacji. Dzięki zmianom właściciele pojazdów będą mogli on-line sprawdzić informacje dotyczące badań technicznych pojazdów (zakłada się gromadzenie informacji o wszystkich wykonywanych badaniach technicznych, zakończonych wynikiem pozytywnym czy negatywnym). Projekt założeń do ustawy przewiduje również możliwość sprawdzenia, czy pojazd nie uległ istotnej szkodzie.

Komentuj
Francja: wzrost liczby śmiertelnych wypadków na drogach
9 lutego 2015 | 0

50610d25c68ba955dec47a901af8de1011902e3e

(513-44)

Jak pokazują wstępne statystyki dotyczące wypadków drogowych w trzech krajach europejskich: Wielkiej Brytanii, Francji i Niemczech, prawdopodobnie dobiega koniec dziesięcioletni okres poprawy bezpieczeństwa na drogach. We Francji, w ciągu 10 miesięcy nastąpił 4% wzrost liczby zabitych (szczególnie pieszych i rowerzystów). Zginęło ponad 3,5 tys. osób. Christophe Ramond z francuskiego Stowarzyszenia na rzecz zapobiegania wypadkom drogowym (Association Prévention Routiere) twierdzi, że częściowo odpowiedzialne za ten wzrost może być rozpowszechnienie rozpraszających aplikacji multimedialnych w urządzeniach mobilnych. Już podejmowane są działania zapobiegawcze. Po pierwsze postanowiono zaostrzyć przepisy. Minister spraw wewnętrznych Bernard Cazeneuve przedstawił pakiet dwudziestu sześciu nowych przepisów. Wśród nich jest zakaz prowadzenia rozmów telefonicznych przez słuchawki. Dopuszczalne jest - jak na razie - stosowanie urządzenia bluetooth. Na niektórych drogach krajowych dopuszczalna prędkość będzie zmniejszona z 90 do 80 kilometrów na godzinę. Samochody nie będą mogły parkować bliżej niż 5 metrów od przejścia dla pieszych, bo zasłaniałyby widoczność. Bernard Cazeneuve wyjaśnił, że władze postanowiły obniżyć dopuszczalny poziom alkoholu we krwi z 0,5 do 0,2 promila. Ma to dotyczyć młodych, początkujących kierowców lub tych, którzy musieli powtórnie zdać egzamin na prawo jazdy. Do tej pory we Francji można było usiąść za kierownicą po wypiciu dwóch kieliszków wina, jednak większość młodych ludzi nie przestrzegała tego limitu, stąd w dyskotekach i barach kończących działalność między drugą a siódmą nad ranem wprowadzono obowiązek udostępniania alkomatów.

Komentuj
Stanowiska postojowe dla kierowców niepełnosprawnych
9 lutego 2015 | 0

601af75fd85fb5b3981837fa5685a58965fe92e4

ac1ef242574617b0387cb3ce68105c5425bb7bb0

884f61ed22dc610ee3942811496d6c957f946b44bb80aca5c8702c1c8019f0427fed925179e9ce0b

98c49c6d69cd885ab67123dd2c0ce8b757524ab8

f32d1d4210cb3b0efc340d659d4d83d2fe47b8ae

(513-12,14, 31, 13, 32 oraz 51 fot. jola michasiewicz)

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju zaproponowało, aby stanowiska postojowe dla pojazdów osób niepełnosprawnych miały nawierzchnię barwy niebieskiej. Takie rozwiązanie wspólnie zaproponowały sejmowe Komisje Infrastruktury oraz Komisja Polityki Społecznej i Rodziny. W jednym z komentarzy do przepisy znaleźliśmy obawę, że jest to pomysł należący do kategorii kosztownych i mało sensownych, ale i tak skazanych na wprowadzenie. W imię politycznej poprawności mało kto odważy się bowiem rozwiązanie to skrytykować. Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS przygotowała mały fotoreportaż dotyczący właśnie takich oznaczeń. Nasze ilustracje dotyczą rozwiązań stosowanych we Francji. Tam na parkingach nawet z dalekiej odległości widzimy niebiesko oznaczone miejsca do parkowania dla kierowców niepełnosprawnych. Stanowisko lub stanowiska odpowiednio szerokie, a do nich prowadzą wygodne i także czytelnie oznaczone dojazdy. Wszystkie one najczęściej są zlokalizowane dogodnie, tak aby dostęp nie nich był łatwy, tak aby były widoczne. Obok rozwiązań na jezdni, zawsze równie czytelnie towarzyszą im znaki pionowe. Wśród zgłaszanych przez polskich wnioskodawców argumentów znalazł się także ten: wykroczenie osoby nieuprawnionej parkującej na pomalowanym na niebiesko miejscu jest łatwiej zauważane przez otoczenie, a tym samym rośnie prawdopodobieństwo, że ktoś zwróci uwagę, poinformuje straż miejską czy udokumentuje takie wykroczenie np. za pomocą telefonu komórkowego.

Komentuj
Podatek od środków transportowych, też za e-lkę?
9 lutego 2015 | 1

a120fc3536703f0dbb68a45d4de58d6ca2747ac5

(513-36)

Pojazdy przystosowane do celów nauki jazdy nie są zwolnione z podatku od środków transportowych - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Tym razem (z podobnym wnioskiem wystąpił m.in. przedsiębiorca w grudniu 2010 r. wyrok wydał WSA w Gliwicach) wnioskiem wystąpił podatnik prowadzący ośrodek szkolenia kierowców. Do celów szkoleniowych przystosował dwa pojazdy tj. zamontował dodatkowe lusterka, dodatkowy hamulec i pojazd stosownie oznaczył. Oczekiwał, że tak przygotowane pojazdy specjalne, będą zwolnione z podatku od środków transportowych (art. 12. ust. 1 pkt 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych: “Art. 12. 1. Zwalnia się od podatku od środków transportowych: (...) 2) środki transportowe stanowiące zapasy mobilizacyjne, pojazdy specjalne oraz pojazdy używane do celów specjalnych w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym;” (2014.849). Wbrew oczekiwaniom, został określony i wymagany wymiar podatku od środków transportowych. Pełnomocnik przedsiębiorcy wnosił, iż brak zapisu w dowodzie rejestracyjnym, nie rozstrzyga o specjalnej funkcji pojazdu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w wyroku z 23 marca 2011 r. (sygn. I SA/Ol 123/11) orzekł, iż nie istnieje przepis, który nakazywałby lub dawał uprawnienie organowi dokonującemu rejestracji pojazdu do rozstrzygania, czy rejestrowany pojazd zalicza się do kategorii pojazdów specjalnych. Podkreślić należy, że również we wzorze decyzji o rejestracji pojazdu nie przewidziano odrębnego oznaczenia dla pojazdów specjalnych. Zatem, o rodzaju pojazdu nie decyduje wpis w dowodzie rejestracyjnym, a wyłącznie to, czy mieści się on w definicji pojazdu specjalnego zamieszczonej w art. 2 pkt 36 Prawa o ruchu drogowym (“(...) Art. 2.Użyte w ustawie określenia oznaczają:.(...) 36. 36) pojazd specjalny - pojazd samochodowy lub przyczepę przeznaczone do wykonywania specjalnej funkcji, która powoduje konieczność dostosowania nadwozia lub posiadania specjalnego wyposażenia; w pojeździe tym mogą być przewożone osoby i rzeczy związane z wykonywaniem tej funkcji”) Natomiast Sąd Wojewódzki w Warszawie uznał dokonane zmiany za mało istotne, i nie powodujące utratę cech podstawowych pojazdu. I w sentencji, konieczność opłaty podatku od środków transportowych. Czy właściciel ośrodka będzie się odwoływał do NSA.

Komentuj

Statystyka

A jednak, wzrosła liczba wypadków motocyklistów
22 lutego 2015 | 2

97426d426ddc0dbfe903330079202486dd4e198a

(513-4)

Odkąd motocyklem można jeździć z prawem jazdy kategorii B jest więcej wypadków na drogach – twierdzi “Głos Wielkopolski”, I dalej przewiduje: w tym roku może być jeszcze gorzej. Uzasadnienie znajduje w cytowanej wypowiedzi: o 7,5 procent zwiększyła się w zeszłym roku liczba wypadków z udziałem motocyklistów - mówi poseł Maciej Banaszak. Według niego wpływ na to miała zmianie przepisów, zgodnie z którą posiadacze prawa jazdy kategorii B, pod warunkiem, że zdali na nie najwcześniej 3 lata temu, mogą prowadzić także jednoślady o pojemności silnika do 125 ccm. - Pierwotnie chcieliśmy, by przepisy objęły jedynie skutery i to z automatyczną skrzynią biegów - wspomina Maciej Banaszak. - Jednak, z nieznanych przyczyn, nagle przed ostatnim głosowaniem wprowadzono dodatkowe zmiany w prawie i oto mamy tego skutki w liczbie wypadków na drogach - dodał poseł. Kolejne wyliczenie to wskazanie, że w 2014 roku motocykliści uczestniczyli w całym kraju w 2377 wypadkach. I na koniec analizy wnioski. – Uważam, że przepisy trzeba zmienić. Co innego prowadzić skuter w mieście, a co innego motocykl na trasie, gdzie osiąga się znaczne prędkości. Twórcy ustawy chcieli zmniejszenia korków w mieście. Tak by kierowcy zamiast dużymi samochodami do pracy dojeżdżali małymi skuterami. Jak wyjaśnia Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki, rzeczywiście w terenie zabudowanym liczba wypadków z udziałem motocyklistów się nie zmieniła. - Była na takim samym poziome jak w 2013 roku - zaznacza Józef Klimczewski. A przed nami pełen sezon motocyklowy pod rządami zmienionych przepisów.

Komentuj
Spadek liczby nietrzeźwych kierowców
9 lutego 2015 | 1

7b39e6dc177c8c62bd5533b5f4c7d5559aaa4029

(513-70 fot. ITS)

Dane Komendy Głównej Policji wskazują na postępujący spadek liczby nietrzeźwych kierowców oraz wypadków przez nich spowodowanych. Przyczyn tego pozytywnego trendu należy szukać w podjętych na przestrzeni ostatnich lat działaniach prewencyjnych, których oceny podjęli się eksperci Instytutu Transportu Samochodowego.

Wynikiem ich pracy jest opublikowany właśnie raport “Polityka prewencyjna wobec nietrzeźwych kierowców w Polsce w latach 2006-2013”. Nagłośnienie wniosków ujętych w raporcie wspiera szeroka koalicja firm i instytucji zaangażowanych w walkę z problemem nietrzeźwych kierowców.

Autorzy raportu, będący ekspertami w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego do walki z nietrzeźwością za kierownicą, podeszli do zagadnienia w sposób kompleksowy. Opublikowane przez ITS opracowanie dostarcza przekrojowej informacji na temat prewencji, na którą składa się legislacja, nadzór nad przestrzeganiem prawa, edukacja przyszłych kierowców, a także realizowane od wielu lat kampanie społeczne. Analiza wszystkich obszarów decydujących o bezpieczeństwie drogowym daje pełne spojrzenie na krajową politykę prewencyjną oraz jej mocne i słabe strony.

W ocenie autorów wnioski płynące z raportu powinny stanowić punkt wyjścia w opracowywaniu rekomendacji dla dalszej polityki prewencyjnej wobec nietrzeźwych kierowców. Wobec tego, koalicja firm i instytucji, od ponad roku prowadząca działania wymierzone na ograniczenie problemu nietrzeźwych kierowców, za cel obrała nagłośnienie raportu i zapoznanie z nim zarówno środowiska rządowego jak i opinii publicznej.

Swojego poparcia dla idei jak najszerszej promocji raportu wyraziły podmioty takie jak: Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, Polska Izba Motoryzacji, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie, Stowarzyszenie Polska Wódka, Związek Pracodawców Motoryzacji i Artykułów Przemysłowych.

Raport przedstawiono na spotkaniu w Centrum Prasowym PAP w dniu 4 lutego 2015 r. Spotkanie poprowadziła Justyna Golonko, dziennikarka redakcji ekonomicznej Polskiego Radia, a udział w dyskusji na temat wniosków płynących z raportu wzięli: Marcin Ślęzak - dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego, Ilona Buttler - ITS, Podinsp. Artur Zawadzki - Naczelnik w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Mariusz Wasiak - Główny specjalista w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Andrzej Markowki - psycholog ruchu drogowego, Andrzej Grzegorczyk - Wiceprezes Zarządu Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.

Komentuj

Przegląd prasy

Jan Szumiał: Ambulans ratownictwa medycznego na drodze
18 lutego 2015 | 0

d76282737fee3e2a4050099b8ba2c70d3a64cd0c

c463b967caeecadd01b8fc1ed8f08d464a34c4c1

3218f9433f3e7b287a59377a0d1a7be8031740e5

(513-27-29 fot. jola michasiewicz)

Co raz częściej słychać na drogach, a na ulicach dużych miast, takich jak Warszawa, prawie cały czas sygnały dźwiękowe pojazdów uprzywilejowanych. Wielu kierowców w ogóle nie reaguje słysząc te sygnały. Spowodowane jest to kilkoma czynnikami: oswojenie się z często słyszanymi sygnałami w tle, podświadome, myślowe eliminowanie bodźców docierających do uszu, lekceważenie i ignorowanie ich, słuchanie głośnej muzyki zagłuszającej sygnały dźwiękowe. Wielu kierujących (szczególnie Panie) wpada w panikę słysząc i widząc za sobą pojazd uprzywilejowany z wyjącym sygnałem dźwiękowym i włączonymi niebieskimi światłami, nie wiedząc jak się zachować, stają się bezradni i bierni.

Są też tacy, którzy korzystając z tego, że inni kierowcy zjeżdżają na boki drogi w celu przepuszczenia pojazdu uprzywilejowanego, przejeżdżają do przodu przed nimi lub “podłączają się” za nie, ciesząc się ze swojego sprytu.

Patrząc na zagadnienie bezpiecznego poruszania się ambulansów po drogach i ulicach należy stwierdzić, że wiele problemów wynika również z samego systemu ratownictwa medycznego oraz konieczności wprowadzania oszczędności finansowych i kierowania się przy wyborze firm świadczących usługi transportu sanitarnego głównie konkurencyjną ceną, a nie jakością.

Ratownictwo medyczne podzielone jest na kilka grup podlegających różnym organom.

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe - podlega bezpośrednio Ministerstwu Zdrowia

Systemowe Ratownictwo Medyczne (pogotowie ratunkowe) - jest własnością ZOZ-ów podległych Marszałkom Województw. W Warszawie składa się z centrali posiadającej 12 ambulansów oraz podstacji w poszczególnych 16 dzielnicach obsługiwanych przez 4 ambulanse w każdej.

Falck - Międzynarodowa Korporacja Systemowa, obecna jest w całej Polsce, wykonuje usługi na zlecenia ZOZ-ów podległych Marszałkom Województw.

System Ratownictwa Medycznego w Polsce opiera się obecnie, głownie na pracy ratowników medycznych.

Od 2013 roku, aby zostać ratownikiem medycznym trzeba odbyć 3 letnie studia, wcześniej wystarczyło zaliczenie studium policealnego.

W skład załogi ambulansu typu “P” wchodzi 2 ratowników medycznych i kierowca. Jeżeli kierowca jest jednocześnie ratownikiem medycznym, załoga może składać się z ratownika i kierowcy ratownika. Pozwala to zaoszczędzić 200 tys. złotych rocznie na jednym ambulansie (w przypadku Warszawy jest to suma 20 mln). Załoga ambulansu typu “S” składa się z lekarza, 2 ratowników medycznych oraz kierowcy, w tym przypadku, jeżeli kierowca jest ratownikiem medycznym, załoga również może być zmniejszona o jedna osobę. Nie wpływa to korzystnie na bezpieczeństwo podczas transportu. Ratownik kierowca, który udzielał pomocy poszkodowanemu w wypadku drogowym, czy w innym zdarzeniu często wsiada za kierownicę ambulansu zmęczony i w stresie. Przy zatrudnianiu kierowców w systemie ratownictwa medycznego istotny jest wiek i refleks. Starsi wiekiem przechodzą do poza systemowego transportu medycznego, przeważnie wyposażonego w pojazdy starszej generacji, nie zawsze w pełni sprawne.

Przy zakupie nowego ambulansu odprowadzany jest przez kupującego podatek akcyzowy, taki jak od luksusowego samochodu osobowego, a nie pojazdu specjalistycznego. Podatek ten ściąga Urząd Celny. Powoduje to, że ZOZ lub lecznica, kupuje zamiast pięciu, cztery nowe ambulanse i ze skromniejszym wyposażeniem. Wolniej trwa wymiana starego taboru na nowy. Nie gwarantuje to udzielenia właściwej, kompleksowej pierwszej pomocy i nie poprawia bezpieczeństwa przewożonych pacjentów.

Wiele ambulansów zarejestrowanych jako pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t, faktycznie z wyposażeniem ratowniczym przekraczają wskazane w dowodzie rejestracyjnym wartości, a kierują nimi osoby posiadające prawo jazdy kat “B” podczas gdy powinni to być kierowcy posiadający kategorię “C”. Również szkolenie praktyczne na kursach dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi powinno odbywać się pojazdami o takich samych parametrach jak ambulans. Obowiązek ukończenia kursu dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi zapisany w Ustawie o Kierujących Pojazdami (Art. 106 ust. 1 p. 4) odsunięty jest na dalsze lata.Szkolenie samochodami osobowymi (jakie odbywa się obecnie) nie spełnia w pełnym zakresie zamierzonego celu.

Dodatkowym problemem w Warszawie są kierowcy ambulansów pochodzący spoza stolicy, znajdujący tu zatrudnienie, a nie znający topografii i specyfiki wielkomiejskiego ruchu ulicznego. Na taką sytuację nakładają się też częste ostatnio zmiany w organizacji ruchu na wielu warszawskich ulicach związane z ich remontami, modernizacją i przebudową.

Ambulanse wykorzystywane w systemie obligatoryjnie otrzymują zezwolenie na wyposażenie w niebieskie sygnały świetlne i dźwiękowe o zmiennym tonie oraz używanie ich.

Poza systemowe ambulanse są własnością prywatnych spółek różnego rodzaju, posiadających siedzibę i lokal z odpowiednim wyposażeniem. Zgodę na działalność wydaje właściwa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna. Zobowiązane one są do zawarcia ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej(OC) od wykonywanej działalności lub zawodu. Ambulanse w tym przypadku mogą być własnością firmy, w leasingu lub użyczone, na co zezwala Ustawa o Podmiotach Leczniczych. Podmioty te zawierają umowę ze szpitalami lub przychodniami na transport pacjentów, w drodze przetargu lub konkursu ofert. Aby ambulanse tych podmiotów mogły przewozić chorych w stanach nagłych między szpitalami lub przychodniami, właściciel powinien wystąpić do MSW o zgodę na używanie sygnałów świetlnych i dźwiękowych o zmiennym tonie, na każdy pojazd osobno.

Przewozem chorych, nawet w stanie ciężkim między szpitalami zgodnie z prawem mogą zajmować się tylko ambulanse podmiotów, które podpisane mają umowy z tymi placówkami. Nie możliwe jest wykorzystanie załóg z systemowego ratownictwa medycznego w takich sytuacjach. Często ze względu na przyjęcie zbyt wielu zleceń przewozu chorych transportem sanitarnym np: na dializy, załogi ambulansów obsługujących je nadużywają sygnałów dźwiękowych w sytuacjach nie zagrażających życiu i zdrowiu pacjentów. W wielu przypadkach pojazdy te są wyposażone w zbyt cicho działające sygnały dźwiękowe, różnica głośności między prawidłowo a nieprawidłowo działającymi wynosi nawet 110-120 decybeli (najgłośniejsze są pneumatyczne). Każda załoga ambulansu musi przejść szkolenie z zakresu BHP. Kierowcy ambulansów powinni zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności ciążącej na nich w czasie transportu za bezpieczeństwo nie tylko osoby przewożonej, ale również całego zespołu.

Załoga ambulansu zobowiązana jest dbać o bezpieczeństwo pacjentów i swoje.

Opisane powyżej uwarunkowania i zachowania oraz lekceważenie obowiązujących przepisów zarówno przez załogi ambulansów jak i innych uczestników ruchu w stosunku do nich, przyczynia się do coraz częstszych zdarzeń na drodze z udziałem ambulansów.

Starajmy się wszyscy, zarówno kierowcy ambulansów, jak inni uczestnicy ruchu drogowego korzystać z dróg tak, aby nie dochodziło do tych zdarzeń. Wszystkim zespołom ambulansów Ratownictwa Medycznego życzę, aby każda ich pomoc kończyła się uratowaniem życia ludzkiego i żeby nie byli wzywani do błahych przypadków, takich jak stan podgorączkowy.

 b4447ab6ab1d1a226877d49cd5a2b4fdd5c37bad Jan Szumiał Praska Auto Szkoła

Komentuj
W gąszczu mandatów
12 lutego 2015 | 1

 

eaf89ab658fca387b29873578bd55029cc4d724c

(513-30 fot. jola michasiewicz)

Każdy kierowca jest zobligowany, aby stosować się do znaków drogowych. To bardzo ważny element ruchu drogowego, który z wielu przyczyn może być lekceważony i niezauważany przez kierowców. Za niezastosowanie się do oznakowań możemy otrzymać mandat w wysokości nawet 500 zł.

Na polskich drogach często można spotkać znaki niezgodne z przyjętą organizacją ruchu, zniszczone znaki drogowe, nagromadzenie znaków utrudniające ich odczytanie czy reklamy, które skutecznie zasłaniają oznakowania. Taki stan rzeczy potwierdziła Najwyższa Izba Kontroli w swoich badaniach dotyczących polskich dróg*.

Duże nagromadzenie znaków w jednym miejscu może powodować, że kierowcy niekiedy lekceważą je i tym samym powodują niebezpieczne sytuacje na drodze - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Pamiętajmy, że znaki to nie tylko znaki pionowe, ale także poziome, czyli te umieszczone na nawierzchni drogi w postaci linii, strzałek czy napisów - dodaje.

Według prawa o ruchu drogowym kierowca ma nakaz stosowania się do znaków - zarówno pionowych, jak i poziomych. W przypadku niezastosowania się do oznakowań, kierowcy grozi mandat w wysokości 500 zł, 10 punktów karnych, a nawet utrata prawa jazdy.

Często pokonujemy tę samą trasę codziennie, przez co przyzwyczajamy się do otoczenia, do oznaczeń i określonego ruchu drogowego. W takich okolicznościach łatwo o rutynę. Kierowcy zaczynają jeździć na pamięć, uznając, że trasa jest taka, do jakiej zdążyli się przyzwyczaić. Tymczasem organizacja ruchu się zmienia, a wraz z nią zmieniają się oznaczenia, na które kierowca może nie zwrócić uwagi. Powinniśmy jako kierowcy wyrobić w sobie odruch aktywnego wyszukiwania znaków, prawidłowego ich odczytania i zastosowania się do ich treści. Pełne skupienie podczas jazdy pozwoli wychwycić zarówno oznaczenia pionowe, jak i poziome. Jeśli widzimy, że znaki stoją obok siebie bardzo gęsto, zwolnijmy i uważnie przyjrzyjmy się symbolom - radzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

* nik.gov.pl

Komentuj
„Belmondo”, nadal piękny
11 lutego 2015 | 0

dfa3a7518a40d7682487e86757f7614242c55acc

b2a74f93246d2628b8f6e3324c52c090c8844739499a92adc70d1027865fdbe65c7a7fa3259c701e

63faab80e8c3d1344b558bc1d22564b5d1df4138

9b15ecc1e3e9c9f91ec3a58edf408cc3012a14cb

(513-21-25 fot. jola michasiewicz)

Citroën H/HY - samochód dostawczy z nadwoziem typu furgon i bus, produkowany przez koncern Citroën w latach 1947-1981. Miejsce produkcji oczywiście Francja. Ilość, która trafiła na rynek to 473 289 sztuk. Po raz pierwszy zaprezentowany w paryskim salonie w 1947 r. Zgodnie uznany za “kamień milowy w historii pojazdu użytkowego”. A jego tajemnicą ma być - praktyczność. Dane techniczne pojazdu: van, silniki: 1600 cm3, 1900 cm3, 1816 cm3 i masa własna 1310 kg. Pojazd nie miał swojego poprzednika. Powstał tuż po wojnie, na fali ogromnego zapotrzebowania na cywilne, nieduże i zwinne ciężarówki o średnim tonażu. Przedni silnik i napęd na przednie koła to było świetne rozwiązanie. Po, bagatela 34 latach produkcji, zastąpił go model C25.

Właśnie ten pojazd powszechnie wykorzystywali mali producenci żywności: rzeźnicy, piekarze itd., ale też straż pożarna, policja itd. itd. Francuzi nazywali go “Belmondo wśród auto dostawczych”, był tak samo jak jego imiennik nietypowej urody. Powyżej kilka fotek egzemplarza napotkanego na prowansalskiej ulicy. Skromny, ale widoczny. To prawdziwy kawałek historii Francji.

Komentuj
Chyba zbyt mało wiemy o pracy straży miejskich
9 lutego 2015 | 0

76450f2fc94552a6e3b3a1deb4e4352f0bd48c51

Marta Bachórz, kierownik Referatu Profilaktyki Straż Miejska m.st. Warszawy. Pracę w Straży rozpoczęła w 2001 r., po dwóch latach trafiła do Referatu Profilaktyki gdzie początkowo była koordynatorem realizującym zajęcia w placówkach, następnie w kierownictwie Referatu, a od 2010 r. powołana na stanowiska kierownika. Bardzo ceni sobie tę pracę, mam świetny i zaangażowany zespół ludzi, którzy lubią to co robią – ocenia swoich współpracowników.

(513-18 fot. Straż Miejska m.st. Warszawy)

Pytanie redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS: Witam, raz jeszcze bardzo dziękujemy za zaproszenie naszej redakcji na szkolenie pracowników Referatu Profilaktyki, które odbyło się 30 stycznia. Zbyt mało opisujemy działania straży miejskich. Tak więc, przyszedł czas na zmianę. Na początek poprosimy o informację o podstawowych zadaniach i działaniach referatu, którego jest Pani szefową, zadaniach i działaniach w zakresie szeroko pojętego prawa drogowego.

Marta Bachórz, kierownik Referatu Profilaktyki Straży Miejskiej m.st. Warszawy: Straż miejska działa w oparciu o ustawę z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych, która nakłada na tę formację podstawowy katalog zadań. Jednym z nich jest “inicjowanie i uczestnictwo w działaniach mających na celu zapobieganie popełnianiu przestępstw i wykroczeń oraz zjawiskom kryminogennym”.W odniesieniu do dzieci i młodzieży Straż Miejska m.st. Warszawy realizuje to zadanie poprzez działania Referatu Profilaktyki. Koordynatorzy ds. Profilaktyki prowadzą zajęcia informacyjno-edukacyjne skierowane do uczniów, rodziców i nauczycieli oraz organizują działania alternatywne (gry, zabawy, konkursy, festyny), a także inicjują interaktywne formy edukacji w postaci spektakli teatralnych o tematyce dotyczącej bezpieczeństwa dzieci..

Referat Profilaktyki działa przede wszystkim w oparciu o własne autorskie programy, korzystając również z materiałów przygotowanych przez specjalistów z innych dziedzin. Zagadnienia zawarte w ofercie programowej są zróżnicowane, aktualizowane i dopasowane do potrzeb wszystkich typów placówek oświatowych.

Dbanie o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży w ruchu drogowym to jedno z kluczowych zadań Straży Miejskiej m.st. Warszawy, które strażnicy realizują m.in. poprzez edukację uczniów w ramach programów:

“Bezpieczna droga do szkoły” - to program skierowany do uczniów I klas SP, w którym omawiamy zasady bezpiecznego poruszania się pieszego po drodze.

“Rowerowy ruch drogowy” - to program dla uczniów czwartych i piątych klas. To nauka przepisów i zasad bezpiecznego poruszania się rowerem po drodze publicznej a także praktyczne ćwiczenie umiejętności jazdy rowerem. Oferujemy również szkołom pomoc przy organizacji egzaminów praktycznych na kartę rowerową zarówno na terenie szkoły jak i na terenie naszego stacjonarnego miasteczka drogowego na Woli.

Pytanie: A plany na 2015 r.? Proszę także o kilka słów na ten temat.

Odpowiedź: Dysponujemy imponującym terenem oraz infrastrukturą stacjonarnego miasteczka ruchu drogowego przy ul. Sołtyka 8/10. Nasze Miasteczko przygotowuje też najmłodszych do bezpiecznego poruszania się po drogach. Mamy salę multimedialną, z której mogą korzystać i dzieci i dorośli. Prace przy budowie miasteczka zakończono jesienią ubiegłego roku więc planujemy wykorzystać jego potencjał w kolejnych latach tak, aby jak największa liczba dzieci i młodzieży mogła z niego skorzystać. Chcemy, aby z miasteczka mogli również korzystać mieszkańcy w czasie wolnym od pracy lub szkoły, np. w soboty. Wszelkie informacje dotyczące działania miasteczka będą sukcesywnie umieszczane na naszej stronie internetowej.

Pytanie: Działalność profilaktyczna to edukacja i informacja. Czy nie jest zbyt mało tego drugiego elementu? Gdzie adresaci Waszych działań (dzieci, młodzież, rodzice, nauczyciele) znajdują właśnie potrzebne informacje? Jakie podejmujecie działania informacyjne?

Odpowiedź: Każdego roku przygotowujemy ofertę programową skierowana do placówek oświatowych. Proponujemy zajęcia z zakresu szeroko rozumianego bezpieczeństwa dla różnych grup wiekowych. Współpracujemy z warszawskimi szkołami od kilkunastu lat i szkoły zgłaszają zapotrzebowanie na nasze zajęcia według swoich potrzeb. Wszelkie informacje dostępne są na naszej stronie internetowej.Wiele informacji przekazujemy placówkom za pośrednictwem Biura Edukacji oraz Wydziałów Oświaty na poszczególnych dzielnicach, z którymi współpracujemy.

Pytanie: Nasz tygodnik od kilkunastu lat trafia do - już dzisiaj - ponad 16 tysięcy zadeklarowanych odbiorców zainteresowanych prawem drogowym, bezpieczeństwem ruchu drogowego itd. W szerokim zakresie są to instruktorzy, wykładowcy i egzaminatorzy nauki jazdy; pracownicy starostw itd. czy te środowiska podejmują współpracę z Referatem? I jeżeli ona jest, to wystarczająca - Pani zdaniem?

Odpowiedź: Działania pracowników Referatu Profilaktyki z zakresu ruchu drogowego dotyczą przede wszystkim uczniów przygotowujących się do egzaminu na kartę rowerową. W tym właśnie zakresie współpracujemy z instruktorami WORD z ul. Odlewniczej w Warszawie, którego wykładowcy chcą na terenie naszego Miasteczka szkolić nauczycieli wychowania komunikacyjnego. Współpracujemy np. z Tramwajami Warszawskimi Sp. z o.o. uczestnicząc w prowadzonej przez nich kampanii społecznej “Bądźmy razem bezpieczni” mającej na celu propagowanie działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym, zarówno pieszych jak i kierujących. Z każdą instytucją, która realizuje zadania zbieżne z naszymi, chętnie podejmujemy współpracę. Najważniejsze jest to, aby jednoczyć siły i środki w celu poprawy bezpieczeństwa dzieci i młodzieży.

Bardzo dziękujemy za rozmowę. Jolanta Michasiewicz (red. nacz. tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS)

f26c0161f2a884005853c1a6cc7296c9ca37a1a3

cfb0515a32bc8a85824fdc76c4563b1dc5db0a70

(513-19-20 fot. Straż Miejska m.st. Warszawy)

Komentuj
Transportowe priorytety Polski i Unii Europejskiej
20 lutego 2015 | 0

684ed93574b2de080576298ae1dbee646cbe4a82

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju (fragment):

Plany Komisji Europejskiej w zakresie polityki transportowej w 2015 r., rozwój infrastruktury transportowej, zwłaszcza kolejowej, a także bezpieczeństwo drogowe - to najważniejsze tematy rozmów minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak z komisarz UE ds. transportu Violetą Bulc, która 20 lutego br. odwiedziła Polskę.

(...) Komisarz Violeta Bulc przedstawiła również zasadnicze priorytety i wyzwania związane z regulacją europejskiego sektora transportu. Zwróciła uwagę przede wszystkim na wagę procesu postępującej cyfryzacji, oraz konieczności zwiększenia konkurencyjności w odniesieniu do transportu i logistyki. - Chcemy stale podnosić konkurencyjność gospodarki kraju. Nie uda się tego zrobić bez nowoczesnego systemu transportowego, spełniającego wymogi zrównoważonego rozwoju – podkreśliła szefowa resortu.

Komisarz Violeta Bulc spotkała się także z przedstawicielami instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drogach, w tym Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, którzy zaprezentowali założenia długookresowej strategii poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego pn. Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020. Dokument, który został przekazany również Komisji Europejskiej, wskazuje m.in. priorytetowe działania na lata 2014-2015, którymi są przede wszystkim zarządzanie prędkością oraz ochrona pieszych. Minister Maria Wasiak podkreśliła wagę jaką resort infrastruktury i rozwoju przykłada do kwestii bezpieczeństwa ruchu drogowego. Dlatego kompleksowo wdrażane będą ustalenia raportu Banku Światowego, przygotowanego na zlecenie Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju, w odniesieniu nie tylko do jakości samej infrastruktury, ale i egzekwowania przepisów dotyczących bezpieczeństwa ruchu drogowego, oraz niezbędnych działań edukacyjnych. Wymieniono również doświadczenia i dobre praktyki w zakresie poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.

(513-26 fot. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju)

Komentuj
Prawo jazdy nie dla pijanych
20 lutego 2015 | 0

fa5de006aa612f16efaef18ed5ed810ac0c3adc1

 

fe01c7a04107bd2cab193187da237bb84c00ea0f

dca65ba173e7a4454a771dcc02c58a31563f020c

(513-41-43)

Prawdopodobieństwo wypadku u kierowcy, u którego stężenie alkoholu we krwi wynosi 0,8 promila jest aż 2,7 razy większe niż u trzeźwego kierowcy*. Ostatnie propozycje zmian w przepisach, zatwierdzone ostatnio przez Sejm, wprowadzają radykalne zmiany w podejściu do pijanych kierowców. Osoba prowadząca w stanie nietrzeźwym dużo szybciej mogłaby stracić prawo jazdy oraz zapłaciłaby także dużo wyższe kary, sięgające nawet 10 tys. złotych. Aktualnie nad ustawą obraduje Senat, który może jeszcze zgłosić swoje poprawki. O niebezpieczeństwach jazdy pod wpływem alkoholu przypominają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Zaostrzenie przepisów. Propozycje zmian przepisów, zatwierdzone przez Sejm, bardziej radykalnie ustosunkowują się do pijanych kierowców i postulują surowe kary za jazdę pod wpływem alkoholu. Poza zatrzymaniem prawa jazdy, nietrzeźwym kierowcom będą mogły grozić wysokie kary pieniężne i nawiązki na rzecz poszkodowanych. Będą oni zobowiązani wpłacić 5 tys. złotych na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Dla recydywistów ta kwota może wynieść aż 10 tys. złotych. Dodatkowo osobie ponownie skazanej za jazdę po pijanemu grozi dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów, a kierowca, któremu zabrano już wcześniej prawo jazdy, może spędzić w więzieniu nawet dwa lata.Osoba zatrzymana za jazdę pod wpływem alkoholu, po odzyskaniu prawa jazdy będzie musiała zainstalować w swoim samochodzie blokadę alkoholową, tzw. “alcolock”. Jeśli poziom alkoholu w wydychanym powietrzu przekroczy 0,2 promila, kierowca nie będzie mógł uruchomić silnika. Ogromne ryzyko niebezpiecznych sytuacji na drodze, spowodowane prowadzeniem pojazdu pod wpływem alkoholu wymaga radykalnych kroków wobec nietrzeźwych kierowców - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Aktualnie nad ustawą obraduje Senat, który może jeszcze zgłosić swoje poprawki do sejmowej propozycji.

Przekonaj się sam. Jak alkohol działa na ludzkie zmysły i zdolność postrzegania rzeczywistości, można doświadczyć zakładając tzw. alkogogle podczas szkolenia w Szkole Jazdy Renault. Nakładając specjalne okulary, można zobaczyć, jaki efekt na sprawność psychomotoryczną wywołuje stężenie alkoholu we krwi wynoszące 1,5 promila. To ćwiczenie pokazuje trzeźwemu uczestnikowi szkolenia, jak ogromnym utrudnieniem jest prawidłowe kierowanie pojazdem, gdy jest się pod wpływem alkoholu – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Proste zadania, takie jak zaparkowanie samochodu przodem i tyłem oraz pokonanie slalomu okazują się praktycznie niemożliwe do wykonania – dodają trenerzy. Osoby nietrzeźwe mają nie tylko zmniejszoną szybkość reakcji, ale także gorszą koncentrację, zmniejszone pole widzenia, zaburzoną koordynację ruchów oraz dużo trudniej ocenić im szybkość, z jaką się poruszają. Możemy sobie wobec tego wyobrazić, jak duże niebezpieczeństwo na drodze stwarza pijany kierowca.

* krbrd.gov.pl

Komentuj
Zachowanie kierowcy niewspółmierne do kar w taryfikatorach
18 lutego 2015 | 0

Jak informuje komenda Wojewoda policji w Gorzowie Wlkp.: Nic nie robił sobie z wcześniejszych, nieodpowiedzialnych manewrów na drodze 42-letni Wielkopolanin, który już po raz trzeci stracił uprawnienia. Tym razem kierując samochodem ciężarowym z naczepą wyprzedzał kolumnę samochodów. Te jadące z naprzeciwka, aby uniknąć zderzenia, zjeżdżały na pas awaryjny.

Sytuacja miała miejsce 16 lutego nad ranem. Patrolujący odcinek drogi S3 policjanci ruchu drogowego z Zielonej Góry zauważyli jak w stronę Nowej Soli podąża kierujący samochodem ciężarowym z naczepą. Kierowca ten podjął manewr wyprzedzania kolumny poprzedzających go pojazdów, który z odpowiedzialnością miał niewiele wspólnego. Mężczyzna nie ustępował w realizacji swego pomysłu nawet wtedy, kiedy z naprzeciwka nadjeżdżały inne pojazdy. Te, aby uniknąć czołowego zderzenia, zjeżdżały na pas awaryjny. Jednym z nich był policyjny patrol policjantów ruchu drogowego z Zielonej Góry, którzy widząc zachowanie kierowcy, już po kilku chwilach zatrzymali go do kontroli. Kierującym zestawem ciężarowym był 42-letni mieszkaniec województwa wielkopolskiego. Jak się okazało, mężczyzna już wcześniej dwukrotnie tracił uprawnienia za przewinienia na drodze. Zachowanie mężczyzny dziwi tym bardziej, że jest on zawodowym kierowcą. Policjanci odstąpili od mandatu karnego i sporządzili wniosek o ukaranie do sądu. Tam 42-latek będzie musiał odpowiedzieć za stworzenie niebezpieczeństwa na drodze. Mundurowi zatrzymali mężczyźnie także prawo jazdy.

Tylko od kwietnia ubiegłego roku do końca grudnia policjanci w ponad pół tysiąca przypadkach odstępowali od mandatów karnych uznając, że zachowanie kierowców było niewspółmierne do kar w taryfikatorach, kierując sprawy do sądów. W blisko 300 przypadkach oceniając zachowanie kierowców, zabierali im dokument uprawniający do kierowania. Patrząc na sposób jazdy niektórych kierowców oraz analizując zagrożenia, które generują na drogach, okazuje się to słusznym rozwiązaniem.

Komentuj
Jeszcze jedna filia ośrodka egzaminowania
17 lutego 2015 | 0

f1576e8e6d7fcde25543baee2dd438225c4aa6ce

(512-11)

W całym kraju powstało wiele filii ośrodków egzaminowania. Tym razem WORD w Poznaniu zapowiada egzaminy w nowym miejscu. Są ośrodki, które zawiesiły działalność swoich nowych miejsc - brakuje kandydatów na kierowców. Poznański ośrodek uzasadnia swoją decyzję faktem, iż od przyszłego roku WORD-y będą nie tylko egzaminować kursantów, ale też szkolić kierowców. Dlatego poznański WORD otworzy filię niedaleko ul. Dąbrowskiego.

Młodzi kierowcy w Polsce powodują dużo więcej śmiertelnych wypadków niż ich koledzy na zachodzie Europy - mówi Paweł Guzik, p.o. dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Poznaniu. Dlatego od przyszłego roku każda osoba, która zda egzamin na prawo jazdy, będzie musiała kilka miesięcy później odbyć dodatkowe szkolenie z bezpieczeństwa jazdy. Na trzygodzinnym kursie będzie trochę teorii, ale też praktyczna nauka pokonywania ostrych zakrętów, poprawy zachowania podczas awaryjnego hamowania czy panowania nad autem w czasie poślizgu. Do tego potrzebny jest plac manewrowy. - O wielkości minimum 8-10 hektarów, których obok siedziby przy ul. Wilczak nam brakuje. Dlatego od wojska kupiliśmy teren przy ul. 5 Stycznia i Lotniczej, gdzie w 2016 r. otworzymy ośrodek doskonalenia techniki jazdy - tłumaczy Guzik. Dyrektor zaznacza, że co prawda filia WORD znajdzie się na Woli, ale egzaminy nadal przeprowadzane będą w okolicy siedziby ośrodka, czyli przede wszystkim na Winogradach i Piątkowie. Dyrektor przyznaje, że wkrótce sporządzona zostanie szczegółowa analiza, która odpowie, czy na Woli można w ogóle przeprowadzać egzaminy na prawo jazdy.

Komentuj
Niebezpieczny brud
16 lutego 2015 | 0

W okresie zimowym, z powodu topniejącego śniegu, na drogach często zbiera się błoto i sól, co skutkuje koniecznością częstych wizyt kierowców na myjni. Niestety nie wszyscy zdają sobie sprawę z ryzyka jakie niosą za sobą brudne lampy czy niedomyte szyby. Aż 9 na 10 kierowców jeździ z zabrudzonymi światłami*, ryzykując takimi niebezpiecznymi sytuacjami jak zderzenie czołowe czy potrącenie pieszego. Tacy kierowcy mogą być ukarani mandatem w wysokości nawet 500 złotych.

Kwestia bezpieczeństwa. Zabrudzone światła i szyby powodują ograniczoną widoczność. W warunkach zimowych, kiedy wymieszany z solą, topniejący śnieg osadza się na szybach i światłach samochodu, widoczność zmniejsza się z każdym przejechanym metrem. Przejeżdżając 200 metrów po posypanej solą drodze, efektywność naszych świateł może zmaleć nawet o 60%, a widoczność będzie ograniczona o 15-20%**. Ważne, by dbać o czystość swojego samochodu przede wszystkim dla bezpieczeństwa swojego i innych uczestników ruchu. Sprawdzajmy regularnie, czy na lampach nie osadził się brud. Będąc na stacji benzynowej, możemy wykorzystać chwilę, gdy tankujemy paliwo i przemyć brudne lampy i szyby - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Czystość pomaga. Samochód utrzymany w czystości to nie tylko dobra widoczność dla jego kierowcy. Także inni uczestnicy ruchu, dzięki temu, że nasze reflektory świecą jasnym, pełnym światłem, widzą nasz pojazd z dużo większej odległości niż wówczas, gdy osad czy brud zalega na lampach. Poprawnie działające światła sprawiają, że jesteśmy widoczni z dużej odległości nawet w słoneczne dni - mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. Utrzymując czystość lamp i szyb w większym stopniu możemy uniknąć zbyt późnych reakcji na drodze i tak poważnych sytuacji jak zderzenie czołowe czy potrącenie pieszego. W trudnych warunkach pogodowych i z ograniczoną widocznością, kierowca ma szansę zauważyć kogoś na drodze z odległości nie większej niż 15-20 metrów. W takiej sytuacji zazwyczaj nie ma wystarczająco czasu nawet na rozpoczęcie hamowania. Dlatego tak ważne jest, aby szyby i reflektory pozostawały stale czyste.

Kosztowne skutki niemycia. Kiedy policjant zobaczy, że kierowca ma ograniczoną widoczność z powodu brudnych szyb czy lamp, może zatrzymać taki pojazd, skierować wprost do myjni i dodatkowo sprawdzić stan płynu do spryskiwaczy oraz skontrolować efektywność pracy wycieraczek. Kierowca powinien mieć dobrą widoczność przede wszystkim przez przednią i tylną szybę (jeśli ją posiada) oraz utrzymywać w czystości reflektory, bowiem one także są niezbędnym elementem prawidłowej widoczności. Brudne szyby, reflektory czy nieczytelna tablica rejestracyjna mogą skutkować mandatem w wysokości nawet 500 zł.

* streetdirectory.com

** segurancagora.com

Komentuj
GOSTYNIN: Wdrożenie polityki eco-drivingu w 300 szkołach jazdy (14.2.2015)
14 lutego 2015 | 0

fae507b5a21da5ab2d3449f0fb91aa7adc2f076b

c0380b165e235a86dad317e13d05de638ca57de4

9c80408bfa9d63b157d3d9bf2b1b655e735adc04

03246d3aeeec794ca467f2a90eda0bc1b2de4026

a083db52b2687f56bee0200e33dc8bef387d71f3

a6a75e51ab55953b3e3ec5bfa70a7fabef3b3a29

c6270fa45f235f1455ee645bf62ace15d54da6a7

1f44310f68dcc8c70be2f9ea2f159fb9d78f4a98

(513-60-67 fot. Grupa IMAGE)

W Gostyninie w Szkole przy ul. J. Gozdowskiego 2 odbyły się szkolenia realizowane w ramach ogólnopolskiego projektu pod wspólną nazwą: “Wdrożenie polityki eco-drivingu w 300 szkołach jazdy”. Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego KAPITAŁ LUDZKI. Dla uczestników szkolenie bezpłatne. Certyfikaty odbycia szkolenia jego uczestnikom wręczył starosta powiatu gostynińskiego Tomasz Matuszewski.

Komentuj
SIERADZ: Wdrożenie polityki eco-drivingu w 300 szkołach jazdy (13.2.2015)
13 lutego 2015 | 2

ee1f598bd56192625e09611a2d002dea71da1533

c4d24bb0fa31d5b087e07bc61d9c3969f674183e

2ef15d46017275cca9ae4749ad6de6d4186ff321

0398eaf4c6fc463c48037454de2e614945f550ef

e95d318bf171bb78e83a7e282a089caa0f7cf1bc

5dcbb75096edcd730469e1b03eb76eea8485c7a0

54460d110f4944f3f1d9861f0209fbb3dbc57fbe

(513-53-59 fot. Grupa IMAGE)

W Sieradzu przy ul. Jagiellońskiej 2 odbyły się szkolenia realizowane w ramach ogólnopolskiego projektu pod wspólną nazwą: “Wdrożenie polityki eco-drivingu w 300 szkołach jazdy”. Wykłady prowadzili m.inn.: Maciej Wroński, prawnik oraz Grzegorz Matuszewski, egzaminator. Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego KAPITAŁ LUDZKI. Dla uczestników szkolenie bezpłatne.

Komentuj
Prawo jazdy miał od miesiąca. Spowodował wypadek po pijanemu
13 lutego 2015 | 0

 

43fc4769b593ea9bd0fbb90d7c329266ebe194a2

(513-8 fot. policja.pl)

 

Jak podaje Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie: Za spowodowanie wypadku pod wpływem alkoholu odpowie 18-letni mieszkaniec gminy Modliborzyce. Mężczyzna kierując renaultem nie dostosował prędkości do warunków na drodze w wyniku czego auto dachowało. Jeden z pasażerów z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala. Kierowca w organizmie miał ponad 1,5 promila alkoholu. Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek za kierownicą!

Do wypadku doszło w nocy w miejscowości Andrzejów. Kierujący renaultem 18-letni mieszkaniec gminy Modliborzyce, nie dostosował prędkości do warunków na drodze, auto dachowało. Przewoził trzech pasażerów jeden z nich z obrażeniami trafił do szpitala. Kierującemu oraz dwóm pasażerom nic się nie stało. Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu w organizmie pokazało, że kierowca renaulta był nietrzeźwy. Miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Policjanci zatrzymali 18-latkowi uprawnienia do kierowania, a posiadał je zaledwie miesiąc. On sam zaś, trafił do policyjnego aresztu. Dziś po wytrzeźwieniu zostanie przesłuchany. Wkrótce mężczyzna za swój czyn odpowie przed sądem.

Policjanci po raz kolejny apelują o trzeźwość za kierownicą i przypominają, że pijani kierowcy to śmiertelne zagrożenie na drogach! W sposób szczególny apelujemy też do osób, które widzą, gdy za kierownicę wsiada osoba nietrzeźwa. Dzięki zdecydowanej reakcji niejednokrotnie możemy uchronić ludzkie życie i zdrowie.

Komentuj
Szkolili kierowców i opiekunów przewożonych gimbusami dzieci
13 lutego 2015 | 0

 

e7f8c4b28312aa66b359bcd8acdd9e53c0389816

d78f1e02fdc34b09f6dcda5194b1ad299d9123ec

608dde4dc3e71e02811ba201134ea57970842cc9

(513-15-17 fot. PORD w Gdańsku)

 

Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku, wzorem lat ubiegłych, zorganizował przy współpracy z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku:

- 1-dniowe bezpłatne szkolenie dla kierowców autobusów przewożących dzieci i młodzież do szkół;

- 1-dniowe bezpłatne szkolenie dla opiekunów dzieci przewożonych do szkół.

Przyjęto, że najbardziej odpowiednim terminem szkoleń będą ferie zimowe, tj. 2.2.2015 r. - 13.2.2015 r.

Skompletowano wszystkie adresy starostw powiatowych, urzędów miast i gmin województwa pomorskiego i rozesłano drogą elektroniczną zaproszenia do zgłaszania kierowców i opiekunów na szkolenia. Aby maksymalnie ułatwić dojazd osobom szkolonym, wytypowano 5 miejsc, w których te szkolenia mogłyby się odbyć: 9.2.2015 - PORD w Gdańsku; 10.2.2015 - Kwidzyn; 11. 2.2015 - Pelplin; 12.2.2015 - Kościerzyna oraz 1302.2015 - Malbork. Wykłady były prowadzone przez funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku, nauczyciela dyplomowanego oraz ratownika medycznego z Harcerskiej Grupy Ratownictwa Medycznego “Alfa”.

Szkolenie dla kierowców obejmowało następujące tematy: podstawy prawne regulujące kompetencje osób uprawnionych do kierowania ruchem drogowym; podstawowe pojęcia z zakresu ruchu drogowego; potencjalne zagrożenia podczas realizacji zadań związanych z podawaniem sygnałów uczestnikom ruchu drogowego; zadania i zakres kompetencji oraz możliwości szkolenia osób kierujących autobusem przeznaczonym do przewozu dzieci do szkoły; możliwości reakcji na nieprzepisowe zachowanie się uczestników ruchu drogowego; zasady odpowiedzialności osoby kierującej autobusem przeznaczonym do przewozu dzieci do szkoły.

Szkolenie dla opiekunów obejmowało następujące tematy: podstawy prawne i warunki organizacji przewozów; wybrane przepisy prawa o ruchu drogowym; aspekt pedagogiczny pracy opiekuna-wychowawcy; ratownictwo i pierwszą pomoc przedlekarską.

W szkoleniach łącznie wzięło udział 436 osób, w tym: 180 kierowców przewożących dzieci, 256 opiekunów.

Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku wspólnie z Komendą Wojewódzką Policji w Gdańsku wydał zarówno kierowcom jak i opiekunom zaświadczenia o ukończeniu szkolenia instruktażowego.

Komentuj
Monitoring przejazdu na czerwonym świetle
12 lutego 2015 | 0

5acff8e61eedf605c4ba50ac25c720ea57cbbb4f741b1b3e765e7e7a0aa58d75dcbe91ef94875078

(513-5-6 fot. MIR)

Urządzenia służące do rejestracji naruszenia przepisów ruchu drogowego, polegających na niestosowaniu się do sygnalizacji świetlnej, pojawią się wkrótce na 20 skrzyżowaniach w różnych miejscach kraju. Ich montaż już się rozpoczął - informuje Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.

Przejazd na czerwonym świetle jest jedną z najczęstszych przyczyn wypadków drogowych w Polsce. Dlatego w ramach centralnego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym 20 skrzyżowań będzie monitorowanych pod tym kątem. Ośrodki badawcze, zajmujące się kwestiami bezpieczeństwa ruchu drogowego: Politechnika Gdańska oraz Politechnika Krakowska, pomogą w wyborze najbardziej niebezpiecznych miejsc, w których zostaną zamontowane urządzenia. Pierwsze skrzyżowanie, na którym je zainstalowano, znajduje się w Polkowicach w woj. dolnośląskim.

Łącznie na sieć multiwizyjną złoży się ponad 200 kamer HD, zintegrowanych z Centralnym Systemem Przetwarzania CANARD. Instalacja na każdym ze skrzyżowań będzie złożona z kamer poglądowych, monitorujących wjazdy na skrzyżowanie oraz kamer prowadzących identyfikację typów pojazdów oraz ich numerów rejestracyjnych. Dodatkowym elementem będzie komponent sterujący, odpowiedzialny za przekazywanie zgromadzonych danych do CANARD.

Wartość inwestycji realizowanej przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego to ok. 7 mln zł. Jest ona współfinansowana ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko.

Komentuj
Żółte to nie zielone
11 lutego 2015 | 2

Co robią kierowcy, gdy zbliżają się do skrzyżowania, a światło zmienia się na żółte? Jedni w pośpiechu dociskają pedał gazu, by przejechać zanim zapali się czerwone, inni w takiej sytuacji zatrzymują się przed skrzyżowaniem. Tymczasem, na żółtym świetle można przejechać tylko w przypadku, gdy samochód znajduje się tak blisko sygnalizatora, że kierowca nie może zatrzymać się bez gwałtownego hamowania.

Dylemat kierowcy. Według przepisów o ruchu drogowym, jeśli sygnalizator pokazuje żółte światło, kierowca musi zatrzymać się jeszcze przed sygnalizatorem. W praktyce, bez względu na to, jaki mamy staż za kierownicą, kiedy zapala się żółte światło, zawsze stoimy przed stresującą decyzją czy zatrzymać się czy przejechać przez skrzyżowanie. Odpowiedź zależy w głównej mierze od tego, jak daleko od sygnalizacji świetlnej się znajdujemy w momencie zapalenia się żółtego światła, jakie warunki atmosferyczne panują na drodze oraz jak szybkimi reakcjami się wykażemy, co jest kluczowe zwłaszcza, kiedy za kierownicą siedzi osoba starsza. Niektórzy eksperci twierdzą nawet, że kierowcy, w zależności od warunków na drodze, swojego stanu zdrowia i charakteru jazdy, potrzebują różnego czasu zapalania się żółtego światła*.

Odpowiednia reakcja na żółte. Gdy widzimy żółte światło na sygnalizatorze, pamiętajmy, że oznacza ono zakaz wjazdu na skrzyżowanie. Nie traktujmy go jako przedłużenia światła zielonego. Wystarczy bowiem jedna zła decyzja, złe oszacowanie czasu i możemy stworzyć duże niebezpieczeństwo na drodze - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. Wjeżdżanie za sygnalizator, kiedy jest to zabronione, jest wykroczeniem, za które grozi kierowcy jeden z najwyższych mandatów, w wysokości nawet 500 zł, oraz 6 punktów karnych.

Wyjątek od reguły. Są jednak sytuacje, w których dużo większe zagrożenie może przynieść próba zatrzymania się przed sygnalizacją. Dlatego prawo dopuszcza przejazd na żółtym świetle wówczas, gdy samochód znajduje się tak blisko sygnalizatora, że kierowca nie może zatrzymać się bez gwałtownego hamowania. Taka sytuacja zachodzi tylko wtedy, gdy żółte światło włącza się na krótko przed dojechaniem do sygnalizatora lub kiedy warunki pogodowe są ciężkie, co wydłuża drogę hamowania i wówczas wyhamowanie przed sygnalizatorem może być utrudnione - mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault. W innym wypadku należy się bezwzględnie zatrzymać - dodają. Pamiętajmy, że śliska jezdnia i trudne warunki atmosferyczne potrafią sprawić, że reakcje kierowców będą o 15% wolniejsze niż w przypadku, gdy jazda odbywa się w dobrych warunkach**.

Skutki złych decyzji. Szczególnie niebezpieczne są sytuacje, kiedy kierowca, który zgodnie z przepisami zatrzyma się przed sygnalizatorem ma za sobą kierowcę, który lekceważy sygnał świetlny i próbuje przejechać. Wówczas może skończyć się to stłuczką i wjechaniem w tył auta, które bezpiecznie się zatrzymało. Dodatkowo próba przejechania na żółtym świetle może być ryzykowna także dla pieszych, ponieważ kiedy kierowca nie zatrzymuje się, dojeżdżając do sygnalizatora z żółtym światłem, najprawdopodobniej przejeżdża już wówczas, gdy pali się światło czerwone. W tym czasie na pasach mogą pojawić się przechodnie albo samochody jadące w innym kierunku. Ryzyko stłuczki czy potrącenia jest wówczas duże. Zachowajmy więc w takich sytuacjach rozsądek i dostosujmy prędkość do warunków, wtedy jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że widząc żółte światło bez problemu zatrzymamy się przed skrzyżowaniem.

* thecarconnection.com

** newswise.com

***

Szkoła Jazdy Renault to pierwsza markowa szkoła doskonalenia techniki jazdy Renault na świecie. Szkoła działa na terenie lotniska Warszawa-Bemowo. W ofercie szkoły znajdują się kursy dla klientów indywidualnych i flotowych, program dla kierowców samochodów dostawczych, jazda defensywna, czyli szkolenie z techniki bezpiecznej jazdy w realnym ruchu drogowym, kompletne audyty flot samochodowych, kurs ekojazdy, wykłady z psychologii i bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz szkolenia z zakresu pierwszej pomocy. Szkoła dysponuje 50 000 m2 powierzchni do ćwiczeń, w tym płytą poślizgową o długości 120 m oraz kręgiem poślizgowym o średnicy 60 m, a także płytami betonowymi do jazdy na trolejach i torem do jazdy terenowej.

Szkoła Jazdy Renault jest członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego i Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.

Komentuj
Szkolenia kandydatów na kierowców i spadające ceny
11 lutego 2015 | 0

bcc59507b19636917f0e38b3be98a013a5586516

(513-35)

Redakcja “Dziennika Bałtyckiego” analizuje ceny szkoleń kandydatów na kierowców. Dowiadujemy się, iż na Pomorzu kurs może kosztować już pomiędzy 900-950 pln. W dalszej części swojej analizy stawia pytanie o sztuczne zaniżanie opłat? Odpowiada na nie w sposób następujący: spadek cen to skutek ostrej konkurencji wśród szkół jazdy i nowych przepisów. Od stycznia bowiem kursanci nie muszą przechodzić w ośrodkach szkolenia kierowców kursu teoretycznego. I tu jakoby pojawia się możliwość działań konkurencyjnych, o czym czytamy dalej: część pomorskich szkół jazdy zwietrzyła dobry interes i chce przyciągnąć większą liczbę kursantów. Na kurs bez teorii można się zapisać za ok. 200 zł mniej niż do tej pory - mówi nam jeden z instruktorów. - W przypadku niektórych ośrodków szkolenia cena bez teorii ustalana jest indywidualnie. Kurs można odbyć już za 950 zł, a nawet 900 zł. I tu pojawia się często zgłaszana wątpliwość o możliwość przeprowadzenia rzetelnego szkolenia za tę cenę. I czy te ceny nie są zaniżane sztucznie przez szkoły, które chcą zaszkodzić konkurencji. - Taka stawka za kurs jest zwyczajnie nieopłacalna. Optymalnie wynosi ona 1200-1300 zł. Na nowych przepisach ośrodki szkolenia kierowców mogą zaoszczędzić grosze, ale na pewno nie zrezygnują w całości z prowadzenia zajęć teoretycznych z wykładowcami. Niższa w ostatnim czasie cena paliwa również nie ma kluczowego wpływu na cenę kursu. Ośrodki proponujące stawki poniżej 1000 złotych muszą na czymś oszczędzać. Najczęściej tym elementem jest niestety po prostu okrojenie programu szkolenia - tłumaczy Roman Stencel, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców.

Komentuj