2 czerwca 2015 |
0
Dr inż. Sławomir Gołębiowski,
w latach 1961-2005związany z Instytutem Transportu Samochodowego, wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych; rzeczoznawca Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. Kilka kadencji przewodniczył Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PZM-otu; w latach 1949-1983 nauczyciel akademicki w Politechnice Warszawskiej (kierunek samochodowy). Autor wielu publikacji
(518-26 fot. autora)
Już wiemy, że znacznie podwyższone zostały “mandatowe” kwoty za niektóre wykroczenia, związane z poruszaniem się po drogach (celowo użyłem określenia “poruszanie się po drogach” zamiast rutynowego “ruch drogowy”, bowiem mandat za np. nieuprawnione zajęcie miejsca, oznaczonego tzw. kopertą trudno uznać za wynikłe w ruchu drogowym). Argumentuje się - jak zwykle - że te wyższe kwoty mandatów korzystnie wpłyną na bezpieczeństwo ruchu drogowego, gdyż użytkownicy dróg nie chcąc płacić odczuwalnych (bo wysokich) sum “mandatowych”, będą unikali sytuacji, w których mogłoby im to grozić, a więc nie będą popełniali odpowiednich wykroczeń. Zatem mniej będzie wypadków i wzrośnie bezpieczeństwo na naszych drogach.
Nie dotykając nowych, podwyższonych znacznie, kwot “mandatowych”, warto się najpierw zastanowić czy wyższe kary mogą spełniać - w interesującej nas dziedzinie - rolę oddziaływań profilaktycznych. Jeśli się uwzględni odpowiednie doświadczenia oraz analizy teoretyczne, dotyczące np. tzw. przestępstw pospolitych, to należy stwierdzić, że te podwyższone kwoty “mandatowe” za wykroczenia drogowe mogą tylko w pewnej mierze oddziaływać zapobiegawczo (profilaktycznie) na wypadki drogowe, bowiem najistotniejsze w takim oddziaływaniu są: szybkość i nieuchronność karania, a nadto sprawiedliwość kary. Co do szybkości i nieuchronności karania wiadomo jaka jest rzeczywistość: od wymierzenia mandatu do zapłacenia mija niekiedy wiele miesięcy, a nieuchronność kary zależy od znalezienia się w danym miejscu i czasie właściwego policjanta, względnie od zagapienia się kierującego pojazdem w bliskości radaru i stosownego niezredukowania prędkości jazdy (jeżdżący po naszych ulicach i drogach wiedzą, że w dostatecznej odległości przed radarem większość naszych “drajwerów” przekracza dopuszczalną prędkość, ale zbliżając się do tego urządzenia i gwałtownie hamując stają się poprawnymi kierującymi). Jeśli zaś idzie o sprawiedliwość kary przy nowych kwotach “mandatowych” wydaje się - w pierwszym przybliżeniu - że zbyt wysoko “wyceniono” nieuprawnione zajęcie “koperty” dla osoby niepełnosprawnej (500 pln to przy przeciętnych polskich zarobkach jest sumą dużą), a także 100 pln dla pieszego za brak światełka odblaskowego jest kwotą zbyt dużą, szczególnie, że może to być osoba młodociana. Warto też wiedzieć, że niezmiernie ważne jest, by kara była słuszna, stosowna do przewinienia i społecznie akceptowana. O tym, czy tak jest w odniesieniu do nowych kwot “mandatowych”, może świadczyć dowcip, jaki od paru tygodni krąży po kraju (przytaczam go bez podania autora, bo nic o nim nie wiem):“policjant ze Służby Ruchu zatrzymuje samochód, grzecznie się przedstawia, prosi kierowcę o niezbędne dokumenty, sprawdza je przez chwilę, a następnie mówi do kierowcy: wymierzam Panu mandat w wysokości 400-tu złotych i czy wie Pan dlaczego? Tak wiem - odpowiada kierowca - bo budżet nie ma pieniędzy!“
Sądzę, że znacznie skuteczniejsze - a także lepiej społecznie przyjęte - byłoby wprowadzenie zasady podwyższania kosztu obowiązującego ubezpieczenia komunikacyjnego oraz AC dla kierowcy-sprawcy wypadku (właściciela pojazdu) ponad nominalną kwotę, stopniowo ją zwiększając za kolejne wypadki, aż do choćby 500 jej procent oraz znaczne obniżanie kosztu tych ubezpieczeń dla “bezwypadkowiczów” o więcej niż obecnie spotykane 70 %, do np. 10% kwoty nominalnej za 10 lat “bezwypadkowej” jazdy. Oczywiście wiem, ze tzw. ubezpieczyciele uznają zasadę, że każdy z rodzajów ubezpieczeń powinien mieć saldo dodatnie, ale ta zasada jedynie dla nich jest wygodna, bowiem pozwala na merytoryczne uzasadnianie kolejnych podwyżek stawek ubezpieczeniowych. Jednak rozsądek wskazuje, że przecież istotny jest w gruncie rzeczy zysk, jaki osiąga cała jednostka, a nie odrębnie każda z jej części - i tak się właśnie dzieje w przypadku klęsk żywiołowych (powódź, trzęsienie ziemi itp.), czy też wielkich katastrof. Władze państwowe mogłyby - dla dobra sprawy - wymóc stosowne zmiany w działaniach instytucji ubezpieczeniowych zamiast wydawać znaczne pieniądze na radary i cały system administracyjnego postępowania z nimi związany (nie znaczy to, że w niektórych przypadkach radary nie są potrzebne). A jeśli już mowa o ubezpieczeniach komunikacyjnych, to zastanawiające jest niewystawianie faktur ubezpieczycielom przez szpitale za miliardowe w sumie kwoty, wydawane na leczenie i rehabilitacje ofiar wypadków drogowych z funduszy, zbieranych od nas wszystkich na ochronę i przywracanie nam zdrowia. Równocześnie z tychże ubezpieczeń komunikacyjnych wypłacane są odszkodowania ofiarom wypadków drogowych. Zaiste taka niekonsekwencja jest zadziwiająca, szczególnie przy braku pieniędzy choćby na leczenie ofiar chorób onkologicznych.
Z kolei jeśli idzie o wyżej wymienioną nieuchronność karania za przewinienia wobec przepisów ruchu drogowego konieczne jest, by na ulicach i drogach byli stale obecni w tym ruchu policjanci Służby Ruchu. Wiadomo przecież, że obecność samochodu policyjnego - oznakowanego i dzięki temu widocznego oraz rozpoznawalnego - znakomicie dyscyplinuje kierujących pojazdami i także pieszych. Także wpływa dodatnio na ogólne bezpieczeństwo obywateli. To są sprawy oczywiste i znane od lat, a pieniądze na opłacanie funkcjonariuszy policji, samochody i paliwo dla nich powinny się znaleźć z tych, wydawanych mniej rozważnie. Co do szybkości karania pozostaje zagadnienie pobierania kwot mandatowych bezpośrednio przez policjanta (a z tym związany jest problem zapobiegania ewentualnej korupcji, co można dobrze i bezkonfliktowo rozwiązać na kilka sposobów), bądź też znaczne usprawnienie postępowania administracyjnego i sądowego (też jest rozwiązywalne).
Komentuj →
23 maja 2015 |
2

(518-20)
Po ukończeniu 14. lat i zdaniu stosownego egzaminu kierowca może prowadzić czterokołowiec lekki czyli mały samochód (lub potocznie nazywany mikrosamochód), który rozpędza się do 45 km/godz. I tu jest problem, najczęściej ośrodki egzaminowania nie posiadają takiego pojazdu, więc kandydaci na kierowców zdają egzamin państwowy na kat. AM na... skuterach lub motorowerach. I jeszcze problem w WORD-ach nie chcą egzaminować w tej kategorii, ponieważ np. szerokość rozstawienia pachołków jest regulowana odrębnymi przepisami i dla czterokołowca musieliby rozsuwać pachołki. Ustawa obowiązuje od ponad 2 lat, a przepisów nikt nadal nie dostosowuje do realiów. Tu apelują importerzy czterokołowców lekkich - tracimy klientów. Podejmują nawet próby rozwiązania problemu i w cenie mikrosamochodu umieszczają 5 godzin jazdy na czterokołowcu np. Minicar Polska. A szkolenia? Jak wiele ośrodków podejmuje te szkolenia? Ile z nich ma właściwy pojazd? Czy prowadząc zajęcia z zasad ruchu drogowego mówią o niebezpieczeństwie na drodze jakie może spowodować pojazd jadący z maksymalną prędkością 45 km/godz.? A rodzice, czy mówią swoim dzieciom o zagrożeniach płynących z nierozsądnej jazdy samochodem?
Czekamy na wypowiedzi szkoleniowców w zakresie kat. AM. Piszcie: tygodnik@prawodrogowe.pl
Komentuj →
21 maja 2015 |
0
Resort transportu odpowiedział na interpelację nr 32394 w sprawie niepotrzebnego wymogu potrójnych badań lekarskich i psychologicznych dla instruktorów prawa jazdy, instruktorów techniki jazdy i egzaminatorów, którą zgłosiła posłanka Barbara Babula. Odpowiedzi udzielił Zbigniew Rynasiewicz, sekretarz stanu w MIR. Pytanie dotyczyło terminu wprowadzenia ewentualnej poprawki do ustawy o kierujących pojazdami znoszącej konieczność dublowania, a nawet potrajania czynności badania lekarskiego i psychologicznego przez osoby będące jednocześnie instruktormi prawa jazdy, instruktorami techniki jazdy i egzaminatorami. I tak resort - po konsultacji z ministrem zdrowia, który wskazał, że zakres badań dla wymienionych trzech zawodów jest taki sam – zapowiedział że przy najbliższej nowelizacji ustawy w przedmiotowym zakresie podejmie starania w kierunku zmiany przepisów w taki sposób, żeby wprowadzić możliwość zastępowania wydanych orzeczeń.
Interpelacja nr 32394
do ministra infrastruktury i rozwoju
w sprawie niepotrzebnego wymogu potrójnych badań lekarskich i psychologicznych dla instruktorów prawa jazdy, instruktorów techniki jazdy i egzaminatorów
Ustawa o kierujących pojazdami z 5 stycznia 2011 r. (Dz. U. nr 30 poz. 151 z późn. zmianami), w art. 33 i 34 określa wymóg posiadania przez instruktora prawa jazdy zaświadczenia o pozytywnym wyniku badania lekarskiego i psychologicznego. Orzeczenie lekarskie o istnieniu lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania czynności instruktora oraz orzeczenie psychologiczne o istnieniu lub braku przeciwwskazań psychologicznych do wykonywania czynności instruktora wydane w tym trybie ważne jest przez okres 5 lat (dla osób poniżej 60 roku życia). Ta sama ustawa, na mocy przepisu zapisanego w art. 60 odsyłającego do art.34, określa wymóg posiadania wymienionych zaświadczeń przez egzaminatorów. Podobnie na mocy art.177 ust. 3 wymienionej ustawy te same zaświadczenia wymagane są od instruktora techniki jazdy.
W praktyce, wiele osób posiada lub będzie posiadało w najbliższym czasie równocześnie uprawnienia instruktora prawa jazdy, instruktora techniki jazdy oraz egzaminatora. Ustawa nie pozwala jednak na uznanie, że posiadanie ważnego (przez 5 lat) zaświadczenia o braku przeciwskazań zdrowotnych i psychologicznych z tytułu jednego z wymienionych uprawnień, zwalnia z konieczności dokonania kolejnych badań lekarskich i psychologicznych w przypadku ubiegania się o inne uprawnienie. Podobnie sytuacja powstaje po upływie ważności każdego z posiadanych zaświadczeń z osobna. Powstaje absurd biurokratyczny, który zmusza instruktora prawa jazdy, instruktora techniki jazdy i egzaminatora do trzykrotnego poddawania się zarówno badaniu lekarskiemu, jak i psychologicznemu, choć wymogi ustawowe są dla wszystkich tych uprawnień identyczne. To oczywista, niepotrzebna strata czasu, a także koszt.
Proszę zatem Pana Ministra o odpowiedź na następujące pytanie:
Czy i ewentualnie kiedy Ministerstwo zamierza wprowadzić poprawkę do ustawy o kierujących pojazdami znoszącą konieczność dublowania, a nawet potrajania czynności badania lekarskiego i psychologicznego przez osoby będące jednocześnie instruktorami prawa jazdy, instruktorami techniki jazdy i egzaminatorami, posiadające ważne orzeczenie o braku przeciwskazań zdrowotnych i psychologicznych z tytułu innego uprawnienia instruktora/egzaminatora z tej samej ustawy?
Odpowiedź na interpelację nr 32394
w sprawie niepotrzebnego wymogu potrójnych badań lekarskich i psychologicznych dla instruktorów prawa jazdy, instruktorów techniki jazdy i egzaminatorów
Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Zbigniew Rynasiewicz
Warszawa, 18-05-2015
Szanowny Panie Marszałku,
w odpowiedzi na interpelację nr 32394 poseł Barbary Bubuli w sprawie niepotrzebnego wymogu potrójnych badań lekarskich i psychologicznych dla instruktorów prawa jazdy, instruktorów techniki jazdy i egzaminatorów, przekazanej pismem z dnia 24 kwietnia 2015 r., uprzejmie informuję, co następuje.
Zgodnie z art. 33 ust. 1 pkt 4 i 5 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2015 r. poz. 155), zwanej dalej “ustawą”, instruktorem jest osoba, która m. in. posiada ważne orzeczenie lekarskie i psychologiczne o braku przeciwwskazań odpowiednio zdrowotnych i psychologicznych do wykonywania czynności instruktora. Analogiczne przepisy dotyczą egzaminatora i instruktora techniki jazdy (odpowiednio art. 58 ust. 1 pkt 4 i 5 oraz art. 117 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy).
Stosowanie do art. 34 ust. 1 ustawy, orzeczenie lekarskie o istnieniu lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania czynności instruktora wydaje, po przeprowadzeniu badania lekarskiego, uprawniony lekarz posiadający prawo do wykonywania badań profilaktycznych, o których mowa w przepisach ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy oraz posiadający uprawnienia do przeprowadzania badań lekarskich w celu ustalenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami.
W świetle art. 34 ust. 4 ustawy orzeczenie psychologiczne o istnieniu lub braku przeciwwskazań psychologicznych do wykonywania czynności instruktora wydaje uprawniony psycholog, o którym mowa w art. 84 ust. 1 ustawy, po przeprowadzeniu badania psychologicznego.
Należy wskazać, że do egzaminatora i instruktora techniki jazdy stosuje się odpowiednio przepisy art. 34 ustawy (art. 60 oraz art. 117 ust. 4 ustawy).
W związku z docierającymi do resortu informacjami o potrzebie wzajemnego zastępowania orzeczeń stwierdzających brak przeciwwskazań do wykonywania czynności instruktora, egzaminatora i instruktora techniki jazdy przy uzyskiwaniu uprawnień instruktora, egzaminatora i instruktora techniki jazdy, mając na względzie ewentualne medyczne przeciwwskazania do zastępowania orzeczeń do wykonywania ww. zawodów, zwróciłem się do Ministra Zdrowia o zajęcie stanowiska odnośnie zakresu badań lekarskich i psychologicznych przeprowadzanych dla instruktora, egzaminatora i instruktora techniki jazdy. Minister Zdrowia wskazał, że zakres przedmiotowych badań dla instruktora, egzaminatora i instruktora techniki jazdy jest taki sam.
Mając na względzie brak przeciwwskazań medycznych do wzajemnego zastępowania orzeczeń wydanych dla instruktora, egzaminatora i instruktora techniki jazdy, uprzejmie informuję, że przy najbliższej nowelizacji ustawy w przedmiotowym zakresie resort podejmie starania w kierunku zmiany przepisów w taki sposób, żeby wprowadzić możliwość zastępowania orzeczeń wydanych dla instruktora, egzaminatora i instruktora techniki jazdy.
Z poważaniem Zbigniew Rynasiewicz Sekretarz Stanu
Komentuj →
21 maja 2015 |
0

(518-36)
Z dniem 15 maja br. zaczynają obowiązywać przepisy rozporządzenie Ministra Zdrowia z 13 maja 2015 r. w sprawie wzorów zaświadczeń lekarskich. I tak na postawie art. 39 ust. 6 ustawy - Prawo o ruchu drogowym określono wzór zaświadczenia lekarskiego o przeciwwskazaniu do używania pasów bezpieczeństwa oraz wzór zaświadczenia lekarskiego o przeciwwskazaniu do przewożenia w foteliku bezpieczeństwa dla dziecka lub innym urządzeniu przytrzymującym dla dzieci. Podstawą prawną jest tu przepis ustawy - Prawo o ruchu drogowym - art. 39 ust. 6.
Jest grupa kierowców, którzy są ustawowo zwolnieni z obowiązku jazdy w zapiętych pasów bezpieczeństwa (art. 39 ust. 2 upord), a tu: osoby mającej zaświadczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów bezpieczeństwa; kobiety o widocznej ciąży; kierujący taksówką podczas przewożenia pasażera; instruktor lub egzaminator podczas szkolenia lub egzaminowania; policjant, funkcjonariusz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Inspektora Kontroli Skarbowej, funkcjonariusza celnego i Służby Więziennej, żołnierz Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej - podczas przewożenia osoby (osób) zatrzymanej; funkcjonariusz Biura Ochrony Rządu podczas wykonywania czynności służbowych; żołnierz Żandarmerii Wojskowej podczas wykonywania czynności ochronnych; zespól medyczny w czasie udzielania pomocy medycznej; konwojent podczas przewożenia wartości pieniężnych; osoba chora lub niepełnosprawna przewożona na noszach lub w wózku inwalidzkim; dziecko w wieku poniżej 3 lat przewożonego pojazdem kategorii M2 i M3; dziecko przewożonego na zasadach przewidzianych w art. 2 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1992 r. o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego.
I właśnie dla tej pierwszej z wymienionych grup, czyli osób posiadających orzeczenie lekarskie, a tu np. osoby którym trudno zapinać pasy (stwierdzona otyłość brzuszna) lub przy niewskazanych gwałtownych szarpnięciach (np. osoby z rozrusznikiem erca) itp., kierowcom z tej zdiagnozowanej przez lekarzy grupy wystawione musi być stosowne zaświadczenie. Podczas kontroli niezbędne jest legitymowanie się stosownym zaświadczeniem lekarskim, i jego wzór właśnie zmieniono.
Zaświadczenie lekarskie, o którym mowa, musi zawierać imię i nazwisko pacjenta; numer ewidencyjny Powszechnego Elektronicznego Systemu Ewidencji Ludności (PESEL), a w przypadku osoby nieposiadającej numeru PESEL - serię, numer i nazwę dokumentu potwierdzającego tożsamość oraz nazwę państwa, które wydało ten dokument; okres ważności; znak graficzny zgodny ze wzorem określonym w art. 5 dyrektywy nr 91/671/EWG. Ustawodawca zobowiązał ministra zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw transportu do określenia, w drodze rozporządzenia, wzorów zaświadczeń lekarskich, o których mowa w ustawie, kierując się przepisami Unii Europejskiej dotyczącymi obowiązkowego stosowania pasów bezpieczeństwa i urządzeń przytrzymujących dla dzieci w pojazdach oraz mając na uwadze potrzebę ujednolicenia stosowanych dokumentów. Ta delegacja została zrealizowana, wzór zaświadczenia powyżej. (jm)
Komentuj →
5 czerwca 2015 |
0
Jak informuje “Dziennik Gazeta Prawna” Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich już bada konstytucyjność obowiązującego od kilkunastu dni przepisu, na mocy którego za przekroczenie prędkości o 50 km/godz. w obszarze zabudowanym zatrzymywane jest prawo jazdy. Zdaniem Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka jest to naruszenie konstytucji. Zatrzymywanie prawa jazdy jest dodatkową sankcją administracyjną wymierzaną razem z karami przewidzianymi przez kodeks wykroczeń. - Wprowadzenie tych dwóch podstaw odpowiedzialności, administracyjnej i karnej, rodzi niebezpieczeństwo naruszenia zasady demokratycznego państwa prawnego wyrażonej w art. 2 konstytucji. Kumulatywne stosowanie sankcji jest wyrazem nadmiernego rygoryzmu prawnego, który nie uwzględnia zasady proporcjonalności i jest sprzeczny z zasadą ne bis in idem, czyli zakazu podwójnego karania za ten sam czyn - wskazuje dr Marcin Warchoł, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego. - Będziemy na równi pochyłej, jeśli to organy wykonawcze będą pozbawiać człowieka jego uprawnień. A do tego doprowadziły przyjęte właśnie przepisy, które nie przewidują żadnego środka odwoławczego. Bo nie można za taki uznać odwołania od decyzji starosty, skoro w trybie administracyjnym nie bada się sprawy merytorycznie, tylko formalnie - podkreśla Piotr Kładoczny z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Fundacja zwróci się do Rzecznika Praw Obywatelskich, by ten zaskarżył przepisy pozwalające na zatrzymywanie prawa jazdy do Trybunału Konstytucyjnego.
Komentuj →
3 czerwca 2015 |
0

(518-24)
Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju wyjaśnia: Program Realizacyjny 2015-2016 (dalej: Program) to zbiór zadań, których realizacja ma służyć wykonaniu strategicznych priorytetów, zdefiniowanych w "Narodowym Programie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020". Należy zauważyć, że w Programie umieszczono jedynie ponadstandardowe zadania dla poszczególnych członków KRBRD. Realizacja Programu stanowi tym samym “wartość dodaną” do zadań statutowych członków KRBRD, przez co ma wpłynąć na przyspieszenie osiągania poprawy stanu bezpieczeństwa na polskich drogach w stosunku do codziennych zadań jednostek zaangażowanych w ich realizację.
Zadanie "Zniesienie tolerancji pomiaru urządzeń automatycznego nadzoru nad zachowaniami w ruchu drogowym" zostało wskazane w Programie w obszarze "Legislacja" i przypisane do MIIR jako lidera odpowiedzialnego za wykonanie zadania. Nie oznacza to jednak, że strona rządowa będzie procedować osobny projekt mający na celu realizację tego zadania.
W dniu wczorajszym odbyło się posiedzenie Kierownictwa MIiR, na którym Pełnomocnik Rządu ds. regulacji i harmonizacji obszaru bezpieczeństwa w transporcie i w ruchu drogowym, Pan Paweł Olszewski, zaprezentował projekty kluczowe w obszarze bezpieczeństwa w transporcie, proponowane do realizacji przez Rząd. Projekty te zostały wytypowane w oparciu o filary Narodowego Programu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020. Projekt, o którym mowa powyżej wśród nich się nie znajduje.
Lista projektów kluczowych do realizacji przez Rząd w obszarze bezpieczeństwa w transporcie zostanie zaprezentowana opinii publicznej w najbliższym czasie.
Komentuj →
1 czerwca 2015 |
0

(518-37)
Po rezygnacji Zbigniewa Rynasiewicza w ministerstwie zastąpi go sekretarz stanu Paweł Olszewski. Jego zakres odpowiedzialności, to regulacja i harmonizacja obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego. Paweł Olszewski zaledwie dwa tygodnie wcześniej został powołany, w randze sekretarza stanu, na stanowisko pełnomocnika rządu do spraw regulacji i harmonizacji obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego.
PAWEŁ OLSZEWSKI: Urodził się 11 grudnia 1979 r. w Bydgoszczy. Jest absolwentem zarządzania i marketingu na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od 2005 r. jest posłem na Sejm RP. Pełnił funkcje Wiceprzewodniczącego Komisji Budżetu i Polityki Finansowej oraz był członkiem Komisji Spraw Wewnętrznych i Komisji do spraw Służb Specjalnych. Jest odpowiedzialny za analizę i wdrożenie zaleceń i rekomendacji wynikających z przeglądu istniejących obecnie: struktury instytucjonalnej zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego, systemu finansowania działań w tym zakresie, systemu kształcenia dzieci i młodzieży oraz systemu badań wypadków w transporcie i w ruchu drogowym.
Komentuj →
1 czerwca 2015 |
0
Komisja Europejska ma "poważne wątpliwości", czy niemiecka ustawa wprowadzająca myto spełnia warunki niedyskryminowania cudzoziemców - oświadczył szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker w wywiadzie dla "Sueddeutsche Zeitung". "Komisja musi wyjaśnić te wątpliwości w ramach postępowania o naruszenie (unijnych) traktatów, jeśli zajdzie taka potrzeba przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej" - dodał.
I wyjaśnienie: dla cudzoziemców opłaty wprowadzono tylko na autostradach - z innych dróg będą mogli nadal korzystać bezpłatnie. Mogą oni wybrać pomiędzy opłatą roczną, dwumiesięczną i 10-dniową. Myto za 10 dni wynosi - w zależności od pojemności silnika pojazdu i wpływu na środowisko - od 5 do 15 euro; za dwa miesiące od 16 do 30 euro. Opłata roczna ma wynieść maksymalnie 130 euro. Niemieccy użytkownicy dróg płacą jednorazowo za cały rok.
Komentuj →
1 czerwca 2015 |
2

(518-38 fot. jola michasiewicz)
Rządowe Centrum Legislacji podało do publicznej wiadomości projekt rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach. Akt został skierowany do uzgodnień z wyznaczonym terminem ich zakończenia na dzień 13 czerwca br.
Przypomnijmy obowiązujący akt opublikowano w 2012 r., do dnia dzisiejszego trzykrotnie był znowelizowany. Projekt, o którym mówimy, jest nową wersją rozporządzenia nazywanego egzaminacyjnym. Po 30 dniach od jego ogłoszenia to poprzedzające utraci moc. I tu pojawia się pierwsze pytanie.
Dlaczego nowe brzmienie rozporządzenia? W roku ubiegłym parlamentarzyści uchwalili nowelę ustawy o kierujących pojazdami (2014.970), która dokonała zmiany brzmienia art. 66 stanowiącego podstawę prawną naszego rozporządzenia. Rozbudowano delegację ustawową wskazując, że rozporządzenie będzie określało szczegółowe warunki, tryb, zakres i sposób: organizacji i przeprowadzania egzaminu państwowego oraz wzory stosowanych dokumentów, organizacji i przeprowadzania kursu kwalifikacyjnego oraz wzory stosowanych dokumentów oraz organizacji obiegu oraz postępowania z dokumentami dotyczącymi osób przystępujących do egzaminu państwowego oraz do kursu kwalifikacyjnego. Ustawa określała, że nowy akt wykonawczy ma wejść w życie nie później niż do 18 miesięcy od jej wejścia w życie tj. od 28 sierpnia 2014 r. Czyli możemy tu skomentować, że jest jeszcze czas na spokojne konsultacje publiczne.
Tyle tytułem wyjaśnienia. Co zostaje zmieniane w odniesieniu do obecnie obowiązujących przepisów rozporządzenia o tej samej nazwie:
1.Od 19 stycznia 2013 r. karta motorowerowa została zastąpiona przez prawo jazdy kat. AM. Dzisiaj resort postanowić ułatwić młodym ludziom dostęp do tego uprawnienia. I tak egzamin państwowy będzie mógł być organizowany przez Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego poza ich siedzibami np. właśnie w szkołach gdzie uczęszczają kandydaci na kierowców. Już na miejscu to egzaminator wyznaczy zadania oraz trasę egzaminacyjną (dotychczas ośrodek egzaminowania w porozumieniu w właściwym marszałkiem województwa). Ta część praktyczna, w ruchu drogowym. będzie mogła odbyć się w skróconym czasie - minimum do 10 minut. Więcej część teoretyczna będzie przeprowadzana przy użyciu przenośnych stacji egzaminacyjnych, współpracujących z systemem teleinformatycznym ośrodka egzaminowania.
2.Przywrócony zostaje, powoływany przez dyrektora WORD, koordynator (osoba zatrudniona w WORD, koordynująca pracę egzaminatorów) oraz egzaminatora nadzorującego (osoba zatrudniona w WORD, bezpośrednio nadzorująca pracę egzaminatorów i udzielające wyjaśnień na uwagi wnoszone przez osoby egzaminowane). W każdym ośrodku egzaminowania dyrektor będzie musiał powołać co najmniej jednego koordynatora i jednego egzaminatora nadzorującego. Ten ostatni będzie mógł także np. przeglądać nagrania egzaminu praktycznego. Dzisiaj w rozporządzeniu mowa o osobie upoważnionej przez dyrektora, a praktycznie w większości ośrodków istnieje funkcja egzaminatora nadzorującego.
3.Zmianie mają ulec także niektóre przepisy dotyczące wymagań stosowanych na egzaminie państwowym. I tak:
-zdający egzamin nie będzie mógł stawiać się w trampkach, będzie musiał posiadać stosowne dla motocyklisty obuwie;
-skorygowano zadanie egzaminacyjne nazwane “SLALOM WOLNY”. Teraz zostaje ono podzielone na dwa zadania “SLALOM WOLNI” i “JAZDA PO ŁUKACH W KSZTAŁCIE CYFRY 8”;
-usunięto część zapisów dotyczących czasu wstrzymania przeprowadzania egzaminów “do czasu ważności pozytywnego wyniku części teoretycznej egzaminu”. To zmiana oczywista.
-równie oczywisty jest zapis dotyczący negatywnego wyniku egzaminu w przypadku braku pojazdu, który był zobowiązany podstawić zdający, czy tez braku stosownego stroju.
4.W rozdziale poświęconym kursom kwalifikacyjnym dla egzaminatorów uzupełniony został zakres tematów w ramach szkolenia podstawowego. Niezbędna będzie wiedza dotycząca organów administracji publicznej zajmujących się problematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego na poziomie krajowym i regionalnym; okoliczności i rodzajów wypadków drogowych; charakterystyk sprawców i ofiar wypadków; założeń i celów obowiązujących krajowych i regionalnych dokumentów strategicznych w obszarze brd; zatrzymywania i cofania uprawnień do kierowania pojazdami, kontroli ruchu drogowego oraz sankcji i ubezpieczeń; a także ekonomicznego wymiaru wypadków drogowych (kosztów zdarzeń i ofiar, wpływu na gospodarkę kraju).
5.Stosownie do w/w i wynikających z obowiązujących przepisów zmian skorygowano obowiązujące załączniki rozporządzenia - tabele zadań egzaminacyjnych, druki.
Przygotowane zmiany rozporządzenia egzaminacyjnego rzeczywiście ułatwi wiele procedur, usprawni egzamin, może nawet ułatwi ten tak stresujący egzamin życia. Po wielu latach wraca możliwość przeniesienia egzaminu praktycznego poza siedzibę ośrodka lub jego oddziały. Tymczasem ta możliwość dotyczy wyłącznie prawa jazdy kat. AM. A jednak... (jm)
Komentuj →
31 maja 2015 |
0

(518-16)
Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju poinformowało, iż z dniem 30 maja 2015 r. z funkcji sekretarza stanu w resorcie odchodzi Zbigniew Rynasiewicz. Przypomnijmy - stanowisko to objął w czerwcu 2013 r. Rezygnacja, złożona przez ministra Rynasiewicza z “przyczyn osobistych”, została w piątek 29 maja przyjęta przez Prezesa Rady Ministrów, Ewę Kopacz. Jak donosi “Gazeta pl Rzeszów” Zbigniew Rynasiewicz oświadczył, “że jego odejście z polityki "nie ma drugiego dna". Żali się, że przez ostatni rok musiał znosić "publiczne ataki". ze stanowiska wiceministra infrastruktury i rozwoju, powiedział, że kończy pracę szefa podkarpackiej Platformy Obywatelskiej, zrezygnował także z mandatu posła.” Dalej w swoim oświadczeniu - już były minister - stwierdził, że "nie była to łatwa decyzja", bo praca w ministerstwie dawała mu "dużo satysfakcji", a to, czym się zajmował, "realnie wpływało na rozwój kraju".
Komentuj →
31 maja 2015 |
1


(518-17-18 fot. POLICJA pl)
KWP Olsztyn: Po tygodniu obowiązywania nowych przepisów ruchu drogowego można śmiało stwierdzić, że kierowcy w terenie zabudowanym jeżdżą znacznie wolniej. To dobra wiadomość dla pieszych, którzy w konfrontacji z rozpędzonym autem nie mają żadnych szans. O konsekwencjach zbyt szybkiej jazdy na Warmii i Mazurach przekonało się już 24 kierowców, którzy stracili w ten sposób prawo jazdy. Badania opinii społecznej pokazują jednoznacznie, że większość Polaków popiera natychmiastowe odbieranie kierowcom prawa jazdy za rażące naruszenie przepisów.
Przekroczysz prędkość o więcej niż 50 km/h w terenie zabudowanym - stracisz prawo jazdy
Od 18 maja obowiązują nowe przepisy ruchu drogowego. Zgodnie ze zmianami kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta. Jeżeli osoba ta będzie w dalszym ciągu prowadzić pojazd bez prawa jazdy, 3 miesięczny okres, będzie przedłużony do 6 miesięcy. Jeśli kierowca w tym czasie i tak zdecyduje się wsiąść “za kółko”, starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem. Aby je odzyskać trzeba będzie spełnić wszystkie wymagania stawiane osobom, które po raz pierwszy ubiegają się o prawo jazdy.
O konsekwencjach zbyt szybkiej jazdy na Warmii i Mazurach przekonało się już 24 kierowców, którzy stracili w ten sposób prawo jazdy. Jak pokazują policyjne statystyki, po krótkim, bo tygodniowym czasie od momentu wejścia w życie zmian, bezpieczeństwo ruchu drogowego, w tym bezpieczeństwo pieszych na drogach Warmii i Mazur, uległo poprawie. Od 18 maja do 24 maja na drogach, w terenie zabudowanym doszło do 5 wypadków drogowych najechania na pieszego. Nikt nie zginął a jedynie 5 osób zostało rannych. Policjanci odnotowali także tylko jedną kolizję z pieszym. W porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku, sytuacja bezpieczeństwa pieszych w naszym regionie poprawia się.
Zdarzenia drogowe z najechaniem na pieszego na terenie województwa warmińsko - mazurskiego w okresie od 18 maja do 24 maja w latach 2014-2015
|
Najechanie na pieszego |
Liczba Wypadków |
Liczba Zabitych |
Liczba Rannych |
Liczba Kolizji |
|
|
Rok |
|
2014 |
2015 |
2014 |
2015 |
2014 |
2015 |
2014 |
2015 |
|
|
Ogółem |
12 |
5 |
2 |
0 |
10 |
5 |
5 |
1 |
|
|
Obszar niezabudowany |
6 |
|
1 |
|
5 |
|
0 |
|
|
|
Obszar zabudowany |
6 |
5 |
1 |
0 |
5 |
5 |
5 |
1 |
Dane statystyczne od 1 stycznia do 24 maja za rok 2014 i 2015.
|
Najechanie na pieszego z winy kierujących |
Liczba Wypadków |
Liczba Zabitych |
Liczba Rannych |
Liczba Kolizji |
|
Rok |
2014 |
2015 |
2014 |
2015 |
2014 |
2015 |
2014 |
2015 |
|
|
74 |
63 |
9 |
2 |
74 |
66 |
53 |
46 |
“Po wprowadzeniu nowych regulacji prawnych zauważalna jest mniejsza liczba zdarzeń drogowych, również tych ze skutkiem śmiertelnym, a szczególnie w zakresie popełnianych błędów przez kierujących wobec pieszych. W naszym odczuciu, zmniejszeniu uległa prędkość poruszania się pojazdów w terenie zabudowanym, co powoduje że manewry wykonywane przez kierowców w miejscach przejść dla pieszych są prawidłowe i nie zagrażają bezpieczeństwu pieszych.”- informuje mł. insp. Robert Zalewski Naczelnik Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. Liczba 24 zatrzymanych uprawnień do kierowania pojazdami za przekroczenie prędkości o 50+ w obszarze zabudowanym, świadczy o tym, że ewidentnie tylko ci kierujący, którzy decydują się na rażące łamanie obowiązujących przepisów ruchu drogowego, tracą prawo jazdy.
Głos mieszkańców, ORBRD, WORD: Badania opinii społecznej pokazują jednoznacznie, że większość Polaków popiera natychmiastowe odbieranie kierowcom prawa jazdy za rażące naruszenie przepisów (MSW). Zmiany popiera również Sławomir Kałwianiec olsztyński taksówkarz a zarazem członek Obywatelskiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. ORBRD istnieje od 2011 r. i skupia aktywnych mieszkańców Olsztyna zainteresowanych działaniami na rzecz poprawy warunków bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego. ORBRD ze szczególną uwagą podchodzi do tematu niechronionych uczestników ruchu”. Jak mówi Sławomir Kałwianiec kierowca, który kilkanaście lat zawodowo jeździ ulicami miasta - “Jestem zwolennikiem wolnej jazdy po mieście. Nowe przepisy spowodowały to, że nagle kierowcy zaczęli zauważać swoją nadmierną prędkość. Jest efekt tych zmian i to mnie cieszy”. “Wprowadzone zmiany w zakresie sankcji związanych z przekraczaniem dopuszczalnej prędkości poruszania się na obszarze zabudowanym niewątpliwie przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Świadomość dotkliwości i nieuchronności kary, a konkretnie pozbawienie na 3 miesiące możliwości prowadzenia pojazdu w wyniku przekroczenia dopuszczalnej prędkości o ponad 50 km/h - już po stwierdzeniu takiego naruszenia przez kontrolującego policjanta - będzie skutecznie oddziaływało na wyobraźnię kierowców, a tym samym na ich zachowania na drodze”.- mówi Marcin Kiwit Egzaminator Nadzorujący WORD Olsztyn.
Piesi i ich bezpieczeństwo: Zdarzenia drogowe z udziałem pieszych są często bardzo tragiczne w skutkach - już przy prędkościach pojazdu rzędu 20-30 km/h pieszy jest narażony na poważne konsekwencje. Przy prędkości 50 km/h, pieszy ma około 50 proc. szans na przeżycie, ale już przy prędkości około 80 km/h jego szanse na przeżycie są bliskie zeru.
Paradoksalnie “ zebra” – nie daje gwarancji 100% bezpieczeństwa. Nie bez kozery piesi nazywani są niechronionymi uczestnikami ruchu drogowego. W trakcie "zderzenia" z pojazdem nie chroni ich nic. Natomiast kierowcy i pasażerowie mogą liczyć na pasy, poduszki powietrzne, itp. Pieszego chroni tylko jego własny zdrowy rozsądek oraz odpowiednie zachowanie. Proste, “dziecinnie łatwe” zasady pomogą. “W lewo, w prawo i jeszcze raz w lewo”- zasada, którą wpajamy dzieciom od najmłodszych lat a często ignorowana przez dorosłych- warto rozejrzeć się, zanim wejdziemy na przejście dla pieszych. “Zasada ograniczonego zaufania”- to, że pieszy widzi kierowcę, nie oznacza wcale, że kierowca zauważył także pieszego. Warto stosować zasadę ograniczonego zaufania także będąc pieszym. Jeśli nie mamy pewności, że kierowca zamierza się zatrzymać, nie wchodźmy na przejście.
Komentuj →
29 maja 2015 |
0

(518-8 fot. jola michasiewicz)
Od 29 maja 2015 roku samochody z kierownicą po prawej stronie mogą legalnie jeździć po polskich drogach. Łatwo nie było. Resort transportu twierdził, że decyzja taka pogorszy bezpieczeństwo na naszych drogach. Uzasadniali, iż jazda “anglikiem” może spowodować zagrożenie np. przy manewrze wyprzedzania, trudnym szczególnie na drogach jednojezdniowych. Ostatecznie przepis obowiązuje. Media jakoś milczą. Ministerstwo Gospodarki przewiduje, że rocznie na naszym rynku może pojawiać się 200 tysięcy tego typu pojazdów.Powód oczywisty, takie pojazdy na naszym rynku są tańsze nawet o kilkanaście tysięcy złotych.
Komentuj →
28 maja 2015 |
1

(518-19 fot. MIiR)
Wypracowanie wspólnego planu wobec działań KE dotyczących niemieckich przepisów o płacy minimalnej (MiLoG) było jednym z punktów konsultacji przedstawicieli rządu z przedstawicielami środowiska przewoźników zrzeszonymi w ramach Forum Transportu Drogowego, które odbyły się 28 maja 2015 r. w ramach posiedzenia Międzyresortowego Zespołu ds. wspierania działań sprzyjających rozwojowi międzynarodowego transportu drogowego. W spotkaniu wzięli udział m.in. minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak oraz przedstawiciele Kancelarii Prezesa rady Ministrów.
"Strona niemiecka w ciągu 2 miesięcy musi ustosunkować się do zarzutów przedstawionych przez Komisję Europejską. My jednak nie będziemy biernie oczekiwać na tę reakcję, dzisiejsze posiedzenie jest bardzo robocze, uzgadniające kolejne działania, jakie będziemy podejmować we współpracy z branżą transportową – powiedziała podczas posiedzenia minister Wasiak. "
W minionym tygodniu Komisja Europejska, w wyniku działań podejmowanych przez polski rząd we współpracy z państwami członkowskimi Unii, wszczęła formalne postępowanie przeciwko Niemcom w zakresie przyjęcia przepisów o płacy minimalnej (MiLoG) i środków administracyjnych związanych z ich stosowaniem. Komisja uznała przepisy niemieckie za niezgodne ze swobodą świadczenia usług i przepływu towarów.
Podczas posiedzenia w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju omówiono stanowisko Polski wobec działań KE dotyczących niemieckich przepisów o płacy minimalnej (MiLoG), a także plany Francji dotyczące wprowadzenia dodatkowych obowiązków wobec pracowników delegowanych i objęcia tymi obowiązkami transportu międzynarodowego (tzw. loi Macron).
Omówione zostały także projekty nowelizacji ustaw: o czasie pracy kierowców (w zakresie noclegu w kabinie i należności z tytułu wyjazdów zagranicznych kierowców) i o transporcie drogowym.
W pracach zespołu, powołanego 25 stycznia 2015 r. przez Premier Ewę Kopacz, uczestniczą przedstawiciele kierownictw ministerstw infrastruktury i rozwoju, gospodarki, finansów, pracy i polityki społecznej, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, a także Głównego Urzędu Statystycznego i Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Zespołowi przewodniczy minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak.
Komentuj →
28 maja 2015 |
0
Wyrażam głęboką nadzieję, że celem funkcjonowania Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego, w miejscach gdzie zlokalizowane są kamery. Nijak się ma to jednak do rzeczywistości i obowiązujących przepisów prawnych. Obawiam się, że system kamer może służyć jedynie wyłapywaniu kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle, bez względu na okoliczności. Stanowi on prosty sposób uzupełniania budżetu państwa wpływami z mandatów - czytamy w interpelacji (nr 32813) w sprawie instalacji znaków informujących kierowców o systemie kamer posła Jacka Osucha adresowanej do ministra infrastruktury i rozwoju. Poseł dowodzi, że wszystkie skrzyżowania, które objęte zostały systemem nadzoru takim powinny być oznakowane specjalnymi tablicami. I stawia pytanie czy resort odejmie realne kroki w celu zmiany przepisów w tym zakresie:? Czy resort dokona stosownych zmian legislacyjnych? Czekamy na odpowiedź.
Interpelacja nr 32813
do ministra infrastruktury i rozwoju
w sprawie instalacji znaków informujących kierowców o systemie kamer
Szanowna Pani Minister, Wyrażam głęboką nadzieję, że celem funkcjonowania Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego, w miejscach gdzie zlokalizowane są kamery. Nijak się ma to jednak do rzeczywistości i obowiązujących przepisów prawnych. Obawiam się, że system kamer może służyć jedynie wyłapywaniu kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle, bez względu na okoliczności. Stanowi on prosty sposób uzupełniania budżetu państwa wpływami z mandatów.
Z mojej korespondencji z krakowskim odziałem GDDKiA wynika, że w przypadku lokalizacji fotoradarów istnieje wymóg montażu znaków ostrzegających kierowców, jednak w odniesieniu do systemu kamer rejestrujących - takie oznakowanie nie jest uregulowane prawnie. Zgodnie z przepisem zawartym w § 4 Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 14 marca 2013 r. w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące (Dz. U. z 2013 r. Poz. 366) znakiem D-51 poprzedza się urządzenia rejestrujące, dokonujące wyłącznie pomiaru prędkości. Obowiązujący aktualnie stan prawny wskazuje jednoznacznie, że urządzeń do ujawniania naruszeń przepisów ruchu drogowego, w zakresie niestosowania się do sygnałów świetlnych, nie poprzedza się żadnym znakiem informacyjnym. Czy w tej sytuacji chodzi więc wyłącznie o ukaranie kilkusetzłotowym mandatem kierowcy, który przejechał na pomarańczowym świetle, gdyż nie zdążył wyhamować? Uważam, że wszystkie skrzyżowania, które objęte zostały systemem nadzoru takim, jak ten na DK 94 w Olkuszu - powinny być oznakowane specjalnymi tablicami.
Tylko w tym tygodniu na skrzyżowaniu drogi krajowej nr 94 z ul. Kr. Kazimierza Wielkiego i Pakuska w Olkuszu doszło do dwóch wypadków. Przedstawiciele służb ratunkowych mówią wprost: to wina kamer! Kierowcy zbliżając się do skrzyżowania, często w ostatnim momencie zauważają urządzenia rejestrujące i przy nagłej zmianie świateł gwałtownie hamują. To powoduje niebezpieczne sytuacje, które zwykle kończą się kolizją lub wypadkiem.
Ponadto chciałbym nadmienić, że Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju negatywnie ustosunkowało się do mojej interpelacji w sprawie zamontowania elektronicznych liczników wskazujących czas do zmiany świateł na skrzyżowaniach dróg publicznych. Pani resort argumentuje, że obowiązujące przepisy prawne nie pozwalają na stosowanie urządzeń pomocniczych przeznaczonych do informowania kierowców o czasie pozostającym do końca wyświetlenia danego sygnału przez sygnalizator świetlny. Urzędnicy zapomnieli jednak, że w tej sytuacji na pierwszym miejscu powinno być bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego. Resort Infrastruktury orzekł, że prawo nie dopuszcza stosowania sygnałów oraz urządzeń pomocniczych takich jak elektroniczne czasomierze (na podstawie Rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach).
Wobec powyższego proszę o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytania:
1.Czy Ministerstwo Infrastruktury podejmie realne kroki w celu zmiany zapisów Rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 14 marca 2013 r. w sprawie warunków lokalizacji, sposobu oznakowania i dokonywania pomiarów przez urządzenia rejestrujące (Dz. U. z 2013 r. Poz. 366), tak aby możliwe było zamontowanie tablic informujących kierowców o systemie kamer?
2.Ponadto, czy Pani resort dokona zmian legislacyjnych w Rozporządzeniu z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach, tak aby można była zamontować sekundniki na skrzyżowaniach, na których znajdują się kamery?
3.Jakiej wysokości dochody generują mandaty nałożone na kierowców, którzy przejechali na czerwonym świetle na skrzyżowaniach, na których w 2015 roku zostały zamontowane kamery? Czy resort dysponuje takimi statystykami o odniesieniu do systemu kamer na DK nr 94 w Olkuszu?
Pani Minister należy sobie zadać pytanie, do ilu niebezpiecznych zdarzeń musi dojść, aby urzędnicy zrozumieli, że odpowiednio oznakowany system kamer powinien działać prewencyjnie, a nie być “maszynką” do dystrybucji mandatów.
Z poważaniem, Jacek Osuch Poseł na Sejm RP
Komentuj →
28 maja 2015 |
0
I kolejny projekt zmiany ustawy o kierujących pojazdami, ten opatrzony datą 28.5.2015 r. Ustawodawca proponuje wprowadzić zmiany w rozdziale 2 poświęconym osobom uprawnionym do kierowania pojazdami i minimalnemu wiekowi kandydatów na kierowców (art. 8 ust. 6). Granice wieku pozostają bez zmian, doprecyzowano brzmienie przepisu. Natomiast w rozdziale 3 dotyczącym wydawania praw jazdy. Uprawnienia mogą być m.inn. wydawane osobie która, uprzedzona o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy oświadcza, że zamieszkuje na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej co najmniej przez 185 dni w każdym roku kalendarzowym ze względu na swoje więzi osobiste lub zawodowe, albo gdy nie jest związana z miejscem zawodowo, że przebywa na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej z zamiarem stałego pobytu. W przypadku osoby związanej zawodowo z miejscem innym niż miejsce, z którym łączą ją więzi osobiste i z tego względu mieszkającej kolejno w różnych miejscach, w co najmniej dwu państwach członkowskich, za miejsce zamieszkania uważa się miejsce, z którym łączą ją więzi osobiste, pod warunkiem, że regularnie do niego powraca. Ten ostatni warunek nie musi być spełniony, jeśli osoba ta mieszka w państwie członkowskim w celu wypełnienia zadania o określonym czasie trwania. Studia uniwersyteckie lub nauka w szkole nie oznaczają zmiany miejsca zamieszkania (art. 11 ust. 1 pkt 5). Czyli zakres pobytu rozszerzono także o inne kraje Unii Europejskiej. Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia.
UZASADNIENIE (fragment): Opracowanie projektu ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami spowodowane jest koniecznością dostosowania przepisów przedmiotowej ustawy do przepisów dyrektywy 2006/126/WE w związku z wystosowaniem przez Komisję Europejską Uzasadnionej Opinii - uchybienie nr 2014/2080 w sprawie niepoprawnego wdrożenia do prawa polskiego dwóch przepisów przedmiotowej dyrektywy.
W ustawie o kierujących pojazdami określono, że prawo jazdy kategorii A w wieku 18 lat będzie mógł uzyskać funkcjonariusz Państwowej Straży Pożarnej wykonujący motocyklem czynności służbowe. Przepis ten został przez ustawodawcę potraktowany jako wyjątek od reguły określony w dyrektywie w sprawie praw jazdy 2006/126/WE pozwalający na wcześniejsze uzyskanie prawa jazdy osobom, które wykonują swoje czynności w ramach obrony cywilnej. Komisja Europejska nie zgodziła się z takim podejściem i wskazała, że takie postępowanie było niewłaściwe. Mając na względzie powyższe należy zmienić przepis ustawy poprzez usunięcie tej możliwości. Z analizy uprawnień do kierowania uzyskanych i wykorzystywanych w kraju na podstawie tego przepisu wynika, że takie uprawnienia nie były wydane.
Drugim zakwestionowanym przepisem jest przepis określający zasady ustalania miejsca zamieszkania niezbędnego do wydania prawa jazdy (art. 11 ust. 1 pkt 5.) Komisja wskazała, że obecne brzmienie przedmiotowego artykułu niewpełni odzwierciedla przepisy dyrektywy a w szczególności wskazała, że w przepisie tym nie uwzględniono drugiej części przepisu dyrektywy w brzmieniu: “Jednak w przypadku osoby związanej zawodowo z miejscem innym niż miejsce, z którym łączą ją więzi osobiste i z tego względu mieszkającej kolejno w różnych miejscach w co najmniej dwu państwach członkowskich, za miejsce zamieszkania uważa się miejsce, z którym łączą ją więzi osobiste, pod warunkiem że regularnie do niego powraca. Ten ostatni warunek nie musi być spełniony, jeśli osoba ta mieszka w państwie członkowskim w celu wypełnienia zadania o określonym czasie trwania. Studia uniwersyteckie lub nauka w szkole nie oznaczają zmiany miejsca zamieszkania”. Należy wskazać, że przepisy te nie zostały wdrożone w sposób bezpośredni (literalny), jednakże na gruncie pozostałych przepisów krajowych od wielu lat przepis ten był stosowany zgodnie z założeniami i duchem dyrektywy. Przedstawione wyjaśnienie w tym zakresie nie przekonało Komisji Europejskiej.
Komentuj →
27 maja 2015 |
0
W ostatnim czasie w życie weszły ważne zmiany kodeksu drogowego. Ustawodawca zaostrzył sankcje za zbyt szybką jazdę w terenie zabudowanym oraz jazdę po użyciu alkoholu. Pojawiły się także pierwsze projekty aktów wykonawczych w tym zakresie, a tu pakiet rozporządzeń dotyczących blokad alkoholowych ich instalacji w pojeździe, kalibracji, wzorów stosownych dokumentów; przeprowadzania badań technicznych i opłat. Zachęcamy do dalszej lektury tych i innych zmian prawa oraz lektury tekstów rzeczywistych i ujednoliconych wskazanych poniżej aktów, pomieszczonych w zbiorze ELEKTRONICZNE PRAWO DROGOWE.
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe wg stanu prawnego na 27.5.2015 r. |
|
Projekty aktów prawnych
|
|
Projekt |
rozporządzenia |
w sprawie wymagań funkcjonalnych i wymogów technicznych blokady alkoholowej oraz wzoru dokumentu potwierdzającego kalibrację blokady alkoholowej |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie zakresu, warunków, terminów i sposobu przeprowadzania badań technicznych tramwajów i trolejbusów oraz jednostek wykonujących te badania |
|
Projekt |
rozporządzenia |
zmieniającego rozporządzenie w sprawie wysokości opłat związanych z prowadzeniem stacji kontroli pojazdów oraz przeprowadzaniem badań technicznych pojazdów |
|
Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej) |
|
Obwieszczenie |
w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o autostradach płatnych oraz Krajowym Funduszu Drogowym |
|
Wyrok TK |
Sygn. akt P 46/13 |
|
Rozporządzenie |
w spawie ustanowienia Pełnomocnika Rządu do spraw regulacji i harmonizacji obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach |
|
Rozporządzenie |
w sprawie wzorów zaświadczeń lekarskich |
|
Rozporządzenie |
w sprawie opłaty ewidencyjnej stanowiącej przychód Funduszu - CEPIK |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru oraz trybu wydawania i zwrotu kart parkingowych |
|
Rozporządzenie |
w sprawie uzyskiwania świadectwa doradcy do spraw bezpieczeństwa przewozu towarów niebezpiecznych |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednoliconew zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) |
|
Ustawa |
Prawo o ruchu drogowym |
|
Ustawa |
o kierujących pojazdami |
|
Ustawa |
Kodeks karny |
|
Ustawa |
Kodeks wykroczeń |
|
Ustawa |
o autostradach płatnych oraz Krajowym Funduszu Drogowym |
|
Ustawa |
o swobodzie działalności gospodarczej |
|
Ustawa |
Kodeks postępowania administracyjnego |
|
Rozporządzenie |
w spawie ustanowienia Pełnomocnika Rządu do spraw regulacji i harmonizacji obszaru bezpieczeństwa transportu i ruchu drogowego |
|
Rozporządzenie |
w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów |
|
Rozporządzenie |
w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach |
|
Rozporządzenie |
w sprawie wzorów zaświadczeń lekarskich |
|
Rozporządzenie |
w sprawie opłaty ewidencyjnej stanowiącej przychód Funduszu - CEPIK |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru oraz trybu wydawania i zwrotu kart parkingowych |
|
Rozporządzenie |
w sprawie uzyskiwania świadectwa doradcy do spraw bezpieczeństwa przewozu towarów niebezpiecznych |
|
Pobierz aktualizacje: wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany |
|
|
|
|
ePrawoDrogowe to zbiór kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze. ZAMÓW: 502-659-431
Komentuj →
27 maja 2015 |
1
Odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury, rozpatrzono sprawozdanie podkomisji nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami (druk nr 3333). Projekt zakłada uchylenie wymogu ukończenia dodatkowego kursu dla kierujących pojazdami uprzywilejowanymi przez funkcjonariuszy kierujących pojazdami Państwowej Straży Pożarnej, Policji oraz Straży Granicznej oraz przez kierowców ochotniczych straży pożarnych. Podkomisja do ww. katalogu kierujących dodała ponadto funkcjonariuszy Służby Więziennej i Inspekcji Transportu Drogowego. Do projektu zawartego w sprawozdaniu podkomisji Komisja wniosła poprawkę polegająca na usunięciu przepisu dotyczącego kosztów kursów dla prowadzących pojazdy uprzywilejowane. Komisja przyjęła sprawozdanie. Sprawozdawca - poseł Aldona Młyńczak.
Komentuj →
27 maja 2015 |
0

(518-9)
Odbierając telefon, kierowca rozprasza się na 5 sekund.
Prawdopodobieństwo spowodowania wypadku wzrasta wtedy sześciokrotnie.
***
Wybieranie numeru zajmuje prowadzącemu pojazd 12 sekund.
W tym czasie auto poruszające się 100 km/godz. pokonuje 330 m.
Rozmowy telefoniczne podczas prowadzenia pojazdu stały się jedną z ważniejszych przyczyn niebezpieczeństwa panującego na naszych drogach. Sąd Rejonowy w Kaliszu skazał na 5 lat pozbawienia wolności i 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów kierowcę, który w wypadku pod Nowymi Skalmierzycami zabił dwie kobiety. Jak ustalono w trakcie śledztwa, podczas jazdy był zajęty telefonem, dlatego za późno zauważył stojące na jezdni niesprawne auto. Zjechał na prawo, gdzie znajdowały się kobiety. Sąd zwrócił uwagę, że mężczyzna korzystał z telefonu komórkowego wbrew przepisom, czyli bez zestawu głośnomówiącego. To tylko jeden, ale bardzo tragiczny przykład ceny jaką ponoszą: ofiary, kierowca i my wszyscy (myślę tu o kosztach społecznych wypadków drogowych), kosztów za telefonowanie podczas jazdy.
Jazda połączona z rozmową przez telefon staje się powoli plagą naszych dróg. I z tego powodu rozpoczęła się kampania społeczna "Nie (przy)dzwoń za kierownicą". - W czasie jazdy obydwie ręce powinny znajdować się na kierownicy. Przecież zdarza się, że trzeba nagle zmienić bieg. Jak to zrobić, gdy w jednej ręce mamy telefon? - pyta Walenty Dudziak, prezes Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej w Poznaniu. I radzi, by w chwili, gdy dzwoni telefon, stanąć w dozwolonym miejscu i wtedy rozmawiać.
Z ankiet wynika, że ponad 47 proc. kierowców rozmawia przez telefon w czasie jazdy. 65 proc. czyta i pisze SMS-y.- Od kierowców uczestniczących w kursach po zgromadzeniu nadmiernej liczby punktów karnych, wiemy, że najbardziej rozprasza ich wyszukiwanie w telefonie numeru i podejmowanie decyzji w trakcie rozmowy i jazdy - mówi podkomisarz Jarosław Gnatowski z Biura Prewencji Ruchu Drogowego KG Policji. Rozmowa przez telefon podczas prowadzenia auta prowadzi do zaburzenia procesów myślowych i zdolności prawidłowego wykonywania manewrów na drodze. Czas reakcji takiego kierowcy jest dłuższy niż wtedy, gdy ma on we krwi 0,8 promila alkoholu.
Za używanie telefonu komórkowego podczas jazdy grozi nadal ten sam mandat w wysokości 200 złotych i 5 punktów karnych. W ramach dygresji, przypomnienie, że w czasie prowadzenia pojazdu - o czym wie już niewielu - nie wolno też jeść, pić ani palić tytoniu, nawet w korku czy na czerwonym świetle. Za to grozi mandat w wysokości od 20 do 500 zł.
Komentuj →
25 maja 2015 |
1

(518-35)
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim wydał wyrok z 6 maja 2015 r. (sygn. II SA/Go 55/15), dotyczący zakazu prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia OSK. W ocenie sądu w sprawie prowadzonej w przedmiocie zakazu wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców organ winien dopuścić dowód z zeznań świadków na okoliczność czy szkolenie odbywało się zgodnie z wymogami rozporządzenia i to w trybie rozprawy administracyjnej z uwagi na wątpliwości w sprawie. Jeśli uzyskany w ten sposób dowód wskazywałby, że zachowano wymogi ww. rozporządzenia, to zarzut prowadzenia dokumentacji w sposób niedbały nie stanowiłby podstawy do wydania decyzji zakazującej prowadzenia działalności gospodarczej. Co najwyżej należałoby ponowić kontrolę i w razie gdyby nieprawidłowości powtórzyły się, to wtedy stanowiłoby to podstawę do wydania przedmiotowej decyzji o zakazie na podstawie art. 45 ust. 1 pkt 2 cyt. ustawy - gdy przedsiębiorca prowadzący ośrodek szkolenia kierowców nie usunął naruszeń warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców w wyznaczonym przez starostę terminie. Sąd podkreślił, że ograniczenie dyspozycji dowodowej strony jest tym bardziej nieuzasadnione, że przedmiotem postępowania jest podmiotowe prawo do wykonywania określonego zawodu. Prawo to znajduje umocowanie konstytucyjne, zatem jego pozbawienie - uzasadnione przyczynami wskazanymi w ustawie, wymaga przeprowadzenia wszechstronnego i wnikliwego postępowania dowodowego z zachowaniem wszelkich gwarancji proceduralnych.
Komentuj →
22 maja 2015 |
0
Już chyba wszyscy wiemy, iż od 18 maja br. obowiązują zaostrzone, now przepisy ruchu drogowe. Czy ograniczą liczbę wypadków - zobaczymy. Choć wstępne analizy mówią, że kierowcy zdjęli nogę z gazu. Policja liczy, media publikują ilości zabieranych uprawnień do kierowania pojazdów. Kierowcy - obywatele Polski, otrzymują dokument, który upoważnia do prowadzenia samochodów jeszcze przez 24 godziny. Obcokrajowcy dostają zaś ważny 72 godziny - jak wyjaśnia Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. Dzięki temu Polak dojedzie do domu, obcokrajowiec też. Sam dokument zostaje przekazany do urzędu, który go wydał, lub do konsulatu państwa, z którego pochodzi kierowca. O ile w ciągu kolejnych 3 miesięcy kierowca znów zostanie przyłapany, termin zostanie przedłużony o kolejne 3-miesiące. Recydywiści dożywotnio mogą stracić uprawnienia.
Tymczasem taryfikator mandatów jeszcze przed zmianami. Jak mówi Małgorzata Woźniak z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, wprowadzone przepisy nie zwiększają jeszcze kwot mandatów. Natomiast Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji dodaje, że nowy taryfikator jest nadal analizowany. - Nie można teraz powiedzieć, kiedy dokładnie zostanie on wprowadzony w życie - dodaje Marek Konkolewski. Z kolei Jacek Tomczak, poznański poseł, zasiadający w komisji infrastruktury (zajmuje się między innymi drogami), mówi, że wprowadzenie zmian, mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach, stanowiło już palącą konieczność.
Komentuj →
21 maja 2015 |
1
Poseł Piotr Król złożył interpelację nr 32349, natomiast posłanka Elżbieta Nawrocka złożyła interpelację nr 32611, obie w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach. W imieniu adresata ministra infrastruktury i rozwoju odpowiedzi udzielił Zbigniew Rynasiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju. Poruszone zagadnienie to - przydrożne drzewa i ich wpływ na bezpieczeństwo. Czy resort w uzgodnieniu z Ministerstwem Środowiska ma w planach podjęcie inicjatyw, aby uporać się kwestią przydrożnych drzew poza obszarami leśnymi. Zbigniew Rynasiewicz, odpowiadając wskazał na fakt, iż dzięki zieleni przydrożnej chronieni są użytkownicy dróg przed oślepianiem; same drogi przed zawiewaniem i zaśnieżaniem, a przyległe terenu przed nadmiernym hałasem, zanieczyszczeniem powietrza, wody i gleby. Minister szczegółowo omówił intencje obowiązujących przepisów i podsumował: kwestie zezwoleń na usuwanie drzew z pasa drogowego, w tym obowiązku prowadzenia nasadzeń regulują przepisy ustawy o ochronie przyrody, których ewentualna zmiana nie znajduje się w zakresie właściwości ministra właściwego do spraw transportu lecz we właściwości ministra właściwego do spraw środowiska.
Interpelacja nr 32349
do ministra infrastruktury i rozwoju
w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach
Szanowna Pani Minister!
Polskie drogi są uznawane za jedne z najbardziej niebezpiecznych w Europie. Jedną z przyczyn są rosnące przy drogach drzewa. W kujawsko-pomorskim co piąta ofiara wypadku ginie po kolizji z drzewem.
Raport Najwyższej Izby Kontroli wskazuje konieczność działania w tym zakresie by ofiar było mniej. Według raportu w 2014 roku w województwie kujawsko-pomorskim miało miejsce 1444 wypadki, w których zginęło 179 osób, a ponad 1100 odniosło rany. W tym 37 zabitych i 87 rannych to ofiary przydrożnych drzew.
Oczywiście nie chodzi tu o drogi przecinające lasy. Na uwadze mam oczywiście drogi, które są budowane poza obszarem zabudowanym, a wzdłuż których rosną pojedyncze drzewa. Często manewr kierowcy próbującego ratować się przed kolizją z innym pojazdem kończy się na drzewie. Wypadki niejednokrotnie również wynikają z nieprzystosowania prędkości pojazdu do warunków panujących na drodze tym niemniej jednak drzewa przydrożne mają wpływ na bezpieczeństwo.
Wszystko powinno odbyć się zgodnie z poszanowaniem przyrody i w konsultacji instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę środowiska. Za każde wycięte drzewo powinno być zasadzone nowe, jednak nie przy drodze.
W związku z zaistniałym problemem proszę Panią Minister o odpowiedz na następujące pytanie:
Czy w planach Ministerstwa Infrastruktury w uzgodnieniu z Ministerstwem Środowiska jest podjęcie jakiś inicjatyw aby uporać się z kwestią przydrożnych drzew poza obszarami leśnymi?
Odpowiedź na interpelację nr 32349
w sprawie zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach
Odpowiadający: sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju Zbigniew Rynasiewicz
Warszawa, 19-05-2015
Szanowny Panie Marszałku,
odpowiadając na interpelację posła Piotra Króla nr 32349 z dnia 24 kwietnia 2015 r. w sprawie drzew rosnących przy drogach publicznych, przedstawiam następujące informacje.
Zgodnie z art. 4 pkt. 22 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460), zieleń przydrożna jest to roślinność umieszczona w pasie drogowym, mająca na celu w szczególności:
- ochronę użytkowników drogi przed oślepianiem przez pojazdy nadjeżdżające z kierunku przeciwnego;
- ochronę drogi przed zawiewaniem i zaśnieżaniem;
- ochronę przyległego terenu przed nadmiernym hałasem, zanieczyszczeniem powietrza, wody i gleby.
Zieleń przydrożna ma zatem na celu m.in. ograniczenie wzajemnego negatywnego oddziaływania drogi i środowiska, a zatem inwestycji szczególnie szkodliwych dla środowiska i zdrowia ludzi albo mogących pogorszyć stan środowiska. Ponadto należy pamiętać, iż zieleń taka chroni również przed nadmiernym hałasem, wibracjami, zanieczyszczeniami powietrza, wody i gleb. Zaś w myśl art. 20 ww. ustawy do obowiązków zarządcy drogi należy w szczególności utrzymywanie zieleni przydrożnej, w tym sadzenie i usuwanie drzew oraz krzewów. Zasady umieszczania drzew przy drodze określa rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. z 1999 r. nr 43, poz. 430 z późn. zm.). Zgodnie z § 52 ust. 2 ww. rozporządzenia zieleń w pasie drogowym nie powinna zagrażać bezpieczeństwu uczestników ruchu, ograniczać wymaganego pola widoczności, skrajni drogi oraz utrudniać utrzymania drogi. W myśl natomiast § 53 ust. 3 odległość pnia drzewa od krawędzi jezdni nie powinna być mniejsza niż 3,0 m, a w wypadku przebudowy albo remontu drogi dopuszcza się mniejszą odległość, jeśli będą spełnione pozostałe warunki określone w rozporządzeniu. Jednocześnie należy pamiętać, iż większość dróg jak również drzew była budowana i sadzona kilkadziesiąt lat temu. Wówczas natężenie ruchu drogowego było znacznie mniejsze tym samym budowane wtedy drogi miały inne parametry techniczne, a sposób rozmieszczenia wzdłuż nich drzew był dostosowany do mniejszego ruchu. Nie zagrażało to wtedy bezpieczeństwu uczestników ruchu.
Dodatkowo należy zauważyć, iż przepisy § 128-130 ww. rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie, dopuszcza stosowanie barier ochronnych w miejscach niebezpiecznych dla ruchu. W szczególności, dotyczy to sytuacji kiedy przy krawędzi korony drogi znajduje się obiekt lub przeszkoda, której odległość od krawędzi pasa awaryjnego jest mniejsza niż podana w przepisach dla drogi o określonej klasie. Wymieniony zakres stosowania barier nie obejmuje wszystkich przypadków i miejsc, w których powinny być one montowane. Jednocześnie rozporządzenie przewiduje w miejscach szczególnie niebezpiecznych możliwość zastosowania środków nietypowych do jakich zalicza się osłony energochłonne. Osłony energochłonne mogą również stanowić wspomaganie zabezpieczeń powszechnie stosowanych. Decyzję o tym, czy i na którym odcinku drogi należy zainstalować bariery ochronne lub osłony energochłonne podejmuje zarządca drogi lub działający w jego imieniu projektant.
Kwestie usuwania drzew lub krzewów regulują przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627 z późn. zm.). Zgodnie z art. 86 ust. 1 pkt 5 ustawy o ochronie przyrody w przypadku drzew, które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego nie pobiera się opłat za ich usunięcie. Natomiast konieczne jest uzyskanie zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości na usunięcie tych drzew lub krzewów. Zatem w ustawie o ochronie przyrody zasadą jest odpłatność za wycięcie drzewa, zaś wyjątki związane z nieodpłatnym usunięciem drzew określa art. 86 ww. ustawy. Jednakże ocena, co stanowi zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego i czy faktycznie dane drzewo zagraża należy tylko i wyłącznie do organu zezwalającego na usunięcie danego drzewa. Zatem występuje tu pewien element ocenny, który w każdym przypadku powinien być wnikliwie rozważony. Należy ponadto pamiętać, iż interesem publicznym jest zarówno wycięcie drzew jak i ich zachowanie. Zaś organ wydający decyzje musi rozważyć w odniesieniu do każdego indywidualnie określonego drzewa, które argumenty przeważają i czy jest możliwe ich pogodzenie. Jednocześnie należy zauważyć, iż usunięcie drzew rosnących przy drogach jako sprawców wypadków drogowych może również prowadzić do rozwijania większych prędkości na drodze publicznej, utrudniać kierowcom obserwację ukształtowania drogi, skłaniać do podejmowania ryzykownych manewrów, prowadzić do bezpośredniego oddziaływania słońca na nieocienione drogi, roztapiania asfaltu i tworzenia się kolein, a także do utrudnienia widoczności na silnie nasłonecznionej drodze.
Ponadto należy zauważyć, iż zgodnie z art. 83 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, wydanie zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości, może być uzależnione od przesadzenia drzew lub krzewów w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienia ich innymi drzewami lub krzewami, w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub krzewów. Zatem w zezwoleniu mogą ale nie muszą się znaleźć również elementy fakultatywne, takie jak np. obowiązek przesadzenia drzew lub krzewów w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienie ich innymi drzewami lub krzewami w liczbie nie mniejszej niż liczba usuwanych drzew lub krzewów.
W doktrynie prawa ochrony środowiska przyjmuje się, że podstawowym warunkiem uzasadniającym nałożenie tego obowiązku jest jego wykonalność, gdyż nie można nakładać obowiązków, które nie mogą być wykonane (W. Radecki, Komentarz do ustawy o ochronie przyrody. Suplement, red. J. Sommer, Wrocław 2002, s. 70). Ponadto należy zauważyć, iż w Komentarzu do ustawy o ochronie przyrody Krzysztofa Gruszeckiego (LEX, 2013), czytamy, iż “wykonalność powinna przejawiać się w tym, że ewentualne przesadzenie drzewa lub krzewu pozwoli zachować ich żywotność, a jednocześnie jest to wykonalne z punktu widzenia techniki oraz nowego miejsca, w którym powinny znaleźć się drzewa lub krzewy. Analogicznie przedstawia się sytuacja w przypadku uzależnienia zgody na usunięcie drzew lub krzewów od zastąpienia ich innymi drzewami lub krzewami (...). Wydaje się, że nałożenie tego obowiązku będzie uzasadnione wówczas, gdy z analizy stanu środowiska przyrodniczego w miejscu, gdzie rosły drzewa lub krzewy objęte wnioskiem o wydanie zezwolenia na ich usunięcie, wynikać będzie, że usunięcie drzew lub krzewów wywoła poważny uszczerbek w środowisku. Natomiast jeżeli straty w środowisku nie będą znaczące, to nie powinno się nakładać takiego obowiązku”.
Ponadto należy zauważyć, iż w ww. art. 83 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody brak jest precyzyjnego określenia miejsca, gdzie mają być dokonane nowe zasadzenia. W praktyce nie można wykluczyć wskazania w zezwoleniu innego miejsca wykonania nasadzeń zastępczych. Okoliczność ta powinna podlegać ocenie organów administracji, zwłaszcza w tych przypadkach, gdy na terenie nieruchomości, z której usuwane są drzewa, nowe nasadzenia nie mogą być wykonane lub nie jest to uzasadnione (np. z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego).
Przedstawiając powyższe pragnę jednak zauważyć, iż ww. kwestie zezwoleń na usuwanie drzew z pasa drogowego, w tym obowiązku prowadzenia nasadzeń regulują przepisy ustawy o ochronie przyrody, których ewentualna zmiana nie znajduje się w zakresie właściwości ministra właściwego do spraw transportu lecz we właściwości ministra właściwego do spraw środowiska.
Z poważaniem Zbigniew Rynasiewicz Sekretarz Stanu
Interpelacja nr 32611
do ministra infrastruktury i rozwoju
w sprawie drzew przy drogach
Wieluń, dnia 24 kwietnia 2015 r.
Szanowna Pani Minister,
stan bezpieczeństwa na naszych drogach jest jednym z najgorszych w Europie. Dla przypomnienia Polska jako kraj średniej wielkości jest w niechlubnej czołówce państw unii, w której w wyniku wypadków komunikacyjnych ginie najwięcej osób. Jak podaje Polski Czerwony Krzyż na naszych drogach średnio dziennie ginie 15 osób a 160 zostaje rannych. Z danych Komendy Głównej Policji wiemy, że w ubiegłym roku doszło do ponad 34 000 wypadków, w których zginęło 3171 osób a 42000 osób zostało rannych. To tak jak by co roku z Polski zniknęło małe miasteczko wielkości Złoczewa. Polski Czerwony Krzyż alarmuje, że rocznie straty Polski z tytułu wypadków drogowych wynoszą ok. 2% produktu krajowego brutto ( PKB). Koszt społeczny jednej zabitej osoby to prawie 1 mln złotych. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy szukać w wielu miejscach. Jedną pośród nich jest stan naszej infrastruktury drogowej. Jak donosi Najwyższa Izba Kontroli w opublikowanym nie dawno raporcie bardzo poważnym powodem wypadków na naszych drogach są rosnące drzewa przy brzegach pasa drogowego. Doskonale wie o tym każdy, kto jechał drogą z Wielunia do Olesna, Wieruszowa do Wielunia, Wieruszowa do Wyszanowa. Szczególnie dla aut ciężarowych wspomniane drzewa są bardzo uciążliwe. Z przeprowadzonych badań wynika, że średnio każdego roku w wyniku zderzeń pojazdów z przydrożnymi drzewami ginie blisko pół tysiąca osób a około 2,5 tysiąca zostaje rannych. Dane Policji wskazują, że w 2014 roku doszło w Polsce do 1818 wypadków z najechaniem na drzewo. W konsekwencji 421 osób poniosło śmierć, a 2226 zostało rannych. W 2013 roku ofiar było jeszcze więcej. Przydrożne drzewa mają pod tym względem gorsze statystyki niż wszystkie inne elementy infrastruktury drogowej razem wzięte.
W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z następującymi pytaniami:
1.Obecne przepisy zezwalają na usunięcie z okolicy drogi rosnących drzew lecz uzależniają to od posadzenia w jego miejsce nowego, na skutek czego liczba drzew przy drogach nie ulega zmianie. Zrozumiałe jest aby zachować równowagę środowiskową i by w miejscu wyciętego drzewa zasadzić nowe lecz w miejscu odpowiednim do tego, takim jak park czy las. Czy istnieje możliwość prawnego usankcjonowania zakazu sadzenia nowych drzew w bezpośrednim sąsiedztwie drogi, co znacznie wpłynęło by na bezpieczeństwo na naszych drogach?
2.Podobna sytuacja jak z drzewami ma miejsce ze słupami reklamowymi. Często usytuowane zbyt blisko drogi stwarzają zagrożenie dla uczestników ruchu drogowego. Jakie kroki podejmuje Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju Regionalnego w wyżej opisanej sprawie?
3.Użytkownicy dróg uważają, iż korzystniejszym rozwiązaniem ze względów bezpieczeństwa byłoby sadzenia w miejscach wyciętych drzew żywopłotów, które z jednej strony amortyzowałyby skutki uderzenia pojazdów i zwiększałby tym samym procent przeżycia oraz zmniejszyły ilość osób rannych uczestniczących w wypadku, jak również pozwoliłyby na zachowanie równowagi środowiska. Ważnym aspektem jest również, iż jest to stworzenie naturalnej bariery ograniczającej wtargnięcie dzikich zwierząt, które niejednokrotnie są przyczyną przykrych w skutkach wypadków. Czy Ministerstwo może wziąć pod uwagę takie rozwiązanie?
Z poważaniem Elżbieta Nawrocka
Warszawa, 28-05-2015
ODPOWIEDŹ NA INTERPELACJĘ Nr 32611
Szanowny Panie Marszałku,
odpowiadając na interpelację poseł Elżbiety Nawrockiej nr 32611, przekazaną przy piśmie z dnia 12 maja 2015 r., w sprawie drzew rosnących przy drogach, przedstawiam następujące informacje.
Zgodnie z art. 4 pkt 22 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 460), zieleń przydrożna jest to roślinność umieszczona w pasie drogowym, mająca na celu w szczególności:
- ochronę użytkowników drogi przed oślepianiem przez pojazdy nadjeżdżające z kierunku przeciwnego;
- ochronę drogi przed zawiewaniem i zaśnieżaniem;
- ochronę przyległego terenu przed nadmiernym hałasem, zanieczyszczeniem powietrza, wody i gleby.
Zieleń przydrożna ma zatem na celu m.in. ograniczenie negatywnego oddziaływania drogi na środowisko, a więc inwestycji szczególnie szkodliwych dla środowiska i zdrowia ludzi albo mogących pogorszyć jego stan. Ponadto należy pamiętać, iż zieleń taka chroni również przed nadmiernym hałasem, wibracjami, zanieczyszczeniami powietrza, wody i gleb. Zaś w myśl art. 20 ww. ustawy do obowiązków zarządcy drogi należy w szczególności utrzymywanie zieleni przydrożnej, w tym sadzenie i usuwanie drzew oraz krzewów. Zasady umieszczania drzew przy drodze zostały określone w rozporządzeniu Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie (Dz. U. z 1999 r. nr 43, poz. 430, z późn. zm.). Zgodnie z § 52 ust. 2 ww. rozporządzenia zieleń w pasie drogowym nie powinna zagrażać bezpieczeństwu uczestników ruchu, ograniczać wymaganego pola widoczności, skrajni drogi oraz utrudniać utrzymania drogi. W myśl natomiast § 53 ust. 3 odległość pnia drzewa od krawędzi jezdni nie powinna być mniejsza niż 3,0 m, a w wypadku przebudowy albo remontu drogi dopuszcza się mniejszą odległość, jeśli będą spełnione pozostałe warunki określone w rozporządzeniu. Jednocześnie należy pamiętać, iż większość dróg jak również drzew była budowana i sadzona kilkadziesiąt lat temu. Wówczas natężenie ruchu drogowego było znacznie mniejsze, tym samym budowane wtedy drogi miały inne parametry techniczne, a sposób rozmieszczenia wzdłuż nich drzew był dostosowany do mniejszego ruchu. Nie zagrażało to wtedy bezpieczeństwu uczestników ruchu.
Dodatkowo należy zauważyć, iż przepisy § 128-130 ww. rozporządzenia dopuszczają stosowanie barier ochronnych w miejscach niebezpiecznych dla ruchu. W szczególności, dotyczy to sytuacji kiedy przy krawędzi korony drogi znajduje się obiekt lub przeszkoda, której odległość od krawędzi pasa awaryjnego jest mniejsza niż podana w przepisach dla drogi o określonej klasie. Wymieniony zakres stosowania barier nie obejmuje wszystkich przypadków i miejsc, w których powinny być one montowane. Jednocześnie rozporządzenie przewiduje w miejscach szczególnie niebezpiecznych możliwość zastosowania środków nietypowych, do jakich zalicza się np. osłony energochłonne. Osłony energochłonne mogą również stanowić wspomaganie zabezpieczeń powszechnie stosowanych. Decyzję o tym, czy i na którym odcinku drogi należy zainstalować bariery ochronne lub osłony energochłonne podejmuje zarządca drogi lub działający w jego imieniu projektant.
Kwestie usuwania drzew lub krzewów regulują przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, z późn. zm.). Zgodnie z art. 86 ust. 1 pkt 5 tej ustawy w przypadku drzew, które zagrażają bezpieczeństwu ruchu drogowego nie pobiera się opłat za ich usunięcie. Natomiast konieczne jest uzyskanie zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości na usunięcie tych drzew lub krzewów. Zatem w ustawie o ochronie przyrody zasadą jest odpłatność za wycięcie drzewa, zaś wyjątki związane z nieodpłatnym usunięciem drzew określa art. 86 ww. ustawy. Jednakże ocena, co stanowi zagrożenie bezpieczeństwa ruchu drogowego i czy faktycznie dane drzewo stanowi takie zagrożenie należy tylko i wyłącznie do organu zezwalającego na usunięcie danego drzewa. Zatem występuje tu pewien element oceny, który w każdym przypadku powinien być wnikliwie rozważony. Należy ponadto pamiętać, iż interesem publicznym jest zarówno wycięcie drzew jak i ich zachowanie. Zaś organ wydający decyzję musi rozważyć w odniesieniu do każdego indywidualnie określonego drzewa, które argumenty przeważają i czy jest możliwe ich pogodzenie. Jednocześnie należy zauważyć, iż usunięcie drzew rosnących przy drogach jako sprawców wypadków drogowych może również prowadzić do rozwijania większych prędkości na drodze publicznej, utrudniać kierowcom obserwację ukształtowania drogi, skłaniać do podejmowania ryzykownych manewrów, prowadzić do bezpośredniego oddziaływania słońca na nieocienione drogi, tworzenia się kolein, a także do utrudnienia widoczności na silnie nasłonecznionej drodze.
Ponadto należy zauważyć, iż zgodnie z art. 83 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody, wydanie zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości, może być uzależnione od przesadzenia drzew lub krzewów w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienia ich innymi drzewami lub krzewami, w liczbie nie mniejszej, niż liczba usuwanych drzew lub krzewów. Zatem w zezwoleniu mogą, ale nie muszą się znaleźć elementy fakultatywne, takie jak np. obowiązek przesadzenia drzew lub krzewów w miejsce wskazane przez wydającego zezwolenie albo zastąpienie ich innymi drzewami lub krzewami w liczbie nie mniejszej, niż liczba usuwanych drzew lub krzewów.
W doktrynie prawa ochrony środowiska przyjmuje się, że podstawowym warunkiem uzasadniającym nałożenie tego obowiązku jest jego wykonalność, gdyż nie można nakładać obowiązków, które nie mogą być wykonane (W. Radecki, Komentarz do ustawy o ochronie przyrody. Suplement, red. J. Sommer, Wrocław 2002, s. 70). Ponadto należy zauważyć, iż w Komentarzu do ustawy o ochronie przyrody Krzysztofa Gruszeckiego (LEX, 2013), czytamy, iż “wykonalność powinna przejawiać się w tym, że ewentualne przesadzenie drzewa lub krzewu pozwoli zachować ich żywotność, a jednocześnie jest to wykonalne z punktu widzenia techniki oraz nowego miejsca, w którym powinny znaleźć się drzewa lub krzewy. Analogicznie przedstawia się sytuacja w przypadku uzależnienia zgody na usunięcie drzew lub krzewów od zastąpienia ich innymi drzewami lub krzewami (...). Wydaje się, że nałożenie tego obowiązku będzie uzasadnione wówczas, gdy z analizy stanu środowiska przyrodniczego w miejscu, gdzie rosły drzewa lub krzewy objęte wnioskiem o wydanie zezwolenia na ich usunięcie, wynikać będzie, że usunięcie drzew lub krzewów wywoła poważny uszczerbek w środowisku. Natomiast jeżeli straty w środowisku nie będą znaczące, to nie powinno się nakładać takiego obowiązku”.
Ponadto należy zauważyć, iż w ww. art. 83 ust. 3 ustawy o ochronie przyrody brak jest precyzyjnego określenia miejsca, gdzie mają być dokonane nowe zasadzenia. W praktyce nie można wykluczyć wskazania w zezwoleniu innego miejsca wykonania nasadzeń zastępczych. Okoliczność ta powinna podlegać ocenie organów administracji, zwłaszcza w tych przypadkach, gdy na terenie nieruchomości, z której usuwane są drzewa, nowe nasadzenia nie mogą być wykonane lub nie jest to uzasadnione (np. z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego).
Przedstawiając powyższe pragnę jednak zauważyć, iż ww. kwestie zezwoleń na usuwanie drzew z pasa drogowego, w tym obowiązku prowadzenia nasadzeń regulują przepisy ustawy o ochronie przyrody, których ewentualna zmiana nie znajduje się w zakresie właściwości ministra właściwego do spraw transportu lecz we właściwości ministra właściwego do spraw środowiska.
Odnosząc się do kwestii lokalizowania w pasach drogowych słupów reklamowych pragnę wyjaśnić, że zagadnienie to reguluje art. 39 ustawy o drogach publicznych, nakładający na zarządcę drogi obowiązek jak najskuteczniejszego wykonywania zadania dbałości o drogę i pas drogowy oraz użytkowania ich w sposób bezpieczny dla korzystających z drogi. Regulacja ta zawiera zakaz podejmowania jakichkolwiek czynności, które mogłyby powodować niszczenie lub uszkodzenie drogi i jej urządzeń albo zmniejszenie jej trwałości oraz zagrażać bezpieczeństwu ruchu drogowego. Do wymienionych w art. 39 ust. 1 pkt 1-12 przykładów działań, które są zakazane zalicza się umieszczanie reklam w pasie drogowym poza obszarami zabudowanymi, z wyjątkiem parkingów. Zgodnie z definicją zawartą w art. 4 pkt 23 przywołanej ustawy, przez reklamę należy rozumieć każdy nośnik informacji wizualnej w jakiejkolwiek materialnej formie wraz z elementami konstrukcyjnymi i zamocowaniami, umieszczony w polu widzenia użytkowników drogi, niebędący znakiem w rozumieniu rozporządzenie Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393, z późn. zm.) lub znakiem informującym o obiektach użyteczności publicznej ustawionym przez gminę.
Zgodnie z ust. 3 tego przepisu, w szczególnie uzasadnionych przypadkach lokalizowanie w pasie drogowym obiektów budowlanych lub urządzeń niezwiązanych z potrzebami zarządzania drogami lub potrzebami ruchu drogowego może nastąpić wyłącznie za zezwoleniem właściwego zarządcy drogi, wydawanym w drodze decyzji administracyjnej. Decyzja ta jest podstawowym dokumentem umożliwiającym podjęcie dalszych czynności związanych z budową reklamy na terenie pasa drogowego. Określa ona bowiem w szczególności rodzaj inwestycji, sposób, miejsce i warunki jej umieszczenia w pasie drogowym. Wydanie decyzji lokalizacyjnej wymaga udowodnienia przez zainteresowanego umieszczeniem reklamy, że istnieje szczególnie ważny powód, aby dopuścić odstępstwo od powszechnego zakazu sytuowania w pasie drogowym obiektów i urządzeń nie związanych z organizacją ruchu drogowego.
Dodatkowo przepis art. 43 ww. ustawy wprowadza generalny obowiązek zachowania, szczególnie ze względów bezpieczeństwa, odpowiedniej odległości pomiędzy obiektami budowlanymi zlokalizowanymi przy drodze a zewnętrzną krawędzią jezdni.
Jak wynika z powyższego, to na zarządcy drogi spoczywa obowiązek dbałości o to, by czynności dokonywane w pasie drogowym nie prowadziły do niszczenia lub uszkodzenia drogi i jej urządzeń, zmniejszenia jej trwałości oraz aby nie zagrażały bezpieczeństwu ruchu drogowego.
Z poważaniem Zbigniew Rynasiewicz Sekretarz Stanu
Komentuj →
21 maja 2015 |
0
W Dzienniku Ustaw opublikowanym z dniem 14 maja 2015 r. pod pozycją 670 opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 21 kwietnia 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach. Nowe brzmienia przepisów dotyczą: warunkowej rejestracji pojazdu; pozwolenia czasowego i tablic rejestracyjnych; pierwszej rejestracji na terytorium RP; informacji umieszczanych w systemie teleinformatycznym itd. Przepisy noweli wchodzą w życie w 14 dni od daty publikacji lub z 1.1.2016 r.
Komentuj →
21 maja 2015 |
0

(518-34 fot. Piotr Wagner)
Kiedyś autostop był bardzo popularnym sposobem podróżowania, a nawet pewną filozofią sposobu podróżowania. Jego rozkwit nastąpił wlatach 60. i 70. minionego wieku. Dzisiaj wolniutko wraca do łask. Tak więc, przed sezonem wakacyjnym przypomnijmy kilka ważnych zasad. Zasad dotyczących zachowań kierowców, ale też samych autostopowiczów. Otóż pamiętajmy, że zatrzymywanie pojazdów na drodze ekspresowej lub na autostradzie (art. 45 ust. 1 pkt 4 upord) to gwarantowany mandat w wysokości 50 zl. A co ważniejsze to działanie ze wszech miar niebezpieczne. Samochód rozpędzony do 130 km/godz. może po prostu nie zauważyć pieszego przy drodze i nieumyślnie spowodować wypadek. Jak nietrudno się domyślić, szansa na zatrzymanie kogokolwiek jest znikoma, bo kierowca, nawet gdyby bardzo chciał, nie zdążyłby wyhamować przy autostopowiczu. Oczywiście byłoby to nierozsądne, zważywszy na to, że pojazdy za nim mkną z podobną prędkością. Art. 49 ust. 3 mówi, że za “zatrzymanie lub postój pojazdu na autostradzie lub drodze ekspresowej w innych miejscach niż wyznaczone w tym celu" kierowca może otrzymać 300 zł mandatu. Nie dość, że autostopowicz naraża siebie i innych uczestników ruchu na utratę zdrowia lub życia, to jeszcze ryzykuje wlepienie mandatu jemu i kierowcy, który zdecyduje się mu pomóc. Obie strony powinny zachowywać zwiększoną ostrożność.
W takich sytuacjach pomocna może okazać się aplikacja dla autostopowiczów, jak np. Yanosik AutoStop. Po zalogowaniu, wszyscy kierowcy w okolicy, którzy korzystają z aplikacji, dostają informację o autostopowiczu i jego dokładnym położeniu.
Prócz oszczędności (pasażerowie dokładają się kierowcy do paliwa), użytkowników przekonuje również bezpieczeństwo. Żeby korzystać z aplikacji trzeba się zarejestrować. Dodatkowo użytkownicy umawiają się telefonicznie, a taki sposób kontaktu wzbudza większe zaufanie. To rozwiązanie z pewnością nie wyprze autostopu, ale pozwoli za to osobom mniej odważnym na tańsze podróżowanie, które do tej pory zarezerwowane było tylko dla autostopowiczów. Zdecydowanie bezpieczniej poczekać na kierowcę w bezpiecznym miejscu i dodatkowo zarejestrować się na portalu Janosik Autostop.
Komentuj →
21 maja 2015 |
0
W Dzienniku Ustaw z dnia 14 maja 2015 r. pod pozycją o numerze 669 opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 30 kwietnia 2015 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów. Nowela dotyczy zmiany lub uzupełnień procedur przy rejestracji pojazdów, w tym zakupionych poza granicami kraju; zapisom w systemie teleinformatycznym itd. Zmieniono także wzór wniosku o rejestrację albo wyrejestrowanie pojazdu, o którym mowa w art. 73 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Przepisy obowiązują po upływie 14 dni od daty publikacji lub 1 stycznia 2016 r.
Komentuj →