0574/19/2017 20 grudnia 2017 20 grudnia 2017
0574/19/2017

Prawo jazdy bez adresu zamieszkania?; Poprawę bezpieczeństwa zacznijmy od pieszych? Inaczej? Napisz jak!; TLP czyli TRANSPORT I LOGISTYKA POLSKA; Jarosław Cichoń o potrzebie skutecznego eliminowania niebezpiecznych pojazdów; Zima za kierownicą – trenerzy bezpiecznej jazdy radzą jak się do niej przygotować; Zwiększenia uprawnień dla posiadaczy prawa jazdy kat. B nie będzie; Nowy, choć ten sam, zakres działania MIB; Drogi z klauzulą tajności; Osobowości Roku w Działaniach na Rzecz BRD, edycja 2017; DEKTRA. Raport Bezpieczeństwa Drogowego 2017; Co odpowie minister finansów?; Nie zapominajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa; O co tak naprawdę chodzi? Redaktor portalu L-INSTRUKTOR rozmawia z dyrektorem WORD w Łodzi; Konstytucyjność kosztów wymiany prawa jazdy; Mogą sprawdzić Twoją znajomość kodeksu drogowego; Już działa HistoriaPojazdu.gov.pl; Wypowiedzenia umowy OC przez sprzedającego resort nie planuje; Uber coraz bliżej taksówek; Krzysztof Klejna. Po co się pan zatrzymuje?; Będą zmiany. Jesteś przygotowany?; Ruszył pilotażowy program kamer na policyjnych mundurach; Polski sektor transportowy wśród największych beneficjentów unijnych środków; Nowe rozporządzenie w sprawie rejestracji pojazdów; Sławomir Gołębiowski. Przepisy trzeba znać i przestrzegać.

Rozmowy

Krzysztof Klejna. Po co się Pan zatrzymuje?
19 grudnia 2017 | 0

Krzysztof Klejna. Po co się Pan zatrzymuje?
Krzysztof Klejna, instruktor nauki jazdy, egzaminator, pedagog, właściciel OSK „AUTO” w Gostyninie (fot. Jolanta Michasiewicz)

W ostatnich tygodniach, na łamach tygodnika Prawo Drogowe wielokrotnie pojawiał się temat styku pieszych i pojazdów w obrębie przejścia dla pieszych oraz wątpliwości i kontrowersji które towarzyszą całemu zagadnieniu. Padło wiele mądrych słów, a nawet pewne propozycje rozwiązań nurtujących nas wszystkich kwestii. Ja, w swoim skromnym głosie w tej dyskusji, chciałbym poruszyć pewne problemy narastające na styku szkoleniowo-egzaminacyjnym, które dotąd nie zostały w tej dyskusji podniesione.

Po dobrze przeprowadzonym szkoleniu teoretycznym, każdy kursant ma świadomość, jakie ciążą na nim obowiązki w obliczu zbliżania się do przejścia dla pieszych. Oczywiście, nie oczekujmy, że będą oni recytować zapisy ustawy, ale bezproblemowo są w stanie własnymi słowami odtworzyć „trzy filary” na których opierają się zagadnienia związane z przejściem: „szczególna ostrożność”, „ustąpienie pierwszeństwa jeśli pieszy jest na przejściu” oraz „zmniejszenie prędkości jeśli pieszy jest na przejściu lub  w pobliżu”. Jednakże przeniesienie tej wiedzy na działania praktyczne stanowi spory problem, szczególnie gdy rozważamy sytuacje w której pieszy, choć jest blisko, nie postawił jeszcze nogi na przejściu dla pieszych.

Na wstępie moich rozważań chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że dotyczyć one będą sytuacji, w której pieszy jest w realnej bliskości przejścia (a więc kilka metrów od niego i się do niego zbliża) lub oczekuje na możliwość przejścia przy krawędzi  jezdni. Zachowania, w których osoba szkolona/egzaminowana zatrzymuje się gwałtownie przed przejściem, gdyż pieszy „wyszedł z klatki pobliskiego bloku” i „może wejdzie na przejście” oczywiście należy traktować jako ewidentny błąd i nie będą tematyką niniejszego tekstu.

Nakreślmy sobie pewien scenariusz egzaminacyjny. Podczas egzaminu, osoba egzaminowana zbliża się do przejścia do którego dochodzi pieszy, zatrzymuje się i słyszy:

[Egzaminator] Po co się Pan/Pani zatrzymuje?

[Osoba egzaminowana] Chciałem/chciałam „przepuścić” pieszego.

[Egzaminator] Pieszy jeszcze nie wszedł na przejście, nie było obowiązku ustąpienia pierwszeństwa. Nieprawidłowo wykonane

zadanie egzaminacyjne!

Niestety, z wielu stron kraju słyszy się o tego typu postawach egzaminatorów. Czytając zapisy prawa literalnie, ale jednak nieco wyrywkowo, faktycznie pieszy nie miał w tej sytuacji pierwszeństwa. Niektórzy idą jeszcze dalej twierdząc, że skoro pieszy „jeszcze” nie miał pierwszeństwa to, niejako drogą eliminacji, miał je kierujący pojazdem. Moim zdaniem, skupienie się tylko na pierwszeństwie z pominięciem pozostałych „dwóch filarów” i obowiązków z nich wynikających jest wyjątkowo niebezpiecznym uproszczeniem. Nałożony przez ustawodawcę obowiązek  zachowania szczególnej ostrożności niejako nakazuje kierującemu wręcz spodziewać się tego że pieszy może postawić swoje nogi na przejściu. Tego typu myśleniu ma dodatkowo sprzyjać obowiązek zmniejszenia prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych […]znajdujących się w tych miejscach lub na nie wchodzących, który ma pomóc we właściwej reakcji gdy pieszy jednak zdecyduje się wejść na jezdnię.  Zachowanie osoby w obrębie przejścia dla pieszych powinno być oceniane przez pryzmat wszystkich TRZECH zapisów, a nie tylko jednego.

Jako pewien kontrast, przyjrzyjmy się innej sytuacji.  Zamiast znaku D-6 (przejście dla pieszych), kierujący napotyka znak A-7 (ustąp pierwszeństwa), a drogą poprzeczną, zamiast pieszego, zbliża się pojazd. W annałach każdego szkolenia praktycznego złotymi zgłoskami zapisane jest hasło „nie widzisz, nie jedź” – innymi słowy, jeśli kierujący ma wątpliwości, należy postąpić tak aby minimalizować ryzyko – w praktyce, zatrzymać się, aby ustąpić pierwszeństwa przejazdu. Takie zachowania są normą i nie budzą podczas egzaminów większych kontrowersji.  Dochodzimy więc do absurdu, gdzie ryzyko uszkodzenia pojazdu traktowane jest poważniej niż ryzyko uszczerbku na czyimś zdrowiu. Zgodzimy się chyba wszyscy, że to błędne priorytety.

Warto również podkreślić fatalne skutki jakie niesie takie ocenianie dla świadomości – zarówno tak ocenionej, osoby egzaminowanej – jak i innych osób, z którymi osoba egzaminowana podzieliła się swoimi doświadczeniami. Mówiąc krótko, po takiej ocenie na egzaminie, osoba zbliżająca się do przejścia staje się dużo mniej ostrożna, wszak za ostrożność „zapłaciła” na egzaminie niezaliczonym zadaniem. Co najgorsze, nawet jeśli takie interpretacje stosuje choćby jeden egzaminator na dziesięciu zatrudnionych w danym WORD-zie, zasięg jego oddziaływania jest nieporównywalnie większy, niż pozostałej dziewiątki. Wiadomym jest, że osoby zdające „żyją” kontrowersjami egzaminacyjnymi, powtarzanymi w prywatnych rozmowach, a takie opowieści wyrastają sporo ponad nauki nawet najbardziej charyzmatycznych instruktorów.

Z wielkim niepokojem i trochę zażenowaniem przyjmuję informacje o długotrwałych krucjatach toczonych przez osoby egzaminowane, które złożywszy skargę na niewłaściwą ocenę swojego zachowania w rejonie przejścia dla pieszych , musiały stoczyć wieloinstancyjną batalię w obronie swojej racji. Zażenowanie budzi szczególnie przytaczana przez egzaminatorów motywacja swoich ocen jakoby doszło do naruszenia zasady zakazu zatrzymywania pojazdu przed przejściem dla pieszych, na którym pieszych nie było w momencie zbliżania się pojazdu do przejścia. Czy egzaminator, osoba która ma określone doświadczenie jako kierowca, a dodatkowo mający za sobą morderczy kurs egzaminatorski zwieńczony arcytrudnym egzaminem weryfikacyjnym naprawdę nie czuje różnicy między unieruchomieniem pojazdu z własnej woli a unieruchomieniem związanym z ryzykiem zaistnienia ryzykownej interakcji z pieszym? Nazwę to po imieniu. Żenada.

Jeszcze wyższy stopień niezrozumienia osiągamy gdy weźmiemy pod lupę przejścia dla pieszych na drogach/jezdniach o kilku pasach ruchu. Zdarza się, że opisane przeze mnie wcześniej zachowanie osoby zdającej, jest oceniane jako powód uzyskania wyniku negatywnego z całego egzaminu. Jakiś czas temu znalazłem w jednym z artykułów taką opinię jednego z egzaminatorów: „Zatrzymywanie się przed pustym przejściem dla pieszych (nawet jeśli grupa przechodniów zdaje się oczekiwać na możliwość przekroczenia drogi) i "zapraszanie" pieszych do skorzystania z przejścia jest nie tylko skrajnie niebezpieczne, ale też - uwaga - zabronione przepisami!” W obliczu tych rozważań, chciałem postawić pytanie czy przedstawiona na filmie niezwykle niebezpieczna sytuacja jest wynikiem błędnej postawy dwóch aut srebrnych, czy może jednak białego?

Podsumowując, należy wykazać niezwykle dużą dbałość o to, co przekazujemy osobom, z którymi spotykamy się zarówno w roli instruktora jak i egzaminatora. Nie powstrzymamy fali zagrożenia na przejściach jeśli nie zaczniemy przestawiać myślenia i działania osób nam powierzonych, na większą defensywność w swoich zachowaniach. Zamiast propagować, i to zarówno wśród kierujących jak i pieszych, wszechobecną w naszym społeczeństwie roszczeniowość, idźmy w kierunku edukowania w zakresie przewidywania potencjalnych zagrożeń (przypominam, że egzaminator ma obowiązek podczas prowadzenia egzaminu zwracać szczególną uwagę na umiejętność oceny potencjalnych lub rzeczywistych zagrożeń na drodze).  Zagrożeń, tym większych że zarówno piesi jak i kierujący z wszelkich stron zalewani są fake newsami. Śledzący choćby pobieżnie wiadomości widz lub słuchacz, kilkukrotnie słyszał już o bezwzględnym pierwszeństwie na przejściu dla pieszego – jednak dla przeciętnego zjadacza chleba odróżnienie projektu od realnie funkcjonującego już prawa jest zadaniem ponad siły. Mając to na uwadze, edukujmy! Edukujmy, że przejście dla pieszych, a więc miejsce gdzie niechroniony uczestnik ruchu styka się z kupą blachy, jest miejscem szczególnie niebezpiecznym i defensywna po stawa obu stron powinna być tu normą.

Krzysztof Klejna

Komentuj
Sławomir Gołębiowski. Przepisy trzeba znać i przestrzegać
18 grudnia 2017 | 0

Sławomir Gołębiowski. Przepisy trzeba znać i przestrzegać
Dr inż. Sławomir Gołębiowski, w latach 1961-2005 związany z Instytutem Transportu Samochodowego, wieloletni biegły sądowy w zakresie techniki samochodowej wypadków drogowych; rzeczoznawca Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego. Kilka kadencji przewodniczył Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PZM-otu; w latach 1949-1983 nauczyciel akademicki w Politechnice Warszawskiej (kierunek samochodowy). Autor wielu publikacji. W 2017 r. uhonorowany „ZŁOTYM LAUREM” Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym (fot. Jolanta Michasiewicz)

I ponownie urodziła się dyskusja o pieszych i o ich maksymalnym chronieniu podczas przechodzenia przez jezdnię po wyznaczonych przejściach bez sygnalizacji świetlnej. Wydawało się, że sprawa była już przed dwoma laty gruntownie omówiona i rzeczowe argumenty wzięły górę nad dobrymi chęciami, kłócącymi się w oczywisty sposób z realiami ruchu drogowego. Słuszność obecnych przepisów ruchu drogowego w zakresie „stosunków” pieszy-kierowca bardzo klarownie przedstawił w tygodniku PRAWO DROGWOE@NEWS z 12 bm. Zbigniew Drexler. Nic dodać i nic ująć, ale pozostaje nadal problem tych przepisów skuteczności, podobnie zresztą jak i skuteczności wszystkich przepisów o poruszaniu się po drogach. Przecież nie tylko mamy do czynienia z licznymi ofiarami ruchu drogowego spośród przechodniów, ale też i spośród rowerzystów, kierowców i także pasażerów pojazdów – mamy generalnie zbyt dużo ofiar wypadków drogowych. Zwolennicy ulepszania przepisów ruchu drogowego „dla pieszych” jako koronny argument podnoszą, że przecież piesi są niechronionymi użytkownikami dróg i zderzenie z pojazdem predestynuje ich do odniesienia – i to prawda - poważnych obrażeń. Stąd powinni być szczególnie ”troskliwie” tymi przepisami traktowani. Trzeba tu jednak zwrócić uwagę, że podobnie predestynowanymi są rowerzyści i motocykliści – też w toku wypadku „uderzają swoim ciałem”, a przecież w zderzeniu samochodu osobowego z samochodem wysokotonażowym, osoby jadące „osobówką” również są predestynowane do odniesienia cięższych obrażeń niż jadący tym wysokotonażowym. Co więc z prawidłami ruchu drogowego, odnoszącymi się do tych także przypadków? Zmieniać również je? I ewentualnie jak zmieniać? Otóż nie, bo zmieniać (ulepszać) należy tylko przepisy wadliwe, a do przepisów dobrych należy się stosować i trzeba je - w potrzebnym zakresie - znać. Szereg specjalistów, znających przepisy ruchu drogowego, wielokrotnie wyjaśniało, że nasze obecne przepisy, regulujące zasady postępowania tak pieszych jak i kierujących pojazdami silnikowymi w odniesieniu do  przechodzenia pieszych przez jezdnię – również po wyznaczonych przejściach bez sygnalizacji świetlnej – są wystarczające dla zapewnienia pieszym bezpieczeństwa. Bezwzględnym tego warunkiem jest jednak tych przepisów przestrzeganie i przez pieszych i przez kierujących.

W czerwcu tego roku w tygodniku PRAWO DROGOWE@NEWS pisałem, że często ma miejsce przechodzenie pieszych przez jezdnię po wyznaczonych przejściach bez wymaganej przepisami szczególnej ostrożności, przypuszczalnie – tak uważałem wtedy i tak uważam teraz - w błędnym przeświadczeniu, że kierujący zawsze samochód zatrzyma przed przejściem, bo ma taki obowiązek. A przeświadczenie to powstało - moim zdaniem – jako skutek licznych w mediach publikacji o rozważanych wówczas zmianach w prawie o ruchu drogowym, dzięki którym przez większe odpowiednie obowiązki kierujących przechodzenie po wyznaczonych przejściach miało być znacząco bezpieczniejsze. Tych zmian w końcu nie wprowadzono, ale o tym w mediach równie szeroko - jak wcześniej - nie informowano, a także zupełnie nie przypominano nadal przecież obowiązujących w wiadomym względzie „starych” przepisów. Stąd znane skutki ! Pisałem też „…już od dawna powinny zostać uruchomione stosowne działania informacyjno-propagandowe, przypominające uczestnikom ruchu drogowego, a przede wszystkim pieszym, w tym szczególnie dzieciom, ich rodzicom oraz osobom starszym, podstawowe i obowiązujące ich zasady bezpiecznego korzystania z ulic i dróg. To jest głównie obowiązek Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, która powinna…”. A zamiast tego pokazywano nam w TV filmik jak to na krzesełkach siedzą osoby, oznaczone plakietkami „kierowca” i „pieszy”, zwrócone do siebie plecami, że niby się nie lubią, chociaż lubić się powinny, a następnie była wizualizacja zderzenia pieszy -  samochód osobowy, co chyba miało przestraszyć obie „uczestniczące strony” i służyć za ostrzeżenie. Niestety nie pomyślano o pokazaniu właściwego, zgodnego z przepisami postępowania pieszego przed i w czasie przechodzenia po przejściu, ani też właściwego w takiej sytuacji postępowania kierującego pojazdem, dojeżdżającym do przejścia i dojeżdżającym w tejże sytuacji do pojazdu już przed przejściem zatrzymanego. A to powinno być wielokrotnie pokazywane i przez telewizje nie tylko publiczne i w kinach przed seansami filmowymi.

Kiedy przewodniczyłem Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Polskim Związku Motorowym podobnych filmów instruktażowych, oczywiście o różnej tematyce, zaprojektowaliśmy i sfinansowaliśmy 35 (każdy w wielu egzemplarzach). Były one monotematyczne, bardzo skondensowane i krótkie (ok. 3 minutowe), by nie nudziły tylko zapadały w pamięci. Wyświetlano je wielokrotnie w telewizji, w kinach przed seansami filmowymi, w szkołach podczas zajęć z wychowania komunikacyjnego, na spotkaniach organizowanych w Automobilklubach i Klubach Motorowych, a także w Ośrodkach Szkolenia Kierowców. Oczywiście udostępnialiśmy te filmy bezpłatnie. Myślę, że warto by Krajowa Rada Bezpieczeństwa w podobny sposób - i nie tylko tak - propagowała prawidłowe postępowania wszystkich grup uczestników ruchu drogowego. Wtedy jednak musiałaby mieć w swoim składzie rzeczywistych znawców ruchu drogowego i znawców przebiegów oraz przyczyn wypadków drogowych. O konieczności zmiany składu Krajowej Rady BRD też już kiedyś pisałem.

 (-) Sławomir Gołębiowski

Komentuj
Jarosław Cichoń o potrzebie skutecznego eliminowania niebezpiecznych pojazdów
13 grudnia 2017 | 0

Jarosław Cichoń o potrzebie skutecznego eliminowania niebezpiecznych pojazdów
Jarosław Cichoń, prezes WSOP, wiceprezes Stowarzyszenia Techniki Motoryzacyjnej* (fot. ze zbiorów autora)

Mówiąc o bezpieczeństwie ruchu drogowego pamiętać trzeba, że jest ono zależne od trzech głównych czynników:

- człowieka (jego zachowania na drodze – zarówno jako pieszego jak i kierującego);

- drogi (stanu infrastruktury, warunków atmosferycznych);

- pojazdu (jego stanu technicznego i wpływu jaki wywiera na brd).

W materiale zaprezentowanym przez Państwa nie uwzględniono aspektu stanu technicznego pojazdu. W świetle dotychczasowej praktyki ustalania przyczyn zdarzeń drogowych w Polsce nie jest to zaskoczeniem. Po wzięciu pod uwagę wszystkich głównych czynników brd (powyżej) okazuje się, że stan techniczny pojazdu może mieć związek z około 10 procentami wypadków drogowych. Szczegółowe rozwinięcie tematu znajduje się w załączonej prezentacji. Z zamieszczonego w Państwa materiale wykresu kołowego wynika, że 15% wypadków spowodowanych jest „niedostosowaniem prędkości”. Trzeba tu zauważyć, że tzw. prędkość bezpieczna zależy zarówno od warunków na drodze jak i od stanu technicznego pojazdu. Oczywiście także od kierującego. Amortyzatory, hamulce, zawieszenie, geometria ustawienia kół, ogumienie oraz prawidłowość działania systemów kontroli trakcji (jeśli wstępują) mają zasadniczy wpływ na zachowanie pojazdu – pokonywanie zakrętów i drogę hamowania. Policjant opisujący zdarzenie na drodze przeważnie nie jest w stanie ocenić wpływu tych czynników, najczęściej zauważa jedynie (skądinąd słusznie) braki w oświetleniu. Głębszej analizy dokonują dopiero biegli sądowi, z których ustaleń wynika, że większość badanych przez nich pojazdów miała w chwili wystąpienia zdarzenia różne usterki techniczne (p. tekst podsumowania dyskusji). Ilu z tych 15% wypadków możnaby zatem uniknąć, gdyby pojazdy te były sprawne? Polska dysponuje siecią nieźle wyposażonych stacji kontroli pojazdów (niemal 5000) i około 10 tysiącami pracujących na nich wykwalifikowanych diagnostów. Wykorzystanie tego potencjału ludzkiego i kapitałowego do zapewnienia poprawy bezpieczeństwa na drogach jest dalekie od optymalnego, nawet po wprowadzeniu systemu CEPiK 2.0. Kilka lat temu pracujący społecznie zespół ekspertów opracował pakiet rozwiązań, których wprowadzenie umożliwiłoby między innymi skuteczne eliminowanie z ruchu najbardziej niebezpiecznych pojazdów. Wyniki prac przekazano do ówczesnego Ministerstwa Infrastruktury i Transportu, do dzisiaj nie doczekały się systemowego wdrożenia.

Jarosław Cichoń

* Stowarzyszenie Techniki Motoryzacyjnej jest organizacją skupiającą ekspertów i przedsiębiorców działających w branży zaplecza technicznego motoryzacji. Skupia także firmy – producentów i dystrybutorów wyposażenia technicznego serwisów samochodowych i stacji kontroli pojazdów. Stowarzyszenie zabiera głos między innymi na temat opracowywanych przez Rząd regulacji prawnych uczestnicząc w konsultacjach społecznych oraz gremiach eksperckich w Polsce i UE. Uczestniczymy w szerokich akcjach na rzecz rozwoju branży motoryzacyjnej, na przykład Prawo Do Napraw „R2R” . W listopadzie, wraz z Stowarzyszeniem Producentów i Dystrybutorów Części Samochodowych (SDCM) zorganizowali XII Kongres Przemysłu i Rynku Motoryzacyjnego. W ramach Kongresu przedstawili szereg prezentacji związanych z różnymi aspektami bezpieczeństwa ruchu drogowego, które przywołamy na łamach tyg. PRAWA DROGOWEGO@NEWS.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

O co tak naprawdę chodzi?
16 grudnia 2017 | 0

O co tak naprawdę chodzi?
Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi, Jakub Szadkowski, redaktor prowadzący portalu L-instruktor (kliknij) (fot. WORD Kalisz/fot. J. Michasiewicz)

500 zł brutto podwyżki dla każdego, budowa nowej siedziby. To postulaty załogi Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi. Większość opowiedziała się za strajkiem. Referendum w tej sprawie zorganizowało NSZZ Solidarność. O zapowiedzi rozpoczęcia strajku pisaliśmy wczoraj na łamach L-instruktora (L-INSTRUKTOR pl - 14.12.2017: „Łódź: egzaminy na włosku” - przyp. red.) 27 pracowników opowiada się za, 21 jest przeciwnych. O terminie ma jeszcze zdecydować Komisja Zakładowa, ale mówi się o 5 stycznia. Chcąc poznać głos drugiej strony, rozmawialiśmy z Łukaszem Kucharskim, dyrektorem łódzkiego WORDu.

Jak zareagował Pan na zapowiedź strajku?

Uznaję, że tak radykalne posunięcie to uderzenie pięścią w procesie negocjacji. Postulaty protestujących są powszechnie znane. Po pierwsze podwyżki, to elektryzuje najbardziej. Po drugie budowa nowej siedziby. Na tym zależy nam wszystkim. Lada dzień, 21 grudnia, otwieramy oferty w kolejnym postępowaniu przetargowym. Myślę że akurat ten temat będzie rozwiązany i to już wkrótce. Zakładam jednocześnie, że Związkowcom nie zależy na zrobieniu krzywdy własnej jednostce, choć niektórych działań nie rozumiem.

Na przykład jakich?

Zapytałem przewodniczącego Związku na jednym ze spotkań wprost. O co tak naprawdę chodzi? Co musi myśleć kandydat, który przychodzi do nas na egzamin, od wejścia widzi napis "Akcja protestacyjna", a potem w ulotce Solidarności czyta, że tu się kiepsko zdaje bo jest nierówny plac? Na miejscu tego kandydata podziękowałbym za egzamin w takim ośrodku. Tymczasem WORD utrzymuje się wyłącznie z opłat za egzaminy. Jak zatem ma nas być stać na podwyżki, skoro od progu odganiamy kandydatów? To jest już dla mnie niezrozumiałe. Strajk w kopalni, czy przedsiębiorstwie produkcyjnym zawsze daje dyrekcji jakieś pole manewru. Są rezerwy, węgiel na hałdach czy zobowiązania kontrahentów. U nas nie ma niczego takiego. Nie przyjdzie klient, nie zarobimy nawet na własne wynagrodzenia, a co dopiero na inwestycje...

Protestujący żądają 500 złotych brutto podwyżki. Rozumiem, że WORDu w Łodzi na to nie stać?

Nie stać. Mamy 55 etatów. Łatwo policzyć, jaki byłby koszt miesięczny i roczny takiej podwyżki. Tymczasem aktualnie bilansujemy się mniej więcej na zero, jeśli mówimy o różnicy między wpływami a wydatkami. Zgadzając się na taką podwyżkę, świadomie zaplanowałbym stratę, a na to nie mogę sobie pozwolić. Tym bardziej, że przed nami nowe zadania, inwestycje, wydatki. Odpowiadam zarówno za płynność finansową, jak i operacyjną WORDu. Za to mi płacą. Żeby nie było strat finansowych i przerw w egzaminach.

Tymczasem do takiej przerwy może już wkrótce dojść...

Gwarantuję, że jeśli rzeczywiście dojdzie do strajku, żaden kandydat nie zostanie odprawiony z kwitkiem. Gwarantuję, że nikt nie odejdzie nieobsłużony, gwarantuję że egzaminy będą się odbywały.

Czyli ma Pan już plan?

Mam, oczywiście. Niczego jednak nie mogę na ten temat powiedzieć.

Podjął Pan już jakieś działania, będzie Pan szukał pomocy? Odbyły się jakieś rozmowy w tej sprawie?

Jestem gotowy na sytuację, w której załoga, korzystając ze swoich praw, zdecyduje się przeprowadzić zgodny z prawem strajk. Zapewniam że interesanci tego nie odczują, ale nie mogę zdradzać sposobu, w jaki zamierzam dotrzymać słowa.

Jaka atmosfera panuje teraz w Ośrodku? Chyba nie pracuje się dobrze, gdy panuje takie napięcie?

Ja tego sporu nie traktuję jak personalnej wojny z kimś konkretnym. Jednocześnie jednak rozumiem pewne zamiary i metody. Oczywiście, kłaniamy się sobie na korytarzu, podajemy ręce. Wciąż obowiązuje nas kultura, jesteśmy dorosłymi ludźmi. Prywatnie, jako Łukasz Kucharski rozumiem, że ludzie chcą więcej zarabiać, rosną potrzeby. To zupełnie normalne. Ale jednocześnie, już jako dyrektor, mam przed sobą konkretne liczby, budżet wynikający z bilansu zysków i strat. Myślę jednak, że przy odrobinie dobrej woli, uda się doprowadzić do tego że wilk będzie syty i owca cała.

Co więc musi się wydarzyć, by uznał Pan, że druga strona ma tę dobrą wolę?

Akceptacja sytuacji, która nas wszystkich dotyczy. Ja mówię o rzeczywistych sprawach, o konkretach. Wykładam karty na stół, zapraszam do rozmów. Pokażę szczegóły finansowe i to, jak wygląda budżet. Chętnie zrobię wszystko, by przekonać, że nie działam na zasadzie "nie, bo nie". Warto zaznaczyć, że druga strona też będzie rozliczana. Odpowiedzialność nie spoczywa w całości na dyrektorze. Wszyscy mamy swoje obowiązki wobec naszej instytucji i powinno nam na niej zależeć.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Jakub Szadkowski

Komentuj
Zima za kierownicą – trenerzy bezpiecznej jazdy radzą jak się do niej przygotować?
13 grudnia 2017 | 0

Zima za kierownicą – trenerzy bezpiecznej jazdy radzą jak się do niej przygotować?
(fot. RENAULT)

Do początku kalendarzowej zimy pozostało jeszcze trochę czasu, ale już teraz zdarzają się mroźne, a nawet śnieżne dni. Dlatego bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie do jazdy w trudnych warunkach. Na co powinien zwrócić uwagę każdy właściciel auta?

W zimowych warunkach, zwłaszcza jeśli samochód nie jest garażowany, należy szczególnie dbać o akumulator. Niskie temperatury mogą powodować jego szybsze rozładowanie, dlatego trzeba regularnie sprawdzać jego stan techniczny – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Podczas przemieszczania się na krótkich dystansach warto także unikać włączania nadmiernej liczby odbiorników prądu, a więc rozsądnie korzystać z ogrzewania, radia czy samochodowej ładowarki do telefonu. Dzięki temu akumulator ma większe szanse, by w pełni naładować się w trakcie jazdy i nie sprawiać kłopotu po całonocnym postoju.

Kluczową kwestią jest także odpowiedni płyn do spryskiwaczy. Kiedy na jezdni zalega błoto pośniegowe, pozwala on utrzymać przednią szybę w czystości. Najlepiej jeszcze przed wystąpieniem ujemnych temperatur zadbać, by w pojemniku znajdował się płyn odporny na działanie zimna – tak aby nie zamarzł wtedy, gdy będzie najbardziej potrzebny.

Niezbędna w przypadku wystąpienia opadów śniegu okaże się szczotka do odśnieżania. – Należy pamiętać o usunięciu śniegu z całego samochodu – nie chodzi tylko o poprawę widoczności, lecz także o to, by śnieg spadający z samochodu podczas jazdy nie stanowił zagrożenia dla innych kierowców – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. Trzeba również dokładnie oczyścić tablicę rejestracyjną – jeśli będzie ona nieczytelna, grozi to mandatem.

Kolejnym ważnym elementem zimowego wyposażenia auta jest skrobaczka do szyb. Aby łatwiej usunąć z nich lód, można użyć również specjalnego płynu do odmrażania. Może on przydać się szczególnie w sytuacji, gdy wycieraczki przymarzną do szyby. Jeśli samochód nie jest otwierany za pomocą pilota, warto mieć przy sobie także preparat do odmrażania zamków – ważne by nie zostawiać go wewnątrz auta, lecz nosić w kieszeni lub torebce.

Jeszcze przed nadejściem prawdziwej zimy kierowca powinien zadbać o zmianę opon na zimowe. Właściciele aut, którzy jeszcze tego nie zrobili, powinni jak najszybciej udać się do warsztatu, ponieważ opony letnie tracą swoje właściwości już wtedy, gdy temperatura spadnie poniżej 7°C. (SBJ Renault)

Komentuj
I mamy zimę. Sprawdź akumulator
30 listopada 2017 | 0

I mamy zimę. Sprawdź akumulator
Dobry początek zimy: sprawdzenie akumulatorów w warsztacie – postulują autorzy artykułu. (kliknij)

Wraz z coraz niższymi temperaturami i coraz krótszymi dniami nadchodzi czas na przygotowanie pojazdu do zimy. Wymiana opon na zimowe i sprawdzenie reflektorów są dla kierowców oczywiste, jednak często zaniedbuje się akumulator - mimo że zimą jest on narażony na szczególnie trudne warunki. Tylko regularne sprawdzanie stanu akumulatora w specjalistycznym warsztacie pozwoli uniknąć przykrych niespodzianek, szczególnie zimą. Najnowsze badania niemieckiego automobilklubu ADAC pokazują, że problemy z akumulatorem są przyczyną aż 39% wszystkich awarii samochodów.

Mróz, lód i śnieg to nie jedyne czynniki mające negatywny wpływ na akumulatory zimą. Nieregularne używanie pojazdu czy pokonywanie głównie krótkich odcinków także powoduje utrudnienia przy uruchamianiu pojazdu. „Częstym błędem kierowców jest przekonanie, że przy wyłączonym silniku akumulator nie jest obciążony - wyjaśnia Magdalena Broszkiewicz, marketing manager w firmie Johnson Controls Power Solutions.- Tymczasem takie systemy, jak instalacje alarmowe, zamki w drzwiach, system bezkluczykowy oraz systemy nawigacji pobierają energię również wówczas, gdy pojazd jest zaparkowany. Elektryczne podgrzewanie szyb, foteli i lusterek, wentylatory oraz światła są zimą częściej i bardziej intensywnie używane, co także przyczynia się do szybszego rozładowywania akumulatora”. Regularną obsługę akumulatora należy przeprowadzać przynajmniej raz w roku w specjalistycznym warsztacie, najlepiej w ramach przygotowania samochodu do sezonu zimowego. Sprawdzenie stanu akumulatora jest z reguły bezpłatne i trwa zaledwie kilka minut. (PAP) (Źródło informacji: APA OTS)

Komentuj

Legislacja

Nowe rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznakowania pojazdów
20 grudnia 2017 | 0

Nowe rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznakowania pojazdów
Rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 11 grudnia 2017 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych (2017.2355, publikacja 18.12.2017) (kliknij)

W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 11 grudnia 2017 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów oraz wymagań dla tablic rejestracyjnych (2017.2355).

Obowiązywanie i przepisy przejściowe. Akt poprzedza rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 r. w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów, które traci moc z dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia. Publikacja jest zgodna z art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 22 grudnia 2015 r. o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw. poz. 2001). Data wejścia w życie określona na 1 stycznia 2018 r. . Do wniosków złożonych i nierozpatrzonych przed dniem wejścia w życie rozporządzenia stosuje się przepisy dotychczasowe. Organ rejestrujący wydaje dowody rejestracyjne oraz ich wtórniki, zamówione przed 1.1.2018 oraz wyprodukowane: przed dniem wejścia w życie niniejszego rozporządzenia – zgodnie z wzorem określonym w przepisach dotychczasowych; po dniu wejścia w życie niniejszego rozporządzenia – zgodnie z wzorem określonym w przepisach nowego rozporządzenia. Natomiast blankiety pozwoleń czasowych, w tym blankiety pozwoleń czasowych do wielokrotnego stosowania, oraz ich wtórniki, zamówione oraz wyprodukowane przed terminem obowiązywania aktu, zgodnie z wzorem określonym w przepisach dotychczasowych, organ rejestrujący stosuje do czasu wyczerpania zapasu blankietów tych pozwoleń. Z kolei organ rejestrujący stosuje blankiety pozwoleń czasowych, w tym blankiety pozwoleń czasowych do wielokrotnego stosowania, oraz ich wtórniki, zamówione przed dniem wejścia w życie rozporządzenia oraz wyprodukowane po dniu wejścia w życie omawianego rozporządzenia zgodnie z wzorem określonym w jego przepisach.

Uzasadnienie zmiany. Konieczność wydania do 31 grudnia 2017 r. przedmiotowego rozporządzenia wynika z art. 12 pkt 1 lit. a oraz art. 40 ust. 1 ustawy z dnia 22 grudnia 2015 r. o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. poz. 2281 oraz z 2016 r. poz. 2001), ponieważ dotychczasowe przepisy wykonawcze wydane na podstawie art. 76 ust. 1 pkt 1 lit. a tj. przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 22 lipca 2002 w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów (Dz. U. z 2016 r. poz. 1038) zachowują moc do dnia wejścia w życie nowych przepisów, jednak nie dłużej niż przez okres 24 miesięcy od dnia wejścia w życie przywołanej ustawy, tj. od dnia 1 stycznia 2016 r. (jm)

Komentuj
Wypowiedzenia umowy OC przez sprzedającego resort nie planuje
18 grudnia 2017 | 0

Wypowiedzenia umowy OC przez sprzedającego resort nie planuje
Poseł Józef Lassota (fot. Tomasz Dziedzic)

Poseł Józef Lassota zgłosił swoją kolejna interpelację, tym razem do ministra finansów (interpelacja nr 17037) w sprawie zmiany zapisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, tak aby sprzedający, a nie kupujący mógł wypowiedzieć swoją umowę OC.

Wypowiedzenie umowy przez kupującego. Jak uzasadnia poseł zgodnie z obowiązującymi przepisami, kiedy właściciel sprzedaje auto, to jedynie nabywca ma prawo wypowiedzieć umowę ubezpieczenia OC. W związku z czym to od dobrej woli nabywcy, jest odstąpienie od umowy, i od niego zależy czy opłacający składkę zbywca pojazdu odzyska zwrot niewykorzystanego ubezpieczenia. Inaczej sprawa wygląda przy ubezpieczeniach dobrowolnych takich jak Autocasco, tutaj sprzedający ma już możliwość rezygnacji z ubezpieczenia w chwili sprzedaży auta. Dlatego wydaje się zasadne, aby na podobnych zasadach była możliwość odstąpienia od ubezpieczenia obowiązkowego jakim jest OC. Dlaczego obciążać sprzedającego za coś z czego już w tym pojeździe nie będzie korzystał. Odzyskane pieniądze mógłby np. przeznaczyć na dofinansowanie nowego ubezpieczenia OC w przypadku zakupu pojazdu. I właśnie wobec takiej sytuacji J. Lassota zapytał ministra: Czy nie należałoby dokonać zmian przepisów ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, tak aby były one korzystne dla sprzedających pojazd? Czy rozważane są przez resort zmiany przepisów tak, aby były one korzystne dla właścicieli sprzedających pojazd?

A resort finansów? Odpowiedzi na interpelację posła Józefa Lassoty, z upoważnienia ministra udzielił Piotr Nowak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów.

Po pierwsze wyjaśnia: - Odnosząc się do ewentualnych zmian regulacji systemowych dotyczących obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, w zakresie zasad zwrotu składki w razie zbycia pojazdu mechanicznego, zawartych w przepisach ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2016 r. poz. 2060, z późn. zm.), należy wskazać na główny cel tego ubezpieczenia. Ustawowy obowiązek zawarcia umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych uwarunkowany jest bowiem szczególną społeczną funkcją tego ubezpieczenia, jaką jest ochrona osób trzecich przed skutkami częstych, niekorzystnych zdarzeń powstałych wskutek ruchu pojazdów. Nieprzerwany charakter odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń i zarazem ochrony ubezpieczeniowej, daje poszkodowanym w wypadku gwarancję otrzymania należnego odszkodowania. Z drugiej strony, umowa tego ubezpieczenia chroni ewentualnego sprawcę wypadku komunikacyjnego przed nadmiernymi obciążeniami finansowymi z tytułu jego odpowiedzialności cywilnej oraz zabezpiecza jego majątek przed nadmiernym uszczupleniem z tytułu tej odpowiedzialności.

W związku z powyższą konstrukcją oraz celem jakiemu ma służyć to ubezpieczenie, zawarte w przepisach ww. ustawy normy mają na celu zapewnienie ciągłości ochrony ubezpieczeniowej, co ma stanowić pełne zabezpieczenie poszkodowanych osób trzecich przed skutkami niekorzystnych zdarzeń powstałych wskutek ruchu pojazdów. Do takich norm należy zaliczyć ogólną zasadę kontynuacji umowy obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. W przypadku przejścia lub przeniesienia prawa własności pojazdu mechanicznego nabywca pojazdu ma możliwość korzystania z umowy ubezpieczenia OC zbywcy do końca okresu ubezpieczenia, na który umowa została zawarta (a więc do końcowej daty wskazanej na polisie). Jednocześnie w przypadku wypowiedzenia takiej umowy ubezpieczenia OC przez nabywcę pojazdu jest on zobowiązany do zawarcia nowej umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, najpóźniej w dniu rozwiązania się umowy wypowiedzianej. Taka konstrukcja ma na celu zachowanie stałej ochrony ubezpieczeniowej i zminimalizowanie liczby sytuacji, w których do ruchu zostałyby wprowadzone pojazdy mechaniczne bez stosownej ochrony ubezpieczeniowej.

Po drugie informuje: - W odniesieniu do kwestii dotyczących zwrotu składki ubezpieczeniowej przy zbyciu pojazdu na skutek umowy sprzedaży, należy wskazać, iż przepisy ustawowe zobowiązują do takiego zwrotu w przypadku, gdy nabywca pojazdu wypowie umowę ubezpieczenia OC zawartą uprzednio przez zbywcę tego pojazdu. Na podstawie art. 41 ust. 1 pkt 3 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) zwrot składki za niewykorzystany okres ubezpieczenia przysługuje posiadaczowi, który przeniósł prawo własności pojazdu (zbywcy), w przypadku rozwiązania umowy ubezpieczenia w związku z jej wypowiedzeniem przez posiadacza pojazdu mechanicznego, na którego przeniesiono prawo własności pojazdu (nabywcę). W przypadku natomiast, gdy nabywca pojazdu zamierza korzystać z umowy ubezpieczenia OC zbywcy pojazdu i nie wypowie takiej umowy, sprzedający powinien wkalkulować wartość niewykorzystanej składki w trakcie rokowań związanych ze sprzedażą pojazdu i np. doliczyć ją do ceny pojazdu. Dodatkowo, w celu zabezpieczenia własnego interesu, zbywca może w umowie sprzedaży pojazdu zamieścić klauzulę, która zobowiązuje nabywcę w przypadku nie wypowiedzenia umowy, do zwrotu określonej kwoty, której wysokość odpowiada części składki za niewykorzystany przez zbywcę okres ubezpieczenia, a którą w przypadku wypowiedzenia otrzymałby od zakładu ubezpieczeń.

Podsumowanie. Konkludując Piotr Nowak wskazuje na niebezpieczeństwo, iż wprowadzenie ewentualnych regulacji, na podstawie których to zbywca pojazdu decydowałby o rozwiązaniu zawartej umowy ubezpieczenia OC (np. w dniu sprzedaży pojazdu), mogłoby w znaczący sposób utrudnić obrót pojazdami mechanicznymi oraz prowadzić do sytuacji, w których do ruchu zostałyby wprowadzone pojazdy bez ochrony ubezpieczeniowej. I podsumowuje stanowisko resortu finansów: - Mając powyższe na uwadze, w szczególności zaś główny cel obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, należy wskazać, iż resort finansów nie planuje zmian w tym zakresie. (jm)

Komentuj
Konstytucyjność kosztów wymiany prawa jazdy
15 grudnia 2017 | 0

Konstytucyjność kosztów wymiany prawa jazdy
TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY – Zasady pobierania opłat za wydanie nowego dokumentu prawa jazdy (K 36/15) (kliknij)

Trybunał Konstytucyjny w swoim wyroku z dnia 14 grudnia br. jednogłośnie orzekł, iż kierowca nie powinien być obciążany kosztami wymiany prawa jazdy z powodów niezależnych od niego, a decyzji władz samorządowych. I w takich sytuacjach obywatel powinien być zwolniony z opłaty zarówno podstawowej jak i opłaty ewidencyjnej za wydanie nowego dokumentu. Pięcioosobowy skład orzekający pracował pod kierownictwem prezes TK sędzi Julii Przyłębskiej. W tej sprawie wniosek o uznanie niekonstytucyjności pobierania od kierowcy opłaty za wymianę prawa jazdy wobec zmiany nazwy ulicy - złożył Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar. TK orzekł, że art. 18 ust. 2 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami z 5 stycznia 2011 r. w zakresie, w jakim przewiduje pobranie opłaty ewidencyjnej i opłaty za wydanie nowego dokumentu prawa jazdy z powodu zmiany zawartych w nim danych, wynikającej ze zmiany stanu faktycznego spowodowanej działaniem organów władzy samorządowej, jest właśnie niezgodny z art. 2 Konstytucji RP. Wyrok nie oznacza zwolnienia z obowiązku aktualizowania danych w tym dokumencie prawa jazdy, czyli z powiadomienia starosty o zmianie danych oraz wystąpienia o nowy dokument – podkreślono w uzasadnieniu. Ponadto Trybunał wskazał na konieczność przeglądu prawa pod kątem innych, podobnych regulacji . W szczególności dotyczy to przepisów ws. dowodów rejestracyjnych. (jm)

Komentuj
Drogi z klauzulą tajności
14 grudnia 2017 | 0

Drogi z klauzulą tajności
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Jak informowaliśmy, w Sejmie przegłosowano dwie ustawy zmieniające ustawę o drogach publicznych. Jedna z nich to przepis umożliwiający MON finansowanie inwestycji i remontów dróg publicznych o znaczeniu obronnym. Planowane w tym zakresie wydatki w latach 2018-28 mają wynieść ok. 240 mln zł. Jak to uzasadniali twórcy projektu - zmiany są rezultatem analiz praktycznych doświadczeń związanych z przygotowaniem infrastruktury drogowej na potrzeby obrony państwa i zabezpieczenia potrzeb transportowych sił zbrojnych.

Ustawa procedowana była w ramach wspólnego posiedzenia sejmowych komisji - Obrony Narodowej oraz Komisji Infrastruktury, które odbyło się 7 grudnia. Wówczas też w trybie ekspresowym przegłosowano poprawki zgłoszone w drugim jej czytaniu. Ostatecznie projekt zarejestrowany w Sejmie RP jako druk 2038 w dniu 11 listopada 2017 r. już 8 grudnia po przegłosowaniu (wynik głosowania: 267 za, 158 przeciw, 18 wstrzymało się) przekazano marszałkowi Senatu, a 11 grudnia do podpisu prezydentowi RP.

W ustawie znalazła się definicja drogi o znaczeniu obronnym, którą jest droga publiczna lub jej odcinek, wyznaczona w okresie pokoju, przewidziana do wykorzystania w czasie pokoju, kryzysu lub wojny do wykonywania przewozów istotnych dla obronności państwa oraz zobowiązań sojuszniczych.

Nie dowiemy się jakie to są drogi, albowiem minister właściwy do spraw transportu w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej określi, w drodze zarządzenia, wykaz dróg o znaczeniu obronnym lub ich odcinków. Wiemy jednak, że mogą to być autostrady i drogi ekspresowe, ale także drogi wojewódzkie oraz powiatowe i gminne. Właśnie te ostatnie zostały włączone do systemu dróg obronnych. „By droga lub jej odcinek zostały zaliczone do tych o znaczeniu obronnym, musza spełniać kilka warunków. Najważniejsze są dwie kwestie: czy prowadzą one do wojskowych obiektów (np. jednostek, magazynów, poligonów itp.) oraz to, czy podczas wojny lub kryzysu będą wykorzystywane do przewozu materiałów istotnych dla obronności państwa oraz zobowiązań sojuszniczych – uzasadniano w projekcie ustawy. Samo zarządzenie to nie podlega ogłoszeniu, czyli jest tajne.

I sprawa finansowania określona w dodanym ustępie w brzmieniu: - „W art. 19 dodaje się ust. 9 w brzmieniu: „9. Zadania na drogach o znaczeniu obronnym wykonywane w ramach przygotowań obronnych państwa ujętych w programach obronnych, o których mowa w art. 6 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 21 listopada 1967 r. o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2017 r. poz. 1430 i 2217), są finansowane z budżetu państwa w ramach wydatków obronnych, o których mowa w art. 7 ustawy z dnia 25 maja 2001 r. o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. z 2015 r. poz. 1716, z 2016 r. poz. 2260 oraz z 2017 r. poz. 2018).”. Sprawa finansowania budzi najwięcej kontrowersji.

Po ogłoszeniu ustawa zacznie obowiązywać po upływie 14. dni. (jm)

Komentuj
Nowy, choć ten sam, zakres działania MIB
13 grudnia 2017 | 0

Nowy, choć ten sam, zakres działania MIB
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów (kliknij)

W Dzienniku Ustaw z dnia 13 grudnia br. opublikowano pakiet rozporządzeń w sprawie zakresów działania poszczególnych resortów. Wśród nich rozporządzenie w sprawie działania Ministra Infrastruktury i Budownictwa wydane na podstawie art. 33 ust. 1 i 1a ustawy z dnia 8 sierpnia 1996 r. o Radzie Ministrów. W nim prezes RM Mateusz Morawiecki określa szczegółowy zakres działania Ministra Infrastruktury i Budownictwa, czyli: minister kieruje następującymi działami administracji rządowej: budownictwo, planowanie i zagospodarowanie przestrzenne oraz mieszkalnictwo; łączność; transport. Ten sam minister jest dysponentem części 18, 26 i 39 budżetu państwa. Obsługę ministra zapewnia Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa. Wskazano także organy podległe ministrowi lub przez niego nadzorowane czyli: Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad; Główny Geodeta Kraju; Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego; Główny Inspektor Transportu Drogowego; Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, z mocą od dnia 11 grudnia 2017 r.

Poprzednikiem rozporządzenia było rozporządzenie wydane 17 listopada 2015 r. (2015.1907), z późniejszymi zmianami. W brzmieniu identycznym do przywołanego powyżej, najnowszego.

Dzień wcześniej, czyli 12 grudnia br. w Monitorze Polskim opublikowane zostało Postanowienie Prezydenta RP z dnia 11 grudnia 2017 (2017.1152 MP) o powołaniu w skład Rady Ministrów m.inn. Andrzeja Mieczysława ADAMCZYKA - na urząd Ministra Infrastruktury i Budownictwa.

Resort pracuje. Wcześniejsze spekulacje o likwidacji i inne, tymczasem nieaktualne. (jm)

Komentuj
Zwiększenia uprawnień dla posiadaczy prawa jazdy kat. B nie będzie
13 grudnia 2017 | 0

Zwiększenia uprawnień dla posiadaczy prawa jazdy kat. B nie będzie
(fot. Jolanta Michasiewicz)

Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa pisze: minister Infrastruktury nie zamierza prowadzić prac nad zmianą przepisów dotyczących zwiększenia uprawnień kierowców w zakresie kat. B.

Poseł Paweł Szramka wystąpił do ministra infrastruktury z interpelacją nr 16805 w sprawie uprawnień kierowców do kierowania pojazdami. Propozycje rozszerzenia uprawnień kierujących pojazdami w zakresie prawa jazdy kat. B zaproponowali przedstawiciele środowiska kierowców uzasadniając, iż w niektórych krajach Europy kierowca, który posiada prawo jazdy kategorii B (pojazdy do 3,5 tony) dłużej niż 5 lat automatycznie nabywa prawa do kierowania pojazdami o masie całkowitej do 7,5 tony, bez konieczności zdawania na kat. C. Przepis ten eliminuje z dróg przeładowane busy, których kierowcy starają się naginać przepisy. Dzięki temu nasze drogi mogą stać się bezpieczniejsze, a służby drogowe mogą mieć mniej obowiązków. Obecnie w Polsce nie ma przepisów, które przewidywałyby rozwiązanie pośrednie pomiędzy kat. B a C. Poprzez wprowadzenie nowych przepisów doprowadzimy do oszczędności w kieszeniach kierowców; ożywienia sprzedaży na rynku samochodów do 7,5 tony; wyeliminowania z dróg przeciążonych busów; zwiększenia wpływów do budżetu z systemu Viatol; zmniejszenia ilości Tirów na drogach na rzecz mniejszych samochodów dostawczych – czytamy w uzasadnieniu wniosku. Poseł Szramka wystąpił do ministra z zapytaniem o ewentualne rozważenie zmiany przepisów.

W imieniu resortu wypowiedział się wiceminister Marek Chodkiewicz przypominając, iż wynikające z art. 6 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami przepisy dotyczące zakresu pojazdów którymi można kierować posiadając prawo jazdy poszczególnych kategorii są bezpośrednim przeniesieniem do prawa polskiego przepisów dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady nr 2006/126/WE w sprawie praw jazdy oraz przepisów Konwencji o ruchu drogowym, sporządzonej w Wiedniu dnia 8 listopada 1968 r. - Żaden z powyższych aktów prawnych nie pozwala Państwu członkowskiemu na wprowadzenie na swoim terytorium odstępstwa polegającego na zezwoleniu kierowcom posiadającym prawo jazdy kategorii B na kierowanie pojazdami o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t – konkludował minister. I odpowiedział posłowi: - Mając na względzie powyższe uprzejmie informuję, że Minister Infrastruktury nie zamierza prowadzić prac nad zmiana przepisów w proponowanym przez Posła zakresie. (jm)

Komentuj
Prawo jazdy bez adresu zamieszkania?
12 grudnia 2017 | 0

Prawo jazdy bez adresu zamieszkania?
Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa (fot. Jolanta Michasiewicz)

Grupa posłów w interpelacji nr 15910 pytała ministra o możliwość zmiany rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 20 maja 2016 r. w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami (2016.702) wydanego na podstawie art. 20 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (2017.978). Wiceminister Marek Chodkiewicz odpowiada - minister rozważy rezygnację.

Posłowie wnioskują. Czy raczy Pan rozważyć możliwość zmiany przepisów by wyeliminować adres z dokumentu "prawo jazdy"? Dokładnie, powołując się na wiele interwencji zgłaszanych do biur poselskich, wnosili o wyeliminowanie adresu.

Uzasadniający przykład. W uzasadnieniu wniosku czytamy: - Obecnie przygotowany jest projekt ustawy zmieniającej ustawę o ewidencji ludności, który utrzymuje obowiązek meldunkowy. Powyższy projekt został przyjęty przez Radę Ministrów i przekazany do Sejmu RP. Zgodnie z ww. projektem ustawa ma wejść w życie z dniem 1 stycznia 2018 roku. Pomimo utrzymania obowiązku meldunkowego w dokumencie "dowód osobisty" nie będzie adresu, dlatego też uważam, iż tym bardziej w dokumencie "prawo jazdy" adresu również nie powinno być. To zależy tylko od rozporządzenia, które pozostaje w jurysdykcji Pana Ministra. I przywoływali konkrety: - W uzasadnieniu powyższego przedstawię jeden z przykładów, a w zasadzie problem dotyczący dotychczasowego obowiązku wymiany dokumentu „prawo jazdy” w przypadku zmiany adresu zameldowania czy zamieszkania. Jedna z moim petentek przyszła do Biura wzburzona, ponieważ jeden z urzędników kazał jej wymienić prawo jazdy tylko dlatego, że zmienił się Jej adres. Moja interesantka poczuła się zdumiona, tym bardziej, że podczas zmiany miejsca zameldowania w dowodzie osobistym nie wymagano od niej zmiany adresu, natomiast w tym samym przypadku w dokumencie "prawo jazdy" zmiana adresu jest konieczna. Zainteresowana twierdzi, że sytuacja niniejsza wynika z art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 05.01.2011 r. ( Dz.U.) o kierujących pojazdami, który mówi, że osoba posiadająca prawo jazdy lub pozwolenie na kierowanie tramwajem jest obowiązana zawiadomić starostę o utracie tego dokumentu, jego zniszczeniu w stopniu powodującym nieczytelność, a także o zmianie stanu faktycznego wymagającego zmiany danych w nim zawartych, w terminie 30 dni od dnia zaistnienia tego zdarzenia. Właściciele zatem prawa jazdy, zgodnie z niniejszym przepisem, zobowiązani są do dokonania jego wymiany w związku ze zmianą miejsca zameldowania. W ustawie o dowodach osobistych – Dz.U. 2010 Nr 167, poz.1131- ustawodawca w art. 12 pkt 1 określił dane dotyczące osoby do zamieszczenia w dowodzie osobistym i wyszczególnił: a) nazwisko, b) imię ( imiona), c) nazwisko rodowe, d) imiona rodziców, e) datę i miejsce urodzenia, f) płeć, g) wizerunek twarzy, h) numer PESEL, i) obywatelstwo; a w pkt 2 niniejszego artykułu wyszczególnił dane dotyczące dowodu osobistego: a) serię i numer dowodu osobistego, b) datę wydania, c) datę ważności, d) oznaczenie organu wydającego dowód osobisty. Przepis ten nic nie mówi o adresie, a zatem nie jest on wymagany, mimo to, że też identyfikuje osobę. Zainteresowana uważa, że jeżeli adresu nie ma w dowodzie osobistym to i nie powinno być na dokumencie prawo jazdy. Zainteresowana, bazując dalej na już wspominanej ustawie o dowodach osobistych, przytacza art. 4 ust. 1, w którym ustawodawca informuje, że: dowód osobisty jest dokumentem stwierdzającym tożsamość i obywatelstwo polskie osoby na terytorium Rzeczypospolitej oraz innych państw członkowskich Unii Europejskiej, państw Europejskiego Obszaru Gospodarczego nienależących do Unii Europejskiej oraz państw niebędących stronami umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, których obywatele mogą korzystać ze swobody przepływu osób na podstawie umów zawartych przez te państwa ze Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi oraz na podstawie jednostronnych decyzji innych państw, uznających ten dokument za wystarczający do przekraczania ich granic. Art. 5 ust. 1 wskazuje, że prawo do posiadania dowodu osobistego przysługuje każdemu obywatelowi Rzeczypospolitej Polskiej, a ust. 2 niniejszego artykułu zobowiązuje pełnoletniego obywatela Rzeczypospolitej Polskiej zamieszkującego na jej terytorium do posiadania dowodu osobistego. Z tych dwóch zapisów wynika, że jest to bardzo ważny dokument – kontynuuje rozmówczyni. Rozmówczyni przywołuje też decyzję Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych z 3.8.2004 r., Nr GI-DEC-DS.-157/04, który stoi na straży przestrzegania ustawy ochrony danych osobowych, że m. in. prawo jazdy to dokument zawierający wprawdzie dane o osobie, która jest jego posiadaczem, jednak nie ma charakteru dokumentu stwierdzającego tożsamość, a jedynie potwierdza określone uprawnienia tejże osoby, dlatego też za dokument tożsamości nie jest uznawany. W związku z tą informacją nasuwa się pytanie: skoro prawo jazdy nie zaświadcza o tożsamości i nie każdy może posługiwać się tym dokumentem ze względu na brak obowiązku jego nabywania w przeciwieństwie do dowodu osobistego, to dlaczego tak istotna informacja, jaką adres zawiera, nie znajduje się w dowodzie osobistym a w prawie jazdy musi być. Wskazanym byłoby, naszym zdaniem, wykluczyć tą informację także w dokumencie „prawo jazdy”.

Minister odpowiada. Odpowiedzi udzielił podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa Marek Chodkiewicz. Po pierwsze poinformował o obowiązującym stanie prawnym: - Zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami oraz rozporządzeń Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami oraz z dnia 20 maja 2016 r. w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami dokument prawa jazdy wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania osoby ubiegającej się o ten dokument, a w dokumencie prawa jazdy zamieszcza się adres zamieszkania tej osoby. Umieszczenie tych danych w dokumencie prawa jazdy dotychczas jest niezbędne dla organów egzekwujących prawo zarówno krajowych jak i zagranicznych. Jednak należy zauważyć, że obecnie trwają końcowe prace nad wdrożeniem systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPIK 2.0.). Wdrożenie systemu ewidencji kierowców w sposób pozwalający służbom kontrolnym na dostęp do wszelkich danych posiadacze prawa jazdy „online” jest planowane na 4 czerwiec 2018 r.

Jednak w konkluzji swojej odpowiedzi potwierdził, iż Minister Infrastruktury i Budownictwa rozważy rezygnację z umieszczania adresu miejsca zamieszkania posiadacza prawa jazdy po uruchomieniu systemu ww. systemu ewidencji kierowców. Data 4 czerwca 2018 r. staje się prawie magiczna. (jm)

Komentuj

Statystyka

DEKRA. Raport Bezpieczeństwa Drogowego 2017
15 grudnia 2017 | 0

DEKRA. Raport Bezpieczeństwa Drogowego 2017
DEKTRA – RAPORT BEZPIECZEŃSTWA DROGOWEGO (kliknij)

„Najlepsze praktyki” na drodze ku urzeczywistnieniu „Wizji Zero”

DEKRA już po raz dziesiąty prezentuje doroczny Raport Bezpieczeństwa Drogowego. Edycja 2017 podejmuje kwestię najlepszych światowych praktyk, których celem jest ograniczenie do zera liczby śmiertelnych ofiar wypadków komunikacyjnych. Dane WHO pokazują, że rokrocznie na drogach całego świata traci życie średnio 1,25 mln osób. Oznacza to, że długoterminowa poprawa poziomu bezpieczeństwa drogowego wciąż stanowi dla nas wszystkich wielkie wyzwanie.

Każda śmiertelna ofiara wypadku komunikacyjnego to o jedną śmiertelną ofiarę za dużo. Dlatego też ograniczenie ich liczby jest jednym z najważniejszych celów współczesnego świata, szczególnie z perspektywy globalnej. O ile bowiem w państwach członkowskich UE liczba osób, które straciły życie w wypadkach w roku 2016 zmalała do 25,5 tysięcy, o tyle w tym samym okresie w USA wzrosła do prawie 40 tysięcy.

Jak stwierdził Clemens Klinke, Członek Zarządu DEKRA SE, podczas oficjalnej prezentacji Raportu w Berlinie, „Ważniejsze dziś niż kiedykolwiek jest, aby patrzeć na możliwości przeciwdziałania wypadkom w sposób efektywny i długoterminowy, co pozwoli doprowadzić do znaczącej poprawy sytuacji”. W jego ocenie skupić się należy na „Najlepszych praktykach”, czyli zastosowaniu sprawdzonych rozwiązań z różnych regionów świata, mogących przyczynić się do redukcji liczby poszkodowanych i ofiar śmiertelnych w wypadkach drogowych.

Koncentrując się na czynniku ludzkim, technologii, infrastrukturze drogowej oraz na wszystkich grupach użytkowników dróg, Raport Bezpieczeństwa Drogowego 2017 agreguje przykłady najlepszych praktyk z różnych krajów na świecie. To zbiór potencjalnych rozwiązań, których implementacja sprzyjać będzie realizacji „Wizji

jak poprzednie edycje, także Raport Bezpieczeństwa Drogowego 2017 jest czymś więcej, aniżeli tylko zbiorem faktów na temat obecnego stanu rzeczy. Stanowi on materiał do przemyśleń oraz zestaw konkretnych zaleceń dla polityków, ekspertów ruchu drogowego, producentów motoryzacyjnych oraz instytucji naukowych. Raport stanowi także informacje niezbędne z perspektywy każdego użytkownika dróg.

Z Raportem Bezpieczeństwa Drogowego 2017 (w wersji angielskiej; format .pdf) można zapoznać się na stronie internetowej: www.dekra.com/media/newsroom/dekra-vsr-2017-best-practices-en.pdf. W serwisie www.dekra-roadsafety.com znaleźć można bardziej szczegółowe informacje nt. treści Raportu, również w formie nagrań wideo i interaktywnych grafik.

Postulaty DEKRA na rzecz zwiększenia poziomu bezpieczeństwa drogowego:

• Szczegółowe i porównywalne międzynarodowe statystyki dot. przyczyn i skutków wypadków;

• Ocena faktycznej skuteczności poszczególnych działań na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym;

• Szersza implementacja best practice;

• Większa dostępność w pojazdach systemów wspierających kierowcę;

• Zagwarantowanie sprawnego działania systemów bezpieczeństwa przez cały okres użytkowania pojazdu;

• Korzystanie z pasów bezpieczeństwa, które są podstawowym systemem ratującym życie;

• Likwidacja potencjalnie niebezpiecznych miejsc poprzez przebudowę dróg i wprowadzenie nowych uregulowań w ruchu drogowym;

• Egzekwowanie od użytkowników ruchu drogowego zachowania się w sposób odpowiedzialny i zgodny z przepisami; Bardziej surowe kontrole i sankcje w przypadku szczególnie niebezpiecznych wykroczeń.

O DEKRA:

DEKRA w Polsce jest częścią międzynarodowego koncernu DEKRA SE z siedzibą w Stuttgarcie - światowego lidera w dziedzinie bezpieczeństwa, specjalistycznych usług dla przemysłu i motoryzacji, audytów, inspekcji i nadzorów technicznych, badań wyrobów, rzeczoznawstwa, nadzorów inwestycyjnych oraz certyfikacji systemów zarządzania i rozwoju personelu.

DEKRA działa w branży związanej z bezpieczeństwem od ponad 90 lat. Została założona w 1925 roku w Berlinie jako Deutscher Kraftfahrzeug-Überwachungs-Verein e.V., a dziś jest jedną z wiodących na świecie organizacji eksperckich. DEKRA osiągnęła sprzedaż w wysokości około 2,9 miliardów euro w 2016 roku. Firma zatrudnia obecnie 39 000 osób w ponad 50 krajach na pięciu kontynentach, które świadcząc wykwalifikowane i niezależne usługi eksperckie, pracują dla bezpieczeństwa na drodze, w pracy i w domu.

Komentuj
Poprawę bezpieczeństwa zacznijmy od pieszych? Inaczej? Napisz jak!
12 grudnia 2017 | 0

Poprawę bezpieczeństwa zacznijmy od pieszych? Inaczej? Napisz jak!
NIK – 15.5.2016. „NIK o bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów na drogach publicznych” (kliknij)

Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS od kilku tygodni prowadzimy dyskusję poświęconą bezpieczeństwu pieszego uczestnika ruchu drogowego. Wypowiedzi były bardzo różne. Nawet bardziej niż przypuszczaliśmy. Jednak wszystkie równie ważne.

Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie z 2016 r. konkludowała: - Obecny system zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego nie umożliwia skutecznej ochrony pieszych i rowerzystów. Działania publicznej administracji drogowej nie doprowadziły do poprawy bezpieczeństwa rowerzystów w ruchu drogowym. Poprawiło się co prawda bezpieczeństwo pieszych, wciąż jednak w Polsce nadal co trzeci zabity na drodze to pieszy, podczas gdy w UE - co piąty. Na niezadowalający stan bezpieczeństwa pieszych i rowerzystów wpływ ma również niedostosowanie infrastruktury drogowej do ich potrzeb. NIK zwraca uwagę, że długość tras dla rowerzystów przyrastała w ostatnich latach wolniej niż popularność ruchu rowerowego.

Dyskusję kontynuujemy. W Państwa imieniu będziemy pytali także przedstawicieli instytucji różnego szczebla.

A może poprawę bezpieczeństwa na polskich drogach powinniśmy zacząć nie od pieszych? Już eksperci zwracali uwagę na wychowanie komunikacyjne. Inaczej? Napisz jak - czekamy na wypowiedzi: e-mail – tygodnik@prawodrogowe.pl

Czekamy. Redakcja tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS

Komentuj
TWOJE ŚWIATŁA – TWOJE BEZPIECZEŃSTWO (2. edycja)
29 listopada 2017 | 0

TWOJE ŚWIATŁA – TWOJE BEZPIECZEŃSTWO (2. edycja)
Inauguracja drugiej edycji kampanii „TWOJE ŚWIATŁA – TWOJE BEZPIECZEŃSTWO”, Warszawa, ITS, 28. listopada 2017 r. (fot. Jolanta Michasiewicz) (kliknij)

„Twoje światła – Twoje bezpieczeństwo”. To kampania zainicjowana przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, która ma na celu zwrócenie uwagi kierujących na stan i jakość oświetlenia pojazdów, który bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego.

28 listopada w siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego odbyła się konferencja inaugurująca kampanię „Twoje światła – Twoje bezpieczeństwo”. Partnerami przedsięwzięcia są: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Instytut Transportu Samochodowego, Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów, Przemysłowy Instytut Motoryzacji, a także Firma Neptis S.A. – operator znanego wśród kierowców komunikatora Yanosik. 

Celem kampanii jest zwrócenie uwagi na fakt, że prawidłowe działanie świateł ma wpływ na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Dotyczy to ich właściwego ustawienia oraz natężenia emitowanego światła. Niedomagania w tym zakresie mogą skutkować niedostatecznym oświetleniem drogi albo prowadzić do olśnienia innych uczestników ruchu. Jeśli oświetlenie pojazdu jest wadliwe, to w niekorzystnej sytuacji drogowej znacząco wzrasta ryzyko wypadku drogowego.

W ramach kampanii policjanci będą zwracali szczególną uwagę - podczas prowadzonych działań kontrolno-prewencyjnych - na oświetlenie pojazdów, a kierowcy pojazdów, których jakość świateł wzbudzi wątpliwości podczas kontroli będą kierowani na stacje diagnostyczne.

Wzorem roku ubiegłego, kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić i wyregulować oświetlenie w swoich pojazdach na stacjach kontroli funkcjonujących pod patronatem Instytutu Transportu Samochodowego oraz zrzeszonych w Polskiej Izbie Stacji Kontroli Pojazdów. Sprawdzenia świateł na stacjach, które przystąpiły do akcji, będą dokonywane w dniach 2, 9 i 16 grudnia 2017 roku.

Aplikacja Yanosik doprowadzi kierowców do najbliższej stacji biorącej udział w kampanii. Badania odbędą się w ponad 200 punktach na terenie całej Polski. Dokładny wykaz stacji umożliwiających bezpłatne badania znajduje się na stronie: http://yanosik.pl/dobre-swiatla/

W akcji bierze także udział Stacja Kontroli Pojazdów Instytutu Transportu Samochodowego znajdująca się przy ul. Jagiellońskiej 80 w Warszawie, na której będzie można bezpłatnie skontrolować oświetlenie w dniach 4-8 i 11-15 grudnia w godz. 8-16. Badania będzie prowadziła również Stacja Kontroli Pojazdów Przemysłowego Instytutu Motoryzacji znajdująca się w Warszawie przy ul. Jagiellońskiej 55 w dniach 1, 8, 15 grudnia w godz. 7:30-15:30.

Kampania będzie prowadzona do 17 grudnia 2017 r. (ITS)

Komentuj

Przegląd prasy

Polski sektor transportowy wśród największych beneficjentów unijnych środków
20 grudnia 2017 | 0

Polski sektor transportowy wśród największych beneficjentów unijnych środków
Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa (fot. Jolanta Michasiewicz)

Polska jest jednym z liderów w wykorzystaniu środków unijnych dostępnych w perspektywie finansowej 2014-2020. Spośród wszystkich sektorów jednym z najbardziej zaawansowanych jest sektor transportowy. Zawarto już umowy o dofinansowanie na realizację ok. 1000 km autostrad i dróg ekspresowych oraz na modernizację ponad 500 km linii kolejowych.

- Komisja Europejska bardzo pozytywnie ocenia tempo wdrażania polskich projektów transportowych. W tym przypadku nie tylko zdecydowanie przekraczane są nakładane przez Radę Ministrów cele roczne w zakresie wydatkowania środków na inwestycje, ale też do rozliczenia z Komisją przedstawiamy kwoty wyższe niż zostały zadeklarowane wcześniej – powiedział minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk.

Obecnie poziom zakontraktowania środków unijnych na transport w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko (POIiŚ) 2014-2020 przekroczył 58 proc. dla 150 umów o dofinansowanie. Do końca 2017 roku planowana wysokość kontraktacji wyniesie ok. 63 proc. Kontraktacja dla 38 umów o dofinansowanie w przypadku GDDKiA przekroczyła 62 proc.

Polska w ramach POIiŚ przekazała do Komisji Europejskiej 54 duże projekty, z czego 43 zostały zatwierdzone. Liderem w opracowywaniu dokumentacji i realizacji inwestycji jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, która wysłała do KE 32 projekty i uzyskała zatwierdzenie realizacji dla 29 inwestycji.

Beneficjenci realizujący projekty transportowe, podlegający resortowi transportu, spełnili lub wkrótce spełnią wszystkie cele stawiane do osiągnięcia do końca 2018 r.

Szymon Huptyś, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa 

Komentuj
Ruszył pilotażowy program kamer na policyjnych mundurach
19 grudnia 2017 | 0

Ruszył pilotażowy program kamer na policyjnych mundurach
Minister Mariusz Błaszczak: Pilotażowy program kamer na mundurach to symbol modernizacji służb (kliknij) (fot. policja pl.)

"Uruchamiamy pilotażowy program kamer na policyjnych mundurach. Już dziś na ulice Warszawy wyruszą pierwsze patrole wyposażone w kamery. Natomiast jeszcze przed świętami kamer zaczną używać funkcjonariusze z garnizonów: dolnośląskiego i podlaskiego. Dla mnie to symbol modernizacji służb mundurowych" – powiedział w poniedziałek minister Mariusz Błaszczak w Komendzie Stołecznej Policji. Nadinspektor Helena Michalak, zastępca komendanta głównego Policji poinformowała, że kamery mogą pracować w trybie ciągłym do 10 godzin. - "Będą przekazywać obraz i dźwięk w systemie szyfrowanym. Również moment rejestracji zdarzenia będzie pozwalał na identyfikację funkcjonariusza, który ją obsługuje oraz na ustalenie daty i godziny interwencji" – dodała.

Szef MSWiA przypomniał, że od początku tego roku obowiązuje Program modernizacji służb mundurowych. - To są konkretne pieniądze - 9 mld 200 mln zł dla służb, nadzorowanych przez MSWiA w ciągu czterech lat. Z tych środków kupujemy nowoczesny sprzęt m.in. takie jak te kamery na mundury – zaznaczył.

Minister Mariusz Błaszczak poinformował, że wprowadzając program pilotażowy polscy policjanci korzystali z doświadczeń funkcjonariuszy ze Stanów Zjednoczonych i Włoch. – Podczas interwencji kamery pozwolą w sposób jednoznaczny wyjaśnić sytuacje, w których jest słowo przeciwko słowu. Doświadczenia np. z USA pokazują, że kamery na mundurach mają również charakter prewencyjny. Nagrywając interwencję zarówno policjanci jak i obywatele zdają sobie sprawę z konsekwencji swoich zachowań – powiedział szef MSWiA.

Program pilotażowy przeprowadzony będzie w trzech garnizonach. Kamery będą testowane w garnizonach: stołecznym, podlaskim i dolnośląskim. Każdy z garnizonów testować będzie 60 urządzeń – 30 typu A (kamera podstawowa, rejestruje obraz i dźwięk) oraz 30 typu B (dodatkowo ma ruchomy obiektyw, można na niej na bieżąco odtwarzać nagrania). W garnizonie stołecznym w kamery zostaną wyposażeni policjanci z Komendy Rejonowej Policji Warszawa I oraz z Wydziału Ruchu Drogowego.

Nadinspektor Helena Michalak, zastępca komendanta głównego Policji poinformowała, że  kamery mogą pracować w trybie ciągłym do 10 godzin. - Będą przekazywać obraz i dźwięk w systemie szyfrowanym. Również moment rejestracji zdarzenia będzie pozwalał na identyfikację funkcjonariusza, który ją obsługuje oraz na ustalenie daty i godziny interwencji – dodała.

Jednocześnie nadinspektor Helena Michalak zapewniła, że system kamer na mundurach policjantów uniemożliwia jakąkolwiek ingerencję w długość nagrania i jego datę. - Policjant po zakończeniu interwencji poprzez włączenie, wstawienie kamery do bazy dokującej, będzie archiwizował te dane – powiedziała. (MSWiA / KGP)

Komentuj
Uber wprowadza płatność gotówką
18 grudnia 2017 | 0

Uber wprowadza płatność gotówką
„Rzeczpospolita”, 18.12.2017. Michał Duszczyk. „Uber jak taksówka” (kliknij)

Jak donosi „Rzeczpospolita” i inne tytuły prasowe amerykański gigant UBER (istniejący na naszym rynku od 2014 r.) – wywołujący wiele emocji w Polsce i na całym świecie - zmienia model biznesowy w Polsce. Zmiana ma polegać m.inn. na możliwości płatności gotówką za zrealizowaną usługę. Tymczasem będzie to możliwe jedynie w Warszawie. – Od 18 grudnia wdrażamy możliwość płatności gotówką za przejazdy. Usługa początkowo będzie dostępna dla około 10 proc. klientów – informowała Magdalena Szulc z biura prasowego polskiej centrali Ubera. Równolegle – jak dowiedziała się „Rzeczpospolita” - firma rozpoczyna pilotażowy program wyposażania aut w kasy fiskalne (instalowane na koszt kierowcy). - Kierowcy widzą we wprowadzeniu gotówki duże szanse na pozyskanie nowych klientów, bo tylko 30 proc. naszych potencjalnych użytkowników korzysta z kart kredytowych - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Magdalena Szulc. Czyli mamy zmiany, które mogą doprowadzić do przekształcenia firmy na podobieństwo korporacji taksówkowej. Czy rzeczywiście? Jak się dowiadujemy takie rozwiązanie firma wdrożyła już m.in. we Francji, Czechach oraz Wielkiej Brytanii. (jm)

Komentuj
HistoriaPojazdu.gov.pl już działa. Sprawdź swój pojazd!
17 grudnia 2017 | 0

HistoriaPojazdu.gov.pl już działa. Sprawdź swój pojazd!
Przykładowy raport z CEPiK HistoriaPojazdu.gov.pl (kliknij)

MC: sprawdź przeszłość swojego auta w „Historii pojazdu” (komunikat)

- Ministerstwo Cyfryzacji informuje: Koniec z kupowaniem przysłowiowego kota w worku. Od piątku możesz sprawdzić przeszłość samochodu, który zamierzasz kupić w kraju, a od stycznia przyszłego roku – za granicą.

Od 15 grudnia 2017 r. nabywcy i właściciele posiadacze samochodów importowanych z rynku wtórnego wybranych krajów europejskich oraz USA i Kanady mogą sprawdzić ich przeszłość na portalu Historiapojazdu.gov.pl. Teraz w systemie widoczne są pojazdy sprowadzone z zagranicy i już zarejestrowane w Polsce. W styczniu 2018 r. usługa zostanie rozszerzona o auta, które jeszcze nie znalazły się w Centralnej Ewidencji Pojazdów, a np. już są oferowane do sprzedaży.

Kupować? Nie kupować? Historia podpowie. Możliwość sprawdzenia historii pojazdu to kolejne udogodnienie dla obywateli w ramach Programu CEPiK 2.0. Usługa jest dostępna całkowicie za darmo. Jeśli wybrany przez nas samochód jest w bazie, to w zakładce „Dane zagraniczne” zobaczymy informacje w siedmiu kategoriach: Kradzież; Złomowanie; Powypadkowy; Uszkodzony; Przekręcony licznik; Niedopuszczony do ruchu i Służył jako taxi.

W przypadku potwierdzenia danej kategorii, w systemie pojawi się alert zaznaczony czerwonym ostrzegawczym symbolem. Jeżeli nie stwierdzono alertu, odpowiednie pole będzie to oznaczone symbolem. Natomiast jeśli pojazdu nie ma w bazie, system też nas o tym poinformuje – na ekranie wyświetli się stosowna informacja tekstowa.

Obecnie w ewidencji dostępne są auta pochodzące z wybranych krajów europejskich (m.in. z Francji, Belgii, Holandii, Włoch, Szwecji) a także z USA i Kanady. W sumie to 21 rynków, z których dziś pochodzi ponad 4,5 mln aut zarejestrowanych w Polsce. W przyszłości możliwe jest rozszerzenie usługi o kolejne kraje, w tym m.in. o Niemcy.

Sprawdzam i kupuję. Natomiast już w styczniu 2018 r. Historia Pojazdu będzie rozszerzona o pojazdy, których nie ma w bazie CEPiK (czyli nie są jeszcze zarejestrowane na terenie Polski), co będzie wymagało logowania się do systemu za pomocą profilu zaufanego (eGO).

Bez logowania (wystarczy nr rej. i VIN pojazdu oraz data pierwszej rejestracji) nadal będziemy mogli sprawdzić informacje o wszystkich zarejestrowanych pojazdach:

- dane techniczne (pojemność i moc silnika, rodzaj paliwa)

- terminy obowiązkowych badań technicznych, które przechodził pojazd, w tym informację, czy posiada aktualne badanie

- odczyt licznika, zarejestrowany podczas badań technicznych (informacje o odczycie licznika są gromadzone od początku 2014 roku)

- informację, czy posiada ważne obowiązkowe ubezpieczenie OC

- liczbę właścicieli i województwo rejestracji

- informację, czy pojazd był własnością firmy/organizacji, czy osoby prywatnej

- informację, czy pojazd nie jest oznaczony obecnie w bazie jako kradziony

Serwis Historiapojazdu.gov.pl wystartował w czerwcu 2014 r. i od momentu uruchomienia cieszy się ogromną popularnością wśród potencjalnych nabywców używanych aut, którzy weryfikują ich przeszłość.

Rozszerzenie funkcji serwisu o zagraniczną historię pojazdów było możliwe dzięki pracy ekspertów Ministerstwa Cyfryzacji, Centralnego Ośrodka Informatyki w porozumieniu z firmą Carfax. (PAP)

Komentuj
Mogą sprawdzić Twoją znajomość kodeksu drogowego
16 grudnia 2017 | 0

Mogą sprawdzić Twoją znajomość kodeksu drogowego
Plakat zapraszający kierowców do testu sprawdzającego znajomość przepisów Kodeksu drogowego (fragment) „Testez-vous au code de la route! avec CODES ROUSSEAU” (kliknij)

Właśnie chcieliśmy opisać jak to Francuzi przypominają swoim kierowcom przepisy kodeksu drogowego. Robią tak w całym kraju, każde miasto czy region dla swoich mieszkańców. Np. organizują wieczór testów znajomości kodeksu drogowego. Wystarczy kartka i ołówek i ludzie w różnym wieku rozwiązują testy. Obecni eksperci udzielają poprawnych odpowiedzi i wyjaśniają je. Wstęp bezpłatny i otwarty dla wszystkich grup wiekowych. Jednak tym razem nie musimy używać francuskiego przykładu działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Opiszemy co robią na Śląsku. Tu przygotowali wspólny projekt Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach, Polskiego Związku Motorowego ZO Katowice. Już dzisiaj Policja Śląska zaprasza do uczestnictwa w zajęciach, które będą przeprowadzane w Katowicach na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Zajęcia będą bezpłatne. Zaadresowano je do dwóch grup wiekowych kierowców: 18-25 lat i 50+. W programie: zajęcia teoretyczne poświęcone zasadom brd oraz praktyczne – jazda w trudnych warunkach. Dokładnie zaplanowano:

seminarium na temat uczestnictwa kierujących w grupach wiekowych „18-25” lat i „50+” w ruchu drogowym, powodowanych zagrożeniach oraz zasadach postępowania w przypadku zaistnienia kolizji i wypadku komunikacyjnego, zajęcia z obowiązujących przepisów ruchu drogowego i konsekwencji prawnych wynikających z ich niestosowania, z uwzględnieniem aspektu sprawdzenia kwalifikacji kierujących oraz błędów popełnianych przez młodych kierowców i osoby egzaminowane po 50 roku życia, warsztaty na temat uwarunkowań związanych z kierowaniem pojazdami w zależności od wieku kierującego oraz zmian zachodzących w organizmie związanych z wiekiem biologicznym. Możliwości kierowców w wieku „50+” oraz zmian psychologicznych zachodzących wraz z upływem lat w organizmie człowieka wraz ze sprawdzeniem czasu reakcji, zajęcia teoretyczne praktyczne z pierwszej pomocy przedmedycznej i procedur postępowania w przypadku konieczności jej udzielania oraz rozpoznawania własnych objawów chorobowych mogących zakłócić prawidłowe uczestnictwo w ruchu drogowym i kierowanie pojazdem, zajęcia praktyczne na placu manewrowym z wykorzystaniem troleja, testu Stewarda, alkogogli, symulatora dachowania oraz urządzeń do badania czasu reakcji. Harmonogram IV edycji szkoleń realizowanych w 2018 roku w ramach kampanii p/n „Z młodym kierowcą w drodze po doświadczenie”: 27 styczeń; 10 marzec; 26 maj; 9 czerwiec; 29 wrzesień oraz 24 listopad. Harmonogram II edycji szkoleń realizowanych w 2018 roku w ramach kampanii p/n „Świadomy kierowca 50+: 24 luty; 21 kwiecień; 23 czerwiec; 27 październik oraz 15 grudzień.

I zapraszają: - Już teraz zapraszamy wszystkie osoby zainteresowane do uczestnictwa w zajęciach, które przeprowadzane będą na terenie Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Katowicach ul. Francuska 78 (każdorazowo o godz. 9.00). Zgłoszenia należ dokonywać pod numerem telefonu 798 031 225, od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-15.00. Ilość miejsc ograniczona - o zakwalifikowaniu decyduje kolejność zgłoszeń. (jm)

Komentuj
Co odpowie minister finansów?
15 grudnia 2017 | 0

Co odpowie minister finansów?
- Wreszcie będzie normalnie. Obecnie, gdy pożyczę auto szwagrowi i ten spowoduje szkodę, to ja tracę zniżki, a nie szwagier. Ponadto mając dwa auta i motocykl nie jestem w stanie jeździć wszystkimi na raz - mówi Tomasz Kulik, instruktor nauki i techniki jazdy. (fot. J. Michasiewicz)

Samochodów kupujemy coraz więcej: dane gromadzone w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców obejmują pojazdy posiadające status zarejestrowanych - ogółem tj. 28 678 674, w tym posiadaczy pojazdów mechanicznych posiadających aktualną polisę OC - 18 606 312 - dane na dzień 18 czerwca 2017 r. - przywołują posłowie Jerzy Gosiewski i Adam Ołdakowski. Z tym uzasadnieniem skierowali do ministra finansów interpelację (nr 17900) w sprawie zmiany ubezpieczenia OC dla kierowców posiadających więcej niż jeden pojazd. Na dzień dzisiejszy stan jest taki, że kierowca obowiązany jest posiadać umowę ubezpieczenia do każdego posiadanego pojazdu, czyli nie ma zastosowania zasada przypisania ubezpieczenia do kierowcy bez względu na liczbę posiadanych samochodów. I dalej czytamy w interpelacji: - Kierowcy z upływem lat i ilością podpisanych umów ubezpieczenia OC otrzymują zniżki za bezwypadkową jazdę, wynikiem czego jest niższa opłata za polisę OC. Natomiast w przypadku spowodowania kolizji lub wypadku, zniżki zostają anulowane lub pomniejszone. Z powyższego wynika, że kierowca zobowiązany jest posiadać ubezpieczenie na każdy z posiadanych pojazdów, co stanowi znaczne obciążenie finansowe dla jego posiadacza, a dodatkowo utrata zniżek wiąże się ze wzrostem cen polisy na wszystkie samochody, a nie tylko na samochód, który uczestniczył w wypadku lub kolizji drogowej. Zasada ta obowiązuje również kierowców, którzy posiadają auta prywatne oraz samochody firmowe niezbędne do prowadzenia działalności gospodarczej. Kolizja prywatnym samochodem automatycznie podnosi składkę ubezpieczenia OC na samochód firmowy. I konkluzja – apel do ministra finansów: czy nie należałoby wprowadzić zmiany w zakresie uwzględnienia posiadanych przez kierowcę zniżek, a ich utrata powinna być zastosowana tylko do ubezpieczenia pojazdu, którym kierowca spowodował kolizję lub wypadek drogowy, a nie do wszystkich posiadanych przez niego pojazdów?

Media spekulują: posłowie chcieliby, aby w Polsce obowiązywały zasady podobne do tych w Wielkiej Brytanii, zmiany ułatwiłyby ubezpieczanie większej liczby samochodów, czy jednak byłyby tańsze? Tomasz Kulik, instruktor nauki jazdy komentuje: - Wreszcie będzie normalnie. Obecnie, gdy pożyczę auto szwagrowi i ten spowoduje szkodę, to ja tracę zniżki, a nie szwagier. Ponadto mając dwa auta i motocykl nie jestem w stanie jeździć wszystkimi na raz. Może też, jeśli zmiana zostanie uchwalona, to prawo jazdy bez polisy OC będzie nieważne? Co odpowie minister w sprawie ewentualnej zmiany systemu ubezpieczeń komunikacyjnych? (jm)

Komentuj
Nie zapominajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa
14 grudnia 2017 | 0

Nie zapominajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa
(fot. J. Michasiewicz)

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Dni bezpośrednio poprzedzające ten świąteczny czas to okres, kiedy jesteśmy zabiegani i rozkojarzeni robieniem zakupów w sklepach i przygotowywaniem świątecznych potraw. Pamiętajmy, aby myśląc o świętach nie zapominać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa.

Tradycyjnie już Policja apeluje o szczególną ostrożność podczas przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia. To również czas, gdy dochodzi do większej ilości włamań i kradzieży kieszonkowych. Pamiętajmy więc o zabezpieczeniu mieszkania lub domu. Nawet, gdy wychodzimy tylko do pobliskiego sklepu, sprawdźmy czy drzwi i okna są zamknięte. Nie zapominajmy o załączeniu dodatkowych zabezpieczeń (np. alarmu). W okresie bezpośrednio poprzedzającym święta dojazd do sklepu, zrobienie nawet małych zakupów i powrót do domu, zajmie nam dużo więcej czasu niż zazwyczaj. Możemy także poprosić zaufanych sąsiadów, aby zwrócili uwagę na to, co dzieje się z naszym domem/mieszkaniem w czasie, gdy nas nie ma.

Parkując pojazdy nie pozostawiajmy w nich w widocznym miejscu przedmiotów wartościowych. Pamiętajmy o dokładnym zamknięciu auta. Gdy będziemy pakować do niego zakupy, torebkę połóżmy w bagażniku, nie zostawiajmy jej w wózku, gdyż zajęci pakowaniem możemy nawet nie zauważyć, gdy ktoś ją nam ukradnie.

Zachowajmy również ostrożność podczas korzystania z transportu publicznego, w szczególności w pociągach, autobusach i tramwajach, a także na dworcach kolejowych, w portach lotniczych i na przystankach komunikacyjnych. Zaabsorbowani robieniem zakupów pamiętajmy o sprawowaniu właściwej opieki nad dziećmi, aby nie doszło do ich zaginięcia, o co nie jest trudno zwłaszcza w zatłoczonych centrach handlowych. Starajmy się unikać miejsc zatłoczonych i stale pilnujmy swojego bagażu. Nie pozostawiajmy go bez opieki, ani pod opieką przygodnie spotkanych osób.

Jak co roku w okresie przedświątecznym policjanci będą czuwali nad bezpieczeństwem. Pamiętajmy jednak, że w dużej mierze będzie ono zależało również od nas samych. Zadbajmy aby nadchodzące Święta były spokojne i bezpieczne.

(Biuro Prewencji KGP/ mw)

Komentuj
Osobowości Roku w Działaniach na Rzecz BRD, edycja 2017
14 grudnia 2017 | 0

Osobowości Roku w Działaniach na Rzecz BRD, edycja 2017
PORD w Gdańsku uroczystość wręczenia nagród Osobowość Roku w Działaniach na Rzecz BRD laureatom plebiscytu (kliknij) (fot. PORD w Gdańsku)

W PORD w Gdańsku w sobotę, 9 grudnia br. odbyła się uroczystość uhonorowania zwycięzców Plebiscytu na Osobowość Roku w Działaniach na Rzecz BRD. I tutaj zobowiązani jesteśmy sprostować nasze dotychczasowe doniesienia. Otóż pomysłodawcą i organizatorem Plebiscytu jest Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego wspólnie z Pomorską Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, a patronem medialnym i współorganizatorem „Dziennik Bałtycki”.

Była to już 7. edycja Plebiscytu. Akcji, w skali całego kraju, wyjątkowej. Od 2011 r. Kapituła nominuje i przyznaje wyróżnienia osobom i instytucjom działającym bezinteresownie i społecznie na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. I tak nagrody dla Osobowości Roku 2017 w Działaniach na Rzecz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego co roku przyznała Pomorska Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, której przewodniczył Mieczysław Struk, marszałek województwa pomorskiego oraz Pomorski Ośrodek Ruchu Drogowego w Gdańsku. Wśród członków Kapituły tradycyjnie znajdują się także laureaci poprzednich edycji plebiscytu.

W poniedziałek, 4 grudnia odbyły się obrady Kapituły Plebiscytu, która przyznała nagrody. Wydając swój werdykt Kapituła wzięła pod uwagę wynik głosowania Czytelników „Dziennika Bałtyckiego”. Nagrody zostały przyznane - jak w latach ubiegłych - w dwóch kategoriach: indywidualnej i instytucji, które w sposób szczególny dbają o bezpieczeństwo na drogach województwa. W trakcie uroczystej gali odbywającej się w siedzibie PORD zwycięzcom wręczono statuetki i wyróżnienia.

Decyzją kapituły, w 2017 roku tytuł „Osobowości Roku” otrzymał Piotr Kiedrowski, pedagog, obecnie pracujący jako instruktor nauki jazdy pojazdami ciężarowymi i autobusami w gdańskim Ośrodku Szkolenia Kierowców „Poldek”, „Instytucją Roku” została firma PKS Gdańsk-Oliwa - organizator corocznego festynu edukacyjnego „Bezpieczna Trasa”. Podczas uroczystości wręczenia nagród Roman Nowak, dyrektor PORD mówił: - Zauważanie i nagradzanie osób, które angażują się w działania podnoszące bezpieczeństwo na drogach ma ogromne znaczenie. To nie tylko docenienie działań tych osób, lecz także dawanie wzorców i zachęta dla innych. Jednocześnie najważniejsze jest zwrócenie uwagi na ogromne znaczenie takich działań. (jm)

Komentuj
TLP czyli TRANSPORT I LOGISTYKA POLSKA
12 grudnia 2017 | 0

TLP czyli TRANSPORT I LOGISTYKA POLSKA
Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”. Warszawa, Airport Hotel Okęcie, 11 grudnia 2017 r. (fot. J. Michasiewicz)

Przed nami koniec 2017 roku i oczywiście czas podsumowań. Takiego też dokonała organizacja TLP czyli Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”. Wczoraj, 11 grudnia br. w Warszawie, zorganizowali Świąteczną Konferencję. W jej trakcie podsumowano działania TLP podejmowane w mijającym roku. To była imponująca lista. Prezes Maciej Wroński na zakończenie swojej prezentacji wskazał na problemy nierozwiązane, które trzeba kontynuować i podejmować w 2018 r., a tu: brak kierowców, model wynagradzania kierowców, zaświadczenia A1 dla kierowców spoza Unii, odpoczynek tygodniowy, rewizja dyrektywy o delegowaniu, pakiet mobilności, polska infrastruktura drogowa, nieuczciwa konkurencja. Spośród licznie przybyłych gości spotkania głos zabrał: Mirosław Suchoń - poseł na Sejm RP, Alvin Gajadhur - główny inspektor transportu drogowego, Adrian Mazur - dyrektor Departamentu Strategii Transportu i Współpracy Międzynarodowej w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa. Mówili o problemach rynku transportu drogowego, o trudnej pracy kierowców zawodowych, o podejmowanych i planowanych działaniach, ale także o sprawności pracy zespołu TLP, o kompetentnym doradztwie i kreatywności działania.

Świąteczna Konferencja TLP, zarówno w swojej części oficjalnej jak i tej równie uroczystej, lecz już mniej oficjalnej, była spotkaniem grona przyjaciół. Redakcja tyg. PRAWO DROGOWE@NEWS dziękuje za zaproszenie, za współpracę prezesowi M. Wrońskiemu i jego zespołowi. W nadchodzącym 2018 r. życzymy równie wielu sukcesów. (jm)

Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” - jak piszą o sobie - została utworzona 1 sierpnia 2014 roku w Uniejowie, jako organizacja pracodawców działająca na podstawie ustawy o organizacjach pracodawców z dnia 23 maja 1991 r. (1991.55.235). Wśród założycieli znalazły się firmy transportowo-logistyczne będące poważnymi pracodawcami z punktu widzenia rynku pracy. Każda z tych firm zatrudnia po kilkuset pracowników. Swoje główne cele działania określają krótko: ochrona, promowanie i reprezentowanie wspólnych etycznych, ekonomicznych i prawnych interesów swoich członków, związanych z działalnością polegającą na wykonywaniu przewozów drogowych oraz działalności w zakresie spedycji i logistyki oraz tworzenie wśród polskiej i zagranicznej opinii publicznej pozytywnego wizerunku polskiego transportu drogowego oraz wpływanie na właściwe zrozumienie celów TLP zarówno przez szeroko pojętą opinię publiczną jak i organy państwa i administracji.

Fotoreportaż: Jolanta Michasiewicz

Komentuj