0205/24/2007 2 lipca 2007 8 lipca 2007

o zajęciach psychokorekcyjnych dla kierowcach; o pomocy psychologa kandydatom na kierowców; o przykładach błędnego oznakowania na drogach; o „sytuowaniu” znaków drogowych; o prędkości z jaką można wjechać w zakręt; o jeździe w koleinach; o parkingach dla pojazdów wykonujących przewozy drogowe; kolejna edycja kampanii „Pancernik przypomina rodzic zapina”; o...

News tygodnia

Jazda w koleinach
8 lipca 2007 | 0

Latem asfalt nagrzewa się do bardzo wysokich temperatur i odkształca pod kołami samochodów. Powstają głębokie koleiny, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa na drodze. Trenerzy Szkoły Jazdy Renault podpowiadają, jak radzić sobie za kierownicą jadąc po zdeformowanej nawierzchni. Asfalt rozgrzany letnim słońcem do temperatury wynoszącej nawet 60-70°C może się topić i odkształcać pod kołami samochodów. Nie tylko masywne autobusy i ciężarówki rozjeżdżają wierzchnią warstwę jezdni, przyczyniając się do powstawania bardzo głębokich kolein. Asfalt może być na tyle plastyczny, że fałduje się pod kołami wszystkich pojazdów. Największe nierówności tworzą się zazwyczaj na najbardziej ruchliwych drogach – np. wyjazdowych z dużych miast, a także w miejscach, gdzie samochody zatrzymują się na kilka minut wgniatając nawierzchnię, czyli m.in. przy zatoczkach autobusowych oraz przed sygnalizacją świetlną. Jazda głębokim wyżłobieniem bywa bardzo niebezpieczna. W koleinie samochód jedzie jak po szynach – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault – Z głębokiej koleiny czasem trudno wyjechać, co utrudnia np. płynną zmianę pasa ruchu, a omijanie przeszkód jest podwójnie trudne. Z kolei w przypadku deszczu może dojść do tzw. akwaplanacji, czyli niebezpiecznego poślizgu wodnego. Jeśli szerokość jezdni na to pozwala, należy jechać obok kolein, po ich grzbietach – jest to szczególnie ważne podczas opadów deszczu. Nie zawsze jednak jest to możliwe, zwłaszcza na wąskich ulicach miast. Jeśli więc nie ma wyboru i trzeba poruszać się koleiną, niezbędne jest ograniczenie prędkości. Trzeba też bardzo mocno trzymać kierownicę. Nie powinno się wykonywać nią żadnych gwałtownych ruchów, ani nagle ostro hamować – radzą eksperci ze Szkoły Jazdy Renault – Wszystkie manewry muszą być płynne i spokojne. Zbyt raptowna zmiana pasa np. podczas wyprzedzania, doprowadzi do poślizgu, ponieważ przednie koła “wyskoczą” z kolein, ale tylne w niej pozostaną. Dlatego – chociaż jazda w koleinie nie jest zbyt bezpieczna – lepiej nie wyjeżdżać z niej zbyt gwałtownie. Nie można pozwolić, aby to koleina “prowadziła” samochód. Ma ona zmienną szerokość i w pewnym momencie może mocno szarpnąć kołami – mówią trenerzy Szkoły Jazdy Renault – Ponieważ także inni kierowcy poruszają się po tej samej zniszczonej nawierzchni i mogą mieć problemy z płynnym i bezpiecznym manewrowaniem, należy jechać jeszcze ostrożniej i wyjątkowo uważnie obserwować pozostałych uczestników ruchu drogowego. Zdeformowana nawierzchnia może być również niebezpieczna dla samochodu. Wystające ponad powierzchnię jezdni asfaltowe grzbiety są czasem bardzo wysokie i mogą uszkodzić zawieszenie samochodu.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Kto skontroluje kierowców podających się za inwalidów
8 lipca 2007 | 0

Pytanie: Kto skontroluje kierowców podających się za inwalidów?

Odpowiedź: “Gazeta Wyborcza - Olsztyn” pisała, że niepełnosprawni skarżą się na utrudniony dostęp samochodem na Stare Miasto. W dodatku koperty dla nich są zajmowane przez kierowców zdrowych lub takich, którzy mają kartę parkingowa dla niepełnosprawnych, choć inwalidami nie są. Po czym rozpoznać niepełnosprawnego, który może korzystać z kopert - mówi Danuta Buczyłko, przewodnicząca Miejskiego Zespołu ds. Orzekania o Niepełnosprawności.

Pytanie: Jak dostać kartę uprawniającą do parkowania na kopercie dla niepełnosprawnych?

Odpowiedź: Najpierw staje się przed komisją, która w orzeczeniu o stopniu niepełnosprawności wskazuje, czy karta parkingowa przysługuje. To lekarz decyduje o tym, czy ktoś spełnia warunki. Otrzymują ją wszyscy, którzy mają ograniczoną sprawność ruchową, ale też niewidomi. Uwzględniamy też orzeczenia o schorzeniach narządów ruchu z ZUS. Potem składa się wniosek o wydanie karty i płaci 25 zł.

Pytanie: Kto może korzystać z tej karty?

Odpowiedź: Dokument jest przypisany do osoby, nie do samochodu. Powinno się ją położyć w widocznym miejscu za szybą. Czy korzysta z niej właściwa osoba, można rozpoznać po zdjęciu na odwrocie. Z karty niepełnosprawnego może też skorzystać i stanąć na kopercie kierowca, który przewozi inwalidę.

Pytanie: Czy sprawdzacie, czy to rzeczywiście niepełnosprawni parkują na kopertach?

Odpowiedź: Nie weryfikujemy tego, bo nie mamy takiej możliwości. To pozostaje poza kontrolą i w tym problem. Ludzie zgłaszają nam, że kartami posługują się osoby nieuprawnione. Rozmawialiśmy o tym z policją i strażą miejską. Niestety nie ma możliwości ukarania niepełnosprawnego, który odstępuje swoją kartę pełnosprawnym kierowcom.

Komentuj
Dla kogo automatyczna skrzynia biegów?
8 lipca 2007 | 0

Pytanie: W naszym kraju ciągle pokutuje przekonanie o tym, że szeroko pojęte hasło "skrzynia automatyczna" jest rozwiązaniem stworzonym na potrzeby kobiet i amatorów rozpoczynających swoją przygodę za kółkiem. Jak to jest naprawdę i dlaczego automat w wielu kwestiach wygrywa z manualem?

Odpowiedź: Pierwszym, bezwzględnym i niezaprzeczalnym atutem wynikającym z zastosowania przekładni automatycznej jest fakt, iż otrzymujemy drugą rękę gratis. Do tej pory była ona często wykorzystywana do manipulowania lewarkiem. Rzecz z pozoru prozaiczna, ale wyobraźmy sobie moment, w którym musimy bardzo szybko i pewnie zareagować kierownicą, aby ominąć przeszkodę. Gdy liczą się milisekundy, prawa ręka redukująca przełożenie i jedna na kierownicy w stylu "na luzaka", może sprawić że zabraknie nam szczęścia, aby wyjść cało z opresji. Kolejny pozytywny argument, który chyba na dobre utrwalił stereotyp damskiego przeznaczenia automatu jest fakt, że dzięki niemu całkowicie znika problem z trafianiem w odpowiednie biegi, szarpaniem podczas startu oraz namiętnym przypalaniem sprzęgła. Wystarczy przycisnąć hamulec, przekręcić kluczyk, przesunąć przekładnię w pozycję "D" i wcisnąć przepustnicę. Mocne argumenty na temat skrzyni manualnej zaczynają też tracić na wartości w momencie, kiedy stoimy w kilkukilometrowym korku poruszającym się do przodu o tempie żółwia. Wystarczy nam wtedy praktycznie umiejętność sprawnego operowania pedałem hamulca i dzięki tzw. "pełzakowaniu" na przełożeniu "D", możemy swobodnie przesuwać się do przodu. Kontrargumentem przeciw tezie mówiącej o tym, że w automacie nie można kontrolować aktualnego przełożenia (redukować/multiplikować) są przekładnie wyposażone w sekwencyjny tryb zmiany biegów. W zależności od modelu, niektóre z nich pozwalają zmieniać bieg przesuwając w jednej płaszczyźnie lewarek selektora albo za pomocą łopatek czy przycisków umieszczonych przy kierownicy, a znanych do tej pory jedynie z bolidów Formuły 1. Zarzutem stawianym dość często przeciwko przekładniom automatycznym był zwiększony apetyt silników na paliwo. Wszystko zmienia się dość dynamicznie od paru lat i na dzień dzisiejszy można znaleźć kilka pozycji, które udowadniają, że auta wyposażone w automat spalają mniej niż te same wersje sprzężone z manualem. Przykładem może być Toyota Auris ze zautomatyzowaną skrzynią MMT, a także Citroen C4 z nowatorskim rozwiązaniem o nazwie MCP. Co najlepsze, przy takim układzie coraz rzadziej cierpi dynamika jazdy. Jak do końca jest z tą awaryjnością? Nowoczesne przekładnie automatyczne są już na tyle zaawansowanymi konstrukcjami, które po regularnych przeglądach i traktowaniu odwdzięczają się długodystansową żywotnością. W praktyce wystarczy tylko kontrolować poziomu oleju i kiedy zajdzie potrzeba uzupełnić go. Czy warto zatem skusić się na automat? – stawia pytanie redakcja Onet.pl.motoryzacja. Wszystko zależy tylko od tego jak bardzo zasobnym portfelem dysponujemy. Za dodatkowy komfort producenci samochodów każą sobie płacić po kilka tysięcy złotych. Jeżeli komfort podróżowania stawiamy ponad wszystko to z czystym serce – odpowiada.

Komentuj
Pieszy nie przyjął mandatu
8 lipca 2007 | 0

Pytanie: Przechodziłem przez ulicę Partyzantów na wysokości salonu Skody. Policjanci wlepili mi za to mandat, choć do najbliższego przejścia dla pieszych jest ponad sto metrów - mówi Henryk Kołodziejczyk z Olsztyna. - Ale to ja miałem rację i dlatego nie przyjąłem mandatu. Ulica Partyzantów w Olsztynie na wysokości salonu Skody. Kilkanaście minut po godzinie dwunastej. Do najbliższych przejść dla pieszych jest spory kawałek. Jedno jest przy rondzie Bema, drugie przy Komendzie Miejskiej Policji. Henryk Kołodziejczyk z Olsztyna dostał mandat ze to, że przeszedł przez ulicę w tym miejscu. “Tłumaczyłem policjantom, że do najbliższego przejścia jest ponad sto metrów. A to uprawnia pieszych do przejścia nie po zebrze - mówi. - Ale według nich było mniej. Dokładnie 83 metry.

Odpowiedź: “Rzeczywiście, przepisy ruchu drogowego mówią, że pieszy może przejść przez ulicę, jeśli najbliższa zebra jest co najmniej sto metrów dalej” - wyjaśnia Izabela Niedźwiedzka z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Według oceny policjantów, którzy wystawili ten mandat, tam do przejścia są 83 metry. Spór między policjantami a Henrykiem Kołodziejczykiem rozstrzygnie sąd grodzki, bo mężczyzna nie przyjął mandatu w wysokości 50 złotych. “Mam nadzieję, że sędzia zrozumie, że nie mam miarki w oczach” - mówi Kołodziejczyk. - Według mnie było tam sto metrów. Nawet jeśli się myliłem, nie można tak dokładnie interpretować takich przepisów. A gdyby było 99 metrów, też zapłaciłbym mandat? Henryk Kołodziejczyk nie był jedyną z osobą ukaraną tego dnia za przechodzenie przez ulicę Partyzantów w niedozwolonym miejscu. - Tego dnia trwała akcja "Pieszy" - wyjaśnia Izabela Niedźwiedzka z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji. - Policjanci wystawili aż trzydzieści mandatów.

Komentuj

Legislacja

Rodziny ofiar wypadków dostaną zadośćuczynienie
5 lipca 2007 | 0

Po latach niejasnej sytuacji prawnej będą przywrócone przepisy, które pozwolą zasądzać zadośćuczynienie za krzywdę na rzecz bliskich ofiary śmiertelnego wypadku czy przestępstwa – komentuje “Rzeczpospolita”. Planuje się, że sąd będzie mógł przyznać także najbliższym członkom rodziny zmarłego odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę. W Sejmie zaplanowano I czytanie nowelizacji kodeksu cywilnego. Zmiana w k.c., choć niewielka, ma jednak doniosłe znaczenie. Chodzi tragedie, które przynoszą ogrom krzywd (strat moralnych). Nic dziwnego, że tematem zajął się rzecznik praw obywatelskich. “Ofiary (głównie wypadków drogowych) mają trudności z uzyskaniem rekompensaty za śmierć osoby najbliższej“ - napisał do MS. - Skoro jest możliwość zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych takich jak dobre imię, to tym bardziej powinna być, gdy chodzi o śmierć osoby bliskiej. - Członkowie Komisji Kodyfikacyjnej, która projekt przygotowała, byli świadomi, że takiej regulacji brakuje - powiedział "Rzeczpospolitej" sędzia Robert Zegadło, jej sekretarz. Obecnie sąd może przyznać najbliższym członkom rodziny ofiary wypadku czy przestępstwa tylko tzw. stosowne odszkodowanie. I to tylko wówczas, gdy na skutek śmierci osoby bliskiej znacznie się pogorszyła ich sytuacja życiowa (art. 446 § 3 k.c.). Zwykle chodzi o zmniejszone dochody np. żony czy pogorszenie sytuacji majątkowej dziecka. Planowane wejście w życie ustawy - miesiąc od głoszenia.

Komentuj
Parkingi dla pojazdów wykonujących przewozy drogowe
5 lipca 2007 | 0

Na posiedzeniu Komisji Infrastruktury odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projekt ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych. Posłowie zaproponowali, aby przepisy ustawy uzupełnić o nowy artykuł, który nakłada na zarządcę drogi (krajowej, wojewódzkiej) budowę, przebudowę, remont i utrzymanie parkingów przeznaczonych dla postoju pojazdów wykonujących przewozy drogowe. Mogliby na nich zatrzymać się i bezpiecznie wypocząć kierowcy ciężarówek. Ponadto powinny powstać przy drogach miejsca do wykonywania kontroli transportu drogowego, zwłaszcza do ważenia pojazdów, prowadzonych przez Inspekcję Transportu Drogowego. Dyrektywa 2006/22/WE Parlamentu Europejskiego z 15 marca 2006 r. zobowiązuje państwa członkowskie do zorganizowania punktów kontroli na istniejących lub planowanych drogach lub w ich pobliżu, a w razie potrzeby, żeby stacje paliw i inne bezpieczne miejsca przy autostradach mogły pełnić taką rolę. Wiceminister transportu Piotr Stomma poparł propozycje posłów, zwracając uwagę, że niebawem wejdzie w życie Dyrektywa unijna 561/2006, która bardzo rygorystycznie określi czas, po którym kierowca powinien zatrzymać się na wypoczynek. - Musi mieć jednak odpowiednie miejsce do zaparkowania ciężarówki, a tych nie ma zbyt dużo - dodał. Z kolei poseł Andrzej Fedorowicz (LPR), powołując się na opinie członków Polskiej Izby Gospodarczej Transportu Samochodowego, zwrócił uwagę na konieczność karania nie tylko kierowców czy właścicieli ciężarówek, ale i załadowców, którzy przy tzw. trudnych ładunkach (piasek, żwir) przeładowują pojazdy ponad normę.

Komentuj
Kara dotkliwa, to kara skuteczna
3 lipca 2007 | 2

Duża nowela kodeksu karnego trafiła w ręce posłów. Im dalej idą prace, tym więcej zarzutów wobec rządowych propozycji. Ich autorzy przekonują jednak, że dzięki zmianom znacznie łatwiej będzie walczyć z przestępczością – czytamy w “Rzeczpospolitej”. To ma być prawie nowy kodeks. “Kiedy wejdzie w życie, będzie dużo sprawniejszym narzędziem wymiaru sprawiedliwości “ - zapowiada Zbigniew Ziobro, główny autor propozycji. Autorzy projektu chcą też wprowadzić dolegliwości finansowe dla sprawców. Nowa maksymalna grzywna ma wzrosnąć dziesięciokrotnie i wynosić 7,2 mln zł. Projektodawcy uważają też, że znaleźli sposób na skuteczną walkę z pijanymi kierowcami. Kiedy badanie alkomatem wykaże u zatrzymanego powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi, sąd obowiązkowo odbierze mu samochód. Jeśli nietrzeźwy kierowca nie będzie jego właścicielem, to zapłaci karę równą wartości pojazdu, którym jechał. Jeśli będzie tylko jego współwłaścicielem - połowę wartości. Zdjęcia pijanych kierowców trafią na specjalną stronę internetową Ministerstwa Sprawiedliwości, do której dostęp będą mieli wszyscy korzystający z sieci. O tym, czy znajdą się tam też wizerunki sprawców innych przestępstw, np. pedofilów, zdecyduje sąd. Niewykluczone, że jeszcze przed sejmowymi wakacjami projekt trafi do drugiego czytania. Sejmowa komisja nadzwyczajna do rozpatrzenia projektów ustaw związanych z koalicyjnym programem "Solidarne państwo" popiera rządowy pomysł na walkę z pijanymi kierowcami. Przyjęła m.in. przepis, który pozwoli odebrać samochód kierowcy jadącemu na podwójnym gazie. Nie przeszkodziły w tym opinie kilku ekspertów, którzy mówią o nierównym traktowaniu obywateli i łamaniu przepisów konstytucji.

Komentuj
Dla kogo ograniczenia wakacyjne
3 lipca 2007 | 1

Kierowcy dużych pojazdów w czasie wakacji muszą się liczyć z ograniczeniami w ruchu. Nie zawsze mogą wyruszyć w trasę ciężarówki, których dopuszczalna masa całkowita przekracza 12 ton – przypomina “Rzeczpospolita”. Stałe zakazy ruchu dla tych pojazdów obowiązują w weekendy (w tym roku od 29 czerwca do 31 sierpnia): w godz. 18 -22 w piątki, w godz. 7 -14 w soboty, w godz. 7 -22 w niedziele. Duże ciężarówki nie pojadą także 15 sierpnia od godz. 7 do 22 ani dzień wcześniej w godz. 18 - 22. Może się też zdarzyć, że ograniczenia ruchu pojazdów dotkną przewoźników w inne letnie dni. Stanie się tak, gdy z powodu upałów dojdzie do "uplastycznienia nawierzchni bitumicznych". W takich sytuacjach nie wolno jeździć dużymi pojazdami w godz. 11 -22. Nie dotyczy to jednak jazdy bez ładunku oraz wyjątków wskazanych w rozporządzeniu (czytaj poniżej). Informacje o zakazach podaje w mediach generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad. Jednak jest spora grupa pojazdów, których te zakazy nie dotyczą. Szczegóły określa rozporządzenie ministra infrastruktury w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazów ruchu niektórych pojazdów na drogach. Zakazy nie obowiązują aut policji, wojska, Straży Granicznej oraz pojazdów biorących udział w akcjach ratowniczych, naprawiających awarie czy usuwających skutki klęsk żywiołowych. Spora jest również grupa samochodów używanych do celów gospodarczych, które mogą się poruszać po drogach mimo zakazu. Chodzi m.in. o pojazdy: pracujące przy budowie dróg i mostów oraz zajmujące się ich utrzymaniem, przewożące artykuły spożywcze szybko się psujące (o jakie konkretnie chodzi, mówi załącznik do rozporządzenia) oraz puste po ich rozładunku lub wysłane po taki towar, pracujące na rzecz skupu mleka, zboża lub zwierząt, zaopatrujące statki morskie, ciągniki rolnicze i wolnobieżne maszyny rolnicze, radiowe i telewizyjne wozy transmisyjne, przewożące: ładunki pocztowe, lekarstwa i środki medyczne, sprzęt na imprezy masowe, beton, odpady komunalne, towary niebezpieczne, żywe zwierzęta, pracujące ze względu na konieczność utrzymania cyklu produkcyjnego (ale tylko w promieniu 50 km od siedziby firmy). Ograniczenia nie dotyczą też autobusów – dodaje gazeta.

Komentuj
Stop dla ciężarówek w mieście
7 lipca 2007 | 3

Kierowcy ciężarówek łamią zakaz wjazdu do Warszawy w godzinach szczytu. Władze miasta apelują do mundurowych o kontrole. A urzędnicy będą liczyli tiry na ulicach – czytamy w “Rzeczpospolitej”. Zasadę "stop dla ciężarówek w mieście" wprowadził przed wyborami samorządowymi w 2006 roku p.o. prezydenta Warszawy Kazimierz Marcinkiewicz. Przepis obowiązuje w godzinach 7-10 i 16-20. “W czasie komunikacyjnego szczytu do miasta mogą wjeżdżać tylko pojazdy z identyfikatorami C16” - potwierdza rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Urszula Nelken. Drogowcy wydali do tej pory przeszło 5 tysięcy takich dokumentów (ponad 200 czeka na odbiór, a 130 wniosków zostało odrzuconych). Powinny one zostać umieszczone w widocznym z zewnątrz miejscu za przednią szybą. “Kierowcy jednak łamią zakaz wjazdu” - przyznaje wiceprezydent miasta Jacek Wojciechowicz. “Zleciłem Biuru Drogownictwa liczenie tirów bez identyfikatorów na głównych trasach, aby poznać skalę problemu. Zwrócę się też z prośbą do policji i Inspekcji Transportu Drogowego o kontrole” - zapowiada. W przyszłym tygodniu Wojciechowicz ma się spotkać w tej sprawie z szefem ITD na Mazowszu Michałem Rzemieniewskim. Na razie inspektorzy do egzekwowania zakazu się nie przykładają. Nie wiadomo nawet, ile mandatów wlepili kierowcom wjeżdżającym na dziko. Według rzecznika ITD Alvina Gajadhura jego instytucja nie prowadzi w tej sprawie osobnych statystyk. Dzwoniący do redakcji kierowcy skarżą się, że tiry wciąż wjeżdżają do miasta i blokują ulice. Pracownicy firm transportowych przyznają, że zdarza im się jeździć bez zezwoleń. Popyt na usługi jest wielki: miasto się rozwija, wciąż ruszają nowe budowy. Czasem jedziemy bez dokumentów. Mundurowi rzadko kiedy się czepiają - mówi właściciel firmy transportowej (nazwisko do wiadomości "Rzeczpospolitej"). Wciągu najbliższych lat ciężarówek w mieście będzie przybywało. Powód - w związku z Euro 2012 mają powstać m.in. Stadion Narodowy, druga linia metra i fragmenty obwodnicy ekspresowej. Już teraz nawet na dużych budowach wmieście pojawiają się pojazdy bez zezwoleń. Podczas konferencji prasowej Marcin Wiśniewski - wiceprezes firmy Z UE Kraków przebudowującej tory w Al. Jerozolimskich - zapewniał, że obsługujące budowę ciężarówki mają identyfikatory. Po jej zakończeniu na zaplecze budowy wjechał jednak tir... bez dokumentu C16 za szybą. Gdyby nie zakaz, ciężarówek byłoby w mieście znacznie więcej. Przepis ucywilizował nieco ruch - twierdzi za to Wojciech Siennicki ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych.

Komentuj
Nowela w ustawie o autostradach płatnych
6 lipca 2007 | 0

W życie wchodzą zmiany w ustawie z 27 października 1994 r. o autostradach płatnych, zmiany wprowadziła ustawa z dnia 11 maja 2007 r. o zmianie ustawy o podatku akcyzowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Zmiany dotyczą opłaty paliwowej.

Komentuj
Sprostowanie w sprawie urządzeń rejestrujących
6 lipca 2007 | 0

W Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej (L) Nr 176/2007 r. opublikowano sprostowanie z dnia 6 lipca 2007 r. do rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym ( Dz. U. L 370 z 31.12.1985 ) (Polskie wydanie specjalne, rozdział 07, tom 01, str. 227).

Komentuj
Samochody z kratką powracają
6 lipca 2007 | 0

Zgodnie z normalną procedurą przedsiębiorca, kupując samochód, zalicza jego wartość do kosztów uzyskania przychodów w ciągu pięciu lat po 20 proc. rocznie. Jednak jeśli przychód podatnika nie przekracza 3,18 mln zł rocznie, samochodu nie trzeba amortyzować tak długo. Cała kwota może być wpisana do kosztów już w roku jego zakupu. W ten sposób można zaliczyć do kosztów podatkowych samochód o wartości do 50 tys. euro, czyli w 2007 roku 199 tys. zł. To świetny sposób na to, żeby zapłacić niższy podatek, zyskując jednocześnie nowy samochód. Wystarczy postarać się, aby samochód miał cechy auta ciężarowego. Te oczywiście muszą być potwierdzone badaniem technicznym pojazdu. Kryteria takie spełniają chociażby popularne, luksusowe pick-upy. Z jednorazowej amortyzacji nie skorzystają podatnicy nabywający samochody osobowe. Należy jednak wskazać, że ustawodawca z kategorii samochodów osobowych wyłączył niektóre pojazdy i dodatkowo uzależnił taką kwalifikację od wyników przeprowadzenia badania technicznego przez okręgową stację kontroli pojazdów. Jeśli zatem na podstawie badania technicznego okaże się, że samochód nie jest samochodem osobowym - w rozumieniu przepisów podatkowych - podatnik będzie mógł skorzystać z jednorazowej amortyzacji - tłumaczyła Agnieszka Adamczyk, konsultant w departamencie doradztwa podatkowego HLB Frąckowiak i Wspólnicy. Według ekspertów praktyka już wielokrotnie pokazała, że podatnicy znają wiele sposobów na przekwalifikowanie samochodu osobowego na ciężarowy. Najpopularniejszym swego czasu była kratka w autach. Istnieje więc obawa, że nastąpi wielki powrót takich samochodów, mimo że Ministerstwo Finansów wielokrotnie zapowiadało walkę z patologiczną kratką.

Komentuj
Jak wywłaszczyć grunty pod budowę drogi
5 lipca 2007 | 0

Łatwiej będzie wybudować stadiony, lotniska i drogi na piłkarskie mistrzostwa EURO 2012. Ministerstwo Budownictwa przygotowało projekt ustawy Prawo budowlane, który wprowadza instytucję inwestycji koniecznych oraz ułatwienia w ich realizacji. Każdy inwestor będzie mógł wystąpić do Rady Ministrów z wnioskiem o uznanie jego przedsięwzięcia za konieczne. Jeżeli rząd stwierdzi, że inwestycja realizuje ważne dla państwa cele, to wyda specjalne rozporządzenie uznające, że jej wykonanie jest priorytetowe. W takiej sytuacji wojewoda w terminie 30 dni będzie musiał wydać zarządzenie o przeznaczeniu terenów pod inwestycję konieczną. Jednocześnie wojewoda wyda decyzję o niezwłocznym zajęciu nieruchomości, nawet jeżeli właściciel nie będzie zgadzał się na zaproponowaną mu wysokość odszkodowania za wywłaszczenie.

Komentuj
Ulgowe przejazdy pokryje budżet
5 lipca 2007 | 0

Koszty związane z finansowaniem ustawowych uprawnień do bezpłatnych lub ulgowych przejazdów pokrywane będą z budżetu państwa. Posłowie obradowali nad projektem zmian w ustawie o dochodach jednostek samorządu terytorialnego oraz ustawy o uprawnieniach do ulgowych przejazdów środkami publicznego transportu zbiorowego (Dz. U. 2002 r. nr 175, poz. 1440). Nowelizację wymusza wyrok Trybunał Konstytucyjnego z 25 lipca 2006 r. (sygn. akt K 30/04), który stwierdził, że finansowanie ustawowych ulg w przewozach autobusowych z dochodów własnych województwa jest niezgodne z konstytucją. Zgodnie z propozycjami ciążące dziś na budżetach samorządów wojewódzkich dofinansowanie ulg oraz bezpłatnych przejazdów pokrywać będzie budżet państwa. Chodzi przede wszystkim o przejazdy środkami publicznego transportu zbiorowego w regularnych przewozach osób, wykonywanych przez przewoźników kolejowych i autobusowych. Ze zmian zadowolony jest Jan Kozłowski, prezes Zarządu Związku Województw Rzeczpospolitej Polskiej. Jego zdaniem odejście od finansowania ustawowych ulg w przewozach autobusowych z dochodów własnych województwa przy równoczesnym obniżeniu wskaźnika udziałów województw w CIT jest prawidłowe. - Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jednoznacznie wskazało, że obowiązek finansowania kosztów wprowadzonych ulg za przejazdy środkami transportu publicznego należy do tego, kto owe ulgi wprowadził. Zatem jeśli ulgi wynikają z ustawy - odpowiedzialność finansową powinien przejąć budżet państwa - wyjaśnia Jarosław Kapsa z Urzędu Miejskiego w Częstochowie. Dodaje jednak, ze zmiany niestety dotyczą tylko ulg przyznawanych w zakresie samorządu wojewódzkiego, a nie dotyczą komunikacji miejskiej. Zdaniem Jacka Stumpfa, dyrektora Wydziału Komunikacji Transportu Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego proponowana zmiana jest potrzebna. - Do tej pory samorządy wojewódzkie płaciły za coś, na co nie miały wpływu. Nie mamy wpływu na wysokość ulg i na to, komu przysługują. Dlatego też zadanie to powinno być finansowane ze środków centralnych - podsumowuje Jacek Strumpf. Kwoty te muszą być dokładnie określone i wypłacane przewoźnikom w realnych wartościach. - Sprawa dotyczy ponad 100 podmiotów wykonujących pasażerski transport publiczny. Wyliczenie należności jest jednak możliwe, przy wykorzystaniu danych przechowywanych w kasach fiskalnych - podsumowuje Jarosław Kapsa. Niemniej jest to trudny problem i wysokość kwot należnych z budżetu będzie rodzić spory.

Komentuj
Poziom hałasu na drogach
5 lipca 2007 | 0

Wchodzi w życie opublikowana 15 czerwca 2007 r. Dyrektywa Komisji 2007/34/WE z dnia 14 czerwca 2007 r. zmieniająca dyrektywę Rady 70/157/EWG odnosząca się do dopuszczalnego poziomu hałasu i układu wydechowego pojazdów silnikowych w celu jej dostosowania do postępu technicznego.

Komentuj
Zmieniony wykaz towarów niebezpiecznych obowiązuje
4 lipca 2007 | 0

Wchodzi w życie rozporządzenie ministra transportu z 4 czerwca 2007 r. w sprawie towarów niebezpiecznych, których przewóz drogowy podlega obowiązkowi zgłoszenia. Wykaz towarów niebezpiecznych, których przewóz drogowy podlega obowiązkowi zgłoszenia do komendanta wojewódzkiego Policji oraz do komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, określa załącznik do rozporządzenia. Zgłoszenia, o którym mowa dokonuje się w formie pisemnej, podając takie dane jak: numer UN towaru niebezpiecznego i jego prawidłową nazwę przewozową - zgodnie z umową ADR: numer klasy oraz numer grupy pakowania, o ile występuje, a w przypadku towaru klasy 1 - kod klasyfikacji, zgodnie z umową ADR; ilość towaru i sposób jego przewozu - odpowiednio w cysternie, luzem lub w sztukach przesyłki; planowane miejsce i czas rozpoczęcia przewozu; planowaną trasę przewozu oraz odpowiednio imię, nazwisko i miejsce zamieszkania albo nazwę i siedzibę oraz adres przewoźnika, nadawcy i odbiorcy towaru.

Komentuj
Obowiązek łańcuchów w środku lata
4 lipca 2007 | 0

W rezultacie niespodziewanego powrotu zimy władze austriackie wprowadziły nakaz zakładania łańcuchów na opony samochodów, korzystających ze słynnej szosy przez alpejski masyw Grossglockner. Dla motocykli obowiązuje obecnie na tej drodze pełny zakaz ruchu. Powodem są opady śniegu, który zalega obecnie teren powyżej poziomu 2 tysięcy metrów. Najwyższym odcinkiem płatnej szosy przez Grossglockner z Karyntii do kraju związkowego Salzburg jest położony na wysokości 2506 metrów n.p.m. tunel pod przełęczą Hochtor, ale jedno z jej odgałęzień sięga do punktu widokowego Edelweisspitze (2571 m). W przylegającej od południa do najwyższego w Alpach Austriackich masywu Grossglocknera (3798 m n.p.m.) Karyntii maksymalna temperatura nie przekracza obecnie 17 stopni. Nastroje tamtejszych urlopowiczów powinny się poprawić w piątek, gdy według prognoz słupek rtęci sięgnie 25 stopni.

Komentuj
Zwrot za sprowadzone coraz bliższy
3 lipca 2007 | 0

Rząd przyjął projekt ustawy o zwrocie części akcyzy na samochody sprowadzane z krajów UE - poinformowało Centrum Informacyjne Rządu (CIR). Projekt określa zasady zwrotu za samochody starsze niż dwuletnie, zakupione od 1 maja 2004 r. do 30 listopada 2006 r. Wartość zwrotu ma stanowić różnicę kwoty akcyzy obliczonej zgodnie z zasadami obowiązującymi przed 1 grudnia 2006 r. oraz kwoty podatku akcyzowego obliczonego według stawek akcyzy - 3,1 proc. i 13,6 proc., w zależności od pojemności silnika.

Komentuj
Projekt ustawy o akcyzie przyjęty
3 lipca 2007 | 0

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o zwrocie części podatku akcyzowego zapłaconego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego, przedłożony przez ministra finansów. W projekcie nowelizacji określono zasady zwrotu części podatku akcyzowego zapłaconego przez podatników od starszych niż dwuletnie samochodów osobowych, zakupionych od 1 maja 2004 r. do 30 listopada 2006 r. Zwrot akcyzy będzie przysługiwać podatnikowi podatku akcyzowego, który zakupił samochód za granicą (w państwie należącym do UE) lub dokonał importu samochodu osobowego po upływie dwóch lata kalendarzowych od jego produkcji, wliczając rok produkcji jako pierwszy rok kalendarzowy. Zgodnie z nowymi przepisami, wartość zwrotu ma stanowić różnicę kwoty akcyzy obliczonej zgodnie z zasadami obowiązującymi przed 1 grudnia 2006 r. oraz kwoty podatku akcyzowego obliczonego według stawki akcyzy - 13,6 proc. dla samochodów osobowych o pojemności silnika powyżej 2000 cm 3 oraz 3,1 proc. dla pozostałych pojazdów, bez względu na wiek. W obliczeniach tych uwzględniono również średnią wartość rynkową samochodu, czyli jego wartość ustaloną na podstawie ceny notowanej na rynku krajowym, w miesiącu powstania obowiązku podatkowego. W przypadku, gdy data ta nie jest możliwa do ustalenia, jego wartość będzie określana na podstawie średniej ceny samochodu (tej samej marki, modelu, wyposażenia i roku produkcji) zarejestrowanego w Polsce. Decyzję w sprawie ustalenia wartości rynkowej pojazdu ma podejmować urząd skarbowy, posługując się tabelarycznymi wykazami cen w danym miesiącu oraz opinią biegłych.

Komentuj
Zdający wybierze samochód egzaminacyjny
3 lipca 2007 | 1

Już w przyszłym tygodniu wszyscy, którzy będą zapisywali się na egzamin na prawo jazdy kat. B, sami wybiorą samochód. Na razie taką możliwość będą mieli tylko w Zielonej Górze. Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp. Zbigniew Józefowski powiedział (w piątek): “Z wnioskiem o wybór samochodu przez zdającego, nie wystąpiła żadna szkoła nauki jazdy. Jeśli tak się stanie, to zostanie rozpatrzony. Współpracuję ze szkołami nauki jazdy i nie zamierzam tego zmieniać” - dodał Józefowski. Od 9 lipca (a najpóźniej 12 lipca), każdy zapisujący się na egzamin praktyczny na kat. B, będzie mógł wybrać markę samochodu. Są trzy do wyboru: renault clio oraz fiat punto i grande punto. Jeśli zdarzy się, że przy wyborze punto, na egzamin trzeba będzie czekać dwa miesiące, zdający może zmienić decyzję i zdawać na clio. Wtedy szybciej podejdzie do sprawdzianu. Zasada swobodnego wyboru samochodu, ma obowiązywać do końca roku. Od 2008 roku ma wejść w życie przepis – komentuje “Gazeta Lubuska”, zgodnie z którym egzamin praktyczny może odbywać się w samochodzie ośrodka szkolenia lub egzaminowania.

Komentuj
Nie każdy musi i powinien być kierowcą!
2 lipca 2007 | 1

Czy kandydatów na kierowców czeka już niebawem prawdziwa rewolucja? Bardzo możliwe, bo projekt ustawy o kierujących pojazdami jest już w Sejmie. Na razie jednak propozycje wielu nowych przepisów wzbudzają spore kontrowersje – informuje redakcja “Super Nowości”. Wiele zapisów, jakie znalazły się w projekcie, jest po prostu... niedorzecznych - mówi Jerzy Moskwa, egzaminator Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, który bierze udział w konsultacjach nowej ustawy. O potrzebie wyodrębnienia z prawa o ruchu drogowym osobnych przepisów dotyczących tylko i wyłącznie kierowców przekonana jest większość specjalistów zajmujących się ruchem drogowym. Uporządkowałyby one w jednym akcie wszystkie dotyczące kierowców zagadnienia, począwszy od zasad szkolenia na kursach, poprzez obowiązkowe badania - także te psychologiczne, aż po późniejsze obowiązki i prawa. Na razie projekt przypomina ''małą konstytucję europejską'' - uśmiecha się Andrzej Markowski, wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Psychologów Transportu. Projekt jest rzeczywiście bardzo obszerny. Eksperci coraz częściej przypominają też, że zdobycie uprawnień do kierowania jest nie tyle prawem każdego z obywateli, ile bardziej przywilejem. Innymi słowy - nie każdy musi i powinien być kierowcą! Na konferencji poświęconej bezpieczeństwu na drogach, a zorganizowanej przez Centrum Medyczne ''MEDYK'', zwrócono jednak również uwagę, że wiele rozsądnych propozycji, jakie znalazły się w projekcie, może przepaść w trakcie politycznych przepychanek. Tak podobno już się dzieje np. z zaostrzeniem wymogów psychofizycznych dotyczących kandydatów na kierowców, w tym głównie okresowych obowiązkowych badań - zwłaszcza dla starszych kierowców. Okazuje się więc, że w ostatecznym rozrachunku dla polityków tak naprawdę ważniejszy od bezpieczeństwa na drogach jest wyborczy elektorat ich ugrupowań. A temu nie w smak byłyby kolejne ograniczenia – czytamy w “Super Nowościach”.

Komentuj
Nowe przepisy dla właścicieli stacji demontażu
2 lipca 2007 | 0

Właściciele stacji demontażu pojazdów, którzy chcą uzyskać dofinansowanie, muszą stosować nowe, dokładniejsze formularze. Powinni też załączyć do wniosku dodatkowe dokumenty.1 lipca weszły wżycie niektóre przepisy rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków przeznaczania wpływów pochodzących z opłat w zakresie recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Wniosek jest nieco dłuższy od dotychczasowego. Poza podstawowymi danymi o firmie, takimi jak adres, NIP, REGON, trzeba podać informacje o formie prawnej przedsiębiorstwa i jego wielkości, a także o wartości (w euro) pomocy de minimis. Na tym jednak zmiany się nie kończą. Prowadzący demontaż muszą przedstawiać poza dotychczas obowiązującymi dokumentami także zaświadczenia o uzyskanej pomocy de minimis (oraz o każdej innej dotyczącej tych samych kosztów, w związku z którymi jest udzielana pomoc de minimis). Dołączą też informację o swojej sytuacji ekonomicznej (chodzi o bilans, rachunek zysków i strat, rachunek przepływów pieniężnych). Przypominamy, że na wsparcie mogą liczyć te stacje demontażu, które osiągnęły odpowiednie poziomy odzysku i recyklingu demontowanych pojazdów i których sprawozdania zostały pozytywnie zweryfikowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Kwota pomocy nie może przekraczać 500 zł na tonę demontowanego pojazdu i 200 tys. euro w ciągu trzech lat.

Tadeusz Reklewski, dyrektor Departamentu Ochrony Ziemi, Geologii i Górnictwa w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: Nowe formularze związane są ze zmianą przepisów o pomocy publicznej. Ponieważ wsparcie na demontaż pojazdu jest w ramach pomocy de minimis, konieczne jest dołączenie odpowiednich dokumentów - zaświadczeń i informacji o odpowiedniej sytuacji ekonomicznej, choć zdajemy sobie sprawę, że nie ułatwi to ubiegania się o wsparcie. Zmiana formularza wynika również z tego, iż muszą się w nim znaleźć dane potrzebne do zawarcia umowy cywilnoprawnej, na podstawie której przekazujemy pieniądze. Nowy formularz, choć nieco dłuższy, nie jest nadmiernie skomplikowany.

Komentuj
Ograniczenia w ruchu drogowym we Francji
2 lipca 2007 | 0

Zgodnie z informacją otrzymaną z Konsulatu Generalnego RP w Paryżu, Biuro Obsługi Transportu Międzynarodowego poinformowało, że w sobotę 28 lipca 2007 r. od godz. 00.00 do 24.00, będzie obowiązywał na obszarze całej sieci drogowej Republiki Francuskiej zakaz transportu zbiorowego (autokarowego) dzieci w wieku poniżej 17 lat. Transport ten, w odniesieniu do autokarów z dziećmi wjeżdżających na terytorium Francji z zagranicy, dopuszczalny będzie w tym dniu wyłącznie na obszarze departamentu garnicznego, na obszarze którego nastąpiło przekroczenie granicy francuskiej oraz departamentów sąsiednich.

Komentuj
e-PrawoDrogowe: kompletny zbiór aktów prawnych
2 lipca 2007 | 0

d464d186f9839124d8728b5956c1490d30c51a2d   (1-205)

e-PrawoDrogowe a w nim: komplet aktów rzeczywistych (obowiązujące, ale też archiwalne); komplet aktów ujednoliconych (ujednolicanie na bieżąco); projekty ustaw wpływające do Sejmu; akty uchwalone, ale przed rozpatrzeniem przez Senat, przed podpisem Prezydenta, przed publikacją; resortowe projekty rozporządzeń; akty prawne kierowane do dyskusji publicznej (wraz z uzasadnieniami). e-PrawoDrogowe – to kompletny zbiór aktów prawnych

Komentuj

Statystyka

Błędne oznakowania na drogach
8 lipca 2007 | 1

8b85d068e776296be3c4fcabce5a17191bc94496   (205-2)

W pobliżu Radzynia Podlaskiego zmodernizowano drogę. Okazuje się, że obok starych znaków ustawione zostały nowe. W kilku przypadkach drogowcy wpisali jednak błędne dane. Tak stało się z kierunkowskazem na drogę do miejscowości Główne. Nowy znak określa tę wieś jako "Główno”. Podobnie Bedlno na znaku zmieniło się cudownie w "Bledno”. Teresa Harko, kierownik Rejonu Międzyrzec Podlaski Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, była wczoraj zaskoczona samowolką drogowców. Obiecała, że błędy zostaną szybko usunięte. - Oznakowanie wykonuje międzyrzeckie przedsiębiorstwo drogowe - mówi Harko. - Znaki zamawia w Olsztynie. Robotnicy zamontowali je bez sprawdzania. Szybko jednak wymienimy na prawidłowe. Zapewnia też, że wkrótce znikną podwójne znaki, które powodują zamieszanie. Nie potrafiła jednak wyjaśnić, dlaczego podczas remontu pobocza na środku nowego chodnika w Bedlnie pozostał słup.

Komentuj

Przegląd prasy

Zajęcia psychokorekcyjne dla kierowców
6 lipca 2007 | 0

W dniach 3 – 6 lipca 2007 w Pradze odbył się X Europejski Kongres Psychologiczny (Xth European Congress of Psychology) realizowany pod auspicjami Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Psychologów (European Federation of Psychologist’s Association – EFPA). Celem kongresu było zaprezentowanie najnowszych wyników badań psychologicznych wszystkich specjalizacji oraz ich praktycznych zastosowań. Zorganizowano jedenaście 90-cio minutowych prelekcji poświęconych zagadnieniom psychologii transportu oraz bezpieczeństwu ruchu drogowego. Dotyczyły one tak ważkich tematów jak: najnowsze rozwiązania w diagnozie kierowców; agresja i pijani kierowcy; zachowania pieszych na drodze; procesy uwagowe kierowców; psychologia transportu a bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz inne. Referentką reprezentującą stronę polską była Zuzanna Wiśniewska z Polskiej Grupy Edukacyjnej Educativ, która wygłosiła referat "Psychological Re-education of Drivers. Traffic Accidents Causers, Drunken Drivers, and Traffic Law Violators" ("Zajęcia psychokorekcyjne dla kierowców - sprawców wypadków drogowych, prowadzących po wypiciu alkoholu i dla kierowców, którzy przekroczyli 24 punkty karne za niestosowanie się do zasad ruchu drogowego"). Prezentacja dotyczyła programu korekcyjnego dla kierowców opracowanego przez Andrzeja Markowskiego i Wiesława Bratosa ze Stowarzyszenia Psychologów Transportu. Równolegle do sesji prezentacyjnych oraz podczas przerw trwały sesje plakatowe. Łącznie wywieszono 1170 posterów prezentujących wyniki badań dotyczących różnych dziedzin psychologii. Zaprezentowano 7 prac związanych z psychologią transportu. Plakat związany z polskimi badaniami agresywnych zachowań kierowców ("Psychological condition of aggression in road traffic - Polish study") przygotowały Dorota Bąk oraz Monika Ucińska z Zakładu Psychologii Transportu Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego, poster sygnowany był także przez dr Jadwigę Bąk - kierownika Zakładu Psychologii Transportu Drogowego w ITS.

Komentuj
Modni trzeźwi kierowcy
5 lipca 2007 | 0

Ruszyła druga edycja ogólnopolskiej akcji "Prowadzę - jestem trzeźwy", której pomysł narodził się w Katowicach. Kampanię wymyślił ks. Piotr Brząkalik, duszpasterz trzeźwości archidiecezji katowickiej, od lat prowadzący program "Trzeźwość". W jego ramach kapłan postanowił zorganizować akcję adresowaną specjalnie do kierowców. Sukces pierwszej edycji zachęcił go do kontynuowania dzieła – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Katowice”. “Otrzymaliśmy setki maili od ludzi z całej Polski, którzy chwalą nasz pomysł, dziękują za promowanie mody na trzeźwość i proszą o przesłanie breloczków z logo kampanii, by rozdać je swoim bliskim” - cieszy się ks. Brząkalik. Ze względu na duży odzew społeczny druga edycja akcji opatrzona została podtytułem: "Jest nas coraz więcej". Jak podkreślają organizatorzy, celem przedsięwzięcia jest wypromowanie trzeźwości za kierownicą jako zjawiska pozytywnego, ale i naturalnego. Dlatego w spotach filmowych i na billboardach nie ma miejsca na straszenie konsekwencjami wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Są za to sympatyczni ludzie, dla których prowadzenie auta jest równoznaczne z rezygnacją z picia. Tak było w zeszłorocznym spocie, w którym kierowca zamawiał w barze kawę, choć jego koledzy pili piwo. Tak jest też w nowym filmie, w którym policjant zatrzymuje samochód wiozący rozbawionych pasażerów. Po badaniu alkomatem okazuje się, że młody kierowca jest trzeźwy. "Przecież prowadzę!" - mówi oburzony do podejrzliwego policjanta i pokazuje mu brelok z hasłem kampanii. Spot od początku lipca pokazuje TVN, a wkrótce telewizja publiczna. Będzie go można zobaczyć także w aptekach. - Kampania jest podobna do tacy, która krąży po kościele w czasie mszy i każdy rzuca na nią tyle, ile jest w stanie. Tak samo jest tu: jeden daje pomysł, drugi - wkład pracy, inny - czas antenowy, jeszcze inny pozwala się sfotografować, by swą twarzą poprzeć akcję - mówi ks. Brząkalik. Organizatorom pomagają urzędy miejskie, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego, towarzystwa ubezpieczeniowe, policjanci - wszyscy, którzy mają kontakt z kierowcami. Rozdają im symboliczne breloczki. Hasło kampanii zobaczyć będzie można też na wiatach przystanków i na oklejonych odblaskową folią autobusach.

Komentuj
Animal-Alert: ultradźwięki odstraszą zwierzęta
4 lipca 2007 | 1

6,5 tys. specjalnych gwizdków, które emitują ultradźwięki i odstraszają zwierzęta, trafiło do kierowców przejeżdżających wczoraj przez płatny odcinek autostrady A2 w Wielkopolsce. To element europejskiej kampanii na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Gwizdki montuje się z przodu samochodu, najlepiej w okolicach świateł lub tablicy rejestracyjnej. Gdy samochód jedzie z prędkością powyżej 60km/h, gwizdek zaczyna wydawać dźwięki niesłyszalne dla człowieka, które mają odstraszać zwierzęta. Nie jest to jednak pewne zabezpieczenie, dlatego mimo wszystko należy być ostrożnym.

222a4d25520e028924940fc7cb9af1758b24cae7   (205-6)

Gwizdki są produkowane w Chinach i tam stosowane. Autostrada Wielkopolska postanowiła kupić i rozdać gwizdki w ramach programu Europejskiej Karty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - To projekt Komisji Europejskiej, w ramach którego prywatne firmy w porozumieniu z komisją zobowiązały się podejmować różnorakie przedsięwzięcia, które mają na celu zmniejszenie liczby wypadków o połowę do 2010 r. w całej Europie - mówi Katarzyna Krzyżaniak z Autostrady Wielkopolskiej. Co miesiąc na autostradzie dochodzi do 3-4 wypadków spowodowanych zderzeniem ze zwierzętami.

Komentuj
Z jaką prędkością można wjechać w zakręt?
3 lipca 2007 | 1

Na pytanie: "Z jaką prędkością można wjechać w zakręt", kierowcy wyczynowi odpowiadają: "Z każdą" . Zaraz potem dodają: "Ale nie z każdą można z niego wyjechać". No tak. Wydawać by się mogło, że jazda w zakręcie nie jest specjalnie trudna. Wystarczy lekko przyhamować i skręcić kierownicą. Tymczasem zakręty są niczym papierek lakmusowy, który pozwala poznać klasę kierowcy. Jeśli pasażerowie kurczowo trzymają się tzw. strachłapek, nie świadczy to dobrze o kierującym. Większość wypadków na zakrętach spowodowana jest zbyt dużą prędkością, ale wiele z nich to konsekwencja nieprawidłowej techniki jazdy. Okazuje się, że kierowcy nie zawsze potrafią wykorzystać możliwości samochodu i popełniają szkolne błędy, podkreślają policjanci. Bezpieczeństwo, sprawność, elegancja - to zdaniem instruktorów Szkoły Auto trzy podstawowe zasady prawidłowego i efektywnego pokonywania zakrętów. Bezpieczeństwo, bo nie sztuką jest wjechać w zakręt - sztuką jest z niego wyjechać w jednym kawałku. Sprawność, bo najlepiej go pokonać możliwe szybko i pewnie, bez niepotrzebnego hamowania. Elegancja, bo pasażerowie to nie worki z ziemniakami. Nie zechcą z nami podróżować, gdy będziemy nimi rzucać po tylnej kanapie i przyprawiać co chwilę o stan przedzawałowy. Zakręty należy przejeżdżać płynnie. Kierowcom pędzącym po krętych trasach metodą gaz - hamulec - gaz - hamulec wydaje się, że jadą bardzo szybko. W rzeczywistości, kosztem zwiększonego ryzyka, ogromnego zmęczenia pasażerów i samochodu, są niewiele szybsi od jadących spokojnie. Dobry kierowca pokonuje zakręty jakby bez wysiłku: dobiera tor jazdy w taki sposób, że pasażerowie ledwie odczuwają działania siły odśrodkowej i ze spokojem mogą popijać kawę. Warto nad taką techniką popracować. Najważniejsze jest wejście w zakręt z właściwą prędkością. Dlatego wcześniej wciskamy środkowy pedał hamulca, by wystarczająco zwolnić. Hamowanie w czasie jazdy w zakręcie z dużą prędkością grozi poślizgiem, a u pasażerów wywołuje wrażenie, że kierowca nie panuje nad samochodem i wykonuje paniczne ruchy. Kombajn zajmujący niemal całą szerokość jezdni, pijany rowerzysta, sarna wypadająca z lasu, korek. Takie niespodzianki mogą nas spotkać na zakręcie lub tuż za nim. Przy dużej prędkości nie jesteśmy w stanie dostrzec wszystkich niespodzianek. Powinniśmy je jednak umieć przewidzieć. A gdy już się przydarzy, niestety, płynność jazdy bierze w łeb, ważniejsze jest bezpieczeństwo. Kawa się wyleje, pasażerowie wystraszą, ale musimy się ratować przed lądowaniem na poboczu. Jeśli dysponujemy samochodem wyposażonym w układ ESP, z całej siły wciskamy pedał hamulca w podłogę i trzymamy aż do zatrzymania auta. Jakie będą efekty? Gorzej, kiedy nie możemy liczyć na pomoc elektroniki. Wtedy trzeba hamować z taką siłą, by nie doprowadzić do zablokowania kół i obrócenia auta wokół własnej osi. To już nie jest takie łatwe, wymaga doświadczenia i wielu ćwiczeń. Podczas jazdy nie koncentruj wzroku na jezdni tuż przed maską samochodu. Zaglądaj w głąb zakrętu. Pozwala to lepiej ocenić krzywiznę łuku, dobrać najwłaściwszy tor jazdy i szybciej dostrzec przeszkody. Zakręt pokonuj z neutralnym położeniem pedału gazu, ze stałą prędkością. Staraj się złagodzić promień łuku. "Wyprostować" go, korzystając z całej szerokości swojego pasa ruchu. Zbliżając się do zakrętu w lewo, sprowadź wóz bliżej prawej krawędzi jezdni. Wjeżdżając w zakręt, skieruj auto łagodnym jednostajnym ruchem kierownicy ku osi środkowej jezdni. Samochód powinien znaleźć się najbliżej osi środkowej w połowie zakrętu, lub tuż za nią. Od tego momentu płynnie prostuj kierownicę, aby przy wyjściu z zakrętu wóz znalazł się znów blisko prawej krawędzi jezdni. Uważaj tylko, aby koła nie wjechały na często zapiaszczoną krawędź jezdni, mogą wtedy stracić przyczepność.

Komentuj
Pancernik przypomina rodzic zapina
2 lipca 2007 | 0

1818df2701e45a6b863425b2ba037a788e4c8976   (205-3)

Wraz z rozpoczęciem sezonu wakacyjnego rusza trzecia edycja kampanii "Klub Pancernika Klika w Fotelikach". Celem trwającego już trzeci rok programu jest zainteresowanie dzieci tematem bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz przypomnienie rodzicom o konieczności przewożenia dzieci w specjalnych fotelikach. Nowością kampanii 2007 jest uruchomienie na stronie internetowej www.klubpancernika.pl GIEŁDY PANCERNIKA - forum, na którym rodzice, którzy będą chcieli oddać używany fotelik oraz ci, którzy będą taki potrzebowali będą mogli się ze sobą skontaktować. Organizatorzy kampanii zachęcają przedstawicieli władz lokalnych, aby stali się reprezentantami potrzeb tych rodziców, którzy nie maja dostępu do Internetu. Inicjatorem kampanii jest Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej oraz we współpracy z Policją, Ministerstwem Edukacji, Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, agencją reklamową PZL oraz Fundacją "Okularnicy" za strategię komunikacji oraz realizację kampanii odpowiedzialna jest Fabryką Komunikacji Społecznej. Program polega na kierowaniu działań edukacyjnych równolegle do dzieci oraz do ich rodziców. Strategia zakłada, że wykorzystana w spotach telewizyjnych i radiowych piosenka na melodię z filmu "Czterej Pancerni i Pies" trafi również do rodziców, a hasło "Pancernik Przypomina, Rodzic Zapina" zapadnie w ich pamięci. Bohaterem kampanii jest postać Pancernika, która po dwóch latach działań komunikacyjnych jest spontanicznie rozpoznawalna przez 50% dzieci z grupy docelowej kampanii, w wieku 4-12 lat.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! (część 205)
8 lipca 2007 | 0

Nietrzeźwy kierowca autokaru - Lubelscy policjanci zatrzymali 38-letniego, nietrzeźwego kierowcę autokaru, który chciał wyruszyć z młodzieżą do Hiszpanii. Badanie alkomatem wykazało u niego 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Około 7:00 rano lubelscy policjanci z sekcji ruchu drogowego zatrzymali nietrzeźwego kierowcę autokaru, który wybierał się z młodzieżą w podróż do Hiszpanii. Jak się okazało, 38-letni kierowca z Ryk miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Mężczyznę przewieziono do komendy miejskiej, a z młodzieżą wyruszyli dwaj inni trzeźwi kierowcy.

Pijany kierowca karetki - W Szczebrzeszynie w powiezie zamojskim karetka przewożąca 75-letnią chorą z oddziału kardiologii zamojskiego szpitala do szpitala w Biłgoraju zjechała z drogi i uderzyła w ogrodzenie szkoły. Jak się okazało, kierowca karetki i sanitariusz byli pijani. Obaj zostali zatrzymani przez policjantów. Zdarzenie miało miejsce ok. godz. 17.30. Zdarzenie zauważyli patrolujący ulice miasta policjanci. Karetka należąca do prywatnego przedsiębiorcy z Parczewa realizowała zlecenie przewozu chorej z oddziału kardiologii zamojskiego szpitala do szpitala w Biłgoraju. Policjanci nabrali podejrzeń, co do stanu trzeźwości kierowcy karetki jak i towarzyszącego mu sanitariusza. Obaj zostali poddani badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. 40-letni kierowca karetki miał 2,70 promila alkoholu, natomiast 43-letni sanitariusz 2,38 promila alkoholu w organizmie. Na szczęście w trakcie zderzenia nikt nie odniósł obrażeń. Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo kierowcy karetki postawiony zostanie zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości.

Nietrzeźwy kierowca uciekał - Uciekał przed patrolem, staranował radiowóz, chciał rozjechać policjanta, a w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu. Policjanci z Drezdenka zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. O tym, że po mieście jeździ nietrzeźwy kierowca, policjantów powiadomili świadkowie. W miejsce, gdzie był ostatnio widziany, pojechał policyjny patrol. Policjanci zauważyli Renault 19, za kierownicą którego siedział znany im młody mężczyzna. Wiedząc, że kierowca ma cofnięte uprawnienia do kierowania i mając podejrzenie, że jest nietrzeźwy, policjanci postanowili go zatrzymać. Na wyraźne sygnały do zatrzymania kierowca jednak nie reagował. Zaczął uciekać. Pościg trwał kilkadziesiąt minut. Początkowo kierowca chciał zgubić pościg w mieście, widząc jednak, że nie ma szans wyjechał z miasta i wjechał do lasu. Wielokrotnie zajeżdżał drogę ścigającym go policjantom. W pewnym momencie zatrzymał się. Policjanci wysiedli z radiowozu i podeszli do Renault. Wtedy kierowca zaczął cofać omal nie potrącając policjantów, uderzył w radiowóz i zaczął uciekać dalej. Zatrzymał się, kiedy w ciemności pomylił drogę i wjechał w bagno. Nie mogąc kontynuować ucieczki poddał się poleceniom funkcjonariuszy. Nie stawiał oporu. Kontrola wykazała, że oprócz zakazu kierowania pojazdami nie posiadał on ubezpieczenia OC pojazdu. Pojazd również nie posiadał ważnych badań technicznych. Potwierdziła się również informacja o nietrzeźwości kierowcy. W organizmie 23-letni mieszkaniec Drezdenka miał ponad 2 promile alkoholu. Za przestępstwo, którego się dopuścił Kodeks Karny przewiduje karę od 2 lat pozbawienia wolności.

3,3 promila, kolizja, ucieczka - Policjanci ze Strzyżowa zatrzymali 46-letnią kobietę, która po spowodowaniu kolizji drogowej próbowała uciekać. Z 3,3 prom. we krwi wjechała w auto parkujące na Rynku w Czudcu. Kolizję widział właściciel uszkodzonego auta. Zdziwił się, kiedy kobieta prowadząca opla po uderzeniu w jego samochód spokojnie odjechała, więc zadzwonił pod numer 997. Chwilę później policjanci zauważyli samochód, który uczestniczył w kolizji. Jechał w kierunku Strzyżowa. Na widok radiowozu kierująca nim kobieta ostro przyspieszyła. Dojechała do mostu przez rzekę Wisłok i mimo czerwonego światła wjechała na przeprawę. Jadące z przeciwka samochody musiały zjechać na pobocze, by uniknąć zderzenia. Uciekająca skręciła za mostem w lewo, do ośrodka wypoczynkowego. Tu zablokował ją radiowóz. Kierująca oplem 46-letnia mieszkanka Konina była mocno nietrzeźwa, miała 3,3 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali ją w izbie wytrzeźwień. Już straciła prawo jazdy, czeka ją proces za przestępstwo, jakim jest kierowanie samochodem po pijanemu.

Komentuj
Do dwóch lat w fotelikach i tyłem do kierunku jazdy
8 lipca 2007 | 0

Małe dzieci powinny jak najdłużej podróżować w fotelikach tyłem do kierunku jazdy - co najmniej do trzeciego lub czwartego roku życia. Starsze dzieci powinny korzystać z fotelików do chwili, gdy osiągną 140 centymetrów wzrostu lub skończą 10 lat. Np. firma Volvo Cars zaczęła prowadzić badania nad bezpieczeństwem dzieci już w początkach lat 60. XX w. Już wtedy w prototypie fotelika dziecięcego, testowanego w 1964 roku, zastosowano specjalną konstrukcję, która rozkładała siły właśnie na całe plecy. Od tamtego czasu to właśnie Szwedzi wyznaczają motoryzacyjne standardy w dziedzinie bezpieczeństwa dzieci. W 1970 roku powołano zespół ds. badań nad wypadkami drogowymi. Od tamtego czasu zespół drobiazgowo przebadał około 2.500 wypadków drogowych, a w bazie danych znalazły się informacje o 4.500 dzieciach. Wypadki z ich udziałem zostały uważnie przeanalizowane. Dzięki temu ustalono, że: 1. Dziecko siedzące w foteliku dziecięcym tyłem do kierunku jazdy jest w przybliżeniu w 90 proc. mniej narażone na urazy w razie wypadku niż dziecko, które nie używa fotelika. 2. Dziecko korzystające z fotelika dziecięcego jest o około 75 proc. mniej narażone na ryzyko obrażeń niż dziecko, które nie używa fotelika. Dlatego specjaliści radzą, by wszystkie dzieci były odpowiednio zabezpieczane. Powinny podróżować tyłem do kierunku jazdy, co najmniej dopóki nie skończą trzech lub czterech lat. Należy stosować foteliki także i dla starszych dzieci do 10 - 12 roku życia. Ale to nie wszystko. Najnowszym rozwiązaniem jest tzw. dwustopniowy fotelik. Dzięki niemu dziecko znajduje się wyżej, a pas biodrowy jest umieszczony na wysokości miednicy. Ryzyko urazów brzucha w razie wypadku jest więc mniejsze – czytamy w “Gazecie Lubuskiej”.

Komentuj
Minister u inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego
7 lipca 2007 | 0

Minister Transportu, Jerzy Polaczek, odwiedził inspektorów ITD na punkcie kontrolnym w Adamowicach koło Warszawy. Paweł Usidus - Główny Inspektor Transportu Drogowego, Alvin Gajadhur - rzecznik prasowy GITD, Sławomir Wołkowicz - Zastępca Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora oraz Adam Bielakowski - Naczelnik WITD Warszawa przedstawili Ministrowi problemy, z którymi spotykają się inspektorzy podczas codziennych działań kontrolnych. Główny Inspektor zapewnił Ministra, że mimo niewielkiej liczby funkcjonariuszy, Inspekcja dołoży wszelkich starań, aby na polskich drogach było bezpieczniej. Do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym przyczyniają się się między innymi kontrole czasu pracy oraz trzeźwości kierowców, sprawdzanie stanu technicznego i ważenie przeciążonych pojazdów ciężarowych. Minister Jerzy Polaczek podziękował inspektorom za skuteczną i efektywną pracę.

Komentuj
Tu tworzą się korki
7 lipca 2007 | 0

Remont w Al. Jerozolimskich i al. Niepodległości staje się nie do wytrzymania. Niemal całe centrum jest nieprzejezdne. Zatykają się mosty, trudno jest wyjechać za miasto. Tak wielkiego letniego paraliżu stolicy nigdy jeszcze nie było. Koszmar trwa od kilku dni. Zwykle wraz z nadejściem lata ruch samochodowy w Warszawie znacznie się zmniejsza. Miasto zwykle wykorzystuje taką sytuację, aby remontować drogi i nie tylko. W tym roku jednak urzędnicy przesadzili. Tramwaje Warszawskie wymieniają torowisko w Al. Jerozolimskich. Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej remontuje swoją sieć w al. Niepodległości, trwa przebudowa Puławskiej. To wszystko powoduje gigantyczne korki w całym mieście. Najgorzej jest w centrum (patrz infografika “Życia Warszawy” obok).

c147ea3e1bace48504dfc9438924cb87a462d7c9

Komentuj
Jak jechać autostradą
6 lipca 2007 | 0

W Polsce autostrad jest niewiele, dlatego nasi kierowcy bardzo często nie potrafią nimi jeździć – czytamy w “Gazecie Lubuskiej”. A jak należy jechać autostradą” 1. Należy korzystać z skrajnego, prawego pasa. Na lewy wjeżdżać po to, aby wyprzedzić jadący wolniej przed nami pojazd. 2. Manewr wyprzedzania jest niebezpieczny, a więc trzeba zachować szczególną ostrożność. Cały czas patrzeć w lusterka, aby obserwować, co się dzieje za nami. Pamiętajmy, iż samochody na autostradzie rozwijają duże prędkości (w Niemczech nawet ok. 200 km/h). Wystarczy chwila nieuwagi, by zmieniając pas ruchu zajechać drogę pędzącemu za nami pojazdowi, który nie zdąży wyhamować. Łatwo o tragedię. 3. Zanim przystąpisz do wyprzedzania, trzeba zjechać możliwie blisko lewej krawędzi pasa, po którym się poruszasz. Dzięki temu lepiej będziesz widzieć jadących przed nami, ale też łatwiej zmienisz pas ruchu. Taki zamiar trzeba sygnalizować odpowiednio wcześnie, poprzez włączenie kierunkowskazów.

Komentuj
Nie zachował należytego odstępu
6 lipca 2007 | 0

W miejscowości Falsztyn, w powiecie nowotarskim doszło do zderzenia dwóch autokarów wiozących młodzież i dorosłych. Jak wynika z ustaleń policjantów do szpitala przewieziono w sumie 27 osób. Pod opieką lekarską pozostaje 18 osób. Jeden z autokarów wjechał w tył drugiego, a następnie zepchnął go do rowu. Wywrócony pojazd zapalił się. Od momentu wypadku, droga Nowy Targ – Niedzica została zablokowana. Policja zorganizowała objazdy. Od rana też prowadzone są oględziny miejsca wypadku, i usuwanie jego skutków. Opinia biegłych odpowie na pytania dotyczące stanu technicznego obu pojazdów jak również ewentualnych przyczyn zdarzenia. Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym postawiła nowotarska prokuratura kierowcy jednego z autokarów. Kierowcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec kierowcy zastosowano "wolnościowe środki zabezpieczające" - poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju - poinformował prok. Tomasz Kumor. Podejrzany kierowca nie zostanie aresztowany. Zarzuty usłyszał 32-letni zawodowy kierowca Grzegorz W., kierujący drugim autobusem. Według wstępnych ustaleń prokuratury, o jego winie zadecydował fakt m.in. niezachowania należytego odstępu między pojazdami, niedostosowania prędkości do ukształtowania terenu oraz niepełnosprawność techniczna pojazdu. Jak zaznaczył Kumor, ustalenia te - oparte na wstępnych wynikach biegłych - będą w toku postępowania weryfikowane w oparciu o szczegółowe dowody. Podejrzany kierowca nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Także one będą w toku postępowania badane i mogą mieć wpływ na jego kształt - zaznaczył prokurator. Przedstawiciel przewoźnika Edward Górski zapewnia, że oba autokary były sprawne i dopuszczone do ruchu. Jeden był z 1999 r., a drugi z 1993 r. - Kierowca, który spowodował wypadek, podał, że przyczyną mogły być niesprawne hamulce. Może chce w ten sposób bronić się i tuszuje swój błąd - mówił Górski.

Komentuj
Ulotki dla piratów drogowych
6 lipca 2007 | 0

By uporać się z plagą piratów drogowych i wypadków, policjanci w Warszawie będą razem z mandatami wręczać specjalne ulotki ostrzegające przed skutkami brawurowej jazdy. Ale nie drastyczne jak kiedyś. Bardzo łagodne. Stołeczna policja już w 2004 i w 2005 roku przygotowała ulotki dla kierowców nieprzejmujących się ograniczeniami prędkości. Funkcjonariusz, który przyłapał kierowcę na łamaniu przepisów drogowych, oprócz wypisania mandatu dawał mu także ulotkę. Na każdej było makabryczne zdjęcie ofiar wypadków drogach w czarnych workach. Były też statystyki dotyczące liczby kraks oraz skutków niezapinania pasów. Tym razem ulotki przygotowano je wspólnie z Instytutem Transportu Samochodowego. Na razie funkcjonariusze otrzymali 14 tys. druków. Będą wręczane kierowcom, którzy otrzymają mandat. Jeśli policjantom ich zabraknie, zamówią kolejne. Akcja potrwa trzy miesiące. – Mam nadzieję, że zmusimy kierowców do refleksji nad skutkami niebezpiecznej i szybkiej jazdy. Nawet jeśli co 10 osoba spojrzy na ulotkę i przeczyta jej treść, to już będzie spory sukces – mówi Jerzy Pomianowski z ITS.

Komentuj
A na środku ścieżki rowerowej… znak drogowy
5 lipca 2007 | 1

6fd166324acf87d3856612ddc6c1a0624364dd82 (205-8)

Wydawało się, że drogowcy uczą się na błędach. Nic z tego. Na środku drogi dla rowerów przy ul. Warszawskiej stanął drogowskaz, a na nowym przebudowanym przejściu przez ulicę zabrakło miejsca dla rowerzystów – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Olsztyn”. Nowa ścieżka rowerowa i chodnik dla pieszych zostały wybudowane przy okazji remontu 300-metrowego odcinka ul. Warszawskiej. Znak, który stoi na środku ścieżki to tablica informująca, którędy dojechać na Warszawę. To nie pierwszy znak ustawiony na drodze dla rowerów. Znak to jednak nic wielkiego, bo w każdej można usunąć. Bardziej uciążliwe jest co innego. Rowerzyści jadąc ścieżką wzdłuż ul. Warszawskiej dojeżdżają do starej pętli autobusowej w Kortowie. Żeby nie łamać przepisów i pokonać ulicę, muszą zejść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę. Dlaczego nie mogą jechać? Bo urzędnicy nie zaplanowali przejazdu przez ulicę dla rowerów. Ścieżka się urywa, po drugiej stronie biegnie, jak gdyby nigdy nic. Z obu stron są nawet znaki, informujące, gdzie ścieżka się kończy, a gdzie ponownie zaczyna.

Komentuj
Dowody rejestracyjne czekają na odbiór
5 lipca 2007 | 0

Musiałeś stać w kolejce od godz. 5 nad ranem, żeby zarejestrować samochód? Podziękuj kilku tysiącom właścicieli aut, którzy w nieskończoność odwlekali odbiór dowodu rejestracyjnego – komentuje “Gazeta Wyborcza – Poznań”. Jak to możliwe, że w XXI w. trzeba godzinami stać w deszczu, żeby zarejestrować samochód? Ryszard Królikowski, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji, wskazuje kilka przyczyn - m.in. stały wzrost liczby rejestrowanych samochodów i sezon urlopowy. - Ale najważniejsza przyczyna leży gdzie indziej - tłumaczy. - Chodzi o nieodebrane na czas dowody rejestracyjne. Królikowski tłumaczy, że część osób przychodzi do urzędu, składa odpowiednie dokumenty, odbiera tablice rejestracyjne i ważne 30 dni tymczasowe pozwolenie na używanie pojazdu (tzw. miękki dowód), po czym... znika na wiele miesięcy. - A przecież po rejestracji trzeba w ciągu miesiąca odebrać dowód rejestracyjny - tłumaczą urzędnicy. - Mnóstwo właścicieli aut odwleka jednak ten moment w nieskończoność i ryzykuje jazdę na "miękkim dowodzie". Otrzeźwienie przychodzi, kiedy zaczyna się sezon urlopowy i, często zagraniczne, wyjazdy na wakacje. Wtedy kierowcy przestają ryzykować i przychodzą po gotowy od miesięcy dowód. Królikowski: - Jeszcze niedawno mieliśmy 10 tys. takich zaległych dowodów. Stąd te kolejki. Urzędnicy przekonują, że robią, co mogą, żeby znaleźć wyjście z sytuacji. Na 23 stanowiskach pracują 23 osoby - na miejsce tych, którzy są na urlopach, ściągnięto studentów i stażystów. Być może w najbliższych dniach dojdą kolejni. Szefowie Wydziału Komunikacji poprosili sekretarza miasta o wsparcie. - Tych, którzy formalności związane z rejestrowaniem samochodu mają już za sobą i czekają na dowód, namawiam do sprawdzenia w internecie, czy ich dokument jest już gotowy. Można to sprawdzić na stronie www.pojazd.pwpw.pl Zdarza się, że dowody są do odebrania już po dwóch tygodniach - mówi Królikowski.

Komentuj
Rząd ogłosił projekt programu budowy dróg 2007-2015
5 lipca 2007 | 0

Ministerstwo Transportu opracowało projekt "Programu budowy dróg krajowych na lata 2007-2015". Łączny koszt zapisanych w nim inwestycji drogowych to 164 mld zł - ogłosił minister transportu Jerzy Polaczek. - To pełny program rozbudowy infrastruktury w Polsce, który ma dokładnie policzone koszty z uwzględnieniem zdań dodatkowych, także tych związanych z Euro 2012 - powiedział dziennikarzom minister Polaczek. Dodał, że program przeszedł już uzgodnienia międzyresortowe i zajmie się nim teraz Komitet Stały Rady Ministrów. Potem trafi pod obrady rządu. Zgodnie z programem 102 mld zł na budowę, remonty i modernizacje dróg będzie pochodziło z budżetu państwa, 48 mld zł z Unii Europejskiej, a 14 mld zł z opłaty paliwowej. Za te pieniądze ma powstać 1145 km autostrad, ponad 3 tys. km dróg ekspresowych i 62 obwodnice miast o łącznej długości 487 km. Zmodernizowane ma być także 2 tys. km istniejących już dróg krajowych. Program określa cztery priorytety inwestycyjne: • zakończenie budowy autostrad A1 i A4; • zakończenie budowy A2 od granicy z Niemcami do Siedlec; (budowa drogi ekspresowej S19 oraz S3; (inwestycje związane z organizacją Euro 2012. W związku z Euro 2012 resort transportu opracował suplement do programu - "Potrzeby inwestycyjne związane z organizacją Euro 2012". Znalazły się w nim odcinki autostrad: A1 Gdańsk - Gorzyczki, A2 Świecko - Warszawa i A4 Zgorzelec - Korczowa. Przed mistrzostwami ma też powstać dziewięć dróg ekspresowych: S1 łącząca A4 z Cieszynem, S3 Legnica - Lubawka, S5 Nowe Marzy - Żnin, S5 Gniezno - Poznań, S7 Gdańsk - Rabka, S8 Warszawa - Wrocław, S17 Warszawa - Piski, S19 połączenie A4 z Barwinkiem oraz S69 Bielsko-Biała - Żywiec - Zwardoń. A jeśli starczy pieniędzy, powstaną także drogi: S5 Poznań - Wrocław, S7 Rabka - Chyżne, S7 od granicy województwa małopolskiego do Krakowa, S12 Piaski - Dorohusk, S17 Piaski - Hrebenne. Całkowitą wartość inwestycji związanych z Euro 2012 resort transportu oszacował na 41 mld zł.

Komentuj
Zostań inspektorem Inspekcji Transportu Drogowego
5 lipca 2007 | 0

Na podstawie zarządzenia nr 4 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 18 czerwca 2007r. w sprawie procedury rekrutacji kandydatów na inspektorów transportu drogowego w Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego – Główny Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzję nr 6/2007 w sprawie procedury i terminów VI edycji rekrutacji kandydatów na inspektorów transportu drogowego w Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego. W Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego, w których w chwili obecnej są wolne etaty na stanowisku inspektor transportu drogowego odbędzie się rekrutacja kandydatów na inspektorów transportu drogowego. Rekrutacja rozpocznie się dnia 15 lipca 2007r. Wtedy ukażą się ogłoszenia: • na tablicy ogłoszeń właściwego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego; • na stronie internetowej Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego; • na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: http://bip.kprm.gov.pl/ lub na stronie internetowej Departamentu Służby Cywilnej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: http://usc.gov.pl Ogłoszenie o wolnym stanowisku pracy będzie określało wymagania między innymi: wykształcenie, wiek, posiadane uprawnienia, umiejętności oraz wiedzę, a także niezbędne do złożenia dokumenty. Zapraszamy do składania ofert pracy w terminie od dnia 15 lipca 2007r. w poszczególnych Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego – czytamy na stronach Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.

Komentuj
Nocne kontrole pojazdów nienormatywnych
4 lipca 2007 | 0

W nocy z 28/29 czerwca i z 2/3 lipca inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Szczecinie przeprowadzili kolejne działania polegające na kontroli przestrzegania przepisów dotyczących poruszania się po drogach pojazdów nienormatywnych. Kontroli poddano dziewięć pojazdów (przewoźników krajowych i zagranicznych) i we wszystkich przypadkach stwierdzono naruszenia przepisów, polegające na wykonywaniu przejazdu niezgodnie z posiadanym zezwoleniem. Ponadto ujawniono szereg naruszeń związanych z nieprzestrzeganiem przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Należy zwrócić uwagę na fakt, że przewoźnicy, którzy nie przestrzegają warunków określonych w zezwoleniach udzielanych m.in. przez GDDKiA narażają się na sankcje w postaci możliwości cofnięcia licencji. Zgodnie z treścią art. 15 ust.3 pkt. 2 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym, licencja może być cofnięta, jeżeli jej posiadacz rażąco lub wielokrotnie narusza przepisy w zakresie dopuszczalnej masy, nacisków osi lub wymiaru pojazdu.

Komentuj
Bezpieczny przejazd – III edycja rozpoczęta
4 lipca 2007 | 0

W Oddziale Regionalnym PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w Krakowie, odbyła się konferencja prasowa rozpoczynająca III edycję ogólnopolskiej kampanii społecznej pod hasłem “Bezpieczny przejazd – zatrzymaj się i żyj”. Konferencji uczestniczyli przedstawiciele: Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, Komendy Wojewódzkiej Policji, Wydziału Bezpieczeństwa Urzędu Miasta Krakowa, MPK S.A., Komendy Regionalnej SOK oraz dziennikarze reprezentujący prasę i TVP3 Kraków. Po konferencji prasowej, zainteresowani wspólnie z ekipą TVP3 Kraków udali się na przejazd kolejowy, gdzie trwała akcja informacyjno-promocyjna. Informacje o kampanii ukazały się w lokalnej prasie i w TVP3 Kraków oraz na stronie internetowej Kolejowej Małopolski. Również tego dnia stacje radiowe (Radio Kraków i RDN Małopolska) rozpoczęły emisje spotów.

Komentuj
System monitorowania przeciwko piratom drogowym
4 lipca 2007 | 2

Prędkość przejazdu głównymi trasami stolicy będą sprawdzać kamery. Będziesz za szybki - zapłacisz mandat, zapowiada "Życie Warszawy". Policja chce mierzyć prędkość nie w punktach, ale na dłuższych odcinkach ulic, gdzie ludzie pędzą na złamanie karku. Dzięki temu skończą się sytuacje, kiedy kierowcy zwalniają w miejscu policyjnej kontroli, a następnie wciskają gaz do dechy, mówi Jacek Zalewski, szef stołecznej drogówki. Jak będzie wyglądało łapanie piratów? Oto przykład: przy wjeździe na trasę Trasę Siekierkowską, która jako pierwsza ma być wyposażona w taki system, w asfalcie zostaną zamontowane pętle indukcyjne. To one będą odpowiedzialne za aktywację "inteligentnej" kamery. Jej zadaniem będzie odczytanie tablicy rejestracyjnej, zapamiętanie czasu wjazdu i przekazanie tych danych do komputera. Na końcu trasy także będą zamontowane pętla i kamera. Jeśli okaże się, że dany pojazd przejechał odcinek w zbyt krótkim czasie, tzn. że przekroczył dopuszczalną prędkość, jego dane zostaną zapisane, a właściciel dostanie mandat. Drogówka zwróciła się do władz stolicy o przyznanie ok. 40 mln zł na wybudowanie systemu monitorowania ruchu drogowego. Pieniądze będą pochodziły z funduszy europejskich.

Komentuj
W Łomży ważą tiry
4 lipca 2007 | 0

Dwa pierwsze pomiary i od razu dwa mandaty - tak władze miasta nad Narwią zainaugurowały działalność specjalnej wagi drogowej, którą za 90 tysięcy złotych wybudowano w niewielkiej zajezdni przy prowadzącej do rzeki ulicy Zjazd. To tędy przejeżdżają przecinające tranzytem w drodze z krajów bałtyckich do centralnej Europy tiry. Na moście obowiązuje ograniczenie ich wagi do 30 ton. Do tej pory, dzięki wyrywkowym kontrolom Inspekcji Transportu Drogowego wiadomo było że jest ono przez wielu kierowców lekceważone. Pierwszy dzień działania stałej wagi, postawionej właśnie po to by wyeliminować niezdyscyplinowanych przewoźników, potwierdził wcześniejsze negatywne doświadczenia. Oba losowo wybrane do kontroli tiry przekraczały dopuszczalną wagę, rekordzista o 16 ton. To nie jedyny sposób w jaki władze Łomży zamierzają walczyć z nawałą ruchu tranzytowego. Od 15 lipca w godzinach nocnych - od 22 do 6 rano, na ulicach miasta będzie obowiązywał zakaz poruszania się ciężarówek powyżej 12 ton. Wszystko po to, by wyeliminować uciążliwy dla mieszkańców hałas. Władze Łomży same domagają się, by prowadząca przez nie droga nr 61 miała międzynarodowy charakter tranzytowy. Chcą jednak by samo miasto omijał on obwodnicą. Tymczasem według planów drogowców, chociaż przez Łomżę przejeżdża mniej więcej tyle samo tirów co przez Augustów, budowę trasy omijającej miasto zaplanowano w nieokreślonej precyzyjnie, dość odległej przyszłości.

Komentuj
Na przystanku nie można palić
4 lipca 2007 | 0

W Bydgoszczy wchodzi w życie zakaz palenia papierosów pod wiatami na przystankach komunikacji miejskiej. Za złamanie go można dostać nawet 500 zł mandatu. Rada miasta taką decyzję podjęła pod koniec maja. Uchwała, po opublikowaniu w wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, zacznie obowiązywać od 10 lipca. Ogranicza ona możliwość palenia na przystankach, ale tylko pod wiatami. Ciągle bez żadnych konsekwencji będzie można się zaciągać stojąc tuż obok wiaty albo na takim przystanku, gdzie w ogóle jej nie ma. - Kto nie zastosuje się do nowych przepisów, będzie ukarany pouczeniem, mandatem w wysokości od 20 do 500 zł, albo skierowaniem wniosku do sądu grodzkiego. Będziemy bacznie przyglądać się przystankom i obserwować, czy nie dochodzi na nich do naruszenia prawa i popełnienia wykroczeń - zapowiada Arkadiusz Bereszyński, rzecznik prasowy straży miejskiej. Trzeba o tym pamiętać samemu, bo Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie umieści na wiatach informacji o zakazie palenia.

Komentuj
Kierowcy pomagać nie potrafią, albo się boją
3 lipca 2007 | 0

Świętokrzyscy kierowcy nie potrafią udzielać pierwszej pomocy, ale powinni próbować ratować – ocenia “Echo Dnia”. I dalej czytamy: Zgodnie z przepisami każdy kierowca, który jako pierwszy dojedzie na miejsce wypadku, ma obowiązek udzielenia ofiarom pomocy. W praktyce mało kto podejmuje się sztucznego oddychania, masażu serca czy próby reanimacji. Sezon wakacyjny to więcej wypadków drogowych z rannymi i śmiertelnymi ofiarami, których byłoby mniej, gdyby każdy kierowca potrafił udzielić pomocy. Dla rannego najbardziej liczą się pierwsze 3 minuty - tyle bez tlenu wytrzymuje mózg, a duża rana może spowodować wykrwawienie. - Kierowcy pomagać nie potrafią albo się boją. Głównie, że zrobią krzywdę, czasem o swoje zdrowie, bo przecież przy wypadku samochodowym zwykle jest krew, często wymiociny, ślina... Pomoc ogranicza się więc do zadzwonienia po służby ratunkowe - wylicza Karolina Sot z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Tego samego zdania jest doktor Marta Solnica, wicedyrektor Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego, która sama często jeździ w karetce pogotowia. - Każdy kierowca powinien przejść przynajmniej podstawowy kurs pierwszej pomocy. Druga sprawa to dobrze, czyli bezpiecznie wyposażona apteczka - mówi doktor Solnica. O tym, jak ważny dla rannego w wypadku jest czas, wiedzą także strażacy. Wszyscy przeszli specjalistyczne kursy ratownicze i cały czas wykorzystują tę wiedzę w pracy. - Nie tylko na drodze. Tata naszego kolegi, też strażak, ale już na emeryturze, miał poważny zawał i stracił przytomność w domu. Gdyby syn ratownik nie zaczął akcji reanimacyjnej, byłoby po nim - wspomina młodszy kapitan Krzysztof Synowiec, dowódca zmiany w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. I na koniec smutna konkluzja redakcji: Niedawne zmiany przepisów kodeksu ruchu drogowego narzuciły szkołom nauki jazdy obowiązek przeprowadzania kursów pierwszej pomocy. Więcej pytań dotyczących podstawowych zasad ratownictwa drogowego jest również w testach na prawo jazdy. - Jest program zajęć, są dwa filmy szkoleniowe. Sam też mam uprawnienia ratownicze i uzupełniam zajęcia wykładem. Kursanci podchodzą do tych zajęć bardzo poważnie - mówi Janusz Jama prowadzący szkolenia kierowców w Starachowicach. A co jeśli ktoś zrobił prawo jazdy lata temu i nie pamięta jak pomagać na drodze? Wszędzie, gdzie są placówki Polskiego Czerwonego Krzyża, automobilkluby i stacje pogotowia ratunkowego raz na jakiś czas organizowane są kursy pierwszej pomocy. Elementarny - trwający pięć godzin - kosztuje około 60 złotych, kilkunastogodzinny podstawowy - około 100. - Niestety zainteresowanie nimi jest niewielkie - żałuje Grażyna Dzięcioł z Polskiego Czerwonego Krzyża w Skarżysku-Kamiennej.

Komentuj
Psycholog pomoże kandydatom na kierowców
3 lipca 2007 | 1

Lada dzień zdający na prawo jazdy w Grudziądzu będą mogli skorzystać z bezpłatnej porady psychologa. Jeśli będzie duże zainteresowanie, zostanie on zatrudniony na stałe – dowiadujemy się z “Nowości”. Dzieje się tak już m.in. we Włocławku, Bydgoszczy oraz Łodzi. W Grudziądzu, w lipcu, pani psycholog na początek ma przyjmować przyszłych kierowców raz w tygodniu. - Chcemy sprawdzić, czy zapotrzebowanie na pomoc psychologa będzie rzeczywiście tak duże - mówi Stanisław Jabłoński, wieloletni egzaminator i kierownik grudziądzkiego oddziału Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. - Podobnie zachowaliśmy się w Toruniu. Zanim zapadnie decyzja o zatrudnieniu specjalisty na cały etat, musimy się przekonać, czy rzeczywiście jest taka potrzeba, czy nie będzie on bezrobotny. W Toruniu oblężenia nie było, choć z moich obserwacji wynika, że około 30 procent kursantów oblewa z powodu braku umiejętności koncentracji. To problem wyniesiony jeszcze ze szkoły. Przed egzaminem uczulamy i apelujemy do kursantów, wskazujemy, gdzie i jakie najczęściej błędy są popełniane, a mimo to nie wszyscy radzą sobie ze stresem. Indywidualna pomoc psychologa jest potrzebna. Niektórzy po prostu przeceniają też swoje siły i zdają teorię i jazdę w jednym dniu, a to większa dawka stresu. W Toruniu, po przeanalizowaniu zainteresowania poradami psychologa, w najbliższym czasie zapadnie decyzja o jego ewentualnym, stałym zatrudnieniu. W Grudziądzu lada dzień rozpocznie się okres próbny. Do dyspozycji przyszłych kierowców specjalista będzie na razie raz w tygodniu. Po analizie tematów, jakie poruszano i liczby korzystających z porad, zapadnie decyzja, w jakiej formie i na jaką skalę kontynuować współpracę. Porady będą bezpłatne. Pomysł zatrudnienia psychologa podoba się właścicielom szkół jazdy. - Nie wszyscy potrafią poradzić sobie ze stresem, dlatego warto zatrudnić psychologa, by pomógł zaprezentować kandydatom pełnię swych możliwości - uważa Robert Rak, właściciel jednej z grudziądzkich szkół nauki jazdy, szkolącej największą liczbę kierowców. - Jeśli dana osoba podczas szkolenia pokonuje plac bezbłędnie i to wielokrotnie, a potem na egzaminie sama prosi o przerwanie i wysiada z samochodu, bo z nerwów nie jest w stanie prowadzić, to znaczy, że coś jest nie tak i potrzebne są zmiany, jakieś konkretne rozwiązania - mówi inny właściciel szkoły nauki jazdy.

Komentuj
Nie zabierajmy tych miejsc
3 lipca 2007 | 0

863a82adc89cda1471ba87856f720c616d2267de   (205-5)

Parkujesz w miejscach zarezerwowanych dla niepełnosprawnych? W lipcu na przedniej szybie znajdziesz wielką, czerwoną naklejkę. Zanim ją zedrzesz, ludzie dowiedzą się, że jesteś niepełnosprawny inaczej. Prekursorem akcji nalepkowej jest Płock. Wcześniej kierowcy, którzy na parkingach w Płocku bezprawnie zajmowali koperty ze znaczkiem człowieka na wózku, znajdowali za wycieraczką ulotkę z hasłem "Zabrałeś moje miejsce, zabierz moje kalectwo". Mało kogo to wzruszało, ulotkę wystarczyło wyjąć. Od kwietnia tego roku hasło naklejane jest na przednie szyby po stronie pasażera. Rzuca się w oczy na czerwonym tle formatu kartki z bloku. Nalepka nie zostawia śladów, ale nie da się jej usunąć jednym ruchem, bo pocięta jest na drobne kawałki. Zdrapywanie trwa kilkanaście minut. Pomysł podchwycił Marcin Mikulski z Katowic, prezes stowarzyszenia Aktywne Życie. Zmienił tylko hasło na "Parkujesz? - Zdrapujesz!". Na nalepce znajduje się wymowny obrazek: charakterystyczna ikona niepełnosprawności i auto zaparkowane na plecach człowieka na wózku. Brygady Mikulskiego - trzy po dwie osoby, ale zgłaszają się kolejni chętni do pomocy - już w lipcu pojawią się na katowickich ulicach, by piętnować samochody kierowców, którzy łamią przepisy.

Komentuj
System ostrzegania o niebezpieczeństwie na drogach
3 lipca 2007 | 0

Automatyczna komunikacja między samochodami pomoże kierowcom uniknąć wypadków i korków. Prace nad takim systemem są już bardzo zaawansowane – informuje “Rzeczpospolita”. Pomysł jest prosty - radiowa łączność pomiędzy autami ma służyć przekazywaniu informacji o niebezpieczeństwie. Samochody będą tworzyły sieci LAN, w ramach których w promieniu do kilkuset metrów odpowiednie dane mają być przekazywane od samochodu do samochodu. Aktywacja ABS czy odpalenie poduszek powietrznych w sąsiednim aucie to informacje o dużym znaczeniu dla innych kierowców, bo mówiące np. o wypadku i zablokowanej drodze lub gołoledzi. Mikroprocesory będą przetwarzać tego typu dane na ostrzeżenia dla kierowców, które następnie pojawią się na ekranie na desce rozdzielczej. Na przykład informacja z innych samochodów o włączeniu świateł przeciwmgielnych i zmniejszeniu szybkości będzie podana kierowcy w postaci meldunku o mgle. - Większość komponentów takiego systemu już jest zakładana w nowoczesnych samochodach lub można je zamontować za kilkadziesiąt euro - uważa przedstawiciel działu badawczego GM Bruno Prausmaendel. Potrzeba karty sieciowej, modułu GPS i ekranu do przekazywania ostrzeżeń kierowcy. System będzie można montować nie tylko w fabryce, ale także do używanych aut. -Ponieważ przesyłane informacje są krótkie, nie powinno być problemu z przekazaniem ich nawet między dwoma samochodami jadącymi z przeciwnych kierunków każdy z prędkością 150 km/h. Próby wypadły pozytywnie - wyjaśnia przedstawiciel Wydziału Komunikacji Uniwersytetu w Saarbruecken prof. dr Horst Wieker. Prace nad systemami trwają od kilku lat. Koncerny samochodowe w USA, Japonii i Europie stworzyły konsorcja, ale dla wszystkich w branży jest jasne, że sens ma wprowadzenie światowego standardu. - Amerykanie przydzielili już częstotliwość dla komunikacji pomiędzy samochodami - mówi Wieker. Komisja Europejska zarezerwowała bardzo podobną, więc urządzenia z dwóch kontynentów będą identyczne, trzeba będzie je tylko dostroić. Komisja Europejska chciałaby także połączyć system komunikacji pomiędzy autami z programem automatycznego zawiadamiania służb ratunkowych o kolizji e-call.

Komentuj
Wideorejestratory w nieoznakowanych pojazdach
3 lipca 2007 | 0

0f457147aa7e07711072544e9074c691d3030a76   (205-4)

Najbardziej niebezpieczne odcinki podkarpackich dróg patrolują policyjne nieoznakowane samochody wyposażone w wideorejestratory. Policja chce zapewnić maksimum bezpieczeństwa na drogach, które zyskały ponurą sławę. Odcinki, na które kierowane są policyjne wozy z kamerami, po analizie geografii i chronologii wypadków w lipcu i sierpniu 2006 roku, wybrali specjaliści Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Komentuj
Zamiejscowe sekcje ruchu drogowego
3 lipca 2007 | 0

Komendant Wojewódzki Policji w Radomiu powołał tzw. zamiejscowe Sekcje Kontroli Ruchu Drogowego, składające się z funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego KWP. Sekcje te będą realizować zadania z zakresu kontroli ruchu drogowego na drogach krajowych i wojewódzkich. Docelowo będą cztery takie sekcje i będą stanowiły wzmocnienie dla służb ruchu drogowego na terenie powiatów, przez które przebiegają główne szlaki komunikacyjne do Warszawy. Będą działać bez ograniczania się do granic powiatów, będą pomagać policjantom ruchu drogowego z poszczególnych powiatów, będą też ich wspierać w prowadzeniu działań prewencyjnych i edukacyjnych. Sekcja działająca na terenie subregionu radomskiego właśnie rozpoczęła funkcjonowanie. W spotkaniu inauguracyjnym z funkcjonariuszami drogówki z KWP zs. w Radomiu uczestniczyli również Zastępca Dyrektora Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP nadkom. Marcin Flieger i Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w tym biurze nadkom. Józef Syc oraz Zastępca KWP zs. w Radomiu nadkom. Rafał Batkowski. Obecnym dziennikarzom zaprezentowano sprzęt jakim będą posługiwali się policjanci z nowotworzonych sekcji, w tym m.in. nowoczesny wideoradar zamontowany w nieoznakowanym radiowozie.

Komentuj
Znak drogowy na złom
2 lipca 2007 | 0

Ukradli znak drogowy i sprzedali go na złom. Sprawców tej kradzieży zatrzymali lubuscy policjanci. Do policjantów dotarła informacja, że ul. Myśliborską idzie trzech mężczyzn, a dwóch z nich niesie znak drogowy. Mając podejrzenie, że znak ten został skradziony i zaraz zostanie sprzedany na złom, dyżurny wysłał w to miejsce patrol. Policjanci na miejscu zauważyli mężczyzn odpowiadających rysopisowi. Nie mieli przy sobie znaku drogowego. Policjanci postanowili jednak sprawdzić uzyskaną informację. Wraz z mężczyznami udali się na pobliski skup złomu. Tam okazało się, że oni właśnie przed chwilą sprzedali rurę metalową, taką, jakich używa się do osadzania znaków. Po krótkiej chwili mężczyźni przyznali się do kradzieży. Wskazali również miejsce, gdzie ukryli pozostałą część znaku. Znak wartości 260 zł sprzedali za 5 zł. Mężczyznom przedstawiono już zarzut kradzieży. Kodeks Karny za tego typu przestępstwa przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
WORD szkoli podlaskich policjantów
2 lipca 2007 | 0

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku zorganizował cykl szkoleń funkcjonariuszy służb patrolowych podlaskiej Policji oraz z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Szkolenia obejmują zajęcia teoretyczne oraz praktyczne umiejętności udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Kurs potrwa do końca sierpnia. Docelowo przeszkolonych zostanie 200 podlaskich policjantów. Zajęcia odbywają się w grupach dziesięcioosobowych tak, aby każdy z uczestników mógł nabyć praktyczne umiejętności z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej oraz ratowania życia ludzkiego. Problematyka ta stanowi bardzo ważny czynnik warunkujący poprawę bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz podnosi skuteczność działań policyjnych.

Komentuj