6 lipca 2007 |
0
W dniach 3 – 6 lipca 2007 w Pradze odbył się X Europejski Kongres Psychologiczny (Xth European Congress of Psychology) realizowany pod auspicjami Europejskiej Federacji Stowarzyszeń Psychologów (European Federation of Psychologist’s Association – EFPA). Celem kongresu było zaprezentowanie najnowszych wyników badań psychologicznych wszystkich specjalizacji oraz ich praktycznych zastosowań. Zorganizowano jedenaście 90-cio minutowych prelekcji poświęconych zagadnieniom psychologii transportu oraz bezpieczeństwu ruchu drogowego. Dotyczyły one tak ważkich tematów jak: najnowsze rozwiązania w diagnozie kierowców; agresja i pijani kierowcy; zachowania pieszych na drodze; procesy uwagowe kierowców; psychologia transportu a bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz inne. Referentką reprezentującą stronę polską była Zuzanna Wiśniewska z Polskiej Grupy Edukacyjnej Educativ, która wygłosiła referat "Psychological Re-education of Drivers. Traffic Accidents Causers, Drunken Drivers, and Traffic Law Violators" ("Zajęcia psychokorekcyjne dla kierowców - sprawców wypadków drogowych, prowadzących po wypiciu alkoholu i dla kierowców, którzy przekroczyli 24 punkty karne za niestosowanie się do zasad ruchu drogowego"). Prezentacja dotyczyła programu korekcyjnego dla kierowców opracowanego przez Andrzeja Markowskiego i Wiesława Bratosa ze Stowarzyszenia Psychologów Transportu. Równolegle do sesji prezentacyjnych oraz podczas przerw trwały sesje plakatowe. Łącznie wywieszono 1170 posterów prezentujących wyniki badań dotyczących różnych dziedzin psychologii. Zaprezentowano 7 prac związanych z psychologią transportu. Plakat związany z polskimi badaniami agresywnych zachowań kierowców ("Psychological condition of aggression in road traffic - Polish study") przygotowały Dorota Bąk oraz Monika Ucińska z Zakładu Psychologii Transportu Drogowego w Instytucie Transportu Samochodowego, poster sygnowany był także przez dr Jadwigę Bąk - kierownika Zakładu Psychologii Transportu Drogowego w ITS.
Komentuj →
5 lipca 2007 |
0
Ruszyła druga edycja ogólnopolskiej akcji "Prowadzę - jestem trzeźwy", której pomysł narodził się w Katowicach. Kampanię wymyślił ks. Piotr Brząkalik, duszpasterz trzeźwości archidiecezji katowickiej, od lat prowadzący program "Trzeźwość". W jego ramach kapłan postanowił zorganizować akcję adresowaną specjalnie do kierowców. Sukces pierwszej edycji zachęcił go do kontynuowania dzieła – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Katowice”. “Otrzymaliśmy setki maili od ludzi z całej Polski, którzy chwalą nasz pomysł, dziękują za promowanie mody na trzeźwość i proszą o przesłanie breloczków z logo kampanii, by rozdać je swoim bliskim” - cieszy się ks. Brząkalik. Ze względu na duży odzew społeczny druga edycja akcji opatrzona została podtytułem: "Jest nas coraz więcej". Jak podkreślają organizatorzy, celem przedsięwzięcia jest wypromowanie trzeźwości za kierownicą jako zjawiska pozytywnego, ale i naturalnego. Dlatego w spotach filmowych i na billboardach nie ma miejsca na straszenie konsekwencjami wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Są za to sympatyczni ludzie, dla których prowadzenie auta jest równoznaczne z rezygnacją z picia. Tak było w zeszłorocznym spocie, w którym kierowca zamawiał w barze kawę, choć jego koledzy pili piwo. Tak jest też w nowym filmie, w którym policjant zatrzymuje samochód wiozący rozbawionych pasażerów. Po badaniu alkomatem okazuje się, że młody kierowca jest trzeźwy. "Przecież prowadzę!" - mówi oburzony do podejrzliwego policjanta i pokazuje mu brelok z hasłem kampanii. Spot od początku lipca pokazuje TVN, a wkrótce telewizja publiczna. Będzie go można zobaczyć także w aptekach. - Kampania jest podobna do tacy, która krąży po kościele w czasie mszy i każdy rzuca na nią tyle, ile jest w stanie. Tak samo jest tu: jeden daje pomysł, drugi - wkład pracy, inny - czas antenowy, jeszcze inny pozwala się sfotografować, by swą twarzą poprzeć akcję - mówi ks. Brząkalik. Organizatorom pomagają urzędy miejskie, wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego, towarzystwa ubezpieczeniowe, policjanci - wszyscy, którzy mają kontakt z kierowcami. Rozdają im symboliczne breloczki. Hasło kampanii zobaczyć będzie można też na wiatach przystanków i na oklejonych odblaskową folią autobusach.
Komentuj →
4 lipca 2007 |
1
6,5 tys. specjalnych gwizdków, które emitują ultradźwięki i odstraszają zwierzęta, trafiło do kierowców przejeżdżających wczoraj przez płatny odcinek autostrady A2 w Wielkopolsce. To element europejskiej kampanii na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Gwizdki montuje się z przodu samochodu, najlepiej w okolicach świateł lub tablicy rejestracyjnej. Gdy samochód jedzie z prędkością powyżej 60km/h, gwizdek zaczyna wydawać dźwięki niesłyszalne dla człowieka, które mają odstraszać zwierzęta. Nie jest to jednak pewne zabezpieczenie, dlatego mimo wszystko należy być ostrożnym.
(205-6)
Gwizdki są produkowane w Chinach i tam stosowane. Autostrada Wielkopolska postanowiła kupić i rozdać gwizdki w ramach programu Europejskiej Karty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. - To projekt Komisji Europejskiej, w ramach którego prywatne firmy w porozumieniu z komisją zobowiązały się podejmować różnorakie przedsięwzięcia, które mają na celu zmniejszenie liczby wypadków o połowę do 2010 r. w całej Europie - mówi Katarzyna Krzyżaniak z Autostrady Wielkopolskiej. Co miesiąc na autostradzie dochodzi do 3-4 wypadków spowodowanych zderzeniem ze zwierzętami.
Komentuj →
3 lipca 2007 |
1
Na pytanie: "Z jaką prędkością można wjechać w zakręt", kierowcy wyczynowi odpowiadają: "Z każdą" . Zaraz potem dodają: "Ale nie z każdą można z niego wyjechać". No tak. Wydawać by się mogło, że jazda w zakręcie nie jest specjalnie trudna. Wystarczy lekko przyhamować i skręcić kierownicą. Tymczasem zakręty są niczym papierek lakmusowy, który pozwala poznać klasę kierowcy. Jeśli pasażerowie kurczowo trzymają się tzw. strachłapek, nie świadczy to dobrze o kierującym. Większość wypadków na zakrętach spowodowana jest zbyt dużą prędkością, ale wiele z nich to konsekwencja nieprawidłowej techniki jazdy. Okazuje się, że kierowcy nie zawsze potrafią wykorzystać możliwości samochodu i popełniają szkolne błędy, podkreślają policjanci. Bezpieczeństwo, sprawność, elegancja - to zdaniem instruktorów Szkoły Auto trzy podstawowe zasady prawidłowego i efektywnego pokonywania zakrętów. Bezpieczeństwo, bo nie sztuką jest wjechać w zakręt - sztuką jest z niego wyjechać w jednym kawałku. Sprawność, bo najlepiej go pokonać możliwe szybko i pewnie, bez niepotrzebnego hamowania. Elegancja, bo pasażerowie to nie worki z ziemniakami. Nie zechcą z nami podróżować, gdy będziemy nimi rzucać po tylnej kanapie i przyprawiać co chwilę o stan przedzawałowy. Zakręty należy przejeżdżać płynnie. Kierowcom pędzącym po krętych trasach metodą gaz - hamulec - gaz - hamulec wydaje się, że jadą bardzo szybko. W rzeczywistości, kosztem zwiększonego ryzyka, ogromnego zmęczenia pasażerów i samochodu, są niewiele szybsi od jadących spokojnie. Dobry kierowca pokonuje zakręty jakby bez wysiłku: dobiera tor jazdy w taki sposób, że pasażerowie ledwie odczuwają działania siły odśrodkowej i ze spokojem mogą popijać kawę. Warto nad taką techniką popracować. Najważniejsze jest wejście w zakręt z właściwą prędkością. Dlatego wcześniej wciskamy środkowy pedał hamulca, by wystarczająco zwolnić. Hamowanie w czasie jazdy w zakręcie z dużą prędkością grozi poślizgiem, a u pasażerów wywołuje wrażenie, że kierowca nie panuje nad samochodem i wykonuje paniczne ruchy. Kombajn zajmujący niemal całą szerokość jezdni, pijany rowerzysta, sarna wypadająca z lasu, korek. Takie niespodzianki mogą nas spotkać na zakręcie lub tuż za nim. Przy dużej prędkości nie jesteśmy w stanie dostrzec wszystkich niespodzianek. Powinniśmy je jednak umieć przewidzieć. A gdy już się przydarzy, niestety, płynność jazdy bierze w łeb, ważniejsze jest bezpieczeństwo. Kawa się wyleje, pasażerowie wystraszą, ale musimy się ratować przed lądowaniem na poboczu. Jeśli dysponujemy samochodem wyposażonym w układ ESP, z całej siły wciskamy pedał hamulca w podłogę i trzymamy aż do zatrzymania auta. Jakie będą efekty? Gorzej, kiedy nie możemy liczyć na pomoc elektroniki. Wtedy trzeba hamować z taką siłą, by nie doprowadzić do zablokowania kół i obrócenia auta wokół własnej osi. To już nie jest takie łatwe, wymaga doświadczenia i wielu ćwiczeń. Podczas jazdy nie koncentruj wzroku na jezdni tuż przed maską samochodu. Zaglądaj w głąb zakrętu. Pozwala to lepiej ocenić krzywiznę łuku, dobrać najwłaściwszy tor jazdy i szybciej dostrzec przeszkody. Zakręt pokonuj z neutralnym położeniem pedału gazu, ze stałą prędkością. Staraj się złagodzić promień łuku. "Wyprostować" go, korzystając z całej szerokości swojego pasa ruchu. Zbliżając się do zakrętu w lewo, sprowadź wóz bliżej prawej krawędzi jezdni. Wjeżdżając w zakręt, skieruj auto łagodnym jednostajnym ruchem kierownicy ku osi środkowej jezdni. Samochód powinien znaleźć się najbliżej osi środkowej w połowie zakrętu, lub tuż za nią. Od tego momentu płynnie prostuj kierownicę, aby przy wyjściu z zakrętu wóz znalazł się znów blisko prawej krawędzi jezdni. Uważaj tylko, aby koła nie wjechały na często zapiaszczoną krawędź jezdni, mogą wtedy stracić przyczepność.
Komentuj →
2 lipca 2007 |
0
(205-3)
Wraz z rozpoczęciem sezonu wakacyjnego rusza trzecia edycja kampanii "Klub Pancernika Klika w Fotelikach". Celem trwającego już trzeci rok programu jest zainteresowanie dzieci tematem bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz przypomnienie rodzicom o konieczności przewożenia dzieci w specjalnych fotelikach. Nowością kampanii 2007 jest uruchomienie na stronie internetowej www.klubpancernika.pl GIEŁDY PANCERNIKA - forum, na którym rodzice, którzy będą chcieli oddać używany fotelik oraz ci, którzy będą taki potrzebowali będą mogli się ze sobą skontaktować. Organizatorzy kampanii zachęcają przedstawicieli władz lokalnych, aby stali się reprezentantami potrzeb tych rodziców, którzy nie maja dostępu do Internetu. Inicjatorem kampanii jest Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej oraz we współpracy z Policją, Ministerstwem Edukacji, Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, agencją reklamową PZL oraz Fundacją "Okularnicy" za strategię komunikacji oraz realizację kampanii odpowiedzialna jest Fabryką Komunikacji Społecznej. Program polega na kierowaniu działań edukacyjnych równolegle do dzieci oraz do ich rodziców. Strategia zakłada, że wykorzystana w spotach telewizyjnych i radiowych piosenka na melodię z filmu "Czterej Pancerni i Pies" trafi również do rodziców, a hasło "Pancernik Przypomina, Rodzic Zapina" zapadnie w ich pamięci. Bohaterem kampanii jest postać Pancernika, która po dwóch latach działań komunikacyjnych jest spontanicznie rozpoznawalna przez 50% dzieci z grupy docelowej kampanii, w wieku 4-12 lat.
Komentuj →
8 lipca 2007 |
0
Nietrzeźwy kierowca autokaru - Lubelscy policjanci zatrzymali 38-letniego, nietrzeźwego kierowcę autokaru, który chciał wyruszyć z młodzieżą do Hiszpanii. Badanie alkomatem wykazało u niego 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Około 7:00 rano lubelscy policjanci z sekcji ruchu drogowego zatrzymali nietrzeźwego kierowcę autokaru, który wybierał się z młodzieżą w podróż do Hiszpanii. Jak się okazało, 38-letni kierowca z Ryk miał 0,7 promila alkoholu w organizmie. Mężczyznę przewieziono do komendy miejskiej, a z młodzieżą wyruszyli dwaj inni trzeźwi kierowcy.
Pijany kierowca karetki - W Szczebrzeszynie w powiezie zamojskim karetka przewożąca 75-letnią chorą z oddziału kardiologii zamojskiego szpitala do szpitala w Biłgoraju zjechała z drogi i uderzyła w ogrodzenie szkoły. Jak się okazało, kierowca karetki i sanitariusz byli pijani. Obaj zostali zatrzymani przez policjantów. Zdarzenie miało miejsce ok. godz. 17.30. Zdarzenie zauważyli patrolujący ulice miasta policjanci. Karetka należąca do prywatnego przedsiębiorcy z Parczewa realizowała zlecenie przewozu chorej z oddziału kardiologii zamojskiego szpitala do szpitala w Biłgoraju. Policjanci nabrali podejrzeń, co do stanu trzeźwości kierowcy karetki jak i towarzyszącego mu sanitariusza. Obaj zostali poddani badaniu na zawartość alkoholu w organizmie. 40-letni kierowca karetki miał 2,70 promila alkoholu, natomiast 43-letni sanitariusz 2,38 promila alkoholu w organizmie. Na szczęście w trakcie zderzenia nikt nie odniósł obrażeń. Za narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi im do 5 lat pozbawienia wolności. Dodatkowo kierowcy karetki postawiony zostanie zarzut kierowania w stanie nietrzeźwości.
Nietrzeźwy kierowca uciekał - Uciekał przed patrolem, staranował radiowóz, chciał rozjechać policjanta, a w organizmie miał ponad 2 promile alkoholu. Policjanci z Drezdenka zatrzymali nietrzeźwego kierowcę. O tym, że po mieście jeździ nietrzeźwy kierowca, policjantów powiadomili świadkowie. W miejsce, gdzie był ostatnio widziany, pojechał policyjny patrol. Policjanci zauważyli Renault 19, za kierownicą którego siedział znany im młody mężczyzna. Wiedząc, że kierowca ma cofnięte uprawnienia do kierowania i mając podejrzenie, że jest nietrzeźwy, policjanci postanowili go zatrzymać. Na wyraźne sygnały do zatrzymania kierowca jednak nie reagował. Zaczął uciekać. Pościg trwał kilkadziesiąt minut. Początkowo kierowca chciał zgubić pościg w mieście, widząc jednak, że nie ma szans wyjechał z miasta i wjechał do lasu. Wielokrotnie zajeżdżał drogę ścigającym go policjantom. W pewnym momencie zatrzymał się. Policjanci wysiedli z radiowozu i podeszli do Renault. Wtedy kierowca zaczął cofać omal nie potrącając policjantów, uderzył w radiowóz i zaczął uciekać dalej. Zatrzymał się, kiedy w ciemności pomylił drogę i wjechał w bagno. Nie mogąc kontynuować ucieczki poddał się poleceniom funkcjonariuszy. Nie stawiał oporu. Kontrola wykazała, że oprócz zakazu kierowania pojazdami nie posiadał on ubezpieczenia OC pojazdu. Pojazd również nie posiadał ważnych badań technicznych. Potwierdziła się również informacja o nietrzeźwości kierowcy. W organizmie 23-letni mieszkaniec Drezdenka miał ponad 2 promile alkoholu. Za przestępstwo, którego się dopuścił Kodeks Karny przewiduje karę od 2 lat pozbawienia wolności.
3,3 promila, kolizja, ucieczka - Policjanci ze Strzyżowa zatrzymali 46-letnią kobietę, która po spowodowaniu kolizji drogowej próbowała uciekać. Z 3,3 prom. we krwi wjechała w auto parkujące na Rynku w Czudcu. Kolizję widział właściciel uszkodzonego auta. Zdziwił się, kiedy kobieta prowadząca opla po uderzeniu w jego samochód spokojnie odjechała, więc zadzwonił pod numer 997. Chwilę później policjanci zauważyli samochód, który uczestniczył w kolizji. Jechał w kierunku Strzyżowa. Na widok radiowozu kierująca nim kobieta ostro przyspieszyła. Dojechała do mostu przez rzekę Wisłok i mimo czerwonego światła wjechała na przeprawę. Jadące z przeciwka samochody musiały zjechać na pobocze, by uniknąć zderzenia. Uciekająca skręciła za mostem w lewo, do ośrodka wypoczynkowego. Tu zablokował ją radiowóz. Kierująca oplem 46-letnia mieszkanka Konina była mocno nietrzeźwa, miała 3,3 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali ją w izbie wytrzeźwień. Już straciła prawo jazdy, czeka ją proces za przestępstwo, jakim jest kierowanie samochodem po pijanemu.
Komentuj →
8 lipca 2007 |
0
Małe dzieci powinny jak najdłużej podróżować w fotelikach tyłem do kierunku jazdy - co najmniej do trzeciego lub czwartego roku życia. Starsze dzieci powinny korzystać z fotelików do chwili, gdy osiągną 140 centymetrów wzrostu lub skończą 10 lat. Np. firma Volvo Cars zaczęła prowadzić badania nad bezpieczeństwem dzieci już w początkach lat 60. XX w. Już wtedy w prototypie fotelika dziecięcego, testowanego w 1964 roku, zastosowano specjalną konstrukcję, która rozkładała siły właśnie na całe plecy. Od tamtego czasu to właśnie Szwedzi wyznaczają motoryzacyjne standardy w dziedzinie bezpieczeństwa dzieci. W 1970 roku powołano zespół ds. badań nad wypadkami drogowymi. Od tamtego czasu zespół drobiazgowo przebadał około 2.500 wypadków drogowych, a w bazie danych znalazły się informacje o 4.500 dzieciach. Wypadki z ich udziałem zostały uważnie przeanalizowane. Dzięki temu ustalono, że: 1. Dziecko siedzące w foteliku dziecięcym tyłem do kierunku jazdy jest w przybliżeniu w 90 proc. mniej narażone na urazy w razie wypadku niż dziecko, które nie używa fotelika. 2. Dziecko korzystające z fotelika dziecięcego jest o około 75 proc. mniej narażone na ryzyko obrażeń niż dziecko, które nie używa fotelika. Dlatego specjaliści radzą, by wszystkie dzieci były odpowiednio zabezpieczane. Powinny podróżować tyłem do kierunku jazdy, co najmniej dopóki nie skończą trzech lub czterech lat. Należy stosować foteliki także i dla starszych dzieci do 10 - 12 roku życia. Ale to nie wszystko. Najnowszym rozwiązaniem jest tzw. dwustopniowy fotelik. Dzięki niemu dziecko znajduje się wyżej, a pas biodrowy jest umieszczony na wysokości miednicy. Ryzyko urazów brzucha w razie wypadku jest więc mniejsze – czytamy w “Gazecie Lubuskiej”.
Komentuj →
7 lipca 2007 |
0
Minister Transportu, Jerzy Polaczek, odwiedził inspektorów ITD na punkcie kontrolnym w Adamowicach koło Warszawy. Paweł Usidus - Główny Inspektor Transportu Drogowego, Alvin Gajadhur - rzecznik prasowy GITD, Sławomir Wołkowicz - Zastępca Mazowieckiego Wojewódzkiego Inspektora oraz Adam Bielakowski - Naczelnik WITD Warszawa przedstawili Ministrowi problemy, z którymi spotykają się inspektorzy podczas codziennych działań kontrolnych. Główny Inspektor zapewnił Ministra, że mimo niewielkiej liczby funkcjonariuszy, Inspekcja dołoży wszelkich starań, aby na polskich drogach było bezpieczniej. Do poprawy bezpieczeństwa w ruchu drogowym przyczyniają się się między innymi kontrole czasu pracy oraz trzeźwości kierowców, sprawdzanie stanu technicznego i ważenie przeciążonych pojazdów ciężarowych. Minister Jerzy Polaczek podziękował inspektorom za skuteczną i efektywną pracę.
Komentuj →
7 lipca 2007 |
0
Remont w Al. Jerozolimskich i al. Niepodległości staje się nie do wytrzymania. Niemal całe centrum jest nieprzejezdne. Zatykają się mosty, trudno jest wyjechać za miasto. Tak wielkiego letniego paraliżu stolicy nigdy jeszcze nie było. Koszmar trwa od kilku dni. Zwykle wraz z nadejściem lata ruch samochodowy w Warszawie znacznie się zmniejsza. Miasto zwykle wykorzystuje taką sytuację, aby remontować drogi i nie tylko. W tym roku jednak urzędnicy przesadzili. Tramwaje Warszawskie wymieniają torowisko w Al. Jerozolimskich. Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej remontuje swoją sieć w al. Niepodległości, trwa przebudowa Puławskiej. To wszystko powoduje gigantyczne korki w całym mieście. Najgorzej jest w centrum (patrz infografika “Życia Warszawy” obok).

Komentuj →
6 lipca 2007 |
0
W Polsce autostrad jest niewiele, dlatego nasi kierowcy bardzo często nie potrafią nimi jeździć – czytamy w “Gazecie Lubuskiej”. A jak należy jechać autostradą” 1. Należy korzystać z skrajnego, prawego pasa. Na lewy wjeżdżać po to, aby wyprzedzić jadący wolniej przed nami pojazd. 2. Manewr wyprzedzania jest niebezpieczny, a więc trzeba zachować szczególną ostrożność. Cały czas patrzeć w lusterka, aby obserwować, co się dzieje za nami. Pamiętajmy, iż samochody na autostradzie rozwijają duże prędkości (w Niemczech nawet ok. 200 km/h). Wystarczy chwila nieuwagi, by zmieniając pas ruchu zajechać drogę pędzącemu za nami pojazdowi, który nie zdąży wyhamować. Łatwo o tragedię. 3. Zanim przystąpisz do wyprzedzania, trzeba zjechać możliwie blisko lewej krawędzi pasa, po którym się poruszasz. Dzięki temu lepiej będziesz widzieć jadących przed nami, ale też łatwiej zmienisz pas ruchu. Taki zamiar trzeba sygnalizować odpowiednio wcześnie, poprzez włączenie kierunkowskazów.
Komentuj →
6 lipca 2007 |
0
W miejscowości Falsztyn, w powiecie nowotarskim doszło do zderzenia dwóch autokarów wiozących młodzież i dorosłych. Jak wynika z ustaleń policjantów do szpitala przewieziono w sumie 27 osób. Pod opieką lekarską pozostaje 18 osób. Jeden z autokarów wjechał w tył drugiego, a następnie zepchnął go do rowu. Wywrócony pojazd zapalił się. Od momentu wypadku, droga Nowy Targ – Niedzica została zablokowana. Policja zorganizowała objazdy. Od rana też prowadzone są oględziny miejsca wypadku, i usuwanie jego skutków. Opinia biegłych odpowie na pytania dotyczące stanu technicznego obu pojazdów jak również ewentualnych przyczyn zdarzenia. Zarzut nieumyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lądowym postawiła nowotarska prokuratura kierowcy jednego z autokarów. Kierowcy grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Wobec kierowcy zastosowano "wolnościowe środki zabezpieczające" - poręczenie majątkowe i zakaz opuszczania kraju - poinformował prok. Tomasz Kumor. Podejrzany kierowca nie zostanie aresztowany. Zarzuty usłyszał 32-letni zawodowy kierowca Grzegorz W., kierujący drugim autobusem. Według wstępnych ustaleń prokuratury, o jego winie zadecydował fakt m.in. niezachowania należytego odstępu między pojazdami, niedostosowania prędkości do ukształtowania terenu oraz niepełnosprawność techniczna pojazdu. Jak zaznaczył Kumor, ustalenia te - oparte na wstępnych wynikach biegłych - będą w toku postępowania weryfikowane w oparciu o szczegółowe dowody. Podejrzany kierowca nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Także one będą w toku postępowania badane i mogą mieć wpływ na jego kształt - zaznaczył prokurator. Przedstawiciel przewoźnika Edward Górski zapewnia, że oba autokary były sprawne i dopuszczone do ruchu. Jeden był z 1999 r., a drugi z 1993 r. - Kierowca, który spowodował wypadek, podał, że przyczyną mogły być niesprawne hamulce. Może chce w ten sposób bronić się i tuszuje swój błąd - mówił Górski.
Komentuj →
6 lipca 2007 |
0
By uporać się z plagą piratów drogowych i wypadków, policjanci w Warszawie będą razem z mandatami wręczać specjalne ulotki ostrzegające przed skutkami brawurowej jazdy. Ale nie drastyczne jak kiedyś. Bardzo łagodne. Stołeczna policja już w 2004 i w 2005 roku przygotowała ulotki dla kierowców nieprzejmujących się ograniczeniami prędkości. Funkcjonariusz, który przyłapał kierowcę na łamaniu przepisów drogowych, oprócz wypisania mandatu dawał mu także ulotkę. Na każdej było makabryczne zdjęcie ofiar wypadków drogach w czarnych workach. Były też statystyki dotyczące liczby kraks oraz skutków niezapinania pasów. Tym razem ulotki przygotowano je wspólnie z Instytutem Transportu Samochodowego. Na razie funkcjonariusze otrzymali 14 tys. druków. Będą wręczane kierowcom, którzy otrzymają mandat. Jeśli policjantom ich zabraknie, zamówią kolejne. Akcja potrwa trzy miesiące. – Mam nadzieję, że zmusimy kierowców do refleksji nad skutkami niebezpiecznej i szybkiej jazdy. Nawet jeśli co 10 osoba spojrzy na ulotkę i przeczyta jej treść, to już będzie spory sukces – mówi Jerzy Pomianowski z ITS.
Komentuj →
5 lipca 2007 |
1
(205-8)
Wydawało się, że drogowcy uczą się na błędach. Nic z tego. Na środku drogi dla rowerów przy ul. Warszawskiej stanął drogowskaz, a na nowym przebudowanym przejściu przez ulicę zabrakło miejsca dla rowerzystów – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Olsztyn”. Nowa ścieżka rowerowa i chodnik dla pieszych zostały wybudowane przy okazji remontu 300-metrowego odcinka ul. Warszawskiej. Znak, który stoi na środku ścieżki to tablica informująca, którędy dojechać na Warszawę. To nie pierwszy znak ustawiony na drodze dla rowerów. Znak to jednak nic wielkiego, bo w każdej można usunąć. Bardziej uciążliwe jest co innego. Rowerzyści jadąc ścieżką wzdłuż ul. Warszawskiej dojeżdżają do starej pętli autobusowej w Kortowie. Żeby nie łamać przepisów i pokonać ulicę, muszą zejść z roweru i przeprowadzić go na drugą stronę. Dlaczego nie mogą jechać? Bo urzędnicy nie zaplanowali przejazdu przez ulicę dla rowerów. Ścieżka się urywa, po drugiej stronie biegnie, jak gdyby nigdy nic. Z obu stron są nawet znaki, informujące, gdzie ścieżka się kończy, a gdzie ponownie zaczyna.
Komentuj →
5 lipca 2007 |
0
Musiałeś stać w kolejce od godz. 5 nad ranem, żeby zarejestrować samochód? Podziękuj kilku tysiącom właścicieli aut, którzy w nieskończoność odwlekali odbiór dowodu rejestracyjnego – komentuje “Gazeta Wyborcza – Poznań”. Jak to możliwe, że w XXI w. trzeba godzinami stać w deszczu, żeby zarejestrować samochód? Ryszard Królikowski, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji, wskazuje kilka przyczyn - m.in. stały wzrost liczby rejestrowanych samochodów i sezon urlopowy. - Ale najważniejsza przyczyna leży gdzie indziej - tłumaczy. - Chodzi o nieodebrane na czas dowody rejestracyjne. Królikowski tłumaczy, że część osób przychodzi do urzędu, składa odpowiednie dokumenty, odbiera tablice rejestracyjne i ważne 30 dni tymczasowe pozwolenie na używanie pojazdu (tzw. miękki dowód), po czym... znika na wiele miesięcy. - A przecież po rejestracji trzeba w ciągu miesiąca odebrać dowód rejestracyjny - tłumaczą urzędnicy. - Mnóstwo właścicieli aut odwleka jednak ten moment w nieskończoność i ryzykuje jazdę na "miękkim dowodzie". Otrzeźwienie przychodzi, kiedy zaczyna się sezon urlopowy i, często zagraniczne, wyjazdy na wakacje. Wtedy kierowcy przestają ryzykować i przychodzą po gotowy od miesięcy dowód. Królikowski: - Jeszcze niedawno mieliśmy 10 tys. takich zaległych dowodów. Stąd te kolejki. Urzędnicy przekonują, że robią, co mogą, żeby znaleźć wyjście z sytuacji. Na 23 stanowiskach pracują 23 osoby - na miejsce tych, którzy są na urlopach, ściągnięto studentów i stażystów. Być może w najbliższych dniach dojdą kolejni. Szefowie Wydziału Komunikacji poprosili sekretarza miasta o wsparcie. - Tych, którzy formalności związane z rejestrowaniem samochodu mają już za sobą i czekają na dowód, namawiam do sprawdzenia w internecie, czy ich dokument jest już gotowy. Można to sprawdzić na stronie www.pojazd.pwpw.pl Zdarza się, że dowody są do odebrania już po dwóch tygodniach - mówi Królikowski.
Komentuj →
5 lipca 2007 |
0
Ministerstwo Transportu opracowało projekt "Programu budowy dróg krajowych na lata 2007-2015". Łączny koszt zapisanych w nim inwestycji drogowych to 164 mld zł - ogłosił minister transportu Jerzy Polaczek. - To pełny program rozbudowy infrastruktury w Polsce, który ma dokładnie policzone koszty z uwzględnieniem zdań dodatkowych, także tych związanych z Euro 2012 - powiedział dziennikarzom minister Polaczek. Dodał, że program przeszedł już uzgodnienia międzyresortowe i zajmie się nim teraz Komitet Stały Rady Ministrów. Potem trafi pod obrady rządu. Zgodnie z programem 102 mld zł na budowę, remonty i modernizacje dróg będzie pochodziło z budżetu państwa, 48 mld zł z Unii Europejskiej, a 14 mld zł z opłaty paliwowej. Za te pieniądze ma powstać 1145 km autostrad, ponad 3 tys. km dróg ekspresowych i 62 obwodnice miast o łącznej długości 487 km. Zmodernizowane ma być także 2 tys. km istniejących już dróg krajowych. Program określa cztery priorytety inwestycyjne: • zakończenie budowy autostrad A1 i A4; • zakończenie budowy A2 od granicy z Niemcami do Siedlec; (budowa drogi ekspresowej S19 oraz S3; (inwestycje związane z organizacją Euro 2012. W związku z Euro 2012 resort transportu opracował suplement do programu - "Potrzeby inwestycyjne związane z organizacją Euro 2012". Znalazły się w nim odcinki autostrad: A1 Gdańsk - Gorzyczki, A2 Świecko - Warszawa i A4 Zgorzelec - Korczowa. Przed mistrzostwami ma też powstać dziewięć dróg ekspresowych: S1 łącząca A4 z Cieszynem, S3 Legnica - Lubawka, S5 Nowe Marzy - Żnin, S5 Gniezno - Poznań, S7 Gdańsk - Rabka, S8 Warszawa - Wrocław, S17 Warszawa - Piski, S19 połączenie A4 z Barwinkiem oraz S69 Bielsko-Biała - Żywiec - Zwardoń. A jeśli starczy pieniędzy, powstaną także drogi: S5 Poznań - Wrocław, S7 Rabka - Chyżne, S7 od granicy województwa małopolskiego do Krakowa, S12 Piaski - Dorohusk, S17 Piaski - Hrebenne. Całkowitą wartość inwestycji związanych z Euro 2012 resort transportu oszacował na 41 mld zł.
Komentuj →
5 lipca 2007 |
0
Na podstawie zarządzenia nr 4 Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 18 czerwca 2007r. w sprawie procedury rekrutacji kandydatów na inspektorów transportu drogowego w Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego – Główny Inspektor Transportu Drogowego wydał decyzję nr 6/2007 w sprawie procedury i terminów VI edycji rekrutacji kandydatów na inspektorów transportu drogowego w Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego. W Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego, w których w chwili obecnej są wolne etaty na stanowisku inspektor transportu drogowego odbędzie się rekrutacja kandydatów na inspektorów transportu drogowego. Rekrutacja rozpocznie się dnia 15 lipca 2007r. Wtedy ukażą się ogłoszenia: • na tablicy ogłoszeń właściwego Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego; • na stronie internetowej Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego; • na stronie internetowej Biuletynu Informacji Publicznej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: http://bip.kprm.gov.pl/ lub na stronie internetowej Departamentu Służby Cywilnej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów: http://usc.gov.pl Ogłoszenie o wolnym stanowisku pracy będzie określało wymagania między innymi: wykształcenie, wiek, posiadane uprawnienia, umiejętności oraz wiedzę, a także niezbędne do złożenia dokumenty. Zapraszamy do składania ofert pracy w terminie od dnia 15 lipca 2007r. w poszczególnych Wojewódzkich Inspektoratach Transportu Drogowego – czytamy na stronach Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
Komentuj →
4 lipca 2007 |
0
W nocy z 28/29 czerwca i z 2/3 lipca inspektorzy Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Szczecinie przeprowadzili kolejne działania polegające na kontroli przestrzegania przepisów dotyczących poruszania się po drogach pojazdów nienormatywnych. Kontroli poddano dziewięć pojazdów (przewoźników krajowych i zagranicznych) i we wszystkich przypadkach stwierdzono naruszenia przepisów, polegające na wykonywaniu przejazdu niezgodnie z posiadanym zezwoleniem. Ponadto ujawniono szereg naruszeń związanych z nieprzestrzeganiem przepisów dotyczących czasu pracy kierowców. Należy zwrócić uwagę na fakt, że przewoźnicy, którzy nie przestrzegają warunków określonych w zezwoleniach udzielanych m.in. przez GDDKiA narażają się na sankcje w postaci możliwości cofnięcia licencji. Zgodnie z treścią art. 15 ust.3 pkt. 2 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym, licencja może być cofnięta, jeżeli jej posiadacz rażąco lub wielokrotnie narusza przepisy w zakresie dopuszczalnej masy, nacisków osi lub wymiaru pojazdu.
Komentuj →
4 lipca 2007 |
0
W Oddziale Regionalnym PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. w Krakowie, odbyła się konferencja prasowa rozpoczynająca III edycję ogólnopolskiej kampanii społecznej pod hasłem “Bezpieczny przejazd – zatrzymaj się i żyj”. Konferencji uczestniczyli przedstawiciele: Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Krakowie, Komendy Wojewódzkiej Policji, Wydziału Bezpieczeństwa Urzędu Miasta Krakowa, MPK S.A., Komendy Regionalnej SOK oraz dziennikarze reprezentujący prasę i TVP3 Kraków. Po konferencji prasowej, zainteresowani wspólnie z ekipą TVP3 Kraków udali się na przejazd kolejowy, gdzie trwała akcja informacyjno-promocyjna. Informacje o kampanii ukazały się w lokalnej prasie i w TVP3 Kraków oraz na stronie internetowej Kolejowej Małopolski. Również tego dnia stacje radiowe (Radio Kraków i RDN Małopolska) rozpoczęły emisje spotów.
Komentuj →
4 lipca 2007 |
0
Co jest kiedy nie zapniesz pasów podczas wypadku? Jakie siły działają na Ciebie? O tym można się przekonać siadając na symulatorze, który został zakupiony ze środków UE.
Komentuj →
4 lipca 2007 |
2
Prędkość przejazdu głównymi trasami stolicy będą sprawdzać kamery. Będziesz za szybki - zapłacisz mandat, zapowiada "Życie Warszawy". Policja chce mierzyć prędkość nie w punktach, ale na dłuższych odcinkach ulic, gdzie ludzie pędzą na złamanie karku. Dzięki temu skończą się sytuacje, kiedy kierowcy zwalniają w miejscu policyjnej kontroli, a następnie wciskają gaz do dechy, mówi Jacek Zalewski, szef stołecznej drogówki. Jak będzie wyglądało łapanie piratów? Oto przykład: przy wjeździe na trasę Trasę Siekierkowską, która jako pierwsza ma być wyposażona w taki system, w asfalcie zostaną zamontowane pętle indukcyjne. To one będą odpowiedzialne za aktywację "inteligentnej" kamery. Jej zadaniem będzie odczytanie tablicy rejestracyjnej, zapamiętanie czasu wjazdu i przekazanie tych danych do komputera. Na końcu trasy także będą zamontowane pętla i kamera. Jeśli okaże się, że dany pojazd przejechał odcinek w zbyt krótkim czasie, tzn. że przekroczył dopuszczalną prędkość, jego dane zostaną zapisane, a właściciel dostanie mandat. Drogówka zwróciła się do władz stolicy o przyznanie ok. 40 mln zł na wybudowanie systemu monitorowania ruchu drogowego. Pieniądze będą pochodziły z funduszy europejskich.
Komentuj →
4 lipca 2007 |
0
Dwa pierwsze pomiary i od razu dwa mandaty - tak władze miasta nad Narwią zainaugurowały działalność specjalnej wagi drogowej, którą za 90 tysięcy złotych wybudowano w niewielkiej zajezdni przy prowadzącej do rzeki ulicy Zjazd. To tędy przejeżdżają przecinające tranzytem w drodze z krajów bałtyckich do centralnej Europy tiry. Na moście obowiązuje ograniczenie ich wagi do 30 ton. Do tej pory, dzięki wyrywkowym kontrolom Inspekcji Transportu Drogowego wiadomo było że jest ono przez wielu kierowców lekceważone. Pierwszy dzień działania stałej wagi, postawionej właśnie po to by wyeliminować niezdyscyplinowanych przewoźników, potwierdził wcześniejsze negatywne doświadczenia. Oba losowo wybrane do kontroli tiry przekraczały dopuszczalną wagę, rekordzista o 16 ton. To nie jedyny sposób w jaki władze Łomży zamierzają walczyć z nawałą ruchu tranzytowego. Od 15 lipca w godzinach nocnych - od 22 do 6 rano, na ulicach miasta będzie obowiązywał zakaz poruszania się ciężarówek powyżej 12 ton. Wszystko po to, by wyeliminować uciążliwy dla mieszkańców hałas. Władze Łomży same domagają się, by prowadząca przez nie droga nr 61 miała międzynarodowy charakter tranzytowy. Chcą jednak by samo miasto omijał on obwodnicą. Tymczasem według planów drogowców, chociaż przez Łomżę przejeżdża mniej więcej tyle samo tirów co przez Augustów, budowę trasy omijającej miasto zaplanowano w nieokreślonej precyzyjnie, dość odległej przyszłości.
Komentuj →
4 lipca 2007 |
0
W Bydgoszczy wchodzi w życie zakaz palenia papierosów pod wiatami na przystankach komunikacji miejskiej. Za złamanie go można dostać nawet 500 zł mandatu. Rada miasta taką decyzję podjęła pod koniec maja. Uchwała, po opublikowaniu w wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, zacznie obowiązywać od 10 lipca. Ogranicza ona możliwość palenia na przystankach, ale tylko pod wiatami. Ciągle bez żadnych konsekwencji będzie można się zaciągać stojąc tuż obok wiaty albo na takim przystanku, gdzie w ogóle jej nie ma. - Kto nie zastosuje się do nowych przepisów, będzie ukarany pouczeniem, mandatem w wysokości od 20 do 500 zł, albo skierowaniem wniosku do sądu grodzkiego. Będziemy bacznie przyglądać się przystankom i obserwować, czy nie dochodzi na nich do naruszenia prawa i popełnienia wykroczeń - zapowiada Arkadiusz Bereszyński, rzecznik prasowy straży miejskiej. Trzeba o tym pamiętać samemu, bo Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nie umieści na wiatach informacji o zakazie palenia.
Komentuj →
3 lipca 2007 |
0
Świętokrzyscy kierowcy nie potrafią udzielać pierwszej pomocy, ale powinni próbować ratować – ocenia “Echo Dnia”. I dalej czytamy: Zgodnie z przepisami każdy kierowca, który jako pierwszy dojedzie na miejsce wypadku, ma obowiązek udzielenia ofiarom pomocy. W praktyce mało kto podejmuje się sztucznego oddychania, masażu serca czy próby reanimacji. Sezon wakacyjny to więcej wypadków drogowych z rannymi i śmiertelnymi ofiarami, których byłoby mniej, gdyby każdy kierowca potrafił udzielić pomocy. Dla rannego najbardziej liczą się pierwsze 3 minuty - tyle bez tlenu wytrzymuje mózg, a duża rana może spowodować wykrwawienie. - Kierowcy pomagać nie potrafią albo się boją. Głównie, że zrobią krzywdę, czasem o swoje zdrowie, bo przecież przy wypadku samochodowym zwykle jest krew, często wymiociny, ślina... Pomoc ogranicza się więc do zadzwonienia po służby ratunkowe - wylicza Karolina Sot z zespołu prasowego świętokrzyskiej policji. Tego samego zdania jest doktor Marta Solnica, wicedyrektor Świętokrzyskiego Centrum Ratownictwa Medycznego, która sama często jeździ w karetce pogotowia. - Każdy kierowca powinien przejść przynajmniej podstawowy kurs pierwszej pomocy. Druga sprawa to dobrze, czyli bezpiecznie wyposażona apteczka - mówi doktor Solnica. O tym, jak ważny dla rannego w wypadku jest czas, wiedzą także strażacy. Wszyscy przeszli specjalistyczne kursy ratownicze i cały czas wykorzystują tę wiedzę w pracy. - Nie tylko na drodze. Tata naszego kolegi, też strażak, ale już na emeryturze, miał poważny zawał i stracił przytomność w domu. Gdyby syn ratownik nie zaczął akcji reanimacyjnej, byłoby po nim - wspomina młodszy kapitan Krzysztof Synowiec, dowódca zmiany w Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 Państwowej Straży Pożarnej w Kielcach. I na koniec smutna konkluzja redakcji: Niedawne zmiany przepisów kodeksu ruchu drogowego narzuciły szkołom nauki jazdy obowiązek przeprowadzania kursów pierwszej pomocy. Więcej pytań dotyczących podstawowych zasad ratownictwa drogowego jest również w testach na prawo jazdy. - Jest program zajęć, są dwa filmy szkoleniowe. Sam też mam uprawnienia ratownicze i uzupełniam zajęcia wykładem. Kursanci podchodzą do tych zajęć bardzo poważnie - mówi Janusz Jama prowadzący szkolenia kierowców w Starachowicach. A co jeśli ktoś zrobił prawo jazdy lata temu i nie pamięta jak pomagać na drodze? Wszędzie, gdzie są placówki Polskiego Czerwonego Krzyża, automobilkluby i stacje pogotowia ratunkowego raz na jakiś czas organizowane są kursy pierwszej pomocy. Elementarny - trwający pięć godzin - kosztuje około 60 złotych, kilkunastogodzinny podstawowy - około 100. - Niestety zainteresowanie nimi jest niewielkie - żałuje Grażyna Dzięcioł z Polskiego Czerwonego Krzyża w Skarżysku-Kamiennej.
Komentuj →
3 lipca 2007 |
1
Lada dzień zdający na prawo jazdy w Grudziądzu będą mogli skorzystać z bezpłatnej porady psychologa. Jeśli będzie duże zainteresowanie, zostanie on zatrudniony na stałe – dowiadujemy się z “Nowości”. Dzieje się tak już m.in. we Włocławku, Bydgoszczy oraz Łodzi. W Grudziądzu, w lipcu, pani psycholog na początek ma przyjmować przyszłych kierowców raz w tygodniu. - Chcemy sprawdzić, czy zapotrzebowanie na pomoc psychologa będzie rzeczywiście tak duże - mówi Stanisław Jabłoński, wieloletni egzaminator i kierownik grudziądzkiego oddziału Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. - Podobnie zachowaliśmy się w Toruniu. Zanim zapadnie decyzja o zatrudnieniu specjalisty na cały etat, musimy się przekonać, czy rzeczywiście jest taka potrzeba, czy nie będzie on bezrobotny. W Toruniu oblężenia nie było, choć z moich obserwacji wynika, że około 30 procent kursantów oblewa z powodu braku umiejętności koncentracji. To problem wyniesiony jeszcze ze szkoły. Przed egzaminem uczulamy i apelujemy do kursantów, wskazujemy, gdzie i jakie najczęściej błędy są popełniane, a mimo to nie wszyscy radzą sobie ze stresem. Indywidualna pomoc psychologa jest potrzebna. Niektórzy po prostu przeceniają też swoje siły i zdają teorię i jazdę w jednym dniu, a to większa dawka stresu. W Toruniu, po przeanalizowaniu zainteresowania poradami psychologa, w najbliższym czasie zapadnie decyzja o jego ewentualnym, stałym zatrudnieniu. W Grudziądzu lada dzień rozpocznie się okres próbny. Do dyspozycji przyszłych kierowców specjalista będzie na razie raz w tygodniu. Po analizie tematów, jakie poruszano i liczby korzystających z porad, zapadnie decyzja, w jakiej formie i na jaką skalę kontynuować współpracę. Porady będą bezpłatne. Pomysł zatrudnienia psychologa podoba się właścicielom szkół jazdy. - Nie wszyscy potrafią poradzić sobie ze stresem, dlatego warto zatrudnić psychologa, by pomógł zaprezentować kandydatom pełnię swych możliwości - uważa Robert Rak, właściciel jednej z grudziądzkich szkół nauki jazdy, szkolącej największą liczbę kierowców. - Jeśli dana osoba podczas szkolenia pokonuje plac bezbłędnie i to wielokrotnie, a potem na egzaminie sama prosi o przerwanie i wysiada z samochodu, bo z nerwów nie jest w stanie prowadzić, to znaczy, że coś jest nie tak i potrzebne są zmiany, jakieś konkretne rozwiązania - mówi inny właściciel szkoły nauki jazdy.
Komentuj →
3 lipca 2007 |
0
(205-5)
Parkujesz w miejscach zarezerwowanych dla niepełnosprawnych? W lipcu na przedniej szybie znajdziesz wielką, czerwoną naklejkę. Zanim ją zedrzesz, ludzie dowiedzą się, że jesteś niepełnosprawny inaczej. Prekursorem akcji nalepkowej jest Płock. Wcześniej kierowcy, którzy na parkingach w Płocku bezprawnie zajmowali koperty ze znaczkiem człowieka na wózku, znajdowali za wycieraczką ulotkę z hasłem "Zabrałeś moje miejsce, zabierz moje kalectwo". Mało kogo to wzruszało, ulotkę wystarczyło wyjąć. Od kwietnia tego roku hasło naklejane jest na przednie szyby po stronie pasażera. Rzuca się w oczy na czerwonym tle formatu kartki z bloku. Nalepka nie zostawia śladów, ale nie da się jej usunąć jednym ruchem, bo pocięta jest na drobne kawałki. Zdrapywanie trwa kilkanaście minut. Pomysł podchwycił Marcin Mikulski z Katowic, prezes stowarzyszenia Aktywne Życie. Zmienił tylko hasło na "Parkujesz? - Zdrapujesz!". Na nalepce znajduje się wymowny obrazek: charakterystyczna ikona niepełnosprawności i auto zaparkowane na plecach człowieka na wózku. Brygady Mikulskiego - trzy po dwie osoby, ale zgłaszają się kolejni chętni do pomocy - już w lipcu pojawią się na katowickich ulicach, by piętnować samochody kierowców, którzy łamią przepisy.
Komentuj →
3 lipca 2007 |
0
Automatyczna komunikacja między samochodami pomoże kierowcom uniknąć wypadków i korków. Prace nad takim systemem są już bardzo zaawansowane – informuje “Rzeczpospolita”. Pomysł jest prosty - radiowa łączność pomiędzy autami ma służyć przekazywaniu informacji o niebezpieczeństwie. Samochody będą tworzyły sieci LAN, w ramach których w promieniu do kilkuset metrów odpowiednie dane mają być przekazywane od samochodu do samochodu. Aktywacja ABS czy odpalenie poduszek powietrznych w sąsiednim aucie to informacje o dużym znaczeniu dla innych kierowców, bo mówiące np. o wypadku i zablokowanej drodze lub gołoledzi. Mikroprocesory będą przetwarzać tego typu dane na ostrzeżenia dla kierowców, które następnie pojawią się na ekranie na desce rozdzielczej. Na przykład informacja z innych samochodów o włączeniu świateł przeciwmgielnych i zmniejszeniu szybkości będzie podana kierowcy w postaci meldunku o mgle. - Większość komponentów takiego systemu już jest zakładana w nowoczesnych samochodach lub można je zamontować za kilkadziesiąt euro - uważa przedstawiciel działu badawczego GM Bruno Prausmaendel. Potrzeba karty sieciowej, modułu GPS i ekranu do przekazywania ostrzeżeń kierowcy. System będzie można montować nie tylko w fabryce, ale także do używanych aut. -Ponieważ przesyłane informacje są krótkie, nie powinno być problemu z przekazaniem ich nawet między dwoma samochodami jadącymi z przeciwnych kierunków każdy z prędkością 150 km/h. Próby wypadły pozytywnie - wyjaśnia przedstawiciel Wydziału Komunikacji Uniwersytetu w Saarbruecken prof. dr Horst Wieker. Prace nad systemami trwają od kilku lat. Koncerny samochodowe w USA, Japonii i Europie stworzyły konsorcja, ale dla wszystkich w branży jest jasne, że sens ma wprowadzenie światowego standardu. - Amerykanie przydzielili już częstotliwość dla komunikacji pomiędzy samochodami - mówi Wieker. Komisja Europejska zarezerwowała bardzo podobną, więc urządzenia z dwóch kontynentów będą identyczne, trzeba będzie je tylko dostroić. Komisja Europejska chciałaby także połączyć system komunikacji pomiędzy autami z programem automatycznego zawiadamiania służb ratunkowych o kolizji e-call.
Komentuj →
3 lipca 2007 |
0
(205-4)
Najbardziej niebezpieczne odcinki podkarpackich dróg patrolują policyjne nieoznakowane samochody wyposażone w wideorejestratory. Policja chce zapewnić maksimum bezpieczeństwa na drogach, które zyskały ponurą sławę. Odcinki, na które kierowane są policyjne wozy z kamerami, po analizie geografii i chronologii wypadków w lipcu i sierpniu 2006 roku, wybrali specjaliści Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.
Komentuj →
3 lipca 2007 |
0
Komendant Wojewódzki Policji w Radomiu powołał tzw. zamiejscowe Sekcje Kontroli Ruchu Drogowego, składające się z funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego KWP. Sekcje te będą realizować zadania z zakresu kontroli ruchu drogowego na drogach krajowych i wojewódzkich. Docelowo będą cztery takie sekcje i będą stanowiły wzmocnienie dla służb ruchu drogowego na terenie powiatów, przez które przebiegają główne szlaki komunikacyjne do Warszawy. Będą działać bez ograniczania się do granic powiatów, będą pomagać policjantom ruchu drogowego z poszczególnych powiatów, będą też ich wspierać w prowadzeniu działań prewencyjnych i edukacyjnych. Sekcja działająca na terenie subregionu radomskiego właśnie rozpoczęła funkcjonowanie. W spotkaniu inauguracyjnym z funkcjonariuszami drogówki z KWP zs. w Radomiu uczestniczyli również Zastępca Dyrektora Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP nadkom. Marcin Flieger i Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w tym biurze nadkom. Józef Syc oraz Zastępca KWP zs. w Radomiu nadkom. Rafał Batkowski. Obecnym dziennikarzom zaprezentowano sprzęt jakim będą posługiwali się policjanci z nowotworzonych sekcji, w tym m.in. nowoczesny wideoradar zamontowany w nieoznakowanym radiowozie.
Komentuj →
2 lipca 2007 |
0
Ukradli znak drogowy i sprzedali go na złom. Sprawców tej kradzieży zatrzymali lubuscy policjanci. Do policjantów dotarła informacja, że ul. Myśliborską idzie trzech mężczyzn, a dwóch z nich niesie znak drogowy. Mając podejrzenie, że znak ten został skradziony i zaraz zostanie sprzedany na złom, dyżurny wysłał w to miejsce patrol. Policjanci na miejscu zauważyli mężczyzn odpowiadających rysopisowi. Nie mieli przy sobie znaku drogowego. Policjanci postanowili jednak sprawdzić uzyskaną informację. Wraz z mężczyznami udali się na pobliski skup złomu. Tam okazało się, że oni właśnie przed chwilą sprzedali rurę metalową, taką, jakich używa się do osadzania znaków. Po krótkiej chwili mężczyźni przyznali się do kradzieży. Wskazali również miejsce, gdzie ukryli pozostałą część znaku. Znak wartości 260 zł sprzedali za 5 zł. Mężczyznom przedstawiono już zarzut kradzieży. Kodeks Karny za tego typu przestępstwa przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności.
Komentuj →
2 lipca 2007 |
0
Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białymstoku zorganizował cykl szkoleń funkcjonariuszy służb patrolowych podlaskiej Policji oraz z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Szkolenia obejmują zajęcia teoretyczne oraz praktyczne umiejętności udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Kurs potrwa do końca sierpnia. Docelowo przeszkolonych zostanie 200 podlaskich policjantów. Zajęcia odbywają się w grupach dziesięcioosobowych tak, aby każdy z uczestników mógł nabyć praktyczne umiejętności z zakresu udzielania pierwszej pomocy przedlekarskiej oraz ratowania życia ludzkiego. Problematyka ta stanowi bardzo ważny czynnik warunkujący poprawę bezpieczeństwa i porządku publicznego oraz podnosi skuteczność działań policyjnych.
Komentuj →