16 listopada 2007 |
1

Staruszka i młody człowiek to bohaterowie historyjek obrazkowych, które pojawiły się we wszystkich tramwajach Wrocławia. Plakaty zachęcać mają pasażerów do wzajemnej życzliwości – informuje “Gazeta Wyborcza – Wrocław”. Młodzi ludzie to grupa, która najczęściej korzysta ze środków komunikacji miejskiej. Dlatego głównie do nich adresujemy naszą akcję. Stąd komiksy - mówi Witold Turzański, prezes wrocławskiego MPK. - Zależy nam, by nasi pasażerowie byli dla siebie uprzejmi, zachowywali się kulturalnie. Ale nie chcemy ich upominać. Wybraliśmy więc żartobliwą formę apelu. Plakaty wisieć będą do końca roku. Wydrukowano ich aż pięćset. Dwa tramwaje będą nimi oklejone także z zewnątrz. - W przyszłym tygodniu, 21 listopada, obchodzić będziemy Światowy Dzień Życzliwości. Poza tym zbliżają się święta. To dobry moment na taką akcję - uważa Turzański. Komiksy przedstawiają zabawne scenki z udziałem staruszki i chłopaka, który albo zasłania się na jej widok gazetą, albo udaje, że pisze SMS. Za każdym razem historyjka kończy się jednak tym, że młody mężczyzna ustępuje miejsca kobiecie. Autorem komiksów jest Bartosz Maria Ślusarski, student ostatniego roku Akademii Sztuk Pięknych, rysownik "Echa Miasta", gazety, która jest współorganizatorem akcji. - Dziś komunikacja obrazkowa jest najbardziej skuteczna w dotarciu do młodzieży. Mam nadzieję, że komiksy się sprawdzą. To krótkie formy, przedstawiają sytuacje podpatrzone w życiu, a nie jakieś wydumane historie - mówi autor.
- Dobrze, że MPK wywołało ten temat. Komiksy z pewnością będą komentowane przez młodzież. Może rozpocznie się na ten temat jakaś dyskusja - uważa Izabela Koziej, dyrektorka IX Liceum Ogólnokształcącego.
Komentuj →
15 listopada 2007 |
2
Stanie godzinami na korytarzu wydziału komunikacji, żeby prawomocnie stać się posiadaczem nowo zakupionego samochodu, to w Polsce koszmar. Ludzie biorą urlop z pracy, przychodzą ze śniadaniem w kieszeni, zapisują się na nieformalne listy społeczne, wynajmują staczy kolejkowych. Zmieniają się rządy, technologie, szybkość przesyłu bajtów po łączach, zatrudnienie w urzędzie rośnie, a człowiek jak stał pięć czy piętnaście lat temu, tak stoi i dzisiaj. I żadna nowa władza nie potrafi rozwiązać prostego ludzkiego problemu – komentuje “Gazeta Wyborcza Radom”. A w Wielkiej Brytanii? Alex Valk, dziennikarka lokalnej gazety "Chronicle & Echo" w Northampton, swojego kilkuletniego forda zarejestrowała w pięć minut. Po prostu poszła na pocztę i wysłała do DVLA (rządowej agencji rejestracji samochodów i kierowców) formularz z informacją, że właśnie kupiła samochód o takich to a takich numerach rejestracyjnych. Po tygodniu, także pocztą, dostała dowód rejestracyjny. Kropka. Bez problemów, bez stania w kolejkach. Bo samochody w Wielkiej Brytanii mają od opuszczenia hali produkcyjnej do skończenia żywota jedne i te same tablice rejestracyjne, co ogromnie upraszcza procedurę rejestracji po zmianie właściciela. Chyba że właściciel chce mieć indywidualne, wtedy za nie dopłaca. Próbuję zarejestrować w Anglii moją polską renówkę. - No i w czym problem? - pyta sierżant Matt Phillips z northamptońskiej policji, którego pytam o rejestrację mojego samochodu z kierownicą po lewej stronie. - Idziesz na pocztę i wysyłasz formularz... Wcześniej muszę zgłosić auto do badań technicznych. Na stronie internetowej DVLA znajduję instrukcję, co mam zrobić, krok po kroku. Nie muszę nigdzie chodzić, czekać, aż pani w urzędzie dopije kawę, aby odpowiedzieć na moje pytanie, stać w kolejce. Żadnych też szans na awanturę. Znajduję listę agend DVLA w Northampton, jest np. przy Riverside Way. Umawiam się na przegląd, na konkretną godzinę, oczywiście dogodną dla mnie. W ciągu godziny fachowiec ma sprawdzić, czy mój polski samochód spełnia techniczne standardy, aby jeździć po brytyjskich drogach. Gdy dostanę zaświadczenie i nowe tablice rejestracyjne, mogę już swobodnym krokiem udać się na pocztę i wysłać formularz. W ciągu tygodnia dostanę dowód rejestracyjny i już mogę wyjechać na ulice. W Polsce zarejestrowanie angielskiego samochodu z kierownicą "po ich" stronie jest niemożliwe. Nie pozwalają na to przepisy. Te same, które absurdalnie uznają, że angielski samochód po przełożeniu układu kierowniczego na lewą stronę jest już bezpieczny i może jeździć z polskimi tablicami rejestracyjnymi po polskich drogach. - Oczywiście takie pojazdy muszą przejść badania techniczne przed rejestracją, ale ja przyznam, że przekładka przy dzisiejszym naszpikowaniu aut elektroniką nie do końca mnie przekonuje - mówi Piotr Kostkiewicz, naczelnik sekcji ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.
Komentuj →
15 listopada 2007 |
1
Spór w Grazu o zamknięcie jednej z ulic można porównać z konfliktem o III Aleję - i tu, i tam osiągnięto kompromis. Z tym że w austriackim mieście zrobiono to przed rozpoczęciem inwestycji, a nie w jej trakcie. No i u nas "umowa" wciąż nie jest wykonana – komentuje “Gazeta Wyborcza – Częstochowa”. Po raz pierwszy zastosowano w Grazu "Burgerbeteiligungsverfahren" - czyli współuczestnictwo mieszkańców w podejmowani decyzji. Podczas licznych spotkań podsuwali swoje pomysły, które potem oceniano i znowu dyskutowano. Ów głos doradczy zaowocował kompromisem: decyzją o utworzeniu na Nautorgasse nie strefy pieszej, lecz spacerowej. Co to takiego? Piesi mają dla siebie więcej przestrzeni, ale wjazd samochodem nie jest całkowicie wykluczony. W przypadku Nautorgasse głównym posunięciem było takie zorganizowanie ruchu samochodów w okolicy, by uliczka przestała być przelotową: można więc w nią wjechać, ale wyjeżdża się z niej praktycznie w to samo miejsce. Dzięki temu przyjeżdżają tu ci, którzy mają konkretny interes. To przypomina rozwiązanie, które ma być wprowadzone - po wielokrotnych zmianach koncepcji, w dodatku już w trakcie remontu - w III Alei. Tu wjazd będzie wyłącznie od ul. Dąbrowskiego, a wyjazd w ul. Popiełuszki. Ponieważ z II Alei nie będzie dało się bezpośrednio pojechać w Trzecią - do tej ostatniej dotrą tylko ci, którzy mają tam jakąś sprawę do załatwienia. W Grazu sporna Nautorgasse przestała być dwukierunkowa, co pozwoliło na wytyczenie miejsc postojowych po obu jej stronach. A na jezdni znaleziono miejsce na rowerowy kontrapas, czyli pas do jazdy rowerami pod prąd. To typowa w Grazu praktyka: rowerem można śmigać i po torach tramwajowych, i po deptakach, i pod prąd na większości ulic jednokierunkowych. Przykład Nautorgasse nie jest jednak argumentem za niezamykaniem ulic - w Grazu samochody w ścisłym centrum są niepożądane. To jedynie ostrzeżenie, że pieszej strefy nie należy rozszerzać ponad miarę ani tworzyć tam, gdzie handel jest finansowo słaby. Czyli: deptaki twórzmy tam, gdzie koncentruje się handlowe życie miasta. W naszym przypadku do zamknięcia najlepiej predysponowana jest II, a nie III Aleja.

Komentuj →
14 listopada 2007 |
1
1) Pierwsza i najważniejsza różnica - na Wyspach obowiązuje ruch lewostronny.
2) Samochody osobowe mogą poruszać się z prędkością:
- 30 mph (mil na godzinę), czyli 48 km/h w terenie zabudowanym,
- 60 mph, czyli 96 km/h poza terenem zabudowanym,
- 70 mph (112 km/h) na drogach szybkiego ruchu i autostradach.
Samochody ciężarowe obowiązują te same reguły z jednym wyjątkiem:
- na autostradzie obowiązuje je ograniczenie do 60 mph i mogą używać tylko dwóch lewych pasów.
3) Znaki drogowe pionowe:
- Biały okrągły znak z przekątną czarną linią nie oznacza jak w Polsce końca wszystkich zakazów, ale informuje, że obowiązuje standardowe ograniczenie prędkości.
- Mrugające latarnie przy przejściu dla pieszych oznaczają, że w tym miejscu piesi mają bezwzględne pierwszeństwo.
4) Znaki drogowe poziome:
- Znaki malowane na drogach nie są powtarzana na znakach pionowych. Nie ma takiej potrzeby - śnieg na Wyspach jest zjawiskiem raczej niecodziennym.
- Znak "ustąp pierwszeństwa przejazdu" najczęściej jest namalowany właśnie na jezdni.
- Bus lane to pas jezdni wydzielony dla autobusów. Mogą z niego korzystać rowerzyści i taksówki. W miejscu, gdzie rozpoczyna się bus lane stoi znak, informujący, w jakich godzinach nie można jeździć po tym pasie. Złamanie zakazu grozi mandatem w wysokości 100 funtów.
- Żółta kratka na skrzyżowaniu oznacza, że w tym miejscu nie można się zatrzymywać. Jeśli nie masz pewności, że uda ci się zjechać ze skrzyżowania (i z żółtej kratki), lepiej wstrzymaj się z wjeżdżaniem na nie.
- Pojedyncza linia w kolorze żółtym, namalowana przy bocznej krawędzi jezdni oznacza zakaz postoju w czasie określonym na stojącym w pobliżu znaku. Podwójna żółta linia to zakaz postoju na całej jej długości.
- Jedna czerwona linia przy krawędzi jezdni oznacza zakaz zatrzymywania się w tym miejscu w określonym czasie, a dwie - bezwzględny zakaz zatrzymywania się.
- Jeśli na zielonym polu przed skrzyżowaniem zobaczysz namalowany rower - nie zatrzymuj się na nim. To miejsce dla rowerzystów. Postaraj się też nie wjeżdżać na - oznaczone również rysunkiem roweru - ścieżki rowerowe.
5) Obowiązek jazdy na światłach ma zastosowanie tylko wtedy, gdy widoczność spadnie poniżej 100 metrów.
- Pasy bezpieczeństwa trzeba zapinać zawsze. Nie ma wyjątków ani dla kobiet w ciąży (w Polsce kobiety w widocznej ciąży nie muszą zapinać pasów), ani dla pasażerów podróżujących na tylnym siedzeniu samochodu.
6) Limit poziomu alkoholu we krwi u kierowcy wynosi w Wielkiej Brytanii 0,8 promila (w Polsce 0,2).
7) Do niepisanych, ale ogólnie respektowanych zasad należy wpuszczanie samochodów włączających się do ruchu i zmieniających pas.
8) Informacja dla pieszych - na Wyspach przechodzenie przez jezdnię poza wyznaczonymi miejscami lub na czerwonym świetle nie jest wykroczeniem.
9) W Wielkiej Brytanii radiowóz z radarem należy do rzadkości, jednak kraj pokrywa gęsta sieć kamer.
10) Najniższy mandat za przekroczenie prędkości wynosi 60 funtów, dlatego lepiej przestrzegać ograniczeń.
11) Jeśli planujesz wycieczkę samochodem do centrum Londynu, pamiętaj o opłaceniu Congestion Charge. To opłata za wjazd do centrum obowiązująca w dni robocze, w godzinach od 7 do 18. Wynosi 8 funtów lub 10, jeśli uiszczasz opłatę dzień później (można to zrobić za pośrednictwem tego serwisu ). Kara za nieopłacenie Congestion Charge wynosi od 50 do 150 funtów – radzi “Gazeta Wyborcza”.
Komentuj →
18 listopada 2007 |
0
Samochodowa szarża nietrzeźwego - Po 21.00 na ul. Żeromskiego w Łasku policjanci nakazali zatrzymanie się do kontroli kierowcy fiata 126p. Ten jednak nie zatrzymał się i zaczął uciekać drogą nr 3607 w kierunku miejscowości Wiewiórczyn. Po 2 km ucieczki na swojej drodze napotkał przejazd kolejowy z opuszczonymi zaporami. Staranował je, wyrządzając szkody na 3.000 zł. Rozpędzony na śliskiej drodze, niedaleko przejazdu, wjechał do rowu. Lekarze stwierdzili uraz głowy oraz wstrząs mózgu. Kierowcą okazał się 16-letni mieszkaniec gminy Wodzierady. Powodem niezatrzymania się do kontroli był jego stan nietrzeźwości (miał 1,5 promila alkoholu w organizmie) oraz brak uprawnień do kierowania samochodami. Został umieszczony na oddziale chirurgii szpitala w Łasku. Jego sprawą zajmie się Sąd Rodzinny i Nieletnich.
Więzienie za jazdę po pijanemu - Krzysztof S. ma żonę, sześcioro dzieci. Jechał mercedesem przez miejscowość Makowiec koło Radomia. Próbowała go zatrzymać "drogówka”. Nie zatrzymał się, policjanci ruszyli za nim w pogoń. Błyskały światła, wyła syrena. Mercedes stanął kilometr dalej. Kierowca był kompletnie pijany, szamotał się z policjantami. W końcu pokazał im prawo jazdy. Jak się okazało - sfałszowane. Prawdziwego już dawano nie miał, bo odebrano mu go dużo wcześniej. Za to samo - jazdę po pijanemu. Skazano go wówczas na karę więzienia w zawieszeniu, zakazano prowadzenia samochodu do 2011 roku. Tym razem badanie wykazało obecność 2,3 promila.
Puszczając oko wręczał policjantowi stówę - Za jazdę po pijanemu i próbę przekupstwa policjantów odpowie przed sądem 26-letni mieszkaniec gminy Kłomnice. Mężczyzna bawił się na jednej z częstochowskich dyskotek. Potem wsiadł za kierownicę volkswagena, jechał wężykiem niemal ocierając się o przydrożna latarnie. Wszystko to widział policyjny patrol, który szybko zatrzymał 26-latka. Legitymowany wyjął z portfela stuzłotowy banknot i porozumiewawczo mrugając usiłował go włożyć do kieszeni funkcjonariusza. Policjanci nie dał się skusić i poprosił kierowcę do radiowozu. Tam 26-latek wyjął kolejną stówę i dwa banknoty ze słowami "zapomnijmy o sprawie" położył na konsoli hamulca ręcznego. Policjanci pieniędzy nie wzięli i o wszystkim powiadomili oficera dyżurnego. Kierowca trafił do policyjnej izby zatrzymań, w wydychanym powietrzu miał ponad 2 prom. alkoholu. Gdy wytrzeźwiał postawiono mu zarzuty jazdy po pijanemu i usiłowanie wręczenia łapówki policjantom za odstąpienie od czynności służbowych. Przed sądem będzie odpowiada z wolnej stopy, prokurator zastosował dozór policyjny i poręczenie majątkowe.
Z 3,72 promila przyjechała na stację benzynową - Udało się ją zatrzymać dzięki interwencji przypadkowych klientów. 44-letnia kobieta miała we krwi 3,72 promila alkoholu. W czwartek ok. godz. 23 w tym stanie przyjechała oplem corsą na stację benzynową w Drawsku Pomorskim i po zatankowaniu zamierzała odjechać. Na szczęście dwaj przypadkowi klienci i pracownicy stacji zawiadomili policję i nie pozwolili jej dalej jechać. Kobieta stanie przed sądem. Grozi jej do dwóch tal więzienia i do 10 lat zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Agresywny pasażer znieważał pasażerów "piątki" - 33-latkowi, który zaczepiał pasażerów tramwaju nr 5 i znieważył policjantów, grozi do roku więzienia i grzywna. Zatrzymano go w czwartek po tym, jak awanturował się w "piątce". Miał pecha, bo wśród ok. 30 pasażerów było dwóch funkcjonariuszy na służbie, ale w cywilnych ubraniach. Mężczyzna był pijany - we krwi miał 1,2 promila alkoholu, więc zaraz po zatrzymaniu trafił do izby wytrzeźwień.
Komentuj →
18 listopada 2007 |
0
W dniu 11 kwietnia 2008 r. w ITS odbędzie się konferencja OŚWIETLENIE W TRANSPORCIE - TECHNIKA, BEZPIECZEŃSTWO, PRZEPISY. Celem konferencji jest wymiana doświadczeń i upowszechnienie wiedzy z dziedziny techniki świetlnej stosowanej w transporcie, a dotyczącej: oświetlenia pojazdów, oświetlenia jezdni i przejść dla pieszych, oznakowania pionowego i poziomego dróg, drogowej sygnalizacji świetlnej. Konferencja jest adresowana do jednostek naukowo-badawczych, organów kontroli oraz producentów i dystrybutorów urządzeń oświetleniowych. Zapraszamy do wzięcia czynnego udziału i zgłaszania referatów. Istnieje również możliwość zareklamowania swojej działalności.
Komentuj →
18 listopada 2007 |
1
Mszę Świętą w intencji ofiar i poszkodowanych w wypadkach drogowych oraz ich rodzin Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. dr Marian Midura odprawił . w rodzinnej parafii w Wadowicach Górnych koło Mielca.
“Zanoszę do Boga modlitwy w intencji tych, którzy zginęli w tak tragicznych okolicznościach, a zarazem pragnę zapewnić o mej duchowej bliskości ich rodziny oraz osoby, które przeżyły wypadki, ale pozostały głęboko zranione fizycznie i duchowo”. (Jan Paweł II) Dwa lata temu Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Dzień ten ma być wyrazem uznania i pamięci o ofiarach wypadków drogowych i ich rodzinach. W wielu krajach dzień ten obchodzony był już wcześniej. O modlitwie za ofiary wypadków na drogach wspominał Jan Paweł II, a ostatnio Benedykt XVI. Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. dr Marian Midura zachęca do pamięci o tragicznych ofiarach wypadków oraz troski okazanej osobom poszkodowanym na drogach. Co roku Trzecia Niedziela listopada to Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Dzień Pamięci to kolejna okazja do zwrócenia uwagi kierowców na potrzebę bezpiecznej i ostrożnej jazdy. Ks. Midura zwraca uwagę, że dzisiaj do tragicznych wypadków nie są wzywani kapłani, choć wcześniej było to powszechną praktyką. Apeluje o współpracę policji i jej kapelanów.
Duszpasterz Kierowców uwrażliwia także na potrzebę wyrażania zgody na użycie organów do przeszczepów w wypadku śmierci. Podpisane deklaracje pomagają w wykorzystaniu narządów osób tragicznie zmarłych, aby uratować życie innym. Zainicjowany przez angielską organizację Road Peace w 1993 r. Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych (World Day of Remembrance for Road Crash Victims) – przez szereg lat znany jako Europejski Dzień Pamięci – jest obecnie obchodzony przez coraz więcej osób na całym świecie.
26 października 2005 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ zaprosiło państwa członkowskie i społeczność międzynarodową do obchodzenia trzeciej niedzieli listopada jako corocznego Dnia Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Dzień ten ma być wyrazem uznania dla ofiar wypadków drogowych i ich rodzin (rezolucja 60/5).
C Y T A T Y:
JAN PAWEŁ II
15.11.1998, Anioł Pański - “Również dzisiaj w wielu krajach europejskich obchodzony jest Dzień Pamięci o ofiarach wypadków drogowych. Zanoszę do Boga modlitwy w intencji tych, którzy zginęli w tak tragicznych okolicznościach, a zarazem pragnę zapewnić o mej duchowej bliskości ich rodziny oraz osoby, które przeżyły wypadki, ale pozostały głęboko zranione fizycznie i duchowo. Wyrażam nadzieję, że dzięki obchodom tego dnia kierowcy będą zawsze postępować odpowiedzialnie, okazując szacunek zarówno dla ludzkiego życia, jak i dla zasad bezpieczeństwa na drogach”.
14.11.1999, Anioł Pański - Dzisiaj wiele krajów obchodzi Dzień Ofiar Wypadków Drogowych. Przy tej okazji zapewniam o modlitwie, szczególnie za tych, którzy utracili życie na drodze. Korzystając ze sposobności, pragnę także podkreślić wagę dokładnego i skutecznego uczenia jazdy, tak samo jak przypominanie każdemu o obowiązku prowadzenia pojazdu zawsze z uwagą i poczuciem odpowiedzialności.
17.11.2002, Anioł Pański - Każdego roku, w tę niedzielę, jesteśmy zaproszeni do wspomnienia ofiar wypadków drogowych. Proszę Pana, aby przyjął w swej miłości wszystkich, którzy tragicznie zginęli w wypadkach drogowych, powierzam czułej miłości Naszej Matki wielu rannych, często trwale niepełnosprawnych, także ich rodziny i apeluje do wszystkich o okazanie im solidarności. Na koniec zachęcam kierowców, aby odtąd okazywali szacunek innym, poprzez ostrożną i odpowiedzialną jazdę.
BENEDYKT XVI
20.11.2005, Anioł Pański - “Tej niedzieli, poświęconej ofiarom wypadków drogowych powierzam miłości Pana wszystkie osoby, które straciły życie w wypadkach drogowych, jak i bardzo licznych rannych i ich rodziny. Wzywam wszystkich kierowców do prowadzenia rozważnego i odpowiedzialnego, aby skutecznie walczyć, wraz z przedstawicielami władzy, przeciw temu złu socjalnemu i aby zmniejszyć liczbę ofiar”.
BISKUP POLOWY WP gen dyw. dr Tadeusz Płoski (homilia w dn. 19.11.2006 r.)
Biskup polowy przypomniał, że zarówno kierowcy, jak i piesi powinni się kierować miłością na drodze. Podkreślił, że każdego chrześcijanina obowiązuje w sumieniu stosowanie się do przepisów drogowych. Wszelka lekkomyślność, brawura, nietrzeźwość na drodze to narażanie życia własnego oraz bliźniego, a więc kolizja z piątym przykazaniem: nie zabijaj. Biskup Polowy ostrzegał również przed atmosferą pośpiechu, który jest najgorszym doradcą, gdy prowadzimy pojazd, powiedział. Tę atmosferę pośpiechu, podkreślił, wywołują trudne warunki materialne i ciężka praca dla jednych oraz pogoń za luksusowymi dobrami dla innych. Każdy dzień naszego życia może być dniem ostatecznym. Dojrzały chrześcijanin jest człowiekiem czuwającym, przygotowanym w każdej chwili na spotkanie z Chrystusem. Nikt z nas nie zna ani godziny swojej śmierci, ani kresu dziejów ludzkości. Na zakończenie homilii Biskup Płoski przypomniał, że jedynym ratunkiem dla poszkodowanych w wypadkach jest transplantacja organów. - Zgoda na udostępnienie własnych narządów do transplantacji, powiedział, jest formą prawdziwej ofiary z siebie i autentycznym darem płynącym z miłości. Muszą być jednak spełnione warunki, o których mówił już Pius XII: “Pobranie organów od zmarłego..., a konsekwencji sam przeszczep jest dozwolony, ale musi być dokonany tak, aby uszanować prawa i uczucia tych, którzy odprowadzają zmarłego na ostatnią drogę, a w pierwszej kolejności członków rodziny”. Biskup Płoski zaapelował do polityków i wychowawców o upowszechnianie kultury ofiary, daru i solidarności...
(oprac. wg BP KEP, Ordynariatu Polowego WP, Krajowego Duszpasterstwa Kierowców)
Komentuj →
17 listopada 2007 |
0
Kierowcy nie potrafią pomagać ofiarom wypadków. Także przez to ludzie tracą życie na drogach. Stołeczny Automobilklub rozpoczyna darmowe kursy udzielania pierwszej pomocy. – Mało kto jest w stanie pomóc rannemu w wypadku – mówi Michał Ołdakowski z jeden z organizatorów kursu. – Ludzie z reguły nie podejmują akcji ratunkowej, co gorsza nie dopuszczają też innych do rannego w przekonaniu, że to może zaszkodzić. Mnie spotkała taka sytuacja, gdy chciałem pomóc. Instruktorzy ratownictwa drogowego twierdzą, że kierowcy nie znają zasad pierwszej pomocy. Podczas kursów na prawo jazdy powinni być tego uczeni przez cztery godziny, ale to często fikcja. Tymczasem ważne są pierwsze minuty, zanim nadejdzie profesjonalna pomoc. Czasem wystarczy ułożyć rannego w odpowiedni sposób, przekręcić mu głowę, by udrożnić drogi oddechowe. Kursy organizowane będą w tę sobotę i niedzielę, następne w grudniu. Na najbliższe zajęcia można się zapisać jeszcze w sobotę przed godz. 9.30 w siedzibie klubu przy Korotyńskiego 48, tel. 022 823 41 69 i 022 846 76 49. W tym roku od września na drogach w Warszawie i w sąsiednich powiatach doszło do 15 tys. kolizji, 1,2 tys. wypadków. Efekt – 66 ofiar i 1249 rannych. Więcej o kilkadziesiąt osób niż w tym samym okresie poprzedniego roku.
Komentuj →
16 listopada 2007 |
2
Fantomy, nosze, koce, aparaty do udrażniania dróg oddechowych i monitorowania akcji serca oraz mnóstwo innego sprzętu za łączną kwotę 20 tys. zł dostała toruńska Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej. Przekazał go jej Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego, dzięki czemu strażacy spełnili ustawowe kryteria, które są wymagane, aby szkolić ratowników medycznych. Nasza jednostka znalazła się wśród zaledwie trzech placówek w całym kraju, które zdobyły takie uprawnienia. Pierwsze zajęcia dla przyszłych specjalistów od ratownictwa rozpoczynają się już w niedzielę, a skończą się 26 listopada. Na początek KW PSP zamierza przeszkolić wszystkich druhów z Ochotniczych Straży Pożarnych.
Komentuj →
16 listopada 2007 |
0
Prezydent RP Lech Kaczyński powołał Cezarego Grabarczyka w skład Rady Ministrów, na urząd Ministra Infrastruktury. W siedzibie resortu Minister Transportu Jerzy Polaczek przekazał obowiązki nowemu Ministrowi Infrastruktury Cezaremu Grabarczykowi. Minister Cezary Grabarczyk za jedno z najpilniejszych zadań uznał uproszczenie procedur związanych z procesem inwestycyjnym. “Mój poprzednik wniósł duży wkład w zakresie przygotowania inwestycji. Opracowany w resorcie program budowy dróg będzie realizowany tylko z małymi korektami” – powiedział Minister C. Grabarczyk, odpowiadając na pytania dziennikarzy, obecnych podczas uroczystości. Minister pozytywnie ocenił sytuację w Grupie PKP, ale jednocześnie podkreślił, że sytuacja w niektórych spółkach kolejowych będzie wymagała pilnych działań.
Komentuj →
16 listopada 2007 |
4
Emigranci, którzy zachowali obywatelstwo polskie a ich prawo jazdy straciło ważność, zostało zniszczone lub uszkodzone, emigrant powinien osobiście przyjechać do kraju, aby w gminie złożyć wniosek o wydanie nowego. Taki obowiązek ciąży na nim, gdy przebywa w kraju, co najmniej przez 185 dni w roku kalendarzowym. Jeżeli przebywa krócej, nowe prawo jazdy powinien uzyskać za granicą. Wniosek składa się, wypełniając gotowy formularz, i dołącza do niego zdjęcia. Na formularzu musi się osobiście podpisać i wzór tego podpisu zostanie później przeniesiony na prawo jazdy. Dlatego w składaniu wniosku nie może emigranta wyręczyć nawet najbliższy krewny posiadający jego pełnomocnictwa. Natomiast na podstawie pełnomocnictwa można odebrać prawo jazdy w imieniu emigranta. Pełnomocnictwo do odbioru może być sporządzone własnoręcznie odręcznym pismem, musi też być przez niego podpisane. Jeśli emigrant wie, że nie będzie odbierał dokumentu osobiście, to powinien zostawić stare prawo jazdy, składając wniosek o nowe. Stary dokument może też doręczyć do gminy jego pełnomocnik.
Komentuj →
16 listopada 2007 |
0
O tym, czy małopolskie przedszkolaki i pierwszaki dostaną kamizelki odblaskowe, dyskutować będą radni województwa podczas prac nad budżetem 2008 – donosi “Gazeta Wyborcza Kraków”. Zakup kamizelek, dzięki którym dzieci byłyby bardziej widoczne na drogach, to inicjatywa posła do Parlamentu Europejskiego Bogusława Sonika. Nienowa - wyposażenie najmłodszych w takie kamizelki postulował już w 2004 roku, ale wtedy jego projekt został uznany za zbyt kosztowny. Teraz jest szansa, że pomysł uda się zrealizować. Jak się dowiedzieliśmy, wicemarszałek województwa Leszek Zegzda obiecał dyskusję nad nim podczas najbliższych prac nad przyszłorocznym budżetem. Małopolska, co roku przeznacza około 150 tys. zł na bezpieczną drogę dzieci do szkoły. Szkolenia przybliżające nieletnim przepisy ruchu drogowego, warsztaty dotyczące bezpieczeństwa pieszych, komputerowe programy edukacyjne, gry i zabawy - organizacje pozarządowe proponują dzieciom z terenów wiejskich szereg tego typu szkoleń. Od kilku lat dostają też one (z inicjatywy Wojewódzkiej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego) odblaskowe opaski. Dzięki takim działaniom liczba wypadków z udziałem dzieci maleje. Ale wciąż jest duża - w ubiegłym roku ich ofiarami było 400 niepełnoletnich. Bardziej widoczne od opasek kamizelki odblaskowe, które dostałyby wszystkie przedszkolaki i pierwszaki, mogą tę liczbę zmniejszyć.
Komentuj →
16 listopada 2007 |
0
W gminie Olsztyn na linii kolejowej Częstochowa - Kielce znajduje się osiem przejazdów. Nowe znaki zamontowano na czterech z nich. Pozostałe przejazdy otrzymają nowe znaki w nowym roku. Gmina wyłożyła z własnego budżetu 4,4 tys. zł. Poza tym wójt Tomasz Kucharski wpadł na pomysł, by w porozumieniu z Wydziałem Budownictwa Politechniki Częstochowskiej 64 studentów przeprowadziło pomiar natężenia ruchu drogowego na wszystkich przejazdach kolejowych. Badania zaplanowano na 20-21 listopada.
Komentuj →
15 listopada 2007 |
0
- To straszne, jak niewielu z nas potrafi udzielić pomocy ofierze wypadku czy człowiekowi, który zasłabł na ulicy. Najczęściej przyglądamy się, a przecież liczy się każda sekunda - mówi Katarzyna Grzelak, instruktor ratownictwa. Jest koordynatorem programu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy "Ratujemy i uczymy ratować". Wczoraj wolontariusze WOŚP szkolili kilkudziesięciu nauczycieli z częstochowskich podstawówek, jak uczyć pierwszej pomocy. - To nie jest takie proste - mówi nieco zdziwiona Beata Chatys, nauczycielka z SP 22. Chwilę wcześniej cykl dwóch wdechów ratunkowych i ucisków klatki piersiowej na fantomie pokazywał jej Mariusz "Padre" Gongalski z WOŚP (oboje na zdjęciu). - Powietrze uszło ci bokiem - instruował. - A uciski najlepiej liczyć po 10. Musicie poczuć człowieka. Wszyscy przeszkoleni będą teraz zasad pierwszej pomocy uczyć maluchy z klas 1-3. Otrzymali po pięć fantomów do ćwiczeń, 150 książeczek dla dzieciaków oraz papierowe telefony do nauki wystukiwania alarmowego numeru 112. *
Komentuj →
15 listopada 2007 |
0
Pokaz sprzętu i wyposażenia to element VII Międzynarodowych Targów Gdańskich, które rozpoczęły się w Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Ta edycja związana jest z ruchem drogowym. Podczas targów prezentowane są najnowsze oferty firm wspomagające kontrolę, dokumentację wydarzeń, wykroczeń oraz przestępstw w ruchu drogowym. Przypomnijmy, że Targi Gdańskie odbywają się na terenie CSP cyklicznie. Mają zawsze otwarty charakter, a prezentacje firm zainteresowanych współpracą, skierowane są do służb Policji, oraz formacji bezpieczeństwa państwa. Do tej pory przedstawiciele służb logistycznych tych formacji mieli możliwość zapoznania się z ofertami z zakresu teleinformatyki, łączności, transportu, wyposażenia osobistego i bezpieczeństwa funkcjonariuszy, a także poznania sprzętu specjalistycznego stosowanego w praktyce śledczej i służbach antyterrorystycznych. W uroczystym otwarciu Targów uczestniczyli dziś zastępca dyrektora Biura Logistyki Policji insp. Włodzimierz Kalinowski, wiceprezes MTG SA Martą Grzywacz i komendant CSP insp. Jacenty Bąkiewicz. W przedsięwzięciu bierze udział 12 wystawców, którzy oprócz prezentacji multimedialnych dla służb logistycznych przygotowali stoiska, prezentujące walory oferowanego sprzętu. Były najnowocześniejsze mierniki prędkości, wideo rejestratory zdarzeń drogowych, testy do detekcji narkotyków i alkoholu, urządzenia do kontroli trzeźwości i pomiaru czasu pracy kierowcy oraz wiele innych ciekawych urządzeń. Stoiska cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem wśród kadry CSP i słuchaczy, zwłaszcza kursów ruchu drogowego. Niektórzy z nich mają, rzadką okazję poznania najnowocześniejszych trendów i rozwiązań technicznych usprawniających pracę drogówki. Po południu, na szkolnym autodromie odbyła się prezentacja dynamiczna, w której wzięło udział 7 firm. Tym razem zademonstrowany został specjalistyczny sprzęt będący na wyposażeniu samochodów i motocykli a także najnowsze trendy w dziedzinie urządzeń pomiaru prędkości. Wszystkie pokazy śledzone były z ogromną uwagą, swoistą dla logistyków, do których należy określanie standardów i norm sprzętu oraz wyposażenie Policji. Do końca tego roku czeka nas jeszcze ostatnia z prezentacji MTG, która odbędzie się 6 grudnia a poświęcona zostanie tematowi "Uzbrojenie i sprzęt specjalistyczny oraz wyposażenie osobiste grup antyterrorystycznych i oddziałów prewencji" – informuje Komenda Główna Policji.



Komentuj →
15 listopada 2007 |
0
1,3 promila alkoholu w organizmie miał mężczyzna, który zajmował się przeprowadzaniem dzieci przez ulicę w okolicy jednej ze szkół w Krasnymstawie (Lubelskie) - poinformowała policja. Chwiejącego się mężczyznę ubranego w odblaskową kamizelkę z napisem "stop" w okolicy szkoły zauważyli policjanci patrolujący ulice miasteczka. Badanie alkomatem wykazało, że jest pijany. "Jest to 47-letni mieszkaniec Krasnegostawu. Na szczęście w rejonie przejścia dla pieszych, gdzie pracował, nie doszło do żadnego naruszenia przepisów bezpieczeństwa" - powiedziała Marzena Skiba z Komendy Powiatowej Policji w Krasnymstawie. 47-latek został zatrzymany do wytrzeźwienia. Kiedy wytrzeźwieje, będzie przesłuchany.
Komentuj →
15 listopada 2007 |
1
Saab pracuje nad systemem ostrzegania kierowcy w przypadkach wykrycia zmęczenia, senności lub nieuwagi. W krajach gdzie przestrzega się ograniczeń prędkości a pijani kierowcy to zjawisko rzadkie, zmęczenie i nieuwaga to najpowszechniejsze przyczyny wypadków drogowych. Niestety ich skutki bywają tragiczne, gdyż często prowadzą do kolizji czołowych lub opuszczenia drogi. Aby zminimalizować występowanie takich sytuacji Saab pracuje nad systemem DAWS (Saab's Driver Attention Warning System), wykrywającym zmęczenie lub dłuższą nieuwagę. Dane z dwóch kamer na podczerwień są przetwarzane w komputerze za pomocą skomplikowanego algorytmu i w przypadku, gdy wykryją oznaki zmęczenia lub senności, na tablicy rozdzielczej pojawia się komunikat informujący kierowcę o zmęczeniu ("Zmęczony?"). Jeżeli reakcje kierowcy nie zmienią się, zostaje wyświetlony komunikat "Jesteś zmęczony" a następnie " Jesteś bardzo zmęczony, zatrzymaj się tak szybko jak to tylko możliwe" połączony z sygnałem ostrzegawczym. Kamery śledzą też ruchy gałek ocznych i głowy kierowcy. W momencie, kiedy kierowca przestanie zwracać uwagę na to, co dzieje się na drodze, czyli patrzeć w kierunku środkowej części przedniej szyby, system rozpoczyna mierzenie czasu. Jeśli oczy i głowa kierowcy nie powrócą do pozycji "przed siebie" w ciągu około dwóch sekund, w drżenie wprawione zostaje siedzisko fotela kierowcy. Wibracje zostają wyłączone, kiedy kierowca zwróci głowę i oczy w kierunku jazdy samochodu. System DAWS jest jeszcze w fazie prób. Zamontowany w Saabie 9-3 Sport Combi będzie testowany przez grupę ochotników a dane przekazywane na serwer będą analizowane na Uniwersytecie w Linköping. Nie ma jeszcze informacji, kiedy DAWS mógłby zostać wdrożony do produkcji, jednak można się go spodziewać za dwa, trzy lata na listach wyposażenia dodatkowego przyszłych modeli Saaba.
Komentuj →
15 listopada 2007 |
0
Przede wszystkim palenia papierosów. Aż jedna trzecia spośród 2110 indagowanych Brytyjczyków uznała nałogowców za najbardziej uciążliwą kategorię pasażerów. Na drugim miejscu (18 proc.) znaleźli się "instruktorzy", czyli ci, którzy podpowiadają kierowcy, jak ma jechać. Kolejną wzbudzającą irytację czynnością jest w ocenie 12 proc. pytanych dłubanie w nosie przez pasażera, potem jego nadmierna gadatliwość, wyrzucanie śmieci przez szybę, ciągłe rozmowy przez komórkę, zbyt głośna muzyka dochodząca z jego odtwarzacza MP3 lub iPoda, zmienianie stacji w radiu, intensywny zapach tanich perfum, słuchanie The Arches (popularna na wyspach radiowa soap opera), a na końcu uporczywe otwieranie bądź zamykanie okna. To w Wielkiej Brytanii. A w Polsce? Przede wszystkim nie lubimy, gdy ktoś wie lepiej, jak mamy jechać.
Komentuj →
15 listopada 2007 |
1
W dniach 14-15 listopada 2007r. na terenie Hotelu Anders, w Starych Jabłonkach k/Ostródy, odbyła się konferencja pt.: "Skuteczna Edukacja i Działania Kontrolne Warunkiem Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Regionie". Organizatorem Konferencji było Biuro Wymiany Informacji i Pomocy Technicznej Komisji Europejskiej TAIEX reprezentowane przez Hannę Uzar - Eksperta RTP oraz Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego - Regionalne Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie. W Konferencji uczestniczyli: kierownictwo wydziałów komunikacji oraz wydziałów edukacji starostw województwa warmińsko-mazurskiego, przedstawiciele Policji – kierownictwo pionu ruchu drogowego, Warmińsko-Mazurskiego Kuratorium Oświaty, nauczyciele wytypowani do pełnienia roli Koordynatorów Centrów Edukacji BRD powstających na terenie województwa, przedstawiciele struktur zrzeszających OSK, członkowie komisji problemowych Wojewódzkiej Rady BRD i inni. Wśród zaproszonych gości i wykładowców byli m. in. Przedstawiciele Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Marszałkowskiego, Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie, Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Politechniki Gdańskiej, Stowarzyszenia Dyrektorów WORD, Instytutu Transportu Samochodowego, Inspekcji Transportu Drogowego, Polskiego Czerwonego Krzyża oraz zagraniczni eksperci programu TAIEX. Otwarcia Konferencji dokonali: Hanna Uzar (Ekspert RTP TAIEX) oraz Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego - Regionalnego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Olsztynie Andrzej Szóstek. Następnie Hanna Uzar, w skrócie przedstawiła uczestnikom program spotkania. Podkreśliła jednocześnie wagę problemu, jakim we współczesnym świecie są wypadki drogowe, szczególnie akcentując konieczność poprawy stanu bezpieczeństwa na polskich drogach w kontekście konieczności realizacji zobowiązań unijnych. O problemach edukacji komunikacyjnej i nadzoru nad ruchem drogowym dyskutowano na tle tendencji światowych, o których w wykładzie wstępnym mówił prof. dr hab. inż. Ryszard Krystek.

Rozwinięciem tej tematyki były wystąpienia ekspertów TAIEX, którzy w swoich wystąpieniach wskazywali na przykłady dobrych praktyk stosowanych w ich kraju, czyli Belgii oraz innych krajach Europy. W wyniku dyskusji uczestnicy konferencji stwierdzają, że aby osiągnąć założone w Programie Gambit 2005 cele, należy niezwłocznie przystąpić do stworzenia w kraju systemu zarządzania bezpieczeństwem ruchu drogowego. Elementami systemu w obszarze nadzoru powinny być: 1. Ustawa o kierujących pojazdami – zawierająca nowe standardy szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców, kierowców oraz motorowerzystów i rowerzystów; 2. Regionalne Centra Planowania, koordynacji i monitorowania działań w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego - utworzone na bazie Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego; 3. Struktury Organizacyjne samorządów lokalnych – realizujące działania systemowe z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego na szczeblu powiatu i gminy. Ponadto: zlikwidować przepis zwalniający instruktorów i egzaminatorów z obowiązku zapinania pasów podczas wykonywania obowiązków; wprowadzić obowiązek odbycia stażu zawodowego po uzyskaniu uprawnień instruktora nauki jazdy; wprowadzić efektywny nadzór nad ośrodkami szkolenia kierowców poprzez obowiązkową certyfikację kompetencji zawodowych; wprowadzić nowy system penalizacji za wykroczenia drogowe rejestrowane przy użyciu fotoradarów i wideokamer. Wnioski wypracowane przez grupę osób i instytucji zaangażowanych w proces edukacji motoryzacyjnej dotyczyły w szczególności spraw związanych z usprawnieniem tego procesu poprzez realizację wdrażania Centrów Edukacji BRD na terenie województwa warmińsko-mazurskiego:
1. Niezbędne jest jak najszybsze zakończenie procesu uruchamiania Centrów Edukacji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na terenie wyznaczonych placówek.
2. Niezbędne jest stworzenie sieci współpracy Centrów Edukacji BRD, w oparciu o instytucje mogące wspomagać realizację zadań w zakresie: - identyfikacji i realizacji potrzeb szkoleniowych, - wymiany niezbędnych informacji, - popularyzacji idei funkcjonowania Centrów. Do instytucji mogących wspomagać proces w tym zakresie zaliczono WORD – Regionalne Centrum BRD w Olsztynieoraz Warmińsko – Mazurski Ośrodek Doskonalenia Nauczycieli.
3. Ważne dla funkcjonowania Centrów Edukacji BRD będzie stworzenie i systematyczne monitorowanie bazy danych źródeł finansowania działań.
4. Należy dążyć do wprowadzenia przedmiotu “wiedza komunikacyjna” do systemu nauczania. Istniejący stan prawny nie umożliwia realizacji edukacji w tym zakresie, w sposób pozwalający na przygotowanie do bezpiecznego uczestnictwa w ruchu drogowym.
5. Dla realizacji wniosków 1-3 celowe wydaje się rozważenie możliwości utworzenia strony internetowej stanowiącej swego rodzaju platformę informacyjną dla wszystkich instytucji i osób zajmujących się edukacją motoryzacyjną w województwie warmińsko – mazurskim.
Podsumowując Konferencję "Skuteczna Edukacja i Działania Kontrolne Warunkiem Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Regionie" jej uczestnicy stwierdzają, że warunkiem radykalnej poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w regionie jest konsekwentna realizacja programu Gambit Warmińsko-Mazurski wspartego Programem Krajowym z adekwatnym zabezpieczeniem finansowym.
Komentuj →
14 listopada 2007 |
0
Miasto jakim jest Londyn, to także ogromna sieć komunikacji miejskiej, w tym autobusowej. Zaletą podróżowania autobusem jest niska opłata za przejazd, wadą to, że - mimo, że w wielu miejscach autobusy jeżdżą po specjalnie dla nich przeznaczonych pasach - często stoją w korkach, których w Londynie nie brakuje. O czym warto wiedzieć, decydując się na podróż londyńskim autobusem? - Żeby autobus zatrzymał się na przystanku, na którym czekasz, trzeba machnąć ręką. Jeśli chcesz wysiąść, musisz wcisnąć przycisk "stop". (Inaczej niż w Polsce, autobus nie zatrzymuje się na przystanki, jeśli nikt nie wsiada ani nie wysiada); - Do autobusu wchodzi się drzwiami obok kierowcy. Przy wejściu należy pokazać kierowcy ważny bilet lub uiścić opłatę za przejazd. Najlepiej mieć przygotowaną odliczoną kwotę w gotówce. Za bilet kupowany u kierowcy nie można zapłacić kartą. - W piętrowych autobusach nie wolno stać na schodach i na górnym poziomie w czasie jazdy; - Bilet kupiony u kierowcy autobusu: 2 funty; - Opłata za przejazd uiszczona za pomocą przedpłaconej karty Oyster: 90 pensów; - Książeczka składająca się z sześciu biletów (Bus Saver): 6 funtów; - Przejazdówka ważna przez cały dzień na autobusy (Bus Pass): 3,50 funtów; - Tygodniowa przejazdówka: 13 funtów; - Autobusowy bilet miesięczny: 50 funtów.
Komentuj →
14 listopada 2007 |
0
VIII posiedzenie Zespołu Roboczego ds. krajowych przewozów drogowych osób
“Będę rekomendował nowemu Ministrowi Transportu kontynuowanie prac komisji, aby dotychczasowe działania na rzecz właściwego funkcjonowania transportu publicznego nie poszły na marne” – powiedział Podsekretarz Stanu Piotr Stomma podczas ósmego posiedzenia Zespołu Roboczego ds. krajowych przewozów drogowych osób, które odbyło się w siedzibie resortu. “Chciałbym bardzo osobiście podziękować za możliwość uczestniczenia w pracach tego zespołu. Nadal będę wspierał działania na rzecz rozwoju transportu drogowego” – dodał Wiceminister, Przewodniczący Zespołu. VIII posiedzenie poświęcone było podsumowaniu dotychczasowej pracy Zespołu. “Naszym celem była likwidacja patologii w przewozach osób” – powiedział Przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników PKS NSZZ “Solidarność” Tadeusz Chwastek. “Praca w Zespole była dla nas szansą na prezentację poglądów, często sprzecznych i kontrowersyjnych” – powiedział Przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Samochodowego Marian Osuch. “Osiągnięciem tej komisji jest fakt, że problematyka przewozów drogowych osób przestała być tematem tabu. Stała się tematem rozmów prowadzących do rozwiązywania problemów środowiska” – powiedział podczas spotkania Prezes Polskiej Izby Gospodarczej Transportu Samochodowego i Spedycji Zdzisław Szczerbaciuk. Przedstawiciele strony społecznej podziękowali Podsekretarzowi Stanu Piotrowi Stommie za zaangażowanie w prace nad porządkowaniem rynku przewozów drogowych osób. Wiceminister został odznaczony przez Ogólnopolski Związek Pracodawców Transportu Samochodowego Złotą Honorową Odznaką “Za zasługi dla PKS”. Zespół Roboczy ds. krajowych przewozów drogowych osób powstał w marcu 2006 r. w odpowiedzi na inicjatywę strony społecznej, wyrażoną podczas spotkania z Ministrem Transportu Jerzym Polaczkiem. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele pracodawców transportu samochodowego i związków zawodowych przedsiębiorstw PKS.
Komentuj →
14 listopada 2007 |
0
W Warszawie uruchomiono na 28 przystankach tramwajowych w Al. Jerozolimskich uruchomiony zostanie system informacji pasażerskiej - pisze "Rzeczpospolita". Nowoczesne tablice zamontowano już kilka tygodni temu. Pasażerowie będą mieli możliwość sprawdzenia, ile minut pozostało do przyjazdu danego tramwaju oraz poznają ewentualne zmiany tras poszczególnych linii. Dane będą aktualizowane na bieżąco, na podstawie informacji z nadajników umieszczonych w tramwajach. Każda z tablic ma zainstalowany czujnik drgań, który ma za zadanie zabezpieczyć ją przed wandalami. System kosztował 8,2 mln zł. Papierowe rozkłady jazdy to już przeżytek – dziś na całym świecie zastępują je elektroniczne tablice informujące o rzeczywistym, a nie planowym czasie odjazdu tramwaju lub autobusu. Są w wielu europejskich stolicach, m.in. w Berlinie i Lizbonie – komentuje “Życie Warszawy”. Warszawski SIP ma tworzyć centralny serwer analizujący informacje o ruchu tramwajów i sterujący elektronicznymi tablicami na przystankach. Oczekujący pasażerowie będą mogli z nich odczytać rzeczywisty czas odjazdu tramwaju określonej linii z miejsca, w którym są. Informacje będą ułożone chronologicznie – od najwcześniejszego odjazdu do najpóźniejszego. Gdy tramwaj będzie miał się pojawić w ciągu niecałej minuty, cyfry oznaczające sekundy będą wyświetlane pulsująco.
Komentuj →
13 listopada 2007 |
0
Odśnieżanie, usuwanie gołoledzi to jedne z wielu prac jakie w sezonie zimowym GDDKiA wykonuje w celu utrzymania na drogach krajowych, ekspresowych i autostradach obowiązujących standardów odśnieżania. Nie tylko działania sprzętu jeżdżącego w terenie ale również precyzyjne prognozowanie pogody, 150 kamer monitorujących sytuację na drogach, wykorzystanie systemu GPS w maszynach zapewni właściwe zarządzanie działaniami interwencyjnymi. Poprzez 16 oddziałów, GDDKiA sprawnie przeprowadza akcję odśnieżania dróg, aby zminimalizować utrudnienia dla kierowców jakie powodują niesprzyjające warunki pogodowe. GDDKiA odpowiedzialna za utrzymanie 17 tys. km dróg i bezpieczeństwo ich użytkowników nie może pozwolić sobie na element zaskoczenia warunkami pogodowymi dlatego przygotowania do zimy rozpoczyna już latem.
Poszczególnymi działaniami na drogach kieruje 105 Rejonów GDDKiA do zadań, których należy m.in. skompletowanie sprzętu do zimowego utrzymania dróg, zgromadzenie wystarczającej ilości soli i materiałów uszorstniających niezbędnych do prowadzenia akcji zimowej, kierowanie akcją zimową i podejmowanie działań interwencyjnych w przypadku wystąpienia wyjątkowo niekorzystnych warunków atmosferycznych.
Roboty związane z odśnieżaniem i likwidacją śliskości wykonywane są bezpośrednio przez przedsiębiorstwa, wyłonione w drodze przetargów, z którymi GDDKiA zawarła jednoroczne lub wieloletnie umowy w tym również na dostawę materiałów i sprzętu, na którym montowane są specjalistyczne urządzenia do zimowego utrzymania dróg, jak pługi odśnieżne, solarki, piaskarki stanowiące w większości własność GDDKiA, a także równiarki, spycharki, ładowarki wynajęte z przedsiębiorstw. W posiadaniu GDDKiA jest 21 nowoczesnych pługów wirnikowych, o dużej wydajności i mobilności, które będą używane w przypadku wystąpienia dużych opadów śniegu lub zawiewania dróg. Na ostatni sezon zimowy tj. 2006/2007 wydatkowano około 150 mln zł. Planuje się, że na sezon zimowy 2007/2008 zostaną wydatkowane środki finansowe w wielkości około 180 mln zł, które - przy założeniu występowania średnich warunków pogodowych w zimie - powinny wystarczyć na utrzymanie sieci dróg krajowych w okresie zimowym w przyjętych standardach. Środki sprzętowe do zimowego utrzymania dróg na sezon zimowy 2007/2008: Solarki – 750 sztuk; Piaskarki – 200 sztuk; Pługi – 2000 sztuk; Pługi wirnikowe 140 sztuk w tym Supra – 21 oraz Unimog 66 sztuk. Na sezon zimowy 2007/2008 planuje się zużyć: 300 tys. Mg soli drogowej; 130 tys. Mg materiałów uszorstniających oraz ustawić 950 km zasłon przeciwśnieżnych.
Standardy utrzymania dróg krajowych w sezonie 2007/2008
Zgodnie z Zarządzeniem Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad w sprawie zasad zimowego utrzymania dróg krajowych zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad w sezonie 2007/2008, drogi krajowe utrzymywane będą w czterech standardach:
- w standardzie II podwyższonym - około 3,6 tys. km
- w standardzie II - około 9,4 tys. km
- w standardzie III - około 3,0 tys. km
- w standardzie V około 20 km
Ze względu na ograniczone środki finansowe, na drogach krajowych nie stosuje się I standardu, ponieważ średni koszt utrzymania 1 km drogi w tym standardzie jest 3-krotnie wyższy od kosztu utrzymania dróg w II standardzie.
Punkt Informacji Drogowej (PID)
W centrali Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jak i we wszystkich jej oddziałach funkcjonują całodobowo Punkty Informacji Drogowej (PID) których, zadaniem jest zbieranie z podległych jednostek informacji o stanie dróg i warunkach ruchu (nie tylko w okresie zimowym) oraz informowanie użytkowników dróg i środków masowego przekazu o istniejących i przewidywanych warunkach ruchu na sieci dróg krajowych zarządzanych przez Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad.
W okresie zimowym, wydawane są pisemne komunikaty o warunkach atmosferycznych, stanach nawierzchni, przejezdności dróg i warunkach ruchu panujących na drogach krajowych.
Wszystkie wydawane komunikaty ukazują się na stronie internetowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Zaawansowane technologie elektroniczne
Wszystkie pracujące na krajowych drogach pługi, piaskarki i solarki będą na bieżąco monitorowane przez Centralę w Warszawie. System GPS wykorzystując łączność satelitarną informuje zarządcę drogi o miejscu w którym znajduje się dana jednostka (pług, solarka, piaskarka) jak również o rodzaju wykonywanej pracy (płużnie, posypywanie, postój).
Komentuj →
13 listopada 2007 |
1
Trwają ostatnie prace przy modernizacji sygnalizacji świetlnej na jednym z najbardziej ruchliwych skrzyżowań na łódzkim Teofilowie. System będzie reagował na zmiany natężenia ruchu. Ma wpłynąć na upłynnienie komunikacji. Zakład Drogownictwa i Inżynierii, który modernizuje sygnalizację na skrzyżowaniu ulic Aleksandrowskiej i Traktorowej, ma spore opóźnienie. Prace miały zostać ukończone przed 1 listopada. Tysiące kierowców jadących na cmentarze - klnąc na czym świat stoi - przed skrzyżowaniem wpadało w rowy wyfrezowane w poprzek asfaltu. Te rowy to miejsce na ułożenie czujników, tzw. pętli indukcyjnych, mierzących natężenie ruchu. Sygnał płynący od każdego samochodu, przejeżdżającego przez skrzyżowanie, pozwala komputerowi sterującemu sygnalizacją na wydłużenie bądź skrócenie cyklu zmiany świateł. Takich "myślących" świateł jest w mieście coraz więcej. Sygnalizatory stoją w Łodzi na 226 skrzyżowaniach. Można je podzielić na trzy typy. Pierwsze, najstarsze, to takie, które mają na stałe ustaloną długość świecenia w każdą stronę. Część z nich ma podział na cykl dzienny, wieczorny i nocny. Kolejne to takie, które mają dodatkowo zainstalowane ręczne uruchamianie zielonego światła dla pieszych. Sprawdzają się głównie tam, gdzie ruch pieszych odbywa się nieregularnie - przy przejściach dla pieszych, szkołach czy przystankach komunikacji miejskiej. Najbardziej zaawansowane są systemy acykliczne, badające natężenie ruchu.
Komentuj →
13 listopada 2007 |
0
W"Gazecie Stołecznej" czytamy jednym z wygodnych rozwiązań w komunikacji miejskiej zastosowanym w Berlinie. Kupić bilet wieczorem albo w weekend? W Warszawie zwykle udaje się to u motorniczego albo kierowcy autobusu, ale oni mają tylko jednorazowe. W metrze nie da się kupić wcale. W Berlinie taki problem nie istnieje. Nie tylko na stacjach metra czy szybkiej kolejki naziemnej (S-Bahn), ale nawet w tramwajach stoją duże automaty do sprzedawania biletów z wieloma guzikami. Najpierw wybieramy język, w którym "rozmawiamy" z maszyną. Wśród nich jest nie tylko niemiecki, angielski czy francuski, ale także polski czy turecki. Potem wybieramy bilet. Jest ich aż 17 rodzajów, np. pojedynczy na "krótki odcinek" za 1,7 euro czy jednodniowy na wielokrotne przewożenie roweru (4,4 euro). Bilety obowiązują oczywiście we wszystkich środkach komunikacji miejskiej, a po skasowaniu można się przesiadać. Maszynie możemy zapłacić bilonem albo banknotem - wydaje resztę.
Komentuj →
13 listopada 2007 |
0
"Gazeta Stołeczna" pisze o Berlinie codziennie - byliśmy tam w ramach projektu "Mój kawałek Europy" - czytamy. I opisują: koło słynnego Dworca Zoo natknęliśmy się na taką scenkę. Z pociągu wysiedli dwaj panowie w garniturach. Podeszli do stojaka z nowoczesnymi rowerami, zatelefonowali, dostali numer kodu, odbezpieczyli blokadę, zamocowali teczki na bagażnikach i w drogę. Rower mogli potem zostawić w podobnym punkcie np. na każdym większym skrzyżowaniu ulic. To system "Call a Bike" z logo kolei niemieckich Deutsche Bahn. Kto jest ich pasażerem i ma bilet okresowy, może pożyczyć rower ze zniżką (sześć centów za minutę) i podjechać z dworca do pracy. Kwadrans jazdy kosztuje niespełna 1 euro. Cała operacja pożyczania i zwrotu rowerów odbywa się przez telefon. Ten sposób podróżowania reklamowany jest w Berlinie jako wygodny, zdrowy i przyjazny dla środowiska. Rowerowa działalność Deutsche Bahn to jeszcze nie wszystko. Niemieckie koleje zarabiają też na przewożeniu pasażerów autobusami, towarów ciężarówkami, dzierżawie powierzchni handlowych na dworcach, a także budowie biurowców.
Komentuj →
13 listopada 2007 |
0
W Wielkiej Brytanii tablice rejestracyjne mocowane z tyłu auta mają kolor żółty, przednie są białe. Każda cyfra i litera na tablicy rejestracyjnej ma swoje znaczenie i dostarcza informacji o pojeździe. Jak rozszyfrować tablicę rejestracyjną? Obecny system obowiązuje od września 2001 roku. Rejestracja składa się z dwóch liter, dwóch cyfr i kolejnych trzech liter.
Przykład: AB 52 DVL
1) AB określa miejsce, gdzie auto zostało zarejestrowane:
|
Pierwsza litera |
Region |
Miejsce rejestracji |
Identyfikator |
|
A |
Anglia |
Peterborough Norwich Ipswich |
AA AB AC AD AE AF AG AH AJ AK AL AM AN AO AP AR AS AT AU AV AW AX AY |
|
B |
Birmingham |
Birmingham |
BA - BY |
|
C |
Cymru |
Cardiff Swansea Bangor |
CA CP CR CS CT CU CV CW CX CY |
|
D |
Deeside to Shrewsbury |
Chester Shrewsbury |
DA DB DC DD DE DF DG DH DJ DK DL DM DN DO DP DR DS DT DU DV DW DX DY |
|
E |
Essex |
Chelmsford |
EA - EY |
|
F |
Forest & Fens |
Nottingham Lincoln |
FA FB FC FD FE FF FG FH FJ FK FL FM FN FP FR FS FT FV FW FX FY |
|
G |
Garden of England |
Maidstone Brighton |
GA GB GC GD GE GF GG GH GJ GK GL GM GN GO GP GR GS GT GU GV GW GX GY |
|
H |
Hampshire & Dorset |
Bournemouth Portsmouth |
HA HB HC HD HE HF HG HH HJ HK HL HM HN HO HP HR HS HT HU HV HW HX HY |
|
K |
|
Luton Northampton |
KA KB KC KD KE KF KG KH KJ KK KL KM KN KO KP KR KS KT KU KV KW KX KY |
|
L |
London |
Wimbledon Stanmore Sidcup |
LA LB LC LD LE LF LG LH LJ LK LL LM LN LO LP LR LS LT LU LV LW LX LY |
|
M |
Manchester & Merseyside |
Manchester |
MA - MY |
|
N |
North |
Newcastle Stockton |
NA NB NC ND NE NG NH NJ NK NL NM NN NO NP NR NS NT NU NV NW NX NY |
|
O |
Oxford |
Oxford |
OA - OY |
|
P |
Preston |
Preston Carlisle |
PA PB PC PD PE PF PG PH PJ PK PL PM PN PO PP PR PS PT PU PV PW PX PY |
|
R |
Reading |
Reading |
RA - RY |
|
S |
Scotland |
Glasgow Edinburgh Dundee Aberdeen Inverness |
SA SB SC SD SE SF SG SH SJ SK SL SM SN SO SP SR SS ST SU SV SW SX SY |
|
V |
Severn Valley |
Worcester |
VA - VY |
|
W |
West of England |
Exeter Truro Bristol |
WA WB WC WD WE WF WG WH WJ WK WL WM WN WO WP WR WS WT WU WV WW WX WY |
|
Y |
Yorkshire |
Leeds Sheffield Beverley |
YA YB YC YD YE YF YG YH YJ YK YL YM YN YO YP YR YS YT YU YV YW YX YY |
2) 52 wskazuje na rok produkcji samochodu:
51 - od września 2001 do lutego 2002
02 - od marca 2002 do sierpnia 2002
52 - od września 2002 do lutego 2003
03 - od marca 2003 do sierpnia 2003
53 - od września 2003 do lutego 2004
04 - od marca 2004 do sierpnia 2004
54 - od września 2004 do lutego 2005
05 - od marca 2005 do sierpnia 2005
55 - od września 2005 do lutego 2006
06 - od marca 2006 do sierpnia 2007
56 - od września 2007 do lutego 2008
3) DVL to litery przydzielone losowo.
Stary system
Przykład: A 123 BCD
1) A określa rok wyprodukowania auta
Do 1999 roku litery zmieniały się w sierpniu, później w marcu i wrześniu. Pełna lista:
1963-A 1964-B 1965-C 1966-D 1967-E/F 1968-F/G 1969-G/H 1970-H/J 1971-J/K 1972-K/L 1973-L/M 1974-M/N 1975-N/P 1976-P/R 1977-R/S 1978-S/T 1979-T/V 1980-V/W 1981-W/X 1982-X/Y 1983-Y/A 1984-A/B 1985-B/C 1986-C/D 1987-D/E 1988-E/F 1989-F/G 1990-G/H 1991-H/J 1992-J/K 1993-K/L 1994-L/M 1995-M/N 1996-N/P 1997-P/R 1998-R/S 1999-S/T/V 2000-V/W/X 2001-X/Y
2) 123 to losowo dobrane cyfry. Może ich być dwie lub trzy.
3) BCD to litery dobrane losowo.
Od 1963 roku do 1983 litera identyfikująca rok produkcji auta pojawiała się na końcu rejestracji.
Komentuj →
12 listopada 2007 |
0
Klienci szukają okazji: samochodów z małym przebiegiem potwierdzonym wpisami w książce serwisowej. Tymczasem czyste książki dowolnych modeli w kilku językach można kupić – informuje “Rzeczpospolita”. Z danych Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej wynika, że samochód średniej klasy o pojemności od 1200 do 1800 cm3 może zyskać ze względu na mały przebieg 12-13 proc. w stosunku do przeciętnie używanego auta. Maksymalna korekta w dół to już 24-26 proc. Widać więc, że sprzedawcy opłaca się przekręcić licznik, żeby uzyskać znacznie lepszą cenę. Tym bardziej że bardzo łatwo zdobyć czyste książki serwisowe do dowolnie wybranych modeli i w dowolnym języku. W wyszukiwarkach serwisów aukcyjnych można znaleźć książki serwisowe i gwarancyjne, bez wpisów, niemal w dowolnym języku w cenach już od 10 zł do kilkuset. Wystarczy znaleźć zaprzyjaźnionego pracownika stacji obsługi, który przystawi pieczątki w pustych miejscach i okazja gotowa. Jak się przed tym bronić? Przeciętny klient może dać się łatwo nabrać, nawet jeśli dostał książkę od innego modelu czy kopię oryginału. Pewną wskazówką może być to, że wszystkie pieczątki są w tym samym kolorze i odcieniu, a rubryki wypełnione tym samym charakterem pisma i kolorem długopisu. Jeszcze trudniej ocenić mu stan techniczny. Pewną wskazówką mogą być np. opony, które wytrzymują przeciętnie 70-100 tys. km, więc nasza przykładowa okazja powinna mieć jeszcze oryginalne opony. Problem w tym, że teraz większość jeździ też na oponach zimowych, więc te przebiegi będą dwa razy większe. Za 200-250 zł można zamówić ekspertyzę wykwalifikowanego rzeczoznawcy, który jest w stanie ocenić, jaki rzeczywiście przebieg może mieć auto. Podobne koszty pociąga za sobą wizyta w autoryzowanej stacji obsługi, gdzie można zbadać stan techniczny pojazdu i sprawdzić, czy komputer rejestrujący przebieg nie był resetowany. 10 zł kosztuje najtańsza czysta książka serwisowa w serwisie allegro.pl
Komentuj →
12 listopada 2007 |
0
Stacje wczesnego ostrzegania i kamery będą pilnować nadejścia zimy. Prognozy nie pozostawiają złudzeń, zima ma nadejść lada dzień. A wraz z nią śnieg oraz niskie temperatury. Drogowcy twierdzą, że są na to przygotowani. Maria Piotrowska, zastępca dyrektora zielonogórskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wylicza: - Mamy do dyspozycji 45 solarek, 59 pługów i 8 piaskarek. Na placach i w magazynach przygotowano prawie 9 tys. ton piasku i 6 tys. ton soli. Do zimy jesteśmy przygotowani. Największym atutem drogowców są jednak stacje wczesnego ostrzegania oraz kamery. Stacji zamontowano 30 a kamer 27. To z nich do centrum kierowania, które znajduje się w siedzibie GDDKiA, napływają nieustannie sygnały i obrazy. Za pomocą internetu, może je obejrzeć każdy zainteresowany (www.traxelektronik.krakow.pl). Warto to zrobić, szczególnie, jeśli wybieramy się w dłuższą podróż np. do Warszawy czy Krakowa. Zobaczymy co nas czeka na drogach, którymi będziemy jechać. O sytuacji na drogach dowiemy się także dzwoniąc pod numer: 0 68 320 2547. Informacja jest czynna całą dobę.
Komentuj →
12 listopada 2007 |
1
Miejskimi autobusami w stolicy kieruje coraz mniej warszawiaków. Zastępują ich kierowcy z Giżycka, Zamościa czy Przemyśla. Nasi wyjeżdżają do pracy w Londynie – informuje “Życie Warszawy”. Nie tylko Miejskie Zakłady Autobusowe mają problemy ze znalezieniem kierowców do pracy. Prywatni przewoźnicy poszukują kierowców w całej Polsce. – Od sierpnia zatrudniliśmy co prawda ok. 100 osób, ale nadal poszukujemy chętnych – mówi Adam Stawicki, rzecznik MZA. To także problem przewoźników, którzy na zlecenie Zarządu Transportu Miejskiego obsługują linie w Warszawie. PKS Grodzisk Mazowiecki szuka pracowników m.in. poprzez ogłoszenia w prasie ogólnopolskiej. W Warszawie jest noclegownia i wożą nas m.in. mieszkańcy Zamościa, Przemyśla. – Zatrudniamy kierowców z całej Polski – mówi prezes PKS Zenon Marek. – O pracowników nie jest łatwo. ITS Michalczewski (firma z Radomia) także ma hotel w Warszawie i kierowców m.in. z Giżycka i Wołomina. Veolia Transport z Kutna, Radomia, Wyszogrodu, Ostrowca Świętokrzyskiego. Przyjezdni muszą dobrze poznać jazdę po Warszawie, bo ZTM za opóźnienia nalicza kary. – Szkolenie nowego kierowcy trwa trzy, cztery tygodnie – mówi Piotr Bezulski z Veolii. – Najpierw jeździ po trasie jako pasażer, potem prowadzi autobus pod opieką instruktora.
Komentuj →
12 listopada 2007 |
0
Polacy, którzy przyjechali na Wyspy nie muszą wymieniać polskiego prawa jazdy na brytyjskie, dopóki nie skończą 70 lat. Osoby, które zostały rezydentami Wielkiej Brytanii powyżej siedemdziesiątki mają na wymianę prawa jazdy trzy lata. Te reguły nie dotyczą zawodowych kierowców, którzy w ciągu 12 miesięcy od osiedlenia się na Wyspach mają obowiązek zarejestrowania się w DVLA Driver and Vehicle Licensing Agency.
Należy również wymienić polskie prawo jazdy na brytyjskie:
- po upływie 5 lat od zostania rezydentem Wielkiej Brytanii lub po skończeniu 45 lat (obowiązuje dłuższy z tych dwóch okresów),
- po 66 urodzinach lub po 5 latach od przeprowadzki na Wyspy (ta reguła dotyczy osób w wieku 45-65 lat, liczy się krótszy okres),
- w ciągu 12 miesięcy od zostania rezydentem Wielkiej Brytanii, jeśli skończyłeś 65 lat.
Jeśli planujesz zostać na Wyspach na dłużej, warto jednak wymienić polskie prawo jazdy na brytyjskie, nawet jeśli taki obowiązek cię nie dotyczy. Brytyjskie prawo jazdy jest potwierdzeniem adresu.
Jeśli nie pracujesz jako kierowca i chcesz wymienić polskie prawo jazdy na brytyjskie:
1. Wypełnij aplikację na formularzu D1. Żeby go otrzymać, wpisz swoje nazwisko i adres na tej stronie .
2. Do formularza dołącz paszport (zostanie ci odesłany), zdjęcie paszportowe, stare prawo jazdy i czek na 45 funtów wystawiony na DVLA Swansea.
3. Wyślij aplikację listem poleconym (recorded delivery) na adres: DVLA,
4. Po upływie 15 dni roboczych powinieneś otrzymać brytyjskie prawo jazdy.
Jeśli jesteś posiadaczem zawodowego prawa jazdy i chcesz zarejestrować się w DVLA:
1. Pobierz, wydrukuj i wypełnij formularz D9 .
2. Wyślij aplikację razem ze swoim polskim prawem jazdy na adres: DVLA, Swansea, SA99 1BT. Nie musisz dołączać dowodu tożsamości ani żadnej opłaty.
3. W ciągu 15 dni roboczych otrzymasz dokument potwierdzający rejestrację oraz swoje prawo jazdy z powrotem.
Jeśli jesteś zawodowym kierowcą i chcesz wymienić polskie prawo jazdy na brytyjskie:
1. Wypełnij aplikację na formularzu D2. Żeby go otrzymać, wpisz swoje nazwisko i adres na tej stronie .
2. Jeśli skończyłeś 45 lat, musisz poprosić lekarza o wypełnienie druku D4, stanowiącego część formularza D2.
3. Do formularza dołącz paszport (zostanie ci odesłany), zdjęcie paszportowe, polskie prawo jazdy i czek na 45 funtów wystawiony na DVLA Swansea.
4. W ciągu 15 dni roboczych DVLA wyda ci nowe, brytyjskie prawo jazdy.
Komentuj →
12 listopada 2007 |
1
Zestaw głośnomówiący wykorzystujący technologię Bluetooth - najlepsze rozwiązanie dla kierowcy. Większość zestawów głośnomówiących z technologią Bluetooth synchronizuje się z książką telefoniczną aparatu, posiada funkcję wyciszania radia, wykorzystuje głośniki samochodowe. (PARROT). Kierowcy prowadzącemu rozmowę przez telefon komórkowy bez zestawu głośnomówiącego lub słuchawkowego grozi mandat, którego koszt jest niewiele niższy od dobrej klasy zestawu głośnomówiącego. I dlatego warto zainwestować w specjalne urządzenie. Najlepiej wykorzystujące technologię Bluetooth. - Najważniejszą zaletą zestawu głośnomówiącego z technologią Bluetooth jest to, że pasuje on do każdego telefonu komórkowego wyposażonego w tę technologię. Tak więc w przypadku zmiany modelu telefonu nie ma konieczności wymiany zestawu głośnomówiącego. Plusem takiego rozwiązania jest również to, że nie ma konieczności wkładania telefonu do specjalnego uchwytu. Aparat telefoniczny może znajdować się w kieszeni lub torebce - mówi Tomasz Kot z firmy Altom. Ponadto atutem zestawów głośnomówiących wykorzystujących technologię Bluetooth jest nieskomplikowany montaż. W przypadku najprostszych modeli, z wbudowanym głośnikiem i mikrofonem, nie ma nawet konieczności wizyty w specjalistycznym serwisie. Jedną z ciekawszych propozycji są wykorzystujące technologię Bluetooth zestawy firmy PARROT. Najprostszym, a zarazem najtańszym modelem jest MINIKIT. Nieco bardziej rozbudowaną odmianą jest model CK3000 Evolution, który jest wyposażony w konsolę z dwoma przyciskami oraz wielofunkcyjnym pokrętłem umożliwiającym dostęp do menu głosowego. Kolejne wersje są bogatsze natomiast o ekran LCD: w modelu CK3100 jest on czarno-biały, a w wersji CK3200 kolorowy, dodatkowo posiadający funkcję wyświetlania zdjęć i grafik. Topową wersją jest natomiast model CK3400, który w porównaniu do wspomnianych urządzeń jest bogatszy o wbudowaną antenę GPS.

Komentuj →
12 listopada 2007 |
1
Ponieważ liczba śmiertelnych wypadków na naszych drogach dramatycznie wzrasta, częstochowska drogówka wspomagana przez kolegów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach kontrolowała kierowców (przede wszystkim ich) i pieszych. Sprawdzano najruchliwsze punkty miasta, wykorzystując do tego tzw. mobilne centrum dowodzenia - zestaw kamer i monitorów w nieoznakowanym busie. Okazało się, że najczęstszym wykroczeniem jest lekceważenie sygnalizacji świetlnej; w ciągu kilku godzin policjanci ukarali aż 12 kierowców, którzy przejechali skrzyżowanie na czerwonym świetle. "Popularne" były też nieprawidłowe manewry wyprzedzania i przekraczanie prędkości. A co z pieszymi? - Oni również powinni lepiej dbać o swoje bezpieczeństwo - mówi nadkom. Joanna Lazar, rzeczniczka częstochowskiej policji. - Powinni zachować szczególną ostrożność podczas poruszania się po drodze, nie wchodzić wprost pod jadący pojazd oraz nosić elementy odblaskowe na odzieży (nawet drobny odblask może uratować życie).
Komentuj →
12 listopada 2007 |
1
Mieszkańcy Tilburga (w Holandii) jeżdżą nim wszędzie. Pracują w Amsterdamie? To na rowerze jadą na pociąg. Potem wracając z pracy, zajeżdżają do supermarketu i potem na jednośladzie objuczonym siatkami albo pudłami z zakupami wracają do domu. Rower to w Tilburgu środek transportu nr 1. Mieszkaniec miasta nie może normalnie funkcjonować bez roweru. To najbardziej praktyczny pojazd. Miasto jest pocięte gęstą siecią ścieżek rowerowych. Tylko na kilku głównych ulicach dominują samochody. Reszta ruchu ulicznego jest podporządkowana rowerzystom. Wystarczy jeden znamienny przykład. Pół roku temu władze miasta zdecydowały o przebudowie ulicy, przy której leży główny dworzec kolejowy. To jedna z najbardziej ruchliwych dróg w centrum miasta. Czy przebudowa miała poprawić ruch samochodów? Nic podobnego. Zlikwidowano jeden pas ruchu, aby... ścieżka rowerowa była szersza i odseparowana od jezdni (wcześniej była częścią pasa ruchu). I nie było słowa sprzeciwu ze strony kierowców. W godzinach szczytu samochody na Spoorlaan czasem stoją w korku. I nikt nic sobie z tego nie robi. Kierowcy nie są tu najważniejsi. Ścieżki rowerowe to świętość. Są wyraźnie wydzielone i nie wjeżdżają na nie samochody, nie chodzą nimi piesi (chyba że nie ma chodnika, co nie jest wcale rzadkie). Na skrzyżowaniach są światła dla samochodów, pieszych i rowerzystów. Sygnalizacja jest ustawiona tak, że najbardziej uprzywilejowani są ci ostatni. Zielone światło świeci się dla nich nawet... późno w nocy, gdy wracają do domów po kilku piwach. - Policja nie poluje na podchmielonych rowerzystów? - Chyba taki delikwent musiałby jeździć wężykiem. Dopóki nie sprawia zagrożenia, to policja nic mu nie zrobi. Przyszedł czas, aby zaprezentować czytelnikom efekty mojej podróży do Tilburga. Sami ocenicie, czy dzięki wzorom z Holandii możemy poprawić jakość życia w naszym mieście. Zobaczycie też, jak bardzo nasze miasta są podobne i jak bardzo różne. A czasem napiszę też o tym, co jest w Tilburgu, a u nas jest zupełnie nie do pomyślenia.
Ciekawostka: Jeśli rower będzie zaparkowany w niedozwolonym miejscu lub jego stan techniczny bliższy będzie złomowi niż pojazdowi, zostanie zabrany do AFAC, czyli Amsterdamskiego Centrum Przetwarzania Rowerów, podlegającemu miastu. Tam trafiają też rowery kradzione. Zarekwirowany pojazd można odebrać samemu (zobowiązując się do naprawy) lub poprosić o dostarczenie zguby do domu (10 euro). Rower jest przechowywany przez trzy miesiące, potem przejmuje go ASVA (stowarzyszenie studentów), remontują wolontariusze i każdy członek ASVA może go kupić za 45 euro.
Komentuj →
12 listopada 2007 |
1
(220-7)
Kierowca w niemieckim Aachen zgubić się nie może. Nie dość, że czeka na niego mnóstwo parkingów, to jeszcze są tablice, które mu podpowiadają, gdzie są wolne miejsca. Duże niebieskie tablice to tablice, które informują kierowców, gdzie i ile jest wolnych miejsc parkingowych. Są one umieszczone przed skrzyżowaniami, ale też na obrzeżach miasta, tak by kierowcy wiedzieli, gdzie mają jechać, by zaparkować auto. - Nie musi po mieście krążyć, żeby znaleźć wolne miejsce na parkingu. Tablice, które informują kierowców, gdzie są wolne miejsca parkingowe, pojawiły się w Aachen pięć lat temu. - To nie był nasz pomysł, bo takie rozwiązania już funkcjonowały wcześniej w innych niemieckich miastach - mówi Rita Klosges z Urzędu Miasta w Aachen. - Uznaliśmy, że samo wyłączanie centrum z ruchu samochodowego, to za mało. Jeżeli auta już się pojawiają w pobliżu deptaków, na których obowiązuje zakaz poruszania się samochodami, to może trzeba jeszcze coś zrobić, by tych "przypadkowych" samochodów w okolicy było jak najmniej - dodaje Rita Klosges. - Przypadkowych? - dziwię się. - Tak. Dużo kierowców krążyło, żeby to miejsce parkingowe znaleźć. Tworzyły się korki. Żeby je rozładować uznaliśmy, że takie tablice będą potrzebne. Kierowcy mogli się wypowiadać na ten temat. Zbieraliśmy ich opinie. Nie pamiętam, żeby ktoś był na "nie" - mówi Rita. Takich tablic na ulicach Aachen jest kilkadziesiąt. Dobrze widoczne, blisko świateł. Trudno ich nie zauważyć. Jak działa system? Na miejscach parkingowych są specjalne czujniki. Jeżeli auto odjeżdża, to do centrali systemu, którym zarządza miasto, wysyłany jest sygnał, że miejsce jest wolne i na tablicach automatycznie zmieniają się cyfry. Inwestycja kosztowała około milion euro. - Trudno mówić o tym, by pieniądze się zwróciły, ale ważniejszy jest efekt. Mniej samochodów, więcej spacerowiczów, którzy chodzą po sklepach, robią zakupy, jedzą w restauracjach, zostawiają tam pieniądze, a właściciele lokali mają pieniądze i płacą regularnie podatki, a my możemy przeprowadzać kolejne inwestycje - mówią urzędnicy. Na parkingach wielopoziomowych kierowca też nie musi krążyć. Przed wjazdem na nie są zielone i czerwone światła, tak, by wiedzieć, na którym poziomie są wolne miejsca.
Komentuj →