0320/40/2009 1 listopada 2009 15 listopada 2009

o tym, kto ponosi winę za spowodowany wypadek drogowy? Kursantka czy instruktor – dyskusja; o kwalifikacji wstępnej w trybie przyspieszonym; o drogach w budżecie 2010 roku; o obowiązkowej terapii dla przestępców drogowych; zaliczce na leczenie dla ofiar wypadków drogowych; niewidoczni na drodze; na drogach giną piesi; 2009: tragiczna statystyka wypadków drogowych; tam kierowcy nie wjeżdżają na buspasy; nauka jazdy, czy stuka kierowania; piesi w kampanii „Użyj wyobraźni”; nadmuchiwany pas bezpieczeństwa; Ofiary wypadków drogowych – nasza wspólna odpowiedzialność; o tajemniczym mandacie z Włoch; o rozpoznawaniu zużycia pojazdów; czy egzamin wewnętrzny jest fikcją – odpowiedzi; pokaż kursantom, jakie błędy robią na drodze; o PRZEJŚCIU – pomniku ofiar wypadków drogowych; o szkoleniu dla likwidatorów szkód komunikacyjnych, biegłych sądowych i rzeczoznawców; komunikat dla użytkowników Neostrady i innych usług TP s.a.; o...

News tygodnia

Niewidoczni na drodze
15 listopada 2009 | 0

f2d4b65d8dd0902e3763ea9aa75bf8816bac4cdf 

(Fot.: PD@N 320-1) ^ Kampanii towarzyszyć będą m.in. na bilbordach zdjęcia przedstawiające praktycznie niewidoczne nocą dla kierowców postacie pieszych i rowerzysty, opatrzone hasłami "Daj szansę pieszym. Zwolnij!" oraz "Daj szansę kierowcom. Niech Cię zobaczą!.

Najczęściej do wypadków z udziałem pieszych dochodzi jesienią i zimą, kiedy wcześniej zapada zmrok, zmniejsza się widoczność, jest ślisko. Często pieszy idący poboczem w ciemnym ubraniu jest dla kierowcy praktycznie niewidoczny. W takich warunkach kierowca dostrzega go w ostatniej chwili i najczęściej jest już za późno na reakcję i uniknięcie potrącenia, a w starciu z autem pieszy nie ma szans. Wielu tragediom można byłoby jednak zapobiec, gdyby pieszy miał choćby mały element odblaskowy. Pamiętajmy, że kierowca widzi osobę poruszającą się po drodze z odległości kilkudziesięciu metrów – wystarczy jednak, że pieszy założy element odblaskowy i staje się widoczny z odległości 120-160 m. Niewielkim kosztem, odblask kosztuje przecież grosze, możemy ocalić zdrowie i życie.

Ponad 30% wypadków, do których doszło na polskich drogach w 2008 roku, to zdarzenia z udziałem pieszych. To do nich, w okresie, kiedy wypadków z ich udziałem jest najwięcej, adresowana jest kolejna odsłona kampanii "Użyj wyobraźni".

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Tajemniczy mandat z Włoch
15 listopada 2009 | 0

Pytanie: Francuska firma zarządzająca autostradami zażądała od małżeństwa z Łodzi ponad 50 euro. Łodzianie, właściciele mercedesa, byli zaszokowani, bo tym autem nigdy nie wyjeżdżali zagranicę - informuje łódzka “Gazeta Wyborcza”. Dziennik relacjonuje dalej: w marcu Janina i Andrzej Kozłowscy (personalia zmienione) dostali pismo z łódzkiego wydziału komunikacji. Urzędnicy przekazali im ponaglenie do zapłaty, które dostali z firmy Autostrady Południowe we francuskim Narbonne. Kozłowscy dowiedzieli się, że mieli zapłacić 42 euro i nie zapłacili, dlatego firma przypomina im o długu i nakłada jeszcze 10 euro kary. Kozłowscy byli w szoku. Ich mały mercedes, którego kupili jesienią 2006 r., nigdy nie przekroczył granicy. Wyliczyli, że musieliby pokonać ponad 4 tysiące kilometrów, a ich samochód - od momentu gdy go kupili - nie miał tyle na liczniku. Auta nikomu też nie pożyczali. Wyjaśnienia sprawy podjęła się Joanna, synowa państwa Kozłowskich, z wykształcenia prawniczka: - We francuskim dokumencie był tylko numer rejestracyjny samochodu i ani słowa wyjaśnienia, o jaką opłatę chodzi. Wyjaśnianie zaczęli od łódzkiego magistratu. "Sytuację traktuję jako pomyłkę. Domniemywam, że ktoś posłużył się numerem rejestracyjnym naszego auta. W piśmie nie ma informacji o marce auta, które miało nasze numery i żadnych danych o wykroczeniu, które miał popełnić jego kierowca" - napisała właścicielka auta. Odpowiedź rzuciła nieco światła na tajemniczy dług z Francji. Łódzcy urzędnicy wyjaśnili, że chodzi prawdopodobnie o nieopłacony przejazd przez autostradę, a oni są tu jedynie pośrednikami i radzą wyjaśnić sprawę w Regionalnej Dyrekcji Eksploatacji w Narbonne. Więcej nie pomogli. - Dokumenty z zagranicy trafiają zwykle do kancelarii prezydenta miasta, ponieważ wystawcom mandatu udaje się po numerze rejestracji ustalić miasto, z którego pochodzi właściciel auta - tłumaczy Mirosław Pilarski, dyrektor wydziału praw jazdy i rejestracji pojazdów. - Urząd przesyła mandaty do nas, bo my mamy bazę adresów właścicieli pojazdów. Przesyłamy więc pismo do adresata, ale jesteśmy tylko "przekaźnikiem" tej korespondencji. Joanna: - Byliśmy skłonni dla świętego spokoju zapłacić te 50 euro. Ale co będzie, jeśli za jakiś czas przyjdzie kolejne wezwanie do zapłaty na ten numer rejestracyjny? Na znacznie wyższą kwotę? Płacąc raz, w pewnym sensie przyznajemy się do odpowiedzialności za inne ewentualne długi. Dlatego postanowiliśmy do końca wyjaśnić tę sprawę. W piśmie z Francji nie ma żadnych dowodów, żadnych zdjęć z kamery przemysłowej, informacji o marce i kolorze samochodu czy okolicznościach zdarzenia. Nie ma nic, nawet numeru rachunku, na jaki należałoby wpłacić pieniądze. Zaczęła się korespondencja międzynarodowa (każdy list to wydatek około 10 zł). "Wyjaśniam, że pojazd ten od dnia zakupu nigdy nie przekroczył granicy polskiej. Nie wyjeżdżaliśmy nim za granicę, ani nikomu go nie użyczaliśmy" - napisała właścicielka mercedesa do Narbonne. Do tej pory nie dostała odpowiedzi. Nic nie dała też prośba o pomoc w wyjaśnieniu sprawy wysłana do polskiej ambasady w Paryżu. Łodzianka czekała kilka tygodni, ale odpowiedź nie przyszła. - Nie znamy francuskiego, aby wyjaśnić tę sprawę przez telefon - mówi pani Joanna. - Zastanawiamy się, co będzie dalej. Czy będziemy musieli sami pojechać do Narbonne? Czy firma z Francji przyśle nam komornika?

Odpowiedź – Dyrektor Mirosław Pilarski: Mandatów z zagranicy przychodzi niewiele, kilkanaście rocznie. Najczęściej jest to przekroczona prędkość lub brak wykupionej winiety. Wydział nie kontroluje, czy mandaty zostają opłacone, nie słyszał też o innych przypadkach wystawionych niesłusznie.

W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy powyższy tekst dotyczący nienależnego mandatu z Francji, jeden z naszych Czytelników skomentował go w sposób następujący: My otrzymaliśmy podobnej treści wezwanie do zapłaty, ale z Włoch. Kwota niewielka ok. 50 zł. Bardzo nas to zdziwiło, ponieważ powodem wezwania było nieopłacenie opłaty za przejazd autostradą. Każdy kto porusza się po autostradach wie, że nie da się przelecieć nad bramką a powoływanie się na błąd czytnika karty to chyba naciąganie. Naiwnych nie sieją chyba się znajdują sami. W tym przypadku nie damy się zastraszyć, kara też była w piśmie już dołożona. Miło czytać, że inni też mieli takie miłe pisemka.

Pozdrawiam Andrzej S.

Komentuj
Rozpoznaj „złom”
15 listopada 2009 | 0

Pytanie: Jak rozpoznać “złom” pytają dziennikarze portalu INTERIA.pl. Co gdy widzimy grubą powłokę lakierniczą:

Odpowiedź:Co pomyśli klient: szpachla pod lakierem? Samochód z pewnością powypadkowy! Jaka może być prawda: to, że znaleźliśmy grubszą powłokę lakierniczą, nie oznacza, że samochód jest powypadkowy, tylko że był lakierowany. Jedno z drugim może się wiązać, ale absolutnie nie jest to konieczne. Elementy nadwozia lakieruje się z różnych powodów: np. z powodu zarysowań lub odbarwień, często nawet dzieje się to na gwarancji - nie wspominając już o tym, że nawet nowe samochody mają lakierowane niektóre fragmenty nadwozia przed wydaniem klientowi, ponieważ doznały szkód w transporcie. A klient, który samochód odbiera, może nawet nie być tego świadom.

Pytanie: Lakier w różnych odcieniach?

Odpowiedź: Co pomyśli klient: lakier na zderzaku i na błotniku ma inny odcień. Na pewno były malowane! Jaka może być prawda: zupełnie inaczej lakier układa się na stalowej blasze, a inaczej - na miękkim, plastikowym zderzaku. Dlatego w zależności od kąta padania promieni słonecznych, odcienie mogą wydawać się różne. Szczególnie widoczne jest to na zdjęciach cyfrowych. Pamiętajmy, że np. samochody Renault mają plastikowe błotniki przednie, więc różnica w odcieniu lakieru między błotnikiem a drzwiami wcale nie powinna być dyskwalifikująca.

Pytanie: Wyeksploatowane wnętrze?

Odpowiedź: Co pomyśli klient: wnętrze jest tak wytarte, że ten samochód przejechał chyba pół miliona kilometrów! Jaka może być prawda: w niektórych samochodach wnętrze zużywa się zadziwiająco szybko, w innych - charakteryzuje się wyjątkową odpornością. BMW czy Mercedes po 300 tys. km wciąż wyglądają nieźle i dosyć świeżo, natomiast np. w starszych autach koreańskich kierownica po 50-80 tys. km sprawia wrażenie przetartej na wylot. Podobnie jest z wykończeniem boczków drzwi w samochodach koncernu VW z początku XXI w. - bezbarwna farba ochronna schodzi z nich płatami, co wprawdzie wygląda koszmarnie (z punktu widzenia klienta), ale o przebiegu nijak nie świadczy, bo ta przypadłość pojawiała się często już po 2 latach i po przebiegu ok. 50 tys. km.

Komentuj
Czy egzamin wewnętrzny jest fikcją? - odpowiedzi
15 listopada 2009 | 6

Pytanie: Czy egzamin wewnętrzny jest fikcją? – postawiliśmy pytanie w newsie omawiającym pomysł Zbigniewa Skowrońskiego, dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, który lobbuje u ministra infrastruktury, by zlikwidował egzamin wewnętrzny na prawo jazdy – jak donosił “Dziennik Łódzki”. Według propozycji przesłanej do ministerstwa, kursant po odbyciu szkolenia ma od razu zgłosić się do WORD. Egzamin państwowy na placu manewrowym ma być jednocześnie egzaminem zaliczającym kurs na prawo jazdy. Zbigniew Skowroński chce, by podczas egzaminu w aucie siedział nie tylko egzaminator WORD, ale także instruktor. Po to, by w razie niekorzystnego wyniku egzaminator w obecności kursanta spisał protokół. - Egzaminy wewnętrzne w autoszkołach to fikcja. Kursanci przychodzą do nas nieprzygotowani. Dlatego zaproponowałem zmianę przepisów - powiedział Skowroński. - Obecność instruktora na egzaminie ma służyć temu, by w razie poważnych uchybień podczas jazdy kursant powtórzył egzamin na koszt autoszkoły, w której się uczył. Mój pomysł bardzo spodobał się w Ministerstwie Infrastruktury. Staram się także o aprobatę szkół jazdy - dodaje. Z pomysłu cieszą się kursanci. A oto niektóre z odpowiedzi naszych Czytelników. 

Odpowiedź (1):Pomysł Pana Dyrektora Skowrońskiego uważam za nierealny. Instruktor na egzamin kursanta musiałby przyjeżdżać niekiedy z dalekich odległości. Kto zwróci mu koszty przejazdu i wynagrodzenie za stracony czas. Rozumiem, że za udział w egzaminie instruktorowi płaci WORD, bo przecież chyba nie kursant. W związku z tym, że posiadam doświadczenie jako instruktor i obecnie jako egzaminator takiej sytuacji sobie nie wyobrażam. Przykład: instruktor i 10 kursantów jest z Wielunia. Każdy z nich ma egzamin w innym dniu tygodnia tego samego miesiąca. Wg Pana Dyrektora instruktor 10 dni spędzi w podróży i WORD-ie bez wynagrodzenia. Paranoja. Chodźmy Panie Dyrektorze po ziemi nie fruwajmy w obłokach. Wiesław B.

Odpowiedź (2):Ten pomysł jest chory!!! To leczenie skutków, a nie przyczyn! Szkoliłem przez przeszło 10 lat i zrezygnowałem właśnie dlatego, że... zabrano mi - Instruktorowi - prawo do dopuszczania do egzaminu. Reasumując: JEST PRAWO, KTÓRE UMOŻLIWIA "PRZESIEW" KURSANTÓW w taki sposób, aby można było dopuścić do egzaminu jak największą ilość kandydatów do prawa jazdy z najlepszym wyszkoleniem, ale... No właśnie - jest zawsze to "ALE". Tym, "Ale" jest - ZNANY WSZYSTKIM!!! - PROCEDER przepuszczania wszystkich do tzw. "pierwszego" egzaminu bez dodatkowych jazd na zasadzie "a może się uda...". Ja byłem przeciwny temu i... choć to może dziwne - NIE MIAŁEM ŻADNEGO WPŁYWU NA TO, kogo dopuścić do egzaminu państwowego! W sytuacjach, kiedy uchylałem się od podpisania zaświadczenia o dopuszczeniu do egzaminu (po trzech jazdach!!), to zaświadczenie takie podpisywał... mój "kolega"). Dlatego podziękowałem za współpracę! Stwierdzam, zatem - nie tylko z doświadczenia w szkoleniu, ale również po obserwacjach z ulic - że nasze społeczeństwo jest CHORE! Strach, czy może wstyd przed dodatkowymi jazdami (tu również: lekcjami - w innych dziedzinach) jest tak wielki, że ludzie ci wolą się zabijać na ulicach... Smutne to i przykre zarazem. Pozdrawiam! Piotr. P.S. Najpierw spójrzmy na powstałe już prawo i zastanówmy się: CZY WYSTARCZY JE RESPEKTOWAĆ!??! Jestem przekonany, PEWNY - wystarczy... Trzeba chcieć.

Odpowiedź (3):Witam. Proponuję, aby wprowadzić w życie zapis, że osoba uiszcza opłatę za egzamin państwowy zarówno teoretyczny jak i praktyczny tylko jeden raz - gdy zaliczy pozytywnie. Ciekawy jestem co na to pan Skowroński? Stefan z Białegostoku

Odpowiedź (4):Kolejny dziwny pomysł z Łodzi? Faktycznie leczenie skutków, a nie przyczyn. Ale co w tym dziwnego? Skoro nie ma żadnej weryfikacji szkól jazdy? Skoro między OSK istniej tylko "wojna cenowa"? skoro nie ma żadnej kontroli OSK? No to takie dziwne pomysły będą się mnożyć. Stefan

Odpowiedź (5):Oczywiście niestety w wielu szkołach egzamin wewnętrzny to fikcja. Spotykam się w swojej pracy dość często z osobami, które przychodzą na szkolenie dodatkowe i te osoby często potrafią bardzo niewiele. Szkolenie dodatkowe odbywa się po każdych trzech nieudanych egzaminach. Kto tym osobom zezwolił na pójście na egzamin. W bardzo dużej mierze winą ja bym obarczył instruktorów, że zezwalają na podejście do egzaminu. Ale bardzo często umiejętności również instruktorów pozostawiają wiele do życzenia. Czego może nauczyć osoba która "posiada" trzy lata prawo jazdy i szczęśliwym trafem zdała egzamin na instruktora. Morze pójść w kierunku zmiany prawa, jeśli chodzi o uzyskiwanie uprawnień do szkolenia i egzaminowania.

Odpowiedź (6):Lepiej byłoby, aby Pan Skowroński zajął się poprawą organizacji pracy w swoim miejscu pracy. Takie pomysły są dowodem braku wiedzy o organizacji pracy ośrodków szkolenia. Jeżeli "ów naprawiacz systemu" ma dowody, iż ktoś działa niezgodnie z prawem, powinien zgłosić ten fakt odpowiednim organom. Jeżeli jednak mielibyśmy pójść za propozycją Pana Skowrońskiego, to proponuję wyjść jej naprzeciw i zaprosić na egzamin wewnętrzny do OSK egzaminatorów. Pozdrawiam K. Ż.

Komentuj

Legislacja

Zaliczki na leczenie dla ofiar wypadków drogowych
13 listopada 2009 | 0

Ministerstwo sprawiedliwości kończy prace nad przepisami, które umożliwią wypłacanie zaliczek poszkodowanym w wypadkach drogowych - poinformował minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Według projektowanych przepisów prokurator lub sąd będzie mógł zdecydować o wypłacie zaliczki przez firmę ubezpieczeniową jeszcze przed ostateczną decyzją o wypłacie odszkodowania. - Chodzi o sytuację, w której stan zdrowia takiej osoby wymaga natychmiastowego wsparcia finansowego - wyjaśnił minister. Dodał, że ostateczną decyzję co do wysokości odszkodowania, tak jak teraz, będzie podejmował sąd.Minister podkreślił, że obecnie poszkodowani zbyt długo czekają na wypłatę odszkodowania. - Jakże często dramat tych osób polega na tym, że muszą one czekać wiele miesięcy na pieniądze, które są im potrzebne na leczenie, rehabilitację albo w związku z tym, że tracą możliwość wykonywania pracy - powiedział Kwiatkowski. Zasada ta obowiązywałaby wobec osób, które są ubezpieczone. - To rozwiązanie dotyczy osób, do których te pieniądze i tak trafią. Nie mówimy o nałożeniu dodatkowych obowiązków. (...) Jestem głęboko przekonany, że nie wpłynie to na wzrost składki - mówił minister sprawiedliwości. - Projekt w najbliższym czasie wpłynie do uzgodnień międzyresortowych i mam nadzieję, że na początku przyszłego roku będzie mógł nad nim podjąć prace parlament - dodał Kwiatkowski. Projekt w najbliższym czasie wpłynie do uzgodnień międzyresortowych i mam nadzieję, że na początku przyszłego roku będzie mógł nad nim podjąć prace parlament.

Komentuj
Obowiązkowa terapia dla przestępców drogowych
12 listopada 2009 | 0

Kierowcy z wyrokami za przestępstwa drogowe, w tym za jazdę po alkoholu zdaniem psychologów powinni obligatoryjnie trafiać na zajęcia terapeutyczne. Problem w tym, że sądy, choćby chciały, nie mogą ich na takie zajęcia wysyłać. Kierowca, który np. jadąc po alkoholu spowoduje kolizję może dostać wyrok w zawieszeniu. Za wypadek z rannymi - może trafić za kratki. I na wyroku koniec. Sąd, choćby chciał, nie może go przymusowo wysłać na tzw. zajęcia korekcyjno-profilaktyczne do psychologa. Bo na udział w takiej terapii musiałby się zgodzić sam skazany.  Żeby zobowiązać taką osobę do poddania się zajęciom terapeutycznym jest wymagana uprzednia zgoda skazanego. I rodzi się problem, bo skazani nie wyrażają na to zgody - mówi sędzia Artur Ozimek, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. Sędzia osobiście nie do końca zgadza się z tymi przepisami. - Zastanawiałbym się, czy taki obowiązek wyrażenia zgody jest niezbędny przy poddaniu się zajęciom terapeutycznym - mówi sędzia. Przez wiele lat orzekał w Wydziale Karnym i miał tylko jeden przypadek, gdy osoba skazana sama dobrowolnie zgodziła się na terapię. Terapia jest konieczna. Na razie jest jak jest, a psycholodzy alarmują: terapia jest konieczna. Psycholog transportu Jolanta Wąsowska, współpracująca z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego prowadzi Stowarzyszenie "Kontakt". Od czterech lat organizuje zajęcia dla kierowców. - I od czterech lat nie otrzymałam z sądu żadnej informacji o osobach, które dostałyby w wyroku decyzję o konieczności udziału w zajęciach - mówi pani psycholog. Na zajęcia trafiają kierowcy, którzy indywidualnie dostrzegą konieczność pomocy. - Albo ci, do których sama dotrę swoimi kanałami - mówi Wąsowska. Jej zdaniem, takie zajęcia wielu osobom otwierają oczy choćby na problem siadania za kółkiem po kilku głębszych. - Pokazuję im filmy, dyskutujemy - dodaje psycholog. O konieczności terapii przekonany jest także Aleksander Czop z lubelskiego Ośrodka Leczenia Uzależnień. - Prowadziłem takie zajęcia dla skazanych, którzy siedzą w areszcie. Widziałem, że tego potrzebują. Ważne, by zobaczyli, że po alkoholu może być dużo gorzej - mówi terapeuta. I dodaje, że dotyczy to również tych, którzy nie trafiają za kratki, tylko dostają wyroki w zawieszeniu. Siennica Nadolna. Kilka dni temu głośno było o 36-letnim kierowcy, który w Siennicy Nadolnej wjechał w grupę pieszych. Rannych zostało 10 osób, w tym dzieci. W nocy z wtorku na środę mężczyzna w celi aresztu popełnił samobójstwo. Zdaniem psychologów, mógł nie dostać wystarczającego wsparcia ze strony terapeutów. - Sumienie jest potężnym sędzią. Sama świadomość, już po wytrzeźwieniu, jakie stworzył zagrożenie mogła go pchnąć do samobójstwa - mówi Jolanta Wąsowska.

Komentuj
Kwalifikacja wstępna w trybie przyspieszonym
4 listopada 2009 | 2

“Gazeta Prawna” analizuje nowe zasady szkolenia kierowców zawodowych. Przypomina, iż planowane jest (nad projektem pracują posłowie Komisji Infrastruktury) skrócenie specjalistycznego szkolenia kierowców o połowę, iż nie będzie obowiązywało doskonalenie techniki jazdy w warunkach ekstremalnych. I podsumowuje: przedsiębiorcy prowadzący ośrodki doskonalenia techniki jazdy stracą pieniądze zainwestowane w infrastrukturę szkoleniową zorganizowaną według obowiązującego od dwóch lat przepisu ustawy. Tak więc pomysł, by szkolenia w warunkach specjalnych zawiesić na co najmniej trzy lata okazuje się także w tym przypadku kontrowersyjny. Okazuje się, że ośrodki doskonalenia techniki jazdy tak naprawdę wyrzuciły duże pieniądze w błoto – czytamy na łamach dziennika wypowiedź Mariusza Stuszewskiego z Akademii Jazdy przy Automobilklubie Polskim.

Do ustawy o transporcie drogowym proponuje się wprowadzenie regulacji umożliwiających odbycie w trybie przyspieszonym kwalifikacji wstępnej przez kierowców w transporcie drogowym – poprzez zmianę art. 39a – 39k. Możliwość taką określa dyrektywa 2003/59/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 lipca 2003 r. w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób, zmieniająca rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 oraz dyrektywę Rady 91/439/EWG i uchylająca dyrektywę Rady 76/914/EWG. Rozwiązanie to umożliwi uproszczenie i przyspieszenie procedury związanej z uzyskaniem uprawnień do podejmowania pracy na stanowisku kierowcy wykonującego przewozy drogowe. W efekcie, nowe regulacje przyczynią się do stworzenia łatwiejszego dostępu do zawodu kierowcy dla osób, które spełnią odpowiednie wymagania przewidziane w ustawie.

W związku z powyższym, wprowadza się zmianę w art. 39a ust. 1 ustawy w zakresie wieku, w jakim może zostać zatrudniona osoba w transporcie drogowym. Zaproponowane limity wiekowe wynikają bezpośrednio z dyrektywy 2003/59/WE oraz z dyrektywy 2006/126/WE w sprawie praw jazdy. Dokonano także korekty dotychczasowych przepisów, których interpretacja sprawiała największe trudności. W wymaganym programie szkolenia uwzględniono także zajęcia teoretyczne i praktyczne w zakresie bezpiecznego mocowania ładunku. Zakres ten wynika bezpośrednio z przepisów dyrektywy, a dotychczasowe brzmienie przepisu nie wskazywało precyzyjnie na obowiązek przeprowadzania tych zajęć.

W art. 39g ust. 2 uzupełniono wykaz osób, które mogą przeprowadzać zajęcia praktyczne z jazdy w trakcie kwalifikacji wstępnej o instruktora nauki jazdy. Dotychczas zajęcia praktyczne z jazdy w ruchu drogowym mógł przeprowadzać wyłącznie instruktor techniki jazdy. Jednakże ze względu na fakt, iż w okresie przejściowym nie każdy instruktor techniki jazdy posiada uprawnienia instruktora nauki jazdy, oraz na fakt, iż w zajęciach mogą brać udział także osoby nie posiadające uprawnień do kierowania pojazdami szkoleniowymi, dla zachowania bezpieczeństwa procesu szkoleniowego niezbędne jest wprowadzenie proponowanego przepisu.

W art. 39g w ust. 11 dokonano korekty przepisu pozwalając przedsiębiorcy prowadzącemu szkolenie w ramach kwalifikacji wstępnej na wybór pomiędzy zleceniem szkolenia z jazdy w warunkach specjalnych Ośrodkowi Doskonalenia Techniki Jazdy lub na przeprowadzenie tych zajęć przy użyciu symulatora. Dotychczasowe brzmienie przepisu nie pozwalało na bezpośrednie zastosowanie założonego trybu szkolenia.

Przepis art. 39i uzupełniono między innymi o delegację ustawową dla ministra właściwego ds. transportu do ustalenia wymagań dla symulatorów jazdy, o których mowa w art. 39 g. W dotychczasowych przepisach brak było takiej delegacji, co uniemożliwiło wykorzystanie symulatorów w procesie szkoleniowym. Określenie wymagań jest niezbędne dla właściwego procesu certyfikacji, a tym samym dla zapewnienia odpowiedniego poziomu szkolenia kierowców.

W projekcie wprowadzono także odpowiednie okresy przejściowe dla podmiotów prowadzących szkolenia kierowców wykonujących przewozy drogowe.

W ustawie został również znowelizowany art. 42, poprzez wprowadzenie zapisów, które umożliwiają uiszczanie w ratach opłaty rocznej przez podmioty wykonujące na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej przewóz drogowy. Możliwość taka będzie przewidziana dla ww. podmiotów przy uwzględnieniu ich zdolności do terminowego spłacania rat. Takie rozwiązanie pozwoli na dostosowanie sposobu uiszczania opłaty za przejazd po drogach krajowych do indywidualnych możliwości ekonomicznych poszczególnych przewoźników, zwłaszcza będących w ciężkiej sytuacji finansowej na skutek zmniejszenia dochodów w wyniku pogorszenia sytuacji gospodarczej.

Art. 89a precyzuje zasady postępowania służb kontrolnych w przypadku zatrzymania zagranicznego pojazdu wykonującego międzynarodowe przewozy drogowe na terytorium RP bez zezwolenia. Przedmiotowy przepis stwarza podstawy do podejmowania konkretnych czynności służbom kontrolnych w takim przypadku.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie innych ustaw. Uzasadnienie

W ramach przyspieszonej kwalifikacji wstępnej ma być 140 godzin zajęć, czyli o połowę mniej niż pełne szkolenie tego typu. Takie skrócone szkolenie będą mogli odbyć kierowcy z kategorią C, którzy ukończyli 21 lat. W przypadku kierowców autobusów – kat. D – skrócona kwalifikacja wstępna obejmie osoby powyżej 23 roku życia. Młodsi kierowcy będą musieli ukończyć pełną kwalifikację wstępną. Ma zostać także zawieszony obowiązek odbycia jazdy w warunkach specjalnych. – Jest to realizacja postulatów przedsiębiorców prowadzących firmy transportowe – mówi Janusz Piechociński, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury. Dodaje, że pomysł ten wzbudza jednak sprzeciw tych firm, które prowadzą ośrodki doskonalenia techniki jazdy. Niewykluczone, że będą one miały roszczenia do Skarbu Państwa, gdyż wycofanie się z niedawno wprowadzonych zmian prawa naraża je na straty finansowe. Członkowie podkomisji czekają teraz na stanowisko rządu w tej sprawie.

Komentuj
Kto ponosi winę za ten wypadek? Kursantka czy instruktor? - dyskusja (1)
1 listopada 2009 | 2

W poprzednim numerze tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” publikowaliśmy informacje związane z toczącym się przed Sądem Rejonowym w Radzyniu Podlaskim postępowaniu w sprawie byłej kursantki szkoły jazdy, która została oskarżona o nieumyślne spowodowanie wypadku drogowego. W ocenie prokuratora za brakiem winy uczestniczki kursu nauki jazdy nie przemawiał nawet fakt, że auto nie było przygotowane do złych warunków pogodowych (padający śnieg i brak opon zimowych) i jechały w nim dwie dodatkowe osoby. Prokuratura oskarżyła instruktora o umyślne naruszenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, bo dopuścił do jazdy samochodem bez zimowych opon. A także o spowodowanie śmiertelnego wypadku. Ten drugi zarzut usłyszała także kursantka. Obojgu grozi do 8 lat więzienia. – Spowodowanie wypadku dotyczy każdego uczestnika ruchu drogowego, nawet pieszego – tłumaczy Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – Nie ma żadnego przepisu, który wyłączałby z odpowiedzialności kursanta. Powołaliśmy też pierwsze wypowiedzi, poprosiliśmy Państwa o własne opinie. Oto one:

K o m e n t a r z e:

(3) Zbigniew M.:Kłaniam się i pozwolę sobie przedstawić własną opinię na temat wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym, z udziałem kursanta. Otóż dziwią mnie wypowiedzi osób kompetentnych, które wypowiadają się na temat takich zdarzeń, iż winę za spowodowanie wypadku drogowego ponosi kursant, czy też już osoba egzaminowana. Na łamach prasy czytałem, jak to podczas egzaminu osoba ubiegająca się o uprawnienia spowodowała kolizję drogową, a przybyli na miejsce policjanci mieli problemy z punktami karnymi, uznając winnym kursanta. Nic bardziej mylnego. Jestem z zawodu policjantem, czynnym instruktorem i z uprawnieniami egzaminatora. Któregoś dnia kolega instruktor zapytał mnie, jakim prawem policjant chciał nałożyć na niego mandat karny, kiedy ten to instruktor podczas szkolenia rozmawiał przez telefon komórkowy. Odpowiedziałem, że nałożenie mandatu karnego było jak najbardziej zasadne, ponieważ instruktor jest kierującym (przyjmując tok rozumowania kolegi, należałoby się zgodzić, że skoro instruktor może korzystać z telefonu, to może także piwkować, bo on nie jest kierującym - absurd). Reasumując, wypadek drogowy jest tak skonstruowany, że w początkowej fazie następuje umyślność działania, a więc niedostosowanie się do obowiązujących przepisów (np. niedostosowanie prędkości jazdy do istniejących warunków etc. ...), natomiast skutek jest nieumyślny, a w tym przypadku ofiary i kwalifikacja wypadku drogowego. Tak więc w początkowej fazie zadaniem instruktora było takie działanie, które nie pozwoliłoby do utraty panowania kursanta nad pojazdem. Jeżeli chodzi o opony zimowe prawo nie nakazuje - na obecną chwilę - używania opon zimowych, a więc instruktor tym bardziej powinien dostosować się do panujących warunków drogowych. W moim przekonaniu to on ponosi pełną odpowiedzialność za spowodowanie wypadku drogowego. Jedynym przypadkiem wyłączającym odpowiedzialność instruktora, czy też egzaminatora będzie umyślne działanie kursanta, czy też osoby egzaminowanej, które będzie miało na celu już w zamiarze doprowadzenie do zdarzenia drogowego lecz wtedy już nie będzie to kwalifikacja wypadku drogowego. Nie można winić osoby, która w chwili powstania wypadku drogowego, czy też kolizji nie posiada stosownych uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi, a jedynie ubiega się o te uprawnienia pod nadzorem osoby do tego odpowiedzialnej. Prawo w tym przypadku nie ma żadnych luk prawnych. Pozdrawiam. Zbigniew M.

(4) Kuba:Przy okazji chciałbym poruszyć odpowiedzialność karną kursanta za popełniane, nie tyle przestępstwa, co wykroczenia podczas egzaminu na prawo jazdy. Stosując analogię do tej sytuacji, gdzie kursantka jest odpowiedzialna za wypadek drogowy podczas szkolenia, proponuję egzekwować odpowiedzialność za łamanie przepisów na egzaminie państwowym na prawo jazdy, gdzie kursanci niezdając egzaminu powinni być jeszcze dodatkowo karani za wykroczenie np. przejechanie przez linię ciągłą, przekroczenie prędkości, brak sygnalizowania manewrów zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu itp. Bo czyż jakiś przepis zwalnia ich z odpowiedzialności za łamanie przepisów hm... chyba, że odpowiedzialność za te wykroczenia powinien ponieść egzaminator, ale to już zupełnie była by klęska.;) Pozdrawiam Kuba

(5) T.M.:Prawdą jest, że instruktor powinien panować na tym, co robi osoba szkolona ale trzeba pamiętać, że im więcej godzin praktycznych ma za sobą kursant tym więcej przechodzi na niego obowiązków by w końcu samodzielnie prowadzić pojazd. Moim prywatnym zdaniem osoby, które nie były nigdy i nie są instruktorami nie powinny wypowiadać się na ten temat, ponieważ nie wiedzą w 100%, na czym polega szkolenie. Jeżeli osoby szkolone byłyby zwolnione całkowicie z odpowiedzialności za to, co zrobią to trzeba by sobie zadać pytanie: Jakie by to przyniosło skutki? nie tylko w czasie szkolenia ale i egzaminowania. Jestem Instruktorem od 15 lat, szkoli się coraz trudniej. Kandydaci na kierowców mało kiedy zdają sobie sprawę z tego iż Prawo Jazdy to nie tylko zezwolenie na prowadzenie pojazdu ale też wielką odpowiedzialnością z tym związaną i można by to porównać z Pozwoleniem na Broń Palną! Odnosząc się do pytania - Kto ponosi winę? Nie da się wprost i jednoznacznie odpowiedzieć. Instruktor - jest winny -mógł nakazać ograniczyć prędkość, opony tez mogły być zimowe, jedynie czego nie mógł to przewidzieć że kursantka wykona niebezpieczny manewr ( moim zdaniem było to gwałtowne użycie hamulca). Kursantka - jest winna - mogła jechać wolniej, to ona doprowadziła do tego, iż pojazd zjechał i wpadł w poślizg, zapisując się na kurs była pełnoletnia i powinna wiedzieć, że musi odpowiadać za swoje czyny. Życzę wszystkim by takich sytuacji NIE BYŁO. Pozdrawiam

9f1eeffda4619f0e52f46cfd0a0b4dd70002f919 

Film (wideo) - http://wiadomosci.onet.pl/2074488,11,item.html

^ Mirosława D. opisuje to tragiczne zdarzenie: było ślisko, samochód miał letnie opony, choć padał śnieg, zarzuciło tył samochodu, doszło do zderzenia z autem jadącym z przeciwnej strony. - Od dwóch lat nie śpię - mówi.

Komentuj
O kierujących pojazdami na posiedzenie rządu
15 listopada 2009 | 0

Na najbliższym wtorkowym posiedzeniu rząd zajmie się m.in. założeniami projektu ustawy o kierujących pojazdami. Głównym celem ustawy jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez podniesienie kwalifikacji kierujących pojazdami i minimalizację negatywnych zjawisk związanych z uzyskiwaniem uprawnień do kierowania pojazdami, takich jak oszustwa, nierzetelne wykonywanie usług w zakresie szkolenia kierowców i korupcja. CIR informuje, że projekt powstał jako odpowiedź na negatywne zjawiska związane z uzyskiwaniem uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi - jest także jednym z elementów działań na rzecz zmniejszenia liczby wypadków drogowych określonych w Programie Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Polsce GAMBIT 2000 i GAMBIT 2005. Przypomnijmy, iż rozpatrzenie projektu zaplanowano na 11 sierpnia br. Niestety projekt nie wszedł pod obrady.

Komentuj
Pod źle oznakowanym wiaduktem
12 listopada 2009 | 0

Na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata skazał świdnicki sąd Czesława G., kierowcę autobusu, który rok temu wjechał autobusem pod zbyt niski wiadukt. W wyniku wypadku ucierpiało ponad 30 uczniów szkoły podstawowej, którzy jechali tym autokarem. Wyrok nie jest prawomocny. Ponadto Czesław G. ma trzyletni zakaz prowadzenia autobusu. Według przewodniczącej składu sędziowskiego Małgorzaty Skiby kara jest współmierna do czynu, bowiem kierowca nigdy wcześniej nie był karany. - Zdaniem sądu Czesław G. nie dopuści się w przyszłości ani podobnego przestępstwa, ani żadnego innego - mówiła przewodnicząca. Dodała, że "swoim zachowaniem oskarżony wykazał, że nie powinien prowadzić autokaru, albowiem nie zauważył znaku drogowego informującego o wysokości wiaduktu". Skazany to 60-letniego Czesława G. Oskarżono go o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oraz o narażenie na utratę zdrowia 48 osób. Do wypadku, w którym zostało rannych ponad 30 dzieci, doszło w marcu 2009 r. Mężczyzna przyznał się do winy i wyraził skruchę. Kierowca wiózł szkolną wycieczkę wysokim jednopiętrowym autokarem. Mężczyzna źle ocenił wysokość wiaduktu i wbił się w jego sklepienie, zrywając dach autobusu niemal do połowy. Rannych zostało ponad 30 pasażerów, w tym siedmiu z nich odniosło poważniejsze, ale nie bardzo ciężkie, obrażenia. Tuż po wypadku do szpitali trafili nie tylko pasażerowie autobusu, ale i sam kierowca, który przeszedł załamanie nerwowe. Po wyjściu ze szpitala Czesław G. przyznał się do stawianych mu zarzutów. Zawodowe prawo jazdy miał od 18. roku życia. Wcześniej wielokrotnie jeździł takimi autokarami i znał ich gabaryty. Jak wynika z ekspertyzy biegłych - wiadukt był źle oznakowany. Prokuratura ustaliła, że kilkaset metrów przed nim ustawiony był tylko jeden znak informujący, iż obiekt ma 2,9 m wysokości. Biegli orzekli, że zgodnie z obowiązującymi przepisami była to niewystarczająca informacja.

Komentuj
Samobójstwo pirata drogowego
11 listopada 2009 | 0

Radosław K., który po pijanemu wjechał w grupę pieszych popełnił samobójstwo w areszcie - poinformowało TVN24. Radosław K. mieszkaniec Siennicy Nadolnej pod Krasnymstawem, kierujący BMW spowodował k wypadek, w wyniku którego do szpitali trafiło łącznie osiem osób, w tym pięć 15-letnich dziewcząt i jedna 10-latka. - Kierowca porzucił samochód i uciekł. Po kilkudziesięciu minutach poszukiwań policjanci zatrzymali go. Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzut spowodowania katastrofy zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób, kierowanie w stanie nietrzeźwości i ucieczkę z miejsca wypadku.. Jak podawał wówczas Sitarz, podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia, z których wynikało, że do wypadku przyczyniła się nagła awaria samochodu. Sąd Rejonowy zdecydował o aresztowaniu Radosława K. na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie groziła kara do 15 lat więzienia. Radosław K. dwa lata temu wyszedł z zakładu karnego, gdzie odbywał karę za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wtedy zginął pasażer motocykla, którym kierował K. Mężczyzna do dnia wypadku nie posiadał prawa jazdy. - Mężczyznę znaleziono podczas kontroli w celi, o godzinie 22.55. Podjęto próbę reanimacji - mówi w TVN24 rzecznik aresztu śledczego w Krasnymstawie. Tuż po 23 do aresztu przyjechało pogotowie. Ratownicy przejęli akcję reanimacyjną. Mężczyzny nie udało się uratować. Mężczyzna przebywał w celi sam. Była to tzw. cela przejściowa, nie była monitorowana przez kamery. Cela przejściowa to miejsce, gdzie trafiają osoby nowo przybyłe, które najpierw poddawane są m.in. badaniom lekarskim, konsultacjom psychologicznym, odbywają rozmowy z wychowawcami. W celi tej osadzeni mogą przebywać do 14 dni, zazwyczaj są tam przez dwa lub trzy dni, a następnie przenoszeni są do odpowiednich oddziałów w danej jednostce penitencjarnej.

Komentuj
Zmiana opłat za przejazd po drogach krajowych
9 listopada 2009 | 0

Opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych. W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 5 czerwca 2009 r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych (Dz. U. Nr 86, poz. 721) po § 3 dodaje się § 3a w brzmieniu:

"§ 3a. Karta opłaty dobowej nabyta dla pojazdu lub zespołu pojazdów innych niż autobusy jest ważna na okres, na jaki została wydana, niezależnie od liczby osi oraz emisji spalin tych pojazdów.".

§ 2. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, z mocą od dnia 26 października 2009 r.”

Komentuj
Nowy wykaz autostrad i dróg ekspresowych
9 listopada 2009 | 0

Opublikowano rozporządzenie z 20 października 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych, które określa sieć autostrad i dróg ekspresowych w Rzeczypospolitej Polskiej o łącznej długości 7 300 km, w tym około 2 000 km autostrad.

 

Lp.

Numer drogi

Docelowy - kierunkowy przebieg drogi

1

2

3

AUTOSTRADY

1.

A1

S6 (Gdańsk) - Toruń - Łódź - Piotrków Trybunalski - Częstochowa - Gliwice - Gorzyczki - granica państwa (Ostrawa)

2.

A2

(Berlin) granica państwa - Świecko - Poznań - Łódź - Warszawa (węzeł "Konotopa") ...1) Warszawa (węzeł "Lubelska") - Biała Podlaska - Kukuryki - granica państwa (Mińsk)

3.

A4

(Drezno) granica państwa - Jędrzychowice - Krzyżowa - Legnica - Wrocław - Opole - Gliwice - Katowice - Kraków - Tarnów - Rzeszów - Korczowa - granica państwa (Lwów)

4.

A6

(Berlin) granica państwa - Kołbaskowo - Szczecin (S3 - węzeł "Rzęśnica")

5.

A8

autostradowa obwodnica Wrocławia na odcinku A4 - Psie Pole

6.

A18

(Berlin) granica państwa - Olszyna - A4 (Krzyżowa)

DROGI EKSPRESOWE

7.

S1

A1 (Pyrzowice) - Dąbrowa Górnicza - Bielsko-Biała - Cieszyn - granica państwa (Czeski Cieszyn)

8.

S2

Południowa Obwodnica Warszawy na odcinku Warszawa

(węzeł "Konotopa") - Warszawa (węzeł "Lubelska")

9.

S3

Świnoujście - Goleniów - Szczecin (A6 - węzeł "Rzęśnica") ...1) Szczecin (A6 - węzeł "Klucz") - Parnica - Gorzów Wielkopolski - Zielona Góra - A4 (Legnica) - Bolków - Lubawka - granica państwa (Praga)

10.

S5

A1 (Grudziądz) - Bydgoszcz - Poznań - Leszno - A8 (Wrocław)

11.

S6

S3 (Goleniów) - Koszalin - A1 (Gdańsk)

12.

S7

S6 (Gdańsk) - Elbląg - Olsztynek - Warszawa - Kielce - Kraków - Rabka

13.

S8

Wrocław (Psie Pole) - Kępno - Sieradz - A1 (Łódź) ...1) A1 (Piotrków Trybunalski) - Rawa Mazowiecka - Warszawa - Ostrów Mazowiecka - Zambrów - Choroszcz (S19)

14.

S10

A6 (Szczecin) - Piła - Bydgoszcz - Toruń - S7 (Płońsk)

15.

S11

Kołobrzeg - Koszalin - Piła - Poznań - Ostrów Wielkopolski - Tarnowskie Góry - A1

16.

S12

A1 (Piotrków Trybunalski) - Sulejów - Radom - Puławy - Kurów - Lublin - Piaski - Chełm - Dorohusk - granica państwa (Kijów)

17.

S14

Zachodnia Obwodnica Łodzi (A2 - S8)

18.

S17

S8 (Warszawa) - Zakręt - Kurów ...1) Piaski - Zamość - Hrebenne - granica państwa (Lwów)

19.

S19

(Grodno) granica państwa - Kuźnica - Sokółka - Korycin - Knyszyn - Dobrzyniewo Duże - Choroszcz - Siemiatycze - Lublin - Nisko - Rzeszów - Barwinek - granica państwa (Preszow)

20.

S22

S7 (Elbląg) - Grzechotki - granica państwa (Kaliningrad)

21.

S51

Olsztyn - Olsztynek (S7)

22.

S61

S8 (Ostrów Mazowiecka) - Łomża - Stawiski - Szczuczyn - Ełk - Raczki - Suwałki - Budzisko - granica państwa (Kowno)

23.

S69

S1 (Bielsko-Biała) - Żywiec - Zwardoń - granica państwa (Bratysława)

24.

S74

S12 (Sulejów) - Kielce - Opatów - Tarnobrzeg - Stalowa Wola - S19 (Nisko)

25.

S79

S2 (węzeł "Lotnisko") - węzeł "Marynarska" w Warszawie

1)    - Przerwa w ciągłości przebiegu drogi o danym numerze.

Komentuj
Umowa z kursantem
8 listopada 2009 | 1

Dziennik “Gazeta Prawna” analizuje regulamin jednej ze szkół nauki jazdy, albowiem – jak czytamy na jego łamach - w regulaminie znalazły się paragrafy, które naruszają prawa konsumentów. Niezgodny z prawem jest zapis, który zobowiązuje uczestnika kursu do zapłaty różnicy wynikającej ze zmienionej ceny kursu. Dziennikarze wskazują na następujące zagadnienia: jednostronną zmianę umowy (dot.: zmiany ilości jazd); podniesienia ceny w trakcie trwania kursu oraz zapisu nadającego “zbyt duże uprawnienia” (zgodnie z jego treścią w sprawach dotyczących programu i prowadzenia szkolenia nie ujętych w regulaminie mają zastosowanie odpowiednie przepisy ustawy i rozporządzeń dotyczących szkolenia i egzaminowania. W pozostałych sprawach decyduje właściciel ośrodka). Zgodnie z obowiązującą rzetelnością dziennikarską opublikowano także stanowisko szkoły, której regulamin analizowano.

Co zrobić, gdy regulamin szkoły nauki jazdy zawiera niedozwolone klauzule – radzi dziennik:

1. Zwrócić się do ośrodka nauki jazdy o usunięcie klauzuli z regulaminu

2. Zwrócić się do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zbadanie, czy wskazane przez niego zapisy w regulaminie nie stanowią klauzul niedozwolonych

3. Gdy szkoła nie usunie klauzuli, wnieść pozew do wydziału cywilnego sądu o ustalenie, że konkretny wskazany przez powoda paragraf regulaminu stanowi klauzulę niedozwoloną.

Waldemar Jurasz (Delegatura UOKiK w Krakowie): Analizując umowy o przeprowadzenie kursu szkolenia kierowców można natknąć się na postanowienia, na podstawie, których rezygnacja konsumenta z umowy obarczona jest konsekwencjami finansowymi. Ośrodki szkolenia kierowców zobowiązują swoich klientów do zapłaty należności za niewykonaną usługę lub też ograniczają możliwości zwrotu wynagrodzenia za część niezrealizowanego świadczenia. Zdarzają się zapisy obciążające kursantów obowiązkiem zapłaty rażąco wygórowanego odstępnego. W przypadku rezygnacji konsumenta z uczestnictwa w kursie szkolenia kierowców, jego organizator jest zobowiązany do zwrotu klientowi wpłaconych przez niego pieniędzy. Szkole nauki jazdy przysługuje prawo potrącenia albo żądania zapłaty poniesionych przez nią kosztów związanych ze zorganizowaniem kursu, w części przypadającej na rezygnującego klienta.

Komentuj
Drogi w budżecie 2010
8 listopada 2009 | 0

Janusz Piechociński wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury:

Drogi publiczne krajowe

W projekcie ustawy budżetowej na 2010 rok na wydatki z budżetu państwa dotyczące dróg krajowych zaplanowano 3.723.011 tys. zł, w tym z akcyzy – 2.899.800 tys. zł.

Z kwoty 3.723.011 tys. zł przypada na:
Autostrady płatne - 116.833 tys. zł

z tego na:

1) wydatki bieżące - 12.920 tys. zł

prace przygotowawcze na zadaniach koncesyjnych - 8.400 tys. zł

odrolnienia i odlesienia - 4.520 tys. zł

2) wydatki majątkowe (wykupy gruntów) - 74.046 tys. zł

3) współfinansowanie projektów z udziałem środków UE - 29.867 tys. zł

z tego na realizację:

- projektu Funduszu Spójności (wydatki bieżące) pn. Wsparcie GDDKiA w procesie przygotowania projektów współfinansowanych z funduszy europejskich w perspektywie 2007 – 2013 - 11.676 tys. zł

- projektów: TEN-T (prace przygotowawcze)- 18.191 tys. zł

I.Drogi publiczne krajowe - 3.041.984 tys. zł

z tego przypada na:

1) wydatki bieżące - 1.848.736tys. zł

z tego:

bieżące utrzymanie dróg - 452.277 tys. zł

bieżące utrzymanie autostrad - 82.000 tys. zł

bieżące utrzymanie obiektów mostowych - 90.000 tys. zł

zimowe utrzymanie dróg - 200.000 tys. zł

działania medialne służące poprawie bezpieczeństwa na drogach - 10.010 tys. zł

odrolnienia i odlesienia - 12.276 tys. zł

odnowy nawierzchni dróg i mostów- 672.193 tys. zł

ochrona środowiska - 24.778 tys. zł

prace przygotowawcze - 301.084 tys. zł

nadzory gwarancyjne - 4.118 tys. zł

2) wydatki majątkowe - 480.650 tys. zł

zakupy gotowych dóbr inwestycyjnych - 440.652 tys. zł

w tym wykupy gruntów pod drogi krajowe - 405.276 tys. zł

3) współfinansowanie projektów z udziałem środków UE - 712.598 tys. zł

z tego na realizację:

Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko - 586.891 tys. zł

(wydatki majątkowe-214.000 tys. zł, wydatki bieżące-372.891 tys. zł)

Środki przeznaczone będą na wykup nieruchomości oraz przygotowanie dokumentacji.

Projektów: Funduszu Spójności - 30.831 tys. zł

(wydatki bieżące-16.481 tys. zł, wydatki majątkowe-14.350 tys. zł)

Środki przeznaczone będą na projekty:pn. “Budowa drogi A1, odc. Sośnica-Gorzyczki” oraz pn. “Wsparcie GDDKiA w procesie przygotowania projektów współfinansowanych z funduszy europejskich w perspektywie 2007-2013”

Projektów: TEN-T (wydatki bieżące-prace przygotowawcze ) - 6.076 tys. zł

Programu Operacyjnego Rozwój Polski Wschodniej - 88.800 tys. zł

(wydatki majątkowe-53.161 tys. zł, wydatki bieżące-35.639 tys. zł))

Środki przeznaczone będą na wykup nieruchomości oraz przygotowanie dokumentacji.

II.Wydatki związane z zarządzaniem, tj. na utrzymanie i działalność Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wraz z oddziałami terenowymi - 564.194 tys. zł

Drogi publiczne w miastach na prawach powiatu

Wydatki w tym rozdziale pochodzące z budżetu środków europejskich zaplanowane w wysokości 14.611 tys. zł, przeznaczone będą na realizację projektu w ramach Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko pn. “Budowa mostu drogowego w Toruniu wraz z drogami dojazdowymi”.

Środki zostały zaplanowane dla Centrum Unijnych Projektów Transportowych - jednostki pełniącej funkcję Instytucji Pośredniczącej dla VI, VII oraz VIII priorytetu Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko – na dokonanie płatności ze środków UE z tytułu realizowanego przez Miasto Toruń wymienionego projektu.

Rezerwy celowe :

poz. 5 – Infrastruktura drogowa i portowa – 198.164 tys. zł; rezerwa stanowi ekwiwalent złotowy środków finansowych przyznanych Polsce na mocy umów kredytowych zawartych z Międzynarodowymi Instytucjami Finansowymi (Europejski Bank Inwestycyjny, Bank Światowy) na realizację: - Projektów Utrzymania i Rehabilitacji Dróg – remont i modernizacja najbardziej zniszczonych odcinków polskiej sieci drogowej, wsparcie dla Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na przygotowanie zadań inwestycyjnych pod finansowanie poakcesyjne (Bank Światowy), - kredytu na budowę Drogowej Trasy Średnicowej (Europejski Bank Inwestycyjny).

Dysponentem tej rezerwy jest Minister Infrastruktury;

poz. 52 – Narodowy program przebudowy dróg lokalnych 2008-2011 – 1.000.000 tys. zł; środki ujęte w tej rezerwie zaplanowano na dofinansowanie kosztów realizacji programu wieloletniego “Narodowy program przebudowy dróg lokalnych 2008-2011” powołanego uchwałą Rady Ministrów Nr 233/2008 z dnia 28 października 2008 r. Celem programu jest wsparcie przebudowy, budowy lub remontu kluczowych odcinków dróg gminnych i powiatowych prowadzące do zwiększenia płynności ruchu i poprawy bezpieczeństwa komunikacyjnego. Ponadto wsparcie tworzenia powiązań sieci dróg powiatowych i gminnych z siecią dróg wojewódzkich i krajowych, prowadzące do zwiększenia dostępności lokalnych ośrodków gospodarczych. Nadzór na realizacją Programu sprawuje minister właściwy do spraw administracji publicznej.

Krótkie omówienie :

W drugim kolejnym budżecie następuje ograniczenie wydatków na drogownictwo na sieć dróg krajowych, ze względu na trudności w dochodach Państwa blisko 90 % wydatkowanych w 2010 roku środków pochodzić będzie z innych źródeł finansowania : KFD, kredyty ,obligacje.

Na poziomie wykonania z 2009 zaplanowano wydatki na bieżące utrzymanie dróg i odnowy. Środki na odnowy pozwolą tylko na prace na około 350 kilometrów (czyli poniżej planowanego wykonania w 2009). W wyniku kilkuletniego ( od 1500 do 1800 kilometrów odnów rocznie) programu odnów ( wspartego kredytem z Banku Światowego) udało się powstrzymać regres w stanie nawierzchni dróg krajowych. Zejście z tymi wydatkami do poziomu 700 mln złotych w tym i następnych latach oznacza przy rosnącym natężeniu ruchu znaczące pogorszenie stanu sieci, pogorszenia stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego i radykalne rosnące potrzeby na realizację głębokich i kosztownych modernizacji.

Spadek wydatków w bieżącym utrzymaniu i odnowach oznacza też dramatyczne pogorszenie wolumenu robót dla małych i średnich firm drogowych, które ze względu na lokalność obszaru działania nie uczestniczą w pracach inwestycyjnych na autostradach i drogach szybkiego ruchu.

Finansowanie drogownictwa poprzez środki pochodzące kredytów i obligacji nie tylko podraża procesy inwestycyjne, ale oznacza tez duże obciążenie KFD na obsługę tych zobowiązań i w przyszłości może ograniczyć znacząco przy ograniczonych możliwościach płatniczych budżetu zadania inwestycyjne. Oznaczać to może przy utrzymaniu obecnych wydatków zmniejszenie programu drogowego przy łącznym realnym finansowaniu na poziomie 12-15 mld złotych (ceny 2009 roku) w ramach unijnej perspektywy 2013-2020 i radykalne zmniejszenie jego wymiaru rzeczowego.

Komentuj
Przy remoncie autostrady opłat nie pobiera się
6 listopada 2009 | 0

Do pierwszego czytania w sejmowej Komisji Infrastruktury skierowano poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym. Czytamy w nim:

“Art. 1. W ustawie z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym (Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2571, z późn. zm.) w art. 37a:

a) ust. 1 otrzymuje brzmienie:

,,1. Za przejazd autostradą są pobierane opłaty, z zastrzeżeniem ust. 3, 4 i 5a.”;

b) po ust. 5 dodaje 5a w brzmieniu:

,,5a. 1.W przypadku przebudowy lub remontu autostrady na odcinku między punktami poboru opłat, w wyniku, którego zablokowany pozostaje co najmniej jeden pas ruchu w danym kierunku, opłaty za przejazd autostradą nie pobiera się. Przerwa między kolejnym remontem lub przebudową odcinka między punktami poboru opłat nie może być krótsza niż 6 miesięcy.

2. Ust. 1 ma zastosowanie w sytuacji gdy przebudowa lub remont trwa dłużej niż 30 dni.

3. Informacja o utrudnieniach w ruchu spowodowanych remontem lub przebudową odcinka lub odcinków autostrady, winna być podana do wiadomości kierujących pojazdami w sposób umożliwiający zapoznanie się z nią przed węzłami komunikacyjnymi umożliwiającymi wjazd na płatne odcinki autostrad, na których mają miejsce utrudnienia.

4. Umowy o eksploatację oraz o budowę i eksploatację autostrad zawarte przed dniem wejścia w życie ustawy podlegają renegocjacją w zakresie przewidzianym w niniejszej ustawie w terminie jednego roku od dnia wejścia w życie ustawy.

Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia.”

Komentuj
Czy kodeks drogowy sprzyja poprawie brd na drogach
5 listopada 2009 | 1

Na wspólnym posiedzeniu Komisja Infrastruktury wspólnie z Komisją Administracji i Spraw Wewnętrznych rozpatrywały zagadnienie: kodeks drogowy – czy reguluje i sprzyja poprawie bezpieczeństwa na drogach. Referowali: sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz i Dyrektor Departamentu Analiz i Nadzoru w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jacek Zalewski.

Komentuj
Komisja Infrastruktury o ADR-ach
4 listopada 2009 | 0

Sejmowa Komisja Infrastruktury na swoim 235 posiedzeniu rozpatrzyła zagadnienie przewozów towarów niebezpiecznych i ponadnormatywnych. Problematykę zreferował minister infrastruktury.

Komentuj
Wraki reklamowe
3 listopada 2009 | 0

Zalegają na parkingach, chodnikach i drogach. Szpecą zarówno centrum miast jak i ich peryferia. A mimo to graty, których w Łodzi stoi mnóstwo, nie wszystkim przeszkadzają. Niektórzy nawet znaleźli sposób, jak na nich zarobić... W sposób najprostszy z możliwych: najpierw za kilkaset złotych kupują stary samochód, a później zawieszają lub malują farbą na aucie reklamę swojego sklepu, punktu usługowego, firmy pielęgnującej zieleń, a nawet warsztatu samochodowego. Taka reklama jest bardziej widoczna niż zwykły szyld. Dlatego graty z umieszczonymi na nich wielkimi billboardami reklamującymi kwiaciarnie, sklepy z farbami, wypożyczalnie sprzętu budowlanego i przyczep, a nawet sprzątanie grobów rosną jak grzyby po deszczu – alarmuje łódzka “Gazeta pl”. Za ich umieszczaniem na samochodach przemawia jeszcze jedna ważna cecha - cena. - To się po prostu opłaca. Gdybym chciał ustawić reklamę tej samej wielkości, która w tej chwili wisi na aucie, to za pozwolenie musiałbym płacić miastu prawie 3 tys. zł rocznie. Zamiast tego kupiłem malucha za niecałe 400 zł. Żadnego przepisu przy tym nie łamię. Wszystko jest zgodne z prawem, a różnicę widzi każdy – powiedział dziennikowi właściciel jednego ze sklepów.

Czy rzeczywiście właścicieli samochodowych reklam nie można w żaden sposób ukarać? - Jeżeli samochód ma wszystkie ważne dokumenty, to jego właściciel może umieścić sobie na nim co zechce - wyjaśnia Aleksandra Kaczorowska, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg i Transportu. - Taki samochód może stać w pasie drogowym, a od jego właściciela nie możemy żądać opłaty za nieprzepisowe umieszczenie reklamy. Sytuacja jednak zmienia się, jeśli samochód z umieszczoną na nim reklamą nie ma tablic rejestracyjnych, bo nie jest zarejestrowany. Takie auto traktowane jest jak wrak. ZDiT wówczas zawiadamia straż miejską, która ustala właściciela pojazdu. Samochód może zostać odholowany. Dodatkowo jego właściciel zapłaci karę za umieszczenie reklamy bez pozwolenia, czyli dziesięciokrotność opłaty za ustawienie reklamy. - Tak się stanie również wtedy, gdy wrak będzie zarejestrowany, ale nie będzie zdolny do jazdy - mówi Kaczorowska. - Również w taki sposób mieszkańcy próbują obejść przepisy. Nie zawsze się to opłaca - mówi Kaczorowska.

Komentuj
Mogą zakazać autom nauki jazdy wjazdu
2 listopada 2009 | 2

Biuro Analiz Sejmowych uznało, że nie ma prawnych przeszkód, aby zakazać autom nauki jazdy wjazdu w godzinach szczytu do centrów miast. Teraz prezydenci miast zastanawiają się, czy nie skorzystać z tej możliwości. Pomysł, aby ograniczyć samochodom nauki jazdy dostęp do centrów miast nie jest nowy. Jednak można go zrealizować dopiero po niedawnym orzeczeniu sejmowych prawników – czytamy w olsztyńskiej “Gazecie Wyborczej”. O zakazie myślą na przykład władze Częstochowy. Jest tam zarejestrowanych ponad 140 szkół nauki jazdy. Największe emocje wśród tamtejszych kierowców budzą "elki" z gmin ościennych, które jeżdżą wyjątkowo wolno, blokując tym samym ruch w centrum miasta. Do wprowadzenia podobnych ograniczeń przymierza się Zielona Góra. Tam radni zaproponowali, by w godzinach największego natężenia ruchu szkoły nauki jazdy nie organizowały kursów w śródmieściu. Natomiast zdecydowanie przeciwny wyganianiu samochodów nauki jazdy z centrum jest Szczecin. Magistrat tłumaczy, że kurs na prawo jazdy robi się po to, żeby zdać egzamin. A ten nie odbywa się jak kiedyś maluchem dookoła bloku, tylko na głównych ulicach. Oburzony wręcz pomysłem zamknięcia centrum w godzinach szczytu dla "elek" jest Sławomir Orzoł, właściciel szkoły nauki jazdy w Olsztynie. - To gdzie się mają ci ludzie uczyć? - pyta. - Przecież zamknięcie dróg nie wpłynie na natężenie ruchu w Olsztynie. Dopóki nie zrobi się w mieście obwodnicy, problem ten nie będzie rozwiązany. - Musimy znaleźć jakiś kompromis – powiedział Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna. Prezydent zaznaczył, że ewentualne wprowadzenie ograniczenia wjazdu naukom jazdy do centrum, będzie konsultował z Andrzejem Szóstkiem, dyrektorem Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie. - Ograniczenie możemy zrobić, ale potrzebne są do tego odpowiednie znaki drogowe, a ja takich nie znam - mówi Andrzej Szóstek. - Nie można przecież wywiesić transparentu, że "elki" do miasta nie wjeżdżają. Nie wyklucza jednak, że takie ograniczenie można wprowadzić w oparciu o istniejące znaki drogowe, ale jak dodał, musi to sprawdzić. Zdaniem dyrektora WORD-u nie trzeba ograniczać dostępu "elkom" do centrum, problem można rozwiązać inaczej. - Wystarczy, żeby szkoły nauki jazdy zechciały wjeżdżać w tzw. trudne obszary dopiero, kiedy kursant jest do tego przygotowany - wyjaśnia. - Czyli, co najmniej po dwudziestu godzinach praktycznej nauki jazdy. Wcześniej przyszli kierowcy powinni się szkolić na mniej uczęszczanych ulicach. Prezydent Piotr Grzymowicz nie wyklucza, że zaprosi na spotkanie przedstawicieli szkół nauki jazdy.

Komentuj
10. lat za rzucanie kamieniami w auto
1 listopada 2009 | 0

24-latek z Łęcznej pokłócił się ze znajomymi. Gdy próbowali odjechać samochodem, rzucił w auto kamieniami. Ranne zostały dwie kobiety - stan jednej z nich jest bardzo poważny. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem, ale napastnik został zatrzymany dopiero teraz, bo prokuratura czekała na opinię biegłego w sprawie stanu zdrowia poszkodowanych kobiet. Jak informuje prokurator Dorota Kawa z Prokuratury Rejonowej w Lublinie, 24-latek dziś usłyszy zarzut z art. 156 Kodeksu Karnego, czyli ciężkiego uszkodzenia ciała. W sobotę wieczorem grupa znajomych bawiła się w jednym z barów w Łęcznej. Podszedł do nich 24-latek. Doszło do sprzeczki. Gdy młodzi ludzie wyszli z lokalu, by odjechać w kierunku samochodu poleciały kamienie. - W samochodzie wybita została szyba - informuje Magdalena Myśliwiec z policji w Łęcznej. Ranne zostały dwie 23-letnie dziewczyny. Jedna do dziś jest w szpitalu. Ma poważny uraz głowy i klatki piersiowej.

Komentuj

Statystyka

Na drogach giną piesi
15 listopada 2009 | 0

W 2008 r. odnotowano 15 024 wypadków z udziałem osób pieszych (30,6% ogółu), w których zginęły 1893 osoby (34,8 % wszystkich ofiar śmiertelnych), a 14 263 osoby odniosły obrażenia ciała. W wielu przypadkach to sami piesi, swoim nieprawidłowym zachowaniem, przyczyniali się do tragedii. W ubiegłym roku spowodowali oni 6215 wypadków drogowych, w których zginęły 1004 osoby, a 5363 osób zostało rannych. Trzeba tu podkreślić jeszcze jeden fakt: najliczniejszą grupę pieszych – sprawców wypadków – stanowiły dzieci w wieku szkolnym (7-14 lat), które przyczyniły się do 1007 wypadków.

Komentuj
2009: Tragiczna statystyka wypadków drogowych
15 listopada 2009 | 0

W ciągu 10 miesięcy br. na polskich drogach doszło do 36 797 wypadków, w których zginęło 3739 osób a ponad 47 tys. zostało rannych. Zatrzymano ponad 150 tys. pijanych kierowców - wynika z policyjnych statystyk. Jak oceniają funkcjonariusze, sytuacja w porównaniu z latami ubiegłymi poprawia się, nadal jednak porażająca jest liczba tych, którzy za kierownicę wsiadają na "podwójnym gazie". - W porównaniu z tym samym okresem 2008 r., o 10 proc. spadła liczba wypadków i osób rannych a o ok. 20 proc. liczba zabitych. Więcej natomiast zatrzymaliśmy nietrzeźwych kierowców - rok temu - ponad 145 tys., obecnie 150 tys. - powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski. Jak dodał, poprawa sytuacji na drogach to efekt m.in. akcji policyjnych oraz kampanii edukacyjnych, które mają uzmysłowić Polakom skutki brawury na drogach. - Zaobserwowaliśmy np., że w miejscach w których zainstalowano fotoradary liczba wypadków spadła w sposób znaczący. Duży wpływ na poprawę bezpieczeństwa mają też nieoznakowane radiowozy z wideorejetratorami - dodał Sokołowski. Jak podkreślił, dzięki nim łatwiej zatrzymać kierowców, którzy łamią przepisy drogowe, bo nie zdają sobie sprawy z tego, że są obserwowani. Zaznaczył, że widać zmianę sposobu myślenia Polaków. "Zdajemy sobie coraz bardziej sprawę ze skutków nieodpowiedzialnej, brawurowej jazdy i moim zdaniem zmienia się nasza mentalność. Nadal jednak - co jest niepokojące - można mówić o cichym przyzwoleniu Polaków na jazdę pod wpływem alkoholu. Mimo że taki kierowca ryzykuje nie tylko swoje życie, ale też m.in. życie osób, które wiezie" - powiedział rzecznik. Jak dodał, często zdarza się, że osoba, która już raz została zatrzymana za jazdę pod wpływem alkoholu, zatrzymywana jest ponownie. Tymczasem kierowanie autem na tzw. podwójnym gazie jest przestępstwem, za które grozi nawet do dwóch lat więzienia. W kwietniu br. ruszyła kampania edukacyjna "Użyj wyobraźni". Rozpoczęła ją akcja dotyczącą bezpiecznej jazdy motocyklistów. W sierpniu podczas drugiej edycji kampanii jej twórcy zwrócili się do młodych kierowców. Na początku listopada ruszyła trzecia jej odsłona, tym razem poświęcona bezpieczeństwu pieszych, którzy w sezonie jesienno-zimowym częściej są ofiarami wypadków drogowych.

Komentuj

Przegląd prasy

Ofiary wypadków drogowych - nasza wspólna odpowiedzialność
13 listopada 2009 | 1

 086a91d5c095cf339e01ec48dba76bd5c513fb76

(PD@N 320-18©jm) ^ Przesłaniem organizatorów konferencji był cytat: “Dostrzeżmy wymiar tragedii i cierpienia ofiar wypadków drogowych”.

 e088a7ef36f98bde3a45b09e098b6b728c28dc67

(PD@N 320-21©jm) ^ W konferencji licznie uczestniczyli przedstawicieli wielu środowisk m.in. zawodowo związanych z propagowaniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Na foto: (od lewej) Mirosław Oliferuk, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łomży, sekretarz Podlaskiej WR BRD; Marek Dworak, dyrektor MORD w Krakowie, sekretarz Małopolskiej WR BRD oraz Andrzej Szklarski, dyrektor WORD w Warszawie.

 

 7584cb351b537ff696778a4bd881332920ebcb35

(PD@N 320-22©jm) ^ W konferencji udział wzięli: Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk, Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Adam Rapacki, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Marek Haber, Z-ca Rzecznika Praw Obywatelskich Marek Zubik, Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Andrzej Grzegorczyk, Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego Andrzej Wojciechowski, Ryszard Krystek – Instytut Transportu Samochodowego, Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. Marian Midura, Prezes Stowarzyszenia Alter Ego Janusz Popiel, Kustosz Sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny ks. Zbigniew Szostak.

 22c102869d139434c1473aedf5dc2989d38576da

(PD@N 320-23©jm) ^Musimy zapobiegać wypadkom drogowym, i to robimy. O tym świadczą statystyki. Zmniejsza się liczba wypadków drogowych, zmniejsza się także liczba ofiar, zarówno śmiertelnych jak i rannych. To są dobre informacje, dobre informacje nie tylko dla uczestników tej konferencji, którzy zajmują się zawodowo bezpieczeństwem ruchu drogowego, ale to są dobre informacje dla wszystkich Polaków - powiedział Minister Infrastruktury, Przewodniczący Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Cezary Grabarczyk

 264a770404c1a24921a16ea5141f13e6201f3eb9

(PD@N 320-24©jm) ^ Podczas spotkania poruszono także problemy, na jakie napotykają ofiary wypadków na drogach i ich najbliżsi, związane z prawnymi, finansowymi, społecznymi oraz medycznymi skutkami wypadków. Wskazano również propozycje zmian organizacyjnych i prawnych, służących poprawie zarówno stanu bezpieczeństwa na polskich drogach, jak i ograniczeniu społecznych i indywidualnych skutków wypadków. Na fotografii posłanka Beata Bublewicz, córka ofiary wypadku drogowego, wybitnego kierowcy rajdowego Mariana Bublewicza. W swoim wspomnieniu o tragicznie zmarłym ojcu przypomniała, iż jej ojciec nie otrzymał właściwej pomocy podczas wypadku drogowego. Przez brak samochodu ratownictwa drogowego (nie zapewnił go organizator tragicznego rajdu), ciężko rannego rajdowca wyciągnęli własnoręcznie, posługując się prymitywnymi narzędziami - kibice i strażacy ochotnicy.

W Sejmie odbyła się konferencja poświęcona pamięci ofiar wypadków drogowych pod hasłem: "Ofiary Wypadków Drogowych - Nasza Wspólna Odpowiedzialność". Organizatorzy to: Ministerstwo Sprawiedliwości; Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji; Ministerstwo Zdrowia; Ministerstwo Infrastruktury; Instytut Transportu Samochodowego; ALTER EGO – Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych oraz Sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie. Okazją zorganizowania konferencji był obchodzony 15 listopada Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych. Jej celem - mówili uczestnicy konferencji - jest zainicjowanie kampanii społecznej na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. W Sali Kolumnowej Sejmu minutą ciszy uczczono pamięć tragicznie zmarłych w wypadkach drogowych. Po oficjalnych wystąpieniach, referaty wprowadzające wygłosili: Krzysztof Kwiatkowski (Minister Sprawiedliwości) – “Prawa ofiar przestępstw, w tym wypadków drogowych, jako podmiot w pracach legislacyjnych Rządu Premiera Tuska” oraz Janusz Popiel (Prezes “Alter Ego – Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych”, członek Rady s. Pokrzywdzonych Przestępstwem przy Ministrze Sprawiedliwości) - “Życie po wypadku – nasza smutna rzeczywistość. Doświadczenia dziesięciu lat działalności Stowarzyszenia”. W sesji referatowej przewidziano następujące wystąpienia: “Katastrofy w transporcie – Problem zdrowia publicznego” (prof. dr hab. Inż. Ryszard Krystek ITS); “Analiza wypadków drogowych w Polsce na tle Unii Europejskiej (Jacek Zalewski MSWiA); “Działania prewencyjne: infrastruktura – legislacja – edukacja (Andrzej Grzegorczyk KRBRD); “Rola służb podległych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji na miejscu zdarzeń drogowych (Adam Rapacki Podsekretarz Stanu w MSWiA); “Działania Ministerstwa Zdrowia związane z pomocą ofiarom wypadków drogowych oraz koszty ich leczenia (Marek Haber, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia); “Psychologiczne konsekwencje uczestnictwa w wypadku drogowym (Dorota Bąk-Gajda ITS); “Życie po wypadku. Jak znaleźć miejsce w społeczeństwie” (Grzegorz Pluta, ofiara wypadku z paraplegią, mistrz świata w szermierce na wózkach, Alter Ego – Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych); “Duszpasterstwo drogi”. Kościelne formy wspierania i upamiętniania ofiar wypadków drogowych” (ks. dr hab. Janusz Królikowski); “Sytuacja ofiar przestępstw i ofiar wypadków drogowych z perspektywy działań Rzecznika Praw Obywatelskich” (Dorota Krzysztoń, Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich).

Komentuj
Nadmuchiwany pas bezpieczeństwa
11 listopada 2009 | 0

Worek z gazem eksplodujący w twarz wielu uratował skórę. W dzisiejszych czasach bez poduszki powietrznej ani rusz! Airbagi są wszędzie z przodu, z tyłu z boku. Chronią nawet kolana. Ale Ford wynalazł coś co jeszcze nawet nie śniło się inżynierom - jako pierwszy w świecie motoryzacyjnym wprowadza nadmuchiwany pas bezpieczeństwa - wynalazek łączy cechy tradycyjnych pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych. Nowe rozwiązanie ma zapewnić większe bezpieczeństwo pasażerom tylnej kanapy. Zdaniem inżynierów pas bezpieczeństwa pompowany niczym balon skuteczniej ochroni ludzi siedzących za plecami kierowcy - zwłaszcza dzieci, które najgorzej znoszą skutki zderzenia.

Jak działa nadmuchiwany pas bezpieczeństwa? Podczas uderzenia w ciągu 40 milisekund zimny gaz (ze zbiorniczka pod siedzeniem) napełnia poduszkę, która rozpiera taśmę pasa. Zdaniem konstruktorów taka "paso-poduszka" stabilniej utrzymuje człowieka w prawidłowej pozycji i zmniejsza ryzyko kontuzji. Urządzenie pomyślano tak, by do minimum doprowadzić obciążenia jakie znoszą głowa i szyja oraz by uniknąć urazów klatki piersiowej. W porównaniu ze zwykłym pasem ten dmuchany pięciokrotnie lepiej rozkłada energię jaka działa na tors. W badaniach Forda, ponad 90 procent osób, które testowały nadmuchiwane pasy uznało je za podobne lub bardziej wygodne w porównaniu do tradycyjnych taśm. Jak tłumaczą konstruktorzy technologia użyta w rozwiązaniu Forda jest inna niż w przypadku konwencjonalnej poduszki powietrznej, której działanie opiera się na reakcji chemicznej (rozgrzanie gazu do wysokiej temperatury). Dmuchane pasy rozprężają się wolniej i powstaje w nich mniejsze ciśnienie - nie ma potrzeby by wypełniały swoją objętością wolną przestrzeń np. między kierownicą a człowiekiem. Nadmuchiwane pasy bezpieczeństwa zadebiutują w 2010 roku nowej generacji Forda Explorera. Ale dla nas ważne jest to, że ten wynalazek pojawi się stopniowo we wszystkich samochodach Forda na całym świecie.

 59178bc28576b871de1f8a4bd3c6555311c39039

(Fot.: PD@N 320-5) ^ Producent twierdzi, że udało mu się połączyć zalety tradycyjnych pasów bezpieczeństwa i poduszek powietrznych, co w rezultacie daje znacznie wyższy poziom ochrony pasażerów w razie wypadku. Airbag wbudowany w pas bezpieczeństwa ma chronić osoby w każdym wieku, a szczególnie dzieci, które są najbardziej podatne na wszelkiego rodzaju obrażenia w wyniku drogowego wypadku. Wyniki nadmuchiwanych pasów bezpieczeństwa są pozytywne. Aż 90% testujących uznało, że są o wiele bardziej komfortowe od tradycyjnych.

Komentuj
Piesi w kampanii „Użyj wyobraźni”
6 listopada 2009 | 0

0dfc7de40abf36b951881ae7a545775d04969b69 

(Fot.: PD@N 320-8©jm) ^Co roku, każdego dnia - jesienią i zimą - na drogach ginie średnio siedmiu pieszych. Ta kampania ma trafić do ludzi, którzy właściwie nie dbają o swoje bezpieczeństwo. Wielu pieszych ma bowiem złudne przekonanie, że skoro oni widzą nadjeżdżające oświetlone auta, to i kierowcy ich widzą. W rzeczywistości kierowca jadący z prędkością 80 km/h widzi pieszego ubranego na ciemno z odległości 30, 40 metrów. Ma 1,5 sekundy na reakcję - podkreślił na piątkowej konferencji prasowej komendant główny policji Andrzej Matejuk. Na foto współorganizatorzy kampanii: podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień; komendant główny policji gen. insp. Andrzej Matejuk; szef departamentu analiz i nadzoru w MSWiA Jacek Zalewski oraz dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji insp. Marek Fidos.

 d98643e549efdb25a594f736e3fc93551526ebbe

(Fot.: PD@N 320-7©jm) ^Hasła, których używamy "Użyj wyobraźni", "Włącz myślenie" to bardzo proste apele, czasem emocjonalne, abyśmy myśleli przed włączeniem się do ruchu, nawet jeśli jest to ruch pieszy i pozornie wygląda na bezpieczny i abyśmy przez cały czas kiedy się w nim znajdujemy przyjęli założenie bardzo ograniczonego zaufania wobec innych uczestników ruchu- powiedział w trakcie konferencji prasowej Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień.

7719429d576eba03c01c510f7bce1b3fc2fe11cb 

(Fot.: PD@N 320-9©jm)

84a3faacdebb990244de850caf38016779cb8874

(Fot.: PD@N 320-13©jm)

a04c6a7f99e05163dc99141ff907dcf1f3adda4e

(Fot.: PD@N 320-12©jm)

 a008ce1b3e58f0ab641bbbf9906935c04152b10d

(Fot.: PD@N 320-11©jm) ^ W mediach prezentowany będzie sugestywny spot, w którym pieszych i jadącego zbyt szybko kierowcę - przed tragicznymi wypadkami próbują bezskutecznie ostrzec duchy osób, które w takich wypadkach zginęły. Pokazany jest też sam wypadek - na przejściu potrącony zostaje mężczyzna. Spot kończy ujęcie cmentarza i komentarz lektora - "Ofiary wypadków. Nie widzisz ich, nie mogą cię ostrzec. Użyj wyobraźni!". Zaproponowane filmy kampanii przyniosły wiele kontrowersyjnych ocen i opinii. "Nie chcemy epatować krwią, ale taki spot, jaki pokazywany będzie podczas kampanii, zmusza ludzi do myślenia" - powiedział PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski.

Trzeci etap kampanii społecznej pn. “UŻYJ WYOBRAŹNI” rozpoczęty. Tym razem adresowana jest ona do niechronionych uczestników ruchu drogowego – pieszych, zwraca uwagę na nieodpowiedzialne zachowania na drodze oraz ma uświadamiać potencjalne zagrożenia. W trakcie inaugurującą ten etap kampanii konferencji prasowej zostały zaprezentowane bilbordy przedstawiające praktycznie niewidoczne nocą dla kierowców postacie pieszych i rowerzysty, opatrzone hasłami "Daj szansę pieszym. Zwolnij!", "Daj szansę kierowcom. Niech Cię zobaczą!" oraz spot "Ofiary wypadków. Nie widzisz ich, nie mogą cię ostrzec. Użyj wyobraźni!" Kampania stara się uświadomić wszystkim uczestnikom ruchu drogowego, że skutki ich nieodpowiedzialnych zachowań mają szerokie konsekwencje - nie dotyczą tylko samych sprawców kolizji i wypadków, ale dotykają również innych użytkowników dróg, którzy często stają się niewinnymi ofiarami tych zdarzeń. Dlatego bezpieczeństwo pieszych należy rozpatrywać także z perspektywy kierowcy, który powinien zachować szczególną ostrożność i prędkość, umożliwiającą właściwą reakcję. W czasie gdy będzie trwała kampania, policjanci ruchu drogowego zintensyfikują działania kontrolne wobec kierujących pojazdami, stwarzających zagrożenie w stosunku do niechronionych uczestników ruchu - pieszych i rowerzystów. Jednocześnie nasilą kontrole wobec nieprawidłowych zachowań samych pieszych. Będą oni propagować zgodne z prawem, kulturalne i bezpieczne zachowania na drodze wskazując jednocześnie na skutki pozbawionego wyobraźni zachowania, tak kierowców jak i pieszych. Wszystkie te działania podporządkowane są jednemu celowi - aby wypadków i ofiar było mniej.

"Użyj wyobraźni - Piesi": Jako pierwsza pod hasłem "Użyj wyobraźni" ruszyła w kwietniu 2009 roku kampania adresowana do motocyklistów i skupiająca się na ich bezpieczeństwie. W sierpniu br., w trakcie drugiej odsłony kampanii, inicjatorzy i partnerzy programu skierowali swój przekaz do młodych kierowców, zachęcając ich do "używania wyobraźni" podczas kierowania pojazdami oraz unikania niebezpiecznych zachowań na drodze, hasłem: "Samochód to nie zabawka". "Użyj wyobraźni" to kampania o charakterze prewencyjnym, mająca na celu poprawę bezpieczeństwa i wzrost świadomości najbardziej zagrożonych użytkowników dróg. Inicjatorem programu jest Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, a jego partnerami największe podmioty zaangażowane w poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i Grupa PZU.

Komentuj
Nauka jazdy czy sztuka kierowania?
2 listopada 2009 | 1

Jan Zasel: W numerze 319/39/2009 NEWS'a przeczytałem: "Uczą kandydatów na instruktorów techniki jazdy" (Tor RAKIETOWA)*. Jeżeli kandydaci na instruktorów "nauki jazdy" (choć ja osobiście jestem za "nauką kierowania") nie opanowali sztuki kierowania samochodem w stopniu należytym to jest to dobry pomysł by przed powierzeniem im czegokolwiek, uczynić z nich kierowców. Natomiast piętą achillesową stosowanego u nas systemy kształcenia kierowców jest coś więcej, aniżeli tylko niski poziom sztuki kierowania samochodem, posiadany przez instruktorów nauki kierowania. Tę piętę stanowią: 1) brak precyzyjnie określonego programu kształcenia, 2) brak elementarnej metodyki, jak owe kształcenie realizować w praktyce.

Wymienione tu dwie grupy zagadnień stanowiących składową procesu kształcenia decydują o efektach kształcenia. Opanowanie przez instruktora sztuki kierowania samochodem nie stanowi tu wcale czynnika decydującego. Są bowiem, u różnych osobników różne ograniczenia lub różny poziom uzdolnień do kierowania. W sumie nazwiemy to predyspozycjami. Jeśli więc kandydat na instruktora ma nieco ograniczone predyspozycje, lecz ma wystarczające wiadomości teoretyczne - może z powodzeniem wykonywać funkcję nauczyciela. W krańcowych przypadkach może to stanowić utrudnienie, gdy, na przykład, kandydat poprosi by instruktor zademonstrował, jak konkretne ćwiczenie należy poprawnie wykonać. Znałem wielu instruktorów, a wśród nich takich, co mieli opanowaną sztukę kierowania samochodem i nie umieli nauczać oraz takich, którzy sztukę kierowania znali raczej teoretycznie, za to byli wspaniałymi nauczycielami.

* O szkoleniu kandydatów na instruktorów techniki jazdy informowaliśmy Państwa kilkakrotnie. Jedną z serii informacji poświęciliśmy cyklowi szkolenia na Torze Rakietowa. Jednak news zatytułowany “Uczą kandydatów na instruktorów techniki jazdy” poświęcony jest szkoleniu zorganizowanemu przez poznańską Szkołę Instruktorów na terenie Toruńskiej Akademii Jazdy. Jest to pierwsze szkolenie obejmujące obok kat. B także kat. C i D. Cykl kontynuujemy w niniejszym numerze NEWS’a. (red.)

Komentuj
Tam kierowcy nie wjeżdżają na buspasy
1 listopada 2009 | 1

Warszawa jest strasznie opóźniona, jeśli chodzi o pasy dla autobusów –stwierdza szef Zielonego Mazowsza Aleksander Buczyński. – W stolicach zachodniej Europy na jednego mieszkańca przypada 20 razy więcej pasów autobusowych niż u nas. My mamy zaledwie 20 km, a oni 400 km. Poniżej mały fotoreportaż z buspasów w stolicy Lazurowego Wybrzeża. Popatrzcie Państwo na ich rozwiązania i doświadczenia. Nasza uwaga jest jedna – ale jakże ważna – tam nikt nieuprawniony nie jeździ tymi pasami.

4e9e56e2982abfdc3b91c824106831adf05062a5

(Fot.: PD@N 320-32©jm) ^Ten buspas wybudowano na środku jezdni. Jest on oddzielony od pozostałych pasów w sposób nie tylko wyraźny, ale także trudny do pokonania. Obejmuje dwa pasy w dwóch różnych kierunkach, te ostatnie wskazują znaki na jezdni.

2bc646726b26b41b03bf0d4310d096d73f5aec50

(Fot.: PD@N 320-35©jm) ^To nie są tylko linie wymalowane na jezdni. Nicea stosuje separatory, czyli kolorowe gumowe krawężniki oddzielające pas od reszty jezdni. Rozwiązanie to uniemożliwia dowolne lawirowanie pomiędzy pasami na ulicy i wjazd na te wydzielone.. Jednocześnie na pasy łatwo wjeżdżają pojazdy uprzywilejowane – karetki i inne - te łatwo wjeżdżają np. na skrzyżowaniach.

 a29e18e0e836917580485ff6a28d8b393e90fd3f

(Fot.: PD@N 320-33©jm) ^Tutaj sygnalizacja świetlna ustanowiona właśnie dla pojazdów korzystających właśnie z buspasów

bc20f150100527cd47ddc3ce35b9da556400e99e

(Fot.: PD@N 320-34©jm) ^I buspas w ścisłym centrum tego zatłoczonego miasta. Ten zdecydowanie trudny do pokonania. Utrudnienie także dla pieszych. Obok wydzielonego buspasa, wytyczono i oznaczono bezpieczną drogę dla rowerów. Na każdym skrzyżowaniu wyraźne oznaczenie pasów uprzywilejowanych.

Komentuj
W intencji ofiar wypadków drogowych
15 listopada 2009 | 0

Organizacja Narodów Zjednoczonych w swej rezolucji A60/5 z 28 października 2005 przyjęła ten Światowy Dzień – “jak właściwe uznanie dla wypadków drogowych i ich rodzin”. Od tego czasu każda trzecia niedziela listopada jest dniem, w którym pamiętamy o wielu milionach ofiar wypadków oraz ich rodzinach i wdrażamy działania, aby w przyszłości zapobiec niepotrzebnym zgonom i cierpieniom.

 7fe5bd07651666118c495410e0551c3d1ade6e06

(Fot.: PD@N 320-26©jm) ^ “PRZEJŚCIE” – projekt pomnika ofiar wypadków drogowych autorstwa Jacka Kucaby zyskał akceptację biskupa Wiktora Skorca i zatwierdzenie Komisji Sztuki Kościelnej Diecezji Tarnowskiej oraz uzyskano odpowiednie pozwolenia na jego realizację. Przy współpracy z Instytutem Transportu Samochodowego w Warszawie oraz Stowarzyszeniem Alter Ego i innymi organizacjami będącymi inicjatorami tego pomysłu, powoływane jest stowarzyszenie, które będzie prowadziło budowę i działalność pierwszego tego typu ośrodka w Polsce, który będzie specjalizował się w prowadzeniu terapii po traumie powstałej po stracie bliskiej osoby.

Światowy Dzień Pamięci o Ofiarach Wypadków Drogowych uczczono w całej Polsce. Główne uroczystości odbyły się w Sanktuarium Błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie k. Tarnowa. W obchodach Światowego Dnia Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych w Zabawie wzięły udział rodziny osób, które zginęły w wypadkach samochodowych. Byli też m.in. wiceminister sprawiedliwości, przedstawiciele MSWiA, resortu zdrowia, zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego oraz kapłani, sędziowie, prokuratorzy, policjanci i strażacy. Był to jednocześnie trzeci dzień konferencji “Ofiary Wypadków Drogowych – Nasza Wspólna Odpowiedzialność”. W ramach Wypominek – wspomnienie tych, co zginęli na drogach – czytała Anna Wendołowska i ks. Marian Midura (Krajowy Duszpasterz Kierowców). Podsumowano dorobek tego tak ważnego spotkania. Uroczystą mszę w intencji ofiar wypadków drogowych i ich rodzin celebrował ks. bp Tadeusz Płoski (Biskup Polowy Wojska). W homilii apelował, żeby na drodze nie myśleć tylko o sobie, ale widzieć osoby, które chcą szczęśliwie dotrzeć do celu. “Większość wypadków jest rezultatem lekkomyślności, głupoty i arogancji kierowców i pieszych. Jedną z form patologii niektórych kierowców jest ubóstwianie własnego samochodu, instynkt panowania nie tylko nad drogą, ale i innymi użytkownikami. To prowadzi do takich zachowań jak nieuprzejmość, obraźliwe gesty, przekleństwa i łamanie przepisów” - mówił kaznodzieja. Bp Płoski wskazywał, że prowadzenie pojazdu polega na samokontroli, ma wymiar moralny, a kierowcę obowiązują przykazania nie zabijaj i nie kradnij. Hierarcha podkreślił, że naganne jest siadanie za kierownicą pod wpływem alkoholu i używanie komórki bez zestawu głośnomówiącego. Na zakończenie homilii, biskup przypomniał dekalog kierowcy, według którego uprzejmość, poprawność i ostrożność mogą pomóc wyjść z nieprzewidzianych sytuacji. Przypomina również o tym, by z miłością przekonywać innych do tego, aby nie zasiadali za kierownicą, gdy nie są w stanie. Na placu obok sanktuarium wmurowany został kamień węgielny pod pomnik, który ma upamiętniać ofiary wypadków drogowych i ofiary przemocy. Obok pomnika planowane jest też stworzenie ośrodka pomocy i terapii dla osób poszkodowanych w wypadkach. Środki na ten cel mają pochodzić m.in. z grzywien od sprawców wypadków oraz dobrowolnych wpłat. Projekt centrum rehabilitacji po traumie i zagospodarowania terenu dla rehabilitacji zaprezentowała architekt Elżbieta Langer, natomiast wizualizację pomnika ofiar wypadków – dr Jacek Kucaba.

Komentuj
Minister o inwestycjach drogowych
15 listopada 2009 | 0

0c9361135dbc753a33fafcccd21b8dcfe86fa641  b73a8cae6f251b126e048ec14eb1f3becc094fa7

(Fot.: PD@N 320-27-28)

Do końca pierwszej połowy przyszłego roku resort infrastruktury planuje podpisanie umów na budowę 500 kilometrów dróg ekspresowych, autostrad i obwodnic - zapowiedział w rozmowie z PAP minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Od listopada 2007 r. do końca października br. resort podpisał umowy na budowę 1225 km dróg krajowych, w tym na 601 km autostrad oraz 624 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. - Z autostradami w zasadzie sobie poradziliśmy. Ogłosiliśmy wszystkie przetargi, które były do ogłoszenia. Część została rozstrzygnięta i rozpoczęła się już budowa - powiedział Grabarczyk. Przyznał, że w przypadku autostrady A2 na odcinku Łódź-Warszawa nie udało się zrealizować inwestycji w ramach Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, zatem zdecydowano o jej realizacji w systemie tradycyjnym. - Zostały przygotowane dokumenty przetargowe i dzisiaj mamy rozstrzygnięte przetargi, podpisane umowy - powiedział. Zdaniem ministra, do przyspieszenia tempa inwestycji drogowych przyczyniły się powstałe w jego resorcie projekty nowelizacji. - Musieliśmy najpierw odgruzować polskie prawo, zmieniliśmy prawo zamówień publicznych, znowelizowaliśmy specustawę drogową - wyliczył. - Dzięki tym zmianom mamy dziś zagwarantowane finansowanie ze środków europejskich. Szybko i sprawnie rozstrzygamy przetargi oraz pozyskujemy grunty pod inwestycje - powiedział minister. Przypomniał, że odbyły się już cztery emisje obligacji Banku Gospodarstwa Krajowego na rzecz Krajowego Funduszu Drogowego na kwotę 4 mld 700 mln zł.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 320
15 listopada 2009 | 0

Pijany kierowca autobusu wysadził ludzi na skrzyżowaniu- Kierowca autobusu zakładowego wysadził pasażerów na środku skrzyżowania. Do zdarzenia doszło w miejscowości Czarna Woda. Mężczyzna był najprawdopodobniej pijany. Trafił w ręce funkcjonariuszy Pomorskiego Inspektoratu Drogowego. - Kierowca, widząc nadjeżdżających inspektorów, uciekł z miejsca postoju. Rozpoczął się pościg za autobusem. Mimo sygnałów wysyłanych przez inspektorów nie reagował i jechał dalej - mówi Alwin Gajadhur, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Uciekającego kierowcę udało się zatrzymać po krótkim pościgu. Według Gajadhura kierowca miał ok. 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Miał przy sobie dokumentów tylko dowód rejestracyjny pojazdu.

Pijany kierowca zmasakrował dzieci i uciekł - Miał ponad dwa promile alkoholu. Na prostej drodze stracił panowanie nad samochodem. Jego auto uderzyło w grupę ludzi wracających z kościoła, a on próbował uciec. Siedem osób jest rannych. Troje zmasakrowanych dzieci walczy o życie w szpitalu. 36-letni kierowca nie po raz pierwszy jechał po alkoholu. Kiedyś na motorze po pijanemu zabił człowieka. Tragedia wydarzyła się na drodze w Siennicy Nadolnej w województwie lubelskim. Pijany 36-latek wjechał w grupę ludzi - pięcioro dzieci i dwoje dorosłych wracało z kościoła. Troje najciężej rannych dzieci - 9-letnia dziewczynka i dwie 15-latki - walczy o życie w szpitalu w Lublinie. Życiu pozostałych - dwójki dorosłych i dwojga 15-latków - nie zagraża niebezpieczeństwo. Wszyscy trafili do szpitala w Krasnymstawie. Pijany kierowca po wypadku porzucił auto i próbował uciekać. Na szczęście policji udało się szybko go zatrzymać. 36-latek miał w wydychanym powietrzu 2,2 promila alkoholu. Kiedy wytrzeźwieje, usłyszy zarzuty. Może mu grozić 12 lat więzienia. Nieoficjalnie wiadomo, że już kiedyś jeździł po alkoholu. Taki pijacki rajd skończył się śmiercią pasażera, którego wiózł na motorze.

Zobaczył, że leżą i odjechał- Ponad dwa promile alkoholu w organizmie miał w chwili zatrzymania kierowca, który w Sosnowcu wjechał w grupę osób przechodzących przez przejście dla pieszych. Mężczyznę udało się zatrzymać w Dąbrowie Górniczej, po trzech godzinach poszukiwań. 33-latek uciekł z miejsca wypadku, w którym ranne zostały cztery osoby. Do wypadku doszło przed godziną siódmą rano. Poszkodowani trafili do szpitala. Jak mówiono krótko po wypadku, wstępne oględziny wskazują, że obrażenia co najmniej dwóch rannych są poważne. Mają 17, 60 i 64 lata. - Poszkodowani są w trakcie diagnozowania. Dopiero po jego zakończeniu będziemy mogli powiedzieć coś więcej na temat ich stanu - powiedział rzecznik szpitala, Mirosław Rusecki.

Komentuj
ITS: prezentacja symulatora dachowania
14 listopada 2009 | 0

 380ca9bc8d3e4e93664749be38bfcf730d49adcf

(Fot.: PD@N 320-29its)

e083131b2964f69556363e727e099c1a3dbdf565

(Fot.: PD@N 320-30its)

W ramach drugiego dnia obrad seminarium “Ofiary wypadków drogowych – nasza wspólna odpowiedzialność” zorganizowanego przez Instytut Transportu Samochodowego w siedzibie tej placówki zaprezentowano Symulator Dachowania oraz Symulator Zderzeń.

Komentuj
Wsparcie dla ofiar wypadków drogowych
14 listopada 2009 | 0

W siedzibie Instytutu Transportu Drogowego kontynuowano obrady konferencji “Ofiary Wypadków Drogowych – Nasza Wspólna Odpowiedzialność”. Przewidziano następujące wystąpienia referatowe: “Badania losów ofiar wypadków drogowych” (prof. Dr hab. Inż. Ryszard Krystek/Joann Żukowska Politechnika Gdańska); “Analiza przyczyn wypadków drogowych” (Jacek Zalewski MSWiA); “Polskie Obserwatorium BRD” (Anna Zielińska ITS); Wstrząs psychiczny (trauma). Pomoc ofiarom wypadków drogowych (Monika Ucińska ITS); “Rola organizacji pozarządowych w pomocy ofiarom wypadków drogowych” (Janusz Popiel Alter Ego – Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych); “Inicjatywy promujące BRD podejmowane przez ITS” (Maria Dąbrowska-Loranc ITS). Ofiary wypadków drogowych w Polsce ciągle nie otrzymują dostatecznego wsparcia psychologicznego, medycznego i prawnego, a ponad połowa z nich nie wraca już do normalnego życia sprzed wypadku - oceniają eksperci zajmujący się kwestiami bezpieczeństwa na polskich drogach. Kwestie pomocy dla ofiar tragedii w ruchu drogowym oraz analiza przyczyn i skutków wypadków to główne tematy drugiego dnia konferencji "Ofiary wypadków drogowych - nasza wspólna odpowiedzialność", która odbywa się w Instytucie Transportu Samochodowego w Warszawie. Wzięli w niej udział m.in. naukowcy, funkcjonariusze policji oraz przedstawiciele resortów: spraw wewnętrznych i administracji, zdrowia i infrastruktury. Jak poinformowała Joanna Żukowska z Politechniki Gdańskiej, z ostatnio przeprowadzonych badań wynika, iż co trzecia osoba poszkodowana w wypadku w Polsce nie wraca do dotychczasowej pracy. Dodała, że 60 proc. osób które przeżyły wypadki szacuje później, że ich dochody zmniejszyły się o ponad połowę. "W naszym kraju konieczny jest lepszy system pomocy takim osobom, ponieważ degradacja ich życia jest obecnie zbyt znaczna" - zaznaczyła. "Nadal jednak nie wiemy dokładnie jaki jest koszt leczenia ofiar wypadków, a społeczeństwo nie jest świadome ich skutków i traumy jaką wywołują" - powiedziała Żukowska. Według niej być może konieczne będzie uchwalenie specjalnej ustawy o ochronie życia i zdrowia w ruchu drogowym. Szef departamentu analiz i nadzoru w MSWiA Jacek Zalewski wskazał natomiast, iż główną przyczyną wypadków na polskich drogach jest nadmierna prędkość. Dlatego, jak dodał, wbrew pozorom do największej liczby tragedii dochodzi na prostych odcinkach dróg, a ponad 70 proc. wypadków ma miejsce w dobrych warunkach atmosferycznych. Według policyjnych statystyk, każdego dnia na polskich drogach ginie średnio 15 osób, a ponad 170 zostaje rannych. Szacuje się, że ponad 15 proc. rodzin w Polsce w różnym stopniu jest dotkniętych skutkami tragedii na drodze. Minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski poinformował, iż resort kończy prace nad przepisami, które umożliwią wypłacanie zaliczek poszkodowanym w wypadkach.

Komentuj
Z tramwajem zawsze przegrasz
13 listopada 2009 | 0

1bb7e22a90eba42751c6db78c651db8d4277e6a1(Fot.: PD@N 320-14)

W Centrum Warszawy na ul. Marszałkowskiej koło godziny 16.10 kierująca terenowym BMW dziennikarka Kinga Rusin wykonywała manewr skrętu w lewo i nie ustąpiła pierwszeństwa tramwajowi. Doszło do kolizji. Na szczęście w drodze od przystankutramwaj nie zdążył rozwinąć większej prędkości. Ruch został wstrzymany - mówi nam Teresa Kotwicka z Tramwajów Warszawskich. - Tramwaj ma tylko rysę z przodu z prawej strony. Szkoda wyceniona została ona na 200 zł. Samochód ma urwane lewe koło, rozbity przód i lewy bok. Szkody wycenione zostały na 20 tys. zł. Kinga Rusin podpisała oświadczenie, że do wypadku doszło z jej winy - dodaje Kotwicka. Dziennikarce oraz pasażerce samochodu nic się nie stało. Jednak jak czytamy: Jednak i tak uderzenie w bok samochodu było potężne! Dosłownie kilka centymetrów i pogięta blacha mogła zmiażdżyć nogi gwiazdy.

Komentuj
A etyka zawodu instruktora?
11 listopada 2009 | 0

Jak doniosła Komenda Wojewódzka Policji w Lublinie - 25-letni instruktor nauki jazdy, mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu uczył jeździć o dwa lata młodszego kursanta. Lekcję jazdy przerwali zamojscy policjanci, którzy w samo południe w centrum miasta zatrzymali do kontroli drogowej fiata oznaczonego literą "L". Nietrzeźwemu nauczycielowi zatrzymane zostały uprawnienia do kierowania. Wkrótce 25-latek stanie przed sądem. Wczoraj w samo południe w Zamościu na ul. Odrodzenia patrol drogówki zatrzymał do kontroli samochód fiat punto oznaczony literą "L". Za kierownicą auta siedział 23-letni mieszkaniec gm. Szczebrzeszyn. Młodzieniec uczył się jeździć. W aucie, obok niego zajmował miejsce instruktor - 25-letni mieszkaniec gm. Zamość. Podczas legitymowania od nauczyciela policjanci wyczuli woń alkoholu. Instruktor poddany został badaniu alkomatem. Przeprowadzone badanie wykazało, że instruktor był pijany. Mężczyzna miał 1,7 promila alkoholu a organizmie. Funkcjonariusze zatrzymali mu uprawnienia do kierowania pojazdami. Wkrótce 25-letni instruktor stanie przed sądem. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności i utrata uprawnień do kierowania na 10 lat.

Komentuj
Ostatni przetarg na budowę autostrad na EURO 2012
10 listopada 2009 | 0

W rzeszowskim oddziale Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad został ogłoszony przetarg na budowę 41-kilometrowego odcinka autostrady A4 Rzeszów Wschód – Jarosław. Jest to ostatni z przetargów na projekty i budowę autostrad realizowanych w ramach rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008 – 2012. Podkarpacki odcinek autostrady A4 zostanie oddany do ruchu przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej UEFA EURO 2012.

Podkarpacki odcinek autostrady A4 przebiega przez powiaty: rzeszowski (gminy Trzebownisko, Krasne), łańcucki (gmina Czarna, miasto Łańcut, gmina Białobrzegi) i przeworski (gminy Przeworsk, Tryńcza, miasto Przeworsk).

Autostrada A4 na tym odcinku będzie miała dwie jezdnie po dwa pasy ruchu i pasy awaryjne. W ramach inwestycji powstaną m.in. trzy węzły autostradowe: “Łańcut”, “Przeworsk”, “Wierzbna”, obiekty inżynierskie (w tym m.in. wiadukty autostradowe i drogowe, mosty autostradowe, przejścia dla zwierząt, przepusty) oraz wjazdy awaryjne. Powstaną cztery Miejsca Obsługi Podróżnych (MOP) przy obydwu jezdniach autostrady: “Łukawiec”, “Palikówka”, “Budy”, “Młyniska”. Zakres prac obejmował będzie również budowę i przebudowę urządzeń uzbrojenia terenu, budowę urządzeń ochrony środowiska, urządzeń bezpieczeństwa ruchu, stacji meteorologicznych i nasadzenia zieleni. Termin składania wniosków w przetargu mija 8 grudnia 2009 r. Do składania ofert cenowych w II etapie przetargu zaproszonych zostanie 20 Wykonawców. Ostatecznie wybrana zostanie oferta zawierająca najkorzystniejszy bilans ceny i długości okresu gwarancji jakości. Kryterium wyboru Wykonawcy to cena - 90% i gwarancja jakości - 10%. Inwestycja będzie współfinansowania ze środków pochodzących z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko oraz z budżetu państwa.

W ciągu ostatnich dwóch lat zostały podpisane umowy na budowę 1225 km dróg krajowych, w tym na 601 km autostrad oraz 624 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. W tym roku podpisano 28 umów na nowe inwestycje. Wyłoniono wykonawców autostrad: A1 Pyrzowice–Piekary Śląskie, A1 Piekary Śląskie – Maciejów, A1 Maciejów - Sośnica, A2 Stryków-Konotopa, A2 autostradowa obwodnica Mińska Mazowieckiego, A4 Jarosław - Radymno, A4 Radymno - Korczowa, a także dróg ekspresowych: S2/S79 Puławska-Lotnisko-Marynarska, S5 wschodnia obwodnica Poznania, S7 Obwodnica Południowa Gdańska, S7 Skarżysko – Kamienna – Występa, S74 Kielce – Cedzyna, S7 Olsztynek - Nidzica (wraz z obwodnicą Olsztynka), S8 Białystok – Jeżewo, S8 przebudowa DK 72 Piotrków Trybunalski - Rawa Mazowiecka, S8 Oleśnica - Syców, zachodnia obwodnica Poznania w ciągu S11 oraz obwodnic: Kraśnika, Kędzierzyna - Koźle, Mszczonowa, Serocka, Mrągowa, Żyrardowa, Kocka i Woli Skromowskiej. Wartość tych inwestycji to ponad 17,5 mld zł. Obecnie w budowie i przebudowie jest 777 km dróg krajowych. Trwają prace przy budowie 317 km autostrad, 265 km dróg ekspresowych i 109 km obwodnic. W ramach Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012 obecnie realizowana jest także przebudowa 86 km istniejącej sieci. Budowanych jest 13 odcinków autostrad (m.in. A1 Nowe Marzy – Toruń; A1 węzeł Sośnica, A1 Bełk - Świerklany, A2 Nowy Tomyśl - Świecko, A2 autostradowa obwodnica Mińska Mazowieckiego), 23 odcinki dróg ekspresowych (m.in. S7 Grójec – Białobrzegi, S74 Kielce - Cedzyna, S2/S79 w Warszawie (Puławska – Lotnisko - Marynarska), S7 Obwodnica Południowa Gdańska oraz 14 obwodnic (m.in. Biała Podlaska, Słupsk, Gołdap, Serock, Kraśnik, Żyrardów). W ciągu ostatnich dwóch lat oddano do ruchu 500 km dróg krajowych, w tym 166 km autostrad (A1 Rusocin – Nowe Marzy, A4 Zgorzelec- Krzyżowa, A4 Kraków - Szarów) oraz 334 km ”ekspresówek”, obwodnic i dróg po przebudowie (m.in. S7 Białobrzegi – Jedlińsk, S22 Elbląg – Grzechotki, S11 Poznań - Kórnik, S8 Radzymin - Wyszków oraz obwodnice: Grójca, Nowej Soli, Wyszkowa, Chojnic, Płońska, Lubnia, Nowych Skalmierzyc oraz Krzepic).

Komentuj
Gondola czy fotelik samochodowy
5 listopada 2009 | 0

5ac8ec04c55bdce856ec1cc9d532b9865dfc9aef

(Fot.: PD@N 320-10)

Jak podaje większość producentów i pediatrów, nie zaleca się noworodkom używania fotelików dla niemowląt dłużej niż 2 godziny dziennie. Z tego też powodu coraz bardziej popularne stają się gondole wózków posiadające możliwość montowania w samochodzie. Uwaga, rozwiązanie to nie zapewnia większego bezpieczeństwa niż fotelik dla niemowląt 0-13 kg odwrócony tyłem do kierunku ruchu i nie może takiego fotelika zastąpić. Rozwiązanie to daje co prawda możliwość odbycia dłuższej podróży, gdyż dziecko przypięte jest w niej w pozycji leżącej, jednak podróż taka wiąże się za każdym razem z wyższym ryzykiem obrażeń niż w przypadku fotelika. Łóżeczka samochodowe (ang. car beds) zostały zaprojektowane pierwotnie po to, by zapewnić jakiekolwiek zabezpieczenie dla noworodków, które, z racji stwierdzonych medycznie problemów z oddychaniem, kategorycznie nie mogą podróżować w pozycji innej niż leżąca. Oprócz dzieci mających problemy z oddychaniem w pozycji półleżącej (ang. reclining position) owe gondole dla niemowląt mocowane na tylnym siedzeniu samochodu stosowane są w USA w orzeczonych medycznie przypadkach: wcześniaków o bardzo niskiej wadze i wymiarach, arytmii serca w pozycji półleżącej, łamliwych kości (osteogenisis imperfecta), syndromu Pierre'a Robin'a (Pierre Robin Sequence), rozszczepu kręgosłupa (spina bifida) oraz przy innych, specyficznych wskazaniach ortopedycznych. Czyli: stosowanie gondoli montowanych w samochodzie lub łóżeczek samochodowych dla niemowląt mieszczących się w siatce centylowej, u których nie występują wskazania medyczne, jest bezzasadne, co więcej pogarsza warunki bezpieczeństwa.

Komentuj
Największy parking rowerowy
5 listopada 2009 | 0

Warszawa chce wybudować duży parking rowerowy na placu Defilad. Mają być szatnie, prysznice i miejsce na kilkaset rowerów. Taki dworzec to w Polsce absolutna nowość, ale w bardziej przyjaznych środowisku miastach na Zachodzie, to niemal norma. Swoje "bike station" mają Chicago czy Waszyngton, Münster. U nas parking miałby powstać na placu między Pałacem Kultury a Parkiem Świętokrzyskim, w miejscu gdzie do tej pory planowano palmiarnię. Stworzenie pawilonu przewiduje obecny plan zagospodarowania ścisłego centrum. Dodatkowo budynek mógłby mieć część usługową lub rekreacyjną. Prezydent, Hanna Gronkiewicz-Waltz wyraziła już poparcie dla projektu.

Jak to wygląda w Niemczech?Dworzec rowerowy w Münster to największy tego typu obiekt w Niemczech. Na dwupoziomowym parkingu jest miejsce na 3300 rowerów. Dworzec jest czynny w dni powszednie od 5.30 do 23, a w weekendy od 7 do 23. Za pozostawienie pojazdu na jeden dzień mieszkańcy miasta płacą 70 eurocentów, bilet miesięczny kosztuje 7 euro, a roczny 70 euro. Oprócz miejsc na zwykłe rowery są też specjalne stanowiska dla tandemów czy rowerów z przyczepkami. Na terenie parkingu znajduje się też warsztat i sklep rowerowy, wypożyczalnia rowerów, szafki na bagaże, na a nawet miejsce, gdzie można umyć pojazd.

Komentuj
Edukacja w autobusie
5 listopada 2009 | 0

Kreskówkowy bohater w niebieskim kombinezonie zagości na ekranach w krakowskich autobusach. Ma uczyć pasażerów, jak bezpiecznie pracować w biurze, na budowie czy w domu. Przygody Napo do złudzenia przypominają czeską bajkę o sąsiadach. Bohaterowi autobusowej kreskówki ciągle się coś przytrafia. - Każdy nawet odruchowo spojrzy, a to nam daje dwieście tysięcy spojrzeń dziennie - przekonuje Julian Pilszczek, prezes krakowskiego MPK.

Komentuj
Wyrok dla recydywisty „pirata drogowego”
4 listopada 2009 | 0

Wyrok dwóch lat więzienia w zawieszeniu na pięć lat oraz 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów usłyszał 23-latek z Zabrza, schwytany w czerwcu tego roku po szaleńczej ucieczce fiatem doblo przed policyjnym patrolem. Aby zatrzymać uciekające auto, policjanci zmuszeni byli oddać w jego kierunku 16 strzałów. 23-latek próbował zepchnąć ścigający go radiowóz pod ciężarówkę. O zakończeniu procesu, w którym “pirat drogowy” odpowiadał za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy i czynną napaść na policjantów, poinformował aspirant sztabowy Jacek Pytel z katowickiej policji. Przypomniał m.in., że mężczyzna kilka lat wcześniej stracił prawo jazdy. Jako kierowca samochodów osobowych i ciężarowych pracował w jednej z bytomskich firm. Jak powiedział policjantom, gdy przyjmowano go do pracy, nikt nie sprawdził, czy ma ważne prawo jazdy. Zabrzanin w ciągu ostatnich trzech lat był już ośmiokrotnie zatrzymywany za jazdę bez uprawnień. Po czerwcowej ucieczce trafił do aresztu. Prokuratura oskarżyła go, że podczas policyjnego pościgu prowadził samochód bez uprawnień, z nadmierną prędkością, nie przestrzegając wielu przepisów drogowych oraz zmuszając innych kierowców do gwałtownego hamowania i innych niebezpiecznych manewrów. W ten sposób 23-latek sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowym. Prócz tego dopuścił się czynnej napaści na policjantów przez kilkukrotne próby zepchnięcia ich radiowozu z drogi Katowicki sąd - oprócz kary więzienia w zawieszeniu i zakazu prowadzenia pojazdów - wymierzył mu 2 tys. zł grzywny i oddał pod dozór kuratora sądowego.

Komentuj
Taksówki też pojadą buspasem
4 listopada 2009 | 0

Pod koniec listopada na buspas na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie zostaną wpuszczone taksówki. Ratusz nie chce, żeby obowiązywał on tylko w godzinach szczytu. O siedmiokilometrowym, najdłuższym buspasie w Warszawie dyskutował zarząd miasta. Zapadła decyzja, że oprócz autobusów będą mogły nim jeździć także taksówki. Wcześniej obawiano się, że może to być niebezpieczne. Nie wiadomo było, czy taksówki wjeżdżające na buspas m.in. z Wału Miedzeszyńskiego byłyby widoczne dla kierowców autobusów. Zmienione oznakowanie ma się pojawić pod koniec listopada. Buspasem nie będą mogły za to jeździć samochody oznakowane jako "przewóz osób". Władze miasta nie zdecydowały się też ograniczyć funkcjonowania buspasa tylko do godzin szczytu. Szef Zarządu Transportu Miejskiego. Nie wykluczał tego Leszek Ruta na ostatniej sesji Rady Warszawy. - Buspas nadal będzie obowiązywał 24 godz., przez cały tydzień. Uznaliśmy, że tak jak w wielu miastach Europy zasady jego funkcjonowania muszą być jak najprostsze - mówi rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk.

Komentuj
Sygnalizacja świetlna sterowana kamerami
4 listopada 2009 | 0

Po raz pierwszy w Kielcach pracą sygnalizacji świetlnych będą sterować specjalne kamery. Trzy nowoczesne światła pojawią się na skrzyżowaniach do końca roku. Sygnalizacje mają być zmiennoczasowe, co oznacza, że światła będą się zmieniały w zależności od natężenia ruchu. Takich sygnalizacji jest już w mieście sporo, jednak tym razem drogowcy zastosują zupełnie inny czujnik. Nie będzie to już pętla indukcyjna zatopiona w asfalcie, ale specjalne kamery. Będą one obserwowały skrzyżowanie z pewnej wysokości i gdy jakiś pojazd wjedzie w określone pole, sygnał trafi do sterownika.- Nie wiemy, jak kamery sprawdzą się na przykład zimą, ale warto spróbować. Cena obu rozwiązań jest porównywalna, a z pętlami zatopionymi w jezdni mieliśmy już kłopoty. To dlatego, że nawierzchnia przenosi obciążenia i dochodzi do ich uszkodzeń. Poza tym podczas frezowania kolein pętle są też niszczone - mówi Bronisław Wawrzynkiewicz z MZD.

Komentuj
Mandat po pięciu latach
3 listopada 2009 | 0

Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi rozsyła kary za niewykupienie postoju w 2004 r. Niezapłacenie grozi dodatkowymi kosztami. Zarząd Dróg i Transportu zapewnia, że działa zgodnie z prawem. Według ustawy kary za nieopłacenie postoju może ściągać do pięciu lat. Liczy się koniec roku kalendarzowego - mówi Aleksandra Kaczorowska z ZDiT. Gazeta jednocześnie przypomina, iż włożenie informacji o opłacie dodatkowej za wycieraczkę jest według sądu administracyjnego traktowane jako jego doręczenie.

Komentuj
Znaleźli sprawcę śmiertelnego wypadku
3 listopada 2009 | 0

Gdyby nie urwane lusterko, mężczyzna cieszyłby się dzisiaj wolnością. Wpadł dwa miesiące po wypadku – czytamy w poznańskiej “Gazecie Wyborczej”. Sprawca spod Środy Wielkopolskiej ma24 lata, pracuje w niewielkiej firmie transportowej swojego ojca. Przyznał się do udziału w wypadku. - Na początku myślał, że potrącił sarnę. Gdy media podały, że zginęły dwie osoby, zaczął domyślać się prawdy. Ale na policję się nie zgłosił - mówi prokurator Marek Kasprzak. Ciała dwóch osób potrąconych przez samochód znaleziono 12 września na poboczu we wsi Spławie w powiecie konińskim. Zginęli 20-letnia mieszkanka Witkowa i 24-letni policjant z Poznania, którego na okres letni oddelegowano do pracy w Słupcy. Wieczorem stał na poboczu i z dziewczyną czekał na taksówkę. Po potrąceniu sprawca wypadku nawet się nie zatrzymał. Jedyny ślad, jaki po sobie pozostawił, to urwane lusterko. To wystarczyło, by rozpocząć poszukiwania i po dwóch miesiącach zatrzymać sprawcę. Choć wypadku nikt nie widział, policjanci po lusterku poznali, że ich kolegę potrąciła ciężarówka. Założyli - jak się później okazało słusznie - że był to mercedes (jego logo było na lusterku). Policjanci zaczęli przeglądać nagrania z kamer w miastach, przez które mogła przejeżdżać ciężarówka, oglądali monitoring na stacjach benzynowych i autostradzie - w sumie dziesiątki godzin nagrań. Opłaciło się, bo znaleźli podejrzany samochód i poznali model auta. Informację o kolorze ciężarówki przyniosły drobiazgowe badania ubrań zabitych - znalazły się na nich mikroskopijne ślady czerwonego lakieru. Policjanci zaczęli odwiedzać właścicieli aut, sprawdzać, gdzie byli w dniu wypadku. I tak zawężali krąg podejrzanych. Renata Purcel-Kalus z konińskiej policji: - Sprawdziliśmy kilkaset samochodów. Policjanci jeździli po firmach transportowych i warsztatach, sprawdzali rejestry kursów i napraw, przesłuchiwali właścicieli. Za spowodowanie wypadku drogowego i ucieczkę z miejsca zdarzenia mężczyźnie grozi kara do 12 lat więzienia. Prokurator zdecydował, że złoży w sądzie wniosek o aresztowanie kierowcy.

Komentuj
Uczą kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D (cz. 2)
2 listopada 2009 | 0

Jak informowaliśmy w poprzednim numerze NEWS’A w dniach od 23-25 października 2009 roku, na terenie Toruńskiej Akademii Jazdy, zorganizowany został kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy. Szkolenie zorganizowała Szkoła Instruktorów we współpracy z Ośrodkiem Doskonalenia Techniki Jazdy “Rajder”. Szkolenie miało na celu przygotowanie kandydatów na instruktorów kategorii B, C i D do zaliczenia egzaminu państwowego i zarazem uzyskania prestiżowych uprawnień instruktora techniki jazdy. Zorganizowany kurs to trzy dni intensywnych zajęć teoretycznych i praktycznych. Dzisiaj fotoreportaż ze szkolenia w zakresie kategorii D. W najbliższym tygodniu kategoria C.

W ramach programu nauczania na kursie organizowanym w Toruniu są między innymi:

Część teoretyczna:

1. Psychologia transportu

2. Metodyka nauczania

3. Omówienie zadań egzaminacyjnych dla instruktorów techniki jazdy

4. Wykłady na temat nowoczesnych systemów bezpieczeństwa czynnego i biernego, ze szczególnym uwzględnieniem pojazdów użytkowych

5. Wykłady na temat prawidłowej techniki jazdy i najczęściej popełnianych błędów przez osoby uczestniczące w szkoleniach podnoszących umiejętności kierowania samochodem osobowym, ciężarowym czy autobusem

Cześć praktyczna:

1. Omówienie prawidłowej pozycji za kierownicą, prawidłowego używania mechanizmów sterowania pojazdem, nauka prawidłowej techniki operowania kołem kierownicy, przy uwzględnieniu dostosowania techniki jazdy do pojazdu, którym odbywa się jazda

2. Wykonywanie zadań na płycie poślizgowej i kręgu poślizgowym, w tym szczególny nacisk zostanie położony na naukę prawidłowej techniki hamowania samochodem osobowym, ciężarowym i autobusem

3. Nauka opanowywania pojazdu w czasie pojawiania się nadsterowności i podsterowności; omawiamy różne przypadki wprowadzania pojazdów na nadsterowność i podsterowność oraz techniki pozwalające na przeciwdziałanie temu zjawisku

4. Jazda szosowa – przejazd próby ustawionej dużej przestrzeni pozwalającej zaprezentować między innymi technikę i taktykę pokonywania różnych zakrętów i łuków.

Kurs ma na celu nie tylko przekazanie uczestnikom wiedzy na temat techniki kierowania, ale przede wszystkim przygotowujemy przyszłych, starannie i profesjonalnie wyszkolonych instruktorów techniki jazdy - mówi Sebastian Wesołowski z ODTJ Rajder. Dysponujemy kadrą trenerów, którzy od dawna zajmują się szkoleniem w zakresie doskonalenia techniki jazdy wszystkich kategorii i przekazujemy uczestnikom kursu dużą dozę informacji na temat najczęściej pojawiających się błędów. Z całą pewnością można stwierdzić, że był to pierwszy w Polsce kurs dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy kat. B, C i D - podkreślają szkoleniowcy. Organizatorzy zaplanowali już kolejny kurs, ten także na kat. B, C, D i zapowiadają jednak, że może uda im się przygotować także dla kat. C+E. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS będzie Państwa informowała o planowanych terminach.

431fcd0481ff9a57003d9d6ea50950e700038730

(Fot.: PD@N 320-19) ^ Autobus na specjalnej płycie poślizgowej

4492176a1a853ab104fc9fd752ce5697e56a20eb 

(Fot.: PD@N 320-20) ^ Slalom między pachołkami autobusem. Umiejętność szczególnie przydatna w sytuacji potrzeby wykonania manewru omijanie przeszkody trudnej do przewidzenia lub nagłego wtargnięcia na jezdnię

 645f7095c2c099a1e35d388793e5802cbf3d66c4

(Fot.: PD@N 320-25)^ Zapotrzebowanie na instruktorów techniki jazdy wciąż rośnie.

Komentuj
Polskie prawo jazdy w Japonii
2 listopada 2009 | 0

W Japonii polskie prawo jazdy (choć unijne) nie jest respektowane. Co robić w takiej sytuacji? Najlepiej postarać się o japońskie pozwolenie, bo o jeździe bez ważnego uprawnienia lepiej zapomnieć – radzi portal MOTO pl. Ośrodki szkolenia oferują Europejczykom jednodniowy kurs zakończony państwowym egzaminem praktycznym i teoretycznym. Kurs nie jest tani, to wydatek nawet do 1000 zł. Jeśli zdamy, to prawo jazdy ważne będzie przez trzy lata. By je przedłużyć, jak każdy Japończyk będziemy musieli przejść badania kontrolne. Samo szkolenie - test składający się z kilkunastu pytań i obrazkowych sytuacji drogowych. I następnie wyjazd na miasteczko drogowe (kierowca bez uprawnień nie wyjedzie na prawdziwą ulicę. Jazda odbywa się po drogach w specjalnie wybudowanym miasteczku ze skrzyżowaniami, sygnalizacją i domami). Podczas jazdy egzaminator sprawdza nie tylko znajomość znaków i umiejętność jazdy, ale także, ale także czy do skrzyżowania dojeżdżamy na odpowiednim biegu, czy w ściśle określonym miejscu włączymy kierunkowskazy, a nawet, kiedy odwrócimy głowę sprawdzając, czy nic nie nadjeżdża z lewej czy prawej strony. Trasa jest zawsze taka sama.

Komentuj
Zbyt prędko ulicami miast
2 listopada 2009 | 0

500 złotych mandatu i 10 punktów karnych otrzymał kierowca skody octavii. Pędził ulicami Warszawy 180 km/h, wymuszał na innych kierowcach, aby zjeżdżali mu z drogi. Aż strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdyby nie policyjna interwencja. Taka brawura na drodze, nieraz już kończyła się poważnymi wypadkami. Gdy policjanci patrolujący nieoznakowanym radiowozem ulice Warszawy dostrzegli kierowcę skody octavi pędzącego z ogromną prędkością, natychmiast postanowili go zatrzymać. Na ulicy Połczyńskiej ruch na drodze był duży. Wiele osób przemieszczało się koło południa z jednego cmentarza na drugi, aby odwiedzić groby najbliższych. Kierowca skody jadący bez pasażerów wyjeżdżał z Warszawy. Przekroczył 140 km/h w miejscu, gdzie można poruszać się z prędkością 60 km/h. Stale zwiększał prędkość aż przekroczył 180 km/h w miejscu, gdzie można już poruszać się z prędkością 100 km/h. 27-letni Zbigniew W. został zatrzymany do kontroli. Za złamanie przepisów drogowych policjanci wręczyli mu 500 złotowy mandat, otrzymał też 10 punktów karnych. Na szczęście ta brawurowa jazda kierowcy nie zakończyła się tragicznie. Strach pomyśleć, co mogłoby się stać, gdy doszło do wypadku przy tak dużej prędkości.

c54ca3c84a4cd5464e2c59bf37c088038cdbf583 

(Fot.: PD@N 320-2) 

Komentuj
Nauka o bezpieczeństwie na drogach
2 listopada 2009 | 0

W pięciu szkołach na Mazowszu dzieci będą uczyć się o bezpieczeństwie na drogach i znaczeniu Funduszy Europejskich. Lekcje poprowadzą funkcjonariusze z mazowieckiej policji razem z przedstawicielami Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w ramach projektu "Fundusze Europejskie w drodze do szkoły". Inicjatywa skierowana jest do uczniów szkół podstawowych. Ma uświadomić najmłodszym, że inwestycje współfinansowane z funduszy Unii Europejskiej mogą pomóc w poprawie bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Uczniowie nie tylko będą zdobywać nowe wiadomości, ale także wezmą udział w konkursach dotyczących zasad ruchu drogowego oraz wiedzy na temat Unii Europejskiej. Dostaną także upominki: kamizelki i opaski odblaskowe. Do tej pory zajęcia odbyły się w Publicznej Szkole Podstawowej w Kołozębiu, w powiecie płońskim. A 17 listopada policjanci odwiedzą uczniów podstawówki w Mniszku koło Radomia. Spotkania edukacyjne odbędą się jeszcze w szkołach: w Wiśniewie, Puszczy Mariańskiej i Belsku Dużym. W projekt włączyli się również Joanna Jabłczyńska, aktorka, Przemysław Saleta, pięściarz, i Michał Juszczakiewicz, aktor i dziennikarz.

Komentuj
Portal dla pasażerów
2 listopada 2009 | 0

ab373b7ab1910898e5c39ff93bab042d00868b38

(Fot.: PD@N 320-3)

Portal www.poznajpasażera.pl powstał po to, by przełamać lody między pasażerami pociągów, autobusów i tramwajów. Pomysł utworzenia portalu społecznościowego dla użytkowników komunikacji miejskiej i międzymiastowej zrodził się w głowie Piotra Bławickiego. Na co dzień pracuje dla agencji fotograficznej, wcześniej kierował działem foto w ,,Super Expressie". Po godzinach wykorzystuje internet, żeby zintegrować podróżujących. Portal poznajpasażera.pl ma już ponad 4,5 tys. użytkowników. - Chodzi o to, żeby przejazdy środkami komunikacji nie były nudne. Po co bezczynnie gapić się w okno, skoro można uciąć pogawędkę z towarzyszami. Samotne czekanie na przystanku też jest bez sensu - wyjaśnia Bławicki. Dodaje, że portal stworzył nie tylko po to, żeby w autobusie było miło i sympatycznie. Ważne są też względy bezpieczeństwa. - Nieraz byłem świadkiem sytuacji, kiedy kieszonkowiec sięga po portfel podróżnego. Pewnie nie tylko ja widziałem podobne zdarzenia. Łatwiej zareagować, jeśli choćby z widzenia znamy okradaną osobę - tłumaczy. W portalu mamy bazę kilkudziesięciu miast. Autor umieścił tu także Zieloną Górę i Gorzów. Wystarczy zalogować się i wybrać linię, z której się korzysta. Inni jej użytkownicy pojawią się sami. Można też myszkować w spisie PKS-ów i pociągów. Ta opcja umożliwia ,,namierzenie" osób, które podróżują do Sulechowa, Nowej Soli, Gorzowa, itd. Bławicki twierdzi, że cieszy się, że warszawiacy już złapali bakcyla. - Wprawdzie nie zawiązały się z tego żadne małżeństwa, ale fajnych kumpli niektórzy zyskali. Najwięcej użytkowników mieści się w przedziale 20-30 lat - obserwuje Bławicki. Oprócz odszukiwania znajomych pasażerów na portalu można przesyłać sobie filmy, korespondować i dyskutować na forum. - Użytkownicy nie uprawiają jakieś bezmyślnej grafomanii, tylko proponują ciekawe rozwiązania dotyczące poruszania się po mieście. Wpadli np. na pomysł, żeby pasażerowie, którzy mają ochotę się poznać, dali o sobie znać za pomocą np. naklejki. Odzywają się też kierowcy, którzy życzą sobie osobnej zakładki - opowiada Piotr.

Komentuj
W pojazdach nauki jazdy mają kamery
1 listopada 2009 | 0

Od początku 2010 r. w samochodach, w których odbywa się nauka jazdy, i w salach, gdzie przyszli bułgarscy kierowcy zdają egzaminy, będą montowane kamery - zapowiedział w wywiadzie dla radia publicznego w niedzielę minister transportu Bułgarii Aleksander Cwetkow. Według niego, jest to jedyny sposób zwalczenia czarnego rynku praw jazdy w Bułgarii. "Rocznie osobom nieumiejącym prowadzić samochodu sprzedaje się w kraju przeciętnie 15 tys. praw. Na drogi trafiają potencjalni zabójcy. Skutkiem jest ponad 1000 ofiar wypadków drogowych rocznie" - oświadczył. Co gorsza, prawa jazdy kupują nie tylko kierowcy samochodów osobowych, lecz także ciężkich pojazdów i autobusów. Przykładów poważnych wypadków, w których z winy kierowcy zginęły dziesiątki ludzi, nie brak - dodał. Nagrania mają udokumentować, że ludzie, którzy otrzymali prawo jazdy, rzeczywiście przeszli wymagany przez prawo 31-godzinny kurs nauki jazdy i szkolenie teoretyczne. Obecnie dokument można załatwić za łapówką równą cenie kursu, czyli ok. 300-500 lewów (150-250 euro). W Bułgarii działa aktualnie około 400 szkół nauki jazdy. W niektórych, jak udowodniło dziennikarskie śledztwo komercyjnej telewizji BTV, prawo jazdy można kupić bez spędzenia choćby jednej godziny za kierownicą.

Komentuj
Stado koni na drodze
1 listopada 2009 | 0

Stado koni uciekło właścicielowi i wpadło wprost pod jadący szosą samochód. Do wypadku doszło wczoraj wieczorem na trasie Węgorzewo - Czerwony Dwór. Kierowcy nic się nie stało. Jedno ze zwierząt trzeba było uśpić. Do wypadku doszło wczoraj o godzinie 20.45. 22-letni mężczyzna, podczas wymijania swoim volkswagenem innego auta wjechał w stado koni. Zwierzęta wpadły wprost pod pojazd. Samochód ma uszkodzony przód, szybę i dach. Na szczęście kierowcy nic się nie stało. Policjanci wezwali lekarza weterynarii, który opatrzył jednego rannego konia, natomiast drugiego, który doznał poważnych obrażeń, był zmuszony uśpić. Policjanci odnaleźli właściciela stada koni, który zajął się nimi. To już nie pierwsza taka interwencja wobec właściciela zwierząt. Już wcześniej konie bywały niewłaściwie zabezpieczone. Mężczyźnie grozi grzywna.

Komentuj
Uprzywilejowanie komunikacji miejskiej niezbędne
1 listopada 2009 | 0

Bydgoscy drogowcy planują tworzenie kolejnych buspasów. List do "Gazety" napisał Paweł Czyrny, prezes zarządu MZK sp. z o.o. w Bydgoszczy:Obserwując szeroką dyskusję nt. uprzywilejowania transportu publicznego w ruchu miejskim uważam, że nie sposób, aby w tej sprawie nie zajął stanowiska największy przewoźnik w mieście. Przede wszystkim należy sobie uświadomić, jakie cechy usługi są najistotniejsze z punktu widzenia jej odbiorcy czyli pasażera. Są to prędkość podróży, wysokość opłat za przejazd i punktualność. Uprzywilejowanie komunikacji miejskiej, a więc jej przyspieszenie wpływa bezpośrednio na wszystkie wymienione mierniki jakości: na punktualność - wskutek ograniczenia potencjalnych zakłóceń w ruchu, na cenę - poprzez możliwość zmniejszenia liczby pojazdów obsługujących linie komunikacyjne przy zachowaniu tej samej częstotliwości kursów, co skutkuje zmniejszeniem kosztów pracy, paliwa, energii trakcyjnej oraz kosztów zakupu i amortyzacji pojazdów. Powiązanie priorytetu w ruchu miejskim dla autobusów i tramwajów z potencjalnym wzrostem prędkości podróży, nie wymaga komentarza ze względu na oczywistość zależności tych dwóch parametrów. Wartością dodaną uprzywilejowania komunikacji miejskiej jest również zmniejszenie emisji substancji szkodliwych do atmosfery. Biorąc pod uwagę powyższe uwarunkowania nie sposób oprzeć się wrażeniu, iż dyskusja nad sensem działań, jakie zamierza podjąć Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej wskazuje tylko na to, iż tracimy czas na rozważania o problemie, który wiele lat wcześniej został jasno zdefiniowany i jest rozwiązywany w taki właśnie sposób w wysoko rozwiniętych krajach Unii Europejskiej i największych miastach w Polsce. Nie potrafimy się bowiem pogodzić z podstawowymi i nieuniknionymi faktami. Po pierwsze, liczba samochodów osobowych będzie rosła dynamicznie bez względu na to, czy akceptujemy ten scenariusz czy nie. Po drugie, przestrzeń miejska szczególnie w strefie silnie zurbanizowanej, a tam występują największe problemy ruchowe, jest zagospodarowana i budowa w jej obrębie alternatywnych ciągów komunikacyjnych jest bardzo ograniczona lub niemożliwa. Po trzecie, transport zbiorowy jest jedyną alternatywą dla paraliżu komunikacyjnego, jaki może wystąpić na naszych ulicach w perspektywie najbliższych lat. Reasumując, Zarząd MZK wyraża pełne poparcie dla działań ZDMiKP na rzecz uprzywilejowania komunikacji miejskiej zarówno do już projektowanych i częściowo wdrożonych tzw. buspasów, jak też do sięgnięcia do jeszcze bardziej niewykorzystanego obszaru możliwości w tym zakresie, tj. przyspieszenia komunikacji szynowej poprzez wprowadzenie priorytetu dla tramwajów na skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną. Obecnie w naszym mieście brak tego typu rozwiązań, a są one bardzo skuteczne i nie wymagają przebudowy infrastruktury miejskiej, a co z tym związane ponoszenia istotnych z punktu widzenia miasta kosztów.

Komentuj

Ogłoszenia

PRZEJŚCIE – pomnik ofiar wypadków drogowych
15 listopada 2009 | 0

3faf9425a90a8c2a1864b41d6a84afac1339ac1b (Fot.: PD@P 320-15)

^ Wizualizacja pomnika (autor wizualizacji Piotr Dobrowolski) – z archiwum Sanktuarium Bł. Karoliny

Obok sanktuarium błogosławionej Karoliny Kózkówny w Zabawie wmurowano kamień węgielny pod budowę pierwszego w Polsce pomnika upamiętniającego ofiary wypadków drogowych. Autorem projektu jest tarnowski artysta Jacek Kucaba. Aby ruszyć z budową potrzebne są pieniądze. Pomnik będzie powstawał z ofiar składanych przez osoby identyfikujące się z tym pomysłem, aby w ten sposób upamiętnić tych, którzy zaliczani są tylko do statystyki; nie wspomina się ich nawet w ogłoszonych dniach żałoby i nigdzie jeszcze nie zostały upamiętnione. Stawiane krzyże przydrożne przypominają o tragedii, która zdarzyła się na drodze. Często umieszczane są w miejscach, w których trudno o zachowanie odpowiedniego szacunku; czasem już zapomniane, powinny być z należną czcią zebrane i stanowić pomnik, który będzie wyraźniej przemawiał i upamiętniał, tych którzy niespodziewanie i za wcześnie odeszli. Pomnik będzie jednym z elementów terapii, która będzie prowadzona w powstającym ośrodku przy Sanktuarium bł. Karoliny. Więcej na ten temat można przeczytać na stronach internetowych Sanktuarium bł. Karoliny (www.pz.lap.pl).

Składane ofiary każdego 18. dnia miesiąca przez uczestników drogi krzyżowej oraz wpłaty na specjalne konto bankowe będą środkami z których powstanie pomnik pt. Przejście.

 

ING Bank Śląski O.Tarnów – Słowackiego

Nr konta: 63 1050 1562 1000 0023 4009 8033

Pomnik Przejście

Zabawa 2, 33-133 Wał Ruda

 

Komentuj
Szkolenie dla likwidatorów szkód, biegłych sądowych i rzeczoznawców
15 listopada 2009 | 0

49702ccf802338d0d22b9d8cdcf8ff22963e1747

(Fot.: PD@N 320-16)

INSTYTUT TECHNIKI MOTORYZACYJNEJ Sp. z o.o. oraz TOWARZYSTWO RZECZOZNAWCÓW TECHNIKI MOTORYZACYJNEJ I RUCHU DROGOWEGO SIMP zapraszają na kompleksowe szkolenie specjalistyczne dla rzeczoznawców, i biegłych sądowych oraz osob, które przygotowują się do takiej pracy, na temat :

1. Dochodzenie roszczeń z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych.

Szczegółowo zostaną omówione następujące zagadnienia:

Rodzaje ubezpieczeń komunikacyjnych. Zasady ustalania wartości szkody.

 

2. Zasady wyceny wartości pojazdów.

Szczegółowo zostaną omówione następujące zagadnienia:

Przepisy prawne regulujące zasady wyceny wartości. Metody wyceny wartości rynkowej pojazdów. Specyfika wyceny wartości rynkowej samochodów osobowych. Systemy INFO-EKSPERT i EUROTAX w pracy rzeczoznawcy – możliwości i ograniczenia. Zastosowanie katalogów notowań wartości.

* Uczestnicy otrzymają certyfikat potwierdzający uczestnictwo w szkoleniach oraz materiały zawierające praktyczne kompendium wiedzy z omawianego tego zakresu.

* Szkolenie odbędzie się w malowniczo położonym w Górach Sowich pensjonacie KORONA w miejscowości Rzeczka k/Wałbrzycha – http://www.rzeczka.com.pl/korona.html ).

* Termin szkolenia : 12 i 13 grudnia 2009 r.

* Zgłaszanie uczestnictwa do dnia 30 listopada 2009 r.

* Więcej na stronie www.biegli.com

Komentuj
Uwaga użytkownicy Neostrady i usług TP s.a.
15 listopada 2009 | 0

Szanowny Użytkowniku,

 

Od 1 grudnia 2009 Telekomunikacja Polska S.A. wprowadza zmiany w obsłudze poczty elektronicznej, w wyniku których zablokowany zostanie port 25 wykorzystywany do obsługi poczty.

Oznacza to, że użytkownicy Neostrady i usług pakietowych TP S.A., którzy nie zmodyfikują ustawień w swoich programach pocztowych, nie będą mogli wysyłać wiadomości e-mail.

Zmiana dotyczy poczty wysyłanej przez użytkownika za pomocą programu pocztowego i wymaga ustawienia portu serwera SMTP na 587 lub 465 (w przypadku połączeń SSL).

   Jeśli w konfiguracji programu pocztowego jest już ustawiony port 465, nie są konieczne żadne dodatkowe działania.

2.Jeśli w konfiguracji programu pocztowego jest ustawiony port 25, zmień go na 587.

 

Zmiany nie są konieczne jeżeli z poczty elektronicznej korzystasz za pośrednictwem strony WWW (https://home.pl/webmail). W przypadku, gdy nie jesteś pewien z jakiego dostępu do Internetu korzystasz - skontaktuj się z administratorem bądź opiekunem swojej sieci komputerowej i przekaż mu tę wiadomość celem potwierdzenia, czy zmiany w konfiguracji oprogramowania są niezbędne.

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
16 listopada 2009 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Odwiedź www.prawodrogowe.pl
15 listopada 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

\

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910(1-2009)

Komentuj