26 czerwca 2010 |
2
Pani Agata z Łodzi nie zdała egzaminu na prawo jazdy, bo parkując nie pozostawiła na chodniku 1,5-metrowej odległości na przejście dla pieszych. Ale egzaminator stwierdził błąd, nawet nie wysiadając z samochodu. Kandydatka na kierowcę poprosiła Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łodzi o nagranie z jazdy po mieście. Liczy na unieważnienie egzaminu. “Dziennik Łódzki” relacjonuje: podczas jazdy po mieście egzaminator wydał polecenie skośnego zaparkowania. Dziewczyna wjechała na wyznaczone miejsce. Po chwili egzaminator poprosił ją o wyjazd i poinformował, że popełniła błąd. Poprosił o powtórzenie manewru. Pani Agata jeszcze raz zaparkowała. Sytuacja się powtórzyła. Egzaminator poprosił o wyjazd z parkingu i wtedy poinformował, że nie zdała. Powód? Nie zostawiła na chodniku 1,5-metrowej odległości na przejście dla pieszych. - Nawet nie wysiadł z samochodu, żeby to sprawdzić. Odległość ocenił na oko, siedząc w aucie - opowiada dziewczyna. Łukasz Kucharski, p.o. dyrektor WORD w Łodzi, po zapoznaniu się z nagraniem kamery zainstalowanej w pojeździe egzaminacyjnym uznał decyzję egzaminatora za słuszną. Egzaminator nie musiał wysiadać, bo kursantka zaparkowała przy chodniku, składającym się z trzech półmetrowej szerokości płyt. Wjechała na chodnik, więc nie zachowała właściwej odległości, tj. półtora metra przestrzeni dla pieszych - argumentował Kucharski. Nie widzę podstaw do unieważnienia egzaminu - ocenił.
Codziennie do WORD wpływają 3-4 wnioski o udostępnienie zapisu z egzaminu. Od początku tego roku zaledwie pięć zostało uznanych za zasadne. Panie Agacie została jeszcze jedna możliwość - skarga do Urzędu Marszałkowskiego (nadzorującego egzaminy na prawo jazdy). Skargę należy zgłosić do 14 dni po egzaminie. Jej rozpatrzenie następuje nie później niż w miesiąc. W przypadku skomplikowanych spraw nie później niż w dwa miesiące.
Komentuj →
25 czerwca 2010 |
0
W trzecim dniu obrad 68. posiedzenia Sejmu RP rozpatrzono m.in.: Sprawozdanie w sprawie rządowego dokumentu “Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego, działania realizowane w tym zakresie w 2009 r. oraz rekomendacje na 2010 r.” wraz ze stanowiskiem Komisji Infrastruktury. Mówcami byli: podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień; poseł Stanisław Żmijan, poseł Jacek Krupa; poseł Bartłomiej Dorywalski; poseł Zbigniew Matuszczak; poseł Janusz Piechociński; poseł Wojciech Szczęsny Zarzycki; poseł Jerzy Rębek, poseł Stefan Strzałkowski, poseł Józef Piotr Klim; poseł Stanisława Prządka; poseł Maria Nowak. Jako wiodącą przyczynę wypadków drogowych mówcy uznali problem niedostosowania prędkości. Oto fragment wypowiedzi Radosława Stępnia.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Niech wolno mi będzie przedstawić raport w sprawie stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego, działań realizowanych w tym zakresie w roku 2009 oraz rekomendacji na rok 2010. Sprawozdanie dotyczyć będzie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego i obejmować te zagadnienia, w których rada zajmowała stanowisko, podejmowała działania, prowadziła kampanie. Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce jest oczywiście przedmiotem wielu dyskusji, opinia o nim kształtuje się różnie, ale dlatego właśnie warto popatrzeć na statystyki. Otóż pokazują one trwały, nienotowany do tej pory na taką skalę spadek liczby wypadków drogowych, ofiar śmiertelnych i rannych. Oczywiście chciałbym od razu powiedzieć, że bez względu na to, jak duży to będzie spadek, żadna z tych liczb nie będzie nas zadowalać. Jedyną zadowalającą liczbą, jeżeli chodzi o wypadki, ofiary śmiertelne i rannych, jest zero. Ale to, że od 3 lat utrzymuje się tendencja spadkowa, naprawdę jest zjawiskiem godnym podtrzymania i wsparcia. Liczby wypadków drogowych, ofiar śmiertelnych i rannych kształtują się następująco. Liczba wypadków zmniejszyła się o 4869, to znaczy o niecałe 10%. W sumie zanotowaliśmy 44 185 wypadków. Liczba ofiar śmiertelnych zmniejszyła się o 865 osób, to jest niemal o 16%, i w sumie wyniosła 4572. Liczba rannych zmniejszyła się o 6069, co oznacza również niemal 10-procentowy spadek i wynik 56 028 osób. Jedyne dane, gdzie nastąpił wzrost, ale o 0,1%, to liczba zgłoszonych kolizji, co naszym zdaniem wynika przede wszystkim z natężenia ruchu związanego z permanentnym przyrostem liczby pojazdów na drogach. Jeżeli chodzi o przyczyny tego zjawiska, to warto zwrócić uwagę, że jest to skutek oddziaływania kilku czynników: poprawy stanu dróg, stanu kontroli bezpieczeństwa ruchu drogowego, pracy Policji, wyposażenia jej w coraz nowocześniejsze urządzenia, również wprowadzania w coraz szerszym zakresie automatycznego, elektronicznego systemu kontroli prędkości. Bez względu na to, jak czasami irytuje on kierowców, częściowo spadek liczby ofiar, zabitych, rannych i poszkodowanych w wypadkach, jest wynikiem zastosowania tego systemu. Chciałbym zwrócić uwagę pań i panów posłów na to, co dzisiaj jest główną przyczyną wypadków drogowych. Jest nią nadmierna prędkość. Od pewnego czasu prowadzimy kampanię pod hasłem: prędkość zabija, bo to prędkość jest podstawowym zabójcą na polskich drogach. Drugą przyczyną jest brawura. Trzecią – nieustępowanie pierwszeństwa przejazdu lub, mówiąc inaczej, co bardzo często obserwujemy na naszych drogach, szczególnie w godzinach szczytu, wymuszanie pierwszeństwa bądź zachowania agresywne, które zmuszają innych uczestników ruchu do wykonywania manewrów kończących się wypadkiem. I tu chciałbym zdementować dwie rzeczy. Po pierwsze, że największą przyczyną wypadków w Polsce jest nadużywanie alkoholu. Otóż na szczęście – i z tego już możemy być dumni – tę plagę, która przez wiele lat nawiedzała polskie drogi, zepchnęliśmy na margines. Nadal jest duża, ale spychamy ją tam coraz bardziej. Chciałbym również zdementować drugi mit powszechnie obowiązujący i przewijający się w prasie, że to zły stan techniczny pojazdów i zły stan techniczny dróg jest przyczyną tak dużej liczby wypadków. Otóż obydwie przyczyny - jeszcze raz podkreślam, zły stan techniczny pojazdów i dróg - to “sprawcy” poniżej 1% ogólnej liczby wypadków. Oznacza to tyle, że powinniśmy się skoncentrować na tym, co jest największym niebezpieczeństwem na polskich drogach, a więc na nadmiernej prędkości. Wypadki spowodowane niedostosowaniem prędkości do warunków ruchu to, uwaga, 31% wszystkich zarejestrowanych wypadków. 10 910 wypadków było wynikiem nieumiejętnego używania pedału gazu w samochodzie. Zginęły w tych wypadkach 1432 osoby - śmiertelne ofiary braku rozumu, niewłączania myślenia w odpowiednich sytuacjach. Rannych zostało 15 876 osób, a więc ponad 34% tej ogólnej liczby. Zrobimy wszystko - będę na końcu mojej wypowiedzi mówił o tym, jakie działania podejmiemy - żeby, zaczynając od działań na rzecz mentalnej zmiany w zachowaniu kierowców, aż do działań prowadzących do bezwzględnego tropienia i systematycznego eliminowania takich zachowań na drogach w następnych latach, był to stały i niepodlegający zmianom trend w postępowaniu wszystkich, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo ruchu drogowego. (...)”
Dyskusja bardzo interesująca, przytoczmy jeszcze fragment poświęcony systemowi szkolenia kierowców, niech on będzie swoistym komentarzem do sprawozdania w sprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego: “Zmiana systemu szkolenia kierowców – kierowcy muszą być bardzo dobrze wyszkoleni, muszą podnosić swoje kwalifikacje. Kierowca jest kimś, kto dostaje do ręki bardzo niebezpieczne narzędzie. Inni uczestnicy ruchu drogowego muszą być pewni, że państwo, wydając kierowcy certyfikat poruszania się po drodze tym niebezpiecznym narzędziem, zrobiło wszystko, aby zabezpieczyć jego i pozostałych uczestników ruchu”.
Komentuj →
23 czerwca 2010 |
0
W Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 2 czerwca 2010 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów wchodzących w skład kolejki turystycznej oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Akt wchodzi w życie 8 lipca 2010 r.

(Fot.: PD@N 348-13©JM)
Projekt rozporządzenia stanowi realizację upoważnienia zawartego w art. 66 ust. 5a ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Został on przygotowany w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 22 maja 2009 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw, która reguluje m.in. aspekty związane z wprowadzeniem możliwości przewożenia osób kolejkami turystycznymi, począwszy od definicji kolejki turystycznej, poprzez wymagania wobec osoby kierującej kolejką turystyczną, wprowadzenie obowiązku przeprowadzania okresowych badań technicznych, a także delegacje dla ministra właściwego do spraw transportu do określenia w drodze rozporządzenia warunków technicznych dla kolejek turystycznych oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Opublikowane przepisy mają na celu określenie warunków technicznych oraz zakresu niezbędnego wyposażenia wchodzącego w skład kolejki turystycznej pojazdu ciągnącego i odpowiednio dostosowanej do przewozu osób przyczepy w ramach realizowanej przez przedsiębiorców działalności o charakterze lokalnym i sezonowym polegającej na świadczeniu usług turystycznych. Pojazd wchodzący w skład kolejki turystycznej powinien spełniać warunki techniczne określone w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Ponadto określone zostały dodatkowe warunki techniczne dla pojazdu ciągnącego oraz przyczepy przeznaczonej do przewozu osób z uwzględnieniem specyfiki wynikającej z przeznaczenia pojazdów wchodzących w skład kolejki turystycznej. W celu poprawienia bezpieczeństwa osób znajdujących się w przyczepie wchodzącej w skład kolejki turystycznej, wprowadzono dwuwarstwowe ściany nadwozia. Jednocześnie kierując się koniecznością ochrony praw nabytych, wprowadzono przepis przejściowy, który dopuszcza w takich pojazdach jednowarstwowe ściany nadwozia pod warunkiem, iż pojazdy te zostały zarejestrowane przez wejściem w życie niniejszego rozporządzenia.
Komentuj →
23 czerwca 2010 |
8

(Fot.: PD@N 348-5)
Właścicielka kabrioletu służącego do nauki jazdy straciła dowód rejestracyjny za brak ogrzewanej tylnej szyby, czyli szyby, której w tym pojeździe... nie ma - donosi “Gazeta Olsztyńska”. Dowód zwrócono, problem pozostał. Naturalnym pozostaje, że kabriolet nie ma tylnej szyby, więc jak ją ogrzać? Obowiązek ogrzewania szyby wynika z dbałości o widoczność, to oczywiste, ale co w kabriolecie? Ministerstwo nie przewidziało w wydanych przepisach, że po naszych drogach mogą się poruszać takie samochody służące do nauki jazdy.- Klientki dosłownie ustawiają się w kolejce, żeby móc pojeździć naszym żółtym kabrioletem - mówi Agata Mielczarek, właścicielka olsztyńskiej szkoły nauki jazdy. - To auto to wizytówka, pupilek naszej szkoły. Ale leciwe punto ze składanym dachem przyciąga wzrok nie tylko kursantek. Interesują się nim także policjanci. Ci nie ograniczają się do oglądania. - W tym roku już trzykrotnie zatrzymywali dowód rejestracyjny tego auta - mówi Agata Mielczarek. - Ostatnim razem, gdy instruktor jechał ze złożonym dachem, zatrzymano dokumenty za brak ogrzewanej tylnej szyby. Jak mi wyjaśniono, samochód służący do nauki jazdy powinien mieć ogrzewaną tylną szybę. Tłumaczyłam, że to kabriolet i on z definicji nie ma stałej tylnej szyby przy złożonym dachu. No to mi życzliwie poradzono, że dachu może nie być, ale szyba być powinna, np. na jakimś stojaku z tyłu samochodu. Co ciekawe, dowód rejestracyjny, który zabrała policja, po kilkudziesięciu godzinach wrócił do właściciela. - Pojazd jak zwykle sprawdzono w wojewódzkiej stacji kontroli pojazdów - mówi Agata Mielczarek. - Wszystko było w porządku. Do szyby nie było zastrzeżeń, bo specjaliści uznali, że auto jako kabriolet po prostu nie jest w nią wyposażone. Przepisy dotyczące wymogów, które powinien spełniać pojazd nauki jazdy, rzeczywiście przewidują, że powinien mieć tylna szybę ogrzewaną. Nie mówią jednak wyraźnie, jak postępować w przypadku wyjątkowych na naszych drogach kabrioletów.- Faktycznie, przepis jest dość nieszczęśliwy i zostawia pole do niepotrzebnych interpretacji - mówi Marek Parniewicz, naczelnik wydziału kontroli ruchu drogowego KMP w Olsztynie.
Komentuj →
22 czerwca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 348-7)
W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Elblągu z powodu spóźnienia na egzamin kandydatka na kierowcę nie została dopuszczona do egzaminu, za nowy egzamin będzie musiała powtórnie zapłacić. Dyrektor WORD Stanisław Lecheta wyjaśnił: ta osoba spóźniła się na egzamin praktyczny 15 minut. Następuje tutaj taki zbieg okoliczności, że ta osoba dojeżdża z Malborka, a wiemy, jakie są utrudnienia w ruchu akurat od tamtej strony, w związku z budową węzła komunikacyjnego. Jednak osobnym problemem są przyczyny, dla których się ktoś spóźnił, i to, co zdarzyło się u nas. Ta pani spóźniła się ok. 15 minut. Została wylosowana o godz. 6.50, egzaminator wielokrotnie wychodził i wołał na egzamin, ale jej nie było. W związku z tym, dokładanie po 14 minutach od chwili wylosowania egzaminator zamknął egzamin. Z prostej przyczyny - egzaminator może wylosować kolejną osobę dopiero wtedy, kiedy zakończy egzamin osoby poprzedniej. Taki jest system programu dopuszczonego przez Ministerstwo Infrastruktury, który obowiązuje przy egzaminowaniu. Kiedy egzaminator wprowadził już do systemu informację, że osoba się nie zgłosiła na egzamin, po około minucie ona pojawiła się - powiedział dyrektor. Niestety, system nie pozwala ponownie wprowadzić tej samej osoby na listę. Jeśli ktoś się nie zgłosił na egzamin, to żeby przystąpić do powtórnego egzaminu, musi dokonać opłaty w wysokości 50 proc. ceny egzaminu, czyli 56 zł - dodaje. Dziewczyna nie zapłaci za kolejny egzamin 112 zł, tylko połowę tej kwoty, a egzamin nie zostanie potraktowany jako niezdany, dzięki czemu uniknie dodatkowego szkolenia. - WORD nie poniósł fizycznie kosztów związanych z egzaminem, typu paliwo, zużycie pojazdu itd. Dlatego osoba opłaca tylko 56 zł, ponieważ drugie 56 zł w domyśle jest opłatą za to, że przygotowaliśmy się do tego egzaminu i za to ustawowo należy się WORD opłata - wyjaśnia dyrektor. Matka dziewczyny postanowiła złożyć skargę do dyrektora, a tym samym walczyć o prawa córki, zwłaszcza, że wszelkie koszty związane z uzyskaniem prawa jazdy ponoszą rodzice. Niestety, nie można już nic zrobić w tej sprawie - wynika to z przepisów, a nie ze złej woli egzaminatora. Może to być jednie przestroga dla innych kursantów.
Kilka rad przed egzaminem państwowym, które swoim kursantom daje Ośrodek Szkolenia Kierowców “KRAMEX”:
1. Przede wszystkim podejdź do egzaminu na luzie. Nie tylko Ty jesteś w takiej sytuacji. Nie jesteś jedyną osobą, która podchodzi do tego egzaminu. Żeby dostać upragniony dokument musisz przez to przejść. Egzamin to nic strasznego, jeszcze się będziesz z niego śmiać.
2. Dzień przed egzaminem znajdź sobie zajęcie na wieczór - cokolwiek, co będzie w stanie zająć Cię na tyle, by nie myśleć o następnym dniu. Absolutnie nie powtarzaj już testów!
3. Wyśpij się, nie bierz leków uspokajających, ani nie pij alkoholu przed egzaminem.
4. Ubierz się stosownie do egzaminu (żadnych mini, bluzek z gigantycznym dekoltem), nie obwieszaj się biżuterią - to nie pokaz mody. Gdy mówimy o ubiorze - pamiętaj o wygodzie. Żadnych butów na wysokim obcasie, klapkach - chodzi tu o bezpieczeństwo.
5. Przyjdź na egzamin 15 min. wcześniej. Nie planuj wszystkiego ” na styk “. Chodząc na kurs mogliśmy sobie pozwolić na małe spóźnienie - wystarczyło wykonać telefon i przesunąć jazdę. Tutaj ten numer nie przejdzie.
6. Przynieś dokument tożsamości ( dowód osobisty lub paszport ).
Komentuj →
25 czerwca 2010 |
1
KOMUNIKAT MINISTERSTWA INFRASTRUKTURY
Ministerstwo Infrastruktury: Planowane zmiany w ustawie o autostradach płatnych
Informujemy, że dziś, tj. 25 czerwca 2010 r., Ministerstwo Infrastruktury przesłało do Rady Ministrów projekt ustawy o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym.
Zakłada on zwolnienie samochodów osobowych do 3,5 t. i motocykli z obowiązku płacenia za przejazd odcinkami autostrad budowanych ze środków budżetu państwa, przebiegających w pobliżu miast.
Zwolnienie to oznacza, że przejazd samochodów osobowych do 3,5 t. oraz motocykli następującymi odcinkami autostrad będzie bezpłatny:
autostrada A1 na odcinkach:
- węzeł Stryków - węzeł Romanów (w okolicach Łodzi),
- węzeł Lgota - węzeł Zawodzie (w okolicach Częstochowy),
- węzeł Bytom - węzeł Gliwice (w okolicach aglomeracji katowickiej);
autostrad A2 na odcinkach:
- węzeł Stryków I - węzeł Stryków II (w okolicach Łodzi),
- węzeł Pruszków - węzeł Konotopa (w okolicach Warszawy);
autostrada A4 na odcinkach:
- węzeł Nowa Wieś Wrocławska - węzeł Bielany Wrocławskie (w okolicach Wrocławia),
- węzeł Sośnica - węzeł Murckowska (w okolicach aglomeracji katowickiej),
- węzeł Balice I - węzeł Łagiewniki (w okolicach Krakowa),
- węzeł Wierzchosławice - węzeł Krzyż (w okolicach Tarnowa),
- węzeł Rzeszów Zachodni - węzeł Rzeszów Wschodni (w okolicach Rzeszowa);
autostrada A8 na odcinku węzeł Pawłowice - węzeł Nowa Wieś Wrocławska (w okolicach Wrocławia).
Samochody osobowe do 3,5 tony oraz motocykle będą zwolnione z obowiązku płacenia za przejazd odcinkami autostrad, finansowanych z budżetu, a przebiegających w pobliżu miast - powiedział dziennikarzom minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. "Ponieważ wszyscy wiedzą, że autostrady powstają, przetoczyła się dyskusja, czy obwodnice autostradowe mają być płatne, czy mogą być zwolnione od opłat. Prowadziliśmy w resorcie infrastruktury analizy. Zwolnimy kierowców pojazdów osobowych od płatności za przejazd autostradowymi obwodnicami aglomeracji" - powiedział na konferencji prasowej w Sejmie Grabarczyk. Więcej ruchu na autostradach, to także większe bezpieczeństwo w miastach" - zauważył Grabarczyk.
Przypomnijmy iż tydzień temu wrocławska "Gazeta" ujawniła, że resort infrastruktury szykuje się do wprowadzenia opłat - najpierw dla ciężarówek, potem dla wszystkich. Minister Cezary Grabarczyk przekonywał, że obwodnice autostradowe muszą być płatne, bo tak stanowi ustawa z 1994 r. Tak mówił też w czwartek w Sejmie posłom opozycji, którzy złożyli interpelację. Wreszcie minister zmienił zdanie. Po konsultacji z resortem finansów przesłał do Rady Ministrów projekt nowelizacji ustawy o autostradach płatnych. Zakłada on, że auta osobowe oraz motocykle zwolnione zostaną z opłat na obwodnicach, które będą fragmentami autostrad A1, A2, a także A4. Kierowcy ciężarówek będą musieli jednak płacić. - Problem został więc tylko w części rozwiązany - ocenia Adrian Furgalski, ekspert z dziedziny transportu, dyrektor Zespołu Doradców Gospodarczych "Tor". - Zmiana ustawy przyniesie korzyść mieszkańcom dużych miast, bo będą mogli za darmo korzystać z obwodnic autostradowych. Jednak ciężki transport wciąż będzie przejeżdżać przez miasta. Branża transportowa znajduje się obecnie w trudnej sytuacji. Kierowcy dostają nakaz od szefów, że mają jak najtaniej wozić towar. Doświadczenia innych krajów pokazują, że po wprowadzeniu stawek za przejazd co najmniej połowa ruchu tranzytowego ucieka z płatnych dróg.
Komentuj →
24 czerwca 2010 |
0
Do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu skierowano Komisyjny projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Projekt ustawy dotyczy stworzenia w strukturze Głównego Inspektoratu Drogowego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Czytanie zaplanowano za obrany 70. posiedzenia Sejmu RP w dniach 7, 8 i 9 lipca 2010 r. Druk 3179 – uzasadnienie wygłosi poseł Krzysztof Tchórzewski. Przypomnijmy, iż projekt ten jest odpowiedzią decyzję Trybunału Konstytucyjnego, która sprawiła, że uchwalone przez Sejm zmiany w karaniu kierowców przekraczających dopuszczalną prędkość trafiły do kosza.
Autorzy projektu bardzo precyzyjnie przygotowali jego uzasadnienie, jako główną przyczynę potrzeby wprowadzenia systemu wskazali na przerażające statystyki wypadków drogowych.
Podsumowanie 2009 roku i lat ubiegłych w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego wykonane przez Komendę Główną Policji zawiera szczegółowe dane i analizę wypadków na polskich drogach. Rocznie w na polskich drogach ginie ponad 4 500 ludzi a przeszło 50.000 doznaje obrażeń ciała. Liczby te utrzymują się na zbliżonym poziomie od wielu lat. Porównanie danych statystycznych dotyczących wypadków drogowych i ich skutków w latach 2008 – 2009 zawiera poniższa tabela.
|
|
rok 2008 |
rok 2009 |
|
wypadki |
49 054 |
44 196 |
|
zabici |
5 437 |
4 572 |
|
ranni |
62 097 |
56 046 |
Pomimo spadku w 2009 r. w porównaniu do roku 2008 bezwzględnej liczby wypadków i ich ofiar niestety zarówno ofiarochłonność na polskich drogach, jak i liczba zabitych na 100 wypadków należą do najwyższych w Europie. Wskaźnik liczby rannych na 100 wypadków w 2009 roku wyniósł 126.8, a zabitych 10.3. W roku 2008 wskaźniki te wynosiły odpowiednio 126,6 i 11,1. Dla porównania wskaźnik zabitych na 100 wypadków wynosi w Wielkiej Brytanii 1.7, w Austrii 1.8, w Niemczech 1.6. Jednocześnie dla przykładu Luxemburg, Francja, Portugalia, Hiszpania, czy Litwa odnotowały w okresie ostatnich 7 lat blisko 2-krotny spadek liczby wypadków drogowych. Równie dramatyczne są wyniki porównania z innymi państwami liczby śmiertelnych ofiar wypadków drogowych na każde 100 tys. mieszkańców, która w Polsce wynosi 14.7. W tym porównaniu żniwo śmierci zbierane na polskich drogach należy do najwyższych nie tylko w Europie, ale i na świecie. Wskaźnik ten w Europie jest wyższy na Ukrainie, w Grecji, Białorusi, Rosji oraz na Łotwie Litwie i Słowacji. Na świecie m.in. w Erytrei, Egipcie i Tunezji. Jednocześnie dla przykładu w Austrii wskaźnik ten wynosi 7.8, w Niemczech 6.0, w Szwajcarii 4.9. Bezpieczniej jest podróżować drogami w USA, Chorwacji, Hiszpanii, Argentynie, Bangladeszu, a także na Fidżi i Jamajce! Dane te negatywnie wpływały na wizerunek państwa polskiego w zakresie prowadzenia polityki bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Duża liczba wypadków, a przede wszystkim liczba ich ofiar śmiertelnych utrzymuje się na zbliżonym poziomie od wielu lat. Analiza zagrożeń wskazuje, że blisko 80% wypadków drogowych spowodowanych jest błędem kierujących. Główną przyczyną wypadków spowodowanych przez kierowców niezmiennie jest nadmierna prędkość: przekraczanie jej dopuszczalnych wartości lub jej niedostosowanie do panujących na drodze warunków.
Komentuj →
24 czerwca 2010 |
1

(Fot.: PD@N 348-21)
Miesięcznik “Własny Biznes FRANCHISING” radzi swoim czytelnikom jak założyć szkołę nauki jazdy. Czytamy: zanim na ulicę wyjedzie “elka”, przedsiębiorca musi przystosować samochody do nauki jazdy, wynająć plac manewrowy i uzyskać wpis do rejestru firm prowadzących naukę jazdy. Żeby otworzyć własny ośrodek szkolenia kierowców, nie trzeba mieć żadnych uprawnień. Jednak kursy może prowadzić tylko odpowiednio przeszkolony instruktor, a to już na wstępie znacznie podnosi koszty prowadzenia takiego biznesu. Dlatego dobrze jest, jeśli szkołę jazdy otwiera instruktor, a jeszcze lepiej, jeśli wcześniej pracował w jakimś ośrodku szkolenia kierowców, bo dzięki temu będzie miał już wyrobioną markę wśród kursantów. A w tej branży najskuteczniejszą reklamą jest właśnie polecenie. I dalej dziennikarze wyjaśniają szczegółowo: jakie auto szkoleniowe zakupić; jak je wyposażyć; jak utrzymywać właściwy stan techniczny; czy może zatrudnić instruktora z wyposażonym właściwie samochodem. - Prowadzę własną działalność gospodarczą i w ramach tej działalności szkolę kursantów w warszawskim ośrodku “Zielony Listek” - mówi Jerzy Szymański, instruktor nauki jazdy. - Taka forma współpracy jest bardzo wygodna, bo zawsze mogę liczyć na stałą liczbę kursantów i nie muszę obawiać się przestojów. Kiedy dana grupa kończy zajęcia teoretyczne, każdy instruktor kontaktuje się z przydzielonym kursantem i umawia się z nim na jazdy w dogodnym dla obu stron terminie. Ponieważ nie jestem ograniczony czasowo, to mogę się umawiać nie tylko z uczniami danej szkoły, lecz także z osobami, które chcą skorzystać z moich lekcji prywatnie - dodaje Szymański. Szkoła nauki jazdy to przede wszystkim instruktorzy, a znaleźć dobrego - nie jest łatwo - ocenia miesięcznik.
I jeszcze jedna dobra rada: ośrodek szkolenia kierowców, jak każda inna firma, potrzebuje reklamy. Najskuteczniejszą formą reklamy jest w tym przypadku marketing szeptany, który polega na tym, że obecni lub byli kursanci polecają daną szkołą lub konkretnego instruktora swoim znajomym. Dobrym sposobem na zaistnienie w świadomości potencjalnych kursantów jest też promocja szkoły w internecie. Większość osób, które chcą zapisać się na kurs prawa jazdy, przeszukuje fora internetowe w poszukiwaniu opinii o ośrodkach szkoleniowych. - Ośrodek szkolenia kierowców powinien mieć dobrą stronę WWW, która jest najczęściej miejscem pierwszego kontaktu przyszłego kursanta ze szkołą. Witryna musi zawierać przede wszystkim najważniejsze informacje o firmie, dane kontaktowe, ale również ofertę szkoleniową i cennik - mówi Anna Motyka. Nie można też zapominać o tradycyjnych formach reklamy, takich jak ulotki czy plakaty reklamowe. Szkołę promują też samochody, którymi kursanci uczą się jeździć. Jednak najważniejsza jest skuteczność nauczania, bo zadowolony kursant poleci szkołę bądź instruktora znajomym.
Komentuj →
24 czerwca 2010 |
0
W Sejmie minister Cezary Grabarczyk odpowiadał na pytania posłów w sprawie Autostradowej Obwodnicy Wrocławia, która ma być objęta opłatami. - Minister jednoznacznie stwierdził, że nie wycofa się z tych planów - mówią posłowie.
Fragmenty sprawozdania stenograficznego
Poseł Dawid Jackiewicz: Panie Ministrze! Moje pytanie, czy nasze pytanie wynika z dosyć uporczywego trwania Ministerstwa Infrastruktury przy stanowisku, iż autostradowe obwodnice miast powinny być odpłatne i braku woli do tego, aby rozpocząć procedurę zmiany przepisów, które o tym stanowią. Moje pytanie brzmi następująco: Czy nie widzi pan, panie ministrze, że pobieranie opłat za przejazd autostradową obwodnicą miasta całkowicie zaprzecza idei, dla której takie inwestycje powstają? Przecież obwodnica miasta to nie tylko kawałek autostrady ułatwiający podróżowanie po kraju, lecz przede wszystkim ratunek dla miasta, odkorkowanie go, usprawnienie ruchu, poprawa bezpieczeństwa na drogach, poprawa komfortu życia mieszkańców i wreszcie poprawa stanu środowiska naturalnego. Pan wiceminister Radosław Stępień twierdzi, że opłaty za przejazd autostradami mają na celu nie tylko pokrycie kosztów budowy i eksploatacji autostrad, ale także ewentualne przynoszenie zysków. Pytanie jest takie: Dlaczego mamy czerpać zyski kosztem mieszkańców zakorkowanych miast, często nawet kosztem ich życia i zdrowia? Wiemy przecież, jak wygląda tranzyt przez środek miasta. Jeśli autostradowe obwodnice miast nie będą zwolnione z tych opłat, możemy zapomnieć o wyprowadzeniu tranzytu z serc wielkich polskich miast. Pytanie brzmi następująco: Na jakiej podstawie dokonał pan, panie ministrze, wyliczenia, iż zwolnienie z opłat za przejazd autostradowymi obwodnicami miast, w tym również Wrocławia, uszczupliłoby wpływy do Krajowego Funduszu Drogowego o kwotę 1 200 mln zł? Posługuje się pan taką kwotą w oficjalnych stanowiskach, nie podając jednak żadnych źródeł takich wyliczeń. Kolejne pytanie: Dlaczego pan minister twierdzi, że zwolnienie z poboru opłat na płatnych odcinkach autostrad zmniejszyłoby przychód Krajowego Funduszu Drogowego, skoro w programie nie ma ani słowa o przychodach z tego tytułu? Czy rzeczywiście realizacja programu dotyczącego budowy dróg, o którym mówimy, zostanie zachwiana przez uszczuplenie środków o 1%? O tyle uszczuplilibyśmy je, gdybyśmy nie pobierali opłat za przejazd autostradami - o 1%. Cały program opiewa na kwotę 121 mld zł. (Dzwonek) Ostatnie pytanie, jeśli pan marszałek pozwoli. Już bardzo krótko. Czy pan minister ma świadomość, jakie skutki pociąga za sobą pobieranie takich opłat za przejazd autostradami? Według ministerstwa, wypowiedź z 2008 r., odpływ ruchu na drogi równoległe może sięgnąć 65%. Zatem wprowadzenie opłaty spowoduje, że ludzie nie będą korzystali, że w 65% przypadków kierowcy mogą nie chcieć korzystać z przejazdu takimi drogami. Przypomnę tylko, że jeden samochód, którego nacisk na oś wynosi 10 ton, niszczy drogę w stopniu porównywalnym do tego, w jakim zniszczyłoby ją 13,5 tys. przejeżdżających tą drogą samochodów osobowych. Te koszty obciążają samorząd terytorialny. Jest jeszcze jedno pytanie: Czy w związku z powyższym pan minister widzi jakikolwiek sposób na zrekompensowanie samorządowi lokalnemu, społeczności lokalnej tych strat, jakie ponosi z powodu...
Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To bardzo dobre pytanie. Przede wszystkim świadczy ono o tym, że nawet opozycja uwierzyła, iż w Polsce zaczęliśmy budować autostrady. Do 2007 r. tak naprawdę mieliśmy tylko plany. W tej chwili nastąpił przełom, co można wyrazić konkretnymi liczbami. Od listopada 2007 r. podpisaliśmy umowy pozwalające wybudować w Polsce autostrady, drogi ekspresowe i obwodnice mierzone liczbą 1410. Powtórzę tę liczbę: 1410. Łatwo można ją zapamiętać, ponieważ 1410 to rok, w którym pod Grunwaldem została stoczona jedna z największych bitew w historii świata – zwycięska dla rycerstwa polskiego i litewskiego. Zakontraktowaliśmy 1410 km. W tej chwili w trakcie budowy jest 880 km. Różnica wynika stąd, iż część autostrad i dróg ekspresowych realizujemy w systemie: Projektuj i buduj. W wielu przypadkach projekty są na ukończeniu, chociażby na odcinku autostradowym między Strykowem i Konotopą projektowanie zostało ukończone. Wszystkie wnioski o pozwolenie na budowę zostały złożone. We wrześniu rozpoczniemy budowę także tego odcinka. Jeśli chodzi o program, który realizujemy, mamy więc zakontraktowaną połowę. Jesteśmy po połowie kadencji. Do końca kadencji zakontraktujemy wszystko. Wczoraj m.in. rozpoczęto budowę ważnego węzła autostradowego na skrzyżowaniu autostrady A1 i A2. Wczoraj też legł w gruzach ostatni pomnik nieudolności PRL-u, jeśli chodzi o budowę autostrad – zburzony został ostatni wiadukt na trasie między Łodzią i Warszawą. Przygotowano plac budowy. A odnosząc się do pytania, które zadał pan poseł, przez cały okres obowiązywania ustawy o autostradach płatnych obowiązuje niezmiennie jeden przepis: za przejazd autostradą pobierane są opłaty. Chyba nikt wcześniej nie wierzył, że autostrady powstaną. Nie wierzył w to także rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przeanalizowałem wszystkie projekty, które powstały w latach 2005–2007, i nie było tam projektu ustawy, która zwalniałaby z pobierania opłat na odcinkach autostrad, które stanowią obwodnice dużych miast. Co to może znaczyć? To może znaczyć, że nie było wiary, że te autostrady powstaną. To jest mapa z autostradami. Żółtymi punktami zostały oznaczone te miejsca, gdzie autostrady stanowią obwodnice miast. Dotyczy to m.in. Rzeszowa, Tarnowa, Krakowa, aglomeracji śląskiej, Wrocławia, Częstochowy i Łodzi. Rząd Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, który realizuje program budowy autostrad – fizycznie je buduje – stanął przed dylematem, czy zmienić tę ustawę w taki sposób, aby zwolnić z poboru opłat te odcinki, które stanowią obwodnice, i jednocześnie uszczuplić wpływy do Krajowego Funduszu Drogowego. 1% odnosi się do całego programu, ale pan poseł popełnia błąd logiczny. To w jednym roku uszczuplenie będzie wynosiło 1200 mln. Poruszamy się w tym przedziale. Jak to obliczyliśmy? Zsumowaliśmy długość odcinków i przymierzyliśmy do nich prognozowane natężenie ruchu. Przewiduje się, że na tym skrzyżowaniu, które wczoraj zaczęliśmy budować pod Strykowem, dobowy ruch będzie wynosił od 120 do 130 tys. pojazdów. Jeżeli zwolnimy z opłat wszystkie pojazdy na tym skrzyżowaniu i na innych obwodnicach autostradowych dużych miast, będziemy mieli (Dzwonek) wpływy do Krajowego Funduszu Drogowego mniejsze o 1200 mln rocznie. W ciągu trzech lat będzie to prawie 3,5 mld. To jest mniej więcej tyle, ile obecnie potrzebujemy na wybudowanie 18 obwodnic miast średniej wielkości, takich jak Bełchatów, Wieluń, Leżajsk i wiele innych, które czekają na swoją szansę. Taką argumentację przedstawił przed chwilą także pan poseł. W tych małych miejscowościach również dochodzi do zatłoczenia. Tam także traci się czas i zdrowie. Pytam posłów Prawa i Sprawiedliwości: Z kim mamy być solidarni? Czy mamy być solidarni tylko z mieszkańcami dużych miast, czy mamy być solidarni ze wszystkimi mieszkańcami Polski i finansować budowę obwodnic także tych małych miejscowości? Dziękuję.
Poseł Beata Kempa: Dziękuję, panie marszałku. Panie ministrze, bardzo przepraszam, ale tak naprawdę nie odpowiedział pan na żadne pytanie ani pana Jackiewicza, ani moje. Dlatego proszę, aby pan udzielił na piśmie odpowiedzi na te konkretne pytania we w miarę krótkim terminie, ponieważ chcemy pojechać z tą informacją do mieszkańców Wrocławia. To jest pierwsza kwestia. Natomiast druga kwestia – panie ministrze, chcę dopytać, ponieważ wstrząsający jest przykład Gliwic oraz innych miast na Śląsku i nie tylko. Miasto codziennie rozjeżdżane jest przez tysiące tirów, a w przypadku płatnej autostrady będzie jeszcze gorzej. Tak jest również w innych miastach. Panie ministrze, znam zdanie pana Grzegorza Schetyny, który powiedział, że stawia sobie za punkt honoru, aby kierowcy korzystający z autostradowej obwodnicy Wrocławia nie płacili za tę autostradę. Zatem pytam – bo to jest możliwe tylko i wyłącznie w przypadku zmiany przepisów – czy pana rząd, czy pan przewiduje podjęcie działań, które polegałyby na przygotowaniu projektu zmian w ustawie z 1994 r. o autostradach płatnych, aby opłatami nie były objęte autostradowe obwodnice miast? (Dzwonek) I drugie pytanie. Jeśli tego nie zrobicie, to czy poprzecie taki projekt ustawy, jeśli my go wniesiemy? To jest bardzo konkretne pytanie, panie ministrze. Jeszcze raz proszę o odpowiedź na piśmie na wszystkie nasze pytania. Dziękuję.
Minister Infrastruktury Cezary Grabarczyk: Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jeszcze raz mogę przytoczyć dane, które dotyczą realizacji programu budowy autostrad. Okazuje się, że do 2012 r. wszystkie duże miasta, przy których będą ulokowane autostrady – z wyjątkiem Częstochowy – będą miały autostradowe obwodnice. W związku z tym musimy rozstrzygnąć, czy zwolnimy z opłat te odcinki autostrad, bo te obwodnice, także wrocławska, to fragmenty autostrad. (Głos z sali: S8.) (Poseł Dawid Jackiewicz: Fragment S8.) Nie, nie. Proszę państwa, razem głosowaliśmy za budżetem, który przyznawał środki na budowę autostradowej obwodnicy Wrocławia A8. Pieniądze zostały przyznane, dlatego ta autostrada w grudniu br. zostanie ukończona. Z jednej strony Wrocławia mamy A8, z drugiej strony - A4. Te dwie drogi tworzą znaczącą część... (Poseł Dawid Jackiewicz: Panie ministrze...) ...autostradowej obwodnicy Wrocławia. (Poseł Dawid Jackiewicz: S8 to nie jest autostrada, panie ministrze. To warto byłoby wiedzieć.) S8 rozpoczyna się poza aglomeracją wrocławską. Proszę nie spierać się w tym zakresie z ministrem infrastruktury, bo znam na pamięć program budowy dróg i autostrad. Przyjęliśmy założenie, że duże miasta mogą ponieść część kosztów związanych z wprowadzeniem tzw. zerowej stawki dla swoich mieszkańców. Miasta mogą podejmować uchwały, dotyczące przeznaczenia środków budżetu miasta na wykupienie 50-procentowej ulgi. W takiej sytuacji Krajowy Fundusz Drogowy zwiększałby ulgę o kolejne 50%, tak aby mieszkańcy aglomeracji, którzy będą korzystali z autostradowych obwodnic swoich miast w codziennym ruchu, dojeżdżając do pracy, wracając po pracy, użytkując te szlaki komunikacyjne, byli zwolnieni z płatności. W takiej sytuacji Krajowy Fundusz Drogowy byłby uszczuplony tylko o 50%. Wydaje mi się, że tak jak w przypadku “Orlików” montaż finansowy samorządów i rządu przynosi efekty, tak i w (Dzwonek) przypadku wprowadzenia zerowej stawki na przejazd moglibyśmy uzyskać oczekiwany przez państwa efekt. Prowadzimy też analizy, czy możemy odroczyć termin wprowadzenia odpłatności na tych odcinkach autostradowych - podkreślam – odroczyć termin wprowadzenia odpłatności na kilka lat po to, by kierowcy przyzwyczaili się w ogóle do sieci. Ona powstanie dopiero w 2012 r. Nie mamy jeszcze dokończonych analiz. W ciągu kilku dni będą one kończone. Witając w gronie optymistów zadających to pytanie - bo infrastrukturą zajmują się tylko optymiści - deklaruję, iż na pozostałe pytania zostaną udzielone odpowiedzi na piśmie.
(Poseł Dawid Jackiewicz: Bardzo dziękujemy, panie ministrze. Optymistami byliśmy, jak wchodziliśmy na salę, teraz optymizm prysł.)
Komentuj →
24 czerwca 2010 |
0
Drugi dzień obrad 68. posiedzenia Sejmu RP rozpatrzono m.in.: sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym. Sejm wysłuchał sprawozdania komisji przedstawionego przez pana posła Stanisława Żmijana oraz przeprowadził dyskusję. W dyskusji nie zgłoszono poprawek. Odbyło się trzecie czytanie - komisja wniosła o uchwalenie projektu ustawy zawartego w sprawozdaniu w druku nr 3128. W wyniku przeprowadzonego głosowania przyjęto w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Infrastruktury. Głosowało 407 posłów. Za - 270, przeciw - 2 posłów, wstrzymało się 135. Stwierdzam, że Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o transporcie drogowym.
Komentuj →
23 czerwca 2010 |
0
W pierwszym dniu obrad 68. posiedzenia Sejmu RP rozpatrzono m.in.: sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym. Poseł Sprawozdawca Stanisław Żmijan: “Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! W imieniu sejmowej Komisji Infrastruktury mam zaszczyt przedstawić sprawozdanie z prac komisji nad poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym. Projekt ustawy zawarty jest w druku sejmowym nr 2994, a sprawozdanie komisji - w druku nr 3128. Panie i Panowie Posłowie! Proponowana nowelizacja ma charakter incydentalny, ale regulacja ta jest bardzo ważna, dotyczy bowiem przejęcia przez struktury głównego inspektora transportu drogowego 6 stacjonarnych urządzeń technicznych zainstalowanych na sieci dróg krajowych, przeznaczonych do ważenia pojazdów celem ochrony przed nadmiernymi obciążeniami. Przypomnę, że te urządzenia były instalowane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, następnie mocą ustawy w 2001 r. zostały przekazane na własność wojewodom, natomiast jedyną jednostką upoważnioną do kontroli dopuszczalnej masy całkowitej i nacisków na osi pojazdów, którymi wykonywane są przewozy drogowe, jest Inspekcja Transportu Drogowego. W związku z tym aktualnie mamy taki oto stan prawny, że zarządca drogi, czyli Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, będąc beneficjentem procesu ważenia pojazdów - środki finansowe bowiem w następstwie nakładanych kar wpływają do jej budżetu - nie może ponosić nakładów na utrzymanie i konserwację urządzeń, bo dla niej są one w tej chwili po prostu obce. Natomiast wojewodowie, nie będąc beneficjentami, nie wykazują zainteresowania. W chwili obecnej z 6 wag nie nadają się do użytku, ponieważ są niesprawne. Dlatego grupa posłów przygotowała tę inicjatywę legislacyjną. Proponowana zmiana w trakcie dyskusji na posiedzeniu komisji nie wzbudzała kontrowersji, nie wywołuje ona kontrowersyjnych konsekwencji finansowych, oczywiście oprócz tych, które są niezbędne do przywrócenia sprawności tych urządzeń. W ten sposób osiągniemy optymalną regulację prawną. Urządzenia będą własnością tej jednostki, która na co dzień się nimi posługuje, natomiast drogi będą miały zapewnioną ochronę przed dewastacją wynikającą z nadmiernych obciążeń. Wobec powyższego, panie marszałku, Wysoka Izbo, w imieniu Komisji Infrastruktury wnoszę o uchwalenie projektu ustawy w kształcie zawartym w druku nr 3128. Dziękuję bardzo.”
Komentuj →
23 czerwca 2010 |
0
Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 23 czerwca 2010 r. W życie wchodzi nowela m.in.: ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Dostępne są także:
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe
wg stanu prwnego na 23.6.2010 r. |
|
Projekty aktów prawnych
|
|
Projekt |
Rozporządzenia |
w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia |
|
Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej) |
|
Ustawa
|
o zmianie ustawy o usługach turystycznych oraz o zmianie ustawy Kodeks wykroczeń
|
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie trybu legalizacji tablic rejestracyjnych oraz warunków technicznych i wzorów znaku legalizacyjnego
|
|
Ustawa |
o wspieraniu rozwoju usług i sieci telekomunikacyjnych
|
|
Ustawa |
o wyrobach medycznych |
|
Rozporządzenie |
w sprawie warunków technicznych pojazdów wchodzących w skład kolejki turystycznej
oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone
w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) |
|
Ustawa |
o działalności ubezpieczeniowej |
|
Ustawa |
Prawo o ruchu drogowym |
|
Ustawa |
Kodeks wykroczeń |
|
Rozporządzenie
|
w sprawie legalizacji tablic rejestracyjnych oraz warunków technicznych i wzorów znaku legalizacyjnego
|
|
Ustawa |
o samorządzie powiatowym |
|
Ustawa |
o podatku od towarów i usług
|
|
Ustawa |
o swobodzie działalności gospodarczej |
|
Ustawa |
o opłacie skarbowej |
|
Rozporządzenie |
w sprawie warunków technicznych pojazdów wchodzących w skład kolejki turystycznej
oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia |
|
Pobierz aktualizacje:
wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /
kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany |
|
|
|
|
ePrawoDrogowe to zbiór
kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze
ZAMÓW: 0-502-659-431
Komentuj →
23 czerwca 2010 |
0
Komisja Infrastruktury rozpatrzyła sprawozdanie z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2009 r. (druk nr 3090) wraz z analizą NIK w zakresie działania Komisji. Przedmiotem debaty było także r rozpatrzenie sprawozdania z działalności Najwyższej Izby Kontroli w 2009 roku w przedmiotowym zakresie działania.
Komentuj →
23 czerwca 2010 |
2
Szczecińska “Gazeta pl” opisuje: “Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego wyznaje zasadę, że dobry egzaminator to tani egzaminator. Dlatego zwalnia doświadczonych i wykwalifikowanych. Sąd Pracy ma pełne ręce roboty”. I dalej szczegółowe informacje o dyrektorze placówki oraz zwalnianych pracownikach. Zwalniany pracownik mówi: “Dyrektor ciągle miał nowe pomysły, których z nami nie konsultował. W pewnym momencie Tkaczyk postanowił zmienić system premiowania. Wtedy narodził się pomysł powołania rady pracowników. Jest to organ, który pracodawca ma obowiązek informowania o sytuacji ekonomicznej przedsiębiorstwa, stanie, strukturze i zmianach w organizacji pracy. W grudniu 2008 r. Prawucki przygotował w tej sprawie wniosek. Podpisało go 28 z 33 egzaminatorów zatrudnionych w WORD.” Sąd pracy, do którego zwrócił się zwolniony egzaminator, w maju br. uznał, że prawdziwą przyczyną zwolnienia była "aktywna działalność społeczna wśród pracowników WORD-u" i zasądził odszkodowanie w wysokości 20 tys. zł. Na tym jednak kontrowersyjne decyzje prezesa się nie skończyły - czytamy dalej. Co w sprawie sam dyrektor Tkaczyk: - Jesteśmy instytucją samofinansującą się, więc muszę liczyć koszty, szczególnie w czasach, gdzie coraz mniej ludzi decyduje się na zdawanie egzaminów. Zwolnieni egzaminatorzy posiadali uprawnienia na wszystkie kategorie, byli drodzy. Wyliczam to w ten sposób: wypłacenie pensji egzaminatorowi, który ma uprawnienia tylko na kategorię B kosztuje mnie o połowę mniej. Dlatego kalkuluje mi się wypłacenie pieniędzy byłym pracownikom. Na ich miejsce zatrudniam tańszych - cytuje “Gazeta pl”.
Do naszej redakcji piszą młodzi egzaminatorzy i potencjalni egzaminatorzy - pytają czy WORD-y nas zatrudnią? Lub jeszcze inaczej - po co szkolenie nowych grup egzaminatorów, jeżeli nie są zatrudniani w ośrodkach egzaminowania? Problem niełatwy, może w tle opisanych powyżej wydarzeń nasi Czytelnicy wypowiedzą się?
Czekamy - news@prawodrogowe.pl
Komentuj →
22 czerwca 2010 |
0
Opłaty dodatkowe za nieopłacony parking muszą ponosić zarówno osoby fizyczne, jak i prawne. Taki obowiązek wynika z mocy prawa, można od razu stosować egzekucję administracyjną. Nie trzeba przeprowadzać postępowań wyjaśniających i wydawać decyzji - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 1 ustawy z 1985 r. o drogach publicznych korzystający z tych dróg muszą ponosić opłaty m.in. za postój w strefie płatnego parkowania. W razie ich nieuiszczenia na mocy art. 13f pobiera się opłatę dodatkową. Jej wysokość oraz sposób pobierania określa rada gminy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił postanowienie dyrektora Izby Skarbowej ze Szczecina. Zgodził się z prezydentem, który zarzucał błędne przyjęcie, że jedynie osoba fizyczna może być zobowiązana do ponoszenia opłat dodatkowych za parkowanie. NSA oddalił skargi kasacyjne spółki Lech oraz dyrektora izby skarbowej od wyroku WSA. Obowiązek wniesienia opłaty dodatkowej, o której mowa w art. 13f ustawy o drogach publicznych, wynika z mocy prawa, a o jej podatkowym charakterze wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny - stwierdziły oba sądy. - W razie nieuiszczenia opłaty parkingowej obowiązek jej zapłacenia obciąża co do zasady właściciela pojazdu. Organ nie musi jednak prowadzić postępowania wyjaśniającego przed skierowaniem wniosku o wszczęcie egzekucji i ustalać, kto faktycznie korzystał z parkingu. To już należy do właściciela pojazdu - powiedziała sędzia Izabella Kulig-Maciszewska, uzasadniając wyrok NSA. - Nie do przyjęcia jest też pogląd, że spółka jako osoba prawna nie jest zobowiązana do ponoszenia opłat. Ze względu na ich podatkowy charakter podmiotami zobowiązanymi do ich uiszczenia są zarówno osoby fizyczne, jak i osoby prawne. A więc również spółka, niezależnie od tego, czy jej pojazd zaparkował członek zarządu czy pracownik. Jeżeli z parkingu korzystała inna osoba, właściciel może w trakcie postępowania egzekucyjnego przedstawić umowę użyczenia, najmu pojazdu lub np. potwierdzenie kradzieży.
Komentuj →
22 czerwca 2010 |
0
Utrzymanie drogi koniecznej obciąża właściciela nieruchomości sąsiedniej, który z niej korzysta. Sąd Najwyższy w wyroku potwierdził (sygn. II CSK 30/10), że jeśli w notarialnej umowie o ustanowieniu drogi koniecznej nie ustalono rekompensaty z tego tytułu dla właściciela nieruchomości, przez którą ta droga przechodzi, może on domagać się jej przed sądem. Sprawa dotyczyła dwóch nieruchomości przeznaczonych i wykorzystywanych na działalność gospodarczą. Były one częścią większej nieruchomości należącej do spółdzielni pracy Kartodruk. Gdy spółdzielnia upadła, syndyk masy upadłości, by łatwiej i korzystniej spieniężyć nieruchomość, przeprowadził w 2000 r. jej podział. Jednej z działek, która nie przylegała do drogi publicznej, syndyk zagwarantował dostęp do niej, zawierając notarialnie umowę o ustanowienie służebności drogi koniecznej z Dariuszem S., któremu sprzedał drugą działkę. - Choć mogłoby się wydawać, że już wszystko powiedziano o tym, jaki dostęp do drogi publicznej jest odpowiedni w rozumieniu art. 145 k.c., wciąż pojawiają się problemy na tym tle - mówił sędzia Wojciech Katner. – Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy na nieruchomości bez dostępu do drogi publicznej prowadzona jest działalność gospodarcza. Odpowiedni dostęp oznacza też, że nieruchomość ma do drogi publicznej dojazd przez drogę innego rodzaju, choćby wydzieloną na gruntach prywatnych. Droga taka musi mieć odpowiednią szerokość i ukształtowanie. Droga wewnętrzna wskazana w tej sprawie jest tak wąska, że nie mogą się wyminąć dwa pojazdy, a korzystanie z niej wywołuje protesty mieszkańców. Trudno uznać, że zapewnia ona “odpowiedni” dojazd. Poza tym po ustanowieniu drogi koniecznej nie nastąpiły zmiany, które mogłyby przemawiać za zmianą treści tej służebności - zaznaczył dodatkowo sędzia. - Zasadnie natomiast kwestionuje powód rozstrzygnięcie co do partycypowania w kosztach utrzymania i remontu tej drogi. Obowiązek jej utrzymywania ciąży bowiem zgodnie z art. 289 k.c. co do zasady na właścicielu nieruchomości władnącej. Przemawia za tym także art. 50 k.c., zgodnie z którym za części składowe uważa się także prawa związane z jej własnością, a więc i służebności gruntowe. To, że po drodze znajdującej się na nieruchomości powoda poruszają się pojazdy, zwłaszcza ciężkie, nie powinno powodować kosztów po jego stronie, także w sytuacji, gdy i on z niej korzysta - stwierdził sędzia.
Komentuj →
22 czerwca 2010 |
0
W Krakowie dorożkarze, którzy zechcą podpisać umowę z miastem na postój i przejazd przez Rynek Główny, będą musieli oznaczyć zwierzęta czipem, raz w roku wziąć udział w szkoleniu prowadzonym przez specjalistę z zakresu hodowli koni, a także wyrazić zgodę na inspekcję stajni. Radni znieśli uchwałę z 1990 r. i uchwalili bardziej restrykcyjne przepisy. Te zaczną obowiązywać wszystkich dorożkarzy od połowy lipca - wyjaśnia radny Jakub Bator. Zapisy w umowach precyzyjnie określają czas pracy dorożkarzy i zwierząt. Przedsiębiorcy mogą powozić w godz. 9 -24, przy czym, łączny czas pracy dorożki nie powinien przekroczyć 12 godzin na dobę. Jeśli temperatura przekracza 28 stopni Celsjusza w cieniu, dorożki nie mogą wjeżdżać i stacjonować w Rynku Głównym i na Małym Rynku w godz. od 12 do 15. - Niektórzy dorożkarze już podpisali umowy w nowej formie - przypomina Ryszard Klimowski ze Stowarzyszenia Dorożkarzy Krakowskich. - Prawdziwi dorożkarze, tacy z krwi i kości, nie protestują, że nałożono na nich dodatkowe obowiązki - dodaje. Tadeusz Czarny, dyrektor wydziału spraw administracyjnych, wyjaśnia, że dotychczasowa uchwała była martwym przepisem.
Komentuj →
21 czerwca 2010 |
0
Unia Europejska apeluje o wprowadzenie powszechnego systemu bezpieczeństwa w samochodach. Polska zwleka z wydaniem decyzji. System pozwoli w sposób zdecydowany zmniejszyć czas reakcji służb ratownictwa w sytuacji wypadku drogowego. Zgłoszenie poprzez system eCall może być dokonane ręcznie przez pasażerów lub automatycznie za pomocą znajdujących się w pojeździe czujników, które włączają się po wystąpieniu wypadku. Wbudowany system eCall bezpośrednio łączy się poprzez numer 112 z odpowiednim punktem przyjmowania zgłoszeń o wypadkach (PSAP), przesyłając najważniejsze informacje, takie jak czas i miejsce wypadku oraz opis pojazdu, który brał w nim udział. Informacjom wysłanym do punktu PSAP może również towarzyszyć połączenie do potencjalnego operatora usługi, możliwe dzięki jego adresowi internetowemu i numerowi telefonu. Jeśli użytkownik dokonał subskrypcji u operatora usługi, operator jest w stanie przesłać do punktu PSAP dodatkowe informacje. Akces do programu zgłosiło już w sumie 20 krajów członkowskich UE, a także 3 spoza UE oraz wiele instytucji i organizacji z branży telekomunikacyjnej i samochodowej. Jednak system, mimo uzgodnienia norm i przeprowadzeniu prób pilotażowych, nie funkcjonuje jeszcze w żadnym kraju Unii Europejskiej. W Brukseli podpisano memorandum w tej sprawie. Zdaniem przedstawicieli Komisji Europejskiej, montowany w pojazdach system powiadamiania o wypadkach eCall może doprowadzić do zmniejszenia liczby śmiertelnych ofiar wypadków o 2500 rocznie. Przeszkodą szybkiego przystąpienia Polski do systemu mają być m.in. koszty: kraje muszą odpowiednio wyposażyć centra zgłoszeniowe 112 oraz zapewnienie, że wszystkie nowo sprzedawane samochody będą miały odpowiedni system pokładowy. Szacuje się, że koszt urządzenia zwiększałby cenę pojazdu o nie więcej niż 100 euro.
Komentuj →
21 czerwca 2010 |
0
Policjanci z Długołęki zatrzymali mieszkańca gminy Długołęka, który w marcu podpalił fotoradar w Bykowie na krajowej "ósemce". 24-letni mężczyzna tłumaczył policjantom, że w ten sposób chciał się zemścić na urządzeniu, które zarejestrowało, że jechał za szybko, a przy okazji zniszczyć dowody. Wartość powstałych strat oszacowano na 1,9 tys. zł. Teraz wandalowi grozi do pięciu lat więzienia.
Komentuj →
21 czerwca 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt rozporządzenia w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia. Przedłożony projekt stanowi realizację delegacji zawartej w art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym. Został on przygotowany w związku z faktem, iż obecnie w pojazdach stosuje się różne rodzaje przystosowania pojazdów do zasilania gazem – w zależności od rodzaju paliwa gazowego - LPG, CNG jak również LNG. Tak więc, w związku z postępem technicznym w tym zakresie, niezbędne jest określenie warunków technicznych dla pojazdów zasilanych instalacją LNG. Zgodnie z ustawą z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa projekt rozporządzenia został udostępniony na stronach internetowych Ministerstwa Infrastruktury w Biuletynie Informacji Publicznej. W trybie ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa żaden z podmiotów zajmujących się działalnością lobbingową w procesie stanowienia prawa nie zgłosił zainteresowania pracami nad ww. projektem rozporządzenia.
Komentuj →