18 lutego 2012 |
0
- Jesteśmy w finale prac nad tą ustawą tak, żeby na tych odcinkach, które będą możliwe do dopuszczenia do ruchu, żeby były bezpieczne z punktu widzenia uczestników ruchu drogowego, żeby były gotowe na tyle, żeby można było nimi pojechać - mówił Sławomir Nowak w "Kontrwywiadzie" RMF FM. Akt ten ma doprowadzić do “przejezdności” budowanych autostrad, nawet w sytuacji, gdy nie będą ostatecznie oddane do użytku. Wszystko tak, aby w czerwcu br. czyli na Euro 2012 można było jechać np. tylko z prędkością 70-90 km/godz., generalnie tak, aby były bezpieczne z punktu widzenia uczestników ruchu drogowego. Sławomir Nowak przypomniał w RMF FM, że w listopadzie ubiegłego roku mówił, że autostrady A1 i A4 będą nieprzejezdne do czasu Euro. Dodał jednak, że "będziemy konsekwentnie walczyli o ich przejezdność do Euro 2012". I kilka szczegółów: - Jesteśmy w finale prac nad tą ustawą tak, żeby na tych odcinkach, które będą możliwe do dopuszczenia do ruchu, żeby były bezpieczne z punktu widzenia uczestników ruchu drogowego, żeby były gotowe na tyle, żeby można było nimi pojechać - zapowiedział minister. Co to oznacza w praktyce? Że po autostradach będzie można jeździć z prędkością 70-90 km/h. Choć Nowak podkreślał, że autostrada będzie "w zasadzie skończoną autostradą" z pełnym oznakowaniem, to na pytanie o dopuszczalną prędkość, to odparł, że nie będzie można tam jeździć z normalną prędkością. - Ustawa o przejezdności będzie przewidywała określony czas dopuszczenia takiej drogi do ruchu, określone warunki, odcinek i prędkość. Na tym odcinku planujemy przejezdność z prędkością 70-90 km na godzinę. Ten odcinek jest niewielki. Na wszystkich pozostałych odcinkach będzie normalna prędkość - 140 km na godzinę - dodał.
Z ostatniej chwili: Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy ws. przejezdności
21.2.2012: Rada Ministrów przyjęła dzisiaj regulacje, które powinny zapewnić przejezdność niektórych dróg krajowych i autostrad przed EURO 2012, a w rezultacie umożliwić sprawne przemieszczanie się osób między głównymi miastami - gospodarzami turnieju piłkarskiego.
Przepisy niezbędne do wykonania tego zadania wprowadzono do projektu ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych. W projekcie nowelizacji określono, że nadzór budowlany będzie mógł zezwolić na użytkowanie drogi, mimo niewykonania części robót wykończeniowych, innych robót budowlanych lub niespełnienia wymagań ochrony środowiska, które nie mają wpływu na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Taka droga będzie musiała jednak spełniać wymogi prawa budowlanego, gwarantujące bezpieczeństwo użytkownikom, a decyzja zezwalająca na jej użytkowanie ma być wydawana warunkowo i na określony czas. Rozwiązania te są niezbędne dla usprawnienia ruchu drogowego w naszym kraju. Regulacja ta, również po EURO 2012, będzie pomagała w szybszym oddawaniu dróg do użytkowania.
Komentuj →
16 lutego 2012 |
1
Komisja Infrastruktury, obradująca pod przewodnictwem posła Zbigniewa Rynasiewicza, przewodniczącego Komisji, rozpatrzyła: poprawki zgłoszone w czasie drugiego czytania do projektu ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw (druki nr 104 i 161). W posiedzeniu udział wzięli: Tadeusz Jarmuziewicz sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej wraz ze współpracownikami. Wśród zmian jakie niesie procedowany projekt ustawy, ustawodawca przewiduje nowelę ustawy - Prawo o ruchu drogowym. W uzasadnieniu dotyczącym tej właśnie zmiany czytamy: “Art. 3 projektu ustawy przewiduje zmiany w ustawie – Prawo o ruchu drogowym. W tym zakresie projekt wprowadza dla Policji obowiązek sporządzania sprawozdania z każdego wypadku drogowego, w którym jest zabity, który miał miejsce w transeuropejskiej sieci drogowej. Projekt określa również elementy, które powinno zawierać sprawozdanie. Policja w terminie do 31 marca każdego roku przekazuje do Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego sprawozdanie za rok poprzedni. Na podstawie otrzymanych z Policji informacji Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego co najmniej raz na trzy lata ustala średni koszt społeczny wypadku drogowego, w którym jest zabity w transeuropejskiej sieci drogowej. Wprowadzone zmiany będą miały zatem na celu zapewnienie gromadzenia i przetwarzania danych o zdarzeniach drogowych w zakresie wynikającym z dyrektywy i jej załączników oraz przekazywania ich z Policji do Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Aktualnie Policja gromadzi i przetwarza dane o zdarzeniach drogowych, jednak ich zakres nie w pełni odpowiada elementom wymienionym w załączniku nr IV do dyrektywy 2008/96/WE. W ramach obowiązujących procedur sporządzane są dokumenty opisujące wypadki drogowe, jednak w odniesieniu do wypadków śmiertelnych nie mają one formy sprawozdania, określonego w dyrektywie. Z tych też względów konieczne jest zobowiązanie Policji do sporządzania sprawozdań, z wyszczególnieniem w nich wszystkich niezbędnych elementów, opisujących wypadek śmiertelny oraz ich przekazywania Sekretariatowi Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.”
Projekt ustawy o zmianie ustawy o drogach publicznych oraz niektórych innych ustaw (fragment)
“Art. 3. W ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.) wprowadza się następujące zmiany:
1) po art. 130a dodaje się art. 130b w brzmieniu:
“Art. 130b. 1. Z każdego wypadku drogowego, w którym jest zabity, mającego miejsce w transeuropejskiej sieci drogowej, o której mowa w art. 4 pkt 26 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, Policja jest obowiązana sporządzić sprawozdanie.
2.Sprawozdanie, o którym mowa w ust. 1, zawiera:
1)możliwie dokładne określenie miejsca wypadku;
2)zdjęcia lub schemat miejsca wypadku;
3)datę i godzinę wypadku;
4)szczegółowy opis miejsca i okoliczności wypadku: rodzaj terenu, rodzaj drogi, rodzaj skrzyżowania, w tym informacje dotyczące sygnalizacji, liczby pasów ruchu, oznakowania poziomego drogi, oświetlenia, warunków pogodowych, ograniczenia prędkości, przeszkód na poboczu drogi;
5)informację o skutkach wypadku: liczbę zabitych i rannych w wypadku;
6)charakterystykę uczestników wypadku: wiek, płeć, obywatelstwo, poziom alkoholu w organizmie, stosowanie lub niestosowanie wyposażenia ochronnego;
7)dane dotyczące pojazdów uczestniczących w wypadku: rodzaj, wiek, wyposażenie ochronne oraz datę ostatniego badania technicznego;
8)informacje dotyczące rodzaju i przebiegu wypadku, z uwzględnieniem manewrów pojazdu i kierującego;
9) o ile jest to możliwe informacje dotyczące czasu przybycia służb ratowniczych oraz przyjęcia zgłoszenia.
3. Sprawozdania, o których mowa w ust. 1, Policja przekazuje do Sekretariatu Krajowej Rady, o którym mowa w art. 140f, w terminie do 31 marca każdego roku, za rok poprzedni.”;
2) w art. 140c:
a) w ust. 2 po pkt 9 kropkę zastępuje się średnikiem i dodaje się pkt 10 w brzmieniu:
“10) ustalanie, co najmniej raz na trzy lata, średniego kosztu społeczno-ekonomicznego wypadku drogowego, w którym jest zabity, oraz średniego kosztu społeczno-ekonomicznego wypadku drogowego, w którym osoba doznała obrażeń ciała w rozumieniu art. 156 § 1 albo art. 157 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.), powstałego w transeuropejskiej sieci drogowej.”,
b) dodaje się ust. 3 w brzmieniu:
“3. Przy ustalaniu średniego kosztu społeczno-ekonomicznego wypadków drogowych, o których mowa w ust. 2 pkt 10, uwzględnia się:
1) utratę produktywności zabitych i rannych w wypadkach drogowych;
2) koszty leczenia i rehabilitacji poszkodowanych w wypadkach drogowych;
3) koszty administracyjne wypadków drogowych;
4) straty materialne powstałe w wyniku wypadków drogowych.”;
3) w art. 140e w ust. 2 pkt 2 otrzymuje brzmienie:
“2) informacje dotyczące stanu bezpieczeństwa ruchu drogowego, w szczególności informacje umożliwiające ustalanie średniego kosztu społeczno-ekonomicznego wypadków, o których mowa w art. 140c ust. 2 pkt 10.”.”
Komentuj →
15 lutego 2012 |
6
Śledzimy interpelację poselską nr 873 w sprawie ustawowego obowiązku korzystania z samochodów pozostających w dyspozycji wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego podczas zdawania egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B (http://osk-quattro.pl/attachments/article/432/i00873.pdf). Przypomnijmy - złożył ja poseł Dariusz Piontkowski. Ogłoszone 26 stycznia br. na posiedzeniu nr 6 parlamentu. Ustawowo termin odpowiedzi - 21 dni. I tak w dokumentach Sejmu RP odnajdujemy informację, iż w dniu 15 lutego br. odpowiedź wpłynęła, odpowiedzi udzielił Tadeusz Jarmuziewicz - sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Poniżej jej treść. I co Państwo na argumentu ministerstwa? Czekamy – e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl
(Fot.: PD@N 417-5)
Tadeusz Jarmuziewicz - sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej
Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo nr SPS-023-873/12 przekazujące interpelację posła Dariusza Piontkowskiego w sprawie ustawowego obowiązku korzystania z samochodów pozostających w dyspozycji wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego podczas zdawania egzaminu państwowego na prawo jazdy kategorii B, przedstawiam następujące wyjaśnienia.
Obecnie obowiązujące przepisy ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym oraz przepisy ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami określają, że pojazdy wykorzystywane podczas egzaminu państwowego na prawo jazdy nie muszą stanowić własności wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego. Takie rozwiązanie daje WORD możliwość wykorzystywania także pojazdów stanowiących własność ośrodków szkolenia kierowców.
Odnosząc się do pytania dotyczącego możliwości wprowadzenia do prawa rozwiązania polegającego na wykorzystaniu w trakcie egzaminu praktycznego na prawo jazdy wyłącznie samochodów będących własnością ośrodków szkolenia kierowców, należy wskazać, że w ocenie resortu wiązałoby się to z koniecznością poniesienia przez osobę egzaminowaną dodatkowych kosztów uczestnictwa tego pojazdu w egzaminie. Każdy ośrodek szkolenia kierowców musiałby ponieść koszty dodatkowego wyposażenia technicznego pojazdów przeznaczonych do szkolenia i egzaminowania. Każdy z pojazdów musiałby być wyposażony w urządzenia do rejestracji przebiegu egzaminu zapewniające kompatybilność nagrań, brak możliwości ingerencji w przebieg nagrania oraz gwarantujące odpowiednie zabezpieczenie i przechowywanie nagranego przebiegu egzaminu. Koszty instalacji takiego systemu będą należały do ośrodka szkolenia kierowców. Należy wskazać, że za niezawodność rejestracji przebiegu egzaminu oraz bezpieczeństwo rejestrowanych danych obecnie odpowiada wyłącznie WORD. W przypadku pojazdów ośrodków szkolenia kierowców trudno byłoby mieć pewność co do bezpieczeństwa danych zgromadzonych w zainstalowanych w pojazdach systemach rejestrujących przebieg egzaminu. Zarejestrowany przebieg egzaminu, zgodnie z przepisami ustawy, stanowi podstawowe narzędzie przy rozpatrywaniu skarg na przebieg egzaminu państwowego. Możliwość jakiejkolwiek ingerencji w nagranie lub np. wyłączenie nagrywania przebiegu egzaminu w jego trakcie mogłoby stać się przyczyną wielu nadużyć. Dodatkowo należy wskazać, że w przypadku wykorzystywania pojazdów ośrodka szkolenia kierowców ich stan techniczny za każdym razem musiałby podlegać ocenie, ponieważ zwykle pojazdy te są mocno eksploatowane. Proponowane rozwiązanie znacząco podwyższyłoby koszty uzyskania prawa jazdy oraz prowadzenia działalności gospodarczej przez przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców.
Odnosząc się do pytania dotyczącego braku równości obywateli wobec prawa, należy wskazać, że w tym przypadku w ocenie resortu takie naruszenie nie występuje. Każda z osób egzaminowanych przystępujących do egzaminu na prawo jazdy kategorii A1, A2, A i B przystępuje na pojeździe zapewnionym przez WORD, ponieważ są to najpopularniejsze kategorie i najtrudniej byłoby zagwarantować odpowiednie przygotowanie techniczne tych pojazdów. Jest to sytuacja jak najbardziej jednolita. W przypadku wyższych kategorii prawa jazdy za zapewnienie pojazdów także odpowiada WORD, z tym że ze względu na znacznie mniejszą liczbę egzaminów w tym zakresie pojazdy te nie muszą być w jego posiadaniu.
Odnosząc się do pytania dotyczącego liczby pojazdów, jakimi dysponują ośrodki szkolenia kierowców, uprzejmie informuję, że resort nie gromadzi takich informacji. Resort nie posiada także informacji na temat ilości wymienianych samochodów w związku z decyzjami WORD ani o kosztach, jakie ponoszą ośrodki szkolenia kierowców w tym zakresie.
Odnosząc się do pytania dotyczącego wymiany pojazdów przez WORD, należy wskazać, że mają one status wojewódzkich samorządowych osób prawnych i jako takie zobowiązane są do stosowania ustawy o zamówieniach publicznych. Każdorazowo przy wymianie pojazdów egzaminacyjnych poszczególne WORD przeprowadzają postępowanie o udzielenie zamówienia publicznego, przeprowadzając zwykle przetarg nieograniczony. W przepisach ustawy o kierujących pojazdami przewidziano, że umowa dotycząca pojazdów w WORD nie może być zawarta na okres krótszy niż 4 lata. Wprowadzono także obowiązek powoływania przez dyrektorów WORD do komisji przetargowej podejmującej decyzję o zakupie pojazdów do przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy przedstawicieli organizacji społecznych zrzeszających przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców.
Podsumowując, pragnę podkreślić, że wprowadzenie do prawa polskiego rozwiązania polegającego na wykorzystywaniu w trakcie egzaminu praktycznego na prawo jazdy wyłącznie lub na życzenie osoby egzaminowanej samochodów będących własnością ośrodków szkolenia kierowców mogłoby przyczynić się do znacznego wzrostu kosztów uzyskania uprawnienia do kierowania pojazdami dla poszczególnych obywateli.
Z poważaniem
Komentuj →
13 lutego 2012 |
7
Poniżej publikujemy apel oraz projekt LISTU OTWARTEGO DO MINISTRA TRANSPORTU, którego autorami są: Pomorskie Stowarzyszenie Instruktorów Nauki Jazdy z siedzibą w Wejherowie oraz Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców z siedzibą w Koszalinie. Przedstawiciele tych organizacji zapowiadają złożenie listu - w imieniu wszystkich jego sygnatariuszy - osobiście w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Apelują o powszechne poparcie dla tej ogólnopolskiej akcji: Chcecie dołączyć się do akcji? Wydrukujcie listę poparcia. Zbierzcie podpisy i pieczątki od swoich kolegów i prześlijcie listy na adres OIGOSK lub PSINJ do 15 marca 2012 r. Wcześniej skan na mail - mail do kontaktu: list-orwarty-nauki-jazdy@wp.pl Każda pieczątka instruktora i OSK się liczy! Nie mów, że i tak niczego nie wywalczymy, bo czas pokazać, że zależy nam na dobrych zapisach w ustawie!
Koordynator akcji Janusz Chmielowiec, prezes OIGOSK 6 oddział Gdańsk, który przesłał nam materiały, pisze:
W ostatnim czasie bardzo dużo mówiło się i pisało o zmianach przepisów dotyczących szkolenia i egzaminowania. Jednak moim zdaniem skłócone środowisko branżowe nie było w stanie skutecznie walczyć o dobre zapisy – dobre dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, dla jakości szkolenia i pracy nauk jazdy. Od wielu lat jesteśmy uznawani na mało znaczącą grupę zawodową. Pytanie brzmi - dlaczego? Otóż dlatego..., że zbieramy cięgi za brawurowych piratów drogowych, za ofermy, które blokują skrzyżowania, za niekulturalnych kierowców. Zawsze słyszymy “Jaki baran Cię szkolił?”. Zapomina się często, że tą resztę odpowiedzialnych, kulturalnych i dobrych technicznie kierowców również ktoś uczył.
Zawód instruktora sprzyja stresowi i permanentnemu przemęczeniu. Wielu wypala się po zaledwie kilku latach pracy. We wszystkich zapisach, nad którymi pracuje Ministerstwo Transportu zapomina się o nas, o naszych prawach, naszych pomysłach i naszych inicjatywach.
Szanowni Państwo, czas podnieść się z kolan. Walczą pielęgniarki, lekarze, policjanci, aptekarze i górnicy. Zapomina się jednak, że państwo funkcjonuje dzięki małym i średnim przedsiębiorcom, jakimi również my jesteśmy. Listem do Ministra Nowaka chcemy zwrócić uwagę na to, iż nasza branża również jest w stanie się zjednoczyć i przeciwstawić bezsensownym zapisom prawa. Sprawę również zamierzamy nagłośnić w mediach.
Już jesteśmy na facebooku - polub nas i śledź nasze poczynania (http://www.facebook.com/?ref=tn_tnmn#!/pages/LIST-Otwarty-do-Ministra-Transportu/371289119567105?sk=info)
Projekt LISTU OTWARTEGO
do Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomira Nowaka
Instruktorzy i Kierownicy Ośrodków Szkolenia Kierowców zwracamy się do Szanownego pana Ministra o przyjrzenie się kilku bardzo istotnym kwestiom związanym ze szkoleniem kierowców zanim zapadną kolejne, niestety nie zawsze rozsądne, decyzje dotyczące zmian w zapisach ustawy o kierujących pojazdami.
I. Prosimy do 01.06.2012 r. o przekazanie rzetelnej i przejrzystej informacji dotyczącej przeprowadzania egzaminu teoretycznego wewnętrznego i państwowego. Chcemy wiedzieć ile będzie kosztowało OSK wdrożenie nowego systemu egzaminowania. Krążą bowiem różnego rodzaju spekulacje, które niepotrzebnie eskalują niepokój. Aby dobrze szkolić musimy mieć narzędzie dużo wcześniej niż Wojewódzkie Ośrodki Egzaminowania, aby móc przygotować kursanta na to, co go czeka. Zapomina się również, że każda taka zmiana rodzi za sobą koszta, o których mamy prawo być poinformowani wcześniej. Chodzi głównie o to, czy na egzamin wewnętrzny będzie pula pytań dostępna, jak dotąd, na nośniku elektronicznym. Interesuje nas również to, czy nadal będzie można przeprowadzać egzamin na konsoli, którą każdy ośrodek był zobligowany kupić kilka lat temu, czy będziemy zmuszeni do zakupu innego sprzętu obsługującego program egzaminacyjny.
II. Zwracamy również uwagę na to, że tylko w Polsce i na Litwie przeprowadza się egzaminy na samochodach ośrodka egzaminowania. Prosimy o wpisanie do ustawy możliwość przeprowadzania egzaminów na samochodach podstawianych przez ośrodki szkolenia - oczywiście na samochodach spełniających kryteria egzaminacyjne. WORDy wówczas nie musiałyby utrzymywać floty, a kursant byłby pozbawiony niepotrzebnego stresu. Przymus zdawania egzaminu na konkretnym modelu samochodu pozbawia kursanta możliwości wyboru. Na runku jest kilkaset marek samochodów i jest mało prawdopodobne, że świeżo upieczony kierowca będzie w przyszłości jeździł właśnie takim autem, na którym zdawał egzamin. Taka sytuacje negatywnie wpływa na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Dlaczego podstawianie pojazdu przez nauki jazdy na egzamin państwowy jest możliwe na inne kategorie, a nie może obowiązywać dla kategorii B? Dochodzi do patologicznej sytuacji, w której WORDy “narzucają” rynkowi szkoleniowemu, na jakich samochodach uczyć. Oczywiście nikt nie zmusza Ośrodka Szkolenia do zakupu takich aut, na jakich egzaminuje WORD, ale rzeczywistość jest okrutna – nie szkolisz na samochodach identycznych z egzaminacyjnymi – wypadasz z rynku. WORDy stać na to, aby po 3 latach zmienić samochody - małego przedsiębiorcę nie.
III. Prosimy również Szanownego Pana Ministra o zajęcie się sprawą regulacji mających na celu normalizację cen kursów na prawo jazdy. Tajemnicą Poliszynela jest to, że wiele ośrodków szkoli za ceny poniżej opłacalności, oszczędzając na jakości. Żaden ośrodek dbający o poziom pracy nie może konkurować z takim “ośrodkiem”. Wprowadzenie regulacji cenowej, na przykład ceny minimalnej, spowodowałoby podniesienie jakości usług. Miałoby to realne przełożenie na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Nauki jazdy konkurowałyby poziomem szkolenia, a nie ceną, która w Polsce waha się od 700 -1700 zł. W skład kursu wchodzi 30 godzin jazd i 30 godzin zajęć teoretycznych, egzaminy wewnętrzne oraz najczęściej materiały dydaktyczne. Tymczasem egzamin państwowy praktyczny kosztuje 112 zł za około 40 minut pracy egzaminatora. Na rynku od wielu lat działają firmy, które szkolą po zaniżonych cenach, a jakość usługi jest najczęściej adekwatna do kwoty, którą uiszcza nieświadomy kursant.
Zawód instruktora sprzyja stresowi i permanentnemu przemęczeniu. Wielu wypala się po zaledwie kilku latach pracy. We wszystkich zapisach, nad którymi pracuje Ministerstwo Transportu zapomina się o nas, o naszych prawach, naszych pomysłach i naszych inicjatywach. Walczą pielęgniarki, lekarze, policjanci, aptekarze i górnicy. Zapomina się jednak, że państwo funkcjonuje dzięki małym i średnim przedsiębiorcom, jakimi również my jesteśmy.
Z wyrazami szacunku
Autorami listu są:
Pomorskie Stowarzyszenie Instruktorów Nauki Jazdy Wejherowo
(ul. Polna 3/41, 84-200 Wejherowo)
Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców Koszalin
(ul. Bohaterów Warszawy 2, 72-211 Koszalin)
KOMENTARZE:

Bogusław N.:Witam, jestem praktykującym intruktorem nauki jazdy od kilku lat i w pełni popieram treść listu.Bardzo cieszę sie ,że w końcu ktoś poruszył naszą kwestię jako najmniej docenianej grupy zawodowej.Ja jednak optowałabym też za tym aby zmienić wymagania jeżeli chodzi o uzyskanie uprawnień instruktora i egzaminatora.W kwestie wchodziłby wiek kandydata na instruktora. Nie jest pewna czy 21-latek ma wystarczające doświadczenie, aby szkolić młodych adeptów.Jeżeli chodzi o egzaminatorów, to nie uniżając nikomu kandydat mający wyższe wykształcenie może spokojnie robic kurs na egzaminatora.W mojej opini powinien oprócz tego mieć jeszcze conajmniej 3 lata praktyki na stanowisku instruktora i zobaczyć czym to pachnie.Czy sama praktyka zaledwie kilkudziesięcio-godzinna wystarczy do tego aby dobrze egzaminować?Co to znaczy dobrze egzaminować? Przedewszystkim dobrze zaznajomić się z postawą zdającego, umieć przewidzieć jego zachowanie.Proszę mi wytłumaczyć jakim egzaminatorem będzie kobieta ,której znudził się 10-letni staż pracy w bibliotece, ale że ma prawo jazdy i jako tako sama porusza się autem , za namową męża postanawia zrobić kurs , zdać egzamin i uprawiać nowy zawód.Egzaminuje z kodeksem w ręku i kończy egzamin kandydata bo twierdzi ,że aby zmienić pas ruchu, to z tyłu musi być puściutko i najlepiej ani jednego pojazdu.Ludzie z czym do czego? Egzamin na prawo jazdy to jeden z najtrudniejszych egzaminów w życiu młodego człowieka.Czy wyższe wykształcenie bez żadnego doświadczenia jest wystarczjące,aby ocenić umiejętności kandydata na kierowcę?
NAPISZ I TY: PORTAL L-INSTRUKTOR.pl - www.l-instruktor.pl
Komentuj →
19 lutego 2012 |
0

(Fot.: PD@N 417-27jm)
^ Apelujemy, pamiętajmy o niepełnosprawnych kierowcach.
Podczas opadów śniegu, pługi zostawiają pryzmy, uniemożliwiając wjazd np. inwalidom do wyznaczonych miejsc. Powiedzmy więcej - generalnie parkingi nie są odśnieżane. Zasypane miejsce dla inwalidów, ci mają ogromne problemy, żeby pokonać śniegowe góry i doliny i przedostać się z chodnika do samochodu. - Rzeczywiście, odśnieżający pług pozostawia na poboczu bruzdę. Zwracamy na to uwagę, żeby nie zasypywać w ten sposób np. przystanków. Niestety, oczyszczanie parkingów nie należy do naszych kompetencji. To już sprawa administratora terenu - podkreślał dyrektor Muniserwisu w Płocku Zbigniew Idzik. Tu jednak podjęła działania straż miejska. Rozpoczęli kontrole zasypanych miejsc dla niepełnosprawnych. Strażnicy odwiedzają administratorów i zalecają uprzątnięcie terenu. Jeśli ktoś się nie zastosuje do polecenia, grozi mu mandat wysokości 100 zł - podaje rzeczniczka straży miejskiej Jolanta Głowacka.
Komentuj →
19 lutego 2012 |
2
W ubiegłym tygodniu w cyklu “Na egzamin pojazdem osk?” opublikowaliśmy wywiad z Tadeuszem Szewczykiem, prezesem Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców w Krakowie. Nasz rozmówca wskazywał na stres towarzyszący zmianie samochodu na egzaminie na prawo jazdy. Mówił o poparciu wszelkich działań zmierzających do przywrócenia normalności w szkoleniu. Powiedział też coś zupełnie nowego: “Życzyłbym nam wszystkim, aby poprawić i podnieść na wyżyny osobowość i niezależność egzaminatora. Proponuję stworzenie odpowiednich zapisów prawnych, aby powstały biura prawne egzaminatorów, pracowałyby jak biura notarialne, a egzaminator byłby osobą zaufania publicznego, niezależną i niezawisłą, jak notariusz, sędzia, czy prokurator, świadcząc usługi dla WORD i OSK. Wówczas samoczynnie zniknie temat samochodów i tras egzaminacyjnych. Egzaminator podjeżdżałby pod wskazany adres, wsiada, jako pasażer do samochodu, wkłada swój dysk nagrywający do urządzenia monitorującego i po przeprowadzeniu egzaminu, jedno nagranie przekazuje osobie egzaminowanej, a drugie przechowuje w dokumentacji. Kursant ma dowód rzeczowy, instruktor uczy się wymagań egzaminacyjnych, egzaminator jak gość, jedzie bez stresu, bo cała odpowiedzialność bezpieczeństwa spoczywa na instruktorze. Komendy może wydawać GPS po wcześniejszym wylosowaniu zadania. Dochodzi jeszcze umiejętność kursanta w programowaniu i stosowaniu się do poleceń GPS. Taki system egzaminowania od dawna funkcjonuje na Węgrzech i innych krajach UE. Musiałby być cud, aby ustawodawcy z Ministerstwa Transportu, oddali władzę dyrektorów WORD. Miejmy nadzieję, że kiedyś to się zmieni”. I poniżej Państwa odzew. Niektóre wypowiedzi bardzo daleko idące, są sceptyczne, są krytyczne, przytaczamy wszystkie. Szczególnie ciekawa jest propozycja zapisu w ustawie o kierujących zobowiązania do szkolenia i egzaminowania na różnych pojazdach. Co sądzicie o tej propozycji? Tygodnik@prawodrogowe.pl
MIREK:Podpisuje się obiema rękami. Egzaminator powinien być "instytucją'. wordy są niepotrzebne.
SCEPTYK: No właśnie, zapomniano o tym, że w chwili obecnej egzaminator jest egzekutorem instrukcji egzaminowania. Stał się człowiekiem od naciskania hamulca i łapania za kierownicę i recytowania przy tym odpowiednich paragrafów. Zapewniam wszystkich, że gdyby zlikwidować kamery zdawalność wzrosłaby i to znacznie, ale nie. U nas kamera będzie na zewnątrz, do tyłu w środku dwie z czego jedna koniecznie na kieszeń egzaminatora. Wszystkich traktuje się jak łapówkarzy, których koniecznie trzeba monitorować, bo mimo doświadczenia i zdobytych uprawnień mogą źle wykonywać swój zawód. Albo egzaminator będzie samodzielną, niezawisłą instytucją albo tak jak jest teraz pistoletem w rekach ministerialnych urzędników.
MIREK: Szanowni Państwo. To co nazywamy egzaminem wcale nim nie jest, tj. po prostu "polowanie" na błędy, przeszkadzanie w jeździe kursantowi itp., na końcu ocena negatywna. Zasada, która przyświeca WORD-om nie różni się od tej, która dominuje z zakładach pogrzebowych czyli im więcej ofiar tym więcej kasy. Tak zlikwidować WORD jako instytucję usamodzielnić egzaminatorów i przestać bać się tzw. "łapówek" od ścigania tego jest policja.
SCEPTYK: Mirku, normalni egzaminatorzy nie martwią się o wynik finansowy swojego WORDu, zwyczajnie egzaminują. Forma egzaminu i bardzo szczegółowe kryteria oceny powodują, że ludzie po jednej dobie za kółkiem po prostu nie dają rady, po prostu brakuje umiejętności. Dodatkowo emocje, czasami inny samochód, obcy człowiek obok i jego nastawienie powoduje paraliż mózgu. W takich warunkach niedoszkolony człowiek sobie zwyczajnie nie radzi.
TOMASZ W.: Witam wszystkich. Czytając wasze opinie i wypowiedzi przyszedł mi do głowy jakiś pomysł rozwiązania problemu. Załóżmy, że w ustawie znajdzie się zapis który zabrania szkolenia tym samym modelem samochodu, którym zdajemy egzamin państwowy. Przecież chodzi tu o kat. B, a nie jeden konkretny typ samochodu.
JARZĄBEK:Ja mam jeszcze inną propozycję. Niech do przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy zostaną dopuszczone jeszcze dwie inne firmy....
WOJCIECH K.: W 100% popieram słowa prezesa T. Szewczyka!!!
Komentuj →
17 lutego 2012 |
0





(Fot.: PD@N 417-9-12 i 7tskrzeliński)
Do redakcji tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” trafił list Tomasza Skrzelińskiego, absolwenta Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, rzemieślnika z Piaseczna, rzeczoznawcy Izby Rzemieślniczej m.st. Warszawy; członka Komisji ds. Pojazdów Zabytkowych przy RN Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego, rzeczoznawcy SRTSiRD Oddział Warszawa, certyfikowanego rzeczoznawcy samochodowego, rzeczoznawcy samochodowego Ministra Infrastruktury, rzeczoznawcy rekomendowanego do współpracy ze Służbą Ochrony Zabytków w zakresie pojazdów zabytkowych; specjalisty ds. pojazdów zabytkowych w RN Stowarzyszenia Rzeczoznawców Samochodowych EKSPERTMOT, ale przede wszystkim miłośnika ciężkich pojazdów zabytkowych. Tomasz Skrzeliński w swojej licznej korespondencji adresowanej do parlamentarzystów, do stosownych władz zwraca uwagę na ciężkie pojazdy zabytkowe (ważące ponad 3,5 t). Sugeruje nawet potrzebę inicjatywy ustawodawczej. Niestety - jak pisze jedynie “zgłaszałem do kilku instytucji, jak do tej pory bez sukcesu. Jedyne zainteresowanie podjął PZM, gdzie problem był referowany na naradzie z udziałem dziennikarzy”. Celem podejmowanych działań jest troska o należytą opiekę nad zabytkami motoryzacji, to część naszego dziedzictwa narodowego, to często lekcja historii dla wszystkich. W imieniu miłośników ciężkich pojazdów historycznych i polskich kolekcjonerów Skrzeliński wnioskuje o zweryfikowanie statusu pojazdów zabytkowych w obowiązującym od 1 lipca 2011 roku systemie elektronicznego poboru opłat ViaToll. O przybliżenie stanu sprawy poprosiliśmy zainteresowanego i jemu zadaliśmy kilka pytań:

(Fot.: PD@N 417-8tskrzeliński)
^ Tomasz Skrzeliński, absolwent Wydziału Elektroniki Politechniki Warszawskiej, rzemieślnik z Piaseczna, rzeczoznawca Izby Rzemieślniczej m.st. Warszawy; członek Komisji ds. Pojazdów Zabytkowych przy RN Stowarzyszenia Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego, rzeczoznawca SRTSiRD Oddział Warszawa, certyfikowany rzeczoznawca samochodowy, rzeczoznawca samochodowy Ministra Infrastruktury, rzeczoznawca rekomendowany do współpracy ze Służbą Ochrony Zabytków w zakresie pojazdów zabytkowych; specjalista ds. pojazdów zabytkowych w RN Stowarzyszenia Rzeczoznawców Samochodowych EKSPERTMOT, ale przede wszystkim miłośnik ciężkich pojazdów zabytkowych. Szef klubu pojazdów zabytkowych. Właściciel jednej z największych w Polsce kolekcji weteranów szos. Czynny uczestnik wielu pokazów, zlotów itd. - jak widać na foto.
Jolanta Michasiewicz, redakcja tygodnika “PRAWO DROGOWE@NEWS” - pytanie:Dziękujemy za przesłany do redakcji Tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS materiał w sprawie ciężkich pojazdów historycznych. Z przyjemnością poinformujemy naszych Czytelników o Pana działaniach w tej sprawie. O czym przede wszystkim wiedzieć powinni?
Tomasz Skrzeliński - odpowiedź:Moje wnioski zostały przedstawione Ministerstwu Infrastruktury (obecnie Transportu), które w odpowiedzi powołuje się na unijne dyrektywy o możliwości stosowania stawek ulgowych lub zwolnień “w stosunku do pojazdów które okazjonalnie poruszają się po drogach publicznych... a których podstawową działalnością nie jest przewóz towarów... a przewozy wykonywane takimi pojazdami nie zakłócają konkurencji...” To dokładnie pasuje do pojazdów zabytkowych - które mają te inne funkcje. Niestety, w dalszym ciągu odpowiedzi uzyskanej od Departamentu Dróg i Autostrad wynika, że polski Ustawodawca nie zauważył takich pojazdów oznakowanych żółtymi tablicami na polskich drogach zwalniając z opłat jedynie pojazdy Sił Zbrojnych, służb ratowniczych, Straży Granicznej, BOR, Służby Więziennej, Inspekcji Transportu Drogowego, Służby Celnej, Policji oraz zarządcy dróg krajowych. Wobec tego należy się zwrócić do Polskiego Ustawodawcy o modyfikację ustawy
Pytanie:Jaka jest idea Pana tak licznych wystąpień do parlamentarzystów czy odnośnych władz?
Odpowiedź:Zwróciłem się też do kilku instytucji, które moim zdaniem, powinny zauważyć ten problem i mogą poprzeć mój wniosek lub które mają inicjatywę ustawodawczą. Były to: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego; Narodowy Instytut Dziedzictwa; Ministerstwo Finansów; Sejmowa Komisja Kultury i Środków Masowego Przekazu; Sejmowa Komisja Infrastruktury; Sejmowa Komisja Ustawodawcza; Polski Związek Motorowy; Porozumienie Stowarzyszeń Rzeczoznawców Samochodowych; Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad; Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Ostatnio otrzymałem informację, że sprawą zainteresowali się dwaj zastępcy Przewodniczącego Komisji Infrastruktury: posłowie Janusz Piechociński i Stanisław Żmijan - a ta Komisja ma możliwość przygotować zmianę Ustawy z dnia 7 listopada 2009 o tych wyłączeniach z e-myta. Z medialnych wypowiedzi wynika, ze również obecny Minister Transportu zauważa konieczność modyfikacji tej ustawy.
Pytanie:Ewentualna inicjatywa ustawodawcza dotyczyłaby znowelizowania ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Jaki w niej zapis - Pana zdaniem - powinien się znaleźć?
Odpowiedź:Moim wnioskiem jest wyłączenie z obowiązku opłaty e-myta zarejestrowanych pojazdów zabytkowych (poruszających się z żółtymi tablicami rejestracyjnymi), ale wiem, że Polski Związek Motorowy wnioskuje m.in. o podobne wyłączenie dla pojazdów okazjonalnie holujących przyczepy kampingowe, gdy dopuszczalna masa całkowita takiego zestawu przekracza 3,5 tony. Minister Transportu sam zauważył, że nie ma tam zwolnień np. dla pojazdów przewożących inwalidów
Pytanie:Każdy projekty ustawy zawsze posiada swoją integralną części - uzasadnienie zmian. Jak Pan uzasadniłby te dotyczące ciężkich pojazdów zabytkowych?
Odpowiedź:Przytoczę argumenty przedstawione w moim piśmie do w/w instytucji:
Wszystkie pojazdy zabytkowe są uznane przez Służby Konserwatorskie za świadectwo minionej techniki, mimo iż na ich odbudowę i utrzymanie Właściciele nie dostają żadnej finansowej dotacji od Państwa, korzystają jednak z kilku udogodnień przewidzianych przez Ustawodawcę jak:
- zgodnie z Ustawą o zabytkach i ochronie nad zabytkami: ogólna opieka Państwa nad zabytkami, w tym nad zabytkami motoryzacji;
- zgodnie z Prawem o Ruchu Drogowym: możliwość bezterminowej rejestracji pojazdów zabytkowych ze specjalną wyróżniającą wehikuł tablicą;
- zgodnie z Ustawą o ubezpieczeniach komunikacyjnych: możliwość wnoszenia okresowych opłat obowiązkowego OC dla pojazdów historycznych;
- zgodnie z Ustawami z 7 lutego 2002 i 30 października 2002 o podatkach i opłatach lokalnych: zwolnienie z podatku od środków transportowych (wszelkich) pojazdów zabytkowych w rozumieniu przepisów o ruchu drogowym.
Ponieważ takie pojazdy wyprodukowano wiele lat temu, nie mają więc najmniejszej technicznej możliwości spełniać obecnych norm ekologicznych preferujących pojazdy najnowsze - i są na starcie skazane na największe opłaty drogowe.
Zgodnie z definicją w Ustawie o ruchu drogowym - są to pojazdy ujęte w ewidencjach lub rejestrach zabytków ruchomych, a w rezultacie procedur dopuszczania do ruchu - posiadające wyróżniające się żółte tablice rejestracyjne.
Wśród zarejestrowanych już w Polsce ponad 7.000 takich obiektów, wedługaktualnych danych z Narodowego Instytutu Dziedzictwa jest skatalogowanych w REJESTRZE 12 szt., a w EWIDENCJI 233 szt. zabytkowych pojazdów o masie ponad 3,5 tony i te pojazdy już są według obecnych przepisów zobowiązane wnosić dodatkowe opłaty.
Są to np. polskie zabytkowe autobusy JELCZ-RTO, zabytkowe wozy strażackie, wojskowe ciężarówki w okresu II Wojny Światowej, czyli pojazdy nie świadczące już usług transportowych, ale dokumentujące stan techniki motoryzacyjnej sprzed lat.
Dzięki wysiłkowi kolekcjonerów te pojazdy mogą się przemieszczać, a dodatkowe opłaty imw tym przeszkadzają. Na dodatek starych pojazdów wręcz nie wypada prezentować ze współczesnym elektronicznym wyposażeniem za szybą, a niektóre z nich szyb wcale nie mają
Dziękuję za rozmowę oraz interesujące informacje
Komentuj →
16 lutego 2012 |
0
W Dzienniku Urzędowym UE L opublikowano Regulamin nr 116 Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) - Jednolite przepisy techniczne dotyczące zabezpieczenia pojazdów samochodowych przed nieuprawnionym użyciem.
Komentuj →
16 lutego 2012 |
0
Opublikowane zostało rozporządzenie Komisji (UE) nr 130/2012 z dnia 15 lutego 2012 r. w sprawie wymagań technicznych dotyczących homologacji typu pojazdów silnikowych w odniesieniu do dostępu do pojazdu i jego zwrotności oraz w sprawie wykonania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 661/2009 w sprawie wymagań technicznych w zakresie homologacji typu pojazdów silnikowych dotyczących ich bezpieczeństwa ogólnego, ich przyczep oraz przeznaczonych dla nich układów, części i oddzielnych zespołów technicznych
Komentuj →
16 lutego 2012 |
0
Podczas posiedzenia Sejmu PR nr 8 ogłoszona została interpelacja posłanki Izabeli Kloc. interpelacja nr 1708 w sprawie rekompensaty dla budżetów starostw w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., który orzekł o niezgodności rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP. Adresat minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.
Interpelacja (nr 1708)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie rekompensaty dla budżetów starostw w związku z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 stycznia 2006 r., który orzekł o niezgodności rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu z art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP
Szanowny Panie Ministrze! W okresie od dnia 21 sierpnia 2003 r. do dnia 15 kwietnia 2006 r. opłata za kartę pojazdu pobierana była na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 137, poz. 1310) i wynosiła 500 zł. W okresie tym starosta i miasta na prawach powiatu wydały po kilka tysięcy kart.
Wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, ustalające jej wysokość na kwotę 500 zł, jest niezgodne z przepisem art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP. Pierwsze wnioski o zwrot niezależnie pobranej opłaty za kartę pojazdu wpłynęły w maju 2006 r.
W odpowiedzi samorządy w większości odmawiały zwrotu pobranej opłaty, informując, iż pobierając powyższą opłatę, działały zgodnie z obowiązującym prawem w oparciu o następujące przepisy:
1)art. 73 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2005 r. Nr 108, poz. 908, z późn. zm.),
2)§ 1 ust. 1 pkt 3 załącznika nr 1 do rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 27 września 2003 r. w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdów do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach (Dz. U. Nr 192, poz. 1878, z późn. zm.),
3)§ 1 ust. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu (Dz. U. Nr 137, poz. 1310).
Sprawy trafiły do sądów, których wyroki nakazywały zwrot pobranej opłaty za wydanie karty pojazdu wraz z odsetkami. Sądy drugiej instancji podtrzymywały rozstrzygnięcia sądów rejonowych.
Problem zwrotu nadpłaty za wydanie karty pojazdu narasta lawinowo od początku 2010 r. Do każdego starostwa wpływa po kilkadziesiąt wniosków dziennie, co w sumie oznacza konieczność wypłacenia z budżetów powiatów nawet kwot rzędu 2,5 mln zł w zależności od liczby i tempa ich składania. Stwarza to poważne zagrożenie dla zakresu i jakości realizowanych przez powiaty zadań.
Większość powiatów różnice w opłacie zwraca jednak, uważając, że koszty te powinny obciążyć budżet centralny, a nie ich finanse - gdyż to nie powiaty stanowiły prawo, a opłata za wydanie karty pojazdu była pobierana na podstawie i w granicach powszechnie obowiązującego prawa.
W związku z powyższym chciałabym zadać Panu Ministrowi następujące pytania:
1.Jaką rekompensatę przewiduje ministerstwo dla budżetów starostw w związku z wyrokiem z dnia 17 stycznia 2006 r., w którym Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 28 lipca 2003 r. w sprawie wysokości opłat za kartę pojazdu, ustalające jej wysokość na kwotę 500 zł, jest niezgodne z przepisem art. 77 ust. 4 pkt 2 i ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym oraz art. 92 ust. 1 i art. 217 Konstytucji RP?
2.Kiedy w przybliżeniu nastąpi realizacja tej rekompensaty?
Poseł Izabela Kloc
Warszawa, dnia 30 stycznia 2012 r.
Komentuj →
15 lutego 2012 |
0
W Dzienniku Urzędowym UE L opublikowano Regulamin nr 83 Europejskiej Komisji Gospodarczej Organizacji Narodów Zjednoczonych (EKG ONZ) – Jednolite przepisy dotyczące homologacji pojazdów w zakresie emisji zanieczyszczeń w zależności od paliwa zasilającego silnik.
Komentuj →
15 lutego 2012 |
1


^ Jan Szumiał, przewodniczący Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenie Ośrodków Szkolenia Kierowców Warszawa, właściciel oraz instruktor nauki jazdy PRASKIEJ AUTOSZKOŁY w Warszawie
Odroczenie do 19 stycznia 2013 wejścia w życie znowelizowanej ustawy o kierujących pojazdami ma swoje dobre i złe strony. Wprowadzała ona wiele zmian zaostrzających kryteria uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi. Zaostrzała też konsekwencje nieprzestrzegania przepisów ruchu drogowego, szczególnie, gdy zagrażało to bezpieczeństwu. Wiele osób uważa jej przepisy za zbyt rygorystyczne, nie zwracając przy tym uwagi, że za jej przyjęciem przemawiały nie tylko formalne wymogi dostosowania polskiego prawa do przepisów unijnych, ale i przyczyny obiektywne: rażąca skala ignorowania i niestosowania się do przepisów ruchu drogowego przez polskich kierowców, czego skutkiem są wypadki drogowe, w których giną lub odnoszą ciężkie obrażenia (często przypadkowi) ludzie i których liczba stawia nas w niechlubnej czołówce państw o najwyższym współczynniku wypadków i ofiar w Europie.
Jeśli nowe przepisy miały w jakiś sposób temu przeciwdziałać, to przez zmianę filozofii kształcenia i egzaminowania przyszłych kierowców. Chodzi o to, żeby zacząć w końcu czego innego uczyć na kursach i wymagać na egzaminach, niż obecnie. Aby nie było rozbieżności w interpretacji przepisów i wymogów między szkoleniowcami a egzaminatorami.
Pomijając tę część absolwentów naszych kursów, którzy łamią przepisy ruchu drogowego świadomie, licząc na fart, z głupią brawurą i nieuzasadnionym poczuciem pewności siebie, to zdecydowanie większa ich część robi to, ponieważ na kursach ich bezpiecznej jazdy po prostu nie nauczono. W ilu ośrodkach nauki jazdy szkolenie teoretyczne w obowiązującym obecnie systemie zawężone jest tylko do zapoznania kursantów z pytaniami testowymi występującymi na egzaminach? W ilu ośrodkach nauki jazdy nie przeprowadza się całego cyklu szkolenia praktycznego zakończonego uczciwym egzaminem wewnętrznym? Tolerujący taki stan rzeczy postępowanie, kierownicy ośrodków i instruktorzy nauki jazdy często tłumaczą przychylnością w stosunku do kursantów, aby skrócić czas szkolenia i oczekiwania na egzamin w WORD, który niekiedy wydłuża się i do miesiąca. Przez ten czas - tłumaczą - kursanci wychodzą z wprawy, co ma wpływ na wynik egzaminu. Jeśli nowa ustawa miała swoimi postanowieniami zaradzić temu stanowi spraw, to jej opóźnienie jest wyraźnie rzeczą niedobrą.
Niemniej jej opóźnienie ma też dobra stronę. Jako główną przyczynę odroczenia ustawy podaje się nieprzygotowanie WORD-ów od strony technicznej do wprowadzenia zmian w systemie egzaminowania. Jednak tych przyczyn jest więcej i - w mojej ocenie - są one poważniejsze. Choćby zbyt krótki czas na konsultacje społeczne projektów rozporządzeń wykonawczych do ustawy i - co tu ukrywać- ich pospieszność i powierzchowność. Wiele postulatów naszego środowiska zostało zignorowanych i wprowadzenie do rozporządzeń koniecznych korekt okazało się niemożliwe. W efekcie w projektach rozporządzeń pojawiły się takie kwiatki, jak program szkoleń opracowany chyba przez kogoś, kto zasnął w latach 70-tych i przespał ostatnie 40 lat.
Dodajmy do tego, że wiele zapisów w nowej ustawie i rozporządzeniach wykonawczych jest bardzo rygorystycznych w stosunku do szkolenia (np. sztywny program części praktycznej kursu, w którym nie ma możliwości dostosowania go do indywidualnego toku nauki zależnego od predyspozycji i postępów kursanta). Wciąż niepokoi próba usankcjonowania podziału na “lepsze” i “gorsze” OSK. Wyrazem nadinterpretacji zapisów ustawy jest przesadne rozbudowanie w projektach rozporządzeń nadzoru nad szkoleniem. O tym wszystkim warto porozmawiać na nowo, wykorzystując darowany rok. Czy środowisku szkoleniowców uda się przekonać odpowiednie władze do potraktowania serio ich postulatów i dokonania koniecznych zmian w tej kwestii, czas pokaże. Nie pozwólmy na przerwanie rozmów.
Aby były one jeszcze owocniejsze, musimy się mocniej scalić, zintegrować. Pokazać, że należy nas szkoleniowców słuchać i zaufać naszemu doświadczeniu, że mamy poczucie powagi sprawy, i nam również zależy na poprawie bezpieczeństwa na drodze.
(Fot.: PD@N 417-24jm i 25)
Zapraszamy do dyskusji w portalu L-INSTRUKTOR.pl – www.l-instruktor.pl
Komentuj →
15 lutego 2012 |
1
Kancelaria Sejmu RP z rejestrowała złożenie interpelacji nr 2049 w sprawie rejestracji pojazdów osobowych. Zgłaszającym jest poseł John Abraham Godson, adresatem minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.
Interpelacja (nr 2046)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie rejestracji pojazdów osobowych
Szanowny Panie Ministrze! Zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o zainteresowanie się procesem rejestracji pojazdów osobowych. Rejestracja pojazdu osobowego wymaga od posiadacza nakładów finansowych oraz nakładu czasu. Obecne procedury, choć już znacznie usprawnione, w porównaniu z procesami rejestracji występującymi w niektórych krajach członkowskich Unii Europejskiej nadal sprawiają, że właściciel pojazdu zmuszony jest odbyć wizytę w odpowiednim urzędzie, którego godziny pracy często pokrywają się z godzinami pracy obywatela, i związane są dodatkowo z wniesieniem opłaty oraz skompletowaniem wymaganych dokumentów. Jeden dzień, w którym urzędy czynne są nieco dłużej, nie wystarczy. Dochodzi do sytuacji, w której wszyscy ci, którzy w pozostałe dni nie mają szansy załatwić wszystkich formalności, przychodzą właśnie we wtorek (dzień, w którym urzędy czynne są zazwyczaj do godz. 17.00). Wiąże się to z koniecznością stania w długich kolejkach. Zdarza się tak, że nie da się dopełnić wszystkich formalności jednego dnia.
Zebranie potrzebnych dokumentów może wiązać się niekiedy z koniecznością wizyty w innych urzędach, co stanowi dodatkowe utrudnienie, zwiększa nakład finansowy i czas potrzebny na załatwienie niezbędnych formalności. Dla przykładu w Republice Irlandii jedyną czynnością wymaganą od posiadacza pojazdu przy rejestracji jest wpisanie danych nowego właściciela do karty pojazdu i wysłanie jej pocztą do urzędu komunikacyjnego. Urząd odsyła dokument na adres nowego właściciela i formalności związane z rejestracją pojazdu, jakich musi dopełnić posiadacz, zostają zakończone. Nie wymaga się od obywatela osobistej wizyty w urzędzie, a jedyne koszty, jakie ponosi właściciel pojazdu, to te związane z wysłaniem korespondencji. Nie ma konieczności wyrabiania nowych tablic rejestracyjnych, gdyż są one nadawane tylko raz i pozostają niezmienne.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z uprzejmą prośbą o odpowiedź na pytania:
- Czy ministerstwo rozważa możliwość uproszczenia formalności związanych z rejestracją pojazdów osobowych?
- Jeśli tak, to jakie działania podejmuje ministerstwo, aby ograniczyć przeszkody biurokratyczne stojące przed właścicielami rejestrującymi pojazdy osobowe?
Z poważaniem
Poseł John Abraham Godson
Łódź, dnia 9 lutego 2012 r.
Komentuj →
15 lutego 2012 |
2
Poseł Marek Polak wniósł interpelację (zarejestrowaną pod numerem 1992) w sprawie zniesienia nakazu jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę, bez względu na porę roku. Adresatem jest minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.
Interpelacja (nr 1992)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie zniesienia nakazu jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę, bez względu na porę roku
Obecne przepisy przewidują konieczność poruszania się po drogach publicznych pojazdów silnikowych z włączonymi światłami mijania przez całą dobę, bez względu na porę roku. Przepisy te funkcjonują już niemal od 5 lat. Tymczasem liczba wypadków na polskich drogach w ciągu tego okresu nie spadła.
Włączone w dzień światła mijania sprawiają, że dostrzeganie obiektów niewyposażonych w nie, takich jak piesi, rowerzyści, zwierzęta, pojazdy zaprzęgowe, maszyny rolnicze, jest utrudnione, ponieważ światła te podnoszą próg widzialności, poniżej którego oko ludzkie nie reaguje lub reaguje z opóźnieniem.
Jazda z włączonymi światłami mijania przez całą dobę jest nieekonomiczna i nieekologiczna, gdyż zarówno zwiększone zużycie paliwa, jak i zużycie żarówek i akumulatorów, a co za tym idzie, konieczność produkowania ich w większej ilości negatywnie wpływają na środowisko. Światła mijania zostały tak zaprojektowane, aby oświetlać drogę przed samochodem, dlatego nie nadają się do sygnalizowania obecności samochodu. Do tego celu służą specjalnie zaprojektowane światła do jazdy dziennej, w które wyposażone są wszystkie nowe samochody sprzedawane w Polsce. W samochodach niewyposażonych w światła do jazdy dziennej rolę tę mogłyby pełnić światła pozycyjne. Dlatego też wskazane byłoby wprowadzenie nakazu używania świateł do jazdy dziennej - jeśli pojazd jest w nie wyposażony - lub świateł pozycyjnych w pozostałych przypadkach w okresie od 1 marca do 30 września. Oznaczałoby to zniesienie obowiązku jazdy w tym okresie na światłach mijania i utrzymanie go w pozostałej części roku.
Nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania nie obowiązuje w wielu krajach europejskich, m.in. w Niemczech, Szwajcarii i we Francji, co więcej, nakaz taki został wycofany w Austrii.
Pytanie: Czy rząd, uwzględniając postulaty i opinie wielu środowisk, widzi możliwość zniesienia nakazu jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę w okresie od 1 marca do 30 września?
Pozostaję z wyrazami szacunku
Poseł Marek Polak
Andrychów, dnia 14 lutego 2012 r.
Komentuj →
14 lutego 2012 |
1
Minister Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej podpisał rozporządzenia w sprawie egzaminów dla kierowców przewożących towary niebezpieczne oraz w sprawie świadectwa dopuszczenia pojazdu ADR. Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie egzaminów dla kierowców przewożących towary niebezpieczne - określa, m.in.:
- formę i tryb przeprowadzania egzaminu kończącego kurs ADR,
- tryb wydawania zaświadczenia ADR i jego wtórnika,
- wzór zaświadczenia ADR,
- wysokość wynagrodzenia członków komisji przeprowadzającej egzamin kończący kurs ADR,
- wysokość opłaty za wydanie zaświadczenia ADR.
Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej w sprawie świadectwa dopuszczenia pojazdu ADR - określa, m.in.:
- warunki, tryb wydawania i przedłużania ważności świadectwa dopuszczenia pojazdu do przewozu niektórych towarów niebezpiecznych,
- wzór tego świadectwa,
- wysokość opłat za wydanie tego świadectwa, przedłużenie jego ważności oraz wydanie jego wtórnika.
Komentuj →
14 lutego 2012 |
1
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Hanna Raszkowska Sędzia WSA Adam Matuszak Protokolant st. sekretarz sądowy Jakub Borowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi A. G. na decyzję Samorządowego Kolegium (...). Orzekł: warunek określony w art. 114 ust. 1 pkt. 2 lit. a ustawy - Prawo o ruchu drogowym w postaci cofnięcia uprawnień "na okres przekraczający jeden rok" ma charakter normatywny (prawny), a nie faktyczny, co oznacza, iż cofnięcie uprawnień do kierowania pojazdami na okres przekraczający rok, po upływie którego to okresu osoba ubiegająca się o przywrócenie uprawnień jest zobowiązana poddać się egzaminowi, powinien wyraźnie wynikać z treści decyzji. Osoba, której cofnięto, uprawnienie do kierowania pojazdami na okres krótszy niż rok lub równy jednemu rokowi, nie podlega pod dyspozycję powyższego przepisu. Wyrok WSA w Olsztynie z dnia 10 stycznia 2012 r. II SA/Ol 946/11. Wyrok jest nieprawomocny
Komentuj →
14 lutego 2012 |
1
Tryb przeprowadzania szkolenia na przyszłych kierowców jest ściśle sformalizowany. Wydanie karty przeprowadzanych zajęć następuje przed rozpoczęciem zajęć teoretycznych albo praktycznych. Przeprowadzenie poszczególnych zajęć teoretycznych i praktycznych jest potwierdzane w karcie przeprowadzonych zajęć, każdorazowo po ich zakończeniu przez osobę prowadzącą zajęcia i osobę szkoloną. Jest to więc czynność techniczna wykonywana każdorazowo. Powinna odzwierciedlać istniejący stan faktyczny po zakończeniu zajęć.
Nie można zgodzić się, że nawał pracy mógł wpłynąć na czynność, która zgodnie z przepisami prawa powinna być wykonywana na bieżąco. Aby podkreślić niezwłoczność i zarazem istotę tej formalnej czynności prawodawca posłużył się terminem “każdorazowo”, co oznacza, że każde odstępstwo od tego wymogu formalnego, będzie stanowiło o rażącym naruszeniem warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców poprzez prowadzenie szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia (art. 104 ust. 2 pkt 1 ustawy prd). O braku możliwości wypełnienia karty w innym terminie świadczy treść § 12 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia, iż zajęcia praktyczne mogą być prowadzone, jeżeli osoba szkolona posiada przy sobie kartę przeprowadzonych zajęć.
Dla uznania, że doszło do rażącego naruszenia warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców wystarczające jest stwierdzenie jednorazowego faktu szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia lub jednorazowego wydania niezgodnego ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu kursu. Przy zaistnieniu takich przypadków wydanie przez organ zakazu prowadzenia przez przedsiębiorcę ośrodka szkolenia kierowców jest obowiązkowe.
II SA/Bd 920/09 - Wyrok WSA w Bydgoszczy z 2009-11-25
Sentencja
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: sędzia WSA Anna Klotz (spr.) Sędziowie: sędzia WSA Grażyna Malinowska - Wasik sędzia NSA Wiesław Czerwiński Protokolant Magdalena Tambelli po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 25 listopada 2009 r. sprawy ze skargi P. S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie zakazu prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców oddala skargę.
Uzasadnienie
P. S. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] sygn. akt [...] utrzymującą w mocy na podstawie art. 138 § 1pkt 1ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego ( Dz. U. z 2000r. Nr 98, poz. 1071 z późno zm.) w związku z art. 104 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r., - Prawo o ruchu drogowym ( Dz. U. z 2005r. Nr 108, poz. 908 z późno zm.) decyzję Prezydenta Miasta W. z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie orzeczenia zakazu prowadzenia Ośrodka Szkolenia Kierowców Nr [...] przez P. S. "A. K. S." W., ul. P. [...], wpisanego do rejestru działalności regulowanej przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców na podstawie zaświadczenia Nr [...] potwierdzającego wpis przedsiębiorcy do rejestru działalności regulowanej uprawnionego do szkolenia kandydatów na kierowców w zakresie kategorii B prawa jazdy, wydanego przez Prezydenta Miasta W. w dniu [...] i skreślenia "A. K. S." W., ul. P. [...], Ośrodek Szkolenia Kierowców Nr [...] z rejestru działalności regulowanej.
Do wydania zaskarżonej decyzji doszło na podstawie następującego stanu faktycznego.
Działający z upoważnienia Prezydenta Miasta W. Naczelnik Wydziału Komunikacji decyzją znak: [...] z dnia [...] zakazał prowadzenia Ośrodka Szkolenia Kierowców Nr [...] przez p. P. S. "A. K. S." W., ul. P. [...], skreślając "A. K. S." z rejestru działalności regulowanej .
Decyzja organu I instancji wydana została na skutek przeprowadzonej w dniach [...] i [...] kontroli Ośrodka Szkolenia Kierowców "A. K. S." w trakcie, której stwierdzono nieprawidłowości.
Organ sporządził protokół kontroli, której przedmiotem było: realizacja zaleceń pokontrolnych, kontrola działalności związanej ze szkoleniem - spełnienie warunków określonych w art. 103 ust. 2 p-kty 1-6 ustawy Prawo o ruchu drogowym, kontrola dokumentacji związanej ze szkoleniem ( książka ewidencji osób szkolonych, karty przeprowadzanych zajęć, przebieg procesu nauczania, wydawanie zaświadczeń o ukończeniu kursu).
W toku kontroli ujawniono nieprawidłowości w zakresie dokumentacji szkoleń.
W jednym przypadku data zakończenia szkolenia była późniejsza niż data wydania zaświadczenia ( karta Nr 267). Stwierdzono na podstawie kontrolowanych kart przeprowadzonych zajęć przekroczenia czasu prowadzenia zajęć praktycznych w ciągu dnia przez instruktorów : P. S. (w dniach miesięcy kwietnia i maja 2007r.) oraz A. B. ( w dniach miesięcy marca, kwietnia i maja). Wątpliwości kontrolujących wzbudziło przeprowadzenie egzaminu teoretycznego po egzaminie praktycznym. Ujawniono nieprawidłowości na podstawie książki ewidencji osób szkolonych, polegające na braku podstaw do wydania 10 zaświadczeń o ukończeniu szkolenia.
Skarżący jako kierownik Ośrodka podpisał protokół kontroli.
W wystąpieniu pokontrolnym z dnia [...] organ I instancji poinformował skarżącego, z uwagi na uchybienia stwierdzone ujawnione w trakcie kontroli, o wszczęciu postępowania administracyjnego w celu skreślenia ośrodka z rejestru działalności regulowanej w art. 104 ustawy Prawo o ruchu drogowym.
O wszczęciu postępowania zadecydowało przekroczenie łącznego czasu zajęć praktycznych prowadzonych przez instruktorów w ciągu doby, brak podstaw do wydania 10 zaświadczeń o ukończeniu szkolenia. Po sprawdzeniu dodatkowych kart prowadzonych zajęć, a dostarczonych przez skarżącego, organ stwierdził również przekroczenia łącznego czasu prowadzenia zajęć praktycznych przez instruktora P. S., a także pokrywanie się czasu pracy w/w instruktora w kartach przeprowadzonych zajęć.
Organ uznał, że wyjaśnienia złożone przez skarżącego jako kierownika Ośrodka w dniach [...],[...] i [...] nie wnoszą istotnych zmian .
Organ I instancji w wyniku wszczętego postępowania administracyjnego stwierdził, że prowadzący Ośrodek Szkolenia Kierowców P. S. rażąco naruszył warunki wykonywania działalności gospodarczej w związku z prowadzeniem szkolenia niezgodne z obowiązującym programem szkolenia oraz wydał niezgodne ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu szkolenia. Według dokonanych przez organ ustaleń zajęcia praktyczne w Ośrodku w tym samym czasie były odbywane (jak wykazała to dokumentacja w postaci kart przeprowadzonych zajęć, książki ewidencji osób szkolonych oraz wydanych zaświadczeń konkretnym osobom) u tego samego instruktora jednocześnie przez trzy osoby szkolone, co świadczy, że co najmniej dwie osoby odbyły szkolenie niezgodne z obowiązującym programem szkolenia i zaświadczenie o ukończeniu szkolenia zostało wydane niezgodnie ze stanem faktycznym. Wskazano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji 10 tak wydanych zaświadczeń. Ponieważ - jak ustalił organ pierwszej instancji, daty i godziny odbywania zajęć praktycznych u różnych osób u tego samego instruktora pokrywają się, świadczy to o tym, że osoby szkolone wskazane w powołanych dokumentach nie odbyły zajęć w ilości wymaganej programem szkolenia. Wobec powyższego wydane im przez Ośrodek zaświadczenia o ukończeniu szkolenia, potwierdzające ilość godzin zajęć praktycznych odbytych zgodnie z wymogami programu zostały wydane niezgodnie ze stanem faktycznym. W ten sposób doszło do rażącego naruszenia warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka kierowców skutkującego zakazem prowadzenia ośrodka przez przedsiębiorcę i jednoczesnego skreślenia ośrodka z rejestru działalności regulowanej.
Ponadto organ I instancji stwierdził nierzetelne prowadzenie dokumentacji polegającej na nieujawnieniu zaświadczeń o ukończeniu szkolenia w ewidencji osób szkolonych oraz nieprzestrzeganie czasu pracy instruktorów. Organ pierwszej instancji skierował również sprawę do Prokuratury Rejonowej z prośbą o jej zbadanie, która poinformowała, że prowadzi postępowanie w sprawie ( w fazie in rem ).
Na tej podstawie decyzja z dnia z dnia [...] znak: [...] Prezydent Miasta W. zakazał prowadzenia Ośrodka Szkolenia Kierowców Nr [...] przez P. S.
Od tej decyzji organu I instancji skarżący działając przez ustanowionego pełnomocnika - radcę prawnego, wniósł odwołanie zarzucając błędną wykładnię art. 104 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym poprzez przyjęcie, że uchybienia stwierdzone w dokumentacji prowadzonej przez Ośrodek Szkolenia Kierowców stanowią rażące naruszenie wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców, które skutkuje skreśleniem przedsiębiorcy z rejestru działalności regulowanej i naruszenie prawa procesowego przez nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, w szczególności odmowy przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków, co stanowi naruszenie zasady prawdy obiektywnej wyrażonej wart. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.
Wskazując na powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji, a ponadto wniósł o przesłuchanie w charakterze strony odwołującego się P. S. na okoliczność sprawy i prowadzenia przez organ postępowania.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. nie uwzględniło odwołania i utrzymało w mocy orzeczenie organu I instancji.
W uzasadnieniu decyzji organ wyjaśnił, że działalność gospodarcza w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców jest stosownie do treści art. 103 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997r. Prawo o ruchu drogowym - działalnością regulowaną w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 2 lipca 2004r. o swobodzie działalności gospodarczej i wymaga uzyskania wpisu do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodek szkolenia kierowców. Zgodnie z art. 104 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym starosta wydaje decyzję o zakazie prowadzenia przez przedsiębiorcę ośrodka szkolenia kierowców, skreślając przedsiębiorcę z rejestru działalności regulowanej, jeśli przedsiębiorca rażąco naruszył warunki wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców. W myśl art. 104 ust. 2 ww. ustawy rażącym naruszeniem warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców jest:
1/ szkolenie niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia,
2/ wydanie niezgodnie ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu szkolenia. Program szkolenia kandydatów na kierowców został określony w załączniku nr 3 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz.U. Nr 217, poz. 1834 z późno zm.).
Kolegium powołując się na stanowisko doktryny stwierdziło, że prowadzeniem szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia jest nierealizowanie "Programu szkolenia kandydatów na kierowców lub motorniczych" zawartego w ww. załączniku nr 3 do rozporządzenia.
Natomiast wydanie niezgodnie ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu szkolenia następuje wówczas, gdy zostanie ono wydane, mimo że osoba nie odbyła wymaganego programem szkolenia lub nie posiada wiedzy i umiejętności określonych w charakterystyce absolwenta kursu ( R.A. Stetański Prawo o ruchu drogowym. Komentarz, LEX 2008, wyd. III).
Do uznania, że doszło do rażącego naruszenia warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców wystarczające jest stwierdzenie jednorazowego faktu szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia lub jednorazowego wydania zaświadczenia niezgodnego ze stanem faktycznym o ukończeniu kursu.
Przy zaistnieniu takich przypadków wydanie przez organ zakazu prowadzenia przez przedsiębiorcą ośrodka szkolenia kierowców jest obowiązkowe ( wyrok WSA w Szczecinie z dnia 21.06.2006r. II SA/z 115/06, Lex nr 296075). Do wydania takiej decyzji wystarczy stwierdzenie przez uprawniony do kontroli działalności przedsiębiorcy prowadzącego ośrodek szkolenia kierowców organ, samego faktu naruszenia programu szkolenia, przy czym bez znaczenia jest liczba stwierdzonych naruszeń i ich ciężar gatunkowy (wyrok WSA w Warszawie z dnia 06.06.2006r. VI SAlWa 2314/05, Lex nr 214083). W postępowaniu zakończonym wydaniem zaskarżonej decyzji organ pierwszej instancji stwierdził, co udokumentował w treści uzasadnienia decyzji, kilkanaście przypadków szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia i nieodbycia zajęć w ilości godzin wymaganej programem szkolenia przez co doszło też do wydania zaświadczeń o ukończeniu szkolenia niezgodnie ze stanem faktycznym. Stwierdzono więc w ten sposób fakty świadczące o rażącym naruszeniu przez prowadzącego ośrodek przedsiębiorcę warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka w rozumieniu art. 104 ust. 2 ustawy, co musiało skutkować zakazem prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców i skreśleniu Ośrodka Szkolenia Kierowców Nr [...] "A. K. S." z rejestru działalności regulowanej.
Kolegium przyjęło, że skoro organ pierwszej instancji w toku przeprowadzonego postępowania uwzględnił dowody w postaci dokumentów, dokonując wszechstronnego wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, to nie było potrzeby przeprowadzenia dowodu z zeznań świadków i przesłuchania strony. Sam skarżący nie wnioskował o przeprowadzeniu dowodu z zeznań świadków, ani też nie wskazał okoliczności, na które dowód ten należałoby przeprowadzić. W samym odwołaniu strona wnosząc o jej przesłuchanie nie wskazała na jakie okoliczności miałaby być przesłuchana, a w ocenie organu odwoławczego nie było niewyjaśnionych faktów istotnych do rozstrzygnięcia sprawy, co do których należałoby stronę przesłuchać ( art. 86 k.p.a).
Skarżący wniósł skargę do WSA w Bydgoszczy na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...], sygn. akt: [...] zarzucając tej decyzji naruszenie prawa materialnego przez:
błędną wykładnię art. 104 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r., -
prawo o ruchu drogowym poprzez przyjęcie, że uchybienia stwierdzone w dokumentacji prowadzonej przez Ośrodek Szkolenia Kierowców Nr [...] "A. K. S." stanowią rażące naruszenie wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców, które skutkuje skreśleniem przedsiębiorcy z rejestru działalności regulowanej.
Naruszenie prawa procesowego przez:
Nie rozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego w szczególności odmowy przeprowadzenia dowodu z przesłuchania świadków, co mogłoby się przyczynić do wyjaśnienia sprawy, a co stanowi naruszenie zasady prawdy obiektywnej wyrażonej wart. 7 i art. 77 § 1 K.p.a.
Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o:
uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Prezydenta Miasta W.
W uzasadnieniu skargi skarżący wyjaśnił, że dokumenty ,na podstawie , których organ stwierdził brak 10 zaświadczeń o ukończeniu szkolenia podstawowego lub dodatkowego oraz ustalił nieprzestrzeganie czasu prowadzenia zajęć przez instruktorów w ciągu doby, sporządzane były na podstawie jego zapisów dokonywanych w dużym nawale pracy, które zostały błędnie przez niego odczytane. Stąd też wnioskował on o przeprowadzenie dowodów z zeznań świadków, a w szczególności osób, o których mowa w decyzji. Dokumenty te z powodu nawału pracy- zostały nieprawidłowo wypełnione. Nie oznacza to jednak, że szkolenia odbyły się wbrew obowiązującym przepisom.
Skarżący nie zaprzecza , że niedociągnięcia w dokumentacji nie miały miejsca, lecz zawsze podkreślał, że ich powodem był nawał pracy w okresie marca i kwietnia 2007 r., i w kwietniu 2008 r. W innych miesiącach organ nie znalazł nieprawidłowości
Zdaniem skarżącego w trakcie kontroli organ w jakikolwiek sposób nie stwierdził, iż odwołujący prowadził szkolenie niezgodne z obowiązującym programem szkolenia, o którym mowa w załączniku nr 3 do powoływanego rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów, albowiem takich do takich twierdzeń nie można dojść jedynie na podstawie analizy dokumentów, bez ich osobowego zweryfikowania. W czasie kontroli stwierdzono uchybienia, bądź braki w dokumentacji ośrodka, wynikające z nawału pracy, które w ocenie odwołującego się stanowią naruszenie warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców, do których usunięcia winien być odwołujący się zobowiązany przez organ, lecz nie można ich uznać za " rażące naruszenie warunków wykonywania tej działalności", o której w art. 104 ust. 2 ustawy o ruchu drogowym. Jeśli takie uchybienia lub braki się stwierdza, to należy je zweryfikować poprzez dowód z przesłuchania świadków, a jak już wyżej wskazano o przeprowadzenie takiego dowodu wnioskował odwołujący się. W końcowej części uzasadnienia skargi skarżący stwierdził, że przepis art. 104 ust. 2 został przez ustawodawcę jednoznacznie, restrykcyjnie sformułowany nie może, zatem podlegać wykładni rozszerzającej, i dodał powołując się na wyrok WSA w Lublinie wydany w sprawie sygn. akt: III S.A./Lu 264/08 ,że " organ wydający decyzje nie może dokonywać własnej oceny, czy stwierdzone naruszenie należy uznać za rażące czy też mniej znaczące. Ma tylko badać, czy wyczerpuje znamiona określone w ustawie, a więc czy dotyczy kursu niezgodnego z obowiązującym programem szkolenia lub polega na wydaniu niezgodnego ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu szkolenia" ( patrz wyrok WSA w Lublinie wydany w sprawie sygn. akt: III S.A./Lu 264/08).
W udzielonej odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie wraz z argumentacją zawartą w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 z późn. zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę działalności administracji publicznej (§ 1), przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2 przywołanego przepisu). Sądy administracyjne kierując się kryterium legalności dokonują zatem oceny zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego.
Rozstrzygając w granicach danej sprawy, Sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną. Oznacza to, że ma prawo wziąć pod uwagę wszelkie naruszenia prawa, a także wszystkie przepisy, które powinny znaleźć zastosowanie w rozpoznawanej sprawie, niezależnie od żądań i wniosków podniesionych w skardze (art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz.U. Nr 153, Nr 1270 z późn. zm.- zwanej dalej u.p.p.s.a.).
Tak więc, uchylenie decyzji administracyjnych przez Sąd następuje w przypadku naruszenia przepisów prawa materialnego mających wpływ na wynik sprawy lub istotnych wad w przeprowadzonym postępowaniu, które mogły mieć wpływ na wynik sprawy.
W rozpoznawanej sprawie tego rodzaju wady i uchybienia nie wystąpiły i w związku z tym skarga nie mogła zostać uwzględniona.
Zaskarżona decyzja została wydana w przedmiocie zakazu prowadzenia przez przedsiębiorcę ośrodka szkolenia kierowców, z jednoczesnym orzeczeniem o skreśleniu przedsiębiorcy z rejestru działalności regulowanej, z uwagi na rażące naruszenie przez przedsiębiorcę warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców.
Powyższe rozstrzygniecie jest zgodne z treścią art. 104 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który to przepis stanowi, że starosta wydaje decyzję o zakazie prowadzenia przez przedsiębiorcę ośrodka szkolenia kierowców, skreślając przedsiębiorcę z rejestru działalności regulowanej, jeżeli przedsiębiorca rażąco naruszył warunki wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców.
W przepisie art. 104 ust. z powyższej ustawy wprowadzona została definicja rażącego naruszenia warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców. Zgodnie z tym pojęciem rażącym naruszeniem warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców jest:
1) szkolenie niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia;
2) wydanie niezgodnie ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu szkolenia.
Przenosząc treść powyżej zacytowanych przepisów na grunt rozpoznawanej sprawy należy stwierdzić , że stwierdzone w trakcie kontroli ośrodka nieprawidłowości ujawnione w protokole kontroli w zakresie przekroczonego łącznego czasu zajęć praktycznych prowadzonych przez instruktorów w ciągu doby oraz brak podstaw do wydania 10 zaświadczeń o ukończeniu szkolenia odpowiadają definicji rażącego naruszenia warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców.
Na podstawie delegacji ustawowej zawartej w art. 115 ust. 1 pkt 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym wydane zostało rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów, które określa m.in. program szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi, tramwajami oraz kandydatów na instruktorów i egzaminatorów i warunki i tryb uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi i tramwajami, szkolenia i egzaminowania osób ubiegających się o te uprawnienia lub podlegających sprawdzeniu kwalifikacji oraz wzory dokumentów z tym związanych.
Program szkolenia uregulowany został w Rozdziale 3 rozporządzenia zatytułowanym : " szkolenie osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami". Rozporządzenie w § 5 wprowadziło podział szkoleń na trzy typy szkoleń:
1) szkolenie podstawowe - przed przystąpieniem po raz pierwszy do egzaminu państwowego, w zakresie określonej kategorii prawa jazdy lub pozwolenia;
2) szkolenie dodatkowe - każdorazowo po trzykrotnym kolejnym uzyskaniu negatywnego wyniku z części teoretycznej lub odpowiednio z części praktycznej egzaminu państwowego;
3) szkolenie uzupełniające - przeprowadzane na wniosek osoby szkolonej.
Przy czym szkolenie podstawowe i dodatkowe przeprowadza się zgodnie z programem szkolenia kandydatów na kierowców lub motorniczych określonym w załączniku nr 3 do rozporządzenia ( § 5 ust. 2 pkt 1 ).
Plan nauczania zawarty w załączniku nr 3 do rozporządzenia w § 3 wprowadza przy kategorii B wymagania co do minimalnej ilości liczby godzin zajęć teoretycznych
( min. 30 godzin) i praktycznych ( min. 30 godzin).
W rozpoznawanej sprawie w wyniku kontroli organ kontrolujący zakwestionował ilość liczby godzin w stosunku do 10 osób, którym po zakończeniu szkolenia wydane zostały zaświadczenia o ukończeniu kursu.
Osoby te zostały wpisane po przyjęciu ich na kurs do książki ewidencji osób szkolonych zgodnej z załącznikiem nr 1 do rozporządzenia , przydzielono tym osobom instruktora, oraz wydano im kartę przeprowadzonych zajęć ( § 6 ust. 4 rozporządzenia). Kopie wymienionych dokumentów znajdują się w aktach administracyjnych sprawy.
Zgodnie z § 7 ust. 1 rozporządzenia przeprowadzenie poszczególnych zajęć teoretycznych i praktycznych jest potwierdzane w karcie przeprowadzonych zajęć, każdorazowo po ich zakończeniu przez osobę prowadzącą zajęcia i osobę szkoloną.
W kartach przeprowadzonych zajęć , które zostały zakwestionowane w wyniku kontroli, a które znajdują się w aktach administracyjnych sprawy godziny odbytych zajęć praktycznych zostały potwierdzone podpisem przez instruktora oraz osobę szkoloną . Są to dowody z dokumentów. Analiza poszczególnych kart prowadzi do wniosku, że w trakcie godzin szkolenia praktycznego instruktor szkolił albo w tym samym czasie, albo w czasie częściowo pokrywającym się nieraz dwie i trzy osoby. Jest to istotne rażące uchybienie ze strony instruktora, które narusza przepis § 12 ust. 3 rozporządzenia, który stanowi, że instruktor w trakcie zajęć praktycznych może szkolić wyłącznie jedną osobę.
W tym miejscu Sąd nie podziela stanowiska skarżącego, że nie miało w powyższym zakresie miejsca naruszenie programu szkolenia, a zapisy w kartach są błędami popełnionymi w wyniku nadmiaru pracy w zakwestionowanych miesiącach. Takie tłumaczenie nie znajduje poparcia w obowiązujących przepisach prawa. Tryb przeprowadzania szkolenia na przyszłych kierowców jest ściśle sformalizowany. Wydanie karty przeprowadzanych zajęć następuje przed rozpoczęciem zajęć teoretycznych albo praktycznych. Przeprowadzenie poszczególnych zajęć teoretycznych i praktycznych jest potwierdzane w karcie przeprowadzonych zajęć, każdorazowo po ich zakończeniu przez osobę prowadzącą zajęcia i osobę szkoloną. Jest to więc czynność techniczna wykonywana każdorazowo. Powinna odzwierciedlać istniejący stan faktyczny po zakończeniu zajęć. Nie można zgodzić się ,że nawał pracy mógł wpłynąć na czynność, która zgodnie z przepisami prawa powinna być wykonywana na bieżąco. Aby podkreślić niezwłoczność i zarazem istotę tej formalnej czynności prawodawca posłużył się terminem "każdorazowo", co oznacza ,że każde odstępstwo od tego wymogu formalnego , będzie stanowiło o rażącym naruszeniem warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców poprzez prowadzenie szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia ( art. 104 ust. 2 pkt 1 ustawy). O braku możliwości wypełnienia karty w innym terminie świadczy treść § 12 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia , iż zajęcia praktyczne mogą być prowadzone, jeżeli osoba szkolona posiada przy sobie kartę przeprowadzonych zajęć.
Wykazany w wyniku kontroli przekroczony czas pracy przez instruktorów został ustalony na podstawie dokumentacji szkolenia. Uchybienie to również spełnia przesłankę art. 104 ust. 2 pkt 1 ustawy o rażącym naruszeniem warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców.
Organ prawidłowo wykazał zatem przekroczenie czasu pracy instruktora uregulowanego w § 14 rozporządzenia.
W świetle powyższych uchybień wydane na podstawie § 10 rozporządzenia zaświadczenie po ukończeniu szkolenia podstawowego w sytuacji , gdy osoby szkolone nie odbyły zajęć praktycznych w niezbędnym wymiarze ilości godzin, stanowi, że dokument ten został wydany niezgodnie ze stanem faktycznym . Tym samym spełniona został druga przesłanka ustawy potwierdzająca rażące naruszenie warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców zawarta w 104 ust. 2 pkt 2, że rażącym naruszeniem warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców jest wydanie niezgodnie ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu szkolenia. Zgodnie z wzorem zaświadczenia ( załącznik nr 4 do rozporządzenia) , kolumna 5 i 6 w zaświadczeniu należy podać liczbę godzin zajęć teoretycznych i praktycznych.
Zgodnie z kartami przeprowadzonych zajęć , stan faktyczny wskazuje, że osoby odbywające szkolenie nie uzyskały wymaganej ilości godzin z zajęć teoretycznych. Ustalenie, które zapisy były niezgodne z rzeczywistością zostanie ustalone w toku postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Artykuł 104 ustawy Prawo o ruchu drogowym, który jest przepisem szczególnym w odniesieniu do art. 71 ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (Dz. U. Nr 173, poz. 1807 ze zm.), definiuje co należy rozumieć przez rażące naruszenie warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców. Jest nim prowadzenie szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia (zawartym w załączniku nr 3 do ww. rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 14 grudnia 2001 r.) oraz wydanie niezgodnie ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu szkolenia, a więc gdy zostało ono wydane pomimo, iż osoba nie odbyła wymaganego programem szkolenia lub nie posiada wiedzy lub umiejętności określonych w charakterystyce absolwenta kursu.
Dla uznania, że doszło do rażącego naruszenia warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców wystarczające jest stwierdzenie jednorazowego faktu szkolenia niezgodnie z obowiązującym programem szkolenia lub jednorazowego wydania niezgodnego ze stanem faktycznym zaświadczenia o ukończeniu kursu. Przy zaistnieniu takich przypadków wydanie przez organ zakazu prowadzenia przez przedsiębiorcę ośrodka szkolenia kierowców jest obowiązkowe.
Organy administracji publicznej prawidłowo rozstrzygnęły sprawę na drodze postępowania administracyjnego i zakwalifikowały stwierdzone uchybienia jako rażące naruszenie warunków wykonywania działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka szkolenia kierowców, a tym samym zarzut naruszenia art. 104 ustawy Prawo o ruchu drogowym, art. 71 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej oraz art. 42 ust. 1 i 3 w związku z art. 8 ust. 1 i 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej jest bezpodstawny.
Postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone w niniejszej sprawie w sposób wyczerpujący. Skarżący zarzuca, iż organ niedokładnie ustalił stan faktyczny , tj. nie przeprowadził dowodów z zeznań świadków. W ocenie Sądu nie było potrzeby przeprowadzania dowodu w tym zakresie , przy zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodach z dokumentów. Tym bardziej ,że ze złożonych przez skarżącego wyjaśnień wynika , że nieprawidłowości wyniknęły z zaniedbań i nawału pracy. Oświadczenie, czy zeznanie, zaprzeczające dokonanym wpisom w karcie przeprowadzonych zajęć przez osoby bezpośrednio zainteresowane wynikiem postępowania nadzorczego, nie może stanowić podstawy zakwestionowania dowodu jakim jest - sporządzona zgodnie z przepisami rozporządzenia Ministra Infrastruktury - karta przeprowadzonych zajęć, stanowiąca podstawę wydania zaświadczenia o ukończeniu szkolenia.
Dlatego też, Wojewódzki Sąd Administracyjnych w Bydgoszczy na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm) oddalił skargę.
Komentuj →
14 lutego 2012 |
0
Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania (przypominamy - zakładka AKTUALIZACJE i dwukrotnie przycisk “DALEJ”) - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 14 lutego 2012 r. Dostępne są w niej:
|
Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe (ePD)
wg stanu prawnego na 14.2.2012 r. |
|
Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej) |
|
Rozporządzenie |
zmieniające rozporządzenie w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług |
|
Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone
w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie) |
|
Ustawa |
o kierujących pojazdami |
|
Ustawa |
Prawo o ruchu drogowym |
|
Ustawa |
o transporcie drogowym |
|
Ustawa |
o działalności ubezpieczeniowej |
|
Ustawa |
o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych |
|
Rozporządzenie |
w sprawie wykonania niektórych przepisów ustawy o podatku od towarów i usług |
|
Pobierz aktualizacje:
wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /
kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany |
ePrawoDrogowe to zbiór
kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze
ZAMÓW: 502-659-431
Komentuj →
14 lutego 2012 |
0
Do Sejmu RP wpłynęła interpelacja oznaczona numerem 1901 w sprawie egzaminów na kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi. Posłem zgłaszającym interpelacje jest Zbigniew Włodkowski, adresatem minister transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Poniżej treść interpelacji – ciekawi jesteśmy doświadczeń i opinii egzaminatorów, byłych egzaminatorów, czy kandydatów na egzaminatorów. Piszcie – tygodnik@prawodrogowe.pl
Interpelacja (nr 1901)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie egzaminów na kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi
Do mojego biura poselskiego zgłosił się instruktor jazdy, który prowadzi szkolenia kandydatów na kierowców i kierowców w zakresie wszystkich kategorii praw jazdy oraz szkolenia kierowców zawodowych przez 25 lat. W dniu 08.10.2011 r. uczestniczył w egzaminie na kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami silnikowymi. Pomimo udzielenia prawidłowych odpowiedzi otrzymał ocenę negatywną. Pomimo próśb o wskazanie popełnionych błędów otrzymał informację, że ewentualne błędy nie będą wskazane ze względu na utajenie pytań egzaminacyjnych. Z regulaminu przeprowadzania egzaminu wynika, że utajeniu podlegają pytania przed egzaminem, a nie po egzaminie. Pismo do Ministerstwa Infrastruktury z prośbą o podanie treści pytań, w których popełnił błędy, dało tylko tyle, że zasugerowano, gdzie popełnił błędy, jednak treści pytań nie podano. Absolutnie nic nie dało pismo do Kancelarii Premiera oraz RPO. Nic nie dało skierowanie sprawy do NSA w Warszawie. Skutkowało to brakiem reakcji.
W związku z powyższym proszę o odpowiedź w następujących kwestiach:
Dlaczego RPO do dnia dzisiejszego nie wyjaśnił sprawy?
Dlaczego pytania z zakresu przepisów ruchu drogowego są tajne?
Dlaczego utajenie pytań nastąpiło w wyniku regulaminu, a nie ustawy?
Przecież Konstytucja RP mówi o utajeniu w wyniku ustawy.
Dlaczego kandydat na egzaminatora nie ma prawa wglądu w dokumentację egzaminu?
Dlaczego wydruk z arkusza odpowiedzi następuje czasami z godzinnym oczekiwaniem po zakończeniu egzaminu? Przecież na egzaminie państwowych dla kierowców następuje od razu, bezzwłocznie po zakończeniu egzaminu.
Dlaczego kandydat na egzaminatora ma mniejsze prawa niż przestępca?
Gdzie powinien udać się doświadczony instruktor jazdy, aby wywalczyć swoje podstawowe prawa, jakie powinien mieć obywatel tego kraju?
Z poważaniem
Poseł Zbigniew Włodkowski
Pisz, dnia 14 lutego 2012 r.
Komentuj →
14 lutego 2012 |
0
Przepisy, które zostały wprowadzone w roku 2011 do prawa przewozowego i które miały ukrócić przejazdy na gapę, generują patologiczne sytuacje - donosi "Dziennik Gazeta Prawna". I tu dziennik ostrzega - okazuje się, że na podstawie nowych przepisów można karać gapowiczów podwójnie. Nie dość, że pasażer będzie musiał zapłacić karę za brak ważnego biletu, to jeszcze może zostać na niego nałożona grzywna w wysokości do 5 tys. zł. Jak to możliwe? - Wystarczy, że kontroler poskarży się wezwanym policjantom, że gapowicz próbował mu uciec przed przyjazdem patrolu. Nie ma bowiem sprecyzowanego określenia jakie zachowanie karanego kontroler może uznać za niewłaściwe, lub próbę ucieczki. I Policja skieruje wniosek do sądu. A kara - właśnie do 5 tys. zł! Nie bardzo wiadomo jak ma się zachować pasażer podczas kontroli, by nie uznano, że próbuje uciec.
Komentuj →
13 lutego 2012 |
0

(Fot.: PD@N 417-6)
Komenda Straży Miejskiej w Debrznie, została prekursorem innowacyjnych rozwiązań w opłacaniu mandatów - donosi portal Onet.pl Otóż - jak czytamy dalej - sukcesem zakończyło się pilotażowe wdrożenie systemu firmy PayU i już od lutego za mandat wystawiony przez stróża prawa w Debrznie można zapłacić korzystając z płatności internetowych. Jest to pierwsze takie rozwiązanie w Polsce - czytamy. I tu nasza wątpliwość. Każdy kto posiada tzw. bankowość internetową może tą drogą dokonywać wszelkich płatności - tzw. płatności on-line. Niezwykle istotne - naszym zdaniem - jest tutaj fakt, iż osoba ukarana mandatem może sprawdzić status swojej sprawy, status mandatu na elektronicznej Platformie Statusu Wykroczenia. I dokonać płatności już ze strony www. straży. Na każdym mandacie znajduje się numer identyfikacyjny - numer sprawy oraz numer rejestracyjny samochodu, którego sprawa dotyczy. Aby uregulować grzywnę, wystarczy podać te dane na stronie ePSW, a następnie wybrać jedną z wygodnych form płatności internetowych - kartę lub przelew elektroniczny - mówi Ireneusz Ruszczyk, Komendant Straży Miejskiej w Debrznie. - Umożliwienie opłacania mandatów poprzez płatności internetowe może być wkrótce nowym standardem w polskiej straży miejskiej - twierdzi Marcin Jabłoński, CEO PayU S.A.
Komentuj →
13 lutego 2012 |
1

Czesław Swaryczewski, właściciel i instruktor OSK “MOTOREX” w Olsztynie (Fot.: PD@N 417-2)
W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy relację z obrad Polskiej Izby Gospodarczej OSK, na kilka ważnych i aktualnych pytań odpowiedział nam Czesław Swaryczewski:
Pytanie: Śledzimy z zainteresowaniem dyskusję w środowisku szkoleniowców i egzaminatorów poświęconą ustawie o kierujących pojazdami i jej rozporządzeniami wykonawczymi. I trzeba stwierdzić, iż nie jest ona aż tak intensywna, jak można by oczekiwać. W dniu 27 stycznia 2012 r. PIG OSK zorganizowała konferencję pt. “Nowelizacja ustawy o kierujących pojazdami oraz implementacja rozporządzeń Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej”. Co powie Pan o zainteresowaniu Waszego środowiska spotkaniem? Czy spotkania takie należy kontynuować? A może spotkania w innej formie?
Odpowiedź: W spotkaniu organizowanym w dniu 27.01.2012 nie brałem udziału z uwagi na wcześniej zaplanowany urlop w górach za granicą. Spotkania środowisk urzędowych oraz organizacji pozarządowych w sytuacji, kiedy nowa "Ustawa o kierujących pojazdami" przewiduje radykalne zmiany w uzyskaniu uprawnień do kierowania pojazdami są konieczne i niezbędne. Przykłady autokratycznych rozwiązań w naszej pracy należy oceniać negatywnie. Niestety takie kontakty bezpośrednie wymagają czasu, czyli oderwania się od codziennej pracy oraz organizatora i pieniędzy. Środowisko jest bardzo podzielone a profesja nie jest zbyt zamożna.
Pytanie: Jak ocenia Pan uchwalone przesunięcie terminu wejścia w życie zmian w szkoleniu i egzaminowaniu na dzień 19 stycznia 2013 r.?
Odpowiedź: Przesunięcie terminu było konieczne i zasadne z trzech powodów:
1. W "Ustawie o kierujących pojazdami" pojawił się błąd legislacyjny blokujący egzaminowanie kandydatów na kat. A.
2. Akty wykonawcze - rozporządzenia są na etapie projektów.
3. System egzaminów teoretycznych pod względem merytorycznym i technicznym nie jest opracowany. Zmienia się forma egzaminu teoretycznego, pytania egzaminacyjne są dopiero opracowywane. Mają posiadać formę graficzną dynamiczną, te "zwiastuny", które przez ITS były eksponowane na portalu internetowym spotkały się z dużą krytyką osób zainteresowanych jako niejednoznaczne i mało czytelne a odpowiedz należy określić w ograniczonym czasie. Ponadto dużym zadaniem informatyków jest synchronizacja systemu egzaminu teoretycznego w WORD-ach oraz współpraca z CEPiK.
Pytanie: Skąd taka opinia? Testy nie zostały jeszcze ujawnione, ministerstwo nie podjęło jeszcze takiej decyzji. Nie było jakiejkolwiek publikacji nawet fragmentów opracowywanych w ITS testów. To chyba nieporozumienie
Odpowiedź: Przepraszam za nieścisłość. Informacje na portalach internetowych interia.pl-motoryzacja oraz www.prawojazdy.com.pl wskazują na opracowania pytań przez ITS, lecz nie są one publikowane przez Instytut i autoryzowane.
Pytanie: Jak ocenia Pan inicjatywę dopuszczenia do egzaminu państwowego w WORD-ach także pojazdów ośrodków szkolenia kierowców?
Odpowiedź: Jest to absolutnie pożądane i argumentacja przedstawicieli WORD, że jest to organizacyjnie niemożliwe nie jest zasadna. Ośrodki Szkolenia Kierowców posiadają pojazdy szkoleniowe, przechodzą one dodatkowe badania techniczne uzyskując adnotacje "przystosowany do nauki jazdy i egzaminowania”. Wyposażenie w urządzenia nagrywające przebieg egzaminu dla OSK nie jest wielkim kosztem. Stworzenie takich możliwości ustawowej rozwiąże wiele kwestii:
1. Egzamin praktyczny zdawany na pojeździe OSK będzie bardziej przyjazny dla zdającego i mniej stresujący.
2. Ukróci się trwający od kilkunastu lat proceder manipulacji korporacji samochodowych, w których uczestniczą WORD-y narzucając określone marki pojazdów egzaminacyjnych.
3. Rozszerzy się dobrowolnie baza pojazdów szkoleniowych uwzględniających upodobania osób zdobywających uprawnienia.
Pytanie: A określenie ceny minimalnej szkolenia? Czy celowe?
Odpowiedź: Nie jestem zwolennikiem “ceny minimalnej -urzędowej”. Obecnie urzędy Kontroli Skarbowej, które w Polsce rozpoczęły w ubiegłym roku akcję kontroli finansowych OSK doskonale sobie radzą ustalając “pułap ceny rynkowej za kursy prawa jazdy”. Wystarczy tylko sprawne działanie takich instytucji państwowych i innych zajmujących się niewłaściwą konkurencją , ponadto nadzór i kontrola Starostw Powiatowych i Urzędów Miasta spowoduje uporządkowanie rynku szkoleniowego .
Dziękujemy za rozmowę. Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS
Komentuj →
13 lutego 2012 |
0
Komisja Infrastruktury Sejmu RP na swoim posiedzeniu nr 12 rozpatrzyła “Informację Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej o aktualnej sytuacji przewoźników wykonujących krajowe i międzynarodowe towarowe przewozy drogowe oraz o stanie wdrażania elektronicznego systemu poboru opłat na drogach w Polsce.
Sejm RP: Informacja o posiedzeniu Komisji Infrastruktury
14 lutego 2012 r. Komisja Infrastruktury rozpatrzyła informację Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej o aktualnej sytuacji przewoźników wykonujących krajowe i międzynarodowe towarowe przewozy drogowe oraz o stanie wdrażania elektronicznego systemu poboru opłat na drogach w Polsce.
Informację przedstawili: sekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej - Tadeusz Jarmuziewicz oraz zastępca Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad - Magdalena Jaworska.
Transport drogowy stanowi w Polsce dominujący dział transportu; jego udział w rynku przewozów przekracza 80%. Liberalizacja warunków dostępu do rynku międzynarodowych przewozów drogowych oraz do zawodu przewoźnika drogowego spowodowała dynamiczny rozwój transportu drogowego w kraju. Zatrudnienie w tej dziedzinie gospodarki sięga półtora miliona osób. Rośnie liczba przedsiębiorstw transportowych (ponad 26,4 tys. w 2011 r.) i pojazdów wykonujących międzynarodowy transport drogowy (prawie 148 tys. w 2011 r.). W ubiegłym roku zanotowano także wzrost liczby licencji na krajowy przewóz drogowy rzeczy udzielonych przedsiębiorstwom oraz liczby pojazdów objętych tymi uprawnieniami (w 2011 r. było ich odpowiednio 53,3 tys. oraz 186,8 tys.).
Międzynarodowe przewozy drogowe odbywają się na podstawie umów dwustronnych określających zasady i reguły wykonywania transportu. Strona polska zawarła dotychczas ok. 40 takich umów. Z Federacją Rosyjską, Białorusią i Ukrainą umowy określają kontyngent zezwoleń na przewozy drogowe towarów.
Zdaniem posłów PiS: Krzysztofa Tchórzewskiego, Jerzego Polaczka, Michała Wojtkiewicza i Andrzeja Adamczyka, w przedstawionym materiale brak było pełnej informacji o faktycznej sytuacji przewoźników drogowych i prowadzonych przez nich firm. Zdaniem przedstawicieli organizacji przewoźników jest ona bardzo trudna. Rosnące koszty, głównie paliw, powodują spadek konkurencyjności i upadek wielu firm.
System elektronicznego poboru opłat na drogach w Polsce (ETC), który wszedł w życie 3 lipca ub. roku, obejmujący ok. 1600 km dróg, zdaje egzamin. Przychody w roku 2011 wyniosły 431 mln zł (plus należne odsetki), a w bieżącym roku - do 13 lutego - 84,42 mln zł. W systemie zarejestrowało się ponad 700 tys. użytkowników (jest to ponad 1 mln transakcji dziennie).
Krytyczne uwagi posłów PiS dotyczyły m.in. opóźnień we wdrożeniu systemu i wysokości kar z tego tytułu dla jego wykonawcy. Posłowie zwracali również uwagę, iż brakuje analizy skutków systemu ETC na kondycję ekonomiczną przewoźników drogowych oraz wpływu na wsparcie finansowe koncesjonariuszy autostrad.
Komisja odrzuciła wniosek posła Andrzeja Adamczyka (PiS) o wezwanie na posiedzenie Komisji Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej.
Komisja przyjęła wniosek przewodniczącego - posła Zbigniewa Rynasiewicza (PO) o przesunięcie terminu odpowiedzi strony rządowej na zgłoszone pytania na posiedzenie Komisji za 2 tygodnie.
W posiedzeniu uczestniczył główny inspektor transportu drogowego - Tomasz Połeć.
Komentuj →
13 lutego 2012 |
0


(Fot.: PD@N 416-27 i 29jm)
I jeszcze jeden tydzień redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS publikuje dyskusję w tle problemu dopuszczenia do egzaminów państwowych na prawo jazdy także pojazdów szkoleniowych. Interpelacja posła Dariusza Piontkowskiego kwestionująca obowiązującą w kraju zasadę przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy wyłącznie przy użyciu pojazdów wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego stała się inspiracją naszych działań i Państwa wypowiedzi. Dzisiaj ciekawi jesteśmy Państwa przemyśleń w sprawie kosztu jaki w sytuacji udziału pojazdu ośrodka szkolenia kierowców w egzaminie spadnie właśnie na ośrodki. Pytanie - czy cena kursu dodatkowo wzrośnie? Przecież ktoś musi ponieś: koszt doposażenia pojazdu (kamera); koszt paliwa, koszt wyłączenia pojazdu z pracy szkoleniowej, koszt eksploatacji, koszt kolizji podczas egzaminu itd. Jakie tu Państwo widzą rozwiązania. Czy takie rozwiązanie nie osłabi ośrodka dodatkowo? W małych firmach, gdy pojazd będzie oczekiwał na egzamin nie będzie szkoleń, a więc...
Czekamy na dalsze opinie, uzasadnienia wniosku poselskiego, pozwolą umocować i wyczerpująco uzasadnić ewentualne dalsze wnioski w sprawie. Apelujemy o wypowiedzi rzeczowe, o opis Waszych własnych doświadczeń, lub znanych z “waszego podwórka”, czekamy na wskazania pozytywnych rozwiązań w innych krajach itd. itp. Pytania skierujemy do konkretnych szkół jazdy, do ekspertów, ale także do wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. I tu prosimy o sugestie. Na naszej stronie w najbliższych dniach znajdziecie też Państwo postulowaną zakładkę i tam znajdziecie pełną dokumentację tematu oraz wszelkich naszych wspólnych działań. Na stronie www.prawodrogowe.pl jest już sonda w tej sprawie - glosujcie.
Reakcja - tygodnik@prawodrogowe.pl
Poniżej wypowiedzi naszych Czytelników, którzy próbowali rozstrzygnąć problem możliwości logistycznych ośrodków stawiających pojazdy do egzaminu.
JERZY:Zdecydowanie jestem za prowadzeniem egzaminu na samochodzie szkoleniowym. Z jednej strony ośrodek "traci" bo musi podstawić samochód i czekać na egzamin, ale z drugiej strony jest dobro kursanta. Kursant nie będzie się stresował, że jedzie innym samochodem z inną osobą itd. Podsumowując zadowolony kursant to żywa pozytywna reklama naszego ośrodka czyli zysk dla nas. A dlaczego "monopol" na markę samochodu maja WORD-y, które zmieniają je co kilka lat, a tym samym wszystkie ośrodki starają się kupić takie same pojazdy jak te z WORD-u. Niektóre ośrodki pobierając kredyt na nowy samochód nie są w stanie spłacić kredytu, a już trzeba kupować inną markę samochodu. A przecież kursanci mają mieć prawo jazdy na kat "B" i umieć jeździć na wszystkich markach samochodów tej kategorii. Aby uniknąć pomówień w wyborze samochodów do egzaminu warto chyba wrócić do starych zasad egzaminów na samochodzie szkoleniowym.
WI-KAR: Witam Wszystkich. Nawiązując do tematu szkoda słów na to... co jest planowane i co się dzieje. W naszym kraju. Powinno być tak jak kiedyś egzaminator przybywał do OSK, siedział z tyłu patrzył i oceniał. A przede wszystkim to instruktor odpowiada za wyszkolenie i przygotowanie kursanta do egzaminu. Jednak powiedzcie sobie sami jak!!! Jeżeli kursant czeka 1,5-2 miesięcy na egzamin to jak można tego kursanta przygotować do zdania egzaminu i uzyskania prawo jazdy. Porównujemy się do innych krajów!!! Nie ma co w naszym kraju jest brak kultury itd. Cały czas powtarzam swoim kursantom, aby choć jeden kursant po uzyskaniu prawa jazdy jeździł zgodnie z przepisami TYLKO JEDEN z KURSU, ale można pomarzyć. Kolejna kwestia to ceny kursów i to jest żart w wielu OSK cena, aby był kursant. A jak nazbierać na nowe pojazdy, opłaty, materiały dla kursantów??? Tak zarżnąć się i orać od rana do nocy. Pozdrawiam.
AUTO-KURS OLSZTYN: Do Kolegi podpisującego się SB. Kwestia logistyki odpada, bo możesz przecież tworzyć grupy i zorganizować to tak, aby Twoi słuchacze byli w jednej grupie. Uważam, że ten temat jest do załatwienia w WORD. Poruszyłeś również temat cen kursów. My szkoleniowcy generalnie jesteśmy idiotami - nikt normalny nie szkoliłby za 800-900 zł. Taka cena to zjadanie własnego ogona. Ale gdy szkoleniowcy spotykają się i próbują w oparciu o koszty ustalić cenę z minimalnym choćby zyskiem – to, to jest ZMOWA CENOWA. Gdy Pan minister otwarty na sugestie dyr. WORD podnosi ceny za egzamin - to to jest prawo. CIEKAWE!
SB: Nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi na temat, ,własnym samochodem na egzamin" należy rozważyć jeszcze jedna kwestię, mianowicie proszę sobie wyobrazić że każdy instruktor z uprawnieniami rozpoczyna sobie działalność na swoim np.10-letnim Audi czy Golfie oczywiście takich cichych szkółek powstanie cała masa, legalnych, półlegalnych i nie legalnych po prostu wolna amerykanka. Proszę pomyśleć, jaka wtedy będzie cena kursu i poziom szkolenia?? i czy aby na pewno tego chcemy?? Twierdzę że każdą normalnie funkcjonującą szkołę z ,,normalną" ceną kursu jest stać na wymianę samochodów co 4-5 lat jeśli nie to trzeba się zając innym biznesem. Moim zdaniem jeśli egzamin własnym samochodem to tak jak było poprzednio np. 10-osobowa grupa kursantów, zgłoszenie do urzędu zapotrzebowania na egzamin, urząd wyznacza egzaminatora, który przyjeżdża do OSK i egzaminuje a przy okazji ,,mimochodem" sprawdza, salę wykładową, wyposażenie potrzebne do egzaminu, biuro , plac i tu niestety ,,lewe " ośrodki wypadłyby w sposób samoistny.
Komentuj →