6 lutego 2015 |
3

Eugeniusz KUBIŚ, ur. 1954 r., absolwent Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Wydziału Psychologii, od 1984 r. psycholog transportu, należy do Stowarzyszenia Psychologów Transportu w Polsce z siedzibą w Szczecinie. Ośrodek szkolenia kierowców założył w 1990 r., od wielu lat ośrodek szkoli największą w regionie lubuskim liczbę kandydatów na kierowców w kat. A i B. Prowadzi także Pracownię Badań Psychologicznych MOTOREX Stanisław Kubiś.
(512-58)
Spokojne - nie ruszać. Tę prawdę znali starożytni Rzymianie, ale zdaje się nie zawsze pamiętają o niej współcześni twórcy prawa w Polsce. Z dużym przejęciem przeczytałem artykuł Łukasza Warzechy “Jazda bez trzymanki”. Po raz pierwszy w mediach ogólnopolskich tak obiektywnie i rzeczowo opisał funkcjonowanie polskiego systemu szkolenia i egzaminowania kierowców. 19. stycznia 2013 r. weszła w życie ustawa o kierujących pojazdami. Efekty działania tej “regulacji” dobrze pokazuje przykład Zielonej Góry przed i po wejściu w życie uokp. Rok 2012 był ostatnim kiedy można było uzyskać prawo jazdy “na strych zasadach”. Uzyskało je 4274. absolwentów zielonogórskich ośrodków szkolenia kierowców. Zdawalność z jazdy wyniosła 42,47% a z teorii 78,65%. 39 spośród zielonogórskich OSK wyszkoliło co najmniej 30 osób. 2014 rok to drugi rok po wejściu w życie uokp. Prawo jazdy uzyskało 1863. absolwentów zielonogórskich OSK. W stosunku do 2012 r. jest to spadek o ponad 57%. Zdawalność z teorii z 78,65% spadła do 38,42%. Przy czym zdawalność z jazdy, której nie sposób zdać nie znając przepisów, została praktycznie na niezmienionym poziomie. W 2012 r. było to 42,47% natomiast w 2014 r. 42,97%. Egzaminu praktycznego na szczęście nie reformowano. Zrobiono to dopiero w 2015 r. Liczba OSK które wyszkoliły w Zielonej Górze co najmniej 30 osób drastycznie spadła. W 2012 wynosiła 39 natomiast w 2014 r. tylko 22. W opisywanym okresie liczba osiemnastolatków (minimalny wiek, w którym można się ubiegać o najpopularniejsze prawo jazdy kat. B) spadła o ok. 11%, natomiast liczba absolwentów zielonogórskich OSK zmniejszyła się o ponad 56%. Wyraźnie widać, że to nie demografia zniszczyła rynek szkoleń na prawo jazdy. Sytuacja w Zielonej Górze jest reprezentatywna dla całej Polski. Według CEPIK w listopadzie 2012 r. w Polsce wydano 49337 praw jazdy, natomiast w listopadzie 2014 r. 24429. Spadek przekroczył 50%. Czy taki był cel autorów reformy szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców w Polsce? Tego nie jestem pewien. Za to realne efekty ich pracy dla Polski i Polaków (ulubione określenie polityków - kosmitów) są aż nadto jednoznaczne.
Eugeniusz Kubiś, Zielona Góra
P.S. Korzystałem z oficjalnych danych WORD Zielona Góra, GUS, CEPIK.
Komentuj →
6 lutego 2015 |
0

(512-57 fot. MSW)
MSW informuje: Kierowcy, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o minimum 50 km/h w obszarze zabudowanym stracą prawo jazdy na trzy miesiące. To jedna z propozycji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, która znalazła się w przyjętej dziś przez Sejm nowelizacji ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw.
Kierowcom, którzy przekroczą dozwoloną prędkość o co najmniej 50 km/h w obszarze zabudowanym, prawo jazdy zostanie odebrane bezpośrednio przez kontrolującego ich policjanta. Jeżeli osoba ta będzie w dalszym ciągu prowadzić pojazd bez prawa jazdy, 3 miesięczny okres na jaki zatrzymane zostało prawo jazdy będzie przedłużony do 6 miesięcy. W przypadku ponownego prowadzenia pojazdu w przedłużonym okresie, starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem.
Na ten sam okres uprawnienia do prowadzenia pojazdami utracą kierowcy, którzy przewożą zbyt dużą liczbę osób (o dwie osoby więcej niż wskazano w dowodzie rejestracyjnym).
Wyżej wymienione propozycje Ministerstwa Spraw Wewnętrznych znalazły się w przyjętej dziś przez Sejm nowelizacji ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Projekt nowelizacji był wspólnym przedsięwzięciem trzech resortów. Oprócz rozwiązań zaproponowanych przez MSW w dokumencie znalazły się propozycje Ministerstwa Sprawiedliwości oraz Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju - m.in. wprowadzenia do kodeksu karnego przestępstwa prowadzenia samochodu bez uprawnień po ich odebraniu przez sąd (w obecnie obowiązującym stanie prawnym prowadzenie pojazdu bez uprawnień jest wykroczeniem), dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów dla kierowców prowadzących pojazd w stanie nietrzeźwości mimo uprzedniego skazania za to samo przestępstwo, dotkliwych kar finansowych dla osób prowadzących pojazdy pod wpływem alkoholu oraz obowiązku zainstalowania w samochodzie blokady alkoholowej tzw. “alcolock” dla osób skazanych za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Teraz ustawa trafi do Senatu.
Komentuj →
5 lutego 2015 |
1

(512-51-52)
Niezwykle interesujący i ważny temat, w nowej interpelacji podjął poseł Józef Lassota z posłankami Anną Nemś i Lidią Gądek. Interpelacja w sprawie wprowadzenia pojęcia “korytarza ratunkowego” Prawa o ruchu drogowym już trafiła do Radosława Sikorskiego, Marszałka Sejmu RP, skierowano ją do Marii Wasiak, Ministra Infrastruktury i Rozwoju. Sprawa przejazdu pojazdów uprzywilejowanych jadących na ratunek życia ludzkiego, np. do wypadku drogowego, jest problemem podnoszonym od lat. Jak drogi ustępują kierowcy wiemy wszyscy. Wnioskodawcy proponują wprowadzenie do ustawy rozwiązania polegającego na tym, aby w efekcie pojazdy tworzyły korytarz ratunkowy. Zastosowanie tego rozwiązania dotyczyłoby przede wszystkim autostrad i dróg ekspresowych, ale także na wielu innych kategoriach dróg. Jak wskazują posłowie tego typu rozwiązanie od lat jest stosowane w wielu państwach Europy np. w Austrii, Czechach, Niemczech, Słowenii czy w Szwajcarii. I pytanie: czy podejmie Pani Minister inicjatywę ustawodawczą w powyższym zakresie?
INTERPELACJA
w sprawie: wprowadzenia pojęcia “korytarza ratunkowego” Prawa o ruchu drogowym
Szanowna Pani Minister,
Ratowanie zdrowia, życia, mienia ludzkiego oraz zachowanie bezpieczeństwa to najczęstsze powody, dla których na ulicy pojawia się pojazd uprzywilejowany. Każdy kierowca ma obowiązek usunąć się z jego drogi, aby ułatwić mu przejazd, a w razie potrzeby zatrzymać się.
Na ogół jednak wcześniej słyszymy niż widzimy pojazd uprzywilejowany. Zdarza się, że trudno od razu zidentyfikować kierunek, z którego nadjeżdża. Najlepiej zwolnić, ostrożnie rozejrzeć się i dopiero po ustaleniu, gdzie znajduje się ten pojazd, kontynuować jazdę lub zjechać na bok, aby umożliwić mu przejazd.
Zgodnie z przepisami prawnymi pojazd uprzywilejowany to taki, który wysyła jednocześnie sygnały świetlne w postaci niebieskich świateł błyskowych i sygnały dźwiękowe o zmiennym tonie, jadący z włączonymi światłami mijania lub drogowymi. Widząc pojazd uprzywilejowany należy zachować spokój i umożliwić przejazd w taki sposób, by nie narazić na niebezpieczeństwo siebie i innych użytkowników drogi. Gdy kierowca zauważy pojazd uprzywilejowany, nie powinien wykonywać gwałtownych manewrów. W pierwszej kolejności musi sprawdzić, czy na innym pasie ruchu, chodniku czy poboczu nie znajduje się inne auto, rowerzysta lub pieszy. Dopiero po dokonaniu oceny sytuacji może przejechać w wybrane miejsce. Ze spokojem należy również ponownie włączyć się do ruchu. I pod żadnym pozorem nie podążać zaraz za pojazdem uprzywilejowanym.
Co roku ginie na drogach kilka tysięcy osób, wiele z nich to ciężko ranni, którzy zmarli w ciągu miesiąca, tym samym stając się śmiertelnymi ofiarami wypadku komunikacyjnego. Ocenia się, że wielu przeżyłoby, gdyby ratunek nadszedł w porę. Dlatego zasadnym wydaje się wprowadzenie do obowiązujących przepisów prawnych rozwiązania polegającego na tym, w powstającym korku pojazdy od razu tworzyły ratunkowy korytarz, odsuwając się do lewej i prawej krawędzi pasów ruchu, którymi się poruszały. Tworzenie korytarzy ratunkowych zasadne jest zwłaszcza na autostradach, które pomimo najbezpieczniejszego rodzaju dróg, (jest na nich 6-8 razy mniej wypadków), to skutki wypadków na nich są zwykle poważniejsze. Gdy dojdzie już na autostradzie do wypadku zaczynają się problemy. Najpoważniejszy z nich to szybkie dotarcie do ofiar. W Polsce autostrada to droga dwupasmowa, oddzielona barierami energochłonnymi i ekranami akustycznymi. Gdy po wypadku tworzy się korek, karetka często nie ma jak dojechać. Dwa rzędy samochodów całkowicie blokują przejazd, powoli rozjeżdżając się dopiero, gdy karetka, straż pożarna czy policja na sygnale jest już bezpośrednio za nimi. Zdarza się, że nie wystarczy oddzielony ciągłą linią pas awaryjny gdyż jadąc tamtędy ekipa ratunkowa napotyka inny znajdujący się tam pojazd (np. uszkodzony) lub pieszego, który opuścił stojący w korku samochód. Zastosowanie korytarza ratunkowego możliwe jest również na drogach ekspresowych, a także wielu zwykłych drogach. Pomiędzy nimi mogłaby wówczas swobodnie przejechać karetka, straż pożarna czy policja docierając kilka minut wcześniej do poszkodowanych. To rozwiązanie od lat jest stosowane w wielu państwach Europy min.Austrii, Czechach, Niemczech, Słowenii, Szwajcarii.
W związku z powyższym moje pytania do Pani Minister:
1. Czy Pani Minister widziałaby możliwość uregulowania prawnego dla “korytarzy ratunkowych”?
2. Czy podejmie Pani Minister inicjatywę ustawodawczą w powyższym zakresie?
Z poważaniem Józef Lassota, Anna Nemś, Lidia Gądek
Komentuj →
2 lutego 2015 |
5


(512-53 fot. jola michasiewicz oraz 512-61)
Mamy pomysł depenalizacji, czyli rezygnacji z karania pieszych, którzy przejdą przejściem podczas, gdy na sygnalizatorze widoczne jest światło czerwone. Dajmy pieszym kredyt zaufania. Pomysłowi na zielonym - idź, na czerwonym - upewnij się, że jesteś bezpieczny, idź, bądź ostrożny, mówię zdecydowanie "tak" - apelują zwolennicy rozwiązania. I dalej czytamy: Wierzę, że większość pieszych podejdzie do nowych możliwości ze zdrowym rozsądkiem a przepisy dla wszystkich będą jasne. Bo najważniejsze jest bezpieczeństwo. Pomysłowi na zielonym - idź, na czerwonym - upewnij się, że jesteś bezpieczny, idź, bądź ostrożny, mówię zdecydowanie "tak"! Niech światło, niezależnie od koloru, będzie po naszej stronie. Oponenci twierdzą: zmiana przepisów mogłaby doprowadzić do niejasnych sytuacji, jeśli jednak jakiś samochód "śmiałby" wjechać we mnie, gdy przekraczam jezdnię na czerwonym. Czyja byłaby to wina? Często obwinia się kierowców, no bo piesi są niechronionymi uczestnikami ruchu. Ale nie mogą też zachowywać się jak nieśmiertelni.
Pomysłodawca rozwiązania, Stefan Tompson trzy miesiące temu przeprowadził się do Warszawy z Londynu, ma polskie korzenie w Warszawie, dzisiaj zbiera podpisy pod petycją, by nie karać za przechodzenie na czerwonym. Założył na Facebooku profil "Depenalizacja przechodzenia przez ulice na czerwonym świetle", napisał petycję i opublikował ją w internecie. Domaga się zniesienia karania za przechodzenie przez ulicę na czerwonym świetle. Przypomina, że podobne przepisy obowiązują m.in. w Londynie, Rzymie, Brukseli. - Polacy przecież nie są głupsi i też potrafią bezpiecznie przejść przez ulicę, tak jak codziennie robią to mieszkańcy europejskich miast. Zakaz przejścia na czerwonym świetle, gdy ulica jest pusta, to marnotrawstwo czasu i ogłupiające prawo, które uczy ślepego posłuszeństwa, a nie zasad bezpieczeństwa - komentuje Tompson. Petycję podpisało już ponad 2 tys. osób. - Dociera do mnie sporo głosów poparcia. Odwołuje się np. do instytucji “zielonej strzałki”. Mówi: przecież kierowcy mają zielone strzałki do skrętu, które pozwalają im jechać w sytuacji, gdy dla pieszych pali się zielone światło. - To system warunkowy, który wynika z zaufania do kierowcy. Przyjmujemy, że wykaże się zdrowym rozsądkiem i uszanuje prawa pieszego - komentuje.
Akcji nie popiera policja. - Zmiana przepisów, która zezwalałaby pieszemu na przechodzenie na czerwonym świetle, nie jest obecnie dobrym pomysłem i tuż po jej wprowadzeniu mogłaby zostać tragicznie zweryfikowana - mówi Onetowi inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.
Jak przekonuje, służby są za liberalizacją przepisów, ale tylko wówczas, gdy niesie to za sobą wymierne skutki w postaci np. spadku wypadków z udziałem pieszych. W tym przypadku - jak przekonuje Sokołowski - tak nie jest.
Petycją Tompsona zainteresował się poseł Marek Poznański, który zamierza złożyć w tej sprawie interpelację. Na najbliższym posiedzeniu Sejmu zamierza złożyć w tej sprawie interpelację. Twierdzi nawet, że właśnie taki przepis może spowodować, iż pisi będą podejmowali decyzje bardziej świadomie. Przyznaje, że do projektu stosownej ustawy jeszcze daleko, ale zamierza rozpocząć publiczną dyskusję. Podyskutujmy i my: tygodnik@prawodrogowe.pl
Komentuj →
5 lutego 2015 |
0


(512-59-60 fot. MIiR)
Międzyresortowy Zespół do spraw działań sprzyjających rozwojowi międzynarodowego transportu drogowego, któremu przewodniczy minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak, rozpoczął pracę w czwartek 5 lutego 2015 r. - informuje Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.
- Zadaniem zespołu jest opracowanie planu średnio i długookresowych działań wspierających dalszy rozwój branży transportu drogowego. Interdyscyplinarność grupy pozwoli nam na uzyskanie lepszej informacji o rzeczywistych uwarunkowaniach funkcjonowania branży transportowej w Polsce, a także szczegółowych danych na temat skutków wprowadzenia niemieckich regulacji dotyczących płacy minimalnej oraz związanych z rosyjskim embargiem. Szczególnie istotne są dla nas informacje pochodzące bezpośrednio od przedstawicieli przewoźników - powiedziała podczas posiedzenia inaugurującego minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak.
W pracach zespołu uczestniczą przedstawiciele kierownictw ministerstw gospodarki, finansów, pracy i polityki społecznej, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych, a także Głównego Urzędu Statystycznego i Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego.
- Z uwagi na to, że aktywność przewoźników drogowych regulowana jest na poziomie krajowym przepisami należącymi do domeny wielu ministerstw, a także przepisami wydawanymi na poziomie międzynarodowym, wskazana jest koordynacja działań wielu resortów. Rolę tę będzie pełnił zastępca przewodniczącego Zespołu, wiceminister infrastruktury i rozwoju Zbigniew Rynasiewicz - dodała minister Wasiak.
Podczas pierwszego posiedzenia zespołu przedstawiona została informacja na temat bieżącej sytuacji w branży transportu drogowego w Polsce. W szczególności dotycząca:
-ograniczania dostępu do rynków wschodnich;
-ograniczeń administracyjnych w swobodzie operowania na rynkach UE, m.in. problem płacy minimalnej w Niemczech;
-bieżących problemów w funkcjonowaniu branży na rynku wewnętrznym.
Członkowie zespołu spotkali się z przedstawicielami organizacji zrzeszających przewoźników wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe oraz z przedstawicielami związków zawodowych kierowców.
Minister Maria Wasiak przypomniała, że MIiR zwróciło się do przewoźników o zgłaszanie sygnałów dotyczących czynności kontrolnych, podejmowanych przez niemieckie służby w stosunku do przewoźników z Polski.
Komentuj →
5 lutego 2015 |
0

(512-50 fot. jola michasiewicz)
Józef Lassota z grupą posłów złożył właśnie interpelację poselską adresowaną do Marii Wasiak, ministra Infrastruktury i Rozwoju. Tym razem w sprawie przewożenia dzieci motocyklami i czterokołowcami, interpelacja zwraca uwagę na bezpieczeństwo przewożonych dzieci. Zaadresowano do minister transportu pytania o sposób przewożenia dzieci np. w fotelikach ochronnych. I podsumowuje: czy podziela Pani Minister pogląd nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym wprowadzający zapisy dotyczące bezpieczeństwa dzieci i sposobu przewożenia ich motocyklami i czterokołowcami?
INTERPELACJA
w sprawie: przewożenia dzieci motocyklami i czterokołowcami
Szanowna Pani Minister,
Dosyć poważnym problemem dla osób przewożących dzieci motocyklami, czterokołowcami i motorowerami stanowi brak zapisów w ustawie Prawo o ruchu drogowym dotyczących bezpieczeństwa dzieci i sposobu przewożenia ich motocyklami i czterokołowcami. Art. 20 ust. 6 pkt 3 ww. ustawy stanowi że: “Prędkość dopuszczalna motocykla (również z przyczepą), czterokołowca i motoroweru, którym przewozi się dziecko w wieku do 7 lat - 40 km/h. W art. 38 ust. 2: Dziecko w wieku do 7 lat może być przewożone na rowerze, pod warunkiem, że jest ono umieszczone na dodatkowym siodełku zapewniającym bezpieczeństwo jazdy i w art. 39 ust. 3: W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nie przekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.
Są też motocykle i czterokołowce wyposażone w pasy bezpieczeństwa. Zgłaszane są postulaty potrzeby doprecyzowania przepisów prawa w taki sposób, by mogły być jednolicie interpretowane, a przede wszystkim by zapewniały bezpieczeństwo przewożonym dzieciom.
W związku z powyższym pytania do Pani Minister:
1. Czy takimi motocyklami dzieci powinny być przewożone w fotelikach ochronnych, a motocyklami nie wyposażonymi w pasy, przed kierującym, czy za nim?
2. Czy podziela Pani Minister pogląd nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym wprowadzające zapis dotyczący bezpieczeństwa dzieci i sposobu przewożenia ich motocyklami i czterokołowcami?
Z poważaniem Józef Lassota, Anna Nemś; Lidia Gądek
Komentuj →
2 lutego 2015 |
0
Dziś na godz. 9 wyznaczona była rozprawa przed Trybunałem Konstytucyjnym w sprawie wniosku prokuratora generalnego, dotyczącego uprawnień Inspekcji Transportu Drogowego (ITD) do nakładania mandatów za wykroczenia drogowe (U 3/13). Do rozprawy jednak nie dojdzie. PG w ostatniej chwili wycofał wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów rozporządzenia prezesa Rady Ministrów w sprawie nadania inspektorom ITD oraz pracownikom Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego (Dz. U. z 2011 r. nr 135, poz. 790). Zrobił to, bo nie widzi szans na wygraną. - Cofnęliśmy wniosek, ponieważ analiza orzecznictwa TK z ostatniego okresu nie pozwalała prognozować, że sędziowie podzielą nasze stanowisko - przyznaje prokurator Wojciech Sadrakuła z PG.
Komentuj →
2 lutego 2015 |
4

(512-47)
Przed kierowcami wyzwanie zrewidowania własnych zasad jazdy w ruchu drogowym. Parlament procesuje projekty ustaw dotyczące surowego karania pijanych kierowców. Przygotowano także nowy taryfikator mandatów, gdzie znajdujemy równie surowe sankcje w stosunku do piratów drogowych. I tak - jak już pisaliśmy - za przekroczenie dopuszczalnej prędkości będzie można stracić prawo jazdy na 3 miesiące. Dla piratów drogowych i recydywistów grzywny mają być wyższe nawet o 50 procent. Przekroczenie prędkości według projektu ma być karane mandatami w wysokości uzależnionej od średnich zarobków w kraju za poprzedni rok. Tak więc wysokość mandatów będzie zmieniała się co roku. Recydywistom prawo jazdy ma być odbierane. Zatrzymywane np. na 3 miesiące ma być za przekroczenie dozwolonej prędkości o więcej niż 50 km/godz. w terenie zabudowanym. - Chcemy, by nowe przepisy weszły w życie jeszcze w tym roku, najlepiej przed wakacjami - mówi poseł Waldy Dzikowski.
Komentuj →
31 stycznia 2015 |
0
3 lutego 2015 r. o godz. 9:00 Trybunał Konstytucyjny rozpozna wniosek Prokuratora Generalnego dotyczący uprawnienia inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego oraz pracowników Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności:
1) § 2 ust. 1 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z 29 czerwca 2011 roku w sprawie nadania inspektorom Inspekcji Transportu Drogowego oraz pracownikom Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego - z art. 56 ust. 1 ustawy z 6 września 2001 roku o transporcie drogowym w związku z art. 129a ust. 1 ustawy z 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym, jak również z art. 95 § 5 ustawy z 24 sierpnia 2001 roku - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, a przez to także z art. 92 ust. 1 konstytucji;
2) § 2 ust. 2 powyższego rozporządzenia - z art. 76a ust. 1 w związku z art. 56 ust. 1 ustawy z 6 września 2001 roku o transporcie drogowym oraz w związku z art. 129a ust. 1 ustawy z 20 czerwca 1997 roku - Prawo o ruchu drogowym, jak również z art. 95 § 5 ustawy z 24 sierpnia 2001 roku - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, a przez to również z art. 92 ust. 1 konstytucji.
Zgodnie z art. 92 ust. I konstytucji rozporządzenia są wydawane przez organy w niej wskazane, na podstawie szczegółowego upoważnienia zawartego w ustawie i w celu jej wykonania. Upoważnienie powinno określać organ właściwy do wydania rozporządzenia i zakres spraw przekazanych do uregulowania oraz wytyczne dotyczące treści aktu.
Zdaniem wnioskodawcy kwestionowane regulacje rozporządzenia w sprawie nadania inspektorom Inspekcji Transportu Drogowego oraz pracownikom Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego nie służą jedynie wykonaniu ustawy, ale również ją modyfikują. Wykracza to poza charakter wykonawczy, co jest równoznaczne z wyjściem poza granice upoważnienia ustawowego i w ocenie wnioskodawcy przesądza o niezgodności rozporządzenia z ustawą o transporcie drogowym oraz odpowiednimi przepisami prawa o ruchu drogowym, Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia oraz konstytucji.
Rozprawie będzie przewodniczył sędzia TK Leon Kieres, sprawozdawcą będzie sędzia TK Teresa Liszcz.
Komentuj →
30 stycznia 2015 |
0


(512-32-33 fot. MIiR)
Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju informuje: Zakończenie konsultacji projektu Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023. Ponad 20 tysięcy wniosków i uwag wpłynęło dotychczas do Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju w ramach konsultacji publicznych do projektu Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023.
Projekt programu został przygotowany w oparciu o określone przez Polskę strategiczne cele rozwoju infrastruktury do 2023 roku. Podstawowym celem Programu jest w związku z tym dokończenie sieci dróg w Polsce i takie skomunikowanie głównych miast, aby czas przejazdu między nimi skrócił się o co najmniej 15 %. Na realizację programu mamy prawie 93 mld zł - powiedziała 30 stycznia 2015 r. minister infrastruktury i rozwoju Maria Wasiak na spotkaniu zamykającym konsultacje projektu Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023.
Maria Wasiak podkreśliła na spotkaniu, że resort infrastruktury i rozwoju będzie poszukiwać także nowych źródeł finansowania, tak aby w nowej perspektywie finansowej zostały zrealizowane także inwestycje spoza listy podstawowej Programu.
W zorganizowanej w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju konferencji wzięli także udział: wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechciński oraz p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Ewa Tomala-Borucka.
W ramach konsultacji publicznych dotychczas spłynęło ok. 20 tys. wniosków i uwag. Kolejne zgłoszenia docierają do MIiR zarówno za pośrednictwem poczty elektronicznej, jak i listownie. Wszystkie zgłoszone w ramach konsultacji uwagi i propozycje zostaną wnikliwie przeanalizowane. Szczegółowe dane na temat liczby zgłoszeń i przesyłanych postulatów zostaną zaprezentowane w sprawozdaniu z przebiegu konsultacji w terminie 30 dni od ich zakończenia.
Kolejnym etapem będzie przeprowadzenie przez GDDKiA strategicznej oceny oddziaływania na środowisko do projektu Programu. Ostateczną decyzję o zakresie i kształcie nowego Programu podejmie Rada Ministrów.
Komentuj →
30 stycznia 2015 |
0

(512-48)
Konieczność powołania instytucji pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego jest oczywista i uzasadniona wielokrotnie, w tym przez minister infrastruktury i rozwoju Marię Wasiak. Przypomnijmy - według ekspertyzy Banku Światowego brak takiej instytucji jest przyczyną słabych wyników Polski w ostatnich latach w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego. Eksperci BŚ ocenili, że struktura obecnie działającej Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) nie jest skuteczna, m.in. ze względu na brak istotnej władzy wykonawczej. Stacja RMF 24 publikuje następującą wypowiedź - myślę, że niedługo, na dniach, nie później niż w przyszłym tygodniu powinniśmy znać pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego - miała powiedzieć szefowa MIR. Wcześniej rzecznik resortu Piotr Popa informował, że Komitet Stały Rady Ministrów nie ma zastrzeżeń merytorycznych do projektu rozporządzenia ws. ustanowienia pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego. W gestii Rady Ministrów pozostaje decyzja czy przyszły pełnomocnik ds. brd będzie on w strukturze szefa resortu infrastruktury i rozwoju, czy też w randze sekretarza stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. I na taką decyzję czekamy.
Komentuj →
30 stycznia 2015 |
0
Po interwencji Premier Ewy Kopacz oraz rozmowach ministra ds. transportu oraz ministra pracy z ich niemieckimi odpowiednikami, niemieckie władze podjęły decyzję o zawieszeniu wykonywania i egzekwowania przepisów dotyczących przejazdów tranzytowych w odniesieniu do polskich przewoźników do czasu wyjaśnienia tej sprawy przed Komisją Europejską.
Wczorajsze rozmowy minister infrastruktury i rozwoju Marii Wasiak z ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem oraz dzisiejsze ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza z niemiecką minister pracy Andreą Nahles, zakończyły się potwierdzeniem przez stronę niemiecką woli utrzymania wzorowych stosunków gospodarczych miedzy Polską a Niemcami, a w konsekwencji zawieszeniem stosowania niemieckich przepisów wykonawczych w stosunku do polskich przewoźników.
- Nasze działania w kontaktach dwustronnych i na forum unijnym przyniosły oczekiwane efekty. Będziemy dążyć do tego, by sprawa została zakończona w sposób akceptowalny dla wszystkich stron - podkreśliła minister Maria Wasiak.
- To dobra decyzja, podjęta w duchu dobrosąsiedzkich relacji, odpowiadająca zasadom, na których oparty jest wspólny europejski rynek - powiedział minister Władysław Kosiniak-Kamysz.
W przypadku operacji transportowych, które nie są tranzytem (przejazdy transgraniczne, kabotaż), prowadzone będą dalsze konsultacje przedstawicieli resortów infrastruktury i rozwoju oraz pracy w randze wiceministrów z niemieckimi odpowiednikami. Celem rozmów ma być wypracowanie wspólnego, satysfakcjonującego obie strony rozwiązania.
Polska podtrzymuje swoje stanowisko dotyczące niezgodności z unijnym prawem przepisów niemieckiej ustawy o płacy minimalnej w zakresie przejazdów i tranzytu.
Komentuj →
30 stycznia 2015 |
0

(512-30)
Z ulgą polscy transportowcy przyjęli podjętą przez niemieckie władze decyzji o zawieszeniu wykonywania i egzekwowania przepisów dotyczących przepisów tranzytowych w odniesieniu także do polskich przewoźników. I tak do czasu wyjaśnienia tej sprawy przed Komisją Europejską zawieszenie jest w mocy. Rozmowy minister infrastruktury i rozwoju Marii Wasiak z ministrem transportu i infrastruktury cyfrowej Alexandrem Dobrindtem oraz ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza z niemiecką minister pracy Andreą Nahles zakończyły się potwierdzeniem przez stronę niemiecką woli utrzymania wzorowych stosunków gospodarczych między Polską a Niemcami, a w konsekwencji zawieszeniem stosowania niemieckich przepisów wykonawczych w stosunku do polskich przewoźników.
Przypomnijmy - od 1 stycznia w Niemczech obowiązuje ustawa o płacy minimalnej. Stawka za godzinę, która dotyczy zarówno Niemców, jak i obywateli innych państw pracujących w tym kraju, wynosi co najmniej 8,50 euro. Wg władz w Berlinie stawka minimalna obowiązuje również kierowców z firm transportowych spoza Niemiec. W praktyce każda firma transportowa, której pojazd przejeżdżałby tranzytem przez terytorium tego kraju, musiałaby płacić swoim kierowcom odpowiednio wysokie stawki. Stawka 8,5 euro to trzy razy więcej niż minimalne wynagrodzenie w Polsce. Dlatego wobec nowym niemieckim przepisom zaprotestowały polskie firmy transportowe m.in. z woj. zachodniopomorskiego, które uważają, że spowodowałoby to gigantyczny wzrost kosztów przewozów przez Niemcy, a w konsekwencji mniejszą konkurencyjność, ryzyko plajty firm a pośrednio - wzrostu cen przewożonych towarów. Celem prowadzonych rozmów ma być wypracowanie wspólnego, satysfakcjonującego obie strony rozwiązania. Polska podtrzymuje swoje stanowisko dotyczące niezgodności z unijnym prawem przepisów niemieckiej ustawy o płacy minimalnej w zakresie przejazdów i tranzytu.
Komentuj →
29 stycznia 2015 |
0

(512-31 fot. jola michasiewicz)
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju:
Dopuszczenie do ruchu drogowego w Polsce samochodów osobowych z kierownicą po prawej stronie
28 stycznia 2015 r. na posiedzeniu Komisji Prawniczej w Rządowym Centrum Legislacji została podjęta decyzja o objęciu procedurą notyfikacji przez Komisję Europejską dwóch rozporządzeń zmieniających rozporządzenia:
-Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia,
-Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach.
Projekty rozporządzeń umożliwiających dopuszczenie do ruchu drogowego w Polsce samochodów osobowych z kierownicą po prawej stronie zostaną skierowane do podpisu Ministra Infrastruktury i Rozwoju po zakończeniu procedury notyfikacji.
Notyfikacja daje możliwość wszystkim krajom członkowskim Unii Europejskiej zaopiniowania nowych przepisów technicznych nie będących implementacją prawa unijnego, a jedynie regulacjami krajowymi. W Polsce koordynatorem krajowego systemu do spraw notyfikacji jest Minister Gospodarki, który przekaże przedmiotowe projekty do Komisji Europejskiej.
Komentuj →
29 stycznia 2015 |
0

(512-3)
W Szczecinie rozpoczął się proces kierowcy, który skatował, a następnie utopił motocyklistę, bo “ten go zdenerwował” na drodze - donosi “Gazeta Wyborcza”. 20-letni Wiesław R. przypłacił życiem manewr na drodze, którym zdenerwował będącego pod wpływem alkoholu kierowcę 34-letniego Mateusza P. “Sprężynę”. Jak relacjonuje dziennik: “oskarżony zajechał 20-latkowi drogę, wyskoczył z samochodu i uderzył go pięścią w twarz. Gdy kierujący skuterem zaczął uciekać, dogonił gosamochodem, ponownie zajechał drogę i zażądał, aby wrócili na miejsce pierwszego zdarzenia. Tam kolejny raz zajechał mu drogę. Wyjął z bagażnika 50-centymetrowy stalowy przecinak i terroryzując nim swoją ofiarę, zażądał, aby mężczyzna zdjął kask. Kiedy ten wykonał polecenie, z całej siły uderzył go przecinakiem w głowę. 20-latek upadł na pobocze. Napastnik kazał mu oddać portfel z pieniędzmi i komórkę. Wiesław R. zdążył jeszcze wyjąć z telefonu kartę, którą schował w skuterze. Przerażony rozwojem sytuacji oddał bandycie portfel i telefon. Wtedy Mateusz P. kazał mu ukryć skuter w krzakach. Chwilę potem zaciągnął napadniętego mężczyznę do bagażnika samochodu. Zawiózł go nad jezioro i okładając przecinakiem po głowie, zaciągnął do wody (zadał łącznie 14 ciosów). Ofiara tej zbrodni mogła przeżyć, choć biegli stwierdzili pęknięcia czaszki. Przyczyną śmierci było utonięcie.” Sprawcę oskarżono o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Prokurator powołuje się na uchwałę Sądu Najwyższego z 2007 r. precyzującą to pojęcie prawne, za którym kryją się cierpienia ofiar zbrodni. Mateusz P. jest zdrowy psychicznie i ma intelekt mieszczący się w normie. Stwierdzono u niego osobowość dyssocjalną zwaną kiedyś "obłędem moralnym". Grozi mu kara dożywocia. Podczas przesłuchania miał wyjaśniać, że jadący na skuterze mężczyzna zajechał mu drogę - mówił prok. Małgorzata Wojciechowicz, rzecznik prasowy Prokuratury okręgowej w Szczecinie.
Komentuj →
29 stycznia 2015 |
0
Policjanci z KPP w Biłgoraju wspierani przez funkcjonariuszy z KWP w Lublinie zatrzymali 23 osoby do prowadzonego śledztwa. 8 z podejrzanych usłyszało zarzuty udziału w grupie przestępczej. Wśród nich jest 41-letni pracownik starostwa, który odpowiadał będzie za kierowanie grupą. Przestępczy proceder polegał m.in. na niezgodnym z prawem wydawaniu zatrzymanych dokumentów uprawniających do kierowania pojazdami w zamian za otrzymanie korzyści majątkowej. Policjanci zatrzymali także 15 osób, które wręczały łapówki, by odzyskać swoje prawo jazdy.
Działania Policji i Prokuratury są wynikiem pracy operacyjnej funkcjonariuszy Zespołu dw. z Korupcją i Przestępczością Gospodarczą KPP w Biłgoraju. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Zamościu. W ramach prowadzonych czynności policjanci i prokuratura zgromadzili materiał dowodowy pozwalający na pierwsze zatrzymania w tej sprawie. W ciągu dwóch dni zatrzymano 23 osoby, są to mieszkańcy powiatu biłgorajskiego w wieku od 20-65 lat.
Jak wynika z ustaleń śledztwa, podejrzani działali w grupie przestępczej, której członkowie zajmowali się m.in. niezgodnym z prawem wydawaniem zatrzymanych dokumentów prawa jazdy w zamian za otrzymanie korzyści majątkowej. W skład tej grupy wchodzą pracownicy Starostwa Powiatowego w Biłgoraju. Jeden z zatrzymanych, 41-letni Krzysztof L. odpowiadał będzie za kierowanie grupą. Zatrzymani są także pośrednicy oraz osoby, które w zamian za wręczone łapówki odzyskiwały swoje uprawnienia do kierowania pojazdami.
Podczas przeszukania u głównego podejrzanego, policjanci zabezpieczyli między innymi dokumentację urzędową. Zatrzymano 2 pracowników biłgorajskiego starostwa, 6 pośredników oraz 15 osób, które odpowiadać będą za wręczanie korzyści majątkowej. Wszyscy zatrzymani doprowadzeni zostali do Prokuratury Okręgowej w Zamościu, gdzie usłyszeli zarzuty. Dotyczą one przestępstw o charakterze korupcyjnym oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Prokurator wobec większości podejrzanych zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru Policji i zakazu opuszczania kraju.
Sprawa ma charakter rozwojowy. Trwa ustalanie jaką skalę miał ten przestępczy proceder, ile osób w niezgodny z prawem sposób odzyskiwało uprawnienia oraz jakie korzyści z tego tytułu przyjęli pośrednicy i pracownicy urzędu. Wczoraj sąd zastosował tymczasowy areszt wobec 41-latka kierującego grupą.
Komentuj →
26 stycznia 2015 |
0
Anna Nemś w interpelacji nr 29098 pytała o sprawy bezpieczeństwa uczniów dojeżdżających do placówek oświatowych autobusami szkolnymi. Posłanka zwraca uwagę, iż autobusy szkolne i gimbusy są w bardzo złym stanie technicznym. W odpowiedzi, Zbigniew Rynasiewicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju przypominał o obowiązku badań technicznych. Wskazuje także na badania dodatkowe. Informuje o obowiązujących przepisach, o kontrolach drogowych itd. Reasumując, podkreśla, iż obowiązujące przepisy przewidują szczegółowe warunki wyposażenia technicznego autobusów, w tym w szczególności autobusów szkolnych, tak aby zapewniały w maksymalnym stopniu bezpieczeństwo dzieci przewożonych tymi autobusami. Stan techniczny tych pojazdów, w tym w zakresie ich dodatkowego wyposażenia, podlega dokładnej kontroli podczas badań technicznych pojazdów przeprowadzanych w stacjach kontroli pojazdów przez wykwalifikowanych diagnostów, przy czym częstotliwość tych kontroli jest znacznie większa niż w przypadku innych pojazdów - zgodnie z ogólną zasadą badania techniczne pojazdów przeprowadza się co roku, natomiast badania autobusów co 6 miesięcy. Ponadto stan techniczny autobusów szkolnych podlega zintensyfikowanej kontroli drogowej dokonywanej przez Inspekcję Transportu Drogowego, w szczególności w okresie początku nowego roku szkolnego. I kwestia odpowiedzialności za stan techniczny autobusów szkolnych, spoczywa ona w pierwszej kolejności na właścicielach i użytkownikach tych pojazdów, do których należy zapewnienie odpowiedniej sprawności i bezpieczeństwa pojazdów. W związku z powyższym, mając na uwadze wciąż wysoką mimo dokonywanych kontroli liczbę wykrytych niesprawnych autobusów szkolnych, zasadne jest uczulanie przede wszystkim użytkowników na kwestie dbałości o właściwy stan techniczny tych pojazdów ze względu na priorytet, jakim jest konieczność zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa dzieci przewożonych autobusami do szkoły - apeluje Rynasiewicz.
Interpelacja nr 29098
do ministra infrastruktury i rozwoju
w sprawie bezpieczeństwa uczniów dojeżdżających do placówek oświatowych autobusami szkolnymi
Szanowny Panie Ministrze! Przepisy ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty w niektórych przypadkach nakładają na gminy obowiązek zapewnienia bezpłatnego dowozu dzieci do placówek oświatowych lub odpowiednio zwrot poniesionych kosztów transportem publicznym. Kryterium decydującym jest tutaj odległość od domu do placówki oświatowej, która co do zasady wynosi 3 km. Wskazane zadanie własne gminy realizowane jest przy pomocy autobusów szkolnych, potocznie nazywanych gimbusami. Bezpieczeństwo uczniów w dojeździe do szkoły lub przedszkola, a także ich powrót do domu powinny być bezwzględnie przestrzegane.
Z informacji medialnych wynika, iż autobusy szkolne oraz gimbusy są w bardzo złym stanie technicznym. W wyniku kontroli przedmiotowych pojazdów przeprowadzonej we wrześniu bieżącego roku Inspekcja Transportu Drogowego stwierdziła, że stan techniczny gimbusów jest gorszy niż autokarów przewożących dzieci na wypoczynek. Inspektorzy zatrzymują średnio co ósmy dowód rejestracyjny gimbusa (w przypadku autokarów wycieczkowych zatrzymywany jest co dwudziesty dowód rejestracyjny). Na kierowców nałożono ponad 100 mandatów karnych, w tym za brak prawidłowego oznaczenia pojazdu lub brak odpowiedniej dokumentacji. W wielu przypadkach zakazana jest dalsza jazda pojazdów. Ze względu na zły stan techniczny zatrzymano ok. 140 dowodów rejestracyjnych.
Zwracam uwagę Pani Minister, iż powyższa sytuacja powinna ulec zmianie. Bezpieczeństwo dzieci dojeżdżających do szkoły powinno stanowić pierwszorzędny cel.
W związku z powyższym zwracam się do Pani Minister z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania:
1.Jakie jest stanowisko Pani Minister w przedmiotowej sprawie?
2.Jakie działania podejmuje oraz jakie działania ma zamiar podjąć Pani Minister w związku z koniecznością poprawy bezpieczeństwa dowozu dzieci do placówek oświatowych?
3.Czy w ocenie Pani Minister wyniki kontroli stanu technicznego autobusów szkolnych przeprowadzonej przez Inspekcję Transportu Drogowego we wrześniu bieżącego roku są zadowalające?
4.Jak przedstawiają się wyniki przeprowadzonej kontroli stanu technicznego autobusów szkolnych na terenie województwa śląskiego, ze szczególnych uwzględnieniem powiatu zawierciańskiego?
Z poważaniem
Poseł Anna Nemś
ODPOWIEDŹ:
Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na interpelację poseł Anny Nemś w sprawie bezpieczeństwa uczniów dojeżdżających do placówek oświatowych autobusami szkolnymi, przesłaną przy piśmie z dnia 17 października 2014 r. (znak: SPS-023-29098/14), uprzejmie przedstawiam następujące wyjaśnienia, w tym szczegółowe informacje o wynikach kontroli autobusów szkolnych przekazane przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego.
Na wstępie należy zaznaczyć, iż stan techniczny autobusów szkolnych podlega kontroli zarówno podczas okresowych badań technicznych pojazdów, jak też w ramach kontroli drogowej pojazdów dokonywanej przez właściwe podmioty, w tym przede wszystkim przez Inspekcję Transportu Drogowego. Zgodnie z art. 81 ust. 9 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.) okresowe badanie techniczne autobusu przeprowadza się przed upływem roku od dnia pierwszej rejestracji i następnie co 6 miesięcy. Obowiązek badań w tym zakresie dotyczy również autobusów szkolnych. Należy także wskazać, że dodatkowemu badaniu technicznemu podlega pojazd skierowany przez organ kontroli ruchu drogowego m.in. w razie uzasadnionego przypuszczenia, że zagraża bezpieczeństwu ruchu lub narusza wymagania ochrony środowiska (art. 81 ust. 11 pkt 1 lit. 1 ustawy). Szczegółowy zakres okresowych badań technicznych pojazdów, w tym również autobusów szkolnych, został opisany w § 2 ust. 1 rozporządzenia ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. poz. 996, z późn. zm.). Zakres dodatkowego wyposażenia autobusów podlegający kontroli w czasie okresowych badań technicznych został wskazany w § 18 ust. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 951, z późn. zm.). Natomiast § 22 ust. 1 ww. rozporządzenia określa dodatkowe warunki dla autobusu szkolnego mające na celu bezpieczeństwo przewożonych dzieci.
Zarówno stan wyposażenia, jak też stan techniczny autobusów podlega kontroli na stacjach kontroli pojazdów podczas badań technicznych dokonywanych przez upoważnionych diagnostów, jak również podczas kontroli drogowej pojazdów. W zakresie kontroli autobusów szkolnych dokonywanych na drogach informuję, że zgodnie ze szczegółową relacją przedstawioną przez Inspekcję Transportu Drogowego od początku roku szkolnego 2014/15 inspekcja prowadziła wzmożone kontrole autobusów szkolnych. Celem tych działań jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa dzieciom w drodze do szkoły. We wrześniu inspektorzy skontrolowali około 1180 tego typu pojazdów. Kontrole prowadzone są wyrywkowo, jak również na prośbę rodziców, dyrektorów szkół lub władz samorządowych. Kontrolowane są głównie autobusy dowożące dzieci do szkół w małych miejscowościach. Inspektorzy sprawdzają przede wszystkim stan techniczny pojazdów, uprawnienia oraz trzeźwość kierowców. Spośród wrześniowych kontroli 140 zakończyło się zatrzymaniem dowodów rejestracyjnych pojazdów z uwagi na zły stan techniczny, z czego w 23 przypadkach inspektorzy zakazali dalszej jazdy. Na kierowców zostało nałożonych 110 mandatów karnych, m.in. za braki w dokumentacji, niespełnienie wymogów niezbędnych do przewozu osób (np. brak szkolenia okresowego) czy nieprawidłowe oznakowanie pojazdu przewożącego dzieci. W tym okresie nie zatrzymano żadnego kierowcy będącego pod wpływem alkoholu.
Największa liczba pojazdów została skontrolowana na terenie województw: podlaskiego, lubelskiego, śląskiego i dolnośląskiego. Najwięcej dowodów rejestracyjnych inspektorzy zatrzymali na terenie województwa kujawsko pomorskiego (30% z ogólnej liczby skontrolowanych pojazdów) i dolnośląskiego (25% z ogólnej liczby skontrolowanych pojazdów). Dowody rejestracyjne były zatrzymywane m.in. za nieszczelny układ hamulcowy, wycieki płynów eksploatacyjnych, luzy w układzie kierowniczym, nadmiernie zużyty bieżnik opon, niesprawne oświetlenie, brak wymaganej liczby oznakowanych wyjść awaryjnych czy brak badań technicznych.
W przypadku autokarów wycieczkowych inspektorzy zatrzymują dowody rejestracyjne średnio podczas co dwudziestej kontroli, zaś w przypadku autobusów szkolnych średnio podczas co ósmej kontroli. Podczas tegorocznych wrześniowych kontroli autobusów szkolnych i gimbusów inspektorzy ITD procentowo zatrzymali podobną liczbę dowodów rejestracyjnych w porównaniu do początku ubiegłego roku szkolnego. Wzrosła natomiast liczba nałożonych mandatów karnych na kierowców. We wrześniu ubiegłego roku na 850 skontrolowanych autobusów szkolnych inspektorzy zatrzymali 106 dowodów rejestracyjnych pojazdów. Na kierowców zostało nałożonych 60 mandatów karnych.
Oprócz powyższego na terenie samego województwa śląskiego od początku roku 2014 skontrolowanych zostało 1432 autobusy, w tym 168 autobusów szkolnych. Poniżej przedstawiam dane statystyczne kontroli autokarów w województwie śląskim w 2014 r., ze szczególnym uwzględnieniem powiatu zawierciańskiego: (...)
Należy podkreślić fakt, iż kontrole autobusów szkolnych prowadzone są przez okres całego roku szkolnego. Zapewnienie bezpieczeństwa podczas przewozu dzieci autobusami szkolnymi to jeden z głównych celów Inspekcji Transportu Drogowego. O taką kontrolę mogą przy tym poprosić sami rodzice, kontaktując się z właściwym wojewódzkim inspektoratem transportu drogowego.
Reasumując, obowiązujące przepisy przewidują szczegółowe warunki wyposażenia technicznego autobusów, w tym w szczególności autobusów szkolnych, tak aby zapewniały w maksymalnym stopniu bezpieczeństwo dzieci przewożonych tymi autobusami. Stan techniczny tych pojazdów, w tym w zakresie ich dodatkowego wyposażenia, podlega dokładnej kontroli podczas badań technicznych pojazdów przeprowadzanych w stacjach kontroli pojazdów przez wykwalifikowanych diagnostów, przy czym częstotliwość tych kontroli jest znacznie większa niż w przypadku innych pojazdów – zgodnie z ogólną zasadą badania techniczne pojazdów przeprowadza się co roku, natomiast badania autobusów co 6 miesięcy. Ponadto stan techniczny autobusów szkolnych podlega zintensyfikowanej kontroli drogowej dokonywanej przez Inspekcję Transportu Drogowego, w szczególności w okresie początku nowego roku szkolnego.
Należy przy tym zaznaczyć, że przeprowadzane kontrole pozwalają na szczegółową identyfikację i sankcjonowanie naruszeń i zaniedbań w zakresie stanu technicznego autobusów szkolnych, przy czym organy kontroli skutecznie wykorzystują kompetencje i narzędzia kontrolne przyznane im przez przepisy, eliminując niesprawne pojazdy z ruchu drogowego poprzez zatrzymania dowodów rejestracyjnych i nakładając mandaty na kierowców tych pojazdów dopuszczających się zaniedbań.
Warto przy tym mieć na uwadze, że odpowiedzialność za stan techniczny autobusów szkolnych spoczywa w pierwszej kolejności na właścicielach i użytkownikach tych pojazdów, do których należy zapewnienie odpowiedniej sprawności i bezpieczeństwa pojazdów. W związku z powyższym, mając na uwadze wciąż wysoką mimo dokonywanych kontroli liczbę wykrytych niesprawnych autobusów szkolnych, zasadne jest uczulanie przede wszystkim użytkowników na kwestie dbałości o właściwy stan techniczny tych pojazdów ze względu na priorytet, jakim jest konieczność zapewnienia maksymalnego bezpieczeństwa dzieci przewożonych autobusami do szkoły.
Z poważaniem
Komentuj →
26 stycznia 2015 |
0

Praca pod redakcją Kazimierza Jamroza, (512-49)
KRAJOWA RADA BRD informuje: Przekazujemy czytelnikom podręcznik pt.: Ochrona pieszych: podręcznik dla organizatorów ruchu pieszego. “To pierwsza w Polsce tak obszerna pozycja z zakresu ochrony pieszych” - wskazuje dr hab. inż. Jan Kempa, prof. Uniwersytetu Technologiczno - Przyrodniczego w Bydgoszczy. Podejmujemy jeden z największych problemów brd czyli bezpieczeństwo pieszych w Polsce.
Praktyczne rady o bezpieczeństwie. Na zlecenie Sekretariatu KRBRD w 2013 roku przeprowadzono badania skuteczności wybranych urządzeń bezpieczeństwa pieszych, przeprowadzając analizy i międzynarodowy przegląd dobrych praktyk. Na bazie powyższych prac opracowano monografię, która może służyć jako przewodnik instytucjom i urzędom centralnym, regionalnym i lokalnym odpowiedzialnym za sprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz podmiotom zarządzającym drogami i ruchem drogowym w analizowaniu zagrożeń i planowaniu środków poprawy bezpieczeństwa pieszych. Skorzystają z niej także studenci i pracownicy naukowi kierunków technicznych z zakresu transportu, inżynierii lądowej i bezpieczeństwa. Zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym do zadań Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (dalej: KRBRD) należy m.in. inicjowanie kształcenia kadr administracji publicznej i działalności edukacyjno-informacyjnej. Znaczenie transferu wiedzy w tworzeniu polityki zarządzania brd podkreśla Narodowy Program Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 2013-2020. Wiedza z zakresu funkcjonowania całego systemu brd oraz jego elementów jest niezbędna do podejmowania skutecznych decyzji dotyczących podejmowania działań zapobiegających zwiększaniu liczby ofiar wypadków. Przekazując czytelnikom niniejszy podręcznik prezentujemy praktyczne rekomendacje konkretnych rozwiązań w zakresie poprawy brd. Dotychczas w polskiej literaturze przedmiotu ochronie pieszych nie poświęcono wiele miejsca. Należy zaznaczyć, że na polskim rynku księgarskim odczuwa się ogromny brak pozycji omawiających kompleksowe podejście do zagadnień bezpieczeństwa ruchu drogowego, a ruchu pieszego w szczególności - mimo ogromnego zapotrzebowania na nie. ~ dr hab. inż. Jan Kempa, prof. Uniwersytetu Technologiczno - Przyrodniczego Blisko 2000 egzemplarzy zostało przekazanych m.in. do jednostek samorządu terytorialnego, wojewódzkich rad brd, oddziałów GDDKiA, uczelni technicznych i bibliotek. Podręcznik dostępny jest w wersji elektronicznejw zakładce “Badania”. Ze względu na ograniczoną objętość i charakter podręcznika, nie wszystkie problemy organizacji ruchu pieszego zostały tutaj poruszone. Wiele rozwiązań zaczerpnięto z praktyki i doświadczeń innych krajów.Sekretariat KRBRD zamierza kontynuować prace studialne i badawcze pozwalające na zaprezentowanie jeszcze bardziej skutecznych i efektywnych metod i narzędzi ochrony pieszych w ruchu drogowym. Rozwiązania te będą przedstawiane w kolejnych opracowaniach i publikacjach oraz aktualizacjach niniejszego podręcznika i wydawanych do niego suplementach. W 2015 r. planowane jest rozpoczęcie badań skuteczności wybranych środków bezpieczeństwa pieszych, które w polskiej praktyce stosowane są rzadko, bądź nie występują jak np. przejścia specjalne, przejścia sugerowane czy chodniki poprzeczne.
Komentuj →