0177/45/2006 20 listopada 2006 26 listopada 2006

o... śpiących kierowcach, którzy są równie niebezpieczni jak pijani kierowcy; o zaśnięciu za kierownicą oraz o bezdechu sennym u kierowców; o zmianach w definicji działalności gospodarczej - zagrażających samozatrudnieniu instruktorów do nauki jazdy; o pierwszym kontrapasie na ulicach Warszawy; o zadośćuczynieniu dla ofiary wypadku na przejściu dla pieszych (porada prawna); o apelach o zmianę w Prawie o ruchu drogowym; o .....

News tygodnia

Śpiący kierowca równie niebezpieczny jak pijany kierowca
26 listopada 2006 | 1

Cztery godziny za kółkiem spowalnia czas reakcji o 50%!

To tak jakbyśmy prowadzili pod wpływem alkoholu

352e6599718530bce65a6c23749644546d32aee6

(177-3)

Pierwsze oficjalne statystki jeszcze pozwalają zbagatelizować problem. Według nich bowiem jedynie pół procenta poważnych wypadków w Niemczech spowodowały osoby przemęczone. Trudno się jednak dziwić tym liczbom, przecież tylko w wyjątkowych przypadkach jednoznacznie można stwierdzić, że dany kierowca przysnął za kółkiem. Rzadko też sprawcy sami przyznają się, że do kolizji doszło z powodu ich zmęczenie i pogorszenia koncentracji. Właśnie w tym miejscu kończy się bagatelizowanie. Eksperci, są bowiem zdania, że przyśnięcia przyczyniły aż do 20 procent poważnych zderzeń. Mało tego, ryzyko, że w danym wypadku ktoś poniesie śmierć jest 2,5-krotnie wyższe, gdy bierze w nim udział śpiący kierowca. Taka osoba po prostu nie reaguje w żaden sposób - ani nie hamuje, ani nie spróbuje ominąć drugiego auta. Potwierdzają to raporty NHTSA, według których w ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych doszło do 100 000 kolizji spowodowanych przez śpiący kierowcy. Zginęło w nich 1500 osób, a 71 000 zostało rannych – przypomina “Gazeta Wyborcza”. Główny problem w błędnej ocenie naszego samopoczucia tkwi w stopniowym narastaniu senności. Przez to nie zauważamy pogarszania koncentracji i myślimy, że reagujemy równie szybko, co na początku podróży. W takim momencie tylko krótkie przyśnięcie jest w stanie uświadomić nam jak bardzo jesteśmy zmęczeni. Wtedy bywa jednak zbyt późno. Przy 100 km/h zamknięcie oczu na sekundę powoduje, że przejeżdżamy 28 metrów zdając się wyłącznie na łut szczęścia.

Co zrobić, aby podróż była bezpieczna?

1. Wyśpijmy się przed dłuższą podróżą, to znaczy prześpijmy co najmniej osiem godzin.

2. Wyruszajmy z rana, ale nie wcześniej niż o 6. Wtedy nasz mózg pracuje najlepiej. Po południu koncentracja pogarsza się, a o 22-giej bardzo gwałtownie spada by sięgnąć dna między godziną 3, a 4 rano.

3. Róbmy mniej więcej co godzinę przerwę w podróży podczas której wyjdźmy na świeże powietrze.

4. Gdy poczujemy zmęczenie nie pijmy kawy, czy napojów energetycznych, bo gdy przestaną one działać czas naszej reakcji bardzo gwałtownie wydłuży się.

5. Gdy jesteśmy śpiący najlepiej zatrzymajmy się na parkingu i prześpijmy w aucie. Inaczej będziemy zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale i dla innych.

c1a9e6cef15d29de3a4722a518a5dfa95b715152(177-4)

^ Coraz więcej firm pracuje nad systemami, które mają zapobiegać zaśnięciu kierowcy. Rozwiązanie w tej dziadzienie w ciągu najbliższych lat zamierza wprowadzić Mercedes-Benz. Póki co trwają badania nad przyczynami powodującymi zmęczenie u prowadzących pojazdy oraz skutecznymi sposobami ich zapobiegania. Ponad 200 kierowców uczestniczy w testach przeprowadzanych przez Mercedesa w warunkach laboratoryjnych i drogowych. W zapobieganiu zaśnięciu pomagać ma system składający się z kamery na podczerwień monitorującej ilość mrugnięć oczami prowadzącego i generatora sygnałów dźwiękowych. Sygnał odzywać ma się w momencie, gdy kierowca na zbyt długo zamknie oczy. Innym rozwiązaniem jest monitorowanie ruchów kierownicy. Jeśli przez pewien czas będzie ona w trakcie jazdy pozostawać w tym samym położeniu może to oznaczać, że siedzący za “kółkiem” zasnął.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Zadośćuczynienie za wypadek na przejściu dla pieszych
26 listopada 2006 | 0

Pytanie: Została potrącona starsza kobieta na przejściu dla pieszych na lewym pasie całkowicie z winy kierowcy. Doznała bardzo poważnych obrażeń (złamanie obu kończyn dolnych i górne) jest całkowicie nieruchoma. Proszę o poradę, co można ze strony prawnej zrobić w tym temacie? Proszę o wyjaśnienie, dlaczego osoba, wobec której wszczęto dochodzenie określone w artykule 177 par. 1KK sama zadzwoniła do poszkodowanej i zaproponowała zadośćuczynienie w wysokości 500 zł. Zaznaczam, ze poszkodowana doznała bardzo ciężkich obrażeń ciała (obie nogi złamane podudzia i ręka i inne obrażenia ciała), w ogóle nie była prowadzona żadna rozmowa na temat zadośćuczynienia. Czy osoba ta nie stara się zastosować jakiegoś kruczka prawnego i jak z nią rozmawiać. Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jak rozmawiać ze sprawcą wypadku? Bardzo dziękuję za ewentualne wskazówki.

Odpowiedź: Pozornie rozsądnie byłoby dogadać się ze sprawcą na temat zadośćuczynienia w związku z wypadkiem. Jednakże nie sądzę, aby sprawca był skłonny wypłacić zadośćuczynienie w rozsądnej kwocie. Już po samej propozycji 500 zł można stwierdzić, że nie jest on świadomy zaistniałej sytuacji lub stara się uniknąć odpowiedzialności karnej (z tego art. grozi do 3 lat pozbawienia wolności) oraz jeśli nie posiadał ubezpieczenia odpowiedzialności finansowej (sąd może zasądzić należne odszkodowanie). Najrozsądniejszym byłoby wystąpienie do zakładu ubezpieczeń, w którym sprawca posiada ubezpieczenie OC z roszczeniem, które może obejmować: - zwrot wartości przedmiotów zniszczonych lub uszkodzonych w wyniku wypadku.

- Zwrot wszystkich wydatków wynikłych z uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Dotyczy to między innymi kosztów przejazdów rodziny np. do szpitala, leków, pobytu w szpitalu, opieki, zakupu sprzętu ortopedycznego, rehabilitacyjnego i samej rehabilitacji, dożywiania, przejazdów do lekarzy, wizyt u specjalistów. Należy również żądać wyrównania utraconych dochodów i korzyści.

- Zadośćuczynienie, czyli odszkodowanie za krzywdę cierpienia fizyczne (ból i inne dolegliwości), cierpienia psychiczne (ujemne przeżycia w związku z cierpieniami fizycznymi lub następstwami uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia w postaci np. zeszpecenia, wyłączenia z normalnego życia). Przy ustalaniu brane jest pod uwagę doznane obrażenia i ich skutki, stopień i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość skutków, prognozy na przyszłość, wiek poszkodowanego, niemożność wykonywania ulubionego zawodu, uprawiania sportu, pracy artystycznej, zawarcia związku małżeńskiego, posiadania dzieci. Wysokość zadośćuczynienia ustalana jest przez zakłady ubezpieczeń oraz sądy mnożąc uznany procent uszczerbku na zdrowiu (określony w tabeli procentowej lekarza orzecznika) przez przyjętą w danym rejonie kwotę. Wysokość tej kwoty w różnych rejonach może różnić się znacznie. Należy pamiętać, że zakłady ubezpieczeń najczęściej przyjmują dolną granicę w tabeli uszczerbku mnożąc ją przez minimalną kwotę. Ważna jest w tym momencie znajomość ile procent za dany uszczerbek można uzyskać (tabele są dostępne na stronach internetowych Okręgowych Izb Lekarskich) oraz jaką kwotę w danym rejonie przyznają sądy za 1% uszczerbku. Znając powyższe będziemy wiedzieli, czy zakład ubezpieczeń wypłacił nam należną kwotę czy też niższą.

- Renta, jeżeli w wyniku wypadku całkowicie albo częściowo utraciliśmy zdolność do pracy, zmniejszyły się nasze widoki na przyszłość lub zmuszeni będziemy ponosić stałe wydatki związane ze skutkami wypadku (opieka, rehabilitacja, zakup leków, przejazdy w lepszych niż przeciętne warunkach itp.) należy nam się z tego tytułu renta wyrównawcza ( zgodnie z tabelami złamanie podudzia to jest 5-15 % uszczerbku a nawet więcej w zależności od powikłań; wystarczy przemnożyć razy 2 i dodać adekwatny procent za rękę) - przysługuje również odszkodowanie za utracone potencjalne korzyści, tj. dochody, których poszkodowany nie mógł uzyskać, gdyż uległ wypadkowi. Np., gdy tuż przed wypadkiem poszkodowany podpisał korzystną umowę, jednak nie był w stanie przystąpić do jej realizacji. Kwota rozsądna za każdy % uszczerbku waha się w granicach 500 do 1200 zł, więc propozycja sprawcy jest nie do przyjęcia. Należałoby, więc wystąpić z roszczeniem do zakładu ubezpieczeń przedkładając dokumentację lekarską, rachunki za leczenie, zakup lekarstw itp. W ciągu 30 dni powinni wypłacić bezsporną część odszkodowania (lekarz orzecznik na komisji ustala przewidywany % uszczerbku) natomiast całość roszczenia po zakończeniu leczenia. Należy też pamiętać, że zakład ubezpieczeń na obowiązek wyłożyć z góry odpowiednią kwotę potrzebną na leczenie.

Komentuj
Odszkodowanie zapłacą spadkobiercy zabitego
26 listopada 2006 | 0

Pytanie: Chciałbym wyjaśnić pewną kwestię. Chodzi mianowicie o zakres odpowiedzialności za powstałą szkodę. Jakiś czas temu brałem udział w wypadku drogowym: jechałem w nocy drogą dwupasmową (dopuszczalna prędkość w tym miejscu wynosiła 90km/h) na drogę wtargnął (a raczej wbiegł) pieszy, którego niestety śmiertelnie potrąciłem, pomimo moich wysiłków nie udało mi się go ominąć, i nic dziwnego - jechałem z maksymalnie dopuszczalną prędkością. W toku wszystkich prowadzonych czynności winą za spowodowanie wypadku został obarczony sam poszkodowany - dla jasności, ja byłem trzeźwy, auto sprawne technicznie, jechałem z dopuszczalną prędkością, natomiast w wyniku badań stwierdzono u pieszego 2,2 promila alkoholu we krwi, a ok.3 promili w moczu. No i tutaj pojawia się problem, auto rozbite, ja nie posiadałem polisy AC, sprawca wypadku nie żyje, więc z tytułu OC nie można dokonać likwidacji szkody. Podejrzewam, że w podobnej sytuacji jak ja może się znaleźć więcej kierowców i dlatego proszę o wyjaśnienie tej kwestii z punktu widzenia prawa!

Odpowiedź: W tej sprawie odszkodowania za wyrządzoną szkodę można domagać się od prawnych spadkobierców pieszego. Mają oni sześć miesięcy na złożenie oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku (notarialnie lub w sądzie). Jeśli spadek przyjmą lub nie złożą takiego oświadczenia, można się od nich domagać odszkodowania. W razie odrzucenia spadku nie odpowiadają oni za szkodę. Krąg spadkobierców ustala się sądownie. Jeśli spadkobiercy nie wykazują żadnej inicjatywy ma Pan interes prawny do złożenia wniosku (jako uczestnik postępowania) do sądu o stwierdzenie nabycia spadku przez osoby, które z kolei mają obowiązek zapłacić odszkodowanie. Sprawa nie jest więc prosta, ale warto spróbować dochodzić roszczeń. Odpowiedzialność oparta jest na zasadzie art 415 kc w związku z przepisami prawa spadkowego. Interpretację prawną portal INTERIA.pl Motoryzacja otrzymał od krakowskiej kancelarii "Kurier".

Komentuj
Dziecko na przednim siedzeniu?
26 listopada 2006 | 1

Pytanie: Dzień dobry, moje pytanie brzmi: czy mogę przewozić 7-letnie dziecko w foteliku na przednim siedzeniu obok kierowcy? Dziękuję za odpowiedź.

Odpowiedź: Pamiętajmy o naszych pociechach!!! Art. 39 ust.3 Ustawy Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. Nr 98 poz. 602 z 1997 r. ze zmianami), określa iż: “W pojeździe samochodowym wyposażonym w pasy bezpieczeństwa dziecko w wieku do 12 lat, nie przekraczające 150 cm wzrostu, przewozi się w foteliku ochronnym lub innym urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka oraz właściwym warunkom technicznym.” Zabrania się przewożenia w foteliku ochronnym dziecka siedzącego tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszką powietrzną dla pasażera. Zabrania się przewożenia poza specjalnym fotelikiem ochronnym dziecka w wieku do 10 lat na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego.

Komentuj
Używanie świateł w nocy i w dzień
26 listopada 2006 | 1

Pytanie: Jak wygląda bezpieczeństwo związane z używaniem świateł w nocy w stosunku do jazdy w dzień?

Odpowiedź: To znacznie bardziej złożony problem, wymagający szczegółowego omówienia. Jest to szczególnie ważne, w okresie jesienno zimowym, gdy dzień jest krótki, ale także obecnie, w lecie, podczas długich nocnych podróży wakacyjnych. Na jazdę w nocy decyduje się przecież wielu niedoświadczonych kierowców, odbywających tylko kilka razy w roku dłuższe podróże w nocy np. ze względu na upał lub chęć przebycia długiej drogi na wypoczynek w krótszym czasie. Poprawa widoczności za pomocą świateł włączonych w dzień jest oczywista, zgodna z intuicją i łatwa do samodzielnego zaobserwowania. Natomiast jazda w nocy po nieoświetlonych drogach jest z zasady dużo bardziej niebezpieczna. Statystyki pokazują, że liczba wypadków pomiędzy zmierzchem, a świtem na - przykładowo - sto tysięcy pojazdów będących w ruchu jest kilkakrotnie wyższa niż za dnia. Liczba zabitych i bardzo ciężko rannych też jest dużo większa. Związek wydaje się oczywisty: gorsze warunki jazdy, gorsza widoczność, więcej wypadków. Natomiast w statystykach dominujące przyczyny wypadków są takie same jak za dnia: wymuszenie pierwszeństwa, nadmierna prędkość, alkohol. Przyczyny wypadków w postaci wad oświetlenia zajmują znikome miejsce. Nie oznacza to, że po zmierzchu kilkakrotnie wzrasta skłonność do nieprzestrzegania reguł ruchu drogowego. Natomiast czynnik bezpieczeństwa związany z oświetleniem jest trudny do zmierzenia i sprawdzenia, zwłaszcza gdy, rozbity jest samochód i jego światła. Jeśli zlekceważenie reguł bezpiecznej jazdy przy dobrej widoczności w dzień może spowodować czasem jedynie zdenerwowanie, bo uniknięto wypadku lub kolizji, to w warunkach złej widoczności skutki podobnej sytuacji będą dużo poważniejsze. Natomiast jakość oświetlenia może być dość niska, ale często pozostaje nie wykryta jako - choćby pośrednia - przyczyna wypadku. W nocy na obszarach nieoświetlonych możliwość dostrzeżenia przeszkody i uniknięcia wypadku zależy praktyczne od jakości świateł: ich zasięgu, szerokości wiązki światła oraz kierunku świecenia, a także od tego czy nie oślepiają innych użytkowników dróg. Natomiast na jakość świateł wpływa wiele czynników, które - niestety - często umykają podczas badania świateł według stosowanych obecnie procedur. Na jakość oświetlenia drogi wpływają trzy elementy: jakość reflektora, jakość źródeł światła (żarówek i lamp ksenonowych) oraz prawidłowe ustawienie świateł. Ponadto ważne jest prawidłowe używanie przez kierowców korektorów ustawienia świateł. Podczas przeglądu lub po wymianie żarówek wykonywane jest tylko ustawianie świateł, a właściwości wiązki świetlnej badane są jedynie przy homologacji lamp, na etapie dopuszczania ich do produkcji. W Instytucie Transportu Samochodowego wykonano badania ustawienia i jakości świateł w warunkach eksploatacyjnych (drogowych). Jak wynika z tych badań stan oświetlenia reflektorowego służącego kierowcom w nocy pozostawia wiele do życzenia.

Komentuj

Legislacja

Rzecznik apeluje o zmianę w Prawie o ruchu drogowym
24 listopada 2006 | 4

Kierowcy powinni używać świateł mijania przez cały rok - uważa rzecznik praw obywatelskich. Mogą to robić także obecnie, mało kto jednak się na taką jazdę decyduje. Konieczna jest więc odpowiednia zmiana prawa o ruchu drogowym -pisze rzecznik do ministra transportu. Powołuje się m.in. nadane opublikowane przez Komisję Europejską. Wskazują, że Polska, w porównaniu z innymi krajami UE, należy do tych państw, gdzie notuje się najwięcej wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym. Komisja Europejska ocenia, że państwa członkowskie, które przystąpiły do Unii Europejskiej w ostatnich latach, a więc i Polska, są mniej efektywne w swoich działaniach na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Jak szacuje Polski Instytut Transportu Samochodowego, rozszerzenie w Polsce obowiązku używania świateł całą dobę na resztę roku, a nie tylko od października do marca, powinno zmniejszyć liczbę zabitych w wypadkach z udziałem co najmniej dwóch pojazdów o 20 proc. Pozwoliłoby to uratować ponad 300 osób. Z badań Instytutu Pentor wynika, że 85 proc. ankietowanych kierowców uważa, że jazda na światłach przez całą dobę poprawia widoczność samochodu, a 27 proc. - że zwiększa bezpieczeństwo prowadzącego. Na terenie UE na światłach przez cały rok jeździ się już w Danii, Estonii, Finlandii, na Łotwie, w Austrii, Szwecji, Słowenii i w Czechach, a na niektórych drogach także we Włoszech, na Węgrzech i w Portugalii. Wyniki badań, zleconych przez Komisję Europejską, wskazują, że jeśli zostanie wprowadzony obowiązek stosowania świateł w dzień na terenie całej Unii Europejskiej, może to przyczynić się do uniknięcie 1200 - 2000 ofiar śmiertelnych wypadków drogowych rocznie. Istniejący w Polsce obowiązek jazdy na światłach wyłącznie w okresie jesienno-zimowym rzecznik uważa za połowiczne rozwiązanie. Jego zdaniem z decyzją o zmianie przepisów nie należy czekać na dyrektywę Unii Europejskiej. Koszty w postaci ofiar wypadków drogowych są bowiem zbyt wielkie. Jesteśmy też zobowiązani przez Wspólnotę, by do 2010 r. zmniejszyć o 50 proc. liczbę zabitych w wypadkach drogowych.

Komentuj
Samozatrudnienie instruktorów zagrożone
22 listopada 2006 | 2

“Gazeta Prawna” analizuje skutki zmian w ustawie o PIT, które przynoszą zmianę definicji samozatrudnienia. Czytamy: osoby będące na samozatrudnieniu i rozliczające się według liniowej stawki PIT już dziś muszą zadbać o właściwą treść umów. Inaczej grozi im utrata prawa do korzystnych zasad opodatkowania. Od 1 stycznia 2007 r. zmieni się definicja działalności gospodarczej zawarta w ustawie o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ograniczy ona poważnie możliwość korzystania z samozatrudnienia. Ale nie wyeliminuje tej instytucji z obrotu gospodarczego. Aby obronić się przed fiskusem, wystarczy, że z umowy zawartej między samozatrudnionym i zleceniodawcą będzie wyraźniej wynikało, że usługi nie są wykonywane w siedzibie usługobiorcy albo że nie są wykonywane w oparciu o jego infrastrukturę (tzn. że samozatrudniony wykorzystuje do wykonania zlecenia własny sprzęt, narzędzia i materiały), albo że to na samozatrudnionym spoczywa odpowiedzialność za wykonywaną pracę. To zaś można łatwo uzyskać, przewidując w umowie odpowiednie odszkodowanie za brak założonego rezultatu umowy.

Uchwalone przez parlament nowelizacje ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych zawierają nowe definicje działalności gospodarczej. Nie będzie się uznawać za taką działalność czynności, jeżeli spełnione są trzy warunki: • odpowiedzialność wobec osób trzecich za rezultat tych czynności oraz ich wykonywanie, z wyłączeniem odpowiedzialności za popełnienie czynów niedozwolonych, ponosi zlecający wykonanie tych czynności; • są wykonywane pod kierownictwem oraz w miejscu i czasie wyznaczonych przez zlecającego te czynności; • wykonujący te czynności nie ponosi ryzyka gospodarczego związanego z prowadzoną działalnością. Podobne zmiany przewiduje także projekt nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług.

00c48cd8ecf842a65488d8f38480d7dd7b1b4d42(177-2)

Marek Wojda, doradca podatkowy Baker & McKenzie, uważa, że zmiana definicji działalności gospodarczej zarówno w ustawach o podatkach dochodowych, jak i VAT nie wyeliminuje instytucji samozatrudnienia. Nie będzie mowy o działalności gospodarczej wyłącznie przy spełnieniu wszystkich przesłanek określonych w definicji. Zmiany nie muszą obawiać się przedsiębiorcy, którzy są w stanie wykazać, że co najmniej jedna nie jest spełniona. Natomiast, jeśli ktoś zarejestrował działalność, a faktycznie jego sytuacja niczym nie różni się od sytuacji pracownika, z ryzykiem zakwestionowania samozatrudnienia musiał się liczyć także przed zmianą – podkreślił Marek Wojda. Jednocześnie dodał, że nowa definicja będzie obowiązywała również te osoby, które już prowadzą działalność na podstawie dotychczasowych przepisów.

Doktor Robert Zajdler, ekspert podatkowy uważa, że samozatrudnienie nie zniknie z polskiego obrotu gospodarczego, gdyż instytucja ta wydaje się być korzystna zarówno dla zlecającego, jak i dla samozatrudnionego. W praktyce konieczne jest spełnienie kilku przesłanek, aby uznać działalność w ramach samozatrudnienia faktycznie za działalność w ramach stosunku pracy. Niespełnienie przez umowę przynajmniej jednego z tych kryteriów powoduje, że nie będzie można podważyć charakteru prawnego umowy wykonywanej przez samozatrudnionego. To daje duże pole do swobodnego ukształtowania stosunku prawnego między stronami w celu uniknięcia uznania umowy za umowę o pracę. Dodatkowo przesłanka ponoszenia ryzyka gospodarczego jest mało precyzyjna i umożliwiająca np. podział ryzyka gospodarczego między obie strony umowy – wskazał Robert Zajdler. Uciążliwością dla stron umowy może być udowadnianie organom podatkowym, że umowa przez nich zawarta nie jest w istocie umową o pracę, ale umową z samozatrudnionym. Istniejące w systemie prawnym granice ingerencji w swobodę umów stanowią gwarancję dla stron, aczkolwiek dochodzenie swoich praw może być czasochłonne. Jeżeliby uznać, że wolą racjonalnego ustawodawcy, wprowadzającego omawiane zmiany, jest jedynie usunięcie wątpliwości interpretacyjnych, jakie rodziła poprzednia regulacja, a nie tworzenie nowej instytucji prawnej, zastosowana vacatio legis wydaje się być zgodna z prawem – dodał Robert Zajdler.

Witold Modzelewski: Grupą zawodową, która także jest zaniepokojona nowymi regulacjami, są lektorzy szkół językowych. Czy od stycznia muszą oni likwidować działalność gospodarczą? Osoby te mogą próbować wykazać, że swojej pracy nie wykonują pod kierownictwem. Lekcje prowadzą bowiem samodzielnie. Podobnie wygląda sytuacja wykładowców i osób zajmujących się szkoleniami.

Opinia Ministerstwa Finansów: Ryzyko gospodarcze związane z działalnością gospodarczą to np. ryzyko inwestycyjne, czyli prawdopodobieństwo nieuzyskania przewidywanych (względnie oczekiwanych) wyników ekonomiczno-finansowych związanych z tą działalnością lub też podejmowanym przedsięwzięciem. Występowanie ryzyka gospodarczego jest konsekwencją istniejącej w gospodarce rynkowej wolności gospodarczej oraz szerokiego zakresu swobód, jakie ona za sobą pociąga.

Komentuj
Szkolenia kierowców zawodowych cd.
20 listopada 2006 | 3

Znowelizowana ustawa o transporcie drogowym po przegłosowaniu poprawek Senatu została przyjęta przez Sejm. Przepisy stanowią, że kierowcy pracujący w transporcie drogowym będą musieli odbywać szkolenia okresowe. Będą się one odbywały co pięć lat. Tomasz Rejek, prezes Pomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych, jeszcze w trakcie prac nad ostatecznym kształtem ustawy zwracał uwagę, że młodzi kierowcy mogą nie mieć pieniędzy na tego rodzaju szkolenie. Zgodnie z uchwalonymi przepisami zostanie wprowadzony obowiązek zatrudniania kierowców z ukończoną kwalifikacją wstępną, po odbyciu szkolenia. Będzie to dotyczyło kierowców, którzy uprawnienia do kierowania autobusami uzyskają po 10 września 2008 r. W przypadku kierujących pojazdami ciężarowymi obowiązek ten obejmie osoby, które prawo jazdy uzyskają po 10 września 2009 r. Będzie to warunek konieczny do podjęcia pracy w charakterze kierowcy zawodowego. Jednak ustawodawca oszacował, że koszt takiego szkolenia wyniesie ok. 4 tys. zł. Ustawa czeka na podpis prezydenta i wejdzie w życie 14 dni po jej opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Zmiany ustaw: o transporcie drogowym

oraz Prawo o ruchu drogowym

Wyd. Grupa IMAGE

Broszura – 6 zł

– ZAMÓW TERAZ – 0-502-659-431

Komentuj
Wymiana lusterek w ciężarówkach ocali 400 osób rocznie
23 listopada 2006 | 1

Komisja Europejska wprowadziła już dyrektywę, zgodnie z którą w ciężarówkach produkowanych w latach 2006-2007 mają być montowane dodatkowe lusterka. Teraz KE chce, aby obowiązkiem tym objąć wszystkie samochody nie starsze niż 10 lat. Samochody ciężarowe musiałyby mieć lusterka szerokokątne i bliskiego widzenia, które pozwoliłyby kierowcy obserwować okolice prawego koła. Brytyjczycy proponują montaż jeszcze jednego lusterka nad szybą po stronie pasażera, w którym widoczne byłoby miejsce przed zderzakiem. Eksperci z UE uważają, że obecnie montowane lusterka nie zapewniają bezpieczeństwa pieszym, rowerzystom i motocyklistom, ponieważ kierowca nie widzi w nich wszystkiego. Przede wszystkim w momencie skrętu w prawo, pieszy może nie zostać zauważony. Komisja Europejska podaje, że dzięki nowym lusterkom możliwe będzie ocalenie nawet 400 osób rocznie. Projekt dyrektywy trafił teraz do komisji transportu Parlamentu Europejskiego, która musi go zaakceptować.

Komentuj
Homologacje zmienione
23 listopada 2006 | 0

Wchodzą w życie roporządzenia Ministra Transportu z dnia 31 października 2006 r. zmieniające: rozporządzenie w sprawie homologacji typu pojazdów samochodowych i przyczep, drugie zmieniające rozporządzenie w sprawie homologacji typu pojazdów samochodowych mających dwa lub trzy koła, niektórych pojazdów samochodowych mających cztery koła oraz motorowerów.

Komentuj
Zawieszenie działalności za dwa lata
22 listopada 2006 | 0

Przedsiębiorcy będą mogli zawieszać prowadzenie działalności gospodarczą najprawdopodobniej od 1 października 2008 r. - powiedział wiceminister gospodarki Andrzej Kaczmarek. Do tego czasu ma zostać utworzona Centralna Informacja o Działalności Gospodarczej, bez której nie będzie możliwe wprowadzenie nowych przepisów. W czasie zawieszenia działalności przedsiębiorcy nie musieliby płacić składek, wpłacać zaliczek na podatek dochodowy ani składać deklaracji podatkowych. Wiceminister poinformował także, że od 1 października 2008 r. w urzędach skarbowych ma być utworzonych 2400 etatów, co ma kosztować 100 mln zł.

Komentuj
Unijne prawo jazdy od 2013 roku
22 listopada 2006 | 1

W roku 2013 ma wejść w życie dyrektywa nakazująca wszystkim kierowcom Unii Europejskiej wymianę "narodowego" prawa jazdy na jednolity, europejski dokument. Komisja transportu Parlamentu Europejskiego przyjęła w środę projekt rozporządzenia w tej sprawie, którego zatwierdzenie jest już tylko formalnością – przypomina “Gazeta Wyborcza”. Prace nad propozycją nowej unijnej dyrektywy rozpoczęły się w roku 2003. Pomysłowi zastąpienia krajowych praw jazdy unijnym dokumentem przeciwna była m.in. Polska, która od 1999 roku prowadzi wymianę starych, papierowych dokumentów na nowe. Zapisy nowego rozporządzenia zostały w marcu 2006 uzgodnione przez ministrów transportu krajów UE, a w środę zatwierdziła je komisja transportu Parlamentu Europejskiego. Dopełnieniem formalności będzie drugie czytanie na forum plenarnym w grudniu i - ostatecznie - publikacja nowej dyrektywy, która nastąpi najprawdopodobniej na początku 2007 roku. Od tego czasu kraje członkowskie będą miały sześć lat na wprowadzenie dyrektywy w życie i przyjęcie odpowiednich przepisów krajowych. Po tym czasie w całej UE wydawane będą wyłącznie nowe dokumenty. Na wymianę starych będzie 20 lat od wejścia w życie dyrektywy, zatem najpóźniej do 2033 roku wszyscy kierowcy będą posiadali unijne prawo jazdy. Nowe, uznawane w całej UE prawo jazdy będzie miało formę plastikowej karty ze zdjęciem i zastąpi 110 różnych wzorów dokumentów będących obecnie w użyciu we wszystkich krajach unii. Dokument będzie wydawany na 10 lat (z możliwością przedłużenia do 15 lat). Prawo jazdy na samochody ciężarowe i autobusy będzie wydawane na 5 lat.

Komentuj
Uciążliwe sąsiedztwo autostrady
21 listopada 2006 | 0

Właściciele nieruchomości położonych w bliskim sąsiedztwie autostrad i dróg szybkiego ruchu nie mogą liczyć ani na wykup nieruchomości, ani na odszkodowanie, gdyż wojewodowie nie tworzą stref ograniczonego użytkowania. Ustawa Prawo ochrony środowiska przewiduje, że właściciele działek w takiej strefie mogą domagać się od Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wykupu działki lub wypłaty odszkodowania. W praktyce dzieje się więc tak, że właściciele nieruchomości otrzymują pozwolenie na budowę domu, a po roku okazuje się, że pod oknami będzie przebiegała ruchliwa szosa. Eksperci wskazują, że konflikt mogłyby rozwiązać plany zagospodarowania przestrzennego, które dokładnie powinny wskazać położenie dróg, co zapobiegałoby protestom mieszkańców. “Walka z umiejscowieniem drogi powinna odbywać się na etapie zmiany lub przygotowywania planów zagospodarowania przestrzennego” – mówi prof. Michał Kulesza.

0e24debcb82e3a8738014bbe88a539f30f855a78

(177-1)

Opinia. Przemysław Kastyak, prawnik w kancelarii Magnusson. Jeżeli nie został utworzony obszar ograniczonego użytkowania, a powstanie droga, która istotnie ogranicza korzystanie z nieruchomości w dotychczasowy sposób, to właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości może żądać od gminy odszkodowania lub wykupienia nieruchomości. Jeśli właściciel lub użytkownik wieczysty nie skorzystał z powyższych możliwości, to może domagać się od gminy odszkodowania z tytułu obniżenia wartości nieruchomości. Takiego odszkodowania można się domagać jedynie w przypadku zbycia nieruchomości w ciągu 5 lat od dnia wejścia w życie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Komentuj
Rząd o leczeniu ofiar wypadków drogowych
21 listopada 2006 | 1

Rząd przełożył na następne posiedzenie decyzje w sprawie nowelizacji prawa, które ma obciążyć sprawców wypadków drogowych kosztami leczenia ofiar wypadków. "Były pewne szczegóły, które wzbudziły wątpliwości. Chodzi w szczególności o sytuację dzieci, które spowodowałyby wypadek. Tego się nie dało załatwić w trakcie posiedzenia, ponieważ sprawa jest zbyt skomplikowana. Odłożyliśmy tę kwestię na następne posiedzenie. To w żadnym razie nie oznacza zmiany decyzji" - powiedział premier Jarosław Kaczyński na konferencji po posiedzeniu rządu.

Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych zakłada, że od kwietnia 2007 r. sprawcy wypadków drogowych musieliby płacić za leczenie ofiar. W istocie oznacza to finansowanie leczenia przez firmy ubezpieczeniowe. Firmy ubezpieczeniowe będą bowiem zobowiązane do płacenia dodatkowych opłat na rzecz NFZ. Według pierwotnych planów ustawa miała wejść w życie z początkiem 2007 r. Firmy ubezpieczeniowe alarmowały, że składka OC będzie wyższa nawet o 30-33 proc. Minister zdrowia Zbigniew Religa powiedział, że składka na ubezpieczenie OC, opłacana przez kierowców, nie wzrośnie w związku z przygotowanym w jego resorcie projektem. Resort początkowo zakładał, że 20 proc. składki na OC będzie przekazywana do Narodowego Funduszu Zdrowia na ten cel. Minister chce, by tylko 12 proc. składki było przekazywane do Funduszu na leczenie ofiar wypadków. "Obniżyliśmy ten wskaźnik" - powiedział minister. "W związku z tym większość firm ubezpieczeniowych nie podwyższy składki OC, a jeśli - to o bardzo nieznaczny procent" - dodał. Wyjaśnił, że ministerstwo wycofało się również z zapisów o tym, że wyższą składkę przez kilka lat płacić mieliby kierowcy, którzy prowadzili samochód pod wpływem alkoholu. "Było bardzo dużo zastrzeżeń co do tego zapisu, m.in. dotyczących jego konstytucyjności" - powiedział Religa. Nowelizacja dotyczy ok. 14 mln posiadaczy polis komunikacyjnego OC. Zgodnie z wyliczeniami Ministerstwa Zdrowia, na podstawie danych z NFZ, koszt leczenia pacjentów po wypadkach w Polsce wynosi rocznie ponad miliard złotych. Według resortu, firmy ubezpieczeniowe zebrały w ub. r. 5,3 mld zł składki z OC komunikacyjnego, natomiast w ramach odszkodowań wypłaciły 3,2 mld zł. Projekt nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych zakłada, że firmy ubezpieczeniowe będą dofinansowywać NFZ tzw. opłatą ryczałtową. Ryczałt byłby pochodną podziału kosztów leczenia ofiar wypadków przez składki z tytułu OC komunikacyjnego. Projekt ustawy nie rozstrzyga, co z przypadkami pieszych, którzy spowodowaliby wypadek drogowy, czy rowerzystów. Według danych Komendy Głównej Policji, w 2005 r. 14,8 proc. wypadków drogowych spowodowali piesi. W uzasadnieniu do projektu ustawy napisano, że w takich przypadkach pozostaje droga sądowa. Z projektu ustawy dostępnego na stronach internetowych Ministerstwa Zdrowia znikł zapis, przeciw któremu protestował Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych - dający ubezpieczycielom prawo żądania od kierowców oświadczeń, czy zostali ukarani za prowadzenie po pijanemu. GIODO podnosił, że to ingerencja w prywatność obywateli i podwójne karanie za przestępstwo.

Komentuj
Zwrot niewykorzystanej rocznej opłaty drogowej
20 listopada 2006 | 1

Przepisy regulujące zwrot niewykorzystanej rocznej opłaty drogowej krytykuje rzecznik praw obywatelskich – czytamy w “Rzeczpospolitej”. Weszły w życie 21 października 2006 r., a zawiera je rozporządzenie ministra transportu z 8 sierpnia 2006 r. w sprawie opłat za przejazd po drogach krajowych. Przewiduje ono m. in., że wniosek o zwrot niewykorzystanej opłaty składa się wterminie14 dni. Złożony później pozostanie nierozpatrzony. Tymczasem art.47 ust.7 ustawy o transporcie drogowym dotyczący rozliczania opłaty drogowej nie uprawnia ministra dookreślenia w rozporządzeniu takiego terminu -pisze rzecznik do ministra transportu. Nie ma też upoważnienia ustawowego do uzależniania stawki opłaty miesięcznej od liczby miesięcy, za które nie została wykorzystana. Tymczasem za niewykorzystanie opłaty do trzech miesięcy włącznie zwraca się pełną stawkę opłaty miesięcznej za każdy miesiąc. Za okres od czterech do dziewięciu miesięcy -połowę stawki. Za niewykorzystane opłaty od 10 do11 miesięcy –tylko 30 proc. Ustawa o transporcie drogowym nie zawiera wskazówek, jak uregulować tę kwestię. Zdaniem rzecznika minister transportu powinien zmienić krytykowany stan prawny.

Komentuj
Obowiązek jazdy na światłach przez cały rok wpiszmy do ustawy
20 listopada 2006 | 2

“Auto-Świat” przypomina kampanię informacyjną związaną z promowaniem idei całorocznej jazdy na światłach, prowadzoną przez Koalicję na rzecz jazdy na światłach przez cały rok. W wyniku działania koalicji ideę wprowadzenia obowiązku jazdy na światłach w Polsce popiera już 45 parlamentarzystów ze wszystkich ugrupowań zasiadających w Sejmie RP, w tym członkowie Komisji Infrastruktury. Do Ministra Transportu wpłynęło 14 interpelacji poselskich, a klub parlamentarny Platformy Obywatelskiej przygotował projekt nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym wprowadzającej obowiązek jazdy na światłach przez cały rok. Według odpowiedzi na interpelacje, Ministerstwo Transportu przewiduje wprowadzenie obowiązku jazdy na światłach przez cały rok do nowelizacji Ustawy o ruchu drogowym; Projekt podlega obecnie konsultacjom wewnętrznym i najpóźniej w I kwartale 2007r. planowane jest jego przekazanie pod obrady Sejmu RP – czytamy w tygodniku.

Komentuj

Statystyka

Zaśnięcie za kierownicą
26 listopada 2006 | 0

Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że zaśnięcie za kierownicą jest przyczyną 20% wypadków na autostradach i podobnych drogach oraz, że stanowi 1/10 wszystkich wypadków drogowych w tym kraju. Kierowca, który zasnął za kierownicą i spowodował wypadek jest o 50% bardziej narażony na śmierć i ciężkie uszkodzenie ciała niż inni jego uczestnicy z uwagi na brak reakcji obronnych. Takie zagrożenie dotyczy również innych osób śpiących w pojeździe. Badania wykazały również, że osoby w wieku 30 lat i mniej są najbardziej podatne na zaśnięcie za kierownicą. Największe ryzyko zaśnięcia za kierownicą występuje między północą a godz. 6-tą oraz mniejsze w godzinach 14-16. Podobne wyniki przyniosły badania przeprowadzone w Australii. Jazda ponad 12 godzin jest już zawsze niebezpieczna, a “sekundowe zasypianie” właściwie nieuniknione u 80% zdrowych normalnie kierowców. Najgorsze, że tego właśnie wcale nie jesteśmy w stanie sami u siebie dostrzec. Pamiętajmy – 42% wypadków to “sekundowe zasypianie”.

Komentuj

Przegląd prasy

Bezdech senny u kierowców
24 listopada 2006 | 2

W Toruniu odbyła się konferencja prasowa zorganizowana w ramach programu wczesnego wykrywania bezdechu sennego, a skierowanego do zawodowych kierowców, pod hasłem: “Zdążyć przed wypadkiem”. Program realizuje Bydgoska Fundacja Oddech Nadziei przy współpracy Kujawsko – Pomorskiego Centrum Pulmonologii, dzięki dotacjom przyznanym przez Zarząd Województwa Kujawsko–Pomorskiego. Poprowadzi ją dr n. med. Małgorzata Czajkowska-Malinowska- Prezes Fundacji Oddech Nadziei, Ordynator Oddziału Chorób Płuc i Niewydolności Oddychania Kujawsko – Pomorskiego Centrum Pulmonologii w Bydgoszczy. Podczas konferencji omówione zostaną cele i sposoby realizacji programu wczesnego wykrywania bezdechu sennego u zawodowych kierowców, a także możliwości przeprowadzenia badań wśród kierowców zawodowych województwa kujawsko-pomorskiego. Organizatorzy zaprosili do udziału w konferencji przedstawicieli policji, Straży Miejskiej, Straży Pożarnej, Pogotowia Ratunkowego i osoby, których problem bezdechu sennego u kierowców dotyczy bezpośrednio- przedstawicieli firm transportowych.

Fundacja Oddech Nadziei realizując wśród kierowców zawodowych województwa kujawsko-pomorskiego program ,,Zdążyć przed wypadkiem”, pragnie poprzez działania profilaktyczne i kampanię informacyjną skierowaną do tej grupy zawodowej, zapobiegać zjawisku nadmiernej senności dziennej z powodu obturacyjnego bezdechu sennego (OBS). Zjawisko to- coraz częstsze ostatnich latach- powoduje wzrost ilości wypadków drogowych spowodowanych przez tzw. nagłe zaśnięcie za kierownicą, z których najtragiczniejsze są wypadki powodowane przez kierowców przewożących większe grupy osób. Nadmierna senność podczas prowadzenia pojazdu jest najczęściej spowodowana nadmierną ilością godzin pracy lub pracą zmianową kierowcy. Jak wykazały badania, nieleczeni chorzy na OBS popełniają znacznie więcej błędów na symulatorze prowadzenia pojazdu i są oni uczestnikami rzeczywistych wypadków 2,5-raza częściej niż zdrowi. Ponadto nieleczony bezdech senny, zwłaszcza nieuświadomiony przez chorego, prowadzi do narastającego deficytu w utlenowaniu tkanek organizmu, w tym zwłaszcza tkanki mózgowej, powodując chroniczne znużenie, brak koncentracji i niepohamowaną senność dzienną.

Komentuj
Kontrolują samochody do nauki jazdy
22 listopada 2006 | 5

Policjanci z drogówki w województwie pomorskim kontrolowali samochody przeznaczone do nauki jazdy. Wyniki tej akcji dają do myślenia - na ponad 70 skontrolowanych samochodów aż siedmiu instruktorom zatrzymano dowody rejestracyjne, bo ich samochody miały zły stan techniczny (niesprawne światła, złe ogumienie, brak apteczek i dodatkowych lusterek). 26 instruktorów pouczono, a dwóm wystawiono mandaty karne. Poza tym w 10 przypadkach okazało się, że instruktorzy prowadzili zajęcia bez wymaganych dokumentów: kart zajęć lub ważnych zaświadczeń o przystosowaniu samochodów do prowadzenia nauki jazdy. ”Delikatnie rzecz ujmując, nie jest najlepiej. Instruktorzy jazdy powinni przecież świecić przykładem, ale widać, że tak jest. To przykre, bo osoby uczące się jazdy mogą nabrać przeświadczenia, że wcale nie trzeba przestrzegać przepisów, skoro nie robi tego nawet ich nauczyciel”- komentuje Jarosław Sykutera z biura prasowego KWP. Policja zapowiedziała, iż będzie sprawdzać czy auta do nauki jazdy spełniają wymagane warunki techniczne. Zajmie się również ujawnianiem wszelkich nieprawidłowości związanych z prowadzeniem zajęć praktycznych z nauki jazdy w wieku innych województwach.

Komentuj
Co to jest kontrapas na jezdni jednokierunkowej?
22 listopada 2006 | 0

90bbbdd571b7d438af79ed45490fb26edbf6d7d0 (177-7)

W Warszawie w pobliżu siedziby Warszawskiego Towarzystwa Cyklistycznego, przy ulicy Oboźnej powstał pierwszy w stolicy kontrapas. Co to jest kontrapas? To wydzielony fragment jezdni na drodze jednokierunkowej, po którym rowerzyści mogą jeździć pod prąd. Takie rozwiązanie już od kilku lat jest stosowane m.in. w Krakowie czy w Gdańsku. Aleksander Buczyński ze stowarzyszenia Zielone Mazowsze już trzy lata temu zaproponował wytyczenie takich pasów na Nowogrodzkiej, Podwalu i Oboźnej. Miejski inżynier ruchu Janusz Galas tłumaczył “Gazecie”, że na malowanie takich pasów nie zezwala prawo - opowiada Aleksander Buczyński. W wrześniu świeżo powołany pełnomocnik ds. rowerzystów Stanisław Plewako obiecał jednak wytyczyć taki pas na Oboźnej koło Uniwersytetu. Pas jest krótki, ma zaledwie 150 m, ale pozwoli wielu studentom UW, a także innym osobom na rowerach szybko zjechać ze skarpy.

Komentuj
W Polsce przybywa pijanych kierowców!
26 listopada 2006 | 1

Kierowca autobusu z 3,04 promila alkoholu. Bydgoski sąd aresztował na trzy miesiące kierowcę autobusu, który w niedzielę woził pasażerów po pijanemu. 42-letni mężczyzna odpowie przed sądem za sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, grozi za to do ośmiu lat więzienia - informuje Dariusz Bebyn, zastępca szefa Prokuratury Bydgoszcz-Północ. O tym, że po ulicach Fordonu jeździ pijany kierowca, zawiadomiła policję jedna z przerażonych pasażerek. Kierowca linii nr 81, należącej do PKS Spółka z o.o., miał 3,04 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Przyszedł do pracy w samo południe i, jak zeznał jego kolega, wówczas był jeszcze trzeźwy. Upił się w pracy. Nietrzeźwego policja zatrzymała po godz. 14. Mężczyzna w poniedziałek został dyscyplinarnie wyrzucony z pracy.

Pijany kierowca cysterny z ciekłym azotem. Częstochowski sąd aresztował na dwa miesiące 48-letniego kierowcę z Grodziska Mazowieckiego. Przyjechał do Częstochowy cysterną po ciekły azot. Cysterna po napełnieniu miała dotrzeć do Pszczyny. Podróż trasą DK 1 przerwała częstochowska policja, ponieważ kierowca miał w wydychanym powietrzu 1,56 promila alkoholu. Przesłuchiwany przyznał się, że o trzeciej nad ranem w barze na stacji paliw w Grodzisku pił z kolegą alkohol. Potem o szóstej nad ranem, prosto od stolika, usiadł za kierownicą cysterny i ruszył w trasę. Kierowcy postawiono zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. Grozi mu od sześciu miesięcy do 12 lat więzienia. Okazało się, że dwa lata temu za jazdę po pijanemu został skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Dzieci do domu wracały pod opieką... pijanego kierowcy. Na drodze w gminie Wińsko policjanci zatrzymali podczas rutynowej kontroli autobus szkolny, przewożący piętnaścioro dzieci w wieku 11-15 lat. Wracały do domów ze szkoły podstawowej i gimnazjum. Podczas kontroli funkcjonariusze wyczuli od kierowcy woń alkoholu. Badanie alkomatem wykazało 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Kierowcy grozi do ośmiu lat więzienia.

Staranował radiowóz, potrącił policjanta... był pijany. Ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu wykazało badanie trzeźwości 28-letniego kierowcy, który we wtorek późnym wieczorem usiłował staranować radiowóz i potrącił policjanta. Grozi mu nawet 10 lat więzienia.

Zabił młodą kopietę na pasach. Kierowca, który śmiertelnie potrącił na pasach kobietę, uciekł z miejsca wypadku i upozorował kradzież samochodu. Po godzinie od tragedii został jednak zatrzymany. Był pod wpływem alkoholu.

Instruktor nauki jazdy z 3 promilami. Policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji zatrzymali wczoraj wieczorem pijanego kierowcę. Mężczyzna spowodował kolizję mając we krwi 3 promile alkoholu. Podczas kontroli okazało się, że 53-letni Romuald Ł. jest instruktorem nauki jazdy!

Komentuj
Egzaminatorzy doskonalą się
25 listopada 2006 | 1

W dniach 24-26 listopada 2006 r. zaplanowano szkolenie egzaminatorow word-ów Suwałki i Łomża. Uczestnikom zaprezentowano m.in.: referat poświęcony 12 umiejetnoiściom dobrego kierowcy, który wygłosiła mgr Zuzanna Wiśniewski; Sekretarz Krajowej Rady BRD Andrzej Grzegorczyk swoje wystąpienie poświęcił zadaniom i celom brd oraz zmianom w prawie; dużym zainteresowaniem cieszyło się wystąpienie dyrektora Leszka Gaj, przewodniczącego Panstwowej Komisji Egzaminacyjnej, poświęcone modelowi szkolenia i egzaminowania kandydatów na egzaminatorów i egzaminatorów.

Komentuj
Najbardziej gładkie drogi mają Francuzi
24 listopada 2006 | 0

The World Driving Report 2006 publikuje ranking państw ocenianych z punktu widzenia kierowcy. Oto szczegóły: kraj, po którym jeździ się najłatwiej - USA, najbezpieczniejsze drogi ma Australia. Szczególnie niebezpieczne są natomiast RPA i Grecja, m.in. z powodu ryzykownego sposobu jazdy tubylców (trzecie miejsce - Włochy). Najbardziej przejrzyste oznakowanie mają Holendrzy, co nie zmienia tego, że w kraju tulipanów najłatwiej utknąć w korku. Najbardziej gładkie drogi mają Francuzi, a Kanada i Grecja odpowiednio najlepsze i najgorsze stacje serwisowe.

Komentuj
Potrzebna lepsza organizacja ruchu drogowego
24 listopada 2006 | 2

Kluczem do poprawy bezpieczeństwa nie jest liczba znaków drogowych, lecz lepsza organizacja ruchu. Niedawna kontrola NIK na odcinku autostrady A-4 z Katowic do Krakowa pokazała, że w 26 miejscach brakowało znaków drogowych, w 14 były one ustawione całkiem niepotrzebnie, a w dwóch wręcz dezinformowały kierowców. Każdy, kto często jeździ po Polsce, może przytoczyć podobne przykłady. Choćby ronda, na których obowiązują niejednakowe przepisy - na niektórych pierwszeństwo mają wjeżdżający na rondo, na innych jadące już po nim auta. W innym miejscu po kilku skrzyżowaniach z pierwszeństwem znienacka wyrasta krzyżówka równorzędna. Taka mnogość rodzi chaos. Trzeba ujednolicić zasady – apeluje “Gazeta Wyborcza”.

Skąd biorą się błędy w organizacji ruchu? Przyczyn jest wiele. Jedna to niefortunny podział administracyjny. Zarządzaniem drogami krajowymi zajmuje się Główna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Ale jeśli droga przebiega przez miasto na prawach powiatu, odpowiedzialność przejmuje zarząd miasta. Lokalnym administracjom brakuje pieniędzy na remont drogi czy obwodnicę, więc tranzyt często odbywa się przez zabytkowe centra. Ponadto każda gmina sama organizuje ruch na drogach powiatowych. Efekty? Kilkunastokilometrowy odcinek wygodnej, dobrze oznakowanej trasy niespodziewanie przechodzi w taki, który od dziesięcioleci nie widział remontu. Najwięcej, bo aż 36 proc. wszystkich wypadków zdarza się właśnie w takich miejscach - tam gdzie nagle pogarsza się przyczepność, widoczność, znikają bezpieczne pobocza. Bezpieczeństwo nie zależy wtedy tylko od kierowcy, ale od stanu nawierzchni, oznakowania i - co równie ważne - infrastruktury wokół drogi.

Komentuj
Spotkanie Euro Kontrole Route
24 listopada 2006 | 0

Zakończyło się dwudniowe spotkanie przedstawicieli Inspekcji Transportu Drogowego z krajów Unii Europejskiej. Europejska Kontrola Drogowa to istniejąca od 7 lat instytucja stawiająca sobie za cel poprawę bezpieczeństwa na europejskich drogach. Inspekcja Transportu Drogowego jest członkiem Europejskiej Kontroli Drogowej (ECR) od października 2004 r. Od lipca do końca bieżącego roku Polska przewodniczy tej prestiżowej organizacji, zrzeszającej obecnie 10 inspekcji właściwych w zakresie transportu drogowego z krajów należących do Unii Europejskiej oraz kilku krajów mających status aktywnych i biernych obserwatorów.

Euro Controle Route/ Europejska Kontrola Drogowa (ECR) powstała 5 października 1999 r., gdy ministrowie transportu krajów Beneluxu (Belgia, Holandia, Luksemburg) oraz Francji podpisali dokument powołujący do życia tę organizację. W dalszej kolejności do ECR-u przystępowały następujące kraje: w 2001r. Niemcy i Irlandia, w 2002 r. Wielka Brytania oraz Hiszpania, w 2004 r. Austria oraz Polska. Cele, które chce osiągnąć ECR to: poprawa bezpieczeństwa w transporcie drogowym, zwalczanie nieuczciwej konkurencji, poprawa warunków socjalnych kierowców, umocnienie efektywności kontroli drogowych, wypracowanie wspólnej praktyki kontrolnej. Zadania ECR-u: wymiana informacji o naruszeniach popełnianych przez przedsiębiorców z zakresu transportu drogowego, organizacja wspólnych kontroli drogowych, unifikacja wyposażenia inspekcji zajmujących się transportem drogowym, przeprowadzanie okresowych szkoleń inspektorów w ramach programów wymiany, ustalanie wspólnej wykładni przepisów dyrektyw i rozporządzeń europejskich, ustalanie wspólnych procedur kontrolnych.

Komentuj
Inwestycje na warszawskich drogach
24 listopada 2006 | 0

Za kilka tygodni zacznie się budowa nowego dojazdu na lotnisko - od strony Ursynowa. To początek większych rządowych inwestycji w warszawskie drogi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała właśnie wykonawcę budowy wiaduktu nad torami linii radomskiej, na przedłużeniu ul. Poleczki. Za 114 mln zł zbuduje go do września przyszłego roku francusko-polskie konsorcjum, którego liderem jest firma DTP. Oprócz wiaduktu z czterema pasami musi ono jeszcze poszerzyć biegnącą obrzeżami lotniska ul. Wirażową. - Jeśli odrzucone firmy nie złożą odwołań, w przyszłym tygodniu podpisujemy umowę na roboty. Niektóre prace będzie można zacząć późną jesienią. Np. wbijanie pali pod wiadukt - planuje Wojciech Dąbrowski, szef generalnej dyrekcji dróg na Mazowszu. Inwestycja to efekt porozumienia ministra infrastruktury i prezydenta Warszawy sprzed kilku lat w sprawie poprawy komunikacji z Okęciem. Pierwotnych terminów nie da się jednak dotrzymać. Cztery lata temu zakładano bowiem, że wiadukt na lotnisko powinien być właśnie kończony.

Komentuj
Polsko-niemieckie patrole na krajowej "dwójce"
23 listopada 2006 | 0

Lubuscy policjanci, Inspekcja Transportu Drogowego (ITD) oraz funkcjonariusze niemieckiej BAG (odpowiednik ITD w Polsce) kontrolowali tiry na drodze krajowej nr 2 w pobliżu Świecka (Lubuskie). W działania zaangażowano ok. 10 patroli. Jak poinformował Artur Chorąży z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie, akcja na polsko-niemieckim pograniczu, do tego w sąsiedztwie największego przejścia towarowego na zachodzie kraju, ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa na krajowej "dwójce" w okolicach Słubic. "Droga krajowa nr 2 należy do najbardziej newralgicznych i niebezpiecznych arterii komunikacyjnych w naszym województwie. Ze względu na duży ruch kołowy szlak ten jest również jednym z najniebezpieczniejszych. Przez ostatnich 10 miesięcy doszło na nim do 57 wypadków, w których zginęło 30 osób" - powiedział Kulesza. Trasą nr 2 porusza się większa niż na innych drogach liczba samochodów ciężarowych. Z 57 wypadków, do których doszło na niej w tym roku, sprawcami 15 byli właśnie kierowcy tirów. W katastrofach tych zginęło 10 osób, a 38 zostało rannych.

Komentuj
Europejskie wyróżnienie dla "Kierowcy Bezpiecznego"
23 listopada 2006 | 0

Fundacja “Kierowca Bezpieczny” jako jedyna organizacja pozarządowa z Polski została wyróżniona w pierwszej edycji Excellence in Road Safety Awards. Nagrody w konkursie organizowanym w ramach Europejskiej Karty Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (EKBRD) są wyrazem uznania dla skutecznych i innowacyjnych inicjatyw realizowanych w Europie, w celu zmniejszenia liczby ofiar wypadków drogowych. Uroczystość wręczenia nagród odbędzie się, z udziałem Pana Jacques’a Barrot, wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej i komisarza UE ds. transportu, 29 listopada w hotelu Métropole w Brukseli.

Komentuj
Omijanie pojazdów na przejściu dla pieszych
22 listopada 2006 | 0

Do ośmiu lat więzienia grozi 57-letniemu Włodzimierzowi I., kierowcy samochodu, który w sierpniu na przejściu dla pieszych w Białymstoku potrącił cztery osoby, z których jedna zmarła. Ustalono, że tuż przed wypadkiem Włodzimierz I. wyminął samochody, które zatrzymały się przed oznakowanym przejściem dla pieszych. Mimo że jechał z prędkością ok. 55 km/godz., nie zdążył wyhamować (ślady hamowania miały 13,5 metra) i potrącił cztery osoby. “Takie omijanie pojazdów, które zatrzymały się przed przejściem dla pieszych, to jedno z najcięższych przestępstw drogowych” - mówi prokurator Adam Kozub. Kierowca przyznaje się do winy, choć z jego wyjaśnień wynika, że nie miał świadomości, iż wjechał na przejście dla pieszych. W chwili zdarzenia był trzeźwy. Biegły określił jednak, że warunki na drodze były dobre, a do tragedii doszło tylko z powodu nieuwagi kierowcy. Kierowca z aresztu wyszedł na początku listopada. Trafił do niego tuż po spowodowaniu wypadku. Sprawą zajmie się wkrótce sąd rejonowy w Białymstoku.

Komentuj
Apel o produkcję kurtek dziecięcych zawsze z odblaskami
22 listopada 2006 | 1

Rzeczniczka praw dziecka ze Szczecina apeluje do producentów odzieży dziecięcej i młodzieżowej, by na zimowych kurtkach zawsze umieszczali części odblaskowe. Za dużo dzieci, zwłaszcza na wsiach ulega wypadkom drogowym. Nie są widoczne, gdy w ciemnościach idą poboczem - tłumaczy Lidia Dzwinka, rzecznik praw dziecka szczecińskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Jej zdaniem najlepiej byłoby, gdyby przepisy obligatoryjnie nakazywały umieszczanie na zimowych kurtkach takich elementów. Nie twierdzę, że odblaskowa odzież wykluczy wypadki, ale na pewno zwiększy szanse dzieci i młodzieży - mówi rzeczniczka. - Dla wielu rodziców zdobycie ubrań jest trudne, a co dopiero kupno zwykle droższych ubrań z elementami odblaskowymi. Dla producentów to pewnie nie byłby problem, a dzieci byłyby bezpieczniejsze. Dzwinka zwróciła się już do posłanki Magdaleny Kochan (PO), by ta przedstawiła jej pomysł w Sejmie. Mnie się on bardzo spodobał - mówi Kochan. - Będę starała się nagłośnić go w Sejmie. Będziemy apelować do producentów, ale może także do projektantów, by wykreowali nową, błyszczącą modę. Bo rzeczywiście na wsiach bardzo często rano lub po południu, w ciemnościach wędrują poboczem kompletnie niewidoczne dla kierowców dzieciaki.

Komentuj
Chętnie korzystamy z assistance
22 listopada 2006 | 0

W Europie rośnie zapotrzebowanie na usługi typu assistance, czyli m.in. pomocy w przypadku awarii samochodu - wynika z opracowania firmy EuropAssistance. Assistance to pomoc nie tylko przy awarii samochodu, ale również coraz częściej pomoc w domowych czynnościach, na które brakuje czasu. Zdaniem ekspertów, Polacy coraz chętniej korzystają z usług pomocy w domu, assistance medycznego, z ubezpieczeń turystycznych oraz ubezpieczeń związanych z zadłużaniem się w banku. Wybierając ubezpieczenie domu, chętniej decydują się na takie, do którego dołączono usługi assistance.

Komentuj
Zastawione jezdnie
22 listopada 2006 | 1

Gigantyczne korki mogłyby się zmniejszyć, gdyby mundurowi rozprawili się z kierowcami, którzy zastawiają jezdnie, parkując samochody w niedozwolonych miejscach – apeluje “Rzeczpospolita”. Według dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego Andrzeja Szulca zastawione jezdnie grożą poważnymi wypadkami i potęgują korki. “Każdy samochód stojący na ulicy jest przeszkodą dla innych kierowców, którą czasem trudno bezpiecznie wyminąć” - mówi “Rzeczpospolitej" Andrzej Szulc. Policjanci odpowiedzialni za utrzymanie porządku na drogach także przyznają, że źle zaparkowane samochody stwarzają poważne zagrożenie dla innych kierowców. Dlaczego więc nie wydadzą im wojny? - Każdego dnia wypisujemy setki mandatów, ale przecież się nie rozdwoimy - mówi naczelnik Wydziału Drogowego Komendy Stołecznej Policji mł. insp. Jacek Zalewski. -Wystarczy, że do stolicy przyjedzie ktoś ważny lub - tak jak ostatnio - są wybory i zajęć mamy aż za dużo. Jest jeszcze jeden powód, dla którego policja przymyka oko na blokujące ulice samochody. Wyszkolenie policjanta z drogówki to długi i kosztowny proces. Szkoda, żeby później uganiał się za źle zaparkowanymi samochodami - tłumaczy insp. Zalewski, sugerując, że więcej uwagi problemowi nielegalnie zaparkowanych aut mogłaby poświęcić warszawska Straż Miejska. -To miejska formacja, więc pieniądze z wystawianych mandatów szłyby do kasy ratusza - mówi. Ale rzecznik prasowy straży ripostuje. - Rocznie dostajemy pół miliona zgłoszeń, a jest nas pięć razy mniej niż policjantów. Dlaczego nieprawidłowo zaparkowanymi autami nie zajmą się policjanci z prewencji, którzy nie mają wiele pracy? - pyta Adam Godlewski. A łamiących przepisy coraz więcej.

Komentuj
Tranzyt przez Warszawę obowiązuje przez całą dobę
21 listopada 2006 | 1

W związku z obowiązującym od 2 listopada br. ograniczeniem w ruchu pojazdów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 16 ton oraz pojawiającymi się pytaniami dotyczącymi ruchu tranzytowego przez Warszawę, Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie poinformował, że zgodnie z zatwierdzonym projektem organizacji ruchu, ograniczenia w ruchu tranzytowym pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 16 ton obowiązują całą dobę, o czym informują znaki drogowe umieszczone na terenie Warszawy. Trasy objazdu dla ruchu tranzytowego wskazane zostały w par. 3 Zarządzenia numer 4013/2006 Prezydenta m.st. Warszawy oraz w ulotkach informacyjnych dystrybuowanych przez Zarząd Dróg Miejskich.

Komentuj
VIII posiedzenie Polsko-Rosyjskiego Stałego Komitetu ds. Transportu
21 listopada 2006 | 0

W dniach 20–21 listopada br. odbyło się w Swietłogorsku (Obwód Kaliningradzki FR) VIII posiedzenie Polsko – Rosyjskiego Stałego Komitetu ds. Transportu. Komitetowi ze strony polskiej przewodniczył Sekretarz Stanu Pan B. Kowalski, natomiast ze strony rosyjskiej Zastępca Ministra Transportu Pan A. Miaszrin. Głównym zadaniem Komitetu jest likwidowanie istniejących barier w transporcie pomiędzy Polską a Rosją, utrudniających wymianę handlową. W czasie rozmów podjęte zostały konkretne ustalenia w poszczególnych kwestiach oraz wyznaczono terminy ich realizacji. Rozmowy przebiegały w konstruktywnej atmosferze i wzajemnego zrozumienia.

Komentuj
Reklamy-wraki w centrum stolicy
21 listopada 2006 | 1

Białe, pokryte sztucznym szronem samochody z reklamami na dachach pojawiły się w centrum Warszawy. Stoją nielegalnie, ale policja i straż miejska nie mogą ich usunąć, bo nie pozwalają na to przepisy. Katarzyna Ornat z agencji Glob Media odpowiedzialnej za ustawienie samochodów-reklam twierdzi, że przed ustawieniem samochodów starała się w Zarządzie Dróg Miejskich o pisemne pozwolenie na zajęcie pasów drogi. Samochody miały w tych miejscach stać tydzień. Usłyszała, że to za krótki okres, by wydawać takie pozwolenie i wystarczy opłacać codziennie bilety parkingowe. “Nie było ich, dlatego zgłosiliśmy sprawę straży miejskiej” - mówi Urszula Nelken z ZDM. “Nic nie możemy zrobić. Bo, jeśli samochody nie mają tablic rejestracyjnych, nie wiemy, kto jest ich właścicielem. Nie wlepimy więc mandatów ani nie zmusimy właściciela do usunięcia aut. Nie możemy ich nawet sami usunąć, bo koszty musiałoby pokryć miasto. Robimy to tylko wtedy, jeśli pojazd zagraża bezpieczeństwu w ruchu drogowym. Może powinna się tym zająć policja?” - wyjaśnia Adam Godlewski, rzecznik straży miejskiej. Od policji Dziennikarze “Gazety Wyborczej” dowiedzieli się, że samochód ma prawo stać bez tablic rejestracyjnych, ale nie może bez nich jeździć. W biurze prasowym miasta powiedziano, że reklama na stojącym samochodzie to reklama najlepsza, bo nie wymaga pozwoleń z ratusza ani dodatkowych opłat. “Procedura usunięcia samochodów może potrwać do trzech tygodni. Ale nie musi aż tak długo. Żeby ułatwić znalezienie właściciela samochodów-reklam, radzimy straży miejskiej zadzwonić do agencji Glob Media. Tak jak my to zrobiliśmy - uspokaja Adam Godlewski.

Komentuj
Punkty karne za złamanie zasad ruchu drogowego
21 listopada 2006 | 1

33 punkty karne za złamanie zasad ruchu drogowego otrzymał w zaledwie kilkanaście minut motocyklista, którego w wyniku pościgu zatrzymała policja z Lubina. "Jak się okazało, kierowca nie miał uprawnień do prowadzenia motocykla" - poinformowała rzeczniczka lubińskiej policji Elwira Zboińska. Kiedy funkcjonariusze zauważyli, że mijający ich pojazd ma nieczytelne numery rejestracyjne, ruszyli za nim z zamiarem pouczenia go, że jest to niezgodne z prawem. "Gdy dali motocykliście znak, by się zatrzymał, ten przyspieszył i zaczął uciekać" - powiedziała Zboińska. Pościg rozpoczął się na drodze w okolicach Lubina; uciekający przed policją motocyklista jechał z prędkością ponad 180 kilometrów na godzinę. Potem mężczyzna wjechał do miasta i jadąc ulicami Lubina z prędkością ponad 100 kilometrów na godzinę, wyprzedzał w niedozwolonych miejscach, w tym na pasach dla pieszych, przejeżdżał na czerwonym świetle. Kierowcą okazał się 28-letni mieszkaniec Ścinawy. Policjanci skrupulatnie podliczyli mu wykroczenia - wyszło 33 punktów karnych. Ze względu na ciężar przewinień, 28-latek odpowie za swój wyczyn przed sądem grodzkim.

Komentuj
Nowa droga do świata
20 listopada 2006 | 0

Otwarcie odcinka drogi ekspresowej do lotniska Katowice–Pyrzowice. “Jest to bardzo ważna inwestycja, która kształtuje nowy przebieg połączenia drogowego z Międzynarodowym Portem Lotniczym Katowice-Pyrzowice” – powiedział Minister Transportu Jerzy Polaczek podczas otwarcia drogi S-1 na odcinku Pyrzowice–Podwarpie, 20 listopada br. “Droga o długości 9,5 km powstała kosztem 136 mln zł. Dzięki niej 1 mln 400 tys. pasażerów będzie miało lepsze połączenie z Katowic do Portu Lotniczego Pyrzowice” – dodał Minister.

Komentuj
Amerykanie w walce z pijanymi kierowcami
20 listopada 2006 | 0

W USA nie sprawdziły się stosowane od lat takie kary wobec pijanych kierowców jak areszt czy wysoka grzywna, władze proponują rozwiązanie problemu poprzez umieszczenie w każdym samochodzie specjalnego urządzenia, wykrywającego stan upojenia alkoholowego prowadzącego pojazd. Urządzenie uniemożliwiałoby uruchomienie samochodu w przypadku stwierdzenia alkoholu w wydychanym powietrzu kierowcy - pisze dziennik "New York Times". Jak podaje gazeta, urządzenie takie - blokada zapłonu (ang. ignition interlock) - stosowane jest już skutecznie w kilku amerykańskich stanach, jednakże tylko w przypadku osób kilkakrotnie skazanych za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. W stanie Nowy Meksyk takie działania miały doprowadzić do spadku o 11,3 proc. liczby wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców. Często jednak zdarza się, że kierowcy obchodzą blokadę, prosząc np. trzeźwego pasażera o uruchomienie auta. Nowe urządzenia byłyby jednak oparte na nowoczesnych technikach i nie stwarzałyby takich możliwości - pisze "New York Times". Według danych, cytowanych przez nowojorski dziennik, co roku pijani kierowcy powodują w Stanach Zjednoczonych śmierć ponad 13 tysięcy ludzi.

Komentuj
Centrum Edukacji Komunikacyjnej jest w Toruniu
20 listopada 2006 | 0

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Toruniu przy wsparciu Marszałka województwa kujawsko-pomorskiego, podjął działania mające na celu utworzenie Centrum Edukacji Komunikacyjnej. Uroczyste otwarcie obiektu, z udziałem dzieci z toruńskich przedszkoli, a także przedstawicieli instytucji zajmujących się zagadnieniami związanymi z BRD, nastąpiło w dniu 7 listopada 2006 r. Do realizacji tego zadania wykorzystano istniejący budynek na terenie Ośrodka. W zaadaptowanym i wyremontowanym obiekcie mieści się sala o powierzchni 240 m2 z zaaranżowanym miasteczkiem ruchu drogowego, wyposażonym w pełne oznakowanie drogowe oraz działającą sygnalizację świetlną. Dzięki wyposażeniu sprzęt komputerowy oraz system audio/video, na Sali mogą być prowadzone zajęcia zarówno teoretyczne jak i praktyczne z zakresu wychowania komunikacyjnego. Budynek posiada także zaplecze socjalne tj. szatnie, pomieszczenie dla prowadzącego oraz sanitariaty. WORD Toruń bezpłatnie udostępnia obiekt, celem prowadzenia zajęć dydaktycznych z dziećmi – najmłodszymi uczestnikami ruchu drogowego, zapewniając równocześnie pomoce dydaktyczne jak i osoby prowadzące.

40632db79a293c415789a2073fac300ecb0fa40c

88fe51da6bc085b7faa906f167dbd3c0c8860f9e

(177-5 i 177-6)

Komentuj