0207/26/2007 16 lipca 2007 22 lipca 2007

o legalnych fotoradarach straży miejskiej; systemie stabilizacji toru jazdy ESP; o tym czy zapłacimy za mandat kartą? Skuter to styl życia; ale o ulicznych wyścigach dzieci na skuterach; o tym, iż nie umiemy udzielać pierwszej pomocy; oferta e-PrawaDrogowego (ważna tylko do 15 sierpnia); o żółtych tablicach rejestracyjnych; czy gdy nie ma zakazu, można parkować?; o przerwach w casie pracy kierowy; radzimy sprawdź swoje konto punktowe przed urlopem; o...

News tygodnia

Skuter to styl życia
22 lipca 2007 | 0

Komu znudziło się stanie w korkach, a nie lubi pedałowania pod górkę, powinien poważnie zastanowić się nad kupieniem skutera. To nie tylko praktyczność, ale także styl życia - zapewniają uczestnicy zlotu skuterów odbywającego się w Mrągowie. Chodzi o styl i ogromną praktyczność. W latach 50. i 60. mężczyźni jeździli na skuterach w garniturach, a kobiety w sukienkach. Pojawiła się nawet subkultura modsów, dla których był to obowiązkowy pojazd - opowiada Rafał Zadara, współorganizator imprezy z internetowego wortalu skutery.net. - Dziś także produkowane są pojazdy w stylu retro i znajdują swoich nabywców. Jednak teraz od stylu bardziej liczy się to, że skuter ma bagażnik, łatwo nim manewrować, a dorosłemu, by nim jeździć, wystarczy dowód osobisty. W dużych miastach traktowany jest jako drugi pojazd w rodzinie.

bcb242c3d150ff89b8a0a1de9b6078ae47f18e5e

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Przed urlopem sprawdź swoje punktowe konto
22 lipca 2007 | 0

Pytanie: Nikt nie chce tracić prawa jazdy w środku wakacyjnej trasy. Lepiej, więc zawczasu pójść na komendę policji i sprawdzić nasze konto wykroczeń. W ciągu roku doświadczony kierowca może zgromadzić na swoim koncie 24 punkty karne, a początkujący (w ciągu roku od otrzymania prawa jazdy) - 20 punktów. Co zrobić, kiedy mamy ich już kilkanaście i w drodze na urlop, np. za granicę, wpadną nam kolejne (i przekroczymy dopuszczalny limit)?

Odpowiedź: Jedno jest pewne - policjant nie odbierze nam prawa jazdy od razu, a więc np. w połowie wakacyjnej trasy. Punkty karne trafią do ewidencji dopiero w ciągu kilkunastu godzin. Tak, więc kolejny patrol, który nas zatrzyma i ukarze za wykroczenie drogowe (nawet takie, za które nie przewidziano punktów karnych), będzie miał wgląd do naszej elektronicznej kartoteki i może już dokument zatrzymać. Najczęściej bywa tak, że to system samodzielnie po przekroczeniu limitu generuje wniosek o cofnięcie prawa jazdy i skierowanie na ponowny kurs. - Kierowca, który przekroczył przewidziany dla niego limit, traktowany jest jak osoba nieposiadająca uprawnień do kierowania, nawet jeśli nie zwróci prawa jazdy - tłumaczy "Rzeczpospolitej" Marcin Szyndler z Komendy Głównej Policji. Każdy siadający za kółkiem musi mieć też świadomość, że policja wpisuje do ewidencji wszystkie wykroczenia popełnione przez kierowcę. Ich wartość (w przedziale od 1 do 10 pkt) jest ściśle określona. Oznacza to, że policjant nie ma żadnego wpływu na liczbę przyznanych punktów. Od tego jest specjalny taryfikator. Jeśli popełnimy kilka "punktowanych" wykroczeń, to do ewidencji trafia ich suma. Po roku od popełnienia wykroczenia punkty się przedawniają. Najlepiej zatem, zanim wyruszymy na urlop, wybrać się do najbliższej komendy policji (z dowodem osobistym) i sprawdzić swoje punktowe konto.

Komentuj
Przerwy w pracy kierowcy
22 lipca 2007 | 0

Pytanie: Czy trzeba płacić kierowcy za przerwy?

Odpowiedź: Od 20 czerwca obowiązują nowe przepisy określające czas pracy na regularnych trasach i przerwy w jeździe. Najwięcej praktycznych problemów dotyczy przerw, jakie należy udzielać kierowcą w ciągu dnia pracy. Przepisy określające czas pracy i przerwy z nim związane dotyczą przewozów regularnych na trasach do 50 km, czyli w praktyce dla komunikacji miejskiej i podmiejskiej. Według nich przerwa dla kierowcy zależy od ilości godzin spędzonych za kierownicą. I tak, jeśli jechał od 6 do 8 godzin – przerwa wynosi 30 minut, jeśli prowadził dłużej noż 8 godzin – przerwa powinna wynosić przynajmniej 45 minut. Niestety te przepisy maja lukę. Pracodawca ma możliwość podziału przerw według swojej wygody. W praktyce oznacza to, że kierowca musi mieć przerwę przed upływem 6 godzin prowadzenia – nawet na początku dyżuru. Potem może kierować przez kilka godzin bez odpoczynku. Problematyczne jest czy i jak zapłacić za przerwę 45 minutową. Ustawa milczy na ten temat. Czas przerwy zalicza się do dyżuru i gratyfikuje przynajmniej 50 procentową stawką. Wysokość ustala indywidualnie każdy pracodawca. Nie ma jednak takiego przepisu dotyczącego kierowców miejskich. Czyli należy przyjąć, że w tym przypadku przerwy nie zaliczają się od czasu pracy. Pracodawcy w większości przypadków płacą za przerwy. Wynika to jednak tylko z ich dobrej woli i uczciwości wobec kierowców.

Komentuj

Legislacja

Czy za mandat zapłacimy kartą?
19 lipca 2007 | 0

Stowarzyszenia banków chcą, by drogówka miała w radiowozach terminale kart płatniczych. Policja nie mówi nie. Pomysł płacenia mandatów plastikowymi pieniędzmi popiera już część posłów – donosi “Życie Warszawy”. Proponujemy wyposażenie policji w terminale, bo taka forma płatności za mandaty na pewno by się przyjęła – mówi Remigiusz Kaszubski, dyrektor Zespołu ds. Systemu Płatniczego Związku Banków Polskich. – Możliwość uiszczenia mandatu na miejscu za pomocą karty płatniczej, jest dobrym pomysłem – mówi Sławomir Weremiuk z Komendy Głównej Policji. – Rozważaliśmy już taką opcję. Wymaga to jednak przede wszystkim porozumienia w tej sprawie między Ministerstwem Sprawiedliwości, Finansów oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji. Remigiusz Kaszubski przekonuje, że gdyby udało się wprowadzić w Polsce odpowiednie regulacje pra-wne, taka forma płatności za mandaty na pewno by się przyjęła. Wystarczy jedynie dokonać drobnych korekt w obowiązujących przepisach. – Dziś rozporządzenia mówią, że kierowca, który złamał przepisy ruchu drogowego, musi otrzymać mandat kredytowy, za który może zapłacić na poczcie lub w banku – tłumaczy. – Wyjątkiem są tylko obcokrajowcy, którzy płacą gotówką.

Mandat kartą płatniczą można uregulować w wielu krajach europejskich np. w Austrii. Terminale w policyjnych radiowozach wprowadza też Norwegia. Tamtejsza policja wierzy, że dzięki wykorzystaniu wirtualnego pieniądza, możliwe będzie skuteczniejsze ściąganie mandatów bez zbędnej biurokracji. Podobny problem miała też czeska policja. Od stycznia ub. roku kilka patroli ma terminale płatnicze. Przed ich wprowadzeniem wśród kierowców przeprowadzono ankietę. Ponad 25 proc. z 12 tysięcy ankietowanych kierowców chciało płacić mandaty przy użyciu karty płatniczej. W samej Pradze odsetek ten wyniósł aż 65 proc. W terminale wyposażeni są już inspektorzy Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, którzy kontrolują poruszające się po naszych drogach ciężarówki. Kartą mandat mogą zapłacić jednak jedynie obcokrajowcy. – Nasi inspektorzy, którzy zajmują się m.in. sprawdzeniem stanu technicznego tych pojazdów i ich dokumentacją, mogą jednorazowo nałożyć karę administracyjną na przedsiębiorcę w wysokości nawet 15 tys. zł – mówi rzecznik prasowy GITD Alvin Gajadhur.

Komentuj
System stabilizacji toru jazdy ESP standardem
17 lipca 2007 | 0

Komisja Europejska proponuje, aby system stabilizacji toru jazdy ESP stał się standardowym wyposażeniem samochodów od2012 roku. Propozycja dotyczy tylko aut rejestrowanych w UE pierwszy raz. Elektroniczne systemy stabilizacji toru jazdy (najczęściej znane pod nazwą ESP lub VSC) ułatwiają zachowanie kontroli nad pojazdem w trudnych warunkach. W razie wykrycia poślizgu ESP uruchamia hamulce odpowiednich kół oraz zmniejsza moc silnika, dzięki czemu kierowca odzyskuje kontrolę nad pojazdem. ESP produkowany jest m.in. przez Boscha, Continental Teves i Delphi. System pojawił się w największych limuzynach Mercedesa i BMW w 1995 roku. Teraz za dopłatą można zamówić go nawet w najmniejszych samochodach.

Komentuj
e-PrawoDrogowe: poznaj przed 15 sierpnia!!!
16 lipca 2007 | 0

ważne tylko do 15 sierpnia i dla odbiorców newsa:

e-PrawoDrogowe w cenie promocyjnej

150,00 tylko za... 100,00 zł!!!

ZAPYTAJ – ZAMÓW – 0-502-659-431

1e73f8a3cecbe40dc28d41050d01fbd9cd09cdbe

e-PrawoDrogowe,jest kompletną bazą aktów prawnych rangi ustaw i rozporządzeń dotyczących ruchu drogowego. Akty zgrupowane w dwóch częściach:

akty pierwotne (treść publikowana) oraz

akty ujednolicone (teksty jednolite z naniesionymi obowiązującymi i oczekującymi zmianami).

Komentuj
Legalne fotoradary straży miejskiej
16 lipca 2007 | 0

Już od wtorku będą mogli legalnie wyjechać na ulice z fotoradarami – przypomina “Gazeta Prawna”. 24 lipca wchodzi bowiem w życie nowelizacja ustawy Prawo o ruchu drogowym, która zwiększa uprawnienia strażników miejskich do kontroli ruchu drogowego. Nowe przepisy pozwalają strażnikom miejskim na rejestrowanie za pomocą fotoradarów wykroczeń na drogach, takich jak przekroczenie dozwolonej prędkości lub niestosowanie się do sygnalizacji świetlnej. Na podstawie zdjęć zrobionych za pomocą takiego urządzenia straż miejska będzie mogła ukarać kierowcę mandatem. Przykładowo za przekroczenie prędkości o 50 km/h kierowca zapłaci 400 zł mandatu. Fotoradary straży miejskiej będą służyły nie tylko do mierzenia prędkości aut. Ponieważ pozwalają na coraz szersze rejestrowanie różnych wykroczeń, to mają być one używane także w innych sytuacjach. Jeżeli strażnik zarejestruje przypadek niewłaściwego korzystania z pasa ruchu przeznaczonego dla autobusów, to również na podstawie zarejestrowanego obrazu będzie mógł ukarać kierowcę mandatem - w tym przypadku taryfikator przewiduje 100 zł kary. Strażnicy miejscy zyskają także uprawnienie do legitymowania uczestników ruchu drogowego. Będą mogli wydawać polecenia co do sposobu korzystania z drogi. Nie zastąpią jednak policjantów. Jedynie odciążą ich w wypełnianiu niektórych obowiązków, i to nie w każdym mieście. Na przykład w Krakowie strażnicy miejscy nie mają w ogóle fotoradarów. Warszawa, posiada – dwa fotoradary. Strażnicy miejscy nie mają i nie uzyskają uprawnień do kontrolowania pijanych kierowców na drogach. Nie jest to jednak równoznaczne z tym, że takie osoby, widząc strażnika na drodze, mogą czuć się bezkarnie. Strażnik musi zawsze uniemożliwić jazdę pijanemu i natychmiast wezwać policję. Kontrolując kierowcę, co do którego istnieje podejrzenie, że jest on pod wpływem alkoholu, strażnik miejski może zatrzymać go do czasu przyjazdu policji. Sam jednak nie ma uprawnień do skontrolowania jego stanu trzeźwości. Takie obowiązki ma tylko policja - tłumaczy Monika Chylaszek-Jarosz, rzecznik Komendy Straży Miejskiej w Krakowie. Strażnicy muszą mieć upoważnienie do wykonywania kontroli ruchu drogowego, które wydaje komendant powiatowy lub miejski policji.

ea7db3853775a44e5a8783336ebfe39860e109bd

Kontrowersje wokół używania przez straż miejską fotoradarów pojawiły się już w zeszłym roku.Jesienią 2006 r. w kilku sądach (między innymi w Wodzisławiu Śląskim i Szczecinku) zapadły wyroki zwalniające kierowców z płacenia mandatu wydanego na podstawie zdjęcia zrobionego przez fotoradar straży. Przyznanie uprawnień do karania kierowców strażnikom miejskim w drodze rozporządzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji było zdaniem sędziów niezgodne z prawem. Trybunał Konstytucyjny podkreślił, że prawo o ruchu drogowym, na podstawie którego wydano to rozporządzenie, nie pozwala straży na ściganie takich wykroczeń. Po orzeczeniu TK, straż miejska musiała zdjęcia z fotoradarów przesyłać policji, dopiero ta mogła karać kierowców. W większości miast fotoradary straży powędrowały do garaży i magazynów. Po orzeczeniu TK Sejm rozpoczął prace nad nowelizacją prawa o ruchu drogowym. Nowelę przyjęto w połowie czerwca. Nowe przepisy dają strażnikom również możliwość karania kierowców m.in. za wyprzedzanie na ciągłej linii, jazdę po pasie tylko dla autobusów czy przejechanie na czerwonym świetle. Strażnicy mogą też działać na drogach krajowych, ale dopiero po uzgodnieniu takiej akcji z policją.

 

ważne tylko do 15 sierpnia i dla odbiorców newsa:

e-PrawoDrogowe w cenie promocyjnej

150,00 tylko za...100,00zł!!!

ZAPYTAJ – ZAMÓW – 0-502-659-431

Komentuj
W Bułgarii ograniczono ruch
20 lipca 2007 | 0

Departament Transportu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych został poinformowany przez AEBTRI - Bułgarskie Zrzeszenie Przewoźników Międzynarodowych, że na wszystkich drogach Bułgarii został wprowadzony "temperaturowy" zakaz poruszania się pojazdów powyżej 20 t w godzinach od 12:00 do 19:00. Ograniczenie obowiązuje w okresie, gdy temperatura powietrza przekracza 35 st. C.

Komentuj
Służebność drogi koniecznej
20 lipca 2007 | 0

Jeśli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, art. 145 k.c. upoważnia jej właściciela do wystąpienia do sądu z żądaniem wobec właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia potrzebnej służebności drogowej, czyli drogi koniecznej. Sąsiadom tym należy się wynagrodzenie. Droga ta musi być przeprowadzona z uwzględnieniem potrzeb nieruchomości niemającej dostępu do drogi publicznej oraz z najmniejszym obciążeniem gruntów, przez które ma prowadzić. Musi też m.in. uwzględniać interes społeczno-gospodarczy.

Nie tylko właściciel nieruchomości obciążonej służebnością może doprowadzić do jej zmiany. Może to osiągnąć także ten, kto z niej korzysta, chociaż przepisy nie dają mu wprost takiego uprawnienia – konkluduje uchwałę Sądu Najwyższego “Rzeczpospolita”. Konkluzja wynika z uchwały Sądu Najwyższego z 17 lipca 2007 r. podjętej dla wyjaśnienia zagadnienia prawnego powstałego na tle sprawy wniesionej przez Mirosława B.Mirosław B. jest użytkownikiem wieczystym działki w centrum miasta i właścicielem wybudowanego na niej budynku handlowo-gastronomicznego. W 2001 r. aktem notarialnym gmina miasta Szczecin ustanowiła na jego rzecz nieodpłatnie służebność gruntową polegającą na prawie przejazdu i przechodu przez będącą jej własnością działkę sąsiednią. Chodziło o zapewnianie przedsiębiorcy odpowiedniego dostępu do drogi publicznej. Była to więc służebność drogi koniecznej. Jednak w ocenie Mirosława B. dostęp jego nieruchomości do drogi publicznej nie był odpowiedni, bo po wyznaczonej mu drodze nie mogły się poruszać samochody ciężarowe zaopatrujące jego sklep. Przedsiębiorca wystąpił do sądu o ustanowienie drogi koniecznej o innym przebiegu. Sąd I instancji jednak i tym razem oddalił jego wniosek. Uznał go za oparty na art. 145 kodeksu cywilnego wniosek o ustanowienie drogi koniecznej. Sąd II instancji powziął jednak wątpliwość natury zasadniczej: jak potraktować tego rodzaju żądanie. Czy jako wniosek o zmianę treści lub sposobu wykonywania istniejącej służebności, czy jako wniosek o ustanowienie drogi koniecznej. Problem w tym, że kodeks cywilny w art. 291 dopuszcza możliwość wystąpienia o taką zmianę, za wynagrodzeniem, tylko przez właściciela nieruchomości obciążonej służebnością. W myśl art. 291 k.c. tylko właściciel nieruchomości obciążonej może zwrócić się do sądu, jeśli po ustanowieniu służebności powstanie taka potrzeba gospodarcza, chyba że żądana zmiana przyniosłaby niewspółmierny uszczerbek nieruchomości władnącej, tj. tej, na której rzecz służebność została ustanowiona. Sprawy te rozpoznawane są w trybie procesu. Natomiast sprawy o ustanowienie służebności drogi koniecznej są rozpatrywane przez sąd w trybie nieprocesowym. Za nieprocesowym trybem rozpatrywania sprawy o zmianę treści lub sposobu wykonywania służebności drogi koniecznej wszczętej przez właściciela nieruchomości władnącej opowiedział się SN w uchwale z 17 lipca 2007 r. - Choć żaden przepis nie przewiduje możliwości wystąpienia przez właściciela nieruchomości władnącej z wnioskiem o taką zmianę, trudno odmówić mu tego prawa -zaznaczył sędzia Jacek Gudowski. Nie można jednak zastosować w tym wypadku art. 291 k.c. przyznającego to prawo właścicielowi nieruchomości obciążonej, bo taka wykładnia byłaby niezgodna z językowym znaczeniem tego przepisu. Dlatego SN uznał, że żądanie właściciela nieruchomości władnącej należy potraktować jako wniosek o ustanowienie innej, nowej służebności, a te sprawy zgodnie z art. 626 kodeksu postępowania cywilnego rozpoznawane są w postępowaniu nieprocesowym. - Jest to rozwiązanie skuteczne, ale niedoskonałe - zaznaczył sędzia. Postulować więc należałoby zmianę stanu prawnego. Choć uchwała SN odnosi się bezpośrednio do służebności drogi koniecznej, odnieść ją można, oczywiście, do wszystkich innych służebności gruntowych.

Komentuj
Ustawa o kierujących pojazdami utknęła
20 lipca 2007 | 0

Projekt ustawy o kierujących pojazdami powstał w 2003 r. Przez trzy lata leżał w Ministerstwie Transportu. Na początku tego roku przyjął go Sejm. Od tego czasu utknął w sejmowej podkomisji. Jak ustaliliśmy, dopiero we wrześniu ma szansę wrócić do komisji – informuje “Rzeczpospolita”. Nawet jeśli Sejm uchwali go jeszcze w tym roku, to najmłodsi kierowcy będą musieli poczekać rok, aż wejdzie wżycie (takie vacatio legis przewidziano) -mówi "Rzeczpospolitej" Tomasz Piętka z Ministerstwa Transportu. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że realny termin - 1 stycznia 2009 r. - to już trzecia data, która się pojawia. W pierwotnej wersji ustawa miała obowiązywać już w 2007 r. Tymczasem zarówno eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak i pomysłodawcy przyznają, że zmiany są potrzebne, ale prace nad nimi toczą się bardzo wolno. Szczególnie jeśli zestawimy je z tempem prac np. nad zmianami wprawie karnym (wystarczyły trzy posiedzenia komisji, by przedyskutować i przyjąć blisko180 zmian).

 

ważne tylko do 15 sierpnia i dla odbiorców newsa:

e-PrawoDrogowe w cenie promocyjnej

150,00 tylko za...100,00zł!!!

ZAPYTAJ – ZAMÓW – 0-502-659-431

Komentuj
Ograniczenia dla tirów odwołane
20 lipca 2007 | 0

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad poinformowała, że na podstawie § ust 1 i 2 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 18 sierpnia 2003 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach (Dz. U. 161, poz. 1565) informuje, że od dnia 20.07.2007 r. przestaje obowiązywać zakaz ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 t na obszarze województw: małopolskiego, śląskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego i podkarpackiego. Jednocześnie informujemy, że w przypadku ewentualnych, kolejnych zakazów, w celu usprawnienia komunikacji i transportu drogowego niezależnie od temperatury wybrane drogi krajowe nie będą wyłączone z ruchu. Poniżej mapa tych dróg.

73465caa6318ac825e67aa96e432ca1fcff23102

Komentuj
Do Bułgarii i Rumunii bez zielonej karty
19 lipca 2007 | 0

Od 1 sierpnia jadąc do Bułgarii lub Rumunii własnym samochodem nie będziemy już musieli mieć tzw. zielonej karty, czyli ubezpieczenia OC kierowców w ruchu zagranicznym - poinformowało Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK). Jak wyjaśniło PBUK w komunikacie, zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej opublikowaną 10 lipca br., od 1 sierpnia 2007 r. zmienia się stan prawny w zakresie kontroli posiadania obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów w ruchu międzynarodowym na terytorium Bułgarii i Rumunii (oba kraje przystąpiły do UE 1 stycznia tego roku).Decyzja KE oznacza, że polscy kierowcy, którzy mają zarejestrowane swoje samochody w Polsce, nie muszą już przebywając w Bułgarii czy Rumunii legitymować się międzynarodowym certyfikatem ubezpieczenia OC, czyli zieloną kartą. Wystarczy że samochód posiada tablice rejestracyjne oraz obowiązkowe ubezpieczenie OC wykupione w kraju.

Zielona karta obowiązuje przy wyjazdach m.in. do Rosji, Albanii, na Białoruś, do Bośni i Hercegowiny, Iranu, Izraela, Mołdawii, Serbii, Turcji i na Ukrainę. Zielona karta chroni posiadacza lub kierującego pojazdem przed finansowymi konsekwencjami szkód wyrządzonych osobom trzecim poza granicami Polski.

Komentuj
Błąd w ustawie, dzieci niepełnosprawne bez kart parkingowych
19 lipca 2007 | 0

Od 13 lipca osoby niepełnosprawne do 16. roku życia nie mogą dostać karty parkingowej. Powód - wydawanie takich kart jest niezgodne z obowiązującą od czterech lat ustawą. Kartę parkingową wydaje się co pięć lat. Ale od 13 lipca rodzice niepełnosprawnych dzieci już jej nie dostaną. - Otrzymaliśmy polecenie telefoniczne z urzędu wojewódzkiego, by stosować się do zapisu z ustawy z 2003 r., który stanowi, że prawo do takiej karty mają osoby z stwierdzonym stopniem niepełnosprawności. W przypadku dzieci do 16. roku życia nie wydaje się takich stopni - tłumaczy Paweł Ząbek z MZdSOoN. Michał Skowroński z wydziału polityki społecznej urzędu wojewódzkiego w Lublinie: - Jeżeli miejscy urzędnicy wydawali takie karty, to robili to niezgodnie z prawem - komentuje. Bardziej ulgowo przepisy interpretuje anonimowy urzędnik z biura pełnomocnika rządu ds. osób niepełnosprawnych: - To, że zapis w tej ustawie dla osób niepełnosprawnych jest krzywdzący, nie podlega dyskusji. Niektórzy urzędnicy pewnie podeszli do tego zdrowo rozsądkowo i karty wydawali. Bo 12-latek z porażeniem mózgu czy dziecko niewidome najczęściej porusza się samochodem z rodzicami, więc karta parkingowa jest mu potrzebna - uważa.

Komentuj
Zmienione wymagania dla stacji demontażu
18 lipca 2007 | 0

Opublikowano rozporządzenie ministra gospodarki z 29 czerwca 2007 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie minimalnych wymagań dla stacji demontażu oraz sposobu demontażu pojazdów wycofanych z eksploatacji. Wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia, tj. 2 sierpnia 2007 r.

Komentuj
Sprawozdania statystyczne dla transportu rzeczy
17 lipca 2007 | 0

Opublikowano rozporządzenie Komisji (WE) nr 833/2007 z 16 lipca 2007 r. kończące okres przejściowy przewidziany w rozporządzeniu Rady (WE) nr 1172/98 w sprawie sprawozdań statystycznych w odniesieniu do transportu drogowego rzeczy. Wejdzie w życie dwudziestego dnia po opublikowaniu. Wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich UE. Zostało przedłużone do końca roku zezwolenie dla państw członkowskich UE na stosowanie uproszczonego kodowania miejsc załadunku i rozładunku. Pełne kodowanie regionalne nie było wymagane dla międzynarodowego transportu wewnątrz Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

Komentuj
Projekt ustawy o zwrocie akcyzy w Sejmie
17 lipca 2007 | 0

Na stronach internetowych Sejmu RP opublikowano rządowy projekt ustawy o zwrocie części podatku akcyzowego zapłaconego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego. Projekt ustawy o zwrocie części podatku akcyzowego zapłaconego z tytułu nabycia wewnątrzwspólnotowego albo importu samochodu osobowego przewiduje możliwość zwrotu części podatku akcyzowego nabywcy wewnątrzwspólnotowemu albo importerowi samochodu osobowego. Celem niniejszej ustawy jest wprowadzenie jednolitych zasad zwrotu części podatku akcyzowego zapłaconego od starszych niż dwuletnie samochodów osobowych, nabytych w okresie od dnia 1 maja 2004 r. do dnia 30 listopada 2006 r., ww. podatnikom.Dnia 6 lipca projekt aktu skierowano do I czytania na posiedzeniu Sejmu.

Komentuj
Dilerzy motorowerów oferują minikursy nauki jazdy!?
16 lipca 2007 | 1

Skuterów w Warszawie przybywa - w pierwszej połowie tego roku warszawiacy kupili ich więcej niż przez cały ubiegły rok. Moda na skutery zaczęła się w Polsce około trzech lat temu. Według katalogu "Motocykle Świata" w ubiegłym roku sprzedano 25891 skuterów. To o połowę więcej niż w roku 2005. Ta statystyka obejmuje tylko skutery znanych firm. Oprócz tego Polacy zaczynają kupować także pojawiające się na naszym rynku niemarkowe skutery chińskie, które kuszą ceną. Za najtańszy pojazd firmy Piaggio trzeba zapłacić 400 zł, za najdroższy nawet 12900zł. Ceny chińskich motorowerów wahają się w granicach 2300-4500 zł. Posłowie z sejmowej komisji infrastruktury przygotowują zmiany w przepisach kodeksu drogowego. Chcą wprowadzić nową kategorię prawa jazdy - AM - która ma uprawniać do jazdy skuterem. Dziś czasami to dilerzy motorowerów oferują minikursy nauki jazdy.

Komentuj
Lusterka, które zmniejszą boczne martwe pole
16 lipca 2007 | 0

W Dzienniku Urzędowym UE L184 z 14 lipca 2007 r. opublikowano dyrektywę 2007/38/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 11 lipca 2007 r. w sprawie doposażenia samochodów ciężarowych zarejestrowanych we Wspólnocie w lusterka samochodowe. Wchodzi w życie dwudziestego dnia po opublikowaniu, tj. 4 sierpnia 2007 r. Państwa członkowskie powinny do 6 sierpnia 2008 r. wprowadzić w życie przepisy ustawowe, wykonawcze i administracyjne niezbędne do jej wykonania i niezwłocznie przekazać Komisji tekst tych przepisów oraz tabelę korelacji między tymi przepisami a dyrektywą. Przepisy, które będą przyjęte przez państwa członkowskie mają zawierać odniesienie do dyrektywy lub odniesienie takie ma towarzyszyć ich urzędowej publikacji. Kierowcy ciężarówek, którzy nie dostrzegają na drogach innych użytkowników znajdujących się w bardzo bliskiej odległości od prowadzonych przez nich pojazdów lub obok nich, powodują liczne wypadki. Dochodzi do nich często podczas zmiany kierunku jazdy na skrzyżowaniach, kiedy kierowcy nie widzą innych użytkowników dróg w strefie martwego pola znajdującej się bezpośrednio wokół ich pojazdów. Szacuje się, że każdego roku w takich okolicznościach ginie 400 osób, z których większość to rowerzyści, motocykliści i piesi. Dlatego pojazdy już wprowadzone do ruchu drogowego powinny być wyposażone w lusterka zmniejszające boczne martwe pole, spełniając w ten sposób wymogi techniczne Dyrektywy 2003/97/WE.

Komentuj
Od dziś nie zaniżą odszkodowania
16 lipca 2007 | 0

Większość towarzystw od dziś ma uwzględniać VAT przy wypłatach na kosztorys z OC komunikacyjnego. Poszkodowani, którzy naprawiają swoje samochody na podstawie tzw. kosztorysów, czyli wyceny sporządzanej przez ubezpieczyciela, muszą dostawać odszkodowania uwzględniające 22 proc. VAT. O taki sposób rozliczeń od lat walczył rzecznik ubezpieczonych, którego stanowisko poparła ostatnio Komisja Nadzoru Finansowego i Sąd Najwyższy. Mimo że od kilku miesięcy było jasne, że klienci mają takie prawo, towarzystwa nie zmieniały swoich procedur i odmawiały wypłat odszkodowań na kosztorys z VAT. W oparciu o dane lidera rynku PZU można oszacować, że tylko w pierwszym kwartale zaoszczędziły dzięki temu około 44 mln zł. Z początkiem roku VAT zaczęła wypłacać Benefia. Pozostałe towarzystwa odczekały na zalecenia w tej sprawie, które większość z nich dostała w połowie czerwca. - Termin na dostosowanie się do zaleceń mija około 15 lipca - mówi Łukasz Dajnowicz z KNF.

Komentuj
Akcyza od rejestracji auta, oczekiwanie na zmianę przepisów
16 lipca 2007 | 0

Akcyza od rejestracji samochodu jest wliczana do podstawy opodatkowania podatkiem od towarów i usług. Komisja Europejska wezwała na początku lipca Polskę do zmiany przepisów w tym zakresie. Nasz kraj ma na to dwa miesiące. Jeśli tego nie zrobimy, sprawa trafi przed Europejski Trybunał Sprawiedliwości.

e7834c8bb60d186e35dceae954afeeef2aa470b5

Komentuj
Strażnik leśny też może skontrolować
16 lipca 2007 | 0

Wchodzące w życie 24.7.2007 r. nowe przepisy dają większe uprawnienia strażnikom leśnym i strażnikom parków narodowych. Będą oni mogli skontrolować kierowcę np. na obszarze lasu czy parku narodowego. Zgodnie z nowym prawem mogą oni zatrzymywać kierowców, którzy nie stosują się do obowiązujących na terenach lasów przepisów lub znaków drogowych o zakazie wjazdu, zatrzymywania się lub postoju. Strażnik będzie mógł wówczas zatrzymać pojazd, wylegitymować kierowcę oraz pouczyć go o sposobie zachowania na drodze.

Komentuj
Policjant będzie mógł natychmiast zatrzymać prawo jazdy
16 lipca 2007 | 0

Od 24 lipca 2007 r. zmianie ulega jeden przepis związany z zatrzymywaniem przez policję pijanym prawa jazdy. Dziś policja po stwierdzeniu, że kierowca jest pod wpływem alkoholu (np. po zbadaniu alkomatem), ma prawo zatrzymać mu prawo jazdy. Zmiana prawa o ruchu drogowym sprawia, że funkcjonariusz będzie mógł zatrzymać prawo jazdy już w momencie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca prowadził po kilku drinkach. Regulacja ta, z pozoru mało znacząca, wpłynie istotnie na pracę policjantów w terenie. W praktyce bywa, że kierowca zachowuje się agresywnie i nie chce się poddać badaniu alkomatem. W takiej sytuacji policjant może mieć uzasadnione podejrzenie, iż kierowca jest pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających i zatrzyma prawo jazdy. “Jest to zabieg techniczny, wynikający z tego, że często się zdarza kierowca ewidentnie pijany, którego nie da się przebadać alkomatem. W takich sytuacjach wieziony jest on na badanie krwi. Na wynik trzeba czekać wówczas nawet kilka dni. Uzasadnione zaś przypuszczenie, że prowadzący auto jest pijany, umożliwi zatrzymanie mu prawa jazdy” - mówi komisarz Adam Jasiński z Komendy Głównej Policji.

Komentuj
Kask na głowę włóż
16 lipca 2007 | 1

Kask ma stać się obowiązkowym wyposażeniem każdego niepełnoletniego rowerzysty. Nad przepisami w tej sprawie pracuje resort transportu. Pomysł popierają policjanci, natomiast miłośnicy jednośladów uważają, że skuteczność kasku jest tak naprawdę bardzo ograniczona. Pewne jest to, że wypadki z udziałem rowerzystów zdarzają się coraz częściej – przypomina “Dziennik Bałtycki”. Jeden z najtragiczniejszych miał miejsce w Lubaniu, w gm. Nowa Karczma. Ofiarą stał się właśnie rowerzysta. Szesnastoletni chłopak wyjeżdżał na rowerze ze swojej posesji. Zderzył się z innym rowerzystą, 56-latkiem. Starszy mężczyzna upadł na ziemię i głową uderzył w asfalt. Zginął na miejscu. – Z pewnością w tym przypadku możemy powiedzieć, że kask mógł uchronić tego człowieka od śmierci – stwierdza Andrzej Okrój, zastępca komendanta Komendy Powiatowej Policji w Kościerzynie. – Niestety, żaden z rowerzystów nie był wyposażony w taki właśnie sprzęt. Wypadków z udziałem cyklistów jest coraz więcej. Dlatego kaski są niezbędne. Myślę, że pomysł jest bardzo dobry. Na pewno uratuje życie niejednemu rowerzyście. Uderzenie w głowę jest bowiem najgroźniejsze. Obecnie w Polsce nie ma obowiązku zakładania kasku. Jeżeli przepisy wejdą w życie, będą musieli go nosić rowerzyści poniżej 18 roku życia, jeżdżący drogami publicznymi. Za brak kasku trzeba będzie zapłacić mandat w wysokości do 100 zł. – Ten przepis powinien być wprowadzony już dawno – nie ma wątpliwości Krzysztof Lipski, rzecznik prasowy KPP w Kościerzynie. – Kaski z pewnością poprawią bezpieczeństwo rowerzystów. Uważam jednak, że kask powinien być obowiązkowy dla wszystkich, również dorosłych. Tym bardziej że na drogach coraz częściej można spotkać nietrzeźwych rowerzystów. Zatrzymujemy nawet kilkadziesiąt takich osób w ciągu miesiąca. Wielu rowerzystów ma inne zdanie na temat nowych przepisów. – Kask może pomóc jedynie w przypadku lekkiej kolizji przy niewielkich prędkościach – mówi Karol Zakrzewski z Kościerzyny. – Poza tym kask daje fałszywe poczucie bezpieczeństwa i może wielu młodych ludzi skłonić do ekstremalnej jazdy. Trzeba dodać też, że porządny kask to spory wydatek. Kosztuje ok. 200 złotych. Wiadomo, że można dostać go także za kilkanaście zł, ale wówczas kompletnie nie przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa. Myślę, że nowy przepis po prostu zniechęci wiele osób do jazdy na rowerze.

 

ważne tylko do 15 sierpnia i dla odbiorców newsa:

e-PrawoDrogowe w cenie promocyjnej

150,00 tylko za...100,00zł!!!

ZAPYTAJ – ZAMÓW – 0-502-659-431

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Katastrofa pod Grenoble
22 lipca 2007 | 0

Autokar z 50 pielgrzymami spadł w 30 metrową przepaść i stanął w płomieniach. 26 osób nie żyje. To największa katastrofa polskiego autokaru za granicą.

b56a9a515e1500ce555a183d9f3aebb1037ea669

Co najmniej 26 polskich pielgrzymów zginęło w katastrofie autokaru pod Grenoble.Kierowca zdążył krzyknąć: "Trzymajcie się siedzeń, hamulce poszły" - mówią ocaleni – jak czytamy w “Gazecie Wyborczej”. W autokarze było 50 osób: pielgrzymi z parafii św. Mikołaja w Szczecinie, Miłosierdzia Bożego ze Stargardu Szczecińskiego, Przemienienia Pańskiego z Mieszkowic i Chrystusa Króla ze Świnoujścia oraz dwaj kierowcy i pilot. Byli to przeważnie ludzie starsi, ale też trójka dzieci w wieku 12-13 lat. Pielgrzymowali po sanktuariach w południowej Francji. Dziś wieczorem mieli być w Polsce. W niedzielę wracali z Sanktuarium Maryjnego w La Salette w górach. Autobus dojechał do skrzyżowania w La Mure.Tu kierowca powinien skręcić w lewo, jak nakazywały znaki. A pojechał prosto, drogą RN 85, choć zakaz wjazdu dla autobusów i ciężarówek powyżej ośmiu ton był wyraźny, powtarzany wielokrotnie od La Salette.

Komentuj
Gdy nie ma zakazu, można parkować?
20 lipca 2007 | 0

Do kogo należą samochody zaparkowane przy ulicy Morszyńskiej? Auta przeszkadzają większości mieszkańców, ale nikt nie chce się do nich przyznać – komentuje “Dziennik Elbląski”. Mieszkańcy domów przy ulicy Morszyńskiej skarżą się, że auta klientów jednego z mechaników samochodowych od lat tarasują im drogę. Wszyscy przyznają, że problem istnieje. Od lat nikt nie może go jednak rozwiązać. Mieszkańcy wciąż są odsyłani z kwitkiem. - Często dzwoniliśmy na policję czy Straż Miejską. Przyjeżdżali i nic... - mówią mieszkańcy ul. Morszyńskiej. - Strażnicy Miejscy wyjeżdżali na wezwania mieszkańców ulicy Morszyńskiej, ale nie stwierdzili nieprawidłowości w parkowaniu pojazdów. Samochody nie są parkowane na chodniku, nie ma tam też żadnego zakazu parkowania. Nie możemy w takim wypadku ukarać kierowcy, bo nie popełnia żadnego wykroczenia. W takim wypadku mogę poradzić mieszkańcom, aby zwrócili się do Zarządu Dróg z prośbą o ustawienie znaku zakazu postoju powyżej 20 minut. Jeśli ktoś zaparkuje na dłużej, będziemy wreszcie mogli go ukarać - radzi Wojciech Kawczyński, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Elblągu. Policjanci też nie mogą ukarać kierowców, dopóki nie złamią przepisów. - Jeśli jakiś kierowca zastawia komuś bramę należy zadzwonić na policję. My na pewno zareagujemy na taki sygnał, ale nie możemy karać kierowców za parkowanie zgodne z obowiązującymi przepisami - informuje Waldemar Czerski z elbląskiej policji.

Komentuj
A może brakuje zajęć z „pijanego kierowcy” (cz. 1)
18 lipca 2007 | 0

Lubińscy policjanci zatrzymali nietrzeźwego 18-latka, który prowadził samochód. Ustalili, że kierowca ma ponad 2 promile alkoholu w organizmie, a prawo jazdy ma od... 3 dni. W nocy policjanci otrzymali informację o nie trzeźwym kierowcy, który jedzie ulicami Lubina. Funkcjonariusze skontrolowali podejrzany pojazd. Kierującym okazał się 18-latek, który wyznał, że dopiero od 3 dni ma prawo jazdy. W czasie rozmowy policjant wyczuł od niego woń alkoholu. Funkcjonariusze sprawdzili jego trzeźwość. Chłopak wydmuchał 2,14 promila i było po prawie jazdy. Dodatkowo 18-latkowi grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Komentuj
Uliczne wyścigi dzieci na skuterach
17 lipca 2007 | 1

Kilkuletni kierowcy bez uprawnień na podrasowanych skuterach stają się plagą naszych dróg. Te pojazdy to coraz bardziej popularne prezenty komunijne – komentuje “Gazeta Wybocza”. Niestety, takie niebezpieczne zjawisko staje się coraz bardziej powszechne - mówi mł. insp. Stanisław Grudzień, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. - Ceny skuterów nie są już tak wysokie jak kiedyś, można je kupić nawet za 2-3 tys. zł. Skutery stały się modnym prezentem, np. komunijnym. I tak trafiają w ręce dzieci, które nie mają uprawnień do kierowania nimi. Polskie przepisy zabraniają osobom w tym wieku prowadzenia motoroweru czy skutera. Niestety, dzieciaki wyjeżdżają na ulice. Jak wyjaśnia naczelnik Grudzień, do jazdy skuterem, który ma fabryczną blokadę mocy silnika i prędkość ograniczoną do 45 km/h, uprawnia karta motorowerowa. Zgodnie z przepisami mogą się o nią starać dzieci, które ukończyły 13 rok życia. Zdobycie takiego dokumentu jest zwykłą formalnością - wydaje go... dyrektor szkoły. Powinien on przeprowadzić egzamin, sprawdzić znajomość przepisów i zasad poruszania się po drodze, ale nikt nie kontroluje, czy rzeczywiście to zrobił przed wydaniem karty uczniowi. Na blokadę mocy jest jednak sposób. Nie trzeba wielkiego specjalisty, by ją zdjąć. A wtedy taka maszyna może się rozpędzić nawet do 100 km/h. - To bardzo niebezpieczne narzędzie w rękach dziecka. Rodzice - to na nich rejestrowane są maszyny i to oni ponoszą odpowiedzialność, gdy stanie się coś złego - powinni sobie z tego zdawać sprawę - alarmuje naczelnik Grudzień. Polskie przepisy stanowią, że dziecko, które spowoduje wypadek, nie ponosi odpowiedzialności karnej. A że takie wypadki się zdarzają, wynika z policyjnych statystyk. W pierwszym kwartale tego roku na terenie Mazowsza (z wyłączeniem stolicy) dzieci w wieku sześciu lat, które kierowały rowerem bądź skuterem, spowodowały jeden wypadek i sześć kolizji. Kierowcy w wieku 7-14 lat - sześć wypadków, w których sześć osób zostało rannych, oraz dwie kolizje. W dziewięciu zdarzeniach drogowych spowodowanych przez kierowców w wieku 15-17 lat pięć osób zginęło, a cztery zostały ranne. - Obawiamy się, że problem małoletnich kierowców będzie narastać. Dlatego organizujemy w szkołach spotkania z policjantami ruchu drogowego, pogadanki i kursy. Sprawdzamy umiejętności dzieci w miasteczku rowerowym i tłumaczymy, jakie zagrożenia mogą je spotkać na drodze. Nie możemy odpuścić, bo to oznaczałoby, że cały rocznik nieprzygotowanych dzieci mógłby wyjechać na ulice - mówi naczelnik Grudzień.

Komentuj
Żółte tablice rejestracyjne
16 lipca 2007 | 0

Co jakiś czas na polskich drogach spotkać można samochody z nietypowymi, żółtymi tablicami. To pojazdy zabytkowe. Dumni posiadacze by zarejestrować i ubezpieczyć takie auto przejść muszą długą administracyjną drogę. Ustawa prawo o ruchu drogowym stwierdza, że żółte tablice mogą zostać nadane pojazdom zabytkowym, a w dalszej części wspomina również o pojazdach unikatowych. Wspomina się, czym jest jedno a czym drugie. Otóż pojazd zabytkowy “to pojazd, który na podstawie odrębnych przepisów został wpisany do rejestru zabytków lub ujęty w centralnej ewidencji dóbr kultury” (art. 2 pkt 39 Kodeksu Drogowego). Wpisu takiego możemy dokonać wypełniając tak zwaną “białą kartę”, której wzór przygotował Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków. Następnie 3 egzemplarze składamy u każdego z Wojewódzkich Konserwatorów Zabytków (opłata skarbowa 5 zł + 50 gr. za każdy załącznik np. zdjęcia). Warto by wypełnieniem “białej karty” zajął się uprawniony rzeczoznawca. Pomoże to uniknąć zamieszania i zbędnego rozczarowania, że auto, które mamy nie jest zabytkiem. Podstawowym kryterium uznania pojazdu za zabytkowy jest jego wiek – 25 lat, a także ilość oryginalnych części – 75%. Pojazd unikatowy, to według prawa drogowego “pojazd wyrejestrowany, który nie podlega powtórnej standardowej rejestracji, ale mający co najmniej 25 lat, którego model nie jest produkowany od lat 15, i uznany przez rzeczoznawcę samochodowego za unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji” (art. 79 pkt 4). Dalsze czynności kończące się rejestracją pojazdu to: opłaty w urzędzie skarbowym; przeprowadzenie badań technicznych; uzyskanie dokumentu dopuszczenia do ruchu; na końcu wizyta w wydziale komunikacji.

Lista dokumentów potrzebnych do rejestracji samochodu zabytkowego:

- dowód tożsamości,

- wniosek o rejestrację w wydziale komunikacji,

- dowód własności pojazdu,

- dowód rejestracyjny wraz z tłumaczeniem (jeśli pojazd był wcześniej zarejestrowany za granicą),

- potwierdzenie umieszczenia pojazdu ewidencji zabytków oraz opinia rzeczoznawcy,

- dokumenty ze stacji kontroli pojazdów,

- dokument potwierdzający dokonanie opłat skarbowych,

- potwierdzenie wpłaty za żółte tablice,

- potwierdzenie opłaty rejestracyjnej.

- tablice rejestracyjne (jeżeli pojazd był zarejestrowany w Polsce).

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 207
22 lipca 2007 | 0

Po raz 9. zatrzymany za jazdę na podwójnym gazie

Trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu miał kierowca opla kadeta, którego zatrzymali policjanci z Pragi Północ. Mężczyzna uciekał policjantom i próbował przejechać jednego z nich. Norbert B. od 1993 roku był już zatrzymywany osiem razy za jazdę w stanie nietrzeźwości. Miał zasądzonych kilka zakazów prowadzenia pojazdu. Teraz złamał kolejny, który obowiązuje do maja przyszłego roku. Policjanci przedstawią mężczyźnie dwa zarzuty.

Zabrakło skali w alkoteście

4,08 promila alkoholu miał kierowca opla zatrzymany pod Koszalinem. To więcej niż można zbadać alkotestem. Pijany kierowca jechał drogą krajową nr 6 od Koszalina w kierunku Szczecina. Jakiś kierowca zadzwonił do dyżurnego KMP w Koszalinie, że jadący widzi przed sobą opla corsę, który jedzie zygzakiem od środka jezdni do pobocza. Odpowie za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwym za co grozi kara do 2 lat więzienia.

Za kółkiem z 7 promilami

Blisko 7 promili alkoholu miał we krwi kierowca zatrzymany przez policję w Szczecinie. Mężczyzna trafił na oddział intensywnej terapii do jednego ze szczecińskich szpitali. Śmiertelna dawka alkoholu to 4 promile. 60-letniego pijanego kierowcę zauważył policjant jadący swoim prywatnym samochodem jedną z ulic miasta. Citroën ZX jechał całą szerokością jezdni, wjeżdżając na chodnik. Policjant wyprzedził auto i zatrzymał do kontroli. Od kierującego nim mężczyzny poczuł wyraźną woń alkoholu. Wezwał policjantów z drogówki. W oczekiwaniu na radiowóz kierowca citroëna zasnął za kierownicą. Kierowcy, za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu, oprócz odebrania prawa jazdy, grożą także nawet dwa lata więzienia. Według specjalistów, od 4 promili zaczyna się śmiertelna dawka alkoholu.

Komentuj
Samochody napędzane własnymi spalinami
21 lipca 2007 | 0

Radykalną ideę wyeliminowania gazów cieplarnianych z atmosfery zgłosiło trzech mieszkańców północnej Walii. Twierdzą, że rozwiązali problem, nad którym pracują najtęższe umysły i najpotężniejsze firmy na świecie. Opracowali tajemnicze urządzenie, które umieszczone w układzie wydechowym pojazdu pozwalałoby na gromadzenie spalin. Dwutlenek węgla i podtlenek azotu będą magazynowane w tej puszce, nazwanej przez konstruktorów greenbox.

bd5514ffa003f06dcb51b0482799c9ebda34bc6a

Komentuj
18 razy oblał egzamin na prawo jazdy!
20 lipca 2007 | 1

Jarosław P. raz 18. nie zdał egzaminu na prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi. Zaczął w 2004 roku i od tamtej pory systematycznie mniej więcej raz na 2 miesiące zapisuje się na egzamin. Plac manewrowy ma opanowany do perfekcji. Słynny rękaw, czyli jazdę po łuku, mógłby zaliczyć z zawiązanymi oczami. W mieście jeździ jak doświadczony kierowca. Ale zdać nie może. Mam nadzieję, że 19. podejście okaże się szczęśliwe - mówi pan Jarek. Nie wiem, dlaczego mi się nie udaje. Na początku może brakowało umiejętności, ale teraz... Chyba momentami się dekoncentruję, szczególnie pod koniec egzaminu, gdy wiem, że dobrze mi idzie. W czwartek już niewiele brakowało do szczęśliwego finału. Egzaminator powiedział, że pan Jarek czyta znaki, jeździ pewnie, tylko że momentami... za szybko. Wcześniej zdarzyło mi się oblać egzamin za to, że jechałem zbyt wolno i mało dynamicznie - dodaje pan Jarek. Ciut za mocno przycisnąłem pedał przyspieszenia. Szkoda, bo dobrze czuję się za kierownicą, przestałem się denerwować i mam nadzieję, że za 19. razem zdam. Samochód czeka na mnie od wielu miesięcy. Zdaniem pań psycholog, które wspierają kursantów w łódzkim WORD-zie, przypadek pana Jarka pokazuje, że nie należy się poddawać. Wiele osób rezygnuje z prawa jazdy po tym, jak 8, 9, czy 10 raz nie udaje im się zdać - mówią. Ale to przecież nie oznacza, że nie potrafią jeździć. Bardzo często stres jest tak duży, że paraliżuje za kierownicą. Trzeba to przezwyciężyć, uwierzyć w swoje umiejętności i być skoncentrowanym przez cały czas trwania egzaminu. Pan Jarek bardzo dobrze jeździ. Chwila nieuwagi zadecydowała o niepowodzeniu, ale mamy nadzieję, że następnym razem zda.

Komentuj
Mandat, bo zbyt duże słońce
20 lipca 2007 | 0

Nietypowy problem mają poznańscy kierowcy. Okazuje się, że słońce niszczy papierowe kwitki potwierdzające opłatę za postój w mieście. Włożony za szybę kwitek staje się po kilkudziesięciu minutach kompletnie nieczytelny. Papier przebarwia się pod wpływem ciepła. Podobna technologia stosowana jest np. przy kasach fiskalnych i w faksach. Kierowca, który zapłacił za parking, a mimo to zostanie ukarany mandatem, powinien zgłosić się do Zarządu Dróg Miejskich. ZDM zapewnia, że kara zostanie anulowana, jeśli uda się stwierdzić, ze dokument nie został sfałszowany – radzi INTERIA.pl. Niestety, ale sposób drukowania wykorzystywany w kasach fiskalnych, automatach parkingowych czy faksach jest daleki od doskonałości. Przekonują się o tym m. in. taksówkarze, którym przepisy nakazują przechowywanie paragonów przez... 5 lat. Tymczasem dużo szybciej paragony płowieją stając się kompletnie nieczytelne. Sposobem na uratowanie paragonu jest... trzymanie go w niskiej temperaturze, czyli np. lodówce...

Komentuj
Masz identyfikator C-16 jedź przez Warszawę
20 lipca 2007 | 0

Zarząd Dróg Miejskich wspólnie z policją drogową rozpoczął akcję kontroli TIR-ów przejeżdżających przez Warszawę. Pracownicy ZDM sprawdzają, czy kierowcy posiadają identyfikatory C-16. Celem akcji jest wyeliminowanie przypadków wjeżdżania samochodów ciężarowych nie posiadających odpowiednich dokumentów. Przypominamy, że w godzinach od 7 do 10 rano oraz od 16 do 20, samochody ciężarowe o wadze powyżej 16 ton nie mogą wjeżdżać do Warszawy. Nie dotyczy to posiadaczy identyfikatorów C-16. Podczas wczorajszej trzygodzinnej kontroli tego dokumentu nie miało dziewięciu kierowców, a dzisiaj pięciu.

Komentuj
Czy psy i koty powinny być zapięte w samochodzie pasami bezpieczeństwa
19 lipca 2007 | 0

Także psy i koty, zabierane w podróż samochodem na wakacje powinny być podczas podróży zapięte pasami bezpieczeństwa. Takich rad udzielają weterynarze i wolontariusze, którzy w związku z rozpoczęciem sezonu masowych wyjazdów na urlopy, dyżurują w punktach gastronomicznych przy autostradach w całych Włoszech. Specjaliści, którzy dyżurować będą do końca września, udzielają bezpłatnie wszelkiej pomocy i służą radą właścicielom czworonogów. Można dowiedzieć się od nich między innymi, że zwierzęta powinny podróżować zawsze na tylnym siedzeniu, by nie przeszkadzać kierowcy ani nie stanowić dla niego zagrożenia.

Komentuj
W Poznaniu rejestracja samochodów na dwie zmiany
19 lipca 2007 | 0

Od 23 lipca poznańscy urzędnicy zajmujący się rejestracją pojazdów będą pracować na dwie zmiany, by zlikwidować kolejki interesantów - poinformował na konferencji prasowej Starosta Poznański Jan Grabkowski. Jak wyjaśnił, wydział komunikacji Starostwa Powiatowego w Poznaniu będzie czynny przez 10 godzin dziennie, od 8.00-18.15, od poniedziałku do piątku. Uruchomione zostaną wszystkie stanowiska do obsługi interesantów, zatrudnionych zostanie sześć nowych osób. "Chcemy w ten sposób zlikwidować kolejki i umożliwić wszystkim załatwienie dokumentów samochodowych" - powiedział Grabkowski. "W ubiegłym roku w Starostwie Powiatowym w Poznaniu rejestrowano trzy tysiące samochodów miesięcznie, w tym roku jest to już ok. czterech tysięcy i obserwujemy tendencję rosnącą" - dodał starosta. Dotychczas urzędnicy załatwiali średnio 180 rejestracji dziennie. Jak obliczyło starostwo, aby sprostać zapotrzebowaniu urzędnicy musieliby pracować 33 dni w miesiącu. Po wydłużeniu czasu pracy dziennie obsługiwanych będzie średnio 210 osób.

Komentuj
55 dni oczekiwania na egzamin praktyczny
19 lipca 2007 | 2

Dwa miesiące trzeba czekać w Warszawie na egzamin praktyczny na prawo jazdy. Niestety, do końca wakacji nic się nie zmieni. - Nie wyrabiamy się, bo jest tak dużo chętnych - przyznają egzaminatorzy. Andrzej Wierzbowski, kierownik wydziału realizacji i nadzoru egzaminów państwowych w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego, potwierdza, że kolejki do egzaminów są teraz wyjątkowo długie, choć codziennie egzaminują ponad 650 osób. - Przyczyn jest kilka: mamy mnóstwo chętnych, egzaminy trwają dłużej i brakuje nam około dziesięciu egzaminatorów - wylicza. - Kolejki byłyby mniejsze, gdyby kursanci byli lepiej przygotowani. Zdawalność wynosi zaledwie 30 procent. Egzamin z teorii kosztuje 22 zł, praktyczny - 112 zł. Studentka Małgorzata Grzeszczuk już liczy, ile wyda na dodatkowe jazdy. Jedna kosztuje 40 zł. Chce wziąć co najmniej trzy w ciągu dwóch miesięcy, gdy będzie czekać na egzamin. Wczoraj zapisała się na teorię na 10 sierpnia. - Jak dobrze pójdzie, praktyczny będę zdawała w październiku - mówi. - To jakiś obłęd. Do tego czasu wszystko zapomnę. Żeby odciążyć dwa przepełnione ośrodki egzaminacyjne, WORD chce otworzyć kolejny - przy zbiegu ulic Radarowej i Hynka we Włochach. Ma się tu odbywać ok. 200 egzaminów dziennie. Natomiast w Gdyni od 3 września ośrodek egzaminacyjny przeniesie się większej siedziby przy ul. Opata Hackiego. Dopiero wtedy powinny skończyć się obecne kłopoty. Co robi WORD w Poznaniu, żeby zmniejszyć kolejki? - Cały czas zatrudniamy nowych egzaminatorów. Wydłużyliśmy też czas pracy - bywa, że egzaminatorzy kończą pracę przed godz. 21. Jako jeden z niewielu WORD-ów w Polsce pracujemy też we wszystkie soboty w miesiącu - zaznacza Mariusz Prasek, dyrektor WORD w Poznaniu. - Poza tym zwiększamy ilość osób, średnio o kilka, w grupach na egzamin praktyczny. Namawiamy także osoby zapisujące się na egzamin, by najpierw umawiały się na teorię, później na praktykę. To znacznie skraca czas oczekiwania na egzamin - radzi. Dyrektor zapowiada też, że wkrótce ośrodek ogłosi przetarg na zakup dodatkowych samochodów do egzaminowania. - Robimy wszystko, co w naszej mocy, by skrócić czas oczekiwania kursantów - podkreśla Prasek. Jeden z instruktorów nauki jazdy ma jednak dla WORD jeszcze jedną radę: - Pamiętam, jak w czasach, gdy ośrodek mieścił się przy ul. Kutrzeby, przy natłoku chętnych egzaminy odbywały się także w soboty po południu, a nawet w niedziele. Co na taką propozycję Urząd Marszałkowski, który nadzoruje działalność WORD? - Wszystkie proste metody rozładowania kolejki na egzamin już chyba wyczerpaliśmy, dlatego na pewno będziemy rozmawiać o wydłużeniu pracy ośrodka - obiecuje Jerzy Gładysiak, dyrektor departamentu infrastruktury. Urzędnicy przypominają też, że egzamin na prawo jazdy można zdawać w dowolnym ośrodku, ale jak ustaliliśmy, w innych wielkopolskich placówkach, np. w Pile, czy Lesznie kolejki chętnych są niemal tak samo długie, jak w Poznaniu.

Komentuj
Przez słuchawki na uszach wpadła pod tramwaj
19 lipca 2007 | 1

Młoda kobieta została potrącona przez tramwaj. Nie usłyszała nadjeżdżającego pojazdu, bo przez słuchawki słuchała głośnej muzyki. Do fatalnego w skutkach wypadku doszło na przejściu dla pieszych w Szczecinie. Piesza wtargnęła wprost pod tramwaj. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że przed wejściem na tory nie sprawdziła czy ma wolną drogę, a nadjeżdżającego tramwaju po prostu nie usłyszała. Na uszach miała słuchawki. Głośna muzyka zagłuszyła hałas. Ranna kobieta przewieziona została do szpitala.

Komentuj
Mandaty sprzedane windykatorom
19 lipca 2007 | 0

Osoby, które nawet przez kilka lat uchylały się od zapłacenia kary za jazdę bez biletu w autobusie, nie mogą czuć się bezpiecznie. Mandaty nie uległy przedawnieniu, a Komunikacja Miejska sprzedała właśnie długi gapowiczów firmie windykacyjnej ze Śląska – informuje “Gazeta Wyborcza”.  Od lutego 2006 Komunikacja Miejska wpisuje nazwiska dłużników do Krajowego Rejestru Długów. Klientami KRD są spółdzielnie mieszkaniowe, dostawcy mediów, operatorzy telefoniczni etc. Według danych z 18 lipca w Płocku mieszkają 1722 osoby wpisane do Krajowego Rejestru Dłużników. Średnio płocczanie są dłużni innym 5 tys. zł., wierzytelności rekordzisty wynoszą 32 tys.

Komentuj
Pomóż policji, rób zdjęcia piratom drogowym
19 lipca 2007 | 0

Ludzie coraz chętniej korzystają z telefonów komórkowych, by powiadomić policję o kierowcy, który na trasie nie przestrzega przepisów, stwarza zagrożenie dla innych lub budzi podejrzenia, że jest pod wpływem alkoholu. I bardzo dobrze. Takie sygnały są dla nas bardzo cenne, pozwalają na szybką interwencję i na pewno przynajmniej trochę wpływają na większe bezpieczeństwo na drodze - podkreśla Jarosław Kopciara, naczelnik wydziału ruchu drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Użytkownicy dróg nie ograniczają się tylko do telefonów. Na policję trafiają zdjęcia wykroczeń, jakich dopuszczają się niektórzy kierowcy. - Jest to możliwe dzięki coraz powszechniejszym komórkom z aparatem fotograficznym. Łatwo zrobić szybkie zdjęcie, gdy jadący na tej samej trasie kierowca łamie przepisy, potem ich autorzy przesyłają je lub przynoszą do nas - mówi naczelnik drogówki. Policja ma prawo zrobić z nich użytek. Takie fotografie pozwalają na pociągnięcie do odpowiedzialności sprawcy wykroczenia. Zgodnie z przepisami, jeżeli postępowanie w takiej sprawie zakończy się w ciągu dwóch tygodni, kierowca może zapłacić mandat, jeżeli wyjaśnianie trwa dłużej, sprawa trafia do sądu. - Sądy w przeważającej liczbie spraw uwzględniają takie dowody. Ważne, by na zdjęciu było wyraźnie widoczne wykroczenie oraz numery rejestracyjne pojazdu - tłumaczy Kopciara. Jeszcze lepiej, gdy zapis takiego wykroczenia zrobi się aparatem fotograficznym, w którym na zdjęciu wyświetla się data i godzina zdarzenia. - Wtedy niepotrzebne jest nawet składanie zeznań przez świadka, prowadzimy swoją procedurę - podkreśla szef miejskiej drogówki. 

Komentuj
Może brakuje zajęć z „pijanego kierowcy”, a jest narzędzie (cz. 2)
18 lipca 2007 | 0

ALKOgogle służą do demonstracji upośledzenia zmysłów występującego po spożyciu alkoholu: obniżenie koncentracji; spowolnienie czasu reakcji; niemożność określenia kierunków; zniekształcenie widzianego obrazu; zmiany w ocenie odległości; zmniejszenie możliwości oceny sytuacji; podwójne widzenie; brak koordynacji mięśniowej. Dystrybutor produktu przygotował oryginalny film z ćwiczeniami dla prowadzących i uczestników szkoleń i prezentacji z użyciem ALKOgogli.

Każdy z modeli w cenie 400,00 zł

w komplecie zestaw przykładowych ćwiczeń.

21fc1f9087aaf084d7a95d455467b769b7ec6f6f

Zamów teraz – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Policjanci mają prawo strzelać do uciekającego pojazdu
18 lipca 2007 | 0

Sceny niczym z kryminalnego filmu rozegrały się nocą w Łebie. Ok. 3:00 w nocy policjanci próbowali zatrzymać do kontroli drogowej skodę. Na widok policjantów kierowca zaczął uciekać. Ci ruszyli w pościg. Gdy kierujący skodą próbował staranować radiowóz policjanci użyli broni. Pojazd dachował a kierowca wypadł przez przednią szybę. O dziwo, nic mu się nie stało. Oto scenariusz: Ok. 3:00 w nocy policjanci próbowali zatrzymać do kontroli skodę. Kierowca samochodu nie zatrzymał się i odjechał w kierunku Lęborka. Policyjne patrole natychmiast ruszyły w pościg. Mężczyzna nie stosował się do poleceń podawanych przez policjantów, a uciekając stwarzał duże niebezpieczeństwo dla innych uczestników ruchu. Dwukrotnie próbował zepchnąć z drogi policyjny radiowóz. Wtedy jeden z policjantów oddał kilka strzałów ostrzegawczych w powietrze. A gdy ścigany nadal nie reagował przestrzelił oponę skody. Kierowca uciekał jeszcze przez kilka minut, po czym stracił panowanie nad pojazdem, a następnie dachował. Siła uderzenia wyrzuciła go przez przednią szybę. I choć trudno w to uwierzyć, ani w wyniku użycia broni, ani kolizji kierowcy nic się nie stało. Został zatrzymany i przewieziony do aresztu policyjnego, gdzie poddano go badaniu na zawartość alkoholu. Mężczyzna wydmuchał 1,2 promila. Jak się okazało nie posiadał też uprawnień do kierowania pojazdami. 21-letni mieszkaniec pow. Lęborskiego podczas rozmowy z policjantami stwierdził, że uciekał, bo bał się odpowiedzialności... 

Komentuj
Naruszył czas pracy kierowcy za 23 tys. zł
18 lipca 2007 | 0

W pierwszej połowie lipca inspektorzy Wielkopolskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Drogowego zatrzymali w miejscowości Lądek pojazd należący do holenderskiego przewoźnika, którym kierował obywatel Niemiec. Na podstawie przeprowadzonej kontroli zapisów tachografu cyfrowego stwierdzono rażące naruszenia dotyczące okresów prowadzenia oraz odpoczynków kierowcy.W okresie 17 dni kierowca popełnił następujące naruszenia:10-krotnie przekroczył czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy;6-krotnie skrócił czas odpoczynku dziennego; 4-krotnie przekroczył maksymalny dzienny okres prowadzenia pojazdu; skrócił tygodniowy czas odpoczynku o 26 godz. i 57 min.; przekroczył dwutygodniowy okres prowadzenia pojazdu o 10 godz. i 15 min. Łączna kwota kary nałożonej na przedsiębiorstwo wykonujące transport wyniosła 23 350 zł (obniżona do maksymalnej kary, jaką można nałożyć tj. 15 000 zł). Pojazd został usunięty na parking strzeżony.

Komentuj
Przenośne terminale do kart płatniczych w radiowozach
17 lipca 2007 | 0

Norweska policja zapowiada wyposażenie swoich radiowozów w przenośne terminale do obsługi kart płatniczych. Powodem są min. kłopoty ze ściąganiem należności za mandaty od zagranicznych kierowców. Poinformował o tym portal informacyjny norweskiej TV powołując się na szefa drogówki w Oslo Jana Kristansena. W ubiegłym roku cudzoziemcy, którzy popełnili wykroczenia drogowe w Norwegii zostali ukarani mandatami na sumę 35 mln norweskich korona (równowartość ok. 16 mln PLN). 8 mln koron (ok. 3,7 PLN) nie udało się Norwegom ściągnąć do dzisiaj. Norwegia ma umowy ze wszystkimi krajami skandynawskimi pozwalające na szybkie i proste ściąganie takich należności. Gorzej jest natomiast z innymi krajami. Proces rewindykacji niezapłaconych mandatów jest w przypadku cudzoziemców spoza Skandynawii skomplikowany i kosztowny. Wymaga czasu oraz wielu zabiegów biurokratycznych. Zajmujący się tym policjanci tkwią przy biurkach zamiast pełnić np. służbę na drogach. Stąd - jak wyjaśnił Kristiansen - pomysł wprowadzenia do użytku terminali płatniczych, podobnych do tych, których od dawna używane są w restauracjach. Tak wyposażona drogówka będzie mogła ściągać mandaty bez zbędnej biurokracji.

Komentuj
Gdy zapali się samochód gaś przez maskę auta!
17 lipca 2007 | 0

736f667fc8f3b392de7d16bd27b7245c957f51ad

W  czasie jazdy zapaliło się na Belwederskiej w Warszawie auto. Kierowcy pomagali inni: kierowca autobusu swoimi gaśnicami i chyba ochroniarz z pobliskiego banku. Błyskawicznie zjawiła się też na miejscu straż pożarna. - Ostatecznie to my ugasiliśmy ogień, bo ten się znacznie rozprzestrzenił. Ludzie w takich sytuacjach popełniają błąd, podnosząc maskę samochodu. Trzeba gasić przez nią, jak najszybciej. Warto też mieć ze sobą zawsze dwie gaśnice - radzi Bogdan Górski, dyżurny oficer straży pożarnej. Dodaje, że silnik srebrnego nissana almery zapalił się najprawdopodobniej za sprawą zwarcia instalacji elektrycznej. Oprócz maski zniszczona została tapicerka pojazdu, kierowcy nic się nie stało.

Komentuj
Mamy oddział policji autostradowej
17 lipca 2007 | 0

Szkolą się z polskimi kierowcami rajdowymi, od Niemców uczą się wykrywania narkotyków, ale jeżdżą czeskimi skodami. W pomorskiej drogówce powstał oddział policji autostradowej – informuje “Gazeta Wyborcza”. Na razie jest ich trzynastu. Mówią, że służba w policji autostradowej to nowość i dlatego się do niej zgłosili. Ich szef, nadkomisarz Rafał Ziółkowski, pościągał ich z miejskich i powiatowych drogówek z całego województwa. Na razie na co dzień muszą dać radę bez autostrad na trzech skodach octaviach o niezbyt mocnych silnikach. Czasami wypożyczają z wydziału szybszego mondeo lub peugeota. Za broń przeciwko amatorom nadmiernej prędkości musi im wystarczyć radar typu "suszarka". Policjantom brakuje najważniejszego - autostrady. Od kilku dni ćwiczą na drogach dojazdowych do Trójmiasta, łapią pod wiejskimi dyskotekami podpitych kierowców, a niedostatki mocy radiowozów przynajmniej niektórzy z nich rekompensują sobie, dojeżdżając do pracy prywatnymi motocyklami typu ścigacz. - To instynkt łowcy - wzdycha Ziółkowski. - Muszę zmienić ich myślenie. Chodzi o to, żeby uratować jak najwięcej ludzkich istnień. Ma temu służyć taktyka, którą chcą zaskoczyć kierowców. Jedną z niespodzianek dla piratów drogowych ma być ustawienie trzech patroli jeden za drugim w odległości od kilkuset metrów, do kilometra od siebie. - Ostatnio złapaliśmy w "potrójną sieć" kierowcę BMW, za trzecim razem odmówił przyjęcia mandatu - mówi jeden z policjantów. Kolejna niespodzianka to testery, które wykrywają śladowe ilości narkotyków. Wystarczy wytarcie specjalnymi szmatkami kierownicy samochodu. Jan Kościuk, rzecznik prasowy KWP w Gdańsku: wysyłamy tych policjantów na najbardziej potrzebujące odcinki. Jednego dnia mogą się pojawić pod jedna z kaszubskich dyskotek, a kolejnego kontrolować nad ranem kierowców jadących do pracy. Kiedy jesienią 2008 roku trafią na autostradę A1 ich zadania przejmą ich następcy.

Komentuj
Parkowanie tylko w wyznaczonych miejscach
16 lipca 2007 | 0

W  Płocku straż miejska wydała wojnę kierowcom parkującym w niedozwolonych miejscach. Mieszkańcy wielu bloków nie mają jednak gdzie zostawić swego samochodu. Część parkingów znajdowała się w strefie zamieszkania, w której auta można zostawiać tylko w wyznaczonych miejscach. A że odpowiednich oznaczeń brakowało... Następnego dnia po nalocie municypalnych mieszkańcy wybrali się do władz spółdzielni, która od razu postawiła odpowiednie znaki. Na teraz załatwia to sprawę, jednak mieszkańcy już zapowiadają, że będą starali się o postawienie bramki przy wjeździe, która ograniczałaby parkowanie przy ulicy obcych osób. Rzecznik prasowy straży miejskiej Jolanta Głowacka wyjaśnie “Gazecie Wyborczej”: Od zeszłego tygodnia strażnicy intensywniej kontrolują też źle zaparkowane auta w centrum miasta. Bardzo długo byliśmy dla kierowców wyrozumiali. Pouczaliśmy, wypisywaliśmy upomnienia. Teraz nadszedł czas, aby trochę zaostrzyć działania - przyznaje Głowacka.

Zaparkowanie auta w niedozwolonym miejscu oznacza wydatek rzędu 100 zł i 1 pkt karny, chyba że złamie się też inne przepisy i np. zaparkuje się auto na zakazie mniej niż 10 m od przejścia dla pieszych. Rzecznik straży przyznaje, że nie wszyscy, którzy otrzymali wezwanie, muszą otrzymać mandat. - O ile będą w stanie sensownie wyjaśnić przyczynę złamania przepisów - mówi Głowacka i od razu dodaje. - Dominuje tradycyjne tłumaczenie "ja tu tylko na chwilę". Niestety, nawet przez tą chwilę stanowią potencjalne zagrożenie dla ruchu. Po otrzymaniu wezwania kierowca ma trzy dni na zgłoszenie się do siedziby straży miejskiej. Jeśli nie przyjdzie, straż wyśle mu wezwanie listem poleconym, a kiedy będzie się uchylał przez 30 dni, sprawa trafi do sądu grodzkiego. Trafią tam również sprawy kierowców, którzy odmówią przyjęcia mandatu.

Komentuj
Będzie łatwiej zarejestrować samochód
16 lipca 2007 | 0

Jak nieoficjalnie dowiedziała się redakcja “Gazety Wyborczej - Kielce”, cztery nowe stanowiska w wydziale komunikacji Urzędu Miasta Kielc zostaną otwarte jeszcze w tym tygodniu. O tym, jakie kolejki tworzą się w wydziale komunikacji, gazeta pisała na swoich łamach wcześniej. Jak informuje Agata Niebudek, rzeczniczka starosty kieleckiego, trzy nowe stanowiska komputerowe dostał też referat rejestracji pojazdów i jedno referat drogowy. Są one podłączone do ogólnopolskiego systemu rejestracji aut "Pojazd". Nowe stanowiska znacznie usprawnią działanie wydziału, w którym od miesięcy utrzymują się długie kolejki. - Każdego dnia wydział przyjmuje średnio od 100 do 120 interesantów i liczba ta ma raczej tendencję wzrostową - mówi Szymon Jarzyna, członek zarządu powiatu kieleckiego. 

Komentuj
Za pozostawienie psa w samochodzie – rok
16 lipca 2007 | 0

Z bagażnika samochodu zaparkowanego przed Championem dochodziły przeraźliwe jęki i skowyt psa – czytamy w “Gazecie Wyborczej”. “Stanąłem jak wryty. Odgłosy i cała sytuacja zrobiła na mnie piorunujące wrażenie” - relacjonuje mężczyzna, który w niedzielę w południe przechodził przez parking. Było południe, temperatura sięgała 30 stopni. Mężczyzna usiłował ściągnąć pod Championa straż pożarną i straż miejską. Bez rezultatu. Parę minut po godz. 13 zjawiła się policja, przyszli też w końcu właściciele czworonoga. - Parotygodniowe szczenię było zamknięte w klatce, ciężko dyszało, nie mogło utrzymać się na łapach. Spytałem jego pana, gdzie pies ma wodę? Spokojnie wskazał mi zakręconą butelkę z płynem, umieszczoną obok klatki... Dodał, że kupił psiaka dziś na giełdzie. Szczenię zbadał weterynarz. Zwierzę nie miało oznak udaru słonecznego. Wobec właściciela prowadzone są czynności wyjaśniające. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara pozbawienia wolności do roku.

Komentuj
Przekupić egzaminatora? Kara od 1 roku do 10 lat więzienia!
16 lipca 2007 | 0

Policjanci z Włocławka zatrzymali 23-letniego mężczyznę, który 14 lipca br podczas egzaminu praktycznego na prawo jazdy obiecał 800 zł egzaminatorowi w zamian za pozytywne zaliczenie jazdy, której nie zdał. Po przedstawieniu zarzutu przekupstwa prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Za przekupstwo grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Komentuj
Wojna z naćpanymi kierowcami
16 lipca 2007 | 0

Wszystkie radiowozy należące do pomorskiej drogówki wyposażone są już w specjalne narkotesty. Dzięki nim policjanci, którzy wypowiedzieli wojnę kierowcom będącym pod wpływem środków odurzającym, mają oręż w ręku. Urządzenia w ciągu kilku minut potrafią wskazać, jaki rodzaj niedozwolonej substancji zażył prowadzący auto – czytamy w “Dzienniku Bałtyckim”. Stróże prawa przyznają, że wakacje nad Bałtykiem to okres wzmożonej aktywności narkotykowych dilerów. Wielu ich klientów po używki przyjeżdża samochodami. Brak wyobraźni, opóźnione reakcje, a w efekcie popełniane podczas jazdy błędy powodują, że naćpani kierowcy stanowią śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Jazda po amfetaminie, marihuanie, a nawet LSD i heroinie to przypadki niestety coraz częstsze. Mieszkańcy Gdańska nadal pamiętają wypadek na Trakcie św. Wojciecha, gdzie w listopadzie ubiegłego roku naćpany kierowca potracił kobietę z dwójką dzieci. Jej pięcioletni syn zginął w tym wypadku. Dlatego pomorska drogówka wypowiedziała stanowczą wojnę narkotykom za kierownicą. Narkotesty, których używają policjanci nie są niestety tanie. Ich cena waha się od 50 do pomad 200 złotych w zależności od liczby zakazanych substancji, które urządzenia są w stanie rozpoznać. Dlatego pomorscy stróże prawa zostali przeszkoleni przez swoich niemieckich kolegów, aby na własną rękę dokonywać wstępnego rozpoznania. - Badamy reakcję źrenic na światło latarki. Jeśli w jakikolwiek sposób nie reagują na światło (zwężają lub rozszerzają się - dop. red.) możemy mieć podejrzenia, że kierowca jest pod wpływem środków odurzających. Wtedy sięgamy po narkotest i sprawdzamy dokładnie - wyjaśnia nadkomisarz Rafał Ziółkowski, szef nowopowstałej tzw. grupy manewrowej pomorskiej drogówki.

Za jazdę pod wpływem środków odurzających grozi taka sama kara, jak za jazdę pod wpływem alkoholu. Naćpany kierowca może trafić do więzienia nawet na dwa lata.

Komentuj
Zespół Roboczy ds. krajowych przewozów drogowych osób pracował
16 lipca 2007 | 0

Pod przewodnictwem Podsekretarza Stanu Piotra Stommy odbyło się szóste posiedzenie Zespołu Roboczego ds. krajowych przewozów drogowych osób. W spotkaniu, które odbyło się w siedzibie resortu, uczestniczyli także Główny Inspektor Transportu Drogowego oraz przedstawiciele: pracodawców i związków zawodowych przedsiębiorstw PKS, Ministerstwa Transportu, Ministerstwa Finansów i Instytutu Transportu Samochodowego. Podczas posiedzenia Zespołu Roboczego dyskutowano nad miejscem przewozów drogowych osób w polityce transportowej państwa. Eksperci z Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie przedstawili analizę dotyczącą wizji rozwoju transportu drogowego. Zebrani z uznaniem przyjęli tę inicjatywę, która po raz pierwszy w pełni ukazuje znaczenie przewozów drogowych dla rozwoju naszego kraju. Strona społeczna zapowiedziała udział w dalszych pracach zmierzających do nadania przewozom drogowym należnego miejsca w systemie transportowym, biorąc pod uwagę potencjał i możliwości tej gałęzi transportu. Reprezentanci Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego oraz Ministerstwa Finansów przedstawili ponadto wyniki kontroli przeprowadzonych na wniosek Zespołu Roboczego w Województwach: Małopolskim, Dolnośląskim, Lubelskim i Świętokrzyskim. Strona społeczna z uznaniem odniosła się do działań Inspekcji Transportu Drogowego i Urzędów Kontroli Skarbowej w Województwie Świętokrzyskim. W wyniku wspólnej akcji tych służb kontrolnych ujawniono wiele przypadków łamania obowiązujących przepisów transportowych oraz finansowych przez nieuczciwych przewoźników. Uzgodniono kontynuowanie spotkań w ramach Zespołu Roboczego, jako odpowiedniego forum dla współpracy administracji centralnej i strony społecznej.

Komentuj