0312/32/2009 17 sierpnia 2009 23 sierpnia 2009

o historia wyblakłego znaku na trasie egzaminacyjnej; prawo jazdy z USA - czy legalne?; bez zielonych strzałek trudniej; kasacja i wznowienie postępowania w sprawie o wykroczenie; o przejazdach kolejowo-drogowych w Auto-Mapie; 98% wypadków na przejazdach z winy kierowców; zobacz: kampanie coraz bardziej drastyczne; „Przejazd kolejowo-drogowy. Zatrzymaj się i żyj”; o reklamach na… tablicach rejestracyjnych; o buspadach teraz autobusowo-rowerowych; o zajęciach, których nie ma w programie kursu; o trzeciej tablicy rejestracyjnej; o bezpiecznych przejazdach kolejowo-samochodowych; o skreśleniu z ewidencji instruktorów nauki jazdy; 15 lat OSK „KULKA”; przykładowe ćwiczenia z ALKOgoglami; Kodeks drogowy z komentarzem i orzecznictwem; zaproszenie do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl; o...

News tygodnia

Przejazdy kolejowo-drogowe w AutoMapie
23 sierpnia 2009 | 0

c9122c616de92e91d034727243fe3eb676844bf6 

(Fot.: PD@N 312-14jm) ^ Droga hamowania rozpędzonego pociągu wynosi około 500-700 metrów. Maszynista, widząc samochód na przejeździe, nie ma możliwości zatrzymania składu przed przejazdem. Dlatego też trzeba pamiętać, że na przejeździe pociąg ma zawsze pierwszeństwo - z pozycji siły i z mocy prawa.

54fdf682fd12280f7c16d86ee928ab4b5bf7d477 (Fot.: PD@N 312-10 jm) ^Zbigniew Zarychta - członek Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe s.a. oraz Krzysztof Hołowczyc, kierowca rajdowy. Wypadki na przejazdach kolejowych są wyjątkowo tragiczne w skutkach. Kierowcy w zderzeniu z pędzącym pociągiem nie mają praktycznie żadnych szans na przeżycie. Wierzę, że dzięki inicjatywie AutoMapy i PKP kierowcy będą bezpieczniej podróżować po Polsce - Hołowczyc podczas konferencji prasowej w ramach akcji “Bezpieczny przejazd z AutoMapą”.

Zarządca infrastruktury kolejowej, PKP Polskie Linie Kolejowe s.a., prowadzi od 2005 r. działania zmierzające do zwiększenia świadomości kierowców w zakresie przestrzegania podstawowych zasad bezpieczeństwa, zachowania ostrożności i przestrzegania przepisów o ruchu drogowym na przejazdach kolejowo-drogowych. W ramach kampanii “Bezpieczny przejazd – “Zatrzymaj się i żyj!” podejmowana jest współpraca z szeregiem firm i instytucji, mogących pomóc w szerzeniu przesłania akcji. Przykładem takich działań jest wprowadzenie do oprogramowania AutoMapa informacji o ponad 13 tys. przejazdów kolejowo-drogowych.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Skreślenie z ewidencji instruktorów nauki jazdy
23 sierpnia 2009 | 1

Pytanie:Kto skreśla z ewidencji instruktorów nauki jazdy?

Odpowiedź: Starosta skreśla instruktora z ewidencji, jeżeli ten nie spełnia któregoś z wymaganych warunków lub nie przedstawił orzeczenia lekarskiego względnie psychologicznego albo nie zdał egzaminu kontrolnego, na który może zostać skierowany przez starostę, ponadto dopuścił się rażącego naruszenia przepisów w zakresie szkolenia.

Pytanie:A skierowanie na egzamin kontrolny?

Odpowiedź: Jeśli chodzi o skierowanie instruktora na egzamin kontrolny, to w tym przypadku mamy do czynienia z pewną nieścisłością w ustawie - Prawo o ruchu drogowym. Oto bowiem art. 107 ust. 1 pkt 3 tego aktu mówi, że starosta skreśla instruktora z ewidencji, jeśli ten nie zda egzaminu, o którym mowa w art. 108 ust. 2 pkt 2. Jednak w art. 108 ust. 2 pkt 2 nie znajdziemy ani słowa o żadnym egzaminie! Przepis ten mówi, że organ sprawujący nadzór nad szkoleniem może wyznaczyć termin usunięcia naruszeń warunków wykonywania działalności (chodzi o ośrodki szkolenia kierowców). Natomiast o możliwości skierowania instruktora na egzamin przed komisją powołaną przez wojewodę w przypadku uzasadnionych wątpliwości, co do wiedzy i umiejętności instruktora mówi art. 108 ust. 3 – a ust. 2 pkt 2 – kodeksu drogowego (skierowanie takie może nastąpić z urzędu lub na wniosek innego organu sprawującego nadzór nad szkoleniem). Może wypadałoby więc, by nasi wybrańcy narodu zasiadający na Wiejskiej zajęli się tego typu błędami, a nie chociażby nic niewnoszącymi kłótniami, wzajemnymi oskarżeniami czy teczkami itp. Jeśli chodzi o uzasadnione wątpliwości co do wiedzy i umiejętności instruktora, to tutaj ponownie mamy do czynienia z kwestią ocenną. Oceny takiej można dokonać np. podczas wizytacji zajęć szkoleniowych prowadzonych przez instruktora lub w razie powtarzających się skarg kursantów. Inną możliwość zdobycia informacji o uzasadnionych zastrzeżeniach, co do wiedzy i umiejętności instruktora daje rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 20 grudnia 2002 r. w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego. W myśl tego aktu prawnego starosta może zwrócić się do właściwej komendy wojewódzkiej Policji, by ta udzieliła informacji o liczbie zgromadzonych punktów za naruszenia przepisów ruchu drogowego przez osoby ubiegające się lub mające uprawnienia instruktora nauki jazdy. Jeśli się okaże, że instruktor (lub kandydat na instruktora) narusza przepisy ruchu drogowego, może to być powodem skierowania go na egzamin. Nie ulega wątpliwości, że instruktor nauki jazdy powinien być wzorowym kierowcą.

Komentuj
Tego nie ma w programie kursu, ale…
23 sierpnia 2009 | 0

Dziennikarz “Gazety Lubuskiej” rozmawia z Romanem Polnym, instruktorem nauki jazdy. Roman Polny jest głogowianinem, prowadzi szkołę nauki jazdy "Pirat”. Został instruktorem, bo kocha samochody.

Pytanie: Niedawno widziałem, jak ludzie bawią się ćwicząc poślizgi jeżdżąc pańskim autem, a także testują ALKOgogle. To przydatne?

Odpowiedź:Ludzie mają okazję poćwiczyć jazdę taka, jak w stanie upojenia alkoholowego. Mamy dwa rodzaje tych gogli: silniejsze i mocniejsze. Wiadomo, że ludzie nie zachowują się dokładnie jak pijani, gdy w nich jeżdżą, ale to daje pogląd. Wiadomo, że są świadomi, że to tylko test. Ale to się przydaje. Każdy kierowca powinien spróbować. My te gogle dajemy kursantom, jako przestrogę. Zabawne, bo wielu ludzi twierdzi, że to fajna przejażdżka.

Pytanie:Kontrolowane poślizgi też się przydają?

Odpowiedź:Jak najbardziej. Nie ma tego w programie kursu, ale dajemy szkolonym przez nas ludziom tego spróbować. Także na naszych festynach głogowianie mogą się poślizgać autem. Mogą się nauczyć, jak wychodzić z poślizgu. To dużo daje, bo na specjalnych kółkach ćwiczą ekstremalne poślizgi. Wielu z nas przy takim by się nie utrzymało na drodze. Ale, że jest trudniej, to szybciej opanowują wyjście z mniejszej opresji.

Odpowiedzi udzielił: Roman Polny, instruktor nauki jazdy

Komentuj
Trzecia tablica rejestracyjna
23 sierpnia 2009 | 2

Pytanie: Jadę na wakacje na Mazury. Pierwszy raz chcę zabrać łódkę. Ale nie wiem, co z tablicą rejestracyjną. Czy mogę zrobić ją sam?

Odpowiedź: Zacznijmy od wydziału komunikacji. Sprawdźmy, czy za dodatkową opłatą, możemy dostać tam trzecią tablicę. Polskie prawo nie przewiduje takiej sytuacji. Na każdy pojazd możemy wydać dwie tablice rejestracyjne - informuje Mieczysław Łukasiewicz, naczelnik wydziału komunikacji w starostwie powiatowym w Krośnie Odrz. W takim razie, co z przyczepką? Traktujemy ją jako osobny pojazd. Dlatego na nią też możemy dostać rejestrację. Ale tylko jedną, bo druga w takim przypadku okazuje się zbędna - dodaje naczelnik. Dlatego urzędnicy zaznaczają, że za przygotowania, do wakacyjnego wyjazdu, powinniśmy zabierać się dużo wcześniej. Bo przecież nie zarejestrujemy przyczepki w jeden dzień. Jednocześnie zastanawiają się, jak to jest, że campingi ludzie rejestrują i zdają sobie sprawę z tego, że tak trzeba. A małe przyczepki sprawiają im taki problem. Kontrola patrolu policyjnego sprawdzająca pojazd z przyczepką z “domowymi” tablicami rejestracyjnymi też ma problem. W taryfikatorze nie ujęto takiego przekroczenia, czyli możemy dać od 20 do 500 zł mandatu za fałszywą tablicę rejestracyjną – tłumaczy Małgorzata Stanisławska, rzecznik prasowy komendanta miejskiego policji. I zaznacza, że każda przyczepka musi mieć aktualny przegląd techniczny. – Bo stwarza takie samo zagrożenie na ulicy, jak samochód osobowy – dodaje rzecznik.

Komentuj
O bezpiecznych przejazdach kolejowo-samochodowych
23 sierpnia 2009 | 0

Pytanie: Ile przejazdów kolejowo-drogowych jest w Polsce?

Odpowiedź: Mówimy o czterech podstawowych kategoriach przejazdów: A, B, C, D. Jest ich w Polsce około 15 tysięcy, z czego około 13 tysięcy stanowią przejazdy na liniach eksploatowanych. Do AutoMapy zostaną wprowadzone przejazdy znajdujące się na liniach kolejowych, po których jeżdżą pociągi.

Pytanie: Czym różnią się te kategorie?

Odpowiedź: Kategoria A to przejazdy zabezpieczone rogatkami i strzeżone przez dróżników przejazdowych, przejazdy kategorii B to przejazdy z półrogatkami i samoczynną sygnalizacją świetlną. Przejazdy kategorii C zabezpiecza sygnalizacja świetlna, zaś przejazdy kategorii D krzyż św. Andrzeja i znak STOP.

Pytanie: Na których kategoriach przejazdów dochodzi do największej liczby wypadków?

Odpowiedź: Na przejazdach kategorii C i D.

Pytanie: Ile jest tych przejazdów?

Odpowiedź: Na liniach eksploatowanych ponad 9500.

Pytanie: Dlaczego PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. nie zabezpieczy wszystkich przejazdów rogatkami?

Odpowiedź: Kategorie przejazdów kolejowo-drogowych i sposób ich zabezpieczenia określa rozporządzenie ministra transportu i gospodarki morskiej z dnia 26 lutego 1996 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać skrzyżowania linii kolejowych z drogami publicznymi i ich usytuowanie. Rozporządzenie to wyraźnie określa, jakie warunki musi spełniać skrzyżowanie linii kolejowej z drogą kołową, aby je zaklasyfikować do odpowiedniej kategorii. Poza tym, każdy przejazd kolejowo-drogowy jest zabezpieczony znakami drogowymi, do których kierowcy powinni się stosować. Okazuje się, że nawet rogatki nie są w stanie zatrzymać kierowców. Kierowcy potrafią wjechać na zamknięty przejazd i zniszczyć rogatki, nie mówiąc o slalomach pomiędzy półrogatkami na przejazdach kategorii B.

Pytanie: Jakie to są warunki?

Odpowiedź: Kategoria przejazdu zależy między innymi od rodzaju drogi, z którą krzyżuje się linia kolejowa, iloczynu ruchu oraz od prędkości pociągów.

Pytanie: Co to jest iloczyn ruchu?

Odpowiedź: Jest to iloczyn ilości pojazdów drogowych i szynowych przejeżdżających przez przejazd w ciągu doby.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniewem Zarychta, - członek Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe s.a.

Komentuj
Samochód podarunkiem
23 sierpnia 2009 | 0

Pytanie: Jak podarować samochód?

Odpowiedź: Wprawdzie z ogólnych przepisów prawnych wynika, że oświadczenie darczyńcy (czyli osoby darującej) powinno mieć formę aktu notarialnego, ale zwykle wystarczy własnoręczne spisanie umowy darowizny. Pod jednym warunkiem - że samochód rzeczywiście został przekazany obdarowanemu. Jeżeli jest to tylko przyrzeczenie, iż auto zostanie podarowane za jakiś czas, należy zawrzeć umowę przed notariuszem. Sporządzając umowę darowizny, należy w niej dopełnić wszystkich formalności, a więc wpisać miejsce i datę jej spisania, podać dokładne dane darczyńcy (imię, nazwisko i adres - w przypadku, gdy auto należy do kilku osób, np. małżonków, konieczne są dane obojga), a następnie - analogiczne personalia osoby lub osób obdarowanych. Konieczne jest też opisanie samochodu - jego marki i modelu, roku produkcji, podanie numerów rejestracyjnych, ewentualnie numeru nadwozia. Warto też dodać oświadczenie, że auto nie ma wad prawnych - np. nie toczy się wobec niego postępowanie egzekucyjne czy windykacyjne, lub że nie jest np. obciążone hipoteką lub zastawem. W tekście umowy trzeba koniecznie umieścić paragraf o przyjęciu darowizny przez obdarowanego. Umowa powinna być podpisana przez obie strony i sporządzona w liczbie odpowiadającej wszystkim darczyńcom i obdarowanym. Nowy właściciel samochodu będzie musiał ją przedstawić, przerejestrowując ja w wydziale komunikacji.

Pytanie: Z podatkiem czy bez podatku?

Odpowiedź: Darowizny obciążone są podatkiem, przy czym jego wysokość zależy od wartości podarowanego przedmiotu, w tym przypadku samochodu oraz od tego, czy darczyńcą jest osoba spokrewniona, czy obca. Ogólnie – im bliższe jest z nim pokrewieństwo, tym podatek niższy. Można jednak uniknąć jego płacenia. Obecna ustawa przewiduje tzw. ulgę nielimitowaną, czyli zwalnia od podatku rzeczy przekazane w drodze darowizny małżonkowi, wstępnym, zstępnym, pasierbowi, rodzeństwu, ojczymowi i macosze. Aby skorzystać ze zwolnienia, należy w ciągu sześciu miesięcy od dokonania darowizny złożyć w zawiadomienie urzędzie skarbowym.

Komentuj

Legislacja

Kasacja i wznowienie postępowania w sprawie o wykroczenie
22 sierpnia 2009 | 0

Jeśli przegraliśmy sprawę o wykroczenie w obu instancjach, jest jeszcze możliwość wniesienia kasacji. Nie można jednak zrobić tego w każdej sprawie – komentuje “Rzeczpospolita”. W kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia przewidziano nadzwyczajne środki zaskarżenia – kasację i wznowienie postępowania. Zgodnie z art. 110 tego kodeksu kasację do Sądu Najwyższego może wnieść tylko minister sprawiedliwości – prokurator generalny bądź też rzecznik praw obywatelskich. Kasacji nie można jednak wnieść w każdej sprawie wykroczeniowej, ale jedynie z powodu ściśle określonych uchybień, albo innego rażącego naruszenia prawa, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na treść orzeczenia. Kasacja nie może być natomiast wniesiona wyłącznie z powodu niewspółmierności kary. Minister albo rzecznik, jeśli zdecydują się zbadać sprawę, poproszą o akta sądowe i na ich podstawie stwierdzą, czy wnoszenie kasacji byłoby uprawnione i zasadne. Druga możliwość to wznowienie postępowania, w tym wypadku o wznowieniu orzeka sąd apelacyjny. Wznowienie nie zawsze jest możliwe – listę sytuacji, w których da się to zrobić, zawiera art. 540 kpk. Chodzi o takie wypadki, gdy w związku z postępowaniem dopuszczono się przestępstwa, a istnieje uzasadniona podstawa do przyjęcia, że mogło to mieć wpływ na treść orzeczenia. Inna podstawa do wznowienia postępowania to ujawnienie nowych faktów lub dowodów, które wcześniej nie były znane sądowi, a wskazujących na to, że obwiniony nie popełnił czynu, który się mu zarzuca.

Komentuj
Prawo jazdy z USA - czy legalne?
21 sierpnia 2009 | 2

e6ba51ca12b96d154e70c5c44c821ee811213169 

(Fot.: PD@N 312-19) ^ Prawo jazdy stanu California

 

Płacisz, wysyłasz dokumenty i wkrótce masz w ręku amerykańskie prawo jazdy. Bez egzaminu i kursu. – Przez luki prawne rośnie rzesza piratów wiozących śmierć – grzmią ośrodki szkolenia kierowców. Przedstawiciel handlowy dużej firmy z Lublina stracił prawo jazdy, kolejne próby egzaminu praktycznego bez powodzenia. W warszawskim tygodniku ogłoszeniowym znalazłem anons o możliwości "uzyskania” prawa jazdy w USA, nie ruszając się z Polski. Za 4000 zł. Zadzwonił do ogłoszeniodawcy, uzgodnił szczegóły. Wysłał mu kserokopię dowodu osobistego, paszportu, swoje zdjęcie oraz wypełniony, oryginalny amerykański formularz zgłoszenia do egzaminu na prawo jazdy. Za trzy tygodnie miałem w ręku amerykański dokument wydany w stanie Connecticut. I to z uprawnieniami do prowadzenia wszystkich pojazdów, łącznie z autobusem i ciężarówką – dodaje – relacjonował “Dziennik Wschodni”. Nowe prawo jazdy figuruje w amerykańskich rejestrach. I tu pytanie o legalność. Kontrolowany przez polską policję legitymuje się amerykańskim prawem jazdy, bez problemów. Amerykanie nie honorują polskich, my nie uznajemy amerykańskich praw jazdy – tłumaczy Arkadiusz Arciszewski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Problemu nie ma po ich legalizacji (trzeba zdać egzamin teoretyczny). Do egzaminu należy przedstawić wniosek o wymianę prawa jazdy, wzór podpisu, zdjęcie, tłumaczenie amerykańskiego prawa jazdy sporządzone przez tłumacza przysięgłego, kopię amerykańskiego prawa jazdy oraz zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia - tłumaczy dziennikowi Artur Banaszkiewicz z WORD w Lublinie. W naszym województwie co miesiąc 8–10 osób stara się o wymianę amerykańskiego dokumentu na polski. W praktyce nie można sprawdzić, czy wszystkie zdobyto legalnie, przechodząc w USA odpowiedni kurs. To kolejna luka w prawie.

- Prawo jazdy dla człowieka, który nie potwierdził, że umie jeździć samochodem, to jakieś kuriozum. Zagrożone jest ludzkie życie i zdrowie. Trzeba to zlikwidować – zapowiadział poseł Wojciech Żukowski.

- Policja i WORD-y przestrzegają przed takim upraszczaniem drogi do prawa jazdy. Po pierwsze my nie uznajemy amerykańskiego prawa jazdy - mówi nadkomisarz Grzegorz Sudakow, szef zachodniopomorskiej drogówki. - Kierowca musiałby sobie wyrobić dodatkowo prawo jazdy międzynarodowe. Jednak nawet jeśli by mu się to udało, to i tak ma marne szanse, że przejdzie kontrolę drogową. W naszej bazie danych widniałby jako osoba, która nie ma prawa jazdy lub je straciła. Dla nas oznacza, że nie ma w ogóle uprawnień do prowadzenia pojazdów - powiedział Sudakow.

- Zbigniew Wiczkowski, dyrektorWORD w Słupsku uważa, że to bardzo niebezpieczny proceder, który należy jak najszybciej ukrócić. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo - argumentuje. Osoba, która w ten sposób zdobędzie prawo jazdy jest wielkim zagrożeniem na drodze dla siebie i innych.

- Nikt nic nie wie o umiejętnościach kierowców, którzy otrzymali w ten sposób uprawnienia

- powiedział Maciej Kulka, właściciel lubelskiej szkoły jazdy.

Jak wygląda egzamin na prawo jazdy w USA:

 

Egzamin na prawo jazdy składa się z 3 elementów: egzaminu teoretycznego, testu na wzrok oraz egzaminu praktycznego.

Test pisemny (znaki drogowe i przepisy ruchu drogowego) jest dość prosty pod warunkiem, że zapoznamy się wcześniej z przepisami obowiązującymi w danym stanie. Podręcznik jest dostępny również w języku polskim, jak też egzamin tekstowy można zdawać w języku polskim. Ale nie można zdawać egzaminu w obcym języku na motocykl ani na prawo jazdy zawodowe (wyłącznie po angielsku bez pomocy tłumacza). Amerykańskie przepisy ruchu drogowego są bardzo podobne do polskich, ale są jednak drobne różnice, których trzeba się nauczyć. Jeżeli kandydatowi na kierowcę nie uda się zdać egzaminu teoretycznego, to następne podejście może mieć miejsce już następnego dnia. Egzamin ten można zdawać wielokrotnie. Po zdaniu egzaminu teoretycznego kandydat na kierowcę nie musi od razu przystępować do egzaminu praktycznego. Może poprosić o czasowe prawo jazdy (learning driver license) lub zdawać “jazdę” w dowolnym terminie.

Przed egzaminem praktycznym obowiązkowa jest kontrola wzroku. 

Egzamin praktyczny wymaga wcześniejszego umówienia się na konkretny termin. DMV (instytucja zajmująca się wydawaniem prawa jazdy w USA - Department of Motor Vehicles) nie zapewnia samochodu podczas egzaminu, więc należy stawić się z własnym lub wypożyczonym samochodem. W zależności od stanu obowiązują różne procedury i wzory dokumentów. Egzamin praktyczny można zdawać tylko 3 razy, po tych próbach ponowne podejście za rok.

Za egzamin nie pobiera się żadnych opłat, płacimy tylko za wydanie prawa jazdy – dzielą się swoimi doświadczeniami Polacy przebywający w USA.

 

Komentuj
Bez zielonych strzałek trudniej
21 sierpnia 2009 | 0

42b0b14388c0891dfb5a8750099b98eb0c249afc 

(Fot.: PD@N 312-4 jm)

Wbrew zapowiedziom ze skrzyżowań wciąż znikają zielone strzałki. Kierowcy klną, bo zmieniana sygnalizacja powoduje korki. Bardziej niecierpliwi kierowcy przejeżdżają na czerwonym.Wielu kierowców to dziwi, bo ponad rok temu minister infrastruktury Cezary Grabarczyk obiecywał, że przywrócił strzałki. Miejski inżynier ruchu Janusz Galas twierdzi jednak, że prawo wciąż nakazuje demontaż zielonych strzałek, jeśli do skrętu przeznaczone są dwa pasy ruchu. Jak czytamy w “Gazecie Stołecznej”: inż. Galas narzeka też na wprowadzone przed kilku laty przez Ministerstwo Infrastruktury przepisy, które zaostrzyły zasady dotyczące sygnalizacji świetlnych. Uważa, że to on powinien decydować, gdzie powinno się montować sygnalizatory do skrętu w lewo czy zdejmować zielone strzałki. - Te zasady były wymyślane przez specjalistów z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. To, co jest dobre na trasach gdzieś w polu, często nie sprawdza się w wielkich miastach - argumentuje miejski inżynier ruchu. Maciej Wroński, który przez pewien czas odpowiadał w Ministerstwie Infrastruktury za wprowadzenie nowych przepisów, twierdzi, że przy skręcie z dwoma pasami nie powinno się montować zielonych strzałek. - Mimo obowiązku kierowcy zwykle się tam nie zatrzymują nawet na chwilę. Jeśli jednak ktoś się zatrzyma na jednym pasie, by przepuścić pieszego, to jest niebezpieczeństwo, że samochód na drugim pasie nie stanie - twierdzi. Zgadza się za to z inż. Galasem, że to miejscy urzędnicy powinni decydować, gdzie powinno się montować osobną sygnalizację do skrętu w lewo. Urzędnicy Ministerstwo Infrastruktury odpowiedzieli "Gazecie", że cały czas analizują kontrowersyjne przepisy. Zaznaczyli jednak, że nie dostali żadnych propozycji zmian od inż. Galasa ani innych przedstawicieli stołecznego ratusza.

Komentuj
Wyblakły znak na trasie egzaminacyjnej
18 sierpnia 2009 | 1

“Dziennik Łódzki” donosił: “tuż przed wjazdem do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi przy ul. Smutnej stoi znak drogowy. Kiedyś oznaczał zakaz ruchu w obu kierunkach, ale konia z rzędem temu, kto zgadnie, co oznacza dziś. Po charakterystycznej czerwonej obwódce nie ma nawet śladu. Według kursantów, egzaminatorzy wykorzystywali ten znak do oblewania egzaminów traktując nieczytelną tabliczkę jak normalny znak”. Dla uzasadnienia swojej opinii autorka artykułu Agnieszka Jasińska opisała przebieg egzaminu Czytelniczki dziennika, która nie zdała egzaminu - jej zdaniem - z powodu tego właśnie całkowicie wyblakłego znaku. Jednak dyrekcja WORD przyznała rację zdającej: znak jest zupełnie nieczytelny, został wypalony przez słońce. Właśnie wysłaliśmy w tej sprawie pismo do Zarządu Dróg i Transportu z prośbą o jego usunięcie - powiedział Łukasz Kucharski, zastępca dyrektora Nadto obiecał: Przyjrzymy się dokładnie tej sprawie. Jeśli sytuacja wyglądała tak, jak opisuje kursantka, to egzamin zostanie unieważniony. Takie zdarzenie nigdy nie powinno mieć miejsca. Jeśli wersja kobiety się potwierdzi, konsekwencje poniesie także egzaminator. Z faktu, iż wyblakłego znaku do wymiany żaden z egzaminatorów nie zgłosił właściwym służbom, gazeta - za kandydatami na kierowców - uznała jako “sposób na niesłuszne oblewanie egzaminów”.

fef449d0510f2a62e1ee84e8cd3a4584be50b967 

(Fot.: PD@N 312-22 word)

O ś w i a d c z e n i e

W związku z publikacją Agnieszki Jasińskiej w Dzienniku Łódzkim w dniu 18 sierpnia br. pt.: “Nie zdała, bo znak drogowy był wyblakły dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego Zbigniew Skowroński oświadcza, “iż egzaminator podjął słuszną decyzję i jako dyrektor ośrodka oraz przyszły egzaminator postąpiłby dokładnie tak samo w tym przypadku”, ponieważ:

1) osoba egzaminowana, skarżąca się dziennikarce gazety, kończąc egzamin zamiast skręcić w lewo z ul. Smutnej i wjechać w bramę WORD, pojechała ulicą Smutną prosto, gdzie w odległości ok. 50 metrów ta ulica kończy się nie zabezpieczoną skarpą (a 5 metrów niżej znajdują się tory kolejowe).

2) Znak drogowy umieszczony na słupie po prawej stronie dotyczy zakazu ruchu i pomimo wyblakłych kolorów, jest czytelny dla kierowców, dokładnie pokazuje im, że nie wolno jeździć tym krótkim fragmentem drogi, z wyjątkiem wjazdów gospodarczych do aresztu i usytuowanego tam budynku. Właścicielem tego znaku jest Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi, do którego WORD wystąpił już z wnioskiem o odpowiednie oznakowanie całego fragmentu tej części drogi ( np. dodatkowym oznaczeniem "droga bez wylotu", czy np. nakaz jazdy w lewo przed znakiem, a także dodatkowym zainstalowaniem widocznej barierki uniemożliwiającej wjazd za skarpę kolejową). Kilka lat temu nie świadomy kierowca “wylądował na torach kolejowych, na szczęście nie przejeżdżał w tym czasie żaden pociąg!”

3) Każdemu zdającemu egzamin przysługuje procedura tzw. skargi. Nagrania z egzaminu praktycznego są przechowywane w WORD przez dwa tygodnie od dnia zakończenia egzaminu. Do tej pory jednak w tej sprawie żadna skarga nie wpłynęła. W dodatku osoba ta nie chce upubliczniać swojego nazwiska, więc Ośrodek nie może zweryfikować, kim jest ta kursantka, która czuje się oszukana przez egzaminatora.

4) Jako dyrektor WORD Łódź podjąłem decyzję w trybie ekspresowym - nie czekając na działania ZDiT w Łodzi - o zakupie nowego znaku B - 1 “zakazu ruchu” i usytuowania go zgodnie z przeznaczeniem dla bezpieczeństwa kierowców jadących ul. Smutną w jej końcowym fragmencie w okolicach WORD!

Z poważaniem Zbigniew Skowroński

Dyrektor WORD w Łodzi

Komentuj
Quady jeżdżą wszędzie. Skandal na cmentarzu
22 sierpnia 2009 | 0

Mieszkańcy Konina są zbulwersowani zachowaniem młodych ludzi, którzy urządzili sobie rajd po zabytkowym cmentarzu wojennym z czasów I wojny światowej. Na położonej w pewnym oddaleniu od ulicy, niewielkiej nekropolii, pochowani są Niemcy, Rosjanie i wcieleni do zaborczych armii Polacy. “Głos Wielkopolski” przypomina, iż kierowcy czterokołowców we znaki dają się również w rezerwatach np. w Łęgach Mechlińskich notorycznie rozjeżdżają podmokłe łąki; w Puszczy Noteckiej wjeżdżają w uprawy leśne, niszczą drogi i chronione rośliny, straszą zwierzynę, a nawet zagrażają pieszym; w podkonińskich lasach też można ich spotkać. Samowolę quadowców miała ukrócić nowelizacja przepisów przygotowana przez Ministerstwo Infrastruktury, ta niestety nie wpłynęła jeszcze do Sejmu. Może skandaliczny rajd na quadach między grobami będzie argumentem do przyspieszenia prac nad zmianą przepisów.

Komentuj
Kolejne nowe przepisy dot. dróg pożarowych
21 sierpnia 2009 | 0

Wchodzi w życie rozporządzenie w sprawie przeciwpożarowego zaopatrzenia w wodę oraz dróg pożarowych.

Mówi, że droga pożarowa powinna przebiegać wzdłuż dłuższej ściany budynku, i to na całej jej długości. Do tej pory tego drugiego wymogu nie było. Nowe rozporządzenie nakazuje też budować drogi pożarowe do budynków produkcyjnych i magazynów o powierzchni powyżej 20 tys. mkw. Zmiany obejmą ponadto place wystawowe i targowiska. Na takie tereny o powierzchni przekraczającej 5 ha trzeba będzie zapewnić dwa wjazdy odległe od siebie o przynajmniej 75 m. Niedawno weszły też w życie zmiany do przepisów o wymaganiach przeciwpożarowych dotyczące projektów budowlanych.

Komentuj
Taniej za przejazd autostradą?
20 sierpnia 2009 | 0

Projekt ustawy o obniżeniu opłat za przejazd remontowanymi autostradami złożą na powakacyjnym posiedzeniu Sejmu małopolscy posłowie Beata Szydło i Andrzej Adamczyk - dowiedział się "Dziennik Polski". "Jeżdżący autostradą A4 z Krakowa do Katowic finansują jej budowę od nowa. Tak naprawdę to tej autostrady jeszcze nie ma" - przyznaje Tadeusz Syryjczyk, były minister odpowiedzialny za drogi w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Jerzego Buzka, obecnie ekspert z Zespole Doradców TOR.

Komentuj
Pojazd służbowy do użytku prywatnego - opodatkowany
20 sierpnia 2009 | 0

Policja ma informować urzędy skarbowe o zatrzymaniu służbowych aut, które były używane przez pracowników firm do celów prywatnych - wynika z założeń do projektu nowelizacji ustaw o podatkach dochodowych oraz VAT opublikowanych przez Ministerstwo Finansów. Zmiany mają rozwiązać problem odliczenia VAT przy kupnie samochodów osobowych na firmy i od paliwa do nich, a także wykorzystania ich przez pracowników do celów prywatnych. Ministerstwo Finansów chce zmusić firmy udostępniające pracownikom samochody do prowadzenia ich ewidencji oraz informowania, czy auta są wykorzystywane przez pracowników do celów prywatnych. Firma powinna też wskazać, kto jest uprawniony do korzystania z pojazdu. Osoba ta będzie musiała zapłacić podatek od dodatkowego przychodu. Jego wysokość wyniesie miesięcznie 0,5 proc. wartości auta. Przychód będzie liczony proporcjonalnie do liczby dni, w których samochód był wykorzystywany do celów prywatnych. Tego rodzaju propozycja rodzi wiele pytań i wątpliwości co do jej stosowania w praktyce. Nie wyobrażam sobie, jak policjanci mieliby sprawdzać, czy zatrzymane do kontroli osoby jadą w celach prywatnych czy służbowych. Co innego, gdy pracownik przewozi towar i ma list przewozowy – mówi młodszy inspektor Mariusz Sokołowski, rzecznik prasowy komendanta głównego policji. Rozwiązanie rodzi pole do spekulacji, a to może spowodować, że przepis pozostanie martwy. Pytanie, czy nie kłóci się to z ideą państwa prawa.

Komentuj
Ma zakaz prowadzenia pojazdów, a nie ma prawa jazdy
20 sierpnia 2009 | 0

Można orzec zakaz prowadzenia rowerów wobec pijanego rowerzysty nawet wtedy, gdy nie ma on prawa jazdy - potwierdził Sąd Najwyższy. Na rozprawie w SN wyłonił się problem prawny. "Czy - skoro do prowadzenia roweru przez osobę dorosłą nie potrzeba żadnego szczególnego uprawnienia - w ogóle można zakazywać prowadzenia takiego pojazdu jak rower?" - zapytała prokurator Małgorzata Wilkosz-Śliwa. Sąd Najwyższy uznał, że przepis nie budzi wątpliwości. "Rower jest pojazdem, jak już wielokrotnie uznały sądy. Nie znaleźliśmy podstaw, by burzyć utrwalone orzecznictwo" - powiedział w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Józef Szewczyk.

Komentuj
Szybkie zezwolenia na przejazd nienormatywnych
19 sierpnia 2009 | 0

Zezwolenie na przejazd pojazdu nienormatywnego zostanie wydane w ciągu trzech dni (aktualnie kilka tygodni), a na przejazd pojazdu z najcięższymi ładunkami (powyżej 60 ton lub przy zespole o długości powyżej 30 metrów) - po siedmiu dniach. Jeżeli trasa będzie wymagała specjalnego przygotowania, termin ten będzie mógł zostać wydłużony do 30 dni. Zmienią się zasady wydawania pozwoleń na przejazd po drogach pojazdów nienormatywnych - przewiduje projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym, przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury. Większość pozwoleń powinna być wydawana od ręki, gdyż nie stanowią one decyzji administracyjnej w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego. Propozycje zakładają też wprowadzenie zryczałtowanych opłat za przejazd pojazdów nienormatywnych. Miesięczne zezwolenie wydawane przez zarządcę drogi wyniesie np. 50 zł, a za jednorazowy przejazd najcięższych ładunków będzie trzeba zapłacić 1600 zł.

Komentuj
Co się zmieniło w ADR-ach
18 sierpnia 2009 | 0

Skończył się okres przejściowy dotyczący przewozu towarów niebezpiecznych, który obowiązywał od 1 stycznia do 30 czerwca 2009. Od 1 lipca br. przewoźnicy oraz kierowcy muszą obowiązkowo stosować nowe regulacje, których celem jest poprawa bezpieczeństwa transportu tzw. ADR-ów. Najważniejsze zmiany wprowadzone na podstawie przepisów ADR dotyczą pisemnej Instrukcji Bezpieczeństwa dla Kierowcy tzw. Trem Card. Do tej pory, dokument ten musiał być przygotowany odrębnie dla każdego materiału niebezpiecznego i w języku kraju nadania, odbioru i wszystkich krajów tranzytowych. Teraz, dzięki nowym regulacjom obowiązuje jedna uniwersalna instrukcja dla wszystkich towarów niebezpiecznych, sporządzana w języku zrozumiałym dla kierowcy i członków załogi. Ważna zmiana dotyczy podmiotu, który jest odpowiedzialny za dostarczenia kierowcy instrukcji. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, to przewoźnik, a nie jak było wcześniej nadawca, musi zadbać, aby kierowca posiadał obowiązujące dokumenty. Regulacja ADR ujednoliciła także zakres obowiązkowego wyposażenia pojazdu, co ułatwiają racjonalne zachowanie się kierowcy w razie awarii lub wypadku. Zgodnie z przepisami, na stanie jednostki transportowej powinny znaleźć się: klin pod koła dla każdego pojazdu, dwa stojące znaki ostrzegawcze oraz płyn do płukania oczu (płyn nie jest wymagany przy przewozie materiałów wybuchowych klasy 1 i gazów klasy 2). Każdy członek załogi musi posiadać: kamizelkę ostrzegawczą, latarkę, parę rękawic ochronnych i okulary ochronne. Określone zostało także dodatkowe wyposażenie dla materiałów klasy 2.3 (gazy trujące) i klasy 6.1 (materiały trujące) w postaci maski ucieczkowej. W przypadku materiałów klasy 3 (materiały ciekłe zapalne), klasy 4.1 (materiały stałe zapalne), klasy 4.3 (materiały wytwarzające gazy palne w kontakcie z wodą), klasy 8 (materiały żrące), klasy 9 (różne materiały niebezpieczne) obowiązkowe wyposażenie to: łopata, osłona otworów kanalizacyjnych oraz pojemnik z tworzywa sztucznego do ewentualnego zebrania pozostałości. Zmiany w przepisach ADR wiążą się z uproszczeniem w stosowaniu regulacji. Jest to możliwe przede wszystkim dzięki wprowadzeniu jednolitej Instrukcji Bezpieczeństwa dla Kierowców. Ponadto umożliwiają oszczędności w produkcji samej instrukcji. Korzyścią wynikającą z nowych przepisów jest o, że dzięki jednolitej instrukcji kierowcy w razie wypadku lub awarii będą wiedzieli w jaki sposób się zachować. To zaś przyczyni się do poprawy ogólnego bezpieczeństwa na drodze.

Komentuj
Wydział komunikacji z dostępem do europejskiego systemu informacyjnego
18 sierpnia 2009 | 0

Wchodzi w życie rozporządzenie, które nowelizuje przepisy w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu.. Zmiana dostosowuje polskie unormowania do prawa europejskiego. Zgodnie z nim Polska powinna zapewnić urzędom wydającym dowody rejestracyjne dostęp do systemu informacyjnego Schengen. Organ rejestrujący samochód może na podstawie rozporządzenia sprawdzić w europejskiej bazie danych, czy nie został on skradziony lub w inny sposób utracony. Jeśli będziemy ubiegali się o wydanie wtórnika dowodu rejestracyjnego, zbada, czy dowód nie został zgłoszony jako zagubiony lub skradziony.

Komentuj
Samochody-reklamy - niezbędna nowelizacja prawa (2)
18 sierpnia 2009 | 0

da625f65186f9952ed7119cf341762f6a31b2c6a (Fot.: PD@N 312-2 jm) ^ Samochód z przymocowaną do dachu reklamą to widok znany nam wszystkim. Zdecydowanie szpecą ulice i bezsprzecznie zajmują brakujące miejsca do parkowania. To problem większości dużych miast. Usunięcie tego pojazdu jest trudnie – właściciel nie łamie przepisów, sprytnie wykorzystuje istniejącą lukę w przepisach. Choć wszyscy wiedzą, do czego służą, formalnie nie są reklamami i mogą stać.

Na ulicach Krakowa pojawia się coraz więcej starych aut z przymocowanymi do dachu reklamami. Wspólnie z miejskimi służbami apelujemy o zmianę prawa – apeluje krakowska “Gazeta pl.”. Czy miasto może coś z tymi reklamowymi zawalidrogami zrobić? Na razie znane są tylko dwa sposoby – niestety mało skuteczne. Pierwszy to nakładanie przez straż miejską mandatów na właścicieli samochodów-reklam, gdy auta są zaparkowanie niezgodnie z przepisami. Z zarejestrowanym samochodem, który ma właściciela, ma opłacone ubezpieczenie i jest zaparkowany zgodnie z prawem, nie można nic począć - mówi Janusz Wiaterek, komendant krakowskiej straży miejskiej. Auta-reklamy często są pojazdami będącymi na granicy żywotności. Ale są dopuszczone do ruchu i jeżdżą - dodaje Marek Anioł, rzecznik krakowskich strażników. Jest też drugi sposób: karanie właścicieli tych samochodów za bezprawne umieszczenie w pasie drogowym reklamy. To z kolei zadanie Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu. W takich sytuacjach właściciele samochodów-reklam zwykle tłumaczą się w sądzie chwilowym postojem. Naliczone grzywny są znikome. Często po zapłaceniu kary pojazd stoi dalej. Wszystkiemu winne jest prawo, które nie definiuje, co jest reklamą na kółkach. Auta z tablicami, choć wszyscy wiedzą, do czego służą, formalnie nie są reklamami i mogą stać w centrum, choć np. umieszczać billboardów tam nie można. Trudno temu zaradzić na poziomie miejskiej uchwały, potrzebna jest ogólnopolska ustawa z nową definicją nośników reklamowych – apeluje dziennik. Zdecydowanie apel zyska wielu zwolenników. Już jesienią problemem zajmie się Unia Metropolii Polskich. Komendanci straży z 12 największych miast kraju tematem mobilnych reklam chcą zainteresować posłów z komisji "Przyjazne Państwo", z którymi wspólnie pracują właśnie nad nowelizacją ustawy zakładającej rozszerzenie kompetencji straży miejskiej.

Opinia Czytelnika:

Art. 66, ust. 4, pkt 1 PRD: "Zabrania się umieszczania wewnątrz i zewnątrz pojazdu wystających spiczastych albo ostrych części lub przedmiotów, które mogą spowodować uszkodzenie ciała osób jadących w pojeździe lub innych uczestników ruchu;"

Art. 60, ust. 1, pkt 2 PRD: "Zabrania się zakrywania świateł oraz urządzeń sygnalizacyjnych, tablic rejestracyjnych lub innych wymaganych tablic albo znaków, które powinny być widoczne;"

Ten trabant chyba ma zamontowane jakieś "spiczaste elementy" a tablica z tyłu to na pewno jest nieczytelna...

Piotr K.

Komentuj
Wózek inwalidzki to pojazd mechaniczny? - luki w prawie
17 sierpnia 2009 | 0

Państwa dyskusja na naszych łamach w sprawie zatrzymanego kierowcy (nietrzeźwego) wózka inwalidzkiego (elektrycznego) była dosyć jednoznaczna. Poniżej kolejna opinia:

 

Mieszkaniec Łobza Jerzy K. poruszał się (poboczem drogi asfaltowej jechał do swojego domu) wózkiem inwalidzkim o napędzie elektrycznym, był nietrzeźwy. Zatrzymała go policja. Z informacji uzyskanych przez "Gazetę" w biurze prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie wynika, że inwalida na wózku, tak samo jak kierowca samochodu czy też rowerzysta jest uczestnikiem ruchu drogowego. Za prowadzenie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara. Nieważne czy wózkiem jedzie po chodniku czy po ulicy i czy wózek jest elektryczny czy też napędzany siłą ludzkich mięśni. Nietrzeźwy inwalida na wózku stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu i powinien zostać ukarany. Za kierowanie pojazdami mechanicznymi w stanie nietrzeźwym grozi do dwóch lat pozbawienia wolności, za kierowanie innymi pojazdami - do roku. Wózek inwalidzki to dla osoby niepełnosprawnej nogi, nie pojazd, i nie powinno być kary za poruszanie się na nim po spożyciu alkoholu - uważa Adam Kondzior, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiej Federacji Osób Niepełnosprawnych. Kodeks karny mówi, że "Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2". Natomiast, kto prowadzi inny pojazd niż mechaniczny, "podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku". Kwestią interpretacji może być to, czy elektryczny wózek inwalidzki to pojazd mechaniczny, czy też inny pojazd, za którego prowadzenie z promilami grozi łagodniejsza kara. Policja w Łobzie sprawę inwalidy z promilami przekazała do rozstrzygnięcia tamtejszej prokuraturze. Jak się okazuje, mogą być jeszcze inne interpretacje tego czynu.- Teraz od prokuratora będzie zależało, czy inwalida na wózku zostanie potraktowany jako osoba prowadząca pojazd, co jest przestępstwem, czy jako pieszy, bowiem nie ma innej możliwości poruszania się - mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Łobzie, aspirant sztabowy Robert Kazienko. - Jeżeli pieszy spokojnie idzie ulicą pod wpływem alkoholu, to nie stwarza zagrożenia i nie popełnia wykroczenia. Adam Kondzior, wiceprzewodniczący Ogólnopolskiej Federacji Osób Niepełnosprawnych i członek Krajowej Rady Konsultacyjnej ds. Osób Niepełnosprawnych, podkreśla, że ludziom niepełnosprawnym wózek inwalidzki zastępuje nogi. - Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że jest to pojazd, ten człowiek szedł, należy potraktować go jak pieszego - mówi Kondzior. - Przecież zwykła osoba może wejść do restauracji wypić wino czy piwo, a potem pójść do domu bez obaw, że popełnia przestępstwo. A teraz, jak w takiej sytuacji ma się zachować osoba niepełnosprawna, która na własnych nogach do domu wrócić nie może? Przecież inwalidzi nie mają zakazu picia alkoholu.

Opinia (8):W mojej opinii cała dyskusja kompromituje nasz system prawny (brak podstawowych definicji, sprzeczność określeń w ustawach). Z czysto ludzkiego punktu widzenia warto zastanowić się nad faktem, że osoba sprawna ma zawsze wybór - może pójść pieszo lub wezwać taksówkę - zaś niepełnosprawny takiego wyboru nie ma. Podsuwam, zatem kolejny problem prawny- czy popełnia przestępstwo osoba kierująca pojazdem mechanicznym pod wpływem alkoholu we własnym mieszkaniu? Adam Tarnowski

Komentuj

Statystyka

98% wypadków na przejazdach z winy kierowców
23 sierpnia 2009 | 0

Co roku dochodzi do około 250 wypadków na przejazdach kolejowo-drogowych. Przyczyną 98% tych wypadków jest nierozwaga kierowców. Niestety, oprócz zwykłej nieostrożności (“pociągi rzadko jeżdżą”, “zdążę przejechać” itp.), dochodzi do lekceważenia wskazań sygnalizacji czy nawet omijania zamkniętych rogatek. Żadne rozwiązania i zabezpieczenia nie zastąpią rozsądku kierowców – apelują organizatorzy kampanii “Bezpieczny przejazd – Zatrzymaj się i żyj!”

Komentuj

Przegląd prasy

Buspasy teraz autobusowo-rowerowe
23 sierpnia 2009 | 0

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie popiera postulat Zielonego Mazowsza, by stworzyć wspólne pasy dla autobusów i rowerzystów. Ekolodzy chcą, by takie rozwiązanie stosować wszędzie tam, gdzie są pasy dla komunikacji miejskiej, a nie ma ścieżek rowerowych wzdłuż ulicy. W wielu europejskich miastach takie rozwiązania są stosowane z powodzeniem - mówi Aleksander Buczyński z Zielonego Mazowsza. Wysłaliśmy w tej sprawie pisma do ZDM, Zarządu Transportu Miejskiego i miejskiego inżyniera ruchu. ZDM o pomyśle wypowiada się pozytywnie - mówi. Pomysł polega na wymalowaniu pasów o różnej szerokości - węższych dla samochodów i szerszego, dla autobusów i rowerów. - Aby autobus mógł bezpiecznie wyprzedzać rowerzystę z lewej strony, potrzeba co najmniej 4,25 metra szerokości. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury, pozostałe pasy można zwęzić nawet do 3 metrów - piszą w liście ekolodzy.

Komentuj
Reklamy na… tablicach rejestracyjnych
21 sierpnia 2009 | 0

Wielkie billboardy już tak nie działają na ludzi jak kiedyś - uznały władze Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. I postanowiły wydrukować minireklamy na tablice rejestracyjne – donosi bydgoska “Gazeta Wyborcza”. Pomysł jest prosty i tani: podłużne naklejki na tablicę rejestracyjną z adresem strony internetowej UTP. Na razie wydrukowano ich kilkaset. Wszyscy chętni: studenci, naukowcy i sympatycy uczelni mogą je nakleić na swoim aucie. - Kiedy będą stali w korku, ktoś tę reklamę zauważy i wracając do domu zajrzy na naszą witrynę. Na pomysł zaprojektowania takich nalepek wpadł prodziekan Janusz Prusiński. - Zauważył, że na tablice rejestracyjne często zwracamy uwagę - opowiada Kucharski. - Niektórzy mają w tym miejscu żartobliwe napisy, np. "samochód teściowej" albo adresy salonów samochodowych. To małych rozmiarów reklama, ale moim zdaniem nie wielkość dziś decyduje o tym, czy na nas podziała. Na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym uczy się z górą 10 tysięcy studentów. Wykłada dla nich ponad 1,3 tys. nauczycieli akademickich. - Większość jest zmotoryzowana i identyfikuje się z uczelnią - podkreśla Kucharski. - W październiku spodziewamy się więc, że będzie trzeba dodrukować nawet kilka tysięcy nalepek.

Komentuj
Przejazd kolejowo-drogowy. Zatrzymaj się i żyj!
20 sierpnia 2009 | 0

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zorganizowały konferencję prasową w ramach V edycji kampanii społecznej Bezpieczny przejazd - “Zatrzymaj się i żyj!” poświęconą wprowadzeniu do oprogramowania AutoMapy informacji o przejazdach kolejowo-drogowych. Dokonano prezentacji działania oprogramowania na skrzyżowaniach kolejowo-drogowych Warszawy. Udoskonalony system ostrzega o przejazdach kolejowo-drogowych, wysyłając dwa komunikaty do kierowcy zbliżającego się do przejazdu: komunikat dźwiękowy (“Uwaga, przejazd kolejowy”) oraz wizualny (“Przejazd kolejowo-drogowy. Zatrzymaj się i żyj!”). Zbigniew Zarychta - członek Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe oraz Krzysztof Łańcucki - rzecznik prasowy PLK podkreślili, że w obliczu ciągle zdarzających się tragedii na przejazdach informacja uprzedzająca o potencjalnym niebezpieczeństwie może zapobiec wielu wypadkom. Dodatkową atrakcją konferencji była symulacja wypadku na przejeździe na terenie stacji towarowej Warszawa Praga, gdzie została przeprowadzona symulacja wypadku. W samochód stojący na torach uderzyła lokomotywa jadąca z prędkością około 20 km/h. Udział w konferencji wziął kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc, propagujący bezpieczną jazdę.

39be2dba5d030e8d2314aa8e2820d252746da951 

(Fot.: PD@N 312-15jm)

3b8137e25456bf856b33d35757d855d3b1b12eb8 

(Fot.: PD@N 312-11 jm)

0c8a4b1972caca587319e096bd35ed5495aca265 

(Fot.: PD@N 312-12 jm)

5a6035dfd459f5fc210b3ae9ca7fff8dc16ce29e 

(Fot.: PD@N 312-13 jm)

30cf5eb3b6d5aa14a8272d479f63593d05dc3917 

(Fot.: PD@N 312-9jm)

46393e66f8e1215a6eecde04466724364e99c42b 

(Fot.: PD@N 312-18jm)

422707131aef0115b1a67b887f8481fabf5a4552 

(Fot.: PD@N 312-16jm)

Komentuj
Zobacz: kampanie coraz bardziej drastyczne
17 sierpnia 2009 | 0

916bff39ea4f4c8e4ab9aff715e138f44ffa19c4

(Fot.: PD@N 312-31)

 6d851349515856cbe37975ddb7030100105c67b4

(Fot.: PD@N 312-32)

 89dc3c5e04a0c9a0c540442dbe6676f9d8914ac9

(Fot.: PD@N 312-33)

7c69e85645ac48e0a395500985ab678fc09fd7e7

(Fot.: PD@N 312-34)

d599ef2d29e5e7cc21c5bff57c9a2bdf3bc35484

(Fot.: PD@N 312-35)

Trwa drugi etap kampanii społecznej "Użyj wyobraźni”, jej adresatem są młodzi kierowcy, a sama kampania ma być "mocniejsza”. Jak oceniają media, jednak nie tak bardzo jak te prowadzone przez inne państwa Unii Europejskiej (patrz kadry powyżej). Polską akcję mają wspomóc hasła typu "Prawo jazdy nie jest licencją na zabijanie. Użyj wyobraźni”, "Które narzędzie zbrodni wybierasz: 140 km/h; przejazd na czerwonym świetle; szpan przed dziewczyną”. Oglądamy też reklamówki w telewizji, sugestywne plakaty w klubach i dyskotekach oraz stronę akcji w sieci (www.uzyjwyobrazni.pl). Czy te bardziej drastyczne elementy kampanii trafiają do wyobraźni, szczególnie do wyobraźni młodych?

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 312
24 sierpnia 2009 | 0

Podwójne uderzenie na podwójnym gazie - W Częstochowie, na Starym Rynku doszło do wyjątkowej stłuczki. Wszystko zaczęło się od tego, że do jednej z kamienic na rynku wezwano straż pożarną (do wypompowania wody z piwnicy). W stojące przy drodze auto pożarnicze uderzył samochód osobowy: - Był prowadzony przez 41-letniego mężczyznę, mieszkańca okolic Radomska - mówi "Gazecie" Joanna Lazar, rzeczniczka prasowa częstochowskiej policji. Natychmiast po zdarzeniu kierowca błyskawicznie zamienił się miejscami z 40-letnią pasażerką. Ta energicznie ruszyła i... drugi raz uderzyła w strażacki wóz. - Okazało się, że i mężczyzna, i kobieta byli pod wpływem alkoholu - dodaje Lazar.

Pijana wiozła dziecko - Katarzyna R. kierowała swoim autem mając ponad promil alkoholu. Razem z nią podróżowało jej 2,5-letnie dziecko. - Kobieta swoje zachowanie tłumaczyła tym, że pokłóciła się z mężem i musiała wyjść z dzieckiem - mówi Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - Funkcjonariusze przewieźli ją do policyjnego aresztu, a dziecko przekazali ojcu. Katarzynie R. grozi teraz kara do 2 lat więzienia, a także utrata prawa jazdy nawet na 10 lat. Policjanci ustalają również, czy swoim zachowaniem mogła narazić dziecko na niebezpieczeństwo.

Pięć promili wydmuchał pijany taksówkarz zatrzymany przez policję w Zielonej Górze - Około godz. 10.30 kierowcy zaalarmowali dyżurnego, że taksówka w okolicy ul. Nowej jedzie zygzakiem. Po zatrzymaniu okazało się, że 57-letni taksówkarz ma prawie... pięć promili alkoholu - informuje post. Justyna Migdalska z biura prasowego lubuskiej policji. W takim stanie kierowca przejechał miastem odległość około dwóch kilometrów. Decyzją lekarza taksówkarz został umieszczony w szpitalu. - Pięć promili to już dawka śmiertelna, konieczne jest hospitalizowanie kierowcy - tłumaczy post. J. Migdalska. Po wytrzeźwieniu kierowcą zajmą się policjanci i prokurator. 57-latkowi grozi kara do dwóch lat więzienia.

Komentuj
„STOP” przed przejazdem kolejowym
23 sierpnia 2009 | 0

c699e5ba5d6c344150e89db606f39a705ba20a77 

(Fot.: PD@N 312-21 policja) ^ Przed przejazdami kolejowymi kierowcy nie stosują się do znaku “STOP”

 

Policjanci ze Stargardu przeprowadzili na terenie powiatu wzmożone działania pod hasłem: BEZPIECZNY PRZEJAZD, podczas których rozdawali ulotki ZATRZYMAJ SIĘ I ŻYJ.Mundurowi na przejazdach kolejowych z zaporami i bez szlabanów zwracali szczególną uwagę na nie stosowanie się kierujących i pieszych do znaków i sygnałów usytuowanych przed przejazdami kolejowymi. Do najczęstszych wykroczeń uczestników ruchu drogowego w rejonie przejazdu, należy zaliczyć wjeżdżanie na przejazd w trakcie opuszczania lub podnoszenia zapór. Niejednokrotnie zdarzało się, że kierowcy wyprzedzali tuż przed przejazdem bądź na samym przejeździe. Piesi natomiast mijali na wpół opuszczone zapory. Najczęściej zmotoryzowani nie stosowali się do znaku “STOP”.

Komentuj
Wziął samochód rodziców i… zabił
23 sierpnia 2009 | 0

Nastolatek zabił na Grochowie w Warszawie młodą kobietę i uciekł z miejsca wypadku informuje “Życie Warszawy”. Sąd dla nieletnich zdecyduje, jak go ukarać. Późnym wieczorem kierowca forda potrącił 19-latkę, która nagle wyszła zza autobusu i wtargnęła na jezdnię. Odbiła się od forda i wpadła pod nadjeżdżający autobus – relacjonuje policjant. Sprawca wypadku – młody kierowca forda – uciekł. Musieliśmy za pomocą specjalnego urządzenia podnieść autobus, aby wyciągnąć ciało. Niestety pomimo reanimacji dziewczyna zmarła – opowiada strażak. Rozpoczęto poszukiwania samochodu pirata drogowego. Patrol straży miejskiej znalazł porzuconego w krzakach forda. Miał rozbitą przednią szybę i wgniecioną maskę. Pojazdem jechała czwórka młodych osób. Zostawili go i poszli obejrzeć skutki wypadku, stali w tłumie gapiów i oglądali ciało zmarłej dziewczyny – opowiada Joanna Węgrzyniak, oficer prasowy południowopraskiej policji. Dziwnie zachowujących się młodych ludzi wyłuskali policjanci. Jednak nie było już wśród nich sprawcy wypadku. Mateusz S. (16 lat) zdołał dotrzeć do domu. Jak relacjonowała portalowi TVN Warszawa jego matka, był roztrzęsiony. Uciekł z miejsca wypadku, bo nie wiedział, co robić – twierdziła. Matka wraz ze znajomą zawiozła chłopaka na komisariat policji. Nastolatek nie miał prawa jazdy, wziął samochód rodziców, chciał się popisać przez rówieśnikami. Policjanci sprawdzili, czy Mateusz S. był trzeźwy lub pod wpływem narkotyków. Test wykazał, że palił marihuanę. Matka Mateusza stwierdziła w TVN Warszawa, że zapalił już po wypadku “z nerwów”.

Komentuj
Sonometry w walce z hałasem komunikacyjnym
22 sierpnia 2009 | 0

Śląska drogówka będzie mierzyła poziom hałasu pojazdów. Kto nie zmieści się w normie, straci dowód rejestracyjny i dostanie mandat - donosi “Gazeta pl”. W najbliższych dniach policjanci ruchu drogowego dostaną sonometry - specjalistyczne urządzenia do pomiaru dźwięku. Sprawdzany będzie poziom hałasu, jaki robią samochody i motocykle. Sonometry są przenośne, więc będziemy wykorzystywać je na różnych trasach i w różnych miastach regionu - mówi nadkomisarz Włodzimierz Mogiła z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Funkcjonariusze nie będą koncentrowali się tylko na badaniu poziomu hałasu. To żadna akcja, tylko jedno z powierzonych nam zadań - podkreśla Mogiła. Jeżeli sonometr wykaże, że kontrolowany pojazd wydaje dźwięki przekraczające 94 decybele, jego właściciel straci dowód rejestracyjny. Policjanci zwrócą go dopiero wtedy, kiedy poprawi pracę układu wydechowego. W najbardziej drastycznych przypadkach będą też karali mandatami (w zależności od skali przewinienia od 20 do 500 zł). Kto powinien bać się sonometru? Przede wszystkim właściciele starych aut z dziurawymi tłumikami, miłośnicy tuningu, którzy wydają mnóstwo pieniędzy, aby ich wozy było słychać z daleka, oraz motocykliści. Od miesiąca z sonometrów korzystają policjanci ze Szczecina. Jeden z nich jest zamontowany w specjalnym ekoradiowozie, który mierzy także emisję spalin. - Kontrole robimy na głównych szlakach komunikacyjnych oraz na parkingach. Nie są uciążliwe, trwają tylko chwilę - mówi starszy sierżant Justyna Górecka z zespołu prasowego szczecińskiej policji. Dodaje, że jak na razie nie było skarg na pracę nowych urządzeń. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dowody rejestracyjne straciło już kilkudziesięciu zbyt głośnych kierowców.

Komentuj
Półroczny ranking ośrodków szkolenia w Lublinie
21 sierpnia 2009 | 1

Z przygotowanego przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego rankingu za pierwsze półrocze tego roku wynika, że w Lublinie są szkoły nauki jazdy, w których egzamin za pierwszym razem zdaje co drugi kursant. To bardzo dobry wynik, bo w Lublinie są i takie, które znacznie gorzej kształcą przyszłych kierowców. Po zakończeniu egzamin zdaje średnio co siódma osoba. Dla jednych ważna ilość, dla innych jakość – donosi “Gazeta pl”. I odpowiada na pytanie - Skąd takie duże różnice? M.in. stąd, że w części szkół nie ma indywidualnego podejścia do kursanta. Są ośrodki, w których przyszły kierowca ma zajęcia z pięcioma czy sześcioma instruktorami. A to nie jest najlepsze rozwiązanie. Jeżeli przyszłego kierowcę szkoli jeden instruktor, orientuje się doskonale, jakie są słabe i mocne strony kursanta. Wie, że ktoś ma problemy ze szkoleniem z jakiegoś tematu i wtedy poświęca temu zagadnieniu więcej czasu. Gorzej jest, jeśli przyszłego kierowcę szkoli więcej instruktorów - tłumaczy nam Dariusz Bogusz z wydziału komunikacji lubelskiego ratusza, gdzie trafił już ranking szkół jazdy, opracowany przez WORD. Są szkoły, które kształcą kursantów hurtowo. Nie patrzą na jakość, jedynie na pieniądze - opowiada właściciel ośrodka szkolenia kierowców, którego szkoła jest w czołówce rankingu (prosi o anonimowość). Znamy przypadki, że w niektórych ośrodkach nie wyrabia się określonych przepisami liczby godzin szkolenia-przyznaje Bogusz, który kontroluje ośrodki szkolenia kierowców. Ryszard Pasikowski, szef Wojewódzkiego Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie, przyznaje że osoby, które przychodzą na egzamin, bardzo często nie potrafią wielu podstawowych rzeczy. Wygląda na to, że zostały one niewłaściwie przygotowane podczas kursu na prawo jazdy. Chodzi o to, że wyjeździły zbyt mało godzin, a ich wiedza teoretyczna jest za mała. To jest dla nas bardzo alarmujące - tłumaczy Pasikowski, który dodaje, że egzaminator o tym, gdzie kształciła się dana osoba, dowiaduje się już po zakończeniu sprawdzianu.

KATEGORIA B (auta osobowe). Najlepsi: 1)Mistrzkierownicy.pl - 57,4% (średnia 28%)*; 2)Sprinter – 56; 3).Formula L - 41,3; 4)Lektor - 41,1; 5)Klik 37,9. Na dalszych miejscach w rankingu są m.in. takie znane ośrodki jak: Efekt - 33,8; Kulka – 32; Amigo - 31,9; Mila - 28,3 oraz PZMot - 26,9. Najgorsze szkoły nauki jazdy (które miały co najmniej 50 kursantów): 1) Sokół - 14,5; 2) Pirat - Fidorek - 15,1; 3) Rabbit - Globus - 15,9; 4) Marta - Babska Szkoła Jazdy - 15,3.

KATEGORIA A (motocykl). Najlepsi: 1) Grabiec - 88,9 (średnia 80,2); 2) Rally - 88,2; 3) Amigo - 86,7; 4) Kulka - 86,7. Najsłabsi: 1) Sokół - 55,6; 2) Alfred - 61,5; 3) Rodmos - 66,7

KATEGORIA C (ciężarówka). Najlepsi: 1) Rozpęd - 56,3 (średnia 47,3); 2) Efekt - 54,5; 3) Kulka - 54,5; 4). PZMot - 52,4. Najsłabsi: 1) Pirat - 26,7; 2) Grabiec – 33; 3) Piotr - 36,1; 4) LOK - 36,7.

KATEGORIA D (autobus, ciągnik rolniczy). Najlepsi: 1) PKS - 72,7 (średnia 61,1); 2) Efekt - 66,7; 3) Kulka 56,7. Najsłabszy: PZMot - 33,3.

* Wskaźnik kursantów, którzy zdali egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem.

Dane Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie za pierwsze półrocze 2009 r.

Komentuj
Kładki dla pieszych do remontu generalnego
21 sierpnia 2009 | 0

08529796690742a0e68dba69b64b3cf7b8a4370b 

(Fot.: PD@N 312-3 jm)

 fa73ee15890f95fa6790d91068133b74a823ca54 (Fot.: PD@N 312-5jm)

^ Kładka nad ulią Jagiellońską w pobliżu ITS jest w opłakanym stanie, od dwóch lat wyłączona z użytku. Na ulicy zainstalowano światła i namalowano tymczasowe pasy dla pieszych.

W Warszawie na kładce dla pieszych nad ul. Tamka, tuż obok Centrum Chopinowskiego, wyrosną jesienią szklane balustrady. Ratusz ma już dość zardzewiałych konstrukcji straszących nad jezdniami. W tym roku planuje wydać na remonty kładek 17,8 mln zł. Według Urszuli Nelken z ZDM, to dotychczasowy rekord.

Komentuj
W autobusach nadal nie ma biletów
21 sierpnia 2009 | 0

Bydgoska “Gazeta pl” opisuje sytuację odmowy przez kierowcę autobusu sprzedaży wsiadającej pasażerce biletu. Dlatego powiedział tej pasażerce, że nie ma biletów. Dokładnie to wyjaśniamy. Jeśli ta informacja się potwierdzi, kierowca poniesie konsekwencje finansowe - mówi Andrzej Schab, szef pionu komunikacji miejskiej w bydgoskim PKS. Właśnie m.in. za niedopełnianie obowiązku sprzedaży biletów przez obsługę pojazdów Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nakłada na trzech bydgoskich przewoźników: MZK, PKS i Mobilis kary finansowe. Tylko w ubiegłym roku do kasy drogowców wpłynęło z tego tytułu aż 400 tys. zł. - Zgłoszenia o brakach biletów występują coraz rzadziej. Jeszcze rok temu mieliśmy kilka takich interwencji miesięcznie, teraz zdarza się to raz na kilka miesięcy - zastrzega Daniel Sarul, zastępca dyrektora Zarządu Dróg.

Komentuj
Status pojazdu uprzywilejowanego
21 sierpnia 2009 | 0

Samochody służbowe, którymi jeżdżą dyrektor i pracownicy administracji szpitala MSWiA, mają na dachach koguty. Jako pojazdy uprzywilejowane łatwo omijają korki - informuje stołeczna “Gazeta Wyborcza”. Lecznica broni się, że przewozi nimi też krew. Zgodę na to, żeby stały się pojazdami uprzywilejowanymi - jak karetki pogotowia czy radiowozy - wydało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jarosław Buczek, rzecznik placówek należących do resortu, tłumaczy, że dzięki temu dwa uprzywilejowane auta osobowe odciążają karetki pogotowia: przewożą pacjentów, krew i służą zespołom transplantacyjnym (przez dwa ostatnie miesiące było tu siedem transplantacji). Żaden inny szpital MSWiA w Polsce nie ma służbowych samochodów z kogutami - dodaje.  Jarosław Buczek zapewnia, że kogut na samochodach służbowych jest włączany tylko wtedy, gdy biorą one udział w akcji ratowania życia. Zawsze jest to zapisywane w książce wyjazdów zespołów ratownictwa medycznego. Marek Niemirski, rzecznik warszawskiego pogotowia, twierdzi, że otrzymanie z MSWiA statusu pojazdu uprzywilejowanego dla samochodu osobowego jest arcytrudne. - Mamy tylko jedno takie auto. Jest pomalowane w barwy pogotowia, żeby nikt nie miał wątpliwości, że ten samochód jadący na sygnale ratuje życie - mówi.

Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS cytowaliśmy już wyniki badań przeprowadzonych w grupie mieszkańców Warszawy, wynikało z nich, że zbyt często nie reagujemy właściwie na sygnał karetek pogotowia, przecież ratujących życie. Pokazaliśmy Państwu także fotoreportaż z kilku minut obserwacji pasa jezdni dla pojazdów uprzywilejowanych, też okazuje się, że niewłaściwie zachowujemy się i nie respektujemy tego przywileju. Czy pojazdów uprzywilejowanych jest zbyt wiele? Chyba jednak nie.

Komentuj
Czy w Olsztynie boją się rankingu?
19 sierpnia 2009 | 1

Tylko osiem szkół spośród 360 w całym regionie zgodziło się na udział w rankingu szkół nauki jazdy przygotowanym przez WORD w Olsztynie. Pozostali chyba się boją - uważa Andrzej Szóstek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Do egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorii "B" od początku roku do końca czerwca 2009 przystąpiło w Olsztynie prawie 21 tysięcy osób. Egzamin zdała tylko co trzecia osoba. Dla porównania dwa lata temu w tym samym czasie egzamin zdało o 10 proc. kursantów więcej. Najlepszy materiał ludzki już przebrnął to wszystko - uważa Andrzej Szóstek, dyrektor WORD w Olsztynie. Teraz o prawo jazdy stara się nieco gorszy. Coraz mniejsza zdawalność wynika też ze słabej jakości szkolenia.

“Gazeta pl Olsztyn” opublikowała ranking najlepszych olsztyńskich szkół jazdy. Kolejność w klasyfikacji ustalił procent zdanych egzaminów praktycznych. Tzw. zdawalność jest najbardziej czytelnym kryterium, jakie można zastosować wobec szkół nauki jazdy - przyznaje Krzysztof Świątek, zastępca dyrektora wydziału komunikacji Urzędu Miasta w Olsztynie. Wszystkie dane pochodzą z wydziału komunikacji Urzędu Miasta - informuje dziennik.

Pozycja w rankingu

Nazwa szkoły

Ilość egzaminów praktycznych

Zdawalność

1

AUTO - SZKOŁA

83

62,7 proc.

2

Ośrodek Szkolenia Kierowców AUTO - SZKOŁA I & Z

74

62,2 proc.

3

Centrum Edukacji OSKAR

58

48,3 proc.

4

Ośrodek Szkolenia Kierowców

139

48,2 proc.

5

LINIA Szkoła Nauki Jazdy inż. Mirosław Bartuszek

59

47,5 proc.

6

Ośrodek Szkolenia Kierowców “Kubo” Mariusz Bółkowski

127

46,8 proc.

7

Ośrodek Nauki Jazdy “ZNAK”

61

44,1 proc.

8

Ośrodek Szkolenia Kierowców “AUTODROM”

117

44 proc.

9

Prywatne Centrum Kształcenia Kierowców

335

44 proc.

10

Szkoła Nauki Jazdy Zbigniew Prusaczyk

79

42,3 proc.

11

Olsztyńskie Centrum Kształcenia mgr inż. Jan Zdziarstek

178

42,2 proc.

12

Szkoła Nauki Jazdy “Auto Centrum” Andrzej Koźniewski

87

41,2 proc.

13

Ośrodek Kształcenia Kierowców “AUTO - LUK” Łukasz Iwański

450

38,5 proc.

14

Ośrodek Szkolenia Kierowców “Motorex” Czesław Swaryczewski

138

38,4 proc.

15

“Nauka Jazdy” Bogumił Ogryzek

174

37,8 proc.

16

Centrum Kształcenia Kierowców

54

36,5 proc.

17

Ośrodek Szkolenia Kierowców “Rondo” Jacek Gil

241

36,3 proc.

18

PZM OZDG Sp. Z o. o.

273

35,9 proc.

19

PPHU “OLKAR”

100

35,7 proc.

20

Sławomir Orzoł

220

35,6 proc.

21

Zespół Szkół Samochodowych

63

35,0 proc.

22

“AUTO - KURS”

761

34,8 proc.

23

Szkoła Nauki Jazdy

68

34,3 proc.

24

A. C. K. U MM OSK

106

33,3 proc.

25

Liga Obrony Kraju - Ośrodek Szkolenia Zawodowego Kierowców

585

32,8 proc.

26

Stowarzyszenie Edukacyjne “Młodzież Przyszłością Regionu”

50

32,7 proc.

27

Warmińsko - Mazurski ZDZ Ośrodek Kształcenia Kierowców

241

32,6 proc.

28

Ośrodek Szkolenia Kierowców “Abrams” Elżbieta Abramowska

81

32,1 proc.

29

Nauka Jazdy

64

29,0 proc.

30

AUTO SZKOŁA s. c. Antoni Chwiedziewicz

132

28,8 proc.

Komentuj
Niemcy liderem aut z napędem elektrycznym
19 sierpnia 2009 | 0

Do 2020 roku po niemieckich drogach ma jeździć przynajmniej milion pojazdów z napędem elektrycznym - wynika z przyjętego narodowego planu rozwoju elektromobilności - donosi “Gazeta Wyborcza”. Naszym celem jest przekształcenie Niemiec w lidera światowego rynku aut z napędem elektrycznym - powiedział Karl-Theodor zu Guttenberg po zatwierdzeniu planu przez rząd. Obecnie w Niemczech zarejestrowanych jest ponad 41 milionów aut, z czego o napędzie elektrycznym - 1452 sztuki. Koszt programu to ok. 500 mln euro, z czego 170 milionów będzie przeznaczone na badania na temat baterii, którymi auta są zasilane i sposobów ich ładowania.

Komentuj
Pytanie: czy zachowali szczególną ostrożność
19 sierpnia 2009 | 0

Jedna kobieta nie żyje, druga w szpitalu walczy o życie. Wjechał w nie samochód, gdy czekały na tramwaj. Tragedia rozegrała się w Warszawie. Od strony szpitala w kierunku centrum jechała karetka pogotowia. Kierowca renault laguna, słysząc sygnał karetki, chciał zmienić pas ruchu. – Wtedy uderzył w peugeota partnera, a ten wpadł na pobliski przystanek tramwajowy – opowiada jeden z policjantów drogówki. Dostawczy samochód należący do jednej ze stołecznych firm kurierskich staranował sygnalizator świetlny i wjechał w dwie starsze kobiety, które czekały na tramwaj. Świadkowie zdarzenia uważają, że tragedii dałoby się uniknąć, gdyby karetka jechała wolniej. - A ona pędziła jak szalona. Omal nie potrąciła ludzi, którzy zatrzymali się przed przejściem, żeby ją przepuścić - relacjonowali. To drugi wypadek z udziałem pojazdu uprzywilejowanego w tym tygodniu.

Jak mówi Wojciech Pasieczny, zastępca naczelnika stołecznej drogówki i biegły sądowy, pojazdy uprzywilejowane mają pierwszeństwo przejazdu. Inni kierowcy powinni ustępować, ale kierowcy karetek czy radiowozów na sygnale powinni zachowywać szczególną ostrożność - dodaje Pasieczny. Nie zawsze o tym pamiętają. Pasieczny przypomina sprawę z 2003 r. - 12-letni chłopiec został potrącony na rogu al. Krakowskiej i ul. 17 Stycznia przez ambulans na sygnale. Dziecko prawidłowo przechodziło na pasach na zielonym świetle. Okazało się, że chłopiec ma problemy ze słuchem i nie słyszał sygnału karetki.

Komentuj
Przeciwko kierowcom tarasującym skrzyżowania
19 sierpnia 2009 | 0

Wrocław jako pierwsze miasto w Polsce wydaje wojnę kierowcom, którzy bezmyślnie utrudniają życie sobie i innym. Chodzi o tych, którzy na siłę wjeżdżają na skrzyżowania, choć doskonale wiedzą, że nie będą mogli ich opuścić. We wrześniu ruszy pilotażowy program walki z tą plagą. Na początek krzyżowanie ul. Powstańców Śląskich i Swobodnej zostanie zamalowane kolorem pomarańczowym. W ten sposób powstanie specjalna strefa, w którą kierowca nie będzie mógł wjechać, wiedząc, że nie zdąży jej opuścić – tłumaczy Grażyna Nosek z magistratu. Program zaproponowało nam Stowarzyszenie Linia Życia. Jeśli się sprawdzi, pomarańczowe prostokąty pojawią się we wszystkich newralgicznych miejscach – dodaje. Skrzyżowanie będzie obserwowane przez fachowców z wydziału inżynierii miejskiej oraz patrole policyjne. Policjanci najpierw będą pouczać, a potem wlepiać mandaty. - Za tarasowanie skrzyżowań grozi nawet 300 zł mandatu i aż 6 punktów karnych – przestrzega Paweł Petrykowski (40 l.) z dolnośląskiej policji.

Paweł Zawadzki, prezes Stowarzyszenia Linia Życia: Stowarzyszenie powstało 4 lata temu. Jego celem jest propagowanie wiedzy na temat oznakowania poziomego oraz możliwości poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Stąd nazwa Linia Życia. Z jednej strony chodzi o wykres pracy serca, symbolizujący uratowane ludzkie istnienie, a z drugiej o linie rysowane na drodze, które mogą ocalić czyjeś życie. Aktualnie stowarzyszenie skupia ok. 20 przedsiębiorstw. Są to najwięksi w branży producenci nowoczesnych materiałów oraz firmy świadczące usługi w zakresie oznakowania poziomego. Współpracujemy też z wieloma instytucjami i podobnymi stowarzyszeniami z całej Europy.

Komentuj
Pamiętajmy o „martwym polu”
18 sierpnia 2009 | 0

53634af80187924aaafe55473894f47fe156f7f8 (Fot.: PD@N 312-7 jm)

Jedną z przyczyn kolizji na drogach jest niezauważenie innego pojazdu poruszającego się pasem obok. Zajeżdżanie drogi innemu pojazdowi jest zjawiskiem dość powszechnym. Często wynika to z nieużywania bocznych lusterek. Są jednak sytuacje, tzw. martwego pola. Jest to moment, w którym samochód wyprzedzający nas sąsiednim pasem już znikł z obrazu lusterka, a jeszcze nie widzimy go kątem oka. Normy wytrzymałościowe produkowane obecnie samochodów oraz ich stylistyka powodują, że auta mają grube słupki przednie, szerokie tylne, czasami zwężone okna z tyłu. Razem wszystko to prowadzi do ograniczenia widoczności. Są co prawda europejskie normy widoczności (np. “martwe pole” za przednim słupkiem okiennym nie może być szersze niż 6o pola widzenia kierowcy), ale nie wszyscy ich dochowują. Problem braku stałej widoczności producenci pojazdów próbują rozwiązać dodatkowymi urządzeniami - np. Volvo umieszczeniem kamery i sygnalizatora świetlnego. Przed zmianą pasa jazdy należy zatem skręcić nieznacznie głowę i upewnić się, czy jest wolna droga. W “martwym polu” lusterka może bowiem znaleźć się motocyklista, z reguły znacznie szybciej poruszający się po drodze. Istnieje także ograniczona widoczność z prawej strony samochodu, którą częściowo potrafi nam zasłonić słupek i boczne lusterko. W tym przypadku niebezpieczeństwo wzrasta przy zbliżaniu się do przejść dla pieszych i skrzyżowań. Przy skręcaniu w prawo, słupek może na moment zasłonić przechodnia. Nawet niewielka prędkość jest wtedy groźna. “Martwe pole” istnieje także przy manewrach autem do tyłu. Nie wystarcza wówczas tylne lusterko. Należy odwrócić głowę i przemieszczanie wykonywać powoli. Szczególną ostrożność trzeba zachować w miejscach dużego ruchu pieszego, np. na parkingach supermarketów. W każdej chwili jest możliwość pojawienia się na naszej drodze człowieka. Problem “martwego pola” dotyczy nas nie tylko podczas manewrów. Jadąc ulicą, bądźmy czujni. Wszak inny kierowca może mieć nasz samochód w martwym polu i wykona niespodziewany ruch - czytamy w portalu Onet.pl

Komentuj
Pojazd na sygnale nie robi wrażenia
18 sierpnia 2009 | 0

Jak kierowcy traktują pojazdy uprzywilejowane? - pyta TVN Warszawa. Jedno jest pewne, mimo włączonych sygnałów ostrzegawczych, policjanci jeżdżąc po Warszawie bardzo często, dodatkowo muszą używać klaksonu. Wielu kierowców na sygnały kogutów reaguje późno lub wcale. Policjanci - jadący przy włączonym sygnale - najbardziej uważać muszą jednak na pieszych. Na tych, rozpędzony radiowóz, bardzo często nie robi najmniejszego wrażenia. Dlatego za sterami radiowozu liczy się ogromne doświadczenie kierowcy, ale również maksymalna koncentracja. Ciąży na nas wielka odpowiedzialność za tego, do którego jedziemy, ale i za innych uczestników ruchu drogowego - mówi Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. Musimy tak jechać, aby ratując jedne życie nie utracić innego - podkreśla. A jakie błędy popełniają kierowcy, gdy na drodze pojawia się pojazd uprzywilejowany? Główne problemy, to nie ustępowanie pierwszeństwa przez kierowców samochodów osobowych, ale i głośna muzyka włączona w niektórych pojazdach. Gdy słyszymy sygnał karetki lub radiowozu należy zwolnić, rozejrzeć się - zidentyfikować, z której strony nadjeżdża pojazd uprzywilejowany i ustąpić mu pierwszeństwo - zaleca Pasieczny.

Komentuj
Gwoździem po lakierze
18 sierpnia 2009 | 0

Grupa obywateli Rumunii opanowała kilka stołecznych skrzyżowań. Wymuszają od kierowców pieniądze za mycie szyb - informują miejskie dzienniki. Odmowa grozi na przykład zniszczeniem lakieru. Wojciech Pasieczny z warszawskiej drogówki przyznaje, że problem zna, ale policja wiele zrobić nie może. - My oczywiście z takimi zachowaniami walczymy. Nasi policjanci, jeśli tylko widzą takie zachowania, podejmują reakcję - zapewnia. - Jednak nie możemy kontrolować każdego skrzyżowania w Warszawie - dodaje Pasieczny. Rumuni z interwencjami policji już dawno sobie poradzili. Wystarczy jedno gwizdnięcie, aby w kilka sekund chłopcy zniknęli z pola widzenia.

Komentuj
O zdawalności w Gorzowie
18 sierpnia 2009 | 0

W pierwszym półroczu 2009 roku gorzowski WORD przeprowadził prawie 17,2 tys. egzaminów praktycznych na kategorię B. To prawie o trzy tysiące więcej niż w półroczu 2008. Średnia zdawalność w 2009 roku wyniosła (kat. B) 30,2 procenta. Przed rokiem wyniosła prawie 33 proc. Po zmianach od 9 czerwca zdawalność zwiększyła się do 34 procent. Poniższy ranking obejmuje szkoły jazdy, których minimum 30 absolwentów zdawało egzamin po raz pierwszy. Dane przekazał “Gazecie Lubuskiej” WORD w Gorzowie Wlkp.

GORZÓW WLKP.:1) Jacek Pomorski 33 69,7*; 2) Krzysztof Witczak 58 50,0; 3) OSK Witczyk 70 50,0; 4) Re-Wa 130 45,7; 5) ABC 106 45,7; 6) OSK Blażejczyk 79 45,6; 7) Nike 59 42,4; 8) ATA 208 41,9; 9) OSK Mikrus 353 37,5; 10) Happy 184 36,5; 11) OSK Roman 34 35,3; 12) Sukces 66 34,8; 13) OSK Simik 46 34,8; 14) Edmir 197 34,7; 15) Amigos 81 34,6; 16) Jan Konwa 66 33,9; 17) OSK ABC 119 33,6; 18) Korzeniowski 35 32,4; 19) Kierowca 285 31,4; 20) Auto-Parking 36 31,4; 21)Driver 106 31,3; 22) Auto-Start 198 30,7; 23) Ogniwo 138 30,4; 24) Polonez 524 29,7; 25) LOK 172 28,2; 2). Norbert Zbiorczyk 100 28,0; 27) AS 267 27,5; 28) OSK Szofer 74 27,4; 29) Arka 153 27,2; 30) Kamikaze 111 26,2; 31) Prawko 235 26,0; 32) Fresh Drive 87 25,9; 33) Prokuda 123 23,8; 34) ZDZ 88 23,0; 35) Iza 35 20,0; 36)Plus 82 19,8; 37) Warszawski 130 18,1.

POWIAT GORZOWSKI:1) Ale Jazda Witnica 39 69,2; 2) Iza Deszczno 44 45,5; 3) OSK Syryjscy-Giro Kostrzyn 45 33,3; 4) Piotr Madziak Kostrzyn 97 29,2; 5) Auto-Start Kłodawa 118 25,4; 6) Andrzej Przylepa Witnica 189 24,6; 7) Speed Kostrzyn 38 23,7; 8) Auto Luz Kostrzyn 91 23,6; 9). Driver Kostrzyn 142 23,0; 10) Jacek Kubacki Kostrzyn 139 20,0

POWIAT MIĘDZYRZECKI:1) Bingo Międzyrzecz 107 57,0; 2) Kalota Międzyrzecz 152 42,0; 3) Kononowicz Międzyrzecz 160 40,8; 4) Prywatna szkoła kierowców Skwierzyna 83 39,5; 5) Górka Skwierzyna 71 37,7; 6) Prymus Skwierzyna 77 37,7; 7) Jurewicz Międzyrzecz 75 35,6; 8) Expres Międzyrzecz 72 33,3; 9) Auto-Start Bledzew 217 29,4; 10) ZDZ Międzyrzecz 65 27,0; 11) Piotr Madziak Międzyrzecz 61 20,3; 12) Lider Międzyrzecz 34 19,4.

POWIAT SŁUBICKI:1) Agent Słubice 54 50,0; 2) Junior Wiłkojć Słubice 242 48,2; 3) LOK Słubice 52 42,3; 4) Bolek i Lolek Słubice 147 36,4; 5) Sebastian Ośno 215 32,6; 6) Alf Słubice 256 29,6; 7) Pablo Subice 31 26,7; 8) Dobra szkoła Słubice 82 23,2; 9) OSK Zasada Słubice 91 22,0; 10) Flinston Rzepin 147 19,3.

POWIAT STRZELECKO – DREZDENECKI:1)U Krzysia Dobiegniew 105 44,1; 2) Piotr Warmuz Strzelce Kraj. 116 33,6; 3) Leszek Jankowski Strzelce Kraj. 131 30,5; 4) Irena Panek Drezdenko 58 29,3; 5) Andrzej Baran Drezdenko 318 29,3; 6) OSK Pawłowski Drezdenko 35 29,0; 7) Alfa Strzelce Kraj. 260 26,4; 8) Jakub Zawiślak Dobiegniew 381 25,8; 9) Zespół Szkół CKU Strzelce Kraj. 76 21,1; 10) OSM Oświata Strzelce Kraj. 41 20,0.

POWIAT SULĘCIŃSKI:1) Mega Sulęcin 42 48,8; 2) WZDZ Sulęcin 94 40,9; 3) Best Sulęcin 53 37,7; 4) Lider Sulęcin 101 27,0; 5) Jan Mydłowski Torzym 86 21,2; 6) As Sulęcin 180 20,1; 7) Filip Sulęcin 42 17,1.

POWIAT MYŚLIBORSKI: 1) Roman Barlinek 170 36,5; 2) Auto-Motor Myślibórz 45 35,6; 3) Mobil Dębno 172 34,9; 4) Prima Myślibórz 110 34,5; 5) Anmir Dębno 199 34,3; 6) OSK Rzepczak Mieszkowice 82 31,3; 7) Wesołowski Cychry 138 29,9; 8). Jan Grzywna Dębno 159 29,7; 9) Auto-Luz Boleszkowice 134 29,1;10) Lider Barlinek 156 28,6; 11) Fachman Myślibórz 92 28,1; 12) Gałecki Barlinek 94 27,2; 13) Prima Myślibórz 189 26,7; 14) Dorota Bobik Dębno 175 24,9; 15: Ulaauto Myślibórz 204 22,5; 16) LOK Dębno 142 20,3; 17) Perfekt Myślibórz 74 19,4; 18) Wabar Barlinek 150 19,2; 19) R. Ruszlewicz Mieszkowice 112 19,1; 20) Filip Barlinek 59 18,6; 21) Kadet Barlinek 35 17,1.

POWIAT CHOSZCZEŃSKI:1) Roman Pełczyce 37 51,4; 2) OSK Auto Jarex Choszczno 34 45,5; 3) OSK Kursant Będargowo 75 34,7; 4). OSK Basisty Choszczno 88 34,1; 5) Elka Choszczno 81 32,5; 6) Andrzej Ruszczak Choszczno 58 32,1; 7) Blus Choszczno 198 29,5; 8) Efekt Choszczno 84 29,3; 9) Auto-Test Choszczno 51 23,5
10) Relax Choszczno 130 22,2; 11) ZDZ OKZ Choszczno 87 21,2.
WOJ. ZACHODNIOPOMORSKIE: 1)Ryszard Perwel Chojna 83 30,5; 2) Franciszek Kadłubek Chojna 39 26,6; 3) Rol-Bud Trzcińsko-Zdrój 63 23,8; 4) Monika Bieniek Trzcińsko-Zdrój 138 23,5; 5) PZM Pyrzyce 82 21,3; 6) Krzysztof Latuszek Cedynia79 20,3; 7) M. Kozieł Chojna 124 20,0; 8) Termo-Pal Chojna 156 16,2.
POWIAT MIĘDZYCHODZKI: 1) Majewski Międzychód 351 35,2; 2) Maniak Bielsko 62 21,3; 3) A-Z Międzychód 69 17,4.

* - nazwa szkoły ilość egzam. zdali za pierwszym razem (w proc.)

 

Dlaczego jest gorzej? – pyta “Gazeta Lubuska”. Moim zdaniem winne są szkoły nauki jazdy. W ostatnim okresie powstało wiele nowych, które mówiąc najprościej psują statystykę. Niestety nadal mamy dobre szkoły i te, które jak wykazują statystyki, szkolą fatalnie. Wydaje się, że ranking powinien pomóc zainteresowanym, gdzie wykupić kurs nauki jazdy. A które szkoły omijać szerokim łukiem. Cieszę się też, że po zmianach od czerwca poprawiła się nieco zdawalność, podkreśla dyrektor WORD w Gorzowie Wlkp. Zbigniew Józefowski.

Komentuj
Jeszcze jedno trudne rondo (2)
17 sierpnia 2009 | 1

487fa2fabf5b40a26ccac2db8bd90b2b09c756fa (Fot.: PD@N 309-18 um) ^Otwarte rondo im. Pileckiego ma poprawić płynność ruchu. Koszt budowy ronda wyniósł 3,9 mln zł.

Na szczecińskich drogch kolejne rondo. Jeszcze zanim oddano je do użytku wzbudzało kontrowersje.

To rondo inne od tych, które znacie w mieście. Moment nieuwagi i stłuczka gotowa - informowali dziennikarze. Miasto przyznaje, że na takie rozwiązania musiało się zgodzić, by nie stracić dotacji. Rondo im. Rotmistrza Pileckiego - u zbiegu ulic Ku Słońcu i Sikorskiego w Szczecinie budowano pół roku. Rondo jest nietypowe jak na Szczecin – czytamy w “Gazecie Wyborczej Szczecin”. A oto jej szczegółowa relacja: Na wszystkich tego typu krzyżówkach w mieście oznakowanie jest najprostsze z możliwych: na wlotach ustawione są znaki "ruch okrężny" i "ustąp pierwszeństwa przejazdu". To oznacza, że na rondzie obowiązuje reguła prawej strony, a zjeżdżać wolno tylko z zewnętrznego pasa. Proste, ale na tym rondzie tak nie będzie. To ma być pierwsze w Szczecinie tzw. "rondo turbinowe", czyli takie, które objeżdżając dookoła w końcu "wyrzuci" nas na zewnętrzny pas. Na dojazdach do ronda kierowca "bombardowany jest" mnóstwem informacji. Znaki poziome na jezdni są tak gęste, że skupiając się na nich można zapomnieć o pionowych. Na lewych pasach dojazdowych na ul. Ku Słońcu (od strony Gumieniec) i Sikorskiego strzałki zezwalają tylko na jazdę w lewo. Kierowcy, którzy skręcali owszem w lewo, ale "pod prąd ronda", lub długo stali zastanawiając się jak jechać. Kierowcy jadący od strony Gumieniec w ul. Sikorskiego mogą korzystać z obu pasów (obydwa dopuszczają skręt w lewo) przy czym na samym rondzie nie mogą zmienić pasa ruchu. Oznacza to możliwość zjechania z ronda wewnętrznym pasem. Wówczas jednak przecina się pas zewnętrzny, na którym może się znaleźć inny pojazd. Komisja odbiorowa szczególnie na ten punkt kolizyjny zwracała uwagę. Dla jadących od strony Gumieniec niebezpieczne miejsce znajduje się jeszcze tuż przy dojeździe do wiaduktu kolejowego, gdzie wewnętrzny pas wjeżdża na torowisko. Dodatkowym niebezpieczeństwem tu będą dwie różne nawierzchnie: asfaltowa (jezdni) i betonowa (torowiska), co zwłaszcza jesienią i zimą może powodować poślizg. I jeszcze jeden, notorycznie pojawiający się błąd kierowców: przecinanie linii ciągłej przy zjeździe w ul. Ku Słońcu w stronę Gumieniec przez opuszczających rondo, którzy wjechali na nie wcześniej niż z ul. Sikorskiego. Kierowcy tradycyjnie (jak na innych rondach) zjeżdżają najpierw z pasa wewnętrznego na zewnętrzny, by skręcić w prawo - a nie powinni. Dlaczego na tym niewielkim rondzie wprowadzono tak skomplikowane zasady? - pytają dziennikarze. Benjamin Chochulski wiceprezydent odpowiedzialny m.in. za drogi powiedział gazecie: Przyznaję, że nie mieliśmy innego wyjścia. Musieliśmy zgodzić się na taką organizację ruchu pod groźbą utraty dotacji. A chodzi o 1 250 tys. zł. Co miałem zrobić? Zrezygnować z tych pieniędzy? Z punktu widzenia przepisów ruchu drogowego - wszystko jest OK. Jednak kłopotem jest to, że organizacja ruchu na wszystkich pozostałych szczecińskich rondach jest zupełnie inna i kierowcy mogą mieć problemy w poruszaniu się po nim. Z Policją jestem umówiony, że przez dwa tygodnie ruch na rondzie będzie poddany wnikliwej obserwacji. Jeśli stwierdzimy, że dochodzi tu do niebezpiecznych sytuacji, zmienimy organizację ruchu. Nawet kosztem dotacji. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przyznała dotację z Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych na Drogach.

Jak bezpiecznie korzystać z ronda turbinowego? Zapytamy specjalistów.

Opinia eksperta: Odpowiedź przekazuję z opóźnieniem, gdyż nie mogłem jej udzielić w dwóch zdaniach, a samo zaznajomienie się ze sprawą, jedynie na podstawie zdjęć i przy nieznajomości kierunków ulic przechodzących przez skrzyżowanie, wymagało trochę czasu. Ponadto zasady ruchu na rondzie podane w załączonym tekście budzą moje wielkie zdziwienie. Zaskakujące są stwierdzenia dotyczące generalnych zasad korzystania z rond w Szczecinie, a zwłaszcza, że na wszystkich rondach w tym mieście "na wlotach są ustawione znaki 'ruch okrężny' i 'ustąp pierwszeństwa przejazdu' [dla ścisłości znak A-7 ma nazwę 'ustąp pierwszeństwa'] a to oznacza, że na rondzie obowiązuje reguła prawej strony, a zjeżdżać wolno tylko z zewnętrznego pasa." Może czegoś tu nie rozumiem, ale reguła pierwszeństwa z prawej polega na ustąpieniu nadjeżdżającemu z prawej strony, natomiast wspomniane oznakowanie ustala zasadę odwrotną - pierwszeństwo z lewej. Pojazd wjeżdżający na rondo przepuszcza jadących już w ruchu okrężnym, a więc zbliżających się z lewej strony. Ponadto nie ma żadnych przepisów, również wyrażonych znakami drogowymi, nakazującymi zjeżdżanie z ronda tylko zewnętrznym pasem. Zjeżdżanie z ronda może odbywać się z każdego pasa, pod warunkiem nieprzekraczania linii ciągłej, jeżeli jest na danym odcinku wyznaczona, i ustąpienia jadącym pasem, na który - opuszczając rondo - musimy wjechać (przeciąć). Tyle do ogólnych zasad. Jeżeli zaś chodzi o konkretne skrzyżowanie, to nie mając jego schematu mogę opierać się jedynie zdjęciach, które jednak wszystkiego nie pokazują. Przede wszystkim na żadnym z wlotów nie zauważyłem znaków ani C-12 , ani A-7. Wyznaczone linie warunkowego zatrzymania na wszystkich wlotach wskazują na istnienie tych znaków? Rondo to z jednej strony jest uproszczone, gdyż ma tylko trzy wloty co rzadko się zdarza, z drugiej zaś stwarza trudności przy przejeżdżaniu przez nie ze względu na układ geometryczny ulic. Biegnąca w zasadzie prosto ulica dwujezdniowa, z torami tramwajowymi w środku, łączy się pod ostrym kątem z ulicą jednojezdnową, tworząc skrzyżowanie zbliżone do litery "Y". W znajdującym się tu "klinie" widoczny jest trzypiętrowy budynek, a wobec wybudowania ronda najwięcej wątpliwości mogą mieć kierowcy skręcający w lewo, a więc "objeżdżający" ten budynek. W praktyce wykonują oni niemal manewr zawrócenia, wskazywany jednak jako skręcenie w lewo. Jeżeli przy wjeździe na skrzyżowanie są oni poinformowani, iż jest na nim ruch okrężny to uważam, że oznakowanie poziome właściwie pokazuje im sposób jazdy. Do oznakowania poziomego nie mam zastrzeżeń (jedynie fragment jezdni ronda przed wspomnianym budynkiem nie jest dostatecznie widoczny). W szczególności nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że "znaki na jezdni są tak gęste, że skupiając się na nich można zapomnieć o pionowych". Strzałki kierunkowe na wlotach na rondo są rzeczą normalną, zaś na samym rondzie znajdują się strzałki i linie prowadzące ruch. Nie rozumiem też, o jakich znakach pionowych kierowca ma zapomnieć.

Odpowiedź moją przesyłam z pewnym opóźnieniem; mam nadzieję, że praktyka wykazała już jak jeździ się po tym skrzyżowaniu i odpowiednie informacje zostaną przekazane do NEWS'a. Być może, przejazd przez to rondo stwarza dodatkowo trudności wywołane przestrzeganiem w Szczecinie zasady opuszczania ronda tylko z zewnętrznego pasa? Zbigniew Drexler

Komentuj
Jeżdżący szybko umierają młodziej
17 sierpnia 2009 | 0

8fce3009df264eae0e2ecf8bc2da28eaea735d96 

(Fot.: PD@N 312-8 jm)

"Jeżdżący szybko umierają młodziej", "Szybka jazda poważnie szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu", - takie hasła, nawiązujące do ponurych komunikatów umieszczanych na paczkach papierosów pojawiły się ostatnio w Warszawie. Malowane są wprost na ziemi. Slogany domalowano białą farbą na 30 miejscach parkingowych. To nowa odsłona kampanii społecznej "Użyj wyobraźni" (www.uzyjwyobrazni.pl). Jej celem jest zwrócenie uwagi na najbardziej niebezpieczne zachowania na drogach. ZDM udostępnił agencji trzydzieści miejsc parkingowych. Napisy pozostaną tam aż do wytarcia.

Komentuj

Ogłoszenia

Zapraszamy do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl
23 sierpnia 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
Kodeks drogowy z komentarzem i orzecznictwem
23 sierpnia 2009 | 0

8c3166acbf10c57031fa0d653f2b2c9419848eca a46d2dc2659c4db3d6feb9a1986bc9309043b177

(300-21 i 300-20)

Grupa IMAGE oddaje w ręce swoich Czytelników kolejną nowość – znany i poszukiwany Kodeks drogowy z komentarzem Stanisława Sobonia. Wydanie najnowsze, zaktualizowane.

Kodeks drogowy został uchwalony w 1997 r. Od tego czasu był ponad 70 razy zmieniany. Wprowadzone wyjątkowo liczne i szerokie zmiany utrudniły znacznie stosowanie jego przepisów w praktyce. Autor ma nadzieję, że niniejsze wydanie tej publikacji, tak jak i poprzednie, stanowić będzie wyjątkową pomoc dla uczestników ruchu drogowego oraz innych podmiotów zainteresowanych tą problematyką.

W części I autor prezentuje ustawę - Prawo o ruchu drogowym w formie tekstu ujednoliconego z obszernym komentarzem, w którym zostało wykorzystane bogate orzecznictwo. Uzupełnienie tej części stanowią Informacje dodatkowe, w których zostały zamieszczone m. in.: skorowidz rzeczowy, taryfikatory mandatów karnych oraz punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego, wykazy dróg krajowych i wojewódzkich, po których mogą poruszać się pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 10 lub 11,5 t, opłaty za badania techniczne oraz inne informacje o dużym znaczeniu praktycznym.

W części II autor prezentuje komentarz do znaków i sygnałów występujących w ruchu drogowym. Jest to problematyka wyjątkowo ważna dla uczestników ruchu drogowego. W komentarzu zostały przedstawione barwne wzory 456 znaków i sygnałów.

Części I i II stanowią kompleksowe opracowanie całej problematyki ruchu drogowego.

Oa u t o r z e:

STANISŁAW SOBOŃ jest prawnikiem, radcą prawnym. Długoletni pracownik urzędów administracji państwowej, w tym Ministerstwa Transportu – gdzie jako wicedyrektor departamentu zajmował się problematyką ruchu drogowego i jego bezpieczeństwa oraz transportu samochodowego. Problematyką tą zajmował się również w Sejmie – gdzie jako główny legislator uczestniczył w pracach legislacyjnych nad ustawami w tych i innych dziedzinach. Autor wielu komentarzy książkowych i prasowych z dziedziny ruchu drogowego i transportu samochodowego.

Cena dla ośrodków szkolenia - 99,00 zł.

ZAMÓW – 0-502-659-431 (non-stop)

Komentuj
Przykładowe ćwiczenia z ALKOgoglami
23 sierpnia 2009 | 0

61d9e26cb4d32620b28f3f2af14e46412103aac3 

(PD@N 312-26)

15ce507ce796f100f055dc9e7ce7f189a4272a90 

(PD@N 312-27)^Pierwszym sugerowanym ćwiczeniem jest spacer po linii. Na podłożu wyznaczamy linię o długości ok. 3 m. Zadaniem ćwiczących jest przejście po linii w dwie strony, stawiając stopę za stopą. Idąc po linii należy głośno liczyć kroki. Drugim ćwiczeniem jest stanie na jednej nodze. Osoba staje na jednej nodze z ramionami wyciągniętymi po bokach i unosi drugą nogę przed sobą do góry prostując palce. Następnie, patrząc na palce uniesionej stopy głośno liczyć “tysiąc jeden", “tysiąc dwa" itd. Ćwiczenie powinno trwać 30 sekund. W okularach oba ćwiczenia są niewykonalne. Uczestnicy ćwiczenia powinni wykonać co najmniej pięć z poniższych ćwiczeń bez okularów, a dopiero potem powtórzyć je z okularami. Jak widać na pierwszej z fotografii ALKOgogle wykorzystuje także policja, prowadząc kampanie trzeźwości. Nasze ALKOgogle trafiły także do popularnego programu rozrywkowego “Szymon Majewski SHOW”. Tu obaj panowie także nie wykonali przejścia po linii.

23d695ff70f99510eb27226d8d5a0320decd92cc 

(PD@N 312-29)

56982bcfafa0b991a5434acac0b7eb09ee2dc7ce

(PD@N 312-28)^ALKOgogle wykorzystywane są także w zajęciach przeprowadzanych w szkołach policyjnych. Pierwsze z powyższych ćwiczeń, to test na koordynację. Z użyciem ALKOgogli jest to zadanie bardzo utrudnione. Tu wykorzystana może być stosowna zabawka dziecięca. I ćwiczenie – na wrzucenie piłki do kosza. Można tu wykorzystać boisko do piłki koszykowej, ale też zwykły kosz i piłeczki tenisowe.

c7afee0fa34330f39ba7b3fa1b6d3092fd8983cf

(PD@N 312-30)^Tu ćwiczenia, przy wykonywaniu których należy zachować szczególną ostrożność. Ćwiczenia w ALKOgoglach i pojazdach. Na foto pojazd specjalnie skonstruowany do tego typu pokazów. Na pustym parkingu (na płaskim terenie) instruktor wyznacza tor za pomocą pachołków. Zadaniem ćwiczącego jest przejechanie toru samochodem, raz bez okularów, a raz w okularach. Zawsze w samochodzie z musi znajdować się odpowiedzialna, dorosła osoba. Próba jazdy samochodem w ALKOgoglach jest niezwykle pouczającym doświadczeniem, bo problemy zaczynają się już przy próbie trafienia na klamkę u drzwi pojazdu. Dalej jest już tylko trudniej - błahe zadanie polegające na pokonaniu slalomu i zaparkowaniu samochodu w garażu przodem i tyłem urasta do rangi niemożliwości.

Chwytanie piłki: Ćwiczący staje trzymając jedną dłoń za plecami. Instruktor rzuca w jego kierunku kolejno pięć małych piłek.

Zbieranie przedmiotów Na podłodze rozrzuca się kilka niewielkich przedmiotów np. monety, kluczyki samochodowe, kostki do gry, cukierki itp. Zadaniem ćwiczącego jest zebranie ich w jak najkrótszym czasie. Po skończonym zadaniu należy porównać czasy zbierania w okularach i bez nich.

Sterowany samochodzik: Zadanie polega na przejechaniu wyznaczonego toru zdalnie sterowanym samochodzikiem - dziecięcą zabawką. Tak jak przy każdym ćwiczeniu mierzymy czas wykonania zadania w okularach i bez nich.

Inne: Odnalezienie wskazanego numeru telefonicznego w książce telefonicznej, telefonowanie pod wskazany numer, otwieranie zamka w drzwiach samochodu, napisanie na klawiaturze komputera kilku prostych zdań (na czas i zliczając błędy). Jazda samochodem na fotelu pasażera z jednoczesnym odczytywaniem znaków i sygnałów drogowych.

W małych grupach okulary mogą założyć wszyscy obecni, w większych zaleca się wybranie jednej osoby do demonstracji.

          Wkładając ALKOgogle można się przekonać jak po spożyciu alkoholu spowalnia się czas reakcji na bodźce, zmienia się ocena odległości, zaburza koordynacja ruchowa i możliwość oceny sytuacji, co w konsekwencji prowadzi każdego roku do ponad 7000 wypadków na polskich drogach. Choć za jazdę pod wpływem alkoholu nie grozi nam, tak jak w Salwadorze, pluton egzekucyjny, to nikt nie powinien wsiadać za kierownicę po spożyciu alkoholu – stwierdza Zbigniew Weseli - dyrektor Szkoły Jazdy Renault

238b4076b1e5f8764529ef39d45290ff54472b64 (Fot.: PD@N 312-25)

 

Zamów teraz: 0-502-659-431

 

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
24 sierpnia 2009 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj