23 sierpnia 2009 |
0
Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie popiera postulat Zielonego Mazowsza, by stworzyć wspólne pasy dla autobusów i rowerzystów. Ekolodzy chcą, by takie rozwiązanie stosować wszędzie tam, gdzie są pasy dla komunikacji miejskiej, a nie ma ścieżek rowerowych wzdłuż ulicy. W wielu europejskich miastach takie rozwiązania są stosowane z powodzeniem - mówi Aleksander Buczyński z Zielonego Mazowsza. Wysłaliśmy w tej sprawie pisma do ZDM, Zarządu Transportu Miejskiego i miejskiego inżyniera ruchu. ZDM o pomyśle wypowiada się pozytywnie - mówi. Pomysł polega na wymalowaniu pasów o różnej szerokości - węższych dla samochodów i szerszego, dla autobusów i rowerów. - Aby autobus mógł bezpiecznie wyprzedzać rowerzystę z lewej strony, potrzeba co najmniej 4,25 metra szerokości. Zgodnie z rozporządzeniem ministra infrastruktury, pozostałe pasy można zwęzić nawet do 3 metrów - piszą w liście ekolodzy.
Komentuj →
21 sierpnia 2009 |
0
Wielkie billboardy już tak nie działają na ludzi jak kiedyś - uznały władze Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy. I postanowiły wydrukować minireklamy na tablice rejestracyjne – donosi bydgoska “Gazeta Wyborcza”. Pomysł jest prosty i tani: podłużne naklejki na tablicę rejestracyjną z adresem strony internetowej UTP. Na razie wydrukowano ich kilkaset. Wszyscy chętni: studenci, naukowcy i sympatycy uczelni mogą je nakleić na swoim aucie. - Kiedy będą stali w korku, ktoś tę reklamę zauważy i wracając do domu zajrzy na naszą witrynę. Na pomysł zaprojektowania takich nalepek wpadł prodziekan Janusz Prusiński. - Zauważył, że na tablice rejestracyjne często zwracamy uwagę - opowiada Kucharski. - Niektórzy mają w tym miejscu żartobliwe napisy, np. "samochód teściowej" albo adresy salonów samochodowych. To małych rozmiarów reklama, ale moim zdaniem nie wielkość dziś decyduje o tym, czy na nas podziała. Na Uniwersytecie Technologiczno-Przyrodniczym uczy się z górą 10 tysięcy studentów. Wykłada dla nich ponad 1,3 tys. nauczycieli akademickich. - Większość jest zmotoryzowana i identyfikuje się z uczelnią - podkreśla Kucharski. - W październiku spodziewamy się więc, że będzie trzeba dodrukować nawet kilka tysięcy nalepek.
Komentuj →
20 sierpnia 2009 |
0
PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zorganizowały konferencję prasową w ramach V edycji kampanii społecznej Bezpieczny przejazd - “Zatrzymaj się i żyj!” poświęconą wprowadzeniu do oprogramowania AutoMapy informacji o przejazdach kolejowo-drogowych. Dokonano prezentacji działania oprogramowania na skrzyżowaniach kolejowo-drogowych Warszawy. Udoskonalony system ostrzega o przejazdach kolejowo-drogowych, wysyłając dwa komunikaty do kierowcy zbliżającego się do przejazdu: komunikat dźwiękowy (“Uwaga, przejazd kolejowy”) oraz wizualny (“Przejazd kolejowo-drogowy. Zatrzymaj się i żyj!”). Zbigniew Zarychta - członek Zarządu PKP Polskie Linie Kolejowe oraz Krzysztof Łańcucki - rzecznik prasowy PLK podkreślili, że w obliczu ciągle zdarzających się tragedii na przejazdach informacja uprzedzająca o potencjalnym niebezpieczeństwie może zapobiec wielu wypadkom. Dodatkową atrakcją konferencji była symulacja wypadku na przejeździe na terenie stacji towarowej Warszawa Praga, gdzie została przeprowadzona symulacja wypadku. W samochód stojący na torach uderzyła lokomotywa jadąca z prędkością około 20 km/h. Udział w konferencji wziął kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc, propagujący bezpieczną jazdę.
(Fot.: PD@N 312-15jm)
(Fot.: PD@N 312-11 jm)
(Fot.: PD@N 312-12 jm)
(Fot.: PD@N 312-13 jm)
(Fot.: PD@N 312-9jm)
(Fot.: PD@N 312-18jm)
(Fot.: PD@N 312-16jm)
Komentuj →
17 sierpnia 2009 |
0

(Fot.: PD@N 312-31)

(Fot.: PD@N 312-32)

(Fot.: PD@N 312-33)

(Fot.: PD@N 312-34)

(Fot.: PD@N 312-35)
Trwa drugi etap kampanii społecznej "Użyj wyobraźni”, jej adresatem są młodzi kierowcy, a sama kampania ma być "mocniejsza”. Jak oceniają media, jednak nie tak bardzo jak te prowadzone przez inne państwa Unii Europejskiej (patrz kadry powyżej). Polską akcję mają wspomóc hasła typu "Prawo jazdy nie jest licencją na zabijanie. Użyj wyobraźni”, "Które narzędzie zbrodni wybierasz: 140 km/h; przejazd na czerwonym świetle; szpan przed dziewczyną”. Oglądamy też reklamówki w telewizji, sugestywne plakaty w klubach i dyskotekach oraz stronę akcji w sieci (www.uzyjwyobrazni.pl). Czy te bardziej drastyczne elementy kampanii trafiają do wyobraźni, szczególnie do wyobraźni młodych?
Komentuj →
24 sierpnia 2009 |
0
Podwójne uderzenie na podwójnym gazie - W Częstochowie, na Starym Rynku doszło do wyjątkowej stłuczki. Wszystko zaczęło się od tego, że do jednej z kamienic na rynku wezwano straż pożarną (do wypompowania wody z piwnicy). W stojące przy drodze auto pożarnicze uderzył samochód osobowy: - Był prowadzony przez 41-letniego mężczyznę, mieszkańca okolic Radomska - mówi "Gazecie" Joanna Lazar, rzeczniczka prasowa częstochowskiej policji. Natychmiast po zdarzeniu kierowca błyskawicznie zamienił się miejscami z 40-letnią pasażerką. Ta energicznie ruszyła i... drugi raz uderzyła w strażacki wóz. - Okazało się, że i mężczyzna, i kobieta byli pod wpływem alkoholu - dodaje Lazar.
Pijana wiozła dziecko - Katarzyna R. kierowała swoim autem mając ponad promil alkoholu. Razem z nią podróżowało jej 2,5-letnie dziecko. - Kobieta swoje zachowanie tłumaczyła tym, że pokłóciła się z mężem i musiała wyjść z dzieckiem - mówi Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie. - Funkcjonariusze przewieźli ją do policyjnego aresztu, a dziecko przekazali ojcu. Katarzynie R. grozi teraz kara do 2 lat więzienia, a także utrata prawa jazdy nawet na 10 lat. Policjanci ustalają również, czy swoim zachowaniem mogła narazić dziecko na niebezpieczeństwo.
Pięć promili wydmuchał pijany taksówkarz zatrzymany przez policję w Zielonej Górze - Około godz. 10.30 kierowcy zaalarmowali dyżurnego, że taksówka w okolicy ul. Nowej jedzie zygzakiem. Po zatrzymaniu okazało się, że 57-letni taksówkarz ma prawie... pięć promili alkoholu - informuje post. Justyna Migdalska z biura prasowego lubuskiej policji. W takim stanie kierowca przejechał miastem odległość około dwóch kilometrów. Decyzją lekarza taksówkarz został umieszczony w szpitalu. - Pięć promili to już dawka śmiertelna, konieczne jest hospitalizowanie kierowcy - tłumaczy post. J. Migdalska. Po wytrzeźwieniu kierowcą zajmą się policjanci i prokurator. 57-latkowi grozi kara do dwóch lat więzienia.
Komentuj →
23 sierpnia 2009 |
0
(Fot.: PD@N 312-21 policja) ^ Przed przejazdami kolejowymi kierowcy nie stosują się do znaku “STOP”
Policjanci ze Stargardu przeprowadzili na terenie powiatu wzmożone działania pod hasłem: BEZPIECZNY PRZEJAZD, podczas których rozdawali ulotki ZATRZYMAJ SIĘ I ŻYJ.Mundurowi na przejazdach kolejowych z zaporami i bez szlabanów zwracali szczególną uwagę na nie stosowanie się kierujących i pieszych do znaków i sygnałów usytuowanych przed przejazdami kolejowymi. Do najczęstszych wykroczeń uczestników ruchu drogowego w rejonie przejazdu, należy zaliczyć wjeżdżanie na przejazd w trakcie opuszczania lub podnoszenia zapór. Niejednokrotnie zdarzało się, że kierowcy wyprzedzali tuż przed przejazdem bądź na samym przejeździe. Piesi natomiast mijali na wpół opuszczone zapory. Najczęściej zmotoryzowani nie stosowali się do znaku “STOP”.
Komentuj →
23 sierpnia 2009 |
0
Nastolatek zabił na Grochowie w Warszawie młodą kobietę i uciekł z miejsca wypadku informuje “Życie Warszawy”. Sąd dla nieletnich zdecyduje, jak go ukarać. Późnym wieczorem kierowca forda potrącił 19-latkę, która nagle wyszła zza autobusu i wtargnęła na jezdnię. Odbiła się od forda i wpadła pod nadjeżdżający autobus – relacjonuje policjant. Sprawca wypadku – młody kierowca forda – uciekł. Musieliśmy za pomocą specjalnego urządzenia podnieść autobus, aby wyciągnąć ciało. Niestety pomimo reanimacji dziewczyna zmarła – opowiada strażak. Rozpoczęto poszukiwania samochodu pirata drogowego. Patrol straży miejskiej znalazł porzuconego w krzakach forda. Miał rozbitą przednią szybę i wgniecioną maskę. Pojazdem jechała czwórka młodych osób. Zostawili go i poszli obejrzeć skutki wypadku, stali w tłumie gapiów i oglądali ciało zmarłej dziewczyny – opowiada Joanna Węgrzyniak, oficer prasowy południowopraskiej policji. Dziwnie zachowujących się młodych ludzi wyłuskali policjanci. Jednak nie było już wśród nich sprawcy wypadku. Mateusz S. (16 lat) zdołał dotrzeć do domu. Jak relacjonowała portalowi TVN Warszawa jego matka, był roztrzęsiony. Uciekł z miejsca wypadku, bo nie wiedział, co robić – twierdziła. Matka wraz ze znajomą zawiozła chłopaka na komisariat policji. Nastolatek nie miał prawa jazdy, wziął samochód rodziców, chciał się popisać przez rówieśnikami. Policjanci sprawdzili, czy Mateusz S. był trzeźwy lub pod wpływem narkotyków. Test wykazał, że palił marihuanę. Matka Mateusza stwierdziła w TVN Warszawa, że zapalił już po wypadku “z nerwów”.
Komentuj →
22 sierpnia 2009 |
0
Śląska drogówka będzie mierzyła poziom hałasu pojazdów. Kto nie zmieści się w normie, straci dowód rejestracyjny i dostanie mandat - donosi “Gazeta pl”. W najbliższych dniach policjanci ruchu drogowego dostaną sonometry - specjalistyczne urządzenia do pomiaru dźwięku. Sprawdzany będzie poziom hałasu, jaki robią samochody i motocykle. Sonometry są przenośne, więc będziemy wykorzystywać je na różnych trasach i w różnych miastach regionu - mówi nadkomisarz Włodzimierz Mogiła z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Funkcjonariusze nie będą koncentrowali się tylko na badaniu poziomu hałasu. To żadna akcja, tylko jedno z powierzonych nam zadań - podkreśla Mogiła. Jeżeli sonometr wykaże, że kontrolowany pojazd wydaje dźwięki przekraczające 94 decybele, jego właściciel straci dowód rejestracyjny. Policjanci zwrócą go dopiero wtedy, kiedy poprawi pracę układu wydechowego. W najbardziej drastycznych przypadkach będą też karali mandatami (w zależności od skali przewinienia od 20 do 500 zł). Kto powinien bać się sonometru? Przede wszystkim właściciele starych aut z dziurawymi tłumikami, miłośnicy tuningu, którzy wydają mnóstwo pieniędzy, aby ich wozy było słychać z daleka, oraz motocykliści. Od miesiąca z sonometrów korzystają policjanci ze Szczecina. Jeden z nich jest zamontowany w specjalnym ekoradiowozie, który mierzy także emisję spalin. - Kontrole robimy na głównych szlakach komunikacyjnych oraz na parkingach. Nie są uciążliwe, trwają tylko chwilę - mówi starszy sierżant Justyna Górecka z zespołu prasowego szczecińskiej policji. Dodaje, że jak na razie nie było skarg na pracę nowych urządzeń. Z nieoficjalnych informacji wynika, że dowody rejestracyjne straciło już kilkudziesięciu zbyt głośnych kierowców.
Komentuj →
21 sierpnia 2009 |
1
Z przygotowanego przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego rankingu za pierwsze półrocze tego roku wynika, że w Lublinie są szkoły nauki jazdy, w których egzamin za pierwszym razem zdaje co drugi kursant. To bardzo dobry wynik, bo w Lublinie są i takie, które znacznie gorzej kształcą przyszłych kierowców. Po zakończeniu egzamin zdaje średnio co siódma osoba. Dla jednych ważna ilość, dla innych jakość – donosi “Gazeta pl”. I odpowiada na pytanie - Skąd takie duże różnice? M.in. stąd, że w części szkół nie ma indywidualnego podejścia do kursanta. Są ośrodki, w których przyszły kierowca ma zajęcia z pięcioma czy sześcioma instruktorami. A to nie jest najlepsze rozwiązanie. Jeżeli przyszłego kierowcę szkoli jeden instruktor, orientuje się doskonale, jakie są słabe i mocne strony kursanta. Wie, że ktoś ma problemy ze szkoleniem z jakiegoś tematu i wtedy poświęca temu zagadnieniu więcej czasu. Gorzej jest, jeśli przyszłego kierowcę szkoli więcej instruktorów - tłumaczy nam Dariusz Bogusz z wydziału komunikacji lubelskiego ratusza, gdzie trafił już ranking szkół jazdy, opracowany przez WORD. Są szkoły, które kształcą kursantów hurtowo. Nie patrzą na jakość, jedynie na pieniądze - opowiada właściciel ośrodka szkolenia kierowców, którego szkoła jest w czołówce rankingu (prosi o anonimowość). Znamy przypadki, że w niektórych ośrodkach nie wyrabia się określonych przepisami liczby godzin szkolenia-przyznaje Bogusz, który kontroluje ośrodki szkolenia kierowców. Ryszard Pasikowski, szef Wojewódzkiego Ośrodku Ruchu Drogowego w Lublinie, przyznaje że osoby, które przychodzą na egzamin, bardzo często nie potrafią wielu podstawowych rzeczy. Wygląda na to, że zostały one niewłaściwie przygotowane podczas kursu na prawo jazdy. Chodzi o to, że wyjeździły zbyt mało godzin, a ich wiedza teoretyczna jest za mała. To jest dla nas bardzo alarmujące - tłumaczy Pasikowski, który dodaje, że egzaminator o tym, gdzie kształciła się dana osoba, dowiaduje się już po zakończeniu sprawdzianu.
KATEGORIA B (auta osobowe). Najlepsi: 1)Mistrzkierownicy.pl - 57,4% (średnia 28%)*; 2)Sprinter – 56; 3).Formula L - 41,3; 4)Lektor - 41,1; 5)Klik 37,9. Na dalszych miejscach w rankingu są m.in. takie znane ośrodki jak: Efekt - 33,8; Kulka – 32; Amigo - 31,9; Mila - 28,3 oraz PZMot - 26,9. Najgorsze szkoły nauki jazdy (które miały co najmniej 50 kursantów): 1) Sokół - 14,5; 2) Pirat - Fidorek - 15,1; 3) Rabbit - Globus - 15,9; 4) Marta - Babska Szkoła Jazdy - 15,3.
KATEGORIA A (motocykl). Najlepsi: 1) Grabiec - 88,9 (średnia 80,2); 2) Rally - 88,2; 3) Amigo - 86,7; 4) Kulka - 86,7. Najsłabsi: 1) Sokół - 55,6; 2) Alfred - 61,5; 3) Rodmos - 66,7
KATEGORIA C (ciężarówka). Najlepsi: 1) Rozpęd - 56,3 (średnia 47,3); 2) Efekt - 54,5; 3) Kulka - 54,5; 4). PZMot - 52,4. Najsłabsi: 1) Pirat - 26,7; 2) Grabiec – 33; 3) Piotr - 36,1; 4) LOK - 36,7.
KATEGORIA D (autobus, ciągnik rolniczy). Najlepsi: 1) PKS - 72,7 (średnia 61,1); 2) Efekt - 66,7; 3) Kulka 56,7. Najsłabszy: PZMot - 33,3.
* Wskaźnik kursantów, którzy zdali egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem.
Dane Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Lublinie za pierwsze półrocze 2009 r.
Komentuj →
21 sierpnia 2009 |
0
(Fot.: PD@N 312-3 jm)
(Fot.: PD@N 312-5jm)
^ Kładka nad ulią Jagiellońską w pobliżu ITS jest w opłakanym stanie, od dwóch lat wyłączona z użytku. Na ulicy zainstalowano światła i namalowano tymczasowe pasy dla pieszych.
W Warszawie na kładce dla pieszych nad ul. Tamka, tuż obok Centrum Chopinowskiego, wyrosną jesienią szklane balustrady. Ratusz ma już dość zardzewiałych konstrukcji straszących nad jezdniami. W tym roku planuje wydać na remonty kładek 17,8 mln zł. Według Urszuli Nelken z ZDM, to dotychczasowy rekord.
Komentuj →
21 sierpnia 2009 |
0
Bydgoska “Gazeta pl” opisuje sytuację odmowy przez kierowcę autobusu sprzedaży wsiadającej pasażerce biletu. Dlatego powiedział tej pasażerce, że nie ma biletów. Dokładnie to wyjaśniamy. Jeśli ta informacja się potwierdzi, kierowca poniesie konsekwencje finansowe - mówi Andrzej Schab, szef pionu komunikacji miejskiej w bydgoskim PKS. Właśnie m.in. za niedopełnianie obowiązku sprzedaży biletów przez obsługę pojazdów Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej nakłada na trzech bydgoskich przewoźników: MZK, PKS i Mobilis kary finansowe. Tylko w ubiegłym roku do kasy drogowców wpłynęło z tego tytułu aż 400 tys. zł. - Zgłoszenia o brakach biletów występują coraz rzadziej. Jeszcze rok temu mieliśmy kilka takich interwencji miesięcznie, teraz zdarza się to raz na kilka miesięcy - zastrzega Daniel Sarul, zastępca dyrektora Zarządu Dróg.
Komentuj →
21 sierpnia 2009 |
0
Samochody służbowe, którymi jeżdżą dyrektor i pracownicy administracji szpitala MSWiA, mają na dachach koguty. Jako pojazdy uprzywilejowane łatwo omijają korki - informuje stołeczna “Gazeta Wyborcza”. Lecznica broni się, że przewozi nimi też krew. Zgodę na to, żeby stały się pojazdami uprzywilejowanymi - jak karetki pogotowia czy radiowozy - wydało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jarosław Buczek, rzecznik placówek należących do resortu, tłumaczy, że dzięki temu dwa uprzywilejowane auta osobowe odciążają karetki pogotowia: przewożą pacjentów, krew i służą zespołom transplantacyjnym (przez dwa ostatnie miesiące było tu siedem transplantacji). Żaden inny szpital MSWiA w Polsce nie ma służbowych samochodów z kogutami - dodaje. Jarosław Buczek zapewnia, że kogut na samochodach służbowych jest włączany tylko wtedy, gdy biorą one udział w akcji ratowania życia. Zawsze jest to zapisywane w książce wyjazdów zespołów ratownictwa medycznego. Marek Niemirski, rzecznik warszawskiego pogotowia, twierdzi, że otrzymanie z MSWiA statusu pojazdu uprzywilejowanego dla samochodu osobowego jest arcytrudne. - Mamy tylko jedno takie auto. Jest pomalowane w barwy pogotowia, żeby nikt nie miał wątpliwości, że ten samochód jadący na sygnale ratuje życie - mówi.
Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS cytowaliśmy już wyniki badań przeprowadzonych w grupie mieszkańców Warszawy, wynikało z nich, że zbyt często nie reagujemy właściwie na sygnał karetek pogotowia, przecież ratujących życie. Pokazaliśmy Państwu także fotoreportaż z kilku minut obserwacji pasa jezdni dla pojazdów uprzywilejowanych, też okazuje się, że niewłaściwie zachowujemy się i nie respektujemy tego przywileju. Czy pojazdów uprzywilejowanych jest zbyt wiele? Chyba jednak nie.
Komentuj →
19 sierpnia 2009 |
1
Tylko osiem szkół spośród 360 w całym regionie zgodziło się na udział w rankingu szkół nauki jazdy przygotowanym przez WORD w Olsztynie. Pozostali chyba się boją - uważa Andrzej Szóstek, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Do egzaminu praktycznego na prawo jazdy kategorii "B" od początku roku do końca czerwca 2009 przystąpiło w Olsztynie prawie 21 tysięcy osób. Egzamin zdała tylko co trzecia osoba. Dla porównania dwa lata temu w tym samym czasie egzamin zdało o 10 proc. kursantów więcej. Najlepszy materiał ludzki już przebrnął to wszystko - uważa Andrzej Szóstek, dyrektor WORD w Olsztynie. Teraz o prawo jazdy stara się nieco gorszy. Coraz mniejsza zdawalność wynika też ze słabej jakości szkolenia.
“Gazeta pl Olsztyn” opublikowała ranking najlepszych olsztyńskich szkół jazdy. Kolejność w klasyfikacji ustalił procent zdanych egzaminów praktycznych. Tzw. zdawalność jest najbardziej czytelnym kryterium, jakie można zastosować wobec szkół nauki jazdy - przyznaje Krzysztof Świątek, zastępca dyrektora wydziału komunikacji Urzędu Miasta w Olsztynie. Wszystkie dane pochodzą z wydziału komunikacji Urzędu Miasta - informuje dziennik.
|
Pozycja w rankingu |
Nazwa szkoły |
Ilość egzaminów praktycznych |
Zdawalność |
|
1 |
AUTO - SZKOŁA |
83 |
62,7 proc. |
|
2 |
Ośrodek Szkolenia Kierowców AUTO - SZKOŁA I & Z |
74 |
62,2 proc. |
|
3 |
Centrum Edukacji OSKAR |
58 |
48,3 proc. |
|
4 |
Ośrodek Szkolenia Kierowców |
139 |
48,2 proc. |
|
5 |
LINIA Szkoła Nauki Jazdy inż. Mirosław Bartuszek |
59 |
47,5 proc. |
|
6 |
Ośrodek Szkolenia Kierowców “Kubo” Mariusz Bółkowski |
127 |
46,8 proc. |
|
7 |
Ośrodek Nauki Jazdy “ZNAK” |
61 |
44,1 proc. |
|
8 |
Ośrodek Szkolenia Kierowców “AUTODROM” |
117 |
44 proc. |
|
9 |
Prywatne Centrum Kształcenia Kierowców |
335 |
44 proc. |
|
10 |
Szkoła Nauki Jazdy Zbigniew Prusaczyk |
79 |
42,3 proc. |
|
11 |
Olsztyńskie Centrum Kształcenia mgr inż. Jan Zdziarstek |
178 |
42,2 proc. |
|
12 |
Szkoła Nauki Jazdy “Auto Centrum” Andrzej Koźniewski |
87 |
41,2 proc. |
|
13 |
Ośrodek Kształcenia Kierowców “AUTO - LUK” Łukasz Iwański |
450 |
38,5 proc. |
|
14 |
Ośrodek Szkolenia Kierowców “Motorex” Czesław Swaryczewski |
138 |
38,4 proc. |
|
15 |
“Nauka Jazdy” Bogumił Ogryzek |
174 |
37,8 proc. |
|
16 |
Centrum Kształcenia Kierowców |
54 |
36,5 proc. |
|
17 |
Ośrodek Szkolenia Kierowców “Rondo” Jacek Gil |
241 |
36,3 proc. |
|
18 |
PZM OZDG Sp. Z o. o. |
273 |
35,9 proc. |
|
19 |
PPHU “OLKAR” |
100 |
35,7 proc. |
|
20 |
Sławomir Orzoł |
220 |
35,6 proc. |
|
21 |
Zespół Szkół Samochodowych |
63 |
35,0 proc. |
|
22 |
“AUTO - KURS” |
761 |
34,8 proc. |
|
23 |
Szkoła Nauki Jazdy |
68 |
34,3 proc. |
|
24 |
A. C. K. U MM OSK |
106 |
33,3 proc. |
|
25 |
Liga Obrony Kraju - Ośrodek Szkolenia Zawodowego Kierowców |
585 |
32,8 proc. |
|
26 |
Stowarzyszenie Edukacyjne “Młodzież Przyszłością Regionu” |
50 |
32,7 proc. |
|
27 |
Warmińsko - Mazurski ZDZ Ośrodek Kształcenia Kierowców |
241 |
32,6 proc. |
|
28 |
Ośrodek Szkolenia Kierowców “Abrams” Elżbieta Abramowska |
81 |
32,1 proc. |
|
29 |
Nauka Jazdy |
64 |
29,0 proc. |
|
30 |
AUTO SZKOŁA s. c. Antoni Chwiedziewicz |
132 |
28,8 proc. |
Komentuj →
19 sierpnia 2009 |
0
Do 2020 roku po niemieckich drogach ma jeździć przynajmniej milion pojazdów z napędem elektrycznym - wynika z przyjętego narodowego planu rozwoju elektromobilności - donosi “Gazeta Wyborcza”. Naszym celem jest przekształcenie Niemiec w lidera światowego rynku aut z napędem elektrycznym - powiedział Karl-Theodor zu Guttenberg po zatwierdzeniu planu przez rząd. Obecnie w Niemczech zarejestrowanych jest ponad 41 milionów aut, z czego o napędzie elektrycznym - 1452 sztuki. Koszt programu to ok. 500 mln euro, z czego 170 milionów będzie przeznaczone na badania na temat baterii, którymi auta są zasilane i sposobów ich ładowania.
Komentuj →
19 sierpnia 2009 |
0
Jedna kobieta nie żyje, druga w szpitalu walczy o życie. Wjechał w nie samochód, gdy czekały na tramwaj. Tragedia rozegrała się w Warszawie. Od strony szpitala w kierunku centrum jechała karetka pogotowia. Kierowca renault laguna, słysząc sygnał karetki, chciał zmienić pas ruchu. – Wtedy uderzył w peugeota partnera, a ten wpadł na pobliski przystanek tramwajowy – opowiada jeden z policjantów drogówki. Dostawczy samochód należący do jednej ze stołecznych firm kurierskich staranował sygnalizator świetlny i wjechał w dwie starsze kobiety, które czekały na tramwaj. Świadkowie zdarzenia uważają, że tragedii dałoby się uniknąć, gdyby karetka jechała wolniej. - A ona pędziła jak szalona. Omal nie potrąciła ludzi, którzy zatrzymali się przed przejściem, żeby ją przepuścić - relacjonowali. To drugi wypadek z udziałem pojazdu uprzywilejowanego w tym tygodniu.
Jak mówi Wojciech Pasieczny, zastępca naczelnika stołecznej drogówki i biegły sądowy, pojazdy uprzywilejowane mają pierwszeństwo przejazdu. Inni kierowcy powinni ustępować, ale kierowcy karetek czy radiowozów na sygnale powinni zachowywać szczególną ostrożność - dodaje Pasieczny. Nie zawsze o tym pamiętają. Pasieczny przypomina sprawę z 2003 r. - 12-letni chłopiec został potrącony na rogu al. Krakowskiej i ul. 17 Stycznia przez ambulans na sygnale. Dziecko prawidłowo przechodziło na pasach na zielonym świetle. Okazało się, że chłopiec ma problemy ze słuchem i nie słyszał sygnału karetki.
Komentuj →
19 sierpnia 2009 |
0
Wrocław jako pierwsze miasto w Polsce wydaje wojnę kierowcom, którzy bezmyślnie utrudniają życie sobie i innym. Chodzi o tych, którzy na siłę wjeżdżają na skrzyżowania, choć doskonale wiedzą, że nie będą mogli ich opuścić. We wrześniu ruszy pilotażowy program walki z tą plagą. Na początek krzyżowanie ul. Powstańców Śląskich i Swobodnej zostanie zamalowane kolorem pomarańczowym. W ten sposób powstanie specjalna strefa, w którą kierowca nie będzie mógł wjechać, wiedząc, że nie zdąży jej opuścić – tłumaczy Grażyna Nosek z magistratu. Program zaproponowało nam Stowarzyszenie Linia Życia. Jeśli się sprawdzi, pomarańczowe prostokąty pojawią się we wszystkich newralgicznych miejscach – dodaje. Skrzyżowanie będzie obserwowane przez fachowców z wydziału inżynierii miejskiej oraz patrole policyjne. Policjanci najpierw będą pouczać, a potem wlepiać mandaty. - Za tarasowanie skrzyżowań grozi nawet 300 zł mandatu i aż 6 punktów karnych – przestrzega Paweł Petrykowski (40 l.) z dolnośląskiej policji.
Paweł Zawadzki, prezes Stowarzyszenia Linia Życia: Stowarzyszenie powstało 4 lata temu. Jego celem jest propagowanie wiedzy na temat oznakowania poziomego oraz możliwości poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Stąd nazwa Linia Życia. Z jednej strony chodzi o wykres pracy serca, symbolizujący uratowane ludzkie istnienie, a z drugiej o linie rysowane na drodze, które mogą ocalić czyjeś życie. Aktualnie stowarzyszenie skupia ok. 20 przedsiębiorstw. Są to najwięksi w branży producenci nowoczesnych materiałów oraz firmy świadczące usługi w zakresie oznakowania poziomego. Współpracujemy też z wieloma instytucjami i podobnymi stowarzyszeniami z całej Europy.
Komentuj →
18 sierpnia 2009 |
0
(Fot.: PD@N 312-7 jm)
Jedną z przyczyn kolizji na drogach jest niezauważenie innego pojazdu poruszającego się pasem obok. Zajeżdżanie drogi innemu pojazdowi jest zjawiskiem dość powszechnym. Często wynika to z nieużywania bocznych lusterek. Są jednak sytuacje, tzw. martwego pola. Jest to moment, w którym samochód wyprzedzający nas sąsiednim pasem już znikł z obrazu lusterka, a jeszcze nie widzimy go kątem oka. Normy wytrzymałościowe produkowane obecnie samochodów oraz ich stylistyka powodują, że auta mają grube słupki przednie, szerokie tylne, czasami zwężone okna z tyłu. Razem wszystko to prowadzi do ograniczenia widoczności. Są co prawda europejskie normy widoczności (np. “martwe pole” za przednim słupkiem okiennym nie może być szersze niż 6o pola widzenia kierowcy), ale nie wszyscy ich dochowują. Problem braku stałej widoczności producenci pojazdów próbują rozwiązać dodatkowymi urządzeniami - np. Volvo umieszczeniem kamery i sygnalizatora świetlnego. Przed zmianą pasa jazdy należy zatem skręcić nieznacznie głowę i upewnić się, czy jest wolna droga. W “martwym polu” lusterka może bowiem znaleźć się motocyklista, z reguły znacznie szybciej poruszający się po drodze. Istnieje także ograniczona widoczność z prawej strony samochodu, którą częściowo potrafi nam zasłonić słupek i boczne lusterko. W tym przypadku niebezpieczeństwo wzrasta przy zbliżaniu się do przejść dla pieszych i skrzyżowań. Przy skręcaniu w prawo, słupek może na moment zasłonić przechodnia. Nawet niewielka prędkość jest wtedy groźna. “Martwe pole” istnieje także przy manewrach autem do tyłu. Nie wystarcza wówczas tylne lusterko. Należy odwrócić głowę i przemieszczanie wykonywać powoli. Szczególną ostrożność trzeba zachować w miejscach dużego ruchu pieszego, np. na parkingach supermarketów. W każdej chwili jest możliwość pojawienia się na naszej drodze człowieka. Problem “martwego pola” dotyczy nas nie tylko podczas manewrów. Jadąc ulicą, bądźmy czujni. Wszak inny kierowca może mieć nasz samochód w martwym polu i wykona niespodziewany ruch - czytamy w portalu Onet.pl
Komentuj →
18 sierpnia 2009 |
0
Jak kierowcy traktują pojazdy uprzywilejowane? - pyta TVN Warszawa. Jedno jest pewne, mimo włączonych sygnałów ostrzegawczych, policjanci jeżdżąc po Warszawie bardzo często, dodatkowo muszą używać klaksonu. Wielu kierowców na sygnały kogutów reaguje późno lub wcale. Policjanci - jadący przy włączonym sygnale - najbardziej uważać muszą jednak na pieszych. Na tych, rozpędzony radiowóz, bardzo często nie robi najmniejszego wrażenia. Dlatego za sterami radiowozu liczy się ogromne doświadczenie kierowcy, ale również maksymalna koncentracja. Ciąży na nas wielka odpowiedzialność za tego, do którego jedziemy, ale i za innych uczestników ruchu drogowego - mówi Wojciech Pasieczny ze stołecznej drogówki. Musimy tak jechać, aby ratując jedne życie nie utracić innego - podkreśla. A jakie błędy popełniają kierowcy, gdy na drodze pojawia się pojazd uprzywilejowany? Główne problemy, to nie ustępowanie pierwszeństwa przez kierowców samochodów osobowych, ale i głośna muzyka włączona w niektórych pojazdach. Gdy słyszymy sygnał karetki lub radiowozu należy zwolnić, rozejrzeć się - zidentyfikować, z której strony nadjeżdża pojazd uprzywilejowany i ustąpić mu pierwszeństwo - zaleca Pasieczny.
Komentuj →
18 sierpnia 2009 |
0
Grupa obywateli Rumunii opanowała kilka stołecznych skrzyżowań. Wymuszają od kierowców pieniądze za mycie szyb - informują miejskie dzienniki. Odmowa grozi na przykład zniszczeniem lakieru. Wojciech Pasieczny z warszawskiej drogówki przyznaje, że problem zna, ale policja wiele zrobić nie może. - My oczywiście z takimi zachowaniami walczymy. Nasi policjanci, jeśli tylko widzą takie zachowania, podejmują reakcję - zapewnia. - Jednak nie możemy kontrolować każdego skrzyżowania w Warszawie - dodaje Pasieczny. Rumuni z interwencjami policji już dawno sobie poradzili. Wystarczy jedno gwizdnięcie, aby w kilka sekund chłopcy zniknęli z pola widzenia.
Komentuj →
18 sierpnia 2009 |
0
W pierwszym półroczu 2009 roku gorzowski WORD przeprowadził prawie 17,2 tys. egzaminów praktycznych na kategorię B. To prawie o trzy tysiące więcej niż w półroczu 2008. Średnia zdawalność w 2009 roku wyniosła (kat. B) 30,2 procenta. Przed rokiem wyniosła prawie 33 proc. Po zmianach od 9 czerwca zdawalność zwiększyła się do 34 procent. Poniższy ranking obejmuje szkoły jazdy, których minimum 30 absolwentów zdawało egzamin po raz pierwszy. Dane przekazał “Gazecie Lubuskiej” WORD w Gorzowie Wlkp.
GORZÓW WLKP.:1) Jacek Pomorski 33 69,7*; 2) Krzysztof Witczak 58 50,0; 3) OSK Witczyk 70 50,0; 4) Re-Wa 130 45,7; 5) ABC 106 45,7; 6) OSK Blażejczyk 79 45,6; 7) Nike 59 42,4; 8) ATA 208 41,9; 9) OSK Mikrus 353 37,5; 10) Happy 184 36,5; 11) OSK Roman 34 35,3; 12) Sukces 66 34,8; 13) OSK Simik 46 34,8; 14) Edmir 197 34,7; 15) Amigos 81 34,6; 16) Jan Konwa 66 33,9; 17) OSK ABC 119 33,6; 18) Korzeniowski 35 32,4; 19) Kierowca 285 31,4; 20) Auto-Parking 36 31,4; 21)Driver 106 31,3; 22) Auto-Start 198 30,7; 23) Ogniwo 138 30,4; 24) Polonez 524 29,7; 25) LOK 172 28,2; 2). Norbert Zbiorczyk 100 28,0; 27) AS 267 27,5; 28) OSK Szofer 74 27,4; 29) Arka 153 27,2; 30) Kamikaze 111 26,2; 31) Prawko 235 26,0; 32) Fresh Drive 87 25,9; 33) Prokuda 123 23,8; 34) ZDZ 88 23,0; 35) Iza 35 20,0; 36)Plus 82 19,8; 37) Warszawski 130 18,1.
POWIAT GORZOWSKI:1) Ale Jazda Witnica 39 69,2; 2) Iza Deszczno 44 45,5; 3) OSK Syryjscy-Giro Kostrzyn 45 33,3; 4) Piotr Madziak Kostrzyn 97 29,2; 5) Auto-Start Kłodawa 118 25,4; 6) Andrzej Przylepa Witnica 189 24,6; 7) Speed Kostrzyn 38 23,7; 8) Auto Luz Kostrzyn 91 23,6; 9). Driver Kostrzyn 142 23,0; 10) Jacek Kubacki Kostrzyn 139 20,0
POWIAT MIĘDZYRZECKI:1) Bingo Międzyrzecz 107 57,0; 2) Kalota Międzyrzecz 152 42,0; 3) Kononowicz Międzyrzecz 160 40,8; 4) Prywatna szkoła kierowców Skwierzyna 83 39,5; 5) Górka Skwierzyna 71 37,7; 6) Prymus Skwierzyna 77 37,7; 7) Jurewicz Międzyrzecz 75 35,6; 8) Expres Międzyrzecz 72 33,3; 9) Auto-Start Bledzew 217 29,4; 10) ZDZ Międzyrzecz 65 27,0; 11) Piotr Madziak Międzyrzecz 61 20,3; 12) Lider Międzyrzecz 34 19,4.
POWIAT SŁUBICKI:1) Agent Słubice 54 50,0; 2) Junior Wiłkojć Słubice 242 48,2; 3) LOK Słubice 52 42,3; 4) Bolek i Lolek Słubice 147 36,4; 5) Sebastian Ośno 215 32,6; 6) Alf Słubice 256 29,6; 7) Pablo Subice 31 26,7; 8) Dobra szkoła Słubice 82 23,2; 9) OSK Zasada Słubice 91 22,0; 10) Flinston Rzepin 147 19,3.
POWIAT STRZELECKO – DREZDENECKI:1)U Krzysia Dobiegniew 105 44,1; 2) Piotr Warmuz Strzelce Kraj. 116 33,6; 3) Leszek Jankowski Strzelce Kraj. 131 30,5; 4) Irena Panek Drezdenko 58 29,3; 5) Andrzej Baran Drezdenko 318 29,3; 6) OSK Pawłowski Drezdenko 35 29,0; 7) Alfa Strzelce Kraj. 260 26,4; 8) Jakub Zawiślak Dobiegniew 381 25,8; 9) Zespół Szkół CKU Strzelce Kraj. 76 21,1; 10) OSM Oświata Strzelce Kraj. 41 20,0.
POWIAT SULĘCIŃSKI:1) Mega Sulęcin 42 48,8; 2) WZDZ Sulęcin 94 40,9; 3) Best Sulęcin 53 37,7; 4) Lider Sulęcin 101 27,0; 5) Jan Mydłowski Torzym 86 21,2; 6) As Sulęcin 180 20,1; 7) Filip Sulęcin 42 17,1.
POWIAT MYŚLIBORSKI: 1) Roman Barlinek 170 36,5; 2) Auto-Motor Myślibórz 45 35,6; 3) Mobil Dębno 172 34,9; 4) Prima Myślibórz 110 34,5; 5) Anmir Dębno 199 34,3; 6) OSK Rzepczak Mieszkowice 82 31,3; 7) Wesołowski Cychry 138 29,9; 8). Jan Grzywna Dębno 159 29,7; 9) Auto-Luz Boleszkowice 134 29,1;10) Lider Barlinek 156 28,6; 11) Fachman Myślibórz 92 28,1; 12) Gałecki Barlinek 94 27,2; 13) Prima Myślibórz 189 26,7; 14) Dorota Bobik Dębno 175 24,9; 15: Ulaauto Myślibórz 204 22,5; 16) LOK Dębno 142 20,3; 17) Perfekt Myślibórz 74 19,4; 18) Wabar Barlinek 150 19,2; 19) R. Ruszlewicz Mieszkowice 112 19,1; 20) Filip Barlinek 59 18,6; 21) Kadet Barlinek 35 17,1.
POWIAT CHOSZCZEŃSKI:1) Roman Pełczyce 37 51,4; 2) OSK Auto Jarex Choszczno 34 45,5; 3) OSK Kursant Będargowo 75 34,7; 4). OSK Basisty Choszczno 88 34,1; 5) Elka Choszczno 81 32,5; 6) Andrzej Ruszczak Choszczno 58 32,1; 7) Blus Choszczno 198 29,5; 8) Efekt Choszczno 84 29,3; 9) Auto-Test Choszczno 51 23,5
10) Relax Choszczno 130 22,2; 11) ZDZ OKZ Choszczno 87 21,2.
WOJ. ZACHODNIOPOMORSKIE: 1)Ryszard Perwel Chojna 83 30,5; 2) Franciszek Kadłubek Chojna 39 26,6; 3) Rol-Bud Trzcińsko-Zdrój 63 23,8; 4) Monika Bieniek Trzcińsko-Zdrój 138 23,5; 5) PZM Pyrzyce 82 21,3; 6) Krzysztof Latuszek Cedynia79 20,3; 7) M. Kozieł Chojna 124 20,0; 8) Termo-Pal Chojna 156 16,2.
POWIAT MIĘDZYCHODZKI: 1) Majewski Międzychód 351 35,2; 2) Maniak Bielsko 62 21,3; 3) A-Z Międzychód 69 17,4.
* - nazwa szkoły ilość egzam. zdali za pierwszym razem (w proc.)
Dlaczego jest gorzej? – pyta “Gazeta Lubuska”. Moim zdaniem winne są szkoły nauki jazdy. W ostatnim okresie powstało wiele nowych, które mówiąc najprościej psują statystykę. Niestety nadal mamy dobre szkoły i te, które jak wykazują statystyki, szkolą fatalnie. Wydaje się, że ranking powinien pomóc zainteresowanym, gdzie wykupić kurs nauki jazdy. A które szkoły omijać szerokim łukiem. Cieszę się też, że po zmianach od czerwca poprawiła się nieco zdawalność, podkreśla dyrektor WORD w Gorzowie Wlkp. Zbigniew Józefowski.
Komentuj →
17 sierpnia 2009 |
1
(Fot.: PD@N 309-18 um) ^Otwarte rondo im. Pileckiego ma poprawić płynność ruchu. Koszt budowy ronda wyniósł 3,9 mln zł.
Na szczecińskich drogch kolejne rondo. Jeszcze zanim oddano je do użytku wzbudzało kontrowersje.
To rondo inne od tych, które znacie w mieście. Moment nieuwagi i stłuczka gotowa - informowali dziennikarze. Miasto przyznaje, że na takie rozwiązania musiało się zgodzić, by nie stracić dotacji. Rondo im. Rotmistrza Pileckiego - u zbiegu ulic Ku Słońcu i Sikorskiego w Szczecinie budowano pół roku. Rondo jest nietypowe jak na Szczecin – czytamy w “Gazecie Wyborczej Szczecin”. A oto jej szczegółowa relacja: Na wszystkich tego typu krzyżówkach w mieście oznakowanie jest najprostsze z możliwych: na wlotach ustawione są znaki "ruch okrężny" i "ustąp pierwszeństwa przejazdu". To oznacza, że na rondzie obowiązuje reguła prawej strony, a zjeżdżać wolno tylko z zewnętrznego pasa. Proste, ale na tym rondzie tak nie będzie. To ma być pierwsze w Szczecinie tzw. "rondo turbinowe", czyli takie, które objeżdżając dookoła w końcu "wyrzuci" nas na zewnętrzny pas. Na dojazdach do ronda kierowca "bombardowany jest" mnóstwem informacji. Znaki poziome na jezdni są tak gęste, że skupiając się na nich można zapomnieć o pionowych. Na lewych pasach dojazdowych na ul. Ku Słońcu (od strony Gumieniec) i Sikorskiego strzałki zezwalają tylko na jazdę w lewo. Kierowcy, którzy skręcali owszem w lewo, ale "pod prąd ronda", lub długo stali zastanawiając się jak jechać. Kierowcy jadący od strony Gumieniec w ul. Sikorskiego mogą korzystać z obu pasów (obydwa dopuszczają skręt w lewo) przy czym na samym rondzie nie mogą zmienić pasa ruchu. Oznacza to możliwość zjechania z ronda wewnętrznym pasem. Wówczas jednak przecina się pas zewnętrzny, na którym może się znaleźć inny pojazd. Komisja odbiorowa szczególnie na ten punkt kolizyjny zwracała uwagę. Dla jadących od strony Gumieniec niebezpieczne miejsce znajduje się jeszcze tuż przy dojeździe do wiaduktu kolejowego, gdzie wewnętrzny pas wjeżdża na torowisko. Dodatkowym niebezpieczeństwem tu będą dwie różne nawierzchnie: asfaltowa (jezdni) i betonowa (torowiska), co zwłaszcza jesienią i zimą może powodować poślizg. I jeszcze jeden, notorycznie pojawiający się błąd kierowców: przecinanie linii ciągłej przy zjeździe w ul. Ku Słońcu w stronę Gumieniec przez opuszczających rondo, którzy wjechali na nie wcześniej niż z ul. Sikorskiego. Kierowcy tradycyjnie (jak na innych rondach) zjeżdżają najpierw z pasa wewnętrznego na zewnętrzny, by skręcić w prawo - a nie powinni. Dlaczego na tym niewielkim rondzie wprowadzono tak skomplikowane zasady? - pytają dziennikarze. Benjamin Chochulski wiceprezydent odpowiedzialny m.in. za drogi powiedział gazecie: Przyznaję, że nie mieliśmy innego wyjścia. Musieliśmy zgodzić się na taką organizację ruchu pod groźbą utraty dotacji. A chodzi o 1 250 tys. zł. Co miałem zrobić? Zrezygnować z tych pieniędzy? Z punktu widzenia przepisów ruchu drogowego - wszystko jest OK. Jednak kłopotem jest to, że organizacja ruchu na wszystkich pozostałych szczecińskich rondach jest zupełnie inna i kierowcy mogą mieć problemy w poruszaniu się po nim. Z Policją jestem umówiony, że przez dwa tygodnie ruch na rondzie będzie poddany wnikliwej obserwacji. Jeśli stwierdzimy, że dochodzi tu do niebezpiecznych sytuacji, zmienimy organizację ruchu. Nawet kosztem dotacji. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przyznała dotację z Programu Likwidacji Miejsc Niebezpiecznych na Drogach.
Jak bezpiecznie korzystać z ronda turbinowego? Zapytamy specjalistów.
Opinia eksperta: Odpowiedź przekazuję z opóźnieniem, gdyż nie mogłem jej udzielić w dwóch zdaniach, a samo zaznajomienie się ze sprawą, jedynie na podstawie zdjęć i przy nieznajomości kierunków ulic przechodzących przez skrzyżowanie, wymagało trochę czasu. Ponadto zasady ruchu na rondzie podane w załączonym tekście budzą moje wielkie zdziwienie. Zaskakujące są stwierdzenia dotyczące generalnych zasad korzystania z rond w Szczecinie, a zwłaszcza, że na wszystkich rondach w tym mieście "na wlotach są ustawione znaki 'ruch okrężny' i 'ustąp pierwszeństwa przejazdu' [dla ścisłości znak A-7 ma nazwę 'ustąp pierwszeństwa'] a to oznacza, że na rondzie obowiązuje reguła prawej strony, a zjeżdżać wolno tylko z zewnętrznego pasa." Może czegoś tu nie rozumiem, ale reguła pierwszeństwa z prawej polega na ustąpieniu nadjeżdżającemu z prawej strony, natomiast wspomniane oznakowanie ustala zasadę odwrotną - pierwszeństwo z lewej. Pojazd wjeżdżający na rondo przepuszcza jadących już w ruchu okrężnym, a więc zbliżających się z lewej strony. Ponadto nie ma żadnych przepisów, również wyrażonych znakami drogowymi, nakazującymi zjeżdżanie z ronda tylko zewnętrznym pasem. Zjeżdżanie z ronda może odbywać się z każdego pasa, pod warunkiem nieprzekraczania linii ciągłej, jeżeli jest na danym odcinku wyznaczona, i ustąpienia jadącym pasem, na który - opuszczając rondo - musimy wjechać (przeciąć). Tyle do ogólnych zasad. Jeżeli zaś chodzi o konkretne skrzyżowanie, to nie mając jego schematu mogę opierać się jedynie zdjęciach, które jednak wszystkiego nie pokazują. Przede wszystkim na żadnym z wlotów nie zauważyłem znaków ani C-12 , ani A-7. Wyznaczone linie warunkowego zatrzymania na wszystkich wlotach wskazują na istnienie tych znaków? Rondo to z jednej strony jest uproszczone, gdyż ma tylko trzy wloty co rzadko się zdarza, z drugiej zaś stwarza trudności przy przejeżdżaniu przez nie ze względu na układ geometryczny ulic. Biegnąca w zasadzie prosto ulica dwujezdniowa, z torami tramwajowymi w środku, łączy się pod ostrym kątem z ulicą jednojezdnową, tworząc skrzyżowanie zbliżone do litery "Y". W znajdującym się tu "klinie" widoczny jest trzypiętrowy budynek, a wobec wybudowania ronda najwięcej wątpliwości mogą mieć kierowcy skręcający w lewo, a więc "objeżdżający" ten budynek. W praktyce wykonują oni niemal manewr zawrócenia, wskazywany jednak jako skręcenie w lewo. Jeżeli przy wjeździe na skrzyżowanie są oni poinformowani, iż jest na nim ruch okrężny to uważam, że oznakowanie poziome właściwie pokazuje im sposób jazdy. Do oznakowania poziomego nie mam zastrzeżeń (jedynie fragment jezdni ronda przed wspomnianym budynkiem nie jest dostatecznie widoczny). W szczególności nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że "znaki na jezdni są tak gęste, że skupiając się na nich można zapomnieć o pionowych". Strzałki kierunkowe na wlotach na rondo są rzeczą normalną, zaś na samym rondzie znajdują się strzałki i linie prowadzące ruch. Nie rozumiem też, o jakich znakach pionowych kierowca ma zapomnieć.
Odpowiedź moją przesyłam z pewnym opóźnieniem; mam nadzieję, że praktyka wykazała już jak jeździ się po tym skrzyżowaniu i odpowiednie informacje zostaną przekazane do NEWS'a. Być może, przejazd przez to rondo stwarza dodatkowo trudności wywołane przestrzeganiem w Szczecinie zasady opuszczania ronda tylko z zewnętrznego pasa? Zbigniew Drexler
Komentuj →
17 sierpnia 2009 |
0
(Fot.: PD@N 312-8 jm)
"Jeżdżący szybko umierają młodziej", "Szybka jazda poważnie szkodzi tobie i osobom w twoim otoczeniu", - takie hasła, nawiązujące do ponurych komunikatów umieszczanych na paczkach papierosów pojawiły się ostatnio w Warszawie. Malowane są wprost na ziemi. Slogany domalowano białą farbą na 30 miejscach parkingowych. To nowa odsłona kampanii społecznej "Użyj wyobraźni" (www.uzyjwyobrazni.pl). Jej celem jest zwrócenie uwagi na najbardziej niebezpieczne zachowania na drogach. ZDM udostępnił agencji trzydzieści miejsc parkingowych. Napisy pozostaną tam aż do wytarcia.
Komentuj →