9 marca 2010 |
0
Kierowcy będący na zakupach w Szczyrku zostawiając samochód na parkingu muszą się liczyć z czasem, w przeciwnym razie czeka ich niemiła niespodzianka. Przed domem handlowym "Żylica" można stać tylko godzinę, potem prywatna firma, która zarządza parkingiem, zakłada na koła blokadę - a za jej usunięcie żąda 300 złotych. Takie działania odstraszają turystów. Warto też zadać pytanie, czy są zgodne z prawem. Podobne rozczarowania można dostać po 30 minutach na stacji benzynowej BP. Działania BP polegające na zakładaniu blokad na koła samochodów kolidują z prawem - pisze Gazeta Wyborcza. Na kilku stacjach BP, m.in. przy al. Górnośląskiej w Katowicach, jeśli kierowca parkuje dłużej niż 30 minut ochrona zakłada blokadę na koła samochodu, a za jej zdjęcie żąda 300 zł. I kolejna sytuacja, tym razem blokady zakładane rzekomo na zlecenie wspólnoty mieszkaniowej: Prywatna firma zakłada blokady na koła i kasuje za ich zdjęcie po 180 złotych. Tak jest na osiedlu Słowicza w Piasecznie. - To nielegalne - alarmują policjanci i prawnicy. Niewykluczone, że sprawa trafi do sądu.
Prawnicy: Samo zakładanie blokad jest bezprawne. BP powinno żądać zapłaty w ramach odszkodowania, że czyjś samochód stał bezprawnie na jej terenie. Mówiąc wprost: firma może usunąć samochód z posesji, a raczej zlecić to odpowiednim służbom np. straży miejskiej i domagać się zwrotu kosztów na drodze sądowej. W świetle obowiązujących przepisów takie działanie nie byłoby nadużyciem - ocenia mecenas Teresa Majewska z krakowskiego oddziału Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna w rozmowie z “Gazetą Wyborczą”. - A w tym przypadku nałożenie blokady może być traktowane jako próba wymuszenia. Moim zdaniem to naruszenie prawa własności i policja powinna interweniować. Przecież zaparkowany samochód to czyjaś własność! Pani parkowała 15 minut, więc jak najbardziej doszło w tym przypadku do próby wyłudzenia - ocenia Majewska.
Prawnicy: Blokadę na koła w świetle naszego prawa może zakładać wyłącznie podmiot do tego uprawniony. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie usuwania pojazdów i blokowania ich kół określa tryb oraz jednostki i warunki ich współdziałania m. in. w zakresie blokowania kół pojazdów w razie pozostawienia ich w miejscu, gdzie jest to zabronione, lecz nie utrudnia ruchu lub nie zagraża bezpieczeństwu. § 2 ust. 5 w/w rozporządzenia wymienia organy mogące dokonać blokady kół pojazdów i są nimi straż gminna (miejska) oraz Policja. Na podstawie ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o strażach gminnych strażnik wykonujący zadania w zakresie ochrony porządku publicznego wynikające z ustaw i aktów prawa miejscowego ma prawo m.in. do usuwania pojazdów i blokowania ich kół w przypadkach określonych w przepisach o ruchu drogowym. Każdy inny podmiot dokonujący czynności, jaką jest blokada kół działa bezprawnie. Ponadto blokowanie kół pojazdu według § 11 rozporządzenia następuje przez zastosowanie urządzenia technicznego do blokady kół, zwanego "blokadą", które to urządzenie powinno być trwale oznakowana i zawierać informację w widocznym miejscu dotyczącą nazwy podmiotu zakładającego blokad, numer ewidencyjny oraz adres i numer telefonu, pod które należy zgłosić się w celu zdjęcia blokady.
Policja:Tylko policja i straż miejska może zakładać blokady - mówi Wojciech Pasieczny z Wydziału Ruchu Drogowego KSP.
Komentuj →
8 marca 2010 |
0
(Fot.: PD@N 333-18)
Rządowy projekt ustawy o kierujących pojazdami wraz z aktami wykonawczymi wpłynął do Sejmu RP. Został on skierowany do pierwszego czytania w komisjach. Wśród projektów aktów wykonawczych:
-rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej w sprawie uprawnień osób kierujących pojazdami specjalnymi i pojazdami przeznaczonymi do celów specjalnych na potrzeby Sił Zbrojnych RP lub pobranymi w ramach świadczeń na rzecz obrony, a także dodatkowych wymagań w stosunku do tych osób;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie wzorów dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie wydawania uprawnień do kierowania pojazdami;
-rozporządzenie Ministra Obrony Narodowej w sprawie pozwolenia wojskowego;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie dokonywania wpisu przedsiębiorców do rejestru działalności regulowanej przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia kierowców oraz związanych z tym wzorów dokumentów i wysokości opłat;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców oraz związanych z tym wzorów dokumentów i wysokości opłat;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie uzyskiwania karty rowerowej;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowego zakresu, warunków i trybu kontroli ośrodka szkolenia kierowców;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków i trybu przekazywania staroście przez administratora centralnej ewidencji kierowców informacji o naruszeniach przepisów ruchu drogowego przez osoby szkolone w ośrodku szkolenia kierowców w okresie 2 lat od dnia uzyskania przez nie prawa jazdy określonej kategorii:
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie wysokości opłat i stawek wynagrodzenia za sprawdzenie kwalifikacji;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowego zakresu, warunków i trybu kontroli wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego oraz wzorów dokumentów przy tym stosowanych;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków i trybu przekazywania marszałkowi województwa przez administratora centralnej ewidencji kierowców informacji o naruszeniach przepisów ruchu drogowego przez kierowców, którzy zdali egzamin w danym wojewódzkim ośrodku ruchu drogowego;
-rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie badań lekarskich kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami;
-rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie badań psychologicznych kierowców i osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami oraz wykonujących pracę na stanowisku kierowcy;
-rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie punktowania naruszeń przepisów ruchu drogowego oraz warunków i trybu przekazywania informacji o niektórych naruszeniach;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie kursu reedukacyjnego;
-rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie kursu reedukacyjnego w zakresie problematyki przeciwalkoholowej oraz szczegółowych warunków i trybu kierowania na badania lekarskie lub badania psychologiczne;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szczegółowych wymagań w stosunku do kierujących pojazdami uprzywilejowanymi lub przewożących wartości pieniężne;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie zakresu informacji zawartych w zbiorczym sprawozdaniu;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie wymiany praw jazdy;
-rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie opłaty ewidencyjnej;
-rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu środków działających podobnie do alkoholu oraz warunków i sposobu przeprowadzenia badań na ich obecność w organizmie kierowcy;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenia kierowców wykonujących przewóz drogowy;
-rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie wymagań dotyczących prowadzenia ośrodka doskonalenia techniki jazdy, egzaminowania kandydatów na instruktorów techniki jazdy, postępowania z dokumentacją związaną z prowadzeniem szkoleń oraz wzorów stosowanych dokumentów.
Dnia 17 marca br. trafi do Komisji Infrastruktury, z zaleceniem zasięgnięcia opinii Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.
Projekt ustawy o kierujących pojazdami powstał jako odpowiedź na negatywne zjawiska związane z procesem uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi oraz jako jeden z elementów działań na rzecz zmniejszenia liczby wypadków drogowych określonych w Programie Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Polsce GAMBIT 2000 i GAMBIT 2005.
Ponadto projekt ustawy wdraża postanowienia dyrektywy 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy oraz częściowo wdraża postanowienia dyrektywy 2003/59/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 lipca 2003 r. w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób zmieniająca rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 oraz dyrektywę Rady 91/439/EWG i uchylająca dyrektywę Rady 76/914/EWG.
Głównym celem ustawy jest:
–poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego, przez podniesienie kwalifikacji kierujących pojazdami,
–minimalizacja negatywnych zjawisk związanych z procesem uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami, takich jak oszustwa, nierzetelne wykonywanie usług w zakresie szkolenia kierowców i korupcja.
Konieczność przyjęcia nowych efektywniejszych rozwiązań pozwalających na podniesienie kwalifikacji kierowców uzasadniają obiektywne fakty i liczby. I tak można wskazać, że:
–najliczniejsza grupa kierowców uczestniczących w wypadkach to osoby w wieku 18-24 lata posiadające prawo jazdy krócej niż dwa lata - w okresie ostatnich 10 lat zaobserwowano tendencję wzrostową (o 10%) udziału tych osób jako sprawców wypadków,
–w wypadkach z udziałem młodych kierowców 83% zabitych są to również ludzie w wieku 18-24 lata,
–liczba ciężkich wypadków drogowych w Polsce jest trzykrotnie wyższa niż w krajach UE, a w wypadkach drogowych w Polsce w porównaniu do liczby ludności ginie trzykrotnie więcej osób niż w krajach UE,
–w 73% ośrodków szkolenia kierowców kontrolowanych przez Najwyższą Izbę Kontroli stwierdzono nieprawidłowości,
–egzamin teoretyczny zdaje za pierwszym razem 70,2% kandydatów na kierowców, a egzamin praktyczny 32,7% kandydatów,
–31% zdających osób ocenia negatywnie sposób przeprowadzania egzaminów państwowych.
Ta niekorzystna sytuacja jest spowodowana przez wiele czynników, wśród których na pierwszym miejscu jest niewątpliwie niewłaściwy przebieg procesu nauczania kandydatów na kierowców. Obecnie cechuje go:
–niska jakość usług świadczonych przez ośrodki szkolenia kierowców,
–pojawiające się na rynku usług szkoleniowych ewidentne oszustwa polegające na obietnicach typu “u nas zdobędziesz prawo jazdy w trzy dni”,
–nieuczciwa konkurencja w stosunku do rzetelnych ośrodków szkolenia kierowców, m.in.: przez stosowanie cen dumpingowych, nierealizowanie wymaganego programu szkolenia (ocenia się, że na skutek nieuczciwej konkurencji cena za kurs na prawo jazdy kategorii B jest zaniżona o 50% i nie pozwala na pełną realizację obecnego programu),
–prowadzenie nauki wyłącznie pod kątem egzaminu, tj. pamięciowe opanowywanie testów egzaminacyjnych i nauka jazdy pod kątem zadań wykonywanych na placu manewrowym,
–brak właściwego nadzoru nad pracą ośrodków szkolenia kierowców.
Dodatkowo na taki stan nakłada się niepokojące zjawisko, jakim są wykrywane w niektórych regionach naszego kraju afery łapówkarskie. Jak wynika z ujawnianych w trakcie postępowania karnego faktów, osoby, wobec których stawiane są zarzuty, należą niestety do wszystkich środowisk zawodowych związanych z procesem uzyskiwania prawa jazdy. Są to m.in.: urzędnicy, egzaminatorzy, instruktorzy i lekarze.
Mimo wskazanych wyżej negatywnych zjawisk ostatnie dziesięciolecie przyniosło także pozytywne doświadczenia i rozwiązania, wśród których można przykładowo wskazać:
–wprowadzenie jednolitych kryteriów oceny oraz ujednolicenie przebiegu egzaminów państwowych dla kandydatów na kierowców niezależnie od tego, w którym regionie Polski egzaminy te są przeprowadzane (osiągnięcie tego celu umożliwiło m.in. powstanie wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego),
–wprowadzenie efektywnego systemu wydawania praw jazdy (opartego o centralną personalizację tych dokumentów) ograniczającego skutecznie zjawisko tzw. przestępstw przeciwko dokumentom,
–uregulowanie zasad wykonywania działalności gospodarczej w zakresie szkolenia kierowców,
–wprowadzenie systemu punktowej oceny kierowców mającego duże znaczenie dla profilaktyki w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego (brd).
Dlatego też szczegółowe przepisy zaproponowane w projekcie ustawy o kierujących pojazdami utrzymują wszystkie wprowadzone do tej pory rozwiązania, które okazały się efektywne, dokonując jedynie niezbędnych zmian w zakresie wynikającym z dotychczasowych doświadczeń. Z kolei tam, gdzie było to konieczne, projekt wdraża nowe pomysły w oparciu o doświadczenia europejskich krajów o wysokim stopniu rozwoju motoryzacji.
Z formalnego punktu widzenia projekt ustawy ma swoje bezpośrednie źródła w takich dokumentach, jak:
–dyrektywa 2006/126/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w sprawie praw jazdy,
–Program Poprawy Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w Polsce – przyjętym przez Radę Ministrów w dniu 8 maja 2001 r.,
–uchwała nr 2 z dnia 28 marca 2002 r. Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w sprawie zadań Krajowej Rady BRD w 2002 r.,
–Rządowa Strategia Antykorupcyjna,
–dokument programowy Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego pt. “Nowy system uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami”.
Projekt ustawy jest propozycją nowego odrębnego aktu prawnego, którego zakres przedmiotowy obejmuje sprawy regulowane dotychczas w ustawie - Prawo o ruchu drogowym i aktach wykonawczych wydanych na jej podstawie. Takie rozwiązanie wynika z uwzględnienia licznych postulatów opinii publicznej zwracających uwagę na konieczność rozdzielenia właściwych przepisów ruchu drogowego (które zawierają zasady ruchu, przepisy porządkowe, regulacje prawne w zakresie zarządzania ruchem, warunki i sposób przeprowadzania kontroli ruchu drogowego) od przepisów dotyczących procedur administracyjnych i przepisów regulujących działalność gospodarczą związaną z ruchem drogowym. Oczywiście w ślad za niniejszą propozycją w przyszłości powinny zostać podjęte prace nad drugim nowym aktem prawnym, który wyodrębni z ustawy - Prawo o ruchu drogowym przepisy o pojazdach dopuszczonych do ruchu drogowego po drogach publicznych.
Projekt proponuje odrębne uregulowanie następujących zagadnień:
–wymagania w stosunku do kierujących pojazdami silnikowymi, tramwajami, motorowerami, rowerami i pojazdami zaprzęgowymi,
–warunki, tryb i zasady uzyskiwania dokumentów stwierdzających posiadanie uprawnień do kierowania pojazdami,
–warunki i zasady szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami,
–warunki i zasady sprawdzania kwalifikacji osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierujących pojazdami,
–nadzór nad szkoleniem, egzaminowaniem i wydawaniem uprawnień do kierowania pojazdami,
–nadzór nad kierującymi pojazdami, w tym określenie zasad działania systemu punktów karnych,
–wymagania w stosunku do kierujących pojazdami uprzywilejowanymi.
Jednocześnie projekt proponuje uchylenie odpowiednich przepisów w ustawie - Prawo o ruchu drogowym odnoszących się do ww. zakresu zagadnień - czytamy w uzasadnieniu do projektu.
Komentuj →
8 marca 2010 |
1

(Fot.: PD@N 333-21jm)
Poseł Ewa Wolniak - upoważniona przez grupę posłów wnioskujących o zmianę prawa do reprezentowania ich - informuje o projektowanych zmianach w ustawie - Prawo o ruchu drogowym: “Jednoznaczne pierwszeństwo na drodze rowerowej, więcej praw na jezdni i likwidacja kilku absurdalnych zakazów to założenia przyjaznej dla rowerzystów nowelizacji prawa drogowego. Jest szansa, że nowe przepisy wejdą w życie już wiosną. Do Sejmu wpłynął poselski projekt zmiany ustawy “Prawo o ruchu drogowym”, w zakresie poprawy bezpieczeństwa ruchu rowerowego. Najważniejszą z planowanych zmian jest jednoznaczne określenie pierwszeństwa dla rowerzystów jadących drogą rowerową wzdłuż drogi głównej nad samochodami skręcającymi w drogi podporządkowane oraz z nich wyjeżdżającymi. Polska jest ostatnim krajem w Europie, w którym rowerzyści jadący drogą dla rowerów muszą ustępować pierwszeństwa samochodom wjeżdżającym lub zjeżdżającym położonej obok drogi głównej. Co więcej przepis ten jest niezgodny z ratyfikowaną przez Polskę Konwencją Wiedeńską. Projekt nowelizacji zakłada też poprawienie i uporządkowanie w polskim prawie podstawowych definicji, takich jak: "rower" czy "droga rowerowa” oraz wprowadzenie wielu ważnych, nie zdefiniowanych do tej pory pojęć, jak np.: "pas ruchu dla rowerów" - czyli oznakowana część jezdni przeznaczonej dla rowerzystów, “śluza rowerowa” - czyli oznakowane miejsce na jezdni przed skrzyżowaniem (przed samochodami) służące rowerzystom do bezpiecznego oczekiwania na możliwość skrętu w lewo lub kontynuacji jazdy. Zlikwidowane zostanie też kilka prawnych absurdów, takich jak zakaz przewożenia dzieci w przyczepce rowerowej, zakaz jazdy rowerów na oponach z kolcami, które znacząco podnoszą bezpieczeństwo zimą czy zakaz jazdy rowerzystów parami, gdy nie przeszkadza to innym użytkownikom drogi. Po raz pierwszy w prawie zaistnieje też "rower wielośladowy"- czyli riksza. Projekt nowelizacji uzyskał poparcie Ministerstwa Infrastruktury. Dlatego mam nadzieję, że prace sejmowe nie będą trwały długo- powiedziała inicjatorka zmian w Prawie Drogowym posłanka Platformy Ewa Wolak. Przygotowaniem zmian zajęła się Parlamentarna Grupa ds. Rozwoju Komunikacji i Turystyki Rowerowej wraz z rowerzystami z ogólnopolskiej sieci organizacji rowerowych “Miasta dla Rowerów”. Jak podkreśla Ewa Wolak ambicją parlamentarnej “Grupy Rowerowej” jest nie tylko szybkie przeprowadzenie zmian w prawie, ale i szeroko zakrojona akcja informacyjna. - Musimy zmienić podejście do rowerzystów - mówi Ewa Wolak. - W Polsce rowerzyści nie są lubiani przez kierowców. A przecież im więcej osób w miastach przesiądzie się na rowery, tym mniejsze będą korki i łatwiej będzie jeździć.”
Specjaliści proponują też ochronę dla cyklisty poruszającego się na rondzie, skrzyżowaniu, czy zjeżdżającego ze ścieżki na ulicę. Zgodnie z nowymi zasadami, w takich sytuacjach byłby uprzywilejowany jak pieszy na przejściu. Jacek Baryła z Rzeszowa, który rowerem pokonuje kilka tysięcy kilometrów rocznie popiera takie rozwiązania. - Niestety, ale dzisiaj rowerzyści muszą mieć oczy dookoła głowy, bo kierowcy samochodów nie zauważają naszej obecności na drodze. Niedawno mój kolega przeleciał przez maskę auta, które wyjechało tuż przed niego. Niby błahostka, ale roztrzaskał rękę tak mocno, że już nigdy nie odzyska w niej pełnej sprawności - mówi Baryła.
S T A T Y S T Y K A: Jak wynika ze statystyk, Polska jest jednym z najniebezpieczniejszym krajów dla rowerzystów. W wypadkach umiera u nas cztery razy więcej cyklistów niż w pozostałych państwach UE. W ubiegłym roku na naszych drogach zginęło ponad 600 rowerzystów, a ponad 5 tys. zostało rannych.
Komentuj →
8 marca 2010 |
0

(Fot.: PD@N 333-15)
Najwyższa Izba Kontroli opublikowała “Informację o wynikach kontroli funkcjonowania organów administracji rządowej w zakresie tworzenia warunków prawno-organizacyjnych szkolenia kierowców wykonujących przewozy drogowe osób i rzeczy oraz sprawowania nadzoru nad tą działalnością”. Skontrolowano 9 jednostek. NIK skierował do skontrolowanych 41 wniosków do realizacji w związku z ustaleniami kontroli i stwierdzonymi nieprawidłowościami. Największą ich liczbę stanowiły wnioski dotyczące komisji potwierdzającej kwalifikacje zawodowe kierowców oraz komisji egzaminacyjnych dla kandydatów na instruktorów techniki jazdy (22%); m.in.: niezwłocznego powołania wymienionych komisji oraz doprowadzenia do zgodności z obowiązującymi przepisami - składu osobowego tych komisji. Następna, pod względem liczby, grupa wniosków dotyczyła wpisów do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia oraz wpisów do ewidencji instruktorów techniki jazdy (16%), m.in.: zapewnienia kompletności prowadzonej dokumentacji, terminowego rozpatrywania wniosków i dokonywania wpisów oraz dokonywania wpisów po przedłożeniu wniosków zawierających wszystkie wymagane dokumenty. Kolejną grupę stanowiły wnioski dotyczące terminowego pobierania, a następnie przekazywania pobranych opłat od przedsiębiorców ubiegających się o wpis do rejestru, jak również terminowego przekazywania do centralnej ewidencji kierowców informacji o dokonanych wpisach. Istotną grupę stanowiły wnioski dotyczące procedur (12%), tj. m.in.: ustanowienia procedur kontrolnych, ustalenia szczegółowych procedur dla postępowań w sprawie dokonywania wpisów do rejestrów oraz wprowadzenia jednolitych zasad prowadzenia dokumentacji związanej z rozpatrywaniem wniosków o wpis do rejestru przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia lub ewidencji instruktorów techniki jazdy. Dziesięć procent stanowiły wnioski dotyczące regulaminów komisji kwalifikacyjnych i komisji egzaminacyjnych, tj. niezwłocznego określenia tych regulaminów bądź zweryfikowania postanowień regulaminów dla zapewnienia zgodności ich treści z przepisami, a także uwzględnienia regulacji dotyczących przepływu informacji pomiędzy komisją a urzędem. Kolejne wnioski związane byłyby m.in. z: opracowaniem planów kontroli ośrodków szkolenia i ich realizacją (10%), niezwłocznym opracowaniem katalogi pytań egzaminacyjnych dla instruktorów techniki jazdy oraz doprowadzenia bazy pytań do przeprowadzania testów kwalifikacyjnych dla kierowców do zgodności z przepisami (8%) - przeczytaliśmy w dokumencie NIK.

(Fot.: PD@N 333-19)
Komunikat Najwyższej Izby Kontroli:
NIK o szkoleniu kierowców autobusów i ciężarówek
Bez pełnych kwalifikacji uprawniających do wykonywania zawodu jeździ w Polsce prawie jedna dziesiąta kierowców autobusów i ponad 17 proc. kierowców samochodów ciężarowych, którzy prawo jazdy uzyskali w ciągu ostatnich dwóch lat. Nieco lepsza jest sytuacja wśród kierowców o dłuższym stażu. Administracja rządowa nie stworzyła na czas kierowcom warunków prawnych i organizacyjnych do odbycia obowiązkowych szkoleń.
Najwyższa Izba kontroli sprawdziła w Ministerstwie Infrastruktury i ośmiu urzędach wojewódzkich, jak administracja rządowa radziła sobie z organizacją szkoleń dla kierowców autobusów i ciężarówek. Kontrola objęła lata 2007 – 2009 (do końca maja).
W Polsce jest ok. 600 – 800 tys. kierowców zawodowych zatrudnionych w 83 tys. firm przewozowych. Unia Europejska postanowiła, że kierowcy zawodowi powinni systematycznie doskonalić swoje umiejętności, związane z posługiwaniem się specjalistycznym sprzętem oraz zachowaniem na drogach w warunkach ekstremalnych. 15 lipca 2003 roku ukazała się Dyrektywa w sprawie wstępnej kwalifikacji i okresowego szkolenia kierowców niektórych pojazdów drogowych do przewozu rzeczy lub osób. Jej założenia zostały wprowadzone do ustawy Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym. Dla zawodowych kierowców autobusów, którzy uzyskali prawo jazdy (kategoria D) po 10 września 2008 roku oraz dla kierowców ciężarówek z uprawnieniami (kategoria C) zdobytymi po 10 września 2009 roku, oznacza to konieczność odbycia dodatkowego specjalistycznego szkolenia (tzw. kwalifikacji wstępnej) i uzyskania odpowiedniego wpisu do prawa jazdy (260 godzin teorii oraz 20 godzin praktyki). Z kolei ci, którzy mają starsze prawa jazdy, uzyskane przed 2008 (ciężarówki) lub 2009 rokiem (autobusy), muszą odbyć dodatkowe szkolenie okresowe w wyznaczonym przez ustawodawcę terminie (ostatnia grupa w 2014 r.). Oznacza to, że w roku 2014 prawa jazdy ze stosownym wpisem powinni mieć wszyscy kierowcy zawodowi.
Policja we współpracy z NIK skontrolowała jesienią 2009 roku 4128 autobusów i 4780 samochodów ciężarowych. Okazało się, że bez wpisu o odbyciu kwalifikacji wstępnej jeździło ponad 9 proc. zobowiązanych do tego kierowców autobusów oraz ponad 17 proc. kierowców samochodów ciężarowych. Szkolenia okresowego nie odbyło ponad 5 proc. kierowców autobusów i blisko 11 proc. kierowców ciężarówek. Najczęściej tłumaczyli się brakiem wiedzy, czasu lub wysokimi kosztami szkolenia. Policja traktuje ich łagodnie – pouczając, gdyż w Prawie o ruchu drogowym nie przewidziano sankcji za brak wpisu potwierdzającego odbycie kwalifikacji wstępnej lub szkolenia okresowego. Minister Infrastruktury powinien to zmienić – uważa NIK.
Wyniki kontroli pokazały, że administracja rządowa nie stworzyła kierowcom odpowiednich warunków do odbycia szkoleń. Ministerstwo Infrastruktury prawie o dwa lata opóźniło przygotowywanie przepisów wprowadzających nowy system szkoleń. W efekcie zamiast w roku 2006 odpowiednie zmiany w prawie wprowadzono w 2008. Okazały się one trudne do realizacji, gdyż wymagały od ośrodków szkolenia wyposażenia, którego w Polsce nie ma (np. miejsc do jazdy w różnego rodzaju warunkach specjalnych). Minister próbując ratować sytuację przedłużył ośrodkom o kolejne trzy lata czas dostosowywania ich do nowych wymagań. W rezultacie do 2011 roku kierowcy będą szkoleni w ośrodkach bez pełnego wyposażenia do jazdy w ekstremalnych warunkach. Dodatkową barierą dla kierowców są koszty szkolenia w wysokości 6-8 tys. zł.
W efekcie w ciągu dziewięciu miesięcy kwalifikację wstępną odbyło tylko 78 (!) kierowców autobusów (na 8 tys. potrzebujących jej w pierwszym roku wg szacunków MI). Ponadto w teście na zakończenie szkolenia znalazły się błędy (na 412 pytań błędnych było 35 odpowiedzi).
Pięciu wojewodów nie powołało komisji egzaminacyjnych, co poważnie utrudniało kierowcom dostęp do uprawnień. Źle wyglądała też sytuacja z zapewnieniem jakości kadry instruktorskiej. Uprawnienia instruktora techniki jazdy nagminnie nadawano osobom bez egzaminów z umiejętności teoretycznych i praktycznych. W 7 urzędach wojewodowie nie przygotowali pytań i nie powołali komisji egzaminacyjnych dla instruktorów techniki jazdy.
Wszyscy wojewodowie niedostatecznie nadzorowali ośrodki szkolenia i nie kontrolowali ich (z wyjątkiem Mazowieckiego UW i to na skutek kontroli NIK). Nie mieli zatem wiedzy, czy spełniają one wymagania przepisów prawa i czy ich wyposażenie oraz jakość szkoleń jest odpowiednia.
Komentuj →
14 marca 2010 |
0
W jednym z rumuńskich miast rozstawiono znaki drogowe ostrzegające przed pijanymi ludźmi - informuje portal blogs.app.com. Burmistrz miejscowości Pecica - Petru Antal - zamówił i zarządził rozstawienie znaków ostrzegawczych przedstawiających osobę idącą na kolanach, która trzyma w ręku butelkę alkoholu. Na obrazku umieszczono także napis - "uwaga pijani". Antal mówi, że pomysł podpatrzył w Niemczech, a do zamówienia znaków skłoniły go liczne wypadki - w tym także śmiertelne - z udziałem nietrzeźwych, na ulicach miasta. Nowe znaki znajdą się w okolicach lokali nocnych. Burmistrz twierdzi, że dba o bezpieczeństwo mieszkańców nie martwiąc się jednocześnie jak znaki wpłyną na wizerunek mieszkańców miejscowości.
Komentuj →
14 marca 2010 |
0
Prawie 65 proc. właścicieli aut w Polsce posiada tylko obowiązkowe ubezpieczenie OC – wynika z badania, które przeprowadził instytut badania opinii publicznej Homo Homini na zlecenie portalu AlertFinansowy.pl. Pakiet AC/OC ma jedynie co czwarty polski kierowca. Jak wynika z badania głównym kryterium wyboru ubezpieczenia OC jest cena – taką odpowiedź wybrało 47,9 proc. respondentów. Na drugim miejscu jest wiarygodność ubezpieczyciela – 29,5 proc. wskazań. W przypadku ubezpieczenia AC sytuacja jest odwrotna. Większą rolę przy jego wyborze gra wiarygodność ubezpieczyciela (28 proc.), a cena jest dopiero drugim kryterium (23,6 proc.). Z badania wynika także, żepolscy kierowcy są tradycjonalistami, jeśli chodzi o wybór ubezpieczyciela. Zdecydowana większość Polaków (59,3 proc.) korzysta z usług tzw. tradycyjnych firm ubezpieczeniowych. Ubezpieczyciele typu direct, czyli nie posiadający oddziałów, gdzie wszelkie sprawy załatwia się wyłącznie w oparciu o kontakt telefoniczny, zdobyli uznanie tylko 29,5 proc. kierowców.
Komentuj →
14 marca 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury:
Przypomnienie o przepisach w zakresie rejestracji pojazdów
sprowadzonych z zagranicy i dokumentach wymaganych w tych sprawach
Ministerstwo Infrastruktury zwraca ponownie uwagę osobom nabywającym pojazdy z zagranicy na obowiązujące od dnia 25 grudnia 2007 r. przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym, stanowiące o obowiązku przedłożenia wraz z wnioskiem o rejestrację pojazdu dowodu rejestracyjnego, jeżeli pojazd był zarejestrowany. Obowiązek ten dotyczy pojazdów sprowadzonych z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej, Konfederacji Szwajcarskiej oraz państwa członkowskiego Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA), jeżeli pojazd zarejestrowany był w tym państwie.
Oznacza to, że nabywca kupując pojazd pochodzący z ww. państwa powinien zażądać od zbywcy pojazdu dowodu rejestracyjnego, jeżeli pojazd był zarejestrowany w tym państwie lub ubiegać się we właściwym organie rejestrującym pojazdy w Państwie Członkowskim o rejestrację pojazdu w celu eksportu pojazdu do innego państwa. Stosownie do art. 72 ust. 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym, brak tego dokumentu jest podstawą do odmowy rejestracji pojazdu w Polsce.
Administracje Państw Członkowskich, stosownie do wymagania art. 5 Dyrektywy z dnia 29 kwietnia 1999 r. w sprawie dokumentów rejestracyjnych pojazdów, zobowiązane są w stosowanych procedurach do zapewnienia nabywcy pojazdu wcześniej zarejestrowanego w Państwie Członkowskim, dowodu rejestracyjnego (jeżeli pojazd zarejestrowany był w tym państwie) w celu rejestracji tego pojazdu na terytorium innego Państwa. Informujemy także, że w interesie właściciela jest nabycie pojazdu z dowodem rejestracyjnym oraz, przed nabyciem pojazdu, zapoznanie się ze stanem prawnym w zakresie dopuszczenia pojazdów do ruchu i wymaganych w związku z tym dokumentów.
Na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury w zakładce: Transport drogowy/Pojazdy/Rejestracja pojazdów zamieszczona jest “Informacja o warunkach rejestracji pojazdów”, w której zawarte zostały informacje m.in. o organach właściwych w sprawach rejestracji pojazdów, warunkach dopuszczenia pojazdów do ruchu oraz przepisy z tym związane. Ponadto w ww. zakładce zamieszczone zostały wzory dowodów rejestracyjnych wydawanych przez właściwe w sprawach rejestracji pojazdów administracje Państw Członkowskich.
Komentuj →
13 marca 2010 |
0
Z powodu przedawnienia karalności czynu Prokuratura Rejonowa w Wałbrzychu umorzyła śledztwo w sprawie nieprawidłowego oznakowania wiaduktu kolejowego w Świdnicy, pod który w marcu 2009 r. wbił się autokar przewożący dzieci. W wypadku zostało rannych ponad 30 uczniów szkoły podstawowej. W listopadzie 2009 r. świdnicki sąd skazał kierowcę autobusu Czesława G., oskarżonego o nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Równocześnie było prowadzone śledztwo w sprawie nieprawidłowego oznakowania wiaduktu. Jak wynikało z ekspertyzy biegłych, wiadukt był źle oznakowany. Prokuratura ustaliła, że kilkaset metrów przed nim ustawiony był tylko jeden znak informujący, iż obiekt ma 2,9 m wysokości. Biegli orzekli, że zgodnie z obowiązującymi przepisami była to niewystarczająca informacja. W toku śledztwa ustalono, że projekt organizacji ruchu nie zawierał prawidłowego oznakowania wiaduktu. Został on sporządzony w kwietniu 2004 r. przez pracownika Urzędu Miejskiego w Świdnicy, a następnie pozytywnie zaopiniowany przez funkcjonariusza Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy i zatwierdzony przez tamtejsze starostwo. Prokuratura nie postawiła jednak zarzutów odpowiedzialnym za projekt, ponieważ niedopełnienie przez nich obowiązku uległo przedawnieniu. Zarzut niedopełnienia obowiązku służbowych usłyszał natomiast inspektor Wydziału Komunikacji Transportu i Dróg Publicznych Starostwa Powiatowego w Świdnicy. Prokuratura zarzuca mu, że w okresie od 25 kwietnia 2005 r. do 5 września 2008 r. nie dokonał kontroli wszystkich dróg powiatowych i gminnych, a jedynie niektórych z nich wybranych losowo, w zakresie prawidłowego oznakowania. Przez to - według śledczych - nie zakwestionował nieprawidłowego oznakowania wiaduktu, pod który wbił się autobus. Grozi mu do trzech lat więzienia.
Komentuj →
13 marca 2010 |
0
Napisała do nas Czytelniczka: Mentalność przyzwolenia społecznego jazdy po pijanemu to choroba. Choroba, którą można wyleczyć wyłącznie konsekwentnymi karami pozbawienia wolności. Świadkowie pijanych kierowców, zezwalający na przestępstwo nie ponoszą odpowiedzialności, a powinni odpowiadać za współudział. Mentalność przyzwolenia społecznego jazdy po pijanemu szybko uległaby zmianie już po pierwszym wezwaniu na policję w celu złożenia wyjaśnień. Renata B.
Ciekawi jesteśmy Państwa opinii o odpowiedzialności pasażerów za jazdę pijanych kierowców?
Czekamy na opinie i wypowiedzi: news@prawodrogowe.pl
Komentuj →
12 marca 2010 |
1
W autach będzie można montować tylko oryginalne części, skończą się także wielomarkowe salony samochodowe - przypomina "Dziennik Gazeta Prawna" o unijnej dyrektywie. Jeszcze 8 lat temu Komisja Europejska zliberalizowała rynek motoryzacyjny, zezwalając na instalowanie w autach nieoryginalnych części zamiennych bez utraty gwarancji producenta. Rozporządzenie, znane jako GVO, zezwalało też na sprzedawanie kilku marek aut w salonach. Dzięki temu klient mógł taniej zapłacić w warsztatach za części i miał większy wybór wśród marek w salonach. Teraz to się skończy. Od czerwca tego roku rozporządzenie GVO ma zostać zniesione. Zdaniem gazety, będzie to kosztowało polskich kierowców ok. 3 mld zł rocznie. Ponad 205 tys. osób zatrudnia w Polsce sektor niezależnych producentów części i ich sprzedawców oraz warsztatów. Ta grupa z niepokojem czeka na ostateczne decyzje Komisji Europejskiej w sprawie tzw. GVO. Umożliwia ono kierowcom dostęp do tańszych, nieoryginalnych części samochodowych produkowanych, sprzedawanych i montowanych w firmach niezależnych od producentów aut. W maju przestanie obowiązywać jego dotychczasowa wersja, a wciąż nie wiadomo, jaka będzie nowa.
Komentuj →
12 marca 2010 |
0
Ustawa, która właśnie trafia do Sejmu wprowadza 22-proc. VAT dla takich placówek jak kursy językowe. - Jednocześnie przewiduje zwolnienia i w tym jest cały problem, bo to burzy funkcjonowanie rynku. Mogę płacić wyższy VAT, ale niech płacą go wszyscy, albo - jak do tej pory nikt - mówi Wojciech Walder, właściciel jednej ze szkół językowych. Nie może zrozumieć, dlaczego zwolnienie z VAT będzie przysługiwać tylko kursom dla dorosłych. - To jak to jest, że mamy nadrabiać zaległości cywilizacyjne w edukacji, skoro podniesiemy ceny kursów dla dzieci - oburza się. Aby jednak kurs dla dorosłych uzyskał zwolnienie będzie musiał uzyskać akredytację w kuratorium. Drugą drogą, która pozwoli na zwolnienie z VAT, jest uzyskanie przez szkołę językową statusu niepublicznej placówki oświatowej. Walder uważa, że wielu szkołom będzie bardzo trudno spełnić wymogi lokalowe, które się z tym wiążą. Razem ze sprzętem? To niemożliwe. Nowe przepisy spowodują – jak przewiduje Ministerstwo Finansów mają wejść w życie od 2011 roku. Wstępnie Ministerstwo Finansów przewidywało, iż zmiany obejmą także ośrodki szkolenia kierowców, tymczasem nowela ich nie dotyczy.
Komentuj →
12 marca 2010 |
0
Wchodzi w życie ustawa z dnia 22 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw, która m.in. nowelizuje art. 84 ust. 2 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Zgodnie z wola ustawodawcy Inspekcja Ochrony Środowiska staje się kolejnym organem uprawnionym do przeprowadzania kontroli spełnienia obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. Inspekcja ma możliwość przeprowadzania kontroli prawidłowości prowadzenia stacji demontażu, jak i wykrywania przypadków nielegalnego demontażu pojazdów. Inspekcja dzięki temu będzie mogła informować Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny o przypadkach braku ubezpieczenia OC dla pojazdów znajdujących się w nielegalnych stacjach demontażu. Działalność Inspekcji ma za zadanie przynieść wpływy do budżetu państwa z tego tytułu.
Komentuj →
12 marca 2010 |
0
Do wojska mogą zostać wcielone należące do nich motocykle i samochody terenowe. To nie żart!Mówi o tym, cały czas obowiązująca, ustawa o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej z 1967 roku. Chodzi o "świadczenie usług rzeczowych w czasie pokoju". W artykule 208 możemy przeczytać, że na "osoby fizyczne może być nałożony obowiązek świadczeń rzeczowych, polegających na oddaniu do używania posiadanych nieruchomości i rzeczy ruchomych na cele przygotowania obrony Państwa". Oprócz jednostek podległych i nadzorowanych przez Ministra Obrony Narodowej, zmobilizowanymi w ten sposób pojazdami dysponować może również, m.in.: Policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencja Wywiadu oraz Straż Graniczna. Jeżeli otrzymamy zawiadomienie o wszczęciu postępowania i o oględzinach pojazdu - czy możemy odmówić? Lepiej nie - radzi redakcja MOTO PL. W zawiadomieniu znajduje się ściśle określony termin, w jakim musimy zgłosić się do siedziby odpowiedniego Organu. Jeśli tego nie zrobimy, wydamy tym samym przyzwolenie na wcielenie pojazdu do służby. A trzeba pamiętać, że jest ono dobrowolne. Zanim podpiszemy zgodę musimy wiedzieć, że zmobilizowany pojazd może być przez wybrane organy wypożyczany na krótkie okresy również w czasie pokoju. Np. w związku z ćwiczeniami w obronie cywilnej lub ćwiczeniami praktycznymi w zakresie powszechnej samoobrony; w celu sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej Sił Zbrojnych; czy w związku z ćwiczeniami wojskowymi lub ćwiczeniami w jednostkach przewidzianych do militaryzacji. Mamy też wówczas dodatkowe obowiązki - dbać o dobry stan techniczny pojazdu, informować o jego sprzedaży, a często również o ewentualnych wyjazdach poza granicę kraju.
Komentuj →
11 marca 2010 |
0
Ministerstwo Infrastruktury opublikowało projekt rozporządzenia w sprawie sposobu unieważniania dokumentów pojazdów wycofanych z eksploatacji, wzorów zaświadczeń wydawanych dla tych pojazdów, sposobu przechowywania zaświadczeń oraz prowadzenia ich ewidencji.
UZASADNIENIE: Podstawą wydania projektu rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie sposobu unieważniania dokumentów pojazdów wycofanych z eksploatacji, wzorów zaświadczeń wydawanych dla tych pojazdów, sposobu przechowywania zaświadczeń oraz prowadzenia ich ewidencji jest art. 27 ustawy z dnia 20 stycznia 2005 r. o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji (Dz. U. Nr 25, poz. 202, z późn. zm.). Przywołany wyżej przepis ustawy został zmieniony przez ustawę z dnia 22 stycznia 2010 r. o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw. (Dz. U. Nr 28, poz. 145). Art. 4 pkt 12 ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw zmieniono upoważnienie dla ministra właściwego do spraw transportu, który w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw środowiska określi, w drodze rozporządzenia, sposób unieważniania dowodu rejestracyjnego, karty pojazdu oraz tablic rejestracyjnych, wzór zaświadczenia o demontażu pojazdu, wzór zaświadczenia o przyjęciu niekompletnego pojazdu, sposób przechowywania zaświadczeń oraz sposób prowadzenia ewidencji (art. 27 o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji). Mając na uwadze § 32 ust. 2 załącznika do rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie “Zasad techniki prawodawczej” (Dz. U. Nr 100, poz. 908), który stanowi, że jeżeli zmienia się treść przepisu upoważniającego do wydania aktu wykonawczego w ten sposób, że zmienia się rodzaj aktu wykonawczego albo zakres spraw przekazanych do uregulowania aktem wykonawczym lub wytyczne dotyczące treści tego aktu, przyjmuje się, że taki akt wykonawczy traci moc obowiązującą z dniem wejścia w życie ustawy zmieniającej treść przepisu upoważniającego. Koniecznym zatem stało się opracowanie projektu nowego rozporządzenia w sprawie sposobu unieważniania dokumentów pojazdów wycofanych z eksploatacji, wzorów zaświadczeń wydawanych dla tych pojazdów, sposobu przechowywania zaświadczeń oraz prowadzenia ich ewidencji. Przedmiotowy projekt rozporządzenia transponuje w zasadniczej części przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 25 marca 2005 r. w sprawie sposobu unieważniania dokumentów pojazdów wycofanych z eksploatacji, wzorów zaświadczeń wydawanych dla tych pojazdów, sposobu przechowywania zaświadczeń oraz prowadzenia ich ewidencji (Dz. U. Nr 62, poz. 554). W stosunku do dotychczasowych przepisów niniejszy projekt, uwzględniając nowe wytyczne, rozszerza katalog danych gromadzonych w ewidencji zaświadczeń o masę pojazdu wycofanego z eksploatacji oraz określa nowe wzory zaświadczenia o demontażu pojazdu i zaświadczenia o przyjęciu niekompletnego pojazdu – odpowiednio w załączniku 1 i 2 do projektu rozporządzenia. Termin wejścia w życie rozporządzenia odpowiada zasadom określonym w ustawie z dnia 20 lipca 2000 r. o ogłaszaniu aktów normatywnych i niektórych innych aktów prawnych (Dz. U. z 2010 r. Nr 17, poz. 95). Projekt rozporządzenia nie podlega notyfikacji Komisji Europejskiej zgodnie z przepisami rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 23 grudnia 2002 r. w sprawie sposobu funkcjonowania krajowego systemu notyfikacji norm i aktów prawnych (Dz. U. Nr 239, poz. 2039 i z 2004 r. Nr 65, poz. 597). Projekt rozporządzenia, na podstawie ustawy z dnia 7 lipca 2005 r. o działalności lobbingowej w procesie stanowienia prawa (Dz. U. Nr 169, poz. 1414, z późn. zm.) zostanie umieszczony w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Infrastruktury. Ponadto zostanie podana informacjach o podmiotach, które zgłosiły zainteresowanie w trybie art. 7 ust. 1 ustawy wymienionej wyżej.
Komentuj →
11 marca 2010 |
0
Podstawowym warunkiem nałożenia mandatu karnego za każde wykroczenie jest wyrażenie przez sprawcę zgody na przyjęcie mandatu – przypomina “Rzeczpospolita”. I dalej: Policjant, nakładając grzywnę w drodze mandatu karnego, musi poinformować nas o prawie odmowy jego przyjęcia, a także o liczbie punktów karnych, które zostaną wpisane na nasze konto do policyjnej ewidencji. Jeżeli skorzystamy z prawa odmowy przyjęcia mandatu karnego, sprawa jest kierowana do sądu rejonowego. W postępowaniu mandatowym można nałożyć grzywnę do 500 zł, a wyjątkowo, jeśli kierowca dopuści się kilku wykroczeń (minimum dwóch), mandat może wynieść nawet 1000 zł. O jaką sytuację chodzi? Np. jechał zbyt szybko, zlekceważył czerwone światło i rozmawiał przez telefon. I sytuacja, gdy odmawiamy przyjęcia mandatu, wówczas czeka nas wizyta w sądzie. Akt oskarżenia sporządzi policja, natomiast funkcjonariusz występuje w roli oskarżyciela. W trakcie postępowania sąd rozpatrzy wszystkie zebrane przez funkcjonariuszy dowody: zdjęcia, świadkowie, ewentualnie ekspertyzy biegłych. Oskarżony ma prawo przedstawić własną wersję wydarzeń i własne dowody, a także prawo do apelacji w sytuacji niekorzystnego wyroku. Pamiętajmy o nieprzekraczalnym terminie 7 dni (licząc od daty otrzymania sentencji wyroku wraz z uzasadnieniem).
Jak przypomina redakcja dziennika mandat otrzymany za wykroczenie można podważyć tylko w jeden sposób: przez jego uchylenie. Tak wynika z art. 101 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia. Powodem uchylenia może być jednak tylko sytuacja, gdy grzywnę nałożono za czyn, który nie jest zabroniony jako wykroczenie. W razie przekroczenia prędkości to jednak nie zachodzi. Nie jest też ważne, czy wykroczenie zarejestrował fotoradar użyty legalnie, skoro kierowca - przyjmując mandat - przyznał się do winy. Ponadto ukarany mandatem może wnosić o jego uchylenie bardzo krótko. Ma na to siedem dni od daty uprawomocnienia się mandatu (czyli np. od zapłacenia). Ta metoda podważenia mandatu nie jest jednak pomocna w wypadku grzywny z fotoradaru.
Komentuj →
10 marca 2010 |
0
Kierowcy powinni mieć prawo wyboru, jakie części kupią i w jakim warsztacie będą naprawiać auto - uważa prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych Alfred Franke. W KE trwają prace nad nowym prawem dot. części samochodowych. W maju przestanie obowiązywać unijne rozporządzenie GVO, które umożliwia kierowcom dostęp do tańszych, nieoryginalnych części samochodowych - tzw. zamienników. Jak powiedział na wtorkowej konferencji prasowej Franke, w Komisji Europejskiej trwają prace nad nowym prawem. "Są przygotowywane różne projekty i powiedziałbym, że one idą w dobrym kierunku. To znaczy, że pomysły KE są dobre, natomiast wciąż jest wiele luk prawnych, które nie gwarantują nam, czyli niezależnym dystrybutorom części i kierowcom, że będziemy mieli prawo wyboru" - powiedział.
Komentuj →
10 marca 2010 |
1
Na autostradzie A-2 policjanci z komisariatu autostradowego zatrzymała pirata drogowego, który swoim porsche przekroczył dozwoloną prędkość. Porsche, jak wskazał wideorejestrator, pędziło z prędkością 241 km na godzinę co stanowiło przekroczenie dopuszczalnej na tym odcinku prędkości o 111 km/h. Zatrzymanym do kontroli kierującym okazał się 39 letni mieszkaniec województwa dolnośląskiego. Oświadczył, że nie posiada uprawnień. Policjanci ustalili, że wobec pirata drogowego został orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów obowiązujący do czerwca 2011 roku. Pojazd został przekazany osobie wskazanej przez kierującego a on sam za przekroczenie prędkości otrzymał mandat karny w wysokości 500 złotych. Za naruszenie zakazu sądowego za co grozi mu do 3 lat pozbawienia wolności. Pytamy – czy to wystarczająca kara dla piratów drogowych – recydywistów?
Komentuj →
9 marca 2010 |
0
180 tys. zł odszkodowania wypłacił Urząd Miasta w Zakopanem kobiecie, która została poturbowana przez spłoszonego konia podczas wyścigów konnych na śniegu w 2006 roku. - Jesteśmy w trakcie rozmów odnośnie podziału tego kosztu pomiędzy poszczególne podmioty skazane prawomocnym wyrokiem w tej sprawie, czyli Urząd Miasta, zakopiański oddział Związku Podhalan i właściciela zaprzęgu - powiedział burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. Zarząd Główny Związku Podhalan zadeklarował, że zapłaci karę za właściciela zaprzęgu, który spowodował wypadek. Dodatkowo winnych sąd skazał na wypłacanie poszkodowanej dożywotniej renty w wysokości 270 zł. Ubezpieczyciel wyścigów konnych wypłacił już poszkodowanej 90 tys. zł - na taką kwotę była ubezpieczona impreza. Organizatorzy wyścigów (Kumoterskiej Gońby) chcą, aby w przyszłych imprezach zawodnicy biorący w niej udział posiadali indywidualne ubezpieczenie na wypadek podobnego zdarzenia. 62-letnia turystka z Łodzi doznała ciężkich obrażeń, kiedy spłoszony koń zerwał się z uprzęży i pogalopował między widzów. 38-letni woźnica, który nie mógł zapanować nad zaprzęgiem, w chwili wypadku był trzeźwy.
Komentuj →
8 marca 2010 |
0
Nie wszystkie postanowienia umowy AC samochodu muszą być logiczne, skoro jednak strony je zaakceptowały, muszą ich przestrzegać - stwierdził Sąd Okręgowy w Zamościu. Edward S. domagał się od HDI Asekuracja 22,5 tys. zł odszkodowania z tytułu autocasco za kradzież samochodu (policja nie ustaliła sprawców i umorzyła śledztwo). Ubezpieczyciel odmówił, argumentując, że mężczyzna nie przedłożył - jak tego wymagała umowa - dowodu zamontowania urządzeń zabezpieczających lub dowodu ich sprawności, np. karty gwarancyjnej, rachunku, odpowiedniego zaświadczenia. Sąd Rejonowy w Biłgoraju roszczenie uwzględnił. Natomiast Sąd Okręgowy w Zamościu podzielił ustalenia faktyczne, dokonał jednak odmiennej oceny prawnej umowy i oddalił powództwo. Uznał, że skoro umówionym i akceptowanym przez strony warunkiem wypłaty odszkodowania nie było samo wyposażenie samochodu w urządzenie zabezpieczające, ale także przedłożenie jednego z dokumentów wymienionych w zapisie umowy, to ubezpieczyciel mógł odmówić odszkodowania.
Komentuj →
8 marca 2010 |
3
Informowaliśmy o zapisie w projekcie ustawy o kierujących pojazdami dotyczącym obowiązkowych szkoleń instruktorów nauki jazdy.
Glor: Wprowadzenie obowiązku przeprowadzenia warsztatów doskonalenia zawodowego dla instruktorów jest jak najbardziej rozsądne i uzasadnione. Częste zmiany w przepisach PORD wymaga od instruktora (i nie tylko) aktualizacji wiedzy, również poprzez wymianę poglądów. Takie warsztaty powinny być jednak prowadzone, przez co najmniej WORD-y. Bezpośredni kontakt, możliwość omówienia szczegółów przepisów oraz wątpliwości, przebiegu egzaminowania oraz szkolenia (w tym błędów popełnianych przez kursantów) będzie właściwą formą szkolenia i mającą jakikolwiek sens. Jestem całkowitym przeciwnikiem prowadzenia szkolenia grupy instruktorów z różnych osk przez instruktorów z osk posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkoleń na instruktorów nauki jazdy. Ten zapis w projekcie należałoby zmienić. Pozdrawiam.
Instruktor: Jeszcze jedna opłata, ciekawe, kto będzie przeprowadzał te szkolenia? Jeszcze jedna okazja do wydojenia forsy. A może by tak zająć się egzaminatorami, którzy są po studiach rolniczych i po kursie stają się nagle wielkimi znawcami przepisów ruchu drogowego, posiadają odpowiednią wiedzę i doświadczenie w egzaminowaniu? Ciekawe! Podam przykład kobiety egzaminatorki... wiek 18 lat robi prawo jazdy (nie jeździ) wiek 25 lat (dalej nie jeździ) rodzi dziecko (wylatuje z pracy) 28 lat - po urlopie wychowawczym (dalej nie jeździ) na bezrobociu robi kurs na egzaminatora i co ? Staje się nagle wielkim znawcą i fachowcem w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego. A skąd o tym wiem? Bo tak zachowała się moja żona. I co na to panowie z Ministerstwa Infrastruktury?
Kl: bo tu nie "matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie egzaminera" (parafraza).
Starszy instruktor: Panie Instruktorze, gratuluję trzeźwej oceny i podpowiadam: ten będzie prowadził warsztaty, kto na tym zarobi, czyli ten co zapis o warsztatach wprowadził do projektu. Zamiast wyrzucić "do kosza" cały system szkolenia i egzaminowania w RP i wreszcie wprowadzić systemy obowiązujące w Unii, ponownie reanimuje się trupa pod hasłami BRD nakazując pseudo instruktorom bez żadnej praktyki w kierowaniu pojazdami nie mówiąc o doświadczeniu w zawodzie instruktora brać udział w pseudo warsztatach prowadzonych przez teoretyków wykreowanych przez WORD-y, BRD czy lobby Stowarzyszeń (czyli właścicieli Szkół NJ). I będzie jak kiedyś w PRL-u, kolejny nic nie dający kwit umożliwiający szkolenie kursantów przez kolejny rok do następnych warsztatów, których program zostanie ustalony "z góry" przez tych co się znają na wszystkim "w teorii", ale na pewno nie na szkoleniu w praktyce. Czy ktoś wreszcie wpadnie na pomysł rozliczania kolejnych "pomysłodawców" z wyników ich pomysłów? I znowu miało być dobrze a wyjdzie jak zawsze, czyli CDD.
Maciej: Idea warsztatów jest słuszna. Z tym, że powinny one się odbywać nie co rok, ale przy każdej istotnej zmianie przepisów. Powinny być prowadzone przez WORD-y gratisowo w ramach działań na rzec bezpieczeństwa ruchu drogowego. Coroczne szkolenia i egzaminy prowadzone przez przedsiębiorców to bzdura. Nie wiem czy za tym pomysłem nie stoi lobby dużych OSK zrzeszonych w stowarzyszeniach, które to mają wpływ na kształt projektu chociażby w ramach konsultacji społecznych. PS. Generalnie WORD-y powinny bardziej otworzyć się dla OSK.
Krzysztof U.: I to jest sedno sprawy tak samo jak egzaminatorzy tak i instruktorzy obecnie są wielkimi specjalistami z zakresu ruchu drogowego, gdzie ich egzamin nie kończy się praktyką tylko suchą teorią.
Instruktor techniki jazdy:Instruktorów należałoby przede wszystkim uczyć jeździć poprawnie technicznie. Najlepiej byłoby zrobić to na kursie dla instruktorów, przed wydaniem uprawnień, ale obecny program kursu przewiduje jedynie teoretyczne zajęcia z techniki jazdy. Instruktorzy uważają się za świetnych kierowców (jak 80% Polaków), a za kierownicą popełniają takie same błędy jak każdy przeciętny kierujący: niewłaściwe operowanie kierownicą, lewa noga na sprzęgle, prawa nie wiadomo gdzie, wrzucanie na "luz" przy hamowaniu, itd. Jak więc mają prawidłowo uczyć kandydatów na kierowców? Uważam, że warsztaty są potrzebne. Może niekoniecznie co rok, ale powinny składać się: 1) z zajęć teoretycznych dotyczących aktualizacji przepisów - może w WORD, 2) zajęć warsztatowych z metodyki - w najlepszych OSK, 3) zajęć praktycznych z techniki jazdy w Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy. Lepsze przygotowanie instruktorów powinno zaowocować lepiej przygotowanymi do jazdy kierowcami, a więc spadkiem liczby wypadków. Ale same zajęcia teoretyczne nie wystarczą!
Izabela: Po pierwsze- instruktor nie jest "zawodem", więc na jakiej podstawie ma się odbywać ów weryfikacja? Po drugie - skoro ma się podwyższać kwalifikacje instruktorów, dlatego że zmieniają się przepisy - to może zweryfikujmy wszystkich nauczycieli historii, przecież ów historia zmieniła się i ciągle się zmienia...! Po trzecie - dlaczego akurat szkoleniem ma zająć się ZDZ, a nie np: ODN, czy CKU...? Jaka grupa "znawców" i w jaki sposób miałaby to prowadzić...? Czy byłoby to bierne przekazywanie wiedzy :z głowy do głowy" ...Sucha teoria...? A może na zajęcia praktyczne przyjdzie z dwuletnim stażem Pan egzaminator i będzie uczył prowadzić część praktyczną np.: instruktora z piętnastoletnim stażem...? Znowu - gdzie sens, gdzie logika...? Oj drodzy pomysłodawcy, brak słów na Wasze pomysły! Nie tędy droga do polepszenie BRD!!! Jestem instruktorką, dokształcam się "permanentnie" i nie są mi potrzebne szkolenia na zasadzie nabijania przez inne instytucje kasy!
(...) i oto dalsze Państwa opinie:
T.M.:Jestem Instruktorem od 1994 roku. Pomysł z "Warsztatami" może i być dobry, ale kto powinien przeprowadzać takiego typu doszkalanie? Na pewno nie Egzaminatorzy ( nie mają pojęcia o szkoleniu), na pewno nie Instruktorzy (byłoby to śmieszne), więc kto? Moim skromnym zdaniem, każdy DOBRY instruktor szkoli się sam, więc można by zrobić np.: co 5 lat egzaminy weryfikacyjne nie tylko teoretyczne ale i praktyczne z jazdą w ruchu miejski włącznie. Jeżdżąc po drogach, widzę czasem, że niektórzy instruktorzy za bardzo nie znają przepisów, chodzi głównie o zachowanie się na bardziej skomplikowanych skrzyżowaniach. Mógłbym wypisywać wiele przykładów, ale po co? i tak większość z nich twierdzi że wiedzą i umieją DUŻO. Pozdrawiam
Michał (instruktor):Witam, Jestem instruktorem od dwóch lat (prawo jazdy mam 22 lata) i mogę na bazie moich krótkich doświadczeń w tym zawodzie stwierdzić, iż szkolenia lub - jak kto woli - warsztaty dla instruktorów są potrzebne. Pomijam fakt, kto się ma tym zająć, gdyż dla mnie to oczywiste, że musi to być osoba kompetentna z długoletnim doświadczeniem. Chciałbym natomiast zwrócić uwagę na inny aspekt. Mianowicie całą winę za złe szkolenie obarcza się instruktorów tak więc poprzez nowe rozporządzenia planuje się bardziej kontrolować OSK. Zastanawiam się czy to przyniesie oczekiwany efekt. Gdyż jak znam życie papier wszystko przyjemnie a życie życiem. Uważam, że przede wszystkim należy wyeliminować instruktorów, którzy wykonują tę pracę tylko po to, aby załatać dziurę w budżecie domowym, tak więc należałoby stworzyć taki system, który umożliwi zatrudnianie instruktorów na pełny etat. Kolejna sprawa to wprowadzenie badań psychologicznych dla kursantów, co pozwoliłoby wyeliminować osoby nie posiadające odpowiednich cech psychofizycznych. Ponadto cena kursów jest zbyt niska. Mam tu na myśli konkurencję, która doprowadziła do tego, iż oszczędza się na pensji instruktora, która z kolei przekłada się na jego motywację do pracy. Dlaczego nie wprowadzić urzędowych cen tak jak ma to miejsce w innych przypadkach naszego życia. Kolejna sprawa to testy - nie powinny być ogólno dostępne, można się ich wyuczyć na pamięć a przepisów i tak nie znać. Myślę, że testy nie powinny się nawet powtarzać na kolejnym egzaminie na ponadto wskazane byłoby podczas egzaminu wyrywkowe sprawdzenie wiedzy przez kursanta z kodeksu drogowego. Zmiany dot. egzaminatorów, przede wszystkim warunek numer jeden to kilkuletnia praktyka instruktorska. Myślę, że można jeszcze kilka przykładów podać na powyższy temat i dopiero wtedy zastanawiać się nad wprowadzeniem planowanych zmian kto kogo będzie uczył i za ile, ... itd. Jednakże głosu ludu w tym kraju się nie słucha tak więc trzeba będzie za kilka lat po raz kolejny zmieniać i ,,usprawniać" system szkolenia wprowadzając jeszcze większą kontrolę dla OSK przy tym nabijając kasę innym. Pozdrawiam i życzę sukcesów.
Jacek: Zgadzam się z p. Michałem, a dodatkowo chciałbym odnieść się do kryteriów, które powinien spełnić kandydat na egzaminatora. Pan Michał pisze: “Zmiany dot. egzaminatorów, przede wszystkim warunek numer jeden to kilkuletnia praktyka instruktorska. ”Plus ogólnie rozumiana charakterystyka kandydata (psychologowie, metodycy i praktycy zrozumieją). Rozbieżność między kryterium wykształcenia, koniecznym do ubiegania się o status instruktora, lub egzaminatora, budzi mój wewnętrzny sprzeciw. Mam wykształcenie średnie, jestem kierowcą (praktykującym!) od 28 lat, z ośmioletnim stażem instruktorskim (również jako wykładowca). Wśród moich znajomych legitymujących się dyplomem wyższej uczelni, widzę wiele osób kwalifikujących się na szkolenie z zakresu przynajmniej doskonalenia techniki jazdy właśnie. Dopuszczają się kardynalnych błędów, zupełnie nie mając świadomości ich popełniania. Różnica między nami jest taka, że oni mogą ubiegać się o legitymację egzaminatora, ja natomiast nie. BZDURA!
Komentuj →