11 lutego 2011 |
1
Zmiany w przepisach ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zaproponowało Ministerstwo Finansów. Wprowadzają one możliwość rezygnacji z ubezpieczenia OC, gdy kierowca przez nieuwagę zawarł nową umowę i stara polisa nie jest mu już potrzebna. Aby wyeliminować sytuację, w której właściciel pojazdu po rezygnacji z dotychczasowej polisy nie wykupi nowego ubezpieczenia, projekt przewiduje stałe zwiększanie kar za brak polisy. Maksymalnie będzie ona stanowiła równowartość podwójnego minimalnego wynagrodzenia (dla ciężarówek trzykrotność). Posiadacz samochodu osobowego bez polisy zapłaci 2772 zł kary, gdy przerwa w ubezpieczeniu przekroczyła dwa tygodnie. Jeśli brak ubezpieczenia trwa do trzech dni, kara wyniesie tylko 20 proc. tej kwoty, gdy od czterech do 14 dni – połowę. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami opłata karna za brak komunikacyjnego OC może być nałożona wyłącznie za rok, w którym przeprowadzona została kontrola – mówi “Rzeczpospolitej” Hubert Stoklas, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Osoby, które mają kilkudniowe luki w ubezpieczeniu w poprzednich latach, nie mają się więc co obawiać kary od UFG. Projekt zawiera także ważne zmiany dla osób, które zdecydowały się na zawarcie ubezpieczenia OC przez internet lub telefon. Podczas kontroli policji nie będą oni musieli już przedstawiać oryginału polisy, tak jak to było dotychczas. Nowela zezwala bowiem, aby jako potwierdzenie zawarcia umowy ubezpieczenia OC służył zwykły wydruk z domowego komputera. Po zmianach wystarczy więc, że ubezpieczyciel wyśle nam polisę e-mailem. Ustawa przewiduje, że nowe przepisy wejdą w życie w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania ich w Dzienniku Ustaw. Uwzględniając tryb prac legislacyjnych, jest bardzo prawdopodobne, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Projekt obecnie trafi pod obrady Rady Ministrów.
Anna Dąbrowska z Biura Rzecznika Ubezpieczonych: Projekt przewiduje bardzo korzystne zmiany, zwłaszcza jeśli chodzi o wypowiadanie umowy ubezpieczenia OC kierujących. Do tej pory posiadacze pojazdów najczęściej wpadali w pułapkę podwójnego ubezpieczenia, gdy rezygnacja ze starej umowy, wysłana pocztą, nie dotarła do firmy ubezpieczeniowej na jeden dzień przed zakończeniem dotychczasowej umowy. Po zmianach będzie liczyła się data stempla pocztowego. Ważne, że będzie można złożyć wypowiedzenie umowy u agenta, który sprzedał nam polisę. Obecnie niektóre firmy nie honorują takiego wypowiedzenia. Cieszy też wprowadzenie możliwości rezygnacji z drugiej, niepotrzebnej polisy OC. Składka za takie ubezpieczenie stanowiła bowiem czysty zysk ubezpieczyciela.
Komentuj →
10 lutego 2011 |
3
15 metrów przed słupkiem z rozkładem jazdy i 30 metrów za nim - radni miejscy Wrocławia zdecydowali, że takie wymiary będzie miała na przystankach strefa dla niepalących. Osoby, które złamią ten zakaz, dostaną mandat.Wrocławscy strażnicy miejscy narzekali, że nie mogą karać palących na przystankach MPK, bo nie mają podstawy prawnej. Chociaż parlamentarzyści uchwalili zakaz palenia w tej strefie, jednak żaden z przepisów nie precyzował, gdzie kończy się, a gdzie zaczyna przystanek.Bywa, że jest on wyznaczony jedynie poprzez ustawienie na chodniku słupka z rozkładem jazdy. Osoba paląca w takim miejscu zawsze mogła się tłumaczyć, że wcale nie jest na przystanku. Dlatego strażnicy zgłosili projekt uchwały, która precyzowałaby, co jest, a co nie jest przystankiem. Zaproponowali, by strefa dla niepalących obowiązywała 15 metrów przed i 15 metrów za słupkiem. W czwartek projekt dyskutowany był na sesji rady miejskiej. Komisja infrastruktury poparła pomysł strażników. Uznała jednak, że strefę trzeba powiększyć, by kończyła się nie 15, a 30 metrów za słupkiem. - Tramwaje mają około 30 metrów długości, a zatrzymują się zwykle tak, że słupek jest na wysokości pierwszych drzwi. Odległość 15 metrów byłaby więc za krótka. Oznaczałaby, że pasażerowie z drugiego wagonu wysiadają już w miejscu, gdzie wolno palić - tłumaczy komendant straży miejskiej Zbigniew Słysz. Strażnicy zgodzili się z argumentacją komisji i projekt w tej wersji był głosowany. Uchwała została przyjęta i jeśli wojewoda nie zgłosi do niej żadnych uwag, za kilka tygodni opublikowana zostanie w dzienniku urzędowym województwa i zacznie obowiązywać. - Żaden funkcjonariusz nie jest aptekarzem i nie będzie odmierzać co do centymetra, gdzie zaczyna się strefa - zapewnia komendant straży.
Komentuj →
10 lutego 2011 |
5

(Fot.: PD@N 374-7)
Dziennik “Gazeta pl Zielona Góra” zadała pytanie, które podchwyciły inne media. Grzmią: KTO ZMIENIŁ USTAWĘ O KIERUJACYCH POJAZDAMI!!! Chodzi tu o zapis, według którego ten kto chce prowadzić teoretyczną część kursów na prawo jazdy przez Internet (tzw. e-learning), będzie musiał kupić (sic!) autobus i ciężarówkę. Ustawa właśnie w dniu dzisiejszym została opublikowana w “Dzienniku Ustaw”. Wejdzie w życie rok po publikacji. Pojawia się określenie “superośrodki” szkolenia. Czyli te, które będzie stać m.in. na kupno autobusu i ciężarówki. Jak podkreśla redakcja “Gazety pl”, która na swoich łamach prowadzi swoiste śledztwo dziennikarskie, nikt się nie chce przyznać do wprowadzenia warunków, jakich nie było w projekcie rządowym, a pojawiły się w podkomisji sejmowej i spowodują, że bogate ośrodki szkolenia świetnie zarobią, a mniejsze upadną.
Absurd! Żeby uczyć przez internet, muszę kupić autobus i ciężarówkę - irytuje się Eugeniusz Kubiś, prezes zielonogórskiego oddziału izby gospodarczej, która zrzesza ośrodki szkolenia kierowców (OSK) w całym kraju. Kubiś ma własny OSK, rocznie szkoli ponad 600 osób. Na autobus wydałby 500 tys. do 1,5 mln zł, na ciężarówkę - 400-800 tys. - Nierealne. Ustawę stworzono pod konkretne ośrodki szkolenia - podejrzewa.
Utworzeniu super-OSK-ów sprzeciwia się większość właścicieli z 9,7 tys. szkół w kraju. Prezes stowarzyszenia szkoleniowców w Gorzowie Władysław Drzazga mówi, że w jego mieście żadna szkoła nie spełni wyśrubowanych warunków. - Nie może być tak, że tylko bogacz może więcej.
Ministerstwa Infrastruktury tłumaczy: Uchwalona w dniu 5 stycznia 2011 r. przez Sejm ustawa o kierujących pojazdami, zawiera szereg regulacji prawnych, których celem jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego między innymi poprzez zapewnienie właściwej wiedzy i umiejętności osób uzyskujących uprawnienia do kierowania pojazdami. Należy zauważyć, że obecnie obowiązujące przepisy nie precyzują szczegółowych wymagań co do przedsiębiorców prowadzących szkolenie kandydatów na instruktorów co pozwala na szkolenie tych osób przez przypadkowe podmioty, które nie przekazują przyszłym instruktorom odpowiedniej wiedzy i umiejętności. Taki stan rzeczy wpływa bezpośrednio na przygotowanie przyszłych kierowców, a więc pośrednio także na bezpieczeństwo na drogach. Ze względu na to w ustawie o kierujących pojazdami postanowiono wyodrębnić jednostki, które będą odpowiedzialne za kształcenie przyszłych i obecnych instruktorów nauki jazdy. W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu kształcenia tych osób ośrodki te muszą gwarantować odpowiednie wyposażenie, zatrudniać doświadczoną kadrę, dawać możliwość uzyskania uprawnień oraz odbywania szkoleń okresowych w pełnym spektrum kategorii prawa jazdy, a także poprzez uzyskanie akredytacji kuratora oświaty, zapewniać właściwy merytoryczny poziom prowadzonych zajęć. Ze względu na wiedzę przekazywaną instruktorom nauki jazdy ważne jest także doświadczenie w prowadzeniu działalności szkoleniowej, oraz możliwość odbywania praktyk pedagogicznych pod okiem doświadczonych wykładowców i instruktorów. Potwierdzenia spełniania tych wszystkich warunków będzie dokonywał właściwy starosta wydając za opłatą “Potwierdzenie spełniania dodatkowych warunków”.
Powyższe ośrodki będą miały także uprawnienia do wykorzystywania w procesie szkolenia kandydatów na kierowców nauczania na odległość przy użyciu technik komputerowych i Internetu. Ze względu na to, że jest to nowatorska metoda kształcenia w szkoleniu kandydatów na kierowców, możliwość jej wykorzystania została przypisana ośrodkom, które poprzez odpowiednią kadrę, infrastrukturę i doświadczenie gwarantują rzetelne przeprowadzenie takiego szkolenia.
Odnosząc się do wymagań jakie zgodnie z ustawą o kierujących pojazdami zostały określone dla przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia, którzy będą ubiegać się o poświadczenie spełniania dodatkowych wymagań, należy zauważyć, że w przedłożeniu rządowym projektu ustawy o kierujących pojazdami (druk sejmowy 2879) w art. 31 określono jedynie, że przedsiębiorca będzie musiał spełniać odpowiednie warunki lokalowe, posiadać odpowiednie pojazdy, czy zatrudniać odpowiednią kadrę. W toku prac parlamentarnych nad projektem na wniosek Biura Legislacyjnego Sejmu, podkomisja rozpatrująca projekt nałożyła na Ministra Infrastruktury obowiązek szczegółowego określenia tych warunków w przepisach projektowanej ustawy. W spotkaniu podczas którego opracowano propozycję przepisów określających te warunki wzięli udział przedstawiciele organizacji społecznych takich jak Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców, Polska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców, Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców, Stowarzyszenie “Kierowca.pl”. Przygotowana propozycja została przekazana posłom podczas prac parlamentarnych i uzyskała aprobatę posłów nie spotkając się ze sprzeciwem obecnych podczas prac komisji sejmowej przedstawicieli organizacji społecznych.
Polska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców, reprezentowana przez Pana Aleksandra Igielskiego jest podmiotem reprezentującym szeroką rzeszę przedsiębiorców zajmujących się szkoleniem kandydatów na kierowców. Zgodnie z przepisami art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 maja 1989 r. (Dz. U. z 2009 r. nr 84 poz. 710 ) o izbach gospodarczych każda izba gospodarcza jest uprawniona do wyrażania opinii o projektach rozwiązań odnoszących się do funkcjonowania gospodarki oraz może uczestniczyć, w przygotowywaniu projektów aktów prawnych w tym zakresie. Dodatkowo należy wskazać, że zgodnie z § 12 ust. 5 regulaminu pracy Rady Ministrów organ, biorąc pod uwagę treść projektu dokumentu rządowego, a także uwzględniając inne okoliczności, w tym znaczenie oraz przewidywane skutki społeczne i ekonomiczne dokumentu, stopień jego złożoności oraz jego pilność, może zdecydować o skierowaniu projektu dokumentu do zaopiniowania przez inne organy administracji państwowej, organizacje społeczne oraz inne zainteresowane podmioty i instytucje. W każdym przypadku Departament Transportu Drogowego prowadząc prace nad przygotowywaniem aktów prawnych zgodnie z ww. przepisami jest zobowiązany do współpracy z organizacjami społecznymi i gospodarczymi reprezentującymi interesy podmiotów gospodarczych w ramach konsultacji społecznych. Należy wskazać, że zawsze we wszystkich konsultacjach społecznych związanych z przepisami dotyczącymi szkolenia kandydatów na kierowców biorą udział ww. organizacje społeczne i izby gospodarcze oraz szereg innych zainteresowanych podmiotów.
Odnosząc się do oceny zgodności przepisów ustawy z Konstytucją RP w ocenie resortu Infrastruktury i pracujących nad ustawą Komisji Sejmowych ustawa o kierujących pojazdami jest zgodna z przepisami ustawy zasadniczej.
W przypadku wystąpienia okoliczności wskazujących na konieczność zmiany przepisów ustawy o kierujących pojazdami zostaną one przeprowadzone zgodnie z zasadami techniki legislacyjnej.
Poseł Jan Tomaka, szef podkomisji, nie pamięta, kto złożył poprawki np. o autobusach. Ustawy broni: - Tworząc kilka, kilkanaście superośrodków, podniesiemy poziom kształcenia instruktorów. Nie odbieramy innym pracy i chleba. Mówimy tylko, by się rozwijali. Nikomu nie zabraniamy, by został superszkołą. Nie ma mowy o monopolu.
Komentuj →
7 lutego 2011 |
0
W dniu w życie wchodzi unijna dyrektywa 2008/89/WE (Dyrektywa Komisji 2008/89/WE z dnia 24 września 2008 r. zmieniająca, w celu dostosowania do postępu technicznego, dyrektywę Rady 76/756/EWG dotyczącą instalacji urządzeń oświetleniowych oraz sygnalizacji świetlnej na pojazdach silnikowych i ich przyczepach) w zakresie obowiązku montowania w nowych pojazdach (dot. wszystkich typach samochodów osobowych i niewielkich pojazdów dostawczych, o masie do 3,5 tony) automatycznych świateł do jazdy dziennej. Zamiast świateł mijania wszystkie nowe auta będą musiały posiadać światła do jazdy dziennej. - Światła do jazdy dziennej stanowić będą istotnywkład w osiągnięcie naszego celu, jakim jest zmniejszenie liczby ofiar wypadków drogowych – czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej. Unijna dyrektywa nakazuje producentom wyposażanie w światła do jazdy dziennej samochodów osobowych i niewielkich pojazdów dostawczych. Jak przekonuje Komisja Europejska jazda z włączonymi światłami przez całą dobę, a więc także w dzień przy dobrej widoczności, przyczynia się do spadku liczby wypadków na drogach. Choć strumień światła jest słabszy niż przy standarowych światłach mijania, to zapewnia on, że auto jest lepiej widoczne niż w sytuacji bez włączonych świateł. Nawet przy źle ustawionych światłach, nie oślepiają one innych użytkowników dróg. Oczywiście światła do jazdy będą mogły być używane przy dobrej widoczności. W czasie np. padającego deszczu, śniegu czy mgły kierowca będzie musiał załączyć światła mijania. Zgodnie z dyrektywą światła do jazdy dziennej mają załączać się automatycznie wraz z uruchomieniem silnika. Gasną po wyłączeniu silnika, bądź włączeniu świateł mijania. Obowiązek posiadania w aucie świateł dziennych nie będzie oczywiście dotyczył starszych aut, już jeżdżących po drogach Europy. W tym przypadku Unia nie będzie wprowadzać nakazu montażu takich świateł. Za półtora roku tj. od sierpnia 2012 r. dyrektywa obejmie samochody ciężarowe i autobusy. Unia Europejska chce także, aby od października 2011 nowe ciężarówki o masie powyżej 7,5 tony oraz naczepy o masie powyżej 3,5 tony były obklejone odblaskowymi taśmami konturowymi. Tak jak w przypadku świateł do jazdy dziennej montaż taśm konturowych w starszych pojazdach nie będzie obowiązkowy.
Światła jazdy dziennej (Daytime running lights - DRL) - to specjalne lampy, które zapalają się automatycznie po uruchomieniu silnika. Ich zadanie to poprawa bezpieczeństwa na drodze poprzez zwiększenie widoczności pojazdów dla innych uczestników ruchu. Charakteryzują się również niskim poziomem zużycia energii w porównaniu z obecnymi światłami mijania. Zużywają one nawet 30 proc. mniej energii niż zwykłe światła mijania, co przekłada się na oszczędność ok. pół litra paliwa na 100 kilometrów. Największa oszczędność następuje w sytuacji świateł wykonanych w technologii LED.
Komentuj →
13 lutego 2011 |
0
Parlamentarzyści powiedzieli stop bezkarnej jeździe na gapę i podszywaniu się pod innych pasażerów – przypomina “Kurier Lubelski”. W rezultacie 1 marca zaczną obowiązywać nowe przepisy. Dzięki nim kontrolerzy biletów w komunikacji miejskiej będą mogli ująć, a następnie przekazać policji osoby, które nie zechcą podać swoich personaliów. Jeśli odmówią, zostaną ukarane grzywną. O jej wysokości zdecyduje sąd.Tylko w ubiegłym roku za jazdę bez ważnego biletu wystawiono w Lublinie 29 459 mandatów. Średnio - każdego dnia - podróżuje na gapę miejskimi autobusami i trolejbusami 80 osób. - Zdarza się, że w takich sytuacjach pasażerowie nie chcą podać swoich personaliów. Na dodatek czasami są bardzo agresywni - opowiada kontroler biletów. Od takich osób trudno wyegzekwować zapłatę za mandaty. Jeszcze trudniej od gapowiczów, którzy podczas kontroli mówią, że nie mają przy sobie żadnego dokumentu tożsamości. Następnie podszywają się pod inną osobę.
Komentuj →
13 lutego 2011 |
0
Zgodnie z zapisami ustawy o podatkach i opłatach lokalnych właściciele samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony powinni do 15 lutego złożyć deklarację na podatek od środków transportowych na 2011 rok i zapłacić pierwszą ratę tego podatku. Opodatkowaniu podatkiem od środków transportowych podlegają: samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony; ciągniki siodłowe i balastowe przystosowane do używania łącznie z naczepą lub przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów powyżej 3,5 tony; przyczepy i naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym mają dopuszczalną masę całkowitą od 7 ton wzwyż, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego, oraz autobusy. Podatek od środków transportowych płatny jest, co do zasady, w dwóch ratach – do 15 lutego i do 15 września każdego roku. Do 15 lutego podatnicy powinni też złożyć właściwemu organowi podatkowemu deklaracje na podatek od środków transportowych na 2011 rok. Rada gminy może wprowadzić w drodze uchwały możliwość składania deklaracji na podatek od środków transportowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Gminy przy ustalaniu stawek podatku od środków transportowych są ograniczone zawartymi w ustawie granicznymi kwotami tego podatku. Ograniczenia dotyczą maksymalnej wysokości stawek, a niekiedy także minimalnej.
Komentuj →
11 lutego 2011 |
1
Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:
Harmonogram egzaminów weryfikacyjnych dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów w 2011 roku
Zgodnie z planem zatwierdzonym przez sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusza Jarmuziewicza – w roku 2011 egzaminy weryfikacyjne dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów osób ubiegających się o uprawniania do kierowania pojazdem silnikowym będą prowadzone według następującego harmonogramu:
Uwaga:
·w każdym terminie planuje się 2 – 6 sesji egzaminacyjnych w zależności od ilości zgłoszeń,
·w poszczególnych terminach na egzamin, w uzasadnionych przypadkach, w miarę możliwości mogą być przyjęci kandydaci na egzaminatorów i egzaminatorzy z innych województw niż wskazane w planie.
Egzaminatorzy i kandydaci na egzaminatorów przystępujący do egzaminu powinni dokonać opłat za egzamin w wysokości określonej w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości opłat i stawek wynagrodzenia za sprawdzenie kwalifikacji oraz za wydanie dokumentów w tych sprawach (Dz. U. Nr 219, poz.2162, z późn. zm.) na konto:
Ministerstwo Infrastruktury Biuro Finansowe ul. Chałubińskiego 4/6, 00-928 Warszawa nr rachunku bankowego: 91 1010 1010 0051 7722 3100 0000 tytuł wpłaty: WORD - Komisja Weryfikacyjna egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów; egz. teoretyczny kat. ........., egz. praktyczny kat. ........ prawa jazdy.
W przypadku:
·nieprawidłowego zakwalifikowania na egzamin lub
·dokonania opłaty za egzamin w wysokości innej niż określona obowiązującymi przepisami,
·dokonanie opłaty niezgodnie z zakresem egzaminu określonym we “Wniosku ...”,
·załączenia do “Wniosku ...” nieczytelnej kserokopii dowodu opłaty egzaminacyjnej,
·dokonania opłaty przez osobę inną niż wymieniona we “Wniosku ...”,
·dokonania opłaty egzaminacyjnej w latach poprzednich,
kandydat na egzaminatora lub egzaminator nie zostanie przyjęty na egzamin.


(Fot.: PD@N 375-1/2)
Komentuj →
11 lutego 2011 |
0
Wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich:
Adresat: MINISTERSTWO INFRASTRUKTURY
Sygnatura: RPO/636397/09/IV/403.5 RZ
Data wystąpienia/sprawy: 2011-01-26
Opis: Wystąpienie do Ministra Infrastruktury w sprawie uciążliwości związanych z funkcjonowaniem reklam umieszczonych na zewnątrz budynków lub w ich otoczeniu. Problem opisany w wystąpieniu został przedstawiony w jednej ze skarg skierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdaniem mieszkańców, reklamy świetlne i dźwiękowe, często o dużej powierzchni, umiejscowione są zbyt blisko budynków mieszkalnych. Istotnym problemem jest także umieszczanie ekranów reklamowych przy drogach. Reklamy świetlne i dźwiękowe można uznać za czynniki utrudniające właścicielom lub użytkownikom lokali w znacznym stopniu korzystanie z mieszkań, a nawet prowadzące do rozstroju zdrowia. Tego rodzaju reklamy umieszczone przy drogach, silnie oddziałują na kierowców i pieszych. Kwestię funkcjonowania ekranów reklamowych reguluje § 293 ust. 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie stanowiący, iż urządzenia oświetleniowe, w tym reklamy umieszczone na zewnątrz budynku lub w jego otoczeniu nie mogą powodować uciążliwości dla jego użytkowników ani też przechodniów i kierowców. W ocenie Rzecznika należałoby wprowadzić rozwiązania prawne minimalizujące uciążliwość ekranów reklamowych, a przede wszystkim - uściślające parametry graniczne, których przekroczenie dawałoby podstawę do interwencji właściwych organów państwa. Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi o rozważenie podjęcia odpowiednich prac legislacyjnych.
Za sprawą Rzecznika Praw Obywatelskich rozgorzała dyskusja, czy świetlne reklamy zagrażają kierowcom. - Należałoby wprowadzić precyzyjne prawo minimalizujące uciążliwość ekranów - pisze RPO do ministra infrastruktury.W wystąpieniu do szefa resortu Cezarego Grabarczyka, Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz mówi głównie o reklamach na zewnątrz budynków lub w ich otoczeniu, a także przy drogach. Po pierwsze - zauważa - mieszkańcy domów, w okolicy których lub na których umieszczono tego typu urządzenia, skarżą się, że reklamy świetlne i dźwiękowe, zwłaszcza te duże, stoją za blisko budynków. Dlatego przeszkadzają. Po drugie, ekrany przy jezdniach mogą być niebezpieczne: natężenie oświetlenia mają ustawione na maksimum, by widać je było z dużej odległości. - Nie są umiejscowione w pasie drogowym, ale i tak silnie oddziałują na kierowców i pieszych - czytamy w piśmie do ministra.- Odruchowo nacisnąłem na hamulec, bo myślałem, że jedzie karetka na sygnale - tak już trzy lata temu oceniał kierowca efekt reklamy migającej nad skrzyżowaniem II Alei i al. Kościuszki. Kilka lat temu sporo kontrowersji budziła budowa pierwszego w mieście wielkoformatowego telebimu (o powierzchni 28 m kw) u zbiegu alej Jana Pawła II i Armii Krajowej. Potem podobne tablice rozjarzyły się koło restauracji Mc Donald's przy DK1, na zjeździe z trasy w ul. Krakowską i we Wrzosowej. Czy kierowcy się skarżyli? Jak ustaliliśmy, w ubiegłym roku policja odebrała co najmniej kilka skarg. Dbałość o bezpieczeństwo należy do zarządcy dróg czy właściciela nieruchomości. Tam więc policja "odbijała piłeczkę". Dwie reklamy świetlne stoją w pasie drogowym - ta naprzeciwko "Energetyka" i na skrzyżowaniu ul. Krakowskiej z trasą. - Nie było do nas skarg pisemnych, że oślepiają albo są za głośne. Były zgłoszenia do policji. Na jej wniosek kilkakrotnie w 2010 r. prosiliśmy właścicieli ekranów o zmniejszenie ich jasności - informuje Małgorzata Górska, rzeczniczka Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie. W ocenie RPO, przepisy ograniczają reklamodawców, ale tylko wtedy, gdy ekran jest skierowany na budynek z oknami. Wtedy natężenie oświetlenia nie może przekraczać pięciu (światło białe) i trzech (kolorowe) luksów. Gdy chodzi o bezpieczeństwo kierowców i przechodniów, rozporządzenie ministra infrastruktury mówi tylko, że ekrany nie mogą być uciążliwe. RPO uważa: trzeba wprowadzić prawo minimalizujące uciążliwość głośnych i migających reklam, a przede wszystkim ustalić parametry, których przekroczenie dawałoby podstawę do interwencji. - Na ulicach widać narastającą tendencję do wyścigu jasności. Nie może być tak, by reklamy były bardziej widoczne niż znaki drogowe. A w niektórych miejscach już tak jest - twierdzi prof. Wojciech Żagań z Politechniki Warszawskiej. - Mamy duży zespół naukowców, którzy chętnie przeprowadzą konieczne analizy. - Widzimy, że takie reklamy to problem. Dlatego zaczynamy rozmowy, jak tę kwestię uregulować - zapewnia Mikołaj Karpiński, rzecznik ministerstwa infrastruktury.
Komentuj →
10 lutego 2011 |
0
Akty oskarżenia przeciw 11 osobom, które nielegalnie zdobyły prawa jazdy na Ukrainie i przenieśli uprawnienia do prowadzenia pojazdów w Polsce, skierowała do sądów w Zakopanem i Nowym Targu prokuratura okręgowa w Nowym Sączu. Jak powiedziała rzeczniczka nowosądeckiej prokuratury, Beata Stępień-Warzecha, akty oskarżenia skierowane już do sądów dotyczą osób, które same przyznały się do winy i dobrowolnie poddały karze. "Prokuratura nadal prowadzi postępowanie wobec 65 dalszych podejrzanych. W najbliższym czasie zamierza postawić zarzuty kolejnym 40 osobom podejrzanym w tej sprawie" - dodała Stępień-Warzecha.
Zgodnie z prawem, w Polsce można ubiegać się o potwierdzenie uzyskania prawa jazdy, jeżeli ktoś uzyskał takie prawa za granicą. Warunkiem jest odbycie kursu i zdanie egzaminów. Prawa jazdy, które dotychczas zostały wydane na podstawie dokumentów ukraińskich na niemal wszystkie kategorie pojazdów, zatrzymano podejrzanym na potrzeby postępowania karnego. Prokuratura na bieżąco kieruje też wnioski do starostów o wznowienie postępowań w sprawach wydania polskiego prawa jazdy z oparciu o ukraińskie, ewentualnie o cofnięciu podejrzanym uprawnień. Na trop sprawy wpadli funkcjonariusze Straży Granicznej. Ich podejrzenia wzbudził fakt, że w czasie kontroli drogowych mieszkańcy Podhala często legitymowali się ukraińskimi prawami jazdy. Twierdzili, że legalnie zdobyli prawo jazdy na Ukrainie, biorąc tam udział w kursach na prowadzenie pojazdów. Z ustaleń Straży Granicznej wynika jednak, że byli wśród nich tacy, którzy przebywali na Ukrainie zaledwie po kilka godzin i zaraz wracali do kraju.
Komentuj →
10 lutego 2011 |
4

(Fot.: PD@N 375-8)
W Dzienniku Ustaw z datą 10 lutego 2011 r. opublikowano ustawę z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Ustawa określa:
1) osoby uprawnione do kierowania pojazdami na drogach publicznych oraz na drogach położonych w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu;
2) wymagania w stosunku do osób, o których mowa w pkt 1;
3) zasady uzyskiwania i cofania uprawnień do kierowania pojazdami oraz zatrzymywania dokumentów stwierdzających posiadanie uprawnienia do kierowania pojazdami;
4) zasady prowadzenia działalności w zakresie uzyskiwania uprawnień i badań psychologicznych, związanych z kierowaniem pojazdami;
5) zasady wykonywania badań lekarskich i psychologicznych kierowców, instruktorów i egzaminatorów oraz kandydatów na kierowców, instruktorów i egzaminatorów;
6) zasady prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka doskonalenia techniki jazdy.
Ustawodawca pomieszczone w akcie zapisy zapisał w następujących działach: przepisy ogólne; osoby uprawnione do kierowania pojazdami; wydawanie praw jazdy; szkolenie osób ubiegających się o uprawnienie do kierowania pojazdami; ośrodki szkolenia kierowców i inne podmioty prowadzące szkolenie; instruktorzy i wykładowcy; zajęcia dla osób ubiegających się o wydanie karty rowerowej; nadzór nad szkoleniem; sprawdzanie kwalifikacji i przeprowadzanie egzaminów państwowych; egzaminatorzy i inne osoby dokonujące sprawdzenia kwalifikacji; nadzór nad sprawdzaniem kwalifikacji; badanie lekarskie; badanie psychologiczne; okres próbny; nadzór nad kierującym; wymagania w stosunku do kierujących pojazdami uprzywilejowanymi lub przewożącymi wartości pieniężne; szkolenie osób posiadających uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym; nadzór nad wykonywaniem zadań z zakresu ustaw; wymiana praw jazdy; zmiany w przepisach obowiązujących, przepisy przejściowe i końcowe. Ogłoszony akt dokonuje przede wszystkim w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, ale też ustawach o transporcie drogowym i o Państwowym Ratownictwie Medycznym.
Ustawa wchodzi w życie “po upływie roku od dnia ogłoszenia”, czyli z dniem 11 lutego 2012 roku. Ustawodawca przewidział jednak wyjątki.
I tak z dniem 26 lutego 2011 r. zaczyna obowiązywać dodany w art. 97a do ustawy – Prawo o ruchu drogowym ust. 2a dotyczący świadectwa kwalifikacji. Natomiast z dniem 1 stycznia 2013 r. wchodzą w życie zapisy dotyczące: przekazywania informacji do centralnej ewidencji kierowców; kontroli ośrodka w zakresie analizy statystycznej naruszeń przepisów ruchu drogowego popełnionych przez osoby przeszkolone i na podstawie danych uzyskiwanych od administratora centralnej ewidencji kierowców; współpracy marszałka województwa z administratorem centralnej ewidencji kierowców; rozdziałów dotyczących okresu próbnego dla osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B. Także zapisy dotyczące sytuacji popełnienia naruszenia przepisów ruchu drogowego przez kierowców lub osoby posiadające pozwolenie na kierowanie tramwajem; kursu reedukacyjnego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W zakresie wymiany prawa jazdy zapis zobowiązujący właściwe organy do sprawdzania zgodności z zapisami znajdującymi się w centralnej ewidencji kierowców. W dziale nazwanym “Bezpieczeństwo ruchu drogowego” ustawy – Prawo o ruchu drogowym – z dniem 1.1.2013 r. zaczynają obowiązywać nowe zapisy dotyczące zakresu gromadzonych danych w ewidencji kierowców.; policyjnej ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego; określonych przypadków decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy oraz decyzji o cofnięciu uprawnień. I z dniem 19 stycznia 2013 r. wejdą w życie przepisy odnoszące się do: uprawnień do kierowania w zakresie kategorii AM; kategorii A2 i w kat. B – zespołu pojazdów (masa całkowita 4 250 kg) oraz kierujących kolejką turystyczną; minimalnego wieku kierowców pojazdów określonych w prawie jazdy kategorii AM; kategorii A2. Po upływie 2 lat od dnia ogłoszenia będzie obowiązywał zapis odnoszący się do kierowców przewożących wartości pieniężne albo inne przedmioty wartościowe lub niebezpieczne.
Co o właśnie opublikowanej ustawie nasi Czytelnicy:
INSTRUKTOR: Przeczytałem ustawę i potwierdza się moje stanowisko, że politycy robią wszystko, aby utrzymać na powierzchni WORD-y. Pierwszy przykład z brzegu: na jakiej podstawie ustawodawca sądzi, że moją winą (instruktora) jest złe przygotowanie kursanta do jazdy, jeżeli on w okresie 2 lat od otrzymania prawa jazdy będzie popełniał wykroczenia drogowe? Jest to podstawa do kontroli ośrodka. Ja nauczyłem kursanta tak, że zdał egzamin PAŃSTWOWY, to EGZAMINATOR (wielki fachowiec, najlepiej wyszkolony, cudowny kierowca) stwierdził, że ten kursant posiada takie umiejętności, że bez wahania zaliczył mu egzamin. I czyja tu jest wina? moja???? czy pana EGZAMINATORA, który odwalił fuchę na egzaminie. Więcej jest takich "kwiatków" w tej ustawie (...). Z góry dziękuję wszystkim egzaminatorom, którzy zaraz podszywając się pod właścicieli szkół zaczną wypisywać bzdury.
JAN SZ.: Jestem właścicielem osk, nie egzaminatorem, popieram wpis Instruktora, w naszym kraju nigdy nie będzie dobrze jak tworzy się takie ustawy. Posłowie to chyba prowadzą eksperymenty na żywym organizmie Polaków, tak to widzę.
SCEPTYK: Instruktorze, ja jestem egzaminatorem i nie zamierzam się podszywać pod nikogo. Moje stanowisko jak i moich kolegów z mojego ośrodka jest takie jak twoje odnośnie nowej ustawy. My nie twierdzimy, że ta ustawa jest dobra. To legislacyjny gniot, choć są sprawy, które w odpowiedni sposób reguluje.
INSTRUKTOR: Cd. następny kwiatek z "cudownej ustawy" - stan na dzień dzisiejszy: Wystarczy, że policja złapie nas na gorącym uczynku – np. w sytuacji, gdy przekraczamy dopuszczalną prędkość o 50 km/h (10 punktów karnych), jednocześnie wyprzedzając na przejściu dla pieszych (9 punktów), a swój rajd zakończymy, przejeżdżając na czerwonym świetle (6 punktów). Taki zestaw daje nam automatycznie 25 punktów karnych i pozbawia prawa jazdy" - stan po wejściu w życie nowej ustawy: Zmieni się to dopiero 1 stycznia 2013 roku. Wtedy właśnie wejdą w życie najważniejsze z punktu widzenia kierowcy przepisy ustawy o osobach kierujących pojazdami – np. te znoszące konieczność powtórnego zdawania egzaminu po przekroczeniu 24 punktów karnych. Zamiast tego zbyt nonszalancko podchodzący do przepisów kierowcy będą kierowani na kursy reedukacyjne. Co więcej, w myśl nowych przepisów podczas jednej kontroli drogowej kierowca nie będzie mógł otrzymać więcej niż 10 punktów karnych, nawet jeżeli popełni kilka wykroczeń na raz. Obecnie żadnego limitu nie ma, co sprawia, że doczekaliśmy się kilku niechlubnych rekordów w tej materii. Najsłynniejszym wyczynowcem jest mieszkaniec Dąbrowy Górniczej, którego szalony rajd przez miasto uwieczniła kamera zainstalowana w radiowozie. Otrzymał 500-złotowy mandat i rekordową liczbę 205 punktów karnych. Innymi słowy – w dziesięć minut osiem razy stracił prawo jazdy". GRATULACJE panowie rządzący. NA pewno podniesie się bezpieczeństwo na polskich drogach, ale wypadkom będą winni źle wyszkoleni i źle uczący instruktorzy, (...).
INSTRUKTOR A: Hehe, również przeczytałem ustawę. Rozwaliła mnie informacja, że o wszystkim niezwłocznie będę musiał informować Starostę o egzaminie wewnętrznym, dniu rozpoczęcia kursu i zakończenia. A co się stanie, jeśli kursant odwoła mi w ostania jazdę? I egzamin będę mógł dopiero przeprowadzić następnego dnia? Jeśli sam będę prowadził wykłady z teorii oraz szkolenie praktyczne to, kiedy mam jeździć do starostwa? Ciekaw jestem, jaki (...) mógł cos takiego wymyślić! Paranoja. Aż nie chce mi się prowadzić dalej ośrodka szkolenia :(
Wiele emocji tylko w tych kilku wypowiedziach. Wiele też znaków zapytania. I właśnie tymi ostatnim redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS – w ślad za dotychczasową praktyką - będzie chciała poświęcić najwięcej miejsca. Dla przykładu, ustalimy czy możliwe będzie przekazywanie informacji do starostwa drogą elektroniczną. Wówczas nawet to zobowiązanie do kilkakrotnego informowania starostwa zajmie kilkanaście minut. Itd. Itd. Czekamy na interesujące Państwa tematy. Czekamy na Państwa opinie, zapytania itd. – tygodnik@prawodrogowe.pl
Komentuj →
9 lutego 2011 |
0
(Fot.: PD@N 375-11)
W poprzek przyszłej drogi ekspresowej S2 stoi dom komunalny z 24 mieszkaniami. Według harmonogramu powinien zostać zrównany z ziemią do końca września ubiegłego roku. Łącznik autostradowy między Konotopą a Lotniskiem Chopina w Warszawie może nie powstać na Euro 2012 – donosi “Życie Warszawy”.– Wstrzymujemy się z pracami budowlanymi, aż władze Warszawy zaproponują mieszkańcom lokale zamienne i zwolnią teren – mówi rzeczniczka mazowieckiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Małgorzata Tarnowska. Trasa S2 to łącznik Ursynowa, Włoch i Ursusa z autostradą A2 Berlin – Warszawa. To jeden z inwestycyjnych priorytetów na Euro 2012. Budynek przy Emaliowej 24 miał zostać zrównany z ziemią przed końcem września ubiegłego roku. – Wszyscy mieszkańcy dostali propozycje mieszkań zamiennych – mówi burmistrz Włoch Michał Wąsowicz. – Wszystkie spełniały przewidziane prawem kryteria lokalowe. Niektórzy mieszkańcy ich nie akceptują, bo np. lokalizacje znajdują się na terenie innych dzielnic. Nasz zasób lokalowy jest ograniczony. Nie mamy tyle mieszkań – tłumaczy. Jest problem - lokatorzy z Emaliowej odrzucili m.in. propozycję lokali zamiennych m.in. na Pradze-Północ – przy ul. Strzeleckiej, obok tzw. praskiego trójkąta bermudzkiego.
Komentuj →
9 lutego 2011 |
1
Jeszcze przez dwa lata będzie funkcjonował system, w którym przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych wiąże się z koniecznością powtórnego zdawania egzaminu na prawo jazdy. A komplet punktów można uzbierać podczas jednej kontroli. Od 2013 roku jednorazowo dostaniemy maksymalnie 10 pkt, niezależnie od liczby popełnionych wykroczeń. Zmianę wprowadza z dniem 1 stycznia 2013 roku opublikowana właśnie ustawa z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami.
Ustawa znosi konieczność powtórnego zdawania egzaminu po przekroczeniu 24 punktów karnych. Zamiast tego kierowcy będą kierowani na kursy reedukacyjne. Co więcej, w myśl nowych przepisów podczas jednej kontroli drogowej kierowca nie będzie mógł otrzymać więcej niż 10 punktów karnych, nawet jeżeli popełni kilka wykroczeń naraz (obecnie takiego limitu nie ma).
Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami:
(...) Art. 100. 1. Kurs reedukacyjny, o którym mowa w art. 99 ust. 1 pkt 4 lub 5, prowadzi, za opłatą, wojewódzki ośrodek ruchu drogowego.
2. Kurs reedukacyjny w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego jest prowadzony w formie wykładów oraz zajęć warsztatowych i obejmuje w szczególności przedstawienie:
1) skutków wypadków drogowych;
2) czynników mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego;
3) psychologicznych aspektów kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym.
3. Kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii jest prowadzony w formie wykładów i obejmuje w szczególności przedstawienie:
1) skutków wypadków drogowych;
2) wpływu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu na funkcje percepcyjne kierującego oraz na podejmowane przez niego decyzje w ruchu drogowym;
3) psychologicznych aspektów kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym.
4. Kursy reedukacyjne, o których mowa w ust. 2 i 3, prowadzone są przez osoby posiadające odpowiednią specjalistyczną wiedzę w tym zakresie.
5. Wojewódzki ośrodek ruchu drogowego wydaje zaświadczenie o ukończeniu kursu reedukacyjnego kierowcy, który uczestniczył we wszystkich przewidzianych w programie zajęciach.
6. Opłata, o której mowa w ust. 1, stanowi przychód wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego.
Art. 101. 1. Osoba skierowana na kurs reedukacyjny, o którym mowa w art. 99 ust. 1 pkt 4 lub 5, jest obowiązana do:
1) odbycia kursu w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji administracyjnej o skierowaniu;
2) przedstawienia staroście zaświadczenia o ukończeniu kursu w terminie 6 tygodni od dnia doręczenia decyzji o skierowaniu;
3) uiszczenia opłaty ewidencyjnej najpóźniej w dniu dostarczenia staroście zaświadczenia, o którym mowa w pkt 2.
2. Osoba skierowana na badanie, o którym mowa w art. 99 ust. 1 pkt 2 lub 3, jest obowiązana do:
1) poddania się badaniu w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji o skierowaniu;
2) przedstawienia staroście odpowiedniego orzeczenia lekarskiego lub orzeczenia psychologicznego w terminie 3 miesięcy od dnia doręczenia decyzji o skierowaniu;
3) uiszczenia opłaty ewidencyjnej najpóźniej w dniu dostarczenia staroście odpowiedniego orzeczenia, o którym mowa w pkt 2.
3. Osoba, o której mowa w art. 10 ust. 3, przedstawia odpowiedni dokument, o którym mowa w ust. 1 pkt 2 lub w ust. 2 pkt 2, marszałkowi województwa mazowieckiego. (...)
Komentuj →
8 lutego 2011 |
0
Wobec nietrzeźwego rowerzysty nie będzie już obligatoryjnie orzekany zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych –nowelizacja art. 42 § 2 kodeksu karnego wyeliminowała z treści tego przepisu dwukrotnie użyte słowo “mechanicznych”. W ten sposób wprowadziła doniosłe skutki w zakresie orzekania wobec nietrzeźwych (i będących pod wpływem środków odurzających) kierujących środka karnego, tj. zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Nowela wchodzi w życie 25 lutego 2011 r. Przed nowelizacją istniała paradoksalna sytuacja, w której sprawca przestępstwa z art. 178a § 2 k.k., którego czyn - co do zasady - cechuje mniejszy stopień społecznej szkodliwości, ponosił dalej idące dolegliwości niż sprawca czynu z art. 178a § 1 k.k. Tak więc wobec kierującego rowerem orzekano również zakaz prowadzenia samochodów, mimo że jego czyn nie pozostawał w jakimkolwiek związku z prowadzeniem samochodu w stanie nietrzeźwości. Reguła “podwójnego karania” nie funkcjonowała natomiast w przypadku nietrzeźwych kierujących pojazdami mechanicznymi, wobec których nie orzekano zakazu prowadzenia rowerów. Nowela art. 42 § 2 k.k., rozszerzając zakres orzekania zakazu, oprócz tego, że czyni zadość poczuciu społecznej sprawiedliwości, pozwala również, aby sąd przy wyrokowaniu zastosował taki środek karny, który pozostaje w związku funkcjonalnym z popełnionym czynem. Omawiany zakaz będzie bowiem dotyczył “pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju”, co pozwoli sądowi na większą elastyczność w określaniu zakresu tego środka oraz sprawi, że zakaz będzie pozostawał w ścisłym związku z popełnionym czynem. Należy jednak podkreślić, że omawiana zmiana nie wyłączyła możliwości orzeczenia wobec sprawcy czynu z art. 178a § 2 k. k. zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Możliwość taka w nowym stanie prawnym ciągle istnieje, ale nie jest obowiązkowa, co stwarza podstawy do przypuszczenia, że przyczyni się to do bardziej racjonalnego orzekania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, adekwatnego do okoliczności zdarzenia, w tym stopnia społecznej szkodliwości czynu i stopnia winy - konkluduje “Rzeczpospolita”.
Komentuj →
8 lutego 2011 |
0
Niestety do wiosny jeszcze daleko, przed nami wciąż zimowe wyjazdy. I tutaj redakcja “Rzeczpospolitej” postanowiła przypomnieć swoim czytelnikom o obowiązku posiadania łańcuchów. Polskie przepisy zabraniają jazdy na łańcuchach, jeżeli droga nie jest ośnieżona. Za granicą bywa inaczej. Jeśli przy drodze ustawiono znak nakazujący używanie łańcuchów, trzeba je założyć niezależnie od warunków. I tak np. w Czechach (od 1 listopada do 30 kwietnia) na wyznaczonych, specjalnie oznakowanych odcinkach dróg wprowadzono obowiązek jazdy na oponach zimowych. Samochody osobowe muszą mieć opony zimowe na wszystkich kołach. Minimalna głębokość bieżnika musi wynosić 4 mm, a w wypadku samochodów ponad 3,5 t na osi napędowej głębokość ta musi wynosić 6 mm.
Komentuj →
8 lutego 2011 |
0
Wicemarszałek województwa Wojciech Kozak chce wprowadzić opłaty dla kierowców za jazdę po Krakowie. Mieliby oni kupować winiety, których cena zależałaby od jakości spalin z poszczególnych aut. Im bardziej toksyczne spaliny, tym winieta droższa. Zdobyte w ten sposób środki władze miasta chcą wydać na program wymiany pieców węglowych w mieście. Kozak proponuje, aby kierowcy, którzy mają lepsze samochody i w mniejszym stopniu szkodzą środowisku, płacili ok. 10 - 20 zł rocznie. Tu jeszcze jeden ważki argument, taka decyzja ma zachęcić kierowców do przesiadania się do transportu miejskiego. Kozak pomysł zaczerpnął z Berlina. Tam kierowcy najpierw sprawdzają spaliny w specjalnych stacjach. Następnie kupują odpowiednią naklejkę na przednią szybę. Jeśli policja złapie ich bez niej, płacą wysokie kary. Podobne rozwiązania są w innych europejskich miastach. W Sztokholmie wjeżdżające do centrum samochody rejestrują kamery. Później kierowca dostaje rachunek. Za wjazd do centrum Londynu płaci się 8 funtów (ok. 36 zł). W Pradze od 2015 roku opłata za wjazd ma wynosić ok. 4,5 euro (ok. 17,50 zł). W Warszawie już toczy się dyskusja nad wprowadzeniem opłat.
Komentuj →
8 lutego 2011 |
0
Latem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zacznie pobierać opłaty za przejazd autostradą A2 z Konina do Strykowa koło Łodzi, a potem stopniowo opłaty będą wprowadzane na wszystkich autostradach budowanych przez państwo. Do tej pory za przejazdy trzeba płacić tylko na autostradach zarządzanych na podstawie umów koncesyjnych przez prywatne firmy. Są to: Gdańsk Transport Company (GTC - zarządza autostradą A1 Gdańsk - Grudziądz, która do końca roku zostanie przedłużona do Torunia), Autostrada Wielkopolska (AWSA - odcinek A2 z Konina do Nowego Tomyśla, który do końca roku zostanie dociągnięty do granicy z Niemcami) oraz Stalexport Autostrada Małopolska (SAM - zarządza autostradą A4 między Krakowem i Katowicami). Za przyjemność jazdy autostradą trzeba będzie słono zapłacić. Podróż autostradą z Warszawy do granicy z Niemcami będzie kosztować blisko 100 zł, a z Warszawy do Gdańska - ponad 77 zł. Tak wynika z planów Ministerstwa Infrastruktury, które za przejazd 1 km państwową autostradą samochodem osobowym chce pobierać 20 gr. To stawka o blisko 6 gr niższa niż na płatnych autostradach zarządzanych przez AWSA i SAM. Ministerstwo Infrastruktury tłumaczy, że opłata 20 gr za przejazd autem 1 km autostrady to "optymalna" stawka, bo tyle właśnie kosztuje przejazd autostradą A1 do Gdańska zarządzaną przez GTC i nie wpłynęło to na zmniejszenie ruchu. Ministerstwo Infrastruktury stara się ostudzić gorące nastroje kierowców. - Wprowadzenie opłat pozostaje jeszcze w fazie projektu. Propozycja pobierania opłat zostanie poddana konsultacjom społecznym - zapowiada Mikołaj Karpiński, rzecznik ministerstwa. - Nim kierowcy sięgną do kieszeni - wszystkie odcinki autostrad muszą zostać dostosowane do parametrów odpowiadających prawdziwym autostradom - wyjaśnia. Kiedy więc będziemy płacić za jazdę A1? - Nie jestem w stanie odpowiedzieć - dodał rzecznik.

(Fot.: PD@N 375-14)
Rozmowa Marcinem Hadajem rzecznikiem GDDKiA
Kiedy pojawią się pierwsze bramki do poboru opłat? Odpowiedź: Nie możemy oczekiwać zapłaty za niedokończone inwestycje. Dlatego na autostradzie A4 z Katowic do Wrocławia opłaty będą pobierane nie wcześniej, niż pod koniec roku. Natomiast na A1 - tego jeszcze nie wiemy, bo pojawiły się problemy związane z budową na odcinku Świerklany- Gorzyczki.
Do granicy z Czechami tak szybko nie dojedziemy? Odpowiedź: Kontrakt z firmą budowlaną został zerwany w grudniu 2009 z powodu niskiego zaawansowania prac. 13 sierpnia rozstrzygnęliśmy przetarg na dokończenie budowy. Zrobi to firma Alpine Bau.
Komentuj →
8 lutego 2011 |
0
Na swoim cotygodniowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła m.in. projekt noweli ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów – przedłożony przez ministra pracy i polityki społecznej.:
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów: Konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych i ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów wynika przede wszystkim z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 30 czerwca 2009 r., dotyczącego określania dochodów przy ustalaniu prawa do świadczeń rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Dodatkowo nowelizacja ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów była niezbędna ze względu na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 września 2009 r., który za niekonstytucyjny uznał przepis umożliwiający odbieranie prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym.
Ustawa z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych: Zaproponowano m.in.: doprecyzowanie źródeł dochodów, które brane są pod uwagę przy ustalaniu dochodu i dochodu rodziny, koniecznych do przyznawania świadczeń rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Przewidziano wyłączenie z katalogu dochodów, od których zależy prawo do świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego, stypendiów za wyniki w nauce i sporcie. Założono, że w przypadku utraty przez członka rodziny dochodu – od dochodu rodziny zostanie odjęta przeciętna miesięczna kwota utraconego dochodu. Natomiast w przypadku uzyskania dochodu w roku, z którego dochody stanowią podstawę do ustalenia prawa do świadczeń rodzinnych, uzyskany dochód dzielony będzie przez liczbę miesięcy, w których ten dochód osiągnięto. Prawo do świadczeń rodzinnych ustalane będzie od pierwszego pełnego miesiąca następującego po miesiącu, w którym nastąpiła utrata dochodu, nie wcześniej jednak niż od miesiąca złożenia wniosku. Doprecyzowano zasady wypłaty świadczenia pielęgnacyjnego i zasiłku pielęgnacyjnego. Przewidziano wykluczenie możliwości pobierania świadczenia pielęgnacyjnego przez opiekuna osoby niezdolnej do samodzielnej egzystencji, który sam nie jest w stanie samodzielnie żyć. Nowe przepisy zakładają, że osoby, które mają ustalone prawo do renty rodzinnej z tytułu śmierci małżonka, przyznanej w przypadku zbiegu prawa do renty rodzinnej i innego świadczenia emerytalno-rentowego, nie będą mogły pobierać świadczenia pielęgnacyjnego. Wśród takich osób są już: emeryci, renciści, osoby pobierające renty socjalne, a także: odbiorcy zasiłków stałych, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego, zasiłku przedemerytalnego i świadczenia przedemerytalnego. W projekcie zaproponowano regulacje, które uniemożliwią otrzymywanie więcej niż jednego świadczenia pielęgnacyjnego w rodzinie. Wprowadzony ma być przepis, na podstawie którego możliwe będzie przeprowadzanie wywiadów (lub korzystanie z wywiadów środowiskowych przeprowadzonych przez ośrodek pomocy społecznej) u osób już pobierających świadczenie pielęgnacyjne. Obecnie taki wywiad można przeprowadzić jedynie przed wydaniem decyzji w sprawie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego. Nowe rozwiązanie usunie wątpliwości, czy osoba pobierająca świadczenie pielęgnacyjne rzeczywiście sprawuje opiekę nad osobą niepełnosprawną.
Ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Jedna z ważniejszych zmian przewiduje wygaszenie należności z tytułu nienależnie pobranych świadczeń alimentacyjnych w sytuacji śmierci osoby zobowiązanej do ich zwrotu. Kolejne zmiany dotyczą zatrzymywania prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu. Według TK, zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu jest sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawa i zasadą proporcjonalności, tj. użyty środek jest niewspółmierny do celu, czyli działanie to nie służy poprawie ściągalności alimentów. TK za niekonstytucyjny uznał również brak trybu odwoławczego od decyzji administracyjnej w sprawie zatrzymania prawa jazdy. Podkreślił też, że w wielu przypadkach prawo jazdy jest potrzebne dłużnikowi do wykonywania pracy zawodowej. Wykonując zalecenia Trybunału Konstytucyjnego nie zrezygnowano z zatrzymywania prawa jazdy, bo z wielu danych wynika, że może być to skuteczny sposób odzyskiwania zaległości alimentacyjnych. Zalecenia TK zostaną natomiast wykonane przez wprowadzenie zmian w procedurze zatrzymywania prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym. Chodzi o zastosowanie trybu odwoławczego w sprawie decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy oraz zasady proporcjonalności. Zasada proporcjonalności zostanie zrealizowana przez ograniczenie zatrzymania prawa jazdy do wyjątkowych sytuacji. Prawo jazdy zatrzymywane będzie w przypadku powstania zaległości alimentacyjnych za okres dłuższy niż 6 miesięcy. Nie będzie ono odbierane, gdy dłużnik choćby częściowo wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Za częściowe wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego zostanie uznane miesięczne zaspokajanie wierzytelności z tytułu alimentów (bieżących lub zaległych) w wysokości odpowiadającej minimum 30 proc kwoty zasądzonych miesięcznie alimentów przez okres minimum 6 miesięcy. Wprowadzony zostanie tryb odwoławczy od decyzji administracyjnej w sprawie zatrzymania prawa jazdy. Zgodnie z nowymi przepisami, od decyzji administracyjnej wydanej przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta dłużnik alimentacyjny będzie mógł się odwołać (w trybie administracyjnym) do samorządowego kolegium odwoławczego. Rozpatrzy ono zasadność wydanej decyzji na podstawie materiału dowodowego zebranego przez urząd gminy. W przypadku, gdy decyzja administracyjna stanie się prawomocna to wójt, burmistrz lub prezydent miasta skieruje do starosty wniosek o zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu oraz wniosek do prokuratora o ściganie przestępstwa niealimentacji. W nowych przepisach ministra pracy zobowiązano do utworzenia centralnego rejestru, który będzie zawierał zbiorcze dane o osobach pobierających świadczenia z funduszu alimentacyjnego i kwotach wypłacanych świadczeń. Będzie to informatyczny zbiór danych uzyskanych na podstawie informacji dotychczas gromadzonych przez gminy. Dzięki tym danym będzie można oszacować skutki finansowe i społeczne ewentualnych zmian w systemie pomocy uprawnionym do alimentów.
Komentuj →
7 lutego 2011 |
0
Pijany 24-letni kierowca zabił czwórkę swoich pasażerów, przyjaciół w wieku 19-39 lat (wypadek na drodze krajowej we wsi Poźrzadło pod Świebodzinem). Z ogólnymi obrażeniami i złamaniami kierowca trafił do szpitala. Tam okazało się, że mężczyzna ma we krwi blisko 1,5 prom. alkoholu. Mimo faktu że był recydywistą - pół roku wcześniej sąd skazał go za jazdę po pijanemu i odebrał prawo jazdy - nie trafi do aresztu. Według sądu ofiary, które zginęły w wypadku, miały świadomość, że autem kieruje nietrzeźwy. To tak, jakby przyznać, że są same sobie winne - mówi prokurator. Prokuratorzy wysłali do sądu wniosek o areszt dla sprawcy wypadku. Jak twierdzą, będą domagać się najsurowszej kary za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym - czyli 12 lat więzienia. - Mężczyzna jest już recydywistą. Zabił cztery osoby, jechał pijany. Jeśli nie w takich przypadkach możemy się domagać surowej kary, to pytam w jakich? - tłumaczy Grzegorz Szklarz, rzecznik zielonogórskiej prokuratury Okręgowej. Według niego, kierowca powinien tym razem trafić do więzienia. - Przestępstwo, jakie popełnił, jest zagrożone bardzo wysoką karą. Człowiek, który ma świadomość, jak dużo może stracić, może chcieć uciec z kraju lub zacznie się ukrywać. Sąd powinien uwzględnić taki scenariusz i zastosować areszt - dodaje prokurator Szklarz. Tyle że Sąd Rejonowy w Świebodzinie uznał, że mężczyzna może pozostać na wolności. Nie zastosował także żadnego innego środka zapobiegawczego. Sąd uznał, iż stan zdrowia sprawcy wskazuje na zastosowanie właśnie takiego wyroku. Sąd użył jeszcze jednego argumentu: stwierdził, iż ofiary, które zginęły w tym wypadku, miały świadomość, że wsiadają do auta, które prowadzi osoba w stanie nietrzeźwości. To tak, jakby przyznać, że są same sobie winne - tłumaczy Szklarz. Śledczy złożyli zażalenie od postanowienia sądu. Decyzję sędziego ze Świebodzina ma zbadać Sąd Okręgowy w Zielonej Górze. Prokurator okręgowy objął sprawę nadzorem służbowym.
Komentuj →
7 lutego 2011 |
0
Jesień i zima to także pory roku w trakcie których następuje olbrzymia degradacja trawników. Przykładem jest tutaj relacja z Wrocławie. Jak relacjonuje “Gazeta pl” na małej uliczce w Śródmieściu Wrocławia pas zieleni oddziela jezdnię od chodnika. Na trawnik między drzewami wciskają się samochody. Kiedy mróz ustępuje, lichutki, uśpiony zimą trawnik, pod kołami, zmienia się w błotniste klepisko. - Jeszcze jesienią rosła tam trawa, którą teraz auta rozjeżdżają. Ogólnie rzecz biorąc tak, to miejsce na trawnik. - To nie ma znaczenia, czy tam był trawnik. Tylko czy ta trawa rzeczywiście jeszcze została. Możemy ukarać kierowcę za niszczenie zieleni tylko wtedy, jeśli ta zieleń jest widoczna. - A jak spadnie śnieg, to trawnika też nie widać. Wtedy kierowcy też mogą tam stawać, bo nie widać, że to trawnik? - Tak, jeśli trawy nie widać, to trawnika nie ma i nic z takim autem nie możemy zrobić. Może straż miejska jest w stanie zdyscyplinować kierowców? To pytanie niestety należy chyba do kategorii pytań retorycznych.
Komentuj →
7 lutego 2011 |
0
W dniu 25 stycznia 2011 r. Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego pod nazwą “Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015”.
Przyjęty przez rząd program będzie realizowany w okresie 5 lat. Zawiera on m.in. listę priorytetowych zadań inwestycyjnych, które zostaną rozpoczęte do 2013 r. Określono wielkość środków przeznaczonych na jego finansowanie, które będą pochodzić z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) oraz z budżetu państwa. W uchwale przyjęto, że limit wydatków na realizację zadań finansowanych z KFD, liczony od stycznia 2010 r., wyniesie 82,8 mld zł.
W 2012 r. Program zostanie poddany aktualizacji, której celem ma być określenie szczegółowej listy zadań oraz środków na ich realizację w okresie do 2015 r. Pieniądze na realizację Programu będą corocznie zapewniane w planach finansowych KFD oraz kolejnych ustawach budżetowych.
Przewidywane efekty realizacji Programu do końca roku 2013:
- stworzenie sieci autostrad o łącznej długości ok. 810,4 km (łącznie z odcinkami budowanymi w systemie koncesyjnym/ partnerstwa publiczno-prywatnego - 168,3 km),
-stworzenie sieci dróg ekspresowych o łącznej długości 782,5 km,
- budowa 26 obwodnic drogowych (o łącznej długości 203 km) miejscowości dotkniętych wysoką uciążliwością ruchu tranzytowego z zachowaniem dbałości o ochronę obwodnic przed nową zabudową,
-przebudowa odcinków dróg krajowych (pod kątem poprawy bezpieczeństwa ruchu),
-poprawa stanu nawierzchni na drogach krajowych tak, aby w 2012 roku 66 proc. sieci dróg krajowych było w stanie dobrym, a 34 proc. w stanie niezadowalającym i złym.
Priorytetami inwestycyjnymi do 2015 r. będzie budowa autostrad i dróg ekspresowych:
-autostrada A1 - zakończenie budowy na całym przebiegu,
-autostrada A2 - zakończenie budowy na odcinku Świecko-Mińsk Mazowiecki, rozpoczęcie (w miarę możliwości) budowy odcinka Mińsk Mazowiecki-wschodnia granica państwa,
-autostrada A4/A18 - zakończenie budowy na całym przebiegu,
-autostrada A8 - zakończenie budowy na całym przebiegu,
-drogi ekspresowe: S1, S2, S3, S5, S7, S8, S17, S19, S69.
Budowa autostrad i dróg ekspresowych będzie realizowana w trzech systemach:
-system koncesyjny/partnerstwo publiczno-prywatne;
-system tradycyjny - realizacja budowy przez GDDKiA;
- system tradycyjny - realizacja przez spółkę drogową specjalnego przeznaczenia powoływaną przez ministra infrastruktury.
Łączna wartość wydatków na realizację Programu w latach 2011-2013 wynosi 72 430 378,8 tys. zł - 63 335 954,8 tys. zł pochodzić będzie z KFD, pozostałe 9 094 424,0 tys. zł - z budżetu państwa. Należy podkreślić, że wydatki na program w tych latach mogą ulec zmianie - np. z powodu zmiany warunków przetargu czy konieczności wykonania dodatkowych prac.
Komentuj →
7 lutego 2011 |
0
Władze Krakowa zmieniają dorożki Starego Miasto, mają być mniejsze i nawiązywać do krakowskiej tradycji. Określono nie tylko jak wyglądać ma wóz, ale i dorożkarz i jego koń. - Chodzi o to, by dorożki nie przypominały pojazdów rodem z baśni. Chcemy, by pasowały one do historycznego, zabytkowego miasta i nawiązywały do krakowskiej tradycji - powiedział zastępca dyrektora Wydziału Informacji krakowskiego magistratu Filip Szatanik. Długość dorożek nie będzie mogła przekroczyć 420 cm, a szerokość 175 cm. Pojazdy nie będą mogły być zawieszone na pasach, nie powinny mieć dodatkowych skrzyń i siedzisk, poza fabryczną skrzynią tylną, służącą do przewozu drobnych elementów wyposażenia, np. miotełki i łopatki służących do usuwania nieczystości. Zadaszenie dorożek powinno być używane tylko w razie niepogody. Precyzyjnie określona została kolorystyka dorożek: czarne, białe, ciemnobrązowe, bordowe lub ciemnozielone. Konie - maksymalnie dwa w zaprzęgu - mają być dobrane wielkością i maścią, a elementy uprzęży skórzanej nie powinny mieć agresywnych kolorów i muszą być zbliżone do koloru pojazdu. Zwierzęta muszą mieć czipy, które ułatwią ich identyfikację i kontrolowanie, czy są poddawane regularnym badaniom. Miasto wskazuje też jak powinien ubrać się dorożkarz: w kamizelkę, czarny lub szary surdut i białą koszulę. Całość uzupełniona o stylowe nakrycie głowy: cylinder lub melonik. Nowe regulacje będą dotyczyć dorożek, które już wkrótce pojawią się na Placu Szczepańskim. Właścicieli wszystkich pojazdów korzystających z postojów na Starym Mieście będą obowiązywać od początku 2013 r.
Komentuj →