0375/06/2011 7 lutego 2011 13 lutego 2011

o super ośrodkach - M. Wroński: „Kilka słów o super ośrodkach”; światła do jazdy dziennej - obowiązkowe; kto wyrzucił autobus pytają dziennikarze; o uchwalonej definicji przystanku; zmiany w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych; Skoda liderem w 2010 roku; pokolenie niżu demograficznego (też statystycznie); pierwszy symulator samochodu osobowego; w WORD-ach pokolenie niżu demograficznego; niebezpieczne urządzenia brd; odblaski dla bezpieczeństwa seniorów; jeszcze raz o torowisku, rowerzyści o noweli ustawy; jak pomogą ofiarom wypadków drogowych; policja zatrzymuje prawo jazdy; kamperem po drogach krajowych; SKODA zaprasza na Dni Otwarte; harmonogram szkoleń instruktorów; ustawa o kierujących już w sprzedaży; o...

News tygodnia

Kilka słów na temat super ośrodków
13 lutego 2011 | 15

0701dbaf34c8094ded30c1321b6b19419fd36196Maciej Wroński, prawnik i ekspert BRD

 

10 lutego br. w “Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł poświęcony jednej z licznych zmian w zasadach szkolenia kandydatów na kierowców wprowadzanych przez nową ustawę o kierujących pojazdami. Oprócz sensacyjnych wątków dotyczących kulis tworzenia niektórych przepisów, artykuł poruszał problem ograniczonej możliwości wykonywania szkolenia teoretycznego w formie e-learningu. Takie szkolenie będą mogły prowadzić wyłącznie ośrodki posiadające tzw. potwierdzenie spełniania dodatkowych wymagań, zwane popularnie jako “super OSK”.

Przypomnijmy, że e-learning jest to metoda nauczania, wykorzystująca techniki teleinformatyczne, pozwalająca na ukończenie kursu bez konieczności fizycznej obecności uczestnika szkolenia w sali wykładowej OSK. Kursant może w dowolnym czasie i w dowolnym miejscu zaliczać kolejne jednostki dydaktyczne. Jedynym warunkiem jest posiadanie komputera z odpowiednim oprogramowaniem i dostępem do Internetu. Jak widać, pozwala to w znacznym stopniu ograniczyć koszty szkolenia teoretycznego. Odpadają koszty sali, wynagrodzenia instruktora i amortyzacji tradycyjnych środków dydaktycznych. W porównaniu do tych kosztów, zakup licencji na wykorzystanie programu do learningu jest znacząco mniej kosztowny, a komputer w dzisiejszych czasach ma prawie każdy młody człowiek. W tej sytuacji wykorzystanie e-learningu oznacza większą konkurencyjność. Na dodatek takie zajęcia cieszyć się będą znacznie większym, niż tradycyjne lekcje, powodzeniem wśród obytej z Internetem i komputerem młodzieży, która stanowi podstawową klientelę ośrodków szkolenia kierowców.

Przyjrzyjmy się więc, kto dostał taki handicap w prezencie od administracji rządowej i Sejmu. Zgodnie z nową ustawą będą to przedsiębiorcy prowadzący OSK, którzy m.in.:

- prowadzą OSK co najmniej od 5 lat,

- prowadzą OSK co najmniej w zakresie kategorii A, B, C i D prawa jazdy,

- posiadają lokal biurowy wyposażony m.in. w sprzęt i urządzenia biurowe,

- posiadają co najmniej po jednym pojeździe w każdej kategorii prawa jazdy, który jest własnością OSK lub przedmiotem umowy leasingu,

- posiadają pojazdy dla kategorii A i B prawa jazdy nie starsze niż 5 lat, dla kategorii C nie starsze niż 7 lat, a dla kategorii D jest nie starsze niż 12 lat,

- zatrudniają co najmniej dwóch instruktorów posiadających uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii B lub C od co najmniej 5 lat i jednego instruktora posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A, B, C lub B, C, D,

- zatrudniają osobę posiadającą przygotowanie pedagogiczne,

- posiadają akredytację kuratora oświaty.

Wskazane wyżej wymagania pozwalają stwierdzić jednoznacznie, iż większość OSK nie będzie w stanie ich spełnić i tym samym, nie będzie mogła wykorzystywać w szkoleniu jego najtańszej formy jaką jest e-learning. Patrząc na wymagania trudno jest także zrozumieć racjonalną przyczynę, dla której tylko “super OSK” mogą prowadzić zajęcia teoretyczne, które kursant zalicza zdalnie za pomocą odpowiedniego programu komputerowego. Z pewnością nie są tą przyczyną nowsze pojazdy lub ich forma własności. Uzasadnieniem nie jest także większe doświadczenie instruktorów, bo e-learning ma to do siebie, że nie wymaga ich w nim udziału. Dlatego trzeba się zgodzić z tezą, że chodzi o konsekwentne wyeliminowanie z rynku mniejszych firm. Pogląd, o gorszej jakości szkolenia przez małe firmy, był stale obecny w wypowiedziach niektórych reprezentantów środowiska szkoleniowego, podczas prac w Sejmowej Komisji Infrastruktury i nie spotkał się z dezaprobatą administracji rządowej. Być może ma ona dane, które by ten pogląd potwierdziły. Z pewnością nie są to jednak statystyki zdawalności, bo te często świadczą na niekorzyść niektórych dużych “kombinatów” szkoleniowych.

Niezależnie od ewidentnej krzywdy dla tysięcy uczciwych przedsiębiorców prowadzących małe i średnie ośrodki szkolenia kierowców, sformułowane w ustawie wymagania dla “super OSK” mogą budzić duże wątpliwości zarówno od merytorycznej, jak i formalnej strony. Dla przykładu można wskazać wymóg prowadzenia przez przedsiębiorcę OSK przez co najmniej 5 lat. W praktyce wymóg ten uniemożliwi zmianę formy prowadzenia działalności gospodarczej dla wielu przedsiębiorców pragnących rozwijać własne firmy. Zazwyczaj zaczynają oni działalność gospodarczą jako osoby fizyczne, by w miarę rozwoju przekształcić firmę w spółką prawa handlowego. Niestety nawet, gdyby byli obecni na rynku od 20 lat, po przekształceniu w spółkę stracą możliwość prowadzenia “super OSK”. Wymóg obecności na rynku od kilku lat jest także niezgodny z ustawodawstwem unijnym. Dlatego wcześniej czy później znajdzie się zagraniczny unijny przedsiębiorca, który zaskarży go do odpowiednich instytucji europejskich w sytuacji, gdy okaże się, że nie może podjąć na polskim rynku szkoleń w najszerszym możliwym zakresie ze względu na brak ponad 5-letniego “stażu”. Podobne zastrzeżenia można sformułować do większości innych wymagań.

Super ośrodki, oprócz prowadzenia e-learningu, otrzymały handicap w postaci wyłączności na prowadzenie szkoleń dla kandydatów na instruktorów oraz wyłączności na prowadzenie corocznych warsztatów dla instruktorów, w których uczestnictwo jest obowiązkowe. Z punktu widzenia innego mniejszego przedsiębiorcy szczególne obawy budzić może ten ostatni przywilej. Jak wiadomo na rynku szkoleniowym toczy się bardzo ostra konkurencja. Tymczasem ustawodawca zobowiązuje pracowników (instruktorów) przedsiębiorcy do uczestnictwa w corocznym odpłatnym szkoleniu realizowanym przez jego konkurenta. Jest to co najmniej kuriozalne i grozi zaburzeniem normalnej gospodarczej konkurencji przejawiającej się m.in.:

- ułatwioną możliwością “podkupowania” doświadczonej kadry przez “super OSK” prowadzące warsztaty,

- blokowaniem udziału instruktorów z konkurencyjnych ośrodków w prowadzonych warsztatach przez odmowę szkolenia lub zawyżenie wysokości stawek za uczestnictwo w szkoleniu,

- zróżnicowaniem kosztów szkolenia kadry (małe ośrodki płacić będą stawki komercyjne, podczas gdy super OSK będą szkoliły swoich instruktorów praktycznie za darmo),

- faktycznym obligatoryjnym dofinansowaniem “super OSK” ze strony innych ośrodków szkolenia, działających na tym samym rynku.

Wskazane wyżej negatywne konsekwencje zostałyby zminimalizowane, gdyby do prowadzenia warsztatów dopuszczone zostały także inne niż “super OSK” podmioty. Wtedy byłaby swoboda wyboru i pracodawca decydowałby samodzielnie, czy chce dofinansowywać konkurencję, czy też wybiera inny podmiot spoza branży.

Przykładów negatywnych konsekwencji wdrożonych rozwiązań można by podać znacznie więcej i dlatego należy sądzić, że rozwiązania związane z “super OSK” trafią wcześniej, czy później pod ocenę Trybunału konstytucyjnego. Dziwić się tylko można, że także te organizacje, które reprezentują małe i średnie OSK, tak bezrefleksyjnie poparły pomysł, który ma na celu ich marginalizację.

(Fot.: PD@N 361-32)

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Jak pomogą ofiarom wypadków drogowych
13 lutego 2011 | 0

a06de48c691dfc4a017fa8c328fcf4214f0ed1e1(Fot.: PD@N 375-27)

Będzińska Grupa Ratownictwa PCK do tej pory ratowała ludzi karetką, rozkładając punkt polowy i organizując piesze patrole. Teraz będą to robić także na quadzie. I to prawdopodobnie jako pierwsi z grup ratowniczych PCK w Polsce. Na pomysł wpadli w ubiegłym roku, kiedy podczas wakacji mieli tu punkt pierwszej pomocy. Wszystko było OK do momentu, kiedy okazało się, że są tu miejsca, gdzie trudno dotrzeć zwykłą karetką, bo można się zakopać w piachu. Mamy już zgodę na nasz projekt - mówi ratownik. Koszty z nim związane (około 17 tys. zł) poniesie miasto, ale quada ratownicy kupią sami. - Mamy już kilka firm, które zgodziły się sprzedać nam go po kosztach, bez doliczania marży. To około 18 tysięcy złotych. Część na pewno będziemy pokrywali z własnych pieniędzy, ale liczymy też na sponsorów - mówi Stępień. W dąbrowskim magistracie nie mają wątpliwości, że nowa umowa to dobry pomysł. - Dotychczasowa współpraca z Będzińską Grupą Ratownictwa PCK układała się bardzo owocnie. To bardzo duże wsparcie dla ratowników WOPR - mówi Bartosz Matylewicz z Wydziału Promocji UM. - A obecność quada zdecydowanie podniesie mobilność ekip ratowniczych - dodaje.

Pytanie: PCK chce na quadzie patrolować Pogorię (największe kąpielisko z Zagłębiu - red.). Dobry pomysł?

Odpowiedź:Myślę, że tak. Znam Pogorię, jeżdżę tam na rowerze. Najtrudniej samochodem dotrzeć w miejsca po wyrobisku piasku. To teren podmokły, bagnisty i zapiaszczony. Są różne rodzaje quadów, w tym z możliwością zamontowania noszy. Taki quad na Pogorii na pewno się przyda. Jest tam też wypożyczalnia quadów i amatorów na nie jest wielu. To zwiększa ryzyko wypadków.

Pytanie: Jakiego typu urazy zdarzają się podczas jazdy na quadach?

Odpowiedź:Urazy wielonarządowe, złamania kończyn i żeber. Zwłaszcza w przypadku sobotnio-niedzielnych kierowców.

Odpowiedzi udzielił: Marek Jeremicz, szef sosnowieckiego pogotowia

Komentuj
Kamperem po drogach krajowych
13 lutego 2011 | 0

Pytanie: Dzień dobry! Moje pytanie: Czy kierowca polski prowadzący pojazd mechaniczny (kamper do 3,5 t) na rejestracji zagranicznej, a dokładnie włoskiej, na drodze krajowej w Polsce ma obowiązek wykupienia winiety? Pozdrawiam J.

Odpowiedź: Witam, zgodnie z art. 42 ust. pkt.5 ustawy z dnia 6.09.2001 roku o transporcie drogowym opłacie nie podlegają pojazdy samochodowe o DMC poniżej 12 ton. To w pełni wyjaśnia wątpliwości Czytelnika. Ponadto pojazd typu Kamper jest prawdopodobnie zarejestrowany jako pojazd przystosowany do przewozu maksymalnie 9 osób wraz z kierowcą - czyli jest z mocy ustawy wyłączony z podlegania przepisom ustawy o transporcie drogowym - art. 3 ust. 1 pkt 1.

Odpowiedzi udzielił: Odpowiedzi udzielił: mgr Marek Górny, specjalista ds. szkolenia

(Specjalistyczny Ośrodek Szkolenia w Krakowie - http://www.spec.krakow.pl/ )

Komentuj
Jeszcze raz o torowisku
12 lutego 2011 | 0

Pytanie: Witam, Dziękuję, za udzielenie odpowiedzi jednak nie rozwiała ona moich wątpliwości. Wydaje mi się, że cały czas mówimy o torowisku znajdującym się na środku jezdni zgodnie z "Wyodrębnione występuje wówczas, gdy po obu jego stronach znajdują się linie ciągłe". W tym przypadku sprawa została nakreślona w sposób bardzo przejrzysty za co bardzo dziękuję. Pozwoliłem sobie jednak przesłać dodatkowe zdjęcia obrazujące torowisko znajdujące się przy jezdni z jednej jego strony, w czytelniejszy sposób obrazujące nurtujące mnie skrzyżowanie i kwestię ewentualnej możliwości wyodrębnienia przedstawianego torowiska, bądź też jego niewyodrębnionego charakteru zobrazowanego na zdjęciach w lepszej jakości. Jeszcze raz bardzo proszę o kilka słów komentarza do zamieszczonych zdjęć i kwestii torowiska umieszczonego obok jezdni w przedstawiony na zdjęciach sposób.

5670bd8b3f45aea22ac7a1c90a9a1314e18fe1c3

0f87390de412cf472ee6fca8e5c9cecbd359bbc4

(Fot.: PD@N 375-12 i 13)

Odpowiedź:Lokalizacja torowiska przedstawiona na zdjęciach nie jest typowa, ale z podanej poprzednio odpowiedzi można łatwo wydedukować, że mamy tu do czynienia z torowiskiem nie wyodrębnionym z jezdni. Inny rodzaj nawierzchni nie stanowi o jego wyodrębnieniu. Byłoby ono wyodrębnione, gdyby wzdłuż płyt betonowych wyznaczono linię ciągłą zabraniającą wjeżdżania na torowisko. Byłoby ono wówczas wyodrębnione po jednej stronie znakiem drogowym, a po drugiej krawędzią jezdni (krawężnikiem).

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor książek popularyzujących przepisy o ruchu drogowym oraz ich objaśnianie

Komentuj
Rowerzyści o noweli ustawy
12 lutego 2011 | 1

Nowelizacja prawa o ruchu drogowym, z której pomieszczono zmiany dotyczące rowerzystów trafia pod obrady Sejmu. Co myślą o projekcie rządowym sami rowerzyści.

Pytanie: Sezon na rower zainaugurowany (dot. roku 2010 - red.) ze zmianami czy bez?

Odpowiedź: Zainaugurowany po staremu. Nowe przepisy nie są najlepsze. Chodzi o te ulice, po których jazda ma być obowiązkowa. Ruch samochodowy w miastach, a w Katowicach w szczególności, jest spory, a przy prawej krawędzi jest wszystko tylko nie jezdnia. Wybrzuszenia asfaltu, dziury, i tym podobne. Jazda po nich nie jest bezpieczna. Co ma biedny rowerzysta zrobić? Szczególnie, gdy auta jeżdżą szybko, rowerem wyjechać na środek? Poczuje się jak zakała na drodze, która blokuje ruch, nie daj Boże autobusy. A co się uwag przy okazji od kierowców nasłucha!

Pytanie: Ale na chodnikach rowerzysta też dobrze nie ma.

Odpowiedź: To fakt, przeszkadza wszystkim i pieszym i kierowcom. Najlepiej byłoby latać na rowerach z czapką niewidką na głowie. Z dwojga złego, to jednak na chodniku jest bezpieczniej i łatwiej ominąć pieszego niż manewrować po dziurawej jezdni.

Pytanie: A jednak nie przesiada się pani do samochodu.

Odpowiedź: Nie wyobrażam sobie, żeby załatwiać coś w centrum Katowic samochodem, bo gdzie zaparkować? Rower teoretycznie wezmę wszędzie, choć nie wszędzie będzie bezpieczny. Stojaki, czy parkingi dla rowerów, to rzecz o którą szczególnie przy urzędach powinny zadbać władze miasta.

Odpowiedzi udzieliła: Elżbieta Praus z Klubu Turystyki Kolarskiej “Wagant” w Katowicach

Komentuj
Policja zatrzymuje prawo jazdy
13 lutego 2011 | 1

Pytanie: Kiedy policjant może zatrzymać prawo jazdy?

Odpowiedź:Policjant nie może “ot, tak sobie” zabrać nam dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów. Przepisy jasno precyzują, kiedy ma do tego prawo:

1. uzasadnione podejrzenie, że kierujący znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu bądź środka działającego podobnie do alkoholu (narkotyków),

2. stwierdzone zniszczenie prawa jazdy w stopniu powodującym jego nieczytelność,

3. podejrzenie podrobienia lub przerobienia prawa jazdy,

4. gdy upłynął termin ważności prawa jazdy,

5. gdy wobec kierującego pojazdem wydane zostało postanowienie lub decyzja o zatrzymaniu prawa jazdy

6. gdy wobec kierującego pojazdem orzeczono zakaz prowadzenia pojazdów lub wydano decyzję o cofnięciu prawa jazdy

7. przekroczenie przez kierującego pojazdem liczby 24 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego

8. przekroczenie przez kierującego pojazdem, w okresie 1 roku od dnia wydania po raz pierwszy prawa jazdy, liczby 20 punktów za naruszenie przepisów ruchu drogowego;

Należy także zawsze pamiętać o tym, że policjant, bez względu na okoliczności, ma obowiązek wystawić nam pokwitowanie odebrania dokumentu.

Komentuj

Legislacja

Zmiany w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych
11 lutego 2011 | 1

Zmiany w przepisach ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych zaproponowało Ministerstwo Finansów. Wprowadzają one możliwość rezygnacji z ubezpieczenia OC, gdy kierowca przez nieuwagę zawarł nową umowę i stara polisa nie jest mu już potrzebna. Aby wyeliminować sytuację, w której właściciel pojazdu po rezygnacji z dotychczasowej polisy nie wykupi nowego ubezpieczenia, projekt przewiduje stałe zwiększanie kar za brak polisy. Maksymalnie będzie ona stanowiła równowartość podwójnego minimalnego wynagrodzenia (dla ciężarówek trzykrotność). Posiadacz samochodu osobowego bez polisy zapłaci 2772 zł kary, gdy przerwa w ubezpieczeniu przekroczyła dwa tygodnie. Jeśli brak ubezpieczenia trwa do trzech dni, kara wyniesie tylko 20 proc. tej kwoty, gdy od czterech do 14 dni – połowę. – Zgodnie z obowiązującymi przepisami opłata karna za brak komunikacyjnego OC może być nałożona wyłącznie za rok, w którym przeprowadzona została kontrola – mówi “Rzeczpospolitej” Hubert Stoklas, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Osoby, które mają kilkudniowe luki w ubezpieczeniu w poprzednich latach, nie mają się więc co obawiać kary od UFG. Projekt zawiera także ważne zmiany dla osób, które zdecydowały się na zawarcie ubezpieczenia OC przez internet lub telefon. Podczas kontroli policji nie będą oni musieli już przedstawiać oryginału polisy, tak jak to było dotychczas. Nowela zezwala bowiem, aby jako potwierdzenie zawarcia umowy ubezpieczenia OC służył zwykły wydruk z domowego komputera. Po zmianach wystarczy więc, że ubezpieczyciel wyśle nam polisę e-mailem. Ustawa przewiduje, że nowe przepisy wejdą w życie w ciągu sześciu miesięcy od opublikowania ich w Dzienniku Ustaw. Uwzględniając tryb prac legislacyjnych, jest bardzo prawdopodobne, że nastąpi to jeszcze w tym roku. Projekt obecnie trafi pod obrady Rady Ministrów.

Anna Dąbrowska z Biura Rzecznika Ubezpieczonych: Projekt przewiduje bardzo korzystne zmiany, zwłaszcza jeśli chodzi o wypowiadanie umowy ubezpieczenia OC kierujących. Do tej pory posiadacze pojazdów najczęściej wpadali w pułapkę podwójnego ubezpieczenia, gdy rezygnacja ze starej umowy, wysłana pocztą, nie dotarła do firmy ubezpieczeniowej na jeden dzień przed zakończeniem dotychczasowej umowy. Po zmianach będzie liczyła się data stempla pocztowego. Ważne, że będzie można złożyć wypowiedzenie umowy u agenta, który sprzedał nam polisę. Obecnie niektóre firmy nie honorują takiego wypowiedzenia. Cieszy też wprowadzenie możliwości rezygnacji z drugiej, niepotrzebnej polisy OC. Składka za takie ubezpieczenie stanowiła bowiem czysty zysk ubezpieczyciela.

Komentuj
Mają definicję przystanku
10 lutego 2011 | 3

15 metrów przed słupkiem z rozkładem jazdy i 30 metrów za nim - radni miejscy Wrocławia zdecydowali, że takie wymiary będzie miała na przystankach strefa dla niepalących. Osoby, które złamią ten zakaz, dostaną mandat.Wrocławscy strażnicy miejscy narzekali, że nie mogą karać palących na przystankach MPK, bo nie mają podstawy prawnej. Chociaż parlamentarzyści uchwalili zakaz palenia w tej strefie, jednak żaden z przepisów nie precyzował, gdzie kończy się, a gdzie zaczyna przystanek.Bywa, że jest on wyznaczony jedynie poprzez ustawienie na chodniku słupka z rozkładem jazdy. Osoba paląca w takim miejscu zawsze mogła się tłumaczyć, że wcale nie jest na przystanku. Dlatego strażnicy zgłosili projekt uchwały, która precyzowałaby, co jest, a co nie jest przystankiem. Zaproponowali, by strefa dla niepalących obowiązywała 15 metrów przed i 15 metrów za słupkiem. W czwartek projekt dyskutowany był na sesji rady miejskiej. Komisja infrastruktury poparła pomysł strażników. Uznała jednak, że strefę trzeba powiększyć, by kończyła się nie 15, a 30 metrów za słupkiem. - Tramwaje mają około 30 metrów długości, a zatrzymują się zwykle tak, że słupek jest na wysokości pierwszych drzwi. Odległość 15 metrów byłaby więc za krótka. Oznaczałaby, że pasażerowie z drugiego wagonu wysiadają już w miejscu, gdzie wolno palić - tłumaczy komendant straży miejskiej Zbigniew Słysz. Strażnicy zgodzili się z argumentacją komisji i projekt w tej wersji był głosowany. Uchwała została przyjęta i jeśli wojewoda nie zgłosi do niej żadnych uwag, za kilka tygodni opublikowana zostanie w dzienniku urzędowym województwa i zacznie obowiązywać. - Żaden funkcjonariusz nie jest aptekarzem i nie będzie odmierzać co do centymetra, gdzie zaczyna się strefa - zapewnia komendant straży.

Komentuj
Kto wrzucił autobus? - pytają dziennikarze
10 lutego 2011 | 5

7a1f276080d5d82aded915be57e0739af930302f

(Fot.: PD@N 374-7)

Dziennik “Gazeta pl Zielona Góra” zadała pytanie, które podchwyciły inne media. Grzmią: KTO ZMIENIŁ USTAWĘ O KIERUJACYCH POJAZDAMI!!! Chodzi tu o zapis, według którego ten kto chce prowadzić teoretyczną część kursów na prawo jazdy przez Internet (tzw. e-learning), będzie musiał kupić (sic!) autobus i ciężarówkę. Ustawa właśnie w dniu dzisiejszym została opublikowana w “Dzienniku Ustaw”. Wejdzie w życie rok po publikacji. Pojawia się określenie “superośrodki” szkolenia. Czyli te, które będzie stać m.in. na kupno autobusu i ciężarówki. Jak podkreśla redakcja “Gazety pl”, która na swoich łamach prowadzi swoiste śledztwo dziennikarskie, nikt się nie chce przyznać do wprowadzenia warunków, jakich nie było w projekcie rządowym, a pojawiły się w podkomisji sejmowej i spowodują, że bogate ośrodki szkolenia świetnie zarobią, a mniejsze upadną.

Absurd! Żeby uczyć przez internet, muszę kupić autobus i ciężarówkę - irytuje się Eugeniusz Kubiś, prezes zielonogórskiego oddziału izby gospodarczej, która zrzesza ośrodki szkolenia kierowców (OSK) w całym kraju. Kubiś ma własny OSK, rocznie szkoli ponad 600 osób. Na autobus wydałby 500 tys. do 1,5 mln zł, na ciężarówkę - 400-800 tys. - Nierealne. Ustawę stworzono pod konkretne ośrodki szkolenia - podejrzewa.

Utworzeniu super-OSK-ów sprzeciwia się większość właścicieli z 9,7 tys. szkół w kraju. Prezes stowarzyszenia szkoleniowców w Gorzowie Władysław Drzazga mówi, że w jego mieście żadna szkoła nie spełni wyśrubowanych warunków. - Nie może być tak, że tylko bogacz może więcej.

Ministerstwa Infrastruktury tłumaczy: Uchwalona w dniu 5 stycznia 2011 r. przez Sejm ustawa o kierujących pojazdami, zawiera szereg regulacji prawnych, których celem jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego między innymi poprzez zapewnienie właściwej wiedzy i umiejętności osób uzyskujących uprawnienia do kierowania pojazdami. Należy zauważyć, że obecnie obowiązujące przepisy nie precyzują szczegółowych wymagań co do przedsiębiorców prowadzących szkolenie kandydatów na instruktorów co pozwala na szkolenie tych osób przez przypadkowe podmioty, które nie przekazują przyszłym instruktorom odpowiedniej wiedzy i umiejętności. Taki stan rzeczy wpływa bezpośrednio na przygotowanie przyszłych kierowców, a więc pośrednio także na bezpieczeństwo na drogach. Ze względu na to w ustawie o kierujących pojazdami postanowiono wyodrębnić jednostki, które będą odpowiedzialne za kształcenie przyszłych i obecnych instruktorów nauki jazdy. W celu zapewnienia odpowiedniego poziomu kształcenia tych osób ośrodki te muszą gwarantować odpowiednie wyposażenie, zatrudniać doświadczoną kadrę, dawać możliwość uzyskania uprawnień oraz odbywania szkoleń okresowych w pełnym spektrum kategorii prawa jazdy, a także poprzez uzyskanie akredytacji kuratora oświaty, zapewniać właściwy merytoryczny poziom prowadzonych zajęć. Ze względu na wiedzę przekazywaną instruktorom nauki jazdy ważne jest także doświadczenie w prowadzeniu działalności szkoleniowej, oraz możliwość odbywania praktyk pedagogicznych pod okiem doświadczonych wykładowców i instruktorów. Potwierdzenia spełniania tych wszystkich warunków będzie dokonywał właściwy starosta wydając za opłatą “Potwierdzenie spełniania dodatkowych warunków”.

Powyższe ośrodki będą miały także uprawnienia do wykorzystywania w procesie szkolenia kandydatów na kierowców nauczania na odległość przy użyciu technik komputerowych i Internetu. Ze względu na to, że jest to nowatorska metoda kształcenia w szkoleniu kandydatów na kierowców, możliwość jej wykorzystania została przypisana ośrodkom, które poprzez odpowiednią kadrę, infrastrukturę i doświadczenie gwarantują rzetelne przeprowadzenie takiego szkolenia.

Odnosząc się do wymagań jakie zgodnie z ustawą o kierujących pojazdami zostały określone dla przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia, którzy będą ubiegać się o poświadczenie spełniania dodatkowych wymagań, należy zauważyć, że w przedłożeniu rządowym projektu ustawy o kierujących pojazdami (druk sejmowy 2879) w art. 31 określono jedynie, że przedsiębiorca będzie musiał spełniać odpowiednie warunki lokalowe, posiadać odpowiednie pojazdy, czy zatrudniać odpowiednią kadrę. W toku prac parlamentarnych nad projektem na wniosek Biura Legislacyjnego Sejmu, podkomisja rozpatrująca projekt nałożyła na Ministra Infrastruktury obowiązek szczegółowego określenia tych warunków w przepisach projektowanej ustawy. W spotkaniu podczas którego opracowano propozycję przepisów określających te warunki wzięli udział przedstawiciele organizacji społecznych takich jak Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców, Polska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców, Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców, Stowarzyszenie “Kierowca.pl”. Przygotowana propozycja została przekazana posłom podczas prac parlamentarnych i uzyskała aprobatę posłów nie spotkając się ze sprzeciwem obecnych podczas prac komisji sejmowej przedstawicieli organizacji społecznych.

Polska Izba Gospodarcza Ośrodków Szkolenia Kierowców, reprezentowana przez Pana Aleksandra Igielskiego jest podmiotem reprezentującym szeroką rzeszę przedsiębiorców zajmujących się szkoleniem kandydatów na kierowców. Zgodnie z przepisami art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 30 maja 1989 r. (Dz. U. z 2009 r. nr 84 poz. 710 ) o izbach gospodarczych każda izba gospodarcza jest uprawniona do wyrażania opinii o projektach rozwiązań odnoszących się do funkcjonowania gospodarki oraz może uczestniczyć, w przygotowywaniu projektów aktów prawnych w tym zakresie. Dodatkowo należy wskazać, że zgodnie z § 12 ust. 5 regulaminu pracy Rady Ministrów organ, biorąc pod uwagę treść projektu dokumentu rządowego, a także uwzględniając inne okoliczności, w tym znaczenie oraz przewidywane skutki społeczne i ekonomiczne dokumentu, stopień jego złożoności oraz jego pilność, może zdecydować o skierowaniu projektu dokumentu do zaopiniowania przez inne organy administracji państwowej, organizacje społeczne oraz inne zainteresowane podmioty i instytucje. W każdym przypadku Departament Transportu Drogowego prowadząc prace nad przygotowywaniem aktów prawnych zgodnie z ww. przepisami jest zobowiązany do współpracy z organizacjami społecznymi i gospodarczymi reprezentującymi interesy podmiotów gospodarczych w ramach konsultacji społecznych. Należy wskazać, że zawsze we wszystkich konsultacjach społecznych związanych z przepisami dotyczącymi szkolenia kandydatów na kierowców biorą udział ww. organizacje społeczne i izby gospodarcze oraz szereg innych zainteresowanych podmiotów.

Odnosząc się do oceny zgodności przepisów ustawy z Konstytucją RP w ocenie resortu Infrastruktury i pracujących nad ustawą Komisji Sejmowych ustawa o kierujących pojazdami jest zgodna z przepisami ustawy zasadniczej.

W przypadku wystąpienia okoliczności wskazujących na konieczność zmiany przepisów ustawy o kierujących pojazdami zostaną one przeprowadzone zgodnie z zasadami techniki legislacyjnej.

Poseł Jan Tomaka, szef podkomisji, nie pamięta, kto złożył poprawki np. o autobusach. Ustawy broni: - Tworząc kilka, kilkanaście superośrodków, podniesiemy poziom kształcenia instruktorów. Nie odbieramy innym pracy i chleba. Mówimy tylko, by się rozwijali. Nikomu nie zabraniamy, by został superszkołą. Nie ma mowy o monopolu.

Komentuj
Światła do jazdy dziennej obowiązkowe
7 lutego 2011 | 0

W dniu w życie wchodzi unijna dyrektywa 2008/89/WE (Dyrektywa Komisji 2008/89/WE z dnia 24 września 2008 r. zmieniająca, w celu dostosowania do postępu technicznego, dyrektywę Rady 76/756/EWG dotyczącą instalacji urządzeń oświetleniowych oraz sygnalizacji świetlnej na pojazdach silnikowych i ich przyczepach) w zakresie obowiązku montowania w nowych pojazdach (dot. wszystkich typach samochodów osobowych i niewielkich pojazdów dostawczych, o masie do 3,5 tony) automatycznych świateł do jazdy dziennej. Zamiast świateł mijania wszystkie nowe auta będą musiały posiadać światła do jazdy dziennej. - Światła do jazdy dziennej stanowić będą istotnywkład w osiągnięcie naszego celu, jakim jest zmniejszenie liczby ofiar wypadków drogowych – czytamy w komunikacie Komisji Europejskiej. Unijna dyrektywa nakazuje producentom wyposażanie w światła do jazdy dziennej samochodów osobowych i niewielkich pojazdów dostawczych. Jak przekonuje Komisja Europejska jazda z włączonymi światłami przez całą dobę, a więc także w dzień przy dobrej widoczności, przyczynia się do spadku liczby wypadków na drogach. Choć strumień światła jest słabszy niż przy standarowych światłach mijania, to zapewnia on, że auto jest lepiej widoczne niż w sytuacji bez włączonych świateł. Nawet przy źle ustawionych światłach, nie oślepiają one innych użytkowników dróg. Oczywiście światła do jazdy będą mogły być używane przy dobrej widoczności. W czasie np. padającego deszczu, śniegu czy mgły kierowca będzie musiał załączyć światła mijania. Zgodnie z dyrektywą światła do jazdy dziennej mają załączać się automatycznie wraz z uruchomieniem silnika. Gasną po wyłączeniu silnika, bądź włączeniu świateł mijania. Obowiązek posiadania w aucie świateł dziennych nie będzie oczywiście dotyczył starszych aut, już jeżdżących po drogach Europy. W tym przypadku Unia nie będzie wprowadzać nakazu montażu takich świateł. Za półtora roku tj. od sierpnia 2012 r. dyrektywa obejmie samochody ciężarowe i autobusy. Unia Europejska chce także, aby od października 2011 nowe ciężarówki o masie powyżej 7,5 tony oraz naczepy o masie powyżej 3,5 tony były obklejone odblaskowymi taśmami konturowymi. Tak jak w przypadku świateł do jazdy dziennej montaż taśm konturowych w starszych pojazdach nie będzie obowiązkowy.

 

Światła jazdy dziennej (Daytime running lights - DRL) - to specjalne lampy, które zapalają się automatycznie po uruchomieniu silnika. Ich zadanie to poprawa bezpieczeństwa na drodze poprzez zwiększenie widoczności pojazdów dla innych uczestników ruchu. Charakteryzują się również niskim poziomem zużycia energii w porównaniu z obecnymi światłami mijania. Zużywają one nawet 30 proc. mniej energii niż zwykłe światła mijania, co przekłada się na oszczędność ok. pół litra paliwa na 100 kilometrów. Największa oszczędność następuje w sytuacji świateł wykonanych w technologii LED.

Komentuj
Stop gapowiczom
13 lutego 2011 | 0

Parlamentarzyści powiedzieli stop bezkarnej jeździe na gapę i podszywaniu się pod innych pasażerów – przypomina “Kurier Lubelski”. W rezultacie 1 marca zaczną obowiązywać nowe przepisy. Dzięki nim kontrolerzy biletów w komunikacji miejskiej będą mogli ująć, a następnie przekazać policji osoby, które nie zechcą podać swoich personaliów. Jeśli odmówią, zostaną ukarane grzywną. O jej wysokości zdecyduje sąd.Tylko w ubiegłym roku za jazdę bez ważnego biletu wystawiono w Lublinie 29 459 mandatów. Średnio - każdego dnia - podróżuje na gapę miejskimi autobusami i trolejbusami 80 osób. - Zdarza się, że w takich sytuacjach pasażerowie nie chcą podać swoich personaliów. Na dodatek czasami są bardzo agresywni - opowiada kontroler biletów. Od takich osób trudno wyegzekwować zapłatę za mandaty. Jeszcze trudniej od gapowiczów, którzy podczas kontroli mówią, że nie mają przy sobie żadnego dokumentu tożsamości. Następnie podszywają się pod inną osobę.

Komentuj
Ostatnie dni płatności podatku od środków transportu
13 lutego 2011 | 0

Zgodnie z zapisami ustawy o podatkach i opłatach lokalnych właściciele samochodów ciężarowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony powinni do 15 lutego złożyć deklarację na podatek od środków transportowych na 2011 rok i zapłacić pierwszą ratę tego podatku. Opodatkowaniu podatkiem od środków transportowych podlegają: samochody ciężarowe o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony; ciągniki siodłowe i balastowe przystosowane do używania łącznie z naczepą lub przyczepą o dopuszczalnej masie całkowitej zespołu pojazdów powyżej 3,5 tony; przyczepy i naczepy, które łącznie z pojazdem silnikowym mają dopuszczalną masę całkowitą od 7 ton wzwyż, z wyjątkiem związanych wyłącznie z działalnością rolniczą prowadzoną przez podatnika podatku rolnego, oraz autobusy. Podatek od środków transportowych płatny jest, co do zasady, w dwóch ratach – do 15 lutego i do 15 września każdego roku. Do 15 lutego podatnicy powinni też złożyć właściwemu organowi podatkowemu deklaracje na podatek od środków transportowych na 2011 rok. Rada gminy może wprowadzić w drodze uchwały możliwość składania deklaracji na podatek od środków transportowych za pomocą środków komunikacji elektronicznej. Gminy przy ustalaniu stawek podatku od środków transportowych są ograniczone zawartymi w ustawie granicznymi kwotami tego podatku. Ograniczenia dotyczą maksymalnej wysokości stawek, a niekiedy także minimalnej.

Komentuj
Harmonogram egzaminów dla egzaminatorów i kandydatów w 2011 r.
11 lutego 2011 | 1

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Harmonogram egzaminów weryfikacyjnych dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów w 2011 roku

Zgodnie z planem zatwierdzonym przez sekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury Tadeusza Jarmuziewicza – w roku 2011 egzaminy weryfikacyjne dla egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów osób ubiegających się o uprawniania do kierowania pojazdem silnikowym będą prowadzone według następującego harmonogramu:

Uwaga:

·w każdym terminie planuje się 2 – 6 sesji egzaminacyjnych w zależności od ilości zgłoszeń,

·w poszczególnych terminach na egzamin, w uzasadnionych przypadkach, w miarę możliwości mogą być przyjęci kandydaci na egzaminatorów i egzaminatorzy z innych województw niż wskazane w planie.  

Egzaminatorzy i kandydaci na egzaminatorów przystępujący do egzaminu powinni dokonać opłat za egzamin w wysokości określonej w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 11 grudnia 2003 r. w sprawie wysokości opłat i stawek wynagrodzenia za sprawdzenie kwalifikacji oraz za wydanie dokumentów w tych sprawach (Dz. U. Nr 219, poz.2162, z późn. zm.) na konto:

Ministerstwo Infrastruktury Biuro Finansowe ul. Chałubińskiego 4/6, 00-928 Warszawa nr rachunku bankowego: 91 1010 1010 0051 7722 3100 0000 tytuł wpłaty: WORD - Komisja Weryfikacyjna egzaminatorów i kandydatów na egzaminatorów; egz. teoretyczny kat. ........., egz. praktyczny kat. ........ prawa jazdy.

W przypadku:

·nieprawidłowego zakwalifikowania na egzamin lub

·dokonania opłaty za egzamin w wysokości innej niż określona obowiązującymi przepisami,

·dokonanie opłaty niezgodnie z zakresem egzaminu określonym we “Wniosku ...”,

·załączenia do “Wniosku ...” nieczytelnej kserokopii dowodu opłaty egzaminacyjnej,

·dokonania opłaty przez osobę inną niż wymieniona we “Wniosku ...”,

·dokonania opłaty egzaminacyjnej w latach poprzednich,

kandydat na egzaminatora lub egzaminator nie zostanie przyjęty na egzamin.

f9ada29c10fd463ffecd3645fdae673e8ed064d75dcd07f794db2ae4546e5ac16e78c1d9d6a0b3e7

(Fot.: PD@N 375-1/2)

Komentuj
Czy reklamy świetlne zagrażają kierowcom?
11 lutego 2011 | 0

Wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich:

Adresat: MINISTERSTWO INFRASTRUKTURY

Sygnatura: RPO/636397/09/IV/403.5 RZ

Data wystąpienia/sprawy: 2011-01-26

Opis: Wystąpienie do Ministra Infrastruktury w sprawie uciążliwości związanych z funkcjonowaniem reklam umieszczonych na zewnątrz budynków lub w ich otoczeniu. Problem opisany w wystąpieniu został przedstawiony w jednej ze skarg skierowanych do Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdaniem mieszkańców, reklamy świetlne i dźwiękowe, często o dużej powierzchni, umiejscowione są zbyt blisko budynków mieszkalnych. Istotnym problemem jest także umieszczanie ekranów reklamowych przy drogach. Reklamy świetlne i dźwiękowe można uznać za czynniki utrudniające właścicielom lub użytkownikom lokali w znacznym stopniu korzystanie z mieszkań, a nawet prowadzące do rozstroju zdrowia. Tego rodzaju reklamy umieszczone przy drogach, silnie oddziałują na kierowców i pieszych. Kwestię funkcjonowania ekranów reklamowych reguluje § 293 ust. 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie stanowiący, iż urządzenia oświetleniowe, w tym reklamy umieszczone na zewnątrz budynku lub w jego otoczeniu nie mogą powodować uciążliwości dla jego użytkowników ani też przechodniów i kierowców. W ocenie Rzecznika należałoby wprowadzić rozwiązania prawne minimalizujące uciążliwość ekranów reklamowych, a przede wszystkim - uściślające parametry graniczne, których przekroczenie dawałoby podstawę do interwencji właściwych organów państwa. Rzecznik Praw Obywatelskich wnosi o rozważenie podjęcia odpowiednich prac legislacyjnych.

Za sprawą Rzecznika Praw Obywatelskich rozgorzała dyskusja, czy świetlne reklamy zagrażają kierowcom. - Należałoby wprowadzić precyzyjne prawo minimalizujące uciążliwość ekranów - pisze RPO do ministra infrastruktury.W wystąpieniu do szefa resortu Cezarego Grabarczyka, Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz mówi głównie o reklamach na zewnątrz budynków lub w ich otoczeniu, a także przy drogach. Po pierwsze - zauważa - mieszkańcy domów, w okolicy których lub na których umieszczono tego typu urządzenia, skarżą się, że reklamy świetlne i dźwiękowe, zwłaszcza te duże, stoją za blisko budynków. Dlatego przeszkadzają. Po drugie, ekrany przy jezdniach mogą być niebezpieczne: natężenie oświetlenia mają ustawione na maksimum, by widać je było z dużej odległości. - Nie są umiejscowione w pasie drogowym, ale i tak silnie oddziałują na kierowców i pieszych - czytamy w piśmie do ministra.- Odruchowo nacisnąłem na hamulec, bo myślałem, że jedzie karetka na sygnale - tak już trzy lata temu oceniał kierowca efekt reklamy migającej nad skrzyżowaniem II Alei i al. Kościuszki. Kilka lat temu sporo kontrowersji budziła budowa pierwszego w mieście wielkoformatowego telebimu (o powierzchni 28 m kw) u zbiegu alej Jana Pawła II i Armii Krajowej. Potem podobne tablice rozjarzyły się koło restauracji Mc Donald's przy DK1, na zjeździe z trasy w ul. Krakowską i we Wrzosowej. Czy kierowcy się skarżyli? Jak ustaliliśmy, w ubiegłym roku policja odebrała co najmniej kilka skarg. Dbałość o bezpieczeństwo należy do zarządcy dróg czy właściciela nieruchomości. Tam więc policja "odbijała piłeczkę". Dwie reklamy świetlne stoją w pasie drogowym - ta naprzeciwko "Energetyka" i na skrzyżowaniu ul. Krakowskiej z trasą. - Nie było do nas skarg pisemnych, że oślepiają albo są za głośne. Były zgłoszenia do policji. Na jej wniosek kilkakrotnie w 2010 r. prosiliśmy właścicieli ekranów o zmniejszenie ich jasności - informuje Małgorzata Górska, rzeczniczka Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie. W ocenie RPO, przepisy ograniczają reklamodawców, ale tylko wtedy, gdy ekran jest skierowany na budynek z oknami. Wtedy natężenie oświetlenia nie może przekraczać pięciu (światło białe) i trzech (kolorowe) luksów. Gdy chodzi o bezpieczeństwo kierowców i przechodniów, rozporządzenie ministra infrastruktury mówi tylko, że ekrany nie mogą być uciążliwe. RPO uważa: trzeba wprowadzić prawo minimalizujące uciążliwość głośnych i migających reklam, a przede wszystkim ustalić parametry, których przekroczenie dawałoby podstawę do interwencji. - Na ulicach widać narastającą tendencję do wyścigu jasności. Nie może być tak, by reklamy były bardziej widoczne niż znaki drogowe. A w niektórych miejscach już tak jest - twierdzi prof. Wojciech Żagań z Politechniki Warszawskiej. - Mamy duży zespół naukowców, którzy chętnie przeprowadzą konieczne analizy. - Widzimy, że takie reklamy to problem. Dlatego zaczynamy rozmowy, jak tę kwestię uregulować - zapewnia Mikołaj Karpiński, rzecznik ministerstwa infrastruktury.

Komentuj
Akt oskarżenia dla nielegalnie zdobywających prawa jazdy
10 lutego 2011 | 0

Akty oskarżenia przeciw 11 osobom, które nielegalnie zdobyły prawa jazdy na Ukrainie i przenieśli uprawnienia do prowadzenia pojazdów w Polsce, skierowała do sądów w Zakopanem i Nowym Targu prokuratura okręgowa w Nowym Sączu. Jak powiedziała rzeczniczka nowosądeckiej prokuratury, Beata Stępień-Warzecha, akty oskarżenia skierowane już do sądów dotyczą osób, które same przyznały się do winy i dobrowolnie poddały karze. "Prokuratura nadal prowadzi postępowanie wobec 65 dalszych podejrzanych. W najbliższym czasie zamierza postawić zarzuty kolejnym 40 osobom podejrzanym w tej sprawie" - dodała Stępień-Warzecha.

Zgodnie z prawem, w Polsce można ubiegać się o potwierdzenie uzyskania prawa jazdy, jeżeli ktoś uzyskał takie prawa za granicą. Warunkiem jest odbycie kursu i zdanie egzaminów. Prawa jazdy, które dotychczas zostały wydane na podstawie dokumentów ukraińskich na niemal wszystkie kategorie pojazdów, zatrzymano podejrzanym na potrzeby postępowania karnego. Prokuratura na bieżąco kieruje też wnioski do starostów o wznowienie postępowań w sprawach wydania polskiego prawa jazdy z oparciu o ukraińskie, ewentualnie o cofnięciu podejrzanym uprawnień. Na trop sprawy wpadli funkcjonariusze Straży Granicznej. Ich podejrzenia wzbudził fakt, że w czasie kontroli drogowych mieszkańcy Podhala często legitymowali się ukraińskimi prawami jazdy. Twierdzili, że legalnie zdobyli prawo jazdy na Ukrainie, biorąc tam udział w kursach na prowadzenie pojazdów. Z ustaleń Straży Granicznej wynika jednak, że byli wśród nich tacy, którzy przebywali na Ukrainie zaledwie po kilka godzin i zaraz wracali do kraju.

Komentuj
O ustawie o kierujących na gorąco
10 lutego 2011 | 4

fd0729fb28a27521578d282ea3e8cea4dd851a47

(Fot.: PD@N 375-8)

W Dzienniku Ustaw z datą 10 lutego 2011 r. opublikowano ustawę z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami. Ustawa określa:

1) osoby uprawnione do kierowania pojazdami na drogach publicznych oraz na drogach położonych w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu;

2) wymagania w stosunku do osób, o których mowa w pkt 1;

3) zasady uzyskiwania i cofania uprawnień do kierowania pojazdami oraz zatrzymywania dokumentów stwierdzających posiadanie uprawnienia do kierowania pojazdami;

4) zasady prowadzenia działalności w zakresie uzyskiwania uprawnień i badań psychologicznych, związanych z kierowaniem pojazdami;

5) zasady wykonywania badań lekarskich i psychologicznych kierowców, instruktorów i egzaminatorów oraz kandydatów na kierowców, instruktorów i egzaminatorów;

6) zasady prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie prowadzenia ośrodka doskonalenia techniki jazdy.

Ustawodawca pomieszczone w akcie zapisy zapisał w następujących działach: przepisy ogólne; osoby uprawnione do kierowania pojazdami; wydawanie praw jazdy; szkolenie osób ubiegających się o uprawnienie do kierowania pojazdami; ośrodki szkolenia kierowców i inne podmioty prowadzące szkolenie; instruktorzy i wykładowcy; zajęcia dla osób ubiegających się o wydanie karty rowerowej; nadzór nad szkoleniem; sprawdzanie kwalifikacji i przeprowadzanie egzaminów państwowych; egzaminatorzy i inne osoby dokonujące sprawdzenia kwalifikacji; nadzór nad sprawdzaniem kwalifikacji; badanie lekarskie; badanie psychologiczne; okres próbny; nadzór nad kierującym; wymagania w stosunku do kierujących pojazdami uprzywilejowanymi lub przewożącymi wartości pieniężne; szkolenie osób posiadających uprawnienia do kierowania pojazdem silnikowym; nadzór nad wykonywaniem zadań z zakresu ustaw; wymiana praw jazdy; zmiany w przepisach obowiązujących, przepisy przejściowe i końcowe. Ogłoszony akt dokonuje przede wszystkim w ustawie z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, ale też ustawach o transporcie drogowym i o Państwowym Ratownictwie Medycznym.

Ustawa wchodzi w życie “po upływie roku od dnia ogłoszenia”, czyli z dniem 11 lutego 2012 roku. Ustawodawca przewidział jednak wyjątki.

I tak z dniem 26 lutego 2011 r. zaczyna obowiązywać dodany w art. 97a do ustawy – Prawo o ruchu drogowym ust. 2a dotyczący świadectwa kwalifikacji. Natomiast z dniem 1 stycznia 2013 r. wchodzą w życie zapisy dotyczące: przekazywania informacji do centralnej ewidencji kierowców; kontroli ośrodka w zakresie analizy statystycznej naruszeń przepisów ruchu drogowego popełnionych przez osoby przeszkolone i na podstawie danych uzyskiwanych od administratora centralnej ewidencji kierowców; współpracy marszałka województwa z administratorem centralnej ewidencji kierowców; rozdziałów dotyczących okresu próbnego dla osoby, która po raz pierwszy uzyskała prawo jazdy kategorii B. Także zapisy dotyczące sytuacji popełnienia naruszenia przepisów ruchu drogowego przez kierowców lub osoby posiadające pozwolenie na kierowanie tramwajem; kursu reedukacyjnego w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W zakresie wymiany prawa jazdy zapis zobowiązujący właściwe organy do sprawdzania zgodności z zapisami znajdującymi się w centralnej ewidencji kierowców. W dziale nazwanym “Bezpieczeństwo ruchu drogowego” ustawy – Prawo o ruchu drogowym – z dniem 1.1.2013 r. zaczynają obowiązywać nowe zapisy dotyczące zakresu gromadzonych danych w ewidencji kierowców.; policyjnej ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego; określonych przypadków decyzji o zatrzymaniu prawa jazdy oraz decyzji o cofnięciu uprawnień. I z dniem 19 stycznia 2013 r. wejdą w życie przepisy odnoszące się do: uprawnień do kierowania w zakresie kategorii AM; kategorii A2 i w kat. B – zespołu pojazdów (masa całkowita 4 250 kg) oraz kierujących kolejką turystyczną; minimalnego wieku kierowców pojazdów określonych w prawie jazdy kategorii AM; kategorii A2. Po upływie 2 lat od dnia ogłoszenia będzie obowiązywał zapis odnoszący się do kierowców przewożących wartości pieniężne albo inne przedmioty wartościowe lub niebezpieczne.

Co o właśnie opublikowanej ustawie nasi Czytelnicy:

INSTRUKTOR: Przeczytałem ustawę i potwierdza się moje stanowisko, że politycy robią wszystko, aby utrzymać na powierzchni WORD-y. Pierwszy przykład z brzegu: na jakiej podstawie ustawodawca sądzi, że moją winą (instruktora) jest złe przygotowanie kursanta do jazdy, jeżeli on w okresie 2 lat od otrzymania prawa jazdy będzie popełniał wykroczenia drogowe? Jest to podstawa do kontroli ośrodka. Ja nauczyłem kursanta tak, że zdał egzamin PAŃSTWOWY, to EGZAMINATOR (wielki fachowiec, najlepiej wyszkolony, cudowny kierowca) stwierdził, że ten kursant posiada takie umiejętności, że bez wahania zaliczył mu egzamin. I czyja tu jest wina? moja???? czy pana EGZAMINATORA, który odwalił fuchę na egzaminie. Więcej jest takich "kwiatków" w tej ustawie (...). Z góry dziękuję wszystkim egzaminatorom, którzy zaraz podszywając się pod właścicieli szkół zaczną wypisywać bzdury.

JAN SZ.: Jestem właścicielem osk, nie egzaminatorem, popieram wpis Instruktora, w naszym kraju nigdy nie będzie dobrze jak tworzy się takie ustawy. Posłowie to chyba prowadzą eksperymenty na żywym organizmie Polaków, tak to widzę.

SCEPTYK: Instruktorze, ja jestem egzaminatorem i nie zamierzam się podszywać pod nikogo. Moje stanowisko jak i moich kolegów z mojego ośrodka jest takie jak twoje odnośnie nowej ustawy. My nie twierdzimy, że ta ustawa jest dobra. To legislacyjny gniot, choć są sprawy, które w odpowiedni sposób reguluje.

INSTRUKTOR: Cd. następny kwiatek z "cudownej ustawy" - stan na dzień dzisiejszy: Wystarczy, że policja złapie nas na gorącym uczynku – np. w sytuacji, gdy przekraczamy dopuszczalną prędkość o 50 km/h (10 punktów karnych), jednocześnie wyprzedzając na przejściu dla pieszych (9 punktów), a swój rajd zakończymy, przejeżdżając na czerwonym świetle (6 punktów). Taki zestaw daje nam automatycznie 25 punktów karnych i pozbawia prawa jazdy" - stan po wejściu w życie nowej ustawy: Zmieni się to dopiero 1 stycznia 2013 roku. Wtedy właśnie wejdą w życie najważniejsze z punktu widzenia kierowcy przepisy ustawy o osobach kierujących pojazdami – np. te znoszące konieczność powtórnego zdawania egzaminu po przekroczeniu 24 punktów karnych. Zamiast tego zbyt nonszalancko podchodzący do przepisów kierowcy będą kierowani na kursy reedukacyjne. Co więcej, w myśl nowych przepisów podczas jednej kontroli drogowej kierowca nie będzie mógł otrzymać więcej niż 10 punktów karnych, nawet jeżeli popełni kilka wykroczeń na raz. Obecnie żadnego limitu nie ma, co sprawia, że doczekaliśmy się kilku niechlubnych rekordów w tej materii. Najsłynniejszym wyczynowcem jest mieszkaniec Dąbrowy Górniczej, którego szalony rajd przez miasto uwieczniła kamera zainstalowana w radiowozie. Otrzymał 500-złotowy mandat i rekordową liczbę 205 punktów karnych. Innymi słowy – w dziesięć minut osiem razy stracił prawo jazdy". GRATULACJE panowie rządzący. NA pewno podniesie się bezpieczeństwo na polskich drogach, ale wypadkom będą winni źle wyszkoleni i źle uczący instruktorzy, (...).

INSTRUKTOR A: Hehe, również przeczytałem ustawę. Rozwaliła mnie informacja, że o wszystkim niezwłocznie będę musiał informować Starostę o egzaminie wewnętrznym, dniu rozpoczęcia kursu i zakończenia. A co się stanie, jeśli kursant odwoła mi w ostania jazdę? I egzamin będę mógł dopiero przeprowadzić następnego dnia? Jeśli sam będę prowadził wykłady z teorii oraz szkolenie praktyczne to, kiedy mam jeździć do starostwa? Ciekaw jestem, jaki (...) mógł cos takiego wymyślić! Paranoja. Aż nie chce mi się prowadzić dalej ośrodka szkolenia :(

Wiele emocji tylko w tych kilku wypowiedziach. Wiele też znaków zapytania. I właśnie tymi ostatnim redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS – w ślad za dotychczasową praktyką - będzie chciała poświęcić najwięcej miejsca. Dla przykładu, ustalimy czy możliwe będzie przekazywanie informacji do starostwa drogą elektroniczną. Wówczas nawet to zobowiązanie do kilkakrotnego informowania starostwa zajmie kilkanaście minut. Itd. Itd. Czekamy na interesujące Państwa tematy. Czekamy na Państwa opinie, zapytania itd. – tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj
Na trasie jednej z priorytetowych inwestycji drogowych
9 lutego 2011 | 0

7c0b5960ca2de0b4da16cf1a0bad750d12564692(Fot.: PD@N 375-11)

W poprzek przyszłej drogi ekspresowej S2 stoi dom komunalny z 24 mieszkaniami. Według harmonogramu powinien zostać zrównany z ziemią do końca września ubiegłego roku. Łącznik autostradowy między Konotopą a Lotniskiem Chopina w Warszawie może nie powstać na Euro 2012 – donosi “Życie Warszawy”.– Wstrzymujemy się z pracami budowlanymi, aż władze Warszawy zaproponują mieszkańcom lokale zamienne i zwolnią teren – mówi rzeczniczka mazowieckiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Małgorzata Tarnowska. Trasa S2 to łącznik Ursynowa, Włoch i Ursusa z autostradą A2 Berlin – Warszawa. To jeden z inwestycyjnych priorytetów na Euro 2012. Budynek przy Emaliowej 24 miał zostać zrównany z ziemią przed końcem września ubiegłego roku. – Wszyscy mieszkańcy dostali propozycje mieszkań zamiennych – mówi burmistrz Włoch Michał Wąsowicz. – Wszystkie spełniały przewidziane prawem kryteria lokalowe. Niektórzy mieszkańcy ich nie akceptują, bo np. lokalizacje znajdują się na terenie innych dzielnic. Nasz zasób lokalowy jest ograniczony. Nie mamy tyle mieszkań – tłumaczy. Jest problem - lokatorzy z Emaliowej odrzucili m.in. propozycję lokali zamiennych m.in. na Pradze-Północ – przy ul. Strzeleckiej, obok tzw. praskiego trójkąta bermudzkiego.

Komentuj
Jeszcze dwa lata i kursy reedukacyjne
9 lutego 2011 | 1

Jeszcze przez dwa lata będzie funkcjonował system, w którym przekroczenie dopuszczalnej liczby punktów karnych wiąże się z koniecznością powtórnego zdawania egzaminu na prawo jazdy. A komplet punktów można uzbierać podczas jednej kontroli. Od 2013 roku jednorazowo dostaniemy maksymalnie 10 pkt, niezależnie od liczby popełnionych wykroczeń. Zmianę wprowadza z dniem 1 stycznia 2013 roku opublikowana właśnie ustawa z 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami.

Ustawa znosi konieczność powtórnego zdawania egzaminu po przekroczeniu 24 punktów karnych. Zamiast tego kierowcy będą kierowani na kursy reedukacyjne. Co więcej, w myśl nowych przepisów podczas jednej kontroli drogowej kierowca nie będzie mógł otrzymać więcej niż 10 punktów karnych, nawet jeżeli popełni kilka wykroczeń naraz (obecnie takiego limitu nie ma).

 

Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami:

(...) Art. 100. 1. Kurs reedukacyjny, o którym mowa w art. 99 ust. 1 pkt 4 lub 5, prowadzi, za opłatą, wojewódzki ośrodek ruchu drogowego.

2. Kurs reedukacyjny w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego jest prowadzony w formie wykładów oraz zajęć warsztatowych i obejmuje w szczególności przedstawienie:

1) skutków wypadków drogowych;

2) czynników mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego;

3) psychologicznych aspektów kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym.

3. Kurs reedukacyjny w zakresie problematyki przeciwalkoholowej i przeciwdziałania narkomanii jest prowadzony w formie wykładów i obejmuje w szczególności przedstawienie:

1) skutków wypadków drogowych;

2) wpływu alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu na funkcje percepcyjne kierującego oraz na podejmowane przez niego decyzje w ruchu drogowym;

3) psychologicznych aspektów kierowania pojazdem i uczestnictwa w ruchu drogowym.

4. Kursy reedukacyjne, o których mowa w ust. 2 i 3, prowadzone są przez osoby posiadające odpowiednią specjalistyczną wiedzę w tym zakresie.

5. Wojewódzki ośrodek ruchu drogowego wydaje zaświadczenie o ukończeniu kursu reedukacyjnego kierowcy, który uczestniczył we wszystkich przewidzianych w programie zajęciach.

6. Opłata, o której mowa w ust. 1, stanowi przychód wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego.

Art. 101. 1. Osoba skierowana na kurs reedukacyjny, o którym mowa w art. 99 ust. 1 pkt 4 lub 5, jest obowiązana do:

1) odbycia kursu w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji administracyjnej o skierowaniu;

2) przedstawienia staroście zaświadczenia o ukończeniu kursu w terminie 6 tygodni od dnia doręczenia decyzji o skierowaniu;

3) uiszczenia opłaty ewidencyjnej najpóźniej w dniu dostarczenia staroście zaświadczenia, o którym mowa w pkt 2.

2. Osoba skierowana na badanie, o którym mowa w art. 99 ust. 1 pkt 2 lub 3, jest obowiązana do:

1) poddania się badaniu w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji o skierowaniu;

2) przedstawienia staroście odpowiedniego orzeczenia lekarskiego lub orzeczenia psychologicznego w terminie 3 miesięcy od dnia doręczenia decyzji o skierowaniu;

3) uiszczenia opłaty ewidencyjnej najpóźniej w dniu dostarczenia staroście odpowiedniego orzeczenia, o którym mowa w pkt 2.

3. Osoba, o której mowa w art. 10 ust. 3, przedstawia odpowiedni dokument, o którym mowa w ust. 1 pkt 2 lub w ust. 2 pkt 2, marszałkowi województwa mazowieckiego. (...)

Komentuj
Praktyka orzekania wobec pijanych rowerzystów
8 lutego 2011 | 0

Wobec nietrzeźwego rowerzysty nie będzie już obligatoryjnie orzekany zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych –nowelizacja art. 42 § 2 kodeksu karnego wyeliminowała z treści tego przepisu dwukrotnie użyte słowo “mechanicznych”. W ten sposób wprowadziła doniosłe skutki w zakresie orzekania wobec nietrzeźwych (i będących pod wpływem środków odurzających) kierujących środka karnego, tj. zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Nowela wchodzi w życie 25 lutego 2011 r. Przed nowelizacją istniała paradoksalna sytuacja, w której sprawca przestępstwa z art. 178a § 2 k.k., którego czyn - co do zasady - cechuje mniejszy stopień społecznej szkodliwości, ponosił dalej idące dolegliwości niż sprawca czynu z art. 178a § 1 k.k. Tak więc wobec kierującego rowerem orzekano również zakaz prowadzenia samochodów, mimo że jego czyn nie pozostawał w jakimkolwiek związku z prowadzeniem samochodu w stanie nietrzeźwości. Reguła “podwójnego karania” nie funkcjonowała natomiast w przypadku nietrzeźwych kierujących pojazdami mechanicznymi, wobec których nie orzekano zakazu prowadzenia rowerów. Nowela art. 42 § 2 k.k., rozszerzając zakres orzekania zakazu, oprócz tego, że czyni zadość poczuciu społecznej sprawiedliwości, pozwala również, aby sąd przy wyrokowaniu zastosował taki środek karny, który pozostaje w związku funkcjonalnym z popełnionym czynem. Omawiany zakaz będzie bowiem dotyczył “pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju”, co pozwoli sądowi na większą elastyczność w określaniu zakresu tego środka oraz sprawi, że zakaz będzie pozostawał w ścisłym związku z popełnionym czynem. Należy jednak podkreślić, że omawiana zmiana nie wyłączyła możliwości orzeczenia wobec sprawcy czynu z art. 178a § 2 k. k. zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Możliwość taka w nowym stanie prawnym ciągle istnieje, ale nie jest obowiązkowa, co stwarza podstawy do przypuszczenia, że przyczyni się to do bardziej racjonalnego orzekania zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych, adekwatnego do okoliczności zdarzenia, w tym stopnia społecznej szkodliwości czynu i stopnia winy - konkluduje “Rzeczpospolita”.

Komentuj
O obowiązku posiadania łańcuchów
8 lutego 2011 | 0

Niestety do wiosny jeszcze daleko, przed nami wciąż zimowe wyjazdy. I tutaj redakcja “Rzeczpospolitej” postanowiła przypomnieć swoim czytelnikom o obowiązku posiadania łańcuchów. Polskie przepisy zabraniają jazdy na łańcuchach, jeżeli droga nie jest ośnieżona. Za granicą bywa inaczej. Jeśli przy drodze ustawiono znak nakazujący używanie łańcuchów, trzeba je założyć niezależnie od warunków. I tak np. w Czechach (od 1 listopada do 30 kwietnia) na wyznaczonych, specjalnie oznakowanych odcinkach dróg wprowadzono obowiązek jazdy na oponach zimowych. Samochody osobowe muszą mieć opony zimowe na wszystkich kołach. Minimalna głębokość bieżnika musi wynosić 4 mm, a w wypadku samochodów ponad 3,5 t na osi napędowej głębokość ta musi wynosić 6 mm.

Komentuj
Czy w Krakowie będą winiety?
8 lutego 2011 | 0

Wicemarszałek województwa Wojciech Kozak chce wprowadzić opłaty dla kierowców za jazdę po Krakowie. Mieliby oni kupować winiety, których cena zależałaby od jakości spalin z poszczególnych aut. Im bardziej toksyczne spaliny, tym winieta droższa. Zdobyte w ten sposób środki władze miasta chcą wydać na program wymiany pieców węglowych w mieście. Kozak proponuje, aby kierowcy, którzy mają lepsze samochody i w mniejszym stopniu szkodzą środowisku, płacili ok. 10 - 20 zł rocznie. Tu jeszcze jeden ważki argument, taka decyzja ma zachęcić kierowców do przesiadania się do transportu miejskiego. Kozak pomysł zaczerpnął z Berlina. Tam kierowcy najpierw sprawdzają spaliny w specjalnych stacjach. Następnie kupują odpowiednią naklejkę na przednią szybę. Jeśli policja złapie ich bez niej, płacą wysokie kary. Podobne rozwiązania są w innych europejskich miastach. W Sztokholmie wjeżdżające do centrum samochody rejestrują kamery. Później kierowca dostaje rachunek. Za wjazd do centrum Londynu płaci się 8 funtów (ok. 36 zł). W Pradze od 2015 roku opłata za wjazd ma wynosić ok. 4,5 euro (ok. 17,50 zł). W Warszawie już toczy się dyskusja nad wprowadzeniem opłat.

Komentuj
Opłata za przejazd rządową autostradą
8 lutego 2011 | 0

Latem Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zacznie pobierać opłaty za przejazd autostradą A2 z Konina do Strykowa koło Łodzi, a potem stopniowo opłaty będą wprowadzane na wszystkich autostradach budowanych przez państwo. Do tej pory za przejazdy trzeba płacić tylko na autostradach zarządzanych na podstawie umów koncesyjnych przez prywatne firmy. Są to: Gdańsk Transport Company (GTC - zarządza autostradą A1 Gdańsk - Grudziądz, która do końca roku zostanie przedłużona do Torunia), Autostrada Wielkopolska (AWSA - odcinek A2 z Konina do Nowego Tomyśla, który do końca roku zostanie dociągnięty do granicy z Niemcami) oraz Stalexport Autostrada Małopolska (SAM - zarządza autostradą A4 między Krakowem i Katowicami). Za przyjemność jazdy autostradą trzeba będzie słono zapłacić. Podróż autostradą z Warszawy do granicy z Niemcami będzie kosztować blisko 100 zł, a z Warszawy do Gdańska - ponad 77 zł. Tak wynika z planów Ministerstwa Infrastruktury, które za przejazd 1 km państwową autostradą samochodem osobowym chce pobierać 20 gr. To stawka o blisko 6 gr niższa niż na płatnych autostradach zarządzanych przez AWSA i SAM. Ministerstwo Infrastruktury tłumaczy, że opłata 20 gr za przejazd autem 1 km autostrady to "optymalna" stawka, bo tyle właśnie kosztuje przejazd autostradą A1 do Gdańska zarządzaną przez GTC i nie wpłynęło to na zmniejszenie ruchu. Ministerstwo Infrastruktury stara się ostudzić gorące nastroje kierowców. - Wprowadzenie opłat pozostaje jeszcze w fazie projektu. Propozycja pobierania opłat zostanie poddana konsultacjom społecznym - zapowiada Mikołaj Karpiński, rzecznik ministerstwa. - Nim kierowcy sięgną do kieszeni - wszystkie odcinki autostrad muszą zostać dostosowane do parametrów odpowiadających prawdziwym autostradom - wyjaśnia. Kiedy więc będziemy płacić za jazdę A1? - Nie jestem w stanie odpowiedzieć - dodał rzecznik.

941adde05205e949ebc7f53b5ad81223d6cbcbe3

(Fot.: PD@N 375-14)

Rozmowa Marcinem Hadajem rzecznikiem GDDKiA

Kiedy pojawią się pierwsze bramki do poboru opłat? Odpowiedź: Nie możemy oczekiwać zapłaty za niedokończone inwestycje. Dlatego na autostradzie A4 z Katowic do Wrocławia opłaty będą pobierane nie wcześniej, niż pod koniec roku. Natomiast na A1 - tego jeszcze nie wiemy, bo pojawiły się problemy związane z budową na odcinku Świerklany- Gorzyczki.

Do granicy z Czechami tak szybko nie dojedziemy? Odpowiedź: Kontrakt z firmą budowlaną został zerwany w grudniu 2009 z powodu niskiego zaawansowania prac. 13 sierpnia rozstrzygnęliśmy przetarg na dokończenie budowy. Zrobi to firma Alpine Bau.

Komentuj
Rada Ministrów o zatrzymywaniu praw jazdy
8 lutego 2011 | 0

Na swoim cotygodniowym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła m.in. projekt noweli ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach rodzinnych oraz ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów – przedłożony przez ministra pracy i polityki społecznej.:

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów: Konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych i ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów wynika przede wszystkim z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 30 czerwca 2009 r., dotyczącego określania dochodów przy ustalaniu prawa do świadczeń rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Dodatkowo nowelizacja ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów była niezbędna ze względu na  wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 września 2009 r., który za niekonstytucyjny uznał przepis umożliwiający odbieranie prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym.

Ustawa z 28 listopada 2003 r. o świadczeniach rodzinnych: Zaproponowano m.in.: doprecyzowanie źródeł dochodów, które brane są pod uwagę przy ustalaniu dochodu i dochodu rodziny, koniecznych do przyznawania świadczeń rodzinnych i świadczeń z funduszu alimentacyjnego. Przewidziano wyłączenie z katalogu dochodów, od których zależy prawo do świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego, stypendiów za wyniki w nauce i sporcie. Założono, że w przypadku utraty przez członka rodziny dochodu – od dochodu rodziny zostanie odjęta przeciętna miesięczna kwota utraconego dochodu. Natomiast w przypadku uzyskania dochodu w roku, z którego dochody stanowią podstawę do ustalenia prawa do świadczeń rodzinnych, uzyskany dochód dzielony będzie przez liczbę miesięcy, w których ten dochód osiągnięto. Prawo do świadczeń rodzinnych ustalane będzie od pierwszego pełnego miesiąca następującego po miesiącu, w którym nastąpiła utrata dochodu, nie wcześniej jednak niż od miesiąca złożenia wniosku. Doprecyzowano zasady wypłaty świadczenia pielęgnacyjnego i zasiłku pielęgnacyjnego. Przewidziano wykluczenie możliwości pobierania świadczenia pielęgnacyjnego przez opiekuna osoby niezdolnej do samodzielnej egzystencji, który sam nie jest w stanie samodzielnie żyć. Nowe przepisy zakładają, że osoby, które mają ustalone prawo do renty rodzinnej z tytułu śmierci małżonka, przyznanej w przypadku zbiegu prawa do renty rodzinnej i innego świadczenia emerytalno-rentowego, nie będą mogły pobierać świadczenia pielęgnacyjnego. Wśród takich osób są już: emeryci, renciści, osoby pobierające renty socjalne, a także: odbiorcy zasiłków stałych, nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego, zasiłku przedemerytalnego i świadczenia przedemerytalnego. W projekcie zaproponowano regulacje, które uniemożliwią otrzymywanie więcej niż jednego świadczenia pielęgnacyjnego w rodzinie. Wprowadzony ma być przepis, na podstawie którego możliwe będzie przeprowadzanie wywiadów (lub korzystanie z wywiadów środowiskowych przeprowadzonych przez ośrodek pomocy społecznej) u osób już pobierających świadczenie pielęgnacyjne. Obecnie taki wywiad można przeprowadzić jedynie przed wydaniem decyzji w sprawie przyznania świadczenia pielęgnacyjnego. Nowe rozwiązanie usunie wątpliwości, czy osoba pobierająca świadczenie pielęgnacyjne rzeczywiście sprawuje opiekę nad osobą niepełnosprawną.

Ustawa z 7 września 2007 r. o pomocy osobom uprawnionym do alimentów. Jedna z ważniejszych zmian przewiduje wygaszenie należności z tytułu nienależnie pobranych świadczeń alimentacyjnych w sytuacji śmierci osoby zobowiązanej do ich zwrotu. Kolejne zmiany dotyczą zatrzymywania prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu. Według TK, zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu jest sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawa i zasadą proporcjonalności, tj. użyty środek jest niewspółmierny do celu, czyli działanie to nie służy poprawie ściągalności alimentów. TK za niekonstytucyjny uznał również brak trybu odwoławczego od decyzji administracyjnej w sprawie zatrzymania prawa jazdy. Podkreślił też, że w wielu przypadkach prawo jazdy jest potrzebne dłużnikowi do wykonywania pracy zawodowej. Wykonując zalecenia Trybunału Konstytucyjnego nie zrezygnowano z zatrzymywania prawa jazdy, bo z wielu danych wynika, że może być to skuteczny sposób odzyskiwania zaległości alimentacyjnych. Zalecenia TK zostaną natomiast wykonane przez wprowadzenie zmian w procedurze zatrzymywania prawa jazdy dłużnikom alimentacyjnym. Chodzi o zastosowanie trybu odwoławczego w sprawie decyzji administracyjnej o zatrzymaniu prawa jazdy oraz zasady proporcjonalności. Zasada proporcjonalności zostanie zrealizowana przez ograniczenie zatrzymania prawa jazdy do wyjątkowych sytuacji. Prawo jazdy zatrzymywane będzie w przypadku powstania zaległości alimentacyjnych za okres dłuższy niż 6 miesięcy. Nie będzie ono odbierane, gdy dłużnik choćby częściowo wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Za częściowe wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego zostanie uznane miesięczne zaspokajanie wierzytelności z tytułu alimentów (bieżących lub zaległych) w wysokości odpowiadającej minimum 30 proc kwoty zasądzonych miesięcznie alimentów przez okres minimum 6 miesięcy. Wprowadzony zostanie tryb odwoławczy od decyzji administracyjnej w sprawie zatrzymania prawa jazdy. Zgodnie z nowymi przepisami, od decyzji administracyjnej wydanej przez wójta, burmistrza lub prezydenta miasta dłużnik alimentacyjny będzie mógł się odwołać (w trybie administracyjnym) do samorządowego kolegium odwoławczego. Rozpatrzy ono zasadność wydanej decyzji na podstawie materiału dowodowego zebranego przez urząd gminy. W przypadku, gdy decyzja administracyjna stanie się prawomocna to wójt, burmistrz lub prezydent miasta skieruje do starosty wniosek o zatrzymanie prawa jazdy dłużnikowi alimentacyjnemu oraz wniosek do prokuratora o ściganie przestępstwa niealimentacji. W nowych przepisach ministra pracy zobowiązano do utworzenia centralnego rejestru, który będzie zawierał zbiorcze dane o osobach pobierających świadczenia z funduszu alimentacyjnego i kwotach wypłacanych świadczeń. Będzie to informatyczny zbiór danych uzyskanych na podstawie informacji dotychczas gromadzonych przez gminy. Dzięki tym danym będzie można oszacować skutki finansowe i społeczne ewentualnych zmian w systemie pomocy uprawnionym do alimentów.

Komentuj
Zginęli. Wiedzieli, że jadą z pijanym
7 lutego 2011 | 0

Pijany 24-letni kierowca zabił czwórkę swoich pasażerów, przyjaciół w wieku 19-39 lat (wypadek na drodze krajowej we wsi Poźrzadło pod Świebodzinem). Z ogólnymi obrażeniami i złamaniami kierowca trafił do szpitala. Tam okazało się, że mężczyzna ma we krwi blisko 1,5 prom. alkoholu. Mimo faktu że był recydywistą - pół roku wcześniej sąd skazał go za jazdę po pijanemu i odebrał prawo jazdy - nie trafi do aresztu. Według sądu ofiary, które zginęły w wypadku, miały świadomość, że autem kieruje nietrzeźwy. To tak, jakby przyznać, że są same sobie winne - mówi prokurator. Prokuratorzy wysłali do sądu wniosek o areszt dla sprawcy wypadku. Jak twierdzą, będą domagać się najsurowszej kary za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym - czyli 12 lat więzienia. - Mężczyzna jest już recydywistą. Zabił cztery osoby, jechał pijany. Jeśli nie w takich przypadkach możemy się domagać surowej kary, to pytam w jakich? - tłumaczy Grzegorz Szklarz, rzecznik zielonogórskiej prokuratury Okręgowej. Według niego, kierowca powinien tym razem trafić do więzienia. - Przestępstwo, jakie popełnił, jest zagrożone bardzo wysoką karą. Człowiek, który ma świadomość, jak dużo może stracić, może chcieć uciec z kraju lub zacznie się ukrywać. Sąd powinien uwzględnić taki scenariusz i zastosować areszt - dodaje prokurator Szklarz. Tyle że Sąd Rejonowy w Świebodzinie uznał, że mężczyzna może pozostać na wolności. Nie zastosował także żadnego innego środka zapobiegawczego. Sąd uznał, iż stan zdrowia sprawcy wskazuje na zastosowanie właśnie takiego wyroku. Sąd użył jeszcze jednego argumentu: stwierdził, iż ofiary, które zginęły w tym wypadku, miały świadomość, że wsiadają do auta, które prowadzi osoba w stanie nietrzeźwości. To tak, jakby przyznać, że są same sobie winne - tłumaczy Szklarz. Śledczy złożyli zażalenie od postanowienia sądu. Decyzję sędziego ze Świebodzina ma zbadać Sąd Okręgowy w Zielonej Górze. Prokurator okręgowy objął sprawę nadzorem służbowym.

Komentuj
Czy to jest trawnik? Czy parking?
7 lutego 2011 | 0

Jesień i zima to także pory roku w trakcie których następuje olbrzymia degradacja trawników. Przykładem jest tutaj relacja z Wrocławie. Jak relacjonuje “Gazeta pl” na małej uliczce w Śródmieściu Wrocławia pas zieleni oddziela jezdnię od chodnika. Na trawnik między drzewami wciskają się samochody. Kiedy mróz ustępuje, lichutki, uśpiony zimą trawnik, pod kołami, zmienia się w błotniste klepisko. - Jeszcze jesienią rosła tam trawa, którą teraz auta rozjeżdżają. Ogólnie rzecz biorąc tak, to miejsce na trawnik. - To nie ma znaczenia, czy tam był trawnik. Tylko czy ta trawa rzeczywiście jeszcze została. Możemy ukarać kierowcę za niszczenie zieleni tylko wtedy, jeśli ta zieleń jest widoczna. - A jak spadnie śnieg, to trawnika też nie widać. Wtedy kierowcy też mogą tam stawać, bo nie widać, że to trawnik? - Tak, jeśli trawy nie widać, to trawnika nie ma i nic z takim autem nie możemy zrobić. Może straż miejska jest w stanie zdyscyplinować kierowców? To pytanie niestety należy chyba do kategorii pytań retorycznych.

Komentuj
Drogi krajowe w latach 2011-2015
7 lutego 2011 | 0

W dniu 25 stycznia 2011 r. Rada Ministrów podjęła uchwałę w sprawie ustanowienia programu wieloletniego pod nazwą “Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015”.

Przyjęty przez rząd program będzie realizowany w okresie 5 lat. Zawiera on m.in. listę priorytetowych zadań inwestycyjnych, które zostaną rozpoczęte do 2013 r. Określono wielkość środków przeznaczonych na jego finansowanie, które będą pochodzić z Krajowego Funduszu Drogowego (KFD) oraz z budżetu państwa. W uchwale przyjęto, że limit wydatków na realizację zadań finansowanych z KFD, liczony od stycznia 2010 r., wyniesie 82,8 mld zł.  

W 2012 r. Program zostanie poddany aktualizacji, której celem ma być określenie szczegółowej listy zadań oraz środków na ich realizację w okresie do 2015 r. Pieniądze na realizację Programu będą corocznie zapewniane w planach finansowych KFD oraz kolejnych ustawach budżetowych.

Przewidywane efekty realizacji Programu do końca roku 2013:

- stworzenie sieci autostrad o łącznej długości ok. 810,4 km (łącznie z odcinkami budowanymi w systemie koncesyjnym/ partnerstwa publiczno-prywatnego - 168,3 km),

-stworzenie sieci dróg ekspresowych o łącznej długości 782,5 km,

- budowa 26 obwodnic drogowych (o łącznej długości 203 km) miejscowości dotkniętych wysoką uciążliwością ruchu tranzytowego z zachowaniem dbałości o ochronę obwodnic przed nową zabudową,

-przebudowa odcinków dróg krajowych (pod kątem poprawy bezpieczeństwa ruchu),

-poprawa stanu nawierzchni na drogach krajowych tak, aby w 2012 roku 66 proc. sieci dróg krajowych było w stanie dobrym, a 34 proc. w stanie niezadowalającym i złym.

Priorytetami inwestycyjnymi do 2015 r. będzie budowa autostrad i dróg ekspresowych:

-autostrada A1 - zakończenie budowy na całym przebiegu,

-autostrada A2 - zakończenie budowy na odcinku Świecko-Mińsk Mazowiecki, rozpoczęcie (w miarę możliwości) budowy odcinka Mińsk Mazowiecki-wschodnia granica państwa,

-autostrada A4/A18 - zakończenie budowy na całym przebiegu,

-autostrada A8 - zakończenie budowy na całym przebiegu,

-drogi ekspresowe: S1, S2, S3, S5, S7, S8, S17, S19, S69.

Budowa autostrad i dróg ekspresowych będzie realizowana w trzech systemach:

-system koncesyjny/partnerstwo publiczno-prywatne;

-system tradycyjny - realizacja budowy przez GDDKiA;

- system tradycyjny - realizacja przez spółkę drogową specjalnego przeznaczenia powoływaną przez ministra infrastruktury.

Łączna wartość wydatków na realizację Programu w latach 2011-2013 wynosi 72 430 378,8 tys. zł - 63 335 954,8 tys. zł pochodzić będzie z KFD, pozostałe 9 094 424,0 tys. zł - z budżetu państwa. Należy podkreślić, że wydatki na program w tych latach mogą ulec zmianie - np. z powodu zmiany warunków przetargu czy konieczności wykonania dodatkowych prac.

Komentuj
Jakie będą krakowskie dorożki
7 lutego 2011 | 0

Władze Krakowa zmieniają dorożki Starego Miasto, mają być mniejsze i nawiązywać do krakowskiej tradycji. Określono nie tylko jak wyglądać ma wóz, ale i dorożkarz i jego koń. - Chodzi o to, by dorożki nie przypominały pojazdów rodem z baśni. Chcemy, by pasowały one do historycznego, zabytkowego miasta i nawiązywały do krakowskiej tradycji - powiedział zastępca dyrektora Wydziału Informacji krakowskiego magistratu Filip Szatanik. Długość dorożek nie będzie mogła przekroczyć 420 cm, a szerokość 175 cm. Pojazdy nie będą mogły być zawieszone na pasach, nie powinny mieć dodatkowych skrzyń i siedzisk, poza fabryczną skrzynią tylną, służącą do przewozu drobnych elementów wyposażenia, np. miotełki i łopatki służących do usuwania nieczystości. Zadaszenie dorożek powinno być używane tylko w razie niepogody. Precyzyjnie określona została kolorystyka dorożek: czarne, białe, ciemnobrązowe, bordowe lub ciemnozielone. Konie - maksymalnie dwa w zaprzęgu - mają być dobrane wielkością i maścią, a elementy uprzęży skórzanej nie powinny mieć agresywnych kolorów i muszą być zbliżone do koloru pojazdu. Zwierzęta muszą mieć czipy, które ułatwią ich identyfikację i kontrolowanie, czy są poddawane regularnym badaniom. Miasto wskazuje też jak powinien ubrać się dorożkarz: w kamizelkę, czarny lub szary surdut i białą koszulę. Całość uzupełniona o stylowe nakrycie głowy: cylinder lub melonik. Nowe regulacje będą dotyczyć dorożek, które już wkrótce pojawią się na Placu Szczepańskim. Właścicieli wszystkich pojazdów korzystających z postojów na Starym Mieście będą obowiązywać od początku 2013 r.

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Odblaski dla seniorów
11 lutego 2011 | 0

7fab57a787b3526de1377c37a64be99cfd2dcd4aee30ed2dcd5d138d2fcc29f5e98e40d1bdbbc0c3(Fot.: PD@N 374-9/10)

Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie wspólnie z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie rozpoczynają realizację kampanii pn. “Widocznie - Ekologicznie”. Ekologiczne torby na zakupy z elementami odblaskowymi trafią do mieszkańców regionu w trosce o ich bezpieczeństwo. Podczas spotkania z dziennikarzami zaprezentowano założenia projektu. Nadinsp. Wojciech Olbryś – Komendant Wojewódzki oraz podinsp. Grzegorz Sudakow – Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Szczecinie omówili cele kampanii “Widocznie – Ekologicznie” oraz analizę bezpieczeństwa w ruchu drogowym ze szczególnym uwzględnieniem osób pieszych. Głównym celem projektu jest uświadamianie pieszych uczestników ruchu w zakresie korzystania z wszelkiego typu elementów odblaskowych, które w znacznym stopniu wpływają na bezpieczeństwo. Przy współpracy z WFOŚiGW na terenie zachodniopomorskiego będą dystrybuowane ekologiczne torby na zakupy z elementami odblaskowymi. Wykonane z trwałego materiału biodegradowalnego z jednej strony mają wzbudzić w użytkownikach zainteresowanie dbałością o stan środowiska naturalnego, a z drugiej strony dzięki elementom odblaskowym także o własne bezpieczeństwo. Adresatami projektu będą głównie osoby dorosłe, szczególnie w starszym wieku. Zakupione w ramach kampanii torby na zakupy zostaną przekazane do komend powiatowych zachodniopomorskiej Policji. Funkcjonariusze będą je wręczać podczas spotkań m.in. z seniorami, w kołach gospodyń, Związku Osób Niewidomych i Niedowidzących, itp. Dzięki dofinansowaniu omawianego projektu przez WFOŚiGW kwotą 12 tys. zł można było wykonać 3.418 toreb. Do kontynuowania tej inicjatywy zaproszone są także gminy z terenu całego województwa. Pięć z nich: Kalisz Pomorski, Gryfino, Karlino, Biały Bór, Dębno - już zgłosiło już swój akces włączenia się do realizacji programu, poprzez wykonanie toreb, które będą dystrybuowane na ich terenie.

Komentuj
Niebezpieczne urządzenia brd
9 lutego 2011 | 0

9951858f07b3ee5afb80dd409a6170208ecad549f950651422732e57c467caf1b6adc3eac533e33f

(Fot.: PD@N 375-4 i 29)

d5063d95b190194a4e1d9467eab03e31a3b1937f(Fot.: PD@N 375-30)

Poważny wypadek Roberta Kubicy skłania do refleksji na temat drogowego bezpieczeństwa - taką odnajdujemy w wielu publikacjach prasowych. Wiele mówi się o bezpiecznych konstrukcjach auta, ale to dopiero jeden z elementów układanki, której niezwykle ważną częścią są drogi. Droga jest zbiorem wielu elementów - na jej bezpieczeństwo wpływa stosowne oznakowanie (także sposób jego zamocowania) odległość od drzew czy rodzaj zastosowanych barierek energochłonnych. Przykład Kubicy pokazuje, że to zabezpieczenie lokalnych dróg na całym świecie odstaje od poziomu zabezpieczeń pojazdów. Pamiętajmy, że samochód Roberta wyposażony był w klatkę bezpieczeństwa, więc poziom ochrony załogi nie może się równać z jakąkolwiek konstrukcją fabryczną - podkreślają media. Jednak klatka nie uchroniła kierowcy przed poważnymi obrażeniami spowodowanymi faktem, że po uderzeniu do wnętrza auta przedostała się bariera energochłonna. Oto okoliczności zdarzenia: po przerwaniu element barierki przeszedł przez całą długość samochodu i wyszedł drzwiami bagażnika. Auto uderzyło w zaporę przodem, bariera miała więc do pokonania belkę przednią, chłodnice, blok silnika, podłużnice, elementy zawieszenia czy rozpórki. Mimo tego gąszczu przeszkód barierka przedostała się do kabiny. Bezsprzecznym pozostaje fakt, że gdyby barierka wytrzymała siłę uderzenia, załodze - najprawdopodobniej - nic by się nie stało. Element nie spełnił jednak swojej funkcji, w momencie uderzenia stracił ciągłość. Przykład Kubicy każe się nam jednak głośno zastanowić nad stanem technicznym tego typu elementów na polskich drogach.

Barierki ochronne projektowane są tak, by mogły zatrzymać nawet najcięższe, 40-tonowe pojazdy. Z tego względu na stalowym (przeważnie) pasie ochronnym znajdują się specjalne wytłoczenia (istnieją też bariery rurowe), które wzmacniają konstrukcję i - w razie wypadku - rozpraszają energię. Barierki, podobnie jak samochody, przechodzą specjalne testy zderzeniowe i spełniać muszą szereg norm. Rożne konstrukcje mają też różny stopień powstrzymywania. Najsłabszym elementem systemu jest oczywiście łączenie, do którego wykorzystywane są różnego rodzaju śruby. Problem w tym, że barierki narażone są na szkodliwe działanie warunków atmosferycznych, przez co łączenia poddają się np. działaniu korozji. Oczywiście za stan drogi odpowiada jej zarządca. To samo dotyczy również wszelkiej maści słupów, na których montowane są przydrożne reklamy. W tej kwestii, jak pokazuje przykład polskich dróg, właściciele gruntów, na których są one montowane, mają pełną dowolność. Często słup swoją wytrzymałością niewiele odbiega od szyn kolejowych, uderzenie w niego pojazdem niesie za sobą tragiczne konsekwencje.

Na terenie Instytutu Badań Ochronnych Systemów IBOS znajduje się poligon doświadczalny do testowania barier drogowych. Bada się tu zachowanie barier podczas zderzenia z autami osobowymi, ciężarówkami i autobusami. Tylko w ten sposób można sprawdzić, czy bariery dobrze chronią podróżnych przed wypadnięciem z drogi. Jak powinna zachowywać się idealna bariera? Wbrew pozorom nie może być twarda i niezniszczalna. Wręcz przeciwnie - ma dać się zniszczyć a przez to przejąć energię kinetyczną samochodu i wyhamować go. Głównym elementem bariery jest metalowa taśma, która podczas zderzenia opasuje samochód. Jeśli jest dobrej jakości i dobrze zamocowana - nie pęknie. Pod taśmą często znajduje się stalowa lina, która przejmuje znaczą część energii. Całość posadzona jest na słupkach. Te również nie mogą być zbyt twarde. W krajach skandynawskich bardzo często stosuje się drewniane paliki, które łamią się jak zapałki. Dzięki temu taśma może dobrze się odkształcić a auto nie nadzieje się na twardą przeszkodę. Gdyby się nadziało, mogłoby koziołkować, zmienić kierunek ruchu i wpaść na inne samochody - możliwości jest wiele, żadna nie jest optymistyczna. Po co rozbija się bandy? Bo wszystkie nowo montowane na mostach, autostradach i drogach szybkiego ruchu muszą spełniać normę PN-EN 1317. Nie określa ona z czego i jak ma być zbudowana bariera, ale narzuca poziom bezpieczeństwa. Ten zaś trzeba sprawdzić w praktyce.

Komentuj
ITS: pierwszy badawczy symulator samochodu osobowego
8 lutego 2011 | 1

2fe5a7790b765993e7b3e5ce632683d0ddabfb575154799a9dca21750bf73cc2c2689565689ba0bc

8a8e6242cd2cd23e8a08f5fc5e25d9385887656cf773f2dff26038635869164d26d549f4f09f055c

0914276558a6edbb3b09e21c2b09d95ba038deec0bd1a4c1f6430e1607c6dc738ca0ad018a2e53d87827e3a81738f0eeceb3e51b28b8e93764cc80394193fa26a26d17bee22141d552122ac22ffbe37d37f566173ca6dba654f82c201acb8679cba4c42ff002761080c06c42f001019181cc8c02963d342b

d77fa8036afd542bcc54f91b9823b533597c87501229c721e08adee6c35d003c2105e189a981e61e

(Fot.: PD@N 375-15-26©jm)

Fotoreportaż: W ITS odbyło się uroczysta pierwszego w Polsce badawczego symulatora samochodu osobowego wysokiej klasy. Uroczystego otwarcia dokonał podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury Radosław Stępień oraz dyrektor ITS Andrzej Wojciechowski. Minister udzielając wywiadu podkreślił, iż otwarta właśnie Pracownia Psychologii Transportu i Fizjologii to kolejny krok na drodze do podniesienia bezpieczeństwa ruchu drogowego na polskich drogach. To kolejny krok do osiągnięcia tzw. opcji zero - czyli zero ofiar śmiertelnych na drogach. Pierwszą jazdę z użyciem nowego urządzenia odbył - Krzysztof Hołowczyc. Utworzone w ramach Centrum Zarządzania i Telematyki Transportu laboratorium wyposażone w tak nowoczesny symulator badawczy - podkreślił dyrektor Andrzej Wojciechowski – staje się placówką unikalną w tej części Europy, obok tych zlokalizowanych w Japonii, Niemczech, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Bez wątpienia jest to najbardziej zaawansowane urządzenie do badań kierowców w Polsce otwierające nowe horyzonty przed naukowcami. Dzięki umiejętnemu połączeniu specjalistycznej wiedzy inżynieryjno-informatycznej z wiedzą psychologiczną i medyczną, ITS utworzy unikalne laboratorium, które pozwoli wyznaczać nowe standardy w badaniach kierowców.

Konferencja prasowa: W Instytucie Transportu Samochodowego oficjalnie i uroczyście uruchomiono pierwszy w Polsce symulator samochodu osobowego wysokiej klasy. W ten sposób ITS, lider w dziedzinie bezpieczeństwa ruchu drogowego i ochrony środowiska oraz nowoczesnych rozwiązań z sektora transportu samochodowego dzięki uruchomieniu nowoczesnego symulatora samochodu osobowego AS1200-6, dołączył do najlepszych ośrodków badawczych na świecie.

Jazda symulatorem samochodu osobowego stwarza wrażenie uczestnictwa kierowcy w realnym ruchu drogowym za sprawa pełnowymiarowej kabiny pojazdu marki Opel Astra IV oraz układu prezentacji obrazu o wysokiej rozdzielczości. Dodatkowo generowane bodźce mechaniczne (wibracja kabiny i fotela kierowcy) oraz efekty dźwiękowe (czterokanałowy system nagłośnienia wewnątrz kabiny) potęgują efekt rzeczywistej jazdy. Ważnymi elementami symulatora samochodu osobowego jest układ ruchu o sześciu stopniach swobody i układ wizualizacji, na który składa się cylindryczny ekran oraz zestaw projektorów połączonych z systemem komputerowym. Całość jest sterowana ze stanowiska badawczego. Pole widzenia wynosi 200 stopni co oznacza, że kierowca podczas jazdy nie widzi krawędzi ekranu, tylko przesuwająca się stosownie do prędkości scenerie, wygenerowana przez komputer (drzewa, budynki, elementy infrastruktury drogowej, ludzie, etc.). Rozbudowane oprogramowanie symulatora dopuszcza projekcje do 100 obiektów drogowych jednocześnie i naśladowanie jazdy po ponad 200 km wirtualnych dróg w różnych warunkach atmosferycznych i drogowych. Różnorodne parametry wygenerowane przez komputer dają możliwość tworzenia nieskończenie wielu scenariuszy badań. Symulator AS1200-6 jest wysokiej klasy urządzeniem przeznaczonym do badania kierowców w zakresie wpływu istotnych dla funkcjonowania w ruchu drogowym czynników np. tendencji do podejmowania zachowań ryzykownych. Te czynniki wiążą się z: kierowcą (doświadczenie w prowadzeniu pojazdów; zaburzenia stanu zdrowia; przyjmowania środków odurzających; sprawność psychomotoryczna (czas reakcji, widzenie zmierzchowe, podzielność uwagi, koordynacja wzrokowo-ruchowa, widzenie stereoskopowe); sprawność intelektualna; cechy osobowości); infrastruktura (oznakowanie dróg, rozmieszczenie elementów dodatkowych na drodze (np. urządzeń rejestrujących); modelowanie zachowań kierowców na danym segmencie drogi; badan komunikacji infrastruktura-pojazd) oraz trzeci element - pojazd (systemów wspomagania jazdy (nawigacje samochodowe); ergonomii kokpitu; dodatkowych elementów wpływających na bezpieczeństwo (telefon komórkowy).

Pomiar wpływu wymienionych wyżej czynników jest możliwy nie tylko dzięki danym z samego symulatora, ale także poprzez zastosowanie w ITS zaawansowanego sprzętu biometrycznego m.in. okulografii pozwalającej zbadać ruch oka, EEG badającemu bioelektryczna czynność mózgu oraz innymi urządzeniem stosowanych w badaniach psychofizjologicznych jak GSR (reakcja skórno-galwaniczna), EMG (elektromiografia) i EKG. Taki, naszpikowany czujnikami kierowca nie jest w stanie nic ukryć przed badającym go naukowcem. Zastosowanie tego typu badań nie byłoby możliwe gdyby nie współpraca Instytutu z ekspertami neurologami czy psychofizjologami.

Zakup symulatora, który jest produktem norweskiej firmy AutoSim, był możliwy dzięki wsparciu finansowemu, jakie Instytut uzyskał od Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (decyzja Ministra Nr 6080/IA/609/2010).

Komentuj
Pokolenie niżu demograficznego (też statystycznie)
7 lutego 2011 | 3

Kryzys zajrzał w oczy szefom wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego. Osób przystępujących do egzaminu na prawo jazdy jest tak mało, że WORD-y zdecydowały się na drastyczny krok. Sprzedają samochody egzaminacyjne. Ograniczane jest także zatrudnienie. I nic nie wskazuje na to, by sytuacja w najbliższym czasie mogła się poprawić – donosi “Dziennik Łódzki”. Dziennik dla ilustracji podaje sytuację w WORD w Łodzi, który pozbywa się aż siedmiu samochodów. - Sprzedajemy samochody, bo musimy oszczędzać. Mamy mniej kursantów, więc auta stoją bezczynnie - tłumaczy Tomasz Kacprzak, zastępca dyrektora WORD ds. egzaminacyjno-szkoleniowych. - W porównaniu z początkiem 2010 r. liczba egzaminów na prawo jazdy spadła nam aż o 26 proc. Szefowie ośrodka tną też etaty egzaminatorów. - Na początku 2010 r. zatrudnialiśmy 46 egzaminatorów, mieliśmy 38,5 etatu, teraz zatrudniamy 42 osoby i mamy o 7 etatów mniej - mówi Kacprzak. - Nie zwalniamy egzaminatorów. Nie przedłużamy tylko umów zawartych na czas określony.

58da0ff2c0a255b89918579acac37efcad95a653

(Fot.: PD@N 375-32)

piramida wieku i płci ludności - graficzny obraz przedstawiający udział ludności danej grupy wiekowej w stosunku do ogólnej liczby mieszkańców obszaru (miasta, państwa, kontynentu, świata). Pionowa oś wykresu (oś rzędnych) służy do prezentacji wieku ludności według zaznaczonych na niej najczęściej pięcioletnich grup wiekowych. Oś pozioma (oś odciętych) natomiast uwidacznia udział poszczególnych grup wiekowych, wyrażony w liczbie bezwzględnej lub procentowo. Po prawej stronie zaznacza się udział kobiet, a po lewej mężczyzn. Piramidę wieku i płci konstruuje się dla jednego roku, a jej kształt oddaje wyraźny wiekowy obraz społeczeństwa oraz pozwala odczytać przyszłe zmiany ludnościowe. Np. społeczeństwa młode, o dużej liczbie urodzeń i krótkiej przeciętnej długości życia mają kształt piramidy o szerokiej podstawie zwężające się ku górze (kształt trójkąta równoramiennego). Natomiast społeczeństwa stare (starości demograficznej), w których liczba urodzeń jest mała a przeciętna długość życia bardzo wysoka, piramida ma wyraźnie wąską podstawę (kształt wrzeciona).

d2ef2a732b6703fecd9b2a938cc8fa710f84407b

(Fot.: PD@N 375-31)

Statystyki GUS pokazują, że dzisiejsi 18-latkowie, czyli osoby, które mogą starać się o prawo jazdy, to pokolenie niżu demograficznego. Według prognoz GUS do końca 2015 r. liczba osób w wieku 19-24 lata spadnie z 3,7 do 2,8 mln, a w 2020 r., w największym dołku, będzie ich jeszcze o 500 tys. mniej. Efekty nadchodzącego niżu już są widoczne, w bardzo wielu branżach. Np. w szkolnictwie - w ciągu ostatnich trzech lat zbankrutowało 10 spośród ok. 350 prywatnych uczelni. Do roku 2025 zniknąć może nawet co trzecia. Szkoły prześcigają się w pomysłach przyciągnięcia maturzystów, a nawet przeciągnięcia do siebie studentów z innych uczelni. Do łagodnych środków zachęcających - jak zniżki na czesne, stypendia, prezenty w postaci laptopów, karnetów na fitness czy kręgle - dochodzą działania zaczepne. Generalnym wnioskiem jest – mocna oferta kluczem sukcesu. Poszukiwanie sposobu jest powszechne – uczelnie np. przygotowują wykłady dla dzieci, cztaj dla swoich przyszłych studentów.

Komentuj
O jakości szkolenia: brakuje przykładów dobrych zachowań
13 lutego 2011 | 2

Witam. Jak poprawić jakość szkolenia kandydatów na kierowców? Wydaje mi się, że nie pomogą w tym super programy nauczania modyfikowane zbyt często i nie zawsze trafnie. Brakuje nam dobrych przykładów zachowań w ruchu drogowym. Zacznijmy od rodzinnego domu. Jak często rodzic wiozący dziecko kieruje pojazdem poprawnie, zgodnie nie tylko z zasadami ruchu drogowego ale i kulturą. Siedzący mały człowiek słucha nie tylko odgłosów ruchu, ale także ryku silnika i określeń, jakie jego tato wysyła pod adresem jadących nieco inaczej przed nim. Urodziłem się na wsi. Jako mały chłopak obcowałem ze zwierzętami. Ojciec powoził końmi i od niego wszystkiego się nauczyłem. Wiedziałem, kiedy trzeba dać odpocząć zwierzęciu podczas pracy. Jak stałem się posiadaczem motocykla WSK obserwowałem wujka, jak poczynał sobie na polnych drogach. Widziałem też księdza jak przemykał dostojnie Warszawą, dyrektora szkoły Wartburgiem. Te osoby dały mi wyobrażenie o kierowaniu samochodem. Dawajmy przykład dzieciom poprawnego kierowania, parkowania, kultury na drodze. Teraz jako instruktor staram się bezbłędnie przemieszczać po drodze i przyznaje się, jest to trudne i wymaga ode mnie dyscypliny. Jestem przekonany, że następne pokolenia mając dobre wzory będą bezpieczniej poruszać się po drogach. Wymagajmy od siebie więcej a wybaczajmy innym chętniej.

Pozdrawiam wszystkich cierpliwych. Stefan Rzońca

Komentuj
Zakaz parkowania, też dla inwalidy
13 lutego 2011 | 1

22aa5e0d0c137f2743c53053d914926f35ea268e(Fot.: PD@N 375-28)

W “Gazecie Krakowskiej” czytamy o starszym, schorowanym inwalidzie, który już nie może parkować pod swoim domem. Bo: zarządca drogi ustawił na chodniku zakaz parkowania. Pod znakiem pojawiła się dodatkowa informacja o tym, że zakaz dotyczy również pojazdów osób niepełnosprawnych. - Dla mnie przejście dodatkowych metrów to problem - mówi inwalida. - Mnie gnębią, a po drugiej stronie auta pracowników zakładu pracy mogą sobie stać. Choć mają wewnętrzny parking. Michał Pyclik z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu zapewnia, że znak ma swoje uzasadnienie. - Musieliśmy go ustawić, bo kiedy auta stały po obu stronach ulicy, autobus nie mógł przejechać - tłumaczy. - Ten pan powinien opisać nam swoją sytuację oraz złożyć wniosek o wyznaczenie "koperty". Nasz pracownik pojedzie na miejsce i zrobi pomiary.

Cieszy takie łatwe rozwiązanie problemu.

Komentuj
Czy drogówka skuteczniej wyłapuje pijanych?
13 lutego 2011 | 1

Czy coraz więcej osób lekceważy zakaz prowadzenia auta po alkoholu, czy też drogówka skuteczniej wyłapuje pijanych? Liczba policyjnych kontroli w ciągu ostatnich czterech lat zwiększyła się w województwie zachodniopomorskim ze 100 tys. do 400 tys. rocznie. - To, że statystyka pokazuje coraz większe liczby, to efekt obu czynników - uważa Grzegorz Sudakow, szef zachodniopomorskiej drogówki. - W 2006 roku, kiedy zaczynaliśmy akcję "trzeźwy poranek" zdarzały się sytuacje, że na jednej kontroli wpadało nawet 10 pijanych kierowców. Teraz ludzie wiedzą, że mogą na nas trafić, więc są ostrożniejsi. Teoretycznie jeżeli kontroli jest cztery razy więcej, to powinniśmy łapać cztery razy tylu prowadzących samochód po alkoholu. A aż tak źle nie jest.W ogólnopolskiej statystyce Zachodniopomorskie jest na 7. miejscu pod względem liczby pijanych kierowców. W woj. kujawsko-pomorskim, gdzie mieszka o 300 tys. ludzi więcej niż w Zachodniopomorskiem, w 2010 r. pijanych kierowców było o 2 tys. mniej, w Pomorskiem również ponad 2 tys. mniej, a w podkarpackim prawie 3 tys. mniej. Za kierownicę po pijaku wsiada cały przekrój społeczny - nauczyciele i lekarze, robotnicy i bezrobotni. - Nie ma reguły - twierdzi Sudakow. - Nie możemy stworzyć czegoś takiego, jak portret społeczny czy psychologiczny pijanego kierowcy. Dużo jest takich, którzy niedawno zrobili prawo jazdy. Ale też dojrzali ludzie, nawet z kilkudziesięcioletnim stażem za kierownicą. Mówią, że pili poprzedniego dnia, że tylko kawałek chcieli podjechać. Wśród zatrzymanych przez nas są tacy, którzy wracają z budowy do domu i ludzie na wysokich stanowiskach. Bardzo często są to ludzie, którzy pili dzień wcześniej, ale wciąż mają promile. No i niestety alkoholicy, którzy piją niezależnie od tego co się dzieje. W weekendy bardzo wielu jest takich, którzy wyskakują z imprezy na chwilę, po flaszkę, bo się skończyła. Alkoholową karierę za kółkiem niektórzy zaczynają jeszcze zanim dostaną prawo jazdy. W zeszłym roku na egzamin do Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Szczecinie zgłosiło się ośmiu pijanych kursantów, w tym trzech obcokrajowców. Tylko w styczniu tego roku pijanych, którzy chcieli zdać egzamin, było dwóch.

Komentuj
Historia wypadków drogowych (z flaszką z tle)
12 lutego 2011 | 0

97b18d96ef385eca845989a4aa7ed9c440b570d58435e7efa12f74e9f61b16f64c9326300e6e3e50

(Fot.: PD@N 375-37-38)

“Życie Warszawy” opublikowało interesujący materiał poświęcony historii motoryzacji w kontekście rozwoju problemu pijanych kierowców. Czytamy: “Był czas, kiedy stan oszołomienia alkoholem uznawano za okoliczność łagodzącą! Aż się wierzyć nie chce, a na dodatek stopień upojenia określano na oko. I to nie w początkach motoryzacji, ale w latach 40. ubiegłego wieku. A wszystko zaczęło się nader przyzwoicie. Pierwsze auta w Warszawie były tak drogie, że niezbyt często pito za rumplem (korbą kierowniczą), bo nikt nie chciał stracić kosztownej zabawki. Zresztą większość samochodów prowadzili najęci kierowcy, a ci nie zamierzali podpaść pryncypałom”. I dalej o pierwszym groźnym wypadku drogowym: “Wydarzył się on 30 marca 1903 roku na szosie przed Jabłonną, gdzie sędzia Kapphar i baron Taube wylecieli z drogi, przejechali przez rów i przelecieli nasyp kolejki jabłonowskiej, po czym wypadli w pole, na którym wyrzuciło ich z wehikułu. Znacznie bardziej niebezpieczni byli pijani woźnice, ale tych policja i żandarmeria carska waliła po pyskach, ściągała z kozłów i zabierała do cyrkułu. Pierwszy poważny problem alkoholowo-drogowy powstał po ogłoszeniu mobilizacji w 1914 roku, kiedy to zmobilizowano prywatne wozy jako pojazdy taborowe. Z różnych wspomnień wynika, że przestraszeni woźnice pili na umór. Kiedy dodać do tego opilstwo poborowych, nie dziw, że jak podała “Gazeta Świąteczna” – “władze rządowe poleciły zarządowi wódczanemu zniszczyć zapasy wódki we wszystkich składach i szynkach rządowych”. I kary, np. w 1946 roku: (...) Szofer prowadzący wóz w stanie nietrzeźwym jest karany grzywną oraz aresztem. Trzykrotna kara za pijaństwo powoduje cofnięcie prawa jazdy”. Tak, tak drodzy czytelnicy, można było trzy razy się upić i to na umór, bo nie istniały żadne “promile”. Pijanego oceniano na oko i sporządzano protokół z zeznań świadków.” Polecamy tę ciekawą historycznie, ale przede wszystkim pouczającą lekturę.

Komentuj
Polowanie na dzikie taksówki
12 lutego 2011 | 0

Pracownicy Inspektoratu Transportu Drogowego w Łodzi zapolowali na taksówkarzy jeżdżących na dziko, bez licencji.Ale nie zatrzymywali taksówek na chybił trafił, bo - jak podkreślają - nie chodzi im o statystyki, lecz o skuteczność. Inspektorzy uderzyli tylko dwa razy i za każdym razem bez pudła. A to dlatego, że dzięki współpracy z Urzędem Miasta dysponowali listą numerów rejestracyjnych taksówek, których właścicielom wydano licencje. Łatwo było im więc wywnioskować, że jeśli ktoś jeździ po mieście taksówką, której rejestracji nie ma w tym wykazie, to znak, że nie ma licencji. I tak było. Inspektorzy wystąpili jako zwykli klienci, na co zezwalają im przepisy. Wsiedli do upatrzonych taksówek, poprosili o kurs, dojechali we wskazane miejsce i wtedy - ku zdumieniu taksówkarzy - ujawnili, kim są. W obu skontrolowanych taksówkach nie było kas fiskalnych, a ich właściciele nie mieli ani licencji, ani badań lekarskich. A to jest kosztowne. Za brak licencji grozi kara 3 tys. zł, a za brak badań - 500 zł. Jak nas poinformował Szymon Sidor, rzecznik ITD w Łodzi, poprzednia taka akcja odbyła się w lipcu 2010 r. Wtedy inspektorzy ukarali ośmiu taksówkarzy bez licencji. Taksówkarze z korporacji przyznają, że ich konkurentów jeżdżących na dziko może być w Łodzi około 20-30. Przeważnie działają w weekendy. Zatrzymują się głównie na ul. Piotrkowskiej, na odcinku od ul. Zielonej do ul. Nawrot, i czekają na klientów pubów, klubów i dyskotek. Są niezrzeszeni i stwarzają konkurencję dla siedmiu łódzkich korporacji, w których jeździ około 2,6-2,7 tys. taksówkarzy.

Komentuj
Pojazdy zabytkowe w bytomskim WORD
12 lutego 2011 | 0

1719d47818fca6135697d080197f2ee6383eaac9

(Fot.: PD@N 375-5)

Ponad dwadzieścia zabytkowych pojazdów można oglądać w hali Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Bytomiu. Docelowo może tam znaleźć miejsce nawet do pięćdziesięciu starych samochodów. Wystrój hali uzupełnią m.in. tablice rejestracyjne, przedwojenne reklamy stacji benzynowych, obrazy i grafiki przedstawiające scenki motoryzacyjne. Głównym założeniem pomysłodawców ekspozycji, a w przyszłości planowanego muzeum motoryzacji, ma być umożliwienie mieszkańcom podróży w głąb historii motoryzacji i udostępnienie właścicielom bezpiecznego miejsca do przechowywania pojazdów. Obecnie w hali WORD można oglądać m.in. Forda T, Lincolna, Jaguara, a także pojazdy wojskowe.

Komentuj
Instruktor: „nie rozumiesz co to znaczy w lewo debilu”!
12 lutego 2011 | 1

"Nie rozumiesz co to znaczy w lewo debilu! Czemu jedziesz prosto debilu! No to kółko napierd...!" - wrzeszczy na kursantkę nauki jazdy instruktor na nagraniu, do którego dotarła opolska "Gazeta pl". W ciągu zaledwie półtorej minuty na głowę młodziutkiej kursantki spadło ponad dwadzieścia bardzo obraźliwych przekleństw. Z nagrania wynika, że dopiero trzeci raz porusza się samochodem po Opolu. Nie próbuje się nawet bronić. Parę razy tylko cichutko potakuje wydzierającemu się instruktorowi. Mimo, że jest ono od jakiegoś czasu znane, instruktor nie poniósł żadnych konsekwencji. Nagranie krąży między szkołami nauki jazdy, instruktorzy którzy w Nysie oglądali nagranie proszą o anonimowość. Jak czytamy w artykule - W Starostwie Powiatowym w Nysie, które nadzoruje szkoły nauki jazdy, także już o nagraniu słyszeli. Postępowanie wyjaśniające podejmują po otrzymaniu od dziennikarzy nagrania.

“Gazeta pl” informuje - nagranym instruktorem był Jacek Siembida, współwłaściciel nyskiej szkoły nauki jazdy "Jazda na max". Zapytany przez dziennikarzy chętnie odpowiadał, że szkoła nie narzeka na brak kursantów, że prowadzi zajęcia siedem dni w tygodniu i że jego ośrodek cieszy się wysoką zdawalnością. Przyznaje też: “Czasem trzeba krzyknąć”. Czy żałuje takiego zachowania? Odpowiedział: “No żałuję, żałuję, teraz raczej bym tak nie zrobił”.

Komentarz dla "Gazety" Jana Broniewicza dyrektora opolskiego NOT-u, który prowadzi kursy prawa jazdy: - Ten instruktor w ogóle nie powinien uczyć jazdy. Ja od swych kursantów wymagam umiejętności pedagogicznych i cierpliwości wobec kursantów. I zawsze im podkreślam, że nie mogą kursantów dołować.

Komentuj
W Kielcach szkolenie kolejnej grupy instruktorów
12 lutego 2011 | 0

d3412fba713d753afec6b36913d7e2a693ce9008cae1c2dfbf19d4ca1b26b3ced97ca328a3ce142b

aaf5310961f54e2b24dfb397851929d2be71b6b3912117309f671eae2bc514a15f37c10d21952455

(Fot.: PD@N 375-39-42)

W Ośrodku Szkolenia Kierowców Andrzej Chudy w Kielcach, ul. Żytnia 20 odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1 w ramach ogólnopolskiego projektu “Wzrost kompetencji kadry ośrodków szkolenia kierowców”. Organizatorem szkolenia – na podstawie umowy zawartej z konsorcjum L-instruktor.pl – był PHU Pegaz. W szkoleniu udział wzięło 31 osób, w tym 7 osób w wieku 50+ i 7 z terenów wiejskich. W grupie skzoleniowej zrealizowano cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych: prawo, psychologia, metodyka, narzędzia. Tematyka szkolenia wyznaczona była programem projektu. Uczestnicy otrzymali bezpłatnie materiały szkoleniowe “Teka L-instruktor.pl”: skrypt szkolenie stacjonarne Dzień 1, przewodnik metodyczny szkolenia e-learningowego, poradnik metodyczny dla instruktorów nauki jazdy, planer poradnik z terminarzem, poradnik Zbiór Prawa oraz program instalacyjny szkolenia e-learningowego na płycie CD. Drugą część materiałów szkoleniowych, tj. skrypt szkolenia stacjonarnego Dzień 2, poradnik praktycznej nauki jazdy oraz nalepkę magnetyczną potwierdzającą udział w projekcie uczestnicy otrzymają podczas szkolenia Dzień 2, które zaplanowano na 11 maja 2011.

Komentuj
Klienci aut elektrycznych
10 lutego 2011 | 0

Polscy klienci odbierają pierwsze seryjnie produkowane elektryczne samochody, informuje "Rzeczpospolita". Cztery sztuki mitsubishi i-MiEV odbierze firma energetyczna Fortum. Jeden pojazd zostanie przekazany w prezencie Straży Miejskiej we Wrocławiu (prezent dla miasta od Fortum Power and Heat Polska). Po W przyszłym tygodniu kolejne 20 sztuk trafi do nieujawnionego jeszcze odbiorcy w Warszawie. Mitsubishi Motors Poland chce do końca roku sprzedać ich w Polsce ok. 100. W kwietniu zamówienia na swoje auta elektryczne zacznie przyjmować Peugeot Polska. Importer zakłada, że w pierwszym okresie odbiorcami będą klienci flotowi: duże firmy i instytucje. Za pojazd trzeba zapłacić - na razie ponad 160 tys. zł. Szansę na spadek cen może przynieść masowa produkcja baterii (stanowią one 90 proc. kosztów auta) i konkurencja samych marek. Ta ostatnia szybko rośnie: elektryczny nissan leaf zdobył europejski tytuł samochodu roku, a w USA świetne oceny zbiera chevrolet volt.

Komentuj
Dyrektor oczyszczony z zarzutów
10 lutego 2011 | 0

 

ceceda49b13ea2ca7b8e69ba42065b2cc834cf10(Fot.: PD@N 375-36)

Były dyrektor WORD we Wrocławiu Janusz P. wyrokiem sądowym został oczyszczony z zarzutów o niegospodarność i korupcję. Niegospodarności dotyczyła m.in. sfinansowania własnych studiów podyplomowych z pieniędzy ośrodka, a także zagranicznych szkoleń pracowników WORD. Zarzuty dotyczyły także łapówki, którą dyrektorowi miał wręczyć przedsiębiorca wynajmujący samochody egzaminacyjne dla ośrodka. Jego zdaniem dyrektor ośrodka otrzymał od niego 54 000 zł za wybór właśnie jego firmy jako dostawcy samochodów. Sprawa łapówki dotyczy lat 1998–1999. Jedynym świadkiem w sprawie korupcyjnej był przedsiębiorca, który przekonywał, że łapówkę wręczył dyrektorowi. Ten z kolei kategorycznie zaprzeczał. Sąd nie dał wiary przedsiębiorcy i oddalił zarzuty prokuratury. Janusz P. został oczyszczony z wszystkich zarzutów. Sąd nie dopatrzył się znamion przestępstwa w działaniach byłego dyrektora WORD. Na wydatki związane ze szkoleniami zagranicznymi Janusz P. miał ustną zgodę przedstawicieli urzędu marszałkowskiego, który jest jednostką nadrzędną wobec ośrodka. Wyrok nie jest prawomocny i prokuratura już zapowiedziała apelację. Janusz P. nie kieruje ośrodkiem od 2006 roku.

Komentuj
Co z WORD-em na Smutnej
10 lutego 2011 | 0

Urzędnicy łódzkiego magistratu rozpoczęli poszukiwania nowej siedziby dla Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego, albowiem właściciel terenu (PKS), na którym leży ośrodek egzaminowania, ma własne plany. PKS zajmuje się m.in. szkoleniem kierowców i na dzierżawionym przez WORD placu planuje urządzić płytę poślizgową do nauki jazdy w trudnych warunkach. Eugeniusz Smuklerz, prezes łódzkiego PKS, potwierdza ambitne plany swojej firmy. - Będzie to pierwsza płyta poślizgowa w województwie - podkreśla Smuklerz, ale dodaje, że na placu przy Smutnej zmieści zarówno płyta, jak i plac manewrowy WORD. Jednak szef WORD obawia się o przyszłość ośrodka. - PKS przedstawił nam projekty, na których płyta poślizgowa wraz z drogą zjazdową i wjazdową umieszczona jest w centralnej części placu manewrowego - mówi Łukasz Kucharski, dyrektor WORD. - Poza tym według przepisów, jakie wejdą w życie w 2013 r., oprócz płyty ośrodkom szkoleniowym potrzebny będzie specjalny tor do nauki jazdy, więc czarno widzę naszą przyszłość w tym miejscu. Nie mogę również dopuścić do sytuacji, żeby egzaminy odbywały się na placu budowy. Plany przeniesienia WORD dzielą szefów szkół jazdy. Dla części z nich zmiana nie ma znaczenia, bo kierowca musi umieć jeździć wszędzie, a nie tylko w określonej dzielnicy. Jednak część instruktorów uważa, że taka zmiana pogorszy i tak kiepską zdawalność w WORD.

Komentuj
Skargi na milicję sms-em
10 lutego 2011 | 0

Ukraińska milicja drogowa (DAI) wprowadziła nowy sposób składania skarg na jej funkcjonariuszy, którzy łamią prawo. Skargi można wysyłać SMS-em - podało kierownictwo drogówki w Kijowie.Za pomocą SMS-ów można także informować milicję o sytuacji na drogach, wypadkach, a także prosić o pomoc. Specjalne numery telefoniczne, na które można wysyłać SMS-y, funkcjonują w każdym obwodzie Ukrainy. W ostatnim czasie na Ukrainie wzrosła liczba skarg na milicjantów, którzy przekraczają swoje kompetencje bądź niegrzecznie odnoszą się wobec obywateli. W odpowiedzi na te narzekania w obwodzie sumskim na wschodzie kraju uruchomiono milicyjny Uniwersytet Kultury, gdzie funkcjonariusze uczą się zasad dobrego wychowania. Ma to zapobiec m.in. takim przypadkom, jak w Odessie, gdzie milicjant drogówki stracił pracę po tym, gdy podczas rozmowy z zatrzymanym kierowcą odmówił posługiwania się państwowym językiem ukraińskim, nazywając go "cielęcą mową". W Kijowie z kolei aktywista organizacji "Kontrola drogowa", rejestrującej naruszanie prawa przez funkcjonariuszy milicji, sfilmował niedawno dwóch milicjantów, którzy bili i kopali człowieka zatrzymanego do kontroli drogowej.

Komentuj
Dlaczego jadą na czerwonym
9 lutego 2011 | 0

W Krakowie przy ul. św. Łazarza kierowcy nagminnie łamią przepisy ruchu drogowego. Pojawia się pytanie – dlaczego jadą na czerwonym? Redakcja analizuje - zniecierpliwieni długim oczekiwaniem na swoją kolejkę, jadą na czerwonym świetle. Wszystko dlatego, że zielone światło pali się tam zaledwie cztery sekundy, a czekać na nie trzeba blisko dwie minuty. Reporter krakowskiego oddziału “Gazety pl” udał się na miejsce ze stoperem. Relacjonuje: długa kolejka samochodów widoczna była z daleka. Ulica jest pełna zdenerwowanych kierowców, czekających na swoją szansę. Mijają dwie minuty. Światło się zmienia, skrzyżowanie pokonują trzy samochody. Po kilku sekundach na sygnalizatorze znów widnieje czerwone, ale nie jest to przeszkodą dla zniecierpliwionego kierowcy rozpędzonego czerwonego forda. Wielu kierowcom brakuje cierpliwości. Czekać trzeba długo, ale ciężko o większą przepustowość skrzyżowania, gdy zielone światło trwa tak krótko. Źle ustawiona sygnalizacja generuje korki, niekiedy w kolejce stoi nawet 15 aut. Problemy pojawiły się, gdy Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu zmienił częstotliwość świateł. Wprowadzone rozwiązania miały ułatwić przejazd. Teraz, po naszej interwencji, ZIKiT obiecuje, że przyjrzy się skrzyżowaniu raz jeszcze. - Nasi specjaliści dokonają pomiarów na miejscu i zrobią wszystko, żeby usprawnić przejazd - zapewnia Piotr Hamarnik z biura prasowego zarządu. - O poprawkach zdecydowały symulacje komputerowe. Jeżeli jednak zmiany nie wpłynęły dobrze na przepustowość skrzyżowania, zostaną cofnięte - zapowiada.

Komentuj
Polowe laboratorium drogowe
9 lutego 2011 | 0

Rzeszowski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad otworzył w Rudnej Wielkiej (Podkarpackie) polowe laboratorium drogowe. Badana w nim będzie m.in. jakość materiałów, z których powstanie podkarpacki odcinek autostrady A4. Jak powiedziała podczas otwarcia zastępca dyrektora ds. technologii rzeszowskiego oddziału GDDKiA Halina Stokłosa, będzie to trzecie na Podkarpaciu laboratorium drogowe, w tym drugie polowe. Stacjonarne znajduje się w Rzeszowie. - W laboratoriach badamy trzy etapy budowania danej drogi. Pierwszy następuje jeszcze przed rozpoczęciem robót - sprawdzamy jakość materiałów, które zamierza użyć wykonawca. Drugim etapem jest prowadzenie badań już w trakcie budowy drogi i ocenianie, czy inwestor wykorzystuje te materiały, które zostały zaakceptowane przez nas wcześniej - wyjaśniła. Dodała, że ostatni etap badań to ocena, czy gotowa już droga odpowiada specyfikacji technologicznej. W trzech laboratoriach na Podkarpaciu pracuje 25 osób, ale planowane jest zwiększenie zatrudnienia o kolejne 16. Jak zaznaczyła Stokłosa, w najbliższych dwóch latach podkarpackie laboratoria drogowe będą musiały wykonać ogromną pracę. - Szacujemy, że tylko w zakresie zagęszczenia gruntu oraz nośności będziemy musieli wykonać ponad 10 tys. badań kontrolnych. Dla porównania w 2010 r. takich badań wykonaliśmy tylko ok. 400 - dodała. Laboratorium w Rudnej Wielkiej powstało w ramach kontraktu na budowę jednego z odcinków autostrady A4. GDDKiA szacowała, że jego koszt wyniesie ok. 10 mln zł. Po wybudowaniu autostrady zostanie zlikwidowane, a sprzęt trafi do stałego laboratorium drogowego w Rzeszowie. Na Podkarpaciu w ramach rządowego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012 powstają obecnie: autostrada A4, droga ekspresowa S19 oraz obwodnica Jarosławia.

Komentuj
Kurs samoobrony przed... pasażerami
8 lutego 2011 | 0

W Łodzi ruszył czterodniowy program szkoleń z samoobrony dla sprawdzających bilety pracowników MPK.- Program obejmuje nie tylko chwyty samoobrony pozwalające reagować w niebezpiecznych sytuacjach - tłumaczy Piotr Czyżewski, naczelnik wydziału prewencji łódzkiej straży miejskiej. - Kontrolerów uczymy umiejętności obserwacji otoczenia i przewidywania zagrożeń. Pilotażem objętych zostało 12 etatowych pracowników MPK. - Chcielibyśmy, aby po tych zajęciach interwencje kontrolerów były stanowcze i skuteczne, zarazem uprzejme i bez elementów prowokacji - mówi Radosław Kluska, rzecznik łódzkiej straży miejskiej. Po kursie będę już w stanie stawić czoła agresywnym gapowiczom - mówi jeden z uczestników. W pustych pojazdach MPK odbędą się ćwiczenia z pozorantem, wcielającym się w rolę pasażera, który nie ma biletu, dokumentów, za to ma ochotę wyrzucić kontrolera z pojazdu. System kontroli biletów w pojazdach MPK jest właśnie reformowany. Kontrolerzy mają być bardzie widoczni, w nocnych autobusach - umundurowani, a towarzyszyć im będą strażnicy miejscy.

Komentuj
Rada ministrów ds. transportu UE
8 lutego 2011 | 0

W zamku Gödöllö koło Budapesztu odbyła się nieformalna rada ministrów ds. transportu UE organizowana przez Prezydencję węgierską. Ze strony Polski w spotkaniu wziął udział minister infrastruktury Cezary Grabarczyk oraz podsekretarz stanu Maciej Jankowski. Ministrowie państw członkowskich UE zostali poproszeni przez Prezydencję o wyrażenie opinii na temat rewizji wytycznych w sprawie sieci TEN-T. Pod koniec lutego br. Komisja Europejska zamierza przedstawić pierwsze propozycje w tej sprawie. Nadal jednak trwają rozważania dotyczące m.in. metodologii opracowania i finansowania przyszłej sieci. Nieformalne spotkanie ministrów było okazją do wymiany poglądów na ten temat. Wnioski z debaty będą miały istotny wpływ na decyzje KE odnośnie przyszłego rozwoju infrastruktury transportowej w Europie. Podczas posiedzenia ministrów Cezary Grabarczyk zaprezentował stanowisko Polski, odnosząc się do pytań postawionych przez Prezydencję węgierską. Minister podkreślił konieczność uwzględnienia w rewizji sieci TEN różnic w rozwoju infrastruktury poszczególnych państw członkowskich. Odniósł się również do kwestii finansowania projektów infrastrukturalnych, akcentując kluczową rolę polityki spójności w tym zakresie. Zaznaczył, że do kształtowania nowej sieci TEN nie można wykorzystywać jedynie danych historycznych, gdyż równie ważne są prognozy gospodarcze i społeczne. Strona polska uważa, że niezbędny jest udział państw członkowskich w definiowaniu wytycznych i kryteriów rewizji sieci TEN jeszcze przed opublikowaniem przez KE dokumentu legislacyjnego.  Pogląd ten podzieliło wielu ministrów obecnych na posiedzeniu. W drugiej części debaty minister Grabarczyk podzielił się z państwami członkowskimi polskimi doświadczeniami z zakresu realizacji projektów infrastrukturalnych z wykorzystaniem modelu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego. Jednocześnie podkreślił znaczenie funduszy unijnych dla realizacji projektów ważnych z punktu widzenia rozwoju regionalnego, a mniej atrakcyjnych dla partnerów prywatnych.

Komentuj
Tragiczne zderzenie z wozem strażackim
8 lutego 2011 | 0

Dwie osoby zginęły na miejscu a cztery zostały ranne, gdy samochód osobowy zderzył się z wozem strażackim w Warszawie. Wóz straży pożarnej jechał do innego wypadku w kierunku Mokotowa, gdy przy skrzyżowaniu alei Jana Pawła II z Grzybowską zderzył się z osobowym volvo na kanadyjskich numerach. Jadący samochodem kobieta i mężczyzna, oboje w wieku ok. 70 lat, zginęli na miejscu. Po zderzeniu doszło do dalszych kolizji, z udziałem kolejnych samochodów. Jeden z nich uderzył w przechodzącą przejściem dla pieszych kobietę. Jej życie nie jest zagrożone. Do szpitala trafiły też trzy osoby z drugiego samochodu. Łącznie w wypadku uczestniczyło sześć pojazdów.

Według strażaków to volvo na kanadyjskich numerach rejestracyjnych wjechało w jadący na sygnale wóz strażacki. - Za wcześnie by mówić o przyczynach. Analizujemy ślady na drodze - mówi Wojciech Pasieczny, rzecznik stołecznej drogówki. - Z relacji świadków wynika, że wóz strażacki jechał na sygnale, a z bocznej ulicy wyjechało volvo i wtedy doszło do zderzenia - dodaje Pasieczny.

9c2484efce1c4cc9770a32e50b6724a6ed95462fdafa5f285b9e462886700de107a6e5100eaf5c1b

(Fot.: PD@N 375-33-34

Komentuj
WORD Warszawa wynajął nowe samochody
7 lutego 2011 | 0

947e572312f46aa23f6eaf5322fbc144cc27fba2

(Fot.: PD@N 375-6)

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie, w dniu 01.02.2011 r. podpisał umowę z firmą POL-MOT Auto Sp. z o.o., której przedmiotem jest wynajem pojazdów do przeprowadzania egzaminów w zakresie kat. B oraz B+E. Nowymi pojazdami egzaminacyjnymi przeznaczonymi do przeprowadzania egzaminów w zakresie kat. Bbędą samochody marki SKODA typ FABIA FL HB STYLE 1.2 TSI. W zakresie kat. B+E do egzaminowania będzie przeznaczony samochód marki FIAT typ SCUDO 2.0 Mj 16V 120 KM COMBI FAMILY.

Komentuj
Sprawdzają bez dmuchania
7 lutego 2011 | 1

Tarnobrzeska policja w walce z pijanymi kierowcami już wkrótce zacznie używać nowoczesnych urządzeń – tzw. AlcoBlow. Jak już wcześniej opisywaliśmy – w trakcie kontroli drogowej funkcjonariusze sprawdzają trzeźwość kierowcy już po uchyleniu okna w samochodzie i kilkanaście sekund. Specyfika tego urządzenia polega na tym, że pomiar następuje poprzez pobranie próbki wydychanego powietrza w pojeździe. Po uchyleniu szyby samochodu, policjant wkłada tester do wnętrza. Gdy czujniki wychwycą alkohol, zapalają się odpowiednie kontrolki. Jak działa AlcoBlow? - Zasada działania AlcoBlow jest prosta. Urządzenie bada nie ilość alkoholu obecnego w wydychanym przez kierowcę powietrzu, a jego stężenie w kabinie samochodu. Kiedy pomiar wykaże obecność alkoholu, prowadzący zostaje poddany tradycyjnemu badaniu alkomatem z ustnikiem. Prezydent Tarnobrzega spotkał się z komendantem miejskim policji Janem Żakiem. Norbert Mastalerz zapewnił, że będzie wspierał tarnobrzeska policję w każdy możliwy sposób. Na samym początku prezydent zdecydował się na współfinansowanie zakupu urządzeń oraz sfinansowania służb pozanormatywnych. Na terenie miasta w efekcie pojawi się więcej patroli.

Komentuj
Łamanie przepisów ruchu drogowego grzechem
7 lutego 2011 | 0

Polscy biskupi wydali specjalny list, w którym radzą Polakom jak jeździć. Każde świadome przekroczenie przepisów ruchu drogowego i narażanie innych na niebezpieczeństwo jest grzechem przeciwko piątemu przykazaniu Bożemu - przypominają wiernym biskupi diecezji leżących na terenie województwa śląskiego. Odezwę, odczytywaną w kościołach w niedzielę, podpisali wspólnie metropolici katowicki i częstochowski, abp Damian Zimoń i Stanisław Nowak oraz biskup sosnowiecki Grzegorz Kaszak, biskup gliwicki Jan Wieczorek i biskup bielsko-żywiecki Tadeusz Rakoczy. "Ze statystyk policyjnych wynika, że obszarem szczególnego zagrożenia życia ludzkiego jest gwałtownie rozwijający się ruch drogowy" - napisano w odezwie. Jej autorzy poparli realizowaną przez Komendę Wojewódzką Policji w Katowicach we współpracy z Kościołem, akcję "2009 - Rokiem Pieszego". "Szczególną nadzieję budzi fakt, że w 2010 roku spadła liczba śmiertelnych wypadków z udziałem pieszych" - podkreślili biskupi. Jak jednak zaznaczyli, na drogach ginie wciąż wielu ludzi. Wśród ofiar wypadków największą grupę stanowią osoby po 40. roku życia. "Do takich sytuacji nie musiałoby dojść, gdyby przestrzegano przepisy ruchu drogowego i zachowywano elementarne środki ostrożności" - stwierdzają biskupi.

Komentuj
Nowy dyrektor WORD w Poznaniu
7 lutego 2011 | 0

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Poznaniu stanowisko dyrektora ośrodka objął, dotychczasowy zastępca, Aleksander Kowalewicz. Zmiana nastąpiła wobec postawienia zarzutów prokuratorskich postawionych Mariuszowi P. Nominacja nowego dyrektora nastąpiła z dniem 1 lutego br.

Komentuj

Ogłoszenia

ePD: zawsze kompletny zbiór aktów prawnych
14 lutego 2011 | 1

Kilka lat wcześniej przygotowywaliśmy dla Państwa papierową wersję PRAWA DROGOWEGO – na półkach u Was stały małe żółte segregatory. Dzisiaj jest inaczej – raz na dwa tygodnie otwieracie Państwo program elektroniczne PRAWO DROGOWE, klikacie w zakładkę AKTUALIZACJA i program już samodzielnie pobierze i zainstaluje przygotowane przez redakcję aktualizacje prawa. W ten sposób nasz zbiór jest zawsze aktualny – więcej dostępne są w nim: AKTY RZECZYWISTE, AKTY UJEDNOLICONE, AKTY UE, DZIENNIKI URZĘDOWE, ale także projekty aktów prawnych. Tylko u nas dostępne są wszystkie wersje projektu i tekst uchwalony ustawy o kierujących pojazdami. Tylko nasz program jest tak bardzo przyjazny dla użytkownika. Autorzy programu przewidzieli możliwość używania kilku wyszukiwarek. Wystarczy wpisać wyraz czy frazę i już znaleźliście.

TEN ZBIÓR JEST ZAWSZE AKTUALNY

JUŻ NIE MUSISZ KUPOWAĆ DZIENNIKÓW USTAW

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
Ustawa o kierujących - już w sprzedaży
12 lutego 2011 | 0

3590e5bad9dabc126056b5a26f73e4eaf3026c44

Tekst ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r.

kierujących pojazdami

– cena 1 egz. – 10 zł

a9523eb56cd2535faa849f7efa958fa50c49ad6bZamów teraz – 502-659-431

 

Wydawca: Grupa IMAGE

Uwaga: przy zamówieniach o łącznej wartości 250,00 zł koszt przesyłki kurierskiej po stronie wydawcy

 

(Fot.: PD@N 375-46 i 47)

Komentuj
SKODA AUTO: przyjdź na Dni Otwarte
12 lutego 2011 | 1

8e806c8c67922e3ea9fd062cc8ef19d1f9f866fa

8969d42dd1382aadaede2228b1fa410053c9f418

DNI OTWARTE

dla Szkół Nauki i Instruktorów Nauki Jazdy

19 i 20 lutego 2011, godz. 9.00 – 15.00

1ecc19148604c4d40ebb6a9212d15c8baf8cefe7

Salon Skoda Warszawa, ul. Połczyńska 125

Uprzejmie informujemy, że POL-MOT Auto Sp. z o.o. organizuje Dni Otwarte specjalnie dla Szkół i Instruktorów Nauki Jazdy.

Uczestnictwo w Dniach Otwartych umożliwi Państwu:

* zapoznanie się z samochodami Skoda Fabia przeznaczonymi do jazd egzaminacyjnych w WORD Warszawa;

* uzyskanie informacji dotyczących specjalnych warunków zakupu i serwisowania samochodów dla Szkół Nauki Jazdy;

* zapoznanie się z ofertą finansowania zakupu samochodów (kredyt, leasing, wynajem) orazspecjalną ofertą ubezpieczenia;

* złożenie zamówienia na samochód do nauki jazdy;

*- udział w konkursach z atrakcyjnymi nagrodami.

Serdecznie zapraszamy.

POL-MOT Auto Sp. z o.o. Oddział Skoda Centrum

01-303 Warszawa, ul. Połczyńska 125 / Tel.: 22 533 61 40

(Fot.: PD@N 375-43-44-45)

Komentuj
Czytaj tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS
14 lutego 2011 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

dec98a04ee5fd05da95d43f5e6a5db95c61575d3

(1-2011)

Komentuj
„Wzrost kompetencji kadry osk” - ostatnie szkolenie Dnia 1-go i Dzień 2.
13 lutego 2011 | 0

013a9721ac5107f613101c49c04c1c2f83443f63

(Fot.: PD@N 369-19)

 

Harmonogram szkoleń tzw. DZIEŃ 1.

22.02.2011 Opole

Harmonogram szkoleń tzw. DZIEŃ 2.

 

Marzec 2011

Kwiecień 2011

Maj 2011

1.3.2011 – Bielsko-Biała

2.3.2011 – Katowice

3.3.2011 – Katowice

4.3.2011 - Katowice

5.3.2011 – Kraków

7.3.2011 - Częstochowa

8.3.2011 – Opole

9.3.2011 - Opole

10.3.2011 - Wrocław

11.3.2011- Wrocław

14.3.2011 – Leszno

15.3.2011 – Poznań

16.3.2011 – Konin

17.3.2011 - Kalisz

18.3.2011 – Sieradz

20.3.2011 – Łódź

25.3.2011 – Włocławek

26.3.2011 – Skierniewice

27.3.2011 – Piotrków Trybunalski

29.3.2011 – Zielona Góra

30.3.2011 – Szczecin

31.3.2011 - Koszalin

1.4.2011 - Piła

2.4.2011 - Gorzów Wielkopolski

4.4.2011- Bydgoszcz

5.4.2011 - Grudziądz

6.4.2011 - Elbląg

7.4.2011 - Gdańsk

8.4.2011 - Gdańsk

9.4.2011 - Olsztyn

18.4.2011 - Wałbrzych

19.4.2011 - Jelenia Góra

20.4.2011 - Legnica

26.4.2011 - Warszawa

27.4.2011 – Warszawa

28.4.2011 – Warszawa

29.4.2011 – Ciechanów

4.5.2011 - Tarnobrzeg

5.5.2011 - Kielce

6.5.2011 - Radom

7.5.2011 - Siedlce

9.5.2011 - Tarnów

10.5.2011 - Nowy Sącz

11.5.2011 - Rzeszów

12.5.2011 - Krosno

13.5.2011 - Przemyśl

16.5.2011 - Zamość

17.5.2011 - Chełm

18.5.2011 - Lublin

19.5.2011 - Lublin

20.5.2011 - Biała Podlaska

21.5.2011 – Białystok

27.5.2011 – Suwałki

28.5.2011 - Łomża

Komentuj