8 lutego 2016 |
0

(532-62)
O 5 proc. wzrosła liczba zdanych egzaminów praktycznych na prawo jazdy w opolskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego po wprowadzeniu programu "Stop-stres". Wystarczyło, że skrócono czas oczekiwania na egzamin oraz wprowadzono możliwość jazd próbnych na placu manewrowym – donoszą media, o tym fakcie informuje dyrektor ośrodka Edward Kinder.
Jak wcześniej relacjonowaliśmy, program działa od października 2016 r. Więc przyszedł czas na podsumowanie efektów i właśnie obliczono, że średnia zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy kat. B od stycznia do września ub. roku wynosiła 26 proc, a w styczniu 2016 wyniosła już 31 proc. Średnia krajowa wynosi ok. 33 proc. - Będziemy kontynuować pogram i udoskonalać o nowe elementy, więc mamy nadzieję, że zdawalność jeszcze wzrośnie - mówił Kinder zastrzegając, że nie ma mowy o "przymykaniu oka" na błędy na egzaminach, a jedynie o poprawę warunków przystępowania do tego egzaminu. Jaka jest zasada działania programu "Stop- stres"? Otóż skrócono czas oczekiwania na egzamin umawiając mniejsze grupki egzaminowanych z większą częstotliwością. Dzięki temu czas oczekiwania na egzamin wynosi obecnie 10-15 minut, a tylko w losowych przypadkach nieco dłużej - maksymalnie do pół godziny. Wprowadzono też możliwość odbycia jazd próbnych na zadaszonym placu manewrowym WORD w Opolu po godzinach egzaminowania, tak by kursanci mogli się z miejscem zapoznać, poćwiczyć na nim i zyskać "ostatni szlif". Ponadto zainstalowano darmowy internet, by oczekujący na egzamin mogli np. jeszcze sobie coś w ostatniej chwili przypomnieć czy powtórzyć. Średnio miesięcznie opolski WORD przeprowadza ok. 3 tys. egzaminów na wszystkie kategorie prawa jazdy. Czy - jak obiecywano - dla podniesienia standardów obsługi egzaminowanych oraz lepszej współpracy z ośrodkami szkolenia kierowców prowadzone są szkolenia pracowników WORD z zakresu etyki zawodowej czy relacji klient - egzaminator, a także seminaria warsztatowe dla ośrodków szkolenia kierowców? O to zapytamy.
Komentuj →
29 stycznia 2016 |
1

(532-11)
W dniach 28-29 stycznia 2016 r. w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich na ul. Długiej w Warszawie odbyła się konferencja
pt.: "Egzekwowanie praw kursantów i obowiązków OSK w krajowym systemie szkolenia kandydatów na kierowców Bezpieczny Kursant OSK". Przybyli wysłuchali prezentacji oraz dyskutowali przede wszystkim o problemach szkolenia kandydatów na kierowców, o prowadzących szkolenia przedsiębiorcach, o ośrodkach szkolenia itd. wszystkie te interesujące zagadnienia przede wszystkim z perspektywy dbałości o prawa kursantów. Prezentacje przedstawili:
–Maksym Mierzejewski, zastępca dyrektora Zespołu Prawa Administracyjnego i Gospodarczego w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Przywitaj przybyłych i mówił o działaniach Rzecznika Praw Obywatelskich w zakresie poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, szkolenia kandydatów na kierowców itd.;
–Filip Grega, prezes Fundacji SOS odpowiedzialne szkoły jazdy, socjolog bezpieczeństwa ruchu drogowego zaprezentował raport “Bezpieczeństwo prawne i ubezpieczeniowe kandydata na kierowcę”. Przywołał wyniki przeprowadzonego w 2014 roku badania 2877 ośrodków szkolenia przeprowadziła 198 563 szkoleń podstawowych, też 4,69% szkoleń uzupełniających. I pojawiło się tu podstawowe pytanie – czy to nie za mało? 62,31% do “szara strefa”(!);
–Stanisław Iwan, profesor Akademii Morskiej, dr hab. Mówił o profesji i etosie instruktora nauki jazdy. Instruktor powinien być nauczycielem i jednocześnie wychowawcą – mówił. Kandydat na kierowcę to najczęściej osoba z “trudnej grupy wiekowej”, niestety – w nowych możliwościach dostępu do zawodu – też należy to tej grupy. Czy więc ten ostatni może być wychowawcą? Instruktor powinien posiadać: wiedze, umiejętności i właściwą osobowość. Czy więc każdy może być instruktorem nauki jazdy? – pytał dalej profesor.;
–Zdzisława Cwalińska-Weychert, wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, informowała o odpowiedzialności finansowej instruktora kursanta, albo posiadacza czy kierującego pojazdem. Z ubolewaniem oceniła, iż polscy kierowcy posiadają bardzo niską wiedze ubezpieczeniowa, a ta bardzo się przydaje. Powinniśmy wiedzieć kto, kiedy, za co i dlaczego odpowiada w zdarzeniach drogowych – apelowała. Dla przykładu – kursant powinien rozpoczynając lekcję czy egzamin zapytać czy samochód szkoleniowy jest ubezpieczony. Czy pyta? Czy wszystkie pojazdy szkoleniowe są ubezpieczone/;
–Adam Walendzik, Rzecznik Praw Kursanta, podsumował swoją dotychczasową działalność, omówił - w sposób przekrojowy – składane skargi kursantów;
–Grażyna Rokicka, prezes zarządu Stowarzyszenia Konsumentów Polskich, nadzwyczaj interesująco omówiła umowy, klauzule abuzywne i o odpowiedzialności OSK za świadczone usługi;
–Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora Biura Związku Powiatów Polskich omawiał problemy związane z nadzorem starostów nad ośrodkami szkolenia kierowców – formalnym wymogiem czy narzędziem ochrony interesów kursantów?
–P. Rózga, ekspert Fundacji SOS zainteresował obecnych tematem przetwarzania danych osobowych, definiował co to jest dana osobowa; kto to jest administrator danych osobowych; omówił pojęcie przetwarzania danych osobowych oraz wymogi ochrony danych osobowych (zabezpieczenie prawne, fizyczne oraz informatyczne). Szczególne zainteresowanie wywołało zagadnienie obowiązku rejestrowania zbiorów danych w GIODO. I tu stwierdził: ośrodki szkolenia kierowców w zasadzie są wyłączone z obowiązku rejestracji zbioru osk – jako zbioru osób uczących się. Mimo to, pewne obowiązki pozostają – podkreślał, np. odpowiedzialność za naruszenie ochrony danych osobowych. W ocenie mówcy – niezbędne są nowelizacje ustawy o ochronie danych osobowych.;
–Adam Knietowski, ekspert Fundacji SOS, specjalista systemowych rozwiązań BRD, metodolog i twórca systemów szkolenia, na wstępie ocenił: “w branży się źle dzieje. Przyczyna to przerwany ciąg logiczny szkolenia. I tu podjął wiele tematów, dla przykładu zagadnienia: metodologii nauczania; bezpieczeństwa pośredniego kursanta; stanu technicznego pojazdów szkoleniowych itd. itp. Przyczyn takiego stanu rzeczy poszukiwał w: braku fundamentalnych ćwiczeń techniki jazdy na placu manewrowym; zbyt wczesnym wyjeżdżaniu z kursantem na drogi (fatalne przygotowanie kursanta do jazdy); metoda szkolenia “pod egzamin” (tę uznał za wprost skandaliczną praktykę); brak szkoleń z ryzyka itd. – Obecny proces nauki jazdy nie daje szansy doświadczenia zagrożeń związanych z fizyka ruchu pojazdu, prędkością i zrozumienia działania systemów bezpieczeństwa – ocenił Knietowski. Za modelowe uznał szkolenie w systemie szwedzkim.
–Paweł Tomaszek reprezentujący portal AUTO-ŚWIAT zadał nadzwyczaj istotne pytanie – Czy osk to tylko biznes? Podejmując próbę odpowiedzi mówił o cenie szkolenia, precyzował na czym powinno polegać prowadzenie osk i co jest tu najważniejsze. Odpowiedź – oczywiście KLIENCI. Ci zostali już wielokrotnie zdefiniowani, opisani – to tzw. “mileniasi”. Znajomość potrzeb właśnie tego klienta powinien znać każdy przedsiębiorca prowadzący ośrodek oraz instruktor prowadzący szkolenie. Tu potrzebne zmiany, te może wprowadzić ustawodawca, ale tez nadzór nad ośrodkami szkolenia, podnosić ich potrzebę powinny media. Kierunek działań – zdaniem Tomaszka – jest jeden: EDUKACJA MŁODYCH LUDZI, ALE TEŻ ICH RODZICÓW. Edukacja na wielu płaszczyznach i poziomach. To jest proces, który ta branża musi przejść – oceniał. I optymistycznie zakończył: - Warto walczyć na rzecz jakości szkolenia, bo prędzej, czy później ta jakość obroni się.;
–Tomasz Kulik, instruktor nauki jazdy, motocyklista, ekspert Fundacji SOS przedstawił praktyczne problemy szkolenia po zmianach przepisów w 2013 r. Mówił o - co podnosił już wcześniej wielokrotnie - o potrzebie zmian przepisów prawa, o bezpieczeństwie, a właściwie jego braku, podczas określonych fragmentów szkoleń. Wskazał i wnioskował o konkretne zmiany, a tu: dopuszczenie do szkoleń (w egzaminach bez zmian) motocykli dobranych dowolnie przez instruktora dla konkretnego kursanta; instruktor powinien być z kursantem podczas jego jazdy na tym samym motocyklu; szkolenie praktyczne o szerszym wymiarze; obowiązkowe szkolenia tzw. motocyklistów kat. B; inne także powinny być warsztaty doszkalające dla instruktorów itd. itd.
Równie interesująca okazała się sesja warsztatowa, podczas której dokonano podsumowania spotkania i sformułowano zgłoszone wnioski i określono dalsze kierunki działań. Spis wniosków, które zostaną przekazane do resortu. Nabierze ostatecznego kształtu w drodze obiegowego konsultowania problemów.
Wśród uczestników konferencji obecny był przedstawiciel Departamentu Transportu Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa Jakub Zbolski. Pracownicy wydziałów komunikacji starostw z kilku regionów; Dariusz Chyćko, sekretarz Rady Głównej Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów; Bogusław Bach, dyrektor akademii Toruńska Akademia Jazdy (ODTJ), wydawców pomocy do nauki jazdy w osobach prezesa Grupy IMAGE - Witolda Wiśniewskiego oraz Studia Credo z Piły w osobie Jacka Bogusławskiego; stołeczne środowisko ośrodków szkolenia reprezentował ich prezes Jan Szumiał.
Niestety zabrakło reprezentantów Krajowej Rady BRD; Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji oraz przedstawicieli stowarzyszeń ośrodków szkolenia kierowców, instruktorów i wykładowców.
Podsumowaniem konferencji ma być zestaw zagadnień, które - zdaniem uczestników - powinny być uregulowane. Wiele z nich zgłoszono, dyskusja momentami stawała się wysoce emocjonalna. Postanowiono opracować ostateczny kształt postulatów. Opublikujemy także. W konferencji uczestniczył także przedstawiciel redakcji tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS, który zadał uczestnikom kilka nadzwyczaj ważnych pytań - odpowiedzi w najbliższych numerach.















(532-12-21. 22-22a, 27-27a, 28, 28a-28d, 29 - fot. Jola Michasiewicz)
Komentuj →
29 stycznia 2016 |
0


(532-66-67)
W siedzibie PIGOSK w Piastowie k/Warszawy odbyło się spotkanie przedstawicieli organizacji społecznych reprezentujących środowisko szkoleniowców w zakresie nauki jazdy pojazdami. Uczestniczyli (wymieniamy w porządku alfabetycznym): Krzysztof Bandos, prezes PFSSK; Piotr Berent, wiceprezes OIGOSK; Grzegorz Jarząbek, prezes LOK; Roman Stencel, prezes OIGOSK; Czesław Swaryczewski, sekretarz PIGOSK; Jan Szymczak, sekretarz PFSSK; Krzysztof Szymański, prezes PIGOSK; Adam Świderski, Oddział Biura Zarządu Głównego LOK w Poznaniu. Obecni dokonali wnikliwej analizy problemów środowiska. Jednomyślnie podkreślano pilną potrzebę zmian regulacji prawnych, szczególnie w zakresie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców. Opracowano pakiet postulatów środowiska osk. Po etapie prac redakcyjnych dokument zostanie przekazany wiceministrowi Jerzemu Szmitowi. Kolejne spotkanie w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa ma być poświęcone zgłoszonym postulatom i opracowany być powinien – jak zapowiedziano – plan realizacyjny wdrożenia do systemu prawnego akceptowanych przez resort postulatów.
Przypomnijmy – konieczność opracowania dokumentu precyzującego postulaty środowiska szkoleniowców nauki jazdy uzgodniono na spotkaniu prezesów stowarzyszeń, które miało miejsce 5 stycznia 2016 r., a odbyło się w siedzibie Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Resort reprezentował wiceminister Jerzy Szmidt, odpowiedzialny za problematykę transportu drogowego. Minister zadeklarował chęć i potrzebę kontynuacji współpracy.
Komentuj →
25 stycznia 2016 |
0







(532-30-36 fot. Alicja Gajlewicz)
Zacznijmy od pytania: gdzie na świecie po ulicach jeżdżą amerykańskie samochody z lat 50-tych? I to, nie pojedyncze egzemplarze, ale bardzo wiele takich pięknych pojazdów? Oczywiście, jak widać powyżej, to Kuba, a na fotkach Hawana.
Obowiązuje tu ruch prawostronny, ale może nas spotkać niespodzianka, dla przykładu sygnalizacja świetlna jest umieszczana... za skrzyżowaniem. Nasze prawo jazdy władze kubańskie honorują w okresie sześciu miesięcy od dnia przekroczenia granicy. Pamiętajmy jednak o ubezpieczeniu Na drogach istnieje podwyższone zagrożenie wnikające ze: złego stanu dróg, brakiem oświetlenia, nieprzewidywalnym zachowaniem kierowców i niestety złym stanem technicznym pojazdów oraz równie niefrasobliwie zachowującymi się na drogach pieszymi i zwierząt na drogach. Czyli podróże po zmroku i nocną porą raczej ryzykowne. Po kraju możemy poruszać się bez ograniczeń. Problem, iż nie istnieje tu regularna, autobusowa komunikacja międzymiastowe. Turyści korzystają z autobusów pracowniczych. Są oczywiście autobusy będące własnością hoteli i biur podróży, ale dostępne dla ich klientów. Można też wypożyczyć samochód, ale choć istnieje wiele wypożyczalni, to już bardzo droga usługa (ok. 100 peso za dzień, zapłacić trzeba też kaucję). Gdy już udało nam się wypożyczyć samochód, to zdecydowanie musimy też zaopatrzyć się w benzynę. Często przez 100 km podróży nie trafimy na stację benzynową. Litr benzyny kosztuje ok. 1 peso. W większych miastach można skorzystać z usług taksówek, riksz, czy tzw. coco taxi (małe okrągłe trzykołowe taksówki).. Zdecydowanie najpopularniejszym sposobem zwiedzania Kuby jest autostop. Kierowcy chętnie (odpłatnie) zabierają podróżnych. Więcej w następnym numerze tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS.
|
Alicja Gajlewicz, z wykształcenia fizyk, pasjonatka podróży, instruktorka sportów, maratonka i nasza koleżanka z wydawnictwa Grupa IMAGE
(532-27 fot. jola michasiewicz)
|

|
Komentuj →
11 lutego 2016 |
0
Szef policji insp. Zbigniew Maj podał się do dymisji. Minister Mariusz Blaszczak w Polsat News: Dla dobra służby i dla dobra policji nie może być cienia wątpliwości, jeśli chodzi o komendanta głównego. W Komendzie Głównej Policji nastąpiło uroczyste przekazanie obowiązków, które przejął pierwszy Zastępca Komendanta Głównego mł. insp. Andrzej Szymczyk.
Komentuj →
9 lutego 2016 |
0

(532-72 fot. MIiB)
W Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa przedstawiciele Sekretariatu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego spotkali się z delegacją fińską złożoną między innymi z przedstawicieli fińskiego odpowiednika Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego - Organizacji Liikenneturva, oraz dziennikarzy związanych z tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego. Głównymi tematami rozmów były kwestie z zakresu edukacji w bezpieczeństwie ruchu drogowego. Rozmowy dotyczyły między innymi najmłodszych uczestników ruchu drogowego, kampanii informacyjnych dotyczących niechronionych uczestników ruchu drogowego oraz najstarszych użytkowników dróg i działań im dedykowanych. W pierwszej części spotkania Konrad Romik, Sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (powołany w grudniu 2015 r. po ustąpieniu ze stanowiska Agaty Foks. Romik w ramach KR BRD zajmował się współpracą międzynarodową - red.), zaprezentował polskie cele w odniesieniu do zagadnień związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego, tj. redukcję do roku 2020 liczby zabitych o co najmniej 50% i liczby ciężko rannych o co najmniej 40% w stosunku do roku 2010. Realizacji tych celów służyć ma zdynamizowanie działań edukacyjnych, zwłaszcza w odniesieniu do niechronionych uczestników ruchu, jak również działań w zakresie nadzoru, inżynierii oraz ratownictwa drogowego. Na spotkaniu podjęto również ustalenia o współpracy w zakresie wymiany najlepszych praktyk i doświadczeń w celu efektywnej poprawy bezpieczeństwa ruchu na polskich i fińskich drogach oraz ustalono, że pierwszym elementem dwustronnej współpracy będzie wymiana szeroko rozumianych materiałów związanych z tematyką bezpieczeństwa ruchu drogowego – poinformowało Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju.
Komentuj →
8 lutego 2016 |
0

(532-64 fot. RENAULT)
Ferie są dla kierowców okresem wyjazdów rodzinnych w góry, na narty czy na wypoczynek. Wypadające w okresie zimowym podróże oznaczają trudne warunki na drogach, a co za tym idzie wymagają dobrego przygotowania auta do takiego wyjazdu. Odpowiednio zaplanowana podróż, zachowanie bezpieczeństwa i w pełni sprawne auto mogą nas uchronić od niechcianych sytuacji na drodze
Przygotuj się do podróży. Zanim wyjedziemy w dłuższą podróż dopilnujmy, aby w dobrej kondycji był przede wszystkim układ kierowniczy i hamulcowy. Warto wybrać się na przegląd techniczny pojazdu, aby mieć pewność, że stan naszego auta pozwoli na bezpieczne podróżowanie - mówiZbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Oprócz sprawdzenia stanu technicznego auta, nie należy zapominać o tak prostej rzeczy jak sprawdzenie prognozy pogody przed wyjazdem.Dzięki temu będziemy mogli przygotować się na mróz, opady, porywisty wiatr czy śnieżyce.Znając wcześniej warunki atmosferyczne, jakie mogą nas zastać na trasie możemy zabrać w podróż narzędzia najbardziej potrzebne w takich warunkach - skrobaczkę, zmiotkę, zimowy płyn do spryskiwaczy czy w przypadku dużych opadów śniegu w górach także łańcuchy na koła. Uważna i ostrożna jazda oznacza dłuższą podróż, dlatego zaplanujmy sobie więcej czasu na bezpieczne dotarcie do celu.
Jak jechać. Najważniejszą zasadą podczas zimowych podróży jest dostosowanie prędkości do stanu nawierzchni. Z powodu częstych oblodzeń, przymrozków i w związku z tym ryzyka poślizgu należy przede wszystkim zachować odpowiedni odstęp od samochodu przed nami, pamiętając, że droga hamowania na oblodzonej nawierzchni jest kilka razy dłuższa niż na suchej. W przypadku bardzo trudnych warunków takich jak śnieżyca warto wstrzymać się z podróżą lub jeśli jesteśmy już w drodze zatrzymać się na postój do momentu poprawy pogody.
Równie ważne jest, aby nie wsiadać za kierownicę wtedy, gdy jesteśmy zmęczeni. Nasza koncentracja jest dużo gorsza, a reakcje opóźnione. Ponadto ryzykujemy zaśnięciem za kierownicą, co w konsekwencji może skończyć się tragicznie. Dlatego warto pamiętać o regularnych postojach i przynajmniej raz na 2 godziny zrobić sobie 15-minutową przerwę - mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Spakuj się z głową. Bagaże mają swoje miejsce w bagażniku, dlatego pamiętajmy, aby możliwie jak najmniej rzeczy znajdowało się w kabinie pasażerów. Zawsze należy dobrze przymocować przewożone bagaże, tak aby nie przemieszczały się po bagażniku w trakcie jazdy. Na dnie ułóżmy najpierw największe bagaże, a na nich stopniowo mniejsze torby, pamiętając o tym, aby nie zasłaniały widoczności w tylnej szybie. W przypadku przewożenia nart i deski snowboardowej warto pamiętać, że najbezpieczniej jest bezpiecznie przymocować je na dachu samochodu.
Komentuj →
8 lutego 2016 |
0

(532-65)
Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Słupsku – po raz kolejny – zaprosił do bezpłatnego sprawdzenia autokarów wycieczkowych przewożących dzieci na ferie. Kontrole odbywają się w Okręgowej Stacji Kontroli Pojazdów przy ul. Mierosławskiego 10, czyli na terenie ośrodka egzaminowania. Lubimy przekazywać takie właśnie informacje działań na rzecz społeczeństwa. Gratulujemy pomysłu i wytrwałości w jego realizacji.
Komentuj →
8 lutego 2016 |
0


(532-60-61 fot. ITS)
Tylko klika procent pojazdów jeździ z dokładnie ustawionymi światłami, a mniej niż połowa z nich jest w stanie zapewnić minimum oświetlenia określonego przepisami. Około 10 proc. badanych pojazdów wymaga natychmiastowej naprawy lub wymiany reflektorów.
***
Trwa pora jesienno-zimowa, kiedy dzień jest dużo krótszy niż noc, a znaczący czas podroży samochodami odbywa się po zapadnięciu zmroku. W tym okresie szczególnie ważna jest jakość oświetlenia pojazdów, dlatego od jesieni ubiegłego roku policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji testują prototypową wersję analizatora świateł ITS, służącego do kontroli reflektorów w warunkach drogowych.
W minioną sobotę (tj. 6 lutego 2016 r.) na parkingu warszawskiego Torwaru w ramach kontroli stanu technicznego autokarów wożących dzieci na ferie, prowadzonej przez policję i ITD, badano także reflektory przy wykorzystaniu analizatora.
Testy policji udowodniły zaawansowane parametry pomiarowe urządzenia i niestety potwierdziły, że zdecydowana większość kontrolowanych pojazdów miała światła w złym stanie. Problem dotyczył głównie ich nieprawidłowego ustawienia, ale także, choć w mniejszym stopniu, jakości wiązki świetlnej reflektorów. Badania świateł na drodze są o tyle ważne, że wzrokiem - jak dotychczas - można jedynie sprawdzić fakt świecenia lamp, ale nie ich jakość, ani to czy spełniają przepisy, podkreśla dr inż. Tomasz Targosiński z Instytutu Transportu Samochodowego.
Podczas sobotniej akcji okazało się m.in. że światła mijania w kontrolowanych autokarach, poza prawidłowymi, miały też wartości na poziomie zaledwie 10 - 40 proc. wymaganego przepisami minimum. Oznacza to, że bezpieczna prędkość poruszania się z takimi światłami w nocy nie przekracza 40-50 km/h! Przy takiej jakości oświetlenia pojazdu kierowca nie może liczyć na to, że odpowiednio wcześnie dostrzeże np. pieszego, nawet ubranego w elementy odblaskowe.
Podobne uchybienia zdarzały się wcześniej, podczas policyjnych kontroli drogowych z wykorzystaniem analizatora świateł ITS, dlatego mundurowi zatrzymywali dowody rejestracyjne. Najbardziej drastyczne przypadki ukarano mandatami. Pozostałych kierowców, których światła nie były prawidłowo ustawione, pouczono i zalecono niezwłoczne skorygowanie ustawienia.
Kontrole przeprowadzone podczas testowania analizatora, w tym sobotnia akcja, utrwalają wcześniejsze wyniki badań ITS, które wskazują, że tylko kilka procent pojazdów jeździ z dokładnie ustawionymi światłami, a mniej niż połowa z nich jest w stanie zapewnić minimum oświetlenia określone przepisami. Około 10 proc. badanych pojazdów wymagało natychmiastowej naprawy lub wymiany reflektorów, podsumowuje dr inż. Tomasz Targosiński.
Przypomnijmy! Na Stacji Kontroli Pojazdów Instytutu Transportu Samochodowego można, po wcześniejszym umówieniu się, bezpłatnie sprawdzić światła analizatorem świateł ITS.
Komentuj →
6 lutego 2016 |
0
Statystyki wypadków drogowych w Polsce, pomimo ciągłego spadku ich liczby, są nadal niezadawalające. W latach 1992-2012 na 100 wypadków w Polsce przypadało 10,5 zabitych, co w porównaniu ze Szwecją - gdzie wskaźnik ten wynosi 1,7 zabitych -stawia Polskę na niechlubnym miejscu.
Przyczynami wypadków drogowych najczęściej są:
- błąd człowieka;
- zły stan techniczny pojazdów;
- zły stan dróg;
- niesprzyjające warunki pogodowe;
- nieprzewidziane zdarzenia drogowe (np. zwierzę na drodze).
Do większości wypadków drogowych dochodzi jednak z winy osoby kierującej:
- niedostosowanie prędkości do sytuacji (warunków) drogowych;
- nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu;
- nieprawidłowe zachowanie wobec pieszego i rowerzysty;
- niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami;
- nieprawidłowe wyprzedzanie;
- nieprawidłowo wykonany manewr skrętu lub zmiany pasa ruchu.
Uczestnicząc (z racji pełnionych funkcji) w wielu spotkaniach, debatach, komisjach słyszę często, że za ten stan rzeczy odpowiada szkolenie. Padają głosy, że kursanci są źle szkoleni, a zajęcia teoretyczne na kursach są często fikcją czego potwierdzeniem są wyniki egzaminów państwowych. Podczas jednej z wielu debat obywatelskich organizowanych przez posłów RP jeden z jej uczestników zabierając głos posłużył się osobistym przykładem, gdy to jadąc Wisłostradą z dozwoloną na tym terenie prędkością był wyprzedzany przez wszystkich uczestników ruchu. Uznał, że przyczyną takich zachowań kierowcówjest nieprawidłowe szkolenie. Na pytanie, czy wyprzedził go chociaż jeden pojazd nauki jazdy, odpowiedział przecząco.
Potwierdzeniem skutecznego wyszkolenia kursanta jest zaliczony egzamin w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego przeprowadzony przez egzaminatora państwowego. Rozliczanie instruktora z ilości spowodowanych wypadków, kolizji i wykroczeń drogowych przez absolwenta w okresie dwóch lat od uzyskania przez niegouprawnień można porównać do rozliczania nauczycieli akademickich lekarza, który w ciągu dwóch lat od rozpoczęcia praktyki prawidłowo leczył, a pacjent zmarł w tym czasiez innej przyczyny.
Zamiast czynić ze statystyk wypadków powodowanych przez kierowców (w pierwszych dwóch latach po uzyskaniu przez nich prawa jazdy) narzędziem do oceny pracy instruktorów i osk, może lepiej - nie robić z nich kozła ofiarnego, a zastanowić się nad wpływem na taki stan rzeczy innych czynników. Może należy brać pod uwagę mentalność Polaków w odniesieniu do szacunku dla prawa oraz to, że w Polsce nie jest najlepiej z nieuchronnością kary, szczególnie w przypadku wykroczeń drogowych. Na rzeczywistość funkcjonowania osk i efekty ich pracy ma wpływ wiele negatywnych czynników w skomplikowanej sytuacji społecznej i prawnej naszego kraju. Ośrodki szkolenia kierowców można porównać do banku, z którego każdy (w świetle prawa) chce pobrać jak największą kasę, ale nie ma chętnych do zainwestowania, jednocześnie tworzy się przepisy utrudniające osiągnięcie społecznie oczekiwanych efektów.
Nie będę przekonywał, że wszystko jest w porządku i że nie ma żadnej winy po stronie szkolenia bo tak nie jest. Przyczyn tego jest wiele: w środowisku szkoleniowym znalazły się przypadkowe osoby nieposiadające odpowiednich predyspozycji, niezdające sobie sprawy ze specyfiki zawodu instruktora. Usiłują, przez obniżenie poniżej kosztów stawek za szkolenie, wyeliminować konkurencję - najczęściej uczciwie szkolące ośrodki i instruktorów nauki jazdy. Korzystając z różnego rodzaju ulg i zniżek, dotacji na założenie działalności gospodarczej mogą pozwolić sobie na tego typu praktyki. Dużo problemów stwarzają też sami kursanci, a często ich rodzice, którzy wprost wymagają zaliczenia szkolenia po odbyciu obowiązkowej minimalnej ilości godzin zajęć teoretycznych i praktycznych bez względu na umiejętności i wyniki egzaminów wewnętrznych. Rzucają posądzenia wyłudzania pieniędzy od kandydatów na kierowców. Zdarzają się też groźby pod adresem instruktorów i kierowników OSK. Wielu ojców twierdzi, że to oni będą douczać swoje dzieci jak już one uzyskają prawo jazdy. Szczególnie młodzi, chcą przy najmniejszym wysiłku uzyskać zaliczenie szkolenia, szybko, łatwo, tanio, decydując się nawet na fikcyjne zajęcia teoretyczne i zmniejszenie ilości godzin jazd.Zainteresowani są tylko najniższą ceną i najkrótszym czasem szkolenia.
Niedawno został powołany nowy organ - Rzecznik Praw Kursanta. A może też powołać Rzecznika Praw Instruktora i OSK-a, który będzie się upominał o prawa zawodowe tej grupy i ochronę przed instytucjami za wszelką cenę usiłującymi zarobić na ośrodkach szkolenia kierowców i pracy instruktorów. Bo, dla przykładu: czym innym jest ciągła zmiana samochodów na egzaminach państwowych zmuszająca osk do zmiany jeszcze niezamortyzowanych pojazdów. Oferenci firm samochodowych przystępując do przetargów na samochody dla WORD-ów proponują zdecydowanie zaniżone stawki kalkulując, że prawdziwy zysk osiągnąze sprzedaży pojazdów ośrodkom szkolenia. Firmy ubezpieczeniowe tłumacząc podwyższonym ryzykiem wypadków drogowych ustalają od 50 do 100% wyższe stawki za ubezpieczenie pojazdów do nauki jazdy. Pytana w czasie konferencji "BEZPIECZNY KURSANT OSK" o tę kwestię wiceprezes Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego odniosła się do statystyki nie przedstawiając na poparcie swojej wypowiedzi konkretnych danych. Dostosowanie przyczepy i motocykla do nauki jazdy polega tylko na umieszczeniu z tyłu pojazdu tablicy "L", jednak pociąga to za sobą konieczność przeprowadzenia dodatkowego badania specjalistycznego, za które trzeba ponieść dodatkowe koszty, w tej sytuacji stawka ubezpieczeniowa także automatycznie wzrasta. I dalej: ustawowo wprowadzono obowiązek odbycia corocznych warsztatów instruktorskich (za które oczywiście też trzeba zapłacić), do prowadzenia ich upoważniono ośrodki spełniające dodatkowe warunki (większe ośrodki zarabiają na mniejszych, słabszych finansowo). Warsztaty powinny być prowadzone nieodpłatnie przez WORD-y lub stowarzyszenia, a ich formuła zmieniona. Zaprezentowane przykłady to tylko niewielki wycinek problemów z jakimi mają do czynienia ośrodki szkolenia kierowców.
Wymagania względem ośrodków szkolenia są stale podwyższane, co pociąga za sobą wzrost kosztów. Przykłady można mnożyć. Niestety rząd nie zgadza się by - wzorem psychologów, lekarzy, stacji diagnostycznych - ustalić minimalne stawki za jedną godzinę szkolenia. Istniejąca sytuacja otwiera pole dla nieuczciwej konkurencji polegającej na zaniżaniu cen kursów kosztem obniżania jakości szkolenia.Tego typu praktyka może doprowadzić do sytuacji, w której uczciwie szkolące ośrodki nie wytrzymają finansowo i znikną same, a te nieuczciwe zostaną pozamykane przez kontrolujące je urzędy. Wówczas będzie można jedynie od nowa tworzyć całą strukturę szkolenia.Czy odejście od zawodu doświadczonych szkoleniowców spowoduje podniesienie poziomu szkolenia i zmniejszenie liczby wypadków drogowych powodowanych przez młodych kierowców?

Jan Szumiał, Praska Auto Szkoła (właściciel, instruktor),
prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców w Warszawie
(529-31 fot. jola michasiewicz)
Komentuj →
4 lutego 2016 |
1

(532-71)
W “Dzienniku Gazeta Prawna” Piotr Szymaniak: “Szkoły jazdy będą rozliczane za błędy byłych kursantów”. To groźnie brzmiąca informacja dla środowiska szkoleniowców. Natomiast artykuł dotyczy zapowiadanej już kilka miesięcy wcześniej e-usługi pt. “Sprawdź szkołę jazdy”. Dodajmy – usługi, która prawdopodobnie zostanie uruchomiona z dniem 1 stycznia 2017 roku. W bazie mają być rejestrowane wypadki drogowe oraz wykroczenia i przypisywane do instruktora, który szkolił ich sprawcę. Czy wyszukać będzie można statystyki dotyczące danej osoby - zobaczymy. Czy dowiemy się o skuteczności ośrodka szkolenia kierowców - oby. Może właśnie w tym momencie - jak to przewidują eksperci - naturalnie wykruszą się z rynku słabe szkoły jazdy, słabi instruktorzy. Autor opracowania stawia jednak pytanie: jaki wpływ na skłonność danego kierowcy do popełniania wykroczeń ma instruktor, który uczył go jeździć? Liczymy na Państwa odpowiedzi? Piszcie – e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl
Komentuj →
4 lutego 2016 |
0

(532-69 fot. MIiR) Minister Andrzej Adamczyk na spotkaniu z komisarz ds. transportu Violetą Bulc
Komunikat MIiB: 4 lutego 2016 r. w Brukseli minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk spotkał się z komisarz ds. transportu Violetą Bulc. Spotkanie przebiegło w bardzo dobrej atmosferze. Komisarz ze zrozumieniem odniosła się do przedstawionej przez ministra trudnej sytuacji polskich przewoźników, związanej z problemami tworzonymi przez Federację Rosyjską w postaci utrudnień dla przewozów drogowych oraz braku konstruktywnej postawy w rozmowach dwustronnych w sprawie pozwoleń na przewozy.
Pani komisarz z uwagą obserwuje wszystko to, co się w tej chwili dzieje. Ma świadomość, że w tej chwili polscy przedsiębiorcy transportowi są w bardzo trudnej sytuacji - mówił po spotkaniu A. Adamczyk.
Jednocześnie - odnosząc się do podniesionego przez ministra Adamczyka zagadnienia ustawy o płacy minimalnej we Niemczech i we Francji - zadeklarowała wolę uregulowania sytuacji na rynku przewozów w państwach Unii, w duchu poszanowania traktatów gwarantujących jednolity rynek transportowy. Komisarz z zainteresowaniem odniosła się również do zaprezentowanego szerokiego spektrum projektu Via Carpatia i wskazała możliwe do wykorzystania fundusze (fundusz spójności oraz EFSI) na budowę odcinka Rzeszów – granica państwa, deklarując jednocześnie wsparcie w rozmowach z komisarz Cretu (polityka regionalna), w sprawie przesunięcia tego projektu na liście priorytetów w dokumencie implementacyjnym. Komisarz V. Bulc wskazała przy okazji na wagę projektów kolejowych, ze szczególnym uwzględnieniem projektu Rail Baltica, do czego minister odniósł się ze zrozumieniem i potwierdził gotowość zaangażowania w jego realizację. Dodatkowo komisarz pogratulowała osiągnięć Polski w zakresie podniesienia bezpieczeństwa drogowego.
Głównym tematem roboczej wizyty ministra A. Adamczyka w Brukseli były aspekty socjalne w transporcie drogowym w kontekście niemieckiej ustawy o płacy minimalnej (MiLoG) oraz francuskiej ustawy na rzecz wzrostu, działalności i równości szans gospodarczych (ustawy Macrona), sytuacja polskich przewoźników na terytorium Federacji Rosyjskiej, bezpieczeństwo ruchu drogowego w Polsce, prace nad polskim odcinkiem Rail Baltica oraz wsparcie UE w zakresie pozyskania finansowania z funduszy UE na Via Carpatia. Minister spotkał się także z Sebastianem Barkowskim, Zastępcą Stałego Przedstawiciela RP przy UE, a także polskimi pracownikami Dyrekcji Generalnej Komisji Europejskiej ds. Mobilności i Transportu (DG MOVE) oraz Tomaszem Porębą, posłem do Parlamentu Europejskiego i zastępcą przewodniczącego Komisji ds. Transportu i Turystyki (TRAN) w Parlamencie Europejskim.
Komentuj →
30 stycznia 2016 |
0


(532-59 i 59a fot. KMP w Siemianowicach Śl.)
KMP w Siemianowicach Śląskich informuje: O dużym szczęściu może mówić kierowca osobowej skody. Gdy jechał samochodem ul. Kapicy, na jezdnię wtargnął mężczyzna niosący kilkumetrową drewnianą belkę. Belka ta uderzyła w przednią szybę auta od strony pasażera i wleciała do środka pojazdu. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia.
W sobotę około 17.30 dyżurny siemianowickiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na ul. Kapicy w Siemianowicach Śląskich wprost przed nadjeżdżający samochód wtargnął mężczyzna, który niósł kilkumetrową belkę. Prawdopodobnie sprawca, aby uniknąć zderzenia z osobówką, odrzucił belkę, która przez przednią szybę od strony pasażera wpadła do środka skody. Na szczęście w pojeździe był tylko kierujący, który nie odniósł żadnych obrażeń. Sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Obecnie trwają czynności zmierzające do ustalenia jego tożsamości. Apelujemy do wszystkich osób, które były świadkami tego zdarzenia lub posiadają jakiekolwiek informacje mogące przyczynić się do ustalenia personaliów sprawcy o kontakt z Komendą Miejską Policji w Siemianowicach Śląskich lub z najbliższą jednostką Policji.
Nasz komentarz – jak w tytule.
Komentuj →
29 stycznia 2016 |
0






(532-53-58 fot. WORD Gorzów Wlkp.)
WORD w Gorzowie Wielkopolskim informuje: W siedzibie Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Zbigniewa Herberta odbyło się uroczyste spotkanie podsumowujące 2015 rok w szkoleniu i egzaminowaniu kandydatów na kierowców, z udziałem przedstawicieli ośrodków nauki jazdy oraz instruktorów, którzy szkolą kandydatów na kierowców, zdających egzaminy państwowe w WORD w Gorzowie Wlkp.W naszym regionie są szkoły, które uzyskują blisko 70% zdawalność, ale są i takie, których absolwenci po ukończeniu szkolenia, przystępując do egzaminu państwowego nie posiadają znajomości podstawowych zasad ruchu drogowego. Celem instruktora powinno być nie tylko przygotowanie kursanta do uzyskania pozytywnego wyniku egzaminu, ale przede wszystkim nastawienie - z zastosowaniem indywidualizacji procesu szkolenia - na dobre przygotowanie teoretyczne oraz techniczne do uczestnictwa przyszłego kierowcy w ruchu drogowym.
Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp. Zbigniew Józefowski (fot. nr 1) kierując słowa uznania do przedstawicieli instruktorów nauki jazdy, uczestniczących w spotkaniu zwrócił uwagę na konieczność promowania szkół nauki jazdy, które rzetelnie, z poczuciem misji wykonują swoją pracę i uzyskują wysokie wyniki zdawalności. W związku z tym, w dowód uznania dla najlepszych wykładowców i instruktorów nauki jazdy, przyznał wyróżnienia w czterech kategoriach.
W zakresie egzaminów praktycznych w 2015 roku wyróżnionych zostało 40* ośrodków, wśród których najlepszymi okazali się (nagrodzeni fot. 2):
* Jako kryteria pozwalające na wyłonienie grona najlepszych, przyjęto min. 25 egzaminów (tylko kategoria B – pierwsze podejście) oraz zdawalność powyżej średniej Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp., która w 2015 roku wyniosła 35,82%.
I miejsce- Akademia Nauki Jazdy MSP Monika Sekita-Pilch Gorzów Wlkp.
II miejsce - Szkoła Kierowców RE – WA Walenty Reszkowski Gorzów Wlkp.
III miejsce - Ośrodek Szkolenia Kierowców "BŁAŻEJCZYK" Zbigniew Błażejczyk Gorzów Wlkp. oraz
Szkoła Nauki Jazdy Marcin Łukomski Osiek
Szkoła Kierowców “BEST” Arkadiusz Konopski Sulęcin
Nauka Jazdy “BINGO“ Izydor Piter Międzyrzecz
Ośrodek Szkolenia Kierowców HENRYK BASISTY Choszczno
Szkoła Nauki Jazdy “PABLO” Paweł Żygielewicz Słubice
Szkoła Jazdy Jacek Lewera Bobrówko
Szkoła Jazdy “REMIK’ Suchecki Remigiusz Choszczno
W zakresie egzaminów teoretycznych w 2015 roku najwyższe wyniki uzyskały następujące ośrodki (nagrodzeni fot. 3):
Ośrodek Szkolenia Kierowców "BŁAŻEJCZYK" Gorzów Wlkp.
Ośrodek Szkolenia Kierowców “WITCZYK” Gorzów Wlkp.
Szkoła Kierowców “POLONEZ” Gorzów Wlkp.
Szkoła Kierowców “BEST” Sulęcin
Nauka Jazdy "ATA" Gorzów Wlkp.
Nagrodzono także:
- za uzyskanie I miejsca w szkoleniu kandydatów na kierowców kategorii C oraz D Szkołę Kierowców “POLONEZ” Anna Winiarska – Doktór z Gorzowa Wlkp.
- za uzyskanie I miejsca w szkoleniu kandydatów na kierowców kategorii C+E. Szkołę Nauki Jazdy “ULAUTO” F.H.U. Łukasz Rożniata z Myśliborza
Tytułem “Instruktor Roku 2015” nagrodzeni zostali:
- Paweł Żygielewicz, Szkoła Nauki Jazdy PABLO
- Dariusz Pilch, Nauka Jazdy “AUTO – MOTO” Gorzów Wlkp.
- Arkadiusz Teleśnicki, Szkoła Nauki Jazdy “GALAXY” Gorzów Wlkp.
- Zbigniew Błażejczyk, Ośrodek Szkolenia Kierowców “BŁAŻEJCZYK” Gorzów Wlkp.
- Arkadiusz Konopski, Szkoła Kierowców “BEST” Sulęcin
- Michał Basisty, Ośrodek Szkolenia Kierowców HENRYK BASISTY Choszczno
- Walenty Reszkowski, Szkoła Kierowców RE – WA Gorzów Wlkp.
- Marcin Łukomski, Szkoła Nauki Jazdy Marcin Łukomski Osiek
- Łukasz Piter, Nauka Jazdy “BINGO“ Międzyrzecz
- Izydor Piter, Nauka Jazdy “BINGO“ Międzyrzecz”
Dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp. - Zbigniew Józefowski, wręczył wszystkim wyróżnionym pamiątkowe dyplomy, listy gratulacyjne i upominki. Ponadto pierwsza dziesiątka OSK oraz instruktorów otrzymała magnetyczne naklejki, które wyróżniać będą pojazdy szkoleniowe ośrodków i instruktorów o najwyższych wynikach zdawalności uzyskanych w 2015 roku.
Osobom i instytucjom współpracującym z Wojewódzkim Ośrodkiem Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp. w zakresie realizacji inicjatyw mających na celu pogłębianie wśród dzieci i młodzieży wiedzy o bezpieczeństwie ruchu drogowego Dyrektor wręczył symboliczne statuetki. Nagrodzeni (fot. 4):
Damianowi Badura -Ośrodek Szkolenia Kierowców “Kierowca” Strzelce Krajeńskie
Zbigniewowi Błażejczykowi -Ośrodek Szkolenia Kierowców “BŁAŻEJCZYK” Gorzów Wlkp.
Andrzejowi i Piotrowi Kawalcom - Ośrodek Szkolenia Kierowców “MIKRUS” Gorzów Wlkp.
Agacie i Dariuszowi Klisowskim -Nauka Jazdy “ATA” Gorzów Wlkp.
Markowi Plichowi -Nauka Jazdy “AUTO – MOTO” Gorzów Wlkp.
Damianowi Skrodziukowi -Ośrodek Szkolenia Kierowców “PRAWKO” Gorzów Wlkp.
Maciejowi Szczepańskiemu -Mag-Consulting Szkolenia i Doradztwo Gorzów Wlkp.
Tadeuszowi Szymańskiemu -Polski Związek Motorowy Oddział w Gorzowie Wlkp.
Panu Arkadiuszowi Teleśnickiemu -Szkoła Nauki Jazdy “GALAXY” Gorzów Wlkp.
Ośrodkowi Szkolenia Zawodowego Kierowców LOK w Gorzowie Wlkp.
Nagrodzonym gratulował także prezes Gorzowskiego Stowarzyszenia Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców w Gorzowie Wielkopolskim – Władysław Drzazga (fot. 5).
Redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS śledzi kolejne doroczne spotkania przedstawicieli Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gorzowie Wielkopolskim oraz ośrodków szkolenia. Gratulujemy zwycięzcom, ale także atmosfery i konsekwencji współpracujących. Kolejnych wielu lat tak udanych działań.
Komentuj →
29 stycznia 2016 |
0

(532-7 fot. MIiB)
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa: Strona rosyjska pozytywnie odpowiedziała na dzisiejszy apel wiceministra infrastruktury i budownictwa Jerzego Szmita o podjęcie rozmów na temat zasad wykonywania przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej oraz ustalenia wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016 rok.
Na poniedziałek 1 lutego 2016 r. zostały zaplanowane rozmowy zespołów eksperckich w ramach posiedzenia polsko-rosyjskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych. Posiedzenie odbędzie się w Warszawie, w siedzibie Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa. Pozytywny wynik tych negocjacji pozwoli na spotkanie wiceministra Szmita z wiceministrem transportu Federacji Rosyjskiej Nikołajem Assaułem, które zostało wstępnie zaplanowane na 2 lutego 2016 r.
MIB podtrzymuje gotowość dalszych rozmów ze stroną rosyjską. Naszą intencją jest, aby rozmowy zakończyły się sukcesem, a porozumienie z Rosją zostało podpisane. Zaproponowaliśmy, aby miejscem kolejnej rundy rozmów była Warszawa lub Kraków. Zaproponowaliśmy także, aby na zasadzie wzajemności pojazdy, które wjechały na podstawie zezwoleń z 2015 r. na terytorium drugiej strony przed 31 styczna 2016 r., mogły na ich podstawie powrócić do kraju rejestracji, jednak nie później niż do 15 lutego 2016 r. Przyjęcie tego rozwiązania będzie wymagało zgody strony rosyjskiej - powiedział wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit podczas briefingu w sprawie przewozów drogowych między Polską a Rosją.
W briefingu, zorganizowanym 29 stycznia 2016 r. w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa, wzięli również udział przedstawiciele organizacji przewoźników drogowych: Andrzej Bogdanowicz z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego, Jan Buczek ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce oraz Maciej Wroński ze Związku Pracodawców Transport i Logistyka Polska.
Rosja zaproponowała przedłużenie pełnej ważności wszystkich zezwoleń z 2015 r. do 15 lutego 2016 r., jednak takie rozwiązanie nas nie satysfakcjonuje. Należy stanowczo podkreślić, że rozwiązania doraźne jedynie pogłębiają problemy przewoźników. Negocjacje powinny tymczasem doprowadzić do rozwiązań jednoznacznych. Polska jest na nie gotowa i z takimi propozycjami wychodzi - dodał wiceminister Jerzy Szmit.
Prowadzone od ubiegłego roku negocjacje ze stroną rosyjską m.in. w Warszawie i Swietłogorsku nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Dodatkowo delegacja rosyjska, która sama zaproponowała Gdańsk na miejsce spotkania, nie przyjechała na zaplanowaną w dniach 28-29 stycznia 2016 r. kolejną turę negocjacji w ramach polsko-rosyjskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych. Tematem rozmów miały być zasady wykonywania przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej oraz ustalenie wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016 rok.
To nie pierwszy w ostatnich latach przypadek, gdy rozmowy dotyczące zasad przewozu towarów pomiędzy Polską i Rosją prowadzone są praktycznie do ostatniej chwili, czyli wygaśnięcia dotychczasowych zezwoleń (tracą ważność 31 stycznia 2016 r.). Oznacza to, że polskie pojazdy ciężarowe powinny opuścić terytorium Federacji Rosyjskiej najpóźniej 31 stycznia 2016 r., a rosyjskie - odpowiednio Polskę.
Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, Biuro ds. Transportu Międzynarodowego w GITD oraz organizacje zrzeszające przewoźników z odpowiednim wyprzedzeniem poinformowały, że fiasko negocjacji będzie oznaczało dla polskich przewoźników konieczność opuszczenia terytorium Rosji do 31 stycznia 2016 r.
Podczas negocjacji w pierwszej kolejności, co podkreślają sami przewoźnicy, konieczne jest określenie zasad, na jakich mają być wykonywane przewozy w ramach transportu drogowego. Niestety Rosja wielokrotnie łamała zawarte dotychczas porozumienia i ustalenia, zarówno dwustronne, jak i międzynarodowe. Dodatkowo Rosja podjęła działania administracyjne, mające na celu wyeliminowanie polskich przewoźników z rosyjskiego rynku. Wydana została ustawa federalna z lutego 2015 r. o kontroli przewozów międzynarodowych i rozporządzenia wykonawcze do tej ustawy, które jednostronnie zmieniają dotychczasowe ustalenia. Ponadto wydany został dekret Prezydenta Federacji Rosyjskiej z końca grudnia 2015 r., ograniczający przewozy tranzytem przez terytorium Rosji produktów objętych rosyjskim embargiem. Ogranicza to istotnie dostęp polskim producentom do rynków Azji środkowo-wschodniej.
Przedstawiciele przewoźników podkreślili, że w pełni popierają i akceptują stanowisko negocjacyjne MIB, prezentowane podczas rozmów ze strona rosyjską.
Gra, którą od jakiegoś czasu toczą przedstawiciele rosyjskiego ministerstwa transportu, jak i rosyjskich przewoźników, jest niekorzystna dla gospodarki obydwu krajów. Rosjanom wydaje się, że metodami administracyjnymi i nieczytelną grą mogą łamać międzynarodowe umowy i utrwalone międzynarodowe praktyki. Doprowadzili do przyjęcia przepisów, które eliminują nas z przewozów do Rosji - powiedział prezes ZMPD Jan Buczek. Przepisy rosyjskie odbieramy jako restrykcje dla polskich przewoźników wykonujących transport do Federacji Rosyjskiej. Rosja, poprzez podejmowane działania, dąży do wprowadzenia kolejnych utrudnień administracyjnych. Wierzymy, że Rosjanie podejmą rozmowy i obecną sytuację uda się rozwiązać - dodał Dyrektor Generalny OZPTD Andrzej Bogdanowicz. Agresywna polityka Rosji uderza przede wszystkim w rosyjskich przewoźników - powiedział Maciej Wroński, przewodniczący ZP TiLP. Polska jest zainteresowana swobodną wymianą gospodarczą, nie są blokowane przewozy - ani na wschód, ani do UE. Dzięki przekazanym Białorusi w ubiegłym tygodniu 10 tys. zezwoleń z puli podstawowej na przewozy, został zapewniony przepływ towarów przez wschodnią granicę. O problemach związanych z niewypełnianiem przez Rosję umów Komisja Europejska była wielokrotnie informowana, w tym już dwukrotnie przez ministra Andrzeja Adamczyka. Kwestia ta jest również zaplanowana jako temat rozmów ministra Adamczyka z unijną komisarz ds. transportu Violettą Bulc, które odbędą się 4 lutego 2016 r. Obecnie MIB analizuje dalsze, możliwe do podjęcia działania.
Komentuj →
28 stycznia 2016 |
0
W mediach USA szeroko omawiany jest przypadek kobiety, która decyzją sądu została uniewinniona za... jazdę pod wpływem alkoholu. Jej organizm sam go produkował. - Takich osób jest więcej - mówi nam dr Barbara Cordell z Panola College w Teksasie. 35-letnia nauczycielka z Buffalo (stan Nowy Jork). Wracając do domu kobieta “złapała gumę”, postanowiła jednak dojechać do domu. Policja została powiadomiona o jadącej wężykiem kobiecie. Pod jej domem czekał radiowóz. Przystąpiono do kontroli po pierwsze alkomatem. Ten wskazuje 4 promile. Wobec tak znacznego przekroczenia kierowca trafia do szpitala (tzw. procedury wobec zagrożenia dla zdrowia i życia). Po kilku godzinach orzeczono “brak objawów spożycia alkoholu” jednak w świetle ponownego badania alkomat wskazuje 3 promile. I sytuacja trwa jeszcze kilka godzin. Jak się dowiadujemy – w ciągu następnych 18 dni była poddawana wielokrotnie badaniom na zawartość alkoholu. Za każdym razem odczyty wskazywały mocno podwyższoną wartość, która średnio wynosiła 2 promile - mówił adwokat zatrzymanej podczas procesu, który odbył się kilka tygodni temu. Od feralnego zdarzenia minął przeszło rok, kobieta przeszła wiele badań i okazało się, że jej organizm sam produkuje alkohol. Biegli wyliczyli, że kobieta tej postury po wypiciu czterech drinków we wspomnianym przedziale czasu, w momencie policyjnej kontroli powinna mieć maksymalnie 0,05 promila (dopuszczalny poziom z którym można kierować auto w stanie Nowy Jork to 0,08 promila). Ostatecznie sędzia kobietę uniewinnił.
Zespół Fermentacji Jelitowej. To nie pierwszy znany przypadek osoby, której organizm sam produkuje alkohol. Niedawno brytyjskie media informowały też o mężczyźnie, który "upijał się frytkami z fastfoodów". Amerykańskie media opisywały też przypadek emeryta z Teksasu, który mimo, że był abstynentem latami uskarżał się na objawy związane z zatruciem alkoholowym. Okazuje się, że naukowcy stosunkowo niedawno zaczęli łączyć tego typu przypadki i - co ważne - podchodzić do nich poważnie. Mimo, że pierwszy został udokumentowany przez japońskich badaczy jeszcze w 1970 roku. Od tego czasu udało się rozpoznać kilkadziesiąt kolejnych, co nie było łatwe bo w wielu przypadkach "chorzy" nie mieli zielonego pojęcia o swojej przypadłości... aż do momentu policyjnej kontroli. Schorzenie zostało ochrzczone "Zespół Fermentacji Jelitowej" (ang. Gut Fermentation Syndrome lub Auto-Brewery Syndrome) i jak się okazuje jego przyczyną jest wysoki poziom grzybów drożdżowatych w jelitach.To właśnie one mają odpowiadać za fermentację bogatych w węglowodany pokarmów wskutek czego powstaje alkohol. Prym w badaniach na ten temat wiedzie dr Barbara Cordell z Panola College w Teksasie, która notabene miała też swój udział w sprawie bohaterki z Buffalo - to ona była pierwszym adresem pod który zgłosił się prawnik zatrzymanej. I to ona - podejrzewając zespół fermentacji jelitowej - skontaktowała ją z jednym ze swoich współpracowników, który ostatecznie zdiagnozował schorzenie, zalecił niskowęglowodanową dietę i dziś kobieta może jeździć autem z czystym sumieniem. Polscy specjaliści potwierdzają fakt, iż jest to nadzwyczaj sporadyczna dolegliwość, tak więc brakuje właściwych badan naukowych i ostatecznie trudno zająć tu wiarygodne stanowisko.
Komentuj →
28 stycznia 2016 |
0
Jazda samochodem z brudnymi szybami potrafi być bardzo niebezpieczna i znacznie ograniczać pole widzenia. Zwłaszcza zimą podczas opadów deszczu lub śniegu, gdy na drogach leży sól i błoto, które stale brudzą nasze szyby. W takich warunkach pamiętajmy, aby stale utrzymywać ich czystość i zadbać o sprawne wycieraczki.
Myj nawet kilka razy dziennie. Częste opady deszczu i śniegu, a także sól na drogach to ostatnio nasza drogowa codzienność, utrudniająca utrzymanie samochodu w czystości. Warto przecierać szyby codziennie, a nawet kilka razy dziennie, gdy warunki są szczególnie niesprzyjające. - Warto utrzymywać czystość wszystkich szyb w samochodzie, nie tylko przedniej. Zabrudzone boczne szyby utrudniają korzystanie z lusterek, które są często istotne dla bezpiecznego wykonania manewru – mówi Zbigniew Weseli, Dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault. - Nawet chwilowa utrata możliwości obserwacji ruchu na drodze może doprowadzić do tragedii – dodaje.
Nie daj się oślepić. Brudne szyby mogą być szczególnie uciążliwe i niebezpieczne wcześnie rano i wieczorem, gdy niskie położenie słońca zwiększa prawdopodobieństwo odbicia promieni od brudnej szyby i oślepienia kierowcy. Aby uniknąć pojawiania się smug, należy kontrolować stan wycieraczek. Pióra wycieraczek należy wymieniać przynajmniej raz w roku, ponieważ guma, z której są wykonane traci swoje właściwości i ulega zniszczeniu pod wpływem wysokich i niskich temperatur, a to z kolei znacząco wpływa na skuteczność wycierania. Sprawna wycieraczka powinna pracować cicho, gładko przesuwać się po szybie i nie zostawiać smug – mówią trenerzy Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.
Przetrzyj światła. Nie tylko brudne szyby mogą powodować niebezpieczne sytuacje na drodze i ograniczać widoczność, ale również zabrudzone światła, których czystość ma także duże znaczenie dla widoczności i bezpieczeństwa. Dbając regularnie o czystość świateł w większym stopniu możemy uniknąć zbyt późnych reakcji na drodze i tak poważnych sytuacji jak zderzenie czołowe czy potrącenie pieszego.
Komentuj →
28 stycznia 2016 |
0

(532-52)
Działania "Kontrola drogowa pieszy" jest elementarną częścią kampanii "Rok pieszego". Katowiccy policjanci sprawdzali: czy piesi przechodzą przez jezdnię w miejscach do tego przeznaczonych lub, czy nie przechodzą jezdni na czerwonym świetle. Reagowali też na wykroczenia popełniane przez kierujących, którzy nie zwracali uwagi na niechronionych uczestników ruchu drogowego.
Działania "Kontrola drogowa pieszy" jest elementarną częścią kampanii "Rok pieszego". Wczoraj policjanci sprawdzali: czy piesi przechodzą przez jezdnię w miejscach do tego przeznaczonych lub, czy nie przechodzą jezdni na czerwonym świetle. Reagowali też na wykroczenia popełniane przez kierujących, którzy nie zwracali uwagi na niechronionych uczestników ruchu drogowego. Niestety po raz kolejny posypały się mandaty. 155 pieszych ukarano za przechodzenie jezdni w miejscu niedozwolonym, kolejne 43 za przechodzenie przez przejście przy czerwonym świetle. Za popełnione wykroczenia drogowe ukarano mandatami 49 kierujących.
Cykliczne działania funkcjonariuszy podczas akcji ukierunkowane są na zapewnienie bezpieczeństwa niechronionym uczestnikom ruchu oraz na dyscyplinowanie we wzajemnych relacjach zarówno kierujących jak i pieszych. Akcje mają poprawć bezpieczeństwo oraz wiedzę wszystkich użytkowników ruchu, tak aby uniknąć kolizji i wypadków wynikających z brawury i nieznajomości przepisów.
PAMIĘTAJ – apeluje Policja - Bądź dżentelmenem na drodze. Nie postępuj zgodnie z zasadą punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Dziś jesteś kierującym, jutro będziesz pieszym. Pamiętaj, każdy wypadek to suma różnych zdarzeń. Wielu możesz uniknąć. Ku przestrodze, prezentujemy Państwu fragment filmu "BEZ POWROTU".
Komentuj →
27 stycznia 2016 |
0
I kolejne reklamy, które w internecie fałszywie oferują sprawdzenie naszych tzw. punktów karnych. Tych ostatnich nie możemy sprawdzić, albowiem nie działa właściwa w tym celu usługa. Dostęp do niej będzie możliwy z dniem 1 stycznia 2017 r. Jak działa to oszustwo sms-owe? Otóż gdy zamówimy “usługę” – czyli ją aktywujemy - zwrotnie otrzymujemy drogie sms-y, za które każdorazowo musimy zapłacić. Kosz jednego wynosi około 30 złotych. Są to zupełnie nieinteresujące nas informacje, płacimy za sam fakt odebrania wiadomości. Agnieszka Popławska z Federacji Konsumentów informuje, iż rachunki niektóre rachunki osiągają nawet 500 zł miesięcznie.
Komentuj →
27 stycznia 2016 |
1

(532-51)
Na hiszpańskich drogach są instalowane nietypowe radary, które nie rejestrują prędkości pojazdów, ale wykrywają czy kierowca jedzie w pasach bezpieczeństwo, rozmawia przez telefon lub czy motocyklista ma kask - informują media. Urządzenia są montowane przede wszystkim nad drogami szybkiego ruchu, ale też na bocznych drogach, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków drogowych. Działają na baterie słoneczne, będą rozwieszane - ostrzega policja - nawet na odludziach. Aparaty analizują 50 obrazów na sekundę i jeśli wykryją zachowanie niezgodne z przepisami, przesyłają zdjęcie do komendy ruchu drogowego. Mandat dostaniemy do domu.
Komentuj →
27 stycznia 2016 |
0

(532-38 fot. jola michasiewicz)
Liczba pojazdów hybrydowych i elektrycznych w 2015 roku wzrosła w stolicy blisko czterokrotnie w porównaniu do 2014 roku. W tym czasie zwiększyła się również ogólna liczba aut, stacji kontroli pojazdów i diagnostów.
Pojazdy hybrydowe i elektryczne w Warszawie
Jeszcze 31 grudnia 2013 roku w stolicy zarejestrowanych było jedynie 272 aut hybrydowych i 37 elektrycznych. W 2014 roku liczba ta zwiększyła się do 512 pojazdów hybrydowych i 62 elektrycznych. 2015 rok był przełomowy. Liczba ekologicznych pojazdów wzrosła blisko czterokrotnie. Na koniec ubiegłego roku w stolicy zarejestrowanych było aż 1983 auta hybrydowe i 277 elektryczne. Najwięcej tego typu pojazdów zarejestrowanych jest na Mokotowie, odpowiednio 576 i 67. Dalej znajdują się dzielnice Wola – 220 hybrydowych i 31 elektrycznych oraz Bemowo – 187 “hybryd” i 15 “elektryków”.
Najmniej niskoemisyjnych aut zarejestrowanych jest w Wesołej – 14 aut hybrydowych i 6 elektrycznych, w Wilanowie odpowiednio 12 i 3. W Rembertowie jest zaledwie 9 “hybryd” i 1 pojazd elektryczny.
Ogólna liczba pojazdów. Według raportu z systemu “Pojazd” przygotowanego przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych S.A. 31 grudnia 2015 roku w Warszawie zarejestrowanych było 1 492 745 pojazdów. Oznacza to wzrost o 192 266 względem roku 2014 (1 300 479) i o 312 281 w porównaniu do roku 2013 (1 180 464).
Wśród zarejestrowanych pojazdów (na dzień 31.12.2015 r):
- 1 203 009 to samochody osobowe (1 020 546 w 2014 i 921 376 w 2013 roku);
- 176 753 to auta ciężarowe (199 185 w 2014 i 162 369 w 2013 roku);
- 43 449 to motocykle (36 483 w 2014 roku i 36 346 w 2013);
- 5683 to autobusy (4998 w 2014 roku i 5434 w 2013).
Stacje kontroli pojazdów. Obowiązkowy, okresowy przegląd techniczny muszą przechodzić nie tylko auta ekologiczne, dlatego też liczba stacji kontroli pojazdów w Warszawie stale rośnie. Do obsługi na koniec 2015 r. przygotowane były 104 stacje diagnostyczne – o 7 więcej niż w 2014 roku i o 13 w porównaniu z rokiem 2013. Liczba diagnostów wykonujących badanie również się zwiększyła. Miniony rok zamknął się liczbą 527 diagnostów – to o 14 więcej niż w 2014 roku i o 21 więcej niż na koniec 2013 roku.
Wydawane dokumenty. W 2015 roku znacznie zwiększyła się liczba wydanych dowodów rejestracyjnych. W minionym roku były to 293 675 blankiety, podczas gdy w 2014 roku 265 767, a w 2013 roku 239 923. Oznacza to wzrost odpowiednio o 27 908 i 53 752 dokumentów w porównaniu z ubiegłymi latami.
Wzrosła również liczba wydawanych praw jazdy. W 2015 roku wydano ich 46 256, o 257 więcej niż w 2014 roku (45 999) i o 6813 mniej w porównaniu z 2013 rokiem (53 069).
Komentuj →
26 stycznia 2016 |
0

(532-5)
W Opolu dotychczasowe szare słupki znaków drogowych zmienia kolor na zielony, więcej - w nocy będą świecić. Oczywiście wszystko po to, by znaki były jeszcze lepiej widoczne dla kierowców. Dla poprawy bezpieczeństwa na drogach, jak tłumaczy Mirosław Pietrucha, wiceprezydent Opola, odpowiednie służby będą korzystały z dostępnych na rynku specjalnych materiałów i farb, które powodują fluorescencyjność elementów, na które zostaną naniesione. - W ciągu dnia dzięki promieniom słonecznym materiały te chłoną energię świetlną, natomiast wieczorami mogą ją emitować. W efekcie sam znak będzie bardziej widoczny - opisuje wiceprezydent. To bardzo interesujący i stosunkowo mało kosztowny pomysł poprawy statystyk brd. W trudniejszych miejscach poprawione zostanie oświetlenie. Zachęcamy do naśladowania.
Komentuj →
26 stycznia 2016 |
0

(532-4 fot. POLICJA pl)
MSWiA: Inspektor Jan Lach został nowym Zastępcą Komendanta Głównego Policji. Akt powołania insp. Janowi Lachowi wręczył wiceminister Jarosław Zieliński. Wiceszef MSWiA wprowadził również nowego I Zastępcę Komendanta Głównego Policji mł. insp. Andrzeja Szymczyka oraz Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Renatę Skawińską.
Podczas uroczystości wprowadzenia w KGP obecni byli wiceminister Jarosław Zieliński, Komendant Główny Policji inspektor Zbigniew Maj oraz kierownictwo KGP.
- To jest zespół ludzi, od którego bardzo wiele zależy. Wszystko we współpracy z całą formacją, która liczy około 100 tys. osób. Życzę, żeby współpraca powołanych dziś na te stanowiska osób, układała się jak najlepiej i by w Polsce było rzeczywiście coraz bezpieczniej – powiedział wiceminister Jarosław Zieliński.
Wiceszef MSWiA wskazał, że prace nad poprawą bezpieczeństwa wspomoże powstająca mapa zagrożeń. Podkreślił, że ogromną rolę przy jej tworzeniu ogrywa Policja, z udziałem innych służb mundurowych, lokalnych społeczności czy organizacji pozarządowych. – Chodzi o to, byśmy jak najlepiej rozeznali się w skali i miejscach zagrożeń w skali całego kraju – wyjaśniał wiceminister Jarosław Zieliński. Sekretarz Stanu w MSWiA zachęcił wszystkich policjantów do aktywności przy pracach nad mapą zagrożeń.
Wiceszef MSWiA wysoko ocenił kwalifikacje nowego kierownictwa Policji. Podkreślił, że będzie pracował nad tym, by formacja kojarzyła się z pomocą obywatelowi. Poinformował również, że trwają prace nad nowym programem modernizacji służb mundurowych na lata 2017-2020.
***
Uroczystość wprowadzenia nowego kierownictwa Policji odbyła się w siedzibie Komendy Głównej Policji. Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak, na wniosek Komendanta Głównego Policji insp. Zbigniewa Maja, powołał insp. Jana Lacha na stanowisko Zastępcy Komendanta Głównego Policji. Nowy wicekomendant będzie nadzorował pion prewencji oraz ruchu drogowego.
Inspektor Jan Lach służbę w policji pełni od 1991 roku. W swojej karierze zawodowej pełnił służbę na stanowiskach kierowniczych był m.in. Komendantem Miejskim Policji w Opolu, I Zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu; p.o. Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu. Przed nominacją na stanowisko Zastępcy Komendanta Głównego Policji był I Zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji w Opolu.
***
Podczas uroczystości wiceminister Jarosław Zielińsku uroczyście wprowadził również I Zastępcę Komendanta Głównego Policji. Na to stanowisko powołano mł. insp. Andrzeja Szymczyka, który od 23 grudnia 2015 roku pełnił już funkcję Zastępcy Komendanta Głównego Policji.
Na wniosek Komendanta Głównego Policji insp. Zbigniewa Maja, Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Mariusz Błaszczak powołał także na stanowisko Komendanta Centralnego Biura Śledczego Policji insp. Renatę Skawińską, która od 25 grudnia 2015 roku pełniła obowiązki Komendanta CBŚP. Nominację Szefowej CBŚP wręczył wiceminister Jarosław Zieliński.
- Wręczam Pani powołanie na niezwykle ważne i odpowiedzialne stanowisko w polskiej Policji. To funkcja, od której bardzo wiele zależy w walce z przestępczością zorganizowaną – zwrócił się do powołanej dziś na stanowisko szefa CBŚP insp. Renaty Skawińskiej minister Jarosław Zieliński.
Wiceszef MSWiA złożył nowej komendant gratulacje i życzył, by jak najsprawniej kierowała tą komórką Policji. Wskazał również, że wkrótce CBŚP zostanie wzmocnione o funkcjonariuszy BOA.
Komentuj →
26 stycznia 2016 |
0
Pozwalają na to przepisy i chcą tego rowerzyści. Dopuszczenie rowerowego kontraruchu w centrum Kielc stoi jednak pod znakiem zapytania. - Biuro ruchu drogowego zachowuje się, jakby w przepisach nic się nie zmieniło - komentuje miejski oficer rowerowy - o czym donosi “Gazeta pl Kielce”. Tomasz Zboch, kielecki oficer rowerowy mówi więcej: “Najłatwiej byłoby dopuścić ruch rowerów pod prąd na wszystkich ulicach jednokierunkowych w centrum”. I przypomina, iż pierwsze wnioski dopuszczenia takiego sposobu poruszania się postulowano w mieście już w 2014 r. - wówczas brakowało przepisów. Zmiana nastąpiła w lipcu 2015 r. I... “Tym razem na drodze stają "względy bezpieczeństwa". - Zastanawiamy się, konsultujemy, gdzie można wprowadzić takie ułatwienia. W nowych przepisach jest wyraźnie powiedziane, że takie rozwiązania możemy zastosować pod warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom ruchu drogowego - tłumaczy Jarosław Radkiewicz, dyrektor biura zarządzania ruchem drogowym w kieleckim magistracie. “Twierdzi, że nie na każdej ulicy w centrum miasta kontraruch może być zastosowany. - Rozmawiamy o uruchomieniu go na fragmencie ulicy Warszawskiej oraz ulicach Małej i Dużej. Może to się stać już wiosną - zapowiada. - Problemem jest jednak szerokość jezdni. Jeśli parkują przy niej samochody, to potrzebują na to dwóch metrów. Szerokość na pas ruchu to przynajmniej 2,75 metra. A pas ruchu dla rowerów powinien mieć 1,5 metra - wylicza dyrektor.” Rowerzyści nie podzielają tych opinii.
Komentuj →
26 stycznia 2016 |
1

(532-3)
Rybniccy policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku, do którego doszło w sobotę około 8.40 na skrzyżowaniu ulicy Świerklańskiej z ulicą Nową. W zderzeniu dwóch pojazdów ucierpiała 44-letnia kierująca chevroletem, która została zabrana do szpitala. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Do wypadku doszło w sobotę, około 8.40 na skrzyżowaniu ul. Świerklańskiej z ul. Nową w Jankowicach. Obecni na miejscu zdarzenia policjanci wydziału ruchu drogowego ustalili, że kierujący samochodem toyota, kursant nauki jazdy w czasie szkolenia, skręcając w lewo z ul. Świerklańskiej w ul. Nową, nie udzielił pierwszeństwa przejazdu jadącej z naprzeciwka ul. Świerklańską kierującej chevroletem i doprowadził do zderzenia. Kierująca, 44-letnia mieszkanka Świerklan, została zabrana przez pogotowie do rybnickiego szpitala. 18-letniemu kursantowi oraz 23-letniemu instruktorowi nauki jazdy nic się nie stało. Uczestnicy zdarzenia byli trzeźwi. Dokładne okoliczności wypadku zostaną wyjaśnione prowadzonym przez rybnickich mundurowych, postępowaniu przygotowawczym.
Komentuj →
26 stycznia 2016 |
0
Na stanowisku dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej Arkadiusza Maksymiuka zastąpił Krzysztof Tymoszuk.
Zmiana nastąpiła wobec rezygnacji dotychczasowego dyrektora, którą złożył po kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego - to uznało złamanie ustawy antykorupcyjnej (poprzez łączenie stanowiska w WORD z własną działalnością gospodarczą). Kontrola dotyczyła przestrzegania w latach 2014-2015 zakazów zawartych w art. 4 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne. Jak informują media Beata Górka, rzeczniczka Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie wyjaśniała: – Wiedzieliśmy o tym, że Arkadiusz Maksymiuk prowadzi od blisko dwudziestu lat własną działalność gospodarczą, jest brokerem ubezpieczeniowym. Nigdy tego nie ukrywał, a ta działalność, naszym zdaniem, nie kolidowała w żaden sposób z pracą na stanowisku dyrektora WORD-u, zwłaszcza że przez jakiś czas była zawieszona. Nie dziwiło nikogo, że jeżeli człowiek przez tyle lat wyrobił sobie kontakty i miał stałych klientów, to nie chciał z tego rezygnować. Ostatecznie Maksymiuk został przeniesiony na stanowisko wicedyrektora.
Nowym dyrektorem został dotychczasowy wicedyrektor Krzysztof Tymoszuk, radny powiatowy i przewodniczący łukowskiej Platformy Obywatelskiej.
|
Krzysztof Tymoszuk,
dyrektor WORD w Białej Podlaskiej powiedział: Prawie 11 tysięcy osób podeszło w mijającym 2015 roku do egzaminów teoretycznych i praktycznych w łukowskim oddziale Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Zdawalność wyniosła ponad 40 procent. To najwyższy wynik w województwie lubelskim. Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej dzięki temu, że ma w swoich strukturach Oddział Terenowy w Łukowie, stał się drugim co do ilości osób zdających egzaminy ośrodkiem w województwie. Wyprzedza nas tylko WORD w Lublinie. Ośrodki z Zamościa i Chełma zostały daleko w tyle. W Białej Podlaskiej i w Łukowie jest natomiast najwyższa zdawalność w województwie. Wynosi ona ponad 40 procent. Każdego dnia w Oddziale Terenowym w Łukowie pracuje co najmniej trzech egzaminatorów. Zainteresowanie zdawaniem egzaminów nie słabnie. Jak podkreśla Krzysztof Tymoszuk dyrektor WORD, utworzenie oddziału w Łukowie było strzałem w dziesiątkę.
Krzysztof Tymoszuk, dyrektor WORD w Białej Podlaskiej, współinicjator powołania oddziału w Łukowie,
powiatowy i przewodniczący łukowskiej Platformy Obywatelskiej. (532-50)
|

|
Komentuj →
26 stycznia 2016 |
0

(532-3)
Amerykanie testują pilotażowy program wirtualnego mobilnego prawa jazdy, który to ma zastąpić ten fizyczny - czyli tradycyjną plastikową kartę. Departament Transportu stano Iowa wydał w ubiegłym roku 40 tys. dolarów na realizację tego pomysłu. Utworzono specjalną aplikację, którą testowało 15 urzędników. Obok podstawowych danych w aplikacji dostępne jest obrotowe zdjęcie głowy kierującego. Dzięki temu rozwiązaniu policjant jeszcze przed rozpoczęciem procedury kontroli będzie wiedział kto jest kierowcą (specjalne urządzenie zamontowane w radiowozie połączy się ze smartfonem). .Wcześniej zatrzymany otrzyma monit właśnie o udostępnienie danych. Ewidentnym plusem jest tutaj oszczędność czasu, pominięcie procedur i kosztów wydania tzw. papierowego prawa jazdy. Pojawiło się też wiele negatywnych elementów projektu: prawdopodobieństwo kradzieży danych; łatwych możliwości lokalizacji kierowcy itd. Testy trwają
Komentuj →
26 stycznia 2016 |
0
Minister cyfryzacji Anna Streżyńska odwołała ze stanowiska szefa Centralnego Ośrodka Informatyki Nikodema Bończę-Tomaszewskiego. W ślad za tą dymisją z pracy zrezygnowali wszyscy członkowie zarządu COI. Nieoficjalnie reporter RMF ustalił, że szefowa ministerstwa zażądała od dyrektora COI zmian w zarządzie. Po odmowie, to szef COI otrzymał dymisję. Wokół Centralnego Ośrodka Informatyki zrobiło się głośno pod koniec ubiegłego roku. Z powodu komplikacji z dokończeniem programu CEPIK 2.0 konieczne było odłożenie o rok m.in nowych zasad egzaminowania kierowców.
Komentuj →
25 stycznia 2016 |
0

(532-63)
Jedna ze stołecznych szkół jazdy reklamowała się w sposób następujący: “W styczniu 2016 kurs za 1 zł”. W Warszawie koszt szkolenia na kat. B prawa jazdy wynosi średnio ok. 1600 zł. Przywołana na wstępie reklama okazała się konkursem, a nie – jak to mogło wynikać z treści reklamy – promocją dla wszystkich. Niby oczywiste, że za 1 zł szkolenia być nie może, jednak taka reklama zdecydowanie wprowadza w błąd klienta. Sugeruje, że kurs nauki jazdy można nabyć już za 1 zł, podczas gdy nie jest to zgodne z rzeczywistością. Reklama ta nie zawiera żadnych informacji, które wskazywałyby, że szanse nabycia kursu za 1 zł konsument uzyskuje dopiero po wzięciu udziału w konkursie - mówi radca prawny Konrad Krasuski. - W konsekwencji reklama ta stanowi nie tylko zakazaną nieuczciwą praktykę rynkową, ale jest również czynem nieuczciwej konkurencji. Sprawą zainteresował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który przeanalizuje przekaz reklamowy. Najprawdopodobniej klienci, którzy czuliby się oszukani przekazem, nie mogliby jednak żądać od firmy kursu za obiecaną złotówkę, gdyż reklama nie zawiera istotnych elementów ewentualnej umowy i stąd nie stanowi oferty – podsumowuje dziennik “METRO CAFE PL”..
Komentuj →