31 grudnia 2006 |
0
31 grudnia dobiegła końca tegoroczna edycja Konkursu Inicjatyw BEZPIECZNE DROGI. Obecnie w konkursie bierze udział już ponad 180 inicjatyw na rzecz bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Organizatorzy przewidują, że liczba ta może wzrosnąć do 200. Konkurs jest głównym elementem długofalowego programu “ORLEN. Bezpieczne drogi” organizowanego przez PKN ORLEN S.A. wraz z Fundacją Krzysztofa Hołowczyca “Kierowca Bezpieczny”.
Wydawca PRAWO DROGOWE@NEWS – zgłosił serwis do Konkursu – czekamy na komentarze - http://www.orlenbezpiecznedrogi.pl/inicjatywa597
Komentuj →
30 grudnia 2006 |
0
Rzecznik praw obywatelskich ma zastrzeżenia do publikowania wizerunków i personaliów osób podejrzanych. Chodzi głównie o pijanych kierowców, których w ten sposób piętnują prokuratury - czytamy w "Życiu Warszawy". Możliwość zezwolenia przez prokuratora lub sąd na ujawnienie danych i wizerunków osób, przeciwko którym toczy się postępowanie, godzi w standardy konstytucyjne - twierdzi Janusz Kochanowski w liście do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Rzecznik - informuje dziennik - podjął problem po ujawnieniu wizerunku Andrzeja B., który jesienią br. w Szaflarach (Małopolska) pijany jechał rowerem (miał 2,9 promila alkoholu). Prokuratura w Nowym Targu zgodziła się ujawnić jego personalia i wizerunek ze względu na "ważny interes społeczny". Zdjęcie mężczyzny pokazała lokalna prasa. Czy karanie i piętnowanie osoby podejrzanej jest niezgodne z konstytucją? - zapytał rzecznika właściciel radia Alex z Zakopanego Piotr Sambor. Prokuratura nie może skazywać podejrzanego na infamię, zanim osądzi go sąd - przekonuje i dodaje: Gdy zapadł wyrok na "Krakowiaka", gangster miał pasek na oczach i podano tylko inicjał jego nazwiska. Gdzie proporcje? - pyta rozmówca "Życia Warszawy".
Komentuj →
21 grudnia 2006 |
0
Coraz więcej kierowców zgłasza się do ośrodków ruchu drogowego na szkolenia z przepisów ruchu drogowego, po których odpisuje się im 6 punktów karnych. Takie szkolenie trwa sześć godzin, kosztuje 200 - 300 zł (zależnie od ośrodka). Można w nim uczestniczyć raz na pół roku. Na tego typu szkolenia zapisują się głównie kierowcy, którym brakuje kilku punktów karnych do przekroczenia dozwolonego limitu, czyli do 25 punktów. Po ich przekroczeniu traci się prawo jazdy i trzeba ponownie zdawać egzamin. W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi szkolenia ukończyło w tym roku 315 kierowców, w piotrkowskim 85, w sieradzkim 50, w skierniewickim 99. Fotoradarów jest coraz więcej, zatem więcej niż kiedyś kierowców ponosi konsekwencje łamania przepisów. Poza tym kiedyś bardziej opłacało się zdawać ponownie egzamin na prawo jazdy, gdyż obowiązywał tylko teoretyczny, który kosztował zaledwie 20 zł. Teraz trzeba zdawać i teoretyczny, i praktyczny - mówi "Dziennikowi Łódzkiemu" dyrektor WORD w Piotrkowie Wieńczysław Niewieczerzał. W czasie kursu kierowcy mają spotkania z psychologami, policjantami z drogówki i egzaminatorami WORD – czytamy w "Dzienniku Łódzkim".
Komentuj →
31 grudnia 2006 |
0
Pijany recydywista - Policjanci z Dobrego zatrzymali pijanego 24-latka, który prowadził samochód mimo sądowego zakazu. Badanie alkomatem wykazało u niego blisko 1,5 prom. alkoholu. Poza tym kilka miesięcy temu, również jadąc po alkoholu, mężczyzna spowodował wypadek. Wtedy też stracił prawo jazdy. Patryk G. poddał się dobrowolnie karze 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata i tysiączłotowej grzywnie. Grozi mu także zakaz prowadzenia pojazdów przez najbliższe 4 lata. Auto zabezpieczono na policyjnym parkingu.
Pirat wpadł na drzewo - Przez pół kilometra uciekał przed policją w mercedesie pijany kierowca. Pirat zatrzymał się na drzewie. Miał prawie dwa promile alkoholu. To nie pierwsza jazda w pijanym widzie wykonana przez Grzegorza K. Mężczyzna stracił już prawo jazdy kat ABT. Teraz grozi mu kara do 4,5 roku więzienia.
Komentuj →
30 grudnia 2006 |
0
Departament Transportu ZMPD otrzymał informację z CESMAD CZ, że elektroniczny system poboru myta na drogach Czech ruszy od 1 stycznia 2007 roku. Firmy MoT i Kapsh poinformowały, że system jest gotowy i może ruszyć od 1 stycznia 2007 roku. Jednak CESMAD nie jest do końca przekonany, że nie pojawią się jakieś problemy z uruchomieniem systemu.
Komentuj →
30 grudnia 2006 |
0
Bazując na policyjnych raportach, znany kanadyjski serwis edmunds.com zebrał najbardziej oryginalne wymówki kierowców przyłapanych na przekroczeniu prędkości. “Gazeta Wyborcza” przytacza niektóre:
- jechałem szybko, bo chciałem się oświadczyć, nim się rozmyślę;
- właśnie umyłem auto i jeżdżę, by jak najprędzej wyschło;
- śniło mi się, że moje auto się zepsuło i musiałem udowodnić, że to tylko sen;
- bo chciałem dojechać do domu, nim skończy mi się benzyna;
- musiałem na chwilę przysnąć;
- szybkościomierz pomylił mi się z zegarkiem;
- myślami byłem już na autostradzie,
- musiałem wlać zbyt dobrą benzynę,
- podejrzewam, że ktoś mnie zahipnotyzował;
- sąsiad zadzwonił, że z mojego mieszkania dochodzą miłosne krzyki;
- to nie moje auto; ono jeździ tak, jak się przyzwyczaiło.
Komentuj →
30 grudnia 2006 |
0
Chiny chcą powiększyć o ponad połowę swoją sieć komunikacji drogowej do 2010 roku - poinformował dziennik "China Daily", powołując się na ministra łączności Li Shenglina. Jak podaje "China Daily", Chiny chcą zbudować 24 tys. km dróg szybkiego ruchu, tyle ile łącznie mają Kanada i Niemcy. Chiny, mające obecnie 45 400 km takich dróg, są drugim po USA (90 tys. km dróg w 2005 roku) potentatem pod tym względem - podkreśla dziennik. Chiny inwestują w infrastrukturę transportową, aby sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu wynikającemu z boomu gospodarczego. W rejonach rolniczych wybudowano lub naprawiono ostatnio około 260 tys. km dróg.
Komentuj →
30 grudnia 2006 |
0
Badacze z Towarzystwa Obserwatorów Słońca w Żychlinie koło Kutna są przekonani, że w 2007 roku będzie mniej szkodliwego promieniowania, poważnych chorób, a nawet stresu, wypadków na drogach i agresji między ludźmi. Ich zdaniem, możemy to zawdzięczać najmniejszej od kilku lat aktywności Słońca - pisze "Dziennik Łódzki". Cykl zdarzeń na Słońcu, który trwa średnio 11 lat i 2 miesiące, układa się w sinusoidę - wyjaśnia Grzegorz Dałek, wiceprzewodniczący żychlińskiego towarzystwa. W latach 2007 i 2008 plam oraz rozbłysków słonecznych będzie najmniej. Naukowcy stwierdzili, że wpłynie to na nasze zachowanie i samopoczucie, bo staniemy się mniej agresywni. Po prostu będziemy żyć spokojniej. Gorsze czasy mogą nadejść po 2012 roku. Wtedy - jak tłumaczą astronomowie - na Słońcu będzie dużo plam, czyli miejsc, które mają temperaturę niższą około 2 tys. st. C niż reszta jego powierzchni.
Komentuj →
29 grudnia 2006 |
0
Korzystanie z wypożyczalni samochodów ma tę zaletę, że firma zawsze ma do dyspozycji czysty i sprawny samochód z pełnym bakiem. Nie musi interesować się sprawami technicznymi czy terminami przeglądów. Taki komfort oczywiście kosztuje. Ale w pewnych sytuacjach wynajęcie auta może być bardziej opłacalne niż zakup – komentuje “Rzeczpospolita”. Do tego, że auto służbowe może być wzięte w leasing i nie musi być własnością przedsiębiorstwa, większość firm w Polsce zdążyła się już przyzwyczaić. Teraz coraz większą popularność zyskują oferty kompleksowej obsługi firmowych samochodów. Przedsiębiorstwa nastawione na maksymalizację zysków łatwiej zaakceptują bowiem miesięczną fakturę na 2 tys. zł od auta niż nieprzewidywalne wydatki związane z utrzymaniem garażu, administratora i kierowcy. Według danych gdańskiej firmy Masterlease tylko nieco połowa jej klientów z grona małych i średnich przedsiębiorstw decyduje się na skorzystanie i z oferty leasingu, i serwisu. Reszta wybiera sam leasing. Katarzyna Pydych, analityk z Keralla Research, twierdzi, że wciąż pozyskiwanie klientów nie przychodzi firmom CFM łatwo. - Zachęcenie polskich przedsiębiorców, by korzystali z outsourcingu flot, wymaga nakładów, cierpliwości i ogromnej woli. Biorąc pod uwagę obecne inwestycje w infrastrukturę drogową, dynamikę rozwoju branży leasingowej oraz rosnące potrzeby przedsiębiorstw, prognozujemy, że 2006 rok zakończy się wzrostem na poziomie co najmniej 15 proc. W odróżnieniu od leasingu, w miesięcznej opłacie za wynajem zawarte są wszystkie składniki związane z finansowaniem pojazdu i jego ubezpieczeniem, a także eksploatacją. Zaletą wynajmu jest, podobnie jak w leasingu, stała stawka miesięczna przez cały okres umowy. Pozwala to na zaplanowanie wydatków związanych z użytkowaniem samochodów. Niestety, pewność kosztuje, więc większą stawkę płacą firmy, które nie chcą ponosić np. zwiększonych kosztów likwidacji szkód lub chcą mieć zawsze sprawne auto gotowe do jazdy, podstawiane przez pracownika firmy CFM.
Komentuj →
29 grudnia 2006 |
0
(181-5)
Celem kampanii "Prowadzę - jestem trzeźwy!" jest promowanie odpowiedzialnej postawy wśród kierowców, a zwłaszcza wśród tych, którzy dopuszczają się prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwym. Kampania ma również zachęcić do sprzeciwu osoby, której przyjaciel, znajomy, członek rodziny zasiada za kierownicą będąc pod wpływem alkoholu. Od 1999 roku Duszpasterstwo Trzeźwości Archidiecezji Katowickiej przy współudziale Agencji Reklamowej Business Consulting w Katowicach organizuje kampanie społeczne promujące trzeźwość. Nigdy jednak nie nosiły one znamion działań ,,przeciwalkoholowych" sensu stricte. Nasze przesłanie kładzie główny nacisk na promowanie zdrowego, trzeźwego stylu życia: ,,spójrz trzeźwo na świat, pomyśl trzeźwo...". Nie chcemy działać na zasadzie zakazów! Przekaz reklamowy ma spowodować u odbiorcy refleksję na tym zagadnieniem, zrozumienie, że w pewnych sytuacjach nie ma alternatywy - trzeba podjąć ,,trzeźwą decyzję!". Obecne działania - w sierpniu 2006 - kierujemy bezpośrednio do nieodpowiedzialnych kierowców, którzy prowadzą po spożyciu alkoholu, a także pasażerów, którzy na to przyzwalają! W celu stworzenia trafnego przekazu kreatywnego (przemawiającego do swiadomości kierowców) - od lutego do kwietnia tego roku przeprowadzone zostały badania ankietowe (próba: 800 respondentów) wśród kierujących pojazdami pod wpływem alkoholu. Stworzony został jasny i wyraźny - portret psychologiczny kierowcy, na kanwie którego powstały scenariusze filmów reklamowych. Kampania "Prowadzę - jestem trzeźwy" jest kontynuacją akcji promujących trzeźwość realizowanych w latach 1999-2006.
Komentuj →
28 grudnia 2006 |
0
Średnio co czwarta kontrola drogowa kończyła się w 2006 roku nałożeniem kary - poinformowała Inspekcja Transportu Drogowego (ITD) w komunikacie. Łączna kwota nałożonych kar wyniosła 66 mln zł. W mijającym roku 325 inspektorów transportu drogowego przeprowadziło 148 tys. kontroli na drogach. Sprawdzane były m.in. ciężarówki, autokary, busy i taksówki. Inspektorzy ukarali mandatami prawie 17 tys. kierowców i zatrzymali prawie 9 tys. dowodów rejestracyjnych niesprawnych pojazdów - napisano w komunikacie. 55 proc. (ponad 75,5 tys.) naruszeń dotyczyło m.in. tego, że kierowcy zbyt krótko odpoczywali w trakcie podróży i prowadzili pojazdy bez przerw. 22 proc. kar (ponad 30 tys.) wiązało się z nieprawidłowym używaniem urządzeń rejestrujących (tachografów), a ok. 15 proc. problemów (prawie 20 tys.) dotyczyło licencji i dokumentów kierowców. Inspektorzy mogą kontrolować pojazdy na drogach oraz przedsiębiorstwa. Podczas jednej kontroli drogowej inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego mogą nałożyć maksymalnie 15 tys. zł kary, zaś podczas kontroli w przedsiębiorstwie, do 30 tys. zł.
Komentuj →
28 grudnia 2006 |
0
Przewoźników czeka ciężki nadchodzący rok. Nie dość, że na drogach i w firmach częściej pojawią się inspektorzy i podrożeje benzyna, to kierowcy będą mieć kłopot z samozatrudnieniem. Przewoźników czeka ciężki nadchodzący rok. Nie dość, że na drogach i w firmach częściej pojawią się inspektorzy i podrożeje benzyna, to kierowcy będą mieć kłopot z samozatrudnieniem. Wszystko to może spowodować, że wielu małych i średnich przewoźników po prostu zniknie z rynku. Chyba że odpowiednio wcześniej przygotują się na zmiany. Zgodnie z unijną dyrektywą “kontrolną”nr 22/2006 z 15 marca 2006 r. Polska już dziś musi organizować kontrole przewoźników drogowych w taki sposób, by obejmowały one 1 proc. wszystkich dni przepracowanych przez kierowców. Od 1 stycznia 2008 r. ilość kontroli ma wzrosnąć do 2 proc., a w 2010 r. do 3 proc. Jednak żeby udało się zrealizować te założenia, liczba kontroli wzrośnie najprawdopodobniej już w przyszłym roku. Mało przewoźników wie, że już dziś Główny Inspektorat Transportu Drogowego w Warszawie prowadzi centralną ewidencję naruszeń. Zawiera ona informacje o przedsiębiorcach i kierowcach oraz o popełnianych przez nich naruszeniach stwierdzonych w trakcie kontroli. W praktyce, gdy kierowcy danego przedsiębiorcy zostaną dziesięć razy przyłapani na naruszaniu prawa, jest więcej niż pewne, że przewoźnika czeka kompleksowa kontrola w jego przedsiębiorstwie. Dodatkowo, wielu przewoźników odczuje również w przyszłym roku skutki ostatniej nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Dziś często korzystają oni z usług kierowców prowadzących działalność gospodarczą. Od 1 maja 2007 r. otworzy się dla polskich przewoźników rynek przewozów kabotażowych wewnątrz większości pozostałych krajów członkowskich Unii Europejskiej. Otwarcie to zadziała jednak w dwie strony i w Polsce pojawią się unijne firmy przewozowe, konkurujące z polskimi przewoźnikami. Nie należy zapominać, że od 1 stycznia 2007 r. Unia Europejska poszerzy się o Bułgarię i Rumunię. Tamtejsi przewoźnicy będą mogli na takich samych zasadach jak firmy wspólnotowe wykonywać transport drogowy pomiędzy krajami unijnymi. Oznacza to znaczącą konkurencję dla polskich przewoźników.
Komentuj →
27 grudnia 2006 |
0
W Białymstoku, Łomży i Augustowie policjanci zorganizowali działania kontrolne “Trzeźwy Poranek” . W ciągu półtorej godziny mundurowi skontrolowali prawie 700 kierowców . Niestety nie wszyscy wzięli sobie do serca policyjne prośby i ostrzeżenia. W trakcie badania trzeźwości okazało się, że ośmiu spośród nich spożywało wcześniej alkohol. Niektórzy tłumaczyli się, że ich nietrzeźwość jest wynikiem wczorajszego świętowania. Najwięcej, bo aż 6 pijanych zatrzymali białostoccy policjanci. Na dwóch punktach kontrolnych przy ul. Andersa i Kawaleryjskiej sprawdzona została trzeźwość u blisko 350 kierowców. Najwyższy wynik miał kierowca daewoo. Badanie alkomatem wykazało prawie 1.5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. U innego z zatrzymanych alkomat wykazał wprawdzie dużo mniej, bo niespełna pół promila. Jednak po sprawdzeniu okazało się, że 44-letni kierowca mercedesa w tym roku miał zabrane prawo jazdy właśnie za jazdę pod wpływem alkoholu . Mężczyzna tłumaczył się, że wczoraj pił koniak, a dziś z samego rana musiał jechać do pracy. Kolejnym zatrzymanym był kierowca koparki, u którego alkomat wskazał ponad pół promila alkoholu w wydychanym powietrzu. On również tłumaczył się potrzebą rozpoczęcia pracy. Łomżyńscy mundurowi skontrolowali 170 kierujących, z czego dwóch było nietrzeźwych. Najbardziej rozsądnymi kierowcami okazali się jednak augustowianie. W tym mieście na ponad 170 przebadanych, żaden z nich nie jechał pod wpływem alkoholu. Wszystkim nietrzeźwym kierowcom zostały zatrzymane prawa jazdy. Za swoją nieodpowiedzialną jazdę odpowiedzą przed sądem. Podobne akcje będą kontynuowane w przyszłości.
Komentuj →
27 grudnia 2006 |
0
Pijanych kierowców raczej nie przestraszyła groźba zabrania samochodu, zamieszczenia zdjęcia z danymi w prasie i surowszego wyroku. Jest wielu recydywistów, a prawdziwą plagę stanowią nietrzeźwi rowerzyści – informuje “Gazeta Wyborcza”. “Sprawców, którzy prowadzą pojazdy w stanie nietrzeźwym, przybywa. Zazwyczaj wymiar sprawiedliwości na początku jest cierpliwy i stosunkowo pobłażliwy. Ale zawsze orzeka się karę zakazu prowadzenia pojazdów od roku do dziesięciu lat i świadczenia pieniężne. Jest jednak mnóstwo recydywistów, czyli takich kierowców, którzy już byli karani za jazdę po pijanemu. A wobec nich pobłażania już nie ma” - mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Radomiu Andrzej Łyś. Uważa, że nie wszyscy oskarżeni zdają sobie sprawę z tego, że jeśli byli już karani za jazdę po pijanemu i w okresie próby popełnili takie przestępstwo, to zarządza się wykonanie kary. Idą więc do więzienia. “I takich przypadków jest coraz więcej. Zdarza się też, że dopiero na sali sądowej do świadomości oskarżonego dociera, że skoro będzie miał kilkuletni zakaz prowadzenia pojazdów, to straci pracę i nie będzie miał za co utrzymać rodziny. - To są ogromne konsekwencje i finansowe, i życiowe” - dodaje sędzia Łyś.
Komentuj →
27 grudnia 2006 |
0
Z prędkością 219 kilometrów na godzinę dwaj kierowcy ścigali się na drodze Warszawa-Białystok. To bardzo niebezpieczna szosa, nazywana czasem "drogą śmierci". Kilka godzin wcześniej na krajowej "ósemce" wydarzył się śmiertelny wypadek - poinformował Kamil Tomaszczyk z zespołu prasowego podlaskiej policji. Obu kierowców zauważył patrol w nieoznakowanym radiowozie. Wideorejestrator pokazał prędkość 219 kilometrów na godzinę. To nie wszystkie wykroczenia, które popełnili ci dwaj kierowcy. Przekraczali również ciągłą linię, wyprzedzali na trzeciego - mówi Tomaszczyk. - Jechali bardzo dobrymi samochodami: bmw i chryslerem, nie spodziewali się, że mogą zostać doścignięci przez patrol policji. Byli zaskoczeni. Obaj kierowcy - jeden z Białegostoku, drugi z Ełku - przyjęli mandaty.
Komentuj →
26 grudnia 2006 |
1
INTERIA.pl za jeden z absurdów 2006 roku typuje zmiany w szkoleniu i egzaminowaniu wprowadzone z początkiem roku. Czytamy: “Trzecim naszym kandydatem do tytułu "absurd roku 2006" jest bałagan towarzyszący wprowadzeniu z początkiem stycznia 2006 nowych wytycznych dotyczących egzaminów na prawa jazdy. Zapowiadano raz na zawszę rozprawić się z korupcją, wszechwładzą egzaminatorów i zbędnymi manewrami na placu. Założenia były dobre, intencje słuszne, a efekt jaki jest, każdy (zdający) widzi. Dobrym posunięciem było zamontowanie w samochodach egzaminacyjnych kamer i mikrofonów, które skutecznie zmniejszyły wszechwładzę egzaminatorów. Po kilku aresztowaniach, w środowisku zapanowała psychoza strachu, co ograniczyło problem łapownictwa. Niestety, niewiele pomogło to kursantom... Zaraz po wprowadzeniu nowych przepisów zdawalność egzaminów spadła o 10 procent. Ograniczenie manewrów na placu i poszerzenie (o pół metra) siejącego grozę "łuku" na niewiele się zdało. Przyczyną jest wydłużenie czasu przeznaczonego na egzamin praktyczny z 25 do 40 minut. Biorąc pod uwagę stres, jakiemu przez owe 40 minut poddawana jest zdająca osoba, nie ma się czemu dziwić, że (najczęściej tuż przed końcem egzaminu) ludzie popełniają błędy. Nawet doświadczony kierowca w czasie czterdziestominutowej przeprawy przez miasto popełnia średnio kilka gaf, a co dopiero człowiek, który za kierownicą spędził w życiu ledwie 30 godzin... W efekcie (prawie dwukrotnego) wydłużenia czasu egzaminu praktycznego, okres oczekiwania na przystąpienie do niego znacząco się zwiększył. W skrajnych przypadkach, kursanci czekają nawet ponad dwa miesiące. Co sprytniejsi pracownicy WORD-ów szybko zwęszyli nadarzającą się okazję do łatwego zarobku. Powszechne stało się handlowanie terminami - ceny dochodzą nawet do 300 zł. Co więcej, powrócili także popularni w czasach PRL-u "stacze" kolejkowi. Najczęściej są to emeryci, którzy uzbrojeni w dowód osobisty przyszłego kierowcy wysiadują pod okienkami, gdzie przyjmowane są zapisy na egzamin i czekają, aż zwolni się wolne miejsce. Usługa taka wyceniana jest przeważnie na ok. 100 zł.”
Komentuj →
26 grudnia 2006 |
0
Coraz więcej osób rezygnuje z pracy w zielonogórskim MZK. Wyjeżdżają do większych miast lub za granicę, bo tam za tę sama pracę zarobią więcej. Zielonogórski MZK złożył ofertę pracy dla kierowców w Powiatowym Urzędzie Pracy. Tam na pracę czeka 4 zawodowych kierowców autobusów i 9 osób z prawem jazdy kategorii D (autobusy), które urząd pracy mógłby skierować na odpowiednie szkolenia. W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zielonej Górze szkolenie dla kierowcy uprawniające go do przewozu osób kosztuje ok. 600 zł, natomiast na wydatek 250 zł muszą przygotować się ci, którzy kiedyś te uprawnienia zdobyli, ale przedawniły się. W gorszej sytuacji są ci, którzy chcą zdobyć zawód kierowcy autobusu, ale nie mają prawa jazdy kat. D. W tym wypadku za kurs nauki jazdy trwający 80 godzin muszą zapłacić ponad 3 tys. zł. “Jeśli będzie duże prawdopodobieństwo, że te osoby znajdą pracę, to możemy sfinansować taki kurs” - mówi Małgorzata Piskorska, kierownik działu Rynek Pracy w zielonogórskim PUP. Aby zostać kierowcą miejskiego autobusu, trzeba mieć prawo jazdy kat. D, kurs przewozu osób, ważne badania psychologiczne i zaświadczenie o niekaralności.
Komentuj →
25 grudnia 2006 |
0
Chirurg plastyczny pochodzący z Grenoble został przyłapany na gorącym uczynku, kiedy ciął przy pomocy piły autoradar stojący przy autostradzie niedaleko tego alpejskiego kurortu. 43-letni mężczyzna, przygotowany prawie jak do operacji - w maskę chirurgiczną i rękawiczki, najspokojniej na świecie usiłował przy pomocy piły zdemontować radar automatyczny. Rzucił się do ucieczki, kiedy zobaczył policję. Został złapany, kiedy w czasie ucieczki złamał sobie kość piszczelową. Radar, który usiłował zdemontować chirurg "ma pecha". To kosztujące 75 tys. euro urządzenie było już wiele razy obiektem agresji zdesperowanych kierowców. Tydzień po umieszczeniu go przy wyjeździe z Grenoble został podpalony, a następnie kolejno atakowano go: młotkiem, farbą w sprayu i... kulami z pistoletu.
Komentuj →
24 grudnia 2006 |
0
Czterech młodych kolędników z Deputyczy Królewskiej koło Chełma w Boże Narodzenie szło poboczem jezdni. Nagle w grupę młodzieży wjechał rozpędzony samochód. 15-letni Paweł, przebrany za kostuchę, zginął na miejscu – relacjonuje “Kurier Lubelski”. Tragedia wydarzyła się kilka minut po godz. 17 na trasie z Zamościa do Chełma. Chłopcy szli lewą stroną jezdni. Prawdopodobnie nie mieli ze sobą żadnego oświetlenia. Kierowca jadącego z przeciwka renaulta 19 chciał wyminąć dzieci. Niestety, rozpędzony wóz wjechał w nastolatków. 15-letni Paweł Cz. zginął na miejscu. W wypadku ucierpiał też jego rówieśnik, ze złamaną ręką i potłuczeniami trafił do szpitala. Dwaj pozostali chłopcy mieli szczęście. Nic im się nie stało. 49-letni kierowca renaulta był trzeźwy.
Komentuj →
23 grudnia 2006 |
0
Przez cały okres świąteczno-noworoczny policjanci ruchu drogowego dbają o bezpieczeństwo podróżujących. Eliminują kierowców łamiących przepisy, zwłaszcza tych nietrzeźwych i przekraczających dozwoloną prędkość. Działania policjantów wspierają foto i videorejestratory. Na swoich stronach internetowych Komenda Główna Policji zamieściła mapę z lokalizacją punktów automatycznego pomiaru prędkości.
Komentuj →
23 grudnia 2006 |
0
We wszystkich autach łódzkich korporacji taksówkarskich Właśnie został zainstalowany nowy system łączności – “Oko” radiowej. Wystarczy chwila, żeby taksówkarz w przypadku zagrożenia mógł połączyć się ze strażą miejską. Dzięki systemowi "Oko" informowanie służb jest dużo łatwiejsze. “W każdej dyspozytorni taksówkarskiej znajduje się radio podobne do tych, które mają strażnicy miejscy. Taksówkarz, gdy łączy się ze dyspozytorką, automatycznie może zostać przekierowany do straży miejskiej. W ten sposób na żywo może relacjonować funkcjonariuszom, co się dzieję w mieście” - twierdzi Andrzej Cieślicki, prezes korporacji taksówkarskiej Radio Taxi Dwa Dwa. System "Oko" nie jest łódzkim pomysłem. Od siedmiu lat działa w Olsztynie. Dzięki niemu zmniejszyła się tam nawet przestępczość. “Bo właśnie w walce z przestępczością i nieporządkiem w mieście system ma pomóc. Jest on też sposobem na podniesienie poczucia bezpieczeństwa taksówkarzy. Ale głównie chodzi o to, żeby taksówki stały się małymi radiowozami” - mówi Jan Guzicki, członek zarządu krajowego Związku Zawodowego Taksówkarzy.
Komentuj →
23 grudnia 2006 |
0
Gorzowska policja po raz pierwszy złożyła w prokuraturze wniosek o ujawnienie wizerunku pijanego kierowcy. Powód? Dramatycznie rośnie liczba kolizji, wypadków i ofiar na ulicach Gorzowa. Policja tłumaczy, że publikacje wizerunków pijanych kierowców, wpłynie na poprawę bezpieczeństwa. “Jeśli nie pomagają wyroki, rekwirowanie samochodu, utrata prawa jazdy, to może to odstraszy innych od wsiadania za kółko po pijanemu” - tłumaczy Widecki. Do końca listopada na terenie Gorzowa zdarzyły się 64 wypadki, w których zginęło aż dziewięć osób. To więcej niż przed rokiem, gdy wypadków było 57, a życie straciły tylko trzy osoby. Ze statystyk wynika, że nietrzeźwi są sprawcami co ósmego wypadku.
Komentuj →
23 grudnia 2006 |
0
Na temat stereotypów dotyczących kobiety za kierownicą dyskutowali uczestnicy Festiwalu Progesteron. Ze statystyk Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie wynika, że gorszymi kierowcami są mężczyźni. “Kobiety powodują znacznie mniej wypadków niż mężczyźni” – mówi Krzysztof Dymura z wojewódzkiej drogówki.
Komentuj →
22 grudnia 2006 |
0
(181-4)
Kierowcy nie mogą rozgryźć nowej organizacji ruchu skrzyżowania al. AK z ul. Przybyszewskiego w Krakowie. Panuje chaos, działa źle ustawiona sygnalizacja świetlna. Po remoncie problem mają kierowcy, którzy chcą na skrzyżowaniu skręcić w lewo. Namalowane na jezdni pasy prowadzą mniej uważnych do czołowego zderzenie z samochodami wyjeżdżającymi z prostopadłych do AK ulic lub z tymi, którzy chcą zawrócić. A kiedy większa grupa samochodów jadących z przeciwnych kierunków chce skręcać w lewo, blokują się nawzajem, bo pasy prowadzą auta na ukos przez przełączkę i nie wszyscy się na niej mieszczą. Nie lepsze są też światła. Kiedy auta jadące AK na wprost mają zielone światło, na tej samej zmianie ma je też lewoskręt – wyjaśniają kierowcy. Wg informacji z Zarządu Dróg skrzyżowanie nie jest jeszcze odebrane. Już teraz KZD zapowiada, że będzie domagać się poprawek w oprogramowaniu sygnalizacji świetlnej. - Sygnalizacja powinna być w ogóle wyłączona! Może jedynie migać żółte światło - mówiła nam zdziwiona Janina Pokrywa, wicedyrektor KZD, gdy usłyszała, że od dwóch dni sygnalizacja w najlepsze pracuje.
Komentuj →
22 grudnia 2006 |
0
Toyota Auris i Skoda Roomster otrzymały po pięć gwiazdek w najnowszych testach zderzeniowych Euro NCAP. Oba auta uzyskały najwyższą ocenę za poziom bezpieczeństwa oferowany dorosłym pasażerom. Nieco gorzej wypadły jednak (cztery gwiazdki na pięć możliwych) pod względem bezpieczeństwa przewożonych dzieci. Toyota Auris otrzymała ponadto niezłą ocenę w kategorii ochrony pieszych (trzy gwiazdki na cztery możliwe). W tym teście Roomster został oceniony na dwie gwiazdki. W ostatnich testach przebadano również Kię Magentis oraz Hyundaia Santa Fe. Hyundai przyzwoicie wypadł w ocenie ochrony pasażerów dorosłych i dzieci (po cztery gwiazdki), ale został zrugany za ochronę pieszych (zero gwiazdek). Podobnie zaprezentowała się Kia, otrzymując cztery gwiazdki za ochronę pasażerów dorosłych, trzy - za bezpieczeństwo dzieci i jedną - za ochronę pieszych. Euro NCAP przypomniało również o testowanym w ubiegłym roku Seacie Leon, którego producent - już po badaniach zderzeniowych - chciał zrezygnować z montowanej standardowo sygnalizacji dźwiękowej informującej o niezapiętych pasach. Seat ostatecznie ugiął się pod presją konsumentów i zrezygnował z tego pomysłu.
Komentuj →
22 grudnia 2006 |
0
1018 skontrolowanych kierowców, 9 zatrzymanych, którzy prowadzili pojazd pod wpływem alkoholu, odebranych 9 praw jazdy – to efekt akcji policjantów ze stołecznej drogówki koordynowanych przez Europejską Organizację Policji Ruchu Drogowego (TISPOL). Zgodnie z harmonogramem międzynarodowych działań koordynowanych przez TISPOL, od 18 grudnia na drogach Europy trwają działania kontrolno – prewencyjne. Mają one na celu eliminowanie z ruchu drogowego kierujących znajdujących pod wpływem alkoholu lub/i narkotyków. ziałania te wspierają kampanie społeczne przypominające kierującym zasady bezpieczeństwa na drogach oraz informujące o konsekwencjach kierowania pojazdami pod wpływem alkoholu i środków odurzających. Celem operacji jest zapobieganie i eliminowanie z ruchu drogowego nietrzeźwych kierujących a przez to zmniejszenie liczby zdarzeń drogowych powodowanych przez tą kategorię uczestników ruchu drogowego.
Komentuj →
22 grudnia 2006 |
0
Z akcją "Świąteczna zima" ruszyła płocka drogówka. Akcja potrwa aż do pierwszych dni stycznia. Na większości głównych dróg w Płocku i w powiecie płockim ziemskim można się spodziewać większej niż zwykle liczby policyjnych patroli. - Szczególną uwagę będziemy zwracać na przekraczanie dozwolonej prędkości, wyprzedzanie i omijanie w miejscach zabronionych, jazdę lewą stroną drogi bez wyraźnej przyczyny, nieprawidłowe parkowanie - zapowiada rzecznik płockiej policji Mariusz Gierula. - Wszyscy zatrzymani kierowcy zostaną poddani badaniu alkomatem. Rzecznik zapowiada, że za łamanie przepisów policjanci mają stosować maksymalne kary.
Komentuj →
22 grudnia 2006 |
0
Policjantom z radomskiej drogówki towarzyszyli znani aktorzy z serialu "Kryminalni" - Tomasz Karolak odtwarzający rolę aspiranta Szczepana Żałody i Violetta Kołakowska serialowa komisarz Olga Rojewska. Policjanci i aktorzy rozdawali kierowcom kamizelki odblaskowe. Akcja miała na celu spopularyzować zwyczaj noszenia kamizelek odblaskowych przez kierowców, pieszych i rowerzystów. W ten sposób radomscy policjanci chcieli przypomnieć, że osoba poruszająca się drogą po ciemku i nie posiadająca elementów odblaskowych jest widziana z odległości zaledwie 30 metrów. Daje to kierowcy jadącemu z prędkością 80 km/h jedynie 1,3 sekundy na reakcję. Osobę posiadającą elementy odblaskowe widać z odległości 150 metrów. Oznacza to, że kierowca jadący z taką samą prędkością miałby 7 sekund na reakcję. Ta pozornie mała różnica w czasie może przesądzić o życiu lub zdrowiu.
Komentuj →
22 grudnia 2006 |
0
Wojskowa Komisja Uzupełnień w Opolu szuka kandydatów na kierowców ciężarówek. Każdy poborowy, który przejdzie testy, może zrobić kurs prawa jazdy kategorii C na koszt armii, jeszcze przed rozpoczęciem służby w wojsku. To efekt problemów z pozyskaniem kierowców, który dotyka firmy w całym kraju, także i wojsko. Dlatego też WKU rozpoczynają program nauki jazdy. Każdy poborowy, który podczas komisji wojskowej dostał kategorię A, może zgłosić się na kurs prawa jazdy na samochód ciężarowy powyżej 10 ton (kategoria C), sponsorowany przez wojsko. Rekruci, którzy się zdecydują na ofertę, muszą podpisać z wojskiem umowę. Na jej podstawie zobowiązują się, że podczas odbywania dziewięciomiesięcznej wojskowej służby zasadniczej będą pracowali na stanowisku kierowcy. “To dobry układ, bo ci ludzie po powrocie do cywila będą mieli nowy zawód, a w trakcie dziewięciomiesięcznej służby zdobędą odpowiednie doświadczenie” - mówi podpułkownik Marek Laskowski, komendant WKU w Opolu. “A szanse na to, że jako kierowcy znajdą prace są ogromne. Już teraz firmy przewozowe szukają pracowników wśród wojskowych” - dodaje. Pierwszy sponsorowany przez wojsko kurs na prawo jazdy w Opolu odbył się w czerwcu. Wtedy zgłosiło się 40 kandydatów. Wszyscy musieli przejść testy psychologiczne. Po ich zakończeniu w grupie zostało 27 osób. Wszyscy jednak przeszli kurs i zdali egzaminy na prawo jazdy. Teraz służbę wojskową odbywają właśnie jako kierowcy w opolskich jednostkach. Najlepszym wojsko zasponsorowało kolejny kurs. “Sześciu osobom zaproponowaliśmy zrobienie kursu, tym razem na kategorię E, czyli na samochody ciężarowe z naczepą powyżej 18 ton . Takie połączenie kategorii C plus E jest przez pracodawców najbardziej poszukiwane” - przyznaje Laskowski. Wkrótce opolska WKU rozpocznie kolejny kurs prawa jazdy, właśnie czeka na zgłoszenia kolejnych kandydatów. - Nie zdarzyło się jeszcze, by ktoś nie zdał egzaminu. Poborowi mają dużą motywację, bo przecież kurs normalnie kosztuje kilka tysięcy złotych. Z drugiej strony ośrodek szkoleniowy, z którym współpracujemy, bardzo dobrze przygotowuje do egzaminów. na pewno jednak wymagania nie są niższe. Jednak poborowi, którym w czasie kursu idzie słabiej, dostają dodatkowe godziny jazdy - tłumaczy szef WKU.
Komentuj →
21 grudnia 2006 |
0
Kierowcy jadący popularną "zakopianką" pomiędzy Krakowem i Zakopanem mogą korzystać z ponad 3-kilometrowego ekspresowego odcinka tej trasy, od Pcimia do granicy z gminą Lubień. Jak poinformowała rzecznik krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) Magdalena Chacaga, samochody mogą już jeździć po bezkolizyjnym węźle na skrzyżowaniu "zakopianki" z drogą gminną w Pcimiu oraz dalej -nową dwupasmową drogą ekspresową do granicy z gminą Lubień. Oddany do użytkowania fragment drogi ekspresowej nr 7 jest częścią kontraktu polegającego na przebudowie do parametrów ekspresowych odcinka Myślenice-Lubień o długości 12,5 km. Wykonawcą robót jest portugalska firma Mota - Engil SA.
Ciąg drogowy Kraków - Zakopane, zwany "zakopianką", ma 94,5 km długości (od węzła autostradowego w Opatkowicach do Zakopanego). W jego skład wchodzi 54,8 km drogi krajowej nr 7 (od Krakowa do skrzyżowania w Rabce Zaborni) oraz 39,7 km drogi krajowej nr 47 od Zaborni do Zakopanego.
Komentuj →
21 grudnia 2006 |
0
Prawie 12,5 tys. osób wzięło udział w pilotażu edukacyjnej akcji “Prowadzący – niepijący!”, który niedawno zakończył się w łódzkich pubach i dyskotekach. Projekt rozpoczął się 10 listopada 2006 r. i był prowadzony przez miesiąc w 20 klubach, pubach i dyskotekach. W trakcie trwania akcji włączyło się w nią 12 488 imprezowiczów, a 1 354 z nich zostało tzw. DRIverami, czyli dyżurnymi ruchu imprezowego, którzy zobowiązali się, że nie będą pili alkoholu i odwiozą znajomych samochodem do domu. Z badań przeprowadzonych przez TNS OBOP wynika, że zdaniem 59 proc. respondentów, którzy zetknęli się z akcją, dobrze spełniła ona zadanie uświadamiania osobom pijącym alkohol. Trzech na czterech badanych jako główny przekaz zapamiętało “nie prowadzenie pojazdów po spożyciu alkoholu”, 10 proc. pomysł tzw. DRIvera, czyli niepijącego kierowcy, który rozwozi znajomych. 64 proc. respondentów spontanicznie określiło DRIvera, jako niepijącego wyznaczonego kierowcę. Wśród badanych 44 proc. przyznało, że DRIverami były osoby z grona znajomych, a co piąta z grona rodziny.
Komentuj →
21 grudnia 2006 |
0
33 osoby zostały ranne (w tym osiem ciężko), w wypadku autobusu, który wieczorem uderzył w barierki przy zjeździe z Mostu Poniatowskiego w Warszawie. Utrudnienia w ruchu trwały kilka godzin. Jak powiedziała Anna Kędzierzawska ze stołecznej policji, prawdopodobnie ktoś zajechał mu drogę autobusowi, który właśnie zjeżdżał z Mostu Poniatowskiego w stronę Ronda Waszyngtona. Autobus uderzył najpierw w barierki, później w drzewo i przewrócił się. Policja sprawdzi stan techniczny wozu i czas pracy kierowcy. Nieoficjalnie mundurowi przyznają, że autobus jechał za szybko, po katastrofie licznik zatrzymał się na 60 km. Winnemu wypadku może być postawiony zazut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Grozi za to kara do 10 lat więzienia. Na miejscu wypadku było siedem zastępów straży pożarnej. Rozstawiono też namiot medyczny, dla poszkodowanych oczekujących na transport do szpitali.
(181-3)
Komentuj →
20 grudnia 2006 |
0
W Londynie dwaj Polacy założyli pierwszą polską firmę taksówkową w Zjednoczonym Królestwie. “Jesteśmy dotąd nie tylko jedyną korporacją, ale też w pełni legalną. Inni Polacy już jeżdżą po mieście, ale na czarno” - mówi Bogdan Żyła, współwłaściciel FLY MiniCabs. Firma zrzesza na razie dwudziestu kierowców, samych Polaków. “Wszyscy mają zezwolenia, licencję i są ubezpieczeni” - chwali się Krzysztof Matusiak, drugi właściciel korporacji. Większość szoferów mieszka w Londynie już od kilku lat, więc doskonale znają miasto. Tak na wszelki wypadek w taksówkach zamontowano system satelitarnej nawigacji. Każdy wóz ma też klimatyzację i odtwarzacz CD, gdyby któryś z pasażerów chciał posłuchać własnej płyt.
Komentuj →
20 grudnia 2006 |
0
Od 20 grudnia do 15 stycznia 2007 r. już po raz piąty w całym kraju ruszyła akcja wspólnych patroli Policji i Żandarmerii Wojskowej. Żołnierze ŻW patrolują w szczególności dworce PKP, centra handlowe i miejsca kultu religijnego. Zgodnie z Zarządzeniem Nr 186 Prezesa Rady Ministrów żandarmom przysługują uprawnienia jak wszystkim funkcjonariuszom Policji, a więc m.in. legitymowania i zatrzymywania osób cywilnych, dokonywania ich kontroli osobistej oraz używania, w stosunku do tych osób, wszystkich prawem dopuszczonych środków przymusu bezpośredniego.
Komentuj →
20 grudnia 2006 |
0
Jak wynika z badań rynkowych przeprowadzonych przez agencję Reutera, w Europie coraz więcej ludzi rezygnuje z aut, przesiadając się na rowery. W Amsterdamie dziś dojazd rowerem do pracy wybiera 35 procent mieszkańców miasta; w Kopenhadze - jedna trzecia (władze stolicy Danii bezpłatnie udostępniły mieszkańcom trzy tysiące rowerów do przemieszczania się na krótkich trasach). W Wielkiej Brytanii rząd zapowiedział kampanię, mającą prowadzić do czterokrotnego wzrostu wykorzystania rowerów w ruchu miejskim do 2012 roku. Z kolei w Niemczech istnieje obecnie 40 tysięcy kilometrów specjalnych ścieżek rowerowych, a w niektórych miastach cykliści mogą - w przeciwieństwie do kierowców samochodów - korzystać ze specjalnych pasów ruchu, zarezerwowanych tylko dla autobusów. W Polsce również zauważalne są (nieśmiałe) inicjatywy, które mają ułatwić rowerzystom życie. W Gdańsku można od niedawna przewozić rowery w autobusach i tramwajach niskopodłogowych; w Kielcach zamknięto centrum miasta dla samochodów, w zamian udostępniając je rowerzystom. W Warszawie - tuż przed ostatnimi wyborami - wytyczono kontrapas na ulicy Oboźnej (szkoda że tuż przed nadejściem zimy...).
Komentuj →
19 grudnia 2006 |
0
Gdy jesteśmy senni, w naszej ślinie rośnie poziom pewnego enzymu - zaobserwowali naukowcy z Wielkiej Brytanii. Autorzy pracy na łamach pisma "Proceedings of the National Academy of Sciences" liczą, że odkrycie to pomoże opracować obiektywny i wiarygodny test oceniający niedobory snu i zmęczenie u kierowców samochodów, pilotów oraz lekarzy pracujących zbyt długo lub bardzo nieregularnie. Może się wydawać, że aby ocenić senność nie potrzeba specjalnego testu. Człowieka niewyspanego można bowiem poznać na pierwszy rzut oka - ziewa, opadają mu powieki i głowa. uważają, obecnie nie jest jeszcze możliwe opracowanie obiektywnego testy na senność i zmęczenie. Głównie dlatego, że naturalny poziom amylazy w ślinie bardzo różni się między ludźmi. Autorzy pracy liczą jednak, że problem ten mogłaby rozwiązać ocena poziomu tego enzymu w odniesieniu do stężenia innych związków w ślinie. "Naszym zdaniem test na senność będzie ostatecznie uwzględniał całą grupę związków" - komentuje Paul Shaw z Wydziału Medycyny Uniwersytetu Waszyngtońskiego w St. Louis.
Komentuj →
19 grudnia 2006 |
0
Tiry powodują największą liczbę wypadków, niszczą środowisko przez wydalane ogromne ilość spalin i hałas, a do tego niszczą drogi, które są później w opłakanym stanie. Chcemy to zmienić - mówi Sławomir Sadowski z Ministerstwa Transportu. Dlatego wzorem Szwajcarii w ramach ministerialnego programu "Tiry na tory" do 2013 roku w Polsce zostanie uruchomionych kilka połączeń kolejowych pomiędzy polskimi granicami. To po nich specjalnymi wagonami niskopodłogowymi będą przewożone całe zestawy samochodów. W tym czasie kierowcy będą odpoczywać w wagonie-kuszetce doczepionym na końcu składu. Niemożliwie? Tak może się wydawać, bo o tym projekcie mówi się co najmniej od kilku lat, ale teraz już wiadomo, że pierwsza taka linia zostanie uruchomiona w połowie 2007 roku. Na początek na 700-kilometrowej trasie Rzepin - Suwałki będzie kursował w obie strony jeden pociągi PKP Cargo. Zabierze ze sobą w jedną stronę ok. 40 ciężarówek. Rocznie będzie można przewieźć w ten sposób kilkanaście tysięcy ciężarówek. Jeśli pomysł się sprawdzi, PKP Cargo kupi kolejne wagony. “To będzie bardzo ekologiczny i bezpieczny transport” - zachwala pomysł Andrzej Massel z Centrum Naukowo-Technicznego Kolejnictwa w Warszawie. Eksperci jednak szacują, że takie rozwiązanie będzie nieopłacalne. “Wszelkie analizy wskazują, że taki transport będzie bardzo drogi. Lepiej przewozić same towary, a nie samochody” - twierdzi Janusz Piechociński z zespołu doradców gospodarczych Tor. Pomysł źle też oceniają spedytorzy. “Przecież tir ma własny napęd, po co więc przewozić koleją. To na pewno podwoi nasze koszty” - niepokoi się Helena Puchalska z firmy transportowej Bilax w Białymstoku. Rząd jednak uspokaja, że koszty przewozu nie będą duże, bo sam będzie je w dużej części dotował. W uchwalonym w miniony piątek przez Sejm budżecie na 2007 rok na realizację programu posłowie wygospodarowali 50 mln zł, resztę dopłaci UE. Do 2013 roku na program dostaniemy 109 mln euro. “To się w efekcie opłaci. Oszczędzimy na przykład na ciągłej naprawie dróg. Zyska też środowisko” - przekonuje Sławomir Sadowski.
Komentuj →
18 grudnia 2006 |
1
Mundurowa rewolucja trwa. Nie będą na razie testowane prototypy, które zostały uszyte według pomysłu Bernarda Hanaoki. Powstaną kolejne projekty. Przygotują je studenci łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Profesorowie i studenci Wydziału Tkaniny i Ubioru ASP spotkali się z Jackiem Sobolewskim, zastępcą komendanta głównego, oraz z innymi osobami odpowiedzialnymi za umundurowanie. Komendant Sobolewski zaprosił ich do pracy nad projektami graficznymi nowych wzorów mundurów. Studentów i ich opiekunów poinformowano dokładnie o oczekiwaniach policjantów, które wyrazili w czasie badań fokusowych oraz na Internetowym Forum Policjantów i w listach do miesięcznika "Policja 997". Wyznaczono kierunki projektowania. Policyjni eksperci przekazali pedagogom i studentom ASP oczekiwania co do kolorystyki, kroju, funkcjonalności nowych mundurów. Rozmawiano także o materiałach i tkaninach, które powinny zostać użyte podczas przyszłej, masowej produkcji uniformów.
(181-2)
Komentuj →
18 grudnia 2006 |
0
Podróż z Bielska-Białej do Cieszyna będzie teraz szybsza nawet o kilkadziesiąt minut. Wszystko dzięki kolejnemu odcinkowi drogi ekspresowej S-1, który oddano kierowcom. Obwodnica Grodźca to przedostatni z czterech odcinków drogi ekspresowej S-1 Bielsko-Biała - Cieszyn. Oddany pięciokilometrowy fragment ma na trasie trzy mosty (najdłuższy liczy 230 m) i cztery wiadukty. Budowa obwodnicy rozpoczęła się w grudniu 2004 roku i trwała dwa lata. Przygotowania do jej budowy wzbudzały sporo kontrowersji, ponieważ droga przebiega przez unikatowy rezerwat Morzyk, gdzie żyją m.in. czarne bociany. Protestowali ekolodzy, zwracając się nawet o cofnięcie pieniędzy na budowę. Nowy odcinek kosztował ok. 90 mln zł, z czego większość pochodziła z UE. Całą ekspresówką pojedziemy jesienią przyszłego roku, gdy zakończy się budowa obwodnicy Skoczowa.
Komentuj →