0206/25/2007 9 lipca 2007 15 lipca 2007

o strażnikach, który zgodnie z ustawa wracają z fotoradarami na drogi; o projekcie zobowiązania wszystkich niepełnoletnich do używania kasku podczas jazdy rowerem: o recyklingu pojazdów; o typach kierowców; o wakacyjnej statystyce wypadków drogowych; o szkoleniach profilaktycznych brd; jak bezpiecznie wracać z dyskoteki; o nieprawidłowym oznakowaniu ścieżek rowerowych; o gwałtownym manewrze wymijania; o tym, kto musi mieć licencję na transport drogowy; o...

News tygodnia

Psychologia transportu: jakim typem kierowcy jesteś?
15 lipca 2007 | 0

Każdy wypadek drogowy ma swoją przyczynę – pisze Jacek Kobyliński dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Znakomitą większość tych zdarzeń prowokuje człowiek i jego zachowanie na drodze. Powstała cała dziedzina nauki, psychologia transportu, która zajmuje się badaniem kierowców, analizuje ich zachowania i skutki. Wnioski tych badań są bardzo ciekawe i niestety smutne – konkluduje autor. Psychologia grupuje kierowców w kilka typów:

1. Kierowca z syndromem MAD MAXA (agresywny, egoistyczny, chce pokazać, że jest królem szos);

2. Kierowca z syndromem wychowawcy (pragnie potwierdzić swoją wartość, wciąż poucza i wychowuje innych);

3. Kierowca z syndromem “słodkiej idiotki” (nie interesuje go nikt poza nim samym, typowy egoista i hedonista);

4. kierowca odreagowujący lęki – jeździ nieobliczalnie (nierówno); raz jest defensywny i uznaje wyższość innych, a czasem chce być akceptowany i dorównać innych – zachowując się agresywnie;

5. Kierowca asertywny (prawie ideał) – jeździ zdecydowanie, bezpiecznie, roztropnie, szanuje innych, jest życzliwy i pobłażliwy dla błędów bliźnich.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Delegacja kierowcy tira
15 lipca 2007 | 2

Pytanie: Pracownik ma prawo do diety wtedy kiedy wykonuje polecenie służbowe poza miejscowością, w której znajduje się siedziba pracodawcy. Czy taka sytuacja dotyczy także kierowców tirów?

Odpowiedź: Minister pracy i polityki społecznej w piśmie z 4 lipca 2006 roku określił, że miejsce pracy może obejmować stały punkt, jak i pewien obszar lub strefę określoną granicami administracyjnymi. Oznacza to, że jako miejsce pracy można wskazać terytorium całego kraju, pod warunkiem, że wynika to z charakteru świadczonej pracy. Inne stanowisko na ten temat przedstawił Główny Inspektorat Pracy. Stwierdził, że pracodawca nie może w ogóle określać miejsca pracy, a jeśli tak zrobi miejsce pracy będzie siedziba firmy. Sąd Najwyższy w wyroku z 22 stycznia 2004 roku stwierdził, że jeśli wykonywanie przez kierowca samochodu ciężarowego zadań służbowych wymaga dodatkowych kosztów (wyżywienia, noclegi) można taką sytuacje potraktować jako podróż służbową. Problemy z określeniem, kiedy mamy do czynienia z podróżą służbową mają wpływ na rozliczenia podatkowe. Jeśli bowiem pracownikowi przysługuje dieta, jest ona wolna od podatku. Przyznana bezpodstawnie, będzie opodatkowana.

Komentuj
Kto musi mieć licencję na transport drogowy
15 lipca 2007 | 0

Pytanie: Niezależnie od tego, czy przedsiębiorcy chcą wozić węgiel czy komputery, muszą mieć licencję na transport drogowy rzeczy. Czy ta sama licencja uprawnia do prowadzenia działalności spedycyjnej?

Odpowiedź: Licencję muszą mieć ci przewoźnicy, którzy wykorzystują pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t. Są dwa rodzaje licencji: na krajowy transport drogowy rzeczy, na międzynarodowy transport drogowy rzeczy. Licencja na transport międzynarodowy pozwala także na przewozy po drogach krajowych. Nie uprawnia natomiast do prowadzenia firmy spedycyjnej. Spedytorzy muszą mieć licencję na krajowy transport drogowy rzeczy. Zanim przedsiębiorca zacznie wozić zarobkowo towary albo zlecać takie przewozy, czyli zajmować się spedycją, powinien się zapoznać z ustawą o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U.z 2004 r. nr 204, poz. 2088 ze zm.). To ona, bowiem reguluje kwestie związane z uzyskiwaniem licencji przewozowych i spedycyjnych. Wynika z niej jednoznacznie, że przedsiębiorca, który zamierza zarabiać na takiej działalności, musi mieć odpowiedni dokument. Nie ma znaczenia, czy dysponuje 50 nowoczesnymi ciągnikami siodłowymi z naczepami czy tylko jedną podniszczoną ciężarówką.

7c6010e97522ea88cd57ff452490c75852969189

Komentuj
Gdzie i z czym po licencję?
15 lipca 2007 | 0

Pytanie: Gdzie po licencję na transport drogowy?

Odpowiedź: O licencję krajową trzeba wystąpić do starosty właściwego dla siedziby firmy. Międzynarodowe wydaje natomiast Biuro Obsługi Transportu Międzynarodowego (BOTM). Zaświadczenie międzynarodowe uprawnia również do wykonywania przewozów towarów na terenie kraju. Licencję wydaje się na określony czas. Generalnie nie można jej odstąpić komu innemu, od tej zasady są jednak wyjątki dotyczące spadkobierców. Zawsze jednak przedsiębiorca przejmujący licencjonowaną działalność transportową musi spełniać wymogi niezbędne do jej rozpoczęcia. Nie każdy przedsiębiorca może uzyskać licencję. Przede wszystkim musi spełnić wymóg dobrej reputacji. To znaczy, że nie może być skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwa umyślne karne skarbowe, przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, wiarygodności dokumentów lub środowisku, warunkom pracy i płacy albo innym przepisom dotyczącym wykonywania zawodu. Nie może też być wydany wobec niego zakaz wykonywania działalności w zakresie transportu drogowego. Jeżeli jest to spółka, wymóg ten dotyczy członków zarządu, a także osób zarządzających spółką jawną bądź komandytową. Ponadto przedsiębiorca samodzielnie wykonujący przewozy (jeżdżący pojazdem ciężarowym) oraz szoferzy w jego firmie muszą spełniać odpowiednie wymagania dla kierowców zgodnie z prawem o ruchu drogowym. Nie mogą także być skazani prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, wiarygodności dokumentów lub środowisku. Żeby firma uzyskała licencję, przynajmniej jedna osoba z jej zarządu lub osoba zarządzająca transportem musi mieć certyfikat kompetencji zawodowych. Certyfikaty wydaje Instytut Transportu Samochodowego w Warszawie. Szkolenia i egzaminy odbywają się w różnych miejscach w kraju. Lista ośrodków szkolących kandydatów na przewoźników jest dostępna na stronie internetowej ITS (www.its.home.pl). Wiedza niezbędna do zdania egzaminu jest bardzo obszerna. Oprócz zagadnień transportowych obejmuje wiele innych dziedzin -np. prawo cywilne (umowy, reklamacje, ubezpieczenia, odszkodowania, gwarancje), ubezpieczeniowe, handlowe (łącznie z procedurami związanymi z upadłością firmy), pracy, finansowe (podatki, opłaty drogowe i szeroko pojęte kredyty -czyli też gwarancje, zastawy, poręczenia i leasing). Niezbędna jest również znajomość organizacji i zarządzana firmą, w tym spraw związanych z rachunkowością, bilansem czy wdrażaniem nowoczesnych systemów zarządzania oraz negocjacjami handlowymi. Kandydat do uzyskania certyfikatu musi się też wykazać znajomością przepisów branżowych. Dla wielu drobnych przedsiębiorców większość przepisów, których znajomość jest wymagana, to czysta teoria. Dlatego i oni, i członkowie zarządów przygotowują się zazwyczaj do uzyskania certyfikatów na specjalnych kursach. O tym, co trzeba wiedzieć, żeby zdać egzamin, mówi rozporządzenie w sprawie uzyskiwania certyfikatów kompetencji zawodowych w transporcie drogowym (DzU z 2003 r. nr 176, poz. 1720). Przedsiębiorca decydujący się na prowadzenie firmy transportowej musi też potwierdzić odpowiednią sytuację finansową zapewniającą podjęcie i prowadzenie tego rodzaju działalności gospodarczej. Trzeba mieć: 9 tys. euro - na pierwszy pojazd przeznaczony do transportu drogowego, 5 tys. euro - na każdy następny pojazd samochodowy, 50 tys. euro przy działalności spedycyjnej. W 2007 r. wartość euro przeliczana jest po średnim kursie NBP obowiązującym w ostatnim dniu poprzedniego roku, to znaczy po 3,8312 zł. Egzamin i wydanie certyfikatu kosztuje łącznie 700 zł w transporcie drogowym rzeczy i o 100 zł więcej w transporcie międzynarodowym. Trzeba też pamiętać, że płaci się, i to niemało, za kurs przed egzaminem - zależnie od ośrodka i rodzaju certyfikatu, który przedsiębiorca chce uzyskać, jest to od kilkuset do ponad tysiąca złotych. Przedsiębiorca, żeby dostać licencję, musi złożyć odpowiedni wniosek. Powinien on zawierać: oznaczenie przedsiębiorcy: nazwę przedsiębiorcy, siedzibę, adres, PESEL/REGON, NIP, numer w rejestrze przedsiębiorców albo w ewidencji działalności gospodarczej, określenie obszaru wykonywania działalności transportowej, czas, na jaki ma być udzielona licencja, rodzaj i zakres wykonywania transportu (działalności spedycyjnej). W niektórych starostwach są wzory wniosków do wypełnienia.

Komentuj
Zakup pojazdu do firmy
15 lipca 2007 | 0

Pytanie: Zamierzam nabyć auto dostawcze jako osoba fizyczna. Zakup ma być kredytowany przez bank. Kwota, jaką mi przyznano w kredycie, to 70 tys. zł. Jednak auto kosztuje 69 tys. zł + VAT. Czy w tym przypadku istnieje jakaś możliwość odliczenia lub odstąpienia od VAT-u? Podatek spowoduje, że wartość auta przekroczy przyznany mi kredyt.

Odpowiedź: Przy zakupie samochodu w salonie, obowiązek podatkowy powstaje z chwilą wydania towaru lub wykonania usługi – wynika to z artykułu 19 ustawy o podatku od towarów i usług. Na dodatek artykuł 15 podatnikiem ustanawia osoby prawne, jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej oraz osoby fizyczne, wykonujące samodzielnie działalność gospodarczą, bez względu na cel lub rezultat takiej działalności. W praktyce oznacza to, że podatnikiem jest sprzedawca, który na nabywcę przenosi koszty podatku, wskutek czego w momencie zakupu musi Pan uiścić cenę wraz z podatkiem VAT. Natomiast zasady odliczania podatku określa art. 86 wspomnianej ustawy, który wyraźnie wskazuje, że podatnikowi przysługuje prawo do obniżenia kwoty podatku należnego o kwotę podatku naliczonego w zakresie, w jakim towary i usługi są wykorzystywane do wykonywania czynności opodatkowanych - czyli nie dotyczy to osób nieprowadzących działalności gospodarczej. Więc z powodu braku pieniędzy musi Pan poszukać tańszego modelu samochodu lub założyć działalność gospodarczą i kupić auto w formie leasingu, bo niewątpliwie nabywa Pan samochód dostawczy z zamiarem wykorzystania go w przyszłości do celów gospodarczych.

Komentuj
W Czechach utrudnienia dla ciężarówek
15 lipca 2007 | 0

Pytanie: Witam, mam pytanie związane z poruszaniem się samochodów ciężarowych po Czechach. Chodzi mi oto, gdzie mogę cię dowiedzieć o ograniczeniach w ruchu drogowym a dokłdniej czy są jakieś dni świąteczne które, zakazują poruszania się ciężarówkom po drogach. Może jest jakiś kalendarz dla TIR'ów? Za ważne dla mnie informacje z góry dziękuję.

Odpowiedź: Pojazdy o wadze ponad 7,5 tony od 1 lipca nie będą się mogły poruszać po drogach Republiki Czeskiej w piątki od godziny 17. do 21., a także w soboty od godziny 7. do 13. Zakaz obowiązuje do końca sierpnia - podał w piątek rzecznik Śląskiego Oddziału Straży Granicznej major Grzegorz Klejnowski. Rzecznik przypomniał, że przez cały rok w Republice Czeskiej obowiązuje zakaz poruszania się pojazdów o masie powyżej 7,5 tony w każdą niedzielę i dzień świąteczny w godzinach od 13. do 22. Klejnowski dodał, że w Polsce od 29 czerwca do końca sierpnia obowiązuje zakaz poruszania się pojazdów o masie powyżej 12 ton w piątki od godz. 18. do 22., soboty od 7. do 14. i w niedziele od 7. do 22. Zakaz będzie obowiązywał także 14 sierpnia od 18. do 22. oraz 15 sierpnia od 7. do 22.

Komentuj
Spedytor jak firma transportowa
15 lipca 2007 | 0

Pytanie: A licencja dla spedytorów?

Odpowiedź: Przepisy o transporcie drogowym obejmują od roku (konkretnie od 1 lipca 2006 r.) także spedytorów. Muszą oni, zgodnie z ustawą o transporcie drogowym, mieć licencje na krajowy transport drogowy rzeczy. Nie wynika to z unijnych przepisów. To przewoźnicy skarżyli się na spedycyjne firmy krzaki, które zlecały po parę kursów, nie płaciły pieniędzy i znikały z rynku. Dlatego przy jednej z nowelizacji ustaw o transporcie drogowym zaostrzono wymagania wobec spedytorów. Dla firm spedycyjnych (czyli, zgodnie z ustawą o transporcie drogowym, wykonujących pośrednictwo przy przewozie rzeczy) zabezpieczenie jest wysokie i wynosi 50 tys. euro. Nie ma znaczenia skala wykonywanej działalności. Nie ma też znaczenia, czy jest to transport krajowy czy międzynarodowy. Uwaga! Licencja spedycyjna obowiązuje tylko tych przedsiębiorców, którzy zajmują się pośrednictwem przy przewozie rzeczy samochodami. Jeśli ktoś zajmuje się wyłącznie pośrednictwem kolejowym, morskim czy lotniczym, nie musi mieć licencji. Licencja na międzynarodowy transport drogowy rzeczy nie pozwala na wykonywanie pośrednictwa przy przewozie rzeczy - ani krajowego, ani międzynarodowego. Przedsiębiorcy, który zajmuje się zarówno krajowymi przewozami rzeczy, jak i spedycją, wystarczy jedna licencja na krajowy transport drogowy rzeczy. Natomiast musi mieć odrębne zabezpieczenia na poszczególne pojazdy i odrębne na działalność spedycyjną. Licencja na krajowy transport drogowy jest wydawana bez wypisów na poszczególne pojazdy. Żeby ją uzyskać, przedsiębiorca lub osoba z zarządu firmy musi mieć certyfikat kompetencji zawodowych na transport rzeczy. Nie trzeba natomiast spełniać wymagań dotyczących zatrudnianych kierowców (bo spedytor ich nie zatrudnia) oraz praw do dysponowania pojazdem (bo spedytor nie musi ich mieć). Licencję wydaje się na okres od dwóch do 50 lat. Do wniosku o wydanie licencji dla spedytora należy dołączyć wiele dokumentów. Są to przede wszystkim: odpis z ewidencji działalności gospodarczej albo rejestru przedsiębiorców, kserokopie zaświadczeń dotyczących numerów REGON i NIP, zaświadczenia z rejestru skazanych poświadczające niekaralność przedsiębiorcy za przestępstwa umyślne, kserokopia certyfikatu kompetencji zawodowych, dokumenty poświadczające sytuację finansową spedytora (zabezpieczenie), potwierdzenie uiszczenia opłaty. Odpowiednią sytuację finansową umożliwiającą prowadzenie działalności transportowej bądź spedycyjnej przedsiębiorca potwierdza: rocznym sprawozdaniem finansowym, dokumentami potwierdzającymi posiadanie odpowiednich środków pieniężnych w gotówce, na rachunku bankowym lub w dostępnych aktywach, akcjami, udziałami lub innymi zbywalnymi papierami wartościowymi, gwarancjami lub poręczeniami bankowymi, własnością nieruchomości.

Komentuj

Legislacja

Niepełnoletni na drogach publicznych tylko w kaskach
13 lipca 2007 | 3

Jeśli masz już rower, to teraz kup kask. Już niedługo jego brak może grozić mandatem. Policja szacuje, że tylko w ubiegłym roku wydarzyło się ponad 5,8 tys. wypadków z udziałem cyklistów. Ponad 500 z nich zginęło, a prawie 2 tys. zostało ciężko rannych, bo - jak wskazują sami policjanci - nie mieli kasku, który uchroniłby ich przed urazami głowy - pisze "Metro". W tej chwili - w przeciwieństwie do wielu europejskich krajów - w Polsce nie ma obowiązku jego zakładania. Ale jak dowiedziało się "Metro", resort transportu pracuje właśnie nad przepisami, według których mają go nosić wszyscy rowerzyści poniżej 18. roku życia jeżdżący drogami publicznymi. Za jego brak będzie groził mandat w wysokości do 100 zł. Rowerzyści są szczególnie narażeni na urazy głowy związane z kolizjami. Trzeba ich chronić, zwłaszcza tych najmłodszych - uzasadnia podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu Piotr Stomma. O podobną zmianę w prawie już wcześniej apelowała do ministra Jerzego Polaczka część posłów PiS - przypomina dziennik. Oni chcą, aby obowiązek obejmował wszystkich rowerzystów, a nie tylko tych niepełnoletnich. Proszę spojrzeć na statystyki. To dorośli ulegają najczęściej takim wypadkom na rowerze - zauważa poseł Stanisław Ożóg z PiS. Pomysł nie jest nowy, bo wraca od początku lat 90., ale nigdy nie miał tak dużego poparcia i szans na realizację. Teraz "za" są politycy wszystkich opcji - pisze "Metro".

Komentuj
Czy wraki trafią do lasów i rzek?
11 lipca 2007 | 2

Wniosek o odrzucenie nowelizacji ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji zgłosił w Senacie Andrzej Łuczycki (PO). Nowelizacja wprowadza zmiany w opłatach związanych z tworzeniem sieci zbierania i recyklingu. Obecnie producenci, nabywcy lub importerzy, którzy wprowadzają do obrotu co najmniej 1000 pojazdów, muszą zapewnić na terenie całego kraju sieć odbioru pojazdów wycofanych z eksploatacji. Punkty odbioru muszą się znajdować w odległości nie większej niż 50 km od miejsca zamieszkania lub siedziby właściciela pojazdu. Jeżeli nie spełnią tego warunku, płacą 500 zł od każdego auta wprowadzonego do obrotu. Ustawa zakłada zniesienie opłat dla tych, którzy zapewnią sieć odbioru pojazdów na minimum 95 proc. obszaru kraju. Jeśli sieć odbioru obejmie od 90 do 95 proc. obszaru kraju, opłata zostanie obniżona o 75 proc. Jeśli obejmie od 85 do 90 proc. obszaru, opłata będzie niższa o 50 proc. "Autorzy ustawy chcą wprowadzać ułatwienia dla producentów lub importerów, zamiast dbać o środowisko naturalne" - uzasadniał swój wniosek Łuczycki. "Kto i na jakiej podstawie będzie oceniał, czy sieć odbioru obejmie minimum 95 proc. obszaru kraju?" - pytał. Według niego, obecnie wycofywanych z eksploatacji jest ok. 400 tys. pojazdów rocznie, z czego tylko 100 tys. trafia do utylizacji. "Gdzie jest reszta wycofywanych pojazdów, tego można się tylko domyślać. Najprawdopodobniej trafiają do lasów i rzek" - powiedział Łuczycki. Nowelizacja została zgłoszona jako projekt poselski autorstwa PiS, poparty przez rząd. Zdaniem rządu, nowe przepisy uwzględniają interesy wszystkich podmiotów uczestniczących w procesie recyklingu i są zgodne z prawem krajowym oraz unijnym.

Komentuj
Droga publiczna może trafić do prywatnej spółki
11 lipca 2007 | 1

Gmina może wydzierżawić należącą do niej drogę publiczną. Nie narusza to prawa - orzekł Naczelny Sąd Administracyjny, który komentuje “Rzeczpospolita”. Na wydzierżawienie na 30 lat spółce Tesco części ulicy na drogę dojazdową do hipermarketu zgodziła się w 2004 r. Rada Miejska w Piastowie pod Warszawą. Od tej pory mieszkańcy jednorodzinnych domów, obok których zaczęły kursować tiry z zaopatrzeniem, bezustannie protestują. Przyłączyło się do nich stowarzyszenie EKO Piastów. “Droga publiczna stała się wewnętrzną drogą dojazdową do hipermarketu i placem postojowym dla tirów” - mówią działaczki stowarzyszenia. Opowiadają, że market, budowany w 2002 r. pierwotnie dla spółki Hit, był zaprojektowany jako powtarzalny budynek, który po prostu nie zmieścił się na działce. Zabrakło miejsca na drogi dojazdowe. Zapewniono je kosztem sąsiedniej ul. Harcerskiej przebiegającej przez osiedle domów jednorodzinnych. Burmistrz Piastowa wyjaśnił, że uchwała jest oparta na art. 22 ustawy o drogach publicznych. Pozwala on zarządcy drogi na oddanie jej w dzierżawę innym podmiotom gospodarczym, m.in. na cele związane z gospodarką drogową i potrzeby ruchu drogowego. W czerwcu 2006 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargi mieszkańców i stowarzyszenia Eko - Piastów. Uznał, że wydzierżawienie części drogi gminnej na drogę dojazdową (wewnętrzną) nie naruszyło dotychczasowego sposobu korzystania z niej. Spowodowane tym uciążliwości świadczą jedynie o interesie faktycznym, podczas gdy do skutecznego zaskarżenia gminnej uchwały w trybie art. 101 ustawy o samorządzie gminnym niezbędny jest interes prawny. Tymczasem uchwała nie wywołała żadnych skutków w sferze praw skarżących. Część skarżących oraz Stowarzyszenie Eko - Piastów złożyli skargi kasacyjne do NSA. Ich zdaniem WSA mylnie przyjął, że mieszkańcy mieli tylko interes faktyczny, a wydzierżawienie części ulicy na drogę wewnętrzną nie zmieniło sposobu jej używania. Na odcinku graniczącym z terenem hipermarketu inwestor odgrodził prawe pobocze, a w dalszej części - jezdnię wraz z chodnikiem. W końcowym odcinku zajął całość, z drugim poboczem. Ulica została na znacznym odcinku odgrodzona i wyłączona z użytku dla okolicznych mieszkańców. Ogólnie dostępna droga stała się drogą wewnętrzną służącą prywatnej spółce do prowadzenia działalności gospodarczej. Jeżeli gmina chce zmienić kategorię drogi z publicznej na wewnętrzną, powinna zachować odpowiednie procedury. Naruszono przepisy ustaw o drogach publicznych oraz o samorządzie gminnym. NSA oddalił wszystkie skargi kasacyjne. Za nieuzasadnione uznał zarzuty naruszenia art.1 ustawy o drogach publicznych oraz art. 101 ust. 1 ustawy o samorządzie gminnym. Przepis ten, gwarantujący ochronę publicznoprawną, sam w sobie nie może być podstawą skargi do sądu administracyjnego. Skarga powinna być jeszcze poparta stwierdzeniem naruszenia innych przepisów. Tego skarżący nie wykazali. A interesy faktyczne właścicieli sąsiednich nieruchomości nie podlegają ochronie. Ulica Harcerska jest drogą gminną. Jako jej właściciel i zarządca gmina może nią dysponować, nie wyłączając zawierania umów, w tym umów dzierżawy, najmu czy użyczenia - stwierdził NSA. Wyrok jest prawomocny.

Komentuj
Strażnicy z fotoradarami wracają na drogi
9 lipca 2007 | 0

Opublikowano ustawę z 11 maja 2007 r. o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Strażnicy miejscy będą mogli kontrolować prędkość pojazdów przy użyciu fotoradarów. Będą teraz mieli podstawę do wystawiania mandatów np. za przekroczenie dozwolonej prędkości. Będzie im wolno legitymować uczestników ruchu drogowego oraz pouczać ich. Zwiększą się również kompetencje strażników leśnych i strażników parków narodowych - będą oni mogli kontrolować kierowców w lasach. Pracownicy zarządów dróg w obecności policjanta lub inspektora Inspekcji Transportu Drogowego będą mogli kontrolować przestrzeganie przepisów o wymiarach, masie i nacisku na osie pojazdów, będą sprawdzać kierujących pojazdami uszkadzającymi lub niszczącymi drogi, zanieczyszczającymi lub zaśmiecającymi drogi. Mogą też zatrzymywać samochody, legitymować kierowców, sprawdzać stan techniczny, wyposażenie, wymiary czy masę ciężarówek. Ustawa wejdzie w życie po upływie 14 dni od ogłoszenia, tj. 24 lipca 2007 r.

Komentuj
Wakacyjne ograniczenia ruchu
15 lipca 2007 | 0

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje, że zgodnie z rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 18 sierpnia 2003 r. w sprawie okresowych ograniczeń oraz zakazu ruchu niektórych rodzajów pojazdów na drogach (Dz.U. 161, poz. 1565) w okresie od pierwszego piątku po zakończeniu roku szkolnego (tj. od 29 czerwca) do dnia 31 sierpnia obowiązywać będą ograniczenia w ruchu pojazdów ciężarowych. Zakaz ruchu pojazdów i zespołów pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 12 ton obowiązywać będzie:

• w piątki w godzinach 18.00 – 22.00

• w soboty w godzinach 7.00 – 14.00

• w niedziele w godzinach 7.00 – 22.00

Komentuj
Będą wyższe odszkodowania
14 lipca 2007 | 0

Według najnowszej interpretacji prawnej, będziemy mieli prawo do wyższej wypłaty odszkodowania, gdy ktoś w kolizji uszkodzi nam auto. Dotąd osoby poszkodowane likwidujące szkodę komunikacyjną z OC sprawcy i korzystające z tzw. rozliczenia kosztorysowego otrzymywały od ubezpieczycieli jedynie wypłaty w kwocie netto, tj. bez 22 proc. VAT. Jeśli ktoś chciał odzyskać VAT - musiał dokonać naprawy i przedstawić fakturę lub pójść do sądu. Niewielu jednak poszkodowanych, którzy VAT-u nie otrzymali, decydowało się na proces sądowy, choć wygrana była niemal pewna. Niewielu po prostu chciało do sądów chodzić – komentuje “Gazeta Lubuska”. W tej sytuacji Rzecznik Ubezpieczonych wystąpił do Sądu Najwyższego z wnioskiem o ostateczne rozstrzygnięcie, czy przy wypłacie kosztorysowej należy, czy też nie należy uwzględniać VAT. Wydana 17 maja br. uchwała SN była dla poszkodowanych korzystna, ale pozostawiała jednak pewne wątpliwości interpretacyjne. Opublikowane w poniedziałek, 2 lipca br., w branżowym "Dzienniku Ubezpieczeniowym”, uzasadnienie do tej uchwały nie pozostawia już wątpliwości - przy szkodzie z OC również w przypadku wypłaty "na kosztorys” odszkodowanie powinno być wypłacone osobie poszkodowanej razem z VAT. Jednak uchwała SN ma nie tylko konsekwencje dla przyszłych wypłat, ale również dla wypłat wcześniejszych - tych, gdzie ubezpieczyciele VAT-u nie płacili. Poszkodowani, którzy naprawiali szkody z OC korzystając z rozliczenia kosztorysowego mogą zwrócić się o dopłatę 22 proc. VAT. W wypowiedzi dla "Dziennika Ubezpieczeniowego” Łukasz Dajnowicz z Komisji Nadzoru Finansowego wyjaśnia - "Roszczenie przysługuje każdemu klientowi, który otrzymał odszkodowanie bez VAT. W pierwszej kolejności klient powinien zwrócić się o wyrównanie do swojego ubezpieczyciela.” Dajnowicz określa też od razu zakres czasowy tych roszczeń - "Zdaniem KNF chodzi o wszystkie roszczenia, które się nie przedawniły.” Podobnie dla "Dziennika Ubezpieczeniowego” wypowiada się Ewa Kiziewicz, referent prawny w Biurze Rzecznika Ubezpieczonych, pilotująca od początku wniosek RzU do Sądu Najwyższego. Precyzuje ona: - Niewątpliwie konsekwencją podjęcia przez Sąd Najwyższy tej uchwały będzie kierowanie do zakładów ubezpieczeń przez osoby, które we wcześniejszym okresie otrzymały odszkodowania bez uwzględnienia podatku VAT, roszczeń o wypłatę kwoty stanowiącej równowartość podatku VAT wchodzącego w cenę naprawy pojazdu. Zdaniem Rzecznika roszczenia te są uzasadnione i winny być zaspokojone pod warunkiem, iż nie są przedawnione, jak również jeśli nie została w ich zakresie zawarta ugoda. Każdy, kto otrzymał w ciągu ostatnich 3 lat odszkodowanie z ubezpieczenia OC z tzw. kosztorysu w kwocie netto, tj. bez VAT, może żądać dopłaty w wysokości 22 proc. wypłaconego już odszkodowania. Z tego uprawnienia nie mogą skorzystać tylko osoby, które - najczęściej ze względu na skomplikowanie swoich spraw - podpisały z ubezpieczycielem formalną ugodę. Można oczekiwać, że niedługo prawnicy Rzecznika Ubezpieczonych opracują i udostępnią na swoich stronach internetowych wzór takiego roszczenia.

Komentuj
Nadzór nad wydawaniem licencji
14 lipca 2007 | 0

W życie wchodzi rozporządzenie Rady Ministrów, która określiła warunki i sposób prowadzenia czynności związanych z nadzorem nad wydawaniem licencji i zezwoleń w krajowym przewozie drogowym oraz zaświadczeń na potrzeby własne, a także dokumenty stosowane przy wykonywaniu czynności nadzorczych i ich wzory.

Komentuj
Nowela o kosztach leczenia ofiar podpisana
13 lipca 2007 | 0

Prezydent Lech Kaczyński podpisał nowelizację ustawy, która zakłada, że koszty leczenia ofiar wypadków będą pokrywane z obowiązkowych polis OC ich sprawców. Pieniądze na ten cel ubezpieczyciele mają przekazywać do Narodowego Funduszu Zdrowia, który pokrywa koszty leczenia ofiar. Przeciwnicy zmian twierdzili, że są one niezgodne z konstytucją i kodeksem cywilnym. Część ekspertów przewidywała z kolei, że po nowelizacji ustawy składki ubezpieczeniowe mogą wzrosnąć nawet o 18 procent. Nowelizacja dotyczy ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

Komentuj
Nowe w przepisach o wywłaszczeniach pod drogi
12 lipca 2007 | 0

Wchodzi w życie ustawa z 10 maja 2007 r. o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg krajowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Nowelizacja dotyczy kwestii odszkodowań za nieruchomość przejętą dla potrzeb budowy drogi. W przypadku lokali mieszkalnych, ustalona wartość odszkodowania nie może pogorszyć warunków mieszkaniowych dotychczasowego właściciela.

Komentuj
O międzynarodowym transporcie odpadów (cz. 3)
12 lipca 2007 | 0

Zaczyna obowiązywać ustawa o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów; określa postępowanie i organy właściwe do wykonania zadań wynikających z rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady oraz kary pieniężne za naruszenie obowiązków dotyczących międzynarodowego przemieszczania odpadów.

Komentuj
Wszystko w sprawie autostrad
11 lipca 2007 | 0

Opublikowano rozporządzenie ministra transportu z 27 czerwca 2007 r. w sprawie działania Rady do Spraw Autostrad. Akt wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia, tj. 26 lipca 2007 r.

Komentuj
Należy przyspieszyć procedury
11 lipca 2007 | 1

"Puls Biznesu" ostrzega, że jeśli nie zostaną przyspieszone procedury, nie uda się wykorzystać unijnych pieniędzy, przeznaczonych na budowę dróg. Wydatki na ten cel sięgnęły do tej pory miliard 450 tysięcy złotych, a to - jak pisze gazeta - stanowi niespełna jedną trzecią puli środków dostępnych z Sektorowego Programu Operacyjnego Transport. Zdaniem "Pulsu Biznesu" statystyka ta może się wkrótce poprawić. Niedługo zostaną bowiem oddane do użytku kolejne odcinki dróg i autostrad. Według rozmówców dziennika problem stanowią jednak procedury które opóźniają realizację projektów. "Procedury, procedury i jeszcze raz procedury. Jeśli nie przyspieszymy przygotowania inwestycji, wydawania decyzji i pozwoleń, to trudno mówić o szybkiej realizacji" - mówi dziennikowi “Puls Biznesu” prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Komentuj
e-PrawoDrogowe: zobacz co zawiera, chcesz coś dodać?
9 lipca 2007 | 0

d464d186f9839124d8728b5956c1490d30c51a2d  (1-205)

e-PrawoDrogowe, jest kompletną bazą aktów prawnych rangi ustaw i rozporządzeń dotyczących ruchu drogowego. Akty pogrupowane są w działy: - przepisy ogólnego zastosowania; - kierujący (wydawanie uprawnień, wzory i wymiana dokumentów; szkolenie, egzaminowanie i uzyskiwanie uprawnień; badania lekarskie i psychologiczne; opłaty i ewidencja kierowców); - pojazd (rejestracja i oznaczanie pojazdów; warunki techniczne i badania pojazdów; homologacja; opłaty; ewidencja i statystyka pojazdów oraz recykling pojazdów); - zarządzanie ruchem (znaki, sygnały i urządzenia drogowe oraz zarządzanie ruchem); - kontrola ruchu drogowego (kontrola i kierowanie ruchem; postępowanie z kierowcami, grzywny; usuwanie pojazdów); pojazdy uprzywilejowane, specjalne, jadące w kolumnach lub wykonujące pilotaż); - ubezpieczenia; - działalność gospodarcza; - administracja państwowa, opłaty skarbowe; - umowy międzynarodowe, oświadczenia rządowe. W realizacji są moduły uzupełniające dotyczące transportu i drogownictwo. Zbiór zawiera 953 akty obowiązujące (w tym 147 aktów ujednoliconych), 215 aktów archiwalnych, 18 projektów i 17 aktów UE. Każdy akt prawny opatrzony jest metryczką, która zawiera następujące informacje: miejsce publikacji, rok, numer, pozycja, tytuł i rodzaj aktu, autor, data wydania, daty wejścia w życie lub obowiązywania, informacje o powiązaniach z innymi aktami. Na stronie startowej jest dodatkowa informacja o ostatnio dodanych aktach.

ZAPYTAJ – ZAMÓW – 0-502-659-431

Komentuj
O międzynarodowym transporcie odpadów (cz. 1)
9 lipca 2007 | 0

Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę o międzynarodowym przemieszczaniu odpadów - poinformowało Biuro Prasowe Kancelarii Prezydenta. Ustawa zakłada, że Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska będzie mógł nałożyć od 50 do 300 tys. zł kary na odbiorcę odpadów przywiezionych nielegalnie, bez dokonania zgłoszenia. Pieniądze pozyskiwane z kar mają trafiać do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, umożliwią m.in. zagospodarowanie odpadów nielegalnie sprowadzonych do Polski. Z ustawy wynika też, że Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska będzie mógł ukarać odbiorcę odpadów kwotami od 30 tys. do 150 tys. zł, jeżeli ten, choćby nieumyślnie: więcej niż jeden raz posługiwał się tym samym dokumentem przesyłania; przyjął większą liczbę transportów niż była zgłoszona; przyjął większą ilość odpadów niż było to określone w zezwoleniu; nie wypełnił obowiązku potwierdzenia otrzymania odpadów przez prowadzącego instalację odzysku lub unieszkodliwiania odpadów w terminie 3 dni od ich odbioru. Taką karę będzie można naliczać również wtedy, gdy odbiorca nie dopełni obowiązku przechowywania dokumentów związanych ze zgłoszeniem przemieszczania odpadów przez 3 lata od daty pierwszej wysyłki. Instytucją odpowiedzialną za wydawanie i cofanie zezwoleń na przewóz odpadów oraz kontrolę tego procesu, będzie Główny Inspektor Ochrony Środowiska (GIOŚ). Do jego kompetencji będzie należało również wydawanie zezwoleń wstępnych dla instalacji odzysku odpadów. Zgodnie z ustawą, prawo do kontroli transportu odpadów na terenie Polski będą miały: Straż Graniczna, Służba Celna oraz Inspekcja Transportu Drogowego. Wyznaczone zostaną również przejścia graniczne, przez które będą przewożone odpady. Ustawa ma zastąpić obowiązującą ustawę z 2004 r. o międzynarodowym obrocie odpadami. Ustawa wejdzie w życie po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw.

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Gwałtowny manewr wymijania
14 lipca 2007 | 2

Gwałtowny manewr wymijania to podstawowy element każdej szkoły bezpiecznej jazdy. Wykonywanie go autem z lat 70. uświadamia, w jak kosmicznych z punktu widzenia techniki samochodowej czasach żyjemy dziś. Poziom przyczepności i stabilność współczesnego samochodu oraz wsparcie ze strony elektroniki przesuwają granicę bezpieczeństwa znacznie dalej. Za postępem technicznym nie nadążamy jednak my - kierowcy. Popełniamy te same błędy./.../ Podstawowe szkolenie kończysz z przekonaniem, że 50 km/h to bardzo poważna prędkość. Na własnej skórze doświadczasz, że nawet w dzisiejszym samochodzie, z jego znakomitym układem jezdnym, świetnymi oponami i ogromną przyczepnością, możesz w mgnieniu oka z kierowcy zamienić się w pasażera. Z pełnej kontroli do zero kontroli - w ułamku sekundy. Chodzi właśnie o wywołanie świadomości tego faktu. Kiedyś ćwiczyło się też techniki nagłego hamowania, ale wynalezienie układów ABS i stabilizacji (oraz wspomagających awaryjne hamowanie i odzyskujących “utracone” przez kiepsko hamującego kierowcę metry) sprawiło, że dziś obowiązuje jedna, bardzo prosta technika - z całej siły w podłogę./.../ Idea jest taka, żeby oferować kursy skrojone pod potrzeby różnych kierowców. Jedne dla początkujących oraz dysponujących zwykłym, codziennym doświadczeniem, którym po krótkim kursie (pół dnia lub dzień) otwierają się oczy na to, co można osiągnąć kiedy się właściwie reaguje. Inne dla bardziej zaawansowanych, którzy chcą wyostrzyć swoje umiejętności i popróbować bardziej ekstremalnych manewrów - wciąż przy stosunkowo niewysokich, “miejskich” prędkościach./.../ Dane pokazują (w Niemczech), że kierowca uczestniczy w około 9 “zdarzeniach drogowych”, średnio w jednym na 5 lat, a powoduje wypadek mniej więcej co 9 lat. Na dodatek 95 procent wypadków jest z winy człowieka. “Jeśli udałoby się osiągnąć, aby każdy z uczestników szkolenia jazdy BMW był uwikłany w jeden wypadek mniej, byłoby to wielkie osiągnięcie” - mówi Aaltonen. “Im bardziej możesz się cieszyć bezpieczeństwem, tym większą przyjemność masz z jazdy.”

Komentuj
Ścieżki rowerowe są nieprawidłowo oznakowane
13 lipca 2007 | 0

Cykliści Warszawy alarmują, że ścieżki rowerowe są źle oznakowane, i o nieprawidłowościach informują miasto. Twierdzą, że Zarząd Dróg Miejskich lekceważy ich postulaty. Rowerzyści apelują o znaki lub sygnalizację, które ostrzegałyby kierowców przed nadjeżdżającymi z boku rowerami. Nieoznakowanych przecięć ścieżek rowerowych z wyjazdami z bram czy osiedli nie da się w Warszawie zliczyć - twierdzi Marcin Jackowski ze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze. ZDM deklaruje, że na bieżąco stara się kontrolować i poprawiać oznakowanie. Zgodę na oznakowanie od inżyniera ruchu otrzymaliśmy dopiero w grudniu 2006 roku - tłumaczy rzecznik ZDM. Drogowcy nie dotrzymali również terminu usuwania nieczytelnych oznaczeń z powierzchni ścieżek. Janusz Galas, inżynier ruchu, przyznaje, że miasto nie ma funduszy na regularne kontrole oznakowania dróg, a powinny być przeprowadzane dwa razy w roku. - Po paru latach udało się do tego zatrudnić jedną osobę - wyjaśnia. - Jeżeli miasto nie ma wystarczającej liczby osób do pracy, to dlaczego nie korzysta z sygnałów, które nadsyłają rowerzyści? - zastanawia się Jackowski. Przez trzy miesiące kontroler zatrudniony przez inżyniera ruchu stwierdził 250 nieprawidłowości w oznakowaniu ścieżek.

Komentuj
Szkolenia profilaktyczne brd
11 lipca 2007 | 0

be81a0915e63b9bbb26471dc9dfadaa88005d88e

Na terenie Mazowieckiego Oddziału Żandarmerii Wojskowej odbyło się, zorganizowane przez Oddział Profilaktyki KGŻW, szkolenie profilaktyczne z zakresu bezpieczeństwa w ruchu drogowym dla kadry, żołnierzy służby zasadniczej i pracowników wojska KGŻW, MOŻW i OS ŻW Warszawa.

91d5f69bba31e33e1f1a458594d1742c96f6f068

Przedstawiciel Instytutu Transportu Samochodowego w Warszawie zaprezentował symulator zderzenia drogowego. Symulator wyposażony jest w siedzisko oraz pasy bezpieczeństwa. Podstawa symulatora, przechylona do kąta 40 st., po zwolnieniu dźwigni pozwala na sprawne pozorowanie jadącego pojazdu z prędkością około 9 km/godz. Uczestnicy doświadczenia mogli się osobiście przekonać, jakie przeciążenia działają na organizm (nawet przy niewielkiej prędkości) w czasie gwałtownego zatrzymania się pojazdu i jakie mogą być konsekwencje niezapięcia pasów bezpieczeństwa. Podczas szkolenia przeprowadzono instruktaż pomocy przedmedycznej.

Komentuj
Bezpieczny powrót z dyskoteki
9 lipca 2007 | 0

Wydział Ruchu Drogowego KWP w Szczecinie przy współpracy Urzędu Marszałkowskiego przygotował na wakacje dwie kampanie społeczne: "Bezpieczny powrót z dyskoteki" i "Tankujemy tylko do baku", skierowane do młodych kierowców i zmotoryzowanych turystów. Ich celem jest uświadomienie kierowcom i kandydatom na kierowców jakie niebezpieczeństwo niesie jazda pod wpływem alkoholu. Celem kampanii jest uświadomienie kierowcom i kandydatom na kierowców jakie niebezpieczeństwo niesie jazda pod wpływem alkoholu. Realizacja tego projektu ma na celu uświadomienie, że kierowanie w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, a skutki takiego nieprzemyślanego działania mogą być tragiczne nie tylko dla samego kierującego, ale także dla innych uczestników ruchu drogowego. Podstawowym elementem procesu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego jest przygotowanie młodego pokolenia do bezpiecznego, odpowiedzialnego i świadomego uczestnictwa w ruchu drogowym. Należy pamiętać, że nietrzeźwość kierujących wciąż stanowi zagrożenie na naszych drogach. Tylko w 2006 roku na terenie województwa zachodniopomorskiego nietrzeźwi uczestniczyli w 287 wypadkach drogowych, w których 42 osoby poniosły śmierć, a 359 osób zostało rannych. Nietrzeźwy kierujący spowodowali 216 wypadków drogowych, w których zginęły 34 osoby, a 275 doznało obrażeń ciała. W ramach kampanii na głównych szlakach komunikacyjnych i w dużych miastach, na terenie województwa zachodniopomorskiego, zostaną umieszczone bilbordy promujące bezpieczne powroty z dyskoteki oraz jazdę tylko z trzeźwym kierowcą. Kampania będzie wsparta spotami telewizyjnymi i radiowymi. Do akcji zaproszone zostaną korporacje taxi, których pojazdy będą oznaczone logiem kampanii, a kierowcy będą rozpowszechniać plakaty promujące trzeźwość kierujących. W ramach działań podczas kontroli drogowych policjanci będą wręczać kierującym gadżety z logo akcji i mapki alternatywnych objazdów najbardziej obleganych w okresie wakacyjnym tras. Taka działalność Policji będzie możliwa przy wsparciu finansowym Urzędu Marszałkowskiego.

97f93d9ae7c4fbca80b298a2cc5be5b8299ed44f

Komentuj
Kupują punkty w internecie
15 lipca 2007 | 0

Europejscy kierowcy ratują się przed utratą prawa jazdy za wykroczenia drogowe, kupując w internecie punkty od innych. W niektórych krajach proceder odbywa się na ogromną skalę – czytamy w “Gazecie Wyborczej”. Zasada jest prosta. Jeśli kierowcę "złapała" na przekroczeniu prędkości kamera, a nie żywy policjant, na nagraniu nie widać, kto prowadził samochód. Właściciel może podać, że samochód prowadził kto inny. Wtedy punkty idą na konto tej drugiej osoby. Czasem punkty przejmują członkowie rodzin lub znajomi. We Francji w latach 2003-05, czyli w czasie, gdy na drogach pojawiła się duża liczba kamer, liczba wykroczeń drogowych popełnianych przez osoby powyżej 65 roku życia z niewyjaśnionych przyczyn skoczyła o 38 proc. Kierowcy poszli jednak dalej i dziś masowo handlują punktami w internecie. "To najnowszy trend. Wyczerpawszy punkty małżonka, mamy w podeszłym wieku lub starszego wujka. Kierowcy, którym grozi utrata prawa jazdy, mogą przywrócić sobie dziewictwo za pośrednictwem internetu, pod warunkiem że mają na to środki" - napisał niedawno dziennik "Le Parisien". We Francji czyste konto oznacza 12 punktów, najmniejsza kara za przekroczenie prędkości to utrata 1 punktu. Koszt zakupu punktu w internecie to od kilkuset euro za punkt w Paryżu do nawet 1,5 tys. punktów w mało uczęszczanych okolicach. Punkty sprzedaje m.in. Pierre-Yves, 45-letni biznesmen z Nantes w zachodniej Francji. - Nie mam wyrzutów sumienia. Oferuję moje punkty tylko osobom, które o niewiele przekroczyły prędkość. Zawsze proszę, by pokazano mi mandat. Nigdy nie sprzedałbym ich piratowi drogowemu - powiedział "Le Parisien". W internecie działają już nawet handlarze, którzy handlują nie tylko swoimi punktami. Proceder jest oczywiście nielegalny. Władze przeprowadzają okazjonalne kontrole, np. gdy okazuje się, że 84-latka jechała 200 km na godzinę w okolicach klubu nocnego w niedzielę o 5 rano. Nie mają jednak sposobu, by sprawdzać wszystkie przypadki. We Francji na podstawie nagrań z kamer wystawia się rocznie ponad 4 mln mandatów. Pomysł na sprzedawanie punktów przyszedł prawdopodobnie z Hiszpanii. Tam według portalu motoryzacyjnego Autopista.es sprzedaje się miesięcznie punkty za 30 mln euro. Na pomysł wpadli już także polscy kierowcy. Jeden z naszych czytelników na drodze, gdzie ograniczenie prędkości wynosiło 50 km/godz., jechał 130 km/godz. Groziło mu za to 10 pkt, co - w związku z tym, że nie było to jego pierwsze wykroczenie - skończyłoby się utratą prawa jazdy. - Babcia sama zaproponowała, by punkty poszły na jej konto, ja zapłacę tylko mandat - mówi. Babcia nie zażądała opłaty. - Chętnie zrobi to z miłości do najstarszego wnuczka - śmieje się nasz czytelnik.

Komentuj
Szturm na szkoły jazdy
15 lipca 2007 | 0

W Gdyni egzamin na prawo jazdy można zdawać nawet ponad dwa miesiące po zakończeniu kursu. Wszyscy chcą zdążyć przed wejściem w życie nowych zasad egzaminowania – komentuje tę sytuację “Gazeta Wyborcza – Trójmiasto”. Od przyszłego roku egzamin teoretyczny będzie opierał się na symulacjach komputerowych, trudniejsza też będzie część praktyczna. Dlatego szkoły nauki jazdy z całej Polski przeżywają prawdziwe oblężenie. W Gdyni jest podobnie, trudno jest zapisać się na kurs, a jeśli już to się uda, na egzamin czeka się tygodniami. - Moja dziewczyna skończyła kurs pod koniec czerwca, egzamin teoretyczny miała w czwartek, a praktyczny ma dopiero 5 września! - denerwuje się Łukasz Rosenkiewicz. Jego sympatia nie chce się przedstawić, bo obawia się, że egzaminatorzy nie byliby dla niej zbyt przychylni. Martwi się też, że przez ten czas zapomni, jak się jeździ. Po 30 godzinach nauki wiele osób będzie musiało dokupić dodatkowe jazdy tuż przed egzaminem, by od nowa przyzwyczaić się do prowadzenia samochodu. - Najbliższa wolna data egzaminu praktycznego to 27 sierpnia - przyznaje Małgorzata Bąkiewicz, kierownik gdyńskiego oddziału WORD. - Kursanci szturmują szkoły jazdy, bo chcą zdążyć zdać egzamin przed wejściem w życie nowych zasad - dodaje. Rosenkiewicz zauważa, że na własny egzamin czekał 10 dni, choć przyznaje, że było to 5 lat temu. Proponuje, by zatrudnić więcej egzaminatorów albo opłacić ich nadgodziny. Okazuje się jednak, że nie jest to takie proste. - Robimy wszystko, by rozładować "korki", ale jesteśmy ograniczeni powierzchnią ośrodka. Wprowadziliśmy już pierwsze udogodnienia, rozdzieliliśmy egzamin teoretyczny z praktycznym. Do tej pory były jednego dnia i te osoby, które nie zdały teorii, nie mogły przystąpić do praktycznego, a egzaminatorzy mieli przerwy. Teraz nie mają, ale ludzi jest dużo więcej - mówi Bąkiewicz. Od 3 września gdyński ośrodek egzaminacyjny przeniesie się większej siedziby przy ul. Opata Hackiego. Dopiero wtedy powinny skończyć się obecne kłopoty – przeczytaliśmy w gazecie.

Komentuj
Coraz częściej tunele
15 lipca 2007 | 0

Powszechne w wielu miastach Europy tunele coraz częściej planowane są też w Warszawie. Ich projektowanie wymuszają przede wszystkim mieszkańcy, którzy boją się hałasu przy szykowanych trasach szybkiego ruchu. Trzy tunele w stolicy zapowiada rządowa Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jeden z nich wywalczyli mieszkańcy Bemowa. Nie chcieli, by wylotówka na Gdańsk odcięła nowe osiedla przy ul. Obrońców Tobruku od szkół i sklepów, które znalazłyby się wtedy po drugiej strony trasy. Arteria schowa się więc pod ziemię na głębokość 1,2 km. 800-metrowy tunel ma powstać w Wesołej - to decyzja z ubiegłego tygodnia. Tę dzielnicę przetnie ekspresowa trasa w kierunku Lublina i Siedlec. W miejscu, gdzie zostanie wybudowana, rośnie las. Najdłuższy, 2700-metrowy tunel generalna dyrekcja dróg planuje na Ursynowie wzdłuż Południowej Obwodnicy Warszawy. Na jej budowę zgodził się już kilka lat temu ówczesny prezydent miasta Lech Kaczyński. Inwestycja wciąż jednak wzbudza spore kontrowersje. Drogowcy są mimo to zdeterminowani, żeby zbudować wkrótce tunel i całą trasę ekspresową od autostrady A2 do wylotówki na Lublin w pobliżu Wiązowny. Wojciech Dąbrowski, szef GDDKiA na Mazowszu, twierdzi, że przy sprzyjających okolicznościach inwestycja może być gotowa do 2012 r. Konsorcjum firm Profil i Mosty Katowice już projektują podziemny przejazd pod Ursynowem. - Plany pomoże im przygotowywać austriacka firma, która zna się na tunelach. Będzie on spełniał najwyższe normy bezpieczeństwa - zapowiada Wojciech Dąbrowski. Wstępną koncepcję ursynowskiego tunelu przygotowało Biuro Planowania Rozwoju Warszawy. Jacek Skorupski z tej firmy twierdzi, że jego budowa nie będzie trudna. Powstanie podobnie jak ten na Wisłostradzie, czyli odkrywkowo. Specjalne sztolnie trzeba tylko wydrążyć w rejonie al. Komisji Edukacji Narodowej, pod którą jeździ metro. Ekspresówka zmieści się jeszcze niżej. Według Jacka Skorupskiego największym problemem, przed jakim stoją projektanci tunelu, jest zaproponowanie odpowiedniego systemu odprowadzania spalin. Wstępnie zakładano, że na końcach tunelu powstaną tzw. wyrzutnie, które mają przypominać kominy. - Muszą mieć przynajmniej 30 m. Sztuką jest zaprojektować takie wyrzutnie spalin, które będą estetyczne - mówi Skorupski. Niewykluczone, że ze względów bezpieczeństwa oprócz dwóch korytarzy dla samochodów po środku powstanie trzeci - ewakuacyjny. Czy na budowę tych wszystkich tuneli znajdą się jednak pieniądze? Np. podziemny przejazd pod Ursynowem według wstępnych wyliczeń ma kosztować około miliarda złotych. Jego budowa pochłonie jedną piątą pieniędzy potrzebną na całą 34-kilometrową trasę. Dla porównania - budowa prawie czterokilometrowego odcinka metra na Bielanach kosztuje 750 mln zł – pyta “Gazeta Wyborcza – Warszawa”.

Komentuj
Paryż miastem przyjaznym dla rowerów
15 lipca 2007 | 0

W Paryżu zaczyna funkcjonować 750 stacji rowerowych, pozwalających skorzystać z roweru, który można zostawić na dowolnej innej stacji. Do dyspozycji będzie ponad 10 600 rowerów. Liczba stacji i rowerów systemu Velib' ma niemal podwoić się do końca roku. Usługa dostępna będzie w systemie abonamentów, które umożliwiają wskoczenie na rower na którejś ze stacji rozsianych co 300 metrów po całym mieście i oddanie go na dowolnej innej. Mimo iż system Velib' nie zaczął jeszcze działać, abonamenty wykupiło już sześć tysięcy osób. Roczny kosztuje 29 euro, tygodniowy - pięć, a dzienny - jedno euro. Cena ta obejmuje darmowe korzystanie do pół godziny za każdym razem z roweru. Za korzystanie z niego dłużej niż pół godziny opłata rośnie. Za pierwsze następne pół godziny płaci się dwa euro; za każde kolejne opłata wzrasta do czterech. Velib' to najnowsza z prób socjalistycznego mera Bertranda Delanoe, aby Paryż stał się miastem bardziej zielonym i przyjaznym dla rowerów. Według ratusza ruch rowerowy w mieście od 2001 r. wzrósł o 50 proc. W Paryżu jest 371 km dostępnych dla rowerów ścieżek. Na wielkich bulwarach rowerzyści korzystają z pasa wydzielonego dla autobusów. A w niedzielę nabrzeża Sekwany zamykane są dla samochodów i udostępniane pieszym, rolkarzom i rowerzystom. Systemy wypożyczalni rowerów mają Sztokholm, Wiedeń, Barcelona, Bruksela i Kopenhaga. We Francji podobna usługa w Lyonie okazała się przebojem: każdy z dostępnych miejskich rowerów używany jest od siedmiu do 15 razy dziennie, a liczba codziennych przejazdów sięga 15 tysięcy. Rowery ważą niemal 23 kg, mają przerzutki z trzema biegami, a także koszyk i wbudowaną blokadę.

Komentuj
Ochrona dzikich zwierząt żyjących przy drogach
15 lipca 2007 | 0

24-26.09.2007 w Łagowie Lubuskim odbędzie się Konferencja na temat “Ochrona dziko żyjących zwierząt przy inwestycjach liniowych (drogi i linie kolejowe) w Polsce”, organizowana przez Stowarzyszenie Pracownia na rzecz Wszystkich Istot, Biuro Ekspertyz i Projektów Budownictwa Komunikacyjnego "EKKOM" Sp. z o.o oraz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Celem konferencji jest budowanie podstaw do partnerskiej współpracy dla rozwiązywania konfliktów przyrodniczych wynikających z rozwoju sieci dróg szybkiego ruchu oraz linii kolejowych w Polsce. Skuteczne działania dla ochrony zasobów przyrodniczych oraz sprawna rozbudowa infrastruktury komunikacyjnej wymagają podjęcia szerokiego dialogu społecznego z udziałem wielu grup interesu, na wszelkich etapach planowania i projektowania przedsięwzięć. Ochrona dziko żyjącej fauny przy inwestycjach liniowych, ze względu na skomplikowany charakter oraz wysokie koszty finansowe, jest doskonałym przykładem problemów jakie wynikają z ochrony przyrody przy inwestycjach i jednocześnie stanowi doskonały punkt wyjścia do dyskusji jak powinien wyglądać optymalny model działań służący unikaniu i rozwiązywaniu konfliktów przyrodniczych.

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 206
15 lipca 2007 | 0

Kierował autobusem mając 1,9 promila - 1,9 promila alkoholu we krwi miał zatrzymany przez policjantów z Nowego Dworu Maz. kierowca autobusu. 61-letni Henryk O. na trasie krajowej nr 7 przewoził pasażerów z Warszawy do Płońska. Wpadł dzięki świadkowi, który zaalarmował funkcjonariuszy. Kilka minut po 22:00 do dyżurnego komendy w Nowym Dworze Maz. zatelefonował mężczyzna, który powiadomił, że kierowca autobusu jadącego trasą krajową nr 7, z Warszawy do Płońska najprawdopodobniej jest pijany. Dyżurny natychmiast wysłał patrol drogówki. Po kilku minutach funkcjonariusze zatrzymali kierującego do kontroli. Już podczas rozmowy mundurowi poczuli od 61-letniego Henryka O. woń alkoholu. Po zbadaniu okazało się, że mężczyzna ma we krwi 1, 9 prom. alkoholu. Został natychmiast zatrzymany. Policjanci przedstawią mu zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. O jego dalszych losach zadecyduje sąd.

Pijany pirat motocyklista - Policjanci zatrzymali po pościgu 21-letniego nietrzeźwego motocyklistę, który szarżował ulicami miasta. Jak się okazało mężczyzna posiada sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Dzisiaj ok. 00:30 w nocy policjanci zauważyli szarżującego ulicami motocyklistę, którego postanowili skontrolować. Ten lekceważąc sygnały dźwiękowe i świetlne policjantów do zatrzymania zaczął przed nimi uciekać. Funkcjonariusze ruszyli w pościg za uciekinierem. Zatrzymano go, gdy na jednej z dróg wyjazdowych z Oławy usiłował nieprzepisowo wyprzedzić samochód ciężarowy. "Piratem drogowym" okazał się 21-letni mieszkaniec jednej z podoławskich miejscowości. Podczas kontroli policjanci ustali, że sąd zakazał mu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Przeprowadzone badanie wykazało u motocyklisty blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany do wytrzeźwienia i wyjaśnienia.

Jestem trzeźwy, przecież przyjechałem samochodem - "Jestem trzeźwy, bo przecież przyjechałem samochodem". To miał być wystarczający argument świadczący o trzeźwości 46-letniego mieszkańca gm. Drelów, który stawił się na salę rozpraw radzyńskiego sądu w charakterze oskarżonego. Przeprowadzone badanie na zawartość alkoholu wykazało jednak co innego. Na jednej z sali rozpraw w charakterze oskarżonego pojawił się 46-letni mężczyzna mieszkaniec gm. Drelów. Jego zachowanie wzbudziło podejrzenie asesor prowadzącej sprawę. Kobieta podejrzewała, że mężczyzna jest pijany. Zaprzeczył temu oskarżony "Pani sędzio, jestem trzeźwy, przecież przyjechałem samochodem". Fakt kierowania pojazdem potwierdziła także sama pokrzywdzona, która widziała 46-latka za kierownicą. Na miejsce wezwano policjantów, którzy przebadali mężczyznę na zawartość alkoholu. Wynik wykazał ponad 1,7 promila. Teraz 46-latek będzie odpowiadał za jazdę w stanie nietrzeźwości. Grozi mu za to kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Łoś i ujęcie pijanego kierowcy - Zderzenie litewskiego TIR-a z osobowym nissanem spowodował łoś, który wybiegł na drogę k. Rajgrodu (Podlaskie). Okazało się, że kierowca TIR-a był nietrzeźwy - poinformowała podlaska policja. Jak powiedział Andrzej Baranowski z komendy wojewódzkiej policji w Białymstoku, przed północą na drodze nr 61 k. Rajgrodu łoś wybiegł przed jadącego nissana, który gwałtownie zahamował. W wyniku zderzenia łoś zginął w wypadku. Jak informuje policja, w hamującego nissana wjechał litewski TIR, którego - jak wykazało badanie - kierowca był pod wpływem alkoholu. Alkomat wykazał u niego w wydychanym powietrzu prawie pół promila alkoholu. 43-letni Litwin został zatrzymany przez policję i stanie przed sądem.

Komentuj
Lepsza widoczność z dodatkowymi reflektorami
14 lipca 2007 | 0

Reflektory dodatkowe poprawiają widoczność w trudnych warunkach, dzięki czemu znacząco wpływają na bezpieczeństwo jazdy. Szeroki zasięg światła sprawia, że kierowca może bardziej przewidująco prowadzić pojazd, odpowiednio wcześniej rozpoznawać zagrożenie i szybciej na nie reagować. Nowe reflektory Compass 3000 uzupełniają kompleksowy program techniki oświetleniowej Boscha. Reflektory mają plastikową, odporną na warunki atmosferyczne i korozję obudowę, której konstrukcja ułatwia wymianę żarówek. Mogą być montowane w pozycji wiszącej lub stojącej. Dołączona żarówka halogenowa H1 12V/55W gwarantuje optymalną wydajność świetlną i równomierny snop światła. Reflektory mają niewielkie wymiary (szer. 200 mm, wys. 100 mm, gł. 119 mm), dobrze harmonizują z wyglądem produkowanych obecnie modeli samochodów osobowych oraz terenowych. Produkty dostępne są w dwóch wersjach - jako lampa świateł drogowych (ECE) oraz jako reflektor typu Pencil Beam (szperacz), przeznaczony do samochodów terenowych poruszających się poza drogami publicznymi. Reflektory Compass 3000 dostarczane są ze zrozumiałą instrukcją, która ułatwia ich montaż. Kompleksowy program techniki oświetleniowej Boscha, obejmujący obecnie około 5 tys. części o jakości porównywalnej z jakością wyposażenia fabrycznego, jest jedną z najobszerniejszych ofert handlowych na rynku. Program obejmuje reflektory główne, migacze i światła tylne, reflektory robocze i dodatkowe wraz z częściami zamiennymi (płytki rozpraszające, elektryczne silniki do regulacji zasięgu wiązki światła oraz sterowniki), lampy sygnalizacyjne oraz kilka różnych linii żarówek. Uzupełnieniem oferty jest technika i oprogramowanie diagnostyczne ułatwiające kontrolę i naprawę elementów oświetlenia w pojazdach. Produkty firmy Bosch są dostępne w hurtowniach i sklepach motoryzacyjnych oraz w warsztatach samochodowych, w tym w autoryzowanej sieci Bosch-Service.

Komentuj
Będzie trzeci punkt egzaminowania
12 lipca 2007 | 0

Na sprawdzian praktyczny z jazdy trzeba czekać prawie dwa miesiące. Kolejki ma rozładować nowy, trzeci punkt egzaminowania kursantów. Otwarcie jesienią – donosi ‘Rzeczpospolita”. Dyrektor WORD Warszawa Andrzej Szklarski nie kryje, że sytuacja jest dramatyczna. “Z miesiąca na miesiąc przybywa chętnych, bo posiadanie prawa jazdy przydaje się np. przy szukaniu pracy” - mówi. Tłok to także wynik zmian w przepisach wprowadzonych jeszcze w styczniu 2006 roku. Wydłużyły one m.in. egzamin praktyczny z 25 do 40 minut. Dziś zadaje tylko co trzecia osoba. Jedynym sposobem na rozładowanie tłumu jest uruchomienie trzeciego punktu egzaminowania. “Znaleźliśmy odpowiednią lokalizację u zbiegu Radarowej i Hynka” - mówi dyrektor Szklarski. - Dzięki temu zapewnimy sprawną obsługę całej południowo-zachodniej części miasta. Teren, na którym ma powstać nowy ośrodek egzaminacyjny, jest w użytkowaniu wieczystym Robotniczego Klubu Sportowego Okęcie. W połowie czerwca WORD podpisał z nim umowę dzierżawy na trzy lata, z klauzulą o możliwości przedłużenia. Teraz na Okęciu opracowywane są m.in. plany generalnego remontu klubowego budynku. - Jeśli procedura przetargowa nie zawiedzie, to punkt będzie gotowy na początku września - zapewnia Szklarski. Ośrodek przy Radarowej będzie podobnej wielkości jak ten na Bemowie, gdzie dziennie na kategorię B egzaminowanych jest ok. 200 osób. Dla porównania na Bródnie jest ich ok. 350. Na Okęciu znajdą się cztery place manewrowe, a pracownicy będą mieć do dyspozycji do 15 aut. Czy jednak będzie miał kto tu pracować? Już przed rokiem w WORD zaczęło brakować egzaminatorów. -Za mało nam płacą -mówili zgodnie. A to dlatego, że stawki za ich pracę regulują przepisy sprzed niemal dziesięciu lat. I na to dyrektor WORD Warszawa znalazł sposób. “Zanim pod koniec roku w życie wejdą nowe wyższe płace, najlepszym pracownikom proponujemy nagrody finansowe” - mówi. - Zachęta już się sprawdziła. Do pracy w nowym punkcie zgłosiło się dziesięciu z 20 egzaminatorów, których potrzebujemy. Inwestycja pochłonie od 200 do 300 tys. zł. Pieniądze pochodzą z kasy WORD, który podlega marszałkowi województwa. To głównie wpływy z wpłat za egzaminy. Nic w tym dziwnego - za każde podejście do części teoretycznej płaci się dziś 22 zł, a praktycznej aż 112 zł.

Komentuj
Rowerzyści wskażą ścieżki
12 lipca 2007 | 1

Do roku 2013 w Gdyni ma powstać 27 nowych ścieżek rowerowych (w sumie 38 km). Stworzone zostaną w ramach projektu "Rozwój Komunikacji Rowerowej Aglomeracji Trójmiejskiej w latach 2007-2013", przygotowywanego przez samorządy Gdańska, Gdyni i Sopotu, które na ten cel chcą uzyskać z UE 25 mln euro. Do 25 lipca na miejskiej stronie internetowej www.gdynia.pl mieszkańcy mogą wypełnić ankietę i wskazać trasy, które powinny powstać w pierwszej kolejności. Do wyboru jest 27 planowanych lokalizacji. - Nie wiemy, jakie dofinansowanie dostaniemy i ile ścieżek uda się za to zbudować - mówi Jacek Oskarbski z wydziału inżynierii ruchu UM. - Dlatego chcemy ustalić z mieszkańcami listę najpilniejszych inwestycji. Jeśli unijnych pieniędzy nie wystarczy na wszystkie, pozostałe zbudujemy w drugiej kolejności z pieniędzy gminy. Teraz w Gdyni rowerzyści mają do dyspozycji 67 km tras rekreacyjnych (prowadzą głównie przez lasy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego) oraz 24 km ścieżek komunikacyjnych.

Komentuj
W wydziałach komunikacji coraz więcej interesantów
12 lipca 2007 | 0

W Poznaniu Wydział Komunikacji starostwa o 3 godz. dłużej niż do tej pory. Dotyczy to jednak tylko stanowisk, gdzie rejestruje się pojazdy. Wydłużenie czasu pracy urzędników związane jest ze wzrostem liczby przyjmowanych wniosków. W zeszłym roku rejestrowano ok. 3 tys. pojazdów miesięcznie z całego powiatu, obecnie liczba ta sięga 4 tys. Średnio na załatwienie formalności w urzędzie trzeba teraz czekać 2 godz. Urzędnicy chcą skrócić ten czas, dlatego w Wydziale Komunikacji utworzonych zostanie sześć nowych etatów. Dzięki temu urzędnicy będą mogli obsłużyć dziennie o jedną szóstą interesantów więcej.

Komentuj
Teraz korki, później szybki tramwaj
12 lipca 2007 | 1

W Łodzi ulica Piotrkowska stała się placem budowy. Łódź stoi w korkach. Wszystkie remonty mają wspólny mianownik - Łódzki Tramwaj Regionalny. Zarząd Dróg i Transportu zapewnia, że warto jednak być cierpliwym. Po remoncie łodzianie będą podróżować całkiem nowymi tramwajami, a i stare mają przyśpieszyć, gdy wyjadą na nowe, proste tory. Póki co kierowcy w mieście muszą jednak nauczyć się lawirować między znakami zakazu wjazdu i tarasującymi drogę barierkami. Aktualna mapa remontów znajduje się pod adresem: www.mapa.lodz.pl, informacji o miejskiej komunikacji udziela zaś MPK pod nr. tel. 0-801 301 309.

43146dcc11eefbf70f8f54d0f6957f07898b74a6

Komentuj
Więcej kontroli na drogach
12 lipca 2007 | 0

Spadek liczby zabitych w wypadkach drogowych aż o 75 proc. - to główne założenie programu "Drogi zaufania", który do 2013 r. chce realizować Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad – informuje “Gazeta Wyborcza Białystok”. W 2006 r. na polskich drogach zginęło 5,2 tys. osób. W tym roku już 2,3 tys., a prognozuje się, że może ich być ok. 7 tys. - Nie możemy już czekać na to, aż wybudujemy nowe drogi i to nam poprawi bezpieczeństwo. Musimy działać teraz - mówi Waldemar Królikowski, wicedyrektor GDDKiA, który w Białymstoku zaprezentował szczegóły programu. Szczególną ochroną objęta będzie droga krajowa nr 8, łącznie z całym odcinkiem podlaskim. W następnym r. do programu zostanie włączonych osiem dróg krajowych, w 2009 będzie ich już 88. GDDKiA bezpieczeństwo chce poprawić na trzy sposoby: budować infrastrukturę drogową, która pozwoli na oddzielenie ruchu samochodów od ruchu pieszych i rowerów (m.in. chodniki, ścieżki rowerowe, kładki przez jezdnie, wysepki i sygnalizacje świetlne), będą też przebudowywane niektóre skrzyżowania, tak aby powstały specjalne pasy do lewoskrętów; usunąć z dróg niepotrzebne znaki drogowe, także ograniczające prędkość, aby jazda samochodem była bardziej płynna. Jednocześnie wraz z policją znacznie wzmocnić kontrolę kierowców (więcej masztów do fotoradarów, więcej policjantów z miernikami prędkości); uświadamiać kierowców, aby poruszali się rozważnie i bezpiecznie.

Komentuj
Apteczka w podróży po ciepłych krajach
12 lipca 2007 | 0

Warto w podróż do ciepłych krajów zabrać własną apteczkę – przypomina “Echo Miasta”. Oprócz wody utlenionej w żelu, plastrów, bandaża, leków przeciwbólowych, przeciwzapalnych i przeciwbiegunkowych do podstawowej apteczki redakcja gazety radzi włożyć także sól fizjologiczną do przemywania oczu lub rany, pincetę do wyjmowania drzazg, pompkę aspivenin do wyjmowania kleszczy i odsysania jadu np. po użądleniu owada – wylicza Dorota Witkowska, lekarz rodzinny. Na wszelki wypadek warto także wrzucić strzykawki, igły i jednorazowe rękawiczki. W Egipcie o podanie podskórne preparatu np. łagodzącego objawy uczulenia na słońce można poprosić w aptece. Ponadto ostrzegam, że w krajach rozwijających się możemy trafić na gabinet lekarski, w którym nie ma jednorazowych igieł i strzykawek. Tym, którzy planują wyprawę w egzotyczne zakątki świata, lekarze radzą zabrać preparaty odstraszajace owady zawierające dietylotoluamid (np. off max). W ciepłych krajach przydadzą się kosmetyki chłodzące z wyciągiem z mięty lub mentolu. Panom kosmetolodzy szczególnie polecają używanie kremów, ograniczających wydzielanie sebum. Zadania te spełnia np. krem controle. Kosmetyki ochronne zabierane do ciepłych krajów powinny mieć filtr UV powyżej 20. Na wszelki wypadek, gdyby doszło do oparzenia skóry na plaży warto zabrać także panthenol w aerozolu i maść homeopatyczną cicaderma. Warto wiedzieć także, że jazda niezbyt komfortową komunikacją lokalną może spowodować objawy choroby lokomocyjnej u dzieci, które nigdy wcześniej nie miały takich dolegliwości. U maleńkiego dziecka objawy można złagodzić plastrem akupresurowym lub tabletkami homeopatycznymi cocculine. Tradycyjny aviomarin nadaje się dla maluchów powyżej 5 lat. Zmęczonym długą wędrówką opuchniętym nogom ulgę przyniesie żel minterin, pharmaceris M. lub żel przeciwgrzybiczy z kamforą i olejkami z drzewa herbacianego.

Komentuj
Zawsze sprawdzą w policyjnej kartotece
12 lipca 2007 | 0

Dzielnicowi z Pogodna zatrzymali 47–letniego mieszkańca Szczecina, który kierował samochodem pomimo prawomocnego zakazu sądowego. Zakaz obowiązywał do 2009 r. W godzinach popołudniowych na ul. Półkolistej dzielnicowi zauważyli jak kierowca Forda Escorta wyrzucił przez okno niedopałek papierosa na jezdnię. Policjanci zatrzymali pojazd i przystąpili do czynności sprawdzających. W trakcie interwencji po sprawdzeniu danych w policyjnej kartotece kierowców okazało się, że mężczyzna ma prawomocny wyrok Sądu zakazujący mu kierowanie pojazdami. Zakaz obowiązuje do 2009 roku. Mężczyzna był trzeźwy. Zatrzymanego przewieziono do Komisariatu Policji Szczecin Pogodno, gdzie go przesłuchano. Okazało się, że mężczyźnie pozostało do przejechania kilkaset metrów do miejsca zamieszkania w momencie kiedy zatrzymał go patrol. Miał ponieść karę za wykroczenie a odpowie za przestępstwo. Mężczyźnie za niedostosowanie się do wyroku sądowego grozi kara pozbawienia wolności nawet do 3 lat.

Komentuj
Jedziesz bez pasów bezpieczeństwa?
11 lipca 2007 | 1

Już przy prędkości 5 km/h ulegający wypadkowi kierowca bez zapiętych pasów może odnieść poważne obrażenia. Na Nowym Rynku nieuważnym gapowiczom starali się to uświadomić płoccy policjanci. Między godziną 12 a 14 patrol policji ustawiony przy Petropolu zatrzymywał na rutynowe kontrole kierowców, którzy jechali bez zapiętych pasów. Tym razem obyło się bez mandatów. Było za to pouczenie i przejażdżka specjalnym symulatorem zderzeń. Sprowadzony specjalnie na tę okazję sprzęt miał uświadomić kierowcom, jak duże obrażenia mogą odnieść, jeśli nie będą zapinali pasów. Jak się okazuje, nie potrzeba pędzić 120 km/h, aby poważnie się uszkodzić. Potężny impet zderzenia kierowcy odczuwali już przy symulacyjnej prędkości 5-7 km/h. Akcja zakończyła się sukcesem, choć musi martwić liczba zatrzymanych pojazdów - w ciągu dwóch godzin funkcjonariusze złapali 28 kierowców, którzy nie przestrzegali przepisów.

Komentuj
„Szara strefa” w przewozach osób
11 lipca 2007 | 1

Problemy związane z “szarą strefą” w przewozach osób i metody skutecznej eliminacji tego powszechnie występującego zjawiska były poruszane w Ostrowcu Świętokrzyskim podczas spotkania Pawła Usidusa – Głównego Inspektora Transportu Drogowego z przedstawicielami Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Samochodowego. Paweł Usidus zapewnił, że od momentu powołania na stanowisko Głównego Inspektora, prowadzi działania mające na celu uregulowanie rynku transportu osób. Województwo świętokrzyskie zajmuje niestety wysokie, niechlubne miejsce, jeżeli chodzi nieuczciwą konkurencję w przewozie osób. Zawrotne prędkości, przewożenie zbyt dużej ilości pasażerów, zły stan techniczny pojazdów, nieprzestrzeganie rozkładów jazdy, to tylko niektóre naruszenia ujawniane podczas kontroli prowadzonych przez Świętokrzyski WITD. Kwestie te były poruszane w trakcie rozmów Pawła Usidusa z prezydentem Kielc, Wojciechem Lubawskim, jak i podczas spotkania z wojewodą świętokrzyskim, Grzegorzem Banasiem. Już wkrótce Wojewódzki Inspektorat będzie posiadał specjalny videorejestrator, który będzie doskonałym narzędziem do skuteczniejszej walki z “szarą strefą”.

Komentuj
A na drogach nadal giną motocykliści
11 lipca 2007 | 3

W tym roku na warszawskich drogach zginęło już sześciu motocyklistów. Według policjantów młodzi ludzie, ścigając się na ulicach, z pełną świadomością zagrożeń łamią przepisy i narażają życie swoje i innych. Co robią policjanci poza rutynowymi kontrolami, aby zapobiec tragediom? - Śledzimy motocyklowe fora internetowe. Dzięki temu udało się zapobiec nielegalnym wyścigom na moście Siekierkowskim czy na ul. Wólczyńskiej - mówi Wojciech Pasieczny, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KSP. Do ścigania piratów funkcjonariusze wykorzystują monitoring miejski. -Odczytujemy numer rejestracyjny motoru, ustalamy adres kierowcy. Policjanci podjeżdżają pod jego dom i wypisują mu mandat -opowiada Pasieczny. Rozdają też ulotki, które zostały przygotowane razem z Instytutem Transportu Samochodowego. Jacek Czachor, motocyklista Orlen Team, uczestnik rajdu Paryż – Dakar - Kierowcy samochodów nie szanują motocyklistów. Sam widziałem, jak zajeżdżają im drogę. We Francji są wydzielone pasy dla motorów. U nas ich nie ma. Jednak podejście do jazdy na jednośladach wśród młodzieży się zmienia. Coraz częściej widzę młodych ludzi jeżdżących na skuterach. Dzięki temu, że poruszają się z mniejszą prędkością, mogą doskonalić swoje umiejętności i ćwiczyć technikę jazdy. Dopiero potem zdają egzamin na prawo jazdy i kupują motory.

Komentuj
Wybierają pojazd egzaminacyjny
11 lipca 2007 | 0

Od kilku dni kursanci ubiegający się o prawo jazdy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zielonej Górze mogą wybrać na egzaminie renault clio. - Jest łatwiejsze w prowadzeniu od fiata - cieszą się ci, co zdali. Drugi plus to krótszy czas oczekiwania w kolejce. Od poniedziałku na placu manewrowym WORD pojawiło się pierwsze clio (w pozostałych samochodach nie zamontowano jeszcze kamer i specjalnych pedałów). Ale na razie chętnych na ten model jest niewielu. Od początku tygodnia clio wybrało zaledwie 19 chętnych. - Sześciu z nich zdało. Liczba ta jest porównywalna do zdawalności na fiatach, wynosi ok. 32 proc. - twierdzi Ireneusz Plechan, dyrektor WORD. Kursanci, którzy uczyli się jeździć już na renault clio, chwalą ten samochód. - Ma większą widoczność, jest bardziej przestrzenny. Dzisiaj rano jechałem nim po raz pierwszy i jeździ mi się o wiele lepiej niż np. fiatem punto - mówi Paweł Homańczuk, kursant z Nowej Soli. - Chyba zdecyduję się zdawać egzamin właśnie na nim.. Paulina Pietrzyk także chce zdawać egzamin na clio. - W mojej szkole najwięcej godzin właśnie na tym samochodzie wyjeździłam. Na egzamin muszę czekać teraz dwa tygodnie, a nie tak jak moi znajomi, którzy zdają na fiatach, półtora miesiąca - dodaje zadowolona dziewczyna.

Komentuj
Niekulturalni kierowcy na drodze
11 lipca 2007 | 0

Kierowca tira, 28-letni obywatel Niemiec, musiał zapłacić 800 zł mandatu za upust swojej złości – czytamy w “Gazecie Wyborczej”. W Lubaniu, na skrzyżowaniu w centrum miasta zatrzymał się samochód "nauki jazdy". Tuż za nim jechała ciężarówka na niemieckich numerach rejestracyjnych. Po zmianie świateł kursant miał problem z ruszeniem pod górę, co sprawiło, że samochody za nim musiały zaczekać do następnej zmiany świateł. Nie spodobało się to kierowcy tira, który zaczął trąbić na kursanta. Kiedy ten nadal nie mógł ruszyć, kierowca ciężarówki ominął go i wjechał na skrzyżowanie, a mijając, wychylił się przez okno i wykonał gest uznawany powszechnie za obraźliwy - uniósł w górę rękę i pokazał wystawiony środkowy palec. Krewki szofer miał jednak pecha, bo jechał za nim radiowóz policyjny. Policjanci dogonili i zatrzymali ciężarówkę. Kierowca, choć mocno przepraszał, został ukarany mandatem.

Komentuj
Tiry nie wjadą na tory
11 lipca 2007 | 2

Pomysł był szczytny, ale od początku oderwany od rzeczywistości. W ubiegłym roku grupie posłów, wspieranej przez ekologów i mieszkańców miejscowości rozjeżdżanych kołami potężnych ciężarówek, udało się wcisnąć do budżetu pilotażowy program "Tiry na tory". Jednak zamiast 50 mln zł, które początkowo miało pójść na ten cel, ostatecznie udało się wyrwać tylko 15 mln zł – informuje “Puls Biznesu”. Program zakładał, że koleje uruchomią pociąg z Rzepina do Suwałk, który w rok przewiezie 20 tys. Tirów. To niewiele - dla porównania: tylko przez most przez Wisłę w Górze Kalwarii przejeżdża w ciągu doby 12-15 tys. ciężarówek. Autorom pomysłu chodziło jednak o pilotaż, który miał dać odpowiedź na pytanie, czy wysłanie Tirów na tory jest dobry. Ministerstwo Transportu nie rezygnuje jednak z programu, ani z pieniędzy przyznanych przez Sejm. Dlatego pracuje nad nowym projektem: chce uruchomić kanał transportowy z portów fińskich przez Gdynię i dalej na południe w kierunku Austrii i Włoch. Naczepy samochodowe część drogi pokonywałyby na pokładach statków, a dalej pociągami PKP Cargo Uzyskano już zgodę innych krajów na przejazd pociągów. Pierwsze transporty z naczepami miałyby wjechać z Gdyni już 1 września.

Komentuj
Tunel, który polączy Uznam i Wolin
11 lipca 2007 | 1

Budowa stałego połączenia - tunelu pomiędzy wyspami Uznam i Wolin w Świnoujściu jest jednym z kluczowych projektów dla regionu. Jego szacunkowa wartość wynosi 115,6 mln euro, a przewidywany okres realizacji - to lata 2009 -2013. Szef rządu zapewnił, że budowa tunelu musi być zrealizowana, bo jest to inwestycja bardzo ważna nie tylko dla Świnoujścia, ale i dla całej Polski. "Bo tu się Polska, licząc od północnego-zachodu, zaczyna" - podkreślił premier. W ocenie J. Kaczyńskiego budowa tunelu raz na zawsze rozwiąże trudną sytuację mieszkańców związaną z komunikacją, bo - jak powiedział - "nie może być tak, że ta część (kraju - PAP) przez wiele lat jest niepołączona drogami z pozostałą częścią kraju". "Postanowiliśmy tę niewłaściwą, szkodliwą sytuację zmienić" - dodał premier. Rzecznik świnoujskiego magistratu Robert Karelus przypomniał, że w sezonie letnim z przeprawy promowej w Karsiborze korzysta dziennie 9 tys. aut. Według koncepcji, jaką wykonała dla Świnoujścia jedna z firm, tunel pod Świną miałby mieć 1.820 m długości i byłby wywiercony na głębokości 12,5 m pod dnem cieśniny.

Komentuj
Rozmawiał przez dwa telefony, kierował kolanami
10 lipca 2007 | 0

Izraelska policja zatrzymała kierowcę, który w czasie jazdy obie ręce miał zajęte przez telefony komórkowe, a kierownicę trzymał... kolanami - podał dziennik "Jedijot Achronot". Funkcjonariusze zauważyli winowajcę, rozmawiającego jednocześnie przez dwa telefony, dwa dni temu w mieście Ramla w środkowym Izraelu. Pomysłowość kierowcy kosztowała go 500 szekli (ok. sto euro) i cztery punkty karne.

Komentuj
Ubezpieczenie od mandatu
10 lipca 2007 | 2

Duńscy kierowcy mogą dzięki ubezpieczeniu uniknąć zapłaty mandatów wystawianych przez policję za przekroczenie prędkości - poinformowało na swojej stronie internetowej stowarzyszenie kierowców Fartklubben. Stowarzyszenie proponuje swoim członkom zwrot kosztów do czterech mandatów rocznie o łącznej wartości 10 000 koron (1 342 euro) za roczną opłatą wysokości 995 koron (133,5 euro). Klub oferuje ponadto pokrycie kosztów do czterech mandatów za nieprawidłowe parkowanie w sumie do 2 tys. koron za roczną opłatą 395 koron. Urząd ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego uznał inicjatywę klubu za "szaloną". "Możliwość ubezpieczenia się od własnego szkodliwego zachowania jest poważnym zamachem na bezpieczeństwo ruchu drogowego" - ocenił przedstawiciel urzędu Jesper Soelund w tym samym dzienniku.

Komentuj
Najlepsze szkoły w Bydgoszczy
10 lipca 2007 | 0

Działająca od niedawna szkoła jazdy Marcina Kopaczewskiego najlepsza w Bydgoszczy. W pokonanym polu zostawiła pół setki innych. - Rzetelność i oddanie kursantom to nasz sposób na sukces - mówi właściciel zwycięskiej firmy – czytamy w “Gazecie Wyborczej – Bydgoszcz”. Szkoła Kopaczewskiego weszła na bydgoski rynek przebojem. Powstała w październiku, a w ogłoszonym właśnie rankingu zdawalności za pierwsze sześć miesięcy 2007 r. już nie ma sobie równych. Z 29 jej kursantów upragnione prawo jazdy zdobyło 17, czyli 58,6 proc. Przy średniej bydgoskiej, wynoszącej 35 proc., ten wynik wygląda imponująco. “To wielka radość, ale jednocześnie motywacja do dalszej pracy - cieszy się Marcin Kopaczewski, właściciel i zarazem jeden z dwóch instruktorów. Drugim jest jego tata Józef. - To właśnie jemu zawdzięczam wszystko, czego się nauczyłem. Ten sukces to w dużym stopniu również jego zasługa - twierdzi. I dodaje, że kluczem do zwycięstwa jest rzetelność i indywidualne podejście do każdego kursanta”. Potwierdza to Andrzej Tomkowiak, właściciel szkoły Tomas, która zajęła drugie miejsce. - Nie staramy się zdobywać nowych klientów za wszelką cenę. Skupiamy się po prostu na swojej pracy. Do każdej osoby podchodzimy z sercem. To procentuje. Chociaż nigdzie się nie reklamujemy, nie możemy się opędzić od kursantów. Dzięki temu, że dobrze uczymy, ludzie sobie nas polecają - wyjaśnia. W ścisłej czołówce przeważają niewielkie szkoły. Najlepsza z tych, które miały powyżej stu kursantów, mieści się w Polskim Związku Motorowym. Uzyskaliśmy niezły wynik, bo jesteśmy wrażliwi na potrzeby każdego, kogo uczymy. Jeżeli ktoś nie może się dogadać ze swoim instruktorem, od razu dostaje nowego – wyjaśnia gazecie kierownik Zdzisław Rybicki. Gorzej niż w ubiegłym roku wypadł natomiast poprzedni zwycięzca rankingu - Perfekt-Plus. Z 54 proc. zdawalności zostało 39,5. - Ciężko oceniać mi to tak na gorąco. Wpływ na ten spadek miało na pewno wiele czynników. Wydaje mi się, że podniosła się poprzeczka na egzaminach i zdać jest teraz trudniej. Ale nie załamujemy rąk i nadal będziemy walczyli o dobry wynik. Mam już parę pomysłów na poprawę zdawalności - zapowiada właściciel szkoły Robert Nawrocki. Wynik bydgoskich szkół jest wyższy o 1,5 proc. od zeszłorocznego. - To nas bardzo cieszy. Wydaje mi się, że to dzięki temu, że wśród naszych egzaminatorów jest więcej młodych osób. To sprawia, że ludzie mniej się denerwują i z większym spokojem podchodzą do egzaminu - analizuje Tadeusz Kondrusiewicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego.

Komentuj
Niskopodłogowe tramwaje
10 lipca 2007 | 0

0efbf3c711f58b37320add9db8388359367fe4d9

Taki 3-członowy tramwaj, zrobiony przez bydgoska PESĘ, jeździ po Elblągu. Jeśli PESA wygra przetarg ogłoszony przez władze Bydgoszczy, także u nich będą kursować takie tramwaje z 4 przegubami.

Komentuj
Wschodnia obwodnica Warszawy
10 lipca 2007 | 0

Wschodnia Obwodnica Warszawy powinna przebiegać przez Wesołą; taki wariant przebiegu drogi wskazała minister rozwoju regionalnego Grażyna Gęsicka - poinformowali przedstawiciele resortu rozwoju na konferencji prasowej. Jak poinformowała Gęsicka na konferencji, projekt budowlany tej drogi musi spełniać szereg warunków. Na przykład w przebiegu drogi będzie zbudowany tunel o długości 800 metrów, na odcinku 7 km będą zainstalowane ekrany akustyczne, które mają chronić przed emisją hałasu. Musi być przeprowadzona ochrona wód podziemnych, mają też być wprowadzone przejścia dla zwierząt - dziewięć przejść dla zwierząt migrujących i cztery przejścia dla płazów. Wydanie opinii minister Gęsickiej poprzedziło szereg konsultacji. W czerwcu resort rozwoju zorganizował spotkania z przedstawicielami samorządów oraz organizacji społecznych i ekologicznych w ramach konsultacji społecznych, również w czerwcu odbyła się rozprawa administracyjna otwarta dla społeczeństwa. "Otrzymaliśmy opinie od 16 organizacji ekologicznych ośmiu samorządów oraz około dwa tysiące indywidualnych protestów bądź opinii" - powiedziała Gęsicka. Od tych postanowień można się odwołać w ciągu siedmiu dni, licząc od dnia ich doręczenia zainteresowanym. Decyzję środowiskową w tej sprawie podejmie wojewoda mazowiecki.

Komentuj
Za nieudzielanie pierwszej pomocy – 12 lat
9 lipca 2007 | 0

Po czterech miesiącach poszukiwań, policjanci zatrzymali 32-letniego mężczyznę podejrzanego o spowodowanie wypadku samochodowego. Na początku marca tego roku, na ul. Starogardzkiej miała miejsce kraksa samochodowa, w wyniku której dwóch mężczyzn zostało ciężko rannych. Po pięciu dniach jeden z nich zmarł. Początkowo podejrzewano, że właśnie on spowodował wypadek. Dzięki wnikliwemu śledztwu okazało się jednak, że sprawcą jest Tomasz W. Mężczyzna prowadził z nadmierną prędkością auto, co skończyło się uderzeniem w drzewo. Następnie uciekł z miejsca wypadku, nie udzielając kolegom pierwszej pomocy. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.

Komentuj