0338/14/2010 26 kwietnia 2010 2 maja 2010

o pseudotaksówkarzach i wadliwym prawie; nowela o znakach drogowych; zmiana organizacji ruchu nie działa wstecz; ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za pijanego kierowcę; narkolepsja, gdy kierowca gwałtownie usypia; pijanych kierowców nadal zbyt wielu; pasy dla niewidomych; New EyeSight - system kontroli sytuacji na drodze; zielona strzałka to nie zielone światło; czy tym razem „jazda na suwak” uda się? o parkowaniu na drodze bez przejazdu; o zatrzymywaniu w celu rozładowania towaru; mandat dla cudzoziemca; fotoradar straży miejskiej; doskonalenie techniki jazdy – obowiązujący stan prawny – szkolenie; czas prezentów – czas na rower poziomy; wynajem samochodów do celów szkoleniowych; Małopolski Instruktor Roku 2010; o...

News tygodnia

Narkolepsja, gdy kierowca gwałtownie usypia
2 maja 2010 | 0

Narkolepsja jest chorobą rzadką i mało znaną. Często mylona z innymi schorzeniami lub uważana za przejaw lenistwa, potrafi bardzo utrudnić życie osobie chorej, a nawet być niebezpieczna. Charakteryzuje się ona nadmierną potrzebą snu w ciągu doby. Chory nie wie kiedy może się spodziewać kolejnego ataku senności. Może objawiać się w postaci napadów snu i senności w ciągu dnia. Ataków tych często nie da się przewidzieć i dopadają one osobę niespodziewanie (w pracy, podczas jazdy samochodem, rozmowy z inną osobą). Chory po prostu nagle usypia w trakcie wykonywania określonej czynności. Jeden atak zwykle trwa od kilku minut do pół godziny. Lżejsza postać choroby może objawiać się “tylko” wzmożoną sennością (ale bez konieczności zasypiania) lub bardzo krótkimi okresami snu wplątanymi w stan czuwania (przypomina to trochę studenta walczącego ze snem podczas nudnego wykładu. Kolejnym objawem jest tzw. katapleksja, czyli utrata napięcia mięśniowego. Może ona być miejscowa (np. tylko mięśnie szyi lub nóg), ale także napad kataplektyczny może zaatakować całe ciało i spowodować upadek chorego. Do złudzenia przypomina to omdlenie i utratę przytomności. Zazwyczaj jednak, podczas upadku osoba zachowuje świadomość. Katapleksja nie jest koniecznym objawem, by zdiagnozować narkolepsję. Jednak jeśli zostanie ona zauważona wraz z atakami senności, diagnoza staje się właściwie pewna. Narkolepsja może rozwinąć się w każdym wieku. Dlaczego kierowca z narkolepsją siada za kółkiem? Bo nie podejrzewa u siebie choroby. Pierwsze jej miesiące, nawet lata, to ciągła walka ze snem prowadzona za pomocą domowych sposobów: tabletek glukozy, mocnej kawy, joggingu, aerobiku czy pływania. Po długim czasie chory trafia wreszcie - jeśli ma szczęście - do specjalisty zaburzeń snu, który rozpoznaje chorobę i wypisuje recepty na znacznie bardziej skuteczne leki. Groźba zaśnięcia za kierownicą jest nagminnie bagatelizowana, zarówno przez samych kierowców, jak i policję. Czy nie musisz iść do lekarza?

Nadmierna senność i zmęczenie są jednymi z głównych przyczyn katastrof, w tym szczególnie wypadków drogowych, częściej wymienianych niż nadużywanie alkoholu. Nie trzeba wcale jeździć brawurowo, tym bardziej gdy umiejętności i doświadczenie kierowcy są niewystarczające. Nawet ostrożna jazda może zakończyć się tragicznie, jeśli siadamy za kierownicą przemęczeni i niewyspani.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Parkowanie na drodze bez przejazdu
2 maja 2010 | 1

Pytanie: Witam, chciałam zapytać o aspekt parkowania na drodze gminnej. Mieszkam w domkach jednorodzinnych położonych na drodze ślepej. Droga ta nie spełnia wymagań drogi ślepej, gdyż nie posiada zatoczki do zawracania. Mój dom jest przedostatni. Za nami mieszkają sąsiedzi (którzy nie posiadają samochodu), a do których prawie codziennie przyjeżdża młody chłopak. Parkuje on z końcem linii oddzielającej nas od sąsiadów. Nie korzysta on z podjazdu garażowego, który na terenie tej posiadłości jest w stanie pomieścić dwa samochody osobowe. Ani z parkingu, który znajduj się na naszej ulicy. Stoi w taki sposób, że uniemożliwia mi wjazd tyłem do garażu. Wjazd przodem uszkadza samochód. Ulica jest w stanie pomieścić na szerokość dwa małe samochody osobowe. Ja jestem w posiadaniu większego samochodu, co uniemożliwia ten manewr. Czy można wyegzekwować w jakiś sposób zmianę jego parkowania? Czy istnieje jakiś przepis różnicujący prawa osób przyjeżdżających i właścicieli do posesji? Rozmowy niestety nic nie dają. Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuje z góry za odpowiedź!

Odpowiedź:Witam, na wstępie należy wyjaśnić, że nie ma wymagania, aby droga bez przejazdu, tzw. ślepa miała zatoczkę do zawracania. Zatoczki takie należą do wyjątków. Kierujący wjeżdżający na drogę ślepą, oznakowaną znakiem D-4, musi ocenić, jaka jest szerokość jezdni oraz wymiary jego pojazdu i liczyć się z tym, iż ewentualnie będzie musiał, albo zawrócić przy użyciu biegu wstecznego, albo wyjechać z tej drogi tyłem. Jeżeli, jak informuje czytelniczka, ta ślepa ulica jest drogą gminną, która na podstawie ustawy o drogach publicznych jest właśnie drogą publiczną (chociaż najniższej kategorii), to w ruchu na tej ulicy obowiązują przepisy Kodeksu drogowego, a zwłaszcza ustawa - Prawo o ruchu drogowym. W opisanej sytuacji mają zastosowanie w szczególności art. 46 ust. 1 i art. 49 ust. 2, z których odpowiednie fragmenty przytoczone są poniżej:

6. 1. Zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia.

49. 2. Zabrania się postoju:

1) w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, w szczególności do i z bramy, garażu, parkingu lub wnęki postojowej;

2) w miejscu utrudniającym dostęp do innego prawidłowo zaparkowanego pojazdu lub wyjazd tego pojazdu.

Nie ma ogólnego przepisu różnicującego sposób postępowania na drodze publicznej właścicieli posesji i osób przyjeżdżających. Jeżeli ów "młody chłopak" nie respektuje obowiązujących przepisów, to proponuję wskazać jemu, te przepisy i uprzedzić, że w razie nadal ich lekceważenia odpowiednie zawiadomienie zostanie przekazane straży gminnej (miejskiej) lub funkcjonariuszowi Policji, a to może skończyć się mandatem. Należy mieć nadzieję, iż samo ostrzeżenie odniesie oczekiwany skutek.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler,

autor książek popularyzujących przepisy o ruchu drogowym oraz ich objaśnianie

Komentuj
Zatrzymanie w celu rozładowania towaru
2 maja 2010 | 0

Pytanie: Czy wbrew istniejącemu oznakowaniu mogę zatrzymać się celem rozładowania towaru?

Odpowiedź:Znaki zakazujące zatrzymywania lub postoju ustawia się na drogach m.in. w celach zachowania płynności ruchu, tak aby pojazdy parkujące nie utrudniały ruchu lub nie zagrażały bezpieczeństwu. Zatem zatrzymanie pojazdu w takich miejscach nawet w celu rozładunku towaru jest niedopuszczalne. W przypadku, gdy nie ma innej możliwości rozładunku towaru, aniżeli postój na drodze w miejscu zabronionym, podmiot na rzecz którego rozładunek następuje, powinien wystąpić do właściwego zarządcy drogi z odpowiednio uzasadnionym wnioskiem o dokonanie zmiany organizacji ruchu, a tym samym zmiany obowiązującego tam oznakowania, tj. umieszczenia pod znakiem zakazu zatrzymywania-tabliczki informującej o wyłączeniach np. nie dotyczy zaopatrzenia, rozładunek w godz. 4.00-6.00 itp. W przypadku zmiany istniejącego oznakowania należy jednocześnie wystąpić o wydanie zezwolenia na korzystanie z umieszczonych pod znakiem B-36 wyłączeń.

Komentuj
Mandat dla cudzoziemca
2 maja 2010 | 0

Pytanie: W jaki sposób cudzoziemiec jest karany za popełnione wykroczenie?

Odpowiedź:Zgodnie z art. 98 § 2 Ustawy z dnia 24 sierpnia 2001r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia ( Dz. U. Nr 106 poz. 1148) mandatem karnym gotówkowym, może być nałożona grzywna jedynie wobec osoby czasowo przebywającej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub niemającej stałego miejsca zamieszkania albo pobytu. Mandat taki staje się prawomocny z chwilą uiszczenia grzywny funkcjonariuszowi, który ją nałożył. Odmowa przyjęcia mandatu bądź nieuiszczenie grzywny rodzi skutek prawny w postaci skierowania wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego Wydział Grodzki. W stosunku do osób przebywających jedynie czasowo na terytorium Polski zachodzi uzasadniona obawa, że rozpoznanie sprawy w postępowaniu zwyczajnym będzie niemożliwe lub znacznie utrudnione, dlatego też stosuje się tryb przyspieszony. Sąd skazując osobę czasowo przebywającą na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej zarządza zatrzymanie jej paszportu lub innego dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy, na czas do stawienia się do wykonania kary lub uiszczenia grzywny w terminie 3 dni, pod rygorem wykonania zastępczej kary aresztu, którą na wypadek nieuiszczenia grzywny w terminie orzeka przyjmując 1 dzień aresztu za równoważny grzywnie od 20 zł do 150 zł, przy czym kara zastępcza nie może przekroczyć 30 dni aresztu; zarządza ponadto, na wypadek nieuiszczenia grzywny w terminie 3 dni, natychmiastowe wykonanie kary zastępczej.

Komentuj
Fotoradar straży miejskiej
2 maja 2010 | 0

Pytanie: Kto wpadł na pomysł z fotoradarem w Częstochowie?

Odpowiedź: Inicjatorem wyposażenia straży miejskich i gminnych w fotoradary jest rząd i MSWiA. Zostały opracowane przepisy umożliwiające strażom wykorzystywanie tych urządzeń i to uprawnienie straże w całej Polsce coraz częściej wykorzystują w swojej pracy. Odbieramy też od mieszkańców prośby, żeby reagować na pojazdy, które przekraczają dozwoloną prędkość (od kiedy ul. Krakowska jest jednokierunkowa, wiele osób zgłaszało nam, że samochody jeżdżą zdecydowanie za szybko, podobne sygnały napływają z innych dzielnic). Strażnicy nie mogą zatrzymywać tych pojazdów, ale fotoradar będzie działał prewencyjnie.

Pytanie: Czy straż jest technicznie przygotowana do przedsięwzięcia? Czy ma funkcjonariuszy przeszkolonych w obsłudze fotoradaru i przetwarzaniu danych?

Odpowiedź: Technicznie jesteśmy przygotowani. Mamy warunki lokalowe na realizację zadania. Wystąpiliśmy też do MSWiA o przyłączenie do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz o stosowne upoważnienia.

Pytanie: W projekcie uchwały są konkretne kwoty, które trzeba wyłożyć na przedsięwzięcie. Czy Straż Miejska robiła jakieś symulacje kosztów? Na jakich danych się oparto?

Odpowiedź: W kilkunastu strażach miejskich i gminnych pytaliśmy o funkcjonowanie fotoradaru. Interesowały nas aspekty praktyczne, finansowe...

Pytanie: Projekt mówi też o zatrudnieniu pracowników biurowych. Czy oznacza to nowe etaty w straży?

Odpowiedź: W projekcie uchwały i uzasadnieniu nie ma wskazanej liczby pracowników. Jednak nasz stan kadrowy i wielość zadań wykonywanych codziennie przez strażników wymusza powstanie dodatkowych etatów do obsługi fotoradaru. A w związku z tym, że w budżecie nie ma na nie wystarczających środków, przygotowywana jest koncepcja na skorzystanie z usług firmy zewnętrznej.

Odpowiedzi udzielił: Artur Hulubiczko, komendant straży miejskiej w Częstochowie,

Komentuj

Legislacja

W samochodzie też będzie czarna skrzynka
29 kwietnia 2010 | 0

38f5f20587485b1e95ec12315925b14003c041e9

(Fot.: PD@N 338-.7)

W każdym samochodzie, podobnie jak w samolotach, mają być montowane czarne skrzynki. W tej sprawie jest już projekt specjalnej ustawy. W USA powstał pomysł by każdy nowy samochód i ciężarówka były wyposażone wczarne skrzynki do zapisywania informacji o awariach. Zdaniem grupy amerykańskich polityków, autorów projektu ustawy, ma to zapobiec komplikacjom przy ewentualnych powtórkach z "afery pedałowej". Samochodowa czarna skrzynka ma działać podobnie jak urządzenia tego typu montowane w samolotach. Rekonstrukcja zapisu pozwoli policji m.in. na ustalenie przyczyny wypadku drogowego, czy prędkości, z jaką poruszało się auto lub też na udowodnienie producentowi samochodu, że to z winy konstrukcyjnej auta doszło do kraksy. Roczny abonamentza posiadanie czarnej skrzynki ma kosztować ok. 3 dolarów za samochód. Po trzech latach ma wzrosnąć do 9 dolarów. Opłata ma trafiać na konto Federalnej Administracji ds. Bezpieczeństwa Transportu.

Pomysł nie jest nowością, już kilka lat wcześniej koncerny samochodowe (np. Toyota, Honda) zapowiadały wyposażenie swoich produktów właśnie w “czarną skrzynkę”. Jest to jednak pomysł interesujący, będziemy śledzili rozwój tej inicjatywy. Tak powstał gadżet zwany dribe recorder, który można kupić na aukcjach internetowych za900 złotych. Natomiast Komisja Europejska chce podobno wprowadzić obowiązek instalowania we wszystkich nowych samochodach, sprzedawanych w państwach członkowskich UE, czarnych skrzynek. Więcej, urządzenia podobnego typu montowane są choćby w pojazdach uprzywilejowanych, np. w 3,5 tys. służbowych aut londyńskiej policji - zmniejszyło to ilość wypadków, dzięki czemu zaoszczędzono w ciągu 18 miesięcy 2 mln funtów. "Czarne skrzynki” są już standardem w Stanach Zjednoczonych, gdzie wyposaża się w nie obecnie około 2/3 nowych aut tam produkowanych. W Europie na drodze wprowadzenia urządzeń stoi jeszcze wiele zastrzeżeń prawników.

"Czarna skrzynka” w opinii specjalistów spowodowałaby bardziej uważną jazdę kierowców, świadomych tego, iż każdy ich gwałtowniejszy manewr jest nagrywany. Z danymi zapisanymi w takim "neutralnym świadku" nie można byłoby już dyskutować - wykażą wprost, który z uczestników wypadku np. przekroczył dozwoloną prędkość i w konsekwencji mógł spowodować wypadek. Policja i firmy ubezpieczeniowe otrzymałyby więc informacje pozbawione emocjonalnego osądu i prywatnych opinii świadków. Prowadzone przez 3 lata badania na zlecenie Europejskiej Komisji Transportu wykazały, iż nowa technologia spowoduje około 10 procentowy spadek ilości śmiertelnych wypadków i oszczędność 25 procent kosztów napraw.

Komentuj
Ubezpieczyciel nie ponosi odpowiedzialności za pijanego kierowcę
29 kwietnia 2010 | 0

“Dziennik” przeprowadza analizę ubezpieczeń wypłacanych ofiarom pijanych kierowców. Gazeta przypomina potencjalnym nietrzeźwym kierowcom, iż jeżeli nawet mają ważna polisę OC, ale są w stanie wskazującym na spożycie towarzystwa ubezpieczeniowe dokonają wypłaty odszkodowania, ale nie ponoszą odpowiedzialności. Oznacza, to iż ubezpieczyciel zwróci się do sprawcy - pijanego sprawcy wypadku - o zwrot wypłaconego odszkodowania poszkodowanym. W przypadku np. renty wypłacanej ofierze do końca życia, sprawca powinien liczyć się z ogromnymi kosztami. Inaczej jeśli nietrzeźwy kierowca nie ma ważnej polisy OC. Tu odszkodowanie obowiązania poniesie specjalna instytucja, jaką jest Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. UFG pokrywa szkody spowodowane przez kierowcę zidentyfikowanego pojazdu, który w chwili zdarzenia nie posiadał ważnego ubezpieczenia OC. UFG zwróci się do sprawcy o zwrot poniesionych wydatków oraz nałoży karę za nieposiadanie ważnego ubezpieczenia OC. I trzecia sytuacji - polisy dobrowolne (również mieszkaniowe, polisy na życie czy NNW) zawierają wyłączenie odpowiedzialności towarzystwa, jeśli szkody są związane z faktem, że ubezpieczony spowodował szkodę lub przyczynił się do niej, będąc pod wpływem alkoholu. "Nietrzeźwy kierowca, który brał udział w wypadku nie może liczyć na wypłatę odszkodowania z dobrowolnego ubezpieczenia AC. Taki zapis towarzystwa wprowadziły do ogólnych warunków ubezpieczenia i jest to powszechna praktyka. Kierowca poruszający się pod wpływem alkoholu, narkotyków bądź innych środków odurzających nie otrzyma żadnego świadczenia z AC" - mówi Rabiej. Inne konsekwencje: grzywna i zakaz prowadzenia samochód do lat 3 oraz pozbawienie wolności do 2 lat i zakaz prowadzenia samochodu do 10 lat

 

W Polsce dopuszczalny poziom alkoholu we krwi kierowcy to 0,2 promila. Gdy zawartość alkoholu we krwi wynosi lub prowadzi do stężenia od 0,2 do 0,5 promila (czyli w wydychanym powietrzu od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w 1 dm3) mamy do czynienia ze stanem po użyciu alkoholu. W takim przypadku pijanemu kierowcy grozi grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów do 3 lat. Jeżeli poziom alkoholu we krwi jest większy niż 0,5 promila (a w wydychanym powietrzu jest go więcej niż 0,25 mg w 1 dm3) kierujący znajduje się w stanie nietrzeźwości, jest to przestępstwo, za które grozi pozbawienie wolności do 2 lat oraz zakaz prowadzenia samochodu nawet do 10 lat.

Komentuj
Zmiana organizacji ruchu nie działa wstecz
29 kwietnia 2010 | 0

 

1fe0df66e4bf24345e9365e587a2b6d4111ec7f8

(Fot.: PD@N 338-9)

Kierowca dostał mandat za postój na wprost zebry. Problem w tym, że kiedy parkował auto, pasów nie było. Drogowcy namalowali je w ciągu dnia - o czym informuje “Życie Warszawy”. Z mandatu “sprawca” dowiedział się, że popełnił wykroczenie, bo zaparkował pojazd na chodniku przy przejściu dla pieszych. Wtedy dopiero zobaczyłem, że na ulicy pojawiły się pasy i to dokładnie na wprost mojego samochodu – opowiada kierowca. Na zdjęciu stanowiącym podstawę mandatu pasy są. Kierowca usłyszał, że jeżeli nie zapłaci mandatu, sprawa trafi do sądu. - I jak ja mam teraz udowodnić, że pasów nie było, gdy parkowałem auto? - pyta zdezorientowany kierowca. - To na straży miejskiej, nie na kierowcy, ciąży obowiązek udowodnienia, że popełnił wykroczenie - twierdzi Anna Kędzierzawska z Komendy Stołecznej Policji. – Jeśli się okaże, że w chwili parkowania samochodu pasów lub znaków drogowych nie było, to kierowca nie popełnił wykroczenia. Według ekspertów, kierowca został ukarany niesłusznie. - Zmiana organizacji ruchu nie działa wstecz - tłumaczy Wojciech Kotowski z miesięcznika “Paragraf na Drodze”. - Kierowca powinien się odwołać. Dobrze, gdyby miał świadka. Może spróbować wykazać, że w chwili rozpoczęcia parkowania pasów tam nie było. Do tego wystarczy ustalić czas postoju i malowania przejścia. - Powinien wykazać, że kiedy zaczynał parkowanie, było ono legalne. Najlepiej, gdyby miał kwitek z parkometru. No tak, ale tam nie ma płatnej strefy - ubolewa Adam Sobieraj z ZDM. Ale burmistrz Pietrusiński dodaje: – Kierowcy możemy wystawić od ręki zaświadczenie o malowaniu pasów tego dnia w konkretnych godzinach - zapewnia.

Komentuj
Nowela o znakach drogowych
29 kwietnia 2010 | 0

W życie wchodzą dwa nowe rozporządzenia Ministra Infrastruktury, oba poświęcone znakom i sygnałom drogowym oraz warunkom technicznym, jakimi muszą one odpowiadać. Oprócz dotychczas stosowanych znaków drogowych ostrzegawczych, akt zapowiada stosowanie znaków związanych z oznaczeniem pasa drogowego i obiektów drogowych oraz oznaczenia w postaci urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego, w szczególności w związku z zamknięciem drogi lub jej części dla ruchu, z prowadzeniem na odcinku drogi publicznej badań, a w razie potrzeby - znaki z napisami wskazującymi sposób korzystania z drogi, jeżeli nie może on być wyrażony znakami określonymi w załączniku do obowiązującego rozporządzenia. Zanim trafią na drogi, muszą się sprawdzić w bezpiecznych warunkach. Bezpiecznych dla wszystkich uczestników kierowców, rowerzystów i pieszych. Głównym celem zmian ma być poprawa bezpieczeństwa na drogach. Dziś zarządcom dróg nie wolno badać nowych oznaczeń w rzeczywistych warunkach ruchu drogowego. Każdy uczestnik ruchu od pieszego przez rowerzystę aż do kierowcy musi zostać poinformowany o tym, że na drodze pojawił się nowy znak. Procedura taka ma zniwelować ewentualne skutki wypadków, do których mogłoby dojść na skutek nowych oznaczeń.

48bdb50edd78c35c81d2640d4bfaef2dec7a9990(Fot.: PD@N 338-25)

1af031020c3bd87363e35eb502c0988c3c1a9658(Fot.: PD@N 338-26)^ Przykładowo - na odcinku trasy poprzedzającym miejsce badania oznakowania drogowego będzie umieszczany znak pionowy ostrzegawczy A30 "inne niebezpieczeństwo" z odpowiednią tabliczką informującą o rodzaju testowanego oznakowania. Jeśli badany odcinek jest dłuższy niż 500 m, wraz z tabliczką powinno się pojawić oznaczenie T2.

Od dziś obowiązują także zmienione przepisy dotyczące drogowych barier ochronnych. Są to urządzenia, które zapobiegają zjechaniu pojazdu z drogi w miejscach, gdzie jest to niebezpieczne. Chodzi o odcinki, na których łatwo jest przejechać na jezdnię przeznaczoną dla przeciwnego kierunku ruchu czy też wypaść z drogi. Tych urządzeń nie wolno jednak stawiać ot, tak sobie. Ich stosowanie jest dopuszczalne tylko w takich miejscach, w których przewidywane skutki wypadków będą poważniejsze niż skutki najechania pojazdu na barierę ochronną.

Bariery dzieli się na: skrajne (ustawiane przy krawędzi jezdni), dzielące (pas dzielący drogę dwujezdniową) oraz osłonowe (między jezdniami a przeszkodami stałymi w pobliżu jezdni). Mogą być one wykonane z różnych materiałów: metalu, betonu itd.

Komentuj
Pseudotaksówkarze i wadliwe prawo
28 kwietnia 2010 | 0

d16f8fd22a9804c8b54d2d2d4db4ad65b7cdfcd6

(Fot.: PD@N 338-8) ^ Przy kładce nad ul. Lubicz w Krakowie, doskonale widoczni dla podróżnych wychodzących z dworca pseudotaksówkarze udają, że jest tu postój taksówek. Za przejechaną trasę potrafią wystawić rachunek opiewający na 90 zł za kilometr. Uwaga – na szybie mają wywieszony cennik, a na nim wyraźnie, choć małymi literami, ile taki kurs może kosztować. Napis sugerujący lokalizację postoju, który początkowo był umocowany na starych “maluchu”, później umocowany został na pojazdach “pseudotaksówkarzy” i brzmiał: “To nie jest postój taksówek ani TAXI”. Z daleka widoczny był tylko napis TAXI.

W krakowskim sądzie odbyły się trzy rozprawy pseudotaksówkarza Edwarda Z. przeciwko klientom, którzy nie zapłacili horrendalnych cen za kursy. Przypomnijmy: Edward Z. żądał od swoich klientów olbrzymich stawek za kursy. Pasażerowie, którzy wsiadali do jego samochodu, byli nieświadomi, jak wywindowany jest cennik. Często nie mieli nawet przy sobie tyle gotówki, by zapłacić rachunek. Edward Z. dawał im wtedy do podpisania zaświadczenie o zadłużeniu oraz zobowiązanie do spłaty długu, a także 50-proc. odsetek za każdy dzień zwłoki. We wszystkich sprawach sąd oddalił pozew pseudotaksówkarza, uzasadniając, że takie umowy jak te objęte pozwem są niezgodne z zasadami współżycia społecznego, a kwota żądana przez Edwarda Z. jest rażąco zawyżona w stosunku do świadczonej usługi. Prokuratura postawiła już Edwardowi Z. zarzuty z art. 286 kodeksu karnego - oszustwa, wyłudzenia i działania na szkodę klientów. Pseudotaksówkarz do niczego się nie przyznał i wciąż twierdzi, że działa zgodnie z przepisami, że swoje usługi wykonuje zgodnie z kodeksem karnym i przepisami ustanowionymi przez radę miasta.. Wydaje się, że nadal nic nie robi sobie z zarzutów. Po wczorajszych rozprawach zwyczajnie wrócił do pracy, zamontował na swoim audi żółto-niebieską tablicę "taxi" i na ul. Lubicz dalej czekał na swoich klientów. Pseudotaksówkarzowi grozi do ośmiu lat więzienia.

Przewóz osób w pierwotnej wersji odnosił się do przewozów okazjonalnych, czyli np. na ślub. Przewóz osób na zasadzie taxi jest zgodny z prawem, ale niezgodny z ideą ustawodawcy, który poprzez niedoprecyzowanie przepisów umożliwił powstanie przewozu osób działającego jak taksówki. Doprowadziło to do tego, że powstały firmy wożące taniej klientów niż taxi, ale też kierowcy naciągający klientów. Redakcja “Gazety pl” zapytała Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy może w jakiś sposób stanąć w obronie oszukiwanych klientów "przewozu osób". - Osoba korzystająca z takiego samochodu działa na własne ryzyko. Jeżeli wsiada do takiego auta, to tak, jakby podróżowała autostopem, ale na końcu musi za niego zapłacić - usłyszeli w UOKiK. Ustawa nie chroni osób, które dokonują nieprzemyślanych, nieracjonalnych decyzji. A taką - w rozumieniu UOKiK - jest skorzystanie z "przewozu osób", który nie ma oznaczeń firmowych. Przez luki w prawie kierowców "przewozu osób" nie obowiązują przepisy takie jak taksówkarzy i mogą oni narzucać dowolne ceny za kurs. Muszą jednak albo słownie informować przed podróżą klientów o swoim cenniku, albo mieć widoczne informacje o cenach na aucie. Walka z nieuczciwymi przewoźnikami trwa w Krakowie już kilka miesięcy.

Komentuj
Pasażer pijanego kierowcy bez odszkodowania
2 maja 2010 | 0

Warto zastanowić się również, czy towarzystwo ubezpieczeniowe w ramach OC komunikacyjnego wypłaci nam odszkodowanie, jeśli podróżujemy z nietrzeźwym kierowcą i jesteśmy z jego winy uczestnikiem wypadku drogowego. W takiej sytuacji pasażerowie mogą mieć spore problemy z uzyskaniem należnego im świadczenia, a jeśli nawet zostanie ono przyznane, to powinni się liczyć z tym, że będzie o kilkadziesiąt procent niższe niż w razie wypadku spowodowanego przez trzeźwego kierowcę. Takie potrącenie wynika z faktu, że poszkodowany, akceptując nietrzeźwość kierowcy, przyczynił się do powstania szkody, zatem również powinien ponieść jej konsekwencje. Ograniczenie wysokości odszkodowania dotyczy także tych pasażerów, którzy są współwłaścicielami pojazdu. Tak zdarza się najczęściej wtedy, gdy osoba siedząca obok nietrzeźwego kierowcy jest małżonkiem. "W praktyce wygląda to tak, że np. żona siadająca obok pijanego męża-kierowcy, może utracić swoje uprawnienia do jakichkolwiek wypłat od towarzystwa ubezpieczeniowego, jeśli przytrafi im się wypadek drogowy" - dodaje Rabiej.

Komentuj
Zakaz rozmawiania podczas jazdy
2 maja 2010 | 2

Kierowcy nagminnie łamią zakaz rozmawiania podczas jazdy przez telefon komórkowy, mimo że grozi za to mandat w wysokości 200 zł. Tylko w pierwszym kwartale 2010 r. policjanci odnotowali ponad 13 tys. takich przypadków, w całym 2009 r. - blisko 36 tys.

Jest to wykroczenie powszechnie popełniane przez kierowców. Mogę nawet powiedzieć, że nadal zakaz ten traktują z przymrużeniem oka a przecież rozmawianie przez telefon komórkowy podczas jazdy niesie ze sobą bardzo poważne zagrożenie" - powiedział Marek Konkolewski z wydziału ruchu drogowego Komendy Głównej Policji. Jak podkreślił, taki kierowca zazwyczaj nie wie co dzieje się na drodze. "Tego typu rozmowa dekoncentruje. Wyobraźmy sobie, że rozmawiamy np. ze swoim szefem i że on na nas krzyczy. Oczywiście nie rozłączymy się, ale skupiamy się głównie na tym co słyszymy i na tym co mówimy, a nie na tym co dzieje się wokół nas" - powiedział. Według policjantów jeszcze gorzej jest, gdy podczas jazdy próbuje się pisać sms-y. "Nie wszyscy są biegli w pisaniu sms-ów. Niektórym znalezienie liter zajmuje kilka sekund. Samochód jadący z prędkością 90 km/h pokonuje w ciągu sekundy odległość równą 25 metrom. Wyobraźmy sobie, że kierowca pisze sms-a i przez tę sekundę szuka na klawiaturze litery - jego auto przejeżdża tę odległość bez jakiejkolwiek kontroli" - dodał Konkolewski. Przyznał, że on sam nie jest też zwolennikiem zestawów głośnomówiących. "Efekt jest podobny. Zakazu rozmowy przez zestaw głośnomówiący nie ma, ale również taka rozmowa dekoncentruje. Generalnie, jeśli chcemy porozmawiać, szczególnie na ważny temat, po prostu zjedźmy na parking, pobocze, zatrzymajmy się" - zaapelował. Policyjne statystyki pokazują, że liczba kierowców karanych za używanie telefonów komórkowych podczas jazdy wzrasta. W 2008 r. takie wykroczenie popełniło - według danych KGP - 23 755 osób, w 2009 już 35 865.

Komentuj
Warszawskie fotoradary
2 maja 2010 | 0

Przekraczanie dopuszczalnych prędkości to wykroczenie najczęściej popełniane przez polskich kierowców. Pośpiech i brak wyobraźni powodują, iż pędzimy coraz szybciej nie zważając na bezpieczeństwo nasze i innych użytkowników dróg. Od początku roku policjanci warszawskiej “drogówki” przy pomocy fotoradarów wykonali 8870 zdjęć pojazdów, które przekroczyły dopuszczalną prędkość.

W 2009 roku (do końca listopada) na drogach Warszawy doszło do 882 wypadków drogowych, w wyniku których 90 osób poniosło śmierć, a 1026 doznało obrażeń ciała oraz 18839 kolizji drogowych. Kierujący pojazdami byli sprawcami 750 wypadków drogowych (85% wszystkich wypadków). Do najczęstszych przyczyn zdarzeń spowodowanych przez kierujących należy:

nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych 221 (29%);

nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu 207 (27%)

niedostosowanie prędkości do warunków ruchu 124 (16%).

Do podstawowych zadań policji ruchu drogowego należy podejmowanie działań zmierzających do ograniczenia liczby osób zabitych w wyniku wypadków drogowych. O ile trudnym do ujawnienia jest nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych czy nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, to już do ujawniania przekraczania prędkości policjanci dysponują narzędziami w postaci Ręcznych Mierników Prędkości (tzw. “suszarki”) oraz fotoradarów. Są to urządzenia montowane w masztach i używane jako przenośne.

Na terenie Warszawy są zainstalowane maszty do fotoradarów. Ponieważ kierowcy najczęściej wiedzą, gdzie te maszty stoją, w miejscach tych zwalniają i pilnują, aby nie przekraczać prędkości dopuszczalnych. Natomiast poza tymi miejscami już nie stosują się do ograniczeń. Może spotkać ich przykra niespodzianka, ponieważ fotoradary jako urządzenia przenośne są ustawiane w różnych miejscach – takich, w których dochodzi do największej liczby wypadków drogowych.

Z uwagi na fakt, iż liczba wykonanych zdjęć jest ogromna, w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji w maju 2004 r. został powołany Referat do Spraw Wykroczeń. Pracuje w nim 12 policjantów, którzy zajmują się tylko i wyłącznie wykroczeniami ujawnionymi na zdjęciach.

Kierujący nie zdają sobie sprawy, że zdjęcia ukazują nie tylko prędkość pojazdu, ale również niezapięte pasy bezpieczeństwa czy rozmowę przez telefon komórkowy.

Od początku roku do końca listopada za pomocą fotoradarów wykonano 7950 zdjęć przekroczenia prędkości. Policjanci w tych sprawach:

zastosowali 90 pouczeń,

nałożyli 4517 mandatów karnych,

skierowali wnioski o ukaranie do Sądów Grodzkich w 1100 przypadkach.

Komentuj
Aktualizacja ePrawaDrogowego - o znakach drogowych
29 kwietnia 2010 | 0

Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż przygotowaliśmy - do pobrania - kolejną aktualizację elektronicznego zbioru aktów prawnych pn. ePrawoDrogowe. Aktualizacja według stanu prawnego obowiązującego na dzień 29 kwietnia 2010 r.W życie wchodzą nowele ustaw i rozporządzeń m.in.: rozporządzenia w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych i ustawy w sprawie znaków i sygnałów drogowych; ustawy o podatku od towarów i usług; Kodeks karny oraz Kodeks cywilny. Dla ułatwienia wyszukiwania dział DODATKI / PROJEKTY AKTÓW i AKTY UNII EUROPEJSKIEJ został podzielony na - POJAZD / KIERUJĄCY / POZOSTAŁE. Dostępne są także:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prawnego na 29.4.2010 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie kierowania ruchem drogowym

Projekt

rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie rejestracji i oznaczania pojazdów

Projekt

rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych czynności organów w sprawach związanych z dopuszczeniem pojazdu do ruchu oraz wzorów dokumentów w tych sprawach

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Rozporządzenie

zmieniającego rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach

Rozporządzenie

zmieniającego rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

o podatku od towarów i usług

Ustawa

Kodeks karny

Ustawa

Kodeks cywilny

Rozporządzenie

w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach

Rozporządzenie

w sprawie znaków i sygnałów drogowych

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW tel.: 502659431

Komentuj
Nowy właściciel urządzeń do ważenia pojazdów
29 kwietnia 2010 | 0

Opublikowano poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o transporcie drogowym (druk 2994). Dotyczy on zmiany w zakresie właściciela sześciu stacjonarnych urządzeń technicznych do ważenia pojazdów. W chwili obecnej urządzenia te są własnością wojewodów. Projekt przewiduje przejęcie tych urządzeń przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego

Uzasadnienie: Niniejszy projekt dokonuje zmiany w zakresie właściciela sześciu stacjonarnych urządzeń technicznych do ważenia pojazdów. W chwili obecnej urządzenia te są własnością wojewodów. Projekt przewiduje przejęcie tych urządzeń przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego. Intencją niniejszej zmiany jest zapewnienie organom Inspekcji Transportu Drogowego możliwości podejmowania działań zmierzających do należytego utrzymania i serwisowania stacjonarnych urządzeń technicznych do ważenia pojazdów. W obecnym stanie prawnym Inspekcja Transportu Drogowego jest jedyną instytucją przeprowadzającą kontrole dopuszczalnej masy całkowitej i nacisków osi pojazdów, którymi wykonywane są przewozy drogowe na terenie całego kraju. Użytkowanie wag stacjonarnych - jako jedynych skutecznych urządzeń, zdolnych do tzw. “preselekcji”, czyli wcześniejszego typowania pojazdów przeciążonych - jest niezwykle utrudnione bowiem znajdujące się formalnie we władaniu wojewodów urządzenia techniczne w praktyce w zdecydowanej większości nie działają (na sześć wspomnianych w chwili obecnej sprawne są jedynie dwie wagi). Wydzielenie samych urządzeń ze stacji do ważenia pojazdów (pozostających z kolei w gestii Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad) w sferze prawa własności i ich przekazanie na własność wojewodom (na mocy art. 108 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym) w praktyce okazało się niecelowe. Obecny stan prawny utrudnia, a nawet uniemożliwia zarządcy drogi wypełnienie obowiązku utrzymania miejsc do ważenia pojazdów, pomimo że to on jest beneficjentem procesu ważenia (kary nakładane przez Inspekcję Transportu Drogowego zasilają konto zarządcy drogi), zaś Inspekcji Transportu Drogowego właściwą egzekucję przepisów mających na celu przeciwdziałanie dewastacji dróg publicznych. Jednocześnie dotychczasowe doświadczenia pozwalają na postawienie tezy, że wojewodowie nie są w stanie wygospodarować w swoich budżetach środków na remonty i bieżące utrzymanie wag stacjonarnych. Przedłożony projekt usuwa wspomniane mankamenty i przekazuje wagi Głównemu Inspektorowi Transportu Drogowego jako organowi nadzorowanemu przez Ministra Infrastruktury, podobnie jak Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, co pozwoli na wyasygnowanie środków na przywrócenie sprawności i pokrycie kosztów bieżącej eksploatacji stacji ważenia pojazdów. Projektowana ustawa nie jest objęta prawem Unii Europejskiej.

Komentuj
Nie chcą kierowców pracujących na własny rachunek
29 kwietnia 2010 | 0

Po batalii między socjalistami i Zielonymi a centroprawicą komisja ds. zatrudnienia i spraw społecznych PE przyjęła propozycję, by kierowcy pracujący na własny rachunek podlegali takim samym ograniczeniom tygodniowego czasu pracy, jak ich koledzy na etacie. Ta drażliwa społecznie i politycznie sprawa jest kluczowa dla rzeszy polskich kierowców, pracujących na zasadzie działalności gospodarczej. Obecnie niezależni kierowcy nie podlegają rygorom dyrektywy o czasie pracy w transporcie drogowym – informuje portal INTERIA PL.

Za rozwiązaniem, popieranym przez chadeków i liberałów, opowiedzieli się też wcześniej ministrowie transportu 27 krajów UE, sprzeciwiając się "komplikowaniu życia" tym kierowcom, którzy rzeczywiście pracują na własny rachunek. Szansą na odrzucenie zmian jest jeszcze głosowanie na sesji plenarnej, ale mobilizacja po stronie Francji i Niemiec jest tak wielka, że istnieje poważne zagrożenie, iż na kierowców pracujących na własny rachunek zostaną nałożone takie same ograniczenia czasu pracy, jak na zatrudnianych przez firmy spedycyjne. Zdaniem eurodeputowanej Danuty Jazłowieckiej, dla polskich kierowców oznacza to ograniczenie rozwoju firm i zmniejszenie ich konkurencyjności. Kierowcy z Francji, którzy przyjechali manifestować do Brukseli, mówią z kolei: - Polacy zabierają nam pracę, trzeba z tym skończyć. Argumentują, że jeżeli samozatrudniający się kierowcy będą mogli jeździć dłużej, to na drogach będzie jeszcze więcej wypadków powodowanych przemęczeniem. To chybiona argumentacja, gdyż jak wiadomo dozwolony czas jazdy jest taki sam dla wszystkich, niezależnie od formy zatrudnienia.

Komentuj
Taksówki czy przewóz osób?
29 kwietnia 2010 | 0

Trwa wojna licencjonowanych taksówkarzy i przewoźników (przewóz osób). Media pełne doniesień i argumentów dla stron. Przypomnijmy, że posłowie w noweli ustawy o transporcie chcą wprowadzić mogące uregulować tę sytuację zmiany. Nad nowym projektem w dniu dzisiejszym dyskutowali posłowie sejmowej Komisji Infrastruktury. Chcemy unormować sytuację, tak aby było wiadomo, czym jest taksówka a czym jest przewóz osób - mówi w " Miejskim Reporterze"- poseł Platformy Obywatelskiej Jacek Krupa z sejmowej komisji Infrastruktury. Proponowane zmiany: klient nie będzie już miał problemu z odróżnieniem przewoźnika od taksówkarza; od razu, tuż po tym jak pasażer wsiądzie do samochodu, przewoźnik będzie musiał umówić się z nim na zryczałtowaną kwotę za przejazd; w samochodzie nie będzie taksometru - informuje poseł Jacek Krupa. Druga znacząca zmiana dotyczy parametrów samego samochodu. Zakładamy, że przewozy będzie można wykonywać samochodami, które będą mogły zabrać 6 osób razem z kierowcą. Mniejsze auta mogą wykorzystywać taksówkarze - wyjaśnia Krupa. Dla taksówkarzy zmieni się niewiele. Poseł zapowiada zniesienie limitów licencji wydawanych przez gminy. - Jeżeli chętny kierowca spełni wszystkie warunki to nie będzie można mu odmówić wydania licencji. Ma to dać szansę na to, aby przewoźnicy mogli się przebranżowić. Przez rok przewoźnicy będą mogli jeździć na starych zasadach. Chcemy, aby mieli czas na to by się przebranżowić - wyjaśnia Krupa.

Komentuj
Na opakowaniu ostrzeżenie dla pijanych kierowców
29 kwietnia 2010 | 0

Sejm, który rozpoczął trzydniowe posiedzenie, zajął się m.in. zmianami w Kodeksie postępowania karnego. Sejm rozpatrzył też projekt zmian w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Projekt przewiduje wprowadzenie wymogu umieszczania na opakowaniach alkoholu ostrzeżeń o jego szkodliwości szczególnie dla nieletnich i kobiet w ciąży oraz niebezpieczeństwach, jakie niesie za sobą prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Autorzy projektu chcą także, aby piwo mogło być reklamowane od godz. 23, a nie od godz. 20 - jak to jest obecnie. W grudniu sejmowe komisje zdrowia oraz kultury i środków opowiedziały się przeciwko pomysłowi wprowadzenia ostrzeżeń o szkodliwości alkoholu umieszczać na etykietach opakowań. Posłowie PiS wskazywali na konieczność zmniejszenia liczby wypadków powodowanych przez pijanych kierowców. Przeciwni projektowi posłowie PO i Lewicy odpowiadali, że zakaz picia alkoholu przez kierowców i nieletnich istnieje już w innych aktach prawnych.

Fragment stenogramu z posiedzenia Sejmu: Przystępujemy do rozpatrzenia punktu 17. porządku dziennego: Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (druki nr 2473 i 2588). Proszę o zabranie głosu sprawozdawcę komisji pana posła Norberta Rabę. Bardzo proszę, panie pośle.

Poseł Sprawozdawca Norbert Raba: Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W dniu 15 grudnia 2009 r. połączone Komisje: Kultury i Środków Przekazu oraz Zdrowia zajęły się poselskim projektem ustawy o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Dyskusja, jaka odbyła się na posiedzeniu połączonych komisji, była bardzo podobna do tej, która toczyła się w roku 2008. Trzeba bowiem przypomnieć Wysokiej Izbie, że bardzo podobny projekt ustawy, dokładnie z tymi samymi zmianami, nieco szerszymi, był rozpatrywany w 2008 r. i była również powoływana specjalna podkomisja w Komisji Zdrowia, która pracowała od lipca do listopada 2008 r. i zajmowała się problematyką dotyczącą tych zmian. Połączone komisje, tak jak rok wcześniej pracująca podkomisja, niestety nie podzieliły i nie przyjęły propozycji wnioskodawców odnośnie do zmian ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Poseł Sprawozdawca Norbert Raba: Podstawowym problemem i mankamentem tej propozycji jest niestety niedoprecyzowanie pewnych zapisów, choćby takich, jak użycie sformułowania: opakowania, w odniesieniu do alkoholu, gdzie tak naprawdę powinno być użyte słowo: etykieta. Jest to projekt, który bardzo przypomina te zapisy, które zostały wprowadzone przy zmianie ustawy tytoniowej, gdzie w przypadku paczki papierosów opakowanie stanowi również 100% etykiety, jeżeli więc użyjemy sformułowania: 20% opakowania, ma to sens. Natomiast w przypadku napojów alkoholowych, gdzie opakowaniem jest butelka, a nie etykieta, takiego przełożenia już niestety nie ma. Połączone komisje poparły wniosek pana posła Wenderlicha o odrzucenie ustawy w pierwszym czytaniu: 30 głosów było za, 12 – przeciw. Zgodnie z wolą połączonych komisji jako poseł sprawozdawca informuję Wysoką Izbę, że chcą one odrzucić ten projekt ustawy w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo. (...) Poselski projekt ustawy zawarty w druku nr 2473 ma na celu nałożenie na podmiot wprowadzający alkohol do obrotu obowiązek zamieszczania na opakowaniu alkoholu informacji o szkodliwości jego spożywania, szczególnie przez kobiety w ciąży i karmiące piersią, a także osoby niepełnoletnie, oraz o niebezpieczeństwie związanym z prowadzeniem pojazdów mechanicznych po spożyciu alkoholu. Na dostosowanie się do tego obowiązku wnioskodawcy przewidują 12 miesięcy. Projekt upoważnia ministra właściwego do spraw zdrowia do wydania rozporządzenia regulującego treść, wielkość i sposób umieszczania tych ostrzeżeń.

Komentuj
Wmawiał, że ma wpływy w WORD
28 kwietnia 2010 | 0

“Gazeta pl Opole”: Właściciel jednej ze szkół jazdy powołując się na znajomości w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Opolu wyłudzał od swoich kursantów łapówki za zdanie egzaminu na prawo jazdy za pierwszym razem. Zarzuty postawiono ośmiu osobom. Główny oskarżony to 42 -letni Adam K., właściciel szkoły nauki jazdy w Grodkowie. Postawiono mu łącznie 12 zarzutów dotyczących płatnej protekcji. Prokuratura zarzuciła mu, że od 2007 roku do 2009 roku wmówił 12 osobom, że ma wpływy w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Opolu dzięki czemu może załatwić im zaliczenie egzaminu na prawo jazdy. - W zamian za te obietnice oskarżony miał przyjąć korzyści majątkowe w kwocie od 1 do 2 tys. zł od każdej z osób - informuje Lidia Sieradzka z Prokuratury Okręgowej w Opolu. Jak ustalono Adam K. twierdził, że z wręczanych mu łapówek 500 złotych jest dla niego za pośrednictwo, a reszta na opłacenie odpowiednich osób w WORD w Opolu. Podczas śledztwa nie potwierdzono by Adam K. rzeczywiście miał jakieś znajomości w WORD. Okazało się, że wszystkie otrzymane od kursantów pieniądze zachowywał dla siebie. Wpadł przez to, że osoby, które zapewniał o załatwienie egzaminu z reguły kilkakrotnie musiały go zdawać, a niektóre dotychczas nie uzyskały prawa jazdy. Adam K. chce dobrowolnie poddać się karze dwóch lat wiezienia, w zawieszeniu na pięć oraz przepadek korzyści majątkowych osiągniętych z łapówek - w sumie 20 600 zł na rzecz Skarbu Państwa. Pozostałe siedem oskarżonych w sprawie osób, to kursanci, którzy dawali łapówki.

Komentuj
Czy spacerujesz środkiem ulicy?
28 kwietnia 2010 | 0

W Płocku ścieżek rowerowych jest jak na lekarstwo. A te, które już są, mimo jasnego oznakowania służą pieszym za chodnik - ubolewają dziennikarze “Gazety pl Płock”. Najczęściej mimo, że obok jest chodnik. Zawsze jest to niebezpieczne, oto relacja rowerzystki, która na ścieżce rowerowej natknęła się na pieszych: “kiedy wymijałam pieszych, nagle pod koła roweru wbiegło dziecko. Niestety, nie zdążyłam wyhamować, uderzyłam w chłopca. Przewrócił się, zaczął płakać. Całe szczęście, skończyło się na startym czole. Ale mama chłopca zaczęła na mnie krzyczeć, że jestem nieodpowiedzialna, że spotkamy się w sądzie, że mogłam zrobić krzywdę niewinnemu dziecku. Tak. Zgadzam się z tą mamą, że ktoś w tej sytuacji wykazał się nieodpowiedzialnością i przez takie zachowanie mogło ucierpieć dziecko. Tyle, że nie ja byłam winna, a rodzice dziecka, którzy spacerują w niedozwolonych miejscach. Ścieżki rowerowe są dla rowerów, nie dla dzieci, wózków i nadpobudliwych mam”. Rodzice - do spacerów służą chodniki! Rowerzysta nie zawsze wyhamuje. I pytanie za dziennikarzami “Gazety” - Czy spacerowalibyście środkiem ulicy? Chyba nie, a ścieżki to właśnie takie ulice dla rowerów.

Komentuj
Sprawca przestępstwa korupcyjnego, czyli ten co dał
28 kwietnia 2010 | 0

Komenda Stołeczna Policji o przypadku korupcji: Od kursantki przyjął co najmniej 1 500 złotych. W zamian za otrzymane pieniądze obiecywał pomoc w zdaniu egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Sprawa wyszła na jaw i policjanci z wydziału dw. z korupcją KSP zatrzymali Jacka G. W śledztwie prowadzonym przez siedlecką prokuraturę okręgową w sprawie korupcji przy egzaminach na prawo jazdy od stycznia tego roku przedstawiono 23 osobom aż 75 zarzutów. Sprawa jest rozwojowa. Śledczy planują kolejne zatrzymania.

Od wielu miesięcy śledztwo w sprawie korupcji przy egzaminach na prawo jazdy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Na początku prowadzonego postępowania czynności w sprawie wykonywali policjanci z komendy wojewódzkiej w Radomiu, później przy sprawie zaczęli pracować stołeczni policjanci z wydziału dw. z korupcją. Dotychczas zatrzymano już kilkadziesiąt podejrzewanych osób.

Tym razem policjanci z wydziału dw. z korupcją zatrzymali Jacka G. Jak wynika z materiałów zebranych w śledztwie, mężczyzna przyjął łapówkę od kursantki i obiecywał jej, że pomoże jej w załatwieniu pomyślnego zdania egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Zatrzymany usłyszał już zarzut płatnej protekcji. Wobec podejrzanego zastosowano środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 3 tys. złotych. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Sprawa jest rozwojowa. Śledczy planują kolejne zatrzymania.

Tylko od stycznia tego roku przedstawiono w śledztwie 75 zarzutów 23 osobom podejrzewanym o przestępstwa korupcyjne, natomiast od grudnia 2008 r. - 35 osobom. Zastosowano wobec nich środki zapobiegawcze w postaci tymczasowe aresztowania, dozoru policyjnego i poręczenia majątkowego.

Przypominamy, nie podlega karze sprawca przestępstwa korupcyjnego, jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica została przyjęta lub wręczona, a sprawca zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten się o nim dowiedział - art. 229 § 6 kodeksu karnego.

Komentuj
Parkingowa luka z lawetami reklamowymi w tle
28 kwietnia 2010 | 0

W Częstochowie właściciele lawet reklamowych przez lukę prawną parkują w płatnej strefie za darmo, często blokują dwa lub nawet trzy miejsca postojowe. Jak policzyli dziennikarze: opłaty obowiązują przez dziewięć godzin dziennie, za godzinę trzeba zapłacić 2 zł, więc - jako że chodzi o dwa miejsca - dzienna stawka powinna wynieść 36 zł. To przykładowa dzienna stawka za parkowanie, jednak - przez lukę w prawie o ruchu drogowym, w którym zapisano, że zarządcy dróg mogą pobierać opłaty tylko od pojazdów samochodowych, a przyczepy się w tej definicji nie mieszczą, zarobku nie ma. Straż Miejska rozkłada ręce: Jeśli przyczepa nie tamuje ruchu, nic nie możemy zrobić. Jaka na to rada? Rozważane będzie wprowadzenie oznakowania zabraniającego wjazdu do centrum samochodów z przyczepami. Bo skoro nie będzie można z lawetą wjechać, to nie zostanie porzucona na płatnym miejscu.

A jak to robią inni:Jest jeszcze inny sposób - przetestowany trzy lata temu w stolicy Wielkopolski. Poznańscy drogowcy uznali po prostu, że laweta z billboardem jest reklamą, a za takie należy się opłata za "zajęcie pasa drogowego". Zaczęli gromadzić dowody, że dana laweta stała w strefie płatnego parkowania, i naliczać kary za brak opłaty w wysokości dziesięciokrotności stawki ustalonej dla samochodów. Czyli 240 zł dziennie. Jedna z firm, na którą drogowcy nałożyli karę, poskarżyła się wprawdzie w Samorządowym Kolegium Odwoławczym, ale przyznało ono rację drogowcom. Za lawety stojące na ulicach, lecz poza płatną strefą, wzięła się z kolei poznańska straż miejska. Strażnicy uznali, że laweta zajmuje miejsce na drodze tak jak np. kontener na gruz. Czyli trzeba za nią zapłacić. Zaczęli kierować do sądu wnioski o ukaranie właścicieli przyczep reklamowych.

Komentuj
Legalna jazda pod prąd
27 kwietnia 2010 | 2

Jazda rowerem pod prąd jest bezpieczna i skraca drogę. Chcemy tak jeździć zgodnie z prawem - przekonują krakowscy rowerzyści. Ponad tysiąc osób przyłączyło się już do grupy "Rowerem legalnie pod prąd" na portalu społecznościowym Facebook. Chcą walczyć o udostępnienie rowerzystom w obu kierunkach wszystkich ulic jednokierunkowych, a także tych objętych zakazem ruchu. - Na Zachodzie od lat rowerzyści mogą jeździć pod prąd, przy prawej krawędzi jezdni, i okazuje się, że jest to rozwiązanie tanie i bezpieczne - mówi Adam Łaczek, założyciel grupy. Parę miesięcy temu zwrócił się do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu z propozycją zastosowania takiego rozwiązania na próbę, wskazali konkretny odcinek ulicy. Propozycja spotkała się ze sprzeciwem. Urzędnicy zezwolili za to na tym odcinku na jazdę po chodniku. - Po raz kolejny tor dla rowerzystów wyznacza się, zabierając przestrzeń przeznaczoną dla pieszych, nie naruszając świętego pasa dla samochodów - oburza się Łaczek. ZIKiT tłumaczy, że nie może tworzyć przepisów sprzecznych z tymi, które ustanawia Ministerstwo Infrastruktury. - Według ustawy o ruchu drogowym jazda pod prąd na rowerze jest po prostu nielegalna. Możemy tylko czekać na nowelizację przepisów - tłumaczy Michał Pyclik z ZIKiT. Drugim postulowanym rozwiązaniem jest wyznaczenie tzw. kontrapasów dla rowerów (wystarczy namalować białą linię na jezdni). Takie pasy istnieją już w Krakowie. Namalowanie kontrapasów na większej liczbie ulic nie jest jednak takie proste. Droga musi mieć odpowiednią szerokość [według przepisów 8,5 m - przyp. red.]. Poza tym wiązałoby się to z redukcją miejsc parkingowych - dodaje Pyclik. - Problem tkwi w tzw. czerwonej książeczce, absurdalnym rozporządzeniu Ministerstwa Infrastruktury. Jest tak niejasne, że urzędnicy w różnych miastach interpretują je zupełnie inaczej. Stąd rozbieżności w wymaganej szerokości jezdni czy w dopuszczaniu jazdy pod prąd - wyjaśnia Marcin Hyła, koordynator projektu "Miasta dla rowerów", który wraz z nieformalnym zespołem pracuje nad usprawnieniem przepisów.

Komentuj
Kim jest ten instruktor, nauczycielem?
27 kwietnia 2010 | 4

fa1cdae76c269c9fe46ccde624902489d247c19c

(Fot.: PD@N 338-10)

Od kilku tygodni na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS kontynuujemy dyskusję o potrzebie obligatoryjnego szkolenia instruktorów nauki jazdy. Wielu Czytelników wypowiada się za tym obowiązkiem, część jest przeciwna, wielu i z wielu powodów patrzy na projekt sceptycznie. Powyżej mamy przykład wskazujący dobitnie na potrzebę szkolenia. Kim jest instruktor, i kto go wyszkolił, czy potrzebne jest mu doszkolenie? Odpowiedź jest z gatunku tych retorycznych. Jak podaje RMF 24 sytuacja miała miejsce w Tychach. Reakcja zdjęcie otrzymała na Gorącą Linię RMF FM, widać, jak instruktor zaparkował na miejscu dla osób niepełnosprawnych, by pokazać kursantom, co znajduje się pod maską auta...

Komentuj
Rajd za 205 punktów, a obok… dziecko i bez fotelika
27 kwietnia 2010 | 0

205 punktów karnych w ciągu niespełna 10 minut uzbierał kierowca uciekający przed drogówką ulicami Dąbrowy Górniczej. To niechlubny rekord Polski - mówią policjanci. W czasie karkołomnej jazdy 24-latek na przednim siedzeniu, bez fotelika, wiózł swoją trzyletnią córeczkę. Po zatrzymaniu tłumaczył, że uciekał, bo nie miał przy sobie dokumentów. W ciągu niespełna 10 minut uciekinier popełnił kilkadziesiąt wykroczeń. Z dużą prędkością przejeżdżał przez wąskie osiedlowe uliczki, przecinał skwery, podwórka i skrzyżowania mimo czerwonego światła, co chwila wymuszając pierwszeństwo przejazdu. Czasem jechał ponad 140 km na godzinę. Dopiero po spowodowaniu kolizji został zatrzymany na ul. Adamieckiego. Po zatrzymaniu okazało się, że kierowca był trzeźwy, nie przewoził również żadnych zabronionych rzeczy, tłumaczył policjantom, że jedynym powodem karkołomnej ucieczki był brak OC i dokumentów pojazdu. Policjanci dąbrowskiej drogówki, sporządzając wniosek o ukaranie, przedstawili nieodpowiedzialnemu ojcu w sumie 35 zarzutów i do uzbieranych wcześniej 5 punktów doliczyli rekordową w skali kraju liczbę 205 punktów karnych. Krzysztof L. otrzymał mandat w wysokości 500 złotych i jednocześnie rozstał się z prawem jazdy. Na jak długo zostanie bez uprawnień do prowadzenia samochodu, zdecyduje sąd. Pirat drogowy na co dzień jest kierowcą karetki.

Komentuj
Niedopuszczalne opony z elementami przeciwślizgowymi
27 kwietnia 2010 | 2

Podczas obrad Komisji Infrastruktury rozpatrzono sprawozdanie podkomisji stałej ds. transportu drogowego i drogownictwa o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym (druk 2749). Sprawozdawca poseł Jan Tomaka. Przypomnijmy, iż projekt przewiduje, że niedopuszczalne będzie używanie opon z umieszczonymi w nich trwale elementami przeciwślizgowymi. Zakazu tego nie będzie się jednak stosowało do pojazdów biorących udział w rajdach i wyścigach pojazdów samochodowych, pod warunkiem uzyskania zgody zarządcy drogi na udział pojazdów używających takich opon. Projekt przyjęto z poprawkami.

Uzasadnienie projektu: Zmiany mają na celu umożliwienie organizowania imprez sportowych z użyciem sprzętu motorowego: samochodów, motocykli itp. w okresie zimowym na nawierzchni pokrytej śniegiem na drogach stanowiących odcinki specjalne (odcinki drogi wyłączonej z ruchu drogowego), jak również na drogach dojazdowych, których trasa jest ściśle określona przez organizatora imprezy i uzgodniona z organami zarządzającymi ruchem na drogach, zgodnie z art. 65 a ust. 3 pkt. 1) ustawy - Prawo o ruchu drogowym.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi w Polsce przepisami prawa, niedozwolone jest używanie opon z umieszczonymi w nich na trwałe elementami przeciwpoślizgowymi, a tym samym korzystanie z pojazdów sportowych wyposażonych w opony kolcowane. Powołując się na definicję zawartą w opinii Biura Analiz Sejmowych z dnia 24 lipca 2009 r. “Opony kolcowane są specjalnym typem opon zimowych wyposażonych w kolce poprawiające przyczepność pojazdu na drodze w warunkach zimowych (na lodzie lub śniegu)” i które są niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa podczas zimowych imprez sportowych. Zakaz używania opon kolcowanych w konsekwencji powoduje brak możliwości organizowania imprez sportowych w okresie zimowym, które są stałym elementem w kalendarzach imprez w krajach europejskich. Opinia Biura Analiz Sejmowych odnosi się do regulacji prawnych zastosowanych w dziewięciu krajach europejskich takich jak: Austria, Belgia, Dania, Finlandia, Francja, Litwa, Niemcy, Szwecja, Włochy, wynika z niej, iż w ośmiu krajach używanie opon kolcowanych jest dozwolone nie tylko w sporcie, ale jest możliwe dla wszystkich użytkowników dróg w okresie zimowym, najczęściej w okresie od 1 listopada do końca marca. W treści opinii czytamy również “ W krajach, które dopuszczają używanie opon kolcowanych w ruchu drogowym, niezależnie od możliwości używania ich podczas wyścigów, nie są potrzebne oddzielne przepisy pozwalające na jeżdżenie na takich oponach na drogach dojazdowych do tras rajdów – możliwość taka wynika z przepisów ogólnych.

Różnice między dotychczasowym, a przewidywanym stanem prawnymZmiany umożliwią jazdę pojazdami samochodowymi wyposażonymi w opony kolcowane stosowane wyłącznie podczas zimowych imprez sportowych: rajdów i wyścigów, także na drogach niewyłączonych z ruchu (drogach dojazdowych do odcinków specjalnych).

Komentuj
Kursy dla „punktowiczów” coraz popularniejsze
26 kwietnia 2010 | 0

Zbliżają się wakacje, dlatego kursy pozwalające pozbyć się punktów karnych cieszą się w całym kraju coraz większą popularnością. Wystarczy jedna brawurowa podróż i można zgarnąć komplet dozwolonych punktów, tj. 24. Potem czeka nas już kolejny egzamin, który niełatwo zdać. Jak się przed tym ustrzec? Trzeba pójść na szkolenie tzw. punktowe - przypomina “Rzeczpospolita”.I przypomina, iż szkolenia takie organizują word-y, że kierowca dwa razy w roku może skorzystać tą drogą z redukcji (o 6) punktów karnych, i niestety także i to, że istnieje grupa stałych uczestników tych szkoleń. Pamiętajmy, że odejmowanie jest możliwe dopóty, dopóki nie dobrniemy do granic limitu. Przy 25 punktach karnych pozostaje już tylko zdać egzamin kontrolny. Egzamin odbywa się na normalnych zasadach.

Jak wygląda szkolenie? Jest podzielone na dwa moduły. Pierwszy prowadzi psycholog, drugi policjant. W ciągu sześciu godzin trzeba jedynie wysłuchać przygotowanych referatów na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego, obejrzeć kilka filmów o tragicznych skutkach wypadków drogowych i potwierdzić swoją obecność na całych zajęciach. Na koniec szkolenia dostaniemy zaświadczenie wydane przez dyrektora odpowiedniego wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego, na podstawie którego komendant wojewódzki policji prowadzący ewidencję punktów karnych wykreśla sześć punktów karnych.

Komentuj
Kto odpowiada za drogę pożarową
26 kwietnia 2010 | 0

“§ 12. 1. W obrębie miasta oraz na terenie działki, na której usytuowany jest obiekt budowlany, o którym mowa w § 11 ust. 1 pkt 3, minimalna szerokość drogi pożarowej powinna wynosić 3,5 m, a jej dopuszczalny nacisk na oś powinien wynosić co najmniej 100 kN (kiloniutonów).

2. Na innych terenach minimalna szerokość drogi pożarowej powinna wynosić 3 m, a jej dopuszczalny nacisk na oś powinien wynosić co najmniej 50 kN.

3. Minimalna szerokość drogi pożarowej powinna wynosić 4 m, a jej nachylenie podłużne nie powinno przekraczać 5%:

1) na całej długości budynku, o którym mowa w § 11 ust. 2, oraz na odcinku 10 m przed i za tym budynkiem;

2) na odcinku 15 m od miejsc doprowadzenia jej do budynku, o których mowa w § 11 ust. 5 pkt 2.

4. W szczególnie uzasadnionych przypadkach, gdy spełnienie wymagań dotyczących drogi pożarowej do obiektu budowlanego jest niemożliwe ze względu na lokalne uwarunkowania, dopuszcza się stosowanie rozwiązań zamiennych, uzgodnionych z właściwym miejscowo komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej, które zapewnią niepogorszenie warunków ochrony przeciwpożarowej tego obiektu.

Źródło: Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 czerwca 2003 r.w sprawie przeciwpożarowego zaopatrzenia w wodę oraz dróg pożarowych (Dz. U. Nr 121, poz. 1139).

W budynku przy ul. Flisowej we Włochach w ogniu stanął dach. Strażacy gasili ogień z drabin i podnośników, bo w pewnym momencie dach zaczął się walić. Było niebezpieczeństwo, że spadną oni do środka - relacjonuje asp. Piotr Tabencki ze stołecznej straży pożarnej. Akcja gaśnicza trwała ponad dwie godziny - relacjonowało “Życie Warszawy”. Co do możliwości pracy strażaków, tym razem nie mieli problemu z dojazdem do palącego się budynku, ale problem z zastawianiem dojazdu do obiektów jest w całej Polsce nagminny. Apelujemy o stałą troskę i o ochronę przeciwpożarową budynków.

Komentuj
Jazda na wczesnym czerwonym
26 kwietnia 2010 | 1

Przejechanie na czerwonym świetle jest przy tym jednym z najostrzej karanych przewinień:

mandat od 300 do 500 zł oraz sześć punktów karnych

Czy kupić fotoradar dla straży miejskiej? - spierają się radni Częstochowy. - Tyle, że władze w ogóle nie mają pojęcia, co jest główną przyczyną wypadków - ocenia projekt magistratu czytelnik “Gazety pl”. - Znacznie poważniejsze skutki ma nieprzestrzeganie czerwonych świateł na skrzyżowaniach oraz przejściach dla pieszych. Dlatego pilniejszy jest zakup fotokomórek wyłapujących takie przewinienia. Co na to policja? Na pierwszym miejscu stawia jednak prędkość. Ale jazdę na czerwonym zaraz potem. - To dwa najpoważniejsze zagrożenia bezpieczeństwa na miejskich ulicach - potwierdza podinsp. Joanna Lazar, rzeczniczka częstochowskiej komendy. Praktycznie w każdym cyklu świetlnym piesi, mimo zapalenia się zielonego światła, muszą chwilę stać, aż ostatni spóźnialscy kierowcy zjadą ze skrzyżowania. Widząc żółte światło, kierowcy dodają gazu, zamiast hamować. Niestety, takie zachowania obserwujemy coraz częściej - mówi Lazar. Policja prowadziła kiedyś akcję pod nazwą "Sygnalizator". Teraz jest to działanie rutynowe. Nie jest jednak proste, bo wymaga zaangażowania podwójnej ekipy: nieoznakowany pojazd filmuje piratów drogowych, a zatrzymuje ich stojący kilkaset metrów dalej radiowóz. W Częstochowie nie ma fotokomórek znanych z ulic zachodniej Europy, ale także z polskich miast. Elektroniczne urządzenie automatycznie robi zdjęcia samochodom przejeżdżającym na czerwonym świetle, a winowajcy - tak jak w przypadku zdjęć z fotoradaru - mandaty dostają pocztą. Kierowcy najczęściej tłumaczą się, że nie zdążyli wyhamować albo nie chcieli cisnąć w hamulec z obawy, że ktoś na nich z tyłu wjedzie. Tymczasem sygnalizacje są tak regulowane, że jadąc zgodnie z przepisami, a nawet szybciej, i mając nie najlepszy refleks, zawsze zdążymy zatrzymać się przed przejściem czy skrzyżowaniem. Policja zwraca uwagę, że piesi także (a może nawet częściej) łamią przepisy, przechodząc na czerwonym świetle.

Komentuj
Muzułmańska zasłona ogranicza widoczność
26 kwietnia 2010 | 0

0ca6bca7ba3d3f6def4a2dc80dfbd5b4676e97ec

(Fot.: PD@N 338-2)^ Francuska muzułmanka została ukarana mandatem w wysokości 22 euro, ponieważ prowadziła samochód w tradycyjnej chuście, odkrywającej jedynie oczy. W ustawie, na którą powołał się policjant, wymienione z nazwy są rzeczy, które mogą ograniczać widoczność: inni pasażerowie, transportowane przedmioty i naklejki na szybie. Nie ma wśród nich ubioru.

588e8e6522c52f065d686bea95c35b9ac3985bab

(Fot.: PD@N 338-3)^ Policjant w mandacie napisał, że jest on wystawiony za prowadzenie w warunkach niewygody i nie chciał sprecyzować na czym polegają te “warunki niewygody” - powiedziała ukarana. Dziennikarzom agencji AFP opowiedziała o swojej wymianie zdań z policjantem. Podobno powiedział jej: "Nie wiem, jak to się robi w pani kraju, ale w naszym kraju tak nie prowadzimy". "Mój kraj to także pana kraj, bo jestem Francuzką" - odpowiedziała kobieta. Odsłoniła twarz, by policjant mógł sprawdzić, czy dokumenty należą do niej, ale i tak dostała mandat w wysokości 22 euro.

W Nantes (zachodnia Francja) 31-letnia muzułmanka została ukarana mandatem, ponieważ prowadziła samochód mając na twarzy burkę odsłaniającą jedynie oczy. Policjanci uznali, że taki stroj utrudnia kierowanie pojazdem. Argumentowano, że pole widzenia kobiety było ograniczone i mogła spowodować wypadek - poinformowała BBC. Kobieta mandatu nie przyjęła i sprawa trafiła do sądu. Adwokat kobiety, Jean-Michel Pollono, zapowiedział złożenie odwołania. Jego zdaniem muzułmańska zasłona ogranicza widoczność w takim samym stopniu jak kask motocyklowy. Postępowanie policji adwokat nazwał naruszeniem praw człowieka. "Obecnie żadne prawo nie zabrania noszenia nikabu" - podkreślił Pollono.  Czy rzeczywiście "stworzyła zagrożenie"? Zdaniem BBC sprawa ma charakter symboliczny, ponieważ wpisuje się w trwającą już od blisko roku we Francji batalię wokół muzułmańskich zasłon. Rzecznik rządu Luc Chatel poinformował, że francuskie władze opowiadają się za całkowitym zakazem noszenia przez kobiety ubiorów zakrywających je od stóp do głów. Prezydent Nicolas Sarkozy uważa, iż burki (zakrywające oczy siateczką) czy odsłaniające jedynie oczy nikaby powinny być całkowicie zabronione w miejscach publicznych. Dziennikarze przypominają, iż w marcu br. francuska Rada Konstytucyjna sprzeciwiła się generalnemu zakazowi noszenia tego ubioru i zaproponowała ograniczenie zakazu do niektórych miejsc, np. urzędów czy posterunków policji. Mimo wątpliwości konstytucyjnych francuski rząd podtrzymał wolę wprowadzenia zakazu we wszystkich miejscach publicznych. Według rzecznika rządu, nowe przepisy mogą być przyjęte przez parlament jeszcze przed wakacjami. MSW szacuje, że twarze zasłania we Francji mniej niż 2 tys. kobiet, podczas gdy muzułmanów jest 5 mln. Podejmowanie jej powoduje jednak, że odium pada na wszystkich muzułmanów. Jako pierwszy kraj europejski nad bezwzględnym zakazem noszenia muzułmańskich zasłon twarzy w miejscu publicznym dyskutowali w marcu br. parlamentarzyści w Belgii. Projekt ustawy przewiduje nawet więzienie za noszenie burki oraz nikabu (belgijscy posłowie przegłosowali 29.4.2009 zakaz zasłaniania twarzy w miejscach publicznych.- red.).

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Czy tym razem jazda „na suwak” uda się?
30 kwietnia 2010 | 1

28be9ad75f6e0032f32b0fef009d4c7b7c847477(Fot.: PD@N 338-27)

"Gazeta" i TVP Kraków podpowiadają udręczonym w korkach kierowcom "jazdę na suwak". Nie jest to odkrycie w organizacji ruchu na drodze, już od kilku lat ten sposób jest sugerowany kierowcom, niestety bezskutecznie. Jazda na suwak to wykorzystywanie maksymalnej powierzchni drogi, tak by korek zajmował jak najmniej miejsca - mówi Marek Dworak, szef Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. W praktyce chodzi o to, żeby kierowcy w momencie, gdy droga z dwóch pasów zwęża się do jednego dojeżdżali do końca zablokowanego pasa i dopiero wtedy, przepuszczając się nawzajem, zajmowali drugi pas. Krakowscy dziennikarze wraz z reporterami TVP, postanowili sprawdzić jak jazda "na suwak" wychodzi krakowskim kierowcom. Okazuje się, że słabo. Niewielu kierowców jeździ zgodnie z tą regułą. Większość próbuje zmienić pas dużo wcześniej, co powoduje wydłużanie się korka. Są też tacy, którzy jadą środkiem drogi, by nikt z lewej strony nie mógł ich minąć. - To zupełnie błędne i archaiczne pojmowanie sprawiedliwości na drodze. Za taki wyczyn, nie mam wątpliwości, należy się bezwzględny mandat - komentuje Dworak. Jego zdaniem jazda "na suwak" znacznie usprawniłaby ruch, gdyby wszyscy kierowcy pojęli jej zasady. - Jak widać na razie niewielu kierowcom się to udaje - podsumowuje.

Komentuj
Zielona strzałka to nie zielone światło
28 kwietnia 2010 | 1

4342353449374252bd1016b8062cf6f269bd1533 (Fot.: PD@N 338-40©jm)

Panią Donatę i jej wnuczka potrącił samochód. Wjechał na pasy, nie zatrzymując się na zielonej strzałce. To niemal reguła. Sprawdziliśmy: tylko jeden na dziesięciu kierowców staje przed sygnalizatorem – komentuje poznańska “Gazeta pl”. Zapytani kierowcy: prawie wszyscy wiedzieli, że przed strzałką powinni się zatrzymać, a większość twierdziła uparcie, że zawsze przepuszcza pieszych na przejściu. Od początku roku w Poznaniu potrąconych zostało 14 osób, jedna zginęła. Ilu pieszych było ofiarami zielonych strzałek? - Nie wiadomo, nie prowadzimy takich statystyk. Policjanci z drogówki przyznają jednak, że niezatrzymywanie się na takich skrzyżowaniach to jedno z najczęściej popełnianych wykroczeń - przyznaje Andrzej Borowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji. Co grozi kierowcy, który nie zatrzyma się przed zieloną strzałką? Mężczyzna, który potrącił Jacka i jego babcię miał dostać 10 punktów i 1000 zł mandatu. - Jeżeli pieszy odniesie poważne obrażenia, możemy zatrzymać kierowcy prawo jazdy - zaznacza Józef Klimczewski, szef poznańskiej drogówki. Uważa on jednak, że zielone strzałki to dobre rozwiązanie, pozwala zachować płynność ruchu. - Trzeba jednak pamiętać, że strzałka nie upoważnia nikogo do łamania prawa. Kierowca ma obowiązek się zatrzymać - podkreśla. Kolizyjne zielone strzałki pozwalają kierowcom warunkowo przejechać na czerwonym świetle przez skrzyżowanie, a potem przez przejście, gdzie piesi mają zielone światło. Ministerstwo Infrastruktury początkowo wycofało zielone strzałki w obawie o bezpieczeństwo pieszych. Jednak na początku 2008 r. znów je przywróciło. Dzięki strzałkom kierowcy krócej czekają na skrzyżowaniach, ruch jest płynny, tworzy się mniej korków. - Zielone strzałki zwiększają przepustowość, ale pogarszają bezpieczeństwo na drodze - mówi dr Jeremi Rychlewski z Politechniki Poznańskiej. Co zrobić, aby piesi czuli się bezpieczniej? Sygnalizacja powinna być odpowiednio wyregulowana. - Strzałka dla samochodów powinna się zapalać dopiero kilka sekund po zielonym świetle dla pieszych. Wtedy spokojnie wejdą na jezdnię. Jeżeli piesi czują się na konkretnych skrzyżowaniach niebezpiecznie, powinni to zgłaszać Zarządowi Dróg Miejskich. Pomocne są również migające znaki na takich skrzyżowaniach. Jest to dodatkowa informacja dla kierowców - twierdzi Rychlewski. Takie migające sylwetki pieszego znajdują się już m.in. na skrzyżowaniu Roosevelta z Dąbrowskiego czy na rondzie Śródka. ZDM planuje je umieścić na pozostałych rondach oraz wszędzie tam, gdzie realizowane są nowe inwestycje.

Komentuj
New EyeSight - system kontroli sytuacji na drodze
28 kwietnia 2010 | 0

d55bcc4def750b81651bb4321291e12ccbfb0780

(Fot.: PD@N 338-11)

Japoński koncern Fuji Heavy Industries opracował nowy system elektroniczny kontroli sytuacji na drodze, który pomoże kierowcom zmniejszyć niebezpieczeństwo zderzeń podczas jazdy samochodem - poinformowały media tokijskie. Urządzenie "New EyeSight" z dwiema miniaturowymi kamerami wideo będzie instalowane na poziomie głowy kierowcy. Konstruktorzy zaznaczają, że przyrząd czujnikowy jest "w stanie w odpowiednim czasie rejestrować - na podobieństwo ludzkiego oka - pojawienie się przed autem innych samochodów, pieszych i wszystkich innych przeszkód. Ostrzenie następuje za pomocą dźwiękowego sygnału alarmowego, dotyczy możliwości zderzenia z innym obiektem w promieniu do 63 metrów podczas jazdy samochodu z prędkością 60 km/godz. Przy zbliżeniu się auta do przeszkody na odległość do 16 metrów na komendę przyrządu rozpocznie się automatyczne hamowanie. Jeśli podczas niebezpiecznego zbliżenia auta do innego środka transportu lub pieszego, kierowca przypadkowo naciśnie na pedał gazu, "New EyeSight" zredukuje moc silnika o 90 proc. Koncern Fuji zamierza wyposażyć w taki system bezpieczeństwa około jedną trzecią nowych modeli Subaru Legacy. Koszt urządzenia wynosi prawie tysiąc dolarów.

Komentuj
Pasy dla niewidomych
27 kwietnia 2010 | 0

W Opolu przy przejściach dla pieszych wokół skrzyżowania ulic Reymonta i Kościuszki pojawiły się żółte guzowate pasy, ostrzegające osoby niewidome i niedowidzące o tym, że zbliżają się do krawędzi jezdni.  - Docelowo chcemy, by pasy takie pojawiły się na wszystkich głównych trasach dla pieszych w mieście - mówi Sylwia Kansy z opolskiego okręgu Polskiego Związku Niewidomych, inicjatora kładzenia specjalnych pasów ostrzegawczych. Przypomnijmy, że naklejane pasy ostrzegawcze powinny mieć odpowiednią szerokość, aby osoba niewidoma miała czas na zatrzymanie się. Powinny mieć również specjalną fakturę, oraz kontrastową barwę. Tak jest w Opolu, dzięki swojej ostrej, żółtej barwie są one łatwo zauważalne przez osoby niedowidzące. Natomiast guzy na ich powierzchni to ostrzeżenie wyczuwalne także dla osób niewidomych, badających teren przed sobą za pomocą laski. Ich dodatkowym atutem jest fakt, iż materiał, z którego są wykonane, jest bardzo wytrzymały.

Specjalistyczny Portal drogowy edroga. pl radzi: W miejscach gdzie zmienia się forma podziału użytkowania chodnika należy stosować zmianę nawierzchni z możliwością jej wyczucia dotykiem. Dla niewidomych dobrze rozpoznawalna jest zmiana faktury o przeciwnych właściwościach: szorstka/guzowata - gładka (kostka brukowa - asfalt), sprężysta - twarda (guma - kamień) i zróżnicowana pod względem efektów dźwiękowych. Słabowidzący na ogół dobrze rozpoznają jaskrawy żółty kolor i zestawienia białego z czarnym. Zastosowanie pasów ostrzegawczych z taśm prefabrykowanych wykonanych na bazie białej odblaskowej taśmy do oznakowania poziomego oraz guzowatych elementów z masy chemoutwardzalnej pozwala na ostrzeżenie osób niewidomych i niedowidzących o zbliżaniu się do przejścia dla pieszych.

Komentuj
Rekordowa liczba nietrzeźwych
1 maja 2010 | 0

W ciągu dwóch dni zatrzymaliśmy 1170 nietrzeźwych kierujących, w tym sobotę aż 702. To ogromna liczba - powiedziała Grażyna Puchalska z wydziału prasowego KGP.

W sobotę na polskich drogach doszło do 104 wypadków, w których zginęło 11 osób a 135 zostało rannych. W sumie od piątku doszło do 263 wypadków, w których zginęło 21 osób, a 318 zostało rannych. - W ciągu tych dwóch dni zatrzymaliśmy 1170 nietrzeźwych kierujących, w tym sobotę aż 702. To ogromna liczba. Wielu z nich to ci, którzy pili nie tuż przed jazdą samochodem, ale poprzedniego dnia, np. wieczorem - powiedziała Grażyna Puchalska. Od piątku trwa policyjna akcja "Bezpieczny weekend". - Mogę zapewnić, że nadal nie będzie żadnej pobłażliwości dla tych, którzy zdecydują się wsiąść za kierownicę pod wpływem alkoholu. Zatrzymywanie takich kierowców zmniejsza ryzyko wypadków - podkreśliła Puchalska. - Z naszego doświadczenia wynika, że większość z zatrzymywanych kierowców to nie ci, którzy wsiadają za kierownicę po jednym piwie. Zazwyczaj mają powyżej 0,5 promila alkoholu we krwi - dodała Puchalska. - Pasażerowie, jeśli widzą, że kierowca jest pijany powinni zareagować. Zabrać mu kluczyki, nie pozwolić jechać - dodała. Podkreśliła, że także osoby postronne, które zauważą "dziwnie zachowującego" się kierowcę i podejrzewają, że może być pijany, powinny natychmiast powiadomić policję. - Zareagujemy na każdy taki sygnał - zapewniła.

Komentuj
Strażaków ćwiczenia na drogach
30 kwietnia 2010 | 0

 

207f6bacba1377ac29d35e41459855d278e83e6a

(Fot.: PD@N 338-12kmpsp)

 

Odbyły się ćwiczenia taktyczno-bojowe z udziałem sił i środków Jednostek Ratowniczo-Gaśniczych z terenu miasta Olsztyna, zastępów ochotniczych straży pożarnych z Klebarka Wielkiego, Gutkowa oraz służb i instytucji współdziałających. Scenariusz ćwiczeń przewidywał udział strażaków w wypadku masowym (zderzenie autobusu rejsowego z samochodem osobowym), W autobusie znajdowało się 35 osób, w samochodzie osobowym 5 osób. W wyniku wypadku autobus zjechał na pobocze i przewrócił się na bok. Samochód osobowy po zderzeniu z autobusem przemieścił się na drugą stronę jezdni uderzając również w drzewo. Celem ćwiczeń było: sprawdzenie gotowości bojowej podmiotów KSRG, sprawdzenie łączności bezprzewodowej na miejscu zdarzenia, sprawdzenie umiejętności kierowania działaniami ratowniczymi, dzielenia terenu akcji na odcinki bojowe, doskonalenie współpracy służb i podmiotów przewidzianych do działań, sprawdzenie umiejętności udzielania kwalifikowanej pomocy medycznej zgodnie z obowiązującymi procedurami. W ćwiczeniach brały udział również: Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego, Poliklinika MSWiA, Straż Miejska, Policja, Centrum Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności, Szkoła Policealna "Medyk".

Komentuj
Policyjny apel o bezpieczny weekend
30 kwietnia 2010 | 0

Przed nami długi majowy weekend. Duża grupa zmotoryzowanych osób wyruszy w trasy. To, czy dojedziemy bezpiecznie do celu, w dużej mierze zależy od nas samych: kierowców, rowerzystów i pieszych. W tym czasie policjanci ruchu drogowego będą prowadzili ogólnopolskie działania “Bezpieczny weekend”. Nad bezpieczeństwem podróżujących będzie czuwało więcej niż zazwyczaj funkcjonariuszy - i to zarówno w radiowozach oznakowanych, jak i nieoznakowanych.

Wyjeżdżając na długi weekend, musimy być świadomi, że w najbliższych dniach o bezpieczeństwo na drogach zadbają nie tylko policjanci, ale również urządzenia do automatycznej kontroli prędkości jazdy. Przekroczenie prędkości to nie jedyne wykroczenie, za które można zapłacić mandat. Na zdjęciu zrobionym za pomocą fotoradaru lub wideorejestratora widać, czy kierowca rozmawia przez telefon komórkowy, czy ma zapięte pasy, a pojazd, którym kieruje - włączone światła. Punkty za poszczególne wykroczenia są sumowane. Podczas planowanych działań, oprócz kontroli prędkości, policjanci pełniący służbę na drogach zwrócą też szczególną uwagę na stan trzeźwości kierujących oraz sposób przewożenia pasażerów w pojazdach, zwłaszcza dzieci. Pamiętajmy! Niezależnie od pokonywanej odległości, kierujący powinien zawsze prowadzić pojazd zgodnie z przepisami prawa. Niedopuszczalne jest wsiadanie za kierownicę po alkoholu. Prowadząc pojazd, odpowiadamy nie tylko za własne bezpieczeństwo, ale też bezpieczeństwo innych użytkowników dróg. Ładna pogoda jest również okazją do weekendowych wypraw rowerowych. Planując takie wyprawy po drogach publicznych, musimy pamiętać o przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego. Każdego roku około 6 tys. rowerzystów ulega wypadkom drogowym. Na skutek tych zdarzeń ponad 500 z nich ponosi śmierć, a ponad 5 tys. odnosi obrażenia ciała.

Kierowcy samochodów muszą być świadomi, że rowerzysta należy do niechronionych uczestników ruchu drogowego, lecz mimo to ma takie same prawa na drodze jak kierowcy innych pojazdów. Rowerzyści zaś są obowiązani do bezpiecznej i zgodnej z przepisami jazdy, tak aby siebie i innych nie narażali na wypadek. Wzajemny szacunek na drodze pomoże wszystkim bezpiecznie dotrzeć do celu - apeluje KG Policji.

Komentuj
O tych, co ukradli… drogę
30 kwietnia 2010 | 0

Kilka tygodni wcześniej zniknął fragment drogi wojewódzkiej w miejscowości Łęka. Złodzieje ukradli ponad 60 sztuk betonowych płyt. Jak się okazało podając się za właścicieli drogi wynajęli oni w Puławach koparkę. Zleceniobiorca zdemontował fragment drogi pod miastem,. Dwoma samochodami ciężarowymi z Łęki wywieźli płyty. Policjanci z Puław złapali złodziei. Okazali się nimi 23-letni Mateusz W. mieszkaniec gm. Dęblin, oraz jego kolega 25-letni Dariusz K., mieszkaniec Warszawy. Mateusz W., zeznał, że w kradzież drogi został wmieszany przez znanego mu tylko z widzenia mężczyznę. Policji podał fałszywe dane osobowe i miejsce zamieszkania rzekomego kolegi. - Policjanci przy pomocy monitoringu wizyjnego ustalili kierunek odjazdu ciężarówek, którymi z Łęki wywiezione zostały skradzione betonowe płyty - relacjonuje Marcin Koper, rzecznik puławskiej policji. Mundurowi ustalili, że skradzione płyty z drogi pod Puławami znajdują się w Mińsku Mazowieckim. Kradziony towar od oszustów kupił niczego nie świadomy miejscowy przedsiębiorca, a potem dalej je sprzedał. Przyznał, że nie miał pojęcia o tym, że płyty, które kupił pochodzą z przestępstwa. Sprzedający stwarzali wrażenie wiarygodnych, posiadali stosowne do handlu dokumenty. Ukradzione płyty zabezpieczyła policja. Kryminalni idąc dalszym tropem ustalili wspólnika nietypowej i zuchwałej kradzieży. Obydwóm mężczyznom za kradzież betonowych płyt grozi kara pozbawienia wolności do lat 5. Właściciel drogi, którym jest Rejonu Dróg Wojewódzkich w Puławach oszacował straty na około 15 tys. złotych.

Komentuj
Szkolenie kierowania ruchem drogowym
30 kwietnia 2010 | 0

W dniach 16-18 kwietnia oraz 23-25 kwietnia br. w siedzibie Komendy Powiatowej PSP w Pyrzycach odbyły się szkolenia dla członków Ochotniczych Straży Pożarnych z terenu powiatu pyrzyckiego w zakresie dawania sygnałów i poleceń uczestnikom ruchu drogowego podczas wykonywania czynności związanych z prowadzeniem akcji ratowniczej. Łącznie w szkoleniach zakończonych egzaminem wzięło udział 63 członków OSP. Zajęcia prowadzone były przez funkcjonariuszy z sekcji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pyrzycach.

Komentuj
Pojazdy, które nie są bezpieczne
29 kwietnia 2010 | 0

Dziennik.pl otrzymał od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów podsumowanie powiadomień przedsiębiorców o wprowadzonych przez nich na rynek produktach, które nie są bezpieczne. Ogółem przez cały 2009 rok wpłynęło do UOKiK 110 zgłoszeń. Najwięcej zgłoszeń urząd otrzymał od producentów samochodów - aż 54. Podejrzenie usterek w motocyklach zgłaszano 11 razy. Firmy produkujące opony alarmowały UOKiK w 2009 roku tylko 3 razy. Które firmy informowały UOKiK o wykrytych usterkach w swoich samochodach? Na czarnej liście są m.in. Toyota (Yaris - 14 782 samochodów), Fiat (Grande Punto 13 453), Nissan (Qashqai, Qashqai+2 (J10) i X-Trail - 8000 aut z usterkami przekładni kierowniczej. Volvo (razem 7 zgłoszeń w ciągu 2009 r., czyli niemal 3640 aut). Suzuki - (Swift - 2700 samochodów może kryć wadę, która potrafi doprowadzić do zerwania pasów bezpieczeństwa. Ford (focus i transit - 2200 modeli do serwisu. Na czarnej liście są też Renault, Skoda, Mitsubishi, Honda, Land Rover i Jaguar. Nie jest tajemnicą, że najgłośniej było o problemach Toyoty. Zaczęło się od tego, że w wrześniu 2009 kłopoty z samochodami ujawniono w USA, potem akcja naprawcza rozprzestrzeniła się na cały świat. W Polsce japoński koncern wezwał do naprawy wadliwych pedałów gazu w prawie 74 tys. aut. Jak komunikowała Toyota - akcja naprawcza poszła sprawnie. Branża motoryzacyjna przoduje w zgłaszaniu akcji nawrotowych jak wynika z podsumowania UOKiK, inne dziedziny są "mniej szkodliwe” - pozostałe zgłoszenia dotyczyły wyposażenia sportowego (10 razy), sprzętu komunikacyjnego (przenośne komputery, telefony komórkowe) - 8, zabawki - 6, obuwie i odzież - 4. Innych powiadomień (po jednym zgłoszeniu) zanotowano 14.

Komentuj
Światło czerwone = sygnał STOP
29 kwietnia 2010 | 0

Policjanci ruchu drogowego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku sprawdzali, czy kierowcy stosują się do sygnalizacji świetlnej. Funkcjonariusze sprawdzali, czy kierowcy poruszający się po ulicach miasta stosują się do sygnalizacji świetlnej. W ciągu 2 godzin akcji kamery zamontowane w nieoznakowanych radiowozach zarejestrowały ponad 20 przypadków niestosowania się do światła czerwonego. Kolor ten obliguje każdego kierowcę do zatrzymania się przed sygnalizatorem i zakazuje wjazdu na skrzyżowanie. Wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle niesie za sobą bardzo duże zagrożenie. W tym czasie mogą tam wjeżdżać już inne pojazdy. Niestety nie wszyscy kierowcy wiedzą, że światło czerwone to nic innego jak sygnał STOP, a zatrzymanie się przed nim jest bezwzględnym obowiązkiem.

Komentuj
Prawnicy szkolą strażników miejskich
29 kwietnia 2010 | 0

Prawnicy i sędziowie będą szkolić strażników miejskich z kujawsko - pomorskiego. Chodzi o to, by popełniali mniej błędów podczas zatrzymywania sprawców różnych wykroczeń.W szkoleniu wezmą udział wszyscy strażnicy miejscy z regionu. - Jeżeli dla przykładu przy zakłóceniu porządku, strażnicy popełnią błędy przy opisywaniu samego wykroczenia czy określaniu świadków tego zdarzenia, wówczas na etapie postępowania przed sądem błąd ten jest już nie do naprawienie. A sprawa kończy się umorzeniem - tłumaczy Adam Dudziak z bydgoskiej Straży Miejskiej. Chodzi więc o to, by uniknąć takich sytuacji i żeby strażnicy mogli działać skuteczniej. Szkoleniem zajmą się prawnicy i sędziowie, którzy najlepiej wiedzą, jakich błędów należy unikać. - Im lepiej te postępowania będą prowadzone i przepisy stosowane na tym etapie podstawowym, tym lepszy będzie efekt na etapie końcowych orzeczeń sądowych - mówi Włodzimierz Hilla, prezes oddziału Zrzeszenia Prawników Polskich.

Komentuj
Papierowi uczestnicy ruchu drogowego
29 kwietnia 2010 | 0

38b8944fd172aa48bff64ad1f0804378803366cd

(Fot.: PD@N 338-28)

Matka z dzieckiem, starszy mężczyzna, niepełnosprawny na wózku. A dokładniej na wycięte z kartonu postaci, ustawiane na chodnikach w taki sposób, by zmuszać kierowców do parkowania zgodnie z przepisami. Ważne jest to, by zostawić przy samochodzie przynajmniej półtora metra wolnego miejsca - tak wynika z przepisów. Nie każdy tego przestrzega. Kierowcy zapominają o pozostawieniu wolnego miejsca na chodniku - wyliczają poruszający się na wózkach. Przez najbliższe dni o problemie przypominać będą również strażnicy miejscy i policjanci, którzy wspierają magistrat w Białymstoku w tegorocznej kampanii parkingowej. Kampania parkingowa pod hasłem “Parkuj z głową” ruszyła.

Komentuj
Problemy pieszych
29 kwietnia 2010 | 0

Komendant Wojciech Ratman prosi o pomoc poznaniaków: - Zgłaszajcie nam miejsca, w których samochody blokują ruch, niszczą zieleń i blokują przejścia dla pieszych Typowe zachowanie kierowcy przyłapanego na złym parkowaniu? - Zawsze usprawiedliwia się, że tylko na chwilę, że przecież to nikomu nie szkodzi. Ale taki niewłaściwie parkujący człowiek tamuje ruch i stwarza niebezpieczeństwo. Nie można tego problemu zamiatać pod dywan. I nie zamierzamy tego robić - zapewnia Józef Klimczewski, naczelnik poznańskiej drogówki. O problemach pieszych czytamy w “Gazecie pl” od marca. Czytelnicy wciąż skarżą się, że straż miejska i policja nie radzą sobie z zastawionymi chodnikami czy blokowaniem przejść dla pieszych. Służby miejskie podniosły rękawicę. Straż miejska, policja i Zarząd Dróg Miejskich wystartowali właśnie z programem "Prawidłowo parkuj samochód". Czym akcja ma się różnić od codziennej pracy służb miejskich? - Chcemy zintensyfikować nasze działania. I zaprosić do współpracy mieszkańców - wyjaśnia wiceprezydent Tomasz Kayser. - Wielu poznaniaków zna miejsca, w których samochody blokują ruch, niszczą zieleń czy stanowią zagrożenie dla pieszych. Prosimy o pomoc. Przekażcie nam informacje i przesyłajcie zdjęcia.

Komentuj
O inwestycjach na drogach krajowych - stan na 29.04.2010
29 kwietnia 2010 | 0

Informacja Ministerstwa Infrastruktury:

I. Podpisane umowy

Od 16 listopada 2007 r. do 29 kwietnia 2010 r. podpisano umowy na budowę 1245 km dróg krajowych, w tym na 489 km autostrad oraz ok. 756 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. Podpisano umowy na budowę 321 km autostrad w systemie tradycyjnym oraz 168 km w systemie Partnerstwa Publiczno - Prywatnego. W tym roku podpisano 11 umów na nowe inwestycje. Wyłoniono wykonawców autostrad: A4 Wierzchosławice - Krzyż, A4 Brzesko - Wierzchosławice, A4 Rzeszów centralny - Rzeszów wschód, A4 Rzeszów zachód - Rzeszów centralny a także dróg ekspresowych: S19 Stobierna - Rzeszów, S7 Pasłęk - Miłomłyn, S11 zachodnia obwodnica Poznania, S19 w. Rzeszów zachód - w. Świlcza, oraz obwodnicy Jarosławia, Nowogardu, Tyńca. Wartość tych inwestycji to 4,1 mld zł.

II. Drogi w budowie

Obecnie w budowie i przebudowie ponad 850 km dróg krajowych. Trwają prace przy budowie nowych tras, w tym ok. 360 km autostrad, 290 km dróg ekspresowych i ponad 120 km obwodnic. W ramach “Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012” obecnie realizowana jest także przebudowa 70 km istniejącej sieci. Budowanych jest 15 odcinków autostrad, 22 odcinków dróg ekspresowych oraz 17 obwodnic.

III. Drogi oddane do ruchu

Od 16 listopada 2007 r. oddano do ruchu ponad 900 km dróg krajowych, w tym ok. 180 km autostrad, prawie 290 km ekspresówek, 91 km obwodnic oraz 350 km dróg po przebudowie.

Usprawnienie procesów inwestycyjnych na drogach

Zmieniona “specustawa” drogowa. Dla przyspieszenia i ułatwienia realizacji inwestycji drogowych zmieniliśmy prawo - przygotowaliśmy nowelizację specustawy drogowej, która obowiązuje od września 2008 r. Proces realizacji inwestycji uległ skróceniu, a nieruchomości pod budowę dróg są pozyskiwane sprawniej. Przygotowany w Ministerstwie Infrastruktury projekt ustawy z dnia 25 lipca 2008 r. o zmianie ustawy o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji inwestycji w zakresie dróg publicznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2008 r. nr 154, poz. 958) kompleksowo reguluje proces przygotowania i realizacji inwestycji drogowych. Ustawa zlikwidowała dwie decyzje - decyzję o ustaleniu lokalizacji drogi i decyzję o pozwoleniu na budowę - zastępując je jedną decyzją o zezwoleniu na realizację inwestycji. Uregulowała również kwestię tzw. “słusznego odszkodowania” - nowe rozwiązanie jest jednocześnie “zachętą” dla dotychczasowego właściciela bądź użytkownika wieczystego do wcześniejszego wydania nieruchomości poprzez powiększanie odszkodowania o kwotę równą 5% wartości nieruchomości, gdy zostanie ona wydana zarządcy drogi w terminie 30 dni od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna (art. 18 ust.1e). Dodatkowo właściciele budynków lub lokali mieszkalnych otrzymają 10 000 zł na pokrycie dodatkowych wydatków np. związanych z przeprowadzką (art. 18 ust. 1f). Ustawa wprowadziła także sankcje dla organu, który nie wyda decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej w terminie 90 dni od dnia złożenia wniosku.

Nowy model finansowania inwestycji.Od 8 czerwca 2009 r. obowiązuje ustawa z dnia 22 maja 2009 roku o zmianie ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 86, poz. 720). Dzięki tej ustawie został stworzony nowy model finansowania inwestycji drogowych, który powstał na bazie istniejącego Krajowego Funduszu Drogowego. Nowy model to elastyczne narzędzie finansowania budowy dróg krajowych, które przyczyni się także do efektywniejszego wykorzystania środków publicznych.

Różne formuły realizacji inwestycji. Od 20 lutego 2009 r. obowiązuje, przygotowana przez resort infrastruktury, Ustawa z dnia 9 stycznia 2009 r. o koncesji na roboty budowlane lub usługi (Dz. U. 2009 nr 19 poz. 101). Dzięki tej ustawie prywatni przedsiębiorcy mogą włączyć się do realizacji inwestycji zarówno gminnych, takich jak budowa mostów czy wiaduktów, jak i do zadań związanych z utrzymaniem infrastruktury komunalnej. 27 lutego 2009 r. weszła w życie Ustawa z dnia 19 grudnia 2008 r. o partnerstwie publiczno - prywatnym (Dz. U. Nr 19, poz. 100). Projekt ustawy przygotowało Ministerstwo Gospodarki przy współpracy resortu infrastruktury.

Zmiany w prawie zamówień publicznych. W celu zmniejszenia ilości unieważnianych postępowań przetargowych na budowę dróg zostało znowelizowane Prawo zamówień publicznych.Od 24 października 2008 r. obowiązują przepisy ustawy z dnia 4 września 2008 r. o zmianie ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 171, poz. 1058). Nowelizacja została przygotowana przez Urząd Zamówień Publicznych przy współpracy z Ministerstwem Infrastruktury. Zaproponowane przez resort zapisy umożliwią m.in. dokonywanie korekt w treści ogłoszenia, co wyeliminuje możliwość zaskarżania korzystnych ofert ze względu na drobne pomyłki pisarskie. Trwają prace nad kolejnymi zmianami Prawa zamówień publicznych.

Prawo środowiskowe zgodne z unijnym. Od 15 listopada 2008 r. obowiązują zmiany w przepisach dotyczących ochrony środowiska przygotowane przez Ministerstwo Środowiska. Dzięki przyjętym ustawom: z dnia 3 października 2008 r. o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko (Dz. U. 2008 nr 199 poz. 1227) oraz z dnia 3 października 2008 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. 2008 nr 201 poz. 1237) wszystkie realizowane inwestycje infrastrukturalne będą spełniały wymagania UE w zakresie ochrony środowiska, co likwiduje ryzyko utraty środków unijnych na drogi.

Drogi w zgodzie z naturą. Po raz pierwszy opracowano kompleksową Prognozę oddziaływania na środowisko dla Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008-2012.

Jej opracowanie pozwoliło wcześniej poznać miejsca potencjalnych konfliktów zarówno przyrodniczych, jak i społecznych, które mogą mieć wpływ na termin realizacji inwestycji. Dzięki temu można pogodzić interesy użytkowników dróg z wymogami ekologii. Jest to przełom w traktowaniu zagadnień ochrony środowiska.

Komentuj
Oznakuj swój rower
29 kwietnia 2010 | 0

Na dziedzińcu warszawskiego Ratusza odbyło się przekazanie kolejnego, zakupionego z funduszy miejskich, wyposażenia dla stołecznych policjantów. Udział w konferencji prasowej wzięli m.in.: Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, Tadeusz Bereda, zastępca komendanta stołecznego policji ds. prewencji. Stołeczni policjanci otrzymali 42 “engrawery”, służące do znakowania rowerów, które będą wykorzystywane w akcji “Nie daj szansy złodziejowi - oznakuj swój rower”, a także mobilne miasteczko ruchu drogowego, dzięki któremu można przeprowadzić egzamin na kartę rowerową i motorowerową. Podczas konferencji zostało zaprezentowane użycie “engrawera”.

Komentuj
Minister obiecał „szesnastkę”
28 kwietnia 2010 | 0

Do Olsztyna przyjechał minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Przyjechał, bo słyszał o protestach mieszkańców regionu i akcji "Gazety Olsztyńskiej". - Pieniądze na "szesnastkę" na pewno będą - zapewnił na konferencji. Mają pochodzić z Unii Europejskiej. Chodzi o 633 mln euro, które Polska dostanie w latach 2011-2013 z Brukseli w nagrodę za dobre tempo rozwoju gospodarczego. Dziennikarze zapytali ministra, kto najmocniej zabiegał o drogę. - Po doniesieniach medialnych o tym, że zabrane zostały środki na realizację "16" rozdzwoniły się telefony. Prowadziłem bardzo wiele rozmów. Najczęściej z posłami i senatorami PO, ale nieprzypadkowo jestem dzisiaj tu w biurze pani posłanki Staroń - wyjaśnił Cezary Grabarczyk. Dla porządku minister wymienił też zaraz innych: - To senator Górecki, poseł Sławomir Rybicki, posłanka Bublewicz i marszałek Jacek Protas. Rozmawiałem również z posłami innych klubów.

Komentuj
Mają nowy plac manewrowy
28 kwietnia 2010 | 0

Od kilku dni w WORD Lublin kierowcy są egzaminowani na nowym prawie półhektarowym placu manewrowym –donosi “Dziennik Wschodni”. WORD Lublin nie miał wyboru. Kosztem 826 tysięcy złotych dobudował nowy plac manewrowy do egzaminowania kierowców ubiegających się o cięższe kategorie prawa jazdy (C+E, D, T, B+E). W przyszłości tu, gdzie jest dotychczasowy plac manewrowy, będzie poprowadzona droga serwisowa do Dworca Północnego. Ta inwestycja jest związana z budową lotniska w Świdniku. - Dlatego niedługo stracimy aż 12 metrów szerokości naszego obecnego placu egzaminacyjnego. Stąd decyzja o rozbudowie ośrodka - wyjaśnia Artur Banaszkiewicz, zastępca dyrektora WORD Lublin. Ośrodek egzaminacyjny pozyskał na 30 lat od miasta Lublin w dzierżawę prawie półhektarową działkę. Przylega ona bezpośrednio do placu manewrowego od strony ulicy Hutniczej. - Teren został wyasfaltowany, ogrodzony i przygotowany do egzaminów. Wybudowaliśmy też nową górkę egzaminacyjną - podkreśla Artur Banaszkiewcz. - W ten sposób rozwiązaliśmy problem ciasnoty, bo przed zmianami tor egzaminacyjny do jazdy po łuku na kategorię B niemal stykał się ze stanowiskiem do parkowania równoległego na kategorię C. Czasami trzeba było przerywać jeden egzamin, aby przeprowadzić drugi. - Oczywiście, jak jest więcej miejsca, to egzaminowany czuje się bardziej komfortowo. Oficjalne otwarcie nowego placu manewrowego jest przewidziane na 30 maja podczas festynu Otwarte Drzwi WORD Lublin.

Komentuj
Kamery w służbie policji drogowej
28 kwietnia 2010 | 0

W Krakowie zainstalowano dziesięć kamer, które mają pilnować i odstraszać kierowców łamiących przepisy. Zarządzać nimi będzie policja drogowa. Inwestycja cieszy MPK, bo usprawni przejazd komunikacją miejską. Dzięki kamerom policjanci będą mogli skutecznie ścigać kierowców, którzy skracają sobie drogę na buspasach i tych jadących na wprost, mimo że w danym miejscu obowiązuje zakaz wjazdu. Jeszcze rok temu zastępca naczelnika krakowskiej drogówki Witold Norek mówił "Gazecie", że policjanci zdają sobie sprawę z tego, że kierowcy nagminnie łamią przepisy w tych miejscach. Niestety, nie stać nas na to, by postawić tam funkcjonariuszy na stałe - tłumaczył. - Kamery ten problem rozwiązują - nie ma wątpliwości Jacek Bartlewicz, rzecznik Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, który kupił urządzenia. - Policjanci będą mogli z jednego miejsca monitorować ulice i karać mandatami tych kierowców, których znaki zakazu nie interesują - przekonuje. Nie kryje również, że kamery będą pełnić także funkcje straszaków. Nowe rozwiązanie ucieszyło również pracowników Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego. - Myślę, że kamery zmniejszą korki, które powstawały, gdy kierowcy mimo nakazów blokowali tramwaje - podkreśla Marek Gancarczyk, rzecznik MPK.

Komentuj
Kto to są „czerwone wampiry”
28 kwietnia 2010 | 0

To był następujący proceder: po pierwsze ustawiali światła tak, że nikt nie zdążał przejechać na zielonym, a potem zgarniali pieniądze z mandatów. Policja zakończyła śledztwo w ich sprawie. W aferze odpowie 38 osób. Afera dotyczy kilkudziesięciu włoskich miastach i miasteczkach gdzie sygnalizacja świetlna na ulicach specjalnie był atak ustawiona, aby kierowcy nie mieli czasu na przejazd na zielonym świetle i płacili mandaty za jazdę na czerwonym. W zmowie byli szefowie straży miejskiej, burmistrzowie i producenci sygnalizacji. Oburzeni ludzie nazwali ich "czerwonymi wampirami". Tysiące kierowców otrzymało mandaty, na miliony euro. Ustawiona sygnalizacja znajdowała się w Lombardii, Toskanii i Kampanii. W całych Włoszech zabezpieczono 68 zmanipulowanych urządzeń.

Komentuj
Badania funkcjonowania komunikacji miejskiej
27 kwietnia 2010 | 0

W Lublinie dwa tysiące mieszkańców może spodziewać się telefonu z firmy, która na zlecenie ZTM ma zbadać preferencje pasażerów komunikacji miejskiej. Ankieterzy firmy TNS OBOP będą przepytywać losowo wybrane osoby w wieku od 15 do 75 lat.Konieczność badań wynika z kontroli NIK, która zarzuciła miastu, że zbyt mało bada funkcjonowanie komunikacji miejskiej - wyjaśnia Lech Pudło, dyrektor ZTM. Badanie ma dać odpowiedź na kilka pytań: jaka część lublinian korzysta z komunikacji, jak często pasażerowie jeżdżą w dni powszednie a jak w weekendy, jakie trasy wybierają najczęściej i ile trwa przejazd, ile czasu potrzeba by najkrótszą drogą dotrzeć z domu do śródmieścia i z jakich biletów pasażerowie korzystają najczęściej. Na jesień planowane jest kolejne, bardzo duże badanie. - Na tej podstawie będzie wprowadzany nowy układ linii - zapowiada Anna Kamińska-Smarzewska, zastępca dyrektora ZTM.

Komentuj
Pierwsze rondo powstało w 1893 roku
27 kwietnia 2010 | 0

a02bab0f4e187b9a120acb77ddfcfa29049d7099

(Fot.: PD@N 338-30©JM)

f0350fa86b82f59e603fd4c88685d76a69e5fb09

(Fot.: PD@N 338-29©JM)

^ Ronda usprawniają ruch i podnoszą jego bezpieczeństwo. Ich korzyści w pełni doceniła Francja, która dzisiaj posiada już ponad 30 tys. tego typu skrzyżowań. Jak widzimy na foto z południa Francji - bardzo różnych. W Polsce rond jest już ponad tysiąc, a prekursorem w ich wprowadzaniu w naszym kraju jest Rybnik.

Dziś (26 kwietnia br.) rozpoczęła się dwudniowa konferencja "Projektowanie rond - doświadczenia i nowe tendencje", zorganizowana przez Katedrę Budowy Dróg i Inżynierii Ruchu Politechniki Krakowskiej wraz ze Stowarzyszeniem Inżynierów i Techników Komunikacji RP Oddział w Krakowie i Małopolską Okręgową Izbą Inżynierów Budownictwa. Honorowym protektorem spotkania jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Ronda mają już ponad wiekową historię. Pierwsze rondo powstało w amerykańskim stanie Ohio w 1893 roku. Oczywiście poruszały się po nim wozy konne. Kolejne powstało w 1905 roku w Nowym Jorku. Niespełna dwa lata później ronda pojawiły się w Europie. W 1907 roku to rozwiązanie zastosowano na placu Charlesa de Gaulle'a (dawny Plac Gwiazdy) wokół Łuku Triumfalnego w Paryżu.

Komentuj
Będą mieli swój fotoradar
27 kwietnia 2010 | 0

Częstochowa: Radni zgodzili się, aby straż miejska dysponowała przenośnym fotoradarem. - Chętniej zapłacę mandat z fotoradaru miejskiego niż policyjnego, bo pieniądze wpłyną do kasy miasta - argumentował były kierowca rajdowy Henryk Pinis. Komendat Straży Miejskiej Artur Hołubiczko oświadczył, że za wyposażeniem jego podwładnych fotoradar są zarówno policja jak i mieszkańcy. - Przynajmniej w 53 punktach miasta optowano za ustawieniem fotoradaru - mówił i zapewniał, że to nie będzie "maszynka do robienie pieniędzy" tylko sposób na bezpieczeństwo. Zwłaszcza w okolicach szkół i ulicach o dużym natężeniu pieszych. W końcu radni (21 za, jeden przeciw) przegłosowali uchwałę o wypożyczeniu do końca 2011 r. fotoradaru i powierzeniu związanych z tym czynności, także administracyjno-biurowych, zewnętrznej firmie. W uchwale założono, że łącznie ma to kosztować ponad 900 tys. zł (w tym roku nie więcej jak 372 tys. zł). Takie koszty bledną w porównaniu z zakładanymi wpływami do budżetu miasta z mandatów uzyskanych od piratów drogowych Założono, że jeszcze w tym roku miejska kasa ma zostać zasilona 1,2 mln zł. Nie wiadomo tylko kiedy faktycznie miejski fotoradar zacznie funkcjonować na naszych ulicach. Wszystko zależy od sprawności przeprowadzenia przetargów, zgody MSWiA na przyłączenie straży miejskiej do Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPIK) i tempa szkolenia strażników.

Podsumujmy, że w większości dużych miast radni decydują się na zakup fotoradaru.

Komentuj
Przewoźnik bez zezwolenia, bez przystanków, ale jedzie
27 kwietnia 2010 | 0

Lublin ma przewoźnika, który nie może stawać na przystankach; nie może przewozić osób do stolicy. Cottbus - bo o tę firmie mowa - nic sobie z tego nie robi i jak co dzień przyjmuje rezerwacje na kursy - informuje “Gazeta pl Lublin”. Urzędnicy wystąpią o ustanowienie kuratora sądowego dla właściciela firmy. Zarząd Transportu Miejskiego - organizatora prac miejskich autobusów i prywatnych przewoźników w Lublinie - wymówił firmie Contbus korzystanie z przystanków w mieście. - Zdecydowaliśmy się na taki krok ponieważ przybywało skarg od pasażerów na tę firmę. Zastrzeżenia potwierdziły też kontrole, a nasze prośby do firmy nie przynosiły efektu - tłumaczy Justyna Góźdź, rzecznik prasowy ZTM. Formalnie szef Contbusa, nie odebrał pisma z ZTM. Co w takim wypadku zrobi ZTM? - Jeśli nie uda się skutecznie dostarczyć pism awizowanych, to po kilku takich próbach możemy uznać, że przewoźnik został zawiadomiony o naszej decyzji. Innym rozwiązaniem jest to, że sami spróbujemy osobiście dostarczyć decyzję. Ale ostateczna decyzja zależy od konsultacji z naszymi radcami prawnymi - zaznacza Góźdź. Taki sam problem z przewoźnikiem ma Urząd Marszałkowski (wie już o wypowiedzeniu umowy przez ZTM), który wydaje koncesje firmom transportowym. Jeszcze w lutym urzędnicy marszałka zażądali od firm obsługujących trasę Lublin - Warszawa, żeby jeździły bezpieczniej i wolniej. Średni czas dojazdu do stolicy ma teraz wynosić 3 godz. i 20 min w dni powszednie i 3 godz. w weekendy. Do tego momentu busy jeździły do stolicy średnio 2,5 godziny. Jako jedyny do tych zmian nie dostosował się Contbus. Kursy do stolicy odbywają się. Jak informują śledzący sprawę dziennikarze: to nie pierwszy problem właściciela Contbusa. M.in. trzy lata temu marszałek województwa chciał mu odebrać koncesję po tym, jak Inspekcja Transportu Drogowego wykryła liczne łamanie przepisów przez kierowców firmy. Właściciel firmy Contbus nie chciał też udostępnić ITD zapisu z tachografów, na których zarejestrowana jest dokładna historia każdego kursu.

Będziemy Państwa informowali o tym ważnym dla bezpieczeństwa pasażerów problemie.

Komentuj
Przyślą sms-a o remontach i budowach
27 kwietnia 2010 | 0

Biuro Koordynacji Remontów uruchomiło usługę bezpłatnego powiadamiania przez SMS o zmianach w organizacji ruchu w Warszawie:

 

 

Szanowni Państwo

Serdecznie witamy w serwisie poświęconym inwestycjom i remontom prowadzonym na ulicach naszego miasta. Warszawa intensywnie się rozwija, coraz więcej jest inwestycji i remontów, które powodują utrudnienia i uciążliwości dla mieszkańców.

I właśnie o tych problemach chcemy informować w serwisie, tak aby każdy mieszkaniec Warszawy mógł zawczasu dowiedzieć się na jakie utrudnienia może natrafić poruszając się po mieście. Serwis pozwala także na zamówienie powiadomień SMS o wprowadzanych zmianach w organizacji ruchu. Informacje, które znajdują się w serwisie pochodzą od instytucji miejskich zajmujących się inwestycjami, gestorów sieci podziemnych i są przez nich na bieżąco uaktualniane.

Informujemy jednocześnie, iż serwis ma charakter jedynie informacyjny i nie może stanowić źródła informacji przy sporządzaniu planów inwestycyjnych, a dane zawarte w serwisie nie mogą być podstawą do formułowania żadnych roszczeń i żądań w stosunku do właściciela.

Właściciel serwisu nie ponosi żadnej odpowiedzialności, w szczególności cywilnej, karnej i administracyjnej, za szkody powstałe w związku z jego użytkowaniem.

Liczymy na Państwa sugestie, opinie i uwagi na temat jego funkcjonowania.

Dziękujemy

Usługę można zamówić na stronie http://inwestmapa.um.warszawa.pl. Na stronie głównej należy przejść do zakładki SMS. Następnie wpisujemy tam swój numer telefonu. Zwrotnie otrzymujemy kod. Wystukujemy go na stronie, potwierdzając w ten sposób złożone zamówienie. Zarejestrowany w serwisie internauta będzie otrzymywał sms-y informujące o utrudnieniach na drogach w związku z miejskimi budowami i remontami. Co sześć miesięcy trzeba będzie odnawiać aktywację usługi. Z serwisu można z w każdej chwili zrezygnować. Strona Biura Koordynacji umożliwia zapoznanie się z inwestycjami w Warszawie – z mapkami, harmonogramami i lokalizacją budów przy użyciu programów Google Earth i Google Maps.

Komentuj
Motor Show Poznań 2010 - motocykle i…- relacja (cz. 3)
27 kwietnia 2010 | 0

Popięciu latach przerwy udany powrót do Poznania targów motoryzacyjnych. Zaprezentowano ponad 260 samochodów, przeszło 100 motocykli, skuterów, quadów i przede wszystkim. Nowa edycję Motor Show odwiedziło - 40 000 zwiedzających! Naszą relację kończymy fotografiami najbardziej odwiedzanymi eksponatami – motocyklami i ich najnowszymi modelami. Popatrzcie Państwo także na pojazdy użytkowe.

02c49f2dea3e2dfc5e41ab7ceeae465fd7715ab1

(Fot.: PD@N 338-18 © jm)

e2f84eacce6d5c0d5ee36491f7bdc1ca27947b9e

(Fot.: PD@N 338-19© jm)

1930e8c20f9fb936a75b861232ab4468eae65332

(Fot.: PD@N 338-20 © jm)

1b8e7ef0c3971a588293af56ce00f4a348edb3cd

(Fot.: PD@N 338-21 © jm)

b8f8574e26edd64572847a738051df16987b078f

(Fot.: PD@N 338-22 © jm)

f091ac8a4428c0f1f4efd5e90e60ce26aa962bf3

(Fot.: PD@N 338-23 © jm)

4bedd75b00c9638c14d5c30831d85d1e07b9f70e

(Fot.: PD@N 338-24 © jm)

Komentuj
Czas na rower poziomy: z napędem elektrycznym?
26 kwietnia 2010 | 0

e4732e52e4c5a51a1a193871bc9a78288384c0d4

(Fot.: PD@N 338-1)^ Rower poziomy w wersji długiej ze wspomaganiem elektrycznym własnej konstrukcji na podzespołach ogólnodostępnych na rynku, konstrukcja ok. 40 kg, prędkość maksymalna około 30 km/godz.

Ma chiński silnik, ramę wzorowaną na amerykańskim patencie, a wyszedł spod ręki polskiego konstruktora-amatora. Rower Grzegorza Kucyka z Olsztyna nie wygląda jak “zwykły” jednoślad. Owszem, ma kierownicę i pedały, ale jest napędzany elektrycznie. Rozwija prędkość do 25 kilometrów na godzinę – dumnie informuje “Gazeta Olsztyńska”.

Komentuj
Wideorozmowy na drogach
26 kwietnia 2010 | 0

Policjanci ruchu drogowego z Gdańska, Katowic, Stalowej Woli, Leska, Płońska, Mrągowa, Kętrzyna, Krakowa i KSP uczestniczyli w wizycie studyjnej w Norwegii w ramach projektu Lifesaver. Funkcjonariusze zostali zapoznani ze strukturą norweskiej policji, jak również technikami pracy policjantów policji drogowej. Polakom zaprezentowano wyposażenie policji norweskiej m. in. laserowe mierniki prędkości, alkomaty, systemy automatycznego rozpoznawania tablic rejestracyjnych, motocykle oraz pojazdy oznakowane i nieoznakowane z wideorejestratorami. Polscy funkcjonariusze zostali też zapoznani również ze sprzętem łączności stosowanym przez policję norweską oraz tym planowanym do zakupu, umożliwiającym wideorozmowy.

a27b382a0049d38a91f884f41e5868b762bb0f1d

(Fot.: PD@N 338-4policja)

ef7619703f68d487f47449687bfaf8b682fdd0a9

(Fot.: PD@N 338-5policja)

 

Zatwierdzony przez Komisję Europejską projekt LIFESAVER, ma przede wszystkim charakter szkoleniowy i służy budowaniu systemu działań z zakresu nadzoru nad przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego, a najistotniejszym jego elementem jest wymiana doświadczeń pomiędzy służbami policyjnymi poszczególnych państw europejskich. Projekt realizowany jest w latach 2008 - 2011. Realizacja głównych jego założeń zmierza do zintegrowania działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego w Europie. Obejmuje 3 poziomy: strategiczny, taktyczny i operacyjny (wykonawczy). Główne obszary objęte projektem to: naruszanie limitów prędkości, jazda po alkoholu oraz nie zapinanie pasów bezpieczeństwa, są to tzw. "trzej zabójcy".

Komentuj
Ogólnopolskie działania „Prędkość”
26 kwietnia 2010 | 1

Przeprowadzono ogólnopolskie działania policyjne pod nazwą "Prędkość", w czasie których dokonywano kontrole prędkości przy wykorzystaniu zarówno urządzeń stacjonarnych (fotoradar) jak i mobilnych (ręczne mierniki prędkości, wideorejestratory).

Statystyki policyjne wskazują, że prędkość to wciąż dominująca przyczyna tragedii rozgrywających się na naszych drogach. W 2009 roku z tego powodu doszło do 10 934 wypadków, w których śmierć poniosło 1 438 osób (tj. 45,8% wszystkich ofiar śmiertelnych wypadków spowodowanych przez kierujących), a 15 907 zostało rannych (34,1 % ogółu rannych w wypadkach spowodowanych przez kierujących).

Na przestrzeni ostatnich 10 lat z powodu prędkości straciło życie w wypadkach 16.741 osób. Wyjeżdżając w drogę musimy być też świadomi, że jazda z prędkością dopuszczalną nie gwarantuje, że jest to prędkość bezpieczna. Na bezpieczeństwo oprócz zachowania kierowcy, stanu technicznego pojazdu, wpływ mają także warunki pogodowe, stan nawierzchni drogi, czy natężenie ruchu i in.

Przekraczanie dozwolonych prędkości może być dla kierującego bardzo kosztowne, także z punktu widzenia kar finansowych Przypomnijmy grzywny, które grożą za to wykroczenie oraz liczbę punktów karnych.

Przekroczenie dopuszczalnej prędkości:

- do 10 km/h - do 50 zł, (1 punkt karny);

- o 11-20 kim/h - od 50 do 100 zł, (2 punkty);

- o 21-30 km/h - od 100 do 200 zł, (4 punkty);

- o 31-40 km/h - od 200 do 300 zł, (6 punktów);

- o 41-50 km/h - od 300 do 400 zł, (8 punktów);

- o 51 km/h i więcej - od 400 do 500 zł. (10 punktów).

 

Wypadki spowodowane przez

niedostosowanie prędkości do warunków ruchu w latach 2000-2009

 

Rok

Wypadki

%

Zabici

%

Ranni

%

2000

12471

27,9

1 894

41

18510

31

2001

12117

28,4

1 711

40,4

18233

31,7

2002

11905

27,7

1 755

39,5

17629

30,7

2003

11 265

27,3

1 650

37,8

16 407

30

2004

12 082

29,1

1 645

38,4

17 889

32,1

2005

11 419

28,8

1 687

40

16 728

31,4

2006

10 987

29,4

1 574

42,2

16 164

32,5

2007

11 978

31,2

1 749

46,6

17 933

34,3

2008

11 840

30,9

1 638

44,8

17 169

33,4

2009

10 934

31,2

1 438

45,8

15 907

34,1

 

Mimo iż w ostatnich latach odnotowujemy spadek liczby wypadków, których przyczyną była prędkość, jak też liczby osób poszkodowanych, to udział tych zdarzeń w stosunku do ogólnej liczby wypadków spowodowanych przez kierujących pojazdami wykazuje tendencję wzrostową. Podobnie rzecz się ma z liczbą zabitych i rannych.

Komentuj
Maleńki parking przed wielkim muzeum
26 kwietnia 2010 | 0

W Warszawie przed powstającym na Muranowie Muzeum Historii Żydów Polskich zaparkują tylko trzy autokary. Z projektu skreślono budowę parkingu dla 200 aut. - Nie wjedziemy na nasze ulice - boją się mieszkańcy. Na zatłoczonym Muranowie już teraz ciężko o wolne miejsce postojowe. Samochody zostawiają tu pracownicy okolicznych biurowców. Parkują tu także autokary z wycieczkami, które przyjeżdżają pod pomnik Bohaterów Getta. Według wstępnych szacunków, jego siedzibę będzie odwiedzać pół miliona turystów rocznie, czyli kilkadziesiąt autokarów dziennie. Jerzy Halbersztadt, dyrektor MHŻP mówi: Na parkingu przed budynkiem mieszczą się tylko trzy autokary i 24 samochody. A w okolicy nie ma gdzie parkować. Władze muzeum już od dłuższego czasu starają się przekonać ratusz do budowy podziemnego parkingu. Zmieściłoby się na nim 200 aut. Z inwestycji miasto zrezygnowało w 2006 roku. W kwietniu dyrektor muzeum wysłał do ratusza pismo, w którym poprosił o ponowne rozważenie sprawy podziemnego garażu. Odpowiedzi jeszcze nie dostał. Paweł Barański, dyrektor Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, zaznacza, że na inwestycję nie ma pieniędzy. Miasto rozważy koncepcję otwarcia na Muranowie parkingów w systemie Park & Ride.

Komentuj
Kierowca, który czytał książki jadąc
26 kwietnia 2010 | 0

Kierowca autobusu, pracujący w brytyjskiej firmie transportowej National Express West Midlands, może stracić pracę za czytanie książki w czasie pracy - informuje serwis skynews.com. Do incydentu doszło w Birmingham.Czytającego w czasie jazdy kierowcę zauważył jeden z pasażerów. Po wejściu do autobusu, zobaczył, że kierowca nie zwraca uwagi na drogę, gdyż jest całkowicie pochłonięty książką. Pasażer nakręcił krótki filmik, a następnie zwrócił się z nim do przełożonych kierowcy, prosząc o wyjaśnienia. Przewoźnik zawiesił kierowcę. - Bezpieczeństwo pasażerów jest ponad wszystkim i żaden kierowca nie może tak się zachowywać - zaznaczyli właściciele firmy. Teraz kierowcy grozi zwolnienie za złamanie zasad bezpieczeństwa w czasie pracy.

Komentuj
ZEUS - projekt bezpieczeństwa transportu
26 kwietnia 2010 | 0

22 kwietnia 2010 r. zakończyła się w Politechnice Gdańskiej konferencja podsumowująca prace nad trzyletnim Projektem ZEUS - Zintegrowanym Systemie Bezpieczeństwa Transportu. Szczegółowy monitoring informacji o bezpieczeństwie, analizy i badania przyczyn wypadków, korzystanie z doświadczeń wszystkich systemów transportu, nowoczesne systemy ratownictwa, szkolenia kadry w rękach zintegrowanych instytucji zarządzających bezpieczeństwem transportu, to niektóre z elementów zaproponowanych do wdrożenia w nowej koncepcji integracji systemów bezpieczeństwa transportu w Polsce.

Projekt ZEUS: ZEUS - Zintegrowany System Bezpieczeństwa Transportu to projekt badawczy zamówiony przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego. To pierwsza w tej części Europy koncepcja integracji systemów bezpieczeństwa głównych gałęzi transportu: drogowego, kolejowego, lotniczego i wodnego. Politechnika Gdańska była generalnym wykonawcą przedsięwzięcia oraz realizatorem części drogowej. Partnerami projektu byli: Politechnika Śląska - transport kolejowy, Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych w Warszawie - transport lotniczy oraz Akademia Morska w Szczecinie - transport wodny.

Komentuj

Ogłoszenia

Małopolski INSTRUKTOR ROKU 2010
2 maja 2010 | 0

7414536967040b1707658be2f3b89338a9822369

(Fot.: PD@N 338-15)^O tytuł INSTRUKTORA ROKU MAŁOPOLSKI, walczyć będą instruktorzy z całego województwa. W Małopolsce to już siódma edycja. Zawody polegają na sprawdzeniu wiedzy teoretycznej i również praktyczne posługiwanie się pojazdem, również z miejsca instruktora gdzie kierowca - w jednej z konkurencji - będzie miał oczy zasłonięte i instruktor musi zdalnie sterować tym uczniem. Konkurs - jak co roku - służy temu, aby wypromować najlepszego instruktora, najlepszych instruktorów; aby zrobić ranking tych najlepszych i opublikować go. Aby kandydaci na kierowców mogli trafić do najlepszych szkół - powiedział Tadeusz Szewczyk, prezes Małopolskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Kształcących Kierowców.

cc9e47d05a84dbad59f1ec7b9ef13ed12e0e427a

(Fot.: PD@N 338-16) ^Zapraszamy wszystkich Małopolan myślę, że samemu konkursowi będzie towarzyszyło szereg imprez, będziemy chcieli zrobić wystawę starych samochodów, będziemy również chcieli zaprezentować nowe samochody z firm, z którymi współpracujemy, będzie można przejechać się samochodem z zamontowanymi kółkami na troleje, na pewno będzie można spróbować swoich sił z Talerzem Stewarda; czy będziemy mogli również zasymulować jazdę po użyciu alkoholu (w ALKOgoglach) itd. Zwycięzcy spotkają się na szczeblu ogólnopolskim. Finał ogólnopolski w tym roku odbędzie się po raz jedenasty. W roku 2010 imprezę gościć będzie u siebie Białystok. Zaprasza Wiesław Kądziołka, wicedyrektor MORD w Nowym Sączu.

Organizatorzy zapraszają instruktorów wraz z rodzinami z całego województwa. Odbędzie się ona 16 maja 2010 roku w Małopolskim Ośrodku Ruchu Drogowego w Nowym Sączu.

Komentuj
Czas prezentów - czas na rower poziomy
2 maja 2010 | 1

Dać "kopertę"? Tylko ile do niej włożyć? A może lepiej kupić prezent? Ale jaki? Osoby, które wybierają się na pierwszokomunijne przyjęcia, mają coraz mniej czasu, by odpowiedzieć sobie na takie pytania - spekuluje “Kurier Lubelski”. Na pierwsze miejsce w rankingu pierwszokomunijnych prezentów wciąż nie mogą wrócić rowery. - W porównaniu do ubiegłych lat sprzedaje się ich mniej o ok. 60 proc. - mówi właściciel "Inżynierii Rowerowej". - I dodaje: Szkoda, bo jazda na rowerze sprawi dziecku frajdę i poprawi kondycję. Popatrzcie Państwo na ofertę rowerów poziomych:

b606e3991d119282115a1d409aaf614b423dae32(Fot.: PD@N 338-13)

Cyklone

Storm

TORNADO

TYPHOON

Idealny dla młodych cyklistów w wieku od 9 do 13 lat szukających pierwszej dozy adrenaliny. Ten KMX posiada wystarczająco dużo biegów, aby na wjechać na wysokie szczyty. Ma większą stalową ramę i siedzenie oraz posiada regulowane pedały, które rosną wraz z dzieckiem. Rower wszechstronnego zastosowania; wyścigi, rekreacja, offroad, akrobacje.

Uniwersalny KMX dla dziewcząt i chłopców w wieku od 5 do 10 lat. Idealny do rozpoczęcia przygody z rowerami.

Super KMX przeznaczony dla nastolatków powyżej 14 lat, którzy pragną roweru BMX na trzech kołach. Rower dla gotowych na wszystko - na drodze lub poza nią w każdych warunkach. Niestraszne mu skoki, duże przeciążenia i jazda z prędkością tornada.

Ten KMX to top model w klasie sport dla każdego w wieku ponad 14 lat. Ponieważ jest szybki i ostry, zastosowano aż 3 tarczowe hamulce. Czy na szosie, czy bezdrożach, masa wrażeń gwarantowana.

Cena detaliczna:

2 394,00 zł

Dostępne kolory: Apple Red, Electric Blue, różowy

Cena detaliczna:

1 929,00 zł

 

Dostępne kolory: Apple Red, Electric Blue, różowy

Cena detaliczna:

3 419,00 zł

Dostępne kolory: jasny biały

Cena detaliczna:

3 818,00 zł

Dostępne kolory: czarny, różowy

Zadzwoń/zamów 502659431

Komentuj
Doskonalenie techniki jazdy - obowiązujący stan prawny - szkolenie
2 maja 2010 | 0

W świetle stanowiska Ministerstwa Infrastruktury wszelkie zajęcia z zakresu doskonalenia techniki jazdy (szkolenie osób posiadających uprawnienia do kierowania pojazdem, które z różnych przyczyn nie prowadziły pojazdu przez długi okres czasu, eco driving, jazda defensywna, szkolenia z elementów jazdy sportowej samochodami, motocyklami, quadami itp.) można prowadzić wyłącznie po uzyskaniu wpisu do rejestru Ośrodków Doskonalenia Techniki Jazdy we właściwym Urzędzie Wojewódzkim. W związku z powyższym:

 

Automobilklub Polski

Instytut Transportu Samochodowego

Polskie Stowarzyszenie Motorowe

Grupa IMAGE

 

zapraszają na szkolenie

 

Doskonalenie techniki jazdy

- obowiązujący stan prawny,

 

które odbędzie się 18 maja 2010 r., w godz. 1000-1400

w siedzibie Automobilklubu Polski w Warszawie przy ul Pańskiej 85

 

 

 

 

Celem szkolenia jest dostarczenie jego uczestnikom kompletnej wiedzy na temat warunków prowadzenia szkoleń z zakresu doskonalenia techniki jazdy, podmiotów uprawnionych do organizacji zajęć oraz sposobów prawnego uregulowania prowadzonej działalności.

Szkolenie prowadzić będą zaproszeni eksperci. Program szkolenia obejmuje:

1.Doskonalenie techniki jazdy - zakres pojęcia.

2.Omówienie aktów prawnych określających problemową działalność.

3.ODTJ - warunki uzyskania wpisu i prowadzenia szkolenia.

4.Instruktor Techniki Jazdy - zdobycie i zakres uprawnień.

5.Praktyczne aspekty uregulowania działalności objętej obowiązkiem wpisu.

6.Podsumowanie i odpowiedzi na pytania.

Zaproszenie skierowane jest do następujących podmiotów:

1.Ośrodki Szkolenia Kierowców,

2.Ośrodki Doskonalenia Techniki Jazdy,

3.Szkoły jazdy i Auto - szkoły prowadzące szkolenia dla osób posiadających już uprawnienia do kierowania.

4.Producenci pojazdów i salony firmowe organizujące szkolenia dla swoich klientów.

5.Firmy transportowe sprawdzające i doskonalące umiejętności swoich kierowców.

6.Inne podmioty zajmujące się przedmiotową działalnością.

oraz do pracowników komórek organizacyjnych urzędów wojewódzkich sprawujących nadzór nad szkoleniem.

U W A G A !

W związku z wejściem w życie Ustawy z dnia 12 lutego 2010 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U z 2010 r. nr 43, poz. 246) oraz rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 1 kwietnia 2010 r. w sprawie szkolenia kierowców wykonujących przewóz drogowy (Dz. U. z 2010 r. nr 53, poz. 314) rozszerzamy nasze szkolenie w dniu 18.5.2010 r. o następującą tematykę:

Aktualne przepisy regulujące

obowiązkowe szkolenia kierowców zawodowych.

Omówione zostaną zmiany w dotychczasowych aktach prawnych ze szczególnym uwzględnieniem szczegółowych wymagań prowadzenia szkoleń (infrastruktura, pojazdy, programy szkolenia i plany nauczania).

Zapraszamy wszystkich już prowadzących powyższe szkolenia, jak i podmioty zainteresowane uruchomieniem omawianej działalności.

Więcej informacji udziela: Adam Goss: odtj@automobilklubpolski.pl; tel. 500 253 716

Opłata za udział w szkoleniu - 490,00 zł brutto za 1 osobę.

Za każdą następna osobę z firmy - 420,00 zł brutto.

Wpłatę należy przelać na konto:

Automobilklub Polski, 00-834 Warszawa, ul. Pańska 85.

nr konta 90 1500 1777 1217 7001 1130 0000

z dopiskiem “szkolenie 18 maja”

W zgłoszeniu prosimy podać:

1. Imię i nazwisko osoby (osób) uczestniczących w szkoleniu;

2. Nazwa i adres instytucji zgłaszającej;

3. Dane do faktury (jeśli inne niż dane w pkt 2).

Zgłoszenia należy kierować na adres: bartosz.sienkiewicz@its.waw.pl

Komentuj
Wynajem samochodów do celów szkoleniowych
2 maja 2010 | 0

587a26a58a43de8f259b31c81225787e13e15846

(Fot: PD@N 338-14 word)

Małopolski Ośrodek Ruchu Drogowego w Nowym Sączu informuje, iż

istnieje możliwość wynajmu samochodów będących własnością MORD

do celów szkoleniowych.

Koszt wynajęcia autobusu - 40 zł /godz. brutto w tym paliwo/.

Uwaga: przy zużyciu paliwa powyżej 5l/godz.,

kosz wynajęcia wynosi: 40zł/godz. brutto + paliwo zużyte powyżej 5l/godz.

Komentuj
U nas ogłaszasz się bezpłatnie
3 maja 2010 | 1

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj
Odwiedź www.prawodrogowe.pl
3 maja 2010 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj