0373/04/2011 31 stycznia 2011 6 lutego 2011

o zdawalności w WORD; szkoleniu kandydatów na kierowców i ustawie o kierujących pojazdami - mówi dyrektor WORD Lublin; młodociani piraci drogowi - luka prawna; Komisja Infrastruktury o wyprzedzaniu z prawej stronie; Paryż: porozumienie w sprawie zezwoleń zawarte; instruktor a pijany kandydat na kierowcę; o ofercie specjalnej dla ośrodków szkolenia kierowców; o pojazdach kradzionych w 2010 roku; nie uczą odpowiedzialnego zachowania na drodze - mówi psycholog ruchu drogowego; o tym jak jeżdżą w Sajgonie; chętnych coraz mniej, może poza kat. A; co miesiąc kursy doszkalające dla egzaminatorów; wystartowały telefoniczne zapisy na egzamin; dlaczego w szkołach jazdy nie uczymy kierowania (cz. 4); o torowisku wyodrębnionym z drogi lub z jezdni; o manewrze wymijania; o parkowaniu na miejscu dla inwalidy. Czy jest wykroczeniem? ostatnie szkolenia Dnia 1. dla instruktorów; 1%, aby „Zdążyć z Pomocą”; o...

News tygodnia

Jest oferta specjalna dla osk
6 lutego 2011 | 3

 

804f3458ee7e1989ee632bdbb444ddf3f182e07f

Firma POL-MOT Auto sp. z o.o., wygrywając przetarg na wynajem samochodów egzaminacyjnych (na kolejne 4 lata) dla Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Warszawie, została dostawcą samochodów Skoda Fabia Hatchback 1,2 TSI ( 85 KM). Przygotowano także ofertę specjalną zaadresowaną do ośrodków szkolenia kierowców. POL-MOT Auto – wyłączny dostawca pojazdów na warunkach specjalnych - proponuje przede wszystkim specjalne rabaty. Salony i serwisy firmy już podejmują przygotowania, aby zapewnić szkołom jazdy jak najlepszą obsługę w chwili dostawy samochodów i w czasie ich użytkowania. Zapewniają zorganizowanie finansowania nabycia samochodu (kredyt, leasing lub wynajem długoterminowy), a także pakiet ubezpieczeniowy. Propozycja w swoich szczegółach dostępna na stronie POL-MOT Auto - www.polmotauto.pl .

O ofertę, jej szczegóły oraz inne przygotowywane przez firmę propozycje dla osk, ale także o warunki kupna, leasingu czy wynajmu samochodów szkoleniowych, ich użytkowania, o pakiety ubezpieczeniowe; o wszelkie warunki techniczne aut itd., itp. wszystkie te pytania redakcja tygodnika PRAWO DROGOWE @ NEWS zada - w Państwa imieniu - wyłącznemu dystrybutorowi pojazdów SKODA Fabia. Dealer gwarantuje, że odpowie na każde.

Pytania i odpowiedzi opublikujemy na naszych łamach.

Zaprezentujemy ośrodki, które dokonały wymiany floty pojazdów szkoleniowych. Będziemy je promować.

O co chcielibyście Państwo zapytać? Czekamy na pytaniatygodnik@prawodrogowe.pl

(Fot.: PD@N 373-22)

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Dlaczego w szkołach jazdy nie uczymy kierowania? (cz. 4)
6 lutego 2011 | 0

 

eb698657fbc2c164906e3543ca62a2b2cdbb3d65

Fot.: PD@N 370-1jm

Pytanie: W poprzednich numerach tygodnika opublikowaliśmy pytanie Jana Zasela (eksperta z dziedziny ruchu drogowego, autora wielu książek): dlaczego w naszych szkołach nie uczymy właśnie kierowania. Chodzi o panowanie nad dynamiką samochodu, gdy jest w ruchu. Oczywiście do tego jest potrzebny, nie koniecznie wielki, poligon. Do tablicy odpowiedzi w pewnym sensie wywołany został Sebastian Wesołowski, instruktor i wykładowca Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy w Toruniu. Podsumowując swoją wypowiedź - o którą redakcja tygodnika poprosiła - powiedział: “długo jak instruktorem nauki jazdy będzie mógł zostać praktycznie każdy, tak długo szkolenie kierowców będzie jednym wielkim bałaganem. Tak długo jak żenująco niskie będą ceny kursów i przez to płace dla instruktorów, tak długo instruktorzy nie będą szanowani i nie będą fachowcami z prawdziwego zdarzenia! " Zapytaliśmy naszych Czytelników co sądzą w tej sprawie, czy rzeczywiście jakość szkoleń kandydatów na kierowców pozostawia wiele do życzenia. Odpowiedział Stefana Rzońca (znany w środowisku szkoleniowiec, wychowawca młodych instruktorów). Dyskusję podjęli:

O d p o w i e d z i:

Jan Zasel:Z uwagą przeczytałem wypowiedź pana Wojciecha Szajnerta w sprawie procesu kształcenia kandydatów na kierowców. W pierwszym zdaniu pan W. Szajnert stwierdza. “.....podejście proponowane przez panów S. Wesołowskiego i J. Zasela nie jest wystarczające do osiągnięcia odpowiedniego poziomu kształcenia....”. Oczywiście nie jest wystarczające i, jeśli chodzi o mnie, nie traktowałem tego jako panaceum na uzdrowienie procesu kształcenia. Pan Szajnert w swej interesującej wypowiedzi niejako odsłania przed nami drugą warstwę procesu formowania kandydatów na kierowców, którą można by zakwalifikować jako kształtowanie, anie kształcenie. Wysuwa na forum dyskusjijakgdybydrugą część sylwetki kierowcy, która odgrywa ogromną rolę w kwestii bezpieczeństwa ruchu, którą jednak można kształtować prawie wyłącznie w formie oddziaływania wychowawczego. Z drugiej strony wiemy, żekrótkotrwały kontakt nauczyciela (instruktora czy wykładowcy) z kandydatem na kierowcę daje bardzo ograniczone możliwości oddziaływania wychowawczego. W żadnym jednak razie nie ukształtuje się pożądanej sylwetki kierowcy po przez oddziaływanie metodą wykładu. Trafnie pan Szajnert stwierdza, że do podstawowych przyczyn powstawania groźnych w skutkach wypadków trzeba zaliczyć przekraczanie dopuszczalnej (limitowanej lub wynikającej z warunków ruchu) prędkości jazdy. Jest jednak co najmniej wątpliwe, czy można nauczyć wyboru optymalnej prędkości jazdy metodą wykładu. Problem pozostaje w sferze psychiki kierowcy i jego cech osobowości. Trafnie również pan Szajnert przywodzi temat wyobraźni. Posłużę się przykładem z życia wziętym. Oto dziś po jednej z ulic Warszawy jechał sobie samochód osobowy z grubą warstwą śniegu na dachu, na pewno nie pochodzącą z opadu podczas krótkotrwałej jazdy (samochód na rejestracji miejscowej). Gdy w pewnym momencie kierujący nim przyhamował, ta gruba warstwa zsunęła się na przednią szybę zasłaniając kompletnie widoczność. Wycieraczki nie były w stanie od razu śniegu usunąć. Wobec czego kierujący rozpoczął zdecydowane hamowanie. Omal nie doszło do najechania na niego samochodu podążającego. Jest to jeden z tysiąca zdarzeń (przypadków), gdzie powinna działać wyobraźnia. Drugi przykład. Przywozi mnie przyjaciel pod dworzec kolejowy w Szczecinie. Miejsca do parkowanie starannie wyznaczone białymi liniami. Natomiast samochody ustawione różnie: skosem, a nawet w poprzek pasów, zajmując kilka miejsc postojowych naraz.Mój przyjaciel zareagował na to stwierdzeniem: w Niemczech dostaje się za to wysoki mandat karny. Au nas? Powołano straż miejską, która jakoby miała nadzorować tzw. ruch spoczynkowy. Wyposażono w samochody, pałki policyjne i pistolety gazowe. I co? I nic. Widocznie straż miejska weszła do podziemia.Tu także wychodzi na jaw nasza słabość: totalne niewykonywanie obowiązków przypadających z tytułu takiej czy innej funkcji. Więc należy uznać, że pan Szajnert otworzył temat do rozważań: jak kształtować postawy kierowców.

Odnosząc się do kształcenia, nie widzę ratunku dla poziomu kształcenia w działaniu szkół doskonalenia jazdy. Oczywiście dobrze, że takie szkoły – lepsze czy gorsze - są. Ten, kto jest obdarzony wystarczającą dozą wyobraźni wie, że zwyczajna szkoła kierowców dziś nie wyposaża go w odpowiedni zasób wiedzy (tu nie chodzi o “wiedzę”, którym to terminem powszechnie posługują się posłowie i inni wysocy funkcjonariusze). Inny. nie przymuszony, do takiej “wyższej”, nazwijmy to, szkoły nie pójdzie. Nadto, szkół tych nie będzie wiele. Zatem słusznym by się wydawało, że raczej należy rozwijać jakościowo te zwyczajne szkoły i wyrównywać ich poziom.

Temat bardzo interesujący, może drażliwy, ale zdecydowanie ważny, nawet na miarę życia ludzkiego. Ustawa o kierujących pojazdami trafiła właśnie do podpisu prezydenckiego, następnie zostanie wydrukowana, a po roku od tej daty zacznie obowiązywać. Wśród wielu zapisów zobowiązanie instruktorów nauki jazdy do szkoleń. Może w ramach tych zobowiązań każdy instruktor nauki jazdy powinien “zaliczyć” kilka godzin szkolenia w zakresie techniki jazdy? Piszcie Państwo do nas: tygodnik@pawodrogowe.pl

Pytanie zadał: Jan Zasel, ekspert prawa drogowego

Komentuj
Torowisko wyodrębnione z drogi lub z jezdni
6 lutego 2011 | 0

Pytanie:Witam, Mam pytanie do eksperta ruchu drogowego Zbigniewa Drexlera. Nurtuje mnie pytanie jak rozumieć "torowisko wyodrębnione z jezdni". W jaki sposób takie torowisko powinno być wyodrębnionym z jezdni, aby je za takowe uznać oraz czy torowiskiem wyodrębnionym z jezdni jest torowisko znajdujące się nie na środku jezdni, a występujące przy niej z jej boku, czy też jest to torowisko wyodrębnione z drogi? Dodatkowo, czy na skrzyżowaniu torowisko wydzielone staje się nie wydzielonym? Przesyłam przykładowe zdjęcie takiego skrzyżowania i torowiska. Z poważaniem Czytelnik.

3e1c1b376bf1d2e9b740b21c049cd197866c4660(Fot.: PDN@ 373-14)

Odpowiedź:Zgodnie z definicjami "drogi" oraz "jezdni" zawartymi w art. 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym torowisko (najczęściej tramwajowe) może być wyodrębnione z drogi lub z jezdni.

Torowisko wyodrębnione z drogi jest wówczas, gdy znajduje się na "własnym" pasie terenu lub obiektu inżynierskiego (np. wiaduktu), zwykle ograniczonego krawężnikami. Takie torowiska występują bądź między jezdniami na drogach dwujezdniowych, bądź obok jezdni - po jednej, a niekiedy po obu jej stronach, gdy tory dla przeciwnych kierunków są oddzielone od siebie. Na takie torowiska fizycznie nie można wjechać, z wyjątkiem miejsc, w których urządzono tzw. przewiązki do skręcania lub zawracania.

Jeżeli chodzi o torowisko w jezdni, to może być ono wyodrębnione z niej lub niewyodrębnione. Wyodrębnione występuje wówczas, gdy po obu jego stronach znajdują się linie ciągłe, których przekraczać nie wolno, co jednocześnie oznacza zakaz wjazdu na torowisko zarówno w celu jego przecięcia, jak i jazdy po nim, choć fizycznie jest to możliwe.

W zależności od natężenia ruchu, zarówno tramwajowego, jak i pojazdów nieszynowych, są stosowane rozwiązania dopuszczające ruch samochodowy na torowisku, nawet wskazując to przez wyznaczenie na nim pasa ruchu lub jego części. Wówczas pomiędzy pasem ruchu obok torowiska a tym na torowisku znajduje się linia przerywana, zaś pas na torowisku jest po lewej stronie oddzielony od ruchu z kierunku przeciwnego podwójną linią ciągłą, znajdującą się między torami. Takie oznakowanie oczywiście nie wyodrębnia torowiska z jezdni (linia przerywana dopuszcza wjazd na nie i jazdę po nim), natomiast podwójna linia ciągła po lewej stronie tylko zabrania wjazdu na część torowiska, jednocześnie jezdni, przeznaczoną dla ruchu z kierunku przeciwnego.

Torowisko wyodrębnione z jezdni lub z drogi występuje tylko w tych miejscach, w których przejazd przez tory nie jest możliwy ani fizycznie, ani formalnie. Okoliczności takie nie występują na skrzyżowaniu, a więc torowisko na nim z zasady nie jest wydzielone. Dlatego "z zasady", ponieważ może wyjątkowo wystąpić skrzyżowanie arterii komunikacyjnej z ulicą o niewielkim ruchu na którym torowisko będzie ograniczone liniami ciągłymi, przy istniejącym zakazie skręcania z arterii w lewo i dopuszczeniu tylko skręcania w prawo z bocznych ulic. Możliwość dowolnego przejazdu przez takie skrzyżowanie może być pozostawiona dla pojazdów uprzywilejowanych.

Niestety załączone zdjęcie jest bardzo ciemne, co uniemożliwia udzielenie odpowiedzi do pokazanej sytuacji, ale mam nadzieję, że podane wyżej wyjaśnienia pozwolą rozwiać istniejące wątpliwości.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor książek popularyzujących przepisy o ruchu drogowym oraz ich objaśnianie

Komentuj
O manewrze wymijania
6 lutego 2011 | 0

Pytanie:Byłabym bardzo wdzięczna za fachową poradę policji, jak przeprowadzić manewr mijania się samochodem osobowym na ulicy dwukierunkowej o szerokości (latem) 3,8 m z ciężarówką lub autobusem. Ponieważ ulica ma tylko 3,8 m szerokości, zdarzyło się, że stanęłam oko w oko z autobusem na zakładkę jakieś 1,5 m. Pozdrawiam. Czytelniczka.

Odpowiedź:Odpowiadając na Pańskie pytania dotyczące manewru wymijania należy na samym początku zacząć od definicji wymijania. Ustawa - Prawo o Ruchu Drogowym z dnia 20 czerwca 1997 r., w art. 2 ust. 1 pkt. 26 określa definicje wymijania, jest to przejeżdżanie (przechodzenie) obok pojazdu lub uczestnika ruchu poruszającego się w przeciwnym kierunku. W art. 23 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym ujęte zostało, do czego jest obowiązany kierujący pojazdem wykonując manewr wymijania - zachować bezpieczny odstęp od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu, w razie potrzeby zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub zatrzymać się. Ogólnie rzecz biorąc wymijanie jest manewrem, który w normalnych warunkach drogowych nie powinien stwarzać trudności kierującym pojazdami. Jedynie na drogach wąskich lub przy wymijaniu szerokich pojazdów mogą czasami powstawać trudności. Choć manewr ten nie jest aż tak niebezpieczny jak inne, względy bezpieczeństwa wymagają jednak przestrzegania określonych warunków, które powinny być realizowane w określonej kolejności. Podstawowym obowiązkiem kierującego pojazdem jak wynika z przytoczonych wyżej przepisów prawa, przy wykonywaniu manewru wymijania jest zachowanie bezpiecznego odstępu od wymijanego pojazdu lub uczestnika ruchu. Przepisy jednak nie określają wielkości tego odstępu. W praktyce przyjmuje się, że bezpieczny odstęp boczny między jadącymi pojazdami nie powinien być mniejszy od tylu centymetrów, ile wynosi suma prędkości wymijających się pojazdów w kilometrach na godzinę (Kodeks drogowy. Komentarz, pod redakcją J. Bafii, s. 99). Tak więc jeśli pojazdy jadą z prędkością 80 km/h, odstęp ten powinien wynosić 1,6 m. Trzeba mieć jednak na względzie, że ocena prędkości pojazdu jadącego z przeciwka jest oceną subiektywna każdego uczestnika ruchu drogowego, przybliżoną (jest to nasze przewidywanie), a więc wynik ten należy traktować również jako przybliżony. Drogi wyższych klas z jezdniami o odpowiedniej szerokości zapewniają możliwości zachowania odpowiednich odstępów między wymijającymi się pojazdami o standardowej szerokości, pod warunkiem jednak, że pojazdy jadą blisko prawej krawędzi jezdni, wynikającego z obowiązku zawartego w art. 16 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym. Każde oddalenie się pojazdu od prawej krawędzi w kierunku środka jezdni(osi jezdni) stwarza zagrożenie dla bezpiecznego wykonania tego manewru. Inaczej ma się sprawa wymijania się pojazdów na wąskich drogach lub pojazdów szerokich na różnych drogach, ale i w tym przypadku przepisy wskazują, jak ma się zachować kierujący pojazdem. W razie potrzeby ma on obowiązek zjechać na prawo i zmniejszyć prędkość lub się zatrzymać. Przepis odwołuje się tu do uznania potrzeby, a więc sam kierujący pojazdem musi ocenić sytuację na drodze i zdecydować o odpowiednim wykonaniu tej dyspozycji. Obowiązek ten jest adresowany do obu kierujących pojazdami wymijającymi się, choć w niektórych sytuacjach każdy z nich musi wykonać te dyspozycje w takim zakresie, w jakim jest to możliwe ze względu na pojazd, którym kieruje. W praktyce funkcjonuje rozwiązanie polegające na tym, że pojazd mniejszy lub lżejszy, dla ułatwienia wymijania z pojazdem ciężkim lub szerokim, zjeżdża na pobocze i zatrzymuje się. W czasie wymijania niektórych pojazdów kierujący pojazdem ma obowiązek zachowania szczególnej ostrożności. Dotyczy to pojazdu do nauki jazdy lub przeprowadzania egzaminu państwowego art. 55 ust. 3 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym i autobusu szkolnego art. 57a cytowanej ustawy. Wskazane przepisy nie mówią wprost o wymijaniu, lecz o przejeżdżaniu obok takiego pojazdu. Pojazdy te są oznaczone tablicami.

Odpowiedzi udzielił: Wydział Prewencji i Ruchu Drogowego KWP w Olsztynie

Komentuj
Parkowanie na miejscu dla inwalidy. Czy jest wykroczeniem?
6 lutego 2011 | 1

Pytanie: Czy parkowanie na miejscu dla inwalidy to wykroczenie?

Odpowiedź:W odpowiedzi wątpliwość i relacja “Gazety Lubuskiej”: - Dostałem od straży miejskiej mandat w wysokości 500 złotych za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych. Ale przecież nie popełniłem wykroczenia! - mówi Zygmunt B.. Spór prawdopodobnie rozstrzygnie sąd. - Zaparkowałem auto i wyszedłem do banku. Gdy wróciłem, zobaczyłem strażników miejskich przy moim samochodzie. Powiedzieli, że stoję na miejscu dla inwalidów - skarży się Zygmunt B. Funkcjonariusze zażądali od niego karty parkingowej. Gdy nie uzyskali dokumentu, przystąpili do wystawiania mandatu w wysokości 500 zł i jednego punktu karnego. Ukarany się z tym nie zgadza. Mandatu nie przyjął, bo czuje się niewinny. Tłumaczy: - Jestem kierowcą od 53 lat, znam przepisy i potrafię interpretować znaki drogowe. Miejsce dla inwalidy było zaśnieżone, ja zaparkowałem trzy metry od znaku, na pierwszym wolnym stanowisku. Jakie to prawo jest, skoro strażnicy interpretują przepisy sezonowo? Kierowca udał się z tą sprawą do komendanta straży miejskiej. Ten bezradnie rozkłada ręce.

Jerzy Wudarzewski, Komendant Straży Miejskiej w Krośnie Odrzańskim: Cofnąć mandatu wydanego przez naszego pracownika nie mogę. Jeśli kierowca odmawia przyjęcia kary, sprawa wędruje do sądu - wyjaśnia. - Parking jest monitorowany, stąd wiem, że decyzja o ukaraniu była słuszna. Zapewniam, że tę procedurę stosujemy w momencie koniecznym. Czy takim była sytuacja z czytelnikiem? Zdaniem komendanta tak: - Gdyby ten pan był choć trochę uprzejmy, gdyby wysłuchał zarzutu, strażnicy zapewne ograniczyliby się do pouczenia. Ale spotkała ich agresja słowna, stąd mandat. Nie można takim zachowaniom pobłażać. Miejsc parkingowych dla inwalidów w naszym mieście jest niewiele, dlatego będziemy karać winnych konsekwentnie. Kierowcę dziwią zarzuty straży miejskiej: Jestem kulturalnym człowiekiem, nie obrażam ludzi. Przyjmując mandat, przyznałbym się do winy, której nie ponoszę. Kierowca ma swoje zdjęcia z miejsca zdarzenia, funkcjonariusze nagranie z monitoringu. Każda ze stron całe zajście interpretuje inaczej. Sprawa swój finał znajdzie najprawdopodobniej w sądzie. Ten może podtrzymać karę, zwiększyć ją albo zmniejszyć, jeśli znajdzie okoliczności łagodzące.

Krzysztof Woźniak, pełnomocnik prezydenta do spraw osób niepełnosprawnych w Zielonej Górze zaznacza, że w miejscach publicznych do parkowania na tak zwanej kopercie uprawnia nas karta parkingowa. Może ją nabyć osoba posiadająca orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności w poruszaniu się. Szerzej mówi o tym art. 8 kodeksu ruchu drogowego.

Mł. asp. Lidia Kowalska z zespołu prasowego Komendanta Miejskiego Policji w Zielonej Górze, przyznaje - kierowca, który zatrzyma się na miejscu parkingowym przeznaczonym dla inwalidów, odpowiada zgodnie z art. 92 kodeksu wykroczeń za niestosowanie się do znaku drogowego. Za takie wykroczenie może grozić mandat karny w wysokości 500 zł.

Komentuj

Legislacja

Instruktor musi być czujny (2)
6 lutego 2011 | 0

Kontynuujemy temat zachowania instruktora w sytuacji, gdy kursant stawia się na zajęcia w stanie skazującym na spożycie alkoholu lub po zażyciu narkotyku. Przypominamy - instruktorzy i egzaminatorzy, jako współkierujący pojazdem, są odpowiedzialni za taki stan i za ewentualne zdarzenie na drodze. Poniżej kolejne Panstwa opinie i co najcenniejsze – rady. Czekamy na dalsze Państwa doświadczenia - e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

Mariusz-instruktor: Zgadzam się, że osoba przychodząca na egzamin w stanie po użyciu lub zażyciu (nie tylko alkoholu, ale i innych środków mających wpływ na zachowanie na drodze - łącznie z lekarstwami) powinna mieć wstrzymany egzamin przez rok z wszystkimi konsekwencjami. W razie recydywy konieczność reedukacji anty uzależnieniowej (wszak na kursie porusza się temat prowadzenia pojazdu w odmiennym stanie). Dodatkowo jeśli kursantowi zdarza się przychodzić na zajęcia w odmiennym stanie, szkolenie takiej osoby powinno być wstrzymane z możliwością wznowienia dopiero po wyleczeniu choroby.

Mirek: Chciałbym zapytać, co w przypadku kursantów po zażyciu jakiegoś narkotyku? Szkolę ponad 20 lat i miałem różne przypadki. Jednego z kursantów który dziwnie zachowywał się podczas jazdy na placu przy pomocy Policji poddałem badaniu na zawartość alkoholu. Wynik był 0,0 a mimo to nawet policjanci zauważyli, że coś jest nie tak. Profilaktycznie odesłałem delikwenta do domu, ale za moje podejrzenia musiałem go przeprosić gdyż jak zaznaczyłem alkoholu w organizmie nie wykryto więc moje podejrzenia były bezzasadne.

Tadeusz M.: Cytat..."Instruktor nie dysponuje narzędziami prawnymi, aby sprawdzić stan trzeźwości kursanta..." A kto ZABRANIA instruktorowi sprawdzenia stanu trzeźwości kursanta??? Nawet gdyby taki zapis w przepisach by się pojawił, że "Instruktor ma prawo itd.", a kursant odmówi, to następną jazdę będzie miał za rok??? Czy tylko moi kursanci godzą się dobrowolnie na badanie alkomatem? Można to robić na wesoło, z poczuciem humoru i nie tylko w sytuacjach podejrzliwych a przy tym się zabezpieczać na "wszelki wypadek".

Sławomir S.: Zgadzam się z panem Michałem Ś. Instruktorom i Szkołom Jazdy nie ułatwia się życia. Gdybym nie kochał tego zawodu zmieniłbym go, ale tego nie zrobię. Jest to osobny temat i może jak znajdę chwilę czasu to o tym napiszę. Natomiast jeśli chodzi o pijanych kursantów to ja sobie z tym tematem świetnie poradziłem nie czekając na "łaskawość" naszych drogich ustawodawców. Fakt, że kiedyś zapłaciłem cenę taką, że przez około półtora roku z pewnych okolic nie przychodzili do mnie kursanci ponieważ kursantka, która z powodu spożycia nie została przeze mnie dopuszczona do jazdy następnego dnia odebrała swoje dokumenty, przeszła do innej szkoły i zrobiła mi niezłą opinię ale nie żałuję. Wypracowałem sobie taką markę, że mam znakomitych Kursantów, którzy "pod wpływem" nie przychodzą na jazdę. Raz się zdarzyło, ale Kursant okazał wielką skruchę i już nigdy więcej tego nie zrobił. Więcej szczegółów na temat moich metod może innym razem, bo jak zwykle mam problemy ze znalezieniem wolnego czasu.

Komentuj
Paryż: porozumienie w sprawie zezwoleń zawarte
3 lutego 2011 | 0

Jak powiedział w Sejmie wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz, Ministerstwo Infrastruktury podpisało w Paryżu ze stroną rosyjską porozumienie dotyczące podziału zezwoleń na 3 lata. Polscy i rosyjscy przewoźnicy otrzymają w 2011 r. po 150 tys. jednorazowych zezwoleń na przewozy ładunków między tymi krajami. Taka sama ilość ma obowiązywać także w latach 2012-2013. W ramach puli 150 tys. zezwoleń na 2011 r. polscy przewoźnicy otrzymają 126 tys. zezwoleń na przewozy dwustronne oraz 24 tys. zezwoleń na przewozy do i z krajów trzecich. Dotychczas Polska miała 150 sztuk tzw. umownych zezwoleń (pozwalających na wielokrotny wjazd na teren Rosji - PAP), co według stosowanych przeliczników pozwalało na wjazd do Rosji 1100 tirów, które mogły jeździć bez ograniczeń. Dawało to ok. 45-50 tys. przejazdów rocznie. Obecnie nasz kraj ma ponad 180 takich zezwoleń, co umożliwia stały wjazd 1600 ciężarówkom - tłumaczył Jarmuziewicz. "Od dzisiaj mamy tyle zezwoleń, ile nigdy w historii Polski" - powiedział wiceminister. Podkreślił, że umowa z Rosją, która została zawarta w nocy ze środy na czwartek w Paryżu, zwiększa polskie przewozy do Rosji o 20 proc. "Jutro nastąpi wymiana w ambasadach pierwszych pul zezwoleń, które zostaną rozdane przewoźnikom" - dodał.

1f88462de05b89a819db405121c7aa6f1d6f6823

Komunikat Ministerstwa Infrastruktury:

Zezwolenia na wykonywanie przewozów między Polską a Rosją

1 lutego 2011 r. w Paryżu odbyło się posiedzenie Transportowej Rady Zarządzającej Międzynarodowego Forum Transportowego, podczas którego strona rosyjska odstąpiła od wprowadzonych we wrześniu 2010 r. ograniczeń w zakresie liczby zezwoleń EKMT ważnych w Federacji Rosyjskiej. Tym samym wszystkie zezwolenia, znajdujące się w systemie EKMT, upoważniają do wykonywania przewozów do i z terytorium FR.

Dla Polski oznacza to wzrost kwoty bazowej zezwoleń EKMT ze 153 w roku 2010 do 183 zezwoleń w 2011 r., co daje nam obecnie 1544 zezwoleń rocznych. Stanowi to, po przeliczeniu na zezwolenia roczne, z uwzględnieniem kategorii ekologicznej pojazdu, ok. 30% wzrost możliwości transportowych dla polskich przewoźników do/z Federacji Rosyjskiej z tytułu posiadania zezwoleń EKMT.

W wyniku tych decyzji, 2 lutego 2011 r. odbyło się posiedzenie polsko – rosyjskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych. Tematem rozmów była sprawa kontyngentu zezwoleń na wykonywanie międzynarodowych przewozów drogowych na 2011 rok. Uzgodniono kontyngent zezwoleń w wysokości 150 000 szt. dla każdej ze stron. Przewoźnicy polscy, w ramach tego kontyngentu, otrzymają 126 000 zezwoleń na przewozy dwustronne/tranzytowe oraz 24 000 zezwoleń na przewozy do/z krajów trzecich.

Dla zapewnienia stabilizacji w transporcie uzgodniono, że powyższy kontyngent  będzie obowiązywał także w latach 2012-2013. Ponadto ustalono, że jeżeli miałoby nastąpić zmniejszenie kontyngentu zezwoleń EKMT dla Polski, ważnych na terytorium Federacji Rosyjskiej, strona polska ma prawo odstąpić do ustaleń dotyczących kontyngentu uzgodnionego ze stroną rosyjską w protokole posiedzenia Komisji Mieszanej z dnia 2 lutego 2011 r

W efekcie przyjętych ustaleń strona polska dysponuje, w porównaniu do roku ubiegłego większymi, co najmniej o ok. 20%, możliwościami przewozowymi do Federacji Rosyjskiej. 

Ustalenie kontyngentu oraz uzgodnienie szybkiej wymiany zezwoleń pozwala na niezwłoczne uruchomienie operacji transportowych do/z Federacji Rosyjskiej.

Jednocześnie jest to pierwsze porozumienie ze strona rosyjską, zapewniające możliwość zaplanowania operacji transportowych w perspektywie kilkuletniej.

(Fot.: PD@N 373-15)

Komentuj
Komisja Infrastruktury o wyprzedzaniu z prawej strony
2 lutego 2011 | 0

Posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury, rozpatrzono sprawozdania podkomisji stałej ds. transportu drogowego i drogownictwa: o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo o ruchu drogowym (druk nr 2655) oraz o poselskim projekcie ustawy Prawo o ruchu drogowym (druk 2771). Sprawozdawał poseł Stanisław Zmian. Istotnym celem noweli jest poprawa bezpieczeństwa rowerzystów i ustalenie jasnych zasad określających relacje między rowerzystami a innymi użytkownikami dróg. Pierwsze czytanie projektu miało miejsce 18 marca 2010 r. W projekcie uwzględniono zapis dopuszczający wyprzedzanie przez rowerzystów wolno jadących pojazdów z prawej strony. Wnioskodawcy, proponując taką zmianę, powołali się na przykłady m.in. Holandii, Niemiec i Danii, gdzie rowerzyści mają taką możliwość. Ponadto zgodnie z proponowanymi przepisami, rowerzyści będą mogli korzystać z chodnika, albo drogi dla pieszych tylko w wyjątkowych sytuacjach. Za taką autorzy projektu uznali przypadek, gdy rowerzysta opiekuje się dzieckiem młodszym niż 10 lat, które też jedzie na rowerze. Chodnikiem będzie można jechać, gdy ma on co najmniej 2 metry szerokości i brakuje wydzielonej ścieżki dla rowerów, a na drodze pojazdy mogą jeździć szybciej niż 50 km/godz. Rowerzysta będzie też mógł jechać chodnikiem, jeżeli pogoda - np. śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź - będzie zagrażać jego bezpieczeństwu na drodze. Ożywioną dyskusję komisji wywołała propozycja przedstawiciela resortu spraw wewnętrznych, żeby dzieci i młodzież do 15. roku życia miały obowiązek noszenia kasku - niezależnie czy dziecko jedzie na rowerze, czy jest na nim przewożone. Posłowie wykazywali, że taka zmiana nie była przedmiotem analiz i prac w podkomisji, i jej nie zaaprobowali. Proponowane zmiany w przepisach zawierają także definicję roweru - jest to pojazd o szerokości nieprzekraczającej 90 cm, poruszany siłą mięśni, ale może być też wyposażony w pomocniczy napęd elektryczny - i opis wózka rowerowego, który jest zbliżony do definicji roweru, z tym że wózek jest szerszy niż 90 cm i może też służyć do przewozu rzeczy. Projekt nowelizacji proponuje także zdefiniowanie drogi dla rowerów, pasa ruchu dla rowerów i śluzy dla rowerów. Śluza to część jezdni na wylocie skrzyżowana, gdzie rowerzyści będą mogli się zatrzymać, żeby ustąpić pierwszeństwa innym pojazdom. Teraz projekt trafi pod obrady Sejmu.

Komentuj
Dyrektor WORD Lublin: kandydaci na kierowców nie znają przepisów
31 stycznia 2011 | 8

282e436451af03cde509c718dfd5789f5f41979c(Fot.: PD@N 373-10)

Pytanie redakcji Tygodnika PRAWO DROWOGE @ NEWS: Na łamach tygodnika PD@N opublikowaliśmy opracowany przez Państwa ranking zdawalności. Jak dowiedzieliśmy się z wypowiedzi przedstawiciela WORD Lublin w roku 2010 przeprowadziliście Państwo prawie 60 tys. egzaminów praktycznych, z czego blisko 55 tys. na kategorię B. Za pierwszym podejściem zdało ok. 30 proc. kandydatów na kierowcę. To wynik zbliżony do średniej krajowej. Tendencja utrzymuje się od kilku lat, nie jest wysoka. Czy - Pana zdaniem - dzieje się tak, dlatego iż kandydaci na kierowców są niewystarczająco przygotowani?

Odpowiedź dyrektora WORD w Lubinie Ryszard Pasikowski: Zdecydowanie tak. Obowiązujący system szkolenia kierowców ma szereg ułomności i jest to powodem niskiej zdawalności kandydatów na kierowców. Podstawowym problemem, który winien być rozwiązany w najbliższym czasie, jest szkolenie teoretyczne z zakresu znajomości przepisów ruchu drogowego. Większość osób przystępujących do egzaminu uczy się rozwiązywać testy a nie przepisów i ich zrozumienia. W szkoleniu praktycznym często te braki nie są uzupełnione. Po 30 godzinach szkolenia praktycznego (czas ten nie jest wystarczający dla wielu osób ze względu na różne predyspozycje psychofizyczne, wiek, odporność na stres) na egzamin często przychodzą osoby nie znające kryteriów ocen poszczególnych zadań egzaminacyjnych, a także bez odpowiedniej koordynacji ruchów przy wykonywaniu zadań na placu – to powód przerwania ponad 25% egzaminów. W Lublinie statystyka wygląda tak jak na załączonym diagramie:(załącznik).

dc6ceb8fbc386ada7bdd3e3da8ee7ab830838f1a

(Fot.: PD@N 373-11)

Pytanie: A może to wykładowcy i instruktorzy w ośrodkach szkolenia kierowców nie są wystarczająco przygotowani do swojej pracy? Czy - w Pana ocenie - zapis w uchwalonej 5 stycznia 2011 r. ustawie o kierujących pojazdami zobowiązujący instruktorów do corocznego podnoszenia kwalifikacji jest uzasadniony?

Odpowiedź: Ze spostrzeżeń komisji egzaminacyjnej d/s egzaminowania instruktorów wynika, że kandydaci na instruktorów posiadają znaczne braki w zakresie znajomości kryteriów i zasad egzaminowania oraz oceny wykonywania zadań. Często na egzamin zgłaszają się ludzie bardzo młodzi bez odpowiedniego doświadczenia w ruchu drogowym mimo spełnienia kryteriów ustawowych (3 lata posiadania prawa jazdy). Wielu z tych ludzi nie posiada odpowiednich predyspozycji do wykonywania zawodu - cierpliwości, sumienności, opanowania, a także umiejętności pedagogicznych. Zapowiedziane w ustawie szkolenia instruktorów to krok w odpowiednim kierunku. Odpowiednio przygotowana tematyka takich szkoleń może wyeliminować szereg błędów popełnianych przy szkoleniu przyszłych kierowców. Ważnym elementem, który winien być brany pod uwagę przy przygotowaniu takiego szkolenia jest również coroczna ocena instruktorów na podstawie statystyk zdawalności.

Pytanie: Kto te szkolenia powinien organizować? Jak przygotowani powinni być wykładowcy tych placówek?

Odpowiedź: Najbardziej predystynowane do takiej działalności są WORD-y. Zabrzmi to nieskromnie, ale przez ostatnich kilka lat te placówki dorobiły się znaczącej bazy technicznej, a również wykładowcy są praktykami często z wieloletnim doświadczeniem i bogatą wiedzą. Niewątpliwym argumentem jest również to, że nie będą to szkolenia dla uzyskania zaświadczenia, ale merytorycznie przygotowane zajęcia z realizacją pełnego zakresu.

Pytanie: W listopadzie ub. r. w Państwa Ośrodku odbyło się szkolenie stacjonarne Dzień 1. w ramach ogólnopolskiego projektu “Wzrost kompetencji kadr ośrodków szkolenia kierowców”. Na 19 maja br. zaplanowany jest jego Dzień 2. W szkoleniu udział wzięło 107 osób. Program przewidywał cztery wykłady z elementami dyskusji i zajęć warsztatowych (prawo, psychologia, metodyka, narzędzia). Uczestnicy szkolenia pozytywnie ocenili spotkanie. Podkreślali potrzebę tego typu spotkań, będących zarówno szkoleniem merytorycznym, jak i spotkaniem integrującym środowisko, stwarzającym im możliwość wymiany opinii. Jak Pan ocenia tę inicjatywę?

Odpowiedź: Z pewnością taka inicjatywa była potrzebna, świadczy o tym nie tylko zainteresowanie uczestników, ale również pochlebne opinie wyrażane przez środowisko egzaminatorów jak i instruktorów. Niewątpliwą wartością jest to, że uczestnicy otrzymali bardzo użyteczne materiały szkoleniowe w formie książkowej jak i wersji komputerowej. Tak przygotowane szkolenie pozwoli na systematyczne samokształcenie.

Pytanie: Istotną częścią projektu “Wzrost kompetencji kadr osk” jest szkolenie e-learningowe. Jak Pan ocenia skuteczność tej metody szkoleniowej w grupie egzaminatorów i instruktorów? A jak w grupie kandydatów na kierowców? Jej przyszłość?

Odpowiedź: Żyjemy już w społeczeństwie skomputeryzowanym i większość naszej wiedzy pozyskujemy z internetu. Wykorzystanie e-learingu w szkoleniach to przyszłość, z której korzystamy coraz częściej. Oczywiście w tych szkoleniach musi być miejsce na kontakt z drugim człowiekiem (uczestnikiem, wykładowcą, egzaminatorem). Nie możemy zapominać również o osobach, które z różnych przyczyn nie korzystają z komputera (dotyczy to w szczególności osób starszych). Egzaminatorzy i instruktorzy w większości posługują się komputerem w sposób zadawalający i szkolenia dla tej grupy osób są bardzo efektywne. W stosunku do kierowców skuteczność jest mniejsza, ze względu na mniejszy dostęp do komputerów, nie bez znaczenia jest tu poziom wykształcenia.

Dziękujemy za rozmowę

 

Komentuj
Młodociani piraci drogowi - luka prawna
31 stycznia 2011 | 0

f767058f3c96c49f4df9e45bde03edb636770443(Fot.: PD@N 373-1)

Luka prawna: według prawa o ruchu drogowym prawo jazdy może otrzymać każdy, kto zda egzamin i ma 16 lat. Kodeks wykroczeń mówi jednak, że za wykroczenia odpowiada ten, kto ukończył 17 lat.

“Dziennik Zachodni” wskazuje na lukę prawną, która dotyczy nieletnich kierowców (dot. kat. A1, B1 i T), których zgodnie z obowiązującym prawem nie można karać mandatem. I ostrzegają: ta luka prawna może zachęcać świeżo upieczonych kierowców do lekceważenia przepisów ruchu drogowego. Przepisy są nieprecyzyjne: według ustawy - Prawo o ruchu drogowym prawo jazdy może otrzymać każdy, kto zda egzamin i ma 16 lat. Kodeks wykroczeń mówi jednak (art.8), że za wykroczenia odpowiada ten, kto ukończył już 17 lat. - Karać można osoby tylko powyżej 17 roku życia, są wyjątki, które dotyczą najcięższych zbrodni - mówi Marian Krzysztof Zawała z Sądu Okręgowego w Katowicach. – I tak w przypadku złamania przepisów drogowych 16-latek, nie będzie odpowiadał karnie. W sytuacji poważniejszych sytuacji sprawa jest kierowana do sądu, (rodzinnego i nieletnich), który może postąpić na kilka sposobów: zobowiązać sprawcę do naprawienia szkody; zastosować nadzór kuratorski lub umieścić nieletniego sprawcę w zakładzie poprawczym. - Idealnym wyjściem byłoby wprowadzenie przepisu, na mocy którego już za pierwsze wykroczenie 16-latek traciłby prawo jazdy i był kierowany na ponowny egzamin. Z zastrzeżeniem, że uprawnienia do kierowania pojazdem odzyska dopiero po uzyskaniu pełnoletności - podsumowuje Tadeusz Szewioła, sędzia rodzinny z Wrocławia.

Z podinspektorem Robertem Piwowarczykiem z wydziału ruchu drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach rozmawia Grzegorz Lisiecki (“Dziennik Zachodni”)

Czy 16-letni piraci drogowi są rzeczywiście bezkarni? Po pierwsze: skala tego problemu na szczęście nie jest wielka. Po drugie: trzeba pamiętać, że istnieje taka instytucja, jak sąd rodzinny, gdzie trafia każdy nieletni, który łamie zasady współżycia społecznego.

Ale mandatu policjant wypisać 16-latkowi przecież nie może. To prawda, ale nie oznacza to, że nie ma środków oddziaływania. Zapewniam, że nie ma bezkarności. Sąd rodzinny to odpowiednia instytucja dla nieletnich. Przecież trafiają tam nie tylko młodzi ludzie, którzy łamią przepisy na drodze, ale także ci, którzy dokonali kradzieży czy rozbojów. Sąd sobie z tym radzi.

Komentuj
Mandat wystawi także inspektor
4 lutego 2011 | 0

Mandatem ukarze także inspektor transportu drogowego np. za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym, jazdę pod wpływem alkoholu, utrudnianie ruchu czy prowadzenie samochodu bez dokumentów. Rozszerzenie uprawnień do nakładania mandatów przewiduje projekt rozporządzenia resortu infrastruktury w sprawie nadania inspektorom Inspekcji Transportu Drogowego oraz pracownikom Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Projekt rozporządzenia został przygotowany, po tym jak za sprawą nowelizacji przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym od 31 grudnia Inspekcja Transportu Drogowego otrzyma uprawnienia do kontrolowania na drodze nie tylko kierowców ciężarówek czy autobusów, ale także pozostałych uczestników ruchu drogowego. Konsultacje w sprawie projektu mają zakończyć się 11 lutego 2011 roku.

Komentuj
Nowa aktualizacja zbioru prawa ePD - pobierz
3 lutego 2011 | 0

Szanowni Czytelnicy, informujemy, iż do pobrania jest kolejna aktualizacja – według stanu prawnego na 3 lutego 2011 r. - zbiorów aktów prawnych ePD i ZBIÓR PRAWA. W dziale DODATKI pomieszczono dwa rozporządzenia w sprawie grzywien i mandatów karnych nakładanych przez straże gminne i drugie przez Inspekcję Transportu Drogowego. Zmieniony został Kodeks karny (nowela dotycząca pijanych kierowców).Dostępne są także:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 3.2.2011 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

rozporządzenia

zmieniające rozporządzenie w sprawie wykroczeń, za które strażnicy straży gminnych są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego

Projekt

rozporządzenia

zmieniające rozporządzenie w sprawie nadania inspektorom Inspekcji Transportu Drogowego oraz pracownikom Głównego Inspektora Transportu Drogowego uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego

Akty prawne rzeczywiste (teksty w wersji opublikowanej)

Ustawa

o zmianie ustawy - Kodeks karny

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru legitymacji służbowej i odznaki identyfikacyjnej inspektorów transportu drogowego oraz oznakowania pojazdów służbowych Inspekcji Transportu Drogowego

Obwieszczenie

z dnia 31 stycznia 2011 r. o sprostowaniu błędu

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone

w zw. z publikacją rzeczywistych lub ich wejściem w życie)

Ustawa

Kodeks karny

Rozporządzenie

w sprawie nadania inspektorom Inspekcji Transportu Drogowego oraz pracownikom Głównego Inspektora Transportu Drogowego uprawnień do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA /

kliknij przycisk DALEJ / program pobierze i zainstaluje zmiany

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 502-659-431

Komentuj
Samochód narzędziem przestępstwa
3 lutego 2011 | 0

W bydgoskim Sądzie Okręgowym trwa proces mieszkańca Pruszcza. Piotrowi M. za usiłowanie zabójstwa grozi nawet do 25 lat więzienia. Sąd wciąż przesłuchuje nowych świadków w tej sprawie. Wyrok zapadnie nie wcześniej niż w marcu. Piotr M. przebywa obecnie w Areszcie Śledczym, trafił tam 27 kwietnia ubiegłego roku. W uzasadnieniu wniosku o aresztowanie czytamy: "Podejrzany groził poszkodowanemu, że go zabije. Następnie go zaatakował. Gdy przegrał walkę wręcz, wsiadł do samochodu i umyślnie dwa razy z dużym impetem uderzył pojazdem w poszkodowanego”. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy pojazd stał się narzędziem przestępstwa, zwracamy uwagę na wymiar kary.

Komentuj
Zapłacisz alimenty, odzyskasz prawo jazdy
2 lutego 2011 | 0

Nowelizacja ustawy o pomocy osobom uprawnionym do alimentów wprowadza nowe zobowiązania dotyczące praw jazdy i ich odebrania osobom uchylającym się od zapłaty świadczeń alimentacyjnych. Zapisy będą złagodzone, nie zostaną one odebrane, już gdy zobowiązany przez minimum pół roku będzie płacił miesięcznie po 30 proc. zasądzonych pieniędzy. Po tym terminie komornik złoży wniosek do Krajowego Rejestru Sądowego o wpis dłużnika do rejestru dłużników niewypłacalnych. - Teraz wszyscy dłużnicy alimentacyjni traktowani są jednakowo bez względu na ich sytuację osobistą i prawo jazdy jest im zatrzymywane wobec spełnienia przez nich takich samych warunków – tłumaczy resort pracy i polityki społecznej. Ministerstwo uwzględniło sytuację taką, gdy np. dłużnik potrzebuje prawa jazdy w swojej pracy. Nowością ma być również możliwość odwołania się od wniosku o odebraniu prawa jazdy. Obecnie gdy wójt, burmistrz lub prezydent miasta skieruje do starosty taki wniosek, to jest on ostateczny i nie można go kwestionować. Po zmianach juz tak nie będzie, a alimenciarz odwoła się do samorządowego kolegium odwoławczego. Dopiero gdy kolegium stwierdzi, że dłużnik rzeczywiście uchyla się od płacenia, gmina przekaże staroście wniosek o zatrzymanie prawa jazdy, a prokuraturze wniosek o ściganie przestępstwa niealimentacji. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej określi również jednoznaczne sytuacje, w których nastąpi zwrot odebranego prawa jazdy. - Będzie tak na przykład wtedy, gdy odpadnie bezpośrednia przyczyna jego zatrzymania - tłumaczy resort. Jeżeli dłużnik stracił przykładowo prawo jazdy, ponieważ uchylał się przed przeprowadzeniem wywiadu alimentacyjnego, to przeprowadzenie takiego wywiadu spowoduje, że odzyska on dokument.

Komentuj
Był potrzebny parking, zlikwidowali chodnik, dzieci chodzą ulicą
1 lutego 2011 | 0

f59828950bfc4eee5727486508777b9bc1b9ef22

(Fot.: PD@N 373-5)

Dzieci będą musiały przebiegać przez ruchliwą jezdnię - alarmuje pan Mieczysław i zapowiada wniosek do prokuratury. Sprawa dotyczy wybudowanegoprzed podstawówką nr 18 w Zielonej Górze parkingu. Rodzice upominali się o parking, albowiem o tej pory wysadzali swoje pociechy na środku ruchliwej ulicy. Wreszcie mają gdzie wjechać i stanąć, mogą więc odprowadzić dziecko pod same drzwi szkoły – jak donosi “Gazeta pl”. Na potrzeby parkingu zlikwidowano chodnik przylegający do ogrodzenia szkoły i którym do szkoły szły dzieci z domów, znajdujących się po tej samej stronie ulicy co szkoła. Po oddaniu parkingu, muszą go omijać. Przechodzą przez jezdnię dwukrotnie - najpierw przed samym parkingiem (nie ma przejścia dla pieszych), a potem na pasach, przed wejściem do budynku. Rano, przed rozpoczęciem lekcji, tworzy się tu korek. Dzieci będą musiały przemykać między samochodami. Bardzo łatwo o potrącenie. Projekt tego parkingu jest fatalnie pomyślany. Samochody powinny stać równolegle, pod kątem, a nie prostopadle. Wtedy nie trzeba byłoby rezygnować z chodnika - tłumaczy inżynier, a jednocześnie oburzony rodzic. Dyrektorka szkoły przyznaje, iż brak chodnika nie jest bezpiecznym wyjściem z sytuacji (długo starała się o zorganizowanie parkingu). Trudno, coś za coś. Będziemy uczulać rodziców i dzieci. Zacytujmy w całości wypowiedź Piotra Tykwińskiego, kierownika biura zarządzania drogami: “Zastanawiam się też, czy nie wystąpić do Urzędu Miasta o dodatkowy znak. Lepiej, żeby ta część ulicy była całkowicie zablokowana. A co to za problem, żeby przejść na drugą stronę? Nie róbmy z inteligentnych dzieci i ich rodziców idiotów. Przejście jest bezpieczne i wygodne, odpowiednio oznakowane. Gdybyśmy zrobili parking prostopadły, utworzylibyśmy cztery miejsca, a tak powstało ich dziesięć. Nie możemy postawić znaku, bo zablokujemy dojście do parkingu - mówi.“ Pytamy, czy jakiekolwiek przejście dla pieszych jest całkowicie bezpieczne?

Komentuj
Diagnosta z wyrokiem
1 lutego 2011 | 0

Skazanie diagnosty w postępowaniu karnym, nie stanowi podstawy cofnięcia mu uprawnień do wykonywania badań technicznych. Cofnięcie uprawnień do wykonywania badań przez diagnostę, który popełnił przestępstwo może nastąpić tylko w trybie postępowania administracyjnego, które toczy się niezależnie od procesu karnego - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, o czym poinformował Związek Powiatów Polskich.W ustawie - Prawo o ruchu drogowym ustawodawca ściśle powiązał uprawnienie do cofnięcia uprawnienia diagnoście z wykonywaniem przez starostę nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów w zakresie określonym w art. 83b ust. 2 ustawy. Takie ukształtowanie kompetencji starosty wyklucza wydanie decyzji, o której mowa w art. 84 ust. 3 ustawy Prawo o ruchu drogowym w wypadku, gdy naruszenia nie zostaną stwierdzone w toku czynności kontrolnych.

Komentuj
Ostatni dzień konsultacji nad sytuowaniem fotoradarów
1 lutego 2011 | 1

Dziś kończą się konsultacje projektu rozporządzenia w sprawie warunków lokalizacji w pasie drogowym dróg publicznych stacjonarnych urządzeń rejestrujących, sposobu ich oznakowania i sposobu dokonywania pomiarów przez te urządzenia oraz w sprawie szczegółowych warunków wykonywania przez strażników gminnych (miejskich) czynności z zakresu kontroli ruchu drogowego, do obowiązującej już nowelizacji prawa o ruchu drogowym. Zgodnie projektem przygotowanymi przez Ministerstwo Infrastruktury zabronione będzie instalowanie przy jezdniach atrap fotoradarów. Minister infrastruktury, przygotowując rozporządzenie, zadecydował, że w czasie gdy skrzynka na maszcie nie będzie uzbrojona w fotoradar, to musi być ona zasłonięta. Również znaki drogowe informujące kierowców, że zbliżają się do miejsca, gdzie jest prowadzony pomiar prędkości, zostaną zakryte, jeżeli maszt nie będzie wyposażony w fotoradar. Projekt określa, procedurę sprawdzania zasadności ustawiania fotoradarów. I tak: Inspekcja Transportu Drogowego, zanim złoży wniosek do zarządcy drogi o postawienie stacjonarnego urządzenia do rejestracji wykroczeń, musi przeanalizować stan bezpieczeństwa w ruchu drogowym na danym odcinku. Musi to uczynić w odległości jednego kilometra od planowanego fotoradaru w obydwu kierunkach. W rozporządzeniu znalazł się także zapis dotyczący tolerancji przekroczenia prędkości rejestrowanej przez fotoradary. Wykroczenie zostanie zarejestrowane, gdy kierowca przekroczy prędkość o ponad 5 km/godz. na odcinku drogi, gdzie dopuszczalna jest prędkość do 70 km/godz. Na trasach, gdzie można jechać szybciej, tolerancja rejestracji prędkości wyniesie 10 km/godz. Oznacza to, że w obszarze zabudowanym kierowca dostanie mandat, jak pojedzie np. 56 km/godz., a na trasie, gdzie może jechać np. 90 km/godz., fotoradar zrobi mu zdjęcie, gdy będzie jechał 101 km/godz. lub szybciej. Taka tolerancja wynika m.in. z tego, iż liczniki w różnych samochodach różnią się wskazaniami. Ulgowe traktowanie obejmuje jednak rejestrację wykroczenia za pomocą fotoradarów i wideorejestratorów. Tolerancja jednak nie będzie obowiązywała w przypadku zwykłych radarów, które są przyrządem pomiarowym, a nie rejestrującym.

Komentuj
Specjalista ds. nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów?
1 lutego 2011 | 0

Ministerstwo Infrastruktury - w wyniku zaleceń raportu Najwyższej Izby Kontroli dotyczącym badań technicznych pojazdów - zaproponowało trzy nowe stanowiska w samorządach. Projekt zmian w rozporządzeniu w sprawie wynagradzania pracowników samorządowych zakłada dodanie do listy stanowisk urzędniczych wspólnej dla wszystkich urzędów: głównego specjalisty, starszego specjalisty oraz specjalisty ds. nadzoru nad stacjami kontroli pojazdów. Osoby zatrudnione na tych stanowiskach będą musiały posiadać wykształcenie wyższe o specjalności: pojazdy samochodowe, mechatronika, mechanika, transport drogowy (główny specjalista, starszy specjalista) lub średnie o takim samym profilu (specjalista).

Komentuj
Odszkodowanie za pomyłkę w ewidencji punktów karnych
31 stycznia 2011 | 0

Komendant powiatowy policji w Kraśniku zapłaci kierowcy odszkodowanie za utracone korzyści wynikające z wpisania do ewidencji błędnej liczby punktów karnych. Oto sytuacja: w 2008 r. policjanci z Kraśnika zatrzymali Eugeniusza S. z powodu popełnionych przez niego wykroczeń drogowych; wymierzyli mu mandat karny w wysokości 500 zł oraz 23 punkty karne; do ewidencji kierowców naruszających przepisy ruchu drogowego wprowadzili jednak błędną liczbę 27 punktów, natomiast w 2009 r. podczas kontroli drogowej funkcjonariusze z Komisariatu Policji Autostradowej w Krakowie zatrzymali mu prawo jazdy, stwierdzając, że zgodnie z ewidencją zgromadził 27 punktów karnych i przekroczył dozwolony limit. Prezydent Krakowa wydał decyzję o zatrzymaniu dokumentu z rygorem natychmiastowej wykonalności. Dopiero pół roku później SKO w Krakowie w całości uchyliło tę decyzję i umorzyło postępowanie. Poszkodowany to zawodowy kierowca, domagał się zadośćuczynienia za zatrzymane na pół roku prawo jazdy, a co za tym idzie uniemożliwienie świadczenia usług transportowych. Zgodnie z przepisem art. 417 Kodeksu cywilnego “za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa”. Sąd Rejonowy w Kraśniku uznał roszczenie za zasadne i przyznał 9731 zł odszkodowania. Stwierdził, że policjanci z Kraśnika złamali przepisy rozporządzenia MSWiA w sprawie postępowania z kierowcami naruszającymi przepisy ruchu drogowego z 20 grudnia 2002 r. Wynika z nich, że ostatecznego wpisu do ewidencji kierowców dokonuje się na podstawie m.in. mandatu karnego. Wpisanie większej liczby punktów, niż wynikało z mandatu, było działaniem bezprawnym. Zdaniem sądu, wbrew stanowisku pozwanego komendanta policji z Kraśnika, odpowiedzialności za szkodę Eugeniusza S. nie można przypisać funkcjonariuszom z Krakowa. Zatrzymując prawo jazdy, działali w zaufaniu do ewidencji i na podstawie art. 135 ust. 1 pkt 1 lit. g ustawy – Prawo o ruchu drogowym mieli obowiązek tak się zachować. Ich działanie pozostawało w bezpośrednim związku przyczynowym z błędem policjantów z KPP w Kraśniku. Wyrok utrzymał w mocy Sąd Okręgowy w Lublinie (sygnatura akt II Ca 681/10).

Komentuj
Mandat za prędkość dla… karetki na sygnale
31 stycznia 2011 | 4

1688ef3a440031bbcfde087c3241b9bd5b9f675f

(Fot.: PD@N 373-4)

Kierowca karetki dostał mandat od strażników miejskich z Karlina za przekroczenie prędkości. - Gnałem na sygnale do Szczecina z pacjentką na operację - tłumaczy kierowca karetki, który jest pracownikiem koszalińskiej firmy Trans-San, ta świadczy usługi transportu sanitarnego, jej karetki są zaliczane do pojazdów uprzywilejowanych. Ambulans wiózł do Kliniki Chirurgii w Szczecinie kobietę z urazem ręki. - W Koziej Górze koło Karlina błysnął fotoradar - opowiada. - Na liczniku miałem akurat 136 km/godz. (karetka miała włączony sygnał), przy ograniczeniu do 50 km/godz. Prawo stanowi, że w uzasadnionych sytuacjach pojazdy uprzywilejowane mogą łamać przepisy, byleby nie stwarzać zagrożenia w ruchu drogowym, bo wtedy - jak coś się stanie - to kierowca ponosi odpowiedzialność. Kierujący karetką był przekonany, że żadnej afery w związku z przygodą w Koziej Górze nie będzie. - Zawsze jest tak, że gdy złapie nas fotoradar, to wystarczy, że dostarczymy dokumenty potwierdzające konieczność wyjazdu i po temacie - mówi. Tym razem dostał mandat na 400 złotych. Próbował sprawę wyjaśnić – bezskutecznie, uzasadniano że na zdjęciu z fotoradaru nie widać błysku "koguta" na dachu ambulansu, a więc pojazd nie jechał na sygnale, a więc nie korzystał z praw pojazdu uprzywilejowanego. Nie wzięto pod uwagę dokumentów uzasadniających wyjazd. Komendant SM w Karlinie Andrzej Kościański broni swoich racji. - Ten pan nie jechał pojazdem z włączonym sygnałami świetlnymi. Gdyby tak było, to na naszym kolorowym zdjęciu byłoby widać poblask. I to bez względu na to, czy światło akurat błysnęło, czy nie - twierdzi komendant.

Komentarz Damiana Dubasa, specjalisty wydziału ruchu drogowego w Koszalinie: - Pojazdy uprzywilejowane muszą się stosować do przepisów ruchu drogowego. Jeżeli trzeba komuś ustąpić pierwszeństwa, to też muszą to robić. Ale mogą też wjechać na skrzyżowanie na czerwonym świetle, z tym, że przy zachowaniu ostrożności. Słowem, mogą łamać przepisy, przekraczać dozwoloną prędkość, gdy sytuacja jest uzasadniona, ale jednocześnie nie mogą stwarzać zagrożenia. Bo jeżeli coś się wydarzy, dojdzie z tego powodu do wypadku, potrącenia, to wówczas kierowca pojazdu uprzywilejowanego jest uznany za sprawcę i ponosi odpowiedzialność. W sytuacji, gdy pojazd uprzywilejowany, karetka, przekroczył dozwoloną prędkość, a wiadomo, że wyjazd był związany z ratowaniem czyjegoś życia, czy zdrowia, to sprawę należy uznać za stan wyższej konieczności i przyjąć, że zachowanie kierowcy było uzasadnione. Nie ma więc podstaw do wystawiania mandatu.

 

Komentuj
Prawo jazdy cofnięte po orzeczeniu lekarskim
31 stycznia 2011 | 0

6bc7de17dc1993070313e115c12503bc3af2ad70

(Fot.: PD@N 373-2)

Ostateczne orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniach zdrowotnych do kierowania pojazdami może być podstawą cofnięcia prawa jazdy – informuje dziennik “Rzeczpospolita”. Zaświadczenie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych dla kategorii B nie może być obalone takim zaświadczeniem wystawionym na kategorię C – stwierdził w swoim wyroku Naczelny Sąd Administracyjny (sygnatura akt I OSK 367/10). Uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy (sygn. II SA/Bd 748/09 z 4 listopada 2009 r.) i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Powołane w sprawie przepisy to art. 140 ust. 1 pkt 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym (2005.108.908).

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygnatura akt I OSK 367/10)

 

Stan faktyczny: badania kierowcy Mirosława T. przeprowadzone na wniosek prokuratury w Wojewódzkim Ośrodku Medycyny Pracy we Włocławku wykazały przeciwwskazania do kierowania pojazdami. Ponieważ Mirosław T. nie odwołał się, orzeczenie stało się ostateczne, a prezydent Torunia cofnął kierowcy prawo jazdy w zakresie kategorii B, z rygorem natychmiastowej wykonalności. Zainteresowany dostarczył wówczas zaświadczenie stwierdzające brak przeciwwskazań zdrowotnych, ale wystawione dla kategorii C prawa jazdy, której Mirosław T. dotychczas nie posiadał. Nie było w nim mowy o żadnej kategorii B.

NSA orzekł: zaświadczenie o braku przeciwwskazań zdrowotnych wystawione dla kategorii C nie może wyeliminować wiążącego orzeczenia sporządzonego zgodnie z obowiązującymi procedurami przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy we Włocławku i będącego podstawą do wydania decyzji o cofnięciu Mirosławowi T. prawa jazdy.

Komentuj

Statystyka

Kradzieże samochodów w 2010 roku
6 lutego 2011 | 0

W 2010 r. policjanci wszczęli 16 098 postępowań karnych w sprawach o kradzież samochodu. To mniej o 4,8 % (czyli o 817 postępowań) niż rok wcześniej. Prawie w co 4 przypadku ustalono podejrzanych o popełnienie takiego przestępstwa (22,4 %). Zarzuty karne usłyszało 1.656 podejrzanych dorosłych i 249 podejrzanych nieletnich.

Najczęściej Policji zgłaszano kradzież następujących typów i marek samochodów:

1. Volkswagen Passat - 1 305; 2. Volkswagen Golf - 1 183; 3. Audi A4 - 585; 4. Audi A6 - 417; 5. Seat Leon - 304; 6. Volkswagen Polo - 287; 7. Skoda Octawia - 285; 8. Toyota Corolla - 263; 9. Fiat Cinquecento - 254; 10. Volkswagen - nieokreślony typ (ale inny niż wyżej wymienione) - 242; 11. Audi 80 - 234; 12. Honda civic - 229; 13. Seat Ibiza - 213; 14. Opel Vctra - 210; 15. Fiat 126 p - 209; 16. Audi A3 - 209; 17. Toyota yaris - 209.

Najczęstsze miejsca kradzieży: ulica, droga - 7 495; parkingi samochodowe - 6 785; parkingi przy centrach handlowych i  okolice - 224; garaże - 181; sprzed domów jedno lub wielorodzinnych - 122; stacje paliwowe - 50; las, pole, łąka - 64; ogródki działkowe - 33, sprzed domków letniskowych - 8, sprzed domów wypoczynkowych - 13;

- teren budowy - 29; sprzed budynków gospodarstwa wiejskiego - 19; dworce autobusowe, kolejowe, obszar kolei, przystanki komunikacyjne - 33; giełda towarowa, samochodowa, teren zakładów usługowych, magazynów - 47.

Komentuj

Przegląd prasy

Telefoniczne zapisy na egzamin, już dzwoń
5 lutego 2011 | 0

fa7397872a51f4e12494b3b13fd12e18c34b7e6a

(Fot.: PD@N 373-23)

W Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Łodzi ruszyły telefoniczne zapisy na egzamin na prawo jazdy. Żeby zapisać się na egzamin w łódzkim WORD-zie Wystarczy być już klientem Ośrodka oraz dokonać przedpłaty za dany egzamin Tymczasem specjalny numer (42) 6781077 obsługuje wyłącznie egzaminy na ulicy Smutnej 28. Ta sama opcja dla ulicy Maratońskiej 102a zostanie uruchomiona już niebawem.

335c37fb1b10527146b76c408167d22e6d3366dc

(Fot.: PD@N 373-24)

Komentuj
Co miesiąc kursy doszkalające dla egzaminatorów
3 lutego 2011 | 2

d5375606b78f0459404683e8f22ba0222d75b45e

(Fot.: PD@N 373-19)

 

Sprawdziliśmy Małopolskę i ościenne województwa. Prawo jazdy najłatwiej jest zdobyć w Nowym Sączu. Prawie 40 procent kursantów zalicza tam egzamin już za pierwszym razem. Najtrudniej jest w Krakowie, gdzie zdaje niewiele ponad 30 procent. To właśnie tzw. zdawalność powoduje, iż wielu kursantów na egzamin prawa jazdy wybiera Nowy Sącz, Dyrektor MORD w Krakowie, Marek Dworak, nie pochwala tej praktyki: To jest pójście na łatwiznę. Kraków jest trudnym miastem dla kierowców. Krakowianie powinni zdawać prawo jazdy u nas, a nie tam gdzie nie będą potem jeździć. Inaczej nigdy się jazdy po Krakowie nie nauczą- mówi. Do Nowego Sącza jadą nie tylko Małopolanie, ale nawet Ślązacy. - Staramy się traktować naszych kursantów z szacunkiem i spokojem. “Co miesiąc mamy kursy doszkalające, uczące naszych egzaminatorów, jak podchodzić do zdających egzamin. Jak widać, daje to świetny efekt. W przyjaznej atmosferze łatwiej opanować stres” - wyjaśnia tajemnicę sukcesu Wiesław Kądziołka, wicedyrektor Ośrodka w Nowym Sączu. Oczywiście rozstrzygającym jest fakt, iż w mniejszej miejscowości łatwiej zdać, organizacja i codzienność ruchu drogowego jest tam zdecydowanie łatwiejsza do opanowania.

Małopolska - za pierwszym razem zdaje: Nowy Sącz: 39 proc.; Krosno: 38,5 proc.; Rzeszów: 35,9 proc.: Rybnik: 34,6 proc.; Jastrzębie-Zdrój: 33,5 proc.; Bytom: 32,2 proc.; Tarnów: 32 proc.; Kraków: 31 proc.

Komentuj
Chętnych coraz mniej, może poza kat. A
31 stycznia 2011 | 1

48c85d131b29a6ece51b90f32aa00df305895ef8

(Fot.: PD@N 373-20)

Jak oceniają szefowie ośrodków szkolenia kierowców w całej Polce odczuwalny spadek liczby kursantów, to już 40 procent mniej kandydatów na kierowców. Tak drastyczny spadek ilości kursantów ma bezpośrednie przełożenie na liczbę przeprowadzanych w ośrodkach egzaminów. W samym podlaskim w ubiegłym roku liczba zdających na prawo jazdy kategorii B spadła o dwadzieścia tysięcy osób. I będzie tak przez dziesięć najbliższych lat. - Są przyczyny nie tylko spowodowane spadkiem urodzeń, ale jakby wyczerpywania się tak zwanych prostych zapasów do egzaminowania wśród obywateli, bo już powoli w każdym domu są dwa samochody i dwie osoby muszą mieć prawo jazdy - uważa Mirosław Oliferuk dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łomży. Zmian nie ma tylko w liczbie chętnych do kierowania motocyklem. - To nie tylko ci 18-latkowie, ale też ci panowie i panie, ale w mniejszej ilości, którzy przekroczyli już ten 35 rok życia i szukają innych wrażeń, jeżeli chodzi o poruszanie się po drogach - mówi Mirosław Oliferuk. Czy na auto czy na motor kolejki na egzamin - niegdyś miesięczne - zniknęły. Teraz do egzaminu na prawo jazdy można przystąpić niemal od razu. Szkoły nauki jazdy w walce o klienta nie podnoszą swych cen o wzrost podatku VAT.

Komentuj
Sajgon - miasto motocykli
31 stycznia 2011 | 0

32d1cfa06bed49da9a50884e0fdbe98a3254202be79dc2c722f885750623b03a52c8ab2e35556feb

571207f8e1bf113d7cec2c1b2feeabcf72c8bdf8

8e6ac342405c1a2bd14d3bdb527bfee3f86787f28b1199fd6d8ccc959618bd3ffd7f1122821100b3

(Fot.: PD@N 373-6-9©jm i 13©JM oraz 30)

Podróżnicy mówią tak: Wenecja ma swoje gondole, Pekin rowery, a Sajgon motory. Sajgon (oficjalna nazwa to Ho Chi Minh) to stolica Wietnamu, to także słowo popularnie określające zamieszanie, harmider, bałagan. W mieście jest podobno 4, 5 a może nawet 7 milionów różnorodnych motocykli. Szacunki różne, wszystkie nieoficjalne, a w mieście o każdej porze dnia, po ulicach, ignorując większość przepisów ruchu drogowego, płynie, a raczej pędzi, rzeka motocykli i motorków, czy skuterów. Na jednym jedzie pięcioosobowa rodzina, na innych przewożą, chyba cały swój dobytek, wiozą lodówki czy telewizory, wiozą turystów itd. itp. Jeżdżą wszyscy, wśród mężczyzn popularne jest powiedzenie “masz motor - masz dziewczynę”. Dlatego młodzi chłopcy za punkt honoru przyjmują sobie zakup dwukołowca. Do pracy, czy do domu jadą też dziewczyny czy mocno starsze kobiety. A pieszy w tym pełnym motorów mieście? Pieszy ma problem. Instytucja przejścia dla pieszych w zasadzie nie funkcjonuje. W Europie wiele mówimy o braku szacunku dla pieszego, ale dopiero w Sajgonie pieszy naprawdę nie ma żadnych praw. Najlepszym sposobem na pokonanie ulicy, choć i tak wymaga to nie lada odwagi - jak relacjonują odwiedzający miasto - jest iść bardzo spokojnym, wolnym krokiem i pozwolić omijać się kierowcom. I tak przejście na drugą stronę ulicy odbywa się przy wtórze klaksonów, a u pieszego przy przyspieszonym biciu serca. Znaki drogowe i oznaczenia poziome są, ale nie mają żadnego znaczenia. Światła tylko spowalniają ruch a czerwone to tylko sugestia, że coś może z boku wyskoczyć. Szczytem braku zasad jest skrzyżowanie. W relacjach z ulicy czytamy: wietnamscy kierowcy przestrzegają własnych przepisów ruchu drogowego. W skrócie można sprowadzić je do jednej zasady: kto się zatrzyma, ten frajer. Kiedy wietnamski motocyklista widzi zielone światło, to wie, że należy jechać, kiedy dostrzega czerwone, to dla niego znak, że jechać można. Jazda pod prąd też jest w porządku. Turyści korzystający z atrakcji - przejazdu rikszą - mówią o wjeżdżaniu między dwa autobusy i ocieraniu kolanami ich blach, o zakrętach pod kątem prostym, o beztrosko pokonywanych krawężnikach itd. Ci sami obserwatorzy mówią: to “najbardziej hardcorowe zasady ruchu drogowego w Azji Południowo-Wschodniej (czytaj - brak zasad), to wychodzi z tego mieszkanka prawie wybuchowa”, ci którzy przebywają tam krótko oceniają - miasto jest prawdziwie szalone jeśli chodzi o ruch drogowy, ci którzy przebywają tam dłużej potwierdzają - na ulicy trzeba iść śmiało i dać się objeżdżać, należy przesuwać się wolno, żeby kierowcy zauważyli pieszego, to wszystko. Motocykliści nie złoszczą się, zwalniają i omijają pieszego. O technice jazdy motorem po Sajgonie turyści mówią: bez przesady można zaliczyć ją do sportów ekstremalnych, przy których skok na bungee wydaje się spokojną rozrywką. Doświadczeni kierowcy radzą: jedynie trzeba mieć oczy dookoła głowy, uważać na wyjeżdżających z ulic podporządkowanych bez patrzenia, jadących pod prąd, zajeżdżających drogę, przejeżdżających na czerwonym itd. itp. Na szczęście pomaga tutaj klakson, który jest idealnym narzędziem do torowania sobie drogi. Statystyk wypadkowych nie ma. Warto dodać, że rząd ustawowo ograniczył im pojemność do 125 ml - mając większe przy takim ruchu by się pozabijali.

I motocyklowe ciekawostki to: filigranowe śliczne Wietnamki podróżujące w bucikach na obcasie, i ich jedwabne stroje falujące na wietrze; to specyficzna moda motorowa - w sklepach można kupić specjalne maski, którymi zakrywa się twarz dla ochrony przed spalinami - w różnych deseniach i rozmiarach, kolorowe lub haftowane, z różnymi deseniami. Kobiety mogą zaopatrzyć się w bluzki ze specjalnymi długimi kołnierzami z wiązaniami, którymi zasłaniają sobie usta podczas jazdy motorem. Panie kupują też długie rękawiczki, bo elegancka Wietnamka ma białą skórę i musi unikać słońca. Nie dziwi więc widok wątłych dziewcząt zasłoniętych po czubek głowy niczym mumie.

I małe podsumowanie słowami turystów: po kilku dniach spędzonych w hałaśliwym, dusznym, ale pięknym Sajgonie można przywyknąć do motorów. I trudno wyobrazić sobie inny środek transportu. Są oczywiście też autobusy, są sprowadzane z zagranicy samochody (nie maja rodzimych), niewiele, albowiem na import pojazdów nałożony jest podatek przekraczający nawet 100% ich wartości. Są też oczywiście taksówki.

Komentuj
Nie uczą odpowiedzialnego zachowania na drodze
31 stycznia 2011 | 4

776d87c9fc276cd0f88c40f243ffd97186760cb2(Fot.: PD@N 372-28©jm)

Analizy niezgodnego z przepisami parkowania wyjaśniają to niewłaściwe zachowanie kierowców wskazując przede wszystkim nie na brak wystarczających umiejętności do sprostania “trudnej” sytuacji parkowania równoległego, a na niewystarczający do realizowania odpowiedzialnych, czyli uwzględniających prawa i bezpieczeństwo innych osób stan sprawności psychologicznych. Okazuje się, że dla odpowiedzialnego, bezpiecznego funkcjonowania w roli kierowcy konieczne (choć niewystarczające) jest posiadanie odpowiednich:

- sprawności intelektualnych – umożliwiających trafną ocenę sytuacji parkowania i podjęcie właściwych decyzji. Parkuję równolegle bo:

1) taki jest przepis,

2) szanuję prawa innych,

- sprawności motorycznych – pozwalających na sprawne wykonywanie podjętych decyzji. Parkuję równolegle nie obtłukując przy okazji sąsiadujących samochodów.

- cech osobowości (w tym określonej struktury temperamentu) – decydujących(między innymi) o:

1) dojrzałości emocjonalnej, czyli odpowiedzialności w działaniu, umiejętności krytycznej samooceny, stopniu emocjonalnej samokontroli, braku potrzeby ciągłego sprawdzania swojej pozycji w hierarchii społecznej,

2) dojrzałości społecznej, czyli zdolności do podporządkowania się normom, przepisom, bez poczucia utraty wolości; zdolności do samoograniczenia, umiejętności przewidywania i wartościowania skutków podejmowanych działań nie tylko dla siebie ale i dla otoczenia.

Przedstawione powyżej sprawności i cechy rozwijają się, zmieniają i degradują nierównomiernie w trakcie życia każdej osoby.Stąd konieczność analizy intencjonalności działania kierowcy. Innymi słowy, ważne jest nie tylko działanie kierującego jako takie (np. nieprawidłowe parkowanie), ale również organizujące jego zachowanie przystosowanie do otoczenia (prawidłowe, neurotyczne, psychopatyczne) oraz przyjęty przez niego styl rozwiązywania każdej (w tym również parkowania) sytuacji zadaniowej.

Pamiętajmy, że w Polsce nadal dopuszcza się do ruchu (i bez generalnej zmiany obowiązującej filozofii uzyskiwania prawa jazdy dopuszczać się będzie nadal) kierowców posiadających umiejętności kierowania pojazdem w stopniu wystarczającym do zdania egzaminu, w tym prawidłowego parkowania, ale nie posiadających umiejętności i możliwości odpowiedzialnego, czyli bezpiecznego zachowania na drodze.

Ruch drogowy w Polsce nacechowany jest bardzo silnym stopniem lekceważenia przepisów, agresji demonstrowanej przez kierowców. Przyczyny leżą - między innymi -w sferze kultury i różnic cywilizacyjnych. Lekceważenie przepisów, zachowania agresywne są charakterystyczne dla społeczeństw o nieostrej, niestabilnej i nieakceptowanej hierarchii społecznej, dla społeczeństw w okresie rewolucji, bądź pararewolucji. Szacunek dla przepisów, brak nasilonej agresji na drogach cechuje kraje o ustabilizowanej demokracji, gdzie przepisy prawa zwiększają poczucie bezpieczeństwa u obywateli i takich gdzie akceptuje się istniejącą hierarchię społeczną. Kluczem do zrozumienia lokalnych obyczajów panujących w ruchu drogowym jest psychologiczna analiza relacji miedzy uczestnikami ruchu drogowego. Dotyczy to przede wszystkim krajów skandynawskich, Niemiec, Wlk. Brytanii, Austrii, a także Szwajcarii. W krajach tych łamanie przepisów, nie wpływa na subiektywną zmianę oceny swojej pozycji w relacji do innych osób. Agresja jest po prostu nieopłacalna. Nie poprawia ani rzeczywistej, ani subiektywnej pozycji tego, kto ją stosuje. Wręcz przeciwnie odbierana jest jako przejaw złego wychowania, przejaw braku kultury, czyli braku poczucia współodpowiedzialności.

A jak jest w Polsce? Najchętniej podejmowane są manewry, dzięki którym można nie tylko okazać lekceważenie przepisów, ale i innych osób: kierowców i pieszych. Istnieje przymus udowodnienia i ciągłego podkreślania swojej przewagi nad innymi – nawet pod groźbą mandatu, czy wypadku. Dzieje się tak – między innymi - dlatego, że brak w naszym kraju jednoznacznego sposobu na ustalenie swojej pozycji. Kryteria oceny są bądź nieostre, bądź precyzyjne, ale obowiązujące tylko w stosunkowo wąskich kręgach (np.: naukowcy, sportowcy). Natomiast droga i samochód, parking i samochód to wymarzone pole do ustalenia kto ważniejszy, do określenia swojej wysokiej pozycji, choćby w hierarchii kierowców. Zachowanie agresywne, a takim jest niezgodne z przepisami parkowanie, wymusza na innych podporządkowanie się agresorowi, a więc subiektywnie pozwala mu poczuć się wyżej w hierarchii społecznej. (To JA zmuszam innych kierowców do lawirowania za MOIM wystającym na pas ruchu samochodem, a pieszych do przeciskania się przed NIM.) Takie motywacje zachowań typowe dla osób młodych, z których w innych krajach szybko się wyrasta, w Polsce zbyt często są typowe i wśród osób potencjalnie dojrzałych.

Mało jest czynności, które o charakterze człowieka, jego środowisku, kulturze mówią równie dużo jak zachowanie za kierownicą. Sposób prowadzenia samochodu, nieprawidłowe parkowanie zdradzają nawet te nasze kłopoty z samym sobą, o których nie wiemy lub wolimy nie wiedzieć, bo wystawiają nam nie najlepsze świadectwo.

Andrzej Markowski, psycholog ruchu drogowego

Komentuj
Warszawska drogówka z MCM-em
6 lutego 2011 | 0

cbd3f5c4bc3dbd1774788917359ccdb90a2660ed0cc8b1e48953a2f4aceed6b67a3b47bc0fd468af

(Fot.: PD@N 373-27-28)

 

Stołeczna drogówka po raz kolejny przeprowadziła działania wymierzone w kierowców łamiących przepisy. Wykorzystując Mobilne Centrum Monitoringu policjanci zatrzymywali kierowców, którzy przejeżdżali przez skrzyżowanie na czerwonym świetle, lub jechali na wprost z pasa dla skręcających w lewo. Działania przeprowadzono w Warszawie na skrzyżowaniu ulic Woronicza z Wołoską. Jest to jedno z tych skrzyżowań, gdzie spieszący się kierowcy bardzo często decydują się na łamanie przepisów ruchu drogowego, co niejednokrotnie skutkowało stłuczkami, czy potrąceniami pieszych. Mobilne Centrum Monitoringu ustawione przy skrzyżowaniu rejestruje każde wykroczenie drogowe popełnione w zasięgu objętym okiem kamery, a informacja na ten temat natychmiast przekazywana jest do stojącego kilkaset metrów dalej radiowozu. To tam następuje zatrzymanie kierującego i ukaranie za popełnione wykroczenia. Działania takie będą cyklicznie prowadzone w rożnych częściach miasta.

Komentuj
Najbezpieczniejsze drogi – to opolskie drogi
5 lutego 2011 | 0

Najbezpieczniejsze w kraju są drogi w województwie opolskim. Do największej liczby wypadków dochodzi na drodze nr 94. W roku 2010 na drogach województwa opolskiego doszło do 837 wypadków drogowych, w których zginęło 109 osób, a 1029 zostało rannych. To odpowiednio o 9,1, 4,4 i 9,6 procent mniej niż w 2009 roku. W całym kraju wypadków było w tym okresie mniej o 12,3 proc., a zabitych o 14,6 procent. Opolszczyzna od wielu lat ma najmniejszą w kraju liczbę wypadków, ofiar śmiertelnych i rannych. Przyczyn takiego stanu jest wiele. Na pewno nie tylko wielkość regionu. Opolskie jest wprawdzie najmniejszym województwem, ale przetacza się tędy ogromny ruch tranzytowy. Samym tylko opolskim odcinkiem autostrady A4 przejeżdża 24-33 tysiące samochodów na dobę. Podróżujący po całej Europie Opolanie nabierają dobrych nawyków w krajach, w których jeździ się bezpiecznie, kulturalnie, z poszanowaniem przepisów. Paradoksalnie nawet paraliżujące Opole korki nauczyły kierowców, że uprzejmość popłaca i jadąc rozważnie, zwracając uwagę na innych, dojeżdża się szybciej i bezpiecznie do celu. Wyraźnie, choć dla wielu wciąż zbyt wolno, zmienia się jakość opolskich dróg. - Od kilku lat poprawiamy bezpieczeństwo na alternatywnej do autostrady A4 drodze krajowej nr 94 - mówi Michał Wandrasz, rzecznik opolskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - A od czasu uruchomienia w Prądach w grudniu 2008 roku ronda turbinowego na wjeździe autostradowym nie doszło tam do żadnego wypadku. Przedtem zdarzały się bardzo często. Nadal jednak jest tu wiele do zrobienia. Droga krajowa nr 94 jest bezpłatną trasą alternatywną dla autostrady A4. Przebiega przez województwa: dolnośląskie, opolskie, śląskie oraz małopolskie.  W 2010 roku wydarzyło sie na niej 208 wypadków, zginęły  24 osoby (dane obejmują cały - przez cztery województwa - przebieg trasy). Niestety, mimo że po opolskich drogach jeździ sie najbezpieczniej w kraju, to i tu dochodzi do tragicznych wydarzeń. Już w tym roku na Opolszczyźnie jednego tylko dnia, 20 stycznia, zginęło trzech młodych ludzi.

Komentuj
Kierowcy seniorzy coraz częściej sprawcami wypadków
4 lutego 2011 | 0

439d7b176ffea1f6ba767cdc61c036c12da77381

(Fot.: PD@N 373-21)

 

Policja bije na alarm. Wypadki, których sprawcami są starsi kierowcy, zdarzają się coraz częściej - czytamy w “Dzienniku Łódzkim”. W 2010 roku tylko w Łodzi osoby w wieku powyżej 60 lat spowodowały aż 833 wypadki. Debata na temat obowiązkowych badań lekarskich dla kierowców powyżej sześćdziesiątego roku życia rozpoczęła się wraz z pracami nad ustawą o kierujących pojazdami, szczęśliwie trwa nadal. Do ustawy nie wprowadzono obowiązkowych badań, jednak starszym kierowcom znacznie trudniej będzie zachować prawo jazdy. Jedną z głównych zmian w przepisach jest to, że prawo jazdy przestanie już być wydawane bezterminowo (kat. A i B na czas określony - 15 lat), chyba że orzeczenie lekarskie będzie przewidywało termin krótszy. Ustawodawca chciał zapobiec wydawaniu dokumentu osobom, które nie powinny prowadzić pojazdów ze względu na stan zdrowia. Sposobem na to ma być wprowadzenie ankiety zdrowotnej, wypełnianej pod rygorem odpowiedzialności karnej. Cieszę się, że skończyły się czasy, kiedy prawo jazdy jest wydawane bezterminowo. Przecież nie można być bezterminowo zdrowym - powiedział Grzegorz Wawryszuk z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. - Kierowcy powyżej sześcdziesiątego roku życia stwarzają zagrożenie. Przy zmianie pasa nie patrzą w lusterko, bo wydaje im się, że są sami na drodze. Poza tym nie ustępują pierwszeństwa i zdarza im się nie zauważyć zmiany organizacji ruchu - podkreśla Wawryszuk. Również Łukasz Kucharski, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi, jest za wprowadzeniem obowiązkowych badań lekarskich dla starszych. - Powyżej 65. roku życia badania powinny odbywać się co roku. To zdecydowanie poprawiłoby bezpieczeństwo na drodze - podkreśla Kucharski.

Komentuj
Skoda w służbie
4 lutego 2011 | 0

47e798d46ea09a46baa23319f1a5897f023d9fe8

90cfb4c0eeecf161e8fa5b34ae22200b8e224643

(Fot.: PD@N 373-17/18)

 

Podczas uroczystego spotkania na placu manewrowym przy ulicy Pstrowskiego w Olsztynie miało miejsce przekazanie supernowoczesnych, superszybkich i superbezpiecznych samochodów, które trafiły do warmińsko-mazurskich policjantów. Oprócz gospodarza spotkania, Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie insp. Sławomira Mierzwy byli także Marszałek Województwa Warmińsko Mazurskiego Jacek Protas oraz Wicewojewoda Warmińsko – Mazurski Jan Maścianica. Auta to: Skody Superb Sedan 3,6 FSI 4x4, o pojemności silnika 3597 cm, mocy silnika - 191 kW, maksymalnej prędkości 250 km/godz., przyspieszeniu - 6,5 s, automatycznej skrzyni biegów, silnik zasilany benzyną bezołowiową. Na wyposażeniu auta mają także umieszczone za tylną szybą pojazdu ledowe tablice świetlne do wysyłania poleceń przykładowej treści "STOP POLICJA", " JEDŹ ZA MNĄ", wideorejestrator, zestaw komputerowy z drukarką i oprogramowaniem. Nowe nieoznakowane radiowozy trafiły do KWP w Olsztynie, KMP w Olsztynie i Elblągu oraz do Komend Powiatowych Policji w Braniewie, Ełku, Iławie, Nidzicy, Ostródzie, Piszu i Szczytnie.

Poproszony o opinię Adam Kornack, dziennikarza TVN Turbo, wielki pasjonat wyścigów samochodowych i motoryzacji, powiedział: ogromnie cieszę się, że policjanci będą dysponować takimi autami. Są one z zewnątrz dość niepozorne, natomiast ich środek kryje mnóstwo atutów. Bardzo mocny silnik i moc obrotowa, duży rozkład osi, napęd na cztery koła zdecydowanie poprawi trakcję, szczególnie, że te auta muszą często jechać znacznie szybciej. To inwestycja w bezpieczeństwo.

Komentuj
WORD Katowice - to już 13. grupa szkolonych instruktorów
4 lutego 2011 | 0

b619e47244dd2059b69e8c345bf51a56eef1af5d(Fot.: PD@N 356-34)

W WORD Katowice odbyło się szkolenie z projektu “Wzrost kompetencji kadr OSK”. W szkoleniu tym uczestniczyło 35 instruktorów nauki jazdy z regionu województwa śląskiego i małopolskiego. Wykładowcami w poszczególnych przedmiotach byli: prawo – Krzysztof Wróblewski, psychologia – Ernest Nocoń, metodyka – Janusz Kuwak, narzędzia – Krzysztof Tomczak. Instruktorzy mieli okazję po raz pierwszy podzielić się swoimi spostrzeżeniami po podpisaniu “ustawy o kierujących”. Pozytywnie odnosili się do zmian w zakresie wprowadzenia obowiązkowego. doszkalania instruktorów oraz podzielenia uprawnień do kierowania motocyklami.

W WORD Katowice była to już ostatnia grupa, która rozpoczęła szkolenie w projekcie “Wzrost kompetencji kadr OSK”. Ogólnie do projektu w WORD Katowice przystąpiło ponad 400 instruktorów. Liczba ta daje świadectwo dużego zainteresowania podniesienia kwalifikacji w środowisku instruktorów z regionu górnośląskiego.

W ocenie organizatorów szkoleń stanowi to ponad 60% czynnych instruktorów nauki jazdy w regionie.

Krzysztof Tomczak, Katowice

Komentuj
Coraz nowocześniejsze pojazdy szkoleniowe
3 lutego 2011 | 0

fbbb433b9fc3cd27393154e22d3f020043ab18bb

(Fot.: PD@N 373-26)

Przewodniczący Bolesław Milewski i Wiceprzewodniczący Zarządu Głównego Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Transportu Drogowego Marcin Kobylarz dokonali odbioru nowego kolejnego pojazdu dla Ośrodka Szkolenia OZPTD. Przekazanie pojazdu nastąpiło w Salonie Mercedesa w Koszalinie. Nowym nabytkiem jest ciągnik siodłowy Mercedes-Benz, ACTROS 1844 LS. Pojazd ten spełnia wszystkie warunki jakie zostały określone w rozporządzeniu z dnia 1 kwietnia 2010 r. wykorzystywanego dla szkoleń kierowców zawodowych. Ponadto jest on wyposażony w szereg dodatkowych nowoczesnych systemów, z którymi będą mogli zapoznać się w praktyce, wszyscy uczestniczący w szkoleniach organizowanych przez Ośrodki Szkolenia zlokalizowane na terenie całej Polski.

Komentuj
Błąd na egzaminie prawa jazdy. Czy egzaminatora?
3 lutego 2011 | 3

Jak relacjonuje “Dziennik Łódzki” podczas jednego z egzaminów na prawo jazdy - według zdającej i jej instruktora - egzaminator nie znał przepisów ruchu drogowego i niesłusznie oblał kursantkę. Dziewczyna nie zdała podczas wyprzedzania innego pojazdu, bo... linie na drodze były niewidoczne. Egzamin przeprowadzał pracownik WORD Łódź, który jest tzw. egzaminatorem nadzorującym. Skarga na niego trafiła już do Urzędu Marszałkowskiego. I relacja egzaminowanej: śnieg przysypał linie na drodze. Przede mną jechał samochód. Wyprzedziłam go prawym skrajnym pasem. Wtedy egzaminator przerwał egzamin. Uznał, że skoro linie były niewidoczne, to powinnam wyprzedzić auto, zjeżdżając na lewy pas. Kandydatkę na kierowcę reprezentuje w Urzędzie Marszałkowskim Mieczysław Karbowańczyk, instruktor nauki jazdy, oto jego opinia: według konwencji wiedeńskiej pasem ruchu jest każdy z podłużnych pasów, na które może być podzielona jezdnia. Może być oznaczony lub nieoznaczony za pomocą podłużnych znaków na jezdni, musi mieć za to szerokość wystarczającą dla ruchu jednego rzędu samochodów - tłumaczył dziennikarzom dziennika Karbowańczyk. - Kursantka jechała drogą, na której są po trzy pasy ruchu w każdym kierunku. Wyprzedzała właściwie, kodeks ruchu drogowego pozwala wyprzedzać prawym pasem. Nie powinna była oblać. Maciej Łaski z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi potwierdza, że skarga wpłynęła i że w najbliższych dniach zostanie rozpatrzona. Łukasz Kucharski, dyrektor WORD w Łodzi, nie wyklucza pomyłki egzaminatora. - Być może popełnił błąd. Żadna instytucja nie jest nieomylna - mówi Kucharski. - Nie chcę jednak komentować sprawy, bo skarga trafiła do Urzędu Marszałkowskiego i trwa dochodzenie. Jeśli Urząd Marszałkowski uzna, że faktycznie doszło do błędu, egzaminatora czekają konsekwencje. - Zgodnie z wewnętrznym zarządzeniem potrącimy mu opłatę za egzamin z pensji - mówi Kucharski. Dyrektor na razie nie chce mówić, czy egzaminator poniesie karę i straci stanowisko. - Wszystko zależy od decyzji Urzędu Marszałkowskiego - podkreśla.

Co miesiąc do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi trafia od 20 do 30 skarg na przebieg egzaminu na prawo jazdy. Niespełna co dziesiąta z nich zostaje uznana za zasadne. Łódź należy do niechlubnej czołówki w kraju pod względem liczby skarg. Na inne ośrodki w Polsce wpływa zaledwie po kilka zażaleń miesięcznie – informowała w roku ubiegłym lokalna prasa.

Komentuj
Negocjacje w sprawie zakupu samochodów dla osk
2 lutego 2011 | 0

65d4b49848f89ed419fa040aee457078f9870177

(Fot.: PD@N 373-29)

KOMUNIKAT: Informuję wszystkie Koleżanki i Kolegów zainteresowanych zakupem samochodu szkoleniowego marki SKODA, który wchodzi do eksploatacji w Warszawskim WORD z dniem 1.03.2011 roku. Przedstawiciele SOSK - wiceprezesi Marek Gawroński i Zbigniew Bem rozpoczynają rozmowy z dealerami Skody mające zapewnić najlepsze z możliwych warunki zakupu i eksploatacji oraz oczywiście cenę.

Proszę wszystkich zainteresowanych o bezpośredni kontakt. Nasi przedstawiciele starają się się, aby dla naszych członków uzyskać dodatkowe bonusy przy zakupie i wynegocjować jak najwięcej. Proszę o trochę cierpliwości.

O wynikach tych rozmów poinformuję wszystkich jak tylko porozumienie zostanie zawarte.

Z poważaniem Wojciech Szemetyłło - Prezes SOSK W/wa

Komentuj
USA: auta stoją pod śniegiem
2 lutego 2011 | 0

77294798b8b07f2d9a6c4349ae5453a28558b6d8

(Fot.: PD@N 373-25)

 

W USA niezwykle silne śnieżyce. Ponad półmetrowe opady śniegu i wiatr do 100 km/godz. sparaliżowały ruch w Chicago.Podczas najbardziej intensywnych opadów prawie tysiąc samochodów utknęło na drodze szybkiego ruchu Lake Shore Drive położonej nad jeziorem Michigan. Podmuchy silnego wiatru sprawiły, że na drodze tworzyły się prawie dwumetrowe zaspy. Do niektórych osób uwięzionych w pojazdach pomoc nadeszła dopiero po 12 godzinach. Wielu kierowców zdecydowało się jednak porzucić samochody. W kolumnie zablokowanych pojazdów znajdowało się kilka wypełnionych pasażerami autobusów miejskich.

Komentuj
Daj sygnał kierowcy
1 lutego 2011 | 1

3a93f5d5443ef1c8c969a669d71e591a202eaca8

(Fot.: PD@N 373-3)

Od 1 lutego br., w czasie ferii zimowych, rusza kolejna odsłona kampanii społecznej “Moda na odblaski. Włącz myślenie”, realizowanej przez Sekretariat KRBRD. Dzięki emisjom spotu w stacjach telewizyjnych hasło “Daj sygnał kierowcy. Noś odblaski. Włącz myślenie” powinno dotrzeć do ponad 24 milionów osób.

Grudniowa odsłona kampanii zbudowała silne dotarcie do grupy docelowej w krótkim czasie – w ciągu 3 dni. Kolejna będzie rozłożona w czasie i będzie opierać się na telewizji najbardziej zasięgowej, a zarazem najtańszej spośród ogólnopolskich stacji: TVP1, TVP2, TVP Info. Zasięg stacji uzupełniony będzie o stacje miejskie i niszowe, tj. TVN tematyczny, w skład którego wchodzą:TVN Meteo, TVN Turbo, TVN Style TVN24, oraz TVP tematyczny, w skład którego wchodzą: TVP Historia, TVP Kultura, TVP Sport, TVP Polonia, Polsat tematyczny: Cafe, Film, Football, News, Play, Sport, Sport Extra, Polsat2, Superstacja, Discovery Media i At media m.in: Ale Kino, 4 fun, Canal Plus, VIVA Polska, co pozwoli na dobudowanie zasięgu i częstotliwości kontaktów z przekazem reklamowym oraz wzmocni komunikat stacjami o odpowiednim profilu informacyjnym. Grupą docelową kampanii są osoby w wieku 16+ (liczebność tej grupy wynosi 31 196 000). Tak zaplanowana kampania powinna dotrzeć do 78,3% grupy docelowej, tj. 24,4 miliona osób.

Komentuj
Falstart internetowej rejestracji samochodów
1 lutego 2011 | 0

W wydziale komunikacji urzędu miasta Łodzi – jak czytamy w lokalnej prasie – ma miejsce jeden z najdziwniejszych przetargów w Łodzi. Zwycięska firma, która miała uruchomić system internetowej rejestracji samochodów, odmówiła podpisania umowy z miastem. Twierdzi, że urząd nie podał jej wszystkich wymaganych informacji. Firma Dasoft, która przetarg wygrała, tłumaczy: - W specyfikacjach przetargu nie było wzmianki, że budynek wydziału komunikacji ma innego właściciela i administratora. To wymagało od nas uzyskania dodatkowych zezwoleń. Nie wyrobilibyśmy się w czasie. A groziły nam kary umowne, wynoszące nawet 100 proc. wartości zamówienia, czyli170 tys. zł netto - tłumaczy Radosław Zasadziński z firmy Dasoft. Na czym system miał polegać? Interesant w domu przed komputerem wybierałby sobie dzień i godzinę rejestracji auta. Przez internet dostawałby specjalny kod. Następnie pojawiałby się w urzędzie najpóźniej 15 minut przed zarezerwowaną godziną. Tutaj na specjalnym urządzeniu wprowadzał kod i był kierowany do wolnego stanowiska. Urzędnicy z wydziału komunikacji oraz wydziału informatyki magistratu w trybie pilnym uzgadniają szczegóły kolejnego konkursu, którzy trzeba będzie rozpisać. System zacznie działać nie wcześniej, niż za kilka miesięcy.

Komentuj
Przenośny plac manewrowy
31 stycznia 2011 | 1

3713d7b670b0c9e76a88bce7e48b3022bf476c5a

(Fot.: PD@N 373-12)

 

W Białymstoku dzieci zdające egzamin na kartę rowerową już wiosną będą mogły zrobić to na profesjonalnym placu manewrowym. Straż miejska przygotowuje przenośne miasteczko rowerowe ze znakami, sygnalizatorami i skrzyżowaniami. – W mobilnym miasteczku ruchu drogowego najmłodsi będą mogli nauczyć się nie tylko jazdy rowerem, ale i zasad poruszania się w ruchu ulicznym – mówi Jacek Pietraszewski, rzecznik straży miejskiej. – Takie zajęcia praktyczne lepiej przygotują dzieci do egzaminu na kartę rowerową, a co za tym idzie i do bezpiecznej jazdy ulicami naszego miasta. Przenośny plac manewrowy sprawdził się już w Warszawie, Krakowie i Łodzi. Składa się on ze zwijanych gumowych mat, które tworzą skrzyżowania. Można je dowolnie modyfikować. Nie zabraknie też znaków drogowych. – Chcemy, aby miasteczko było wyposażone kompleksowo w kaski, ochraniacze, maty, komplet znaków drogowych, sygnalizatory świetlne i różnej wielkości rowery – dodaje Jacek Pietraszewski. Dotychczasowy sprzęt został kupiony z funduszu Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białymstoku. Latem plac manewrowy może być rozkładany np. na boisku szkolnym. Dzieci zdające egzaminy na karty rowerowe są przygotowywane przez wyznaczonego nauczyciela z każdej szkoły podstawowej. Strażnicy chcieliby wesprzeć ich zarówno wiedzą, jak i dostępnymi środkami. – Dzięki naszej pomocy dyrektorzy szkół wydający karty rowerowe mieliby potwierdzenie strażników, że dana grupa uczniów jest wystarczająco przygotowana do zdawania egzaminu – dodaje Jacek Pietraszewski.

Komentuj
Napój „ratujący prawo jazdy” groźny dla zdrowia
31 stycznia 2011 | 0

20 tysięcy butelek napojów, rzekomo likwidujących skutki nadużycia alkoholu, skonfiskowali karabinierzy w kilku rejonach Włoch. Niestety - jak donoszą media - napój ten jest coraz popularniejszy wśród bywalców dyskotek, barów i klubów nocnych (tam właśnie jest on sprzedawany). Lekarze przestrzegają przed napojem, określanym wprost jako "ratujący prawo jazdy", który według producentów ma on stawiać szybko na nogi nawet po wypiciu większej liczby drinków i powoduje, że alkomat nie wskazuje groźnych promili. Eksperci podkreślali, że ta płynna mieszanka ziół i roślin oraz innych substancji budzi ich poważne wątpliwości z powodu składu oraz nadmiernej wiary konsumentów w jej ponoć zbawienne działanie. Wielu klientów wypija go bowiem na zakończenie alkoholowej zabawy i siada za kierownicą w przekonaniu, że są trzeźwi dzięki działaniu temu antidotum. "Nic bardziej błędnego" - podkreślił szef włoskiego ośrodka do walki z alkoholizmem Emanuele Scafato. "Ten mit trzeba obalić" - stwierdził. Napój ten nie ma w żadnym razie działania wytrzeźwiającego - ocenili specjaliści. Konfiskatę sprowadzanych z Francji i Szwajcarii napojów przeprowadzono, ponieważ wyszło na jaw, że zawierały one substancje, które nie figurują na listach ministerstwa zdrowia Włoch, a zatem są potencjalnie groźne dla zdrowia.

Komentuj
Bezwiednie skręcamy w stronę reklamy LED-owej
31 stycznia 2011 | 0

- Gdy widzimy jaskrawą reklamę LED-ową, często mimowolnie skręcamy w jej stronę. To niebezpieczne - mówi prof. Konrad Domke z Politechniki Poznańskiej. Nasi naukowcy przeprowadzili badania, z których wynika, że niektóre z reklam są aż 10 razy bardziej jaskrawe, niż powinny.- W Polsce mamy dziś tylko normy, które dotyczą oświetlenia reklam starego typu. W przepisach nie ma słowa o LED-ach. Ustawy nie nadążają za rzeczywistością - uważa prof. Konrad Domke, kierownik Zakładu Techniki Świetlnej i Elektrotermii. - W Stanach Zjednoczonych czy Australii wygląda to zupełnie inaczej. Tam ustalają swoje lokalne regulacje, nie czekają na rząd. Dlaczego my nie mielibyśmy zrobić tak samo? W ustaleniu norm mogłyby pomóc badania, które zespół naukowców z wydziału elektrycznego Politechniki Poznańskiej przeprowadził latem minionego roku. Badacze przyjrzeli się 18 reklamom LED-owym ustawionym w Poznaniu. Większość pomiarów robili nocami, bo to wtedy LED-y są najbardziej niebezpieczne. Prof. Domke: - Kiedy kierowca mija LED, reklama go razi i jego postrzeganie świata jest ułomne. Przez moment człowiek doznaje tzw. "olśnienia" - jego funkcja widzenia jest upośledzona. Najgorzej, gdy kontrast pomiędzy reklamą a tłem jest duży. Reklama, która nie przeszkadza za dnia, w nocy może być znacznie bardziej niebezpieczna. Potwierdzają to pomiary luminancji (jaskrawości powierzchni). Według naukowców maksymalna luminancja w nocy powinna wynosić 400 kandeli na m kw. Tymczasem poznańskie reklamy osiągały wartość ok. 4 tys. kandeli. Ale jaskrawość reklam LED to niejedyny problem. Prof. Domke mówi: - Powinno się zakazać umieszczania na LED-ach filmów wideo, historyjek, które zmuszają widza, by czekał na to, co będzie dalej. Niedobrze jest, gdy na reklamach pojawiają się treści wymagające zapamiętania: numery, adresy. Niebezpieczne są błyski, migające obrazy - wymienia. Nie bez znaczenia jest też ustawienie reklamy. Reklamy powinny stać poza skrzyżowaniami - dodaje. Paweł Łukaszewski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego: - Niedawno złożyliśmy w Ministerstwie Infrastruktury kompleksowy projekt ustawy, która dawałaby gminom możliwość tworzenia wewnętrznych regulaminów reklamowych. Ale jeszcze się w tej sprawie nic nie wydarzyło.

Komentuj
Już przygotowują kontrapasy dla rowerzystów
31 stycznia 2011 | 0

Trwa zima, przed nami – jak zapowiadają meteorolodzy – jeszcze wiele mroźnych dni. A w Poznaniu Zarząd Dróg Mieskich przygotowuje kontrabasy dla rowerzystów. Powstaną na kilku jednokierunkowych ulicach (m.in. Chrobackiej, Skwierzyńskiej, Zamkowej i Jarochowskiego). Dzięki temu cykliści będą mogli legalnie jeździć "pod prąd". - Kontrapasy to norma w wielu miastach na Zachodzie. Są wygodne dla ruchu rowerowego. Pozwalają skrócić czas przejazdu i umożliwić rowerzystom objechanie dróg, które są jednokierunkowe - mówi Ryszard Rakower z Sekcji Rowerzystów Miejskich. ZDM wymaluje kontrapasy, gdy tylko poprawią się warunki atmosferyczne. Wyznaczenie kontrapasów wymaga analizy ruchowej wszystkich uczestników ruchu z uwzględnieniem bezpieczeństwa i zasad parkowania - przypomniał Tomasz Libich z ZDM.

Komentuj

Ogłoszenia

„Wzrost kompetencji kadry osk” - ostatnie szkolenia Dnia 1-go i Dzień 2.
6 lutego 2011 | 1

013a9721ac5107f613101c49c04c1c2f83443f63

(Fot.: PD@N 369-19)

 

Harmonogram szkoleń tzw. DZIEŃ 1.

13.02.2011 Kielce

14.02.2011 Lublin

15.02.2011 Warszawa

22.02.2011 Opole

Harmonogram szkoleń tzw. DZIEŃ 2.

 

Marzec 2011

Kwiecień 2011

Maj 2011

1.3.2011 – Bielsko-Biała

2.3.2011 – Katowice

3.3.2011 – Katowice

4.3.2011 - Katowice

5.3.2011 – Kraków

7.3.2011 - Częstochowa

8.3.2011 – Opole

9.3.2011 - Opole

10.3.2011 - Wrocław

11.3.2011- Wrocław

14.3.2011 – Leszno

15.3.2011 – Poznań

16.3.2011 – Konin

17.3.2011 - Kalisz

19.3.2011 – Sieradz

20.3.2011 – Łódź

25.3.2011 – Włocławek

26.3.2011 – Skierniewice

27.3.2011 – Piotrków Tryb.

29.3.2011 – Zielona Góra

30.3.2011 – Szczecin

31.3.2011 - Koszalin

1.4.2011 - Piła

2.4.2011 - Gorzów Wlkp.

4.4.2011- Bydgoszcz

5.4.2011 - Grudziądz

6.4.2011 - Elbląg

7.4.2011 - Gdańsk

8.4.2011 - Gdańsk

9.4.2011 - Olsztyn

18.4.2011 - Wałbrzych

19.4.2011 - Jelenia Góra

20.4.2011 - Legnica

26.4.2011 - Warszawa

27.4.2011 – Warszawa

28.4.2011 – Warszawa

29.4.2011 – Ciechanów

4.5.2011 - Tarnobrzeg

5.5.2011 - Kielce

6.5.2011 - Radom

7.5.2011 - Siedlce

9.5.2011 - Tarnów

10.5.2011 - Nowy Sącz

11.5.2011 - Rzeszów

12.5.2011 - Krosno

13.5.2011 - Przemyśl

16.5.2011 - Zamość

17.5.2011 - Chełm

18.5.2011 - Lublin

19.5.2011 - Lublin

20.5.2011 - Biała Podlaska

21.5.2011 – Białystok

27.5.2011 – Suwałki

28.5.2011 - Łomża

Komentuj
To zawsze kompletny zbiór aktów prawnych
6 lutego 2011 | 0

Kilka lat wcześniej przygotowywaliśmy dla Państwa papierową wersję PRAWA DROGOWEGO – na półkach u Was stały małe żółte segregatory. Dzisiaj jest inaczej – raz na dwa tygodnie otwieracie Państwo program elektroniczne PRAWO DROGOWE, klikacie w zakładkę AKTUALIZACJA i program już samodzielnie pobierze i zainstaluje przygotowane przez redakcję aktualizacje prawa. W ten sposób nasz zbiór jest zawsze aktualny – więcej dostępne są w nim: AKTY RZECZYWISTE, AKTY UJEDNOLICONE, AKTY UE, DZIENNIKI URZĘDOWE, ale także projekty aktów prawnych. Tylko u nas dostępne są wszystkie wersje projektu i tekst uchwalony ustawy o kierujących pojazdami. Tylko nasz program jest tak bardzo przyjazny dla użytkownika. Autorzy programu przewidzieli możliwość używania kilku wyszukiwarek. Wystarczy wpisać wyraz czy frazę i już znaleźliście.

TEN ZBIÓR JEST ZAWSZE AKTUALNY

JUŻ NIE MUSISZ KUPOWAĆ DZIENNIKÓW USTAW

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
1%, aby „Zdążyć z Pomocą”
6 lutego 2011 | 0

6bf92adcb06665f58a80a133453c6b6761835c02

(Fot.: Pd@N 373-16)

Szanowni Państwo,

Zbliża się czas rocznych rozliczeń podatkowych. Podobnie, jak w roku ubiegłym, chcielibyśmy namówić Was na przeznaczenie 1% swojego podatku na rzecz rehabilitacji syna naszej koleżanki, od kilkunastu już lat zmagającego się ze skutkami dziecięcego porażenia mózgowego.

Z góry dziękujemy w imieniu Pawła i jego matki. Redakcja

Komentuj
Czytaj tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS
7 lutego 2011 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

dec98a04ee5fd05da95d43f5e6a5db95c61575d3

(1-2011)

Komentuj