0540/10/2016 10 czerwca 2016 10 czerwca 2016
0540/10/2016

odbył się ogólnopolski Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy oraz Tomasz Matuszewski Rzecznikiem Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy; Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy – fotoreportaż; DEKLARACJA NIEOBOJĘTNOŚCI; Na pomoc i współpracę możecie liczyć - mówi RPO Krzysztof Olkowicz; Sekretarz KR BRD Konrad Romik: aby móc rozmawiać trzeba mieć partnerów; Branżowy piknik szkoleniowy; Misja nauczyciela jazdy – podejście praktyczne. Tomasz Matuszewski: nie można godzić się na „bylejakość”; Czas na jakość – efektywność szkolenia kierowców. Karol Kreft: już się to dzieje; System szkolenia – jak miało być, jak jest, jak być powinno? Maciej Wroński: instruktorzy i wykładowcy powinni być profesjonalistami; Technika i taktyka jazdy niedoświadczonego kierowcy. Mariusz Sztal: samodoskonalenie musi trwać całe życie; Filip Grega: oni nie mieli do kogo się zwrócić; Zbigniew Weseli: Trzeba działać nowoczesnymi metodami; Więcej pokory i trzeba kochać swoją pracę - mówi instruktor Sławomir Moszczyński; Powołanie Rzecznika było naturalne, to była tylko kwestia czasu - twierdzi Robert Dorosz egzaminator nadzorujący WORD Tarnów; Roman Rzońca: moim marzeniem jest szkoła instruktorów; Mariusz Pierzynka: Lubię to co robię i staram się; Bogusław Bach: Najważniejsze, co z tego wyniknie?; Dariusz Chyćko: liczę na dobrą współpracę; Paweł Żuraw: to może być istotnym krok w rozwoju i profesjonalizacji branży; Eugeniusz Kubiś: praktycznie jest jak w operze…; ogłoszenia – Szkoła Bezpiecznej Jazdy RENAULT zatrudni trenerówinstruktorzy i wykładowcy powinni być profesjonalistami; o....

News tygodnia

04. Sekretarz KR BRD Konrad Romik: aby móc rozmawiać trzeba mieć partnerów
10 czerwca 2016 | 0

ab425638f0cbf01166b10c8ee4cb1bdb5c758320

Konrad Romik, sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego -

na foto w towarzystwie Bożenny Chlabicz, prezesa Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym

(540-63 fot. jola michasiewicz)

Konrad Romik wypowiedź podczas obrad Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.): Proszę Państwa, tyle ile zostało tu poruszonych - przez moich przedmówców - ciekawych tematów, dziękuję. Rzeczywiście, szkolenia kierowców, odpowiednia jakość tych szkoleń, odpowiedni system, który poprawia świadomość kursanta, czy osoby, która później jest już kierowcą to jest bardzo ważny element systemu. Ale rzeczywiście systemu, którego dotknęliśmy – delikatnie mówiąc. Systemu, który jest o wiele bardziej rozbudowany, w który o wiele więcej elementów wchodzi. Niestety, system który powinien rzeczywiście te wszystkie elementy wpływające na poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego, powinien być na tyle skuteczny, efektywny w swoich regulacjach, aby te realne cele i realne działania w zakresie bezpieczeństwa ruchu drogowego poprawiać. I chyba tu o to chodzi. Abyśmy regulowali wypadkowość, a przede wszystkim osiągali cele redukcji zabitych i rannych. Nie wyobrażam sobie – jako sekretarz Krajowej Rady BRD – aby mnie inne kwestie interesowały, oprócz celu głównego. Do tego na pewno będziemy dążyć.

Wczoraj było ważne wydarzenie. Komisja Infrastruktury debatowała nad przyjęciem Sprawozdania “Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego i działań realizowanych w tym zakresie”. Po raz pierwszy sformułowaliśmy nie tylko diagnozę – tych diagnoz jestjak wiemy bardzo dużo – w tym dokumencie sformułowaliśmy również rekomendacje na przyszłość. Nie tylko obszarowe, ale również w poszczególnych projektach i w poszczególnych działaniach. Będziemy chcieli realizować właśnie tam włożone zadania. My, ale również inni członkowie Krajowej Rady, na co bardzo liczę.

Przede wszystkim – jak mówił Pan Maciej Wroński – z kim rozmawiać? Właśnie, aby móc rozmawiać trzeba mieć partnerów. Jeżeli ci partnerzy działają wspólnie, wtedy “jesteśmy skazani” tylko i wyłącznie na sukces. Na nic innego.

Minister chciałby specjalnie docenić starania środowiska, a szczególnie osób, które są zasłużone dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. To ośrodki, to również word-y, jednostki które działają w zakresie nadzoru. To nie jest tylko system szkolenia kierowców. Wiem to, współpracuję z wieloma sekretariatami wojewódzkich rad bezpieczeństwa ruchu drogowego i wiem, że one opierają się też na filarze WORD. To też jest kwestia także systemu finansowania i wdrażania pewnych konkretnych projektów. Za to dziękuję.

Chciałbym natchnąć ducha, że jesteśmy rzeczywiście w stanie – jeżeli się zastanowimy i zmotywujemy – poprawić te rzeczy, które do tej pory szwankowały.

(Stenogram Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, Warszawa 10 czerwca 2016)

Minister Infrastruktury i Budownictwa, Andrzej Admczyk

nadał Odznakę Honorową “ZASŁUŻONY DLA TRANSPORTU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

następującym osobom działającym na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego

i współpracującym z Fundacją Zapobieganie Wypadkom drogowym:

 

Adam Goss (Automobilklub Polski)

Andrzej Markowski (Centrum Badań i Usług Psychologicznych)

Jolanta Michasiewicz (Tygodnik “Prawo Drogowe @ News”)

Wacław Ochota (Ośrodek Szkolenia Kierowców "WIRAŻ" w Jarosławiu)

Mirosław Oliferuk (Podlaska Rada BRD, WORD w Łomży)

Stanisław Paterek (Ośrodek Doskonalenia Zawodowego w Koźminie Wlkp.)

Dagmara Romanowicz (Ośrodek Szkolenia Kierowców "POLDEK" w Gdańsku)

Marek Romanowicz (Ośrodek Szkolenia Kierowców "POLDEK" w Gdańsku)

Zdzisław Sas (Ośrodek Szkolenia Kierowców “WAŁOWA” w Siedlcach)

Bronisław Szafarczyk (projektant i audytor brd, autor podręcznika “Z Agatką na drodze”; Bielsko-Biała)

Ryszard Świętoń (OSK Nauka Jazdy Świętoń w Koszalinie)

Jerzy Zabielski (Centrum Szkolenia Zawodowego “SZKOL-DREW” w Łukowie).

Komentuj
Tomasz Matuszewski Rzecznikiem Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy
10 czerwca 2016 | 2

7193e254a04b7e487b7adcee9eee6c34023a2922

88bd8f0809d1ec96a07c917f65e411a750e2475d

Tomasz Matuszewski, Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy;
Starosta Gostyniński. Współtwórca Mazowieckiego Programu Poprawy BRD. Członek Mazowieckiej Rady BRD.
Instruktor i egzaminator nauki jazdy, wykładowca na kursach dla kandydatów na instruktorów i egzaminatorów.
B. Pełnomocnik Dyrektora WORD ds. procesu szkolenia, egzaminowania i BRD. 
(540-00 oraz 01 fot. Jola Michasiewicz)

W Warszawie w dniu 10 czerwca 2016 r. odbył się ogólnopolski Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy zorganizowany przez Fundację Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Partnerami byli: Wydawnictwo Grupa IMAGE; Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Warszawie; Automobilklub Polski; Polski Klaster Edukacyjny; Instytut Transportu Samochodowego. Patronat medialny objęły: Tygodnik PRAWO DROGOWE@NEWS; Gazeta Internetowa L-INSTRUKTOR.pl; czasopismo “PRZEWOŹNIK”; “POLSKI TRAKER” oraz Dziennik “WARTO WIEDZIEĆ” Związku Powiatów Polskich.

Wśród przybyłych: sekretarz Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego Konrad Romik; zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich Krzysztof Olkowicz; dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego dr hab. inż. Marcin Ślęzak; zastępca komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy Zbigniew Włodarczyk i wielu innych szacownych Gości w osobach – dyrektorów wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego: z Łomży – Mirosław Oliferuk; z Suwałk – Henryk Grabowski; z Warszawy – zastępca dyrektora Waldemar Przeździęk; z Włocławka – Jarosław Chmielewski oraz egzaminatorzy nadzorujący i inni przedstawiciele WORD. Na sali obecni byli prezesi oraz członkowie stowarzyszeń ogólnopolskich i regionalnych środowisk szkoleniowców: Automobilklubu Polski – prezes Romuald Chałas; Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców – prezes Krzysztof Bandos; Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców – prezes Krzysztof Szymański; Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców – prezes Roman Stencel; Stowarzyszenia Liga Obrony Kraju – dyrektor Jerzy Długoszewski, Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów – prezes Dariusz Chyćko; Rzecznik Praw Kursanta – Adam Walendzik; prezes Fundacji S.O.S. Odpowiedzialne Szkoły – Filip Grega. W obradach uczestniczyli przedstawiciele: Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego; Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji – insp. Leszek Jankowski; Komendy Głównej Policji – ekspert Mariusz Wasiak; Partnerstwa dla Bezpieczeństwa – dyrektor Boris Poleganow; Międzynarodowej Wyższej Szkoły Transportu i Logistyki z Wrocławia; Przemysłowego Instytutu Motoryzacji (PIMOT); Polskiego Klastra Edukacyjnego, Polskiej Unii Transportu – prezes Leszek Luda; Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce – dyrektor Euzebiusz Jasiński; Organizacji TRANSPORT LOGISTYKA POLSKA – przewodniczący Maciej Wroński; Izby Gospodarczej Stacji Kontroli Pojazdów – prezes, dr inż. Leszek Turek i wielu, wielu innych działających na rzecz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Obecny był także gość specjalny - prezydent Unii Wydawców Republiki Czeskiej ing. Tomas Tkacik Ph. D. Odnotowano przybycie około 200 uczestników Kongresu w tym: instruktorów, wykładowców szkół jazdy, nauczycieli, metodyków też techniki jazdy; przedsiębiorców, a także egzaminatorów, nadzorujących ośrodki szkolenia, ekspertów z wielu dziedzin, a tu: psychologów transportu; medycyny pracy; wydawców itd. itd.

Wsparcia metodycznego Kongresowi udzielili: dr hab. Alicja Bortkiewicz, prof. Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, dr inż. Krzysztof Grzegorczyk, ekspert Transportowego Dozoru Technicznego, dr Ewa Odachowska, psycholog transportu w ITS, adiunkt w Akademii Pedagogiki Specjalnej, Wykładowca w WSPS,  dr Marcin Pawęska, Kanclerz Międzynarodowej Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu we Wrocławiu, prezes CILT Polska, dr Tomas Tkacik, Prezydent Unii Wydawców Czeskich, Redaktor Naczelny Business Media Cz. w Pradze, dr hab. Adam Tarnowski, psycholog transportu, prof. Uniwersytetu Warszawskiego, dr Paweł Żuraw, OSK Żuraw w Świdnicy.

Życzenia obrad przesłał prof. Bogusław Liberadzki, b. minister transportu, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Kongres obradował w pięknych nowych salach Automobilklubu Polskiego. Jego organizacja odbywała się na zasadach non profit; organizatorzy pracowali w ramach własnych działań społecznych.

Hasło przewodnie spotkania brzmiało: “Misja, jakość, bezpieczeństwo, profit”. Obradom przewodniczył Andrzej Grzegorczyk, moderatorami byli Wojciech Pasieczny oraz Krzysztof Wójcik. Bardzo interesujące panele dyskusyjne prowadzili eksperci: Tomasz Matuszewski, Karol Kreft, Maciej Wroński oraz Mariusz Sztal. Tematy:

Misja nauczyciela jazdy – podejście praktyczne; Czas na jakość – warunki konieczne efektywności szkolenia kierowców – “jakoś, czy jakość”, “pod egzamin”, najszybciej, najlepiej? System szkolenia – jak miało być, jak jest, jak być powinno, jak będzie? Technika i taktyka jazdy niedoświadczonego kierowcy.

Mówiono o misji; profesjonalizmie, o powołaniu i pasji instruktora nauki jazdy; o wizerunku szkoleniowca; o jakości szkoleń i tzw. szkoleniu “pod egzamin, najszybciej, najlepiej”; “jakoś, czy jakość”; o niedoskonałościach programów szkolenia; o barierach dostrzegalnych podczas egzaminów na prawo jazdy; o ewaluacji przepisów ciągle zmieniających się zasad itd. itp.

Na zakończenie Kongresu proklamowana została “Deklaracja nieobojętności” powołanego przez Fundację RZECZNIKA INSTRUKTORÓW I WYKŁADOWCÓW NAUKI JAZDY w osobie Tomasza MatuszewskiegoZapisano w niej m.inn.:

Zgodnie twierdzimy, że najbardziej optymalnym środkiem poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego jest podnoszenie jakości szkolenia kierowców, oparte m.inn. o kompetencję i autorytet instruktorów oraz wykładowców. Naszą powinnością jest stały rozwój, poszerzanie wiedzy i wzrost jakości oraz poziomu szkolenia, Powinnością i jednocześnie zobowiązaniem.

W imię szacunku dla potrzeb mieszkańców naszego kraju oczekujących zapewnienia bezpieczeństwa i właściwego standardu życia, deklarujemy gotowość do systematycznego działania, którego celem jest zapewnienia każdemu “spokojnego powrotu do domu”.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

17. Adam Knietowski: instruktorzy powinni być elitą motoryzacyjną
10 czerwca 2016 | 2

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Adama Knietowskiego o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

f742d1d7b1214d3466f9eadb54143c0a5ff4f50a

 

Adam Knietowski, Ośrodek Doskonalenia Techniki Jazdy TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY

oraz szef komisji szkoleniowej PZM ODTJ,

instruktor nauki jazdy, instruktor techniki jazdy

(540-58 fot. jola michasiewicz)

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Z jakim pierwszym, najważniejszym tematem poszedłby Pan do Rzecznika?

Adam Knietowski (TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY): Osoba Rzecznika Instruktorów Nauki Jazdy to – rzecz jasna – słuszna inicjatywa. Każdy powinien mieć takie wsparcie. Największym na chwilę obecna problemem jest to, że nie możemy w tym środowisku przebić się przez pewien poziom świadomościowy. Jeżeli chcielibyśmy mieć jakieś prawa, polepszać swoje formy pracy i być zadowolonym z tego co się robi, to należałoby, ambitnie, bardzo dużo od siebie wymagać. Od wielu lat sam podzielałem te rolę byłem instruktorem nauki jazdy i równolegle instruktorem techniki jazdy. Moja rola zawsze odnosiła się do nauki jazdy, a nie poszukiwania co należy zrobić, aby mnie było lepiej. Lepiej i bezpieczniej ma być przede wszystkim na drogach. To swego rodzaju misja. Z góry godziłem się na to, że ma być to misja i wymyślałem wszelkie sposoby, żeby na każdym etapie procesu szkolenia było bezpieczniej, lepiej, ciekawiej dla osoby szkolonej. Także, aby było bezpieczniej podczas procesu szkolenia, a także dla mnie i wszystkich dookoła.

Rzecznik Praw Instruktorów Nauki Jazdy...

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): To także Wasz Rzecznik, instruktorów techniki jazdy. Wszystko trudno było umieścić w nazwie.

Adam Knietowski (TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY): Tak. Generalnie ta osoba powinna mieć wachlarz i praw i obowiązków, który każdy powinien przyjąć. Powinien wiedzieć, być świadomym jakie są ich role. I tedy dopiero mówimy o prawach i możliwościach do polepszania sytuacji. Mnóstwo jest stowarzyszeń, izb gospodarczych...

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Na sali był obecny kompletny przekrój.

Adam Knietowski (TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY): Tak, natomiast ten odbiorca końcowy, czyli nasze rodziny, nasze bliskie osoby, prędzej czy później w dzisiejszych czasach będą miały do czynienia z prawem jazdy, czyli kursem nauki jazdy i tą drogą, tym procesem zaistnienia w ruchu drogowym jako kierowcy. Przerażające jest to jak – zarówno odgórnie i niestety już od samego środowiska, a prowadzę także warsztaty dla instruktorów i egzaminatorów – przerażające jest to, że trafiamy na mur, na ścianę. Z jednej strony fajnie jest coś udoskonalać, z drugiej jeśli się nie widzi problemu to trudno tutaj mówić o możliwościach dalszego rozwoju.

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Na Sali było powiedziane, że trudno znaleźć dobrego instruktora. A w waszej specyfice też jest trudno znaleźć tego dobrego instruktora?

Adam Knietowski (TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY): Tak. Generalnie instruktor nauki czy techniki jazdy to powinna być elita motoryzacyjna, bezpieczeństwa ruchu drogowego, struktury całego kształcenia, metodyk wysokiej klasy. (...)

Komentuj
11. Zbigniew Weseli: Trzeba działać nowoczesnymi metodami
10 czerwca 2016 | 0

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Zbigniewa Weseli o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego

Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

f1b64afbd8a60b46092a892d43392d200ad593a6

 

Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy RENAULT

(540-53 fot. jola michasiewicz)

Pytanie: Jak Pan widzi rolę i znaczenie instytucji Rzecznika Instruktorów i wykładowców?

Odpowiedź: Wydaje mi się, że zwołanie takiego pierwszego kongresu jest bardzo ważną rzeczą. W wystąpieniach panelowych widać było wyraźnie, że to środowisko jeszcze nie potrafi się ukształtować i iść w nowoczesnym kierunku działania na rynku. Wystąpienie Krefta było bardzo ciekawe, ponieważ pokazywało, że trzeba działać innowacyjnie, nowoczesnymi metodami w kierunku odbiorców, którzy też mają swoje nowoczesne oczekiwania, jeżeli chodzi o prowadzenie kursu nauki jazdy. Właśnie to jest bardzo ciekawe, że środowisko chce poprzez taki Kongres w jakiś sposób wypracować nowy sposób działania. Taki, który rzeczywiście przyniesie efekty i kursy nie będą traktowane jako dopust boży tylko coś, co rzeczywiście spowoduje, że bezpieczeństwo w Polsce znacznie się poprawi. Ono rzeczywiście się poprawia, ale wówczas ono się rzeczywiście znacznie poprawi i znikniemy gdzieś tam z końca państw europejskich, gdzie jednak tych wypadków i sytuacji kolizyjnych jest jeszcze bardzo dużo.

Wszyscy myślimy o bezpieczeństwie. Ośrodki doskonalenia techniki jazdy, których coraz więcej powstaje w Polsce, oczekują na rozporządzenie, które być może na początku 2017 roku pojawi się. I młodzi kierowcy, zwłaszcza młodzi kierowcy będą mieli możliwość zaznajomienia się z sytuacjami, które mogą się im na drodze przydarzyć. My ich nie będziemy uczyli jak wykonać manewr żeby wyjść z poślizgu tylko będziemy mówili o zagrożeniach, które się w ruchu drogowym pojawiają. Wiadomo, że gdy uczestniczy się w kursie nauki jazdy to takich zagrożeń praktycznie nie ma, bo to szkolenie odbywa się przy niewielkich prędkościach i właściwie nie zdarza się żeby kierowca np. wpadł w poślizg i zobaczył co się dzieje z samochodem, kiedy ten poślizg jest czy przodem czy tyłem samochodu. A tutaj właśnie taki kurs dalby bardzo dużo.

Właśnie te dwa ośrodki tj. ośrodki szkolenia kierowców i ośrodki doskonalenia techniki jazdy mogłyby wspólnie wypracować taki model, który doprowadziłby do tego, aby ci młodzi kierowcy jeździli bezpieczniej.

 

Pytanie: Jesteście trochę na uboczu życia środowiska szkoleniowców nauki jazdy. Technika bezpiecznej jazdy może nawet jest niedoceniana przez instruktorów i wykładowców, którzy szkolą kandydatów na kierowców?

Odpowiedź: Myślę, że tak. Kiedyś nawet zrobiliśmy taki kurs bezpłatny dla instruktorów nauki jazdy. Zgłosiło się nawet sporo instruktorów, którzy sami byli zaskoczeni, bo nie mieli doświadczeń z różnymi trudnymi sytuacjami na drodze. Kurs był bardzo ciekawy. Dostaliśmy wtedy dofinansowanie unijne na taki kurs. Niestety tylko na jeden, nie udało się na więcej, ale jakby to środowisko zainteresowało się. Z całej Polski przyjeżdżali na to szkolenie i byliśmy zaskoczeni tą ilością. (...)

Komentuj
10. Filip Grega: instruktorzy nie mieli do kogo się zwrócić
10 czerwca 2016 | 1

a7add4ce0ba08382a5bcf739afd374a8ca5caeef

Filip Grega, prezes Fundacji SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy ze Szczecina,

socjolog, instruktor nauki jazdy posiadający także uprawnienia egzaminatora nauki jazdy

(540-60 fot. jola michasiewicz)

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Filipa Gregę o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

 

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Czy Rzecznik Praw Kursanta jest w strukturze Fundacji SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy?

Filip Grega, prezes Fundacji SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy: Oczywiście Rzecznik Praw Kursanta jest w naszej strukturze i pracuje od ponad roku. Ja bardzo się cieszę, że powstał alternatywny, a może nawet uzupełniający w tej przestrzeni szkoleń kandydatów na kierowców podmiot jakim jest Rzecznik Praw Instruktorów i Wykładowców. Do Rzecznika Praw Kursanta wpływają z całej Polski różnego rodzaju skargi, informacje, prośby o wsparcie, o pomoc kierowane nie tylko od kursantów. Zdarzają się również prośby od instruktorów. Czasem nawet od przedsiębiorców prowadzących ośrodki szkolenia. P

 

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Prośby o wsparcie w rozwiązywaniu problemów?

Filip Grega, prezes Fundacji SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy: Tak, rozwiązywaniu problemów. Fundacja SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy zajmuje się promowaniem jak najwyższej jakości szkolenia, a Rzecznik Praw Kursanta jest tylko jednym z elementów, który zajmuje się wsparciem kursantów w różnego rodzaju konfliktach i problemach na linii kursant – szkoła jazdy, kursant – instruktor, kursant – ośrodek egzaminowania. Wśród różnych skarg i próśb o pomoc pojawiają się również kierowane te od instruktorów nauki jazdy.

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Może właśnie nie mieli się do kogo zwrócić?

Filip Grega, prezes Fundacji SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy: Nie mieli się do kogo zwrócić ze swoim problemem, a są to bardzo różne problemy. Najczęściej związane z problemami tych ambitnych instruktorów, którzy chcą prowadzić prawdziwe szkolenia kierowców, naukę jazdy, a nie “naukę zdawania egzaminu”. Ci instruktorzy ścierają się z problemem u swojego przedsiębiorcy, którego immamentną cechą jest konieczność zarobku. Ekonomicznego zysku niekoniecznie idącego w parze z jakością szkolenia. Inne skargi to właśnie problemy przedsiębiorców, instruktorów będących przedsiębiorcami. Ci ostatni maja często problem z obowiązującymi przepisami, które nie do końca są życiowe, są właściwe.

Zajmujemy się wszystkimi tymi elementami. Dobrze stało się, że powstał Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy.

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Słyszałam, że już się porozumieliście?

Filip Grega, prezes Fundacji SOS Odpowiedzialne Szkoły Jazdy: Jak najbardziej, bo – z całą pewnością – będziemy się wspierać. (...)

Komentuj

Legislacja

02. Deklaracja Nieobojętności
10 czerwca 2016 | 0

635593374c673127bfb5ebb462de629de3449649

(540-48 fot. Piotr Wagner)

3629910fb07ce9bda0df76ba113fd66b62ac6199

(540-50-1)

Powołany uchwałą Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym

na funkcję RZECZNIKA INSTRUKTORÓW I WYKLADOWÓW NAUKI JAZDY – Tomasz Matuszewski

powiedział:

Bardzo dziękuję za tak daleko posunięte zaufanie, za dostrzeżenie. Zobowiązuję się do: analizy zdarzeń, które nam towarzyszą, opiniowania projektów aktów prawnych, które są wytwarzane i inicjowania różnorodnych działań na rzecz naszego środowiska, rzetelnie i w miarę posiadanych sił, kwalifikacji i środków, wypełniać.

Jako Rzecznik Instruktorów i Wykładowców zamierzam bronić jakości szkolenia i uważam to za główny cel jaki na początek sobie stawiam. I proszę Państwa, abyście z realizacji tych trzech wcześniej wymienionych i teraz tego ostatniego celu zawsze mnie sprawiedliwie i obiektywnie rozliczali.

Z tego co uchwała mówi, powierzono mi tę funkcję na okres dwóch lat. Czyli jest to wystarczająco długo, aby coś zrobić. Chciałbym z Państwem być w bieżącym kontakcie. Chciałbym również Państwa odwiedzać w środowiskach, poznawać Państwa bieżące problemy. Będzie mi łatwiej, bo z tym środowiskiem jestem związany 31. letnim czasem pracy.

Wspólnie też postanowiliśmy, żeby też Rzecznik nie był sam, żeby miał bardzo istotną pomoc. Na tą pomoc bardzo liczę. Główną pomocą będzie zespół ekspertów, a główną rolę będą tu odgrywać Ambasadorowie Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym. Myślę, że nie będę sam i poza tymi ciałami doradczymi, pomocniczymi, będę miał wszystkich Państwa. Bo jeżeli dzisiaj zdecydowali się Państwo tutaj przyjechać, to mogę domniemywać, iż sprawa jakości szkolenia, sprawa realnego wpływu na to co dzieje się w naszych sprawach, sprawa poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego leży Państwu głęboko na sercach.

Jeszcze raz bardzo dziękuję - Fundacji, Zarządowi - za to zaufanie. Zobowiązuję się, aby powiedzieć za dwa lata, że ”bieg ukończyłem, spraw dopilnowałem” i rzeczywiście będziemy dalej niż jesteśmy dziś.

Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy

Warszawa, 10 czerwca 2016 r.

Kontakt do Rzecznika Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy:

03-450 Warszawa, ul. Ratuszowa 11 pok. 115

e-mail: rzecznik@rzecznikinstruktorow.pl

www.rzecznikinstruktorow.pl (w przygotowaniu)

Komentuj
13. Powołanie Rzecznika było naturalne, to była tylko kwestia czasu – twierdzi Robert Dorosz egzaminator nadzorujący WORD Tarnów
10 czerwca 2016 | 0

e699519cdab7a5327721d80d3f25079754ee8700

Robert Dorosz, egzaminator Małopolskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Tarnowie

(540-55 fot. jola michasiewicz)

 

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Roberta Dorosza o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego

Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

 

Pytanie: Trwa Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, którzy podkreślali, że bardzo sobie cenią fakt, iż przyjechali także egzaminatorzy. Jak Pan ocenia atmosferę spotkania i ideę powołania Rzecznika?

Odpowiedź: Atmosfera jest znakomita. Powołanie Rzecznika było chyba naturalne, to była kwestia czasu. Sam wywodzę się z grupy instruktorem. Byłem instruktorem ponad sześć lat. Rozumiem problemy, które nurtują obecnie instruktorów. Sam ... oczuwalem ten mur, który był między instruktorami i egzaminatorami.

Pytanie: Był? To znaczy, że już go nie ma?

Odpowiedź: Tak w Tarnowie został zburzony. Jestem już dziesięć lat egzaminatorem i bardzo szybko zauważyłem, że istnieje wielka potrzeba współpracy pomiędzy instruktorami i egzaminatorami. Już wówczas, dziesięć lat temu zaczęliśmy spotykać się z instruktorami. By ujednolicać zasady szkolenia i egzaminowania. Spotykamy się z bardzo dobrze wyszkolonymi instruktorami, spotykamy się z nimi jak tylko mają jakiś problem.

Pytanie: U Was Rzecznik nie będzie już musiał zasypywać tego “rowu niezgody”?

Odpowiedź: U nas już nie ma tej bariery, instruktorzy są zadowoleni.

Pytanie: Jak Pan ocenia tę przyszłą rolę Rzecznika? Czy on rzeczywiście będzie instruktorom potrzebny? Czy instruktorzy będą się zgłaszali do Rzecznika, czy może żyją własnym życiem i rzecznik nie jest im potrzebny?

Odpowiedź: Część z nich rzeczywiście żyje własnym życiem. Jednak większość – jak to zostało powiedziane na Kongresie – to są pasjonaci. Z wielką pasją, poświęcają wiele czasu na doszkalanie się. (...)

Komentuj
03. Na pomoc i współpracę możecie liczyć - mówi RPO Krzysztof Olkowicz
10 czerwca 2016 | 0

aacbc528d476f69488c30312d1650f6520850a12

(540-51 fot. Jola Michasiewicz)

Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich, Krzysztof Olkowicz powiedział uczestnikom Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki jazdy (Warszawa, 10.6.2016): Pan Rzecznik Praw Obywatelskich Artur Bodnar nie mógł przybyć, ale Państwo zapewne wiecie, że to pierwszy przypadek w Polsce kiedy politycy uznali, że warto wspierać przedstawicieli środowiska organizacji pozarządowych. 67 organizacji pozarządowych przedstawiło swojego kandydata w Sejmie i zaproponowało, żeby to właśnie reprezentował obywateli na tym stanowisku. Politycy – na szczęście – uznali, że jest to dobre rozwiązanie i mimo pewnych emocji – śledziliście Państwo zapewne wybory w Sejmie a później Senacie, gdzie jednym głosem rozstrzygnęła się i i została wybrana kandydatura Artura Bodnara na Rzecznika Praw Obywatelskich. Co to oznacza? To oznacza, że po raz pierwszy zwyciężyło państwo obywatelskie, że to obywatele wytypowali swojego kandydata. Ten kandydat znalazł uznanie i został Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Dzisiaj bardzo ważnym jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Społeczeństwa opartego o aktywność ludzi, o aktywność lokalną, o aktywność różnych zespołów zawodowych, fachowców. Państwo takimi fachowcami jesteście w obszarze bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W imieniu Rzecznika Praw Obywatelskich Artura Bodnara chcę Was serdecznie pogratulować. Chce pogratulować i Fundacji Bezpieczeństwo Ruchu Drogowego, która jest organizatorem. Pogratulować, że potrafili Państwa zebrać. A Państwu pogratulować tego, że po prostu Wam się chce. Bo dzisiaj rzeczą ważną jest to, aby nie być biernym, żeby pokazać że dzisiaj obywatele chcą mieć wpływ na życie publiczne. To co Państwo robicie to właśnie potwierdza.

W swoich doświadczeniach zawodowych miałem różne okresy, także pracy w sądach rejonowych. Muszę powiedzieć, że ze swoimi koleżankami “handlowałem sprawami”. “Handel” odbywał się w ten sposób, że jak trafiła się sprawa o znęcanie psychiczne czy fizyczne – te sprawy oddawałem. Moje koleżanki słusznie uważały, że nie mając prawa jazdy jak one mogą rozstrzygać sprawy związane z wypadkami Drogowymi. Wszędzie są potrzebni fachowcy. Ja bardzo żałuję, że następuje ograniczenie składów ławniczych w sądach rejonowych. Wydaje mi się, że Państwa wiedza, Państwa doświadczenie byłoby bardzo użyteczne i wskazane, aby część z Państwa orzekała w składach ławniczych. W którym kierunku pójdą dzisiaj sprawy w sądach nie wiem. Jeżeli jednak by ktoś pytał Rzecznika jakie mielibyśmy propozycje, to one będą na pewno takie, aby utrzymać składy ławnicze w sądach i wysłuchać tego mądrego głosu doświadczonych fachowców, którzy – mam nadzieję – zasiadaliby w składach ławniczych w sądach rejonowych przy rozpoznawaniu spraw wypadków drogowych. To wsparcie, które moglibyście Państwo okazać w czasie posiedzeń byłoby bardzo ważnym.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma inicjatywy ustawodawczej, Najczęściej współpracujemy z Senatem w tym zakresie. RPO ma natomiast prawo do złożenia skargi konstytucyjnej. Z tego prawa Rzecznik korzysta. Naturalnie lepiej byłoby, żeby tworzyć takie prawo, tak wydyskutować zmiany w prawie, aby nie trzeba było składać później skarg konstytucyjnych. Znamy życie, czasami nawet mimo dobrej woli, dopiero na etapie kiedy prawo zaczyna być stosowane, pojawiają się pewne problemy. Rozmawialiśmy o ostatniej sprawie samochodów egzaminacyjnych dla osób niepełnosprawnych. Tutaj Rzecznik i Państwo wspólnie dyskutowaliśmy, I chcę powiedzieć wyraźnie, że na taką pomoc i współpracę możecie Państwo w dalszym ciągu liczyć. Jeżeli są Wasze wątpliwości i wskazówki, że w pewnym zakresie trzeba zmienić prawo, a władze nie chcą tego zrobić, to temu służy skarga konstytucyjna i w dalszym ciągu chcemy w tym zakresie współpracować.

Jeszcze raz chcę Państwu bardzo serdecznie pogratulować. To jest najlepszy sposób aktywności obywatelskiej. To co Państwo robicie pokazuje, że społeczeństwo obywatelskie rozwija się. Jeszcze raz chce podkreślić, że jeżeli będzie potrzebna wiedza, umiejętności i doświadczenie Rzecznika Praw Obywatelskich będziemy Wam w tym zakresie służyli.

Dziękuję bardzo.

(Stenogram Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, Warszawa 10 czerwca 2016)

Komentuj

Przegląd prasy

21. Branżowy piknik szkoleniowy
10 czerwca 2016 | 0

f2c216086e8f86341a2dca0982679a80dd78fed0

bb08baa4c4cb544b46c6e23ff7e2d292cfec0bcd

8698d7e6e5d88023b3a3435feb3f7aaa5acd831b

22484fa01491ff3ad10e040b9521b21233d1d860

ce18603865b5095856a82b757028b072e16c0ee8

d9eda728d22eb8820a04accc62f82ff202c0da34

d76796ef3e6391a4a3b06791943cab427c45e000

59428fe4d137caae29ee9aa4141b91367fc54e47

ee56111cda5c4144c4e11e95cf131735119f59dd

5097672f219fd742ca448bc76bba6aa557959b4e

a11ee76c204c664e4cf230a8db920e3898b3720d

98eabd740c7c5d8ef3f30bf526bd3f1a380e1829

523c52ea1aac20a7788edd3ad7be5573cb503033

2081ca1ebc702c6c35cd02fc0c3fe1b75b68fc50

e26a1d82ffe9830b32acc587363ce0612a66c5b9

532d2e95dd710b2fda07d835ca83b0af0b0f8b7f

69bedec0d162cd4adbacd497fe050c32d9a1aa59

87bcf141eb38f3d9be13dc77f905127a7cbe4a04

4b6f09bdd3b480cbcf9de55d631cba7f5488e3c9

98d7851a7782635d4a43fe391ae246079698a19b

a4dee69c4ced3b45e31644ed0e08b4a480f12abc

a3b59239acd116621e0128cc5fbd24c4aa990584

60c2528966419fc3627a8bf5e06021c4fbb9d561

287faee876a7e7b8a49aa0ad6b11c22b917cdf9e

4907d1c4529121010673aaf0c72ff203cd406734

d330f3cad436a84bef4873cdb4b8b14f9ccaffc9

16c8fa388c6f2a3d502f3517feaf90d9e9445d37

7de8f5a02e1053b034f23d98bf28fad12a4ba0d4

18c5dddd923f72cbac642b5c1caaf8c28967df30

(540-67-99 fot. Jola Michasiewicz, Dominik Pojedyński, Piotr Wagner)

Kongres Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, który odbywał się na terenie Automobilklubu Polskiego w Warszawie miał także swoją część mniej formalną, jednak równie interesującą. Zorganizowano Branżowy Piknik Szkoleniowy, w trakcie którego miało miejsce wiele interesujących rozmów i dyskusji przy grillu. Tu odbyła się dalsza integracja środowiska. Organizatorzy zorganizowali także pokazy i ćwiczenia na płycie Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy (te ostatnie także z udziałem uczestników Kongresu). Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się warsztaty “Uratuj życie kursantowi”. Zespół Ratownika Medycznego, Mistrza Europy Marcina Borkowskiego zaprezentował, omówił i skomentował, także odpowiedział na liczne zadawane pytania – nieoczekiwane zdarzenie w czasie szkolenia. Ostatnim panelem był pokaz driftu – “Szybkość kontrolowana”, Też szkółka –samodzielny przejazd “wylosowanym” driftowozem (pod opieką specjalistów) dla chętnych, a chętnych było wielu. Jak zawsze atrakcyjnym elementem edukacyjnym było skorzystanie z symulatorów: zderzeń oraz dachowania.

Komentuj
09. Jest wiele do zrobienia, ale pełen optymizmu wchodzę w funkcję. Pierwszy wywiad z Rzecznikiem Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy
10 czerwca 2016 | 0

540-116.jpg (600×338)

Tomasz Matuszewski, Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, Starosta Gostyniński

oraz Jolanta Michasiewicz, redakcja “PRAWO DROGOWE @ NEWS”

oraz Sylwia Cyrankiewicz-Gortyńska, redakcja Dziennika “WARTO WIEDIEĆ”

(540-116 fot. Piotr Wagner)

Powołany Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy udzielił pierwszego w tej roli wywiadu przedstawicielom dwu redakcji: Tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS oraz Dziennika “WARTO WIEDZIEĆ”

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

 

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Witam Pana Rzecznika Instruktorów i Wykładowców, ale podpisują się także instruktorzy techniki jazdy i inni, których Pan jeszcze nie zna.. Gratulujemy powołania. Słyszał Pan co było mówione na sali, co było mówione w kuluarach, w ciszy i spokoju została przyjęta Deklaracja Nieobojętności. Czy Pan, który będzie przez dwa najbliższe lata reprezentował urząd Rzecznika, już widzi czekające problemy i zadania, może też intuicyjnie je Pan rozumie – mając takie doświadczenie pracy w tych środowiskach?

Tomasz Matuszewski (Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy): Bardzo dziękuję za to miłe przywitanie, szczególnie jest mi miło, z tej racji, że czytam obydwa media. Jestem wzruszony faktem, że rzeczywiście dostrzeżono moje dotychczasowe zainteresowania i postanowiono uczynić ze mnie kogoś, kto będzie reprezentantem interesów wielotysięcznego środowiska, którego działania są może naturalnie przyjmowane, ale za mało dostrzegane. Na ogół mówimy o nas wtedy, kiedy coś się wydarza złego. Rzadziej słychać o środowisku w sytuacjach pozytywnych.

Jest wiele do zrobienia. Jest wiele do zrobienia, z uwagi na fakt, iż od kilkunastu lat, praktycznie biorąc od roku 1998, żadnej istotnej zmiany w obszarze działań szkoleniowych, nie było. To co się działo, było elementami kosmetyki. Ruch drogowy przez te lata dosyć istotnie zmienił się. Zmienił się zarówno w obszarach drogowych – w naszym kraju drogi zostały poprawione, pojawiło się wiele nowych rozwiązań komunikacyjnych, pojawiło się wiele problemów, szczególnie w obszarach dróg gminnych, dróg powiatowych, dróg wojewódzkich. Mówię tutaj o zniszczeniach wynikających z tego, że są łącznikami z drogami ekspresowymi lub autostradami. Sam przy takiej drodze mam okazję mieszkać, więc jestem w stanie udowodnić wygłoszoną przed chwilą tezę.

Zmieniło się bardzo dużo w pojazdach. Na lepsze, ale jednocześnie na troszeczkę inne przygotowanie do eksploatowania takiego pojazdu. Na czym to polega? Pojazd zaczyna coraz bardziej wyręczać nas w wielu decyzjach i czynnościach. I ma to – przede wszystkim – pozytywny wymiar. Niemniej ma też czasami możliwość skutków negatywnych. Wydaje mi się, że w tym aspekcie będzie potrzeba dać szansę rozważenia, aby metody szkoleniowe również się dostosowały się do pojazdów nowoczesnych. W szczególności myślę tutaj o ciężarówkach. Mając na względzie fakt naszej niekwestionowanej dominacji na rynku międzynarodowym. Jesteśmy nawet lepsi od naszych przyjaciół Niemców w ilości tonokilometrów w ruchu międzynarodowym. Tutaj w zakresie szkolenia kierowców samochodów ciężarowych jest potrzeba przeskoczenia na o wiele nowocześniejszy poziom.

I na koniec największa zmiana. Zmiana w człowieku. Zarówno w instruktorze i kandydacie na kierowcę. Zarówno ten który jest uczony, jak i ten który uczy musza mieć dostosowane do ich percepcji i do tego na co reagują troszeczkę zmodyfikowane metody.

Co dalej? Nie chce narzekać, ale nie mogę nie zauważyć problemów natury formalnej. Prawo, które jest przez ostatnie lata tworzone, poprawiane, dość mocno rozregulował system uzyskiwania uprawnień. Mam na myśli szkolenie, egzaminowanie i później to co się dzieje na poziomie wydawania praw jazdy. I wydaje się zasadnym, aby teraz to rozregulowanie troszeczkę spróbować uregulować. Tutaj też – licząc na pomoc ekspertów – będziemy przygotowywali nie tylko opinie, ale również propozycje. Praktycznie też przed chwilą, po drodze na ten wywiad, doszli do mnie reprezentanci właśnie instruktorów doskonalenia techniki jazdy, którzy pamiętają mnie z czasów, gdy te przepisy wchodziły. Oni – co od dawna twierdziłem, że ten dwuetapowy system, który mamy w Polsce - czyli szkolenie i egzamin – jest modelem archaicznym z końcówki jat sześćdziesiątych. My musimy dołożyć trzeci moduł. Ten, który ma polegać na tym, ... że zdobytych. doświadczeniach. My musimy poddać się etapowi reedukacji już bez konsekwencji egzaminacyjnych. ... działających na uświadomienie ceny ryzyka. Mając już pierwsze doświadczenia powinniśmy wdrożyć tą drugą fazę szkoleniową.

Następny temat – chciałbym zjednoczyć środowisko. (...)

Komentuj
19. Eugeniusz Kubiś: praktycznie jest jak w operze…
10 czerwca 2016 | 0

96d075529031972660ac541d68480a36fe54d3d5

Po co Rzecznik Instruktorów i Wykładowców? Teoretycznie i praktycznie wszystkie tematy interesujące nasze środowisko powinny załatwiać tzw. organizacje branżowe. Teoretycznie powinny, praktycznie jest jak w operze, kiedy śpiewak potężnym i coraz to potężniejszym głosem śpiewa: idę, biegnę, pędzę, a wszyscy widzą, że wniebowzięty brzmieniem swojego głosu, stoi w miejscu. Tak jak nasze sprawy. Sądzę, że Rzecznik Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy może, znacznie skuteczniej niż prezesi przeróżnych organizacji, reprezentować wobec organów państwa i samorządu terytorialnego środowisko instruktorów i wykładowców oraz ich klientów czyli wielomilionową rzeszę kandydatów na kierowców i kierowców. Z przykrością muszę stwierdzić, chociażby na przykładzie organizacji, którą współzakładałem czyli OIGOSK z/s w Koszalinie, że organizacje środowiska OSK żyją w największym stopniu problemami, które same stwarzają i są porażająco nieefektywne. Może więc Rzecznik Instruktorów i Wykładowców... może? Pozdrawiam Eugeniusz Kubiś

Eugeniusz Kubiś, instruktor, właściciel OSK.

Organizator zielonogórskich protestów

przeciwko ustawie o kierujących pojazdami

z 13. września 2012 r. i 21. marca 2013 r.

(531-43)

Komentuj
20. Paweł Żuraw: to może być istotnym krok w rozwoju i profesjonalizacji branży
10 czerwca 2016 | 0

6afbcc0cdb9c70cd5c4936cc92cea1d89db00d1c

Dr inż. Paweł Żuraw- właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców “ŻURAW” w Świdnicy.

Czynny instruktor nauki jazdy od 1998 r. Posiada uprawnienia instruktorskie kat. A, B, C, D, kwalifikacje instruktora techniki jazdy kat. B, C oraz uprawnienia egzaminatora kat. B. Pracownik naukowo - dydaktyczny Społecznej Akademii Nauk w Łodzi - Wydziału Zamiejscowego w Świdnicy.

(539-36 fot. OSK “ŻURAW)

Powołanie rzecznika praw instruktorów i wykładowców nauki jazdy może być istotnym krokiem w rozwoju i profesjonalizacji branży szkolenia kandydatów na kierowców. Jeżeli jako dość liczna grupa instruktorów i wykładowców rzeczywiście chcemy, aby liczyło się z nami przede wszystkim społeczeństwo, a następnie: instytucje państwowe, fundacje, stowarzyszenia, media, itp., musimy m.in. mieć autorytatywnego reprezentanta, a nawet bardziej zasadnym byłoby powiedzenie, rzecznika. Należy wyraźnie podkreślić, że powołanie rzecznika jest tylko jednym z elementów w długim jeszcze procesie profesjonalizacji tego wszystkiego, co w powszechnym i dość płytkim społecznym rozumieniu nazywa się “nauką jazdy”.

Każda szanująca się organizacja, instytucja stawia na inteligentnego, merytorycznego rzecznika, który będzie występował w jej imieniu. Dobry rzecznik to w pewnym sensie sukces organizacji, przedsięwzięcia, projektu. To oczywiście nie zwalnia nas – instruktorów, wykładowców, a więc przedstawicieli branży szkoleniowej – z obowiązku rzetelności zawodowej i dawania dobrego przykładu w społeczeństwie. Rzecznik nie jest jedynym panaceum na bolączki i niedoskonałości branży i jej przedstawicieli. Wiadomym jest również, że rzecznik nie załatwi też wszystkiego za nas. Jednak jest tym, który może oprócz funkcji reprezentacyjnej, kreować określone działania, pomysły, idee. Rzecznik to nie tylko sprawozdawca, komentator. Może to być również osoba mająca realny wpływ na kształt istotnych decyzji dotyczących systemu szkoleniowego w Polsce.

Trudno zatem jest dyskutować o kwestii powołania rzecznika praw instruktorów i wykładowców w kategoriach negatywnych. Negowanie tej idei już na starcie ją osłabia. Dlatego zasadnym wydaje się, aby temu pomysłowi dać szansę rozwoju i w przyszłości dokonać jego realnej oceny.

Paweł Żuraw

Ośrodek Szkolenia Kierowców “ŻURAW” w Świdnicy

Komentuj
18. Dariusz Chyćko: liczę na dobrą współpracę
10 czerwca 2016 | 0

ebe7115786c6957eaf518b783a057f9286711a27

 

Dariusz Chyćko, egzaminator WORD Lublin, prezes RG Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów,

twórca portalu www.kse-egzaminator.pk, współtwórca biuletynu “EGZAMINATOR”, inicjator wielu projektów z zakresu doskonalenia zawodowego i współpracy środowisk związanych z kształceniem nowych kierowców

(539-7 fot. jola michasiewicz)

Rozmowę przeprowadzono przed obradami przed obradami Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy

 

Pytanie: Witam, przede wszystkim proszę o przyjęcie gratulacji w związku z wyborem na funkcję prezesa Rady Głównej Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów. Mottem, które otwiera portal KSE jest sentencja: Specjaliści w swojej dziedzinie w służbie bezpieczeństwa ruchu drogowego! I pytanie o plany tego właśnie środowiska na najbliższe lata?

Odpowiedź: Dziękuję za gratulacje i możliwość zabrania głosu w dyskusji dotyczącej kształtowania nowych jakości w systemie szkolenia i egzaminowania kandydatów na kierowców. KSE jest Stowarzyszeniem zrzeszającym ludzi z bardzo dużą wiedzą z zakresu prawa o ruchu drogowym, umiejętnościami szybkiej i prawidłowej oceny sytuacji, pracy w bardzo dużym stresie i presji środowisk,przy jednoczesnym poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo ruchu drogowego.

Myślę, że nastał czas zmian tak w procesie szkolenia jak też i egzaminowania. Już od kilku dekad niewiele się zmieniło w systemach szkolenia, ale też w systemie egzaminowania kandydatów. Pokolenia ludzi się zmieniają, oczekiwania rosną, ruch drogowym sam w sobie przeobraża się z dnia na dzień. Mamy coraz więcej pojazdów, wchodzą kolejne rozwiązania drogowe, kierowcy chcą szybciej i bezpieczniej podróżować. Te wszystkie oczekiwania są jak najbardziej zrozumiałe. Jednak w parze za nimi nie idą takie aspekty jak poziom umiejętności młodych kierowców, mentalność nowych użytkowników dróg czy rozwój prawa sprzyjającego tym oczekiwaniom.

Krajowe Stowarzyszenie Egzaminatorów ma olbrzymi potencjał jeśli chodzi o kreowanie pozytywnych zmian w środowiskach odpowiedzialnych za kształcenie kierowców. I to właśnie ten potencjał chciałbym spożytkować na rzecz oczekiwaniom wszystkich zainteresowanych. Przede wszystkim integracja a nie izolacja poszczególnych grup zawodowych z zakresu szkolenia i egzaminowania przyniesie zmiany na miarę nowoczesnej Europy. Pojawiła się wreszcie szansa, by alienację zastąpiła współpraca fachowców. Czas już uniezależnić merytoryczny profesjonalizm od wpływu i presji środowisk grup interesu.

Zawód egzaminatora kandydatów na kierowców zasługuje na szacunek. Praca na rzecz podnoszenia jego reputacji i pozytywnego odbioru w społeczeństwie staje się jednym z najważniejszych moich działań na rzecz Stowarzyszenia.

W systemie szkolenia i egzaminowania jesteśmy ostatnim ogniwem weryfikującym umiejętności młodych kierowców przed ich samodzielną praktyką w ruchu drogowym. To bardzo duża odpowiedzialność jakże mało rozumiana przez środowisko. Mam nadzieję, że i ten aspekt odbioru społecznego uda mi się wraz z kolegami egzaminatorami z całego kraju pozytywnie zmienić.

 

Pytanie: Jesteśmy kilka dni przed Kongresem Instruktorów i Egzaminatorów Nauki Jazdy, który odbędzie się w Warszawie dnia 10 czerwca br. Oczywiście weźmie Pan udział w tym spotkaniu?

Odpowiedź: Tak, będę uczestniczył w Kongresie. Wpisuje się to w moje przekonania o integracji środowisk związanych ze szkoleniem i egzaminowaniem kandydatów na kierowców. Właśnie takie kongresy, szkolenia, warsztaty są idealnym miejscem do wymiany doświadczeń przez fachowców w swojej branży. To tam kształtują się nowe pomysły, nawiązywane są współprace i następuje formowanie nowych idei.

 

Pytanie: Jednym z tematów Kongresu będzie zagadnienie warunków koniecznych dla podnoszenia efektywności szkolenia kierowców w nadchodzących czasach – jak to określono – w czasie na jakość. Jakie warunki Pan uważa za najistotniejsze?

Odpowiedź: Organizacje reprezentujące ośrodki szkolenia kierowców już od dłuższego czasu zwracają uwagę na ułomności systemu szkolenia obowiązującego w naszym kraju. Jednym z najistotniejszych elementów mających wpływ na umiejętności nowego kierowcy jest poziom przygotowania i umiejętności instruktora nauki jazdy. To właśnie ten człowiek ma wpływ na kształtowanie postaw w kandydacie. To właśnie instruktor wypełnia tą białą kartę jaką jest przyszły uczestnik ruchu drogowego. Jako egzaminator z wieloletnim doświadczeniem muszę stwierdzić, że do egzaminu przystępują osoby doskonale przygotowane, zorganizowane, świadome swoich umiejętności, a przede wszystkim odpowiedzialne za swoje działania. Niestety, znaczna część kandydatów reprezentuje niski poziom umiejętności, a ich skuteczność w ruchu drogowym determinuje przypadek. Uważam, że każdego można nauczyć dobrej, odpowiedzialnej jazdy. To nauczyciel, jakim jest instruktor, ma wpływ na to, jakim kierowcą będzie w przyszłości osoba, która zgłosiła się na kurs nauki jazdy. To, czy ośrodek szkolenia znajduje się w pięknym budynku, czy też w jakiejś salce w szkole, czy plac manewrowy jest pięknie wyasfaltowany, czy też to jakiś kawałek parkingu – to nie ma tak wielkiego znaczenia, jak przygotowanie merytoryczne instruktora, jego odpowiedzialność za realizację procesu szkolenia.

Egzaminator ma za zadanie jedynie ocenić, czy osoba przystępująca do egzaminu ma wystarczający zakres umiejętności podstawowych do tego, by być samodzielnym uczestnikiem ruchu drogowego i czy jest w stanie ten podstawowy zasób wiedzy rozwijać samodzielnie.

Oczywiście, możemy mówić o zmianie systemu szkolenia, ilości godzin szkoleń w poszczególnych kategoriach, indywidualnym podejściu do kandydata czy zakresu umiejętności praktycznych w ruchu drogowym – to i tak najważniejszym elementem w procesie nauki i szkolenia będzie instruktor.

Cudownie jest egzaminować kandydata, który “czuje jazdę”, dobrze widzi przestrzeń w około pojazdu, emanuje radością z faktu, że samodzielnie prowadzi pojazd i chociaż wciąż się jeszcze stresuje, popełnia błędy, a jednak kształtuje w egzaminatorze przeświadczenie, że jest gotowy do samodzielności w ruchu drogowym.

 

Pytanie: Czyli jaki powinien być system szkolenia? Czego w nim brakuje? Może czegoś zbyt wiele? Działań, tematów?

Odpowiedź: System szkolenia powinien być skuteczny, ale przede wszystkim elastyczny i skoncentrowany na osiągnięciu oczekiwanego poziomu umiejętności od każdego kandydata. Dobrze wiemy, jak jest teraz. Traktowanie wszystkich według jednej miary /30 godzin praktyki/ tworzy tak znaczne różnice w poziomie umiejętności, o których najlepiej wiedzą egzaminatorzy. To trzeba natychmiast zmienić poprzez rozwiązania systemowe. Wszyscy, którzy pracują z nowymi kierowcami wiedzą, jakie mankamenty niesie za sobą obecny system. Jeśli chcemy jednak poprawy bezpieczeństwa na naszych drogach, podniesienia świadomości i odpowiedzialności za swoje uczestnictwo w ruchu drogowym, musimy podjąć zdecydowane działania u podstaw systemu szkolenia. Gdy zmienimy ramy obecnych rozwiązań w zakresie kształcenia kandydatów, następstwem tego działania będzie zmiana w zakresie egzaminowania kandydatów. A zmiany są potrzebne.

Pytanie: Pomysłodawcy tego tak szerokiego spotkania przedstawicieli środowiska szkoleniowców przewidzieli możliwość powołania Rzecznika Instruktorów i Wykładowców Nauki jazdy. Jak Pan widzi rolę i działania, które powinien podejmować ten reprezentant środowiska?

Odpowiedź: Status Rzecznika Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy uzależniony będzie od kompetencji i możliwości reprezentowania całości środowiska. Jeśli znajdzie jednak uznanie w reprezentowanych przez siebie grup zawodowych, to jego rola będzie miała wyjątkowe znaczenie. To on będzie kreował właściwe postawy, będzie dążył do rozwiązań korzystnych dla reprezentowanych środowisk, ale też środowisk zależnych.

Liczę na dobrą współpracę Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów z osobą powołaną na to stanowisko.

Dziękuję za rozmowę,

pytała J. Michasiewicz, red. naczelna tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS

Komentuj
16. Bogusław Bach: Najważniejsze, co z tego wyniknie?
10 czerwca 2016 | 0

4181fdd732b9a562c775c46e52a6c86915bd3bfc

 

Bogusław Bach, Polskie Stowarzyszenie Motorowe Ośrodków Doskonalenia Techniki Jazdy, członek zarządu

oraz właściciel Ośrodka Doskonalenia Techniki Jazdy w Toruniu TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY

(540-59 fot. jola michasiewicz)

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Bogusława Bacha o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego

Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Co Pan myśli o Konferencji i powołaniu Rzecznika Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy?

Bogusław Bach (TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY): Co sądzę? Ja bardzo bym chciał, aby tego typu spotkania miały później oddźwięk także dalej. Nazwijmy to – ministerialny. Nie wiemy jak to się odbywa, bo na spotkaniu nie było przedstawiciela Ministerstwa.

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Pan Konrad Romik reprezentował resort.

Bogusław Bach (TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY): Tak. Bardzo konstruktywna i mądra wypowiedź pana Romika. Uważam, że tylko taką drogą możemy dojść do tego co jest naszym celem. Celem jest poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Bo niestety – to co już dzisiaj słyszeliśmy – stoimy na bardzo niskim poziomie jeżeli chodzi o bezpieczeństwo. Jesteśmy na czwartym, czy piątym miejscu od końca, w krajach europejskich. To niechlubna statystyka i zależy nam na tym, żebyśmy my wpłynęli na te elementy które są bardzo ważne. Na elementy edukacyjne poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Ja często tego typu spotkania odbieram jako spotkania “towarzystwa wzajemnej adoracji”.

 

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): I to też tak Pan ocenia?

Bogusław Bach (TORUŃSKA AKADEMIA JAZDY): Może nie do końca. Porozmawialiśmy sobie, ale najważniejsze co z tego wyniknie? Wszyscy o tych problemach wiemy i wiemy już od kilku, a nawet nastu lat. Bardzo mało się robi ze strony rządu, mało się robi, żeby coś zmienić. Często nie słucha się środowisk, nie słucha się ekspertów, nie słucha się fachowców. Wymyśla się swoich własnych ekspertów, którzy nie do końca są praktykami w tej dziedzinie. Oni mają jakąś wiedzę wyuczoną. Są – nazwijmy to – inżynierami od tych spraw, ale nie są to praktycy. Niektórzy mogą pisać piękne książki, ale nie do końca te książki się sprawdzają w praktyce. Tak to oceniam.

Komentuj
15. Mariusz Pierzynka: Lubię to co robię i staram się
10 czerwca 2016 | 0

9149dead4aab8d9fd86b9b70f0a77c0da1d85a69

Mariusz Pierzynka, instruktor nauki jazdy, Szkoła Nauki Jazdy TORUS z Walbrzycha

(540-57 fot. jola michasiewicz)

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Mariusza Pierzynkę o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego

Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): I jeden z najmłodszych – a takich wielu widziałam na sali – najmłodszych przedstawicieli środowiska instruktorów nauki jazdy. Ile Pan ma lat?

Mariusz Pierzynka (instruktor nauki jazdy): Mam 33. Lata a w zawodzie 12. rok.

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): I może mniej skromnie. Powiedzmy wielokrotny, utytułowany INSTRUKTOR ROKU. Gratulujemy to odbywało się w pięknym stylu.

Mariusz Pierzynka (instruktor nauki jazdy): Trzykrotnie tytuł mistrzowski, raz drugie miejsce i dwa trzecie.

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Jak Pan trafił do tego zawodu?

Mariusz Pierzynka (instruktor nauki jazdy): O mnie zawsze mówiono, że “urodziłem się za kierownicą”. Zawsze bardzo lubiłem jeździć, sprawiało mi to przyjemność, starałem się zawsze jeździć bezpiecznie. W szkole, w której robiłem wszystkie kategorie prawa jazdy zaproponowano mi zatrudnienie. (...) Lubię to co robię i staram się (...)

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Na mówiono o jakości szkolenia, o nowych formach szkolenia. Można nawet było odnieść wrażenie, że ci starsi instruktorzy mniej korzystają z nowości. A Pan, jak Pan sądzi, czy rzeczywiście te nowości wpływają na poprawę tej jakości szkolenia i kontakty z kandydatami?

Mariusz Pierzynka (instruktor nauki jazdy): Ja myślę, że warto jest wszystkiego spróbować. Każdy sposób jest dobry. Czasy się zmieniają, postęp technologiczny jest, młodzież widzimy jaka jest. Dlaczego z tego nie korzystać. Czy to ma przeniesienie na poprawę jakości? Sądzę, że tak. Uważam, że każdy sposób dążenia do tej poprawy jest dobry. (...) Dużo jest instruktorów z przypadku (...). Szacunku też nie mamy. Uważani jesteśmy za dziwnych ludzi (...)

Komentuj
14. Roman Rzońca: moim marzeniem jest szkoła instruktorów
10 czerwca 2016 | 0

8bd9497b765e843193ea9db34e46998f8fb617f3

Stefan Rzońca, instruktor nauki jazdy, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców “RZOŃCA” w Białymstoku,

wiceprezes Społecznego Stowarzyszenie Szkolenia Kierowców w Białymstoku

członka Polskiej Federacji Stowarzyszeń Szkół Kierowców

(540-57 fot. jola michasiewicz)

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Romana Rzońcę o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego

Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Jest Pan doświadczonym instruktorem i wychowawcą kadr instruktorów nauki jazdy, poproszę o kilka słów o sobie.

Stefan Rzońca (instruktor nauki jazdy): Jestem instruktorem i właścicielem ośrodka szkolenia kierowców, który został powołany w 1991 roku i szczęśliwie dotrwał do chwili obecnej. Przetrwał przez wszystkie zawirowania. Zarówno te prawne, polityczne i gospodarcze. Do dnia dzisiejszego jestem praktykującym instruktorem. (...)

 

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Jak mówił – przedstawiając się – był instruktorem. W swojej drodze zawodowej ma dziesięć lat pracy instruktorskiej.

Stefan Rzońca (instruktor nauki jazdy): Oczywiście, ja nie kwestionuję, że jest to – na pewno – znana postać. I osobiście cenię Jego za bardzo trafne sformułowania. Mówiłem raczej o sprawach organizacyjnych powołania Rzecznika.

 

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Właśnie, a Rzecznik jako instytucja?

Stefan Rzońca (instruktor nauki jazdy): To dobry pomysł i ja już nawiązałem z panem Matuszewskim kontakt. Wymieniliśmy się e-mailami. Będziemy pisać, ja będę miał pewne pomysły co zrobić, aby było bezpieczniej.

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): Jaki pierwszy pomysł przedstawi Pan Rzecznikowi?

Stefan Rzońca (instruktor nauki jazdy): Moim marzeniem jest, żeby w ruchu okrężnym, czyli na rondzie, wszyscy w Polsce jeździli identycznie. Chodzi o kierunkowskazy, sposób przejazdu, technicznie. Jest to tymczasem tak wielka dowolność. Ja jeżdżąc w Polsce to bardzo uważam. Szczególnie jak jadę w Krakowie, to wiem, że muszę inaczej jechać. W Białymstoku trochę już “po swojemu”, a w Gdańsku jeszcze inaczej. Denerwuje mnie to jako kierowcę. Jako instruktor chciałbym, żeby wykładnia przepisu była jedna. I następny problem, chciałbym żeby parkowanie motocyklistów... (...)

Jolanta Michasiewicz (PRAWO DROGOWE @ NEWS): A sprawy zawodu instruktora, przedstawicieli tego środowiska? Pana doświadczenia?

Stefan Rzońca (instruktor nauki jazdy): (...) Marzeniem moim jest, aby była szkoła instruktorów... (...)

Komentuj
12. Więcej pokory i trzeba kochać swoją pracę – mówi instruktor Sławomir Moszczyński
10 czerwca 2016 | 0

ded708452fd9813eeb4958d5e6fc042071faeb27

 Sławomir Moszczyński, instruktor i właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców

w Warszawie – “Słaby Instruktor”

(540-54 fot. jola michasiewicz)

 

Redaktor Naczelna Tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS” Jolanta Michasiewicz poprosiła uczestniczącego w Kongresie Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy (Warszawa, 10 czerwca 2016 r.) Sławomira Moszczyńskiego o wypowiedź:

(fragmenty, pełen tekst w najbliższym numerze Biuletynu Informacyjnego

Fundacji Zapobieganie Wypadkom Drogowym PRAWO JAZDY):

Pytanie: Jesteśmy na terenie trwającego jeszcze Kongresu, w trakcie którego ogłoszono powołanie Rzecznika Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. Co Pan myśli o Rzeczniku, o jego przyszłych działaniach? O sensie tego działania? Czy to środowisko potrzebuje tego Rzecznika?

Odpowiedź: Zdecydowanie potrzebuje. Nie wiemy jeszcze jaki zakres jego działania będzie. Dopiero ma zacząć coś się dziać. Jednak najważniejsze jest to, że jest do kogo napisać, co kogo zadzwonić. Spraw jest dużo. Można będzie też zaprosić i przyjedzie. Kongres trwa jeszcze widzimy jaka mnogość spraw jest poruszana. Zgłaszane były kwestie systemu nauki, kwestie ceny, pracy, odpłatności itd. Wiele, wiele innych.

Nie słyszałem tematu asertywności, która jest tak ważna dla tych młodych ludzi przy komunikacji między instruktorem, a osobą, która uczy się jeździć. Natomiast myślę, że to była ta dziura, którą pokryje nowy Rzecznik. Ten Rzecznik tak dobrze przygotowany zarówno praktycznie jak i merytorycznie. To instruktor, egzaminator, starosta. Myślę, że jest zdecydowanie potrzebny.

Pytanie: Za kilka dni, za tydzień miałby Pan spotkać się z Rzecznikiem z jakim pierwszym podstawowym problemem ze swojego podwórka poszedłby Pan do Rzecznika?

Odpowiedź: Trudno powiedzieć, bo jest ich dosyć sporo. Może nie w kwestii merytorycznej, bo nie mamy wpływu na to, nie jesteśmy ministerstwem infrastruktury. To nie my zmieniamy ustawy, chociaż jakiś tam – poprzez opinie społeczne – mamy w tym udział.

Zmieniłbym troszeczkę sposób nauczania. Bardzo apelowałbym o wejście w życie w 2017 roku CEPiK-u i wszystkiego co z tym związane. Myślę tutaj o płycie poślizgowej, o ... prawa ruchu drogowego. Może nie jest to temat ... - co padło tu na sali – ludzie mówią, że baliby się zdać egzamin. (...)

Pytanie: Postawiona została teza, że właściwie nie ma dobrych instruktorów. Są tacy?

Odpowiedź: Od lat jestem w branży. Uważam – może jest to ironia – ale słabym instruktorem w dalszym ciągu. Uważam tak, poniekąd jest to... być tu, na pewno trzeba kochać. Ja kocham swoją pracę. Mój serdeczny przyjaciel z branży, mówi że mam misję. Ja podejrzewam, że on tez ma, tylko nie mówi o tym. To nie jest tak, że nie ma instruktorów. Trzeba znaleźć tych, którzy chcą to wykonywać. I temat załatwiony.

Pytanie: Proszę się wytłumaczyć jeszcze z tego “słabego instruktora”. Dopowiem, że Pan na kolejnym samochodzie szkoleniowym ma taki napis.

Odpowiedź: Na piątym samochodzie. To ogromna pokora do mojej pracy. Ja nie jestem najlepszy, we mnie tez mogą wjechać, ja tez mogę czegoś nie wiedzieć. Takie przypomnienie mi co rano – “jestem jeszcze slaby”. To samo mówię moim kursantom. Nie jest to prawdą, ja dziś też zdaję. Dopiero jak wieczorem wjadę pod dom, to powiem – “dziś zdałem”. A rano zaczynam od początku. I jeszcze jedna ważna kwestia – nauka jazdy to nie kara, to przyjemność. To bardzo ważna rzecz.

I tych bezpiecznych powrotów życzymy wszystkim. 

Komentuj
08. Technika i taktyka jazdy niedoświadczonego kierowcy. Mariusz Sztal: samodoskonalenie musi trwać całe życie
10 czerwca 2016 | 0

Panel dyskusyjny Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. Warszawa 10 czerwca 2016 r.

Mariusz Sztal: Technika i taktyka jazdy niedoświadczonego kierowcy

2dc45bc742a66557655b00832a58233a8abfb325

Mariusz Sztal, kierownik wydziału szkoleń i BRD WORD Warszawa.

Absolwent Wydziału Transportu Politechniki Radomskiej. Instruktor nauki jazdy, egzaminator wszystkich kategorii prawa jazdy. Wykładowca na kursach dla kandydatów na instruktorów i egzaminatorów.

Na foto obok Tomasza Matuszewskiego (540-113 fot. Piotr Wagner)

Na początek – sukces egzaminacyjny jako ostateczny element tworzenia kierowcy doskonałego. Nikogo na tej sali nie muszę przekonywać, że egzamin jest pointą szkolenia. Jednak egzamin nie jest filtrem doskonałym. Wcale nie znaczy, że po zdanym egzaminie, ten ktoś jest fantastycznym kierowcą. Formalnie każda osoba, która wyszła przed chwilą z egzaminu niczym nie różni się od każdego z nas. Jednak to tylko formalnie. Oczywiście są różnice wynikające z mniejszego doświadczenia za kierownicą, szczególnie taktyki jazdy. Bo rozumiem, że ta technika jest dopracowywana przez okres szkolenia kandydata na kierowcę. Tej taktyki jazdy przez 30.godzin się po prostu nie da. Ona budowana jest przez odpowiednią ilość przejechanych kilometrów. I myślę tutaj o tysiącach, a nawet setkach tysięcy przejechanych kilometrów. Tylko wtedy możemy mówić, że to doświadczenie będzie procentowało.

Zatem Państwa rola jako tego ogniwa – w moim przekonaniu – najistotniejszego podczas całego procesu, powinna nie tylko skupiać się na tym, aby kursanta wykształcić do etapu zdania egzaminu, a także funkcjonowania w ruchu drogowym, ale także aby uświadamiać, że egzamin nie znaczy zakończenia procesu jego edukacji. To jest bardzo ważne. Kursant musi mieć świadomość, że po egzaminie cały czas będzie miał obowiązek doszkalania się. Także pod kątem techniki, ponieważ to technika motoryzacyjna dzisiaj bardzo szybko się rozwija.

Drugi element, to świadomość którą możecie Państwo zaszczepić. To jest obowiązek śledzenia dynamicznie zmieniających się przepisów.

Doskonalenie świeżych kierowców i zderzenie z praktyką na drodze. Młody kierowca tych dobrych wzorców zachowań na drodze zbyt wiele mieć nie będzie. Tutaj ponownie podkreślam te potrzebę z Państwa strony. Potrzebę przekazania konieczności tego samodoskonalenia także po egzaminie. Pomysł jazdy z doświadczonym uczestnikiem ruchu szalenie mi się podobał. To się właśnie wpisuje w to, żeby mieć skąd te dobre wzorce mieć skąd zaczerpnąć.

Ostatnia rzecz to dewaluacja przepisów. Ona jest tak szybka i dynamiczna, że nie sposób zapoznawać się z tymi przepisami na bieżąco. I znowu tę potrzebę przekazywać.

Reasumując, raz jeszcze podkreślam rolę Państwa w procesie edukacyjnym, ale apeluję o jedno – aby nie ograniczać się jedynie do tego procesu wyedukowania tu i teraz, ale także zbudować w głowie Państwa klienta potrzebę samodoskonalenia musi trwać całe życie.

(Stenogram Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, Warszawa 10 czerwca 2016 - fragmenty)

Komentuj
07. System szkolenia – jak miało być, jak jest, jak być powinno? Maciej Wroński: instruktorzy i wykładowcy powinni być profesjonalistami
10 czerwca 2016 | 0

Panel dyskusyjny Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. Warszawa 10 czerwca 2016 r.

Maciej Wroński: System szkolenia – jak miało być, jak jest, jak być powinno?

484ac782622dd5a51c099085ba208e4b3732e105

Maciej Wroński, przewodniczący Związku Pracodawców “Transport i Logistyka Polska”, ekspert Krajowej Rady BRD; przewodniczący Towarzystwa Trzeźwości Transportowców, członek zarządu stowarzyszenia “Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego. B. dyrektor Departamentu Dróg i Transportu Drogowego Ministerstwa Infrastruktury. Publicysta

13c9bf04d758c2b14c4e06ed6813ce56ba6701d3

Szkolenia nie można traktować jako oddzielnego elementu, który jest wyłączony z całego systemu. Wasza codzienna praca jest bardzo ważna, ale tak naprawdę to Wy razem z: lekarzami, psychologami, egzaminatorami, policjantami, z ludźmi nadzorującymi Waszą pracę, to Wy wszyscy razem tworzycie pewną jakość. Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego poprawia się, liczba ofiar śmiertelnych spada, ale ciągle jesteśmy niezadowoleni bo wskaźniki niebezpieczeństwa są najwyższe w Europie. Wszyscy patrzą na siebie, na innych – kto jest winny? Nikt nie jest winny, to system. A ten ostatni to nie tylko ludzie, ale sposób, pewne procedury, ich ramy w jakie zostali wtłoczeni. Mimo ich wiedzy, zapału, umiejętności nie ma siły, bo system jest po prostu zły.

Na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych był niesamowity pat. Umykała w ministerstwie gdzieś ta najważniejsza rzecz, czyli jak przygotować człowieka do jazdy w ruchu drogowym. Było kilka osób, które postanowiły to wszystko zmienić. W Krajowej Radzie BRD pod kierownictwem Andrzeja Grzegorczyka postanowiliśmy ominąć departament transportu i stworzyć projekt systemu uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami. W 2001 roku podjęliśmy prace nad tym założeniami napisanymi i przedyskutowanymi i zaowocowały w 2003 roku projektem ustawy o kierujących pojazdami. Okoliczności spowodowały, że tak naprawdę tę ustawę uchwalono dopiero w 2011 roku. Czyli dziesięć lat po rozpoczęciu prac. Dalej, uchwalona w 2011 roku weszła w życie – i to nie cała – w 2013 roku, a pewne elementy wejdą w 2017 roku, o ile wejdą. Jakie były wówczas cele? Ten podstawowy to oczywiście zmniejszenie liczby wypadków. Ambitnie chcieliśmy zmniejszenia o 20%, szczególnie w grupie wiekowej 18-24 lata. Drugi cel – to to, aby ten system był przyjazdy dla tych, którzy mieli być benificjentami tego systemu, czyli dla kandydata na kierowcę. I trzeci element – to stworzenie takich rozwiązań, aby uniemożliwiały patologie wokół tego systemu (korupcja). Myślę, że był jeszcze jeden cel – taki formalny – to podział tej ustawy – Prawo o ruchu drogowym, która miała niepoliczoną liczbę nowelizacji i którą trudno było czytać. Celem było podzielenie jej na trzy takie elementy: ustawa o kierujących zajmująca się szkoleniem, zajmująca się kierowcą, prawo o ruchu drogowym zajmujące się tylko i wyłącznie kwestiami zasad ruchu drogowego, nadzoru, uprawnień służb kontrolnych i system bezpieczeństwa oraz miała być ustawa o dopuszczeniu pojazdu do ruchu, czyli wszystkie sprawy związane z homologacją, badaniami technicznymi, wszystko co dotyczy pojazdu. Dzisiaj mamy dwie ustawy, a nikt się nie odważył na wydzielenie kwestii pojazdu. Może szkoda. Chcieliśmy skorzystać z najlepszych rozwiązań i praktyk jakie są w Europie. Chcieliśmy, żeby kompleksowo edukować kierowców – od szkoły, a nawet od przedszkola. Chcieliśmy, żeby ten proces uzyskiwania uprawnień był w maksymalnym stopniu uspołeczniony, żeby w jak największym stopniu przedstawiciele różnych organizacji brali w tym udział. Nie chcieliśmy robić rewolucji. Robiliśmy spotkania, dyskutowaliśmy. Około 60 organizacji zajmowało się brd. W pracach brali udział zarówno eksperci krajowi, jak i zagraniczni.

Co było w tym projekcie na początku, a co jest teraz? W zakresie zdobywania uprawnień pojawił się nowy element, jakim jest PKK! Ustanowiono PKK, aby człowiek np. studiujący w Szczecinie musiał wracać do domu, tylko po to, żeby uzyskać PKK. Ja do tego jestem bardzo negatywnie ustosunkowany. Jeśli chodzi o samego kandydata, to miał on podlegać badaniom nie tylko lekarskim (badanie ograniczone tylko do badania tzw. przedmiotowego), ale także psychologicznym. Teraz wywiad przeprowadza lekarz, a konsekwencje jeżeli kandydat nie przyzna się do choroby, te konsekwencje są żadne. W wielu krajach nie ma takie badania przedmiotowego, jest oświadczenie, ale tez są konsekwencje (np. regres ubezpieczeniowy). O badaniu psychologicznym zapomnijmy. Natomiast jeżeli chodzi o szkolenie – był przewidziany kurs i kurs rozszerzony od 16 lat (po szkoleniu w osk mogli przez dwa lata jeździć z osobą towarzyszącą). W tej chwili ten zmodyfikowany tradycyjny, gdzie nie trzeba teorii, wystarczy sama tylko praktyka. Jeżeli chodzi o ośrodki szkolenia – był pomysł na tzw. ośrodki certyfikowane. Teraz superosk. Jeśli chodzi o instruktorów – zakładaliśmy, że będzie wymagana certyfikacja instruktorów i ewentualnie co pięć lat szkolenie w jednostkach akredytowanych. W tej chwili mamy coroczne warsztaty w superosk czy w word-zie. W nadzorze, wg projektu z 2003 r. miał jeszcze uczestniczyć czynnik społeczny, czyli przedstawiciel ze środowisko. To ono tak naprawdę potrafi najlepiej ocenić pracę osk.

cfc4f2a35d49d2e52b03d2900e75821d8a3250c1

(540-112 i 114-115 fot. jola michasiewicz)

Jeżeli chodzi o ceny za szkolenie. W tej chwili jest wolny rynek. Przewidywaliśmy stawki od 1200 do 2800 zł i indeksację. W tej chwili większość prawdopodobnie szkoli poniżej tych stawek. I dodam, dzisiaj nie ma żadnych przeszkód formalno-prawnych, żeby cenę minimalną wprowadzić. Cele egzaminu na kat. B są podobne. To sprawdzenie wiedzy i sprawdzenie umiejętności. W projekcie z 2003 roku był jeszcze jeden cel – wskazanie słabych punktów. Nie tylko omówienie błędów, ale wszystkie słabe strony i analiza w jakim kierunku ten kandydat powinien być doszkolony, albo – jeżeli przeszedł – na co powinien w ruchu drogowym szczególną uwagę zwracać. Tego elementu w tej chwili nie ma. I egzamin na kat. B. Podobnie, jednak było jedno założenie – test dynamiczny. Nie tysiące – jak teraz – a ograniczona liczba pytań na rozpoznawanie zagrożeń. Zmieniać się miały ilustracje do tych pytań, aby się kandydaci ich nie uczyli. I element, którego też nie ma – sprawdzenie umiejętności poza obszarem zabudowanym. Okres próbny, zbliżony, ale czy on wejdzie? Itd.

Sami sobie musicie odpowiedzieć na pytania czy obecne rozwiązania są lepsze od tych z 2003 roku. Ja nie chcę z racji, iż byłem w to zaangażowany. Można sobie jedynie zadać pytanie jak powinno być? Jest tu wiele obszarów: o wymaganiach dla kandydatów na kierowców; czy poszerzać zakres badań lekarskich; czy zlikwidować te badania... Na te pytania powinniście sobie sami odpowiedzieć. I pytania o ośrodki szkolenia – czy każdy musi mieć osk? Czy musi być ich aż tyle, że konkurują ze sobą za pomocą bardzo różnych metod? Nie wiem. Odpowiedzieć musicie Wy. Czy zgodzilibyście się na większą reglamentację, ograniczenie liczbowe. Modeli jest tysiące. W Finlandii ośrodki otrzymują koncesję na dany region. Trzeba te modele zebrać, zapoznać się i dyskutować. Instruktorzy i wykładowcy powinni być profesjonalistami – to jest moje zdanie. Powinny to być osoby tylko i wyłącznie po kursach, trzeba stworzyć normalny zawód, normalne kształcenie w tym kierunku. Kwestia do dyskusji na jakim poziomie. Czy szkoły na mur, czego nie można i innych koncepcji. Trzeba sobie znaleźć partnera do rozmowy, który będzie chciał coś zrobić, a zrobić można.

(Stenogram Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, Warszawa 10 czerwca 2016 - fragmenty)

Komentuj
06. Czas na jakość – efektywność szkolenia kierowców. Karol Kreft: już się to dzieje
10 czerwca 2016 | 0

Panel dyskusyjny Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. Warszawa 10 czerwca 2016 r.

Karol Kreft: CZAS NA JAKOSC – EFEKTYWNOŚĆ SZKOLENIA KIEROWCÓW

616af8e8d7f6d0682f7dbf5aa626d71430ecb466

Karol Kreft, instruktor i wykładowca nauki jazdy, specjalista szkolenia motocyklistów, właściciel OSK “JANKAR w Redzie, rzecznik prasowy, skarbnik Pomorskiego Stowarzyszenie Instruktorów Nauki Jazdy, laureat plebiscytu “Osobowość roku na Pomorzu w działaniach na rzecz BRD” (2015), animator wychowania komunikacyjnego

Przedstawię mój punkt widzenia i moje działania, które od prawie piętnastu lat w mojej firmie wdrażam. Chyba udaje mi się to, bo tzw. statystyki zdawalności są wciąż dla mnie bardzo korzystne.

Jakość – czy z nią jest dobrze? Jak wy sądzicie? Ja uważam, że chyba nie. Tutaj możemy oczywiście wymienić Raport NIK. Nie czuję się upoważniony do rozmawiania o nim. Możemy wymienić statystyki zdawalności, jednak tu też nie czuję się upoważniony. Możemy jednak na jakość popatrzeć w aspekcie oceny społecznej. Jak ją postrzegają nasi klienci. Przygotowałem kilka opinii, w których ludzie mówią o pracy szkoleniowca. Jest tego wiele, wiele tysięcy. Widać z nich np. że “nauka pod egzamin” dzisiaj już zupełnie odpada. Ludzie pytają innych – gdzie nauczyć się jeździć? To powinno kazać się nam zastanowić. Czyli poszukujący zaczynają doceniać jakość. Jednak jak wynika z wpisów instruktorzy nadal: rozmawiają przez telefon podczas jazd, ich samochód jest zaniedbany, oni też itd. Czy to jest wina tego instruktora? Nie to jest wina właściciela ośrodka. On tego Pana przyjmował.

Nie ma dobrych instruktorów. Jeżeli ktoś powie, że są, że jest ich wielu. Nie ma w moim regionie czyli na Kaszubach, może nie znajduje to odniesienia do Państwa regionu. Co trzeba zrobić? Niestety – podkupić instruktora. Może gdzieś się marnują, może nie są doceniani finansowo. Temu instruktorowi trzeba zaproponować lepsza stawkę, lepszą atmosferę, możliwość spełniania się. Może czasy się zmienią i tacy dobrzy instruktorzy będą częściej “produkowani” przez różne podmioty. Tymczasem ich nie ma. Często też mówię tym moim “gwiazdom insruktorskim”, którzy wypracowali sobie dobrą opinię – poszukajcie osoby, która wam nie będzie psuła wizerunki. Kursant nie przychodzi do ładnej sali, on przychodzi tylko i wyłącznie do instruktora. W regulaminie trzeba zapisać, że kursant wybiera instruktorą i ci ostatni mają tego świadomość i będą się starać.

Co dalej z tą jakością? Ten instruktor musi być zmotywowany, musi zarabiać godnie. U mnie to jest 18 zł (netto) za godzinę na etacie i z samochodem do dyspozycji. Nie mam taniego kursu, i jeszcze tę stawkę podniosę. Dzisiaj ludzie absolutnie i skutecznie poszukują jakości. Gdyby ta usługa nie była jednorazową, to całkowicie nie byłoby patologii. Ta jednorazowość usługi nas jeszcze gubi, tzn. pozwala

Powiem jeszcze o środkach przekazu. Nie jestem psychologiem, czy socjologiem, ale uważam że dzisiejsza młodzież absolutnie nie chce słuchać i nudzi ją słuchanie. To są ludzie urodzeni po 1995 roku. Ja od 2013 roku w mojej firmie wprowadziłem e-learning, dobry i pod nadzorem, do którego zawsze dokładamy klasyczny wykład z pierwszeństwa przejazdu. Czy to źle? Tu odpowiedź w przywołanych statystykach zdawalności. I wracam do środków przekazu – pytam kto z Państwa ma mobilną wersję strony internetowej? Oni o to pytają i na to patrzą. Mała dygresja – nawet żadna z organizacji branżowych nie ma mobilnej wersji strony. A facebook? Itd. Takie czasy nadchodzą, to jest generacja cyfrowa i tego nikt nie zmieni. W mojej ocenie – żadne bannery, plakaty – to już jest przeżytek.

Co ma zrobić dzisiaj przedsiębiorca, żeby nadgonić jakość i nowoczesność. Właściciel osk chcący utrzymać jakość musi zajmować się rozwojem firmy, interakcjami z klientami; na tworzenie atmosfery, powinien rozmawiać z instruktorami, a nie jeździć od rana do nocy.

“Nauczanie pod egzamin” – to niestety wciąż jest w naszym środowisku większością. Klientom już na pierwszym spotkaniu trzeba wyraźnie powiedzieć: “my będziemy uczyli jeździć, a to może być skrajnie inne niż to co będą robili wasi koledzy w innych osk. Wy pojedziecie na obwodnicę Trójmiasta, wy będziecie parkowali tyłem, wy nie będziecie się kręcili na drugim biegu wokół PORD-u”. I ta wyraźna dla nich informacja.

Wizerunek szkoleniowca – jaki on powinien być. Oczywiście kompetentny, doświadczony, schludny itd. to wiemy. W moim przekonaniu dzisiejsza młodzież nie ma autorytetów, a jej szuka. Co zrobić? Mój instruktor nauczając stawia wyraźne granice, grzecznie, ale stanowczo wymaga. Nawet przerywają jazdę, gdy widzą braki w przygotowaniu teoretycznym. I ci ludzie to doceniają. Niestety wielu instruktorów stara się być kolegami. Później nie mają szans, bo egzaminator nie będzie kolegą.

Czy będzie dobrze? Czy ta branża pozwoli nam szkoleniowcom uzyskiwać profity? Nie wiem i nie odpowiem na to pytanie. Potrzeba nam roku 2017, bo – w mojej ocenie – wówczas coś się wydarzy. Być może niektóre podmioty się wykruszą, być może wreszcie ludzie zaczną powszechniej doceniać jakość, bo już coś się dzieje. I powiem jeszcze jedną rzecz: przestrzeń internetowa jest bezlitosna. To jest rzecz, którą trzeba naprawić. Popatrzcie co jest z tymi waszymi stronami, komunikatorami czy Facebookami.

(Stenogram Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy, Warszawa 10 czerwca 2016 - fragmenty)

(540-111 fot. jola michasiewicz)

.

Komentuj
05. Misja nauczyciela jazdy – podejście praktyczne. Tomasz Matuszewski: nie można godzić się na "bylejakość"
10 czerwca 2016 | 1

f4b0895fa3280b380173bb9516a6bbc5c6fa0801

Tomasz Matuszewski, Starosta Gostyniński, instruktor, egzaminator, wykładowca

(540-52 fot. jola michasiewicz)

Panel dyskusyjny Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy. Warszawa 10 czerwca 2016 r.

Tomasz Matuszewski: MISJA NAUCZYCIELA JAZDY – PODEJŚCIE PRAKTYCZNE

Z radością przyjąłem prośbę, aby dzisiaj podzielić się z Państwem refleksją do tego, co ambitnie zdefiniowane jest jako misja nauczycieli jazdy. Pozwoliłem sobie dodać podtytuł: typologia czyli miejsce spotkania pasji i obowiązku. Jest nas instruktorów kilkadziesiąt tysięcy. I – wedle Krzywej Gausa - nie wszyscy to pasjonaci, pasjonaci siedzą tu. W ogóle jest nas więcej. Chciałbym dzisiaj rozważyć czy pasjonat, czy ktoś kto wykonuje tą ważną i odpowiedzialną społecznie misje, to jest ktoś, kto czerpie ze swojej pracy satysfakcję i radość, żeby spełniał zakładane przez siebie i innych cele.

Mam to szczęście, że spotykam w życiu i w literaturze Mistrzów. I jeden z nich to prof. Tadeusz Kotarbiński powiedział, że chodzi o to, aby człowiek z ochotą robił to co robić musi, by tego co robić musi nie rob dlatego, że musi i to co robi, żeby robił z pełnym oddaniem i z pełnym upodobaniem. Dzisiaj warto do instruktorów i wykładowców, do całego naszego ważnego środowiska powiedzieć, że właśnie zasady prakseologii (nauki o dobrym i sprawnym działaniu) – dla dobra praca te zasady powinniśmy wdrażać. One będą gwarancją osiągnięcia jakości, a jakość spowoduje możliwość rozwoju.

Drugim członem, o którym chciałbym dzisiaj troszkę powiedzieć jest etyka. Jest to, co jest nazywane godziwością. Jest to bardzo ważny element naszej pracy i warto dzisiaj przy okazji tego Kongresu wspomnieć, że nie tylko chcemy pracować dobrze, ale też chcemy być ludźmi zasad, ludźmi honoru, chcemy być ludźmi obowiązku. Chcemy, aby dzięki temu można było mówić o nas jako o autorytetach osobowych.

Wiek XX i XXI przełamał podział pomiędzy autorytetami osób a autorytetami urzędów. I wydaje mi się, że dzisiaj – z całym szacunkiem dla wszystkich urzędników siedzących tu na sali – nie istnieje już wystarczający autorytet urzędu. Jeżeli mówimy o autorytecie, jest to raczej autorytet osoby. A ten buduje się nie tylko przez to, że pracę wykonujemy dobrze w sensie sprawczym i organizacyjnym, ale również godziwie, zgodnie z zasadami, bez oszustwa, bez nieuczciwej konkurencji, bez tego co przez różne systemy etyczne nazywane jest mianem zła.

Trzecia kwestia, to kwestia ekonomii. To kwestia, z której musimy także odczuwać satysfakcję. To też warunek niezbędny, aby się dalej doskonalić, iść do przodu. Świat idzie do przodu, ktoś kto stoi, faktycznie się cofa. Dziś, gdy gromadzi nas piękna i ważna sprawa jaką jest refleksja nad tym, gdzie jesteśmy i dokąd idziemy i powinniśmy pójść, myślę, że o tej satysfakcji z tytułu dobrych wyników ekonomicznych też powinniśmy myśleć, rozważać i dyskutować.

Po wskazaniu celów, warto skupić się nad tym - gdzie jesteśmy? Każde środowisko jest w trakcie jakiejś debaty. Pierwsze nasze pytanie brzmi: czy i o czym dziś dyskutuje środowisko instruktorów i wykładowców. Czy dyskutujemy jak generować i przesyłać jakieś profile? Czy rzeczywiście stać nas i trwa debata nad tym jak szkolić, aby na drodze było bezpieczniej. Cieszymy się, że jest lepiej na polskich drogach, ale nadal nie akceptujemy miejsca w ostatniej piątce Europy. Nadal nie akceptujemy społecznych, ale również ekonomicznych kosztów jakie ponosi nasze społeczeństwo za to, gdy ktoś ginie, czy zostaje ciężko ranny i zostaje – bez własnej winy – niejako na utrzymaniu nas, podatników. Czy i o czym dyskutujemy? Drugie pytanie – czy środowisko jest jednolite przy definiowaniu i artykułowaniu swoich potrzeb? Czy środowisko, które wykonuje tak ważną misję rzeczywiście mówi jednym językiem. Czy jesteśmy w ocenie, zdefiniowaniu, jak również artykułowaniu – jednomyślni. Właśnie jednomyślność jest warunkiem skuteczności. Czy pełni środowisko rolę kreatora, czy jedynie realizatora pomysłów innych osób? Czy jesteśmy aktywni czy bierni? Czy narzekamy zasadnie, czy nie? Osobiście uważam, że zasadnie. Wiem, że środowisko ma wiele ciekawych pomysłów, pytanie dlaczego te nie są później przelewane na papier rozporządzeń. Jaką relację przyjmuje środowisko wobec instytucji działających na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego? Jaki jest kontakt chociażby z nadzorującymi starostami? Czy jest? Mnie się udało wszystkich wprząc wszystkich instruktorów w działania powiatowej rady brd, Panowie i panie i pomimo faktu, ze konkurują w pracy zawodowej, to tam gdzie trzeba pracować (szczególnie z dziećmi) na rzecz edukacji, tam stają jednym murem

Czy jesteśmy zadowoleni ze status quo? Czy jesteśmy zadowoleni z tego stanu dzisiejszego? Ja byłbym za odpowiedzią – nie jestem zadowolony. I ostatnie z pytań – czy wyciągnęliśmy jako środowisko i czy zrealizowaliśmy wnioski ze status quo ante, czyli tego co było kiedyś?

To są pytania, które stawiam przed tym Kongresem, Niech one towarzyszą Państwu w rozważaniach, czy jesteśmy na etapie apatii, obojętności, frustracji i znudzenia? Czy też jednak powinniśmy twardo stanąć naprzeciw tej apatii, obojętności, znudzeniu i zaufać w zapał i rzeczywistą możliwość naszego wpływu na to co się może zadziać? Na naszą szkoleniową rzeczywistość. Jak zrealizować te “sny o potędze”? Jeśli ich dzisiaj nie zaczniemy realizować? Dzisiaj jest bardzo właściwy moment, aby obudzić się, aby zacząć jednak silniej chcieć niż dotychczas, aby rzeczywiście zrealizować ten sen, gdzie instruktor będzie godziwie wynagradzany, będzie ze swojej pracy zadowolony, nie będzie wypadków i będzie autorytet tej osoby - instruktora.

Jeśli ktoś chce działać, tak jak działał dziesięć lat temu, pięć lat temu, wczoraj – to ja mu tutaj mówię, nie idź tą samą drogą, bo to zmienia się z jednej strony w tym aspekcie humanistycznym, ale z tej drugiej najmniej zauważalnej. I misja zawodowa, abyśmy o siebie zadbali. Nie można – realizując tak ważne misje – godzić się dalej na “bylejakość”.

(Stenogram Kongresu Instruktorów i Wykładowców Nauki Jazdy,

Warszawa 10 czerwca 2016 - fragmenty)

e9d1244df1dab634c5cff4688726c1817b05b3a5

(540-110)

Komentuj

Ogłoszenia

Szkoła Bezpiecznej Jazdy RENAULT zatrudni trenerów
10 czerwca 2016 | 0

 

6b9d356c6bf699ac02281aa73d33438d7be59820

(540-118, grafika SBJ Renault)

Oferta pracy: instruktor techniki jazdy w Szkole Bezpiecznej Jazdy Renault

Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault to pierwsza na świecie markowa szkoła doskonalenia techniki jazdy firmowana przez koncern Renault. W ofercie szkoły znajdują się m.in. kursy bezpiecznej jazdy samochodem osobowym dla klientów indywidualnych i flotowych (ok. 3000 osób szkolonych rocznie), jazda defensywna, kursy ekojazdy, wykłady z przepisów oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz szkolenia z pierwszej pomocy. Szkoła dysponuje certyfikowanym autodromem o powierzchni 50 000 m2 zlokalizowanym na terenie lotniska Warszawa-Bemowo.SBJR jest członkiem Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego i Polskiego Stowarzyszenia Motorowego.

Poszukujemy osób zainteresowanych pracą w charakterze instruktora techniki jazdy w Szkole Bezpiecznej Jazdy Renault. Szukamy zarówno posiadających odpowiednie uprawnienia, jak i takich, które dopiero planują zdobyć kwalifikacje do wykonywania tego zawodu.

Planujemy zatrudnić od jednej do trzech osób. Do ich obowiązków zawodowych, po przeszkoleniu i zdobyciu ustawowych uprawnień, będzie należało prowadzenie szkoleń z zakresu jazdy samochodem, w tym szkoleń na płytach poślizgowych, szkoleń z jazdy defensywnej i ecodrivingu. Jest to praca dodatkowa: przewidywany wymiar czasowy to ok. 1-3 dni tygodniowo (do uzgodnienia w zależności od potrzeb oraz możliwości czasowych wybranej osoby). Większość szkoleń odbywa się w Warszawie. Forma prawna współpracy do uzgodnienia.

Planujemy zatrudnić osoby, które posiadają już główne źródło utrzymania, a dla których praca w SBJR będzie przede wszystkim realizacją pasji i zainteresowań, a przy okazji źródłem dodatkowego zarobku.

Wybranym przez nas kandydatom oferujemy pełny, bardzo rozbudowany (ok. 50-100 godzin, w zależności od początkowych kwalifikacji kandydata) program szkoleniowy umożliwiający zdobycie odpowiednich kwalifikacji, obejmujący ćwiczenia na płytach poślizgowych, gruntowne szkolenie w zakresie jazdy defensywnej oraz ekojazdy oraz wszechstronne szkolenia teoretyczne.

Warunki, które musi spełnić kandydat: prawo jazdy kat. B; przekonanie, że na drodze warto stosować zasady bezpiecznej jazdy; niechęć do podejmowania ryzyka za kierownicą; przynajmniej kilkuletnie doświadczenie w prowadzeniu pojazdów, przejechane min. 100 tys. km; najwyższy poziom kultury osobistej; umiejętność, i czerpanie przyjemności, z przekazywania swojej wiedzy innym; sprawna obsługa komputera; niekaralność.

Cechy mile widziane u kandydatów: posiadanie prawa jazdy innych kategorii; uprawnienia instruktora techniki jazdy kat. B, ewentualnie uprawnienia dla innych kategorii; uprawnienia egzaminatora WORD; uprawnienia instruktora nauki jazdy; wiedza na temat zasad bezpiecznej jazdy, ecodrivingu i jazdy defensywnej; znajomość języków obcych w stopniu umożliwiającym prowadzenie szkoleń; doświadczenie w sporcie samochodowym; doświadczenie w prowadzeniu szkoleń dowolnych innych rodzajów; wszelkie dodatkowe kursy i szkolenia związane z motoryzacją i techniką jazdy.

Kandydatów prosimy o przesyłanie CV oraz listu motywacyjnego na adres wojciech.szajnert@szkolajazdyrenault.pl.

Prosimy o dopisanie następującej klauzuli: "Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych zawartych w mojej aplikacji dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesów rekrutacji

(zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych tj. Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926, ze zm.).

Komentuj