5 maja 2007 |
0
Złapany przez fotoradar na zbyt szybkiej jeździe nie dostał mandatu w ciągu miesiąca. Dlatego potrzebny był proces, za który musi teraz zapłacić – informuje “Rzeczpospolita”. Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski uważa, że kierowca płacić nie powinien, bo nie był winien opóźnienia. Dlatego wystąpił z kasacją w sprawie Jacka J. Mężczyzna, który przekroczył prędkość - co wyłapał fotoradar - wciągu miesiąca nie otrzymał mandatu. Sprawa trafiła więc do sądu, a ten skazał go na 100 zł grzywny i kazał pokryć koszty postępowania - 80zł. Mężczyzna odwołał się od decyzji o kosztach, bo uważał, że do procesu doszło nie z jego winy. Jego zdaniem opieszała była policja. Jak wynika z akt sprawy, komenda w Łomży, gdzie złapano J. nazbyt szybkiej jeździe, wystąpiła do stołecznej policji o ustalenie właściciela lub użytkownika pojazdu widniejącego na zdjęciu z fotoradaru i przesłuchanie go. Informacje były jej potrzebne do sporządzenia wniosku o ukaranie. Odpowiedź z Warszawy wraz z materiałami wróciła do Łomży już po upływie 30 dni (decydowała data zdjęcia z fotoradaru). Po tym terminie mężczyzna został przesłuchany jako podejrzany o popełnienie wykroczenia, przyznał się do winy, złożył wniosek o skazanie go bez przeprowadzania rozprawy, przyjął grzywnę (100 zł) i poprosił o zwolnienie z kosztów. Jako powód zwolnienia podał fakt, że został poinformowany o popełnionym wykroczeniu po upływie ustawowego terminu, w którym mógłby zostać ukarany mandatem. "Obywatel nie może ponosić konsekwencji, również majątkowych, nienależytej organizacji pracy policji. Obowiązki takie i konsekwencje ponosi państwo i nie mogą być one przerzucone na obwinionego" - twierdzi Janusz Kochanowski w kasacji do Sądu Najwyższego. W uzasadnieniu przypomina, że jest możliwość zwolnienia od zapłaty kosztów również wtedy, "gdy przemawiają za tym względy słuszności". A takie nie muszą mieć związku z sytuacją materialną strony, lecz np. z niezawinioną przez nią koniecznością prowadzenia postępowania odwoławczego. I takie okoliczności dostrzega w tej sprawie rzecznik.
Komentuj →
4 maja 2007 |
0
Ruszyła ogólnopolska kampania edukacyjna Akademia Bezpiecznego Samochodu 2007. Na konferencji prasowej oraz kongresie 25 kwietnia dziennikarze i eksperci motoryzacyjni podjęli próbę wypracowania działań na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego w aspekcie stanu technicznego pojazdów. Głównym celem kampanii Akademia Bezpiecznego Samochodu jest uświadomienie uczestnikom ruchu drogowego związku pomiędzy stanem technicznym samochodu a bezpieczeństwem. Regularne przeglądy samochodów oraz wymiana zużytych lub niesprawnych części motoryzacyjnych wpisują się w kulturę eksploatacji pojazdów. Uczestnicy konferencji prasowej i kongresu debatowali między innymi nad zaproponowanym przez Akademię Bezpiecznego Samochodu projektem raportu dotyczącym rozwiązań głównych zagadnień poruszanych przez kampanię. Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów Części Motoryzacyjnych wskazał na istnienie trzech zasadniczych obszarów mających wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Na ten swoisty trójkąt bezpieczeństwa składają się: zachowania kierowców i innych użytkowników dróg, stan techniczny pojazdów oraz stan infrastruktury drogowej. W przypadku Akademii Bezpiecznego Samochodu szczególnie ważne jest kształtowanie wśród kierujących pojazdami świadomości oraz nawyku regularnej kontroli stanu technicznego pojazdu. Do idei trójkąta bezpieczeństwa nawiązała także Prezes Federacji Konsumentów, Małgorzata Niepokulczycka. Podkreśliła ona, iż sytuacja na polskich drogach jest tak zła, że można już właściwie mówić o “trójkącie bermudzkim”. Potwierdza to zasadność kampanii Akademia Bezpiecznego Samochodu, której zadaniem jest zmiana “trójkąta bermudzkiego” w trójkąt bezpieczeństwa. Prezes Federacji Konsumentów podkreśliła także istnienie konieczności edukowania i wpływania na świadomość uczestników ruchu drogowego. Według Małgorzaty Niepokulczyckiej miało by się to odbywać przy wsparciu psychologicznym, co jeszcze mocniej akcentuje fakt, iż sytuacja na polskich drogach oraz świadomość polskich kierowców nie są na właściwym poziomie. W imieniu instytucji zaangażowanych w poprawę bezpieczeństwa na drogach zadeklarowali także wsparcie przy tworzeniu wspólnego raportu, który będzie dokumentem przedstawionym najważniejszym instytucjom państwowym.
Komentuj →
2 maja 2007 |
0
Jak można wykonywać regularne przewozy osób doradza “Gazeta Prawna”. Świadczenie usług polegających na przewozie osób po ściśle określonej trasie wymaga, tak jak każda działalność zaliczana do transportu drogowego, licencji przewozowej i posiadania odpowiedniego rodzaju pojazdów. Regularny przewóz osób wymaga dodatkowo uzyskania odpowiedniego zezwolenia. Przewóz regularny to publiczny przewóz osób i ich bagażu w określonych odstępach czasu i określonymi trasami. Z kolei przewóz regularny specjalny to niepubliczny przewóz regularny określonej grupy osób, z wyłączeniem innych osób. Z kolei komunikacja miejska to przewóz regularny wykonywany w ramach lokalnego transportu zbiorowego w granicach administracyjnych miasta albo miasta i gminy, miast albo miast i gmin sąsiadujących. Podczas wykonywania przewozów regularnych zabronione jest: • używanie do przewozu innych pojazdów niż autobusy lub autobusów nieodpowiadających wymaganym ze względu na rodzaj przewozu warunkom technicznym; • korzystanie z przystanków, na których nie została zamieszczona informacja o realizowanym rozkładzie jazdy zawierająca także nazwę, adres siedziby przewoźnika i numer telefonu przewoźnika lub niezgodnie z podanymi w tej informacji dniami i godzinami odjazdów; • zabieranie i wysadzanie pasażerów poza przystankami określonymi w rozkładzie jazdy; • pobieranie należności za przejazd niezgodnie z cennikiem opłat podanym do publicznej wiadomości pasażerów; • naruszanie warunków przewozu osób określonych w zezwoleniu. Wykonywanie przewozów regularnych i przewozów regularnych specjalnych wymaga zezwolenia. Zezwolenie takie w krajowym transporcie drogowym wydaje w zależności od obszaru, na jakim mają być świadczone usługi przewozowe: • wójt, • burmistrz albo prezydent miasta, • prezydent miasta na prawach powiatu, w uzgodnieniu z właściwym starostą ze względu na planowany przebieg linii komunikacyjnej, • starosta, w uzgodnieniu z wójtami, burmistrzami lub prezydentami miast właściwymi ze względu na planowany przebieg linii komunikacyjnej, • marszałek województwa, w uzgodnieniu albo ze starostami właściwymi ze względu na planowany przebieg linii komunikacyjnej, albo w uzgodnieniu z marszałkami województw właściwymi ze względu na planowany przebieg linii komunikacyjnej. Zezwolenie na regularny przewóz osób w międzynarodowym transporcie drogowym wydaje minister transportu. W zezwoleniu, o którym mowa, określone są: warunki wykonywania przewozów; przebieg trasy przewozów, w tym miejscowości, w których znajdują się miejsca początkowe i docelowe przewozów oraz miejscowości, w których znajdują się przystanki. Załącznikiem do zezwolenia jest obowiązujący rozkład jazdy. Zezwolenie na regularny przewóz osób wydaje się, na wniosek przedsiębiorcy, na czas nie dłuższy niż: pięć lat w przypadku wykonywania przewozów regularnych lub przewozów regularnych specjalnych. Do wniosku o wydanie zezwolenia na wykonywanie przewozów regularnych w krajowym transporcie drogowym dołącza się: • proponowany rozkład jazdy uwzględniający przystanki, godziny odjazdów środków transportowych, długość linii komunikacyjnej, podaną w kilometrach, i odległości między przystankami, kursy oraz liczbę pojazdów niezbędnych do wykonywania codziennych przewozów, zgodnie z rozkładem jazdy; • schemat połączeń komunikacyjnych z zaznaczoną linią komunikacyjną i przystankami; • potwierdzenie uzgodnienia zasad korzystania z obiektów dworcowych i przystanków, dokonanego z ich właścicielami lub zarządzającymi. Uzyskane przez przewoźnika potwierdzenie uzgodnienia zasad korzystania z przystanków nie może powodować nakładania na przewoźników żadnych opłat za korzystanie z tych przystanków; • zobowiązanie do zamieszczania informacji o godzinach odjazdów na tabliczkach przystankowych na przystankach; • cennik; • wykaz pojazdów, z określeniem ich liczby oraz liczby miejsc, którymi wnioskodawca zamierza wykonywać przewozy. Przewoźnik drogowy jest zobowiązany zgłaszać na piśmie organowi, który udzielił zezwolenia, wszelkie zmiany danych, które trzeba było przedstawić ubiegając się o zezwolenie, nie później niż 14 dni od dnia ich powstania. Jeżeli zmiany, o których mowa, obejmują dane zawarte w zezwoleniu, przedsiębiorca musi wystąpić z wnioskiem o zmianę zezwolenia. Zezwolenie zmienia się na wniosek jego posiadacza w razie zmiany: oznaczenia przedsiębiorcy oraz siedziby i adresu przedsiębiorcy. Ponadto zezwolenie na krajowy regularny przewóz osób można zmienić na wniosek w sytuacji zmiany: przebiegu linii regularnej, rozkładu jazdy, zwiększenia pojemności pojazdów, częstotliwości ich kursowania lub zmian godzin odjazdów z poszczególnych przystanków. Zezwolenie na przewozy regularne wygasa w razie zrzeczenia się go (przedsiębiorca nie może zrzec się zezwolenia w przypadku wszczęcia postępowania o cofnięcie zezwolenia),upływu terminu określonego w zezwoleniu oraz wygaśnięcia licencja na wykonywanie transportu drogowego. Zezwolenie cofa się m.in. w razie cofnięcia licencji przewozowej, naruszenia lub zmiany warunków, na jakich zezwolenie zostało wydane oraz niewykonywania przez przedsiębiorcę, na skutek okoliczności zależnych od niego, przewozów regularnych co najmniej przez trzy miesiące. W razie cofnięcia zezwolenia wniosek o ponowne wydanie zezwolenia nie może być rozpatrzony wcześniej niż po upływie trzech lat od dnia, w którym decyzja o cofnięciu stała się ostateczna.
Komentuj →
2 maja 2007 |
1
Colin Staczy (ekspert z Transport Research Centre przy OECD, Paryż), współautor wydanego właśnie raportu dla OECD pt. "Young Drivers: The Road to Safety", w trakcie obrad I Forum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podkreślił, że rządy i społeczeństwa muszą przyjąć fakt rozwoju motoryzacji, który z jednej stronie zapewnia mobilność, z drugiej jednak implikuje wiele kategorii ryzyka, szczególnie dla młodych (18-25 lat) kierowców (10 proc. populacji w krajach OECD i aż 25 proc. ofiar wypadków). Regulacje prawne powinny wspierać racjonalne wyważenie między zyskami i stratami wynikającymi z rozwoju motoryzacji oraz minimalizować ryzyko, jakiemu poddani są młodzi kierowcy (brak doświadczenia, typowa dla wieku brawura, chęć imponowania rówieśnikom). Colin Stacey podkreślił rolę edukację komunikacyjnej od lat najmłodszych aż do kursu na prawo jazdy, którego celem powinno być kształcenie kierowcy przede wszystkim bezpiecznego, a nie tylko sprawnego technicznie. Dlatego rekomendowana przez OECD liczba godzin praktycznego szkolenia to 50-120 (w Polsce obecnie – 30 godz.!). Edukacja komunikacyjna wymaga też odpowiednio przygotowanych i odpowiedzialnych instruktorów. Ekspert wspominał też o ogólnych czynnikach wpływających na bezpieczeństwo drogowe wśród młodzieży, jak wysokie standardy cywilizacyjne (Skandynawia), dobrze rozwinięty transport publiczny czy też świadome lokowanie miejsc odwiedzanych przez młodzież (kluby, dyskoteki) w miejscach dostępnych środkami transportu publicznego.

^ 26 kwietnia 2007 r. w Warszawie obradowało I Forum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Miało ono na celu nie tylko wymianę opinii i sformułowanie propozycji zwiększających bezpieczeństwo na drogach. Zasadniczą ideą Forum było zainicjowanie platformy stałej dyskusji społecznej na temat bezpieczeństwa i skutecznych rozwiązań. Kolejne edycje Forum organizowane będą przez Partnerstwo cyklicznie, co roku na wiosnę.
Komentuj →
6 maja 2007 |
0
Aby wjechać do Warszawy, trzeba było godzinami stać w korkach. Już o godz. 15 samochody jechały najwyżej 40 km/h. Największe kłopoty mieli wracający z Mazur, fatalnie jechało się w okolicach Nadarzyna, problemy były przy wjeździe od Legionowa, przed Jabłonną oraz na Puławskiej. Policja ręcznie sterowała ruchem (m.in. w Łomiankach i przy al. Krakowskiej). Na szczęście przed godz. 20 na większości tras korki były rozładowane. W długi weekend zginęło na warszawskich drogach osiem osób, a 83 zostały ranne. Doszło do 61 wypadków i 497 kolizji. Zatrzymano 251 pijanych kierowców. 1 maja w wypadku w Wawrze poniósł śmierć 80letni pasażer volkswagena. W sobotę w Al. Ujazdowskich autobus potrącił sześcioletnią dziewczynkę na rowerze. - Mimo dużej liczby zdarzeń drogowych tegoroczny długi weekend był spokojniejszy, niż ubiegłoroczny - podsumowała Magdalena Wiecha ze stołecznej komendy.
Komentuj →
6 maja 2007 |
0
Zakończył się długi weekend. Wieczorem w okolicach największych aglomeracji tworzyły się kilkugodzinne korki. Jednak wczorajszy dzień, na tle pozostałych długiego weekendu, był jednym z bezpieczniejszych pod względem wypadków - wydarzyło się ich 108. 183 osoby zostały ranne, a 7 zginęło. Policjanci zatrzymali 424 nietrzeźwych kierowców. Od początku długiego weekendu wydarzyło się 1058 wypadków drogowych, w których zginęło 112 osób, a 1479 zostało rannych. Policjanci zatrzymali 4044 nietrzeźwych kierowców.
Komentuj →
6 maja 2007 |
0
Pijany kierowca zabił trzech pasażerów - Trzej mężczyźni zginęli w nocy z czwartku na piątek w wypadku drogowym w Jamnenej k. Stalowej Woli (Podkrapckie). "Kierujący fordem modeno 18-latek uderzył w przydrożne drzewo. W konsekwencji zginęli jadący z nim trzej młodzi mężczyźni" - powiedział Paweł Międlar z zespołu prasowego podkarpackiej policji. Kierowca został zatrzymany przez policję. Miał 1,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Zbyt pijany by zejść z roweru - Policjanci z Pogodna zatrzymali pijanego cyklistę. Mężczyzna uczepił się znaku drogowego i nie był w stanie sam zejść z siodełka. Funkcjonariusze odebrali sygnał, że ulicą Ku Słońcu jedzie rowerem pijany mężczyzna. Kiedy przyjechali we wskazane miejsce okazało się, że jadący chodnikiem rowerzysta akurat zatrzymał się przy jednym ze znaków drogowych. Uczepił się słupka i mimo prób nie był w stanie zejść na ziemię. Udało mu się tylko dzięki pomocy policjantów. Wstępne badanie wykazało, że 49 letni mężczyzna ma we krwi aż 2,6 promila alkoholu. Nie chciał się przedstawić. Funkcjonariuszom tłumaczył, że "nie będzie ujawniał swojego szlacheckiego nazwiska".
Monitoring, skuter i pijany 23.latek - Pechowo zakończyła się majówka dla 23 - letniego Grzegorza S. Młody człowiek po czwartkowej imprezie, która była suto zakrapiana alkoholem postanowił wrócić do domu skuterem. Z 2,5 promilami alkoholu we krwi ruszył przed siebie. Jego wycieczka zakończyła się pod drzwiami komendy przy ulicy Opaczewskiej. Właśnie tam dzięki kamerom monitoringu, które zarejestrowały całe zdarzenie, został zatrzymany. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu nawet do 2 lat pozbawienia wolności.
Pijany wiózł swoją rodzinę - W poniedziałek (30 kwietnia) wracając z majówki osobowym VW został zatrzymany w Sławie przez wschowskich policjantów. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że kierowca miał ponad 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Samochodem wiózł żonę i trójkę dzieci w wieku od 4 – 11 lat. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Teraz kierowcy zostaną przedstawione zarzuty kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwym. Grozi mu do 2 lat pozbawienia wolności oraz utrata prawa jazdy.
Milionerka do więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu - Dziedziczka hotelarskiej fortuny Hiltonów i gwiazdka reality show Paris Hilton została skazana przez sąd w Los Angeles na 45 dni więzienia za naruszenie warunków dozoru sądowego, nałożonego na nią wcześniej za jazdę pod wpływem alkoholu. Sąd okręgowy nie uznał tłumaczeń gwiazdki, że nie była świadoma, iż w związku z nałożonym nad nią nadzorem ma zawieszone prawo jazdy. Nakazał jej rozpoczęcie odbywania kary od 5 czerwca.
Pijany kierowca autobusu - Ponad 1,3 promila alkoholu miał kierowca szkolnego autobusu, który został w piątek zatrzymany przez policję w Józefowie koło Opola Lubelskiego. Będzie odpowiadał za sprowadzenie niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym. 54-letni Janusz G. przywiózł pełen autobus uczniów z okolicznych wsi Kaliszan, Opoczna i Wólki Kolczyńskiej. Pod szkołą został skontrolowany. Grozi mu do ośmiu lat więzienia.
Komentuj →
5 maja 2007 |
0
12 bloków w miejscu szykowanym pod trasy szybkiego ruchu. Czy plany kolejnego dewelopera pokrzyżują budowę nowej wylotówki na Gdańsk i dojazdu do mostu Północnego? Im bardziej opóźnia się budowa dróg, tym mocniej inwestorzy interesują się terenami, które miasto od lat rezerwowało pod arterie komunikacyjne. Firma Abrys Dom Techniczny upatrzyła sobie sąsiedztwo Fortu Wawrzyszew. W rejonie skrzyżowania ulic Maszewskiej i Rodziny Połanieckich, na zachód od bloków na Chomiczówce, planuje osiedle 12 domów od pięciu do ośmiu pięter. Do tego plac zabaw i system wewnętrznych uliczek oraz dojazdów. Inwestor stara się już w ratuszu o warunki zabudowy tego terenu. - Gdyby je wydano, byłby to prawdziwy skandal i sprawa dla prokuratury - uważa Robert Chwiałkowski z organizacji Stowarzyszenie Integracji Stołecznej Komunikacji SISKOM, która popiera budowę tras szybkiego ruchu na peryferiach Warszawy. - Nasza opinia jest negatywna, bo od lat ten teren jest rezerwowany pod węzeł komunikacyjny. Tu miały się krzyżować Trasa N-S i zjazd z mostu Północnego - podkreśla bielańska radna Ilona Soja-Kozłowska, przewodnicząca dzielnicowej komisji architektury. Rada Bielan zajmie się sprawą jeszcze w tym miesiącu. Trasa N-S ma być dwupasmową drogą ekspresową, która połączy tę dzielnicę z Bemowem, Ochotą i Okęciem. W drugą stronę odciąży zakorkowaną Pułkową, którą warszawiacy wyjeżdżają na Mazury i nad morze. Skrzyżowanie Trasy N-S z dojazdem do mostu Północnego obowiązujące studium rozwoju Warszawy przewiduje właśnie na obrzeżach Chomiczówki. Mimo to ratusz nie wypowiada się o inwestycji Abrysu tak kategorycznie jak Stowarzyszenie SISKOM i bielańska radna. Jolanta Latała, wicedyrektor miejskiego biura architektury i planowania przestrzennego, nie jest pewna, czy skrzyżowanie powstanie tam, gdzie je planowano. Rzecz w tym, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zaczęła preferować nowy przebieg Trasy N-S: na zachód od zapisanego w planie, przez Radiowo na peryferiach Bielan. Tu napotkała jednak protesty mieszkańców, którzy nie spodziewając się takiej zamiany, zbudowali w ostatnich latach wiele domów. Jeszcze przed Abrysem o warunki zabudowy również w miejscu planowanej Trasy N-S na Chomiczówce wystąpił inny inwestor. Miasto kazało mu czekać, aż o przebiegu arterii przesądzi wojewoda. Urzędnicy spodziewają się, że stanie się to we wrześniu. Deweloper czekać jednak nie chciał i na zwłokę ratusza poskarżył się w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.
Komentuj →
5 maja 2007 |
0
W niektórych, bardzo rzadkich przypadkach, na skrzyżowaniach konieczna może się okazać fizyczna segregacja szybkiego ruchu samochodowego oraz ruchu rowerowego w pionie. Jest to rozwiązanie niezmiernie kosztowne i raczej bardzo niekorzystne z punktu widzenia rowerzysty, który jest zmuszany do dodatkowego wysiłku, związanego z pokonywaniem różnicy wysokości. Z punktu widzenia ergonomii i wygody rowerzysty, zazwyczaj korzystniejszym rozwiązaniem są tunele pod ulicami samochodowymi. Po pierwsze, projektant musi uwzględniać wówczas - oprócz konstrukcji tunelu - niewielką skrajnię pieszego i rowerzysty, co daje tylko około 3 metrów różnicy poziomów do pokonania, a po drugie pokonujący tunel rowerzysta najpierw może się rozpędzić zjeżdżając w dół, a następnie wykorzystać uzyskaną w ten sposób dodatkową energię kinetyczną do wyjechania na powierzchnię. Oczywiście, wymaga to bezkolizyjnej konstrukcji tunelu i wysokiej prędkości projektowej. Niewielka różnica poziomów powoduje również, że odcinki dojazdowe - rampy, prowadzące do tunelu - są stosunkowo krótkie i zajmują niewiele miejsca. W przypadku kładek nad jezdnią należy uwzględnić dużo większą skrajnię pojazdów samochodowych, tramwajów. W rezultacie różnica poziomów jest zazwyczaj dwukrotnie większa, a rampy, umożliwiające wyjechanie rowerem - muszą być bardzo długie (choć czasem ukształtowanie terenu powoduje, że kładki są bardziej ergonomicznym rozwiązaniem - np. jeśli droga i skrzyżowanie położone są w wykopie). Z punktu widzenia bezpieczeństwa społecznego, tunele często mogą stanowić potencjalne zagrożenie. Zawsze powinny być dobrze oświetlone, a ich konstrukcja powinna umożliwiać obserwację i dozór nawet z większej odległości. Na dnie tunelu nie może zbierać się woda, liście itp. a odległość rowerów od lica ścian nie może prowokować niebezpiecznych sytuacji. Z drugiej strony często na potrzeby rowerzystów można adaptować istniejące przepusty czy otwory konstrukcyjne np. pod mostami - w ten sposób powstać może bardzo niewielkim kosztem alternatywna trasa rowerowa, umożliwiająca na przykład ominięcie bardzo ruchliwego skrzyżowania. Ale takie "improwizowane" rozwiązania mogą być tylko uzupełnieniem, alternatywą dla innych, wysokiej jakości rozwiązań technicznych.
Komentuj →
5 maja 2007 |
0
61 wypadków drogowych, w których zginęło 8 osób i 83 zostały ranne, 497 kolizji i 251 zatrzymanych pijanych kierowców, to tragiczny bilans dziewięciu dni (27.04 – 05.05.2007 r.) długiego weekendu na drogach garnizonu warszawskiego. O tym, jak niebezpieczna jest jazda pod wpływem alkoholu mówi się bardzo wiele. Okazuje się jednak, że przestrogi, apele, pokazywanie przykładów ludzkiej tragedii, której przyczyną był właśnie alkohol nie do wszystkich dociera. W ciągu dziewięciu dni długiego weekendu na drogach garnizonu warszawskiego policjanci zatrzymali 251 nietrzeźwych kierujących (w Warszawie 98). W tych dniach na ulicach Warszawy i przyległych powiatów doszło do 61 wypadków (w Warszawie 32) i 497 kolizji (288 w Warszawie), w których zginęło 8 osób (w Warszawie 2), a 83 zostały ranne (41 w Warszawie). Te liczby, pomimo, że niższe niż w długi weekend ubiegłego roku, z pewnością nie są powodem do dumy. Są ona wręcz zatrważające. Skoro każdy pijany kierowca to potencjalny zabójca, to w ciągu dziewięciu dni policjanci wyłapali 251 potencjalnych zabójców, będących zagrożeniem dla siebie i pozostałych uczestników ruchu drogowego. To właśnie ci potencjalni zabójcy nie uświadamiają sobie, że czasami nawet ten jeden kieliszek, to dłuższa o metr droga hamowania, spóźniona o sekundę reakcja. Ten metr lub sekunda często okupione są najwyższą ceną, jaką jest ludzkie życie.
Komentuj →
5 maja 2007 |
0
Policjanci ze Zgorzelca zatrzymali 37 letniego mężczyznę, który próbował sprzedać prawo jazdy nieżyjącego ojca przyjaciółki. Pijany mieszkaniec Trzebiatowa miał pecha, bo dokument zaoferował policjantom w cywilu. Za prawo jazdy chciał 20 złotych. Po zatrzymaniu okazało się, że miał ponad 2 promile alkoholu. Mężczyźnie grozi do 2 lat więzienia.
Komentuj →
5 maja 2007 |
1
61 wypadków drogowych, w których zginęło 8 osób i 83 zostały ranne, 497 kolizji i 251 zatrzymanych pijanych kierowców, to tragiczny bilans dziewięciu dni (27.04 – 05.05.2007 r.) długiego weekendu na drogach garnizonu warszawskiego. O tym, jak niebezpieczna jest jazda pod wpływem alkoholu mówi się bardzo wiele. Okazuje się jednak, że przestrogi, apele, pokazywanie przykładów ludzkiej tragedii, której przyczyną był właśnie alkohol nie do wszystkich dociera. W ciągu dziewięciu dni długiego weekendu na drogach garnizonu warszawskiego policjanci zatrzymali 251 nietrzeźwych kierujących (w Warszawie 98). W tych dniach na ulicach Warszawy i przyległych powiatów doszło do 61 wypadków (w Warszawie 32) i 497 kolizji (288 w Warszawie), w których zginęło 8 osób (w Warszawie 2), a 83 zostały ranne (41 w Warszawie). Te liczby, pomimo, że niższe niż w długi weekend ubiegłego roku, z pewnością nie są powodem do dumy. Są ona wręcz zatrważające. Skoro każdy pijany kierowca to potencjalny zabójca, to w ciągu dziewięciu dni policjanci wyłapali 251 potencjalnych zabójców, będących zagrożeniem dla siebie i pozostałych uczestników ruchu drogowego. To właśnie ci potencjalni zabójcy nie uświadamiają sobie, że czasami nawet ten jeden kieliszek, to dłuższa o metr droga hamowania, spóźniona o sekundę reakcja. Ten metr lub sekunda często okupione są najwyższą ceną, jaką jest ludzkie życie.
Komentuj →
4 maja 2007 |
0
Warto o tym pomyśleć wcześniej i oddać swój pojazd w ręce profesjonalistów – radzi “Życie Warszawy”. Najlepiej zrobić to zaraz po zakończeniu sezonu lub przed rozpoczęciem kolejnego. Pewnych rzeczy, niestety, nie przewidzimy, chociażby przebitej opony na trasie. Jeśli jednak nie zapomnimy o przeglądzie, to będziemy mieli pewność, że problemy z hamulcami czy z łańcuchem nie zakłócą nam jazdy. Rower warto sprawdzać przynajmniej raz do roku. Zwłaszcza po zimie. – Podstawowe sprawy, czyli regulacja przerzutek i hamulców, dokręcanie wszystkich części, usunięcie luzów oraz smarowanie łańcucha, trwa zwykle jakieś 30-40 minut – wyjaśnia Adam Błażejewski z serwisu rowerowego w sklepie Delta Sport w centrum handlowym Klif. – Zawsze sprawdzamy, przy pomocy specjalnego urządzenia, w jakim stopniu jest rozciągnięty łańcuch – dodaje. Należy pamiętać o zrobieniu co jakiś czas generalnego przeglądu roweru. To rozbiórka jednośladu na części pierwsze, wymiana smarów oraz ewentualnie zużytych części. – Osoby jeżdżące bardzo często powinny go robić raz do roku, mniej zapaleni cykliści przynajmniej raz na dwa lata – mówi Adam Błażejewski. – Łańcuch należy wymieniać co około półtora tys. kilometrów – dodaje. Zwykle taki przegląd trwa jeden dzień i już następnego możemy odebrać pojazd z warsztatu. – Jeśli istnieje konieczność wymiany jakiegoś elementu w rowerze, kontaktujemy się z klientem i robimy to, jeśli sobie tego życzy – mówi pracownik serwisu. Cyklista powinien pamiętać o regularnym smarowaniu łańcucha. Nawet dwa do trzech razy w tygodniu. – W zależności od warunków pogodowych używamy odpowiedniego smaru. Na przykład stosując smar parafinowy, będziemy mieli pewność, że piach nie przyczepi się do łańcucha – mówi Adam Błażejewski.
Komentuj →
4 maja 2007 |
1
Dużym ułatwieniem dla rowerów może być poprawnie zaprojektowana i zaprogramowana sygnalizacja świetlna. W krajach takich, jak Holandia, nierzadko spotyka się na drogach rowerowych pętle inducyjne, wykrywające zbliżające się do skrzyżowanie rowery. Ale szereg innych, prostszych rozwiązań też może znacznie ułatwić ruch rowerowy na skrzyżowaniu. Sygnalizotory świetlne po obu stronach skrzyżowania (przed i za) - dzięki czemu oczekujący tuż przez skrzyżowaniem rowerzyści widzą zmieniające się światło po drugiej stronie ulicy. Obecnie często się zdarza, że sygnalizacja świetlna jest wieszana tak wysoko przed skrzyżowaniem, że jest widoczna (i to nie zawsze dobrze) tylko z fotela kierowcy samochodu. Rowerzysta staje bliżej skrzyżowania! Poza tym z punktu widzenia organizacji i bezpieczeństwa ruchu jest pożądane, aby pierwszy opuszczał skrzyżowanie - a to wymaga, aby oczekiwał na zmianę świateł jak najbliżej jego tarczy. - Odrębna syganlizacja świetlna na przecinających skrzyżowanie wydzielonych drogach rowerowych. - Zielone światło dla rowerów przez fazą zielonego światła dla samochodów - rowerzyści mogą opuścić skrzyżowanie przed samochodami. Sygnalizacja świetlna wzbudzana przyciskami jest dopuszczalna na drogach rowerowych wyłącznie w przypadku mało istotnych relacji lub jako rozwiązanie pomocnicze, dla włączenia zielonego światła na relacji pobocznej, kiedy relacja główna jest włączana automatycznie pętlą indukcyjną lub innym czujnikiem ruchu. Niedopuszczalne są sytuacje, kiedy rowerzysta na wydzielonej drodze rowerowej ma 100 proc. szans trafić na czerwone światło (uruchamiane przyciskiem!), a rowerzysta poruszający się na jezdni - tylko 40 proc. W przypadku dróg rowerowych wskazane jest stosowanie czujników podczerwieni zamiast pętli indukcyjnych (niektóre rowery są wykonane z tworzyw sztucznych), ponadto rozwój detektorów podczerwieni powinien umożliwić sterowanie sygnalizacją akomodacyjną za pomocą wyciągniętej ręki, ujawniającej zamiar skrętu w lewo.
Komentuj →
4 maja 2007 |
0
Jak informuje Komenda Główna Policji od piątku do tej pory na drogach zdarzyło się 551 wypadków drogowych. Zginęło w nich 57 osób, natomiast 749 zostało rannych. Mimo licznych apeli, a także wprowadzenia sądów 24-godzinnych i szybko następujących konsekwencji, wielu kierowców nadal wsiada za kierownice po "jednym głębszym". Funkcjonariusze zatrzymali przez ten czas 1.984 nietrzeźwych kierowców. Do końca weekendu pozostały jeszcze cztery dni i z pewnością ta liczba mocno się powiększy. W całym kraju wyznaczono tysiąc miejsc pomiaru prędkości. Policjantów wspierają stacjonarne i ruchome foto i wideo-rejestratory. Policjanci zwracają szczególną uwagę na stan techniczny pojazdów, zapinanie pasów bezpieczeństwa i sposób przewożenia dzieci. W miastach policjanci patrolują ulice wraz z żandarmami wojskowymi i zwracają szczególną uwagę na bezpieczeństwo w miejscach wypoczynku i tych najbardziej zaludnionych. Łącznie w służbie jest 10 tys. funkcjonariuszy.
Komentuj →
4 maja 2007 |
0
107 kontroli i zatrzymanych 3 nietrzeźwych kierowców - to efekt akcji “Trzeźwy poranek” przeprowadzonej dzisiaj na Trasie Toruńskiej przy skrzyżowaniu z ul. Łabiszyńską. Trzech mężczyzn, którzy kierowali autami będąc po alkoholu za swój brak odpowiedzialności odpowie przed sądem. Dzisiaj od wczesnych godzin porannych policjanci Wydziału Ruchu Drogowego KSP przeprowadzili kontrolę w ramach akcji “Trzeźwy poranek” na Trasie Toruńskiej przy skrzyżowaniu z ul. Łabiszyńską. W przeciągu godziny policjanci skontrolowali 107 kierowców. Niestety i tym razem nie obyło się bez nieprawidłowości. Trzech z nich prowadziło swoje auta po spożyciu alkoholu. 45-letni Henryk G. miał 0,52 promila alkoholu we krwi. Drugi zatrzymany – 28 – letni Przemysław B. miał również 0,52 promila, trzeci – 31 – letni Mariusz P. miał 0,48 promila alkoholu. Nieodpowiedzialni kierujący już stracili prawa jazdy a za jazdę po alkoholu odpowiedzą przed sądem. Przypominamy, że celem trwającej od 2 listopada akcji “Trzeźwy poranek” jest wyeliminowanie z naszych dróg tych, którzy siadają za kierownicę po wypiciu alkoholu. Stołeczni policjanci w wybranych dniach tygodnia, we wczesnych godzinach rannych, podczas oczekiwania na zmianę świateł, przeprowadzają w Warszawie zmasowane kontrole trzeźwości kierowców.
Komentuj →
4 maja 2007 |
0
Nasi kierowcy ciężarówek stanowią duże zagrożenie na brytyjskich drogach: łamią przepisy, powodują wypadki i jeżdżą po złej stronie jezdni. Z najnowszych badań przeprowadzonych przez Urząd ds. Pojazdów (Vosa) wynika, że aż 49 proc. kierowców ciężarówek z Polski łamie brytyjskie przepisy. Generalnie kierowcy z Europy Wschodniej – którzy są tańsi i coraz częściej zatrudniani przez brytyjskie firmy – powodują najwięcej problemów. Ze statystyk wynika, że dziennie po brytyjskich drogach jeździ ok. 96 tys. angielskich kierowców ciężarówek i 12 tys. imigrantów (w tej grupie przeważają Polacy). Kierowcy z importu rocznie powodują ok. 1100 wypadków, z czego aż 450 jest powodowanych jazdą po złej stronie drogi. Z informacji, do których dotarło ŻW, wynika, że w ciągu ostatnich 12 miesięcy polscy kierowcy byli karani aż 4137 razy za zły stan techniczny wozów, a 3392 razy za łamanie przepisów drogowych. Dla porównania, brytyjscy kierowcy byli za te same przewinienia spisywani ok. 55 tys. i 50 tys. razy. Bardziej kłopotliwi niż Polacy byli tylko Irlandczycy. Spisanych zostało odpowiednio – 5,5 tys. i 5,7 tys. kierowców z tego kraju.
Komentuj →
3 maja 2007 |
0
Grupa IMAGE w serii PRAWO JAZDY oferuje “KODEKS MŁODEGO ROWERZYSTY” - podręcznik uczący zasad ruchu drogowego i bezpiecznej jazdy na rowerze. Bogato ilustrowany, napisany prostym językiem, przeznaczony on jest dla młodych uczestników ruchu drogowego. Stanowi doskonałą pomoc w przygotowaniach do egzaminu na kartę rowerową.
Cena detaliczna 8,90 zł – ZAMÓW TERAZ 0-502-659-431
W tej samej serii film pt.: “Z ROWEREM ZA PAN BRAT”. Film dla przygotowujących się do egzaminu na kartę rowerową. Uczy technik jazdy na rowerze oraz przedstawia typowe sytuacje, z jakimi styka się na drodze rowerzysta. Dzięki temu filmowi możemy nauczyć się bezpiecznego i sprawnego wykonywania manewrów na rowerze. Na nośnikach VHS, VCD i DVD.
Cena detaliczna 42,00 zł – ZAMÓW TERAZ 0-502-659-431

Komentuj →
3 maja 2007 |
0
- Podręcznik uczący zasad ruchu drogowego i bezpiecznej jazdy na motorowerze. Przystępnie i obrazowo omawia także zagadnienia techniki jazdy i obsługi pojazdu. Stanowi doskonałą pomoc w przygotowaniach do egzaminu na kartę motorowerową.
Cena detaliczna 12,00 zł – ZAMÓW TERAZ 0-502-659-431
- Film dla przygotowujących się do egzaminu na kartę motorowerową. Przedstawia typowe sytuacje, z jakimi stykają się motorowerzyści w ruchu drogowym. Za pomocą obrazu objaśnia przepisy ruchu drogowego i techniki bezpiecznej jazdy. Omawia podstawy obsługi pojazdu. Na nośnikach VHS, VCD i DVD.
Cena detaliczna 42,00 zł – ZAMÓW TERAZ 0-502-659-431

Komentuj →
3 maja 2007 |
1
Do tragicznego wypadku doszło w Opolu. Z nieustalonych przyczyn 39-letni kierowca ciężarówki na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i wjechał wprost do przydrożnego rowu. Samochód przewrócił się na bok, a z naczepy wysypało się 25 ton przewożonego w niej wapna. Jak się okazało, kierowca miał od swojej strony otwartą szybę i wystawiał rękę. W momencie wypadku została ona przygnieciona przez kabinę ciężarówki. Karetka pogotowia natychmiast odwiozła rannego mężczyznę do szpitala. Strażakom po podniesieniu ciężarówki za pomocą ciężkiego sprzętu udało się wydobyć odciętą rękę, którą do szpitala zawiózł policjant na motocyklu. Lekarze natychmiast rozpoczęli operację, podczas której podjęli próbę przyszycia kończyny. - Niestety, nie udało się - powiedziano nam wczoraj na oddziale chirurgii urazowo-ortopedycznej w Wojewódzkim Centrum Medycznym, gdzie przebywa ranny kierowca. - Gdyby ręka była ucięta, istniałaby szansa, niestety, kończyna była zmiażdżona. Nic nie mogliśmy zrobić.
Komentuj →
3 maja 2007 |
1
W wielu przypadkach duże natężenie ruchu samochodowego na skrzyżowaniach i duża prędkość przekraczających je samochodów wymusza zastosowanie rozwiązań, ułatwiających ruch rowerowy przez jego całkowitą fizyczną segregację od szybkiego ruchu samochodowego. Należą do nich krótkie odcinki wydzielonych dróg rowerowych, umożliwiających pokonanie skrzyżowania wzdłuż przejść dla pieszych. Oczywiście, takie drogi rowerowe mają sens tylko wówczas, gdy ruch na skrzyżowaniu jest sterowany sygnalizacją świetlną - w przeciwnym razie należy myśleć o skrzyżowaniach dwupoziomowych: wprowadzaniu ruchu rowerowego do przejść podziemnych czy na kładki nad jezdnią. Aby rozwiązanie to spełniało swoją rolę, wjazd na drogę rowerową przed skrzyżowaniem musi być czytelny i oczywisty. W żadnym przypadku nie może zmuszać rowerzysty do zmniejszania prędkości czy niebezpiecznych manewrów. Do takich niebezpiecznych manewrów zaliczyć trzeba przeciwskręt: jeśli wjazd na drogę rowerową jest wąski i pod kątem, to zanim rowerzysta skręci w prawo, wykona odruchowy skręt w lewo, aby zwiększyć promień łuku, po którym wjedzie na drogę rowerową - a to może doprowadzić do wypadku! Wjazd na drogę rowerową przed skrzyżowaniem powinien znajdować się 15-40 metrów przed skrzyżowaniem i być zaprojektowany w taki sposób, aby jadący poboczem jezdni rowerzysta mógł bezpiecznie wjechać na drogę rowerową z prędkością nawet 40 kilometrów na godzinę, a następnie - w zależności od sytuacji (czerwone lub zielone światło) zatrzymać się, skręcić w prawo i opuścić skrzyżowanie lub przekroczyć skrzyżowanie w kierunku na wprost lub - zwalniając! - w lewo. Wjazd nie może w żadnym wypadku dawać możliwości nielegalnego parkowania samochodom, co całkowicie zablokuje wjazd lub spowoduje niebezpieczne sytuacje; powinien być łatwy do utrzymania w zimie (nie można tam składować uprzątniętego śniegu) i nie może kolidować z ruchem pieszym. Szerzej kwestia integracji odcinków wydzielonych dróg rowerowych z ulicami samochodowymi jest omówiona tutaj. Odcinki wydzielonych dróg rowerowych przy skrzyżowaniach mogą w przyszłości stać się elementami dłuższych wydzielonych dróg rowerowych, powstających w miarę możliwości budżetowych gminy wzdłuż prowadzących do skrzyżowania ulic. Jest bardzo istotne, aby od samego początku jakość projektu i wykonania umożliwiały wygodne i bezpieczne korzystanie z nich przez szeroką gamę użytkowników o różnych technikach jazdy oraz różnych wymiarach, promieniach skrętu i możliwościach psychofizycznych. Tak jak w przypadku wszystkich wydzielonych rozwiązań technicznych, należy bezwzględnie wziąć pod uwagę rowery sportowe, wymagające szerszych przekrojów na zakrętach i większych promieni łuku szybkie rowery poziome, rowery holujące szerokie, dwukołowe przyczepki, riksze, długie rowery towarowe czy rowery inwalidzkie.
Komentuj →
2 maja 2007 |
1
Małe, ciasne ronda są instrumentem służącym uspokajaniu ruchu samochodowego, wymuszają zmniejszenie prędkości i jednocześnie poprawiają płynność ruchu. W przypadku małych rond zazwyczaj nie są konieczne żadne dodatkowe ułatwienia dla ruchu rowerowego (pasy ruchu itp.). Wydaje się, że w wielu przypadkach ulice, krzyżujące się na małych rondach, powinny być wyposażone w rozwiązania techniczne wymuszające zmniejszenie prędkości - progi spowalniające, labirynty itp. Generalnie minironda są lepszym rozwiązaniem, niż skrzyżowania z sygnalizacją świetlną (zwłaszcza, gdy sygnalizacja wymusza wyznaczenie dwóch i więcej pasów ruchu w jednym kierunku), gdyż eliminują lewoskręty, które dla rowerzystów są zawsze manewrem ryzykownym, szczególnie, kiedy rowerzysta ma na głowie kaptur przeciwdeszczowy. Zbliżając się do prawidłowo zaprojektowanego minironda, rowerzysta ma doskonałą widoczność sytuacji na drodze nawet w sytuacji ekstremalnej - kiedy pada deszcz i kaptur ogranicza możliwość obserwacji pojazdów jadących za nim. Minironda są najbardziej efektywnym sposobem integracji dwukierunkowych wydzielonych dróg rowerowych z ruchem mieszanym, samochodowo-rowerowym na jezdni - po prostu droga rowerowa dochodzi do ronda jako dodatkowe ramię skrzyżowania. Takie rozwiązanie ułatwia również bezpieczne, płynne i wygodne przeprowadzenie ruchu rowerowego z wydzielonej dwukierunkowej drogi rowerowej na jednokierunkową wydzieloną drogę rowerową biegnącą po przeciwległej stronie jezdni. W przypadku jednokierunkowych, wydzielonych dróg rowerowych biegnących równolegle do jezdni, należy wprowadzać je w jezdnię przed rondem, poszerzając jezdnię na wysokości przejścia pieszego tak, aby rowerzysta był przepuszczany przez dojeżdżające do ronda samochody. Ten obszar jezdni musi być oznakowany odblaskowymi pylonami, optycznie zwężającymi jezdnię i dodatkowo zwracającymi uwagę na organizację ruchu i obecność rowerzystów.

Komentuj →
2 maja 2007 |
0
Organizacja obrońców środowiska naturalnego Greenpeace zapowiedziała, że przy niemieckich autostradach ustawi tablice, ograniczające dozwoloną prędkość do 120 kilometrów na godzinę. Greenpeace twierdzi, że takie ograniczenie zmniejszy ilość dwutlenku węgla, emitowanego przez samochody, a tym samym będzie wkładem w walkę z ocieplaniem się klimatu. Na niemieckich autostradach, poza oznakowanymi odcinkami, nie obowiązują żadne ograniczenia prędkości; kierowcom zaleca się jedynie 130 km/h, ale wielu jeździ znacznie szybciej. Zapowiedź Greenpeace nie spotkała się ze zrozumieniem niemieckiego ministerstwa transportu. Kwestionuje się tam dane obrońców środowiska, dotyczące zmniejszenia emisji CO2 w wyniku ograniczenia prędkości. Resort podkreśla też, że samowolne ustawianie tablic przy autostradach jest wykroczeniem. Zapowiedziano, że takie tablice będą niezwłocznie usuwane.
Komentuj →
2 maja 2007 |
0
Uczniowie szkół z Drawska Pomorskiego i Zielina okazali się najlepszymi specjalistami z wiedzy o ruchu drogowym. 30. finał wojewódzki Turnieju Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego odbył się w Gryfinie. Jak twierdzą policjanci, zawodnicy wykazywali się wyjątkowymi zdolnościami. Walczono w trzech konkurencjach: wiedza teoretyczna, jazda po miasteczku ruchu, jazda sprawnościowa rowerem. W kategorii szkół podstawowych zwyciężyła drużyna SP Zielin (powiat gryfiński), a wśród gimnazjów najlepsze okazało się Gimnazjum w Drawsku Pomorskim. Także w klasyfikacjach indywidualnych najlepszymi okazali się przedstawiciele zwycięskich szkół. Wśród uczniów podstawówek wygrał Przemysław Grymuza z Zielina, a najlepszym gimnazjalistą został Norbert Korczyński z Drawska Pomorskiego. O zaciętej walce niech świadczy konieczność przeprowadzenia dogrywki między zawodnikami, aby ustalić ostateczną klasyfikację na czołowych pozycjach.
Komentuj →
2 maja 2007 |
0
Trwa długi weekend. Od piątku wydarzyło się 551 wypadków drogowych, w których zginęło 57 osób, a 749 zostało rannych. Mimo licznych apeli kierujący wciąż wsiadają za kierownicę po kieliszku. Policjanci zatrzymali 1984 nietrzeźwych kierujących. Do końca długiego weekendu pozostały jeszcze cztery dni. Policja apeluje o ostrożność na drogach. W całym kraju wyznaczono tysiąc miejsc pomiaru prędkości. Policjantów wspierają stacjonarne i ruchome foto i wideorejestratory. Policjanci zwracają szczególną uwagę na stan techniczny pojazdów, zapinanie pasów bezpieczeństwa i sposób przewożenia dzieci. W miastach policjanci patrolują ulice wraz z żandarmami wojskowymi i zwracają szczególną uwagę na bezpieczeństwo w miejscach wypoczynku i tych najbardziej zaludnionych. Łącznie w służbie jest 10 tys. funkcjonariuszy.
Komentuj →
1 maja 2007 |
0
Najprostszym i niezwykle skutecznym ułatwieniem dla rowerów na mniejszych skrzyżowaniach z sygnalizacją świetlną jest tak zwana śluza rowerowa - widoczna na załączonym zdjęciu. Jest to specjalnie oznakowana część pasa drogowego, zajmująca całą szerokość jednego kierunku ruchu tuż przed skrzyżowaniem, wraz z oznakowanym poziomo pasem dojazdowym (zaznaczoną na jezdni drogą dla rowerów) na poboczu. Dzięki temu rowerzyści mogą wyminąć stojące na czerwonym świetle przed skrzyżowaniem samochody po prawej stronie i w oczekiwaniu na zmianę świateł zająć miejsce przed nimi. W ten sposób po pierwsze rowerzyści są doskonale widoczni dla kierowców, którzy lepiej widzą, jaki manewr na skrzyżowaniu zamierzają wykonać rowerzyści. W szczególności dotyczy to skrętu w lewo, który wiąże się z przecięciem toru jazdy samochodów jadących na wprost. Po drugie, dzięki takiej organizacji ruchu rowerzyści wjeżdżają na skrzyżowanie pierwsi i opuszczają je, zanim przejeżdżające przez nie samochody zdążą przyśpieszyć. Na skrzyżowaniu nie występują więc duże różnice prędkości między poszczególnymi rodzajami pojazdów, co zdecydowanie korzystnie wpływa na bezpieczeństwo zarówno obiektywne (wypadkowość) jak i subiektywne (poczucie bezpieczeństwa i wygody jazdy na rowerze) - ma to szczególne znaczenie w przypadku rowerzystów skręcających na skrzyżowaniu w lewo. W przypadku śluz rowerowych wskazane jest, aby ich nawierzchnia miała inny niż pozostała cześć jezdni kolor.

Komentuj →
1 maja 2007 |
0
Jaworzno to pierwsze miasto w województwie śląskim, gdzie urzędnicy potrafią fachowo udzielić pierwszej pomocy – donosi “Gazeta Wyborcza”. Kilkakrotnie zdarzyło się, że podczas załatwiania spraw w magistracie ktoś zasłabł. Stąd pomysł przeszkolenia urzędników, na który wpadła Anna Grelowska z referatu ochrony zdrowia. Na zajęcia przygotowane przez Szkołę Ratownictwa i Pierwszej Pomocy Fundacji "Świat Dzieciom" z Krakowa zgłosiło się 12 osób. Wszyscy, którzy je ukończyli, otrzymali certyfikat Europejskiej i Polskiej Rady Resuscytacji. - Opanowanie sztuki udzielania pierwszej pomocy nie jest skomplikowane, a nasze umiejętności mogą uratować komuś życie - mówiła po zakończeniu zajęć Alicja Stasiowska z wydziału zarządzania kryzysowego. Niedawno udzielenia pierwszej pomocy nauczyło się 40 jaworznickich nauczycieli. Dzięki temu w najbliższych dniach w mieście ruszy program edukacyjny, podczas którego dzieci w wieku 5-15 lat będą uczone, jak się zachować, gdy ktoś zasłabnie lub będzie miał wypadek.
Komentuj →
30 kwietnia 2007 |
0
Prawie 70 luksusowych samochodów z całego świata zatrzymała w nocy niemiecka policja na drogach Nadrenii, Westfalii i Hesji. Ich kierowcy brali udział w nielegalnym wyścigu samochodowym, którego trasa wiedzie przez całą Europę. Jego uczestnicy zostali zatrzymani podczas etapu z Amsterdamu do lotniska Hahn pod Frankfurtem nad Menem. Za udział w nielegalnym wyścigu musieli zapłacić po 420 euro. Większość z nich dostała też mandaty za przekroczenie prędkości. Policyjny konwój eskortował ich następnie do lotniska, skąd odlecieli do Stambułu. Nieformalne wyścigi pod nazwą “Gumball 3000" organizowane są w Londynie od 1999 roku. Biorą w nich udział z reguły bardzo bogaci właściciele ekskluzywnych samochodów takich marek jak Rolls-Royce, Ferrari czy Lamborghini. Ścigają się na zwykłych drogach i autostradach, a kolejne etapy przemierzają najczęściej nocami ze względu na mniejsze natężenie ruchu. Choć wyścig nie ma oficjalnego zwycięzcy, w internecie publikowany jest ranking uczestników. Jest on sporządzany między innymi na podstawie osiąganych prędkości czy też wysokości otrzymywanych mandatów. Trasa tegorocznych zawodów miała prowadzić z Londynu do lotniska pod Frankfurtem, skąd uczestnicy i ich pojazdy zostali przetransportowani do Stambułu. Stamtąd przez Saloniki i Bratysławę mieli jechać do Berlina, a następnie z powrotem do Londynu. Niemiecka policja zdecydowanie podkreśla, że nie dopuści do kontynuowania wyścigu w Niemczech. Jego uczestnicy stwarzają bowiem ogromne zagrożenie dla zwykłych użytkowników ruchu drogowego.
Komentuj →
30 kwietnia 2007 |
0
Spektakl w jadącym ulicami samochodzie, z udziałem jednego autora, siedzącego za kierownicą, i tylko pięciu widzów - taką atrakcję przygotowała znana z eksperymentów grupa teatralna z miasta Vigevano w Lombardii, na północy Włoch. Zespół pod nazwą Teatroincontro (Teatr Spotkanie), kierowany przez Mimmo Sorrentino wystawiał już wcześniej sztuki w osiedlach mieszkaniowych, a nawet w prywatnych apartamentach. Miejscem najnowszego spektaklu będzie samochód z sześcioma siedzeniami - jedno, za kierownicą zajmie aktor, pozostałe - widzowie. Aktor Simone Tiraboschi wygłosi trwający 20 minut monolog prowadząc auto po ulicach. Premiera tego "motoryzacyjnego przedstawienia" odbędzie się 24 czerwca. Teatralny samochód odjedzie z historycznego placu piazza Ducale w Vigevano. Na razie zapowiedziano cztery spektakle, w kolejne niedziele. Cena biletu to 5 euro - znacznie mniej niż przejazd taksówką, a zwłaszcza bilet wstępu do teatru. Wszystkie bilety zostały już sprzedane.
Komentuj →
30 kwietnia 2007 |
0
Jak zachować się podczas wypadku drogowego radzi “Echo miasta”:
- Jeśli są ranni, natychmiast udziel im pomocy i wezwij karetkę.
- Zabezpiecz miejsce. Jeśli doszło do wypadku, nie ruszamy samochodów do przyjazdu policji, ale stawiamy trójkąt ostrzegawczy, aby nie stwarzać zagrożenia dla innych kierowców. Przy kolizji usuńmy pojazd z drogi.
- Sprawdź dokumenty. Jeśli uczestnicy zdarzenia rezygnują z pomocy policji, sprawca powinien oprócz dowodu osobistego, prawa jazdy i dowodu rejestracyjnego, okazać się również dowodem ubezpieczenia OC.
- Sprawdź szkody. Jeśli nawet na pierwszy rzut oka nic się nie stało, spiszmy adres lub telefon sprawcy.
- Szukaj świadków. Na wszelki wypadek dobrze jest mieć świadków zdarzenia, którzy w razie wątpliwości pomogą wyjaśnić sporne kwestie. Jeśli ktoś widział twoją stłuczkę, poproś o telefon lub adres.
- Wezwij policję. Jeśli strona przeciwna nie ma przy sobie choćby jednego z wymaganych dokumentów, inne nazwiska widnieją na dokumentach lub podejrzanie się zachowuje, lepiej jest zadzwonić po drogówkę.
- Sam poszukaj pomocy drogowej. Jeśli musisz skorzystać z holowania, lepiej sam poszukaj pomocy drogowej. Wtedy będziesz mógł negocjować cenę za holowanie i ewentualny parking. Wystarczy zadzwonić do radiotaxi lub salonu, gdzie kupowałeś auto lub zaprzyjaźnionego mechanika.
- Zawiadom ubezpieczycieli. Jeśli jesteśmy stroną pokrzywdzoną to musimy sami poinformować o zdarzeniu ubezpieczyciela naszego sprawcy. Na zgłoszenie szkody mamy 3 lata, ale im szybciej to zrobimy, tym lepiej. Po kilku latach rzeczoznawca może nie chcieć uznać wszystkich uszkodzeń.
- Nie bój się dochodzić swoich racji. Jeśli koszty naprawy przekroczą wycenę, jaką dostaliśmy od rzeczoznawcy i mamy na to rachunki, ponownie zgłośmy się do ubezpieczyciela i poprośmy o ponowną wycenę.
Co powinno zawierać oświadczenie sprawcy kolizji: dane sprawcy (-ów) oraz dobrze jest też wpisać dane poszkodowanego (-ych) (imię i nazwisko; adres; numer PESEL); dane z prawa jazdy sprawcy (kategoria, numer prawa jazdy, informacją przez kogo i kiedy zostało wydane); nazwa Towarzystwa Ubezpieczeniowego sprawcy (numer polisy, data ważności polisy); opis sytuacji i miejsca zdarzenia; data i godzina zdarzenia; adres zdarzenia; opis w jaki sposób doszło do stłuczki ze wskazaniem sprawcy; szkic sytuacyjny; lista uszkodzonych elementów w obu samochodach; dane świadków (jeśli są) (imię i nazwisko, adres i telefon kontaktowy).
Komentuj →
30 kwietnia 2007 |
1
Gdyby 90% podróżujących zapinało pasy bezpieczeństwa liczba ofiar śmiertelnych spadłaby aż o 10%, co w skali całego kraju daje aż 600 osób. 30 kwietnia 2007 r. zielonogórscy policjanci zaplanowali akcję “Jeżdżę w pasach bezpieczeństwa". Policjanci podczas kontroli drogowej szczególną uwagę będą zwracać na za pasy bezpieczeństwa i przewożenie dzieci w specjalnych fotelikach. Patrole Ruchu Drogowego mają przede wszystkim oddziaływać prewencyjnie. Celem akcji jest przypomnienie kierowcom o konieczności zapinania pasów i dbałości o bezpieczeństwo najmłodszych, jak również poprawa ogólnego bezpieczeństwa na drogach. Poprzez kolejne działania chcemy zmobilizować kierowców do przestrzegania przepisów ruchu drogowego nie tylko podczas zorganizowanych akcji, ale przede wszystkim na co dzień. Chcemy uświadomić wszystkim kierującym, że nie stosując się do przepisów Kodeksu Drogowego zagrażają nie tylko sobie, ale też innym uczestnikom ruchu drogowego czy też narażają swoich najbliższych. Przypominamy wszystkim kierującym, że za jazdę bez pasów bezpieczeństwa zapłacą mandat w wysokości 100 zł, ale też otrzymają 2 punkty karne. Natomiast mandat karny w wysokości 150 zł i 3 punkty karne kierujący otrzyma za przewożenie dziecka bez fotelika ochronnego. Przypominamy wszystkim kierującym i pasażerom, że jazda z zapiętymi pasami bezpieczeństwa jest obowiązkowa! – apelują Policjanci.
Komentuj →
30 kwietnia 2007 |
0
KODEKS ROWERZYSTY A W NIM:
· przepisy ruchu drogowego
· pierwsza pomoc
· znaki i sygnały drogowe
· pytania kontrolne
Cena detaliczna 6 zł – ZAMÓW TERAZ 0-502-659-431

Komentuj →
30 kwietnia 2007 |
0
Ulice jednokierunkowe z ruchem rowerowym dopuszczonym w obu kierunkach są standardem przyjaznej dla rowerów polityki transportowej. Rozwiązanie takie wymaga jednak szczególnej uwagi projektantów i decydentów, odpowiedzialnych za inżynierię ruchu na skrzyżowaniach. Chodzi o zapewnienie płynnej i bezkolizyjnej jazdy wszystkim uczestnikom ruchu na obszarach potencjalnych konfliktów. W tym przypadku samochody, wyjeżdżające z ulicy jednokierunkowej w lewo, zawsze będą miały tendencję do zajeżdżania drogi wjeżdżającym na swój pas "pod prąd" rowerzystom. Proste rozwiązanie tego problemu to niewielka betonowa wysepka lub azyl z pylonem czy słupkiem, fizycznie segregująca ruch rowerowy "pod prąd" oraz ruch mieszany w podstawowym kierunku. Ta fizyczna segregacja ma miejsce na długości 0,5 - 3 lub 4 metry (czasem jest pożądane przedłużenie fizycznej segregacji aż do drugiej strony przejścia dla pieszych). Odcinek, gdzie ma miejsce fizyczna segregacja, musi brać pod uwagą potrzeby różnego rodzaju rowerów - w tym wymagające szerszych przekrojów na zakrętach i większych promieni łuku szybkie rowery poziome, rowery holujące szerokie, dwukołowe przyczepki, riksze, długie rowery towarowe czy rowery inwalidzkie.

Na zdjęciu powyżej - przykład skrzyżowania ulicy jednokierunkowej z całkowicie wydzielonym pasem ruchu "pod prąd".
Komentuj →