0466/15/2013 3 czerwca 2013 12 czerwca 2013

Mariusz Sztal: „Ronda” da się lubić; mówili o zaletach i perspektywach e-learningu; o niezadowolonych z instruktorów kursantach; ustalono zmiany w ustawie o kierujących pojazdami; ośrodek egzaminowania odpowiedzialny za weryfikację testów; o odblaskach w ustawie o ruchu drogowym; ofiary wypadków drogowych w UE w latach 2001-2011; pozornie prosty manewr, czyli zmiana pasa ruchu; bezpieczeństwo na drogach regionalnych i lokalnych – spojrzenie na problem w ujęciu europejskim i krajowym na podstawie Raportu DEKRA 2013; o szkoleniu jazdy jednośladem; zalani: pamiętaj o otwarciu okien: dyskusja o progu zwalniającym i ograniczeniu prędkości (cz. 2); A. Jasiński: Strefa ruchu i pierwszeństwo; warsztaty doskonalenia zawodowego egzaminatorów; chcesz wynająć symulator?...

News tygodnia

Mówili o zaletach i perspektywach e-learningu
12 czerwca 2013 | 0

c649ba5b47cf21e2b897b9e8f9d4e903415b9fcc

(Fot.: PD@N nr 466: 128ajm)

12 czerwca, w salach klubowych Stadionu Narodowego w Warszawie, na zaproszenie Wydawnictwa Grupa IMAGE, spotkali się szefowie dużych szkół jazdy z całej Polski, aby porozmawiać o zaletach i perspektywach e-learningu w szkoleniu kandydatów na kierowców. O współzależności poszczególnych ogniw i form nauczania, w tym e-learningu, mówił w swoim wprowadzeniu Krzysztof Wójcik - egzaminator nadzorujący w WORD Warszawa. Organizator spotkania - Wydawnictwo Grupa IMAGE - zaprezentowało zintegrowany, kompletny system e-learningu dla szkół jazdy: “E-podręcznik KIEROWCA DOSKONAŁY” zaprojektowany dla wszystkich kategorii prawa jazdy, umożliwiający harmonijne - merytoryczne i organizacyjne połączenie pracy własnej kursanta z dydaktycznymi obowiązkami wykładowców (szczegółowe informacje o systemie znajdziecie Państwo na stronie www.prawojazdy.eu lub na stronie www.grupaimage.pl w boxie “E-podręcznik Kierowca Doskonały”).

Dyskusja jaka się później wywiązała, pokazała otwartość przedstawicieli dużych, prężnie działających szkół jazdy na tę nową formę dydaktyczną. Nie zabrakło w niej pytań i wątpliwości, które zawsze dotyczą form nowych, jeszcze nie do końca sprawdzonych w praktyce. Ale ogólna konkluzja dyskusji była dla e-learningu pozytywna. Tym bardziej, że przedstawiona na spotkaniu propozycja nie wyklucza tradycyjnych zasad pracy szkoleniowej OSK, ale uzupełnia i na nowo definiuje zakres pracy wykładowców - pozostawiając ich w roli głównego ogniwa procesu dydaktycznego szkoły.

Spotkanie zakończyło wspólne zwiedzanie Stadionu Narodowego.

Było to pierwsze z zaplanowanego cyklu spotkań nt. e-learningu organizowanych przez Grupę IMAGE.

Osoby zainteresowane i chętne do udziału w podobnych spotkaniach prosimy o kontakt na edyta@grupaimage.pl

 

Porozmawiajmy o nowoczesnych metodach szkolenia w waszych ośrodkach.

Piszcie: e-mail: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

M. Sztal: „Ronda” da się lubić…
12 czerwca 2013 | 8

 

c46881ea705886136af4018a7c32c5612ca1ee9a9fa77952285447180275e225cb441515a34bd134

f77084774b6e108830d245d00a8a098a8a923bcd9325f8ddc98cac4410ebd51cf0e291186d84b6bb

(Fot.: PD@N 466-90-93jm)

Z moich obserwacji, podczas codziennej pracy, wynika, że jednym z trudniejszych zadań, jakie czekają kandydatów na kierowców, podczas części praktycznej egzaminu, jest przejazd przez skrzyżowanie, na którym ruch odbywa się wokół wyspy. Najpowszechniej spotykane są skrzyżowania o ruchu okrężnym, oznaczone na wlocie znakiem A-7 (ustąp pierwszeństwa przejazdu) w połączeniu ze znakiem C-12 (ruch okrężny). W dzisiejszym artykule podejmę problematykę owych skrzyżowań i postaram się odnieść do najczęściej pojawiających się wątpliwości związanych z tą tematyką.

Na początek odwołam się do definicji skrzyżowania, jako przecięcia się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenia lub rozwidlenia, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia. Z tego wynika, żeskrzyżowanie z ruchem okrężnym, pomimo że jego geometria odbiega nieco od klasycznej formy skrzyżowania, jest również wpisane w przytoczoną definicję. Niejednokrotnie jest to jednak kwestia sporna, podlegająca często polemice, z mojego punktu widzenia, zupełnie zbędnej. Z oznakowania wynika, że mamy do czynienia z jednym skrzyżowaniem. Stanowisko zakładające występowanie na rondzie wielu skrzyżowań, a konkretnie tylu, ile jest wlotów i wylotów, nie znajduje uzasadnienia merytorycznego ani potwierdzenia w istniejącym oznakowaniu.

Wracając jednak do meritum, symbioza znaków A-7 i C-12, zgodnie z obowiązującymi przepisami, stanowi pierwszeństwo przejazdu dla pojazdów znajdujących się na przedmiotowym skrzyżowaniu przed tymi na nie wjeżdżającymi. Bez wątpienia, zaletą takiego skrzyżowania jest stosunkowo niewielka liczba miejsc przecinania się kierunków ruchu. Tym samym, ryzyko ewentualnej kolizji na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym, w porównaniu do skrzyżowań klasycznych, jest również znacznie mniejsze. Ponadto każdy kierujący zbliżając się do takiego skrzyżowania powinien zachować szczególną ostrożność i rozwagę. Po pierwsze, jechać z odpowiednio mniejszą prędkością - wynika to zarówno z obowiązku upewnienia się o możliwości wjazdu na takie skrzyżowanie, ewentualnego ustąpienia pierwszeństwa innym uczestnikom oraz często z racji samej geometrii skrzyżowania.

Na początek skrzyżowanie o ruchu okrężnym, posiadające po jednym pasie dla każdego kierunku oraz jednym pasie wokół wyspy. Moje doświadczenia pokazują, że z takim rozwiązaniem zdający nie mają problemów, gdyż tzw. miejsc kolizyjnych występuje tutaj najmniej, a jedyna trudność związana z przejazdem to umiejętność oceny obszaru wjazdu na takie skrzyżowanie. Natomiast znacznie więcej problemów adepci mają ze skrzyżowaniem o ruchu okrężnym, na którym są po dwa pasy przy wjeździe z każdej strony, dwa wokół wyspy i po dwa zjazdowe w każdym kierunku. Zbliżając się do takiego skrzyżowania należy jak najwcześniej określić kierunek swojej jazdy, a co za tym idzie, zająć odpowiedni pas, stosując się przy tym do ewentualnych znaków zezwalających na poruszanie się w określonym kierunku z danego pasa bądź, jeśli takowe nie występują, należy zastosować przepis art.22 ust.2 ustawy Prawo o Ruchu Drogowym (Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

1) do prawej krawędzi jezdni - jeżeli zamierza skręcić w prawo;

2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi - jeżeli zamierza skręcić w lewo.) i ewentualnie ust.3 w zależności od gabarytu pojazdu jakim się poruszamy.

Z przytoczonego zapisu wynika, że jazda na wprost odbywać się może zarówno z prawego jak i lewego pasa.

Po zajęciu właściwej pozycji przed skrzyżowaniem należy właściwie zasygnalizować swój zamiar. Chcąc skręcić w prawo - używając prawego kierunkowskazu, w lewo czy zawracając - lewego, natomiast jazda na wprost nie wiąże się z koniecznością używania kierunkowskazów przy wjeździe na takie skrzyżowanie, czyli dokładnie tak samo jak w przypadku klasycznych skrzyżowań. Niezwykle istotne jest prowadzenie obserwacji nie tylko względem pojazdów znajdujących się już na skrzyżowaniu, lecz także tych, jadących sąsiednim pasem. O ile skręt w prawo lub jazda na wprost prawym pasem ruchu jest manewrem stosunkowo łatwym, o tyle przejazd w każdym innym kierunku, a także na wprost pasem lewym niesie ze sobą znacznie większe ryzyko. Związane jest ono z wyjazdem ze skrzyżowania z pasa wewnętrznego i co za tym idzie koniecznością ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom, które w tym samym czasie mogą się znaleźć na pasie zewnętrznym i z którymi nasz tor jazdy się krzyżuje. Aby móc wyjechać ze skrzyżowania w sposób bezpieczny, należy swój zamiar poprzedzić zasygnalizowaniem zjazdu prawym kierunkowskazem będąc na wysokości wjazdu poprzedzającego nasz wyjazd. Z formalno-prawnego punktu widzenia nie ma bezwzględnego obowiązku sygnalizowania zjazdu z ronda, gdyż nie jest to zmiana kierunku jazdy a jedynie zmiana kierunku ruchu. Jednak w określonych warunkach konieczność wykonania tej czynności może być podyktowana przepisem art. 3 w zakresie uczynienia go bardziej bezpiecznym. Sygnalizowanie wyjazdu ze skrzyżowania poinformuje innych kierujących o naszym zamiarze a także, co niezwykle istotne, również pieszych przechodzących przez jezdnię w którą chcemy wyjechać. Kierujący, zamierzający wjechać na skrzyżowanie z drogi w którą my wyjeżdżamy, także będzie doinformowany i dzięki temu usprawnimy ruch. Moim zdaniem, należy unikać zmiany pasa na płaszczyźnie skrzyżowania, jeśli nie jest to niezbędne, gdyż martwe pole podczas obserwacji otoczenia pojazdu poruszającego się po okręgu jest proporcjonalnie większe, niż podczas jazdy na wprost, a to oznacza jeszcze większe ryzyko związane ze zmianą pasa. Niestety zdarza się że niekiedy wręcz zmuszeni jesteśmy do zmiany pasa na skrzyżowaniu, a wynika to z mniejszej ilości pasów na jezdni wylotowej niż wokół wyspy.

Podsumowując, pamiętajmy zatem, aby podczas poruszania się po skrzyżowaniu o ruchu okrężnym stosować się do kilku podstawowych zasad:

1.określmy odpowiednio wcześnie zamierzony kierunek jazdy i dobierzmy właściwie pas ruchu;

2.zasygnalizujmy swoje zamiary poprzez właściwe użycie kierunkowskazu;

3.bacznie obserwujmy skrzyżowanie i jego otoczenie;

4.zmieniajmy pas tylko wtedy, gdy jest to konieczne;

5.bacznie obserwujmy pieszych znajdujących się w pobliżu jezdni, na którą zamierzamy wyjechać.

Pomimo wielu pozytywnych aspektów pod względem użytkowania kompaktowe skrzyżowania o ruchu okrężnym mają również swoje wady. Moim zdaniem znacznie lepszym rozwiązaniem odnoszącym się do skrzyżowań z ruchem okrężnym, rozwiązaniem szybszym i bezpieczniejszym są tak zwane ronda “turbinowe”. Ale to temat do kolejnych rozważań.

a27b53bb0bd443b6ce0a76f6fd7cb0f8946a15ebMariusz Sztal (fot.), egzaminator w WORD w Warszawie.

Absolwent Wydziału Transportu radomskiej Politechniki, w latach 2004-2009 instruktor nauki jazdy, od 2009 roku egzaminator w WORD Warszawa. Idealista, pasjonat wszelkich zagadnień mających na celu poprawę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

(Fot.: PD@N 466-94ms

Komentuj
A. Jasiński: Strefa ruchu i pierwszeństwo
9 czerwca 2013 | 2

Pytanie:Witam, mam pytanie dot. strefy ruchu. czy jeśli do drogi, po której jadę prosto z prawej strony dochodzi droga oznaczona jako ("strefa ruchu") to kto ma pierwszeństwo w takim przypadku? Ja - gdyż jadę prosto, a samochody z prawej ("włączają się ruchu"), czy też samochody z prawej gdyż w tym przypadku także obowiązuje zasada prawej ręki? Bardzo dziękuję za odpowiedź, serdecznie pozdrawiam Katarzyna B.

b8e42a7c9de5386ed8ede37b445478757af6123c

1b402939d072b0248d4a4af2f6642153ad7410b1

(Fot.: PD@N 466-12-13 i 11jm)

Odpowiedź:Na tak postawione pytanie nie da się jednoznacznie odpowiedzieć, bo nie podano po jakiej drodze jedzie pytająca (ta droga może mieć status drogi publicznej albo wewnętrznej).

Jeżeli pytająca jedzie drogą publiczną w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych ( i tak jest najprawdopodobniej), to wyjeżdżający ze strefy ruchu jest jednocześnie wyjeżdżającym z drogi wewnętrznej (strefa ruchu może obejmować tylko drogi wewnętrzne), więc zgodnie z art. 17 ustawy Prawo o ruchu drogowym jest włączającym się do ruchu. Jest on obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz ustąpić pierwszeństwa innemu pojazdowi lub uczestnikowi ruchu.

Przepis § 60c rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych stanowi: “znak D-52 "strefa ruchu" oznacza wjazd na drogę wewnętrzną położoną w strefie ruchu. Znak D-53 "koniec strefy ruchu" oznacza wyjazd ze strefy ruchu.”

Znak D-52 może oznaczać zarówno wjazd z drogi publicznej na drogę wewnętrzną leżącą w strefie ruchu jak i wjazd z drogi wewnętrznej nie leżącej w strefie ruchu na drogę wewnętrzną leżącą w strefie ruchu.

Natomiast znak D-53 "koniec strefy ruchu" może oznaczać wyjazd ze strefy ruchu na drogę publiczną albo na kolejną drogę wewnętrzną leżącą poza strefą ruchu.

Problem w tym, że uczestnicy ruchu dość często nie będą zdawać sobie sprawy z tego jaki status ma droga leżąca poza strefą ruchu.

W rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. Nr 220, poz. 2181, z późn. zm.), w załączniku nr 1, w części 5 "Znaki informacyjne" pkt 5.2.52. i 5.2.53. otrzymały brzmienie:

Znak D-46 "droga wewnętrzna" stosuje się w celu wskazania wjazdu na drogę wewnętrzną, w rozumieniu art. 8 ust. 1 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115, z późn. zm.). Znak ten umieszcza się na połączeniu drogi wewnętrznej z drogą publiczną. Znaku D-46 nie stosuje się na połączeniu drogi publicznej z nieruchomością położoną przy tej drodze, stanowiącym zjazd w rozumieniu przepisów o drogach publicznych. Na takim połączeniu dopuszcza się stosowanie znaku D-46 w przypadkach, gdzie ze względu na rodzaj obiektu (kompleks budynków o różnym przeznaczeniu, np. usługowo-handlowym) brak znaku miałby wpływ na bezpieczeństwo ruchu na drodze publicznej. Znaku D-46 nie stosuje się w przypadku wjazdu na drogę wewnętrzną, znajdującą się w oznakowanej strefie ruchu.

Znak D-47 "koniec drogi wewnętrznej" stosuje się w celu wskazania wyjazdu z drogi wewnętrznej na drogę publiczną. Znak ten może być umieszczony po lewej stronie jezdni, na odwrotnej stronie znaku D-46. Znak D-47 stosuje się również w przypadku, gdy na połączeniu drogi publicznej z nieruchomością, określonym w pkt 5.2.52, został zastosowany znak D-46.

Znaku D-47 "koniec drogi wewnętrznej" nie stosuje się w przypadku wyjazdu z drogi wewnętrznej znajdującej się w oznakowanej strefie ruchu na drogę publiczną.

5.2.56. Strefa ruchu. Znak D-52 "strefa ruchu" stosuje się w celu oznakowania ustalonej strefy ruchu. Znak ten umieszcza się na wszystkich wjazdach do strefy ruchu. Decyzję o ustaleniu takiej strefy podejmuje podmiot zarządzający drogami wewnętrznymi, o którym mowa w art. 10 ust. 7 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym.Znaku D-52 nie stosuje się na drogach publicznych oraz na drogach wewnętrznych położonych w strefie zamieszkania. W przypadku umieszczenia znaku D-52 na wlocie drogi wewnętrznej, przy zjeździe z drogi publicznej, nie należy stosować znaku D-46, określonego w pkt 5.2.52.

5.2.57. Koniec strefy ruchu Znak D-53 "koniec strefy ruchu" stosuje się w celu wskazania wyjazdu z drogi wewnętrznej położonej w strefie ruchu. Znak ten umieszcza się na wszystkich wyjazdach ze strefy oznakowanej znakami D-52, w tym samym przekroju poprzecznym drogi co znak D-52. Znak D-53 "koniec strefy ruchu" może być umieszczony po lewej stronie jezdni, na odwrotnej stronie znaku D-52.

Odpowiedzi udzielił:

1431f10b570b28fe8668de08cab79062776943daAdam Jasiński,

prawnik, nadkom. w s.s. i radca Komendy Głównej policji,

aktualnie doradca w Krajowej Radzie Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego

Komentuj
Dyskusja o progu zwalniającym i ograniczeniu prędkości (cz. 2)
9 czerwca 2013 | 0

Pytanie:

90528ab2b3150df1900778a0e88478fea058814c

(Fot.: PD@N 462-113)

Czytelnik zadał nam pytanie dotyczące obowiązywania znaku drogowego - próg zwalniający. O wyjaśnienie wątpliwości poprosiliśmy nadkomisarza Sebastiana Glenia z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Odniósł się do: widocznego na zdjęciu ograniczenia, podsumował - prędkości będzie obowiązywała, aż do momentu jego odwołania (a nie tylko do progu zwalniającego!). Wuwidocznionej na zdjęciu sytuacji mamy do czynienia również ze znakiem A-11a "próg zwalniający", który ostrzega o wypukłości na jezdni zastosowanej w celu spowolnienia ruchu pojazdów oraz umiejscowionej pod nim tabliczki T-2 wskazującej długość odcinka drogi (tutaj: 230 m), na którym powtarza się lub występuje niebezpieczeństwo (progi). Dodaję, iż progi zwalniające są urządzeniami bezpieczeństwa ruchu drogowego wykonanymi w formie wygarbienia - stosowanymi w celu niedopuszczenia do najechania na próg z nadmiernie niebezpieczną prędkością - wymuszające zmniejszenie prędkości pojazdu. Pytanie od czytelnika: “czy ograniczenie prędkości obowiązuje tylko do progu zwalniającego?” Wywodzi się zapewne z mylnego wyobrażenia, iż ograniczenie prędkości wprowadzono z powodu progu, a tymczasem jest odwrotnie. By zapewnić na danymi odcinku przestrzeganie wprowadzonego ograniczenia prędkości instaluje się tam progi zwalniające (które z kolei muszą być oznakowane odpowiednimi znakami ostrzegawczymi). I wywiązała się ciekawa dyskusja, dzisiaj kolejna jej odsłona:

Dyskusja:

G.: Zgadzam się ze zdaniem policjanta. Szukamy dziury w całym a przecież przepisy powinny być proste, zrozumiałe i jasne dla wszystkich a nie tylko dla wąskiego grona. Znak B-33 ma swój zakres obowiązywania i nie komplikujmy tego. Odnoszę wrażenie, że przeciwnicy w dyskusji zapominają gdzie i po co są montowane progi. Dopiero gdy ginie dziecko na przejściu przed szkołą podnosi się wrzawa i sypią się gromy na kierowcę pirata. A wystarczy jechać z prędkością obowiązującą i problemu nie będzie. Wydaje się, że wielu kierujących zapomina o nadrzędnej zasadzie by poruszać się tak aby nie powodować zagrożenia czy utrudnienia ruchu dla wszystkich uczestników. (cyt. Art. 3. !! 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.). Warto czasami opuścić auto, przejść się piechotą, pojechać rowerem by zrozumieć przepisy ruchu drogowego.

APWPA: Witam. W testach na prawo jazdy (PWPW) prawidłową odpowiedzią jest iż ograniczenie obowiązuje tylko do progu zwalniającego...czyli znowu robią kursantom wodę z mózgu...

JÓZEF GAJDA: Wydaje mi się, iż Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 2003 r. w sprawie szczególnych warunków technicznych znaków wcale nie kłóci się z Rozporządzeniem Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Bowiem skoro rozporządzenie z 2003 roku wskazuje, że kombinacja znaków B-33, A-11a i T-1 oznacza tzw. prędkość graniczną przejazdu przez próg - to nie wyklucza to też faktu, iż jest to również prędkość obowiązująca za progiem (zgodnie z dyspozycją rozporządzenia z 2002 roku). Rozporządzenie z 2003 roku nie zawęża zatem zakresu obowiązywania znaku B-33 tylko do progu (i nie może tak ograniczać zakresu obowiązywania znaku bo byłoby to niezgodne z delegacją ustawową - jak wskazał policjant)..Zatem w sposób nieuprawniony Dyrektor Departamentu Transportu Drogowego wskazał (w 2008 roku), iż prędkość wskazana na znaku B-33 odnosi się jedynie do miejsca umieszczenia progu zwalniającego.

HUCKELBERRY: Także zgadzam się z opinią policjanta oraz z tym, że zacytowane przez oponentów przepisy nie kolidują z cytowanym rozporządzeniem w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Z podobnym pytaniem testowym na prawo jazdy także się spotkałem i potwierdzam, że faktycznie prawidłowa odpowiedź według autora pytania jest taka, że ograniczenie prędkości obowiązuje jedynie do progu zwalniającego z czym oczywiście nie można się zgodzić. Słusznie napisał jeden z czytelników, że wystarczy pojeździć trochę rowerem i przyjrzeć się oznakowaniu, bo wtedy jest trochę czasu na zastanowienie się. Czy ktoś z oponentów zastanowił się jaki byłby cel ograniczania prędkości jedynie na odcinku często nie przekraczającym nawet 20-30 metrów???

DYZIOOL:Dlaczego wszyscy uparcie łączą ze sobą znak ostrzegawczy i znak zakazu. Przecież można oddzielić je od siebie i każdy rozpatrywać osobno. Była już napisana uwaga, żeby postawić te znaki na osobnych słupkach i będzie po temacie. Policjant ma 100% racji. To, że ktoś jest dyrektorem nie znaczy, że ma rację. Pamiętajmy, że znak ostrzegawczy ostrzega, a znak zakazu zakazuje. Każdy z tych znaków ma swój zakres obowiązywania.

KOPAN: Panie Bogdanowicz z ministerstwa pisze pan tak: cytat: (((Konkludując, iż przywołane przepisy stanowią, że znak B-33 umieszczony na jednym słupku wraz ze znakiem A-11a oraz tabliczką T-1 (rys. 8.1.8. w w/w załączniku), wskazuje prędkość graniczną przejazdu przez próg zwalniający. W związku z powyższym, w przedstawionym układzie znaków drogowych, prędkość wskazana na znaku B-33 odnosi się jedynie do miejsca umieszczenia progu zwalniającego.))) Pan powinien napisać tak: (((Konkludując, iż przywołane przepisy stanowią, że znak B-33 umieszczony na jednym słupku wraz ze znakiem A-11a oraz tabliczką T-1 (rys. 8.1.8. w w/w załączniku), wskazuje prędkość graniczną przejazdu przez próg zwalniający. W związku z powyższym, w przedstawionym układzie znaków drogowych, prędkość GRANICZNA wskazana na znaku B-33 odnosi się jedynie do miejsca umieszczenia progu zwalniającego.))) Pan z ministerstwa w swojej opinii zgubił słowo GRANICZNA. Pan usiłuje pozbawić znaczenia znaki: B-33, A-11a, T-1 - i sprowadzić ten zestaw znaków do informacji o prędkości GRANICZNEJ. Czyli Panie WYŁĄCZNIE do tego sprowadzić: ((((Dopuszczalna prędkość, przy której samochód osobowy średniej wielkości może przejechać przez próg bez wyraźnych niedogodności ruchu oraz bez zagrożenia niebezpieczeństwa, określona jest mianem GRANICZNEJ prędkości przejazdu v wyrażanej w km/h.)))

Odpowiedzi udzielił: da560fb13e17132d0030dc548439146638f9bd5cnadkom. Sebastian Gleń, WRD KWP Kraków,

Zespół ds. regulacji prawnych Wydział Ruchu Drogowego KWP w Krakowie

Komentuj

Legislacja

O odblaskach w ustawie o ruchu drogowym
12 czerwca 2013 | 0

e09d60f10bb50fd2dba84d15bcf13a99f69e0c6e

Przykład widoczności w ciemności - źródło Raport Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. DEKRA na rok 2013.

(Fot.: PD@N 466-100)

W pierwszym dniu 43. posiedzenia Sejmu przedmiotem pracy posłów było m.inn. drugie czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Projekt wprowadza obowiązek używania elementów odblaskowych takich, jak kamizelki lub opaski przez wszystkich pieszych poruszających się po zmierzchu po drogach poza terenem zabudowanym. Elementy odblaskowe mają być umieszczane w widocznym miejscu. Ustawodawca rozszerzy w ten sposób katalog osób obowiązanych do stosowania elementów odblaskowych. Przepis ten nie będzie dotyczyć osób poruszających się po chodniku i w strefie zamieszkania. Obecne przepisy zobowiązują do noszenia elementów odblaskowych jedynie osoby do 15 roku życia. Proponowana zmiana ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa pieszych. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Komisji Infrastruktury. Sprawozdanie z prac komisji przedstawił poseł Leszek Aleksandrzak (druki 1098 i 1343). Jak powiedział sprawozdawca jest to krótka nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym Komisja Infrastruktury przeprowadziła pierwsze czytanie, rozpatrzyła ten projekt w dniu 9 maja i wnosi o uchwalenie projektu. Podobne stanowisko zaprezentowali przedstawiciele wszystkich klubów. Zaproponowano np. 3-miesięczne vacatio legis, które miałoby być przeznaczone na kontynuację i nasilenie akcji informacyjnej uświadamiającej niebezpieczeństwo i ryzyka wynikające z nieużywania elementów odblaskowych. Koszt wyposażenia pieszego w kamizelkę, opaskę czy światełko odblaskowe jest znikomy, szczególnie w odniesieniu do potencjalnych skód, jakie mogą być spowodowane ich brakiem. Przepis może stać się również okazją dla instytucji i organizacji pozarządowych mających w swoich celach bezpieczeństwo ruchu drogowego do ufundowania takich elementów na rzecz osób szczególnie narażonych na to ryzyko - uzasadniał poseł Tomasz Smolarz. Wypowiadający się pytali o ilość kilometrów chodników zbudowanych wzdłuż dróg krajowych w ostatnich latach? Czy nie można wdrożyć programu budowy chodników wzdłuż takich dróg? Do trzeciego czytania Sejm przystąpi w bloku głosowań.

Komentuj
Za weryfikację testów odpowiedzialny ośrodek egzaminowania
9 czerwca 2013 | 2

118c54f8daa6c2b070a0ef5bdc622e859921849cfdbcd59a44cad05f75951fa895d0de5b1da856d4

(Fot.: PD@N 466-46 i 463-36)

Jak już wcześniej informowaliśmy Beata Mazurek (fot.) złożyła interpelację (nr 17424) w sprawie weryfikacji pytań egzaminacyjnych na teoretycznej stosowanych przy egzaminie prawa jazdy kat. B. Posłanka podkreślała, iż do 19 stycznia br. baza pytań była jawna, dzisiaj sytuacja jest odwrotna. Pytania egzaminacyjne są tajne, a nadto różne w różnych ośrodkach egzaminacyjnych, przygotowywane przez dwa różne podmioty. Jednym z powodów takiej sytuacji jest fakt, że nikt z MTBiGM nie kontroluje przygotowanych zestawów pytań. W oryginalnym projekcie rozporządzenia (wersja z 30 listopada 2011) znajdował się zapis dotyczący wymogu zatwierdzania przez resort pytań, ostatecznie nie pojawił się. I dalej Beata Mazurek pytała o działania resortu, aby ujednolicić bazy. Czy i kto nadzoruje pracę podmiotów przygotowujących systemy i weryfikuje trafność zaszeregowania przez nie pytań do odpowiedniej punktacji? - pyta dalej.

Dzisiaj publikujemy odpowiedź udzieloną przez Macieja Jankowskiego, (fot.) podsekretarza stanu w ministerstwie transportu. Tekst otrzymaliśmy dzięki życzliwości posłanki Beaty Mazurek, mimo iż przesłany do Kancelarii Sejmu w dniu 31 maja, do dnia dzisiejszego nie został opublikowany.

Co odpowiedział resort? Wskazał na WORD jako jednostkę zamawiającą egzaminacyjny system teleinformatyczny, a tym samym pytań odpowiadających przepisom scenariuszy, opisów i wizualizacji, także WORD “odpowiada bezpośrednio za sprawdzenie, czy są one prawidłowe i mogą być zastosowane na egzaminie państwowym. Zgodnie z wiedzą posiadaną przez resort dla sprawdzenia poprawności przygotowanych i umieszczonych w systemach teleinformacyjnych WORD, zestawów informacji służących do generowania pytań egzaminacyjnych powołane były zespoły eksperckie, które sprawdziły czy są one właściwie przygotowane” - informuje dalej sekretarz Jankowski. I kontynuuje: “W przypadku pojawienia się skarg dotyczących pytań egzaminacyjnych resort transportu będzie przekazywał informacje w tym zakresie właściwym marszałkom województw”. Odpowiadający wskazuje, iż zakres pytań był określony jednoznacznie, podobnie sposób tworzenia baz i oceny. Tu cytat: “Biorąc pod uwagę w mojej ocenie przygotowane przez różne podmioty dane i informacje niezbędne do wygenerowania pytań, ze względu na właściwe zastosowanie przepisów przedmiotowego rozporządzenia są na jednakowym poziomie trudności. Tezę tą potwierdzają wyniki części teoretycznej egzaminów państwowych na prawo jazdy przeprowadzanych po 18 stycznia 2013 r.” I podsumowuje: Jednocześnie pragnę wskazać, że Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej podjęło działania zmierzające do wypracowania mechanizmu formalnego lub prawnego nadzoru nad treściami wchodzącymi w skład pytań egzaminacyjnych stosowanych na egzaminie państwowym na prawo jazdy. Podsumowując pragnę wskazać, że w mojej ocenie nowy system przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy, a w szczególności brak stałej “bazy” pytań egzaminacyjnych przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego ze względu na fakt, że kandydaci na kierowców nie będą uczyli się pytań egzaminacyjnych na pamięć”.

 

bf99b1f79dd73bfeadff48114dc822bca7504bce

af7676368a38940fb66ed37e6426f32ac1852f25

(Fot.: TPD@N 466-47-48)

Komentuj
Ustalono zmiany w ustawie o kierujących pojazdami
6 czerwca 2013 | 6

840245fd22fd4c53940baf032748cb1a69f2660d

(Fot.: PD@N 466-24jm)

W Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej odbyło się kolejne spotkanie zespołu roboczego powołanego dla wyprawowania wspólnego stanowiska w sprawie wprowadzenia zmian w zakresie składanych wniosków dotyczących zmian w ustawie o kierujących pojazdami i aktach wykonawczych. Uzgodniono treść projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw (tu ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym), któremu ma zostać procesowany w trybie tzw. szybkiej ścieżki legislacyjnej. Akt ma wejść w życie 30 dni od dnia ogłoszenia. Zestawienie obowiązujących przepisów i ich zmian poniżej. Dodamy, iż przewidziano klauzulę dla szkoleń rozpoczętych i niezakończonych z dniem wejścia w życie ustawy, otóż kontynuuje się je na dotychczasowych zasadach.

Ogólnie rzecz analizując zmiany dotyczą:

*e-learning: z dotychczasowych zapisów znika forma nauczania na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu. Pozostawiono jednak wyjątek, który ma dotyczyć osób niepełnosprawnych;

*egzamin wewnętrzny: wyraźnie określono, iż egzamin wewnętrzny przeprowadza się o zakończeniu zajęć teoretycznych, części praktycznej szkolenia oraz nauki udzielania pierwszej pomocy; egzamin wewnętrzny przeprowadza instruktor lub wykładowca wyznaczony przez kierownika osk (zastrzeżenie, iż wykładowca przeprowadza wyłącznie część teoretyczną); w sytuacji egzaminu osoby niepełnosprawnej szkolonej na odległość część teoretyczna egzaminu wewnętrznego jest prowadzona po szkoleniu teoretycznym.

*pojazdy szkoleniowe: według nowego zapisu powinny mieć adnotację nie “w dowodzie rejestracyjnym”, a “w dokumencie stwierdzającym dopuszczenie do ruchu”;

*zatrudnienie instruktorów: dotychczasowy zapis, iż zajęcia prowadzi “zatrudniony w osk instruktor” proponuje się zastąpić brzmieniem “instruktor”, jednak dopisano “odpowiednio do posiadanych uprawnień”; z kolei w przypadku szkoleń prowadzonych przez jednostki wojskowe, jednostki organizacyjne służb podległych lub nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych lub podmiot wykonujący przewozy tramwajem dotychczasowe określenie “instruktor nauki jazdy” zastąpiono określeniem “instruktor”;

*sprawozdawczość osk:o terminie, czasie i miejscu rozpoczęcia pierwszych zajęć teoretycznych dla danego kursu informowane jest starostwo, czyli nie jak dotychczas wszystkich zajęć, w tym punkcie pominięto także listę uczestników kursu. Określono także obowiązek prowadzenia harmonogram zajęć teoretycznych dla każdego kursu, w którym uwzględnia się terminy, miejsce prowadzenia zajęć teoretycznych oraz godziny rozpoczęcia i zakończenia poszczególnych zajęć; usunięto z kolei zapisy zobowiązujące do przedstawiania staroście informacji o planowanym egzaminie wewnętrznym oraz o zakończeniu kursu i wydaniu stosownych zaświadczeń osobom, które je ukończyły. Przekazywanie informacji będzie mogło dokonywać się także z wykorzystaniem (obok podpisu elektronicznego) “podpisu stanowiącego podanie w postaci elektronicznej danych: imienia i nazwiska kierownika ośrodka, potwierdzonego profilem zaufanym ePUAP, zgodnie z ustawąz dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.”;

*poświadczenie dodatkowych wymagań:proponowane jest uchylenie zobowiązania dotyczącego prowadzącego osk, który dotychczas występując do starosty z wnioskiem o wydanie poświadczenia potwierdzającego spełnianie dodatkowych wymagań, jeżeli “prowadzi ośrodek szkolenia kierowców co najmniej w zakresie kategorii A, B, C i D prawa jazdy”; dalej przedsiębiorca musi posiadać “pojazdy szkoleniowe w zakresie prawa jazdy kategorii objętej poświadczeniem spełnienia dodatkowych wymagań, a nie jak dotychczas “pojazdów szkoleniowych w zakresie prawa jazdy kat. A, B, C i D. Podobnie obowiązek zatrudnienia jednego instruktora posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii objętej poświadczeniem spełniania dodatkowych wymagań, a nie jak dotychczas “jednego instruktora posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A, B, C lub B, C, D.”;

*szkolenie kandydatów na instruktorów i instruktorów: kursy dla kandydatów na instruktorów mogą prowadzić osk posiadające poświadczenie potwierdzające spełnienie dodatkowych wymagań - odpowiednio do zakresu posiadanego poświadczenia; podobnie mogą organizować 3-dniowe warsztaty doskonalenia;

*uprawnienia instruktorów: ustawodawca precyzyjnie określa, iż instruktor prawa jazdy w zakresie kat. A - posiada także - z urzędu - uprawnienia kat. AM, A1, A2; kat. B, C lub D - uprawnienia kat. B1, C1 lub D1; kat. C+E lub D+E odpowiednio B+E, C1+E lub D1+E oraz kat. B+E lub C+E lub D+E uprawnienia do szkolenia w zakresie prawa jazdy kat. T. Nadto w roku, w którym dana osoba uzyskała uprawnienia instruktora, nie jest on w tym samym roku zobowiązany do udziału w warsztatach doskonalenia i nie musi do 7 dnia następnego roku składać potwierdzenia uczestnictwa w nich;

*kontrole ośrodków szkolenia kierowców: w ramach kontroli działalności osk, którą prowadzą starostwa, te ostatnie nie sprawdzają informacji o terminie i miejscu prowadzenia egzaminu wewnętrznego.

*rażące naruszenia warunków wykonywania działalności osk: ustawodawca jako rażące uznaje wielokrotne nieprzedstawienie informacji o rozpoczęciu kursu itd.

*pojazdy egzaminacyjne: dopuszczono do egzaminu praktycznego pojazd ośrodka szkolenia kierowców i określono procedury zgłoszenia takiego pojazdu do egzaminu oraz warunki jego przygotowania - wyposażenia np. w urządzenie rejestrujące, które ma być własnością ośrodka i spełniać właściwe normy. Precyzyjnie określone zostają zasady i terminy udostępniania pojazdu szkoleniowego (własności osk) w celu udziału w egzaminie państwowym.

*przetargi w word: zasady obowiązujące przy przygotowaniu przetargu dotyczą także sytuacji przygotowania specyfiki istotnych warunków zamówienia.

a02e6147eb85ccb2a04b796959833b6f65731ea4

5dc8cef0c62e56a9d586da10cdaeb8a1f55a9a0a

2047bccbfb15b10fda504ab70d5cb3446cd274e9

(Fot.: PD@N 466-146-148)

Nasz komentarz

To nic dziwnego, że ustawy się modyfikuje. Szczególnie takie jak ta, powstająca w bólach, w kształcie, który budził sprzeciw znacznej części środowiska i z podejrzeniami o ukryte intencje jej twórców, forsujących różne, dziwne rozwiązania (słynny "i autobus"). Propozycje zmian, o których piszemy, zgodne są z postulatami zgłaszanymi od dawna, zwłaszcza tak ważną dla OSK sprawą, jak możliwość zdawania egzaminu państwowego na ich pojazdach.

Ale jednocześnie ze zdziwieniem czytamy, że ni stąd, ni zowąd, uczestnikom tego spotkania konsultacyjnego zaczął wadzić e-learning. Do tego stopnia, że go arbitralnie postanowili z ustawy usunąć (bo ograniczenie jego stosowania do osób niepełnosprawnych jest marginalizacją i w zasadzie likwidacją e-learningu jako obowiązującej formy szkolenia.

To bardzo ważne gremium, które oczywiście "wie lepiej" zdaje się zapominać, że ta forma kształcenia jest w dzisiejszych, zinformatyzowanych czasach, forma powszechnie stosowaną we wszystkich systemach edukacji, także kandydatów na kierowców. Dlatego, że jest prosta, efektywna i ogólnodostępna. Dla młodych ludzi, na codzień posługujących się komputerem i internetem, jest najbardziej oczywistą formą uczenia się. Doświadczenia wielu dydaktyków posługujących się ta formą jasna dowodzą, że ze względu na możliwość skupienia się w dostępnym czasie na poszczególnych partiach materiału skuteczność jego percepcji i zrozumienia przez uczącego się jest znacznie wyższa, niz przy tradycyjnych wykładach. Można by jeszcze o długo ciągnąć ten wątek, ale członkowie gremium proponującego zmiany chyba się nad tym nie zastanawiali...

Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Ustawa obowiązuje od dwóch lat. Wiele OSK podjęło w tym czasie wysiłek finansowy i organizacyjny, aby osiągnąć status "Super OSK". Możliwość prowadzenia zajęć metodą e-learningu była w ten status wpisana. Dziś dowiedzieli się, że ich wysiłek był psu na budę. Na ich miejscu tak bym tego nie zostawił, bo to nie tylko przykład aroganckiego deprecjonowania przez ustawodawcę stworzonego przez siebie (i obowiązującego już) prawa, ale i całkowite lekceważenie kosztów poniesionych przez przedsiębiorców na stworzenie czegoś, co ustawa zalecała. Będziemy czekać na ich opinie.

 

Komentuj
Wielu kursantów jest niezadowolonych z instruktorów
3 czerwca 2013 | 7

c427ab3ccfdff724dafbd473b4f75116c76c9a74

(Fot.: PD@N 466-30gi)

Wielu kursantów jest niezawowolonych ze swoich instruktorów - czytamy w interpelacji grupy parlamentarzystów. Interpelację r 17912 w sprawie egzaminów na instruktora prawa jazdy zgłosili: Paweł Arndt, Beata Bublewicz, Lidia Gądek, Maria Małgorzata Hanyska, Maciej Orzechowski, Paweł Papke i Cezary Tomczyk. Uzasadniając swoje stanowisko posłowie zwracają uwagę, iż obok nowych - tak radykalnie zmienionych - zasad egzaminowania kandydatów na kierowców, nie pojawiły się zmiany w egzaminie kandydatów na instruktorów. I tak egzamin nadal odbywa się przy użyciu tej samej bazy pytań, a zdający testów uczą się na pamięć. I stąd opinia, iż wielu kursantów jest niezadowolonych ze swoich instruktorów, natomiast nauczyciele jazdy często są niecierpliwi, krzyczą lub załatwiają sprawy prywatne podczas kursu. Zaniepokojeni sytuacją posłowie pytają ministra transportu o instytucje i zakres kontroli pracy instruktorów; o wymagania stawiane kandydatom do tego zawodu; o sam proces egzaminowania i o ewentualne zmiany w zakresie egzaminowania i szkolenia instruktorów. Ciekawi jesteśmy Państwa opinii. Czy rzeczywiście sytuacja jest niepokojąca, a zmiany potrzebne?

 

Interpelacja (nr 17912)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie egzaminów na instruktora kursów prawa jazdy

Szanowny Panie Ministrze! Jak podają media, liczne zmiany w egzaminie na prawo jazdy - zwiększenie bazy pytań, skrócenie czasu na odpowiedź - nie poniosły za sobą zmian w egzaminie na instruktora kursów na prawo jazdy. Egzamin dla instruktorów nadal składa się z tych samych pytań, co daje możliwość nauczenia się ich na pamięć. Wielu kursantów jest niezadowolonych ze swoich instruktorów. Nauczyciele jazdy często są niecierpliwi, krzyczą lub załatwiają sprawy prywatne podczas kursu - dodaje prasa.

W związku z powyższą sytuacją zwracamy się do Pana Ministra z pytaniami:

1. Jakie instytucje i w jakim zakresie kontrolują pracę instruktorów?

2. Jakie wymagania stawia się kandydatom na instruktora nauki jazdy?

3. Jak przebiega proces egzaminowania instruktorów nauki jazdy?

4. Czy istnieje ranking oceniający umiejętności instruktorów?

5. Czy resort przewiduje zmiany w zakresie egzaminowania i szkolenia instruktorów?

Z poważaniem

Poseł Maciej Orzechowski oraz grupa posłów

Warszawa, dnia 10 maja 2013 r.

Komentuj
Minister odmówił udziału w posiedzeniu sejmowej komisji
11 czerwca 2013 | 0

 

372649e8e151a93db8050f57b1a921fe34781651

(Fot.: PD@N 466-99)

 

Odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury zwołane w trybie art. 152 ust. 2 regulaminu Sejmu na wniosek grupy posłów. Komisja zgodnie z wnioskiem zapoznała się z “informacją na temat medialnych doniesień dotyczących układów ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej - Sławomira Nowaka z biznesmenami zarabiającymi na kontraktach z państwowymi firmami i doradzającymi PO oraz na temat działania resortu w czasie ewentualnej kontroli funkcjonowania tej instytucji przez Centralne Biuro Antykorupcyjne” - czytamy w komunikacje sejmowym. Z wniosku o zwołanie posiedzenia wynikało, że informację powinien osobiście przedstawić minister Sławomir Nowak. Ze względu na nieobecność ministra przewodniczący Komisji - poseł Zbigniew Rynasiewicz odczytał jego pismo w tej sprawie. Minister Sławomir Nowak poinformował, że publikacje prasowe, jak też prowadzona przez CBA kontrola pozostają bez wpływu na prace Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Podkreślił, iż supozycje dotyczące jego osoby zawarte w publikacjach tygodnika “Wprost” są nieprawdziwe. Jednocześnie poinformował, iż w związku z treścią ww. publikacji, które naruszają jego dobre imię, podjął stosowne kroki prawne. Minister pisemnie upoważnił podsekretarza stanu w MTBiGM - Macieja Jankowskiego do reprezentowania go podczas posiedzenia Komisji i zapoznania posłów z aktualną sytuacją i pracami MTBiGM. Uzasadnienie wniosku przedstawił poseł Andrzej Adamczyk. Zarzucił on ministrowi Sławomirowi Nowakowi lekceważenie posłów i Komisji, wyraził oburzenie faktem jego nieobecności na posiedzeniu oraz wskazał na brak możliwości zadawania pytań. W swym wystąpieniu poruszył sprawy: budowy dróg i autostrad; zarządzania inwestycjami; wykorzystania środków UE; funkcjonowania MTBiGM i odpowiedzialności w resorcie za poszczególne piony administracyjne i problemowe. Przewodniczący Komisji, powołując się na opinie prawne dotyczące przeprowadzania posiedzeń komisji w trybie art. 152 ust. 2 regulaminu Sejmu, przypomniał, że wnioskodawcy posiedzenia zwołanego w tym trybie nie mają uprawnienia do określania kręgu osób zaproszonych na posiedzenie Komisji. Zapewnił również, że posiedzenie przebiega w zgodzie z regulaminem Sejmu. Podczas posiedzenia posłowie pytali m. inn. o: kryteria powstania załącznika nr 5 do Programu Budowy Dróg i Autostrad na lata 2011-2015; Krajowy Fundusz Drogowy i jego finansowanie; kryteria ceny i wykluczania wykonawców inwestycji; stan inwestycji drogowych i kolejowych w Małopolsce; funkcjonowanie MTBiGM w czasie urlopu sekretarza stanu - Tadeusza Jarmuziewicza. Podsekretarz stanu Maciej Jankowski, udzielając szczegółowych odpowiedzi, stwierdził, że MTBiGM obecnie funkcjonuje w sposób prawidłowy, a ewentualna kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w żaden sposób nie wpływa na jego działanie.

Komentuj
Kontrole w departamentach podległych wiceministrowi trwają - donosi RMF FM
11 czerwca 2013 | 0

 

84e55bfdf35356f9a34f6103db7ef6fcd17231b3(Fot.: PD@N 466-98)

 

Jak donosi reportem stacji RMF 24 - jeszcze w tym tygodniu skończą się kontrole w departamentach podległych wiceministrowi transportu Tadeuszowi Jarmuziewiczowi. Na razie wiceminister, który łamiąc ministerialne przepisy, spotykał się z wykonawcą drogi, jest na urlopie. W tym tygodniu miał wrócić do pracy - czytamy dalej. Nie wrócił. Dzisiaj stawił się na rozmowę z ministrem Sławomirem Nowakiem. Kontrola w departamencie transportu drogowego jeszcze trwa, jeszcze się nie zakończyła. Myślę, że w tym tygodniu będą wnioski pokontrolne i wtedy będziemy w stanie podejmować decyzję. Tam jest trochę zastrzeżeń, ale myślę, że przede wszystkim musimy sobie to wyjaśnić - powiedział minister w rozmowie z RMF FM. Oczywiście, o losach Tadeusza Jarmuziewicza zdecyduje premier.

Komentuj
Parlament Europejski uchyla immunitet
11 czerwca 2013 | 0

Parlament Europejski uchylił immunitet europosłowi Jackowi Kurskiemu. Poseł może odpowiadać za popełnienie wykroczenia drogowego. Jeszcze w roku ubiegłym w Elblągu kierowca skręcił w lewo pomimo drogowego zakazu i linii ciągłej na jezdni. "Nie dostałem mandatu. O sprawie dowiedziałem się z opóźnieniem" - mówił Kurski w rozmowie z RMF FM. Oczywiście wobec immunitetu, który chroni posła PE zarzutu nie postawiono. Kurski wysłał do szefa PE Martina Schulza pismo z informacją, że zrzekasię i że proszę o uchylenie immunitetu. Formalnie musi być decyzja parlamentu. Sprawa jest absolutnie komiczna, bo nikt mnie nie poinformował, że jest jakiekolwiek wykroczenie. Nie dostałem mandatu, który mógłbym zapłacić, bo ja mandaty płacę. Tylko poinformowano pół Europy o tym, że jest wniosek o uchylenie immunitetu, sprawiając wrażenie, że jest jakaś gruba afera. Uważam, że jest to rzecz niegodziwa. O sprawie dowiedziałem się na początku lutego tego roku. Natychmiast wpłaciłem pieniądze na rzecz ofiary wypadku samochodowego, która porusza się na wózku inwalidzkim - powiedział poseł Solidarnej Polski w rozmowie z korespondentką RMF FM w Brukseli. Chwalebne, że poseł “płaci mandaty”, jednak jako osoba zaufania publicznego, nie powinien ich otrzymywać, powinien być wzorem obywatela przestrzegającego obowiązującego prawa.

Komentuj
Skarga do Komisji Wspólnot Europejskich
9 czerwca 2013 | 0

d7ee162ac8c4b71383e1b47023878e704f1e58a3

(Fot.: PD@N 466-97)

Ogólnopolski Związek Pracowników Transportu Drogowego skierował skargę przeciwko Polsce i jej Rządowi za łamanie prawa wspólnotowego, w tym określonych w tym prawie zasad swobodnego przepływu towarów, konkurencyjności i ochrony klimatycznej, poprzez m.in. administracyjne ograniczanie nośności dróg. Ta skarga jest efektem braku od ponad dwóch lat jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi ze strony Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, na nasze skargi odnoszące się do kwestii związanych z drogownictwem. Na tej skardze się nie skończy. Pracujemy nad dwoma kolejnymi formalnymi wystąpieniami do Komisji Europejskiej. Jeśli polski Rząd nie chce dbać o naszą gospodarkę, to pomocy musimy szukać w Brukseli. Może tym razem będzie jakiś pozytyw związany z naszym członkostwem w UE - informuje szef działu prawnego OZPTD Maciej Wroński.

Komentuj
Zagraniczne mandaty będą skutecznie egzekwowane
8 czerwca 2013 | 0

a4833b38d879d8eb433c118fd4e71b544200c51c

(Fot.: PD@N 466-96jm)

Coraz częściej media podejmują temat egzekucji mandatów otrzymywanych w krajach Unii Europejskiej. Także coraz częściej są one skutecznie egzekwowane. Tym razem dziennik “METRO” ostrzega Czytelników: Policji z większości krajów UE nie chciało się szukać piratów drogowych i wysyłać mandatów za granicę. Ale jesienią się to zmieni. Rząd szykuje bat na łamiących przepisy - i Polaków, którzy łamią prawo za granicą, i zagranicznych kierowców, którzy łamią prawo w Polsce. Nowe przepisy muszą wejść w życie najpóźniej 7 listopada. Taki czas określiła dyrektywa UE o ułatwieniu transgranicznej wymiany informacji o przestępstwach i wykroczeniach w ruchu drogowym. Unia nakłada na Polskę obowiązek utworzenia Krajowego Punktu Kontaktowego, który będzie wymieniał informacje między służbami z różnych państw. Powstanie przy MSW i będzie pełnić dwie funkcje. Od policji z zagranicy przyjmie zapytania o polskie samochody i kierowców. Wyszuka dane i odeśle zainteresowanym. Zadziała w drugą stronę, gdy polska policja będzie potrzebować informacji o zagranicznych kierowcach. Podstawą do wydania informacji będzie wiele wykroczeń i przestępstw: zbyt duża prędkość, brak pasów, jazda na czerwonym świetle, rozmowa przez telefon podczas prowadzenia auta i prowadzenie po pijanemu albo narkotykach. Policja będzie wymieniać informacje za pomocą systemu EUCARIS (Europejski System Informacyjny o Pojazdach i Prawach Jazdy), który już funkcjonuje w MSW. Dostęp do danych będzie miała także inspekcja transportu drogowego, celnicy, straż graniczna, a nawet straż miejska. Docelowo w tych jednostkach mają powstać punkty kontaktowe współpracujące z KPK. - Ustawa poprawi bezpieczeństwo na drogach i zapewni równe traktowanie kierowców w różnych krajach UE. Może zwiększyć efekt prewencyjny i zachęcić do ostrożniejszej jazdy, a co za tym idzie zmniejszyć liczbę wypadków na drogach - uzasadnia nowe przepisy ministerstwo transportu. Według resortu transportu wymiana danych ruszy do końca tego roku. - My planujemy uruchomić Krajowy Punkt Kontaktowy w listopadzie - zapowiada Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW.

Komentuj
Dopuszczono możliwość tworzenia nowych ośrodków egzaminowania, ale…
7 czerwca 2013 | 2

ecdf4860ebd40574e8e88eb395d844387d2352fa

(Fot.: PD@N 466-4)

Nowe przepisy dopuszczają otwieranie ośrodków egzaminowania kierowców w mniejszych miastach. Jest jednak jedno - zdecydowanie ważne - ale. Brakuje na te inwestycje środków. Ciekawi jesteśmy, kto w tym rankingu będzie pierwszy, walka o przepis była dynamiczna i głośna. Gotowość - jak donosi “Dziennik Gazeta Prawna” zgłosiło wiele miast, “tylko w Łódzkiem do urzędu marszałkowskiego wpłynęło pięć wniosków: z Kutna, Tomaszowa Mazowieckiego, Radomska, Pabianic i Zgierza. "Jest zapotrzebowanie, ale niestety nie ma pieniędzy na sfinansowanie powstania ośrodków. I to nie tylko w obecnym budżecie, ale obawiam się, że nie będzie to możliwe przynajmniej w perspektywie dwóch kolejnych lat" - mówi Tomasz Włodkowski z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Podobnie jest w innych województwach. - czytamy w dzienniku. O utworzenie ośrodka wystąpił też Ełk. - Upoważniłem dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie do zebrania danych i wyliczenia kosztów, jakie musiałby ponieść samorząd województwa, gdyby taki ośrodek miał tam powstać. Na tej podstawie zarząd podejmie decyzję - mówi Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. Możliwość zdawania egzaminów na prawo jazdy w Kędzierzynie-Koźlu dawałaby szansę egzaminowania poza Opolem kandydatów na kierowców z południowo-wschodniej części województwa. - Najważniejsze w tej chwili są jednak koszty. Dyrekcja opolskiego WORD-u przygotowuje kalkulację całego przedsięwzięcia - zastrzega Violetta Ruszczewska z opolskiego urzędu marszałkowskiego. Od tych samych czynników uzależnione jest powstanie ośrodka w Chojnicach na Pomorzu, a także w Stargardzie Szczecińskim i Kołobrzegu w Zachodniopomorskiem. Rachunek ekonomiczny będzie kluczowy przy rozpatrywaniu utworzenia ośrodków w Skarżysku-Kamiennej, Starachowicach i Ostrowcu Świętokrzyskim – informuje “GP”. To trudne czasy w branży szkoleniowej, trudny także dla ośrodków egzaminowania - kandydatów na kierowców coraz mniej, sytuacja ekonomiczna gorsza, perspektywy takie same. Niektóre ośrodki egzaminowania np. na Mazowszu zagrożone są redukcją etatów - jak dowiadujemy się z wypowiedzi Marty Milewskiej w Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie.

Komentuj
Nocne manewry pijanego kandydata na kierowcę
6 czerwca 2013 | 0

bc8393bae7c9a72fd59f8159f9ae834f9784459c

(Fot.: PD@N 466-5)

Policjanci z Olsztyna zatrzymali mieszkającego na stałe w Holandii 39-letniego Sebastiana K., który pijany kierował samochodem. Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna nie posiada uprawnień. Patrol zauważył osobowego nissana, który jechał z dużą prędkością (wyprzedził nieoznakowany radiowóz), po czym zaczął przed nim gwałtownie hamować - opowiada Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik olsztyńskiej policji. Pojazd zatrzymano, kierowcę zbadano alkomatem, wynik - ponad promil alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany, a jego samochód przewieziono na policyjny parking. Sebastian K. podczas przejazdu do komendy powiedział policjantom, że od dłuższego czasu mieszka w Holandii, a do Polski przyjechał, by zdobyć uprawnienia. Mężczyzna po wytrzeźwieniu otrzyma zarzuty. Za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Odpowie również za kierowanie autem bez wymaganych uprawnień.

Komentuj
Dlaczego nie wprowadzono okresów przejściowych?
5 czerwca 2013 | 0

W sprawie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami interpelację nr 17501 zgłosił poseł Jacek Bogucki. Początkowo zaadresowane do ministra spraw wewnętrznych uwagi i pytania, ostatecznie skierował on do ministra transportu. Podstawowe pytanie dotyczy okresów przejściowych dla osób, które po 19 stycznia br. były w trakcie egzaminu na prawo jazdy kat. C lub C+E. Czy rozważał Pan możliwość dopuszczenia do egzaminu na starych zasadach tych osób, które zdały egzamin teoretyczny kat. C lub C+E, lecz z zaznaczeniem, by prawo jazdy mogli odebrać po ukończeniu 21. roku życia? pyta poseł.

Interpelacja (nr 17501)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami

Szanowny Panie Ministrze! Zwróciły się do mnie osoby, które ukończyły kurs na prawo jazdy kat. C i C+E, z prośbą o pomoc w rozwiązaniu trudnej sytuacji, w której się znaleźli po wejściu w życie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami z dnia 19 stycznia 2013 r. Wspomniana nowelizacja podniosła minimalną granicę wieku umożliwiającą zdawanie egzaminu z 18 na 21 lat. Część z tych osób zdało również egzamin teoretyczny, niestety po wejściu w życie nowelizacji ustawy nie pozwolono im podejść do egzaminu praktycznego z powodu podniesienia wieku. W większości przypadków to nie z winy zainteresowanego postępowanie egzaminacyjne nie zakończyło się przed wejściem w życie nowych przepisów.

Rozumiem, iż doskonałym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby ukończenie kwalifikacji wstępnej, lecz dla wielu osób szkolenie to jest zbyt dużym kosztem (koszt szkolenia obecnie wynosi ok. 3000-3500 zł). Młodzież, która uczęszczała na kurs na prawo jazdy kat. C lub C+E i nie może przystąpić do egzaminu na dotychczasowych zasadach, czuje się oszukana. Ci młodzi ludzie są rozgoryczeni, iż pieniądze, które wydali na kurs, badania lekarskie i egzamin, przepadną. A koszty te dla przeciętnego nastolatka są ogromne.

W art. 134 ustawy o kierujących pojazdami dodano przepisy przejściowe regulujące prawa osób, które są w trakcie egzaminu w zakresie prawa jazdy kat. A, a w dniu wejścia w życie ustawy nie spełniają nowych wymagań wiekowych (obecnie 18 lat, nowe przepisy 21 lat). Osoby pomiędzy 18. a 21. rokiem życia, które ukończyły szkolenie w zakresie prawa jazdy kat. A, będą mogły przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kat. A2, a następnie bez konieczności ukończenia dodatkowego szkolenia będą mogły po spełnieniu warunków ustawowych przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kat. A.

Taki stan prawny podważa zaufanie młodych ludzi do państwa.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:

1.Dlaczego nie wprowadzono okresów przejściowych dla osób, które były w trakcie egzaminu na prawo jazdy kat. C lub C+E?

2.Czy rozważał Pan Minister możliwość dopuszczenia do egzaminu na starych zasadach tych osób, które zdały egzamin teoretyczny kat. C lub C+E, lecz z zaznaczeniem, by prawo jazdy mogli odebrać po ukończeniu 21. roku życia?

Z poważaniem

Poseł Jacek Bogucki

Wysokie Mazowieckie, dnia 19 kwietnia 2013 r.

Komentuj
Określono wzory zezwoleń na przewozy drogowe osób
4 czerwca 2013 | 0

Opublikowano projekt rozporządzenie w sprawie wzorów zezwoleń na wykonywanie krajowych i międzynarodowych przewozów drogowych osób oraz wypisów z zezwoleń. Zaproponowano wzory zezwoleń na wykonywanie przewozów osób: regularnych i regularnych specjalnych w krajowym oraz w międzynarodowym transporcie drogowym, okazjonalnych i wahadłowych w międzynarodowym transporcie drogowym oraz określono odpowiednie wzory wypisów z zezwoleń na wykonywanie przewozów osób. Rozporządzenie zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od daty publikacji, z tym też dniem utraci moc rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 8 czerwca 2004 r. w sprawie wzorów zezwoleń na wykonywanie krajowych i międzynarodowych przwozów drogowych osób oraz wypisów z zezwoleń. Konieczność wydania nowego rozporządzenia - jak czytamy w uzasadnieniu – wynika z faktu, iż uległo zmianie upoważnienie ustawowe dające podstawę Ministrowi Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej do określenia wzorów przedmiotowych dokumentów.

Komentuj
Inspektor Transportu Drogowego ma prawa używania broni palnej
4 czerwca 2013 | 0

Opublikowana została ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. W ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym wprowadza się m.inn. zmianę w brzmieniu: inspektor ma również prawo do używania i wykorzystywania: środków przymusu bezpośredniego oraz broni palnej. Użycie i wykorzystanie środków przymusu bezpośredniego i broni palnej oraz dokumentowanie tego użycia i wykorzystania odbywa się na zasadach określonych w ustawie z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ustawa wchodzi w życie z dniem 5 czerwca 2013 r.

Sejm RP: Wchodzi w życie ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej

Ustawa wykonuje wyrok TK z 17 maja 2012 r. dotyczący niezgodności z konstytucją kilku ustaw, m.in.: o Policji, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, ABW, Służbie Celnej. Za niekonstytucyjne uznano uregulowanie stosowania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej w rozporządzeniach. Ustawa kompleksowo reguluje i ujednolica zasady oraz sposób ich użycia lub wykorzystania. Określa też przypadki, kiedy mogą one być zastosowane oraz tryb postępowania przed i po ich użyciu. Przyjęto generalną zasadę, że użycie konkretnego środka przymusu lub broni palnej musi być adekwatne do stopnia zagrożenia, a zastosowany środek powinien być jak najmniej dolegliwy.

W ustawie ujęto wszystkie formacje, których funkcjonariusze, żołnierze, strażnicy, inspektorzy i pracownicy są uprawnieni do użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej. Określając uprawnienia dla wszystkich formacji w jednej ustawie, wzięto pod uwagę ich obecne uprawnienia oraz zakres wykonywanych dotychczas zadań. Poszczególnym formacjom przyporządkowano zamknięte katalogi środków przymusu bezpośredniego, które mogą stosować.

Ustawa wprowadza nowe środki przymusu bezpośredniego, w tym m.in.: materiały wybuchowe, granaty hukowo-błyskowe, petardy. Zamiast prowadnic stosowane będą kajdanki. Nie będzie używana także broń gazowa, blokady stawu kolanowego czy zasłony na twarz.

Przed użyciem broni palnej ma obowiązywać, tak jak dotychczas, następująca kolejność działań: okrzyk identyfikujący formację, np. “Policja” czy “ochrona”, wezwanie do zachowania zgodnego z prawem, okrzyk “Stój, bo strzelam”, a w razie niepodporządkowania się tym wezwaniom - strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku. Z procedury tej będzie można zrezygnować, np. wtedy, gdy jej pełna lub częściowa realizacja narażałaby na niebezpieczeństwo funkcjonariusza lub inną osobę.

Ustawa przewiduje zakaz używania środków przymusu bezpośredniego, z wyjątkiem siły fizycznej, wobec kobiet w widocznej ciąży oraz osób, których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat lub ograniczoną sprawność ruchową. Zasada ta nie będzie obowiązywać w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia funkcjonariusza bądź innej osoby. Wobec tych osób nie będzie można również użyć broni palnej, z wyjątkiem sytuacji, w której konieczne będzie odparcie bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie funkcjonariusza lub innej osoby.

Zgodnie z ustawą możliwe będzie użycie wojska do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego w przypadku, gdy siły Policji okażą się niewystarczające. Wojsko będzie mogło zostać użyte na podstawie postanowienia prezydenta na wniosek rządu, a w sytuacjach niecierpiących zwłoki na mocy decyzji ministra obrony narodowej na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Żołnierzom mają wtedy przysługiwać uprawnienia policjantów.

Sejm uchwalił ustawę 24 maja 2013 r., a prezydent podpisał ją 29 maja 2013 r.

Nowe przepisy wchodzą w życie 5 czerwca 2013 r.

Komentuj
Zbudowanych zostanie ponad 700 km nowych dróg ekspresowych
4 czerwca 2013 | 0

Jak dowiadujemy się z informacji resortu transportu - na dzisiejszym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła przygotowaną z inicjatywy Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomira Nowaka zmianę do obecnie realizowanego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015. Dzięki temu będzie możliwe ogłoszenie już w 2013 roku około 50 postępowań przetargowych na drogi ekspresowe o długości ponad 700 km i wartości przekraczającej 35 mld złotych.

Nowelizacja stanowi pierwszy krok do opracowania kompleksowego programu drogowego na przyszłą perspektywę. Pozwoli to zachować ciągłość realizacji inwestycji drogowych, płynne przejście z obecnej do przyszłej perspektywy. W związku z nową perspektywą finansową 2014-2020 planowana jest kontynuacja realizacji inwestycji drogowych na drogach szybkiego ruchu, których celem będzie budowa spójnej sieci drogowej w Polsce. Decyzja o uzupełnieniu obecnego programu drogowego o nowy załącznik - załącznik nr 5, w którym wskazana została lista inwestycji realizowanych w nowej perspektywie finansowej UE 2014-2020, oznaczać będzie możliwość ogłaszania przetargów na odcinki dróg ekspresowych już w bieżącym roku. Oznacza to, że Rada Ministrów decydować będzie o przyznaniu ponad 35 mld zł na realizację dużych zadań drogowych. Dzięki tym środkom możliwe będzie zbudowanie ponad 700 km nowych dróg ekspresowych, kontynuowana będzie realizacja takich tras jak S3, S5, S7, S8 czy S17.

Proponowane w załączniku nr 5 inwestycje stanowią jedynie wycinek tych planowanych do realizacji w latach 2014-2020, cały program znajduje się w przygotowaniu. Załącznik nr 5 został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów w ubiegłym tygodniu, zawiera on około 50 projektów przetargowych dla dróg ekspresowych. Na wniosek Ministra Sławomira Nowaka do załącznika numer 5 został dopisany odcinek drogi ekspresowej S7 Lubień - Rabka. W ramach załącznika nr 5 będą realizowane inwestycje na następujących drogach krajowych: S3 Sulechów - Legnica, S3 Legnica - Lubawka, S5 Wrocław - Bydgoszcz, odc. Poznań - Wronczyn, Radomicko - Kaczkowo, Korzeńsko - Wrocław, Gniezno - Mielno, S7 Warszawa - Gdańsk, odc. Olsztynek - Miłomłyn, Nidzica - Napierki, S7 Warszawa - Rabka, odc. Radom - Skarżysko Kamienna wraz z obwodnicą Radomia, Chęciny - gr. woj. świętokrzyskiego, Igołomska - Christo Botewa, Lubień - Rabka, S8 Radziejowice - Białystok, odc. Radziejowice - Paszków, gr. woj. Mazowieckiego - Zambrów, Wiśniewo - Jeżewo, S17 Warszawa - Lublin, odc. w. Zakręt - Kurów, S19 Lublin - Rzeszów, odc. obwodnica Lublina, w. Sokołów Małopolski Północ - Stobierna, w. Świlcza - w. Rzeszów Południe, S51 Olsztyn - Olsztynek.

Komentuj
Winiety na polskich autostradach?
4 czerwca 2013 | 1

W sprawie wprowadzenia winien na autostradach prawnych z interpelacją (nr 1674) wystąpiła posłanka Małgorzata Niemczyk. Pyta ministra transportu, czy resort rozważa możliwość wprowadzenia systemu opłat właśnie w formie winiety i jaki byłty ewentualny jej koszt oraz czy planowana jest rozbudowa systemu bramkowego pobierania opłat. W odpowiedzi Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu przedstawił stanowisko resortu. MTBiGM nie rozważa wprowadzenia opłat winietowych za korzystanie z autostrad - informuje. Nie jest planowana zmiana obecnie obowiązujących stawek opłat - dodaje. I uzasadnia takie stanowisko - poniżej pełen tekst odpowiedzi.

 

 

Interpelacja (nr 16874)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie wprowadzenia winiet na autostradach polskich

Szanowny Panie Ministrze! Rozbudowa autostrad w Polsce przebiega w sposób naprawdę imponujący. My, łodzianie, w szczególności zauważamy postęp prac nad nowymi drogami. Jednak wraz z każdym kolejnym oddanym odcinkiem pojawia się pytanie: Czy konieczne jest bezpośrednie pobieranie opłat za korzystanie z autostrad?

Winiety, które znamy z zachodnioeuropejskich dróg, bardzo korzystnie przyczyniają się do skrócenia czasu podróży oraz zwiększenia komfortu jazdy nie tylko przez nas, Polaków, ale także przez obcokrajowców korzystających z naszych dróg.

Mając na uwadze powyższe, zwracam się z uprzejmą prośbą do Pana Ministra o odniesienie się o poniższych kwestii:

1.Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie możliwości uiszczenia opłaty za korzystanie z autostrad w formie winiety? Jeżeli nie, dlaczego?

2.Jeżeli ministerstwo rozważa taką możliwość, jakie byłyby wówczas przewidywane koszty winiet?

3.Czy ministerstwo planuje rozbudowywać system bramkowego pobierania opłat za korzystanie z autostrad? Jeżeli tak, uprzejmie proszę o informację, na których odcinkach i jak wysokie będą planowane opłaty.

Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi na niniejszą interpelację.

Z wyrazami szacunku

Poseł Małgorzata Niemczyk

Łódź, dnia 29 marca 2013 r. 

Odpowiedź: Szanowna Pani Marszałek! W odpowiedzi na interpelację pani poseł Małgorzaty Niemczyk przesłaną przy piśmie z dnia 17 kwietnia 2013 r., znak: SPS-023-16874/13, w sprawie wprowadzenia winiet na autostradach polskich uprzejmie przekazuję następujące stanowisko.

Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie rozważa wprowadzenia opłat winietowych za korzystanie z autostrad. Zgodnie z generalną zasadą wyrażoną w art. 37a ust. 1 ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 931, z późn. zm.) za przejazd autostradą pobierane są opłaty, a zgodnie z ust. 5: “Opłatę za przejazd autostradą ustala się jako iloczyn liczby kilometrów przejazdu i stawki opłaty za kilometr dla danej kategorii pojazdu”. Obecnie pobierane stawki ustalone w rozporządzeniu ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie stawek opłat za przejazd autostradą (Dz. U. z 2012 r. poz. 467) zostały wyznaczone na podstawie wieloletnich analiz kosztów budowy i utrzymania sieci autostrad oraz prognozy wpływów z uwzględnieniem metodologii dot. projektów generujących dochód, o których mowa w art. 55 rozporządzenia Rady (WE) nr 1083/2006. Z uwagi na powyższe przesłanki prawne nie jest obecnie planowana zmiana obowiązujących stawek opłat.

Warto podkreślić, że obowiązujący system poboru manualnego na bramkach wdraża zasadę “użytkownik płaci”, gdyż jest oparty na liczbie kilometrów przejechanych przez dany pojazd i obowiązuje wszystkie kategorie pojazdów w Polsce bez względu na to, czy korzystają one z dróg płatnych zarządzanych przez generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad czy też z autostrad, na których opłatę za przejazd pobierają spółki koncesyjne. System powyższy jest przy tym nowocześniejszy od systemu winietowego, który oparty jest na czasowym korzystaniu z infrastruktury i - co za tym idzie - nie odzwierciedla rzeczywistego zużycia infrastruktury drogowej przez jej użytkowników. Należy podkreślić, że w naszym kraju do dnia 30 czerwca 2011 r. opłatę w formie winiety ponosiły samochody ciężarowe - przychody z tego tytułu w praktyce wystarczyły jednak wyłącznie na pokrycie kosztów działania systemu. Biorąc pod uwagę przywołane kwestie, nie planuje się obecnie wprowadzenia w Polsce systemu winietowego dla jakiejkolwiek kategorii pojazdów.

Odnośnie do planu rozbudowy systemu poboru manualnego należy wyjaśnić, że z wyjątkiem planowanego dostosowania do poboru opłat odcinka autostrady A2 pomiędzy węzłem Stryków a węzłem Konotopa, przewidywanego w “Programie budowy dróg krajowych na lata 2011–2015”, brak jest wiążących harmonogramów dostosowania do poboru opłat innych odcinków autostrad wymienionych w rozporządzeniu Rady Ministrów wydanym na podstawie art. 1 ust. 2 ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, określającym autostrady lub ich odcinki, które będą budowane i eksploatowane albo wyłącznie eksploatowane jako płatne. Obecnie obowiązuje w tym zakresie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 lipca 2002 r. w sprawie autostrad płatnych (Dz. U. Nr 121, poz. 1034, z późn. zm.).

Z poważaniem

 

Komentuj
W sprawie fotradarów to już ostra awantura
4 czerwca 2013 | 0

Grupa posłów: Maciej Banaszak, Piotr Chmielowski oraz Krzysztof Kłosowski zaadresowali do ministra transportu interpelację oznaczona numerem 16408, a dotyczącą sprawy pomiaru prędkości. Pytania dotyczą pojazdów funkcjonariuszy państwowych. Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w resorcie transportu w konkluzji swojej odpowiedzi powiedział: sugestia mająca na celu zaostrzenie kar w stosunku do określonych grup społecznych lub zawodowych, może stanowić naruszenie przepisu art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., w myśl którego “Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.

 

 

Interpelacja (nr 16408)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie pomiaru prędkości

Szanowny Panie Ministrze! Od kilku miesięcy trwa nie tyle dyskusja, co ostra awantura o stosowanie fotoradarów i prześladowania kierowców zbędnymi ograniczeniami prędkości. Pan premier i Pana resort posunęliście się już nawet do tego, że chcecie ograniczyć bądź znieść immunitet poselski w tej sprawie. Wielu funkcjonariuszy Pana ministerstwa i innych instytucji państwowych, np. główny inspektor transportu drogowego, systematycznie jest łapanych przez media na przekraczaniu dozwolonej prędkości, co Pana językiem można nazwać “piractwem” bądź “skrajną brawurą niosącą śmierć”.

Dlatego pytamy Pana Ministra:

1.Czy wszystkie pojazdy, w tym nieoznakowane i nieuprzywilejowane, będące na wyposażeniu Rady Ministrów, Kancelarii Sejmu, kancelarii premiera i Kancelarii Prezydenta mają obowiązek poruszania się zgodnie z przepisami o ruchu drogowym?

2.Czy nie byłoby dobrze, aby osoby, które egzekwują niedorzeczne przepisy prawa dotyczące ograniczenia prędkości, w tym policjanci, strażnicy miejscy, inspektorzy ITD złapani na przekroczeniu dozwolonej prędkości, natychmiast traciły pracę?

Z poważaniem

Poseł Piotr Chmielowski oraz grupa posłów

Warszawa, dnia 21 marca 2013 r. 

Odpowiedź: Szanowna Pani Marszałek! W związku z interpelacją pana posła Piotra Chmielowskiego oraz grupy posłów, otrzymaną przy piśmie (nr SPS-023-16408/13) z dnia 11 kwietnia 2013 r., dotyczącą pomiaru prędkości poniżej przedstawiam następujące informacje.

Zgodnie z przepisami art. 19 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.) kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. Prędkość dopuszczalną pojazdu lub zespołu pojazdu określa art. 20 przywołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym. W określonych okolicznościach oraz pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, na podstawie przepisów art. 53 ustawy Prawo o ruchu drogowym, ustawodawca zniósł obowiązek zachowania dopuszczalnej prędkości przez kierującego pojazdem uprzywilejowanym. Pojazdem uprzywilejowanym w ruchu drogowym w myśl obowiązujących przepisów może być m.in. pojazd samochodowy:

- Policji,

- Biura Ochrony Rządu,

- straży gminnych (miejskich),

- Inspekcji Transportu Drogowego.

Wskazać należy również, że do kategorii pojazdów uprzywilejowanych należą też pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego.

Odpowiadając na pierwsze pytanie pana posła Piotra Chmielowskiego oraz grupy posłów, uprzejmie informuję Panią Marszałek, iż - uwzględniając powyższe regulacje - kierujący pojazdami stanowiącymi własność Rady Ministrów, Kancelarii Sejmu, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Kancelarii Prezydenta mają obowiązek stosować się do wszystkich przepisów określających zasady ruchu na drogach publicznych.

Odnosząc się do drugiego pytania postawionego w interpelacji pana posła Piotra Chmielowskiego oraz grupy posłów, uprzejmie wskazuję, że podstawowe zasady odpowiedzialności oraz zasady wymiaru kar i środków karnych za wykroczenia reguluje ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, z późn. zm.), która w art. 1 § 1 stanowi, że odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta dotyczy również funkcjonariuszy Policji, straży gminnej (miejskiej) oraz inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687, z późn. zm.) przewidują odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariuszy tej formacji za czyny stanowiące naruszenie dyscypliny służbowej, wypełniające jednocześnie znamiona wykroczenia. W katalogu kar dyscyplinarnych ustawodawca umieścił karę wydalenia ze służby, a zatem w określonych sytuacjach orzeczenie takiej kary wobec policjanta-sprawcy wykroczenia jest możliwe.

Pragnę również podkreślić, iż propozycja wskazana w drugim pytaniu przedmiotowej interpelacji, mająca na celu zaostrzenie kar w stosunku do określonych grup społecznych lub zawodowych, może stanowić naruszenie przepisu art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483, z późn. zm.), w myśl którego “Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”.

Z poważaniem

 

Komentuj
Kary dla karetek to początek procedury umorzenia sprawy
4 czerwca 2013 | 0

102956eb8ae5b3fd66496ba18ba27bf9679a524e(Fot.: PD@N 457-16jm)

Poseł Piotr Tomański w interpelacji nr 16915 zaadresowanej do ministra transportu pyta o zasady i procedury dotyczące karania kierowców karetek. Jakie procedury obowiązują, kiedy sygnał świetlny nie jest widoczny, a pojazd wykonuje zadania ratujące życie i zdrowie lub wraca z akcji. W odpowiedzi Tadeusz Jarzmuziewicz wyjaśnia, iż zgodnie z art. 129g ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym Inspekcja Transportu Drogowego w sprawach o wykroczenia ujawnione przy pomocy urządzeń rejestrujących m. in. prowadzi czynności wyjaśniające. Jednocześnie każda pojedyncza sprawa jest odrębnym naruszeniem przepisów, stąd też aby mieć podstawę do umorzenia sprawy, organ musi wejść w posiadanie informacji odnośnie do danego konkretnego zdarzenia. Zaniechanie tych działań można byłoby uznać za niedopełnienie nałożonych w drodze ustawy na organ obowiązków.

Interpelacja (nr 16915)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie karania kierowców karetek przez Inspekcję Transportu Drogowego

Szanowny Panie Ministrze! Ku memu zdziwieniu coraz częściej na terenie województwa podkarpackiego, jak i na terenie całego kraju media informują o zdjęciach fotoradarów przesyłanych do szpitali z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wykonanych karetkom ratownictwa medycznego. Dyrektorzy szpitali dostają powiadomienia, w których mają obowiązek w ciągu 7 dni wskazać kierowcę i przyczyny złamania przepisów. Procedura taka jest czasochłonna i wymaga głębszego przeanalizowania dokumentacji. Bielskie pogotowie dostało 61 powiadomień w ciągu jednego dnia, z obowiązkiem wskazania sprawców wykroczeń. Nie zdążyło z wyjaśnieniem 4 przypadków, za które ma zostać ukarane mandatami. Ze względu na specyfikę i powagę pracy ratowników karetki zostały wyposażone w uprawnienia umożliwiające im przy zachowaniu szczególnej ostrożności niedostosowywanie się do obowiązujących przepisów drogowych. Sygnały świetlne, które mają być dowodem używania pojazdu do ratowania zdrowia i życia, są obrotowe, zatem nie każde zdjęcie może być dowodem ich użytkowania.

Mając powyższe na uwadze, uprzejmie proszę Pana Ministra o wyjaśnienie. Dlaczego ITD wysyła powiadomienia do zapłaty, kiedy widzi właściwe użytkowanie sygnałów świetlnych?

Czy możliwe jest przekazanie informacji, jakie dane muszą zostać przekazane ITD do tego, aby uznać pojazd za uprzywilejowany? Jakie procedury obowiązują, kiedy sygnał świetlny nie jest widoczny, a pojazd wykonuje zadania ratujące życie i zdrowie? Pytam tu o sytuację powrotu z akcji, odwożenia poszkodowanych czy użytkowania samych sygnałów dźwiękowych?

Z wyrazami szacunku

Poseł Piotr Tomański

Warszawa, dnia 3 kwietnia 2013 r.

Odpowiedź: Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, nr SPS-023-16915/13, z dnia 24 kwietnia 2013 r. przekazujące interpelację posła Piotra Tomańskiego w sprawie karania kierowców karetek przez Inspekcję Transportu Drogowego, przedstawiam następującą informację.

W odniesieniu do pytań zawartych w interpelacji pana posła Piotra Tomańskiego uprzejmie wskazuję, iż w toku prowadzonych postępowań wyjaśniających w sprawach o wykroczenia ujawnione przy pomocy urządzeń rejestrujących Inspekcja Transportu Drogowego opiera się m.in. na przepisach ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 395). Należy zwrócić uwagę, iż sytuacja, w której na zdjęciu zarejestrowanego naruszenia obrazującym pojazd zespołu ratownictwa medycznego widoczne są sygnały błyskowe świadczące o tym, iż taki pojazd w chwili wykonania zdjęcia poruszał się jako pojazd uprzywilejowany w ruchu drogowym, stanowi przesłankę do umorzenia sprawy na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.

W takich przypadkach Inspekcja Transportu Drogowego nigdy nie wysyłała informacji o popełnieniu wykroczenia do jednostki ratownictwa medycznego. Od 1 lipca 2011 r., tj. od chwili rozpoczęcia przez Inspekcję Transportu Drogowego prowadzenia kontroli ruchu drogowego przy pomocy urządzeń rejestrujących, do początku lutego 2013 r. w 1049 przypadkach zarejestrowanych naruszeń popełnionych przy użyciu pojazdu ratownictwa medycznego podczas weryfikacji zdjęć stwierdzono, że na zarejestrowanych obrazach nie są widoczne sygnały błyskowe świadczące o uprzywilejowaniu pojazdu w ruchu drogowym. W takich sytuacjach kierowane są zapytania o wskazanie, czy w chwili zarejestrowania wykroczenia kierujący pojazdem korzystał z uprzywilejowania w ruchu drogowym. Wymaga podkreślenia, że powyższe zapytania nie są powiadomieniami do zapłaty i nie zobowiązują do uiszczenia jakiejkolwiek grzywny.

Mając na uwadze powyższe, należy podkreślić, iż aktualnie obowiązujące przepisy nie dają możliwości wykluczenia a priori pojazdów zespołów ratownictwa medycznego z prowadzonych postępowań, ponieważ nie w każdej sytuacji jest to prawnie uzasadnione. Zgodnie z art. 53 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.) kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych jedynie w ściśle określonych przypadkach wskazanych w tym przepisie. W pozostałych sytuacjach kierujący takim pojazdem podlega odpowiedzialności za popełnione naruszenia na ogólnych zasadach. Stąd też naturalnym elementem prowadzonych postępowań jest wysyłanie wspomnianych zapytań do jednostek ratownictwa medycznego, ponieważ działania te wynikają ściśle z przyznanych Inspekcji Transportu Drogowego kompetencji.

Zgodnie bowiem z art. 129g ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym Inspekcja Transportu Drogowego w sprawach o wykroczenia ujawnione przy pomocy urządzeń rejestrujących m. in. prowadzi czynności wyjaśniające. Jednocześnie każda pojedyncza sprawa jest odrębnym naruszeniem przepisów, stąd też aby mieć podstawę do umorzenia sprawy, organ musi wejść w posiadanie informacji odnośnie do danego konkretnego zdarzenia. Zaniechanie tych działań można byłoby uznać za niedopełnienie nałożonych w drodze ustawy na organ obowiązków.

Ponadto uprzejmie informuję, iż w toku prowadzonych czynności wyjaśniających Inspekcja Transportu Drogowego występuje wyłącznie o wskazanie:

*imienia i nazwiska kierującego pojazdem w chwili zarejestrowania obrazu przez urządzenie służące do kontroli ruchu drogowego,

*numeru zlecenia wyjazdu odnotowanego w rejestrze prowadzonym w danej placówce.

Jednocześnie dane potwierdzające wyjazd realizowany zgodnie z art. 53 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy Prawo o ruchu drogowym powinny być poświadczone przez upoważnioną do tego osobę, np. kierownika lub dyrektora danej jednostki.

Z poważaniem 

Komentuj
Kto powinien się zająć rannym na drodze dzikim zwierzęciem?
4 czerwca 2013 | 0

13ec1e8ca8c6969dcc5da803b8c7aa741051f0e1

(Fot.: PD@N 466-21)

Po raz kolejny wraca temat niejasnych przepisów dotyczących sytuacji rannego na drodze zwierzęcia. Opisywane w dzienniku “METRO” zdarzenie miało miejsce nocą pod Warszawą. Świadkowie zdarzenia, policjanci i strażnicy miejscy chcieli uratować ranną, potrąconą samochód, sarnę, niestety okazali się bezradni, zwierzę trzeba było dobić - jak czytamy. Łańcuszek bezsilności jest następujący: poinformowana o potrąconym zwierzęciu straż miejska zawiadomiła weterynarza, z którym gmina ma podpisaną umowę. Ten odmówił przyjazdu, bo jego umowa nie obejmuje dzikich zwierząt. Strażnik próbował połączyć się z łowczym. Tymczasem na drodze trzy prywatne osoby, wolontariusz i dwóch policjantów bezradni próbowali uspokajać cierpiące zwierzę. Gdy znaleźli prywatnego weterynarza, który zgodził się zobaczyć zwierzę, ten postawił warunek dowiezienia sarny. Policjanci nie mieli żadnego worka, folii czy koca, żeby ułożyć na nim zwierzę. U weterynarza i ustaleniu, kto zapłaci za usługę, niestety okazało się, że zwierzę można już tylko uśpić. Asp. Maciej Blachiński, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie: - Sytuacja była patowa. Policjanci w takiej sytuacji mają za zadanie zabezpieczyć miejsce wypadku, nie są uprawnieni do udzielania pomocy zwierzęciu.

W 2012 r. doszło do ponad 18,6 tys. kolizji i potrącenia zwierząt, w tym roku już do blisko 5 tys. Nie wiadomo, ile z nich dotyczyło dzikich zwierząt (policja ma tylko zbiorcze dane). Ale jeśli sarna, jeleń czy borsuk przeżyje zderzenie z samochodem, ma niewielkie szanse na pomoc lekarza. Przepisy dotyczące dzikich zwierząt są bowiem nieprecyzyjne i rozrzucone po kilku ustawach. A gminy i starostwa różnie je interpretują. Kto powinien zająć się rannym zwierzęciem? Zapytali redaktorzy “METRA” w Ministerstwie Ochrony Środowiska. Z odpowiedzi resortu wynika, że: kierowca, który potrącił sarnę, ma obowiązek udzielenia pomocy zwierzęciu lub zawiadomienia jednej ze służb (według Ustawy o ochronie zwierząt chodzi o służby dysponujące bronią, jak policja, straż miejska, straż ochrony kolei). Jeśli odjedzie, grozi mu kara grzywny. Jeśli ranne zwierzę stanowi zagrożenie dla innych kierowców, trzeba zawiadomić policję. Policjant (według Ustawy o ochronie zwierząt) może zabić zwierzę, by ulżyć jego cierpieniom (podobnie jak każdy funkcjonariusz uprawniony do noszenia broni). Interweniować może też każdy lekarz weterynarii (niezależnie od specjalizacji). Komplikacje zaczynają się, jeśli zwierzę przeżyje. Prawo łowieckie nie mówi nic o rannej i potrzebującej pomocy zwierzynie! Określa tylko, że starostwa powinny mieć podpisane umowy na odławianie zwierzyny łownej, udzielanie jej pomocy i utylizację padliny. Nie precyzuje, jak pomoc miałaby wyglądać - w efekcie może to być zastrzelenie, by ulżyć cierpieniu. W odpowiedzi resortu czytamy też, że właściwie jest to problem gminy, bo inne przepisy wpisują ochronę środowiska do jej zadań. Ktoś, kto chce pomóc rannemu zwierzęciu, musi więc na własny koszt zawieźć je do weterynarza i opłacić leczenie, a później pobyt w ośrodku rehabilitacji dla dzikich zwierząt. Jest ich jednak w kraju niewiele. W najbliższym w Warszawie usłyszeliśmy, że przyjmują ranne sarny, ale tylko z wypadków w Warszawie. Tak stanowią przepisy.

Komentuj
Rzecznik Praw Obywatelskich chce definicji samochodu osobowego
3 czerwca 2013 | 0

ee9b75b479dcdc78fc786a2ff3cf1834c54dfd88

c4416a2dc13247f59fedf7f68ef13a12528134ca

(Fot.: PD@N 466-19-20)

Rzecznik w wystąpieniu do Ministra Finansów i Ministra Transportu poruszył kwestię niespójnych przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym i ustawy o podatku akcyzowym. W opinii Rzecznika, źródło problemów, z którymi borykają się obywatele nabywający sprowadzone do Polski samochody, mogłoby zostać zlikwidowane poprzez wprowadzenie wspólnej definicji samochodu osobowego.

Komentuj
Właściwe oznakowanie postoju taksówek
3 czerwca 2013 | 1

146c2933859f5e82be7124dd1b8955b33288e335(Fot.: PD@N 466-64jm)

Interpelację nr 16886 w sprawie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach zgłosił Arkadiusz Litwiński, adresując do ministra transportu. Poseł zgłasza wątpliwość dotyczącą zasad umieszczania drogowego znaku informacyjnego D-19 i D-19a (“postój taksówek” i “postój taksówek bagażowych”). Poseł pyta o ewentualny zamiar zmiany brzmienia normy obowiązującej według stanu prawnego na dzień dzisiejszy. A resort? Z datą 13 maja br. Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w MTBiGM odpowiada: właściwe oznakowanie odcinka jezdni przeznaczonego na postój taksówek, zgodne z ww. przepisami rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r., w pierwszej kolejności informuje kierującego pojazdem poruszającego się jezdnią, na której wyznaczono postój taksówek, o końcu postoju taksówek, a następnie znakiem D-19 wskazuje miejsce, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek. Dlatego też postój pojazdów innych niż taksówki może odbywać się poza odcinkiem przeznaczonym na postój taksówek (oznaczonym znakami D-19 i D-20), a więc przed znakiem D-20 i dalej za znakiem D-19, o ile w tych miejscach nie występuje zakaz postoju. Mając na względzie powyższe, zapewniam Panią Marszałek, że obowiązujące regulacje określające sposób oznakowania postoju taksówek wystarczająco czytelnie i jednoznacznie przekazują uczestnikom ruchu (zarówno pieszym, jak i kierującym pojazdami) informacje o początku i końcu postoju taksówek. Z tych też względów, w mojej ocenie, nie ma uzasadnienia do podejmowania przez resort prac w zakresie przedstawionym w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego.

 

Interpelacja (nr 16886)

do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej

w sprawie rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach

Szanowny Panie Ministrze! Załącznik nr 1 do rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181) określa między innymi zasady umieszczania znaku informacyjnego D-19 i D-19a (“postój taksówek” i “postój taksówek bagażowych”). Według ustanowionej w nim normy znaki te “powinny być (...) umieszczane przy krawężniku obok miejsca, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek”. Z kolei znak D-20 (“koniec postoju taksówek”) umieszcza się na końcu odcinka jezdni przeznaczonego do postoju taksówek. Efektem tak sformułowanych reguł jest konieczność ustawiania znaku D-20 z perspektywy kierowców przed znakiem D-19 ze względu na fakt, że pierwsza z oczekujących taksówek to ta, do której podjeżdżają od dołu pozostałe. Obecny stan rzeczy przynosi skutek w postaci powtarzających się przypadków parkowania na postoju dla taksówek przez samochody osobowe, których kierowcy, zobaczywszy znak D-20 (“koniec postoju taksówek”), doszli do wniosku, że postój kończy się tuż za znakiem, a więc parkując za znakiem, nie popełnią wykroczenia. Jest co prawda oczywiste, że znaki drogowe ustawiane są także z myślą o pieszych, jednak z ich perspektywy - biorąc pod uwagę fakt, że podchodzą do postoju z różnych kierunków - zarówno znak D19, jak i D-20 będzie oznaczał tak początek, jak i jednocześnie koniec postoju taksówek.

Kierowcy z kolei, szukając miejsca do parkowania (zwłaszcza przy dużym zgęszczeniu ruchu na danym odcinku drogi), mogą nie dostrzec, że w pobliżu znaku D-20 ustawiony jest także znak D-19 (może on być bowiem zgodnie z normami załącznika do rozporządzenia ustawiony nawet 50 metrów dalej).

W związku z powyższym, na podstawie art. 16 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora, zwracam się z uprzejmą prośbą do Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytanie: Czy ministerstwo zamierza zmienić obecne brzmienie normy sformułowanej w załączniku nr 1 do rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181), tak aby znak D-19 (“postój taksówek”) był umieszczany z punktu widzenia kierowców przed znakiem D-20 (“koniec postoju taksówek”), np. określając, że znak D-19 powinien być umieszczany przy krawężniku obok miejsca, w którym z punktu widzenia kierowców jadących ulicą/drogą zaczyna się pas drogi przeznaczonej na postój taksówek?

Z poważaniem

Poseł Arkadiusz Litwiński

Szczecin, dnia 2 kwietnia 2013 r.

 

 

ODPOWIEDŹ na interpelację nr 16886

Szanowna Pani Marszałek! W związku z interpelacją pana posła Arkadiusza Litwińskiego otrzymaną przy piśmie, nr SPS-023-16886/13, z dnia 19 kwietnia 2013 r., dotyczącą oznakowania miejsc przeznaczonych na postój taksówek poniżej przedstawiam następujące informacje.

Na wstępie, odnosząc się do kwestii podnoszonej w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego, uprzejmie wskazuję, iż znaczenie i zakres obowiązywania znaków drogowych, a także warunki umieszczania ich na drodze regulują następujące akty prawne:

- ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.),

- rozporządzenie ministrów: infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393, z późn. zm.),

- rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181, z późn. zm.).

Znaki drogowe są elementem organizacji ruchu i powinny być zawarte w projekcie organizacji ruchu. Projekt organizacji ruchu zatwierdza - na podstawie przepisów § 6 ust. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz. U. Nr 177, poz. 1729) - organ zarządzający ruchem właściwy dla danej drogi. Organy te określa art. 10 przywołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym:

- generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad (GDDKiA) zarządza ruchem na drogach krajowych,

- marszałek województwa zarządza ruchem na drogach wojewódzkich,

- starosta zarządza ruchem na drogach powiatowych i gminnych.

Kompetencje wymienionych organów (GDDKiA, marszałka województwa oraz starosty) nie obejmują zarządzania ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu. Natomiast organem zarządzającym ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych, na podstawie przywołanych wyżej przepisów jest prezydent miasta. Zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami.

Wskazać należy również, że na podstawie przepisów § 3 ust. 2 pkt 1 ww. rozporządzenia z dnia 23 września 2003 r. ocena organizacji ruchu w zakresie zgodności z obowiązującymi przepisami należy do organu sprawującego nadzór nad zarządzaniem ruchem. W myśl przepisów art. 10 przywoływanej ustawy Prawo o ruchu drogowym wojewoda sprawuje nadzór nad zarządzaniem ruchem na drogach:

- wojewódzkich,

- powiatowych,

- gminnych,

- drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu i w mieście stołecznym Warszawie,

- wewnętrznych położonych w strefach ruchu lub strefach zamieszkania.

Odnosząc się do pytania postawionego w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego, pragnę podkreślić, iż zgodnie z przepisami § 53 ww. rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. znak D-19 “postój taksówek” oznacza miejsce przeznaczone na postój taksówek, a znak D-20 “koniec postoju taksówek” oznacza miejsce, w którym kończy się postój taksówek. Zasady oznakowania miejsca przeznaczonego na postój taksówek określa pkt 5.2.19. oraz pkt 5.2.20. załącznika nr 1 do rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r. Przepisy te stanowią, iż znak D-19 stosuje się w celu oznaczenia początku odcinka jezdni przeznaczonego tylko dla postoju taksówek. Znak ten powinien być wykonany jako dwustronny i umieszczony przy krawężniku obok miejsca, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek. Postoje taksówek osobowych zaleca się ustalać w rejonach:

- dworców,

- domów towarowych,

- hoteli,

- restauracji,

- obiektów kulturalno-rozrywkowych.

Jeżeli to możliwe, postoje te należy wyznaczać na ulicach lokalnych, a na ulicach układu podstawowego - w zatokach, tak aby utrudnienia w ruchu innych pojazdów były jak najmniejsze. Długość odcinka przeznaczonego do postoju taksówek powinna wynikać z obserwacji i zapotrzebowania na taksówki w danym rejonie, ale nie powinna być mniejsza od 15 m (trzy taksówki) i większa niż 50 m (dziesięć taksówek). Większa liczba taksówek może oczekiwać na wyznaczonych placach, poza jezdniami. Jeżeli długość odcinka przeznaczonego do postoju nie została określona znakiem D-20, to oznacza to, iż postój taksówek może odbywać się w odległości do 20 m od znaku D-19.

Właściwe oznakowanie odcinka jezdni przeznaczonego na postój taksówek, zgodne z ww. przepisami rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r., w pierwszej kolejności informuje kierującego pojazdem poruszającego się jezdnią, na której wyznaczono postój taksówek, o końcu postoju taksówek, a następnie znakiem D-19 wskazuje miejsce, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek. Dlatego też postój pojazdów innych niż taksówki może odbywać się poza odcinkiem przeznaczonym na postój taksówek (oznaczonym znakami D-19 i D-20), a więc przed znakiem D-20 i dalej za znakiem D-19, o ile w tych miejscach nie występuje zakaz postoju.

Mając na względzie powyższe, zapewniam Panią Marszałek, że obowiązujące regulacje określające sposób oznakowania postoju taksówek wystarczająco czytelnie i jednoznacznie przekazują uczestnikom ruchu (zarówno pieszym, jak i kierującym pojazdami) informacje o początku i końcu postoju taksówek. Z tych też względów, w mojej ocenie, nie ma uzasadnienia do podejmowania przez resort prac w zakresie przedstawionym w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego.

Z poważaniem 

Komentuj
Dopuszczono kolejne ośrodki egzaminowania - ustawa opublikowana
31 maja 2013 | 0

75afa9d4a5f577cbed78a7c4a4c1067c69d43d6f

(Fot.: PD@N 466-23)

W Dzienniku Ustaw opublikowano tekst ustawy z dnia 10 maja 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Zmiana dotyczy art. 51, w którym dodano ustęp dopuszczający prowadzenie egzaminów państwowych w zakresie prawa jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1 lub B także w miastach wskazanych przez sejmik województwa na wniosek marszałka województwa. Ustawa wchodzi w życie z dniem 8 lipca 2013 r.

Komentuj

Statystyka

Przegląd prasy

Grupa IMAGE nominowana do nagrody dyrektora WORD w Warszawie
12 czerwca 2013 | 0

fa3c55e01b71f4067b7eb1616a592b2499da93f9

W związku z rocznicą 15-lecia działalności Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego na Mazowszu, Wydawnictwo Grupa IMAGE zostało nominowane do nagrody Dyrektora WORD w Warszawie w kategorii ORGANIZACJA. Oficjalne uroczystości zaplanowano na 21. czerwca br. w Opinogórze.

(Fot.: PD@N 466-150word)

Komentuj
Zalani: pamiętaj o otwarciu okien
9 czerwca 2013 | 0

036bc97ba3feac8fdd1072103de5cfc1bcff9335a8af847d5299634c9db510a29e20ede9fa46b727217c6627f3630ac11bb91ae3dde78c55fcd9f2ea

e42fd82229ddf4aeb777ee03998ab80f655de97a

(Fot.: PD@N 466-49-52)

Jak bardzo i gwałtownie ulewy zalały ulice Warszawy widzieliśmy wszyscy. Momentami sytuacja wyglądała dramatycznie. Wśród doniesień wyłowiliśmy radę dla kierowców, którzy znajdą się w takiej sytuacji. Pamiętajmy - trzeba natychmiast otworzyć wszystkie okna. Zanim automaty zadziałają i zablokują wszystkie drzwi.

Komentuj
O szkoleniu jazdy jednośladem
8 czerwca 2013 | 0

9ad9b51fa74f455afb1afa68fae3f51cac2672b509db675afb3ad2c190260fd7f282e57a3d56ad322fbdc0304fad7534221b070d6f23e9664c96a70331a5815fe23da7fce49b830efc1ff21186271ac1ca2882907ad364b10c3eba3f197c094cfad6f601e2789ead36ef698cd40893ad88d6acc8fe062794dcedfda3a9715bc48a87c3e0525ea98e4d0908c9eb7fe09dc543caa0fb6eaf6c55b2a27e21123690052170f24fd201af14086a1deaaac5108b81ccf62f2dbb1e94c9b968f802da68ba737214a6367dd5da29e1843bc6d5c3424c499fd81dc1210d1e8f4f35960d3bc687203f8dcc285eedcfc0fcc4d59a3ae96131413390f9802eeae7a0fc26d61baa20ca3eba59c93b8875559d216bb8e0611b24fb9cfd2fdcd2687f828c486916b99ad46bfb504385b3cb55aef78eca8cdff2b3b2fb1c62a71b27421a243be4c5ca258d2f86c2007888b9edeb5a0bc2f25bb36321393d9b0bab99b9810607a47863fb41c4ef7a7224d9369817383b4dbaac6b404de906f8567f5ae5a1e89ad6ca0e4cb72cec2cdafb55ad52eda979807f37b47e9062831cf059f5e2b6751bf40edefa4f5f34970d5ebac1eef64e9c6ad543dd5366fe63ad330258294d4b08f8ce59de87f68122074e45df4e143e6473ebbe2523adb390a2db2b5c124438b87f331985a6a741d344098645f75fa87447580d6b057e5c0248c616daf370ccbca1364ab0d20f26832a7389f0023ccb1137837e796e9f83d37058082c1e269d7cbafb395b2225e269b4f728a5b533551749822f2cea7413b1ff4f8f584d1a8f947bcae6f0d7e21066a2a2bf5b9aebceb3621c4a8d167c659c11c8

6827fc83c52b3475fcb2e64fb70c523077b5a54a

(Fot.: PD@N 466-31-45, 45a oraz 53-59, 59a-59c, 60-63j©jm)

W Warszawie Aninie na parkingu parafii Matki Bożej Królowej Polski WFM Motor Klub Wawer zorganizował Turniej Motoryzacyjny dla Młodzieży pod tytułem “W trosce o bezpieczeństwo młodzieży na polskich drogach”. W programie przewidziano sprawdzian z umiejętności jazdy motorowerem lub skuterem; sprawdzian dla rowerzystów oraz wystawę pojazdów zabytkowych, sportowych i specjalnych. Inicjator i organizator spotkania Włodzimierz Gąsiorek (fot. 4), szkoleniowiec, wychowawca młodzieży, pasjonat sportu motocyklowego, udzielił obszernej wypowiedzi w sprawie szkolenia kandydatów na motocyklistów. Przygotowaliśmy taki przedwakacyjny sprawdzian umiejętności motocyklowych młodych ludzi. Sprawdzian opracowany w oparciu o nasze własne doświadczenia, ale też elementy obowiązujących przepisów w sprawie szkolenia w kategoriach motocyklowych, tu szczególnie kategorii podstawowej AM. Staramy się zachować rozsądek - powiedział. Nadzwyczaj interesującym elementem imprezy był pokaz próby sprawnościowej, przygotowanej według zasad sprawdzonych, wypracowanych przez kilkadziesiąt lat w szkoleniu kierowców jednośladów. Tu ciekawym szczegółem był przejazd po drabinie (fot. 12-15). To właśnie są takie warunki, jakie spotyka się na drogach, gdy motocyklista jedzie jak najbliżej prawej strony jezdni (dziury i inne nierówności). Kolejnym ciekawym elementem był także przejazd po desce (fot. 8-11) - jak to powiedział Gasiorek - a to po to, aby motocyklista umiał się sprawnie poruszać pomiędzy samochodów. Następnie pokazana została także próba według nowych zasad, tych obowiązujących, opracowanych przez resort transportu. Proszę popatrzeć czego się wymaga dzisiaj od motocykliści, czy to rzeczywiście przypomina sytuacje drogowe? - skomentował.

Wiele radości dzieciom, ale także ich rodzicom sprawili strażnicy ze Straży Miejskiej Miasta Stołecznego Warszawy. Przyjechali strażnicy z Zespołu Miasteczka Ruchu Drogowego, który wyodrębniono w strukturach straży w 2007 roku. W jego skład wchodzą strażnicy posiadający bardzo dużą wiedzę m.inn. z zakresu przepisów ruchu drogowego, bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz dydaktyki nauczania. Przywieźli mobilne Miasteczko Ruchu Drogowego i tu demonstrowali zasady udzielania pierwszej pomocy, przeprowadzali egzaminy testowe oraz jazdy próbne. W nagrodę dzieci odbywały - wraz ze strażnikiem lub pod jego opieką - jazdy skuterem. Zapytany o wrażenia, jeden z maluchów powiedział - marzyłem o tym. I w tym momencie trzeba uznać, że cel imprezy został zrealizowany.

Komentuj
Bezpieczeństwo na drogach regionalnych i lokalnych - spojrzenie na problem w ujęciu europejskim i krajowym na podstawie Raportu DEKRA 2013
5 czerwca 2013 | 0

79bb2edd3dec32618e694631e20d8418d6099bb101b102e44d5983e8149b40c9c163d5cab3432ee3

47b70a5c1acbb6c727ae7ec655ca6716b987640cac172598fc1529c455fd97922a4e1e2ff234019476f1ebb6f333c97c8372da2515314a053d4f00fba0309313b040d195264b117d398367b1e6e60974537b9e33efaad4c7d96311634c46d6f74092d740c30415118ba7f40defdf90ba8ea774b73d95b145d4e9e818c7bd7855da18f31eac8df79a47e9dd46c1f00cc1e4e048f54cd9c4998271199b2b6677a8eebeec35340fe12f26a3df5e2e4c2aa0413571a9480b41812321dbfb7e4b807134baed3c78692108

9625408fe3045cb6377e0217249b66b9728e8317

(Fot.: PD@N 466-65, 89, 66-78jm)

 

W siedzibie Banku Światowego w Warszawie odbyła się pierwsza, polska prezentacja Raportu Bezpieczeństwa DEKRA dotyczącego bezpieczeństwa na drogach regionalnych i lokalnych. Spotkanie stało się również pretekstem do spojrzenia na ten problem z perspektywy Polski.

To już kolejny raport wydany przez fachowców od samochodów – międzynarodowy koncern DEKRA. Poprzedni skupiał się na niechronionych użytkownikach drogowych m.in. pieszych i rowerzystach. Tym razem pod lupę wzięto same drogi. A konkretnie wszystkie typy dróg z wyłączeniem autostrad i dróg przebiegających w terenie zabudowanym. Raport dostarcza dużą porcję rzetelnej wiedzy, która poparta jest danymi statystycznymi, wynikami przeprowadzonych testów wypadkowych, jak również wypowiedziami ekspertów motoryzacyjnych.

Prezentując wyniki Raportu, Wiceprezes DEKRY Polska, Mariusz Mankiewicz zaznaczył, że “Liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Niemczech i w Polsce jest podobna. Natomiast biorąc pod uwagę prawie trzykrotnie większą liczbę zarejestrowanych pojazdów w Niemczech, gęstość sieci drogowej, liczbę mieszkańców oraz liczbę kilometrów rocznie przejeżdżanych przez mieszkańców obu krajów, polskie drogi są zdecydowanie bardziej niebezpieczne. W obu państwach natomiast szczególnie niebezpieczne są, ze względu na ilość wypadków, właśnie drogi regionalne i lokalne. W 2011 roku w Niemczech miało tam miejsce ponad 60% wszystkich zarejestrowanych wypadków. Wyniki Raportu potwierdzają, że główne przyczyny takiego stanu to: większe prędkości niż w terenie zabudowanym, różni uczestnicy ruchu drogowego, zróżnicowany stan infrastruktury drogowej (w tym większe zakręty, drzewa), a także duże różnice w umiejętnościach kierowców. Główne postulaty naprawy tej sytuacji są zbieżne z postulatami dotyczącymi poprawy bezpieczeństwa na drogach w Polsce. Są to: bezwzględne egzekwowanie zapinania pasów, budowa rond, dobre znakowanie dróg, wykorzystywanie rozwiązania 2+1, ograniczanie prędkości oraz stosowanie w samochodach systemów wspierających kierowcę.”

Do wyników Raportu Bezpieczeństwa DEKRA odnieśli się zaproszeni polscy eksperci. Jako pierwszy zabrał głos Marek Konkolewski z Komendy Głównej Policji. Zaznaczył on, że większość dróg w Polsce to drogi powiatowe i gminne, które tworzą prawie 370 000 km sieci drogowej w Polsce. To na nich dochodzi do największej liczby wypadków. W 2012 roku na drogach dwukierunkowych jednojezdniowych zginęło 3 137 osób. Aby poprawić bezpieczeństwo na tego rodzaju drogach, policja we współpracy z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad przeprowadza audyt oznakowania. Marek Konkolewski poinformował, że “z danych cząstkowych na dzień 19 kwietnia br. wynika, że po skontrolowaniu prawie 150 tysięcy kilometrów dróg wszystkich typów, wykryto ponad 22 tysiące różnych błędów w oznakowaniu. Policja chce również wzmocnić kontrole drogowe na drogach regionalnych i lokalnych. Pomoże w tym prawie 500 radiowozów, które do końca 2013 roku zostaną wyposażone w najnowocześniejszy sprzęt do wykrywania wykroczeń drogowych. Marek Konkolewski podkreślił, że częste kontrole dyscyplinują kierowców. Są oni już na przykład przyzwyczajeni do częstych weryfikacji trzeźwości. Skutek jest taki, że przy wzroście liczby wykonanych testów w roku 2012 w stosunku do roku 2011 prawe 1,7mln, zanotowano spadek liczby wykrytych nietrzeźwych kierujących o około 12 tysięcy do liczby 171 020.”

Kolejnym ekspertem, który zabrał głos w spotkaniu była Ilona Buttler z Instytut Transportu Samochodowego. Jej zdaniem, aby sytuacja na polskich drogach znacznie się polepszyła należy “zacząć od zmiany naszej mentalności i sposobu patrzenia na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Warto przenieść ciężar zainteresowania z kierowców i samochodów na niechronionych użytkowników dróg. Należy zacząć tak projektować drogi, aby uwzględniały one ich potrzeby i wytrzymałość ludzkiego ciała na obrażenia”.

Maciej Wroński z Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego skomentował pojawiające się propozycje o wprowadzeniu nowych regulacji prawnych, które poprawiłyby bezpieczeństwo ruchu drogowego. Zdaniem Wrońskiego “problemem w Polsce nie jest niedoskonałe prawo, ale brak egzekwowania istniejących przepisów. Należy skoncentrować się na skutecznym wdrażaniu istniejących rozwiązań, które pozwolą na znaczną poprawę bezpieczeństwa na drogach.”

Ponieważ pojawiły się tezy, że niekorzystnie na bezpieczeństwo dróg regionalnych i lokalnych wpływa decentralizacja odpowiedzialności za infrastrukturę drogową, głos zabrała Agata Jaździk-Osmólska z Instytutu Badawczego Dróg i Mostów. Stwierdziła ona, że “wg obserwacji Instytutu, nie jest to przeszkodą, a wręcz powoduje zwiększenie bezpieczeństwa. Poszczególni zarządcy dróg, są bardziej otwarci na innowacyjne rozwiązania, chętniej uczestniczą w projektach pilotażowych, wręcz prowadzą przyjacielską rywalizację z innymi podmiotami lokalnymi. Decentralizacja jest dobra, jeżeli jest dobrze prowadzona. Istnieją dobrze przygotowane formy wymiany informacji, dostęp do baz wiedzy oraz ekspertów pomocnych w realizacji założeń.”

Konferencja “Bezpieczeństwo na drogach regionalnych i lokalnych – spojrzenie na problem w ujęciu europejskim i krajowym na podstawie Raportu DEKRA 2013” zorganizowana została przez Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego przy współpracy z biurem Banku Światowego.

 

Stowarzyszenie Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego (Partnerstwo) jest inicjatywą non-profit na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, której członkami są przedstawiciele wszystkich trzech sektorów: biznesu i organizacji pozarządowych (stowarzyszenia i fundacje) oraz administracji rządowej. Partnerstwo powstało z inicjatywy i jest afiliowane przy Global Road Safety Partnership w Genewie, międzynarodowej organizacji pracującej na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego, zrzeszającej biznes, organizacje pozarządowe i rząd. GRSP działa na rzecz trwałego ograniczenia liczby wypadków drogowych w krajach przechodzących proces transformacji. Partnerstwo zrzesza kilkanaście firm: 3M, ABB, Arval, Chevron, Mercedes-Benz, Evo Bus, DHL Express, General Motors, Michelin, Renault, Shell, Total, Exxon Mobil, Raben Group i PZU oraz organizacje pozarządowe i stowarzyszenia: Fundacja Krzysztofa Hołowczyca “Kierowca Bezpieczny”, Polski Czerwony Krzyż, Stowarzyszenie “Droga i Bezpieczeństwo”, Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego, AutomobilKlub, Flota Auto Biznes, Fleet Meetings, Gazeta Bankowa, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego, Instytut Transportu Samochodowego, Polska Agencja Prasowa, Polskie Stowarzyszenie Motorowe, Fundacja Integracja, Safe Drive Polska, Szkoła Jazdy Renault, Keralla Research, Polska Agencja Prasowa, Polskie Stowarzyszenie Motorowe, Stowarzyszenie Techniki Motoryzacyjnej, Towarzystwo Trzeźwości Transportowców, Fundacja “Jedź Bezpiecznie”, wortal moto.wieszjak.pl, Polska Organizacja Przemysłu i Handlu Naftowego . Partnerstwu patronują: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Bank Światowy i GRSP.

Komentuj
Pozornie prosty manewr, czyli zmiana pasa ruchu
4 czerwca 2013 | 1

Co najbardziej denerwuje Polaków w zachowaniu innych kierowców? To przede wszystkim brak sygnalizowania zmiany pasa ruchu. Tak uważa 44% internautów, którzy wzięli udział w ankiecie zorganizowanej przez Szkołę Jazdy Renault i serwis Motoryzacja w portalu Interia.pl. Na drugim miejscu pośród najbardziej irytujących zachowań innych kierowców jest spóźnione ruszanie ze świateł (33%), następnie nieuzasadnione trąbienie (14%) oraz SMS-owanie w czasie jazdy (11%). "O ile spóźnione ruszanie ze świateł ma znaczenie raczej dla płynności ruchu w miastach niż dla bezpieczeństwa, to zmiana pasa bez sygnalizacji kierunkowskazem czy pisanie wiadomości w telefonie stwarzają realne zagrożenie - podkreśla Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Pozornie prosty manewr, czyli zmiana pasa ruchu, jest powodem wielu niebezpiecznych sytuacji na drodze, gdyż kierowcy nie przywiązują do tego manewru zbytniej wagi. Jeżeli ktoś codziennie, przez lata powiela nieprawidłowe zachowania, to później, gdy chce to zmienić, trudno mu jest zapanować nad odruchami. "Na szczęście ta sama zasada działa też w drugą stronę, tzn. powtarzane prawidłowe zachowania również stają się automatyczne - wyjaśniają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Gdy chcesz zmienić pas ruchu:

1.Oceń ogólną sytuację na drodze – inne samochody, piesi i przejścia dla pieszych w zasięgu wzroku, skrzyżowania w pobliżu etc.

2.Spójrz w tylne lusterko – szczególnie zwróć uwagę na to, czy inni kierowcy nie sygnalizują zmiany pasa ruchu i weź pod uwagę prędkość, z jaką poruszają się kierowcy na pasie, na który zamierzasz wjechać.

3.Włącz kierunkowskaz i ponownie sprawdź sytuację na drodze, spoglądając w lusterka. Pamiętaj o martwym punkcie i spójrz przez ramię, aby upewnić się, że obok nie jedzie inny samochód, niewidoczny w lusterkach.

4.Powoli, stopniowo zmień pas ruchu.

"Koncentracja wyłącznie na prowadzeniu auta, gdy siedzimy za kierownicą, na pewno wpłynęłaby na zmniejszenie liczby kolizji i wypadków oraz zmniejszyłaby irytację i stres wszystkich kierowców na drodze - podsumowuje Zbigniew Weseli.

Komentuj
Jabłka z drugiego piętra
12 czerwca 2013 | 1

Czy zdarzyło Ci się zrobić zakupy, a następnie położyć je na tylnym siedzeniu zamiast zapakować do bagażnika? To teraz wyobraź sobie jabłka, które spadają na Ciebie z wysokości drugiego piętra – taką siłę uderzenia mają zwykłe owoce przy nagłym zatrzymaniu z prędkości 50 km/h. Przy zderzeniu niezabezpieczone przedmioty w samochodzie mogą uderzyć z siłą przekraczającą 20-krotnie ich wagę*.

Gdy wybieramy się w podróż samochodem, niezwykle istotna jest kwestia odpowiedniego zapakowania bagażu. Wszystkie przedmioty muszą być zabezpieczone, bez względu na planowany czas jazdy – mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault.

Najbezpieczniej wszystkie torby i przedmioty zapakować do bagażnika. Należy ułożyć je tak, aby nie przemieszczały się zbytnio w czasie jazdy. Warto skorzystać np. z zabezpieczających siatek, które dodatkowo stabilizują bagaż. Takie dodatkowe akcesoria szczególnie przydają się w samochodach typu kombi czy SUV – informują trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

W czasie dłuższych podróży pasażerowie często piją i jedzą podczas jazdy. Efektem tego są m.in. butelki z napojami i opakowania po jedzeniu przemieszczające się luzem w samochodzie. Uderzenie litrową butelką wody podczas nagłego hamowania może cios o sile 20 kG. Im większy przedmiot, tym większa siła uderzenia. Niestety znane są przypadki, gdy niezabezpieczony laptop był bezpośrednią przyczyną śmierci kierowcy w czasie wypadku. Nie warto ryzykować - ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Przedmioty często zostawiane w samochodzie podczas jazdy bez odpowiedniego zabezpieczenia: telefony komórkowe; laptopy; butelki z napojami; torebki; parasolki; zabawki dzieci.

* NRMA Motoring & Services

Komentuj
To administracyjny bałagan jest powodem pustek w ośrodkach
10 czerwca 2013 | 0

7455c48c13f2b449537b9cd4f21b07e277384e32

(Fot.: PD@N 466-14)

Portal RMF 24 relacjonuje zupełnie nowa sytuację w ośrodku egzaminowania. Otóż - jak czytamy - w WORD Toruń kolejek nie ma, chętnych brak. Na egzamin praktyczny można się zapisać z dnia na dzień. Jeszcze do niedawna, żeby mieć możliwość przystąpienia do egzaminu, trzeba było czekać co najmniej kilka tygodni. Tak samo oczywiście w ośrodkach szkolenia - w porównaniu do tego samego okresu ubiegłego roku mamy o dwie trzecie kursantów mniej - powiedział reporterowi RMF FM od Jerzy Marks właściciel szkoły jazdy. Powód: administracyjny bałagan, który zapanował po wprowadzeniu nowych zasad. Kursant musi jechać do swojego miejsca zamieszkania i tam starać się o numer PKK, a to dla wielu studentów i uczniów spory problem - dodaje. Kolejny powód – trudności przy nowym egzaminie teoretycznym.

Komentuj
Czy zwężać pasy na ulicach i ograniczać prędkość?
9 czerwca 2013 | 0

8e193424ff4e69d1bd99acfb7079e11e94306199

(Fot.: PD@N 466-28)

Rowerzyści z Zielonej Góry zaproponowali interesująca propozycję skutecznej poprawy bezpieczeństwa na drogach i usprawnienia komunikacji miejskiej. Ich hasło to: wąsko znaczy bezpiecznie. Za przykład dają doświadczenia z francuskiego miasta Brest, gdzie robi się odwrotnie niż u nas, tj. zamiast stale poszerzać pasy ruchu, zwęża się te ostatnie. Zwęża się jezdnie do minimum, a nawet przerabia 4- i 6- pasmówki na drogi 2-pasmowe. Odzyskaną przestrzeń oddaje się pieszym i rowerzystom. Dodatkowo wprowadza się tam strefy tempa 30 km/godz. Wracając do węższych pasów: przy węższych pasach kierowcom wydaje się, że ich przepisowa prędkość to już jest "szybko" i nie łamią ograniczeń prędkości. Da się tak zaprojektować ulicę, że kierowcom nawet 30 km na godz. może się wydawać "dużą" prędkością. To paradoks, ale wprowadzenie lekkiego poczucia zagrożenia u kierowców poprawia bezpieczeństwo. Kierowca, który będzie czuł się nieswojo jadąc 50 km na godz., nie pojedzie szybciej. Potwierdza to chociażby przykład kontrapasów na wąskich ulicach krakowskiego Kazimierza. - Powstały tam w ten sposób bardzo wąskie pasy dla samochodów (ok. 2,25 m), co spotkało się oczywiście z ostrymi protestami samych kierowców, którzy twierdzili, że teraz jest "za wąsko i niebezpiecznie". I rzeczywiście - było tak "wąsko i niebezpiecznie", że nareszcie zaczęto jeździć przepisowo, przez co bezpośrednio wzrosło bezpieczeństwo, mimo złego samopoczucia kierowców - mówi Adam Łaczek, rowerowy aktywista z Krakowa.

Komentuj
Logo szkoły jazdy na… chodnikach
9 czerwca 2013 | 0

06cf642f5d95748f06082cb1a21789095d4c13ed

(Fot.: PD@N 466-29)

W Gdańsku - jak relacjonuje “Gazeta pl Trójmiasto” - jeden z ośrodków szkolenia kierowców za pomocą szablonu i farby w sprayu maluje na chodnikach swoją nazwę. Czy to jest dobra reklama dla ośrodka? Pomińmy to zagadnienie. Mieszkańcy oburzeni, chcą ukarania malujących “reklamy”. Jak się okazuje straż miejska i ZDiZ niewiele mogą w tej sprawie zrobić. Jest to ewidentna nielegalna reklama. Urzędnicy miejscu powiedzieli dziennikarzom, iż jest to wykroczenie, którym powinna zając się straż miejska. Ci ostatni nie reagują, bo nie mają zgłoszenia. Zastrzegają, że nie będzie łatwo, bo muszą złapać osobę, która maluje reklamy na gorącym uczynku (art. 63a kodeksu wykroczeń). I jeszcze Zarząd Dróg i Zieleni. Jeśli ustalimy sprawcę, to on płaci za naprawdę wyrządzonych szkód, jeśli nie, to musimy zrobić to sami w ramach bieżącego utrzymania dróg - mówi Katarzyna Kaczmarek, rzecznik ZDiZ.

Komentuj
Postawili znak ograniczenia prędkości: 44 km/godz.
9 czerwca 2013 | 0

75c7dad852b971c1215cebd73fd142cf8bda21d528f02707e0565d01e2bfe07de8fe3d9776121a505090ae1794f4714cb2ae5bee08b9bf222a8dca45

(Fot.: PD@N 466-25-26 oraz 86policja)

Policja Śląska przeprowadziła następujące badanie: postawiono znak ograniczenia prędkości do 44 km/godz., obok zaparkowali wyścigówkę VW Castrol Cup oraz zaproszono też ładne dziewczyny. Policjanci oraz młody kierowca wyścigowy Maciek Dreszer postanowili sprawdzić czy kierowcy widzą znaki drogowe w sytuacjach, gdy o ich uwagę walczą inne rzeczy na drodze takie jak reklamy uliczne, niezwykłe samochody, czy ładne dziewczyny. Ten nieistniejący w przepisach znak drogowy powinien wywoływać u kierowcy dwojakiego rodzaju reakcje: albo dostosowania prędkości albo zdziwienia. Obie reakcje wskazują na fakt, że kierowca znak zauważył. Sprawdzenie (ankieta) odbywało się podczas wyrywkowej kontroli kilkadziesiąt metrów dalej. Jak się okazało aż 80% ankietowanych stwierdziło, że byli do tego stopnia rozproszeni sytuacją przy drodze, że nie zauważyli znaku. Kolejni ankietowani twierdzili, że widzieli znak, choć kolejność zapamiętywania była następująca: samochody - dziewczyny - znak. W jednym tylko przypadku kierowca oraz pasażer skupili się wyłącznie na nietypowym znaku, co dodatkowo wywiązało między nimi dyskusję na temat prawidłowości tego typu znaku w odniesieniu do przepisów ruchu drogowego.

- Sytuacja ta, choć wygląda niezwykle, tożsama jest z umieszczanymi przy drogach reklamami, telebimami, które mogą rozpraszać uwagę kierowców - mówi podkom. Mirosław Dybich z KWP w Katowicach. - Chcemy pokazać użytkownikom dróg, że muszą mimo tych "ciekawostek" zachować czujność i uwagę za kierownicą - tłumaczy policjant.

Komentuj
Finał XXXVI Ogólnopolskiego Turnieju BRD
8 czerwca 2013 | 0

 

0d62719ce86e76ae74b88a46f69c56c9f749fbfe3c04a5ecacc11c460d4de6c5da07203a2f540fedd7fee1bb2800478293e5e12df8363fdc5944f8cabee5cbad491c830ecb886acf27a0182251e5b05cce1be8c1a24f177b4a1c2542c74bb7c96e33fe84969d30e36d654b376d4bb908e646768a235a8051

(Fot.: PD@N 466-80-85policja)

 

Puchary, medale, nagrody i okolicznościowe dyplomy trafiły wczoraj do rąk finalistów XXXVI Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym. W zawodach zorganizowanych w Jaśle o zwycięstwo walczyły trzyosobowe drużyny reprezentujące poszczególne województwa. Bezkonkurencyjni okazali się uczniowie z regionu łódzkiego, którzy zostali mistrzami kraju zarówno w kategorii szkół podstawowych, jak również gimnazjalnych. Po raz pierwszy w historii Ogólnopolskiego Turnieju Bezpieczeństwa w Ruchu Drogowym finał krajowy został rozegrany na Podkarpaciu. Gospodarzem 36. edycji tej jakże prestiżowej imprezy zostało Jasło. Przez trzy minione dni finaliści eliminacji wojewódzkich ze szkół podstawowych i gimnazjów rywalizowali w swojej kategorii o Mistrzostwo Polski w Turnieju. Aby dotrzeć do finału krajowego trzyosobowe drużyny musiały pokonać swoich konkurentów na etapie szkolnym, powiatowym i wojewódzkim. Łącznie do finałowej rywalizacji stanęło 32 drużyny. Turniej składał się z trzech części: teoretycznej, praktycznej i konkurencji dotyczącej udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. W pierwszym dniu zawodnicy mieli okazję wykazać się znajomością przepisów ruchu drogowego. Ich zadaniem było rozwiązanie testu składającego się z 25 pytań, obejmujących zagadnienia dotyczące zasad i przepisów o ruchu pieszych oraz rowerzystów, znaków drogowych, sytuacji w ruchu drogowym, jak również pomocy przedmedycznej. W kolejnym dniu zawodów uczestnicy rywalizowali w dwóch konkurencjach. W pierwszej sprawdzali swoje umiejętności pokonując rowerem specjalnie przygotowany tor przeszkód. W drugiej jeździli rowerem po miasteczku ruchu drogowego w warunkach zbliżonych do rzeczywistego ruchu. W ostatniej odsłonie finału zawodnicy rywalizowali w zakresie wiedzy i umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Każda drużyna musiał pokazać jak prawidłowo należy pomóc osobie poszkodowanej i opatrzyć jej rany. Komisja sędziowska pod przewodnictwem sędziego głównego mł. insp. Marka Konkolewskiego z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji oceniała poszczególne konkurencje, a uczniowie zdobywali punkty zarówno w klasyfikacji zespołowej, jak i indywidualnej. Po trzech dniach zmagań wyłoniono zwycięzców 36. Ogólnopolskiego Turnieju BRD. Bezkonkurencyjni okazali się reprezentanci województwa łódzkiego. W kategorii szkół podstawowych zwyciężyła drużyna z Szkoły Podstawowej nr 1 w Koluszkach w składzie Wiktor Mroziński, Jakub Spała, Hubert Woźniak, opiekun Marek Kamiński. Wśród gimnazjalistów najwyższe miejsce na podium zajął zespół z Gimnazjum im. Jana Pawła II w Rozprzy w składzie Krzysztof Pisarek, Bartosz Kowalski, Aleksander Próba, opiekun Mariusz Próba. Natomiast w klasyfikacji indywidualnej tytuł najlepszych zawodników turnieju zdobyli uczniowie z województwa małopolskiego - Adrian Baran ze Szkoły Podstawowej w Wietrzychowicach i Dawid Lisowicz z Gimnazjum w Ropie. Zwycięzcy turnieju otrzymali puchary, medale, okolicznościowe dyplomy oraz nagrody rzeczowe. Uczestnikom, ale także ich opiekunom i organizatorom gratulacje złożył inspektor Andrzej Sabik Zastępca Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji. Podczas swojego wystąpienia inspektor Andrzej Sabik w imieniu Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji przekazał szczególne podziękowania Józefowi Biernackiemu Prezesowi Jasielskiego Klubu Motorowego i Ratownictwa Drogowego, dzięki któremu wieloletnim staraniom finał krajowy turnieju odbył się po raz pierwszy na Podkarpaciu. W czasie uroczystego zakończenia zawodów Józef Biernacki uhonorował mł. insp. Andrzeja Wędrychowicza Komendanta Powiatowego Policji w Jaśle Srebrną Odznaką Honorową Polskiego Związku Motorowego. To uznanie za zasługi w wspieraniu działalności Jasielskiego Klubu Motorowego i Ratownictwa Drogowego na rzecz bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w ruchu drogowym. Komendant Wędrychowicz dziękując za to wyróżnienie, podkreślił jak ważne są wszelkie inicjatywy służące bezpieczeństwu najmłodszych. Serdecznie gratulujemy laureatom, wszystkim uczestnikom dziękujemy za udział w zawodach i życzymy powodzenia w przyszłorocznym Ogólnopolskim Turnieju BRD.

Komentuj
W gorzowskim ośrodku egzaminowania
7 czerwca 2013 | 0

57a18a0b262f084c966992900a3e0c1b7749a880c085615597aaa266317c77fab76e6e2cb8cd1592d5ec88fea4af3750826c2fc78bee7b5b20cbe7071482320af38d660678668cdc9899bcaa71984d5c0dde84f3c9b27ea99e9da8099c856c545732ab87e63b26ab78681c036bcbf677d9ba90ad48a598da6774e8576154099cf2baef8866e71e14791dc81ed4dcab3acaa3a0d5d9d53e1f83dae0aebd36fb92b0607fe99d352944b2cc642a864f77c12768fd86

(Fot.: PD@N 466-135-143word)

W WORD Gorzów Wielkopolski z okazji Dnia Dziecka i zbliżających się wakacji odbył się konkurs pod nazwą “BEZPIECZNE WAKACJE”. Tuż po godzinie 1000 Pan Zbigniew Józefowski - Dyrektor WORD w Gorzowie Wlkp. dokonał oficjalnego otwarcia XIII edycji konkursu - propagującego znajomość wśród dzieci i młodzieży przepisów ruchu drogowego oraz zasad bezpiecznego poruszania się po drogach. Następnie prowadzący imprezę Pan Zbigniew Roszczyk z Radia “Zachód” odczytał list Pana Jerzego Ostroucha Wojewody Lubuskiego dedykowany uczestnikom “Bezpiecznych wakacji”.

Po tym krótkim, oficjalnym wstępie pozostała już tylko zabawa. Najmłodsi uczestnicy ruchu drogowego nie zawiedli. Tłumnie przybyli na plac manewrowy przy ulicy Podmiejskiej 18 i z uśmiechem uczestniczyli w specjalnie dla nich przygotowanych konkurencjach. Jak się okazało układanie ulic miasta z puzzli piankowych oraz drogi z kartonowych elementów, a nawet dopasowanie odpowiedniego znaku drogowego do sytuacji przedstawionej na obrazku nie sprawiło konkursowiczom żadnego kłopotu. Dzieci miały możliwość sprawdzenia swojej wiedzy oraz umiejętności związanych z jazdą na rowerze pokonując miasteczko ruchu drogowego oraz rowerowy tor przeszkód przygotowany przez Automobilklub Gorzowski. Maluchy natomiast oblegały stanowisko, na którym przeprowadzany był konkurs rysunkowy, polegający na odpowiednim pokolorowaniu znaków drogowych - ostrzegawczych, informacyjnych, zakazu i nakazu. Dużym zainteresowaniem cieszyły się też stanowiska z grami ruchowymi, obsługiwane przez Ośrodek Szkolenia Kierowców “MIKRUS” z Gorzowa Wlkp. oraz Szkołę Nauki Jazdy “OS-CAR” z Witnicy. W trakcie konkursu ratownik medyczny z Polskiego Czerwonego Krzyża prezentował zasady udzielania pomocy przedlekarskiej, a co odważniejsi mogli udzielić pierwszej pomocy fantomowi ćwiczeniowemu. Za udział w poszczególnych konkurencjach dziecko otrzymywało pieczątkę na kuponie konkursowym, poczęstunek - słodką babeczkę, soczek oraz upominek min. bawełnianą koszulkę ze znakami drogowymi, czapeczkę odblaskową, odblaskowy breloczek, książeczkę edukacyjną, zeszyt do wychowania komunikacyjnego, karty do gry w Piotrusia ze znakami drogowymi. Spośród prawidłowo wypełnionych kuponów (zawierających potwierdzenie zaliczenia minimum ośmiu konkurencji) wylosowanych zostało dwadzieścioro dzieci, którym wręczone zostały nagrody: piłki do “nogi” oraz gry planszowe pn. “Znajdź drogę do domu”. O nagrodę główną konkursu - rower - w “Teście wiedzy z zakresu BRD” walczyło piętnaście trzyosobowych drużyn reprezentujących poszczególne szkoły podstawowe. Najwyższy wynik, a tym samym tytuł zwycięscy uzyskała drużyna ze Szkoły Podstawowej w Jeninie. Uczniom oraz ich opiekunom jeszcze raz serdecznie gratulujemy.

Wozy strażackie Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wlkp., radiowozy i motocykle Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie Wlkp. oraz mobilny sprzęt Inspekcji Transportu Drogowego ubarwiły scenerię konkursu, a budzące duże emocje sygnały tych pojazdów wzbogaciły oprawę dźwiękową.

Zawodnicy regenerowali swoje siły krzepiąc się przepyszną grochówką. W konkursie udział wzięło 19 placówek oświatowych w tym 2 przedszkola i 16 szkół podstawowych. Łącznie ok. 400 osób. Dobrej zabawie sprzyjała słoneczna pogoda, a obecność sympatycznych gości - wśród których był Wicewojewoda Jan Świrepo, Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego KWP podinsp. Wiesław Widecki oraz Sekretarz Lubuskiej Rady BRD Marek Pasek - uświetniła całą imprezę.

Wszystkim zaangażowanym w organizację i przeprowadzenie konkursu serdecznie dziękujemy.

Do zobaczenia za rok. Opr. WORD W Gorzowie Wielkopolskim

Komentuj
Laserowy prędkościomierz z WAT
6 czerwca 2013 | 0

W Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie skonstruowano laserowy prędkościomierz, który ma pozwolić policji precyzyjnie mierzyć prędkość pojedynczego pojazdu. Twórcy podkreślają, iż urządzenia nie da się oszukać. Prędkościomierz do pomiaru używa światła laserowego, które precyzyjnie pozwala celować z dużą dokładnością w konkretny pojazd. Sygnały lasera wysyłane w kierunku pojazdu będą tworzyły kod, którego nie będą mogli podrobić piraci drogowi, którzy chcieliby zakłócić pomiar. Jak wyjaśnił w rozmowie z PAP Jacek Wojtanowski z Instytutu Optoelektroniki WAT, laserowy prędkościomierz wysyła w kierunku pojazdu błyski światła i na podstawie informacji o tym, kiedy światło zostanie odbite od danej powierzchni, oblicza odległość od obiektu. Odległość mierzona jest wiele razy na sekundę i na tej podstawie ustalana jest prędkość pojazdu. Wojtanowski zapewnił, że nawet gdyby nieuczciwi kierowcy chcieli umieścić na pojazdach urządzenia wykrywające promieniowanie lasera i wysyłające zakłócające impulsy świetlne, to w przypadku wynalazku z WAT nie przyniosłoby to oczekiwanych rezultatów. Prędkościomierz z WAT wysyła bowiem w kierunku samochodu zróżnicowane sygnały - impulsy są modulowane, wysyłane są w różnych odstępach czasu i tworzą unikalny kod. Urządzenie wyszukuje impulsy, które tworzą ten sam kod, więc nawet dodatkowe błyski nie są w stanie urządzenia zmylić. Wynalazek ma z powodzeniem zastąpić prędkościomierze radarowe. Ręczny prędkościomierz laserowy jest już na rynku, jego produkcją zajęła się odrębna firma i sprzedano już pierwsze sztuki urządzenia. Teraz na WAT trwają pracę nad udoskonaleniem wynalazku i wyposażeniem go dodatkowo w kamerę, która da służbom możliwość udokumentowania pomiaru - a więc zrobienia zdjęć czy nakręcenia filmu podczas mierzenia prędkości pojazdu.

Komentuj
Wczoraj decyzja, a dzisiaj pierwszy przetarg
5 czerwca 2013 | 0

2c130bcb36b8c73fcca823d539b08f07aa29ac1e

 

Od lewej: Marszałek woj. Warmińsko-Mazurskiego Jacek Protas,

Minister TBiGM Sławomir Nowak, p.o. Generalnego Dyrektora DKiA L. Witecki. (Fot.: PD@N 466-2mtbigm)

 

Jest to dla nas chwila szczególna. Po wczorajszej decyzji Rady Ministrów dzisiaj już przystępujemy do jej realizacji - powiedział Minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomir Nowak informując o ogłoszeniu przetargu na realizację drogi ekspresowej S7 Nidzica-Napierki. Budowę 22,7 km odcinka S7 umożliwiło przyjęcie przez Radę Ministrów, na wniosek Ministra Transportu, załącznika nr 5 do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015. Zmiana ta otwiera możliwość ogłoszenia przetargów na budowę ponad 700 km dróg ekspresowych o wartości przekraczającej 35 mld złotych. Poszerzyliśmy krajowy plan o inwestycje, które są pierwszym etapem realizacji nowej perspektywy budżetu unijnego, żeby szybko i sprawinie przystąpić do realizacji nowych inwestycji drogowych. Żeby nie było nowej dziury inwestycyjnej, przyjęliśmy wczoraj na Radzie Ministrów załącznik do obecnie realizowanego Krajowego Planu. Przyjęty wczoraj załącznik to tylko wstęp do nowej perspektywy budżetu unijnego - powiedział Minister Sławomir Nowak o czym czytamy w komunikacie resortu transportu.

Wymiernym znakiem nowego otwarcia w inwestycjach drogowych, Programu Polska w Budowie 2.0, jest to miejsce, w którym się znajdujemy, droga ekspresowa S7 między Nidzicą a Napierkami. Dziś ogłaszamy kolejne przetargi, również na S7, miedzy Jędrzejowem a granicą województwa świętokrzyskiego oraz na dwa odcinki S3: druga jezdnia obwodnicy Gorzowa Wielkopolskiego i druga jezdnia obwodnicy Międzyrzecza - dodał Minister TBiGM.

Informując o najbliższych planach inwestycyjnych Minister powiedział: Do końca czerwca w sumie ogłosimy jeszcze 18 przetargów na blisko 300 km dróg ekspresowych, a do końca roku kolejne przetargi, tak aby na koniec roku ponad 50 przetargów mieć już otwartych. W przyszłym tygodniu będą ogłaszane kolejne przetargi na odcinki S7 miedzy Miłomłynem a Olsztynkiem. I tak sukcesywnie do końca roku - ponad 50 przetargów z załącznika nr 5.

W briefingu prasowym, zorganizowanym 5 czerwca br. na drodze krajowej nr 7 k. Napierek (woj. warmińsko-mazurskie), wzięli udział również Marszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego Jacek Protas i p.o. Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad Lech Witecki.

Droga ekspresowa S7 Nidzica - Napierki będzie realizowana w dwóch pododcinkach: Nidzica Północ - Nidzica Południe (9,1 km) oraz Nidzica Południe - Napierki (13,6 km). Dla tego odcinka został już przygotowany projekt budowlany i wydana decyzja ZRID (zgoda na realizację inwestycji drogowej).

Planowane lata realizacji 2014-2016. Zakres rzeczowy: roga ekspresowa o przekroju 2x2, 15 wiaduktów drogowych, 2 mosty, 1 przejazd gospodarczy, 1 przejście dla dużych zwierząt, 4 węzły drogowe - “Nidzica Północ”, “Nidzica Południe”, “Powierż”, “Napierki”.

Do końca czerwca GDDKiA ogłosi w sumie 18 przetargów na budowę kolejnych odcinków dróg na ponad 250 km dróg ekspresowych. W drugiej połowie 2013, rozpiszemy kolejne przetargi na budowę kolejnych odcinków o długości około 480 km. W sumie tylko w tym roku zostaną ogłoszone postępowania na budowę, lub projektowanie i budowę ponad 700km nowych dróg szybkiego ruchu. Ogłaszanie postępowań w różnych modelach realizacji (tradycyjnym, projektuj i buduj) spowoduje, że budowa dróg nie będzie odbywała się w tym samym czasie, co powinno ułatwić planowanie portfeli poszczególnym firmom budowlanym i pozwolić na płynne przejście ze starej do nowej perspektywy.

Komentuj
W stolicy ograniczenie do 20 km/godzinę
5 czerwca 2013 | 0

148a80cc574d8db0606bcd060eeddd5751271d5e(Fot.: PD@N 466-88)

Duże miasto wprowadza ograniczenie do 20 km/godz. W handlowych dzielnicach Paryża od września prędkość ma zostać ograniczona do 20 kilometrów na godzinę, a wokół ponad 1300 szkół i przedszkoli - do 30 kilometrów na godzinę. Nowe uregulowania dotyczą odcinków o łącznej długości 560 kilometrów. To ponad jedna trzecia wszystkich paryskich ulic. Merostwo podkreśla, że aby zatrzymać samochód jadący z prędkością 30 kilometrów na godzinę potrzeba 13 metrów. Dystans ten zwiększa się dwukrotnie, kiedy auto jedzie z prędkością 50 kilometrów na godzinę. Ograniczenia mają więc zwiększyć bezpieczeństwo, a także zachęcić kierowców do pozostawiania aut na parkingach i korzystania z metra, by zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza - donoszą korespondenci prasowi. Świetna wiadomość dla pieszych. Statystyki mają zdecydowanie lepsze od naszych, a pokusili się na tak radykalny krok. Może także u nas - kiedyś Warszawa była nazywana Paryżem wschodu - to mogłoby być bezpieczniej i zdrowiej?.

Komentuj
„Pięć złotych minut” - konkurs prawobrzeżnej Warszawy
4 czerwca 2013 | 0

3bc6f7eecef14829795059ec9db64c3105f66b37

01df66e37f8a2eb514c5d8416c1f4c61272a1747e3bf2f0ae486421c07d4b4ee225066eedc0176b20f1d9b16e9229c3ec89a2926fc37d3c7d9b80d25

(Fot.: PD@N 466-7-10)

W dniu 24 maja br. odbył się II Praski Konkurs Szkół Podstawowych z Pomocy Przedmedycznej - “Pięć złotych minut”. W zawodach wzięło udział 26trzyosobowych drużyn z 19 szkół podstawowych. Uczniowie pisali test teoretyczny oraz sprawdzili swoje umiejętności na 5 stacjach działań praktycznych. Ze względu na dużą liczbę uczestników (78 osób) stacje były zorganizowane na dwóch równoległych ścieżkachA i B. Na poszczególnych stacjach na dzieci czekały następujące zadania: pomoc osobie nieprzytomnej nie oddychającej, pomoc osobie ze złamaniem przedramienia, pomoc osobie z krwotokiem z nosa, pomoc osobie nieprzytomnej oddychającej, pomoc osobie z ciałem obcym wbitym w dłoń. Wydział Ruchu Drogowego KSP zapewnił uczestnikom konkursu, w przerwach pomiędzy zadaniami, pouczające chwile relaksu na torze rowerowym ustawionym na dziedzińcu szkoły. Uczestnicy, w jednolitych koszulkach z logo konkursu na piersiach, z mapkami w dłoniach, przemieszczali się pomiędzy stacjami wykazując się wiedzą i umiejętnościami nabytymi w czasie długich przygotowań.

Tytuł Mistrza szkół podstawowych prawobrzeżnej Warszawy w udzielaniu pierwszej pomocy uzyskała drużyna numer 5 reprezentująca Szkołę Podstawową nr 84 z dzielnicy Targówek w składzie: Weronika Penkala, Aleksandra Penkala, Kamil Skiba. Tytuł I-vce Mistrza uzyskała drużyna numer 4 ze Szkoły Podstawowej numer 58 z dzielnicy Targówek w składzie: Wiktoria Adamiuk, Agata Baranowska, Emilia Miotełka. Tytuł II-vce Mistrza uzyskała drużyna numer 12 ze Szkoły Podstawowej numer 143 z dzielnicy Praga Południe w składzie: Gabriela Stasiak, Ewa Poncyliusz, Magdalena Grzelak.

Aktywny udział w przygotowaniu i przeprowadzeniu zawodów wzięło 150 osób. Zasięg oddziaływania projektu poszerzy się, ponieważ drużyny uczestniczące w konkursie zaprezentują swoje umiejętności w pokazach na terenie rodzimych szkół. Imprezę swoją obecnością zaszczycili: Senator Rzeczpospolitej Polskiej –Marek Borowski; Burmistrz Dzielnicy Praga Północ –Piotr Zalewski; Z-ca Burmistrza Dzielnicy Praga Północ - Edyta Federowicz; Przewodnicząca Komisji Oświaty Rady Dzielnicy Praga Północ - Hanna Jarzębska; Prezesa Zarządu Wydawnictwa Grupa IMAGE reprezentowała Redaktor Naczelna Portalu Edukacyjnego “Wychowanie Komunikacyjne”- Bożenna Chlabicz; Dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Ośrodków Szkolenia Kierowców - Wojciech Góra; Prezes Stowarzyszenia Ośrodków Szkolenia Kierowców - Wojciech Szemetyłło; Dyrektor Policealnej Warszawskiej Szkoły Medycznej - Tomasz Drożdż; Dyrektor Zespołu Szkół nr 45 - Bożena Ragus; Inspektor Wydziału Oświaty i Wychowania Dzielnicy Praga Północ - Agnieszka Suszyńska

Organizatorzy: Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 30; Fundacja Prometeusz, Praska Auto Szkoła

Komentuj
Dlaczego popularność pojazdów elektrycznych jest mała?
4 czerwca 2013 | 1

2b9b5a5414cd0907d64fe901837e75a413e6a6b4

(Fot.: PD@N 466-134jm)

Polskie miasta zaczynają zachęcać do korzystania z pojazdów elektrycznych. A co robią realnie, obok tej oczywistej zachęty. I tak dla przykładu władze Wrocławia przeznaczyły 200 tys. zł na dofinansowanie budowy stacji zasilania dla tych pojazdów (Wrocławski System Ładowania Pojazdów Elektrycznych liczy dziś 10 stacji). Natomiast w Katowicach, od kwietnia posiadacze samochodów elektrycznych mogą za darmo parkować w strefie płatnego parkowania. W Szczecinie mogą wykupić roczny karnet parkingowy w strefie za 10 zł. Tarnów też wprowadził ulgi w opłatach za parkowanie. W Krakowie obiecano darmowe parkowanie oraz możliwość jazdy po buspasach i wjeżdżania do stref wyłączonych z ruchu (np. Rynek). Statystyk ilości użytkowanych pojazdów na prąd jeszcze w Polsce nie ma. W latach 2011-2012 w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców zarejestrowano 70 nowych pojazdów na prąd. Kupują je głównie firmy jako element działań marketingowych, np. jedna z korporacji taksówkowych oferuje podróż takim pojazdem. Autor artykułu zamieszczonego w “Gazecie Wyborczej” stawia interesujące pytanie - “Dlaczego popularność samochodów elektrycznych nie rośnie u nas równie szybko jak w zachodniej Europie?” W odpowiedzi mówi o barierze wysokiej ceny zakupu pojazdu (150-200 tys. zł); o krótkim zasięgu jazdy (od 120 km latem do 80 km zimą), o małej liczbie stacji ładowania. A więc jaka ta przyszłość?

Komentuj
10% osk już zamknięto. Które przetrwają? - dyskusja
4 czerwca 2013 | 0

2b788f957be86935b613100b1ad70140a49a51fb

(Fot.: PD@N 466-6)

W ubiegłym tygodniu przekazaliśmy Państwu informację o zamykanych ośrodkach szkolenia. Przypomnijmy - jak oszacowano w okresie styczeń-maj 2013 r. z rejestrów osk zostało wykreślonych około 400 ośrodków. Zadaliśmy też tytułowe pytanie - Które przetrwają. Skomentujmy krótko - to smutne wypowiedzi. Poniżej wypowiedzi Czytelników:

IZABELA:Oj, oj, oj... Okazuje się, że niestety ale to zamykają się ośrodki, które do tej pory działały całkiem prężnie, solidnie i nienagannie, prowadzące wszystkie kategorię i tylko zajmujące się tą działalnością... A ośrodki małe, gdzie właściciele nadrzędną pracę wykonują zupełnie inną (ale posiadają stałe zatrudnienie zupełnie w innej branży), szkolenie traktują jako dobry dodatkowy zarobek - bez ponoszenia dodatkowych kosztów (dalej nie prowadzą teorii, zajęć z ratownikiem medycznym ich kursanci nie widzieli na oczy, ale te szkoły mają całkiem przyzwoitą zdawalność - i tu okazuje się, ze bez prowadzenia teorii kursanci zdają część teoretyczną, praktyczną - więc czemu miała służyć nowa ustawa? A może statystyki są ni halo...? Idąc dalej, te w/w szkoły - nie posiadają biur, wszystkie sprawy załatwiają w autach... Wpisują pierwsze zajęcie teoretyczne, podając owszem salę, termin i na tym się kończy a "bagno jest większe jak było... to trzeba w końcu nazwać po imieniu!!! Więc na dzień dzisiejszy po moich dedukcjach sądzę, że ta ustawa nie zmieniła poziomu szkoleń, więc przeciwni. Nie przetrwają nawet te najlepsze szkoły, te solidne, uczciwe i szkolące z sercem i pasją... A zdawalność proszę Państwa - to tu można napisać pracę doktorską (i chyba to zrobię), nie jest żadnym wyznacznikiem "super" czy "dobrego", czy "solidnego" ośrodka szkolenia - to chyba każdy zdroworozsądkowo myślący instruktor wie, że na zdanie czy niezdanie egzaminu wpływa wiele czynników (myślę, że każdy może z Was wymienić)!!!

Aktualnie jestem na etapie pisania otwartego listu do Premiera, Prezydenta, Ministrów... i nazwę to po prostu po imieniu. Bo czas chyba wziąć wszystko w swoje ręce i czas skończyć z tą polityczna hipokryzją, robienia z Polaków ciemnoty, niszczenia przez rząd przedsiębiorców...itp., itd.

KIEROWNIK: Witam, Jestem kierownikiem OSK z dużego miasta. Tak fatalnie nie było nigdy. Bzdury w przepisach. Brak zmian, które by coś zmieniały. To nie prawda, że przetrwają najlepsze ośrodki. Przetrwają ośrodki prowadzone przez dorabiaczy np. strażników miejskich byłych mundurowych. Dlaczego?..... bo oni mogą czekać mają za co żyć. Nie są to ośrodki ani dobre, ani solidne. Po prostu nowa ustawa o to zadbała, aby oni mieli. Po prostu Polska kraj kolorowych absurdów.

Nowa ustawa miała przyczynić się do lepszego wyszkolenia przyszłych kierowców. A jak jest? Jeszcze więcej źle wyszkolonych, albo poruszających się bez prawka. Mówi się, że większy stres jest zdawać na prawko niż poruszać się bez. prawa jazdy. I jest to prawda. Nowa ustawa jest fatalna. Kto w okresie kryzysu tworzy takie prawo aby zamykać a nie otwierać. A nowa ustawa przyczyni się jeszcze bardziej do absurdów na drogach. Powierzchownego wyszkolenia, zdawania 10 razy egzaminu. Gdzie w innych krajach jest choć w przybliżeniu tak samo?... Nie ma takiego. Mam wrażenie, że ustawę tworzyli ludzie, którzy nie mają nic wspólnego z nauką jazdy. Podobnie jest w innych dziedzinach życia w sporcie, czy w służbie zdrowia. Pozdrawiam

Komentuj
BelToll - rejestracja w elektronicznym systemie poboru opłat na Białorusi
4 czerwca 2013 | 0

Rejestracja użytkowników w białoruskim systemie BelToll jest możliwa od 3 czerwca br. Narodowy System Poboru Opłat będzie obowiązywał od 1 lipca 2013 i początkowo obejmie 815 km dróg. Od 3 czerwca 2013, użytkownicy BelToll będą mogli zarejestrować się w systemie poprzez stronę internetową www.beltoll.by oraz w regionalnych Miejscach Obsługi Klienta. Dokonanie rejestracji w systemie jest możliwe na stronie www.beltoll.by lub podczas wizyty w jednym z Miejsc Obsługi Klienta. Tylko zarejestrowani użytkownicy otrzymają spersonalizowane urządzenie pokładowe OBU dedykowane na rynek białoruski, dzięki któremu użytkownicy będą mogli korzystać z sieci dróg płatnych.

“Elektroniczny System Poboru Opłat na terenie Republiki Białorusi zacznie obowiązywać zgodnie z planem, tj. od 1 lipca 2013 roku. Polityka naszego kraju dotyczącą kwestii tranzytowych zakłada stałą poprawę infrastruktury tranzytowej. Rozbudowa sieci dróg płatnych jest więc ważnym elementem jeśli chodzi o rozwój gospodarczy Republiki Białorusi” – powiedział Yuri Masuk, p.o. Dyrektora Departamentu “Belavtodor”.

BelToll to elektroniczny system poboru opłat (ESP), który będzie obowiązywać na terenie Republiki Białorusi od 1 lipca 2013 roku. Jest on oparty na technologii komunikacji bezprzewodowej krótkiego zasięgu (DSRC). System umożliwia uiszczanie opłaty za przejazd bez konieczności zatrzymywania się w punktach poboru opłat.

System poboru opłat będzie obowiązkowy dla kierowców następujących pojazdów:

§pojazdów samochodowych zarejestrowanych poza granicami krajów Związku Celnego (Republika Białorusi, Federacja Rosyjska, Kazachstan) o dopuszczalnej masie całkowitej poniżej 3,5 tony;

§pojazdów samochodowych o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 3,5 tony (pojazdy ciężarowe, autobusy).

Pojazdy samochodowe zwolnione od wnoszenia opłat:

§pojazdy samochodowe zarejestrowane w krajach Związku Celnego (Republika Białorusi, Federacja Rosyjska, Kazachstan) o dopuszczalnej masie całkowitej ? 3,5 tony wraz z przyczepami;

§skutery i motocykle;

§ciągniki kołowe i pojazdy samojezdne zarejestrowane na terenie Republiki Białorusi;

§pojazdy uprzywilejowane;

§środki transportu stosowane w celu zapewnienia obronności i ochrony porządku;

§pojazdy wykorzystywane na stałych trasach do transportu pasażerów w ramach transportu publicznego (w tym taksówki);

§pojazdy z pomocą humanitarną dla mieszkańców Republiki Białorusi i innych krajów.

Komentuj
Tak, „Prędkość w mieście to obciach”
4 czerwca 2013 | 0

Rusza akcja społeczna “Prędkość w mieście to obciach”, której organizatorem jest firma ubezpieczeniowa Liberty Direct. Celem przedsięwzięcia jest ograniczenie liczby wypadków drogowych w miastach poprzez zmianę postaw społecznych dotyczących jazdy samochodem oraz upowszechnianie wiedzy na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego. Patronem programu jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.

W ramach akcji na platformie crowdsourcingowej millionyou.com zostanie zorganizowany konkurs na film promujący bezpieczną jazdę samochodem w mieście. Spośród zgłoszeń zostaną wyłonione najlepsze spoty, które następnie będą promowane w internecie oraz social media. Prace konkursowe można zgłaszać do 2 września br. Autorzy najlepszych filmów otrzymają nagrody pieniężne w wysokości do 10 000 zł.

Akcja “Prędkość w mieście to obciach” powstała w odpowiedzi na problem wysokiej wypadkowości w miastach. W 2012 roku zdecydowana większość wypadków drogowych - aż 27 056, miała miejsce w obszarze zabudowanym (73% ogólnej liczby wypadków), zginęły w nich 1 652 osoby, a 32 071 zostało rannych1).

Akcja “Prędkość w mieście to obciach” to kolejna inicjatywa Liberty Direct wpisująca się w strategię społecznej odpowiedzialności biznesu, koncentrującej się na podnoszeniu bezpieczeństwa ruchu drogowego. W marcu firma dołączyła do grona członków Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, w ramach którego ubezpieczyciel wspiera inicjatywy zmierzające do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach.

1) “Wypadki drogowe w 2012 roku” -

http://statystyka.policja.pl/portal/st/1302/76562/Wypadki_drogowe__raporty_roczne.html

Komentuj
S. Gołębiowski: Odszedł od nas Henryk Próchniewicz
3 czerwca 2013 | 0

34d384ac80b1c87bf3c6dae15f4b51d4d6580c9f

 

Henryk Próchniewicz, ekspert z prawa drogowego, autor podręczników dla kierowców (zm. 23 maja 2013 r.)

Znaliśmy się ponad 40-ści lat, w których wiele było związanych z bliską naszą współpracą: w Głównej Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego PZMot-u, w Instytucie Transportu Samochodowego i wreszcie w Zarządzie Fundacji “Zapobieganie Wypadkom Drogowym”. W każdej z tych jednostek Henio - od szeregu lat mówiliśmy sobie po imieniu - był niezwykle sumiennym, ofiarnym i pracowitym członkiem danego gremium, a nadto zdecydowanie dyskutującym w obronie spraw słusznych, których znaczenie umiał bez zbędnego gadulstwa w jasny sposób przedstawić i uzasadnić. A trzeba podkreślić, że był znakomitym znawcą zagadnień szkolenia i egzaminowania kierowców oraz specem w dziedzinie przepisów ruchu drogowego. Przy tym wszystkim był człowiekiem szalenie sympatycznym i koleżeńskim, a także życzliwym dla innych. Cierpliwie i z uwagą słuchał - często oczywiście błędnych - argumentów kontrdyskutantów, a następnie z równą cierpliwością uzasadniał swoje w danej sprawie stanowisko, równocześnie dobitnie wykazując minusy odmiennych poglądów. Te Jego cechy szczególnie przydawały się w toku prac nad pierwszymi testami egzaminacyjnymi dla kierowców w Instytucie Transportu Samochodowego, czy też w toku prac Głównej Komisji BRD PZMot-tu, gdzie trzeba było decydować o podejmowaniu działań na rzecz bezpieczeństwa ruchu drogowego, kosztujących często wiele milionów ówczesnych złotych.

W ostatnich latach - będąc już emerytem - Henryk Próchniewicz skoncentrował się na pisaniu podręczników dla kandydatów na kierowców i poradników dla osób, jeżdżących już za kierownicą. Książki te cieszyły się powodzeniem i wydawane były w niejednym nakładzie. I nic w tym zaskakującego, bowiem pisał je wybitny znawca tej problematyki.

Od kilku lat Henryk Próchniewicz zmagał się z poważną chorobą i trzeba przyznać, iż robił to dzielnie oraz ze skutkiem, pozwalającym mieć nadzieję. Tuż przed Świętami Wielkanocnymi miałem przyjemność rozmawiania z nim, wymieniliśmy Świąteczne życzenia i kończąc tę rozmowę odniosłem wrażenie, że niebawem się zobaczymy i jak zwykle powspominamy wspólne prace oraz naszych w różnych gremiach współpracowników. Niestety tak się nie stało. Zwyciężyła banalna choroba, której osłabiony organizm już nie potrafił zwalczyć.

Odszedł już na zawsze jeden z wybitnych znawców problematyki szkolenia i egzaminowania kierujących pojazdami oraz prawideł ruchu drogowego. Powinien pozostać w naszej pamięci.

Sławomir Gołębiowski

Komentuj

Ogłoszenia

e-PrawoDrogowe, promocja tylko do końca czerwca
12 czerwca 2013 | 1

ePD (elektroniczne PrawoDrogowe) jest programem komputerowym i jednocześnie aktualizowaną, a więc kompletną bazą aktów prawnych. Pomieszczono w nim zarówno akty prawne publikowane w Dziennikach Ustaw, jak i te dostępne w Dziennikach Urzędowych Unii Europejskiej, dziennikach resortowych. Znajdziecie tam ułożone w przejrzystym układzie akty ujednolicane - regularnie, co dwa tygodnie. Oryginalnym uzupełnieniem są dodatki obejmujące projekty ustaw, rozporządzeń z ich uzasadnieniami, dyrektyw itd. Akty udostępniane są w wersji tekstowej, z możliwością pełnej edycji. Dla ułatwienia pracy z tekstami dostępne są różnorodne systemy wyszukiwania: słów, fraz, fragmentów, aktów. Program przyjazny i niezwykle łatwy w obsłudze. Tak więc, dzięki systematycznej pracy zespołu redakcyjnego abonenci ePD otrzymują oryginalny i kompletny zestaw.

Cena licencji na 1 stanowisko - 150,00 zł (netto)

Uwaga do końca czerwca trwa 50% promocja

69c1d4d3f41ed613af70f41dd36d82e89ed8a7b1

(4660145)

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
12 czerwca 2013 | 0

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach tygodnika PRAWO DROGOWE@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: tygodnik@prawodrogowe.pl

Komentuj