12 czerwca 2013 |
0

Przykład widoczności w ciemności - źródło Raport Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. DEKRA na rok 2013.
(Fot.: PD@N 466-100)
W pierwszym dniu 43. posiedzenia Sejmu przedmiotem pracy posłów było m.inn. drugie czytanie poselskiego projektu nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Projekt wprowadza obowiązek używania elementów odblaskowych takich, jak kamizelki lub opaski przez wszystkich pieszych poruszających się po zmierzchu po drogach poza terenem zabudowanym. Elementy odblaskowe mają być umieszczane w widocznym miejscu. Ustawodawca rozszerzy w ten sposób katalog osób obowiązanych do stosowania elementów odblaskowych. Przepis ten nie będzie dotyczyć osób poruszających się po chodniku i w strefie zamieszkania. Obecne przepisy zobowiązują do noszenia elementów odblaskowych jedynie osoby do 15 roku życia. Proponowana zmiana ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa pieszych. Pierwsze czytanie projektu odbyło się w Komisji Infrastruktury. Sprawozdanie z prac komisji przedstawił poseł Leszek Aleksandrzak (druki 1098 i 1343). Jak powiedział sprawozdawca jest to krótka nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym Komisja Infrastruktury przeprowadziła pierwsze czytanie, rozpatrzyła ten projekt w dniu 9 maja i wnosi o uchwalenie projektu. Podobne stanowisko zaprezentowali przedstawiciele wszystkich klubów. Zaproponowano np. 3-miesięczne vacatio legis, które miałoby być przeznaczone na kontynuację i nasilenie akcji informacyjnej uświadamiającej niebezpieczeństwo i ryzyka wynikające z nieużywania elementów odblaskowych. Koszt wyposażenia pieszego w kamizelkę, opaskę czy światełko odblaskowe jest znikomy, szczególnie w odniesieniu do potencjalnych skód, jakie mogą być spowodowane ich brakiem. Przepis może stać się również okazją dla instytucji i organizacji pozarządowych mających w swoich celach bezpieczeństwo ruchu drogowego do ufundowania takich elementów na rzecz osób szczególnie narażonych na to ryzyko - uzasadniał poseł Tomasz Smolarz. Wypowiadający się pytali o ilość kilometrów chodników zbudowanych wzdłuż dróg krajowych w ostatnich latach? Czy nie można wdrożyć programu budowy chodników wzdłuż takich dróg? Do trzeciego czytania Sejm przystąpi w bloku głosowań.
Komentuj →
9 czerwca 2013 |
2


(Fot.: PD@N 466-46 i 463-36)
Jak już wcześniej informowaliśmy Beata Mazurek (fot.) złożyła interpelację (nr 17424) w sprawie weryfikacji pytań egzaminacyjnych na teoretycznej stosowanych przy egzaminie prawa jazdy kat. B. Posłanka podkreślała, iż do 19 stycznia br. baza pytań była jawna, dzisiaj sytuacja jest odwrotna. Pytania egzaminacyjne są tajne, a nadto różne w różnych ośrodkach egzaminacyjnych, przygotowywane przez dwa różne podmioty. Jednym z powodów takiej sytuacji jest fakt, że nikt z MTBiGM nie kontroluje przygotowanych zestawów pytań. W oryginalnym projekcie rozporządzenia (wersja z 30 listopada 2011) znajdował się zapis dotyczący wymogu zatwierdzania przez resort pytań, ostatecznie nie pojawił się. I dalej Beata Mazurek pytała o działania resortu, aby ujednolicić bazy. Czy i kto nadzoruje pracę podmiotów przygotowujących systemy i weryfikuje trafność zaszeregowania przez nie pytań do odpowiedniej punktacji? - pyta dalej.
Dzisiaj publikujemy odpowiedź udzieloną przez Macieja Jankowskiego, (fot.) podsekretarza stanu w ministerstwie transportu. Tekst otrzymaliśmy dzięki życzliwości posłanki Beaty Mazurek, mimo iż przesłany do Kancelarii Sejmu w dniu 31 maja, do dnia dzisiejszego nie został opublikowany.
Co odpowiedział resort? Wskazał na WORD jako jednostkę zamawiającą egzaminacyjny system teleinformatyczny, a tym samym pytań odpowiadających przepisom scenariuszy, opisów i wizualizacji, także WORD “odpowiada bezpośrednio za sprawdzenie, czy są one prawidłowe i mogą być zastosowane na egzaminie państwowym. Zgodnie z wiedzą posiadaną przez resort dla sprawdzenia poprawności przygotowanych i umieszczonych w systemach teleinformacyjnych WORD, zestawów informacji służących do generowania pytań egzaminacyjnych powołane były zespoły eksperckie, które sprawdziły czy są one właściwie przygotowane” - informuje dalej sekretarz Jankowski. I kontynuuje: “W przypadku pojawienia się skarg dotyczących pytań egzaminacyjnych resort transportu będzie przekazywał informacje w tym zakresie właściwym marszałkom województw”. Odpowiadający wskazuje, iż zakres pytań był określony jednoznacznie, podobnie sposób tworzenia baz i oceny. Tu cytat: “Biorąc pod uwagę w mojej ocenie przygotowane przez różne podmioty dane i informacje niezbędne do wygenerowania pytań, ze względu na właściwe zastosowanie przepisów przedmiotowego rozporządzenia są na jednakowym poziomie trudności. Tezę tą potwierdzają wyniki części teoretycznej egzaminów państwowych na prawo jazdy przeprowadzanych po 18 stycznia 2013 r.” I podsumowuje: Jednocześnie pragnę wskazać, że Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej podjęło działania zmierzające do wypracowania mechanizmu formalnego lub prawnego nadzoru nad treściami wchodzącymi w skład pytań egzaminacyjnych stosowanych na egzaminie państwowym na prawo jazdy. Podsumowując pragnę wskazać, że w mojej ocenie nowy system przeprowadzania egzaminów na prawo jazdy, a w szczególności brak stałej “bazy” pytań egzaminacyjnych przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego ze względu na fakt, że kandydaci na kierowców nie będą uczyli się pytań egzaminacyjnych na pamięć”.


(Fot.: TPD@N 466-47-48)
Komentuj →
6 czerwca 2013 |
6

(Fot.: PD@N 466-24jm)
W Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej odbyło się kolejne spotkanie zespołu roboczego powołanego dla wyprawowania wspólnego stanowiska w sprawie wprowadzenia zmian w zakresie składanych wniosków dotyczących zmian w ustawie o kierujących pojazdami i aktach wykonawczych. Uzgodniono treść projektu ustawy o zmianie ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami oraz niektórych innych ustaw (tu ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym), któremu ma zostać procesowany w trybie tzw. szybkiej ścieżki legislacyjnej. Akt ma wejść w życie 30 dni od dnia ogłoszenia. Zestawienie obowiązujących przepisów i ich zmian poniżej. Dodamy, iż przewidziano klauzulę dla szkoleń rozpoczętych i niezakończonych z dniem wejścia w życie ustawy, otóż kontynuuje się je na dotychczasowych zasadach.
Ogólnie rzecz analizując zmiany dotyczą:
*e-learning: z dotychczasowych zapisów znika forma nauczania na odległość z wykorzystaniem technik komputerowych i Internetu. Pozostawiono jednak wyjątek, który ma dotyczyć osób niepełnosprawnych;
*egzamin wewnętrzny: wyraźnie określono, iż egzamin wewnętrzny przeprowadza się o zakończeniu zajęć teoretycznych, części praktycznej szkolenia oraz nauki udzielania pierwszej pomocy; egzamin wewnętrzny przeprowadza instruktor lub wykładowca wyznaczony przez kierownika osk (zastrzeżenie, iż wykładowca przeprowadza wyłącznie część teoretyczną); w sytuacji egzaminu osoby niepełnosprawnej szkolonej na odległość część teoretyczna egzaminu wewnętrznego jest prowadzona po szkoleniu teoretycznym.
*pojazdy szkoleniowe: według nowego zapisu powinny mieć adnotację nie “w dowodzie rejestracyjnym”, a “w dokumencie stwierdzającym dopuszczenie do ruchu”;
*zatrudnienie instruktorów: dotychczasowy zapis, iż zajęcia prowadzi “zatrudniony w osk instruktor” proponuje się zastąpić brzmieniem “instruktor”, jednak dopisano “odpowiednio do posiadanych uprawnień”; z kolei w przypadku szkoleń prowadzonych przez jednostki wojskowe, jednostki organizacyjne służb podległych lub nadzorowanych przez ministra właściwego do spraw wewnętrznych lub podmiot wykonujący przewozy tramwajem dotychczasowe określenie “instruktor nauki jazdy” zastąpiono określeniem “instruktor”;
*sprawozdawczość osk:o terminie, czasie i miejscu rozpoczęcia pierwszych zajęć teoretycznych dla danego kursu informowane jest starostwo, czyli nie jak dotychczas wszystkich zajęć, w tym punkcie pominięto także listę uczestników kursu. Określono także obowiązek prowadzenia harmonogram zajęć teoretycznych dla każdego kursu, w którym uwzględnia się terminy, miejsce prowadzenia zajęć teoretycznych oraz godziny rozpoczęcia i zakończenia poszczególnych zajęć; usunięto z kolei zapisy zobowiązujące do przedstawiania staroście informacji o planowanym egzaminie wewnętrznym oraz o zakończeniu kursu i wydaniu stosownych zaświadczeń osobom, które je ukończyły. Przekazywanie informacji będzie mogło dokonywać się także z wykorzystaniem (obok podpisu elektronicznego) “podpisu stanowiącego podanie w postaci elektronicznej danych: imienia i nazwiska kierownika ośrodka, potwierdzonego profilem zaufanym ePUAP, zgodnie z ustawąz dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne.”;
*poświadczenie dodatkowych wymagań:proponowane jest uchylenie zobowiązania dotyczącego prowadzącego osk, który dotychczas występując do starosty z wnioskiem o wydanie poświadczenia potwierdzającego spełnianie dodatkowych wymagań, jeżeli “prowadzi ośrodek szkolenia kierowców co najmniej w zakresie kategorii A, B, C i D prawa jazdy”; dalej przedsiębiorca musi posiadać “pojazdy szkoleniowe w zakresie prawa jazdy kategorii objętej poświadczeniem spełnienia dodatkowych wymagań, a nie jak dotychczas “pojazdów szkoleniowych w zakresie prawa jazdy kat. A, B, C i D. Podobnie obowiązek zatrudnienia jednego instruktora posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii objętej poświadczeniem spełniania dodatkowych wymagań, a nie jak dotychczas “jednego instruktora posiadającego uprawnienia do prowadzenia szkolenia w zakresie prawa jazdy kategorii A, B, C lub B, C, D.”;
*szkolenie kandydatów na instruktorów i instruktorów: kursy dla kandydatów na instruktorów mogą prowadzić osk posiadające poświadczenie potwierdzające spełnienie dodatkowych wymagań - odpowiednio do zakresu posiadanego poświadczenia; podobnie mogą organizować 3-dniowe warsztaty doskonalenia;
*uprawnienia instruktorów: ustawodawca precyzyjnie określa, iż instruktor prawa jazdy w zakresie kat. A - posiada także - z urzędu - uprawnienia kat. AM, A1, A2; kat. B, C lub D - uprawnienia kat. B1, C1 lub D1; kat. C+E lub D+E odpowiednio B+E, C1+E lub D1+E oraz kat. B+E lub C+E lub D+E uprawnienia do szkolenia w zakresie prawa jazdy kat. T. Nadto w roku, w którym dana osoba uzyskała uprawnienia instruktora, nie jest on w tym samym roku zobowiązany do udziału w warsztatach doskonalenia i nie musi do 7 dnia następnego roku składać potwierdzenia uczestnictwa w nich;
*kontrole ośrodków szkolenia kierowców: w ramach kontroli działalności osk, którą prowadzą starostwa, te ostatnie nie sprawdzają informacji o terminie i miejscu prowadzenia egzaminu wewnętrznego.
*rażące naruszenia warunków wykonywania działalności osk: ustawodawca jako rażące uznaje wielokrotne nieprzedstawienie informacji o rozpoczęciu kursu itd.
*pojazdy egzaminacyjne: dopuszczono do egzaminu praktycznego pojazd ośrodka szkolenia kierowców i określono procedury zgłoszenia takiego pojazdu do egzaminu oraz warunki jego przygotowania - wyposażenia np. w urządzenie rejestrujące, które ma być własnością ośrodka i spełniać właściwe normy. Precyzyjnie określone zostają zasady i terminy udostępniania pojazdu szkoleniowego (własności osk) w celu udziału w egzaminie państwowym.
*przetargi w word: zasady obowiązujące przy przygotowaniu przetargu dotyczą także sytuacji przygotowania specyfiki istotnych warunków zamówienia.



(Fot.: PD@N 466-146-148)
Nasz komentarz
To nic dziwnego, że ustawy się modyfikuje. Szczególnie takie jak ta, powstająca w bólach, w kształcie, który budził sprzeciw znacznej części środowiska i z podejrzeniami o ukryte intencje jej twórców, forsujących różne, dziwne rozwiązania (słynny "i autobus"). Propozycje zmian, o których piszemy, zgodne są z postulatami zgłaszanymi od dawna, zwłaszcza tak ważną dla OSK sprawą, jak możliwość zdawania egzaminu państwowego na ich pojazdach.
Ale jednocześnie ze zdziwieniem czytamy, że ni stąd, ni zowąd, uczestnikom tego spotkania konsultacyjnego zaczął wadzić e-learning. Do tego stopnia, że go arbitralnie postanowili z ustawy usunąć (bo ograniczenie jego stosowania do osób niepełnosprawnych jest marginalizacją i w zasadzie likwidacją e-learningu jako obowiązującej formy szkolenia.
To bardzo ważne gremium, które oczywiście "wie lepiej" zdaje się zapominać, że ta forma kształcenia jest w dzisiejszych, zinformatyzowanych czasach, forma powszechnie stosowaną we wszystkich systemach edukacji, także kandydatów na kierowców. Dlatego, że jest prosta, efektywna i ogólnodostępna. Dla młodych ludzi, na codzień posługujących się komputerem i internetem, jest najbardziej oczywistą formą uczenia się. Doświadczenia wielu dydaktyków posługujących się ta formą jasna dowodzą, że ze względu na możliwość skupienia się w dostępnym czasie na poszczególnych partiach materiału skuteczność jego percepcji i zrozumienia przez uczącego się jest znacznie wyższa, niz przy tradycyjnych wykładach. Można by jeszcze o długo ciągnąć ten wątek, ale członkowie gremium proponującego zmiany chyba się nad tym nie zastanawiali...
Warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Ustawa obowiązuje od dwóch lat. Wiele OSK podjęło w tym czasie wysiłek finansowy i organizacyjny, aby osiągnąć status "Super OSK". Możliwość prowadzenia zajęć metodą e-learningu była w ten status wpisana. Dziś dowiedzieli się, że ich wysiłek był psu na budę. Na ich miejscu tak bym tego nie zostawił, bo to nie tylko przykład aroganckiego deprecjonowania przez ustawodawcę stworzonego przez siebie (i obowiązującego już) prawa, ale i całkowite lekceważenie kosztów poniesionych przez przedsiębiorców na stworzenie czegoś, co ustawa zalecała. Będziemy czekać na ich opinie.
Komentuj →
3 czerwca 2013 |
7

(Fot.: PD@N 466-30gi)
Wielu kursantów jest niezawowolonych ze swoich instruktorów - czytamy w interpelacji grupy parlamentarzystów. Interpelację r 17912 w sprawie egzaminów na instruktora prawa jazdy zgłosili: Paweł Arndt, Beata Bublewicz, Lidia Gądek, Maria Małgorzata Hanyska, Maciej Orzechowski, Paweł Papke i Cezary Tomczyk. Uzasadniając swoje stanowisko posłowie zwracają uwagę, iż obok nowych - tak radykalnie zmienionych - zasad egzaminowania kandydatów na kierowców, nie pojawiły się zmiany w egzaminie kandydatów na instruktorów. I tak egzamin nadal odbywa się przy użyciu tej samej bazy pytań, a zdający testów uczą się na pamięć. I stąd opinia, iż wielu kursantów jest niezadowolonych ze swoich instruktorów, natomiast nauczyciele jazdy często są niecierpliwi, krzyczą lub załatwiają sprawy prywatne podczas kursu. Zaniepokojeni sytuacją posłowie pytają ministra transportu o instytucje i zakres kontroli pracy instruktorów; o wymagania stawiane kandydatom do tego zawodu; o sam proces egzaminowania i o ewentualne zmiany w zakresie egzaminowania i szkolenia instruktorów. Ciekawi jesteśmy Państwa opinii. Czy rzeczywiście sytuacja jest niepokojąca, a zmiany potrzebne?
Interpelacja (nr 17912)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie egzaminów na instruktora kursów prawa jazdy
Szanowny Panie Ministrze! Jak podają media, liczne zmiany w egzaminie na prawo jazdy - zwiększenie bazy pytań, skrócenie czasu na odpowiedź - nie poniosły za sobą zmian w egzaminie na instruktora kursów na prawo jazdy. Egzamin dla instruktorów nadal składa się z tych samych pytań, co daje możliwość nauczenia się ich na pamięć. Wielu kursantów jest niezadowolonych ze swoich instruktorów. Nauczyciele jazdy często są niecierpliwi, krzyczą lub załatwiają sprawy prywatne podczas kursu - dodaje prasa.
W związku z powyższą sytuacją zwracamy się do Pana Ministra z pytaniami:
1. Jakie instytucje i w jakim zakresie kontrolują pracę instruktorów?
2. Jakie wymagania stawia się kandydatom na instruktora nauki jazdy?
3. Jak przebiega proces egzaminowania instruktorów nauki jazdy?
4. Czy istnieje ranking oceniający umiejętności instruktorów?
5. Czy resort przewiduje zmiany w zakresie egzaminowania i szkolenia instruktorów?
Z poważaniem
Poseł Maciej Orzechowski oraz grupa posłów
Warszawa, dnia 10 maja 2013 r.
Komentuj →
11 czerwca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 466-99)
Odbyło się posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury zwołane w trybie art. 152 ust. 2 regulaminu Sejmu na wniosek grupy posłów. Komisja zgodnie z wnioskiem zapoznała się z “informacją na temat medialnych doniesień dotyczących układów ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej - Sławomira Nowaka z biznesmenami zarabiającymi na kontraktach z państwowymi firmami i doradzającymi PO oraz na temat działania resortu w czasie ewentualnej kontroli funkcjonowania tej instytucji przez Centralne Biuro Antykorupcyjne” - czytamy w komunikacje sejmowym. Z wniosku o zwołanie posiedzenia wynikało, że informację powinien osobiście przedstawić minister Sławomir Nowak. Ze względu na nieobecność ministra przewodniczący Komisji - poseł Zbigniew Rynasiewicz odczytał jego pismo w tej sprawie. Minister Sławomir Nowak poinformował, że publikacje prasowe, jak też prowadzona przez CBA kontrola pozostają bez wpływu na prace Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Podkreślił, iż supozycje dotyczące jego osoby zawarte w publikacjach tygodnika “Wprost” są nieprawdziwe. Jednocześnie poinformował, iż w związku z treścią ww. publikacji, które naruszają jego dobre imię, podjął stosowne kroki prawne. Minister pisemnie upoważnił podsekretarza stanu w MTBiGM - Macieja Jankowskiego do reprezentowania go podczas posiedzenia Komisji i zapoznania posłów z aktualną sytuacją i pracami MTBiGM. Uzasadnienie wniosku przedstawił poseł Andrzej Adamczyk. Zarzucił on ministrowi Sławomirowi Nowakowi lekceważenie posłów i Komisji, wyraził oburzenie faktem jego nieobecności na posiedzeniu oraz wskazał na brak możliwości zadawania pytań. W swym wystąpieniu poruszył sprawy: budowy dróg i autostrad; zarządzania inwestycjami; wykorzystania środków UE; funkcjonowania MTBiGM i odpowiedzialności w resorcie za poszczególne piony administracyjne i problemowe. Przewodniczący Komisji, powołując się na opinie prawne dotyczące przeprowadzania posiedzeń komisji w trybie art. 152 ust. 2 regulaminu Sejmu, przypomniał, że wnioskodawcy posiedzenia zwołanego w tym trybie nie mają uprawnienia do określania kręgu osób zaproszonych na posiedzenie Komisji. Zapewnił również, że posiedzenie przebiega w zgodzie z regulaminem Sejmu. Podczas posiedzenia posłowie pytali m. inn. o: kryteria powstania załącznika nr 5 do Programu Budowy Dróg i Autostrad na lata 2011-2015; Krajowy Fundusz Drogowy i jego finansowanie; kryteria ceny i wykluczania wykonawców inwestycji; stan inwestycji drogowych i kolejowych w Małopolsce; funkcjonowanie MTBiGM w czasie urlopu sekretarza stanu - Tadeusza Jarmuziewicza. Podsekretarz stanu Maciej Jankowski, udzielając szczegółowych odpowiedzi, stwierdził, że MTBiGM obecnie funkcjonuje w sposób prawidłowy, a ewentualna kontrola Centralnego Biura Antykorupcyjnego w żaden sposób nie wpływa na jego działanie.
Komentuj →
11 czerwca 2013 |
0
(Fot.: PD@N 466-98)
Jak donosi reportem stacji RMF 24 - jeszcze w tym tygodniu skończą się kontrole w departamentach podległych wiceministrowi transportu Tadeuszowi Jarmuziewiczowi. Na razie wiceminister, który łamiąc ministerialne przepisy, spotykał się z wykonawcą drogi, jest na urlopie. W tym tygodniu miał wrócić do pracy - czytamy dalej. Nie wrócił. Dzisiaj stawił się na rozmowę z ministrem Sławomirem Nowakiem. Kontrola w departamencie transportu drogowego jeszcze trwa, jeszcze się nie zakończyła. Myślę, że w tym tygodniu będą wnioski pokontrolne i wtedy będziemy w stanie podejmować decyzję. Tam jest trochę zastrzeżeń, ale myślę, że przede wszystkim musimy sobie to wyjaśnić - powiedział minister w rozmowie z RMF FM. Oczywiście, o losach Tadeusza Jarmuziewicza zdecyduje premier.
Komentuj →
11 czerwca 2013 |
0
Parlament Europejski uchylił immunitet europosłowi Jackowi Kurskiemu. Poseł może odpowiadać za popełnienie wykroczenia drogowego. Jeszcze w roku ubiegłym w Elblągu kierowca skręcił w lewo pomimo drogowego zakazu i linii ciągłej na jezdni. "Nie dostałem mandatu. O sprawie dowiedziałem się z opóźnieniem" - mówił Kurski w rozmowie z RMF FM. Oczywiście wobec immunitetu, który chroni posła PE zarzutu nie postawiono. Kurski wysłał do szefa PE Martina Schulza pismo z informacją, że zrzekasię i że proszę o uchylenie immunitetu. Formalnie musi być decyzja parlamentu. Sprawa jest absolutnie komiczna, bo nikt mnie nie poinformował, że jest jakiekolwiek wykroczenie. Nie dostałem mandatu, który mógłbym zapłacić, bo ja mandaty płacę. Tylko poinformowano pół Europy o tym, że jest wniosek o uchylenie immunitetu, sprawiając wrażenie, że jest jakaś gruba afera. Uważam, że jest to rzecz niegodziwa. O sprawie dowiedziałem się na początku lutego tego roku. Natychmiast wpłaciłem pieniądze na rzecz ofiary wypadku samochodowego, która porusza się na wózku inwalidzkim - powiedział poseł Solidarnej Polski w rozmowie z korespondentką RMF FM w Brukseli. Chwalebne, że poseł “płaci mandaty”, jednak jako osoba zaufania publicznego, nie powinien ich otrzymywać, powinien być wzorem obywatela przestrzegającego obowiązującego prawa.
Komentuj →
9 czerwca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 466-97)
Ogólnopolski Związek Pracowników Transportu Drogowego skierował skargę przeciwko Polsce i jej Rządowi za łamanie prawa wspólnotowego, w tym określonych w tym prawie zasad swobodnego przepływu towarów, konkurencyjności i ochrony klimatycznej, poprzez m.in. administracyjne ograniczanie nośności dróg. Ta skarga jest efektem braku od ponad dwóch lat jakiejkolwiek merytorycznej odpowiedzi ze strony Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, na nasze skargi odnoszące się do kwestii związanych z drogownictwem. Na tej skardze się nie skończy. Pracujemy nad dwoma kolejnymi formalnymi wystąpieniami do Komisji Europejskiej. Jeśli polski Rząd nie chce dbać o naszą gospodarkę, to pomocy musimy szukać w Brukseli. Może tym razem będzie jakiś pozytyw związany z naszym członkostwem w UE - informuje szef działu prawnego OZPTD Maciej Wroński.
Komentuj →
8 czerwca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 466-96jm)
Coraz częściej media podejmują temat egzekucji mandatów otrzymywanych w krajach Unii Europejskiej. Także coraz częściej są one skutecznie egzekwowane. Tym razem dziennik “METRO” ostrzega Czytelników: Policji z większości krajów UE nie chciało się szukać piratów drogowych i wysyłać mandatów za granicę. Ale jesienią się to zmieni. Rząd szykuje bat na łamiących przepisy - i Polaków, którzy łamią prawo za granicą, i zagranicznych kierowców, którzy łamią prawo w Polsce. Nowe przepisy muszą wejść w życie najpóźniej 7 listopada. Taki czas określiła dyrektywa UE o ułatwieniu transgranicznej wymiany informacji o przestępstwach i wykroczeniach w ruchu drogowym. Unia nakłada na Polskę obowiązek utworzenia Krajowego Punktu Kontaktowego, który będzie wymieniał informacje między służbami z różnych państw. Powstanie przy MSW i będzie pełnić dwie funkcje. Od policji z zagranicy przyjmie zapytania o polskie samochody i kierowców. Wyszuka dane i odeśle zainteresowanym. Zadziała w drugą stronę, gdy polska policja będzie potrzebować informacji o zagranicznych kierowcach. Podstawą do wydania informacji będzie wiele wykroczeń i przestępstw: zbyt duża prędkość, brak pasów, jazda na czerwonym świetle, rozmowa przez telefon podczas prowadzenia auta i prowadzenie po pijanemu albo narkotykach. Policja będzie wymieniać informacje za pomocą systemu EUCARIS (Europejski System Informacyjny o Pojazdach i Prawach Jazdy), który już funkcjonuje w MSW. Dostęp do danych będzie miała także inspekcja transportu drogowego, celnicy, straż graniczna, a nawet straż miejska. Docelowo w tych jednostkach mają powstać punkty kontaktowe współpracujące z KPK. - Ustawa poprawi bezpieczeństwo na drogach i zapewni równe traktowanie kierowców w różnych krajach UE. Może zwiększyć efekt prewencyjny i zachęcić do ostrożniejszej jazdy, a co za tym idzie zmniejszyć liczbę wypadków na drogach - uzasadnia nowe przepisy ministerstwo transportu. Według resortu transportu wymiana danych ruszy do końca tego roku. - My planujemy uruchomić Krajowy Punkt Kontaktowy w listopadzie - zapowiada Małgorzata Woźniak, rzecznik MSW.
Komentuj →
7 czerwca 2013 |
2

(Fot.: PD@N 466-4)
Nowe przepisy dopuszczają otwieranie ośrodków egzaminowania kierowców w mniejszych miastach. Jest jednak jedno - zdecydowanie ważne - ale. Brakuje na te inwestycje środków. Ciekawi jesteśmy, kto w tym rankingu będzie pierwszy, walka o przepis była dynamiczna i głośna. Gotowość - jak donosi “Dziennik Gazeta Prawna” zgłosiło wiele miast, “tylko w Łódzkiem do urzędu marszałkowskiego wpłynęło pięć wniosków: z Kutna, Tomaszowa Mazowieckiego, Radomska, Pabianic i Zgierza. "Jest zapotrzebowanie, ale niestety nie ma pieniędzy na sfinansowanie powstania ośrodków. I to nie tylko w obecnym budżecie, ale obawiam się, że nie będzie to możliwe przynajmniej w perspektywie dwóch kolejnych lat" - mówi Tomasz Włodkowski z Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Podobnie jest w innych województwach. - czytamy w dzienniku. O utworzenie ośrodka wystąpił też Ełk. - Upoważniłem dyrektora Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Olsztynie do zebrania danych i wyliczenia kosztów, jakie musiałby ponieść samorząd województwa, gdyby taki ośrodek miał tam powstać. Na tej podstawie zarząd podejmie decyzję - mówi Jacek Protas, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego. Możliwość zdawania egzaminów na prawo jazdy w Kędzierzynie-Koźlu dawałaby szansę egzaminowania poza Opolem kandydatów na kierowców z południowo-wschodniej części województwa. - Najważniejsze w tej chwili są jednak koszty. Dyrekcja opolskiego WORD-u przygotowuje kalkulację całego przedsięwzięcia - zastrzega Violetta Ruszczewska z opolskiego urzędu marszałkowskiego. Od tych samych czynników uzależnione jest powstanie ośrodka w Chojnicach na Pomorzu, a także w Stargardzie Szczecińskim i Kołobrzegu w Zachodniopomorskiem. Rachunek ekonomiczny będzie kluczowy przy rozpatrywaniu utworzenia ośrodków w Skarżysku-Kamiennej, Starachowicach i Ostrowcu Świętokrzyskim – informuje “GP”. To trudne czasy w branży szkoleniowej, trudny także dla ośrodków egzaminowania - kandydatów na kierowców coraz mniej, sytuacja ekonomiczna gorsza, perspektywy takie same. Niektóre ośrodki egzaminowania np. na Mazowszu zagrożone są redukcją etatów - jak dowiadujemy się z wypowiedzi Marty Milewskiej w Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie.
Komentuj →
6 czerwca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 466-5)
Policjanci z Olsztyna zatrzymali mieszkającego na stałe w Holandii 39-letniego Sebastiana K., który pijany kierował samochodem. Podczas kontroli okazało się, że mężczyzna nie posiada uprawnień. Patrol zauważył osobowego nissana, który jechał z dużą prędkością (wyprzedził nieoznakowany radiowóz), po czym zaczął przed nim gwałtownie hamować - opowiada Krzysztof Wasyńczuk, rzecznik olsztyńskiej policji. Pojazd zatrzymano, kierowcę zbadano alkomatem, wynik - ponad promil alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany, a jego samochód przewieziono na policyjny parking. Sebastian K. podczas przejazdu do komendy powiedział policjantom, że od dłuższego czasu mieszka w Holandii, a do Polski przyjechał, by zdobyć uprawnienia. Mężczyzna po wytrzeźwieniu otrzyma zarzuty. Za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Odpowie również za kierowanie autem bez wymaganych uprawnień.
Komentuj →
5 czerwca 2013 |
0
W sprawie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami interpelację nr 17501 zgłosił poseł Jacek Bogucki. Początkowo zaadresowane do ministra spraw wewnętrznych uwagi i pytania, ostatecznie skierował on do ministra transportu. Podstawowe pytanie dotyczy okresów przejściowych dla osób, które po 19 stycznia br. były w trakcie egzaminu na prawo jazdy kat. C lub C+E. Czy rozważał Pan możliwość dopuszczenia do egzaminu na starych zasadach tych osób, które zdały egzamin teoretyczny kat. C lub C+E, lecz z zaznaczeniem, by prawo jazdy mogli odebrać po ukończeniu 21. roku życia? pyta poseł.
Interpelacja (nr 17501)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami
Szanowny Panie Ministrze! Zwróciły się do mnie osoby, które ukończyły kurs na prawo jazdy kat. C i C+E, z prośbą o pomoc w rozwiązaniu trudnej sytuacji, w której się znaleźli po wejściu w życie nowelizacji ustawy o kierujących pojazdami z dnia 19 stycznia 2013 r. Wspomniana nowelizacja podniosła minimalną granicę wieku umożliwiającą zdawanie egzaminu z 18 na 21 lat. Część z tych osób zdało również egzamin teoretyczny, niestety po wejściu w życie nowelizacji ustawy nie pozwolono im podejść do egzaminu praktycznego z powodu podniesienia wieku. W większości przypadków to nie z winy zainteresowanego postępowanie egzaminacyjne nie zakończyło się przed wejściem w życie nowych przepisów.
Rozumiem, iż doskonałym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby ukończenie kwalifikacji wstępnej, lecz dla wielu osób szkolenie to jest zbyt dużym kosztem (koszt szkolenia obecnie wynosi ok. 3000-3500 zł). Młodzież, która uczęszczała na kurs na prawo jazdy kat. C lub C+E i nie może przystąpić do egzaminu na dotychczasowych zasadach, czuje się oszukana. Ci młodzi ludzie są rozgoryczeni, iż pieniądze, które wydali na kurs, badania lekarskie i egzamin, przepadną. A koszty te dla przeciętnego nastolatka są ogromne.
W art. 134 ustawy o kierujących pojazdami dodano przepisy przejściowe regulujące prawa osób, które są w trakcie egzaminu w zakresie prawa jazdy kat. A, a w dniu wejścia w życie ustawy nie spełniają nowych wymagań wiekowych (obecnie 18 lat, nowe przepisy 21 lat). Osoby pomiędzy 18. a 21. rokiem życia, które ukończyły szkolenie w zakresie prawa jazdy kat. A, będą mogły przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kat. A2, a następnie bez konieczności ukończenia dodatkowego szkolenia będą mogły po spełnieniu warunków ustawowych przystąpić do egzaminu w zakresie prawa jazdy kat. A.
Taki stan prawny podważa zaufanie młodych ludzi do państwa.
W związku z powyższym zwracam się do Pana Ministra z następującymi pytaniami:
1.Dlaczego nie wprowadzono okresów przejściowych dla osób, które były w trakcie egzaminu na prawo jazdy kat. C lub C+E?
2.Czy rozważał Pan Minister możliwość dopuszczenia do egzaminu na starych zasadach tych osób, które zdały egzamin teoretyczny kat. C lub C+E, lecz z zaznaczeniem, by prawo jazdy mogli odebrać po ukończeniu 21. roku życia?
Z poważaniem
Poseł Jacek Bogucki
Wysokie Mazowieckie, dnia 19 kwietnia 2013 r.
Komentuj →
4 czerwca 2013 |
0
Opublikowano projekt rozporządzenie w sprawie wzorów zezwoleń na wykonywanie krajowych i międzynarodowych przewozów drogowych osób oraz wypisów z zezwoleń. Zaproponowano wzory zezwoleń na wykonywanie przewozów osób: regularnych i regularnych specjalnych w krajowym oraz w międzynarodowym transporcie drogowym, okazjonalnych i wahadłowych w międzynarodowym transporcie drogowym oraz określono odpowiednie wzory wypisów z zezwoleń na wykonywanie przewozów osób. Rozporządzenie zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od daty publikacji, z tym też dniem utraci moc rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 8 czerwca 2004 r. w sprawie wzorów zezwoleń na wykonywanie krajowych i międzynarodowych przwozów drogowych osób oraz wypisów z zezwoleń. Konieczność wydania nowego rozporządzenia - jak czytamy w uzasadnieniu – wynika z faktu, iż uległo zmianie upoważnienie ustawowe dające podstawę Ministrowi Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej do określenia wzorów przedmiotowych dokumentów.
Komentuj →
4 czerwca 2013 |
0
Opublikowana została ustawa z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. W ustawie z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym wprowadza się m.inn. zmianę w brzmieniu: inspektor ma również prawo do używania i wykorzystywania: środków przymusu bezpośredniego oraz broni palnej. Użycie i wykorzystanie środków przymusu bezpośredniego i broni palnej oraz dokumentowanie tego użycia i wykorzystania odbywa się na zasadach określonych w ustawie z dnia 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej. Ustawa wchodzi w życie z dniem 5 czerwca 2013 r.
Sejm RP: Wchodzi w życie ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej
Ustawa wykonuje wyrok TK z 17 maja 2012 r. dotyczący niezgodności z konstytucją kilku ustaw, m.in.: o Policji, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej, ABW, Służbie Celnej. Za niekonstytucyjne uznano uregulowanie stosowania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej w rozporządzeniach. Ustawa kompleksowo reguluje i ujednolica zasady oraz sposób ich użycia lub wykorzystania. Określa też przypadki, kiedy mogą one być zastosowane oraz tryb postępowania przed i po ich użyciu. Przyjęto generalną zasadę, że użycie konkretnego środka przymusu lub broni palnej musi być adekwatne do stopnia zagrożenia, a zastosowany środek powinien być jak najmniej dolegliwy.
W ustawie ujęto wszystkie formacje, których funkcjonariusze, żołnierze, strażnicy, inspektorzy i pracownicy są uprawnieni do użycia lub wykorzystania środków przymusu bezpośredniego i broni palnej. Określając uprawnienia dla wszystkich formacji w jednej ustawie, wzięto pod uwagę ich obecne uprawnienia oraz zakres wykonywanych dotychczas zadań. Poszczególnym formacjom przyporządkowano zamknięte katalogi środków przymusu bezpośredniego, które mogą stosować.
Ustawa wprowadza nowe środki przymusu bezpośredniego, w tym m.in.: materiały wybuchowe, granaty hukowo-błyskowe, petardy. Zamiast prowadnic stosowane będą kajdanki. Nie będzie używana także broń gazowa, blokady stawu kolanowego czy zasłony na twarz.
Przed użyciem broni palnej ma obowiązywać, tak jak dotychczas, następująca kolejność działań: okrzyk identyfikujący formację, np. “Policja” czy “ochrona”, wezwanie do zachowania zgodnego z prawem, okrzyk “Stój, bo strzelam”, a w razie niepodporządkowania się tym wezwaniom - strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku. Z procedury tej będzie można zrezygnować, np. wtedy, gdy jej pełna lub częściowa realizacja narażałaby na niebezpieczeństwo funkcjonariusza lub inną osobę.
Ustawa przewiduje zakaz używania środków przymusu bezpośredniego, z wyjątkiem siły fizycznej, wobec kobiet w widocznej ciąży oraz osób, których wygląd wskazuje na wiek do 13 lat lub ograniczoną sprawność ruchową. Zasada ta nie będzie obowiązywać w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia funkcjonariusza bądź innej osoby. Wobec tych osób nie będzie można również użyć broni palnej, z wyjątkiem sytuacji, w której konieczne będzie odparcie bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie lub zdrowie funkcjonariusza lub innej osoby.
Zgodnie z ustawą możliwe będzie użycie wojska do zapewnienia bezpieczeństwa publicznego w przypadku, gdy siły Policji okażą się niewystarczające. Wojsko będzie mogło zostać użyte na podstawie postanowienia prezydenta na wniosek rządu, a w sytuacjach niecierpiących zwłoki na mocy decyzji ministra obrony narodowej na wniosek ministra spraw wewnętrznych. Żołnierzom mają wtedy przysługiwać uprawnienia policjantów.
Sejm uchwalił ustawę 24 maja 2013 r., a prezydent podpisał ją 29 maja 2013 r.
Nowe przepisy wchodzą w życie 5 czerwca 2013 r.
Komentuj →
4 czerwca 2013 |
0
Jak dowiadujemy się z informacji resortu transportu - na dzisiejszym posiedzeniu Rada Ministrów przyjęła przygotowaną z inicjatywy Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomira Nowaka zmianę do obecnie realizowanego Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015. Dzięki temu będzie możliwe ogłoszenie już w 2013 roku około 50 postępowań przetargowych na drogi ekspresowe o długości ponad 700 km i wartości przekraczającej 35 mld złotych.
Nowelizacja stanowi pierwszy krok do opracowania kompleksowego programu drogowego na przyszłą perspektywę. Pozwoli to zachować ciągłość realizacji inwestycji drogowych, płynne przejście z obecnej do przyszłej perspektywy. W związku z nową perspektywą finansową 2014-2020 planowana jest kontynuacja realizacji inwestycji drogowych na drogach szybkiego ruchu, których celem będzie budowa spójnej sieci drogowej w Polsce. Decyzja o uzupełnieniu obecnego programu drogowego o nowy załącznik - załącznik nr 5, w którym wskazana została lista inwestycji realizowanych w nowej perspektywie finansowej UE 2014-2020, oznaczać będzie możliwość ogłaszania przetargów na odcinki dróg ekspresowych już w bieżącym roku. Oznacza to, że Rada Ministrów decydować będzie o przyznaniu ponad 35 mld zł na realizację dużych zadań drogowych. Dzięki tym środkom możliwe będzie zbudowanie ponad 700 km nowych dróg ekspresowych, kontynuowana będzie realizacja takich tras jak S3, S5, S7, S8 czy S17.
Proponowane w załączniku nr 5 inwestycje stanowią jedynie wycinek tych planowanych do realizacji w latach 2014-2020, cały program znajduje się w przygotowaniu. Załącznik nr 5 został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów w ubiegłym tygodniu, zawiera on około 50 projektów przetargowych dla dróg ekspresowych. Na wniosek Ministra Sławomira Nowaka do załącznika numer 5 został dopisany odcinek drogi ekspresowej S7 Lubień - Rabka. W ramach załącznika nr 5 będą realizowane inwestycje na następujących drogach krajowych: S3 Sulechów - Legnica, S3 Legnica - Lubawka, S5 Wrocław - Bydgoszcz, odc. Poznań - Wronczyn, Radomicko - Kaczkowo, Korzeńsko - Wrocław, Gniezno - Mielno, S7 Warszawa - Gdańsk, odc. Olsztynek - Miłomłyn, Nidzica - Napierki, S7 Warszawa - Rabka, odc. Radom - Skarżysko Kamienna wraz z obwodnicą Radomia, Chęciny - gr. woj. świętokrzyskiego, Igołomska - Christo Botewa, Lubień - Rabka, S8 Radziejowice - Białystok, odc. Radziejowice - Paszków, gr. woj. Mazowieckiego - Zambrów, Wiśniewo - Jeżewo, S17 Warszawa - Lublin, odc. w. Zakręt - Kurów, S19 Lublin - Rzeszów, odc. obwodnica Lublina, w. Sokołów Małopolski Północ - Stobierna, w. Świlcza - w. Rzeszów Południe, S51 Olsztyn - Olsztynek.
Komentuj →
4 czerwca 2013 |
1
W sprawie wprowadzenia winien na autostradach prawnych z interpelacją (nr 1674) wystąpiła posłanka Małgorzata Niemczyk. Pyta ministra transportu, czy resort rozważa możliwość wprowadzenia systemu opłat właśnie w formie winiety i jaki byłty ewentualny jej koszt oraz czy planowana jest rozbudowa systemu bramkowego pobierania opłat. W odpowiedzi Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu przedstawił stanowisko resortu. MTBiGM nie rozważa wprowadzenia opłat winietowych za korzystanie z autostrad - informuje. Nie jest planowana zmiana obecnie obowiązujących stawek opłat - dodaje. I uzasadnia takie stanowisko - poniżej pełen tekst odpowiedzi.
Interpelacja (nr 16874)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie wprowadzenia winiet na autostradach polskich
Szanowny Panie Ministrze! Rozbudowa autostrad w Polsce przebiega w sposób naprawdę imponujący. My, łodzianie, w szczególności zauważamy postęp prac nad nowymi drogami. Jednak wraz z każdym kolejnym oddanym odcinkiem pojawia się pytanie: Czy konieczne jest bezpośrednie pobieranie opłat za korzystanie z autostrad?
Winiety, które znamy z zachodnioeuropejskich dróg, bardzo korzystnie przyczyniają się do skrócenia czasu podróży oraz zwiększenia komfortu jazdy nie tylko przez nas, Polaków, ale także przez obcokrajowców korzystających z naszych dróg.
Mając na uwadze powyższe, zwracam się z uprzejmą prośbą do Pana Ministra o odniesienie się o poniższych kwestii:
1.Czy ministerstwo rozważa wprowadzenie możliwości uiszczenia opłaty za korzystanie z autostrad w formie winiety? Jeżeli nie, dlaczego?
2.Jeżeli ministerstwo rozważa taką możliwość, jakie byłyby wówczas przewidywane koszty winiet?
3.Czy ministerstwo planuje rozbudowywać system bramkowego pobierania opłat za korzystanie z autostrad? Jeżeli tak, uprzejmie proszę o informację, na których odcinkach i jak wysokie będą planowane opłaty.
Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi na niniejszą interpelację.
Z wyrazami szacunku
Poseł Małgorzata Niemczyk
Łódź, dnia 29 marca 2013 r.
Odpowiedź: Szanowna Pani Marszałek! W odpowiedzi na interpelację pani poseł Małgorzaty Niemczyk przesłaną przy piśmie z dnia 17 kwietnia 2013 r., znak: SPS-023-16874/13, w sprawie wprowadzenia winiet na autostradach polskich uprzejmie przekazuję następujące stanowisko.
Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie rozważa wprowadzenia opłat winietowych za korzystanie z autostrad. Zgodnie z generalną zasadą wyrażoną w art. 37a ust. 1 ustawy z dnia 27 października 1994 r. o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 931, z późn. zm.) za przejazd autostradą pobierane są opłaty, a zgodnie z ust. 5: “Opłatę za przejazd autostradą ustala się jako iloczyn liczby kilometrów przejazdu i stawki opłaty za kilometr dla danej kategorii pojazdu”. Obecnie pobierane stawki ustalone w rozporządzeniu ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie stawek opłat za przejazd autostradą (Dz. U. z 2012 r. poz. 467) zostały wyznaczone na podstawie wieloletnich analiz kosztów budowy i utrzymania sieci autostrad oraz prognozy wpływów z uwzględnieniem metodologii dot. projektów generujących dochód, o których mowa w art. 55 rozporządzenia Rady (WE) nr 1083/2006. Z uwagi na powyższe przesłanki prawne nie jest obecnie planowana zmiana obowiązujących stawek opłat.
Warto podkreślić, że obowiązujący system poboru manualnego na bramkach wdraża zasadę “użytkownik płaci”, gdyż jest oparty na liczbie kilometrów przejechanych przez dany pojazd i obowiązuje wszystkie kategorie pojazdów w Polsce bez względu na to, czy korzystają one z dróg płatnych zarządzanych przez generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad czy też z autostrad, na których opłatę za przejazd pobierają spółki koncesyjne. System powyższy jest przy tym nowocześniejszy od systemu winietowego, który oparty jest na czasowym korzystaniu z infrastruktury i - co za tym idzie - nie odzwierciedla rzeczywistego zużycia infrastruktury drogowej przez jej użytkowników. Należy podkreślić, że w naszym kraju do dnia 30 czerwca 2011 r. opłatę w formie winiety ponosiły samochody ciężarowe - przychody z tego tytułu w praktyce wystarczyły jednak wyłącznie na pokrycie kosztów działania systemu. Biorąc pod uwagę przywołane kwestie, nie planuje się obecnie wprowadzenia w Polsce systemu winietowego dla jakiejkolwiek kategorii pojazdów.
Odnośnie do planu rozbudowy systemu poboru manualnego należy wyjaśnić, że z wyjątkiem planowanego dostosowania do poboru opłat odcinka autostrady A2 pomiędzy węzłem Stryków a węzłem Konotopa, przewidywanego w “Programie budowy dróg krajowych na lata 2011–2015”, brak jest wiążących harmonogramów dostosowania do poboru opłat innych odcinków autostrad wymienionych w rozporządzeniu Rady Ministrów wydanym na podstawie art. 1 ust. 2 ustawy o autostradach płatnych oraz o Krajowym Funduszu Drogowym, określającym autostrady lub ich odcinki, które będą budowane i eksploatowane albo wyłącznie eksploatowane jako płatne. Obecnie obowiązuje w tym zakresie rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 16 lipca 2002 r. w sprawie autostrad płatnych (Dz. U. Nr 121, poz. 1034, z późn. zm.).
Z poważaniem
Komentuj →
4 czerwca 2013 |
0
Grupa posłów: Maciej Banaszak, Piotr Chmielowski oraz Krzysztof Kłosowski zaadresowali do ministra transportu interpelację oznaczona numerem 16408, a dotyczącą sprawy pomiaru prędkości. Pytania dotyczą pojazdów funkcjonariuszy państwowych. Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w resorcie transportu w konkluzji swojej odpowiedzi powiedział: sugestia mająca na celu zaostrzenie kar w stosunku do określonych grup społecznych lub zawodowych, może stanowić naruszenie przepisu art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r., w myśl którego “Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
Interpelacja (nr 16408)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie pomiaru prędkości
Szanowny Panie Ministrze! Od kilku miesięcy trwa nie tyle dyskusja, co ostra awantura o stosowanie fotoradarów i prześladowania kierowców zbędnymi ograniczeniami prędkości. Pan premier i Pana resort posunęliście się już nawet do tego, że chcecie ograniczyć bądź znieść immunitet poselski w tej sprawie. Wielu funkcjonariuszy Pana ministerstwa i innych instytucji państwowych, np. główny inspektor transportu drogowego, systematycznie jest łapanych przez media na przekraczaniu dozwolonej prędkości, co Pana językiem można nazwać “piractwem” bądź “skrajną brawurą niosącą śmierć”.
Dlatego pytamy Pana Ministra:
1.Czy wszystkie pojazdy, w tym nieoznakowane i nieuprzywilejowane, będące na wyposażeniu Rady Ministrów, Kancelarii Sejmu, kancelarii premiera i Kancelarii Prezydenta mają obowiązek poruszania się zgodnie z przepisami o ruchu drogowym?
2.Czy nie byłoby dobrze, aby osoby, które egzekwują niedorzeczne przepisy prawa dotyczące ograniczenia prędkości, w tym policjanci, strażnicy miejscy, inspektorzy ITD złapani na przekroczeniu dozwolonej prędkości, natychmiast traciły pracę?
Z poważaniem
Poseł Piotr Chmielowski oraz grupa posłów
Warszawa, dnia 21 marca 2013 r.
Odpowiedź: Szanowna Pani Marszałek! W związku z interpelacją pana posła Piotra Chmielowskiego oraz grupy posłów, otrzymaną przy piśmie (nr SPS-023-16408/13) z dnia 11 kwietnia 2013 r., dotyczącą pomiaru prędkości poniżej przedstawiam następujące informacje.
Zgodnie z przepisami art. 19 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.) kierujący pojazdem jest obowiązany jechać z prędkością zapewniającą panowanie nad pojazdem, z uwzględnieniem warunków, w jakich ruch się odbywa, a w szczególności rzeźby terenu, stanu i widoczności drogi, stanu i ładunku pojazdu, warunków atmosferycznych i natężenia ruchu. Prędkość dopuszczalną pojazdu lub zespołu pojazdu określa art. 20 przywołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym. W określonych okolicznościach oraz pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, na podstawie przepisów art. 53 ustawy Prawo o ruchu drogowym, ustawodawca zniósł obowiązek zachowania dopuszczalnej prędkości przez kierującego pojazdem uprzywilejowanym. Pojazdem uprzywilejowanym w ruchu drogowym w myśl obowiązujących przepisów może być m.in. pojazd samochodowy:
- Policji,
- Biura Ochrony Rządu,
- straży gminnych (miejskich),
- Inspekcji Transportu Drogowego.
Wskazać należy również, że do kategorii pojazdów uprzywilejowanych należą też pojazdy jadące w kolumnie, na której początku i na końcu znajdują się pojazdy uprzywilejowane wysyłające dodatkowo sygnały świetlne w postaci czerwonego światła błyskowego.
Odpowiadając na pierwsze pytanie pana posła Piotra Chmielowskiego oraz grupy posłów, uprzejmie informuję Panią Marszałek, iż - uwzględniając powyższe regulacje - kierujący pojazdami stanowiącymi własność Rady Ministrów, Kancelarii Sejmu, Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i Kancelarii Prezydenta mają obowiązek stosować się do wszystkich przepisów określających zasady ruchu na drogach publicznych.
Odnosząc się do drugiego pytania postawionego w interpelacji pana posła Piotra Chmielowskiego oraz grupy posłów, uprzejmie wskazuję, że podstawowe zasady odpowiedzialności oraz zasady wymiaru kar i środków karnych za wykroczenia reguluje ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (Dz. U. z 2010 r. Nr 46, poz. 275, z późn. zm.), która w art. 1 § 1 stanowi, że odpowiedzialności za wykroczenie podlega ten tylko, kto popełnia czyn społecznie szkodliwy, zabroniony przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia. Zasada ta dotyczy również funkcjonariuszy Policji, straży gminnej (miejskiej) oraz inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Przepisy ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687, z późn. zm.) przewidują odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariuszy tej formacji za czyny stanowiące naruszenie dyscypliny służbowej, wypełniające jednocześnie znamiona wykroczenia. W katalogu kar dyscyplinarnych ustawodawca umieścił karę wydalenia ze służby, a zatem w określonych sytuacjach orzeczenie takiej kary wobec policjanta-sprawcy wykroczenia jest możliwe.
Pragnę również podkreślić, iż propozycja wskazana w drugim pytaniu przedmiotowej interpelacji, mająca na celu zaostrzenie kar w stosunku do określonych grup społecznych lub zawodowych, może stanowić naruszenie przepisu art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. z 1997 r. Nr 78, poz. 483, z późn. zm.), w myśl którego “Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”.
Z poważaniem
Komentuj →
4 czerwca 2013 |
0
(Fot.: PD@N 457-16jm)
Poseł Piotr Tomański w interpelacji nr 16915 zaadresowanej do ministra transportu pyta o zasady i procedury dotyczące karania kierowców karetek. Jakie procedury obowiązują, kiedy sygnał świetlny nie jest widoczny, a pojazd wykonuje zadania ratujące życie i zdrowie lub wraca z akcji. W odpowiedzi Tadeusz Jarzmuziewicz wyjaśnia, iż zgodnie z art. 129g ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym Inspekcja Transportu Drogowego w sprawach o wykroczenia ujawnione przy pomocy urządzeń rejestrujących m. in. prowadzi czynności wyjaśniające. Jednocześnie każda pojedyncza sprawa jest odrębnym naruszeniem przepisów, stąd też aby mieć podstawę do umorzenia sprawy, organ musi wejść w posiadanie informacji odnośnie do danego konkretnego zdarzenia. Zaniechanie tych działań można byłoby uznać za niedopełnienie nałożonych w drodze ustawy na organ obowiązków.
Interpelacja (nr 16915)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie karania kierowców karetek przez Inspekcję Transportu Drogowego
Szanowny Panie Ministrze! Ku memu zdziwieniu coraz częściej na terenie województwa podkarpackiego, jak i na terenie całego kraju media informują o zdjęciach fotoradarów przesyłanych do szpitali z Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wykonanych karetkom ratownictwa medycznego. Dyrektorzy szpitali dostają powiadomienia, w których mają obowiązek w ciągu 7 dni wskazać kierowcę i przyczyny złamania przepisów. Procedura taka jest czasochłonna i wymaga głębszego przeanalizowania dokumentacji. Bielskie pogotowie dostało 61 powiadomień w ciągu jednego dnia, z obowiązkiem wskazania sprawców wykroczeń. Nie zdążyło z wyjaśnieniem 4 przypadków, za które ma zostać ukarane mandatami. Ze względu na specyfikę i powagę pracy ratowników karetki zostały wyposażone w uprawnienia umożliwiające im przy zachowaniu szczególnej ostrożności niedostosowywanie się do obowiązujących przepisów drogowych. Sygnały świetlne, które mają być dowodem używania pojazdu do ratowania zdrowia i życia, są obrotowe, zatem nie każde zdjęcie może być dowodem ich użytkowania.
Mając powyższe na uwadze, uprzejmie proszę Pana Ministra o wyjaśnienie. Dlaczego ITD wysyła powiadomienia do zapłaty, kiedy widzi właściwe użytkowanie sygnałów świetlnych?
Czy możliwe jest przekazanie informacji, jakie dane muszą zostać przekazane ITD do tego, aby uznać pojazd za uprzywilejowany? Jakie procedury obowiązują, kiedy sygnał świetlny nie jest widoczny, a pojazd wykonuje zadania ratujące życie i zdrowie? Pytam tu o sytuację powrotu z akcji, odwożenia poszkodowanych czy użytkowania samych sygnałów dźwiękowych?
Z wyrazami szacunku
Poseł Piotr Tomański
Warszawa, dnia 3 kwietnia 2013 r.
Odpowiedź: Szanowna Pani Marszałek! Odpowiadając na pismo, nr SPS-023-16915/13, z dnia 24 kwietnia 2013 r. przekazujące interpelację posła Piotra Tomańskiego w sprawie karania kierowców karetek przez Inspekcję Transportu Drogowego, przedstawiam następującą informację.
W odniesieniu do pytań zawartych w interpelacji pana posła Piotra Tomańskiego uprzejmie wskazuję, iż w toku prowadzonych postępowań wyjaśniających w sprawach o wykroczenia ujawnione przy pomocy urządzeń rejestrujących Inspekcja Transportu Drogowego opiera się m.in. na przepisach ustawy z dnia 24 sierpnia 2001 r. Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz. U. z 2013 r. poz. 395). Należy zwrócić uwagę, iż sytuacja, w której na zdjęciu zarejestrowanego naruszenia obrazującym pojazd zespołu ratownictwa medycznego widoczne są sygnały błyskowe świadczące o tym, iż taki pojazd w chwili wykonania zdjęcia poruszał się jako pojazd uprzywilejowany w ruchu drogowym, stanowi przesłankę do umorzenia sprawy na podstawie art. 5 § 1 pkt 2 Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.
W takich przypadkach Inspekcja Transportu Drogowego nigdy nie wysyłała informacji o popełnieniu wykroczenia do jednostki ratownictwa medycznego. Od 1 lipca 2011 r., tj. od chwili rozpoczęcia przez Inspekcję Transportu Drogowego prowadzenia kontroli ruchu drogowego przy pomocy urządzeń rejestrujących, do początku lutego 2013 r. w 1049 przypadkach zarejestrowanych naruszeń popełnionych przy użyciu pojazdu ratownictwa medycznego podczas weryfikacji zdjęć stwierdzono, że na zarejestrowanych obrazach nie są widoczne sygnały błyskowe świadczące o uprzywilejowaniu pojazdu w ruchu drogowym. W takich sytuacjach kierowane są zapytania o wskazanie, czy w chwili zarejestrowania wykroczenia kierujący pojazdem korzystał z uprzywilejowania w ruchu drogowym. Wymaga podkreślenia, że powyższe zapytania nie są powiadomieniami do zapłaty i nie zobowiązują do uiszczenia jakiejkolwiek grzywny.
Mając na uwadze powyższe, należy podkreślić, iż aktualnie obowiązujące przepisy nie dają możliwości wykluczenia a priori pojazdów zespołów ratownictwa medycznego z prowadzonych postępowań, ponieważ nie w każdej sytuacji jest to prawnie uzasadnione. Zgodnie z art. 53 ust. 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.) kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania szczególnej ostrożności, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów, zatrzymaniu i postoju oraz do znaków i sygnałów drogowych jedynie w ściśle określonych przypadkach wskazanych w tym przepisie. W pozostałych sytuacjach kierujący takim pojazdem podlega odpowiedzialności za popełnione naruszenia na ogólnych zasadach. Stąd też naturalnym elementem prowadzonych postępowań jest wysyłanie wspomnianych zapytań do jednostek ratownictwa medycznego, ponieważ działania te wynikają ściśle z przyznanych Inspekcji Transportu Drogowego kompetencji.
Zgodnie bowiem z art. 129g ust. 2 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym Inspekcja Transportu Drogowego w sprawach o wykroczenia ujawnione przy pomocy urządzeń rejestrujących m. in. prowadzi czynności wyjaśniające. Jednocześnie każda pojedyncza sprawa jest odrębnym naruszeniem przepisów, stąd też aby mieć podstawę do umorzenia sprawy, organ musi wejść w posiadanie informacji odnośnie do danego konkretnego zdarzenia. Zaniechanie tych działań można byłoby uznać za niedopełnienie nałożonych w drodze ustawy na organ obowiązków.
Ponadto uprzejmie informuję, iż w toku prowadzonych czynności wyjaśniających Inspekcja Transportu Drogowego występuje wyłącznie o wskazanie:
*imienia i nazwiska kierującego pojazdem w chwili zarejestrowania obrazu przez urządzenie służące do kontroli ruchu drogowego,
*numeru zlecenia wyjazdu odnotowanego w rejestrze prowadzonym w danej placówce.
Jednocześnie dane potwierdzające wyjazd realizowany zgodnie z art. 53 ust. 2 pkt 1 lit. a ustawy Prawo o ruchu drogowym powinny być poświadczone przez upoważnioną do tego osobę, np. kierownika lub dyrektora danej jednostki.
Z poważaniem
Komentuj →
4 czerwca 2013 |
0

(Fot.: PD@N 466-21)
Po raz kolejny wraca temat niejasnych przepisów dotyczących sytuacji rannego na drodze zwierzęcia. Opisywane w dzienniku “METRO” zdarzenie miało miejsce nocą pod Warszawą. Świadkowie zdarzenia, policjanci i strażnicy miejscy chcieli uratować ranną, potrąconą samochód, sarnę, niestety okazali się bezradni, zwierzę trzeba było dobić - jak czytamy. Łańcuszek bezsilności jest następujący: poinformowana o potrąconym zwierzęciu straż miejska zawiadomiła weterynarza, z którym gmina ma podpisaną umowę. Ten odmówił przyjazdu, bo jego umowa nie obejmuje dzikich zwierząt. Strażnik próbował połączyć się z łowczym. Tymczasem na drodze trzy prywatne osoby, wolontariusz i dwóch policjantów bezradni próbowali uspokajać cierpiące zwierzę. Gdy znaleźli prywatnego weterynarza, który zgodził się zobaczyć zwierzę, ten postawił warunek dowiezienia sarny. Policjanci nie mieli żadnego worka, folii czy koca, żeby ułożyć na nim zwierzę. U weterynarza i ustaleniu, kto zapłaci za usługę, niestety okazało się, że zwierzę można już tylko uśpić. Asp. Maciej Blachiński, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie: - Sytuacja była patowa. Policjanci w takiej sytuacji mają za zadanie zabezpieczyć miejsce wypadku, nie są uprawnieni do udzielania pomocy zwierzęciu.
W 2012 r. doszło do ponad 18,6 tys. kolizji i potrącenia zwierząt, w tym roku już do blisko 5 tys. Nie wiadomo, ile z nich dotyczyło dzikich zwierząt (policja ma tylko zbiorcze dane). Ale jeśli sarna, jeleń czy borsuk przeżyje zderzenie z samochodem, ma niewielkie szanse na pomoc lekarza. Przepisy dotyczące dzikich zwierząt są bowiem nieprecyzyjne i rozrzucone po kilku ustawach. A gminy i starostwa różnie je interpretują. Kto powinien zająć się rannym zwierzęciem? Zapytali redaktorzy “METRA” w Ministerstwie Ochrony Środowiska. Z odpowiedzi resortu wynika, że: kierowca, który potrącił sarnę, ma obowiązek udzielenia pomocy zwierzęciu lub zawiadomienia jednej ze służb (według Ustawy o ochronie zwierząt chodzi o służby dysponujące bronią, jak policja, straż miejska, straż ochrony kolei). Jeśli odjedzie, grozi mu kara grzywny. Jeśli ranne zwierzę stanowi zagrożenie dla innych kierowców, trzeba zawiadomić policję. Policjant (według Ustawy o ochronie zwierząt) może zabić zwierzę, by ulżyć jego cierpieniom (podobnie jak każdy funkcjonariusz uprawniony do noszenia broni). Interweniować może też każdy lekarz weterynarii (niezależnie od specjalizacji). Komplikacje zaczynają się, jeśli zwierzę przeżyje. Prawo łowieckie nie mówi nic o rannej i potrzebującej pomocy zwierzynie! Określa tylko, że starostwa powinny mieć podpisane umowy na odławianie zwierzyny łownej, udzielanie jej pomocy i utylizację padliny. Nie precyzuje, jak pomoc miałaby wyglądać - w efekcie może to być zastrzelenie, by ulżyć cierpieniu. W odpowiedzi resortu czytamy też, że właściwie jest to problem gminy, bo inne przepisy wpisują ochronę środowiska do jej zadań. Ktoś, kto chce pomóc rannemu zwierzęciu, musi więc na własny koszt zawieźć je do weterynarza i opłacić leczenie, a później pobyt w ośrodku rehabilitacji dla dzikich zwierząt. Jest ich jednak w kraju niewiele. W najbliższym w Warszawie usłyszeliśmy, że przyjmują ranne sarny, ale tylko z wypadków w Warszawie. Tak stanowią przepisy.
Komentuj →
3 czerwca 2013 |
0


(Fot.: PD@N 466-19-20)
Rzecznik w wystąpieniu do Ministra Finansów i Ministra Transportu poruszył kwestię niespójnych przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym i ustawy o podatku akcyzowym. W opinii Rzecznika, źródło problemów, z którymi borykają się obywatele nabywający sprowadzone do Polski samochody, mogłoby zostać zlikwidowane poprzez wprowadzenie wspólnej definicji samochodu osobowego.
Komentuj →
3 czerwca 2013 |
1
(Fot.: PD@N 466-64jm)
Interpelację nr 16886 w sprawie rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach zgłosił Arkadiusz Litwiński, adresując do ministra transportu. Poseł zgłasza wątpliwość dotyczącą zasad umieszczania drogowego znaku informacyjnego D-19 i D-19a (“postój taksówek” i “postój taksówek bagażowych”). Poseł pyta o ewentualny zamiar zmiany brzmienia normy obowiązującej według stanu prawnego na dzień dzisiejszy. A resort? Z datą 13 maja br. Tadeusz Jarmuziewicz, sekretarz stanu w MTBiGM odpowiada: właściwe oznakowanie odcinka jezdni przeznaczonego na postój taksówek, zgodne z ww. przepisami rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r., w pierwszej kolejności informuje kierującego pojazdem poruszającego się jezdnią, na której wyznaczono postój taksówek, o końcu postoju taksówek, a następnie znakiem D-19 wskazuje miejsce, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek. Dlatego też postój pojazdów innych niż taksówki może odbywać się poza odcinkiem przeznaczonym na postój taksówek (oznaczonym znakami D-19 i D-20), a więc przed znakiem D-20 i dalej za znakiem D-19, o ile w tych miejscach nie występuje zakaz postoju. Mając na względzie powyższe, zapewniam Panią Marszałek, że obowiązujące regulacje określające sposób oznakowania postoju taksówek wystarczająco czytelnie i jednoznacznie przekazują uczestnikom ruchu (zarówno pieszym, jak i kierującym pojazdami) informacje o początku i końcu postoju taksówek. Z tych też względów, w mojej ocenie, nie ma uzasadnienia do podejmowania przez resort prac w zakresie przedstawionym w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego.
Interpelacja (nr 16886)
do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej
w sprawie rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach
Szanowny Panie Ministrze! Załącznik nr 1 do rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181) określa między innymi zasady umieszczania znaku informacyjnego D-19 i D-19a (“postój taksówek” i “postój taksówek bagażowych”). Według ustanowionej w nim normy znaki te “powinny być (...) umieszczane przy krawężniku obok miejsca, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek”. Z kolei znak D-20 (“koniec postoju taksówek”) umieszcza się na końcu odcinka jezdni przeznaczonego do postoju taksówek. Efektem tak sformułowanych reguł jest konieczność ustawiania znaku D-20 z perspektywy kierowców przed znakiem D-19 ze względu na fakt, że pierwsza z oczekujących taksówek to ta, do której podjeżdżają od dołu pozostałe. Obecny stan rzeczy przynosi skutek w postaci powtarzających się przypadków parkowania na postoju dla taksówek przez samochody osobowe, których kierowcy, zobaczywszy znak D-20 (“koniec postoju taksówek”), doszli do wniosku, że postój kończy się tuż za znakiem, a więc parkując za znakiem, nie popełnią wykroczenia. Jest co prawda oczywiste, że znaki drogowe ustawiane są także z myślą o pieszych, jednak z ich perspektywy - biorąc pod uwagę fakt, że podchodzą do postoju z różnych kierunków - zarówno znak D19, jak i D-20 będzie oznaczał tak początek, jak i jednocześnie koniec postoju taksówek.
Kierowcy z kolei, szukając miejsca do parkowania (zwłaszcza przy dużym zgęszczeniu ruchu na danym odcinku drogi), mogą nie dostrzec, że w pobliżu znaku D-20 ustawiony jest także znak D-19 (może on być bowiem zgodnie z normami załącznika do rozporządzenia ustawiony nawet 50 metrów dalej).
W związku z powyższym, na podstawie art. 16 ustawy z dnia 9 maja 1996 r. o wykonywaniu mandatu posła i senatora, zwracam się z uprzejmą prośbą do Pana Ministra o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytanie: Czy ministerstwo zamierza zmienić obecne brzmienie normy sformułowanej w załączniku nr 1 do rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181), tak aby znak D-19 (“postój taksówek”) był umieszczany z punktu widzenia kierowców przed znakiem D-20 (“koniec postoju taksówek”), np. określając, że znak D-19 powinien być umieszczany przy krawężniku obok miejsca, w którym z punktu widzenia kierowców jadących ulicą/drogą zaczyna się pas drogi przeznaczonej na postój taksówek?
Z poważaniem
Poseł Arkadiusz Litwiński
Szczecin, dnia 2 kwietnia 2013 r.
ODPOWIEDŹ na interpelację nr 16886
Szanowna Pani Marszałek! W związku z interpelacją pana posła Arkadiusza Litwińskiego otrzymaną przy piśmie, nr SPS-023-16886/13, z dnia 19 kwietnia 2013 r., dotyczącą oznakowania miejsc przeznaczonych na postój taksówek poniżej przedstawiam następujące informacje.
Na wstępie, odnosząc się do kwestii podnoszonej w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego, uprzejmie wskazuję, iż znaczenie i zakres obowiązywania znaków drogowych, a także warunki umieszczania ich na drodze regulują następujące akty prawne:
- ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137, z późn. zm.),
- rozporządzenie ministrów: infrastruktury oraz spraw wewnętrznych i administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393, z późn. zm.),
- rozporządzenie ministra infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego i warunków ich umieszczania na drogach (Dz. U. z 2003 r. Nr 220, poz. 2181, z późn. zm.).
Znaki drogowe są elementem organizacji ruchu i powinny być zawarte w projekcie organizacji ruchu. Projekt organizacji ruchu zatwierdza - na podstawie przepisów § 6 ust. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z dnia 23 września 2003 r. w sprawie szczegółowych warunków zarządzania ruchem na drogach oraz wykonywania nadzoru nad tym zarządzaniem (Dz. U. Nr 177, poz. 1729) - organ zarządzający ruchem właściwy dla danej drogi. Organy te określa art. 10 przywołanej wyżej ustawy Prawo o ruchu drogowym, zgodnie z którym:
- generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad (GDDKiA) zarządza ruchem na drogach krajowych,
- marszałek województwa zarządza ruchem na drogach wojewódzkich,
- starosta zarządza ruchem na drogach powiatowych i gminnych.
Kompetencje wymienionych organów (GDDKiA, marszałka województwa oraz starosty) nie obejmują zarządzania ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu. Natomiast organem zarządzającym ruchem na drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu, z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych, na podstawie przywołanych wyżej przepisów jest prezydent miasta. Zarządzanie ruchem na drogach wewnętrznych, w tym w strefie ruchu i strefie zamieszkania, należy do podmiotu zarządzającego tymi drogami.
Wskazać należy również, że na podstawie przepisów § 3 ust. 2 pkt 1 ww. rozporządzenia z dnia 23 września 2003 r. ocena organizacji ruchu w zakresie zgodności z obowiązującymi przepisami należy do organu sprawującego nadzór nad zarządzaniem ruchem. W myśl przepisów art. 10 przywoływanej ustawy Prawo o ruchu drogowym wojewoda sprawuje nadzór nad zarządzaniem ruchem na drogach:
- wojewódzkich,
- powiatowych,
- gminnych,
- drogach publicznych położonych w miastach na prawach powiatu i w mieście stołecznym Warszawie,
- wewnętrznych położonych w strefach ruchu lub strefach zamieszkania.
Odnosząc się do pytania postawionego w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego, pragnę podkreślić, iż zgodnie z przepisami § 53 ww. rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. znak D-19 “postój taksówek” oznacza miejsce przeznaczone na postój taksówek, a znak D-20 “koniec postoju taksówek” oznacza miejsce, w którym kończy się postój taksówek. Zasady oznakowania miejsca przeznaczonego na postój taksówek określa pkt 5.2.19. oraz pkt 5.2.20. załącznika nr 1 do rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r. Przepisy te stanowią, iż znak D-19 stosuje się w celu oznaczenia początku odcinka jezdni przeznaczonego tylko dla postoju taksówek. Znak ten powinien być wykonany jako dwustronny i umieszczony przy krawężniku obok miejsca, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek. Postoje taksówek osobowych zaleca się ustalać w rejonach:
- dworców,
- domów towarowych,
- hoteli,
- restauracji,
- obiektów kulturalno-rozrywkowych.
Jeżeli to możliwe, postoje te należy wyznaczać na ulicach lokalnych, a na ulicach układu podstawowego - w zatokach, tak aby utrudnienia w ruchu innych pojazdów były jak najmniejsze. Długość odcinka przeznaczonego do postoju taksówek powinna wynikać z obserwacji i zapotrzebowania na taksówki w danym rejonie, ale nie powinna być mniejsza od 15 m (trzy taksówki) i większa niż 50 m (dziesięć taksówek). Większa liczba taksówek może oczekiwać na wyznaczonych placach, poza jezdniami. Jeżeli długość odcinka przeznaczonego do postoju nie została określona znakiem D-20, to oznacza to, iż postój taksówek może odbywać się w odległości do 20 m od znaku D-19.
Właściwe oznakowanie odcinka jezdni przeznaczonego na postój taksówek, zgodne z ww. przepisami rozporządzenia z dnia 3 lipca 2003 r., w pierwszej kolejności informuje kierującego pojazdem poruszającego się jezdnią, na której wyznaczono postój taksówek, o końcu postoju taksówek, a następnie znakiem D-19 wskazuje miejsce, na które podjeżdża pierwsza z oczekujących taksówek. Dlatego też postój pojazdów innych niż taksówki może odbywać się poza odcinkiem przeznaczonym na postój taksówek (oznaczonym znakami D-19 i D-20), a więc przed znakiem D-20 i dalej za znakiem D-19, o ile w tych miejscach nie występuje zakaz postoju.
Mając na względzie powyższe, zapewniam Panią Marszałek, że obowiązujące regulacje określające sposób oznakowania postoju taksówek wystarczająco czytelnie i jednoznacznie przekazują uczestnikom ruchu (zarówno pieszym, jak i kierującym pojazdami) informacje o początku i końcu postoju taksówek. Z tych też względów, w mojej ocenie, nie ma uzasadnienia do podejmowania przez resort prac w zakresie przedstawionym w interpelacji pana posła Arkadiusza Litwińskiego.
Z poważaniem
Komentuj →
31 maja 2013 |
0

(Fot.: PD@N 466-23)
W Dzienniku Ustaw opublikowano tekst ustawy z dnia 10 maja 2013 r. o zmianie ustawy o kierujących pojazdami. Zmiana dotyczy art. 51, w którym dodano ustęp dopuszczający prowadzenie egzaminów państwowych w zakresie prawa jazdy kategorii AM, A1, A2, A, B1 lub B także w miastach wskazanych przez sejmik województwa na wniosek marszałka województwa. Ustawa wchodzi w życie z dniem 8 lipca 2013 r.
Komentuj →