15 marca 2018 |
0
Witold Luty, dyrektor PIMOT (powołanie 14 marca 2018) (fot. PW)
W dniu wczorajszym dokonana została zmiana na stanowisku dyrektora Przemysłowego Instytutu Motoryzacji z siedzibą w Warszawie. Powołany został dr inż. Witold Luty. Absolwent Wojskowej Akademii Technicznej im. Jarosława Dąbrowskiego. Pracownik Wojska Polskiego oraz Politechniki Warszawskiej (Zakładu Eksploatacji i Utrzymania Pojazdów Politechniki Warszawskiej).
Do 1 marca br. - zgodnie z Zaproszeniem do składania zgłoszeń na stanowisko Dyrektora PIMOT z siedzibą w Warszawie - Komisja do spraw wyłonienia kandydata Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii, działająca na podstawie ustawy z dnia 30 kwietnia 2010 r. o instytutach badawczych - przyjmowała zgłoszenia. Ze stanowiska został odwołany po. dyrektora PIMOT mgr inż. Karol Zielonka. (jm)
Komentuj →
15 marca 2018 |
0
(fot. BlaBlaCar)
Polscy użytkownicy serwisu wspólnych przejazdów BlaBlaCar będą mogli skorzystać z bezpłatnej pomocy assistance oferowanej przez AXA Assistance. Ubezpieczyciel przygotował ofertę przeznaczoną dla wspólnych przejazdów aranżowanych przy pomocy platformy BlaBlaCar.pl.
BlaBlaCar to największy na świecie serwis społecznościowy łączący kierowców i pasażerów, którzy podróżują w tym samym kierunku, dzieląc się kosztami podróży. W Polsce serwis ma już ponad 2 miliony użytkowników, dla których nawiązano właśnie partnerstwo z firmą AXA Assistance. Dodatkowe, bezpłatne ubezpieczenie assistance gwarantuje zarówno kierowcom, jak i pasażerom, dotarcie do celu podróży.
Innowacyjne partnerstwo dedykowane wspólnym przejazdom dostępne także w Polsce. Bezpłatne ubezpieczenie assistance będzie obowiązywało podczas wszystkich przejazdów aranżowanych przez serwis BlaBlaCar.pl, w których uczestniczy przynajmniej jeden pasażer oraz podczas których przynajmniej jeden z punktów - wyjazdu lub docelowy - zlokalizowany jest w Polsce. Dodatkowo kierowca, który zamieszcza przejazd, musi posiadać polski numer telefonu zarejestrowany w BlaBlaCar. Ubezpieczenie obejmuje organizację pomocy w przypadku m.in. awarii samochodu, wypadku, kradzieży lub próby kradzieży pojazdu, a także rozładowanego akumulatora czy przebitej opony.
W sytuacji wystąpienia szkody, AXA Assistance zapewni pomoc mechanika, który dokona naprawy samochodu na miejscu zdarzenia, aby umożliwić kierowcy i jego pasażerom dalszą podróż. Jeśli usterka okaże się niemożliwa do naprawienia na miejscu, samochód zostanie odwieziony do najbliższego warsztatu. Gdy natomiast pojazd nie zostanie naprawiony w ciągu 3 godzin od chwili zgłoszenia zdarzenia, kierowca oraz pasażerowie będą przetransportowani do wskazanego przez każdą z osób miejsca - docelowego lub wyjazdu (podróż pociągiem w drugiej klasie, podróż samolotem w klasie ekonomicznej lub wynajęty samochód). Jeśli zaaranżowanie podróży tego samego dnia nie będzie możliwe, uczestnikom przejazdu zaoferowany zostanie nocleg ze śniadaniem.
Szkody zaistniałe podczas wspólnego przejazdu z BlaBlaCar należy zgłaszać dzwoniąc pod dedykowany numer telefonu, dostępny przez całą dobę: +48 22 575 92 79. Ubezpieczenie assistance jest bezpłatne i działa podczas całego wspólnego przejazdu zaaranżowanego poprzez BlaBlaCar.pl. W ramach ubezpieczenia assistance nie będą zwracane koszty naprawy samochodu w warsztacie.
Nowość na polskim rynku. Światowe partnerstwo BlaBlaCar z AXA ogłoszone zostało w 2015 roku i z powodzeniem funkcjonuje już w Belgii, Francji, Hiszpanii, Niemczech, we Włoszech oraz w Wielkiej Brytanii. Od marca 2018 roku ubezpieczenie assistance dostępne jest także dla polskich użytkowników platformy.
"Wspólne przejazdy cieszą się w Polsce coraz większą popularnością - mówi Michał Pawelec, zarządzający polskim oddziałem BlaBlaCar. - Jesteśmy przekonani, że dzięki naszemu partnerstwu z AXA wzniosą się one na jeszcze wyższy poziom wiarygodności, co przekona kolejnych kierowców i pasażerów do tej formy podróżowania" - dodaje Pawelec.
"Na naszej współpracy skorzystają przede wszystkim ci, których zarówno my, jak i BlaBlaCar stawiamy na pierwszym miejscu, czyli użytkownicy i klienci - mówi Jan Čupa, prezes AXA Assistance Central Europe. - Inwestujemy we współpracę z innowacyjnymi firmami, które swoją działalnością przyczyniają się do rozwoju rynku. Zapewniamy im nowoczesne, szyte na miarę potrzeb produkty, dzięki którym możemy wzajemnie umacniać swoje pozycje. Nawiązanie współpracy z globalną platformą BlaBlaCar doskonale wpisuje się w ten kierunek działania. Jesteśmy przekonani, że wspólnie osiągniemy sukces na polskim rynku, a nasza marka stanowić będzie gwarancję bezpieczeństwa, która przyciągnie nowych użytkowników". (PAP)
Komentuj →
14 marca 2018 |
0
Z badań prowadzonych w Szwecji wynika, że dzięki zwiększeniu stosowania pasów możliwe jest zredukowanie o 20% liczby zabitych kierowców i pasażerów pojazdów. (grafika: POLICJA MAZOWIECKA)
Stosowanie pasów bezpieczeństwa to kluczowy sposób na zwiększenie swoich szans na przeżycie wypadku. Ich używanie w przypadku osób siedzących z przodu zmniejsza o 45 proc. ryzyko powstania obrażeń śmiertelnych, natomiast ciężkich nawet do 50 proc. Mając na uwadze bezpieczeństwo kierujących oraz pasażerów pojazdów, 15 marca br. na terenie garnizonu mazowieckiego policji przeprowadzone zostaną działania pod nazwą „Pasy”. Działania prowadzone będą również w krajach europejskich należących do TISPOL-u.
Jak widać, pasy bezpieczeństwa są bardzo istotnym elementem prewencji wypadkowej i mogą przyczynić się do uratowania życia i zdrowia wielu osób. Dlatego też niezmiernie ważne jest podjęcie skutecznych działań prowadzących do zwiększenia wykorzystania pasów bezpieczeństwa przez kierowców i pasażerów pojazdów, zarówno na przednich jak i tylnych siedzeniach. Szczególnie ważna jest tu rola policji w zakresie nadzoru i egzekwowania przepisów nakazujących zapinanie pasów.
Z badań prowadzonych w Szwecji wynika, że dzięki zwiększeniu stosowania pasów możliwe jest zredukowanie o 20% liczby zabitych kierowców i pasażerów pojazdów. Efekt ten jest szczególnie ważny w Polsce wobec wysokiej śmiertelności wypadkowej spowodowanej między innymi nie zapinaniem przez wielu kierowców pasów bezpieczeństwa (tylko niewiele ponad 70 proc. kierowców używa regularnie pasów bezpieczeństwa). Na podstawie danych szwedzkich można sądzić, że częstsze stosowanie pasów przez polskich kierowców mogłoby uratować życie ponad 550 ofiar wypadków rocznie, a kilkanaście razy więcej ochronić od ran i kalectwa.
Mając na uwadze bezpieczeństwo kierujących oraz pasażerów pojazdów w dniu 15.03.2018 r. na terenie garnizonu mazowieckiego policji przeprowadzone zostaną działania pod nazwą „Pasy”. Działania prowadzone będą również w krajach europejskich należących do TISPOL. Celem działań będzie egzekwowanie od kierujących i pasażerów obowiązku jazdy w pasach bezpieczeństwa, stosowania urządzeń do przewozu dzieci oraz uświadomienie uczestnikom ruchu drogowego konieczności stosowania pasów bezpieczeństwa.
Autor: st.asp. Robert Ziembicki (Policja Mazowiecka)
Komentuj →
14 marca 2018 |
0
„Nie wysyłaj SMS-a i prowadź” (Don’t Text and Drive) (Izrael)
Tym razem kampania rządu Izraela. „Nie wysyłaj SMS-a i prowadź” (Don’t Text and Drive) - apelują do kierowców władze. Kampania została zainaugurowana w lutym br. Jej celem jest zwrócenie uwagi na fakt, iż korzystanie podczas jazdy ze smartfona rozprasza uwagę kierowcy, który skupia się zupełnie na czymś innym niż bezpieczna jazda. „Cześć mamo, jestem w drodze do taty śmierci” (Hi mom, Im on my way to dad…death) zobaczcie sami, co przed kierowcą, góra, której nie widzi, ale jaka to góra - to rozciągnięte martwe ciało. To mocna kampania, ale chyba właśnie takie one powinny być. (jm)
Komentuj →
13 marca 2018 |
0
Zachęcamy do podróży tym pięknym nicejskim tramwajem przyszłej linii nr 2 (wschód-zachód) tymczasem w formacie 3D (kliknij)
W regionie Prowansja-Alpy-Laurowe Wybrzeże we francuskim departamencie Alpy Nadmorskie, a dokładniej w jego stolicy czyli Nicei (Nice Côte d'Azur - piąte co do wielkości miasto we Francji) ku końcowi zbliża się wyjątkowa inwestycja. Władze aglomeracji, którą zamieszkuje około 1 milion mieszkańców, kilka lat temu podjęły decyzję o budowie kolejnej linii tramwajowej. Powodów było wiele: ochrona środowiska, ochrona zabytków miasta, ułatwienia dla mieszkańców, także dla licznie tu przybywających turystów itd. Miasto, nawet w swojej historycznych obszarach, buduje wciąż nowe parkingi i wciąż brakuje miejsc do parkowania. Tramwaj linii wschód-zachód zdecydowanie poprawi sytuację w tym zakresie. Oddanie do użytkowania tej inwestycji zaplanowano na rok 2019. I mimo wielu utrudnień wydaje się, że termin będzie dotrzymany. Prace są prowadzone dynamicznie. Na początku lutego, prosto z fabryki (Alstom w La Rochelle), do miasta trafił specjalnie dla Nicei wyprodukowany skład pojazdów. Na pierwszy kwartał 2018 r. planowane są testy. Poniżej kilka informacji i nasza własna fotorelacja z miasta i placu budowy.
Kilka zdań informacji historycznej. W tym przepięknym mieście pierwsze tramwaje konne uruchomiono w 1879 roku, w 1900 r. trasa została zelektryfikowana. W 1930 r. linia tramwajowa liczyła 144 km i prowadziła - wzdłuż wybrzeża - Cannes - Nicea - Monte Carlo. Niestety już w 1939 r. linie tramwajowe zaczęto zamykać, po wojnie zniszczone zastąpiono liniami trolejbusowymi, aby w 1953 r. zamknąć ostatnią z nich. Po pół wieku tramwaj wrócił (linia nr 1 - rok 2007), dzisiaj buduje się kolejną linię w Nicei i mówi o przywróceniu tras tramwajowych w ich historycznych granicach.
I wracamy do dnia dzisiejszego. W internecie już możemy spacerować wzdłuż przyszłej linii tramwajowej nr 2. Tymczasem w formacie 3D. Do użytku linia będzie oddawana etapami w okresie od lipca 2018 r. do września 2019 r. (od wchodu do zachodu miasta, ostatnie przystanki w obszarze terminali lotniska Nice Côte d'Azur). W grudniu 2017 r. położono pierwsze tory tramwajowe. Jak komunikują wykonawcy, prace wokół podziemnych przystanków i linii tramwaju ukończone. Na tory trafi tramwaj najnowszej generacji Citadis Alstom. Zbudowany przez Alstom, zaprojektowany przez francuskiego projektanta Ora-ïto. Mieszkańcy już wybrali sobie jego kolory - orchy i czarny. To inspiracja kolorami charakterystycznymi dla tutejszej architektury. W oparciu o doświadczenia pierwszej pięknej linii tramwajowej, w pojeździe pierwsze drzwi w każdym z wagonów składu zostały zaprojektowane jako podwójne, dla ułatwienia wejścia. Generalnie ma być to skład bardziej przyjazny i dostępny pasażerom, o pięknym, nowoczesnym, smukłym wyglądzie. Poprawiono także widoczność z pojazdu - 40% powierzchni szklanych. Linię będzie obsługiwało 19 składów, każdy długości 40 metrów. Wielką innowacją jest tutaj system ładowania - z gruntu (specjalne instalacje akumulatorów), nie ma trakcji napowietrznej. Częściowo to rozwiązanie stosowane jest także w dużych fragmentach linii pierwszej. Podróż z portu do lotniska będzie trwała 26 minut. Jak to określają projektanci prędkość handlowa - 25 km/godz. Przejedziemy 11,3 km, pojazd zatrzyma się na 20. przystankach, w tym 4. podziemnych. I na koniec koszty. Pierwotnie zaplanowano budżet w wysokości 450 mln euro (rok 2009). Jednak od tego momentu zarówno przebieg trasy jak i wiele innych rozwiązań zmieniono, według ostatnich szacunków, jest tu mowa o 780 mln euro. Dziennie linia ma obsłużyć 140 tys. pasażerów. I tu przywołam kolejny istotny szacunek - na tej trasie każdego dnia przemieszcza się (sic!) około 20 tys. samochodów.
Też pojadę i wrażenia opiszę.
Jolanta Michasiewicz (Nicea, luty/marzec 2018)
Komentuj →
12 marca 2018 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
Komunikat Prokuratury Krajowej: Prokuratura Okręgowa w Częstochowie skierowała do Sądu Okręgowego w Częstochowie akt oskarżenia przeciwko 34 osobom, dotyczący działalności zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się wyłudzaniem odszkodowań z tytułu fikcyjnych kolizji drogowych.
Jak działała zorganizowana grupa przestępcza. W toku śledztwa ustalono, że w latach 2009 – 2016 w Lublińcu oraz na terenie innych miejscowości województw śląskiego i opolskiego doszło do szeregu upozorowanych kolizji drogowych. Ich celem było wyłudzenie nienależnych odszkodowań. Do kolizji sprawcy używali tanich samochodów zarejestrowanych w Polsce oraz pojazdów drogich marek, zarejestrowanych i ubezpieczonych w Niemczech, należących do osób pochodzących z Polski. Sprawcą upozorowanej kolizji był kierujący tanim samochodem, zarejestrowanym w Polsce. Przed Policją przyznawał się on do spowodowania kolizji. Następnie właściciel pojazdu zarejestrowanego w Niemczech występował do ubezpieczyciela o odszkodowanie. Uzyskiwane przez grupę korzyści majątkowe wynikały z zawyżania wysokości spowodowanej szkody. Z ustaleń śledztwa wynika, że przestępczym procederem kierował mieszkaniec powiatu lublinieckiego Marcin W. Był on udziałowcem i pracownikiem firmy pośredniczącej w likwidacji szkód. Do zadań innych członków grupy należało osobiste uczestniczenie oraz pozyskiwanie osób, tzw. słupów, do udziału w pozorowanych kolizjach. W grupie znajdowały się też osoby prowadzące działalność gospodarczą w zakresie mechaniki pojazdowej, blacharstwa i lakiernictwa.
Firmy ubezpieczeniowe straciły 1 milion złotych. Aktem oskarżenia objęto 21 upozorowanych kolizji drogowych, spowodowanych w ramach działalności grupy przestępczej oraz kilkanaście innych fikcyjnych kolizji. Kwoty wyłudzonych odszkodowań wynosiły od 7 tysięcy złotych do 133 tysięcy złotych. Działalność oskarżonych doprowadziła firmy ubezpieczeniowe do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie około 1 miliona złotych. Większość oskarżonych przyznała się do zarzucanych im przestępstw. Część z nich złożyło wnioski o wydanie wobec nich wyroków skazujących bez przeprowadzenia rozprawy. Wobec kierującego grupą przestępczą Marcina W., który nie przyznał się do przedstawionych mu zarzutów, zastosowano w śledztwie tymczasowe aresztowanie. Środek ten został następnie zamieniony przez prokuratora na poręczenie majątkowe w wysokości 120 tysięcy złotych, dozór Policji i zakaz opuszczania kraju. Zarzucane oskarżonym przestępstwa oszustwa zagrożone są karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Udział w zorganizowanej grupie przestępczej zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, a kierowanie taką grupą karą pozbawienia wolności od 1 roku do 10 lat.
Śledztwo było prowadzone przez Wydział Śledczy Prokuratury Okręgowej w Częstochowie wspólnie z Centralnym Biurem Śledczym Policji oraz Biurem Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. (Prokuratura Krajowa)
Komentuj →
8 marca 2018 |
0
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie - sygn. akt III SA/Lu 326/17 (kliknij)
Kolejne - drugie - orzeczenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego tym razem w Lublinie, wcześniej w Gliwicach, w sprawie sposobu używania kierunkowskazu na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, czyli rondzie. W obu przypadkach zostały oddalone skargi. W ubiegłym roku na łamach PRAWA DROGOWEGO prowadziliśmy szeroką dyskusję wokół wyroku, poprosiliśmy o wypowiedź autorytety, sytuację oceniali praktycy i teoretycy, eksperci i po prostu kierowcy. Ja zapamiętałam bardzo trafne i logiczne podsumowanie, którego dokonał Mariusz Sztal, były instruktor i egzaminator, ekspert z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Powiedział: - Jeżeli mogę informować innych o swoich zamiarach, to robię to. Zbigniew Drexler podsumował: - Na zakończenie należałoby odnieść się do sformułowania o „kontrowersjach” wokół omawianego tu tematu: „co WORD, to obyczaj, bo faktycznie w różnych miejscach kraju różnie się do tej kwestii podchodzi”. Zasada sygnalizowania wjazdu na rondo lewym kierunkowskazem nie wynika wprost z żadnego przepisu. I tu jest sedno tych sporów. O co się spieramy?
Poniżej uzasadnienia obu orzeczeń w najważniejszych ich fragmentach. Oceńcie sami.
* * *
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach (sygn. akt II SA/GI 888/16). Orzeczenie 3 listopada 2016 r.: wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Teza: W świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu).
Uzasadnienie (fragment): Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j.: Dz.U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, a kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Oznacza to, że sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej. Z brzmienia zaś art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a." wynika, że w przypadku, gdy sąd stwierdzi bądź to naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, bądź to naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, bądź wreszcie inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, wówczas - w zależności od rodzaju naruszenia – uchyla decyzję lub postanowienie w całości lub w części, albo stwierdza ich nieważność bądź niezgodność z prawem. Nie ulega więc wątpliwości, że zaskarżona decyzja lub postanowienie mogą ulec uchyleniu tylko wtedy, gdy organom administracji publicznej można postawić uzasadniony zarzut naruszenia prawa, czy to materialnego, czy to procesowego, jeżeli naruszenie to miało, bądź mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Przy tym z mocy art. 134 § 1 p.p.s.a. tejże kontroli legalności sąd dokonuje także z urzędu, nie będąc związany zarzutami i wnioskami powołaną podstawą prawną.
Istotą sporu w rozstrzyganej sprawie (implikującą w dalszej kolejności negatywną ocenę przeprowadzonego egzaminu praktycznego) jest sposób sygnalizacji przez kierującego pojazdem skrętu w prawo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym.
Na początku należy zgodzić się zarówno z organami administracji, jak i skarżącym, iż ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 poz. 1137 ze zm. dalej jako - "p.r.d") nie wprowadza szczególnych wymogów dotyczących poruszania się na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. Jest ono skrzyżowaniem w rozumieniu art. 2 pkt 10 p.r.d. rozumianym jako " przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową, z drogą stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze lub z drogą wewnętrzną".
Bez wątpienia wjazd na skrzyżowanie nie może być traktowany jako włączanie się do ruchu (w rozumieniu art. 17 p.r.d.).
Biorąc pod uwagę treść art.25 ustawy kierujący pojazdem zbliżając się do skrzyżowania jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pojazdowi nadjeżdżającemu z prawej strony, a jeżeli skręca w lewo – także jadącemu z kierunku przeciwnego na wprost lub skręcającemu w prawo. Jeśli zmienia zaś kierunek jazdy (nawet już na skrzyżowaniu) jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru (art. 22 ust. 5 p.r.d.).
Żaden z przywołanych wyżej przepisów nie nakazuje kierującemu pojazdem sygnalizowania manewru wjazdu na skrzyżowanie. A jak wyżej wskazano, "rondo" należy uznać za "zwykłe" skrzyżowanie. Sygnalizacja powinna mieć miejsce podczas zjeżdżania ze skrzyżowania, kiedy to następuje zmiana kierunku ruchu. Reguła ta nie dotyczy rzecz jasna skrzyżowań kolizyjnych, kiedy to kierunek ruchu nie uległ zmianie.
Sygnalizowanie wjazdu na skrzyżowanie o ruchu okrężnym lewym kierunkowskazem wskazywało by, iż kierujący pojazdem zamierza zmienić kierunek jazdy "w lewo" czyli poruszać się po nim kierunku zgodnym z ruchem wskazówek zegara, co oczywiście naruszało by zasadę ruchu prawostronnego obowiązującego w Polsce. Potwierdzenie tej tezy można znaleźć w opisie znaku drogowego C-12. Zgodnie z § 36 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393) znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Zatem przy wjeździe na takie skrzyżowanie kierujący zachowuje swój dotychczasowy kierunek ruchu. Zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym.
Reasumując powyższe należy uznać, iż w świetle obowiązujących przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym wjeżdżający na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie może sygnalizować zmiany kierunku ruchu lewym kierunkowskazem. Nie dotyczy to sytuacji, gdy wjazd na takie skrzyżowanie jest połączony ze zmianą pasa ruchu (np. w przypadku konieczności ominięcia przeszkody, czy też zmiany pasa na samym skrzyżowaniu, jeśli posiada ono co najmniej dwa pasy ruchu).
Za nietrafne należy uznać zarzuty skarżącego dotyczące braku uwzględnienia w tym zakresie poglądów autorów poradników dotyczących ruchu drogowego. Zawarte tam twierdzenia (w ocenie Sądu sprzeczne z obowiązującym prawem) stanowią tylko prywatne poglądy dotyczące powyższej problematyki. Podobnie sytuacja przedstawia się w przypadku przywołanego wyżej pisma Komendanta Głównego Policji.
Biorąc powyższe pod uwagę Sąd uznał, iż ustalenia Marszałka Województwa [...] i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w zakresie braku zaistnienia przesłanek, o których mowa w § 28 ust. 1 pkt 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 13 lipca 2012 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz. U. poz. 995 ze zm.), są trafne.
Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Rozpatrując w takim zakresie sprawę Sąd nie dopatrzył się naruszeń skutkujących koniecznością uchylenia zaskarżonej decyzji. W tym stanie rzeczy na mocy art. 151 p.p.s.a. Sąd oddalił skargę.
* * *
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie (sygn. akt III SA/Lu 326/17). Orzeczenie wydane 25 stycznia 2018 r.: rondo należy traktować jako „zwykłe” skrzyżowanie i włączenie sygnalizacji powinno mieć miejsce w czasie zjeżdżania ze skrzyżowania, wjeżdżając na rondo, nie trzeba sygnalizować chęci skrętu w lewo kierunkowskazem. Skarżący egzaminator za błąd uznał brak zasygnalizowania zmiany kierunku jazdy w lewo podczas przejazdu przez rondo. Marszałek egzamin unieważnił uzasadniając, że egzaminowany wykonując skręt w lewo na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym, nie wykonywał zmiany kierunku jazdy i w związku z tym sygnalizowanie manewru nie było wymagane. Egzaminowany poruszał się w ruchu okrężnym. - Włączenie lewego kierunkowskazu przy dojeżdżaniu do ronda nie jest wymagane - wskazał Marszałek. Tego samego zdania było Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Podsumowującego, iż zmiana kierunku ruchu następuje dopiero przy opuszczaniu skrzyżowania o ruchu okrężnym. Z momentem opuszczenia ronda kierujący pojazdem powinien manewr ten zasygnalizować poprzez włączenie prawego kierunkowskazu. Orzeczenie nie jest prawomocne.
Uzasadnienie (fragment): Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 67 ust. 1 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2017 r. poz. 978), marszałek województwa sprawuje nadzór nad przeprowadzaniem egzaminów państwowych Z tego unormowania wynika, że ustawodawca powierzył marszałkowi województwa nadzór nad całością procesu ubiegania się o uzyskanie uprawnień do kierowania pojazdami silnikowymi, nad czynnościami związanymi z przeprowadzaniem egzaminu państwowego oraz jego przebiegiem. Kompetencja marszałka województwa nie została ograniczona do nadzoru nad samym tylko przebiegiem egzaminu państwowego, ale obejmuje całość czynności związanych z jego przeprowadzaniem.
Nadzorcze uprawnienia nad przeprowadzaniem egzaminów państwowych obejmują prawo marszałka województwa do podejmowania konkretnych czynności i aktów, stanowiących reakcję na nieprawidłowości polegające na naruszeniu zasad wynikających z przepisów ustawy o kierujących pojazdami zamieszczonych w jej rozdziale 9. "Sprawdzanie kwalifikacji i przeprowadzania egzaminów państwowych" i rozdziale 10. "Egzaminatorzy i inne osoby dokonujące sprawdzenia kwalifikacji".
Konkretyzacja tych uprawnień znajduje odzwierciedlenie w art. 72 ust. 1 ustawy o kierujących pojazdami. Zgodnie ze wskazanym uregulowaniem, marszałek województwa, w drodze decyzji administracyjnej, unieważnia egzamin państwowy, jeżeli:
1) egzaminowi została poddana osoba, o której mowa w art. 50 ust. 2 ustawy;
2) egzamin był przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik.
Powyższe unormowanie statuuje dwie odrębne od siebie, niezależne podstawy uzasadniające wydanie przez marszałka decyzji o unieważnieniu egzaminu państwowego na prawo jazdy.
W myśl art. 72 ust. 2 cyt. ustawy, marszałek województwa unieważnia egzamin państwowy:
1) z urzędu;
2) na wniosek dyrektora wojewódzkiego ośrodka ruchu drogowego.
Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 72 ust. 1 pkt 2 i ust. 2 pkt 1 ustawy o kierujących pojazdami.
Powyższe rozstrzygnięcie wydano bez naruszenia przepisów prawa.
Z wyjaśnień skarżącej wynika, że egzaminowany popełnił dwukrotnie ten sam błąd polegający na braku sygnalizowania zmiany kierunku jazdy w lewo podczas przejeżdżania przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Pierwszy błąd miał miejsce na rondzie im. Generała L. B. w L.. Egzaminowany jechał aleją G. W. A. i otrzymał polecenie skrętu w lewo na skrzyżowaniu w celu kontynuowania jazdy ulicą Lwowską. Egzaminowany po zajęciu właściwego pasa ruchu wjechał na to skrzyżowanie i nie uruchomił kierunkowskazu. Następnie zjechał z ronda uruchamiając wcześniej prawy kierunkowskaz. Po opuszczeniu skrzyżowania poinformowano egzaminowanego o niewłaściwym wykonaniu zadania. Zdaniem skarżącej, drugi błąd egzaminowanego miał miejsce również na rondzie im. G. L. B.. Z. K. jechał ulicą Lwowską i ponownie otrzymał polecenie skrętu w lewo, w aleję G. W. A.. Egzaminowany po zajęciu skrajnego lewego pasa, wjechał na to skrzyżowanie i nie włączył kierunkowskazu. Następnie zjechał ze skrzyżowania uruchamiając wcześniej prawy kierunkowskaz.
Po tym manewrze poinformowano egzaminowanego o drugim błędzie w ramach tego samego zadania egzaminacyjnego oraz o negatywnej ocenie z egzaminu.
Egzamin został przerwany na wniosek egzaminowanego.
Zgodnie z § 28 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach (Dz.U. z 2016 r., poz. 232), osoba egzaminowana uzyskuje:
1) pozytywny wynik części praktycznej egzaminu państwowego, jeżeli poprawnie wykonała zadania, o których mowa w § 23 lub § 24;
2) negatywny wynik części praktycznej egzaminu państwowego, jeżeli:
a. dwukrotnie nieprawidłowo wykonała to samo zadanie egzaminacyjne.
Nie ma racji skarżąca, że egzaminowany popełnił dwukrotnie błąd przy wykonywaniu polecenia skrętu w lewo na skrzyżowaniu z ruchem okrężnym. Dojeżdżając do ronda egzaminowany nie wykonywał bowiem manewru zmiany kierunku jazdy. W tych warunkach zasygnalizowanie tego manewru lewym kierunkowskazem nie było wymagane.
Stosownie do art. 22 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2017 r., poz. 1260), kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.
Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, przy wjeździe na rondo im. G. L. B. w L., egzaminowany nie musiał zmieniać ani kierunku jazdy, ani pasa ruchu.
W związku z tym nie można mówić – jak czyni to skarżąca - o dwukrotnym błędnym wykonaniu przez egzaminowanego zadania. Nieprawidłowe wykonanie zadania egzaminacyjnego, to jego wykonanie niezgodne z normą prawną.
Stosownie do § 36 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393), znak C-12 "ruch okrężny" oznacza, że na skrzyżowaniu ruch odbywa się ruchem okrężnym dookoła wyspy lub placu w kierunku wskazanym na znaku. Współwystępowanie tego znaku ze znakiem A-7 "ustąp pierwszeństwa przejazdu" skutkuje tym, że wjeżdżający jest zobowiązany do ustąpienia pierwszeństwa przejazdu pojazdom znajdującym się już na skrzyżowaniu. Nie zmienia to tego, że ruch odbywa się dalej w kierunku wskazanym znakiem C-12.
Ma zatem rację Kolegium, że rondo należy traktować jako "zwykłe" skrzyżowanie i włączenie sygnalizacji powinno mieć miejsce w czasie zjeżdżania ze skrzyżowania. Wtedy występuje zmiana kierunku ruchu. Przy wjeździe na skrzyżowanie o ruchu okrężnym nie następuje zmiana kierunku jazdy i brak podstaw by zamiar wykonania takiego manewru należało wcześniej zasygnalizować.
Przeprowadzenie czynności egzaminacyjnych na prawo jazdy w sposób niezgodny z przepisami, w sytuacji, kiedy stwierdzone nieprawidłowości miały wpływ na wynik egzaminu – tak jak w niniejszej sprawie – upoważniało organ do wydania decyzji w przedmiocie unieważnienia wadliwego egzaminu.
Odnosząc się do podniesionych w skardze zarzutów Sąd nie znalazł podstaw do ich uwzględnienia.
Z art. 67 ust. 1 pkt 4 ustawy o kierujących pojazdami wynika, że w ramach uprawnień nadzorczych marszałek województwa ma prawo unieważnić egzamin.
Skarżąca niezasadnie podnosi zarzut naruszenia art. 72 ust. 1 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami, poprzez przyznanie organowi nadzoru prawa do kontrolowania wyniku egzaminu w oderwaniu od samego przebiegu egzaminu. Jak wyżej wykazano skarżąca niesłusznie oceniła, że egzaminowany dwukrotnie nieprawidłowo wykonał to samo zadanie egzaminacyjne i bezpodstawnie uznała, że w świetle § 28 ust. 1 pkt 2 lit. a/ rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób (...) zachodzą podstawy do negatywnej oceny części praktycznej egzaminu państwowego.
Wbrew stanowisku skarżącej, zebrany materiał dowodowy nie wymagał uzupełnienia i umożliwiał organowi dokonanie ustaleń niezbędnych do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy. Zaskarżona decyzja czyni zadość wymaganiom, o których w art. 7 i art. 77 k.p.a.
Nie jest skuteczny zarzut, że z powodu braku wyczerpującego rozpatrzenia zebranego w sprawie materiału dowodowego i pominięcia przez organ odwoławczy poziomych i pionowych znaków drogowych umieszczonych obok (i na pasach ruchu występujących w obrębie skrzyżowania im. G.. L.. B.), doszło do wydania decyzji sprzecznej z przepisami prawa.
Zarzuty i wnioski skargi stanowią w istocie kontynuację wyjaśnień skarżącej zawartych w piśmie z dnia [...] kwietnia 2017 r. oraz odwołaniu od decyzji wydanej przez organ I instancji. Odnosząc się do argumentacji skarżącej w tym zakresie należy stwierdzić, że poziome znaki drogowe "pas wyznaczony do skrętu w lewo i jazdy na wprost" (znak P–8a "strzałka kierunkowa na wprost" i P–8b "strzałka kierunkowa do skręcania") i znak drogowy pionowy F–10 "kierunki na pasach ruchu", o których mowa w załączniku do rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych, nie oznaczają, że obowiązkiem egzaminowanego było przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo, włączyć lewy kierunkowskaz przy wjeżdżaniu na rondo. Wspomniane znaki (P-8a i P-8b) - zgodnie z § 87 ust.1. cyt. rozporządzenia z dnia 31 lipca 2002 r. - oznaczają, że jazda z pasa ruchu, na którym są umieszczone, jest dozwolona tylko w kierunku wskazanym strzałką, zaś połączone symbole znaków P-8a, P-8b lub P-8c oznaczają zezwolenie na ruch w kierunkach wskazanych strzałkami kierunkowymi. W myśl § 72 ust.1 ww. rozporządzenia, umieszczony obok jezdni znak F-10 "kierunki na pasach ruchu" wskazuje dozwolone, zgodnie ze strzałkami umieszczonymi na znaku, kierunki jazdy z poszczególnych pasów ruchu.
Nie jest sporne w sprawie, że egzaminowany przed wjazdem na skrzyżowanie zajął lewy, skrajny pas ruchu. Zatem przy wykonywaniu zadania egzaminacyjnego nie musiał zmieniać pasa ruchu i włączać lewego kierunkowskazu.
W odniesieniu do zarzutu, że niezgodnie z treścią art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. Kolegium utrzymało w mocy skontrolowaną decyzję organu I instancji (ocenioną w odwołaniu, że wydano ją nie na podstawie przepisów prawa, ale w oparciu o rozstrzygnięcie sądu administracyjnego) należy stwierdzić, że organ odwoławczy utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję, gdy stwierdzi, że decyzja organu I instancji jest rozstrzygnięciem prawidłowym. To, że organ zaprezentował pogląd prawny zbieżny z wyrażonym w wyroku WSA w Gliwicach z dnia 3 listopada 2016 r. sygn. akt II SA/Gl 888/16, nie świadczy o naruszeniu art. 5 k.p.a. (wyjaśniającego znaczenie niektórych pojęć używanych w Kodeksie postępowania administracyjnego) i art. 7 k.p.a. Ostatni ze wspomnianych przepisów przewiduje, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Kolegium uczyniło zadość wymogom określonym w tym przepisie.
W myśl art. 10 § 1 k.p.a., organy administracji publicznej obowiązane są zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań. Zarzut naruszenia tego przepisu może odnieść skutek wówczas, gdy strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności proceduralnych mających wpływ na wynik sprawy. Skarżąca nie wykazała jednak, że zaistniał związek przyczynowy między naruszeniem przepisów postępowania, a sposobem rozstrzygnięcia i wynikiem sprawy. Stąd też nieusprawiedliwiony jest zarzut, że stronie nie zapewniono czynnego udziału w toku postępowania przed organem odwoławczym i przez to uniemożliwiono uzupełnienie materiału dowodowego o opinie ekspertów z dziedziny ruchu drogowego.
W nawiązaniu do zarzutu, że skarżąca nosiła się z zamiarem przedłożenia opinii Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów i Kandydatów na Kierowców należy zauważyć, że organy prowadzące czynności w postępowaniu dotyczącym unieważnienia egzaminu dokonują samodzielnych ustaleń faktycznych na podstawie analizy dokumentacji egzaminacyjnej (w szczególności nagrania z przebiegu egzaminu) i muszą dokonać samodzielnej kwalifikacji prawnej tych faktów, w zgodzie z obowiązującymi przepisami. Prywatne opinie, których nie sporządzono na wniosek organu, nie mogą mieć istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. W związku z tym dołączone do skargi i sporządzone na zlecenie skarżącej, opinie P. K. oraz J. Ł., nie mogły podważać legalności zaskarżonej decyzji. Podobnie należy ocenić opinię wyrażoną w piśmie Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów z dnia 30 lipca 2017 r. oraz zalecany w "Podręczniku kierowcy" autorstwa H. P. sposób przejeżdżania przez skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Trzeba zauważyć, że wspomniane opinie zostały sporządzone po wydaniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] lipca 2017 r. i nie mogły być wykorzystane jako dowód w sprawie.
W ocenie Sądu, weryfikacja prawidłowości ustaleń faktycznych organu na bazie tego samego materiału dowodowego, jakim dysponował organ, nie daje podstaw do zakwestionowania wydanych w sprawie decyzji.
Z tych też względów skarga podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369, z późn. zm.).
Komentuj →
7 marca 2018 |
0
„TVN Warszawa” - Piotr Machajski: „Dariusz K. wróci do więzienia. Decyzja sądu jest ostateczna” (kliknij)
W Warszawie odbyło się posiedzenie sądu odwoławczego w sprawie Dariusza K., który w lipcu 2014 r. wjechał na czerwonym świetle na jedno ze stołecznych skrzyżowań, przekraczając także dozwoloną prędkość o ponad 30 km/godz. i śmiertelnie potrącił pieszą znajdującą się na pasach. Badania wykazały, w jego organizmie, ślady kokainy. Ostatecznie jednak - po przesłuchaniu biegłych toksykologów - sąd przyjął, że K. nie był pod wpływem narkotyku. Za śmiertelny wypadek został w 2016 roku skazany na siedem lat więzienia i zakaz prowadzenia pojazdów. W 2017 roku wyrok został utrzymany w drugiej instancji. I właśnie sąd apelacyjny 6 marca 2018 częściowo uznał wniesioną apelację i zdecydował, że wymiar kary należy obniżyć do 6 lat pozbawienia wolności i 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów. Orzeczona kara jest wyrokiem prawomocnym. Przypomnijmy, kiedy sprawca odbędzie połowę kary, (w tym wypadku po trzech latach), będzie mógł się starać o warunkowe, przedterminowe zwolnienie.
Dlaczego taki wyrok? Sąd wziął pod uwagę ten fragment apelacji obrońców Dariusza K., która mówiła o tym, że należy wymierzyć tutaj karę w sposób łagodniejszy, albowiem nie jest precyzyjnie określone w polskim prawie co znaczy być „pod wpływem”, a co znaczy być „po użyciu” środków odurzających lub narkotyków. W tym konkretnym przypadku chodziło o narkotyki. Sądzia w uzasadnieniu powiedziała: - We krwi oskarżonego stwierdzono kokainę 17,18 nanogramów na mililitr, a to za mało, ażeby przyjąć, że oskarżony w chwili wypadku znajdował się „pod wpływem” kokainy. Jest to natomiast wystarczające dla przyjęcia, że oskarżony w chwili wypadku był w stanie „po użyciu” tegoż środka”. Jednocześnie właśnie na tej podstawie może być wniesiona skarga kasacyjna. Może czas, aby tę kwestię niejasności w naszych przepisach uregulować? Zginął człowiek! (jm)
Komentuj →
7 marca 2018 |
0
(fot. ITS)
Samochody autonomiczne „widzą” świat w perspektywie 360 stopni. Pod tym względem są lepsze od naszego gatunku. Dla nich rzeczywistość składa się z milionów punktów wygenerowanych przez czujniki i komputery. Maszynom nie przeszkadzają ciemności, bo mogą „widzieć” w podczerwieni, nie przeszkadza im też mgła, bo „obserwują” z pomocą radaru. Nie potrącą pieszego, czy rowerzysty, bo rozróżniają temperatury otaczających obiektów.
Inżynierowie pracujący nad rozwojem pojazdów autonomicznych doszli do wniosku, że jeśli komputery samochodów będą jedynie analizować to, co na drogach jest zmienne, czyli inne pojazdy, pieszych, rowerzystów to maszynom łatwiej będzie poruszać się w przestrzeni, jeśli otrzymają one szczegółową mapę otoczenia. Zamiast poświęcać moc obliczeniową na analizowanie całości rzeczywistości można ją skierować na zrozumienie, co się zmieniło lub się rusza. W dużym uproszczeniu tak działa w przestrzeni ludzki mózg - pamiętamy miejsca, w których byliśmy. I selektywnie znajdujemy w nich różnice.
Taka mapa zeskanowanego dla potrzeb maszyn powstaje w Jaworznie. W nocy z 28 lutego na 1 marca br. nasze miasto było skanowane laserowymi dalmierzami. Inżynierowie tworzyli mapę punktów - wirtualny, ale realny świat, w którym będą poruszać się samochody bez kierowcy. Zanim na nasze ulice wyjadą testowe pojazdy, to w “pamięci komputerów przejadą” miliony kilometrów w laboratoriach. Choć będzie się to odbywało tysiące kilometrów od Jaworzna, to będą jeździć po ulicach Jaworzna.
- Stajemy się pionierami w rozwoju pojazdów autonomicznych w Polsce. Pilotażowe skanowanie wybranych ulic i obszarów Jaworzna, to naturalny krok na drodze do zadomowienia pojazdów samojezdnych nad Wisłą, wynikający z zawiązanej współpracy pomiędzy miastem Jaworzno, firmą Comtegra oraz Instytutem. Co istotne, pilotażowe działania doskonale wpisują się w możliwości późniejszego testowania pojazdów autonomicznych, z wykorzystaniem zebranych danych na zasadach ustalonych w już obowiązującej ustawie o elektromobilności - podkreśla prof. Marcin Ślęzak, dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego.
Dlaczego w Jaworznie - bo jesteśmy wystarczająco dużym miastem, by na naszych ulicach przetestować samojezdne pojazdy w rozmaitych warunkach, a jednocześnie na tyle małym, żeby podołać organizacyjnie. - Inżynierowie wybrali na początek trzy miejsca. To droga dojazdowa do autostrady A4, trasa autobusu nr 321 oraz okolice rynku. Takie miejsca są niemałym wyzwaniem dla pojazdu autonomicznego. Wskazano te przestrzenie, ponieważ nie jest sztuką wypuścić pojazd autonomiczny na autostradę, która jest miejscem bardzo przewidywalnym. Wyzwaniem jest sprawdzenie, jak taki pojazd zachowa się w mieście, gdzie są wąskie uliczki, dużo domów, wiele się dzieje w każdym momencie. Nie wykluczam, że aby się zmierzyć z tym wyzwaniem konieczne będzie zbudowanie testowego fragmentu ulicy, czy też toru - mówi prezydent Jaworzna Paweł Silbert.
Póki co przewyższamy maszyny tym, że z nieprawdopodobnej ilości informacji, jaką dostarcza nam rzeczywistość, potrafimy wydobyć, – zupełnie podświadomie – te najważniejsze, które potrzebne są do prowadzenia pojazdów. Niestety, nasze zalety stają się także naszymi słabościami, dlatego co roku na świecie ginie ponad milion osób, a setki tysięcy są ciężko ranne na skutek wypadków drogowych.
Przeskanowaliśmy w technologii 3D wybrane ulice Jaworzna. W tym te drogi, którymi największa liczba osób dowożona jest do miejsca pracy. Dokładnie odwzorowaliśmy trasę autobusu, na której znajdują się przystanki przy szkole i elektrowni. Przeprowadziliśmy też prace na Rynku i w jego okolicach. Używaliśmy sensorów różnego typu. Po wykonaniu postprocessingu zebranego materiału, będziemy gotowi przekazać mapy producentom pojazdów autonomicznych, żeby wykonali testy i symulacje systemów tychże pojazdów w warunkach laboratoryjnych – tłumaczy zakres prac Dariusz Skonieczny z Comtegra SA.
Z inicjatywy Jaworzna w ustawie o elektromobilności pojawiły się zapisy zapowiadające pojazdy autonomiczne i umożliwiające prowadzenie takich testów właśnie w naszym mieście. Autonomiczna mobilność to pomysł na rozwój ekonomii naszego miasta i przyciągnięcie najnowocześniejszych technologii oraz naukowców. Koncerny motoryzacyjne zaangażowały dziesiątki miliardów dolarów w technologie autonomizujące prowadzenie pojazdów.. Prelegenci ostatniej konferencji „Miasto Idei” zgodzili się, że mówiąc o autonomicznych pojazdach „mówimy o tym, co się wydarzy na pewno”. Nie ma odwrotu.
Skanowanie miejskich ulic odbywa się dzięki współpracy Gminy z Instytutem Transportu Samochodowego, Comtegra SA, 3M i FEV oraz uczelniami wyższymi. (ITS)
Komentuj →
6 marca 2018 |
0
You Tube - Kochaj zapinaj (w) pasy - akcja śląskiej policji (kliknij)
To akcja promocyjna śląskiej drogówki, w przygotowaniu której udział wzięły przedszkolaki oraz aktor Andrzej Grabowski. Premierowa emisja filmu odbyła się dzisiaj w auli Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Uczestniczyli w niej mali aktorzy oraz wychowawcy z katowickiego przedszkola. Na miejscu nie zabrakło także Sznupka, czyli maskotki śląskiej policji.
Głównym założeniem spotu jest propagowanie jazdy w pasach bezpieczeństwa oraz przewożenia dzieci w fotelikach lub innych urządzeniach do tego przeznaczonych. Jak pokazują dane statystyczne, w latach 2015-2017 na śląskich drogach bez pasów podróżowało ponad 135 tys. kierowców. Spośród grona, które zlekceważyło obowiązek jazdy w pasach, tylko w naszym województwie zginęło 21 osób, a 33 zostały ranne.
Ten krótki film to nie tylko apel, by opiekunowie dbali o bezpieczeństwo swoich dzieci w samochodach, ale i pamiętali o sobie, zapinając pasy. Spot nie powstałby, gdyby nie pomoc małych aktorów, którymi były dzieci z Przedszkola nr 87 w Katowicach. W filmie wystąpił także aktor - Andrzej Grabowski, który pochwala akcję i również zachęca do podróżowania w pasach.
Po emisji filmu, mali aktorzy zostali nagrodzeni przez kierownictwo Wydziału Ruchu Drogowego oraz Gabinetu Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach drobnymi upominkami. Niewątpliwą atrakcją dla dzieci była obecność Sznupka. Na zakończenie dzieci miały okazję obejrzeć z bliska policyjny radiowóz i zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. (KWP w Katowicach)
Komentuj →
6 marca 2018 |
0
(fot. Jolanta Michasiewicz)
W Warszawie - bez względu na warunki pogodowe - jedna z wypożyczalni rowerowych zaplanowała i zrealizowała inaugurację kolejnego sezonu. Mówimy o Veturilo - jednym z największych systemów rowerów miejskich w Europie. Na sezon 2018 przygotowano do dyspozycji 366 stacji i 5292 rowerów. Warszawiacy już nauczyli się korzystać z możliwości poruszania się po mieście tym alternatywnym środkiem transportu, dodajmy - często szybszym. Wypożyczalni na rynku pojawia się coraz więcej stacji, wypożyczalni i ofert. Tyle w miastach. Późną jesienią minionego roku poseł Marek Ruciński pytał ministra infrastruktury i budownictwa o - jak to nazwał - ogólnopolską politykę rowerową.
Pytanie w sprawie ogólnopolskiej polityki rowerowej. - Turystyka rowerowa cieszy się w Polsce coraz większą popularnością. Stopniowo rośnie także udział tego środka transportu w stosunku do innych form przemieszczania się. W związku z tym władze wielu gmin przygotowały programy rozwoju infrastruktury rowerowej i dokonały znaczących inwestycji w tym obszarze. O ile jest to oczywiście zadanie własne jednostek samorządu terytorialnego, to pojawia się problem braku koordynacji działań na poziomie ogólnokrajowym. Każda z gmin przeprowadza bowiem inwestycje w oparciu o własne wytyczne i standardy. Brakuje również ogólnokrajowych badań ruchu rowerowego. W takich warunkach istnieje obawa, że inwestycje rowerowe przeprowadzane są w nieefektywny sposób ze względu na wielość podmiotów realizujących te zadania bez wsparcia i nadzoru ze strony podmiotu koordynującego. I poseł podsumowuje pytaniem: - W związku z powyższym uprzejmie proszę o informację: Czy ministerstwo opracowało kompleksową politykę rowerową lub czy prace nad takim dokumentem trwają? Pytającego zainteresowały działania pełnomocnika resortu ds. rozwoju rowerowego.
Ministerstwo informuje. W imieniu ministra informacji udzielił sekretarz stanu w resorcie Kazimierz Smoliński. - W obowiązującej Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku (z perspektywą do 2030 roku) - SRT, w ramach działań związanych z transportem miejskim, które służą redukcji zatłoczenia w miastach i obszarach metropolitarnych, przewidziano upowszechnianie nowych form mobilności społeczeństwa m.in. poprzez promowanie ruchu rowerowego. Obecnie MIB prowadzi prace nad aktualizacją SRT, której jednym z elementów są także zapisy określające kierunki rozwoju transportu miejskiego, z uwzględnieniem rosnącego znaczenia transportu rowerowego. Ponadto uprzejmie informuję, że Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa od 2016 r. aktywnie włączyło się w kampanię Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu (ETZT), w ramach którego realizowanych jest szereg inicjatyw promujących ww. rodzaj transportu. I kontynuuje: - Odnośnie rozwoju infrastruktury rowerowej w Polsce, uprzejmie informuję, że na podstawie corocznego badania sieci drogowej w ramach Oceny Stanu Nawierzchni, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ustala odcinki wymagające pilnej interwencji, a następnie, w ramach dostępnych środków finansowych, dokonuje niezbędnych prac w celu poprawy standardu ich użytkowania oraz podniesienia poziomu bezpieczeństwa. W oparciu o kryteria dotyczące m.in. wyników badań stanu nawierzchni, panującego na drodze ruchu z uwzględnieniem udziału ruchu pojazdów ciężarowych, wskaźnika wypadkowości oraz oceny efektywności ekonomicznej realizacji zadań, stworzony został Program budowy ciągów pieszo – rowerowych, w którym w skali całego kraju ujęto 801 zadań z zakresu budowy ścieżek rowerowych, docelowo stanowiących podstawową infrastrukturę dla obsługi ruchu rowerowego ze szczególnym uwzględnieniem funkcji rozwoju turystyki rowerowej. (…) Ponadto uprzejmie wskazuję, że w 2011 r. przeprowadzono znaczącą nowelizację przepisów ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym, obejmującej przepisy dotyczące ruchu rowerowego. Wymienione wyżej rozporządzenia usankcjonowały m.in. stosowanie: pasów ruchu dla rowerów, w tym tzw. „kontrapasów” (pasów ruchu dla rowerów w kierunku przeciwnym do kierunku ruchu wskazanego znakiem pionowym D-3 „droga jednokierunkowa”), które w szczególnych warunkach mogą być dopuszczane bez wyznaczania ich oznakowaniem poziomym; śluz dla rowerów; dodatkowego oznakowania oraz sygnalizatorów nadających sygnały świetlne dla kierujących rowerami. Podkreślenia wymaga, że przepisy tych rozporządzeń dają dużą swobodę projektantom organizacji ruchu do stosowania nowych rozwiązań zależnie od lokalnych warunków, natężeń i charakteru ruchu, geometrii danej drogi, itp. Wskazane rozwiązania prawne odpowiadają na potrzeby zgłaszane ze strony środowisk rowerowych oraz tych miast, które postrzegają rower jako element transportu publicznego. Stanowią też aktualizację przepisów i dostosowują je do potrzeb komunikacyjnych oraz sankcjonują przyjęte przez niektóre samorządy rozwiązania dotyczące ruchu rowerowego. Tyle w odpowiedzi na pierwszą część zapytania posła.
Stanowisko Pełnomocnika ds. Rozwoju Ruchu Rowerowego. - Uprzejmie informuję, że w ramach Ministerstwa funkcjonuje stanowisko Pełnomocnika do spraw Rozwoju Ruchu Rowerowego, który realizuje zadania określone w zarządzeniu nr 30 Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 24 września 2013 r. w sprawie ustanowienia i zadań Pełnomocnika Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej do spraw Rozwoju Ruchu Rowerowego oraz w zarządzeniu nr 42 Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 14 września 2016 r. zmieniającym ww. zarządzenie. Zgodnie z ww. zarządzeniami do zadań pełnomocnika należy m.in.: inicjowanie, podejmowanie, konsultowanie i monitorowanie działań mających na celu wykorzystanie rowerów jako środka transportu; współpraca z właściwymi organizacjami społecznymi i instytucjami pozarządowymi; podejmowanie działań w zakresie promowania wykorzystania rowerów jako środka transportu. O realizacji przywołanych zadań dowiadujemy się: - Realizując powyższe zadania, pełnomocnik uczestniczy w działaniach związanych z promowaniem bezpieczeństwa ruchu drogowego wśród dzieci i młodzieży szkolnej oraz seniorów. Analizuje i przekazuje uwagi oraz spostrzeżenia dot. nowej podstawy programowej Ministerstwa Edukacji Narodowej w zakresie wychowania komunikacyjnego. Pełnomocnik bierze udział w licznych konferencjach i wydarzeniach dotyczących ruchu rowerowego, jak również współpracuje ze stowarzyszeniami zajmującymi się tematyką rowerową.
To tyle o ogólnokrajowej polityce rowerowej. (jm)
Komentuj →
5 marca 2018 |
0
Z fotografami to jest tak. Zawsze mają z sobą nawet najmniejszy aparat, bo też temat może pojawić się zawsze. Też należę do tej grupy uzależnionych od fotografowania. Niestety w ich życiu pojawiają się chwile, że aparatu właśnie nie mają. Wczoraj, w chwili, gdy to oczekiwanie spełniało się, właśnie wtedy, miałam…tylko aparat w telefonie. Jednak skorzystałam z okazji i wreszcie dotknęłam legendy.
W garażu, który kiedyś fabryce wyrobów drewnianych (to bardzo wczesne kiedyś, bo znajdują się tam oryginalne chyba z początku XIX wieku poidła dla koni), wśród błyszczących, dostojnych limuzyn stał samochód sportowy AC Cobra Shelby 427, czyli LEGENDA. Amerykańska legenda. W 1964 r. Cobra wygrała 24-godzinny wyścig w Le Mans. Została wpisana do Księgi Rekordów Guinessa jako najszybszy samochód na świecie - osiągnięta prędkość 293 km/godz. „Motor Trend” w 1999 roku pisał, że jest to najważniejszy samochód drugiej połowy XX wieku.
AC Cobra został stworzony przy współudziale angielskiej firmy AC Cors i Carrolla Shelby’ego. Model 427 AC Cobra lub Shelby Cobra wprowadzono do produkcji 1965 r. Współpracujący z firmą AC Amerykanin Carol Shelby, ekspert z dziedziny motoryzacji, uczynił firmę i pojazd legendarnymi. To on wpadł na pomysł zastosowania silników od Forda. I to właśnie był początek AC Cobry 427, auto, które na stałe zmieniło świat motoryzacji - jak mówią eksperci. Zastosowano silnik V8 o pojemności 6989 cm3 i mocy 425 KM, aluminiowe nadwozie, z charakterystycznym dużym wlotem powietrza do silnika (chłodnicy) umożliwiającym intensywne chłodzenie potężnego silnika. Auto odnosiło wiele sukcesów w rajdach i wyścigach. Ze względów ekonomicznych fabrykę zamknięto w 1965 r.
Mimo to na świecie powstaje wiele replik samochodu, o którym mówiono też: brytyjska elegancja i amerykańska moc. Poniżej mała fotogaleria jednej z nich. Replika, która prosto z USA w roku ubiegłym trafiła do nicejskiego garażu.
Jolanta Michasiewicz
Komentuj →