0289/09/2009 2 marca 2009 15 marca 2009

o potrzebie wyrobienia sobie karty krwi, która może uratować życie; czy będziemy jeździli bez potwierdzenia opłaty OC; jednak punkty karne; A kierowca z zagranicznym paszportem?; zmiany od 1 kwietnia?”; czy kierowcy znają kodeks drogowy; by rower był sprawny i właściwie wyposażone; Społeczna misja nauczycieli jazdy w Gorzowie Wielkopolskim; Europejski Atlas Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego; nie uciekaj z miejsca wypadku; takiej poduszki jeszcze nie było; od kiedy centrum fotoradarowe zacznie działać; znak „Parking – miejsce zastrzeżone” z tabliczką?; kiedy pieszy, a kiedy kierujący; zachowanie szczególnej ostrożności; konkurs – prawo jazdy z „Kurierem Szczecińskim”; czy podarowałeś swój 1%? Zrób to; oferta dla firm transportowych; zaproszenie do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl; o...

News tygodnia

Zmiany od 1 kwietnia?
15 marca 2009 | 1

Od 1 kwietnia szykują się zmiany w egzaminach na prawo jazdy - będzie krócej, szybciej i z zagadkami. To podobno dopiero początek pełzającej rewolucji - informuje “Gazeta Wyborcza”. Zapowiadane zmiany: egzamin będzie krótszy. Potrwa 25 min, jednak tylko wtedy, gdy nie będzie wątpliwości, co do umiejętności kandydata. Pozwoli to zaoszczędzić na czasie i skrócić oczekiwanie na egzamin do maksymalnie 30 dni. Trzecia zmiana dotyczy znajomości podzespołów auta. Każdy musi wiedzieć, co ma pod maską - z pełnej listy losowane będą dwa elementy, o których trzeba będzie opowiedzieć. W razie wpadki będzie jeszcze jedna szansa.

Czy podany przez gazetę termin 1 kwietnia może być dotrzymany? Tutaj pojawiają się wątpliwości, nowela rozporządzenia o szkoleniu i egzaminowaniu jeszcze w dniu 20 marca (data publikacji niniejszego numeru NEWSA) nawet nie zostało opublikowane, a okres przygotowawczy? Mamy uzasadnione wątpliwości, co do podanego terminu – redakcja tygodnika “PRAWO DROGOWE @ NEWS”.

W “Gazecie Wyborczej” czytamy dalej: Jak zapewnia Andrzej Bogdanowicz, dyrektor Departamentu Transportu Drogowego, to dopiero początek. Projekt ustawy, który trafi do Sejmu na początku tego miesiąca zawiera o wiele więcej. Czeka nas zmiana kategorii i wymagań wiekowych dla motocyklistów, wprowadzenie okresu ważności prawa jazdy oraz zwiększenie wymagań wobec młodych kierowców. Te zmiany wymagają czasu. Pozostaje nam czekać jak to wszystko się zakończy.

Komentuj

Ekspert wyjaśnia

Od kiedy centrum fotoradarowe zacznie działać?
15 marca 2009 | 0

Pytanie - Krzysztof Jurga (“Gazeta Wyborcza”: Na drogach pojawia się coraz więcej fotoradarów. To efekt powstawania Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem?
Odpowiedź - Stanisław Żmijan (Komisja Infrastruktury):
Nie. Instalowane maszty nie mają żadnego związku z tzw. ustawą fotoradarową. Te na drogach krajowych są elementem programu poprawy bezpieczeństwa realizowanego przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Z kolei maszty stawiane na drogach lokalnych podlegają pod zarządców gminy. Na razie nie możemy stawiać masztów w ramach centrum automatycznego nadzoru, bo nie mamy do tego podstaw prawnych.
Pytanie - Krzysztof Jurga (“Gazeta Wyborcza”: To znaczy, że nowe fotoradary na razie stawiane są nadaremnie i przestaną działać wraz z uruchomieniem centrum?
Odpowiedź - Stanisław Żmijan (Komisja Infrastruktury):
Wręcz przeciwnie. Będą one stanowić wkład w centrum, a dzięki temu obniżymy koszty, szybciej też uruchomimy centrum, bo infrastruktura będzie już istnieć i łatwiej będzie można ściągać dane.

Pytanie - Krzysztof Jurga (“Gazeta Wyborcza”: Projekt ewoluował w stosunku do swojej poprzedniej wersji. Jakie są najistotniejsze zmiany?
Odpowiedź - Stanisław Żmijan (Komisja Infrastruktury): Nie powstanie fundusz nadzoru nad ruchem drogowym, do którego miały wpływać pieniądze z grzywien. Wszystkie środki finansowe z kar będą wpływały bezpośrednio do budżetu państwa. Wprowadziliśmy też zmiany w postępowaniu egzekucyjnym. Według nowych zapisów, jeśli ktoś przekroczy prędkość i nie będzie można od niego wyegzekwować nałożonej kary, starosta będzie mógł czasowo zatrzymać uprawnienie do kierowania pojazdem. Niektórych kierowców na pewno zmartwią też punkty karne.
Pytanie - Krzysztof Jurga (“Gazeta Wyborcza”: Kiedy centrum zacznie działać?
Odpowiedź - Stanisław Żmijan (Komisja Infrastruktury):
Najpierw musi powstać cała struktura, w której skład wejdą m.in.: maszty, centrum, urządzenia techniczne. Trzeba też zatrudnić i wyszkolić ludzi. Dlatego centrum zacznie działać nie wcześniej niż w połowie 2010 roku.

Odpowiedzi udzielił: Stanisław Żmijan, zastępca przewodniczącego Komisji Infrastruktury, która przygotowała projekt o zmianie ustawy- Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw

Komentuj
Znak „Parking - miejsce zastrzeżone” z tabliczką?
15 marca 2009 | 0

Pytanie: Czy na znaku D-18a "Parking - miejsce zastrzeżone" może znajdować się dodatkowo tabliczka T-29 (co często się zdarza) skoro § 52.6 Rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych określa jednoznacznie, że tabliczkę T-29 umieszcza się na znakach D-18 lub D-18b? 

Odpowiedź: Należy najpierw przypomnieć, że znak D-18 oznacza "parking", D-18a "parking - miejsce zastrzeżone", zaś znak D-18b "parking zadaszony". Z takiego ustalenia wynika, że tabliczka T-29 powinna być stosowna przede wszystkim ze znakiem D-18a, i tak jest to uregulowane w przepisach dotyczących stosowania znaków drogowych i ich warunków technicznych. Skutki tej regulacji są widoczne na drogach (o czym pisze autor pytania), nie budząc żadnych wątpliwości merytorycznych. Wobec tych wyjaśnień, przywołany § 52 ust. 6 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych może być interpretowany rozszerzająco, a jego brzmienie świadczyraczej o błędnej redakcji przepisu, w którym powinny być wymienione znaki D-18 i D-18a, ewentualnie dodatkowo D-18b.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj
Kiedy pieszy, a kiedy kierujący
15 marca 2009 | 0

Pytanie: Czy jest PIESZYM osoba, która ciągnie lub pcha wózek nie przeznaczony do ruchu po chodniku; czy osoba pchająca motocykl po jezdni jest dalej pieszym?

Odpowiedź: Zgodnie z definicją zawartą w ustawie - Prawo o ruchu drogowym "... za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki ...". Osoby te są pieszymi bez względu na to czy poruszają się po chodniku, czy po jezdni, oczywiście jeżeli ruch pieszych jest na niej dozwolony. Tak więc, osoba pchająca motocykl po chodniku jest pieszym i czynność tę może na nim wykonywać. Osoba zaś ciągnąca lub pchająca wózek nie przeznaczony do ruchu po chodniku nie jest pieszym i ma obowiązek poruszania się po jezdni; zgodnie z ustawą jest kierującym.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj
Zachowanie szczególnej ostrożności
15 marca 2009 | 4

Pytanie: Czy przejeżdżając obok pojazdu wykonującego na drodze prace remontowe, porządkowe zachowujemy szczególną ostrożność?

Odpowiedź: Obowiązku takiego nie ma, choć kierowca jeżdżący "defensywnie" może zachowywać szczególną ostrożność, a nawet - zależnie od sytuacji - tzw. zasadę ograniczonego zaufania, natomiast to kierujący pojazdem wykonującym wymienione prace, ma obowiązek w określonych sytuacjach zachowania szczególnej ostrożności, co określa art. 54 ust. 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym.

Pytanie: Przejeżdżając obok pojazdu do nauki jazdy zachowujemy szczególną ostrożność. Czy musimy także stosować zasadę ograniczonego zachowania jeżeli wspomniany pojazd zachowuje się prawidłowo jadąc po jezdni?

Odpowiedź: Art. 55 ust 3 ustawy - Prawo o ruchu drogowym nakłada obowiązek zachowania szczególnej ostrożności, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, aby kierujący, z własnej inicjatywy, stosował również (a może przede wszystkim) tzw. zasadę ograniczonego zaufania.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj
Data zakazu prowadzenia pojazdów
15 marca 2009 | 1

Pytanie: Od jakiej daty rozpoczyna się bieg orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów?

Odpowiedź:Jeśli organ administracji ma wątpliwości, od jakiej daty rozpoczyna się bieg orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów, powinien wystąpić z pytaniem do sądu karnego – komentuje “Rzeczpospolita”. W wypadku orzeczenia prawomocnego – z datą jego uprawomocnienia się (art. 11 § 1 k.k.w.). Co do zasady pozbawienia praw i zakazy obowiązują od uprawomocnienia się wyroku. WSA przypomniał, że decyzje wydawane na podstawie art. 182 § 2 i art. 184 k.k.w. muszą określać ramy czasowe wyznaczone datami – od wskazanej przez sąd daty początkowej okresu wykonywania środka karnego do daty końcowej (“w orzeczonym zakresie”). Jeżeli sąd nie wskazał daty początkowej biegu terminu, rozstrzygnięcie w tym zakresie nie może być samodzielnie podjęte przez organ administracji. W razie wątpliwości, od kiedy rozpoczyna się bieg zakazu prowadzenia pojazdów (od daty uprawomocnienia się wyroku czy od innej), starosta powinien wystąpić do sądu karnego o ich rozstrzygnięcie.

Komentuj
Jak usprawnić system egzaminowania (2)
15 marca 2009 | 2

Pytanie:W Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego na egzamin czeka się tygodniami. Wiadomości24.pl zapytały dyrektorów ośrodków, jakie - ich zdaniem - należy wprowadzić zmiany, by usprawnić system egzaminowania. Co na to ministerstwo? Odpowiedzi dyrektorów WORD na to pytanie publikowaliśmy w ubiegłym tygodniu. Tym razem wypowiadają się nasi Czytelnicy:

Odpowiedź (1): Trzy lata temu wprowadzono zmiany. Dziwne, ze dopiero teraz zauważono, że spowodowały one pewne problemy, m.in. z dotrzymaniem terminów. Po trzech latach, gdy sytuacja się normuje, wprowadza się kolejne zmiany. A dokładnie to proponuje się wprowadzenie zmian. W dodatku nieco mglistych. Szkolenie jest na bardzo kiepskim poziomie. Oczywiście statystycznie, bo są OSK, które szkolą dobrze. WORD-y sporządzają statystyki zdawalności: dlaczego ich się nie publikuje? Nadzór nad szkoleniem jest zły, publiczną tajemnicą jest np. wystawianie zaświadczeń o ukończeniu szkolenia wcześniej. I żadnej reakcji. Adam T.

Odpowiedź (2): A może by tak jednak "odrobinę" zmienić zasady egzaminowania(męczenia) adeptów jazdy. Dlaczego cały czas przerzucać się inwektywami pomiędzy szkoleniem i egzaminowaniem. A czy ktoś z szanownych mądrych panów egzaminatorów i DYREKTORÓW WORD zastanowił się, choć odrobinę, dlaczego zdający tak strasznie emocjonalnie(stresowo) podchodzą do egzaminu. Ja wiem, brak na samym wstępie egzaminu życzliwości tych, którzy powinni ten stres rozładować, a nie go wzmacniać swoją butnością. RIDER

Odpowiedź (3): Zastanawiałem się. Bo zwykle do egzaminu nie podchodzimy zbyt spokojnie, ale do egzaminu na prawo jazdy bardzo nerwowo. Dlaczego osoba podchodząca do egzaminu po raz pierwszy podchodzi z potężnym zdenerwowaniem? Jakiś powód musi być. Co jej przekazał instruktor? Przecież to On ją uczył? ps.: Dlaczego zmiany są tylko pozorne? Dlaczego Arkusz przebiegu egzaminu nie zawiera żadnego zadaniaegzaminacyjnego? A i interpretacja zadań jest różna w różnych WORD-ach? Obserwator

Odpowiedź (4): Sprywatyzować. R.M.

Komentuj
Znak ograniczenia prędkości
15 marca 2009 | 0

Pytanie: Czy znak B-33 umieszczony pod tablicą miejscowości lub obszaru zabudowanego obowiązuje również do najbliższego skrzyżowania? Czy mogą go odwołać tylko inne znaki?

Odpowiedź: Znak B-33 "ograniczenie prędkości" umieszczony pod tablicą miejscowości lub tablicą obszaru zabudowanego dotyczy wszystkich dróg na wymienionych obszarach położonych, a więc obowiązuje do odpowiednich tablic wskazujących wyjazd z nich. Przepisy jednak dopuszczają, wewnątrz wymienionych obszarów, na poszczególnych odcinkach dróg, ustalanie innego ograniczenia, które jest również wskazywane znakami B-33, lecz wówczas obowiązuje ono zgodnie z ogólnymi zasadami, a więc do najbliższego skrzyżowania lub odwołania znakiem B-34 lub B-42. Kwestie te reguluje § 15 ust 3 i 4 rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler, autor podręczników do nauki jazdy

Komentuj

Legislacja

Jednak punkty karne
11 marca 2009 | 0

Do przystosowania taryfikatora punktów karnych do nowych przepisów przygotowuje się Komenda Główna Policji. Zacznie on obowiązywać wraz z uruchomieniem centrum fotoradarowego. Najpierw jednak KGP zaostrzy kryteria przyznawania punktów za inne przewinienia. Zgodnie z planowanymi zmianami m.in. za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych przyznają nam 5 pkt karnych, za rozmowę przez komórkę podczas jazdy bez zestawu głośnomówiącego 1 pkt, tyle samo za niezachowanie odstępu w tunelu. Zmiany nie wejdą jednak w życie wcześniej niż w drugiej połowie roku. Zaostrzony w zeszłym roku przez MSWiA taryfikator mandatów zdaniem policji już przyniósł korzyści. - Odkąd za parkowanie na miejscu dla niepełnosprawnych trzeba zapłacić 500 zł, sprawni kierowcy omijają koperty szerokim łukiem - mówi Adam Jasiński z KGP.

Komentuj
A kierowca z zagranicznym paszportem?
11 marca 2009 | 0

Równocześnie z centrum aut nadzoru powstanie także Centralna Ewidencja Pojazdów Zarejestrowanych za Granicą, do której trafią wszystkie zarejestrowane poza Polską, których właściciele popełnili w naszym kraju wykroczenie, ale nie zapłacili mandatu. Taki samochód nie zostanie wpuszczony ponownie na terytorium Polski, chyba że jego właściciel zapłaci grzywnę. Zmiany będą dotyczyć też obcokrajowców czasowo przebywających w Polsce. Jeśli taki kierowca przekroczy prędkość i zatrzyma go policja, będzie musiał zapłacić funkcjonariuszowi kaucję pieniężną. Wysokość kaucji to równowartość przewidywanej kary pieniężnej. I tu nowość! Do tej pory obowiązywał podobny przepis, ale kierowca z zagranicznym paszportem mógł płacić tylko gotówką. To powodowało wiele komplikacji, zwłaszcza jeśli sprawca wykroczenia miał w portfelu wyłącznie obcą walutę. Teraz, jeśli taki kierowca nie będzie miał złotówek, będzie mógł zapłacić u policjanta kartą płatniczą albo przelewem na wskazane konto bankowe. A jeśli na jego koncie zabraknie pieniędzy, policja zatrzyma samochód.

Komentuj
Bez potwierdzenia opłaty OC
5 marca 2009 | 1

Kierowcy pojazdów podlegających obowiązkowemu ubezpieczeniu OC nie muszą mieć przy sobie papierowego potwierdzenia opłaty; zapomnienie przez kierowcę dowodu zawarcia umowy OC nie skończy się już odholowaniem pojazdu na parking policyjny - zdecydował Sejm nowelizując Prawo o ruchu drogowym. Za nowelizacją było 412 posłów, wstrzymało się - trzech. "W sytuacji, gdy funkcjonariusze policji posiadają telefony i komputery z dostępem do internetu możliwe jest sprawdzenie, czy umowa obowiązkowego ubezpieczenia OC została zawarta, np. telefonicznie" - podkreślono w uzasadnieniu nowelizacji. Rząd uznał, że w tej sytuacji nie ma uzasadnienia tak surowe karanie kierowców za brak umowy ubezpieczenia w formie papierowej. Obecnie, jeżeli kierowca nie ma możliwości okazania dowodu zawarcia ubezpieczenia OC w formie papierowej, jego pojazd jest odholowywany na parking policyjny. Często kierowcy po prostu zapominają zabrać ze sobą dowodu zawarcia ubezpieczenia, co naraża ich na dotkliwe wydatki i problemy. W obecnym stanie prawnym nie ma możliwości udowodnienia zawarcia umowy OC w inny sposób niż poprzez okazanie dokumentu. Projektowana zmiana umożliwi udowodnienie zawarcia umowy OC również telefonicznie lub poprzez Internet. Autorzy noweli uznali, że skutki finansowe, jakie może wywołać przedłożony projekt będą zależne od dalszej praktyki stosowania, interpretacji przepisu przez Policję, firmy ubezpieczeniowe, banki, a także tego, czy przepis wywoła dalsze zmiany organizacyjno-prawne. Wprowadzenie nowych przepisów nie spowoduje jednak uchylenia sankcji za brak dokumentu potwierdzającego zawarcie umowy OC. W dalszym ciągu będą nakładane mandaty w wysokości 50 zł za brak takiego dokumentu. Pozostanie też oczywiście kara nakładana przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, która ma zastosowanie, jeżeli okaże się, że kierowca w ogóle nie wykupił ubezpieczenia OC.

Komentuj
Wyrób sobie kartę krwi, może uratować Ci życie
2 marca 2009 | 0

Informacja o grupie krwi znajdzie się w plastikowym dowodzie osobistym oraz w Karcie krwi, dokumencie, który otrzyma każdy z nas. Tak wynika z ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych, która ma wejść w życie od nowego roku. Zapis w dowodzie i Karta krwi ułatwią lekarzom ratowanie ludzkiego życia. Karta krwi istnieje już dziś i jest zaświadczeniem z pracowni serologicznej. W tej chwili mają ją jednak nieliczni. Dziś koszt jej wydania to ok. 50 zł. Dziś lekarze nie biorą pod uwagę informacji od rodziny, bransoletki ani nawet tatuażu. Powód: nie stanowią one dla ratownika medycznego informacji, która wystarczy, by w nagłym przypadku przetoczyć pacjentowi krew. Liczy się tylko potwierdzony dokument. W nowych, plastikowych dowodach osobistych nie ma jednak na to miejsca. Środowisko lekarzy jest zgodne co do słuszności projektu. - Taka informacja powinna znaleźć się obligatoryjnie w dowodach tożsamości - mówi Marek Niemirski, szef zespołów wyjazdowych warszawskiego pogotowia ratunkowego. - Gdy tylko docieramy na miejsce wypadku, pierwszą rzeczą po udzieleniu pomocy poszkodowanemu jest poszukanie w jego osobistych rzeczach informacji o grupie krwi. Gdy ją mamy, natychmiast informujemy dyspozytora pogotowia - mówi Niemirski. Informacja o tym, że do szpitala trafi za chwilę osoba mogąca wymagać transfuzji, przekazywana jest natychmiast do stacji krwiodawstwa, która przygotowuje zapas krwi. Jeśli nie ma odpowiedniej grupy, kontaktuje się z innymi ośrodkami, by ją sprowadzić. Problem w tym, że nawet jeżeli ratownicy trafią na informację o grupie krwi, to zazwyczaj nie ma ona formy oficjalnego dokumentu. Sprawdzenie krwi pod kątem transfuzji zajmuje półtorej godziny. W nagłych wypadkach stosuje się jednak metodę skróconą, trwa do 30 minut. - Ale podczas krwotoku nawet 30 minut to zdecydowanie za długo. Wtedy liczy się każda minuta - potwierdza Marcin Velinov, prezes fundacji Krewniacy. - Dlatego wpisanie tej informacji do dowodu to wspaniały pomysł - cieszy się. deaef351efb130c48b06d64c180e5a03c841a7cd 

(289-11)

^ Indentyfikacyjna Karta Grupy Krwi, jeśli ją masz i stale nosisz przy sobie, może ci uratować życie! W razie wypadku, czas na oznaczenie grupy krwi jest bezcenny. Karta Identyfikacyjna Grupy Krwi, która ma format nowego dowodu osobistego i raz wyrobiona, służy przez całe życie! Ustalić grupę krwi można w laboratorium diagnostycznym. Wykaz uprawnionych do wydawania Karty Identyfikacyjnej Grupy Krwi znajdziecie na www.krewkart.pl.

Indentyfikacyjne karty grup krwi mają akceptację Instytutu Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie. Zgodę na ich rozpowszechnianie wydały regionalne stacje krwiodawstwa i krwiolecznictwa. W myśl rozporządzenia ministra zdrowia jest to jedyny tego typu dokument honorowany przez służbę zdrowia. Pamiętaj! Masz prawo żądać w laboratorium wyniku grupy krwi do takiej trwałej ewidencji!

Komentuj
Pomoc medyczna dla ofiar wypadków
13 marca 2009 | 0

Ministerstwo Zdrowia chce, by w Polsce powstały centra urazowe, w których ofiary wypadków będą mogły otrzymywać szybką i kompleksową pomoc medyczną. Utworzenie centrów urazowych zakłada projekt nowelizacji ustawy o państwowym ratownictwie medycznym, który resort zdrowia przekazał do konsultacji społecznych. Centra mają zapewnić ciągłość szybkiego postępowania diagnostycznego oraz kompleksowe leczenie w jednym, wysokospecjalistycznym szpitalu. W ocenie MZ, przyczyni się to zmniejszenia liczby powikłań, a także do obniżenia wysokiej śmiertelności i kalectwa pourazowego. Centra mają również stanowić bazę dydaktyczną i szkoleniową dla kadry medycznej. Według resortu zdrowia, takie rozwiązanie zmniejszy koszty leczenia i rehabilitacji pacjenta. Świadczenia zdrowotne będą udzielane w oparciu o działania interdyscyplinarne realizowane i konsultowane w jednym zakładzie opieki zdrowotnej przez zespół lekarzy z różnych dziedzin medycznych. Centra urazowe nie będą przejmowały bieżących zadań poszczególnych oddziałów danego szpitala. MZ podkreśla, że urazy są jedną z trzech najczęstszych przyczyn nagłych zgonów w Polsce. Konieczność powstania centrów zgłasza Sekcja Chirurgii Urazowej Towarzystwa Chirurgów Polskich. W Polsce rocznie obrażeniom ciała ulega około 3 mln osób. Spośród nich 300 tys. wymaga hospitalizacji, a 30 tys. umiera.

Komentuj
Lepsze oznakowanie robót drogowych
12 marca 2009 | 0

Budujemy coraz więcej, a tym samym w coraz większej liczbie miejsc kierowcy napotykają roboty drogowe i dlatego też musimy zwrócić szczególną uwagę na oznakowanie i organizację ruchu podczas prac – powiedział Podsekretarz Stanu w MI Zbigniew Rapciak w Warszawie. - Musimy pamiętać, że poprzez oznakowanie i organizację ruchu w trakcie budowy, wpływamy nie tylko na bezpieczeństwo wszystkich użytkowników ruchu, ale i na czas podróżowania – dodał. Wiceminister uczestniczył w spotkaniu zorganizowanym przez Ogólnopolską Izbę Gospodarczą Drogownictwa, która zrzesza firmy działające na każdym etapie powstawania drogi, od projektantów do wykonawców. - Chcemy dążyć do tego, aby oznakowanie dróg w całym kraju było jednolite, aby na naszych drogach były stosowane najlepsze wzorce, które są praktykowane w krajach Unii Europejskiej – powiedział Wiceminister Z. Rapciak. Uczestniczący w spotkaniu Dyrektor Instytutu Badawczego Dróg i Mostów prof. Leszek Rafalski poinformował, że aby adaptować do polskiego prawa normy techniczne UE wydane zostały, rekomendowane przez Ministra Infrastruktury, wymagania techniczne do stosowania na drogach publicznych. - Do tej pory wydaliśmy już trzy takie zalecenia dotyczące kruszyw, asfaltów i emulsji. Chcemy, aby kolejne dotyczyły stosowania pionowych znaków drogowych – powiedział L. Rafalski.

Komentuj
Bez pełnomocnika do spraw budowy autostrad
11 marca 2009 | 0

Na razie nie ma planu dotyczącego powołania rządowego pełnomocnika do spraw budowy autostrad - poinformował rzecznik rządu Paweł Graś. Powołania takiego pomocnika domagają się specjaliści z branży transportowej. Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych TOR jest zdania, że powołanie pełnomocnika mogłoby przyspieszyć proces budowy autostrad. Dodaje jednak, że musi być to osoba zdolna do podejmowania szybkich decyzji. Prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa Wojciech Malusi także chce powołania pełnomocnika. Dodaje, że powinno być to stanowisko o szerokich kompetencjach. Wskazuje, że osoba taka powinna mieć stały dostęp do premiera. Malusi dodaje, że pełnomocnik nie będzie osobą od "lukrowania" tylko od informowania o konkretnych problemach. Premier Donald Tusk wezwał ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka na rozmowę w sprawie budowy autostrad.

Komentuj
Będą zezwolenia dla przewoźników
11 marca 2009 | 0

Odbyło się spotkanie przewodniczących Komisji: Ministra Infrastruktury RP Cezarego Grabarczyka i Ministra Transportu Federacji Rosyjskiej Igora Lewitina z przedstawicielami mediów. W spotkaniu wzięli również udział zastępcy przewodniczących: Dyrektor Departamentu Zagranicznej Współpracy Gospodarczej Ministerstwa Rozwoju Gospodarczego FR Jelena Daniłowa i Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Gospodarki RP Marcin Korolec. Osiągnęliśmy porozumienie gdy chodzi o bardzo trudny problem zezwoleń dla przewoźników. Zobowiązania, które wynikają z ubiegłorocznych ustaleń zostają zachowane. Do 20 marca br. zostaną przekazane wszystkie zezwolenia dla przewoźników, tak polskich, jak i rosyjskich - poinformował Minister C. Grabarczyk. Strony uzgodniły, że wymienią się zezwoleniami na wykonywanie międzynarodowych przewozów drogowych w ilościach zgodnych z zapisami protokołu posiedzenia Komisji Mieszanej do spraw międzynarodowych przewozów drogowych, która odbyła się w Sankt Petersburgu w dniach 21-22 sierpnia 2008 r. Ustalono, że polscy przewoźnicy otrzymają 190 tys. zezwoleń, w tym 160 tys. dwustronnych i 30 tys. na przewozy do/z krajów trzecich. Polska znajduje się wśród 10 największych państw, z którymi Rosja współpracuje. Obroty handlowe z Polską wynoszą 27 mld USD. Musimy zrobić wszystko, żeby kryzys gospodarczy nie wpłynął na wymianę handlową między naszymi państwami - powiedział Minister Transportu FR Igor Lewitin.

Komentuj
Jeździsz na czerwonym? (3)
10 marca 2009 | 2

We wcześniejszych numerach naszego tygodnika przedrukowaliśmy ostrzeżenie olsztyńskiej “Gazety Wyborczej”, która poinformowała, iż urządzenie, które niedługo kupią drogowcy z Miejskiego Zarządu Dróg, będzie robiło zdjęcia kierowcom przejeżdżającym skrzyżowania na czerwonym świetle. A oto państwa komentarze to tak ważkiego problemu przejazdów na czerwonym świetle:

(3) Witam. A co przeszkadza, żeby przed zapaleniem się sygnału żółtego, zielony kilka razy mignął, jak ma to miejsce w przypadku sygnalizacji dla pieszych. Taki system stosowany jest chociażby w sąsiedniej Litwie. I tam można było to zrobić, a u nas nie? Dlaczego w naszym kraju zawsze myśli się o podwyższeniu kar, zamiast stosować sprawdzone rozwiązania, które mogłyby skutecznie wyeliminować różnego typu zagrożenia. INSTRUKTOR

Komentuj
Sejm i Senat popierają niezależny rynek motoryzacyjny
5 marca 2009 | 0

3914dc580ee1ed5f4d0d5be763a7015ee5854742

(289-3)

Miniony tydzień upłynął pod znakiem ważnych decyzji związanych z Rozporządzeniem GVO (BER 1400/2002). Zarówno senacka, jak i sejmowa Komisja Gospodarki opowiedziały się za przedłużeniem tego aktu prawnego. 3 marca 2009 na posiedzeniu senackiej Komisji Gospodarki Narodowej jednomyślnie został przyjęty dezyderat w sprawie Rozporządzenia GVO. Uczestniczący w dyskusji senatorowie, odwołując się do argumentów przemawiających zarówno za utrzymaniem rozporządzenia, jak i przeciwnych, sugerujących możliwość rezygnacji z tej regulacji, w czasie głosowania zdecydowali jednak o przyjęciu dezyderatu w sprawie podjęcia działań związanych z wygasającym rozporządzeniem GVO (BER 1400/2002). W konkluzji został zawarty apel do Ministra Gospodarki o pilne zainteresowanie się tą sprawą i zajęcie odpowiedniego stanowiska, zgodnego z treścią dezyderatu senackiej Komisji Gospodarki Narodowej, zważywszy na społeczne i ekonomiczne znaczenie Rozporządzenia.

Dwa dni później 05.03.2009 sejmowa Komisja Gospodarki również przyjęła i skierowała, tym razem do Prezesa Rady Ministrów dezyderat, opowiadając się za przedłużeniem Rozporządzenia GVO. Zarówno minister Szejnfeld, jak i członkowie Komisji, byli w tej kwestii jednomyślni. Tym samym niezależny rynek motoryzacyjny oraz polscy kierowcy zyskali poparcie ze strony polityków. Należy jednak podkreślić, że sprawa nie jest przesądzona i zamknięta. Przedstawiciele niezależnego rynku motoryzacyjnego oczekują pilnych i stanowczych kroków ze strony Rządu Polskiego w postaci opowiedzenia się na forum europejskim za przedłużeniem GVO. Zajęcie takiego jednoznacznego stanowiska jest niezwykle istotne z punktu widzenia prac nad rozporządzeniem trwających w Komisji Europejskiej. Przedłużenie GVO w obecnej formie to rozwiązanie, które pozwoli utrzymać status quo, co jest niezwykle istotne szczególnie w okresie kryzysu, aby nie pogorszyć obecnego stanu rzeczy. Niedrogie usługi posprzedażowe zależą od tego, czy niezależne wielomarkowe warsztaty będą mogły skutecznie konkurować z sieciami producentów samochodów, a to uzależnione jest od równego (niedyskryminacyjnego) dostępu do części zamiennych, wielomarkowych narzędzi, urządzeń do pomiaru, jak również do informacji technicznych i szkoleń.

Sama Komisja Europejska w Raporcie Ewaluacyjnym z maja 2008 stwierdziła, “że rozporządzenie o wyłączeniu grupowym tworzy bezpieczne warunki dystrybucji i serwisowania pojazdów silnikowych.” GVO przez okres funkcjonowania “...sprzyjało ochronie konkurencji na rynkach dystrybucji nowych pojazdów silnikowych, w szczególności zaś na rynkach posprzedażnych z korzyścią dla konsumentów.” Nowe, surowsze normy, jakie producenci pojazdów ustanowili dla swoich sieci autoryzowanych podmiotów zajmujących się naprawą, poprawiły jakość usług tam świadczonych. Miały również wpływ na sektor niezależny, który zareagował przez utworzenie sieci konkurencyjnych i franczyzowych podlegających wspólnym normom, tak by lepiej spełniać stawiane przez klientów wymogi wysokiej jakości oraz sprawnych i rzetelnych usług. Brak odpowiednich dla branży motoryzacyjnej regulacji może mieć negatywne skutki w wymiarze społecznym i gospodarczym. W wyniku wygaśnięcia rozporządzenia GVO nastąpi znaczny spadek wpływów do budżetu Państwa z podatków od producentów i dystrybutorów części motoryzacyjnych jak również warsztatów. Należy mieć na uwadze, iż wpływy do budżetu Państwa z podatków w branży motoryzacyjnej mają wielowymiarowy charakter tzn. producent części płaci podatek od sprzedaży do dystrybutora, następnie dystrybutor dostarcza towar do warsztatu i również dokonuje opłat z tytułu podatku dochodowego, a kolejne ogniwo to warsztat, który montuje zakupioną od dystrybutora część ostatecznemu użytkownikowi pojazdu uzyskując dochód i tym samym zwiększając wpływy do budżetu Państwa. Brak dostępu do danych technicznych, w wyniku braku GVO, może spotęgować rozwój szarej strefy i kradzieże. Istnieje możliwość tego, iż szara strefa zacznie oferować nielegalne dane techniczne, a warsztaty niezależne, aby ratować swoje biznesy będą kupować dane pochodzące z nielegalnych źródeł. Może nastąpić również wzrost kradzieży samochodów w celu ich rozbiórki i oferowania w częściach na różnego rodzaju giełdach. Brak dostępu do danych technicznych spowoduje również monopolizację usług napraw samochodów. Istnieje realne zagrożenie likwidacji znacznej części z 18 400 warsztatów, które nie będą mogły świadczyć pewnych usług, do wykonania których niezbędne są informacje pochodzące od producenta samochodu. Będzie to także trudna sytuacja dla Konsumentów, ponieważ będą zmuszeni do korzystania z usług tylko autoryzowanych serwisów, w których naprawy są dwukrotnie droższe, odległość do tych punktów wielokrotnie przekracza 50, a nawet 100 km. Wydłuży się również czas naprawy. To tylko niektóre konsekwencje wygaśnięcia GVO. Mając na uwadze wszystkie wyżej wymienione kwestie Senacka Komisja Gospodarki Narodowej RP jak również Sejmowa Komisja Gospodarki przyjętymi dezyderatami dały wyraźny sygnał, aby Rząd Polski jak najszybciej opowiedział się na forum europejskim za przedłużeniem rozporządzenia GVO w interesie zarówno narodowej gospodarki, jak również konsumentów.

Komentuj
Uniemożliwiać handel „dopalaczami”
5 marca 2009 | 0

Trwają prace nad kolejnym rozwiązaniem uniemożliwiającym handel "dopalaczami" - poinformował wiceminister zdrowia Marek Haber, który uczestniczył w senackiej debacie nad nowelizacją ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Nowela przygotowana przez Ministerstwo Zdrowia początkowo - zgodnie z wytycznymi UE - miała zakazywać handlu tylko "dopalaczami" zawierającymi benzylopiperazynę (około 10 proc. siły działania amfetaminy). Sejm przyjął do niej poprawkę, która zakazuje rozprowadzania także 17 innych substancji, pochodzących z roślin występujących m.in. w Ameryce Południowej i Środkowej oraz w Azji. "Należy przewidywać, że firmy będą obchodziły ustawę wprowadzając nowe specyfiki. (...) Trzeba będzie tę ustawę nowelizować. Oczekuję od Ministerstwa Zdrowia szybkiej reakcji" - mówił marszałek Senatu Bogdan Borusewicz. Z kolei senatorowie PiS podkreślali, że należy stworzyć szybszą procedurę eliminowania z rynku substancji szkodliwych dla zdrowia, np. wprowadzenie koncesji niezbędnych do otwarcia sklepu z "dopalaczami".

Komentuj
Autostrady budowane zbyt wolno
3 marca 2009 | 0

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł rządowych, podczas blisko ośmiogodzinnego posiedzenia rządu wywiązała się dyskusja na temat autostrad. Premier skrytykował zbyt wolne - jego zdaniem - tempo budowy autostrad - wynika z uzyskanych przez PAP informacji. W niedzielę w Brukseli prezes Europejskiego Banku Inwestycyjnego Philippe Maystadt zapowiedział po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem, że EBI pożyczy Polsce w 2009 roku od 3,5 a 4 miliardy euro. Zgodnie z zapowiedzią premiera, to pieniądze m.in. na infrastrukturę, w tym drogi i autostrady, np. A2. Nieoficjalnie politycy PSL i PO przyznają, że jest różnica zdań co do tego, na jakie konkretnie projekty miałyby być przeznaczone fundusze z EBI.

Komentuj
Komunikat dla subskrybentów e-PrawaDrogowego
2 marca 2009 | 0

Szanowni Państwo, informujemy, iż dostępna - do pobrania - jest kolejna aktualizacja elektronicznego zbioru aktów prawnych e-PrawoDrogowe. W niej znajdziecie:

Aktualizacja zbioru ePrawoDrogowe

wg stanu prwnego na 28.2.2009 r.

Projekty aktów prawnych

Projekt

Rozporządzenia

zmieniającego rozporządzenie w sprawie kontroli ruchu drogowego

Uchwalona/ wersja przesłana do Senatu

Ustawa

o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych ustaw

Projekt

Rozporządzenie

w sprawie warunków technicznych pojazdów specjalnych i pojazdów używanych do celów specjalnych Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, kontroli skarbowej, Służby Celnej, Służby Więziennej i straży pożarnej

Projekt

Ustawa

o centralnej ewidencji pojazdów i centralnej ewidencji kierowców oraz o zmianie niektórych innych ustaw

Projekt

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie centralnej ewidencji pojazdów

Akty prawne opublikowane (teksty rzeczywiste)

Rozporządzenie

zmieniające rozporządzenie w sprawie kontroli ruchu drogowego

Rozporządzenie

wzór dokumentów potwierdzających zapłatę akcyzy na terytorium kraju od samochodu osobowego nabytego wewnątrzwspólnotowo lub brak obowiązku zapłaty tej akcyzy.

Akty prawne ujednolicone (teksty ujednolicone w zw. z publikacją rzeczywistych)

Rozporządzenie

w sprawie kontroli ruchu drogowego

Rozporządzenie

wzór dokumentów potwierdzających zapłatę akcyzy na terytorium kraju od samochodu osobowego nabytego wewnątrzwspólnotowo lub brak obowiązku zapłaty tej akcyzy.

Pobierz aktualizacje:

wybierz zakładkę AKTUALIZACJA / kliknij przycisk DALEJ / program sam pobierze i zainstaluje zmiany

 a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910 

ePrawoDrogowe to zbiór

kompletny, zawsze aktualny, przyjazny w obsłudze

ZAMÓW: 0-502-659-431

Komentuj
Nieoznakowany radiowóz z pościgu - dyskusja (1)
2 marca 2009 | 4

W minionym tygodniu  za dziennikiem “Polska” publikowaliśmy informację o projektowanych uregulowaniach prawnych dotyczących pościgów policyjnych: “Koniec nadziei policjantów na to, że - nie narażając się na sprawy sądowe i kary - będą mogli ścigać piratów drogowych nieoznakowanymi radiowozami – informuje dziennik “Polska”. Urzędnicy z resortu spraw wewnętrznych i administracji postanowili, że nie dadzą policjantom przywileju, by ci mogli łamać przepisy drogowe podczas pościgów. Odrzucili propozycje nowelizacji ustawy o policji, o którą zabiegała drogówka (...)”. Temat nie jest jednoznacznie rozumiany, oto Państwa opinie:

Opinia (1): Czym się różni pirat policyjny od zwykłego? Rozstrzygnięcie stwierdzające, że policjanci mają przestrzegać przepisów jest słuszne. Jan K.

Opinia (2): Co będzie jak policjant nagrywający wykroczenie spowoduje wypadek? Przecież policyjne samochody też podlegają prawom fizyki (np. nagle wybiegnie przed samochód sarna lub inny dziki zwierz, biegły wypowie się, że gdyby radiowóz jechał z dozwoloną prędkości do wypadku by nie doszło). Poniesienie odpowiedzialności za wykroczenie jest niczym w porównaniu z wypadkiem szczególnie, jeżeli będą osoby zabite. Jak na razie policjanci działający w słusznej sprawie, biorą na swoje barki całe ryzyko związane z tą formą ujawniania wykroczeń. Może najpierw trzeba było stworzyć odpowiednie przepisy a potem kupować tego rodzaju sprzęt. Jak dla mnie brak jest unormowań prawnych, które zezwalałyby policjantom popełniać wykroczenia video rejestratorem dopóki nie spełnia wymogów, jako pojazd uprzywilejowany. Z pewnością może służyć do rejestrowania innych wykroczeń, sprawca może być wzywany do rozliczenia za wykroczenie podobnie jak za zdjęcie z fotoradaru. Tadeusz

Opinia (3): Skoro jest prawo to wszyscy zobowiązani jesteśmy je przestrzegać. Stawianie kogokolwiek ponad prawem nie daje dobrych rezultatów. Tłumaczenie policjantów jest zadziwiające. W dodatku można bezpiecznie zarejestrować wykroczenie, a sprawcę ukarać nie koniecznie w danym momencie. Na razie to typowa mentalność Kalego. Natomiast problemem jest chyba bardziej nieuchronność kary, a raczej brak takiego poczucia. Adam T.

Opinia (4): Zgadzam się, nieoznakowane "radiowozy" robią sobie polowanie, i nie ma takiego, kogo nie da się "upolować", tylko kwestia jak długo będą za nim jechać. Ale nie jestem przekonany, że "unieruchamianie" tych pojazdów to dobre rozwiązanie, powinni mieć przymiot aut uprzywilejowanych. Paweł

Opinia (5): Witam. nie wiem dlaczego tak to denerwuje policjantów. Jeżeli przepisy wam tego zabraniają to róbcie dokładnie tak jak trzeba. Czyli gońcie "pirata drogowego" zgodnie z literą prawa, czyli w granicach dopuszczalnej prędkości itd. Niech uciekają, niech dalej łamią przepisy, co was to obchodzi? Jak widzę po komentarzach to wszyscy mają pretensję do policji że ściga piratów a nie do samych (...), którzy jadąc szybko zmuszają policję do ścigania ich. Panowie, którzy zamieścili tu komentarz pytam się was: w jaki skuteczny sposób policja ma ścigać piratów drogowych? wysłać im wezwanie? Panowie policjanci, wraca stary system komunistyczny przyjść do roboty (...).swoje, wziąć kasę i do domku. Tak was uczą, panowie sędziowie, urzędnicy z MSWiA i autorzy komentarzy. Jestem tylko ciekawy, co oni zrobią jak taki pirat potrąci kogoś z ich rodziny..? Janusz T.

Komentuj

Statystyka

Czy kierowcy znają kodeks drogowy
15 marca 2009 | 4

Tylko jeden kierowca z ośmiu zdał nasz drogowy test! - informuje “Gazeta Lubuska”.Ze znajomością przepisów u kierowców jest tak jak z językiem rosyjskim: wszyscy się uczyli, mało kto zna - mówi Michał Frąckowiak, naczelnik lubuskiej drogówki. Jego zastępca Piotr Fliegner: Jeździmy na pamięć, nasza znajomość przepisów jest ,,prehistoryczna'', a one się zmieniają.

0ceba118ba45085d05dca40703258a8f0e272216 (289-2)

^ Redakcja umówiła się na test. Fliegner rysuje sytuację na skrzyżowaniu (rysunek powyżej), dziennikarze sprawdzają kierowców. Centrum Gorzowa. Każdemu kierowcy tłumaczą , że są kierowcą ,,1'', jadą drogą z pierwszeństwem przejazdu i skręcają w lewo, jak biegnie ta droga. Z przeciwka wyjeżdża auto z podporządkowanej. Ale obaj kierowcy mają zielone. Kto ma pierwszeństwo? - Ja, nie ma siły - rzuca Krzysztof z Gorzowa, 36 lat. 25-letni Łukasz z Myśliborza w ogóle się dziwi. - Przecież on nie może mi wyjechać z podporządkowanej! - idzie na pewniaka. Gorzowianina Bogusława też sadzamy w auto ,,1''. - Pojechałbym pierwszy. To światła złe, jego zielone powinno być minutę później - dowodzi 61-latek, kierowca od 18 lat. Pani Elżbieta (48 lat, jeździ od 15) też skręciłaby pierwsza. - Ale nie miałam jeszcze żadnej kolizji. Jak nie mam pewności, to się zatrzymuję - tłumaczy, gdy słyszy, że nie zdała egzaminu. 27-letnia Ania z Brzeźna też nie. - Idź, ty gamoniu! - rzuca żartem jej towarzysz. Test zaliczył jeden kierowca. Na ośmiu! - Mamy zielone, ja skręcam w lewo, więc przepuszczam tego, który jedzie prosto - tłumaczy 25-letni Andrzej B. z podgorzowskiego Tarnowa.

Komentuj

Przegląd prasy

Takiej poduszki jeszcze nie było
13 marca 2009 | 0

3be6033061ff251b7c0fcc22e04a020fe6cd070d (289-4)

Toyota opracowała pierwszą na świecie poduszkę powietrzną dla pasażera siedzącego na środku tylnej kanapy. Poduszkę umieszczono w specjalnym zasobniku pod sufitem. Jej zadaniem jest chronienie pasażerów, który podczas uderzenia bocznego mogą odnieść urazy na skutek zderzenia między sobą. Boczna poduszka, powietrzna, która nie uruchamia się podczas uderzenia przodem, ma zapobiegać kontaktom między ciałami pasażerów, minimalizując ryzyko odniesienia obrażeń. Zaprezentowany przez Toyotę system jest układem w pełni funkcjonalnym, który "w niedalekiej przyszłości" trafi do pierwszych samochodów sprzedawanych (na razie) w Japonii.

Komentuj
Nie uciekaj z miejsca wypadku
10 marca 2009 | 0

Z policyjnych statystyk wynika, że coraz więcej sprawców wypadków ucieka z miejsca zdarzenia. Dwa lata temu było to 7 proc., a w ubiegłym już 10 proc. kierowców. Micor: - Ucieczka to działanie bezsensowne co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze - gdy kierowca ucieka, zagrożenie karą zwiększa się o połowę. Po drugie - mamy bardzo wysoką wykrywalność i docieramy niemal do 100 proc. sprawców wypadków.
Jak to wygląda w praktyce? Jeśli ktoś spowoduje wypadek śmiertelny, ale nie próbuje ucieczki - może się spodziewać kary do ośmiu lat więzienia. Jeżeli zaś ucieknie - zagrożenie wzrasta do 12 lat (taką karą jest zagrożony Roman M.).
Policjanci podkreślają, że o bezkarności w przypadku spowodowania wypadku nie może być mowy. Z wielu powodów:
* świadkowie - funkcjonariusze obserwują, że gdy dochodzi do tragedii na drodze, osoby, które mogą pomóc w ustaleniu sprawcy, bardzo chętnie współpracują. Świadkami bywają przypadkowi przechodnie, starsi ludzie spędzający czas w oknach, osoby podlewające kwiaty akurat w chwili wypadku - sprawca często nie ma nawet pojęcia, że ktoś go widział
* pomocnicy - taksówkarze i kierowcy MPK często pomagają policjantom, którzy przesyłają im zgłoszenia o uszkodzeniach, jakie może mieć auto, które spowodowało wypadek. Uszkodzony samochód rzuca się w oczy, a dzięki pomocy taksówkarzy i kierowców często udaje się go namierzyć
* kamery - bardzo często auto sprawcy widać na nagraniach z kamer, np. monitorujących stację benzynową, firmę czy prywatną posesję.
Nie ma też szans, żeby auto nie pozostawiło śladów kryminalistycznych:
* ślady hamowania pozwalają ustalić, czy hamowało auto osobowe, czy ciężarowe, czasem nawet udaje się określić markę
* fragmenty szyb, reflektorów czy zderzaka pozwalają dokładnie ustalić model i markę oraz rocznik samochodu - a gdy policjanci skorzystają z rejestru aut, mają pewność, że do sprawcy dotrą
* kawałki lakieru to kopalnia informacji - nawet jeśli kierowca natychmiast profesjonalnie naprawi uszkodzenia, po strukturze lakieru można ustalić, czy odprysk pochodził z jego samochodu. 

Komentuj
Europejski Atlas Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego
5 marca 2009 | 0

Ruszyła pierwsza polska kampania informacyjna międzynarodowego Projektu pt. “Europejski Atlas Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego” w ramach Europejskiego Programu Oceny Ryzyka na Drogach EuroRAP.

EuroRAP to Europejski Program Oceny Ryzyka na Drogach (European Road Assessment Programme), który umożliwia niezależną ocenę poziomu zagrożenia zdrowia i życia uczestników uchu drogowego według jednolitej metodyki. Jest to największy i najsprawniej działający program w Europie na rzecz podniesienia poziomu bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Inspiratorami utworzenia Programu były kluby automobilowe, które wyszły z założenia, że drogi to bardzo niebezpieczne urządzenia i dlatego powinny być, podobnie jak zakłady chemiczne, czy elektrownie atomowe, poddane kontroli społecznej. Motywem działania tych organizacji była troska o bezpieczeństwo swoich członków – uczestników ruchu drogowego. Program jest prowadzony w ścisłej współpracy z ośrodkami badawczymi i uniwersyteckimi zajmującymi się bezpieczeństwem ruchu drogowego oraz administracją drogową, policją i wieloma innymi organizacjami i instytucjami. Nadrzędnym założeniem Programu EuroRAP jest włączenie się do realizacji III Europejskiego Programu Działań na rzecz Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, którego celem jest zmniejszenie o 50% liczby śmiertelnych ofiar ruchu drogowego w ciągu dekady 2001-2010. Celem Programu EuroRAP jest: - wdrożenie programu systematycznej oceny poziomu ryzyka na podstawowej sieci dróg w Europie poprzez wskazywanie zagrożeń oraz proponowanie praktycznych środków zaradczych, zapewnienie, by ocena poziomu ryzyka leżała u podstaw decyzji strategicznych dotyczących; - poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego; - inicjowanie partnerstwa między instytucjami i organizacjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo ruchu drogowego oraz producentami samochodów i administracją drogową. Jednym z wymiernych, dla każdego użytkownika dróg w Europie, efektów prac prowadzonych w wielu krajach będzie mapa Europy przedstawiająca poziom ryzyka na drogach.

896074b9b1725ac38a6efa7cca4f23c3b37d60c9 (289-7)

^ Mapa ryzyka powstała w wyniku prac nad projektem Europejski Atlas Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, którego końcowym efektem będzie mapa Europy pokazująca najbardziej niebezpieczne (czarne) drogi w poszczególnych państwach. Projekt realizowany jest w ramach europejskiego Programu EuroRAP dzięki wsparciu finansowemu Komisji Europejskiej. Uczestniczy w nim 10 państw europejskich, w tym Polska, a realizacja przewidziana jest na lata 2008-2010. Zadaniem polskiego zespołu jest przygotowanie mapy Polski przedstawiającej poziom ryzyka na drogach; w pierwszej kolejności na drogach międzynarodowych, następnie na pozostałych drogach krajowych, i w końcu na drogach wojewódzkich w wybranych regionach. Ostatecznie w 2010 roku polskie mapy zostaną włączone do Europejskiego Atlasu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.

Komentuj
Społeczna misja nauczycieli jazdy w Gorzowie Wielkopolskim
5 marca 2009 | 0

W Gorzowie Wielkopolskim odbyła się konferencja metodyczna pod hasłem “Społeczna misja nauczycieli jazdy”. Organizatorami konferencji byli: Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Gorzowie Wlkp., Polska Federacja Stowarzyszeń Szkół Kierowców, Gorzowskie Stowarzyszenie Wykładowców i Instruktorów Szkolenia Kierowców oraz Grupa IMAGE. Zaproszenie do udziału w konferencji przyjęło ponad 170 osób. Celem konferencji była poprawa bezpieczeństwa ruchu drogowego poprzez doskonalenie kompetencji zawodowych nauczycieli jazdy. Tematyka konferencji: Odpowiedzialność prawna nauczycieli jazdy; Sylwetka psychologiczna nauczyciela jazdy; Nowe technologie dydaktyczne w szkoleniu kierowców; Potrzeby zawodowe instruktorów; Nadzór nad procesem szkolenia kierowców; Statystyka zdawalności i przyczyny niepowodzeń egzaminacyjnych. Uczestnicy otrzymali Certyfikat udziału w konferencji wystawiony przez organizatorów oraz materiały informacyjno-szkoleniowe wspomagające pracę instruktorów.

- Co roku szkolimy egzaminatorów nauki jazdy, natomiast instruktorzy szkół nauki jazdy nie są objęci żadnym cyklem kursów. Staramy się to zmienić, gdyż ze strony tej grupy zawodowej występuje naprawdę duże zapotrzebowanie na podnoszenie swoich kwalifikacji – powiedział dziennikarzom oficjalnego portalu miasta “GORZÓW pl” Zbigniew Józefowski, dyrektor WORD.

d5bfc66484e4bcf9220922c4c3b2af9438c8b2a6 

(289-12)

dd4d9351eb1efd7f1a5c2be1d52467016382ff3f 

(290-16)

bf08f1892da7878ae62186928e4f818b723b1a1d 

(290-17)

Była to już 15. konferencja w cyklu “Społeczna misja nauczycieli jazdy” zainicjowanego przez Polską Federację Stowarzyszeń Szkół Kierowców. Wszystkie odbyły się przy wydatnej pomocy finansowej i organizacyjnej wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego i Grupy IMAGE. Większość była wspólnym przedsięwzięciem z Sekretariatem Krajowej Rady BRD. W konferencjach tych udział wzięło łącznie ponad 1700 osób.

Komentuj
By rower był sprawny i właściwie wyposażony
4 marca 2009 | 1

36b330a5012ae9cba000b273b91580942f5de868 

(289-13)

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji oraz Instytut Transportu Samochodowego i Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego wystosowały list intencyjny do producentów, dystrybutorów i sprzedawców rowerów, w którym podkreślają ogromne znaczenie, jakie ma dla bezpieczeństwa użytkowników sprawny i prawidłowo wyposażony rower. Zachęcamy do zapoznania się z tą tak ważną dla bezpieczeństwa naszych dzieci i innych rowerzystów, inicjatywą: 4ca828caad364d157795987e5cc6cf37de5d8725

(290-14)

Komentuj
A na drogach pijani kierowcy! Nr 289
16 marca 2009 | 0

Peleton nietrzeźwych rowerzystów - Policjanci z komisariatu w Jadowie zatrzymali wczoraj trzech nietrzeźwych rowerzystów. Rekordzista miał prawie 3,1 promila alkoholu w organizmie. “Pijany peleton” poruszał się drogą publiczną w miejscowości Kąty Wielgi. Grozi im kara pozbawienia wolności do roku. Do zatrzymania pijanych rowerzystów doszło wczoraj w miejscowości Kąty Wielgi w gminie Strachówka. Kilka minut po 11:00 funkcjonariusze z komisariatu w Jadowie zauważyli trzech rowerzystów jadących całą szerokością jezdni. Na widok radiowozu dwóch z nich szybko zeszło z rowerów i weszło do pobliskiego lasu, trzeci nadal jechał w kierunku zbliżającego się radiowozu. Po zatrzymaniu całej trójki okazało się, że wszyscy znajdują się pod wpływem alkoholu. Badanie najmłodszego uczestnika pijanego peletonu 29-letniego Leszka M. wykazało w jego organizmie prawie 3,1 promila alkoholu. 51-letni Krzysztof S. miał blisko 1,2 promila a trzeci 43-letni Wiesław K. 1,1 promila alkoholu w organizmie. Cała trójka niebawem trafi przed oblicze sądu. Grozi im kara pozbawienia wolności do roku, oraz wysoka grzywna.

Zatrzymany pod wpływem narkotyków za "kółkiem" - Policjanci z Koluszek zatrzymali w Andrespolu 25-letniego mężczyznę i 17-latka. Młodszy z nich właśnie tego dnia udostępnił narkotyk swojemu starszemu bratu, który po jego zażyciu wsiadł za "kółko". Teraz obaj odpowiedzą za swoje czyny – starszy za jazdę po narkotykach, młodszy za posiadanie, udzielanie i sprzedaż narkotyków. Do zatrzymania dwójki  braci doszło około godziny 18.00 w miejscowości Andrespol. Policjanci na ulicy Łódzkiej zaobserwowali opla calibrę. Policjanci postanowili zatrzymać samochód do kontroli drogowej. Kierujący calibrą na widok radiowozu i sygnałów do zatrzymania zaczął uciekać. W trakcie pościgu policjanci zajechali im drogę, uniemożliwiając dalszą ucieczkę. Policjanci zauważyli, że starszy w rozmowie z nimi jest podejrzanie nadpobudliwy. Ich przypuszczenia, że może być pod wpływem narkotyków potwierdziło badanie. Funkcjonariusze szybko ustalili, że 25-latek narkotyk, nabył od swojego młodszego brata. Zatrzymany 17-latek już od dłuższego czasu był w zainteresowaniu Policji. Jest on podejrzany o udzielanie i handel narkotykami wspólnie z grupą osób zatrzymanych 24 lutego 2009 roku przez kryminalnych z Koluszek. Wówczas policjanci pracujący nad sprawą ustalili, że zatrzymani handlarze w wieku 19,21 i 33 lat od ponad dwóch lat prowadzili ten proceder wspólnie z 17-latkiem. Teraz zatrzymana dwójka braci odpowie za swoje czyny, starszy za jazdę pod wpływem narkotyku, natomiast 17-latek za posiadanie, udzielanie i sprzedaż narkotyków.

Nietrzeźwa kierująca potrąciła pieszego i uciekła - Policjanci z Kłodzka zatrzymali 32-letnią kobietę podejrzaną o potrącenie na przejściu dla pieszych 52-latka. Kierująca uciekła z miejsca wypadku, ale już po kilkunastu minutach została znaleziona przez policjantów. Grozi jej kara do 12 lat więzienia. Wczoraj po 9:00 dyżurny komendy powiatowej policji w Kłodzku został poinformowany przez świadka, że na jednej z ulic miasta doszło do potrącenia pieszego. Natychmiast na miejsce zdarzenia pojechał patrol. Okazało się, że sprawca wypadku uciekł. Policjanci ustalili przebieg zdarzenia. Pieszy przechodził po oznakowanym przejściu dla pieszych i został potrącony przez samochód marki Volkswagen. Kierująca pojazdem kobieta uciekła, nie udzielając pomocy rannemu. 52-letni mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie niestety zmarł. Funkcjonariusze natychmiast zaczęli szukać sprawczyni. Po kilkunastu minutach policjanci znaleźli volkswagena, a w nim kobietę. Była nietrzeźwa. Miała 1,5 promila alkoholu w organizmie. Kierująca została zatrzymana przez funkcjonariuszy, a jej samochód zabezpieczono. Za tego typu przestępstwo grozi jej kara nawet do 12 lat więzienia.

3,5 promila za kierownicą BMW - 3,5 promila miał 63-letni kierowca bmw, gdy zamroczony alkoholem wieczorem staranował na osiedlowym parkingu kilkanaście samochodów i potrącił sąsiadkę. Wczoraj wieczorem dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku otrzymał sygnał o zdarzeniu drogowym na osiedlu Zielone Wzgórza. Jak wynikało ze zgłoszenia, uczestniczyło w nim kilka samochodów. Natychmiast zostały tam skierowane będące w pobliżu patrole. Z policyjnych ustaleń wynika, że sprawcą karambolu był zamroczony alkoholem 63-letni kierowca bmw. Mężczyzna, po paru piwach wypitych z kolegą przy pobliskim sklepie wsiadł za kierownicę swojego samochodu. Ruszył w kierunku domu na ul. Konwaliowej. Jego rozpędzone auto zaczęło taranować samochody stojące na parkingu. Mknący pojazd zostawiał za sobą sznur rozbitych aut. Kierowca w pewnym momencie zjechał na przeciwległą stronę jezdni i na kolejnym parkingu uderzył w stojącego tam volksagena polo. Potężna siła odrzuciła małego volkswagena wprost na stojącą za nim 59-letnią sąsiadkę kierowcy. Dalej rozbite bmw odjechać już nie mogło. Świadkowie wypadku nie dali uciec sprawcy z miejsca zdarzenia, a gdy przyjechali policjanci mężczyzna został zatrzymany. Badanie alkomatem wykazało, że był bardzo pijany. Miał 3,5 promila alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Wezwane na miejsce zdarzenia pogotowie odwiozło ranną do szpitala. Jej stan lekarze określają jako ciężki. Do późnych godzin wieczornych trwały oględziny i szacowanie strat 11 uszkodzonych pojazdów. Białostoccy policjanci szczegółowo wyjaśniają okoliczności tego zdarzenia. Po wytrzeźwieniu sprawca zostanie przesłuchany i z pewnością stanie przed sądem. 7d7cfb6f253ebb99ac095726d408c2674834476a (289-5)

Komentuj
Jak bezpiecznie jeździć na rondzie - dyskusja (2)
15 marca 2009 | 5

W ubiegłym tygodniu przedrukowaliśmy opinię w sprawie jazdy przez ronda, zamieszczoną w dzienniku “Echa Dnia Radom”, o którą poproszono Mariana Witkowskiego, magistra inżyniera transportu, instruktora i wykładowcę przepisów o ruchu drogowym, byłego egzaminatora WORD w Radomiu. Poniżej prezentujemy komentarze naszych Czytelników oraz rozmowę z kolejnym ekspertem - Robertem Ciesielskim: 527259fc6723f62b2f3c98624f8f8ba3ee2cba36

(288-17) ^ Problem zrodził się po zdarzeniu pana Roberta Ciesielskiego. W sierpniu miał kolizję na rondzie Dmowskiego w Radomiu. Jechał z ulicy Kwiatkowskiego w stronę M1 prawą stroną jezdni i zderzył się z samochodem jadącym od M1 w aleję Jana Pawła II. Twierdzi, że wyjechał na rondo z ulicy Kwiatkowskiego przy prawej krawędzi jezdni i miał zamiar pojechać dalej w aleję Grzecznarowskiego, w stronę M1. Jednak tuż za zjazdem w aleję Grzecznarowskiego, prowadzącą w stronę dworca kolejowego, w jego samochód uderzyło audi. Sprawa została skierowana do sądu grodzkiego, a ten nałożył na kierowcę mandat - 200 złotych.

Komentarze Czytelników serwisu PRAWO DROGOWE @ NEWS:

(10) Proszę zapoznać się z odmienną interpretacją dotyczącą zdarzenia na rondzie Dmowskiego w Radomiu:
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090211/POWIAT0206/99895490 Bogumił L.

(11) Panie Bogumile, wreszcie jakiś rozsądny głos w tej dyskusji, bo wypowiedzi pana Mariana eksperta Witkowskiego jeżą włos na mojej łysej głowie i mącą w głowach kierowców. Tylko - jeśli Pan pozwoli - nie zgodzę się w kilku miejscach: pisze Pan" - Wjeżdżając na rondo dwupasmowe, należy zająć właściwy pas ruchu, zgodny z kierunkiem jazdy. Skręcając w lewo lub zawracając na rondzie trzeba zająć lewy pas ruchu."
1. Przepis, który nakazuje takie zachowanie to art. 22, ust. 2 PRD, natomiast, jak Pan wie, na rondzie (skrzyżowaniu o ruchu okrężnym) - ile by ono nie miało pasów - jazda możliwa jest TYLKO w jednym kierunku - W PRAWO więc przepisu tego nie można odnieść do ronda.
2. Na rondzie nie można skręcić w lewo, ani zawrócić - MOŻNA JEDYNIE ZJECHAĆ Z NIEGO PIERWSZYM, DRUGIM, ENTYM ZJAZDEM.
3. Zjechać można natomiast - owszem z innego pasa niż prawy , ale będzie się to wiązało z przejechaniem przez pas prawy , a to natomiast nakazuje nam ustąpić pierwszeństwo pojazdom nim jadącym.
Mam nadzieję, że pan Robert Ciesielski doczeka się sprawiedliwego wyroku w swojej sprawie. Dominik K.

(12) Ha ha ha!!! Ciekawe Pan Dominik Kozak ma podejście do charakteru ronda i jak widzę pokrywa się ze zdaniem pana z pojazdu nr 2. No ale jeżeli już tak na to spojrzymy to: "rondo" jest jednak cały czas SKRZYŻOWANIEM, choć z "ruchem wokół wyspy" i według mnie w Polsce poruszamy się po nim W LEWO nie w prawo. A jeśli już poruszamy się w lewo, (aby gdzieś tam którymś zjazdem zjechać w PRAWO) to musimy skręcać (kierownicą-kołami-całym pojazdem), czyli jednak "ZMIENIAĆ KIERUNEK JAZDY"!!! A jak zmieniamy kierunek jazdy to [masło-maślane ;)] siłą rzeczy możemy skręcać i zawracać. A wspomniany już przez pana Kozaka Art. 22 ZOBOWIĄZUJE nas by zająć odpowiednie miejsce na jezdni przed takimi manewrami oraz "wyraźnie i zawczasu sygnalizować" te manewry, bo zajmujemy właściwe miejsce na jezdni i sygnalizujemy zamiar manewru dla bezpieczeństwa własnego i innych oraz dla zachowania płynności ruchu. Podpowiadam jeszcze raz "rondo" to jest skrzyżowanie nie jakieś tajemnicze miejsce, na które można wjeżdżać i z niego zjeżdżać bez... skręcania czy zmiany kierunku jazdy nie mówiąc już o nie sygnalizowaniu własnych manewrów. Pozdrawiam wszystkich myślących inaczej. Max

Redakcja “Echa Dnia” o zdanie zapytała Bogumiła Leśniewskiego, specjalistę bezpieczeństwa ruchu drogowego:
Jakie są podstawowe zasady poruszania się na rondach dwupasmowych?
Bogumił Leśneiwski: Wjeżdżając na rondo dwupasmowe, należy zająć właściwy pas ruchu, zgodny z kierunkiem jazdy. Skręcając w lewo lub zawracając na rondzie trzeba zająć lewy pas ruchu. Pan Robert jechał prawym pasem, popełnił więc wykroczenie, bo poruszał się po pasie niezgodnym z kierunkiem jazdy, ale nie jest sprawcą tej kolizji. Podstawowa zasada to ustąpić pierwszeństwa pojazdowi z prawej strony albo zmieniając pas ruchu.
Ale rondo Dmowskiego nie ma wyznaczonych pasów ruchu.
Bogumił Leśneiwski: Nie zmienia to faktu, że na jezdni ronda mieszczą się dwa samochody, więc zgodnie z prawem o ruchu drogowym, mamy dwa pasy ruchu. Jeśli namalowane byłyby pasy, to kierowca będący na lewym pasie, widzi, że zmienia pas ruchu. Artykuł 22 mówi wyraźnie: kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności. Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas ruchu z prawej strony. To znaczy, że chcąc opuścić jezdnię ronda, przy zmianie pasa ruchu, musimy bezwzględnie ustąpić pierwszeństwa pojazdom jadącym na sąsiednim pasie, na który lub przez który musimy przejechać. Nie jest istotne, czy pasy są wyznaczone, czy nie. Pani, która uczestniczyła w kolizji, wymusiła pierwszeństwo.
Niektórym kierowcom wydaje się, że pani pierwsza była na rondzie, więc miała pierwszeństwo.
Bogumił Leśneiwski: Nie wiadomo, kto pierwszy wjechał na rondo. Jeśli kolizja miałaby miejsce przy wjeździe na rondo, to wina leżałaby po stronie pana Ciesielskiego, zgodnie z tym, że wjeżdżając na rondo, należy ustąpić pierwszeństwa pojazdom znajdującym się już na jezdni ronda.
 

Jaką zasadę przyjąć, jeżdżąc po rondach?
Bogumił Leśneiwski: Jestem przeciwnikiem określania szczegółowych zasad poruszania się na skrzyżowaniu o ruchu orężnym. Należy poruszać się zgodnie z przepisami, to znaczy przed wjazdem na skrzyżowanie zająć odpowiedni pas ruchu zgodny z kierunkiem jazdy oraz przestrzegać przepisów przy każdej zmianie pasa ruchu, po którym się poruszamy. To znaczy trzeba ustąpić pierwszeństwa pojazdowi poruszającemu się prawym, sąsiednim pasem lub wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony. Pan miał możliwość zajęcia wolnego pasa ruchu, więc nieistotne, że pani już była na rondzie. Każdy ma swój pas, którego powinien się trzymać. Egzaminatorzy uczą kierowców, że zjazd z ronda powinien nastąpić z prawego pasa. Tymczasem zjazd, wbrew powszechnej opinii, dozwolony jest zarówno z lewego, wewnętrznego, jak i z zewnętrznego pasa ruchu jezdni ronda. Zgodnie z "Wytycznymi projektowania skrzyżowań drogowych, część II Ronda” opracowanym przez dzisiejszą Generalną Dyrekcje Dróg Krajowych i Autostrad, na dwupasmowych rondach średnich i małych nie przewiduje się przeplatania pojazdów na jezdni ronda. Według tego, kierowcy nie maja fizycznej możliwości zmiany pasa ruchu na zewnętrzny między sąsiednimi wylotami. Czasem ta odległość jest równa długości półtora samochodu, więc nie ma takiej możliwości. Jest to zaplanowane już przy projektowaniu.
Jak poprawić bezpieczeństwo na tego typu skrzyżowaniach?
Bogumił Leśneiwski: Zastanawiano się nad tym już w 2005 roku, w czasie seminarium pod patronatem profesora Ryszarda Krystka z Ministerstwa Infrastruktury. Jednak to nie doprowadziło do wypracowania jasnych zasad ruchu i poprawy bezpieczeństwa. Dlatego trzeba zacząć od nowa dyskusję na ten temat.
Dobrym pomysłem byłoby kompletne oznakowanie wjazdów strzałkami kierunkowymi, a szczególnie wprowadzenie oznakowania poziomego na jezdni ronda. Dotyczy to zarówno ronda klasycznego, jak i tak zwanego "nowoczesnego” jak NSZ czy Kisielewskiego. Przed wjazdem na ronda w Stanach Zjednoczonych stoją znaki wyraźnie informujące, z którego pasa ruchu może pojechać prosto lub na przykład w lewo. Kierowca może właściwie podejmować decyzje, więc nie popełnia błędów.

Komentuj
Największy remont w stolicy
14 marca 2009 | 0

ca8a98b9c2db5c3dd311c7a90e0c439a920f3488 (289-6)

W nocy z 14 na 15 marca zostanie zamknięty dla ruchu most Śląsko-Dąbrowski w Warszawie. Rozpocznie się największy tegoroczny remont w stolicy – modernizacja trasy tramwajowej na trasie W-Z oraz na ul. Młynarskiej.

Wszystkie roboty na trasie W-Z zakończą się 17 października, a na ul. Młynarskiej 20 czerwca. Most Śląsko-Dąbrowski zostanie ponownie włączony do ruchu od 1 września. Prace zostały podzielone na kilka etapów. Pierwszy potrwa do 11 kwietnia i obejmie roboty na odcinku od placu Bankowego do ul. Jagiellońskiej, na skrzyżowaniu ul. Młynarskiej z ul. Wolską oraz na samej ul. Młynarskiej. To drugi etap remontu torowiska na trasie W-Z oraz całkiem nowy na ul. Młynarskiej. Te dwa remonty są ściśle ze sobą związane – każda zmiana torowiska na ul. Wolskiej wymusza zmiany na ul. Młynarskiej i odwrotnie. Roboty tramwajowe dotyczą budowy torowiska bezpodsypkowego dla zapewnienia skutecznej ochrony przed wibracjami. Dodatkowo, na odcinku od placu Bankowego do ul. Jagiellońskiej, zastosowany zostanie drugi stopień ochrony przeciw drganiom w postaci maty elastycznej pod płytą torowiska. Wymienione zostaną wszystkie rozjazdy na skrzyżowaniach, sieć i urządzenia trakcyjne, przebudowane zostaną też przystanki, aby były wspólne dla autobusów i tramwajów. Równocześnie będą przebiegać inne prace - przede wszystkim remont wiaduktu Pancera. Zarząd Dróg Miejskich zbuduje nowe przyczółki, odnowiony zostanie cały wiadukt – pomost, barierki itp. Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej wyremontuje magistralę ciepłowniczą przebiegającą pod al. Solidarności. Na ul. Marynarskiej  swoje roboty wykonają Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, RWE STOEN Operator, Miejska Spółka Gazownicza. Wymienione zostanie oświetlenie ulicy, a Zarząd Dróg Miejskich zakończy remont frezowaniem i ułożeniem nowej nawierzchni na ul. Młynarskiej.

Komentuj
Najlepsze ośrodki, najlepsi instruktorzy
13 marca 2009 | 0

W południowej części Lubuskiego jest ponad 300 szkół nauki jazdy, ale w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Zielonej Górze do egzaminów przystępują absolwenci prawie 500 szkół - informuje “Gazeta Lubuska”. Nie tylko z Lubuskiego, ale też sąsiednich województw. Głównie z Dolnego Śląska i Wielkopolski. Chyba główny powód jest ten, że w Zielonej Górze na egzamin czeka się krócej, niż w innych miastach. W 2008 roku WORD przeprowadził ponad 42,5 tys. egzaminów na prawo jazdy, w tym ponad 37,4 tys. na kategorię B. Średnia zdawalność na kategorię B wyniosła 30,6 procent. Jest chyba niska. Czy ta zdawalność to wynik słabego szkolenia czy zbyt wysokich wymagań na egzaminach? Tu zdania są podzielone. Często, nawet zbyt często dostajemy sygnały, że egzaminatorzy oblewają, bo chcą oblać. Złośliwi dodają, że im więcej negatywnych egzaminów, tym więcej pieniędzy w kasie WORD.

ee76546f3609e7176120dbd6165a4b07f684dcb7(289-18)

Zielonogórski WORD postanowił wybrać najlepsze ośrodki szkolenia i najlepszych instruktorów. Pod uwagę brano zarówno średnią zdawalność oraz zdawalność za pierwszym razem. Średnia obu zdawalności stała się podstawą klasyfikacji. Ośrodki szkolenia podzielona na trzy grupy.
W grupie szkół szkolących od 30 do 100 osób najlepsze to:
1. ZUH “ZDZIŚ” z Zielonej Góry - 66,6 proc. egzaminów pozytywnych,
2. Szkolenie Kandydatów na Kierowców Mirosław Górny z Żar - 57,05 proc.
3. OSK Iwona Palacz z Zielonej Góry - 55,4 proc.
W grupie szkół od 100 do 250 osób
1. OSK “KURS” Henryk Mazur z Zielonej Góry - 43,55 proc.
2. Prywatna Szkoła Andrzej Pietach z Gubina - 43,05 proc.
3. Prowadzenie Praktycznej Nauki Jazdy Zbigniew Czarny z Lubska - 41,9 proc.
W grupie szkół powyżej 250 przeszkolonych
1. Szkoła Jazdy “DELTA” Waldemar Sacharuk z Tomaszowa - 43,2 proc.
2.”MOTOREX” Eugeniusz Kubiś z Zielonej Góry - 37,25 proc.
3. OSK “AURA” Józef Dysiewicz z Nowej Soli - 36,55 proc.
Najlepsi instruktorzy w 2008 roku to:
1. Zdzisław Piskorski - 68,35 proc. zdawalności,
2. Zdzisław Kowalik - 67,3 proc.
3. Mirosław Górny - 57,5 proc.
4. Dariusz Waszkowiak - 55,0
5. Iwona Palacz - 54,7 proc.
6. Stanisław Łukaszewski -54,35 proc.
7. Władysław Obierak - 54,0 proc.
8. Łukasz Gawroński - 53,75 proc.
9. Joanna Rosoch - 53,6 proc.
10. Kazimierz Świder - 53,1 proc.
Porównywano wyniki aż 800 instruktorów.

Komentuj
Na wiosenną senność kierowców
13 marca 2009 | 0

Policja w chińskim regionie Chongqing częstuje kierowców papryczkami chili, aby zapobiegać przypadkom zasypiania za kierownicą. Ostre strączki papryki są podawane kierowcom od kilku dni na stacjach benzynowych przy autostradach, ponieważ Chińczycy wierzą, że wiosną ludzi ogarnia silna senność, która może być przyczyną groźnych wypadków.

Komentuj
Klienci wyjdą z baru z odblaskiem
12 marca 2009 | 0

Barmani na Śląsku Cieszyńskim będą wręczać klientom opaski odblaskowe. To pomysł policji, a sponsorują go browary. Dzięki opaskom na drogach ma ginąć mniej pieszych. Ireneusz Korzonek, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego cieszyńskiej komendy powiatowej policji, mówi, że najczęściej, gdy policjanci przyjeżdżają na miejsce, powtarza się następujący scenariusz: pieszy w ciemnym ubraniu leży na drodze, źle oświetlonej, bez chodnika, często gdzieś w pobliżu baru. - I niestety, ale często potem okazuje się, że ofiara potrącenia była nietrzeźwa - mówi policjant. Policjanci z cieszyńskiej drogówki wymyślili, jak temu zaradzić. Nim potencjalna ofiara kolejnego potrącenia wyjdzie z baru czy restauracji, powinna dostać światełko odblaskowe - specjalną opaskę na wierzchnie ubranie. Produkcję odblasków zgodziły się zasponsorować trzy browary. Jest też duże zainteresowanie ze strony gmin Śląska Cieszyńskiego - chcą się dołożyć do akcji. - Opaski rozdawane będą w wybranych barach i restauracjach na Śląsku Cieszyńskim - mówi Korzonek. Wybrane zostały głównie przydrożne lokale w małych miejscowościach. Barmani będą rozdawać odblaski do końca marca, druga edycja akcji planowana jest na jesień. Pomysł bardzo się spodobał. - Sam jestem kierowcą, więc wiem, jak trudno czasem zauważyć pieszego idącego poboczem. Uważam, że opaski powinni dostawać wszyscy klienci barów, zarówno ci, co przyszli na kielicha, jak i tacy, co wypili tylko szklankę oranżady - mówi Maciej Bieniek, sołtys Ochab, koło Skoczowa. Korzonek ma nadzieję, że piesi będą chcieli zakładać opaski. - Gdyby taką opaskę dostała jedna osoba, mogłaby się wstydzić ją nosić. Jednak to będą setki ludzi - mówi. - W Warszawie policjanci wymyślili, że dobrze byłoby dodawać odblaski do toreb ekologicznych na zakupy sprzedawanych w supermarketach. U nas, w małych miejscowościach, taki pomysł się nie sprawdzi. Musimy dostosować go do naszych realiów. Chcemy, by noszenie takich opasek stało się po prostu modne - dodaje.

Komentuj
Spowolnienie inwestycji drogowych
10 marca 2009 | 0

W ubiegłym roku rozstrzygnięto przetargi na inwestycje drogowe na 15 mld zł, obecnie w trakcie postępowania znajdują się przetargi na 20 mld zł. W 2009 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) planuje ogłosić 60 przetargów na 29 mld zł – powiedział Podsekretarz Stanu Zbigniew Rapciak 10 marca br. w Warszawie, podczas debaty “Czy inwestycje w infrastrukturę transportową mogą złagodzić skutki kryzysu?”. – Aby realizacja inwestycji drogowych była dźwignią dla całej gospodarki musi nastąpić jeszcze większa mobilizacja zarówno po stronie inwestorów administracji publicznej, jak i firm wykonawczych – dodał Wiceminister. W panelu dyskusyjnym zorganizowanym przez Executive Club uczestniczyli także: wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury Janusz Piechociński, Prezes PKP Intercity Krzysztof Celiński oraz przedstawiciele firm realizujących inwestycje drogowe. Dyskutując o sprawności organizacyjnej instytucji odpowiedzialnych za inwestycje transportowe Podsekretarz Stanu Z. Rapciak zaznaczył, że kluczem do sprawnej realizacji inwestycji drogowych jest zakończenie decentralizacji GDDKiA. – Osoby zatrudnione w oddziałach mają największą wiedzę o danej inwestycji i zrealizują ją najlepiej. Centrala natomiast powinna być odpowiedzialna za planowanie rozwoju, modernizacji i utrzymania sieci dróg krajowych oraz za realizację budżetu państwa w tym zakresie. Powinna także współuczestniczyć w tworzeniu prawa i przepisów technicznych oraz wykonywać zadania związane z pełnieniem roli organu odwoławczego w postępowaniach administracyjnych – powiedział Wiceminister. Prezes PKP Intercity Krzysztof Celiński podkreślił rolę decentralizacji także przy realizacji inwestycji kolejowych. – Każdy duży projekt kolejowy ma swojego lidera, który jest odpowiedzialny za całość inwestycji na danej linii kolejowej. To jest bardzo istotne także z punktu widzenia ciągłości wiedzy - powiedział. Podczas panelu podkreślono również rolę stabilności kadrowej administracji dla sprawnej realizacji inwestycji transportowych. Omawiając kwestie prawne Janusz Piechociński przypomniał, że dzięki przyjętej w ubiegłym roku specustawie drogowej proces realizacji inwestycji, który wcześniej trwał 5-7 lat, skrócono o połowę. W 2008 r. znowelizowano także Prawo Zamówień Publicznych oraz dostosowano przepisy w zakresie ochrony środowiska do wymogów unijnych. – Teraz najważniejsza jest stabilność prawa i umiejętność jego stosowania, kierowanie się zdrowym rozsądkiem – powiedział J. Piechociński. – Bardzo istotne jest, aby pracownicy urzędów nie bali się podejmowania decyzji i stosowali rozwiązania, które dopuszcza polskie prawo – podkreślił Wiceminister Zbigniew Rapciak. Podczas panelu dyskutowano także czy firmy wykonawcze obecne na polskim rynku są w stanie sprostać inwestycjom drogowym realizowanym na coraz większą skalę. – Z naszych szacunków wynika, że potencjał firm wykonawczych wynosi 25-27 mld zł – powiedział Wiceminister Z. Rapciak. Obecni na debacie reprezentanci sektora budownictwa drogowego zapewnili, że nie zabraknie im mocy wytwórczych. – Kryzys sprawił, że społeczeństwo uwierzyło, iż inwestycje infrastrukturalne mogą złagodzić jego objawy. Nie ma już nacisku na podwyższanie płac, tanieją materiały do budowy dróg, a to sprawia, że inwestycje mogą być realizowane taniej niż wcześniej planowano – powiedział Prezes Zarządu firmy Budimex Marek Michałowski. W odpowiedzi na postulaty firm wykonawczych, aby do budowy dróg mogły być stosowane materiały wytwarzane lokalnie, Wiceminister Z. Rapciak poinformował, że Minister Infrastruktury wydał już stosowne rekomendacje dotyczące wymagań technicznych, które to umożliwiają (dostępne na stronie internetowej resortu www.mi.gov.pl).

Komentuj
www.odkorkujmymiasto.pl
10 marca 2009 | 0

Ponad 200 osób współpracuje z radnymi Łodzi. Chcą w ten sposób pomóc radnym w odkorkowaniu miasta. Co udało się zrobić? Zaczęło się od strony internetowej www.odkorkujmymiasto.pl, którą utworzyła komisja ds. organizacji ruchu. Radni, którzy weszli w jej skład, już na pierwszym posiedzeniu zarzucili Zarządowi Dróg i Transportu złe informowanie łodzian o planowanych robotach. Postanowili sami stworzyć portal, na którym mieszkańcy mogliby się dowiedzieć o utrudnieniach. Na stronę szybko zaczęły trafiać opinie mieszkańców. - Obecnie mamy około 200 społecznych osób, które na bieżąco opisują nam absurdy z łódzkich dróg - mówi Dariusz Joński, przewodniczący komisji. - Przesyłają nam nie tylko informacje, ale również zdjęcia i filmy, które dokumentują działania łódzkich drogowców. W ciągu trzech miesięcy na forum znalazło się ponad 800 wpisów z propozycjami rozwiązań komunikacyjnych, które pomogą odkorkować miasto. - Wszystkie informacje sprawdzamy i pytamy zarząd dróg, czy są one możliwe do zrealizowania. Autorom odpisujemy - mówi Joński. Najwięcej sugestii dotyczy oznakowania. Łodzianie zarzucają, że na drogach jest zbyt dużo znaków, które często niepotrzebnie się dublują lub wzajemnie wykluczają, co wprowadza niepotrzebny chaos. Tak było m.in. na skrzyżowaniu Piłsudskiego z Przędzalnianą, gdzie znaki poziome pozwalały jechać prosto i w lewo, natomiast znak pionowy zabraniał skrętu w lewo. Jeszcze większy absurd był na skrzyżowaniu ul. Żwirki z Kościuszki. Tam znak zakazywał skrętu w prawo, a za kilka metrów inny nakazywał wykonanie tego manewru. Dzięki informacjom od łodzian udało się te absurdy usunąć. Radni za największy sukces uważają przygotowanie uchwały dotyczącej informowania mieszkańców o planowanych remontach. Do tej pory łodzianie o robotach pod ich oknami dowiadywali się, gdy podjechały koparki. Teraz mają być powiadamiani z kilkutygodniowym wyprzedzeniem – doniosła łódzka “Gazeta Wyborcza”.

Komentuj
To oświadczenie jest bezprawne
10 marca 2009 | 0

Zdający na prawo jazdy dostają do podpisu oświadczenie, że nie wręczyli egzaminatorom łapówki – informuje trójmiejska “Gazeta Wyborcza” o nowych praktykach egzaminatorów z Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Zdający twierdzą, że przed przystąpieniem do egzaminu byli zmuszani do podpisania oświadczenia, że nie wręczali łapówek, ani nikt im tego nie proponował. W przypadku odmowy podpisania kandydat na kierowcę miał być wykluczony z egzaminu. Wicemarszałek Mieczysław Struk, który nadzoruje PORD odpowiedział natychmiast: - To skandal, żądanie od ludzi podpisywania takich oświadczeń jest bezprawne. Apeluję do egzaminatorów, aby wycofali się z tych praktyk. Egzaminatorzy jednak zaprzeczają, że zbieranie oświadczeń wyglądało tak, jak przedstawiają kursanci. - Zgadza się, od poniedziałku zbieramy od zdających oświadczenia, ale nikogo nie zmuszamy do ich podpisywania - mówi Michał Figiel, prezes gdańskiego oddziału Krajowego Stowarzyszenia Egzaminatorów. - Spokojnie prosimy kursantów o oświadczenia, ale nie przed egzaminem, tylko już po. Podejrzewam, że rozżalone osoby, które nie zdały wymyślają, że było inaczej. Dwie osoby odmówiły podpisania oświadczeń. - To mnie nie przekonuje, do mnie też dzwonili ludzie i mówili co innego - odpowiada Struk. Akcja egzaminatorów związana jest z aferą korupcyjną w PORD. Zdaniem policji wszyscy zatrzymani egzaminatorzy i instruktorzy tworzyli dobrze zorganizowaną grupę przestępczą. - Dobrowolne oświadczenia od zdających to nasze zabezpieczenie przed kolejnymi zarzutami - stwierdza Michał Figiel. - Nie bronimy kolegów, którym je postawiono. Chcemy jednak zwrócić uwagę, że egzaminatora bardzo łatwo można oskarżyć o korupcję. Egzamin odbywa się według bardzo szczegółowej instrukcji egzaminowania. Często egzaminatorzy drobne błędy interpretują na korzyść zdających, ale to przecież nie może być podstawą do korupcyjnych oskarżeń.

Komentuj
Szkolenie kierowców wożących biskupów
10 marca 2009 | 0

Biskupi z całej Polski zjeżdżają do Warszawy, żeby wybrać nowe władze episkopatu na najbliższe cztery lata. W tym samym czasie ich prywatni kierowcy pojadą razem do Centrum Szkolenia Policji w Legionowie. Tu przez cały dzień będą się uczyć wychodzenia z poślizgu i panowania nad samochodem w ekstremalnych sytuacjach. Przetestują też najnowszy model opla i spotkają się z mistrzem rajdów motocyklowych Jackiem Czachorem. Marcowy kurs będzie już ósmym z kolei szkoleniem dla kierowców wożących polskich biskupów.

Pomysł powstał w 2001 r. po tym, jak w wypadku samochodowym zginął biskup radomski Jan Chrapek. Od tamtej tragedii polscy biskupi mają zakaz samodzielnego prowadzenia aut na dłuższych trasach, a kościelne stowarzyszenie MIVA Polska organizuje kursy bezpiecznej jazdy dla ich kierowców. - Co roku uczą się czegoś innego. Teraz położymy nacisk na korzystanie z nowoczesnych elektronicznych systemów bezpieczeństwa w samochodzie i udzielanie pierwszej pomocy - mówi dyrektor MIVA Polska ks. Jerzy Kraśnicki. - Uczestnicy najpierw wysłuchają wykładu, a potem będą trenować na płycie poślizgowej. Krajowy duszpasterz kierowców ks. Marian Midura zapewnia, że szkolenia przynoszą efekty i kierowcy biskupów jeżdżą coraz bezpieczniej. Ale początki nie były łatwe. Kiedy osiem lat temu ks. Midura organizował pierwsze szkolenie, od większości kierowców usłyszał: "Ja 20 lat wożę biskupa i nigdy nic się nie stało, czego się mam uczyć?". - Ale w końcu zabrałem ich na tor i namówiłem do rozpędzenia się i zahamowania na śliskiej płycie - wspomina ks. Midura. - Po tym teście żaden nie miał wątpliwości, że powinien się podszkolić i teraz już nie muszę nikogo namawiać. Duszpasterz kierowców dodaje, że za pomysł szkoleń chwalą go sami biskupi. - Już od kilku usłyszałem podziękowania za to, że ich szoferzy zaczęli jeździć wolniej, dzięki czemu kuria wydaje mniej na mandaty - śmieje się duchowny. Jeszcze większe powody do wdzięczności ma biskup łomżyński Stanisław Stefanek, który wysokim umiejętnościom swojego kierowcy zawdzięcza życie. Niedawno auto, którym jechał biskup, wpadło w poślizg na oblodzonej drodze. Szofer opanował sytuację i uniknął zderzenia. - Biskup Stefanek powiedział mi po tym, że gdyby nie kursy, w których uczestniczył jego kierowca, skończyliby na drzewie - mówi ks. Midura. Podczas szkoleń swoich sił próbują też sami biskupi. Za najlepszego uchodzi Tadeusz Płoski, biskup polowy Wojska Polskiego.

Komentuj
Fotoradar widoczny z daleka
9 marca 2009 | 1

Funkcjonariusze chcą, by słupy urządzeń były widoczne z daleka, wychodzą z założenia, że lepiej jest ostrzegać kierowców niż karać ich mandatami. Kierowcy wielokrotnie mimo zamontowania fotoradaru z ogromną prędkością przejeżdżają przez mniejsze miejscowości, bo nie wiedzą, że w pobliżu umieszczone jest urządzenie. Ewentualny mandat nie przyniesie korzyści, jeśli dojdzie do wypadku - mówią policjanci i liczą, że kierowca, który zobaczy fotoradar, zwolni. - Oznaczone maszty folią odblaskową mają poprawić ich widoczność, a tym samym zwiększyć bezpieczeństwo kierujących. Oklejony maszt fotoradaru będzie widoczny z odległości już około 300-400 metrów - tłumaczy reporterowi RMF FM Alicja Bierbasz, rzecznik zachodniopomorskiej drogówki. W tej chwili w Zachodniopomorskiem ustawionych jest 45 masztów. W ciągu najbliższych tygodni przybędzie ich 35.

Komentuj
Jak korzystać z trzech pasów
9 marca 2009 | 0

Od momentu oddania do eksploatacji odcinka autostrady A4 Gliwice - Katowice obserwuję tam całkowity brak umiejętności jazdy kierowców na drodze o trzech pasach ruchu w jednym kierunku (a jeżdżę tą drogą do pracy codziennie od półtora roku) - pisze w liście do "Gazety" Grzegorz Maciosowski.  Jeżdżąc przez Austrię, można zaobserwować przy drogach duże tablice z rysunkiem i napisem w kilku językach (w tym polskim) przypominające co kilka kilometrów o trzymaniu się prawej strony drogi - również na zwykłych drogach! Proponuję, by umieścić takie tablice po każdym wjeździe na drogi o trzech i więcej pasach ruchu, a także wspominać o tym problemie w mediach: nie po to wydajemy pieniądze na trzy pasy ruchu, by można było jeździć tylko po dwóch z nich. I proszę pamiętać: napis musi być, oprócz polskiego również po niemiecku, angielsku i rosyjsku! Mam nadzieję, że nie jestem jedynym, który zwraca na ten fakt uwagę. Liczę, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, zarządy dróg i inne odpowiedzialne instytucje zauważą wreszcie ten problem i pomogą nam, normalnym użytkownikom dróg, korzystać z nich pełną piersią.

Komentuj
Nowy dyrektor PORD
9 marca 2009 | 1

Zarząd województwa pomorskiego powołał nowego dyrektora PORD. Antoni Szczyt - przez ostatnie 18 lat pracował w Urzędzie Miasta w Gdańsku, wcześniej przez prawie 20 lat w PKP. Jako urzędnik był szefem, a potem wiceszefem wydziału gospodarki komunalnej. Często gościł w mediach, bo odpowiadał m.in. za komunikację miejską, a w ostatnich trzech latach był koordynatorem rozbudowy ścieżek rowerowych w całym Trójmieście. W lutym tego roku zaczął pracę w Urzędzie Marszałkowskim, gdzie wygrał konkurs na stanowisko szefa departamentu infrastruktury, miał m.in. nadzorować budowę Kolei Metropolitalnej. - PORD to dla mnie ogromne wyzwanie, trzymajcie za mnie kciuki! - powiedział “Gazecie Wyborczej”. Od wicemarszałka województwa Mieczysława Struka, który nadzoruje PORD, nowy dyrektor otrzymał jednak cały szereg zadań:
- znaleźć 16 nowych egzaminatorów w miejsce usuniętych z pracy;
- uszczelnić system losowania egzaminatorów, zlikwidować tzw. "ręczne wybieranie";
- dokonać innych zmian kadrowych w PORD;
- przygotować rozdział ośrodków w Gdańsku i Gdyni. 

Gdyńska filia musi jednak najpierw przejść reorganizację i spełnić szereg wymagań technicznych. Obecnie można tam zdawać tylko egzamin na prawo jazdy kategorii B, po rozdzieleniu będzie musiała organizować je we wszystkich kategoriach. Na rozdział musi się zgodzić minister infrastruktury i sejmik wojewódzki. - Liczymy, że do pełnego rozdzielania dojdzie za trzy miesiące - mówi Struk. Wtedy marszałek rozpisze konkursy na dyrektorów ośrodków w Gdańsku i Gdyni. PORD ma poważny problem z egzaminatorami. Ci, którzy usłyszeli zarzuty i zostali zwolnieni z pracy zapowiadają, że odwołają się do sądu pracy za bezpodstawne zwolnienia. Przez wakaty zwiększył się czas oczekiwania na egzamin z 30 do 40 dni, a uczciwi egzaminatorzy mają więcej pracy. - Zwolnieni niech idą do sądu, żeby oczyścić atmosferę musieliśmy podjąć takie radykalne decyzje, nawet kosztem wydłużenia oczekiwania na egzamin - mówi Struk. - Szukamy teraz egzaminatorów do Gdańska, daliśmy już ogłoszenia w prasie, zabiegamy o egzaminatorów z pobliskich ośrodków w Elblągu i Bydgoszczy. Sprawdziliśmy - na razie nikt się nie zgłosił.

Komentuj
O szkoleniu kierowców zawodowych
7 marca 2009 | 0

W  Warszawie odbyło się seminarium dla przedsiębiorców zainteresowanych szkoleniem kierowców zawodowych pt.: “Szkolenie zawodowych kierowców po 10.9.2008 r.”. Tematyka szkolenia obejmowała: podstawy prawne działania ośrodka szkolenia zawodowych kierowców; praktyczne możliwości otwarcia ośrodka szkolenia działającego na podstawie ustawy o transporcie drogowym; wymagana infrastruktura i wyposażenie ośrodka w praktyce oraz symulator jazdy w warunkach specjalnych. Jego celem było dostarczenie uczestnikom kompletnej praktycznej wiedzy na temat możliwości prowadzenia ośrodka szkolenia w obecnym i przyszłym stanie prawnym, z uwzględnieniem zróżnicowanego podejścia urzędów wojewódzkich do tej kwestii. Organizatorzy do dyskusji zaprosili przedstawiciela Ministerstwa Infrastruktury. Uczestnicy otrzymali interesujące materiały oraz certyfikat udziału w szkoleniu. Zapytani przez redakcję NEWS’a organizatorzy szkolenia - nie wykluczają kolejnych edycji seminarium.

Komentuj
Patronat ITS
6 marca 2009 | 0

W Instytucie Transportu Samochodowego odbyło się spotkanie przedstawicieli Ośrodków Szkolenia Kierowców pod patronatem ITS. Wzięło w nim udział ponad 50 przedstawicieli OSK. Spotkanie rozpoczął dyrektor ITS dr inż. Andrzej Wojciechowski. Program spotkania przewidywał dwie sesje tematyczne: szkolenie kierowców niepełnosprawnych oraz szkolenie kierowców zawodowych. W ramach pierwszej sesji Piotr Rybicki z Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przedstawił nowopowstałą organizację Auto Mobility Centrum (AMC), której zadaniem jest pomoc ludziom niepełnosprawnym w pokonywaniu barier mobilności. Wszyscy uczestnicy spotkania zostali zaproszeni do współpracy w ramach świadczenia usług dla osób niepełnosprawnych chcących uzyskać uprawnienia do kierowania pojazdami. W ramach drugiej sesji omówiono problem szkolenia kierowców zawodowych w świetle nowych przepisów, które zaczęły obowiązywać od 10 września 2008 roku. Dr Izabella Mitraszewska - Kierownik Centrum Zarządzania i Telematyki Transportu przedstawiła skalę problemu dotyczącego uzyskiwania kwalifikacji wstępnych oraz szkoleń okresowych kierowców wykonujących przewozy drogowe. Pozostali prelegenci omówili kwestie związane z ośrodkiem szkolenia kierowców zawodowych: Witold Wiśniewski z Grupy Image omówił finansowe możliwości realizacji inwestycji, Maciej Wroński omówił podstawy prawne działania, natomiast Adam Goss zaprezentował praktyczne możliwości otwarcia ośrodka działającego na podstawie ustawy o transporcie drogowym. Przestawiona tematyka spotkała się z dużym zainteresowaniem uczestników spotkania. Następne spotkanie OSK pod patronatem ITS już w czerwcu.

Komentuj
Najniebezpieczniejsza droga w Polsce
6 marca 2009 | 0

Szosa lubelska, czyli odcinek krajowej drogi nr 17 z Warszawy przez Lublin do Hrebennego na granicy polsko-ukraińskiej, to najbardziej niebezpieczna droga w Polsce. Specjalny atlas bezpieczeństwa opracowali naukowcy z Politechniki Gdańskiej. - Jest bardzo źle, a najlepiej to widać w porównaniu z krajami zachodu Europy. Na podobnej mapie Holandii dominują symbolizujące bezpieczeństwo kolory zielony i błękitny - mówi "Dziennikowi" Kazimierz Jamróz z Fundacji Rozwoju Inżynierii Lądowej. Na mapie Polski 55 procent najważniejszych dróg pokrywa kolor czarny, a kolejne 23 procent - czerwony. "Małe" zagrożenie wypadkiem jest tylko na 23 procentach, "bardzo małe" - na 1 proc., czyli kilku odcinkach autostrad A1 i A2. Najgorzej jest w Polsce południowej, gdzie zagęszczenie ruchu jest największe, a drogi bardzo wąskie. a na wskazanym 300-kilometrowym odcinku "17" wypadek wydarzył się nawet dziś. W karambolu trzech aut osobowych i ciągnika w Moszczance (lubelskie) jedna osoba została ranna. Atlas bezpieczeństwa ruchu drogowego to część europejskiego programu EuroRAP. 27 państw zobowiązało się do stworzenia mapy całej Europy. Za rok w Polsce powstanie atlas obejmujący wszystkie drogi krajowe - pisze "Dziennik".

Komentuj
Kampania „Legalna taksówka” rozpoczęta
6 marca 2009 | 0

Władze Warszawy rozpoczęły w piątek kampanię informacyjną "Legalna taksówka". To pomysł na walkę z nieuczciwymi taksówkarzami. W ramach kampanii na dworcach kolejowych i autobusowych oraz w pojazdach komunikacji miejskiej pojawią się plakaty i ulotki, na których umieszczone będą informacje o wyglądzie licencjonowanych taksówek oraz pobieranych w nich opłatach za przejazd. Jak powiedział PAP Marcin Ochmański z wydziału prasowego stołecznego Ratusza, kampania to efekt licznych skarg turystów i mieszkańców Warszawy, zwłaszcza na wysokość pobieranych w taksówkach opłat.

Komentuj
Egzaminator wzywa policję
6 marca 2009 | 0

Poznańska policja zatrzymała 21-letnią Małgorzatę P., która próbowała skorumpować egzaminatora po oblanym egzaminie na prawo jazdy. Po popełnieniu dyskwalifikującego błędu na drodze zapytała: "Czy nie można załatwić tego w inny sposób, aby było dobrze?". Po powrocie do ośrodka ruchu drogowego, zapytała: "Ile by to kosztowało?". Mężczyzna wezwał policję. Kobieta przyznała się do próby wręczenia łapówki.

Komentuj
Bez sekcji przestępstw i wykroczeń drogowych
6 marca 2009 | 1

W Łodzi plan mają prosty: dochodzeniami drogowymi zajmą się komisariaty, a w miasto wyjedzie dwa razy więcej radiowozów. Jeśli reforma się powiedzie, łodzianie nie będą czekać godzinami na przyjazd patrolu do kolizji - donosi łódzka “Gazeta Wyborcza”. Teraz w drogówce pracuje 180 policjantów (80 prowadzi dochodzenia, 40 jeździ do kolizji i wypadków, 40 patroluje ulice, pozostali to informatycy). Po przeprowadzeniu reformy policjantów w drogówce będzie... tyle samo, ale wszyscy na ulicach. Ci, którzy teraz przesłuchują świadków i uczestników kolizji, sprawców wypadków i prowadzą dochodzenia, wyprowadzą się z budynku drogówki przy Żeromskiego. Zostaną rozesłani do komisariatów. Reforma, w sporym skrócie, będzie polegała na: * zlikwidowaniu w drogówce tzw. sekcji ds. przestępstw i wykroczeń w ruchu drogowym (czyli tzw. PiW) i przeniesieniu "biurkowych" policjantów, tych od prowadzenia dochodzeń, do komisariatów, * zastąpieniu ich policjantami, którzy będą wyjeżdżać do drogowych zdarzeń i kontrolować ruch na ulicach. Ma to być złoty środek na przywrócenie do życia łódzkiej drogówki. - Teraz policjanci nie robią nic innego, tylko jeżdżą od kolizji do wypadku. Na kontrolę ruchu na drogach nie wystarcza czasu, bo policjantów na drogach jest za mało - mówi podinspektor Mirosław Micor, rzecznik łódzkiej policji. Uzdrowić sekcję postanowił Jarosław Wołoszyński, szef łódzkich policjantów. Co da reforma? Micor: - Przybędzie policjantów, którzy zajmą się wyłącznie wyjazdami do kolizji i wypadków. Planujemy, że ich liczba wzrośnie o połowę: w tej chwili jest 40, będzie blisko 80. Zamiast pięciu radiowozów, po Łodzi będzie jeździło dziesięć. Łatwo policzyć, że czas oczekiwania na policjanta będzie krótszy. Przybędzie także funkcjonariuszy kontrolujących kierowców. - A więcej patroli powinno poprawić bezpieczeństwo na drogach - ocenia Micor. Reformy boją się jednak łódzkie komisariaty. Dla nich zmiany w drogówce oznaczają więcej obowiązków. Każdy ma teraz "obsłużyć" te sprawy, które wydarzą się na podległym mu terenie. Śledztwa dotyczące wypadków przejmą dwa komisariaty - IV na Polesiu i VI na Bałutach. - Zamiast zajmować się bieżącymi sprawami, utoniemy w papierach - alarmują w komisariatach. Młodszy inspektor Adam Skrzypa z poleskiego komisariatu: - Wiadomo, że boimy się tego, co nieznane. W skali roku przybędzie nam nawet kilka tysięcy spraw. - Będziemy musieli wiele się nauczyć, żeby skutecznie zająć się dochodzeniami - dodaje komisarz Radosław Starczewski.

Komentarz “Gazety Wyborczej”: Dwa lata temu dumnie ogłoszono powstanie sekcji do spraw przestępstw i wykroczeń. Miała usprawnić pracę drogówki. Nie usprawniła. Kierowcy jak czekali na przyjazd radiowozu, tak czekają. Teraz policja likwiduje to, co sama niedawno stworzyła. PiW rozsypie się po komisariatach. Prawda jest taka, że kierowcom jest absolutnie wszystko jedno, gdzie i pod jaką nazwą policjanci pracują. Byle pracowali skutecznie.

Komentuj
Nazwy autostradowych węzłów
6 marca 2009 | 0

Drogowcy ugięli się pod presją śląskich samorządowców i zapowiadają zmiany, które ukrócą bałagan w nazwach autostradowych węzłów – donosi “Gazeta Wyborcza”. - Liczymy, że tym razem ktoś nas zapyta o zdanie - mówią samorządowcy. O zmianę nazw autostradowych węzłów jako pierwsze upomniały się władze Gliwic. Argumentowały, że przy tych obecnych łatwiej się zgubić, niż znaleźć właściwą trasę. Jak w tym wszystkim mają się odnaleźć przyjezdni? Właśnie dlatego prezydent Gliwic w liście do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zaproponował, by w każdej z nazw węzła pojawiły się Gliwice dodatkowo oznaczone kierunkami geograficznymi. Nie będziemy zmieniać zasad, które obowiązują w całym kraju, bo tak chce jedno miasto. Reguły są jasne, nazwa węzła pochodzi od najbliższej miejscowości – początkowo uparli się drogowcy. Gliwice nie dały jednak za wygraną. Ich starania wsparł Górnośląski Związek Metropolitarny. Prezydenci 14 miast wspólnie upomnieli się o pozostałe węzły autostrady A4. Gdy o problemie zaczęła pisać Gazeta, okazało się, że absurdalne nazwy węzłów to problem całej Polski. Kierowcy narzekali, że zamiast do Włocławka zjeżdżają do Pikutkowa, a chcąc dostać się do Częstochowy trzeba skręcać do Rząsawy. Dopiero wtedy GDDKiA zapowiedziała zmiany. - Uznaliśmy, że nazwy mogą rzeczywiście wprowadzać kierowców w błąd. Dlatego przygotowujemy nowe kryteria nadawania nazw tak, aby były bardziej czytelne - zapowiada Artur Mrugasiewicz z GDDKiA i dodaje, że zmiany w oznakowaniu będą wprowadzane jeszcze pod koniec tego roku. Na pytanie czy kierowcy mogą liczyć na klarowne nazwy proponowane przez Gliwice i GZM nie chce jednak odpowiedzieć. - Na razie rozważamy różne możliwości. Żadna nazwa nie powinna się powtarzać, ale nie wykluczamy, że ta zasada się zmieni - mówi. - Będziemy się domagali, żeby wszystkie zmiany zostały z nami skonsultowane – komentuje Marek Jarzębowski, rzecznik gliwickiego magistratu. GZM również oczekuje, że zanim zmiany zostaną wprowadzone, ich propozycje zostaną najpierw przedstawione samorządowcom.

Komentuj
Odkrycia archeologiczne na trasach inwestycji drogowych
5 marca 2009 | 0

Odkrycia archeologiczne to nasze wspólne dobro, które wymaga ochrony, świadczy bowiem o ciągłości naszej kultury – powiedział Podsekretarz Stanu Zbigniew Rapciak 5 marca br. w Warszawie, podczas konferencji “Badania archeologiczne na trasach inwestycji drogowych – wyzwania i osiągnięcia”. – W latach 1997-2008 badania archeologiczne poprzedzające budowę dróg prowadzono aż w 1200 miejscach. Tylko w dwóch ostatnich latach na ten cel wydano pół miliarda zł  – dodał Wiceminister. Podsekretarz Stanu Z. Rapciak przypomniał, że polskie prawo nakłada na inwestora obowiązek przeprowadzania prac archeologicznych na trasie przyszłego przebiegu dróg. Poinformował, że badania te realizowane są w oparciu o europejską konwencję o ochronie dziedzictwa archeologicznego z La Valletta, ratyfikowaną przez Polskę w 1996 roku. - Podczas prac archeologicznych na trasach inwestycji drogowych odkryto siedliska ludzkie nawet sprzed 10 tys. lat - powiedział w trakcie konferencji Wiceminister Z. Rapciak. Ilość elementów zabytkowych odkrytych w trakcie badań archeologicznych można liczyć w milionach sztuk. Znaleziska te przekazywane są do muzeów lub placówek naukowo-badawczych. Najciekawsze obiekty pochodzą z obwodnicy Wrocławia, z województwa kujawsko-pomorskiego (autostrada A1), małopolskiego (autostrada A4) i lubuskiego (droga ekspresowa S3). Znaleziska obejmują cmentarzyska z epoki brązu, żelaza i okresu wczesnego średniowiecza oraz osady i obozowiska ze wszystkich epok. Podczas konferencji prof. Zbigniew Kobyliński z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego potwierdził, że przyspieszenie widoczne w realizacji inwestycji drogowych, przyczyniło się także do rozwoju prac archeologicznych w Polsce. Celem konferencji “Badania archeologiczne na trasach inwestycji drogowych – wyzwania i osiągnięcia” jest analiza aktualnej sytuacji prac archeologicznych, które poprzedzają budowę dróg. Konferencja, organizowana przez Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków, Stowarzyszenie Naukowe Archeologów Polskich oraz Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego, potrwa do 7 marca br.

Komentuj
Wiślana trasa rowerowa
5 marca 2009 | 0

W Warszawie odbyło się spotkanie dotyczące realizacji projektu Wiślanej Trasy Rowerowej na Mazowszu. Projekt zakłada wytyczenie wzdłuż Wisły 1200-kilometrowego szlaku prowadzącego przez cały kraj. Od głównej linii odchodzić będą oznakowane trasy regionalne i lokalne, o zróżnicowanym stopniu trudności, prowadzące do wszystkich ciekawych miejsc i atrakcji w okolicy. Koncepcja przewiduje również powstanie wzdłuż Trasy rowerowych minikompleksów turystycznych. Szlak będzie całkowicie wyłączony z ruchu zmotoryzowanego, a jej ponadregionalny charakter stwarza ogromne możliwości wzrostu ruchu turystycznego. Projekt zachęca też do inwestowania na terenach nadbrzeżnych położonych na planowanym szlaku. Podczas spotkania zostały zaprezentowane dotychczasowe działania związane z realizacją projektu ze strony Województwa Śląskiego, w którym Wiślana Trasa Rowerowa istnieje jako projekt pilotażowy.

Komentuj
11 888 euro za przekroczenie prędkości
5 marca 2009 | 0

Fiński milioner został ukarany grzywną wysokości 11 888 euro za przekroczenie prędkości. Jechał z prędkością 82 km/h w miejscu, gdzie nie było wolno przekraczać 60 km/h - poinformował dziennik "Savon Sanomat". Tak ogromna wysokość grzywny wynika stąd, że prawo fińskie przewiduje za poważne wykroczenia kary proporcjonalne do zarobków, przy czym za podstawę przyjmuje się ostatnie oświadczenie o zarobkach. Sprawcą był przedsiębiorca Jari Baer, który w 2007 r. zarabiał 570 tys. euro miesięcznie. Co ciekawe, gdyby Baer jechał nie 82, lecz 80 km/h, wykroczenia nie uznano by za poważne i grzywna wynosiłaby tylko 112 euro. Baer odwołał się od wysokości grzywny, twierdząc, że oświadczenie z 2007 roku nie odzwierciedla jego dochodów, gdyż w roku tym sprzedał za 9 mln euro swoją firmę. Najwyższą w historii grzywnę w Finlandii - 116 tys. euro - wymierzono w 2002 r. członkowi kierownictwa Nokii Anssi Vanjokiemu, który w centrum Helsinek jechał z prędkością 75 km/h, czyli o 25 km/h szybciej, niż było dozwolone. Ostatecznie sąd zgodził się na jej obniżenie do 6 tys. euro.

Komentuj
Zakaz wjazdu i wyjazdu
3 marca 2009 | 0

1c42cbe985c97d6b0f752a1cf0b12510124a7f7a (289-9)

Łódzka “Gazeta Wyborcza” informowała w ubiegłym roku o jednym z absurdów: administrator jednej z kamienic ogłosił zakaz wjazdu na podwórko. Obowiązuje wszystkich, a "w szczególności mieszkańców". Znak jest jak najbardziej na serio. Taki sam, z identycznym podpisem, wisi z drugiej strony bramy, od podwórka. Co to oznacza? Że chociaż na podwórko nie może wjeżdżać nikt, to "bardziej" nie mogą wjeżdżać mieszkańcy kamienicy. A gdyby się jednak zdarzyło, że ktoś zakaz złamie i zaparkuje samochód na podwórzu, pod żadnym pozorem nie wolno mu wyjechać na ulicę. Czy nie widzi absurdu zawartego w informacji? - zapytała redakcja gazety pana administratora- Oczywiście, że widzę. Ale miałem nadzieję, że straż miejska zacznie wlepiać mandaty tym, którzy zostawili auta na podwórku - odpowiedział. Strażnicy jednak nie pojawili się. Okazało się, że znak nie obowiązuje, bo nie zawiesił go Zarząd Dróg i Transportu. A zarząd znaku zawiesić nie może, bo to prywatna kamienica. I koło się zamyka. Dlatego podwórko ciągle zastawione jest samochodami.

Komentuj

Ogłoszenia

Zapraszamy do odwiedzenia www.prawodrogowe.pl
15 marca 2009 | 0

Na stronie serwisu informacyjnego PRAWO DROGOWE @ NEWS znajdziecie Państwo zawsze aktualny numer naszego tygodnika - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer. Szczególnego polecenia wymaga bardzo obszerne już archiwum kolejnych edycji serwisu - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=najnowszy_numer Dla ułatwienia poszukiwań oferujemy wyszukiwarkę, indeks tematyczny i spis newsów. Zamieszczane w newsach notki podzieliliśmy na kategorie i działy tematyczne - http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=wyszukiwarka

Pozwalamy sobie przypomnieć, iż tygodnik PRAWO DROGOWE @ NEWS powstał w redakcji opracowującej aktualizację aktów prawnych pomieszczonych w zbiorze e-PrawoDrogowe. Zapraszamy do korzystania z obu narzędzi mających na celu ułatwienie Waszej pracy, a w efekcie poprawę bezpieczeństwa ruchu drogowego. Odwiedzajcie naszą stronę internetową. Redakcja PRAWA DROGOWEGO @ NEWS.

a3ef10678c16559757f770440ad44f1a3c2ed910

(1-2009)

Komentuj
KONKURS - prawo jazdy z „Kurierem Szczecińskim”
15 marca 2009 | 0

345b579b62ad885b929555573d1f19efd1aa85ee

(289-10)

Tylko cztery kupony z “Kuriera Szczecińskiego”

i możesz mieć kurs prawa jazdy

w szczecińskiej Szkole Nauki Jazdy “Augustyn”

Kurs obejmuje 30 godzin lekcyjnych zajęć teoretycznych i 30 godzin lekcyjnych zajęć praktycznych samochodem Renault Clio 3. Kurs nie obejmuje badań lekarskich i... gwarancji zdania egzaminu

Kupony można wyciąć ze środowych i piątkowych wydań “Kuriera Szczecińskiego”.

Co zrobić, aby wygrać?

Szukaj kuponów konkursowych w Kurierze Szczecińskim w dniach 11,13,18,20 marca 2009, zbieraj kupony i prześlij je na adres Biura Ogłoszeń Kuriera Szczecińskiego lub przynieś je do nas do biura do 25 marca 2009. Losowanie nagród odbędzie się 26 marca o godz. 12:00 w Biurze Ogłoszeń Kuriera Szczecińskiego.

Komentuj
Czy już podarowałeś swój 1%? Zrób to
15 marca 2009 | 0

d959510c61b86339f650573e7980babd4cd2aaa3

6973cc6866b2a118d84972a1341951efc4bff1bb

(282-13-14)

Wpłaty prosimy kierować na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" 

01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5
nr kont: 41 1240 1037 1111 0010 1321 9362
tytułem: darowizna na leczenie i rehabilitację Sowa Paweł (1011)

 

Komentuj
Oferta dla firm transportowych
15 marca 2009 | 0

W pierwszych dniach lutego Scania Polska rozpoczęła realizację projektu: “Szkoła Jazdy Scania - Podniesienie Kwalifikacji Kierowców Samochodów Ciężarowych" współfinansowanego przez Europejski Fundusz Społeczny w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki, pod patronatem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Projekt przewiduje przeszkolenie 1500 kierowców w ciągu 12 miesięcy. Wysokość dofinansowania jest uzależniona od wielkości firmy. Dla firm zatrudniających do 50 osób wysokość dotacji wynosi 80%, pozostałą różnicę pokrywa bezpośrednio klient i jest to kwota 109,93 PLN za osobę. W przypadku większych firm dotacja wynosi odpowiednio 70% i 60%. Program szkolenia oparty jest o materiały przygotowane przez Scania Academy, które są zgodne z wymaganiami dyrektywy UE. Usługi Szkoły Jazdy Scania są elementem kompleksowej oferty Scania skierowanej do firm transportowych. Uczestnicy szkoleń zdobywają wiedzę na temat właściwej techniki jazdy oraz prawidłowej eksploatacji pojazdu. Zdobyte umiejętności pozwalają na ok. 10% obniżenie zużycia paliwa oraz znaczne wydłużenie żywotności pojazdu. Program edukacyjny Scania dużo uwagi poświęca kwestii bezpieczeństwa na drodze. Szkoła Jazdy Scania powstała w 2005 roku i od tego czasu przeszkoliła ponad 3000 kierowców. Do dyspozycji uczestników pozostają dwa zestawy (ciągnik z naczepą) wyposażone w system kamer, których zadaniem jest rejestracja stylu jazdy kierowców. Instruktorzy Szkoły Jazdy prowadzą również szkolenia na pojazdach klientów.

 dd7f9bed81874d85c846fa6d92392ab294e3986b(289-1)

Kierowco, jeżeli chcesz jeszcze podnieść swoje profesjonalne umiejętności, masz prawo jazdy kategorii C+E i świadectwo kwalifikacji,

zapraszamy Cię do "Szkoły Jazdy Scania".

 

Zgłoszenia prosimy kierować do Instruktorów Szkoły Jazdy Scania:
kom.: +48 698 957 961; 602 317 118; 602 721 364
tel: + 48 22 35 60 100; fax: +48 22 35 60 151
e-mail: szkolajazdy@scania.pl

Komentuj
News to miejsce na Twoje ogłoszenie
16 marca 2009 | 0

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO @ NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

Komentuj